Page 1

Najlepsza reklama w „Gazecie Ciechocińskiej”. Tel. 608-45-56-58, 600-15-68-05, 794-22-44-30 Zapraszamy do czytania „Gazety Ciechocińskiej” w wersji elektronicznej. Strona internetowa: www.kujawy.media.pl I N F O R M A C Y J N O - P U B L I C Y S T Y C Z N E

CIECHOCIŃSKA CIECHOCINEK

ISSN 2083-7054

reklama

www.kujawy.media.pl

P I S M O

kwiecień 2013, nr 26 (III rok) 0 zł

OŚWIATA. Znów sporo dzieci na listach rezerwowych do ciechocińskich przedszkoli

Problemy w ciechocińskich przedszkolach powracają co roku. I teraz także. Po zamknięciu list dzieci przyjętych do placówek okazało się, że miejsca w nich zabrakło dla sporej grupy małych ciechocinian. Sprawa spotkała się z reakcją podczas posiedzenia kwietniowej komisji oświaty rady miasta. Biorąc pod uwagę doświadczenia z ostatnich lat, deklaracja burmistrza podczas dyskusji była co najmniej… zaskakująca. Do radnych trafiło pismo napisane przez rodziców dzieci nieprzyjętych (z tak zwanych list rezerwowych) do przedszkoli. Odczytała je przewodnicząca komisji, Karolina Rytter: „Zwracamy się z uprzejmą prośbą, a zarazem odwołujemy od decyzji komisji rekrutacyjnej zwołanej w sprawie przydziału miejsc w przedszkolach publicznych w Ciechocinku, która nie zakwalifikowała naszych dzieci do dwóch przedszkoli. Prosimy o utworzenie dodatkowej grupy przedszkolnej dla naszych dzieci. Na listach rezerwowych w przedszkolach znalazło się ponad trzydzieścioro dzieci w wieku trzech i czterech lat. W grupach trzylatków w przedszkolu przy ulicy Widok liczba ta wynosi szesnaścioro dzieci oczekujących, przy ulicy Wierzbo-

Skład amunicji na dworcu PKP Ekipa budowlana podczas prac na strychu dworca kolejowego w Aleksandrowie Kujawskim odkryła zamaskowany magazyn amunicji z II wojny światowej.

Czytaj str 8

Awantura o rzeźbę Czytaj str 7

Fot. Mariusz Strzelecki

Ma powstać nowa grupa

W przedszkolu im. Kubusia Puchatka w Ciechocinku na dodatkowy oddział czeka wyposażona sala wej – sześcioro. Lista oczekujących obejmuje też dzieci czteroletnie. Przy ulicy Widok jest to sześć osób. Prośbę motywujemy tym, że nasze dzieci spełniają wymagane do przyjęcia kryteria. Jesteśmy rodzicami aktywnymi zawodowo. Umieszczenie dzieci w przedszkolu jest dla nas ważne ze względów ekonomicznych. Mamy również wzgląd na dobro naszych dzieci. Dziecko w przedszkolu uczy się prawidłowo funkcjonować w grupie. Przyswaja wiedzę potrzebną dla dalszych etapów edukacji. A przebywanie w grupie rówieśników wspomaga rozwój dziecka. Nasze dzieci – tak jak ich rówieśnicy z podwórka –

chcą uczestniczyć w życiu przedszkolnym, dlatego bardzo nam zależy, aby utworzono dodatkowy oddział przedszkolny…”. Pod pismem podpisało się dziesięcioro rodziców. - Pismo wpłynęło dziś, ale nie jest to sprawa mi obca – tłumaczyła radna Karolina Rytter. – Miałam już w tej sprawie sygnały od matek z przedszkola przy ulicy Widok. Były to mamy dzieci trzyletnich. Pytałam nawet panią, która teraz pełni funkcję dyrektora, czy w grupie dzieci nieprzyjętych do przedszkola któreś nie spełnia kryteriów. Usłyszałam odpowiedź, że w grupie trzylatków trzynaścioro je spełnia. I są też dzieci

czteroletnie, które te warunki spełniają. O ile dwa lata temu było wiele nieprzyjętych dzieci, które warunków nie spełniały, o tyle w tym roku jest inaczej. Proszę więc państwa radnych i burmistrza głównie o utworzenie dla tych dzieci dodatkowej grupy. - Ale nie musi mnie pani prosić – oponował Leszek Dzierżewicz, burmistrz Ciechocinka. – Pismo o tej samej treści zostało skierowane także do mnie. Być może są to rodzice, którzy jeszcze do mnie nie dotarli. Natomiast wszystkich rodziców, którzy składali odwołania w sekretariacie urzędu, informowałem, że w związku z tym zostanie utworzony dodatkowy

oddział – nie potrafię jeszcze dziś powiedzieć czy samych trzylatków, czy razem z czterolatkami. Taką decyzję podjąłem. Problem… - No to w takim razie bardzo dziękuję… – wtrąciła przewodnicząca komisji oświaty. - Panie burmistrzu? Jest jakiś problem? – zapytał radny Paweł Kanaś. - Jaki problem? – zapytał burmistrz. – Powiedziałem, że nie ma problemu! - Nie, powiedział pan, że jest problem… I nie dokończył pan – kontynuował radny Kanaś. - Pewnie pan źle usłyszał. Powiedziałem, że nie ma problemu. Natomiast… Ach. Przepraszam. Jest sprawa, która mnie trochę zaniepokoiła. Z treści tego pisma wynika, że jest ponad trzydzieścioro dzieci – burmistrz przypomniał sobie o czym chciał powiedzieć. – Z informacji otrzymanej od mojego urzędnika wynika, że jest szesnaścioro dzieci trzyletnich w przedszkolu przy ulicy Widok, sześcioro przy ulicy Wierzbowej. To jest dwadzieścia dwoje dzieci. Jest też kilkoro dzieci czteroletnich. Natomiast ja wiem co się może za tym kryć. Niektórzy rodzice w zeszłym tygodniu składali karty o przyjęcie dzieci do przedszkola. - W dniu rozpatrywania wniosków o przyjęcie do

przedszkoli, dopytywałem się ile dzieci nie zostało przyjętych do przedszkoli. Było to szesnaście, sześć i kilku czterolatków – mówił radny Wojciech Zieliński. - Gdy upubliczniła się informacja, że powstanie dodatkowy oddział, to podania zaczęli składać kolejni rodzice. Nie mogę zadeklarować, że jeśli rodzice nie złożyli kart od początku do końca marca, a składali je w kwietniu, to ich dzieci również znajdą miejsce w przedszkolach – stwierdził Leszek Dzierżewicz. Na stronach ciechocińskich przedszkoli pojawiła się również informacja, że po ogłoszeniu wyników naboru rodzice i prawni opiekunowie dziecka są zobowiązani do zawarcia umowy o świadczenie usług w zakresie wychowania przedszkolnego na rok szkolny 2013/2014 z dyrektorem przedszkola w terminie do dnia 6 maja br. Brak zawarcia umowy do tego dnia będzie równoznaczny z rezygnacją z miejsca w przedszkolu. Tak samo zawarcie umowy po dniu 6 maja również będzie potraktowane jako rezygnacja z miejsca i spowoduje automatyczne skreślenie dziecka z listy przyjętych. Mariusz Strzelecki

AKCJA SPOŁECZNA

Pomóżmy Amelce wrócić do zdrowia Amelka Bartoszak ma 5 lat. Do niedawna nie różniła się niczym od swoich radosnych i roześmianych rówieśników. Niestety na drodze beztroskiego dzieciństwa dziewczynki stanęła poważna choroba – guz mózgu IV komory. Amelka w marcu tego roku została poddana operacji usunięcia zmian nowotworowych w Instytucie „Pomniku – Centrum Zdrowia Dziecka” w Warszawie. Mimo powikłań operacja powiodła się, a badania histopatologiczne wykaza-

ły łagodny rozrost nowotworowy. Z powodu rozległości zabiegu operacyjnego, Amelka w chwili obecnej nie jest w stanie samodzielnie funkcjonować. Wymaga stałej opieki i obecności rodziców, którzy bohatersko walczą o powrót swojej córeczki do zdrowia, co jednocześnie uniemożliwia im wykonywanie obowiązków zawodowych. Aby osiągnąć stan kliniczny i neurologiczny jak przed zachorowaniem dziewczynka wymaga intensywnej rehabilitacji. Jak mówi lekarz prowadzący z IP-CZD: - Ro-

kowanie pod względem morfologii jest korzystne. W Przedszkolu Samorządowym nr 2 im. Kubusia Puchatka w Ciechocinku, którego Amelka jest wychowanką, z inicjatywy dyrekcji, pedagogów i rodziców powstał Komitet Organizacyjny, którego celem jest zebranie funduszy na rehabilitację i leczenie dziewczynki. Dnia 9 kwietnia br. burmistrz Ciechocinka wyraził zgodę na przeprowadzenie akcji. Do 28 maja br. w Przedszkolu

Samorządowym nr 2 im. Kubusia Puchatka oraz w instytucjach publicznych można składać do puszek kwestorskich dobrowolne datki na pomoc dla Amelki. - Amelka zawsze lubiła taniec, zabawy ruchowe i śpiew. Chcielibyśmy, aby jak najszybciej mogła do nas wrócić i realizować swoje pasje – powiedziała wychowawczyni dziewczynki Grażyna Drogowska. – Liczymy więc na wsparcie ludzi dobrej woli. Anna Wajkert


CIECHOCIŃSKA I 2 I GAZETA nr 26, kwiecień 2013

Maj w obiektywie

POWIATOWY RAJD ROWEROWY

Czas na rower Już 19 maja bieżącego roku odbędzie się po raz czwarty Powiatowy Rajd Rowerowy. Uczestnicy imprezy będą mieli do pokonania 36,6 kilometrów trasy przez nasz powiat. Rajd rowerowy ruszy w niedzielę 19 maja o godzinie 11:00 z Placu 3 Maja w Aleksandrowie Kujawskim (zbiórka o godzinie 10.45). Trasa tegorocznego rajdu wiedzie przez Rożno-Parcele, Stare Rożno, Służewo, Wólkę, Przybranowo, Zazdromin, Chromowolę, Koneck, Spoczynek (przejazd przez las), Kruszynek, Brzeźno (objazd jeziora od strony południowej), Ostrowąs, Plebankę, Ośno i kończy się metą w Aleksandrowie Kujawskim na Placu 3 Maja. Planowany czas jazdy to 2,5 godziny. Godzinny postój zaplanowano w remizie OSP w Ostrowąsie. Ważne, by uczestnicy rajdu przy-

gotowali swoje rowery pod kątem sprawności, sprawdzając hamulce, ciśnienie w oponach, luzy w układzie kierowniczym i napędowym, nasmarowali łańcuch oraz wyregulowali wysokość siedzenia i kierownicy. Regulamin IV Powiatowego Rajdu rowerowego dostępny jest na stronie: www.aleksandrow.pl. Organizatorzy zapraszają wszystkich lubiących aktywny wypoczynek do przyłączenia się do rajdu, w którym liczy się nie tyle sportowa rywalizacja, co rekreacja w przyjaznej, rodzinnej atmosferze. Integracyjny rajd po powiecie odbędzie się niezależnie od pogody. Uczestnicy mogą wziąć ze sobą dzwonki, trąbki, gwizdki itp. Organizatorem imprezy jest starosta aleksandrowski – Wioletta Wiśniewska oraz Zarząd Powiatu w Aleksandrowie Kujawskim. (ga)

Do 7 czerwca br. można zgłaszać zdjęcia do konkursu organizowanego przez Miejskie Centrum Kultury w Aleksandrowie Kujawskim. Konkurs adresowany jest zarówno do dzieci, młodzieży, jak i dorosłych. Tematem fotografii konkursowej jest wiosenna przyroda na wsi oraz w mieście. Do konkursu można zgłaszać zdjęcia kolorowe lub czarnobiałe (zabronione są fotomontaże) w formacie min. A4. Każdy uczestnik może zgłosić maksymalnie 5 zdjęć – podpisanych imieniem, nazwiskiem autora, wiekiem, nr tel. i adresem mailowym. Wywołane, opisane i nagrane na CD lub DVD zdjęcia należy przesłać do 7 czerwca na adres MCK – ul. Parkowa 3, 87-700 Aleksandrów Kuj., z dopiskiem „Konkurs Fotograficzny”. Rozstrzygnięcie konkursu połączone z otwarciem wystawy pokonkursowej nastąpi podczas Kulturalnego Przesilenia w czerwcu (o dokładnej dacie laureaci zostaną poinformowani telefonicznie). Szczegółowe informacje – tel. 54 282 25 25 lub 668 18 10 93, agnieszkakraszewska.mck@wp.pl (ga)

Komputer bez tajemnic dla seniora Seniorzy z powiatu aleksandrowskiego mogą skorzystać z bezpłatnego kursu komputerowego organizowanego przez europosła Janusza Zemke. Zapisy pod numerem telefonu 668-636-452. Zajęcia odbywaja się w małych, pięcioosobowych grupach w biurze europosła w Aleksandrowie Kujawskim.

reklama

MAJOWY REPERTUAR KINA „ZDRÓJ” Na zbliżające się majowe dni w kinie „Zdrój” zaplanowano wyświetlenie następujących produkcji filmowych: Na specjalne życzenie widzów 5 maja (niedziela) o godz. 16.00 i 6 maja (poniedziałek) o godz. 19.00 na dużym ekranie będzie można ponownie obejrzeć film produkcji polskiej pt. „Układ zamknięty”, thriller, czas projekcji 1,40.

- 10 maja (piątek) o godz. 19.00 i 11 maja (sobota) o godz. 16.00 – „Żywie Biełaruś”, dramat, prod. Polska, premiera 19 kwietnia bieżącego roku; - 17 maja (piątek) o godz. 19.00 i 18 maja (sobota) o godz. 16.00 – „Stoker”, dramat, thriller, prod. USA, premiera 10 maja br., czas projekcji 1,38; - 24 maja (piątek) o godz. 19.00 i 25 maja (sobota) o godz. 16.00 – „Oszukane”, dramat, pre-

www.kujawy.media.pl

Wydarzenia

miera 10 maja br., czas projekcji 1,30; - 1 i 2 czerwca (sobota, niedziela) – „Mambo, Lula i piraci”, film animowany, dla dzieci (godziny projekcji podane zostaną wkrótce). Bilety na filmy dla dorosłych w cenie 15 złotych można kupić w kinie godzinę przed seansem. Kino „Zdrój” zastrzega sobie prawo do zmian w powyższym repertuarze. (ga)

WYPADEK

Wprost pod pociąg 11 kwietnia w Ośnie lokomotywa uderzyła w citroena przejeżdżającego przez niestrzeżony przejazd kolejowy. 66-letni kierowca został przewieziony do szpitala. Do zdarzenia doszło około godziny 16.30 na niestrzeżonym przejeździe kolejowym w Ośnie. Jak wynika z ustaleń policjantów, kierujący citroenem nie zachował szczególnej ostrożności, nie zastosował się do zna-

ku STOP i wjechał na przejazd wprost przed nadjeżdżającą lokomotywę. W wyniku zderzenia obrażeń doznał 66-letni kierujący citroenem,który po kilku dniach zmarłó w szpitalu. Mundurowi sprawdzili stan trzeźwości maszynisty. 40-latek był trzeźwy. Kierującemu citroenem pobrano krew do badań na zawartość alkoholu w organizmie. Tekst i fot. (KPP)

Do wypadku doszło na niestrzeżonym przejeździe kolejowym w Ośnie

WANDALIZM

Honda straciła szybę Policjanci wydziału kryminalnego zatrzymali 25-letniego mężczyznę, który na ulicy Szkolnej w Aleksandrowie Kujawskim wybił szybę w hondzie. Mężczyzna nie potrafił logicznie wyjaśnić dlaczego kopnął w samochód. W piątek (12 kwietnia) około godziny 16.00 na ulicy Szkolnej zaparkowała honda. Kierowca nie zdążył wysiąść z samochodu, kiedy usłyszał brzęk tłuczonego szkła. Jak się okazało, w szybę kopnął 25-letni mieszkaniec Aleksandrowa Kujawskiego. Kierowca hondy długo nie czekając

odjechał i zgłosił całe zdarzenie aleksandrowskim policjantom. Już po chwili policjanci zatrzymali opisanego mężczyznę. - Jak tłumaczył, zrobił to, ponieważ kierujący hondą po zaparkowaniu odezwał się do niego. W żaden inny, logiczny sposób nie potrafił wyjaśnić swojego zachowania – informuje st. sierż. Marta Błachowicz, rzeczniczka prasowa Komendy Powiatowej Policji w Aleksandrowie Kujawskim. 25-latek usłyszał już zarzut umyślnego uszkodzenia mienia. Grozi mu od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności (strz)


www.kujawy.media.pl

Promocja

I GAZETA CIECHOCIŃSKA I nr 26, kwiecień 2013

3

PREZENTACJE. Restauracja „Walkiria” w Ciechocinku

Zjesz w amerykańskim stylu

W Restauracji „Walkiria” jesz ile chcesz, zdrowo i za niewielką cenę Restauracja „Walkiria” oferuje bogato wyposażoną w przeróżne dania kuchnię. Zjesz tu pizzę, domowy obiad, ogromnego hamburgera. A za kilkanaście złotych klienci mogą skorzystać z bufetu i zjeść tyle, ile dadzą radę.

reklama

To co jest ogromnym plusem Restauracji „Walkiria” przy ulicy Zdrojowej w Ciechocinku to możliwość skorzystania z bufetu. Wchodzisz i jesz, ile możesz lub chcesz. Jedzenie jest zdrowe, ro-

bione ze świeżych produktów. To swoista alternatywa dla fastfood’ów. Tu również można szybko zaspokoić głód, z tą różnicą, że w „Walkirii” klienci nie zrujnują sobie zdrowia. Wystarczy, że zapłacą 17 złotych i mogą do woli korzystać z wyłożonych w bufecie dań między innymi z mięs i warzyw, na gorąco i zimno. Warto dodać, że wybór dań w bufecie, czynnym od godziny 12.00 do 18.00, jest bogaty. Dość też powiedzieć, że ta forma dzia-

łalności przyjęła się i korzysta z niej wiele osób. Warto również zaznaczyć, że dzieci do trzech lat zjedzą w bufecie posiłek gratis, a rodzice dzieci w wieku od trzech do dziesięciu lat zapłacą za swoich milusińskich po 10 złotych. Ale to nie wszystkie udogodnienia dla rodzin z dziećmi, które w „Walkirii” wprowadzono. - Wyposażyliśmy restaurację w plac zabaw dla dzieci z bezpiecznymi dla małych klientów urządzeniami, między innymi jest piaskownica, huśtawki. Staramy się być restauracją prorodzinną – zapewnia Wojciech Dobrzelecki, właściciel ciechocińskiej restauracji „Walkiria”. W restauracji można także zjeść tradycyjny posiłek. W menu znajduje się wiele dań – główne, takie jak choćby karkówka wieprzowa z dodatkami, pałeczki z kurczaka, jagnięcina, warzywa pieczone w cieście, hamburger „Walkiria”, dania z ryb. Są też zupy, makarony i pierogi, dodatkowe potrawy – na przykład niezwykle popularne ziemniaki pieczone z ziołami i czosnkiem – oraz sałatki bałkańska, z pieczonym łososiem, kurczakiem czy z grillowanych krewetek tygrysich. Dodatkowo

„Walkiria” oferuje kebab w bułce, kebab MAX, zapiekanki, frytki, słodkie desery oraz napoje. Nie mogłoby zabraknąć kilkudziesięciu rodzajów pizzy. Dokładnie w menu jest ich dwadzieścia osiem. Duża pizza ma obwód pół metra. - Zmieniliśmy menu. Nabrało ono takiego charakteru amerykańskiego, gdzie za przystępną cenę można zjeść bardzo duże potrawy. Na przykład schab z żebrem, który waży pół kilograma. Normalnie w restauracji podaje się porcje o wadze około stu pięćdziesięciu gram, więc różnica jest diametralna. Na przykład serwujemy hamburgery o wadze około pół kilograma – dodaje W. Dobrzelecki. W „Walkirii” można również zamówić potrawy na wynos. W obszarze Ciechocinka powyżej 20 złotych wartości zamówienia dowóz jest gratisowy. - Poza tym rozwinęliśmy ofertę imprez cateringowych dla firm i osób prywatnych. Na miejscu urządzamy również imieniny, urodziny, przyjęcia, imprezy okolicznościowe – podkreśla właściciel „Walkirii”. Restauracja działa niecały rok, a już ma rzeszę wiernych klientów. Lokal utrzymany jest w du-

chu wolnych fanów motocykli. Zresztą sam właściciel – Wojciech Dobrzelecki – jest zapalonym motocyklistą, właścicielem sześciocylindrowej Hondy Valkyrie. Od nazwy motocykla pochodzi nazwa restauracji. Restauracja „Walkiria” przy ul. Zdrojowej 18 w Ciechocinku czynna jest od poniedziałku do niedzieli w godzinach od 12.00 do 22.00. Więcej informacji można o niej przeczytać na stronie internetowej: www.walkiria.ciechocinek. net, na facebook’u lub uzyskać pod numerem tel. 600 600 832. Tekst i fot. (MS)

Plac zabaw dla małych klientów


CIECHOCIŃSKA I 4 I GAZETA nr 26, kwiecień 2013

www.kujawy.media.pl

Rozmaitości

INTERPELACJE RADNYCH

Antywizytówka miasta

Chodzi o usunięcie elementów budynku zniszczonych w pożarze oraz demontażu i zabezpieczenia elementów żeliwnych kolumn, balustrad balkonów oraz końcówek belek. Kolejny termin ważności decyzji na prowadzenie prac przy porządkowaniu zabytku określono do 30 czerwca tego roku. - Mam nadzieję, że wykonanie prac porządkowych przez właścicieli nastąpi w podanym w decyzji terminie – zakończył burmistrz Leszek Dzierżewicz.

Urząd Miasta w Ciechocinku nic nie może zrobić. Konserwator pozwala na uporządkowanie terenu pogorzeliska. Spalona część Hotelu Müllera straszy już w centrum kilka lat. - Sprawa spalonego budynku przy fontannie „Grzybek”. Czy wiadomo kiedy własciciel ma zamiar uporządkować teren po spalonej restauracji? Czy jest możliwość prawna, aby w formie nakazu lub uchwały rady miejskiej nakazać właścicielowi doprowadzenie obiektu do porządku, ponieważ kolejny rok istnienia odkrytych i niezabezpieczonych zgliszczy w samym centrum miasta możemy nazwać porażką nas wszystkich – interpelował podczas sesji rady miejskiej w lutym radny Bartosz Różański. Według magistratu regulacje prawne, chroniące prawo własności

To nie obrazek tuż po ostatniej wojnie światowej, lecz XXI-wieczne centrum najbardziej znanego uzdrowiska w Polsce, Ciechocinka zabraniają urzędnikom podjęcie jakichkolwiek kroków prawnych w sprawie wymuszenia na właścicielach podjęcia czynności zmierzających

STREET VIEW W POLSCE

Google Street View pozwala na legalne podglądanie życia miast z perspektywy przechodnia. W naszym kraju usługa dopiero się rozkręca, natomiast w Stanach Zjednoczonych istnieje już od 2007 roku. Od maja ubiegłego roku samochody fotografowały różne lokalizacje na terenie Polski, w tym Warszawę, Kraków, Poznań i Wrocław. Początkowo akcja obejmowała atrakcje turystyczne, w tym m.in. ciechocińskie Tężnie solankowe, Rynek

Główny w Krakowie czy Zamek Krzyżacki w Malborku, jednak stopniowo przenosiła się również na ulice mniejszych miast. Aby wybrać się na spacer z panoramicznymi widokami w dowolny zakątek świata (do wyboru mamy 30 krajów), wystarczy wejść na stronę: maps.google.pl, wpisać konkretne miejsce, gdzie chcemy się udać i przenieść tam żółtą ikonkę człowieka. Zdjęcia panoramiczne są bardzo dobrej jakości, dlatego Google zamazał twarze przechodniów i tablice rejestracyjne samochodów zapewniając, że nie przechowuje tych zdjęć. Zdarzają się jednak niedociągnięcia i niektóre twarze są wyraźne, a wysoka rozdzielczość zdjęć po-

zwala na identyfikację osób na nich zamieszczonych. W takim przypadku można samemu zadziałać, klikając w prawym dolnym rogu mapy na ikonę „zgłoś problem” i opisać naruszenie prywatności. Jak sprawdziliśmy, Google reaguje na zgłoszenie mocniejszym rozmazaniem twarzy danej osoby (zgłosić można też np. rozmycie widoku domu czy samochodu, bądź usunięcie wskazanego błędu). Dla jednych pomysł z podglądaniem życia miast i miasteczek jest kontrowersyjny, dla innych to jedyny sposób, by zobaczyć odległe zakątki świata, odwiedzić ciekawe miejsca, np. Paryż, Nowy York, Amazonię, nie ruszając się przy tym z domu. (ga)

DYŻURY APTEK W CIECHOCINKU

Po leki w wolny dzień W tym miesiącu publikujemy daty kolejnych – świątecznych oraz prowadzonych w dni wolne od pracy w maju – dyżurów aptek w Ciechocinku. Od 29 kwietnia do 6 maja dyżur pełni Apteka „Dbam

o Zdrowie”, ul. Zdrojowa 34, tel. 54 416 20 48. Od 6 do 13 maja – Apteka „Zdrojowa”, ul. Zdrojowa 44, tel. 54 416 07 87. Od 13 do 20 maja – Apteka im. prof. Zofii Jerzmanowskiej, ul. Bema 37 E, tel. 54 230 40 11.

do uporządkowania nieruchomości. Burmistrz poinformował radnego, że KujawskoPomorski Wojewódzki Konserwator Zabytków

Należy wszak dodać, że spalona restauracja „Pod Grzybem” to tylko jedna z trzech zniszczonych części zabytkowego hotelu. Pozostają jeszcze Sala Malinowa (osłonięta siatką) oraz od strony ulicy Kościuszki fragmenty dawnego internatu liceum, który obecnie mają dwóch różnych właścicieli. (strz)

Ruszył SMS-owy system powiadamiania

Wirtualny spacer po Ciechocinku Od 22 kwietnia br. każdy może wybrać się na wirtualny spacer nie tylko pod Tężnie solankowe, ale i po wybranych ulicach uzdrowiska. A to za sprawą serwisu internetowego Google Street View.

po rozpatrzeniu wniosku właścicieli wydał 12 grudnia ubiegłego roku decyzję, która przedłużyła termin ważności pozwolenia na prowadzenie robót budowlanych przy zabytku w części restauracji „Przy Grzybie”.

Od 20 do 27 maja – Apteka „Pod Lwem”, ul. Stolarska 6a, tel. 54 283 32 78. Od 27 maja do 3 czerwca dyżur pełni Apteka im. Stanisława Staszica, ul. Aleja Armii Krajowej 4, tel. 54 283 64 69. Oprac. (strz)

Informacja na telefon Ciechocinek wreszcie – wzorem wielu innych gmin – dorobił się Samorządowego Informatora SMS. System działa. Ze sposobem rejestracji można zapoznać się na miejskiej stronie internetowej. Samorządowy Informator SMS to system, który ma zapewnić szybki dopływ informacji z gminy. Zarówno rejestracja jak i późniejsze otrzymywanie informacyjnych SMS-ów jest bezpłatne. Oczywiście, żeby się zarejestrować trzeba wysłać SMS-a lub dwa. Koszt takiej wiadomości zależy od posiadanej przez nas taryfy u określonego operatora telefonii komórkowej. Informator SMS podzielony jest na trzy grupy informacji. Mieszkańcy Ciechocinka mogą zarejestrować się, żeby otrzymywać ważne dla siebie informacje dotyczące życia miasta (np. wiadomości o zagrożeniach, alarmach) lub wydarzeń kulturalnych i sportowych (koncerty, akcje charytatywne itd.). Rejestracja jest na stałe. Zalogować mogą się też kuracjusze i turyści. W założeniu mają otrzymywać SMS-y z ważnymi dla siebie informacjami. Rejestracja dla kuracjuszy i turystów ważna jest przez trzy tygodnie. Informacja jak się zarejestrować dostępna jest na stronie: www.ciechocinek. pl. Nie wszyscy mają jednak w domu internet, a posiada-

ją telefony komórkowe. Pokrótce, jak to wygląda. Aby dostawać informacje dotyczące życia gminy trzeba wysłać SMS z informacją TAK.CAL02 (informacja wyrejestrowująca z systemu: NIE.CAL02). Aby dostać informacje o wydarzeniach kulturalnych trzeba wysłać SMS-a z treścią TAK.CAL021 (treść wyrejestrowująca: NIE.CAL021). Treść SMS-a dla kuracjuszy i turystów to analogicznie: TAK.CAL022 lub NIE.CAL022. SMS-y należy wysłać pod numer telefonu: 661 000 112. Trzeba przyznać, że trochę wszystko trwało nim magistrat zdecydował się wprowadzić system w mieście. - W 2011 roku wnioskowałem do Komisji Finansowej o wprowadzenie do budżetu na 2012 rok środków niezbędnych do uruchomienia systemu powiadamiania SMS-owego – opowiada Paweł Kanaś, pomysłodawca wdrożenia takiego systemu w Ciechocinku. – Argumentowałem to potrzebą zapewnienia mieszkańcom i gościom uzdrowiska błyskawicznej informacji w czasie zdarzeń kryzysowych, jak i przekazywaniem zainteresowanym osobom wiadomości o bieżących wydarzeniach w Ciechocinku. Wskazywałem na podobne rozwiązania działające już z powodzeniem w innych miejscowościach. Komisja przychyliła się do propozy-

cji i ujęła ją w swoich wnioskach do budżetu na 2012 rok. Niestety burmistrz nie uwzględnił tej propozycji w projekcie budżetu. Widocznie nie dojrzał jeszcze do tak nowatorskiego (wtedy) pomysłu. W 2012 roku doszło w urzędzie do spotkania z jedną z firm oferujących podobne rozwiązania oraz prezentacji systemu. W ubiegłym roku pojawił się kolejny wniosek o zabezpieczenie środków na to zadanie. Tym razem również uzyskał pozytywną opinię komisji finansowej, a zadanie zostało wprowadzone przez burmistrza do budżetu na 2013 rok. *** Zarejestrowałem się i od razu dostałem pierwszego SMS z informacją o akcji krwiodawstwa MOTOSERCE w parku Zdrojowym. Myślę jednak, że system do końca nie jest dopracowany, bo informacji o podwójnej wystawie malarstwa młodych artystów Pracowni Rysunku i Malarstwa w MCK i Bibliotece w kinie „Zdrój” już nie było. A wszystkie te imprezy nie dość, że miejskie to odbywały się prawie w tym samym czasie. Warto też dodać, że jeszcze w ostatnim weekendzie przed majówką nie było żadnych informacji o zapowiadanych w mieście imprezach... Mariusz Strzelecki


www.kujawy.media.pl

Inwestycje

I GAZETA CIECHOCIŃSKA I nr 26, kwiecień 2013

5

Związek Gmin Ziemi Kujawskiej przekaże wysypisko własnej spółce

Zielone światło dla „Ekoskładu” aleksandrowskie gminy inwestowanie w składowisko traktowały jako niepotrzebny wydatek. Zdecydowane działania rozwojowe aż się prosiły, bo z roku na rok rosły, w sposób drastyczny opłaty środowiskowe za śmieci zrzucane na wysypisko. Państwo w ten sposób, biciem po kieszeni, zmuszało użytkowników do działań. Pobierano coraz wyższe opłaty, będące swego rodzaju karą. Ten okres przystosowywania się do zmieniających się warunków w Służewie najogólniej mówiąc przespano, a niektóre gminy będące członkami związku zaczęły poważnie zastanawiać się czy powiatowi w ogóle wysypisko jest potrzebne.

Spółka komunalna „Ekoskład” otrzymała od Związku Gmin Ziemi Kujawskiej składowisko odpadów z gruntem, ale w zamian musiała od niego kupić ruchomości wartości 197 tysięcy złotych, aby mógł zapłacić VAT. Zrobiony został kolejny ważny krok, aby w Służewie istniało wysypisko śmieci z prawdziwego zdarzenia, odpowiadające nowym zaostrzonym kryteriom, a spółka komunalna „Ekoskład”, która do tej pory dzierżawiła teren stała się partnerem zdolnym także do odbierania śmieci od mieszkańców powiatu. Związek Gmin Ziemi Kujawskiej na ostatnim wyjazdowym posiedzeniu w Ciechocinku wyraził zgodę na doposażenie „Ekoskładu”, przekazując spółce teren, na którym znajduje się wysypisko, a jest to 17,7 ha gruntów wycenionych na 3,2 mln zł.

Z braku postępów w rozwoju wysypiska w Służewie (które jeszcze kilka lat temu zaliczone zostało do rozwojowych) postawiono warunek, że jeśli nie powstaną nowe instalacje to zostanie ono z miejsc, gdzie można składać śmieci wykreślone. Oznaczałoby to dla mieszkańców powiatu konieczność korzystania ze składowisk oddalonych o kilkadziesiąt kilometrów, a z tym nieuchronnie związane byłyby znaczne podwyżki cen za wywóz śmieci. Dzięki usilnym staraniom udało się doprowadzić do wpisania Służewa na listę docelowej instalacji RIOPOK, pod warunkiem jednak, że zwiększy się tu odzyskiwanie surowców, czyli tym samym ograniczy umieszczanie ich na kwaterach. Podjęcie nowej inwestycji to

Przykręcanie śruby W tym miejscu należą się czytelnikom wyjaśnienia, przynajmniej w skrócie. Związek Gmin Ziemi Kujawskiej powstał kilkanaście lat temu, aby zbudować wspólnie, czyli na rzecz wszystkich gmin powiatu aleksandrowskiego wysypisko śmieci, bo stare nie nadawało się do eksploatacji. Budowa kwater była zatem inwestycją związku. Ktoś jednak musiał się składowiskiem zajmować, więc powołano do życia własną spółkę komunalną „Ekoskład”, bez własnego majątku, która na dodatek została zobowiązana do płacenia związkowi czynszu dzierżawnego. Zadania spółki wzrastały, zmieniały się także wymagania na wysypisku. „Ekoskład” po latach zaczął inwestować, zakupując samochody do wywozu śmieci, przed kilkoma laty maszyny sortownicze, dla których dopiero całkiem niedawno zbudowano pomieszczenia, aby praca odbywała się przez cały rok w normalnych warunkach.

Po co spółce wysypisko? W tym czasie było już jasne, że gospodarka śmieciowa przestała być sprawą mieszkańców, a została narzucona jako zadanie samorządowi gminnemu. - To gminy będą musiały odbierać śmieci od mieszkańców. Likwidacja składowiska spowodowałaby, że ktoś inny będzie dyktował warunki gminom – mówi Andrzej Olszewski, wójt gminy Aleksandrów Kujawski. W grudniu delegaci Związku Gmin Ziemi Kujawskiej podjęli historyczną decyzję o dalszym utrzymywaniu składowiska, jako własnego, a co za tym idzie, konieczności inwestowania, aby mogło spełniać urzędowe nakazy. Od początku było wiadomo, że nową inwestycję finansować będzie spółka „Ekoskład”, a nie związek. Przekonywająco mówił o tym prezes Maciej Bartoszek. - Doskonale wiemy, że ani związek ani gminy nie będą partycypowały w kosztach inwestycji, bo pieniędzy na ten cel nie mają. I my po nie do nich ręki nie wyciągamy. Zamierzamy wziąć kredyt z

Oferta dla firm

reklama

O ile kiedyś wystarczyło mieć własne wysypisko i na nie w gruncie rzeczy zrzucać wszystkie wyprodukowane przez mieszkańców śmieci, jak leci, o tyle obecnie jest to już niemożliwe. Przez lata zmieniło się patrzenie na problem składania odpadów. Najkrócej mówiąc, wszystkie regulacje prawne dążyły do położenia tamy wysypywaniu śmieci na składowisko, natomiast w maksymalnym stopniu wykorzystywania odpadów jako surowców wtórnych. O ile w innych regionach, na przykład we Włocławku, szybko zrozumiano, że ten nowy kierunek gospodarki odpadami oznacza selekcję śmieci, aby na wysypisko trafiały jedynie odpady biodegradowalne, z których na dodatek można produkować… gaz; o tyle

wielkie wyzwanie dla związku, a tym samym dla gmin, to jednocześnie wielkie zadanie dla spółki komunalnej „Ekoskład”. Wpierw jednak musiała być podjęta decyzja, że ZGZK chce dalej w składowisko inwestować. Wcale nieodosobnione były bowiem głosy, że należy je sprzedać i będzie po kłopocie.

Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, który oferuje bardzo dogodne warunki umożliwiające umorzenie części pożyczki. Musimy mieć jednak wkład własny. Takim może być kredyt w banku komercyjnym. Tyle tylko, że spółka praktycznie nie ma majątku, bo tylko dzierżawi teren od związku gmin. Abyśmy byli partnerami w rozmowie z bankami, musimy być wyposażeni w majątek, który obecnie należy do związku. Chodzi konkretnie o grunty. 10 kwietnia odbyło się walne zebranie Związku Gmin Ziemi Kujawskiej, które zgodziło się na przekazanie spółce „Ekoskład” (dodajmy własnej spółce) grunt, na którym usytuowane jest składowisko w Służewie. Powstał jednak problem dla związku, z czego zapłacić należny VAT z tytułu przekazania majątku. Okazuje się, że państwo łupi jak może. Związek środków jako takich nie ma, bo utrzymuje się ze składek gmin. Podjęto więc decyzję w pewnym stopniu wymuszoną przez sytuację, że spółka kupi od związku, czyli swojego właściciela nieruchomości w postaci pojemników na śmieci, dzwonów itp. Za to wszystko zapłaci 197 tys. zł, dzięki czemu związek będzie miał pieniądze na podatek dla państwa. Przekazanie gruntów „Ekoskładowi” oznacza ważny, kolejny krok w rozwój spółki. Następne w znacznej mierze zależeć już będą

od przedsiębiorczości „Ekoskładu”. - Dzięki tej decyzji mogą ruszyć prace związane z uzyskaniem promesy na pożyczkę od Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska oraz kredytu w banku komercyjnym – mówi prezes „Ekoskladu” Maciej Bartoszek. Na walnym zebraniu delegatów Związku Gmin prezes „Ekoskładu” poinformował, że prowadzone są rozmowy z firmami zainteresowanymi wykonaniem prac związanych z dostosowaniem przedsiębiorstwa do wymagań Regionalnej Instalacji Przetwarzania Odpadów Komunalnych. Chodzi tu o maszyny do mechanicznej obróbki odpadów i produkcji tzw. RDF. W Urzędzie Gminy w Aleksandrowie Kujawskim 22 marca złożono wniosek o zmianę pozwolenia zintegrowanego i wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach realizacji inwestycji wraz z kartą informacyjną, co w efekcie końcowym pozwoli na uzyskanie pozwolenia na budowę kompostownika. Procedura postepowania administracyjnego w urzędzie jest daleko zaawansowana. Wiadomo już, że nie potrzeba pozwolenia na budowę celem doposażenia hali sortowni w maszyny do produkcji w efekcie końcowym paliwa alternatywnego. Kolejna, najważniejsza sprawa, na dobrej drodze jest wniosek do WFOŚ na uzyskanie pożyczki. Stanisław Białowąs


6

I GAZETA CIECHOCIŃSKA I

Gospodarka

nr 26, kwiecień 2013

www.kujawy.media.pl

ODPADY. Sporo zamieszania wokół nowej ustawy śmieciowej

Spółdzielcy deklarują jak inni Podczas marcowej sesji rady miasta przy okazji przyjmowania po raz kolejny poprawionej uchwały dotyczącej regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie Gminy Miejskiej Ciechocinek radni pytali między innymi o to czy ciechocińska Spółdzielnia Mieszkaniowa złożyła deklaracje za swoich mieszkańców. Radni dowiedzieli się, że jeszcze nie. W kwietniu sytuacja w sprawie deklaracji zmieniła się diametralnie... - Chciałbym się dowiedzieć czy Spółdzielnia Mieszkaniowa w Ciechocinku złożyła już deklaracje śmieciowe? Kiedy ostatnio pytałem, takich deklaracji nie było – pytał radny Paweł Kanaś. – A jeśli nie wpłynęły, to chciałbym zapytać wiceburmistrza Marka Ogrodowskiego jako naszego specjalistę od tego zagadnienia, czy istnieją regulacje prawne, które wyłączają spółdzielnie mieszkaniowe spod zapisów tej ustawy? - Regulamin czy opłaty związane z odbiorem śmieci dotyczą mieszkańców i zamieszkałych nieruchomości w Ciechocinku – odpowiadał Marek Ogrodowski. – W związku z tym wszystkie osoby, które zamieszkują na terenie Ciechocinka, taką opłatę winny wnosić na rzecz gminy, która podpisze umowę na odbiór tych odpadów od poszczególnych nieruchomości. Między innymi dotyczy to spółdzielni mieszkaniowych i wspólnot, które zarządzają nieruchomością i mieszkańcami zamieszkującymi w tamtym obszarze. Mają bezwzględny obowiązek złożenia takiej deklaracji. Natomiast na podmiot, który się nie podporządkuje wezwaniom do złożenia deklaracji, w trybie administracyjnym zostanie taka opłata nałożona. - Czyli jeśli dobrze zrozumiałem, w pańskiej ocenie nie ma możliwości prawnej,

aby spółdzielnie mieszkaniowe były wyłączone z tego obowiązku? Dobrze zrozumiałem? – dopytywał Paweł Kanaś. - W ustawie nie ma takiej możliwości – zapewnił Ogrodowski. Okazuje się jednak, że wiceburmistrz Ogrodowski miał wówczas błędne informacje. O ile zarządy wspólnot mieszkaniowych mogą składać deklarację o wysokości opłaty za swoich lokatorów oraz uiszczać należną opłatę do gminy z tytułu odbierania odpadów, o tyle zarządy spółdzielni mieszkaniowych robić tego nie mogą. Na stronie internetowej Kancelarii Radców Prawnych Klatka i Partnerzy można przeczytać, że zarząd, o którym mowa w art. 27 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych (wykonywany przez spółdzielnię mieszkaniową), nie może być traktowany jako zarząd nieruchomością wspólną w rozumieniu ustawy o własnościach lokali. Spółdzielnia mieszkaniowa nie może zatem „pełnić roli właściciela nieruchomości i składać deklaracji o wysokości opłaty za swoich lokatorów oraz uiszczać opłatę do gminy” bez względu na to, czy chodzi o mieszkanie lokatorskie, własnościowe lub o mieszkanie, w stosunku do którego ustanowiono odrębną własność. - Zarząd spółdzielni dwa razy spotkał się z urzędnikami w magistracie. Z uwagi na fakt, że dotarły do nas informacje, że urząd miasta w stosunku do żadnych mieszkańców osiedla nie dostarczył ani formularzy deklaracji, ani informacji na temat nowej gospodarki odpadami – mówił Andrzej Golecki, prezes SM Ciechocinek. – Spotkaliśmy się z burmistrzem, przedstawiliśmy swoje racje podparte opiniami prawnymi, miasto przedstawiło swoje stanowi-

WAŻNE DLA MIESZKAŃCÓW SPÓŁDZIELNI MIESZKANIOWEJ Każdy mieszkaniec SM sam składa deklarację o wysokości opłat, tak jak to robią mieszkańcy domków jednorodzinnych, bezpośrednio w urzędzie miasta lub za pośrednictwem spółdzielni (może wypełnioną deklarację wrzucić do specjalnej skrzynki na budynku administracji SM przy ulicy Polnej 8, zostawić w sekretariacie zarządu SM lub administracji). Formularze deklaracji wraz z informacją dostarczyła spółdzielnia bezpośrednio do każdego mieszkania. Termin złożenia wypełnionej deklaracji

mija 15 maja br. Od 1 lipca br. opłaty za śmieci znikną z czynszów spółdzielczych. Trzeba będzie je wpłacać na konto Urzędu Miasta w Ciechocinku. Termin pierwszej wpłaty za okres od 1 lipca do 31 sierpnia to 10 września 2013 r. Spółdzielnia Mieszkaniowa zobowiązała się do zorganizowania zbiórki odpadów: dostosuje – w razie potrzeby przebuduje – i wyposaży boksy śmietnikowe w pojemniki do zbiórki trzech kategorii odpadów – mokrych, suchych i szkła.

sunku do właścicieli domków jednorodzinnych i wspólnot mieszkaniowych. Myślę, że proces składania deklaracji będzie na tyle sprawny, że nie będzie problemu z terminowym przeprowadzeniem przetargu.

sko, które jest zbieżne z naszymi oczekiwaniami. Teraz czekamy na przetarg, który wyłoni firmę odbierającą odpady. Jeśli to będzie inna firma niż „Ekociech”, z którą mamy umowę na odbiór śmieci do 30 czerwca, trzeba będzie zabezpieczyć śmietniki, bo „Ekociech” może zabrać te, których używamy obecnie. Mam nadzieję, że do końca maja te sprawy się wyjaśnią. Nowa polityka śmieciowa ma wejść w życie od początku lipca tego roku. Tak naprawdę, tego co miał ustawodawca na myśli planując rewolucję w komunalnych odpadach, do końca nie wiedzą i samorządowcy. Pytań jest wiele. Zadawali je również ciechocińscy radni. Przypomnijmy, że rada w Ciechocinku ustaliła opłaty w wysokości 11 złotych od osoby miesięcznie za odpady segregowane i 20 złotych za niesegregowane. Czy będą zniżki dla rodzin? - Czy ustawodawca wziął pod uwagę gospodarstwa domowe, gdzie przebywa więcej osób. Jeżeli jest pięć osób i wszyscy pracują, to jeszcze można płacić te 55 zł, ale jak jest dwójka dorosłych i troje dzieci, czy by nie należało tutaj przemyśleć wysokości tej opłaty? – zastanawiał się radny Władysław Bonowicz. – Czy my nie powinnyśmy wziąć rodzin wielodzietnych pod ochronę? - Nie ma możliwości, żeby dla blondyna zastosować stawkę 11 złotych, dla bruneta 9 złotych, a dla szatynki 7 złotych. Stawki muszą być ujednolicone dla wszystkich. Natomiast przyjmując deklaracje od mieszkańców Ciechocinka, nie oczekujemy wcale tego, aby deklaracje dotyczyły osób, które zameldowane są w danej nieruchomości. Mam świadomość, że bardzo wiele młodych osób uczy się poza Ciechocinkiem i wtedy każdy, kto składa deklarację jest instruowany, że deklaracja powinna dotyczyć tylko i wyłącznie osób przebywających w mieście – tłumaczył burmistrz Leszek Dzierżewicz. - Niektóre miasta już wprowadzają takie ulgi – nie ustępował radny Bonowicz. – Przykładowo, pierwsza osoba płaci 11 złotych, druga 20 złotych, a piąta wcale itd. Jako przykład można wziąć Włocławek. - Pan radny podnosi kwestię, która na etapie konstruowania uchwały określającej wysokość stawek, nie była prawem dopuszczona. Nowelizacja ustawy miała miejsce, o ile dobrze pamiętam, około 10 marca i wtedy dopiero ustawodawca wprowadził za-

Mieszkańcy Spółdzielni Mieszkaniowej w Ciechocinku muszą złożyć deklaracje o wysokości opłat do 15 maja br. pis, dopuszczając możliwość różnicowania opłat – mówił L. Dzierżewicz. - Nic prostszego, jak po prostu wprowadzić zmianę do naszej uchwały. Można to zrobić na wniosek pana burmistrza. Jeśli burmistrz będzie odczuwał niechęć do wprowadzenia takiej zmiany, deklaruję koledze Bonowiczowi, że jeśli zostanie przygotowany odpowiedni projekt uchwały przez grupę radnych, chętnie taki projekt uchwały podpiszę – zapewnił radny Paweł Kanaś. - Czy możemy jeszcze w formie uchwały obniżyć stawki przed wejściem w życie ustawy, w lipcu? – pytał radny Bartosz Różański. - Rozumiem, że to jest takie bardzo popularne działanie i dobrze odbierane społecznie, to o czym państwo mówicie. Natomiast dzisiaj nie mam żadnej gwarancji, dopóki nie będzie rozstrzygnięcia przetargu, że ta stawka, która została ustalona uchwałą rady miejskiej, nie jest zbyt niska. W związku z tym, podejmowanie dzisiaj uchwały różnicującej wysokość tej stawki od poszczególnych producentów odpadów będzie niosło za sobą to, że ewentualna brakująca kwota na wywiązanie się gminy wobec firmy, która będzie odbierała te odpady, będzie jeszcze większa i będziemy musieli ją pokrywać z budżetu miasta, czyli de facto z podatków naszych mieszkańców – odpowiedział burmistrz. - Jeżeli wyłonimy firmę i będziemy widzieli już czarno na białym, że tyle i tyle trzeba płacić za wywóz śmieci i jeżeli będzie możliwość obniżenia tej stawki o złotówkę, o dwa złote, to wtedy możemy w formie uchwały, taką kwotę obniżyć? – dopytywał radny Różański. - Zdecydowanie tak – zapewnił Dzierżewicz. O sprawie dyskutowano podczas posiedzenia komisji komunalnej, która odbyła się 25 kwietnia, w dniu, gdy do mieszkańców Spółdzielni

Mieszkaniowej trafiły formularze deklaracji. Zamieszanie z deklaracjami - Chciałbym podziękować panom burmistrzom w imieniu mieszkańców osiedla za dezinformację jakiej zostali swego czasu poddani tu w tej sali. Dziś mieszkańcy dostali deklaracje do wypełnienia z informacją od burmistrza – mówił radny Kanaś. – Jak to się stało, że do początków kwietnia spółdzielnia miała składać deklaracje w imieniu mieszkańców, a później okazuje się, że to jednak mieszkańcy indywidualnie je składają. Spowodowało to duże zamieszanie, którego skutków jeszcze nie znamy. - Zakładaliśmy, że podmiotem, który w imieniu mieszkańców spółdzielni złoży deklaracje, będzie zarząd – odpowiadał burmistrz Leszek Dzierżewicz. – Jest w Polsce wiele spółdzielni, które zdecydowały się tak zrobić. Odbyliśmy dwa spotkania z przedstawicielami SM oraz radcami prawnymi ze względu na to, że prezes spółdzielni stał na stanowisku, że występowanie w imieniu tych około 1200 rodzin, mogłoby być dla SM niebezpiecznym rozwiązaniem. Do tej pory kwota za wywóz śmieci uwzględniona była w czynszu, natomiast spółdzielnia nie potrafiła oszacować jakie będą zachowania mieszkańców przy innych, trochę wyższych, stawkach za śmieci. Podniesiono to, że spółdzielnia nie ma żadnego umocowania prawnego – w przeciwieństwie do gminy – aby wprost z deklaracji dokonywać egzekucji zaległości. SM musiałaby przeprowadzać całą procedurę poprzez sąd. Gmina może to robić wprost z deklaracji. Procedura jest prostsza. Ta argumentacja została przez nas przyjęta. Uznaliśmy, że bezpieczniejsze dla SM będzie to rozwiązanie, na które zdecydowaliśmy się teraz i stąd te działania, rzeczywiście późniejsze niż podjęte w sto-

- Burmistrz określa pana jako fachowca od nowej gospodarki odpadami. Czy są jeszcze inne kruczki prawne, które mogłyby zaskoczyć nas do pierwszego lipca czy po tym terminie? – zwrócił się do M. Ogrodowskiego P. Kanaś. - Ale tu nie było żadnych kruczków prawnych. Wiele spółdzielni złożyło deklaracje za swoich mieszkańców – oponował burmistrz. - Na ostatniej sesji pytałem czy są jakieś przeszkody prawne, z powodu których zarząd spółdzielni mieszkaniowej w Ciechocinku nie złożył jeszcze deklaracji. Dowiedziałem się, że nie ma. Musi to zrobić, bo inaczej będą administracyjne konsekwencje – kontynuował radny. – Jeszcze miesiąc temu SM miała obowiązek złożyć, dziś nie ma takiego obowiązku. - Nowa ustawa śmieciowa budzi wiele kontrowersji i produkuje wiele różnych interpretacji prawnych – tłumaczył Marek Ogrodowski, a później dodał, że jedną z takich rozbieżności jest sprawa zarządu nieruchomościami. Spółdzielnie uważają, że one nie pełnią zarządu nad nieruchomościami, a jedynie są administratorami. Natomiast ustawodawca nie wymienia administratora jako tego, który składa deklaracje. Od lipca opłata za śmieci będzie podatkiem, który gmina ma prawo pobierać, do tej pory jest jeszcze opłatą eksploatacyjną, uwzględnianą przez SM w czynszu. Co z przetargiem na firmę? Podczas posiedzenia komisji komunalnej radni pytali też o losy przetargu na firmę, która zajmie się od lipca wywozem śmieci w Ciechocinku. - Czy są już czynione przymiarki do przetargu na tę firmę? – pytała Maria Wilewska-Kołomyjec, przewodnicząca komisji. - Gmina nie ma możliwości zlecenia tego zadania poza przetargiem. To ustawowy obowiązek. Materiały do przetargu są już przygotowane. Dokumenty są u prawnika. Jeśli potwierdzi ich zgodność z prawem to myślę, że w przyszłym tygodniu (tydzień na przełomie kwietnia i maja – dop. red.) będzie możliwość ogłoszenia przetargu na wyłonienie przedsiębiorcy, który zajmie się wywozem odpadów z miasta – mówił Marek Ogrodowski. Tekst i fot. (strz)


www.kujawy.media.pl

Samorząd

I GAZETA CIECHOCIŃSKA I nr 26, kwiecień 2013

KONTROWERSJE. Zainteresowane radne miały żal do burmistrza, że nie zostały zaproszone do udziału w komisji zajmującej się wyborem kandydata na postać, której rzeźba ma stanąć w Ciechocinku

Awantura o rzeźbę W Ciechocinku ma zostać ustawiona rzeźba znanej osoby. Coś takiego jak postacie Kargula i Pawlaka przed toruńskim Cinema City. Sprawa wyboru kandydata wywołała awanturę podczas kwietniowego posiedzenia komisji oświaty i kultury. - Wiemy, że już został ustalony kandydat, którego odlana w metalu rzeźba zostanie ustawiona w naszym mieście. Mi, jako przewodniczącej komisji oświaty i kultury, jest bardzo przykro, że nie zostałam zaproszona do tej komisji. Tym bardziej, że pierwszy wniosek o umieszczenie odlewu takiej figury był mój. Pomysł z posadzeniem postaci na ławeczce był natomiast pana Draheima – mówiła radna Karolina Rytter, szefowa komisji oświaty i kultury rady miasta. Niektórzy członkowie komisji oświaty też nie zostali zaproszeni… - No to może miałem zaprosić całą radę? – pytał burmistrz Leszek Dzierżewicz. Kim jest kandydat...

reklama

- Ale dlaczego właśnie nie została zaproszona cała rada? – odpowiedziała pytaniem na pytanie przewodnicząca Rytter. - Wybrałem do komisji radnego Kanasia, radnego Satorę… – tłumaczył się burmistrz. - Ale to nie są członkowie komisji oświaty… – denerwowała się Karolina Rytter. - A kim jest ta tajemnicza osoba? – pytał radny Dariusz Jaworski. - Wybrana osoba? Pan należy do komisji oświaty i pan tego nie wie? Jerzy Waldorff – wyjaśniła radnemu przewodnicząca Rytter. - Przecież ten kandydat nie jest

jeszcze określony. Były trzy propozycje… – mówił radny Wojciech Zieliński. - Przegłosowano kandydaturę Waldorffa – przypomniał radny Paweł Kanaś. – Jako zdanie odrębne, złożyłem propozycję ustawienia figury Edwarda Stachury. - Nie chodzi mi o osobę, która została wybrana – mówiła Karolina Rytter. – Chodzi mi o to, że był to wniosek naszej komisji i moim zdaniem cała komisja oświaty powinna być zaproszona do udziału w pracach nad wyborem postaci. Jest mi zwyczajnie przykro i tyle. Złośliwość burmistrza? - Mi również jest przykro, bo jako przewodnicząca rady nie wiedziałam, że jest takie spotkanie. To jest jedna sprawa. A poza tym akurat jeśli chodzi o osoby zasłużone dla miasta to ja o nich najwięcej napisałam artykułów – zapewniła Aldona Nocna, przewodnicząca Rady Miasta w Ciechocinku. – I takie pominięcie mnie uważam za złośliwość ze strony pana burmistrza. - Pani przewodnicząca, odpowiem na piśmie na pani stwierdzenie na najbliższej komisji, w której będzie pani brała udział – stwierdził Leszek Dzierżewicz. - To też jest kwestia organizacji. Radni pytają mnie o różne sprawy. Muszę na to odpowiedzieć. A dowiaduję się zupełnie po fakcie, że coś takiego miało miejsce – żaliła się Aldona Nocna. - To pani oczekuje, że o wszystkich posiedzeniach komisji będę panią informował? – atakował burmistrz. - Oczekuję, żeby była choć informacja o takich spotkaniach, a przypominam, że każdy ma prawo

przyjść i wziąć w nim udział – zapewniła przewodnicząca Nocna. – Zgodnie z ustawą o samorządzie. - Nikomu nie ograniczałem możliwości wzięcia udziału w posiedzeniu tej komisji – stwierdził Leszek Dzierżewicz. - Ograniczył pan nie informując, że coś takiego ma miejsce! – zdenerwowała się A. Nocna. - Do dziesięcioosobowej komisji zaprosiłem pięcioro radnych. To niewystarczająca reprezentacja rady? – bronił się L. Dzierżewicz. - Nie zaprosił pan osoby, która najwięcej napisała o ludziach zasłużonych dla miasta – nie ustępowała przewodnicząca rady. Podczas posiedzenia komisji oświaty padły też uwagi dotyczące lokalizacji figury wybranej postaci. - Mam uwagę natury technicznej. Należy przemyśleć, gdzie umieścić rzeźbę. Komisja wybrała Jerzego Waldorffa, a Waldorff miał skłonności homoseksualne i żył w związku – zresztą bardzo wiernym – z panem Mieczysławem. W związku z różnymi zastrzeżeniami dotyczącymi jego preferencji oraz jego działalności został sprofanowany jego grób na Powązkach. Obawiam się więc, że taka figura musi znajdować się pod nadzorem, bo może dochodzić do dewastacji – wyjaśniała Aldona Nocna. Miejsce dla Waldorffa - Ale co to ma wspólnego? – denerwował się radny Jerzy Draheim. - A alkoholik byłby dobry? – pytał radny Wojciech Zieliński odnośnie pomysłu na ustawienie figury Edwarda Stachury. - Jeśli kolega słuchał, gdy przedstawiałem tę propozycję, to cho-

dziło mi o postać opartą o łopatę, przy stawie w parku Zdrojowym, z papierosem w ustach i butelką wystającą z kieszeni – mówił P. Kanaś. - Chodzi o to, żeby ta ławeczka była w takim miejscu, żeby nikt jej nie niszczył! Przemawia przeze mnie troska. Takie miejsce powinno być oświetlone i monitorowane – precyzowała Aldona Nocna. - W komisji brali udział ludzie, którzy znają się na sztuce. Ja się na tym nie znam. Była pani dyrektor Miejskiego Centrum Kultury, była żona pana radnego Zielińskiego. Panie, które się na tym znają, powiedziały, że Waldorff, jeśli będzie siedział na ławeczce nie będzie dobrze wyglądał ze względu na swoją posturę. Dlatego nie było mowy o ławeczce. Ma to być postać stojąca, podpierająca się laską. A jak to miałoby wyglądać ostatecznie miał określić artysta, który tę postać stworzy – tłumaczył radny Jerzy Draheim. Radny dodał też, że wycofuje się z całej sprawy: - Widzę, że jakieś ambicje państwa powodują jakieś kłótnie i niesnaski. - Ja przedstawiłam tylko swoje zdanie na ten temat – zdenerwowała się przewodnicząca Rytter. Leszek Dzierżewicz, według radnych niezaproszonych na posiedzenie komisji sprawca całego zamieszania, podczas dyskusji prawie się nie odzywał. - Może pan burmistrz coś chce jeszcze dodać? – zachęcała przewodnicząca komisji oświaty. - Nie, słucham państwa z zapartym tchem – odpowiedział L. Dzierżewicz. Można jeszcze dodać, że figura Jerzego Waldorffa miałaby zostać ustawiona przy Teatrze Letnim. Mariusz Strzelecki

7

WYNIKI

Świąteczny konkurs W Miejskim Centrum Kultury rozstrzygnięto VI edycję konkursu na najładniejszą kartkę i pisankę „Pamiętajmy o tradycji”. Jury w składzie: Joanna Żelazkiewicz i Barbara Kawczyńska po ocenie kartek świątecznych i pisanek wielkanocnych postanowiło przyznać nagrody w kategorii przedszkola: kartki wielkanocne – I miejsce Piotr Przybysz, II miejsce Nadia Rzepecka, III miejsce Wiktoria Słomkowska, pisanki – I miejsce Adrian Borowicki, II miejsce Alicja Drzewucka, III miejsce Roksana Kobusińska. W kategorii szkół podstawowych: kartki wielkanocne – I miejsce Anna Rauchfleisz, II miejsce Maciej Andryszewski i Agnieszka Lewandowska, III miejsce Wiktoria Kraszewska, pisanki – I miejsce Nikola Frankowska, II miejsce Przemysław Kłos. Jury postanowiło przyznać wyróżnienia specjalne dla: Oliwii Szopy, Szymona Bachorskiego, Zuzanny Wiśniewskiej, Huberta Dobrzyniaka, Amelii Trojanowskiej, Wiktorii Sujeckiej, Natalii Sochackiej, Sary Lityńskiej, Kai Szczerby, Huberta Bącalskiego, Moniki Krzyżaniak, Józefa Baryzy. Wymienieni zwycięzcy otrzymali maskotki, okolicznościowe upominki i dyplomy. Info. (MCK)


CIECHOCIŃSKA I 8 I GAZETA nr 26, kwiecień 2013

KONKURS LITERACKI

Wiersze przedszkolaków

www.kujawy.media.pl

Rozmaitości

KONKURS „CZARNA KSIĄŻKA KOLORÓW”

Książki trafią do nas W konkursie „Czarna książka kolorów” udział wzięło 100 bibliotek. Otrzymały one egzemplarze książki oraz zadanie – zorganizowanie spotkania dla dzieci poruszającego temat niepełnosprawności i osób niewidomych. Podczas zajęć z książką organizowanych przez biblioteki biorące udział w konkursie, dzieci poznawały pismo Braille’a, przygotowywały swoje „czarne książki” i rozmawiały z osobami niewidomymi. Miejska Biblioteka Publiczna im. Janusza Żernickiego w Ciechocinku zorganizowała do tej pory spotkania z książką dla 24 grup dzieci. Miały one na celu naukę współodczuwania i uwrażliwienie na odmienność.

- Za tą akcją stoi szereg korzyści. Dzieci poprzez zabawę poznają świat osób niewidomych, dowiadują się z jakimi problemami niewidomi spotykają się w codziennym funkcjonowaniu, ale też, że niewidome dzieci mogą być ich kolegami, że niepełnosprawność to nic, czego należałoby się bać. Książka pobudza wyobraźnię – często na zajęciach słychać spory czy kolor biały jest zimny jak śnieg, czy ciepły jak pierzynka, czerwony to miłość czy złość – opowiada Lidia Wasilewska, bibliotekarka ciechocińskiej MBP i organizatorka spotkań. Relacja jednego ze spotkań napisana przez Zuzannę Ochnio-Zielińską, opatrzona fotografiami Krzysztofa Gałązki jest dostępna na stronie:

Laureaci literackiego Konkursu Rodzinnego na Wiosenny Wiersz LO im. Stanisława Staszica w Ciechocinku, Katarzyna Kaliszewska, przedstawicielka rady rodziców przedszkola oraz Karolina Jasińska, redaktor naczelna „Zdroju Ciechocińskiego” wyróżniły pięć wierszy, których autorami okazali się: Andrey Tamburowsky, Antonina Pańka, Malwina Łuczak, Franek Kaliszewski oraz Julia Wnuk. Wszyscy uczestnicy otrzymali dyplomy, książki oraz słodycze. (an)

Jak co roku, jury miało nie lada problem, który z nadesłanych tekstów jest najciekawszy, bowiem pomysłowość ujęcia tematu przez dzieci jest niezwykła. W tym roku Aldona Nocna, nauczycielka języka polskiego

Miejska Biblioteka Publiczna im. Janusza Żernickiego w Ciechocinku wygrała konkurs „Czarna Książka Kolorów”

Grupa Ex Usu w folkowym locie Zespół Ex Usu z Ciechocinka nagrał nowy klip. Fani muzyki etnicznej będą mogli go obejrzeć niebawem w internecie.

A co nowego u muzyków? W tym tygodniu na profilu www.facebook.com/exusu ukaże się najnowszy klip zespołu zatytułowany „Lot”. Singlowy utwór nagrali już w lutym, teraz będzie można zobaczyć jego ilustrację w formie teledysku. Montażem i realizacją klipu zajął się Witold Dondalski. Z kolei zdjęcia wykonał on wspólnie z Piotrem Komosińskim. Efekt połączenia muzyki etno-transowej z pomysłem na wizję oceńcie sami.

Fot. Patryk Lewandowski

Ostatnio pisaliśmy o albumie Ex Usu pod tytułem „Dobra Myśl”, biorącej udział w internetowym plebiscycie na Wirtualne Gęśle – folkową płytę roku 2012. Teraz, trzymamy kciuki za ciechocinian i czekamy na wyniki konkursu.

W związku z powyższym, zapraszamy wszystkich do polubienia strony zespołu na facebook’u, również po to, by śledzić dodawane na bieżąco informacje o koncertach i działaniach ciechocińskiej grupy. Warto dodać, że najbliższy koncert Ex Usu w Ciechocinku zagrają 1 czerwca 2013 w Teatrze Letnim – w ramach cyklicznie odbywających się w uzdrowisku Prezentacji artystycznych „Sztuka bez barier” – wstęp wolny. Podczas imprezy zapowiada się duża dawka dobrej muzyki. (ga)

TAJEMNICZE ODKRYCIE

Skład amunicji na dworca Ekipa budowlana podczas prac na strychu dworca kolejowego w Aleksandrowie Kujawskim odkryła zamaskowany magazyn amunicji z II wojny światowej. Od miesięcy trwa remont dworca kolejowego w Aleksandrowie. Prace obejmują część zajmowaną do niedawna przez siłownię oraz zamkniętą przed wieloma laty salę restauracyjną. Podczas prac rozbiórkowych na strychu 12 kwietnia robotnicy natrafili na paczki z amunicją do karabinów. O znalezisku zawiadomiono urząd miejski, gdzie sprawa trafiła do Wiesława Świątkowskiego, inspektora zarządzania kryzysowego. - Oczywiście na czas wyjaśnienia sprawy roboty zostały wstrzymane, bo nie wiadomo co strych kryje – mówi Świątkowski. – Powiadomiłem o znalezisku policję i jednostkę wojskową w Inowrocławiu, zajmującą się rozbrajaniem niewybuchów na naszym terenie. Patrol zjawił się już w półtora godziny od zawiadomienia i potwierdził znalezienie ośmiu paczek nabojów do automatycznego karabinu maszynowego. Naboje znajdują się w bardzo dobrym stanie. Między bel-

kami stropowymi podłogi znajduje się piasek. Tekturowe opakowania nie zbutwiały. W piasku znaleziono też stary akumulator i fragment opakowania po, prawdopodobnie, zapałkach. Kartonik miał rosyjskie napisy. W drugim końcu strychu, na belce stropowej pod dachem znaleziono kilkanaście nabojów do ręcznego pistoletu. One nie były starannie schowane. W sumie na strychu znajdowało się 2235 sztuk amunicji do karabinów automatycznych i kilkadziesiąt do pistoletów.

Kiedy amunicja została umieszczona na strychu? Trudno określić. Wprawdzie wiadomo, że naboje wyprodukowano w 1942 roku, a więc w czasie II wojny światowej, ale w tym czasie Aleksandrów Kujawski był pod okupacją niemiecką, więc wątpliwe, aby w tym roku amunicję schowali Niemcy. Nie wykluczone, że paczki pochodziły z zapasów znajdujących się w posiadaniu kogoś lub jakiejś grupy zaraz po wojnie. St.B.

Fot. Stanisław Białowąs

MUZYKA

Ex Usu

Fot. Mariusz Strzelecki

W Przedszkolu Samorządowym nr 1 Bajka w Ciechocinku odbyło się uroczyste podsumowanie literackiego Konkursu Rodzinnego na Wiosenny Wiersz.

www.biblioteka.ciechocinek.pl. Jak się okazuje, tego typu akcje są doskonałym sposobem na promocję biblioteki i wydawnictwa. Spotkania z „Czarną książką kolorów” to już stały pomysł na współpracę bibliotek ze szkołami i przedszkolami. Organizatorzy konkursu przyznali dwie główne nagrody. Zestawy książek Wydawnictwa Widnokrąg trafią do biblioteki w Ciechocinku i Hańsku. - Dla mnie samej reakcja ludzi na te zajęcia była zaskakująca – mówi L. Wasilewska. – Reakcja pedagogów i przedszkolanek, które zgłosiły chęć udziału w zajęciach, ciekawość dzieci z jaką podchodzą do alfabetu Braille’a czy przygotowanych zajęć, ale też ich empatia, pomysłowość, radość i energia w działaniu, pomoc ze strony koleżanek w pracy w przeprowadzeniu zajęć, stworzenie przestrzeni do działań przez panią dyrektor, i pomoc przyjaciół biblioteki w przygotowaniu zwycięskiej relacji konkursowej. Biblioteka w Ciechocinku nie osiadła na laurach po zwycięstwie w konkursie. Wręcz przeciwnie, rozwija pomysł spotkań z „Czarną książką kolorów”, szerząc ideę zrozumienia i wrażliwości wsród kolejnych grup dzieci. - Cała akcja utwierdziła mnie w przekonaniu, że zajęcia dla dzieci w bibliotece to świetny pomysł i już przygotowuję kolejne – tym razem o mapach – zapewnia L. Wasilewska. (ga)

Paczki z nabojami lądują bezpiecznie w wojskowym wozie pancernym, który podjechał pod dworzec w Aleksandrowie Kujawskim


www.kujawy.media.pl

Promocja

I GAZETA CIECHOCIŃSKA I nr 26, kwiecień 2013

9

ROZRYWKA. Już w maju otwarcie ogródka piwnego, potrawy z grilla, a w każdy piątek koncerty...

W Green Parku zagra Kobranocka Niedawno otworzony bar w Rezydencji Green Park tętni muzyką. Można jej posłuchać na żywo. I co ważne, nie występują tutaj zespoły, które „przygrywają do kotleta”, ciągle te same, smętne kawałki. Dzieje się tu wiele w każdy piątek, a maj ma być pod tym względem bardzo energetyczny. I tak. Już 10 maja o godzinie 20.00 (wstęp kosztuje 20 złotych) w Green Barze wystąpi nie kto inny, tylko kultowa, toruńska grupa „Kobranocka”. Zespół można śmiało zaliczyć do klasyki polskiej sceny rockowej. Jak można przeczytać na stronie

reklama

Bejbson rozkręcił publiczność

grupy: „Historia powstania zespołu Kobranocka sięga roku 1984, kiedy to na oddziale zamkniętym szpitala psychiatrycznego w Toruniu znalazł się z przyczyn militarnych Andrzej Kraiński, wkrótce szerzej znany jako Kobra. Po drugiej stronie biurka siedział Andrzej Marek Michorzewski, który pokazał Kobrze swoje teksty. Był między nimi „List z pola boju”. Po przeczytaniu tekstów jedynym wyjściem było założenie zespołu (o nazwie „Latający Pisuar”)”. Pierwszy koncert pod nazwą „Kobranocka” muzycy zagrali w sierpniu 1985 roku w warszawskiej Riwierze na festiwalu Poza Kontrolą. Potem zespół pojechał w trasę z niemiecką grupą Die Toten Hosen. „Kobranocka” zagrała m.in. na „I Zlocie Młodzieży Ery Atomowej” w Gdyni, w sierpniu 1986 roku na festiwalu w Jarocinie (wystąpili tam sześć razy, ostatnio w 2005 roku). Pierwszą płytę nagrali w 1987 roku. - Myślę, że to wydarzenie powinno zainteresować sporą grupę osób. Najważniejsze, że bilety są w przedsprzedaży. Już można je kupić w Rezydencji Green Park – wyjaśnia Maciej Bartoszek, właściciel Rezydencji Green Park. Nim jednak wystąpi „Kobranocka” czeka nas długi majowy week-

end, podczas którego także będzie warto przyjść do Green Baru. - W długi majowy weekend planujemy otwarcie przy barze ogródka. Będzie można przyjść napić się piwa, ale również zjeść karkówkę lub jakieś inne grillowane potrawy – mówi Maciej Bartoszek. – W wolne dni na pewno każdy znajdzie u nas coś dla siebie, mamy w zanadrzu niespodzianki. W piątek i sobotę na pewno tradycyjnie będzie można pobawić się przy muzyce. To w sali. Myślimy również o wyjściu z muzyką do ogródka, na powietrze, być może będzie to coś w rodzaju akustycznego jam session. Na co jeszcze będzie można wpaść w maju do Green Baru? 3 maja zaplanowano występ gwiazdy muzyki disco polo – Casanova. Z kolei 31 maja odbędzie się koncert grupy C-14. Zespół gra muzykę określaną jako Happy Hardcore-Punk-Rock. C-14 powstało w styczniu 2009 roku w Gostycynie, ale jego początki sięgają roku 1989. Wtedy to istniał krótką chwilę zespół bez nazwy, w którym znajdowali się dwaj członkowie obecnego składu. Reaktywacja nastąpiła po dwudziestu latach.

Zespół Gram zaprezentował mieszankę blues-rockowo-funky’ową Po Wielkanocy publiczność mogła się bawić w Green Barze podczas kilku koncertów. W rytmie reggae zagrali Bejbson (Michał Tarczykowski) z Aleksandrowa Kuj. oraz Layo z Chojnic. Tydzień później Banau – rockowa grupa, której członkowie pochodzą z Torunia i Bydgoszczy, potem heavy metalowy Overdose i na koniec zespół Gram łączący w sobie siłę rocka i subtelność bluesa. Poza tym tradycyjnie w każdą sobotę można pobawić się podczas dyskotek z muzyką na żywo. Dla gości gra DJ. Codziennie zaś warto wpaść na piwo lub dwa, szczególnie, że nowością są piwa z małych browarów. Rezydencja Green Park

organizuje imprezy okolicznościowe – wesela, eventy, osiemnastki, wieczorki panieńskie i kawalerskie, wieczorki zapoznawcze, przyjęcia z okazji Pierwszej Komunii, stypy, jubileusze, spotkania biznesowe. Co ważne, zleceniodawcy imprez okolicznościowych mogą dla swoich gości wykupić pokoje w promocyjnych cenach. *** Rezydencja Green Park znajduje się przy ulicy Szmurły 14 (łączącej się z ul. Mickiewicza, rezydencja położona w pobliżu Domu Zdrojowego). Tel./fax 54 416 32 98, tel. komórkowy – 784 840 776. E-mail: info@rezydencjagreenpark.pl. Tekst i fot. (MS)


CIECHOCIŃSKA I 10 I GAZETA nr 26, kwiecień 2013 PÓŁMARATON TERMY CIECHOCINEK

Trwają zapisy dla biegaczy Niebawem czekają nas emocje związane z Półmaratonem Termy Ciechocinek. W tym roku – w sierpniu – odbędzie się druga edycja imprezy. Liczba chętnych sportowców wciąż rośnie. Po raz drugi miłośnicy aktywnego spędzania czasu będą mieli okazję pobiec na dystansach 21,0975 km lub w biegu towarzyszącym na około 10,5 km – 25 sierpnia bieżącego roku w uzdrowisku. Przystąpić do biegów mogą wszyscy, którzy wypełnią formularz zgłoszeniowy i uiszczą opłatę startową. Warunkiem jest ukończenie 18 roku życia, bądź ukończenie 16 lat oraz przedstawienie pisemnej zgody rodzica lub opiekuna prawnego. Górnej granicy wieku nie ma. Co więcej, osoby urodzone w roku 1948 i wcześniej są zwolnione z opłaty startowej. Zgłoszenia przyjmowane są do 16 sierpnia br. poprzez wypełnienie formularza dostępnego na stronie internetowej www.maratonciechocinek.pl lub po tym terminie wyłącznie w biurze zawodów, w Restauracji Bristol w parku Zdrojowym. Organizator ustalił limit startujących na 1000 osób (z orientacyjnym podziałem 800 osób na półmaraton, 200 osób – bieg na 10,5 km). Warto więc zapisać się wcześniej, a nie na ostatnią chwilę, gdy lista startowa będzie już pełna. A chętnych wciąż przybywa – w kwietniu udział w biegach potwierdziło już ponad 100 zawodników. Szczegółowe, na bieżąco aktualizowane informacje, regulamin biegów oraz program imprezy dostępne są na stronie organizatora: www.maratonciechocinek.pl. (ga)

www.kujawy.media.pl

Rozmaitości

OŚWIATA. Utworzenie oddziałów z mniejszą lub większą liczbą uczniów w oddziałach, niż podana w rozporządzeniu magistratu, wymaga zgody burmistrza Ciechocinka

Przyjmują najpierw dzieci mieszkające w uzdrowisku Podczas posiedzenia komisji oświaty radny Wojciech Zieliński poruszył problem dzieci spoza Ciechocinka nieprzyjętych do szkoły podstawowej. Dyrektor „Jedynki” swoje decyzje tłumaczyła tym, że trzyma się zapisów prawa. Jak się okazało, chodziło między innymi o zapisy ubiegłorocznego zarządzenia burmistrza, które określało górną granicę liczebności oddziałów szkolnych oraz przedszkolnych.

dzić do sprawy – mówił dalej Paweł Kanaś. - Proszę państwa, nie wiem czy sami sobie nie zaprzeczacie, bo uchwaliliście liczbę 90 dzieci, po 30 osób w klasie – przypomniała dyr. Dzięgelewska. - A z którego roku jest ta uchwała? – pytał radny W. Zieliński. - A to jest uchwała czy zarządzenie burmistrza? – zastanawiała się przewodnicząca Aldona Nocna. Poproszono dyrektor „Jedynki” o sprawdzenie czy to była uchwała, czy zarządzenie burmistrza opracowane na podstawie aktu wyższego rzędu.

Szkoła mówi „nie” - Czy dzieci spoza Ciechocinka nie mogą się zapisać do „Jedynki”? – pytał podczas posiedzenia kwietniowej komisji oświaty i kultury Rady Miasta w Ciechocinku radny Wojciech Zieliński. - W ustawie jest zapisane, że organ prowadzący zabezpiecza miejsca w szkole przede wszystkim dzieciom zamieszkałym na terenie gminy – tłumaczyła dyrektor Szkoły Podstawowej nr 1 Katarzyna Dzięgelewska. – Obowiązuje też uchwała rady gminy, że powyżej 90 dzieci można dopiero utworzyć nowy oddział w szkole, czyli czwarty. Na dziś odmawiam, dlatego że priorytetem jest, aby dziecko mieszkało w Ciechocinku. Sprawdzamy to. Obecnie rodzice mogą przyjść i poprosić o zapisanie dziecka do szkoły nawet do końca sierpnia. Jeśli będę miała zapełnione trzy oddziały po trzydzieści osób i wśród nich będą dzieci spoza Ciechocinka i gdy przed wakacjami przyjdzie rodzic dziecka z Ciechocinka, to co ja wówczas powiem? Mam prosić w urzędzie o czterdzieści czy pięćdziesiąt tysięcy na dodatkowy oddział? A może o tym zdecydować nawet jedno dziecko ponad tę dziewięćdziesiątkę. Katarzyna Dzięgelewska podkreśliła, że bardzo chętnie przyjmie dzieci spoza miasta, ale gdy będą wolne miejsca. - Czy w sierpniu mam powiedzieć rodzicom dzieci spoza Ciechocinka, że nie mogę przyjąć ich dzieci do szkoły. Wówczas dramat będzie większy – dodała dyrektor „Jedynki”. - Oby nie doszło do takiej sytuacji, że się o nas zrobi głośno trochę szerzej, że

Radni podczas posiedzenia komisji oświaty dyskutowali nad problemem dzieci spoza Ciechocinka nieprzyjętych do Szkoły Podstawowej nr 1 dzieci nie mogą sobie wybrać szkoły – mówił Wojciech Zieliński. - Mamy dzieci spoza miasta, ale one są w starszych klasach i nikt już ich nie pozbawi możliwości nauki w ciechocińskiej podstawówce – zapewniła dyr. Katarzyna Dzięgelewska. – Ale podczas zapisów do pierwszych klas w pierwszej kolejności przyjmujemy dzieci mieszkające na terenie naszej gminy. - Jeśli kogoś nie przyjmę do pierwszej klasy to do drugiej też nie, trzeciej też nie… – oponował Wojciech Zieliński. - A zagwarantuje pan dodatkowy oddział? – pytała dyrektor. - Pierwszy raz słyszę o takim czymś – zapewnił radny Zieliński. Burmistrz nie wie o co chodzi Dyskusja na temat przyjęć dzieci spoza Ciechocinka do ciechocińskiej podstawówki na kilka minut ucichła. Jednak nie na długo. - Proszę zwrócić uwagę, jak łatwo przemknęliśmy nad problemem przyjęcia dzieci do podstawówki w Ciechocinku – wrócił do tematu radny Zieliński i przytoczył przykład jednej z matek, której dziecko nie zostało przyjęte do ciechocińskiej szkoły podstawowej w tym roku. - Dziś pan o tym powiedział pierwszy raz – stwierdziła Karolina Rytter, przewodnicząca komisji oświaty. - Ale jest problem i można się nad tym od razu pochylić – nie ustąpił W. Zieliński.

- Pan się odniósł do konkretnej osoby. Ale ja traktuję wszystkich rodziców jednakowo. Jeśli zrobię wyjątek dla jednej pani to inni rodzice spytają: Dlaczego zrobiłam taki wyjątek? – wyjaśniała dyrektor Dzięgelewska. – Po prostu trzymam się zapisów prawa. Jeśli będzie miejsce to przyjmę dziecko spoza miasta. A mogę powiedzieć, że już jesteśmy blisko liczby dziewięćdziesięciorga przyjętych dzieci. - Ale to żaden problem. Kiedyś braliśmy dzieci z Wołuszewa, Otłoczyna i Kuczka, i to były nasze dzieci. A dziś mówimy, że z Kuczka nie! – denerwował się radny Zieliński. – Czyli, jeśli z Wołuszewa dziś ktoś przyjdzie to też dla niego nie będzie miejsca? - Pan mnie nie rozumie – stwierdziła dyr. K. Dzięgelewska. - W pierwszej kolejności przyjmowane są dzieci z Ciechocinka – pośpieszyła z pomocą radna Karolina Rytter. - Panie burmistrzu, ale tak się porobiło dopiero w tym roku? – pytał W. Zieliński. - Nie znam tego tematu – stwierdził burmistrz Leszek Dzierżewicz. Przewodnicząca rady Aldona Nocna przypomniała, że już w ubiegłym roku pojawiła się sprawa dziecka nieprzyjętego do szkoły przez poprzednią dyrektor. Sprawa była głośna. Odbiła się echem zarówno w prasie, jak i na sesji. - Szkoły mają swoje obwody. Naszym obwodem jest miasto Ciechocinek i my

mamy obowiązek przyjmowania dzieci zamieszkałych na tym terenie – mówiła dyrektor SP1. – Zakładając, że będzie 97 dzieci zapisanych, bo ktoś się dopisze w sierpniu. A może to zrobić. I wówczas będę musiała wystąpić o utworzenie dodatkowego oddziału, bo nie jest możliwe, żeby w klasie było powyżej 30 dzieci. Państwo podjęliście uchwałę, że powyżej 90 dzieci konieczne jest utworzenie kolejnego oddziału. Proszę dać mi te pieniądze i nie będzie problemu. Zrobimy mniej liczebne klasy. Dla nauczycieli będzie lepiej. - To nie zatrudniajmy ludzi w urzędach, w szkołach, spoza miasta! Będą miejsca dla ciechocinian – mówił radny Zieliński. – Jak się zwiększy liczba oddziałów to ludzie będą mieli pracę. I dzieci będą miały lepiej. - Może ucząc się w lepszych warunkach, gdy dorosną, wrzucając kartkę do urny, wybiorą lepszych rządzących, będą mieli lepiej – stwierdził radny Paweł Kanaś. – Gdy ja chodziłem do szkoły był lekarz, higienistka, dentystka… - Ale klasy były czterdziestoosobowe – wtrącił burmistrz L. Dzierżewicz. - Byłem dopisany w ostatniej chwili, bo nie chciano mnie przyjąć do szkoły ze względu na rejonizację. Ja takie upokorzenie przechodziłem będąc siedmioletnim dzieckiem. Rozumiem tych rodziców. W budżecie pieniądze na szkoły są i może pani dyrektor powinna trochę bardziej elastycznie podcho-

Jak się okazuje to burmistrz Leszek Dzierżewicz w ubiegłym roku swoim zarządzeniem (nr 31/2012) ustalił liczbę dzieci w klasach szkół i przedszkoli. Można tam przeczytać, że liczba uczniów w oddziale przedszkolnym powinna wynosić do 25 dzieci, liczba uczniów w szkole podstawowej - do 30 osób, liczba uczniów w gimnazjum - do 30 osób, liczba uczniów w oddziale integracyjnym powinna - do 20 osób. Utworzenie oddziałów z mniejszą lub większą liczbą uczniów, niż podana powyżej, wymaga zgody burmistrza Ciechocinka. Jest tam też zapis, że dyrektor może przyjmować uczniów spoza własnego obwodu szkoły, o ile szkoła dysponuje wolnymi miejscami. Podobnie w rozporządzeniu Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z 20 lutego 2004 roku, w sprawie warunków i trybu przyjmowania uczniów do szkół publicznych oraz przechodzenia z jednych typów szkół do innych zapisano, że do klasy pierwszej szkoły podstawowej ogólnodostępnej prowadzonej przez gminę lub innej należącej do sieci szkół podstawowych ustalanej przez gminę przyjmuje się: z urzędu – dzieci zamieszkałe w obwodzie danej szkoły podstawowej; na wniosek rodziców (prawnych opiekunów) – dzieci zamieszkałe poza obwodem danej szkoły podstawowej, w przypadku gdy szkoła dysponuje wolnymi miejscami. Tekst i fot. Mariusz Strzelecki


www.kujawy.media.pl

I GAZETA CIECHOCIŃSKA I

Promocja

11

reklama

nr 26, kwiecień 2013

AKCJA KRWIODAWSTWA. V edycja ogólnopolskiej akcji „Motoserce” w Ciechocinku

Krew i dwa koła po raz drugi

W parku Zdrojowym zaparkowały motocykle różnych marek W połowie kwietnia pod ciechocińską Muszlą Koncertową po raz drugi spotkali się motocykliści z całego regionu. Wzięli oni udział w piątej edycji Ogólnopolskiej Akcji Krwiodawstwa „Motoserce”. Akcja odbywa się od kilku lat w całej Polsce. Ciechocinek dołączył do niej w ubiegłym roku. Głównym organizatorem jest Kongres Polskich Klubów Motocyklowych. Organizatorem w Ciechocinku był Klub Motocyklowy „Viator”

Akcji towarzyszyły koncerty - na scenie Alauda Arvensis

Ciechocinek, oddział klubu toruńskiego. Jak można przeczytać na stronie internetowej akcji: „Motoserce” jest ideą wynikającą z potrzeby serca i z chęci działania. Naszą akcją chcemy zwrócić uwagę na brak tego cennego daru jakim jest krew w polskich szpitalach oraz pragniemy propagować ideę krwiodawstwa. „Motoserce” jest imprezą coroczną, w którą angażuje się kilkadziesiąt miast w całej Polsce. W roku 2011 po raz pierwszy akcja odbyła

się poza granicami kraju. Klub Żubr FG przy pomocy polskiego konsulatu zorganizował „Motoserce” w Brukseli. Dzięki zaangażowaniu ponad 80 Klubów Motocyklowych w latach 2009-2012 udało się zebrać 11 tysięcy 750 litrów krwi. Ilość niebagatelna. W ubiegłym roku w akcji wzięły udział miasta z 16 województw – było ich około 80. W sumie zebrano ponad 4300 litrów krwi, leku, który ratuje życie między innymi

W tym roku w uzdrowisku zebrano ponad 17 litrów krwi

ofiarom wypadków drogowych. W tym roku w Ciechocinku motocykliści spotkali się po raz drugi. Pod Muszlą Koncertową można było obejrzeć motocykle różnych marek. A przyjechała ich do uzdrowiska z pewnością grubo ponad setka. Podczas imprezy było sporo muzyki. Zagrały między innymi takie zespoły jak rockowy GoodWay, Alauda Arvensis – grający stary, melodyjny metal gotycki, New Way – Punk Rock, Malina Blues

Band oraz Liza – gwiazda cygańskiej sceny. Były dostępne atrakcje dla najmłodszych, losowanie nagród wśród osób, które oddały krew w autobusie centrum krwiodawstwa i krwiolecznictwa. I najważniejsze. W tym roku w uzdrowisku pod tężniami krew zdecydowało się oddać blisko 40 osób. A zebrano jej nieco ponad 17 litrów, dwa litry więcej niż rok wcześniej. Tekst i fot. Mariusz Strzelecki


CIECHOCIŃSKA I 12 I GAZETA nr 26, kwiecień 2013

www.kujawy.media.pl

Nauka i kultura

WYSTAWY. Dwie wystawy artystów Pracowni Rysunku i Malarstwa przy MCK w Ciechocinku

Najlepsze prace roku i dwudziestolecia W Miejskim Centrum Kultury i Miejskiej Bibliotece Publicznej przy ulicy Żelaznej od kwietnia br. można obejrzeć dwie połączone ze sobą wystawy młodych artystów z Pracowni Rysunku i Malarstwa prowadzonej od ponad dwudziestu lat przy MCK przez profesora Pawła LewandowskiegoPalle. Pierwsza wystawa „Martwa natura przełomu XX i XXI wieku” została zaprezentowana w mini salonie wystaw MCK (parter, wejście od strony kina „Zdrój”). Druga – „Najlepszy obraz

roku 2012” w galerii Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Janusza Żernickiego. Pierwsza wystawa to wybór prac młodych artystów PRiM-y, którzy uczestniczyli w zajęciach w ostatnich 22 latach. Na ścianach zawisło dwadzieścia najlepszych prac. Trzeba jednak podkreślić, że wybór był trudny, bo świetnych obrazów w ciechocińskiej pracowni można liczyć w setki. Warto również podkreślić, że na kwietniowym wernisażu pojawili się również niektórzy autorzy tych prac. Spośród mnóstwa dzieci i młodzieży, którzy przewinęli się przez pracow-

Na wernisażu pojawili się niektórzy autorzy prac

W mini salonie wystaw MCK oraz w galerii MBP otwarto dwie wystawy artystów z Pracowni Rysunku i Malarstwa prowadzonej przez prof. Pawła Lewandowskiego-Palle nię wielu wybrało studia o kierunku artystycznym. - Trzydziesta siódma osoba wybrała architekturę. Prawie trzydzieści osób ją skończyło. To jest wynik na ponad trzysta osób, które brały udział w zajęciach, fenomenalny – mówił profesor Paweł LewandowskiPalle. Wśród płócien olejnych zawieszonych w galerii MCK można również obejrzeć najlepszy obraz roku 2012 – „Martwą naturę z ananasem kostarykańskim” Mateusza Szczerbetki – wybrany spośród 12 obrazów miesiąca

przez młodych artystów pracowni. - Obraz namalowałem w technice olejnej. Długo nad nim pracowałem – powiedział nam Mateusz Szczerbetka, który nie ukrywa, że może wybierze w przyszłości studia na architekturze. Natomiast w części MBP można obejrzeć obrazy na papierze, m.in. obrazy, które można było oglądać przez cały 2012 rok w mini galerii MCK, spośród których wybierane były najlepsze prace miesiąca uczestników ciechocińskiej PRiM-y. - Sztuka dzieci od lat jest

nadal nośna na całym świecie. Żałuję, ale Ciechocinek od paru lat tego niestety nie doświadcza. A też może pokazywać prace swoich młodych artystów za granicą. Tak jak to kiedyś się działo. Były takie czasy, ale widocznie już się skończyły – podkreślił Paweł LewandowskiPalle. - Warto zaznaczyć, że wystawione zostały prace zarówno uczniów jak i mistrza – mówiła dyrektor MCK Barbara Kawczyńska. – Można obejrzeć również prace profesora LewandowskiegoPalle. Tekst i fot. (strz)

Obraz Mateusza Szczerbetki wybrano obrazem roku 2012

KONKURSY JĘZYKOWY I LITERACKI. Licealiści z Ciechocinka święcili triumfy we Włocławku

Sukcesy naszych licealistów Dwóch uczniów Liceum Ogólnokształcącego im. Stanisława Staszica w Ciechocinku zdobyło czołowe miejsca w konkursach wojewódzkich. Indeks dla licealisty

Fot. Nadesłana

Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa i IV Liceum Ogólnokształcące im. K.K. Baczyńskiego

we Włocławku zorganizowali po raz pierwszy Kujawski Konkurs Języka Angielskiego skierowany do uczniów szkół ponadgimnazjalnych. Konkurs miał trzy etapy: szkolny, międzyszkolny i finałowy. Pierwszy etap odbył się w lutym br. w ciechocińskim liceum. Spośród jedenastu naszych licealistów, będących pod opieką nauczycielki języka angielskiego mgr Bogusławy

Mateusz Malinowski, uczeń ciechocińskiego LO, zajął I miejsce w Wojewódzkim Konkursie Literackim „List do Marii Danilewicz Zielińskiej”

Wojno, komisja reprezentowana przez organizatora zakwalifikowała do kolejnego etapu Oskara Cichockiego, Ninę Woźniak, Martę Okulicz oraz Michała Linowskiego. Do etapu międzyszkolnego, zorganizowanego 9 kwietnia w budynku Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej we Włocławku, przeszło 35 uczestników. Miał on charakter pisemny, sprawdzający umiejętność rozumienia ze słuchu, znajomość struktur leksykalnogramatycznych, a także wiedzę o krajach anglojęzycznych. Tego samego dnia miał miejsce etap finałowy w formie wypowiedzi ustnej, do którego zakwalifikowało się dziesięciu najlepszych uczestników wyłonionych z poprzedniego etapu. Komisja złożona z nauczycieli akademickich PWSZ we Włocławku podkreślała bardzo wysoki poziom konkursu. Laureatem Pierwszego Kujawskiego Konkursu Języka Angielskiego został Michał Linowski, uczeń Liceum Ogólnokształcącego im. S. Staszica w Ciechocinku.

Warto dodać, że organizatorzy konkursu przygotowali cenne nagrody dla zwycięzców. Nagrodą za zajęcie pierwszego miejsca był indeks PWSZ we Włocławku z możliwością wyboru kierunku studiów oraz tablet. Uczniowie napisali listy Z kolei III Liceum Ogólnokształcące im. Marii Konopnickiej we Włocławku zorganizowało Wojewódzki Konkurs Literacki „List do Marii Danilewicz Zielińskiej”. Zadaniem uczniów gimnazjów i liceów, którzy zostali zaproszeni do wzięcia w nim udziału, było napisanie listu do Marii Danilewicz Zielińskiej, urodzonej w Aleksandrowie Kujawskim pisarki, autorki opowiadań i powieści, krytyka literackiego, bibliotekarki, honorowej obywatelki tego miasta. Spośród wielu nadesłanych tekstów jury nagrodziło Mateusza Malinowskiego, który zajął pierwsze miejsce (opiekun mgr Aldona Nocna). Pozostałe miejsca zajęli uczniowie LMK we Włocławku:

Wiktoria Witczak, Angelika Pietrzak i Magdalena Matuszewska. W kategorii uczniów szkół gimnazjalnych I miejsce zajęła Dominika Melnik z Publicznego Gimnazjum w Stawkach, zaś kolejne: II – Katarzyna Błachowiak z Publicznego Gimnazjum Towarzystwa Salezjańskiego w Aleksandrowie Kujawskim, III miejsce – Weronika Wódczak z Publicznego Gimnazjum w Stawkach i Magdalena Durkiewicz z Publicznego Gimnazjum Towarzystwa Salezjańskiego. Wszyscy uczestnicy otrzymali nagrody książkowe i dyplomy. Honorowy patronat nad konkursem objęli prezydent Włocławka Andrzej Pałucki i kujawsko-pomorski kurator oświaty Anna Łukaszewska oraz Włocławskie Towarzystwo Naukowe. Imprezie towarzyszyło uroczyste otwarcie sali im. Marii Danilewicz Zielińskiej, która jest absolwentką LMK. Odbyła się również krótka sesja naukowa, w której wzięli udział dr Barbara Czarnecka z UMK, mgr Małgorzata Wdowczyk i prof. Adam Wróbel z WSHE. (an), red.


www.kujawy.media.pl

I GAZETA CIECHOCIŃSKA I

Promocja

nr 26, kwiecień 2013

Śladem pewnego przetargu

Obiad na...cudzy koszt Na ostatniej sesji rady powiatu przewodniczący rady Dariusz Wochna zażądał od starościny Wioletty Wiśniewskiej informacji dotyczącej podpisanej przez szpital powiatowy nowej umowy na wyżywienie pacjentów z firmą „Zbyszko”. Szpital wprawdzie należy do samorządu powiatowego, ale działa na zasadach spółki prawa handlowego, więc nie wszystkie informacje mogą być upubliczniane. Czy taką, dotyczącą wspomnianej umowy, przewodniczący rady otrzyma? - Nie mam powodów, aby cokolwiek ukrywać – mówi Mariusz Trojanowski, prezes Szpitala Powiatowego w Aleksandrowie Kujawskim. – Radny ma prawo do wglądu do dokumentów dotyczących także tej umowy, więc nie widzę przeszkód, aby po wcześniejszym uzgodnieniu terminu mógł mieć wgląd do tej umowy. Warto jednak wiedzieć, że jest to informacja handlowa i jako taka podlega prawnej ochronie. Najniższa oferta Zainteresowanie umową na żywienie pacjentów szpitala nie jest przypadkowe. Przez kilka miesięcy o przetargu było głośno, kolportowane były informacje, że doszło tutaj do „przekrętu”, bo szpital odrzucił firmę, która oferowała posiłki po bardzo niskiej cenie, a wybrał droższą. Na ogłoszony w minionym roku przetarg na „usługi caterin-

Szpital Powiatowy w Aleksandrowie Kujawskim gowe” zgłosiło się bowiem ich kilka, m.in. KB Serwis z Bydgoszczy, który rzeczywiście zaproponował wyjątkowo niską cenę. Tak niską, że wzbudziła ona ogromne wątpliwości czy jest należycie skalkulowana, czy nie mamy do czynienia z nieuczciwą konkurencją. Ustalono bowiem, że cena jest aż o 41 proc. niższa niż firma pobiera w innym miejscu, a o blisko 28 proc. niższa od uśrednionych cen pozostałych oferentów. Członkowie komisji przetargowej złapali się za głowę i w efekcie oferta właśnie z powodu rażąco niskiej ceny została odrzucona. Uznano bowiem, że za zaproponowaną kwotę należnego całodobowego posiłku dla chorych oferent nie jest w stanie przygotować. Od tej decyzji szpitala KB

- Powiat obiegła wiadomość, że oddział dziecięcy aleksandrowskiego szpitala został zamknięty, bo ordynatorowi nie przedłużono kontraktu i nawet nie chciano z nim rozmawiać. W tej sytuacji poszukał sobie pracy gdzie indziej i oddział został bez lekarza. - Nigdy nie było sytuacji, że oddział dziecięcy pracował bez lekarza. Rzeczywiście zdarzyła się sytuacja, że dyżurował tylko jeden lekarz, gdy na oddziale było tylko jedno dziecko. Według przepisów powinno być dwóch lekarzy. Sprawa z ordynatorem Robertem Skowronkiem wyglądała zupełnie inaczej niż niektórzy chcą przedstawiać. Kontrakt z ordynatorem kończył się 31 marca. Miesiąc wcześniej, dokładnie 5 marca ordynator w rozmowie ustnej wyraził chęć zawarcia umowy cywilnoprawnej na udzielanie świadczeń zdrowotnych od 1 kwietnia. Zwróciłem się więc do niego na piśmie, aby przedstawił warunki przyszłej umowy, a zwłaszcza zmian w kontrakcie. 19 marca napisał, że proponuje spotkanie celem doprecyzowania warunków dalszej współpracy i prosi o uwzględnienie 14 proc. inflacji oraz dodatku funkcyjnego. „Proponuję ze swojej strony nadal koordynowanie oddzia-

Serwis odwołał się do prezesa Urzędu Zamówień Publicznych, domagając się unieważnienia przetargu. Krajową Izbę Odwoławczą nie interesowało, dlaczego cena jest zaniżona, jak została skalkulowana. Poszła na skróty, uważając że skąd się wzięła niska cena oferenta nie powinno interesować i nakazała szpitalowi unieważnienie wyboru oraz ponowną ocenę ofert. Co ważne, wcale nie małymi kosztami obciążyła szpital.

jąc niekorzystny dla szpitala wyrok wydany przez Krajową Izbę Odwoławczą. Wszelkimi kosztami związanymi z opłatami obciążył spółkę KB Krzysztof Bruski. Tym samym sąd przyznał nam, że w sprawie przetargu postępowaliśmy słusznie. Powiem więcej, dzięki dmuchaniu na zimne być może ustrzegliśmy się przed roszczeniami, jakie wobec nas mógł mieć szpital w Inowrocławiu.

Kuchnia za darmo - Myśmy z takim rozstrzygnięciem absolutnie nie mogli się zgodzić i odwołaliśmy się do sądu okręgowego – mówi prezes szpitala Mariusz Trojanowski. – Sprawa toczyła się przez kilka miesięcy i pod koniec marca Sąd Okręgowy w Toruniu, VI Wydział Gospodarczy ostatecznie zakończył ją, uchyla-

Skąd szpital z Inowrocławia w Aleksandrowie Kujawskim? Otóż posiłki miały być przygotowywane właśnie w tym szpitalu. Czy to coś dziwnego, że tamten szpital chciałby na kontrakcie obiadowym zarobić? Oczywiście nie, pod warunkiem, że firma dzierżawiąca jego pomieszczenie,

wykorzystująca dostępne mu media obniżyła cenę posiłków w Inowrocławiu. Tymczasem w Inowrocławiu taki sam posiłek kosztował 13,88 zł brutto, a w Aleksandrowie Kuj. miałby kosztować tylko 8,47 zł. Skąd tak wielka różnica? Uzasadniając niską cenę zaproponowaną Aleksandrowowi, właściciel firmy KB Serwis tłumaczył, że mógł sobie na nią pozwolić, gdyż nie wliczył do niej wszystkich kosztów, jakie ponosi w szpitalu w Inowrocławiu, gdzie realizuje podobny kontrakt. Kuchnię i jej utrzymanie ma więc za darmo, zatrudnienie załogi do produkcji nic nie kosztuje, bo nie jest w pełni wykorzystana, nie ponosi kosztów centralnego ogrzewania, ubezpieczenia itp. Zdaniem właściciela firmy zwiększenie produkcji w ilości odpowiadającej zamówieniu dla Aleksandrowa Kuj. nie wymaga więc dodatkowego wkładu finansowego w sprzęt i wyposażenie. Te wszystkie koszty wpisane są w kontrakt ze szpitalem w Inowrocławiu. - Niektórzy nie rozumieją skąd nasz sprzeciw, uważają, że powinniśmy się tylko cieszyć, że zaproponowano nam tak niską stawkę, że nie powinno nas interesować, dlaczego tak rażąco odbiega ona od innych – mówi Mariusz Trojanowski. – Otóż dla mnie od początku było jasne, że mamy tu do czynienia z nieuczciwą konkurencją, stąd decyzja o odrzuceniu oferty. Mało kto zdaje sobie sprawę, że gdybyśmy wtedy nie zareagowali i przyjęli tę rażąco niską cenę, wiedząc, że kalkulacja nie obejmuje wszystkich kosztów, zwłaszcza ponoszonych przez szpital w Inowrocławiu, to tym samym wzięlibyśmy na sie-

Rozmowa z Mariuszem TROJANOWSKIM, dyrektorem Szpitala Powiatowego

Więcej za wszelką cenę łem i prace na dyżurach medycznych” – napisał. - Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze… - Na naradzie ordynatorów przedstawiłem sytuację finansową szpitala. Powiedziałem, że proszę o odstąpienie od roszczeń na dwa miesiące do czasu wyjaśnienia wszystkich kwestii finansowych z NFZ, bo do tego czasu coś się wyjaśni. Wtedy doktor Skowronek ani słowem nie wyraził swoich wątpliwości. Byłem też przekonany, że ordynatorzy przekażą informacje pozostałym lekarzom, bo po to organizowane są te rady. Zarzucanie mi, że z lekarzami nie rozmawiam i nic nie wiedzą mija się z prawdą. Prawda z doktorem Skowronkiem jest taka, że w szpitalu w Brodnicy odszedł ordynator z oddziału dziecięcego i placówka ta miała problem z obsadą. Doktor wykorzystał sytuację i zaoferował swoje usługi za dużo więcej. I takie warunki zostały przyjęte, bo dzisiaj

sytuacja w służbie zdrowia jest taka, że to lekarze wyznaczają sobie pensje. Tyle tylko, że wysokich stawek nie uwzględniają kontrakty z NFZ, a podwyżki świadczeń nie pokrywają nawet inflacji. Są specjalności, których deficyt jest szczególnie widoczny i do nich należą pediatrzy. - Trudno dziwić się lekarzom, że chcą zarabiać więcej i wykorzystują sytuację… - Każdy chce zarabiać więcej, wykwalifikowane pielęgniarki i inne osoby obsługi technicznej, bez których szpital nie może istnieć także chcą więcej zarabiać. To nie może być tak, że jedna grupa dobrze

zarabia kosztem drugiej. A wracając do doktora Skowronka. Nie mam pretensji o to, że poszedł tam, gdzie dano mu dużo więcej. Mam i to nie tylko ja pretensje, że wcześniej wiedział o brodnickiej propozycji, że wiedząc, że odejdzie przyjmował pacjentów. Mam prawo sądzić, że tak naprawdę nie zależało mu na chorych. Z dnia na dzień zostawił 12 małych pacjentów. Tego się po prostu nie robi. Jakby zależało mu na zamknięciu oddziału, gdy odejdzie, bo jest niezastąpiony. Na szczęście tak się nie stało, bo mamy też lekarzy, którzy w potrzebie nie patrzą wyłącznie na finanse. Bez pytania o warunki materialne zgodzili się pomóc w trudnej sytuacji: Matylda Kramkowska, Alicja Krzemińska, Krystyna Borowska, Małgorzata Smyżyńska-Dziubałkowska, później dołączył Paweł Serafin, który obecnie pełni obowiązki ordynatora. Chciałbym tym lekarzom przynajmniej tą drogą serdecznie podziękować.

13

bie pełną odpowiedzialność za, powiedzmy otwarcie, okradanie szpitala w Inowrocławiu. Bo to jego kosztem płacilibyśmy za śniadania, obiady i kolacje zdecydowanie mniej. Gdyby szpital w Inowrocławiu dowiedział się o tym, to miałby podstawy do wystąpienia z roszczeniem o zwrot nienależnego wzbogacenia się, bo z taką sytuacją mielibyśmy w rzeczywistości do czynienia. Bylibyśmy po prostu współwinnymi jego okradania albowiem żywilibyśmy naszych pacjentów na jego koszt. Trzeba by mu zapłacić odszkodowanie, gdyby wystąpił. Wtedy ci wszyscy, którzy uważali, że powinniśmy przyjąć ofertę zaczęliby nas atakować za niegospodarność i brak wiedzy, że coś zaniedbaliśmy. I jeszcze jedno. Przyjęcie rażąco niskiej ceny prowadziłoby do ryzyka, że usługa będzie źle wykonywana lub umowa zostanie zerwana. Warto jeszcze dodać, że firma KB Serwis Krzysztof Bruski mimo korzystnego dla siebie rozstrzygnięcia Krajowej Izby Odwoławczej nie wyraziła chęci dalszego udziału w przetargu. Uwikłała się jedynie w proces, który przegrała. Dziwić może, że Krajowa Izba Odwoławcza tych okoliczności nie wzięła pod uwagę. Sprawę rozpatrywała pobieżnie, nie do końca zapoznając się z dokumentami lub niewłaściwie je interpretując. Dopiero sąd musiał spojrzeć na sprawę w szerszym kontekście, uznając decyzję szpitala za zasadną. Od 1 stycznia żywieniem pacjentów szpitala zajmuje się firma „Zbyszko” z Ciechocinka. Całodzienny posiłek kosztuje 10,72 zł. Kontrakt podpisany jest na kilka miesięcy. Stanisław Białowąs

- Nacisk na podwyżki płac szpital dopiero czeka. Mówił pan o tym zresztą podczas lutowej sesji rady powiatu zapowiadając jednocześnie, że przy obecnym finansowaniu szpitala nie stać na wzrost płac. Radni przyjęli to oświadczenie obojętnie. Jeden z nich mówi nawet, że szpital powinien przynosić dochody, bo jest takim samym zakładem pracy co inne. - Takie opinie mogą wyrażać jedynie ci, którzy nie mają zielonego pojęcia o tym co się w służbie zdrowia dzieje. Płace lekarzy i personelu medycznego wraz z obsługą stanowią trzy czwarte koszów. Kontrakty wynikają z punktów za leczenie. Te z kolei są źle wycenione, bo ich wysokość nie była realnie rewaloryzowana od lat. - Czy szpital nadal płaci starostwu za dzierżawę budynków? - Tak, co oznacza, że rocznie szpital przekazuje z wypracowanych środków 450 tys. złotych na różne, inne cele powiatu. Wystąpiłem do starosty, aby powiat przestał zabierać nam te pieniądze. Byłaby to duża ulga dla szpitala, nawet gdyby przeznaczono je jedynie na sprzęt i wyposażenie. Wiele urządzeń medycznych wymaga wymiany.

Rozmawiał: St.B.


CIECHOCIŃSKA I 14 I GAZETA nr 26, kwiecień 2013

www.kujawy.media.pl

Inwestycje

RUCH DROGOWY. Ciągle wychodząc z hali targowej mieszkańcy przechodzą przez ulice na własne ryzyko

Wokół hali nadal nie ma pasów Kilkanaście miesięcy temu w Ciechocinku wybuchła afera związana ze zmianą organizacji ruchu drogowego przy ulicy Piekarskiej. Wówczas to magistrat zlecił zaplanowanie parkingu tuż pod nosem handlowców z hali targowej. Parking po ostrej reakcji odsunięto od chodnika. Nadal wokół hali nie rozwiązano jednak problemu, który powstał po wprowadzeniu ruchu samochodów w części ulicy Piekarskiej, gdzie kiedyś stały stragany. Mianowicie teren z halą targową dla pieszych jest odciętą wyspą. Nie ma tam bowiem ani jednego przejścia dla pieszych. To rodzi zagrożenie dla tych, którzy przechodzą przez ulice otaczające halę. Od momentu wygaszenia sporu minęło sporo czasu. Natomiast pasów jak nie było, tak nie ma. - Tradycyjnie już w okresie wiosny odnawia się w naszym mieście pasy na przejściach dla pieszych. W tamtym roku dyskutowaliśmy na temat wyjścia z hali targowej i przejścia na drugą stronę ulicy Piekarskiej, w stronę budek, które

powiadał burmistrz Leszek Dzierżewicz. – Ale policja nie miała sygnału, aby parkujące samochody stanowiły zagrożenie, aczkolwiek nie ulega wątpliwości, że ograniczają widoczność. W pierwszym przypadku – namalowanie pasów – a w drugim wprowadzenie zakazu parkowania wymaga zmiany w organizacji ruchu.

Wciąż nie rozwiązano problemu powstałego po zmianie organizacji ruchu drogowego przy ul. Piekarskiej. Teren z halą targową jest odciętą wyspą, co stanowi zagrożenie dla pieszych zostały oddane w dzierżawę handlowcom – przypomniał pod koniec marca na sesji rady miejskiej radny Jerzy Draheim. – Tam zakładaliśmy pomalowanie przejścia dla pieszych. Ustaliliśmy, że to na pewno będzie bezpieczniejsze niż zastawianie wyjścia z hali przez tych, którzy wynajmują te lokale,

jakimiś pachołkami, jakimiś reklamami. Druga sprawa. Jak wygląda sytuacja skrzyżowania ulic Zdrojowa – Widok przy sanatorium Kolejowym, gdzie też cały czas parkują samochody. Jest tam po prostu moim zdaniem niebezpiecznie. Czy w tym miejscu te pasy również będą?

- W jednym miejscu mają powstać nowe pasy, w drugim pasy istnieją, ale wymagają tylko odnowienia. Nie wyobrażam sobie, aby te pasy, które przebiegają przez skrzyżowanie Widok – Zdrojowa mogły być usytuowane w innym miejscu, bo to jest naturalny ciąg pieszy wzdłuż ul. Zdrojowej – od-

Burmistrz stwierdził, że wniosków o zmianę organizacji ruchu w mieście jest zbyt mało, aby magistrat miał zlecić zrobienie nowego opracowania: - Jak tylko będzie większa ich liczba, to poprosimy, aby taki dokument powstał i wtedy bez żadnego problemu zgodnie z zapisami w tym projekcie organizacji ruchu, będziemy mogli sugestie radnego zrealizować. - Panie burmistrzu, tylko to trwa już około roku czasu. Ja rozumiem zniecierpliwienie tych, którzy o to pytają. Na sesji, na której była mowa o tych pasach, byli ci handlowcy i oni słyszeli naszą deklarację... – mówił J. Draheim. Tekst i fot. Mariusz Strzelecki

POCZĄTEK SEZONU. Wiele osób rozczaruje pobyt w uzdrowisku podczas długiego weekendu

Majówka bez atrakcji w parkach Długi weekend majowy zbliża się wielkimi krokami. Już za kilka dni do Ciechocinka przyjadą tłumy turystów. Czy goście uzdrowiska będą mogli skorzystać z nowych atrakcji w ciechocińskich parkach? Otóż niestety – nie. Natomiast niebawem gmina i wykonawca spotkają się w sądzie w związku z różnicą zdań dotyczącą wykonania alejek w parkach. O przygotowania miasta do długiego majowego weekendu pytali radni podczas posiedzenia komisji komunalnej w drugiej połowie kwietnia. - Czy może mnie pan zapewnić, że wszystkie wodne atrakcje, które mieszkańcom, kuracjuszom i turystom miały służyć już dawno, zostaną włączone w czasie majówki? – pytał radny Paweł Kanaś. - Nie mogę złożyć takiej deklaracji – odpowiedział burmistrz Leszek Dzierżewicz. – Wiem natomiast, że dotrą do mnie z tego powodu uwagi i uszczypliwości. Mam też świadomość, że te uwagi na pewno będą uzasadnione. Natomiast doszło do spotkania z przedstawicielami firmy Gutkowski. Wykonawca uruchomiłby wszystkie atrakcje wodne pod warunkiem, że bez jakichkolwiek warunków wstępnych podpiszę protokół odbioru całej inwestycji.

A ja tego nie zrobię. Wolę być odbiorcą wielu uzasadnionych uwag ze strony osób, które będą rozczarowane, natomiast nie mam zamiaru podejmować działań, które byłby działaniami na szkodę gminy. Zanim nastąpi odbiór inwestycji w parkach, gmina ma trzy warunki. Po pierwsze – ze 162 usterek usuniętych zostało przez firmę Gutkowski ok. 130. Pozostały takie, które wymagają według gminy największego nakładu pracy, np. wzmocnienie skarp od strony ul. Tężniowej, wykonanie nawierzchni przy siłowni, uzupełnienie i naprawienie siatek przeciw kretom. Firma deklarowała, że niezwłocznie przystąpi do tych prac i je usunie. Po drugie – problem alejek parkowych. Firma Gutkowski stoi na stanowisku, że alejki wykonano właściwie i zgodnie z projektem. Gmina ma zgoła odmienne zdanie. - My dysponujemy projektem z którego wynika, że alejki i place mają być wykonane z materiału będącego podbudową i może to być ten ułożony już kliniec oraz z wierzchniej warstwy materiału, który sprawdzi się w eksploatacji. Wykonawca uważa, że wszystko jest ze ścieżkami w porządku, w związku z czym

magać tego wszystkiego od wykonawcy – kontynuował radny Zieliński. - Ale on to robi – wtrącił burmistrz Dzierżewicz.

Majowy weekend w uzdrowisku zapowiada się bez wielu atrakcji. Za to pod tężniami ławek jest dostatek oni mogą wykonać tylko prace konserwacyjne, wyrównanie nawierzchni, zagrabienie, utwardzenie. Ja na takie rozwiązanie się nie godzę – mówił Dzierżewicz. W związku z tym, że firma Gutkowski uważa, że gmina nie ma racji, pozwała samorząd do sądu. Sprawa będzie rozpatrywana przez Sąd Okręgowy we Włocławku. Natomiast gmina ma zamiar zlecić wykonanie alejek innej firmie, w ramach wykonawstwa zastępczego. - Nie będę czekał na wyrok sądu, bo taki może mieć miejsce za rok lub dwa. Nie mam też zamiaru zapłacić za coś, co jest wątpliwej jakości i uniemożliwia normalne korzystanie z parków – wyjaśnił

burmistrz. Trzecim warunkiem gminy jest gwarancja należytego wykonania robót (w formie gotówkowej, weksla, gwarancji bankowej). - Firma uchyla się od takiego rozwiązania. Wczoraj uzgodniliśmy, że do jutra (do 26 kwietnia – dop. red.) przedłożą w tej sprawie swoje stanowisko – mówił L. Dzierżewicz. - A czy inżynier kontraktu wziął pieniądze za nadzór nad inwestycją? – pytał radny Wojciech Zieliński. - Znaczną część wynagrodzenia wziął – odpowiedział burmistrz. - Właściwie to uważam, że wina leży również po stronie inżyniera kontraktu. To on, a nie gmina, powinien się do-

- Gdy pan używa określenia „wątpliwej jakości wykonanie” to mnie to irytuje. Tu trzeba mówić: źle wykonane alejki… – przekonywał radny Zieliński. - Bardzo źle… Koryguję to stwierdzenie – sprostował Dzierżewicz. - Powinniśmy im wystawić referencje w postaci ogólnopolskiego ogłoszenia, że nie potrafią robić takich rzeczy. Mieli pod nosem ludzi, którzy robili alejki dla PUC. Nie skorzystali. Trzeba głośno mówić o tej firmie, jaka ona jest – zastanawiał się W. Zieliński. O ile alejki w parkach mogą budzić złość u osób, które wyjdą z nich opaćkane błotem lub w zakurzonych butach, o tyle jest pewna rzecz w parku Tężniowym, która może wzbudzić śmiech – dwa rzędy ławek obok siebie wzdłuż tężni nr 1. Jeden rząd należy do miasta, drugi – do spółki uzdrowiskowej PUC. - Tych ławek przy ciekach wodnych też nie możemy przestawić? – pytał radny Bartosz Różański. - Rozmawiałem w sprawie ustawienia ławek z prezesem

zarządu PUC SA, z panem Marcinem Zajączkowskim. Deklarował, że postara się znaleźć rozwiązanie, które pozwoli na pozostawienie ławek, a zmianę lokalizacji tych, które zaplanowała ustawić spółka. Stało się inaczej – wyjaśniał burmistrz. - My w tej chwili żadnego ruchu nie możemy zrobić, bo nie przejęliśmy tego placu budowy od firmy Gutkowski. Kolejną sprawą ważną dla gości uzdrowiska w sezonie wiosenno-letnim jest zapewne dostępności do miejskich toalet publicznych, których niestety w Ciechocinku nadal jest zbyt mało. - Kiedy zostanie otwarty szalet na rynku? – pytała przewodnicząca komisji komunalnej Maria WilewskaKołomyjec. Radna pytała też, kiedy zostanie ustawiony przenośny szalet w parku Zdrojowym, którego ustawienie burmistrz zapowiadał podczas ostatniej sesji rady miasta. Radni usłyszeli, że tymczasowy szalet zostanie ustawiony „w najkrótszym możliwym terminie”. Natomiast szalet przy rynku miał zostać udostępniony jeszcze w kwietniu. Do WC będzie można wejść po wrzuceniu monety do automatu. Tekst i fot. (strz)


www.kujawy.media.pl

I GAZETA CIECHOCIŃSKA I

Sport i wypoczynek

nr 26, kwiecień 2013

15

SIATKÓWKA. Chętnych do walki o puchar było wielu. Napłynęło 27 zgłoszeń z województwa

Amatorskie spotkania pod siatką

Z całego województwa kujawsko-pomorskiego napłynęły zgłoszenia na ciechociński turniej siatkówki. Do udziału w zawodach zakwalifikowało się 16 drużyn, które rozegrały mecze systemem „każdy z każdym” w czterech grupach. Do fazy pucharowej awansowały po dwie najlepsze drużyny z każdej grupy. Zwycięzcą tegorocznego turnieju o puchar burmistrza Ciecho-

Fot. Nadesłana

VI Amatorskiemu Turniejowi Piłki Siatkowej o Puchar Burmistrza Ciechocinka, który 6 kwietnia odbył się w Hali Sportowej Ośrodka Sportu i Rekreacji w Ciechocinku, towarzyszyło duże zainteresowanie uczestników, emocje kibiców i wysoki poziom sportowy.

Na VI Amatorski Turniej Piłki Siatkowej napłynęły zgłoszenia z całego województwa cinka została Drużyna Actimela Bydgoszcz. Na drugim miejscu uplasowali się Vixiarze Bydgoszcz,

a na trzecim – UKW Bydgoszcz. W składach zwycięskich drużyn znaleźli się między innymi zawodnicy

grup młodzieżowych Chemika Bydgoszcz, od lat zaliczani do ścisłej czołówki Polski w kategorii junio-

KOSZYKÓWKA

TENIS STOŁOWY

Zainteresowanie grą rośnie W Ciechocińskiej Hali Sportowej OSiR ponownie zagrano w tenisa stołowego. Tym razem do rywalizacji w Otwartym Indywidualnym Turnieju Tenisa Stołowego stanęło 38 zawodników.

Najlepsi zawodnicy w poszczególnych kategoriach otrzymali pamiątkowe puchary i medale, które ufundował Ośrodek Sportu i Rekreacji w Ciechocinku. Wyniki kategorii do 29

Zawody rozegrano w trzech kategoriach wiekowych. Na zakończenie przeprowadzono dodatkowy turniej w kategorii open. W ramach rozgrywek turniejowych na wstępie odbyły się eliminacje w grupach (systemem „każdy z każdym”). Następnie do fazy finałowej, w której przyjęto system pucharowy, awansowało po 2-3 zawodników z grup. W całym turnieju rozegrano blisko sto gier, zdominowanych jednakże przez zawodników przyjezdnych.

lat (17 zawodników): o 1 miejsce: Marek Urbański (Ostrowąs) – Dariusz Kostecki (Raciążek) 2:1; o 3 miejsce: Przemysław Ratajczyk (Zakrzewo) – Dawid Osielski (Aleksandrów

Przy stołach do tenisa stanęło 38 zawodników

rów i kadetów. Wśród zawodników najlepszych drużyn nie zabrakło także ciechocińskich siatkarzy na co dzień uprawiających siatkówkę w Chemiku – Kamila Droszyńskiego (Drużyna Actimela) oraz Aleksandra Łyczaka (Vixiarze). Podczas turnieju poszczególnych uczestników wyróżniono następującymi tytułami: najlepszy rozgrywający – Tomasz Piniarski (UKW B-szcz), najlepszy atakujący – Aleksander Łyczak (Vixiarze), najlepszy zawodnik – Jędrzej Goss (Drużyna Actimela). Dla najlepszych drużyn i zawodników w klasyfikacjach indywidualnych przygotowano pamiątkowe puchary, medale i statuetki oraz nagrody rzeczowe. (ga)

Kujawski) 2:0. Wyniki kategorii 30-49 lat (9 zawodników): o 1 miejsce: Sławomir Studziński (Cierpice) – Arkadiusz Goździk (Radziejów) 2:0; o 3 miejsce: Piotr Studziński (Cierpice) – Janusz Stawski (Aleksandrów Kuj.) 2:0. Wyniki kategorii 50+ lat (12 zawodników): o 1 miejsce: Piotr Wojciechowski (Radziejów) – Józef Wojciechowski (Radziejów) 2:0; o 3 miejsce: Bogdan Rutecki (Raciążek) – Konstanty Idziak (Radziejów) 2:0. Wyniki kategorii open (21 zawodników – system pucharowy): o 1 miejsce: Piotr Wojciechowski (Radziejów) – Józef Wojciechowski (Radziejów) 2:1; o 3 miejsce: Bogdan Rutecki (Raciążek) – Waldemar Różycki (Ciechocinek) 2:0. Info i fot. (OSiR)

Puchar dla zwycięzcy Miłośnicy koszykówki walczyli o puchar burmistrza podczas turnieju, który odbył się 20 kwietnia w hali sportowej ciechocińskiego OSiR. W IV Amatorskim Turnieju Piłki Koszykowej o Puchar Burmistrza Ciechocinka udział wzięło pięć drużyn, które rozegrały mecze systemem „każdy z każdym”. Wyniki turnieju: Crew of Street Włocławek – Drink Team Ciechocinek 41-31; Emeryci Toruń – Iron Team Aleksandrów Kuj. 5714; H1 Skład Włocławek – Drink Team 18-31; Crew of Street – Emeryci 29-20; H1 Skład – Iron Team 36-10; Drink Team – Emeryci 26-46; Iron Team – Crew of Street 17-43; H1 Skład – Emeryci 27-34; Iron Team – Drink Team 17-61; H1 Skład – Crew of Street 25-40.

Pływacy UKS Kurort nie tracą formy Przed Wielkanocą zawodnicy UKS Kurort Ciechocinek wystartowali w ogólnopolskich zawodach pływackich w Herbach oraz w Elblągu, powiększając tym samym swój dorobek o kolejne zwycięstwa w rywalizacji na pływalniach. Poszukiwanie talentów Oliwia Dziarska, Michał Kulpa i Mikołaj Pasternacki wystartowali w II Ogólnopolskim Mityngu Pływackim „Szukamy Młodych Talen-

tów” w Herbach koło Częstochowy. Zawody o puchar Wójta Gminy Herby można by uznać za najliczniejsze w Polsce od wielu lat, gdyż chętnych do udziału było ponad 700. Rywalizacja młodych uczestników trwała od wczesnych godzin do wieczora. W tych ogólnopolskich zawodach pływacy z UKS Kurort Ciechocinek zajęli wysokie miejsca: Oliwia Dziarska: I miejsce – 100 m stylem klasycznym; II miejsce – 50 m st. dowolnym; V miejsce – 50 m st.

motylkowym; Michał Kulpa: II miejsce – 50 m st. grzbietowym; II miejsce – 100 m st. grzbietowym; III miejsce – 50 m st. dowolnym; Mikołaj Pasternacki: III miejsce – 50 m st. grzbietowym; V miejsce – 100 m st. grzbietowym; VI miejsce – 50 m st. dowolnym. Wiosenne pływanie Z kolei podczas VII Elbląskiej Wiosny Pływackiej zorganizowanej w Miejskim

Ośrodku Sportu i Rekreacji w Elblągu nie zabrakło zawziętej rywalizacji, gorących emocji i dodatkowej atrakcji przygotowanej dla uczestników mityngu. Zawodniczki oraz zawodnicy w wieku do 13 lat rywalizowali o prymat w 13 wyścigach na dystansach od 25 do 200 metrów w stylach dowolnym, klasycznym, grzbietowym i motylkowym. Michał Kulpa – zawodnik UKS Kurort Ciechocinek – podczas silnie obsadzonych zawodów zdobył: złoty me-

dal – 50 m st. grzbietowym, złoty medal – 100 m st. grzbietowym, srebrny medal – 50 m st. dowolnym. Michał otrzymał też puchar za zajęcie II miejsca w klasyfikacji indywidualnej z rąk gościa honorowego – Otylii Jędrzejczak i Grzegorza Nowaczyka, prezydenta Elbląga. Podczas spotkania z mistrzynią olimpijską z Aten, każdy uczestnik zawodów mógł z nią porozmawiać, zrobić pamiątkowe zdjęcie i otrzymać autograf. (ga)

Końcowa klasyfikacja: 1. Crew of Street Włocławek – 8 pkt. 2. Emeryci Toruń – 6 pkt. 3. Drink Team Ciechocinek – 4 pkt. 4. H1 Skład Włocławek – 2 pkt. 5. Iron Team Aleksandrów Kujawski – 0 pkt. Podczas rozgrywek w hali sportowej prowadzono również klasyfikacje indywidualne, w wyniku których najlepszym strzelcem za 3 punkty został Mateusz Krawiec (Crew of Street W-ek – 8 celnych rzutów), najwięcej punktów zdobył Dawid Domanowski (Drink Team C-ek – 59 pkt. w 4 meczach), a najlepszym zawodnikiem został wybrany Damian Zawalski (H1 Skład W-ek). Uczestnicy turnieju otrzymali od organizatora pamiątkowe puchary, medale oraz statuetki. Info. (OSiR)

„GAZETA CIECHOCIŃSKA” Wydawca: Wydawnictwo Kujawy www.kujawy.media.pl

Redaktor naczelny Stanisław Białowąs tel. 600-15-68-05, 54 237-05-05 e-mail: stanislaw. bialowas@wp.pl Redaktor prowadzący Mariusz Strzelecki tel. 794-22-44-30 e-mail: czerwona. bandera@wp.pl

Przyjmowanie reklam 608 45 56 58 600 15 68 05


16

I GAZETA CIECHOCIŃSKA I

SPÓŁDZIELNIA MIESZKANIOWA. W 2013 roku w remontowej puli jest 900 tysięcy złotych

Osiedle zmienia się

Trwa remont jednego z najstarszych bloków w Ciechocinku przy ulicy Spółdzielczej 1 W ciągu najbliższych kilku lat wszystkie bloki Spółdzielni Mieszkaniowej w Ciechocinku przestaną przytłaczać siermiężną peerelowską szarością. Będą miały kolorowe elewacje. W tym roku zaplanowano remont kolejnych czterech budynków. Na terenie ciechocińskiego osiedla mieszkaniowego trwają remonty elewacji kolejnych bloków. W tym roku zostanie oddany cały budynek przy ulicy Spółdzielczej

1. Jest to jeden z najstarszych bloków w Ciechocinku. Prowadzony jest tam m.in. remont samej elewacji, balkonów, wymiana blacharki. Kolejne odnawiane bloki to Osiedlowa 7 i Zdrojowa 39. Po zakończeniu remontu elewacji tych trzech bloków, rozpocznie się remont bloku przy ulicy Spółdzielczej 7. Wszystkie bloki spółdzielcze mają być w założeniu odnowione w ciągu najbliższych trzech lat. Nową elewację mają już budynki

U SĄSIADÓW Towarzystwo Przyjaciół Aleksandrowa Kujawskiego zaprasza rodziców z dziećmi na spacer jarami parku Trojanowskich. Zbiórka 1 maja o godz. 15.00 przed Pałacem Trojanowskich. Warto wziąć ze sobą aparat fotograficzny, bo zaplanowano konkurs związany z tematem spaceru. *** 2 maja o godz. 18.00 w Gminnym Ośrodku Kultury w Raciążku odbędzie się Turniej Steel Darta o Puchar Wójta Gminy Raciążek. Zapisy od godz. 17.00 do 18.00. W grze mogą wziąć udział uczestnicy od lat 16. Wpisowe 10 zł. *** 4 maja o godz. 14.00 na placu przy Miejskim Centrum Kultury w Aleksandrowie Kujawskim odbędzie się II Międzynarodowy Turniej Kapslowy MAT-KAP 2013. Zapisy chętnych do gry trwają do 30 kwietnia do godz. 15.00 w MCK.

www.kujawy.media.pl

Uzdrowisko

nr 26, kwiecień 2013

przy ulicach Polna 10, Polna 35, Polna 12, Spółdzielcza 3 i 5. Ważnym przedsięwzięciem zapoczątkowanym przy czterech blokach przy ulicy Zdrojowa 29 jest proces odłączania kanalizacji sanitarnej od kanalizacji deszczowej. W tym roku Spółdzielnia Mieszkaniowa w puli remontowej ma do dyspozycji około 900 tysięcy złotych. W ubiegłym roku został podwyższony fundusz remontowy. Został również wprowadzony fundusz na garaże. W tym roku zostanie wykonane poszycie dachowe papą termozgrzewalną na garażach przy ulicy Ogrodowej 31 i 33. Poza tym przy Osiedlowej 7 wykonane zostaną jeszcze chodniki i tak zwane opaski z kostki brukowej wokół remontowanych budynków. Remonty ze względu na przedłużającą się zimę rozpoczęły się na początku kwietnia. W ubiegłym roku zaczęły się już pod koniec lutego. Roboty prowadzą dwie firmy: z Aleksandrowa Kujawskiego oraz z Włocławka. W tym roku spółdzielnia kontynuuje również wymianę oświetlenia na klatkach schodowych w zarządzanych przez siebie budynkach. Pozostały jeszcze dwa bloki – Polna 10 i 35. Zamontowanie nowych lamp powoduje obniżenie kosztów energii elektrycznej, która niestety jest coraz droższa. Tekst i fot. (strz)

KALENDARIUM 1 maja o godz. 16.00 w Muszli Koncertowej w parku Zdrojowym wystąpi zespół To i Owo Band. *** 1 maja odbędzie się Amatorski Turniej Piłki Nożnej drużyn 6-osobowych na boisku przy ul. Kopernika 18. Początek o 11.30. *** 2 maja z okazji Dnia Flagi Narodowej o godz. 16.00 w Muszli Koncertowej odbędzie się koncert Wojskowej Orkiestry Garnizonowej z Torunia z udziałem harcerzy z ZHR. *** 2 maja, o godz. 11.30 na boisku Orlik 2012 rozpocznie się Turniej Streetballa. Rozgrywki zostaną przeprowadzone w kategoriach: szkoła podstawowa, chłopcy gimnazjum, dziewczęta (drużyny 2-osobowe) oraz w kategorii open (drużyny 3-osobowe). Zapisy bezpośrednio przed turniejem. Więcej szczegółów – tel. 668 919 240. *** 3 maja w Ciechocinku odbędą się uroczystości związane z 222 rocznicą uchwalenia Konstytucji 3 Maja: msza św. w Kościele pw. Św. Apostołów Piotra i Pawła o godz. 10.00 i złożenie wiązanek kwiatów pod pomnikiem Romualda Traugutta o godz. 11.00. Zaplanowano też koncerty w Muszli Koncertowej – o godz. 11.30 Zespół Pieśni i Tańca Kujawy, a o godz. 16.00 – koncert grupy Moment pt. „Pod żaglami piosenki”. *** 3 maja na stadionie przy ul. Tężniowej rozegrany zostanie Turniej Piłki Nożnej w kategorii Oldboyów. Wezmą w nim udział drużyny byłych zawodników Włocłavii Włocławek, Orląt Aleksandrów Kuj., Orła Służewo

i Zdroju Ciechocinek. Początek gier o godz. 14.00. *** Uroczyste rozpoczęcie sezonu turystycznego 2013 połączone z otwarciem pola namiotowokamperowego oraz parkingu przy ulicy Kolejowej w Ciechocinku odbędzie się 4 maja o godz. 14.00. *** W sobotę, 4 maja w Muszli Koncertowej w godz. 15.0018.00 wystąpi Grupa Nana – A to ci biesiada. A w niedzielę, 5 maja w parku Zdrojowym zagra Springer Show Cover Band, którego repertuar obejmuje przeboje muzyki rozrywkowej i rockowej we własnych aranżacjach. *** 5 maja o godz. 14.30 na Parterach Hellwiga przy deptaku odbędzie się koncert muzyki wiedeńskiej w wykonaniu zespołu „Camerata Vladislavia”. W razie niepogody koncert zostanie przełożony na inny dzień. *** Na 25 maja Towarzystwo Przyjaciół Ciechocinka wraz z urzędem miasta zaplanowali coroczną imprezę plenerową przy Warzelni Soli pn. „Łączy nas Wisła – Święto Soli”. Program imprezy zostanie podany w późniejszym terminie na stronie: www.ciechocinek.pl. *** W maju zaplanowano też uroczystości związane z Dniem Matki, choćby koncert w wykonaniu zespołu Świerszcze i przyjaciele. Więcej informacji wkrótce, na stronie: www.ciechocinek.pl. *** Koncerty zaplanowane w Muszli Koncertowej w razie niepogody zostaną przeniesione do sali widowiskowo-kinowej przy ul. Żelaznej.

ROK 2012 NA KOMISARIACIE POLICJI W CIECHOCINKU

Przestępstw było trochę mniej Komisariat policji w Ciechocinku zasięgiem obejmuje Ciechocinek oraz Nieszawę i gminy Waganiec oraz Raciążek. W 2012 roku na terenie działania komisariatu odnotowano spadek przestępczości. Spadła też skuteczność ścigania sprawców przestępstw – spadek wskaźnika wykrywalności ogólnej liczby przestępstw obniżył się o 7,6 procenta w stosunku do roku 2011. W roku 2012 stwierdzono łącznie 467 przestępstw. Rok wcześniej było ich 547. W tym o charakterze kryminalnym odnotowano 303 (w 2011 – 315). Spośród wszystkich przestępstw wykryto sprawców 344 czynów, w tym o charakterze kryminalnym – 185. W stosunku do roku wcześniejszego wykrytych przez policję sprawców było o 6,9 procenta mniej. W roku 2012 zanotowano 136 przypadków kradzieży, w 2011 było ich 102. Wykryto

sprawców 64 przestępstw, rok wcześniej 42. W ubiegłym roku było 51 kradzieży z włamaniem. W 2011 tego typu przestępstw było więcej dokładnie o 10. W 2012 wykryto sprawców 22 kradzieży, rok wcześniej – 29. W 2012 roku nie stwierdzono żadnego rozboju, kradzieży rozbójniczej, wymuszenia. Rok wcześniej był tylko jeden taki przypadek. A jakie w ubiegłym roku były ciekawsze policyjne realizacje? W marcu i maju policjanci dwa razy zatrzymywali nieletniego sprawcę kradzieży samochodów Volkswagen Passat i Mercedes 200D. Prócz tego, że kradł samochody demontował jeszcze części i kradł wyposażenie pojazdów. Łącznie usłyszał pięć zarzutów kradzieży i włamań. W czerwcu policjanci referatu kryminalnego KP w Ciechocinku zatrzymali sprawcę kilkunastu włamań i kradzieży do domów jednorodzinnych

oraz włamania w Lubiczu i przywłaszczenia Volkswagena Touran. Sprawca wynajmował w Ciechocinku dom wraz z rodziną. Funkcjonariusze zabezpieczyli około 500 rzeczy magazynowanych w dwóch gospodarstwach rolnych w sąsiednich gminach. Podczas zatrzymania mężczyzny w wynajmowanym domu w Ciechocinku okazało się, że dom ma nielegalne podłączenie do energii elektrycznej. Sąd zastosował wobec sprawcy tymczasowy areszt. Sprawa przeciw niemu prowadzona była do końca 2012 roku, przy czym mężczyzna był cały czas w areszcie. Zarzucono mu w sumie popełnienie 15 przestępstw. Wydarzeniem wakacji 2012 była kradzież rynien z Dworku Prezydenta. Rynny ginęły również z kościoła parafialnego w Ciechocinku oraz hotelu Abrava przy ulicy Zdrojowej. Zarysy postaci sprawców

zarejestrował monitoring. W wyniku działań policyjnych okazało się, że sprawcami kradzieży są te same osoby. W sierpniu mężczyzn zatrzymano. W lipcu funkcjonariusz Straży Rybackiej powiadomił policjantów z Ciechocinku, że na terenie zalewowym za wałem wiślanym w Siarzewie znalazł krzewy przypominające wyglądem konopie indyjskie. Policjanci zabezpieczyli czternaście krzewów, natomiast sposób posadzenia wskazywał na uprawę. Na początku października policjanci wraz z funkcjonariuszami Centralnego Biura Śledczego z Torunia zatrzymali dwie osoby podejrzewane o uprawę konopi indyjskich i handel marihuaną. Sprawcy hodowali też konopie za domem w polu kukurydzy. Pod koniec listopada po anonimowej informacji policjanci referatu kryminalnego KP w Ciechocinku zatrzymali sprawcę podpalenia stogu

słomy o wartości 22 tysięcy 500 złotych. Jak się okazało sprawca sam powiadamiał właścicieli o pożarze na ich terenie. Podczas przesłuchania sprawca przyznał się do jeszcze dwóch podpaleń. U wszystkich trzech pokrzywdzonych podejrzany wcześniej pracował w gospodarstwach rolnych. Byli to jego sąsiedzi. Policjanci pionu prewencji KP w Ciechocinku w roku 2012 ujawnili ogółem 3153 wykroczenia, to jest o 160 więcej niż rok wcześniej. Mandatami karnymi ukarano w sumie 1164 osoby, o 193 więcej niż w 2012 roku. W 2012 roku prowadzono 673 sprawy o wykroczenie, a więc o 71 więcej niż w roku 2011. W tym czasie policjanci pełniący służbę na rzecz KP Ciechocinek zatrzymali na gorącym uczynku lub w bezpośrednim pościgu 155 sprawców przestępstw. (strz)


Gazeta Ciechocińska nr 26 (2013)  
Advertisement
Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you