Issuu on Google+

Wstep , piÄ™

Po prostu tego nie Ĺ‚a


Miałam dzieciństwo jak z bajki.

Rodzice mnie kochali. Przyjaciele mnie lubili. Nawet mój brat jakoś mnie tolerował (poza wypadkiem kiedy dźgnęłam go widelcem do grilla, po tym jak zmusił Barbie do robienia skandalicznych rzeczy z Action Manem). Ogólnie rzecz biorąc, mogłam cieszyć się dzieciństwem wypełnionym miłością, akceptacją i śmiechem. Jak dotąd, wszystko pięknie. Więc jak to się stało, że zmieniłam się w kobietę, która dokonuje w sferze osobistych relacji tak obrzydliwych wyborów? Jak mogłam być kimś tak naturalnie pewnym siebie, jeśli chodzi o pracę i przyjaźnie, a jednak poprzestać na takich niskich oczekiwaniach w miłości? I w dodatku nie jestem jedyna. Dlaczego tyle mądrych, atrakcyjnych i rozsądnych kobiet zakochuje się w tak absolutnie beznadziejnych ropuchach? Istnieją tysiące – tysiące – fantastycznych facetów do wzięcia, a jednak większości z nas najwyraźniej udaje się ich przegapić. Może to i prawda, że musisz pocałować kilka żab, zanim trafisz na Księcia z Bajki, ale czy naprawdę musimy przekopać się przez cały staw, zanim odnajdziemy szczęście?

7


Przestań całować żaby Mam córkę. Na razie jest jeszcze malutka, ale zanim się obejrzę, zacznie przyprowadzać chłopców do domu i stawiać swoje pierwsze kroki w świecie „dorosłych relacji”. Najgorsze, co mogę zrobić, to przez całe jej dzieciństwo narzekać na facetów. Jest to nie tylko najbardziej negatywny sposób mówienia o związkach, ale także zupełnie niewłaściwy. Większość facetów jest świetna. Właściwie prawie wszyscy mężczyźni, których znam – przez rodzinę i przyjaciół – są cudowni. Ta książka nie jest po prostu okazją, żeby przy użyciu tanich metod spuścić facetom manto. Wręcz przeciwnie – jest apelem do kobiet, żeby przestały wybierać z koszyka same zgniłki. Tak więc ta książka jest po części próbą zebrania tego, czego nauczyłam się o szczęśliwych związkach… i o tych niekoniecznie szczęśliwych. Daje ona także okazję do spojrzenia z  przymrużeniem oka na  błędy, jakie my, dziewczyny, popełniamy z przygnębiającą częstotliwością. Jest również całkiem poważną próbą przyjrzenia się mitom o kobietach i mężczyznach i określenia tego, co naprawdę sprawia, że ktoś jest świetnym partnerem. Język baśni jest często używany do opisu związków – Książę z  Bajki, spełniające się marzenia, teściowa -smoczyca, rycerze w lśniących zbrojach i damy w opresji. Taka idealizacja miłości i związków jest dobra w opowieściach na dobranoc, ale ta książka ma być właśnie małym zastrzykiem realizmu. Żeby znaleźć kogoś, kto da ci szczęście na dłużej, będziesz musiała zrobić coś więcej, niż tylko zapleść włosy w warkocz i omdlewać co krok. A Księciu z Bajki na pewno nie wystarczą dobrze wyćwiczone mięśnie brzucha i wielki rumak, żeby zdobyć nadobną

8


Wstęp dziewicę. Właściwie po przeczytaniu tej książki możesz dojść do wniosku, że tak naprawdę wcale nie chcesz Księcia z Bajki i wolisz zostać singlem (słyszałam o świetnej książce pod tytułem Kamasutra – zrób to sama, ale raczej nie warto wydawać na nią pieniędzy, jeśli nie potrafisz zwinąć się w precel). W przeszłości umawiałam się z kilkoma draniami. I wydawało się, że bez przerwy popełniałam te same błędy. Zastanawiając się, dlaczego z uporem robiłam z siebie taką kretynkę, odkryłam kilka prawd na temat tego, jak kobiety przygotowują się do wejścia w świat miłości, jakie nas tam czekają pułapki i jak wiele z nas nie jest w stanie rozpoznać Księcia z Bajki nawet przy czołowym zderzeniu. Jedną z najlepszych rzeczy w tej książce jest to, że zawiera opowieści innych kobiet. Nie musiałam daleko szukać, żeby znaleźć ochotniczki chętne do wyrzucenia z siebie wszystkiego o paskudnych facetach i szczęśliwych zakończeniach. Poszukiwania Tego Jedynego rzadko są proste i to prawda, że uczymy się na własnych błędach, ale mam nadzieję, że doświadczenia tych kobiet odsłonią nam część prawdy. Tylko poprzez zrozumienie schematu beznadziejnych związków możemy same uniknąć pułapek w naszych własnych relacjach. Jest też dobra wiadomość: po obcałowaniu całej kolonii ropuch (dziękuję mojemu redaktorowi za podpowiedź w kwestii nazwy grupy ropuch) cztery lata temu znalazłam wreszcie mężczyznę, z którym chcę spędzić resztę życia. Poznaliśmy się, kiedy moja córeczka miała jedynie sześć miesięcy, ja właśnie zdecydowałam się na separację

9


Przestań całować żaby z (obecnie byłym) mężem i zdecydowanie nie rozglądałam się za następnym facetem. Bardzo za to potrzebowałam ogrodnika – i pojawił się: z twarzą usmarowaną błotem i z piłą łańcuchową w rękach. Reszty możesz się domyślić. Przekartkowanie Panoramy Firm nie jest być może najbardziej konwencjonalnym sposobem na szukanie miłości swojego życia, ale na pewno jest szybkie i tanie – a przy okazji ktoś wreszcie podciął bluszcz. Teraz jesteśmy małżeństwem i mojemu mężowi nie przeszkadza, gdy mówię, że pod wieloma względami nie jest „w moim typie”, a ja w jego. Wychowaliśmy się w zupełnie różnych środowiskach. Mamy całkiem odmienne zainteresowania. Jego fryzura irytuje mnie praktycznie codziennie. A jednak to działa. Znakomicie działa. Wreszcie znalazłam kogoś, kto pozwala mi być sobą. Kto kocha mnie niezależnie od wszystkiego. Przy kim czuję się zupełnie swobodnie. Najwyraźniej chodziło o to, żeby pokazać mi, że miłość przychodzi różnymi drogami. Przede wszystkim zrozumiałam, że prawdziwa miłość nie ma nic wspólnego z manipulacją, gierkami czy oszustwem. Dziewczyny, Książę z Bajki czeka tuż za rogiem – tylko najpierw musicie przestać włóczyć się dookoła stawu.

10


Rozdział 1 ę? b a ż ć a n z Jak rozpo prostych t ą i s e i z d ć Pię kroków


No, nie. Znowu. Właśnie wtedy, kiedy już

myślałaś, że złowiłaś sobie przystojnego księcia, on wydaje z siebie głośny skrzek i z pluskiem wskakuje z powrotem do stawu. Może być trudno wykryć żabę, jeśli polujesz, patrząc na świat przez różowe okulary. Kiedy desperacko chcemy być w związku, opuszcza nas cały zdrowy rozsądek. Czy chodzi o samotność, czy o nudę, czy po prostu masz dosyć radzenia sobie samej – nowy chłopak może się wydawać właśnie tym, czego ci teraz najbardziej potrzeba. A zatem co robisz, kiedy okazuje się, że twój facet nie jest taki cudowny, jak się wydawało? Czy bycie w związku, nawet w złym związku, jest lepsze od samotności? Nie wierz w to. Desperacja, potrzeba rozrywki czy pożądanie nigdy nie są właściwymi powodami do rozpoczęcia związku i naprawdę możesz skończyć z jakimś draniem. Są tysiące fantastycznych, seksownych, elokwentnych mężczyzn, ale zanim zgarniesz jakieś świetne ciacho, musisz się nauczyć rozróżniać te mocno zjełczałe.

13


Przestań całować żaby

Dziesięć typów facetów, których nie powinnaś dotykać nawet końcem bardzo długiego kija Czuję się trochę winna, pisząc ten rozdział. Nie dlatego, że myślę, że tacy faceci nie istnieją – ale dlatego, że są w zdecydowanej mniejszości. Ale my oczywiście zawsze dobrze wiemy, gdzie ich szukać. No tak. Zatem poniższe dziesięć żab to efekt wielkiego uogólnienia. Możliwe, że rozpoznasz tu jakieś cechy swojego byłego chłopaka albo – jeśli miałaś prawdziwego pecha – twój facet pasuje do więcej niż jednej kategorii (Jedna z moich przyjaciółek spotkała się z gościem, który łączył w sobie aż sześć żab. Jeśli rozdawaliby medale za beznadziejne związki, powinna dostać złoty. Czy może raczej brązowy?). Tak czy inaczej, warto mieć oczy otwarte i zwracać uwagę na te tak wiele mówiące oznaki.

Pan Kłamca W dzieciństwie byłam straszną kłamczuchą. Pamiętam, że kiedyś wycięłam dziurę w łazienkowej zasłonce i powiedziałam tacie, że to robota mojego brata. I podczas gdy on dostał zakaz oglądania Star Treka przez tydzień, ja tylko poczułam lekkie ukłucie poczucia winy, zanim spokojnie przystąpiłam do opowiadania jeszcze większych łgarstw.

14


Jak rozpoznać żabę? Jako dojrzała i dość rozsądna kobieta zdaję sobie sprawę, że kłamanie w żywe oczy jest złe. Nie powstrzymuje mnie to od mówienia niewinych kłamstw od czasu do czasu, ale mam przynajmniej tyle przyzwoitości, żeby odczuwać przy tym wyrzuty sumienia. Zatem dlaczego tak się dzieje, że niektórzy faceci najwyraźniej nie są w stanie wznieść się ponad poziom podwórkowego zmyślania, nawet kiedy są już w poważnych relacjach? Mówię tu oczywiście o Panu Kłamcy. Oszukiwanie kogoś może się wydawać drobnostką w porównaniu ze stosowaniem fizycznej i psychicznej przemocy, ale jeśli facet nie potrafi albo nie chce mówić prawdy, jest to głęboko niepokojące. Dawne podboje, obecne życie, praca, byłe dziewczyny, pieniądze, umiejętności, uczucia, doświadczenia – Pan Kłamca może tworzyć fantastyczne wizje na temat dosłownie wszystkiego. Niektóre kłamstwa są poważne – zatajenie posiadania dzieci jest najgorszym, inne są drobne – jak udawanie, że się widziało jakiś film, którego się nie widziało, ale impuls jest ten sam. Co zatem kieruje kłamcami i dlaczego spotykanie się z nimi nie prowadzi do niczego dobrego? Łgarze kłamią z najróżniejszych powodów. Niektórzy mają tego pecha, że są genetycznie predysponowani do mówienia nieprawdy; na przykład ludzie, mający trudności z uczeniem się, albo ci, którzy doznali jakichś urazów mózgu, są podatni na chorobliwe opowiadanie kłamstw – ale spójrzmy prawdzie w oczy, jest ich niewielu. I mają dobre usprawiedliwienie.

15


Przestań całować żaby Przeciętny chłopak kłamie z powodów społecznych. Ci, którzy pochodzą z rodzin dysfunkcyjnych lub nieuporządkowanych, często zmyślają, aby uczynić swoją rzeczywistość znośniejszą – kłamią od najmłodszych lat, żeby uniknąć surowej lub niekonsekwentnej kary ze strony rodziców (kłamstwo typu: „to nie ja!”) albo stosują mechanizmy upodobnienia, żeby spróbować oddalić się od trudnej przeszłości. Czasami mężczyźni kłamią, żeby nie zranić czyichś uczuć. Inni robią to, żeby uniknąć odpowiedzialności albo potępienia. Kłamstwa mogą być także formą wypierania się czegoś – gdy nie jesteśmy w stanie zmierzyć się z własnym życiem. Być może nie jesteśmy tak zaradni, przystojni, bogaci czy lubiani, jak mieliśmy nadzieję być. Czasami używa się kłamstw, żeby wzbudzić w kimś lęk lub kontrolować go. Niekiedy kłamstwa sprawiają, że wydajemy się bardziej interesujący i atrakcyjni, niż jesteśmy w rzeczywistości. Pan Kłamca zmyśla przede wszystkim po to, aby ukryć swoje prawdziwe ja – zwykle dlatego, że uważa, że nie spełnia jakichś wymagań – albo po to, aby zdobyć nad tobą przewagę. Za żadną z tych rzeczy nie powinnaś być mu szczególnie wdzięczna. Zatem dlaczego taki gość to emocjonalny oszust? Cóż znaczy kilka kłamstw dla zakochanych? Czymś innym jest zmyślenie czegoś od czasu do czasu lub upiększenie faktów – kiedyś próbowałam nakłonić przeuroczego magistra do całowania się, wmawiając mu, że mam doktorat z prymatologii (mówiąc językiem normalnych ludzi: z nauki o małpach) i podziałało. Ale umawianie się z kimś, kto nałogowo kłamie, to proszenie się o nieszczęście. Jeśli

16


Jak rozpoznać żabę? kłamie na jakiś temat, a ty się nie zorientujesz, to znaczy, że pozbawia cię w ten sposób bardzo ważnych narzędzi do podjęcia dobrej decyzji. Jeżeli nie znasz wszystkich faktów, nie możesz właściwie ocenić danej sprawy. Znajdźmy jakiś przykład – twój chłopak kłamie i mówi, że zawsze używał prezerwatyw, kiedy był ze swoimi poprzednimi partnerkami. Na podstawie tej informacji zakładasz, że nie ma żadnej choroby wenerycznej, i decydujesz się spać z nim, nie używając prezerwatywy. To kłamstwo skłoniło cię nie tylko do podjęcia decyzji, której normalnie byś nie podjęła, ale także naraziło cię na złapanie czegoś naprawdę paskudnego. Jeśli twój chłopak kłamie, a ty się zorientujesz, sytuacja wcale nie przedstawia się lepiej. Nie tylko czujesz się oszukana i zmanipulowana, ale także jesteś wściekła, że nie zasłużyłaś w jego mniemaniu na usłyszenie prawdy. Jeśli związek z Panem Kłamcą potrwa dłużej, zaczniesz wątpić w swoją zdolność osądu, staniesz się podejrzliwa i odtąd będziesz cynicznie oceniać motywy kierujące innymi ludźmi.

17


Przestań całować żaby

Jako nastolatka umawiałam się z  Panem Kłamcą – byłam zbyt młoda, by się na nim poznać. Poznałam go, gdy pracowałam w  miejscowym teatrze. Był aktorem i ciągle przechwalał się tym, w jakich to sławnych widowiskach nie uczestniczył, ile to nie zarabiał i jakie to sławy nie są jego kumplami. Po każdym wieczornym przedstawieniu był zawsze pierwszy przy barze, hojnie stawiając wszystkim kolejki. Myślałam, że musi mieć bardzo dużo pieniędzy, skoro stać go na wydawanie takich sum na drinki dla wszystkich aktorów i pracowników. Spotykaliśmy się tylko przez kilka miesięcy, ale nigdy nie pozwolił mi zobaczyć swojego mieszkania. Zawsze umawialiśmy się w pracy, ale obiecywał, że kiedyś pokaże mi „wspaniałe mieszkanie”, które wynajmował. Kiedy w końcu udało mi się poznać jego adres, pomyślałam, że zrobię mu niespodziankę, odwiedzając go. Kiedy się tam pojawiłam, zobaczyłam ohydną, śmierdzącą kawalerkę zamiast wspaniałego mieszkania, a on sam siedział po ciemku, paląc tanie papierosy. Nie był nawet bardzo zaskoczony, widząc mnie – nie miał nic do powiedzenia na swoją obronę i tylko zapytał żałosnym głosem, czy nie mogłabym mu pożyczyć 50 pensów na prąd. Tyle na temat jego luksusowego stylu życia. Adele

18


Jak rozpoznać żabę?

Pan Tyran Potrafię być władcza – możecie spytać mojego męża. Nie mogę wyjść z podziwu i zachwytu, kiedy ktoś naprawdę robi to, co mu każę. Na szczęście moi przyjaciele i rodzina zwykle beztrosko mnie ignorują i bardzo rzadko ulegają moim przywódczym zapędom. I tak właśnie powinno być. Ludzie rozkwitają w relacjach, w których się tyle samo bierze, co i daje. Jeśli jedna osoba ma więcej władzy w związku, żadnemu z partnerów nie wychodzi to na dobre. Na samym początku wyjaśnijmy coś sobie. W byciu zdominowaną przez kogoś nie ma absolutnie niczego seksowego, romantycznego ani uroczo staroświeckiego. Życie z władczym facetem jest poniżające, niebezpieczne dla zdrowia, a możliwe że i dla życia. Sprawowanie emocjonalnej kontroli może przejawiać się rozmaicie – od  ciągłego poniżania do natarczywości w  sypialni. Sprawdzanie, co robisz i z kim się spotykasz, nieustanne krytykanctwo lub okrutne żarty, przejęcie prawa do decydowania o pracy, seksie, domu i pieniądzach, a nawet izolowanie cię od twojej rodziny i przyjaciół – wszystko to są klasyczne oznaki tego, że umawiasz się z Panem Tyranem. Osoba władcza myśli o sobie, że jest perfekcjonistą. Nie znajdziesz nikogo cudowniejszego niż on. Łatwo wpada w irytację na widok czyjejś słabości czy nawet najmniejszej pomyłki, co czyni z niego osobę wybuchową i nietolerancyjną. Wymusza posłuch jak rozpieszczony trzylatek, często uciekając się do wywoływania poczucia winy, gróźb, przymuszenia, krzyków albo fizycznej przemocy. Kobiety, które były kiedyś w związku z władczym

19


Przestań całować żaby mężczyzną, wiedzą także, że niełatwo z takiego związku uciec. Mężczyźni, którzy zdominowali swoje partnerki – za pomocą pięści lub bez – mogą nieustannie próbować kontrolować je, nawet długo po zakończeniu związku. Jak na  ironię, dominujący mężczyźni potrafią być bardzo czarujący. Na początkowych etapach związku Pan Tyran może zachowywać się bardzo rycersko – złapie taksówkę, porwie cię, przy stoliku zamówi od razu dla dwojga, zaskoczy cię, kupując ci ubrania i biżuterię. Nie będzie już żadnej decyzji do podjęcia – on zajmie się wszystkim. Ale nie daj się zwieść. Są to subtelne formy kontroli i zanim się obejrzysz, Pan Tyran będzie zajmował się myśleniem za ciebie, czy tego chcesz, czy nie. Tyrani wydają się niekiedy przepełnieni współczuciem – z powodu tej sprzeczności tak wiele kobiet ma trudności z porzuceniem ich. Po atakach furii często następują długie okresy łez, poczucia winy i ubolewania. On wcale nie chciał. To ty go do tego doprowadziłaś. Gdyby tylko nie zależało mu na tobie aż tak bardzo. Następnym razem będzie inaczej. Twoja pewność siebie i niezależność są powoli wyniszczane przez przeplatające się okresy wściekłości i wybuchów uczuć – aż w końcu możesz zacząć myśleć, że nie zasługujesz na nic lepszego. Co zatem kieruje Panem Tyranem? Czasami jedynym powodem jest czerpanie przyjemności z poczucia władzy nad innym człowiekiem. Częściej jednak ukrytym celem tyrana jest przejęcie kontroli nad sytuacją, która w jego mniemaniu jakoś mu zagraża. Strach wywołuje w nim pragnienie dominacji. Strach przed śmiesznością. Strach

20


Jak rozpoznać żabę? przed porażką. Strach przed opuszczeniem. Strach przed byciem kontrolowanym przez kogoś innego. Za bardzo się boi zbudować zdrowy związek, w którym partnerzy są sobie równi, ponieważ ten, kto nie chce się poddać dominacji czy zawłaszczeniu, może odejść w każdej chwili. W rzeczywistości on nie kontroluje niczego poza tobą. Pan Tyran często zasłania się tradycją. Oczekuje poddaństwa, słabości, lojalności, zależności i bezgranicznego oddania ze strony partnerki. Zachowuje się tak, ponieważ rozpaczliwie pragnie stabilnej, przewidywalnej egzystencji. Ale życie jest kapryśne – im gorzej będzie sobie radził poza domem, tym bardziej nieugięty i wymagający stanie się wobec ciebie. Jeśli w pracy coś się schrzani, ty na pewno dowiesz się o tym pierwsza. Nie daj się oszukać, to nie jest prawdziwa miłość. Mam swoje dwa odwieczne, ulubione cytaty. Jako że pierwszy z nich to smutne, ale jakże prawdziwe słowa Świnki Piggie: „Nigdy nie jedz więcej, niż możesz unieść”, nie znajdzie tutaj zastosowania. Drugi, autorstwa psychologa Carla Junga, w ten sposób podsumowuje Pana Tyrana: „Gdzie rządzi miłość, tam nikt nie pożąda władzy… a gdzie przeważa władza, tam brakuje miłości”. Święta prawda.

21


Przestań całować żaby

Przez 15 lat byłam żoną tyrana. Za starych dobrych czasów był niesamowicie romantyczny – pisał wiersze, obsypywał mnie prezentami, po kilkanaście razy dziennie mówił mi, że mnie kocha. Jedyny problem – był szaleńczo zazdrosny. Kiedy nie byliśmy razem, dzwonił, żeby zapytać, gdzie i z kim jestem. Zawsze potrafił tak przekręcić wszystko, cokolwiek bym nie powiedziała, żeby wyszło na  to, że jestem niewierna. Każdy inny facet stanowił zagrożenie – nawet ci z telewizji. Teraz to brzmi komicznie, ale był przekonany, że podoba mi się zespół Take That, i wyłączał telewizor za każdym razem, kiedy pojawili się na ekranie. Pamiętam też, jak kiedyś zasugerowałam, że pójdę do kina z naszym wspólnym przyjacielem – wściekł się i wybił okno. Zdarzały mu się wybuchy agresji – nigdy nie zastosował przemocy wobec mnie, ale zawsze rozbijał różne rzeczy ze złości. Był też niezrównany, jeśli

22


Przestań całować żaby