Issuu on Google+

nr2(8)|2013

www.veronique.com.pl

DOOKOŁA ŚWIATA zapiski z Tanzanii z VQ na Spitsbergen

DOOKOŁA ŚWIATA

hobby Autobusem przez Tanzanię W POSZUKIWANIU USTEREK samochodem przez świat

PSYCHE rozkoduj TEMPERAMENT SEKSUALNY partnera

6

Magdalena Prokopowicz ŁEB DO SŁOŃCA!

Pełnia Lata

MAKIJAŻ letnia słodycz fantastycznych MODA najgorętsze trendy lata 2013 książek idealnych DLA PODNIEBIENIA I DLA URODY sezon na truskawki na urlop


lato

Słodkie, pachnące truskawkami, upalne i duszne. Czas wyczekiwanych urlopów i spełniania marzeń. Czas relaksu. Nagroda za przedłużającą się zimę, mroźny marzec i spóźnione kwiaty.

wakacje

Dla niektórych egzotyczna podróż do serca dzikiej Afryki, dla innych dolce farniente na sopockim molo lub w ogródku za domem. Gdziekolwiek i jakkolwiek, ważne żeby odetchnąć, na chwilę zapomnieć, odpłynąć... Takich wakacji Wam, drogie Czytelniczki, życzę – pełnych, wolnych od trosk i codziennej gonitwy, słonecznych, radosnych i takich jakie Wy sobie wymarzycie. W Wasze ręce oddajemy kolejny numer VERONIQUE. Poprzednie wydanie przeczytało prawie 300 tysięcy internautek! Dziękujemy! Miło nam, że nasze publikację spotykają się z Waszym zainteresowaniem, mam nadzieję, że i tym razem będzie tak samo. Zapraszam do lektury… Weronika Dębowska redaktor naczelna

WYDAWNICTWO GRAPHI PLUS Ul. Sieradzka 3 01-263 Warszawa tel.: (22) 250 10 10 fax.: (22) 250 10 75

Marcin Dębowski Wydawca tel. kom.: 502 366 315 e-mail: marcin.debowski@veronique.com.pl

2

REDAKCJA Weronika Dębowska Redaktor Naczelna tel. kom.: 509 246 641 e-mail: w.debowska@veronique.com.pl Karolina Ackermann Monika Dąbrowska Urszula Kehl Małgorzata Luma Maylda Młocka Maja Trzeciak

KOREKTA Katia PROJEKT GRAFICZNY Graphi Plus REKLAMA redakcja@veronique.com.pl PRENUMERATA e-mail: prenumerata@veronique.com.pl tel.: (22) 250 10 10


3


spis treści

INSPIRACJE

KOBIETA

HOBBY

6

8

12

Kulturalnie, czyli co, gdzie, kiedy

Magdalena Prokopowicz Łeb do słońca!

Samochodem przez świat

MAKIJAŻ

URODA

URODA

26

29

32

Słodki makijaż

Gorączka złota

Walka z oznakami starzenia

POLECAMY

DOOKOŁA ŚWIATA

DOOKOŁA ŚWIATA

46

48

54

Lektura idealna na urlop

Dzienniki z Tanzanii

z Veronique na Spitsbergen


URODA

URODA

URODA

18

22

24

Truskawki dla podniebienia i urody

Lifting złotymi nićmi

Piękna latem

NA ZIELONO

ZDROWIE

PSYCHE

34

38

40

EcoDriving

ZDROWIE

MODA

58

60

Niebezpieczne związki

Poznaj dobrodziejstwa spiruliny

Rozkoduj swojego partnera

SMAKI I SMACZKI

Trendy lata 2013

62

Truskawki


inspiracje Koncertowo

Festiwal czas zacząć! 3 lipca 2013 r. na lotnisku w  Babich Dołach rozpocznie się już 12. edycja kultowego gdyńskiego Open’era. Jak co roku, i  tym razem, nie zabraknie największych gwiazd polskiej i  zagranicznej sceny muzycznej. Każdy znajdzie tu coś dla siebie. Na żywo będziemy mogli posłuchać takich artystów jak Skunk Anansie, Kings of Leon czy Blur. Ostatniego dnia festiwalu koncert da Rihanna. Natomiast wśród rodzimych artystów zobaczymy m.in. Marię Peszek, Kaliber 44, Novikę oraz Hey. 03-07.07.2013 r., Gdynia, lotnisko w Babich Dołach

„Ladies’ Jazz Festival” jest jedynym cyklicznym festiwalem dam jazzu w  Europie, a  może i  na świecie. To od niemal 10 lat miejsce, w  którym każdym koncertem składa się hołd damom jazzu za ich (zbyt rzadko podkreślany) wkład w  rozwój muzyki i  jednocześnie każdy występ jest najlepszym dowodem na to, że bez kobiet ten rodzaj muzycznej ekspresji byłby o wiele uboższy. W tym roku, w ramach festiwalu, wystąpi Dionne Warwick. Będzie to jedyny koncert pięciokrotnej laureatki nagrody Grammy w naszym kraju. 12-14.07.2013 r., Gdynia

6

Muzycznie Po dwóch latach od wydania ostatniej płyty jeden z  najważniejszych zespołów na polskiej scenie rockowej wraca z  nowym albumem. Na krążku znajdziecie materiał będący połączeniem rozpoznawalnego stylu Myslovitz, pełnego energetycznych brzmień z  często zaskakującymi rozwiązaniami aranżacyjnymi. Retro przeplata się ze współczesnością, melodia łączy się rytmicznymi gitarami, a  intrygujący klimat współgra z  surowym, rockowym brzmieniem. Jest świeżo i dojrzale zarazem. premiera: 28.05.2013 r.


Filmowo

KONESER Virgil Oldman (Geoffrey Rush), znany ekspert zajmujący się wyceną dzieł, to typ samotnika. Uporządkowany tryb życia, z dala od ludzi, pozwala mu ukryć głęboko skrywany sekret. Wszystko ulega zmianie, gdy poznaje Claire (Sylvia Hoeks) tajemniczą dziedziczkę, która prosi o wycenę rodzinnych dzieł sztuki, wciągając go w niezwykłą intrygę. premiera: 19.07.2013 r.

DZIEWCZYNA Z SZAFY Debiut kinowy cenionego filmowca niezależnego - Bodo Koxa, oparty na jednym z najwyżej ocenionych polskich scenariuszy ostatnich lat. Opowieść o niebanalnej przyjaźni trójki samotników: niepoprawnego internetowego podrywacza Jacka (Piotr Głowacki), jego zamkniętego w  sobie, niezwykle utalentowanego brata Tomka (Wojciech Mecwaldowski w  zaskakującej kreacji na miarę Dustina Hoffmana w  „Rain Manie”) i  nieufnej wobec otoczenia młodej antropolog Magdy (debiutująca w  kinie Magdalena Różańska). Gdy wezwany na spotkanie biznesowe Jacek poprosi pewnego dnia skrytą sąsiadkę o  opiekę nad genialnym bratem, nie podejrzewa nawet, że to nieoczekiwane spotkanie da początek głębokiej więzi dwojga zagubionych ludzi. premiera: 14.06.2013 r. Znany polski pieśniarz, gitarzysta, poeta, bard o  najbardziej rozpoznawalnym męskim głosie Mirek Czyżykiewicz oddaje w  ręce słuchaczy swój najnowszy album zatytułowany „Ma Chérie”. Na płycie znajdziemy muzykę skomponowaną przez Mirka do tekstów: Norwida, Szekspira, Broniewskiego, Różewicza czy Herberta. Idealne połączenie światów poezji, muzyki i słowa. premiera: 28.05.2013 r.

„The Best Rock Ballads... Ever! vol. 2” to kolejny album z popularnej serii The Best...Ever!. Podobnie, jak na części pierwszej, na 4 krążkach vol. 2 znajdziemy, obok klasyków gatunku, utwory wykonawców młodszego pokolenia.

„Najbardziej rockowa, najciekawsza płyta w  moim dorobku. Było trudno i  pięknie! Efekty zaskoczyły nawet mnie samą” tak o najnowszym albumie „ALTER EGO” opowiada sama Patrycja Markowska.

premiera: 21.05.2013 r.

premiera: 28.05.2013 r.

7


kobieta

ŁEB DO SŁOŃCA W CZERWCU MIJA PIERWSZA ROCZNICA, OD KIEDY AUTORKA JEDNEJ Z NAJBARDZIEJ KONTROWERSYJNYCH KAMPANII 1%, POD HASŁEM „ZBIERAMY NA CYCKI, NOWE FRYZURY I DRAGI”, ZAŁOŻYCIELKA FUNDACJI „RAK’N’ROLL. WYGRAJ ŻYCIE” I MAMA LEONA,

Magdalena Prokopowicz, PRZEGRAŁA WALKĘ Z CHOROBĄ NOWOTWOROWĄ

„Nie mogę nacieszyć się majem. Jest tak piękny, kolorowy, ciepły, słoneczny, kojący, wyjątkowy. To najpiękniejszy miesiąc (…)Kocham patrzeć na mojego synka biegającego po podwórku, jestem taka dumna jak jeździ na rowerze. Przybiega do mnie rano krzycząc: mamusiu, szybko chodź słońce już czeka na nas. Sadzimy razem kwiatki, uwielbia się angażować we wszystko. Teraz planujemy sadzenie słoneczników i poziomek. Jak urosną oszalejemy ze szczęścia” – napisała 10 maja 2012 roku na swoim blogu, Magdalena Prokopowicz, założycielka Fundacji „Rak’n’Roll. Wygraj życie”. Przez osiem lat była chora na raka piersi.

8


Miesiąc po majowym wpisie na blogu, a  dokładnie 22 czerwca 2012 roku, zmarła. „Nawet na chwilę się nie poddała. Zmagała się z  rakiem od 8 lat. Przeżyła znacznie więcej niż wówczas rokowano. Przeżyła znacznie lepiej niż większość zdrowych ludzi. Potrafiła żyć pełnią życia i cieszyć się nim. Dzieliła się swoim optymizmem i radością życia” – napisali, po jej śmierci, na stronie Fundacji Rak ’n’ Roll przyjaciele i  współpracownicy. Magdzie udało

śmierci. – Moi rodzice zmarli na raka, to na pewno potęgowało złe myśli. Mama miała chemioterapię, bez skutku. Może dlatego początkowo uciekłam od medycyny konwencjonalnej. Chemia, naświetlania kojarzyły mi się wyłącznie z wycieńczeniem organizmu – opowiadała, w jednym z wywiadów, Magda Prokopowicz. Dlatego zamiast iść na chemioterapię, chodziła do gabinetu medycyny chińskiej. Zioła i  masaże miały zwalczyć

„Miałam wiele chwil załamania, do dziś je miewam, ale nigdy nie miałam ochoty zrezygnować z walki. Zawsze szukam kolejnych rozwiązań. Nigdy się nie poddam, obiecuję.” się stworzyć Fundację, która zmienia schematy myślenia dotyczące choroby nowotworowej i sposobu postrzegania ludzi chorych. Na początku uciekała Zanim jednak Magda zaczęła walczyć z chorobą wiele się wydarzyło, na początku uznała, że to wyrok. Już, jako dziecko musiała oswoić się ze śmiercią. Jej rodzice zmarli na raka. Ojciec, gdy miała 14 lat, a  matka, gdy była 18-latką. Ona sama była więc w grupie podwyższonego ryzyka. Miała 27  lat, kiedy dowiedziała się, że jest chora. – Brałam kąpiel i wyczułam w prawej piersi malutki guzek. Podświadomie czułam, że to coś złego. Gdy jechałam na badania do Łodzi, bardzo płakałam, byłam przerażona. Natychmiast skierowano mnie na operację. Wtedy jeszcze nie było wiadomo, czy to nowotwór złośliwy, czy może włókniak. Niestety, badanie wykazało, że mam raka – opowiadała Magdalena Prokopowicz w filmie dokumentalnym o swoim życiu, pt.; „Magda, miłość i rak”. W związku z tym, że jej rodzice zmarli na nowotwór, diagnoza w  tamtym momencie stała się dla niej wyrokiem

śmiertelną chorobę. Po półtora roku uciekania, Magda znalazła drugi guzek. Wtedy postanowiła, że pójdzie do szpitala. Później poszła kupić samochód i tak poznała swojego męża.

urodzin, Magda dowiedziała się, że jest w ciąży. Lekarze radzili aborcję. Magda chciała urodzić. – Obeszłam łącznie może z  dziesięciu onkologów i  właściwie każdy powiedział mi dokładnie to samo, że powinnam natychmiast usunąć dziecko. Jakoś się zaparłam, nie wiedząc dokładnie dokąd mnie ta droga prowadzi – mówiła Magda Prokopowicz w rozmowie z TVN. W końcu trafiła do onkologa Jerzego Giermka, który od kilkunastu lat leczy kobiety chore na raka piersi, które zaszły w  ciążę. Wielokrotnie powtarzała, że to on uratował jej syna. W trzecim miesiącu ciąży poddała się operacji obustronnej mastektomii. Z  kolei dwa miesiące przed porodem skończyła chemioterapię. Jej syn, Leon, urodził się zdrowy. Po tym wy-

Leoś, urodził się zdrowy Magda i  Bartek widywali się od dzieciństwa, mieszkali na tym samym, łódzkim osiedlu. Przez wiele lat mijali się, nigdy nie zamienili słowa. Aż do dnia, w  którym Magda postanowiła kupić auto. – Kiedy przyjechała do mojego domu, siedzieliśmy z  sąsiadami przy grillu. Była taka chuda, popijała jedynie ciepłą wodę z  kubka. Ja, rozbawiony, śpiewałem z  bratem jakieś piosenki; jeszcze byliśmy obok. A  potem usiedliśmy z Magdą na schodach i wszystko się zaczęło. To była sekunda – opowiadał Bartek Prokopowicz w  jednym z  wywiadów udzielonych wspólnie z żoną. Następnego dnia Bartek wysyłał do niej sms-y , w których pytał czy spędzi z  nim resztę życia, czy zostanie jego żoną i czy chce mieć z nim dzieci. Wiedział, że Magda ma raka. Dwa dni później zamieszkali razem, po dziesięciu miesiącach wzięli ślub. W dniu swoich

9


kobieta

darzeniu Magda powiedziała w jednym z  wywiadów, że nigdy się nie podda. – Decyzję o  leczeniu podjęłam, gdy dowiedziałam się o ciąży. Miałam wiele chwil załamania, do dziś je miewam, ale nigdy nie miałam ochoty zrezygnować z walki. Zawsze szukam kolejnych rozwiązań. Nigdy się nie poddam, obiecuję. Ta siła była jej wówczas potrzebna, bo nie był to koniec choroby. Po pewnym czasie pojawiły się przerzuty do wątroby i kości. Mimo to Magda mówiła: „dzięki chorobie stałam się szczęśliwym człowiekiem”.

zbieramy pieniądze na uczłowieczenie poczekalni onkologicznych, czyli ich remont – mówiła Prokopowicz. Razem z  Fundacją wydała album ze zdjęciami „Boskie Matki”, zorganizowała akcję z  projektantami mody, którzy stworzyli specjalne chusty dla kobiet po chemioterapii, wymyśliła kampanię społeczną "Zbieramy na cycki, nowe fryzury i dragi". Wspólnie ze stylistką Moniką Jaruzelską zrealizowała też projekt metamorfozy „Nie po to kupiłam sukienkę, żeby umrzeć”. Podczas tej akcji kobiety chore na raka przechodziły zmiany

„Dziękuj Wszechświatowi, Boskiej Mocy, Aniołowi za każdy dzień. Łeb do słońca!” Pani wygląda na zdrową W  2009 roku założyła Fundację „Rak’n’Roll. Wygraj Życie”. Po, co? – Chcemy pokazać, że wiele osób świetnie radzi sobie z  tą chorobą wychodząc z  niej na zawsze lub lecząc się przewlekle przez wiele lat. W  tej chwili

10

swojego wyglądu wspólnie ze stylistą, fryzjerem, kosmetyczką, a  nawet rehabilitantem. – Regularnie przychodzą maile. Panie bardzo chcą wziąć udział w tej akcji, bo mają okazję przejść pełną metamorfozę – cieszyła się Magda Prokopowicz, która sama ubierała się

odważnie i wyraziście. Często pokazywała się też publicznie z łysą po chemioterapii głową, bez peruki. – Taka bardzo fajna ciepła, mocna energia. Ale też w makijażu, w tym jak się ubierała, w tym jak sie nosiła. Była takim kolorowym ptakiem. Pięknym – tak po śmierci, wspominała ją Joanna Sałyga, działaczka Fundacji Rak’n’Roll (która podobnie jak Magda przegrała walkę z chorobą). Magdalena Prokopowicz do końca starała się żyć aktywnie i  normalnie. Kiedyś powiedziała nawet – Cały ten czas żyję normalnie, pracuję. Prowadzę dwie firmy i Fundację „Rak’n’Roll. Wygraj Życie”, podróżuję, śmieję się, mam mnóstwo energii i jestem szczęśliwa jak nigdy dotąd! Lekarze mówią "O Boże, przecież Pani wygląda na całkowicie zdrową" i tego się trzymam. Dziękuj Boskiej Mocy za każdy dzień Niestety, walkę z rakiem przegrała, ale przez tych osiem lat, jak twierdzą znajomi, udało jej się zrobić wiele dobrych rzeczy. Między innymi pozostawiła po sobie prywatny dekalog Magdy Prokopowicz, który jest dostępny na stronie internetowej Fundacji Rak’n’Roll. Można w  nim przeczytać między innymi takie słowa; „Pamiętaj, że jesteś najważniejszy, kochaj siebie. Brzmi banalnie, ale działa cuda. Myśl pozytywnie i  uśmiechaj się szeroko, możesz być szczęśliwy nawet z  rakiem! Żyj dniem dzisiejszym, to, co było, minęło, a co będzie? Tego nie wie nikt. Ciesz się życiem, nadal żyjesz! Dziękuj Wszechświatowi, Boskiej Mocy, Aniołowi za każdy dzień. Łeb do słońca”. Właśnie, dlatego Magdalena Prokopowicz już na zawsze pozostanie kobietą, który za wszelką cenę starała się zmienić społeczne podejście do choroby nowotworowej.


11


hobby

K

ilka miesięcy temu do Polski wróciła wyprawa pod hasłem „Motolegendy vs. Ameryka Południowa”. Ośmiu śmiałków postanowiło przejechać Jawą, dwoma Trabantami i  Maluchem 20 tys. km w  Ameryce Południowej. Ekspedycja polsko-czesko-słowacka trwała 150 dni. Chłopaki z  Polski, czyli Tomek Turchan z  Wieliczki i  Radek Jona z Poznania podróż rozpoczęli w Trynidadzie, skąd łodzią dotarli do Wenezueli, a następnie autobusami i terenowymi busami przez Brazylię do Georgetown w Gujanie. Tam spotkali się z  czesko-słowacką załogą. A w  porcie Georgetown odebrali swojego fiata 126p i ruszyli w nieznane. Przemierzyli liczne kultowe trasy ameryki południowej: Transamazonikę w Brazylii, Panamericanę, w Peru i Chile, argentyńską Ruta 40. Podczas ekspedycji przeprawiali się też promem wraz z autami przez liczne rzeki w tym przez Amazonkę, szturmowali zbocza czynnego wulkanu Copachue, testowali jazdę po tafli największego na świecie solnego jeziora Uyuni w Boliwii.

W POSZUKIW USTEREK

– Jechaliśmy polskim „cudem techniki”, czyli zawsze i wszędzie dającym się naprawić fiatem 126p – mówi Tomek Turchan i dodaje – Tylu przygód, co my nie mieli nawet bohaterowie filmów akcji. Wspólna międzynarodowa wyprawa była dla mnie niezwykłym wyzwaniem podróżniczym. Spotkanie z ludźmi Miłośników takich spektakularnych, samochodowych wypraw w  Polsce nie brakuje. ZWIEDZAĆ ŚWIAT W  2010   roku zorganizowane zostały dwie SAMOCHODEM TO NIC tego typu wyprawy „Nivazja 2010” – jej NADZWYCZAJNEGO. ALE uczestnicy podróżowali do Gruzji dziesięZWIEDZAĆ ŚWIAT SAMOCHODEM, cioletnią, rosyjską Ładą Nivą oraz sieKTÓRY NIE JEST DO TEGO demnastoletnim Volkswagenem golfem 3, a  uczestnicy drugiej – do WładywoSTWORZONY, A NA DODATEK ZARAZ stoku czterdziestoletnim rosyjskim GaMOŻE SIĘ POPSUĆ TO JUŻ ZADANIE zem 69. Załogi obu wypraw zgodnie DLA ODWAŻNYCH. BYĆ MOŻE TO przyznają, że to żadna sztuka pojechać TAKŻE DOBRY POMYSŁ NA WAKACJE w podróż samochodem do tego przystoDLA TYCH, KTÓRZY CHCĄ PRZEŻYĆ sowanym, który nie dość że wygodny, to jeszcze szybko zawiezie nas na miejsce. SWOJĄ PRZYGODĘ ŻYCIA. – Wyprawa nie miała przecież na celu udowodnienie, jak najszybciej i  najłatwiej można

12

tekst: Matylda Młocka


WANIU

13


hobby przebyć ten dystans, nam chodziło o  przygodę – mówi Jan Woźnica organizator wyprawy „Nivazja 2010”. – Taką przygodą jest na przykład spotkanie z ludźmi, o których istnieniu nie mielibyśmy pojęcia, gdyby nie usterka samochodu – dodaje. Gruzini łapali się za głowy Łada Niva to legendarny samochód produkowany od 1977 roku najpierw w  Związku Radzieckim, a  obecnie w Rosji. Na wschodzie Europy jest bardzo popularna. Uczestnicy wyprawy do Gruzji: Jan Woźnica, Jakub Kłosiński i Wojciech Kurkowski zauważyli go podczas swojej wcześniejszej – narciarskiej – wycieczki do Rosji. Zafascynowani kupili Ładę Nivę wyprodukowaną w roku 2000, a używaną wcześniej przez leśniczego w Drawieńskim Parku Narodowym i wyruszyli do Gruzji. – Od początku założyliśmy, że jedziemy właśnie Nivą. A  to dlatego, że od czasu naszej poprzedniej wyprawy na Kaukaz jesteśmy zauroczeni tym samochodem. Poza tym, w tamte rejony lepiej jechać samochodem, który jest w  jakiś sposób zauważalny, bo wtedy zyskuje się przychylność i  zaintereso-

14

wanie ludzi – przekonuje Jakub Kłosiński. – W  Gruzji to już tylko łapali się za głowę, gdy dowiadywali się, skąd przyjechaliśmy takim samochodem – śmieje się. W  drodze towarzyszyła im trzyosobowa załoga 17-letniego volkswagena golfa w  składzie: Wojciech Gorczyński z narzeczoną i Mikołaj Skuza. Golf nie jest samochodem terenowym, ale jego właściciel, Wojciech Gorczyński, postanowił zaryzykować i  zamiast na zdrowy rozsądek postawił na przygodę. I opłaciło się, bo golf trafił do warsztatu samochodowego tylko raz – w Turcji. W  przeciwieństwie do Łady Nivy, która do warsztatu została odholowana już przy granicy węgiersko-serbskiej. Po naprawie jeszcze kilka razy odmawiała posłuszeństwa. – Kiedyś w nocy na krętej, serbskiej, górskiej drodze na moje nogi zaczęły sypać się iskry i strzelał prąd – wspomina Woźnica. – Tamta sytuacja była niebezpieczna, ale dzisiaj wspominam ją z  uśmiechem – dodaje. Awarie na pustyni Wśród poszukiwaczy samochodowych przygód są również takie przypadki jak podróż 40-letnim Gazem 69 do Wła-

dywostoku, Fiatem 126p (czyli popularnym maluchem) do Mongolii, oraz podróż do Afryki Fiatem Cinquecento. Gaz 69 to radziecki samochód terenowy produkowany do roku 1972 i  wykorzystywany przez wojska państw socjalistycznych. Takim wozem Przemysław Maciążek i  Mirosław Pasoń wyruszyli w sierpniu 2010 roku z Warszawy na daleki wschód Rosji. Podróż trwała 76 dni. – Baliśmy się, że samochód się zepsuje. Braliśmy nawet bardzo poważnie pod uwagę to, że nie dojedziemy do celu – mówi Przemysław Maciążek. Ich obawy się potwierdziły. Po drodze samochód psuł się wiele razy. Kiedyś nawet złamał się na pół, ale jak przekonuje Maciążek to są proste naprawy i na Wschodzie nie ma z tym problemu. – Zazwyczaj było tak, że przyjeżdżaliśmy do warsztatu, prosiliśmy o narzędzia i sami sobie wszystko naprawialiśmy – opowiada. Większym kłopotem okazało się jednak to, że samochód się przegrzewał. Podczas drogi przez pustynię Gobi musieli zatrzymywać się niemal co pięć minut, żeby go schłodzić.


Podobny problem miała załoga Łady Nivy, która, co kilka godzin musiała robić dłuższy postój, żeby auto mogło odpocząć. – Czasami żeby ochłodzić silnik, musieliśmy włączać nagrzewnicę – wspomina Maciążek. – Na dworze 50 stopni, a my się jeszcze podgrzewamy w samochodzie – dodaje. Wiatr we włosach i byle z górki O ile Gruzję można skojarzyć z legendarną Ładą Nivą, a Władywostok z Gazem 69, o tyle trudniej wyobrazić sobie Cinquecento w  Afryce czy Fiata 126p w  Mongolii. Jednak Polacy udowodnili, że nie jest to niemożliwe. Jolanta Czu-

pik i Dominik Stokłosa na koncie mają liczne dalekie podróże Fiatem Cinquecento. Swoim autkiem odwiedzili Słowację, Ukrainę, Rosję, Kazachstan, Anglię, Pakistan, Kaszmir i  Iran. – To samochód mały, więc można nim wszędzie dojechać. Poza tym jest prosty w  budowie więc można go łatwo naprawić – zachwala Dominik Stokłosa. Najciekawsza była chyba ich wyprawa z 2006 roku, czyli podróż Kraków – Dakar. Afrykę wspominają, jako niezliczoną ilość bezdroży, pustynie i  wysokie temperatury, które w połączeniu z tropikalnym klimatem mocno odczuli. Jak

sobie radzili w samochodzie bez klimatyzacji? – Trzeba się po prostu przyzwyczaić, a  po wyprawie uprać fotele – śmieje się Stokłosa. Uczestnicy innych wypraw reagują podobnie. – Okna otwarte, w  samochodzie przeciąg, wieje wiatr i  można jakoś jechać – przekonuje Wojciech Gorczyński kierowca Golfa. Tego samego zdania jest też Rafał Łabuz uczestnik Rajdu Lajkonika, który w 2008 roku pojechał z ośmioosobową załogą, czterema maluchami do Mongolii, podróż trwała dwa miesiące. Na pytanie, czy nie drażniło go to, że ma-

15


hobby luch tak wolno jedzie odpowiada: – Jak było z górki i wiatr w plecy to można było jechać nawet 120 na godzinę – mówi Łabuz. – Poza tym w takiej podróży nie chodzi o to, żeby jechać szybko – dodaje. Podróżujący Ładą Nivą do Gruzji też nie rozwijali zawrotnej prędkości. Najwyżej 80 kilometrów na godzinę. Czy im to nie przeszkadzało? – Z  takiego samochodu więcej widać, zwłaszcza, jeśli omija się główne trasy. Gdy jedziesz po dziurawych drogach, gdzieś na bałkańskiej czy gruzińskiej prowincji, nie musisz nic planować, żeby każdego dnia przeżyć jakąś przygodę albo zobaczyć coś, czego gdzie indziej nie można spotkać – uważa Jakub Kłosiński. Nie sama przygoda Dla większości impulsem do zorganizowania takich ekstrawaganckich wypraw była po prostu pasja podróżowania, chęć spotkania ludzi i zrobienia czegoś niezwykłego. Jednak dla pasażerów Łady Nivy i Gaza 69 było w tym coś jeszcze. Przemysław Maciążek i  Mirosław Pasoń pojechali do Władywostoku uczcić 10. rocznicę ekspedycji „Dzwony dla Władywostoku”. W  ramach tamtej wyprawy z  2000 roku członkowie Warszawskiego Klubu Turystyki Samochodowej „Penetrator” (obaj podróżnicy w nim działają) przewieźli do polskiej katedry we Władywostoku cztery dzwony kościelne, które jednak zawisły dopiero w marcu 2010. Maciążek i  Pasoń chcieli usłyszeć ich dźwięk. – Dziesięć lat temu wpadliśmy na pomysł, że coś zawieziemy Polakom. Dowiedzieliśmy się, że są do zawiezienia 4 dzwony, które ważą w sumie dwie tony. Kupiliśmy rosyjską ciężarówkę i pojechaliśmy – wspomina Maciążek. – Teraz dla nas było oczywiste, że na rocznicę pojedziemy już gazikami – dodaje. Załoga Łady Nivy też nie pojechała pustym samochodem. Chcieli jakoś pomóc Gruzinom. Od znajomych ze Związku Polskich Kawalerów Maltańskich dowiedzieli się, że trzeba zwieźć leki dla niepełnosprawnych, którymi opiekuje się zakon Kamilianów w Tbilisi, zabawki dla dzieci uchodźców z  terenów Osetiii Abchazji oraz monstrancję i  tabernakulum do powstającego kościoła w Swanetii. Zabawki wręczyli dzieciom sami, bo odwiedzili ośrodek dla uchodźców i spędzili tam cały dzień. Czy planują następną wyprawę? – Zaczęliśmy planować już w trakcie Nivazji – mówi Jan Woźnica. – Następna wyprawa też będzie połączona z celem humanitarnym. Bo wyprawy dla wyprawy wydają nam się jałowe. Nie wymaga to dużego nakładu pracy, żeby przy okazji przemierzania tysięcy kilometrów pomóc innym ludziom – dodaje.

16


17


uroda

TRUSKAWKOWE POLE PONOĆ SĄ FANTASTYCZNYM AFRODYZJAKIEM. PODAWANE Z SZAMPANEM POBUDZAJĄ NIE TYLKO WYOBRAŹNIĘ. ZAWIERAJĄ DUŻO CYNKU – PIERWIASTKA, KTÓRY ZNACZĄCO WPŁYWA NA LIBIDO, ZWŁASZCZA MĘŻCZYZN. CUDOWNYCH SUBSTANCJI MAJĄ TAK WIELE, ŻE JUŻ JEDNA MISECZKA TYCH PYSZNYCH, CZERWONYCH OWOCÓW WYSTARCZY BY PODNIEŚĆ TEMPERATURĘ PODCZAS ROMANTYCZNEGO WIECZORU.

A

le wzrost libido to nie jedyny pozytywny skutek jedzenia truskawek. Warto po nie sięgać dla zdrowia i  urody, bez względu na wiek i płeć. Truskawki dla zdrowia Truskawki są źródłem wielu witamin i  minerałów. Zawierają też przeciwutleniacze - związki zapobiegające procesom starzenia i  chroniące nasz organizm przed rozwojem nowotworów. Zawartością witaminy C przewyższają nawet cytryny czy grejpfruty. Mają dużo żelaza, potasu, wapnia, fosforu, magnezu i manganu. Po truskawki powinny sięgnąć osoby cierpiące na reumatyzm i choroby nerek, gdyż owoce te mają właściwości zasadotwórcze (odkwaszają organizm) i  moczopędne. Ponadto działają krwiotwórczo i  wzmacniająco. Korzystnie wpływają także na nasz mózg wspomagając pamięć i  chroniąc przed chorobą Alzheimera. Poprawiają pracę układu trawiennego. Zawarte w nich pektyny oczyszczają jelita i wspierają naturalną florę bakteryjną, sole organiczne zaś przyśpieszają przemianę materii. Skoro tak, to czy truskawki mogą pomagać w odchudzaniu? Oczywiście. Są bogatym źródłem błonnika, są nisko-

18

kaloryczne - 100 gramów tych owoców zawiera jedynie 29 kcal - a indeks glikemiczny truskawek wynosi zaledwie 40. Co więcej, dzięki zawartości enzymu zwanego bromeliną, owoce te wspomagają rozkład białek. Dlatego też zdecydowanie zalecane są osobom chcącym zmniejszyć masę ciała. Zdrowotne właściwości truskawek znane są nie od dziś. Z ich dobrodziejstw korzystano od lat. Medycyna ludowa wykorzystuje zarówno liście, owoce jak i  kwiaty tych roślin. Rozgrzane, świeże liście wspomagają gojenie się ran i wrzodów. Napar z liści stosuje się przy niedokrwistości, kamicy żółciowej i anemii. Sok z owoców poprawia niedoskonałości cery. Herbata z  liści i kwiatów truskawek działa rozgrzewająco i  wzmacniająco, jej picie zaleca się przy przeziębieniach. To truskawka czy poziomka? Roślina potocznie zwana truskawką to w  rzeczywistości rodzaj poziomki, zwana poziomką truskawką lub poziomką ananasową czy też wielkoowocową. Powstała dokładnie 300  lat temu, kiedy to skrzyżowano dwie odmiany poziomek – wirginijską i  chilijską. Nowy owoc szybko zdobył podniebienia Europejczyków, a  później


Francuska arystokratka Thérésa Tallien stosowała kąpiele z truskawek dla uzyskania jędrnej i gładkiej cery. Jednorazowo zużywała aż 12 kg owoców.

Truskawki, za sprawą swojego kształtu przypominającego serce i czerwonej barwy były sembolem greckiej bogini miłości Wenus.

19


uroda łymi. Należy je od razu zjeść lub przetworzyć. Truskawki mogą stanowić składnik przeróżnych dań, nie tylko deserów i dań słodkich ale także tych przygotowywanych na ostro (truskawka świetnie komponuje się z  chilli). Jeśli chodzi o  przetwory, z  truskawek można zrobić wszystko - dżemy, konfitury, kompoty, a  nawet nalewki. Najlepszym sposobem przechowywania ich jest mrożenie – owoce zachowują wówczas prawie wszystkie swoje właściwości i  z  pewnością poprawią nam humor, gdy sięgniemy po nie w  środku ponurej Dawna zimy.

W niemieckiej Bawarii hodowcy do dziś uważają, że truskawki zapewnią zdrowie bydłu i każdej wiosny przywiązują koszyczki z truskawkami do rogów krów. Owoce to dar dla elfów, które uwielbiają ich søodki smak i w zamian sprawiają, że bydło n a w y k o rodzi zdrowe potomstwo r z y s t a ć Niezbędnik kobiei jest obfite w mleko.

francuska tradycja nakazywała przyrządzanie zupy truskawkowej dla cej diety nowożeńców. Do dziś niektórzy Truskawki powinny być stałym składwierzą, że jeśli ktoś przepołowi również mieszkańców nikiem diety każtruskawkę i podzieli się nią innych kontynentów. dej kobiety. Owoce ze swym wybrankiem lub Z  roku na rok produkute są dla nas szczewybranką, wkrótce te dwie gólnie ważne ze je się coraz więcej tych osoby połączy gorące owoców (w  2009 r. prawie względu na zawartość 4 mln ton). uczucie. żelaza (chronią przed Truskawki to pierwsze sezonowe owoce – istna zapowiedź lata. Sezon na truskawki zaczyna się już na przełomie maja i czerwca i trwa aż do połowy lipca. Wcześniej kupić można te sprowadzane z  południa Europy. Ale to nasze, polskie smakują najlepiej. Ten „owocowy patriotyzm” wcale nie jest przesadzony. Dowodem na to jest fakt, iż nasze truskawki cieszą się dużym uznaniem wśród Europejczyków, a  Polska jest jednym z  największym importerem tych owoców. Zachować odrobinę lata Kuszą zapachem, intensywną czerwienią i  słodkim smakiem. Niestety, truskawki są owocami bardzo nietrwa-

20

anemią) i  kwasu foliowego. Oba te składniki są niezwykle istotne dla kobiet w  ciąży. Ponadto, dzięki zawartości witamin i minerałów, wzmacniają kości i korzystnie wpływają na cerę i włosy. W  kosmetologii stosuje się wyciągi z truskawek ze względu na ich działanie odżywcze, bakteriobójcze i ściągające. Owoce te wykorzystywane są do pielęgnacji cery suchej i  zniszczonej, a  także do walki z  przebarwieniami. Truskawki mają właściwości rozjaśniające, dzięki zawartości flawonów i flawonoidów. Jako naturalna ochrona przed promieniami słonecznymi wchodzą w skład kosmetyków do opalania. Cudowne właściwości truskawek moż-

również w  domu robiąc kosmetyki według prostych przepisów. Otrzymane specyfiki nawilżą, odświeżą i  rozjaśnią skórę twarzy. Ponadto są w  100% naturalne, wyjątkowo tanie, no i  jak pachną!


Maseczka owocowa dla cery szarej, zmęczonej i odwodnionej Do 2 umytych i  oczyszczonych truskawek dodaj 4 umyte maliny. Owoce rozgnieć i  dodaj pół łyżeczki mąki ziemniaczanej, 1 żółtko i  1  łyżeczkę miodu. Wymieszaj dokładnie. Nałóż na oczyszczoną wcześniej skórę twarzy na ok.  20  minut. Po tym czasie zmywamy letnią, przegotowaną wodą.

Truskawkowa maseczka przeciwzmarszczkowa Dojrzałe truskawki rozgnieć widelcem i dodaj odrobinę oleju sojowego. Maseczkę nałóż na twarz na ok. 20 minut, następnie zmyj letnią, przegotowaną wodą.

Truskawkowa maseczka rozświetlająca i wygłądzająca Dojrzałe truskawki rozgnieć. Dodaj jogurt naturalny i  kilka kropel soku z cytryny. Maseczkę nałóż na ok. 10 minut, następnie zmyj letnią, przegotowaną wodą.

Truskawkowy kompres na oparzenia słoneczne Zmiksuj owoce z  kefirem lub jogurtem naturalnym i  przyłóż na zaczerwienione miejsca

Truskawkowy kompres na oparzenia słoneczne Zmiksuj owoce z  kefirem lub jogurtem naturalnym i  przyłóż na zaczerwienione miejsca

TRUSKAWKOWE KOSMETYKI NIE TYLKO ZE SKLEPU

• Mgiełka do ciała truskawa i guawa, AVON, 11,99 zł/100 ml • Chubby Stick Moisturizing Lip Colour Balm, CLINIQUE, 75,00 zł/3 g • Mini płyn do higieny intymnej truskawka, JOANNA, ok. 4,00 zł/100 ml • Strawberry Bodu Butter, BODY SHOP, 65,00 zł/200 ml • Truskawkowe mleczko do ciała, SEPHORA • Nivea Lip Care Strawberry, NIVEA, ok. 10,00 zł/4,8 g • Colour Trends Nail Polish, KOBO, 9,99 zł/7,5 ml • Truskawkowe masło do ciała, JOANNA, ok. 11,00 zł/250 g • Truskawkowe mydło, SEPHORA • Spełniona Obietnica Truskawkowe serum ujędrniające w piance, FARMONA, 50,00 zł/ 160ml •

21


uroda

POJAWIENIE SIĘ PIERWSZYCH ZMARSZCZEK TO MOMENT, W KTÓRYM KOBIETY CZĘSTO ZACZYNAJĄ SZUKAĆ SKUTECZNIEJSZYCH NARZĘDZI DO WALKI Z CZASEM NIŻ KREMY. NA SZCZĘŚCIE, NIE MUSI TO OZNACZAĆ SIĘGANIA PO ZABIEGI CHIRURGICZNE. MEDYCYNA ESTETYCZNA OFERUJE NAM CORAZ WIĘCEJ RÓWNIE SKUTECZNYCH ZABIEGÓW NIEINWAZYJNYCH NP. LIFTING ZŁOTYMI NIĆMI.

22

Z ŁO T Y


Dlaczego akurat złoto? Złoto jest kruszcem ekologicznym i  dobrze przyswajalnym przez ludzki organizm (choć zdarzają się uczulenia). Jest pomocny w  leczeniu stanów zapalnych żył, stawów, nerek a  także reumatyzmu. Hamuje rozwój bakterii i  pozytywnie wpływa na układ odpornościowy oraz witalność organizmu. Jego dobroczynny wpływ na nasze zdrowie i  samopoczucie znany jest od lat – złoto w  medycynie stosowali już starożytni Egipcjanie. Dziś koncerny kosmetyczne oferują preparaty zawierające mikrogranulki złota. Udowodniono, że w  okolicy wszczepionego złota powstają nowe komórki odpowiedzialne za procesy metaboliczne skóry, skóra staje się lepiej natleniona, więc wygląda zdrowiej i młodziej. W miejscach poddanych zabiegowi złotych nici skóra staje się wygładzona, a wiotczejące mięśnie napięte. Wszczepione złote nici budują „stelaż” podtrzymujący mięśnie i skórę, a po pewnym czasie wokół złota tworzą się włókna kolagenowe i elastynowe ujędrniające i napinające skórę oraz nowa sieć naczyń krwionośnych, dzięki czemu skóra jest lepiej ukrwiona, a co za tym idzie dotleniona i odżywiona. Jak wygląda zabieg? Zabieg wszczepiania złotych nici wykonywany jest w  znieczuleniu miejscowym i trwa ok. 30 min. Polega na wszczepieniu implantów nici w odcinkach o długości do 3 cm. Implanty złotych nici nie są grubsze od włosa i  składają się z  dwóch części: nici z czystego złota i owiniętej wokół niej rozpuszczalnej nici chirurgicznej. Zakończone są igłą służącą do wprowadzania nici pod skórę. Jedna nić ma długość

ok.  20 cm, a do liftnigu twarzy wykorzystuje się zazwyczaj od 8 do 10 nici. Gdzie można wszczepić nici? Lifting można wykonać na szyi, dekolcie, podbródku, samej twarzy, a  nawet jej owalu. Ostatnio, coraz częściej wykonuje się go też na innych partiach ciała np. na udach i pośladkach. Efekt? Nie jest widoczny od razu. Tuż po zabiegu skóra jest opuchnięta i  zasiniona. Na rezultaty musimy poczekać do 3 miesięcy. Po tym czasie skóra staje się jędrniejsza, przebarwienia ulegają znacznemu zmniejszeniu, a  zmarszczki wygładzeniu. Zabieg może być również skuteczny w  walce z  cellulitem. Jeśli mamy do czynienia z  1. lub 2. stopniem, możemy liczyć na jego całkowity zanik, a  przy 3. i 4. stadium – znaczną redukcję. Efekt zabiegu utrzymuje się nawet do 7 lat. Dla kogo? Liftnig najlepiej wykonać gdy pojawią się pierwsze oznaki starzenia, a  następnie powtarzać (w  zależności od indywidualnych potrzeb), ponieważ dla utrzymania efektu u  osób starszych złoty „stelaż” musi być gęstszy. Pamiętaj, zanim zdecydujesz się na zabieg koniecznie skonsultuj się z  lekarze, który potwierdzi, że to rozwiązanie jest dla Ciebie najlepsze. W każdym salonie medycyny estetycznej, zabieg powinien być poprzedzony profesjonalną konsultacją lekarską. Istnieje szereg przeciwskazań do wykonywania liftingu złotymi nićmi, a wśród nich przede wszystkim uczulenie na złoto, hemofilia, ciąża i karmienie piersią.

Częstotliwość zabiegów: ustalana indywidualnie przez lekarza Przeciwwskazania: • uczulenie na złoto • ciąża, karmienie piersią • hemofilia • cukrzyca • choroby nowotworowe • przerwanie ciągłości skóry w miejscu poddanemu zabiegowi • uczulenie na preparaty znieczulające Przygotowanie do zabiegu: • Przed zabiegiem powinna mieć miejsce profesjonalna konsultacja lekarska. W jej trakcie lekarz określi czy są wskazania do wykonania zabiegu oraz określi projekt implantacji. • Nie należy przyjmować aspiryny na dwa dni przed zabiegiem. Pielęgnacja po zabiegu: • Po zabiegu nie należy opalać się na słońcu ani w solarium. • Przez kilka dni po zabiegu, należy unikać wysiłku fizycznego i uprawiania sportu. Koszt zabiegu: Od 800 zł za jedną nić. Niektóre salony umożliwiają płatność w ratach.

MI NIĆMI SZYTE 23


uroda

PIĘKNA LATEM LATO SPRAWIA, ŻE MAMY WIĘCEJ ENERGII, ŻYJEMY BARDZIEJ AKTYWNIE I CHCEMY DOBRZE WYGLĄDAĆ. NIESTETY HUMOR CZĘSTO POGARSZA SIĘ NAM, GDY SPOJRZYMY W LUSTRO. SZORSTKA I MATOWA SKÓRA, CELLULIT I ZBĘDNY TŁUSZCZYK NA UDACH CZY BRZUCHU – TO NAJCZĘSTSZE PROBLEMY, Z JAKIMI ZMAGAMY SIĘ PO ZIMIE. NIC WIĘC DZIWNEGO, ŻE WŁAŚNIE W OKRESIE PRZEDWAKACYJNYM NAJCHĘTNIEJ ODWIEDZAMY SALONY KOSMETYCZNE. SPRAWDZAMY, JAKIE ZABIEGI WARTO TERAZ WYKONAĆ.

24


Z

bliżajce się wyjazdy urlopowe motywują nas do tego, by o siebie zadbać. Po wyjątkowo długiej zimie domową pielęgnację warto wesprzeć profesjonalnymi zabiegami, które pomogą zadbać o  odpowiednią kondycję skóry. Krok pierwszy: złuszczanie Wiosenną odnowę powinniśmy rozpocząć od głębokiego złuszczenia martwych komórek skóry. W  gabinecie kosmetycznym możemy w  tym celu skorzystać na przykład z  peelingu chemicznego. W  zależności od doboru składników aktywnych, ich stężenia i czasu aplikacji naskórek można szybko i  skutecznie złuszczyć na różnej głębokości. Innym sposobem jest mikrodermabrazja diamentowa. Podczas tego zabiegu wykorzystuje się urządzenie, które za pomocą specjalnej końcówki z  warstwą naturalnego diamentu pozwala na bezbolesne stopniowe ścieranie wierzchniej warstwy skóry do pożądanego poziomu. Dzięki usunięciu warstwy martwych komórek odsłonięty zostaje świeży, zdrowy naskórek. – Ten proces nie tylko sprawia, że skóra staje się gładsza i ma wyrównany koloryt. Staje się też bardziej elastyczna i  jędrniejsza, ponieważ złuszczanie stymuluje pro-

dukcję kolagenu i elastyny – wyjaśnia Anna Borowiak z  Centrum Dermatologii Estetycznej Lenis w  Poznaniu. – Odpowiednio dobrany zabieg pozwala także osiągnąć dodatkowe efekty, na przykład spłycić blizny, rozstępy lub zmarszczki czy zredukować przebarwienia – dodaje. Krok drugi: nawilżanie i odżywianie

kwas hialuronowy w  skórę wykorzystując przepływ prądu elektrycznego i zjawisko elektroforoporacji. Kwas hialuronowy to nie jedyna substancja, którą możemy w  ten sposób wprowadzić w skórę. Mezoterapia pozwala także na dostarczenie jej innych składników, na przykład preparatów zawierających witaminy, aminokwasy i inne składniki mineralne, które odżywiają i przyśpieszają regenerację.

Odświeżona dzięki złuszczaniu skóra Krok trzeci: jest gotowa do dalszych zabiegów. Leujędrnianie i modelowanie piej wchłania substancje nawilżające i  odżywcze, dlatego dostarczenie ich Okres przedwakazyjny to także czas, powinno być naszym kolejnym krogdy większość osób zaczyna krytyczkiem. Jeśli chcemy zafundować sobie nym okiem przyglądać się swojemu prawdziwą regenerację, zwykły krem ciału w poszukiwaniu cellulitu, rozstęnie wystarczy, bo po zimie nasza cera pów czy nadmiaru tkanki tłuszczowej. potrzebuje bardziej intensywnego Jeśli zauważymy u siebie te niedoskopreparatu. – Wykorzystujemy kwas nałości, możemy z  nimi walczyć podhialuronowy. To naturalna substancja dając się endermologii. Ten zabieg nawilżająca, która występuje w  napolega na intensywnym masażu wyszych organizmach, a  jej najważniejkonywanym za pomocą specjalnej głoszą funkcja jest wiązanie i magazynowicy wyposażonej w  dwie niezależnie wanie wody w  tkankach. Właśnie od pracujące rolki, które działają w połąkwasu hialuronowego zależy sprężyczeniu z podciśnieniem. – Dzięki enderstość skóry i jej odporność na działamologii stwardniała tkanka skupiająca nie czynników zewnętrznych – mówi komórki tłuszczowe zostaje rozbita. Anna Borowiak. By ta substancja zaEndermologia stymuluje też produkcję działała skutecznie i pobudziła mechaelastyny i kolagenu, dzięki czemu skónizmy naprawcze, trzeba ją wprowara zostaje ujędrniona i  wygładzona, dzić w głąb skóry, na przykład za a cellulit zredukowany – wyjaśnia „Kwas pomocą zabiegu mezoterapii Anna Borowiak z  Centrum hialuronowy to igłowej lub bezigłowej. Dermatologii Estetycznej naturalna substancja Pierwsza metoda poLenis. Efekty uzyskane nawilżająca, występująca lega na wstrzyknięciu dzięki zabiegowi można w naszych organizmach. kwasu hialuronowego dodatkowo wzmocnić Jej najważniejszą funkcją jest w  skórę twarzy, szyi za pomocą mezoterwiązanie i magazynowanie lub dekoltu za popii bezigłowej i  wprowody w tkankach. To właśnie mocą cieniutkiej igły. wadzić w  głąb skóry od niej zależy sprężystość Druga pozwala zaskładniki aktywne, skóry i jej odporność na aplikować tę substanktóre stosuje się w  ledziałanie czynników cję mniej inwazyjnie. czeniu cellulitu – krzezewnętrznych.” Do mezoterapii bezigłowej mionkę organiczną, wyciąg używa się bowiem urządzez  karczocha i  nostrzyka oraz nia, które bezboleśnie „wtłacza” pirogronian sodu.

25


makijaż

LETNIA SŁO Na odpowiednio przygotowaną twarz(lekki krem z filtrem, następnie silikonowa baza pod podkład), przy użyciu gąbeczki lub specjalnego pędzla do podkładu, nałóż cienką warstwę fluidu dopasowanego do karnacji. Gdy podkład się wchłonie nałóż rozświetlający puder sypki za pomocą dużego pędzla.

fot,: MAKE UP FOREVER

Przy użyciu ściętego pędzla podkreśl kości policzkowe różem. Nie nakładaj zbyt wiele różu, by Twój makijaż nie stracił lekkości. Na powieki nałóż bazę pod cienie, następnie dokładnie ją przypudruj. Na całą ruchomą część powieki nałóż beżowy, matowy cień do powiek.

PORADY WIZAŻYSTKI: - na lato najlepszy jest lekki podkład lub krem BB z filtrem co najmniej SPF 15 -puder rozświetlający da efekt skóry „muśniętej słońcem” - staraj się nie nakładać grubych warstw cieni(wtedy mogą się ważyć zbyt szybko) - jeżeli wybierasz się na dłuższe wyjście użyj pudru fixującego, lub po prostu spryskaj twarz fixerem.

Tekst i wybór: Urszula Kehl

26

Następnie rozprowadź zielony cień od zewnętrznej powieki w stronę środka (tak by kolor ten zajmował mniej więcej 1/3  powieki). Kolor nakładaj stopniowo lekkimi warstwami, aż osiągnie odpowiednie nasycenie dla Ciebie. Od wewnętrznego kącika oka, aż do zielonego koloru, nałóż jasnoróżowy, połyskujący cień.


ODYCZ

1.

Następnie powoli nakładaj ciemnoróżowy cień od wewnętrznego kącika oka do 1/3 powieki. Nakładaj go pędzelkiem, aby przejścia między kolorami były płynne. Wzdłuż górnej powieki, czarnym eyelinerem ze słoiczka narysuj dość cienką kreskę, idącą ku górze. Popraw ją kilka razy, lekko pogrubiając, aby osiągnąć głębokie nasycenie czerni.

2.

Podkreśl dolną powiekę, wzdłuż linii rzęs jasnoróżowym, połyskującym cieniem. Nałóż jeszcze jedną jego warstwę na środek górnej powieki. Wewnętrzny kącik dolnej powieki podkreśl cieniem w kolorze ecru. Wytuszuj dokładnie rzęsy. Następnie przeczesz brwi szczoteczką od do rzęs(po malowaniu rzęs nie zanurzaj jej ponownie w tuszu).

3.

Pomaluj usta matową, szminką, lub matowym błyszczykiem w kolorze różowym. • PUDER SYPKI rozświetlający z połyskującymi drobinkami, VIPERA, 12 g, 25 zł • EYELINER Smokey 3D, czarny, KARAJA, 5 ml, ok. 40zł • VOLUME GLAMOUR MAX DEFINITION MASCARA, pogrubiający, tusz do rzęs, BOURJOIS, 50ml, 48zł • KREM BB, SKIN79, 40 ml, 99 zł zł • SZMINKA różowa Volupte Sheer Candy nr 12, YSL, 130 zł • SYPKI CIEŃ DO OCZU Galaxy Złoto-różowy 143, VIPERA, ok. 13 zł • CIEŃ DO POWIEK Intense Effect eyeshadow 52M Dusty Pink, MANHATTAN, ok. 12 zł • CIEŃ DO POWIEK do stosowania na sucho i na mokro, ALVA, 23 zł • CIEŃ DO POWIEK Luminys, nr 08, PUPA, 59 zł • BIAŁY CIEŃ DO POWIEK Joues Contraste Luna, CHANEL, ok. 150 zł • FIXER w Sprayu, MAC FIX+, 100ml, 50zł • KREM BB, MAYBELLINE, 50ml, 22zł •

27


uroda

DEBIUTY 1. KREMOWE DOZNANIA Kreomowe żele pod prysznic w dużych opakowaniach. Specjalnie skomponowane receptury pielęgnują Twoje ciało jednocześnie rozpieszczając zmysły podczas codziennej kąpieli. W serii kosmetyk z  dodatkiem olejku arganowego, protein jedwabiu, protein mlecznych, kolagenu morskiego i  aloesu. JOANNA Cena: 16,99 zł/500 ml 2. Z PRĘDKOŚCIĄ ŚWIATŁA Formuła przyspieszacza opalania Lirene Sun Starter oparta jest na maśle kakaowym, króte przygotowuje skórę do przyjęcia słońca oraz daje lekki odcień słonecznej opalenizny. LIRENE Cena: 16,99 zł/150 ml 3. DELIKATNE JAK JEDWAB Odżywia i  wygładza, pomaga poskromić splątane i  elektryzujące się włosy nadając im zdrowy wygląd i  nie obciążając ich. A  to wszystko dzięki olejkowi arganowemu, na bazie którego powstał Jedwab Argan Silk Olejek. Nawilża, wzmacnia i odbudowuje. TENEX Cena: 69,90 zł/100 ml 4. Z NOWĄ DAWKĄ ENERGII Nivea Q10 Plus energetyzujący krem przeciwzmarszczkowy pozwoli Ci się cieszyć zdrowym, wypoczętym wyglądem skóry nawet po nocy pełnej szaleństw. NIVEA Cena: ok. 39,99 zł/50 ml

28

5. Z SIŁĄ ALPEJSKICH ZIÓŁ COLOSÉ Koncentrat wzmacniający, regenerująco - nawilżający na bazie ziół alpejskich do pielęgnacji wszystkich rodzajów skóry. Koi, łagodzi i tonizuje, a także działa przeciwzmarszczkowo nadając skórze delikatność i miękkość. COLOSÉ Cena: ok. 189 zł/30 ml

2.

1.

3.

4.

5.

7.

8.

6.

6. KAMUFLAŻ IDEALNY Podkład Lumene Color Correcting Cream kryje i matuje. Dopasowuje się do naturalnego kolorytu skóry. Wygładza,  rozjaśnia, niweluje niedoskonałości i  zaczerwienienia nadając cerze młodszego wyglądu. BRODR JORGENSEN Cena: 69,99 zł/30 ml 7. Z PAZUREM Intensywny kolor i samoopalenizująca formuła oraz gwarancja trwałości aż do 5 dni to główne zalety lakierów do paznokci Donegal Beauty Shine. Ponadto ultraszybki czas schnięcia pozwoli Ci cieszyć się rewelacyjnym efektam. Paleta kolorystyczna obejmuje aż 32 barwy. DONEGL Cena: 6,99 zł/6 ml 8. WIOSENNY MODELLING Jasne i  ciemniejsze odcienie wiosennej mgły pudrowej Paese idealnie nadają się do modelowania twarzy przez rozświetlenie łóków brwiowych, okolic oczu, nosa i brody oraz podkreślenia kości policzkowych. PEASE Cena: 24,90 zł/9 g


FOT. SEPHORA

GORACZKA ZŁOTA 1. 2.

1. Wisiorek z kolekcji Pixels, Ania Kruk, 49,00 zł

3.

2. Bransoletka, Parfois, 64,90 zł 3. Złota wodoodporna pianka o  podwójnym zastosowaniu – jako eyeliner oraz cień do powiek, Sephora, 45,00 zł 4. Mus Samoopalający w  formie pianki - do twarzy i ciała, GOSH, 46,99 zł 5. Pudrowe kuleczki brązujące z  pigmentami odbijającymi światło rozpromieniają cerę złocistym blaskiem nadając jej przyjemnie opalony wygląd, AVON, 20,00 zł

4.

6. Lakiery COLORAMA to szeroki wachlarz czystych, nasyconych i trwałych kolorów - odpornych

5.

na odpryski i kruszenie aż do 7 dni, Maybelline, ok. 10,00 zł 7. Cienie do powiek (Color Token Eyeshadow) o  metalicznych refleksach dostępne w  czterech wyjątkowych kolorach, dodających spojrzeniu hipnotycznego blasku, Sephora, 49,00 zł 8. Mydło orientalne łączy w sobie wygładzające działanie olejku arganowego zwanego « marokańskim złotem » i  bogactwo oliwy z  oliwek gwarantujące dobroczynne działanie dla skóry. Yves Rocher, 30,00 zł

9.

8.

9. 24-karatowy Złoty Żel pod prysznic zawiera cenne 24-karatowe złoto, którego cząsteczki przenikają do najgłębszych warstw skóry, aby zadbać o  młodość każdej komórki, Stenders, 79,99 zł

7.

6. 29


dla niego

WAKACYJNY NIEZBEDNIK DLA NIEGO Antyperspirant w sztyfcie dla mężczyzn Skin Supplies For Men

SENSI-BAUME Mineral Ca Kojący balsam do skóry wrażliwej

Krem energizujący przeciw oznakom zmęczenia 30+ FULL ENERGY

Woda toaletowa dla mężczyzn Eau de Lacoste l.12.12 Noir

Lekki, antyseptyczny, szybkoschnący dezodorant dostarczający trwałego uczucia świeżości. Skutecznie redukuje nieprzyjemny zapach i reguluje pocenie się. Zapewnia działanie antyperspirantu przez 24 godziny.

Preparat łączący wzmacniającą siłę wody termalnej, oraz kojącą moc wapnia oferującego regenerację dermatologiczną, poddając Twoją wrażliwą skórę podwójnemu działaniu - łagodzeniu i wzmacnianiu.

Krem do twarzy dla mężczyzn po 30. roku życia. Wygładza, nawilża, chroni, dodaje energii, zapewnia skórze zdrowy i świeży wygląd na co dzień. Zawiera minerały z lawy wulkanicznej, Witaminę C, Beta karoten, Koenzym Q10 oraz filtr UVA/UVB.

Drzewny, aromatyczny zapach inspirowany intensywnością ciepłych letnich wieczorów i ponadczasową elegancją koszulek polo.

Cena: ok. 70 zł/75 g CLINIQUE

Cena: ok. 62 zł/75 ml VICHY HOMME

Cena: 16 zł/50 ml DAX MEN

Szampony do włosów z guaraną Joanna Naturia mini Poręczne i wygodne opakowania są idealne do codziennego stosowania i niezastąpione podczas podróży. Receptury szamponów wzbogacone o nawilżające ekstrakty naturalne zapewniają włosom miękkość, gładkość i zadbany wygląd. Cena: 4 zł/100 ml JOANNA Żel pod prysznic Dove Men+Care Fresh Awake Orzeźwiający, cytrusowy zapach, który szybko postawi na nogi i przygotuje na wyzwania nowego dnia. Cena: 8 zł/250 ml DOVE MEN

30

Cena: 170 zł/30 ml, 295 zł/100 ml LA COSTE


31


uroda JAK WIADOMO, UPŁYW CZASU JEST RZECZĄ WZGLĘDNĄ. GDY ALBERT EINSTEIN OGŁASZAŁ ŚWIATU SWOJĄ TEORIĘ W  NAJŚMIELSZYCH SNACH NIE PRZYPUSZCZAŁ, ŻE JEJ NOWATORSKA INTERPRETACJA STANIE SIĘ PODSTAWĄ... MEDYCYNY ANTY-AGING. A  TO WŁAŚNIE SPECJALIŚCI TEJ DZIEDZINY WZIĘLI SOBIE SŁOWA NAJSŁAWNIEJSZEGO FIZYKA GŁĘBOKO DO SERCA. NIE PRÓBUJĄ CO PRAWDA CZASU ZATRZYMAĆ, ALE SPOWOLNIĆ EFEKTY JEGO UPŁYWU. I WŁAŚNIE DZIĘKI TEMU DZIŚ KAŻDA KOBIETA MOŻE SWOJĄ DATĘ URODZENIA W  DOWODZIE TRAKTOWAĆ JEDYNIE JAKO RZĄD CYFR. BO MA SIĘ TYLE LAT, NA ILE SIĘ WYGLĄDA. tekst: Małgorzata Wołoszyk, Health Think

S

kóra to najdokładniejszy zbiór wspomnień każdego człowieka -  na niej zapisany jest każdy twój uśmiech, grymas niezadowolenia. Te cudowne dwa tygodnie, które przeleżałaś na słonecznej, greckiej plaży. I to, że wczoraj znów się nie wyspałaś. Im jesteś starsza tym trudniej ci zamaskować efekty małych i  większych błędów przeszłości. A  jako kobieta wiesz, że młoda, promienna cera to najpiękniejszą ozdoba. Problem w  tym, że nawet najlepiej dobrane kremy, zdrowa dieta i  wystarczająca ilość snu mogą nie przynieść efektu, jakiego oczekujesz. Gdy te działania zawodzą, większość kobiet mylnie uważa, że na tym etapie wykorzystały już wszystkie swoje możliwości. Godzą się z tym, jak wyglądają. Tylko niektóre skorzystają z usług chirurga, bo do chwili obecnej odmładzanie przy użyciu skalpela wzbudza mieszane uczucia. Prawdą jednak jest, że przyszłość

32

poprawiania wyglądu skóry leży w zabiegach, które już dawno powiedziały skalpelowi stanowcze „Żegnaj!”. Jeśli więc nie chirurgia plastyczna, to co?

ny do twoich potrzeb. To rozwiązanie idealne dla poszarzałej po zimie cery, która straciła jędrność i blask. Zabieg skutecznie niweluje też cienie pod oczami, a także pozwala na odmłodze-

„Kremy i  balsamy to podstawa codziennej pielęgnacji każdego typu skóry. Jej budowa powoduje jednak, że tylko część z zawartych w preparatach składników odżywczych rzeczywiście ma szansę dotrzeć głębiej. Wszystkiemu winna jest bariera naskórkonie grzbietów dłoni. Jest praktycznie wa. Żeby ją pokonać i wprowabezbolesny. Efekty widoczne są dzić substancje stymulujące stopniowo, ale już po pierwMięśnie mimiczne około 3-4 mm bezpośredszej mezoterapii skóra twarzy codziennie nio pod skórę, stosuje jest wyraźnie odżywiona się mezoterapię igłową” i  wygładzona. W  zależwykonują pracę równą – mówi prof. Andrzej podniesieniu kilkutonowego ności od preparatu zaKaszuba z  Centrum ciężaru. I tak przez wiele lat. biegi powtarza się w cyMedycznego DERMED. klach. „Rozpoczynamy Nie dziwi więc, że powstają zwykle od 4 zabiegów Cieniutką igłą grubotzw. zmarszczki ści włosa wstrzykuje się co 1-2 tygodnie. Następkoktajl odżywczo-witaminie podaje się preparat mimiczne. nowy indywidualnie dobradwa razy w ciągu 8 tygodni,

TEORIA


ażeby zakończyć fazą podtrzymującą efekt - 1 zabieg co 2-6 miesięcy. Wtedy mamy pewność, że rezultaty są najlepsze.” - tłumaczy prof. Kaszuba. Zabiegiem innego rodzaju jest zastosowanie wypełniaczy. Są to substancje, które wstrzyknięte podskórnie spłycają zmarszczki i  bruzdy. Najczęściej stosuje się kwas hialuronowy, który naturalnie występuje w ludzkiej skórze. Jego zadaniem jest wiązanie wody, przez co nadaje skórze jędrność i  elastyczność. Z  wiekiem produkcja endogennego kwasu hialuronowego spada. Iniekcja kwasu hialuronowego zapewnia skórze zewnętrzne źródło tej substancji. Natychmiast po podaniu wiąże on cząsteczki wody, przez co efekt jest widoczny od razu i utrzymuje się nawet do 12 miesięcy. Kwasem hialuronowym poprawia się kontur ust, redukuje tzw. „kurze łapki” i linie mimiczne. „Stosowane preparaty są tak skonstruowane, że minimalizują ryzyko alergii i nie wymagają standardowego wykonania testów skórnych mówi prof. Kaszuba. Jedyne zalecenie

która hamuje przekaźnictwo w  tkance mięśniowej, powodując relaksację mięśni. Tę właściwość wykorzystano w  medycynie w  leczeniu wielu chorób o  charakterze spastycznym, ale też jako remedium np. na zwiększoną potliwość. Mięśnie mimiczne twarzy codziennie wykonują pracę równą podniesieniu kilkutonowego ciężaru. I  tak przez wiele lat. Nie dziwi więc, że od ciągłego napinania i  wygładzania położonej bezpośrednio nad nimi skóry powstają tzw. zmarszczki mimiczne. Toksyna jadu kiełbasianego podana miejscowo powoduje relaksację mięśni mimicznych przez porażenie zakończeń nerwowych. Efekt ten jednak jest nietrwały, bo włókno nerwowe ma zdolność do tworzenia nowych połączeń. Bezpodstawny jest stres, że może dojść do zatrucia ogólnego. „Toksyna botulinowa stosowana w  gabinetach medycyny estetycznej jest produkowana w  laboratoriach z  oczyszczonych szczepów bakterii. Przy wypełnianiu zmarszczek stosuje się przeciętnie około 20-60 jednostek

powiek, skóry policzków czy kącików ust, nadmiernych zwisów skórnych, głębokich fałdów nosowo-wargowych to bardzo dobre rozwiązanie o  świetnych efektach” – mówi prof. Kaszuba. Skoncentrowana fala ultradźwięków wysyłanych przez aparat dociera do najgłębszych warstw skóry powodując jej natychmiastowe obkurczenie i  koagulację tkanek. To stymuluje wszystkie zawarte w  skórze mechanizmy naprawcze i  obronne, czego efektem jest synteza nowego kolagenu, który podnosi, wygładza i napina skórę. Już jeden zabieg wystarczy, aby zauważyć widoczne odmłodzenie cery. Lifting i  napięcie skóry pojawia się stopniowo do 90 dni po zabiegu - w tym czasie trwa produkcja nowego kolagenu. Efekty utrzymują się średnio nawet przez 12 miesięcy. Przy cerze naczynkowej, zmianach wirusowych czy nadmiernym owłosieniu warto rozważyć elektrokoagulację. Szczególnie w  tym ostatnim przypadku zabieg ten daje efekty zarówno w  przypadku włosów ciemnych jak i jasnych. Efektem tych

WZGLĘDNOŚCI STARZENIA przed zabiegiem to zakaz przyjmowania aspiryny i  innych leków przeciwzapalnych i  przeciwkrzepliwych na 72 h przed wizytą w gabinecie. Lekkie zaczerwienienie, obrzęk czy delikatny ból nie występują często i  utrzymują się maksymalnie 2-3 dni. Poza tym zabiegi praktycznie nie mają powikłań. Propozycją dla głębszych bruzd jest iniekcja toksyny botulinowej, zwanej potocznie botoxem. To naturalnie występująca w  przyrodzie toksyna,

botuliny. Ta ilość zapewnia efekt wyłącznie miejscowy. Do objawów zatrucia potrzeba aż 2,5 - 3 tysięcy jednostek” - tłumaczy prof. Kaszuba. Na rynku pojawiają się też kolejne nowości. Jedną z nich jest zabieg Ulthera - efekty tej metody jako jedyne porównywane są do liftingu chirurgicznego, jest on przy tym pozbawiony ryzyka związanego z zastosowaniem znieczulenia i skalpela. Kto powinien rozważyć tę opcję? „W  przypadku opadających

działań będzie gładka, napięta i  odmłodzona skóra. Wszystkie zabiegi odmładzające bez użycia skalpela to przyszłość, bo są praktycznie nieinwazyjne, a dają bardzo dobre efekty. Warto więc zapoznać się z  szeroką ofertą zabiegów w  gabinetach medycyny estetycznej, umówić się ze specjalistą i  pokazać wszystkim, że upływ czasu naprawdę jest względny.

33


na zielono

ECOD

Czyli jak by Tekst: Łukasz Wasiuta Fot.: Opel

Każdy kierowca ma własne sposoby na redukcję spalania paliwa, jednak część z nich bazuje na powszechnych mitach i nie przynosi spodziewanych oszczędności. Kluczem do zmniejszenia wydatków jest zrównoważony styl prowadzenia. Powinniśmy dokładnie przewidywać rozwój sytuacji na drodze, odpowiednio dopasować prędkość i biegi do warunków. Pomoże nam to uniknąć zbędnych zrywów, przyspieszeń i hamowań. Najważniejsza jest bowiem płynność jazdy i utrzymywanie obrotów silnika na jednakowym poziomie. Dlaczego? Rozpędzenie pojazdu wymaga znacznie więcej energii niż utrzymanie stałej prędkości.

34


DRIVING

yć eko za kółkiem? Eko-driving wcale nie oznacza, że będziemy musieli zdejmować nogę z gazu. Można bowiem jeździć szybko i bezpiecznie, redukując przy tym spalanie benzyny.

Kontroluj spalanie Niepoprawne nawyki są na ogół uważane za błahostkę, ale nie zdajemy sobie sprawy z ich faktycznego wpływu na zużycie paliwa. Zamiast bagatelizować, lepiej przekonać się na własnej skórze, ile możemy zaoszczędzić. Najprostszym sposobem na kontrolę spalania wydaje się być bilansowanie miesięcznych wydatków na stacjach benzynowych. Trudność polega na tym, że w  ostatnim czasie ceny paliw ulegają znacznym wahaniom, dlatego uzyskanie wymiernych wyników z  uwzględnieniem dodatkowych zmiennych, takich jak np. temperatura powietrza, wymagałoby bardzo dokładnych obliczeń. Istnieją inne możliwości kontroli zużycia paliwa, np. podłączenie sterownika GPS do pływaka, który w oparciu o kalibrację zbiornika zweryfikuje poziom benzyny lub poprzez podpięcie do szyny informatycznej CAN (Controller Area Network) pojazdu. W  tym przypadku poziom paliwa określany jest za pomocą fabrycznego systemu, który jest przetwarzany przez komputer pokładowy i przesłany do zestawu wskaźników sygnałem cyfrowym. Oszczędnie nie znaczy wolniej Eko-driving wcale nie oznacza, że będziemy musieli zdejmować nogę z  gazu. Można bowiem jeździć szybko i  bezpiecznie, redukując przy tym spalanie benzyny. Przede wszystkim powinniśmy pamiętać, by sprawnie manewrować skrzynią biegów. „Jedynka” służy tylko do ruszenia z miejsca. Natomiast codzienna jazda na najwyższym biegu przy najmniejszych możliwych obrotach – wbrew powszechnym opiniom – zmniejszy spalanie, nie doprowadzając do uszkodzeń silnika. Kolejnym krokiem jest zdecydowana redukcja biegów oraz dynamiczne wciskanie gazu w  momencie przyspieszania. Pojazd wówczas szybciej reaguje, dzięki czemu skróci się czas rozpędzenia, nie narażając na szwank układu napędowego. Hamuj silnikiem, nie hamulcem Jazda „na luzie” to najpopularniejszy mit dotyczący oszczędności. Większość kierowców tkwi jednak w  tym przeświadczeniu i  w  dalszym ciągu trzyma nogę na sprzęgle dojeżdżając do skrzyżowania lub

35


na zielono zakrętu. Prowadzenie na tzw. biegu jałowym kosztuje od 5 do 15 zł na godzinę. Najbardziej opłacalnym sposobem w takich sytuacjach jest hamowanie silnikiem, czyli zdejmowanie nogi z  gazu i  odpowiednia redukcja biegów zanim obroty spadną poniżej 1300 na minutę a  dopływ paliwa będzie całkowicie odcięty. Wówczas koła napędzają silnik samochodu, nie pobierając benzyny. Zadbaj o właściwą kondycję auta Wpływ na zużycie paliwa ma nie tylko styl jazdy. Zaniedbany samochód może spalać znacznie więcej, dlatego warto regularnie sprawdzać jego stan techniczny, czyli m.in. zużycie filtrów oraz poziom oleju. Przydatne będzie monitorowanie parametru przebiegu i  czasu od ostatniego przeglądu. Często się zdarza, że zapominamy o  sprawdzeniu pojazdu, wyraźnie przekraczając przebieg. Można temu zaradzić np. w oparciu o  technologię monitoringu GPS. – System automatycznie powiadomi nas o  konieczności okresowego przeglądu, analizując przebieg i  czas, który upłynął od ostatniej wizyty na stacji kontroli pojazdów – zaznacza Piotr Majewski z firmy Rikaline. Spalanie nawet o 10% zwiększy także nieodpowiedni poziom ciśnienia w kołach. Parametr ten ciężko ocenić „na oko”, dlatego powinniśmy to nadzorować przynajmniej raz na kwartał. Dysponując merytoryczną wiedzą oraz twardymi danymi dotyczącymi tego, ile miesięcznie możemy zyskać, szybko zmienimy nasze zdanie na temat zrównoważonej jazdy, a  dodatek w  postaci pozytywnego wpływu na środowisko będzie dla nas dodatkową motywacją, by zacząć już dziś.

36

Czy wiesz, ile statystycznie jedzie osób w polskim samochodzie? Zaledwie 1,1. Wspólne przejazdy (zarówno te długodystansowe jak i te krótsze np. do pracy) pozwolą zaoszczędzić pieniądze i paliwo, zmniejszając tym samym emisję CO2 do atmosfery. Chcesz zabrać współpasażera w poCoraz częściej dróż? Zajrzyj na: www. spotykane są sablablacar.pl mochody elektryczne,

Co jeszcze możesz zrobić?

niestety, raczej na zachodzie. W zeszłym roku w Niemczech zarejestrowano około 2400 szt. takich aut, w Polsce zaledwie 70. Ze względu na wysoką cenę, samochody te wciąż nie są dostępne dla większości naszego społeczeństwa, mimo, że wysoki koszt zakupu można traktować jako inwestycję – nie tylko w środowisko – przy obecnych cenach paliwa, jeżdżąc samochodem z napędem elektrycznym, szybko zaczniemy oszczędzać na benzynie.


37


zdrowie - medycyna naturalna

SPIRULINA Tekst: Maja Trzeciak

Spirulina to alga składająca się aż w  60% z  białka – to blisko trzykrotnie więcej niż w mięsie! Ponadto spirulina jest źródłem naturalnego jodu, potasu, selenu, cennych witamin, zwłaszcza z  grupy B (B1, B2, B3, B6, B12), makro- i  mikroelementów oraz nienasyconych kwasów tłuszczowych.

”Wasze pokarmy winny być waszymi lekami, a leki wasze – pokarmami”

Hipokrates

Należy podkreślić, iż algi spirulina nie są, z medycznego punktu widzenia, żadną formą lekarstwa. Jest to szczególnie wysokowartościowy pokarm, który stanowi doskonałe uzupełnienie diety dla osób starszych, rekonwalescentów oraz wegetarian. Spiruliny nie trzeba przyjmować wyłącznie w  formie tabletek. Smakujące szpinakiem o  lekko orzechowym posmaku algi można spożywać w formie domieszki do miksowanych napojów, jako dodatek do chleba oraz rozmaitych innych potraw, wzbogacając tym samym codzienną dietę.

Spirulinie przypisuje się stymulację tworzenia się krwi i komórek macierzystych szpiku kostnego.

38

Korzystny wpływ tej algi na zdrowie to m.in.: • Odtruwanie organizmu m.in. z metali ciężkich • Działanie przeciwwirusowe obejmujące między innymi wirusy typu Herpes (opryszczka, półpasiec), wirusy grypy, odry, świnki a nawet w pewnym stopniu HIV • Działanie przeciwrakowe, przede wszystkim w  wypadku nowotworów wątroby oraz generalnie przeciwdziałanie przerzutom • Wzmacnianie systemu immunologicznego • Ogólne pobudzanie zdolności regeneracyjnych i  autoterapeutycznych organizmu • Poprawa przemiany materii • Stabilizowanie naturalnej flory przewodu pokarmowego • Pobudzenie procesu krwiotwórczego • Obniżenie poziomu cholesterolu • Obniżenie nadwagi • Ograniczenie wpływu wolnych rodników na komórki


PRZEPISY Z WYKORZYSTANIEM SPIRULINY Spirulina ze względu na swoje wysokie wartości jest stosowana w leczeniu wielu chorób: • Cukrzycy – dzięki zawartości kwasu Gamma linolenowego, cynku, magnesu stymuluje syntezę insuliny; • Choroby wieńcowej – niska zawartość tłuszczu, brak cholesterolu, kwas linolenowy działają regulująco na ciśnienie krwi, poprawia krążenie, krzepliwość, zwiększa elastyczność ścianek naczyń krwionośnych i zapobiega arteriosklerozie; • Chorób gastrycznych (nadkwasota) – dzięki zasadowemu charakterowi neutralizuje nadmierną kwasotę żołądka; • Schorzenia wątroby – wysoka zawartość białka, aminokwasów, witamin i pierwiastków śladowych pomaga we właściwym funkcjonowaniu wątroby

Ponadto spirulina wspomaga: • Wzmacnie układu immunologicznego • Leczenie anemii • Usuwanie skutków alergii • Zapobieganie infekcjom • Leczenie nowotworów • Oczyszczanie organizmu z toksyn • Czynności psychiczne, poprawiając pamięć i zdolność koncentracji • Prawidłową produkcję hormonów tarczycy • Regulację aktywności hormonalnej organizmu • Regulację ciśnienia • Leczenie arthretis

Koktajl spirulinowy Składniki: • 2 banany • pół opakowania jogurtu, filiżanka mleka sojowego lub filiżanka soku owocowego (jabłkowy, pomarańczowy lub ananasowy) • jeden lub więcej z następujących składników: 1 papaja, 1 brzoskwinia, 1 mango, pół kubka jeżyn lub malin • 1 łyżeczka spiruliny Pesto (sos do spaghetti) Składniki: • 1 filiżanka wypełniona świeżymi liśćmi bazylii • 3-5 łyżek stołowych oliwy z oliwek z pierwszego tłoczenia • 2 łyżki stołowe parmezanu • 3 ząbki czosnku • 5 dkg orzeszków piniowych, orzechów makadamia, migdałów lub orzechów włoskich • szczypta soli morskiej • 2 łyżeczki spiruliny Sałatka tofu Składniki: • 20-25 dkg twardego tofu • 1 papryka (zielona lub czerwona) • 2 średnie pomidory • 1 średnia cukinia • 1 średnia tarta marchewka • 2 szt. selera naciowego • 2 zielone cebulki drobno posiekane • 1 łyżka sosu Tamari lub sosu sojowego • spora szczypta bazylii, tymianku i majeranku • ostry sos tabasco lub pieprz Cayenne (do smaku) • 1 czubata łyżeczka spiruliny

39


psyche DLACZEGO WYRAFINOWANA KOCHANKA PO ŚLUBIE ZOSTAJE PANIĄ DOMU, IDĄCĄ SPAĆ Z BÓLEM GŁOWY WE FLANELOWEJ KOSZULI? Z JAKIEGO POWODU GORĄCY KOCHANEK PRZEMIENIA SIĘ W PRZYKLEJONEGO DO LAPTOPA DOMATORA? O TYM, CZY MOŻNA PRZEWIDZIEĆ TEMPERAMENT SEKSUALNY PARTNERA, ROZMAWIAMY Z COACH MAŁGORZATĄ KRAWCZAK, EKSPERTKĄ AKCJI BLISKOŚĆ ORGANIZOWANĄ PRZEZ LADY-COMP. tekst: Beata Mąkolska dla www.ladycomp.pl

40


Przewidzieć temperament seksualny? Koktajl hormonalny jakim raczy się nasze ciało w momencie zakochania wpływa nie tylko na postrzeganie partnera, ale także na nasze własne zachowanie. Chcemy być lepsi, piękniejsi, mądrzejsi, chcemy być doskonali dla wybranka, bądź wybranki naszego serca. Możemy niewiele jeść, możemy nie spać, a  i  tak mamy siłę i  ochotę na pełne pożądania zbliżenia. Jak twierdzi Tracy Cox, światowej sławy seksuolog, nawet osoby o  małym libido mają w  pierwszej fazie zakochania większe potrzeby seksualne i wzrasta u nich pożądanie. „Gdy naszym celem jest rozkochanie w  sobie drugiej osoby, jesteśmy w  stanie skumulować swoją energię tak, aby zostać kochanką, czy kochankiem niemal doskonałym.” - tłumaczy Małgorzata Krawczak, coach, ekspertka akcji BLISKOŚĆ organizowanej przez dystrybutora komputerów cyklu Lady-Comp. - „Z  pewnością w  tej grze erotycznej pomaga nam stan zakochania, dzięki któremu emocje przeżywamy podwójnie silnie. Chcemy zaimponować drugiej osobie, sprawić by darzyła nas gorącym uczuciem, sami również odczuwamy nieustanną potrzebę bliskości z  wybranką czy wybrankiem. Z  tego względu nawet osoby nieśmiałe, powolne, o flegmatycznym usposobieniu mogą w  sypialni wykazywać się niezwykłą energią i namiętnością”.

Po ślubie już jej się nie chce... zawsze zatem osoba, która najczęściej Elektryzujący dotyk nie trwa jednak mówi o seksie, rzuca aluzje i dwuznaczwiecznie. Tracy Cox pisze o  osiemnastu ne dowcipy będzie przejawiała ognimiesiącach, po których libido wraca do sty temperament. „Można powiedzieć, normy. Inną granicą, po której obże zwrot 'reklama dźwignią hanserwujemy ochłodzenie w  sydlu', funkcjonuje i  w  relacjach Stereotyp pialni to ślub, bądź uromiędzyludzkich. Zwłaszcza „zaklepanego” dzenie dziecka. „Może się mężczyźni mają potrzezdarzyć, że jeżeli celem bę prezentowania swoich partnera rozleniwia kobiety był ślub (nawet wdzięków w  taki sposób partnera czy partnerkę, podświadomie), to po – nie znaczy jednak, że bądź zmęczenie jest jego osiągnięciu przetak rzeczywiście jest. Ale większe niż entuzjazm staje się ona starać.” jak mówi stare porzekai obietnica - wyjaśnia Małgorzata dło ‘z  dużej chmury mały Krawczak - „Stereotyp „zadeszcz.’Najczęściej to osoby, przyjemności. klepanego” partnera rozleniktóre mają udane życie seksuwia partnera czy partnerkę, bądź alne nie mają potrzeby o nim mówić zmęczenie jest większe niż entuzjazm – spełniają się seksualnie z  partnerem i  obietnica przyjemności. Teoretycznie i nie czują konieczności przywdziewania małżeństwo nie zmienia nic, a  jednak sztucznych, kolorowych piórek przy inzmienia bardzo wiele i  to najczęściej nych.” - dodaje ekspertka. w  sferze seksualności. Jeżeli partnerzy mają różne temperamenty seksualne, to Ukryty tygrys pożądania osoba o wyższym libido może się poczuć Maskowanie temperamentu to nie tylko w takiej sytuacji oszukana. Mimo epato- kwestia zakochania się i  emocji z  tym wania przez media seksem, jest to nadal związanych. Jak pokazały brytyjskie batemat w pewnym sensie tabu – bo wstyd dania z 2008 roku opublikowane w Pronam się przyznać nawet przed sobą, że ceedings of the Royal Society, przyjz tej wspaniałej kobiety, która była wul- mowanie tabletki hormonalnej zakłóca kanem seksu, zostało tylko wspomnie- całkowicie nasze biologiczne wybory – nie...” kobiety wybierają mężczyzn genetycznie bardziej podobnych do nich, częściej Czy można przewidzieć rzeczywisty o  niższym poziomie testosteronu, hortemperament seksualny? monu, który w  głównej mierze deter„Kto na gorące dmucha, ten na zimnym minuje ochotę na seks. Dlatego też po się sparzy” – mówi stare przysłowie. Nie ślubie, gdy para decyduje się na dziecko, a  kobieta rezygnuje z  hormonalnej antykoncepcji, może spotkać ją niespodzianka – wzrośnie jej własne libido, za którym mąż nie tylko może nie nadążyć – może też zwyczajnie przestać być seksualnie atrakcyjny. Jeżeli zatem jesteśmy w stałym związku i odwlekamy decyzję o poczęciu, warto zainteresować się innymi metodami antykoncepcji, które niezaburzają gospodarki hormonalnej kobiety np. zastosowaniem komputera cyklu Lady-Comp.

rozkoduj EMPERAMENT EKSULANY partnera

T

S

41


psyche Pomieszane ról wypełniają wzajemne pretensje, oskarTemperament seksualny może „zabić” żenia, manipulacje – we wszystkich pomieszanie ról w  związku. Jeżeli partsferach życia pary.” - wyjaśnia ekspertnerzy nie są dorosłymi równymi sobie ka akcji BLISKOŚĆ komputerów cyklu (np. kobieta „matkuje” mężczyźnie), Lady-Comp - „Potrzeba ogromnego zarelacja dorosły-dorosły, zamienia się angażowania, zrozumienia i  stabilnew  relację rodzic-dziecko – a  to już nie go poczucia własnej wartości, aby mieć sprzyja budowaniu fizycznej intymności. świadomość, że rzadsze kontakty w  sy„Należy tutaj rozróżnić troskę o  partnepialni niekoniecznie oznaczają wypara, a  zbytnie narzucanie się, wyręczalające się uczucie – mogą być efektem nie partnera, odbieranie mu przepracowania, zmian hormonalnych, możliwości podejmowania np. po urodzeniu dziecka, czy po Udany związek decyzji. Udany związek prostu przejściem na taki etap dwojga ludzi, również związku, gdzie czułość i  midwojga ludzi, również na poziomie sekłość okazujemy sobie w inny na poziomie seksualności, sualności, to taki, sposób, niekoniecznie tylko to taki, w którym partnerzy w  którym partnepoprzez akt seksualny.” darzą się miłością, szacunkiem rzy darzą się mii zaufaniem, a także mają łością, szacunkiem i  zaufaniem, a  takświadomość tego, że są że mają świadomość autonomicznymi, tego, że są autonodorosłymi osobami. micznymi, dorosłymi osobami.” - podsumowuje Małgorzata Krawczak.

Zbliżone temperamenty seksualne i otwartość w dziedzinie seksualności zapewnia swego rodzaju bezpieczeństwo w związku. Czujemy się kochani, cudowni, szanowani wtedy, gdy widzimy podziw i pożądanie w oczach drugiej osoby. Gdy tego brakuje, gdy partner chronicznie nie ma ochoty na seks, zaczyna się chwiać nasze poczucie własnej wartości. „Niestety ludzie w  większości są egoistyczni, dlatego wyznacznikiem ich wartości często jest to, jak widzi ich partner czy partnerka. Gdy brakuje intymności, bliskości, powstaje luka, którą szybko

Ekspert: Małgorzata Krawczak - certyfikowany coach ACC, trener rozwoju emocjonalnego i motywacyjnego. Prowadzi warsztaty z zakresu relacji, asertywności, temperamentu i coaching indywidualny. (naturasukcesu.pl)

42

Materiał został opracowany w ramach akcji BLISKOŚĆ organizowanej przez dystrybutora komputerów cyklu LADY COMP. Więcej na www.ladycomp.pl

Mózg – największa strefa erogenna Temperament seksualny nie od razu jest zatem widoczny. Niestety na to jaki jest nasz poziom testosteronu i  związany z tym temperament wrodzony nie mamy wpływu (o  ile nie przyjmujemy leków tłumiących libido). Jednakże możemy pamiętać o prostej zasadzie: seks zaczyna się w głowie, czego dowiedli już w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku Wiliam Masters oraz Virginia Johnson, sławna para seksuologów. Zatem już samo wyobrażanie sobie chwil pełnych uniesienia może nas nastroić pozytywnie do igraszek (działa to również w  drugą stronę – rozpamiętywanie rozczarowań i kłótni z partnerem podziała na nas jak kubeł lodowatej wody).

Najczęściej to osoby, które mają udane życie seksualne nie mają potrzeby o nim mówić – spełniają się seksualnie z partnerem i nie czują konieczności przywdziewania sztucznych, kolorowych piórek przy innych.


ul. Elsterska 3A Saska Kępa www.jogasaskakepa.pl studio@jogasaskakepa.pl tel.: +48 882 05 04 00

Joanna Sensual – balsamy do ciała Nowa linia balsamów do ciała Joanna Sensual stworzona została do codziennej pielęgnacji każdego rodzaju skóry. Dzięki bogatej odżywczej konsystencji, skóra na długo pozostaje miła w dotyku oraz przyjemnie pachnąca. Unikalna receptura oparta na aktywnych składnikach zapewnia skuteczną pielęgnację. Balsamy stanowią idealne uzupełnienie serii kremowych żeli pod prysznic Joanna Sensual. Balsamy dostępne w trzech rodzajach: z olejkiem arganowym, z proteinami jedwabnymi, z kolagenem morskim

43


4 kółka DLACZEGO MĘŻCZYŹNI NIECHĘTNIE PYTAJĄ O DROGĘ? KOBIETA BEZ WAHANIA ZACZEPI PRZECHODNIA… BO TAK NAJŁATWIEJ, NAJSZYBCIEJ, NAJSKUTECZNIEJ. ALE NIE ON PRAWDZIWY FACET, GŁOWA RODZINY - ON NIE SZUKA DROGI, ON JĄ ZNAJDUJE. Tekst: Weronika Dębowska

Ę G O R D O A T Y P E I N T E C Y FA

PRAWDZIW

M

ężczyźni odnajdywanie drogi w  miejscach, w  których jeszcze nie byli traktują jak sprawdzian, kolejną męską domenę, w  której muszą się wykazać. Proszenie kogokolwiek o  pomoc jest jak poddanie się, przyznanie do porażki. Mężczyzna podchodzi do sprawy zadaniowo, ale ważne jest nie tylko osiągnięcie celu, lecz także to, że dotrze do niego samodzielnie. Dla kobiety liczy się efekt – dojechać na miejsce sprawnie i  bezpiecznie. Ale to nie jedyna cecha różniąca obie płcie w  tej kwestii.

44

Odmienna budowa i  funkcjonowanie mózgu kobiety i  mężczyzny determinuje sposób w  jaki szukamy drogi. Kobieta orientuje się w przestrzeni na podstawie uprzednio poznanych już punktów charakterystycznych rozpoznawanych wzrokowo. Dlatego pa-

Prawdziwy faceet nie szuka drogi, on ją znajduje nie świetnie odnajdują się miejscach, w których były wcześniej. Panowie zaś posługują się kierunkami i  odległościami – dlatego znacznie lepiej radzą sobie z odnajdywaniem nieznanej

jeszcze drogi. Różnice w  orientacji przestrzennej obu płci niejednokrotnie poddawano badaniom, ostatnio wzbogacono je o  obserwację pracy mózgu przy pomocy rezonansu magnetycznego. Za zmysł orientacji odpowiada część mózgu zwana hipokampem. Z badań niemieckich naukowców wynika, że, podczas eksperymentu polegającym na szukaniu wyjścia z  labiryntu, hipokamp prawej półkuli mózgowej był aktywny u  obu płci, hipokamp lewej półkuli zaś jedynie u mężczyzn. U kobiet w tym czasie uaktywniła się część kory mózgowej odpowiedzialna za pamięć wzrokową.


SZYBKA I NIEZAWODNA LOKALIZACJA POJAZDU

INFORMACJA O POŁOŻENIU SAMOCHODU BEZPIECZEŃSTWO KIEROWCY

RAPORTY TRAS, POSTOJÓW I PRĘDKOŚCI DOSTĘPNOŚĆ 24/7

www.vestigodata.com

45


konkurs MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ I ARSZENIK Anna M. Zawadzka Wyd. Replika

Kawy! Wódki! Waleriany! Lutki nie można nie lubić. Lutkę się uwielbia. Lutka zasługuje na szacunek i uznanie. Ludmiła Groszek jest początkującą panią doktor, samotnie wychowującą córeczkę, Misię. Choć jest kobietą niezwykle zdolną i zorganizowaną, musi dorabiać wieczorami, przekładając z angielskiego artykuły medyczne. Pewnego dnia jej uporządkowany świat burzy seria dziwnych, przerażających i niezrozumiałych zdarzeń. Ze szpitala znikają zwłoki pacjenta, ktoś usiłuje zabić jej sąsiada i porwać Misię, a samą Lutkę najwyraźniej próbuje się zastraszyć lub zabić – niekoniecznie w tej kolejności. Co więcej, do jej drzwi ponownie puka Wojtek – z jak najpoważniejszymi zamiarami – ze Szwecji wraca Julo, nawet niepodejrzewający, że został ojcem, a niejaki Mariusz… Barwne postaci, niespodziewane zwroty akcji i ogromna dawka humoru! Od tej książki nie sposób się oderwać! Wyślij maila na adres: redakcja@veronique.com.pl z tytułem wiadomości „Miłość, zazdrość i arszenik”. Do rozdania mamy dwa egzemplarze tej przezabawnej książki.

46

KONKURS SZCZĘŚLIWA SIÓDEMKA Janet Evanovich Wydawnictwo Fabryka Słów

Styl Evanovich sprawia, że jej książki odczytuje się jak kolejne odcinki dowcipnego serialu kryminalnego. Każda książka to osobna historia, którą można czytać niezależnie od pozostałych. Żądna przygód babcia Mazurowa traci świeżo wyrobione prawo jazdy i zostaje porwana! Stephanie Plum ściga gangstera Eddiego DeChoocha – sprawa nie jest łatwa, musi prosić o pomoc Komandosa. Ten stawia warunek: spędzenie razem nocy! „Przez większą część dzieciństwa moje aspiracje zawodowe były jasno sprecyzowane – chciałam zostać międzygalaktyczną księżniczką. Nie tyle zależało mi na rządzeniu hordami kosmitów, co bardzo chciałam mieć pelerynkę, seksowne buty i ekstra broń. Zaszantażowałam, więc mojego udzielającego poręczeń kuzyna, by dał mi robotę łowcy nagród”.


polecamy

TO ZWIERZE MNIE BIERZE Adam Wajrak Wydawnictwo Agora Adam Wajrak na tropie tajemnic zwierząt dużych, małych i najmniejszych. Dlaczego ślimak pokazuje rogi, a dzierzba nosi maskę? Po co dzięciołkom tylu mężów? Jak zaganiacz radzi sobie z kukułczym jajem? Dlaczego niedźwiedź to też człowiek? Co stresuje świstaka? Po co drą się rzekotki? Felietony Adama Wajraka, które ukazały się wcześniej na stronach naukowych „Gazety Wyborczej” w ramach cyklów „Poczta Teremiski” i „To Zwierzę Mnie Bierze”, a także w „Dużym Formacie”, zabiorą wszystkich zainteresowanych sekretami przyrody w fascynującą podróż po królestwie zwierząt... i nie tylko.

DZIKIE ORCHIDEE Jude Deveraux Świat Książki

BRZOSKWINIE DLA KSIĘDZA PROBOSZCZA Joanne HArris Prószyński Media

Przedwczesna śmierć Pat jest dla Forda Newcombe’a niepowetowaną stratą. Wzięty autor po odejściu żony przestaje wierzyć w swój talent i nie ma żadnego pomysłu na nową powieść. I wówczas spotyka tajemniczą Jackie: kobietę piękną i inteligentną, która opowiada mu niesamowitą historię o... diable i klątwie, rzuconej na jej rodzinne miasteczko. Wkrótce udają się tam, by wyjaśnić tragiczną zagadkę morderstwa sprzed lat. Ta podróż będzie miała dla nich obojga niezwykłe konsekwencje... Trzymający w napięciu romans przygodowy z siłami nadprzyrodzonymi w tle.

Najnowsza książka Joanne Harris to kontynuacja bestsellerowej „Czekolady”.

DOWÓD Eben Alexander Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Przez tydzień pozostawał w głębokiej śpiączce z minimalnymi szansami na wyleczenie. Jego mózg praktycznie przestał funkcjonować, a ciało nie reagowało na żadne bodźce. Kiedy jego świadomość utonęła w mroku, stało się coś, czego jako naukowiec nigdy nie mógł się spodziewać. Odkrył Niebo. Eben Alexander, znakomity neurochirurg, szanowany wykładowca Harvardu, przez lata pozostawał sceptyczny wobec zagadnień wiary. Pod wpływem dramatycznego zdarzenia musiał jednak przewartościować swoją racjonalną wizję świata. Dotknął najważniejszej tajemnicy...

Vianne Rocher, znana czytelnikom bohaterka „Czekolady” i „Rubinowych czółenek”, od lat mieszka z ukochanym Roux i dwiema córkami w Paryżu. Pewnego dnia otrzymuje list, którego autorką jest Armande Voizin, dawno nieżyjąca mieszkanka Lansquenet. Armande prosi w nim swą dawną przyjaciółkę o przyjazd do swego starego domu. Komu potrzebna jest pomoc Vianne? Jak ułożą się jej stosunki z tamtejszą społecznością? Jaką rolę odegra w tym wszystkim proboszcz Reynaud, który kiedyś doprowadził do wyjazdu Vianne z Lansquenet?

47


dookoła świata

TANZANIA

dzienniki autobusowe tekst: Ewa Infeld zdjęcia: Ewa Infeld, Lisa Torlina

48

8 Grudnia 2012 r., Lotnisko w Mwanza Wychodzimy prosto na pas startowy. Jest słonecznie, cisza, lekka bryza. Pewnie od Jeziora Wiktorii. Niebo jest intensywnie niebieskie, roślinność po obu stronach pasu intensywnie zielona i  nawet stąd widać kobiety na polach zbierające plony do koszyków, które niosą na głowach. Nie chcemy jechać taksówką, wiec kierowcy pokazują nam gdzie jest przystanek minibusów, dala-dala. Kiedy czekamy, dwóch roześmianych chłopców próbuje nas nauczyć kilku słów w Suahi-

li. Nie udaje nam się ich wtedy spamiętać, ale niedługo później znamy je już dobrze - Asante. Karibu. Kwaheri. Karibu będziemy słyszeć w  Tanzanii wszędzie. Witajcie, karibuni-tena, jesteście naszymi gośćmi. Pasażerowie są uśmiechnięci i rozgadani. Minibus kosztuje jedynie równowartość 15 eurocentów. Z  radia leci miejscowe reggae. Wsiada coraz więcej ludzi z torbami pełnymi owoców, pozdrawiając nas i  siebie nawzajem. Berlin, ten pokryty śniegiem Berlin z  którego wylecieliśmy, wydaje się jakimś absurdalnym kon-


więc dużo łatwiej o  interakcję z  mieszkańcami. Na jednym z targów można się wspiąć na stertę głazów i  znaleźć tam dziwaczny warsztat, na którym grupa kilkunastu mężczyzn, żartując i  pijąc, przerabia puszki na kubki, lampy i jakieś przedmioty, których przeznaczenia nie rozpoznajemy. Rano zaczynamy safari.

struktem z innego świata. Tak jak i upływ czasu – tutaj czas stoi w  miejscu, już niedługo zauważymy, że zapomnieliśmy co to Internet, alkohol i że można nosić na ręce zegarek. 9 Grudnia 2012 r., Mwanza Obserwacje wstępne: jest więcej miejsc gdzie można kupić doładowanie do telefonu niż wodę. Ludzie non-stop gadają przez komórki. Kobiety częściej od mężczyzn odmawiają pozowania do zdjęć – a szkoda, bo wyglądają fenomenalnie. Mwanza to drugie co do wielkości miasto w Tanzanii. Chaotyczna, głośna i pełna kurzu. Ale turyści tu nie docierają,

13 Grudnia 2012 r., Simba Camp, na krawędzi Krateru Ngorongoro Dziś jest ostatni dzień safari. Nie mogę uwierzyć, że to miejsce jest gdzieś na mapie, że Serengeti ma współrzędne i  lokalizację, która może je odnieść do świata który znam. Nie ma tu pór roku, historii, ani nawet człowieka – bo w końcu jeep, którym jeździmy, to tylko jeszcze jedno zwierzę. Widzieliśmy małe lwiątka bawiące się w polowanie tarzając w kałuży, podczas gdy grupa dorosłych lwów pilnowała ich leniwie. Flamingi maszerujące w  szyku. Migrację zebr i  gnu, aż po horyzont. Słonie, nosorożce i lamparty. Gepardy, kudu, hieny i żyrafy. Setki hipopotamów i  gazel. Widzieliśmy je wszystkie. A i tak, tak naprawdę liczy się to uczucie, doświadczenie pierwotnego miejsca poza czasem. Jakim cudem Serengeti i  Ngorngoro mogą być połączone z Warszawą, z Berlinem, ze światem z  którego wyjechaliśmy systemem dróg? Jak to możliwe, że sieć ma tu zasięg? Że nawet jesteśmy na tej samej planecie? Czy świat, w  którym wszyscy czworo przebijamy się żmudnie przez doktoraty, to ten sam, w  którym stoimy w  jeepie z  otwartym dachem, z  włosami na wietrze, pędząc przez niekończącą się sawannę? Równina jest żóta, a czasem zielona aż po horyzont. Gnu wypatrują czy zebry, które mają lepszy wzrok, zauważą drapieżnika i  zaczną uciekać. Ptaki wyjadają owady z futra żyraf. Ludzie nie istnieją. Lwica siedziała leniwie przy nadjedzonej antylopie, a  sępy już czekały aż sobie pójdzie. Lampart zaczął się podkradać do

gazeli, ale podekscytowane jeepy próbowały podjechać bliżej i gazela uciekła. Słoń pił ze zbiornika z  wodą na naszym kempingu, a inny zatarasował nam drogę jak przejeżdżaliśmy przez zachodnie równiny Serengeti i nie chciał nas przepuścić. Powiedziano nam, żeby koniecznie zamykać namioty na noc – bo inaczej hieny mogą nam zrobić krzywdę. W nocy słyszeliśmy ryk lwów. Wypatrywaliśmy spadających gwiazd w  samym środku Bezkresnej Równiny. Pomyślałam życzenie i  natychmiast zobaczyłam gigantyczną spadającą gwiazdę, która przecięła niebo na pół. Nikt inny jej nie widział. 14 Grudnia 2012 r., Góry Pare W  tym kraju nienawidzą dziewczyn. Janet, trzynastoletnia uczennica szkoły, w  której się zatrzymaliśmy powiedziała to perfekcyjnym angielskim. Wszystkie licea i  uniwersytety w  Tanzanii uczą wyłącznie po angielsku, ale Janet nawet jeszcze nie zaczęła liceum. Jej silna i przedsiębiorcza matka wysłała ją do kenijskiej podstawówki, bo tam lepiej uczą angielskiego. Mimo, że w  Tanzanii jest spokojniej przepaść w  sytuacji ko-

49


dookoła świata

biet i  mężczyzn jest dużo mniejsza niż w  większości państw regionu, tak jak i nie ma tu konfliktów religijnych - chrześcijanie, muzułmanie, hindusi i wyznawcy tradycyjnych religii koegzystują bez zgrzytów. Ale Janet narzeka, że większość biednych rodzin woli wysłać do szkoły chłopca niż dziewczynkę. Jej matka wygrała z patriarchalnym społeczeństwem. Wyszła z biedy dzięki akcji charytatywnej, według której ktoś z Zachodu może utrzymywać jedno dziecko wysyłając co miesiąc stosunkowo niewielką sumę pieniędzy. Kiedy dorosła, zajmowała się najpierw drobnym handlem przez granicę z  Kenią, a  teraz ma biznes u podnóża Kilimanjaro. Rozwiodła się z  pierwszym mężem, ma drugiego, priorytetem jest dla niej edukacja jej czterech córek. Jutro jadę do domu na święta, mama krzyknie „kochany kurczaczku!” i  zgniecie mnie na pół. Mama jest rozrzutna, co roku kupuje prawdziwą choinkę. Ale to przecież jej pieniądze, mówi z  dumnym uśmiechem. Ta chudziutka dziewczynka z krótkimi włosami jest przyszłością Afryki. Słyszymy gwizdek i  dziedziniec szko-

50

Dobrze wiedzieć  Obywatele polscy muszą mieć wizę turystyczną, ważną do 3 miesięcy. Na granicy, przy wjeździe do Tanzanii kosztuje ona 50 USD. Polska ambasada znajduje się w Dar es Salaam - stolicy Tanzanii.  Obowiązkowe jest szczepienie na żółtą febrę - tanzańscy urzędnicy mogą sprawdzać zaświadczenie na granicy. Zaleca się picie butelkowanej wody mineralnej, którą można kupić wszędzie. Woda w kranach na Zanzibarze jest bezpieczna dla zdrowia, jako że dowozi się ją ze źródeł głębinowych w środku wyspy. W Tanzanii lepiej nie pić wody z kranu, a wyłącznie butelkowaną wodę mineralną.  Noclegi w hotelach są drogie, a ceny zależą od ich standardu. Można znacznie zaoszczędzić nocując w schroniskach. Dwuosobowy pokój z łazienką to koszt od 3 do 20 USD/os. (na lądzie) i ok. 20-30 USD/os. (na Zanzibarze).  Cena safari zależy od czasu trwania wycieczki i zawartych w niej dodatkowych atrakcji. Wersja czterodniowa to koszt ok. 600 USD/os.  Miejscową walutą jest szyling tanzański (Tsh) 1 USD = 1200Tsh. Można również płacić w dolarach. Na Zanzibarze są dwa bankomaty, oba w mieście Stone Town. Istnieją też punkty, gdzie można pobrać pieniądze z karty kredytowej, np. w Mtoni Marine Center, niedaleko Stone Town. Większość kantorów i banków wymienia czeki podróżne. Karty płatnicze przyjmowane są jedynie w lepszych restauracjach i w sklepach dla turystów. Miejscowi chętniej przyjmują dolary niż euro.


Religia. Ludzie pytali o  wyznawaną przez nas religię i nie udało nam się wymyślić dobrej odpowiedzi. Wszyscy jesteśmy ateistami, i chociaż Tanzania jest bez porównania bardziej otwarta jeśli chodzi o  te sprawy niż reszta jej niespokojnego regionu, to na pytanie jaką mamy religię patrzyliśmy na siebie speszonym wzrokiem „O  rany, i  co teraz? Ateizm tu chyba nie istnieje…” Później jednak zrezygnowaliśmy ze szczerości i udawaliśmy chrześcijan. Na promie z Zanzibaru do Dar Es Salam, bogato ubrany chłopak, może dziewięcioletni, krzyknął do Ralfa: Hey, mzungu! (i dodał coś w Suahili.) Ralf: Nie znam suahili. Czemu nie? Bo nie byłem tu wystarczająco długo. A jesteś Muzłumaninem? Czy jestem muzułmaninem? Nie… A  chcesz? W  sumie to nie. Czemu? Być muzułmaninem jest supa fantastic.

ły nagle cichnie. Wojskowi ściągają flagę na noc. Wszyscy w  okolicy stają na baczność. My też, chociaż nastoletni chłopcy z  którymi Ralf i Nora grali w siatkówkę krzywią się i robią głupie miny. Kiedy jest już po wszystkim, Janet i  miejscowy maturzysta, były prefekt szkoły, który mówi po angielsku równie dobrze co ona, z  lubością opowiadają nam o  absurdach miejscowego prawa. Rząd jest skorumpowany i wszystko stoi w miejscu. Ale wy spróbujecie to zmienić? Tak. Ludzie w  Tanzanii nie boją się być ambitni. Nauczyciel fizyki na przedmieściach Mwanzy powiedział nam, że trenuje dzieci, żeby za jakieś 10  lat kraj miał nareszcie dobrą drużynę piłkarską. Janet chce być prawnikiem w Australii. Przy bramie szkoły jest napis “SPEAK ENGLISH”, a nad głównymi drzwiami – “EDUCATION IS POWER”.

16 Grudnia 2012 r., Góry Pare Pod koniec Nora powie, że to był wyjazd, który nauczył ją najwięcej, ale w  sumie nie jest pewna czego. Oto kilka rzeczy których ja się nauczyłam w  ciągu ostatnich dwóch dni. Raz: zgubienie się w  lesie równikowym to nie w kij dmuchał – nic nie widać, trzeba się przedzierać, wszędzie ciernie, a  góra była stroma, więc musieliśmy się trzymać lian żeby nie zjechać po błocie. Dwa: jak się wypływa na jezioro na równiku w środku dnia to nie ma, że „nogi są odporne na słońce”. Smarować się trzeba wszędzie! Aua! Trzy: w przeciwieństwie do naszych przygód w Wietnamie tym razem nie wynajęliśmy sami motorów tylko mieliśmy kierowców i  dzięki temu obyło się bez wypadku. Lekcja – jak ludzie się na czymś znają to jest bezpieczniej. Cztery: śluby są nudne nawet jeśli

System autobusowy jest, koniec końców, niesamowicie wydajny. Prawie zawsze jak przychodziliśmy na przystanek autobus czekał. Potem czekał dalej, aż będzie pełny. Przy czym „pełny” znaczy, że w każdym rzędzie czterech siedzeń ma być co najmniej sześć osób. Dzieciaki w  autobusie dzieliły się z  nami jedzeniem, więc wyciągaliśmy owoce i  też się nimi dzieliliśmy. Wszyscy gadali tak, jak i wszyscy pozdrawiają się na ulicy. Najtrudniej było spamiętać jaka jest właściwa odpowiedź na różne pozdrowienia. Mambo poa. Zuri. Shikamoo. Na szczęście pomachanie ręką i  uśmiech jest dobrą odpowiedzią na wszystko.

51


dookoła świata panna młoda jest Masajką. Pięć: Kolendy w Suahili są surrealistyczne. 17 Grudnia 2012 r., Pangani To chyba jednak jest ta sama planeta. Na przystanku autokarów w  Mwendze, jak się targowaliśmy żeby uniknąć typowo wyższej ceny biletu dla Mzungu (Białasów), podszedł do nas niski starszy pan i pomógł wynegocjować normalną cenę. Powiedział, że jest nauczycielem – tutejsi nauczyciele natychmiast nas o tym informują, to prestiżowy zawód, bo zaczynał w  nim ojciec narodu, Juliusz Nyerere. Uczę biologii, chemii i  rolnictwa. Jego angielski nie tylko był bezbłędny, ale też z humorem i polotem. Lisa wspomniała że jest Rosjanką. Kak diela? Zapytał skąd jest pozostała trójka. Polska? Przejeżdżałem przez Polskę. Pociągiem do Londynu, przez Polskę. Wschodnie Niemcy. Zachodnie Niemcy. (Wskazując na Norę i Ralfa.) I Belgię. Byłem w Londynie 3 dni, na zakupach. W Rosji nic nie było do kupienia. Ojej, nie mówcie jej! (Pokazując na Lisę.) W autobusie John opowiedział nam swoją historię. Kiedy w 1961 roku Tanganika uzyskała niepodległość od Imperium Brytyjskiego w całym kraju były raptem 33  osoby z  wyższym wykształceniem. Ale trzy samoloty pełne Tanzańczyków na stypendium wylądowały w Krasnoda-

rze, żeby studiować medycynę, rolnictwo i  inżynierię. To, czego kraj potrzebował najbardziej. Niektórzy pojechali studiować medycynę na Kubie. Niektórzy trafili do Wietnamu. Budowali międzynarodowy Socjalistyczny Sen. John spędził w Rosji 5 lat i zrobił magistra rolnictwa. Po powrocie pracował w  urzędzie planowania, decydował o  uprawach. W  1985  roku Nyerere podał się do dymisji i  jego następca uległ międzynarodowej presji i zrezygnował z socjalizmu. Według Lonely Planet i  ludzi, młodych i  starych, z  którymi rozmawialiśmy w Tanzanii – nie wyszło to na dobre państwu, a  na pewno nie wyszło na dobre Johnowi, bo wszyscy stypendyści, tacy jak on, stracili pracę. Teraz, w  wieku 67  lat, John jest nauczycielem. Kilkukrotnie powtórzył jaką ma pensję, więc chyba jest z  niej zadowolony, ale dyskretnie policzyłam, że w  Europie nie dorównałaby nawet zasiłkowi dla bezrobotnych. Powiedział, że ma dziewięcioro dzieci, najstarsza ma doktorat. Niektóre wychował jego brat, bo ma więcej pieniędzy – tutaj to dość powszechne, jeden chłopak którego poznaliśmy później na Zanzibarze mówił o „dużym ojcu” - biologicznym, i „małym ojcu” – wujku, który go wziął na wychowanie. Na studiach w  Rosji John zakochał się w  dziewczynie o  imieniu Swietlana, ale jej ojciec nie zgodził się na małżeństwo. Więc ożeniłem się z Tanzanką. Swietlana pisała do niego potem listy, ale twierdzi że nie odpisywał. It would disturb my head, powiedział gestykulując. John ma polio. Powoli wyciąga miętówkę z  kieszeni. Policja w  zielonych, właściwie wojskowych, mundurach prowadzi powierzchowną kontrolę autobusu. Za nimi chłopak w  kamizelce od garnituru i  pasku rasta zachwala kosmetyki które sprzedaje. 22 Grudnia 2012 r., Stone Town, Zanzibar Nora ma dredy. To od początku był dobry

52

pretekst żeby do nas zagadać (Rasta, Rasta! Hakuna matata sister!) ale tu, na Zanzibarze, wszyscy są rasta. A przynajmniej ci wylansowani. Więc skończyło się na tym, że imprezujemy z miejscowymi rasta i  kilkoma niespokojnymi duszami z Europy, które się tu z różnych powodów przeprowadziły. Wszyscy mówią dobrze po angielsku. Wszyscy uczą się po trochu innych języków, bo tak jest fajnie. Wszyscy są piękni, „przypakowani” i  kochają życie. Są marynarzami na międzynarodowych statkach, DJami, rzeźbią w  monetach i robią z nich naszyjniki albo studiują turystykę. Trzeba tu robić coś związanego z turystyką, żeby przyzwoicie zarabiać. W  jednym z  głównych zabytków Stone Town w Starym Forcie, są imprezy reggae. A  raczej wieczory wolnej miłości, pełne euforii i  zioła. Coraz przystojniejsi miejscowi rasta i młode backpackerki. Owszem, w  kawiarniach można spotkać trochę starszych białych kobiet z  miejscowymi chłopakami, ale to raczej nieliczne przykłady słynnej żeńskiej seksturystyki. W Starym Forcie flirtują wszyscy ze wszystkimi. Trochę nas to zaskoczyło, więc byłyśmy onieśmielone. Ale nie na całej wyspie panuje taka luźna atmosfera... Na Zanzibar przeprawiliśmy się małą drewnianą łódką z  przyczepionymi silnikami (w  takiej łupince fale na oceanie wydają się być gigantyczne). Zbliżając się do wybrzeża poczuliśmy się rozczarowani. Zostawiliśmy za sobą gliniane chaty, małe wioski i  afrykańskie życie codzienne, a  tu wzdłuż plaży rozciągały się włoskie kurorty. Trafiliśmy gdzieś, gdzie jest plaża, na plaży hamaki, a  w  hamakach „białasy” w  ciemnych okularach, z  kolorowymi drinkami z  palemką. Dlatego od razu pojechaliśmy na drugą stronę wyspy, gdzie jest mniej ludzi. Pusta plaża, woda niebieska jak marzenie, palmy, zatrzęsienie muszel... Tropikalny  raj. Czy Wam, normalnym turystom, to się nie nudzi?


Spojrzenie na zachód. Napotkaliśmy wyłącznie gościnność i  ciepło. I  ciekawe echa naszego własnego świata. Drewniany kiosk przy drodze nazywał się „The Hilary Clinton Shop.” Najczęstsze portrety – Bob Marley i  Che Guevara. Było niby trochę Obamy, ale nie aż tyle ile się spodziewałam. I dużo, dużo więcej Che. Najwyraźniej Tanzania, w  przeciwieństwie do Ameryki, wie że Obama to żaden socjalista. No i wszędzie piosenki świąteczne, nawet czapki świętego Mikołaja. Nawet na plaży w  Pongwe, pośród palm i piasku, z głośników leciało Let It Snow.

53


dookoła świata

ZIMORODKIEM NA KOŁO PODB z Travel Risk Management i VERONIQUE ZAKOŃCZYŁY SIĘ PRZYGOTOWANIA DO WYPRAWY „ARCTIC & BALTIC CIRCLES 2013” ORGANIZOWANEJ PRZEZ REDAKCJĘ KWARTALNIKA „TRAVEL RISK MANAGEMENT”. Z JACHT KLUBU STOCZNI GDAŃSKIEJ WYSZEDŁ W MORZE S/Y ISFUGLEN, DO KTÓREGO NA POCZĄTKU LIPCA – W NORWESKIM TROMSO – DOŁĄCZY REDAKCYJNA ZAŁOGA OKRĄŻAJĄCA MORZE BAŁTYCKIE

Wyprawa„Arctic & Baltic Circles 2013” obejmuje okrążenie Morza Bałtyckiego i dotarcie za równoleżnik 66°33’39’’N, czyli koło podbiegunowe

54


BIEGUNOWE W połowie maja zakończyły się przygotowania do wyprawy „Arctic & Baltic Circles 2013” organizowanej przez Redakcję kwartalnika „Travel Risk Management”, której patronatem medialnym jest VERONIQUE. Z Jacht Klubu Stoczni Gdańskiej wyszedł w morze s/y Isfuglen, do którego na początku lipca – w norweskim Tromso – dołączy redakcyjna załoga okrążająca Morze Bałtyckie.

Cała wyprawa składa się z  trzech etapów. Pierwszy będzie łączył stolice Polski, Niemiec i Danii, następnie przez Goëteborg i  Oslo poprowadzi do portu w Tromso, w którym rozpocznie się jej morski odcinek. Tam też dziennikarze dołączą do projektu Shackleton 2015. – Skończyliśmy ostatnie naprawy i  sprawdziliśmy wyposażenie jachtu. Kadłub zyskał nowy blask, a pokład pokryła nowa powłoka antypoślizgowa. Silnik został wymieniony na nowy. S/y Isfuglen to po duńsku Zimorodek, jednak Duńczycy często używają tego określenia w  znaczeniu „żelazny” bądź „stalowy ptak”. Stalowy kecz zbudowany został w  1978 roku z  przeznaczeniem do żeglugi oceanicznej na zimnych wodach. Bez wątpienia jest to jeden z  najlepszych jachtów w  Polsce na tego rodzaju rejs. Ma za sobą między innymi eksplorację zachodniego wybrzeża Grenlandii, rejsy na Islandię oraz przepłynięcie Atlantyku w obie strony. – powiedział kapitan Piotr Berliński. Ośmioosobowa załoga popłynie przez Morze Norweskie i  Morze Grenlandzkie, aż do bram Oceanu Arktycznego – wyspy Spitsbergen. W planie jest między innymi wizyta w Polskiej Stacji Polarnej Hornsund oraz w  największym miasteczku na wsypie – Longyearbyen. Stamtąd całą załogę czeka powrót drogą lotniczą do Tromso, skąd wyprawa wyruszy w kierunku Polski wschodnią stroną Morza Bałtyckiego, przez Norwegię, Finlandię, Estonię, Łotwę i Litwę. – Trasa wyprawy daje okazję do zebrania interesujących doświadczeń, które sukcesywnie opisane zostaną

między innymi w kwartalniku „Travel Risk Management”. Jest to także możliwość sprawdzenia sprzętu turystycznego w  naturalnych warunkach, w  tym wyposażenia żeglarskiego, nawigacyjnego, środków łączności i transportu. Ideą naszego magazynu jest prezentowanie bezpiecznych zachowań w  turystyce i  rekreacji, a  także wszystkich elementów składających się na stan bezpieczeństwa, zarówno tych organizacyjnych, jak i  technicznych. Przez miesiąc wszystko co ze sobą zabiorą uczestnicy wyprawy będzie wystawione na słońce, deszcz, kurz i  morską wodę. Będzie w  lipcowych upałach i  północnym zimnie. Wszystko co zapakowane zostanie do bagaży ma zapewnić komfort i bezpieczeństwo podróżowania. Do niedawna przyjmowane były pojedyncze egzemplarze sprzętu, odzieży, wyposażenia oraz kosmetyków do ochrony ciała, które zostaną sprawdzone przez uczestników, które zostaną opisane na łamach pisma. Wyprawa jest też takim przedsięwzięciem, które pozwala na promocję produktów sprawdzonych w dużo trudniejszych warunkach niż te, w których będą członkowie załogi – mówi Tomasz Serafin, Redaktor naczelny „Travel Risk Management”. Członkowie załogi pracują nad szczegółowym planem przejazdu, który będzie uwzględniał różnorodność warunków terenowych i pogodowych. Przybywa map i pomysłów. Przebieg wyprawy organizowanej pod hasłem „Arctic & Baltic Circles 2013” (obejmuje ona okrążenie Morza Bałtyckiego i dotarcie za równoleżnik 66°33’39’’N), będzie można obserwować w serwisie Travelrisk.pl i na Facebooku.

55


zdrowie - wstydliwe problemy

KURZAJKI

AŻ 75% POPULACJI PRZYNAJMNIEJ RAZ W ŻYCIU MIAŁO KURZAJKI. PROBLEM JEST DOŚĆ POWSZECHNY, LECZ WCIĄŻ WSTYDLIWY. ZWŁASZCA PODCZAS WAKACJI. ALE NIE MUSISZ OD RAZU CHOWAĆ SIĘ DO HOTELOWEGO POKOJU. SĄ SPOSOBU NA KURZAJKI. JAK SOBIE Z NIMI określenie RADZIĆ? cytrynę

PROBLEM

STÓP I DŁONI Tekst: Maja Trzeciak

K

urzajki to potoczne jednego z  wielu rodzajów brodawek spowodowanych zakażeniem przez brodawczaka ludzkiego (HPV, z ang. Human Papilloma Virus). Najczęściej pojawiają się na dłoniach i stopach, chociaż mogą także wystąpić na innych częściach ciała. Początkowo nie bolą i są niemal niewidocznym pęcherzykiem, a  kolorem nie odróżniają się od reszty skóry. Jednak w  miarę upływu czasu, kurzajka zaczyna się coraz bardziej rozrastać, jej barwa może zmienić się na ciemniejszą, a  powierzchnia zrobić wypukła i  chropowata. Kurzajka zazwyczaj jest bezbolesna, chyba że występuje na stopie i jest uciskana podczas chodzenia. Jak się można zarazić? Wirus ten atakuje szczególnie w  sytuacjach osłabienia organizmu, podobnie do wirusa opryszczki. Wirus kurzajki przenoszony jest w dwojaki sposób: bezpośrednio lub pośrednio. W  pierwszym przypadku do zarażenia dochodzi w wyniku bezpośredniego kontaktu z nosicielem wirusa, np. poprzez podanie dłoni. W  początkowym stadium, kurzajka jest niewidoczna, więc zakażona osoba może nawet o tym nie wiedzieć. W drugim zaś

56

– poprzez przedmioty, z  którymi miała kontakt osoba mająca kurzajki. Typowymi przykładami sytuacji, w których może dojść do zakażenia są: chodzenie bez klapek na basenie i  saunie, pożyczanie obuwia od osoby zarażonej czy korzystanie z usług pedikiurzystki, która nie sterylizuje narzędzi. Jak leczyć? Z kurzajkami możemy walczyć tradycyjnymi metodami – wspomagając się preparatami z  apteki – bądź dzięki pomocy dermatologa. Sposób leczenia należy wybrać indywidualnie dla każdego przypadku. Do najczęściej stosowanych domowych sposobów należą: • Mniszek lekarski – kurzajki smaruje się sokiem wyciśniętym z  mniszka lekarskiego. Następnie kurzajkę zalepia się plastrem lub zawija delikatnie bandażem. Smarowanie należy powtarzać co kilka godzin; • Cytryna z octem – drobno pokrojoną

należy wymoczyć w  occie przez co najmniej kilka godzin. Potem przykłada się ją do kurzajki i zakłada opatrunek (plaster). Okład należy zmieniać co kilka godzin; Preparaty do usuwania kurzajek: W  każdej aptece znajdziemy bogaty asortyment produktów do zwalczania kurzajek. Środki te występują w formie żelów, maści lub specjalnych pisaków. Najczęściej substancją aktywną jest kwas octowy, mlekowy lub salicylowy. Warto zapytać farmaceuty o radę. Usuwanie kurzajki u dermatologa: Jeżeli domowe sposoby okażą się nieskuteczne, bądź zależy nam na szybkim pozbyciu się wstydliwego problemu, warto udać się do dermatologa. Obecnie najczęściej stosuje się usuwanie kurzajek laserem, wymrażanie lub leczenie chemiczne. Ostatnia metoda oparta jest na tych samych substancjach, które występują w preparatach dostępnych w aptekach, choć zazwyczaj o wyższym stężeniem kwasów. Dobór sposobu usunięcia kurzajki zwykle następuje po analizie miejsca występowania oraz stadium rozwoju kurzajki.


57


zdrowie

NIEKTÓRYCH PRODUKTÓW ŻYWNOŚCIOWYCH NIE POWINNO SIĘ ŁĄCZYĆ, PONIEWAŻ RAZEM TRACĄ ONE WARTOŚCI ODŻYWCZE, A NAWET MOGĄ BYĆ BARDZO SZKODLIWE DLA NASZEGO ZDROWIA. PONIŻEJ OPISZĘ JAKICH POŁĄCZEŃ POWINNIŚMY SIĘ WYSTRZEGAĆ ABY NIE WYRZĄDZIĆ SWOJEMU ORGANIZMOWI POWAŻNEJ KRZYWDY.

Niebezpieczne związki,

Tekst: Monika Dąbrowska

czyli czego z czym nie należy łączyć Pomidor, świeży ogórek, wino, biały ser, ryby morskie, brzmi bardzo smakowicie i wydaje się, że także zdrowo, ale tylko jedząc je osobno rzeczywiście tak jest. Okazuje się, że niektóre zestawienia produktów, które w  rzeczywistości wydawałyby się zdrowe, razem stają się bezwartościowe dla naszego organizmu. Za przykład weźmy doskonale wszystkim znaną sałatkę grecką. Takie połączenie nie jest szkodliwe dla nas, jest tylko bezużyteczne. Wszystko za sprawą świeżego ogórka, który zawiera askorbinazę – czyli enzym rozkładający kwas askorbinowy, popularnie nazywany witaminą C. Warzywa tego nie powinniśmy łączyć z pomidorem, ale również z in-

58

nymi jarzynami bogatymi w witaminę C. Unikajmy więc podawania świeżego ogórka z: papryką, porem, natką pietruszki i  kapustą. Jest też dobra wiadomość. Ogórek kiszony, bądź konserwowy nie zawiera tego enzymu, dlatego też można bez obaw dodać go do sałatki, ochraniając witaminę C przed utlenieniem. Oto kilka przykładów połączeń, których powinniśmy bezwzględnie unikać:

herbata z cytryną

takie połączenie powoduje, że wytwarza się cytrynian glinu, który odkłada się w  mózgu i  może doprowadzić

do choroby Alzheimera. Jeśli herbata z cytryną to wasz ulubiony napój, nie oznacza, że musicie z niego zrezygnować. Otóż tak naprawdę szkodliwe jest połączenie liści herbaty z cytryną. Jeśli najpierw przygotujesz napar, a dopiero po wyjęciu torebki dodasz do niego cytrynę, nic wielkiego się nie stanie. Pamiętaj jednak, aby herbata nie była zbyt mocna.

herbata z ciastem

Hrbata nie jest także najlepszym dodatkiem jeśli chodzi o  ciasta. Herbata, a  właściwie zawarte w  niej garbniki, w korelacji z ciastem zmniejszają wchłanianie obecnych w  wypieku składników takich jak białko, wapń,


cynk, magnez, miedź i żelazo. Dlatego ogólną zasadą jest, aby w trakcie czy zaraz po posiłku nie pić herbaty. Najlepiej odczekać około godziny.

herbata z nabiałem

Kwas szczawiowy z  tego napoju wiąże się z  wapniem, pochodzącym np. z  twarożku, jogurtu czy sera żółtego, przez co tworzą się tzw. szczawiany. Są one szczególnie niebezpieczne dla dróg moczowych, ponieważ odkładają się w postaci kamieni.

kawa z mlekiem

Z  jednej strony kawa z  mlekiem jest polecana osobom cierpiącym na nadkwasotę czy wrzody żołądka dlatego, że jest mniej kwaśna i  łagodniejsza dla organizmu. Z drugiej zaś – kwasy

zawarte w  kawie utrudniają trawienie białka zawartego w mleku, a to może stać się przyczyną uczucia ciężkości. Należy także pamiętać, że kawa z  mlekiem cechuje się wysoką kalorycznością. Dlatego takiego połączenia powinny unikać osoby będące na dietach odchudzających.

ryby z olejem

Kwasy omega-6 zawarte w  oleju słonecznikowym i  kukurydzianym redukują działanie kwasów omega-3, które mają doskonały wpływ a  oczy, serce i  skórę. Najlepiej zatem piec ryby w folii lub gotować je na parze. Kwasy omega-6 są silnym konkurentem dla kwasów omega-3, których w  organizmie jest znacznie mniej. Złe proporcje kwasów tłuszczowych (tzn. dużo kwasów omega-6, a  mało omega-3) są przyczyną szybszego starzenia się organizmu.

ryby morskie krzyżowymi

roślinami

Ryby morskie i rośliny krzyżowe – ryby morskie są cennym źródłem kwasów omega-3 i jodu, niezbędnego do prawidłowego funkcjonowania tarczycy. Rośliny krzyżowe, takie jak kapusta, kalafior, brokuły, brukselka zawierają goitrogeny – substancje, które ograniczają wchłanianie jodu z  posiłków. Dlatego też nie powinno się ich łączyć z  rybami. Jednak niekorzystne działanie goitrogenów można zneutralizować. Wystarczy gotować warzywa bez przykrycia przez kilka pierwszych minut.

czerwone mięso i wino

Znawcy smaku polecają połączenie czerwonego mięsa i  wina, dietetycy już niekoniecznie. Jak wiadomo jednym z  najcenniejszych składników czerwonego mięsa jest żelazo, a  za-

warte w  winie garbniki zmniejszają jego wchłanianie Alkohol utrudnia wchłanianie żelaza, przyczyniając się tym samym do anemii, spadku sprawności fizycznej, osłabienie koncentracji, zmniejszenie odporności organizmu.

ziemniaki z masłem

To połączenie jest niebezpieczne dla wszystkich odchudzających się, ponieważ jest niezwykle tuczące. Ziemniaki mają wysoki indeks glikemiczny. Ich zjedzenie powoduje gwałtowny wzrost poziomu cukru we krwi. Gdy poziom cukru rośnie, przez trzustkę produkowana jest insulina, której zadaniem jest obniżenie poziomu cukru. Oprócz tego insulina wzmaga magazynowanie tłuszczów, które zostały spożyte razem z węglowodanami.

pomidor z tawarożkiem

Kwasy zawarte w  pomidorze wchodzą w  reakcję z  wapniem, przez co powstają nierozpuszczalne kryształki. Następnie odkładają się one w  stawach i  powodują problemy z  poruszaniem się. Częste spożywanie pomidorów z  produktami nabiałowymi (np. z twarogiem), może doprowadzić do bolesnej choroby stawów. Zawarte w pomidorach kwasy (cytrynowy, jabłkowy, chlorogenowy i  kumarynowy), łączą się z  wapniem, co doprowadzić może do bardzo bolesnych stanów zapalnych stawów. Przedstawione przykłady to pyszne i  często stosowane połączenia, jednak z  dietetycznego punktu widzenia niewskazane. Ale pamiętaj, aby zachować zdrowy rozsądek i  nie popadać w obłęd z tego powodu... w końcu czasem można zrobić wyjątek. Sporadyczne odstępstwo od zasad z pewnością nie zaszkodzi Twojemu zdrowiu.

59


moda W upalne dni królować będą mocne kolory, graficzne wzory, frędzle i falbany. Obowiązkowo odkrywać będziemy ramiona i brzuch, czyli ulice będą przepełnione seksapilem! Nie zabraknie również klasycznych rozwiązań dla osób o „spokojniejszym guście”.

Kolekcja Mohito to kobiece kroje w połączeniu z klasyczną, ponadczasową koorystyką.

Tekst: Maja Trzeciak Falbany i tiule Falbany i  falbanki wcześniej pojawiały się głównie w formie baskinki lub wykończenia spódnicy. W tym sezonie rozrosły się i rozprzestrzeniły na dekolty, rękawy i kołnierze. Tiule są sexy, ale w  tym sezonie nie chodzi o  to, żeby wszystko pokazać. Najlepiej łączyć np. dopasowaną koszulkę na ramiączka z tiulowym sweterkiem. Słodkie falbany i  przeźroczyste tiule, podkreślają kobiecość i delikatność. Uważaj, aby z  kobiety nie zrobiła się z  Ciebie mała dziewczynka owinięta firanką.

fot.: Mohito

Mocne kolory Tegoroczne lato będzie bardzo kolorowe. Do wyboru cała paleta intensywnych barw. Jednak więcej nie znaczy lepiej – trzeba być ostrożnym żeby nie wyglądać jak klaun. Dlatego najmodniejsze są stylizacje utrzymane w jednej tonacji. Ponadto, moda lubi kontrasty, czyli nadal na topie jest stylizacja biel kontra czerń. Najlepiej prezentują się geometryczne wzory, bądź stylizacje utrzymane w jednym kolorze.

biel kontra czerń BUTY New Look SUKIENKA czarno-biała Mohito SUKIENKA różowa Reserved , OKULARY białe Mohito OKULARY niebieskie River Island TOREBKI niebieska i żółta Zara

mocny kolor

60

Kolorowe mogą być również dodatki


Ażur Moda chętnie korzysta z  dobrodziejstw nowoczesnej technologii. W tym sezonie wynikiem tego są futurystyczne siatki, laserowo wycinane skóry i  maszynowo dziergane hafty.

fot.: H&M

kimono + ażur – propozycja Zary

Najnowsze trendy znajdziecie w popularnych sieciówkach. Tu propozycja H&M – czarna ażurowa bluzka w zestawieniu z tiulową karminową spódnicą maxi.

fot.: Zara

Mocne kolory, falbany i goły brzuch, czyli trendy na LATO 2013!

Kimono Kwieciste wzory znowu są trendy. W tym lecie orientalne wzory pojawiają się w krojach dalekowschodnich. Kimono to jeden z hitów tego sezonu. Pamiętaj, że gdy kimono samo w sobie jest wzorzyste i bardzo bogate, dlatego dodatki powinny być minimalistyczne, jako dopełnienie stylizacji, a nie jej część. Odsłonięty brzuch i nagie ramiona W  tym sezonie powróci trend na odsłonięte brzuchy i ramiona. Nie oznacza to, że musisz nosić przykrótkie topy, bądź gorsetowe bluzki. Pamiętaj, że strój powinien być dopasowany do figury i  nie każdy wygląda dobrze z  odsłoniętym pępkiem.

61


smaki i smaczki

placki jogurtowe z truskawkami Połącz jogurt z jajkami i olejem, dodaj cukier, mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia i solą. Zmiksować wszystkie składniki do uzyskania gładkiej mas. Na rozgrzaną patelnię nakładaj po 1 pełnej łyżce ciasta na każdy placek. Smaż na niedużym ogniu przy użyciu niewielkiej ilości oliwy. Placki powinny wyrosnąć i zarumienić się. W połowie smażenia włóż do każdego kilka grubszych plastrów truskawek. Przewróc placki na drugą stronę. czyścić ręcznikiem papierowym lub gąbką. Podawaj posypane cukrem pudrem lub z bitą śmietaną

62


Truskawki domowy dżem truskawkowy • • • •

3 kg truskawek 3 kg cukru 3 cytryny ewentualnie 1 laska wanilii

Umyj truskawki i obierz z szypułek. Włóż owoce do garnka i rozgnieć. Jeśli wolisz, żeby dżem zawierał kawałki owoców,

rozgnieć tylko część nich. Dodaj cukier, przekrojoną na pół laskę wanilii oraz sok z  cytryn. Smaż na wolnym ogniu przez godzinę, często mieszając. Jeszcze gorący dżem przekłóż do wyparzonych słoików. Zakręć i odwróć do góry dnem do ostygnięcia.

sorbet truskawkowy • • • • •

800 g świeżych truskawek 2/3 szklanki cukru 2 kieliszki wódki 1/3 szklanki soku z cytryny kilka listków mięty do dekoracji

Truskawki umyj i obriera z szypułek. Do blendera wrzuć owoce i pozostałe skład-

niki (oprócz mięty). Zmiksuj dokładnie. Następnie przełóż masę do pojemnika, zamknij i wkłóż na min. 3 godziny do zamrażalnika. Wyjmij ok. godziny przed podaniem, ponownie zmiksuj i z powrotem włóż do zamrażalnika. Sorbet podawaj przybrany listkami świeżej mięty.

koktajl truskawkowy

• 250 g jogurtu naturalnego • 2 duże jajka • 2 łyżki oleju roślinnego • 3 łyżki cukru • 1 i 1/3 szklanki mąki pszennej • 2 łyżeczki proszku do pieczenia • szczypta soli • kilka truskawek

• 250 g truskawek • 1 litr jogurtu naturalnego, mleka, maślanki, kefiru lub śmietany • 1-2 łyżki cukru trzcinowego, białego, miodu lub syropu z agawy • ewentualnie 1 banan lub kawaek arbuza • mięta do przybrania Umyj truskawki i  usuń zielone szypułki. Włóż owoce do wysokiego naczynia. Dodaj cukier i jogurt. Zmiksuj wszystkie składniki do uzyskania jednolitej konsystencji. Podawaj schłodzone, udekorowane listkami mięty.

63


smaki i smaczki

Graj w zielone Zielone warzywa to źródło witamin i  mikroelementów. Na talerzach mogą występować jako samodzielny pełnowartościowy posiłek lub w roli dodatków. Kiedy mamy ochotę na coś zielonego, najczęściej decydujemy się na sałatki. Choć to szybka i smaczna metoda, sposobów przygotowania i podania zielonych warzyw jest wiele. Przedstawiamy propozycje kulinarne na zdrowe i smaczne dania. Autor przepisów: Robert Muzyczka, Szef Kuchni Dworu Korona Karkonoszy

Gratin z łososia z sosem czosnkowym • 200 g filetów z łososia • świeży brokuł • 150 ml śmietanki słodkiej 18% • 150 g sera żółtego tarkowanego • Sos czosnkowy Tarsmak • pieprz, sól do smaku Łososia pokroić w cząstki,

brokuł podzielić na różyczki i ułożyć w płytkim naczyniu do zapiekania. Wszystko zalać śmietanką, doprawić solą, pieprzem i posypać tartym żółtym serem. Zapiec w piekarniku, żeby powstała złota skorupka. Podawać polane Sosem czosnkowym Tarsmak.

Sałatka ogórkowo-szczawiowa • 2 świeże ogórki • 1 pęczek koperku • 2 garście szczawiu • 80 ml wody • 1 łyżeczka miodu • 50 ml oleju • Sos koperkowy Tarsmak • sól do smaku

64

Ogórka ze skórką pokroić w  cząstki, a szczaw i koper grubo posiekać. Wodę zagotować, lekko przestudzić i rozpuścić w niej miód, a następnie dodać olej oraz sól do smaku. Polać obficie sałatkę i  wymieszać. Po wierzchu polać Sosem koperkowym Tarsmak.


Ciasto szpinakowe z sosem serowym ciasto: • 300 g mąki pszennej • 100 g margaryny • 30 g drożdży • 1 jajko • 2 żółtka jaj • 1/3 szklanki kwaśnej śmietany • 3 łyżki mleka • sól i cukier do smaku Drożdże rozkruszyć z cukrem, odrobiną mąki i mlekiem. Odstawić w  ciepłe miejsce. Margarynę posiekać z resztą mąki, dodać sól, jajko, żółtka, śmietanę i  drożdże. Zarobić ciasto i odstawić do wyrośnięcia. Farsz szpinakowy: • 500 g szpinaku mrożonego • 3 ząbki czosnku • 2 łyżki masła

• 2 łyżki kwaśnej śmietany • sól, pieprz do smaku Szpinak rozmrozić, odsączyć wodę, dodać wyciśnięty czosnek i  lekko podsmażyć na maśle. Następnie dodać śmietanę, doprawić solą i pieprzem, wymieszać. Wyrośnięte ciasto podzielić na dwie części. Jedną część rozwałkować i wyłożyć na natłuszczoną blaszkę. Na ciasto wyłożyć farsz szpinakowy i  przykryć drugą częścią rozwałkowanego ciasta. Wierzch posmarować rozmąconym białkiem i  upiec w  temperaturze 180 st. C, do uzyskania złotego koloru. Ciasto podawać z  Sosem serowym Tarsmak.

Ciepła sałatka z brukselki z sosem winegret • 300 g brukselki • 2 średnie główki cebuli czerwonej • 1 garść orzechów włoskich • 2 łyżki masła • pieprz świeżo zmielony Brukselkę ugotować na półtwardo w osolonej wodzie i  odcedzić. Cebulę pokroić w  cząstki i  podsmażyć na maśle. Dodać orzechy włoskie, pokrojoną na ćwiartki brukselkę i doprawić do smaku pie-

przem. Sałatkę wyłożyć i  obficie skropić sosem winegret. Sos winegret: • 1 łyżka musztardy Tarsmak • 50 ml octu winnego • 50 ml oleju • 1 łyżka cukru • ½ łyżeczki soli • 100 ml soku jabłkowego Wszystkie składniki dokładnie wymieszać.

65


VERONIQUE 02/2013