Issuu on Google+

Gmina Września, s. 18

Czy Piotr Siejak żałuje występu w programie Ewy Drzyzgi?

23 marca 2012 NR 12 (1142/XXIII) INDEKS 366773

ISSN 1234-1363

CENA 2,90 zł (w tym 5% VAT)

Kultura, s. 10

Piłka nożna, s. 24

Cenzura bezskuteczna, studniówkowy kabaret LO wystawiony w WOK

Victoria na inaugurację wiosny ograła lidera w Koźmińcu

redakcja: 61 437 49 50, biuro ogłoszeń: 61 436 52 70

Weekendowy dyżur reporterów:

Śmierć wyszła na ulicę

501 677 731 lub 501 677 838 CHCESZ ZGŁOSIĆ JAKIEŚ ZDARZENIE? DZWOŃ!

Kto musi płacić abonament RTV, a kto jest z tego zwolniony? Temat tyg., s. 2 i 11 Sprawa przeciwko wrzesińskiej ginekolog będzie ponownie rozpatrywana Gorący temat, s. 3

 Obraz rozbitych aut – renaulta twingo i volkswagena golfa – mówi sam za siebie. To cud, że kierowcy i 7-letnie dziecko wyszli z niego cało

38-latek zginął w koszmarnie wyglądającym wypadku. To on go spowodował. Tomasz Szternel

Tragedia rozegrała się w poniedziałek 19 marca w Nowym Folwarku. Ze wstępnych ustaleń policji wynikało, że o godz. 18.36 idący nieprawidłową stroną drogi powiatowej

pieszy wtargnął pod jadącego w kierunku Czerniejewa volkswagena golfa. Siła uderzenia była tak duża, że wpadł do przydrożnego rowu. Tymczasem kierowca stracił kontrolę nad autem, w wyniku czego zjechał na lewy pas jezdni i doprowadził do czołówki z renaultem twingo. Przybyłe na miejsce zdarzenia służby zastały mrożący krew w żyłach widok: dwa kompletnie rozbite samochody i niedającego żadnych oznak życia mężczyznę. Leżał głową do ziemi. Ktoś przykrył go kocem. Mimo tego została podjęta próba jego resuscytacji. Po chwili lekarz stwierdził zgon. To był 38-letni mieszkaniec Czerniejewa. Równocześnie strażacy prowadzili działania zmierzające do uwolnienia kierowców z zakleszczonych

aut. Mniej problemów było z 32-latkiem i jego 7-letnim synem, którzy jechali volkswagenem golfem. Pierwszy został wyciągnięty przez drzwi pasażera, natomiast drugi wyszedł z samochodu o własnych siłach. Tymczasem, chcąc wydobyć 40-latka z renaulta twingo, trzeba było użyć narzędzi hydraulicznych – nożycorozpieraczy i rozpieraczy kolumnowych. Nie było to łatwe, bo miał złamaną w kilku miejscach nogę. Poszkodowani są mieszkańcami Wrześni. Zostali przewiezieni do miejscowego, ale także gnieźnieńskiego szpitala. Działania służb ratowniczych zakończyły się o godz. 20.42. Uczestniczyło w nich 19 strażaków z trzech jednostek (Wrześni, Marzenina i Kaczanowa), kilku ratowników me-

Fot. KP PSP we Wrześni

dycznych i policjantów. Rzecznik prasowy KP PSP Marek Mikołajczak podkreśla trudne warunki, w jakich przyszło im działać: – Musieliśmy oświetlić teren akcji za pomocą agregatów prądotwórczych. Bez tego ani rusz – mówi. Już po stwierdzeniu zgonu mężczyzny musiał zostać wezwany prokurator. Dopiero po przeprowadzeniu przez niego czynności można było przystąpić do porządkowania terenu. – Na miejscu zostały przeprowadzone oględziny zewnętrzne zwłok. Po południu następnego dnia odbyła się sekcja – mówi prokurator rejonowy Krzysztof Helik. Czeka na odpowiedzi na pytania m.in. o bezpośrednią przyczynę zgonu i stan trzeźwości denata.

Prezydent złożył obietnicę. Czy dotrzyma słowa? Wizyta prezydenta RP w Pyzdrach rozpoczęła się tak, jak zakończyła – zaskakująco. Bronisław Komorowski obiecał, że wróci na niecodzienny ślub. Pierwszy telefon z kancelarii prezydenta Wiesława i Przemysław Kowalscy odebrali jakieś dwa tygodnie temu. Usłyszeli, że 16 marca głowa państwa będzie uczestniczyła w IX Zjeździe Gnieźnieńskim i, niejako przy okazji, chciałaby spotkać się z członkami Towarzystwa Kulturalnego „Echo Pyzdr” i stypendystami „Mecenatu”. Ponoć poleciła ich jedna z dużych polskich organizacji; podkreślała efektywność nowator-

skiego programu, tego, jak można współpracować z młodzieżą i stworzyć coś wyjątkowego na prowincji. – Zaniemówiłam. Też zadawałam sobie pytanie, dlaczego my. Ale nie znalazłam odpowiedzi – przyznaje W. Kowalska. Kilka dni po telefonie do gospodarstwa agroturystycznego Wójtostwo zjechało kilkudziesięciu funkcjonariuszy Biura Ochrony Rządu. Dokładnie sprawdzili pokaźne podwórze, niemal każdy zakątek pomieszczeń gospodarczych i przylegający do nich sad. Właścicielom przekazali kilka uwag – spod zabudowań np. musiały zniknąć butle z gazem i baniak z paliwem. Kolejny raz BOR-owcy przyjechali niezapowiedzianie do Pyzdr

w przededniu wizyty prezydenta. Kowalskich akurat nie było w domu. Podczas ich nieobecności przeczesali centymetr po centymetrze terenu. Następnego dnia tę czynność powtórzyli w asyście psów. Tylko 55 szczęśliwców

stypendyści „Mecenatu”, 20 członkowie towarzystwa, a 5 – fundatorzy stypendiów (wśród nich znalazł się burmistrz Krzysztof Strużyński). Przed wejściem do świetlicy każdy został sprawdzony wykrywaczem metalu – ze względu na wymogi bezpieczeństwa. Ale na prezydenta czekało także liczne grono dziennikarzy. – Panowie, stoimy w tym miejscu i nie rozchodzimy się, jasne? – strofował ich jeden z BOR-owców. W końcu na posesję wjechała kawalkada samochodów. Z ekskluzywnego czarnego bmw z biało-czerwoną chorągiewką na masce wyszedł prezydent.

Program pobytu najważniejszej osoby w państwie został dopracowany w najdrobniejszych szczegółach. Musiał – tego wymagała kancelaria. Dlatego wiadomo było, że prezydent przyjedzie o godz. 11.57, a odjedzie godzinę później. Wobec problemów lokalowych na spotkanie z Bronisławem Komorowskim Kowalscy zaprosili tylko 55 osób, z czego 30 to obecni >>

dok. na s. 6

Czy K. Poślednia jest za wydłużeniem wieku emerytalnego? Aktualności, s. 5 Jak ducato znalazł się w abstrajku Zdarzenia, s. 4 Dlaczego zamienniki są dużo tańsze niż leki oryginalne? Aktualności, s. 9 W hali na Bugaju brakuje tylko ogrzewania i podłogi Miłosław, s. 14 Przymrozki zniszczyły uprawy i jest problem z materiałem siewnym Gospodarka, s. 19 www.wrzesnia.info.pl


Numer 1142