Issuu on Google+


Ten projekt został zrealizowany przy wsparciu finansowym Komisji Europejskiej. Projekt lub publikacja odzwierciedlają jedynie stanowisko ich autora i Komisja Europejska nie ponosi odpowiedzialności za umieszczoną w nich zawartość merytoryczną.


Nasze Sprawy – Nasze Głosy


Nasze Sprawy – Nasze Głosy Copyright © Salezjański Wolontariat Misyjny MŁODZI ŚWIATU

Don Bosco Freetown

Don Bosco Technical Institute

Jugend eine Welt

Wydanie pierwsze, 2011 Autorzy: Austria: Veronika Auer, Julia Diem, Elisabeth Saller-Kraft Ghana: Mary Addai Anokye, Chikezie Godwin Ekugbah sdb, William Ohene Adjei Polska: Grzegorz Dłużniak sdb, Sławomir Drapiewski sdb, Jacek Żuk Sierra Leone: Matthew Adetiloye Kayode sdb, Joan Lamin, Ishmael Samuel Dugba Redakcja: Jadwiga Karlak Tłumaczenie: Jakub Mędrek Korekta: Monika Laskowska Opracowanie graficzne: Katarzyna Kowalska Wydawca: Salezjański Wolontariat Misyjny MŁODZI ŚWIATU ul. Tyniecka 39 30-323 Kraków tel./fax: 0048 12 269 23 33 www.swm.pl

Druk: Poligrafia Inspektoratu Towarzystwa Salezjańskiego ul. Konfederacka 6 30-306 Kraków ISBN: 978-83-62127-26-9


SPIS TREŚCI SŁOWO WSTĘPNE

6

O PROJEKCIE

7

AUSTRIA Równe szanse kobiet i mężczyzn

8

GHANA Zaniedbane rodzicielstwo

20

POLSKA Czy wolontariusz potrzebuje Boga?

30

SIERRA LEONE Przedwczesne macierzyństwo

44

5


SŁOWO WSTĘPNE Młodzi – to Wy jesteście nadzieją lepszego świata. Nowego świata, który tworzycie. Wierzę, że będziecie lepsi od nas. By jednak tak się stało, musicie go sami dobrze poznać swoimi młodymi, dobrze widzącymi oczami. Następnie wiernie zrelacjonować go Waszym rówieśnikom, stając się świadkami prawdy, łamiąc nieprawdziwe stereotypy, odkrywając prawdę o drugim człowieku, żyjącym na przeciwległym krańcu świata i o jego narodzie. Tylko tak, zbliżając się do siebie, możecie poznać prawdę o innych i o sobie samych. Warunek jest jeden – trzeba to robić z  miłością, a  więc z  pragnieniem dobra dla drugiego człowieka. Tylko miłość jest gwarantem, że trud budowania lepszego jutra nie okaże się daremnym trudem. Że nie zabraknie Wam odwagi i wytrwałości w tym największym i najbardziej szczytnym zadaniu, przed którym stoicie jako nowe pokolenie – nowa nadzieja świata. Kruszcie bariery i  struktury, które poniżają godność człowieka i  całych narodów. Służąc prawdzie, zbudujecie trwałe relacje i  staniecie się odkrywcami nowego, lepszego świata wśród swojego młodego pokolenia. A niniejsza Wasza publikacja niech będzie kolejnym tego dowodem. ks. Adam Parszywka SDB

6


OUR ISSUES – OUR VOICES O PROJEKCIE

JEDEN ŚWIAT DWA KONTYNENTY CZTERY KRAJE DWUNASTU UCZESTNIKÓW Czy wolontariusz potrzebuje wiary w Boga? Dyskryminacja ko-

Niniejsza publikacja przedstawia owoc współpracy 12-osobo-

biet, zaniedbane rodzicielstwo, macierzyństwo w młodym wie-

wej grupy, która przez 6 tygodni odwiedziła 4 kraje w Europie

ku – z tymi trudnymi tematami zmierzyło się dwunastu uczest-

i  Afryce, by razem gromadzić materiał reporterski w  zakresie

ników projektu „Our Issues – Our Voices” – zrealizowanego przez

wybranej problematyki. Wszystko po to, by móc opowiedzieć

Salezjański Wolontariat Misyjny MŁODZI ŚWIATU wraz z organi-

światu o tym, co jest dla nich ważne: wiara, dramat dzieci ulicy,

zacjami partnerskimi z Austrii, Ghany i Sierra Leone.

problem dyskryminacji kobiet i nastoletnich matek, a przez to spróbować zmienić świat na lepszy.

Młodzi ludzie wywodzący się z  różnych kontynentów, krajów i kultur wzięli udział w szkoleniu medialnym, podczas którego poznali tajniki reportażu prasowego i  filmowego: nauczyli się jak przeprowadzać wywiady, szukać informacji, obsługiwać kamerę i montować materiały filmowe. Następnym krokiem była ich niezwykła wyprawa, podczas której odwiedzili każdy z partnerskich krajów i sprawdzili, z jakimi problemami młodzi ludzie borykają się tam na co dzień, co łą-

fot. Autorzy

czy, a co dzieli te różnorodne kultury.

7


AUSTRIA

Veronika Auer, Julia Diem, Elisabeth Saller-Kraft

Równe szanse kobiet i mężczyzn W Austrii bardzo wyraźnie widać dążenia kobiet do wzmocnienia pewności siebie, często manifestowane sloganami w rodzaju „Kobiety używają technologii” czy „Kobiety pragną więcej”. Powstały liczne organizacje zajmujące się ochroną praw kobiet, a ich działania dotyczą problemów dyskryminacji płacowej oraz rozwiązań wspierających pracujące matki.

Czy sytuacja kobiet na obu kontynentach jest podobna? Obecnie kobiety w Europie zrywają z tradycyjnym pojmowaniem ich roli jako osób odpowiedzialnych za wykonywanie prac domowych i opiekę nad dziećmi. Czy ta rewolucja dotyczy także kobiet afrykańskich? Czy mogą one walczyć o swoją pozycję w świecie zdominowanym przez mężczyzn?

Jako młode kobiety nie czujemy się ofiarami dyskryminacji, ale jesteśmy świadome, że rywalizacja płci i debata o równouprawCzy istnieje możliwość osiągnięcia całkowitego równouprawnieniu kobiet i mężczyzn nieustannie się toczy. W jej trakcie zanienia w tym zakresie, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że kopomina się o pewnym istotnym aspekcie problemu, a mianowibiety zachodzą w ciążę? cie, że różnice między płciami wynikają także z uwarunkowań biologicznych, a każda z płci ma pewne mocne i słabe strony. Czy walka o  równość ogranicza się do kwestii edukacji, zaOczywiście nie może być to podłożem dyskryminacji płacowej, trudnienia i rozwoju kariery zawodowej? a właśnie ta kwestia zainteresowała nas najbardziej. Zadałyśmy sobie następujące pytanie: Wreszcie ostatnie podsumowujące pytanie: Jaka jest sytuacja kobiet w Afryce w porównaniu do rzeczywistości europejskiej? Jakim problemom muszą stawiać czoło kobiety w Afryce?

8

Czy kobietom w Europie łatwiej jest spełniać swoje marzenia i  żyć zgodnie z  własnymi celami i  marzeniami niż kobietom w państwach afrykańskich? Jeśli tak, jakie są przyczyny takiego stanu rzeczy?


Veronika Auer

W  Austrii i  w  wielu innych krajach europejskich kwestie związane z  równouprawnieniem są  regulowane prawnie. Możemy również zaobserwować sporo innych działań prowadzących do  respektowania praw obu płci. Mimo tego, w wielu aspektach życia, nadal widoczne są przejawy dyskryminacji. Często ich przyczyną są stereotypy i uprzedzenia od dawna funkcjonujące w społeczeństwie. Stereotypowe traktowanie osoby lub grupy to postrzeganie jej przez pryzmat jednej charakterystycznej cechy lub właściwości. Stereotypy przyczyniają się  do intensyfikowania przejawów seksizmu, rasizmu, homofobii czy ksenofobii.

fot. Archiwum SWM

Stereotypy, Rodzina, Społeczeństwo

Stereotypy przyczyniają się do intensyfikowania przejawów seksizmu, rasizmu, homofobii czy ksenofobii.

Uprzedzenia i stereotypy są również obecne w społeczeństwach afrykańskich. Unia Europejska działa na rzecz promowania równości i  umacniania pozycji kobiet w  społeczeństwie. To jeden z ośmiu Milenijnych Celów Rozwoju1, postulowanych przez ONZ. Przejawy walki ze stereotypami dotyczącymi płci moż-

na znaleźć także w  dokumencie Komisji Europejskiej pt. „Plan Działań na Rzecz Równości Kobiet i Mężczyzn 2006–2010”. Jednym z jego punktów jest eliminowanie stereotypów związanych z płcią w edukacji, kulturze, miejscu pracy i mediach.2

9


Jak zatem wygląda stereotypowy obraz kobiety i mężczyzny? Nasze badania w Austrii, Ghanie, Polsce i Sierra Leone pozwalają wyłonić pewien wspólny obraz. Zgodnie z  nim kobiety powinny być dobrymi matkami i  gospodyniami domowymi i – zamiast poświęcać się karierze zawodowej – powinny wykonywać obowiązki domowe i  opiekować się dziećmi oraz wspierać swoich mężów. Mężczyzna zaś powinien być silny i opiekuńczy, przewodzić rodzinie i być jej głównym żywicielem.

„Kobiety w Ghanie nie współdecydują, zazwyczaj wypełniają tylko wolę mężczyzny.”

fot. Autorzy

Urzędnik Komisji Praw Człowieka i  Sprawiedliwości z  Ghany mówi:

Plakat Komisji Praw Człowieka i Sprawiedliwości w Ghanie. Dotyczy nadmiernej liczby obowiązków nakładanych na kobiety.

10


fot. Autorzy

Na placu targowym w Ghanie większość prac wykonują kobiety.

11


Próba zerwania ze stereotypami Zaobserwowano liczne różnice pomiędzy badanymi krajami. W Austrii i w Polsce kobiety mają szansę zerwać ze stereotypowym wizerunkiem swojej roli. W obu krajach kobiety podejmują pracę zawodową, a ich prawa są równe prawom mężczyzn. W Ghanie i w Sierra Leone rzeczywistość jest odbiciem stereotypowego myślenia o roli kobiety w społeczeństwie – w obu krajach, a zwłaszcza w Sierra Leone – kobiety są bardziej zależne od mężczyzn, niż ma to miejsce w Europie. Źródeł przyczyny tej sytuacji należy dopatrywać się we wzorcach kształtowanych na co dzień w rodzinie. Jeśli dzieci obserwują, że rodzice mają równe prawa i traktują swoje córki i synów w taki sam sposób, uczą się wzajemnego szacunku, a tym samym poszanowania i akceptacji praw kobiet i ich niezależności. Rodzina jako podstawowa komórka społeczna ma ogromny wpływ na to, jak funkcjonuje społeczeństwo, jakimi prawami się rządzi i na jakiej hierarchii wartości się opiera.

„Dając wykształcenie mężczyźnie, kształcisz jedną osobę. Dając wykształcenie kobiecie – kształcisz cały kraj”. przysłowie afrykańskie

12

Zmiany w społeczeństwie Muzeum Kobiet, Hittisau, Austria3 W  Hittisau, niewielkiej miejscowości regionu Vorarlberg, znajduje się Muzeum Kobiet. Muzeum powstało w celu uwidocznienia dziejów kobiet i szerzenia zrozumienia kobiecej tożsamości. Jednym z  jego głównych założeń jest uświadomienie opinii

„Praca nad niwelowaniem różnic między płciami to ważne zadanie, a jego częścią jest wskazanie istniejących obszarów problemowych. Chcę powiedzieć, zwłaszcza młodym kobietom, że ostatnie 100 lat przyniosło wiele zmian na lepsze. Wciąż jednak mamy wiele pracy na drodze do równości.” Stefanie Pitscheider-Soraperra Dyrektor Muzeum Kobiet


fot. Archiwum SWM

W Afryce rzeczywistość jest odbiciem stereotypowego myślenia o roli kobiety w społeczeństwie.

publicznej co do historycznych i społecznych uwarunkowań ról płci. Dnia 8 marca 2011 roku świętowaliśmy stulecie Międzynarodowego Święta Kobiet. Z  tej okazji muzeum zorganizowało wystawę dotyczącą ruchu kobiecego i emancypacji w ostatnich 100 latach. Organizacja Fifty-Fifty, Freetown, Sierra Leone Wiele kobiet w  Sierra Leone nie wypowiada się publicznie z  powodu braku pewności siebie. Organizacja Fifty-Fifty oferuje szkolenia w  zakresie umiejętności wygłaszania publicz-

nych przemówień. Mają one pomóc kobietom pragnącym brać udział w życiu politycznym. Nazwa organizacji Fifty-Fifty wskazuje jej główny cel: „Celem organizacji jest dążenie do równej reprezentacji płci w organach władzy. Na początku było to jedynie 8%. Obecnie wartość ta się podwoiła, a  niebawem zgłoszony zostanie również projekt nowelizacji prawa wprowadzający ustawowe minimum na poziomie 30%”. /Organizacja Fifty-Fifty/

13


fot. Autorzy

Rodzina jako podstawowa komórka społeczna ma ogromny wpływ na to, jak funkcjonuje społeczeństwo, jakimi prawami się rządzi i na jakiej hierarchii wartości się opiera.

14


Julia Diem

Na kontynencie afrykańskim żyje wiele dziewcząt, które nie mają dostępu do edukacji. Jedną z przyczyn tej sytuacji są czynniki ekonomiczne. Im  trudniej jest rodzinie wysłać dzieci do szkoły, tym większe prawdopodobieństwo, że ucierpią na tym dziewczęta. W wielu ubogich krajach rodziny są zmuszone do wybierania, które dzieci wysłać do szkoły. Rodzice sądzą, że edukacja chłopców jest lepszą inwestycją, ze względu na większe szanse mężczyzn na rynku pracy, dlatego tak wiele dziewcząt nie chodzi do szkoły. Matki zatrzymują swe córki w  domach, by pomagały im w pracach domowych. Fakt, że większość matek nie ma żadnego wykształcenia sprawia, że uważają one edukację córek za zbyteczną. Wiele afrykańskich rodzin nie dostrzega potrzeby kształcenia dziewcząt. „Kobiety bez wykształcenia zwykle zarabiają trudniąc się przydrożnym handlem. Musimy walczyć o  ich edukację! Edukacja jest kluczem do równości” – powiedziała podczas wywiadu Mary Obaa, młoda kobieta z Ghany.

fot. Archiwum SWM

Edukacja

Wiele afrykańskich rodzin nie dostrzega potrzeby kształcenia dziewcząt.

Edukacja dziewcząt przyczynia się do walki z  biedą i  podnosi jakość życia wszystkich obywateli. Bez niej dziewczęta nie mogą rozwijać swojego potencjału i odgrywać produktywnej roli w rodzinie i społeczeństwie. Przed nami wiele pracy. Największą przeszkodą w drodze do podarowania afrykańskim kobietom edukacji, na którą zasługują, jest przeważające w  społeczeństwie przekonanie, że wykształcenie nie jest kobietom potrzebne. W przeciwieństwie do afrykańskich krajów, edukacja w państwach europejskich jest obowiązkowa dla wszystkich dzieci.

15


Praca

Kobietom Walczącym o Równość i Sprawiedliwość Społeczną) prowadzona przez kobiety prawników wspiera kobiety i pomaga im w walce z przemocą i dyskryminacją.

Kobiety pracujące w niektórych zawodach wciąż zarabiają mniej niż mężczyźni o takim samym wykształceniu i kwalifikacjach. Kobiety wykształcone mają znacznie większe szanse na znalezienie pracy niż te, które nie podjęły żadnej edukacji. Brak wykształcenia uniemożliwia zdobycie lepszego zatrudnienia czy awansu, a co za tym idzie minimalizuje szanse na wyjście z ubóstwa. W parze z wykształceniem idzie także świadomość własnych praw. Wiele kobiet nie jest świadomych przysługujących im praw człowieka i nie wie, jak o nie walczyć. *Istnieją instytucje, które walczą o prawa kobiet i wzmocnienie ich pozycji w społeczeństwie, takie jak Biuro Praw Człowieka w Ghanie. Organizacja L.A.W.Y.E.R.S. – Legal Access through Women Yearning for Equality Rights and Social Justice (Pomoc Prawna Dzięki

W Europie żyje duża liczba matek samotnie wychowujących swoje dzieci. Kobiety te muszą na co dzień pracować, ale mają trudności ze znalezieniem opieki dla swojego dziecka. Często sytuację dodatkowo komplikują problemy finansowe, wynikające z dyskryminacji płacowej. Rośnie także liczba kobiet zamężnych, które podejmują pracę, aby utrzymać odpowiedni standard życia w  gospodarstwach domowych. W  wielu rodzinach praca kobiet jest raczej koniecznością niż dowodem emancypacji.

Brak wykształcenia uniemożliwia zdobycie lepszego zatrudnienia

fot. Archiwum SWM

czy awansu, a co za tym

16

idzie minimalizuje szanse na wyjście z ubóstwa.


Elisabeth Saller-Kraft

Przemoc wobec kobiet Przemoc fizyczna, seksualna i  inne formy wykorzystywania kobiet to trudny temat. Nasze badania w Austrii, Ghanie, Polsce i  Sierra Leone wykazały, że każdego dnia kobiety padają ofiarą aktów przemocy i  wykorzystywania.

Z  kolei w  Ghanie i  Sierra Leone kobiety wychowywane są w  przekonaniu, że mężczyzna jako głowa rodziny może żądać zaspokojenia wszystkich swoich potrzeb, także tych dotyczących sfery seksualnej. Inne funkcjonujące w  społeczeństwie przekonanie dotyczy przemocy fizycznej, która często uważana jest za naturalny element życia małżeńskiego. Wykorzystywanie i przemoc w rodzinie są postrzegane nie jako przestępstwo, ale jako naturalna konsekwencja małżeństwa.

fot. Archiwum SWM

W  krajach europejskich, takich jak Austria czy Polska, działają instytucje pomagające ofiarom przemocy i  oferujące im bezpieczne schronienie. Prócz dachu nad głową, kobiety mogą liczyć na pomoc psychologiczną, która pozwoli im zmierzyć się z rzeczywistością i przezwyciężyć ból związany z negatywnymi doświadczeniami. Kobiety w Europie są świadome, że gwałt to przestępstwo, a one mogą odmówić odbycia stosunku seksualnego.

Każdego dnia kobiety padają ofiarą aktów przemocy i wykorzystywania.

17


Niewiele jest kobiet w Afryce, które walczą z tą wielką niesprawiedliwością i mają odwagę zgłaszać przypadki przemocy w rodzinie i wykorzystywania seksualnego właściwym organom i dochodzić swoich praw. Niewiele jest także ośrodków pomocy dla skrzywdzonych kobiet. Przykładem może być stowarzyszenie założone przez prawniczki w Sierra Leone, które udziela bezpłatnej pomocy prawnej.

fot. Archiwum SWM

Oczywiście istnieją także przypadki przemocy w rodzinie, w których stroną pokrzywdzoną są mężczyźni. W takiej sytuacji mężczyźni są dyskryminowani na obu kontynentach. Ze względu na tradycyjne pojmowanie społecznej pozycji mężczyzny niezwykle trudno jest im otrzymać pomoc, której potrzebują tak samo jak kobiety, gdy padają ofiarą przemocy w rodzinie.

Edukacja Można ogólnie stwierdzić, że w Europie wszystkie młode kobiety mają szansę zdobyć wykształcenie, bez względu na swój status społeczny. Niezależnie od płci – podstawowa edukacja jest obowiązkowa. W Afryce mamy do czynienia z odmiennym stanem rzeczy. Dziewczęta mają utrudniony dostęp do szkolnictwa ze względu na decydujące czynniki ekonomiczne. Rządy państw afrykańskich dążą do rozwiązania tego problemu, oferując stypendia dla dziewcząt. Wywiady przeprowadzone z kobietami pokazują, że jedynym sposobem na rozwiązanie problemu dyskryminacji i  osiągnięcie równości społecznej jest równy dostęp do edukacji.

18

Jedynym sposobem na rozwiązanie problemu dyskryminacji i osiągnięcie równości społecznej jest równy dostęp do edukacji.


Zatrudnienie

fot. Archiwum SWM

Problem równouprawnienia na rynku pracy pozostaje nierozwiązany. W  Europie kobieta bardzo często ma dużo

mniejsze szanse na awans niż mężczyzna, a jej praca nie jest należycie doceniana i wynagradzana. Sytuacja w Afryce jest o wiele trudniejsza. Wiele kobiet jest zmuszanych do pozostania w domach, by zajmować się gospodarstwem domowym i opieką nad dziećmi. Zdarzają się także przypadki skrajnie przeciwne, kiedy to matka jest zmuszona do łączenia swych codziennych obowiązków z zarabianiem pieniędzy.

ROZWIĄZANIE PROBLEMU = zmiana mentalności ludzi + wzajemny szacunek kobiet i mężczyzn + potrzeba akceptacji dla pewnych niezmiennych różnic między kobietami i mężczyznami + kompromis + edukacja

www.un-kampagne.de/ http://europa.eu/legislation_summaries/employment_and_social_policy/equality_between_men_and_women 3 www.frauenmuseum.at 1 2

19


GHANA

Mary Addai Anokye, Chikezie Godwin Ekugbah sdb, William Ohene Adjei

Zaniedbane rodzicielstwo Zaniedbania rodzicielskie to choroba społeczna naszych czasów, którą od kilku dziesięcioleci próbują zwalczać rządy państw i różne organizacje pozarządowe. Zaniedbanie obowiązków rodzicielskich ma miejsce wtedy, gdy rodzic lub inny podstawowy opiekun prawny nie wypełnia swoich zadań polegających między innymi na opiece, zaspokajaniu potrzeb materialnych oraz kontrolowaniu i monitorowaniu działań dziecka. Ten artykuł analizuje zjawiska związane z zaniedbaniami rodzicielskimi, mówi o ich przyczynach, skutkach i sposobach przeciwdziałania. Informacje zawarte w artykule pochodzą z materiałów instytucji z regionu Brong Ahafo w  Ghanie: Komisji Praw Człowieka i  Sprawiedliwości (Commission of Human Rights and Administrative Justice, CHRAJ), Jednostki Wspierania Ofiar Przemocy Domowej (Domestic Violence and Victim Support Unit, DOVVSU) oraz biura koordynatora oratorium salezjańskiego Don Bosco w Odumase-Sunyani. W Polsce dane zebrano w kilku domach dziecka we Wrocławiu i jego okolicach. W Sierra Leone zbieraliśmy informacje w  tzw. Don Bosco Mobil oraz w  domu dla chłopców ulicy Don Bosco Boys’ Home we Freetown. Źródłem informacji o Austrii była działająca w Tyrolu organizacja do spraw dzieci i młodzieży Kinder-und Jugendanwaltschaft z siedzibą w Innsbrucku.

20

fot. Archiwum SWM

Dzieci, mimo ich ważnej roli w każdej wspólnocie, padają ofiarą wielu problemów społecznych, które utrudniają im normalny rozwój. Najbardziej powszechnym jest problem zaniedbania obowiązków rodzicielskich.

Dzieci padają ofiarą wielu problemów społecznych, które utrudniają im normalny rozwój. Najbardziej powszechnym jest problem zaniedbania obowiązków rodzicielskich.


Rodzicielstwo to społeczny proces wychowywania i  kształcenia dziecka od narodzin do  dorosłości. Dzieci są zwykle obejmowane opieką rodzicielską przez swoich biologicznych rodziców. Jednak w szczególnych przypadkach, gdy rodzice nie chcą lub nie mogą opiekować się swoimi dziećmi, opieka jest przekazywana najbliższym krewnym (starszemu rodzeństwu, dziadkom) bądź też rodzicom chrzestnym, wreszcie rodzicom zastępczym lub odpowiednim instytucjom. Niektóre z aspektów rodzicielstwa to:

fot. www.sxc.hu

Definicja rodzicielstwa

Troska o dzieci to nie tylko zapewnienie im opieki

opieka fizyczna,

materialnej, ale przede

zapewnienie schronienia i bezpieczeństwa,

wszystkim zaspokojenie

zapewnienie dostępu do edukacji, opieki zdrowotnej itd.,

ich potrzeb emocjonalnych

wsparcie materialne,

i obdarowanie ich

ochrona socjalna,

miłością. Porzucanie

rozwój społeczny,

dzieci, brak czasu dla nich

wsparcie emocjonalne,

i pozostawianie ich samym

miłość.

sobie, bez opieki, jest przejawem zaniedbania

Sytuacja, gdy dziecku nie zapewnia się jednego z powyższych elementów, jest traktowana jako zaniedbanie rodzicielskie, a tym samym jest przejawem łamania praw dziecka.

rodzicielskiego.

21


Czynniki związane z zaniedbaniami rodzicielskimi

Mimo, iż sytuacja każdej rodziny jest inna, jeśli chodzi o źródła i  przyczyny zaniedbań rodzicielskich, można zauważyć pewne charakterystyczne czynniki ogólne. Są to: alkoholizm i  narkomania rodziców. Odpowiednie instytucje w  trzech spośród czterech interesujących nas krajów wskazały na ten czynnik jako istotny, wyjątkiem była Austria. Chociaż nadużycia w stosunku do dzieci występują we wszystkich grupach społecznych, niezależnie od poziomu dochodów i wykształcenia, zjawisko zaniedbań rodzicielskich najczęściej wiąże się z ubóstwem i niskim poziomem wykształcenia. Pani Monika, pracownik Domu Dziecka w Kątach Wrocławskich twierdzi, że  większość dzieci znalazła się w  domu dziecka z powodu ubóstwa lub uzależnienia rodziców od alkoholu i innych używek. Problemy te zmuszają rodziców do porzucenia dzieci, którymi nie są w stanie się opiekować.

22

fot. www.sxc.hu

Ankieta przeprowadzona wśród społeczności Sunyani-Odumase w  regionie Brong Ahafo w  Ghanie, w  Krakowie i  we Wrocławiu w Polsce, we Freetown w Sierra Leone oraz w Innsbrucku, Dornbirn i  St.  Johann im Pongau w  Austrii opisują różne przypadki zaniedbań rodzicielskich.

Większość dzieci znalazła się w domu dziecka z powodu ubóstwa lub uzależnienia rodziców od alkoholu i innych używek.


fot. www.sxc.hu

Według pani Danielli, pracownika organizacji zajmującej się pomocą dzieciom i  młodzieży Kinder-und Jugendanwaltschaft w  Innsbrucku, w  Austrii największym problemem rodziców w wychowywaniu swoich dzieci są zaniedbania natury emocjonalnej. Większość rodziców koncentruje się na zapewnianiu dóbr materialnych swoim dzieciom, a nie na ich wychowywaniu. W  rzeczywistości dzieci cierpią z  braku tego, co najważniejsze w  ich relacji z rodzicami – przejawów rodzicielskiej miłości.

fot. www.sxc.hu

Zorientowani na rozwój kariery zawodowej rodzice często powierzają opiekę nad młodszymi dziećmi starszemu rodzeństwu, które nie potrafi sprostać potrzebom rozwojowym dziecka. Rodzice pozostawiają potomstwo bez opieki, skupiając się na polepszaniu sytuacji materialnej czy też poszukiwaniu lepszej pracy, z myślą o zapewnieniu im lepszego bytu. Choć z punktu widzenia rodzica dziecku niczego nie brakuje, to w rzeczywistości cierpi ono na brak niezbędnego wsparcia emocjonalnego.

W Austrii największym problemem rodziców w wychowywaniu swoich dzieci są zaniedbania natury emocjonalnej. Choć z punktu widzenia rodzica dziecku niczego nie brakuje, to w rzeczywistości cierpi ono na brak niezbędnego wsparcia emocjonalnego.

23


Powszechne występowanie problemu W Austrii największym problemem jest zaniedbanie dzieci na płaszczyźnie emocjonalnej. W Ghanie, Polsce i Sierra Leone najczęściej zaniedbania rodzicielskie wiążą się z biedą, alkoholizmem i narkomanią.

W przypadku Ghany Komisja Praw Człowieka i Sprawiedliwości w Sunyani prowadziła w 2010 roku 482 sprawy. Aż 158 spośród nich (32,7%) dotyczyło zaniedbania dzieci, pośród których najbardziej znaczące były zaniedbania w  opiece nad dziećmi oraz ich utrzymaniu. Sytuacja ta jest konsekwencją wysokiej liczby rozwodów i przypadków separacji. W  statystykach zebranych przez Jednostkę Wspierania Ofiar Przemocy Domowej w  regionie Brong Ahafo w Ghanie odnotowano w 2010 roku 1278 spraw, z których 918 (71,8%) dotyczyło zaniedbań rodzicielskich, zaś w  pierwszym kwartale roku 2011 zarejestrowano 359 spraw, z których aż 293 (81,6%) dotyczyły tychże zaniedbań.

24

fot. Autorzy

GHANA 54,5% dzieci z oratorium salezjańskiego w Odumase-Sunyani doświadczyło zaniedbań rodzicielskich, najczęściej w wyniku rozwodu rodziców.


Jeśli chodzi o dzieci z oratorium salezjańskiego w Odumase-Sunyani 84 spośród 153 dzieci (54,5%) doświadczyło zaniedbań rodzicielskich, najczęściej w  wyniku rozwodu rodziców. Problemy 79 z 84 dzieci wiążą się z rozbiciem rodzin. Rodzice samotnie wychowujący dzieci nie są w stanie zaspokoić ich potrzeb, często więc oddają je pod opieką dziadków.

Według badania przeprowadzonego przez Salezjanów, we Freetown (Sierra Leone) żyje niemal 5000 dzieci – ofiar zaniedbań rodzicielskich. Według ks. Matthew, pełniącego obowiązki duszpasterza młodzieży we Freetown, w  kraju, dzięki pomocy Centrum Młodzieżowego działającego przy Don Bosco Fambul, istnieją miejsca, w  których młodzi ludzie mogą szukać wsparcia. Uważa on, że główną przyczyną zaniedbań rodzicielskich w  Sierra Leone jest ubóstwo. Ks. Lother, dyrektor Don Bosco Fambul, sądzi, że jedną z  przyczyn tego, że dzieci są zmuszone do życia na ulicy, jest popularność poligamii i będąca owocem tych związków duża liczba dzieci, którym ojcowie nie są w stanie zagwarantować utrzymania. Centrum Młodzieżowe Don Bosco Fambul prowadzi programy dla dzieci ulicy, zapewniające im dach nad głową. Ośrodek dla dziewcząt Don Bosco Girls Shelter opiekuje się około 70. dziewczętami, które doświadczyły przedwczesnego małżeństwa, prostytucji i  innych problemów stanowiących konsekwencję zaniedbań rodzicielskich. Samuel Bojohn, zastępca dyrektora Don Bosco Fambul, powiedział podczas wywiadu, że wiele dzieci ulicy szuka pocieszenia w narkotykach, alkoholu i przedmałżeńskim seksie – przyczynie przedwczesnego macierzyństwa.

fot. Autorzy

SIERRA LEONE Główną przyczyną zaniedbań rodzicielskich w Sierra Leone jest ubóstwo. Istnieją jednak miejsca, w których młodzi ludzie mogą szukać wsparcia. Centrum Młodzieżowe Don Bosco Fambul prowadzi programy dla dzieci ulicy, zapewniające im dach nad głową.

25


Skutki zaniedbań rodzicielskich

AUSTRIA I POLSKA

26

PROBLEM DZIECI ULICY Jednym z poważniejszych skutków zaniedbań rodzicielskich jest problem dzieci ulicy. Patrick Asuamah, kierownik oddziału Komisji Praw Człowieka i  Sprawiedliwości (CHRAJ), w  rozmowie z  agencją informacyjną Ghana News Agency w dniu 22 lipca 2005 roku, wskazał zaniedbania rodzicielskie jako przyczynę ciężkiego losu dzieci ulicy w  obszarze Nkoranza (region Brong Ahafo, Ghana). Dodał także, że wielu mężczyzn w  społeczności nie zajmuje się wychowywaniem swoich dzieci.

fot. Archiwum SWM

fot. www.sxc.hu

Sytuacja w  Austrii i  Polsce jest nieco inna. Dane na temat Austrii uzyskaliśmy od Barbary E. Sawann, prawnika i  pracownika Biura Ochrony Praw Dzieci i  Młodzieży w  Salzburgu. W  latach 2002–2010 pod opieką pracowników opieki społecznej znajdowało się 26 000 dzieci. 6 600 dzieci oddzielono od rodziców z powodu przypadków nadużyć, 4 400 dzieci mieszkało z rodzinami zastępczymi. Sprawami dzieci zajmują się agendy rządowe. Nie posiadamy danych liczbowych na temat Polski, gdzie dzieci – ofiary zaniedbań rodzicielskich, znajdują się pod opieką odpowiednich ośrodków do czasu znalezienia im rodzin zastępczych.


PRZESTĘPCZOŚĆ NIELETNICH

CIĄŻE NASTOLATEK Dzieci – ofiary zaniedbań rodzicielskich często są ofiarami molestowania seksualnego. Jednym z negatywnych skutków tego zjawiska są nieplanowane ciąże młodych dziewczyn. Takie ciąże są często niebezpieczne dla ich zdrowia, a nawet życia. Wiążą się także ze znacznym obciążeniem ekonomicznym dla państwa, ze względu na związane z tym zwiększone zapotrzebowanie na pomoc społeczną.

fot. www.sxc.hu

Przestępczość nieletnich obejmuje wszelkie, skierowane przeciwko społeczeństwu, wykroczenia i  przestępstwa dokonywane przez osoby nieletnie. Prof. Jacek Ranczuk, wychowawca Domu Dziecka w Kątach Wrocławskich, uznał przestępczość nieletnich za bardzo poważne zagrożenie. Przestępczość nieletnich to wykroczenia i przestępstwa z użyciem przemocy lub bez niej, popełniane przez osoby, które nie osiągnęły dojrzałości prawnej (zwykle poniżej 18 roku życia).

Przestępczość nieletnich obejmuje wszelkie, skierowane przeciwko społeczeństwu, wykroczenia i przestępstwa dokonywane przez osoby nieletnie.

27


Wnioski Wśród wielu trudnych zadań, stojących przed dzisiejszymi rodzicami w  procesie przygotowywania swoich dzieci do samodzielnego dorosłego życia, najważniejszym elementem wydaje się być wychowanie z poszanowaniem wartości. W naszym społeczeństwie szerzą się przypadki zaniedbań rodzicielskich. Dzieci dorastają bez potrzebnego wsparcia i pomocy ze strony rodziców.

fot. www.istockphoto.com

W krajach rozwiniętych, takich jak Austria, dzieciom brakuje rodzicielskiej miłości, ponieważ rodzice często koncentrują się na karierze zawodowej i ekonomicznych aspektach życia. W Sierra Leone wiele dzieci pozostawionych jest bez opieki. W Ghanie wiele dzieci żyje w rozbitych rodzinach. Zdarza się także, że rodzice, którzy nie chcą lub nie mogą zajmować się swoimi dziećmi, oddają je dziadkom. Ci z kolei – ze względu na wiek – także nie są w stanie zapewnić im odpowiedniej opieki. W ten sposób dzieci dorastają samodzielnie, ustalając sobie własne „normy moralne”, a braki rodzicielskiej miłości próbują zapełnić gdzie indziej – padają ofiarami ulicznego życia, narkomani i prostytucji itp. Pozostaje pytanie o winnych takiego stanu rzeczy. Czy winni są rodzice? Może odpowiedzialność ponosi chore społeczeństwo? Czy w czasach popularyzacji relatywizmu moralnego – rozwodów, rozbitych rodzin, małżeństw osób tej samej płci itd. – jest nadzieja dla przyszłych pokoleń? Jakie wzorce moralne możemy dzieciom zaoferować? Czy młode pokolenie potrafi odpowiedzialnie podjąć się rodzicielstwa? Te pytania wskazują na niezwykłą odpowiedzialność, jaka wiąże się z rolą rodzica.

28

W dzisiejszych czasach wielu rodziców zapomina o swoim podstawowym obowiązku, którym jest MIŁOŚĆ RODZICIELSKA  JEDEN Z NAJWIĘKSZYCH DARÓW BOGA.


fot. www.sxc.hu

Tworzenie lepszego społeczeństwa zaczyna się od naprawy rodziny. Jeśli rodzina funkcjonuje prawidłowo, przekłada się to na jakość funkcjonowania całego społeczeństwa. Dzieci potrzebują swych rodziców jako pierwszych nauczycieli w życiu. Brak wychowania w poszanowaniu wartości, który ma miejsce w rodzinach, może się okazać błędem nie do naprawienia.

29


POLSKA

Grzegorz Dłużniak sdb, Sławomir Drapiewski sdb, Jacek Żuk

Czy wolontariusz potrzebuje Boga? WERONIKA: Mówiłeś, że pomagasz w szpitalu. Mogłabym się przyłączyć?

JACEK: Są różne fundacje, które się tym zajmują. Mogę Ci podesłać namiary

JACEK: Razem z ekipą Salezjańskiego Wolontariatu Misyjnego chodzimy raz w miesiącu na neurologię i spędzamy czas z dziećmi, które przebywają w szpitalu – czytamy im, opowiadamy o misjach i o życiu ludzi na innych kontynentach.

WERONIKA: OK.

WERONIKA: To co? Mogę? JACEK: Nie wiem. Generalnie mamy komplet i chodzą raczej ludzie z SWM-u. Przyjdź we wtorek na spotkanie, to potem się „wkręcisz.”

30

JACEK: A co Cię tak wzięło na wolontariat? Dasz radę? Masz już przecież sporo zajęć... WERONIKA: Wiesz, chciałabym robić coś dobrego... dla innych... Choć faktycznie, ostatnio nie mam za wiele wolnego czasu, masakra ;/

WERONIKA: A bez spotkań nie można??

JACEK: Hmm... No tak... Ale przecież nie musisz wyznaczać sobie konkretnych godzin na bycie dobrą Nie trzeba być wolontariuszem, żeby pomagać

JACEK: Czyli chodzi Ci tylko o pomaganie w szpitalu??

WERONIKA: Chyba masz rację. Coś w tym jest. Jeszcze pomyślę.

WERONIKA: Mhmmm

JACEK: OK, w razie czego przemejluję Ci te kontakty.


Cząstka życia dla innych

fot. Archiwum SWM

To jedna z wielu dyskusji na temat wolontariatu. Pewnie każdy z nas nieraz słyszał opinię, że sam fakt bycia wolontariuszem to wielkie poświęcenie. Są jednak i  tacy którzy twierdzą, że kilka godzin czynienia dobra w  tygodniu to za mało w  stosunku do reszty tygodnia. A  zatem: czym jest wolontariat? Metodą na zabicie nudy, misją życiową czy sposobem na poprawę swojej samooceny? Zajrzyjmy do największego źródła wiedzy dzisiejszych czasów – Wikipedii: „Wolontariuszem jest ten, kto dobrowolnie i  świadomie oraz bez wynagrodzenia angażuje się w  pracę na rzecz osób, organizacji pozarządowych, a  także rozmaitych instytucji działających w różnych obszarach społecznych. Wolontariusz uzyskuje liczne korzyści niematerialne: satysfakcję, spełnienie swoich motywacji, zyskuje nowych przyjaciół i  znajomych, zdobywa wiedzę, doświadczenie i nowe umiejętności, a w związku z tym i lepszą pozycję na rynku pracy.”1

A zatem, czym jest wolontariat? Metodą na zabicie nudy, misją życiową czy sposobem na poprawę swojej samooceny?

31


Hmm... Pewnie nie mają co robić w wolnym czasie.

Czy zawsze chodzi wyłącznie o dobro?

Mój kolega chce robić coś innego niż większość społeczeństwa. Może chcą się czuć potrzebni? Bo wszyscy w szkole brali udział w takich akcjach. To sposób, aby spłacić dług wobec społeczeństwa.

Można powiedzieć, że ta największa internetowa encyklopedia daje nam świetną „reklamę” wolontariatu, mówiąc o korzyściach, które z niego wynikają. Spróbowaliśmy jednak przeprowadzić badania na własną rękę. Zapytaliśmy więc znajomych: Jak sądzisz, jakie są motywacje wolontariuszy, których znasz? Oto najczęstsze odpowiedzi:

Pewnie chcą zrobić coś dobrego. Moja koleżanka spotkała w ten sposób wielu znajomych. Może żeby się lepiej poczuć, poprawić swoją samoocenę. Myślę, że jest to poszukiwanie sensu życia... Słyszałem, że w ten sposób można zbliżyć się do Boga.

32

fot. Archiwum SWM

fot. Archiwum SWM

To daje dodatkowe punkty przy rekrutacji na uczelnię.


Kim Oni są? Takie motywacje przypisuje się wolontariuszom. Ile prawdy w tych obiegowych opiniach? Najlepiej zapytać samych zainteresowanych. Oto oni:

Julia (Austria): W wieku 16 lat przeżyłam poważny wypadek. W zasadzie mogłabym być dzisiaj niepełnosprawna fizycznie i psychicznie. Na szczęście, dzięki długiej rehabilitacji, dziś nie ma żadnych śladów po tym zdarzeniu. To niesamowite! Chcę pomagać ludziom niepełnosprawnym, bo wiem, że mogłam być na ich miejscu. Dostałam od losu drugą szansę i chciałabym jakoś spłacić ten dług.

fot. Autorzy

David (Malta): W Afryce jest wiele dzieci, które potrzebują pomocy. Ja wychowałem się w warunkach stosunkowo dobrych. Nie byliśmy bogatą rodziną, ale też nigdy nie borykałem się z wielkimi problemami. Udało mi się znaleźć dobrą pracę i prowadzę spokojne życie. Ten jeden miesiąc w roku poświęcam na pracę w Afryce, gdyż chciałbym jakoś odpłacić się społeczeństwu za to, co otrzymałem.

Kasia (Polska): Czas rozpoczęcia studiów był dla mnie momentem zbliżenia się do Boga. Mieszkałam wtedy z koleżanką, która była głęboko wierząca i pewnego wieczoru zaczęłyśmy snuć plany wokół wyjazdu misyjnego. Pomysł pojawił się bardzo spontanicznie – to była chwila, krótki moment, jak działanie Ducha Świętego. Wtedy też uznałam, że skoro w życiu aż tyle otrzymałam, to tym bardziej pragnę się tym dzielić i dać siebie innym. Po około trzech latach od tego dnia wyjechałam do Afryki i tam przez rok pracowałam w szkole. To była jedna z niewielu decyzji w moim życiu, której ani przez chwilę nie żałowałam.

Ishmael (Sierra Leone): Blisko rok temu skończyłem studia dziennikarskie i miałem problem ze znalezieniem pracy. Wolontariat w oratorium salezjańskim traktuję jako okazję znalezienia pełnopłatnego zatrudnienia. Bardzo podoba mi się w tym miejscu i wydaje mi się, że wykonujemy bardzo ważną i dobrą pracę. Zapewniamy dzieciom codzienną opiekę w godzinach popołudniowych, mogą się one u nas bawić oraz uczyć. Chciałbym móc tutaj kiedyś pracować także dlatego, że tworzymy świetny zespół. Chociaż działam razem z salezjanami, to jako muzułmanin wcale nie czuję się wyobcowany. To naprawdę fantastyczne miejsce!

Marta (Polska): W pewnym momencie mojego życia stwierdziłam, że chciałabym robić coś dla innych. Przeglądałam wówczas Internet i znalazłam wiele ofert. Była możliwość pomagania w szpitalach, domach opieki, domach dziecka i wiele innych form wolontariatu. Ostatecznie wybrałam „Dobrze, że jesteś” – fundację, która uzupełnia opiekę w szpitalach. Staramy się poświęcić swój czas na rozmowę z chorymi, zrobienie im zakupów czy przyniesienie dobrej książki. Dlaczego wybrałam szpital? Być może dlatego, że kiedyś rodzice z troski o mnie nie pozwalali mi odwiedzać mojego dziadka w szpitalu. Pewnie chcieli mnie uchronić przed widokiem cierpienia, bólu, śmierci. W efekcie czułam coś w rodzaju długu, który chciałam spłacić. Ale to był tylko jeden z czynników.

33


Zawsze mogę na nich liczyć

Większość wolontariuszy opowiada o  wspaniałej atmosferze, która panuje w grupie. To właśnie rodzinny klimat wolontariatu pobudza wiele osób do jeszcze intensywniejszej i częstszej aktywności. Przyjaciół z  grup wolontaryjnych łączą wspólne przeżycia, ale i  wspólne wartości. W  takiej grupie pracuje Georg – strażak ochotnik z Sankt Johann im Pongau w Austrii. Sławomir Drapiewski: Czy wyobrażasz sobie życie bez pomagania innym? Georg Paauer: Przez 19 lat tak właśnie wyglądało moje życie. Gdy skończyłem szkołę, wróciłem do Sankt Johan i  dopiero wtedy zacząłem działać w straży pożarnej. Wybrałem tę drogę, gdyż mój dziadek, tata i wujek byli ochotniczymi strażakami. Sławomir Drapiewski: Jak myślisz, dlaczego aż 70 osób w tym małym miasteczku chce poświęcać swój czas na ryzykowne akcje? Georg Paauer: Cóż... Naszą siłą jest dobra, zgrana ekipa. Po ćwiczeniach i akcjach spotykamy się także towarzysko. Łączą nas wspólne zainteresowania. Myślę, że służba w  straży jest

34

dobrym sposobem na wykorzystanie wolnego czasu. Jednak coraz trudniej znaleźć młodych ludzi chętnych do tego typu działalności. Być może jest tak dlatego, że w Sankt Johann nie brakuje innych możliwości spędzenia wolnego czasu. Sławomir Drapiewski: A  co jest dla Ciebie najważniejsze w pracy strażaka? Georg Paauer: Gdy skończyłem szkołę i powróciłem do Sankt Johann, nie miałem tu zbyt wielu przyjaciół. W straży poszukiwałem nowych znajomości. Z upływem czasu zobaczyłem, jak wiele dobra można tu robić! To prawda, że mamy do czynienia z wieloma trudnymi sytuacjami, szczególnie bolesny jest moment, gdy ktoś umiera, a ja nie mogę mu pomóc. Jednak, gdy akcja kończy się sukcesem, wszyscy ogromnie się radujemy. Sławomir Drapiewski: Jak sobie radzić z chwilami bezradności, o których mówiłeś? Georg Paauer: Cóż... W takich chwilach dużo rozmawiamy – to pomaga. Często jednak nawet rozmowa nie jest w stanie złagodzić bólu. Ja odnajduję pocieszenie w Bogu i w wierze, że śmierć to nie koniec – istnieje przecież życie wieczne. W trudnych chwilach staram się modlić, to dla mnie bardzo ważne. Sławomir Drapiewski: Czy próbowałeś kiedyś rozmawiać z młodszymi kolegami o tym, jak postrzegasz pracę strażaka? Georg Paauer: Nie jest łatwo mówić nastolatkom, że pomaganie może być fajne. Bardziej interesuje ich nowoczesny sprzęt czy możliwość udziału w  akcji. Myślę, że motywacje nie są sprawą najważniejszą, choć faktycznie warto by było taki temat czasami poruszyć w rozmowach. Może spróbuję!


fot. Autorzy

Gdy nie wszystko zależy ode mnie

fot. Autorzy

W straży poszukiwałem nowych znajomości. Z upływem czasu zobaczyłem, jak wiele dobra można tu robić!

Porażki, o  których mówi Georg, towarzyszą każdemu z  nas, a w pracy z ludźmi są one szczególnie bolesne. Czasami trzeba uszanować czyjąś wolność, nawet gdy widzimy, że postępuje źle. Innym razem stajemy bezradnie wobec ogromu problemów, z  którymi się spotykamy. Są też takie chwile, gdy nam się wydaje, że nasza praca zupełnie nie przynosi efektów. I to właśnie wtedy okazuje się, jak ważne są nasze motywacje. To moment, by odpowiedzieć sobie na pytanie, czy moje zaangażowanie w wolontariat wynika ze szczerej chęci pomocy, czy też z poszukiwania jakichś korzyści dla siebie.

35


Ekstremalna szkoła życia

Szczególnym wyzwaniem dla wolontariusza wydaje się być praca na innym kontynencie. Konfrontacja z odmienną kulturą wymaga bowiem ogromnej umiejętności przystosowania się do zupełnie nowych warunków. Przekonali się o tym Basia i Łukasz – młode małżeństwo z  Polski, które już od pół roku prowadzi oratorium dla dzieci we Freetown.

Jacek Żuk: Wyjazd do Sierra Leone to chyba dość ekstremalny pomysł dla młodego małżeństwa. Jak się zrodził? Łukasz Piędel: Zaczęło się bardzo prozaicznie – od podróży, które mnie zawsze fascynowały. Basię zaś bardzo ciągnęło do Pana Boga i  w  ten sposób On wskazał nam swoją wolę, czyli plan wyjazdu misyjnego w  pierwszych miesiącach naszego małżeńskiego życia. Trzeba przyznać, że dla wielu osób nasz wyjazd wydawał się kompletnym szaleństwem. Barbara Piędel: Ostateczną decyzję odwlekaliśmy przez pewien czas, gdyż wiedzieliśmy, jak zareagują nasi rodzice. Nie była to łatwa rozmowa... Na szczęście naszym wiernym kibicem był brat Łukasza i to on nas wspierał przez cały czas. Jacek Żuk: Jesteście tu już pół roku. Jakie były te miesiące dla Waszego małżeństwa?

fot. Autorzy

Barbara Piędel: Był to bardzo intensywny czas, trzeba było się wiele nauczyć. Już po kilku dniach od momentu naszego przy-

36


fot. Autorzy

jazdu dowiedzieliśmy się, że – wbrew zapowiedziom - nie będziemy pracować w Don Bosco Fambul, ale w oratorium przy parafii. Byliśmy zdani na improwizację – musieliśmy wykazać się dużą kreatywnością. Jacek Żuk: Jak szybko przystosowaliście się więc do nowych warunków? Łukasz Piędel: Najtrudniejszy był dla nas pierwszy miesiąc. Wtedy doszło do bardzo brutalnej bójki pomiędzy naszymi podopiecznymi. Sytuacja wymagała od nas zdecydowanej reakcji. Zamknęliśmy na jakiś czas oratorium. Kolejny szok przeżyliśmy, gdy dzieci zaatakowały psa kamieniami. Zrozumieliśmy wtedy, że musimy zmienić nasz europejski sposób myślenia. Staraliśmy się rozpoznać, co możemy dzieciom zakazać, a co jest w ich kulturze dopuszczalne. Uczyliśmy się stanowczych decyzji. Nie były to łatwe lekcje… Jacek Żuk: Uczyliście się tego razem. Czy dzięki temu było Wam łatwiej, czy też przeciwnie? Barbara Piędel: Wspólna praca jest dla nas ekstremalnym doświadczeniem. Dzięki niej poznałam wiele zalet, ale również i  wad Łukasza. W  wielu sytuacjach byłam z  niego dumna, ale zdarzały się i takie momenty, w których byłam na niego wręcz

wściekła. Spotkało nas tu wiele trudnych sytuacji, ale zawsze umieliśmy dojść do porozumienia. Myślę, że to prawdziwa łaska. Bez udziału Boga w tej misji dawno byśmy się poróżnili. Łukasz Piędel: To prawda. Myślę, że jest to bardzo ważne, że jesteśmy tutaj razem. Po powrocie do kraju pewnie będziemy opowiadali o tym miejscu, ludziach czy zdarzeniach, ale tak naprawdę tylko my będziemy je w pełni rozumieć. Wspólnie przeżyty czas będzie nas z pewnością łączył w szczególny sposób. Jacek Żuk: Czy możecie przypomnieć sobie takie zdarzenie, które będziecie wspominać do końca życia? Jakiś Wasz największy sukces? Barbara Piędel: Trzeba tu powiedzieć raczej o  codzienności. Nie było takich spektakularnych momentów. Generalnie bardzo trudno jest dostrzec efekty naszych wysiłków. Ksiądz Ubaldino, który pracuje tu od 12 lat, przygotowywał nas do tego, że w pracy w oratorium potrzeba bardzo dużo wytrwałości. Dlatego też chwile, które sprawiają nam radość, są raczej bardzo drobne. Cieszy mnie, gdy któreś z dzieci nauczy się liczyć, zrozumie, na czym polega odejmowanie. Bardzo sympatyczne jest też, gdy dzieci, które na początku bały się podejść, teraz lgną do mnie i  wiedzą, że mogą się przytulić, a  ja ich nie uderzę. Ta ufność i otwartość dzieci jest dla mnie niesamowita!

37


Nie zmienisz świata (?)

Wolontariat nie jest łatwą pracą także ze względu na świadomość, że nigdy nie pomożemy wszystkim potrzebującym ludziom. Zawsze pozostaną osoby głodne, pozbawione edukacji czy dostępu do medycyny. Nawet przy pełnym zaangażowaniu i ogromnym wysiłku, wolontariusz nie nakarmi wszystkich, a także nie da rady poświęcić tyle samo czasu wszystkim opuszczonym dzieciom. Czy zatem to oznacza, że wysiłki są pozbawione sensu? Posłuchajcie bajki!

fot. Paweł Wysoczański

Kiedyś pewien pan, jak to miał w zwyczaju, spacerował przed zachodem słońca po plaży nad brzegiem oceanu. Niedawno była

38

tu akurat niesamowita burza. Niebo było dziwne w swoich pomarańczowo-czerwonych kolorach, a fale delikatnie przytulały się do brzegu. Starszy pan szedł powoli, zachwycony widokiem i oddychał świeżym powietrzem. Jednocześnie myślał nad swoimi ważnymi sprawami, więc dosyć późno zauważył dziecko, które brało coś z piasku i rzucało do wody. Starszy pan pomyślał, że to nie wygląda na zabawę i się zaciekawił. Podszedł do dziecka. Gdy był już przy nim, zobaczył, że dziecko podnosi z plaży wyrzucone podczas burzy rozgwiazdy i rzuca je z powrotem do oceanu. Dopiero wtedy zauważył, że na piasku leżały tysiące rozgwiazd. A dziecko dalej je rzucało i nawet go nie zauważyło. Starszy pan pomyślał chwilę i zapytał: — Co Ty tu właściwie robisz? Jesteś tylko małym chłopcem, nie zmienisz świata! Chłopczyk popatrzył na niego, zabrał kolejną gwiazdę z piasku, rzucił ją do oceanu i powiedział: — Widział Pan, właśnie zmieniłem świat jednej z nich!2


Jezu ufam Tobie Ania i Agnieszka od blisko roku pracują w Domu dla Chłopców Ulicy w Sunyani, w Ghanie. One także, jak ten mały chłopiec, próbują zmieniać świat swoich podopiecznych. Nie zawsze jest to takie proste. Wielokrotnie same zadawały sobie pytanie Starszego Pana: „Co Ty tu właściwie robisz?”

Anna Łożyńska: Był to czas normalnego (codziennego) życia z tymi ludźmi tutaj, a więc nie brakowało zarówno radości, jak i  smutków. Dla mnie była to już druga wizyta w Sunyani. Poprzedni raz pracowałam tutaj prze dwa miesiące na letnich półkoloniach. Tamten pobyt dał mi bardzo wiele. Dziś jednak myślę, że przyjechałam tu wówczas bardziej z pragnienia odkrywania świata niż czystej chęci pomocy drugiemu człowiekowi. Tymczasem to właśnie tutaj, w Sunyani, poznałam wspaniałych ludzi i ciekawą kulturę, za którą później, po powrocie do kraju, tęskniłam. Poza tym pierwsza wizyta w  Sunyani była dla mnie swego rodzaju nawróceniem. Nigdy nie byłam osobą niewierzącą, ale

fot. Agnieszka Mazur

Grzegorz Dłużniak: Wasz roczny pobyt w Sunyani powoli dobiega końca. Co w tym czasie wydarzyło się w Waszym życiu?

Te wszystkie trudności były po to, abym zaufała Panu Bogu i uwierzyła, że to wszystko ma sens.

39


fot. Anna Łożyńska

Wierzymy, że dzięki naszej obecności tutaj, ci chłopcy nie trafią na ulicę, ale będą dobrymi mężami i ojcami. w tamtym czasie, podczas pierwszej mojej misji, bardzo mocno i realnie doświadczyłam działania Boga. Chciałam Jego miłością dzielić się z innymi po powrocie do Polski, ale i na kolejnym, tym razem dłuższym, wyjeździe misyjnym. Ostatecznie znów trafiłam w to samo miejsce :-)

40

Agnieszka Mazur: Były nawet chwile, gdy myślałam o powrocie do domu. Razem zastanawiałyśmy się, po co ten cały wysiłek, skoro nikt nas tu nie potrzebuje.

Grzegorz Dłużniak: Czy podobnie było i tym razem?

Grzegorz Dłużniak: Jednak zostałyście do końca zaplanowanego pobytu. Chyba więc okazało się, że jesteście komuś potrzebne?

Anna Łożyńska: To było inne doświadczenie. Podczas dłuższego wyjazdu zaczynają pojawiać się inne problemy, więc nie brakowało trudności. Po kilku przykrych zdarzeniach zaczęło się więc pojawiać pytanie: Czy my tu w ogóle jesteśmy potrzebne?

Agnieszka Mazur: W tych chwilach bardzo pomocna była modlitwa. Ostatecznie doszłam do wniosku, że w moim myśleniu było wiele pychy. To nie my mamy wybierać sobie miejsce pomocy, a przecież głęboko wierzyłyśmy, że Sunyani wybrał nam


fot. Autorzy

Podczas pierwszej mojej misji bardzo mocno i realnie doświadczyłam działania Boga. Pan Bóg. Ja osobiście nauczyłam się tutaj szczerze mówić: „Jezu ufam Tobie”. Te wszystkie trudności były po to, abym zaufała Panu Bogu i uwierzyła, że to wszystko ma sens. Grzegorz Dłużniak: No dobrze, wiem już dlaczego zostałyście. Powiedzcie jednak, czy przyszły jakieś namacalne efekty, które by Was jeszcze utwierdziły w tym myśleniu? Anna Łożyńska: Rano prowadziłyśmy zajęcia dla dwójki chłopców, którzy jeszcze nie chodzą do szkoły. Wśród nich był dwunastoletni Erik, który trafił do nas prosto z ulicy i nie potrafił nawet siedzieć na krześle. Dzisiaj może już konkurować ze starszymi

chłopakami w turnieju z tabliczki mnożenia, a parę dni temu dowiedziałyśmy się, że zdał najlepiej egzamin wstępny do szkoły. Jednakże naszą największą radością były drobne gesty sympatii ze strony chłopców. Agnieszka Mazur: To prawda, takich wymiernych sukcesów nie było zbyt wiele. To jest największa trudność w tej pracy. Wierzymy, że dzięki naszej obecności tutaj, kiedyś ci chłopcy nie trafią na ulicę, ale będą dobrymi mężami i ojcami. To jednak jest efekt pracy wielu osób i widać go dopiero po wielu latach. Chciałybyśmy kiedyś tu wrócić i ich spotkać.

41


Jak dużo w nas efekciarstwa? Tak jak opowiada Agnieszka, każdy wolontariusz pragnie czuć się potrzebny w miejscu swojej pracy. To naturalne. Tymczasem często, zwłaszcza na początku, trzeba porzucić własne wyobrażenia oraz pomysły i przystosować się do danej sytuacji.

To właśnie w Bilaj miałam okazję sama się przekonać, jak bardzo dotyka mnie problem efekciarstwa. Każdy wolontariusz wyjeżdżający na misje ma swój plan i pewne oczekiwania, nawet jeśli podczas formacji uwrażliwia się nas, abyśmy byli gotowi na przyjęcie tego, co nas spotka na miejscu – bez planów, tylko z otwartym sercem. Chcielibyśmy widzieć efekty swojej pracy, owoce wysiłków, których czasami nie da się zmierzyć żadną miarą. Człowiek z natury lubi się czymś wyróżniać, lubi poczucie, że jest w  czymś dobry. Dlatego każdy wolontariat jest też mierzeniem się ze sobą i zagłębieniem się w pytanie: „Jak dużo w nas efekciarstwa, a ile chęci bezinteresownej pomocy drugiemu człowiekowi?”

42

fot. Alicja Kalinowska

Większość wolontariatów polega na bezpośrednim spotkaniu z  drugim człowiekiem. Trzeba więc wsłuchać się w  jego pragnienia i  potrzeby, zamiast realizować wcześniej założony plan. O trudnościach z tym związanych mówi Ala, która pracowała z dziećmi w Albanii.

Jak dużo w nas efekciarstwa, a ile chęci bezinteresownej pomocy drugiemu człowiekowi?


Pytanie o motywacje

Oczywiście, niezależnie od motywacji, każdy wolontariusz może równie dobrze wypełniać powierzone mu zadania i pomagać innym. Nie ma też nic złego w potrzebie dostrzegania rezultatów własnych wysiłków. Tym niemniej wiele osób podkreśla, że wiara jest dla nich bardzo ważna w przeżywaniu własnej pracy wolontaryjnej. Na postawione przez nas pytanie: „Czy wolontariusz potrzebuje Boga?” jako odpowiedź niech posłużą słowa, które usłyszeliśmy od jednej z napotkanych osób: „Każde dobro pochodzi od Boga. Każdy dobry czyn bierze swój początek w Bogu, dlatego też każdy wolontariusz potrzebuje Boga, nawet jeśli jeszcze nie zdaje sobie z tego sprawy.”

1 2

fot. Autorzy

„Jak dużo w nas chęci bezinteresownej pomocy drugiemu człowiekowi?” – to pytanie każe nam znów wrócić do zagadnienia motywacji wolontariusza. Spotkaliśmy wiele różnych osób. Jedne chciały pomagać, bo jest to modne, inne, by poprawić własną samoocenę, kolejne osoby chciały zmieniać świat… Znalazło się też sporo wolontariuszy, którzy mówili, że w ludziach potrzebujących spotykają Boga.

Każde dobro pochodzi od Boga. Każdy dobry czyn bierze swój początek w Bogu, dlatego też każdy wolontariusz potrzebuje Boga, nawet jeśli jeszcze nie zdaje sobie z tego sprawy.”

http://pl.wikipedia.org/wiki/Wolontariat http://nocotytato.org.pl/ogolne/bajka-o-rozgwiezdzie/

43


Sierra Leone Matthew Adetiloye Kayode sdb, Joan Lamin, Ishmeal Samuel Dugba

Przedwczesne macierzyństwo

fot. Autorzy

Zespół ze Sierra Leone, do badań w ramach projektu„Our Issues – – Our Voices”, wybrał temat przedwczesnego macierzyństwa. Jest to problem szczególnie niebezpieczny dla naszego społeczeństwa, dotyka bowiem młodych dziewcząt, które stanowią jego większość. Młodociane matki często są usuwane ze szkół, nie uczą się żadnego zawodu i nie podejmują produktywnych działań. Sytuacja ta jest niebezpieczna dla przyszłości naszego kraju.

44

Czy możemy próżnować i pozwolić, by problem ten był nadal obecny w  naszym życiu? Dwoje młodych ludzi, pod opieką salezjanina, udało się do pozostałych krajów biorących udział w projekcie: Austrii, Ghany i Polski, aby porównać sytuację młodocianych matek. Macierzyństwo młodocianych jest problemem uniwersalnym. W różnych krajach różna jest jego skala i wpływ na społeczeń-


fot. Roman Sikoń sdb

Wczesna inicjacja seksualna jest jednym z głównych powodów przedwczesnego macierzyństwa. stwo. Kraje rozwinięte, takie jak Anglia, Francja czy USA, także nie są wolne od tego zjawiska. Urzędnik organizacji „Save the Children” (Ocalmy Dzieci) stwierdził, że wśród krajów uprzemysłowionych to USA ma najwyższy wskaźnik młodocianego macierzyństwa na świecie. W  Europie zjawisko to najmocniej dotyka Wielką Brytanię. 1

Leone, kraj ma ok. 5,6 miliona ludności, z czego 48% to osoby poniżej 18 roku życia. Jedna czwarta kobiet w  wieku od 15 do 19 lat przeszła inicjację seksualną przed 15 rokiem życia. Wczesna inicjacja seksualna jest jednym z  głównych powodów występowania problemu macierzyństwa młodocianych w Sierra Leone. 2

W Afryce problem szerzy się na całym kontynencie. Sierra Leone jest jednym z najsilniej dotkniętych państw. Według publikacji UNICEF-u  z  2010 roku, dotyczącej ciąż młodocianych w  Sierra

Przyjrzyjmy się teraz sytuacji pozostałych krajów badanych w ramach projektu, by następnie porównać ją z warunkami panującymi w Sierra Leone.

45


POLSKA

fot. Autorzy

Sytuacja młodocianych matek

Diecezjalny Dom Samotnej Matki to ośrodek zajmujący

Polska to jeden z krajów Europy Środkowej. Należała niegdyś do strefy wpływów Związku Radzieckiego. Liczba ludności Polski to ok. 38 milionów obywateli, znaczna ich większość deklaruje przynależność do Kościoła Katolickiego. Nasze ustalenia wykazały, że liczba młodocianych matek w Polsce jest stosunkowo niewielka. Mogą one liczyć na opiekę instytucjonalną w czasie ciąży i po urodzeniu dziecka oraz pomoc w podjęciu pracy w przypadku konieczności przerwania edukacji. W jednym z największych miast Polski – w Krakowie – odwiedziliśmy Diecezjalny Dom Samotnej Matki – ośrodek zajmujący się pomocą samotnym matkom i ich dzieciom. Instytucja prowadzona jest przez siostry nazaretanki pod kierownictwem siostry Józefiny. Działa tam program „Okno życia”, w ramach którego matki mogą anonimowo oddawać swoje dzieci pod opiekę ośrodka. „Okno życia” znajduje się we frontowej części budynku, a w nim stoi kołyska. Elektroniczny system informuje siostry, gdy okno zostaje otwarte. Pozostawione dziecko jest natychmiastowo odbierane i poddawane badaniom lekarskim oceniającym jego stan zdrowia, następnie dziecko jest odda-

46

się pomocą samotnym matkom i ich dzieciom.

wane do adopcji. Centrum udziela również pomocy nastoletnim kobietom w ciąży, zmagającym się z problemami rodzinnymi lub finansowymi. Skupia się na pomocy psychologicznej i duchowej w czasie ciąży oraz w pierwszym półroczu po narodzinach dziecka. W Krakowie działa także państwowy ośrodek pomocy – Dom Dziecka im. Jana Brzechwy z  oddziałem dla nastoletnich matek i ich dzieci. Ewelina, mieszkanka ośrodka, która zaszła w ciążę w wieku 16 lat, właśnie złożyła prośbę do sądu o przedłużenie jej pobytu w  tym ośrodku. Gdy przedstawiliśmy jej


fot. Autorzy

Ewelina, mieszkanka Domu Dziecka im. Jana Brzechwy w Krakowie, która zaszła w ciążę w wieku 16 lat.

sytuację młodocianych matek w Sierra Leone, wyraziła smutek i niedowierzanie. Zauważyła, że młode kobiety w Sierra Leone cierpią ze względu na brak odpowiednich instytucji umożliwiających im bezpieczny poród i  powrót do aktywności życiowej. Kierownik ośrodka powiedział nam, że celem działania pracowników placówki jest zmiana życia młodocianych matek. Młodym kobietom organizuje się możliwość podjęcia pracy w niepełnym wymiarze godzin i kontynuowania edukacji.

Odwiedziliśmy także Dom Matki i  Dziecka „Caritas” prowadzony przez siostry albertynki. Większość z nich nie żałuje decyzji o urodzeniu dzieci, choć najczęściej nie utrzymują relacji z  ojcami dzieci. Problemy, o  których mówią matki, dotyczą trudnej sytuacji materialnej oraz niemożności realizacji planów, które miały jeszcze przed ciążą. Celem działania centrum jest umożliwienie matkom samodzielnego, produktywnego życia po rocznym pobycie w placówce.

47


Liczba ludności Austrii wynosi około 8 milionów. Prawo austriackie dopuszcza wykonywanie aborcji, a legalnie działające kliniki na terenie całego kraju przeprowadzają zabiegi na nastolatkach i kobietach, które nie chcą rodzić dzieci. Aborcję można przeprowadzić legalnie w okresie od poczęcia do trzeciego miesiąca ciąży. Później przeprowadzenie zabiegu jest niedozwolone. W przypadku dziewcząt poniżej 15 roku życia konieczna jest zgoda rodziców. Gdy kobieta w ciąży chce dokonać aborcji, musi najpierw skontaktować się telefonicznie z najbliższą kliniką w celu umówienia się na spotkanie (które odbywa się jeszcze przed zabiegiem) z tzw. doradcą medycznym. Kierownik jednej z  klinik mówi, że legalne aborcje są przeprowadzane z zachowaniem wszystkich potrzebnych środków ostrożności. Na terenie całego kraju nie odnotowano ani jednego przypadku zgonu w  wyniku przeprowadzonej aborcji. Rocznie w klinice przeprowadza się około 1000 zabiegów. Największa grupa kobiet decydujących się na aborcję ma od 20 do 25 lat. Zjawisko w mniejszym stopniu dotyczy nastolatek. Jedną z prawdopodobnych przyczyn takiego stanu rzeczy jest istnienie instytucji znanej pod nazwą First Love Ambulanse (Ambulans Pierwszej Miłości). Mobilna placówka medyczna, dostępna w  każdy poniedziałek, udziela nastolatkom darmowych i anonimowych porad ginekologicznych oraz rozdaje środki antykoncepcyjne. W miasteczku Sankt Johann im Pongau rozmawialiśmy z pracownikiem opieki społecznej, działającym w  rządowej instytucji zajmującej się pomocą młodocianym matkom i  ich dzieciom. Głównymi beneficjentami są matki w  wieku od 14

48

fot. Autorzy

AUSTRIA

Największa grupa kobiet decydujących się na aborcję ma od 20 do 25 lat.

do 18 lat zmagające się z trudnościami finansowymi w opiece nad swoimi dziećmi. Zgłoszenia przyjmowane są telefonicznie od rodziców lub z oddziałów położniczych. Po otrzymaniu zgłoszenia, pracownik odbiera dziewczynę z miejsca zamieszkania lub ze szpitala. Placówka posiada określony regulamin, którego muszą przestrzegać jej mieszkańcy. Kobiety, które nie potrafią się podporządkować ustaleniom, mogą samodzielnie opuścić ośrodek, podczas gdy dziecko pozostaje pod opieką placówki, a  jeśli matka nie przejawia chęci objęcia swojego dziecka opieką rodzicielską, zostaje ono przekazane do  adopcji lub


fot. Autorzy

W Innsbrucku rozmawialiśmy z nastoletnią matką, która swoje dziecko urodziła w 15 roku życia.

do rodziny zastępczej. Jeśli matka dziecka nie przebywa z nim w placówce, może otrzymywać wsparcie w miejscu zamieszkania. Opieka nad dzieckiem trwa do momentu, aż osiągnie ono dwa i pół roku życia. W opinii pracownika ośrodka, niska liczba młodocianych matek w kraju wynika z łatwej dostępności darmowej antykoncepcji.

W Innsbrucku rozmawialiśmy z nastoletnią matką, która swoje dziecko urodziła w 15 roku życia. Konsekwencje seksu z przypadkowo spotkanym mężczyzną zmusiły ją do rezygnacji ze szkoły i  nauki zawodu fryzjerki dwa i  pół roku po porodzie. Dziewczyna twierdzi jednak, że nie żałuje tego, co się stało.

49


SIERRA LEONE Sierra Leone to kraj położony na zachodnim wybrzeżu Afryki o liczbie ludności na poziomie 5,6 miliona. 48% mieszkańców stanowią osoby nastoletnie. 38% obywateli nie jest w  stanie zapewnić sobie minimalnych codziennych racji żywieniowych. Działania przestępcze, takie jak wykorzystywanie seksualne czy przymusowe małżeństwa, utrudniają życie młodych kobiet. Raport UNICEF-u z 2010 roku wykazał, że 25% kobiet w wieku od 15 do 19 lat przeszło inicjację seksualną przed 15 rokiem życia. Dla większości z nich nie była to inicjacja dobrowolna. Chcąc dowiedzieć się więcej o problemie nastoletnich matek, rozmawialiśmy z pracownikami społecznymi opiekującymi się młodzieżą. Joseph Sahid, pracownik Centrum Młodzieży przy Don Bosco Fambul we Freetown, uważa, że na problem młodocianego macierzyństwa wpływają dwa główne czynniki. Pierwszym z  nich jest bieda. Ubóstwo popycha młode dziewczyny do

Konsekwencją młodocianego macierzyństwa jest przede wszystkim brak możliwości zdobycia wykształcenia.

50

prostytucji, które – nie mając wystarczającego wsparcia rodziny – zarabiają w ten sposób na własne utrzymanie. Drugim wskazanym czynnikiem jest zły wpływ rówieśników. Według Josepha Sahida nastolatkowie zbyt wiele czasu poświęcają na spotkania towarzyskie i  imprezy. Sytuacje te sprzyjają piciu alkoholu i używaniu narkotyków, czego następstwem jest bardzo często niebezpieczny seks prowadzący do nastoletnich ciąż i przedwczesnego macierzyństwa. Konsekwencje młodocianego macierzyństwa to przede wszystkim brak możliwości zdobycia wykształcenia i  podjęcia pracy, częste komplikacje zdrowotne wynikające z biologicznej niedojrzałości młodych dziewczyn, a  w  skrajnych przypadkach śmierć podczas porodu. Kolejnym skutkiem jest szerzenie się prostytucji wśród młodych matek, którą postrzegają jako jedyny sposób na zdobycie środków do życia dla siebie i swoich dzieci. Koordynator Centrum Młodzieży przy Don Bosco Fambul we Freetown – Sahr Ngewo-Tana do listy przyczyn wczesnego macierzyństwa dodał słabą opiekę rodzicielską. Jego zdaniem nie bez winy są także młodzi mężczyźni i chłopcy, którzy często nakłaniają dziewczęta do rozpoczęcia współżycia. Lokalny nauczyciel dopatruje się przyczyn wczesnej inicjacji seksualnej także w powszechnym dostępie do telefonów komórkowych. Urządzenia umożliwiające korzystanie z Internetu ułatwiają młodzieży dostęp do treści pornograficznych. To z kolei popycha młodzież do samodzielnych eksperymentów, które następnie prowadzą do nieplanowanych ciąż. Vashiti Johnson, pracownik socjalny, uważa, że jedną z przyczyn wczesnej inicjacji seksualnej jest pojawienie się niebezpiecznych, nieocenzurowanych materiałów filmowych z Nigerii. W większości domów rodzice pozwalają młodzieży oglądać tego rodzaju filmy. Florence Robert, pracownik socjalny, uważa, że między matkami i  córkami brakuje komunikacji i  porozumienia. Jej zda-


Między matkami i córkami brakuje komunikacji i porozumienia, uniemożliwia to dziewczętom uzyskanie podstawowej edukacji seksualnej od matek.

w domu ojca dziecka. Obowiązki nakładane na nią przez matkę chłopaka wywołały problemy zdrowotne. Sprawa ponownie została przekazana policji, a funkcjonariusze zasugerowali, by dziewczyna wróciła do domu rodziców, podczas gdy ojciec dziecka i jego rodzina będą udzielać jej wsparcia finansowego. Przy pomocy policji ustalono miesięczną opłatę o równowartości 20 dolarów amerykańskich, jednak Fatmata nigdy nie otrzymała obiecanej pomocy finansowej. Jej życie w ubóstwie pozostało niezwykle trudne. Przed porodem została zaproszone przez swą starszą siostrę do Freetown, gdzie miała zostać aż do rozwiązania. Po porodzie uznała, że najwyższy czas otrząsnąć się i  kontynuować edukację. Gdy jej dziecko ukończyło 2 lata, uruchomiła niewielką firmę, która przynosi zadowalające

niem uniemożliwia to dziewczętom uzyskanie podstawowej edukacji seksualnej od matek. Florence Robert sądzi, że matki powinny wyjaśniać swym córkom kwestie związane z dojrzewaniem i życiem seksualnym oraz jego konsekwencjami, próbując jednocześnie być ich najlepszymi przyjaciółkami.

Fatmata Kamara to młoda matka, słuchaczka kursu gastronomii w  szkole zawodowej New Life Vocational Institute w Brookfields we Freetown. Fatmata chodziła do szkoły średniej w Kenema, we wschodniej części Sierra Leone. W trzeciej klasie, gdy miała 16 lat, zaszła w ciążę, a jej chłopak początkowo nie chciał przyznać się do ojcostwa. Pomogła interwencja policji, na komisariacie młody człowiek zmienił zdanie. Krewni dziewczyny zobowiązali młodego mężczyznę do opieki nad matką i dzieckiem przed narodzinami i po nich, a chłopak podpisał stosowny dokument. Ustalono, że Fatmata zamieszka

fot. Autorzy

Pora by oddać głos młodocianym matkom, aby opowiedziały o swoim losie od poczęcia dziecka do jego narodzin i kolejnych latach swego przedwczesnego macierzyństwa.

Fatmata twierdzi, że jest zdeterminowana, by zapewnić sobie i dziecku dobrą przyszłość.

51


dochody. Zapisała się także na kurs gastronomii w szkole New Life Vocational Institute. Fatmata twierdzi, że jest zdeterminowana, by zapewnić sobie i dziecku dobrą przyszłość. Szesnastoletnia Frances Bangura została matką w  wieku szesnastu lat. Może powiedzieć o  sobie, że jest ogromną szczęściarą, gdyż jej chłopak, a ojciec dziecka, wykazywał odpowiedzialną postawę przez cały okres ciąży. Zapytana o kontynuację nauki odpowiada, że nie wie czy zdoła ponownie podjąć naukę. Czy jest nadzieja dla nastoletnich matek, które przerwały edukację? Rozmawialiśmy z krajową koordynatorką Forum Nauczycielek Afrykańskich (Forum for African Women Educationalists, FAWE) z Freetown, panią Irene Hancils. Udzieliła nam dodatkowych informacji dotyczących FAWE, która to organizacja działa w Sierra Leone od 1995 roku. Główne cele stowarzyszenia to edukacja i praca społeczna dla dziewcząt i kobiet.

FAWE to organizacja działająca w Sierra Leone od 1995 roku. Główne cele stowarzyszenia to edukacja i praca społeczna dla dziewcząt i kobiet.

52

W szkołach zawodowych w Kabala i Makeni na północy kraju FAWE oferuje szkolenia zawodowe dla kobiet i młodocianych matek w zakresie gastronomii, krawiectwa, barwienia odzieży, rolnictwa i innych. Ponad 60% uczestników szkoleń to młodociane matki.

Organizacja pracuje głównie z sierotami, wdowami oraz młodymi i młodocianymi matkami. W szkołach zawodowych w Kabala i Makeni na północy kraju FAWE oferuje szkolenia zawodowe dla kobiet i młodocianych matek w zakresie gastronomii, krawiectwa, barwienia odzieży, rolnictwa i innych. Ponad 60% uczestników szkoleń to młodociane matki. Za niewielką opłatą istnieje możliwość zostawienia dzieci na czas zajęć pod odpowiednią opieką. Część programów i zajęć odbywa się nieodpłatnie. Pani Hancils, dyrektor FAWE, współpracuje obecnie z UNICEF-em nad nowym programem „Operation Comeback to School” (Operacja Powrót do Szkoły).


GHANA

Według naszych danych, kliniki aborcyjne w Ghanie

Ghana to kraj położony na zachodnim wybrzeżu Afryki o liczbie ludności na poziomie ok. 22 milionów mieszkańców. Sytuacja młodocianych matek jest tu bardzo trudna i nie widać szans na jej poprawę. Tylko niewielka ich liczba miała możliwość powrotu do produktywnych zajęć po urodzeniu dziecka. Liczba młodocianych matek w  Ghanie jest znaczna, jednocześnie wzrasta liczba nielegalnie przeprowadzanych aborcji u nastolatek. Tych informacji udzielił nam Kwatti James Wood, doradca z „Don Bosco Youth for Life” z Sunyani w Ghanie. Instytucja ta pracuje z młodzieżą, edukując ją w zakresie zagrożeń związanych z  używaniem narkotyków, aborcją, młodocianą ciążą, HIV/AIDS i  innymi kwestiami. Kwatti twierdzi, że większość spotkanych przez niego dziewcząt w wieku od 12 do 15 roku życia przyszło po poradę związaną z aborcją. Według naszych

Liczba młodocianych matek w Ghanie jest znaczna, jednocześnie wzrasta liczba nielegalnie przeprowadzanych aborcji u nastolatek.

wykonują do 54 aborcji dziennie. Często rodzice lub plemienni szamani dokonują brutalnych form aborcji, które niejednokrotnie prowadzą do śmierci młodych kobiet.

danych kliniki aborcyjne w  Ghanie wykonują do 54 aborcji dziennie. Często rodzice lub plemienni szamani dokonują brutalnych form aborcji, które niejednokrotnie prowadzą do śmierci młodych kobiet. Inne wskazane przyczyny wczesnej inicjacji seksualnej i przedwczesnych ciąż to bieda i zaniedbania rodzicielskie. Abigael to młoda matka, która opowiadała nam swoją historię ze śmiechem na ustach, lecz końcowi opowieści towarzyszyły także łzy żalu. W wieku 16 lat Abigael zaszła w ciążę i przerwała edukację. Gdy nadszedł moment powrotu do szkoły, pojawiły

53


fot. Autorzy

W wieku 16 lat Abigael zaszła w ciążę i przerwała edukację. Gdy nadszedł moment powrotu do szkoły, pojawiły się problemy finansowe. się problemy natury finansowej. Ojciec dziecka nie zaoferował dziewczynie żadnej pomocy. Ze łzami w oczach opowiadała, jak przedwczesna ciąża doprowadziła do jej trudnej sytuacji

54

życiowej. Podczas gdy rówieśnicy dziewczyny chodzą do szkoły, jej przyszłość pozostaje niepewna.


Venice przerwała edukację, gdy jej chłopak – ojciec dziecka, opuścił ją przed porodem. Potem nie mogła liczyć na niczyją pomoc. Brat dziewczyny, mimo chęci i wysiłków, nie jest w stanie zapewnić jej opieki, gdyż sam nie ma pracy. Ona i dziecko mogą liczyć wyłącznie na pomoc ludzi dobrej woli.

PODSUMOWANIE Skala problemu związanego z  przedwczesnym macierzyństwem jest w Austrii i w Polsce stosunkowo niewielka, jeśli porównać ją do badanych krajów afrykańskich. Występują jednak inne ważne problemy społeczne. Warto postawić sobie pytanie: czy każdy sposób zapobiegania macierzyństwu młodocianych jest dopuszczalny? W Austrii osoby poniżej 18 roku życia mają wolny dostęp do środków antykoncepcyjnych, a  w  pierwszym trymestrze ciąży kobiety mogą zdecydować się na legalne przerwanie ciąży. Wydaje się, że taki stan

Potrzebujemy wzmocnienia nauczania moralnego i duchowego w szkołach oraz odpowiedzialnej edukacji seksualnej.

1 2

rzeczy tworzy przyzwolenie na współżycie seksualne dzieci. Stanowisko Kościoła Katolickiego na ten temat jest jasno określone. Antykoncepcja i  aborcja są całkowicie niezgodne z nauczaniem Chrystusa. Jedynym dozwolonym przez Kościół sposobem na rozwiązanie problemu jest abstynencja seksualna. W obliczu społeczeństwa przyzwalającego na realizację wszystkich potrzeb każdego człowieka jest to środek niewystarczający. Potrzebujemy wzmocnienia nauczania moralnego i duchowego w szkołach oraz odpowiedzialnej edukacji seksualnej. Sytuacja w Ghanie i Sierra Leone jest inna. Wielu młodych ludzi nie ma dostępu do darmowych środków antykoncepcyjnych. Często mamy do czynienia z okrutnymi formami przerywania ciąży, które kończą się zazwyczaj śmiercią kobiet. Główne przyczyny młodocianych ciąż to ubóstwo i  prostytucja. Jak wskazuje temat wybrany przez zespół z Ghany, kolejnym istotnym problemem są zaniedbania rodzicielskie. Rodziny nie opiekują się należycie swoim potomstwem, narażając w  ten sposób dzieci na zagrożenia czyhające w  dzisiejszym społeczeństwie. Głównym, sugerowanym przez nas rozwiązaniem, jest większy nacisk na edukację moralną młodzieży. Centrum Młodzieży Don Bosco Fambul we Freetown posiada program dla młodzieży ze wspólnoty Soja Tong, którego głównym celem jest uwrażliwianie i pomaganie młodzieży w zrozumieniu własnej seksualności i uczeniu się szacunku do samych siebie. Istnieje także potrzeba edukacji zawodowej dla młodych ludzi, by mogli oni zarobić na własne utrzymanie. Z pewnością wpłynie to na ograniczenie problemu prostytucji wśród młodych ludzi. Mamy nadzieję, że dzięki projektowi „Our Issues – Our Voices” uda się nam szerzyć świadomość problemu wśród młodych ludzi ze Sierra Leone. Chcemy uwrażliwiać na te problemy rodziców, władze i organizacje pozarządowe.

Save The Children, “Children having Children” State of the World’s Mothers, 2004, ISBN 1-888393-16-5. “A Glimpse into the World of Teenage Pregnancy in Sierra Leone”, UNICEF June 2010.

55


Nasze Sprawy – Nasze Głosy

Salezjański Wolontariat Misyjny MŁODZI ŚWIATU www.swm.pl

Don Bosco Freetown www.donboscofambul.org

Don Bosco Technical Institute www.sdbsunyani.org

Jugend eine Welt www.jugendeinewelt.at


OIOV