Page 1

SŁOŃCE OBLEPIONE PYŁEM (JUŻ NIE MA ZNACZENIA)

JACK CHRIS HANNAH SAMANTHA DZIECKO 1 DZIECKO 2 ANTHONY BLIŹNIAK MICHAEL BLIŹNIAK WILLIAM MISTRZ CEREMONII JOE ANNE-MARIE PIELĘGNIARKA PIELĘGNIARZ ANDREW ETHAN


JACK Otworzyłem piec, w którym paliłem w domu i włożyłem do środka rękę. Włożyłem ją po łokieć. Położyłem na rozżarzonych do białości węglach. Ogień natychmiast zajął skórę. Płomienie chwyciły za mięso. Taką poczułem potrzebę. Głos mi powiedział, że tylko w ten sposób mogę poczuć to, za czym tęsknię. Nie wiem, czy czułem ból. Wtedy, na początku. Nie pamiętam. Byłem pogrążony w myślach. Życie jak jest szczęśliwe, to to czuć. Moje życie jest bardzo szczęśliwe. Mogę spokojnie powiedzieć, że mam wszystko, co jest do tego szczęścia w życiu potrzebne. Mam żonę, która jest superszczęśliwa, że jest moją żoną, no i tak w ogóle. No i dzieci. Dwójkę. Tak klasycznie, chłopiec i dziewczynka. Sześć i cztery lata. Wtedy, tamtego wieczoru, leżymy razem jak zawsze w łóżku. Ja czytam tygodniki, przerzucam je, czasem wczytuję się w jakiś artykuł. Robię tak, jak lubię. Zaległości i te najświeższe. Taki szczęśliwy wieczór. Ona czyta książkę. Czyta jedną i czyta drugą. Tak na raz, na zmianę. Tak jak lubi i mówi, że jest bardzo szczęśliwa. Całuję ją, jak jest taka szczęśliwa. Tak w szyję, w policzek. Łaskocze ją, a potem też mnie całuje w policzek, szybko i szybko wraca do książki. Potem włączam kilka śmiesznych filmików na youtubie. Ona się śmieje, ja rechoczę. Później idę do dzieci. Śpią. Przykrywam je, cicho wychodzę z pokoju. Zamykam drzwi. Potem w oknie, siedząc na parapecie, zapalamy jeszcze po papierosie. Takie przyzwyczajenie. Usta potem trzeba wypłukać, ale ten zapach dymu, jak się miesza z wieczornym chłodny powietrzem. To jest szczęście! No i potem zasypiam. Nie wiem czy przed nią, czy po niej. Nie pamiętam. Chciałem poczuć ból większy niż ten, który mnie trawił. Zapaliłem papierosa. Ogień palił moją rękę na węgiel. Wgryzał się głęboko w ciało. W kość. Ale mi się zdawało, że go nie czuję. Że nie czuję smrodu palonego ciała. Że nic do mnie nie dociera. Czułem tylko ulgę. Wyraźną ulgę. Następnego dnia jemy razem śniadanie. Trochę się spiesząc. Jak zwykle. Kiedy schodzę do kuchni telewizor nadaje jakąś poranną telewizję. Wyłączam go i włączam radio. Chcę, żeby leciała jakaś muzyka. Ona daje mi za to buziaka. Ma tak śliczne i radosne oczy. Macha do mnie zza drzwi. Dzieciaki machają. Ona odwozi je do przedszkola. Ma po drodze do pracy. Ja wychodzę kwadrans później. Od tej pory ich nie widziałem. Nikt ich nie widział. Od trzech lat nie ma po nich śladu. Jeszcze trochę potrzymam w ogniu. Jeszcze kwadrans. Może dłużej. Tak jest znacznie lepiej. Ja już nie chcę ich dłużej szukać. Wypatrywać na każdym kroku. Odbierać telefony z nadzieją. Dzwonić co tydzień na policję, czy mają jakieś wieści. To jest ponad moje siły. Tego nie da się znieść. Nie jestem w stanie wypowiadać jej imienia. Nie mogę wymówić ich imion. Nie przechodzą 2


mi przez gardło. Przez myśli. Myślałem, że może teraz się uda, ale wciąż gardło się ściska, kiedy tylko o tym pomyślę. Ale przynajmniej jest lepiej. Dużo lepiej. Trudno zapalić papierosa jedną ręką. Potem? Potem mam jeszcze jedną rękę. Nogę. Drugą nogę. Potem wszystko po kolei. Ból się zmniejszy. Będzie lepiej. Potem jeszcze zostaje brzuch, głowa i reszta. Cała reszta, Hannah. Cała reszta, kochanie.

AKT I

SCENA 1. HANNAH Tato, proszę cię. ANTHONY Nie ma mowy, Hannah. Nie zmusisz mnie. HANNAH To dla twojego dobra. Nie bądź taki uparty. ANTHONY Wiele w życiu widziałem, ale to... HANNAH Twoja wnuczka bardzo tego pragnęła. Rozmawiałyśmy o tym. Zjedz. Proszę. ANTHONY Nie. Powiedziałem już. HANNAH Tato... (wpycha kawałek wątroby w usta ojca) Przełknij. No już. Grzeczny chłopiec. ANTHONY 3


Nie jesteś już moją córką. HANNAH Naprawdę cieszę się, że to mówisz. Zjesz jeszcze? ANTHONY Wszystkich was wykastrowali... SAMANTHA OFF Jestem! 44.10337°N 19.30298°E HANNAH Zobacz, znów jesteś w łonie. Czujesz? SCENA 2. CHRIS Nadal to samo? HANNAH Znasz go… CHRIS Widziałaś dzisiejszą listę? Zbliża się jego kolej. HANNAH Może w końcu zrozumie, że to ma sens. Im bliżej rozwiązania z tym większą intensywnością czuję spełnienie. Od początku wiedziałam, że to co robimy jest dobre. CHRIS Cieszę się. HANNAH A ty nadal nie jesteś w stanie w pełni się zaangażować. CHRIS Nieprawda. HANNAH Stoisz i patrzysz. 4


CHRIS Wydaje ci się. HANNAH Nic nie zrobiłeś, kiedy umierały twoje córki. Musiałam krzyczeć za ciebie. CHRIS Nie potrafię okazywać emocji tak jak ty. HANNAH Otwórz okno. Z zewnątrz dobiegają krzyki i jęki mordowanych ludzi. CHRIS Musimy tego słuchać? HANNAH Uwielbiam to. Wirtualny soundtrack tego, czego dzięki naszemu geniuszowi unikniemy. Pamiętasz, że wieczorem idziemy na pokaz? CHRIS Pamiętam. W kółko o tym mówisz. HANNAH Jesteś jakiś niespokojny. Chcesz kawałek? Może polepszy ci się humor. CHRIS Nie jestem głodny. HANNAH Zostawię ci resztki w lodówce. PROLOG 1. CHRIS No powiedz mi, żebym otworzył oczy. SAMANTHA Nie widzę cię. CHRIS Jestem otyłym, młodym mężczyzną z brakującą łysiną. Mam pulchną kobietę pod pachą. I zatkane uszy. 5


SAMANTHA Miałeś obudzić mnie wcześniej. CHRIS Wtedy byłem już gdzieś indziej. SAMANTHA Beze mnie. CHRIS Z innymi ludźmi. SAMANTHA Skąd mam wiedzieć, że nie kłamiesz? Mogę mieć pewność, że jeszcze żyją? CHRIS Musisz mi uwierzyć. Nie masz wyboru. SAMANTHA Wiadomo już kto wygra? CHRIS Nigdy w ten sposób o tym nie myślałem. SAMANTHA To przecież gra. CHRIS Przecież w zasadzie to nikt. Albo nie. Wszyscy. SAMANTHA To nikt czy wszyscy? CHRIS Nie wiem. Może ty wygrasz. SAMANTHA Ja? CHRIS Nie wiem. Wiesz, że nie lubię tej gry. Nie chcę już o tym mówić. SAMANTHA Nie chcę, żebyś już o mnie myślał. 6


CHRIS Nie potrafię. SAMANTHA Będzie ci lżej. CHRIS Byłoby ci lżej beze mnie? SAMANTHA Wiesz dobrze, że nie. CHRIS Więc nie skazuj mnie na to samo. SAMANTHA A pamiętasz nasz absurdalny początek? HANNAH OFF Początki gry to jedyne piękne dni mojego życia. CHRIS Bałaś się. SAMANTHA Bo nie grałeś wcześniej ze mną takiej roli. HANNAH OFF Pierwsze egzekucje. CHRIS A ty z nikim wcześniej nie grałaś. SAMANTHA Uwielbiam twój zapach o poranku, Chris. CHRIS I właśnie dlatego nigdy nie powinienem cię budzić. Chris pozbawia Samanthę wzroku. SAMANTHA Od tego momentu już nigdy cię nie zobaczę. Dziękuję. 7


SCENA 3. DZIECKO 1 Który jesteś na liście? DZIECKO 2 A ty? DZIECKO 1 Ja zapytałem pierwszy. DZIECKO 2 Mama mówi, że czterdziesty. A ty? DZIECKO 1 Piąty. DZIECKO 2 To już za chwilę. DZIECKO 1 Mam wszystko gotowe. Ładne ubranie, czyste buciki. Razem z mamą wybierałem. DZIECKO 2 Fajnie... DZIECKO 1 Nie bądź zazdrosny. Na ciebie też przyjdzie kolej. DZIECKO 2 Ale to ty będziesz pierwszy. DZIECKO 1 Wiem już nawet, że kto mnie później dostanie! DZIECKO 2 Naprawdę?! DZIECKO 1 Ktoś z Domu Samotnych. Rodzice tak zadecydowali. Oni zjedli już moją siostrę. Mną mogą się podzielić. DZIECKO 2 Ale co dokładnie? 8


DZIECKO 1 Nie wiem. Mama mówi, że wątrobę, ale tata wolałby, żeby to było płuco. Podobno szybciej się wchłania. SCENA 4. HANNAH Czas twojego karmienia. CHRIS Myślisz czasem o niej? HANNAH O kim? CHRIS Myślisz o tym, co z nią wtedy robiłem? HANNAH Pij spokojnie. CHRIS Ani przez chwilę? HANNAH Dobrze wiesz, że nie lubię do tego wracać. CHRIS Moje nazwisko... Pamiętasz je jeszcze? HANNAH Pij. Nie zamierzam siedzieć tak z piersią na wierzchu. CHRIS Wciąż mam ją w sobie. Wiem, że nie powinienem ci o tym mówić, ale nie mogę już tego wytrzymać. HANNAH Powiedzieć ci, żebyś otworzył oczy? CHRIS Co? HANNAH Powiedzieć ci, żebyś otworzył okno? 9


CHRIS Kiedy ostatnio spojrzałaś mi w oczy? HANNAH Musisz nauczyć się inaczej patrzeć na śmierć. Na zamknięte powieki. To jest piękno. CHRIS Śni mi się. Była jeszcze taka młodziutka. HANNAH Ale niczyja. Nie mów mi już o niej. CHRIS Ją też bolało, kiedy jej o tobie opowiadałem. HANNAH Jednak masz rację. Te pierwsze egzekucje. To było coś pięknego. Jeszcze nie wszyscy potrafili uwierzyć. Tym bardziej ona, z tą swoją nieokiełznaną wolą życia. CHRIS Nie zdawałem sobie sprawy, że wszyscy wiedzieli. HANNAH Nie miała prawa się uchować. CHRIS Nie wiem czy chcę tego słuchać. HANNAH To pij i przestań już do tego wracać. CHRIS Największą zaletą gry jest to, że wyginą ludzie, którzy wierzą, że można kochać tylko jedną osobę. HANNAH Ja kocham tylko ciebie. CHRIS Byłem szczęśliwy. HANNAH Nie nazywaj żadnego człowieka szczęśliwym póki nie umrze. 10


CHRIS Tylko mając was obie czułem szczęście. SAMANTHA OFF Nic nie powiem. Nic nie powiem. Nic nie powiem. CHRIS Ale to z tobą miałem dzieci. Kiedyś to miało dla ciebie znaczenie. HANNAH Dziś już nie ma. SAMANTHA OFF To dla ciebie. Kupiłam dla ciebie. Chodź wypróbujemy. CHRIS Chciałbym zostać dziś w domu. Pójdziesz sama? HANNAH Nie możesz nie chcieć pójść. SAMANTHA OFF Możemy być przecież przez chwilę sami. CHRIS Dobrze pójdę, ale tylko na chwilę. HANNAH Ja zostaję do końca. SCENA 5. MISTRZ CEREMONII JOE Kim jesteś? BLIŹNIAK MICHAEL Jestem -1.97440°N 30.20416°E MISTRZ CEREMONII JOE Kim będziesz? BLIŹNIAK MICHAEL Powtórnie nienarodzonym. 11


MISTRZ CEREMONII JOE Najlepiej – nie urodzić się, A jeśli już się żyje, Najszybciej, jak się tylko da, Powrócić, skąd się przyszło. A teraz otwórz oczy. Co widzisz? BLIŹNIAK MICHAEL Brata. BLIŹNIAK WILLIAM Raczej kata. MISTRZ CEREMONII JOE A więc gra. Zasady są wszystkim doskonale znane. Przegrany umiera jako drugi w kolejności. Naszej cudownej grze w jej prostocie nie równa się żadna, nawet najbardziej wyrachowana i przemyślana forma zadawania śmierci. Są emocje, jest publiczność. Czyja kropla krwi pierwsza użyźni ziemię? Zaczynajmy! Słowo dnia: ma-ma-ma-czee-TAAAAAA! BLIŹNIAK MICHAEL tarło BLIŹNIAK WILLIAM łoskot BLIŹNIAK MICHAEL otarcie BLIŹNIAK WILLIAM cieczka BLIŹNIAK MICHAEL kazirodztwo BLIŹNIAK WILLIAM two... two... MISTRZ CEREMONII JOE tik, tak. Nabijam. BLIŹNIAK WILLIAM tworzywo 12


MISTRZ CEREMONII JOE Zaliczam. BLIŹNIAK MICHAEL worek BLIŹNIAK WILLIAM rekapitulacja BLIŹNIAK MICHAEL ja... jaskiniowiec MISTRZ CEREMONII JOE re-ka-pi-tu-la-cja cja słowo na cja Przegrywasz. Wiwat tłumu. Mistrz Ceremonii Joe w mgnieniu oka ładuje pistolet. Strzela w tył głowy Michaela. MISTRZ CEREMONII JOE Masz ochotę jeszcze pożyć? BLIŹNIAK MICHAEL Chcę umrzeć. Przykłada pistolet do jego głowy. Naciska spust. Nic się nie dzieje. MISTRZ CEREMONII JOE Szkoda. Wielka szkoda. BLIŹNIAK MICHAEL Zabij mnie. Proszę. MISTRZ CEREMONII JOE Niestety wyczerpał mi się zapas kul na dzisiejszy pokaz. Proszę państwa, co z tym zrobimy? BLIŹNIAK MICHAEL Klęka przed nim. Skręć mi kark. MISTRZ CEREMONII JOE Przymierza się, ale jest zbyt słaby. Może ktoś z publiczności? Pan? Zapraszam! 13


CHRIS Może moja żona. Kochanie? Zadowolona Hannah podchodzi do Michaela. Obejmuje jego głowę. Próbuje skręcić mu kark. Jest jednak za słaba. Michael męczy się. MISTRZ CEREMONII JOE Oklaski na dodanie sił dla naszej uroczej pani! BLIŹNIAK MICHAEL Proszę, szybciej... Hannah skręca kark Michaelowi. MISTRZ CEREMONII JOE Brawa! Niebywała siła! Zostanie pani nominowana do kata tygodnia, co jak wszyscy wiemy oznacza rychlejszą śmierć. Gratuluję siły i małżonka. Ludzie się rozchodzą. Zostają dwa trupy i Cassandra. Cassandra wypija krew z ciała jednego z zabitych. CASSANDRA Pij, pij. Uśmierzający ból sok. Do drugiego trupa. Spróbuj będzie ci lżej. W twoim ciele też bardzo powoli krąży teraz morfina. No ale sam z siebie się przecież nie napijesz. Jesteście jeszcze tacy piękni. Niebo znów jest szare. Od trzydziestu dni nie świeciło u nas słońce. Ale nikt tego nie widzi. Wszyscy biegną w pędzie ku śmierci, a ja wolę się nie odzywać. Siedzę cicho i liczę dni szare. Dziś jest dzień trzydziesty. Widzisz? Podsuwa paznokcie pod nos jednego z trupów. To od tego noszenia was z miejsca na miejsce. Ciebie. Ciebie. Tych z wczoraj. Tych z jutra. I tych, których za chwilę zabraknie. Myślisz, że ta zaschnięta krew jest moja czy wasza? Językiem próbuje wylizać krew spod paznokci. Po smaku ciężko poznać. Dawniej byłabym odważniejsza. Smarowałabym waszą kojącą krwią ciałka dzieci. Nacierałabym nią członki moich kochanków. Lepiej mi się z wami rozmawia niż ze zgilotynowanymi. Przynajmniej mogę sobie wyobrazić, że w waszych oczach jest życie, a może nawet pożądanie. Właśnie, na co macie ochotę? Za chwilę przemienicie się w pył i staniecie się częścią smogu, zakrywającego słońce. To jak? Pomogę wam.

14


PROLOG 2. SAMANTHA Nie widzę cię. CHRIS Jestem twoim podstarzałym kochankiem z włosami na ciele. Mam dużo myśli, o których nie masz pojęcia. I ropiejące oczy. SAMANTHA Miałeś obudzić mnie wcześniej. CHRIS Wtedy byłem już gdzieś indziej. SAMANTHA Gdzie są wszyscy? CHRIS Gdzieś indziej. SAMANTHA Dlaczego do mnie wracasz? CHRIS Sprawdzam. SAMANTHA Mnie? Wiesz, że się nie zmienię. Zastygłam w pozie, w której mnie ustawiłeś. Zawsze tu dla ciebie będę. CHRIS Wciąż muszę się sprawdzać. SAMANTHA Nie powinniście traktować mnie jak swojej wyroczni. Za bardzo jestem w ciebie wpatrzona. CHRIS Dzięki tobie wiem, że jeszcze jestem niebezpieczny. SAMANTHA Wciąż lubisz mój smak?

15


CHRIS Wciąż go czuję na podniebieniu. SAMANTHA Właściwie dlaczego robisz to, co oni? CHRIS Nie rozumiem. SAMANTHA Dlaczego żyjesz z nimi, jeśli nie zgadzasz się z regułami cudownej gry? CHRIS … Nie wiem, Samantho. SAMANTHA Chciałbyś żyć ze mną? CHRIS pozbawia Samanthę dotyku. SAMANTHA Od tego momentu już nigdy cię nie poczuję. Dziękuję.

16


AKT II

SCENA 6. Ciemność. Palące się czerwone i zielone lampki przy fotelach. PIELĘGNIARKA Z OFFU Miejsca, przy których świeci się czerwona lampka są zajęte. Proszę wybrać jedno z wolnych. Tam w rogu widzę zielone światełko. Proszę tam pójść. Ktoś już powinien był wyczyścić to stanowisko. A jeśli nie – proszę wołać. Za kilka minut podejdzie sanitariuszka, która podłączy panią do aparatury. ANNE-MARIE Cudze spocone udo. Strumień lądujący w zbiorniku. Kwaśna woń wymiocin. W coś wdepnęłam bosą stopą. Śliskie. Dziwny odgłos. Ale nic nie widzę. Nie spoglądam w dół na wszelki wypadek gdyby moje oczy już przyzwyczaiły się do ciemności. Idę w kierunku miejsca 6 M. Dziesiąty tydzień. Mijam kobietę z głową między nogami. Spotkałam ją już wcześniej. Poznaję po charakterystycznym znamieniu na skórze w miejscu, w którym przebiega kręgosłup. Widzę je coraz wyraźniej. Stałyśmy razem w kolejce po leki uspokajające. Jest jedenastym tygodniem. Brakowało kilku dni. Nieznośny stukot zza ściany. Tam stuka, tu chlapie. Kap, kap. WYKŁAD AUDIOWIZUALNY Nasza anatomia na przestrzeni kilku ostatnich lat została skutecznie zmieniona. Oto fotografia przedstawiająca kobietę w połogu. Mamy szczęście żyć w czasach, w których udało nam się zmienić bieg zdarzeń. Zmiany patologiczne damskich szyjek macicy, jajników i gospodarki hormonalnej doprowadziły do wielkiego odwrotu. Wiemy lepiej. Dążymy jedynie w dobrym kierunku. Słyszycie te krzyki zza ściany? Wrzask bólu, płacz, odgłosy wydalania. Ta kobieta została w zapomnianych czasach naznaczona przez ślad waszej przeszłości. Gdy jeszcze natura i społeczeństwo traktowało nas jak zwierzęta. Czołgała się po podłodze, wylewały się z niej wydzieliny, łożysko i dziecko. Dziecko niedoskonałe, naznaczone stygmatem porodu – jak każda z nas. Oszczędźmy więc tego kolejnym pokoleniom, których nigdy już nie będzie. Spytacie, dlaczego nie poddać się zabiegowi bezpłodności? Bo nic tak nie odżywia, jak świeży zarodek. Z naszym zakładem możecie mieć pewność, że zostaną one w stu procentach wykorzystane i przetworzone w celach urozmaicenia ostatnich chwil pokolenia Z. Drogie panie, nasza firma zadba o to, by nasz trud nie poszedł na marne. Jesteśmy bohaterkami nowego świata, nowej natury, nowej równowagi. HANNAH Mam nadzieję, że skończę nim tamta zacznie. Już raz miałam okazję tego posłuchać. 17


ANNE-MARIE To mój pierwszy raz. Nie przypuszczałam… HANNAH ...że tak ci się spodoba? ANNE-MARIE ...że to będzie tak wyglądało. HANNAH Czasy się zmieniły. Całe szczęście nie musimy już rodzić, żeby być w pełni człowiekiem. ANNE-MARIE Ile materiału już oddałaś? HANNAH Pięć serii. Ale różnych jakościowo. Za każdym razem udaje mi się pozyskać lepszego dawcę. Twój był dobry? ANNE-MARIE Można to sprawdzić? HANNAH Przepraszam cię, ale czuję nadchodzący skurcz. Jednak skończę przed nią. ANNE-MARIE Słuchałam już tego od matki, siostry, ciotki. Ale nie od babki. Moją babkę, jak wszystkie cudze babki zamknięto. Odizolowano od nas. Ponoć były inne. Mama mówiła, że niedoskonałe. Że nic nie rozumiały. Że nie chciały być silne. Że się tego bały. Bały się mężczyzn. Ale jak mogły bać się mężczyzn? Mężczyzn, którzy nic nie znaczą? Których jest tak niewielu? WYKŁAD AUDIOWIZUALNY 2 A teraz drogie panie spójrzcie na tę grupkę dzieci oraz dorosłych. Tak różnych, tak niedoskonałych. Zgromadzeni w jednym miejscu tworzą coś na wzór fantazji przeszłości z odzyskanych plików fotograficznych w wymiarze 16:9. To żywe relikwie przeszłości. A jednak są wciąż pośród nas. To nasi ostatni żyjący przodkowie. Ludzki organizm już dawno pozbył się wyrostka, a ich jeszcze nie. Spytacie: dlaczego nie usunąć ich jako pierwszych? Bo współczesna nauka nawet ich pozwala przemienić w coś wartościowego, choć dla niewtajemniczonych i niebezpiecznego. Żyją pod ścisłą kontrolą. Są znakiem czasu. Pozwalają zrozumieć historię. Ludzką ewolucję. Pozwalają jeszcze silniej uwierzyć w wartość cudownej gry. ANNE-MARIE Co to za szum? 18


HANNAH Odwirowywanie. ANNE-MARIE Materiału? HANNAH Zarodka. Nie możesz mieć pewności czy będzie wartościowy. To, co znajdzie się w pojemniku trzeba odparować, podgrzać i przebadać pod odpowiednim kątem. ANNE-MARIE Kiedy będę wiedziała, że to już? HANNAH Poczujesz delikatne rozchylenie i płyn między nogami. A potem zaśniesz. PIELĘGNIARKA Z OFFU Leki refunduje program „Ronimy z godnością”. HANNAH Wszystko stanie się za ciebie. PIELĘGNIARKA Z OFFU Drogie panie. Zgodnie z obliczeniami aparatury w przeciągu najbliższych pięciu minut gotowe będą numery 1 A, 7 B, 8 D, 5 I oraz 6 M. Za kilka sekund sprzęt zaaplikuje wam dostosowaną do waszych parametrów dawkę leków znieczulających. Rozluźnijcie się, usiądźcie wygodnie i pozwólcie waszemu organizmowi zasnąć. Wasz organizm zrobi wszystko za was. Wasz organizm wie lepiej i już za chwilę… Jej słowa zagłusza piosenka Mambo Italiano. SCENA 7. PIELĘGNIARKA Szeeeeśśśść Eeeeeeemmmmmmmm Jak się spało? ANNE-MARIE Szumi mi w głowie. PIELĘGNIARKA Już za kilka chwil będziemy miały analizę próbki… ANNE-MARIE Wie pani, to mój pierwszy raz. Nie do końca wiem, jak się zachować. 19


PIELĘGNIARKA To już ostatnie sekundy… ANNE-MARIE Czy to zawsze odbywa się tak od razu po przebudzeniu? PIELĘGNIARKA Nie mogliśmy pani wybudzić. ANNE-MARIE Wszystko poszło zgodnie z planem? PIELĘGNIARKA Proszę sprawdzić. Tam pani leży. Pojawia się ciało. PIELĘGNIARKA Tylko proszę nie odkrywać prześcieradła, bo znów zacznie wsiąkać krew. ANNE-MARIE Są już wyniki? PIELĘGNIARKA Już od dawna. Pani materiał był tak bezwartościowy, że razem z koleżankami stwierdziłyśmy, że nie będziemy przedłużały pani życia. To w pani tkwił problem, a nie w nasieniu. Gratuluję, udało się pani umrzeć przed przydziałem. Czy wyraża pani zgodę na pobranie organów i przeznaczenie ich do Domu Samotnych? ANNE-MARIE Nigdy się nad tym nie zastanawiałam. PIELĘGNIARKA Nie ma problemu. I tak wszystko zostało już pobrane i przetransportowane. Prócz jajników oczywiście. Za to woreczek żółciowy miała pani dorodny i soczysty. To komplement. Proszę się uśmiechnąć. Zęby zostawiliśmy. Cassandra wyprowadza Anne-Marię. SCENA 8. HANNAH Zobacz, co ci przyniosłam. Tym razem materiał był zaskakująco dobry. Nasmarować ci twarz? 20


CHRIS Kto cię zapłodnił? HANNAH Jak zwykle musisz się dopytywać. CHRIS Mojego nasienia nie chcesz. HANNAH Bo nic z niego nie ma. CHRIS Ty możesz odbywać akt z innymi, a ja z nią jedną nie mogłem. HANNAH Co innego pobierać spermę, a co innego łaknąć całego człowieka. Nie porównuj mnie do niej. CHRIS Jesteś kobietą. Powinnaś była ją zrozumieć. HANNAH Ależ ja ją doskonale rozumiałam. I dlatego umożliwiłam jej szybsze odejście. Ale rozchmurz się. Przecież ja wszystkiego się domyśliłam. Znam twój sekret. Wiem, gdzie ją trzymasz. CHRIS Zostaw już moje myśli w spokoju. HANNAH Lubię traktować cię jak psa. CHRIS Zwierzęta paliliśmy z pierwszymi ludźmi. HANNAH Trawi mnie jej ogień. Czuję swąd palonej skóry. To moja skóra. Moją pamięć zostawiłeś w niej. W jej gnijącym ciele, które konserwuje nasze wspomnienia. W ciszy pozwoliłam ci ją zachować. A mogłam wywlec jej ciało z kryjówki i podgrzać nim twój obiad. Nie bądź niewdzięczny tej, która pozwala ci żyć w spokoju. CHRIS Kazałaś mi patrzeć na to, co z nią zrobiłaś. 21


HANNAH Kazałeś mi wyobrażać sobie, co z nią robiłeś. SCENA 9. HANNAH Budziliśmy się, kiedy nie było już po co się budzić. Sraliśmy strachem. Sraliśmy nim w takich ilościach, że zupełnie zachwiało to naszą gospodarkę wodną. Tony gówna co dzień wydalanego strachu. Na nich i pod siebie. Mieliśmy przekrojone mózgi. Odkryliśmy to przez przypadek. Tak po prostu zaczęli rodzić się ludzie z już pokrojonymi mózgami. Ale nie na pół. Okazało się, że każdy dzieli się teraz na trzy nierówne części. Chwilę później dotknęło to nasze zwierzęta. I z ich odbytów również zaczął wyciekać strach. Rozwodniony strach spływający po łapach. Nie było łatwo odnaleźć przyczynę podziału mózgu. Ale potem już wszystko potoczyło się bardzo szybko. Chęć życia przerodziła się w masowe pragnienie śmierci tu i teraz, ale na własnych warunkach. Carpe mortem! Krzyczały nasze dzieci, wybiegając z przedszkola. Carpe mortem, mamo! Carpe mortem, tato! I wtedy odbyty przestały wylewać. Strach zniknął z chodników, trawników, a nawet piaskownic. Skończyły się nasze problemy z kanalizacją. Studzienki przestały wybijać strach. Srajpompy oddano na złom. A przede wszystkim smród strachu zastąpiła cudowna woń śmierci. Przestaliśmy kochać w banalnej formie. Miłość może być przecież wyrafinowana. Okrucieństwo nie ma z tym nic wspólnego, ale dobra zabawa jak najbardziej... A przecież to i tak by się wydarzyło. I tak byśmy się pozabijali. Wcześniej czy później. Szybciej czy wolniej. I nikt nigdy się o tym nie dowie. Bo już nie będzie człowieka. A zrobiliśmy to jak chcieliśmy. Jak chciały nasze dzieci. To one były najbliżej tego, do czego nigdy nie powinniśmy dopuścić.

22


AKT III Dom samotnych SCENA 10. PIELĘGNIARZ ANDREW Maczetę? ETHAN Może lepiej tego nie kroić? PIELĘGNIARZ ANDREW Nie do końca wiem, co jest w środku. ETHAN Najwyżej ukruszy mi się ząb. PIELĘGNIARZ ANDREW Próbuj. Ethan je. Gryząc, wyjmuje z ust małe kamyczki. PIELĘGNIARZ ANDREW Mówiłem. Trzeba było użyć maczety i najpierw wyfiletować ten woreczek. ETHAN Tak czy siak. Smaczne. Dobrze mi tu. Nie chciałbym umierać na zewnątrz. PIELĘGNIARZ ANDREW Właśnie. Zorganizowaliśmy dla was grupowe wyjście na egzekucję. ETHAN Szykuje się coś specjalnego? PIELĘGNIARZ ANDREW Wszyscy starcy pójdą za jednym zamachem. Uznaliśmy, że dobrze wam to zrobi. ETHAN Będą rodziny. PIELĘGNIARZ ANDREW To są już resztki. Czasem została jakaś córka czy zięć. Ale większość i tak dostaniecie wy. ETHAN Nie jadłem jeszcze starczych organów. 23


PIELĘGNIARZ ANDREW To będziesz miał okazję. ETHAN To już ten moment, w którym nas jest więcej? PIELĘGNIARZ ANDREW Zdecydowanie. ETHAN A ty? Kiedy masz termin? PIELĘGNIARZ ANDREW Nie ma jeszcze ostatniej części listy. Ale mam nadzieję, że trafi mi się coś z rozlewem krwi. Moje numery mogą mi w tym pomóc. ETHAN Wcześniej marzyłem o rozszarpaniu przez psy. Szkoda, że już wszystkie zdechły. PIELĘGNIARZ ANDREW Też przecież mieliście pójść na pierwszy ogień. ETHAN W samotnym człowieku bardzo łatwo rodzi się bunt. PIELĘGNIARZ ANDREW Bunt w czasach rewolucji. ETHAN Ale eksperyment się sprawdził. Spożycie ludzkich tkanek hamuje indywidualne procesy myślowe. PIELĘGNIARZ ANDREW Dobrze nas wyszkoliłeś. ETHAN Sam stałem się swoim uczniem. Prawdziwy przywódca musi być swoją ofiarą. Musi znać smak swojego twórcy i w pewnym momencie oddać mu kontrolę. Inaczej przegra. PIELĘGNIARZ ANDREW Przemawia przez ciebie. ETHAN Przemawiało. Teraz już nie mam żadnego znaczenia. 24


SCENA 11. Hannah przez mikrofon do izolatek Samotnych. HANNAH OFF O ty najświętsze ostrze. SAMOTNI Co skracasz, ucinasz, przerywasz. HANNAH OFF To dzięki twoim cudownym wpływom. SAMOTNI Prawa zdobyliśmy na nowo. HANNAH OFF Naostrz swą brzytwę dla naszych ojców, matek, synów, córek, nas samych. SAMOTNI By naszymi szczątkami zapełnił się twój boski sak. HANNAH OFF Którymi nakarmimy ciebie i twoje dzieci. SAMOTNI By znów nastać mógł cudowny chaos. HANNAH OFF i SAMOTNI W imię brzytwy, maczety i ostrza świętego. SCENA 12. PIELĘGNIARZ ANDREW Dziękuję, że znalazłaś czas. HANNAH Czujesz? Dziwny zapach. PIELĘGNIARZ ANDREW To oni tak pachną. Też byłem zdziwiony, myślałem, że może mamy zepsutą kanalizację... To od jedzenia ludzkiego mięsa. Przecież już nic innego nie spożywają. Obwąchałem skórę każdego. HANNAH A ja czym pachnę? 25


PIELĘGNIARZ ANDREW Swoim mężczyzną. Moimi zarodkami. Córką. Ojcem. HANNAH Dziś go odprawiam. PIELĘGNIARZ ANDREW Chcę umrzeć będąc w tobie. HANNAH Wiesz, że nie można umierać poza listą. PIELĘGNIARZ ANDREW Jakie to ma teraz znaczenie? Zostało kilka dni. Możesz mnie przegryźć. Chcę ci to oddać. HANNAH Już mi raz dałeś. Starczy. PIELĘGNIARZ ANDREW Chcę żeby mój pył pachniał tobą. Nie udawaj, że nie chcesz. HANNAH Byłeś tylko dawcą. PIELĘGNIARZ ANDREW Obiecałaś, że przyniesiesz mi choć kilka kropel. HANNAH Niewiele dostałam. To resztka. PIELĘGNIARZ ANDREW W zarodku jest wszystko. Wszystko, czego potrzebujemy, by umrzeć. Połączenie bierności z okrucieństwem. To jest prawdziwy koniec. Przypadkowa fanaberia. Nieistniejący stan, który wszystko kończy. Zamraża prawdziwą egzystencję tam i zawiesza wszystko tu. Smaruje usta substancją. Całuje Hannah. HANNAH To czyściec czy już piekło? PIELĘGNIARZ ANDREW Ja też chcę to wiedzieć. 26


Pomóż mi. Poznałem już wszystkie smaki. Smak ciebie, smak nas, ludzkiego mięsa, wnętrzności mojego psa i tego, który się szwendał przy Spalarni. Nie karz mi się już męczyć. HANNAH To nie ja decyduję. Nie potrafię nikomu pomóc. Nie chcę. PIELĘGNIARZ ANDREW Dobrze wiesz, że jeśli zrobię to sam, nikt mnie nie spali. HANNAH Niepotrzebnie przychodziłam. Odchodzi. PIELĘGNIARZ ANDREW Pomodlisz się za mnie? HANNAH Jeśli zdążę. SCENA 13. SAMANTHA Gdzie jestem? HANNAH Śpiewa. Besame. Besame mucho. SAMANTHA Miałyśmy się już nigdy nie spotkać. HANNAH Śpiewa. Como si fuera esta noche la ultima vez. SAMANTHA Gdzie jesteś? HANNAH To jego sen. Dlaczego nie możesz umrzeć? SAMANTHA Tańczysz?

27


HANNAH Tam, gdzie jesteś też można tańczyć? SAMANTHA Nie jestem tam, gdzie powinnam być. HANNAH Jak tam jest? SAMANTHA Nie ma mnie tam. HANNAH Wysłałam cię. Patrzyłam, jak zdychasz. Pokaż mi czy tam też można tańczyć. SAMANTHA Dlaczego zabarykadowałaś drzwi? Chcesz mnie męczyć? HANNAH Chcę żebyś na mnie trochę popatrzyła. SAMANTHA To piwnica czy poddasze? HANNAH Nie wyjdziesz. Jeszcze przez kilka minut mogę cię więzić. SAMANTHA Takie kobiety jak ty nigdy nie odchodzą. HANNAH A takie jak ty udają, że zniknęły. SAMANTHA Co ze mną zrobisz? Przecież nie wymyślisz już nic bardziej okrutnego. HANNAH Masz. Daje jej nóż. SAMANTHA Po co mi to? HANNAH Zrób z nim, co chcesz. 28


SAMANTHA Nie chcę. HANNAH Przecież mnie nienawidziłaś. SAMANTHA Nie chciałam wiedzieć, że jesteś. HANNAH Musisz zrobić coś, żeby ten sen się skończył. SAMANTHA Ty też nie możesz wyjść. HANNAH Nie mogę. Ale wcale nie chcę. Dobrze mi tu z tobą. To przyjemne znów patrzeć jak się męczysz. SAMANTHA Odwróć się twarzą do słońca. HANNAH Tu nie ma słońca. Nawet nie pamiętam, gdzie było. SAMANTHA Myślałaś kiedyś, że mogłybyśmy się zamienić? HANNAH Musiałabyś nauczyć się torturować. Jesteś za słaba. Potrafisz tylko się zakochiwać. To nigdy nie wystarcza, a już na pewno nie mężczyźnie. Opowiadał ci jak się kochaliśmy? Co lubiłam? Jak tuż po całe jego ciało drżało i jak potrafił się rozpłakać? Uratowałam cię. Gdybym wtedy nie kazała ci odejść trafiłabyś do Domu. Codziennie słyszałabyś z głośnika mój głos odprawiający modły. Chciałam tylko twojego dobra. Samantha ucina Hannah język. HANNAH Wydaje niezrozumiałe dźwięki, próbując śpiewać. Besame. Besame mucho. Como si fuera esta noche la ultima vez... SAMANTHA Obudź się. Błagam cię, obudź się. 29


SCENA 14. Chris czyści kanalizację Spalarni. MISTRZ CEREMONII JOE Szukałem cię. CHRIS Zapchało się w nocy. Znalazłem niedopalone kawałki ciał. Będzie je trzeba przepalić jeszcze raz. Cholerstwo miało wystarczyć do końca. MISTRZ CEREMONII JOE To już długo nie potrwa. CHRIS Szukałeś mnie. MISTRZ CEREMONII JOE Hannah prosiła, żebym ci przekazał. CHRIS Co przekazał? MISTRZ CEREMONII JOE Wygrała wcześniejszą śmierć. CHRIS Kiedy? MISTRZ CEREMONII JOE Jej ciało powinno tu być lada moment. Gdy tylko pojawiła się możliwość... Nawet się nie zastanawiała. Najszybciej udało jej się zjeść fragment siebie. Przegryzła język i przełknęła. Tuż przed egzekucją jej ojca. CHRIS Chciała żeby był z niej dumny. MISTRZ CEREMONII JOE Jako jedyny płakał. Od dawna tego nie widziałem. CHRIS Jak umarła? MISTRZ CEREMONII JOE Przegryzła sobie i ojcu żyły. Mam ich krew na koszuli. (Zdejmuje koszulę. Daje Chrisowi.) 30


CHRIS Nie musisz. Mam ją pod skórą. Jej ciało. Jej język. Jej przetarte żyły. Jej ojca. Jej pewność siebie. Jej namiętność śmierci. MISTRZ CEREMONII JOE To, co zrobiła... W tym było piękno. Jeszcze nigdy nie widziałem takiej żądzy końca. Wykrwawiali się w takim samym tempie. Dorównała niedołężnemu ojcu. Tuż przed poprosiła, żebym ci wszystko przekazał. Żebyś dowiedział się ode mnie. CHRIS Muszę wyczyścić rury zanim przyniosą jej ciało. MISTRZ CEREMONII JOE Dziś opublikowano ostatni rozdział listy. CHRIS Musiałaby czekać? MISTRZ CEREMONII JOE Ty jesteś ostatni. CHRIS Wiedziała? MISTRZ CEREMONII JOE Dowiedziała się tuż przed egzekucją. Dziwne. Miałem wrażenie, że w ogóle się tym nie przejęła. A przecież to musi być okropne uczucie. Być ostatnim człowiekiem przez przypadek. CHRIS Dużo czasu zostało? MISTRZ CEREMONII JOE Jutro mają uśpić wszystkich w Domu Samotnych. Najwyżej z tydzień. CHRIS Uśpić? Idziecie na łatwiznę? MISTRZ CEREMONII JOE Zdziwisz się. Grę wymyśliła twoja żona. Im więcej ktoś zje darów, tym szybciej zostanie zagazowany. CHRIS Nauczysz mnie? W końcu umrzesz przede mną. 31


MISTRZ CEREMONII JOE Przyjdź jutro na pokaz. Poprowadzimy go razem.

AKT IV Pokaz SCENA 15. Cassandra chodzi pomiędzy łóżkami Samotnych. CASSANDRA Dobrze was widzieć. Jeszcze mnie nie słyszycie, ale już za chwilę się poznamy. Piec już się powoli zaczyna nagrzewać. Do pieca w tle wchodzi ukradkiem Pielęgniarz Andrew. MISTRZ CEREMONII JOE Piękny dzień na umieranie. Nie za ciepło, ale i jeszcze nie za zimno. Na sali gościmy ostatnich ludzi. Mój asystent przygotuje wasze stanowiska cudownej gry. Chris rozkłada przy łóżkach czarne skrzynki. MISTRZ CEREMONII JOE Zasady są nieskomplikowane. Pokój tego, kto najszybciej opróżni talerz od razu wypełni się przyjemną wonią iperytu specjalnie przygotowanego na bazie siarki. Co ukrywa czarna skrzynka? Proszę o ostatni doping dla naszych dzielnych Samotnych. Możecie ściągnąć skrzynki! Pod skrzynkami na talerzach organy obłożone lodem. Zaczyna się wyścig. Krew spływa po twarzach, łokciach, nasiąkają nią ubrania. Uwalnia się dym. Nic nie widać. Na scenie zostaje Mistrz Ceremonii Joe i Cassandra. SCENA 16. CHRIS Nie widziałem cię tu wcześniej. CASSANDRA Pamiętasz jak wygląda słońce? 32


CHRIS Musisz ich wszystkich dobrze znać. CASSANDRA Ja też już ledwo co pamiętam. CHRIS Przynajmniej niektóre części ciał. CASSANDRA Tych, których mogłam dotknąć nim zamienili się w pył. CHRIS Który rodzaj śmierci lubisz najbardziej? CASSANDRA Na pewno nie lubię śmierci męczeńskich. Wyrywania zębów, paznokci, wykłuwania oczu, ucinania języka. Trudno z takim ciałem potem przebywać. Wiele czasu zajęło mi nauczenie się, żeby nie zwracać uwagi na ich braki. CHRIS Pomyślałem, że skoro już mam cię zabić, a zostaliśmy we dwójkę, może sama wybierzesz sobie jak umrzesz. CASSANDRA Wymyślisz coś, czego jeszcze nie widziałam? CHRIS Przecież umieraliśmy już na wszystkie sposoby. CASSANDRA Bawiąc się. CHRIS To może chcesz się zamienić? CASSANDRA Ja i tak umarłam żyjąc z nimi. Nie muszę poznawać śmierci. CHRIS To zabij mnie. Cały czas tylko patrzyłaś, a teraz możesz spróbować. CASSANDRA Ciała morderców oblepia pył, który spala się potem po raz drugi. 33


CHRIS Więc spalanie musi być przyjemne. CASSANDRA Spalę cię, ale wcześniej oddaj mi jej ciało. CHRIS O czym mówisz? CASSANDRA Dobrze wiesz o czym mówię. Spłoniecie razem. CHRIS To ty jesteś grą? CASSANDRA Każdy z nas był. Chris wyjmuje ciało Samanthy. CHRIS Bądź naszym katem. CASSANDRA Jest piękna. Będziesz jedynym, z którego ciałem nie będę mogła rozmawiać. CHRIS Dziękuję, że to dla nas robisz. CASSANDRA Tylko nie zamykaj oczu w trakcie. Każdy tak robi. Chris i Samantha płoną. CASSANDRA Nie daliśmy mu się pochłonąć. Oblepione pyłem słońce już nie ma znaczenia.

34


EPILOG SAMANTHA Nie widzę cię. CHRIS Jestem twoim jedynym żywicielem. Mam dużą pierś, w której przechowuję twoje soki. SAMANTHA Miałeś obudzić mnie wcześniej. CHRIS Wtedy byłem już gdzieś indziej. SAMANTHA Gdzie są wszyscy? CHRIS Nie wiem. SAMANTHA Jednak do mnie wróciłeś. CHRIS Chociaż na chwilę. SAMANTHA Obnaża pierś To nie powinno służyć do karmienia. CHRIS Nie można zatrzymać mleka. SAMANTHA Obnaża łono To nie powinno być narzędziem zbrodni. CHRIS Chciałbym żebyś mnie wykąpała. SAMANTHA Wystawia język To nie powinno być daniem. 35


CHRIS Wyczyść mnie. SAMANTHA Od tego są płomienie. CHRIS A ty nic nie musisz. SAMANTHA Możemy już skazać się na siebie. Chris pozbawia Samanthę słuchu. SAMANTHA Od teraz jestem naszym czystym pragnieniem.

KONIEC

36

Bucko bogacz s once oblepione py em ( juz nie ma znaczenia)  
Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you