Page 1

TRYPTYK

(komedia)

Obejmujący: TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTORA TEKST AKTORA DLA AKTORA BĘDĄCEGO AUTOREM Na scenie stoją trzy lodówki ustawione rzędem. W każdej ze scen otwierana jest jedna z nich. Wiek, płeć i wygląd aktorów nie mają żadnego znaczenia.

1


PIERWSZA Pierwsza lodówka otwiera się. W środku znajduje się AKTOR GRAJĄCY AUTORA. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRJĄCEGO AUTORA Nie mam wam nic do powiedzenia. Bardzo długa cisza. TEKST AUTORA DLA AKTOR GRAJĄCEGO AUTORA Nie mam wam naprawdę nic do powiedzenia. Właściwie to w tym momencie moglibyśmy przerwać. Odrobinę krótsza cisza. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA Ale – Jeszcze krótsza cisza. TEKST AUTORA DA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA Tak, wiem, spodziewaliście się tego „ale”. Więc właściwie – Umiarkowanie długa cisza. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA Może po prostu przez chwilę posiedzimy w milczeniu, dlaczego by nie. Siedzi w milczeniu. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA Gdyby didaskalia nie wyszły z mody, cały swój tekst rozpisałbym na pauzy. Najpierw: „znacząca cisza”. Później: „nieznacząca cisza”. „Krótka cisza”, „dłuższa cisza”, „wymowna cisza”. „Cisza oskarżycielska”. I, moje ulubione: „niepokojąca cisza”. Znacząca, niepokojąca cisza. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA To jest jedyny interesujący dialog, jaki da się prowadzić. Ludzie albo zaczynają się wtedy nawzajem sobą nudzić, ale w takim wypadku dowodzi to jedynie, że żadne słowa i tak by im nie pomogły – Cisza pełna namysłu.

2


TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA - albo też zaczynają się słuchać. I jeżeli zderzą się ze sobą takie dwa milczenia, dajmy na to milczenia wyczekujące czyjegoś gestu i milczenie tworzące to wyczekiwanie, to po jaką cholerę potrzebne są jeszcze zdania? Cisza kontestująca poprzednią wypowiedź. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA Nie mam nic do powiedzenia. Ale skoro już tu jestem, to coś wam powiem. Jakoś przecież musimy zapełnić czas, prawda? W gruncie rzeczy uważam, że mało kiedy zdarza się, żeby ktoś miał coś ciekawego do powiedzenia. Żeby ktoś do powiedzenia miał coś ważnego. A mimo to nie przestajemy mówić. Być może za sto lat na skutek podnoszenia się temperatur ziemię zasypie piasek, być może za dwadzieścia lat zmiecie nas wszystkich jądrowy wybuch, ale póki co zalewają nas słowa. Jest ich za dużo, o dużo za dużo. Odrobinę oskarżycielska cisza. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA Otóż sprawa jest bardzo prosta. Będę wobec państwa monologował z poczucia obowiązku. Uważam, że skoro człowiek na ogół nie ma drugiemu człowiekowi nic ciekawego do powiedzenia, skoro w całym natłoku naszych słów przekazujemy w znamienitej większości informacje nieużyteczne, albo w ogóle nie przekazujemy żadnych informacji; skoro również forma przekazywanych słów okazuje się niechlujna, nudna i niedbała; skoro największe literackie dzieła i najwspanialsze filozoficzne traktaty zawierają po dwa, trzy zdania, które warto zapamiętać – to cała nasza egzystencja jawi się jako pozbawiona sensu gadanina. Tak się złożyło, że większość naszych działań ma na celu przedłużenie naszego istnienia w takiej formie, która umożliwia dalsze działanie. Nie zaś przedłużanie tego istnienia w ogóle: jako zbiór rozproszonych atomów jeszcze długo będziemy krążyli po wszechświecie. Bardziej jednak interesują nas ludzie w postaci pozwalającej siedzieć im na teatralnych fotelach, a później na dodatek wstać z tych foteli, o ile akurat nie zdarzy im się zasnąć podczas spektaklu ze znużenia po ciężkim tygodniu pracy. Działamy więc i komunikujemy w taki sposób, aby przedłużyć tę tak zwaną egzystencję. Ale zawsze zostaje nam pewna nadwyżka czasu, i tę staramy się zapełnić poprzez mówienie. Ale co ja właściwie mogę powiedzieć, skoro wszystko – całe moje poznanie, całe moje czucie, cała moja optyka, cały mój słownik – sprowadza się do podtrzymywania istnienia? Kuchnia i seks, teologia i polityka, wszystko to są sprawy odnoszące się do przedłużania pewnej struktury, do jej powielania, albo do głoszenia, że nawet jeśli wezmą ją diabli, my sami będziemy mimo tego istnieć w jakiejś innej, mniej ograniczonej formie. Wszystko, co pozornie wymyka się tej prostej zasadzie kontynuacji, jest właściwie niczym innym niż tylko wariacją na jej temat. Cisza na oddech. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA Sprawy mają się tak, że skoro inni też nie mają nic do powiedzenia, skoro nikt nie ma niczego do powiedzenia – to już lepiej, żebym ja mówił; bo ja przynajmniej mierzę się z faktem 3


mówienia bez celu w sposób świadomy; moje mówienie bez celu jest bardziej inteligentne niż mówienie bez celu, które w tym samy miejscu i czasie mógłby przed państwem uprawiać ktoś inny. I nawet, jeśli to stwierdzenie zabrzmi odrobinę pysznie, pewnie część z państwa zgodzi się, że – przynajmniej póki co – mówię w sposób bardziej zajmujący niż telewizyjni dziennikarze, kościelni kaznodzieje, a może i nawet państwa współmałżonkowie, powtarzający na towarzyskich spotkaniach niezbyt udane żarty. Państwo raczą mi, mam nadzieję, wybaczyć oziębłość moich słów. Zważywszy na okoliczności, w jakich się znajduję, jest ona, jak wierzę, zrozumiała. Nieco oziębła cisza. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA Zapewne zastanawiacie się państwo nad moi statusem ontologicznym. Nad tym, czy żyję, czy też nie żyję. Otóż mój status ontologiczny jest dwoisty. Oddzielić należy mój status ontologiczny jako aktora wcielającego się w pewną postać i status tejże postaci. Status postaci również można ująć dwojako. Po pierwsze więc mogę mówić o swoim stanie ontologicznym jako pewna postać, odnosząc się do tego, czy zgodnie z prawidłami świata, wewnątrz którego występuję, przynależna jest mi egzystencja. I tak na przykład w Hamlecie pojawiają się postaci nieżyjące, jak duch ojca głównego bohatera. Po drugie, mogę wejść na poziom tak zwanej metaliteratury i zastanowić się, czy mnie jako pewnej fikcyjnej postaci w ogóle przysługuje jakiś status ontologiczny. Czy istnieje ktoś taki jak Hamlet, skoro Hamletem jest zbiór zapisanych przez Szekspira zdań? A jeśli tak – to w jaki sposób? Państwo oczywiście powiedzą, że to jest nieistotna, nużąca dywagacja. Ale to poważne pytania, zadaje się je na uniwersytetach. Jak państwo doskonale wiedzą, na uniwersytetach zadaje się same poważne pytania. A teraz zadaje się je i w teatrze, a to oznacza, że jako podatnicy płacicie państwo za to, by ktoś je mógł zadawać, czy się wam to podoba, czy nie. My zaś powinniśmy być rozliczani z tego, czy odpowiadamy na nie, czy nie. Więc spróbujemy, chociaż odpowiedź może się spodobać państwu jeszcze mniej niż same pytania. Otóż: Jako postać istniejąca w sztuce, zgodnie z prawidłami sztuki nie żyję. Jako postać istniejąca w sztuce, patrząc z perspektywy metaliterackiej, nie żyję. Jako aktor grający postać występującą w sztuce i mówiący przed państwem ten tekst również nie żyję. W ogóle nie żyję, państwo też nie żyją, nic na świecie nie żyje, co raz na zawsze rozstrzyga wszelkie problemy moralne. Życie jest iluzją, życie jest fikcją, życie jest intelektualnym konstruktem, filozoficznym konceptem, mirażem podtrzymywanym przez artystów, kaznodziejów i polityków. Bo jeśli materia ożywiona to tylko odpowiednie złożenie pewnych chemicznych substancji, które znajdują się w materii nieożywionej; jeśli z materii nieożywionej w linii prostej wywodzą się zaczątki życia – to czym właściwie człowiek i kaczka różnią się od nieorganicznej skały albo kropli wody, poza faktem, że ruszają się samoczynnie, zjednują naszą sympatię w kreskówkach i zjadają inne organizmy nazywane żywymi? Owszem, jest jeszcze kwestia świadomości. Ale skąd mogę wiedzieć, czy tej nie mają maszyny. Jeżeli cokolwiek jest kontrargumentem dla mojej tezy o nieistnieniu życia, paradoksalnie może nim być śmierć. Ale nie mamy chyba czasu, żeby się wspólnie nad tym zastanowić. Możecie państwo pomyśleć o tym sami, w końcu teatr zawsze powinien namawiać do samodzielnej refleksji. 4


Chwila ciszy. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA Chciałbym teraz, korzystając z tego, że znajduję się na scenie, jeden raz odnieść się do kwestii obecnej polityki kulturalnej rządu. Ponieważ wszelka sztuka jest z konieczności polityczna, a z drugiej strony nie ma nic gorszego od sztuki politycznej, mój komentarz do kwestii politycznych ograniczy się do zagadnień niepolitycznych związanych z politycznością, zdarza się bowiem, że politycy, poprzez swoją moc sprawczą, podejmują pewne decyzje, które następnie skomentować można w oderwaniu od ich doraźnego, ściśle politycznego znaczenia, to znaczy: ich niepolityczność w szerszej perspektywie, wbrew politycznej intencji, zaczyna nad politycznością dominować i okazuje się względem niej nadrzędna. Chciałbym powiedzieć, że cieszy mnie obecna polityka rządu dotycząca sztuki, że w pełni popieram obecną politykę rządu dotyczącą sztuki, a raczej cieszy mnie nie tyle jej podbudowa teoretyczna, co jej praktyczna realizacja. Rząd dokłada – świadomie lub nie, to nieistotne – wszelkich starań, ażeby zaprzestać finansowania tak zwanego środowiska artystycznego, aby doprowadzić do jego rozpadu i bezwzględnie wyeliminować. Ponieważ tak zwane środowisko artystyczne utrzymuje się z państwowych dotacji – ja sam również utrzymuję się z tych dotacji – i ponieważ mecenat państwowy jest w tej dziedzinie nie tylko czymś w perspektywie historycznej dość powszechnym, ale i zrozumiałym – środowisko przyzwyczaiło się do tego, że znajdzie utrzymanie w państwie. Pisząc ten tekst, otrzymałem za jego stworzenie pewne wynagrodzenie i, jeśli zjednam sobie nim środowisko – choć w chwili obecnej mam pewne podstawy, by wątpić, czy na skutek zawartych tu słów tak rzeczywiście się stanie – mogę liczyć na dodatkową nagrodę pieniężną. Chcę jedynie powiedzieć, że środowisko jest w tej chwili bardzo duże, natomiast dobrych dzieł powstaje mało. I że nie mam nic przeciwko złym dziełom, o ile akurat nie muszę ich oglądać i o ile w ogóle artysta je tworzący nie nalega na to, by znalazły się w przestrzeni publicznej. Tymczasem środowisko ma raczej w pierwszym rzędzie zdolność do samo powielania się: organizowane są wpierw pewne ośrodki artystyczne, później komisje zajmujące się tymi ośrodkami, następnie komisje nadzorujące pracę tych komisji, krytyczne prace dotyczące tego nadzoru, konferencje poświęcone owym krytycznym pracom, publikacje pokonferencyjne zawierające wystąpienia prelegentów, w końcu recenzje tychże publikacji i listy czasopism, w których te recenzje można przeczytać. W końcu listy czasopism stają się przedmiotem dyskusji ekspertów zastanawiających się, czy faktycznie taki a nie inny dobór tytułów jest istotny; powoływane są z kolei komisje weryfikujące, czy finanse na czasopisma są rozdzielane w sposób prawidłowy, które to komisje znów spotykają się ze sprzeciwem, każącym badać zasadność ich działalności. Wszystko w końcu poddawane jest weryfikacji i krytyce: skuteczność tak zwanych menadżerów sztuki, zasadność wyboru takich a nie innych kuratorów sztuki, struktura rynku wydawniczego, nazwiska dyrektorów teatrów – tym właśnie żyje tak zwane środowisko, i jedyne, co pozostaje niezmiennie złe i mierne jest sztuka, a ja pytam się, dlaczego, skoro z perspektywy postronnej w ogóle nie warto zajmować się sztuką, o ile nie jest ona wybitna. W kwestii praktyki wyrażam swoje pełne poparcie dla działań rządowych: nie ma dla mnie niczego, co byłoby bardziej nienawistne od tak zwanego środowisk artystycznego; przynajmniej, gdy idzie o sprawy związane z szeroko zakrojoną twórczością artystyczną. 5


Środowisko składa się z tych wszystkich ludzi, którzy z takich czy innych względów zdecydowali się, na mocy wzajemnego porozumienia, uznać się za artystów, i z pomocą wszelkich dostępnych im środków następnie podtrzymywać tę iluzję. Iluzją nazywam ten fakt nie z powodu natury środowiska, ale z powodu samego jego istnienia: środowisko jest to coś, co skupia się przede wszystkim na utrzymaniu samego siebie, nie zaś na wytworzeniu twórczego indywiduum. Twórcze indywiduum jest zaprzeczeniem środowiskowości. Skoro już zdecydowałem się mówić, chciałbym niniejszym wysunąć postulat rozwiązania szkół artystycznych. Miernot nie nauczy się talentu, a u ludzi zdolnych, którzy przypadkiem do takich szkół trafią, psują one gust i żołądek. Nie twierdzę zresztą, że nie trafiają się tam wykładowcy, będący jednocześnie dobrymi artystami, choć są niestety w mniejszości. Ot, powiedziałem coś kontrowersyjnego, żeby trochę bardziej państwa rozerwać. No bo ile można o polityce. Chwila ciszy. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA Proszę się na mnie nie gniewać. Wiem, że nie jestem stary i że to, co mówię, brzmi być może odrobinę pretensjonalnie, ale ostatecznie są to tylko moje myśli, które wypowiadam w głowie... Jeszcze jedna chwila ciszy. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA Na scenie. I jeszcze jedna. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA Które wypowiadam w głowie. Które wypowiada głowa. Tak, następna. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA Które wypowiada aktor grający autora, tak nazwałem tę postać, która teraz mówi. … TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA Które wypowiadam zupełnie prywatnie, choć może to obłuda. Wytchnienie przed monologiem. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA Wiem, że urodziłem się niecałe ćwierćwiecze temu, ale otrzymałem ten rodzaj solidnego, mieszczańskiego wychowania, które każe słowo instalacja wiązać raczej z rurami kanalizacyjnymi lub gazociągiem, niż ze sztuką.

6


Nie przeczę, również instalowanie rur kanalizacyjnych albo rur gazowych wymaga niewątpliwych kwalifikacji, być może i te czynności należałoby uznać za sztukę par excellance, bardziej użyteczną i precyzyjną niż wiązanie słów, ale już innych rodzajów sztuki nie powinno się nazywać instalowaniem. Być może odczuwam niechęć do pewnego rodzaju działań nazywanych sztuką z tego samego powodu, z jakiego intuicyjnie unikam pewnego rodzaju ludzi, próbując się przed nimi chronić. Chodzi mianowicie o agresję, o próbę wpłynięcia na mnie za pomocą przemocy. Owszem, nie przeczę, świat jest ciągłą zmianą, a ciągła zmiana jest przemocą, ale kiedy przemoc tę zadajemy sobie sami, nosi ona znamiona wolności – i skoro już fizyka, szkoła, kościół, dyktatura, polityczna poprawność, wojujący ateizm, lewica, prawica, hipermarkety i trenerzy osobowości – skoro już każda instytucja, poczynając od rodziny, a kończąc na Arystotelesie – wywiera na człowieka jakiś rodzaj przemocy, dobrze byłoby zachować dla siebie odrobinę wolności. Nie lubię używać agresji przeciwko agresji, ale nie lubię też czynić ustępstw, dlatego najchętniej wobec przemocy stosuję taktykę ucieczki. Taktyka ta jest, nie przeczę, haniebna i często katastrofalna w skutkach, ale niewątpliwie daje nam pewne – tłumione co prawda wstydem – poczucie komfortu, biorące się z tego prostego faktu, że uciekając, nie znajdujemy się już w tym miejscu, w które wymierzony został cios. Uciekam przed agresywną sztuką w taki sam sposób, w jaki uciekam przed agresywnymi ludźmi – uciekam przed sztuką, która żąda, bym się zmienił, tak samo, jak przed ludźmi, którzy żądają ode mnie zmiany. Wolę sztukę, pod której wpływem zmieniam się samemu; tyczy się to również ludzi. I chociaż różnica jest oczywiście iluzoryczna, to dlaczego – pytam się – nie miałbym pozwalać sobie na ten niewielki luksus pięknej ułudy. Przerwa, która zrodziła się, kiedy autor zalewał herbatę. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA Owszem, rodzaj sztuki, który sprawia mi przyjemność, może się wydać monotonny. Sztuka dawna wydała dziesiątki tysięcy pozornie podobnych do siebie Ukrzyżowań, Opłakiwań i Złożeń do grobu. A jednak każde Ukrzyżowanie jest czymś więcej, niż Ukrzyżowaniem. Odsyła nas poza dobrze znaną opowieść, ukazując ból, rozpacz, obojętność, wiarę albo zwątpienie artysty, powstanie w Niderlandach, gust epoki, kanon piękna, autoportret. Dziesięć tysięcy instalacji z podartego papieru i plwocin może mówić o kapitalizmie, nierównościach społecznych i globalnym ociepleniu, ale jeśli odsyła nas do czegoś innego, to jedynie do powierzchowności, infantylności i nieporadności swoich twórców. Nie dlatego, że globalne ocieplenie nie jest ważne – raczej dlatego, że artysta nic o nim nie wie. A teraz przepraszam, ale chciałbym w tym miejscu skończyć, bo boję się, że przekroczę granicę dobrego smaku.

7


DRUGA Otwiera się druga lodówka, w której siedzi AKTOR GRAJĄCY AKTORA TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTORA Sytuacja jest dramatyczna. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA - to jest z kolei tekst dla aktora grającego aktora, nie autora. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTORA Sytuacja jest dramatyczna, w końcu od jakiegoś czasu siedzę tutaj, zamknięty w lodówce, czekając na powiedzenie swojej kwestii. Tym samym zyskałem szansę empirycznego zweryfikowania odpowiedzi na jedno z tych sławnych pytań, jakie ludzkość zadaje sobie ostatnimi czasy: czy jeśli zamykamy drzwiczki od lodówki, to znajdująca się w niej żarówka rzeczywiście gaśnie? Kiedy jesteśmy na zewnątrz, nigdy nie możemy być pewni. Jesteśmy niewiernymi Tomaszami, którzy muszą wpierw zobaczyć, by móc później uwierzyć. I włożyć rękę w bok lodówki, włożyć głowę do lodówki, zamknąć lodówkę, i dać się zmrozić doświadczeniu wiary. Jeżeli chcecie znać prawdę, w środku panuje ciemność. Z tej strony wcale nie wygląda to tak kolorowo – TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA Ten tekst i ta sytuacja ma oczywiście głębokie, metaforyczne znaczenie. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTORA I nie wiem, co głębokiego i metaforycznego może być w siedzeniu w lodówce. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA Nieobecność spleciona z obecnością. Ulubiony stan Boga, fizyki kwantowej i ludzi, których kochamy. Świadomość, że skoro mamy tutaj trzy lodówki, że skoro z dwóch z nich wyłonili się jacyś ludzie, to zapewne i w trzeciej może siedzieć jakiś człowiek. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTORA Potencjalnie, o ile nie jest to dramat absurdu. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA Potencjalnie, o ile nie jest to pusty gest powtarzania pewnych teatralnych chwytów. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTORA A wszystko jest powtórzeniem. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA Chociaż staram się, naprawdę się staram, żeby nie –

8


TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTORA Język, mimo pewnej unikalnej konfiguracji słów, opiera się na znakach, które mają charakter gatunkowy, nie zaś jednostkowy. To, co stanowi zasadę jednostkowienia języka, to osoba wypowiadającego, osoba mówiącego i kontekst. Ja ujednostkawiam język. Ja jestem unikalny TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA - chciałby powiedzieć aktor, więc zapisałem tę kwestię aktorowi. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTORA Każdy chce wierzyć w swą wyjątkowość i łatwo jest użyć aktora jako narzędzia do obnażenia tego; pokazać, jak bardzo powszedni jest w swojej wyjątkowości, jak powtarzalny, jak – mimo wszystko – bezradny. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA - tego już nie chciałby powiedzieć aktor, ale zapisuję tę kwestię aktorowi, zapisuję ją z czystego okrucieństwa, będąc ciekawy, co będzie czuł, mówiąc ją na scenie. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTORA - i dramaturg też łudzi się, wierząc w swoją wyjątkowość, w oryginalność zapisanych słów. A potem te słowa mówi ktoś inny, słyszy ktoś inny, interpretuje ktoś inny, i to już nie są słowa tego dramaturga, to nie są w ogóle te same słowa, która on zapisał, chociaż zgadzają się: litera do litery, zdanie do zdania, kropka do kropki, przylegają ściśle, lecz przylegając, odklejają się. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA - napisałem aktorowi, by pokazać, że dla siebie też potrafię być okrutny, że moje okrucieństwo nie dotyka jedynie tych, którymi posługuję się na scenie. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTORA Chciałbym powiedzieć teraz o moim nieszczęściu. Nieszczęściu, które chciałbym wykrzyczeć ze sceny. Nie dlatego, że jest moje, ale dlatego, że jest nieszczęściem człowieka. Dlatego, że my wszyscy jesteśmy ludźmi i, jak wierzę, jest ono udziałem nas wszystkich – TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA - chciałbym wykrzyczeć ze sceny, ale to nie są moje słowa. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTORA Moje nieszczęście jest udziałem was wszystkich. Na dobrą sprawę jest to wasze nieszczęście, które ja jedynie zapisałem i które teraz pragnę, poprzez aktora, wypowiedzieć wobec was. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA - napisałem te słowa, ale to nie są moje słowa. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTORA Chciałbym aktorem wypowiedzieć to nieszczęście.

9


TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA - wcześniej, pisząc, kierowałem je na zewnątrz z siebie, teraz z zewnątrz wracają one do mnie, puszczone w świat, skażone, one nie są już ze mnie, nie rozpoznaję ich do tego stopnia, że cudze słowa brzmiałyby mniej obco – TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTORA Nie jest tak, jak mówi się powszechnie, że aktor mówi jakimś autorem. Jest tak, że autor mówi aktorem. Że ustami aktora przemawia autor, że autor wchodzi w aktora, że aktor użycza siebie autorowi, jak wypożycza się samochód, wiertarkę, albo aparat cyfrowy. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA Nie wiem niczego, niczego wiedzieć nie chcę. Idę po omacku, milczący, trwożny – TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTORA Samochodem się jeździ, wiertarką wierci, aparatem robi się zdjęcia, aktorem zaś mówi się, kuca, skacze, oskarża, przeklina i naśladuje nieobyczajne gesty. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA Nie ma w tym mnie, nie rozpoznaję w tym mnie. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTORA Ale aktor, jak samochód, zużywa się i psuje. Pamięć może zawieść aktora, kolana mogą odmówić mu posłuszeństwa, zawał lub marskość wątroby mogą go uśmiercić, wylew sparaliżować, alkohol i narkotyki odebrać mu zdolność mówienia, zwyczajna złośliwość może skłonić go do zrezygnowania z roli. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA Teraz już jestem pewien, że nie są to moje słowa, że jak wypożyczony samochód nigdy nie będzie do ciebie należał, tak samo nigdy nie będzie do ciebie należał wypożyczony głos, wypożyczony skok, wypożyczony przysiad i wypożyczony nieobyczajny gest. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTORA A jednak do tej pory aktor nie wymówił roli. Skoro wciąż jeszcze mówi, skoro wciąż jeszcze mówi tekstem zapisanym, oznacza to, że nie zbuntował się. Nie miał dość siły, ani dość odwagi. Chce zarobić, szczerze uwierzył w potrzebę powiedzenia tekstu, wpadł w rutynę, albo planuje jeszcze jakąś buntowniczą woltę, ale – TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA Ja oczywiście też mówię jedynie zapisane wcześniej słowa, ale wierzę w nieomylność tych słów, w ich aktualność, w ich sens na scenie – bo jestem pewien, że tak właśnie będzie, że nie rozpoznam swoich własnych zdań – TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTORA - ale skoro mówi, to coś przecież to znaczy, prawda? Aktor mówi tekstem – TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTOR Tekst mówi aktorem – 10


TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTORA Aktor mówi tekstem, a coś w tym czasie dzieje się z aktorem. Proszę spojrzeć na aktora, który właśnie mówi, proszę spojrzeć na mnie, proszę spojrzeć poza moje mówienie, poza słowa, proszę wejrzeć w człowieka, którym przemawia teraz tekst. Ruch ust, postawa, wyraz twarzy, kierunek spojrzenia, szerokość źrenicy. Cała jego ekspresja, rytm oddechu, kontrast pomiędzy mówieniem i byciem, sposób mówienia, reakcja na mówienie, świadomość mówienia, bycie wobec mówienia, niezgoda na mówienie, lęk mówienia, nieumiejętność mówienia, beznadziejność mówienia, brak znaczenia mówienia, mówienie, mówienie – TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA - to nie jest moje mówienie – TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTORA - to jest nieustająca męka, bo o czym właściwie myśli teraz aktor? Nad czym zastanawia się, wypowiadając te słowa, wyuczone słowa, słowa, które dotyczą jego samego i z którymi nie może właściwie na dobrą sprawę nic począć, nawet, gdyby chciał. I tak, podpowiem mu, wszelkie czynienie pogłębi jedynie beznadzieję mówienia. Bo jeśli aktor spróbuje w jakikolwiek sposób grać, mówiąc ten tekst, jeśli spróbuje wystąpić przeciwko temu tekstowi partyturą zbudowaną z sekwencji określonych działań, jakąś fizyczną aktywnością, jakimś rodzajem nadekspresji – jeśli aktor zacznie robić to wszystko, czego nauczono go w szkole, zamiast po prostu głośno i wyraźnie mówić, narazi się w dwójnasób na śmieszność, osunie się bowiem w inscenizacyjnym zamyśle w pretensjonalną śmieszność – TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA - sam mój tekst, kiedy go piszę, niebezpiecznie być może ku niej ciąży, ale przecież muszę coś państwu powiedzieć i uważam, że lepiej jest przesadzić niż bawić się w półsłówka – TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTORA - ale nie pozwalam aktorowi nie mówić, zapisuję jego słowa praktycznie bez większych przerw, jednym i nieprzerwanym strumieniem, jako swojego rodzaju potok myśli, tylko po to, by dać państwu więcej czasu na przyglądanie się mu w tym żałosnym stanie; w chwili mówienia, w chwili radzenia sobie z beznadziejnością sytuacji, w rzadkim momencie obnażenia, kiedy nie może schować się za żadną maską, za żadną rolą, za żadną tak zwaną sytuacją sceniczną, bowiem tekst nie daje mu ku temu możliwości; tekst stanowi zimny i chłody opis samej sytuacji, w której znalazł się mówiący aktor, wyabstrahowany z wszelkich inscenizacyjnych naddatków, skonstruowany w formie opisu, w trzeciej osobie liczby pojedynczej, złożony w większości ze zdań oznajmujących, dodajmy – wielokrotnie złożonych. Patrzycie więc na aktora, którego kwestię mógłbym przekonstruować chociaż w ten sposób, by mógł powiedzieć: „patrzycie na mnie”, ale nie zrobię tego, bo nie chcę pozwalać mu na ułatwienia. Niech mówi, wy zaś obserwujcie – TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA Uf. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTORA Myśli autor tekstu – 11


TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA A zaraz potem autor tekstu zaczyna na nowo pisać. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTORA Dlaczego zaczynasz na nowo pisać, pyta się sam siebie autor tekstu ustami aktora. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA Zaczynać na nowo to pleonazm, gani się autor tekstu, ale nie przestaje pisać, nie wymazuje poprzedniej kwestii. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTOR Więc aktor nie przestaje mówić, mówi bez zatrzymania, słowa napisane przez autora. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA A autor wie już, co właściwie całym tym monologiem próbuje wysłowić. Nie wiedział na początku, wyczuwał jedynie intuicyjnie, a jednak to skłaniało go, krok po kroku, do tworzenia pewnej dramaturgicznej partytury. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTORA Bardzo ryzykownej dramaturgicznej partytury. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA Bo nie sposób powiedzieć, czy w byciu dramaturgiczną partyturą, jest ona jednocześnie partyturą dramatyczną, czy jest w niej właściwe dla dramatu dzianie się, działanie. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTORA Jest działanie, mówię teraz aktorem, bo przecież stoję oto na scenie, poruszam ustami, wprawiam w drganie powietrze. Fale dźwiękowe nie trafiają zaś w próżnię, docierają do siedzących na widowni widzów – TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA - przynajmniej teraz, pisząc ten tekst, zakładam, że będzie się tak działo – TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO - fale dźwiękowe trafiają nie w próżnię, lecz docierają do siedzących na widowni widzów i w ich głowach łączą się w pewne całości, wywołując określony rodzaj doświadczenia; zbyt złożonego i zbyt trudnego do przewidzenia, by teraz pokusić się o jego opisanie. I nawet, jeśli widzowie nudzą się – TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA Skąd bowiem mogę wiedzieć, czy będą się nudzili, czy będą słuchać mnie z uwagą – TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTORA - i nawet, jeśli nudzą się, jedno jest pewne – w ich głowie też przecież coś się dzieje. Milczenie jest dzianiem się, siedzenie jest dzianiem się, słuchanie jest dzianiem się i nie 12


słuchanie też nim jest; wszystko to przecież zachodzi w czasie i przestrzeni, w której atomy skrupulatnie zajęte są ruchem. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA Ale znowu kazałem mówić ci dygresją. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTORA Zasadniczym i ostatecznym celem, do jakiego zmierzały moje słowa – TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA Celem, do jakiego zmierzały od samego początku, choć nie zdawałem sobie jako autor z tego sprawy – TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO Celem, do którego zmierzały od samego początku, choć nie zdawałem sobie z tego sprawy jako aktor, kiedy czytałem ten tekst, który teraz głoszę, po raz pierwszy – TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA - i nie wiem nawet, czy aktor zdaje sobie sprawę z nich teraz, kiedy powtarza je na scenie; ostatecznie gdy jest się na scenie, niełatwo przestać myśleć o treści wypowiadanych słów; treść odkleja się od słów; słowa są wyuczone, a wierne ich odtwarzanie nie pozostawia wiele czasu i przestrzeni na intelektualną swobodę – TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTORA Co za okropne słowa, mógłbym teraz powiedzieć aktorem, powiedzieć jako aktor, pozorując aktorskie wzburzenie – TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA - ale tego nie zrobię, a to z tego prostego powodu, że moja konstatacja tyczy się nie aktorów jako takich, lecz ludzi przemawiających publicznie przygotowanym lub nieprzygotowanym tekstem w ogóle. Uważam, że nie ma wielu głupszych formuł niż formuła wystąpienia publicznego; że wystąpienie publiczne może w gruncie rzeczy odwoływać się tylko i wyłącznie do emocji; podczas gdy właściwy namysł wymaga spokoju i czasu, których nie mamy nigdy, wiedząc, że jesteśmy obserwowani. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTORA Zgubiłem wątek. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA Martwi się teraz aktor. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTORA Zacząłem coś mówić i nie dokończyłem myśli, zmieniając temat. Mówiłem o powodzie pisania sztuki. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA Dojdę do tego, ale najpierw o beznadziejności publicznych wystąpień. 13


TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTORA Jako doskonały aktor powinienem być przede wszystkim opanowany. Jako doskonały aktor powinienem być na tyle dojrzały, wyważony i zaangażowany, by móc, będąc na scenie, mówić po prostu, nie podpierając się żadnym tekstem; żadną wyuczoną formułą; żadną dramaturgiczną partyturą; po prostu zabierać głos, po prostu – że odwołam się raz jeszcze do słów z początku przedstawienia – nie mieć nic do powiedzenia w sposób bardziej inteligentny niż inni ludzie, którzy nie mają nic do powiedzenia; zapełniać państwu czas z pomocą mojej własnej inteligencji; wspartej retorycznym kunsztem, wzbogacając tym samym inteligencję państwa; zabijając twórczo czas. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA Takie słowa pozwalam wypowiedzieć aktorowi, tyle, że są to słowa napisane, i gdyby aktor faktycznie miał się do nich zastosować, przestałby być aktorem, a stałby się kimś na kształt akademickiego wykładowcy. Właśnie po to potrzebne są nam teatry, właśnie po to potrzebni są nam aktorzy – żeby móc za ich pomocą mówić. I jeśli w tym moim mówieniu przekopuję się gdzieś do przodu, posuwam o krok na przód, skłaniam kogoś do jakiejś refleksji, albo samemu uświadamiam sobie pewne intuicje, krystalizujące się wraz z przygotowywaniem moich słów – wszystko to ma swój głęboki cel w bezcelowości, pogłębia świadomość niewiedzy. Mówienie aktorem uważam za swojego rodzaju moralny obowiązek i moralne wyzwanie; swoje pisanie dla aktora uważam za wybór mniejszego zła. Skoro bowiem tylu ludzi decyduje się pisać dla teatru; tylu ludzi decyduje się zabrać głos w teatrze; tylu ludzi decyduje się zabrać głos poza teatrem – i wszyscy oni znajdują swoich słuchaczy, żyjąc w absolutnym przekonaniu, że mają coś istotnego i mądrego do przekonania; że dzielą się objawioną wiedzą, podczas gdy w rzeczywistości przekazują myśli płytkie, z gruntu fałszywe, nastawione na retoryczny efekt, podburzające emocje i urągające zasadom dobrego smaku i przyzwoitości – TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTORA - autor posługuje się właśnie tymi staroświeckimi wyrażeniami – TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA - oznacza to, że należy stworzyć dla nich pewną alternatywę, przeciwwagę. Mówić równie dużo, upierając się przy tym, że całe to mówienie, nawet jeśli równie bezcelowe, jest w swojej bezcelowości świadome. Mówię więc aktorem, by nikt inny nie mógł nim mówić, przywłaszczam go, wierząc, że robię to dla jego dobra, dla państwa dobra, dla swojego dobra – bo w ten sposób, pozyskując dla swojego mówienia aktora, pozyskując dla słuchania widzów tego teatru, osiągnę jeden, bardzo prosty cel: a mianowicie, krzycząc o nieszczęściu, zasieję ziarno niepewności. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTORA - napisał autor – TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTOR - powiedział aktor –

14


TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTORA - lecz przecież aktor, tworząc, też jest autorem – TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA - lecz przecież być może w ogóle liczy się tylko tekst, nie ma co roztrząsać sprawy aktorstwa i autorstwa – TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTORA - zwłaszcza, ze znów wpada się w dygresję – TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA - a należy powrócić do myśli, że sytuacja jest dramatyczna, i następnie wyjaśnić ten dramatyzm. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTORA Nasza sytuacja, i nie odnoszę się wyłącznie do sytuacji na scenie, jest dramatyczna. Nasza sytuacja jest dramatyczna i właśnie dlatego decyduję się powiedzieć to wszystko. Dramatyczność to splot tragedii i komedii. Tragiczna jest nieświadomość dramatyczności sytuacji, w której się znajdujemy. Tragiczne jest to, że nie mówi się o tej sytuacji, albo mówiąc o niej, mówi się w sposób powierzchowny, nie sięgając głębiej. Pozostaje się na poziomie pewnych niezadowalających rozpoznań, które pozwalają nam oskarżać innych, jednak nigdy nie pozwalają zajrzeć w głąb samych siebie. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA A komiczność naszej dramatyczności, teraz powiem – TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTORA - teraz powiem, że komiczność naszej dramatyczności zasadza się na mówieniu o jej tragiczności. W tym sensie każdy dobry, tragiczny tekst sceniczny jest tak naprawdę komedią; w tym też sensie uważam, że całe nasze mówienie tutaj, cała nasza niezgoda, jest komedią. Nie przez swoją śmieszność, ta ostatecznie jest bowiem kwestią zupełnie umowną, jest sprawą gustu, ale raczej przez daremność gestu, który jednak z jakiegoś względu staramy się wykonać, próbując przybliżyć się gdzieś, gdzie ostatecznie nigdy nie dotrzemy. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA Jest mi bardzo ciężko o tym wszystkim mówić. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTORA Jemu jest bardzo ciężko mną o tym wszystkim mówić. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA I być może bardzo ciężko jest państwu o tym wszystkim słuchać. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTORA I być może bardzo ciężko jest państwu o tym wszystkich słuchać, napisał dla mnie autor, bo ostatecznie wszystko to, co mam do powiedzenia, jest niesceniczne. I jak pewnym

15


okrucieństwem jest zmuszać mnie do mówienia, tak pewnym okrucieństwem jest zmuszać państwa do słuchania – TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA Ale państwo, w przeciwieństwie do aktora, któremu zapłacono i który podejmuje pewną odpowiedzialność za przygotowanie roli, w każdej chwili mogą wstać. Skoro siedzicie tutaj, to znaczy, że i w waszych sercach zrodziła się wątpliwość – TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTORA Albo że jesteście już na tyle znużeni tym wszystkim, i nie chodzi nawet o to, co dzieje się na scenie, że nie macie siły ani potrzeby wstawać. Że nie możecie wstawać, bo czegokolwiek byście nie zrobili, i tak macie poczucie, że będzie to daremne – TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA - ja też, jako autor, mam nieraz takie poczucie, i takie poczucie wkładam teraz aktorom w usta, każąc im mówić o tym poczuciu daremności, niezależnie od tego, czy jest ono ich udziałem – TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTORA - choć trudno, by nim nie było, przy tak żmudnym i tak wytrwałym powtarzaniu tyczącego się beznadziei tekstu; zakładając, że nauczyli się go na pamięć lub przynajmniej kilkukrotnie przeczytali, dla znalezienia jakichś naddanych sensów i własnego klucza do jego interpretacji – TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA Mnie też nuży moje pisanie, ale mam wrażenie, że powinienem dalej pisać. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTORA Mam wrażenie, że powinienem dalej poprzez aktora mówić. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA Mam wrażenie, że powinniście jeszcze przez chwilę mnie posłuchać. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTORA Bo chociaż autor nie przestaje pisać. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTOR To aktor może w każdej chwili przestać grać, nic nie stoi na przeszkodzie. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTOR Słowa stoją mu na przeszkodzie, ale skąd autor może wiedzieć, czy aktor nie przestanie tych słów mówić. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTOR I widownia również może wyjść, widowni nie zatrzyma nikt.

16


TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTOR A jednak powierzono mi pewne słowa być może nie bez przyczyny. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTOR Być może nie bez przyczyny zadaję sobie trud mówienia aktorami bez postaci – TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTOR Chociaż ktoś powie mi, że mówiąc, i tak stają się pewną postacią – TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTOR Chociaż ktoś powie mi, że pisząc, również przyjmuję pewną postać – TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTOR - i że to wszystko jest jedynie pewna konwencja, pewien formalny zabieg, pewien pozbawiony znaczenia eksperyment – TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTOR A ja chciałbym odpowiedzieć mu, że nie jest. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTORA Chciałbym powiedzieć to aktorami. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA A nawet więcej, chciałbym, żeby aktorzy powiedzieli to mną. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTORA Chociaż nie mam pojęcia, czy faktycznie to aktorzy będą odpowiadać, czy tylko ja przez aktorów, czy ktoś w ogóle kiedyś powie ten monolog. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA Powtórzę po raz trzeci: coś mnie boli. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTORA Powtórzę po raz trzeci: to jest też wasz ból. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA I nie widzicie tego, nikt tego nie widzi, ja sam tego na co dzień nie widzę. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTORA I po to teraz o tym, napisawszy, przez aktora mówię, żeby być może w końcu zobaczyć – TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA - że ten ból, ból czasów tragicznych, do którego wysłowienia potrzebna jest komedia –

17


TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTORA - że ból, który wysławiam w formie monologu, niedramatycznego, chociaż scenicznego; stanowiącego eksperyment, choć eksperyment w swojej formie wcale nie wywrotowy, polegający jedynie na przeprowadzeniu pewnego rozumowania w obecności widza – TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA - że ból ten sięga znacznie głębiej niż wszystkim nam się wydaje. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTOR - że źródłem tego bólu nie jest polityka, nie jest skala istniejących na świecie krzywd, nie jest nim koszt technologicznych przemian, ani nawrót do niezrozumiałych i przerażających ideologii, o którym mówi się tyle ostatnimi czasy – TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTOR - że to nie jest ból, który da się wykrzyczeć przeciwko komuś – TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTOR - że to ból, który mogę tylko wykrzyczeć wobec kogoś – TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA - że mogę wykrzyczeć go aktorem – TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTORA - i że aktor może go wykrzyczeć – TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA - i że nie wykrzykuję go przeciwko aktorowi – TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTORA - że tym bólem, wypowiedzianym, zaświadczam jedynie swoje istnieje. Że ani polityczna deklaracja, ani walka, ani oskarżenie, ani bastion ideologii, ani nawet wolnomyślicielski akt burzenia tej ideologii, ani stawianie diagnoz, ani wezwanie do działania – nic nie zagłuszy tego bólu. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA Choć chcę dopowiedzieć, że nie znaczy to, że nie mamy burzyć ideologicznych bastionów, że nie mamy sprzeciwiać się, nie mamy działać, nie mamy się spierać – TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTORA - chcę tylko wysłowić tę prostą rzecz, że powoli nienawiść zagarnia nas wszystkich, że wszyscy wariujemy, że stajemy się coraz bardziej bełkotliwi, i być może cała ta gadanina jest jakąś okrężną drogą wyjścia, moim ratunkiem. I że wysławiam to, ponieważ dramat dziania się dokonuje się bez wysłowienia; tragedia jest niewypowiedzeniem. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA Na samym początku wygłosiłem pochwałę ciszy.

18


TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTORA Nie ma nic bardziej banalnego niż pochwała ciszy. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA Ale nie ciszą zagłusza się teraz dramat człowieka, tylko nieustająca gadaniną. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTORA Dajemy się ponieść temu co płytkie – TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA Ja daję się temu ponieść. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTORA A teraz chciałbym powiedzieć: dość, nie zgadzam się, tak nie może być. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA Chciałbym, żeby powiedział to aktor. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTORA I chciałbym, żeby aktor nie przestawał mówić, żeby to trwało, aż nie dowiemy się, co tak naprawdę nas boli.

19


TRZECIA TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA Trzecia lodówka. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTORA Właśnie, należałoby spytać, co z trzecią lodówką. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA W pierwszej lodówce siedział aktor mówiący tekst autora dla aktora grającego autora. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTORA W drugiej lodówce siedział aktor mówiący tekst autora dla aktora grającego aktora. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA Pytanie brzmi, czy ktoś siedzi w trzeciej lodówce. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTORA A jeśli siedzi, to pytanie brzmi: kto siedzi w trzeciej lodówce. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA Jeżeli ktoś siedzi w trzeciej lodówce, nie będzie dla państwa zapewne zaskoczeniem, że również będzie to aktor – TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTORA Albo aktorka – TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA Płeć nie ma znaczenia – TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTORA - napisał najpierw autor, ale to niekoniecznie musi być prawda. Badania naukowe dowodzą, że kobiety potrzebują odrobinę wyższej temperatury pokojowej; co więcej, że pokojowa temperatura panująca w wielu pomieszczeniach jest temperaturą pokojową tylko z punktu widzenia mężczyzn – TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA Z punktu widzenia kobiet jest to więc temperatura niepokojowa, znaczy się - wojenna. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTORA - więc jeśli w lodówce siedzi kobieta, to odrobinę gorzej może znosić panujące tam warunki. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA I w ogóle, jeśli lodówka działa, a ktoś w niej rzeczywiście siedzi, to przetrzymaliśmy tego kogoś chyba odrobinę zbyt długo.

20


TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTORA Ale ponieważ jesteśmy w teatrze, to większość z państwa najpewniej słusznie zakłada, że albo chłodzenie w lodówce jest wyłączone, albo nikogo tam nie ma. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA Co do kobiet, dodam jeszcze, że gdyby siedziała tam kobieta, to być może poruszałaby inne tematy niż siedzący tam mężczyzna – TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTORA - a jeśli i kobietą i mężczyzną mówiłby autor? TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA W kwestii płci autor ustąpiłby: bo choć tekst autora mówi aktorami i aktorkami, to nie mówi mężczyznami i kobietami; tekst autora ostatecznie mówi jedynie jednym mężczyzną, to znaczy samym autorem, i wobec spotkania z drugim człowiekiem zawsze napotyka na pewną zasadniczą aporię poznawczą – TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTORA - niezależnie od biologicznej i kulturowej płci – TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA - ani żadnych innych uwarunkowań. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTORA Całe mówienie, mówienie przeze mnie, jest być może tak naprawdę gestem oswajana ludzi obojga płci, naprzeciw których zmuszony jest stanąć autor. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTOR Dlatego teraz otworzymy drzwiczki. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTORA Dlatego teraz zobaczymy, co jest za drzwiczkami. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA Albo czego za drzwiczkami nie ma. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTORA I mówimy to, a wcześniej zapisuje to autor, choć autor wiedział to już, zanim zdecydował się zapisać tekst. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA Chyba, że inscenizatorzy zrobili coś wbrew autorowi. Wtedy rzeczywistość objawi się wbrew tekstowi, a obrót zdarzeń inny od zapisanych w tekście zaskoczy autora. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AKTORA Jeżeli jednak tak nie będzie, po otworzeniu drzwi pojawi się –

21


Drzwi trzeciej lodówki otwierają się, siedzi w niej AKTOR BĘDĄCY AUTOREM. TEKST AUTORA DLA AKTORA BĘDĄCEGO ZA CHWILĘ AUTOREM Aktor będący autorem. TEKST AUTORA DLA AKTORA GRAJĄCEGO AUTORA Aktor będący autorem nie ma napisanego tekstu, chyba, że sam lub z pomocą kogoś innego niż autor dotychczasowych słów zdecydował się taki tekst przygotować. Jeśli nie, będzie zdany na improwizację. Ale i tak nie sądzę, by miało to jakiekolwiek znaczenie. Będzie to bardzo okrutne, ale chciałbym, żeby jego wypowiedź była ostatecznym dowodem na to, jak niewiele mamy do powiedzenia, gdy zyskujemy już głos. Chciałbym się pomylić. Chciałbym, żeby powiedział coś ważnego. Jeżeli mu się uda, być może okaże się to prawdziwym powodem napisania tej komedii. I okaże się, że to dla niego, nie dla moich słów, przyszliście tutaj. Ma trzy minuty, żeby coś wysłowić. Potem zgaśnie światło i rozlegnie się sygnał kończący przedstawienie, który zagłuszy jego słowa. Wtedy proszę stąd wyjść, bez oklasków. AKTOR BĘDĄCY AUTOREM ma trzy minuty na powiedzenie tego, co uzna za stosowne lub niepowiedzenie tego. Po trzech minutach gaśnie światło i rozlega się sygnał zagłuszający słowa aktora lub przerywający ciszę. Przedstawienie dobiega końca.

22

Benianim bukowski tryptyk  
Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you