Page 1

ISSN 2544-7661

Nr 2 | 2018

Ochrona danych osobowych - nowe przepisy

Łazienkowe trendy 31

16

Wygrywamy dzięki kompetencjom 8

rozmowa numeru:

Przemysław Powalacz, Geberit Podnosimy jakość i komfort życia 4-7 wszystko działa! 2 | 2018

1


2

wszystko działa! 2 | 2018


W NUMERZE

Szanowni Czytelnicy

Foto: archiwum prywatne

C

O czym piszemy wokół branży 4 Podnosimy jakość i komfort życia Tym żyje branża 8 Wygrywamy dzięki kompetencjom 11 Ogrzewanie przyszłości – system grzewczy Immergas zgodny z Warunkami Technicznymi 2020 12 ETIM: łatwe zarządzanie informacją o produktach 14 Sprzedaż kotłów grzewczych przez Internet. Czy takie rozwiązanie też jest bezpieczne? 16 Ochrona danych osobowych – nowe przepisy 18 Gaz: zapomniany sojusznik w walce ze smogiem

oraz bardziej zaawansowane technicznie instalacje i urządzenia wymagają od instalatora z jednej strony ciągłego doskonalenia umiejętności i  zdobywania wiedzy, a  z  drugiej – tworzą coraz większe zapotrzebowanie na jego usługi. Uczestnicy rynku, czy to producenci, czy doradcy i pośrednicy handlowi, podkreślają rolę współpracy i  dobrych relacji między specjalistami. „Budujemy wśród partnerów i  klientów świadomość roli instalatora” – deklaruje w wywiadzie Przemysław Powalacz, prezes firmy Geberit. Krzysztof Osipowicz, przewodniczący Związku ZHI przywiązuje wielką wagę do wieloletniego procesu budowania dobrych relacji między doradcą w hurtowni a  instalatorem. Relacji opartych na przekazywaniu wiedzy, zaufaniu i  wspólnym rozwiązywaniu problemów klientów, dodajmy – coraz bardziej świadomych i  wymagających. Instalator – co podkreślają nasi rozmówcy – jest traktowany przez klienta nie tylko jako wykonawca usługi, ale też jako doradca, który pomaga mu wybrać urządzenia czy konkretne technologie. To wydanie „Wszystko Działa!” przygotowaliśmy razem z  INSTALACJE News – informacjami niezbędnymi dla każdego uczestnika wyjątkowego wydarzenia – poznańskich targów INSTALACJE. W  kontekście komunikacji, również biznesowej, coraz częściej przenoszącej się do Internetu, tym bardziej warto celebrować okazje do rzeczywistych spotkań, budowania trwałych relacji, zdobywania wiedzy i doświadczeń, uczestnictwa w ciekawych konferencjach. Z pozdrowieniami

Ilona Rosiak-Łukaszewicz Redaktor naczelna „Wszystko działa!”

Magazyn Wszystko Działa!” jest dystrybuowany na terenie 700 hurtowni z sieci zrzeszonych w Polskim Związku Pracodawców Hurtowni Branży Grzewczej, Sanitarnej, Instalacyjnej, Klimatyzacji i Wentylacji ZHI:

Prosto z budowy 21 50 metrów powietrza na osobę Instalator w akcji 24 Urządzenia na lata Jak to działa? 26 Inteligentnie w domu – dla instalatora i użytkownika 28 Coraz więcej prądu ze słońca Łazienkowe inspiracje 31 Plany i trendy w branży łazienek Instalator po godzinach 34 Trzeba ciągle się rozwijać 35 Specjalista od wody i ogrzewania 36 Bieganie prostsze niż myślisz

Redaktor naczelna: Ilona Rosiak-Łukaszewicz Redaktor prowadzący, reklama: Michał Cieślak, michal.cieslak@mtp.pl, tel. +48 691 029 340 Projekt graficzny: Wydawnictwo Inwestor Zdjęcia: MTP, archiwum firm, fotolia.com Zdjęcie na okładce: Marek Petraszek/Geberit Wydawca: Międzynarodowe Targi Poznańskie Sp. z o.o., ul. Głogowska 14, 60-734 Poznań we współpracy z partnerem - Polskim Związkiem Pracodawców Hurtowni Branży Grzewczej, Sanitarnej, Instalacyjnej, Klimatyzacji i Wentylacji ZHI, pl. Defilad 1, pok. 2322, skr. poczt. 55, 00-901 Warszawa

wszystko działa! 2 | 2018

3


Fot. Marek Petraszek / Geberit

wokół branży

Podnosimy jakość i komfort życia Jak dzięki udoskonalanym produktom i technologiom zmieniać funkcjonalność i  wygląd łazienek? Dlaczego tak ważna jest obecnie rola projektanta i  instalatora w  tych pomieszczeniach? O  oczekiwaniach klientów na naszym rynku rozmawiamy z Przemysławem Powalaczem, prezesem zarządu firmy Geberit. „Wszystko Działa!”: Łazienka jest miejscem, które jest z  jednej strony wciąż postrzegane jako trochę wstydliwe, a z drugiej – jest miejscem, w którym chcemy czuć się dobrze. Ma być przede wszystkim funkcjonalne, ale też komfortowe i po prostu ładne. Jak zmieniają się produkty i sposób myślenia o łazience? W którą stronę będą zmierzać oczekiwania klientów? Przemysław Powalacz, Geberit: W  ciągu ostatnich lat nasze łazienki zmieniły się na kilku płaszczyznach. Obecnie od urządzeń sanitarnych oczekujemy przede wszystkim funkcjonalności, zwracamy uwagę na intuicyjność

4

wszystko działa! 2 | 2018

korzystania z produktów, a coraz częściej na ich bezobsługowość. Pojawia się np. bezdotykowa elektronika w przyciskach spłukujących. Na pewno zyskuje na znaczeniu estetyka i design produktów. To, co kupujemy, ma być zgodne z  obowiązującymi standardami. Oczywiście mówi się, że o  gustach się nie dyskutuje, uważam jednak, że czasami o nich podyskutować można. Wystarczy porównać dzisiejsze łazienki do tych sprzed 20 lat, nie tylko w sensie jakości stosowanych produktów, ale i  stylistyki. W  sferze estetyki będziemy mieli coraz bardziej do czynienia z prostymi


formami, które zapewniają lepszy komfort i większą możliwość utrzymania higieny. To jest kolejny obszar, na który warto zwrócić uwagę. Polacy przekonali się już do zamiany toalet stojących na wiszące. Szybko zyskują na znaczeniu takie rozwiązania, jak choćby miski Remfree, czyli w  pełni bezkołnierzowe, które redukują również konieczność używania inwazyjnych środków chemicznych. Zwracamy coraz więcej uwagi na to, ile wody zużywają urządzenia w łazience, nie tylko w kontekście ekonomicznym, ale też ze względu na rosnącą świadomość ekologiczną. Liczy się też trwałość. Po dwóch dekadach intensywnego odnawiania domów mamy coraz większą ochotę na korzystanie z życia, a nie co 3 czy 4 lata tracić czas i fundować sobie remont. Stąd wybieramy urządzenia, które będą nam służyć długo i bezawaryjnie.

Polacy przekonali się już do zamiany toalet stojących na wiszące. Szybko zyskują na znaczeniu takie rozwiązania, jak choćby miski Rimfree, czyli w pełni bezkołnierzowe, które redukują konieczność używania inwazyjnych detergentów.

„Wszystko Działa!”: Czy polscy klienci różnią się w oczekiwaniach wobec łazienek od klientów z innych krajów? Przemysław Powalacz, Geberit: Możemy zauważyć na pewno różnice wynikające z  wrażliwości estetycznej. Nasze łazienki wyglądają już naprawdę bardzo dobrze, natomiast uwarunkowania kulturowe prowadzą do tego, że inne są gusta Skandynawów, inne na przykład Brytyjczyków, których sentyment do czasów wiktoriańskich jest nadal widoczny w stylistyce baterii łazienkowych czy kształcie ceramiki. Różnice występują wciąż w świadomości jakości urządzeń. Austria, Niemcy, Szwajcaria, Włochy, Skandynawia – to są kraje, w  których na urządzenie łazienek wydaje się więcej pieniędzy, mając na względzie żywotność i bezawaryjność stosowanych produktów. Są takie miejsca w Europie, jak Włochy czy Skandynawia, gdzie urządzenia floor standing są absolutnie dominujące, właściwie nie wiadomo dlaczego. Z kolei Niemcy czy Polacy wolą urządzenia na stelażu zabudowanym w ścianie z pełnym dostępem do całej powierzchni podłogi. W  niektórych krajach cały czas preferowane są wanny w stosunku do kabin prysznicowych, a  wynika to głównie z przyzwyczajeń i czasu poświęcanego na higienę. Są też kraje, w których intensywniej korzysta się z mebli łazienkowych. „Wszystko Działa!”: Geberit jest liderem systemów sanitarnych i  rurowych. Jak Pana firma, dzięki tej pozycji, wpływa na polski rynek? Przemysław Powalacz, Geberit: Kierujemy się tym, co zawarliśmy w  misji naszej firmy. Staramy się poprzez

Fot. Materiały firmowe Geberit

wokół branży

Toalety myjące Geberit AquaClean cieszą się coraz większym zainteresowaniem klientów

innowacyjne rozwiązania podnosić jakość i komfort życia ludzi oraz jakość przestrzeni sanitarnych. Zakres naszego działania dotyczy wszystkiego, co dzieje się z wodą, która dostaje się do budynku i jest z niego wyprowadzana. Ważne jest dla nas budowanie świadomości, szczególnie w dwóch obszarach: ekologii i  jakości produktów. Dbamy o  to, by produkty, które tworzymy, były przyjazne środowisku. Warto zwrócić uwagę na raport zrównoważonego rozwoju, który publikuje Grupa Geberit na stronie geberit.com w zakładce dla inwestorów. Każdego roku zgodnie z najbardziej restrykcyjnymi standardami opisujemy, co robimy, by być firmą coraz bardziej przyjazną planecie. Łącznie z tym, ile np. mniej zużywamy żarówek, o  ile zmniejszamy emisję CO2 nie tylko w zakładach produkcyjnych, ale też we flocie samochodowej, o ile ograniczyliśmy zużycie papieru w biurze. To jest naszym zdaniem jedyna droga, żeby próbować - wraz z tysiącami innych firm – zostawiać jak najmniejszy footprint na Ziemi. Rozmawiając w biurze możemy nie zauważyć ważności takiego podejścia, ale gdybyśmy na przykład stanęli na chwilę na skraju wielkiego wysypiska śmieci, to byśmy mogli ocenić to z zupełnie innej perspektywy. Nie chcemy oglądać takich widoków, dlatego ekologia to obszar, na który mocno stawiamy. Kolejna sprawa to jakość, w której nie uznajemy kompromisów. Jesteśmy światowym liderem produkcji stelaży podtynkowych. Wszyscy użytkownicy są z takiego urządzenia zadowoleni pod warunkiem, że nie zdarzy się moment awarii. Poprzez dbanie o jakość dokładamy wszelkich starań, by użytkownik któregoś dnia nie spotkał przed drzwiami zdenerwowanych sąsiadów z niższych pięter z rachunkami za remont zalanych mieszkań. To przykład działający na wyobraźnię i mobilizujący nas do pracy. Bardzo ważne dla nas jest budowanie kompetencji technicznych – staramy się wiele czasu poświęcać instalatorom, organizujemy szkolenia w naszym centrum w Warszawie i w centrach regionalnych, na Śląsku czy w Krakowie. Dysponujemy też największą flotą, jeśli chodzi o  road show marketing, jeździmy po całej Polsce. Mamy dwa wielkie samochody ciężarowe z naczepami, w których pokazujemy produkty i urządzenia techniczne, i dzięki salom mobilnym staramy się edukować, przekazywać wiedzę i kompetencje. Budujemy też wśród klientów, inwestorów świadomość roli architekta i instalatora. Mówimy, że łazienka jest dla wszystko działa! 2 | 2018

5


Fot. Materiały firmowe Geberit

wokół branży

Geberit buduje kompetencje techniczne instalatorów, m.in. organizując szkoleniowe road show

komfortu codziennego życia tak ważnym miejscem, że warto do jej remontu czy udoskonalenia zatrudnić profesjonalistę. Łazienkę zmieniamy średnio 3-4 razy w ciągu całego życia, więc rzadziej niż kupujemy samochód czy nawet czasem niż zmieniamy mieszkanie. Mamy również wpływ na standardy obsługi klienta – dbamy o nie w naszych salonach. Niezależnie od sfery produktowej uczymy, jak wygląda nowoczesna obsługa klienta, budowanie relacji, wyższy standard podejścia do klienta. Staramy się więc budować dobre środowisko biznesowe, bardziej profesjonalne i dojrzałe.

Budujemy wśród klientów, inwestorów świadomość roli architekta i instalatora. Mówimy, że łazienka jest dla komfortu codziennego życia tak ważnym miejscem, że warto do jej remontu czy udoskonalenia zatrudnić profesjonalistę.

„Wszystko Działa!”: Możemy zaobserwować tendencję do ukrywania instalacji w łazience w ścianach, w podłodze, likwidacji barier np. w  postaci brodzików. Dla użytkownika to większy komfort, a czy dla instalatora praca w takiej łazience stanowi większe wyzwanie? Przemysław Powalacz, Geberit: Na pewno wymaga większej kompetencji, doświadczenia i  większej dokładności. Spójrzmy jednak na tę kwestię z drugiej strony: stworzenie nowoczesnej i funkcjonalnej łazienki tworzy zapotrzebowanie na pracę instalatora, tego typu rozwiązania wymagają zaangażowania profesjonalnego partnera. Dla dobrego instalatora nie stanowi to wyzwania technicznego, a my jesteśmy – poprzez materiały i szkolenia – dobrze przygotowani, żeby instalatorów wesprzeć.

6

wszystko działa! 2 | 2018

„Wszystko Działa!”: Wspomniał Pan już o szkoleniach i  materiałach. Jakie jeszcze działania podejmuje Geberit dla instalatorów? Przemysław Powalacz, Geberit: Uruchamiamy program Geberit Pro, którego celem będzie budowanie społeczności i  coraz lepszych relacji z  wiodącymi instalatorami. Chcemy zbudować system trwałej komunikacji i  informować nie tylko o ofercie, ale też o kwestiach natury technicznej, nawet takich, które nie są związane z naszymi produktami. W ramach tego programu będziemy oferowali dedykowane szkolenia specjalistyczne, produktowe, budowania relacji z klientami. Instalator, który coraz częściej spotyka się bezpośrednio z inwestorem, właścicielem domu jednorodzinnego, musi mieć kompetencje, by odpowiednio rozmawiać, przekonywać do pewnych rozwiązań, przedstawiać kalkulacje. Wchodzi w rolę doradcy, wyjaśnia dlaczego warto zrezygnować z brodzika, wybrać stelaż podtynkowy zamiast kompaktu, dlaczego wybrać toaletę myjącą, która kosztuje więcej niż klasyczna toaleta. To wymaga wsparcia i  dostarczania argumentów. Będziemy wyposażać instalatorów w  narzędzia do pracy w postaci aplikacji z konkretną wiedzą, z kompletnymi zestawami parametrów. Geberit Pro będzie więc budował społeczność w oparciu o olbrzymi transfer wiedzy. Premiera programu nastąpi podczas targów INSTALACJE. „Wszystko Działa!”: W branży instalacyjnej możemy zaobserwować tendencję do łączenia urządzeń, komponentów. Geberit odpowiada ofertą modułów sanitarnych, systemów czy serii łączących produkty Geberit, Koło czy Keramag. Przemysław Powalacz, Geberit: Przykładem łączenia funkcjonalnego jest kategoria toalet myjących łączących funkcje bidetu z funkcją normalnej toalety. To bardzo istotny przełom w  łazienkach, urządzenia sprzedają się coraz lepiej, jesteśmy liderem tego segmentu, tak w Polsce, jak i  w  Europie. Klienci są coraz bardziej świadomi, wybierają je, patrząc m.in. przez pryzmat oszczędności miejsca w  łazience. Takich argumentów używamy w  rozmowach i są one często przekonujące. Metr mieszkania w Warszawie, nawet nie w najlepszej lokalizacji, to wydatek rzędu 7-10 tysięcy złotych. Jeśli chcemy mieć w łazience osobno w.c. i bidet, potrzebujemy więcej około 0,8-1,0 mkw. Koszt przestrzeni jest więc wyższy niż cena toalety myjącej. Oprócz takich rozwiązań proponujemy klientom handlowe łączenie różnych ofert, pakietów, zestawów. Obecnie klient


wokół branży

szuka na rynku nie produktów, ale kompletnych rozwiązań, najlepiej gotowych od razu do zainstalowania i użycia. „Wszystko Działa!”: Które z  produktów Geberit czy ich grup cieszą się największą popularnością? Przemysław Powalacz, Geberit: Produktami, które są klasą samą dla siebie, są stelaże. Geberit jest tutaj marką generyczną. Tak jak w sklepie sportowym mówimy, że kupujemy adidasy, a nie buty sportowe, tak myśląc o stelażach, kupuje się geberit. Nie spoczywamy na laurach, ale co roku inwestujemy ogromne środki w badania i rozwój po to, żeby produkty były lepsze, bardziej niezawodne. Ogromnym powodzeniem cieszą się miski bezkołnierzowe Rimfree. Byliśmy ich prekursorem na rynku polskim, wprowadzając je głównie pod marką Koło. Szacujemy, że w tej chwili 55 – 60% misek bezkołnierzowych sprzedawanych w Polsce powstaje w naszej firmie. W segmencie instalacyjnym bardzo popularna jest nasza kanalizacja niskoszumowa, która rzeczywiście nią jest, zgodnie z najwyższymi, restrykcyjnymi standardami. Instalatorzy coraz częściej proponują ją inwestorom w budynkach mieszkalnych, rezydencjonalnych czy w  hotelach. Jej zastosowanie jest uzasadnione wszędzie tam, gdzie zależy nam na komforcie użytkowników, szczególnie w porze nocnej, by praca instalacji nie zakłócała odpoczynku. Prawdziwym dominatorem na rynku jest nasz system podciśnieniowego odwodnienia dachów płaskich Pluvia. Znajduje się na dosłownie hektarach dachów, na większości centrów handlowych, na obiektach Amazona czy Zalando.

„Wszystko Działa!”: Dziękujemy za rozmowę. Rozmawiał: Michał Cieślak

Fot. Materiały firmowe Geberit

„Wszystko Działa!”: Co dla Pana jest najważniejsze w zarządzaniu firmą Geberit, z czego jest Pan najbardziej dumny? Przemysław Powalacz, Geberit: Najważniejsze w zarządzaniu organizacją są dla mnie wartości. Te wartości trzeba przede wszystkim wyznawać w życiu prywatnym. Jeśli się jest w życiu uczciwym, to w biznesie również. Żadne budżety, targety nie mogą zmienić tego podejścia. Firma powinna być zbudowana na złotym tercecie: wartości, postawy, zachowania. Postawy wynikające z  wartości przekładają

się na bardzo konkretne zachowania. Ostatnio na ścianie w gabinecie powiesiłem sobie plakaty z  dwoma naszymi wartościami Geberit: integralność i rozwojowość. Wszystko, co robimy w procesie budżetowym, produkcji czy w negocjacjach z klientem, musi być po prostu spójne aksjologicznie, to po pierwsze. Po drugie – ważne jest dowożenie wyników, wywiązywanie się ze zobowiązań. Na koniec każdego dnia muszę wiedzieć, po co jestem w biznesie jako lider i menedżer. Jeśli mam wykonać jakieś zadanie, to muszę je dowieźć i dotrzymywać obietnic. Po trzecie – ważne szczególnie z perspektywy klienta czy instalatora – to przewidywalność i wiarygodność. Nie chciałbym nigdy zaskoczyć naszych instalatorów, że nagle kompletnie zmieniamy np. jakiś system zamocowań albo średnice w systemie rurowym, nie informując o tym stosownie wcześniej. To nie znaczy, że nie możemy robić zmian. Ale każda zmiana musi być perfekcyjnie przygotowana i  instalator powinien być o niej odpowiednio wcześniej w 100% przez nas uprzedzony. Taka sama filozofia przyświeca nam w pracy z hurtownikami czy innymi partnerami w biznesie. Ostatnia kwestia, o której chciałbym tutaj wspomnieć, to zaangażowanie społeczne. Wierzymy w  to, że firma powinna być odpowiedzialna wobec otaczającego ją świata. W tym roku zaangażowaliśmy się w duży projekt z międzynarodową organizacją ekologiczną WWF. Jest to bardzo rozbudowany program ochrony polskich rzek, przeznaczamy na niego znaczne środki, angażujemy wolontariat pracowniczy. Podobnie pracujemy np. z Tatrzańskim Parkiem Narodowym. W  2016 roku z  kolei wyremontowaliśmy kompleksowo instalację i  urządzenia sanitarne w  jednej z warszawskich szkół w centrum miasta. Nasi wolontariusze, także z naszych firm z Niemiec czy Szwajcarii, wspólnie burzyli ściany i wyrzucali rury sprzed 40 lat. To tylko niektóre z naszych wielu działań, poprzez które chcemy pokazać, jak rozumiemy rolę firmy w obecnych czasach.

Program Geberit Pro będzie budował społeczność wiodących instalatorów w oparciu o transfer wiedzy

wszystko działa! 2 | 2018

7


Wygrywamy dzięki kompetencjom Komunikacja między firmami i ich klientami w  dużej mierze przeniosła się do Internetu. Ta rewolucyjna zmiana ma swoje konsekwencje także w branży instalacyjnej. W jaki sposób budować dobre i trwałe relacje między specjalistami: handlowcami i instalatorami? Jaką rolę odgrywa zaufanie? Rozmawiamy z Krzysztofem Osipowiczem, przewodniczącym Polskiego Związku Pracodawców Hurtowni Branży Grzewczej, Sanitarnej, Instalacyjnej, Klimatyzacji i Wentylacji (ZHI).

8

wszystko działa! 2 | 2018

Fot. archiwum prywatne

tym żyje branża


tym żyje branża

„Wszystko Działa!”: Powszechnie odczuwamy zmiany w komunikacji, więcej czasu spędzamy przed ekranem smartfona, mamy coraz mniej czasu na spotkania, wolimy wysłać maila czy wiadomość przez komunikator niż porozmawiać. Przekładając to na funkcjonowanie firm, czy komunikacja internetowa jak rewolucja wywróci do góry nogami tradycyjne relacje specjalistów od sprzedaży ze specjalistami od instalacji? Krzysztof Osipowicz, ZHI: To jest pytanie bardzo istotne dla wielu podmiotów, a  szczególnie dla firm zrzeszonych w  naszej organizacji. Prezentujemy określony model biznesowy i musimy go skonfrontować ze zmianami w sposobach komunikacji. Bo fundamentem naszego działania jest dostarczanie rzetelnej i fachowej informacji, a dopiero potem za nią następuje przepływ towarów. Trwa w naszym środowisku dyskusja, w jaki sposób komunikacja internetowa zmieni obraz rynku. Część osób twierdzi, że już się wszystko zmieniło i kontynuowanie tradycyjnego modelu biznesowego nie ma sensu, trzeba uciekać, iść gdzieś dalej. Zwłaszcza że na horyzoncie handlu pojawiają się takie marki, jak np. Amazon i inne globalne przedsięwzięcia. Dla komunikacji internetowej charakterystyczna jest szybkość, dynamika, anonimowość, akcyjność i  zmienność. W  naszej branży, dóbr inwestycyjnych, ważne są zupełnie inne cechy, nie ta powierzchowność. Tutaj potrzebna jest stabilna, budząca zaufanie długoterminowa współpraca. To my oferujemy rynkowi. Dlatego uważam, że nasza pozycja – hurtowni, pośredników między producentami

a specjalistami, instalatorami – w  łańcuchu dystrybucji jest nienaruszalna. Codziennie słyszymy od kontrahentów, że spotkać możemy się „w sieci”, przy dzisiejszym pędzącym świecie mamy wrażenie, że szkoda praktycznie każdej chwili na spotkanie czy rozmowę. Oczywiście, bardzo chętnie używamy Internetu do komunikacji, tam, gdzie on ją ułatwia, ale także mówimy otwarcie: Internet to nie wszystko. Wirtualny świat może zachwycać w życiu prywatnym, ale dojrzali ludzie, specjaliści cenią sobie spotkania rzeczywiste. Rewolucja w komunikacji się dokonuje, ale myślę, że rzeczywiste relacje nie zanikną, podobnie jak telewizja nie spowodowała zaniku radia czy teatru ani też restauracje sieciowe nie spowodowały masowego upadku innych obiektów gastronomii. Te procesy dopingują nas do innego spojrzenia na biznes, postawienia na jakość kontaktu z klientem, zadbanie o relacje ze stałymi klientami, rozwój kompetencji. „Wszystko Działa!”: Czym wyróżnia się tradycyjny model handlu w branży instalacyjnej, inwestycyjnej? Krzysztof Osipowicz, ZHI: Dla nas ważny jest moment dostarczenia i wymiany informacji, fachowego doradztwa. Nie sprzedajemy produktów, my przede wszystkim sprzedajemy rozwiązania. Fundamentem tego jest nieustający kontakt fachowca z firmy instalacyjnej z naszym specjalistą firmy handlowej. To w wyniku ich rozmowy powstaje rozwiązanie problemu. Żeby znaleźć odpowiednie rozwiązanie w  Internecie, instalator musiałby zamiast realizować zlecenia, poświęcić mnóstwo czasu na przeglądanie

Reklama

wszystko działa! 2 | 2018

9


tym żyje branża

dziesiątek czy setek stron. A od tego jesteśmy my, żeby zdobywać informacje o tym, co aktualnie proponuje przemysł, jakie nowe pomysły, rozwiązania będą dostępne niedługo. Jesteśmy pośrednikiem, który łączy wiele branż i  produktów, przygotowując rozwiązanie w  wyniku rozmowy między dwoma fachowcami. To nie jest jedyny wyróżnik firm handlowych. Kredytujemy naszych klientów, dostarczamy towar, pozwalamy realizować różne zadania inwestycyjne, dbamy o bezpieczeństwo obrotu towarowego. Realizujemy wiele istotnych funkcji, pomagając osiągać naszym klientom przewagę rynkową opartą na naszych kompetencjach. Bazując na podstawowym modelu biznesowym, modernizujemy nasze firmy i usprawniamy komunikację. Przez Internet składa się zamówienia, śledzi wysyłki, zadaje pytania, tworzy nawet nocą listy zakupowe, po to by, rano towar mógł być od razu wysłany do odbiorców. Dzięki temu działamy bardzo sprawnie. Żeby móc konfrontować się z globalnymi markami, musimy być lepsi od nich i wierzę, że tacy jesteśmy, bo oferujemy dużo więcej niż one.

Nie sprzedajemy produktów, my przede wszystkim sprzedajemy rozwiązania. Fundamentem tego jest nieustający kontakt fachowca z firmy instalacyjnej z naszym specjalistą firmy handlowej. „Wszystko Działa!”: Zwłaszcza że Państwa domeną nie są proste produkty, a coraz bardziej zaawansowane technicznie. Krzysztof Osipowicz, ZHI: Zgadza się, dlatego tak konsekwentnie zwracam uwagę na przewagę dzięki kompetencjom. W  informacji, promocji produktów innych kategorii dominują emocje. Jestem zdania, że w branży profesjonalnej przeważać powinny argumenty, a nie emocje. Zwłaszcza że mówimy o branży, która jest branżą zaufania publicznego. Nasze rozwiązania dotyczą głównie przestrzeni do zamieszkania, do pracy, czyli kreujemy i wyposażamy miejsca, które są ważne w życiu człowieka. Dodatkowo w  naszej ofercie jest wiele urządzeń, których niewłaściwe użycie może stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa i spokoju. Oferujemy produkty, które opierają się na wysokiej temperaturze, wysokim ciśnieniu, przesyłamy gazy, które mogą być trujące, mamy do czynienia ze spalinami, które przy niewłaściwej instalacji mogą zagrażać życiu lub zdrowiu. Branży zaufania publicznego nie można absolutnie sprowadzić do powierzchownej komunikacji internetowej. „Wszystko Działa!”: Wspomniał Pan o zaufaniu. To ono decyduje w dużej mierze o poziomie relacji. Krzysztof Osipowicz, ZHI: Obecnie wszystkie zmiany następują dużo szybciej niż kiedyś.. Mamy do czynienia z kolejną rewolucją techniczną. Elektronika wkracza do wszystkich dziedzin życia. Zmienia się klimat, zmieniają

10

wszystko działa! 2 | 2018

się koszty energii, surowców, a w konsekwencji – preferowane źródła energii. Jeśli przy tej dynamice, kiedy nawet najlepszy fachowiec nie jest w stanie być na bieżąco ze wszystkimi zmianami, nie mamy zaufanego partnera, który doradzi, podpowie – to tracimy naszą pozycję na rynku. Dzięki tradycyjnej komunikacji, częstym rozmowom budujemy profesjonalne relacje. Zaufanie między partnerami powstaje przez lata współpracy. Tego nie bylibyśmy w  stanie osiągnąć przez powierzchowny kontakt przez formularz czy ekran. Szczególnie w  sytuacjach krytycznych łatwiej przyjąć poradę od partnera, który przez 15 czy 20 lat nas nie zawiódł, z którym przeszliśmy wiele trudnych sytuacji. To zapewnia zupełnie inną jakość współpracy.

Dzięki tradycyjnej komunikacji, częstym rozmowom budujemy profesjonalne relacje. Zaufanie między partnerami powstaje przez lata współpracy. „Wszystko Działa!”: A są znane Panu przykłady zmian w branży, spowodowanych nowymi formami komunikacji? Krzysztof Osipowicz, ZHI: Grupa HBH, z którą jestem od lat związany, opiera swój model prowadzenia działalności wyłącznie o współpracę z fachowcami. Klient indywidualny, inwestor ma do czynienia z zadaniami, którymi my się najczęściej zajmujemy raz, może dwa razy w życiu. Wybieramy pracę z  profesjonalistami, z  którymi budujemy relacje. Inni rozszerzają komunikację na klienta ostatecznego, tam komunikacja internetowa jest może bardziej rozbudowana i  ukierunkowana na inne obszary, ale nie jest jedynym polem aktywności. W branżach pokrewnych słyszałem o takich przypadkach, kiedy dotychczasowi hurtownicy pozamykali swoje punkty sprzedaży, zainwestowali w komunikację internetową i w oparciu o firmy logistyczne dostarczają towary do swoich klientów. Pierwsza fala doświadczeń jest pewnie pozytywna, bo pozostają relacje zdobyte i utrwalone wcześniej, a obniżają się koszty prowadzenia działalności związane z pracownikami w terenie, utrzymaniem sieci magazynów i własnej logistyki. Ale moim zdaniem jest to stan chwilowy – po czasie zmniejszy się znacząco kapitał relacji, właśnie przez automatyzm i  anonimowość. Może to też odbić się falą dodatkowych kosztów reklamacyjnych, zamieszania związanego z  nieuzasadnionymi zwrotami towarowymi itp. To w branży dóbr inwestycyjnych jest proces na dłuższą metę nie do utrzymania. To moja ocena, ale dobrze znam branżę, wiem, jak funkcjonuje w sytuacjach kryzysowych i  wiem, czego potrzeba w  trudnych momentach. Wtedy docenia się najbardziej prawdziwe relacje z  zaufanym i sprawdzonym partnerem. Rozmawiał: Michał Cieślak


Ogrzewanie przyszłości – system grzewczy Immergas zgodny z Warunkami Technicznymi 2020

P

ARTYKUŁ sponsorowany

rzepisy dotyczące efektywności energetycznej budynków są obecnie konstruowane w taki sposób, żeby zachęcić inwestorów do jak najpełniejszego wykorzystywania odnawialnych źródeł energii. Coraz częściej mówi się o ekologii i zmniejszaniu kosztów ogrzewania, które ze względu na ciągły wzrost cen paliw są sporym obciążeniem budżetu. Już teraz dąży się do tego, by domy były jak najbardziej samowystarczalne i pozyskiwały energię z otoczenia, nie eksploatując wyczerpalnych zasobów ziemi. Obecnie jedną z wygodniejszych form ogrzewania domów są gazowe kotły kondensacyjne – ich podstawową zaletą jest duża sprawność grzewcza, bezobsługowość oraz ekologiczność. Jednak domy przyszłości będą przede wszystkim wyposażone w  systemy grzewcze wykorzystujące energię skumulowaną w  gruncie, wodzie czy w  powietrzu. Stąd coraz większą popularnością cieszą się rozwiązania kompleksowe, łatwe w  obsłudze, zapewniające komfort i  bezpieczeństwo użytkowników, a przy tym energooszczędne. Produkty takie jak pompy ciepła, panele solarne czy fotowoltaiczne okazują się znacznie tańsze w użytkowaniu, ponieważ pobierają ciepło z otoczenia i wykorzystują je do ogrzewania domu. W niedalekiej przyszłości będą zastępowały konwencjonalne sposoby ogrzewania budynków i stanowiły główne źródło ciepła. Mimo dużych kosztów inwestycyjnych, na tego typu rozwiązania można uzyskać wsparcie finansowe w postaci preferencyjnych kredytów lub dotacji. Natura i technologia w ogrzewaniu - nowoczesne rozwiązania grzewcze dla domów i obiektów firmy Immergas Wychodząc naprzeciw trendom, wymogom rynku i uregulowaniom prawnym, np. WT2020 firma Immergas – czołowy producent branży grzewczej, posiada w swojej ofercie – oprócz całej gamy gazowych kotłów kondensacyjnych – najnowszej generacji pompy ciepła, panele solarne i fotowoltaiczne oraz szeroki asortyment akcesoriów dodatkowych, czyli wszystko, co pozwala na stworzenie zintegrowanego i  ekologicznego systemu grzewczego dla domów, mieszkań i obiektów. Jednym z ciekawszych nowości marki Immergas jest system hybrydowy Magis Combo – autonomiczny system grzewczy składający się z pompy ciepła powietrze-woda typu split zintegrowanej z  gazowym kotłem kondensacyjnym. Takie połączenie uniezależnia ją od innych źródeł ciepła. Posiada możliwości ogrzewania, chłodzenia oraz produkcji ciepłej wody użytkowej. To rozwiązanie, we współpracy z  instalacją fotowoltaiczną, ze znaczną nadwyżką spełnia wymagania WT2020 wobec wskaźnika zapotrzebowania na nieodnawialną energię pierwotną EP. Hybryda Magis Combo została użyta w autorskim projekcie, jakim jest Dom Optymalny. To modelowy dom energooszczędny zaprojektowany przez utytułowanego w Polsce i za granicą architekta Roberta Koniecznego. Do współpracy nad projektem Domu Optymalnego zostali zaproszeni

specjaliści z różnych dziedzin po to, aby finalnie powstał jednorodzinny budynek mieszkalny spełniający najwyższe standardy nowoczesnego budownictwa. Jednym z głównych zadań energetycznych, jakie miał spełniać Dom Optymalny, było zapewnienie ciepła w sposób bezpieczny, możliwie nieskomplikowany i tani. Do realizacji tego zadania Immergas wyposażył dom w instalację z wykorzystaniem hybrydowej pompy ciepła Magis Combo oraz paneli fotowoltaicznych. Takie rozwiązanie grzewcze, oprócz tego, że spełnia warunki techniczne, które zaczną obowiązywać wraz z końcem roku 2020, zapewnia znaczne oszczędności wynikające z  wykorzystania energii pochodzącej ze źródła odnawialnego oraz gwarantuje bardzo wysoki komfort ciepłej wody użytkowej. System Magis Combo, dostępny w ofercie Immergas, występuje w 2 wersjach: dwufunkcyjnej (Magis Combo) oraz jednofunkcyjnej (Magis Combo Plus) z możliwością podłączenia zasobnika c.w.u. Jednostka zewnętrzna powietrznej pompy ciepła jest dostępna w trzech wersjach o mocy: 5, 8 i 10 kW. Jednostka wewnętrzna zawiera elementy kotła kondensacyjnego o  mocy 27 kW na potrzeby podgrzewu ciepłej wody i 24 kW na potrzeby centralnego ogrzewania, zintegrowane z modułem hydraulicznym pompy ciepła. Rozwiązania konstrukcyjne i technologiczne pozwalają na pracę pompy ciepła nawet do temperatury zewnętrznej -20°C. Pompa ciepła jest w  stanie zasilać instalację czynnikiem o  temperaturze 55°C. Magis Combo zajmuje niewiele miejsca. Szczególnie dobrze sprawdzi się w nowych domach o podwyższonej izolacyjności termicznej, ale może też być z powodzeniem zastosowany w systemach modernizowanych.

Te i inne nowoczesne rozwiązania marki Immergas będzie można obejrzeć podczas targów INSTALACJE w Poznaniu 23-26 kwietnia, stoisko nr 72 w pawilonie nr 5 oraz stoisko nr 10 w pawilonie nr 4 (Klub Instalatora). Więcej informacji na stronie producenta www.immergas.pl

wszystko działa! 2 | 2018

11


tym żyje branża

ETIM: łatwe zarządzanie informacją o produktach

fot. Fotolia.com /Aleks Kend

Jednoznaczny, rzetelny i łatwo dostępny opis techniczny produktów jest podstawowym elementem wymaganym zarówno na etapie projektowania rozwiązań, marketingu, sprzedaży, instalacji czy serwisu. W Polsce branża elektryczna i HEPAC wybrały ETIM (European Technical Information Model) jako model informacji technicznej. ETIM zawiera zbiór klas odpowiadających poszczególnym rodzajom produktów, wraz z  zestawieniem najważniejszych cech technicznych każdej klasy. ETIM zapewnia łatwe zarządzanie informacją o produktach i wzajemną komunikację, bez kosztownych nieporozumień. ETIM International Rozwojem międzynarodowego standardu klasyfikacji i  opisu technicznego produktów zajmuje się organizacja ETIM International. Jej członkami są narodowe organizacje ETIM z  poszczególnych krajów. Organizacja ETIM International została powołana do koordynacji prac na rzecz rozwoju, utrzymania, dystrybucji oraz promowania jednego, wspólnego modelu klasyfikacji i opisu technicznego produktów. Siła standardu ETIM tkwi w jego uniwersalności oraz niezależności od branży, kraju, języka czy producenta. Aktualnie ETIM International

12

wszystko działa! 2 | 2018

koncentruje się na upowszechnieniu standardu w branży elektrycznej, HEPAC oraz w sektorze budownictwa i budowy statków, jednak standard jest otwarty i  możliwy do zaadaptowania także w innych gałęziach przemysłu. Międzynarodowy standard klasyfikacji oraz format wymiany danych Standard ETIM dotyczy nie tylko klasyfikacji i  opisu technicznego produktów. Definiuje on również format wymiany danych produktowych do komunikacji elektronicznej pomię-


tym żyje branża

dzy producentami, hurtowniami i instalatorami. Organizacja ETIM International opracowała odpowiednie wytyczne, dotyczące sposobu wymiany danych produktowych z wykorzystaniem formatu BMEcat, zaprojektowanego do elektronicznego przesyłania danych katalogowych produktów. Opiera się on na standardzie internetowym XML (Extensible Markup Language) - uniwersalnym, niezależnym od producenta i  powszechnie akceptowanym sposobie wymiany danych.

Stosowanie przez wszystkich uczestników rynku jednolitego standardu klasyfikacji przynosi istotne korzyści: znacząca jest redukcja kosztów administracyjnych, przygotowania ofert i materiałów promocyjnych ale być może najważniejsze: wzrasta szybkość wymiany informacji i unikamy kosztownych błędów, a nasze dane są lepiej przygotowane do stosowania w e-biznesie.

Organizacja ETIM International w szerokiej perspektywie Każdy standard powinien być stabilny i  długofalowy, a  jednocześnie elastyczny i  rozwojowy. Dlatego ETIM International odgrywa aktywną rolę w  kilku przedsięwzięciach dotyczących opracowania nowych standardów, mając na celu zakorzenienie w  nich klasyfikacji ETIM i  zwiększenie przez to jego powszechności. Między innymi aktywna współpraca została nawiązana z  organizacjami buildingSMART International oraz eCl@ss. Podejmowane są również nowe kierunki rozwoju samego standardu, takie jak ETM MC (Modelling Classes), które będą zwiększać znaczenie standardu ETIM w  technologii BIM (Building Information Modelling).

Tomasz Boruc tomasz.boruc@etim.org.pl tel. 510 277 777 ETIM Polska Sp. z o.o., pl. Defilad 1, pok. 2322 Skr. poczt. 55, 00-901 Warszawa

www.etim.org.pl

e t i m: korzyści 3

Obniżenie kosztów pomyłek Nieprawidłowe zamówienia zredukowane do minimum, co prowadzi do obniżenia kosztów.

3

Wzrost wydajności komunikacji (wewnętrznej oraz zewnętrznej) Ujednolicony, zautomatyzowany, bezpośredni łącznik oraz/lub obsługa wewnętrznej automatyzacji. Zmniejsza to ilość niezbędnych czynności oraz przyspiesza działanie. Zyskuje się czas, co także wpływa na obniżkę kosztów. Implementacja ETIM-u sprawia, że czynności związanych z produktem jest mniej.

3

Wyższy poziom informacji docierającej do klienta Najświeższe, kompletne i prawidłowe dane produktu w pełnym łańcuchu dostaw. Wyższa jakość obsługi i mniej błędów.

3

Możliwość wielokrotnego użycia informacji Wprowadzone raz dane mogą być następnie używane do wielu celów – bazy danych produktów, katalogi papierowe i elektroniczne, EDI, e-handel.

3

Narzędzia marketingowe Możliwe staje się wyspecjalizowanie informacji dla grupy docelowej, czyli marketing jeden do jednego. Unikatowe cechy produktu są uwypuklone specyficznym, uzupełniającym go tekstem marketingowym. Można je wyróżnić przez dodatkową usługę!

3

Ujednolicony przepływ informacji określona przez producenta informacja o produkcie jest następnie: • wprowadzana w standardowym formacie • używana przez wszystkie strony w  łańcuchu dostaw • przepływ informacji we wszystkich kierunkach – od i  do dostawcy – opiera się zawsze na tych samych, oryginalnych danych • informacja o produkcie pochodzi prosto ze źródła, a dzięki temu jest aktualna, rzetelna i kompletna.

3

Optymalizacja zarządzania katalogiem Dane są niezależne od narzędzi przekazu i mogą być używane dla różnych układów graficznych strony (oprogramowania katalogów). To prowadzi do oszczędności czasu, mniejszej ilości korekt i niższych kosztów produkcji.

3

Standardowy interfejs W przyszłości już tylko kilka standardowych interfejsów będzie niezbędnych dla wymiany informacji o  produkcie. Ciągłe dostosowywanie systemów do nowych wymagań nie będzie już konieczne.

3

Skuteczne raportowanie Klasyfikacja umożliwia analizy statystyczne. Kwoty i strategie rotacyjne stają się możliwe na poziomie klasy produktu.

wszystko działa! 2 | 2018

13


tym żyje branża

Sprzedaż kotłów grzewczych przez Internet. Czy takie rozwiązanie też jest bezpieczne?

fot. Fotolia.com / Cifotart

Ten temat już od wielu lat budzi duże emocje. Powodem tych emocji jest głównie poziom oferowanych w Internecie cen. W dużo mniejszym stopniu znaczenie przy ocenie rozwoju tego kanału dystrybucji ma kwestia bezpieczeństwa instalacji zakupionego w ten sposób urządzenia.

W

arunkiem dobrego i bezpiecznego funkcjonowania urządzenia grzewczego jest jego fachowa instalacja i obsługa. Dotyczy to przede wszystkim gazowych urządzeń grzewczych, gdzie błędy w  instalacji mogą prowadzić do wybuchu gazu i  nieszczęścia, jednak także niefachowe zainstalowanie kotła na paliwa stałe może być przyczyną zatruć czadem. Nie oznacza to oczywiście, że sprzedaż urządzeń grzewczych przez Internet oznacza same negatywne zjawiska i niebezpieczeństwa. Wokół tego kanału dystrybucji narosło wiele legend i nieporozumień, które często nie mają zbytniego pokrycia w rzeczywistości. 10% udziału sprzedaży urządzeń grzewczych przez Internet w Niemczech Żeby zweryfikować rzeczywisty kształt sprzedaży urządzeń grzewczych przez Internet, Stowarzyszenie Producentów i  Importerów Urządzeń Grzewczych podjęło wysiłek i  przygotowuje odpowiedni raport dotyczący tego tematu. Zebranie odpowiednich statystyk i  danych do raportu nie było łatwym zadaniem, ponieważ spora część portali internetowych zajmujących się sprzedażą m.in. urządzeń grzewczych nie była zainteresowana współpracą, upatrując w tym działaniu zagrożenie dla swojej działalności, którą obecnie prowadzą, praktycznie nie ponosząc żadnej odpowiedzialności. W Polsce przypomina to trochę dziki rynek oparty na zasadach wolnej amerykanki. Na szczęście, z czasem zaczęły się pojawiać także portale, które w sposób bardziej lub mniej uporządkowany próbują sprzedaż urządzeń grzewczych do-

14

wszystko działa! 2 | 2018

pasowywać do bardziej cywilizowanych zasad, co jest coraz częściej spotykanym trendem w innych krajach na terenie UE. Przykładem takiego postępowania jest rynek niemiecki. Pomimo bardzo dużego potencjału i  popularności prowadzenia handlu internetowego, sprzedaż urządzeń grzewczych za pośrednictwem tego kanału dystrybucji kształtuje się na poziomie 10% całej sprzedaży w branży. Wiąże się to ze świadomością zapewnienia bezpieczeństwa poprzez właściwy dobór i montaż tego typu urządzeń, co pociąga za sobą pewną odpowiedzialność firm sprzedających. W Niemczech, oprócz typowych portali aukcyjnych i sprzedażowych, pojawiły się także wyspecjalizowane portale z produktami budowlanymi, w tym z instalacyjnymi, które kładą duży nacisk na reklamę tego kanału dystrybucji i oferują także obsługę instalatorską. Przykładem takich portali mogą być REUTER.DE, MEGABAD, EMERO.DE czy SANITAERDISCOUNT. DE. Także sklepy DIY posiadają zwykle swój serwis internetowy. Sprzedaż przez Internet cechuje tendencja wzrastająca w  ciągu ostatnich lat. Należy jednak pamiętać, że dynamika zwiększania obrotów jest także wynikiem wciąż niskiej bazy odniesienia. Ceny widoczne w  ofercie są pokazywane jako ceny brutto pomniejszone o  rabaty. Informacje techniczne i  ilustracje są dostarczane zwykle przez dostawców, w  tym przez producentów. Czas dostawy dla klientów internetowych wynosi tydzień lub mniej. Niektórzy dostawcy internetowi rekomendują także instalatorów do montażu zakupionych urządzeń, aby zapewnić profesjonalną obsługę swoich klientów.


tym żyje branża

Typowy schemat następująco:

DOSTAWCA

sprzedaży

internetowej

wygląda

ODBIORCA KOŃCOWY

W ramkach na schemacie celowo użyto nazwy „Dostawca”, którym może być zarówno producent, jak też ktoś z  jego odbiorców oraz „Odbiorca końcowy”, którym może być zarówno użytkownik ostateczny, jak też np. instalator. Jak widać, brakuje w  tym schemacie ogniwa fachowego doradztwa związanego z  właściwym doborem urządzenia i zagwarantowania fachowej instalacji urządzeń gwarantującej bezpieczeństwo późniejszej eksploatacji. Dobór urządzenia przez specjalistę Warto pamiętać, że właściwy dobór urządzeń gazowych musi uwzględniać wiele indywidualnych cech budynku i instalacji: jego powierzchnię, kubaturę, rodzaj budynku, liczbę użytkowników c.w.u. oraz parametry techniczne instalacji gazowej i kominowej. Dodatkowo, występująca w dalszym ciągu pomimo wejścia w życie dyrektywy ErP mnogość rozwiązań technicznych w urządzeniach gazowych, takich jak otwarta bądź zamknięta komora spalania, kocioł tradycyjny lub kondensacyjny, zestaw kominowy spalinowo-powietrzny koncentryczny lub tzw. rozdzielny i wiele innych, powoduje konieczność dokonania właściwego doboru urządzenia przez wykwalifikowany personel techniczno-handlowy autoryzowanych partnerów handlowych danego producenta. Warunki bezpiecznej eksploatacji Producenci i importerzy wprowadzają do sprzedaży na rynek polski urządzenia grzewcze, w tym kotły gazowe oraz przepływowe gazowe podgrzewacze do ciepłej wody użytkowej, udzielając na nie gwarancji zgodnie z obowiązującymi w Polsce przepisami. Odpowiedzialność firm z tytułu gwarancji jest często uzależniona od wykonania przez autoryzowanych serwisantów tzw. pierwszego uruchomienia i corocznych przeglądów urządzeń. Zarówno pierwsze uruchomienia, jak i przeglądy dokonywane są obecnie na zlecenie klienta. W  czasie pierwszych uruchomień i  przeglądów serwisowych serwisanci reprezentujący producentów dokonują sprawdzenia technicznej poprawności podłączeń urządzenia do instalacji zasilających to urządzenie i  instalacji współpracujących z  nim, w  szczególności: gazowej, elektrycznej i zestawów powietrzno-spalinowych, stanu i poprawności działania elementów automatyki i zabezpieczeń urządzenia mających wpływ na bezpieczeństwo eksploatacji, oraz przeprowadzają konserwację urządzenia, sprawdzają parametry pracy i  wykonują niezbędne regulacje.

Urządzenia grzewcze w dystrybucji selektywnej Niemożliwość spełnienia tych wymagań przy sprzedaży urządzeń grzewczych przez Internet prowadzi często do nieporozumień i problemów w wypadku uznawania przez producenta gwarancji na urządzenie zakupione przez ten kanał dystrybucji, chyba że zakup urządzenia grzewczego tą drogą jest związany z jego późniejszą instalacją i pierwszym uruchomieniem przez osoby posiadające wymagane uprawnienia.

Z tego powodu wydawałoby się zasadne dołączenie gazowych urządzeń grzewczych, takich jak kotły c.o. i gazowe podgrzewacze do ciepłej wody użytkowej, do listy produktów objętych klauzulą tzw. dystrybucji selektywnej. Dystrybucja selektywna polega na oferowaniu produktów na danym obszarze przez ograniczoną liczbę pośredników handlowych, wyselekcjonowanych według określonych kryteriów i zobowiązanych do konkretnych działań handlowych i promocyjnych. Tego typu zmiana z pewnością zaowocowałaby zmniejszeniem liczby opisywanych szeroko w prasie przypadków zaczadzenia w okresie jesienno-zimowym, czasami nawet całych rodzin i znacznie przyczyniałaby się do zwiększenia bezpieczeństwa użytkowników gazowych urządzeń grzewczych. Sprzedaż urządzeń grzewczych przez Internet będzie się rozwijał i  nie zatrzyma się go żadnymi zakazami. Chodzi jednak o to, aby została wyeliminowana w tym kanale dystrybucji tzw. partyzantka. Sprzedawca powinien podlegać takim samym zasadom i odpowiedzialności co sprzedawcy stacjonarni i zapewnić fachowy dobór urządzenia i instalację, co z pewnością wpłynie na bezpieczeństwo i komfort użytkownika, a  także w  pozytywny sposób przyczyni się do rozwoju także takiego kanału dystrybucji.

Janusz Starościk prezes zarządu Stowarzyszenia Producentów i Importerów Urządzeń Grzewczych

fo t. F ot ol ia. co m/ Me me d Oz as la n

Brak ważnego ogniwa

wszystko działa! 2 | 2018

15


Ochrona danych osobowych – nowe przepisy 25 maja 2018 roku wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady UE w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych. Obowiązki wynikające z rozporządzenia zwanego w skrócie RODO dotyczą każdego przedsiębiorcy, który posiada i przetwarza jakiekolwiek dane osobowe, na przykład dane pracowników czy klientów będących osobami fizycznymi. Jak spełnić wymogi RODO?

R

ODO jest unijnym rozporządzeniem, którego celem jest ujednolicenie zasad ochrony danych osobowych na terytorium całej Unii Europejskiej. Ponieważ rozporządzenia unijne obowiązują bezpośrednio bez konieczności wdrażania ich do prawa krajowego, nowe zasady zmienią naszą rzeczywistość niezależnie od aktywności polskiego ustawodawcy. Obowiązki przedsiębiorcy w związku z RODO Wejście w życie RODO nałoży na wszystkich przedsiębiorców nowe obowiązki, ponieważ w obecnych czasach nie jest możliwe, aby jakakolwiek firma prowadząc działalność gospodarczą, nie przetwarzała danych osobowych. Dla przykładu można podać, że każda firma zatrudniająca pracowników przetwarza dane osobowe tych pracowników. Dane osobowe przetwarzają nawet osoby prowadzące in-

16

wszystko działa! 2 | 2018

dywidualną działalność gospodarczą, niezatrudniające pracowników, a prowadzące na przykład bazę klientów – osób fizycznych, wystawiające faktury VAT dla osób fizycznych czy wysyłające jakąkolwiek korespondencję do konkretnych osób fizycznych (np. korespondencję reklamową, oferty, kalkulacje).

Właściwe przygotowanie do RODO może okazać się skomplikowane, ponieważ rozporządzenie nie nakłada obowiązku sporządzenia i wprowadzenia w życie z góry określonych dokumentów i procedur. Rozporządzenie nakłada na przedsiębiorców ogólny obowiązek jak najlepszego zabezpieczenia danych osobowych, pozostawiając przedsiębiorcy wybór, jakie środki zastosuje.

fot. Fotolia.com/ sdecoret

tym żyje branża


tym żyje branża

To przedsiębiorca najlepiej zna swoją firmę, przetwarzane w niej dane osobowe, sposób przetwarzania tych danych oraz ryzyko z tym związane. Dlatego przyjęto, że to przedsiębiorca samodzielnie ustali metody zabezpieczenia danych osobowych najlepiej dostosowane do specyfiki swojej firmy. Przy takim podejściu przedsiębiorca ma także możliwość zastosowania takich narzędzi, które jak najmniej będą ingerować i zmieniać dotychczasowy sposób prowadzenia działalności.

Należy też podkreślić, że każdy przedsiębiorca ma obowiązek informować organ ochrony danych osobowych o każdym przypadku naruszenia danych i to w terminie 72 godzin od wystąpienia naruszenia. W związku z powyższym bardzo istotna będzie bieżąca kontrola przetwarzania danych osobowych w firmie oraz ustalenie zasad tej kontroli. Nie wystarczy tylko raz przygotować stosowne dokumenty i procedury, albowiem ochrona danych osobowych jest procesem ciągłym.

Po wejściu w życie RODO przedsiębiorca będzie zobowiązany zapewnić osobom fizycznym możliwość korzystania z wszystkich praw zagwarantowanych w tym rozporządzeniu.

Kary za brak dostosowania firmowych procedur do RODO Najczęściej powtarzaną w mediach informacją w przypadku RODO jest informacja o  wysokich karach, jakie grożą za nieprzestrzeganie zasad ustanowionych w rozporządzeniu. Rzeczywiście zgodnie z postanowieniami rozporządzenia sankcją za jego nieprzestrzeganie jest kara w wysokości do 20 milionów euro albo do 4% rocznego obrotu w zależności od tego, która z tych sum jest wyższa. Podane liczby rzeczywiście robią wrażenie, jednakże należy pamiętać, że podstawowym celem rozporządzenia jest poprawa i  ujednolicenie standardów ochrony danych osobowych na terenie całej Unii Europejskiej, a nie nakładanie kar na przedsiębiorców. Ponadto ewentualnie kary będą uzależnione od charakteru naruszenia i jego skutków. Przedstawiciele organów odpowiedzialnych za egzekwowanie nowych przepisów informują, że przynajmniej w początkowym okresie obowiązywania RODO kary powinny być ostatecznym narzędziem wymierzonym przeciwko przedsiębiorcom, którzy całkowicie zignorują nowe zasady ochrony osobowych.

Tymi prawami są w szczególności: 1. nieprzetwarzanie danych osobowych bez zgody osoby, której te dane dotyczą, chyba że istnieje inna podstawa prawna przetwarzania danych, 2. prawo do informacji o  tym, jakie dane osobowe przetwarza dany przedsiębiorca (w  jakim celu, zakresie i w jakim okresie przetwarza i będzie przetwarzał dane osobowe), 3. prawo do otrzymania wszystkich danych, które osoba fizyczna przekazała danemu podmiotowi i  prawo do żądania przekazania danych osobowych bezpośrednio innemu podmiotowi (żądania, aby przedsiębiorca dysponujący danymi osobowymi konsumenta przekazał je innemu przedsiębiorcy), 4. prawo do bycia zapomnianym, czyli usunięcia danych osobowych posiadanych przez przedsiębiorcę (jeżeli nie są już dalej niezbędne przedsiębiorcy do celu, w jakim zostały powierzone). Jak się przygotować? Przygotowując się na wejście w życie RODO, każdy przedsiębiorca powinien przeprowadzić „audyt” przetwarzania danych osobowych w swojej firmie, podczas którego ustali: 1. jakie dane osobowe przetwarza i czy wśród przetwarzanych danych są dane uznane za wrażliwe (na przykład dane o stanie zdrowia), 2. kto faktycznie przetwarza te dane w firmie, 3. w jaki sposób przetwarzane są dane osobowe, 4. w jaki sposób dane osobowe są zabezpieczone przed dostępem osób nieuprawnionych, 5. czy dane są przekazywane na zewnątrz.

Na podstawie tak przeprowadzonego audytu przedsiębiorca powinien określić ryzyko związane z przetwarzaniem danych osobowych i zastosować adekwatne środki w celu zabezpieczenia tych danych osobowych. W najbardziej typowym przypadku, obejmującym zapewne największą liczbę przedsiębiorców, należy przeprowadzić następujące czynności i przygotować następujące dokumenty: 1. przygotować zasady przetwarzania danych osobowych i zapoznać z nimi swoich pracowników, 2. przygotować odpowiednie formularze zgód do podpisu dla osób przekazujących przedsiębiorcy swoje dane osobowe, 3. przygotować odpowiednie wzory informacji o przetwarzaniu danych osobowych, 4. przygotować umowy o  powierzeniu przetwarzania danych, jeżeli przedsiębiorca powierza dane osobowe innym przedsiębiorcom.

Możliwe kary za nieprzestrzeganie RODO robią wrażenie, ale pamiętajmy, że podstawowym celem rozporządzenia jest poprawa i ujednolicenie standardów ochrony danych osobowych na terenie całej Unii Europejskiej, a nie nakładanie kar na przedsiębiorców. Nie zwalnia to oczywiście przedsiębiorców od jak najszybszego podjęcia działań w celu dostosowania się do nowych przepisów, ponieważ takie dostosowanie wymaga czasu. Przygotowanie całościowego i  spójnego systemu ochrony danych osobowych jest procesem czasochłonnym, który wymaga przeprowadzenia dokładnej analizy przedsiębiorstwa pod kątem zabezpieczenia danych osobowych, przygotowania odpowiednich procedur oraz ich wdrożenia, w  tym przeszkolenia pracowników z  zasad przetwarzania danych osobowych. Zostało zatem mało czasu, aby przygotować cały firmowy system ochrony danych osobowych przed 25 maja 2018 roku.

Mec. Łukasz Nowak Adwokacka Spółka Partnerska Malczewski Stoczczak Matyaszczyk Oddział w Poznaniu www.kancelaria-msm.pl nowak@kancelaria-msm.pl

wszystko działa! 2 | 2018

17


tym żyje branża

Gaz: zapomniany sojusznik w walce ze smogiem Głównym powodem pojawiania się coraz częściej w różnych miejscach kraju alarmów smogowych jest niska emisja pochodząca z ogrzewania domów byle czym i byle jak. Niskie temperatury spowodowały, że gospodarni i zaradni rodacy zaczęli spalać w stalowych konstrukcjach, zwanych potocznie urządzeniami grzewczymi, śmieci czy tzw. ekologiczne paliwa na bazie mułów węglowych czy węgla brunatnego, kupowane w promocji. fot. Fotolia.com /Regormark

Z

a jakiś czas użytkownicy tych ekonomicznych i „ekologicznych” rozwiązań, ich dzieci czy sąsiedzi, zgłoszą się w opiece zdrowotnej z chorobami górnych dróg oddechowych i nie tylko. Leczenie tych schorzeń i  pokrycie dodatkowych kosztów np. absencji chorobowych będzie kosztowało nas dużo więcej niż przygotowanie programu wsparcia zmiany kultury i technologii ogrzewania. Niestety, świadomość społeczeństwa co do szkodliwości takiego działania, pomimo tendencji wzrastającej, jest w tym zakresie bardzo niska. Wszelkie próby regulacji mającej na celu obniżenie niskiej emisji w ogrzewaniu, czy to poprzez zakaz palenia w instalacjach domowych śmieci i innych paliw powodujących wysoki poziom emisji szkodliwych substancji do otoczenia, czy zakaz stosowania do ogrzewania urządzeń, które powodują niską emisję, spotykają się często w dalszym ciągu z oburzeniem i protestami. Głównym podnoszonym argumentem jest ubóstwo użytkowników, ale w tle kryją się interesy producentów tego typu wynalazków spalających wszystko, co jest w zasięgu ręki i dostawców lichej jakości paliwa (ale w argumentacji taniego). Jak ograniczyć niską emisję? W 2018 roku przez Polskę przetoczyła się fala dyskusji na temat tego, jak można poprawić jakość powietrza w Polsce. Dyskusja nad strategią walki ze smogiem w  sposobach ograniczania niskiej emisji została w  ostatnim kształcie zdominowana przez wyśrubowane, zresztą słusznie, wymagania dla kotłów na paliwa stałe, odnawialne źródła energii oraz konwencjonalne ciepło sieciowe. Sporo się też mówi o wykorzystaniu energii elektrycznej na cele grzewcze czy o  energetyce jądrowej. Ciepło z OZE w Polsce rozwija się, ale w dalszym ciągu grubo poniżej swojego potencjału i możliwości. Ciepło sieciowe nie zwiększa niskiej emisji, natomiast pomija się fakt, że emituje w  dalszym ciągu wysoką emisję pyłów, które spadają wiele

18

wszystko działa! 2 | 2018

kilometrów dalej na ziemię. Takim przykładem powstawania smogu jest Warszawa, gdzie pomimo zastosowania w zlokalizowanych tam elektrociepłowniach zawodowych naprawdę nowoczesnych filtrów, emisja pyłów we frakcjach PM10 i PM2,5 w dalszym ciągu istnieje. Gdzieś obok tego nieśmiało funkcjonuje gaz jako paliwo grzewcze, głównie w indywidualnych gazowych kotłach grzewczych o małej mocy, w mniejszym stopniu w dużych instalacjach kogeneracyjnych. Gaz ziemny jest oczywiście paliwem kopalnym, ale za to czystym w eksploatacji i produkujący o wiele mniej szkodliwych substancji uwalnianych do atmosfery w porównaniu np. do paliw stałych. Jest to bardzo ważne, biorąc pod uwagę fakt wprowadzania w życie założeń pakietu klimatycznego i związanego z tym ograniczenia zanieczyszczenia powietrza przez pyły i CO2. Bezkonkurencyjny gaz W procesie spalania gazu w kotłach grzewczych emisję pyłów przyjmujemy jako wartość pomijalną. Według opracowania Krajowego Ośrodka Bilansowania i Zarządzania Emisjami, dotyczącego wskaźników emisji zanieczyszczeń ze spalania paliw w kotłach o nominalnej mocy cieplnej do 5 MW, poziom emitowanych pyłów zawieszonych nie przekracza wartości 0,0005 g/m3. Można to obrazowo przedstawić w ten sposób: 1 kg pyłów TSP (pył całkowity PM10 i PM2,5) powstaje przy produkcji 10 000.000 kWh ciepła z gazu ziemnego. W wypadku budynku o zapotrzebowaniu na energię pierwotną na poziomie 250 kWh/m2/rok, co wcale nie jest rewelacją przy obecnie coraz powszechniej budowanych i termomodernizowanych budynkach, które osiągają zapotrzebowanie na energię pierwotną na poziomie 80 kWh/m2/rok, o  powierzchni 200 m2, pozwala to na ogrzanie 200 takich domów! Przy produkcji ciepła w pompach ciepła, zasilanych energią elektryczną pochodzącą z elektrowni węglowej, co w Polsce


tym żyje branża

jest i jeszcze długo będzie w dalszym ciągu standardem, powstaje już 80 kg takich pyłów pochodzących z tzw. wysokiej emisji. Natomiast kocioł na tzw. ekogroszek węglowy, przy wytworzeniu tej samej ilości ciepła, produkuje aż 35 000 kg pyłów całkowitych. Lepsze od gazu w tym porównaniu może być tylko ciepło pozyskane przez kolektory słoneczne lub pompy ciepła zasilane całkowicie przez energię elektryczną pochodzącą z OZE, ale bez spalania biomasy. Można przyjąć, że w używanych obecnie gazowych kotłach kondensacyjnych, w  wyniku spalania gazu nie występuje praktycznie emisja pyłów zawieszonych (PM10, PM2,5), emisja metali ciężkich, WWA (benzo(a)piren, benzen), dioksyn, furan. Emisja gazów, takich jak SO2, NO2, NOx czy CO została w  gazowych kotłach kondensacyjnych sprowadzona do bardzo niskich wartości, niemających odczuwalnego szkodliwego wpływu na otoczenie. Poziom emitowanego w  procesie spalania NOx zależy od rodzaju palnika gazowego (oraz aktualnych wymagań w chwili sprzedaży urządzeń), tzn. starsze palniki (nadal w  użyciu) emitują więcej NOx, a najnowocześniejsze palniki spalające gaz „powierzchniowo” mogą osiągać NOx na poziomie 30 mg/kWh. W  kategorii dużych mocy i  palników o  swobodnym płomieniu technicznym osiągnięciem jest emisja na poziomie 120 mg/kWh. Więcej sieci dystrybucyjnych i przyłączy Obecnie w Polsce wydobywa się ok. 4,5 mld m3 gazu, co stanowi ok. 28% całego rocznego zapotrzebowania na gaz w Polsce. Jeżeli przyjmiemy za GUS, że w gospodarstwach

domowych 21% nośników energii to gaz, to przy 30% udziale gospodarstw domowych w ogólnym zużyciu gazu, możemy przyjąć, że wydobycie gazu w Polsce pokrywa się z jego poziomem zużycia na cele domowe w naszym kraju. Jeżeli do tego doliczymy jeszcze propan-butan, gaz koksowniczy, biogaz, a może w przyszłości da się okiełznać metan do skali użytkowej, wówczas widzimy, jak duży potencjał w  walce ze smogiem może mieć gaz. Zużycie gazu w  Polsce wzrasta, niemniej jednak można mieć dużo zastrzeżeń co do jego dostępności dla odbiorców. Po prostu brakuje sieci dystrybucyjnych i przyłączy. Dlatego wbrew obiegowym opiniom gaz na wielu obszarach, szczególnie górskich, wcale nie jest szczególnym konkurentem dla kotłów na paliwa stałe, ponieważ koszty infrastruktury doprowadzającej gaz mogą być na tyle wysokie, że może się to praktycznie nie opłacać. Mimo to od lat utrzymuje się tendencja wzrostowa zużycia gazu w Polsce.

Zużycie gazu w Polsce wzrasta, jednak można mieć dużo zastrzeżeń co do jego dostępności dla odbiorców. Po prostu brakuje sieci dystrybucyjnych i przyłączy.

Reklama

wszystko działa! 2 | 2018

19


tym żyje branża

fot. Fotolia.com /Regormark

Narodowy operator w dystrybucji gazu – Polska Spółka Gazownictwa w  latach 2016-2022 przeznaczy na inwestycje 11,3 mld PLN, w tym na inwestycje rozwojowe 6,1 mld PLN. W  grupie inwestycji rozwojowych 3,1 mld PLN przypada na gazociągi, 0,4 mld PLN na stacje gazowe, 1,5 mld PLN na przyłącza, a na pozostałe działania 1,1, mld PLN. Równocześnie rozbudowa infrastruktury mającej na celu przyjęcie gazu skroplonego przy równoczesnym zwiększeniu jego dostępności i dywersyfikacji kierunków jego dostaw, powoduje, że gaz może być jeszcze długo podstawowym niezawodnym paliwem do wytwarzania ciepła, doskonale uzupełniającym instalacje OZE w czasie, gdy OZE z uwagi na pogodę czy czynniki lokalizacyjne nie będzie mogło w pełni zaspokoić lokalnego zapotrzebowania na ciepło. Pokrywanie białych plam na gazowej mapie Polski ma się odbywać także przez rozwój gazyfikacji wyspowej, polegającej na budowie lokalnych zbiorników zasilanych dowożonym cysternami gazem płynnym, oraz zlokalizowanych na miejscu stacji regazyfikacyjnych, skąd gaz jest dystrybuowany dalej przez lokalną sieć gazową. Siła układów małej lub mikrokogeneracji Rozpatrując walkę ze smogiem w  połączeniu z  rozwojem energetyki rozproszonej, na obecnym etapie technologicznym, trudno sobie realnie wyobrazić rozwój tzw. czystych technologii grzewczych bez uwzględnienia gazu jako czystego paliwa energetycznego. Rozwój OZE w  tego typu technologiach jest nieunikniony, co nie podlega najmniejszej dyskusji. Rozwiązywane są z coraz lepszym wynikiem problemy związane z  magazynowaniem ciepła. Jednak w  wypadku niedostatku lub okresowego braku dostępu do naturalnych OZE przez dłuższy czas, zapotrzebowanie na energię w systemach rozproszonych, tam, gdzie istnieje już infrastruktura gazowa, lub można gaz bez problemu doprowadzić, może być uzupełnione w szybki sposób, dzięki zastosowaniu gazowych instalacji grzewczych, oraz układów małej lub mikrokogeneracji. To równoczesna produkcja energii elektrycznej i ciepła w urządzeniach małych i średnich mocy. Efekt synergii, towarzyszący równoczesnemu wytwarzaniu ciepła i energii elektrycznej, daje dobre efekty ekonomiczne. Równocześnie dzięki stosowaniu gazu ziemnego, LPG lub biogazu, uzyskuje się także efekt ekologiczny w  postaci braku emisji bądź znacznego ograniczania niskiej emisji szkodliwych substancji do atmosfery. Zastosowanie mikrokogeneracji daje duże możliwości zaopatrzenia w energię zarówno w wypadku gospodarstw domowych, jak też małych zakładów produkcyjnych czy nawet gmin. Dlatego obok dużych elektrociepłowni zawodowych i przemysłowych na świecie coraz większą popularnością cieszą się małe układy skojarzone o mocach od 50 kW do 3 MW, czyli mikro- i mała kogeneracja oparta na gazie jako paliwie. Można je zastosować wszędzie tam, gdzie równocześnie występuje zapotrzebowanie na ciepło i energię

20

wszystko działa! 2 | 2018

elektryczną, a inwestowanie w duży układ elektrociepłowni nie jest możliwe lub wręcz nieopłacalne. Dzięki mikrokogeneracji odbiorca ma szansę wykorzystać 95% i więcej energii zawartej w paliwie. W wypadku układów kondensacyjnych ta wydajność może być jeszcze wyższa. Wysoka wydajność mikrokogeneracji gazowej niesie szereg korzyści. Należą do nich niższe koszty energii dla użytkowników, zmniejszenie zużycia paliw, redukcja emisji zanieczyszczeń oraz zlikwidowanie strat przesyłowych.

Wysoka wydajność mikrokogeneracji gazowej niesie szereg korzyści. Należą do nich niższe koszty energii dla użytkowników, zmniejszenie zużycia paliw, redukcja emisji zanieczyszczeń oraz zlikwidowanie strat przesyłowych. Wykorzystanie gazu w Polsce ma miejsce z  powodzeniem m.in. w gospodarstwach domowych, gdzie ponad 80% energii zużywanej to właśnie ciepło na cele grzewcze i przygotowanie ciepłej wody użytkowej. Od jesieni 2015 roku wolno wprowadzać do obrotu tylko gazowe kotły kondensacyjne, które pozwalają na bardzo ekonomiczne wykorzystanie gazu do ogrzewania. Rocznie sprzedaje się w  Polsce ponad 200 tys. gazowych kotłów grzewczych. OZE powinniśmy rozwijać wszędzie tam, gdzie jest to możliwe. Jednak patrząc realnie, na obecnym etapie technologicznym nie wszędzie jest to możliwe i dlatego gaz może być tym doskonałym uzupełnieniem zaopatrzenia w energię. Celowo używamy tutaj zwrotu „uzupełnienie”, a nie „alternatywa”.

Janusz Starościk prezes zarządu Stowarzyszenia Producentów i Importerów Urządzeń Grzewczych


Prosto z budowy

fot. Skyflesh

50 metrów powietrza na osobę

„Wszystko Działa!”: Proszę na początku przyjąć nasze gratulacje. Otrzymana przez Państwa niedawno nagroda Pascal 2018 za projekt instalacji w budynku Za Bramką to docenienie Państwa pracy w tym dziele budowlanym. Włożyli Państwo w ten projekt sporo pracy…. Iwona Woźniak, Pracownia Perfecta: Pierwszym wyzwaniem było zaprojektowanie instalacji spełniających standardy budynku klasy A. Jednym z kryteriów jest system wentylacji, z  centralą wyposażoną w  wysokosprawne wymienniki ciepła. Udało nam się zaprojektować centrale firmy Swegon, wyposażone w  wymienniki rotacyjne z odzyskiem ciepła na poziomie ponad 80%, co jest bardzo dobrym wynikiem. Mamy również system VAV ze zmiennym przepływem powietrza w zależności od stężenia dwutlenku węgla, z wykorzystaniem regulatorów stałego i  zmiennego przepływu, system strefowego nawilżania powietrza zapewniający 40% wilgotności w  pomieszczeniach. Spełniliśmy również oczekiwania względem ilości świeżego powietrza na osobę, osiągając wynik 50 m3/h, co zapewnia użytkownikom bardzo komfortowe warunki wewnątrz pomieszczeń. „Wszystko Działa!”: Przy takim systemie mamy zapewnioną dobrą wymianę powietrza. A jak wygląda kwestia wygłuszenia pracy takiej instalacji? Iwona Woźniak: Komfort wewnętrzny zakłada również określone warunki akustyczne w  pomieszczeniach. Spełniliśmy rygorystyczne wymogi, zakładające maksymalny poziom hałasu w  przestrzeniach wymagających pracy skupionej na bardzo niskim poziomie 35 dB. Osiągnęliśmy

fot. Zofia Woźniak

Rygorystyczne wymogi dotyczące komfortu ciepła i wymiany powietrza w budynku w standardzie biurowca klasy A, dopuszczalnego poziomu hałasu, nasłonecznienia pomieszczeń, do tego konieczność harmonijnego współgrania z historyczną zabudową centrum miasta czy nawet ograniczenia odprowadzania deszczówki do kanalizacji miejskiej – z takimi wyzwaniami musieli zmierzyć się Iwona i Tomasz Woźniakowie z Pracowni Perfecta, projektanci instalacji w poznańskim biurowcu Za Bramką.

to między innymi dzięki zastosowaniu na wszystkich powierzchniach biurowych kanałów wentylacyjnych w technologii z wełny szklanej, które z uwagi na swoją konstrukcję i materiał działają jeszcze lepiej niż tłumiki. Cały kanał staje się jednym wielkim tłumikiem. Skuteczność tego rozwiązania została potwierdzona analizami akustycznymi. Dodatkowo skrzynki rozprężne przy nawiewnikach szczelinowych, które zastosowaliśmy jako elementy bezpośredniego nawiewu powietrza do pomieszczeń, zaprojektowano jako wygłuszone od wewnątrz. To pozwoliło jeszcze zminimalizować efekty akustyczne nawiewu powietrza do pomieszczeń. wszystko działa! 2 | 2018

21


fot. Przemysław Turlej

fot. Materiały Ultra Architects

Prosto z budowy

„Wszystko Działa!”: Oprócz regulacji przepływu powietrza zadbali Państwo również o komfort termiczny. Iwona Woźniak: Budynek zaopatrzono w instalację klimatyzacji z  odzyskiem ciepła w  oparciu o  system VRV HR firmy Daikin, IV generacji, który pozwala na oszczędności energii ok. 30% z uwagi na zmienną temperaturę odparowania czynnika chłodniczego /dane producenta/. Temperatura odparowania jest dostosowywana w zależności od bieżącego zapotrzebowania. Jeżeli np. w porze porannej nie ma znacznego zapotrzebowania na chłód, to temperatura odparowania może być wyższa, w granicach 10-12°C. W ciągu dnia, gdy zwiększają się zyski ciepła w pomieszczeniu spowodowane m.in. nasłonecznieniem, temperatura odparowania się zmienia, przyjmując niższe wartości. System jest inteligentny, trzyrurowy, z jednostkami wewnętrznymi typu kanałowego. Klimatyzatory pracują na powietrzu obiegowym, zasysają powietrze z pomieszczenia i nawiewają o odpowiedniej temperaturze. Odcinki między klimatyzatorem a wywiewnikiem i nawiewnikiem też są odpowiednio wyciszone, wykonane z wełny szklanej. Trzeba też wspomnieć o  jednostkach zewnętrznych – agregatach skraplających, chłodzonych wodą. Zastosowano system wody technologicznej będącej roztworem 40% glikolu propylenowego jako źródła pośredniego dla układu klimatyzacji. Bezpośrednim źródłem chłodu są zamknięte wieże chłodnicze zlokalizowane na dachu. Wieże pracują w układzie kaskadowym z przesunięciem punktu załączania i wyłączania urządzenia w funkcji temp. wody niskotemperaturowej. Źródłem ciepła jest węzeł cieplny zasilany z miejskiego cieplika. System pracuje według zadanych parametrów. Jeżeli temperatura jest zbyt niska, wtedy woda technologiczna jest dogrzewana z  węzła poprzez wymiennik, natomiast jeśli jest zbyt wysoka, wówczas jest schładzana przez chłodnie. Pętla wody technologicznej jest rozwiązaniem, które pozwala uniezależnić cały system od zmian warunków atmosferycznych. Dzięki temu jego działanie jest stabilne. Każda jednostka wewnętrzna może grzać lub chłodzić w zależności od potrzeb dane pomieszczenie. Decyzja zapada na jednostkach rozdzielaczowych BS, które oprócz standardowego rozdziału instalacji pełnią funkcję decyzyjną co do grzania lub chłodzenia. Do rozdzielaczy z agregatów

22

wszystko działa! 2 | 2018

zewnętrznych doprowadzany jest system 3-rurowy, wyprowadzany jest układ 2-rurowy do jednostek wewnętrznych. Dodatkowo liczba klimatyzatorów została zaprojektowana optymalnie do zaproponowanego podziału aranżacyjnego i w sposób umożliwiający jego elastyczną zmianę w zależności od potrzeb potencjalnego najemcy. Ponadto dobrano rozdzielacze BS z rezerwowymi wejściami w sytuacji zmiany liczby klimatyzatorów w obrębie danego pomieszczenia przy zmianie aranżacji. Warto tutaj wspomnieć o ciekawym, a nieczęsto stosowanym energooszczędnym rozwiązaniu. W pomieszczeniach, gdzie przewidziane jest otwieranie okien /strefy biur z oknami na poziomach +1, +2 i +3/, system klimatyzacji doposażono w płytki sterujące. Płytka ta odbiera sygnał z kontraktona okiennego, który generuje sygnał „otwarty” i wyłącza najbliższą jednostkę klimatyzatora. Dzięki temu oszczędzamy energię, nie schładzając na siłę ciepłego powietrza latem ani nie dogrzewając zimą. „Wszystko Działa!”: Sporą część budynku, bo trzy kondygnacje podziemne i część parteru zajmuje parking. On też potrzebuje odpowiedniej wentylacji. Iwona Woźniak: Z  uwagi na swoją wielkość objęty jest systemem oddymiania i systemem wentylacji bytowej strumieniowej. Wyzwaniem dla nas było uzyskanie możliwości dostarczenia powietrza na potrzeby kompensacji wywiewu. Instalacja oddymiania oparta jest na dwóch układach wentylatorów dachowych – po 2 na układ, oraz wentylatorów strumieniowych typu Jet na przestrzeniach parkingów. Wentylatory pracują w  układzie rewersyjnym, w  funkcji wywiewnej i częściowo nawiewnej. Z uwagi na lokalizację budynku w centrum, wśród zabudowy, było trudno znaleźć miejsce na dodatkowy nawiew kompensacyjny. Udało się wypracować rozwiązanie czerpni trójkątnych zlokalizowanych „na tyłach” budynku nad garażem – poziomem 0. „Wszystko Działa!”: Czy ciekawy, tarasowy kształt budynku, z cofającymi się górnymi kondygnacjami od strony dziedzińca wpłynął na projektowanie instalacji? Iwona Woźniak: Układ tarasowy to odpowiedź projektantów budynku na potrzebę zapewnienia określonego poziomu


fot. Dawid Majewski

Fot. Przemysław Turlej

Prosto z budowy

doświetlenia pomieszczeń w budynku, ale w ten sposób, by nie zabierać światła budynkom sąsiednim. Dla nas szczególnie istotne było zastosowanie od strony dziedzińca przeszklonych fasad. Instalacje klimatyzacji w  tym przypadku muszą ekranować najbardziej newralgiczne miejsca, które generują największe zyski bądź straty ciepła. Powinniśmy je ekranować jak najbliżej. Było to zadanie utrudnione, gdyż konstruktorzy z uwagi na układ tarasowy zastosowali duże obniżenia konstrukcyjne, w efekcie po zastosowaniu sufitu podwieszanego dla nas zostawało na instalacje nieco ponad 30 cm przestrzeni. Mieliśmy bardzo trudne zadanie zmieszczenia kanałów układów klimatyzacyjnych, a przede wszystkim wentylacyjnych, transportujących przecież sporą ilość powietrza, utrzymując jednocześnie nieprzekraczalne granice prędkości przepływającego powietrza, tak aby nie generować hałasu. Po wielu naszych analizach oraz dzięki sprawnej koordynacji branżowej udało się rozwiązać ten problem, nie obniżając komfortu dla użytkownika. „Wszystko Działa!”: Jakie rozwiązania zaproponowali Państwo przy innych instalacjach? Iwona Woźniak: Sama instalacja ogrzewcza jest standardowa, zasilana z węzła cieplnego, jest to głównie instalacja grzejnikowa i  kurtyny powietrzne na wejściu, zabezpieczające przed wdzieraniem się zimnego powietrza. Kilka grzejników znajduje się w  węzłach sanitarnych, klatkach schodowych i  w pomieszczeniach technicznych. Z  węzła zasilana jest również instalacja ciepła technologicznego dostarczająca czynnik grzewczy do nagrzewnic wodnych central wentylacyjnych poprzez układy pompowo-mieszające, umieszczone wewnątrz sekcji pustych central. Dodatkowo mamy jeszcze rozbudowany system wodno-kanalizacyjny, kanalizację deszczową i  sanitarną. Ciepła woda użytkowa przygotowywana jest w  podgrzewaczach pojemnościowych, elektrycznych. Z uwagi na to, że zapotrzebowanie na ciepłą wodę w biurach nie jest zbyt duże, wybrano układ miejscowego przygotowania ciepłej wody, gdzie nie ma konieczności stosowania pompy cyrkulacyjnej, która musi pracować cały czas, pobierając energię przy układzie centralnym. Do spłukiwania toalet wykorzystujemy wodę deszczową. Woda najpierw magazynowana jest w  zbiorniku retencyjnym – drugiej komorze, później wykorzystywana, po podczyszczeniu i pozbyciu się flory bakteryjnej. Retencjonowanie wód deszczowych na terenie inwestora to wymóg gestora sieci wodociągowej. W znacznej części miasta można jedynie część wody deszczowej odprowadzać do kanalizacji miejskiej, większość powinna być zagospodarowywana na własnym terenie, na przykład do utrzymania czystości czy podlewania zieleni na dziedzińcu, oczywiście z  możliwością przetrzymywania, np.

w zbiorniku retencyjnym. Warto podkreślić, że cała zieleń na tarasach ma za zadanie zatrzymania jak największej ilości wody opadowej, tak aby jak najmniej zakłócić obieg wody w przyrodzie i jak najmniej odprowadzić do systemu miejskiej kanalizacji. To problem globalny, przez „zabetonowywanie” miast wodą, która z opadów atmosferycznych powinna zasilać wody gruntowe, niestety, kierowana jest do systemu kanalizacji miejskiej. Staraliśmy się więc na skalę tego budynku wdrożyć takie rozwiązania, które pozwalają na maksymalne wykorzystanie wody opadowej. „Wszystko Działa!”: Co stanowiło dla Państwa największe wyzwanie przy tym projekcie? Iwona Woźniak: Wyzwaniem na pewno był projekt instalacji wentylacyjnej i klimatyzacji z uwagi na liczne rygory: akustyczne czy ograniczenia przestrzeni, zachowując pełen komfort dla użytkownika. Staraliśmy się zaprojektować podział budynku na moduły funkcjonalne, odpowiednio elastyczne, w zależności od potrzeb przyszłego najemcy, niezależnie od tego, czy zajmie on pół piętra czy całe piętro. Wyzwaniem była również organizacja dachu, ponieważ na nim zlokalizowano sporo urządzeń instalacji: wieże chłodnicze, centrale wentylacyjne, agregaty skraplające dla central, wentylatory oddymiające, bytowe, dla okapów (lokale gastronomiczne). Bardzo ważne były tutaj względy akustyczne, z uwagi na bliskie sąsiedztwo innych budynków. Zgodnie z oczekiwaniem konserwatora zabytków urządzenia na dachu nie mogły być widoczne ani z poziomu ulicy, ani z okien sąsiednich budynków. Została więc wykonana specjalna zabudowa akustyczna, estetyczna maskownica. Dzięki niej spełniliśmy wszystkie parametry akustyczne, urządzenia nie przeszkadzają w żaden sposób mieszkańcom, ani w dzień ani, co szczególnie ważne, w nocy. Wyzwań, z  którymi musieliśmy się zmierzyć, nie tylko zresztą my, ale wszyscy biorący udział w tworzeniu tego budynku, było wiele. Tym bardziej cieszymy się więc, że taki budynek w takim miejscu – w ścisłym centrum starego miasta – powstał i wszystko funkcjonuje w nim tak jak to zostało zaplanowane. Rozmawiał: Michał Cieślak

Biurowiec Za Bramką w Poznaniu 7-kondygnacyjny budynek w standardzie budynku biurowego klasy A, o powierzchni 18 300 m2. Został zaprojektowany w centrum miasta przez poznańską pracownię Ultra Architects na zlecenie inwestora – Wielkopolskiego Centrum Wspierania Inwestycji.

Projekt instalacji sanitarnych: Iwona i Tomasz Woźniakowie, Pracownia Perfecta.

wszystko działa! 2 | 2018

23


Instalator w akcji

fot. Fotolia.com /rupbilder

Urządzenia na lata Przy większych zakupach do domu, a do takich z pewnością zaliczymy np. urządzenia grzewcze czy w ogóle instalacje, pojawia się z reguły dylemat. Czy szukać najtańszych rozwiązań, kalkulując wyłącznie koszty zakupu, czy brać pod uwagę również długoletnie koszty użytkowania. Przyjrzyjmy się temu oczami inwestora.

W

inwestycjach w strukturę instalacyjną naszego obiektu, czy to instalacji domowej, instalacji przemysłowej lub biurowej, pierwszą myślą jest, ile muszę mieć pieniędzy, by projekt w założonej funkcji zrealizować. Jeśli stać nas na koszt inwestycji, to „jesteśmy w  domu”. Dopiero po chwili przychodzi refleksja, czy tak warto to robić? Czy koszty początkowe są jedynymi, które trzeba brać pod uwagę? Temu służy metoda LCC (life cycle cost), czyli kosztów ciągnionych – od pomysłu inwestycyjnego poprzez projekt, zakup urządzeń i wykonawstwo, do długotrwałej eksploatacji, jej kosztów, przewidywanych remontów: napraw i wymian podzespołów, aż po koszty likwidacji inwestycji, złomowania i utylizacji. To pomysł z pozoru trudny i kosztowny, tak zaprogramować naszą inwestycję, by łączne koszty urządzenia w całym czasie użytkowania, a więc przynajmniej kilka lat, były najniższe. Czy nie lepiej kupić urządzenia tak samo funkcjonujące, ale najtańsze? To metoda naszych, niestety, przetargów publicznych, na których wychodzimy jak Zabłocki na mydle. W każdym razie dotąd tak było. W interesie inwestora Zainteresowany działaniem według metody LCC powinien być inwestor, zwykle właściciel, który będzie eksploatował długoterminowo instalację. Wykonawca robót, inwestor zastępczy, deweloper czy najemca obiektu, może mieć inną kalkulację takich kosztów, wynikającą przede wszystkim z krótkookresowego zainteresowania obiektem instalacji. Tu inwestor – właściciel powinien narzucić minimalne, trwałościowe ograniczenia dla wyżej wymienionych czynników, tworzących koszty. A parametry, na których szczególnie mu zależy, obwarować powinien limitami i  umownymi kosztami dla wykonawców i  pośrednich eksploatatorów, tak by wyeliminować niepożądane efekty niskiej trwałości obiektu, a w efekcie duże koszty.

24

wszystko działa! 2 | 2018

Elementami stymulującymi wdrażanie metody LCC stały się zalecenia normy ISO 14040 dotyczącej oceny cyklu życia wyrobu. Wiemy, że możemy kupić pompę, kocioł grzewczy czy armaturę z tzw. górnej półki oraz podobny wyrób za pół, a nawet za 1/3 tej ceny. Oczywiście w  koszcie urządzenia dużą rolę będzie odgrywała marka producenta, opinia przede wszystkim projektanta i  instalatora, a  także zdanie inwestora ukształtowane reklamą i działaniami marketingowymi producenta. Nie na darmo na wszelkich zawodach sportowych, szczególnie zimowych, widujemy „ogrzewające nas reklamy”. Ale oprócz tych czynników, decydujących o naszych kosztach, najważniejsze powinny mieć miejsce: trwałość i niezawodność przedmiotu inwestycji. Nie ma znikomej ceny za trwały i niezawodny obiekt. Ten pogląd włóżmy między bajki, jakość musi kosztować. A „biednego” nie stać na tani wyrób. Analogicznie jak z przysłowiowym ubraniem, które właśnie dla ubogiego powinno być dobre i trwałe, by mógł używać je latami.

LCC będzie dla nas łatwiejsze, jeśli zdamy sobie sprawę z tego, że dostarczamy inwestorowi ważnych danych wejściowych do podejmowania decyzji dotyczących projektowania, rozwoju i użytkowania wyrobu.


Instalator w akcji

Koszty

Celem stosowania analizy LCC będzie porównanie różnych rozwiązań gwarantujących zamierzony cel, znalezienie kosztu gwarantującego określony poziom trwałości, niezawodności oraz wymagań stawianych obsłudze w trakcie eksploatacji inwestycji. LCC będzie dla nas łatwiejsze, jeśli zdamy sobie sprawę z tego, że dostarczamy inwestorowi ważnych danych wejściowych do podejmowania decyzji dotyczących projektowania, rozwoju i użytkowania wyrobu. Realne koszty eksploatacyjne powinny oceniać zmienności kosztów eksploatacji w czasie w zależności od wahań cen na rynku w przyszłych latach eksploatacji.

Koszt istnienia obiektu

Optymalny

Koszty nabycia

Koszty eksploatacji

Oszacuj koszty Dla systemów grzewczych w budownictwie mieszkaniowym, dla domu o  250 m2 powierzchni mieszkalnej, udział procentowy kosztów w cyklu życia systemu, określonego na 15 i 20 lat, można oszacować orientacyjnie na: koszt inwestycji dla kotłowni gazowej (zakup sprzętu + inne koszty, np. dostawy, montażu) odpowiednio: 26,6%; 21,4%; koszty eksploatacji: 61,3%; 65,6%; koszty serwisu: 12%; 13%. Dla tego samego domu, dla trzech różnych sposobów ogrzewania: kotłownia gazowa, pompa ciepła oraz kolektor słoneczny z  kotłownią olejową – koszty będą się kształtowały następująco: inwestycja: kocioł gazowy - 100% ; pompa ciepła - 210%; kolektor + kocioł olej. – 142%. Koszty sumaryczne inwestycji + eksploatacyjne + serwisowe po latach eksploatacji będą wyglądały inaczej. Po 10 latach: kocioł gazowy - 100% ; pompa ciepła - 90%; kolektor + kocioł olej. – 83%. Po 15 latach: kocioł gazowy - 100% ; pompa ciepła - 66%; kolektor + kocioł olej. – 67%. Po 20 latach: kocioł gazowy - 100% ; pompa ciepła - 61%; kolektor + kocioł olej. – 75%.

Niezawodność

Wykres 1. Łączne koszty urządzenia uwzględniające cenę zakupu i koszty eksploatacji

ciepłowniczej bezdławnicowej z silnikiem asynchronicznym – wyraźnie tańszej w zakupie, czy pompy elektronicznie komutatowanej z silnikiem synchronicznym – obiektywnie drogiej, ale ze znaczną oszczędnością zużywanej energii. Prosty rachunek i  z  wykresu poniżej widać, że po kilku latach nastąpi zwrot poniesionych nakładów. Trzeba mieć jednak środki na wyłożenie na taką inwestycję, a przynajmniej pomysł na kredytowanie jej w  licznych systemach samofinansowania inwestycji. Tam bowiem, gdzie jest zysk z inwestycji z przygotowaną kalkulacją LCC, zawsze znajdziemy chętnych do współfinansowania przedsięwzięcia.

14 000

Łączne koszty w EUR

Jak rozsądnie planować zakup urządzeń? Jak inwestować w domowe instalacje np. grzewcze, gdy nie opieramy się, jak w  dużych inwestycjach przemysłowych, na szczegółowej analizie kosztów, matematycznych wyliczeniach wielu faktorów, uwzględniających zmienność cen, trendy rozwojowe, koszty obiektów, koszty pracownicze obsługi oraz systemy eksploatacji i remontów? W naszym uproszczonym szacowaniu trzeba uwzględnić koszt materialny inwestycji, czyli koszt urządzeń, tak by przyjęta trwałość i  niezawodność, deklarowana w  różnych źródłach, satysfakcjonowała inwestorów. Trzeba koniecznie oszacować koszty eksploatacji obiektu. W przypadku kotłowni domowej będzie to koszt nośnika energii: gazu, oleju, energii elektrycznej oraz koszt obsługi serwisowej rocznej pomnożonej przez zakładane lata eksploatacji. Te wartości, jako szacunkowe, należałoby pomnożyć współczynnikiem bezpieczeństwa 1,5. Jak długo będziemy eksploatować nasz obiekt? To jeden z podstawowych czynników dla wyboru ceny urządzeń. Wybieramy drogie urządzenia, niezawodne, których koszt nabycia horrendalnie rośnie wraz z deklarowaną przez producenta trwałością? Czy znajdujemy to optymalne rozwiązanie? Mamy też na co dzień inne problemy, nazwijmy je inwestycyjne. Gdy na rynku są dostępne supernowoczesne urządzenia, droższe, ale według informacji marketingowej czy reklamy, trwalsze i  bardziej energooszczędne niż inne oraz tradycyjne znane już – tańsze, to które wybrać? Przykładem mogą być pompy ciepłownicze dla kotłowni. Zastosowanie tradycyjnej pompy

Punkt amortyzacji: Od tego miejsca wypracowany jest zysk

12 000 10 000 8 000 6 000 4 000 2 000 0

1

Wilo Stratos

2

3

4

5

6

7

Nieregulowana pompa grzewcza

Koszty związane z energią w przypadku zalecanej pompy

8

9

10

11

12 13 14 15 Okres eksploatacji w latach

Koszty montażu i inwestycyjne Koszty związane z energią w przypadku nieregulowanej pompy grzewczej

Wykres 2. Przykład kalkulacji: Analiza ekonomiczności na przestrzeni 15 lat pompy elektronicznie komutatowanej z silnikiem synchronicznym. Źródło: WILO

dr inż. Michał Andrzejewski 23 lata doświadczenia w pracy naukowo-dydaktycznej na Politechnice Poznańskiej i w renomowanych firmach związanych z produkcją pomp

wszystko działa! 2 | 2018

25


Jak to działa?

Inteligentnie w domu – dla instalatora i użytkownika Według raportu CBOS z telefonów komórkowych korzysta już 92% Polaków. Aż 57% z nich to użytkownicy smartfonów. Nie dziwi więc fakt, że producenci różnego typu instalacji coraz intensywniej rozwijają inteligentne technologie współpracujące z nowoczesnymi komórkami. Przedstawiamy kilka rozwiązań, które zainteresować powinny zarówno klienta końcowego, jak i instalatora.

fot. Materiały prasowe

BEZPIECZEŃSTWO: CZUJNIK ZALANIA

Pralki, odpływy umywalkowe czy wannowe, instalacja c.o. – we wszystkich tych miejscach może dojść do przecieków wody. By zminimalizować ich skutki, ważna jest jak najwcześniejsza reakcja na zagrożenie. Do tego służy np. czujnik Fibaro Flood Sensor. To nieduże, elegancko zaprojektowane urządzenie należy umieścić w okolicy potencjalnie narażonej na przeciek. Gdy dojdzie do sytuacji awaryjnej, czujnik wyśle użytkownikowi odpowiedni komunikat na smartfona czy tablet. Współczesne rozwiązania tego typu mają to do siebie, że mogą działać kompleksowo – tj. jeśli opisywany czujnik połączy się z  innymi inteligentnymi systemami sterującymi czy kontrolnymi (zwykle konieczne jest ograniczenie się do rozwiązań jednego producenta), wtedy może on również samodzielnie odciąć dopływ wody do instalacji. Ciekawą funkcjonalnością wspomnianego czujnika Flood Sensor jest także np. opcja analizowania temperatury ogrzewania podłogowego. Wystarczy umieścić kontroler na posadzce, integrując go następnie z systemem ogrzewania tej samej marki. Gdy tylko urządzenie wykryje zmianę temperatury – poinformuje użytkownika o tym, jednocześnie wysyłając odpowiednią informację do systemu grzewczego, który zmodyfikuje poziom ciepła. KOMFORT: STEROWANIE PRYSZNICEM RainBrain marki Hansgrohe to system, dzięki któremu każdy domownik będzie mógł skorzystać z  kąpieli idealnie dopasowanej do swoich potrzeb. Cały proces można zaprogramować tak, by w jego trakcie zmieniała się samoczynnie temperatura wody, rodzaj strumienia, oświetlenie czy nawet włączała się funkcja masażu. Sterowanie odbywa się elektronicznie, za pomocą dotykowego ekranu z  intuicyjnymi symbolami. Podobne inteligentne rozwiązania integrujące elektronikę oraz armaturę ma marka Grohe, która od lat integruje nowoczesne technologie ze swoimi produktami. Razem z marką Phillips opracowała np. słuchawkę prysznicową, która jest zarazem głośnikiem bluetooth. Dziś dzięki systemom sterowania możemy z poziomu ekranu obsługiwać np. dysze prysznicowe, mamy dostęp do funkcji

26

wszystko działa! 2 | 2018

Rozwiązania związane z inteligentnym domem stają się w Polsce coraz popularniejsze. Obecnie wartość rynku szacuje się na 100 mln zł, jednak – jak ocenia firma Somfy – za kilka lat może ona sięgnąć 600–700 mln zł.


OSZCZĘDNOŚĆ: ZARZĄDZANIE ŚWIATŁEM Zdalne sterowanie systemem oświetlenia to bardzo ważna z punktu widzenia oszczędności opcja. Dzięki niej użytkownik może między innymi sprawdzić, czy wyłączył wszystkie światła w domu lub dowolnie uruchamiać i  gasić oświetlenie podczas urlopu (co da wrażenie, że ktoś jest w  pomieszczeniach). Takie rozwiązanie jest możliwe dzięki systemowi Philips Hue składającemu się z dedykowanej aplikacji na smartfony i tablety oraz systemu oświetlenia LED. tekst

Anna Raducha-Romanowicz Przy przygotowaniu publikacji wykorzystaliśmy materiały prasowe producentów.

fot. Materiały prasowe

WYGODA: ZAPROGRAMOWANY KOCIOŁ Inwestując w zakup nowoczesnych modeli kotłów kondensacyjnych, odbiorca może skorzystać z systemu zdalnego sterowania ogrzewaniem marki Beretta. Dzieje się to dzięki aplikacji BeSmart Wi-Fi przeznaczonej na smartfony i  tablety, programatorowi BeSmart montowanemu bezprzewodowo w  dowolnym miejscu pomieszczenia oraz sterownikowi BeSmart umieszczanemu w  miejscu klasycznego termostatu. Z poziomu aplikacji, w ramach indywidualnego systemu grzewczego, użytkownik może obsłużyć do ośmiu stref grzewczych. Wystarczy, że każda z nich będzie zarządzana przez oddzielny programator BeSmart i  podłączona będzie do jednego modemu WI-FI BOX. Aplikacja pozwala na szybkie sprawdzenie stanu systemu ogrzewania, zaprogramowanie odpowiednich przedziałów czasowych, precyzyjną regulację temperatury oraz zmianę trybu pracy kotła. Jeśli odbiorca posiada kocioł marki Beretta, wtedy dodatkowo aplikacja BeSmart będzie mogła przekazywać na bieżąco informacje o błędach w pracy kotła do użytkownika oraz do centrum serwisowego. W przypadku wystąpienia błędów, po szybkiej analizie parametrów technicznych urządzenia, serwis szybko zareaguje i usunie awarię. Warto podkreślić, że jeśli system Beretta BeSmart jest stosowany jako termostat tygodniowy Wi-Fi ze sterowaniem ON/OFF, to jest on kompatybilny z  kotłami kondensacyjnymi wszystkich marek dostępnych na rynku.

2/3 Polaków

chciałoby mieć w swoim domu rozwiązania typu smart home (wg badania firmy Somfy)

fot. Materiały prasowe

pamięci ustawień wielu domowników. Po jednorazowym skonfigurowaniu wszystkich inteligentnych funkcji pod konkretnego użytkownika, system włączając się, przejdzie od razu do ulubionych ustawień osobistych, pokazując je na ekranie w pierwszej kolejności – ustawienia temperatury, intensywności, strumienia czy nawet ulubionej playlisty. W  trosce o  komfort cieplny inteligentne systemy łazienkowe mogą same wypłukiwać z  rur zimną wodę i ustawiać wybraną temperaturę, tak byśmy nawet przez chwilę nie mieli kontaktu z niedogrzaną wodą. Produkty do wnętrz publicznych, takie jak marki Delabie, z kolei pozwalają określać czas samozamykania się wylewania wody czy automatyczne przepłukiwanie instalacji, co zapobiega rozwojowi bakterii. Z  kolei marka Schell, specjalizująca się w  instalacjach sanitarnych do wnętrz publicznych, wdraża rozwiązania informatyczne, które z jednej centrali pozwalają sterować w najdrobniejszym detalu każdym punktem końcowym w obiekcie.

fot. Materiały prasowe

Jak to działa?

500 – tyle inteligentnych

urządzeń będzie w typowym domu po 2022 r. (wg badania firmy Gartner) wszystko działa! 2 | 2018

27


Jak to działa?

Coraz więcej prądu ze słońca

fot. Archiumw firmy T&T Proenergy

Gdzie jest największe zainteresowanie montowaniem instalacji fotowoltaicznych i produkcją prądu na własne potrzeby? Jak zmierzyć się z błędnym przekonaniem, że w Polsce za mało świeci słońce? O instalacjach fotowoltaicznych – tych mikro – instalowanych na domach, ale też wielkich elektrowniach, rozmawiamy z Joanną Tabaką z firmy T&T Proenergy. „Wszystko Działa!”: Z czego musi się składać każda instalacja fotowoltaiczna? Jaki jest jej schemat działania? Joanna Tabaka, T&T Proenergy: Mówiąc o instalacji fotowoltaicznej, mamy na myśli przede wszystkim panele, jednak cała instalacja to bardziej złożona sprawa. Oprócz paneli fotowoltaicznych musimy mieć jej serce, którym jest inwerter, i certyfikowaną konstrukcję przeznaczoną do montażu paneli, aby utrzymać gwarancję producenta. Czasami okazuje się, że najważniejsze są zabezpieczenia AC/DC, które chronią naszą instalację przed przepięciami. Rozróżniamy też dwa systemy działania: on-grid i  off-grid. Ta druga w związku z wprowadzeniem Ustawy OZE oraz dzięki opustom jest najbardziej popularna w Polsce.

Instalacje on-grid i off-grid – jaka jest różnica? Instalacja on-grid podłączona jest do standardowej sieci energetycznej. Oprócz inwertera wyposażona jest także w licznik prądu pobranego i oddanego do sieci. Instalacja off-grid funkcjonuje zupełnie niezależnie od sieci energetycznej. W tym przypadku dodatkowym elementem instalacji będzie akumulator, który pozwoli zmagazynować nadwyżki energii niewykorzystanej od razu.

28

wszystko działa! 2 | 2018

„Wszystko Działa!”: Na co trzeba zwrócić szczególną uwagę przy projektowaniu i instalowaniu takiej instalacji? Z  jakimi wyzwaniami (problemami) trzeba się zmierzyć? Joanna Tabaka: Największym wyzwaniem jest usytuowanie połaci dachu w stronę południową. Jeżeli mamy dobrą lokalizację, to już połowa sukcesu. Musimy zwracać również uwagę na zacienienia, jakimi są np. rosnące drzewa. Jeżeli mamy instalację, którą montujemy na różnych połaciach dachu, musimy dobrać do instalacji odpowiedni inwerter. „Wszystko Działa!”: Jak wygląda dostępność urządzeń do instalacji PV na rynku? Joanna Tabaka: Mamy w  Polsce zarówno krajowych producentów, jak i dystrybutorów produktów potrzebnych do realizacji instalacji fotowoltaicznych, i  nie możemy w żadnym wypadku narzekać na dostępność. Jeżeli jednak budujemy duże elektrownie, to wtedy zaopatrujemy się bezpośrednio u  producentów w  Chinach, gdzie ceny są dużo niższe niż w Europie. „Wszystko Działa!”: Co wpływa bardziej na popularność mikroinstalacji - chęć bycia eko i własnej produkcji prądu czy system dotacji/preferencyjnych pożyczek? Joanna Tabaka: Szczerze mówiąc, w  większości przypadków głównym motywatorem są dotacje. Jak


się okazuje, potrzebne jest ze strony branży fotowoltaicznej spore zaangażowanie w informację i edukację. Gdy organizujemy spotkania z  mieszkańcami miejscowości przy okazji informowania o  możliwych do uzyskania dotacjach, sporo ludzi po raz pierwszy dopiero od nas słyszy o możliwości produkcji prądu na własne potrzeby. „Wszystko Działa!”: Jakie są oczekiwania i świadomość klientów względem instalacji fotowoltaicznych? Joanna Tabaka: Najważniejszym oczekiwaniem jest gwarancja i  sprawny, efektywny system, który pozwoli wyprodukować jak największą ilość energii elektrycznej. Tutaj również borykamy się często z niewiedzą dotyczącą możliwości takiej instalacji i systemu rozliczeń. Większość ludzi nadal mówi: „przecież w  Polsce nie świeci słońce”, a z doświadczenia wiemy, iż już w marcu możemy zabezpieczyć sobie wystarczającą ilość energii na bieżące potrzeby, a od kwietnia gromadzimy nadwyżki. „Wszystko Działa!”: Komu najbardziej opłaca się zainwestować w instalację fotowoltaiczną? Jak to obliczyć? Joanna Tabaka: Moim zdaniem opłaca się to każdemu. Oczywiście największe profity mają beneficjenci dotacji gminnych, gdzie dotacja wynosi nawet i  85%, wtedy poniesione nakłady zwracają się nawet po pierwszym roku. Przy zakupie instalacji za gotówkę zwrot nie przekracza 10 lat. Mamy klientów, którzy montując instalację, zamieniają dzisiaj konto bankowe z operatora na konto kredytowe, myśląc o  tym, iż przechodząc na emeryturę, gdy ich przychody będą niższe, nie będą już ponosić opłat za energię elektryczną. „Wszystko Działa!”: Działają Państwo w  całym kraju. W  których regionach wykonuje się najwięcej instalacji i dlaczego? Joanna Tabaka: Najwięcej tam, gdzie oprócz ogólnopolskiego programu NFOŚiGW „Prosument” Banku BOŚ prowadzono dodatkowe programy, czyli w  województwach zachodniopomorskim i  warmińsko-mazurskim. W  ubiegłym roku wykonaliśmy również dużo instalacji sfinansowanych pożyczką WFOŚiGW w Poznaniu. „Wszystko działa!”: Mikroinstalacje buduje się, aby zaspokoić indywidualne potrzeby mieszkańców domów. A  jak wygląda sprawa z elektrowniami? Kiedy i komu się przydają? Joanna Tabaka: Pracujemy zarówno dla dużych przedsiębiorców, którzy są zainteresowani produkcją prądu na potrzeby np. zakładów produkcyjnych, ale również dla inwestorów, którzy obecnie gwarantują sobie kontrakty w aukcjach OZE.

„Wszystko Działa!”: Jak obecnie wygląda sprawa z wymianą energii między instalacjami fotowoltaicznymi a siecią? Joanna Tabaka: W  przypadku mikroinstalacji o mocy do 10 kW to proporcja 1:0,8, a w przypadku

Reklama

„Wszystko Działa!”: Czy budowa elektrowni, oprócz oczywiście skali, różni się od budowy mikroinstalacji? Joanna Tabaka: Oczywiście, to zupełnie inna skala. Oprócz samej części fotowoltaicznej zajmujemy się budową stacji transformatorowych oraz przyłączy energetycznych.

wszystko działa! 2 | 2018

29


Jak to działa?

instalacji o mocy powyżej 10 kW to proporcja 1:0,7 oddanej kWh. „Wszystko Działa!”: Jakie są Pani przewidywania co do popularności instalacji fotowoltaicznych w  kolejnych latach? Co zmieni się w prawie? Joanna Tabaka: W chwili obecnej przygotowywana jest w Ministerstwie Energii nowa Ustawa o źródłach rozproszonych i  mam nadzieję, że zapisy w  niej zawarte pozwolą na dalszy rozwój rynku. „Wszystko Działa!”: Wzrasta w  Polsce zainteresowanie samochodami elektrycznymi. Do tej pory sieć stacji ładowania takich pojazdów w Polsce nie jest zbyt gęsta. Jak Państwo to oceniają z punktu widzenia użytkownika, ale też firmy instalującej punkty ładowania? Joanna Tabaka: Jeździmy Teslą, więc mamy duży zasięg. Są dostępne 4 superchargery Tesli, sieć szybkich ładowarek w  Polsce buduje GreenWay Polska, z  których często korzystamy i które już w tej chwili pozwalają poruszać się swobodnie po całej Polsce. W ciągu 2,5 roku przejechaliśmy ponad 100 tys. km, więc to dowód na to, że to samochód nie tylko miejski. Montujemy natomiast stacje o mocy 22 kW na stacjach benzynowych oraz w hotelach, które służą przejezdnym na doładowanie, zwiększając liczbę punktów dostępu do ładowania. Mamy nadzieję, że dzięki naszym działaniom i popularyzowaniu informacji przestaniemy się borykać z mitem o braku dostępności punktów ładowania. „Wszystko Działa!”: Dziękujemy za rozmowę. Rozmawiał: Michał Cieślak zdjęcia: archiwum firmy T&T Proenergy

30

wszystko działa! 2 | 2018


łazienkowe inspiracje

Plany i trendy w branży łazienek Dobry rok 2017 i optymistyczne oczekiwania wobec kolejnego – tak wygląda sytuacja w największych firmach w branży łazienek w Polsce. Spytaliśmy przedstawicieli kilku kluczowych dla rynku marek o to, jakie mają plany na 2018 rok oraz jakie trendy będą kluczowe dla rozwoju produktów i przestrzeni łazienkowej.

Instal-Projekt nowości pokaże na Instalacjach Anna Wochna-Boguś, szef działu marketingu INSTAL-PROJEKT

W roku 2018 chcielibyśmy podtrzymać dobrą tendencję sprzedażową z lat poprzednich. Wprowadzimy do oferty liczną grupę nowych produktów,

które zaprezentujemy podczas imprezy targowej Instalacje 2018. Przygotowujemy nową kampanię reklamową z wykorzystaniem tradycyjnych i  nowoczesnych form komunikacji. Będziemy kontynuowali program szkoleniowy dla naszych partnerów biznesowych w zakresie produktów oraz aspektów technicznych z nimi związanych, a także w dalszym stopniu chcemy tworzyć ekspozycje produktów u naszych klientów. Najważniejszym trendem w obszarze produktów do łazienek w 2018 roku będzie indywidualizacja i możliwość wyboru takich produktów, które umożliwią stworzenie przestrzeni niepowtarzalnej, dopasowanej do użytkownika w zakresie formy i kolorystyki.

Nowy wizerunek Tece Krzysztof Kaczmarek, Dyrektor Handlowy w firmie TECE

Przełom lat 2017 i 2018 był dla nas czasem wyjątkowym. Wdrożony został bowiem nowy system identyfikacji marki TECE. Przed nami natomiast kolejna edycja targów INSTALACJE w Poznaniu, czyli finał Mistrzostw Polski Instalatorów 2017. Po raz drugi z rzędu zostaliśmy jednym z partnerów wydarzenia. Uczestnikom zaprezentujemy nie tylko nowe logo i hasło marki, ale także pełną ofertę produktową. Liczymy na dużą frekwencję oraz inspirujące spotkania. W  pierwszym kwartale 2018 roku poszerzona została także nasza oferta przycisków spłukujących i systemów odwodnienia prysznicowego. Zupełnie nową linią jest TECEfilo – seria bezdotykowych przycisków pisuarowych, stworzonych z wykorzystaniem technologii IR. Drugą z nowości produktowych jest system TECEdrainprofile, jego profil może być przycięty do pożądanej długości. Jestem przekonany, że odbiorcy naszych produktów docenią szereg korzyści, jakie niesie ze sobą wykorzystanie tych dwóch nowości. To właśnie z myślą nich stale poszerzamy ofertę o coraz nowocześniejsze rozwiązanie. Nie bez powodu nasze hasło brzmi CLOSE TO YOU. wszystko działa! 2 | 2018

31

fot. Materiały prasowe

W 2018 roku Deante zakończy dużą inwestycję i  otworzy nową siedzibę firmy. Mocno inwestujemy we własne laboratorium badawcze oraz Dział Badań i Rozwoju. W centrum Polski uruchomimy też nowe linie produkcyjne oraz otworzymy showroom, w którym prezentować będziemy najnowsze kolekcje kuchenne i  łazienkowe. Szykujemy również nowości produktowe, których premiery zaplanowane są na najbliższe miesiące. Będzie to między innymi nowy zlewozmywak hybrydowy, zbudowany z dwóch różnych rodzajów materiału, które połączyliśmy jako pierwsi – takiego produktu nie ma jeszcze na rynku. Najważniejszym trendem w obszarze produktów do łazienek w 2018 roku będzie ekologia. I to zarówno w rozwiązaniach technologicznych pozwalających na rzeczywistą oszczędność wody, jak i tych dających wizualny efekt „łazienki eko”. Do tych ostatnich należą naturalne materiały wykorzystywane w aranżacjach, takie jak naturalne drewno, kamień czy żywe rośliny.

fot. Materiały prasowe

Wojciech Drzewiecki, Dyrektor ds. Handlu i Marketingu w firmie Deante

fot. Materiały prasowe

Deante inwestuje


Ceramika Paradyż: Polacy inwestują w łazienki Adam Tępiński, Współwłaściciel, Prezes Zarządu Ceramiki Paradyż

Zakładamy w najbliższych latach systematyczny wzrost produkcji płytek ceramicznych, co bardzo istotne, idący w parze z ich sprzedażą. Największym wyzwaniem w 2018 roku będzie dla nas wykorzystanie dobrej koniunktury i przygotowanie się na kolejne oczekiwane wzrosty. W dalszym ciągu zamierzamy opierać nasze działania o rodzimy rynek, na którym widzimy przestrzeń do stałego rozwoju, skupimy się jednak także na wybranych rynkach eksportowych. Ważnym aspektem będzie jednocześnie stabilizacja otoczenia biznesowego firmy oraz dalsze wzmacnianie relacji z partnerami handlowymi. W tym zakresie wyzwaniem będzie zatem stworzenie odpowiedniej oferty będącej korelacją dostępności produktu, jakości, wzornictwa i ceny. Będziemy mieć do czynienia z  kontynuacją nadawania łazienkom większego znaczenia, które poza ich funkcjonalnością uczynią z nich miejsce do miłego spędzania czasu i  relaksu. Trudno więc jednoznacznie wskazać trend, który będzie zdecydowanie dominował. Nadal projektantów będzie inspirował naturalny kamień i  surowe drewno. Rozwój technologiczny pozwolił w  ostatnich latach na tworzenie także wzorów w  trzech wymiarach oraz produkcję w coraz większych formatach, które pozostaną w ofertach producentów ceramiki na długo.

32

wszystko działa! 2 | 2018

fot. Materiały prasowe

Już w lutym przenieśliśmy nasze biura handlowe do nowego obiektu w  Krakowie przy ul. Korbońskiego 14c, tuż przy CH Zakopianka. Tym samym całe  zaplecze handlowe w branży wyposażenia łazienek znalazło się w jednej lokalizacji. Chcemy być bliżej rynku i  bliżej klienta, by jeszcze lepiej dopasować swoją ofertę do wymagań rynkowych. Właśnie ukazał się nasz nowy katalog  produktowy  2018,  gdzie będzie  można  znaleźć nowe dla nas grupy asortymentowe, uzupełniające naszą dotychczasową ofertę. Poza wspomnianą już strefą higieny w takich produktach, jak toalety myjące, niezwykle ważna jest i  jak sądzę – będzie  kompleksowość oferty.  Coraz  częściej  klient  sięga po gotowe i dobrze przemyślane rozwiązania w obrębie jednego brandu czy jednego stylu. Im lepiej uda nam się taką ofertę przygotować, tym większego sukcesu możemy się spodziewać.

Aleksandra NowocieńŻukowska, Kierownik Działu Marketingu w firmie New Trendy

fot. Materiały prasowe

Krzysztof Dulban, dyrektor dystrybucji Excellent

Kompleksowa oferta od New Trendy

Wszystko wskazuje na to, że rodzimy rynek budowlany pozostanie również na wyraźnej ścieżce wzrostowej w latach 2018-2020. Prognozy dla rynku budownictwa na rok 2018 są więc bardzo obiecujące. To niewątpliwie będzie sprzyjać naszej sprzedaży. Rozwój naszej firmy jest podyktowany nie tylko czynnikami rynkowymi, ale także rosnącą atrakcyjnością produktów New Trendy. Nasza sprzedaż kabin prysznicowych rośnie z roku na rok. Potwierdzeniem tego faktu są przyznawane naszej firmie rokrocznie „Gazele biznesu” (nagrody dla najdynamiczniej rozwijających się firm) czy też prestiżowy tytuł Diament Forbesa 2017. Chcemy w  roku 2018 utrzymać tę dynamikę i wierzymy, że zagwarantuje nam to stworzenie kompleksowej i atrakcyjnej oferty dla konsumentów. Planujemy nadal rozwijać portfolio produktów, wprowadzając na rynek nowości, nad którymi cały czas pracujemy. Dzisiaj konsumenci najwyżej cenią doświadczonych i innowacyjnych producentów będących ekspertami w  swoich dziedzinach. Tych, którzy posiadają swoje know-how i chcą się nim dzielić. Poszukują spersonalizowanych produktów, które zapewnią im oczekiwany komfort użytkowy i idealnie wpiszą we wnętrze. Taka idea efektywnego wykorzystania przestrzeni łazienkowej doskonale koresponduje z  filozofią działania naszej marki New Trendy. Swoim klientom oferujemy nie tylko szeroką gamę produktów standardowych, ale także produkty tworzone na wymiar. Wiemy, że w przypadku kabiny prysznicowej każdy detal jest ważny, dlatego nasz klient może skomponować swój produkt w najdrobniejszych szczegółach.

Jubileuszowy rok w Sanplast Michał Szydłowski, Dyrektor Handlowy Sanplast SA

Obecny rok to dla nas czas wyjątkowy. W 2018 r. obchodzimy bowiem jubileusz 35-lecia istnienia. Będzie zatem czas do świętowania, ale już wiemy, że będzie on okresem wytężonej pracy – szczególnie produkcyjnie. Oczywiście – jak co roku – mamy nadzieję na pozytywne przyjęcie naszych nowych propozycji produktowych, których w tym roku jest bardzo wiele. Jesteśmy przekonani, że nasi klienci docenią zarówno sprawdzone, jak i  te najnowsze rozwiązania…, a  wszystko dla czystej przyjemności kąpieli.

fot. Materiały prasowe

Excellent bliżej klienta i rynku

fot. Materiały prasowe

łazienkowe inspiracje


łazienkowe inspiracje

Tubądzin stawia na wielki format Andrzej Ramel, członek zarządu Grupy Tubądzin

fot. Materiały prasowe

Najważniejszym trendem w obszarze produktów do łazienek w  2018 roku będą zdecydowanie obłe kształty produktów oraz ich minimalizm. To trend zauważalny już od jakiegoś czasu. Obecnie klienci cenią produkty, które mają prostą konstrukcję, przy zachowaniu przestronności i pełni funkcjonalności.

Rok 2018 upłynie w Oras przede wszystkim pod znakiem nowości produktowych. W  planach jest wprowadzenie nowych linii i  modeli. Na sklepowych półkach pojawił się właśnie nowy model Safiry, z rewolucyjnym sposobem montażu, opartym o pojedynczą śrubę. Nie poprzestajemy też na obecnej ofercie produktów kuchennych. W  ręce klientów trafiła właśnie nowa, bezdotykowa (i  tradycyjna jednocześnie) bateria Oras

SPOTKANIE LIDERÓW

fot. Materiały prasowe

Marek Biały, Country Manager w firmie Oras Olesno Sp. z o.o.

Opinie zebrał Arkadiusz Kaczanowski Tekst powstał przy współpracy z redakcją portalu Design/Biznes, współorganizatorem Forum ŁAZIENKA.PRO. Rozbudowane wersje wywiadów oraz prezentacje nowości przygotowanych przez firmy z branży łazienkowej znajdziecie na http://www.designbiznes.pl/prognozy2018

Zamierzamy być wyjątkowym producentem, dla którego najwyższej klasy wzornictwo i jakość produktów stoją zawsze na pierwszym miejscu. W tej chwili, wykorzystując nasze możliwości produkcyjne, tworzymy kolejne kolekcje we współpracy z projektantem Maciejem Zieniem. Chcemy również popularyzować inne sposoby wykorzystania płyt MONOLITH – jako blatów kuchennych czy frontów mebli. Oprócz tego, dzięki ich wysokiej odporności na warunki atmosferyczne, idealnie nadają się także na elewacje. W  związku z  rozbudową naszego portfolio produktów typowo inwestycyjnych zamierzamy wciąż sukcesywnie rozwijać ten kanał sprzedaży. W 2018 roku planujemy rozbudować naszą ofertę o  nowe wzory i  formaty płytek ściennych. Będziemy w dalszym ciągu rozwijać eksport i liczymy, że nasza sprzedaż zarówno w kraju, jak i za granicą poszybuje w górę o kolejnych kilka punktów procentowych. W  2018 roku utrzyma się tendencja do montowania coraz większych formatów płytek. Będą one wykorzystywane nie tylko w  przestronnych salonach kąpielowych, ale także w łazienkach o mniejszych metrażach. Obok wielkości płyt dalej będzie panowała moda na naturę, szczególnie płytki nawiązujące swoim designem do marmuru, piaskowców i drewna.

Oras: łazienka musi być user-friendly

Optima z ruchomą, giętką wylewką i  systemem mocowania na magnes. To pierwsze tego typu rozwiązanie na rynku. Do produkcji wchodzą także m.in. produkowana ręcznie Alessi Swan, Oras Esteta, Oras Inspera oraz wiele modeli natrysków. User-friendly to trend, który w  2018 z  pewnością zyska na popularności. Określenie pochodzące z  języka angielskiego oznacza ni mniej, ni więcej, że urządzenie jest przyjazne dla użytkownika, proste w  obsłudze i  zwiększa komfort użytkowania. W  Oras upatrujemy dużego potencjału w  tym nurcie, czego dowodem jest chociażby bateria Oras Inspera.

Forum ŁAZIENKA.PRO będzie okazją do spotkania z liderami branży łazienek. Przedstawiciele najważniejszych firm na polskim rynku pojawią się podczas dnia biznesowego na targach Instalacje. Już 23 kwietnia, zapraszamy do strefy FORUM w pawilonie 5A, gdzie od 12:30 będziemy rozmawiać o wyzwaniach i odpowiedzialności liderów branży. Pokażemy, jak rozwijają się salony łazienek oraz podpowiemy, jak podnieść sprzedaż. Naszymi gośćmi będą przedstawiciele najważniejszych polskich i zagranicznych firm produkcyjnych oraz handlowych, przedstawiciele stowarzyszeń oraz eksperci. Wydarzenie organizują redakcja branżowego portalu Design/Biznes oraz Międzynarodowe Targi Poznańskie. Więcej informacji oraz formularz rejestracji na wydarzenie na www.lazienka.pro

wszystko działa! 2 | 2018

33


Instalator po godzinach

Trzeba ciągle się rozwijać

„Wszystko Działa!”: W jakich zadaniach wyspecjalizowała się Pana firma? Łukasz Biały: W branży instalacyjnej działam już od 7 lat. Nasza firma jest tworzona przez wyszkolonych specjalistów. W  naszej ofercie mamy przede wszystkim usługi w zakresie instalacji i konserwacji urządzeń gazowych, poparte nie tylko certyfikatami uprawnień, ale także wieloletnim doświadczeniem. Mamy pod opieką wiele instalacji i urządzeń grzewczych. W sytuacji, gdy klient zażyczy sobie zmiany urządzenia, wymieniamy je, modernizujemy kotłownię i dostosowujemy instalację. „Wszystko Działa!”: Jakie są obecnie tendencje dotyczące wymiany urządzeń grzewczych? Łukasz Biały: Głównie modernizuje się kotłownie, wymieniając urządzenia atmosferyczne na kondensacyjne. Przy starszych kotłowniach wciąż aktualny jest temat rezygnacji z kotłów węglowych. Obecnie u nas w Lublinie został uruchomiony, finansowany przez Urząd Miasta, program dofinansowań na wymianę urządzeń, więc aktualnie przygotowujemy sporo wycen i propozycji dla osób zainteresowanych programem i nowymi źródłami ciepła. „Wszystko Działa!”: Czy montaż coraz to nowszych urządzeń grzewczych stanowi dla instalatora większe wyzwanie? Łukasz Biały: Większość tych urządzeń różni się wewnętrznymi rozwiązaniami technicznymi, więc znając parametry kotłów i mając doświadczenie, radzimy sobie z nimi bez problemów. Wciąż obserwujemy rynek i w odpowiedzi na coraz liczniej pojawiające się pytania ze strony klientów zdecydowaliśmy się zająć również doborem i montażem pomp ciepła, cieszących się coraz większym zainteresowaniem. Zdobyliśmy cenne doświadczenie, natomiast warto tutaj zwrócić uwagę na sporą barierę wejścia na ten rynek dla instalatorów, głównie finansową. Konieczny jest kurs i zdobycie uprawnień f-gazowych dla każdego pracownika firmy, który ma kontakt z obwodami, dość wysoka opłata za wpis do bazy UDT oraz koszt zakupu potrzebnego sprzętu. „Wszystko Działa!”: Czy klienci, pytając na przykład o pompy ciepła, są coraz lepiej zorientowani w różnych możliwościach ogrzewania swoich domów? Łukasz Biały: Pompy ciepła to obecnie najtańsze źródło energii cieplnej dla domów jednorodzinnych, biorąc

34

wszystko działa! 2 | 2018

fot. Archiwum prywatne

Aby rozwijać na rynku firmę instalacyjną, trzeba inwestować w nowe kompetencje swoje i  pracowników, być na bieżąco z  nowościami technicznymi. O  roli instalatora jako doradcy klienta rozmawiamy z  Łukaszem Białym, serwisantem, instalatorem i właścicielem firmy GTI24 z Lublina.

pod uwagę również eksploatację, nie ma co się więc dziwić dużemu zainteresowaniu. Świadomość klientów rzeczywiście wzrasta w tym zakresie. Przy nowych budynkach, zwłaszcza tych energooszczędnych, klienci nie rozważają już zwykle innych źródeł ciepła niż właśnie pompy. „Wszystko Działa!”: Jaka jest obecnie rola serwisanta, instalatora wobec klientów? Łukasz Biały: Klienci oczekują od nas fachowej porady, które konkretnie źródło ciepła czy urządzenie wybrać i  dlaczego. Dzisiaj instalator musi mieć naprawdę bardzo szeroką wiedzę na temat branży grzewczej, bo klienci nie tylko potrzebują samego zamontowania urządzenia, ale stajemy się dla nich doradcami. Klient nie ma takiego rozeznania, żeby wybrać odpowiednie urządzenie dla danego domu czy rodzaju instalacji. Zwłaszcza jeśli urządzenia tak różnią się między sobą, nie tylko technologicznie. Musimy być więc też handlowcami. Chcąc się utrzymać w tej branży, nie można się zatrzymać w rozwoju, trzeba się ciągle dokształcać i zdobywać wiedzę. „Wszystko Działa!”: Co Pan lubi szczególnie w swojej pracy? Łukasz Biały: Ciągłe wyzwania. Dla mnie wyzwaniem jest rozwiązywanie różnych problemów związanych z  instalacjami u  klientów, np. hydraulicznych, pomoc w doborze urządzeń czy ich naprawa. „Wszystko Działa!”: Czy takim wyzwaniem był też udział w  regionalnych eliminacjach Mistrzostw Polski Instalatorów, w których w Lublinie zajął Pan pierwsze miejsce? Łukasz Biały: Wziąłem udział w eliminacjach, dostałem zaproszenie od mojej hurtowni, w której się zaopatruję i  zmierzyłem się z  wyzwaniem. Przyjadę też na finał do Poznania na targi INSTALACJE. Rozmawiał: Michał Cieślak


Instalator po godzinach

Specjalista od wody i ogrzewania Przygoda z zawodem instalatora Janusza Wysockiego z Zębu zaczęła się 14 lat temu. W podstawówce chodził do równoległej klasy z Kamilem Stochem. Jest wielkim fanem naszego mistrza olimpijskiego, swój wolny czas poświęca zajęciu równie odpowiedzialnemu co praca – jest strażakiem ochotnikiem.

„Wszystko Działa!”: Które z tych instalacji stanowią dla Pana wyzwanie? Janusz Wysocki: W pracy realizuję wiele zleceń, nie ma jakiejś reguły. Bardzo lubię taką pracę, której nie wykonuje się automatycznie, ale która wymaga przemyślenia, rozwiązania konkretnego problemu technicznego. Lubię pracować przy instalacjach w kotłowniach, bo praktycznie każda jest inna. Jednym z wyzwań, które kosztowało nas sporo wysiłku i wymagało maksymalnego zaangażowania i serca, była instalacja parowa w pralni. Wiadomo, każda instalacja wodna jest ważna, bo niewłaściwie wykonana może spowodować znaczne szkody w budynku, ale w przypadku pary, czyli obecności wysokiej temperatury i ciśnienia zdajemy sobie tym bardziej sprawę, że nasza praca ma bezpośredni wpływ na zdrowie i życie ludzi. „Wszystko Działa!”: W jaki sposób nowości techniczne wpływają na Pana pracę? Janusz Wysocki: Staram się być na bieżąco ze wszystkimi nowościami, w pracy często uczestniczymy w szkoleniach autoryzacyjnych organizowanych przez producentów, sami dopytujemy o nowe urządzenia i rozwiązania. Wychodzę z założenia, że wszelkie nowości są po to, by ułatwić mi pracę i być z korzyścią dla moich klientów. A są oni coraz bardziej świadomi, oczekując ode mnie fachowego doradztwa i liczą się z moim zdaniem. Wykorzystuję więc możliwości uczestnictwa w  prezentacjach i  szkoleniach. W ten sposób zresztą zetknąłem się z Mistrzostwami Polski Instalatorów, wziąłem udział już w trzech edycjach eliminacji regionalnych, dwa razy byłem pierwszy i  raz drugi w Małopolsce, teraz po raz trzeci jadę do Poznania na finał. To jest szansa, żeby się sprawdzić, jest rywalizacja i satysfakcja z tego, że jest się jednym z najszybszych.

Fot. archiwum prywatne

„Wszystko Działa!”: Od kiedy pracuje Pan jako instalator? Janusz Wysocki: W zawodzie pracuję w sumie już od 14 lat. Moja przygoda z tą pracą zaczęła się od przypadku. Kiedyś pojechałem pomóc koledze, który wykonywał instalację sanitarną. Zainteresowanie później stało się wykonywanym zawodem. Specjalizuję się głównie w  wykonywaniu instalacji wodno-kanalizacyjnych i  centralnego ogrzewania. Na Podhalu, w  okolicach Zakopanego wykonuję obecnie głównie instalacje w budynkach deweloperskich, domkach jednorodzinnych, wielorodzinnych czy pensjonatach, choć rynek u nas jest coraz bardziej nasycony.

„Wszystko Działa!”: Wiem, że wiedzę i doświadczenia z pracy wykorzystuje Pan też, niosąc pomoc innym… Janusz Wysocki: Tak, jestem strażakiem ochotnikiem i temu zajęciu staram się poświęcać jak najwięcej wolnego czasu. Jako hydraulik i  jako strażak mam dużą styczność z wodą, choć w tym drugim przypadku uwagę skupiam przede wszystkim na ratowaniu ludzkiego życia i mienia. Wykonując jedną i drugą pracę, staram się robić coś dobrego dla drugiego człowieka. Jako strażak mam też większą świadomość zagrożeń. Wiele razy uczestniczyłem w  akcjach, w  których woda stanowiła zagrożenie w  źle wykonanej instalacji grzewczej. Wystarczy nieprawidłowo zamontowany zawór bezpieczeństwa, a przy zbyt dużej temperaturze na kotle, pojawia się para w domu, pęka bojler i ludzie nie wiedząc co się dzieje, szukają pomocy u  strażaków. Po akcji tłumaczę, co się stało, dlaczego nie zadziałało i staram się to naprawić. „Wszystko Działa!”: Dziękuję za rozmowę. Rozmawiał: Michał Cieślak wszystko działa! 2 | 2018

35


Instalator po godzinach

Bieganie prostsze niż myślisz Nie ma lepszej pory na rozpoczęcie przygody z bieganiem niż wiosna. A rozpocząć ją warto, bo to świetna inwestycja w zdrowie i lepsze samopoczucie.

fot. Fotolia.com /nd3000

„J

eśli chcesz biegać, ale wstydzisz się pokazać na ulicy w stroju sportowym – załóż ubrudzone smarami ubranie robocze, a do ręki weź klucz francuski. W razie spotkania kogoś znajomego będziesz mógł wytłumaczyć, że nieopodal zepsuło Ci się auto i właśnie biegniesz je naprawić”. Brzmi absurdalnie? Tak (mniej więcej) brzmiała jedna z  porad w  niepozornej książeczce poświęconej bieganiu, wydanej w  połowie lat 80. ubiegłego wieku – bodaj jedynej wówczas na rynku. Od tego czasu minęło grubo ponad 30 lat. Bieganie przestało być dziwactwem, biegają młodsi i starsi, kobiety i mężczyźni, biegają miasta i  wsie, a  jeśli chodzi o  pomocne lektury, to większym problemem jest wybranie właściwej pozycji niż znalezienie jakiejkolwiek. Nie zmieniło się jedno: bieganie jest wciąż najprostszą i najzdrowszą formą ruchu. Biegać może praktycznie każdy i w każdym wieku (aczkolwiek w niektórych przypadkach warto skonsultować to np. z kardiologiem lub ortopedą).

No to lecimy! OK. A więc chcesz rozpocząć przygodę z bieganiem. Jak zacząć? Bez pośpiechu. Zrób krótki „bilans otwarcia”, biorąc pod uwagę wiek, wagę, poziom sprawności, dotychczasowy tryb życia itp. Jeśli czujesz, że nie jest dobrze – nie szarżuj. Zacznij od dynamicznych spacerów, opcjonalnie – z kijkami do nordic walking, które świetnie angażują do pracy górne partie ciała. W  miarę możliwości, staraj się podbiegać krótkie odcinki, choćby najwolniejszym truchcikiem. Biegnij tak, żebyś mógł w miarę swobodnie rozmawiać (a jeśli biegniesz sam – wypowiedz do siebie kilka zdań i sprawdź, czy aby nie tracisz oddechu). Na początek niech to będzie pięć minut marszu i minuta truchtu, powtarzane kilka razy. A w kolejnych treningach powoli zmieniaj proporcje, skracając marsz, a wydłużając przebiegnięte odcinki.

36

wszystko działa! 2 | 2018

Pozwól, że krótko i obrazowo wyjaśnię, jak działa ludzki organizm. Wszystkie nasze aktywności to nic innego jak adaptacja. Dlaczego po zdjęciu gipsu ze złamanej kończyny tak ciężko jest ją choćby zgiąć, nie mówiąc już o  normalnym używaniu? Bo przez miesiąc unieruchomienia organizm uznał, że mięśnie w tej partii ciała nie są nam potrzebne – to dlatego włókienka mięśniowe osłabły. Aby wróciły do normalnego stanu, trzeba je wzmocnić. Ale nie poprzez jednorazową wizytę na siłowni, ale dzięki systematycznym ćwiczeniom – czyli adaptacji do wysiłku. Inny przykład: dla kogoś, kto non stop nosi okulary przeciwsłoneczne, niezależnie od pogody, wyjście na otwartą przestrzeń w słoneczny dzień bez okularów może skończyć się zapaleniem spojówek, a w najlepszym razie łzawieniem oczu. Jego oczy będą w stanie przywyknąć do braku ochrony, ale ten proces potrwa wiele dni. Z  bieganiem jest podobnie. Nadmierne forsowanie organizmu nieprzywykłego do wysiłku z dużą dozą prawdopodobieństwa doprowadzi w  końcu do kontuzji. A przecież nie o to nam chodzi. Kiedy dojdziesz do poziomu, w  którym jesteś w  stanie biec bez przerwy kilka-kilkanaście minut, spróbuj wprowadzić do treningu urozmaicenia. Przebieżki, interwały, bieg z narastającą prędkością, żwawe podbiegi. Organizm lubi jednostajność, szybko się adaptuje do znanego sobie poziomu intensywności. Cała sztuka treningu – oczywiście, w dużym uproszczeniu – polega na dostarczaniu mięśniom nowych bodźców. Biegnąc szybciej, „mocniej”, mięśnie wzmacniają się, są gotowe na kolejne wyzwania. Poprawia się też wydolność: dla utrzymania tego samego poziomu intensywności organizm potrzebuje coraz mniej tlenu. Najprościej mówiąc, nie musimy już tak łapczywie łapać ustami powietrza.


Cała sztuka treningu polega na dostarczaniu mięśniom nowych bodźców. Biegnąc szybciej, „mocniej”, mięśnie wzmacniają się, są gotowe na kolejne wyzwania.

fot. Fotolia.com /baiajaku

Instalator po godzinach

Bądź systematyczny, bo to najlepsza droga do poprawy osiągnięć. Jeśli jesteś bardzo zapracowany i masz np. tylko dwie godziny w tygodniu na bieganie, to podziel ten czas na trzy 40-minutowe treningi, zamiast jednego długiego w weekend. Naucz się czytać sygnały, które wysyła Twoje ciało. Jeśli czujesz ból, to spróbuj znaleźć jego przyczynę. Czasem warto też dać organizmowi dodatkowy dzień odpoczynku. Popularna wśród biegaczy starszej daty metoda „rozbiegiwania” bólu nie jest zbyt rozsądna i może prowadzić do poważniejszego urazu. I jeszcze jedna rzecz związana z biegowym BHP. Po każdym treningu postaraj się wygospodarować choćby pięć minut na rozciąganie mięśni (przede wszystkim łydek i  mięśni czworogłowych uda). To przyspieszy ich regenerację i  da Ci lepsze samopoczucie na resztę dnia.

Na początek proponuję, abyś przy ich wyborze kierował się jednym tylko kryterium: nawierzchnią, po której będziesz się poruszał. Jeśli mieszkasz w mieście, a Twoje trasy będą wiodły po chodniku lub asfalcie – wybierz buty z grubszą, lepiej amortyzującą nawierzchnią. Jeśli jednak masz dostęp do miękkich, leśnych lub parkowych ścieżek, praktycznie każde sportowe buty zdadzą egzamin. Obuwie to w zasadzie jedyny wydatek konieczny do rozpoczęcia treningów (ale jeśli połkniesz bakcyla, to z pewnością koszty się pojawią). Nowoczesny stoper (z monitorem pracy serca, GPS-em, wysokościomierzem barycznym i tym podobnymi funkcjonalnościami) to oczywiście przydatne urządzenie. Ale czy niezbędne już na pierwszym etapie przygody z bieganiem? Nie jestem przekonany. Początkujący biegacze (ci bardziej zaawansowani zresztą też) często ulegają pokusie „nabijania” kilometrów i chwalenia się swoimi przebiegami, ale warto pamiętać, że jak to zwykle bywa, ważniejsza od ilości jest jakość. Na godzinny trening nie musisz też dźwigać ze sobą butelki z napojem izotonicznym – Twój organizm spokojnie poczeka, aż po powrocie do domu napijesz się wody. fot. Fotolia.com /baiajaku

Czego nie potrzeba? Bieganie stało się wielkim biznesem, a do walki o portfel biegacza stanęły już nawet (z powodzeniem) dyskonty spożywcze. O ile w dawnych czasach zdobycie porządnych butów biegowych graniczyło z  cudem, a  o  „oddychających” koszulkach nikomu się nie śniło, dziś problemem jest raczej bogactwo wyboru. Najważniejszym elementem wyposażenia biegacza są wciąż buty. Ich rodzajów jest dziś mnóstwo (treningowe, startowe, do biegania po górach, do biegania długich dystansów, dla biegaczy lekkich, ciężkich, dla różnych typów stóp itp., itd).

Mnóstwo frajdy mogą dać Ci starty w biegach przeszkodowych, takich jak Spartan Race, Barbarian Race czy najbardziej znany Runmageddon. Bieganie nie jest w nich kluczowym elementem, nie chodzi też o wynik (czas nie jest zresztą mierzony). Przeszkody są konstruowane tak, że zwykle trudno jest je pokonać samodzielnie, ale zawsze ktoś poda Ci pomocną dłoń. Atmosfera na tego typu imprezach jest nieporównanie lepsza niż na tradycyjnych biegach!

Jeśli biegasz wieczorem, koniecznie pomyśl o elementach odblaskowych, choćby o zwykłej opasce na rękę. A niezależnie od pory dnia bądź ostrożny przy korzystaniu z słuchawek podczas biegania. O ile w niezbyt zatłoczonym lesie słuchawki nie powinny stanowić problemu, tak w mieście, a zwłaszcza na chodnikach i ścieżkach rowerowych mogą stać się przyczyną nieszczęścia.

Do startu, gotowi... Nawet jeśli dopiero rozpoczynasz systematyczne bieganie, pomyśl o starcie w zawodach. W kalendarzu jest ich dziś tyle, że bez problemu znajdziesz w okolicy coś ciekawego. Niech to będzie w  miarę masowa impreza na rozsądnym dystansie (nie dłuższym niż 10 km), oddalona w  czasie o  kilka miesięcy. Do tego ogłoś rodzinie i  znajomym, że weźmiesz w niej udział. Dzięki temu będziesz miał motywację do systematycznych treningów. I nie martw się o wynik. Zwycięstwo Ci nie grozi, a ukończyć – ukończysz. Bo poniesie Cię adrenalina, a  przede wszystkim dlatego, że będziesz miał za sobą tygodnie i miesiące treningów. Gwarantuję, że ten pierwszy zdobyty medal za udział przyniesie Ci mnóstwo satysfakcji.

Krzysztof Piech amatorsko biega „od zawsze”, czyli ponad 30 lat. Lubi długie dystanse i biegową turystykę, a rekordowa trasa, którą pokonał, to 151 km w ramach ultramaratonu Szczecin – Kołobrzeg.

wszystko działa! 2 | 2018

37

Wszystko dziala 2 (3) 2018  

Wydanie kwietniowe magazynu - wraz z "Instalacje News" - na targi INSTALACJE 2018

Wszystko dziala 2 (3) 2018  

Wydanie kwietniowe magazynu - wraz z "Instalacje News" - na targi INSTALACJE 2018

Advertisement