Page 1

31 marca 2017

Bezpłatny miesięcznik informacyjny Parku Śląskiego w Chorzowie

Pierwsze szczegóły kalendarza imprez Parku Śląskiego na ten sezon

W numerze:

Imprezowy jadłospis 2017

Park ogrodem metropolii

ZDJĘCIE: PARK ŚLĄSKI

STR. 2

Parkowy kalendarz imprez coraz szybciej się zapełnia, co oznacza, że wielkimi krokami zbliża się sezon wiosenno-letni. Tworzą go zarówno wydarzenia, do których goście Parku Śląskiego zdążyli się już przyzwyczaić, jak i hity na terenie konkretnych obiektów: otwarcie Stadionu Śląskiego i udostępnienie „Lecha”, największego rollercoastera w Europie Środkowo-Wschodniej.

Wraca Bilet do Parku Śląskiego STR. 3

T

o będzie dla nas bardzo ważny sezon, a dla odwiedzających niezwykle atrakcyjny – nie ukrywa Łukasz Buszman, rzecznik prasowy Parku Śląskiego. – Stawiamy na wydarzenia, do których nasi regularni goście zdążyli się już przyzwyczaić. W niektórych tylko przypadkach nieco zmienimy ich formułę. Zdajemy sobie sprawę, że ze względu na modernizację Śląskiego Wesołego Miasteczka i oddanie do użytku Stadionu Śląskiego, może to być rekordowy sezon pod kątem frekwencji.

Druga akcja „Sadzenie w Parku Śląskim” STR. 4

Aktywnie i sportowo Głównym wydarzeniem dla aktywnych są oczywiście starty Parkowej Korony Biegów. W kalendarzu pozostało ich jeszcze sześć: Biegi Górskie (9 kwietnia), Gryfny Bieg (17 czerwca) Bieg Nocny (24 czerwca), Parkowe Mile (1 lipca i 2 września) oraz Parkowy Półmaraton (10 września). Poza tym, 12 i 13 maja odbędą się Rowerowe Mistrzostwa Polski MTB, a 29 kwietnia Ogólnopolski Marsz Nordic Walking.

Zdrowo i ekologicznie Druga akcja „Sadzenie w Parku Śląskim”, połączona z obchodami Światowego Dnia Ziemi, zostanie przygotowana na okres od 21 do 23 kwietnia (więcej na stronie 4). 6 maja ruszą natomiast „Śniadania na trawie”, które w tym roku będą organizowane co dwa tygodnie, ale aż do początku września (6 i 20 maja, 3 i 17 czerwca, 1, 15 i 29 lipca, 5 i 19 sierpnia, 2 września).

Na Festiwal Kolorów zapraszamy 17 czerwca

Śląskie eko Od 12 do 14 maja, odbywać się będzie Święto Kwiatów.

Muzycznie i rozrywkowo Muzycznych atrakcji nie zabraknie z pewnością podczas otwarcia Stadionu Śląskiego. Natomiast w połowie czerwca planujemy ponowne otwarcie Kontenerów Kultury, które różnymi koncertami i wydarzeniami artystyczno-społecznymi, mają przyciągać gości aż do września. Cykl Muzyczny Bukiet Róż rozpocznie się 18 czerwca

i obejmie osiem koncertów (18 i 25 czerwca, 9, 16, 23 lipca, 6, 13, 20 sierpnia). 29 kwietnia ruszy sezon w Śląskim Wesołym Miasteczku, a 1 lipca zostanie tam oddany do użytku rollercoaster „Lech”. Z kolei 20 maja odbędzie się pierwsza odsłona Kongresu „Obywatel Senior” (druga planowana jest w październiku). Od 2 do 4 czerwca Targi Turystyki Weekendowej „Atrakcje Regionów”, a 17 czerwca Festiwal Kolorów i Noc Świętojańska. Łukasz Respondek

STR. I-IV


Rozmowa miesiąca

2 Przestrzeń lokalna o znaczeniu globalnym

W zielonym ogrodzie metropolii – Słysząc Park Śląski, myśli pani… – Ogród metropolii, czyli zielone serce regionu. Przestrzeń ważna dla każdego mieszkańca naszego województwa. Park to całość, jak organizm, którego krwiobieg tworzą wypełnione gośćmi aleje, ale który nie może w pełni funkcjonować bez nowoczesnych i odpowiadających współczesnym wymogom atrakcji. – Przestrzeń parkowa rzeczywiście imponuje. Udało się już pani ją poznać? – Znam Park Śląski od wielu lat. W dzieciństwie odwiedzałam go z rodzicami i nie zapomnę nigdy chociażby pałacu strachów czy ześlizgu do wody w wesołym miasteczku. Dzisiaj przyjeżdżam tutaj z dziećmi i właśnie ta pokoleniowa ciągłość pokazuje, jak ważne jest to miejsce dla mieszkańców całego regionu. Wielu z nich ma przecież zielone tereny także w swoich miastach. Tak – znam Park i myślę, że się go nauczyłam. Chodzi mi o to, że to nie tylko duży teren, ale też obszar, w którym łączy się szereg funkcji, instytucji, a przez to oczekiwań społecznych. Wiele miejsca poświęciłam Parkowi Śląskiemu w trakcie prac nad programem rozwoju województwa „Kierunek Śląskie 3.0”, w którym znalazł się on wśród najważniejszych wyzwań. – Czym dla pani jest wspomniana „całość” Parku Śląskiego? – Wzajemnym oddziaływaniem na siebie wszystkich parkowych przestrzeni. Przez taki pryzmat będę patrzeć na projekty, które miałyby zostać tutaj zrealizowane. Zamierzam o tym rozmawiać z ekspertami, słuchać ich rad po to, by proponowane rozwiązania zachowywały w pełni dziedzictwo, jakim jest parkowa unikatowość i bioróżnorodność. Dopiero gdy nałożymy na siebie pomysły dotyczące wszystkich funkcji przestrzeni, zyskamy pełny jej obraz i będziemy mogli ocenić, czy proponowana w jednej części Parku koncepcja, uzupełnia pozostałe. – A tak roboczo – od czego rozpoczęła pani pracę? – Jestem pragmatyczna i staram się do pracy podchodzić kompleksowo: od położenia na stół wszystkich dokumentów. To dla mnie warunek sensownej rozmowy o tej przestrzeni. Nie powinniśmy tracić z oczu wspomnianej perspektywy całościowej, skupiając się wyłącznie na poszczególnych – choć, oczywiście ważnych – wyzwaniach. Rzecz jasna, musimy zabiegać o środki finansowe, np. na modernizację „Kapelusza”, remont alejek czy odtworzenie ogrodów tematycznych. Powtarzam: jedyną drogą jest współpraca z ekspertami

Musimy zrewitalizować park i sprawić, żeby błyszczał na nowo – mówi Aneta Moczkowska

oraz jak najszersza konsultacja pomysłów z przedstawicielami środowisk społecznych. – Rzeczywiście pytania o poprawę jakości parkowej infrastruktury pojawiają się najczęściej. – Na szczęście udało się już rozpocząć proces przywracania Parkowi blasku. Zostały odbudowane pierwsze linie kolei linowej i wąskotorowej, udało się pozyskać partnera biznesowego do modernizacji Śląskiego Wesołego Miasteczka, czekamy również na zakończenie ostatnich prac budowlanych przed ponownym otwarciem Stadionu Śląskiego. Listę najważniejszych i najpilniejszych zadań modernizacyjnych jakie nas czekają, zawarliśmy w „Planie wsparcia i zarządzania rozwojem Parku Śląskiego” przygotowanym wspólnie z Marszałkiem Województwa Śląskiego, Wojciechem Saługą. To rzetelna diagnoza, opisująca stan Parku na dzień dzisiejszy, a jednocześnie ważny element przyszłościowego myślenia o nim. Co ważne, nie jest to dokument skończony. Ma służyć również temu, aby o tej przestrzeni rozmawiać z wieloma środowiskami, organizacjami i użytkownikami. – Jeśli mielibyśmy wyciągnąć esencję z tego programu, to co byłoby najważniejsze? – Oparliśmy go na czterech głównych zasadach. Podejściu społecznym, odwołującym się do wspomnianych dyskusji i konsultacji; podejściu strategicznym, traktującym Park jako całość; podejściu samorządowym, zachęcającym do współpracy miasta wokół Parku oraz skoncentrowanym na innowacyjnych projektach, podejściu smart. W warstwie wizualnej, dokument wskazuje cztery główne strefy, co zresztą nawiązuje do samej jego idei, która powstała w 1950 roku. Tak ogromny teren

ZDJĘCIE: PARK ŚLASKI

Z ANETĄ MOCZKOWSKĄ, nowym Prezesem Parku Śląskiego, rozmawiamy o przyszłości tego miejsca i planach na najbliższe miesiące pracy. ANETA MOCZKOWSKA Absolwentka politologii na Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach oraz Podyplomowego Studium Administracji i Zarządzania (UŚ) i Podyplomowych Studiów Public Relations (Akademia Ekonomiczna w Krakowie). Od stycznia 2015 roku pełniła funkcję Sekretarza Województwa Śląskiego. Wcześniej, od marca 2013 do stycznia 2015 r., była Sekretarzem Miasta Tychy. Ma doświadczenie na stanowisku doradcy Prezydenta Tychów ds. komunikacji społecznej, a także pracy w wydziałach: Informacji, Promocji i Współpracy z Zagranicą, Funduszy Europejskich oraz Rozwoju Miasta. Jako Sekretarz Województwa Śląskiego była zaangażowana w wiele projektów, także tych związanych z WPKiW. Brała udział w pozyskiwaniu inwestora dla Wesołego Miasteczka. Pracowała w Konwencie do spraw Parku Śląskiego, w którego skład weszli m.in. prof. Jerzy Buzek, Jerzy Dudek, Tomasz Konior i Artur Rojek.

powinien mieć określone funkcje – odrębne, ale komplementarne ze sobą. W latach 50. XX w. dokładnie w ten sam sposób – dzisiaj można powiedzieć innowacyjnie – o Parku myślano i my do tych idei nawiązujemy. Określiliśmy cztery główne funkcjonalności Parku, oznaczając je w terenie. To strefa Parku Rodzinnego, czyli przestrzeń najbardziej komercyjna, obejmująca zmieniające się Śląskie Wesołe Miasteczko oraz Śląski Ogród Zoologiczny. Strefa Ekoparku – zielonego centrum, ostoi parku jako miejsca spotkań i obcowania z naturą z silną koncentracją działań ekologicznych. Tutaj zamierzamy stworzyć centrum bioróżnorodności budowane w oparciu o działania Fundacji Park Śląski. Kolejne strefy, to koncentrujący się na, i wokół Stadionu Śląskiego, Park Aktywny i Smart Park, czyli naukowy i innowacyjny ośrodek ze zmodernizowanym Planetarium Śląskim jako miejscem centralnym. W tej części mają się ogniskować aktywności związane z nowymi technologiami i poszerzaniem kompetencji. – Realizacja planów rozwojowych nie będzie możliwa bez pieniędzy. – To oczywiste. Dlatego aktualnie procedujemy możliwość pozyskania finansowania na realizację programu rozwoju Parku Śląskiego z Europejskiego Banku Inwestycyjnego i to najważniejsza rzecz, jaką się obecnie zajmujemy. Mam nadzieję, że ten proces zakończy się sukcesem i proszę o trzymanie za to kciuków. – Przy wszystkich wyzwaniach infrastrukturalnych, w odczuciu wielu organizacji społecznych, ale i gości Parku, to zieleń będzie zawsze priorytetem, o który trzeba zadbać.

– Ponad 60 proc. gości Parku właśnie ten jego element wskazuje jako najważniejszy i dla mnie troska o zieleń to również kluczowe zadanie. Ale jeśli chodzi o kształtowanie estetyki roślinnej, wiem, że muszę sięgać po opinie profesjonalistów, którzy z pewnością znają się na tym lepiej. Po to przecież powołana została w ubiegłym roku Rada ds. Różnorodności Biologicznej Parku Śląskiego, w skład której weszli najlepsi specjaliści nauk biologicznych naszego regionu. Musimy korzystać z wiedzy eksperckiej zarówno przy jej bieżącym utrzymaniu, jak i planach odtworzeniowych poszczególnych obszarów, np. Ogrodu Japońskiego. I to się dzieje. – Podsumowując. Największe wyzwania, które – pani zdaniem – stoją aktualnie przed Parkiem, to…? – Park Śląski powinien być dla nas wszystkich, a szczególnie dla tych, którzy sprawują nad nim opiekę bezpośrednio, bazą, na której będziemy budować przyszłość w harmonii ze zmieniającym się otoczeniem. Warto podjąć działania zmierzające do tego, by zachował swój status najważniejszej przestrzeni zielonej metropolii, ale jednocześnie nie stracił unikatowego, ekologicznego charakteru. Wymaga to oczywiście nakładu prac i działań inwestycyjnych. Musimy zrewitalizować Park i sprawić, żeby błyszczał na nowo, żeby ludzie znów chcieli spędzać tu czas. Nie chcemy go zmieniać na siłę, ale zależy nam na tym, aby nadać mu nowe funkcje, opierając się na podstawie pozostawionej przez poprzednie pokolenia. Liczę na to, że po prostu wróci moda na Park Śląski. Rozmawiał: Łukasz Buszman

AKADEMIA AKTYWNEGO SENIORA Fundacja Park Śląski zaprasza w kwietniu na bezpłatne zajęcia dla osób starszych. ■ Akademia Dojrzałego Astronoma (lista chętnych zamknięta): wykład „GPS – jak to działa?” oraz warsztat pod sztucznym niebem Planetarium, Mirosław Danch, piątek 21 kwietnia, godz. 17, Planetarium Śląskie, sala konferencyjna. ■ Bliskie spotkania – „Posłuchaj, jak romansują ptaki” – wiosenne głosy ptaków pomaga rozpoznać dr Emilia Grzędzicka, ornitolog, 27 kwietnia (czwartek), godz. 16, zbiórka koło siedziby Fundacji Park Śląski. Liczba miejsc ograniczona! Zapisy pod numerem 666 031 514

■ Emisja głosu, czyli sztuka ładnego mówienia – 28 kwietnia (piątek), godz. 14.30-15.30, Gołębnik ■ Fitness – 4, 11, 18 kwietnia (wtorek), godz.11.30-12.30, Gołębnik ■ Język angielski dla wszystkich 5, 12, 19, 26 kwietnia (środa), godz. 11-12., Bratek ■ Język angielski – rozmówki – 5, 12, 19, 26 kwietnia (środa), godz. 11-12, Bratek ■ Joga śmiechu – 4, 11, 18, 25 kwietnia (wtorek), godz.15-15.40, Gołębnik ■ Komputery i multimedia – ćwiczenia – 3, 10, 24 kwietnia (poniedziałek), godz. 10-11.30; wykłady i ćwiczenia – 3, 24 kwietnia (poniedziałek), godz. 12.-13.30; siedziba Fundacji Park Śląski

■ Rękodzieło – 3, 24 kwietnia (poniedziałek), godz. 10-12 oraz 6, 20, 27 kwietnia (czwartek), godz. 14-15.30, Bratek ■ Spacery z kijkami po parku 4, 11, 25 kwietnia (wtorek), godz. 13-14.30, start sprzed Bratka ■ Spotkania z kulturą i językiem rosyjskim – 7, 14, 21, 28 kwietnia (piątek), godz.12.3014, Bratek ■ Zielona Akademia – pierwsze organizacyjne spotkanie 5 kwietnia (środa), godz. 13.15, Bratek. Zrób sobie sam, czyli jak uprząść, wyczesać i farbować wełnę, na czym polega testowanie wzorów i dlaczego nie jest to łatwe, opowiada, pokazuje Lucyna Słowikowska, testerka

wzorów. 3 kwietnia (poniedziałek), godz. 1012, Bratek. Liczba miejsc ograniczona! Zapisy pod numerem 666 031 514. Miejsca zajęć: ■ Gołębnik – al. Różana 6 ■ Siedziba Fundacji Park Śląski, al. Gwiazd 2 (zielony budynek za Marysinym Dworem) ■ Bratek, aleja Główna (żółty budynek, koło tzw. Ścian Płaczu) Szczegóły na: fundacja.parkslaski.pl, facebook.com/fundacjaparkslaski i pod numerem tel. 666 031 514.


Piąty sezon z Biletem do Parku Śląskiego

Jedna wejściówka, wszystkie atrakcje Sezon wiosenno-letni zbliża się wielkimi krokami. Park Śląski i instytucje działające na jego terenie po raz kolejny oferują wspólny bilet na wszystkie atrakcje.

N

ajdłuższa w Polsce nizinna kolejka linowa, największe i najstarsze planetarium, pełne kolorowych karuzel i urządzeń rozrywkowych wesołe miasteczko, najlepiej zlokalizowany w kraju ogród zoologiczny, park linowy z wyjątkowo trudną trasą i klimatyczna sceneria wiejskich chat sprzed stuleci w skansenie – to wszystko na jednej wejściówce. Na Bilecie do Parku Śląskiego, który można nabyć już od 10 kwietnia.

Rodzinne wycieczki od maja do września W 2017 roku po raz piąty do obiegu trafia bilet na prawie wszystkie większe atrakcje, z których można korzystać w Parku Śląskim. Raz zakupionej wejściówki można używać od maja do września. Nabywca oszczędza sporo czasu w kolejkach, ale i pieniędzy. W przypadku wejściówki dla jednej osoby za 90 złotych, REKLAMA

można zaoszczędzić 30 procent, a w przypadku biletu rodzinnego za 250 złotych – nawet 35 procent. Bilet do Parku Śląskiego uprawnia do jednorazowego wejścia do Śląskiego Wesołego Miasteczka, Śląskiego Ogrodu Zoologicznego, Planetarium Śląskiego, Śląskiego Parku Linowego i Muzeum „Górnośląski Park Etnograficzny w Chorzowie” oraz przejażdżki w jedną stronę „Elką”. Rabaty oferują też działające w okolicy parku hotele i znajdujące się na jego terenie punkty gastronomiczne.

Atrakcyjna cena i funkcjonalność Bilet jest dostępny w kilku miejscach: dyrekcji parku i w skansenie, a także on-line, na stronie internetowej: sklep.parkslaski.pl. W tym roku bilety będzie też można zakupić na obu stacjach kolejki linowej „Elka” (za gotówkę). – Przy wejściu do każdej instytucji odcinane będą konkretne kupony. Zakupiona raz wejściówka, będzie ważna od początku maja do końca września – tłumaczy Łukasz Buszman, rzecznik prasowy Parku Śląskiego. – Mamy nadzieję, że atrakcyjna cena i funkcjonalność sprawią, że na korzystanie ze wspólnego biletu zdecydują się całe rodziny – podkreśla. Łukasz Respondek

3 ZDJĘCIE: PARK ŚLĄSKI

Wydarzenia

Posiadacze Biletu do Parku Śląskiego skorzystają również z kolejki „Elka”


Wydarzenia

4

Druga edycja niezwykle popularnej akcji nawiązującej do historii

O akcji

ZDJĘCIE: PARK ŚLĄSKI

Park Śląski. Tu się sadzi Znów wspólnie nawiążemy do historii i zadbamy o zieleń, największe parkowe bogactwo. Od 21 do 23 kwietnia, odbędzie się druga edycja akcji „Sadzenie w Parku Śląskim”. W ten sposób zostanie zainaugurowany sezon nasadzeń, w trakcie którego w parku przybędzie kilka tysięcy roślin.

Akcja „Sadzenie w Parku Śląskim” zorganizowana zostanie już po raz drugi

W

tym roku będziemy sadzić rośliny i sprzątać park z okazji Dnia Ziemi 21 i 22 kwietnia oraz sadzić róże w Rosarium 23 kwietnia wspólnie z Fundacją Re:born. – W zeszłym roku to był trochę eksperyment, bo nie wiedzieliśmy do końca, jaki będzie odbiór tej akcji – przyznaje Joanna Karweta z Parku Śląskiego, organizatorka sadzenia. – W całym przedsięwzięciu udział wzięło ponad pięćset osób w każdym wieku, a odzew był jednoznacznie pozytywny. To zachęciło nas do kontynuowania tego przedsięwzięcia. Nie ma wątpliwości, co w parku liczy się najbardziej – zieleń. To chcemy przekazać, zapraszając do sadzenia roślin mieszkańców oraz zajmujące się przyrodą i ekologią organizacje społeczne.

Bratki na klombach Wszystko rozpocznie się 21 kwietnia. Dzieci, wolontariusze, przedstawiciele ekologicznych i miejskich ruchów społecznych, będą sadzić rośliny, w tym m.in. drzewa (400 sztuk otrzymane od Nadleśnictwa Katowice) w okolicy restauracji Marysin Dwór i bratki na klombach. W programie znają się również ekologiczne gry i konkursy przygotowane przez Fundację Park Śląski, a także warsztaty ekologiczne Nadleśnictwa Katowice oraz Miejskiej Partyzantki Ogrodniczej. W sobotę (22 kwietnia) swój sezon nawigacyjny zainaugurują harcerze ze Śląskiej Chorągwi ZHP. Jako, że ochrona przyrody jest jedną z głównych misji REKLAMA

związku, to druhny i druhowie zaangażują się w parkową akcję sadzenia. Skauci wezmą udział w warsztatach ekologicznych w Akademii Bioróżnorodności. Zbiórkę zaplanowano na skrzyżowaniu alei Ziętka oraz alei Głównej o godzinie 11. W niedzielę (23 kwietnia) akcja przeniesie się do Rosarium, gdzie fundacja Re:born zamierza posadzić około dwustu róż.

Nawiązanie do historii W latach 50. i 60. XX w., w parku, podczas akcji społecznych, posadzono kilkaset tysięcy drzew. Dzięki wsparciu społeczeństwa, w miejsce ugoru, pól i biedaszybów, powstał jeden z najpiękniejszych parków miejskich na świecie. – Nasza akcja nawiązuje do tamtych wydarzeń, bo przypomina, że park to wspólne dziedzictwo, o które trzeba dbać. Poza tym, w kwietniu świętujemy Dzień Ziemi. To dobry czas na akcje ekologiczne – podkreśla Karweta. Partnerem akcji jest Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. Łukasz Respondek

ŁUKASZ DROZD, starszy specjalista ds. zieleni w Parku Śląskim

W całym 2017 roku nasadzimy około sześciuset drzew i 1800 krzewów ozdobnych. To największa ilość od kilku lat. Zgodnie z decyzjami administracyjnymi Urzędu Miasta w Chorzowie, mamy obowiązek dokonania części tych nasadzeń, ale chcemy też jak najbardziej wzbogacić parkową florę. Na alejach pojawią się szlachetne gatunki drzew, m.in. brzozy, cypryśnika, grabów, dębów, jabłoni, jodeł, kasztanowców, sosen, śliw, świerków, wierzb, wiśni i klonów. Największa ilość nowych drzew pojawi się w pobliżu Placu Mistrzów, na al. Harcerskiej, al. Żyrafy, al. Spacerowej i Sportowej. Inne posadzimy też w pobliżu Kamiennego Kasztelu, al. Planetarium i al. Dojazdowej. Nasadzenia krzewów zostaną wykonane na peronie kolejki linowej „Elka” przy ul Złotej. Akcję nasadzania rozpoczniemy oficjalnie 21 kwietnia. Na początku firma nasadzająca wykona otwory, w które włoży młode, około 3-metrowe drzewka z zabezpieczonym systemem korzeniowym, chroniącym go przed wyschnięciem i oberwaniem w czasie transportu. Następnie młode nasadzenia zostaną zasypane ziemią oraz zabezpieczone palikami i taśmą mocującą, w celu prawidłowej stabilizacji w ich początkowym okresie wzrostu. Osoby, które skorzystają z naszego zaproszenia, będą mogły pomóc w sadzeniu tych drzew oraz pracach wieńczących sadzenie.


Śląskie filmowe

5

„Jestem mordercą” doceniony podczas rozdania Polskich Nagród Filmowych

Przepraszam Ślązaków za mój śląski – powiedziała Agata Kulesza, podczas odbierania „Orła” za najlepszą rolę drugoplanową w „Jestem mordercą”. Koprodukowany przez Instytut Filmowy „Silesia Film” obraz, ostatecznie zdobył dwie statuetki. I nie był to jedyny regionalny akcent, który wybrzmiał podczas rozdania Polskich Nagród Filmowych. Kadr z filmu „Jestem mordercą”

Z

decydowani zwycięzcy tegorocznej gali to „Wołyń” Wojciecha Smarzowskiego i „Ostatnia rodzina” Jana P. Matuszyńskiego. Właśnie te dwa obrazy zdominowały uroczystość – zdobyły w sumie trzynaście statuetek. Ale wśród nominowanych do nagrody za najlepszy film znalazł się też „Jestem mordercą”, a poza Kuleszą, nagrodę za drugoplanową role męską odebrał też występujący w tym filmie Arkadiusz Jakubik. – To bez wątpienia ogromna nobilitacja, pokazująca, że na Śląsku można kręcić filmy intersujące nie tylko ze względu na lokację, ale prezentujące również ciekawe historie, które wydarzyły się w naszym regionie – uważa Patryk Tomiczek, dyrektor Instytutu Filmowego „Silesia Film”, który uczestniczył w gali. Jak przyznaje, śląskich akcentów podczas rozdania „Orłów” było więcej. – Odkry-

ciem roku został Matuszyński, który jest absolwentem Wydziału Radia i Telewizji Uniwersytetu Śląskiego, a prowadząca galę Grażyna Torbicka, przypomniała o swoim śląskim pochodzeniu – dodaje.

Klimatyczny thriller Pieprzycy „Jestem mordercą” to klimatyczny thriller inspirowany historią „Wampira z Zagłębia”. Film został dofinansowany w ubiegłorocznym konkursie Śląskiego Funduszu Filmowego w kwo cie 240 tysię cy zł. Pro dukcja w znacznym stopniu została zrealizowana na terenie naszego województwa. Filmowcy wykorzystali miejsca w Mysłowicach i Katowicach, w tym m.in. Gmach Sejmu Śląskiego, osiedle Nikiszowiec, Hotel „Silesia” i Teatr Śląski. Obraz został wyreżyserowany przez Macieja Pieprzycę, absolwenta i wykładowcę

katowickiego WRiTV UŚ, natomiast za zdjęcia do filmu odpowiada Paweł Dyllus, również bę dący ab sol wentem i wy kładowcą WRiTV UŚ. W tegorocznej edycji „Orłów”, film został nominowany w dziewięciu kategoriach: najlepszy film, najlepsza reżyseria, najlepszy scenariusz, najlepsza główna rola kobieca, najlepsza główna rola męska, najlepsza drugoplanowa rola kobieca, najlepsza drugoplanowa rola męska, najlepszy montaż, najlepsza scenografia. Wcześniej „Jestem Mordercą” otrzymał Srebrnego Lwa oraz Nagrodę indywidualną i Nagrodę Specjalną SKSiL na 42. Festiwalu Filmowym w Gdyni, natomiast pod koniec lutego, Stowarzyszenie Autorów Zdjęć Filmowych, przyznało nagrodę Pawłowi Dyllusowi za pracę przy ostatnim filmie Macieja Pieprzycy. Producentem filmu jest „RE studio”, a koproducentem „Silesia-Film”. Instytucja planuje

wkrótce specjalny pokaz filmu. Gościem ma być Mirosław Haniszewski, odtwórca głównej roli, który pracuje na Śląsku nad swoją kolejną produkcją.

Następcy już w kolejce W tym roku premierę będą miały kolejne filmy, których akcja toczy się na Śląsku. W maju do kin trafią „Gwiazdy” Jana Kidawy Błońskiego. W obrazie opowiadającym losy piłkarza Jana Banasia, w głównej roli zobaczymy Mateusza Kościukiewicza. Produkcja jest również finansowana ze Śląskiego Funduszu Filmowego. Bardzo ciekawie zapowiada się też film „Ja teraz kłamię” Pawła Borowskiego. To futurystyczny thriller, w którym zobaczymy m.in. Międzynarodowe Centrum Kongresowe oraz Pałac Kawalera w Świerklańcu. Zagra w nim plejada polskich gwiazd, m.in. Maja Ostaszewska, Joanna Kulig, Agata Buzek, Robert Więckiewicz, Adam Woronowicz i Marian Dziędziel. Jak podkreśla Patryk Tomiczek, w filmach, które dzieją się na Śląsku, można zauważyć nowy nurt. – Widać to m.in. w drugim sezonie kręconego u nas serialu „Pakt” – mówi. – Powoli kończy się stereotypowe pokazywanie naszego regionu. W tych nowych filmach nie ma już kominów, hałd, nędzy i głodu. Są natomiast ciekawa architektura, nowoczesne technologie, fachowcy w swoich dziedzinach. Śląsk zobaczony w kinie staje się naprawdę atrakcyjny. A to z pewnością działa na świadomość osób spoza naszego regionu – zaznacza dyrektor. Wśród osób wręczających tegoroczne „Orły”, była Agnieszka Holland, z którą udało nam się porozmawiać na temat jej najnowszego filmu „Pokot”. Łukasz Respondek

O najważniejszych wartościach

Jak ocalić nasz świat? Z AGNIESZKĄ HOLLAND, reżyserką, rozmawia Jarosław Makowski. – Film „Pokot” zrobiła pani z potrzeby serca, rozumu, czy z jednego i drugiego? – Z jednego i drugiego. Robienie filmu pełnometrażowego angażuje dużo czasu, a w pewnym wieku człowiek już czuje, że tego czasu nie ma tak dużo. I nie może nim szastać. Inną kwestią jest zrobienie czegoś dla telewizji, przykładowo serialu – to może być jakaś przygoda lub potrzeba zarobienia pieniędzy. Albo: eksperymentownia. Ale pełnometrażowy film to jest totalne zaangażowanie. Pomyślałam: chciałabym zrobić film, jakiego do tej pory nie robiłam. To wyzwanie wobec samej siebie. Krok, by wyjść ze sfery bezpieczeństwa zawodowego i twórczego. I spotkać się z tematem, bohaterami, wrażliwością, którą reprezentuje pisarka, Olga Tokarczuk. Twórczyni, która jest dla mnie ważna. – Pani Duszejko, główna bohaterka „Pokotu”, należy do pokolenia 68’ – pokolenia, które i pani reprezentuje. Wasze pokolenie biło się o takie wartości, jak równość, tolerancja, demokracja, solidarność. Gdy dziś pani patrzy na to, co się dzieje w Polsce, ale i w Europie – na odradzające się nacjonalizmy i ksenofobię, to nie ma pani poczucia, że te wartości znajdują obecnie w odwrocie? – Tak, i dlatego te wartości muszą być odnowione. To znaczy nie dokładnie w formie hipisowskiej, bo nic dwa razy się nie zda-

rza. I pewne formy tej idei się wynaturzyły i skompromitowały. Ale jeśli wyrzekniemy się właśnie tych wartości, o których pan mówi, to czeka nas zagłada. Pozagryzamy się wzajemnie. Bez filarów wzajemnego szacunku, tolerancji, miłości, solidarności, ten świat się nie uratuje. Wtedy silni zjedzą słabych, a potem się okaże, że ci silni są tak silni, że zjedzą planetę. – Gdyby miała pani teraz szansę poprawić coś w swoim filmie, to chciałaby pani dokonać korekty? Pełnometrażowy film to jest totalne zaangażowanie – mówi Agnieszka Czy raczej myśli pani już o innych projektach? – Nie, film jest już skończony. Kiedyś trzeba przestać. Holland Robiliśmy kilka wersji. Montaż i postprodukcja trwały rok. I wciąż nie do końca byłam zadowolona. Wydawało mi się, kolejna projekcja, zmienię zdanie... Ale nie zmieniłam. I to był że w niektórych fragmentach film jest za długi, w innych akcja ostatni raz, kiedy widziałam „Pokot”. Ale mój film nie wszystkim siada. Widziałam ten obraz ze sto razy. Może więcej. Na różnych przypadł do gustu. Rzeczniczka Polskiego Związku Łowieckiego etapach. Film skończony pierwszy raz pokazałam w Los Angeles napisała, że w życiu się tak nie wynudziła. moim agentom oraz przyjaciołom. Siedziałam na tej projekcji – Jasne, w końcu film to nie polowanie… z pewnym dystansem, bo nie widziałam go ponad miesiąc. Po zo- – Może to trochę było polowanie, ale na polujących… baczeniu pomyślałam: „No właściwie to mi się podoba!”. PierwJarosław Makowski – filozof, teolog, publicysta, szy raz spodobał mi się ten film. Wpadłam w euforię i do wszystradny Sejmiku Śląskiego, autor książki kich moich współpracowników posłałam maila, że mi się spodo„Wariacje Tischnerowskie” (2012). bało. Potem się strasznie bałam, że w Berlinie, gdzie miała być

ZDJĘCE: MAT. NADESŁ

ZDJĘCIE: SILESIA FILM

Śląsk coraz atrakcyjniejszy na dużym ekranie


Śląskie w podróży

Kolejami Śląskimi

Po remoncie

Blogowa podróż po regionie

Wróciły odmienione

D

ZDJĘCIE: KOLEJE ŚLĄSKIE

Wspólnie z Anią i Łukaszem – dwójką blogerów podróżniczych ze Śląska – Koleje Śląskie chcą pokazywać urokliwe miejsca naszego województwa i zachęcać do podróżowania pociągiem.

Blogerzy wspólnie z Kolejami Śląskimi prezentują ciekawe miejsca regionu

W

pisy młodych blogerów mają być inspiracją. Adresowane są przede wszystkim do tych, którzy nie zawsze mają pomysł na weekend, a chcieliby wolny czas spędzić aktywniej. Ania i Łukasz to mieszkańcy Mysłowic i Rudy Śląskiej. Ich wspólną pasją są podróże i to im poświęcają swój wolny czas. Od października 2015 roku prowadzą blog, na którym opisują swoje doświadczenia z turystycznych wojaży. Teraz wspólnie z Kolejami Śląskimi podpowiadają jak, dokąd i za ile pojechać, aby za stosunkowo niewielkie pieniądze mile spędzić czas, zobaczyć ciekawe miejsca, odpocząć. Pierwsze wpisy można już przeczytać. Blogerzy odwiedzili dwa miejsca regionu – Racibórz i Pszczynę. Następne będą pojawiać się systematycznie co kilka tygodni. – Racibórz, jak każde stare miasto, może poszczycić się imponującym rynkiem. W samym jego centrum znajduje się Kolumna Maryjna, wykonana w pierwszej połowie XVIII wieku REKLAMA

przez Austriaka, Jana Melchiora Österreicha – pisali podróżnicy na blogu o pierwszym z miast. Drugie również doczekało się kompletnego podsumowania. – Z rynku do pałacu prowadzi droga przez Bramę Wybrańców. Był to niegdyś główny wjazd do zamku, mieszczący stanowiska strażnicze. Jej nazwa wzięła się z faktu wybierania kandydatów do straży zamkowej przez ówczesnych właścicieli kompleksu. Dziś traficie tu do punktu informacji turystycznej oraz kawiarni – tak zachęcali do odwiedzenia Pszczyny. Wraz z pojawieniem się blogerów na oficjalnej stronie internetowej przewoźnika, zaktualizowane zostały także, w zakładce Turystyka, treści poświęcone wspólnej ofercie Kolei Śląskich i Kolei Czeskich. Dzięki zmianom, zaplanowanie wycieczki np. do Pragi, będzie jeszcze prostsze. W jednym miejscu w łatwy sposób można sprawdzić m.in. ceny biletów, dowiedzieć się, gdzie je kupić oraz co warto zobaczyć w poszczególnych miejscowościach. Mat. Koleje Śląskie REKLAMA

wa pojazdy 14WE ponownie jeżdżą po śląskich torach. Tym razem już w barwach Kolei Śląskich, z powłoką antygrafitti, nowoczesnym system informacji pasażerskiej i monitoringiem oraz z… kabiną WC, której dotychczas brakowało. – Jestem zaskoczony. Spodziewałem się starszego pociągu, a dziś przyjechał nowy. Jest przyjemniej, bardziej komfortowo. Dla mnie istotną różnicę w porównaniu z innymi pociągami stanowią okna – są po prostu większe – mówi Paweł Płonka, który jako jeden z pierwszych pasażerów jechał zmodernizowanym pojazdem. Podczas pierwszego kursu, na pokładzie pociągu był również prezes Kolei Śląskich Wojciech Dinges, który podkreślał, że wykorzystywanie tych jednostek na właśnie tej trasie, to już kolejna decyzja śląskiego przewoźnika kolejowego, która ma zachęcić mieszkańców m.in. Bytomia, Chorzowa, Tarnowskich Gór i Lublińca do podróżowania pociągiem. – W ubiegłym roku wprowadziliśmy na tej trasie atrakcyjne cenowo bilety liniowe, poprawiliśmy rozkład jazdy i promowaliśmy tę linię ofertą turystyczną „Srebrny Pociąg”. Teraz dochodzi do tego przypisa- Pojazd 14WE w barwach nie do tej trasy nowoczesnych Kolei Śląskich pojazdów. Mam nadzieję, że to wszystko sprawi, że wzrost liczby pasażerów na tym odcinku utrzyma się – mówi Dinges. Pojazdy 14WE podczas modernizacji zostały dostosowane m.in. do potrzeb matek z dziećmi (możliwość przewijania niemowląt). Z zewnątrz jednostki przybrały barwy Kolei Śląskich i zostały pokryte powłoką antygraffiti, która ułatwia zmywanie malowideł. Zainstalowano również nowoczesny monitoring, system nagłośnieniowy oraz interkom (system przywoływania obsługi pociągu przez pasażera). Największą zmianą jest jednak montaż toalety dostosowanej do potrzeb Mat. Koleje Śląskie osób niepełnosprawnych.

KOLEJE ŚLĄSKIE

6


I

ŚLĄSKIE EKO Fundacja Park Śląski zrealizuje ptasi projekt edukacyjny dla mieszkańców Śląska

O czym pisko ptok spod familoka? ZDJĘCIE: BARBARA BACLER-ŻBIKOWSKA

Ptaki to jedyne zwierzęta, które można łatwo obserwować w samym centrum miejskiego zgiełku. W kwietniu Fundacja Park Śląski rozpocznie ptasi projekt edukacyjny dla mieszkańców śląskich miast „O czym pisko i tyrliko ptok spod familoka?”. W czasie jego realizacji, mieszkańcy nauczą się m.in. rozpoznawać konkretne gatunki. Powstanie też specjalna baza ptasich dźwięków. Pierwiosnek – jeden z ptaków, które można obserwować w Parku Śląskim

P

o ścieżce ornitologicznej, konkursie na karmniki i budki lęgowe, warsztatach Akademii Bioróżnorodności i książce „Ptaki Parku Śląskiego”, to kolejny realizowany przez fundację projekt, dotyczący ptaków. Dzięki niemu, uczestnicy nauczą się rozpoznawania ich głosów w centrach miast, a także przejdą szkolenie dotyczące właściwego ich dokarmiania, konstrukcji skrzynek lęgowych, postępowania w razie wypadków z ich udziałem.

Dobry przykład z Tuwima – Tak jak Marek Szołtysek na śląską gwarę przetłumaczył wiersz „Ptasie radio” Juliana Tuwima, tak i my nauczymy Ślązaków słuchania ptaków – zapowiada Anna Poraj, prezes Fundacji Park Śląski. – Brak kontaktu z przyrodą powoduje stres, depresję, choroby fizyczne i psychiczne. Istnieje

pilna potrzeba pokazania mieszczuchom przyjemności, jaką można czerpać dzięki kontaktowi z naturą. A kolorowe oraz śpiewające ptaki są najwdzięczniejszymi zwierzętami do tej nauki – uważa. Projekt został dofinansowany przez Fundację PZU. Będzie realizowany od kwietnia do końca listopada. O zapisach na konkretne zajęcia Fundacja Park Śląski poinformuje na swojej stronie internetowej. Warsztaty poprowadzi dr Emilia Grzędzicka i są one kierowane zarówno do dzieci, jak i dorosłych.

Ptasie głosy dla wszystkich Projekt zakłada organizację warsztatów z rozpoznawania głosów ptaków dla wszystkich odwiedzających Park Śląski przy okazji odbywających się na jego terenie imprez. W wakacje parkowa

fundacja zaprosi natomiast na wakacyjne warsztaty dla najmłodszych na temat ochrony ptaków w mieście. Będzie to oferta dla kolonii i półkolonii oraz przedszkoli. W trakcie zajęć, prowadzący pokażą w terenie kilka prawidłowo zamontowanych skrzynek lęgowych. – Dzieci dowiedzą się na jakiej wysokości powinna wisieć skrzynka, gdzie ją powiesić żeby była zamaskowana i niedostępna dla miejskich kotów, jak również, kiedy i jak ją otworzyć i wyczyścić ze starego gniazda po ukończonym sezonie lęgowym – tłumaczy Poraj. – Nauczą się też jak prawidłowo dokarmiać ptaki zimą oraz jak skonstruować karmnik – dodaje.

Majsterkujący dziadek, opowiadająca babcia Kolejną grupą, do której chcą trafić prowadzący są osoby nieco starsze. Właśnie dla nich zapla-

nowany warsztaty podczas kongresu „Obywatel Senior”. – Ponieważ w projekcie chcemy promować rozwój i integrację rodzin, dostrzegamy istotną rolę autorytetu dziadka i babci – zaznacza pani prezes. – Majsterkujący dziadek może doskonale pokazać wnukom jak wykonać skrzynkę lęgową dla ptaków, a babcia może opowiedzieć, jak dokarmiać ptaki i pokazać młodemu pokoleniu jak prawidłowo to robić.

Ptasie koncerty na Facebooku W ramach projektu w Parku Śląskim powstanie bank nagrań głosów ptaków najczęściej śpiewających w warunkach miejskich. Znajdą się w nim m.in. śpiewy zięby, bogatki, kosa, śpiewaka, wilgi, rudzika, szpaka, pierwiosnka, kopciuszka, pleszki, cierniówki i kapturka. Głosy będą zamieszczone dla wszystkich chętnych na stronie Fundacji Park Śląski. Informacje na ich temat znajdą się na fundacyjnym profilu na Facebooku. – Będą to posty o dialektach ptaków z różnych części Polski i świata, skojarzenia innych dobrze znanych dźwięków z głosami ptaków ułatwiające ich naukę, czy krótkie nagrania ciekawszych głosów w lekkich plikach mp3 – wylicza Anna Poraj i tłumaczy, że fundacja zamierza zamieszczać koncerty ptaków na portalu i ogłaszać konkursy na oznaczanie poszczególnych gatunków słyszanych w plikach. – Dzięki zdobywaniu doświadczenia w nagrywaniu głosów ptaków, będziemy dzielić się wiedzą o tym, jak wykonywać to od strony technicznej w taki sposób, żeby ptaków nie płoszyć – kończy pani prezes. Łukasz Respondek

O projekcie ornitologicznym

Uczestnicy dowiedzą się jak nie szkodzić skrzydlatym przyjaciołom Rozmowa z dr EMILIĄ GRZĘDZICKĄ, ornitologiem, prowadzącym zajęcia w ramach projektu „O czym pisko i tyrliko ptok spod familoka?”.

Słuchanie ptaków to najprostsza psychoterapia – mówi dr Emilia Grzędzicka

– Hodowla ptaków, szczególnie gołębi, to jeden z elementów śląskiej tradycji. Jaki, na podstawie pani wiedzy i doświadczeń, jest obecnie poziom wiedzy Ślązaków na temat tych zwierząt? – Bardzo różny. Zresztą tak jak w całej Polsce. W Parku Śląskim widuję ludzi, którzy przychodzą fotografować i dokarmiać ptaki. Podczas warsztatów na imprezach plenerowych zdarzają się osoby, które są dobrze zorientowane w gatunkach występujących w okolicy. Na przykład wiedzą, gdzie można obserwować zimorodki. Z drugiej strony na zajęciach z dziećmi pojawiają się dorośli opiekunowie, którzy opowiadają, jak bardzo przeszkadzają im chociażby gawrony w koloniach, czy gołębie. Słyszałam o tradycjach związanych z hodowlą tych ostatnich, ale nie dostrzegłam, żeby wiedza o gołębiach miała przełożenie na wiedzę o dzikich ptakach. – Ta zdecydowanie może się poprawić, dzięki realizowanemu przez Fundację Park Śląski projektowi. Czego, oczywiście w skrócie, nauczy się uczestnik zajęć realizowanych w jego trakcie? – Każdy uczestnik zajęć dowie się przede wszystkim, jak ptakom nie szkodzić. Na przykład, jeżeli chcemy dokarmiać, to nie bułką tartą. Poziom tej świadomości jest niestety niski – kiedyś w jednym karmniku w parku ktoś zostawił stary placek owocowy. Jeżeli wieszamy skrzynkę lęgową, to bez patyka pod wlotem, bo to ułatwia dostęp do piskląt kotom, kunom i łasicom. Jeżeli konstruujemy karmnik, to z zadaszeniem i listewkami dooko-

ła dna, żeby pokarm nie nasiąkał wodą i nie wysypywał się. W ramach projektu będziemy chcieli także nauczyć rozróżniania głosów ptaków. Zwykle ludziom się wydaje, że oznaczanie ptaków po głosie jest trudne, ale to mylne przekonanie. Będziemy nagrywać głosy ptaków w Parku Śląskim i liczę na to, że po paru tygodniach odwiedzin naszej strony na Facebooku, każdy odróżni bogatkę od zięby, rudzika od pleszki, czy kosa od śpiewaka. – Jak tę wiedzę będzie można potem wykorzystać w życiu codziennym? – Słuchanie ptaków to najprostsza psychoterapia. Ludzie w miastach stracili kontakt z przyrodą, gubią się w swoich codziennych problemach i nie mają czasu na odpoczynek. To skutkuje nerwicami, depresjami, załamaniem nerwowym. Wbrew pozorom, nie chcielibyśmy zasypywać uczestników projektu zbyt dużą ilością wiedzy, ale raczej wstępnie dać do ręki narzędzia – takie małe zapałki i draskę, żeby potem każdy sam mógł wzniecić ogień jak zechce. Chcemy pokazać, że śpiew ptaków jest prosty i dostępny. Można przecież o piątej rano w mieście otworzyć okno i przed pracą posłuchać śpiewu kosa. Jeżeli chociaż kilka osób po zakończeniu projektu będzie miało chęć, żeby czasem pójść do parku i nagrać koncert ptaków na telefon, to cel zostanie osiągnięty. Żeby wiedza smakowała, trzeba ją samemu połknąć z apetytem. Rozmawiał: Łukasz Respondek


ŚLĄSKIE EKO

II

O przyrodzie w lasach, budzącej się do życia

Wiosna, wiosna. Ach to Ty – Wiosna puka coraz głośniej również do lasu. Które jej oznaki są najbardziej charakterystyczne? – Każdy rozpoznaje jej przyjście w troszeczkę inny sposób. Leśnik dostrzega przede wszystkim różne gatunki ptaków, które zaczynają swoje godowe śpiewy. Właśnie teraz, w cichy poranek i przedpołudnie, słychać w drzewach odgłosy śpiewających ptaków, łączących się w pary. To najbardziej namacalny dowód przyjścia wiosny. Niektórzy dostrzegają ją natomiast w aspekcie fenologicznym – rozwoju roślin, runa leśnego, na klombach, kwietnikach. Przed domami obserwujemy pierwsze pierwiosnki, krokusy, które zaczynają kwitnąć. A jak wygląda to w lesie, w szczególności w lasach liściastych, bukowych, gdzie zwarte korony drzew dają tyle cienia w trakcie sezonu wegetacyjnego, rośliny runa muszą się spieszyć, zakwitnąć aby wydać owoce, zanim w lesie zrobi się ciemno. Po zwierzętach nadchodzącą wiosnę widać wprawdzie najmniej, pewnie chodzą trochę głodne, bo żołędzie, które sypały z dębów jesienią, powoli się kończą. Teraz jelenie, sarny i dziki, szukają świeżego runa i zgryzają wszystkie zielone rośliny, które wyszły spod śniegu. – Wzrasta też temperatura. Choć mikroklimat lasu chyba różni się od tego miejskiego? – Osoby mieszkający w pobliżu lasów, głównie za sprawą temperatury, pomimo dłuższego dnia, mają nieco inne odczucia niż mieszkańcy centrów miast. W mieście słupki rtęci szybciej się podnoszą. Las jest natomiast akumulatorem chłodu. Tu temperatura podnosi się z pewnym opóźnieniem. Na krótki rękawek musimy jeszcze trochę poczekać, ale symptomy wiosny już widać, a przede wszystkim słychać. – Wszystko wskazuje więc, że niedługo bardziej tłumnie zaczniemy odwiedzać lasy. A co za tym idzie, będziemy też narażeni na pewne zagrożenia. – Dzielę je na dwie kategorie: pierwsze to zagrożenia dla nas, a drugie to zagrożenia dla lasu. W tej pierwszej grupie na pewno znajdą się kleszcze, które rozpoczną swoją wędrówkę po źdźbłach trawy, po pędach krzewów. Osoby, które wybierają się do lasu, powinny pamiętać, aby używać jakichś repelentów i spryskać swoje ubrania, które sprawią, że te owady nie będą wgryzać nam się w ciało i nie będą przenosić różnych niebezpiecznych chorób. Warto pamiętać też o naszych pupilach. Zabierając na spacer psa, należy go odpowiednio zabezpieczyć: zastosować środek na skórę, albo obrożę przeciwkleszczową. – A w drugą stronę? Na co narażony jest las? – Przede wszystkim na zaśmiecanie. Musimy pamiętać, żeby wszystkie opakowania po żywności, butelki po napojach, które wykorzystaliśmy podczas spaceru, zabierać ze sobą. Pamiętajmy, nie zostawiajmy ich w lesie. – To wydaje się takie oczywiste… – Ale nie jest zawsze stosowane. Przez nasze lasy przebiega 150 kilometrów tras rowerowych. Stąd też penetracja tych terenów jest bardzo częsta, szczególnie w dni wolne od pracy. Bardzo się cieszymy, że mieszkańcy mogą w tych lasach wypoczywać, ale cieszymy się jeszcze bardziej, jeżeli robią to kulturalnie i nie pozo-

ZDJĘCIE: PARK ŚLĄSKI

Szukacie już wiosny? Jeżeli tak, to warto wybrać się na spacer do lasu. – Taka wycieczka da ukojnie dla skołatanych codziennymi problemami nerwów, chwilę wytchnienia, odpoczynku – zachęca GRZEGORZ SKURCZAK, inżynier nadzoru z Nadleśnictwa Katowice. Mówi też o potencjalnych zagrożeniach i właściwym zachowaniu podczas takiej wyprawy.

Bardzo się cieszymy, że mieszkańcy mogą w lasach wypoczywać, ale cieszymy się jeszcze bardziej, jeżeli robią to kulturalnie i nie pozostawiają po sobie śmieci – apeluje Grzegorz Skurczak

stawiają po sobie śmieci. Jednak odpady to nie jedyny poważny problem. – To znaczy? – Bardzo poważnym zagrożeniem, właśnie o tej porze roku, są pożary. Wczesną wiosną ściółka leśna zaczyna wysychać, nie ma jeszcze zielonych traw, jest to szczególnie niebezpieczny czas dla upraw leśnych. A najczęstszym sprawcą tych pożarów jest człowiek. Tzw. pożary z natury wybuchają bardzo rzadko. Uderzenia pioruna i wynikły z tego pożar to ewenement, najczęściej zawodzi jakiś sprzęt używany na co dzień, np. hamulec pociągu. Ale 99 procent to wina człowieka i jego nieodpowiedzialnego zachowania. Najczęściej nie są to celowe podpalenia, przede wszystkim przyczyną pożarów jest zaprószenie ognia – niedopałki papierosów. Niedopałek porzucony w wysuszoną ściółkę leśną powoduje tlący się ogień, a płomień wybucha po 10 – 20 minutach. Sprawca nawet może nie zdawać sobie sprawy, że spowodował ten pożar. Straty biologiczne są wówczas ogromne. – Odwiedzający las na pewno zda sobie natomiast sprawę, jeżeli wejdzie w drogę dzikowi. Co wtedy robić? – Dziki są w swoim naturalnym środowisku. I to my wchodząc do niego, powinniśmy się zachowywać w taki sposób, aby nie naruszać tej równowagi biologicznej. Nasze zachowanie powinno być dostosowane do środowiska. Wiadomo, że w okresie, w którym rodzą się młode dziki, należy zachować szczególną ostrożność. W lesie nie wolno – jest to zakazane prawem, ale też powinniśmy sobie wziąć to do serca ze względu na własne bezpieczeństwo – spuszczać psów ze smyczy. To one mogą „przyprowadzić” do nas na przykład lochę, która broni swoich młodych. Dzik traktuje psa jako zagrożenie dla swojego

potomstwa i nie będzie w tym przypadku żadnej taryfy ulgowej. – Widzę jeszcze jedno. Nadleśnictwo Katowice obejmuje ogromną przestrzeń ponad 14 tysięcy hektarów lasów. Jak poznawać ten teren, aby się w nim nie zgubić? – W czasie wędrówek po lesie trzeba troszeczkę przemodelować swój sposób myślenia i nie rozpoczynać wycieczek od bardzo długich, tylko zacząć od poznawania najbliższych kompleksów leśnych. Potem dopiero rozszerzać nasze spacery o nowe fragmenty i poznawać oraz zapamiętywać topografię terenu. To powinno dać nam komfort psychiczny, natomiast jadąc na rowerze, można skorzystać z oznakowanej sieci szlaków rowerowych i dostępnych w urzędach miast i internecie map. – Las jest dobry o każdej porze roku. Ale dlaczego warto odwiedzać go akurat wiosną? – Zapewnienie właściwej ilości ruchu dla organizmu jest ważne dla każdego. Pomimo, że w okresie wczesnej wiosny las jeszcze nie jest ulistniony i ten filtr powietrza, jaki funkcjonuje latem, nie działa na pełnych obrotach, to na pewno taka wycieczka rozrusza nasz organizm po zimowym zastoju. – Wiosna to również świetna okazja do odwiedzania waszej ścieżki dydaktycznej. Co to za miejsce? – W jednym miejscu mamy zgromadzonych wiele gatunków drzew i krzewów oraz ogród zmysłów, który właśnie budzi się do życia. Trochę tajemnicza nazwa, ale zachęcająca do sprawdzenia co się pod nią kryje. Dzięki takiej wycieczce, można wiele rzeczy nie tylko zobaczyć, ale również zrozumieć jak przebiegają różne naturalne procesy w przyrodzie. Zapraszamy zarówno grupy zorganizowane, jak i osoby indywidualne. Rozmawiał: Łukasz Respondek

O nadleśnictwie Nadleśnictwo Katowice w znacznej części położone jest na obszarze Metropolii Silesia. Lasy te, pomimo usytuowania w największej aglomeracji przemysłowej Polski, charakteryzują się dużą różnorodnością i bogactwem. Lasy Nadleśnictwa Katowice położone są w Województwie Śląskim na terenie 14 gmin (11 powiatów) – Katowic, Mysłowic, Rudy Śląskiej, Zabrza, Tychów, Chorzowa, Siemianowic Śląskich, Świętochłowic, Mikołowa, Lędzin, Imielina, Chełmu Śląskiego, Bierunia i Gierałtowic. Zasięg terytorialny Nadleśnictwa obejmuje 644km², tj. 0,2 procent powierzchni kraju, a na terenie tym mieszka ponad 2 mln ludzi – 5 procent ludności Polski. Gdyby powierzchnia lasów była proporcjonalna do liczby zamieszkującej na naszym terenie lud no ści, wy no si ła by 450 tys. ha (5 proc. pow. lasów polskich). Powierzchnia ogólna gruntów znajdujących się w zarządzie Nadleśnictwa wynosi ponad 14 450 ha. Średnio, na jednego mieszkańca, przypada 10 metrów kwadratowych lasu – 20-krotnie mniej aniżeli w kraju. Gęstość zaludnienia w tym rejonie wynosi 1 500 osób na 1 kilometr, przy średniej wojewódzkiej 600 i krajowej 122 osób na 1 kilometr. Lesistość, pomimo bardzo silnego zurbanizowania regionu, jest zbliżona do średniej krajowej i wynosi 26 procent. Większość lasów, ze względu na położenie w strefach uszkodzeń przemysłowych i w granicach dużych miast, zaliczona jest do kategorii lasów ochronnych.


ŚLĄSKIE EKO

III

WFOŚiGW ze wsparciem dla trzeciego sektora

WIEŚCI Z FUNDUSZU

Organizacje skonsultowane

K

ażdego roku, aktualizując listę przedsięwzięć priorytetowych, przeprowadzamy konsultacje z organizacjami, przedsiębiorcami, spółdzielniami i wszystkimi innymi grupami, które mają wpływ na ekologię. Dzięki temu możemy odpowiadać na aktualne i rzeczywiste potrzeby naszego województwa – podkreśla Agnieszka Kostempska, wiceprezes WFOŚiGW w Katowicach.

WFOŚiGW w Katowicach, a następnie zespoły eksperckie prowadzą konsultacje, podczas których można uzyskać odpowiedzi na nurtujące składających wnioski pytania. Spotkania te na stałe wpisały się w kalendarz działania Funduszu i stanowią istotny element przepływu ważnych informacji. – Potrzeby są ciągle duże. Coraz więcej organizacji ekologicznych pracuje nad tą edukacją. To bardzo pozytywne zjawisko – uważa Aleksandra Józewicz z Polskiego Klubu Ekologicznego w Gliwicach. – Podczas tych spotkań możemy się bezpośrednio od pracowników funduszu dowiedzieć, jakie są priorytety, na co zwracać uwagę i z jakich środków możemy korzystać. Sami mamy również okazję do zgłoszenia pomysłów i pokazania, jak z perspektywy przedstawicieli organizacji pozarządowych te priorytety powinny się kształtować. Jesteśmy niezmiernie zadowoleni, że możemy korzystać z pieniędzy, którymi dysponuje fundusz. One umożliwiają realizację większych projektów lub stanowią uzupełnienie projektów większych, które są realizowane również z innych źródeł.

Wymiana poglądów i doświadczeń

W ramach spotkań prezentowane są zasady udzielania dofinansowania ze środków

W czerwcu fundusz przyjmie listę przedsięwzięć priorytetowych, by już w poło-

W Bytomiu odbyła się Gala Rzemiosła św. Józefa i św. Klemensa. Podczas uroczystości Andrzej Pilot, prezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach, wręczył dyplomy Ekolidera przedstawicielom dwóch firm, które w swoich działaniach uwzględniają ochronę środowiska na najwyższym poziomie. W tym roku tytuły otrzymali: Iwona Krzykawska i Antoni Krzykawski z Askar-Service oraz Joanna Gaweł z Pizzerii Desperado. Spotkanie było również okazją do uhonorowania prezesa, Andrzeja Pilota, srebrną odznaką rzemiosła.

wie roku znane były kierunki działania na rok następny. Sytuacja jest niezwykle korzystna dla potencjalnych beneficjentów, którzy zyskują więcej potrzebnego czasu na odpowiednie przygotowanie projektów. – Nie mamy żadnego problemu z naborem uczestników do projektów realizowanych wspólnie z wojewódzkim funduszem – podkreśla Anna Poraj, prezes Fundacji Park Śląski. – Najlepszym przykładem są tutaj zajęcia dla dzieci, gdzie listę na cały 2017 rok zamknęliśmy w październiku roku ubiegłego. Ponad stuprocentową frekwencją cieszą się też zajęcia dla dorosłych uczestników. Dla nas to znak, że trafiamy z ofertą w potrzeby, ale również, że brakuje tego ludziom na co dzień. Zdaniem prezes parkowej fundacji uczestnictwo w takich spotkaniach jest niezwykle ważne z wielu powodów; po pierwsze pozwala już na rok wcześniej myśleć o tym, co można razem z Funduszem zrobić, jakie projekty zrealizować, w jakich terminach. – To niezwykle ułatwia planowanie i późniejszą pracę. Jest to również okazja do wyjaśnienia pojawiających się wątpliwości czy pytań rodzących się w trakcie realizacji projektów – zaznacza Poraj. – Nie bez znaczenia jest również możliwość spotkania z liderami innych organizacji pozarządowych i wymiana poglądów i doświadczeń – dodaje.

Wsparcie dla parku w Żorach

Łukasz Respondek ZDJĘCIE: RAFAŁ ZDUŃCZYK

Bardzo cenne wsparcie

Nagrody dla Ekoliderów

ZDJĘCIA: WFOSiGW

To niezwykle ważne spotkania dla obu stron – mówią organizatorzy i biorący udział w konsultacjach projektu „Listy przedsięwzięć priorytetowych planowanych do dofinansowania ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach na 2018 rok”. Jedno z nich odbyło się w Parku Śląskim. Tym razem uczestnikami byli liderzy organizacji pozarządowych.

Najważniejsze informacje Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach

Przywrócenie lub zapewnienie właściwego stanu ekosystemów na obszarze ponad 8 hektarów Zespołu pałacowo-parkowego w Żorach, ma być wynikiem przeznaczenia na ten cel prawie 140 tysięcy złotych przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. To ponad 70 procent wartości całej inwestycji, którą miasto Żory zaplanowało do realizacji na tym terenie. Dzięki inwestycji, zachowana zostanie kondycja drzew przyrodniczo cennych, zapewniony ich prawidłowy wzrost, złagodzone zagrożenia i kolizje z wysokimi drzewami, odtworzona historyczna kompozycja założenia parkowego. W wyniku prac, które mają zakończyć się do 31 maja, ten pochodzący z XIX wieku park, zyska nowe oblicze i będzie służył mieszkańcom jako atrakcyjne miejsce spędzania wolnego czasu.

Dzieci z Katowic pojadą nad morze Zarząd Funduszu podjął decyzję o dofinansowaniu w wysokości ponad 400 tysięcy złotych, które trafią do Miasta Katowice. Dzięki tym środkom oraz wkładowi samorządu Katowic, rodziców i innych pozyskanych funduszy, około 1600 dzieci będzie mogło wyjechać na „zielone szkoły” do miejscowości nadmorskich oraz do Zawoi. Wyjazdy te realizowane są w ramach profilaktyki zdrowotnej mającej na celu wzmocnienie organizmów dzieci i młodzieży zamieszkałych na obszarach, na których występują przekroczenia standardów jakości środowiska. Na profilaktykę zdrowotną dzieci w Wojewódzkim Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach w tym roku zagwarantowane są środki w wysokości 5,5 mln zł. Spotkanie konsultacyjne odbyło się również w Parku Śląskim

Mat. WFOŚiGW w Katowicach


ŚLĄSKIE EKO

IV

W Parku Śląskim działa Akademia Klubu Myśli Ekologicznej

W marcu ruszyła Akademia Klubu Myśli Ekologicznej. Na realizowane przez Fundację Park Śląski, zajęcia co tydzień przychodzi kilkadziesiąt osób. Ich forma wychodzi daleko poza akademicki wykład czy prelekcję.

ZDJĘCIA: PARK ŚLĄSKI

Więcej niż zwykły wykład Za nami już pierwsze spotkania Klubu w parkowej dyrekcji

P

rzypomnijmy. Zajęcia stacjonarne odbywają się w czwartkowe popołudnia (za wyjątkiem 19 kwietnia, gdy wypadną w środę), w dyrekcji Parku Śląskiego. Każde ze spotkań rozpocznie się o godzinie 17.30 i będzie trwać do 20.30. Uczestnicy odkrywać mają tajemnice życia, dowiedzą się, jak działa przyroda, poznają miejsce człowieka w biosferze, zweryfikują fakty i mity dotyczące zmian klimatycznych, a także uświadomią sobie konsekwencje własnych wyborów dla środowiska i człowieka.

Uwrażliwiać na przyrodę Zajęcia prowadzą profesor Piotr Skubała, ekolog z Uniwersytetu Śląskiego oraz psycholog, doktor Ryszard Kulik. – Na nasze warsztaty trafiają osoby o poszerzonej świadomości ekologicznej. Jednak czekamy też na te, które chcą tę świadomość w sobie odkryć i rozwijać – podkreśla profesor Piotr Skubała. – Chcemy uwrażliwiać na potrzeby przyrody. Mówić o zagrożeniach, ale i przekonywać jakim jest ona cudem i jakie są nasze powiązania z przyrodą – dodaje. Czwartkowe popołudnia wychodzą poza sztampową formułę. Prowadzący starają się

w bardzo ciekawy sposób wciągnąć uczestników w omawianą tematykę. – Te zajęcia dosyć szeroko traktują o ochronie przyrody i ekologii, a ja właśnie tym zagadnieniami się zajmuję – przyznaje Anna Łazuka. Jej zdaniem filozoficzny aspekt tych warsztatów jest ich ogromnym atutem i wartością dodaną. – Studiuję biologię na Uniwersytecie Śląskim i niektórych prowadzących znam doskonale.

Właśnie oni są gwarancją jakości tych warsztatów. W miarę możliwości chciałbym uczestniczyć we wszystkich.

Trzy dni przed warsztatem Warunkiem udziału w każdym pojedynczym warsztacie, jest zgłoszenie swojego uczestnictwa najwcześniej na 3 dni przed datą tego warsztatu,

na adres: ryszard.kulik@us.edu.pl. O przyjęciu decyduje kolejność zgłoszeń, o czym uczestnik zostanie poinformowany drogą mailową. Udział w zajęciach jest bezpłatny. W przypadku warsztatu wyjazdowego, koszt przejazdu, noclegu i wyżywienia pokrywa uczestnik. Akademia Klubu Myśli Ekologicznej jest dofinansowana przez Urząd Miasta w Katowicach. Łukasz Respondek

Tematy pozostałych spotkań 6 kwietnia 2017 Dzikus w mieście, czyli jak żyć w równowadze.

4 maja 2017 Uważność, czyli jak w pełni doświadczać siebie i świata.

13 kwietnia 2017 Różnorodność biologiczna – największym i najmniej docenianym skarbem ludzkości.

11 maja 2017 Ludzie w obronie przyrody.

19 kwietnia 2017 (środa!) Szczęśliwy człowiek w zdrowym środowisku.

3 i 14 maja 2017 Warsztat wyjazdowy w Beskidach.

27 kwietnia 2017 Człowiek i przyroda. Twoja ocena zachowań społecznych.

18 maja 2017 Dieta, czyli przez żołądek do serca (Matki Ziemi).

ZDJĘCIE: PARK ŚLĄSKI

Miejski ogrodnik, WITOLD SZWEDKOWSKI z Miejskiej Partyzantki Ogrodniczej

Janusz Zielony – miejski eko-pseudonim

P

rzybieranie nazwiska dla potrzeb działalności artystycznej jest domeną streetartowców. Także tych, którzy jednako rzeźbią w zieleni miejskiej, jak i w tkance społecznej. Do takich artystów należy Janusz Zielony – z urodzenia siemianowiczanin, z zamiłowania działkowiec, z zawodu animator ekonomii społecznej. Partyzantkę odkrył przypadkiem. Ta wojownicza etykietka właściwie nawet nie była mu potrzebna i do niedawna nie wiedział, że stał się też miejskim partyzantem ogrodniczym. Na przełomie ubiegłego wieku wespół z kolegą przygotował pięćset sadzonek orzecha włoskiego. Po co? By dokonać zmiany społecznej i ekonomicznej. Ale za pomocą orzechów? Tak! Pojawienie się w mieście rozmiarów Siemianowic Śląskich tak dużej liczby drzew produkujących darmowe jedzenie, musiało wywołać drgnienie w życiu całej społeczności. Niektórym dało to dodatkowe źródło dochodu, innym źródło oszczędności. Natomiast samym Siemianowicom mogło dać nową cechę wyróżniającą – miasto orzecha włoskiego! Niestety ówcześni reprezentanci władzy nie wykorzysta-

li tego kreatywnego potencjału dwójki swoich mieszkańców, by budować wewnętrzny i zewnętrzny wizerunek miasta. Szkoda, bo o innych gminach nawet z powodu błahostek słychać głośno i wyraźnie. Koniaków to koronczarstwo, Koziegłowy produkcja sztucznych choinek, a co chwilę słyszymy w mediach, że inne miasta czy regiony mianują się krajową stolicą kapusty, rydzów, chmielu, ogórków, topinamburu, winogron… W kontekście tego trendu, Janusz Zielony jawi się jako niedoceniony przez urzędników wizjoner. Cóż, nie on jeden, niestety. Nie zrażając się tym i szacując swój wiek biologiczny na około czterdzieści lat, Janusz nie słabnie w wysiłkach, by zazieleniać tak potrzebujące okolice jak Hugo czy Huta Laura. Z urzędnikami lub bez, ale zawsze na pożytek ludziom i ku chwale zieleni! Z ostatniej chwili: Na działce Janusza Zielonego zostało jeszcze trochę sadzonek orzecha włoskiego i to całkiem pokaźnych rozmiarów. Osoby zainteresowane proszę o kontakt telefoniczny: 600505446.


Śląskie kulturalne

7

Najpierw był film. W 1950 roku Bill Wilder zrealizował w Hollywood legendarny Sunset Boulvard z Glorią Swanson i Williamem Holdenem w rolach głównych oraz nagrodzoną Oscarem muzyką napisaną przez urodzonego w Chorzowie Franza Waxmana. Teraz czeka nas świetne widowisko teatralne.

ZDJĘCIE: TEATR ROZRYWKI

Bulwar Zachodzącego Słońca w Chorzowie

Przymiarki przed próbą chorzowskiego spektaklu

B

ankrutujący scenarzysta, Joe Gillis, ukrywa się przed wierzycielem. Trafia do posiadłości Normy Desmond, przygasającej gwiazdy kina niemego. Aktorce wydaje się, że powróci jeszcze na ekrany przy okazji występu w filmie według jej własnego scenariusza. Spotkanie z Joe Norma traktuje jako szczęśliwy zbieg okoliczności i prosi go o pomoc przy pisaniu tekstu. Wkrótce starsza kobieta zakochuje się w scenarzyście, niestety – bez wzajemności. Ich skomplikowana relacja, pełna namiętności i zmienności, prowadzi do nieprzewidzianego i tragicznego finału. W 1993 roku, Bulwar zachodzącego słońca otrzymuje nowe, artystyczne wcielenie. Fabuła nagrodzonego trzema Oscarami filmu i zarazem jeden z najsłynniejszych adresów na mapie filmowej stolicy świata – Los Angeles – inspirują musicalowego arcymistrza Andrew Lloyd Webbera

do stworzenia jednego z najwybitniejszych dzieł tego gatunku. Adaptacja klasycznego filmu Billa Wildera debiutuje na teatralnej scenie 12 lipca 1993 r., w nowo wówczas wyremontowanym Adelphi Theatre w Londynie, gdzie przez kolejne lata Andrew Lloyd Webber wystawiał swoje najgłośniejsze musicale. Do słynnej roli filmowej Glorii Swanson, nawiązała z wielkim sukcesem gwiazda londyńskiego West Endu – Glenn Close. W piątek, 21 kwietnia, po żmudnych i długotrwałych staraniach związanych z pozyskaniem licencji, „Bulwar zachodzącego słońca” zadebiutuje na scenie Teatru Rozrywki w Chorzowie. Polska prapremiera renomowanego musicalu zapowiada się wyjątkowo atrakcyjnie. – Spodziewam się, iż po legendarnej „Evicie”, którą zobaczyło w naszym teatrze ponad 60 tysięcy widzów, „Bulwar zachodzącego słońca” stanie się kolejnym, bestsellerowym musicalem Andrew

Lloyda Webbera, wystawianym na scenie Teatru Rozrywki – przewiduje dyrektor Dariusz Miłkowski. W roli głównej zobaczymy ponownie niezrównaną Marię Meyer, której partnerować będzie Artur Święs oraz niemal cały zespół artystyczny teatru. Odliczając dni do premiery, już teraz Teatr Rozrywki zaprasza za kulisy, gdzie nieustannie trwają przygotowania do tej wyjątkowej produkcji. Odwiedzając stronę teatru, na zdjęciach Doroty Koperskiej, można śledzić próby orkiestry i zespołu baletowego, a także zajrzeć do pracowni krawieckich, gdzie pierwsze przymiarki mieli już Artur Święs, czyli bulwarowy Joe Gillis i Andrzej Kowalczyk – Cecil de Mille oraz tancerka Beata Kapluk. „Bulwar zachodzącego słońca” na scenie Teatru Rozrywki będzie można oglądać niemal codziennie, pomiędzy 21 a 30 kwietnia. Oprac. WZ

Anna Maria Jopek promuje

Porwanie Europy

Minione w NOSPR

Premiera w Teatrze Śląskim.

W renomowanej sali koncertowej najpiękniej brzmi muzyka symfoniczna.

rofesor filologii, poeta, eseista, krytyk, dramaturg oraz publicysta polityczny, Jarosław Marek Rymkiewicz, opublikował „Porwanie Europy”, wraz z inną komedią („Król Mięsopust”), w roku 1977, choć tekst utworu powstał siedem lat wcześniej. W starożytnej mitologii, piękna Europa zostaje uwiedziona, a następnie porwana przez Zeusa, władcę bogów, przemienionego w białego byka. Do symboliki tej opowieści autor sięga w tekście nigdy dotąd nie wystawianym na scenie. Krytykuje w nim nie tylko zaślepienie elit, ale także w charakterystyczny dla siebie sposób, demaskuje sceniczną fikcję, by ujawnić teatralność świata. Akcja tej „farsy sypial- Teatr Śląski sięgnął po „farsę nianej” rozgrywa się na francuskim dwo- sypialnianą” rze przełomu XIX i XX wieku. Młoda, rozochocona, nieposkromiona i piękna Europa jest córką arystokratycznej rodziny Pompadurów. Wbrew planom rodziców, nie chce jednak wyjść za mąż za delikatnego angielskiego księcia. Woli mołdawskiego kniazia, który okazuje się być dzikim i nieprzewidywalnym anarchistą. W samo sedno ich miłosnych perypetii wkroczy z impetem Kicio – zbuntowany widz, który chciałby zmienić to i owo (on także wzbudzi zainteresowanie Europy). Podczas gdy arystokracja tańczy walca i je ostrygi, znany i ugruntowany porządek świata zmierza ku upadkowi. Na premierę spektaklu w reżyserii Piotra Cieplaka, Teatr Śląski zaprasza 7 kwietnia. Więcej na: www.teatrslaski.art.pl. Oprac. WZ

N

iepowtarzalny głos i talent Anny Marii Jopek, tym razem z akompaniamentem wybitnych kubańskich muzyków, z jazzowym pianistą i aranżerem, Gonzalo Rubalcaba na czele, powinny zapewnić publiczności artystyczne doznania na najwyższym poziomie. Płyta „Minione”, która ukazała się w dniu Walentynek, to wskrzeszenie najpiękniejszych, przedwojennych tang polskich. Spośród setek starych tang i boler, artyści wybrali te, które inspirują ich najbardziej (m. in. „To ostatnia niedziela”, „Rebeka”, „Twe usta kłamią”) i mogły stać się pomostem między tym co minione, światem lat 30-tych ubiegłego stulecia a współczesną muzyka w ̨ okalna .̨ Pomostem między kulturami – polska ,̨ kubańską, żydowską, argentyńską i amerykańską. Album w najwyższym standardzie audiofilskim, zrealizował wielokrotny laureat nagrody Grammy, Carlos Alvarez w legendarnym studiu nagraniowym The Hit Factory w Miami na Florydzie. – Kiedy pracuje z̨ muzykami z różnych od mojej, tradycji muzycznych, zawsze zachwyca mnie ich inność. To, co wnoszą w nagrania, staje sie m ̨ oim duchowym bogactwem. Zdumiewa ogrom piękna i prawdy na skrzyżowaniu kultur i ludzkich wrażliwości. Muzyka jest językiem jedności – mówi wokalistka. Koncert Anny Marii Jopek Oprac. WZ w NOSPR odbędzie się w 8 kwietnia. ZDJĘCIE: ANNAMARIAJOPEK.PL

P

ZDJĘCIE: MAT. NADESŁ.

W centrum Katowic

Koncert w NOSPR – tym razem Anna Maria Jopek

Gaba Kulka w Rialcie Wiara w siłę, która tkwi w pozornej słabości: to co kruche bywa też nad wyraz mocne – tak najkrócej można określić przesłanie najnowszej płyty Gaby Kulki, która swój album „Kruche”, będzie promować na koncercie w kinoteatrze Rialto 21 kwietnia. To artystka, której muzyczne poszukiwania intrygują i zaskakują – śpiewa utwory grupy Iron Maiden, a także piosenki Wojciecha Młynarskiego. Więcej na: www.rialto.katowice.pl. Filharmonia Śląska – tradycja i nowości Tradycja i muzyka naszego czasu mocno splatają się w najnowszych propozycjach Filharmonii Śląskiej. W kwietniowym, wielkopostnym repertuarze, uwagę przyciąga koncert chóralny, który odbędzie się w niedzielę, 9 kwietnia, w katowickim Kościele p. w. św. Józefa, przy ul. Gliwickiej 76. Wydarzenie nawiązuje do czasu nadchodzącej Wielkanocy, a swym tytułem – Crucifixus (Ukrzyżowany), do chóralnej kompozycji Antonia Lottiego (1667-1740), łączącego w swej twórczości wiedzę tradycyjnej szkoły kompozytorskiej z końca XVII wieku, z wdziękiem i patosem muzyki preklasycznej. Przez dokonania Antona Brucknera i György’ego Deák-Bárdos, publiczność dotrze do dwóch prawykonań. Po raz pierwszy zabrzmią Inter vestibulum Przemysława Kadłubka –studenta katowickiej Akademii Muzycznej oraz Pasja wg świętego Marka na chór mieszany Adriana Robaka. Klasyczne oraz premierowe utwory przedstawi Chór Filharmonii Śląskiej, pod dyrekcją Jarosława Wolanina. Szczegóły: www.filharmonia-slaska.eu. „Na dnie” – jak tam jest? Najnowszy spektakl Teatru Zagłębia pozwala na obserwację społecznego eksperymentu, o którego rozwiązaniu zadecyduje reżyser, Paweł Świątek. Dramat społeczny „Na dnie”, którego premierę zaplanowano na 22 kwietnia, to dzieło Maksyma Gorkiego z 1902 roku, uderzające swoją ponadczasową wymową. To zwierciadło ludzkich losów bezradnie balansujących w świecie nieustannej walki prawdy z fałszem, pomiędzy marzeniami a beznadzieją i bezsilnością wobec wszechobecnego zła. Szczegóły na: www.teatrzaglebia.pl. „Miłość i polityka” Do Teatru Adama Mickiewicza w Częstochowie powraca 23 kwietnia wyczekiwana przez publiczność „Miłość i polityka” – rzecz o politycznych aferach, układach oraz wielkiej wartości pieniądza, przyprószona wybuchami pożądania, zdradami i seksualnością. Zabawną i pouczającą sztukę Pierre'a Sauvila, wypełnioną zaskakującymi dialogami polityczno-erotycznymi, pomimo francuskiego rodowodu nie trudno było przenieść na grunt polskich, ciągle aktualnych realiów. Na scenie m.in. Agnieszka Łopacka, Jerzy Bończak i Piotr Machalica. Oprac. WZ Więcej: www.teatr-mickiewicza.pl.

MAT. PROM.

KULTURALNIE PO REGIONIE

Obok rynku


8

Śląskie aktywne

Kontynentalny czempionat na obiektach Stadionu Śląskiego

ZDJĘCIE: MAREK STOR/SHUTTERLAX.COM

Zadebiutuje lacrosse w spódnicy Na początku lipca 2018 roku, na obiektach Stadionu Śląskiego zostanie rozegrana pierwsza w historii edycja mistrzostw Europy do lat 20 w lacrosse kobiet, gdzie swój debiut zaliczy żeńska reprezentacja Polski.

M

istrzostwa Europy do lat 20 odbędą się w roku 2018 po raz pierwszy w historii, a wszystko wydarzy się właśnie w naszym kraju, na obiektach Stadionu Śląskiego. Impreza przeznaczona jest docelowo dla pięciu do ośmiu drużyn młodzieżowych ze Starego Kontynentu. Na pewno pojawią się zawsze silne reprezentacje Czech, Niemiec, Izraela oraz Anglii, ale organizatorzy przewidują także kilka innych państw. Stawkę uzupełni debiutująca kadra Polski, dla której będzie to pierwszy występ na arenie międzynarodowej. Do tego czasu zaplanowano jej udział w kilku zagranicznych turniejach, jednakże ME U20 w Katowicach, będą na pewno najważniejszym wydarzeniem w historii tej drużyny.

Jeszcze liczy się zabawa – Na ten moment nie chciałbym rozmawiać o szansach naszej reprezentacji, gdyż jesteśmy na etapie tworzenia drużyny, która będzie przyszłością tego sportu w naszym kraju – tłumaczy Dawid Wójcik, koordynator żeńskiej reprezentacji Polski i wiceprezes ds. lacrosse’a kobiet Polskiej Federacji Lacrosse. Jak wyjaśnia, około 80 procent tej drużyny, liczącej blisko 40 zawodniczek, to młodzież poniżej 17 roku życia, ale już teraz można stwierdzić, że za chwilę będą to podstawowe filary w seniorskiej reprezentacji. – Na tym etapie REKLAMA

pada 2016 roku, we Wrocławiu, gdzie stawiło się aż 28 młodych zawodniczek. Od tamtej pory, szeroka kadra rozrosła się do 39 zawodniczek poniżej 20 roku życia, a warto tutaj nadmienić, że aż 80 procent z nich, to zawodniczki, które jeszcze nie ukończyły siedemnastu lat. Podczas tworzenia kadry U-19, głównym celem było zadebiutowanie podczas mistrzostw świata w 2019 roku, które wówczas odbędą się w Kanadzie, jednak po drodze, pojawił się jeszcze jeden, dość ciekawy i ambitny cel.

Najlepsza oferta

Mistrzostwa lacrosse w lipcu na Stadionie Śląskim

liczy się przede wszystkim dobra zabawa, rozwijanie własnych umiejętności i czerpanie przyjemności z gry. Oczywiście, wszyscy będziemy robić, co w naszych rękach, żeby debiut wypadł okazale, jednak nie należy zapominać, że lacrosse w naszym kraju jest bardzo młodą dyscypliną i w porównaniu z innymi krajami Europy, wciąż jesteśmy nowicjuszami – dodaje Wójcik.

Po pierwszym zgrupowaniu Pomysł stworzenia żeńskiej reprezentacji Polski w lacrosse do lat 19, pierwszy raz pojawił się na walnym zgromadzeniu Polskiej Federacji Lacrosse w połowie 2016 roku, jako idea Jana Rydzaka i Dawida Wójcika. Nieco później, przystąpiono do działań mających na celu przygotowanie podłoża dla juniorskiego zespołu i powołanie do życia sztabu trenerskiego. Po konsultacjach

z wiceprezes ds. lacrosse'a kobiet, Igą Sobolewską, utworzono trzyosobowy sztab, który tworzą Alicja Ogorzałek, Anna Lisiecka oraz Marta Neumann. Pierwsze zgrupowanie żeńskiej reprezentacji do lat 19 odbyło się w ostatni weekend listo-

O dyscyplinie Lacrosse to zespołowa gra sportowa pochodzenia indiańskiego, której zasady ostatecznie ustalono w pierwszej połowie XIX w. w Kanadzie (gdzie uznano ją za sport narodowy); rozgrywana na trawiastym boisku, polega na umieszczeniu za pomocą specjalnej, trójkątnej rakiety piłki w bramce przeciwnika. Konkurencja uznawana za pierwowzór hokeja na lodzie.

W listopadzie 2016 roku pojawiła się okazja, aby wystartować w konkursie o organizację ME U20. Polska Federacja Lacrosse w ostatnich latach rozwija się bardzo szybko, a jej celem jest realizacja kolejnych imprez mistrzowskich właśnie w naszym kraju, dlatego uznano, iż młodzieżowe mistrzostwa będą dobrym sprawdzianem. Do rywalizacji o organizację imprezy, Polska przystąpiła wraz z Czechami oraz Niemcami, szybko się okazało, że stworzona przez PFL oferta, przedstawiająca Katowice i Chorzów jako miasta gospodarzy mistrzostw, stała się bezkonkurencyjna i wygrała głosowanie. – Spoglądając na szybki rozwój tego sportu w Polsce, jestem przekonany, że wkrótce w naszym kraju będzie bardzo głośno o lacrossie, a imprezy tego typu staną się cykliczne – mówi Wójcik. – Już w tym roku planujemy międzynarodowy turniej na obiektach Stadionu Śląskiego (ELF Challenge: Coal Cup), który będzie organizacyjną próbą przed ME. Mam nadzieję, że wszystko przebiegnie według założeń i w przyszłym roku, zaliczymy dwa okazałe debiuty na arenie międzynarodowej – organizacyjny i sportowy – przyznaje. Łukasz Respondek


Wydarzenia Fundacja Park Śląski zorganizowała powitanie wiosny

Przed nami kolejny start Parkowej Korony Biegów

I po zimie…

Biegi Górskie w kilku odsłonach

Około czterystu dzieci, przedszkolaków i uczniów najmłodszych klas szkół podstawowych, utopiło swoje kukły w Kanale Regatowym. Wiosna oficjalnie zawitała do Parku Śląskiego.

Biegi Górskie to druga odsłona Parkowej Korony Biegów. To jednak inny start niż pozostałe części cyklu. Głównie ze względu na ukształtowanie terenu. Już 9 kwietnia zawodnicy pobiegną bowiem leśnymi duktami i ścieżkami Parku Śląskiego, które nie są zbyt często odwiedzane zarówno przez biegaczy, jak i spacerowiczów.

P

W

zeszłym roku w Biegach Górskich wystartowało 506 zawodników oraz setka dzieci. Dystans 10 kilometrów najszybciej pokonał Wojciech Dorighi z Cisownicy, natomiast na dystansie 5 kilometrów najszybszy był Piotr Bieliński z Kędzierzyna Koźla. W tym roku start i meta będą zlokalizowane przy Dużym Kręgu Tanecznym. Biegacze pokonają 5 i 10 km. Po- W kwietniowym biegu do pokonania czątek biegu o godzinie 11. Od godzi- będą parkowe wzniesienia ny 12 odbędą się także starty biegów dla dzieci. Organizatorami są Grupa Nonstop Adventure i Park Śląski. – Już w zeszłym roku dołożyliśmy kilkadziesiąt metrów podbiegu, podejścia po schodach i obieg Planetarium. To rozwiązanie bardzo się sprawdziło – tłumaczy Katarzyna Zazgórnik-Sitz, jedna z organizatorek biegu. – To niby niewielka różnica, ale wydaje nam się, że można było powiedzieć, że wycisnęliśmy z Góry Parkowej wszystko, co się da. W tym roku trasa także została lekko zmodyfikowana. Zapraszamy na stronę www.bgps.pl. Zawodników obowiązuje limit czasowy 90 minut. Limit uczestników wynosi 700 osób. Wysokość opłaty startowej dla biegu głównego i biegu towarzyszącego w biurze zawodów w dniach 8 i 9 kwietnia, to koszt 50 zł. W ramach opłaty startowej za Bieg Górski, uczestnik otrzymuje: numer startowy, agrafki, chip do pomiaru czasu, pamiątkowy medal na mecie biegu, napój i pakiet regeneracyjny. Biuro zawodów, 8 kwietnia, będzie otwarte w budynku Gołębnika, od godziny 12 do 18, a 9 kwietnia na Dużym Kręgu Tanecznym, od godziny 7 do 10. (luk)

Łukasz Respondek

ZDJĘCIE: PARK ŚLĄSKI

owitanie wiosny dla najmłodszych w Parku Śląskim odbyło się już po raz szósty. Zorganizowała je Fundacja Park Śląski. – Zainteresowanie jest zawsze olbrzymie. Dzieci żegnają zimę z ogromnym entuzjazmem. To dla nich spore przeżycie – mówi Anna Poraj, jej prezes. Były śpiewy, gra terenowa i oczywiście konkurs na najładniejszą marzannę. Zgłoszono do niego 28 prac. Ocenie poddano wykonanie z ekologicznych materiałów, pomysłowość i wygląd ogólny. Jury zdecydowało się wyróżnić sześć prac: Przedszkola nr 12 z Cho-

rzowa, Szkoły Podstawowej nr 32 z Katowic (siedmiolatki), Szkoły Podstawowej nr 32 z Katowic (dziewięciolatki), Szkoły Podstawowej nr 43 z Bytomia, Szkoły Podstawowej nr 34 z Chorzowa, Miejskiego Przedszkola nr 25 im. Króla Maciusia I grupę Tropicieli. Każdy ze zwycięskich zespołów otrzymał zestaw sprzętu sportowego, ufundowanego przez Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. – Staramy się zawsze naszych podopiecznych odpowiednio przygotować do tego święta. Uczymy się piosenek, wierszyków, a nad marzanną z ekologicznych materiałów pracujemy kilka dni. W tym roku nasza kukła miała nawet maseczkę antysmogową – przyznaje Barbara Mruk z Miejskiego Przedszkola nr 90 im. Wróbelka Elemelka w Katowicach. Na zakończenie wszyscy uczestnicy utopili swoje marzanny w Kanale Regatowym.

Akcję powitania wiosny, tradycyjnie, organizowała Fundacja Park Śląski KONKURS

W chwili gdy powstaje kolejny numer naszej gazety, w Parku Śląskim przyroda jeszcze na dobre nie wybudziła się z zimowego letargu. Ale nadchodzi już ten jeden z najpiękniejszych okresów w dorocznym cyklu życiowym parkowej flory i fauny. Z zimowego snu obudziła się grupa Dżem, witając wiosnę w katowickim Spodku 11 marca, a wokalista zespołu – Maciej Balcar przypomniał, że jest twórcą funkcjonującym w kilku muzycznych wcieleniach. Jego najnowsza solowa płyta „Znaki” upewnia w przekonaniu, że Maciek to artysta totalny, w to co tworzy i śpiewa, angażuje się całym sobą, emocjonalnie i osobiście. Dla sympatyków pasjonującej lektury mamy tym razem rewię przygód, anegdot i egzotycznych podróży spod znaku „Pieprzu i wanilii”. Któż nie pamięta kultowego programu telewizyjnego, w którym słynny podróżnik Tony Halik zabierał nas do najciekawszych zakamarków odległych kontynentów. „Tu byłem. Tony Halik” – dzięki tej książce będziemy tam razem z nim. Prezenty dla obu zdobywców płyty i książki miesiąca tradycyjnie ufundował empik, który zaprasza do swojego katowickiego salonu w Silesia City Center przy ul. Chorzowskiej 107. Wśród Czytelników, którzy na adres: gazeta@parkslaski.pl nadeślą prawidłowe odpowiedzi na oba pytania rozlosujemy płytę oraz książkę miesiąca. Do odpowiedzi należy dołączyć jednozdaniowe uzasadnienie – „dlaczego to właśnie do mnie powinna trafić akurat ta nagroda”.

KSIĄŻKA MIESIĄCA Mirosław Wlekły

Tu byłem. Tony Halik

Termin nadsyłania odpowiedzi: 22 kwietnia, 2017 r. Prosimy także o podanie adresu pocztowego i numeru telefonu.

PŁYTA MIESIĄCA Maciej Balcar

poleca:

Setkii przygód, tysiąc tysiące anegdot – od Alaski po Australię. Trudno zliczyć, ile razy otarł się o śmierć. Prowokowany los stykał go z niebezpieczną naturą, ale także z wyjątkowymi ludźmi, od Evity Peron po Richarda Nixona. Przemierzamy więc blisko osiemdziesiąt lat życia zmarłego w 1998 Halika i tysiące kilometrów na kilku kontynentach. Kim Tony Halik był naprawdę? Odpowiedź – w trakcie podróży po Francji, Meksyku, Stanach Zjednoczonych, Argentynie i Polsce - znalazł jeden z najlepszych polskich reporterów młodej generacji, Mirosław Wlekły.

Adres redakcji: aleja Różana 2, 41 - 501 Chorzów Tel. 601 472 618, fax. 032 790 53 76 E – mail: gazeta@parkslaski.pl Redaktor naczelny: Łukasz Buszman

Oto aktualne pytania: 1. Jaki jest tytuł musicalu, w którym Maciej Balcar występuje w głównej roli na scenie Teatru Rozrywki w Chorzowie? 2. Gdzie urodził się Tony Halik?

Znaki

Dwa lata po premierze ostatniego wydawnictwaa „Ruletka”, Maciek Balcar k ślić ttakimi ki i słowami ł i przedstawia swój nowy album „Znaki”. Można go określić jak, delikatność, liryczność i niezwykła jakość. Na płycie usłyszymy pełny skład, który partneruje Maćkowi podczas solowych występów: Jan Gałach, Krzysztof „Flipper” Krupa, Maciej Mąka oraz Piotr „Quentin” Wojtanowski. Na krążku pojawiło się 11 premierowych utworów, do których muzykę skomponował sam Maciek.

Sekretarz redakcji: Łukasz Respondek Zespół: Ewa Kulisz, Wojciech Zamorski Redakcja i korekta: Aneta Bergieł Projekt i redakcja graficzna: Marek Michalski

Miesięcznik w nakładzie: 50 tys.egzemplarzy Dział sprzedaży reklam: Katarzyna Zazgórnik-Sitz tel. 666 031 465

Wydawca: Park Śląski w Chorzowie Gazeta Parkowa także w internecie na: www.parkslaski.pl Kolejny numer Gazety Parkowej ukaże się: 28 kwietnia 2017

ZDJĘCIE: PARK ŚLĄSKI

9


Po sąsiedzku

10 Z trzema wariantami trasy

W Planetarium Śląskim

U

czestnicy imprezy będą mogli wybrać jeden z trzech wariantów tras: 5 km, 10 km lub 400 m. Ten ostatni to dystans zarezerwowany tylko dla najmłodszych. – Na miesiąc przed startem imprezy, mamy już ponad 150 zapisanych osób, w tym kilkanaścioro dzieci – mówi Jolanta Fujawa, organizator marszu ze spółki Stadion Śląski. – Bardzo zależy nam na tym, aby marsz pozostał imprezą rekreacyjną i stał się rodzinnym świętem nordic walking, w którym uczestniczą trzy pokolenia – dziadkowie, rodzice, dzieci i wnuki. Takie wspólne, aktywne spę-

dzanie wolnego czasu, wpływa przecież korzystnie na zacieśnienie więzi rodzinnych. Nordic Walking jest jedną z form rekreacji ruchowej o stale wzrastającej popularności. Ogólnopolski charakter imprezy pozwala na zawiązanie nowych, ciekawych znajomości z ludźmi z całego kraju, „zarażonymi” tą samą pasją. – Nordic walking to sposób na poprawę zdrowia, kondycji fizycznej, ale nie tylko, może też stać się sposobem na życie, również rodzinne i towarzyskie – podkreśla Fujawa. Wszyscy uczestnicy marszu, zarówno osoby dorosłe, jak i dzieci, otrzymają pamiątkowe medale. Na każdym dystansie, w kategorii kobiet i mężczyzn, trzech najlepszych zawodników uhonorowanych zostanie pucharami. Nagrody przewidziano również dla najliczniejszej grupy zorganizowanej, najmłodszego oraz najstarszego uczestnika marszu. Biuro zawodów będzie czynne od godz. 9. Start zaplanowano na godz. 11 Mat. Stadion Śląski

D

Piknik rakietowy

W

Uczestnicy olimpiady astronomicznej

kwietniu wypadają dwie ważne rocznice z dziejów astronautyki: w 1961 r. Jurij Gagarin odbył pierwszy lot w kosmos, a dwadzieścia lat później w 1981 r. wystartował po raz pierwszy prom kosmiczny Columbia (STS-1). Z tej okazji 12 kwietnia obchodzimy Międzynarodowy Dzień Lotnictwa i Kosmonautyki. Z tej okazji, już 9 kwietnia (w niedzielę), zapraszamy do Planetarium Śląskiego na IV Piknik Rakietowy. W programie budowanie rakiet wodnych i spalinowych, gry i zabawy plastyczne dla najmłodszych. Zaczynamy o g. 10. Mat. Planetarium Śląskie

W śląskim zoo Narodziny – znaczy wiosna

N

REKLAMA

REKLAMA

ZDJĘCIE: MARIUSZ MENDALA

Marsz nordic walking już po raz czwarty na Stadionie Śląskim

owa pora roku jeszcze na dobrze nie zagościła w Parku Śląskim, a w zoo widać jej coroczne oznaki. Mowa o narodzinach, w tym pojawieniu się na świecie małego samca wielbłąda dwugarbnego. Ważący nieco ponad 50 kg wielbłądek, przebywa pod czułą opieką dumnej mamy, Francki. Maluch otrzymał imię na pamiątkę wieloletniego opiekuna stada, doświadczonego Pana Waldemara Pigmejka urodzona w śląskim zoo Wójcika, który niestety nie doczekał jego narodzin. Waldek wychodzi już na wybieg, gdzie codziennie można go spotkać wraz z pozostałymi wielbłądami. O jedną sztukę powiększyło się również stado małp pigmejek. Te najmniejsze małpy świata, dorastają do zaledwie 15-20 cm i ważą około 85 g. Z tego powodu, potrzeba dużo spostrzegawczości, by zaMat. Śląskie zoo uważyć młodą małpkę noszoną na grzbiecie przez ojca.

Przekaż swój 1% podatku na ZOO w Chorzowie Razem z nami chroń zwierzęta. Ocal je dla przyszłych pokoleń.

KRS: 0000439455 z dopiskiem ZOO

Wypełniając deklarację podatkową możesz przeznaczyć 1% podatku na ochronę zwierząt prowadzoną w ZOO w Chorzowie, wpisując w polu numer KRS: 0000439455, a w polu PIT „cel szczegółowy” adnotację „ZOO”

ZDJĘCIE: ŚLĄSKIE ZOO

IV Ogólnopolski Marsz Nordic Walking „Chodzić każdy może”, zaplanowano 29 kwietnia na Stadionie Śląskim. Start i meta zawodów na lekkoatletycznym boisku treningowym.

zajął Bartosz Dzięcioł (3 klasa XII Liceum Ogólnokształcącego w Szczecinie), a trzecie Michał Wójcik (3 klasa III Liceum Ogólnokształcącego im. Adama Mickiewicza w Tarnowie).

o tegorocznej, tradycyjnie już organizowanej przez Planetarium Śląskie Olimpiady Astronomicznej, przystąpiło 122 uczestników z całej Polski, w tej liczbie 117 uczniów liceów ogólnokształcących, 3 uczniów techników i 2 gimnazjalistów. Zawody podzielone są na trzy etapy. Jej zwyciężczynią, po raz drugi z rzędu, została Zofia Kaczmarek, uczennica 3 klasy Liceum Akademickiego Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. II miejsce PLANETARIUM ŚLĄSKIE

Marsz dla każdego

Po olimpiadzie


Parkowa Akademia Wolontariatu

11 Rusza cykl szkoleń

Klub Książki Mówionej

Tablet przyjazny dla seniora

Przepis na dobrą zabawę: weź dwie listwy, znajdź błoto, dodaj do tego mnóstwo dzieciaków na podwórku. Z listew zrób szczudła, z błota buty. Z grupą dzieciaków zabawa murowana.

Dla początkujących i nieco zaawansowanych. Dla ciekawych świata i nowych technologii. Masz przynajmniej 60 lat? Zapraszamy do Parku Śląskiego na bezpłatne zajęcia tabletowe. Ruszają od maja, zapisy zaczynamy 3 kwietnia.

M

O przedwojennym Nikiszowcu Wolontariusze zaczynają od przeczytania zgromadzonym w szpitalnej świetlicy słuchaczom fragmentu książki na życiowy temat, a potem rusza rozmowa o życiu. Fragment o zimowych zabawach na przedwojennym Nikiszowcu rozwiązał worek ze wspomnieniami. Pacjenci opowiadali o tym, jak sami z listwy i beczki konstruowali narty, jak tworzyli szczudła, robili sobie buty (wchodzili na bosaka do błota, a potem w takich butach: „czółenkach”, „kozakach” bawili się na podwórku), rzucali kulkami do dołka, jeździli w dziesięcioro na jednym rowerze… Worek wspomnień rozwiązał się też przy fragmentach opowiadań Janusza Leona Wiśniewskiego o miłości. Bo czy pierwsza miłość jest najważniejsza („Czasem można się przy pierwszej pomylić”)? Czy miłość dojrzałego człowieka jest lepsza/gorsza niż młodego („Warto dać szansę uczuciom”, „Miłość nie jest najważniejsza. Ważniejsza jest prawda”)?

ZDJĘCIE: PARK ŚLĄSKI

ożna też inaczej. „W niedzielę po obiedzie, w obecności naszych rodziców i ponad pięćdziesięciorga dzieci, daliśmy nasz popis. Po oklaskach, tudzież okrzykach podziwu, zrozumieliśmy, że

la Geriatrycznego w Katowicach Szopienicach. Cykl zwie się Klub Książki Mówionej.

się udało! Gdyby nas wtedy ktoś sfotografował, to utrwaliłby osobliwą figurę: dwie chude „nogi zewnętrzne” zgięte do tyłu i udekorowane czerwoną bibułką, „wewnętrzne nogi” z łyżwami zgrane w ruchach; dwie chude i mocno się trzymające „wewnętrzne rączki” (mieliśmy po 9 lat), zaś zewnętrzne ręce” – wysunięte w bok, gdyż wybraliśmy „figurę anioł”: w dłoniach trzymaliśmy skrzydła gęsi. I tak zjeżdżaliśmy [razem z bratem-bliźniakiem na dwóch łyżwach] wyznaczonym szlakiem”. Od tego rozdziału z książki Doroty Simonides „Szczęście w garści” wolontariusze-seniorzy z Parkowej Akademii Wolontariatu rozpoczęli cykl spotkań z seniorami – pacjentami Szpita-

Co ze wspomnieniami? – A co zrobić ze swoimi wspomnieniami? Pamiętam czasy sprzed wojny, ale za chwilę to umknie. Co zrobić, żeby te wspomnienia ocalić? – pytała jedna z uczestniczek spotkania. – Niech pani opowie o swoim życiu wnuczce lub wnukowi. Niech ona lub on to wspomnienie zapisze z pani przesłaniem: dla moich wnuków – poradziła prowadząca KKM wolontariuszka Krystyna. W planach są spotkania o utopcach, humorze, układanie opowieści, wspomnienia o ukochanych książkach, opowieści o książkowych postaciach.

Zabawa, miłość, opowieści z dzieciństwa, potańcówki, moda – o tym czytają wolontariusze-seniorzy, a pacjenci-seniorzy słuchają i rozmawiają

Ewa Kulisz

Emisja głosu, czyli…

Sztuka ładnego mówienia ZDJĘCIE: ARCH. KATARZYNY GŁUCH-JUSZKIEWICZ

Serce Tatr, kilkanaście osób na czworakach z wywalonymi językami ryczy niczym Simba. Potem ryk zmienia się w szalony śmiech. Od tysięcy lat Hindusi tak oczyszczają swoje gardła, otwierają krtań i… leczą jąkanie u dzieci. Nasze ćwiczenia emisji głosu ruszają w kwietniu. Czy będziemy udawać Simbę? Zobaczymy.

Z

głosu jesteśmy – mawia Tadeusz Chmiel, lektor i dziennikarz radiowy, dla wielu prezenterów wzór pracy głosem. Głosem pracują jednak nie tylko dziennikarze, lektorzy, nauczyciele, ale także księża, lekarze, telemarketerzy, spikerzy na dworcu, czy obsługa linii taxi... Któż z nas nie wspomina głosu ukochanej babci, mamy czy niani, która czytała nam bajki do snu? Możliwości wokalne każdego człowieka są uzależnione od wielu czynników. Oczywiście, jedni rodzą się z głosem Marka Niedźwieckiego, lub Krystyny Czubówny, ale większość musi swój głos wyćwiczyć. Zapraszam Państwa do takich ćwiczeń. Jestem dziennikarką radiową, lektorką i voice-coachem, czyli trenerem emisji głosu oraz wystąpień publicznych (voice-coach.pl). W piątek, 28 kwietnia o godz. 14.30, w ramach Aka-

Radio jest bezlitosne dla gęgającego przy katarze prezentera, studio nagrań odrzuca nagrania z chrypką demii Aktywnego Seniora, po raz pierwszy spotkam się z Państwem w Parku Śląskim (Gołębnik) na bezpłatnych warsztatach z emisji głosu – czyli sztuki ładnego mówienia. Pokażę, jak po-

prawnie oddychać, rozluźniać struny głosowe, razem poszukamy swoich rezonatorów. Podpowiem, jak zadbać o głos – dietą, ćwiczeniami i łamańcami językowymi. Wymienimy się doświadczeniami z pracy głosem w naszych zawodach, w domu, podczas kontaktów z dziećmi, wnukami czy osobami starszymi. Na zachętę dodam, że ćwiczenia, które wykonujemy podczas zajęć emisji głosu, rozluźniają, pomagają odzyskać pewność siebie i uwalniają tłumione emocje. Dla wahających się, jeszcze trochę magii. W 2004 roku pojechałam do zamku Blarney w Irlandii. Z wmurowanym w jego mury obronne kamieniem wapiennym, zwanym Kamieniem Elokwencji, wiążę się legenda. Według niej, każdy, kto go pocałuje, zdobędzie dar elokwencji i przekonywania, łatwość wypowiedzi oraz konwersacji. Nie jest to proste: trzymając się barierki, trzeba położyć się na plecach i wychylić mocno głowę w dół. Konieczna jest asekuracja. Mój mąż i asekurował, i całował kamień. Dziś jest właścicielem studia nagrań Polish Voices, a ja… zostałam trenerem emisji głosu. Bardzo się cieszę na spotkania z Państwem! Katarzyna Głuch-Juszkiewicz Terminarz zajęć Akademii Aktywnego Seniora na str. 2 oraz na fundacja.parkslaski.pl i facebook.com/fundacjaparkslaski.

ZDJĘCIE: PARK ŚLĄSKI

Seniorzy dla seniorów

Każdy uczestnik zajęć tabletowych skorzysta z 24 godzin bezpłatnych warsztatów

S

zkolenia będą się odbywały od maja do listopada, w cyklach miesięcznych. Każdy uczestnik skorzysta z 24 godzin warsztatów: po trzy godziny dwa razy w tygodniu. Seniorzy w grupach 10-osobowych, korzystając z wypożyczonych przez nas tabletów, uczyć się będą – pod okiem trenera – robienia i obrabiania zdjęć, kręcenia i montowania filmów, szukania wiadomości w sieci, zakładania poczty i wysyłania maila, rozmów przez skype, pisania tekstów, tłumaczenia tekstów. Uczestnicy zajęć tabletowych, w maju i czerwcu będą dodatkowo współautorami książeczki o wolontariacie. Pod okiem trenera przygotują zdjęcia czynnych wolontariuszy-seniorów, spiszą ich krótkie opowieści o pracy, motywacji, korzyściach (wszystko z wykorzystaniem tabletów). Te materiały wejdą do książeczki o wolontariacie. Uczestnicy zajęć IT dla seniorów, razem z trenerem w lipcu i sierpniu zrobią (nakręcą, zmontują) film z opowieściami wolontariuszy-seniorów o ich działaniach, motywacjach, korzyściach, marzeniach… Film zostanie pokazany na warsztatach oraz jako promocja wolontariatu seniorów. Ci, którzy będą uczyć się obsługi tabletu w październiku i listopadzie, zrobią tabletami zdjęcia dokumentujące pracę wolontariuszy-seniorów. Prace te trafią na wystawę, która stanie na deptaku w Parku Śląskim. Absolwenci szkoleń otrzymają też Kartę Pogotowia Aktywnego Seniora z numerem telefonu i mailem do Fundacji Park Śląski, która – w ramach Pogotowia Aktywnego Seniora – udzielać będzie pomocy również po zakończeniu projektu. Wszystkich uczestników szkoleń zaprosimy też na galę na początku grudnia. Już wiesz, że chciałbyś wziąć udział w naszych warsztatach IT? Zadzwoń, zgłoś się. Zapisy przyjmujemy od 3 kwietnia od poniedziałku do piątku, w godz. 10-15, pod numerem 666 031 197. Ewa Kulisz Projekt dofinansowany ze środków Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w ramach Rządowego Programu na rzecz Aktywności Społecznej Osób Starszych 2017.


12

Reklama

Gazeta Parkowa - marzec 2017  

W numerze między innymi: Pierwsze szczegóły kalendarza imprez Parku Śląskiego na ten sezon; Park ogrodem metropolii; Wraca Bilet do Parku Śl...

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you