Page 1

26 maja 2017

Bezpłatny miesięcznik informacyjny Parku Śląskiego w Chorzowie

W numerze:

Noc na powitanie lata

Kontenery Kultury edycja czwarta

ZDJĘCIE: PARK ŚLĄSKI

24 czerwca parkowe atrakcje otwarte po zmierzchu

STR. 3

Legendia Śląskie Wesołe Miasteczko zaprasza na wieczorne widowisko

Festiwal pełen barw STR. 4

Na Industriadę

Odwiedzić jeżozwierza po zmroku. Przejechać się w ciemnościach na kanapie kolejki linowej lub na jednej z wielu karuzel w parku rozrywki. Puszczać wianki i szukać kwiatów paproci. Odkryć tajemnice meteorytów przy dźwiękach muzyki rockowej, a w końcu przebiec po zmierzchu kilka kilometrów. To wszystko już 24 czerwca będzie można zrobić podczas Nocy Świętojańskiej w Parku Śląskim.

T

o już niemal tradycja, że udostępniając nasze atrakcje i przygotowując specjalną ofertę w jednostkach w godzinach wieczornych i nocnych, witamy w parku lato – podkreśla Łukasz Buszman, rzecznik prasowy Parku Śląskiego.

W gondoli W czasie słynnych świąt Trybuny Robotniczej kolejka linowa jeździła do późnych godzin nocnych. Zdarzało się, że rozochoceni goście „Elki” opuszczali krzesełka dopiero po interwencji milicji. W ostatnich latach obyło się bez

konieczności interwencji służb mundurowych, ale zainteresowanie również było ogromne. Nie inaczej będzie pewnie tym razem. Z naszej kolejki można korzystać wtedy aż do północy.

W biegu O godzinie 21.30 wystartuje Bieg Nocny. Start zlokalizowany będzie na Promenadzie gen. J. Ziętka przy Parku Linowym Silesia, a meta na jego terenie. Dystans wyniesie 5 kilometrów. Po biegu, poza koronacją zwycięzców, będzie możliwość pozostania na terenie Śląskiego Parku Linowego i skorzystania w atrakcyjnej cenie z nocnego przejścia jego trasami. Na bieg można zapisać się on-line, a opłata startowa uiszczona do 10 czerwca wynosi 30 złotych.

W planetarium Planetarium Śląskie o godzinie 20 zaprasza na specjalny seans „Noc Świętojańska na rockowo”. W jego trakcie widzowie wybiorą się na poszukiwanie kosmicznych kamieni. Dowiedzą też, co się dzieje, gdy na Ziemię spadają okruchy kosmicznej materii. Tajemnice meteorów odkryjemy przy dźwiękach muzyki rockowej.

W zoo Atrakcją proponowaną przez Śląski Ogród Zoologiczny, już tradycyjnie, jest nocne zwiedzanie. Aby

wziąć w nim udział, należy wcześniej wypełnić specjalny formularz zgłoszeniowy, który zostanie udostępniony na stronie: www.zoo.silesia.pl. Sprzedaż biletów w cenie 30 zł od osoby, prowadzona będzie również przez internet. Uczestnicy nocnego spaceru po śląskim zoo muszą ponadto wyposażyć się w wygodne buty oraz latarki, które przydadzą się do podglądania zwierząt aktywnych nocą. Na trasie zwiedzania będą m.in. sowy, wydry, żenety afrykańskie, wilki grzywiaste, jeżozwierze, pantery i wiele innych. Pierwsza grupa wyruszy spod bramy głównej zoo o godzinie 21, kolejne zaczynać będą zwiedzanie w 15-minutowych odstępach. Zwiedzanie ostatnich grup powinno zakończyć się około 1 w nocy. Ze względów bezpieczeństwa liczba osób zwiedzających zoo w nocy została ograniczona do 200. O zakwalifikowaniu się do spaceru decyduje kolejność zgłoszeń.

puszczanie płonących wianków na stawie, łucznicy z płonącymi strzałami, gigantyczne ognisko na pływającej platformie, półnadzy tancerze i korowód bębniarzy. Poszukiwacze niezwykłych wydarzeń staną się częścią wyjątkowego widowiska oraz będą mogli korzystać ze strefy relaksu oraz strefy tanecznej. Dostępne będą urządzenia ekstremalne i rodzinne. Impreza rozpocznie się o 21 i potrwa do północy.

W Legendii

Zanim skorzystamy z atrakcji po zmroku, na boiskach treningowych Stadionu Śląskiego odbędzie się Weekend Mistrzów i Mistrzyń Polskiej Ligi Lacrosse. To coroczna impreza, która jest finałem ogólnopolskich rozgrywek o miano mistrza Polski. Tytułów bronią: Kosynierzy Wrocław i Kosynierki Wrocław. Impreza potrwa do 19.

Na niezwykłe wydarzenie, nawiązujące do tradycji obchodów Nocy Świętojańskiej, zaprasza też Legendia Śląskie Wesołe Miasteczko. Zrealizowane zostanie w widowiskowy sposób, z wykorzystaniem ognia, światła i dźwięku bębnów. Właśnie one będą nadawać rytm szalonym, pogańskim tańcom. W programie między innymi

W skansenie Górnośląski Park Etnograficzny w Chorzowie zaprasza na „Noc św. Jana, czyli sobótka z Radiem Fest”. To święto ognia, wody i ziół. Zabawa rozpocznie się o godzinie 15 od koncertów. Po nich odbędzie się prezentacja typowych dla tego święta zwyczajów, m.in. szukania kwiatu paproci, puszczania wianków. Całość skończy się po godzinie 20.

Na stadionie

Łukasz Respondek

STR. 5

Śląskie eko STR. I-IV

Seniorzy świętowali STR. 15


2

Rozmowa miesiąca

Fit-Fat z „Biznesu na kółkach” do Parku Śląskiego

Burrito z czystym sumieniem ZDJĘCIE: MAT. PROM

Jeszcze cztery lata temu PATRYK KOBIELA, jako szef kuchni, gotował dla gości czterogwiazdkowego hotelu. Dziś jest jednym z najbardziej wyrazistych bohaterów emitowanego na antenie Discovery Channel programu „Biznes na kółkach”. Jego przepysznego burrito można też spróbować podczas „Śniadania na trawie”. – Kiełbasa z frytkami nie byłaby dla mnie żadnym wyzwaniem – przyznaje Patryk. – Szef kuchni to ważna persona. Szczególnie w renomowanym hotelu. Ty, mając już rodzinę na utrzymaniu, rzucasz fartuch, kupujesz samochód, jeździsz po Polsce i karmisz ludzi. Jak w jakimś filmie. – Zmienił się właściciel mojego wcześniejszego miejsca pracy i wprowadzono korporacyjne zasady, których nie mogłem znieść. Tabele, analizy, faktury. Zamiast robić coś, co kocham, siedziałem czasem przez dziesięć godzin przy komputerze i wypełniałem papiery. Do tego dochodziły imprezy okolicznościowe. Trudno było to pogodzić. Postanowiłem, że jak mam popsuć coś w papierach, to niech one przynajmniej będą moje. – I tak narodził się Fit-Fat, food truck z Katowic. Zdecydowałeś, że będziesz serwować kuchnię meksykańską. Dlaczego? – To był okres, kiedy podawało się głównie burgery i frytki. A ja nie chciałem iść po najniższej linii oporu. Kiełbasa nie była dla mnie żadnym wyzwaniem. Choć to pewnie byłoby prostsze od kuchni meksykańskiej. Poza tymi wszystkimi ambicjonalnymi kwestiami, po prostu bardzo lubię doprawioną kuchnię, a do gotowania klusek, modrej kapusty i rolady, food truck raczej się nie nadaje. – Od razu czułeś, że trafiłeś w dziesiątkę? Klienci docenili ten niesztampowy charakter twojej kuchni? – To nie jest tak, że kupujesz samochód i od razu łapiesz pana Boga za nogi. Są imprezy, na których się zarabia, ale są też i takie, które przynoszą straty. To nie jest łatwy biznes. Wymaga pełnego zaangażowania. Trochę czasu mija, zanim się człowiek w tym wszystkim odnajdzie. Ze mną było podobnie. – Bierzesz udział w wielu wydarzeniach o różnym charakterze. Czy serwowane potrawy dobieracie do konkretnej imprezy? – Z tym bywa różnie, choć zdarzyło się nam już podawać kaczkę i krewetki. Naszą sztandarową potrawą jest jednak burrito. I mogę je z czystym sumieniem polecić każdemu. – Food trucki to już subkultura? – Na pewno dosyć hermetyczne środowisko, ale subkultura raczej nie. Tu nie ma żadnej ideologii. Chodzi przecież o zarabianie pieniędzy. Mimo tego atmosfera jest szczególna. Jesteśmy dla siebie konkurencją, ale wszystko odbywa się

„Śniadanie na trawie” to akcja z ogromnym potencjałem – ocenia Patryk Kobiela na zdrowych zasadach. Tu nie ma rzucania kłód pod nogi. Wszyscy mamy bardzo podobną pozycję startową. Wszędzie jest oczywiście jakaś patologia, ale generalnie odbywa się to na zasadach umiarkowanej konkurencji. Taka praca ma też swoje zalety – sami sobie stwarzamy zasady i procedury, w jakich to wszystko funkcjonuje. Można to też traktować w kategoriach życiowej przygody. – W twoim przypadku dodatkowym wymiarem tej przygody jest realizacja „Biznesu na kółkach”. Jak znalazłeś się w tym programie? – Producenci sami się do mnie zgłosili. Reżyserka programu przyszła pewnego dnia na zlot food trucków pod Pałac Kultury i Nauki w Warszawie. Zobaczyła, jak działam, co potrafię. W samym castingu nie brałem udziału. Natomiast już w czasie realizacji programu nikogo nie udawałem. Wydaje mi się, że wyszło dosyć ciekawie i w miarę rzetelnie. Dla jednych food trucki to tylko chwilowa przygoda, inni widzą w nich swoją nową życiową drogę. Każdy musi się w pewnym

sensie popisać kreatywnością, żeby znaleźć nowych klientów. Nie wszystkie pomysły od razu przynoszą efekty. Tu potrzeba cierpliwości. Program to fajnie pokazuje. Na razie powstało sześć odcinków. Zobaczymy, czy będą kolejne. – Scenka przed „Śniadaniem na trawie”, której byłem świadkiem. Fit-Fat podjeżdża pod Rosarium, a ekipa techniczna, która rozkłada imprezę, natychmiast spostrzega, że to ten z programu. Czujesz, że dzięki niemu jesteś bardziej rozpoznawalny? – Patrząc na to w kategoriach typowo biznesowych, moja sytuacja jest raczej taka sama, jak przed programem. Choć zdarzają się oczywiście takie chwile, że ludzie już wiedzą, kim jestem. To raczej pomaga. – I jesteś zadowolony z tego, jak twórcy „Biznesu na kółkach” Cię pokazali? – Myślę, że tak. Starałem się wykorzystać ten program jako narzędzie promocyjne, ale też informacyjne. Postanowiłem nie udawać.

– Jeździcie głównie po Śląsku. Ale nie jest to wcale reguła, bo ostatnio byliście na przekład w Kielcach. Ten biznes to również gastroturystyka? – Trochę tak, choć nie ukrywam, że w moim wieku i sytuacji rodzinnej, muszę przede wszystkim brać pod uwagę zarobek. I tu pojawia się stres. Ale z drugiej strony, bez ryzyka nie ma zabawy. – W tym roku można Was spotkać podczas „Śniadania na trawie”. Jak oceniasz to wydarzenie na tle innych? – W mojej opinii ma ogromny potencjał, bo daje ludziom możliwość odpoczywania w bardzo przyjemnych okolicznościach i to bez konieczności dalekiego wyjeżdżania. Szczególnie w czerwcu, gdy zakwitną róże w Rosarium, można się spodziewać dużego zainteresowania. Powodzenie takich imprez, a co za tym idzie również naszego biznesu, jest ściśle uzależnione od pogody. Rozmawiał: Łukasz Respondek

AKADEMIA AKTYWNEGO SENIORA Fundacja Park Śląski zaprasza w czerwcu na bezpłatne zajęcia dla osób starszych. ■ Akademia Dojrzałego Astronoma (lista chętnych zamknięta): wykład „Badanie klimatu i jego zmian” oraz warsztat pod sztucznym niebem Planetarium, Bogusława Zagoła, piątek 16 czerwca, godz. 17, Planetarium Śląskie, sala konferencyjna ■ Emisja głosu, czyli sztuka ładnego mówienia – 9 czerwca (piątek), godz. 14.30-15.30, Gołębnik

■ Fitness – 6, 13, 20, 27 czerwca (wtorek), godz. 11.30-12.30, Gołębnik ■ Joga śmiechu – 6, 13, 20, 27 czerwca (wtorek), godz. 15-15.40, Gołębnik ■ Komputery i multimedia: ćwiczenia – 5, 19, 26 czerwca (poniedziałek), godz. 10-11.30; siedziba Fundacji Park Śląski ■ Rękodzieło – 5, 12, 26 czerwca (poniedziałek), godz. 10-12 oraz 1, 8, 22, 29 czerwca (czwartek), godz. 14-15.30, Bratek

■ Spacery z kijkami po Parku 6, 20, 27 czerwca (wtorek), godz. 13.15-14.45, start sprzed Bratka ■ Spotkania z kulturą i językiem rosyjskim – 2, 9, 16, 23, 30 czerwca (piątek), godz.12.30-14, Bratek ■ Zielona Akademia – prace pielęgnacyjnoogrodnicze w Parku Śląskim. Chcesz się przyłączyć? Zadzwoń – telefon obok.

Miejsca zajęć: ■ Gołębnik – al. Różana 6 ■ Siedziba Fundacji Park Śląski – al. Gwiazd 2 (zielony budynek za Marysinym Dworem) ■ Bratek – aleja Główna (żółty, niewielki budynek, obok tzw. Ścian Płaczu) Szczegóły na: fundacja.parkslaski.pl, facebook.com/fundacjaparkslaski i pod numerem tel. 666 031 514.


Wydarzenia

Efektowne lato z Kontenerami Kultury Zakręcona Reni Jusis i klimatyczne Domowe Melodie – tych koncertów na Kontenerach Kultury nie można przegapić. Ale ciekawych wydarzeń, które od 16 czerwca będą dyktować rytm funkcjonowania mobilnego centrum kultury w Parku Śląskim, oczywiście będzie więcej. Wśród nich m.in. lekcje tańca latynoamerykańskiego, przygotowywanie naparów z ziół, kino rowerowe, didżeje i warsztaty artystyczne dla dzieci.

K

ontenery Kultury w Parku Śląskim na wyspie na Kanale Regatowym staną już po raz czwarty. – Latem szukamy takich miejsc, gdzie można nie tylko odpocząć, ale i dobrze się zabawić, posłuchać na żywo muzyki, efektywnie wypełnić

REKLAMA

swój wolny czas – mówi Joanna Karweta, koordynatorka tegorocznej edycji Kontenerów. Jak tłumaczy, program w tym roku ma trafić do szerokiego grona odbiorców. – Mamy zarówno wydarzenia dla dzieci, jak i lekcje tańca, z których pewnie chętnie skorzystają również dorośli – dodaje.

Stonowana stylistyka Kontenery – podobnie jak w latach ubiegłych – będą modułowe, mało inwazyjne, tymczasowe. Zostaną utrzymane w stonowanej stylistyce. Sześć takich prostych konstrukcji stanie po jednej stronie wyspy. Vis-a-vis zostanie rozłożony duży namiot sferyczny, w którym będą odbywały się koncerty i wydarzenia artystyczne. Teren zostanie podzielony na strefę kulturalną i gastronomiczną. Wydzielony będzie również dziedziniec – wysypany piaskiem oraz wyposażony m.in. w leżaki i europalety.

Potańcówka, kino i napary Wstęp na wszystkie wydarzenia na kontenerach jest bezpłatny. We wstępnym line-upie jest kilka-

Kontenery Kultury tradycyjnie na wyspie, na Kanale Regatowym

ZDJĘCIE: PARK ŚLĄSKI

16 czerwca wyspa na Kanale Regatowym znów obudzi się do życia

3

naście koncertów, ale lista nie jest jeszcze zamknięta. W lipcu i sierpniu w każdy czwartek odbędzie się Letnia Szkoła Tańca. Projekt realizowany ze szkołą tańca La Clave. W programie są też Hot Nights, potańcówki z La Clave oraz ze Swing City (8, 21 lipca, 11 i 25 sierpnia). Po raz kolejny przygotowany zostanie też Zielony Kontener. To cykl spotkań i warsztatów ekologicznych, które co drugi weekend lipca i sierpnia poprowadzi Witold Szwedkowski z Miejskiej Partyzantki Ogrodniczej. W programie m.in. przygotowywanie naparów z tego co można znaleźć w parku. W ramach Zielonego Kontenera, odbędzie się też akcja wymiany książek. W lipcu i sierpniu zostaną przygotowane dwie akcje „Malarze na Plażę”. Dzieci wraz z Barbarą Wójcik-Wiktorowicz namalują obrazy ze zbiorów Muzeum Śląskiego. Poza tym, w każdy piątek na Kontenerach zagrają didżeje, zostaną tam także zorganizowane warsztaty artystyczne dla dzieci. Tegoroczną edycję Kontenerów współorganizuje Fundacja Park Śląski, a część atrakcji dofinansuje Miasto Chorzów. Łukasz Respondek

Kontenerowy line-up 16 czerwca 17 czerwca 24 czerwca 1 lipca 8 lipca 15 lipca 21 lipca 22 lipca 20 lipca 12 sierpnia 18 sierpnia 19 sierpnia 26 sierpnia

– DJ Greg – Fair Weather Friends – Reni Jusis – Soxso – Tauron Nowa Muzyka before (Last Robots) – Piotr Zioła – Paulina Przybysz – Buslav – Izba Przyjęć – Domowe Melodie – Flirtini – Coals – Kroki


Wydarzenia

4

Najliczniej odwiedzana impreza turystyczna

Pola Marsowe w barwach Holi

Dokąd na wakacje?

Patrzysz na świat przez różowe okulary? Marzysz o niebieskich migdałach? Nie masz zielonego pojęcia, jak spędzić wakacje? Połącz te trzy kolory, dodaj jeszcze kilka i zanurz się tego lata razem z nami w wielobarwnej chmurze kolorów Holi. Już 17 czerwca w Parku Śląskim Festiwal Kolorów.

ZDJĘCIE: PARK ŚLĄSKI

Piąta edycja Festiwalu Kolorów już 17 czerwca

Na to pytanie odpowiedź będzie można znaleźć podczas targów Atrakcje Regionów, które zagoszczą w Parku Śląskim na placu przed Halą Wystaw „Kapelusz”.

T

Festiwal Kolorów to bezpłatna impreza, otwarta dla wszystkich, bez ograniczeń wiekowych. Celem festiwalu jest niezapomniana zabawa w sercu wyrzutów kolorów Holi, które będzie można nabyć na miejscu lub wygrać w konkursach. Wspaniałą atmosferę zapewnią występy zarówno znanych artystów, jak i lokalnych muzyków. Więcej informacji na stronie: www.festiwalkolorow.pl.

argi Turystyki Weekendowej Atrakcje Regionów już od pięciu lat goszczą w Parku Śląskim. Promują wyjątkowe miejsca i obiekty w Polsce. Przedstawiają zarówno te popularne, jak i te mniej znane atrakcje. W tym roku ofertę najciekawszych, turystycznych miejsc naszego kraju, będzie można poznać w dn. 2-4 czerwca. Wśród wystawców nie zabraknie przedstawicieli hoteli, pensjonatów, gospodarstw agroturystycznych, uzdrowisk czy ośrodków SPA. Przedstawiciele obiektów chętnie każdemu doradzą oraz zaproponują ciekawe rabaty i konkursy, w których do wygrania przewidziano między innymi vouchery pobytowe. Odwiedzający będą mieli okazję zapoznać się z kompleksową ofertą turystyczną województw, miast, powiatów i gmin oraz sposobność do rozmowy z przewodnikami, kustoszami oraz przedstawicielami stowarzyszeń i lokalnych grup działania. Pojawią się też ciekawe osobowości ze świata globtroterów. Pasją do podróżowania podzieli się m.in. Agnieszka Martinka, autorka książki „Połowinka”. To relacja z podróży rowerem na Ural, gdzie po II wojnie światowej ojciec autorki więziony był przez Rosjan i wielopłaszczyznowa opowieść o podróży rowerem i podróży w historii, w której uczestniczył Zdzisław Martinka. Na gości, oprócz bogatych ofert wypoczynku, czekać będą różnorodne atrakcje. Zapraszamy na liczne występy na scenie, gdzie prezentować swoją kulturę i folklor będą przedstawicie najpiękniejszych regionów Polski. Nie zabraknie również degustacji regionalnych specjałów.

Łukasz Respondek

Mat. prom.

W

tym roku po raz kolejny mieszkańcy Chorzowa i okolicznych miast, będą mieli okazję bawić się w tęczy kolorów Holi. Piąta edycja imprezy, jak co roku zapewni niezapomniane wrażenia, dużą dawkę pozytywnej energii i atmosferę rodem z wielobarwnych indyjskich ulic.

Brudni od stóp do głów

Kolejna edycja barwnej imprezy czeka nas na Polach Marsowych

Tak jak poprzednio, również i w tym sezonie, ekipa Festiwalu Kolorów przygotowała masę atrakcji. Jak zwykle punktem kulminacyjnym imprezy, będzie wspólny wyrzut kolorów Holi, co sprawi, że uczestnicy poczują się jak bohaterowie teledysku Coldplay. Do tego dołączmy radosną atmosferę, dobrą muzykę, smaczne jedzenie i słoneczną (oby!) pogodę. – Wszystko polega na dobrej zabawie, uśmiechu i radości, ludzie przychodzą ubrudzić się od stóp do głów i niczym się nie przejmować. To całe piękno tego przedsięwzięcia – podkreśla Ewelina z Festiwalu Kolorów. – Park to wyjątkowe, zielone miejsce. Jest nam tu bardzo miło, uczestnikom również – dodaje. Dźwięki muzyki, kolorowe REKLAMA

okulary i uśmiechnięte twarze. Oczywiście wszystkie w kolorowych proszkach – to recepta na udaną imprezę.

Lokalni muzycy i świetna atmosfera


Śląskie industrialne

5 ZDJĘCIE: UMWŚ

Wielkimi krokami zbliża się święto kultury

W rytmie maszyn Kugler, metrampaż, pracownik obsługi konia mechanicznego, ciskacz, markszajder, rabunkarz, rębacz, ładownik, pudlarz, popielarz, prażalnik, naznaczacz, wyginacz, rdzeniarz, cynkmistrz, dietariusz stacyjny, tracz… Chcesz poznać co kryje się za tymi słowami, sprawdzić czym dokładnie zajmowali się twoi przodkowie, zobaczyć jak żyli i pracowali w rytmie maszyny?

S

prawdzisz to podczas tegorocznej edycji Industriady, 9 i 10 czerwca. Masz do wyboru 537 wydarzeń w 47 zabytkach w 28 miastach województwa śląskiego. Dwa, spośród 47 festiwalowych obiektów, to industriadowi debiutanci. Po raz pierwszy w historii festiwalu, będziemy mogli zajrzeć do Fabryki Pełnej Życia, czyli dawnej fabryki obrabiarek Defum w Dąbrowie Górniczej, która przygotowała między innymi wystawę historycznych fotografii, warsztaty i komentowane spacery badawcze. Na Industriadzie debiutuje także osiedle patronackie Huty Silesia w Rybniku, które zaprasza między innymi na warsztaty animacyjno-artystyczne.

Z filmem Nowym partnerem Industriady jest także Instytucja Filmowa „Silesia Film”. Dzięki zaangażowaniu jej pracowników w Walcowni Cynku w Katowicach, zobaczymy prapremierową projekcję filmu składającego się z amatorskich nagrań, przekazanych przez mieszkańców regionu, prezentujących codzienne życie w rytmie maszyny. Silesia Film to jedna z jedenastu instytucji kultury samorządu województwa śląskie-

go, które biorą udział w przygotowaniu programu tegorocznego święta Szlaku Zabytków Techniki. Ale w organizację festiwalu zaangażowane są nie tylko instytucje kultury. – Tegoroczna Industriada to ponad 500 atrakcji przygotowanych przez 47 przemysłowych zabytków w 28 miastach całego województwa. Dzięki współpracy organizatorów festiwalu z Kolejami Śląskimi, KZK GOP i MZK Tychy, do zdecydowanej większości obiektów dojedziemy, korzystając z kuponów upoważniających do bezpłatnego przejazdu. Jak widać, Industriada to festiwal, który dosłownie i w przenośni łączy przemysłowe tradycje całego regionu – informuje Michał Gramatyka, Wicemarszałek Województwa Śląskiego

Z niespodzianką Festiwal przygotował też specjalną niespodziankę dla tych, którym industrii nigdy za wiele. – Odwiedzamy autentyczne kopalnie, huty czy nawet wciąż działające zakłady pracy. To miejsca z historią i niezwykłym klimatem, który zauroczył już niejedną osobę. Dla prawdziwych fanów industrialu, mamy w tym roku wyjątkową propozycję – zapowiada Henryk Mercik, członek Zarządu Województwa Śląskiego. – Dwie instytucje kultury, prowadzone przez samorząd – Ars Cameralis Silesiae Superioris i Regionalny Instytut Kultury w Katowicach, specjalnie na tegoroczną Industriadę stworzyły linię produktów inspirowanych przemysłowymi obiektami i industrialną historią regionu. W ofercie znalazły się m.in. szlakowe torby, plecaki, biżuteria, ale też gra planszowa Przemysłowy Magnat – dodaje. Szczegóły wszystkich wydarzeń na www.industriada.pl.

Tegoroczna Industriada odbędzie się w dn. 9-10 czerwca

Bezpłatna komunikacja Aby skorzystać z bezpłatnego transportu przygotowanego przez Koleje Śląskie, KZK GOP czy MZK Tychy, należy zaopatrzyć się w specjalne kupony. Bezpłatny transport przygotowano także na południu województwa (na trasie Bielsko-Biała – Cieszyn – Ustroń – Żywiec), w Częstochowie, pomiędzy Tarnowskimi Górami i Zabrzem oraz w Rybniku. Szczegółowe informacje znajdziemy na stronie: www.industriada.pl, w zakładce „Transport”.

Michał Tabaka

TOP 10 Industriady

Poleca Wojciech Saługa, Marszałek Województwa Śląskiego ZDJĘCIE: UMWŚ

1. CHORZÓW Oficjalne otwarcie Industriady – oficjalna inauguracja festiwalu odbędzie się przy wieży wyciągowej Szybu Prezydent w Chorzowie. Oprócz warsztatów muzycznych i piątkowej strefy relaksu, ulokowanej wokół wieży, usłyszymy także pre mie rowy kon cert mul ti me dial ny – INDUstrument. Historia rytmu.

2. BYTOM Katedra industrialu – po przerwie jeden z najbardziej imponujących przemysłowych gmachów – Elektrociepłownia Szombierki, wraca do programu Industriady. Na terenie obiektu wystąpi NeuOberschlesien.

Program tegorocznej Industriady jest wyjątkowo naszpikowany atrakcjami. Tym bardziej trudno będzie stworzyć jakiś swój prywatny harmonogram, chcąc jak najwięcej skorzystać z bogatej oferty tego niezwykłego święta kultury i całego regionu. Przeglądając dokładnie opis wszystkich wydarzeń w ramach Industriady, można jednak wybrać te imprezy, na których po prostu trzeba być. Zapraszam do zapoznania się z moimi propozycjami. Sprawdźcie sami, może się tam spotkamy!

3. DĄBROWA GÓRNICZA Dźwięki i performance – Fabryka Pełna Życia w tym roku debiutuje na Industriadzie. Na scenie zobaczymy performance Mono Terror, spektakl dźwięków industrialnych Człowiek vs. Maszyna oraz film „Metropolis” z muzyką na żywo.

4. TYCHY Trening linoskoczków – wyjątkową atrakcję dla odwiedzających przygotował tyski Browar Obywatelski. Każdy będzie mógł

spróbować swoich sił w sportach ekstremalnych – zjazdach tyrolką i skokach na linie, a to wszystko w otoczeniu wyjątkowych zabudowań browaru.

5. ZABRZE Spacer po sztolni – to prawdziwy hit dla miłośników zabytków techniki. Po raz pierwszy od 200 lat będzie można przejść fragment Sztolni Królowa Luiza i zobaczyć m.in. 6-cio metrowy pokład węgla.

6. ŻARKI Na zabytkowych dwóch kółkach – podczas Industriady warto odwiedzić Stary Młyn. To właśnie na jego terenie odbędzie się pokaz i widowisko z udziałem zabytkowych rowerów. Chętni będą mogli także spróbować swoich sił w jeździe na historycznych bicyklach.

7. KATOWICE Warsztaty ceramiczne – na odwiedzających Nikiszowiec czeka nie lada gratka – warsztat ceramiczny z Bogdanem Kosakiem, uznanym projektantem ceramiki i rzeź bia rzem, reali zowa ny wspól nie z Zamkiem Cieszyn. W pozytywny nastrój wprawi też z pewnością spektakl grupy Lufcik na Korbkę „Teo, śląski dinozaur” z harcami.

8. CIESZYN Składanie Mercedesa – super okazja dla amatorów motoryzacji i nie tylko. Na odwiedzających Muzeum Drukarstwa czeka specjalny pokaz: „Industriada Mercedesa składa”. W czasie zabawy będzie można śledzić składanie i pracę maszyny z 1948 roku.

9. SIEMIANOWICE ŚLĄSKIE Do roboty! – w czasie Industriady pracy co niemiara! Park Tradycji przygotował przemarsz pod hasłem „Świt robotników” i happening „Przegląd kotłów w fabryce Fitznera”. Wieczorem będzie można odpocząć przy wieży wyciągowej w czasie pokazu efektów specjalnych.

10. GLIWICE Podniebny finał – tegoroczna Industriada zakończy się na terenie Centrum Edukacji i Biznesu „Nowe Gliwice” – siedzibie Oddziału Odlewnictwa Artystycznego tutejszego muzeum. W „Podniebną podróż” zabierze nas belgijski Teatr Tol, który słynie z perfekcyjnych wizualnie i spektakularnych pod względem skali widowisk. Opracował: Michał Tabaka


Śląskie kongresowe

6 Koniec dwuwładzy w województwie?

Ważny głos mieszkańców O gospodarce, innowacji, prawie, ordynacji podatkowej, a także o ustrojowej przyszłości samorządu terytorialnego w Polsce – m.in. na te tematy dyskutowało tysiące uczestników IX edycji Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

Szukając stabilności WOJCIECH KUŚPIK, prezes zarządu PTWP, organizatora EKG.

D

zisiaj świat zmienia się w postępie geometrycznym. Nikt nie ma już cienia wątpliwości, że tkwimy w samym środku rewolucji energetycznej. Coraz bliżej ludziom również do sztucznej inteligencji. Absolutnie nie brakuje wyzwań politycznych, nie tylko w kwestii zmieniającej się na naszych oczach Unii Europejskiej. Oczekiwane korekty mają zmienić ustrojowy układ w Polsce. Nie dziwi więc, że podczas IX EKG sporo dyskutowano o obecnej kondycji Jednostek Samorządu Terytorialnego (JST) i o ich przyszłości. – Potrzebne są głębokie zmiany. Musimy stworzyć system, w którym faktycznie liczy się głos mieszkańca, a nie polityczne rozdanie – przekonywał Robert Biedroń, prezydent Słupska.

O istotnej roli partycypacji społecznej rozmawiano w czasie Europejskiego Kongresu Gospodarczego

Europejski Kongres Gospodarczy po raz kolejny przemówił mocnym głosem środowisk gospodarczych o tym, co zadecyduje o przyszłości Europy i Polski. Przez trzy dni w Katowicach spotykały się różne grupy zawodowe i różne opinie. Ta różnorodność spojrzenia na poruszane przez nas tematy stanowi ogromną wartość tego przedsięwzięcia, generuje pomysły i pozwala obserwować trendy, które będą oddziaływać na gospodarkę w najbliższym czasie. Myślę, że najważniejszy wniosek jest taki, żeby, w kontekście nieuchronnych zmian Unii Europejskiej, pielęgnować to, co na przestrzeni ostatnich lat było ogromnym impulsem rozwojowym, co daje nam poczucie bezpieczeństwa i stabilność.

O kadencyjności Sporo czasu poświęcono dwukadencyjności z możliwością działania wstecz. Co zresztą większość obser watorów sceny politycznej i znawców tematu uznała za pomysł sprzeczny z obowiązującym prawem. Obecni na panelu pn. „Przyszłość samorządu terytorialnego w Polsce. Polityka” reprezentanci miast i gmin ostro zaprotestowali wobec takich inicjatyw – w sensie ogólnym, niezależnie od zakładanych ram działania przepisu. – To mieszkańcy decydują, kto zarządza ich miastem, a nie politycy w Warszawie – zwrócił uwagę Wadim Tyszkiewicz, który jest prezydentem Nowej Soli od ponad 15 lat, co absolutnie nie przeszkodziło mu uzyskać w ostatnich wyborach (w pierwszej turze) oszałamiającego wyniku 87 proc. – Samorząd od początku przechodzi przez zmiany i modyfikację. Ale chodzi o ewolucję, a nie rewolucję. Samorząd się stale rozwija. Bezsprzecznie wymaga pewnych korekt – przekonywał z kolei Andrzej Dera, sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP, który już wtedy o samej zasadzie działania „wstecz” wypowiadał się bardzo krytycznie.

Społeczna dojrzałość Bardzo możliwe, wsłuchując się w dalsze słowa reprezentanta Kancelarii Prezydenta RP, że najbardziej pożądanym systemem przez obecną władzę jest system prezydencki. Ale nie tylko w skali kraju, co ustrojowo nas zbliży chociażby do Francji czy USA. Takie zmiany wedle PiS byłyby też idealne dla samorządu. Biorąc pod uwagę województwo, mówi się o jednej władzy (dzisiaj zbyt mocno ścierają się kompetencje administracji rządowej – wojewoda, z tą samorządową – marszałek i Sejmik), wybieranej bezpośrednio. A więc tak w kraju, jak i w województwach oraz miastach, władza miałaby spoczywać w jednych rękach – wybieranych przez samych mieszkańców. – Dojrzeliśmy do tego, żeby w województwie była jedna władza. Dzisiaj mamy dwu-

Władza na Kongresie

W tym roku kongres odbył się po raz dziewiąty

EKG w liczbach Przez trzy dni Międzynarodowe Centrum Kongresowe w Katowicach gościło uczestników największej imprezy biznesowej w Europie Centralnej. Odbyły się w sumie 132 sesje tematyczne, w których wystąpiło 700 prelegentów. Liczbę wszystkich uczestników organizatorzy szacują na ok. 9 tys., w tym 660 przedstawicieli mediów. Warto zaznaczyć, że odbywające się równolegle w katowickim Spodku European Start-up Days, odwiedziło ponad 2,5 tys. osób.

głos wojewody i marszałka – uważa Wojciech Saługa, Marszałek Województwa Śląskiego. – Reforma samorządu nie jest ciągle dokończona. Teraz nadrzędnym celem jest zatrzymanie toczącej się od półtora roku centralizacji kraju, co się zwłaszcza przekłada na zabieranie kompetencji samorządów wojewódzkich – dodaje. Czy nowe spojrzenie na JST pozwoli je nieco odpolitycznić, co zdaniem wielu jest kolejną bolączką. – My chcemy, żeby samorząd był w końcu mieszkańców. I do tego niezbędne są zmiany ustrojowe – nie ma wątpliwości poseł Andrzej

Maciejewski (Kukiz’15) z Sejmowej Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej. Jak zauważyło kilku dyskutantów: dzisiaj, kiedy na stole nie ma żadnych konkretnych propozycji, trudno jest opowiadać się za konkretnym modelem JST. Dobrze jednak wróży na przyszłość, że reprezentujący różne opcje polityczne uczestnicy „samorządowych” debat zgadzali się przynajmniej w jednym: nad ustrojową przyszłością JST trzeba rozmawiać, odsuwając jednocześnie podziały polityczne. Czy do rozmów ponad podziałami faktycznie dojdzie i co to da – czas pokaże. Michał Tabaka

Dla najważniejszych ludzi świata biznesu, ale też polityki, tradycją się już stało, że dni katowickiego Kongresu ma ją za kre ślo ne w swo ich ka len da rzach wyraźnym czerwonym kolorem. Wśród gości IX EKG, znaleźli się m. in.: Maroš Šefčovič, wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej ds. unii energetycznej; Krzysztof Szczerski, sekretarz sta nu w Kan ce la rii Pre zy den ta RP; czterech ministrów RP: Witold Bańka, minister sportu i turystyki, Jarosław Gowin, wiceprezes Rady Ministrów, minister nauki i szkolnictwa wyższego, Mateusz Morawiecki, wicepremier RP, minister rozwoju, Krzysztof Tchórzewski, minister energetyki oraz wiceministrowie RP, ministrowie i wiceministrowie zagranicznych rządów, prezesi, wi ce pre ze si naj więk szych firm, przedsiębiorstw i instytucji z całego świata.


I

ŚLĄSKIE EKO Fundacja Park Śląski z bogatą ofertą dla dorosłych miłośników przyrody

ZDJĘCIA: PARK ŚLĄSKI

O ochronie środowiska przy śpiewie ptaków i szumie drzew Przez kilka tygodni Akademia Klubu Myśli Ekologicznej w zgrabny sposób łączyła tematy ściśle powiązane z przyrodą z filozoficznym podejściem. Zajęciami, które w bardzo psychologiczny sposób ukazywały ochronę środowiska i zrównoważony rozwój. Fundacja Park Śląski, która była ich organizatorem, już teraz zaprasza na kolejne warsztaty. Eko-spotkania odbywają się w Rosarium przy okazji „Śniadania na trawie”.

P

odczas zajęć akademii, uczestnicy od marca realizowali autorski program. Odkrywali tajemnice życia, poznawali miejsce człowieka w biosferze, weryfikowali fakty i mity dotyczące zmian klimatycznych i uświadamiali sobie konsekwencje własnych wyborów dla środowiska i człowieka. Akademia Klubu Myśli Ekologicznej była realizowana przez Fundację Park Śląski dzięki wsparciu Wydziału Kształtowania Środowiska Urzędu Miasta w Katowicach. W każdych zajęciach brało udział ponad dwadzieścia osób.

Emocjonalne zaangażowanie Uczestnicy zrealizowali autorski program. Jego autorami są doktor Ryszard Kulik oraz profesor Piotr Skubała. – Jesteśmy bardzo zadowoleni z faktu poznania tak wielu wartościowych osób. Cechuje je emocjonalne zaangażowanie w problemy związane z przyrodą. Te osoby mają również wiele ciekawego do powiedzenia – zaznacza profesor. – Widać, że przyroda jest dla nich wartością. Szukają też mobilizacji, wsparcia, pomysłów. Połączenie ekologii z filozofią i ujęciem

Pierwsze z Eko-spotkań prowadził prof. Piotr Skubała

psychologicznym, może nie jest chwytliwe dla szerokiego odbiorcy, ale dla wrażliwego i poszukującego, jest to oferta zdecydowanie satysfakcjonująca – uważa.

Porywające opowieści Eko-spotkania w Parku Śląskim są odpowiedzią na często zgłaszane przez dorosłych gości parku postulaty, aby i do nich, nie tylko dla dzieci i młodzieży, adresować wydarzenia poszerzające wiedzę przyrodniczą i uwrażliwiające na otaczający nas świat. – To dwanaście tematycznych, otwartych seminariów ze specjalistami z różnych dziedzin przyrodniczych – tłumaczy Anna

Poraj, prezes Fundacji Park Śląski. Jak mówi, każde spotkanie składa się z zajęć w terenie i wykładu. Tematyka nawiązuje do kalendarza świąt przyrodniczych. – Nasze zajęcia odbywają się jako wydarzenie towarzyszące „Śniadaniom na trawie” i Świętu Kwiatów. O przyrodzie przecież najlepiej słucha się, siedząc na trawie, przy śpiewie ptaków i szumie drzew. Do ich prowadzenia zaprosiliśmy specjalistów, którzy nie tylko mają ogromną wiedzę, ale też talent do porywającego opowiadania – dodaje Poraj. Ekospotkania odbywają się dzięki dofinansowaniu z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.

Tematyka Eko-spotkań w Rosarium podczas „Śniadania na trawie” Światowy Dzień Ochrony Środowiska – prof. dr hab. Adam Rostański, 3 czerwca, godz. 11-13. Uroki Rosarium – mgr inż. Krystian Golasz, 17 czerwca, godz. 11-13. Sekretne życie drzew – prof. dr hab. Piotr Skubała, 1 lipca, godz. 11-13. Tajniki fotografowania przyrody – dr Barbara Bacler-Żbikowska, 29 lipca, godz. 11-13. Lecznicze właściwości ziół – dr Barbara Bacler-Żbikowska, 19 sierpnia, godz. 11-13. Deficyt natury u dzieci i dorosłych – dr Maja Głowacka, 19 sierpnia, godz. 11-13. Wy nie wiecie, a ja wiem, jak rozmawiać trzeba z psem – o relacji człowiek-pies eksperci Fundacji Psi Wybieg, 2 września, godz. 11-13. Behawioryzm zwierząt – eksperci Fundacji Psi Wybieg, 2 września, godz. 11-13.

Łukasz Respondek

SONDA MICHAŁ NIKIEL z Dąbrowy Górniczej

KRYSTIAN MRUKWA z Rudy Śląskiej

MIRA KUROWSKA z Katowic

P

ie opuściłem żadnego ze spotkań Akademii Klubu Myśli Ekologicznej. O wszystkich mogę się wypowiadać tylko w samych superlatywach. Zarówno profesor Skubała, jak i doktor Kulik, mają niesamowitą wiedzę. A ja chciałem ją odnowić i poszerzyć. Obaj prowadzący potrafią zbudować bardzo dobrą atmosferę. Po tych kilku godzinach zawsze wracałem do domu pełen energii i z poczuciem, że dobrze spożytkowałem spędzony na tych wykładach czas. Należę do Partii Zielonych i mam nadzieję, że te informacje pomogą mi również lepiej działać społecznie. Najbardziej utkwiły mi w pamięci zajęcia o szczęściu. Rozmawialiśmy o nim prawie dwie godziny, a na końcu konkluzja była taka, że człowiekowi do szczęścia nie potrzeba właściwie niczego, bo dobra materialne nie zawsze są jego wypadkową.

N

aka forma zajęć jest niesłychanie potrzebna. Poza wiedzą, o którą trudno, nie będąc studentem biologii czy ekologii, bardzo cenne jest spotkanie ludzi, którzy myślą podobnie. Tzn. myślą o przyrodzie, o ochronie środowiska, o niekonsumpcyjnym podejściu do życia, o segregowaniu śmieci. O wszystkim, co wpływa na to, żeby nasza planeta żyła dalej. Cały cykl był bardzo dobrze pomyślany, bo jedne zajęcia były bardziej teoretyczne, a drugie bardziej praktyczne, obejmujące m.in. testy z psychologii. Mieszkam niedaleko parku i jestem jego stałym bywalcem. Wiem, że podobne warsztaty odbędą się podczas „Śniadania na trawie”. Postaram się w nich uczestniczyć.

odobała mi się szczególnie teoretyczna otoczka tych zajęć. Uzyskaliśmy bowiem bardzo dużo aktualnych informacji na temat stanu naszego środowiska oraz otrzymaliśmy praktyczne wskazówki co do tego, jaki styl życia jest optymalny dla naszego zdrowia i środowiska naturalnego Bardzo dużo się tutaj nauczyłem. Szczególnie interesujące były zajęcia, w trakcie których doświadczaliśmy praw, jakie rządzą tym światem. Odkryliśmy, że bardzo ważne jest współdziałanie oraz że świat łączy bardzo spójna siatka powiązań. To była niezwykle ważna wiedza, o którą trudno podczas wykładów typowo akademickich. Słyszałem, że kolejne ciekawe spotkania odbywają się podczas „Śniadania na trawie” w Rosarium. Również zamierzam się na nich pojawić.

T

Oprac. (luk)


II

ŚLĄSKIE EKO

W zagadkowym i niedocenianym świecie zapylaczy

Trzmiel – bohater od pomidorów ZDJĘCIE: PARK ŚLĄSKI

Owady są w stanie wypracować więcej, niż Stany Zjednoczone rocznie wydają na zbrojenie. Wciąż jednak są niedoceniane przez ludzi. Dlatego naukowcy z Katowic przygotowali projekt „Nie żądlę. Zapylam”, który ma przede wszystkim podnosić świadomość społeczną na ich temat. O jego realizacji rozmawiamy z ŁUKASZEM NICEWICZEM z Katedry Fizjologii Zwierząt i Ekotoksykologii Uniwersytetu Śląskiego, jednym z autorów projektu. – W końcu mamy piękną wiosnę. Słońce, pikniki, czas spędzany na świeżym powietrzu. W tym okresie uaktywniają się też owady. Nie chcę mówić, że doskwierają, ale tak to już jest, że w ogólnej opinii, one raczej przeszkadzają korzystać z dóbr natury, niż pomagają. – To niesamowicie błędne myślenie. Mamy bardzo wiele owadów, które dla człowieka są po prostu niezbędne do funkcjonowania. Weźmy na przykład zapyłacze. Organizacja Narodów Zjednoczonych do Spraw Wyżywienia i Rolnictwa oszacowała, że zysk, jaki generują w postaci pieniędzy, które trzeba by zapłacić człowiekowi za wykonanie tej samej pracy, to około 200 miliardów dolarów rocznie. – Takimi kwotami obraca się chyba tylko w przemyśle zbrojeniowym… – To przewyższa kwotę, jaką amerykańska armia rocznie wydaje na ten cel. – Skąd zatem bierze się to przekonanie, że owady szkodzą? – Na pewno stąd, że ludzie się ich boją. Są oczywiście owady, które są szkodnikami. Niszczą uprawy, drzewa, owoce, warzywa. Są też i takie, które doskwierają człowiekowi: komary, muchówki Zdecydowana większość generuje jednak ogromne korzyści. – Społeczna świadomość na ich temat jest jednak bardzo niska. – Dlatego w projektach, które realizujemy, chcemy się skupiać na tzw. usługach ekosystemowych, czyli na korzyściach, które ekosystem, dzięki swojemu funkcjonowaniu, generuje dla człowieka. – Jeden z takich projektów zamierzacie zrealizować w Parku Śląskim. Na czym on będzie polegał? – „Nie żądlę. Zapylam” to projekt edukacyjny, w ramach którego zostaną zrealizowane warsztaty, szkolenia, a także tablice informacyjne dotyczące m.in. roli owadów w ekosystemie i w życiu człowieka. Chcemy przekonać społeczeństwo do tego, że te owady wcale nie są niebezpieczne i że raczej powinniśmy im pomagać niż je zwalczać. W Parku Śląskim stoją już domki dla dzikich pszczół, które postawił Greenpeace, natomiast z naszych informacji wynika, że ludzie boją się tych miejsc. Chcemy ich przekonać, że nie ma niebezpieczeństwa ze strony tych owadów, przede wszystkim dlatego, że są to pszczoły samotnice, które nie są agresywne. Można spokojnie podglądać ich życie, oczywiście nie przeszkadzając im i nie płosząc ich. To w projekcie będziemy na pewno chcieli przekazać. Jednym z jego założeń jest też organizacja konkursu dla szkół na hotele dla owadów Galerie wyróżnionych prac chcemy najpierw zaprezentować w parku, a potem rozlokować je na jego terenie, przy okazji umieszczając przy nich tablice informacyjne. – Projekt będzie skierowany tylko do przedszkoli i szkół? – Nasze działania będą skierowane do szerokiego grona. Zarówno do dzieci, które dopiero zaczy-

Za każdym z owadów kryje się jakaś historia – przekonuje Łukasz Nicewicz z Katedry Fizjologii Zwierząt i Ekotoksykologii Uniwersytetu Śląskiego

nają edukację, jak i do studentów, bo na dachu Wydziału Prawa i Administracji UŚ zamierzamy stworzyć pasiekę, która będzie naszym zapleczem edukacyjnym. Będziemy tam również skupiać się na roli pszczoły miodnej, bo one są najważniejszymi zapylaczami i ze względu na zagrożenia środowiskowe – urbanizację i zabiegi agrotechniczne – napotykają na największe zagrożenia. Ostatnia zima spowodowała też, że ich populacja jest trochę zachwiana. Nic zatem dziwnego, że właśnie im poświęca się największą uwagę. Również w naszym projekcie chcemy poświęcić jej szczególną uwagę. W trakcie zaplanowanych warsztatów, przybliżymy tajniki życia rodziny pszczelej. Postaramy się odpowiedzieć na pytania: jak z tego samego jaja powstaje królowa lub robotnica, jak pszczoły produkują miód, wosk i propolis, dlaczego komórki w plastrze wosku są sześciokątne. Jednakże pszczoły miodne to nie jedyne owady, które wykonują niesamowitą robotę podczas zapylania. W Polsce występuje 455 gatunków pszczół, z czego pszczoła miodna, hodowana w ulach, jest tylko jednym z nich. Pozostałe żyją samotnie, lub w niewielkich rodzinach i w znacznie mniejszym stopniu przyczyniają się do tego zapylania. – A trzmiele? Słyszałem, że sprawdzają się szczególnie w uprawach sadowniczych i szklarniowych. Z czego to wynika? – Pszczoła miodna nie sprawdza się w zamkniętych pomieszczeniach, bo kieruje się słońcem. Nie jest w stanie żyć w warunkach szklarniowych. Trzmiele natomiast świetnie się tam

sprawdzają i są głównym zapylaczem na przykład pomidorów. Udostępniają też pszczołom kwiaty koniczyny, bo one ze względu na swoją masę, budowę anatomiczną i morfologiczną aparatu gębowego, nie wszędzie są w stanie dotrzeć. A trzmiel może wcześniej rozszerzyć kwiat i udostępnić go pszczole. Poza tym ważnymi zapylaczami są również motyle i bzygi. One tworzą tło, które również bardzo chcemy pokazać. – Wiele osób, idąc do parku, kiedy słyszy, że coś brzęczy w trawie, odwraca się w drugą stronę. – Za każdym z owadów kryje się jakaś historia. Zazwyczaj jest ona pożyteczna dla człowieka i niezwykle ciekawa. Dla nich to biologia, tryb życia, zapotrzebowanie pokarmowe, a dla nas kwitnące rośliny, które potem wydają owoce. – Skoro jesteśmy już przy parku, to czy jego ekosystem pozwala lepiej zaobserwować to życie owadów, niż na przykład zurbanizowana przestrzeń miejska? – Zdecydowanie więcej owadów wybierze przestrzenie zielone, aczkolwiek jest też cała grupa tzw. gatunków synantropijnych, która jest związana z budynkami, w których żyje człowiek. Natomiast Park Śląski jest pod tym względem dosyć uniwersalny, bo na jego terenie mogą bytować owady, które preferują zarówno tereny otwarte, jak i zalesione. To cała grupa ekosystemów, gdzie one mają szerokie spektrum wyboru miejsca do życia.

– Realizacja waszego projektu ma ruszyć jeszcze przed wakacjami. Jego głównym celem jest uświadamianie społeczeństwa. Jak ważny jest to aspekt dla właściwego funkcjonowania świata owadów? Ich życia, ich dobra? – To niezwykle istotne. Ludzie używają wielu środków, które służą zwalczaniu owadów. Tak jak mówiliśmy na początku, kojarzą się one niestety z czymś, co przeszkadza i utrudnia życie. Nam zależy na tym, aby pokazać, że to zdecydowane błędne myślenie. W ogródkach działkowych ludzie używają oprysków, które nie zawsze są bezpieczne dla pożytecznych owadów. Opryski powinny być wykonywane wieczorem, przy bezwietrznej pogodzie, tak aby nie zaszkodzić pszczołom. Chcemy też przekonać do tego, że warto zachowywać ekosystemy. Nie trzeba ich koniecznie przekształcać. Tereny zwane nieużytkami, nie zawsze są czymś, co koniecznie trzeba od razu zagospodarowywać. Właśnie one są siedliskiem największej bioróżnorodności. Dla owadów nieskoszony trawnik jest znacznie lepszy niż ten zadbany. Im większa bioróżnorodność, tym większa doskonałość środowiska, jego stabilność i prawidłowe funkcjonowanie,. Wierzymy, że jeżeli będziemy to dzieciom uświadamiać od najmłodszych lat, z czasem spojrzą na te ekosystemy, jako na całość, a nie wybiórczo. Nie będą brały pod uwagę tylko tego, co jest ładne i efektownie wygląda, ale wszystko. Również to, co pozornie wyłącznie brzęczy, kąsa i niczego dobrego nie przynosi. Rozmawiał: Łukasz Respondek


ŚLĄSKIE EKO

III

Poznajemy organizacje ekologiczne działające na terenie Parku Śląskiego

ZDJĘCIA: MAT. NADESŁ.

O przyrodę najlepiej pytać u „Źródła” Lupa, lornetka i kompas, to podstawowy ekwipunek początkujących miłośników przyrody, którzy biorą udział w zajęciach i wycieczkach edukacyjnych, organizowanych przez Ośrodek Działań Ekologicznych „Źródła”. – Bardziej niż na przekazywanie wiedzy teoretycznej, stawiamy na kontakt z naturą – podkreśla Katarzyna Kępska, ze śląskiego oddziału tej organizacji.

Kontakt z naturą jest dla trenerów ośrodka sprawą podstawową

O

środek Działań Ekologicznych „Źródła” od ponad 20 lat zajmuje się szeroko rozumianą edukacją ekologiczną, przyrodniczą, globalną i obywatelską. Jego misją jest stałe zwiększanie stopnia świadomości ekologicznej społeczeństwa, poprzez aktywną edukację, realizowaną głównie w ramach warsztatów, szkoleń, wyjazdów terenowych, projektów informacyjnych. – Nasze działania koncentrują się wokół tematyki małej ekologii, humanitarnej ochrony zwierząt, edukacji przyrodniczej. W zasięgu zainteresowań znajdują się treści z zakresu edukacji globalnej, regionalnej, etnograficznej, obywatelskiej i prozdrowotnej – tłumaczy Kępska. Edukatorzy ośrodka pracują głównie w oparciu o autorskie programy, opracowują własne materiały dydaktyczne. Oferta „Źródeł” obejmuje ponad 60 tytułów warsztatów dla dzieci i młodzieży, realizowanych zarówno w głównym ośrodku w Łodzi, ale też w szkołach, m.in. w Warszawie, na Śląsku

Zajęcia Ośrodka Działań Ekologicznych Źródła odbywają się także na terenie Parku Śląskiego

i w Małopolsce oraz w terenie. W naszym regionie organizacja działa od 2013 roku.

Terenowa edukacja poprzez naukę i zabawę Wśród najważniejszych działań organizacji jest przygotowanie m.in. „Bardzo Zielonych Szkół” dla dzieci i młodzieży z całej Polski. To 5-dniowe wycieczki z programem edukacji ekologicznej i przyrodniczej, prowadzone przez doświadczonych trenerów. W naszym regionie od dwóch lat realizowany jest projekt „Lekcje w naturze, czyli edukacja przyrodniczo-ekologiczna w terenie”, który uzyskał dofinansowanie z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. Jego celem jest upowszechnienie przyrodniczej edukacji terenowej, która łączy naukę z zabawą i przygodą. – Nasze warsztaty obejmują integrację, ruch, badanie terenowe, pracę z przyrządami i pomocami przyrodniczymi – wylicza Kępska. – Wcześniej organizowaliśmy te zajęcia na terenie Pod-

lesic w Zawierciu. W tym roku, poza wycieczkami przyrodniczymi w Podlesicach, prowadzimy warsztaty terenowe lokalnie, tj. w miejscowości, w której znajduje się dana szkoła. Dla mieszkańców Chorzowa i Katowic odbywają się one głównie w Parku Śląskim.

Zrozumienie przyrody przez zmysły Trenerzy ośrodka stawiają przede wszystkim na kontakt z naturą. Jak podkreślają, jest niesamowicie istotny w rozwoju fizycznym, psychomotorycznym i psychologicznym człowieka. – Bardziej niż wiedzę akademicką, akcentujemy zależności, jakie zachodzą w przyrodzie – podkreśla Kępska. – Konkretne informacje i treści przemycamy niejako przy okazji. Dla nas istotniejsza jest praca ze zmysłami, aby uczestnicy naszych zajęć mogli poczuć i dotknąć przyrody. Żeby mogli się z nią oswoić, a dzięki temu spróbowali ją zrozumieć – dodaje. Łukasz Respondek

ZDJĘCIE: PARK ŚLĄSKI

Miejski ogrodnik, WITOLD SZWEDKOWSKI z Miejskiej Partyzantki Ogrodniczej

Jak Eileen Caddy odrzuciła chemię i wywołała sensację

E

ileen Caddy, urodzona sto lat temu obywatelka Korony Brytyjskiej, miała życie ciekawe i pełne niezwykłych, choć czasem przykrych zwrotów. Część ze zdarzeń, które ją dotknęły, były czysto losowe. Było tym choćby samo miejsce narodzenia – egipska Aleksandria – czy utrata przez nastoletnią Caddy obydwojga rodziców w odstępie dwóch lat. Nawet na kawiarnianym poziomie psychoanalizy, nietrudno wyobrazić sobie, że tak nietypowe okoliczności dorastania, w jakiś sposób wpłynęły na podejście do całego życia. Na jego pewnym etapie zaczęła poszukiwania alternatywnych dróg duchowych. Choć nie tylko; podczas służbowego pobytu z pierwszym mężem w Iraku poznała swojego drugiego męża. Po przeprowadzce do Szkocji prowadziła wspólnie z nim hotel, potem drugi, a potem żaden. I tak wylądowawszy na bezrobociu, wyprowadziła się ze swoim mężem Peterem Caddy i koleżanką Dorothy Maclean do przyczepy kempingowej do miejscowości Findhorn. Dla uzupełnienia

aprowizacji, zaczęli prowadzić ogród. By jednak pozostać w zgodzie ze światem, uprawę prowadzili w sposób całkowicie naturalny. Dziś zaskakiwać może, że w połowie lat sześćdziesiątych organiczne podejście do upraw odrzucające syntetyczną chemię było pewną sensacją. Eileen, Peter i Dorothy, trafili do programu radiowego BBC i do awangardy brytyjskich ogrodników. Zainteresowanie naturalnym, duchowym i wspólnotowym podejściem do upraw sprawiło, że w roku 1965 powstała społeczność częściej znana jako Findhorn Foundation. Rok 1969 to program telewizyjny o Findhorn Community, rok 1975 uruchomienie szkoły. Choć było i rozstanie Eileen z mężem i wyprowadzka Dorothy do Kalifornii… Ot, żywe falowanie. Ale w roku 2001, na pięć lat przed śmiercią, Eileen Caddy została uhonorowana przez grono ekspertów zaproszonych przez Channel4 tytułem jednej z najbardziej wpływowych osób w Wielkiej Brytanii.


ŚLĄSKIE EKO

IV

Wsparcie dla policji

Hybrydy na śląskich ulicach

T

o nie pierwszy i też (co już wiadomo) nie ostatni raz, kiedy siłami finansowymi WFOŚiGW rośnie z kolei w siłę śląska policja. W ostatniej uroczystości przekazania samochodów na rzecz Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach, uczestniczyli: Marszałek Województwa Śląskiego Wojciech Saługa, komendant wojewódzki policji, inspektor Krzysztof Justyński i Andrzej Pilot, prezes WFOŚiGW w Katowicach. – Po raz trzeci mam przyjemność przekazywać kluczyki nowych pojazdów, które mają służyć społeczeństwu. Imponujący to widok. Te radiowozy to dowód, że potrafimy się porozumieć, różne jednostki samorządu, i nie tylko, potrafią współdziałać na rzecz dobra ogółu. Niech te pojazdy każdego dnia służą naszemu wspólnemu bezpieczeństwu – zwrócił się do zebranych marszałek Wojciech Saługa.

tys. kilogramów na rok. To kolejna cegiełka potrzebna do skutecznej walki ze smogiem – zauważył Andrzej Pilot, prezes WFOŚiGW.

Najwięcej w Częstochowie Na tym nie koniec modernizacji taboru śląskich stróżów prawa. Planowane są kolejne zakupy aut hybrydowych. W przyszłym roku katowicka KWP chce nabyć kolejnych 40 sztuk. WFOŚiGW już pozytywnie rozpatrzył stosowny wniosek w tej sprawie. Z przekazanej puli 34 hybryd, najwięcej – 10 sztuk, trafi do Ko-

mendy Miejskiej Policji w Częstochowie. KMP Bielsko-Biała otrzyma 5 szt., po trzy KPP Cieszyn i KMP Tychy. Po dwa pojazdy z kolei trafią do komend miejskich w Gliwicach, Katowicach, Mysłowicach, Rybniku i Sosnowcu. Nowe radiowozy pojadą także do Bierunia i Żywca. W ubiegłym roku Województwo Śląskie wsparło finansowo zakup 15 pojazdów kwotą ok. 460 tys. zł. Natomiast w 2015 r. kwota z budżetu województwa, jaką przeznaczono na ten cel, wyniosła ok. 800 tys. zł. Wtedy współfinansowany był zakup 26 radiowozów. Michał Tabaka ZDJĘCIE: TOMASZ ŻAK

Nasi stróże prawa mają powody do zadowolenia. Dzięki Wojewódzkiemu Funduszowi Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach oraz Urzędowi Marszałkowskiemu Województwa Śląskiego, regionalny garnizon policji wzbogacił się o 34 nowe samochody z napędem elektrycznym.

By ograniczyć emisję Przekazane radiowozy zastąpią obecnie używanie samochody Kia Cee’d. Łączny koszt zakupu 34 aut, to ponad 3,1 mln zł. Z katowickiego WFOŚiGW, przekazano na ten cel 900 tys. zł, samorządy lokalne finansowały „operację” w kwocie prawie 1,2 mln zł. Kolejnym elementem tej finansowej układanki były środki własne policji. Mundurowy budżet wspomógł zakup przeszło milionem złotych. – Włączenie się Funduszu w tę inwestycje było oczywistością. Przecież w naszych działaniach musimy kierować się efektem ekologicznym. W tym przypadku, dzięki zakupowi aut z napędem hybrydowym, efekt będzie bardzo konkretny: ograniczenia emisji CO2 o 35

Ta uroczystość jest dowodem na umiejętność dochodzenia do kompromisu przez śląskie miasta – uważa marszałek Saługa

Zdrowie mieszkańców

Bój o czyste powietrze – Jednym podpisem ministra jesteśmy w stanie wyeliminować szkodliwe paliwa z rynku. Potrzeba nam lepszych przepisów na poziomie krajowym, bo samo wprowadzenie uchwały antysmogowej na terenie województwa, nie rozwiązuje problemu, te

Z

poziomu innych regionów, ten problem nie wybrzmiewa tak donośnie jak tu, na Śląsku. Pod względem jakości powietrza, jesteśmy na jednym z ostatnich miejsc wśród europejskich regionów. Chcemy zmierzyć się z tym problemem i widzimy w tej konfrontacji szanse na dalszy rozwój – zaznaczył już na otwarciu EKG Marszałek Województwa Śląskiego, Wojciech Saługa. Nie dziwi też, że organizatorzy na ten temat poświęcili jeden z paneli. Jego uczestnicy, wśród których nie zabrakło samorządowców, naukowców, prawników, a także reprezentantów lokalnych Alarmów Smogowych, w jednym byli zgodni: zmiana przepisów to jeden z istotnych elementów. Ale straci na znaczeniu, o ile równolegle nie będzie stosownych działań w zakresie informacji i edukacji. Ważne też, żeby lokalnie podejmowane inicjatywy prawne, szły w parze z poczynaniami rządu.

paliwa wciąż są bowiem możliwe do kupienia – przekonywał marszałek Saługa. Akcentowano, że walka ze smogiem odbywać musi się na wielu frontach. Także tym dotyczącym komunikacji społecznej. – Kiedy dwa lata temu zapytaliśmy mieszkańców Katowic o ewentualne wprowadzenie darmowej komunikacji w przypadku rażących przekroczeń norm jakości powietrza, byli przeciwni temu rozwiązaniu. Kilka miesięcy temu opinia w tej sprawie zmieniła się diametralnie, dlatego wiemy, jak ważna jest edukacja w tym zakresie i uświadamianie, jakie skutki zdrowotne niesie smog dla naszego zdrowia – mówił Patryk Białas z Katowickiego Alarmu Smogowego. Przypomnijmy: Sejmik Województwa Śląskiego przyjął uchwałę antysmogową w kwietniu br. Nowe przepisy zaczną obowiązywać od 1 września 2017 r. na terenie całego województwa. Od tego czasu będzie obowiązywał zakaz stosowania węgla brunatnego, mułów i flotokoncentratów, a także biomasy stałej o wilgotności powyżej 20 proc. ZDJĘCIE: UMWŚ

Dziewiąta już edycja Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach była doskonałą okazją do kolejnej merytorycznej dyskusji o skutecznej walce ze smogiem.

Jeden z paneli kongresu poświęcony był walce ze smogiem

Michał Tabaka


Śląskie kulturalne

7

KULTURALNIE PO REGIONIE

Ponownie w Chorzowie

Najlepsze zdjęcia świata zobaczymy w zabytkowej hali byłej Elektrowni Huty Królewskiej.

P

ielęgniarka Iesha Evans przyjechała do Baton Rouge w Louisianie 5 lipca 2016 roku, by zaprotestować przeciwko nadużywaniu przemocy przez amerykańską policję, która z bliskiej odległości zastrzeliła zatrzymanego na ulicy, ciemnoskórego Altona Sterlinga. Fotoreporter Jonathan Bachman, który w stopklatce uwiecznił moment interwencji uzbrojonych i opancerzonych policjantów, podbiegających do bezbronnej i spokojnej kobiety, otrzymał za to zdjęcie pierwszą nagrodę w jednej z kategorii tegorocznej edycji prestiżowego konkursu World Press Photo. Już po raz drugi, wystawę prezentującą wspomnianą i inne fotografie, nagrodzone w najważniejszym konkursie na świecie, można oglądać w Chorzowie. Ekspozycja ponownie zawitała do zabytkowej hali byłej Elektrowni Huty Królewskiej i można ją podziwiać od 26 maja do 16 czerwca.

Nocne odwiedziny – Wobec ogromnego zainteresowania World Press Photo w Chorzowie w ubiegłym roku oraz pozytywnych sygnałów ze strony mieszkańców, wiedzieliśmy, że wystawa najlepszych fotografii prasowych na świecie musi powrócić do naszego miasta – mówi Andrzej Kotala, prezydent Chorzowa. – Postindustrialna przestrzeń hali dawnej elektrowni to atrakcyjny i niecodzienny atut chorzowskiej ekspozycji. W ubiegłym roku wy-

stawą zachwycali się nie tylko chorzowianie, dla których hala jest miejscem bezpośrednio związanym z historią miasta, ale również goście z innych regionów Polski, a nawet z zagranicy – dodaje Magdalena Sekuła, pełnomocnik prezydenta ds. aktywizacji społecznej. Wstęp na wystawę, podobnie jak w minionym roku, będzie bezpłatny. Dla chętnych przewidziano także możliwość zwiedzania grupowego z przewodnikiem. Nowością będzie natomiast nocne zwiedzanie połączone z koncertem skomponowanej specjalnie na tę okazję muzyki autorstwa katowickiego artysty – Jana Nowaka.

Na Śląsku tylko Chorzów Wystawa trafi w tym roku do 100 miast w 45 państwach. W Polsce, poza Chorzowem, będzie ją można obejrzeć w Poznaniu i Opolu.

Jedno ze zdjęć prezentowanych na chorzowskiej wystawie

World Press Photo to organizowany corocznie, najważniejszy konkurs branżowy prasowych fotografów z całego świata. Organizatorem jest Fundacja World Press Photo, która działa od 1955 roku. Do tegorocznego konkursu przystąpiło ponad 5 tysięcy profesjonalnych fotografów ze 125 krajów. Międzynarodowe jury oceniło ponad 80 tysięcy zdjęć. Nagrodę główną otrzymał Burhan Ozbilici za fotografię przedstawiającą moment po zabójstwie rosyjskiego ambasadora Andrieja Karłowa w Ankarze. Fundacja World Press Photo wspierana jest przez Dutch Postcode Lottery i sponsorowana przez firmę Canon. Organizatorami wystawy w Chorzowie są Urząd Miasta, Centrum Integracji Międzypokoleniowej oraz Tramwaje Śląskie S.A. Więcej informacji na temat wystawy można WZ znaleźć na stronie: www.chorzow.eu.

Na tropie Tomka

Monodram z gwiazdą

Gdzie rośnie pieprz? Kto żyje w tipi? Czy sny mogą być prawdziwe? Odpowiedzi można odnaleźć w Muzeum Śląskim, a dokładniej w zabytkowym budynku stolarni, skąd trafimy do świata niezwykle poczytnych powieści Alfreda Szklarskiego.

Tytułowy adres monodramu – Mariacka 5 – to znana wszystkim katowiczanom ulica, na której niegdyś rezydowały przedstawicielki najstarszego zawodu świata. Opowieść o niej zobaczymy w Teatrze Rozrywki.

„N

a tropie Tomka” to nowoczesna przestrzeń edukacyjna dla rodzin z dziećmi, w której odnajdą swoje miejsce zarówno dziadkowie, rodzice jak i najmłodsi członkowie rodziny. Inspirując się postacią Tomka Wilmowskiego, młodego bohatera powieści Alfreda Szklarskiego, zaprojektowano miejsce, którego celem Ekwipunek Tomka Wilimowskiego jest łączenie pokoleń i wspólne od- prezentowany na wystawie krywanie świata za pomocą zmysłów i twórczych wyzwań. Gościom, którzy staną przed koniecznością rozwiązania zagadki, gdzie zniknął Tomek, nie pozostaje nic innego, jak spakować plecak i wyruszyć całą rodziną na wyprawę poszukiwawczą tropem Tomka, odwiedzając miejsca, które opisał Alfred Szklarski. – Dzieci będą mogły poznać bogate tradycje odległych kultur, jednocześnie dobrze się bawiąc, a wszystko to odbywać się będzie w przyjaznym otoczeniu pobudzającym zmysły, wspomagającym naturalną pomysłowość i zachęcającym do współpracy – opowiada Adam Pisarek, kurator wystawy. Na zwiedzanie wystawy, muzeum zaprasza dzieci w wieku od 4 do 12 lat wraz z opiekunami. Wystawę można zwiedzać indywidualnie w weekendy, święta, wakacje i ferie, a także w czasie roku szkolnego od wtorku do piątku, od godziny 16. Dla grup zorganizowanych przygotowano opcję zwiedzania połączonego z zajęciami edukacyjnymi. Szczegółowy cennik oraz regulamin znajdują się na stronie: WZ www.muzeumslaskie.pl.

T

ZDJĘCIE: MAT. PROM.

Prapremiera

ZDJĘCIE: MAT. PROM.

W Muzeum Śląskim

a przejmująca, tragikomiczna spowiedź starej ulicznicy wibruje emocjami. Elżbieta Okupska – ulubiona aktorka śląskiej publiczności – wydobywa z nich prawdę i z szokującą czasami bezpośredniością rysuje obraz kobiety świadomej swego upadku. Bolesna, ale i zabawna chwilami opowieść spisana została w gwarze śląskiej, co stanowi dodatkowy i niewątpliwy Elżbieta Okupska – główna rola w spektaklu atut tego przedstawienia. Lech Majewski to przede wszystkim reżyser filmowy i teatralny, ale też pisarz, poeta i malarz. Jego filmy były prezentowane i nagradzane na wielu festiwalach filmowych, m.in. w Cannes, Wenecji i Berlinie. A wśród powieści znalazła się m.in. „Mariacka 5”, która – jak wieść niesie – została napisana właśnie z myślą o Elżbiecie Okupskiej. Prawda to czy nie? Tak, czy inaczej, aktorka spotkała się z reżyserem już wcześniej i to trzykrotnie – na planie filmów: Wojaczek (Hornacka), Angelus (Jadźka) oraz Onirica – Psie Pole (Ciotka Xenia). Prapremierę spektaklu autorstwa i w reżyserii Lecha Majewskiego zaplanowano na Małej Scenie Teatru Rozrywki 25 maja. Kolejne okazje do podziwiania aktorskiego mistrzostwa Elżbiety Okupskiej w jej najnowszej roli nadarzą się 28 maja oraz 20, 21 WZ i 22 czerwca. Spektakl wyłącznie dla dorosłych.

A Part ze Zgniłością Marcin Świetlicki – poeta, powieściopisarz, wokalista zespołów Świetliki oraz Czarne Ciasteczka. Debiutował tomem wierszy „Zimne kraje”. wydanym w 1992 roku. W 2016 roku porzucił zespół Jazztliki. Uczynił to z powodów politycznych, artystycznych i osobistych. Młodzi nadmorscy jazzmani z zespołu nie załamali się jednak i założyli zespół Zgniłość, do którego natychmiast dołączył nowy wokalista… Marcin Świetlicki! Grupa nagrała materiał na płytę zatytułowaną „Siedmiościan” i wyruszyła na cykl koncertów po Polsce. Jednym z przystanków na tej trasie jest tegoroczny, 23. Międzynarodowy Festiwal Sztuk Performatywnych A Part. Koncert w kinoteatrze Rialto odbędzie się w sobotę, 10 czerwca. Więcej na: www.rialto.katowice.pl. Hołd dla Quentina Tarantino Teatr Śląski zaprasza na brawurowy spektakl w Malarni 10 i 11 czerwca. Psubracia to inspirowana kinem Quentina Tarantino, słodko-kwaśna opowieść o mężczyznach, którzy pomiędzy kolejnymi piwami nie tylko rozmawiają o kobietach i opowiadają sobie dowcipy, ale też planują wielki skok. Jednak czy potrafią się do niego przygotować? W spektaklu wykorzystane zostały fragmenty utworów muzycznych zespołu Afar oraz fragment wiersza „Pomocy” autorstwa Zdzisława Najmrodzkiego – króla złodziei oraz mistrza spektakularnych ucieczek z sądów i aresztów. Spektakl bierze udział w 23. Ogólnopolskim Konkursie na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej. Szczegóły: www.teatrslaski.art.pl. Muzyka Wojciecha Kilara 17 lipca minie 85. rocznica urodzin zmarłego w 2013 roku temu Wojciecha Kilara, jednego z najwybitniejszych i najbardziej znanych w świecie polskich kompozytorów. Z tej okazji instytucja Silesia Film zaprasza 31 maja do katowickiego kina „Kosmos” na wspomnieniowe spotkanie z Krzysztofem Zanussim oraz pokaz filmu „Dotkniecie ręki” z muzyką Wojciecha Kilara. Z kolei koncert muzyki filmowej Kilara zaplanowano na 9 czerwca w Filharmonii Śląskiej. Więcej na: www.filharmonia-slaska.eu. Aida na zakończenie sezonu Spektakularne i pełne artystycznych emocji zakończenie 72. sezonu artystycznego zapowiada Opera Śląska. Na bytomskiej scenie pojawi się słynne dzieło Giuseppe Verdiego – Aida. Opera została zamówiona w 1869 roku przez egipskiego arystokratę na uroczyste otwarcie Kanału Sueskiego. Prapremiera Aidy w Kairze odbyła się 24 grudnia 1871 roku, a opera została entuzjastycznie przyjęta przez ówczesną publiczność także w Europie. Zapraszamy 11 czerwca do Opery Śląskiej. Szczegóły: www.opera-slaska.pl. Oprac. WZ

ZDJĘCIA: MAT. PROM./CEZARY PIWOWARSKI

ZDJĘCIE: JONATHAN BACHMAN/WORLD PRESS PHOTO

World Press Photo


8

Śląskie aktywne

Legenda polskiej piłki nożnej

Czekam na święto futbolu – Kiedy ostatni raz był pan na Stadionie Śląskim? – Musiałbym sięgnąć daleko do pamięci, chyba na Wielkich Derbach Śląska w 2009 roku, kiedy Górnik Zabrze grał z Ruchem Chorzów. Wtedy oczywiście byłem na meczu, jako działacz klubu, a jako zawodnik to już nie chcę mówić, tak dawno to było… – Jak pan ocenia zmiany związane z modernizacją obiektu? – Jestem pod wielkim wrażeniem. Naprawdę dane mi było tutaj rozegrać wiele bardzo ważnych meczów. Pamiętam go doskonale sprzed lat, ale teraz wygląda nieporównywalnie z tamtym starym stadionem. Tylko przyklasnąć, że nie zaniechano dalszej modernizacji, czego możemy teraz oglądać efekty. Już nie mogę się doczekać, kiedy będzie całkiem gotowy i otwarty do gry. – Mamy nadzieję, że reprezentacja Polski wróci tutaj jak najszybciej, i że wrócą także mecze ligowe, może też Górnika Zabrze? – Chciałbym przede wszystkim, żeby na początek zagrała na Śląskim reprezentacja Polski, bo to tutaj osiągała największe sukcesy, awansując do finałów mistrzostw świata i Europy. Rozgrywała tutaj rewelacyjne spotkania, jak chociażby z Anglią w 1973 roku czy z Holandią w 1975 roku. A jeśli chodzi o ligę, to mam nadzieję, że będę jeszcze świadkiem meczu w ekstraklasie Ruchu i Górnika, ale chętnie przyjdę także na mecze innych drużyn z naszego regionu. – Który z tych meczów, w których pan uczestniczył, wspomina pan najbardziej? – Górnika Zabrze z AS Roma oczywiście (uśmiech). Pamiętam, jak pod koniec meczu powiedziałem Jurkowi Gorgoniowi, żeby poszedł do przodu, może wywalczysz jakiś rzut rożny, albo karny. No i sfaulowali go, a Włodek Lubański w 90 min., przy ogromnej presji 100 000 widzów, wykorzystał rzut karny i mogło dojść do dogrywki. Udało się, ale po dogrywce znów REKLAMA

Stanisław Oślizło 57-krotny reprezentant Polski (1 gol), obrońca, jako kapitan wyprowadzał narodową drużynę 21 razy. Przez kilkanaście lat kapitan Górnika Zabrze, w jego barwach ośmiokrotny mistrz Polski i sześciokrotny zdobywca Pucharu Polski.

Historia meczów Górnika Zabrze z AS Roma Prezes Stadionu Śląskiego, Krzysztof Klimosz (z prawej) przekazał okolicznościową piłkę na ręce Stanisława Oślizło

był remis, 2: 2, byliśmy pewni, że odpadliśmy, dopiero Henryk Loska (wtedy działacz Górnika) wszedł do naszej szatni i powiedział, że jest trzeci mecz w Strasburgu. – Górnikowi kibicowała wtedy cała Polska. Pamiętne słowa komentatora telewizyjnego meczu w Strasburgu, Jana Ciszewskiego, zaraz po losowaniu brzmiały: „Polska! Górnik!”. Znają je chyba wszyscy kibice futbolu. W ten sposób Górnik Zabrze awansował, jako pierwszy polski zespół, i dotychczas jedyny, do finału europejskiego pucharu w piłce nożnej. – To prawda, na Stadion Śląski przyjeżdżali kibice nie tylko Górnika, mam nadzieję, że i tak będzie w przyszłości, że mecze na Śląskim będą świętem dla wszystkich kibiców futbolu. Rozmawiał: Adam Pawlicki

Rewanżowy mecz półfinałowy Pucharu Zdobywców Pucharów Górnik Zabrze – AS Roma z 15 kwietnia 1970 r. to jedno z najbardziej dramatycznych spotkań z udziałem polskiej drużyny w europejskich pucharach. Górnik, po remisie 1:1 w pierwszym meczu, w rewanżu wyrównał na 1:1 w 90 min. po golu Lubańskiego z rzutu karnego, następnie prowadził w dogrywce 2:1 po bramce Lubańskiego, ale stracił gola na 25 sekund przed ostatnim gwizdkiem sędziego. Co ciekawe, wracające do domów, blisko 100 tysięcy widzów było przekonanych, że Górnik odpadł. Okazało się jednak, że bramki w dogrywce nie liczą się do bilansu goli zdobytych na wyjeździe. O awansie do finału decydował mecz dodatkowy, zremisowany 1:1 po dogrywce w Strasburgu, podczas którego dwa razy gasło światło. Po 330 minutach rywalizacji nie wyłoniono zwycięzcy i o awansie musiało zadecydować losowanie. Szczęśliwy los, a właściwie kolor zielony na żetonie, wybrał dla Górnika Stanisław Oślizło.

ZDJĘCIE: STADION ŚLĄSKI

ZDJĘCIE: STADION ŚLĄSKI

O dobiegającej końca modernizacji Stadionu Śląskiego rozmawiamy ze STANISŁAWEM OŚLIZŁO, kapitanem piłkarskiej reprezentacji Polski i wielkiego Górnika Zabrze. Jeden z legendarnych, śląskich zawodników, odwiedził śląskiego giganta.


Kultura i rozrywka

9

Muzyczny Bukiet Róż ponownie zakwitnie w Parku Śląskim

ZDJĘCIE: PARK ŚLĄSKI

Niedzielna klasyka powraca Od czerwca zapraszamy na kolejną edycję kameralnego cyklu dla melomanów.

J

ak co roku u progu letnich wakacji, do malowniczego pleneru nieopodal Rosarium powracają szlachetne dźwięki oraz brzmienia i nastroje całkowicie odmienne wobec repertuaru dominującego w lokalach gastronomicznych i lejącej się z głośników muzycznej komercji.

Dźwięki na łące Na ulubionej przez melomanów i przypadkowych spacerowiczów łące sąsiadującej z Rosarium i Ogrodem Japońskim, ponownie rozbrzmiewać będą dzieła wielkich klasyków oraz szlagiery sprzed dekad w aranżacjach na instrumenty akustyczne. – W opracowaniu programu poszczególnych koncertów, tradycyjnie uczestniczą dwie najbliższe parkowi szkoły muzyczne, a na scenie pojawią się zarówno uczniowie, jak i nauczyciele i absolwenci Zespołu Państwowych Szkół Muzycznych I i II stopnia im. Wojciecha Kilara w Katowicach oraz Państwowej Szkoły Muzycznej I i II st. im. Grzegorza Fitelberga w Chorzowie – zapowiada Łukasz Buszman, rzecznik Parku Śląskiego.

Będzie kameralnie Już 18 czerwca, występem uczniowskich chórów oraz zespołów kameralnych, niedzielny

Muzyczny Bukiet Róż to jeden z ulubionych cykli gości Parku Śląskiego cykl ośmiu koncertów, zainauguruje po sąsiedzku muzyczna reprezentacja szkoły z katowickiego Tysiąclecia. Z kolei w niedzielę, 25 czerwca, na parkowej scenie muzykować będą uczniowie i nauczyciele Państwowej Szkoły Muzycznej w Chorzowie. Muzyczny Bukiet Róż rozkwitać będzie także w lipcu (9, 16 i 23) i sierpniu (6, 13

i 20), a wśród wykonawców pojawią się m.in. Śląski Oktet Gitarowy oraz Todo Art Trio z koncertem „Pod niebem Paryża”. Szczególnie interesująco zapowiada się koncert „Kino Paradiso” 20 sierpnia, z udziałem znakomitych śpiewaków operowych, którym towarzyszyć będzie sekstet Tangostan.

Jeśli letnia aura okaże przychylność, na łące obok Rosarium przed sceną ponownie pojawią się nie tylko krzesła dla publiczności, ale także rowery, dziecięce wózki i kolorowe koce, tak by koncerty znowu mogły się przerodzić w familijno-rekreacyjny piknik muzyczny. Zapraszamy! Wojciech Zamorski

KONKURS

Śniadania na trawie, akademickie mistrzostwa Polski w kolarstwie górskim, Parkowa Korona Biegów, Kontenery Kultury, Targi Atrakcje Regionów, festiwal capoeiry, Kontenery Kultury, koncertowy cykl Muzyczny Bukiet Róż – to tylko niektóre spośród atrakcji w kalendarzu wiosennych imprez w Parku Śląskim. Nieustanne zaproszenie do odwiedzin chorzowskiego parku tradycyjnie wzbogacamy upominkami dla Czytelników, którzy lubią dobrą muzykę i ciekawą lekturę. Piosenki Wojciecha Młynarskiego – mistrza szlachetnej polszczyzny, humoru, metafory i celnej aluzji – to klasyka naszej powojennej muzyki rozrywkowej, a cytaty z poetyckich perełek pana Wojciecha na stałe weszły do potocznego języka. Z kolei, po „Sekretnym życiu drzew” – naszej literackiej rewelacji z ubiegłego miesiąca, sięgamy po kolejny, książkowy przebój austriackiego leśniczego i pasjonata przyrody - Petera Wohllebena, odsłaniającego fascynujące zakamarki duszy zwierząt. Proponujemy udział w kolejnej zgaduj-zgaduli z prezentami dla dwóch zwycięzców, ufundowanymi jak zwykle przez empik, który zaprasza do swojego katowickiego salonu w centrum handlowym Silesia City Center przy ul. Chorzowskiej 107. Wśród Czytelników, którzy na adres: gazeta@parkslaski.pl nadeślą prawidłowe odpowiedzi na oba pytania rozlosujemy książkę oraz płytę miesiąca. Do odpowiedzi należy dołączyć jednozdaniowe uzasadnienie – „dlaczego to właśnie do mnie powinna trafić akurat ta nagroda”.

KSIĄŻKA MIESIĄCA K Peter Wohlleben Pe

Duchowe życie zwierząt D

Termin nadsyłania odpowiedzi: 24 czerwca, 2017 r. Prosimy także o podanie adresu pocztowego wego i numeru telefonu.

PŁYTA MIESIĄCA Wojciech Młynarski

poleca:

Koguty okłamujące kury? Łanie pogrążone w żałobie? Zawstydzone konie? To przejawy fantazji ekologów czy naukowo udowodnione fakty z życia zwierząt? Peter Wohlleben, korzystając z najnowszych badań i własnych obserwacji, udowadnia, że zwierzęta i ludzie w sferze uczuć i doznań są do siebie podobni. Odkrywa przed nami niesamowite historie zwierząt, w których możemy zaobserwować ich mądrość, współczucie, troskę czy przyjaźń. Kochasz zwierzęta? Dzięki tej książce przekonasz się, że są Ci bliższe, niż się zdawało.

Adres redakcji: aleja Różana 2, 41 - 501 Chorzów Tel. 601 472 618, fax. 032 790 53 76 E – mail: gazeta@parkslaski.pl Redaktor naczelny: Łukasz Buszman

Oto aktualne pytania: 1. Jakie imię nosi bohaterka słynnego przeboju Wojciecha Młynarskie „Jesteśmy na wczasach”? 2. Samica dzika to locha. Jak nazywa się dorosły samiec?

Złota kolekcja

Kolekcja 41 śpiewanych wierszy to zaledwie drobny obny fragment twórczego dorobku Wojciecha Młynarskiego, który poprzeczkę artystycznej wartości swoich dzieł ustawił na niebotycznym poziomie. Poeta, satyryk, dramaturg, scenarzysta, autor tekstów piosenek, librecista, tłumacz, piosenkarz, kompozytor i reżyser. Wypracował unikatowy gatunek artystyczny – śpiewany felieton. Śpiewał „Róbmy swoje” i zrobił to, o czym śpiewał. Na zawsze pozostanie w naszej wdzięcznej i serdecznej pamięci.

Sekretarz redakcji: Łukasz Respondek Zespół: Ewa Kulisz, Wojciech Zamorski Redakcja i korekta: Aneta Bergieł Projekt i redakcja graficzna: Marek Michalski

Miesięcznik w nakładzie: 50 tys.egzemplarzy Dział sprzedaży reklam: Katarzyna Zazgórnik-Sitz tel. 666 031 465

Wydawca: Park Śląski w Chorzowie Gazeta Parkowa także w internecie na: www.parkslaski.pl Kolejny numer Gazety Parkowej ukaże się: 30 czerwca 2017


Wiosna w zoo

Dbajmy o serce!

Cztery maluchy

„Profilaktyka, zdrowie, bezpieczeństwo” – pod takim hasłem, w sobotę, 3 czerwca, na obiektach treningowych Stadionu Śląskiego odbędzie się Śląski Piknik Kardiologiczny. Impreza, którą poprowadzi kabaret Rak, rozpocznie się o godz.11 i potrwa do 18. Wstęp wolny.

T

ZDJĘCIE: STADION ŚLĄSKI

II Śląski Piknik Kardiologiczny

Maj w Śląskim Ogrodzie Zoologicznym minął pod znakiem imprez i nowych lokatorów.

D

Śląski Piknik Kardiologiczny to także okazja do poruszenia problematyki bezpieczeństwa na drodze. Dlatego w harmonogramie przewidziane są wykłady i zajęcia dotyczące bezpiecznych zachowań na drodze, konieczności noszenia odblasków, a także o wpływie wieku na reakcje podczas prowadzenia pojazdów. Zachęcamy do odwiedzenia Pikniku 3 czerwca, od godziny 11 do 18 (obiekty treningowe Stadionu Śląskiego). Wstęp wolny.

ni Otwarte Funduszy Europejskich pozwoliły na poznanie Mała sitatunga od kuchni niektórych zakamarków z chorzowskiego zoo zoo. W czasie Dnia Pszczoły można było poznać rolę pszczół w przyrodzie, zobaczyć jak odwirowuje się miód, a także skosztować go w trakcie degustacji. Kilka dni później, z okazji Dnia Żółwia, najmłodsi goście zoo poznawali sekrety z życia żółwi. Przełom kwietnia i maja obfitował również w wiele radosnych wydarzeń w dziale hodowlanym. W zoo zamieszkał samiec kakadu moluckiej oraz boliwijska ara różowooka. Na świat przyszły aż cztery maluchy. Pierwsza pojawiła się samica koba Defassa, która otrzymała imię Fauna. Urodziła się 28 kwietnia. Zaraz po niej, 29 kwietnia, powitaliśmy samca sitatungi, a dzień później na świat przyszła samica arui grzywiastej. Czwarte narodziny miały miejsce 2 maja – nad ranem powitaliśmy na świecie drugą samicę koba Defassa – Florę. Wszystkie maluchy czują się dobrze, choć mała arui niedługo po narodzinach przekonała się, jak niebezpieczny może być śliski wybieg. Na szczęście skończyło się tylko na niegroźnym złamaniu, które weterynarz zabezpieczył specjalnym opatrunkiem. Ogromna odwaga małej arui i opatrunek w pirackie czaszki, przekonały opiekunów do nadania jej imienia Piratka. Czerwiec również zapowiada się bardzo ciekawie. Już 1 czerwca, z okazji Dnia Dziecka, zapraszamy wszystkie dzieci i młodzież do 14 lat, do bezpłatnego zwiedzania ogrodu. Ciekawscy będą mogli też poznać bliżej gatunki zwierząt aktywne nocą, bo już 24 czerwca zapraszamy na nocne zwiedzanie zoo! Już niebawem wszystkie szczegóły pojawią się na stronie www.zoo.silesia.pl oraz profilu facebookowym ogrodu.

Mat. Stadion Śląski

Mat. Śląskie zoo

o już druga edycja imprezy organizowanej przez Fundację na Rzecz Wspierania Oddziału Elektrokardiologii Górnośląskiego Ośrodka Kardiologii w Katowicach-Ochojcu. W tym roku współorganizatorem pikniku jest Stadion Śląski Sp. z o.o.

Dostępne badania

Cel, jaki przyświeca organizatorom, to zachęcenie mieszkańców województwa śląskiego do przeprowadzania badań i innych działań mających na celu zapobieganie chorobom serca i ochronę zdrowia. Podczas imprezy dostępne będą bezpłatne badania i konsultacje medyczne, które poprowadzą kardiolodzy i chirurdzy naczyniowi oraz porady dietetyczne i rehabilitacyjne. W tym roku nowością będą konsultacje i badania z zakresu diagnostyki nowotworów skóry. Jednym z elementów ochrony zdrowia jest ruch na świeżym powietrzu, dlatego w programie pikniku nie zabraknie VII już edycji Olimpiady Przedszkolaka, w której będą mogli wystąpić, w specjalnie przygotowanych konkurencjach, najmłodsi wraz z rodzicami i dziadkami. Na każdego uczestnika olimpiady czekać będzie pamiątkowy medal i upominki. Oprócz kabaretu Rak, na scenie zaprezentują się dziecięce i młodzieżowe zespoły muzyczne i taneczne. Atrakcją pikniku będą pokazy tresury psów i sztuk walki. REKLAMA

ZDJĘCIE: ŚLĄSKIE ZOO

Po sąsiedzku

10

II Śląski Piknik Kardiologiczny już 3 czerwca

Bezpieczniej na drodze

REKLAMA


Parkowa Akademia Wolontariatu

11

Za nami VI Kongres Obywatel Senior na trawie

Świętowanie od śniadania do deseru Kongres ze Śniadaniem ZDJĘCIA: RAFAŁ ZDUŃCZYK, EWA KULISZ

Doroczne święto seniorów z całego województwa już po podziale – część dla aktywnych oddzieliła się od debaty. Połączyła się za to ze „Śniadaniem na trawie” i 20 maja odbył się VI Kongres Obywatel Senior na trawie. Debata – w październiku.

Aktywni dojrzali, aktywne dzieci

Tegoroczny Kongres Obywatel Senior, choć już szósty, po raz pierwszy Fundacja Park Śląski i Park Śląski zorganizowały w Rosarium, razem ze „Śniadaniem na trawie”. Bo trawa sprzyja odpoczynkowi i aktywności. Kongresowicze odpoczywali na leżakach, ławkach, kocach. Ćwiczyli pilates (z Różą w Rosarium), zumbę (z grupą taneczną z Żor), nordic walking (z Jola i Edwardem), jazdę na rowerze, umiejętności, wiedzę, śpiewanie. Sprawdzali swoją wagę, zdrowie, znajomość ptaków, roślin. I czy faktycznie tego dnia „Elka” jest za złotówkę w jedną stronę. Była.

Seniorzy z Parkowej Akademii Wolontariatu zorganizowali dla dzieci plac zabaw: ćwiczyli z hula-hoopami, ciężarkami, dużymi małymi piłkami, skakankami, kolorową chustą. Dla najsprawniejszych maluchów były nagrody. Dzieci dobrze bawiły się też łowiąc ryby, rysując, pozując w kongresowym monidle… Bo Kongres Obywatel Senior zawsze jest dla wszystkich.

Seniorzy na kołach

Grube warsztaty z kaligrafii

Po pierwsze: gośćmi Kongresu były rowery w poważnym wieku: katowicki Ebeco z 1925 r., warszawski Torpedo z 1935, myszkowski Światowit z 1937 r., damka Diamant 69 z 1938 i Adler 1 z 1914 r. Przywiózł je właściciel minimuzeum techniki M1 Cyklisty Wojciech Mszyca. Po drugie: kongresowicze w strojach nieco szalonych (długie, kolorowe spódnice, kapelusze i buty kowbojskie, kamizelki) jeździli po parku na rowerach. Mogli też wypróbować trójkołowce, w sam raz dla osób mniej sprawnych.

Grube, bo zorganizowane przez Grubę. Śląski Kolektyw Ludzi Kreatywnych. Jego członkini Katarzyna Wolny (asystent w Pracowni Grafiki Książki ASP) poprowadziła warsztat z pisania pięknych liter. Gruba zapraszała na zajęcia: „Gryfna oma, gibki opa – zicnij se na trowie”. Kongresowicze zicali też na ławkach i uczyli się robić biżuterię, ozdobne kartki, haft matematyczny, konfiturę z płatków róży.

Śmiej się z nami, seniorami

Deser: wisienka na kongresowym torcie Na tegorocznym Kongresie śmiechu było sporo. Przede wszystkim na jodze śmiechu z Agnieszką Szotek i Jagodą Koncą, trenerkami, które od dwóch lat śmieją się z seniorami w Parku Śląskim. Zajęcia to seria ćwiczeń aktywizujących, rozciągających, oddechowych, spontanicznego tańca i tzw. ćwiczeń śmiechowych. Na Kongresie był też Kabaret 50+ z Łaz. W czasie jego występu śmiech był spontaniczny. Do łez. Dużo radości było też w czasie pozostałych występów zespołów senioralnych z Bytomia, Będzina, Rybnika i Żor.

Elegancja, szyk, klasa – tak podsumować można „Pokaz mody retro Coco Chanel” Modelek 50+ – grupy z Łaz, która pokazała, co można wyjąć z szafy eleganckiej kobiety i oczarować niezależnie od wieku. Modelki 50+ przy innych okazjach prezentują jeszcze modę sportową oraz ciuchy z naturalnych surowców. Więcej zdjęć na facebook.com/kongresobywatelsenior Ewa Kulisz


12

Reklama

Gazeta Parkowa - maj 2017  

W numerze między innymi: 24 czerwca parkowe atrakcje otwarte po zmierzchu; Kontenery Kultury edycja czwarta; Festiwal pełen barw; Na Industr...

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you