Page 1

24 lutego 2017

Bezpłatny miesięcznik informacyjny Parku Śląskiego w Chorzowie

Wielki plac budowy w Śląskim Wesołym Miasteczku

W numerze:

Strefa coastera z restauracją

Stadion z potencjałem dla młodych

ZDJĘCIE: PARK ŚLĄSKI

STR. 2

Przed Biegiem Wiosennym STR. 4

Prace przy budowie rollercoastera w Śląskim Wesołym Miasteczku

Śląskie eko

W Śląskim Wesołym Miasteczku ma być światowo. Strefy tematyczne, odnowione urządzenia, zmienione wejście, nowe alejki i największy rollercoaster w tej części Europy. Na razie to wielki plac budowy. Do 29 kwietnia, kiedy planowane jest otwarcie sezonu, musi zamienić się w najlepszy park rozrywki w Polsce. – Harmonogram jest tak rozpisany, że wszystko będzie na czas – uspokaja Kamil Michno, rzecznik prasowy ŚWM.

W

tym sezonie zobaczymy ponad 60 proc. stematyzowanych atrakcji. Słowacki inwestor z Tatry Mountain Resorts, zamierza zmienić pięć z sześciu docelowych stref tematycznych. Zeszłoroczne atrakcje zostaną przebudowane, na terenie całego miasteczka kolorowa kostka brukowa zastąpi asfalt, na stawie pojawią się

nowe łódki. Całkowicie zmienione zostanie wejście. Nie można też zapomnieć o Lech Coasterze, największej tego typu atrakcji w tej części Europy. To będzie absolutny hit nadchodzącego sezonu. Czy zmiany wpłyną na podniesienie cen biletów? – Na razie nie mamy jeszcze ich ustalonych, ale myślę, że różnica w porównaniu z zeszłym sezonem nie będzie duża. Zakładamy kosmetyczne korekty – przyznaje rzecznik.

Brama w światowej konwencji Strefę wejścia w nowej odsłonie zobaczymy na przełomie marca i kwietnia. Złożą się na nią kamieniczki i brama z dwiema wieżami, podobne do tych, które zapraszają do największych lunaparków świata. Po lewej stronie od wejścia, znajdą się: kawiarnia, sklep z pa miąt ka mi i sło dycza mi oraz ka sy, a po prawej info-centrum oraz sprowadzona z Zawoi ekspozycja „Korona Ziemi”, prezentująca najwyższe szczyty świata. – Zasadniczą część budynków strefy wejścia już widać. Jesteśmy przekonani, że zrobi ona spore

wrażenie na naszych gościach – zapewnia Kamil Michno.

STR. I-IV

Konstrukcja w budowie Trwa montaż konstrukcji „Lecha”. Do jego zakończenia zostało około pięciu tygodni. Producent urządzenia sprowadza części z trzech krajów, m.in. z Holandii. Po posadowieniu urządzenia, rozpoczną się prace wykończeniowe grodu, który będzie wprowadzać gości do atrakcji. W strefie „Lecha” znajdzie się też sklep z pamiątkami oraz mały punkt gastronomiczny. Całości dopełni duża, klimatyczna restauracja – oberża rycerska. Pod jej dachem przewidziano miejsce dla 300 osób, a drugie tyle na zewnątrz. Będzie to jeden z największych obiektów gastronomicznych w Parku Śląskim. Cała strefa udostępniona zostanie 1 lipca. – Poza nią, w maju i czerwcu, cały park rozrywki będzie dostępny dla klientów – mówi Michno. Wartość nakładów poniesionych przez TMR na rozbudowę Śląskiego Wesołego Miasteczka od momentu przejęcia go w 2015 roku do tegorocznego lata, sięgnie 26 mln euro. Łukasz Respondek

Ciekawy sezon skansenu STR. 9


Rozmowa miesiąca

Stadion Śląski szansą dla biathlonistów

Sezon cały rok ZDJĘCIE: PARK ŚLĄSKI

2

Dobra baza dla młodych zawodników Tuż przed wyjazdem na stadion, podczas mistrzostw świata w biathlonie w austriackim Hochfilzen, udało nam się porozmawiać z chorzowianką, MONIKĄ HOJNISZ, multimedalistką mistrzostw Europy i świata. – Strzelnica na Stadionie Śląskim jest potrzebna. Jestem bardzo zadowolona, że niemal przy moim domu powstanie takie miejsce – mówi.

– Do tej pory o strzelaniu nie było mowy, bo po prostu nie było w okolicy strzelnicy biathlonowej. Już wkrótce to się może zmienić, bo taki właśnie obiekt jest planowany przy Stadionie Śląskim. – Przyznam szczerze, że bardzo się ucieszyłam, gdy dowiedziałam się o tej inwestycji. Z mojej perspektywy to ogromne ułatwienie, będę mogła ćwiczyć strzelanie właściwie w każdym momencie. W ciepłych porach roku ten trening będzie w zasadzie kompletny. Może wtedy moje wyjazdy na zgrupowania będą mogły być krótsze, zwłaszcza w początkowym okresie przygotowań, tj. wiosną. To dobrze, jeżeli popracuję nad formą spokojnie, blisko domu. To duże udogodnienie – przecież wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej. – Bieganie czy strzelanie? Co jest Twoją mocniejszą stroną? – Trudno jednoznacznie powiedzieć. Zdarzają się zawody, że bieg wychodzi mi świetnie, a strzelanie słabiej. Są też i takie, gdy jest na odwrót. Decyduje dyspozycja dnia. Oczywiście najlepiej, kiedy nie ma takich dylematów i wszystko wychodzi idealnie. – Strzelnica w Chorzowie to chyba również dobra informacja dla młodych adeptów biathlonu. Nic tak nie zniechęca do uprawiania danej dyscypliny, jak brak warunków… – To prawda. Ja na szczęście nie muszę się martwić o przygotowania, bo na kadrę związek ma określone środki. Młodzi zawodnicy mają dużo trudniej. Oni potrzebują pomocy i taki obiekt, z którego mogą korzystać podczas codziennych

O przyrodzie nieco filozoficznie

ZDJĘCIE: SEBASTIAN SIKORA

– Przed tobą ważne starty w mistrzostwach świata, a po nich nie mniej istotne przygotowania do Igrzysk Olimpijskich w Pjongczangu. Jak widomo, mieszkasz niedaleko Parku Śląskiego. Zamierzasz trenować również na jego terenie? – Właśnie tam zaczynałam swoją przygodę ze sportem. Od lat ćwiczę w parku. Samochodem mam do niego około 5 do 7 minut. Bywam tu zazwyczaj wiosną i latem, gdy na alejach nie ma śniegu i liści. Zakładam nartorolki lub łyżworolki i podtrzymuję swoją dyspozycję.

ANDRZEJ WYROBIEC, prezes Parku Śląskiego

B

Swoją przygodę ze sportem rozpoczynałam w Parku Śląskim i do dzisiaj tu trenuję – mówi Monika Hojnisz treningów, na pewno będzie dużym wsparciem. Na Śląsku jest wielu młodych, utalentowanych zawodników. Na pewno takie miejsce w jakimś stopniu ułatwiłoby im dalszą drogę. Wiązało by się to też z promocją naszego sportu, który – nie da się ukryć – nie jest jeszcze tak popularny, jak na przykład skoki narciarskie. – Można się spodziewać, że poza tobą również inni najlepsi w Polsce biathloniści będą zaglądać do Chorzowa? – Na pewno ich zaproszę. Pewnie chętnie skorzystają z nowej strzelnicy. Sama jestem jej bardzo ciekawa. Na pełny trening, szczególnie zimą, nie ma za bardzo szans. Do tego potrzebujemy większych podbiegów i bardziej wyczynowych tras niż te w parku. Ale zgrupowanie letnie? Czemu nie.

MONIKA HOJNISZ Urodziła się w Chorzowie. W 2013 roku, zaledwie w ciągu kilku dni, zdobyła cztery medale seniorskich Mistrzostw Świata i Mistrzostw Europy U-26. Najpierw wywalczyła brąz MŚ w biegu na 12,5 km ze startu wspólnego (Nove Mesto, Czechy). Potem w Bansko (Bułgaria) zdobyła złoto w biegu na dochodzenie na 10 km, oraz brązowe medale w biegu na 15 km i sprincie na 7,5 km. W dorobku posiada też brązowy medal mistrzostw świata juniorów w biathlonie letnim oraz srebrny i brązowy mistrzostw Europy juniorów w biathlonie letnim. Jest mistrzynią Polski juniorów i seniorów. Jej siostra, Patrycja Hojnisz, również uprawia biathlon.

Rozmawiał: Łukasz Respondek

ędzie to jeden z parkowych hitów tego roku. Spotkania Klubu Myśli Ekologicznej, który od marca organizuje Fundacja Park Śląski, to kolejny element współpracy, jaką podjęliśmy z przedstawicielami śląskich uczelni wyższych oraz organizacji ekologicznych naszego regionu. Dzięki dofinansowaniu uzyskanemu na organizację tych zajęć z miasta Katowice, do znanych już cykli dla dzieci, dołączamy spotkania także dla tych nieco starszych miłośników przyrody. Wśród tematyki, jaka pojawi się na nowych, parkowych zajęciach, znajdzie się m.in. wpływ człowieka na przyrodę czy ekologiczna dieta. Nie zabraknie wątków dla współczesnych mieszczuchów, którzy chcą zadbać o swoje przyrodnicze otoczenie. Spotkania będą prowadzić dr Ryszard Kulik i prof. Piotr Skubała z Uniwersytetu Śląskiego, członkowie Rady ds. Różnorodności Biologicznej Parku Śląskiego – miłośnicy tego miejsca, ale też osoby, z którymi współpracujemy przy wszelkich planach dotyczących działań związanych z zielenią. Zaczynamy w marcu i do wakacji kalendarz tematyczny Klubu jest już pełen. Zachęcam wszystkich do aktywnego uczestnictwa. Więcej informacji o Klubie Myśli Ekologicznej znajdziecie Państwo w dodatku Śląskie eko, który już po raz drugi ukazuje się w „Gazecie Parkowej”. Tym razem jest mocno związany z wiosną, na której oficjalne powitanie zapraszam wszystkich najmłodszych 21 marca. Nieoficjalnie widać i czuć już nadchodzącą porę roku w całym parku, a jej pierwsze oznaki z pewnością pomoże zauważyć krótki przewodnik po miejscach, w których wiosna jest najlepiej widoczna. Mam nadzieję, że będzie on towarzyszył Państwu w czasie pierwszych w tym roku, wiosennych spacerów.

AKADEMIA AKTYWNEGO SENIORA Fundacja Park Śląski zaprasza w marcu na bezpłatne zajęcia dla osób starszych. ■ Akademia Dojrzałego Astronoma (lista chętnych zamknięta): wykład „Woda w Kosmosie” oraz warsztat pod sztucznym niebem Planetarium, Stefan Janta, piątek 17 marca godz. 17, Planetarium Śląskie, sala konferencyjna ■ Bliskie spotkania – „Anioł to był, czy posłaniec?” – o wieloznaczności słów hebrajskich opowie prof. Kamilla Termińska, językoznawczyni, 23 marca (czwartek), godz. 14, Gołębnik

■ Fitness – 7, 14, 21, 28 marca (wtorek), godz.11.30-12.30, Gołębnik ■ Gimnastyka i taniec – 2, 9, 16, 23, 30 marca (czwartek), godz. 11-12, Gołębnik ■ Język angielski dla wszystkich – 1, 8, 15, 22, 29 marca (środa), godz. 11-12, Bratek ■ Język angielski – rozmówki – 1, 8, 15, 22, 29 marca (środa), godz. 11-12, Bratek ■ Język i kultura włoska – 2, 16, 23, 30 marca (czwartek), godz.12-13.30, Bratek ■ Joga śmiechu – 7, 14, 21, 28 marca (wtorek), godz.15-15.40, Gołębnik ■ Komputery i multimedia – ćwiczenia – 6, 13, 20, 27 marca (poniedziałek), godz. 10-11.30;

wykłady i ćwiczenia – 13, 27 marca (poniedziałek), godz. 12-13.30; siedziba Fundacji Park Śląski ■ Rękodzieło – 6, 13, 20, 27 marca (poniedziałek), godz. 10-12 oraz 2, 9, 16, 23 marca (czwartek), godz. 14-15.30, Bratek ■ Spacery z kijkami po parku – 7, 14, 21, 28 marca (wtorek), godz. 13-14.30, start sprzed Bratka ■ Spotkania z kulturą i językiem rosyjskim – 3, 10, 17, 24, 31 marca (piątek), godz.12.30-14, Bratek ■ Turystyka, podróże, wędrówki „Alpejskie lodowce, jeziora, wyprawy”, ilustrowana filmem prelekcja Włodzimierza Błachuta,

14 marca (wtorek), godz. 15, Bratek „Senior pod żaglami” – o podróży Pogorią ze sporą grupą 60+, opowie Anna Poraj; 30 marca (czwartek), godz. 14, Gołębnik Miejsca zajęć: ■ Gołębnik – al. Różana 6 ■ Siedziba Fundacji Park Śląski, al. Gwiazd 2 (zielony budynek za Marysinym Dworem) ■ Bratek, aleja Główna (żółty budynek, koło tzw. Ścian Płaczu) Szczegóły na: fundacja.parkslaski.pl, facebook.com/fundacjaparkslaski i pod numerem tel. 666 031 514.


Wydarzenia

3

Stadion Śląski coraz bliżej końca modernizacji

ZDJĘCIE: UMWŚ

Krzesełka z gwarancją trwałości Kończy się modernizacja Stadionu Śląskiego. Na obiekcie – zgodnie z harmonogramem – w drugiej połowie lutego rozpoczął się montaż krzesełek. Wkrótce zacznie się układanie bieżni i murawy. Postęp prac można śledzić on-line, dzięki zamontowanej na obiekcie kamerze. Zakończenie inwestycji planowane jest na połowę roku, wtedy też obiekt przekazany zostanie do odbioru.

Oświetlenie i nagłośnienie

P

ierwszy transport z krzesłami pojawił się na stadionie 17 lutego i jeszcze w tym dniu ruszyły prace montażowe. Potrwają one do końca czerwca, a w ich efekcie na obiekcie znajdzie się ponad 54 tys. siedzisk w mozaice sześciu niebieskich odcieni. Zajmuje się tym zwycięzca zeszłorocznego przetargu – konsorcjum, którego liderem jest firma Nowy Styl. Krzesła wykonane są z barwionego polipropylenu, bez elementów metalowych, co gwarantować ma ich trwałość i niezawodność w zmiennych warunkach atmosferycznych.

Trzy ciężarówki krzeseł – Na Stadion Śląski dostarczyliśmy już uchwyty, kotwy i belki aluminiowe, niezbędne do zamontowania krzeseł. W ubiegły piątek przekazaliśmy też trzy ciężarówki krzesełek Abacus w czterech REKLAMA

Obok krzesełek montowane są wygrodzenia międzysektorowe oraz sufity podwieszane na promenadzie. Równocześnie, na bieżnię wszedł wykonawca infrastruktury lekkoatletycznej, który zajmuje się przygotowaniem podbudów i odwodnień pod nawierzchnię. Ponadto, na promenadzie wokół stadionu, rozpoczęto makroniwelację terenu oraz roboty związane z przygotowaniem ścieżek, dróg dojścia, czyli wszystkich ciągów komunikacyjnych. W najbliższym czasie rozpocznie się też wykonywanie nawierzchni betonowej w rejonach bram i montaż kołowrotów.

Prace na Stadionie Śląskim prowadzone są przez 300-osobową ekipę różnych odcieniach niebieskiego (z sześciu docelowych deseni). Od wtorku sukcesywnie dostarczamy od 1 do 4 ciężarówek dziennie oraz według potrzeb montażowych. Montaż rozpoczęliśmy od trybuny górnej zachodniej – mówi Piotr Ernt, Project Manager Forum Seating, marki należącej do Grupy Nowy Styl.

– Wchodzimy w ostatni etap modernizacji obiektu. Ruszyły kolejne prace w bryle stadionu i na promenadach zewnętrznych. Cały czas trwają też roboty w kubaturze stadionu. Obecnie na całym obiekcie pracuje łącznie prawie 300 osób – mówi Krzysztof Klimosz, prezes Stadionu Śląskiego.

Na koniec kwietnia planuje się zakończenie montażu oświetlenia i nagłośnienia. Odbiór infrastruktury lekkoatletycznej przewidywany jest w czerwcu. Postęp prac wszyscy zainteresowani mogą śledzić on-line, dzięki kamerze internetowej zamontowanej na obiekcie. Obraz dostępny jest na stronie: stadionslaski.pl. – To ostatni etap inwestycji. Codziennie widać postęp prac, dzięki którym Stadion Śląski zyskuje nowe oblicze. Jestem przekonany, że mieszkańcy regionu będą dumni z tego obiektu, z jego nowoczesnego wyglądu oraz funkcjonalności. Będą tu mogły odbywać się nie tylko mecze piłkarskie, ale również zawody w innych dyscyplinach, przede wszystkim w lekkoatletyce. To będzie drugi pod względem pojemności stadion sportowy i największa w Polsce arena koncertowa – zapewnia prezes, Krzysztof Klimosz. Mat. UMWŚ/(luk)


Wydarzenia

4 Bieg Wiosenny już 12 marca

W śląskim zoo

Najmniejszy pelikan

Zagadkowa tylko temperatura

S

ieg główny rozpocznie się o godzinie 11 obok Hali Wystaw „Kapelusz”. W zeszłym roku, w Biegu Wiosennym wystartowało 1469 zawodników oraz ponad dwieście dzieci. Dystans 10 kilometrów najszybciej – w 32 minuty i 3 sekundy – pokonał sosnowiczanin, Andrzej Nowak.

Rozpoczynamy Parkową Koronę Biegów 2017

Może być zimno

Opłaty i biuro zawodów

W biegu głównym zawodnicy będą mieli do pokonania dwie 5-kilometrowe pętle. Trasa jest dokładnie taka sama, jak we wcześniejszych edycjach i wiedzie głównymi alejami Parku Śląskiego w centralnej jego części. – Jest kilka podbiegów, ale trasa nie jest bardzo wymagająca – zauważa Katarzyna Zazgórnik-Sitz, organizatorka tegorocznej „Korony”. Jak podkreśla, warto się dobrze ubrać, bo w poprzednich edycjach temperatura wynosiła zaledwie kilka stopni powyżej zera. – W taką pogodę ważne, aby jak najdłużej mieć na sobie wierzchni strój i ściągnąć go dopiero przed samym startem. Biegniemy w cienkim, ale długim rękawie, chronimy też nogi, czapką i rękawiczkami okrywamy natomiast te elementy cia-

W zestawie startowym biegacze otrzymają ręcznik z parkową naszywką, numer startowy, wodę i medal, a także możliwość skorzystania z posiłku regeneracyjnego na mecie. Opłata startowa do końca lutego kosztuje 45 złotych. Na bieg można się jeszcze później zapisać w biurze zawodów, w Gołębniku, 10 marca (otwarte od godziny 16 do 19) i 11 marca (otwarte od 12 do 18). W dniu zawodów zapisy nie będą już możliwe, a biuro zawodów przy Kanale Regatowym udostępnimy od 7.30 do 10.30. W biegu dla dzieci wystartować może maksymalnie 150 zawodników we wszystkich czterech kategoriach. Starty odbędą się na Dużej Łące, między godziną 10 a 10.30.

REKLAMA

ła, które najbardziej narażone są na wychłodzenie. Chodzi o to, aby nie tracić energii na dogrzewanie organizmu, by w całości można ją było spożytkować na wysiłek fizyczny, co przekłada się potem na wynik – dodaje.

Łukasz Respondek

itatunga (Tragelaphus spekei gratus) to jedna z afrykańskich antylop. Gatunek ten zamieszkuje Afrykę Centralną i Południową. Środowiskiem jej życia są tereny bagniste, podmokłe lasy równikowe i wilgotne doliny rzek. Sitatunga jest ściśle związana ze środowiskiem wodnym – doskonale pływa. W wodzie spędza najgorętsze godziny dnia oraz chroni się w niej w przypadku zagrożenia, wystawiając ponad powierzchnię wody jedynie nozdrza. PeliZDJĘCIE: PARK ŚLĄSKI

B

ZDJĘCIE: PARK ŚLĄSKI

12 marca rozpocznie się piąta edycja Parkowej Korony Biegów. Na Bieg Wiosenny, który ją zainauguruje, miesiąc przed imprezą było zapisanych 750 osób. Startowi głównemu będzie towarzyszył tradycyjny już bieg dla dzieci.

Pod koniec stycznia i na początku lutego, Śląski Ogród Zoologiczny wzbogacił się o młode sitatungi. Rodziły się one „jak w zegarku”, regularnie co tydzień: 24 stycznia, 31 stycznia i 7 lutego. Dodatkowo, w tym sezonie lęgowym, powitaliśmy też na świecie już czwarte i piąte pisklę pelikana małego.

Mała sitatunga ze śląskiego zoo

kan mały (Pelecanus rufescens) to z kolei najmniejszy przedstawiciel grupy pelikanów. Występuje w Afryce, na Półwyspie Arabskim i na Madagaskarze, gdzie zasiedla tereny bagienne, płytkie jeziora oraz laguny. Cechuje się wysokim stopniem towarzyskości: gniazduje w grupach, czasem w luźnych koloniach, które liczyć mogą od 20 do 500 par. Aktualności z zoo to jednak nie tylko nowy „narybek”. 19 marca w ogrodzie zoologicznym już po raz szósty odbędzie się Dzień Lasu. Wydarzenie to jest ściśle związane z Międzynarodowym Dniem Lasu, który (zgodnie z decyzją Zgromadzenia Ogólnego ONZ) przypada na 21 marca. Głównym celem ustanowienia tego święta było podniesienie świadomości ludzi na temat ogromnego znaczenia lasów dla prawidłowego funkcjonowania planety, jak również dla jakości naszego życia. W programie imprezy przewidziane są m.in. gry i zabawy terenowe dla dzieci i młodzieży, jak też wspólne sadzenie drzewek. Wszystkich zainteresowanych zapraszamy do odwiedzenia w tym dniu Śląskiego Ogrodu Zoologicznego, w godzinach od 10 do 14.30. Przypominamy także o możliwości przekazania 1 proc. podatku na rzecz naszego ogrodu zoologicznego. Za wszelkie okazane wsparcie serdecznie dziękujemy. Mat. Śląskie zoo


Śląskie atrakcyjne

5

Na marginesie

Zbudują wspólnotę zainteresowań

JAROSŁAW MAKOWSKI

ZDJĘCIE: UMWŚ

ZDJĘCIE: ADAM MIKOSZ

Muzeum Śląskie przedstawiło plany na 2017 rok

Nowe przestrzenie muzealne i wystawy z przeróżnych dziedzin życia i o bardzo różnorodnej tematyce. Od dzieł jednego z najbardziej rozpoznawalnych na świecie fotografów, przez sztukę bezkompromisowych outsiderów i Tomka Wilmowskiego, aż po archeobotanikę. 2017 rok, w Muzeum Śląskim zapowiada się niezwykle intensywnie i interesująco.

J Muzeum Śląskie – jeden z obiektów Szlaku Zabytków Techniki ZDJĘCIE: MUZEUM ŚLĄSKIE

G

łównym celem Muzeum Śląskiego w bieżącym roku jest budowanie wspólnoty, zarówno tej lokalnej, jak i międzypokoleniowej, ale także wspólnoty zainteresowań – podkreśla Alicja Knast, dyrektor Muzeum Śląskiego. – Chcemy to uczynić, proponując naszej publiczności zróżnicowaną ofertę artystyczną, edukacyjną i rekreacyjną – dodaje.

O smogu nigdy dość

Kontynuacja warszawska Prace prof. Vladimíra Birgusa – jednego z najbardziej rozpoznawalnych na świecie twórców czeskiej szkoły fotografii – można będzie obejrzeć już od 24 marca. Ekspozycja obrazuje dorobek i ewolucję jego fotografowania – od dokumentowania rzeczywistości, do kreowania wyobraźni poprzez obraz fotograficzny. Fotografie Vladimíra Birgusa wyzwalają emocje, tworzą poczucie przynależności do światów niedostępnych, zawartych w fotograficznym przekazie. Pod tytułem „Nie jestem już psem”, kryje się wystawa realizowana przez kuratorki Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, ukazująca twórczość bezkompromisowych outsiderów: postaci kultowych i nieznanych, z dyplomami akademii i bez, samotnych wilków i ludzi undergroundu, m.in. Roberta Brylewskiego, Włodzimierza Czerwa, Justyny Matysiak, Erwina Sówki, a zaproszenie do przygotowania projektu plastycznego wystawy, przyjął Zbigniew Libera. Śląska kontynuacja warszawskiej wystawy „Po co wojny są na świecie”, to niehierarchiczna, bo nie biorąca za punkt odniesienia sztuki mainstreamu, opowieść o nieznanej alternatywie.

Najważniejszy człowiek Rok 2017 będzie ważny także ze względu na planowane zakończenie rewitalizacji zabytkowych budynków byłej kopalni „Katowice” – stolarni i łaźni, co szczególnie ucieszy mieszkańców Bogucic. – Warto przypomnieć, że Muzeum Śląskie dołączyło do Szlaku Zabytków Techniki – mówi dyrektor Alicja Knast. – Jednakże w działaniach rewitalizacyjnych najważniejszy jest człowiek, dlatego też w ramach znanej już społecznikom, aktywistom i animatorom kultury „Szychty kreatywnej”, Muzeum Śląskie już po raz trzeci zorganizuje forum w celu dokończenia dyskusji nad koncepcjami dotyczącymi procesów odnawiania przestrzeni postindustrialnych z uwzględnieniem potrzeb mieszkańców – dodaje.

Tomek odkryty na nowo W budynku stolarni powstanie pierwsza w Muzeum Śląskim stała ekspozycja edukacyjna „Na tropie Tomka”, adresowana do rodzin z dziećmi, nawiązująca do przygód Tomka Wilmowskiego, bohatera powieści Alfreda Szklarskiego – pisarza przez wiele lat związanego z Katowicami. Na kanwie przygód bohatera, który zawładnął wyobraźnią kilku pokoleń Polaków, przygotowano wystawę stałą, mającą trzy cele: wzmacnianie więzi międzypokoleniowych, uczenie szacunku dla odmienności oraz poznawanie innych kultur i zakątków świata. – Na otwarcie wystawy zapraszamy naszą publiczność w Noc Muzeów, która stanie się nocą odkrywców – podkreśla dyrektor.

Projekty z różnych obszarów W najbliższych projektach w sposób dobitny odzwierciedla się to, co stanowi o sile i unikatowości Muzeum Śląskiego: jego wielodziałowość i interdyscyplinarność. Swoje wystawy zrealizują kuratorzy reprezentujący różne obszary pracy naukowej: sztuki, fotografii, a także plastyki nieprofesjonalnej, archeologii czy edukacji kulturalnej. Pracownia Bioarcheologii przybliży zaskakującą historię roślin

Jedna z nowych ekspozycji poświęcona będzie Tomkowi Wilmowskiemu, bohaterowi powieści Alfreda Szklarskiego

uprawnych na wystawie „Zaczęło się od ziarna”, prezentowanej w budynku łaźni głównej. Rzadko uświadamiamy sobie, że rośliny były nie tylko świadkami historii, ale wręcz zmieniały oblicze świata, mając wpływ na sposób spędzania czasu wolnego, przebieg działań wojennych, produkcję maszyn, ogólnie rzecz ujmując – na rozwój cywilizacji. Otwarcie wystawy 10 czerwca.

Izraelska artystka i ewangelicka społeczność Pod koniec roku przestrzeń Galerii jednego dzieła oddamy w ręce kolejnego wybitnego artysty. Po Leonie Tarasewiczu, Carole Benzaken, Danim Karavanie, pracę w nietypowej przestrzeni przygotuje Mirosław Bałka. Kuratorką jego wystawy będzie Anda Rottenberg. To jednak nie koniec planów i pomysłów, którymi Muzeum Śląskie zaskoczy odwiedzających w tym roku. Wybitna izraelska artystka, Bracha Ettinger, od lipca zaszczyci nas wystawą towarzyszącą konferencji organizowanej przez Uniwersytet Śląski w Katowicach, pod znamiennym tytułem „Vulnerabilities”. Wpływ społeczności ewangelickiej na historię i kulturę Śląska, zostanie ukazany w interdyscyplinarnej wystawie „500-lecie Reformacji”.

Postawy rewolucyjne Bieżący rok nazwany został Rokiem Awangardy, gdyż właśnie mija sto lat od pierwszej manifestacji polskiej awangardy – krakowskiej wystawy „Ekspresjoniści polscy”. Propozycja Muzeum Śląskiego „Nieskończoność dalekich dróg”, dotyczy związanego ze Śląskiem środowiska z perspektywy żywotnych na przełomie lat 20. i 30. XX wieku rewolucyjnych postaw twórczych, które stanowiły fundament powojennych poszukiwań artystycznych. Centrum Scenografii Polskiej zaprasza w grudniu na wystawę „Świadomość lalki. Teatr form” Jadwigi Mydlarskiej-Kowal, której pierwsza odsłona miała miejsce we Wrocławskim Teatrze Lalek. Ekspozycja podsumowuje dorobek artystyczny wybitnej scenografki, prezentując zarówno jej twórczość w teatrze lalkowym, jak i dokonania na scenach teatrów dramatycznych. Ostatnią ekspozycją roku 2017 będzie „Męska rzecz”, wystawa przygotowana przez Dział Etnologii, a poświęcona wizerunkom mężczyzny w polskiej tradycji i kulturze. Łukasz Respondek

edni mówią, że to temat zastępczy. Inni, że modny. Sęk w tym, że i pierwsi, i drudzy się mylą. Smog jest tematem ważnym. A dokładniej: poważnym. Dlaczego? Po pierwsze, w Polsce 45 tys. rodaków umiera przedwcześnie z powodu komplikacji zdrowotnych spowodowanych smogiem. Polacy żyją średnio o 9 miesięcy krócej z racji zanieczyszczenia powietrza. Po drugie, na liście 50 miast UE z najbardziej zanieczyszczonym powietrzem, aż 33 leży w Polsce, a 14 w regionie śląskim. Oddychając powietrzem na Śląsku, wdychasz rocznie tyle rakotwórczego benzo[a]pirenu, ile znajduje się w 2580 papierosach, czyli – nawet jak jesteś osobą niepalącą – wypalasz 7 papierosów dziennie. Po trzecie, liczne badania potwierdzają umieralność związaną z chorobami układu krążenia i układu oddechowego, m.in. chorobą niedokrwienną serca, przewlekłą obturacyjną chorobą płuc i rakiem płuc. Smog prowadzi także do przedwczesnego starzenia się układu nerwowego, a w konsekwencji do przyspieszenia i nasilenia procesu upośledzenia zdolności poznawczych u osób starszych. Po czwarte, dzieci mieszkające na terenach o wyższym poziomie zanieczyszczeń powietrza, osiągają gorsze wyniki w nauce niż ich rówieśnicy z mniej zanieczyszczonych terenów. Narażenie matki na pył zawieszony, zwiększa ryzyko poronienia, wewnątrzmacicznego obumarcia płodu, a także niskiej wagi urodzeniowej noworodka. Ekspozycja matek na związki z grupy wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych i dioksyn, przekłada się – między innymi – na gorszy rozwój układu nerwowego dziecka, a w konsekwencji na wyższe problemy z koncentracją i uwagą oraz niższy iloraz inteligencji. Czyż to nie są wystarczające racje, by przestać udawać, że smog to nie jest potwór z bajki? Że nie zna granic między miastami ani regionami? I że musimy z nim walczyć? Zapytacie, jak? Każdego dnia, szczególnie w okresie jesienno-zimowym, sprawdzaj stopień zanieczyszczenia powietrza. Jest kilka aplikacji na smartfona (np. SmokSmog), które informują o stanie jakości powietrza. Zwracaj uwagę na to, czym ogrzewasz swój dom. Szkodliwe dla naszego zdrowia jest stosowanie pozaklasowych kotłów grzewczych – tak zwanych „kopciuchów” i „śmieciuchów”. Szacuje się, że w Polsce używa się ok. 3 mln „kopciuchów”. Należy sprawdzać regularnie swoje przewody kominowe. Kominiarz to nasz sojusznik w walce ze smogiem. I na koniec: wszystkie te działania zostaną wzmocnione prawem. A więc uchwałą antysmogową, którą sejmik śląski przyjmie najpewniej w czasie marcowej sesji po to, by jej przepisy zaczęły obowiązywać od września 2017 roku. Jak wiemy, wraz z przyjściem wiosny, jakość złego powietrza zejdzie z pierwszych stron gazet. Ale tylko na chwilę. Pojawi się znów późną jesienią. Tyle, że my – mieszkańcy regionu śląskiego – nie mamy żelaznych płuc. Walka ze smogiem musi być toczona 365 dni w roku! Dla nas, i – co kluczowe – dla naszych dzieci.


Śląskie w podróży

Kolejny przewoźnik dołączył do wspólnej oferty

Od wprowadzenia wspólnej oferty Kolei Śląskich, KZK GOP i MZK Tychy minęły trzy miesiące. Do grupy przewoźników proponujących wspólne przejazdy, dołączył MZKP Tarnowskie Góry. Nastąpiła również istotna zmiana – dodano dwa bilety o krótszym czasie obowiązywania i niższej cenie: 12-godzinny za 24 złote i 6-godzinny za 16 złotych.

E

ko Bilet to wspólna sieciowa oferta w stylu „wszystko w jednym”, przygotowana przez Koleje Śląskie, KZK GOP, MZK Tychy i od 10 lutego także przez MZKP Tarnowskie Góry (organizator autobusowej komunikacji publicznej w północnej części aglomeracji, działający w unii biletowej z KZK GOP). W ramach tej propozycji, na jednym bilecie można podróżować pociągami, autobusami oraz tramwajami i trolejbusami. Bilet uprawnia do nieograniczonej liczby przejazdów w określonym przedziale czasowym od daty i godziny wskazanej przez nabywcę.

Klucz do sukcesu – Wszystkie podejmowane przez nas w tym zakresie wysiłki, mają wspólny cel: promocję transportu publicznego. Stoimy na stanowisku, że proste rozwiązania i dostępność, to klucz do sukcesu – mówi Wojciech Saługa, marszałek województwa śląskiego. Dotychczas bilet dostępny był tylko w jednej wersji – 24godzinnej, w cenie 38 zł. Obecnie oferta rozwija się o kolejne warianty: 6-godzinny za 16 zł i 12-godzinny za 24 zł. Co ważne, zwiększa się także liczba kanałów sprzedaży – do tej poREKLAMA

ZDJĘCIE: PATRYK FARANA

Nowe wersje Eko Biletu

Koleje Śląskie przeciwko smogowi – podsumowanie

Pociąg zamiast samochodu ZDJĘCIE: UMWŚ

6

Prawie 12 500 kierowców i ich współpasażerów skorzystało do tej pory z propozycji bezpłatnych przejazdów naszymi pociągami w czasie alarmu smogowego.

Eko Bilet kolejowo-autobusowy to nowy produkt Kolei Śląskich

C

Nowa oferta ma ułatwić intermodalne podróżowanie bez konieczności zakupów oddzielnych biletów u różnych przewoźników, przede wszystkim dla osób, które nie korzystają z komunikacji publicznej zbyt często. Może być także dobrym rozwiązaniem dla podróżnych, którzy przyjeżdżają do naszego województwa i muszą odwiedzić kilka różnych miejsc bez zastanawiania się, gdzie i jak nabyć bilety. – Głównym celem tej oferty jest zapewnienie jak największej wygody pasażerom na terenie całej aglomeracji, zwłaszcza pasażerom korzystającym sporadycznie z komunikacji publicznej i gościom spoza województwa, którzy mogą kupić Eko Bilet bezpośrednio w naszych kasach na dworcach – mówi Wojciech Dinges, prezes Kolei Śląskich. Eko Bilet w wersji 6, 12 lub 24h można kupować również z wyprzedzeniem do 7 dni przed planowanym okresem jego ważności. Jest on biletem „na okaziciela”.

ieszę się, że decyzja o bezpłatnych przejazdach komunikacją publiczną spotkała się z pozytywnym odzewem. Świadczą o tym liczby. Dobrze, że naszym wzorem poszedł KZK GOP, który zorganizował podobną akcję. W przypadku takich działań chodzi przede wszystkim o promowanie komunikacji publicznej, która powinna być podstawową w poruszaniu się po aglomeracji. Jako województwo, przeznaczamy spore środki na działania podnoszące efektywność energetyczną i odnawialne źródła energii w infrastrukturze publicznej, a więc na centra przesiadkowe, czy zakup ekologicznego taboru – mówi Wojciech Saługa, Marszałek Województwa Śląskiego. Dotychczas z możliwości bezpłatnej podróży naszymi pociągami, kierowcy i ich współpasażerowie mogli skorzystać 30 stycznia oraz 2, 3, 15 i 16 lutego. W ciągu tych pięciu dni, na pozostawienie auta i transport kolejowy zdecydowało się w sumie 12 460 osób. Liniami, które cieszyły się największą popularnością, są Częstochowa – Gliwice, Katowice – Zwardoń oraz Sosnowiec – Tychy Lodowisko. Decyzję o wprowadzeniu darmowej komunikacji kolejowej w regionie podjął Zarząd Województwa Śląskiego wspólnie z przedstawicielami spółki, z uwagi na zanieczyszczenie powietrza, przekraczające poziomy alarmowe. Aby skorzystać z promocji, wystarczyło okazać ważny dowód rejestracyjny, wydany na swoje imię i nazwisko oraz dokument ze zdjęciem, potwierdzający tożsamość (np. prawo jazdy, dowód osobisty). Na podstawie tych dokumentów, poza właścicielem dowodu rejestracyjnego, podróż mogły odbyć dodatkowo dwie osoby towarzyszące

Mat. Koleje Śląskie

Mat. Koleje Śląskie

ry Eko Bilet był do kupienia tylko w kasach Kolei Śląskich, teraz będzie można go kupić również w dwudziestu tzw. „Punktach na mieście” na terenie województwa.

Droga do integracji

REKLAMA


I

ŚLĄSKIE EKO W marcu w Parku Śląskim rusza Akademia Klubu Myśli Ekologicznej

ZDJĘCIE: RYSZARD KULIK

Ekologia z zabarwieniem filozoficznym w tle Człowiek jako superorganizm, biosfera antropocenu i dzikus w mieście, czyli jak żyć w równowadze, to tylko niewielka część zagadnień, które poruszą prowadzący w ramach Akademii Klubu Myśli Ekologicznej. Nowy cykl zajęć Fundacji Park Śląsk,i rusza już 2 marca.

Z

2 marca 2017 Sieć życia. Ekologia jako podstawa naszego myślenia. 9 marca 2017 Zależności i związki – prawdziwa istota życia. Wolność i zależność. 16 marca 2017 Człowiek jako superorganizm.

Współistnienie człowieka i otaczającego go środowiska to generalna idea Klubu

23 marca 2017 Ślad ekologiczny – osobista odpowiedzialność za stan biosfery. 30 marca 2017 Biosfera antropocenu. Wpływ człowieka na przyrodę. 6 kwietnia 2017 Dzikus w mieście, czyli jak żyć w równowadze.

Istota problemów środowiskowych – Najczęściej, gdy ludzie myślą o ekologii, wymieniają śmieci lub zanieczyszczenia powietrza. My nie unikamy tych tematów, ale mamy wyraźną orientację filozoficzną, odwołującą się do głębokiej ekologii – przyznaje doktor Kulik. – Polega ona na wnikliwym dociekaniu do istoty naszych problemów środowiskowych. Mamy też taką ambicję, żeby zachęcać ludzi do głębokiej refleksji etycznej, psychologicznej, czasami nawet duchowej, właśnie po to, żeby zmiana stosunku człowieka do przyrody była rzeczywista, głęboka i trwała. Akademia Klubu Myśli Ekologicznej jest realizowana przez Fundację Park Śląski dzięki wsparciu Wydziału Kształtowania Środowiska Urzędu Miasta w Katowicach. Na zajęcia mogą się zapisać jednak nie tylko katowiczanie. – Ten projekt świetnie wpisuje się w kilka naszych priorytetów – przyznaje Anna Poraj, prezes parkowej fundacji. – Nareszcie mamy dosyć bogatą ofertę dla osób dorosłych, które mogą skorzystać z niej indywidualnie. Poza tym, w skład naszej kadry weszły dwie osoby, które myślą o przyrodzie w podobnych jak na-

Warunkiem udziału w każdym pojedynczym warsztacie, jest zgłoszenie swo je go uczest nic twa naj wcze śniej na 3 dni przed datą tego warsztatu, na ad res: ry szard.ku lik@us.edu.pl. O przyjęciu decyduje kolejność zgłoszeń, o czym uczestnik zostanie poinfor mo wa ny dro gą ma ilo wą. Udział w zajęciach jest bezpłatny. W przypadku warsz ta tu wy jaz do we go, koszt przejazdu, noclegu i wyżywienia pokrywa uczestnik.

Tematyka

ZDJĘCIE: JURAJ LUKAC

ajęcia stacjonarne w czwartkowe popołudnia (za wyjątkiem 19 kwietnia, gdy wypadną w środę), odbędą się w dyrekcji Parku Śląskiego. Każde z dwunastu spotkań rozpocznie się o godzinie 17.30 i będzie trwało do 20.30. Ich uczestnicy będą odkrywać tajemnice życia, dowiedzą się, jak działa przyroda, poznają miejsce człowieka w biosferze, zweryfikują fakty i mity dotyczące zmian klimatycznych, a także uświadomią sobie konsekwencje własnych wyborów dla środowiska i człowieka. – To nie będą sztampowe warsztaty ekologiczne, bo my nie jesteśmy sztampowi – uśmiecha się Ryszard Kulik, współprowadzący zajęcia. Doktor psychologii, felietonista miesięcznika „Dzikie Życie”, trener, aktywista ekologiczny, a także autor książek dotyczących relacji człowiek – przyroda, m.in.: „Stąpając mocno po ziemi”, „Odkrywanie natury”. Drugi prowadzący to profesor Piotr Skubała z Wydziału Biologii i Ochrony Środowiska, Uniwersytetu Śląskiego, ekolog, akarolog (zajmuje się ekologią i systematyką roztoczy Oribatida), etyk środowiskowy, działacz na rzecz ochrony przyrody, członek komisji ds. GMO i GMM przy Ministrze Środowiska.

Zapisy

13 kwietnia 2017 Różnorodność biologiczna – największym i najmniej docenianym skarbem ludzkości. 19 kwietnia 2017 (środa!) Szczęśliwy człowiek w zdrowym środowisku. 27 kwietnia 2017 Człowiek i przyroda. Twoja ocena zachowań społecznych.

Ryszard Kulik – jeden z prowadzących zajęcia

sze kategoriach, a dodatkowo są bardzo zacnymi naukowcami. To dla nas bardzo istotne – podkreśla.

Wiedza i stosunek emocjonalny Program zajęć jest autorski. Jak tłumaczy doktor Kulik, żyjemy w szczególnych czasach, w których bezprecedensowemu rozwojowi ludzkiej cywilizacji towarzyszy poważne zagrożenie, związane z załamywaniem się usług ekosystemowych, utratą różnorodności biologicznej oraz zmianami klimatu. – Każdy z nas

może wiele uczynić w wymiarze własnego życia, by przyczynić się do poprawy sytuacji ekologicznej, a w ten sposób działać na rzecz dobra wspólnego i dbać o dobrostan ludzi żyjących obecnie, jak i przyszłych pokoleń – uważa. – By ten cel urzeczywistnić, potrzebujemy jednak wiedzy, umiejętności oraz odpowiedniego stosunku emocjonalnego. Cykl warsztatów Akademii Klubu Myśli Ekologicznej jest propozycją, która wychodzi naprzeciw powyższej diagnozie i zmierza do urzeczywistnienia zmiany postaw i zachowań ludzi – kończy psycholog. Łukasz Respondek

4 maja 2017 Uważność, czyli jak w pełni doświadczać siebie i świata. 11 maja 2017 Ludzie w obronie przyrody. 13 i 14 maja 2017 Warsztat wyjazdowy w Beskidach. 18 maja 2017 Dieta, czyli przez żołądek do serca (Matki Ziemi).


ŚLĄSKIE EKO

II

Śląskie Eko w walce ze smogiem

Sami sobie fundujemy toksyczny koktajl – Kawiarnia. Przy stoliku dwie panie rozmawiają o przeczytanym przed chwilą artykule na temat smogu. Między jednym kawałkiem ciasta ze śmietaną a drugim, dowiadujemy się, że to bzdury, brudu 20 lat temu było więcej i w ogóle są poważniejsze rzeczy. – Niestety, generalnie nasza świadomość ekologiczna jest niska, plasujemy się gdzieś pod koniec światowych rankingów na jej temat. Widać to również w przypadku problemu smogu. Kiedyś Rzymianie ginęli wskutek picia skażonej wody, a my dziś umieramy na skutek wdychania zatrutego powietrza. Minęło ponad dwa tysiące lat, a ludzkość nadal tworzy sobie takie warunki, w których wielu z nas cierpi i umiera. To zasmucające. I mam tylko nadzieję, że nie dojdzie do takiej sytuacji, jak w Londynie w 1952 roku, gdzie z powodu smogu, w ciągu kilku dni zmarło cztery tysiące osób. Dziś nie dzieje się to wprawdzie tak drastycznie, ale w Polsce sytuacja jest jednak dramatyczna – według statystyk Światowej Organizacji Zdrowia, Europejskiej Agencja Ochrony Środowiska, naszych ośrodków badawczych, z powodu zanieczyszczonego powietrza, rocznie umiera w naszym kraju około 50 tysięcy ludzi. To tak, jakby w ciągu dwunastu miesięcy wymarło całe średniej wielkości miasteczko. Skala jest porażająca. Trzeba ostro powiedzieć coś, co jest w naszym kraju bardzo niepopularne: węgiel nas zabija. – Zdecydowanie większym problemem są chyba jednak śmieci i tworzywa po prostu nieprzeznaczone do spalania. – Śmieci, plastik, stare meble ze szkodliwymi substancjami są oczywiście najgroźniejsze. Tworzą toksyczny koktajl. Drugą kwestią jest spalanie miałów i flotów, które w innych krajach europejskich są utylizowane, nikt ich tam nie używa do palenia w piecach. W dalszej kolejności jest natomiast sam węgiel, bo zauważmy, że zjawisko smogu nie dotyczy tylko naszego kraju, ale sporej części świata. Alarmy smogowe w Berlinie, Londynie czy Paryżu, również są ogłaszane. Ale dzieje się to przy znacznie niższych poziomach stężenia pyłu zawieszonego PM10 czy PM 2,5. Przyczyną przekroczeń tych norm jest w dużej mierze węgiel. I świat ma świadomość tego, że powinno się od niego odchodzić na rzecz odnawialnych źródeł energii. – Zastanawiam się tylko, na ile chodzi o samą świadomość, a na ile decyzję o tym, czym palimy, determinuje zasobność portfela. – To nie jest wytłumaczenie. Są oczywiście ludzie biedni, których nie stać na węgiel. Ale w różnych relacjach słyszy się, że nawet ci zamożniejsi obywatele kupują ten tańszy, niższej jakości i spalają śmieci. To jest zasmucające, że idą po najniższej linii oporu i wrzucają do pieca byle co. – Władze wojewódzkie pracują nad uchwałą antysmogową. Wiadomo, że globalnie nie

ZDJĘCIE: DAWID CHALIMONIUK

Smog nas zabija. Spalamy śmieci, stare meble, plastik i węgiel gorszej jakości. Jak walczyć z tym problemem? – Mówienie ludziom, żeby siedzieli w domach, zakładali maseczki i sprawdzali czystość powietrza w aplikacjach na smartfonach, na pewno go nie załatwi – uważa profesor PIOTR SKUBAŁA z Katedry Ekologii Wydziału Biologii i Ochrony Środowiska Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach.

Nie możemy się godzić na zanieczyszczone powietrze – apeluje prof. Piotr Skubała

rozwiąże ona problemu, ale może choć nieco zniweluje problem… – To pierwszy krok. Może dzięki niemu przekroczenia pyłów zawieszonych nie będą tak znaczne i częste. Od czegoś trzeba zacząć. Ale najwięcej do zrobienia ma tutaj jednak polski rząd, który powinien na przykład zakazać sprzedaży niskiej jakości węgla. Jeżeli one pozostaną na rynku, ludzie dalej będą z nich korzystać. System kontroli w naszych miastach pozostawia bowiem sporo do życzenia. – Zawsze można przecież wezwać straż miejską. Tylko w tej akurat sprawie jest jakaś niewidzialna bariera. Dlaczego tak trudno ją przełamać? – Takie sytuacje w naszej świadomości wciąż traktujemy w kategoriach donoszenia. A informowanie i reagowanie powinno być naszym obowiązkiem. W niektórych miastach straż miejska kontroluje, chwała jej za to. Z drugiej strony ilość wystawionych mandatów i ich wysokość na pewno nie odstrasza. Kary są niewspółmierne w tym wypadku do szkody. Warto jednak przypomnieć, że straż może dziś kontrolować spalanie śmieci. Niebezpieczne i bardzo powszechne są natomiast wspomniane miały i floty. Przemysł tego nie kupuje. A kopalnie i firmy, które tym handlują nie mogą ich sprzedać do innych krajów, bo jest zakaz. Ten materiał trafia więc na polski rynek, a kupują go ludzie o niskiej świadomości. Ze strony producentów to nieetyczne. Państwo powinno wspierać i dofinansowywać piece wyższej generacji. Na to muszą być pieniądze. To priorytet. Zawsze życzymy sobie zdrowia i ono jest najważniejsze. W dotychczasowych działaniach na szczeblu

centralnym i samorządowym, ta problematyka była pomijana. Teraz, przede wszystkim dzięki ruchom społecznym, miejskim alarmom smogowym, to zaczyna się zmieniać. Również media coraz chętniej poruszają tę tematykę. – Opór przed wezwaniem straży miejskiej to jedno. Inna sprawa to chodzenie w masce antysmogowej. W takim na przykład Pekinie to normalne, a u nas jest to odbierane jako forma obnoszenia się z problemem. Z czego to wynika? – Mówiąc szczerze, poza happeningami, również nie nosiłem maseczki. Jest to na pewno jakaś forma ochrony. Musimy jednak pamiętać, że musi to być specjalna wersja z odpowiednimi filtrami. Jednak mnie szokuje coś zupełnie innego: czy chcemy żyć w świecie, w którym ludzie chodzą w maseczkach? Nie możemy się godzić na zanieczyszczone powietrze. Musimy zrobić wszystko, żeby było takim, które nam nie szkodzi. Nie przemawia też do mnie taka tonacja, żeby nie wychodzić na zewnątrz, bo powietrze jest zanieczyszczone. Zaleca się nam ograniczenie aktywności, pozostanie w domu. Tak jakby w domu to powietrze było o wiele lepsze, zdrowsze. A to nieprawda, bo według badań jest zaledwie o 30 procent czystsze. Przy przekroczeniach norm rzędu tysiąca procent, to nie robi wielkiej różnicy. Podobnie proponowany przez rząd pomysł tworzenia większej ilości stacji pomiarowych. Od tego powietrze nie będzie czystsze. Akcent nie powinien być położony w tym miejscu. Powinien być postawiony na kontrolę spalania śmieci, zakaz spalania odpadów węglowych oraz ograniczenie spalania węgla. Mówienie ludziom, żeby siedzieli w do-

mach, zakładali maseczki i sprawdzali w aplikacjach na smartfonach, czy powietrze jest czyste, nie załatwi problemu na pewno. – Dysproporcja między naszym krajem, a innymi już jest ogromna. Na mapach zanieczyszczeń, Polska jest czerwoną plamą, pośród obszarów o kolorze zielonym, ewentualnie żółtym. – O tej sytuacji mówimy już od kilkunastu lat. Zima w tym roku jest dosyć surowa i są takie okresy, ze względu na temperaturę, wyż i brak wiatrów, że to powietrze jest fatalne. Ale może jest w tym pewien pozytyw, bo problem przeniknął do szerszej świadomości społecznej. Samorządy i władze krajowe zaczynają o tym mówić coraz więcej. – Ważne jednak chyba też, co mówią. Mam tu na myśli wypowiedź ministra zdrowia, Konstantego Radziwiłła, który twierdzi, że smog to problem teoretyczny, a Polacy za dużo palą papierosów. – To wynika z tego, iż nasze władze są przyzwyczajone do tego, że spalanie węgla jest naszym obywatelskim obowiązkiem. A jest wręcz przeciwnie: obywatelskim obowiązkiem jest podjęcie działań, które wpłyną na odchodzenie od spalania węgla. Trochę to zasmucające, kiedy się słyszy taką wypowiedź osoby, która w pewnym stopniu jest odpowiedzialna za zdrowie Polaków. Pocieszającym jest to, że znacząca część naszego społeczeństwa mówi stanowcze tak dla działań, które szybko doprowadzą do poprawy jakości powietrza. Rozmawiał: Łukasz Respondek


ŚLĄSKIE EKO Prezentujemy ekologiczne organizacje, które działają również w Parku Śląskim

Z lilijką na mundurze, w trosce o przyrodę

Najważniejsze informacje Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach

Azbest do wymiany

Uświadamiają lokalną społeczność Harcerskie Centrum Edukacji Ekologicznej w Chorzowie zostało powołane wiosną 2011 roku, nie tylko z myślą o dzieciach i młodzieży zrzeszonych w ZHP. Jego działalność jest bowiem dedykowana również osobom niezrzeszonym, które z samym harcerstwem mają niewiele wspólnego. Uczestnicy zajęć przygo- Zajęcia wodne – jeden z „żelaznych” elementów harcerskich zajęć terenowych towanych przez HCEE mogą liczyć m.in. na liczne i różnorodne zajęcia warsztatowe, zwiedzanie oczysz- skiego jest również uwarunkowane podjęciem działań zmieczalni ścieków, poznawanie przyrodniczych walorów Parku rzających do poznania przyrody i jej ochrony. Harcerze starsi Śląskiego i Muzeum Górnośląski Park Etnograficzny oraz na troszczą się o środowisko naturalne, realizując zadania proseanse popularne i naukowe w Planetarium Śląskim, jak rów- jektów ekologicznych, a także zdobywanych znaków służb nież odwiedziny w Śląskim Ogrodzie Zoologicznym. Harcerze „Znak służby przyrodzie”, „Znak służby zdrowiu” i inne. – Poprzez sprawności i stopnie, dzieci i młodzież będąca na bieżąco włączają się w organizację i przeprowadzanie happeningów, których celem jest uświadamianie społeczności lo- w ZHP, uczy się systematycznej pracy nad sobą, aktywności, kalnej zagrożeń związanych z zanieczyszczeniem otaczającego podejmowania i inicjowania działań na rzecz ochrony przyrody w swojej społeczności, staje się świadomą częścią natury – nas środowiska. – Wszystkie nasze działania są realizowane w naturalnym wyjaśnia Peterko. środowisku, poprzez praktyczne zastosowanie nabytej wiedzy teoretycznej i kształtowanie praktycznych umiejętności – tłu- Dzięki wsparciu funduszu maczy Anna Peterko i wylicza metody wykorzystywanie w pracy z dziećmi i młodzieżą: spacery, zajęcia terenowe, wy- Śląscy harcerze są jednym z najbardziej aktywnych beneficjancieczki; obserwacje kierowane i spontaniczne; doświadczenia tów środków z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i eksperymenty; metody twórczego rozwiązywania proble- i Gospodarki Wodnej w Katowicach. W ubiegłym roku byli lauremów np. mapy mentalne; burze mózgów, giełdy pomysłów; atami konkursu Ekoaktywni, właśnie za przedsięwzięcia podejzabawy i gry dydaktyczne; metody audiowizualne; wywiady, mowane na rzecz ekologii. HCEE w ostatnich latach, dzięki ankiety; spotkania, pogadanki, dyskusje, prelekcje; zabawy ru- wsparciu funduszy, zrealizowało wiele imprez i wydarzeń. Wśród nich m.in. „Moc zielonych atrakcji”, „Akcja Letnia”, „Akcja Zimochowe. wa”, „Las wokół nas”, „Woda – moim przyjacielem jest”, „Akcja Ekoludki i inne sprawności Małych Akwenów i Rzek 2015 i 2016”, „Z Wodą na Ty”. – Dzięki wsparciu funduszu możemy wyjść z naszą ekologiczną ofertą Po to, aby zachęcić do ekologicznych postaw, harcerze przy- na zewnątrz i trafiać do osób, które nie należą do naszego związznają stopnie i sprawności, a także znaki służb. Zuchy mogą ku. To dla nas bardzo cenne i potrzebne wsparcie, ale również zdobywać sprawności: ekoludka, obrońcy czystej wody, ho- kierowane we właściwą stronę – uważa harcmistrzyni Peterko. – dowcy kwiatów, meteorologa, ptasiego opiekuna czy zielarza. W sferze ochrony przyrody jest jeszcze dużo do zrobienia, dlateHarcerze mają do wyboru: przyrodnika, botanika, przyjaciela go na pewno stworzymy kolejne ciekawe projekty. Liczymy lasu, zielarza, przyjaciela środowiska naturalnego, ekologa na dalszą, dobrą współpracę z funduszem – dodaje. Łukasz Respondek itp. Przyznanie każdej zuchowej gwiazdki, stopnia harcer-

Dofinansowanie odbywa się przy udziale środków z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, w ramach programu priorytetowego „SYSTEM – Wsparcie działań ochrony środowiska i gospodarki wodnej realizowanych przez WFOŚiGW Część 1) Usuwanie wyrobów zawierających azbest”, realizowanych przez jednostki samorządu terytorialnego województwa śląskiego. Wnioski rozpatrywane będą w trybie ciągłym, w oparciu o regulamin naboru wniosków oraz „Szczególne zasady dofinansowania jednostek samorządu terytorialnego przy udziale środków z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej”. Kontakt z Zespołem Ochrony Atmosfery i Powierzchni Ziemi: tel. 32 60 32 241, 32 60 32 242, 32 60 32 251.

Pożyczka dla MPGK Katowice ZDJĘCIE: WFOŚiGW KATOWICE

Sport, ekologia, edukacja – harcerze stawiają na tego rodzaju rozwój osobisty ZDJĘCIA: MAT. NADESŁ.

E

WIEŚCI Z FUNDUSZU

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach ogłosił nabór wniosków na dofinansowanie zadań związanych z usuwaniem wyrobów zawierających azbest. W 2017 roku zmianie uległy terminy naboru wniosków oraz zakończenia zadań. Można je składać do 28 kwietnia, a termin zakończenia wszystkich zadań upływa 30 września.

Nie budują już szałasów, ani pryszniców na biwakach, ale kontakt z przyrodą jest jednym z najważniejszych punktów harcerskiego statutu. Od lat skauci ze Śląskiej Chorągwi upowszechniają wiedzę o ochronie środowiska i przeciwstawiają się jego niszczeniu przez cywilizację. Właśnie po to powstało Harcerskie Centrum Edukacji Ekologicznej. kologia jest dziś jednym z podstawowych filarów, na których opiera się nasza działalność – podkreśla harcmistrzyni Anna Peterko, komendant Śląskiej Chorągwi Związku Harcerstwa Polskiego. – Przyroda od momentu powstania na świecie ruchu skatowego w 1908 roku, stanowiła, obok społecznych wartości, główne źródło jego istnienia. Przez dziesięciolecia jej rola w harcerskim świecie ewoluowała. Kiedyś polegała bardziej na budowaniu szałasów i obozowisk w środku lasu, dziś jest bardziej ukierunkowana właśnie na ekologię, ochronę przyrody i upowszechnianie wiedzy na jej temat – dodaje.

III

Prezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach, Andrzej Pilot, podpisał umowę pożyczki z Miejskim Przedsiębiorstwem Gospodarki Komunalnej Sp. z o.o. w Katowicach na kwotę 18.367.500,00 zł. Pieniądze te MPGK przeznaczy na rozbudowę Zakładu Odzysku i Unieszkodliwiania Odpadów w Katowicach przy ul. Milowickiej 7A. Będzie to już drugi etap rozbudowy, obejmujący część mechaniczną instalacji do przygotowania odpadów do biologicznego przetwarzania oraz produkcji paliwa alternatywnego. Dzięki temu zadaniu, znacznie zmniejszy się uciążliwość odpadów dla środowiska, poprzez zwiększenie przetwórstwa odpadów komunalnych i przemysłowych oraz zwiększy się ilość wyprodukowanego z odpadów paliwa alternatywnego. Mat. Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach


ŚLĄSKIE EKO

IV

Park Śląski zaprasza na powitanie wiosny

PORADNIK

Marzanny utoną w kanale

I

mpreza odbędzie się bez względu na warunki atmosferyczne. Zainteresowanie jest duże, dlatego z zapisami nie należy czekać na ostatnią chwilę – mówi Anna Poraj, prezes Fundacji Park Śląski. W programie zaplanowany jest m.in. korowód z marzannami. Ju-

Krokusy żegnają zimę

ry oceni ich urodę i wybierze te najładniejsze, wykonane z ekologicznych materiałów. Zwycięzcy tych zmagań otrzymają sprzęt sportowy. Potem wszystkie kukły – i te najpiękniejsze, i te nieco mniej piękne – trzeba będzie pożegnać. Tradycyjnie utoną w Kanale Regatowym. Potem najmłodsi (grupy przedszkolne i klasy od pierwszej do trzeciej szkoły podstawowej) zaczną szukać wiosny w zakamarkach Parku Śląskiego. Ta niecodzienna gra terenowa, zakończy się o godz. 11.30. Wśród zadań, które do wykonania dostaną uczestnicy, znajdą się prawdopodobnie piosenka o wiośnie, zagadki o wiośnie, tropienie zająca, obserwacja ptaków, malowanie wiosennych symboli, poszukiwanie krasnala, poszukiwanie wiosennych kwiatów. Zgłoszenia udziału w wydarzeniu należy dokonać drogą elektroniczną na adres: fundacja@parkslaski.pl, do 15 marca. W każdym z nich należy podać nazwę i adres szkoły lub przedszkola, kontakt telefoniczny do opiekuna grupy, przewidywaną liczba dzieci oraz ich wiek, a także deklarację udziału w grze terenowej i konkursie na ekologiczną marzannę. Więcej informacji na stronie: www.fundacja.parkslaski.pl. Imprezę od lat wspiera Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. Łukasz Respondek

Jeżeli planujecie spacer w poszukiwaniu pierwszych symptomów zbliżającej się wiosny, lepszego w okolicy miejsca niż Park Śląski nie znajdziecie. Tu rosną krokusy i przebiśniegi, a także inne rośliny zwiastujące koniec zimy. ZDJĘCIE: PARK ŚLĄSKI

W Parku Śląskim już od kilku lat jest organizowane uroczyste powitanie wiosny dla dzieci. Nie inaczej będzie i w tym roku. Fundacja Park Śląski zaprasza najmłodszych w zorganizowanych grupach we wtorek, 21 marca do wspólnej zabawy, zdobywania wiedzy i nagród. Tegoroczna impreza rozpocznie się o godz. 9.30, obok kanału regatowego (koło Hali Wystaw „Kapelusz”) rejestracją uczestników.

Szukamy pierwszych oznak wiosny

Krokusy – je również można znaleźć w Parku Śląskim

ZDJĘCIE: PARK ŚLĄSKI

J

Do 15 marca można zgłaszać udział grup w Powitaniu Wiosny w Parku Śląskim

ako jedne z pierwszych, powinny pokazać się krokusy, które rosną zarówno przy siedzibie Fundacji Park Śląski, jak i w Rosarium. Jak wiadomo, to kwiaty, które zwiastują nadejście najbardziej chyba oczekiwanej pory roku. W ubiegłym sezonie szczególne wrażenie robiły trzy szpalery w ogrodzie różanym. Parę metrów za „Okrąglakiem” pewnie będzie można znaleźć przebiśniegi, które kwitną bardzo krótko, a w parku można je spotkać jeszcze przy wejściu do budynku dyrekcji oraz w Ogrodzie Bylinowym. Te przy „Gołębniku”, są bardziej puste, przy dyrekcji będzie można oglądać odmianę ogrodową. Ma więcej płatków. Przebiśniegi lubią rosnąć pod drzewami, na glebach wapiennych, nie znoszą suchych. W Ogrodzie Japońskim wiosnę zwiastują zwykle kwitnące oczary – krzewy, które kwitną już nawet na początku lutego i dosyć długo utrzymują kielichy kwiatowe. Im chłodniejsza wiosna, tym dłużej kwitną W tej okolicy można natknąć się też na pierwiosnki. W parku nie ma ich zbyt wiele. Będą kwitły przez około miesiąc. Kolejną oznaką wiosny jest dereń jadalny. Można go spotkać przy restauracji Marysin Dwór. Kwitnie wcześniej niż np. forsycja, nieco później niż oczary, brzozy i leszczyny. Jego owoce, na surowo nie są zbyt smakowite, ale stosuje się je do nalewek. W tym samym czasie kwitnie też wawrzynek wilczełyko. W parku mamy jednak tylko dwa takie krzewy. Ich owoce są silnie tru(luk) jące, dlatego zostały ogrodzone.

ZDJĘCIE: PARK ŚLĄSKI

Miejski ogrodnik, WITOLD SZWEDKOWSKI z Miejskiej Partyzantki Ogrodniczej

Joksie Biesmans – ogród z „wodnych odpadków”

J

oksie Biesmans, studentka sztuk plastycznych na uniwersytecie w Gandawie (Belgia), od lat uprawiała kajakarstwo. Jednocześnie od lat borykała się z tym samym problemem – rzekę w pobliżu jej domu odwiedzały coraz liczniejsze i coraz trudniejsze do ignorowania śmieci. Dryfujące pojemniki, elementy galanterii, części strojów, kawałki mebli i wyposażenia, utrudniały uprawianie sportu i niszczyły kajak. W pewnym momencie można było odnieść wrażenie, że kajak spuszczany był na wodę, by pomóc w sprzątaniu jej powierzchni, a nie po to, by służyć do treningów. Duch sportu był jednak silniejszy niż znużenie drobnej dziewczyny, która z syzyfowym uporem, samotnie czyściła swój tor treningowy. Joksie sprzątała rzekę i trenowała. Około roku 2010, studiując już nowy kierunek – norweską i szwedzko-duńską literaturę lat 1860-1940 na uniwersytecie w Upsali (Szwecja) – zetknęła się z pojęciem upcyclingu. Zgodnie z jego definicją, wskrzeszanie zuży-

tych przedmiotów w nowej roli sprawia, że nie tylko przestają być odpadkami, a stają się nowymi i wartościowymi sprzętami. Ożywiona artystyczną wyobraźnią dziurawa piłka do koszykówki, stawała się donicą. Z podróżnej torby wyłowionej z rzeki, powstawała przenośna „skrzynka” do uprawy ziół, plastikowe butelki odżywały w dziesiątkach różnych wcieleń. Nowa aktywność wciągnęła swoim wirem świeżo upieczoną tłumaczkę. Z roku na rok, kajak stawał się coraz bardziej poobijany, marniał i coraz trudniej było walczyć z przeciekającą przez niego wodą… Joksie Biesmans nie pozostaje jednak bezczynna – w ciągu następnych pięciu lat, oprócz ogrodu „wodnych odpadków”, założyła trzy inne ogrody, została koordynatorką ogrodu społecznego, członkinią rady mieszkańców do spraw ogrodnictwa miejskiego w Gandawie i założycielką lokalnej kooperatywy spożywczej. Jak widać, w swojej nowej pasji nie jest odosobniona.


Śląskie kulturalne KULTURALNIE PO REGIONIE

Premiera w Operze Śląskiej

Fotografia czeskiego mistrza Muzeum Śląskie zaprasza na wystawę jednego z najbardziej rozpoznawalnych, współczesnych czeskich fotografów, publicystów i kuratorów. Ekspozycja obejmująca prace Vladimira Birgusa z lat 1986–2016, będzie prezentowana od 25 marca i podsumowuje dorobek artystyczny Birgusa. Pokazuje także ewolucję jego twórczości – od dokumentacji rzeczywistości po autorską kreację. W latach 70. i 80. XX wieku, Vladimir Birgus stworzył zbiór czarno-białych fotografii, portretujących społeczeństwo czechosłowackie. Więcej na: www.muzeumslaskie.pl.

W

łoski geniusz opery napisał „Moc przeznaczenia” w 1862 roku dla Carskiego Teatru Operowego w Petersburgu, inspirując się hiszpańskim dramatem „Don Alvaro”. Premiera zakończyła się sporym sukcesem, a sam kompozytor otrzymał od cara order Świętego Stanisława. Kilka lat po rosyjskiej prapremierze, Verdi przygotował nową wersję opery, wystawioną w mediolańskiej La Scali w roku 1869.

Rzadziej wystawiana

Dzieło Giuseppe Verdiego to nowa propozycja bytomskiej sceny

Choć „Moc przeznaczenia” swoją globalną popularnością ustępuje takim arcydziełom Verdiego jak „Nabucco”, „Traviata”, „Aida” czy „Otello”, to jednak jest zaliczana do kanonu największych – choć rzadziej wystawianych – arcydzieł włoskiej muzyki operowej. W Operze Śląskiej w Bytomiu trwają ostatnie próby i przygotowania do najnowszej premiery dzieła Verdiego, którą zaplanowano na sobotni wieczór, 18 marca. „Moc przeznaczenia” będzie można oklaskiwać w Bytomiu także 19, 25, 26 i 28 marca oraz 17 kwietnia. Reżyserem i scenografem przedstawienia jest Tomasz Konina – autor wielu renomowanych inscenizacji operowych – twórca,

którego spektakle podziwiała publiczność m.in. Teatru Wielkiego – Opery Narodowej w Warszawie, Teatru Wielkiego w Łodzi, Opery Krakowskiej oraz Teatru Wielkiego w Poznaniu. Opery mistrza Verdiego cieszą się na bytomskiej scenie szczególną popularnością, a bogata tradycja ich prezentacji sięga pierwszej połowy XX wieku. Za historyczne uważane są inscenizacje „Traviaty” z 1946 roku, „Nabucco” (1983), „Aidy” (2005), a także „Don Carlosa”, nagrodzonego Złotą Maską w kategorii Spektakl Roku w 2011 roku. Poprzednia i dotąd jedyna inscenizacja „Mocy przeznaczenia” w Bytomiu, miała miejsce w roku 1961. Marcowe przedstawienie będzie 25. Pre-

mierową realizacją dzieła Verdiego w Operze Śląskiej. Sympatyków opery czeka wielkie widowisko ze wspaniałymi kostiumami Joanny Jaśko-Sroki i choreografią Moniki Myśliwiec.

Barwna podróż „La forza dei destino” w 4 aktach, to historia o miłości, wojnie, przyjaźni i wierze w Boga. To pełna emocji, barwna podróż pomiędzy wzruszeniem a humorem, scenami tragicznymi a komizmem rodem z opery buffo, fragmentami monumentalnymi i spektakularnymi a scenami utrzymanymi w intymnym, kameralnym nastroju. WZ

Na chorzowskiej scenie

Ślązacy pod Grunwaldem

Eurypides w stylu punk

P

ostaci Ślązaków, którzy walczyli zarówno po stronie Krzyżaków, jak i w szeregach króla Władysława Jagiełły, stały się pretekstem do przedstawienia realiów historycznych wydarzeń na polach Grunwaldu w 1410 roku. Przypominając jeden z najbardziej doniosłych epizodów w polskiej historii, wystawa odtwarza obozową codzienność uczestników słynnej bitwy oraz ukazuje obyczaje wojującego rycerstwa. Średniowieczna ekspozycja Przybliża również średniowieczną kulturę poświęcona Ślązakom w Bymaterialną z akcentem na najciekawsze ele- tomiu menty dawnego uzbrojenia. Na wystawie „Rekonstrukcje przeszłości. Ślązacy pod Grunwaldem”, prezentowane są zbiory zabytków z późnego średniowiecza (XIV–XV w.), w większości pochodzące z kolekcji Muzeum Górnośląskiego. Sympatycy historii polskiej batalistyki, mogą podziwiać ok. 80 eksponatów, w tym zabytkowe militaria – miecze z Otmuchowa i Tychów, kolczugę z Jerzmanowic, unikatowe hełmy ze Smolenia i z Plemiąt, a także nałokcice z ogrodzienieckiego zamku. Ponadto, ekspozycja prezentuje dawne przedmioty codziennego użytku, a także liczne repliki i rekonstrukcje. Dzięki specjalnej aranżacji oraz towarzyszącym zajęciom edukacyjnym, wystawa może zainteresować także najmłodszych gości muzeum, którym dedykowana jest kolorowa książeczka z atrakcyjnymi zadaniami. Jednym z wydarzeń towarzyszących wystawie, będzie planowane na 7 kwietnia seminarium, poświęcone odtwórstwu WZ historycznemu z udziałem badaczy i rekonstruktorów.

Tradycyjne bisowanie po Sylwestrze w Teatrze Rozrywki dobiegło końca, a marcowy afisz chorzowskiej sceny zapowiada powrót kilku przebojowych spektakli, kilka nowości oraz solidną dawkę dobrej muzyki podczas czterech atrakcyjnych recitali.

N

iekonwencjonalnie i intrygująco zapowiada się wizyta Teatru Centrala z Warszawy, który 23 marca przedstawi w Chorzowie spektakl muzyczny, będący uwspółcześnioną wersją „Orestesa” – dzieła stworzonego w roku 408 p. n. e. przez Eurypidesa, jednego z najwybitniejszych dramaturgów starożytnej Grecji. Orestes i Elektra to historia rodzeństwa, które zabiło swoją matkę, królową. Motywacją jest chęć odwetu za zamordowanie ojca – ale ten czyn wtrąca cały kraj w kryzys polityczny. Skazani na karę śmierci, doprowadzeni do ostateczności, zaczynają zabijać niewinnych ludzi. Spirala nienawiści się nakręca… Premiera Orestesa w reżyserii Michała Zadary (twórcy „Dziadów” bez skrótów w Teatrze Polskim we Wrocławiu) miała miejsce w warszawskiej Zachęcie, miejscu politycznego zamachu na prezydenta Narutowicza. Orestes stawia pytania: Czy wolno popełnić zbrodnię, by wyzwolić państwo od złego rządu? I czy na ten temat można śpiewać piosenki? Do repertuaru Teatru Rozrywki powracają w marcu m.in. musicale „Jekyll and Hyde”, „Billy Elliot” i „Niedziela w parku z Georgem”, a na swoje koncerty zapraszają Michał Bajor, Stare Dobre Małżeństwo, Julia Pietrucha oraz Kamil Franczak, który zachwyca osobistymi Współczesna wersja interpretacjami piosenek Marka Gre- „Orestesa” w marcu WZ w Chorzowie chuty. ZDJĘCIE: MAT. NADESŁ.

Do 31 maja, w bytomskim Muzeum Górnośląskim, można oglądać wystawę, która ukazuje w nowym świetle jedną z najważniejszych kart w polskiej historii – bitwę pod Grunwaldem.

ZDJĘCIE: MUZEUM GÓRNOŚLĄSKIE

Nowa wystawa w Muzeum Górnośląskim

Folkowa Julia Pietrucha Julia Pietrucha zasłynęła jako aktorka serialowa i filmowa. W kwietniu 2016 roku samodzielnie wydała swój debiutancki album „Parsley”. Sukces płyty zaowocował zaproszeniem Julii na Open’er Festival, gdzie jej pierwszy, publiczny koncert, ponadtysięczna publiczność przyjęła z entuzjazmem. Do zawarcia bliższej znajomości z Julią Pietruchą zaprasza Teatr Rozrywki w poniedziałek, 27 marca. Szczegóły na: www.teatr-rozrywki.pl. Muzyka Najnowsza Katowicki NOSPR będzie gospodarzem VII Festiwalu Prawykonań Polska Muzyka Najnowsza. W ostatni weekend marca, Katowice ponownie zamienią się w stolicę muzyki nowej. W dniach od 24 do 26 marca, podczas Festiwalu Prawykonań Polska Muzyka Najnowsza, zabrzmi po raz pierwszy blisko 30 dzieł polskich twórców różnych generacji – od młodych debiutantów, aż po nestorów polskiej sceny kompozytorskiej. Prezentowane będą wyłącznie dzieła, które nie zostały wcześniej wykonane, bądź nie miały jeszcze swojej polskiej premiery. Więcej na: www.nospr.org.pl. Beltaine kobietom 8 marca, w kinoteatrze Rialto, specjalnie dla pań zagra zespół Beltaine. To jeden z bardziej oryginalnych zespołów polskiej sceny „world music”. Brzmienie grupy jest wynikiem zderzenia artystycznych osobowości o skrajnie odmiennych doświadczeniach muzycznych. Inspiracją dla muzyków jest szeroko pojęta tradycja irlandzka i bretońska. Beltaine zaprasza też na podziemny koncert, 21 kwietnia, w zabytkowej kopalni Guido w Zabrzu. Gospel symfonicznie Atrakcyjnie zapowiada się niedzielny wieczór 12 marca w Filharmonii Śląskiej. Już po raz drugi znakomita wokalistka jazzowa i soulowa, Ewa Uryga, realizuje filharmoniczny cykl „The Meeting Classic & Jazz”. Ewie Urydze towarzyszyć będzie Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Śląskiej. Pieśni gospel wywarły znaczący wpływ na ewolucję jazzu. Do grona klasycznych mistrzów gospel należą znane solistki – Mahalia Jackson, Aretha Franklin a także Whitney Houston za sprawą głośnej roli w filmie „Żona pastora”. Więcej na: www.filharmoOprac. WZ nia-slaska.eu.

MAT. PROM.

ZDJĘCIE: UMWŚ

Moc przeznaczenia Przypadkowy wystrzał, dramatyczne perypetie miłosne, dwa pojedynki i śmiercionośny sztylet w finale, to tylko niektóre elementy fabuły słynnej opery XIX-wiecznego mistrza gatunku – Giuseppe Verdiego.

7


Śląskie aktywne

8 Rodzinne święto na Stadionie Śląskim

ZDJĘCIE: STADION ŚLĄSKI

Marsz nordic walking dla małych i dużych Stadion Śląski już po raz czwarty organizuje Ogólnopolski Marsz Nordic Walking. Po raz pierwszy będą mogły uczestniczyć w imprezie także dzieci. Nie jest konieczne, aby posiadały kijki, ważne, aby przemaszerowały dystans 400 metrów po bieżni lekkoatletycznej treningowego boiska Stadionu Śląskiego. Impreza odbędzie się w sobotę, 29 kwietnia.

M

arsz Nordic Walking jest dla mnie niezmiennie rekreacją, a nie zawodami sportowymi, dlatego impreza Stadionu Śląskiego ma trochę inny wymiar niż większość podobnych, organizowanych w całym kraju. Hasło: „Chodzić każdy może” podkreśla ideę tej imprezy i ma dodatkowo zachęcić tych wszystkich, którzy nie wierzą we własne siły, boją się sprawdzić na trasie, wahają, czy dadzą radę. – Przed pierwszym marszem, kilka lat temu, ogłosiłam konkurs wśród uczestników naszych stałych zajęć nordic walking na Stadionie Śląskim, mieliśmy kilkanaście pomysłów, ale to właśnie: „Chodzić każdy może” najbardziej przypadło wszystkim do gustu – mówi Jolanta Fujawa, po raz czwarty organizująca imprezę pod taką nazwą.

Maluchy zaproszone – Zależy nam na tym, aby na naszym marszu pojawiały się całe rodziny, bo chcemy, żeby by ło to Wiel kie Ro dzin ne Świę to Nordic Walking. Dlatego po raz pierwszy postanoREKLAMA

Impreza organizowana będzie już po raz czwarty

wiliśmy zachęcić do startu dzieciaki. Nie jest konieczne, aby posiadały kijki, ważne jest, aby przemaszerowały dystans 400 metrów. Dzieci nie będą musiały płacić opłaty startowej, nie bę dzie my im mie rzyć cza su, a za prze marsz każde dziec ko do sta nie na mecie pamiątkowy medal. W Marszu Malucha będą mogły brać udział dzieci od 1 do 9 lat z opiekunem przy boku, trzymane za rękę lub nawet niesione na rękach, co zmusi również rodzica do aktywności fizycznej, bo bę-

dzie musiał pokonać marszem 400 m – dodaje Fujawa.

Nagrody dla każdego Organizatorzy liczą, że Marsz Malucha przyciągnie na imprezę nie tylko osoby, które na co dzień aktywnie uprawiają nordic walking, ale też rodziców, dziadków bez zacięcia docodziennych spacerów zkijkami. Każdy uczestnik imprezy, który dotrze do mety, otrzyma pamiątkowy medal. Na każdym dystansie,

w kategorii kobiet i mężczyzn, trzech najlepszych uczestników otrzyma puchary. Nagrody przewidziano również dla najliczniejszej grupy zorganizowanej, najmłodszego oraz najstarszego uczestnika marszu. – Chętni mogą przygotować się do Marszu podczas naszych stałych, bezpłatnych zajęć nordic walking, które prowadzone są na Stadionie Śląskim w poniedziałki i środy o 17.30, a w czwartki o 10.30, pod okiem mistrzyni świata, Aleksandry Raczyńskiej – zachęca Fujawa. Mat. Stadion Śląski


Muzeum „Górnośląski Park Etnograficzny w Chorzowie”

9

Nowości w skansenie w 2017 roku

ZDJĘCIA: PARK ŚLĄSKI

Kościół, stara skrzynia i Miuosh Skrzynia z XVI wieku – kolejny nabytek muzeum

Szereg wydarzeń związanych z tradycją regionu, zagości w tym sezonie w chorzowskim skansenie

Otwarcie zrekonstruowanej luterańskiej świątyni z Bytomia Bobrka w Muzeum Górnośląski Park Etnograficzny, będzie jednym z najważniejszych punktów obchodów Roku Reformacji w naszym województwie. W chorzowskim skansenie mają już również kalendarz imprez na sezon 2017. Pochwalili się także nowymi publikacjami i… starą skrzynią.

Kalendarium Imprez Muzeum „Górnośląski Park Etnograficzny w Chorzowie” 2017 2 kwietnia 1 maja 14 maja 20/21 maja 28 maja 3-4 czerwca

W

zeszłym roku muzeum odwiedziło 82 tysiące osób. – To kolejny sukces frekwencyjny i trwała tendencja. Przypomnę, że jeszcze cztery lata temu, ilość odwiedzających była o połowę mniejsza. Wzrastają też przychody własne – podkreśla Andrzej Sośnierz, dyrektor skansenu. Jak przyznaje, na szczególną uwagę zasługują pozycje wydawnicze. Właśnie ukazała się kolejna: „Dzieje rodu Morysów ze Śląska Cieszyńskiego od XVIII wieku do początku XIX wieku”. – Powoli naszą specjalnością staje się tematyka związana z genealogią chłopską. Będziemy mieć chyba najwięcej publikacji właśnie z tego zakresu – tłumaczy dyrektor.

Z luterańską świątynią Największą inwestycją w muzeum będzie oddanie na terenach, o które skansen został kilka lat temu powiększony, kościoła ewangelicko-augsburskiego z Bytomia Bobrka. Świątynia płonęła w 2014 roku, ale zasadniczą jego część udało się zachować. Obecnie trwają prace budowlane. Mają potrwać około pół roku. Potem zostaną wyposażone wnętrza. Część tego wyposażenia, jak krzesła, ołtarz, ambona, udało się zachować. Pozostałe zostaną odtworzone. Całkowity koszt prac, wraz z infrastrukturą towarzyszącą, to około 1,7 miliona złotych. Co ciekawe, Świątynia wybudowana została z prefabrykowanych elementów przez firmę Christoph und Unmack z miasta Niska. Na Gór-

– Wielkanoc na Śląsku – Śląskie Gody – Dzień Rzemiosła – Noc Muzeów – PreIndustriada – Zjazd Rycerstwa Chrześcijańskiego 11 czerwca – Dziecięce zabawy na wiejskim podwórku 24 czerwca – Noc św. Jana 1-2 lipca – Festiwal Pieśni Wędrownych 9 lipca – Browary i bimbrownie 16 lipca – Dzień Miodu 22 – 23 lipca – Lauba Pełno Bluesa 30 lipca – Jarmark Produktów Tradycyjnych 13 sierpnia – Dzień Ziół 26 sierpnia – Teatr w zagrodzie 27 sierpnia – Dożynkowy plon niesiemy 2-3 września – Festiwal „Południca” 17 września – Zbóje i zbójnictwo 24 września – Zwierzęta w zagrodzie 1 października – Dzień Kartofla 17 grudnia – Śląsko Wilijo nym Śląsku w podobny sposób, przez tą samą firmę, wybudowane zostały kościół ewangelicko-augsburski w Zabrzu-Mikulczycach oraz obserwatorium geofizyczne w Raciborzu. W tej samej technologii wzniosła też dom Alberta Einsteina. – Kościół wprawdzie nie pochodzi z ery ludowej. Wzniesiono go w 1932 roku już w erze przemysłowej – wyjaśnia Sośnierz. – Wykonano go w technice nawiązującej do obiektów drewnianych. To bardzo duży obiekt, który na pewno uatrakcyjni naszą kolekcję. Zwłaszcza, że do jego wzniesienia wykorzystano sporo nowi-

Adres redakcji: aleja Różana 2, 41 - 501 Chorzów Tel. 601 472 618, fax. 032 790 53 76 E – mail: gazeta@parkslaski.pl Redaktor naczelny: Łukasz Buszman

Prace budowlane przygotowawcze, pod posadowienie kościoła ewangelicko-augsburskiego z Bytomia Bobrka.

nek technologicznych. Będziemy chcieli je przybliżyć – zapowiada. Świątynia ma zostać uroczyście oddana do użytku 13 września. To będzie jedna z głównych uroczystości obchodów Roku Reformacji na Śląsku. Później ten kościół będzie służył okazjonalnie, w celach liturgicznych – podczas nabożeństw. Duża sala i zadaszona hala, umożliwi również organizację koncertów i imprez pod dachem.

Ze starą skrzynią

W ubiegłym roku, w zbiorach muzeum na nowo odkryto starą skrzynię. Poddano ją badaniom i renowacji. Okazało się, że jest ona najstarszym obiektem w muzeum i pochodzi – uwaga – z 1525 roku. Skrzynia do Chorzowa została przekazana w kwietniu 1977 roku z Muzeum w Gliwicach, jako skrzynia z XVII wieku. Ma długość 222 cm, jej wysokość to 54 cm, a głębokość (szerokość) 58 cm. Od maja do grudnia zeszłego roku skrzynię poddano gruntownym pracom konserwatorskim. Została okuta blachami i taśmami żelaznymi. Zamykana jest wiekiem na zawiasach i ma zamek kowalskiej roboty. Korpus skrzyni wykonano z jednego kawałka drewna, wyciętego z pełnego pnia drzewa dębowego. Tego rodzaju konstrukcje nazywane są skrzyniami kłodowymi. Wstępna analiza tego obiektu i wyniki badań dendrochronologicznych pozwalają przypuszczać, że podczas budowy wieży kościoła w Gliwicach Ostropie, z drewna używanego w czasie budowy, czyli na początku XVI wieku, powstały co naj-

Sekretarz redakcji: Łukasz Respondek Zespół: Ewa Kulisz, Wojciech Zamorski Redakcja i korekta: Aneta Bergieł Projekt i redakcja graficzna: Marek Michalski

Miesięcznik w nakładzie: 50 tys.egzemplarzy Dział sprzedaży reklam: Katarzyna Zazgórnik-Sitz tel. 666 031 465

mniej dwie skrzynie o podobnych wymiarach i technice wykonania. I właśnie jedna z nich, prawdopodobnie jest obecnie w skansenie. – To bardzo ciekawa historia. To skrzynia kościelna lub dworska. Jesteśmy bardzo zadowoleni, że udało nam się w pełni zrekonstruować ten niedoceniony dotąd zabytek i przywrócić go świadomości historycznej – mówi Sośnierz.

Z wyjątkowymi imprezami Wśród wielu imprez, które chyba najbardziej przyciągają do muzeum, na szczególną uwagę zasługuje „Noc muzeów”, w trakcie której znów zostanie przybliżona demonologia ludowa. Odwiedzjący po zmroku mają okazję spotkać zjawy i demony. Ważnym elementem kalendarza będzie też Festiwal Pieśni Wędrownych. – Chodzi o pieśni dziadowskie i kulturę jarmarczną. O wielozwrotkowe opowieści, zarówno moralizatorskie, fantastyczne, jak i historyczne – zaznacza Sośnierz. – Chcemy odtworzyć tę kulturę również dlatego, że współczesne dziady wędrowne to raperzy. Dlatego właśnie na tej imprezie wystąpi m.in. Miuosh – dodaje. Bardzo ważnym wydarzeniem będzie Festiwal Piosenki Polskiej „Południca”. W tej edycji zostanie zaangażowana cała czołówka krajowych kompozytorów. Formuła przeglądu obejmuje nowe kompozycje w duchu Kazimierza Grześkowiaka, nowe aranżacje starych przebojów tego patrona festiwalu oraz występy gwiazd, które tworzą w podobnym nurcie. W tym roku wystąpią Zakopower i Pod Budą. Łukasz Respondek

Wydawca: Park Śląski w Chorzowie Gazeta Parkowa także w internecie na: www.parkslaski.pl Kolejny numer Gazety Parkowej ukaże się: 31 marca 2017


Po sąsiedzku

10

Planetarium Śląskie zaprasza na swój nowy seans „Wokół Księżyca”

Po co astronauci misji Apollo 11 zabrali ze sobą armatę? Bynajmniej nie po to, żeby strzelać do UFO. To, jak i wiele innych zagadnień na temat naturalnego satelity naszej planety, wyjaśni „Wokół Księżyca”, nowy seans Planetarium Śląskiego.

A

utorami seansu są Stefan Janta, wicedyrektor Planetarium Śląskiego i Jarosław Juszkiewicz, dziennikarz i wielki pasjonat astronomii. – Rok temu przygotowywaliśmy seans dla dzieci o panu Twardowskim na księżycu. Wtedy pojawiły się pytania o pozycję na ten temat dla widzów dorosłych. W ten sposób odpowiadamy na to zapotrzebowanie – tłumaczy Janta. – Odbiór jak na razie jest bardzo pozytywny. Jesteśmy przekonani, że każdy znajdzie w tym seansie coś dla siebie.

Wyprawa z Collinsem Uczestnik pokazu na nieco ponad trzy kwadranse staje się członkiem misji na Srebrny Glob. Jest 1969 rok. O celu wyprawy oraz wielu innych „kosmicznych” sprawach opowiada Michael Collins, jedyny członek załogi Apollo 11, który nie wylądował na Księżycu, lecz krążył wokół niego, czekając na po-

ZDJĘCIE: PLANETARIUM ŚLĄSKIE

Wyprawa na Srebrny Glob przed Chińczykami wrót swoich kolegów – Neila Armstronga i Buzza Aldrina. Samotność w kosmosie i widok powierzchni naszego naturalnego satelity przesuwający się przed oknami statku kosmicznego, są dla astronauty pretekstem do opowieści o historii powstania Księżyca, jego budowie i wpływie na życie na Ziemi. W seansie nie zabraknie również gwiazd i konstelacji – także tych egzotycznych, które nie są widoczne na śląskim niebie. Muzykę w dużej części skomponował Tadeusz Grabowski. W seansie można oglądać animacje, przezrocza na całą kopułę planetarium oraz sekwencje filmowe.

Obszar nieodkryty Księżyc to najlepiej zbadane przez człowieka ciało niebieskie. Jedyne przez niego zdobyte i… porzucone. – Ostatnia misja na księżyc miała miejsce w grudniu 1972 roku. Dlaczego? Powodów jest wiele, ale tym chyba najistotniejszym jest polityka – przyznaje Janta. – Na razie tylko Chińczycy szykują taką wyprawę. Warto pamiętać, że to obszar pod wieloma względami do końca nieodkryty. Wiemy, że jest na nim woda i różne minerały. Pytanie, na ile ich eksploatacja byłaby opłacalna. W sobotę (25 lutego) pokaz można oglądać o godzinie 15, a w niedzielę (26 lutego} o 13 i 17. Będzie wyświetlany również w marcu. Bilet normalny kosztuje 12 złotych, a ulgowy 6 złotych. Łukasz Respodek

REKLAMA

Zdjęcie Księżyca zrobione w linii wodoru H alfa, wykonane przez Śląski Oddział PTMA w obserwatorium im. Jana Palta przy Planetarium

REKLAMA

Przekaż swój 1% podatku na ZOO w Chorzowie Razem z nami chroń zwierzęta. Ocal je dla przyszłych pokoleń.

KRS: 0000439455 z dopiskiem ZOO

Wypełniając deklarację podatkową możesz przeznaczyć 1% podatku na ochronę zwierząt prowadzoną w ZOO w Chorzowie, wpisując w polu numer KRS: 0000439455, a w polu PIT „cel szczegółowy” adnotację „ZOO”


Parkowa Akademia Wolontariatu

11 II spotkanie rad seniorów w Parku Śląskim

Wiosna, panie seniorze

Rady rade radzą ZDJĘCIE: ANNA PORAJ

Nowe wykłady w Akademii Aktywnego Seniora

O Wojtku, który po siedemdziesiątce został żeglarzem (no może trochę już wcześniej próbował). O sercu, które jest siedzibą rozumu. O jeziorze z „Gwiezdnych wojen”. Wpadnijcie na opowieści w Akademii Aktywnego Seniora. Nawet, jeśli macie lat 60-.

Gminy to nie kurczak do skubania. Jesteśmy tu, by pomóc zbudować w naszym województwie system opieki dla seniorów w gminach, który wykorzysta istniejące zasoby – witała przedstawicieli rad seniorów Anna Szelest, członek Śląskiej Rady ds. Seniorów.

P

w swojej willi, kanclerz Niemiec, Konrad Adenauer, spisywał wspomnienia. Lago di Como jest najgłębszym alpejskim jeziorem. Znajdująca się na nim wyspa Isola Comacina była zamieszkana już w starożytności. Czy o tym alpejskim jeziorze opowie Włodzimierz Błachut, podróżnik i wolontariusz Parkowej Akademii Wolontariatu? Sprawdź. Przyjdź 14 marca (wtorek) o godz. 15 do Bratka. Wszystkie spotkania są bezpłatne, wszystkie otwarte dla wszystkich chętnych.

rzedstawiciele rad seniorów z całego województwa zjechali do Parku Śląskiego, by posłuchać informacji o konkursach dla samorządów i organizacji pozarządowych na organizowanie opieki nad niesamodzielnymi seniorami. Konkursy mają ruszyć za kilka miesięcy, teraz powstają ich założenia i kryteria. Rady seniorów miały też dodać swoje uwagi i propozycje. W województwie śląskim jest 48 domów pomocy społecznej, a tylko 6 ma do 30 miejsc. Mieszkania chronione są tylko w 23 miastach, a dzienne domy opieki w 18. W zeszłym roku w aż 30 wsiach nie była zapewniona opieka dla osób niesamodzielnych. Tworzony właśnie w Wydziale Europejskiego Funduszu Społecznego Urzędu Marszałkowskiego program, ma zdiagnozować zasoby i potencjał do świadczenia opieki oraz rozwinąć: rodzinne domy opieki, miejsca opieki krótkoterminowej, kluby seniora, dzienne domy opieki, mieszkania chronione i wspomagane. – Nie zabijajmy młodych ludzi opieką do końca życia ponad ich siły. Dajmy im żyć. Jeśli stworzymy dobry program opieki dla niesamodzielnych seniorów, uda się to zrobić – apelowali uczestnicy parkowego spotkania. W czasie warsztatów, członkowie Rady zaproponowali także m. in.: domy dochodzenia do zdrowia po skomplikowanym leczeniu dla osób samotnych, młodszy senior odpłatnie pomaga starszemu, edukacja rodziny: jak opiekować się osobami starszymi, pomoc psychologiczną, kształcenie asystentów osób niepełnosprawnych. Konkursy mają ruszyć na przełomie sierpnia i września. Podobny (już trwający) znajdziecie na stronie: rpo.slaskie.pl.

Ewa Kulisz

Ewa Kulisz

A

kademia Aktywnego Seniora to cykliczne, bezpłatne zajęcia prowadzone w Parku Śląskim przez wolontariuszy Fundacji Park Śląski. Zajęć jest mnóstwo, ale – jak to na wiosnę – w marcu ich przybywa i są wyjątkowej urody.

Odważny jak serce „Lew” to po hebrajsku „serce”. Ale w tej kulturze serce jest siedzibą intelektu (u nas głowa i rozum), ale też sumienia, odwagi, siły życiowej, uczuć i emocji… „Malach” to „anioł”, ale też „posłaniec” (Boży lub ludzki). Skąd więc wiadomo, kto przyszedł do Maryi? Opowie o tym prof. Kamilla Termińska, językoznawczyni, 23 marca (czwartek) o godz. 14 w Gołębniku. Po hebrajsku „słucha” znaczy od razu: słyszy, rozumie i reaguje. Zapraszamy na takie słuchanie.

Wojtek zadziwił kuka Wojtek ma ponad 70 lat. Razem z żoną prowadzi knajpkę na Mazurach. W prezencie urodzinowym dostał od żony zimowy rejs jachtem „Pogoria”. To nie było leżenie na pokładzie. Jak wszyscy uczestnicy rejsu jachtem, Wojtek zwijał i rozwijał żagle, wspinał się na reje, miał wachty… Razem z żoną i kilkoma podkuchennymi upiekli też najprawdziwsza szarlotkę. – Tego na „Pogorii” jeszcze nie było – orzekł kuk (kucharz na jachcie). O Wojtku i jeszcze kilku

Wojtek (lat 70+) też zwijał i rozwijał te żagle na Pogorii innych seniorach, którzy wybrali się na morskie wojaże jachtem, opowie jeszcze nie seniorka, uczestniczka tych rejsów, Anna Poraj. Wpadnijcie w czwartek, 30 marca, o godz. 14 do Gołębnika.

Alpejskie jezioro To nad tym jeziorem w swoich domach wypoczynkowych relaksują się m.in. George Clooney, Madonna i Brad Pitt. To ono było tłem do „Casino Royale” z Jamesem Bondem i „Gwiezdnych wojen: Atak klonów”. To tu

KONKURS

Kolejny numer Gazety Parkowej będzie już całkowicie wiosenny, ale zanim gazeta wypuści zielone listki, nasze comiesięczne nagrody balansują jeszcze na krawędzi pomiędzy zimą, a tą najbardziej wyczekiwaną porą roku. Zapraszając do poszukiwania wiosny w naszych plenerach, przypominamy, że karnawał już wkrótce się zakończy, a „do tanga trzeba dwojga”. O tangu wspominamy dzisiaj pod wrażeniem najnowszej płyty Anny Marii Jopek, która sięgnęła po zabytkowe polskie tanga i – aby było ciekawiej – poprosiła o akompaniament kubańskie trio wybitnego pianisty i aranżera Gonzalo Rubalcaba. Z kolei w książce miesiąca, Kazimierz Kutz odkrywa znaczenie dawno zapomnianego, śląskiego słowa: FIZYMATENTA. Nowa książka Kutza to wybór jego poczytnych felietonów. Prezenty dla obu zwycięzców naszej zgaduj zgaduli tradycyjnie ufundował empik, który zaprasza do swojego katowickiego salonu w Silesia City Center przy ul. Chorzowskiej 107. Wśród Czytelników, którzy na adres: gazeta.parkowa@parkslaski.pl nadeślą prawidłowe odpowiedzi na oba pytania rozlosujemy płytę oraz książkę miesiąca. Do odpowiedzi należy dołączyć jednozdaniowe uzasadnienie – „dlaczego to właśnie do mnie powinna trafić akurat ta nagroda”.

KSIĄŻKA MIESIĄCA Kazimierz Kutz

Fizymatenta. Felietony

Oto aktualne pytania: 1. Solistą (tenor) jakiego zespołu był ojciec Anny Marii Jopek? 2. Gdzie urodził się Kazimierz Kutz (obecnie to dzielnica Katowic)? Termin nadsyłania odpowiedzi: 24 marca, 2017 r. Prosimy także o podanie adresu pocztowego i numeru telefonu.

PŁYTA MIESIĄCA

poleca:

To książka, ksiiążka, ż którą zab zabierzesz ze sobą w drogę. Tę krótką, tramwajem do pracy, dłuższą, weekendową – ale i taką na kraniec świata. Będziesz pożerać ją zachłannie, niczym babciny przysmak z dzieciństwa - od czasu do czasu wyjmując z gardła ość. Bo to opowieść niezwykła i niełatwa. To felietony, w których Kutz co tydzień bez miłosierdzia tarmosił nasze paranoje, odzierał nas z codziennych małostek, kpił z zadufanych i uziemiał ideologicznie lewitujących. Jak cały ten Kutz.

Anna Maria Jopek i Gonzalo Rubalcaba

Minione foń ński kiejj „Sobremes a”” Po podróżach w głąb muzyki japońskiej „Haiku”” i luzof luzofońskiej „Sobremesa” AMJ tym razem zaśpiewa po polsku z Kubańczykami. Płyta „Minione” wskrzesza najpiękniejsze przedwojenne tanga polskie. Spośród setek starych tang i boler, artyści wybrali te, które inspirują ich najbardziej, m.in. „To ostatnia niedziela”, „Rebeka”, „Twe usta kłamią” i mogły stać się pomostem między tym, co minione – światem lat 30-tych ubiegłego stulecia, a współczesną muzyką wokalną.


12

Reklama

Gazeta Parkowa - Luty 2017  

W numerze między innymi: Strefa coastera z restauracją; Stadion potencjałem dla młodych; Przed Biegiem Wiosennym; Śląskie Eko; Ciekawy sezon...

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you