Issuu on Google+

29 grudnia 2011

Gazeta informacyjna Wojewódzkiego Parku Kultury i Wypoczynku w Chorzowie

W numerze:

Śląsk gra kolorowo W

O tym, jak zmieni się WPKiW rozmawiamy z Arkadiuszem Zoniem, parkowym architektem krajobrazu

niebo pofrunie dwadzieścia balonów z ledowymi światełkami. Na wyspie Kanału Regatowego zostanie odpalona rzymska XX – symbol tegorocznej edycji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, której finał wojewódzki odbędzie się w WPKiW. To nie koniec – wokół wyspy wystrzeli fontanna fajerwerków, będzie też pokaz sztucznych ogni. Tak zaplanowano zakończenie finału, czyli „Światełko do nieba”, które punktualnie o godz. 20 rozbłyśnie w całej Polsce. To jednak tylko część atrakcji, jakie przygotowano na 8 stycznia. Będzie na pewno dużo muzyki. Na scenie pod Halą Wystaw „Kapelusz” pojawią się takie gwiazdy jak: NeLL, Patrycja Markowska czy Róże Europy. – Startujemy w samo południe – mówi Łukasz Buszman, rzecznik prasowy WPKiW. –W programie pokazy służb ratunkowych, wozów bojowych czy psich zaprzęgów. Dzieci będą mogły skorzystać z… lodowego placu zabaw, a dorośli zobaczyć pokaz teatru ognia. Przypomnijmy: poprzedni finał ogólnopolski WOŚP wyruszył ze Śląska. To w WPKiW Jerzy Owsiak, główny dyrygent orkiestry, rozpoczął całodzienną zbiórkę pieniędzy na rzecz chorych dzieci. – Śląsk zawsze gra kolorowo – podsumował Owsiak. – Cieszę się, że udało nam się wystartować właśnie tu. Byłem zachwycony organizacją, było zawodowo. W tym roku zebrane pieniądze zostaną przeznaczone na zakup najnowocześniejszych urządzeń do ratowania życia wcześniaków. WPKiW przekaże na licytację dla WOŚP 135metrowy szal, którym owinięto szyję parkowej rzeźby "Żyrafy". (MaS)

ZDJĘCIA: JAKUB NOWAK

Przyjdź do WPKiW, wspomóż WOŚP

str. 2

Z okazji urodzin parku zagra zespół T. Love. Co jeszcze nas czeka w 2012 roku? Przeczytajcie na str. 4

Nowy seans w Planetarium Śląskim, czyli wszystko o słynnym astronomie Heweliuszu str. 6

Jak nauczyć się jazdy na snowboardzie? Porady trenera

Więcej na ten temat na str.3

na str. 7 ■ godz. 12 ■ godz. 15 ■ godz. 16 ■ godz. 17 ■ godz. 18.30 ■ godz. 20

ZDJĘCIA: JAKUB NOWAK

Rozkład jazdy na 8 stycznia – rozpoczęcie imprezy – rajd rowerowy – koncert zespołu NeLL – koncert zespołu Róże Europy – koncert Patrycji Markowskiej – „Światełko do nieba” Jurek Owsiak rozpoczął poprzedni finał WOŚP w WPKiW

Szampańskiej zabawy sylwestrowej i wszelkiej pomyślności w nadchodzącym 2012 roku życzy WPKiW


ZDJĘCIE: JAKUB NOWAK

Co dalej stanie się z parkową przestrzenią mówi ARKADIUSZ ZOŃ, nowy architekt krajobrazu w WPKiW

ARKADIUSZ GODLEWSKI, prezes WPKiW

Gazeta Parkowa: Na czym polega pana pra-

ca w parku? Arkadiusz Zoń: Moją rolą jest kształtowanie

otoczenia człowieka za pomocą szaty roślinnej oraz elementów wodnych i architektonicznych. Mam dostosować zagospodarowaną już przestrzeń do współczesnych wymogów i oczekiwań. Nie będziemy zmieniać układu funkcjonalno-przestrzennego WPKiW, jedynie wzbogacimy i zmodernizujemy istniejące już elementy. Gazeta Parkowa: Co wymaga najszybszych zmian, a z czym można poczekać? Arkadiusz Zoń: Przez lata w parku wiele się nie działo, nie był sukcesywnie modernizowany. Trzeba w pierwszej kolejności uporządkować szatę roślinną, tak jak uwzględniał to niegdyś plan nasadzeń. W parku rośnie dużo tzw. samosiejek, co nie jest zgodne z pierwotnym projektem. Jeżeli chcemy pozostawić park dla następnych pokoleń, musimy przede wszystkim uporządkować roślinność i skupić się na gatunkach długowiecznych i szlachetnych. A tych w parku jest bardzo dużo, należy je tylko odpowiednio eksponować.

Gazeta Parkowa: A co z resztą parkowych areałów, stanem nawierzchni i elementami architektury? Arkadiusz Zoń: Praktycznie wszystko wymaga modernizacji. Mówię tu chociażby o wydzieleniu ścieżek rowerowych, miejsc do biegania czy ciągów spacerowych. Ważne jest wskazanie stref wypoczynku czynnego i biernego. Gazeta Parkowa: Czekają nas zmiany, ale przecież są miejsca, którymi możemy się chwalić, choćby parkowe Rosarium. To największy ogród różany w Europie. Nie jest jednak tłumnie odwiedzany przez turystów, jak inne duże ogrody europejskie. Dlaczego? Arkadiusz Zoń: Rosarium potrzebuje remontu nawierzchni oraz kwater tzw. plastrów miodu, które są w opłakanym stanie. To nie jest odpowiednie tło dla imponującej kolekcji róż. Gazeta Parkowa: W sąsiedztwie Rosarium znajduje się ogród bylinowy. Co można z nim zrobić? Arkadiusz Zoń: Jest w fatalnym stanie. Chciałbym zbudować ogród japoński z prawdziwego zdarzenia, zgodny ze sztuką, gdzie bardzo wiele elementów i ich układ ma znaczenie sym-

boliczne. Doskonałym przykładem i wzorem do naśladowania jest ogród japoński w Parku Szczytnickim we Wrocławiu, odwiedzany w sezonie przez tysiące osób. Ma bogate elementy architektoniczne oraz imponującą, różnorodną pod względem kształtów i kolorów kolekcję roślin. Nie należy jednak demonizować, w parku chorzowskim są przecież atrakcje, które przyciągają wiele osób. Poza tym w sąsiedztwie ogrodu bylinowego jest miejsce na urządzenie ogrodów w różnych stylach europejskich. To są jednak plany na przyszłość. Gazeta Parkowa: Od czego pan zacznie? Arkadiusz Zoń: Od Alei im. gen. J. Ziętka

i wydzielenia na niej ciągów pieszych, rowerowych oraz zmian w szacie roślinnej, która od Hali Wystaw „Kapelusz” do ogrodu bylinowego jest bardzo uboga. Na tym odcinku chciałbym zarezerwować miejsca na place zabaw, wprowadzić nowe formy fontann, urządzić więcej punktów widokowych. Wszystko to w ciekawej oprawie szaty roślinnej i atrakcyjnej formie przez cały sezon, z zachowaniem ładu i porządku w przestrzeni. Rozmawiała: Magdalena Sekuła

Parkowe ogrody wczoraj i dziś Rosarium Ponad 30 tys. krzewów i 280 odmian róż. Dzięki temu bogactwu ogród różany zajmuje pozycję lidera wśród europejskich konkurentów. Jest największy w Polsce! I na dodatek oryginalny, bo ma nietypowy kształt plastra miodu, złożonego z 375 komórek o powierzchni 7, 5 m kw. Ponadto na terenie Rosarium znajduje się 15 rabat w kształcie soczewek, a największe z nich obejmują powierzchnię 420 m kw. Ambicją pracujących tam ogrodników jest, by każda taka komórka i soczewka skupiała róże innej odmiany. Projekt Rosarium wykonał zespół Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie pod kierunkiem prof. Władysława Niemirskiego, który był także autorem projektu WPKiW. Prace rozpoczęto w 1964 r. Rok później do-

biegły końca roboty ziemne. Jesienią 1966 r. wykonano główną część nasadzeń. Otwarcie Rosarium nastąpiło równocześnie z inauguracją I Międzynarodowej Wystawy Róż 24 VI 1968 r. Byliniak Roślny bylinowe tracą w czasie zimy cała część nadziemną. Zostaje tylko to, co kryje ziemia: kłącza, korzenie, cebulki. Taki właśnie bylinowy ogród pracownicy działu zieleni postanowili zaprojektować w parku na przełomie 1961 i 1962 r. Głównie po to, by zmniejszyć koszty nasadzeń na kwietnikach rocznych, których było bez liku. Byliniak miał być matecznikiem dla wymiany części kwiatów rocznych. I tak też się stało. Kolejnym krokiem była wystawa „Nasza zieleń i kwiaty”, urządzona na kilku hektarach gruntów w okolicy ho-

Z ł a p a n e Strażacy na piątkę Pomysł na zrobienie szalika dla rzeźby „Żyrafy” był bardzo fajny. Świetnie nasza „Żyrafka” wygląda. Cieszy i to, że szalik zostanie zlicytowany na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Wielki plus dla strażaków –

bez nich nie udałoby się rzeźby ubrać. Spisali się na piątkę. Iza Zamiast sklepów karuzela Miałam okazję wziąć udział z dzieckiem w Mikołajkach, które odbyły się w Hali Wystaw „Kapelusz”. Mała miała wielką frajdę. Zdecy-

telu PTTK. Wysadzono 186 gatunków i odmian bylin. Ogród ten szybko stał się ulubionym miejscem odpoczynku spacerowiczów. Od strony alejek właściwie go nie widać, bo drzewa tworzą szczelny parawan. Zajmuje 1,6 ha i zachwyca rozmaitością kwiatów, krzewów, traw. Zawsze pięknie pachnie, a rabaty cieszą oko paletą barw, gdyż obsadzane są nie tylko wieloma gatunkami, ale i w taki sposób, by sąsiadowały ze sobą byliny kwitnące w różnych miesiącach. Dzięki temu ogród tonie w kwiatach od kwietnia do sierpnia. Ponadto sadzi się je w większych skupiskach, tworząc różnokolorowe plamy. Fragmenty książki „Krajobraz tworzą ludzie”

w

T

en numer gazety otrzymujecie Państwo jeszcze w starym 2011 roku. Zapewne część z Was, zaprzątnięta przygotowaniami do Sylwestra, odłoży lekturę na Nowy Rok. Oby tylko nie było za późno, bo 2012 rok zaczynamy w parku 1 stycznia noworocznym maratonem dla prawdziwych twardzieli. Co prawda, na powitanie Nowego Roku aura nie zapowiada metrowej warstwy śniegu i srogich mrozów, ale gwarantuję, że u nas będzie to iście wyczynowa inauguracja. Nie zamierzamy zwalniać tempa i już w kolejną niedzielę, od południa, zapraszamy w okolice „Kapelusza” na regionalny finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Mam nadzieję, że spotkamy się tam w dużym gronie i pozostaniemy razem do późna, by wypuścić wieczorną gwiazdkę do nieba. Nowy Rok to czas podsumowań, radości z tego co się udało i nadziei, że wiele jeszcze będziemy mieli szanse poprawić. My również, jako zarząd parku, zakończyliśmy planowanie nadchodzącego roku. Harmonogram przygotowanych dla Państwa imprez jest ambitny, pojawią się nowe przedsięwzięcia i inwestycje zmieniające park na lepsze, po to by stał się jeszcze bardziej przyjazny i atrakcyjny dla gości. Dołączyli do nas architekci, współpracować będziemy ze Szkołą Główną Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie i Politechniką Śląską w Gliwicach. Współpraca z ASP w Katowicach już idzie pełną parą. Wierzę, że zmiany te spotkają się z Państwa uznaniem. Niezmiennie też pozostajemy otwarci na Państwa uwagi i propozycje. W Nowy Rok wchodzi też Parkowa Akademia Wolontariatu, która kończy swój pierwszy semestr i wkracza w kolejną fazę – przygotowania ludzi do pracy w charakterze wolontariuszy w miejscach, które takiego wsparcia potrzebują. Życzę Państwu, by 2012 r. był rokiem ambitnych celów, wyzwań, otwartości, kreatywności oraz troski o siebie i otoczenie, spędzonym w towarzystwie bliskich i ludzi, z którymi chcecie zmieniać świat.

s i e c i

dowanie bardziej wolę, by moje dziecko spotkało się z Mikołajem wśród dmuchańców i karuzel, niż w centrum handlowym. Mill Zima w parku Cudownie widzieć, jak mróz maluje krajobraz. To właśnie dlatego moja ulubiona pora roku. Można w spokoju pospacerować, po-

Komentuj na www.wpkiw.com.pl

2

Nie zwalniamy tempa

być na świeżym powietrzu bez strachu, że za chwilę zza rogu wyjedzie kolejne auto. Mam nadzieję, że zarząd WPKiW zrealizuje swoje obietnice i wprowadzi zakaz jazdy po parku. Tego sobie i innym miłośnikom spacerów życzę w Nowym Roku. Maria z Siemianowic Śląskich

ZDJĘCIE: JAKUB NOWAK

Będzie po europejsku

Sezon cały rok


To wszystko dla dzieci

Powrót do dawnej świetności

K

H

Buszman, rzecznik prasowy WPKiW. – To efekt ponad trzytygodniowej pracy prawie stu osób i instytucji. Dzieło ma 135 metrów długości i 60 cm szerokości. Ubieranie „Żyrafy” w szal trwało ponad godzinę. – Po sprawdzeniu w Polskiej Księdze Rekordów i Osobliwości, w której gromadzone są informacje o wszelkich rekordach w naszym kraju wiemy, że to największy szalik, jaki powstał w Polsce – informuje Buszman. – Zajmuje on powierzchnię 81 m kw. Poprzedni miał 40,4 m kw., mierzył 202 m i miał 20 cm szerokości. (MaS)

ala Wystaw „Kapelusz” i Planetarium Śląskie niebawem zostaną wpisane do rejestru zabytków. Po renowacji nowy blask zyskała brama główna Śląskiego Ogrodu Zoologicznego, już uznana za zabytek. Instalacja nowego oświetlenia sprawiła, że jeszcze piękniej prezentuje się także po zmierzchu. Trwają prace nad tym, by „Kapelusz” i planetarium wpisać do rejestru zabytków. – Wybór nie jest przypadkowy, był konsultowany ze specjalistami – mówi Artur Cieślak, dyrektor ds. administracyjnych w WPKiW. – Obiekt, który może znaleźć się w rejestrze, musi spełniać ściśle określone normy i zaliczać się np. do architektury epok uznanych za minione.

Do niedawna architektura postmodernistyczna za taką uważana nie była. Teraz już się to zmieniło. – Wiele osób uważało, że nie przedstawia sobą żadnej wartości – wyjaśnia Cieślak. – Obecnie architektura postmodernistyczna postrzegana jest inaczej, co pozwala ciekawsze i wartościowsze obiekty wpisać do rejestru. To dla nas ważne, bo chcemy parkowej architekturze krok po kroku przywracać dawną świetność. Jeśli uda się te dwa budynki wpisać na listę, łatwiej będzie pozyskać środki na ich renowację. W WPKiW zakończyły się też prace nad poprawieniem wyglądu ogrodu bylinowego. Wymieniono nawierzchnię, jest nowe oświetlenie. Jaśniej jest też na Alei Zielonej Łąki – postawiono wzdłuż niej dwa rzędy nowych lamp. (MaS) ZDJĘCIE: JAKUB NOWAK

ZDJĘCIE: JAKUB NOWAK

ażdy kawałek szalika jest darem czyjegoś serca. Jeden dotarł do WPKiW aż z Jeleniej Góry, z hospicjum. Jego pacjentka dowiedziała się o akcji i postanowiła w ten sposób pomóc najmłodszym. Ci też nie pozostali obojętni: rekordowy kawałek szalika wykonały mysłowickie przedszkolaki, które przysłały go aż 17 metrów! Dzieci z grupy „Żuczki” przyjechały później zobaczyć, jak strażacy z Komendy Miejskiej Straży Pożarnej w Chorzowie oplatają ich dzieło na długiej szyi „Żyrafy”. – Szal zostanie przekazany na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy – mówi Łukasz

Zabytki w alejach

Krystyna Goc z Zabrza Swój kawałek szalika robiła na drutach przez dwa tygodnie. Średnio po 2 godziny dziennie. W akcję włączyła się z przyjemnością. Wraz 14 innymi osobami brała też udział w łączeniu kawałków szala w jedną całość. A każdy z nich miał swoją historię, był podarunkiem prosto z serca.

Jadwiga Dobrzyńska z Chorzowa Ludzie często marnują czas, a wystarczy odrobinę dobrej woli i można komuś pomóc. Dlatego pani Jadzia wzięła udział w akcji szycia szalika. Swój kawałek robiła przez tydzień, po parę godzin dziennie. Ponieważ wymyśliła drobny ścieg, szydełkowanie zajęło jej więcej czasu. Szydełkiem zrobiła też kremowe różyczki. Chorzowski "Kapelusz" trafi na listę zabytków

Snowpark już styczniu

Barbara Brzoza z Katowic To nasza rekordzistka. Zrobiła 13 m szalika na szydełku w dwa tygodnie! Całym sercem włączyła się w akcję. Kiedy zabrakło jej włóczki, prosiła sąsiadów o pomoc. Pruli swetry, dawali co mieli. Uważa, że każdy z nas ma w sobie potrzebę, by zrobić coś dla innych. Ona postanowiła pomóc w ten sposób.

Maria Witkowska z Katowic Wszystkie popołudnia, przez cały tydzień spędziła z drutami. Efektem jest półtorametrowy kawałek szala. Pierwsza przyniosła do WPKiW swoją pracę. Na drutach i szydełku robi od dziecka. Zdecydowanie woli jednak te pierwsze, bo może jednocześnie robić i oglądać telewizję.

Projektantami „Żyrafy” byli Leszek Dutka i Leopold Pędziałek. Skąd pomysł na taką rzeźbę? Panowie uznali, że prezentuje się lepiej niż… słoń. – To takie efektowne zwierzę, proszę sobie wyobrazić, że zamiast niej projektujemy słonia i w centrum parku stoi... klucha – powiedział nam Leszek Dutka podczas uroczystej iluminacji rzeźby, która odbyła się w kwietniu br.

Białe szaleństwo

N

a wizualizacji snowparku, który powstaje w WPKiW, zaplanowano trzy trasy o różnym stopniu trudności oraz dwanaście stałych przeszkód. Teren został już uformowany. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, otwarcie nastąpi w drugiej połowie stycznia. – Dzię ki sta łe mu umo co wa niu prze szkód w ziemi będzie można korzystać ze snowparku już przy 15 cm warstwie śniegu – wy ja śnia Alek san dra Mo sto wik z WPKiW, któ ra pra cu je przy re ali za cji przedsięwzięcia. –W przyszłości będziemy rozważać zakupienie materiału o strukturze zbli żo nej do igie li tu, któ ra umoż li wi

korzystanie ze snowparku także w innych porach roku. W WPKiW będzie się można uczyć jazdy na snowboardzie od najlepszych instruktorów (poradnik na temat nauki na str. 7). Korzystanie ze snowparku ma być bezpłatne. – Głównym celem tego projektu jest zachęcenie dzieci i młodzieży do uprawiania sportów zimowych – wyjaśnia Mostowik. – Już nie trzeba będzie wyjeżdżać do drogich ośrodków narciarskich, by popróbować sił na snowboardzie lub szukać miejsc, gdzie można aktywnie spędzić zimowe popołudnie. O terminie otwarcia poinformujemy na www.wpkiw.com.pl (MaS)

Wygraj bilet na koncert

R

uszyła wspólna akcja parku i „Leśniczówki”, czyli „Kulturalna Zima z WPKiW”. Każdego tygodnia, w piątki i soboty, odbywać się będą w pubie koncerty. Przed nami występy m.in.: Big Fat Mama,Vintage, Apteki czy Zielonych Żabek. Szczegółowe informacje na temat godzin koncertów i cen biletów można znaleźć na stronach internetowych www.wpkiw.com.pl oraz www.lesniczowka.art.pl. Dla Czytelników naszej gazety mamy 6 zaproszeń na muzyczny wieczór z zespołami: Horrorsope, Clinica Muerte i Orion Prophecy, który odbędzie się 7 I 2012 r. o godz. 19. By je otrzymać, wystarczy zadzwonić do nas dziś, 29 XII o godz. 12 pod nr tel. 666 031 192 i odpowiedzieć na pytanie: w którym roku otwarto „Leśniczówkę”? (MaS)

3


ZDJĘCIA: JAKUB NOWAK

Festiwal muzyczny odbędzie się także w nadchodzącym sezonie

Na pewno nie zabraknie imprez dla miłośników techno

Po raz drugi spotkają się w parku miłośnicy architektury i twórcy WPKiW

Jak zawsze odbędą się dwie wystawy kwiatów: na wiosnę i jesień

Wspólnie będziemy grillować, słuchać muzyki, oglądać pokazy psiej tresury i najciekawsze okazy flory podczas wiosennej oraz jesiennej wystawy kwiatów. W nadchodzącym roku zaplanowano także gros imprez sportowych: będzie można popróbować sił w nordic walking, biegach na różnych dystansach, wziąć udział w turnieju koszykówki ulicznej. Do parku znowu zjadą amatorzy jednośladów, a z okazji święta WPKiW zagra zespół T. Love. O szczegółach tego, co nas czeka przeczytacie poniżej.

Styczeń ■ Bieg Noworoczny ■ „Zjazd na byle czym”, czyli zabawy na śniegu dla dzieci i młodzieży ■ Regionalny finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy

Luty ■ Wyścigi psich zaprzęgów ■ Zimowy Rajd Nordic Walking

Kwiecień ■ Silesia Eco Run, czyli bieg uliczny na dystansie 15 km ■ Mistrzostwa Świata w Futbolu Stołowym ■ Pokaz psiej tresury oraz urody i dobrych manier – całodniowa impreza parkowa, zawody agility i freesby

ZDJĘCIE: JAKUB NOWAK

Sporo będzie się działo!

Październik

Amatorzy jednośladów ponownie spotkają się w parku

Maj ■ Silesia Marathon – Festiwal Biegowy w WPKiW, czyli kulminacja trzydniowych zawodów w ramach których odbędzie się m.in. bieg maratoński rozgrywany na trasie z Katowic, przez Siemianowice do Chorzowa (meta w WPKiW), zawody dla dzieci i młodzieży, bieg sztafetowy dla firm, półmaraton ■ Wiosenna Międzynarodowa Wystawa Kwiatów ■ Giełda Minerałów ■ Militarny Park 2012 – festiwal miłośników militariów, pokazy broni i sprzętu, giełda militarnych staroci ■ Rajd Nordic Walking ■ Brzuszek i maluszek – targi dla rodziców i noworodków ■ Silesia MTB Cup – 5 edycja jedynych na Górnym Śląsku zawodów sportowych MTB, więcej na www.silesiamtb.pl

■ Rajd Nordic Walking ■ Silesia Półmaraton ■ Adventure Park „Cztery żywioły”– festiwal globtroterów i zdobywców egzotycznych gór, targi sprzętu turystycznego

■ Święto Parku – urodziny WPKiW z atrakcjami dla gości, inauguracja letniego sezonu koncertowego, w roli głównej T. Love ■ Festiwal Teatrów – przegląd spektakli plenerowych w wykonaniu śląskich teatrów ■ SLOW Festiwal

Listopad ■ Halloween w WPKiW

Lipiec ■ ■ ■ ■ ■

Grudzień

Turniej Piłki Siatkowej Turniej Siatkówki Plażowej Zawody Streetball Mayday – festiwal muzyki elektronicznej II Śląski Piknik Architektoniczny

■ Mikołaj w parku ■ Wystawa gołębi

Letnie imprezy cykliczne: ■ Tauron Letnia Energia Muzyki – sobotni cykl koncertów rock/blues/reggae, scena debiutów i gwiazda w finale. Miejsce: Duży Krąg Taneczny ■ Muzyczny Bukiet Róż – niedzielny cykl, popularna muzyka klasyczna w malowniczej scenerii Rosarium ■ Koncerty Promenadowe – cykl niedzielny, orkiestry dęte i chóry. Miejsce: promenada główna

Sierpień ■ Silesia MTB Cup ■ Moto Park 2012 ■ Wielkie Grillowanie – m.in. bicie rekordu Guinnessa w grillowaniu największego szaszłyka

Czerwiec

Wrzesień

■ Zawody jeździeckie ■ Zawody rolkowe ■ Piknik dla zwierząt

■ Nocny Bieg z Gwiazdami ■ Koncert muzyki elektronicznej – Władysław Komendarek: wirtuoz instrumentów klawi-

szowych, lasery ■ Wystawa psów i kotów ■ Jesienna Międzynarodowa Wystawa Kwiatów ■ Parkowa Mila – bieg uliczny na dystansie jednej mili z udziałem średniodystansowców z krajowej i światowej czołówki biegaczy ■ Giełda Minerałów ■ Międzywojewódzkie Mistrzostwa Juniorów w gimnastyce akrobatycznej ■ Silesia MTB Cup

Organizator zastrzega sobie prawo do zmian w programie imprez

ZDJĘCIA: JAKUB NOWAK

Piekli pierniki i… pisali do królowej

P

racują bez wytchnienia. Nad sobą i dla innych. Ponad stu członków Parkowej Akademii Wolontariatu przez cały miesiąc uczyło się nowych języków i układów choreograficznych, pracowało nad przewodnikiem dla parku, zszywało szalik dla parkowej rzeźby „Żyrafy”, piekło pierniki, by zaproszeni goście mieli co ozdabiać. Przypomnijmy – Parkowa Akademia Wolontariatu to projekt skierowany do osób powyżej 50. roku życia. Polega na pracy na rzecz innych i doskonaleniu swoich umiejętności. Udział w PAW jest bezpłatny.

List do Elżbiety Angielska królowa niebawem dostanie list, z którego dowie się o działającej w WPKiW Parkowej Akademii Wolontariatu. Wszystko

4

Członkowie PAW spotkali się z witrażystą Wiktorem Ostrzołkiem

W czasie połączenia on line z Chicago śpiewali śląskie szlagiery

za sprawą członków Parkowego Koła Językowego, którzy list wysłali. Teraz szukać będą miast partnerskich w Wielkiej Brytanii, by nawiązać kontakt z Anglikami, poznać ich kulturę i podszlifować język. Budujące jest to, że w PAW pojawiły się nowe zajęcia, na których można uczyć się również języka rosyjskiego, poznać kulturę i obyczaje Rosji.

z Chorzowa. Spotkanie on line było w parku czymś nowym. Polacy mieszkający w Chicago robią to często. Ot, choćby przy okazji „Barbórki”. W grudniu część wspólnego biesiadowania przeznaczyli na rozmowę z członkami PAW.

Połączenie z Chicago Po raz kolejny okazało się, że wszędzie można spotkać… sąsiada. Parkowi seniorzy połączyli się on line ze Ślązakami mieszkającymi w Chicago. Dwóch członków Parkowej Akademii Wolontariatu dostrzegło swoich znajomych z... bloku. – Od razu zrobiło się swojsko i miło – mówiła pani Danusia, która rozpoznała przy chicagowskim stole swoją koleżankę

Szła dzieweczka... Atmosfera rozluźniła się już na początku, kiedy działający od 25 lat pod wodzą Stanisława Wodnickiego zespół akordeonistów, zaśpiewał najpopularniejsze śląskie piosenki. Była „Szła dzieweczka do laseczka” i „Poszła Karolinka do Gogolina”. Po kilku taktach śpiewała cała sala. Do spotkania on line przyłączył się nawet ksiądz Waldemar, kapelan Związku Ślązaków w Chicago. – Jestem Ślązakiem spod Nowego Sącza – mówił ze śmiechem. – Cieszę się, że możemy dziś porozmawiać.

A było o czym: o tym jak zmienił się region, co nowego dzieje się w WPKiW, o swoich rodzinnych miastach. – To było dla wszystkich bardzo wzruszające spotkanie – mówi Ilona Gryc, członkini PAW. – W Ameryce na pewno brakuje im ojczyzny, naszych zwyczajów, szczególnie teraz w okresie świątecznym.

Spotkanie z artystą Wiktor Ostrzołek, witrażysta przyjął zaproszenie członków Parkowego Koła Artystycznego. Opowiadał o witrażach, o technikach ich robienia. Przywiózł też ze sobą trzy swoje prace. Podpisał i przekazał do biblioteki PAW pierwszą książkę. – Całym sercem popieram tego typu inicjatywy, dla człowieka dobre jest wszystko, co poszerza horyzonty – mówił Wiktor Ostrzołek. – Tu spotykają się osoby ciekawe świata, którym chce się chcieć robić coś dla innych. To podoba mi się najbardziej.

Już w styczniu Kolejne spotkania w ramach PAW odbędą się po przerwie świątecznej, 13 stycznia 2012 r. Program dostępny będzie w siedzibie PAW, w budynku dyrekcji WPKiW (Aleja Różana 2) i na stronie internetowej www.parkowaakademiawolontariatu.pl (MaS)


Bieg na Nowy Rok

Dla wytrwałych – maraton N – Wyznaczyliśmy pętlę o długości 5, 1 km z uwagi na to, że część osób może zechce przebiec dystans maratoński, który wynosi ponad 42 km – wyjaśnia Aleksy Szablicki, który jest organizatorem imprezy. – Pierwsza pętla będzie dłuższa o 2 km. By ukończyć bieg, wystarczy zaliczyć dystans 7 km. Pokonywanie dłuższych odcinków zależy od chęci i możliwości zawodników, którym zostawiamy wolną rękę. Na wszystkich będziemy czekali na mecie.

W Biegu Noworocznym każdego roku bierze udział ponad 200 osób, a frekwencja stale rośnie. Może w nim wystartować każdy, kto zgłosi się w biurze zawodów, w Hali Wystaw „Kapelusz”. Zapisy rozpoczną się o godz. 11 w dniu biegu. Start zaplanowano na godz. 12 spod „Kapelusza”. Pomysłodawcami imprezy są: Aleksy Szablicki z Wojskowego Klubu Sportowego Meta Lubliniec i Leszek Naziemiec z Klubu BiegoweZDJĘCIE: JAKUB NOWAK

a starcie będzie szampan, a na mecie specjalnie z tej okazji wybite medale. Dystans – zależny od kondycji, ale wystarczy przebiec 7 km. To wszystko już w Nowy Rok. W WPKiW po raz szósty odbędzie się Bieg Noworoczny. Jego trasę wytyczono m.in. Aleją im. Gen. J. Ziętka, odcinkiem koło rzeźby „Żyrafy” do ul. Złotej, wzdłuż ogrodzenia Śląskiego Ogrodu Zoologicznego i obok Kąpieliska „Fala”.

Najszybszy w swojej grupie był członek PAW

Kilometr w trzy minuty Za nami inauguracja Pucharu Śląska w Biegach Ulicznych. Ta rozegrana po raz pierwszy klasyfikacja obejmowała uczestnictwo w trzech zawodach, których trasa przebiegała przez Wojewódzki Park Kultury i Wypoczynku: Silesia Eco Run, Silesia Marathonu i Silesia Półmaratonu. – Warunkiem sklasyfikowania było ukończenie trzech wymienionych imprez na ich głównym dystansie – wyjaśnia Bohdan Witwicki z WPKiW. – W biegach wystartowało łącznie ponad 5 tys. osób, w tym liczna grupa dzieci i młodzieży.

9 kobiet ukończyło trzy duże biegi, które w tym roku odbyły się w WPKiW. Udało się to również

128

BOHDAN WITWICKI,

W pierwszej edycji Pucharu Śląska w Biegach Ulicznych aż 137 osób ukończyło wszystkie trzy biegi. Każda ze sklasyfikowanych osób pokonała łącznie dystans 78 km i 292 m. Zwycięzca – Szymon Knobloch z Piekar Śląskich, pokonał 1 km w średnim tempie 3 min. i 47 sek. Przebiegnięcie ponad 78 km zajęło mu 4 godz. 56 min. i 42 sek. Wśród pań najlepsza okazała się Aleksandra Jachimczyk z Chrzanowa, której ukończenie wszystkich trzech zawodów zajęło łącznie 6 godz. 5 min. i 58 sek. – Warto podkreślić, że wśród zwycięzców w klasyfikacjach wiekowych był również Franciszek Pendolski, członek Parkowej Akademii Wolontariatu – informuje Witwicki. – Okazał się najszybszy w grupie osób powyżej 60. roku życia. Co ciekawe, biega z całą rodziną i to z sukcesami: jego córka Ewa Szylewska także zajęła pierwsze miejsce w swojej kategorii wiekowej. (BH, MaS)

Szczypta teorii Fizjologia wysiłku fizycznego będzie tematem kolejnego spotkania w ramach parkowej akcji „Biegaj z głową”. Dotąd amatorzy aktywnego trybu życia mieli już okazję m.in. układać plan treningowy i poznać zasady jego tworzenia, a także omówić praktyczne walory technicznych nowinek stosowanych w sprzęcie sportowym. – Buty biegowe ze stuputami na śnieżne warunki, czy z antypoślizgową, wibramową podeszwą wzbudziły duże zainteresowanie biegaczy, podobnie jak najnowsze sznurówki – relacjonuje Bohdan Witwicki z WPKiW, organizator akcji. Udział w zajęciach jest bezpłatny. Najbliższe spotkanie odbędzie się 19 I 2012 r. o godz. 18 w budynku dyrekcji WPKiW (Aleja Różana 2). Przypominamy, że w pozostałe czwartki, odbywają się bezpłatne zajęcia biegowe. Zbiórka o godz. 18 pod Halą Wystaw „Kapelusz”.

Jak najwięcej rekreacji i sportu

Mimo że trwa remont Stadionu Śląskiego, w parku nie brakowało w tym roku sportowych emocji. Prym wiodą w tym względzie imprezy biegowe. Na terenie parku znajdują się dwie atestowane przez Polski Związek Lekkiej Atletyki trasy biegowe – na 15 i 21 km. Trzecia,

również atestowana przez PZLA i międzynarodową organizację AIMS, to trasa biegu Silesia Marathon, który w tym roku zaczynał się w parku, a kończył w Katowicach. W 2012 roku zawodnicy pobiegną w odwrotnym kierunku – z Katowic, by finiszować w WPKiW. Kończący się rok otworzył bieg z okazji kolejnej edycji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. W marcu odbył się z kolei bieg na dystansie 15 km Silesia Eco Run, a w maju Silesia Marathon. W czerwcu miał miejsce Bieg Rodzinny oraz bieg z okazji przejęcia przez Polskę prezydencji w Unii Europejskiej. Druga połowa roku to przede wszystkim Nocny Bieg z Gwiazdami i największy w naszym regionie – Silesia Półmaraton, impreza która przyciągnęła tak wielu chętnych, że zmuszeni byliśmy ograniczyć ilość startujących. Ponadto w parku cyklicznie odbywają się także mniejsze, „towarzyskie” imprezy biegowe, bo

Truchtem po zoo, ale czy uda się...

Dogonić geparda? P

Trochę biegają, trochę się uczą

(MaS)

organizator imprez sportowych w WPKiW

panom

go Ślimak Bytków. – Od kilku lat kontynuujemy tradycję i biegiem witamy Nowy Rok – mówi Bohdan Witwicki z WPKiW. – Taka forma spędzania 1 stycznia ma rzesze zwolenników, których grono ciągle się powiększa. Mam nadzieję, że w tym roku chętnych także nie zabraknie, bo to dobry sposób na spędzenie wolnego dnia w towarzystwie osób o podobnych zainteresowaniach. Warto na sportowo przywitać Nowy Rok. (MaS)

lan jest taki: jeśli młode gepardy, które niedawno urodziły się w Śląskim Ogrodzie Zoologicznym jeszcze trochę podrosną, być może udałoby się z nimi… pościgać. A gdyby, z różnych względów okazało się to niemożliwe, to i tak zoo będzie można zwiedzać... biegając. Tak przynajmniej proponują organizatorzy imprezy „Dogoń geparda – zimowy bieg śląskiego zoo”, która odbędzie się 29 stycznia 2012 r. – Dla chętnych wyznaczymy dwie, trzy trasy, które w całości przebiegać będą przez teren Śląskiego Ogrodu Zoologicznego – wyjaśnia Bohdan Witwicki z WPKiW. – Wszyscy wiedzą, że zoo można zwiedzać spacerując, ale nie doświadczyli jak prezentuje się ono z perspektywy biegacza. My sami tego jeszcze nie wiemy.

To jednak nie jedyny powód organizacji biegu. Ogród otwarty jest przez cały rok, ale bieg ma zachęcić gości do tego, by częściej przychodzili tu także zimą. – To może być ciekawe przeżycie nie tylko dla zawodników – mówi Witwicki. – Sam jestem ciekaw, jak niektóre zwierzęta zareagują na grupę biegających obok nich ludzi. Trochę atrakcji naszym podopiecznym też się należy. Start biegu zaplanowano na godz. 11. Zbiórka odbędzie się o godz. 10 pod bramą główną zoo. Wtedy też będzie można się zapisać, zgłaszając chęć udziału w imprezie. Start jest bezpłatny. Organizatorami są Śląski Ogród Zoologiczny i WPKiW. Więcej informacji podamy już wkrótce na stronach: www.zoo.silesia.pl i www.wpkiw.com.pl (MaS)

to wyśmienite miejsce do uprawiania tej dziedziny sportu. Od kilku lat na terenie WPKiW organizowane są również zawody Silesia Cup MTB dla miłośników dwóch kółek. Na liczącej 17 km pętli rywalizują zarówno amatorzy, jak i wyczynowi kolarze. Z roku na rok impreza przyciąga coraz więcej zawodników. Cieszy fakt, że renoma naszych zawodów znana jest w całej Polsce i na Silesia Cup MTB czekają również kolarze z innych regionów kraju. Jeśli do zawodów biegowych i kolarskich dodamy takie dyscypliny jak: nordic walking, koszykówkę uliczną, piłkę plażową czy rolki, okazuje się, że park jest prawdziwym centrum aktywnego wypoczynku. W przyszłym roku podobnych imprez na pewno przybędzie, a i infrastruktura w WPKiW zmieni się na tyle, by stał się on jeszcze bardziej przyjazny dla uprawiających rekreację oraz sport.

Narty w ogrodzie różanym D

la zaawansowanych – Rosarium, dla amatorów – Aleja im. gen. J. Ziętka. W tych dwóch miejscach na terenie WPKiW powstać mają trasy narciarskie. I choć na razie zima nie dopisuje, miłośnicy jazdy na nartach nie tracą nadziei. – Z niecierpliwością czekam, aż w końcu zacznie porządnie sypać, bym mógł wraz z rodziną poszusować po parku – mówi Michał Kloc z Katowic. – Co roku właśnie tu wraz z dziećmi doskonalimy swoje umiejętności. Gdy na dobre zagości w końcu zima, w WPKiW wytyczone zostaną dwie trasy umożliwiające jazdę na nartach. Dla osób, które słabiej radzą sobie z narciarstwem będzie ona wyznaczona wzdłuż Alei im. gen. J. Ziętka. Dla zaawansowanych zarezerwowano Rosarium. Z tej trasy będzie można korzystać w ściśle określonych godzinach, gdyż parkowy ogród różany jest w sezonie zimowym zamknięty dla zwiedzających. O terminie uruchomienia tras poinformujemy na stronie internetowej: www.wpkiw.com.pl (MaS)

5


Wkrótce nowy seans w planetarium

Astronom z Gdańska

Kiedy?

Co?

Dla kogo i o czym?

Szkoła Fair Play

Nawiązujemy partnerską współpracę ze szkołami podstawowymi, które podejmą się z nami promocji sportowych zasad Fair Play. Finałem akcji będzie turniej JUNIOR EURO, który w czerwcu 2012 r. odbędzie się na obiektach treningowych WOKiS

W każdy wtorek, w godz. 18-20 zajęcia dla doświadczonych i początkujących biegaczy prowadzi August Jakubik

Biegaj z Nami na Stadionie Śląskim

Zbiórka uczestników zajęć o godz. 17.30 przed hotelem „Stadion Śląski”

W każdą środę, w godz. 16-17.30 zajęcia z nordic walking

Klub Nordic Walking

Zbiórka uczestników zajęć o godz. 15.45 przed hotelem „Stadion Śląski”

13 I 2012 r.

Warsztaty zajęciowe Warsztaty dla wszystkich, którzy lubią wróżki, wróżenie, zabobony i przesądy. –Trzynastego w Restauracja hotelu „Stadion Śląski” Piątek

19 I 2012 r.

Stadion Śląski dla seniora

Spotkanie dla seniorów, którzy lubią aktywnie spędzać czas i poznawać nowych ludzi. Restauracja hotelu „Stadion Śląski”

20 I 2012 r.

Warsztaty zajęciowozręcznościowe: papier inaczej

Zajęcia quillingu, czyli techniki tworzenia ozdób przy użyciu wąskich pasków kolorowego papieru, które zawija się i formuje w różne kształty. Restauracja Hotelu „Stadion Śląski”

Dzień Babci

Zaproszenie dla babć i wnuków, zabawy, konkursy, słodki poczęstunek. Restauracja hotelu „Stadion Śląski”

W każdym tygodniu stycznia, od poniedziałku do piątku, jesteśmy w innej szkole podstawowej

21 I 2012 r.

22 I 2012 r.

Dzień Dziadka

Zaproszenie dla dziadków i wnuków, zabawy, konkursy, słodki poczęstunek. Restauracja hotelu „Stadion Śląski”

27 I 2012 r.

Śląski bez barier

Spotkanie adresowane do osób niepełnosprawnych. Restauracja hotelu „Stadion Śląski”

29 I 2012 r.

Harry Potter na Śląskim

Spotkanie dla fanów Harry`ego Pottera. Restauracja hotelu „Stadion Śląski”

30 I – 10 II 2012 r. przez 2 tygodnie ferii, od poniedziałku do piątku, w godz. 10-13

Zima na Stadionie Akcja dla dzieci, które nie wyjeżdżają na czas ferii. Zajęcia sportowe, rekreacyjne, Śląskim konkursy z nagrodami. Boiska treningowe WOKiS, restauracja hotelu „Stadion Śląski”

Szczegółowe informacje na stronie www.stadionslaski.pl

Adres redakcji: Aleja Różana 2, 41 – 501 Chorzów Tel. 666 031 192, fax. 032 793 70 09 E – mail: gazeta.parkowa@wpkiw.com.pl Redaktor naczelna: Magdalena Sekuła Redakcja: Małgorzata Culak, Jakub Nowak

6

ZDJĘCIE: JAKUB NOWAK

GieKsa w WPKiW

Styczeń na Stadionie Śląskim Wszystkie imprezy są bezpłatne

ZDJĘCIE: JAKUB NOWAK

nom w 1683 roku, po Odsieczy Wiedeńskiej, utworzył na niebie nowy gwiazdozbiór. Nadał mu nazwę „Tarcza Sobieskiego”, na cześć swojego władcy i sponsora. Podczas seansu wyjaśnimy gdzie jest ten gwiazdozbiór i kiedy można go oglądać. Niewiele osób wie, że Jan III Sobieski nie będąc jeszcze królem Polski lecz hetmanem koronnym, zamawiał u gdańskiego astronoma lunety służące mu do obserwacji pola walki, a także pewne urządzenie wynalezione przez Heweliusza, a używane do dziś. Jaki to wynalazek? Tego na razie nie podpowiemy. Zagadka wyjaśni się niebawem. – Animacje i fragmenty filmowe wykorzystane w projekcji, przygotowali pracownicy i studenci Śląskiej Wyższej Szkoły Informatyczno-Medycznej w Chorzowie, z którą Planetarium współpracuje już od wielu lat – mówi Janta. – Na premierę seansu pt. „Heweliusz i Ja” zapraszamy w połowie stycznia 2012 roku. (SJ, MaS)

Mocne wejście

G

runt to dobrze wejść w Nowy Rok. GieKSa uczyniła to już pod koniec 2011r. premierą klubowego kalendarza. Teraz w klubie wszyscy główkują jak to zrobić, by dysponując mocno ograniczonymi środkami, zbudować drużynę, która zaskoczy pozytywnie i da nadzieję na ekstraklasę w przyszłym sezonie. Jak pokazała runda jesienna, oprócz tego, że zawodnikom potrzeba czasu by się zgrać, konieczne są też zmiany personalne. I te będą. Rozmowy się toczą. Nowe twarze GieKSy jednak nie zbawią. Potrzebny jest dobrze przepracowany okres przygotowawczy. Na dobry początek, bo 6 stycznia, GieKSa jedzie na podbój Słupska. Jako jedyny pierwszoligowiec otrzymała zaproszenie na prestiżowy halowy turniej Amber Cup. Stanie tam w szranki m.in. z reprezentantami Polski: Śląskiem Wrocław, czy Lechią Gdańsk. Później czeka ją praca, praca... 12 stycznia piłkarze GieKSy będą trenowali na matach pod okiem wybitnych polskich judo-

ków: Roberta Krawczyka i Przemysława Matyjaszka. Będzie aqua aerobik i zajęcia fitness. 22 stycznia drużyna wyjedzie na pierwszy obóz do Kamienia koło Rybnika. Do zrobienia jest sporo, jeżeli ma być lepiej niż w 2011 r. (RB)

Kolejny przychówek w zoo

Legendarne owce O

ślica i małe oślątko, łaciate owce, alpaki – takie m.in. zwierzęta można oglądać w żywej szopce w Śląskim Ogrodzie Zoologicznym jeszcze do 10 I 2012 r., w godz. od 9 do 16. Szczególne zainteresowanie budzą właśnie łaciate owieczki, zwane owcami św. Jakuba. Oprócz nietypowego wyglądu, mają inną ciekawą cechę: więcej niż dwa rogi. Nieprzypadkowa jest też ich nazwa. Legenda głosi, że św. Jakub, syn Izaaka, za wieloletnią pracę przy trzodzie zażądał od swojego teścia tylko tych owiec, które urodzą się łaciate. Ten się zgodził, a Jakub do stada dobierał tylko pstrokate okazy. To właśnie jemu zawdzięczają one swoją nazwę. Oprócz szopki, zoo ma jeszcze jedną niespodziankę. Niedawno wykluły się tu pelikany. Jeden z nich to pelikan baba, którego w naturalnych warunkach można spotkać m.in. na Bliskim Wschodzie oraz dwa pelikany małe. To gatunek występujący z kolei Projekt graficzny i redakcja graficzna: Marek Michalski Dział sprzedaży reklam: tel. 784 530 664, Wydawca: Wojewódzki Park Kultury i Wypoczynku w Chorzowie

ZDJĘCIE: JAKUB NOWAK

J

an Heweliusz – drugi po Koperniku najbardziej zasłużony astronom polski. Mało kto jednak wie, że Heweliusz był także: browarnikiem, artystą, ogrodnikiem, drukarzem, konstruktorem urządzeń optycznych i mechanicznych, a nawet rajcą miejskim. Urodził się w czasach, gdy przez port w Gdańsku eksportowano w świat ponad 200 tys. ton zboża rocznie. Gros towarów przypływało tu Wisłą z głębi Polski. To okres świetności tego miasta. I czas świetności Heweliusza, który na dachach gdańskich kamienic zbudował znakomite, jak na tamte czasy, obserwatorium astronomiczne. O tym i wielu innych ciekawostkach na temat uczonego i epoki w jakiej żył, będzie się można dowiedzieć z nowego seansu, nad którym właśnie trwają prace w Planetarium Śląskim. – Przypomnimy o wielu zasługach Heweliusza dla nauki, a szczególnie astronomii – informuje Stefan Janta z Planetarium Śląskiego. – Ten astro-

Tak prezentuje się szopka bożonarodzeniowa w zoo w Afryce i na Madagaskarze. Żyje na mokradłach i nad jeziorami. Waga jego ciała wynosi maksymalnie 5,5 kg, rozpiętość skrzydeł około 2,4 m. Zwykle składa 2 do 3 jaj, które wysiaduje ponad 30 dni. Żywi się rybami. (MaS)

Gazeta Parkowa także w internecie na www.wpkiw.com.pl

Kolejny numer Gazety Parkowej ukaże się 26 stycznia 2012 r.


Zimowe szaleństwa na desce, czyli...

ie ma sensu kupować mercedesa, jeśli nie umie się jeździć. Ta zasada obowiązuje także w sporcie. Dlatego nie zaczynamy od gromadzenia sprzętu, ale od kilku godzin treningu z instruktorem. – Na początku często uczymy się samodzielnie, nabierając niestety złych nawyków – mówi Michał Starzyński, który trenował m.in. Paulinę Ligocką, medalistkę Mistrzostw Świata w Halfpipe (jedna ze snowboardowych konkurencji). – Tymczasem lepiej poświęcić 2, 3 godziny na trening z instruktorem, niż później o wiele dłużej się ich oduczać. Amatorzy snowboardu twierdzą, że na początku można jeździć nawet w... jeansach. Bo ważniejsze niż strój jest to, czy w ogóle złapiemy bakcyla. – Ten sport jest moim zdaniem łatwiejszy niż jazda na nartach – mówi Starzyński. – Nie ma ograniczeń wiekowych, naukę można zacząć zawsze, widziałem na stokach nawet 4-latki ślizgające się na desce. By wypracować prawidłową postawę w czasie jazdy, trzeba zwrócić uwagę na ustawienie wiązań. Powinny być w pozycji tzw. kaczki, co oznacza, że stopy mają lekko rozchodzić się na zewnątrz. Wtedy postawa w czasie jazdy jest lepsza, a to klucz do sukcesu w nauce tego sportu. – Stopy powinny być rozstawione przynajmniej na szerokość barków, głowa lekko zwrócona w kierunku jazdy, linia barków ustawiona równolegle do deski – instruuje Michał Starzyński. – Plecy trzymamy prosto, ramiona szeroko „na kowboja” – dodaje ze śmiechem. Na początku nie unikniemy upadków. O ile możemy to koordynować – chrońmy ręce, żeby nie uszkodzić nadgarstków. Upadamy tzw. poślizgiem po śniegu. Dobrze jest zaopatrzyć się w ochraniacze na różne części ciała i obowiązkowo w kask. By uniknąć większych kontuzji, zawsze trzeba pamiętać o 15-minutowej rozgrzewce stawów i mięśni. Rozgrzane łatwiej znoszą uderzenia i trudniej je zerwać. Dobrej jakości deska z wiązaniami i butami kosztuje około 2 tys. zł. – Dopóki nie będziemy wiedzieli, że na pewno chcemy jeździć na snowboardzie, warto korzystać z wypożyczonego sprzętu – mówi Starzyński. – Ten sport poprawia koordynację ruchową, kondycję i zimą jest idealną alternatywą dla komputera oraz telewizora.

ZDJĘCIA: JAKUB NOWAK

Alternatywa dla telewizora N

Sprawdź dominującą nogę!

Czasem trudno określić, która to jest. Ale mamy kilka testów, by to sprawdzić. Warto z nich skorzystać, bo od tego w dużej mierze zależy powodzenie w nauce jazdy na snowboardzie. ■ Stajemy na baczność. Partner popycha nas niespodziewanie od tyłu. Noga, którą pierwszą wysuniemy do przodu, jest dominująca. ■ Test na ślizgawce. Noga, którą zaczynamy się ślizgać, jest dominująca. ■ Strona, w którą skierujemy głowę, kiedy ktoś klaśnie nam za uszami, także wskaże dominująca nogę.

Deska ma nos Zanim zaczniesz naukę jazdy na snowboardzie, dowiedz się jak zbudowana jest deska. Tail to tylna jej część. Przód deski nazywany jest nosem. Deska ma dwie krawędzie: piętową (backside) i palcową (frontside). By na niej jeździć, potrzebne są specjalne buty oraz wiązania. Przykręcamy je do insertów, czyli metalowych otworów w desce.

Snowboard w wielu odsłonach W jeździe na snowboardzie wyróżniamy kilka konkurencji. ■ Alpejskie – to jazda na tyczkach, czyli slalom równoległy i slalom gigant równoległy, w których zawodnicy ścigają się parami ■ Freestylowe, wśród których wyróżniamy kilka rodzajów: – Slopestyle – polega na pokonywaniu różnorakich przeszkód i wykonywaniu na nich tricków (ewolucji) – Halfpipe – to od 6 do 8 tricków wykonanych w specjalnej śnieżnej rynnie – Big Air – na pojedynczej skoczni snowboardzista wykonuje najazd, a następnie skomplikowane ewolucje ■ Snowboard cross – zawodnicy ścigają się czwórkami na jednym torze, pokonując przeszkody terenowe. Dwóch pierwszych na mecie awansuje do dalszego etapu Kilka z konkurencji snowboardowych na stałe wpisało się w program zimowych olimpiad, m. in.: halfpipe, snowboard cross i slalom gigant równoległy. W Soczi w 2014 r. dołączą do nich: slopestyle i slalom równoległy.

Teksty: Magdalena Sekuła

Jak prawidłowo jeździć prezentuje trener MICHAŁ STARZYŃSKI Pierwszą zapinamy nogę dominującą, robimy to stojąc przodem do stoku, by deska nie zjechała. Drugą nogę zapinamy stojąc lub siedząc plecami do stoku

Podczas jazdy najważniejsza jest postawa. Nogi muszą być lekko ugięte, rozstawione na szerokość ramion, a nie bioder. Barki ustawiamy równolegle do deski

ZDJĘCIA: JAKUB NOWAK

Ważny jest wybór sprzętu. Długość deski powinna odpowiadać odległości od podłoża do brody lub nosa. Na snowboard nie wolno się wybierać bez kasku, tylko on ochroni głowę przed skutkami upadków

7


Wystawiono na aukcję

Aromatyczne łakocie

K

toś nucił cichutko kolędę „Cicha noc”. Ogień trzaskał w prawdziwym, kaflowym piecu, do którego co rusz trzeba było dokładać węgla. Przy dużym stole, przez całe dwa dni akcji „Rozdajemy familoki”, piernikowe domki wycinali z ciasta członkowie Parkowej Akademii Wolontariatu pod czujnym okiem pani Wioli, cukierniczki z piekarni „Kłos”.

65 piernikowych domków ozdobiono w ramach akcji „Rozdajemy familoki”

Piotr Kupicha, lider zespołu Feel

– Przez zabawę można zdziałać cuda powiedział – Piotr Kupicha z zespołu Feel, kończąc dekorację swojego słodkiego dzieła. Pachnąca choinką skansenowa chata nigdy nie widziała tylu gości: był ceniony w świecie medycyny prof. Aleksander Sieroń, Marek Rączka, śląski komendant wojewódzki PSP, Adam Matusiewicz, marszałek województwa śląskiego, Rahim z legendarnej Paktofoniki, Beno Otręba z Dżemu, członkowie Kabaretu Młodzi Panowie. – Trudno wszystkich wymienić, bo na naszą prośbę odpowiedziało ponad 60 osób – mówi Łukasz Buszman, rzecznik prasowy WPKiW. – Ci wszyscy zapracowani ludzie znaleźli czas, by do nas przyjechać i ozdobić pierniki. Bardzo im za to dziękujemy. Piernikowe domki trafiły na aukcję na portalu Allegro. Bal karnawałowy dla dzieci z Karbia odbędzie się pod koniec stycznia 2012 r. (MaS)

Wspólne pieczenie przyniosło wszystkim wiele przyjemności

Pomogli na odległość Mieszkańcy domów opieki: „Dobra opieka”, „Geravital”, „Św. Wincentego”, „Zacisze” i „Kombatant” także przyłączyli się do akcji. Własnoręcznie wykonali stroiki, ozdoby choinkowe, kartki świąteczne, gipsowe figurki. Zostały one wręczone m.in. marszałkowi woj. śląskiego, komendantowi wojewódzkiemu państwowej straży pożarnej i prezydentowi Chorzowa jako podziękowanie za pomoc w organizacji akcji wypiekania piernikowych domków. Beno Otręba z Dżem-u

ZDJĘCIE: JAKUB NOWAK

Najtrudniejsze było wypiekanie, bo prawdziwy chlebowy piec wymaga fachowego nadzoru. Jednak setki piernikowych domków i gwiazdek udały się nad wyraz. Część z nich znalazła się na marszałkowskiej choince, część zjadły dzieci. Jednak najwięcej trafiło w ręce ludzi dobrej woli, którzy przyjechali wspomóc akcję, mającą na celu zorganizowanie balu karnawałowego dla dzieci z bytomskiego Karbia, które musiały opuścić swoje domy z powodu górniczych szkód. W ruch szły czekolady i kolorowe posypki. Pierniki ozdabiali: artyści, lekarze, sportowcy, strażacy, policjanci i dziennikarze. Przemkowi Myszorowi z zespołu Myslovitz tak się spodobało, że przyszedł drugi raz ze swoją córką. Ozdobił piernik misternie wykonanym z białej czekolady kotem.

Przemek Myszor z Myslovitz

ZDJĘCIA: JAKUB NOWAK

Od lewej: Miłosz Stawecki, wiceprezes Ruchu Chorzów i Marek Rączka, śląski komendant wojewódzki PSP

Wokalistka – Ala Janosz

Prezenty i dobra zabawa

Święty w „Kapeluszu” ięcioletni Oskar z Chorzowa jeszcze wierzy w Mikołaja. Wątpliwości wzbudził w nim tylko jego strój, bo Mikołaj który przyjechał do Hali Wystaw „Kapelusz”, zamiast czarnego paska miał sznurek. – Dał mi prezent więc musiał być prawdziwy – skwitował chłopczyk. Jego siostra, ośmioletnia Oliwia uważa, że Mikołaja nie ma. – Kiedyś mama przykryła mnie kołdrą mówiąc, że idzie Mikołaj – opowiada. – Najpierw zobaczyłam wielki worek i nawet się przestraszyłam, ale potem dostrzegłam spod peleryny kapcie taty. Od tego czasu wiem, że to tylko legenda. Większość dzieci, które przyszły do „Kapelusza” z wielkim przejęciem czekała w kolejce

Razem dla hospicjum W

spólnie ubrali choinkę dla Hospicjum Cordis. Zobaczyli pokaz taneczno-marszowych układów mażoretek, odzianych w paradne stroje. Kibicowali też zawodnikom MKS Siemianowice, którzy rozegrali mecz hokeja na trawie. Gracze Silesia Miners zaprezentowali z kolei, jak wygląda futbol amerykański. To wszystko w ramach akcji „Choinka ze Śląskiego”, w której wzięło udział ponad tysiąc osób. – Najbardziej podobało mi się to, że mogłem strzelać do bramki, w której stał Mikołaj – cieszył się 16-letni Patryk Błuc

8

100 żywych choinek rozdano w czasie akcji na Stadionie Śląskim z Siemianowic Śląskich. – Strzelanie karnych do takiego bramkarza to prawdziwa przyjemność. Najmłodszym szczególnie przypadł do gustu pokaz policyjnych psów, którym towarzyszył Sznupek – policyjna maskotka oraz popisy artystów cyrkowych. (MaS)

do Mikołaja. Ten rozdawał prezenty, wysłuchiwał wierszyków i piosenek. – Na szczęście nie dostałem rózgi tylko słodycze – cieszył się ośmioletni Kacper z Katowic. – Bałem się, że Mikołaj będzie zły, bo biłem się czasem z kolegami. Oprócz wręczania prezentów, na najmłodszych czekały karuzele i dobra zabawa. – Już drugi raz spędzałam z dziećmi Mikołaja w „Kapeluszu” – mówiła Kamila Cwyk z Chorzowa. – To świetny pomysł, bo przebieranki rodziców często kończą się wielką wpadką, maluchy rozpoznają tatę i cała zabawa się kończy. A przecież chodzi o to, by mogły jak najdłużej wierzyć w magiczne postacie, które umilają im dzieciństwo. (MaS) ZDJĘCIE: JAKUB NOWAK

P


Gazeta Parkowa - Grudzień 2011