Page 1

30 czerwca 2017

Bezpłatny miesięcznik informacyjny Parku Śląskiego w Chorzowie

„Lech Coaster” rusza 1 lipca

W numerze:

ZDJĘCIE: PARK ŚLĄSKI

Podróż z legendarnym orłem

O seksualności przy śniadaniu STR. 2

Lech Coaster to największa atrakcja Legendii w tym sezonie

Murawa na Śląskim STR. 3

Przygarnęli ławkę STR. 4

Wspinaczka na prastary dąb, potem spotkanie z wielkim orłem i wspaniała podróż z założycielem państwa polskiego. Taką przygodę będzie można przeżyć już 1 lipca w Legendii Śląskim Wesołym Miasteczku. Wtedy, o godzinie 10, ruszy Lech Coaster, największa kolejka górska w Europie Środkowo-Wschodniej.

K

orzystanie z tej atrakcji to nie tylko sama przejażdżka. W strefie „Lecha” na odwiedzających czekają liczne elementy tematyczne, m.in. zamek Lecha, dąb z orlim gniazdem i kuźnia kowalska. Dodatkowe emocje i niezapomniane wrażenia zapewni media room, w którym oczekujący na przejazd, zostaną wprowadzeni w tematykę atrakcji. Preshow „Legenda o Lechu”, to przedsięwzięcie wyjątkowe nie tylko na polskim rynku – podobne atrakcje są realizowane tylko przez największe parki rozrywki na świecie.

Wyprawa przez tajemniczy las Koncepcję przygotował Fish Ladder – dział projektów specjalnych Platige Image. Za opracowanie warstwy wizualnej opowieści i produkcję filmu odpowiada Platige Entertainment, a techniczną stroną przedsięwzięcia zajmuje się Platige Events.

– Dzięki tej współpracy nasz rollercoaster będzie wyjątkowy zarówno pod względem parametrów, technologii i tematyki – podkreśla Beata Markiewicz, brand manager Legendii Śląskiego Wesołego Miasteczka. Media room to trzy panoramiczne ekrany, które otaczają widzów i pozwalają im zanurzyć się w multimedialną opowieść. – W ten sposób odwiedzający Lech Coastera najpierw wędrują przez tajemniczy las, by chwilę później wspiąć się wraz z głównym bohaterem na prastary dąb i spotkać legendarnego orła. Wielki ptak zabiera w podróż najpierw wodza słowiańskiego plemienia, a chwilę później podobne emocje przeżywają widzowie – mówi Markiewicz.

Opowieść w nowoczesnej formie Obraz powstaje dzięki układowi trzech wysokiej jakości projektorów oraz ekranów, które zostały zaprojektowane specjalne dla parku rozrywki w Chorzowie. System uzupełniają głośniki otaczające widzów oraz elementy scenograficzne zbudowane w oparciu o technologię LED. Jan Pomierny, producent kreatywny projektu z Platige Image, zapewnia, że preshow przestawiający „Legendę o Lechu” jest pierwszym tego typu rozwiązaniem nie tylko w polskich parkach rozrywki, ale również w Europie Środkowo-Wschodniej. – Nasza wspólna realizacja to przykład na to, jak cała atrakcja może zyskać, poprzez dodanie opowieści i przedstawienie jej w nowoczesnej formie, dzięki wykorzystaniu technologii – przyznaje.

Sama przejażdżka „Lechem” ma potrwać 104 sekundy. Dwudziestoosobowy wagonik coastera wjedzie na wysokość 40 metrów. Następnie pokona olbrzymi spad i skręci do ciemnej jaskini, po czym przejedzie tuż nad powierzchnią stawu. Na torze czekają aż cztery inwersje. Jedna z nich przechodzi przez budynek zamku, skręcając dynamicznie linię wagoników, a kolejna znajduje się tuż za olbrzymim dębem o wysokości 14 metrów i rozpiętością gałęzi do 20 metrów. Właśnie pod nim, w szalonym tempie 95 kilometrów na godzinę, popędzi wagonik „Lecha”.

Śląskie eko STR. I-IV

Rycerska sala biesiadna Po skorzystaniu z atrakcji będzie się można zrelaksować w Oberży Lecha. Restauracja, którą urządzono w stylu średniowiecznej karczmy, ma 800 metrów kwadratowych. Sala konsumpcyjna jest przewidziana na trzysta osób. Tyle samo gości znajdzie miejsce na tarasie wychodzącym na jezioro, z którego można podziwiać Lech Coastera oraz panoramę Legendii. W menu znajdą się potrawy staropolskie, głównie mięso, zupy i warzywa. – Wnętrze restauracji wraz z olbrzymim świetlikiem dachowym, zostało urządzone w stylu rycerskiej sali biesiadnej i stanowi naturalne uzupełnienie tematycznej strefy Lecha – wyjaśnia Markiewicz. Dodatkowo, w strefie przygotowany jest też mniejszy punkt gastronomiczny „Pod Dębem”, serwujący przekąski. Łukasz Respondek

Lato dla seniora STR. 11


Rozmowa miesiąca

2 Psycholog z Uniwersytetu SWPS radzi

Seksualność, czyli cecha wrodzona – Seksualizacja to w Polsce wciąż temat tabu... – Dlatego seksuolodzy i psychologowie mają bardzo ważne zadanie – mówić i informować. W polskich szkołach edukacja seksualna jest okrojona lub jej nie ma, a jeżeli już się pojawia, często jest prowadzona w niewłaściwy sposób. Program edukacji seksualnej istnieje, ale osoba prowadząca może wybrać tematy, które uważa za istotne i niestety zdarza się, że dzieci czy nastolatki nie dostają rzetelnej informacji np. na temat antykoncepcji czy chorób przenoszonych drogą płciową. Od seksualności nie uciekniemy. To cecha wrodzona, jak jedzenie, picie i spanie. – Ale wizyta u seksuologa to, w opinii wielu, wstyd. – Kiedy idziemy do specjalisty dietetyka, chętnie o tym mówimy, niemal się chwalimy. Kiedy rozpoczynamy nowy styl życia, ćwiczenia, wizyty u trenera personalnego, chętnie się dzielimy tą wiadomością. Nie rozumiem, dlaczego mamy się wstydzić tego, że mamy kłopot z seksualnością. Oczekuje się, że każdy seksualności się domyśli, np. mama nie rozmawia z córką o okresie dojrzewania, zmianach, które się z nim wiążą, czy o metodach antykoncepcji, ale krzyczy jak córka zajdzie w ciążę. Edukację seksualną powinniśmy wynosić z domów, nie wstydzić się rozmów o seksualności, tak samo, jak nie wstydzimy się innych rozmów rodzinnych. Niestety spotykam się ze stwierdzeniami, że jak ktoś uda się na wizytę do psychologa, psychiatry lub psychoterapeuty, na pewno jest „świrem”, „jest coś z nim nie tak”. To są stereotypy, które pokutują w naszym społeczeństwie. To myślenie stereotypami. Obecnie mamy wiele różnych chorób czy zaburzeń psychicznych, ale jest też wiele form wsparcia, technik psychoterapii, które bardzo dobrze rokują i są owocnymi narzędziami pracy. – Widać, że na przykład w stosunku do krajów zachodnich, mamy jeszcze dużo do nadrobienia. – W krajach zachodnich Unii Europejskiej obowiązują programy edukacji seksualnej dla dzieci i nastolatków. Dzięki temu ludzie od najmłodszych lat wiedzą, jak interweniować w danych przypadkach, posiadają wiedzę. Rozmowa o seksualności jest naturalna. Osoba prowadząca często nie ekscytuje się tymi tematami, mówi w sposób naturalny i merytoryczny. Jest to przedmiot jak każdy inny, np. historia czy matematyka. W Polsce brakuje nam nieoceniającego przekazu czy nieoceniającej rozmowy na temat seksualności bez poczucia wstydu, po prostu na-

ZDJĘCIE: PARK ŚLĄSKI

Uniwersytet SWPS podczas „Śniadania na trawie” prowadzi ciekawe spotkania na tematy związane z psychologią. Na jednym z ostatnich rozmawialiśmy z psychologiem, ALEKSANDRĄ ŻYŁKOWSKĄ, edukatorem seksualnym, o balansie między zdrową seksualnością a czymś niebezpiecznym. – Problemy z seksualnością mogą mieć bardzo głębokie podłoże i dotyczyć na przykład lęków. Warto o tym wiedzieć, zanim je zbagatelizujemy – podkreślała specjalistka.

Luźny charakter wykładów na „Śniadaniach na trawie” to świetny pomysł – ocenia Aleksandra Żyłkowska turalnej. Aczkolwiek z pomocy seksuologów również i u nas korzysta coraz więcej osób. Cieszy mnie, kiedy rodzice zgłaszają swoje dzieci na edukację seksualną, aby miały one rzetelną wiedzę przekazaną przez profesjonalistę i często tłumaczą to obawami i brakiem edukacji seksualnej w szkole. Niestety, ale ilość problemów i zapytań wynika przede wszystkim z braku edukacji prowadzonej zgodnie z wymogami rozwoju psychoseksualnego człowieka. Często problem goni problem, największym tematem tabu, mam wrażenie, jest seksualność dzieci, które oglądają swoje narządy w przedszkolu lub szkole, ale masturbują się przy rodzicach. Warto adekwatnie reagować i o tym też jest edukacja seksualna. Nie dziwi mnie, że rodzice mają problem, aby rozmawiać ze swoimi dziećmi o seksualności, skoro sami takiej edukacji nie mieli. – Na „Śniadaniu na trawie” widujemy mnóstwo rodzin z małymi, kilkuletnimi dziećmi. Kiedy rodzice powinni zająć się ich seksualizują? Co zrobić, żeby nie „przespać” ważnego momentu w tym aspekcie? – Ten okres zaczyna się stosunkowo wcześnie. W zasadzie już wtedy, gdy dziecko ogląda w te-

lewizji pierwsze reklamy ubrań, teledyski, reality show nieadekwatne do wieku. Już wtedy zaczyna się proces, który jego opiekunowie w miarę możliwości powinni kontrolować. Oczywiście, nie warto z tym przesadzać, bo dzieci mają swoich idoli, co jest naturalne i rozwojowe. Rzeczywiście jednak jest tak, że przychodzi taki moment, w którym szczególnie fascynacja ciałem staje się najważniejsza, a inne sprawy, przede wszystkim w sferze wartości, schodzą na zdecydowanie dalszy plan. Wówczas należy reagować. Dzieci i młodzież powinny wiedzieć, że telewizyjny obraz w pewnym sensie jest fikcyjny, wyretuszowany. Powinni nauczyć się odróżniać go od naturalności czy życia codziennego, o czym też wspominam na zajęciach z edukacji seksualnej. – Kiedy interwencja jest bezwzględnie konieczna? – W reklamach kobieta powinna pachnieć, być wydepilowana i zawsze dobrze wyglądać. Nie zawsze tak jest. Ale jeżeli nie potrafimy tej „fikcji” odróżnić od rzeczywistości, to czujemy dyskomfort. Szczególnie kiedy mamy nieciekawą sytuację w domu lub w szkole, z jakiegoś powodu jesteśmy dyskryminowani. Wtedy łatwiej

o kompleksy, które mogą w dalszym etapie, za kilkanaście lat np. doprowadzić do depresji czy innych zaburzeń psychicznych. – Rozmowa z dziećmi na takie tematy nie jest prosta. Bardzo łatwo można powiedzieć coś, czego za chwilę będziemy żałować. – Na pytanie skąd się biorą dzieci, maluchowi najlepiej odpowiedzieć najprościej – z brzucha. W ten sposób zostawiamy sobie jeszcze przestrzeń na dopowiedzenie czegoś i rozmowę w przyszłości. Wstyd i tworzenie tematów tabu to w tym wypadku najgorsze z możliwych rozwiązań. Z dzieckiem zawsze warto porozmawiać. Wyjaśnić mu, że najważniejsze są relacje i wartości, a nie atrybuty w postaci na przykład nowych ubrań czy telefonów. – Nasze „Śniadania na trawie” mają bardzo wielopokoleniowy charakter. To chyba dobre miejsce na rozmawianie właśnie na takie tematy? – Ogólnie sama inicjatywa jest świetna również z psychologicznego punktu widzenia. Wyciągamy bowiem ludzi z domów i z centrów handlowych, żeby mogli się spotkać, porozmawiać. Nasze wykłady mają luźny charakter. W trakcie, i po zakończeniu każdego wystąpienia, można o coś zapytać lub doprecyzować pewne informacje. Uczestnicy mają większą swobodę wypowiedzi i dialogu. Słuchacze mogą skorzystać z porady eksperta, który zajmuje się daną dziedziną. Jesteśmy tu od kilku lat i widać, że zainteresowanie prezentowaną przez nas tematyką rośnie. Rozmawiał: Łukasz Respondek

Kolejne spotkania z psychologiem z Uniwersytetu SWPS podczas „Śniadania na trawie” 15 lipca, godz. 13 Rodzice jako bogowie – mit rodzica doskonałego – mgr Aleksandra Żyłkowska 29 lipca, godz. 13 Psychologia miłości – o co chodzi w związku? – mgr Aleksandra Żyłkowska 19 sierpnia, godz. 13 Granice normy seksualnej – mgr Aleksandra Żyłkowska 2 września, godz. 13 Zrelaksuj się z psychologiem – mgr Aleksandra Żyłkowska

AKADEMIA AKTYWNEGO SENIORA Fundacja Park Śląski zaprasza w lipcu na bezpłatne zajęcia dla osób starszych. ■ Biegi – 6, 13, 29, 27 lipca (czwartek), od godz. 18, sprzed Gołębnika ■ Boule – 7, 14, 21, 28 lipca (piątek), godz.11.30-12.30, obok Bratka ■ Gimnastyka – 4, 11, 18, 25 lipca (wtorek), godz.11.30-12.30, Gołębnik ■ Jak jedzenie wpływa na długość życia wykład i porady Mateusza Durbasa, dietetyka i miłośnika zdrowego stylu życia, 13 lipca (czwartek), godz. 16-18, Gołębnik

■ Język angielski dla wszystkich – 5, 12, 19, 26 lipca (środa), godz. 9-11, Bratek ■ Język angielski – rozmówki – 5, 12, 19, 26 lipca (środa), godz. 11-12, Bratek ■ Joga – 7, 14, 21, 28 lipca (piątek), godz. 15-16, Gołębnik ■ Joga śmiechu – 4, 11, 18, 25 lipca (wtorek), godz.15-15.40, Gołębnik ■ Komputery i multimedia: ćwiczenia – 3, 10, 24, 31 lipca (poniedziałek), godz. 10-11.30; siedziba Fundacji Park Śląski ■ Nordic walking – 4, 11, 18, 25 lipca (wtorek), godz. 13.15-15.15, start sprzed

Bratka (seniorom bezpłatnie wypożyczamy kije) ■ Rękodzieło – 6, 13, 29, 27 lipca (czwartek), godz. 14-15.30, Bratek ■ Spotkania z kulturą i językiem rosyjskim – 7, 14, 21, 28 lipca (piątek), godz.12.30-14, Bratek ■ Taniec i muzyka – 5, 12, 19, 26 lipca (środa), godz.16.30-17.30, Gołębnik ■ Trening rowerowy – 5, 12, 19, 26 lipca (środa), godz.14-16, sprzed Gołębnika (seniorzy mogą bezpłatnie wypożyczyć rowery)

■ Zielona Akademia – prace pielęgnacyjnoogrodnicze w Parku Śląskim. Chcesz się przyłączyć? Zadzwoń – telefon poniżej. Miejsca zajęć: ■ Gołębnik – al. Różana 6 ■ Siedziba Fundacji Park Śląski – al. Gwiazd 2 (zielony budynek za Marysinym Dworem) ■ Bratek – aleja Główna (żółty, niewielki budynek, obok tzw. Ścian Płaczu) Szczegóły na: fundacja.parkslaski.pl, facebook.com/fundacjaparkslaski i pod numerem tel. 666 031 514.


Wydarzenia

3

Murawa najlepszej jakości przyjechała do Chorzowa

ZDJĘCIE: PARK ŚLĄSKI

Węgierska trawa na Śląskim Stadion Śląski ma już trawę. Być może w niedalekiej przyszłości wybiegnie na nią Robert Lewandowski i inni zawodnicy reprezentacji Polski w piłce nożnej, a także Anita Włodarczyk i pozostałe gwiazdy światowej lekkoatletyki. Na razie trwa wykańczanie obiektu. Do finiszu zostało naprawdę niewiele.

Odbiory do końca sierpnia

D

o otwarcia obiektu zostało zaledwie kilka miesięcy. – Stadion musi żyć. A żeby tak się stało, muszą się na nim odbywać imprezy – podkreśla Wojciech Saługa, marszałek województwa śląskiego. Jak przyznaje, samorząd województwa liczy na mecze reprezentacji, nie jest też zamknięty temat współpracy z Ruchem Chorzów. – Szkoda, że ta drużyna spadła z ligi. Mamy też zamiar, we współpracy z federacjami, przygotowywać imprezy lekkoatletyczne i biathlonowe. Niewykluczona jest również organizacja imprez żużlowych. Duże jest zainteresowanie koncertami na tym obiekcie. Agencje eventowe już na przyszły rok planują wpisać Stadion Śląski w wielkie trasy koncertowe – dodaje marszałek.

Najważniejsza użyteczność Zasiew wybranej trawy odbył się we wrześniu 2015 roku na plantacji pod Budapesztem na Węgrzech. Nowa murawa dla Stadionu Śląskiego zostanie położona w trzy dni i będzie REKLAMA

ta w piłce nożnej w Rosji, które odbędą się w 2018 roku. Jest także konsultantem dla boisk ekstraklasy w naszym kraju. – To bardzo wytrzymała trawa. Dobrze reaguje na dopływ światła i wodę – tłumaczy Hayden. – Wybór konkretnego rodzaju trawy powinna kształtować specyfika stadionu. Najistotniejsza jest użyteczność i odpowiednie zbalansowanie jej wykorzystania podczas imprez sportowych i innych wydarzeń. Ważne są też drenaż i tolerancja na zimno i ciepło.

Murawa Stadionu Śląskiego wymaga szczególnej pielęgnacji spełniać wszystkie kryteria przewidziane dla trawy sportowej, stosowanej na stadionach. Producentem jest firma Pannon Turfgrass Kft. Jej trawniki zostały zainstalowane między innymi na EURO 2008 w Innsbrucku i Klagenfurcie, na Stadionie Narodowym w Bukareszcie w 2005 i Lewskiego w Sofii w 2007, a w naszym kraju m.in. na EURO 2012 we Wrocławiu. Nad całością procesu położenia nawierzchni, od momentu jej weryfikacji na plantacji, po-

przez ocenę jakości po przetransportowaniu z Węgier do Chorzowa, aż do kontrolowania prawidłowości procesu położenia nawierzchni, czuwa Richard Hayden, który jest niezależnym od wykonawców i dostawców ekspertem w zakresie nawierzchni trawiastych dla obiektów sportowych, współpracującym z FIFA i UEFA przy doborze nawierzchni na turnieje mistrzostw świata i Europy. Między innymi pomaga organizatorom najbliższych mistrzostw świa-

Układanie murawy to pierwszy etap prac wykończeniowych. Drugim jest wyklejanie bieżni lekkoatletycznej. Główne roboty budowlane zostaną zakończone do końca czerwca. – Wtedy przystąpimy m.in. do kładzenia wykładzin i podwieszania sufitów – tłumaczy Krzysztof Klimosz, prezes spółki Stadion Śląski. – Równocześnie rozpocznie się procedura odbiorowa. Zgodnie z haromonogramem, może ona potrwać do końca sierpnia – dodaje. Jak może wyglądać kalendarz imprez na Stadionie Śląskim? – To wynika z doświadczeń innych obiektów tego typu – informuje Kazimierz Karolczak, członek zarządu województwa. – Na takim stadionie rocznie mogą się odbyć maksymalnie trzy duże koncerty oraz dwie, trzy duże imprezy sportowe i wiele mniejszych wydarzeń. My liczymy na sportowe otwarcie „Kotła Czarownic” jesienią i możliwość rozegrania meczu reprezentacji Polski. Łukasz Respondek


Wydarzenia

4

Uniwersytet Ekonomiczny przygarnął jedną z ławek w Rosarium

„By być wydajnym, trzeba być wypoczętym” – taka myśl zaprasza na jedną z ławek w Rosarium. Zaproponował ją Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach, który wziął udział w organizowanej przez Park Śląski akcji „Przygarnij ławkę”.

T

o jedna z naszych akcji w ramach tzw. społecznej odpowiedzialności biznesu. Uniwersytet nie może się zamknąć w swoich murach. Musi wychodzić na zewnątrz. Pokazać, że nie interesuje go tylko nauka i rozwój, ale również kontakty z otoczeniem – podkreśla profesor Robert Tomanek, rektor UE. – Nasi studenci i pracownicy naukowi są użytkownikami parku. Chcemy więc w ten sposób zachęcić inne podmioty, które działają w metropolii, do udziału w rewitalizacji tego miejsca. Bo ten park ma niesamowity potencjał – dodaje.

Szansa na uznanie Pomysł fundowania i dedykowania ławek narodził się w krajach anglosaskich. Obecnie z powodzeniem funkcjonuje nie tylko na Wyspach, ale też w Paryżu, Brukseli i Vancouver. W naszym kraju takie rozwiązanie wdrożono już m.in. na krakowskich Plantach i na ulicach Gdańska. Akcja „Przygarnij ławkę” w Parku Śląskim, rozpoczęła się w zeszłym roku. Jako REKLAMA

ZDJĘCIE: PARK ŚLĄSKI

Wzorce z Akademii Platońskiej pierwsza skorzystała z tej możliwości Joanna Borczon. Upamiętniła w ten sposób swojego ojca, Jerzego Świrada, który pracował w Komitecie Budowy WPKiW. – Dla nas najistotniejszy jest aspekt społeczny. Chcemy pokazać, że park to nasza wspólna przestrzeń i możemy o nią zadbać razem – tłumaczy Aneta Moczkowska, prezes Parku Śląskiego. – Jesteśmy zadowoleni, że w naszą akcję włączył się Uniwersytet Ekonomiczny. To pozwala mieć nadzieję, że będzie się ona cieszyć jeszcze większym uznaniem wśród mieszkańców naszego regionu.

Ważny również wypoczynek Uniwersytecka ławka znajduje się w Ogrodzie Różanym, pośrodku głównej alei. – Nie zależy nam, aby ją mocno eksponować, dawać firmowe barwy. Ona ma być jedną z wielu. Nie chcemy niczego wykrzyczeć. Nasza ławka jest natomiast oznakowana stosownymi tabliczkami w języku polskim i angielskim – wyjaśnia profesor Tomanek. – Znajdują się tam zarówno informacje o fundatorze, ale też określona sentencja, zachęcająca do wypoczynku i kontemplacji. To bardzo ważne. Już w Akademii Platońskiej zachęcano bowiem zarówno do zdobywania wiedzy, jak i do odpoczynku – przypomina rektor.

Jak to zrobić? W Central Parku ufundowanie ławki kosztuje 1500 dolarów. Ławkę w Parku Śląskim moż-

Ławka Uniwersytetu Ekonomicznego znajduje się w Rosarium na „przygarnąć” na dwa sposoby: po pierwsze kupić nową i przybić do niej tabliczkę z tekstem (koszt 1400 złotych) lub zasponsorować renowację konkretniej ławki i na niej umieścić tabliczkę (700 złotych). Aby zostać fundatorem

parkowej ławki, trzeba też zapoznać się z dostępnym na naszej stronie regulaminem. Więcej informacji pod numerem telefonu 666 031 209. Łukasz Respondek


Śląskie industrialne Przez cztery dni stolicę województwa wypełnią wyjątkowe brzmienia

Na dodatek

Ambient w Parku

Nuty w ujęciu industrialnym

Boguckim

Biuro Dźwięku Katowice, inicjatywa wspierająca lokalną scenę muzyki elektronicznej, we współpracy z Tauron Nowa Muzyka Katowice, przygotowało projekt towarzyszący, o nazwie „Biuro w Parku”.

ZDJĘCIE: WIKIPEDIA/MARTA FERENS

D

B

yć może jeszcze na samym początku organizatorzy Festiwalu Tauron Nowa Muzyka musieli spędzać godziny nad komputerową klawiaturą i mailowo zapraszać do Katowic na mało komu znane muzykowanie. Dzisiaj można taki klimat wspominać z rozrzewnieniem.

Rozpoznawalna marka Strefa Kultury w Katowicach znowu będzie rozbrzmiewać nowoczesnymi dźwiękami

Teraz Tauron Nowa Muzyka to marka. Rozpoznawalna nie tylko w kraju nad Wisłą, ale daleko poza jego granicami. Dzisiaj organizatorzy nie wysyłają już setki maili, a sami odbierają dwa razy tyle z prośbą o włączenie do zaszczytnego grona wykonawców. Trudno się dziwić. Z roku na rok coraz lepsza organizacja, coraz wybitniejsi wykonawcy i coraz bardziej ambitny program festiwalu. Do tego dochodzą liczne nagrody, w tym tytuł Najlepszego Małego Festiwalu w Europie, przyznawany przez European Festival Awards. Tauron Nowa Muzyka otrzymał to wyjątkowe wyróżnienie już trzykrotnie: w roku 2010, 2012 i 2014. Dzisiaj Tauron Nowa Muzyka to wydarzenie wyjątkowe, skrzętnie odnotowywane w europejskich i światowych kalendarzach. Organizatorzy znowu zadbali, by i ta – 12. już edycja Festiwalu, naszpikowana była atrakcjami. Lista artystów tegorocznej edycji Tauron Nowa Muzyka została zamknięta. W tym

roku to 65. różnorodnych artystów, którzy przez 4 dni wystąpią aż na 8 scenach! Podczas 12. odsłony uczestnicy zetkną się z gatunkową różnorodnością. Zadowoleni będą fani cięższych brzmień muzyki techno, głęboko przemyślanego ambientu i nowoczesnego podejścia do muzyki soul & RnB. Nie zabraknie też wykonawców alternatywnego popu, energetycznego disco i house, odnoszącego się do swoich nowojorskich korzeni, a także przedstawicieli futurystycznego jazzu. Największymi gwiazdami tegorocznej edycji będą: Róisín Murphy, The Cinematic Orchestra (koncert otwarcia), Cat Power (solo), SOHN, RY X oraz Hercules & Love Affair, William Basinski, Max Cooper i Gold Panda.

Dla najmłodszych Absolutnie nie mają powodów do zmartwień ci, którzy nie wiedzą, co podczas od-

wiedzin festiwalu zrobić ze swoimi małymi pociechami. Organizatorzy pomyśleli i o tym. W tym celu stworzono w tym roku specjalną, bezpłatną strefę dla dzieci, gdzie mogą przebywać maluchy w wieku od 4 do 12 lat. Nad ich bezpieczeństwem i dobrą zabawą czuwać mają nauczyciele wychowania przedszkolnego. Strefa będzie czynna 7 i 9 lipca (piątek, sobota) od godz. 17 do 22. Cały czas można kupić bilety na Festiwal. Można je nabyć tuż przed wejściem, w punktach sprzedaży stacjonarnej lub on-line. Ci, którzy nabędą je przez Internet, muszą pamiętać o ich wydrukowaniu. Tylko tak uzyskają wstęp na Festiwal. Organizator przypomina, że zakupione bilety oraz karnety nie ulegają zwrotowi. Szczegółowy program Festiwalu, wraz z imprezami towarzyszącymi, znajdziesz na: festiwalnowamuzyka.pl. Michał Tabaka

wudniowy (8-9.07), dzienny program muzyki ambient w Parku Boguckim, zlokalizowanym tuż obok terenów Festiwalu. Kuratorzy Biura Dźwięku Katowice – Piotr Ceglarek i Jan Dybała mają nadzieję, że łącząc najbardziej intensywne dni festiwalu, „Biuro w Parku” stanie się wydarzeniem buforowym, które pozwoli zarówno uczestnikom, jak i okolicznym mieszkańcom wspólnie zrelaksować się oraz zregenerować siły. Co ciekawe, zaproszeni artyści nie wystąpią w przeznaczonej do tego muszli koncertowej, ale znajdą się wśród publiczności. Scenę wypełni zaawansowany system nagłośnieniowy, który dodatkowo spotęguje muzyczne doznania. W Parku Boguckim serię występów zainauguruje polski ambasador ambientu Dtekk. Za najważniejsze wydarzenia należy uznać z pewnością występy legend niemieckiej elektroniki: Jana Jelinka i Andrew Peklera, których aktualne produkcje, łączą tropikalną egzotykę i eksperymentalne brzmienie pionierów elektroniki z lat 50-tych ubiegłego wieku. Wątki egzotyczne kontynuować będą wyznawcy filozofii muzyki czwartego świata Jona Hassella – Bartosz Kruczyński (połowa ex duetu Ptaki) i Botanica z Warszawy. Nie zabraknie ich również w DJ secie DJJD, który otworzy niedzielną część imprezy. Całość zamknie dwugodzinnym setem Luca Montellaro znany pod pseudonimem Lucy. W Parku Boguckim wystąpią ponadto: Poly Chain, AARPS i EERT. (mit) ZDJĘCE: MAT. PROM.

Tauron Nowa Muzyka (6-9.07), oznacza, że w Katowicach zaprezentują się najciekawsi debiutanci i najwięksi klasycy współczesnej elektroniki, ale także artyści jazzowi, rockowi i hiphopowi.

5

Nowa scena festiwalu pojawi się w Parku Boguckim – obok strefy głównej przy Muzeum Śląskim

Zobaczysz na scenie

To już 11 lat

Dawne Moloko Jedną z najjaśniejszych gwiazd tegorocznego Tauron Nowa Muzyka jest Róisín Murphy.

T Nowa Muzyka „zabrzmi” po raz dwunasty

H

istoria Nowej Muzyki rozpoczęła się w 2006 r. w Katowicach, kiedy grupa przyjaciół związanych z klubem Hipnoza, zdecydowała się zorganizować własny festiwal. Podczas pierwszej edycji imprezy, organizowanej wówczas w nieczynnym szybie kopalni Wilson, wystąpili DJ Krush, Swayzak i Cristian Vogel. Dwie następne edycje odbyły się w Cieszynie. Od 2009 roku festiwal powrócił na stałe do Katowic. Najpierw były to tereny nieczynnej Kopalni Węgla Kamiennego „Katowice”, a w latach 2012– 2013, Dolina Trzech Stawów. Od 2014 roku przestrzeń Festiwalu to katowicka Strefa Kultury, która powstała na zrewitalizowanych terenach KWK „Katowice”, w dzielnicy Bogucice. (mit)

o oczywiście irlandzka wokalistka, znana szerszej publiczności z zespołu Moloko. Debiutancką płytę grupa zaprezentowała w 1995 r. Formacja przetrwała do 2002, kiedy to wydała swój ostatni album. Pierwszy z kolei solowy krążek Róisín Murphy ujrzał światło dzienne w 2005 r. i od tego czasu artystka, zaangażowana również w wiele innych projektów muzycznych, występuje pod własną marką. - Róisín Murphy to osobowość, na którą zawsze czeka miejsce na scenie głównej Tauron Nowa Muzyka Katowice, headliner idealnie łączący wszystko to, z czego znany i doceniamy jest nasz Festiwal. Koncerty Róisín są wyjątkowe zarówno od strony artystycznej, muzycznej oraz emocjonalnej. Widziałem jej występ we wrześniu na festiwalu Lollapalooza w Berlinie i był to, obok Radiohead najlepszy koncert imprezy – mówi Adam Godziek, szef (mit) Festiwalu.

ZDJĘCE: MAT. PROM.

Jak rozwijała się impreza. Od szybu Wilson do Strefy Kultury.

ZDJĘCE: MAT. PROM.

Historycznie

Róisín Murphy – jedna z gwiazd festiwalu


6

Śląskie z Metropolią

Wspólnie dla regionu

Podczas nadzwyczajnej sesji Rady Miasta Katowice, jednogłośnie przyjęto wniosek o powołanie do życia Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Teraz piłka jest po stronie rządu.

F

ormalnie Metropolia zacznie działać za kilka dni, od 1 lipca. Właściwy start, już z pełnym dofinansowaniem, zaplanowano na 1 stycznia 2018 r. Wszystko od początku do końca obwarowane jest stosownymi przepisami, które niejako wyznaczają harmonogram poszczególnych działań. Na ich początku zaś była odpowiednia inicjatywa radnych stolicy województwa. To właśnie Katowice bowiem wskazano w rozporządzeniu, jako miasto, które ma koordynować poczynania wszystkich gmin, które wyraziły chęć włączenia się do tworzonej metropolii.

Rozpoczynamy pracę Najpierw przeprowadzono konsultacje społeczne, potem przyjęto stosowne uchwały w poszczególnych miastach, co pozwoliło Katowicom na skonstruowanie odpowiedniego wniosku. Nadzwyczajną sesję Rady Miasta Katowic zorganizowano wyjątkowo w sali Sejmiku Województwa Śląskiego. – Nie wyobrażajmy sobie, że teraz, już po 1 lipca nagle wszystko zmieni się jak za sprawą

czarodziejskiej różdżki. Dzisiaj rozpoczynamy tak naprawdę pracę, która będzie trwała w nieskończoność – zaznaczył jeszcze przed głosowaniem Marcin Krupa, prezydent Katowic. Wielu spośród obecnych nie kryło emocji. – Nie ma wątpliwości, że to historyczna chwila dla naszego całego regionu. Zadanie, które powierzono Górnośląskiemu Związkowi Metropolitalnemu wypełniliśmy. Wierzę, że metropolia oznacza szybszy rozwój Śląska – stwierdziła Małgorzata Mańka-Szulik, prezydent Zabrza i przewodnicząca zarządu Górnośląskiego Związku Metropolitalnego, który przez lata tworzył instytucjonalne i organizacyjne przedpole dla właściwej Metropolii. W przegłosowanych przez katowickich radnych wnioskach, znalazły się m.in. takie informacje, jak nazwa nowej Metropolii, jej siedziba, czy władze. Przypomnijmy, że obecnie (Metropolia nie jest żadną formą zamkniętą i w każdym momencie może być uzupełniona przez nowych członków) chęć wejścia w skład Metropolii jednoznacznie wyraziło w sumie 41 gmin, które łącznie zajmują powierzchnię ponad 2,5 tys. km kwadr. Obszar ten zamieszkuje przeszło 2,2 mln mieszkańców, co stanowi z kolei więcej niż połowę wszystkich mieszkańców województwa śląskiego. Co dalej? Swoją opinię – jak najbardziej pozytywną – na temat przyjętego wniosku, przedstawił stronie rządowej wojewoda śląski, Jarosław Wieczorek. Opinia trafia na biurko szefa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, który z kolei przygotowuje stosowny wniosek na obrady

ZDJĘCIE: UMWŚ

Razem możemy więcej

Katowiccy radni jednogłośnie poparli powstanie Metropolii

zacznie działać 1 stycznia 2018 r. Związek metropolitalny (podobnie jak gwarantował to poprzedni projekt) będzie otrzymywał dochody z budżetu państwa – 5 proc. udziału w podatku PIT od osób mieszkających na obszarze związku, a więc nawet 250 mln zł rocznie. Będzie także otrzymywał składki z budżetów tworzących go gmin.

Rady Ministrów. Na końcu tej drogi to właśnie rząd wydaje rozporządzenie o powołaniu do życia Metropolii.

Od stycznia początek Wedle przyjętych przez Sejm (9 marca 2017 r.) przepisów, Metropolia województwa śląskiego

Michał Tabaka

O Metropolii

Dla strategicznego rozwoju regionu – Lata starań, ustaleń, niekiedy niełatwych rozmów i w końcu jest: udało się! Mamy Metropolię! Tylko, że to chyba tak naprawdę początek drogi, a nie jej koniec. – Śląscy samorządowcy zabiegali o to latami bezskutecznie, jak do tej pory tłumacząc, że gminy ściśle ze sobą współpracując, określając wzajemne wydatki i wspólne zadania, mogą tylko i wyłącznie zyskać. Jak sam cały region rzecz jasna. Władza centralna dała nam wreszcie możliwości. Jeszcze kilka formalności i wymarzona metropolia stanie się faktem. Jej przyszły kształt, a nadto efektywność podejmowanych działań teraz tak naprawdę zależy już tylko od nas samych. Od tego, jak będziemy się porozumiewać i tworzyć wspólne dobro, jakim bez wątpienia jest metropolia województwa śląskiego. – Podczas uroczystej sesji katowickiej Rady Miasta, zaakcentował pan, że teraz istotne jest wypełnienie Metropolii właściwą treścią. Co miał pan na myśli? – Tu nie chodzi o tworzenie instytucji i kolejnych etatów. Najważniejsze jest całościowe spojrzenie na region i jego strategiczny rozwój. Możemy mieć w tym względzie różne opinie. Grunt to się nimi dzielić, rozmawiać. Mocno liczę na to, że tworząca się właśnie metropolia województwa śląskiego, zajmie tak w tej, jak i w wielu innych ważnych dla regionu sprawach, jednoznaczny głos. Bo przecież tworzymy ją nie dla formalnych zapisów. W naszym rozumieniu

ZDJĘCIE: UMWŚ

Rozmowa z WOJCIECHEM SAŁUGĄ, marszałkiem województwa śląskiego

Metropolia będzie czekała na kolejnych chętnych do udziału w tym projekcie – mówi Wojciech Saługa

ma to być podmiot stanowiący o kierunkach rozwoju, dbający o swoich mieszkańców i biorący czynny udział w istotnych dyskusjach. Tej mocy samostanowienia życzę nam wszystkim. – Z kolei podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego powiedział pan, że już jeste-

śmy gotowi do dyskusji o zmodyfikowaniu obecnej dwuwładzy w województwie: wojewoda – marszałek. Czy sama Metropolia może mieć tu znaczenie? – W moim rozumieniu jak najbardziej tak. Patrzę na Metropolię z jednej strony jak

na kwintesencję samorządności, a z drugiej jak na jej rozwój, ewolucję. Wierzę, że to nowy początek dla całego regionu i mieszkańców. Być może tworząc metropolię, uda nam się wzniecić pytania o dalsze losy władzy w województwie. Dzisiaj, przy systematycznym procesie centralizacji, jaki od miesięcy funduje nam władza w Warszawie, dalsze utrzymywanie pewnego jednak rodzaju dwuwładzy na zasadzie marszałek województwa i wojewoda, traci powoli sens. Jesteśmy gotowi do takiej dyskusji. By faktycznie poszczególne regiony naszego kraju mogły się równoważnie rozwijać, trzeba konkretnych rozwiązań, być może również w kwestii ordynacji wyborczej. Coraz głośniej mówi się o wyborach bezpośrednich marszałków województw. – A nie jest panu trochę przykro, widząc, że pana miasto – Jaworzno, na razie zdecydowało się do Metropolii nie wchodzić? – Uważam, że to nie jest dobra decyzja obecnych władz Jaworzna, ale też musimy uszanować jej autonomiczność. Kluczowe tutaj jest stwierdzenie „na razie”, i fakt, że Metropolia w żadnym momencie nie będzie stanowić podmiotu zamkniętego. Wręcz odwrotnie: Metropolia zawsze będzie czekała na chętnych z otwartymi ramionami, a ja mam nadzieję, że w niedługim czasie tak powita właśnie Jaworzno. Rozmawiał: Michał Tabaka


I

ŚLĄSKIE EKO Fundacja Park Śląski rusza z kampanią edukacyjną na temat czystości powietrza

Wzorcowa odpowiedź

ZDJĘCIE: PARK ŚLĄSKI

Zielone Płuca Śląska i czarny smog

Punkty pomiaru jakości powietrza pojawiły się również w Parku Śląskim

N

ormy jakości powietrza są w naszym regionie często przekraczane. W kwietniu Sejmik Województwa Śląskiego przyjął ustawę antysmogową, która zacznie obowiązywać już od września. Niestety, zanieczyszczonym powietrzem oddychamy każdego dnia, ale jest o nim głośno przede wszystkim w sezonie grzewczym. Wiosną oraz latem powietrze filtrują drzewa, więc o nim zapominamy. Czy powinniśmy? Rośliny w procesie fotosyntezy pobierają z powietrza dwutlenek węgla, a oddają tlen. Jedno drzewo produkuje w ciągu roku tyle tlenu, ile zużywa człowiek w ciągu dwóch lat życia. Poprzez liście, drzewa wychwytują cząsteczki pyłów oraz sadzy, a także rozmaite szkodliwe substancje gazowe, zanieczyszczające powietrze. Ale nawet drzew może kiedyś zabraknąć i ludzie sami przyczyniają się do ich marnowania, nie będąc tego świadomymi. Dlatego od początku czerwca do końca listopada 2017 roku, Fundacja Park Śląski realizuje projekt edukacyjny „Park Śląski jako Zielone Płuca Śląska – kampania antysmogowa dla mieszkańców śląskich miast, z podkreśleniem roli zieleni miejskiej jako rezerwuaru czystego powietrza”, który uzyskał dotację w konkursie

ogłoszonym przez Wydział Edukacji i Nauki w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Śląskiego w Katowicach.

Wyniki znajdą się na tablicy Proponowana kampania antysmogowa zostanie zrealizowana w obrębie Parku Śląskiego. Jest to obszar zieleni miejskiej wybitnie wyróżniający się wśród najbardziej zanieczyszczonych miast naszego regionu. Na Śląsku brakuje dużych kompleksów leśnych, dlatego z racji niepodważalnej roli drzew w oczyszczaniu powietrza, istnieje pilna potrzeba nadania zieleni miejskiej Śląska rangi równoważnej puszczom obecnym w innych częściach Polski. – W ramach proponowanego projektu planujemy sprawdzić, jaka faktycznie jest jakość powietrza w różnych częściach Parku Śląskiego. Wyznaczyliśmy 40 punktów pomiarowych różniących się gatunkami drzew w otoczeniu oraz odległością od zanieczyszczonych ulic – tłumaczy Anna Poraj, prezes Fundacji Park Śląski. – Pomiary będą wykonywane na każdym punkcie raz w miesiącu od czerwca do października tego roku. Uśrednione wyniki pomiarów udostępnimy dla wszystkich zainteresowanych na specjalnej tablicy zamontowanej w Parku – dodaje.

jące hasła w temacie walki o poprawę jakości powietrza. Organizatorzy konkursu proszą o niesztampowe i zabawne rozwinięcie następujących haseł: 1. Historia drzewa 2. Historia parku 3. Dotkliwe schorzenie zdrowotne to… 4. Transport publiczny… Teksty – skojarzenia i anegdoty – są przyjmowane drogą mailową, a autorzy pozostaną anonimowi, za wyjątkiem ogłoszenia wyników konkursu. W mediach jest dużo o piecach grzewczych, przestarzałych paliwach oraz maskach antysmogowych – czyli działaniach doraźnych. Zbyt mało mówi się o rozwiązaniach prewencyjnych. Konkurs na rozwinięcie haseł to swoista sonda o tym, czego nie wiemy i co jeszcze warto zmienić. Na odpowiedzi organizatorzy czekają pod adresem mailowym: emgrzedzicka@gmail.com do końca września 2017 roku. Za poczucie humoru doliczamy dodatkowe punkty. Emilia Grzędzicka (koordynator projektu)

ZDJĘCIE: PARK ŚLĄSKI

Fundacja Park Śląski prowadzi kampanię antysmogową. Wyznaczono 40 punktów pomiarowych na terenie parku. Różnią się gatunkami drzew w otoczeniu oraz odległością od zanieczyszczonych ulic. W ten sposób zostanie zbadany wpływ roślinności (przede wszystkim drzew) na jakość powietrza.

Dla przykładu poprosiliśmy o odpowiedzi znajomą panią Agatę, pochodzącą z Zagnańska pod Kielcami (woj. świętokrzyskie), w którym to mieście, ostatniej zimy także notowano znaczące przekroczenia wskaźników jakości powietrza. Historia drzewa to dla pani Agaty fenomen słynnego dębu „Bartka” z Zagnańska. „Bartek” jest objęty prawdziwym kultem – znajduje się w godle gminy, jego imię nosi najlepsza lokalna pizzeria oraz kilka okolicznych sklepów, a starsze panie podarowały mu wydziergany własnoręcznie szalik. Najlepiej skwitowała to przed wyjazdem wakacyjnym pani Agaty w 2015 roku, pracownica jednego ze schronisk młodzieżowych: „ponieważ Bartek nie jest ani największym, ani najstarszym dębem w Polsce – składkę członkowską bez zniżek proszę”. Na temat historii konkretnego parku, pani Agata wspomina 206 drzew wyciętych ponad dwa lata temu na potrzeby wybudowania parkingu pod Wojewódzkim Domem Kultury w Kielcach tylko dlatego, że urzędnicy pomylili się i wywłaszczyli zbyt duży teren pod inwestycję. Strach pomyśleć, ile podobnych historii dzieje się w całym kraju. Za najbardziej dotkliwe schorzenie nasza znajoma uważa chorobę popromienną, ponieważ ma za sobą lekturę reportażu na temat skutków katastrofy reaktora jądrowego w Czarnobylu 26 kwietnia 1986 roku. Często myśli o tym, że zanieczyszczone powietrze może zawierać rakotwórcze izotopy pierwiastków. Wraz z nią zaczęła o tym dumać również cała kadra Fundacji Park Śląski. Anegdota z transportu publicznego to świeża historia, kiedy to pani Agata wracała pociągiem do domu. W tym samym wagonie siedziało dwóch panów, którzy komentowali najnowsze wydarzenia polityczne i niekoniecznie byli trzeźwi. Na jednej stacji był postój ok. 20 minut. Poważna sprawa – pociąg stanął, maszynista wyłączył silnik. Była cisza. Nagle wszyscy usłyszeli dialog panów: A: Co jest, stoimy? B: Tak, pewnie konduktor musiał skoczyć po papier toaletowy. A: Po co mu papier toaletowy? B: Na posiedzenie. Rady ministrów najlepiej.

Wymyśl odpowiedzi na konkursowe hasła Autorom projektu zależy na dialogu z jego adresatami, którymi są mieszkańcy aglomeracji śląskiej. Walkę ze smogiem musimy prowadzić wszyscy, każdego dnia. Na pierwszym miejscu: dbajmy o drzewa i rezygnujmy z samochodów na rzecz transportu publicznego. Nie zawsze jest to proste, ale warto się przemóc. Chcemy zapytać o różne przemyślenia wszystkich ludzi. Dlatego ogłaszamy konkurs na historie rozwija-

Przyrząd do pomiaru zawartości pyłów zawieszonych PM 2,5 i PM 10 w powietrzu, data: 14.06.2017


II

ŚLĄSKIE EKO

Zdaniem wiceprzewodniczącego Rady ds. Różnorodności Biologicznej…

Podział na strefy przyrodnicze ułatwi planowanie przyszłości Parku Śląskiego

– Ochrona środowiska to szerokie zagadnienie. Dlaczego zdecydował się pan je poruszyć właśnie w Rosarium? – Zdaję sobie sprawę, że temat jest oklepany, spotykany dosyć często, może zniechęcać, a nawet odrzucać. Ale właśnie w czerwcu obchodzimy Światowy Dzień Ochrony Środowiska. To dobra okazja, żeby przypomnieć sobie i powiedzieć niektóre rzeczy. – Jakie na przykład? – Szczególnie chodzi o wyjaśnienie samej idei ochrony środowiska i wymienienie konkretnych zachowań, które pozwolą na jej efektywne realizowanie. Pozostawienie tego środowiska naturalnego w dobrym stanie dla przyszłych pokoleń, to podstawowe zadanie, które stoi przed nami w XXI wieku. Jednak trzeba to robić umiejętnie. Możemy bowiem bardzo dużo stracić w krótkim czasie. – Jakie są główne zagrożenia? – W mojej ocenie nadpopulacja, czyli zwiększanie się ilości ludzi na naszej planecie w sposób niekontrolowany lub bardzo mało kontrolowany. Przekłada się to potem m.in. na koniunkturę ekonomiczną i polityczną oraz migracje ludności, które prowadzą do szeregu kryzysów, często do wojen. A one kończą się nie tylko źle dla człowieka, ale również fatalnie dla środowiska. – Przejdźmy do tematów bardziej pozytywnych. EkoSpotkania odbywają się podczas sobotnich „Śniadań na trawie”. Jak pan ocenia ideę odpoczywania i spędzania w ten sposób czasu w ogrodzie różanym? – Niewiele jest takich wydarzeń, które zachęcają po prostu do bycia razem, do spokojnego spędzenia czasu i złapania oddechu. Spotkania w tym miejscu są dosyć ważne. Ludzie identyfikują się z parkiem od dosyć dawna, natomiast on z roku na rok jest coraz piękniejszy ze względu na przyrodę. O infrastrukturze możemy dyskutować, natomiast parkowa zieleń, drzewostan, wyglądają coraz lepiej. Ta sceneria sprawia, że ludzie bardzo chcą w tym miejscu przebywać. Śniadania stanowią poranny, bardzo zresztą sympatyczny aspekt życia społecznego. Tutaj można nie tylko zjeść coś zdrowego i napić się dobrej kawy, ale również spotkać kogoś ciekawego. Warto tę ideę jeszcze bardziej rozpropagować. – Ciekawe osoby, prezentujące różne dziedziny nauki o przyrodzie, można spotkać w istniejącej już od ponad roku Radzie ds. Różnorodności Biologicznej Parku Śląskiego. Jest pan jej wiceprzewodniczącym. – Ta rada powstała na skutek wielu problemów związanych z parkiem, w tym wycinki drzew na niekontrolowaną skalę. Zaczynaliśmy, jako pewna opozycja do zarządu parku. Po ponad roku stworzyliśmy zestaw zagadnień, nad którymi możemy pracować razem i ustalić pewne priorytety, które dla ochrony środowiska są niesamowicie ważne. Często brak środków

ZDJĘCIE: PARK ŚLĄSKI

Podczas EkoSpotkania, które dofinansował Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach, rozmawialiśmy z doktorem habilitowanym, ADAMEM ROSTAŃSKIM z Uniwersytetu Śląskiego, wiceprzewodniczącym Rady ds. Różnorodności Biologicznej Parku Śląskiego oraz pomysłodawcą podzielenia go na strefy przyrodnicze. – Po to zdecydowaliśmy się na taki krok, żeby wydzielić różne pod względem potrzeb przyrodniczych i ochronnych części parku, gdzie można realizować zupełnie inne polityki, związane z rozwojem parku w przyszłości – wyjaśnia.

Skupiamy się na kontakcie człowieka z przyrodą i jej rozwoju w środku aglomeracji – mówi prof. Adam Rostański

finansowych był powodem tego, iż pewne zabiegi w parku wykonywano to tu, to tam, dosyć chaotycznie. Ten obiekt jest zbyt cenny, aby działać w ten sposób. Stąd idea strefowania parku, którą od pewnego czasu staramy się rozwijać. – Na czym ma ona polegać? – To zadziwiające, że powstały w latach 50. ubiegłego stulecia projekt parku dla społeczeństwa robotniczego obecnie pełni tyle rozmaitych funkcji. Nas najbardziej interesuje aspekt przyrodniczy – kontaktu człowieka z przyrodą i jej rozwój w środku aglomeracji miejskiej. W związku z tym, rodzi się wiele problemów. Każdy człowiek ma bowiem inne potrzeby związane z obcowaniem z przyrodą i użytkowaniem parku. Jedni korzystają z oferty gastronomicznej, inni jeżdżą na rowerze lub biegają, a jeszcze inni obserwują ptaki i chodzą z dziećmi na spacery. Tych większych lub mniejszych celów jest mnóstwo. – I stąd podział na strefy? – On ma związek z projektem parku, który zakładał istnienie stref użytkowych. Wyszliśmy od strony przyrodniczej. Najwyższe strefy z najniższymi numerami dotyczą najbardziej cennych przyrodniczo miejsc, w których znajdują się rośliny i zwierzęta chronione, lub ściśle

chronione, cenne, gdzie na przykład gniazdują ptaki. Jest też część przeznaczona głównie dla aktywności społecznej i rekreacyjnej, gdzie środowisko przyrodnicze ma nieco mniejsze znaczenie. To znaczy powinno być bezpieczne i ładne, jeżeli chodzi o zieleń urządzoną: drzewa, krzewy i tak dalej. Natomiast nadrzędnym celem jest tam rekreacja. Po to zdecydowaliśmy się na strefowanie parku, żeby wydzielić różne pod względem potrzeb przyrodniczych i ochronnych części parku, gdzie można realizować zupełnie inne polityki związane z rozwojem parku w przyszłości – infrastrukturą, atrakcjami dla dzieci i dorosłych oraz częścią, w której jednak dominuje przyroda. – Mówił pan o rosnącej atrakcyjności przyrodniczej parku. Można powiedzieć, że niektóre rośliny na jego terenie mają już charakter pomnikowy? – Trudno o tym mówić, bo park liczy dopiero ponad 60 lat, a pomniki przyrody to drzewa, które mają często po dwieście, trzysta lat. Można natomiast zaliczyć tu okazy, które mają rozmiary pomnikowe. Przypomnę tylko, że zaliczamy do nich również gatunki obce, ozdobne drzew, które osiągają piękne rozmiary. Tutaj szykuje się kilka takich przyrodniczych rarytasów. One są dobrze wyeksponowane i warto-

ściowe. Natomiast nasze rodzime drzewa, dęby, jawory, jesiony, muszą osiągnąć sędziwy wiek. Za kilkadziesiąt lat powinny osiągnąć rozmiary pomnikowe. – Na koniec zapytam jeszcze o radę bioróżnorodności. Uważacie, że będzie ona miała faktyczny wpływ na rozwój parku? – Oczywiście. Koncepcje mogą być różne. Nie chcemy, żeby to magiczne miejsce w środku aglomeracji służyło na przykład rozwojowi biznesu i technologii. To można zrobić w każdej innej lokalizacji. Tutaj aspekt przyrodniczy jest najważniejszy. I nie można go utracić. Stąd wydaje nam się, że udział i głos przyrodników w planowaniu i podejmowaniu różnych decyzji jest niezwykle ważny. On może „wyprostować” pewne myślenie, które mogłoby doprowadzić na przykład do degradacji tego obiektu. – Rada składa się z różnego rodzaju specjalistów. Potraficie się dogadać? – Raczej tak, choć też miewamy różne zdania. Dyskusja dobrze służy temu gremium, bo inne spojrzenie na pewne kwestie mają botanicy, a inne na przykład architekci krajobrazu, czy administratorzy Parku. Każdy głos jest ważny i każdy bierzemy pod uwagę. Rozmawiał: Łukasz Respondek


ŚLĄSKIE EKO

III

Rozdano nagrody EkoAktywni 2017

ZDJĘCIE: KRZYSZTOF KRZEMIŃSKI

Sojusznicy w ratowaniu przyrody tradycyjnie nie zawiedli Lista nagrodzonych: I Nagroda w wysokości 10.000,00 zł:

Wszyscy nagrodzeni w konkursie

Zrealizowane w ubiegłym roku ciekawe projekty edukacyjne i ekologiczne kampanie, zostały docenione podczas finału konkursu „EkoAktywni 2017”, który po raz kolejny zorganizował Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.

U

roczystość odbyła się w Ośrodku Harcerskim w Parku Śląskim. Kolejny raz nagrodzono organizacje, które przejawiają największą aktywność w zakresie działań na rzecz edukacji ekologicznej. Pierwszy raz nagrody wręczone były w 2008 roku i do tej pory Fundusz uhonorował 164 organizacje, przeznaczając na ten cel prawie 2 miliony złotych.

Duża różnorodność

Słuszny wybór

Zdaniem Andrzeja Pilota, prezesa WFOŚiGW w Katowicach, ten konkurs pokazuje, że sojuszników w dbałości o środowisko naturalne Funduszowi nie brakuje. – Podejmowane działania charakteryzują się dużą różnorodnością, pomysłowością, są niezwykle wartościowe dydaktycznie i spotykają się z wielkim pozytywnym odbiorem – podkreśla prezes. W ramach regionalnych obchodów Światowego Dnia Ochrony Środowiska, odbyła się również akcja informacyjno-edukacyjna „ekoAktywni z Pasją”. Odbyły się m.in. warsztaty edukacyjne, występ zespołów harcerskich, konkursy i zabawy, malowanie twarzy, goście mieli do dyspozycji ściankę wspinaczkowa oraz dmuchańce. Zespół harcerski „Na szlaku” zaprezentował swój program artystyczny.

Wśród nagrodzonych organizacji jest m.in. Fundacja Park Śląski, która została wyróżniona głównie za stworzenie projektu „Akademia Bioróżnorodności”, w ramach którego planowano zajęcia edukacyjne dla dzieci, wydano album „Ptaki Parku Śląskiego” oraz broszury edukacyjne, zorganizowano też m.in. Światowy Dzień Ziemi i Światowy Dzień Ptaków Wędrownych. – Taka nagroda z jednej strony pokazuje, że to co robimy jest potrzebne i ważne, a z drugiej daje nam luz w przygotowaniu kolejnych projektów, bo otrzymana kwota pozwala zapewnić konieczny wkład własny – tłumaczy Anna Poraj, prezes Fundacji Park Śląski. – Wybór nagrodzonych organizacji jest słuszny. Z większością z nich sami współpracujemy i pewnie, gdybyśmy tylko mogli, sami byśmy je nagrodzili.

1. Stowarzyszenie Sopel, 2. Fundacja Ekologiczna ARKA, 3. Polska Izba Ekologii, 4. Liga Ochrony Przyrody Okręg w Częstochowie, 5. Fundacja Na Rzecz Dzieci „Miasteczko Śląskie”, 6. Stowarzyszenie EkologicznoKulturalne Klub Gaja, 7. Fundacja Park Śląski, 8. Ziemia i My – Centrum Edukacji Ekologicznej, 9. Śląski Ogród Botaniczny w Mikołowie – Związek Stowarzyszeń.

II Nagroda w wysokości 5.000,00 zł: 1. Stowarzyszenie Nasze Kalety, 2. Ustroński Klub Ekologiczny, 3. Szkolne Koło LOP – EKO – BOOM przy Zespole Szkół w Radziechowach 4. Stowarzyszenie EkoGmin10 w Gliwicach, 5. Klub Ekologiczny Zielony Chemik przy Zespole Szkół ChemicznoMedycznych i Ogólnokształcących w Tarnowskich Górach, 6. Stowarzyszenie „Z Nauką w Przyszłość „ w Katowicach, 7. Centrum Rozwoju Lokalnego w Zawierciu, 8. Koło Przyrodnicze przy Szkole Podstawowej w Czekanowie.

Łukasz Respondek

Konkurs na 50-lecie Rosarium

Fundacja Park Śląski ogłasza konkurs fotograficzny „Róże Parku Śląskiego”. Swoje prace można nadsyłać do końca sierpnia. Najlepsze fotografie zostaną opublikowane w Gazecie Parkowej.

C

elem konkursu jest uwrażliwienie uczestników na piękno i różnorodność przyrody Parku Śląskiego, promowanie Parku Śląskiego jako miejsca bogatego przyrodniczo, a także przygotowanie przyszłorocznych obchodów 50-lecia Rosarium. Najlepsze prace zostaną opublikowane w formie plenerowej wystawy fotograficznej, eksponowanej na terenie Parku Śląskiego w roku 2018, podczas obchodów 50-lecia Rosarium oraz w materiałach promujących obchody. Autorzy najlepszych fotografii otrzymają albumy „Przyroda Parku Śląskiego” oraz „Ptaki Parku Śląskiego”.

ZDJĘCIE: PARK ŚLĄSKI

Róże w trzech kategoriach Nadesłane fotografie powinny być w formacie A4 (orientacja pozioma lub pionowa) oraz w wersji plików elektronicznych w jak najlepszej jakości i rozdzielczości (nie mniej niż 300 dpi). Format pliku. jpg,. jpeg, bmp, raw. Organizatorzy przygotowali trzy konkursowe kategorie: róża (piękno pojedynczego kwiatu lub kwiatostanu), rabata różana (kompozycje, kolory), życie Rosarium (ludzie, wydarzenia). Wszystkie zdjęcia muszą być wykonane w Parku Śląskim. Zdjęcia należy nadsyłać do dnia 31 sierpnia 2017 roku na podany adres: Aleja Różana 2, 41-501 Chorzów, e-mail: fundacja@parkslaski.pl. Uczestnik może zgłosić do konkursu maksymalnie 5 zdjęć. Każde z nich należy opatrzyć krótkim komentarzem, opisem. Należy też podać imię i nazwisko autora, kontaktowy adres e-mail oraz numer telefonu. Łukasz Respondek

Zachęcamy do pokazywania piękna parkowego Rosarium


ŚLĄSKIE EKO

IV

Pierwsze nowe pociągi przyjadą już w te wakacje, a ostatnie – pod koniec 2018 r.

Ważne zapisy prawne

Nadchodzą elektryczne Elfy

Zgodnie z nowelizacją Prawo Ochrony Środowiska, Sejmik Województwa Śląskiego przyjął nowy statut Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.

ZDJĘCIE: UMWŚ

S

Umowa na nowe pociągi to ukłon w stronę lepszej jakości powietrza i zdrowia mieszkańców

K

ilka miesięcy temu zimowa aura pokazała, że pod naszą szerokością geograficzną naprawdę jeszcze sporo potrafi. Niespodziewanym (przynajmniej na taką skalę) efektem spadających poniżej zera słupków rtęci był smog, powstały głównie przez domowe paleniska. Swoje dokłada transport publiczny. Było tego wszystkiego na tyle dużo, że kilka śląskich miast „rozsławiło się” na cały świat zanieczyszczonym powietrzem. Nikt w regionie nie miał cienia wątpliwości, że coś z tym trzeba zrobić i to szybko. Samorządowcy zakasali rękawy, przeprowadzili konsultacje społeczne, debaty z ekspertami. W końcu Sejmik Województwa Śląskiego przyjął ustawę, która w najbliższych latach ma eliminować z rynku przestarzałe kotły i nieodpowiedni materiał palny.

Lepsza jakość powietrza Dla ekspertów jest oczywiste, że odczuwalna zmiana na lepsze jakości powietrza, którym oddychamy jest możliwa po zmianie naszego myślenia. Tutaj zaś modyfikacja przepisów nie wystarczy, na pierwszy plan wysuwa się edukacja oraz szereg innych działań. Do włączenia się w koalicję antysmogową nie trzeba było nikogo namawiać w Kolejach Śląskich, które w pierwszej kolejności wyszły z propozycją darmowych przejazdów. Takie inicjatywy podjęto 30 stycznia oraz 2, 3, 15 i 16 lutego. Tylko przez te pięć dni z oferty Kolei Śląskich skorzystało prawie 12,5 tys. osób. – Statystyki te mogą się jeszcze zmienić. Jako przewoźnik jesteśmy bowiem przygotowani, aby w przypadku powtórnego pogorszenia się jakości powietrza ponownie umożliwić kierowcom i ich współpasażerom bezpłatne podróżowanie. O takiej możliwości będziemy informować w osobnych komunikatach na naszej stronie internetowej. Dziękujemy wszystkim podróż-

nym, którzy dotychczas zdecydowali się zamienić samochód na pociąg, przyczyniając się tym samym do walki ze smogiem w naszym regionie – mówi Michał Wawrzaszek, rzecznik KŚ.

Nowocześniejszy tabor Działania antysmogowe Kolei Śląskich nie ograniczają się jednak tylko i wyłącznie do organizowania darmowych przejazdów. Temu ma służyć m.in. wymiana taboru na nowocześniejszy. Stąd wspólny przetarg Kolei Śląskich i Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego. Po jego rozstrzygnięciu, w październiku 2016 r., Zarząd Województwa Śląskiego, Koleje Śląskie oraz firma Pesa Bydgoszcz SA podpisali umowę na dostawę 13 nowych pociągów. 10 z nich zakupiło Województwo Śląskie, pozostałe 3 Koleje Śląskie. Łączna wartość zamówienia podstawowego wynosi ok. 206 mln zł brutto, w tym ponad 167 mln zł pochodzi z budżetu Województwa, a ponad 38 mln zł to pieniądze przewoźnika. Zamówienie przewidywało również możliwość skorzystania z tzw. prawa opcji – zarówno Koleje Śląskie jak i Samorząd Wojewódzki zdecydowały się na taki krok – Koleje Śląskie „domówiły” jeszcze trzy pojazdy 2-członowe o łącznej wartości ok. 35 mln zł brutto oraz jeden pojazd 3-członowy za ok. 13,5 mln zł brutto, natomiast Województwo Śląskie zdecydowało się na domówienie dwóch pojazdów czteroczłonowych. Dzięki temu całość zamówienia będzie finalnie dotyczyć 19 pojazdów. Są to: 4 pojazdy dwuczłonowe, 3 pojazdy trzyczłonowe i 12 pojazdów czteroczłonowych. Pierwsze z nich mają pojawić się na śląskich torach jeszcze w te wakacje. – Dodatkowo, Koleje Śląskie mają jeszcze możliwość udzielenia zamówienia uzupełniającego do 20 proc. wartości zamówienia podstawowego. Mamy takie prawo w okresie do 3 lat od udzielenia zamówienia – zaznacza Michał Wawrzaszek. Michał Tabaka

ejmik Województwa Śląskiego, korzystając z przysługujących mu po nowelizacji praw, wyznaczył wiceprzewodniczącego nowej Rady Nadzorczej katowickiego WFOŚiGW. Został nim Bronisław Karasek. Czterech pozostałych członków RN wskaże wojewoda oraz minister środowiska. Kluczowy zapis Wedle samorządowców, właśnie ten zapis jest kluczowy i powoduje, że od teraz Fundusz nie będzie właściwie reprezentował interesów regionu. Marszałkowie wszystkich województw wcześniej chcieli rozmawiać na ten temat z głową państwa. Niestety, prezydent RP Andrzej Duda odmówił wzięcia udziału w tego typu konsultacjach. W nowym statucie katowickiego Funduszu zdecydowano się na zapis o jednomyślności 5-osobowej Rady Nadzorczej, przy podejmowaniu decyzji. Mocno sprzeciwiali się temu wojewódzcy radni PiS. Zarząd Województwa nie uległ jednak ich presji i utrzymał ten zapis. Niepokojące zmiany Podczas debaty zwrócono uwagę, że zabranie kompetencji samorządom wojewódzkim, będzie łączyć się z ograniczeniem finansowania. Tak ma stać się po nowelizacji z kolei Prawa Wodnego, które wcześniej pozwalało na przekazywanie pieniędzy Funduszom, a teraz miałyby one trafiać do nowopowstałego podmiotu, jakim będzie spółka Skarbu Państwa Wody Polskie. – To bardzo niepokojące, zwłaszcza w przypadku województwa śląskiego, gdzie tutejszy Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki jest bodaj jednym z najefektywniejszych w całym kraju. Teraz, po uchwałodawczej inicjatywie Sejmiku Województwa Śląskiego w sprawie smogu, właśnie WFOŚiGW miał mieć wiodącą rolę w walce o nasze czyste powietrze. Po zmianie przepisów, już bardziej z perspektywy Warszawy, może okazać się to już nie aż takie pilne – komentuje marszałek województwa śląskiego, Wojciech Saługa. Michał Tabaka ZDJĘCIE: UMWŚ

Już niebawem na śląskich torach zobaczymy efekty wcześniej podpisanej umowy między Kolejami Śląskimi, Urzędem Marszałkowskim Województwa Śląskiego oraz firmą PESA Bydgoszcz SA, której pojazdy szynowe poruszają się m.in. w Niemczech i we Włoszech.

Nowy statut Funduszu

Nowy statut WFOŚiGW został przyjęty przez Sejmik Województwa Śląskiego

ZDJĘCIE: PARK ŚLĄSKI

Miejski ogrodnik, WITOLD SZWEDKOWSKI z Miejskiej Partyzantki Ogrodniczej

Elżbieta Urbaniak i deszczowe ogrody

K

iedy słyszymy hasło „miasto Łódź”, jako odzew podajemy szereg skojarzeń: największy las miejski w Europie, największa liczba woonerfów w Polsce, rekordowe nakłady na rekonstrukcję terenów zieleni... Jednak mało kto wie, że Łódź to również miejsce realizacji pilotażowego programu budowy miejskich ogrodów deszczowych. Powstawanie ośmiu różnych ogrodów w sześciu częściach miasta koordynowała Elżbieta Urbaniak, która nie tylko jest ogrodniczką, projektantką terenów zieleni, ale i psycholożką. To połączenie profesji dość oryginalne, ale i naturalne, wszak ogród jest odbiciem duszy. Ale czym są ogrody deszczowe? To dość proste konstrukcje, w gruncie lub pojemnikach, które dzięki właściwemu układowi warstw żwiru, piasku, ziemi i odpowiednim roślinom (hydrofity), zatrzymują wodę w mieście. Sic! Woda powinna zostawać w mieście jak najdłużej! W miarę możliwości powinna być filtrowana przed wysłaniem jej rurami do najbliższego wybetonowanego kanału o nazwie przypominającej, że kil-

kadziesiąt lat temu płynęła tam rzeka. Ogrody deszczowe o różnych rozmiarach są zatem naszym wkładem w zwiększanie retencji i w oczyszczanie wód spływających z dachów i jezdni. Miasta, które tak nadwyrężają siły natury w każdym aspekcie swojego funkcjonowania, mogą dzięki ogrodom deszczowym spłacić choć odrobinę tego ekologicznego długu. Elżbieta Urbaniak podczas realizacji w Łodzi wyznała, że jej marzeniem jest, by na każdym miejskim podwórku powstał ogród deszczowy, zbudowany z zaangażowania mieszkańców. Korzyści w postaci poprawy mikroklimatu, służącego mieszkańcom i budynkom, szybko zwrócą ten nakład z dużą nawiązką. Elżbieta Urbaniak odwiedziła również Śląsk – została zaproszona do pełnienia roli ekspertki-konsultantki w programie budowy ogrodów deszczowych w Katowicach. W lipcu kończą się pierwsze jego realizacje: przy ulicach Podgórnej i Gliwickiej oraz na Burowcu. Świetnie się składa, wszak lipiec to najbardziej deszczowy miesiąc roku.


Śląskie kulturalne KULTURALNIE PO REGIONIE

„Demonizm zakopiański” będzie jednym ze spektakli w ramach ChTO

Wyjątkowo atrakcyjnie zapowiada się tegoroczne, teatralne lato w Chorzowie. Już po raz jedenasty w kalendarzu najciekawszych i najbardziej oczekiwanych w mieście imprez kulturalnych, zakwitnie Chorzowski Teatr Ogrodowy.

W

ydarzeń teatralnych będzie też jedenaście – od ośmiu premier na scenach Chorzowskiego Centrum Kultury i popularnej Sztygarki, po dziecięcy Teatrzyk Ogródkowy w malowniczym plenerze Skansenu. ChTO prezentuje w większości kameralne spektakle komediowe teatrów z całego kraju i bliskiej zagranicy. Przedstawieniom towarzyszą spokrewnione tematycznie projekcje filmowe, koncerty i wystawy, a głównym jurorem festiwalu jest jego publiczność.

Tradycyjnie w Sztygarce Kolebką i domem organizowanego od 2007 roku festiwalu jest chorzowska Sztygarka – kompleks starannie zrewitalizowanych obiektów dawnej kopalni Prezydent. Scena główna staje w stuletnim Magazynie Ciekłego Powietrza, w cieniu unikatowej, zabytkowej, 42-metrowej, żelbetowej wieży szybowej z 1933 roku. Od 2016 roku imprezy w ramach ChTO odbywają się również na scenie Chorzowskiego Centrum Kultury oraz w Muzeum „Górnośląski Park Etnograficzny” w Chorzowie. Od 2009 roku imprezie towarzyszy festiwalowy tygodnik „Sztajgerowy Cajtung”.

– Dawno temu wymarzyłem sobie taki chorzowsko-sztygarkowy, wakacyjno-ogrodowy przegląd kameralnych spektakli dla każdego – taki letni komediowo-muzyczny karnawał w mistrzowskiej obsadzie aktorskiej. W tym roku aż trzykrotnie pojawi się Rafał Rutkowski, dla niepoznaki w różnych teatrach – mówi Naczelny Ogrodnik Sergiusz Brożek, ojciec i spiritus movens ChTO. Dbamy też o to, by festiwal był przyjazny dla dzieci, bo tę widownię traktujemy ze szczególną sympatią i szacunkiem. To właśnie Chorzowski Teatrzyk Ogródkowy, Dziecinada i Szkolna Grządka, mają pobudzić ciekawość i otworzyć przed dziećmi drogę do dorosłego teatru – dodaje Brożek.

Osiem dla dorosłych Tej dorosłej publiczności dedykowanych jest osiem spektakli, które znalazły się w głównym programie tegorocznego ChTO. Już w niedzielę, 16 lipca, w Chorzowskim Centrum Kultury, Piotr Machalica, z akompaniamentem dwóch gitar, trąbki i akordeonu, zaprezentuje oryginalne wersje piosenek Wojciecha Młynarskiego. Interesująco zapowiada się wizyta renomowanego Teatru Witkacego, który pojawi się w Sztygarce 4 sierpnia ze spektaklem „Demonizm zakopiański”, inspirowanym artykułem Stanisława I. Witkiewicza z 1919 roku. Cykl ośmiu przedstawień zakończy 29 sierpnia w Sztygarce krakowski Teatr Ludowy, spektaklem „Wszystko o mężczyznach”. „Życzymy snów na jawie” – z internetowej strony zakopiańskiego Teatru Witkacego wypożyczamy motto, które trafnie ilustruje intencje organizatorów Chorzowskiego Teatru Ogrodowego. Więcej informacji o festiwalu na: www.chto.pl.

W Filharmonii Śląskiej

Montmartre i Montparnasse

Summertime

Rzadko prezentowane i zazwyczaj niedostępne dzieła polskich artystów, m.in. Olgi Boznańskiej, Władysława Ślewińskiego i Józefa Pankiewicza, pochodzące z kilkunastu prywatnych kolekcji, powstałych dzięki pasji ich właścicieli, można oglądać w Muzeum Śląskim.

Dobra wiadomość dla melomanów. Gdy większość teatrów i scen muzycznych zamyka swoje podwoje, przerwa urlopowa w Filharmonii Śląskiej im. Henryka Mikołaja Góreckiego nie jest przewidziana.

W

K

ZDJĘCIE: MAT. PROM./MARCIN KONIAK

Odlotowy LOT Letni Ogród Teatralny to festiwal, który na stałe wpisał się do kalendarza wakacyjnych imprez w Katowicach. Od wielu lat przyciąga rzesze miłośników dobrego teatru, świetnych koncertów i niezapomnianych kabaretów. Repertuar dobierany jest tak, by dostarczyć widzom lekkiej rozrywki, a także sporej dawki wrażeń i wzruszeń – każdy znajdzie tu coś dla siebie. Przedstawienia Letniego Ogrodu Teatralnego prezentowane są przy placu Sejmu Śląskiego 2, w warunkach półplenerowych, na scenie ustawionej w podcieniach instytucji Katowice Miasto Ogrodów. Festiwal rozpocznie się 1 lipca i potrwa do 27 sierpnia. Pełny repertuar na: www.letniogrodteatralny.pl.

Wojciech Zamorski

W Katowicach

ystawa „Między Montmartre’em a Montparnasse’em. Dzieła artystów z ziem polskich, działających w Paryżu w latach 1900-1939, z kolekcji prywatnych” jest opowieścią o ludziach – luminarzach polskiej kolonii artystycznej, buntownikach i indywidualistach, którzy dotarli do Paryża na przełomie XIX i XX wieku oraz w pierwszej połowie XX wieku. To, co ich połączyło, to siła przyciągania artystycznej stolicy świata, która dawała poczucie wolności twórczej i pozwalała zachować świeże spojrzenie na artystyczną rzeczywistość wyrażaną w różnorodnej stylistyce. Wystawa prowadzi nas do miejsc spotkań oraz do pracowni artystów. Zaglądamy do zaułków, odwiedzamy paryskie skwery i ulice, które były tematem wielu malarskich dzieł. Poznajemy też pozaparyskie inspiracje twórców: życie artystycznej bohemy, kreatywne dyskusje i przyjaźnie, o czym świadczą także portrety, które artyści malowali sobie nawzajem, m.in. portret Xawerego Dunikowskiego namalowany przez Leopolda Gottlieba, portret Henryka Haydena, autorstwa Simona Mondzaina, czy wizerunek Louisa Marcoussisa, stworzony przez Alicję Halicką. Wystawa eksponuje około 180 prac z zakresu malarstwa i rzeźby. Wśród zróżnicowanych stylistycznie i formalnie obrazów, znalazły się tradycyjne pejzaże, portrety, martwe natury oraz sceny rodzajowe. Ekspozycja będzie prezentowana w Muzeum Wystawa w Muzeum Śląskim potrwa Śląskim do 15 października. Więcej na: do 15 października WZ www.muzeumslaskie.pl.

Nigel Kennedy w NOSPR Jeden z najwybitniejszych wirtuozów skrzypiec, swobodnie poruszający się pomiędzy repertuarem wielkich klasyków, jazzem oraz muzyką rockową Hendrixa i grupy The Doors. Artysta wystąpi w Sali NOSPR 14 lipca, a program koncertu zawiera m.in. utwory dedykowane najważniejszym mentorom Kennedy'ego: Yehudi Menuhinowi, Stephane Grappellemu i Isaacowi Sternowi, nagrane na najnowszym albumie artysty „My world”. Szczegóły na: www.nospr.org.pl.

to jeszcze na wakacje nie wyjechał, albo z urlopu już powrócił, z pewnością znajdzie przy ul. Sokolskiej 2 coś dla siebie. Ciekawi wykonawcy, niezwyczajne propozycje repertuarowe, lżejsza, ale bynajmniej nie schlebiająca tanim gustom muza – oto co przygotowała Filharmonia na lipcowe niedziele. Już 2 lipca Chór Filharmonii Śląskiej zaprezentuje się w niecodziennym i intrygującym wcieleniu. W programie wieczoru piosenki do tekstów Agnieszki Osieckiej oraz przeboje z repertuaru Kabaretu Starszych Panów w chóralnych aranżacjach autorstwa Andrzeja Borzyma. 9 lipca na scenie Filharmonii królować będzie muzyka filmowa. W programie kompozycje m. in.: Krzesimira Dębskiego, Władysława Szpilmana, Scotta Joplina, Waldemara Kazaneckiego, George’a Gershwina, Włodzimierza Korcza i Wojciecha Kilara. Wystąpi Śląska Orkiestra Kameralna pod batutą Leszka Sojki, a gospodarzem wieczoru będzie Tomasz Stockinger. 16 lipca standardy jazzowe i autorskie kompozycje Wojciecha Niedzieli oraz Piotra Matusika wypełnią repertuar koncertu „Jazz na dwa fortepiany”. Obaj artyści zasiądą także przy klawiaturach fortepianów. Na muzyczny poranek nie tylko dla dzieci Filharmonia zaprasza 23 lipca o 11.30. Na dźwiękowe „Podróże z instrumentami perkusyjnymi” zapraszają Adam Osadzin i Mateusz Misiak, a na fortepianie zagra Sebastian Nawrocki. W programie koncertu m. in.: Mała suita meksykańska Marty Ptaszyńskiej, Taniec z szablami Arama Chaczaturiana oraz Czardasz Vicctoria MonWZ tiego. Więcej na: www.filharmonia-slaska.eu.

Lauba Pełno Bluesa Jeśli chcesz posłuchać bluesa w piknikowej atmosferze, jednocześnie zwiedzając skansen w Górnośląskim Parku Etnograficznym oraz pobliski teren starej kopalni, gdzie obecnie mieści się kompleks Sztygarka, to chorzowski festiwal jest dla Ciebie. W malowniczym plenerze chorzowskiego Skansenu rozbrzmiewać będą bluesowe dźwięki. Koncerty zaplanowano także u stóp zabytkowego szybu Prezydent. Festiwal odbędzie się w dniach 21-23 lipca, szczegółowy program koncertów widnieje na stronie: www.twojblues.com Wakacyjne przedstawienia Do Chorzowa wybiera się warszawski Teatr Powszechny ze spektaklami posiadającymi wspólną cechę: ponadczasowość moralnego przesłania oraz odniesienia do aktualnych realiów społecznych i politycznych. 2 sierpnia „Juliusz Cezar” – ulokowany we współczesnej rzeczywistości, klasyczny dramat Williama Shakespeare’a. „Klątwa” (3 sierpnia) to spektakl na motywach dramatu Stanisława Wyspiańskiego, w którym twórcy sprawdzają czy – gdy związek Kościoła i państwa wydaje się nierozerwalny, a władza organów kościelnych wpływa na funkcjonowanie świeckich instytucji – opór wobec takich mechanizmów jest jeszcze możliwy. „Kuroń. Pasja według św. Jacka” (4 sierpnia) to próba zmierzenia się z faktami, mitami i wspomnieniami dotyczącymi wybitnego współtwórcy polskiej transformacji ustrojowej, a także pytanie o to, jak bardzo manipulujemy dziś słowami i sposobem opowiadania naszej wspólnej historii. Więcej o spektaklach: www.poOprac. WZ wszechny.com/spektakle.

ZDJĘCIA: MAT. PROM

Trzy sceny pełne atrakcji

ZDJĘCIE: MAT. PROM.

Chorzowski Teatr Ogrodowy

7


Śląskie w podróży

8

W cenie biletu

Taniej w Muzeum Śląskim

Z przewodnikiem po Beskidach

D

zięki niej, każdy, kto okaże kasjerowi w muzeum ważny w danym dniu bilet na pociąg Kolei Śląskich, może kupić bilet do Muzeum Śląskiego o 20 proc. taniej. Jedynym warunkiem jest to, by bilet obejmował swoim zasięgiem Katowice – może być to stacja początkowa, końcowa lub pośrednia (np. gdy mamy bilet z Częstochowy do Gliwic). Rozmowy śląskiego przewoźnika kolejowego i śląskiej instytucji kultury na temat współpracy rozpoczęły się w kwietniu 2017 roku.

Podobnie jak w ubiegłym roku, tak i tym razem, Koleje Śląskie przygotowały dla mieszkańców wycieczki z certyfikowanym przewodnikiem turystycznym PTTK.

A

by wziąć udział w akcji „Kolej na Beskidy”, wystarczy zgłosić chęć udział w wycieczce pod adresem mailowym: turysta@turysta.katowice.pl, a następnie w dniu wycieczki okazać przewodnikowi aktualny bilet KŚ, gdzie stacją końcową jest przystanek kolejowy, na którym dana wycieczka się rozpoczyna. Całość przedsięwzięcia jest realizowana we współpracy ze Spółdzielnią Turystyczną „Turysta”, która podlega pod Śląską Izbę Turystyki. Pierwsza wycieczka – do Wisły – już miała miejsce. Na chętnych czekają jednak kolejne cztery wycieczki. Odbywają się one w ostatnie soboty lipca i sierpnia oraz w dwie soboty września i października. Na trasie poszczególnych wycieczek znajdą się takie miejsca, jak np. Klimczok, Szyndzielnia, Wielka Czantoria czy Hala Boracza. Pełny harmonogram wycieczek można znaleźć na stronie internetowej przewoźnika: www.kolejeslaskie.com/beskidy. W tegorocznej edycji akcji pojawiła się pewna nowość – do zwiedzania po raz pierwszy bowiem będą góry po czeskiej stronie granicy. O udziale w wycieczce decyduje kolejność zgłoszeń – warto zatem nie czekać z wysłaniem maila do ostatniej chwili.

Wyjątkowa oferta – Już na samym początku spostrzegliśmy, że łączy nas nie tylko jeden organizator, ale także chęć stworzenia czegoś wyjątkowego na wakacje dla mieszkańców naszego województwa – mówi rzecznik prasowy Kolei Śląskich, Michał Wawrzaszek. – Lato, kiedy młodzież ma wolne, a dorośli korzystają z urlopów, to dogodny czas na skorzystanie z takiej propozycji. Mamy nadzieję, że zachęci ona osoby z różnych zakątków regionu do podróżowania pociągiem i odwiedzania Muzeum w Katowicach – dodaje.

Tomek czeka Bilety do Muzeum Śląskiego będą dostępne w promocyjnych cenach od 1 lipca REKLAMA

Mat. Koleje Śląskie ZDJĘCIE: KOLEJE ŚLĄSKIE

1 lipca rusza „Kolej na Muzeum” – wspólna akcja śląskiego przewoźnika kolejowego i Muzeum Śląskiego.

ZDJĘCIE: MICHAŁ JĘDRZEJOWSKI / MUZEUM ŚLĄSKIE

Z biletem Kolei Śląskich

Wspólną akcję Kolei Śląskich i Muzeum Śląskiego zapowiadały władze obydwu jednostek oraz marszałek Wojciech Saługa

do 30 września. W tym okresie w śląskiej placówce będzie można m.in. odkryć tajemnicę zniknięcia Tomka Wilmowskiego (przestrzeń edukacyjna „Na tropie Tomka”) oraz zwiedzić wystawy stałe i czasowe, np. „Między Montmartre’em a Montparnasse’em”, „Vladimír Birgus. Fotografia”, „Nie jestem już psem”, czy też „Kroniki przedmieść. Malarstwo Pawła Wróbla”. – Zapraszamy także do uczestnictwa w warsztatach i spotka-

niach zarówno rodziny, które poszukują miejsca, aby spędzić czas z dziećmi, jak i seniorów, a także młodzież i osoby dorosłe. Poczynając od naszego kina pod chmurką, czyli Kina Kuźnia, poprzez plenery malarskie, po minispektakle o poznawaniu dalekich krain. Każdy gość Muzeum znajdzie coś dla siebie – zachęca dyrektor Muzeum Śląskiego, Alicja Knast. Mat. Koleje Śląskie

W 2016 roku w pięciu wycieczkach „Kolej na Beskidy” wzięło udział ponad 130 osób


Kultura i rozrywka

9

Frele i Pokahontaz kręcili swoje najnowsze teledyski w Parku Śląskim

ZDJĘCIE: PARK ŚLĄSKI

ZDJĘCIE: MAT. PROM.

Po prostu lubią zieleń To był teledyskowy czerwiec na parkowych alejach. Najpierw raperzy z Pokahontaz kręcili klip do swojego najnowszego utworu „Kalendarze”, a potem rzutkie Frele zaprosiły Mariusza Kałamagę do stworzenia kolejnego śląskiego coveru.

D

o tej pory Park Śląski świetnie spisywał się jako lokacja filmowa. Sceny do swoich filmów na jego terenie kręcili m.in. Tomasz Blachnicki i Maciej Pieprzyca. Można go też było zobaczyć w teledyskach Mirka Szołtyska oraz Agaty Dziarmagowskiej. – Bardzo cieszy nas taka popularność, bo dla nas to również promocja – podkreśla Łukasz Buszman, rzecznik prasowy Parku Śląskiego. – Nasze plenery są atrakcyjne dla filmowców i muzyków, bo w krótkim czasie z mocno zurbanizowanych przestrzeni można się przenieść w intersujące okoliczności przyrody i kręcić sceny o zupełnie innym charakterze niż te w mieście.

Inna strona Śląska Grupa Pokahontaz powstała na kanwie kultowej Paktofoniki. W jej skład wchodzą Rahim, Fokus oraz DJ West. Zespół ma na koncie trzy płyty, z czego dwie z nich („Rekontakt” i „Reversal”) pokryły się złotem. „Kalendarze” to druga (po „Nowym rozdziale”) zapowiedź kolejnego albumu artystów. Teledysk do tego utworu został nakręcony specjalistyczną techniką hyperlapse. Charakterystyczną cechą wideo jest

Mariusz Kałamaga i Frele na Dużym Kręgu Tanecznym ciągle poruszająca się kamera, której zadaniem było rejestrowanie prędkości miasta. Skupienie kamery na wybranych osobach w wideo nie jest przypadkowe – zajmują się one przeróżnymi aktywnościami – od biegania i ulicznego tańca, po uprawianie krav magi oraz jogi. Większość scen została zrealizowana na terenie Katowic, ale część z nich kręcono również w Parku Śląskim, m.in. na Końskiej Łące i w Śląskim Ogrodzie Zoologicznym. – Chcieliśmy pokazać inny, nieprzemysłowy Śląsk. Zależało nam na pozytywnym odbiorze stolicy województwa i jej okolic. I park sprawdził się tutaj świetnie – nie ukrywa Anna Grabowska z wytwórni muzycznej MaxFloRec, która zajmuje się realizacją i promocją teledysku. Jak przyznaje, w „Kalendarzach” Katowice za-

Kolejny teledysk w Parku Śląskim kręcił też Pokahontaz

istniały, jako niezwykle zielone miasto, co również ma wpływać na zmianę ich postrzegania. – Mamy nadzieję, że dzięki takim przedsięwzięciom, ludzie częściej będą dostrzegać i doceniać tę przyrodniczą stronę Śląska.

Możliwość wyciszenia Frele zaistniały na początku tego roku, gdy ukazał się „Achim”. To śląski cover przeboju „Hello” Adele. Przeróbka zrobiła furorę i w serwisie youtube ma już ponad milion odsłon. Potem był m.in. „Maras”, cover znanej i kontrowersyjnej piosenkarki Miley Cyrus – „Wrecking Ball”. Frele, czyli Magdalena Janoszka z Tarnowskich Gór, Marta Skiba z Krakowa, Marcelina Bednarska z Wrocławia, to dwie studentki i jedna absolwentka. Wszystkie pochodzą z Górne-

go Śląska. Sympatyczne dziewczyny wcześniej grały jako „So What?”, ale dopiero tworzenie śląskich coverów przyniosło im szerszą popularność. Tym razem Frele zajęły się przebojem „Fly away” Lennego Kravitza. Do współpracy zaprosiły znanego prezentera telewizyjnego i artystę kabaretowego, Mariusza Kałamagę. Pełen humoru i dowcipu teledysk kręcono przy Dużym Kręgu Tanecznym. – Lubimy to miejsce. Park pozwala się wyciszyć i w odróżnieniu od miejskiego zgiełku, skupić na pracy – uśmiechają się dziewczyny. – Wszystkie bardzo lubimy zieleń. Mamy nadzieję, że w tych okolicznościach kolejny nasz utwór spotka się z dużym entuzjazmem. Łukasz Respondek

REKLAMA

Adres redakcji: aleja Różana 2, 41 - 501 Chorzów Tel. 601 472 618, fax. 032 790 53 76 E – mail: gazeta@parkslaski.pl Redaktor naczelny: Łukasz Buszman

Sekretarz redakcji: Łukasz Respondek Zespół: Ewa Kulisz, Wojciech Zamorski Redakcja i korekta: Aneta Bergieł Projekt i redakcja graficzna: Marek Michalski

Miesięcznik w nakładzie: 50 tys.egzemplarzy Dział sprzedaży reklam: Katarzyna Zazgórnik-Sitz tel. 666 031 465

Wydawca: Park Śląski w Chorzowie Gazeta Parkowa także w internecie na: www.parkslaski.pl Kolejny numer Gazety Parkowej ukaże się: 28 lipca 2017


ZDJĘCIA: STADION ŚLĄSKI

Po sąsiedzku

10 Sportowe wakacje na Stadionie Śląskim

Lato Otwartych Boisk Przed nami już dwunasta edycja akcji kierowanej do dzieci, które w okresie wakacji nie będą mogły nigdzie wyjechać. Celem Lata Otwartych Boisk jest zachęcenie do spędzenia wolnego czasu na sportowo razem ze Stadionem Śląskim. W tym roku akcja potrwa do 28 lipca.

P

ierwszy raz propozycja dla mieszkańców regionu o otwartości stadionowych boisk wypłynęła ze Śląskiego w 2006 roku. Od tego czasu, co roku, mamy kilka tysięcy uczestników.

Urozmaicone zajęcia

Lato Otwartych Boisk to już tradycja na Stadionie Śląskim

– Zawsze staramy się urozmaicać zajęcia piłkarskie o różne dyscypliny sportu. Nie inaczej będzie i tym razem, spróbujemy namówić dzieci

i młodzież między innymi do gry i treningu w lacrosse czy na futbol amerykański. Do dyspozycji będą też boiska do koszykówki i siatkówki, korty tenisowe, bieżnia lekkoatletyczna – zapowiada Adam Pawlicki ze Stadionu Śląskiego. Zajęcia prowadzić będą instruktorzy i animatorzy zajęć, atrakcji na pewno nie zabraknie. Zapraszamy dzieci i młodzież w wieku od 6 do 16 lat, od poniedziałku do piątku, w godzinach 10-13.

Połączone ze zwiedzaniem Dzieci będą mogły skorzystać ze zróżnicowanej infrastruktury sportowej

Wszyscy, którzy chcą skorzystać ze sportowej oferty, powinni się zgłaszać indywidualnie lub

REKLAMA

REKLAMA

w grupach zorganizowanych. Atrakcją z pewnością będzie zwiedzanie Stadionu Śląskiego. – Postaramy się, aby było to możliwe, choć każdorazowo, z uwagi na toczące się prace w niecce stadionu, wejście grupy na modernizowany obiekt, będziemy musieli potwierdzać u kierownika budowy – dodaje Pawlicki. Jedna uwaga: Zwiedzanie Stadionu Śląskiego będzie możliwe tylko dla grup zorganizowanych, po wcześniejszym zgłoszeniu. Liczba uczestników grupy i liczba wejść jest ograniczona. Zgłoszenia przyjmowane są pod numerem telefonu: 500 006 415 lub pod adresem mailowym: rezerwacje@stadionslaski.pl. Mat. Stadion Śląski


Parkowa Akademia Wolontariatu

11

Zdrowy i aktywny senior

ZDJĘCIE: PARK ŚLĄSKI

Poćwicz z nami, starszakami Zaczniemy w lipcu, a potem w pląsach, na gimnastyce, z kijami i na rowerach, dojedziemy do końca października. To propozycja dla osób po 60. roku życia. Miejsca ci u nas dostatek, a ćwiczącym wypożyczamy też sprzęty. Wszystko bezpłatnie i w pięknych okolicznościach przyrody.

Jak do nas trafić?

T

u nie obowiązują zapisy. Wystarczy przyjść w luźnym, wygodnym stroju, wygodnych butach (na jogę lub gimnastykę mogą być skarpety, przydadzą się też karimaty) i wziąć udział w zajęciach. Warto jednak wcześniej zadzwonić (tel. 666 031 514), jeśli planujecie udział w treningu rowerowym, nordic walking lub jodze. Do wypożyczenia mamy: 10 rowerów, 20 kijów, 20 kompletów (klocki i pasy) do jogi. Pozostałych chętnych zaprosimy z własnym sprzętem. Zajęcia poprowadzą wolontariusze-seniorzy z Parkowej Akademii Wolontariatu, działającej w ramach Fundacji Park Śląski oraz profesjonalni trenerzy. Poznajcie niektórych z nich.

Zajęcia dla seniorów w Parku Śląskim, Róża prowadzi nieprzerwanie od kilku lat. Studiowała turystykę i rekreację, a podyplomowo – pedagogikę i wychowanie fizyczne. Zna się na gimnastyce dla seniorów, ale też na nowoczesnych formach gimnastyki, refleksoterapii, pilatesie… i dodatkowo na zarażaniu pasją do ćwiczeń. – Kiedy wychodzę z zajęć z Różą, mam więcej energii niż przed, lepszy humor i jestem spokojniejsza – mówi Maria, od roku uczestniczka zajęć dla seniorów z Różą.

Nordic walking z Edwardem i Januszem Edward, wolontariusz Parkowej Akademii Wolontariatu, przewodnik, ratownik górski, instruktor, najpierw pokazuje, jak maszerować z kijami, a potem prowadzi do: najpiękniejszych parkowych kobiet (rzeźby plenerowe), romantycznych jeziorek i altanek, misiowej rodziny (rzeźba), Rosarium.

W marszach towarzyszy mu, a czasem zastępuje Janusz, zawodowo w turystyce od prawie 60 lat i również wolontariusz PAW. Bywał w Egipcie, na Półwyspie Synaj, nad Morzem Martwym, a grubo po siedemdziesiątce zdobył Zugspitze (2962 m n. p. m.) w Niemczech. Każdy z panów ma swoje tempo, swój styl. Warto przetestować każdego.

Trening rowerowy z Adelą i Włodkiem Adela uwielbia jeździć na rowerze po parku w długich, kolorowych spódnicach. Chodzi z kijami, tańczy, śpiewa, sadzi kwiaty i wyrywa chwasty, sama robi swoją biżuterię i bierze udział w prawie każdym działaniu wolontariuszy-seniorów PAW. Włodek, który na rowerze przejechał całą Pol skę, ro we rzy stom po le ca po zna wa nie przebogatej przyrody Parku Śląskiego (ptaki, drzewa, krzewy opisane na tablicach), korzystanie z tras biegowych i siłowni. Można też te miejsca i przyrodę oglądać z rowerowego

siodełka w czasie treningów z Adelą i Włodkiem właśnie.

Taniec i muzyka z Konradem Konrad to artysta estradowy. Swoje umiejętności muzyczne i teatralne kształcił m.in. w Gliwickim Studium Wokalno-Baletowym. Występował w produkcjach musicalowych i teatralnych: „Pudełko zwane wyobraźnią”, „Franciszek – wezwanie z Asyżu”, „Exodus”, „Jonasz” oraz „Peregrinus”. Zagrał też w kilku produkcjach filmowych i teledyskach. Od kilku lat pracuje z uniwersytetami trzeciego wieku. A w Parku Śląskim pojawia się regularnie na Kongresach Obywatel Senior z prowadzonym przez siebie chórem z Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Będzinie. Choć wtedy nie prowadzi warsztatów tanecznych, to publiczność słuchająca chóru i tak tańczy.

medali na koncie, ćwiczy fitness, nordic walking, jeździ na rowerze, nie usiedzi. W boule grał dawno temu i zawsze chciał do nich wrócić. Jest okazja zacząć grę kulami z Franciszkiem.

Wykład Macieja Na tym, jak jedzenie wpływa na długość życia, zna się doskonale. Maciej jest absolwentem dietetyki i miłośnikiem zdrowego stylu życia. Doradza innym, jak radzić sobie przy rozmaitych dolegliwościach, jak dbać o siebie. 13 lipca przez dwie godziny będzie okazja posłuchać go i wypytać o to, jak żywienie wpływa na długość życia. Ewa Kulisz Pozostałe zajęcia dla seniorów organizowane przez Fundację Park Śląski – patrz: str. 2 Projekt „Zdrowy i aktywny senior” dofinansowano z budżetu Samorządu Województwa Śląskiego.

Boule z Franciszkiem Zaczął biegać, kiedy skończył 60 lat i pracę za kółkiem. Teraz ma ponad 70 lat, ponad 100 ZDJĘCIE: PARK ŚLĄSKI

Gimnastyka z Różą

Zajęcia nordic walking to jedna z propozycji

Jeśli jedziesz tramwajem, wysiądź na przystanku WPKiW Wejście Główne. Jeśli jedziesz autobusem, wysiądź na przystanku WPKiW Śląski Ogród Zoologiczny. Jeśli jedziesz samochodem, wjedź do Parku Śląskiego od ul. Chorzowskiej, czyli wyjściem/wjazdem głównym. Zaparkuj na parkingu po lewej stronie, zaraz za Bratkiem (pkt. 1 na mapie) – jeśli zajęcia masz w Bratku; na parkingu obok Gołębnika (pkt. 2 na mapie) – jeśli zajęcia masz w Gołębniku. Bratek to niewielki żółtawy budynek, obok żółto-brązowo-białych ścianek płaczu, blisko wejścia głównego do Parku Śląskiego. Stąd rusza trening nordic walking, obok gramy w boule. Gołębnik to okrągły budynek otynkowany na biało z oknami wokół całego budynku, tuż przy parkingu oraz restauracji Róża i Grota (pkt. 2 na mapie). Tu odbywają się: gimnastyka, joga, taniec i muzyka, stąd ruszają biegi, treningi rowerowe.

Tygodniowy plan aktywnego seniora Wtorek godz. 11.30, Gołębnik – Gimnastyka godz. 13.15, obok Bratka – Nordic walking Środa godz. 14, sprzed Gołębnika – Trening rowerowy godz. 16.30, Gołębnik – Taniec i muzyka Czwartek godz. 18, sprzed Gołębnika – Biegi 13 lipca, godz. 16-18, Gołębnik – wykład „Wpływ żywienia na długość życia” Zachęcamy także do treningów rowerowych

Piątek godz. 11.30, obok Bratka – Boule godz. 15, Gołębnik – Joga


12

Reklama

Gazeta Parkowa - Czerwiec 2017  

W numerze między innymi: Lech Coaster rusza 1 lipca!; O seksualności przy śniadaniu; Murawa na Śląskim; Przygarnęli ławkę; Śląskie Eko; Lato...

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you