Page 1


POCZĄTEK DROGI Rekolekcje niech będą dla sióstr szczególną okazją, aby z większą gorliwością wyrównać braki w Ŝyciu wspólnym przez wewnętrzną skruchę, przeproszenie i naprawienie błędów (U 46).

Zaproszenie Kochane siostry! Rekolekcje zakonne są szczególną okazją i wyzwaniem dla kaŜdej z was. Dobry Bóg daje nam czas łaski, zbawienia i duchowego pielgrzymowania drogami odnowy prowadzącej do indywidualnego oraz wspólnotowego nawrócenia. Duchowe pielgrzymowanie przypomina nam status naszego Ŝycia franciszkańskiego, który według zamysłu Biedaczyny z AsyŜu, zamyka się w słowach „pielgrzym i obcy” (por. 1 P 2, 11). Pragniemy więc podczas tych rekolekcji odbyć duchową pielgrzymkę do Boga, której ma towarzyszyć nasz wysiłek przemiany poprzez oczyszczenie, oświecenie i rozpalenie ogniem Ducha Świętego. W tym rekolekcyjnym pielgrzymowaniu towarzyszyć nam będą postacie szczególnie bliskie naszemu sercu i powołaniu, a mianowicie: św. Franciszek z AsyŜu i bł. Honorat Koźmiński. Oni wyznaczyli nam drogę i cel, do którego mamy dojść. Jest nim powrót do domu, gdzie z wyciągniętymi ramionami oczekuje nas Bóg Ojciec, bogaty w łaskę i miłosierdzie.


14

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

W tej drodze niech towarzyszą nam słowa modlitwy św. Franciszka, które dobrze oddają istotę i sens odprawianych rekolekcji: „Wszechmogący, wiekuisty, sprawiedliwy i miłosierny BoŜe, daj nam nędznym czynić dla Ciebie to, o czym wiemy, Ŝe tego chcesz, i chcieć zawsze tego, co się Tobie podoba, abyśmy wewnętrznie oczyszczeni, wewnętrznie oświeceni i rozpaleni ogniem Ducha Świętego, mogli iść śladami umiłowanego Syna Twego, Pana naszego Jezusa Chrystusa, i dojść do Ciebie, NajwyŜszy, w doskonałej Trójcy i prostej Jedności, Bóg wszechmogący przez wszystkie wieki wieków. Amen”. Początek modlitwy: „Wszechmogący, wiekuisty, sprawiedliwy i miłosierny BoŜe”, podsuwa myśl, aby zadać sobie podstawowe pytanie rekolekcyjne o miejsce Boga w swoim Ŝyciu zakonnym. Zapytajmy równieŜ o obraz Boga istniejący we własnym umyśle, sercu i wyobraźni? Pytania te są waŜne, albowiem Ŝyjemy w dobie dominacji kultury obrazu, która ma ogromny wpływ na naszą formację i przeŜywanie rzeczywistości duchowych. W tym kontekście, trzeba sobie zadać kolejne pytanie: czy obrazy, które przenikają do nas w sposób świadomy czy mniej świadomy, nie deformują prawdy o Bogu? To pytanie jest bardzo istotne, gdyŜ chodzi o obraz Boga, w którego wierzę i o którego świętości mam zaświadczyć własnym Ŝyciem. Pomocą, czy teŜ swoistym lekarstwem przeciwko moŜliwym deformacjom obrazu Boga w naszym osobistym Ŝyciu, jest Biblia. Ona objawia nam Boga Ŝywego i prawdziwego. On w niej zamieszkuje, a dla nas jest ona źródłem poznania i normą postępowania. Zawiera wszystko to, co Bóg zechciał objawić


POCZĄTEK

DROGI

15

i powiedzieć o sobie. Otwierając ją, stajemy przed najczystszym zwierciadłem, w którym odbijają się najprawdziwsze rysy Jego Oblicza, do którego szukania jesteśmy nieustannie zapraszani (por. Ps 27, 8). Pragnienie Boga wpisane jest w nasze człowieczeństwo. Rodzi się ono w sercu przebywającym na wygnaniu, daleko od Boga. Rekolekcje to czas pragnienia, szukania i powrotu do początków. Tym początkiem jest Ŝywy i Ŝyjący Bóg. Stwórca naszego Ŝycia. My jesteśmy „dziećmi Ŝyjącego Boga” (Oz 2, 1). „Jak łania pragnie wody ze strumieni, tak dusza moja pragnie Ciebie, BoŜe!” (Ps 42, 2). Biblijny obraz łani symbolizuje siostrę, która tęskni do Boga i oŜywczych wód chrzcielnych. Pragnienie Boga jest więc wyznaniem naszej wiary, a dalej potwierdzeniem i odnowieniem przymierza zawartego w konsekracji. Poza tą główną bramą pragnienia, poznania i doświadczenia prawdziwego Boga istnieją, moŜna powiedzieć, boczne wejścia w tajemnicę Boga nieskończenie większego od obrazu lub idei, którą mamy. Jedną z tych bram bocznych jest doświadczenie Boga przekazane nam przez świętych. Oni pomagają nam w znalezieniu i oczyszczeniu Jego obrazu. Święci, będąc naszymi braćmi i siostrami, są teŜ uczestnikami naszych ludzkich zmagań o świętość Ŝycia. Objawiają relację z Bogiem, który pociągnął ich do zjednoczenie ze sobą, dodają nam otuchy do wchodzenia na szczyty świętości. Oni razem z Maryją wołają do nas: chodźcie tu, zobaczcie jak piękny jest człowiek. W tym miejscu musimy sobie przypomnieć o naszym powołaniu i przeznaczeniu. Bóg nas wybrał i pragnie, abyśmy byli


16

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

święci i nieskalani przed Jego obliczem (por. Ef 1, 4). Siostra słuŜka jest wezwana do zjednoczenia z Bogiem. śyjąc pełnią Ewangelii, realizuje osobiste powołanie do świętości, a współpracując z Chrystusową łaską w Kościele, angaŜuje się w duchową odnowę świata. Spełnia gorące pragnienie bł. Honorata, aby wszystko odnowić w Chrystusie. Istotą tej odnowy jest wskrzeszanie ewangelicznego ducha, a mistrzem na tej drodze staje się dla sióstr Biedaczyna z AsyŜu. On sam czynił to nie tyle słowem, ile własnym przykładem, przejrzystym jak Ewangelia, która jest bardziej Ŝyciem niŜ doktryną. I tu pojawia się następujące pytanie rekolekcyjne: Jak wygląda to moje, całkowite oddanie się do dyspozycji Chrystusowi i moja słuŜba ludowi BoŜemu? Wzór pełnego oddania się Chrystusowi mamy znów w św. Franciszku. Wystarczy przeczytać jego Testament, aby przekonać się, jakie miejsce w jego Ŝyciu zajmuje Pan Jezus. Święty Franciszek uznawał Jezusa Chrystusa za prawdziwego i jedynego formatora swojego Ŝycia. Odkrywając w Nim prawdziwe oblicze Boga Ojca, powoli zaczął rozumieć Jego działanie stwórcze i zbawcze. Zrozumiał, Ŝe On nie tylko dał nam Ŝycie, ale nieustannie nam je daje, nieustannie nas stwarza, odnawia i uświęca. Nam daje teraz czas rekolekcji, a więc sposobność do głębszego wejrzenia w siebie, w historię własnego Ŝycia i dostrzeŜenia obecności i działania Boga. Dostrzegając Jego działanie, zwróćmy szczególną uwagę na bezinteresowność.


POCZĄTEK

DROGI

17

Darowany nam czas łaski pragniemy przeŜyć razem z bł. Honoratem, który jak zatroskany Ojciec zaleca siostrom okresowe rekolekcje. W początkach działalności zakonotwórczej sam był przewodnikiem na drodze rekolekcyjnych zmagań sióstr. Mamy tyle wspaniałych świadectw opisujących powołaniowe walki. Z biegiem czasu dla potrzeb zgromadzeń przygotował osobiście cykl ćwiczeń duchowych. W listach do sióstr pisze o ich znaczeniu, potrzebie, waŜności i poŜytku dla wzrostu i duchowego dojrzewania w Ŝyciu zakonnym. Błogosławiony zachęca, aby siostry przystępowały do odprawienia rekolekcji z „pilnością i męstwem”. Na czas ich trwania naleŜy odłoŜyć wszelkie codzienne zajęcia, kontakty, spotkania. Zaleca nawet unikanie myśli, które nie odnoszą się wprost do treści rekolekcyjnych. Kolejnymi warunkami dobrego przeŜycia rekolekcji są: odpoczynek, regularne posiłki, wyspanie się, częste spacery i duchowa lektura. W czasie rekolekcji nie naleŜy szukać nadzwyczajnych wewnętrznych poruszeń i sensacji. Rekolekcje słuŜą przede wszystkim oczyszczeniu, oświeceniu i rozpaleniu ogniem Ducha Świętego, aby lepiej poznać, przyjąć i wypełnić wolę BoŜą. Stąd potrzeba postawy otwartości i gotowości na przyjęcie wszystkiego, co Pan Bóg zaproponuje. WaŜne jest, aby nie stawiać oporu i Ŝadnych granic łasce BoŜej. Ustawy sióstr stwierdzają, Ŝe rekolekcje zazwyczaj są wspólne pod przewodnictwem kapłana (por. U 46). Błogosławiony sugeruje, aby wobec prowadzącego rekolekcje zająć postawę jak wobec „przewodnika drogi nieznanej”. Wzorem św. Pawła, na-


CZERPIĄC

18

ZE

ŹRÓDŁA

leŜy stać się dzieckiem uwaŜającym osobę prowadzącą za narzędzie „w ręku Boga”. WaŜna jest osobista dojrzałość, która objawia się w ufnym otwarciu się na treści nauk rekolekcyjnych oraz w pokorze i szacunku wobec rekolekcjonisty. W ramach prowadzonych ćwiczeń duchowych przewidziane są równieŜ indywidualne rozmowy z prowadzącym rekolekcje. Piękno nasyca miłością Dany nam czas łaski chcemy przeŜyć w atmosferze autentycznej modlitwy. Podczas tych dni szczególny akcent połoŜymy na dynamikę odprawiania rekolekcji. WiąŜe się ona z trzema aktami: 1. Akt słuchania i autentycznego milczenia. 2. Akt ofiarowania w Eucharystii. 3. Akt adoracji. Pierwsze jest słuchanie, bo z niego rodzi się wiara (por. Rz 10, 17). W przeŜywaniu rekolekcji moŜna mówić o trzech rodzajach, czy sposobach słuchania. Pierwszy z nich to słuchanie bierne. Jego przykładem moŜe być odbiór audycji radiowej, wykładu, czasem zwierzeń. Słuchający pozostaje bierny, tzn. nie wpływa na przekazywane mu treści. Słuchanie bierne moŜe być bardzo intensywne, moŜe wychwytywać wiele odcieni emocjonalnych zawartych w wypowiedziach. Wymaga pewnej dyscypliny wewnętrznej, by na przykład nie polemizować w myśli z rekolekcjonistą, nie odbiegać od toku konferencji, ulegając luźnym skojarzeniom, nie przygotowywać sobie jednocześnie własnej odpowiedzi.


POCZĄTEK

DROGI

19

Głoszący rekolekcje dobrze czuje się we wspólnocie, kiedy jest słuchany i rozumiany, ma równieŜ kontakt wzrokowy z siostrami. Stąd w drugim rodzaju słuchania, odbiorca mocno akcentuje swoją uwagę i skupienie na nadawcy i przekazywanych treściach. Podkreśla to swoją postawą; zwróceniem się nie tylko wzrokiem, ale całym ciałem w kierunku mówiącego, zachowaniem kontaktu przy pomocy mimiki i gestów. One świadczą o Ŝywej obecności przy mówiącym. W spotkaniach pozarekolekcyjnych do tego rodzaju słuchania naleŜą takŜe pewne akcenty słowne: poszczególne wyrazy czy zwroty, typu: „słucham cię”, „aha”, „hm”, itp. Podczas rekolekcji tych ostatnich znaków uwagi nie naleŜy jednak stosować, gdyŜ zakłóciłyby atmosferę milczenia, tak potrzebną do dobrego przeŜycia czasu łaski. Przed Bogiem pragniemy wyśpiewać hymn ciszy i uczyć się milczeć z miłości, jak mówi bł. Honorat. Najpełniejszy jest trzeci rodzaj słuchania, który nazywamy słuchaniem aktywnym. Łączy on w sobie postawy omówione powyŜej, ale dodatkowo polega na tym, Ŝe słuchająca siostra umawia się na rozmowę z rekolekcjonistą i komunikuje, jak rozumie jego dotychczasowe treści. Osobiste spotkanie nie ma na celu streszczania czy recenzowania usłyszanych nauk, ale pomaga osobie odprawiającej rekolekcje w lepszym odczytaniu własnych przeŜyć i zwerbalizowaniu swoich uczuć. Rozbudowany akt ofiarowania w czasie Eucharystii ma nam pomóc głębiej przeŜywać celebrowane misterium. Mamy przez miłosierdzie BoŜe dawać ciała swoje na ofiarę Ŝywą, świętą, Bogu miłą, jako wyraz naszej rozumnej słuŜby BoŜej


20

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

(por. Rz 12, 1). Codzienny pośpiech, jaki nam towarzyszy podczas Mszy świętej, niejednokrotnie nie pozwala na dokonanie tego aktu rozumnej słuŜby BoŜej. Sprawowanie Eucharystii wymaga od nas świadomego „czynienia” tego, co uczynił Jezus. Tym, co Jezus daje do spoŜywania swoim uczniom jest chleb Jego posłuszeństwa i Jego miłości do Ojca. Czynić to, co uczynił Jezus tamtej nocy, to przede wszystkim połamać siebie, czyli w obliczu Boga odrzucić wszelki opór, wszelki bunt wobec Niego i wobec kaŜdej innej osoby. Musisz przełamać swoją dumę, ugiąć się i powiedzieć aŜ do końca „tak” wszystkiemu, czego Bóg od ciebie zaŜąda. Ofierze Ciała Chrystusowego musi świadomie towarzyszyć ofiara z twojego ciała. Przez słowo „ciało” dajemy to wszystko, co konkretnie stanowi nasze Ŝycie: czas, zdrowie, energie, zdolności, uczucia, upokorzenia, niepowodzenia, choroby. Mamy przemieniać się przez odnawianie umysłu, abyśmy umieli rozpoznać, jaka jest wola BoŜa: co jest dobre, co Bogu miłe i co doskonałe (por. Rz 12, 2). Przyjechałyście, drogie siostry, na rekolekcje, aby nie tylko słuchać i uczestniczyć w Eucharystii, ale adorować Boga, czyli codziennie trwać w Jego obecności. Uznajemy, Ŝe Bóg „wszechmogący, wiekuisty, sprawiedliwy i miłosierny” jest tutaj, jest obecny, Ŝe nas kocha, stwarza i odnawia. Od tej chwili nasze ciało, ducha i duszę oddajemy w Jego ręce. Pragniemy wrócić do początków, do źródła. W Ŝyciu zakonnym trzeba ogromnej siły, Ŝeby wracać do źródła, a nie płynąć z prądem, czyniąc „jak wszyscy”. Wracać do źródła to znaczy adorować. Tylko dzięki adoracji moŜemy nawracać się i wrócić do pierw-


POCZĄTEK

DROGI

21

szej miłości (por. Ap 2, 4-5). Siostra, która przestała adorować Pana Jezusa czuje się zagubiona i z pewnością popłynie z prądem „świata”, gdyŜ brakuje jej silnej woli, aby podjąć pierwsze czyny. By wracać do źródła, trzeba tego chcieć. Boga adorujemy razem z Jezusem, z Maryją, ze św. Franciszkiem i bł. Honoratem. Nie sposób adorować bez Chrystusa: „Beze mnie nic nie moŜecie uczynić” (J 15, 5). Nie sposób adorować bez Maryi: „Zróbcie wszystko cokolwiek wam powie” (J 2, 5). Zgromadzenie Sióstr SłuŜek powstało po długiej adoracji. Zanim się ono zrodziło, bł. Honorat, w ciszy zakroczymskiego klasztoru, adorował Boga. W czasie adoracji przyszła do niego Maryja w tajemnicach róŜańca. Tak się zaczęło i trwa Zgromadzenie SłuŜek Maryi Niepokalanej. Rozpoczynamy rekolekcje, których zamierzeniem jest odkrycie głębi powołania siostry słuŜki jako duchowej córki bł. Honorata. On sam będzie pokazywał, w czym jawi się piękno jego duchowych córek i oblubienic samego Boga. Pragnę przywołać tu słowa psalmisty, które niech towarzyszą naszym ćwiczeniom: „Posłuchaj córko, spójrz i nakłoń ucha. Król pragnie twego piękna. Przyjdź i oddaj Mu pokłon” (Ps 45, 11). Nasz rekolekcyjny zamiar i zacytowany werset psalmu korespondują z naturą Ŝycia zakonnego, które według nauczania bł. Jana Pawła II jest „drogą umiłowania BoŜego piękna”. Wyruszajmy więc w drogę ze świadomością, Ŝe bł. Honorat błogosławi siostrom słuŜkom.


22

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA


DUCHOWOŚĆ I JEJ ŹRÓDŁA Okazją zaś do tego zawiązku były Objawienia Najświętszej Maryi Panny Niepokalanie Poczętej uczynione w tym czasie wiejskim dziewczętom (w Gietrzwałdzie)… dlatego teŜ… SłuŜkami Niepokalanej się nazywały (bł. Honorat).

W nurcie chrześcijańskim Rodzący się w Zakroczymiu „zawiązek”, inspirowany objawieniami w Gietrzwałdzie, stał się zgromadzeniem, które posiada swoją określoną duchowość. Warto w tym miejscu zapytać, co to jest duchowość? Ona jest bowiem sercem kaŜdego zgromadzenia. Jak w człowieku od funkcjonowania serca zaleŜy sprawność i Ŝywotność całego organizmu, tak analogicznie moŜemy powiedzieć o funkcjonowaniu i dynamizmie zgromadzenia. Duchowość, choć niewidzialna ze swej natury, to jednak manifestuje się w róŜnych działaniach i postawach zarówno pojedynczej siostry, jak i całych wspólnot. Wszędzie tam, gdzie Ŝyją i działają siostry, dotykamy duchowości zgromadzenia. WyraŜa się ona poprzez wartości ogólnoludzkie, takie jak: praca, myśl, symbol, mowa, sztuka, kult, religia, kultura, nauka. Jednak z Ŝadną z nich nie moŜna jej utoŜsamić. Współcześnie zauwaŜamy tęsknotę ludzi za religią, którą sprowadza się przede wszystkim do pragnienia przeŜycia du-


24

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

chowego. Człowiek szuka doświadczenia, które ma na niego korzystny wpływ, sprawia, Ŝe dobrze się czuje i pozwala mu odnaleźć swoje miejsce we wszechświecie. To zjawisko powrotu do duchowości nastawione jest na wewnętrzne, duchowe przeŜycia i mocno odcina się od świata zewnętrznego, uwaŜając, Ŝe wszelkie powiązania z nim są drugorzędne lub wręcz niepoŜądane. W efekcie mamy egocentryczną religię wellnessową, której zadaniem jest dostarczyć człowiekowi przyjemności duchowej i dbać o jego dobre samopoczucie. Pod dobrym samopoczuciem ukryty jest rodzaj psychoterapii, której celem jest zapewnienie maksimum komfortu psycho-emocjonalnego. Przy takim podejściu nawet praktyki modlitewne i Ŝycie sakramentalne traktuje się bardziej jako element terapii, aniŜeli przejaw wiary. W Ŝyciu sióstr słuŜek nie chodzi o terapię i dobre samopoczucie, ale o głęboką duchowość, o Ŝycie z Ducha. Choć nie moŜna podać jednej ścisłej definicji duchowości, poniewaŜ ze swej natury jest ona bezpośrednio nieuchwytna, to naleŜy dodać waŜne spostrzeŜenie, Ŝe tym, co pozwala taką, czy inną aktywność człowieka identyfikować jako przejaw duchowości, jest jego odniesienie do Boga oraz do świata i do drugiego człowieka ze względu na Boga. Duchowość chrześcijańska stale odnosi się do określonej sytuacji historycznej. Ona jest „duchem w ciele”. Jest związana z materią, ciałem i konkretnymi instancjami pośredniczącymi, wśród których jest zgromadzenie zakonne. O naturze waszego zgromadzenia Konstytucje mówią następująco: „Wspólnota słuŜek Najświętszej Maryi Panny Niepokalanej jest instytutem zakonnym na prawie papie-


DUCHOWOŚĆ

I JEJ ŹRÓDŁA

25

skim. Członkinie zobowiązują się publicznym ślubem do zachowania trzech rad ewangelicznych, prowadzą Ŝycie wspólne i oddają się całkowicie działalności apostolskiej. Siostry nie noszą jednolitego stroju i bez potrzeby nie ujawniają swojej przynaleŜności do Zgromadzenia” (K 2). Brak zewnętrznych, materialnych oznak przynaleŜności do zgromadzenia tym bardziej domaga się wyraźnych znaków o charakterze duchowym. Duchowość ma swój rdzeń i korzeń w „duchu”, a więc w tchnieniu, wietrze, fali, Ŝarze. Duch, który oŜywia zgromadzenie sióstr słuŜek, czerpie swój Ŝar z miłości Zbawiciela (por. K 11). Duch ten oznacza Ŝycie pod działaniem Boga, pod Jego Ŝyciodajnym tchnieniem, otwarcie się na Niego i tęsknotę za Nim. Siostry nie tylko są wraŜliwe na Boga, ale starają się równieŜ we wszystkim naśladować Jego Syna, Jezusa Chrystusa. On powołał was, abyście szły za Nim i słuŜyły bliźnim z wytrwałą miłością. Wasza autentyczna odpowiedź wyraŜa się w niepokoju, dynamice szukania i dąŜenia, aby stać się na wzór Chrystusa sługą wszystkich, zwłaszcza ubogich, cierpiących i zagubionych w Ŝyciu. Głębia ducha Honorata Duchowość sióstr jest Ŝyciem według Ducha. Jest naśladowaniem Jezusa Sługi i Ŝyciem duchem bezinteresownej miłości. Duchowość wskazuje na spotkanie Ducha BoŜego z duchem sióstr, które postrzegają siebie w świecie i łącznie ze światem jako stworzone przez Boga. Siostry zawdzięczają swoje istnienie tylko Bogu samemu i Jego Ŝyciodajnemu tchnieniu. Duchowość


26

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

jest głębią Ŝycia sióstr. Mówić o duchowości Zgromadzenia Sióstr SłuŜek, to mówić o oddychaniu kaŜdej siostry, o stylu jej Ŝycia, to zastanawiać się nad jej istotnymi dąŜeniami. Siostry słuŜki, choć cenią kaŜde ludzkie uznanie i cieszą się nim, to jednak starają się, aby najgłębszym motywem ich słuŜby było umiłowanie sprawy BoŜej i wypełnienie w swoim Ŝyciu powołania ewangelicznego (por. K 13). Konstytucje wskazują, Ŝe siostry przyjmują Ewangelię za najwyŜszą normę postępowania w zgromadzeniu (por. K 6). Duchowość mówi więc o konkretnym zastosowaniu Ewangelii w Ŝyciu sióstr słuŜek, albowiem w niej siostry spotykają Jezusa Chrystusa, który jest i drogą, i prawdą, i Ŝyciem (por. J 14, 6). Ewangeliczny model Ŝycia oraz wyeksponowanie elementu drogi, który wskazuje na rozwój duchowy, sprawia, Ŝe duchowość zgromadzenia nie moŜe być utoŜsamiana z moralnością sióstr. Moralność patrzy na siostrę i jej czyny. Czyn siostry osądza od strony dobra, albo – przez kontrast – zła moralnego. MoŜna być siostrą od strony moralnej dobrą, a nie wierzyć w Opatrzność Boga. Znamy przecieŜ dobrych ateistów. Istnieje jeszcze inny aspekt działania i czynów ludzkich. Cała historia chrześcijaństwa świadczy, Ŝe tym aspektem jest osiąganie wyŜszego celu, jakim jest doskonałość, świętość i zjednoczenie z Bogiem. Duchowość zgromadzenia pomaga siostrom w coraz głębszym zjednoczeniu z Bogiem. Staje się ono waszym udziałem, gdy współpracujecie wiernie z łaską BoŜą i postępujecie drogą naśladowania Chrystusa, wzrastając w miłości Boga i bliźniego. Prawość moralna sióstr pozostaje zawsze istotnym


DUCHOWOŚĆ

I JEJ ŹRÓDŁA

27

kryterium autentyczności Ŝycia duchowego, które objawia się w modlitwie i Ŝyciu sakramentalnym. Realizacja celu waszego zgromadzenia, jak określają Konstytucje, zaleŜy od właściwego łączenia w codziennym Ŝyciu sióstr kontemplacji i czynu (por. K 28). Wśród codziennych prac siostry mają trwać w zjednoczeniu z Bogiem, aby duch modlitwy nieustannej ubogacał ich Ŝycie wewnętrzne, pogłębiał miłość do bliźnich i pobudzał do działania. Te stwierdzenia wskazują na to, co jest istotne w duchowości, a więc określony „styl Ŝycia”, „Ŝycie według Ducha”, „postępowanie według Ducha”. „Duch Święty - jak ujmują wasze Konstytucje – działający przedziwnie w Kościele, obdarzył Ojca Honorata Koźmińskiego, kapucyna, głębokim rozeznaniem współczesnych mu potrzeb Kościoła i pobudził go do podjęcia nowych form apostolskiej działalności dla dobra Ludu BoŜego. ZałoŜone przez niego Zgromadzenie Sióstr SłuŜek Najświętszej Maryi Panny Niepokalanej pragnie stale uczestniczyć w charyzmacie swojego ZałoŜyciela [...]” (K 1). Duchowość moŜe być rozpatrywana jako szeroka obudowa charyzmatu. Istnieją szczególne charyzmaty udzielone przez Boga. Taki charyzmat rodzi pewną duchowość, konkretny sposób przyłączenia się do Jezusa Chrystusa w ramach misji w Kościele. Siostry słuŜki, Ŝyjąc wśród świata, starają się „dawać świadectwo Miłości i z pełnym oddaniem pracować nad przekształcaniem społeczności ludzkiej w duchu ewangelicznym” (K 1). Posłane są do najmniejszych braci Chrystusa, głównie w środowisku wiejskim, albowiem stosownie do wskazań


28

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

o. Honorata, siostry mają cenić sobie pracę w tym środowisku, i w tym kierunku nieustannie podejmować nowe inicjatywy oraz pozostać wierne swojemu szczególnemu powołaniu. WaŜnym zadaniem do podjęcia, wypływającym z realizacji swojego powołania w ramach własnej duchowości, jest dzieło naprawy Domu BoŜego. Siostry są wprost przynaglone Franciszkową gorliwością o jego budowę (por. K 19). Błogosławiony Honorat przypomina wam, swoim duchowym córkom, o wzniosłym obowiązku „naprawy Domu BoŜego”, który nałoŜony został przez Zbawiciela na św. Franciszka i wszystkich jego naśladowców. Przywołuje tu słowa św. Bonawentury, który w odbudowaniu przez św. Franciszka trzech rozwalających się kościołów, upatruje zapowiedź trzech zakonów, które Biedaczyna załoŜył dla wsparcia Chrystusowego Kościoła. Termin odbudowa wiąŜe się z odnową, która jest wpisana w naturę Ŝycia franciszkańskiego. Prawda ta wyraŜa się w sformułowaniu: Ordo semper renovandus – reformandus (Zakon zawsze odnawiający się i reformujący). Wasze Konstytucje wyraźnie podkreślają to wspólne nam zadanie: „Wspólnota słuŜek ma ciągle Ŝywą świadomość, Ŝe obowiązuje ją nieustanna odnowa oraz przystosowanie form Ŝycia i działalności do nowych wymagań Kościoła i środowiska” (K 10). Reforma w Ŝyciu franciszkańskim jest równieŜ wołaniem o nieustanną odnowę całego Kościoła. ChociaŜ wspólnym mianownikiem duchowości franciszkańskiej jest uzewnętrznienie jednej tajemnicy paschalnej Chrystusa, to jednak dokonuje się ono w róŜnych aspektach, co stwarza róŜnorodność duchowości. Tym aspektem dla sióstr jest słuŜba


DUCHOWOŚĆ

I JEJ ŹRÓDŁA

29

w postawie małości, płynąca z zapatrzenia się w uniŜenie i wyniszczenie Mistrza oraz w pełną pokory i prostoty SłuŜebnicę Pańską. W myśl Konstytucji (por. rozdz. II) siostry od samego Chrystusa i Jego Matki uczą się pokornego słuŜenia, cichego przenikania do serc ludzi potrzebujących, aby przykładem własnego Ŝycia wszczepić w nie ideały ewangeliczne. Od Serafickiego Ojca siostry winny uczyć się ewangelicznej radości, gdyŜ ona wyzwala w siostrach nowe energie w ofiarnej pracy dla Kościoła, a radosna słuŜba bliźnim pociąga serca ludzkie do radosnego miłowania Boga. Duchowości zgromadzenia strzegą paragrafy Konstytucji i Ustaw, które są jednocześnie jej odbiciem i wyrazem. One wyznaczają całokształt Ŝycia zakonnego, jednoczą siostry i domy przez określony sposób postępowania, podtrzymują komunię ducha i stoją na straŜy wierności powołaniu. Szczególnym obowiązkiem siostry jest zachowanie Konstytucji. W akcie profesji siostra ślubuje zachować rady ewangeliczne według Konstytucji własnego zgromadzenia. Z wiernym wypełnieniem prawa związana jest obietnica Ŝywota wiecznego i szczególne błogosławieństwo św. Franciszka. Na wierność dla Konstytucji składa się wiara w swoje Konstytucje zakonne. Siostra powinna wyrobić w sobie przekonanie o nadprzyrodzonej wartości Konstytucji. JeŜeli są one wyrazem woli BoŜej, jeŜeli są drogą naśladowania Chrystusa i skutecznym środkiem do zjednoczenia z Nim, jeŜeli włączają w Kościół i jego działalność, to siostra powinna je pokochać jako swoje wielkie dobro i jako prawdziwą Ŝyciową wartość. Konstytucje zgromadzenia pisane są pod wpływem


30

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

charyzmatycznego natchnienia Fundatora, odzwierciedlają Ewangelię Chrystusową, są zatwierdzone przez Kościół, mają za sobą próbę czasu i owoce świętości, zasługują więc na zaufanie, Ŝe prowadzą dobrą drogą nie tylko do własnego uświęcenia, ale takŜe do skutecznego działania dla zbawienia ludzi. Konstytucje naleŜy traktować powaŜnie i sumiennie. Tego wymaga dobro osobiste kaŜdej siostry, dobro Zgromadzenia i Kościoła oraz ludzi oczekujących od sióstr świadectwa wiary. Wierność dla Konstytucji jest gwarancją osobistego postępu duchowego siostry. Jednocześnie jest sprawdzianem gorliwości i obserwancji zakonnej w zgromadzeniu i zapewnia mu właściwe miejsce oraz znaczenie w Kościele i w świecie. WaŜne w tym miejscu są wskazania i przestrogi bł. Honorata. Stwierdza on, Ŝe kaŜde zgromadzenie ma przekazanego ducha pierwszych fundatorów, który staje się fundamentem własnej duchowości. Zobowiązuje to siostry do Ŝycia duchem własnego zgromadzenia. W przeciwnym razie choćby posiadało ono najpiękniejsze zalety, jako organizm nie byłoby Ŝywe, ale przypominałoby trupa lub posąg. Duch zgromadzenia oŜywia prawa, podtrzymuje zwyczaje, czyni owocnymi dzieła, które prowadzi i one przynoszą poŜytek Kościołowi. Błogosławiony podkreśla dalej z całą stanowczością, Ŝe siostra, chcąc przynosić obfite owoce swej posługi, musi być przeniknięta duchem swojego Zgromadzenia. Duch ten tak głęboko przenika siostrę, Ŝe na niej samej i całym jej Ŝyciu wyciska odrębny charakter i niezatarte znamię. ChociaŜ wszyscy zdąŜają do jednego celu, to idą róŜ-


DUCHOWOŚĆ

I JEJ ŹRÓDŁA

31

nymi drogami prowadzącymi do niego. KaŜdy zatem winien wybrać właściwą sobie drogę i wiernie się jej trzymać. Nurt franciszkański Siostry słuŜki, Ŝyjąc duchem św. Franciszka, mają – zgodnie z Konstytucjami - odznaczać się seraficzną miłością Boga, Ŝarem apostolskim, duchem poświęcenia dla wszystkich, dając świadectwo Chrystusowi we współczesnym świecie (por. K 9). Wskazania te mają związek z formą duchowości proponowaną siostrom przez bł. Honorata. On, ukazując św. Franciszka jako wzór Ŝycia i postępowania, zaleca wcielanie duchowości seraficznej. Przywołuje przy tym św. Bonawenturę, który poucza, Ŝe kaŜda czynność moŜe być spełniana w niŜszym lub wyŜszym stopniu. MoŜe być wykonywana zwyczajnie, lub w sposób niezwykły, albo w sposób heroiczny, czyli seraficzny. Duchowość sióstr ma znamię duchowości serafickiej, dlatego warto zastanowić się nad znaczeniem tego terminu; dlaczego św. Franciszek zwany jest „seraficki”, a proponowany przez ZałoŜyciela styl Ŝycia sióstr ma charakteryzować duch seraficzny. Błogosławiony objaśnia nam, Ŝe określenie „seraficki” zostało nadane św. Franciszkowi z wielu powodów. Naprzód dlatego, Ŝe uczucia, jakie miał ku Bogu, przechodziły wszelką miarę ludzką i tylko z uczuciami Serafinów mogły być porównywane. śycie Biedaczyny było jednym wielkim uwielbieniem Pana poprzez gorącą miłość do Niego. Był on całkowicie przeniknięty delikatną i pasjonującą miłością do Chrystusa.


32

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

Nazwa „seraficki” nadana św. Franciszkowi wiąŜe się równieŜ z faktem, Ŝe Zbawiciel, który objawił mu się na górze Alwerni jako ukrzyŜowany, miał postać Serafina. Wyglądał tak, jak opisuje Pismo Święte: „Serafiny stały przed Nim; kaŜdy miał po sześć skrzydeł; dwoma zakrywał swą twarz, dwoma okrywał swoje nogi, a dwoma latał” (Iz 6, 2). UkrzyŜowany Zbawiciel odbił na Franciszku swój obraz, a więc słusznie i z tego względu został on nazwany seraficznym świętym. Przez Ŝar największej miłości pragnął zupełnie przemienić się w UkrzyŜowanego. Serafin przemienił św. Franciszka i jego ludzką miłość do UkrzyŜowanego i zewnętrznie upodobnił go przez stygmaty do miłości Chrystusa, stąd miłość Franciszka nosi miano miłości seraficznej. Podobnie jak św. Franciszek, który znamiona Męki Pańskiej miał wyciśnięte na swoim ciele, tak i siostry słuŜki – rozmiłowane w KrzyŜu Chrystusowym - noszą je wyryte głęboko w sercu (por. K 17). Święty Franciszek przyrównany jest do Serafinów rozpalonych miłością i wołających: „Święty, Święty, Święty jest Pan Zastępów. Cała ziemia pełna jest Jego chwały” (Iz 6, 3). On równieŜ przez swe nauki i sposób Ŝycia napełniał ziemię chwałą Boga. Według Bonawentury, św. Franciszek dał swego rodzaju początek mistyce zwanej seraficzną, dla podkreślenia jej szczególnego nastawienia na miłość i krzyŜ. Istotą mistyki seraficznej jest miłość, która przekracza nie tylko ludzkie dąŜenia, wyobraŜenia i poznanie intelektualne, ale góruje nad całym człowiekiem i wypełnia się ponad jego ciałem przez akt spalenia – wypalenia stygmatów. Jest to miłość płynąca z krzyŜa i zbawczo


DUCHOWOŚĆ

I JEJ ŹRÓDŁA

33

przemieniająca człowieka. Franciszek, chcąc doskonale naśladować Chrystusa, z krzyŜa uczył się Jego cnót, i swoje Ŝycie przystawiał do miary, jaką widział w ukrzyŜowanym Panu. Przez wytrwały wysiłek duchowy wszystkie cnoty doprowadził do stopnia heroicznego. Błogosławiony Honorat często powtarzał, Ŝe siostry mają szczęście być duchowymi córkami serafickiego Ojca, mają zatem obowiązek, a raczej przywilej, formowania się w jego duchu. Duch ten jest przedstawiony w obrazie owych sześcioskrzydłych Serafinów, których widział prorok Izajasz, albo jeszcze lepiej, w obrazie tego Serafina, który pokazał się Franciszkowi w chwili odbicia ran Jezusowych na jego ciele. On, będąc obrazem UkrzyŜowanego, dwoma skrzydłami pokrywał głowę, dwoma nogi, a ostatnie dwa rozwinął do lotu. Objaśniając ducha serafickiego sióstr, Błogosławiony poucza, Ŝe pierwsze skrzydło, którym okrywał głowę, oznacza ducha seraficznej kontemplacji, który zakrywa oczy na rzeczy ziemskie, aby patrzeć na dobra niebieskie, i na skrzydłach modlitwy wznosić się ku niebu i tam znajdować odpoczynek. Ducha kontemplacji siostry odziedziczyły po św. Franciszku, który na pustkowiach, w lasach, i na urwiskach skał często był zatopiony w modlitwie kontemplacyjnej. Ten duch powinien panować w zgromadzeniu. Jakkolwiek siostry oddane są Ŝyciu czynnemu, to jednak winny odrywać się często od zajęć dla oczyszczenia się i wzmocnienia modlitwą. Ona, płynąc z głębokiej wiary, powinna zajmować istotne miejsce w Ŝyciu zgromadzenia i stać się potrzebą serca kaŜdej siostry słuŜki.


34

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

Drugie skrzydło, pokrywające głowę, oznacza ducha seraficznego poświęcenia, który zamyka oczy na złość i niegodność ludzką i spieszy na skrzydłach miłości wszędzie, gdzie wzywa go ludzka nędza. Duch seraficznego poświęcenia nieodłączny jest od ducha seraficznej kontemplacji. Siostry, Ŝyjąc tym duchem, raz oddane modlitwie wznoszą się ku niebu dla bycia z Bogiem, drugi raz zaś przynaglone poświęceniem, spieszą ku ludziom, spełniając obowiązki miłości. W duchu poświęcenia siostry mają być coraz bardziej ugruntowane. WyraŜa się on w gotowości do słuŜby, w podejmowaniu pracy i cierpliwym znoszeniu trudu. Duch seraficki domaga się stałości, wierności i zapomnienia o swoich wygodach. Konstytucje pouczają, Ŝe „Zbawiciel, który «nie szukał tego, co było dogodne dla Niego» (Rz 15, 3), ale dobrze czynił wszystkim (por. Dz 10, 38), przynagla siostry, aby kształtowały w sobie ducha bezinteresownej miłości (K 13). Skrzydło trzecie, pokrywające nogi, oznacza ducha seraficznej pokory, dzięki której siostry powinny uniŜać się wobec wszystkich, pragnąc być zdeptane od wszelkiego stworzenia i ukrywać się przed światem, by być nieznane nikomu. Na skrzydle pokory raz lecą w przepaść swojej nędzy, to znowu wznoszą się do poznania wielkości BoŜej. W tym duchowym locie niech ciągle powtarzają modlitwę serafickiego Franciszka: „Kim Ty jesteś, Panie, a kim ja?”, aby wzrastając w poznawaniu Boga, uświadomiły sobie jednocześnie swoją nicość i grzeszność. Duch pokory powinien być widoczny w całym sposobie Ŝycia siostry, takŜe w jej zewnętrznym ubiorze.


DUCHOWOŚĆ

I JEJ ŹRÓDŁA

35

Czwarte skrzydło, okrywające nogi, Błogosławiony nazywa duchem seraficznej wzgardy świata, która depcze wszystkie jego próŜności i dostatki, która unosi duszę nad poziom rzeczy ziemskich. Wspierając się tym skrzydle, siostry powinny przebiegać świat, nie przywiązując się sercem do niczego i ciągle unosić się nad nim, nie kalając nóg swoich ziemskimi poŜądliwościami. Siostry, oŜywione seraficznym duchem dystansu wobec świata, dalekie będą od wszelkiej światowości, próŜności, od uciech i pochwał, mając w tym upodobanie, co jest u świata wzgardzone. U św. Franciszka wzgarda świata ujawniła się najbardziej w duchu ubóstwa. Siostry równieŜ, przeniknięte tym duchem, mają starać się, aby on objawił się w kaŜdej uŜywanej i posiadanej rzeczy. Mają unikać tego wszystkiego, co jest przeciwne najwyŜszemu ubóstwu. Jedno z pozostałych dwóch skrzydeł, które były z boku Serafina, a więc najbliŜej serca, było rozwinięte do lotu, przypomina zatem ducha seraficznego zapału, który kryje się w sercu i porywa do wielkich rzeczy. Napełniał on zawsze serce serafickiego Franciszka i był szczególnym jego znamieniem, odbijającym się we wszystkich jego sprawach. Seraficzny zapał powinien objawiać się równieŜ we wszystkich pracach i czynnościach sióstr; w ich modlitwach i uczuciach, w pragnieniach i większej doskonałości oraz w dąŜeniu do osiągnięcia coraz wyŜszych stopni cnót. Duchowy zapał nie powinien przeszkadzać w utrzymywaniu ciągłego pokoju serca i gotowości na wszystko, co się Panu Bogu podoba. Seraficzny duch zapału sióstr pozwala pokonać w sobie obojętność i oziębłość w słuŜbie


36

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

BoŜej, wyzwala od zimnego wyrachowania i ludzkiej roztropności w zakonnych przedsięwzięciach. Chroni przed ospałością i gnuśnością w ćwiczeniach duchowych, przed ociąganiem się i opuszczaniem w swoich obowiązkach. Ostatnie wreszcie skrzydło kryje w sercu ducha seraficznej miłości Boga i bliźniego, która zawsze płonie w kaŜdej córce serafickiego Franciszka i do wszystkich spraw ją pobudza. Siostry winny pamiętać, Ŝe jak Serafinów w niebie szczególniej cechują gorące uczucia i odróŜniają od innych chórów anielskich, tak i one tym właśnie od innych sług BoŜych na ziemi odróŜniać się mają. Seraficzna miłość sióstr tak względem Boga, jak i względem ludzi nie moŜe mieć w sobie nic z wyrachowania, małości, przymusu, ale zawsze i wszędzie płynąć ma z serca pałającego miłością. Dotyczy to zarówno modlitwy przed Bogiem, jak i spotkania z ludźmi. Siostry same mają wszędzie płonąć i innych zapalać seraficzną miłością. Mają się starać o nabywanie ducha serafickiego, bo inaczej nie mogą być córkami w duchu swego świętego Patriarchy. Podsumowując nasze rozwaŜania, moŜemy stwierdzić, Ŝe duchowość Zgromadzenia Sióstr SłuŜek, czerpiąca z dziedzictwa św. Franciszka, jest seraficzna. Cechuje ją duch Ŝywej wiary i świętego zapału, gorącej miłości, świętej Ŝarliwości i poświęcenia, najwyŜszego ubóstwa, najgłębszej pokory, szczerego dystansu wobec świata i prawdziwej pokuty. W duchu tym zawiera się cały kwiat świętej Ewangelii, czyli jest zebraniem wszystkiego, co jest w niej wzniosłe, piękne i doskonałe. Duch seraficzny ogarnia tak wiele przestrzeni Ŝycia i zaangaŜowania sióstr,


DUCHOWOŚĆ

I JEJ ŹRÓDŁA

37

iŜ nie moŜna go nazwać wyłącznie kontemplacyjnym i pustelniczym, ani tylko duchem poświęcenia, słuŜby i miłosierdzia. Nie sprowadza się tylko do seraficznej miłości Boga i bliźniego, ani tylko do pokuty i umartwienia. Nie ogranicza się tylko do wzgardy świata, ani ubóstwa i pokory. On wszystko w sobie zawiera, dlatego moŜe być nazwany ewangelicznym. W nim zawiera się cała treść ewangelicznej doskonałości. Duch seraficki jest duchem ufnej nadziei. Objawiła się ona u św. Franciszka, gdy On zaufał słowom Jezusa, który nauczał: „Szukajcie najpierw królestwa BoŜego i jego sprawiedliwości, a wszystko inne będzie wam dodane” (Mt 6, 33). Ufność tę zaleca równieŜ kaŜdej siostrze, powtarzając za psalmistą: „Zrzuć swą troskę na Pana, a On ciebie podtrzyma” (Ps 55, 23). Tekst do przeczytania i medytacji: Iz 6; II Rozdział Konstytucji. Pytania do refleksji: 1. Czy mam świadomość, Ŝe moje zgromadzenie ma swoją duchowość? 2. Czy znam duchowość mojego zgromadzenia? 3. Ile we mnie jest ducha seraficznego?


38

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA


NIEPOKALANA – WZÓR śYCIA UKRYTEGO SłuŜka przede wszystkim niech naśladuje Niepokalaną Panią swoją (o. Honorat)

Tajemnica wybrania i posłannictwa Patronką Zgromadzenia, według Konstytucji, jest Najświętsza Maryja Panna Niepokalana (por. K 8). Sam o. Honorat wskazał Ją siostrom jako wzór Ŝycia całkowicie ukrytego z Chrystusem w Bogu. Maryja dla was jest równieŜ wzorem zaangaŜowania w dzieło zbawienia świata. Duch maryjny, wyakcentowany przez Błogosławionego w samej nazwie Zgromadzenia, łączy Ŝycie sióstr z tajemnicą Jej Niepokalanego Poczęcia. Siostry wzajemnie pozdrawiają się: „Kochajmy Maryję i słuŜmy Jej wiernie”. Treść tego pozdrowienia staje się zachętą, aby kochając Maryję i słuŜąc Jej wiernie, oddać się ustawicznie do Jej dyspozycji. Małym znakiem tego oddania jest noszony na sobie medalik z Jej podobizną. Dziewica Niepokalana ma więc swoje uprzywilejowane miejsce w Ŝyciu duchowym sióstr. Staje się formą dla całego wysiłku formacyjnego, który zmierza do wewnętrznego przeobraŜenia kaŜdej siostry, aby stała się słuŜką Najświętszej Pani. Stąd duchowość maryjna sióstr i formowanie się w szkole Maryi, według wskazań o. Honorata, pomaga wzrastać na drodze doskonałości zakonnej. Pomaga równieŜ szerzyć


40

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

Jej kult, szczególnie związany z tajemnicami RóŜańca Świętego. On polecił, aby Matkę BoŜą Gietrzwałdzką uczynić Fundatorką, gdyŜ Ona objawiła się wiejskim dziewczętom, przemówiła do nich i zachęciła do modlitwy i dobrego oddziaływania na innych. Bliska kaŜdemu siostrzanemu sercu jest ikona Matki BoŜej Częstochowskiej. Pani z Jasnej Góry w Ŝyciu i posłudze sióstr jest twórczo obecna oraz inspiruje do wraŜliwości patriotycznej i troski o losy Ojczyzny. WraŜliwość tę wszczepił Błogosławiony, który pisał, iŜ „naród, który tak Ŝywo kocha Maryję, nigdy zginąć nie moŜe, wart jest istnienia na chwałę BoŜą, naród taki jest bardzo bliski dotykalnej opieki Maryi”. Niepokalana Matka od samego początku szła drogą słuŜby, razem ze swoim Synem Jezusem Chrystusem. JuŜ w momencie Zwiastowania nazwała siebie SłuŜebnicą Pańską. śycie Jej, pełne tajemnic BoŜych, było jednocześnie pozbawione nadzwyczajnych fenomenów w oczach ludzi. Stąd Konstytucje zachęcają siostry, aby starały się naśladować Maryję w wypełnianiu swojego posłannictwa w sposób prosty i zwyczajny. Szczególnie macie zwrócić uwagę na ukrycie i tak jak Ona, w skrytości przeŜywać swoje powołanie do wyłącznej słuŜby BoŜej. Pokorna SłuŜebnica Pańska dawała świadectwo miłości Boga i ludzi. Jej dyskretna obecność pośród ludu nie była zauwaŜona. Pozostawała jednak przejrzysta i jawna wobec Przedwiecznego Ojca, który z tą ukrytą „Córą Syjonu” związał swój zbawczy plan obejmujący całe dzieje ludzkości. Stąd siostry mają starać się o taką postawę, aby świeccy ludzie za wszystko, co w was zobaczą lub usłyszą, wielbili Ojca niebieskiego (por. Mt 5, 16).


NIEPOKALANA –

WZÓR śYCIA UKRYTEGO

41

Czas rekolekcji daje sposobność do kontemplacji Maryi w tajemnicy Jej wybrania i posłannictwa. Mając do dyspozycji sześć dni, moŜemy dłuŜej zatrzymać się przy Jej Ŝyciu ukrytym, aby ubogacić swoje powołanie do takiego Ŝycia. Popatrzmy więc na te tajemnice Ŝycia Ikony BoŜego Piękna, które dokonywały się pod osłoną szarej codzienności. Bóg wybrał Maryję i przeznaczył do odpowiedzialnego włączenia się w wielkie dzieło zbawienia człowieka. Fakt wybrania zaznaczył się najpierw zachowaniem Jej od dziedzictwa grzechu pierworodnego. Szczególnie zaś związany jest z osobą Zbawiciela – Syna BoŜego – Jezusa Chrystusa. Podziwiamy to wybranie Maryi, ono jest całkowite i wyjątkowe, zmierza do wypełnienia zbawczych zamierzeń Boga. Radosna deklaracja: „Niech mi się stanie według twego słowa” (Łk 1, 38) odsłania Jej wiarę. Maryja mówi nam o znaczeniu wiary, o sercu słuchającym, które chce słuŜyć Panu. Słuchanie i słuŜba są ze sobą powiązane, albowiem nie ma głosu ani muzyki tam, gdzie nie ma ucha zdolnego do słuchania, gdy płyną melodie i subtelne akordy. Nie ma łaski, albo łaska nie moŜe działać, gdy nie znajduje wiary, która by ją przyjęła i objawiła w słuŜbie. Przez wiarę siostry są czułe na łaskę i posługiwanie dziełu BoŜemu. Piękno aktu wiary Maryi opiera się na fakcie, Ŝe jest on oblubieńczym. Jest to „fiat” Oblubienicy pragnącej słuŜyć Oblubieńcowi w całkowitej wolności. Maryja jest znakiem i doskonałym wypełnieniem zaślubin Boga z Jego ludem, które zapowiadali prorocy: „I poślubię cię sobie na wieki… Poślubię cię sobie przez wierność” (Oz 2, 21n). Wiara jest obrączką tych zaślubin i odpowiada jej, ze strony Boga, wier-


42

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

ność. W tym momencie, patrząc na swój palec z obrączką, przypominacie sobie, siostry, wasze zaślubiny z Bogiem i moŜecie zapytać o swoją wierność w słuŜbie. Naśladować wierną SłuŜebnicę Pana to dochować osobiście wierności w swoim Ŝyciu zakonnym jako słuŜki Niepokalanej. Wierność sióstr opiera się na rozumieniu specyficznej relacji, jaka łączy wasze działania, uczucia, moŜliwości poznawcze i twórcze z wartością absolutną, jaką jest Bóg, któremu zobowiązałyście się słuŜyć. Wierność wyraŜa się poprzez wasze decyzje, w których przekraczacie osobiste upodobania i podporządkowujecie je ewangelicznej słuŜbie. Dokonuje się to wówczas, gdy jesteście ukierunkowane na odczytywanie woli BoŜej, gdy wasze wysiłki zmierzają ku zrozumieniu tego, co Bóg pragnie wam przekazać. Dla Ŝycia zakonnego pierwszorzędną sprawą jest umiejętność konsekwentnego przeŜywania zobowiązań wobec Boga. Tak jak Jozue, trzeba często powtarzać: „Ja sam i mój dom słuŜyć chcemy Panu” (Joz 24, 15). MoŜecie jako siostry podejmować róŜne prace zawodowe i apostolskie, moŜecie posiadać bardzo zróŜnicowany zakres osobistych doświadczeń, ale trzeba identyfikować to ze słuŜbą Bogu. Ona posiada największą moc, reguluje bowiem motywacje i decyzje. W waszym Ŝyciu najwaŜniejsza jest umiejętność podporządkowania wszystkich innych wartości, absolutnej wartości, jaką jest Pan Bóg. Wierność to umiejętność nieustannego odnajdywania i określania siebie w relacji do Pana Boga. Zobowiązanie do wierności nie dotyczy systemu pojęć ani sposobów działania, ale osoby, jest odpowiedzią osoby siostry, Osobie Boga, serca siostry, Ser-


NIEPOKALANA –

WZÓR śYCIA UKRYTEGO

43

cu BoŜemu. To osobowe odniesienie do Boga uruchamia w was szereg procesów, które współtworzą wierność. MoŜemy wskazać takie, jak: autentyzm Ŝycia, wolność i dystans w stosunku do własnych potrzeb i aspiracji, empatia, odpowiedzialność za osobiste Ŝycie i Ŝycie innych sióstr. Pan Bóg jest obecny w waszym Ŝyciu z bardzo konkretną propozycją. W tym rekolekcyjnym czasie, moŜe proponuje ci, droga siostro, rezygnację z dotychczasowego stylu funkcjonowania we wspólnocie, wyruszenia w duchową drogę nawrócenia lub wykonania jakiejś posługi, przed którą się bronisz. Wierność opiera się na pokornej słuŜbie. Od Maryi – SłuŜebnicy Pana – moŜecie uczyć się osobistej postawy pokory w Ŝyciu ukrytym. Ona jest najdoskonalszą po Bogu istotą. Będąc świadomą „wielkich rzeczy” (por. Łk 1, 49), które uczynił Jej Pan, jawi się jako „pokorna SłuŜebnica Pańska” (Łk 1, 38). Niepokalana Dziewica, „pełna łaski” (Łk 1, 28), ukrywa tę niewypowiedzianą wielkość swoją pod osłoną zwykłej codzienności. Sam bł. Honorat – duchowy „syn Maryi” – z zachwytem pochylał się nad tajemnicą Jej ukrytego Ŝycia. W licznych aktach oddania obierał Ją sobie za Królową serca, Mistrzynię w pracach, Matkę i Panią, Opiekunkę, Przewodniczkę i Orędowniczkę. Ona była jego Nauczycielką w przygotowywaniu kazań i konferencji; była jego Doradczynią w sprawowanym sakramencie pokuty i pojednania oraz w kierownictwie duchowym. Spośród niezliczonych cnót Maryi pociągała go Jej słuŜba, cichość, pokora, milczenie i ukrycie. Podziwiał Ją, odczytując karty Ewangelii. Najbardziej zachwycające wydawało mu się w Jej pokorze, ukrycie łaski swego niepowtarzalnego


44

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

powołania. Kontemplując osobę Niepokalanej, usiłował wniknąć w tajemnicę Jej zwykłości i nie odróŜniania się od ludzi. Maryja, cała święta, a tak blisko człowieka. Świętość domaga się pokornej słuŜby Bogu i bliźniemu. W dziele „Czem jest Maryja”, o. Honorat pisał, Ŝe patrząc na niezmierzoną władzę, potęgę, świętość i chwałę Maryi, której nikt i nic nie dorówna, nie podobna bez zdumienia patrzeć na tę Jej najwyŜszą prostotę, podziwiać Jej łaskawość i przystępność. Trudno jest w Ŝyciu człowieka łączyć taką właśnie prostotę, bliskość z potęgą i mocą, jaką posiadają ziemscy monarchowie. Kontemplując Maryję, moŜna mieć wraŜenie sprzeczności: majestatu i cichości. Jest to jednak sprzeczność pozorna, dlatego patrząc na SłuŜebnicę Pańską, moŜemy dostrzec majestat cichości. Błogosławiony zauwaŜa dalej, Ŝe Maryja, chociaŜ była wyniesiona do zaszczytnej godności Matki Boga, to jednak powołanie to wypełniała w sposób bardzo zwyczajny i ukryty. Wypełniła w zaciszu domu w Nazarecie. MoŜna dopowiedzieć, Ŝe jeszcze bardziej wypełniała w głębi swego serca. Tam zamknęła swą wielkość, zajęta zwykłymi pracami, nie wyróŜniającymi Jej od innych niewiast. Niepokalana SłuŜebnica Pańska, takŜe na tym polu, prowadzi siostry do odnalezienia „wnętrza”, które jest tak bardzo bogate i piękne w kaŜdej poszczególnej części. Istnieją trzy rodzaje piękna: piękno fizyczne bądź cielesne, piękno intelektualne albo estetyczne, piękno moralne i duchowe. Maryja jest cała Piękna, ale Piękno, które mamy kontemplować sytuuje się na trzecim poziomie – świętości i łaski, stanowiąc wręcz, po Chrystusie, jego szczyt. Jest to piękno wewnętrzne, złoŜone ze


NIEPOKALANA –

WZÓR śYCIA UKRYTEGO

45

światła, harmonii, doskonałej korespondencji między rzeczywistością a obrazem, jaki miał Bóg, stwarzając kobietę. Zanurzone w falach ukrycia Ojciec Honorat, opisując postać Niepokalanej, pragnie, aby siostry zachwyciły się równieŜ pięknem Jej Ŝycia ukrytego: „Ta Niepokalana Istota potrafiła całą swoją wielkość zataić w Ŝyciu ukrytym przed światem, Ŝe patrząc na Nią, obcując z Nią, nikt się nie domyślał, Ŝe Ona jest Matką Boga. Nikt się nie domyślał, Ŝe jest czystą Dziewicą, Ŝe jest poświęcona Bogu, albowiem wszystkim wydawała się jako zwyczajna niewiasta i Ŝona cieśli”. Do swego ubóstwa materialnego, które było wielkie, Maryja dołoŜyła w najwyŜszym stopniu takŜe ubóstwo duchowe. Takie ubóstwo ducha opiera się na wyrzeczeniu się wszystkich przywilejów, na niemoŜności korzystania z niczego ani w przeszłości, ani w przyszłości, ani z objawienia, ani z obietnic, jak gdyby nic się nie wydarzyło, jak gdyby nie miało nigdy miejsca. Wszystko ukryte i zapomniane. Podobnie siostry są zaproszone do przeŜywania „ciemnej nocy pamięci” (św. Jan od KrzyŜa), która polega nie tylko na zapomnieniu, ale na niemoŜności pamiętania, nawet chcąc – przeszłości, i byciu skierowanym jedynie ku Bogu, Ŝyjąc czystą nadzieją. Jest to prawdziwe i radykalne ubóstwo ducha, które jest bogate tylko Bogiem i tylko nadzieją. Maryja, ukrywająca w sobie wielkość darów BoŜych, była stale otwarta na działanie Ducha Świętego. Pod Jego wpływem, szczególną misją Maryi było pomóc ludziom poznać Chrystusa


46

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

w sobie samej. Ona jest bowiem odbiciem Boga i Jego świętości. Błogosławiony poucza siostry, Ŝe Pan Jezus stawia nam Zwierciadło swojej świętości, które w łagodniejszym świetle odbija wszystkie Jego cnoty. Tym Zwierciadłem jest Niepokalana, która nieustannie odwzorowuje świętość Syna BoŜego. Ona jest Ŝyjącym i doskonałym Jego wyobraŜeniem. Obok wysokich przymiotów i darów zachowuje pokorę prostego stworzenia. Podobnie siostry, jak pouczają wasze Konstytucje, „choć cenią kaŜde ludzkie uznanie i cieszą się nim, to jednak starają się, aby najgłębszym motywem ich słuŜby było umiłowanie sprawy BoŜej oraz nadzieja, Ŝe ich nagroda «wielka jest w niebie» (Mt 5, 12)” (K 13). Świadomość ukrycia pomaga siostrom w dawaniu świadectwa o świętości Boga pośród swojego ludu. W tym miejscu trzeba przypomnieć powód, jaki podał Bóg MojŜeszowi, zapowiadając, Ŝe nie wejdzie do Ziemi obiecanej; „nie objawiliście mej świętości pośród Izraelitów” (Pwp 32, 51). Wy natomiast moŜecie przyszłym pokoleniom sióstr i ludzi, wśród których pracujecie, przekazać coś ze świętości Boga. Powołaniem słuŜki Maryi Niepokalanej jest ukazanie świata trochę piękniejszego i czystszego. Uczynicie to, starannie wybierając to, co wpuszczacie do swojego domu i swojego serca przez okna waszych oczu. To, co dla Maryi było punktem wyjścia w Ŝyciu, dla was stanowi punkt docelowy. Ukrycie zabezpiecza przed pysznym wywyŜszaniem się, które jest przeszkodą w skutecznym apostolstwie i dawaniu świadectwa osobistej świętości. Maryja jako pokorna SłuŜebnica Pana jaśnieje świętością i blaskiem swoich cnót dla tych, którzy oddali swoje Ŝycie na


NIEPOKALANA –

WZÓR śYCIA UKRYTEGO

47

słuŜbę Pana. Staje się, według Błogosławionego, szczególnym wzorem dla sióstr poszukujących ukrytych dróg słuŜby i miłości BoŜej. W tym świetle na podkreślenie zasługuje znamienny zapis w waszych Konstytucjach: „Posłannictwo Zgromadzenia wymaga od słuŜek, aby wpływały niejako od wewnątrz na chrześcijańskie kształtowanie społeczności ludzkiej. Dlatego siostry powinny cenić swoje Ŝycie ukryte. Daje im ono moŜliwość oddziaływania apostolskiego na wzór Matki Najświętszej i pierwszych chrześcijanek, które […] wytrwale «trudziły się dla Ewangelii» (Flp 4, 3)” (K 26). Maryja Niepokalana, chociaŜ przewyŜszała swoją świętością i doskonałością wszystkie kobiety, to jednocześnie nie odróŜniała się od nich na zewnątrz. Nie odróŜniała się w zajęciach i pracach, nie odróŜniała się w relacjach z innymi ludźmi. Nie wyróŜniała się ubraniem, czy teŜ mieszkaniem. Nikomu nie ujawniała tajemnic swego serca i całkowitego oddania się Bogu. Podobnie siostry słuŜki, według wskazań o. Honorata, słuŜąc Bogu w ukryciu przed światem, nie ujawniają łaski swojego powołania oraz szczególnych zobowiązań wobec Boga. Starają się dostosować swym ubiorem, jak i sposobem bycia, do środowisk, w których mieszkają i pracują. Będąc ludźmi z tego świata, nie izolują się od świata, lecz trwają w nim i przemieniają go. Konstytucje dodają, Ŝe siostry głębokim swoim Ŝyciem duchowym, sumiennym wykonywaniem przyjętych obowiązków, uczynnością i szacunkiem dla bliźnich - powinny promieniować na otoczenie i pociągać braci i siostry do ochoczego wypełniania powinności powołania chrześcijańskiego (por. K 27).


48

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

Błogosławiony zachęca siostry, aby wpatrywały się w Niepokalaną w Jej przejściu przez świat i Ŝycie jako osoby nieznanej. Ten styl Ŝycia Najświętszej Maryi Panny, przy całym Jej ukryciu, wskazywał na te wartości, ku którym skierowana jest konsekracja zakonna. Siostry słuŜki mają w Niej wzór miłości do Boga i ludzi. Oddanie się Bogu, dokonane w akcie wieczystej konsekracji, jest zobowiązaniem na całe Ŝycie i powinno stale wpływać na sposób myślenia i działania sióstr. Dlatego siostry są zachęcane do częstego rozwaŜania w swym sercu treści profesji Ŝycia według rad ewangelicznych. Mają to czynić na wzór Maryi, która wszystko rozwaŜała w swoim sercu. Odwieczny plan zbawienia zaczął realizować się w sposób szczególny od pierwszej chwili zaistnienia Boga na ziemi pod sercem BoŜej Rodzicielki. Ona, bezgranicznie oddana Bogu, wszystkie tajemnice BoŜej miłości i Jego zbawczego działania przeŜywała w ukryciu swego serca. Ewangelia mówi, Ŝe Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozwaŜała je w swoim sercu (por. Łk 2, 19). Zachowywała, a więc w niczym nie uchyliła przed ludźmi rąbka tajemnicy, którą powierzył Jej Ojciec. Znając naukę i przesłanie Starego Testamentu, wiedziała, Ŝe „ukrywać tajemnice królewskie jest rzeczą piękną, ale godną pochwały jest rozgłaszać i wysławiać dzieła BoŜe” (Tb 12, 7). Dlatego teŜ na co dzień Ŝyła treścią tych słów. Nie chciała, by ktokolwiek doszukiwał się w Jej Ŝyciu niezwykłości, nadprzyrodzoności. Czyniła to ze względu na Chrystusa. Ojciec Honorat stwierdza, Ŝe Maryja wiedziała, Ŝe Jej Syn chce być ukrytym ze swoją wielkością przed światem, więc


NIEPOKALANA –

WZÓR śYCIA UKRYTEGO

49

i Ona pragnęła być ukrytą. Niezgłębioną pokorą osłaniała godność Matki Boga. Siostry słuŜki, jak nakazują wasze Konstytucje, naśladując Chrystusa i Jego Matkę, winny strzec się pokusy pewności, płynącej z posiadania, wiedzy i władzy. Jako prawdziwie ubogie słuŜki, niech nie szukają przywilejów ani wpływów, nie ubiegają się o uznanie i wyróŜnienia (por. K 49). Inspiracje ewangeliczne Błogosławiony, pochylając się nad tajemnicą Zwiastowania, zachęca siostry, aby zapatrując się na Niepokalaną w chwili, gdy Anioł Gabriel oznajmił Jej, Ŝe ma stać się Matką Zbawiciela, uczyły się z Jej przykładu modlić się gorąco w ukryciu o zbawienie świata. By z pokorą przyjmowały wszelkie pochwały, z Ŝywą wiarą zgłębiały tajemnice BoŜe, zawsze obierały sobie ostatnie miejsce, pragnąć być słuŜką wszystkich. Podczas błogosławieństwa, jakie wypowiedziała św. ElŜbieta w czasie nawiedzenia, Maryja milczy na temat własnej osoby, a z wielką radością i zapałem serca uwielbia swego Pana, wyśpiewując wspaniały hymn Magnifikat. Tajemnica ta daje następną sposobność o. Honoratowi do podjęcia refleksji o Ŝyciu ukrytym. Zachęca on siostry do naśladowania pokornej miłości Maryi, ujawniającej się w postawie gotowości i dyspozycji do słuŜenia innym. Maryja pospiesznie wybrała się do ElŜbiety z posługą miłości. Ten ewangeliczny obraz staje się inspiracją dla sióstr w odwiedzaniu bliźnich, współsióstr, nawiedzaniu chorych. KaŜde nawiedzenie staje się okazją do pozdrowienia chwałą Chrystusa. Błogosławiony dodaje: Ile razy spotka siostrę


50

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

jakiś komplement i pochwała ze strony innych, to niech upokorzy się w swoim sercu i odda chwałę Bogu. Tajemnica nawiedzenia staje się okazją, według wskazań o. Honorata, do częstego nawiedzania Jezusa Chrystusa ukrytego w Najświętszym Sakramencie. Ze spotkaniami tymi związana jest szczególna wzajemność. Siostra nawiedzając Jezusa, niech będzie pewna, Ŝe i On nawiedzi ją. Bardzo wymownym znakiem ukrycia Maryi jest scena z Kany Galilejskiej, gdzie Niepokalana zatroskana o sprawy ludzi, spowodowała swym wstawiennictwem początek znaków Jezusa jako Mesjasza. Według o. Honorat, początek cudów odbył się, jak wszystkie sprawy BoŜe, w wielkiej prostocie i cichości. Matka Pana czuła, Ŝe jest dana Jezusowi jako pomoc, więc spełniła to, rozciągając swą troskliwość nie tylko na rzeczy BoŜe, ale i na wszystkie potrzeby człowieka, nawet te najbardziej przyziemne. Po dokonaniu cudu przez Jezusa, Maryja znowu zostaje w cieniu. Podobnie siostry słuŜki niech pamiętają, Ŝe najgłębszym motywem ich słuŜby ma być umiłowanie spraw BoŜych. Na wzór Maryi z Kany Galilejskiej, w kontaktach z ludźmi potrzebującymi pomocy i wsparcia – jak pouczają Konstytucje – niech odznaczają się naturalną prostotą, która wzbudza zaufanie i otwiera ludzkie serca na wiarę w Chrystusa (por. K 15). Błogosławiony zauwaŜa, Ŝe Ewangeliści, szanując pokorę Maryi, bardzo mało o Niej napisali. W Ewangelii postać Maryi jest prawie całkowicie zakryta przez osobę Jej Syna. Jej Ŝycie łączy się i zatapia w Ŝyciu Jezusa.


NIEPOKALANA –

WZÓR śYCIA UKRYTEGO

51

Kulminacyjnym punktem tej ukrytej misji staje się Ofiara Golgoty. Tam, jak stwierdza o. Honorat, Jej miłość, ofiara i zjednoczenie z Chrystusem dochodzą do szczytu. Maryja jest odbiciem UkrzyŜowanego. UkrzyŜowany Ŝyje w Niej duchowo, wskutek czego wszystkie Jej cnoty jaśnieją nowym blaskiem, dotąd nieznanym, i słuŜą siostrom na poŜytek. Maryja wraz ze swoim Synem, bolejąc w milczeniu, składała ofiarę Ojcu Przedwiecznemu. Według Błogosławionego, ta cięŜka ofiara i walka, jaką Maryja złoŜyła za cały świat, odbywała się w takim samym ukryciu, jak Jej ofiarowanie się w tajemnicy Wcielenia. Jej „Fiat” obejmowało i ofiarę krzyŜa. Wasze Prawo poucza, aby siostry słuŜki, które zdecydowały się iść za Chrystusem i w Jego Imieniu słuŜyć ludziom, z radością brały swój krzyŜ na kaŜdy dzień. Rozmiłowane w KrzyŜu Chrystusa niech noszą znamiona Męki Pańskiej wyryte głęboko w sercu (por. K. 17). Błogosławiony, zabiegając o doskonałość Ŝycia swoich duchowych córek, wskazuje na Maryję i poucza, Ŝe doskonałość w ukrytym Ŝyciu zakonnym nie polega na czynieniu rzeczy wielkich, na zewnątrz okazałych i nadzwyczajnych, ale na wykonywaniu zwyczajnych spraw z czystą intencją, z najdoskonalszym usposobieniem. Duchowe bogactwo ukrytego Ŝycia Jezusa Chrystusa i Jego Najświętszej Matki daje sposobność, aby ten styl Ŝycia i realizowania swego powołania siostry obierały dla doskonalszego Ich naśladowania. Wymaga to od sióstr większego zaparcia i poświęcenia. Pomaga w utrzymaniu ducha pokory i czystości serca. Sama natura tego sposobu Ŝycia domaga się od sióstr wielkiej dojrzałości ujawniającej się w odpowiedzialności,


52

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

aby: ani słowem, ani ubiorem, ani postawą, ani zachowaniem się swoim, ani postępowaniem, ani mieszkaniem nie zdradzić swego powołania i to przed najbliŜszymi osobami. Inaczej to Ŝycie przestałoby być ukryte. Na zewnątrz, w stosunkach z innymi, mają siostry zachować się tak, jak przystoi prawdziwym dzieciom Kościoła, wiernym naśladowcom Chrystusa i wyznawcom Jego świętej Ewangelii. śycie ukryte jest szczególnym powołaniem sióstr. Nie powinny go siostry ujawniać na zewnątrz Ŝadnymi oznakami. Wasze powołanie jest głęboko ukrytą tajemnicą, która powinna być zawsze strzeŜona. Dyskrecja związana z ukryciem ma być wpisana w jakość Ŝycia i powołania siostry słuŜki. Ukrycie ma dawać smak waszej konsekracji, ...bo jeśli sól utraci swój smak... na nic się juŜ nie przyda (por. Mt 5, 13). śycie ukryte przed światem zalecone jest Wam nie tylko dla prostej ostroŜności i konieczności, ale dla naśladowania ukrycia Niepokalanej Matki Boga. Ojciec Honorat prosi, aby siostry pozostały wierne zasadzie ukrycia, nawet jeśli ustaną względy polityczne i społeczne. To zamiłowanie do ukrycia ma być tak dalekie, Ŝe nawet w razie zmiany okoliczności nie moŜna usprawiedliwiać odejścia od tej zasady. Siostry podejmują ten rodzaj Ŝycia dla większej chwały Boga, większego postępu duchowego i skuteczniejszego apostołowania. Błogosławiony przypomina siostrom, Ŝe Ŝycie ukryte jest Ŝyciem bez przywilejów i bez oklasków, jest szkołą zaparcia się siebie i pokory, ciągłym ćwiczeniem się w czystości serca i w oddawaniu chwały Bogu. Siostry nie powinny poddawać się


NIEPOKALANA –

WZÓR śYCIA UKRYTEGO

53

pokusie, Ŝe jako jawne lepiej mogłyby pracować dla chwały BoŜej. To pokorne ukrycie jest wyniszczeniem dla miłości Boga. Jest wyzbyciem się własnej miłości. Ukrycie to cicha ofiara i poświęcenie, które tylko samemu Bogu jest znane i przez Niego oceniane. śycie ukryte to pogrzebanie siebie z Chrystusem w Bogu. Połączenie Ŝycia ukrytego z Chrystusem, juŜ samo przez się przynosi wielką chwałę Bogu. Podobnie jak Jezus ukryty w Świętej Hostii, jest cichy i nieznany, jednak przez wyniszczenie swoje i ofiarę swoją utrzymuje cały świat. Zawiera się w tym potwierdzenie ewangelicznej prawdy: JeŜeli ziarno nie obumrze, padłszy w ziemię, samo zostanie, lecz gdy obumrze, wielkie owoce przynosi (por. J 12, 24). Ukrycie ma być skutecznym środkiem i pomocą w apostołowaniu. Siostry mogą dotrzeć tam, gdzie kapłan i siostra habitowa nie mają wstępu. Dzięki świadectwu Ŝycia mogą stać się ewangelicznym zaczynem w środowiskach nawet najbardziej oddalonych od Boga i Kościoła. Ukrycie przed światem jest najdoskonalszym środkiem do wpływu na innych, do rozszerzania wszędzie Królestwa BoŜego i szukania dusz ginących, do zaciągnięcia po całej ziemi zbawczych sieci Chrystusowych, do rozjaśniania wszelkich ciemności, przedostania się wszędzie światła BoŜego i rozrzucenia wszędzie płomyków BoŜej miłości. Drogie siostry! śycie ukryte trzeba nie tylko akceptować, ale wręcz umiłować, aby ono nie stało się skrępowaniem, przymusem, sztucznością, ale było źródłem wierności powołaniu


54

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

i drogą do Boga. „A Niepokalana Panna niech zawsze w opiece swej słuŜki swoje zachowuje” (o. Honorat). Do przeczytania i medytacji: 1 Krl 19, 1-14; III Rozdział Konstytucji Pytania do refleksji: 1. Kogo i czego się lękam w Ŝyciu zakonnym? 2. Przed czym się ukrywam? 3. Jak realizuję moje powołanie do Ŝycia ukrytego?


OBMYCIE I ODNOWIENIE WSZYSTKIEGO W CHRYSTUSIE …odnówmy… nasze zakonne śluby, prosząc Boga, aby je przyjął łaskawie i dał nam przez nie wykształcić w sobie doskonały obraz Chrystusa (o. Honorat).

Potrzeba wewnętrznej przemiany Głębokim pragnieniem osoby konsekrowanej, wyraŜanym nie tylko w akcie profesji, ale nieustannie pulsującym w sercu kaŜdej siostry, jest naśladowanie Chrystusa i przylgnięcie do Niego. Jednak doświadczanie i świadomość własnej grzeszności wymaga od sióstr nieustannej przemiany wewnętrznej, ciągłego zapominania o sobie i zwracania się do Chrystusa. Mając na myśli to Ŝyciowe zadanie przylgnięcia do Chrystusa, bł. Honorat, pisząc Listy okólne do Zgromadzeń, zauwaŜa, Ŝe w ciągu roku kościelnego, kiedy siostry przeŜywają tajemnice Ŝycia Chrystusa, to tak naprawdę Ŝyją ciągle z Nim, w Nim i przez Niego. Weselą się z Jego narodzenia, boleją nad męką i radują się ze Zmartwychwstania. Prowadząc natomiast głębokie Ŝycie duchowe, lepiej ten związek w sobie odczuwają i Ŝywiej tymi uczuciami się przejmują. Stąd wypływa zobowiązanie do Ŝycia zatopionego całym sercem w swoim Oblubieńcu. Siostra, umierając dla siebie, zaczyna Ŝyć Jego Ŝyciem. Oznacza to rodzenie się intensywniejszej potrzeby, aby On Ŝył w siostrze, aby Ŝywiej


56

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

odczuwała w swoim wnętrzu to, co dotyczy Jego spraw. Poucza więc Błogosławiony, Ŝe jeŜeli siostra ma zmartwychwstać z Chrystusem do nowego Ŝycia, winna według słów św. Pawła szukać tego, co w górze, gdzie przebywa Chrystus, a nie tego, co na ziemi (por. Kol 3, 1). Zastanówmy się, czego siostra słuŜka ma szukać w górze? W daniu odpowiedzi z pomocą przychodzi o. Honorat i podpowiada, Ŝe siostra winna szukać w górze trzech rzeczy: – łaski BoŜej, aby się we wszystkim podobać Bogu, coraz więcej w Nim wzrastać i coraz bardziej postępować w doskonałości; – chwały BoŜej, bo Chrystus tylko tego szukał; – zbawienia, które dokonało się przez drogocenną Krew Chrystusa. Syn BoŜy został posłany, aby odkupić człowieka. W to wielkie dzieło zbawcze, które nadal dokonuje się w Kościele i świecie, włącza On wszystkich ludzi, a zwłaszcza osoby powołane. Siostry słuŜki posłane są w Kościele przede wszystkim do najmniejszych braci Chrystusa mieszkających na wsi. Z tego chociaŜby względu powinna je cechować postawa „małości”. Błogosławiony, zauwaŜa, Ŝe Bóg Wcielony zbawienie człowieka rozpoczął od stanięcia się dzieckiem, chciał przez to być równieŜ wzorem dla sióstr. Ojciec Honorat pragnął, aby siostry w tej dziecięcej postawie małości ciągle naśladowały Jezusa. Utrzymuje on, Ŝe stać się jak dziecko i zachować dziecięcą prostotę połączoną z dojrzałą roztropnością jest dla sióstr najwyŜszą mądrością i doskonałością. Dzieci posiadają tak wiele cech, które są nieodzowne dla dojrzałości duchowej w Ŝyciu zakonnym.


OBMYCIE

I ODNOWIENIE WSZYSTKIEGO W

CHRYSTUSIE

57

Są one bowiem: szczere, uległe, posłuszne, naturalnie pokorne i ciche, nie znają poŜądliwości. Swoją miłość okazują z prostotą i nie stosują Ŝadnych wybiegów, udawania, przesady. Są naturalnie niewinne i radosne. Dzieci o sobie nie myślą, są słabe, dlatego nie ufają sobie i pragną zaleŜności od innych. Siostry słuŜki, przyjmując postawę „małości”, postawę dziecka, naśladują w tym Maryję i Jej miłość względem Boga, która wyraŜa się w akcie całkowitego oddania siebie Jemu. Przez to stają się teŜ „dzieckiem Maryi”. Dziecięctwo maryjne rozumie ZałoŜyciel jako przyjęcie Matki BoŜej za swoją Matkę, naśladowanie Jej cnót, aby podobnie jak Ona miłować, naśladować i wiernie słuŜyć Jezusowi. Błogosławiony nazywa Matkę BoŜą przełoŜoną sióstr zakonnych, albowiem w Jej sercu kaŜda siostra jest „złoŜona”, jak dziecko umiłowane. Zachęca więc siostry, aby obrały sobie Matkę BoŜą za swoją Gospodynię i do Niej z dziecięcą ufnością się udawały. Siostry słuŜki, odkupione najdroŜszą Krwią Zbawiciela, uczestniczą w Ŝyciu nowego Ludu BoŜego, a jako dzieci BoŜe, naznaczone pieczęcią chrztu św., włączone są we wspólnotę Ojca, Syna i Ducha Świętego. Konsekracja zakonna pogłębia wasze wszczepienie w Chrystusa dokonane na chrzcie św., ściślej jednoczy z Kościołem oraz scala wewnętrznie w dąŜeniu do doskonałej miłości Boga i bliźniego. Nieustanną troską o. Honorata było, aby siostry umiały harmonijnie łączyć całkowitą konsekrację z działalnością apostolską (por. K 28). Konsekracja włącza siostry w tajemnicę Chrystusa, dzięki czemu uczestniczycie w wydarzeniach zbawczych i zyskujecie nowy dynamizm


58

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

duchowego nawrócenia, tj. kroczenia w kierunku doskonałości przez nieustanne rozwijanie cnót wiary, nadziei, miłości i przez naśladowanie Chrystusa (por. Ef 4, 13n). Pod wpływem Ducha Świętego przechodzicie drogę, nigdy do końca nie skończoną, która wiedzie od dzieciństwa do pełni dojrzałości zakonnej (por. J 16, 13). WiąŜe się ona z wymogiem wypływającym z natury powołania zakonnego, albowiem radykalny charakter przylgnięcia do Chrystusa i Jego misji, który jest właściwy powołaniu sióstr słuŜek, niesie w sobie specyficzny dynamizm stałego poszukiwania i nieprzerwanego wzrostu, co pociąga teŜ za sobą wezwanie do postawy pokutnej. Ten wzrost ma was chronić od wszelkiego zasklepienia i skostnienia, czyniąc jednocześnie zdolnymi do Ŝywego i prawdziwego świadectwa o Królestwie BoŜym w tym świecie. Biedaczyna z AsyŜu chce, abyście były radosnymi sługami ludzkości, zdolnymi wszędzie zapalać lampę nadziei, ufności, optymizmu, które mają swoje źródło w samym Panu. Radykalne przylgnięcie do ukrzyŜowanego Pana, nieustanne wzrastanie i ciągłe poszukiwanie Błogosławiony nazywa ustawicznym odradzaniem się w Chrystusie. Rekolekcje, które przeŜywamy, mają słuŜyć temu duchowemu odrodzeniu. Powodów odradzania się w waszym Oblubieńcu jest kilka. Pierwszy z nich wynika z samej natury powołania, na mocy którego siostry są zobowiązane dąŜyć ciągle do doskonałości, i to seraficznej. Jest rzeczą niemoŜliwą od razu ukształtować się na wzór Chrystusa, dlatego jest to powolny proces zwlekania z siebie starego człowieka z jego poŜądliwościami, skłonnościami i niedoskonałościami, a przyoblekanie się w nowego, stworzonego w Jezusie


OBMYCIE

I ODNOWIENIE WSZYSTKIEGO W

CHRYSTUSIE

59

Chrystusie. Przyoblekanie i kształtowanie duchowe na obraz Chrystusa o. Honorat porównuje do normalnego wzrostu fizycznego, który prowadzi do dorosłego i dojrzałego człowieka. Drugi powód ustawicznego odradzania się w Chrystusie wynika z prawdy o naturze człowieka, która jest słaba i ciągle ma inklinację w kierunku zła. W dodatku jest ona ograniczona i nie pozwala od razu wyrobić w sobie podobieństwa do Chrystusa. Co więcej, w człowieku skaŜonym grzechem pierworodnym jest tendencja do cofania się i ciągłego zniekształcania obrazu BoŜego w sobie. W odniesieniu do osób zakonnych, Błogosławiony podaje trzy stopnie tej duchowej destrukcji, a mianowicie: – pierwszy i najgorszy stopień, objawia się u tych sióstr, u których są tylko zewnętrzne oznaki duchowego odrodzenia; wstąpienie do zakonu, przyjęcie stroju zakonnego, złoŜenie profesji. Nie dokonało się jednak w nich odrodzenie w duchu i pod strojem zakonnym nadal noszą starego człowieka; – drugi stopień objawia się u tych, które mają w sobie tylko niektóre cechy Chrystusowe, albowiem nie nastąpił w nich jeszcze rozwój integralny. Ten fakt sprawia, Ŝe siostry takie, np. kochają i autentycznie Ŝyją ślubem ubóstwa, mają natomiast problemy z posłuszeństwem i pokorą. U tego typu sióstr następuje równieŜ rozdźwięk między rozumem a wolą, między poznaniem i wykonaniem; – trzeci stopień obejmuje te siostry, u których nie spotykamy raŜącego niepodobieństwa do Chrystusa, ale nie ma w nich ta-


60

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

kiej doskonałości, jakiej wymaga powołanie i duch franciszkański o rysie serafickim. ZałoŜyciel w swoim nauczaniu nie tylko kreśli panoramę braków i eksponuje negatywne cechy, ale stara się ukazać pozytywny obraz siostry zakonnej ukształtowanej na wzór i podobieństwo do Chrystusa. Na drodze kształtowania w sobie doskonałego obrazu Oblubieńca potrzeba przede wszystkim zjednoczyć się z Nim i starać się usilnie o odnowienie siebie w duchu serafickiej pokory, ubóstwa, posłuszeństwa i miłości. Ojciec Honorat wyodrębnia sześć stopni podobieństwa do Chrystusa. Pierwszym jest zjednoczenie się z Nim w duchu przez łaskę i Ŝycie bez grzechu śmiertelnego. Drugim stopniem podobieństwa jest poskramianie namiętności i złych skłonności, które są powodem grzechów powszednich. Trzeci stopień zakłada intensywną i dynamiczną pracę wewnętrzną tak, aby siostra swoje wnętrze (wewnętrznego człowieka) kształtowała na wzór Chrystusa. Na tym stopniu formacyjnym praca duchowa siostry ogniskuje się na ukształtowaniu w sobie nowego człowieka, który w kaŜdej sytuacji Ŝyciowej doświadcza tych samych uczuć co Chrystus. Ma ona doprowadzić do tego, aby siostra to samo myślała, co Chrystus, to samo, co On czuła, to samo, co On kochała, tego samego, co On pragnęła, z tego samego się radowała i smuciła, te same intencje, co On we wszystkim miała, szukając w pierwszej kolejności chwały BoŜej i zbawienia dusz. Czwarty stopień dotyczy Ŝycia wspólnego i posługi we wspólnocie. Wzorem dla sióstr jest wspólnota Chrystusa z Apostołami, cichość Jego nauczania i upominania, cierpliwość i wzajemna miłość. Kolejny, piąty juŜ stopień, obejmuje sferę cnót i ślubów zakon-


OBMYCIE

I ODNOWIENIE WSZYSTKIEGO W

CHRYSTUSIE

61

nych sióstr. Błogosławiony mówi o przyodziewaniu się w miłość i miłosierdzie, cichość, cierpliwość, pokorę, ubóstwo, umartwienie i święte posłuszeństwo. Wszystko to na wzór Chrystusa, w Jego drodze od Ŝłóbka aŜ na krzyŜ. Szósty i ostatni stopień sięga heroiczności cnót. Winny być one kształtowane w atmosferze przeciwieństw, np. wzbudzać w sobie radość z powodu braków, upokorzeń, pogardy, cierpień. Ten wysiłek formacyjny ma zmierzać do tego, aby siostry były wzorem i świadkiem Chrystusa wśród ludzi. Wasza postawa, wygląd zewnętrzny, wypowiadane słowa, postępowanie, uczynki mają prowadzić innych do poznania, kochania i uwielbiania Boga. Drogi pojednania z Bogiem Rekolekcje, które przeŜywamy mają doprowadzić siostry do podjęcia odnowionego Ŝycia pokutnego. Ojciec Honorat uwaŜa to za pierwsze i największe zadanie naśladowców św. Franciszka. Sam Biedaczyna wskazuje pokutę jako jedyną moŜliwość zbawienia: „Biada tym, którzy umierają bez pokuty, bo będą synami diabła (por. 1 J 3, 10), pełniącymi jego uczynki (por. J 8, 41) i pójdą w ogień wieczny (por. Mt 18, 8; 25, 41)” (1 Reg 21, 8). W rozumieniu św. Franciszka, pokuty nie moŜna ograniczyć tylko do praktyk, chociaŜ i one są waŜne. Pokuta jest stylem Ŝycia franciszkańskiego, nowym sposobem przeŜywania własnego powołania. Chodzi o wewnętrzną postawę, która polega na ciągłym dostosowywaniu się do wymagań Pana Boga. Świadomość, Ŝe kaŜdy człowiek ma moŜliwość powrotu do Boga poprzez pokutę, i kaŜdemu Bóg moŜe udzielić łaski nawrócenia,


62

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

sprawiała, Ŝe św. Franciszek podchodził z ogromnym szacunkiem i głęboką nadzieją do człowieka, nawet najbardziej grzesznego i nie tracił optymizmu ani zaufania do niego. On sam miał głębokie poczucie grzeszności i osobiście przechodził proces nawrócenia. Poznał pewnego dnia na modlitwie, Ŝe musi koniecznie zerwać z grzechem, który nie pozwalał mu czynić całego dobra, do czego czuł się powołany. Zerwanie to oznaczało przezwycięŜenie własnej słabości. Krokiem szczególnym na tej drodze było spotkanie z trędowatym. Siostry, uczestnicząc w wyniszczeniu Chrystusa i rozwaŜając udział Najświętszej Maryi Panny w dziele Odkupienia, winny równieŜ starać się o nieustanne nawracanie (por. K 16). W czasie rekolekcji uświadamiamy sobie, Ŝe warunkiem skutecznego nawrócenia duchowego jest całkowite zerwanie z grzechem. Dzięki temu siostry doświadczą wewnętrznej wolności. Proces nawrócenia, w którym sam Bóg przychodzi nam z pomocą, ma na celu doprowadzenie nas do miłości BoŜej i do wejścia na drogę realizacji powołania do świętości. Nie jest to proste, albowiem sprzeciwiają się temu nasze przyzwyczajenia i niechęć do wysiłku, jaki jest wymagany przy wprowadzaniu w Ŝycie niezbędnych zmian. Konieczne więc jest podjęcie szeregu oczyszczeń, które zdaniem o. Honorata mają miejsce na wszystkich etapach Ŝycia duchowego. Aby móc wewnętrznie skupić się na Bogu, naleŜy najpierw ukierunkować i uporządkować to, co jest w nas cielesnego. Trzeba oczyścić władze zmysłowe, opanować uczucia, zwalczać nieustannie skutki grzechu pierworodnego i zdarzających się jeszcze grzechów osobistych. Piękny


OBMYCIE

I ODNOWIENIE WSZYSTKIEGO W

CHRYSTUSIE

63

obraz Boga w człowieku pokrył się siedmioma warstwami grzechów głównych, które odwracają od Stwórcy. Konstytucje zachęcają was do wytrwałego poszukiwania dróg pojednania z Bogiem (por. K 16). Pismo Święte (por. Mt 4, 17; Łk 15, 7-10; Dz 15, 18; Ef 5, 11), na które często powołuje się Błogosławiony, równieŜ przypomina o konieczności nawrócenia się do Boga. Sam Jezus mówił do Apostołów, którzy szli za Nim od początku Jego działalności, o potrzebie nawrócenia: „Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo BoŜe. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię” (Mk 1, 15). W tym miejscu warto zwrócić uwagę na funkcjonujące w świecie, a czasem i w naszych środowiskach, dwa stereotypy. Pierwszy zakłada, Ŝe nawrócenie dotyczy tylko niewierzących, lub tych, których nazywamy świeckimi. Wiemy jednak, Ŝe ewangeliczna i Ŝyciowa prawda jest taka, Ŝe wszyscy, bez róŜnicy, potrzebujemy i jesteśmy wezwani do nawrócenia. Drugie przekonanie, które trzeba skorygować, mówi, Ŝe nawrócenie jest synonimem wyrzeczenia, wysiłku i smutku. Ewangeliczne przesłanie jest wręcz odwrotne; nawrócenie prowadzi do prawdziwej wolności i radości. Dlatego Konstytucje wasze wzywają, aby siostry od Serafickiego Ojca uczyły się ewangelicznej radości (por. K 18). Zarówno wolność, jak i radość, są znakiem działania i obecności Ducha Świętego. Przeniknięty tymŜe Duchem, Apostoł Piotr zwraca się do swoich słuchaczy i woła: „Nawróćcie się […] i niech kaŜdy z was ochrzci się w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a weźmiecie w darze Ducha Świętego” (Dz 2, 38).


64

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

Nawrócenie jest więc postawą, która angaŜuje siostrę i wszystkie jej siły do podjęcia przemiany duchowej. W tym doświadczeniu swojego Ŝycia, które domaga się szczególnego zaangaŜowania i wysiłku, nie pozostaje ona sama. Pierwszym, który przychodzi siostrze z pomocą, a zarazem pierwszym działającym, od którego pochodzi inicjatywa, jest Bóg. Ze strony siostry chodzi tu o powszechnie obowiązującą zasadę współdziałania, która obejmuje współpracę człowieka z Bogiem zarówno w momencie rozpoczęcia Ŝycia duchowego, jak i podczas całego jego trwania. Siostra ma realizować ją w sposób czynny, angaŜując wszystkie swoje moŜliwości, pozostawiając jednak inicjatywę i pierwszeństwo Bogu. Nieprzestrzeganie zasady pierwszeństwa i inicjatywy Boga stanowi błąd w rozwoju Ŝycia wewnętrznego. W procesie nawrócenia Bóg oświeca od wewnątrz, zachęca i delikatnie pobudza do dobra, a czasami bardzo mocno wstrząsa i skłania do podjęcia natychmiastowej i nieodwołalnej decyzji na przyszłość. Nawrócenie moŜemy rozpatrywać od strony moralnej i duchowej. Siostra, wchodząc na drogę nawrócenia, schodzi z drogi, po jakiej szła dotychczas, poniewaŜ uznała ją za błędną i obiera nowy kierunek marszu. W pewnym momencie swojego Ŝycia uświadamia sobie, Ŝe jest na „błędnej drodze”. Wówczas zatrzymuje się, podejmuje na nowo refleksję, postanawia zmienić swoją dotychczasową postawę i wrócić do przymierza z Bogiem. Wskazuje to na nierozerwalny związek, jaki według o. Honorata, zachodzi pomiędzy faktem nawrócenia a powołaniem. Powołanie, związane z odkrywaniem BoŜej woli, staje się pierwszym przedmiotem pracy i zaangaŜowania, które siostra


OBMYCIE

I ODNOWIENIE WSZYSTKIEGO W

CHRYSTUSIE

65

powinna podjąć, rozpoczynając proces nawrócenia. Dalsze wysiłki na tym etapie Ŝycia duchowego zmierzają do podjęcia „walki z nieprzyjaciółmi duszy”. Według o. Honorata, walka ta obejmuje: przezwycięŜanie namiętności i pokus do grzechu, usuwanie nałogów i skłonności do uchybień, a takŜe wyzwalanie się od przywiązania do złego i jego sideł. Nawrócenie w tym przypadku ma znaczenie moralne; polega na zmianie obyczajów, zreformowaniu własnego Ŝycia. Prawdziwe nawrócenie nie polega jedynie na oderwaniu się od popełnionego grzechu, co zamykałoby się w pojęciu skruchy, ale zakłada zupełnie nową orientację Ŝyciową na przyszłość. Jest decyzją, przez którą siostra cała zwraca się ku Bogu i przyjmuje zupełnie nowy sposób myślenia. W nawróceniu chodzi o zmianę wewnętrznego nastawienia i przejście od niewiary do wiary katolickiej, od stanu grzechu do stanu łaski, lub teŜ przejście od Ŝycia przeciętnego do Ŝycia gorliwego, doskonałego, serafickiego. Błogosławiony określa je nawróceniem do „gorącej miłości BoŜej i świętości”. Dopiero to nawrócenie, ze względu na moŜliwość wypełnienia ostatecznego celu powołania siostry, jakim jest realizacja świętości, nazywane jest przez niego „prawdziwym”. Wezwanie do świętości, które siostra usłyszała przy okazji odczytywania powołania, nie czyniło ją jeszcze wolną od wszelkich wad i słabości. Dlatego o. Honorat zachęca do ciągłego nawracania się, czyli oczyszczania się ze wszystkich niedoskonałości. Na drodze tej nieustannie towarzyszy nam BoŜa łaska.


66

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

Konstytucje wasze z procesem pokuty i nawrócenia łączą konieczność wynagradzania Bogu za grzechy własne i bliźnich (por. K 16). Poczucie grzeszności rodzi potrzebę zadośćuczynienia. Jest ona tym większa, im większa miłość rozpala serce człowieka. Ale ekspiacji domagają się nie tylko winy własne. Błogosławiony zachęcał siostry, aby w poczuciu odpowiedzialności za Zgromadzenie ofiarowały Bogu wiele godzin na modlitwie, często godzin nocnych. W postawie wynagrodzenia za niedbalstwa w słuŜbie BoŜej siostry praktykowały leŜenie krzyŜem przed obrazem Oblicza Pańskiego dla uproszenia ducha serafickiej miłości i modlitwy. Obecne Konstytucje zalecają wam: „Podczas chwil poświęconych adoracji Najświętszego Sakramentu siostry będą oŜywiać swoją wiarę i odnawiać pragnienie Ŝycia wyłącznie dla Jezusa” (K 71). Tradycja wynagradzania podczas adoracji jest tak dawna, jak dawna jest sama adoracja. Ojciec Honorata zauwaŜa, Ŝe wszystkie siostry dobrze wyczuwały, iŜ przez częste i gorące modlitwy u stóp Przenajświętszego Sakramentu oraz przez uczynki pokutne szerzą one tak bardzo potrzebną cześć wynagradzającą. Wynagradzanie – jak pouczają wasze Konstytucje – łączy się równieŜ z cierpliwym podejmowaniem trudów Ŝycia zakonnego (por. K 16). Są one nieodłącznym elementem Ŝycia kaŜdej siostry. Przyjęte w duchu wiary mogą stać się narzędziem zbawienia i ekspiacji. Pójść za Chrystusem oznacza dla siostry przyjąć codzienność jako szansę zbliŜania się do Niego i jako wyraz woli miłującego Ojca. Dla rozwoju Ŝycia duchowego sióstr niezbędna jest równieŜ praktyka osobistej ascezy. Sposobność do niej niesie między innymi ubogi styl Ŝycia słuŜek. ZałoŜyciel


OBMYCIE

I ODNOWIENIE WSZYSTKIEGO W

CHRYSTUSIE

67

zachęcał siostry do znoszenia z ochotą wszelkiej niewygody, aby naprawić miękkość Ŝycia i zbytki dzisiejszych chrześcijan. Mówił, Ŝe macie starać się o najwyŜsze ubóstwo, aby zadość uczynić za pragnienie bogactw. Upokarzać się i wzgardę z weselem znosić dla wynagrodzenia za pychę. Powtarzał, Ŝe Pan Bóg wybrał was, abyście były ofiarami przebłagania dla naszego narodu. Stałyście się przebłaganiem dla ludu wiejskiego pogrąŜonego w róŜnych wadach i grzechach, szczególnie w pijaństwie. W zakres wynagradzania wchodzi równieŜ, jak uczą dalej Konstytucje, ochocze praktykowanie obowiązkowych i dobrowolnych umartwień (por. K 16). Ustawy zaś dodają w tej materii: „Siostry mogą podejmować dodatkowe umartwienia zewnętrzne, pod warunkiem jednak, by nie szkodziły one zdrowiu, nie przeszkadzały w Ŝyciu wspólnotowym i w wypełnianiu obowiązków” (U 63). W praktykowaniu umartwienia zewnętrznego nigdy nie wolno zapomnieć o chrześcijańskiej cnocie umiaru. W tym wynagradzająco – pokutnym wysiłku chodzi równieŜ o te cnoty, które ukazują, a jednocześnie współtworzą, ciągłą przemianę, będącą nieustannym dąŜeniem do Boga. W franciszkańskim Ŝyciu sióstr utoŜsamia się ono z pielgrzymowaniem i miłością. Głównym elementem nawrócenia i pokuty, który omawia o. Honorat, jest BoŜa miłość. Istota doskonałości zakonnej polega na miłości Boga i bliźniego, dlatego szczególną troską i staraniem siostry ma być zachowanie przykazania BoŜej miłości w swoim Ŝyciu. Św. Paweł wyznaje: „A modlę się o to, aby mi-


68

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

łość wasza doskonaliła się coraz bardziej i bardziej w głębszym poznaniu i wszelkim wyczuciu” (Flp 1, 9). Poznanie, o jakie modli się Apostoł narodów, dotyczy całego misterium zbawienia, które jest wielkodusznym i bezinteresownym darem Boga. Jego zbawcza miłość przejawia się w tym, Ŝe nie my umiłowaliśmy Boga, ale Ŝe On sam nas umiłował (por. 1 J 4, 10). Najpierw jest miłość, inicjatywa Boga. Pod tym względem róŜnimy się od większości religii i wielu koncepcji filozoficznych. Kościół w swoim nauczaniu nie zaczyna od mówienia nam, co powinniśmy zrobić, Ŝeby się zbawić, ale mówi o tym, co Bóg uczynił, by nas zbawić. Stawia dar przed obowiązkiem, łaskę przed zasługą, zbawienie przed nawróceniem. Proces nawrócenia utrudniają i sprzeciwiają się mu dawne przyzwyczajenia i niechęć do podejmowania nieustannego wysiłku, do jakiego wzywa konieczność wprowadzenia istotnych zmian do naszego Ŝycia duchowego. WaŜne jest, aby siostra, podejmując duchowy proces nawrócenia, nie ulegała pesymizmowi, który moŜe wkraść się w jej Ŝycie. Z nim bowiem wiąŜe się najczęściej niebezpieczeństwo powrotu do dawnych przywiązań, co prowadzi do obojętności, o której wspomina i przed którą przestrzega o Honorat. Stan obojętności moŜe powstać w siostrze z powodu roztargnienia, próŜności lub odrzucenia pomocy BoŜej. Ostatni z powodów prowadzi do „omdlenia” wewnętrznego polegającego na tym, Ŝe siostra zgadza się na wszystko, co proponuje jej otoczenie, bez utrzymywania kontaktu z Bogiem. On natomiast, spragniony miłości sióstr, choć nic Mu ona nie dodaje, nie zniechęca się niedoskonałościami


OBMYCIE

I ODNOWIENIE WSZYSTKIEGO W

CHRYSTUSIE

69

swoich oblubienic, ale jak zauwaŜa Błogosławiony: „ugania się za ludzką duszą, jak pasterz za uciekającą przed nim i kryjącą się w zaroślach owcą”. Drogie siostry! Pozwólmy w czasie tych rekolekcji odnaleźć się Bogu. Tekst do przeczytania i medytacji: J 1, 19-51; VII Rozdział Ustaw Pytania do refleksji: 1. Skąd pierwszy raz dowiedziałam się o siostrach słuŜkach, co o nich usłyszałam? 2. Co najbardziej podobało mi się u sióstr słuŜek, Ŝe u nich zostałam? 3. Co mnie obecnie najbardziej denerwuje u sióstr słuŜek?


70

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA


ISTOTA I POSŁANNICTWO śYCIA ZAKONNEGO ...trwajcie w miłości i słuŜbie Jego i Przenajświętszej Jego Matki, i w dziękczynieniu… iŜ wam pozwolono załoŜyć tak głębokie fundamenty duchowej budowy waszej (o. Honorat).

Źródła szczęścia Błogosławiony Jan Paweł II w adhortacji apostolskiej Vita consecrata stwierdza, Ŝe „słowo BoŜe jest pierwszym źródłem wszelkiej duchowości chrześcijańskiej” (VC 94). Warto, aby siostry uczyniły teksty biblijne przedmiotem wytrwałej medytacji, albowiem „Twoja mowa obdarza mnie Ŝyciem” (Ps 119, 50). Jedynie słowo BoŜe jest sednem Ŝycia naszej duszy; ono ją Ŝywi, karmi i nią kieruje. Bóg posłuŜył się słowem, aby przekazać Ŝycie i prawdę, aby pouczać i pocieszać. Słowo BoŜe zostaje przenoszone w Ŝycie i rzuca na nie światło mądrości, która jest darem Ducha. Do słowa BoŜego oraz przykładu Ŝycia Chrystusa i Maryi nieustannie odwoływali się załoŜyciele i załoŜycielki zakonów i zgromadzeń zakonnych, aby w tym świetle rozeznać powołanie, charyzmat i misję instytutu. Ojciec Honorat, poprzez wytrwałe studium Pisma Świętego, wyszukiwał słów, postaw, gestów i postaci biblijnych, aby zgłębiać misterium Ŝycia zakonnego i przybliŜać siostrom jego wartość. Przedstawienie wybranych figur biblijnych, które przywoływał Błogosławiony dla lepszego zrozumienia istoty i posłannictwa Ŝycia zakonnego,


72

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

niech będzie dla sióstr okazją do głębszego wejścia i poznania piękna tego Ŝycia i ukochania na nowo swojego powołania. śycie zakonne moŜe być porównane z Ŝyciem aniołów, albowiem łączy je wspólne zadanie chwalenia Boga. Błogosławiony twierdzi nawet, Ŝe Ŝycie zakonne przewyŜsza Ŝycie aniołów. Aniołowie bowiem nie mają ciała i z natury swojej prowadzą Ŝycie duchowe, siostry zaś, będąc w ciele, Ŝyją jakby go nie miały. Aniołowie są wolni od potrzeb ciała: posiłku, ubioru, spoczynku; Ŝyją duchowo, nie odwracając się od Boga. Siostry spełniają wszystkie te czynności, nie przywiązując się do nich i nie szukając w nich przyjemności, mając przy tym oczy i serce zawsze zwrócone na Boga. Aniołowie są posłani, aby pomagać ludziom, zadaniem sióstr równieŜ jest pełnienie róŜnych posług miłości, które często wymagają prawdziwej pokory. Anioł kojarzy się z gestem pochylenia się nad człowiekiem słabym, bezradnym i cierpiącym. Stąd nawet w języku funkcjonują takie zwroty, jak: „anielska cierpliwość”, „anioł dobroci”, „anioł, nie człowiek”, itp. Anielskie moŜliwości istotnie róŜnią się od ludzkich. Obrazuje to słynna scena z Księgi Daniela: „Anioł Pański zstąpił do pieca, sprowadzając do środka pieca jakby orzeźwiający powiew wiatru, tak Ŝe ogień nie sięgnął się ich wcale, nie sprawił im bólu ani nie wyrządził krzywdy” (3, 49). Chrystus nie powołał sióstr, aby udawały aniołów, ale aby „szły za Nim i słuŜyły bliźnim z wytrwałą miłością” (K 11). Wydaje się, Ŝe porównanie Ŝycia zakonnego z Ŝyciem aniołów bł. Honorat wywodzi z nauczania św. Bonawentury i duchowości serafickiej. Doktor Seraficki wychodził z załoŜenia,


ISTOTA

I POSŁANNICTWO śYCIA ZAKONNEGO

73

Ŝe hierarchia niebieska jest modelem dla Kościoła. Zakony pełnią w nim analogiczne funkcje do tych, jakie najwyŜsze chóry anielskie spełniają w niebie. NajwyŜszy stopień w hierarchii niebieskiej zajmują Serafini, najściślej złączeni z Bogiem więzami miłości i zatopieni w nieprzerwanej kontemplacji Boga. Tak jak Serafini pośród aniołów, tak św. Franciszek pośród innych świętych. Na takiej samej zasadzie naśladowcy Biedaczyny z AsyŜu mają być pośród współczesnego świata. Swoją postawą, stylem Ŝycia i duchowością mają wszystko przemieniać i odnawiać w Chrystusie, napełniając świat duchem serafickim. Jest to duch miłości Boga, Ŝywej wiary, zapału, wzgardy świata. Siostry słuŜki od swego Serafickiego Ojca pragną uczyć się przede wszystkim ewangelicznej radości (por. K 18). Radości z istnienia i Ŝycia, radości połączonej z czystą, uświęcającą miłością, radości uspokajającej, czerpanej z przyrody i milczenia. Osoba poddająca się przygnębieniu moŜe być dobrym fachowcem w jakiejś dziedzinie, nie moŜe jednak, pogrąŜona w rozpaczy, być głosicielem Radosnej Nowiny. Wasze Konstytucje wyraźnie wskazują, Ŝe to ewangeliczna radość „wyzwala w siostrach nowe energie w ofiarnej pracy dla Kościoła, a radosna słuŜba bliźnim pociąga serca ludzkie do radosnego miłowania Boga” (K 18). Praca apostolska powinna być świadczona z serca i w radości, ale teŜ ona sama staje się źródłem doskonałej radości. Skuteczność posług apostolskich zaleŜy bowiem od miary zjednoczenia z Bogiem, którego przejawem jest między innymi postawa radości.


74

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

Błogosławiony, wskazując siostrom miarę zjednoczenia z Bogiem, objaśnia, Ŝe Ŝycie zakonne zbliŜa je do raju, w którym Bóg osadził pierwszych rodziców. Głównym ich zajęciem było chwalenie Boga oraz Ŝycie w Jego bliskości i obecności. Zadaniem sióstr jest równieŜ wychwalanie Stwórcy i Ŝycie w komunii z Nim poprzez pogłębioną modlitwę. Tak jak pierwsi rodzice w raju, miłując Boga całym sercem, Ŝyli w ciągłej radości, tak równieŜ siostry, oddane całkowicie miłości BoŜej, doznają nieustannej radości. Ojciec Honorat radość duchową interpretuje jako owoc łaski działającej w siostry sercu, które jest tak wielkie, Ŝe tylko miłość BoŜa moŜe je nasycić i napełnić. Wpisana w naturę człowieka tęsknota za Bogiem i pragnienie jedności z Nim, sprawiały, Ŝe od zawsze człowiek szukał sposobów powrotu do stanu rajskiej niewinności i harmonii ze Stwórcą i całym stworzeniem. Od czasów Chrystusa jako jedną z dróg wiodących do intymnej więzi z Bogiem zaczęto uwaŜać Ŝycie radami ewangelicznymi. Podejmowane najpierw przez samego Jezusa i Jego uczniów, realizowane dalej przez poszczególne osoby, z czasem doprowadziło do ukształtowania się oddzielnego stanu, którego członkowie nie tylko praktykują rady ewangeliczne, ale ślubują je. Wasze Konstytucje stwierdzają wyraźnie: „Ślubując rady ewangeliczne siostry ściślej wiąŜą się z Chrystusem i Jego misją. Głęboko przejęte odpowiedzialnością za zbawienie ludzi (moŜemy powiedzieć za ich powrót do raju), powinny rozwijać w sobie ducha prawdziwie apostolskiego i poświęcać wszystkie swoje siły dziełu ewangelizacji” (K 20).


ISTOTA

I POSŁANNICTWO śYCIA ZAKONNEGO

75

Ewangelizować to włączyć się w dzieło obrony człowieka przed złem i deprawacją. Błogosławiony przypomina siostrom, iŜ Pan Bóg w czasie ogólnego zepsucia świata dla ochrony Noego od potopu kazał mu zbudować arkę, wejść do niej, aby go nie dotknęła powszechna kara (por. Rdz 7, 6). Zatroskany Bóg podobnie czyni z osobami powołanymi do Ŝycia zakonnego. Umieszcza je w klasztorach, które słusznie mogą być porównane do arki ratunku. Domy zakonne to arki unoszące się nad falami światowego zepsucia. O. Honorat wierzy głęboko, Ŝe Ŝycie zakonne w duchu św. Franciszka moŜe odrodzić społeczeństwo, uzdrowić ludzkość. Stwierdza, Ŝe czasy mu współczesne cechuje zwrot ku światu, którego postrzega jako „tyrana”. Działalność apostolska sióstr słuŜek, jak zalecają wasze Konstytucje, „zmierza do odnowy religijnej i moralnej środowiska, w którym siostry Ŝyją i pracują” (K 21). Stosownie do wskazań o. Honorata, siostry mają cenić sobie pracę wśród ludności wiejskiej, chroniąc to środowisko przed zepsuciem i upadkiem moralnym. Dla sióstr słuŜek zawsze musi być aktualna wizja wsi i dostrzeganie nurtujących ją problemów. Macie nie tylko być na wsi, ale być dla jej mieszkańców i czynić dobro na wzór św. Franciszka. Duchem Biedaczyny tchnie napisana przez niego Reguła, która równieŜ dla sióstr stanowi podstawowy kodeks postępowania. Posiada ona właściwą sobie moc i powagę dla wyjaśniania siostrom prawdziwego znaczenia Ŝycia zakonnego. Zawiera w sobie wszystkie wskazania i środki, które prowadzą do doskonałości. Objaśnia i prowadzi do celu, jest sterem w Ŝyciu kaŜdej siostry. Ojciec Honorat, obserwując porządki panujące na okrę-


76

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

cie, zauwaŜa pewną prawidłowość, którą przenosi na teren Ŝycia oddanego Bogu. Na statku Ŝaden z podróŜnych nie martwi się o to, którą drogą zmierza do celu, ufa jedynie umiejętnościom sternika. Podobnie siostra, byle tylko była posłuszna, moŜe być pewna, Ŝe idzie bezpieczną drogą. Jedynym warunkiem jest, aby nigdy nie ustawać w dąŜeniu do doskonałości. Usposobienie stałego postępu duchowego pozwala dalej snuć porównanie Ŝycia zakonnego do statku, albowiem na okręcie obojętnie, czy się chodzi po pokładzie, czy się siedzi, czy teŜ odpoczywa, zawsze postępuje się naprzód. Podobnie siostra, czy się modli, czy pracuje, czy się posila, czy odpoczywa, ciągle idzie naprzód, bo kaŜda taka czynność wykonywana z posłuszeństwa jest pomocą do postępu duchowego. Zajęcia, które z natury są obojętne, przepojone duchem posłuszeństwa, sposobią do większej doskonałości. śycie sióstr ma charakter kontemplacyjno – czynny. Błogosławiony z Białej poucza siostry, Ŝe Pan Jezus przed rozpoczęciem Ŝycia apostolskiego czterdzieści dni i nocy spędził na modlitwie i poście. Swoich uczniów, zmęczonych pracą apostolską, niejednokrotnie wysyłał na miejsca odosobnione, aby mogli się pomodlić i odpocząć. MoŜemy powiedzieć, Ŝe wskazał przez to drogę innym, którzy dali początek Ŝyciu pustelniczemu i zakonnemu, polegającemu na opuszczeniu świata oraz na modlitwie i poście. RównieŜ mury domów zakonnych mają stać się swego rodzaju pustynią i miejscem odosobnienia. Tam siostry przebywają nieustannie z Bogiem, odbierają natchnienia od Niego, w myśl słów proroka Ozeasza: „zawiodę ją na pustynię i będę


ISTOTA

I POSŁANNICTWO śYCIA ZAKONNEGO

77

mówił do jej serca” (Oz 2, 14). Pan Bóg bowiem nie lubi zgiełku i wewnętrznego rozdarcia, chce, aby siostry były całkowicie Nim zajęte, i wtedy do nich przemawia. Pustynia stanowi miejsce walki z pokusami. Szatan najbardziej naciera na sługi Boga, kiedy są oddaleni od świata. Błogosławiony przytacza stwierdzenie, Ŝe w domu zakonnym prowadzi się rozmowę albo z Panem Bogiem, albo z szatanem. Diabeł, kusząc siostrę, próbuje ją przede wszystkim oszukać i wprowadzić w stan przygnębienia i smutku. Rozmowa siostry słuŜki z Bogiem pogłębia w niej poznanie tajemnic Jego miłości i rozpłomienia jej duszę wzajemną miłością i radością. W swoich modlitwach siostry powinny pamiętać o potrzebach wszystkich ludzi, a zwłaszcza tych, z którymi się spotykają w codziennej pracy. Powinny prosić Boga, aby On sam uzdrawiał rany ludzkich dusz i ciał oraz utwierdzał w dobrym (por. K 80). Naśladują w tym Zbawiciela oraz św. Franciszka, który po modlitwie w pustych miejscach, schodził do ludzi dla świadczenia miłosierdzia względem duszy i ciała, nauczając i uzdrawiając, lub słuŜąc chorym. Potem znowu odchodził w góry lub na pustynię, aby się modlić. Podobnie siostry, w Ŝyciu zakonnym na przemian oddają się ćwiczeniom duchowym i posługom miłości; raz opuszczając modlitwę, spieszą tam, gdzie ich miłosierdzie woła; to znowu po spełnieniu miłosierdzia, z upragnieniem wracają do modlitwy i spoczynku przy nogach Jezusa. Błogosławiony wskazuje, Ŝe taki styl Ŝycia jest łączeniem w jedną całość cząstki Marty krzątającej się i usługującej Panu, z lepszą cząstką Marii słuchającej swego Mistrza


CZERPIĄC

78

ZE

ŹRÓDŁA

(por. Łk 10, 38-42). Forma ta sprawia, Ŝe siostry nie będą oddawać się ani wyłącznie modlitwie, ani wyłącznie pracy. Wypełniwszy wszystko, mogą myśleć tylko o Bogu, Jego tylko poznawać, dla Niego Ŝyć i umierać, powtarzając za św. Piotrem słowa płynące z doświadczenia na górze Tabor: „dobrze nam tu być” (Mt 17, 2). Ku pełni miłości Góra Tabor pozwala o. Honoratowi jeszcze bardziej zgłębiać rzeczywistość Ŝycia zakonnego, w której dostrzega on dwa kierunki. Pustynia przedstawia oddalenie zakonów od świata, natomiast góra Tabor pokazuje ich wzniosłość. Zbawiciel wybrał górę Tabor, aby trzem uczniom objawić swoją chwałę. Oni, zachwyceni tym widokiem, wołali: „Panie, dobrze, Ŝe tu jesteśmy, jeśli chcesz uczynimy trzy namioty” (Mt 17, 4). Pan Jezus podobnie postępuje z siostrami; prowadzi je w duchu bardzo wysoko, na szczyt doskonałości, i tam się im objawia. Siostry, upojone radością, mogą wołać za św. Piotrem: „Panie, dobrze nam tu być” (Łk 9, 33), bo porwane i zachwycone pięknem Pana, zapominają o wszystkim. Błogosławiony Honorat ma świadomość, Ŝe w Ŝyciu zakonnym jest nie tylko góra Tabor, ale i góra Oliwna. Była ona miejscem, gdzie „Jezus i Jego uczniowie często się tam gromadzili” (J 18, 2). W noc poprzedzającą mękę Jezus zabrał na nią tych samych uczniów, którzy byli świadkami wydarzeń na górze Tabor. Wybrał, jak mówi Błogosławiony, tych, którzy byli świadkami wesela, aby byli równieŜ uczestnikami cierpienia. Na tej


ISTOTA

I POSŁANNICTWO śYCIA ZAKONNEGO

79

górze pojawiają się słowa zachęty do modlitwy i czuwania, tu równieŜ ujawnia się cała słabość człowieka. W klasztorach bardzo Ŝywo rozpamiętuje się te biblijne wydarzenia. Siostry biorą do siebie zalecenie Mistrza, aby czuwały i modliły się. O. Honorat dodaje, Ŝe góra Oliwna była równieŜ miejscem wstąpienia Chrystusa do nieba, a uczniowie „uporczywie wpatrywali się w Niego” (Dz 1, 10). Siostry, rozwaŜając tę tajemnicę, wznoszą się z Nim w duchu do nieba i tam w duchu przebywają. śycie zakonne jest utoŜsamiane z drogą prowadzącą do świętości. Błogosławiony mocno przestrzega, Ŝe świętość, która nie prowadzi przez Kalwarię, jest tylko złudzeniem. Przywołuje myśl św. Franciszka Salezego, który Kalwarię nazywa górą miłośników Pańskich, górą osób zakonnych. Nazwa ta odnosi się do Kalwarii, na której umarł Jezus, ale teŜ do Kalwarii duchowej. Ewangelie mówią o obecności pod krzyŜem Maryi Matki Jezusa, umiłowanego ucznia Jana oraz kilku innych kobiet (por. J 19, 25-27). Podobnie jak na Golgocie znaleźli się wierni towarzysze Jezusa, tak w domach zakonnych znajdują się siostry, które sercem przebywają na tej górze i, rozpamiętując Mękę Chrystusa, opłakują i współcierpią z Nim. Nosząc wyryte głęboko w sercu znamiona Męki Pańskiej, stają się jakby współukrzyŜowane z Chrystusem, który pojednał ludzi z Bogiem (por. K 17). Miłość KrzyŜa to ciągłe powracanie z Chrystusem do Ojca. Święty Franciszek zawsze z gorącą miłością nosił w swoim sercu Jezusa Chrystusa, i to ukrzyŜowanego. Z Alwerni zszedł z Jezusem UkrzyŜowanym w swoim ciele. Bł. Honorat wskazuje


80

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

Alwernię jako górę bliską sercu naśladowcy Serafickiego Ojca. Z tej mistycznej góry woła on do swoich duchowych synów i córek: złóŜcie troski swoje na Pana a On sam was wyŜywi, tak jak Ŝywił proroka Eliasza (por.1 Krl 17, 4) oraz świętych pustelników – Antoniego i Pawła z Teb. Ptaki niebieskie nie sieją, ani nie zbierają, a jednak Ojciec wasz niebieski je Ŝywi (por. Mt 6, 26). Podtrzyma wszystkich, którzy Mu ufają i nie dopuści nigdy, by miał się zachwiać sprawiedliwy (por. Ps 54, 23). Oczy Jego są nad tymi, którzy się Go boją i nadzieję mają w miłosierdziu Jego, aby wyrwał ich dusze od śmierci i Ŝywił je w czasie głodu (por. Ps 32, 18-19). Siostry, podobnie jak inni ludzie, Ŝyją w zmaterializowanym świecie, szeroko owładniętym dzisiaj ideologią liberalizmu. Wymaga to od sióstr zajęcia określonej i jednoznacznej postawy wiary. śycie według rad ewangelicznych wzywa siostry do publicznego świadectwa swojej przynaleŜności do Chrystusa i Kościoła. Polega ono na oderwaniu się od „ducha świata”, od jego sposobu bycia i wartościowania, a równocześnie na obecności w świecie według „mądrości BoŜej” (1 Kor 2, 7). Potrzeba prawdziwej mądrości serca, aby rzeczywiście świadczyć swoim Ŝyciem, Ŝe wiara w Opatrzność BoŜą nie jest mitem, iluzją czy ucieczką przed odpowiedzialnością. Do postawy zaufania w BoŜą Opatrzność wyraźnie zachęcają wasze Konstytucje: „Siostry słuŜki, podejmując ewangeliczne ubóstwo, Ŝywią nadzieję, Ŝe sam Bóg będzie miał o nie pieczę i w stosownej chwili udzieli im tego, co będzie potrzebne do Ŝycia i apostolstwa” (K 51). NaleŜy więc zadowolić się swoim statusem siostry za-


ISTOTA

I POSŁANNICTWO śYCIA ZAKONNEGO

81

konnej, przyjąć fakt, Ŝe się jest słabym człowiekiem niezdolnym zaradzić własnym potrzebom, podobnie jak nie jest się w stanie samej siebie stworzyć i odkupić. Kiedy siostry zapominają o Bogu i chcą się same wyŜywić, padają łupem trosk materialnych. We wspólnotach pojawiają się konta bankowe a znika Królestwo BoŜe. Troska o rzeczy doczesne dotyka zarówno bogatego, jak i biednego, biznesmena, jak i osobę zakonną. Wolny od niepokoju o jutro jest jedynie ten, kto rozumie, Ŝe nawet kiedy znajdzie się w biedzie, Ojciec niebieski go nakarmi. Doskonałość niekoniecznie polega na niedoznawaniu troski o jutro, ale na pokonywaniu jej mocą wiary. Zawierzyć Bogu i czcić Opatrzność BoŜą to przyjąć ufną postawę wobec Ojca Niebieskiego, który nosi siostry, jak lud wybrany, „na skrzydłach orlich” (Wj 19, 4), oraz realizować niezłomne przekonanie św. Pawła: „Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia” (Flp 4, 13). Siostra, która Ŝyje w całkowitym zdaniu się na Boga, nosi w sercu radosną lekkość. Błogosławiony stwierdza, Ŝe Ŝycie zakonne jest wypełnieniem najwaŜniejszych przykazań BoŜych, i Ŝe najtrudniejsze zalecenia Ewangelii tutaj mają swoje urzeczywistnienie. Pójście za Chrystusem drogą rad ewangelicznych wymaga od siostry, aby kochała Go niepodzielnym sercem i poświęciła Mu całe swoje Ŝycie, a nie tylko niektóre gesty, chwile czy działania. Oddanie Chrystusowi obejmuje całą osobę, wszystkie aspekty jej toŜsamości, jej czyny i intencje. Odpowiada ono dąŜeniu i oblubieńczej potrzebie serca siostry, które od początku tak zostało ukształtowane, Ŝe tylko Bóg moŜe je do końca wypełnić.


82

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

NajwaŜniejszym przymiotem siostry słuŜki jest duch miłości siostrzanej. Pisząc na temat Ŝycia wspólnego, o. Honorat akcentuje nauczanie Zbawiciela, który przykazanie miłości bliźniego nazywa „swoim” ( J 14, 21) i „nowym” ( J 13, 34). Wskazuje teŜ, Ŝe miłość bliźniego jest cechą wyróŜniającą „Jego uczniów” (J 13, 35). Konstytucje sióstr, przywołując słowa Zbawiciela: „Po tym wszyscy poznają, Ŝeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali” (J 13, 35), przynaglają was do podejmowania wysiłków w praktykowaniu wzajemnej miłości. Zachęcają, aby wspólnota sióstr słuŜek była we współczesnym świecie wyraźną zapowiedzią Królestwa Niebieskiego (por. K 83). KaŜda wielka miłość, podpowiada Honorat z Białej, czyni miłującego więźniem osoby umiłowanej. Prawda ta ma swoje źródło w tajemnicy Jezusa Chrystusa, albowiem samo misterium Wcielenia moŜe być odczytywane jako pozwolenie miłującego Boga na uwięzienie się w ludzkim ciele z miłości do umiłowanego człowieka. Jeszcze bardziej uwidacznia się ona w Misterium Paschalnym. Siostry, których powołaniem jest naśladowanie Jezusa Chrystusa, powinny swoim Ŝyciem uobecniać tego Więźnia miłości, stając się jednocześnie dobrowolnymi niewolnicami Boskiego Oblubieńca. Te mieszkanki domów zakonnych, czyli więzień miłośników Pańskich, związane z Nim ślubami zakonnymi, Ŝyją w odosobnieniu od świata, aby tym bardziej objawić uwięzioną miłość samego Boga. To wyjątkowe przymierze miłości sprawia, Ŝe Pan Bóg pragnie, aby oblubienica była zawsze przy Nim i miłowała Go w sposób wyłączny. On spragniony miłości siostry, powołujący ją do Ŝycia, wołający za


ISTOTA

I POSŁANNICTWO śYCIA ZAKONNEGO

83

nią, tęskniący i niemal szalejący z miłości, poprzez Ŝycie zakonne pokazuje wielki sens tej niepodzielnej miłości. Tutaj słowa: na zawsze, całkowicie, nabierają właściwego znaczenia. Dopiero w Ŝyciu zakonnym osoba doznaje, jak Bóg bierze w posiadanie wszystkie jej przestrzenie, pochłania niemal kaŜdy jej oddech i wszystko podporządkowuje swojej miłości. Bóg zakochany w siostrze i ona rozpalona cała miłością do Niego kroczą razem do bram nieba. Brama jest następną figurą biblijną, na którą wskazuje o. Honorat, aby przybliŜyć i pogłębić istotę Ŝycia zakonnego. Błogosławiony przywołuje słowa Jezusa, który zachęca do podejmowania wysiłku przechodzenia przez ciasną bramę (por. Łk 13, 24), albowiem wąska jest droga, która prowadzi do Ŝycia, oraz mało jest takich, którzy ją znajdują (por. Mt 7, 14). Słowa te ZałoŜyciel odnosi do Ŝycia zakonnego, które z natury swojej jest wąską drogą i ciasną bramą. Droga i brama jest ciasna na początku, kiedy siostra na nią wchodzi, ale później staje się przestronną, poniewaŜ siostra znajduje w niej nadzieję, radość i pokój serca. Porównanie to ma równieŜ odniesienie do ślubów zakonnych, które pomagają wyzbyć się pychy, bogactwa i rozpusty. Przez ciasną bramę wchodzą siostry ubogie, ogołocone ze wszystkiego i pokorne, które łatwo się nachylają. Są to siostry posłuszne zaleceniom Jezusa, aby sprzedać swoje mienie i rozdać je na jałmuŜnę. Aby sprawić sobie trzosy, które nie niszczeją i gromadzić skarb niewyczerpany w niebie, gdzie złodziej się nie dostaje i mól nie niszczy. Gdzie jest skarb siostry, tam będzie i jej serce (por. Łk 12, 32-34). Często siostra słyszy:


84

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

„Idź za głosem serca!”. Słuszna rada, ale pod warunkiem, Ŝe serce idzie tam, gdzie je prowadzi wiara i rozum, a nie instynkt czy kaprys chwili. Wiara i rozum podpowiadają, aby pójść i pracować w winnicy Pana. Na wielu miejscach Ewangelii winnica jest obrazem Kościoła, ale równieŜ moŜe być porównana do Ŝycia zakonnego. Błogosławiony przywołuje św. Grzegorza, który objaśniając przypowieść o gospodarzu najmującym o róŜnych porach dnia robotników do swojej winnicy (por. Mt 20, 1), pory te przyrównuje do róŜnych epok Kościoła. Dla o. Honorata prostym objaśnieniem tej przypowieści ewangelicznej jest powołanie do Ŝycia zakonnego. Bóg powołuje wszystkich i powołuje w kaŜdej godzinie. Przechodząc niejako po rynku tego świata, jedne siostry powołał bardzo rano, tj. juŜ w dzieciństwie, drugie powołał w młodości, kolejne w wieku dojrzałym, jakby koło południa, a inne zaś w wieku późniejszym, prawie pod wieczór. Błogosławiony z doświadczenia Ŝycia zakonnego, z radością zauwaŜa odmienną prawidłowość od tej skreślonej na kartach Ewangelii. Stwierdza, Ŝe rzadko się zdarza, aby młode siostry, które dźwigały przez długie lata cięŜar dnia i spiekoty Ŝycia zakonnego (por. Mt 20, 12) zazdrościły tym, które wstąpiły do zakonu później. Częściej natomiast te starsze, poznawszy szczęście Ŝycia zakonnego, zazdroszczą tym, co od młodości były wezwane i całe niemal Ŝycie spędziły w zakonie. śycie zakonne moŜemy nazwać teŜ rolą Pana, na której niemal codziennie, jak zauwaŜa Błogosławiony, rozgrywa się historia siewcy i rzucanego przezeń ziarna. Chrystus zasiewa


ISTOTA

I POSŁANNICTWO śYCIA ZAKONNEGO

85

w duszy ludzkiej łaskę powołania, która początkowo jest słaba i mała, jak ziarno gorczycy (por. Mt 13, 34), a potem rozrasta się w drzewo olbrzymie. Nie kaŜda jednak rola jest Ŝyzna i urodzajna. Analizując sposób przyjęcia łaski powołania, jak i współpracę z nią, Błogosławiony zauwaŜa, Ŝe niektóre osoby zdają się przypominać rolę wzdłuŜ drogi (por. Mk 4, 4). Są one otwarte i przystępne dla wszystkich przechodniów. Usłyszawszy głos powołania, radzą się kaŜdego, nawet zwolenników świata. Podobnie jak ziarno przy drodze, tak łaska powołania, zostanie w nich zdeptana i wydziobana przez propozycje tego świata. Inne przypominają rolę skalistą (por. Mk 4, 5), i choć ziarno powołania w nich wzejdzie, prędko jednak usycha, poniewaŜ nie mając sprzyjających warunków, nigdy nie zapuszczają korzeni. Są to siostry, które z radością przyjmują głos powołania, ale brak im wytrwania i przy najmniejszej trudności porzucają Ŝycie zakonne. Dobrą zaś rolę (por. Mk 4, 7) oznaczają te siostry, które z pośpiechem i radością przyjmują natchnienia BoŜe wzywające do składania ofiary z własnego Ŝycia, nie zraŜają się trudnościami, zasadzkami świata, wewnętrznymi oschłościami, ale przynoszą w cierpliwości owoce, jedne trzydziestokrotny, drugie sześćdziesięciokrotny, a inne stokrotne (por. Mk 4, 8). Historia małego ziarnka pomaga siostrze zrozumieć samą siebie i sens swojego Ŝycia. Przywołanie kilku wybranych figur spośród wielu, które znajdujemy w tekstach Błogosławionego wskazuje, jak misteryjna i inspirująca była dla Niego rzeczywistość Ŝycia zakonnego. Szukanie i odkrywanie bogactwa biblijnych odniesień po-


86

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

zwala siostrom nieustannie wzmacniać fundament swojego powołania zakonnego i wciąŜ na nowo fascynować się jego pięknem. Drogie siostry! Bóg jest miłością i tylko niepodzielna miłość moŜe Go zadowolić. Tekst do przeczytania i medytacji: Syr 2; VIII Rozdział Ustaw Pytania do refleksji: 1. O co najbardziej troszczę się w moim Ŝyciu zakonnym? 2. Jakie przejawy znęcania się nad sobą dostrzegam w swoim Ŝyciu? 3. Jak wygląda mój zakonny odpoczynek?


DUCH ŚWIĘTY ŹRÓDŁEM ODRADZAJĄCYM Niech Cię Duch Święty oświeca, Matka BoŜa w swej opiece duchowej zachowuje (o. Honorat).

śar Ducha W jednej z modlitw okolicznościowych na dzień liturgicznego święta bł. Honorata wyznajecie, Ŝe on jest waszym ojcem, a wy jesteście jego dziećmi. On bowiem – z natchnienia Ducha Świętego – zrodził siostry słuŜki do Ŝycia w Kościele (por. Zbiór modlitw…, s. 175). Sam wraŜliwy na działanie Trzeciej Osoby Boskiej, poucza za św. Franciszkiem, Ŝe największym waszym pragnieniem winno być posiadanie Ducha Świętego i poddanie się Jego uświęcającemu działaniu (por. 2 Reg 10, 10). śycie w Duchu Świętym jest przynaglającym zaproszeniem, aby całkowicie oddać się Jego kierownictwu i pozwolić, by On sam był Autorem wszelkich inicjatyw we wnętrzu sióstr. KaŜda z was, rozpalona ogniem Ducha Świętego, jako osoba Bogu poświęcona opuszcza sercem na nowo świat i wszystko, co jest na nim drogie i miłe, aby odwaŜnie iść śladami Jezusa Chrystusa. Pragnie stawać się ofiarą całopalenia, składaną codziennie dla Boga (por. Zbiór modlitw…, s. 175). Bogata jest symbolika spalania. Sam ogień jest wyrazem głębszego i radykalniejszego oczyszczenia. Woda obmywa tylko część zewnętrzną, ogień


88

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

dosięga takŜe wnętrza. To, co drogocenne – np. złoto spośród rzeczy materialnych, wiarę pośród rzeczywistości duchowych – próbuje się w ogniu (por. 1 P 1, 7). Bł. Honorat – „Apostoł fioletowej stuły” – poucza, Ŝe mocna i wypróbowana wiara wszystko zwycięŜa, zwłaszcza grzechy. Ogień Ducha Świętego usuwa ciernie i chwasty wad oraz rdzę grzechów. Nie niszczy przy tym natury ludzkiej, ale ją oczyszcza. Jest tym, który kruszy serca z kamienia, niszczy „ciało grzechu” (por. Rz 6, 6) i odbudowuje obraz BoŜy. Duch Święty odpuszcza grzechy i sam jest ich odpuszczeniem. Ustawy wasze zalecają, aby wszystkie siostry przystępowały do spowiedzi świętej przynajmniej raz na dwa tygodnie i miały stałych spowiedników, gdyŜ to zapewnia większą pomoc w systematycznej pracy nad sobą (por. U 38). Wypróbowana wiara uznaje, Ŝe odpuszczenia grzechów dokonuje Duch Święty, a sakramentalne działanie kapłana jest posługą jednania. Duch Święty, oczyszczając wewnętrznie siostry, prowadzi je do coraz ściślejszego i głębszego kontaktu z rzeczywistością Boga. Misterium to wiąŜe się nie tylko z poznaniem, ale i z doświadczeniem, dającym przystęp do Ŝycia Chrystusa. W myśl Błogosławionego, jesteście dobrymi chrześcijankami, czyli namaszczonymi, konsekrowanymi i wezwanymi, aby „roznosić po wszystkich miejscach woń Jego poznania” (2 Kor 2, 14). Wartość woni, zapachu wykorzystywana jest dzisiaj w lecznictwie. Modna stała się aromaterapia, w której chodzi o wykorzystanie olejków zapachowych w celu zachowania zdrowia lub do leczenia z pewnych zaburzeń. Lekarze zalecają jednak ostroŜność


DUCH ŚWIĘTY

ŹRÓDŁEM ODRADZAJĄCYM

89

wobec tych praktyk, gdyŜ w pewnych okolicznościach mogą być szkodliwe. W Ŝyciu zakonnym równieŜ istnieje swoista aromaterapia, w której szczególnym zapachem i wonnym olejkiem jest sam Duch Święty. Ojciec Honorat uczy, Ŝe działanie Ducha Świętego sprawia w siostrze nadprzyrodzone usposobienie, dzięki któremu staje się ona zdolna do przyjmowania niezwykłych Jego poruszeń wiodących do odzyskania zdrowia, jakim jest zbawienia. Głęboka świadomość, Ŝe prawdziwa przemiana moŜliwa jest tylko dzięki mocy przebywającego w sercu Ducha Świętego, przynagla siostry do nieustannej modlitwy o łaskę wierności Jemu. On, zgodnie z zapewnieniem Jezusa Chrystusa, jest naszym nauczycielem: „A Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem” (J 14, 26). W wewnętrznej przemianie sióstr spełnia On szczególną rolę, gdyŜ przychodząc jako Duch Prawdy, przekonuje o grzechu, o sądzie i o sprawiedliwości (por. J 16, 8). Siostry, które podejmują decyzję wejścia na drogę prowadzącą do zjednoczenia z Bogiem są do tego uzdolnione w nadprzyrodzony sposób. Błogosławiony zwraca uwagę na konieczność uświadomienia sobie obecności i działania Ducha Świętego, którym siostry juŜ zostały obdarowane, i w ten sposób na całkowite otwarcie się i uległość Jemu. Wasza aktywność wewnętrzna zostaje zawieszona, a inicjatywę przejmuje Duch Święty, który udziela się wam w takiej mierze, w jakiej tego potrzebujecie.


90

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

Posiąść Ducha Świętego i poddać się Jego uświęcającemu działaniu, to szczyt Ŝycia franciszkańskiego. Siostry, przywołując i poddając się działaniu Ducha Świętego, winny być świadome, Ŝe czego On dotyka, jednocześnie to zmienia. Błogosławiony zachęca was, abyście nieustannie wzywały Ducha Odnowiciela, który kruszy zatwardziałość serc i zastępuje ją Ŝarem miłości Boga i bliźniego. On jest wodzem i przewodnikiem, który kieruje umysłem, utwierdza uczucia, pociąga tam, gdzie chce, i kieruje kroki ku wyŜynom, ku świętości. Działanie poszczególnych darów w duchowym organizmie o. Honorat interpretuje według porządku wstępującego, ukazując w jaki sposób siostry na drodze rozwoju Ŝycia duchowego przechodzą od ziemi do zjednoczenia z Bogiem przez miłość. Według nauczania św. Pawła, „miłość BoŜa rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany” (Rz 5, 5). Miłość Ducha Świętego, poucza Błogosławiony, daje taką moc, Ŝe oświeca umysł i nakłania siostry do pełnienia woli BoŜej. Stąd modlicie się, abyście ubogacone łaską Ducha Świętego poznawały to, co słuszne i sprawiedliwe oraz zawsze czyniły to, co jest zgodne z wolą BoŜą (por. Zbiór modlitw…, s. 180). Duch Święty, działając w waszych sercach, jawi się jako światło i pozwala przechodzić z niewiedzy do prawdy. Będąc miłością, sprawia, Ŝe przechodzicie od egoizmu do miłości siostrzanej. Postępując według Ducha Świętego, Ŝyjecie nowym prawem, którym jest miłość. Zachęca więc o. Honorat, abyście wzywały Ducha Odnowiciela, który skruszy zatwardziałość wa-


DUCH ŚWIĘTY

ŹRÓDŁEM ODRADZAJĄCYM

91

szych serc i rozpali je Ŝarem miłości prowadzącej do zjednoczenia z Oblubieńcem. Strumienie darów i łaski Droga prowadząca siostry do zjednoczenia z Bogiem, nazywana drogą doskonałości, rozpoczyna się od przyjęcia daru, którym jest bojaźń BoŜa. Od niej to rozpoczyna o. Honorat opis działania darów Ducha Świętego w Ŝyciu oblubienic Chrystusa. Dar bojaźni BoŜej obecna jest w siostrach w pełni od chwili przyjęcia sakramentu chrztu świętego. „Błogosławiony człowiek, któremu jest dane posiadanie bojaźni BoŜej” (Syr 25, 15). Objaśniając ten dar, Błogosławiony podkreśla, Ŝe nie chodzi tu o bojaźń niewolniczą i słuŜebną, która związana jest z pewnym strachem przed Bogiem. Zasmuca ona siostry i niepokoi na wspomnienie grzechu ze względu na groźbę i lęk przed stanem piekła. Św. Augustyn precyzuje, Ŝe czym innym jest bać się Boga z powodu lęku, Ŝe wyśle nas do piekła, a co innego bojaźń przed tym, Ŝe Bóg się od nas odsunie. Ten, kto kocha Boga, wie, Ŝe jedyny wartościowy lęk dotyczy bycia oddzielonym od Niego. Bojaźń BoŜą oŜywia w siostrach relacja zaufania i miłości, ukazana w Ewangelii przez analogię do relacji dziecka względem ojca. Błogosławiony, zgodnie z treścią takiego porównania, nadaje jej określenie „bojaźni synowskiej”. Napełnia ona siostry głęboką czcią względem Boga, a jednocześnie obawą przed choćby najmniejszą obrazą Jego majestatu przez popełnienie jakiegokolwiek grzechu. Siostra, posiadając ten dar, wolałaby „rzucić się w płomienie” niŜ popełnić grzech, który godziłby


92

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

w BoŜą miłość. Nie dzieje się to jednak ze względu na lęk przed karą, ale z obawy przed obrazą Boga. MoŜemy powiedzieć, Ŝe siostra taka ma dwoje oczu. Prawym patrzy w górę i boi się odłączenia od Boga, natomiast lewym patrzy w dół i boi się wiecznego potępienia. Taką postawę, która rodzi się w siostrach na samą myśl o przebywaniu w obecności BoŜej, Błogosławiony nazywa „miłosną trwogą i uszanowaniem”. Bojaźń BoŜa jest niezbędna w Ŝyciu duchowym, a siostry „bojące się Boga” to nie te, które uciekają przed Nim – niezaleŜnie od powodów – ale te, które Ŝyją w zaleŜności od Niego, są Mu posłuszne, czczą Go i wiedzą, Ŝe są Jego stworzeniami. Wstępujące na drogę Ŝycia duchowego, rozpoczynają od tego rodzaju bojaźni, przygotowując sobie drogę do doskonałej miłości. Dar bojaźni BoŜej, działając w Ŝyciu duchowym sióstr, wpływa na wzrost dojrzałości zakonnej i doskonalenie się cnót, z którymi się on łączy. Pierwszą z nich jest cnota nadziei, która skłania do pokładania ufności tylko w Bogu. Odrywa przez to siostry od ducha tego świata, który będąc przeciwny Duchowi Świętemu, kieruje je ku rzeczom i uciechom światowym. Siostry, wzrastając w cnocie nadziei, całe oddają się dąŜeniu do miłosnego zjednoczenia z Bogiem. Kolejną cnotą, doskonaloną przez dar bojaźni, jest wstrzemięźliwość. Odrywa ona siostry od fałszywych uciech, albowiem uległość im pozwala działać duchowi tego świata, który zagraŜa wzrostowi Ŝycia w łasce. Bojaźń BoŜa udoskonala równieŜ cnotę religijności, napełniając siostry poczuciem sacrum, i chroni ich ciała przed ospałością i lenistwem. Zabezpiecza siostry przed zbędnymi rozproszenia-


DUCH ŚWIĘTY

ŹRÓDŁEM ODRADZAJĄCYM

93

mi, które utrudniają i gaszą ducha modlitwy i poboŜności. Dar ten pobudza do skromności w postawie i utrzymuje pamięć na obecność BoŜą. StrzeŜe równieŜ siostry przed popadnięciem w grzech pychy i zarozumiałości oraz pozwala szukać szczęścia jedynie w Bogu. Kolejny dar Ducha Świętego, który wymienia o. Honorat, to dar poboŜności. ZałoŜyciel zachęca siostry, aby w swoim Ŝyciu naśladowały poboŜność samej Niepokalanej Panny (por. Rady..., s. 20). Samą poboŜność określa darem „czułości miłosnej”, albowiem dotyczy ona relacji, którą Bóg ustanawia ze swoimi córkami. Zawierając z nimi przymierze, oczekuje na odpowiedź z ich strony, objawiającą się w postawie przywiązania, w pełnym miłości uwielbieniu i w aktach kultu. PoboŜność nie jest ukierunkowana bezpośrednio na Boga, lecz na uporządkowane akty wewnętrzne i zewnętrzne, które siostra winna spełniać, by podtrzymywać więź z Oblubieńcem. Uzdalnia więc siostry do wchodzenia w głęboką komunię z Bogiem, a w praktyce przekłada się równieŜ na język miłości siostrzanej. Dar ten sprawia, Ŝe serca sióstr stają się bardziej współczujące i wyrozumiałe, są odblaskiem dobroci samego Boga. SłuŜki, ukryte przed światem i unikające niepotrzebnych spotkań z ludźmi (por. Rady…, s. 26), umacniają się w poboŜności, albowiem świat często wyśmiewa się z niej, nie chce oddawać naleŜnej Bogu chwały, moŜe tym samym przyczynić się do zniszczenia Ŝycia duchowego sióstr. Błogosławiony przestrzega siostry przed zachowaniem na wzór ludzi światowych, aby nie przyjęły postawy wyrodnych dzieci.


94

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

Dar poboŜności dokonuje wewnętrznej przemiany sióstr i uzdalnia je do łagodnego zachęcania innych, aby porzucili złe nałogi (por. Rady…, s. 9). Prawdziwej poboŜności musi towarzyszyć prawdziwa wierność. Dzięki działaniu tego daru siostry zdolne są do oddawania czci Bogu jako Ojcu. Nie traktują Go jako surowego sędziego budzącego w nich strach, ale szeroko otwierają się na przyjęcie czułości i bezpieczeństwa płynącego od Ojca. Błogosławiony, powołując się na słowa św. Jana Ewangelisty (por. 1 J 4,18), dostrzega, Ŝe siostry napełnione przez Ducha Świętego darem miłosnej czułości, doświadczają przemiany, w której lęk ustępuje miejsca miłości. Tym bardziej jest ona autentyczna, im bardziej towarzyszy jej bezinteresowność. Dar poboŜności kształtuje równieŜ postawę szacunku, zaleŜności i wdzięczności. Wyzwala w sercach sióstr Ŝyczliwość oraz ducha ewangelicznego, który pozwala im szczerze mówić, Ŝe dla przełoŜonych są jak dzieci, dla niŜszych jak najczulsze matki, dla równych zaś, jak kochające siostry. Do podejmowania wysiłków w praktykowaniu wzajemnej miłości przynagla siostry Ŝycie Świętej Rodziny w Nazarecie i pierwszej chrześcijańskiej społeczności, w której sprawdziły się słowa Zbawiciela: „Po tym wszyscy poznają, Ŝeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali” (J 13, 35) (por. K 83). Błogosławiony podpowiada, Ŝe pomocą na tej drodze jest dar miłosnej umiejętności, którego Duch Święty udziela siostrom, aby mogły we właściwym świetle poznawać i oceniać rzeczy stworzone przez Boga. Wśród nich na pierwszym miejscu znajdujecie się wy same. Potrzebna jest najpierw dogłębna


DUCH ŚWIĘTY

ŹRÓDŁEM ODRADZAJĄCYM

95

znajomość samej siebie, aby potem lepiej patrzeć na innych. Nie moŜemy ograniczyć się do prostego opisu w rodzaju: data urodzenia, adres, grupa krwi, ulubione kwiaty. NaleŜy odpowiedzieć na pytania bardziej zasadnicze, które wyraŜają nasze dąŜenia do poznania prawd wykraczających poza dziedzinę rzeczy materialnych. Siostry unikające odpowiedzi ryzykują pogrąŜeniem się w pewnego rodzaju znuŜeniu i rozgoryczeniu. Taki stan moŜe rodzić uczucie lęku i braku nadziei. Stąd trzeba nieustannie modlić się za siebie i za innych do Pana: „niech da wam światłe oczy serca, abyście wiedzieli, czym jest nadzieja waszego powołania” (Ef 1, 18). śadne dobra tego świata nie zdołają w pełni zaspokoić pragnienia szczęścia, które zamieszkuje w waszych sercach. Św. Franciszek zapewnia, Ŝe błogosławione są te siostry, których serca są czyste, które gardzą rzeczami ziemskimi a szukają niebieskich i nie przestają wielbić Boga (por. Np 16). Dar umiejętności pomaga siostrom odpowiednio oceniać rzeczy i posługiwać się nimi w celu osiągnięcia dobra najwyŜszego, jakim jest miłowanie i zjednoczenie z Bogiem. Nie dzieje się to jednak za pomocą wiedzy, którą siostry mogłyby nabyć zwykłym rozumem, czy pracą umysłową. Błogosławiony, przybliŜając działanie daru umiejętności, zauwaŜa, Ŝe uczy on siostry wznosić się, jak po szczeblach drabiny, od rzeczy widzialnych do niewidzialnych, a naturę uwaŜać jako wielką księgę mówiącą o Bogu i pobudzającą do miłowania Go. Dar umiejętności pozwala w całym stworzeniu, jak w zwierciadle, dostrzegać


96

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

odbijające się przymioty Boga, co sprawia, Ŝe dobra doczesne słuŜą głębszemu wniknięciu w tajemnicę Stwórcy. Dar umiejętności doskonali umysł, obdarza zdrowym poglądem i praktycznym rozumem. Jego działanie przejawia się w sumieniu, strzegąc je od złudzeń i pomagając w odróŜnianiu prawdy od fałszu. Oparte na zasadach wiary i moralności chrześcijańskiej jest ono w stanie uporządkować wszystkie czynności sióstr według objawionych zasad. UmoŜliwia tym samym odnalezienie złotego środka w Ŝyciu codziennym i w ćwiczeniu się w poboŜności. Siostra, posiadając takie zdolności poznawcze, nabywa – według określenia o. Honorata – „jasnego sumienia”. Zalecana przez Konstytucje praktyka codziennej jego kontroli pomaga siostrom stawać w prawdzie przed Bogiem i rozeznawać działanie Jego miłości w waszym Ŝyciu (por. K 73). Kolejnym dobrodziejstwem „na drabinie”, która wiedzie was do zjednoczenia z Bogiem, jest „miłosny dar męstwa”. Według o. Honorata, dar ten doskonali siostry w sferze działania woli. Pomaga wprowadzać w Ŝycie to, co Duch Święty nakazuje czynić. ZałoŜyciel widzi w nim moc ducha, która usuwa słabości ludzkiego umysłu, dodając zarazem siły do ścisłego przestrzegania praw BoŜych i kościelnych. Siostry są dzięki temu wspierane w róŜnych trudnościach, a szczególnie w pokonywaniu przeszkód w słuŜbie BoŜej oraz w walce z pokusami ze strony świata lub ciała. Dar męstwa uzdalnia do pokonywania lęku i słabości, które są konsekwencjami grzechu i sprzeciwiają się godności dzieci BoŜych.


DUCH ŚWIĘTY

ŹRÓDŁEM ODRADZAJĄCYM

97

Działanie daru męstwa, nazywanego teŜ przez bł. Honorata „darem mocy, nadprzyrodzoną siłą, czy Boską odwagą”, moŜna dostrzec przede wszystkim w podnoszeniu sióstr ponad siebie. MęŜne siostry uczą się panować nad sobą i cierpliwie walczyć z popędami natury oraz ze skłonnościami do ucieczki przed wysiłkiem. W dąŜeniu do zjednoczenia z Bogiem siostry powołane są do przekraczania rzeczywistości ziemskiej. Pomimo przeciwności, jakich doświadczają na drodze duchowego postępu, dzięki darowi męstwa otrzymują odwagę i siłę, aby spełniać prace trudne z natury, a nawet wykonywać je z łatwością. Mogą tego dokonać, jeśli swoje działanie ugruntowują na potędze Boga, który przez swoją miłość przyodziewa je własną mocą. Św. Bonawentura ostrzega, Ŝe siostry nie zjednoczone z Chrystusem przez miłość, łatwo mogą stracić męstwo. Ojciec Honorat stwierdza stanowczo, Ŝe bez tego daru nie ma prawdziwej cnoty, ani teŜ wytrwałości. Kolejnym darem, który wspiera siostry na drodze do zjednoczenia z Bogiem, jest według ZałoŜyciela miłosny dar rady. Udoskonala on w organizmie duchowym sióstr władzę roztropności, pozwalającą dokonywać wyboru tego, co przynosi większy poŜytek. On sam, na początku istnienia Zgromadzenia, napisał pod natchnieniem Ducha Świętego Rady do SłuŜek Niepokalanej. W Ŝyciu duchowym i zakonnym nikt nie jest sędzią we własnych sprawach. Św. Bonawentura uwaŜa, Ŝe nie moŜna radzić się samego siebie, trzeba szukać pomocy u innych. Siostry z własnego doświadczenia wiedzą, Ŝe w momencie, gdy jesteście najbardziej skłonne poddać się przeciętności i pójść na


98

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

łatwiznę, dar rady wprowadza w Ŝycie respekt wobec Boga, będący owocem daru bojaźni, oraz ducha dziecięctwa, dzięki któremu dar poboŜności jednoczy was z Ojcem. Poprzez dar rady Duch Święty wspiera siostry zwłaszcza w podejmowaniu decyzji i rozstrzyganiu trudnych sytuacji w Ŝyciu. Uzdalnia do odkrywania opatrznościowej roli konkretnych wydarzeń i patrzenia na nie bardziej obiektywnie. Uczy wybierać to, co jest stosowne oraz kierować się światłem mądrości BoŜej w sytuacjach, kiedy potrzebne jest natychmiastowe podjęcie decyzji, pełniąc wówczas rolę doradcy. Według o. Honorata celem działania daru rady jest nadanie roztropności waloru miłości względem Boga i bliźniego. Siostrom, uŜywającym własnego rozumu i opierającym się na radach osób rozsądnych, Duch Święty pomaga właściwie interpretować dane płynące z doświadczenia oraz prawidłowo odczytywać znaki czasu, czyniąc je w ten sposób uczestnikami BoŜej roztropności. Miłosny dar rozumu, podobnie jak dar rady, doskonali działanie sfery intelektualnej sióstr. Zestawiając go z darem umiejętności, który słuŜy do poznania i głębszej oceny rzeczy stworzonych, o. Honorat pisze, Ŝe ta nadprzyrodzona sprawność ułatwia siostrom zrozumienie prawd i tajemnic wiary, których nie są one w stanie poznać przy pomocy naturalnego rozumu. Siostry – jak zalecają wasze Konstytucje - przez całe Ŝycie powinny poszerzać swoją kulturę religijną i umacniać wiarę, aby w jej świetle znajdować odpowiedź na aktualne problemy (por. K 132). Duch Święty poprzez ten dar wzbogaca siostry o nowe zdolności rozumienia świata, własnego powołania i wyznawanych prawd


DUCH ŚWIĘTY

ŹRÓDŁEM ODRADZAJĄCYM

99

wiary. Te ostatnie nie są tylko kolejnymi punktami katechizmu, ale prawdami ujętymi w formuły, które pozwalają z coraz większą pewnością kierować się we własnym Ŝyciu pośród róŜnych wydarzeń. Zadaniem daru rozumu na drodze do zjednoczenia z Bogiem jest udoskonalanie wiary. Podając przykład postępowania tak zwanych „ludzi oświeconych”, Błogosławiony uzasadnia potrzebę posiadania tego daru przez siostry. Dostrzega, Ŝe wiara, dzięki akceptacji autorytetu Boga, pozwala na poznanie przez umysł prawd objawionych. Zdarza się jednak, Ŝe nieznajomość całej doktryny katolickiej prowadzi do niezrozumienia prawd wiary, a przez to do ich krytykowania i odrzucenia. I tu przychodzi z pomocą dar rozumu, uzupełniając wiarę od strony prawd objawionych i dając przez to siostrom moŜliwość ich głębszego poznania. Stąd Błogosławiony prosił, aby Bóg oŜywiał siostry na duchu i do lepszych myśli je prowadził. Dar rozumu nie zwalnia jednak sióstr ze studiowania, ze zgłębiania sensu słowa BoŜego oraz nauczania Kościoła. Stąd macie obowiązek codziennego rozmyślania i czytania duchownego. Przy doborze lektury naleŜy dawać pierwszeństwo Pismu świętemu, w którym poznajecie dzieje zbawienia, spotykacie Chrystusa ukrytego i nauczającego o Królestwie niebieskim (por. K 75). Ojciec Honorat uczy, Ŝe dzięki działaniu daru rozumu, Bóg przemawia do umysłu i serca sióstr. Sercem przyjęta wiara prowadzi je do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej ustami – do zbawienia (por. Rz 10, 10). Oprócz tego pozwala niejako od wewnątrz poznać treści objawienia, a kształtując intelekt sióstr,


100

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

wywołuje w nim nieustanne pragnienie ich pogłębiania. Poszukiwanie prawdy objawionej, dzięki tej nadprzyrodzonej sprawności, nie jest jednak cięŜarem dla sióstr, czują one do tego niejako wewnętrzny przymus. Tę powstającą w siostrze potrzebę, domagającą się nieustannego zaspokajania, Błogosławiony określa „głodem duchowym”. Działanie daru rozumu prowadzi do wytworzenia w siostrach pewnego zmysłu wiary, który polega na nadprzyrodzonej intuicji, dzięki której siostry doświadczają w sobie Ŝycia BoŜego. Nie zwalnia to jednak z osobistego zaangaŜowania i odpowiedzialności za stały rozwój duchowy związany równieŜ z dokształcaniem w dziedzinie religijnej (por. U 112). Razem z psalmistą prosimy: „Naucz nas liczyć dni nasze, abyśmy zdobyli mądrość serca” (Ps 90, 12). Miłosny dar mądrości o. Honorat wymienia jako ostatnią pomoc na drodze do zjednoczenia z Bogiem. Udoskonala on cnotę miłości, a ZałoŜyciel widzi jego siedzibę w sercu człowieka. Dar mądrości stoi równieŜ na straŜy miłości bliźniego, o którą z wielką pilnością macie się starać, albowiem po niej poznaje się uczennice Chrystusa i słuŜki Niepokalanej Pani (por. Rady…, s. 18). Chroni przy tym siostry przed pomyleniem miłości nadprzyrodzonej ze zwykłą filantropią. Za natchnieniem Ducha Świętego jesteście wezwane, by miłować kaŜdego człowieka w sposób całkowicie nowy. Miłość nadprzyrodzona sprzeciwia się wszelkim przejawom indywidualizmu i samowystarczalności. Zobowiązuje do traktowania drugiej siostry i kaŜdego bliźniego jako kogoś bliskiego, komu naleŜy czynić miejsce w swoim sercu. Wzywa do zaparcia się siebie tak w małych, jak i większych rzeczach dla dobra innych.


DUCH ŚWIĘTY

ŹRÓDŁEM ODRADZAJĄCYM

101

O. Honorat poucza słuŜki, aby idąc za wezwaniem św. Pawła (por. 1 Kor 9, 22), stały się wszystkim dla wszystkich, aby wszystkich pozyskać dla Boga (por. Rady.., s. 19). Konstytucje wasze równieŜ przypominają, Ŝe głęboko przejęte odpowiedzialnością za zbawienie ludzi, zobowiązane jesteście do rozwijania w sobie ducha prawdziwie apostolskiego i poświęcania wszystkich swoich sił dziełu ewangelizacji. Pan Bóg wezwał was ze świata, oderwał od świata, a jednocześnie pozostawił w świecie i posłał do świata (por. K 20). Stąd Błogosławiony mądrość BoŜą ukazuje przez kontrast z działaniem „ducha tego świata”, który kierując się swoimi prawami, odciąga siostry od rozwoju nadprzyrodzonego organizmu udzielonego przez Boga w chwili chrztu świętego. Mądrość „ducha świata”, której ulegają niektóre siostry, polega na badaniu rzeczywistości zmysłowej i tajników natury, a jej działanie wprowadza zaślepienie do serca, hamując tym samym postęp na drodze do zjednoczenia z Bogiem przez miłość. Dar mądrości pomaga wam oczyścić serce, dobrze liczyć dni Ŝycia i zrozumieć, Ŝe szczęście nie opiera się na bogactwie materialnym, na chwale i znaczeniu w tym świecie, ale na świętości. Dar mądrości jest duszą świętości, do której zostałyście wezwane: „Bądźcie świętymi, bo Ja jestem święty, Pan, Bóg wasz!” (Kpł 19, 2). „Niech was Duch Święty oświeca w tych rzeczach i niech wam błogosławi we wszystkim, a Matka BoŜa w opiece swej zachowuje zawsze” (o. Honorat).


102

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

Tekst do przeczytania i medytacji: J 14; Sekwencja z Uroczystości Zesłania ducha Świętego Pytania do refleksji: 1. Jak wygląda mój rachunek sumienia? 2. Co mogę powiedzieć o moim Ŝalu za grzechy i postanowieniu poprawy? 3. Czy moja spowiedź jest systematyczna, czy okazjonalna?


BEZPIECZNA DROGA KRZYśA Jak święty Franciszek, który znamiona Męki Pańskiej miał wyciśnięte na swoim ciele, tak i siostry słuŜki – rozmiłowane w KrzyŜu Chrystusowym – noszą je wyryte głęboko w sercu (K 17).

Krynica wszelkiego dobra Nieskończona miłość Zbawiciela w najwyŜszym stopniu objawiła się w ofierze krzyŜowej. KaŜda z was zdecydowała się iść za swoim Oblubieńcem i w Jego Imieniu słuŜyć ludziom. Powzięte zobowiązania wymagają codziennego brania krzyŜa na swe ramiona. Macie czynić to z miłością i radością (por. K 17). Takiego usposobienia w relacji do Chrystusa ukrzyŜowanego wymaga natura waszego Ŝycia i powołania franciszkańskiego. KrzyŜ dla Biedaczyny z AsyŜu jest wyrazem miłości Boga-Człowieka do ludzi. W momencie, gdy usłyszał wezwanie Chrystusa do pójścia za Nim, do głębi przeniknięty Jego męką, odkrył ideał swego powołania; umarł dla świata, aby Ŝył w nim Chrystus (por. Ga 2, 20). Od tej chwili uciechy świata były mu cięŜarem, poniewaŜ w sercu nosił wkorzeniony krzyŜ. Chrystus przemawiający do Franciszka w kościele San Damiano z wysokości krzyŜa stał się Panem jego serca. Jest On Władcą i Królem, który nie korzysta ze sposobności, aby panować, ale przyjmuje postać sługi, aby być dla innych, aŜ do samowyniszczenia (por. Flp 2, 6-7).


104

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

UkrzyŜowany był dla Biedaczyny z AsyŜu stałą inspiracją Ŝycia wewnętrznego i zewnętrznych zachowań. Pragnął on przez Ŝar największej miłości zupełnie przemienić się w Chrystusa, a swoim przykładem pobudzał innych do niesienia krzyŜa, aby osiągnąć szczyt doskonałej miłości. Podobnie jak św. Franciszek, który znamiona męki miał wyciśnięte na swoim ciele, tak siostry słuŜki noszą je wyryte głęboko w sercu (por. K 17). Ojciec Honorat, przywołując słowa św. Pawła, przypomina wam, Ŝe „ci, którzy naleŜą do Chrystusa Jezusa, ukrzyŜowali ciało swoje z jego namiętnościami i poŜądaniami” (Ga 5, 24). Ogólne zalecenie ZałoŜyciela powinno zachęcić siostry do zdrowej ascezy, która codziennie praktykowana prowadzi do bycia bardziej Chrystusowymi. We wszystkie dni roku kościelnego, a szczególnie w dniach postu, macie podejmować umartwienia wewnętrzne oraz praktykować gorliwą modlitwę i dobre uczynki (por. U 63). Czas Wielkiego Postu staje się dla was okresem wzmoŜonej pokuty w zjednoczeniu z cierpiącym Chrystusem (por. U 65), aby jeszcze bardziej rozmiłować się w KrzyŜu Pana. Nosząc go głęboko w sercu, moŜecie zaświadczyć o tej miłości słowami Apostoła Narodów: „co do mnie, nie daj BoŜe, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z krzyŜa Pana naszego Jezusa Chrystusa, dzięki któremu świat stał się ukrzyŜowany dla mnie, a ja dla świata” (Ga 6, 14). Pawłowe świadectwo staje się szczególnym zadaniem do zrealizowania w Ŝyciu zakonnym sióstr. O. Honorat podpowiada odpowiednie środki, które pomagają krzyŜować swoje ciało i jego namiętności. Wskazuje na posty, czuwania, róŜne umar-


BEZPIECZNA

DROGA KRZYśA

105

twienia, upokorzenia, rozmyślania, przez które kaŜdego dnia siostra krzyŜuje swoje ciało i przybija do krzyŜa miłość własną, ziemskie pragnienia, pychę, zmysłowość, łakomstwo, samowolę i inne namiętności. Być ukrzyŜowaną to znaczy mocno przybić się do woli BoŜej gwoździami bojaźni, nadziei i miłości. Wasze praktyki wielkopiątkowe wyraźnie oddają ducha umiłowania KrzyŜa Pana i pragnienie wynagradzania. Przynosicie wtedy koronę z ciernia – symbol waszych grzechów i niewierności i składacie przy rozłoŜonym na czarnym całunie KrzyŜu. Klękacie u stóp Chrystusa ze zgaszoną świecą, która wyraŜa brak gorliwości w waszej zakonnej wspólnocie (por. Zbiór modlitw, s. 49). Wasze Ustawy zalecają ponadto: „W kaŜdy piątek, we wszystkie dni Wielkiego Tygodnia oraz w wigilię patronalnych świąt Zgromadzenia – na pamiątkę bolesnej Męki Chrystusa Pana – siostry odprawią Drogę KrzyŜową lub adorację Chrystusa UkrzyŜowanego” (U 61). W ukrzyŜowanym Synu BoŜym ZałoŜyciel dostrzega wzór i szczyt doskonałości, w który powinnyście wciąŜ się wpatrywać, i do którego wszystkimi siłami dąŜyć. Macie stać się w duchu kopią Chrystusa i to ukrzyŜowanego, odbić na sobie całe Jego Ŝycie i Mękę, naśladować Go we wszystkich kierunkach i wszystkie cnoty doprowadzić do tego stopnia, w jakim objawiły się na krzyŜu. Ojciec Honorat poucza, Ŝe w Ŝyciu zakonnym wszystkie cnoty chrześcijańskie winny osiągnąć swoją pełnię: tu Ŝywiej jaśnieją wiara i miłość; tu pokora i posłuszeństwo jako w swoim Ŝywiole się okazują; tu poświęcenie dla bliźnich nie zna granic. W kształtowaniu cnoty pokory macie dojść do trzeciego jej stopnia, który według nauki


CZERPIĄC

106

ZE

ŹRÓDŁA

św. Franciszka Salezego, charakteryzuje się umiłowaniem i wybieraniem tych rzeczy, którymi gardzi świat. Praca duchowa na tym etapie polega na praktykowaniu upokorzenia, unikaniu obmowy oraz cierpliwym znoszeniu niedostatków i cierpień. Siostry mają wprost gardzić tym, co uwielbia świat, a mianowicie: próŜną chwałą, bogactwami, wygodami i rozkoszami ciała. Jedynym motywem podjęcia tak wzniosłego wysiłku ascetycznego jest naśladowanie Jezusa Chrystusa i Jego Niepokalanej Matki (por. Rady…, s. 18). śyjąc w obecnej kulturze, zdominowanej przez materializm i rozbudowany konsumpcjonizm, z wdzięcznością przyjmują wskazania zawarte w Radach, które są nadal aktualne. Pomagają wam i nie pozwalają zredukować siebie do zwykłych „konsumentów”. SłuŜą w nabyciu cennego „owocu Ducha”, jakim jest „panowanie nad sobą” (por. Ga 5, 22), przygotowują na spotkanie z Bogiem i jeszcze bardziej uwraŜliwiają was na potrzeby ubogich. Iść i naśladować Praktykowanie w swoim Ŝyciu zakonnym pokory i przezwycięŜanie pychy oraz chlubienie się w KrzyŜu Pana pozwala siostrom kaŜdego dnia z czystym sercem powtarzać i z oddaniem wypełniać słowa zachęty św. Franciszka z Oficjum o Męce Pańskiej (Nieszpory): „Składajcie ciała wasze w ofierze i dźwigajcie Jego święty krzyŜ i zachowujcie aŜ do końca Jego najświętsze przykazania” (por. Łk 14, 27; 1 P 2, 21). Bł. Honorat w jednym ze swoich kazań pasyjnych stwierdził, Ŝe wszyscy chrześcijanie idą drogą krzyŜową, drogą cierpienia i pokory.


BEZPIECZNA

DROGA KRZYśA

107

KaŜda z was ma nieść swój krzyŜ i wiedzieć, Ŝe Ŝycie, w którym dominuje pycha, skoncentrowane jest na przyjemności, wywyŜszaniu się i dowartościowaniu siebie. Siostry pyszne wynoszą siebie, poniŜając przy tym innych. Takie postępowanie jednoznacznie nazywamy złym i nigdy nie przystoi ono stylowi Ŝycia siostry słuŜki. Nie jest to droga wyznaczona przez św. Franciszka, albowiem on nie tylko przestrzega przed pychą, ale proponuje program Ŝycia oparty na upodobaniu w ludzkiej słabości, małości, pokorze, a nade wszystko na wpatrywaniu się w krzyŜ Pana i upodabnianiu się do Jezusa Chrystusa (por. Np 5, 8). Jako siostry słuŜki obrałyście sobie słuŜbę w duchu św. Franciszka. Posłuszne głosowi Chrystusa, męŜnie i heroicznie wzgardziłyście światem i opuściłyście wszystko, aby się Jemu oddać całkowicie, nie oglądając się na nic. Święty z AsyŜu ukazuje drogę, którą macie iść, aby unikać pychy i miłości własnej. Upomina, Ŝe naleŜy się chlubić swoją małością, a przede wszystkim podejmować codziennie z Chrystusem krzyŜ. Jest to droga ofiary i wyrzeczeń, droga pokuty i oczyszczenia. Ona prowadzi do zbawienia i mieszkania z Bogiem. W Wielki Piątek dziękujecie Odkupicielowi, Ŝe przez swoją Mękę i KrzyŜ wysłuŜył wam nadzieję wiecznego zbawienia i nieskończonej radości przy Nim w domu Ojca (por. Zbiór modlitw, s. 51). Chrystusowy krzyŜ stał się dla was motywem pójścia za Mistrzem tą drogą, która chociaŜ usłana cierniami, słuŜy miłości, bo niesie dobro i pokój. Kierunek ten wyznaczają słowa Zbawiciela: „Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyŜ swój, i niech Mnie naśladuje” (Mt 16, 24). Przesłanie


108

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

o Chrystusowym krzyŜu swoim Ŝyciem potwierdził św. Paweł Apostoł: „Razem z Chrystusem zostałem przybity do krzyŜa” (Ga 2, 19). Wasze Ŝycie zakonne równieŜ toczy się wokół krzyŜa, macie nieustannie upodabniać się do UkrzyŜowanego Oblubieńca. KrzyŜ Chrystusa ujawnia ludzką słabość i grzech, staje się zasadą podejmowania Ŝyciowych wyborów. O. Honorat poucza was, abyście patrząc na Chrystusa obnaŜonego na krzyŜu, uznały, jak nikczemna jest Ŝądza bogactw. Widząc Go konającego w strasznych cierpieniach, poznajecie marność uciech i rozkoszy ziemskich. Oglądając Go okrytego największą wzgardą, rozumiecie, jak próŜna jest chwała świata. ZałoŜyciel, za św. Pawłem, wszystkich miłośników świata z płaczem nazywa nieprzyjaciółmi krzyŜa Chrystusowego. Ich bogiem jest brzuch i pieniądz. Ci, którzy chcą słuŜyć światu do końca, z nim teŜ pójdą na zgubę bez końca (por. Flp 3, 18-19). Słowa te są ostrzeŜeniem równieŜ dla kaŜdej z was, albowiem jeśli siostry nie przejdą przemiany wynikającej z wiary, chrztu św. i konsekracji zakonnej, jeśli nie zaakceptują krzyŜa, ale zostaną przywiązane do swego naturalnego sposobu bycia i do swego egoizmu, wówczas wszystko skończy się wraz z nimi. śycie takich sióstr zmierza do wyczerpania, wszystko płynie bez celu: młodość, starość, śmierć. SłuŜki, które nie myślą o wieczności nie są oblubienicami Chrystusa. Jeśli natomiast wierzą i przyjmują krzyŜ w zjednoczeniu z Chrystusem, wtedy otwiera się przed nimi horyzont wieczności. Słowa św. Pawła: „śydzi Ŝądają znaków, a Grecy szukają mądrości, my głosimy Chrystusa ukrzyŜowanego, który jest


BEZPIECZNA

DROGA KRZYśA

109

zgorszeniem dla śydów, a głupstwem dla pogan, dla tych zaś, którzy są powołani […] Chrystusem, mocą BoŜą i mądrością BoŜą” (1 Kor 1, 22-23), stały się inspiracją dla waszego ZałoŜyciela, aby krzyŜ nazwać katedrą nauczającego Chrystusa. Wsłuchując się w to nauczanie, moŜecie się dowiedzieć, jak bardzo trzeba być pokorną, do jakiego stopnia być posłuszną, ile trzeba okazywać cierpliwości, jak znosić pogardy, jak kochać nieprzyjaciół, aby prawdziwie rozmiłować się w KrzyŜu Pana. Ojciec Honorat, opierając się na nauczaniu św. Bonawentury – Doktora Pasyjnego, poucza dalej, iŜ prawdziwa czcicielka Boga i uczennica Chrystusa, która pragnie doskonale upodobnić się do ukrzyŜowanego dla niej Zbawiciela, powinna przede wszystkim cały wysiłek umysłu skierować do tego, aby mogła nieustannie nosić krzyŜ Jezusa Chrystusa zarówno duchowo, jak i fizycznie. Jedne siostry mają bowiem krzyŜe duchowe, niewidoczne dla oczu innych, drugie bardziej zewnętrzne, mocniej dotykające sferę fizyczną i materialną. KrzyŜem moŜe być choroba, cierpienie, praca, prześladowanie, obowiązki, niedostatek. Wszystkie macie je nieść, idąc za umiłowanym Panem. W szkole krzyŜa, samo spojrzenie na niego, daje siostrom lekcję prawdziwego Ŝycia. Wskazuje, jak praktykować wszelką doskonałość zakonną, bez względu na status społeczny, stanowisko, wykształcenie czy posiadane tytuły. Szkoła krzyŜa, to szkoła głębokiego patrzenia. Samo spojrzenie na krzyŜ, a jeszcze bardziej wpatrywanie się w niego, daje sposobność do zrozumienia sensu wszystkiego, co nas dotyka i czego doświadczamy. W tej szkole wiele dobrego moŜna się nauczyć.


110

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

Na pewno niejednokrotnie zastanawiacie się nad zadaniami, jakie macie podjąć w nowym okresie czasu. Błogosławiony Jan Paweł II podpowiada wam, iŜ macie w pierwszej kolejności „kontemplować oblicze Chrystusa!”. Kontemplacja UkrzyŜowanego to jeden ze sposobów nowej ewangelizacji dostępny dla wszystkich sióstr. Ona upodabnia kaŜdą do Chrystusa, albowiem człowiek staje się tym, na co patrzy, w co się wpatruje. Ona teŜ uzdrawia, przemienia i daje moc do wyleczenia się z groźnych marazmów, w jakie często popadają osoby konsekrowane. Kontemplować ukrzyŜowanego Pana to słyszeć ciągłe wezwanie: „Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyŜ swój i niech Mnie naśladuje!” (Łk 9, 23). Zrealizowanie tego Chrystusowego zaproszenia domaga się uprzedniego wpatrywania się w Jego oblicze. ZałoŜyciel zachęca siostry, aby patrzyły na Jezusa ubiczowanego, uciśnionego na sercu, obdartego z ostatniej tuniki, wyszydzonego od wszystkich, opuszczonego przez uczniów, zdradzonego i sprzedanego przez Apostoła. Kontemplacyjne wpatrywanie się w UkrzyŜowanego uzdolnia siostry do odwaŜnego podejmowania krzyŜa we własnym Ŝyciu. Choć – zauwaŜa o. Honorat – cudze krzyŜe wydają się lŜejsze, to jednak Pan Bóg dla kaŜdej dobiera najstosowniejszy. Dzięki kontemplacji oblicza Chrystusa ukrzyŜowanego, kaŜda siostra osobiście zdaje się słyszeć pełną pozornych paradoksów naukę św. Bonawentury. Mówi on, Ŝe Jezus Chrystus, który został wywyŜszony, jednocześnie zniŜył się ku tobie. Został wywyŜszony na krzyŜu, ale nie utrudnił dostępu do siebie,


BEZPIECZNA

DROGA KRZYśA

111

przeciwnie, tym łatwiej moŜesz Go tam odnaleźć. ZbliŜ się więc z ufnością i w rozwartych ramionach rozpoznaj wołającą cię miłość UkrzyŜowanego. On mówi do ciebie: powróć, porzuć złe czyny i złe dąŜenia, otrząśnij się z rozpaczy, przełam złą wolę. Nawróć się do Mnie, bo odwróciłaś się ode Mnie, a w mej łaskawości spojrzę na ciebie, jak spojrzałem na grzesznicę i na łotra ze Mną ukrzyŜowanego. „Niech cię Bóg błogosławi i Matka BoŜa wspiera twoje pierwsze kroki w dźwiganiu krzyŜa Jezusa” (o. Honorat). Tekst do przeczytania i medytacji: 2 Kor 12; Zbiór modlitw…, s. 49-50. Pytania do refleksji: 1. Jak wygląda moja osobista droga krzyŜa? 2. Jakie stosuję formy ucieczki od krzyŜa? 3. Czy widzę w sobie słabości, które mnie przybliŜyły do Pana?


112

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA


CZYSTOŚĆ PŁYNĄCA Z SERCA O czystość, jako umiłowaną cnotę Najświętszej Panny, jak najstaranniej zabiegać powinny (o. Honorat).

Zatopić się w Bogu Łaska powołania oraz przykład dziewiczego Chrystusa i Jego Matki Maryi pociągnęły siostry do wyboru Ŝycia w czystości (por. K 37). Trzeba na samym początku podkreślić, Ŝe oddanie się Panu przez złoŜony ślub czystości, nie zasadza się przede wszystkim na wyrzeczeniu i rezygnacji z małŜeństwa, lecz na wyborze Jezusa Chrystusa jako swojego jedynego Oblubieńca. Obrana forma Ŝycia podyktowana jest miłością, w której siostry kierują całe swoje Ŝycie ku Panu, pozostają zawsze zapatrzone w Niego i szukają we wszystkim tylko Jego oblicza. Ku Niemu kierują swoje serce, myśli i spojrzenia (por. Rady…, s. 12). Zatroskane o czystość swego serca, nie polegają na sobie ani na ludziach, a jedynie na Jezusie, którego całym sercem umiłowały. Prawdziwe oblubienice, według o. Honorata, tęsknią i z radością myślą o połączeniu się nie tylko w tym Ŝyciu, ale i w wieczności ze swoim Oblubieńcem. To wzniosłe pragnienie winno być ugruntowane w przekonaniu, Ŝe jeśli On was wezwał, On dał łaskę powołania, to da takŜe łaskę wytrwania aŜ do końca.


114

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

Wasze Konstytucje podkreślają: „Czystość, którą ślubują siostry, wypełnia ich tęsknotę do doskonałej miłości, do poufnego dialogu z Bogiem oraz do Ŝycia w pełni duchowego” (K 39). Błogosławiony, podkreślając ten nadprzyrodzony wymiar czystości, przyrównuje stan duszy sióstr do tego, jaki posiadają aniołowie. Odwołuje się w tym do nauki św. Bernarda, który powiada, iŜ osoby Ŝyjące w czystości ciała i duszy są podobne do aniołów Ŝyjących w niebie. O szczególnym związku czystości z rzeczywistością niebiańską mówią równieŜ wasze Konstytucje: „Ślubowana czystość w naszym ukrytym Ŝyciu zakonnym bezpośrednio ukazuje ludziom «dobra niebiańskie juŜ na tym świecie obecne (KK 44)»” (K 41). Sam Zbawiciel zaś zapewnia: „Gdy bowiem powstaną z martwych, nie będą się ani Ŝenić, ani za mąŜ wychodzić, ale będą jak aniołowie w niebie” (Mk 12, 25). Apostoł Paweł, chwaląc Ŝycie w czystości, zauwaŜa: „Człowiek bezŜenny troszczy się o sprawy Pana, o to, jak by się przypodobać Panu. Ten zaś, kto wstąpił w związek małŜeński, zabiega o sprawy świata” (1 Kor 7, 32-33). MałŜeństwo jest sakramentem, jest święte i zgodne z pierwotnym BoŜym zamysłem, natomiast czystość w bezŜenności jest charyzmatem, darem BoŜym, który otwiera na doświadczenie miłowania Boga niepodzielnym sercem. Według tradycji biblijnej serce jest siedliskiem myśli, poznania, wyborów, decyzji i działania. Stanowi centrum Ŝycia duchowego z całym cięŜarem odpowiedzialności za podejmowane wybory i decyzje. Stąd szczególną troską kaŜdej z was winna być niepodzielność serca. Doskonałe przeŜywanie czysto-


CZYSTOŚĆ

PŁYNĄCA Z SERCA

115

ści uwalnia serce od wielu przeszkód, które mogą odwieść od umiłowania Boga (por. K 36). Chodzi o serce nie podzielone, nie rozdwojone, nie zajęte innymi panami lub kochankami, nie rozdzielone między róŜne boŜki, ale o serce, które jest jednością, zwrócone wyłącznie i jedynie ku Bogu. SłuŜba BoŜa, złoŜona profesja i stan Ŝycia konsekrowanego nie dopuszcza jakiegokolwiek podziału, ale domaga się wiernego przestrzegania przymierza. Ślubowanie czystości zakorzenione jest głęboko w umiłowaniu Chrystusa. Konsekwencją tego wyboru jest pragnienie zbliŜenia się do Oblubieńca i wytrwałe pokonywanie wszelkich przeszkód, jakie stają na drodze zaŜyłości ze swoim Panem. Przeszkody te, według bł. Honorata, niesie świat, ciało i Ŝądze serca (por. Rady…, s. 12). Zatem, przez ślub czystości siostry odwzajemniają oblubieńczą miłość Chrystusa, chętnie wyrzekając się wszelkich rozkoszy świata, ciała i nieuporządkowanego przywiązania serca. Postawa sióstr zatroskanych o czystość staje się codziennym ich obumieraniem. Bowiem „lilia czystości serca”, którą pragnie obdarzyć Oblubieniec swoje oblubienice, jest zarazem „palmą męczeńską” i wyrasta jedynie z serca „rozpalonego” Jego miłością. W innym miejscu mówi ZałoŜyciel o całkowitym „zatopieniu” serca w Bogu. Jest to poddanie się Jego miłości tak, aby panowała ona nad siostrą wszechwładnie i całkowicie. Wyrazem takiej postawy winna być gotowość do natychmiastowego opuszczenia wszystkiego, cokolwiek Bóg zaŜąda od siostry. Bez prawdziwej czystości wewnętrznej, zewnętrzna poprawność nie posiada Ŝadnej wartości. Przeciwieństwem


116

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

czystości nie jest nieczystość, ale hipokryzja. Ta zaś jest jedną z najbardziej rozpowszechnionych i najbardziej niemiłych wad. Siostra, podobnie jak inni ludzie, moŜe nosić w sobie dwa oblicza; jedno prawdziwe, a drugie iluzoryczne, oparte na fałszywej opinii swojej lub innych. Warto więc pamiętać słowa św. Franciszka: „Człowiek jest tym tylko, czym jest w oczach Boga i niczym więcej” (Np 19). Pielęgnowanie czystości przynagla siostry do szukania Boga zawsze i we wszystkim. Wasze zatroskanie o przejrzystość serca i świadomość, Ŝe ten drogocenny dar jest zagroŜony z powodu ludzkiej słabości (por. K 42), wręcz przymusza siostry do tego, by nie polegały tylko na sobie, ani na ludziach, ale jedynie i całkowicie na Jezusie Chrystusie. On jest początkiem, przyczyną i wzorem Ŝycia w czystości. O. Honorat zachęca, abyście męŜnie wyrzucały ze swego serca wszelkie nawyki przeciwne ślubowi czystości. Siostry o czystym sercu to osoby, które w swym wewnętrznym świecie nie mają szczelnie zamkniętych przedziałów czy zastrzeŜonych zakamarków, lecz całe oddają się do dyspozycji Pana. W tym akcie składacie bowiem w ofierze swoje serce ze wszystkimi jego uczuciami, odrywając je od drogich wam osób, od przywiązań rodzinnych i światowych. ChociaŜ wszystko wam wolno, to nie wszystko przynosi korzyść (por. 1 Kor 6, 12), stąd potrzeba ogromnej dojrzałości i odpowiedzialności w róŜnego rodzaju wyborach. Niektóre rzeczy, nawet dozwolone, mogą stać się zagroŜeniem i prowadzić do zniewolenia, co niestety dzieje się w naszych czasach, na przykład wskutek nieodpowiedzialnego korzystania z mass-mediów.


CZYSTOŚĆ

PŁYNĄCA Z SERCA

117

Przydatne stają się więc pouczenia Błogosławionego, który prosi siostry, aby oddając Bogu swoje ciało z jego zmysłami, wyrzekały się nie tylko „niegodziwych”, ale i „godziwych zadowoleń”. Macie unikać wszelkich okazji, które nie tylko wprost są przeciwne czystości, ale takŜe pośrednio mogą wywierać ujemny wpływ na waszą wewnętrzną wolność i całkowitą przynaleŜność do Boga (por. U 19). Szczególnie potrzeba zachowania umiaru i krytycznej selekcji w korzystaniu ze środków masowego przekazu myśli i obrazów (por. K 42). Składając ofiarę ze swego ciała, decydujecie się jednocześnie na umartwienie nie tylko uczuć, ale takŜe zmysłów, szczególnie wzroku. Oddajecie do konsekracji swoje ciało z jego naturalnym i nadprzyrodzonym wyposaŜeniem. Poświęcacie się jedynie Bogu i wszystkiemu, co do Niego się odnosi. Opanować rwący potok Ciało nie jest przeznaczone do tego, by je dowolnie uŜywać. Jest ono cudownym bytem, ściśle związanym z ciałem Chrystusa uwielbionego, co sprawia, Ŝe uwielbione jest równieŜ jego przeznaczenie. Stąd o. Honorat, mówiąc o czystości, określa ją jako „trzymanie na wodzy skłonności do rozkoszy cielesnych”. Celem tego wysiłku jest poddanie poŜądliwości pod panowanie rozumu. WyróŜnia trzy stopnie tej cnoty: wstrzemięźliwość, umiarkowanie w uŜywaniu dozwolonych przyjemności oraz wyrzeczenie się nawet tego, co w innym stanie byłoby dozwolone. Ostatni z wymienionych stopni cnoty czystości odnosi do osób dąŜących do doskonałości w Ŝyciu zakonnym. Oczywiście,


118

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

siostry są zobowiązane, jak kaŜdy chrześcijanin, do przestrzegania dwóch pierwszych stopni tej cnoty, jednak praktykowanie cnoty czystości obowiązuje ze względu na złoŜony ślub. śycie w konsekrowanej czystości wymaga ascezy, z którą wiąŜe się konieczność stałej czujności i wielu wyrzeczeń (por. K 42). O. Honorat podpowiada, Ŝe nie chodzi tylko o unikanie czynów przeciwnych tej cnocie, ale przede wszystkim o ustawiczne umartwienie wszystkich poŜądliwości ciała. Odwołując się do nauki św. Augustyna, stwierdza, Ŝe umartwienie w tej dziedzinie jest najtrudniejsze, poniewaŜ zachowanie innych cnót nie kosztuje tyle, ile trwanie w cnocie czystości. Wymaga ona ustawicznej walki i pielęgnowania zdrowego poczucia wstydu. Ten ostatni sam w sobie głosi tajemnicę ciała siostry, które jest złączone z jej nieśmiertelną duszą. Siostra, która gubi wszelkie poczucie wstydu, sprawia, Ŝe sama jej seksualność zostaje zbanalizowana i ogołocona z aspektu duchowego i misteryjnego. Czystość, którą ślubujecie, wypełnia waszą tęsknotę do doskonałej miłości, do poufnego dialogu z Bogiem oraz do Ŝycia w pełni duchowego (por. K 39). Jako kobiety jesteście bardziej zdolne do zaakceptowania i uczynienia swoim ideału duchowego, stąd z większą spontanicznością objawia się on w waszym Ŝyciu niŜ w Ŝyciu męŜczyzn. Podobnie jak inne kobiety, pragniecie przywrócenia równowagi uczuć i bez trudu uzewnętrzniacie to, co staje się waszym udziałem. Dotyczy to zarówno radości, entuzjazmu, miłości, jak i smutku, zazdrości czy agresji. W wielu przypadkach czujecie się lepiej, jeśli się wypłaczecie, jeśli krzykniecie na ko-


CZYSTOŚĆ

PŁYNĄCA Z SERCA

119

goś, kto was uraził. WyraŜanie bowiem uczuć, zwłaszcza pozytywnych, napełnia serce szczęściem i umacnia wolę do wykonywania kolejnych zadań. Zbytnia spontaniczność moŜe jednak przerodzić się w zuchwalstwo i brak kontroli nad emocjami, stąd – jak twierdzi o. Honorat – zachowanie umiaru i umartwienia jest miłą ofiarą w oczach Boga. Siostra zatroskana o własną czystość nie dopuszcza nieprzyzwoitych myśli, wyobraŜeń oraz wszelkich namiętności; gniewu, zazdrości, pychy. Gniew bowiem popycha do szukania winnego, kogoś, na kim moŜna by wyładować własną agresję. Zazdrość zamyka serce siostry i uniemoŜliwia wchodzenie w relacje. Pycha natomiast pozbawia łaski BoŜej i jest największym nieprzyjacielem Ŝycia duchowego. Siostra o czystym sercu wyróŜnia się Ŝyciem klarownym i przejrzystym, jak najdroŜszy kryształ. W kaŜdym swoim słowie, geście, wyborze przedstawia siebie w sposób całkowicie szczery, prawdziwy, autentyczny. Z prostotą przeŜywa prawdę o sobie samej. Zarówno przez słowa, jak i czyny pokazuje, kim rzeczywiście jest dla niej Pan. Serce i ręce, intencje i czyny reprezentują całą siostrę. ZałoŜyciel zobowiązuje siostry w sposób szczególny do „ugruntowania się w cnocie świętej czystości”, co jest tym bardziej istotne, Ŝe prowadzicie ukryte Ŝycie zakonne. Ślubowana czystość w Ŝyciu ukrytym zawiera w sobie wielką moc apostolską (por. K 41). UmoŜliwia ona całkowite ofiarowanie siebie Bogu oraz słuŜbę swemu Mistrzowi – Jezusowi Chrystusowi. Dar ten otwiera was na Oblubieńca oraz Jego działanie, a takŜe pozwala dostrzegać w drugim człowieku Jego oblicze. Czystość


120

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

bowiem przywołuje miłosierdzie i jest z nim mocno związana. Proporcjonalnie do jej wzrostu, podnosi się poziom konkretnych naszych postaw wobec innych. Doświadczenie Ŝycia w czystości nie moŜe być ze szkodą dla miłosierdzia. Miłość przeŜywana zgodnie z własnymi zobowiązaniami zakonnymi i duchowymi wypełnia Ŝycie sióstr, ubogaca je i dopełnia. Cechą charakterystyczną miłości miłosiernej jest cel, do którego dąŜy. Jeśli kochacie oŜywione pragnieniem wzrostu ludzkiego i duchowego drugiej osoby i samych siebie, poszerzacie wtedy swoje serce i czujecie się płodne. Kochacie Boga, a w Bogu – kaŜdego człowieka, oddając się całkowicie ofiarnej słuŜbie bliźnim (por. K 36). Czystość przeŜywana w duchu św. Franciszka nie zatrzymuje się na aspekcie wyrzeczenia, ofiary, lecz staje się drogą, która przygotowuje do pełni miłości Boga. Wszelkie niezadowolenie naturalne winno się przekształcić w całkowitą dyspozycyjność wobec Oblubieńca. Serca sióstr winny być wypełnione Chrystusem aŜ po brzegi. Wyraźnie mówią teŜ o tym wasze Konstytucje: „On sam Ŝyje w siostrach i działa przez nie tak, Ŝe mogą za Apostołem powtarzać: «JuŜ nie ja Ŝyję, lecz Ŝyje we mnie Chrystus» (Ga 2, 20)” (K 39). Czystość, przepełniona Chrystusem, staje się w was płodnością. Wasze mistyczne zaślubiny z Oblubieńcem winny prowadzić do duchowego macierzyństwa, by nie zamykać się w sobie i swoim świecie, stając się tym samym bezowocnym. Duchowe macierzyństwo jest niezwykle pomocne w gorliwym pełnieniu słuŜby. Biedaczyna z AsyŜu poucza siostry, Ŝe nie tylko kapłani, szafarze sakramentów i słowa BoŜego, rodzą dzieci Kościołowi, ale prości bracia i siostry, którzy się


CZYSTOŚĆ

PŁYNĄCA Z SERCA

121

modlą i Ŝyją w czystości serca, przyprowadzają do Pana wielu grzeszników. Franciszek opisuje to zadanie macierzyńskie swoich naśladowców, którzy są zjednoczeni z Chrystusem węzłem oblubieńczym: „Jesteśmy Jego matkami, gdy Go nosimy w sercu i w ciele naszym przez miłość oraz czyste i szczere sumienie rodzimy Go przez święte uczynki, które powinny przyświecać innym jako wzór” (1LW 10-11). Powtórzmy to jeszcze raz, iŜ wasze Ŝycie w czystości winno przemieniać się w mistyczne zaślubiny z Chrystusem i poprzez nie prowadzić do macierzyństwa duchowego, które jest uczestnictwem w płodności, jaką Chrystus napełnił swój Kościół. Pozwala ono uczestniczyć wam w miłości Chrystusa do Kościoła (por. K 41). Prawdziwa czystość wydoskonala was w całkowitej miłości Chrystusa, zdolnej wypełnić wasze serca, oraz w przekazywaniu Jego Ŝycia wszystkim członkom Kościoła. Ona jest charyzmatem, dlatego naleŜy się tym darem dzielić. Potęguje wasze apostolskie oddziaływanie, pozwala słuŜyć bliźnim w klimacie serdecznej i ofiarnej miłości. W ten sposób realizujecie swoje powołanie do macierzyństwa duchowego. Bycie matką oznacza przede wszystkim zdolność kochania w sposób ofiarny i bezinteresowny, dalej – pragnienie przyjęcia i troszczenia się o innych oraz dbanie o ich i swój rozwój duchowy. Płodne zaangaŜowanie apostolskie niesie teŜ ze sobą pewne niebezpieczeństwa, przed którymi przestrzega ZałoŜyciel. Mówi o wystrzeganiu się zbyt poufałych przyjaźni partykularnych oraz o unikaniu tego wszystkiego, co mogłoby prowadzić do skaŜenia waszego umysłu i serca, np. czytania ksiąŜek mających za


122

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

przedmiot rzeczy błahe lub niemoralne (por. Rady…, s. 13). W kształtowaniu cnoty czystości duŜe znaczenie ma równieŜ umartwienie ciała, zaangaŜowanie w wykonywaną pracę, a takŜe częste i systematyczne przystępowanie do sakramentów świętych. NaleŜy przy tym zwrócić uwagę na pielęgnowanie ducha modlitwy, na stałą pamięć o obecności BoŜej, kult Najświętszego Sakramentu, a takŜe na naboŜeństwo do Niepokalanego Serca Maryi i św. Józefa (por. K 43. 45; U 19). Błogosławiony wspomina takŜe o skromności w ubraniu i sposobie bycia (por. Rady…, s. 13). Ojciec Honorat jako cnoty ułatwiające zachowanie czystości, za św. Cyprianem, wymienia: pokorę, czujność oraz męstwo. Mówiąc o pierwszej z nich, zwraca uwagę na zaufanie, gdyŜ siostra nie powinna liczyć na własne siły, lecz z pokorą powierzać siebie w modlitewnych aktach Bogu i wstawiennictwu Niepokalanej Matki. Ona jest dla was wzorem wyłącznego oddania się Bogu (por. K 45). NaleŜy więc prosić o łaskę obiektywnego poznania i oceniania siebie w świetle Prawdy, jaką jest sam Bóg. Poznanie to umoŜliwi siostrze zrozumienie własnej nicości i nędzy, a to z kolei nie pozwoli, aby do głosu dochodziła pycha, poniewaŜ głos prawdy zawsze ją zwycięŜy. Pracując nad głębokim zrozumieniem tej cnoty, siostry mogą osiągnąć doskonałość w Ŝyciu duchowym, mogą teŜ zbawić i uświęcić wielu i w ten sposób stawać się miłymi Bogu i ludziom. Formowaniu w sobie ducha pokory słuŜy codzienny rachunek sumienia, kiedy siostry stają w prawdzie przed Bogiem i starają się rozeznawać działanie Jego Miłości w swoim Ŝyciu.


CZYSTOŚĆ

PŁYNĄCA Z SERCA

123

Uświadamiając sobie własną słabość i grzeszność, z tym większą pokorą i ufnością będziecie wierniej współpracować z łaską BoŜą (por. K 73). ZałoŜyciel przywołuje równieŜ stwierdzenie św. AmbroŜego, który mówi: „jeŜeli chcesz być czystym, bądź pokornym, a jeŜeli chcesz być bardzo czystym, bądź bardzo pokornym”. Za o. Honoratem naleŜy podkreślić, Ŝe osoby oddane Bogu w Ŝyciu zakonnym powinny w kaŜdej chwili czuwać nad sobą; nie ma bowiem w Ŝyciu takiej okoliczności czy sytuacji, która nie mogłaby prowadzić siostry do upadku w grzech. Dlatego teŜ szczególną uwagę naleŜy poświęcić wyobraźni, poniewaŜ nic bardziej nie szkodzi czystości niŜ brak kontroli w tej dziedzinie. Trzeba zawczasu dostrzegać nasuwające się złe i niepotrzebne myśli i bronić się przed nimi. WaŜne teŜ jest, aby czuwać nad swoimi zmysłami. Zwłaszcza zaleca się umartwianie wzroku. W tym względzie Błogosławiony odwołuje się do myśli wyjętej z księgi Hioba: „Zawarłem z oczami przymierze, by nawet nie spojrzeć na pannę” (Hi 31, 1) oraz do stwierdzenia św. Augustyna: „za widzeniem idzie pomyślenie; za pomyśleniem przyzwolenie”. Trzecia cnota ułatwiająca zachowanie czystości to męstwo. O. Honorat twierdzi, Ŝe praktykowanie Ŝadnej innej cnoty nie wymaga takiego męstwa, jak wierność czystości. JuŜ samo nieustanne czuwanie nad sobą jest bardzo uciąŜliwe. Samo w sobie jest ono „cudem siły przewyŜszającym prawie siłę Męczenników, bo walka męczeńska, choć jest cięŜka, ale krótko trwa, a przeciwnie, walka o panieństwo trwa całe Ŝycie”. Święty Franciszek, wskazując motyw pójścia za Chrystusem drogą czystości, przywołuje słowa Ewangelii: „Błogosławieni


124

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą” (Mt 5, 8). W świecie powołanych, w tym sióstr zakonnych, moŜna zauwaŜyć dziwne zjawisko. Dla niektórych z nich problemem nie jest sama czystość, ale Ŝycie płynącym z niej błogosławieństwem. Wydaje się, Ŝe jest to dramat wielu współczesnych osób konsekrowanych. Dla nich trudem nie jest zachowywanie czystości, ale wolność w poszukiwaniu i odnajdywaniu w niej szczęścia. A przecieŜ błogosławieństwo jest najistotniejszą częścią składową cnoty czystości. Ono nie eliminuje ofiary, ale z nią współistnieje, co więcej, wzajemnie się uwiarygadniają. Siostra czystego serca świadomie i radośnie przeŜywa fakt, Ŝe jest oblubienicą Pana i to właśnie czyni ją błogosławioną. Uczy się razem z Chrystusem oglądać oblicze Ojca, szuka Go w twarzach innych ludzi i pomaga im Go poznawać. Największe pragnienie Chrystusa, aby ludzie poznali Boga jako Ojca, staje się jej udziałem. Siostra Ŝyjąca pełnią szczęścia płynącego z czystości serca doświadcza najbardziej miłującego spojrzenia Ojca, który uśmiecha się do Syna, i Syna, który uśmiecha się do Ojca i zdaje się słyszeć głos z obłoku: „To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie!” (Mt 17, 5). Tekst do przeczytania i medytacji: Ps 51; V Rozdział Konstytucji Pytania do refleksji: 1. Co ukrywam w swoim sercu? 2. Jakie są przejawy mojej hipokryzji? 3. Czy czystość jest dla mnie błogosławieństwem?


DROGĄ CHRYSTUSA UBOGIEGO … dopóty będą miłe Niepokalanej Pannie dopóki będą Ŝyły w ubóstwie: gdyby zaś zamoŜność u nich się wkradła Matka Najświętsza nie przyznałaby je za SłuŜki swoje (o. Honorat). Opuścić wszystko, by być dla innych Sens waszego ślubu ubóstwa i Ŝycia nim zawarty jest w jego odniesieniu do osoby Chrystusa – Oblubieńca, który z miłości dla sióstr stał się ubogim, aby was ubogacić swoim ubóstwem (por. 2 Kor 8, 9). Wy zaś, jak stwierdzają wasze Konstytucje, z miłości do Niego pragniecie wyrzec się dóbr materialnych, aby się upodobnić do ubogiego Mistrza i ściślej się z Nim zjednoczyć (por. K 46). Chrystus, będąc Panem wszystkiego, wybrał materialne ubóstwo, aby obdarzyć was duchowym bogactwem. Przyszedł na świat nie po to, aby ludzi uczynić bardziej zamoŜnymi, lecz by wszyscy stali dziećmi BoŜymi i dziedzicami Królestwa wiecznego. Bł. Honorat Koźmiński zauwaŜa, Ŝe Chrystus w dzieło zbawienia człowieka najpełniej włączył cnotę ubóstwa i tym samym ukazał jej wielką wartość. Narodził się w porzuconej albo naleŜącej do obcych ludzi stajni betlejemskiej, umarł obnaŜony na krzyŜu, i był pochowany w cudzym grobie. Działo się tak, poniewaŜ jedynym ratunkiem dla świata zniewolonego


126

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

Ŝądzą bogactw i przywiązaniem do rzeczy doczesnych jest dobrowolnie podjęte ubóstwo, o czym Jezus wielokrotnie przypominał (por. Mk 10, 23-25). Ten wzór ukazany poprzez wydarzenie Wcielenia, narodzenia w Betlejem, KrzyŜa, o. Honorat nazywa „szkołą główną Chrystusa”, szkołą najwyŜszego ubóstwa „ubóstwa we wszystkim”. Ubóstwo w ślad za Chrystusem poszło na krzyŜ, na którym zostało prawdziwie przez Niego „poślubione”. Trzeba jednak dodać, Ŝe tym, co stanowi istotę obranego przez Chrystusa ubóstwa materialnego jest fakt, Ŝe uczynił to z miłości: „Dla was stał się ubogim” (2 Kor 8, 9). Dar jest szczególnie wartościowy, kiedy stanowi owoc ogołocenia, oddania dobra, które jest częścią samego ofiarodawcy. Chrystus pozbawił się tego, co nam ofiarował. Wyzbył się w pewnym sensie swojego boskiego bogactwa, aby nam go udzielić. Ubóstwo Boga jest wyrazem Jego miłości, Jego bycia miłością (por. 1 J 4, 8. 16). Podobnie wasze wyrzeczenie się dóbr materialnych płynie z miłości do Chrystusa i innych ludzi (por. K 46). Nie moŜecie wybierać ani Jezusa bez ubóstwa, ani ubóstwa bez Jezusa. Wasze powołanie do pójścia za ubogim Jezusem Chrystusem i do włączenia się w głoszenie Dobrej Nowiny wymaga oderwania serca od dóbr doczesnych dla Królestwa niebieskiego (por. K 46). Widzimy zatem, Ŝe ubóstwo i jego treść głęboko są zakorzenione w naśladowaniu Jezusa Chrystusa ubogiego. Apostoł Piotr pytał swojego Mistrza: „Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą, cóŜ więc otrzymamy?” (Mt 19, 27). W samym pytaniu Piotra o. Honorat zauwaŜa waŜną prawdę, iŜ nie wystarczy zostawić wszystko, ale trzeba jeszcze pójść za


DROGĄ CHRYSTUSA

UBOGIEGO

127

Chrystusem. Wyrzeczenie się dóbr nie jest metą, a tym bardziej szczytem doskonałości osoby powołanej. Jest obowiązkiem, który naleŜy wiernie wypełnić. „Zostawić” to jeszcze nie wszystko, albowiem ucznia wyróŜnia przede wszystkim „pójście za Nim”. Naśladowanie ubogiej postawy Zbawiciela winno mobilizować siostry do tego, aby nie szukając własnych wygód, przyjemności i dogadzania zmysłom, z miłości do Oblubieńca znosiły wszelkie braki i niedogodności, które niesie ze sobą Ŝycie zakonne. Idąc za Jezusem i Jego Matką Maryją, którzy szczególną troskę i miłość okazywali ubogim, macie starać się z tego, co posiadacie udzielać na potrzeby bliźnim, a zwłaszcza ubogim, aby ich pociągnąć do Ojca Niebieskiego (por. K 50). W tych wskazaniach waszych Konstytucji zawierają się dwa zasadnicze aspekty ewangelicznego ubóstwa: być ubogą i być dla ubogich. W tym naśladujecie samego Boga, którego juŜ Stary Testament ukazuje jako Boga dla ubogich. On słucha wołania ubogich, lituje się nad nimi, broni ich spraw, wymierza im sprawiedliwość. Nowy Testament objawia Boga, który w Jezusie Chrystusie sam stał się ubogim, wybrał ubóstwo i słabość. W naśladowaniu Chrystusa ubogiego o. Honorat widzi nie tylko drogę do zrealizowania powołania zakonnego, ale równieŜ drogę do odnowy Kościoła i świata. Swoje przekonanie opiera na przykładzie Ŝycia św. Franciszka oraz równieŜ tych, którzy działali w nurcie duchowości franciszkańskiej. UwaŜa za konieczne, abyście naśladowały Świętego Patriarchę w podjętym przez niego ubóstwie i ukochały je na wzór Serafickiego Ojca (por. Rady…, s. 14). Z tego krótkiego pouczenia rodzą się pyta-


128

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

nia: Jak Franciszek odkrył wielką wartość ubóstwa? W jaki sposób je przeŜywał? Co z jego przykładu moŜecie wziąć do waszego codziennego Ŝycia? Odpowiadając na te i podobne pytania, moŜna wskazać pewien proces dojrzewania Franciszka do wyboru ubóstwa jako formy Ŝycia. JuŜ jako młodzieniec przejawiał szczególną wraŜliwość względem ludzi ubogich. „Gdy był jeszcze na świecie i prowadził Ŝycie światowe, zajmował się ubogimi, śpieszył wielkodusznie im z pomocą w ich potrzebach i odznaczał się współczuciem dla wszystkich uciśnionych” (1Cel 17). W miarę upływu czasu doszedł do zrozumienia, Ŝe nie wystarczy zwyczajna jałmuŜna ofiarowana potrzebującemu. Sam gest dawania moŜe upokarzać przyjmującego, dlatego dość szybko przekonał się, Ŝe biednemu człowiekowi trzeba okazać przede wszystkim zainteresowanie, szacunek, miłość i świadczyć mu miłosierdzie. Odkrycie to w sposób wyraźny wcielił w Ŝycie podczas spotkania z trędowatym, któremu oprócz jałmuŜny przekazał braterski pocałunek. Asyski Święty powoli zaczął cieszyć się swym ubóstwem, szanował biednych i oddawał się na ich usługi, był pokornym i uległym wobec władz Kościoła i innych ludzi. Św. Bonawentura pisze o Franciszku: „Odwiedzał często domy trędowatych; obdzielał ich szczodrze i wielkodusznie jałmuŜną oraz z wielkim współczuciem i miłością całował ich ręce i twarz. TakŜe dla ubogich Ŝebrzących pragnął dawać nie tylko swoje dobra, lecz nawet siebie samego” (1 Bon 1, 6). Ojciec Honorat, zainspirowany wraŜliwością Biedaczyny, pragnął, aby w kaŜdej miejscowości, gdzie przebywają siostry, ustalił się zwyczaj wyprawiania raz w roku przyjęcia dla ubo-


DROGĄ CHRYSTUSA

UBOGIEGO

129

gich. Zwyczaj ten we wszystkim winien przejawiać ducha franciszkańskiego, stąd uroczystość świętego Patriarchy – przyjaciela ubogich – uwaŜał jako dobrą okazję dla takiego spotkania. ZałoŜyciel, znając wspaniałomyślność i ofiarność sióstr, nie chciał wyznaczać ani liczby ubogich, ani sposobu odprawiania tej uczty. Niczego siostrom nie narzucał w nadziei, Ŝe zrobią wszystko, co będzie w ich mocy. Miał świadomość skromności środków, jakimi dysponowały siostry, dlatego podpowiadał im, aby w razie potrzeby zwróciły się o pomoc do ludzi Ŝyczliwych. Pragnął równieŜ, aby same siostry usługiwały zaproszonym gościom. Drugim bardzo istotnym krokiem, który czyni św. Franciszek na drodze odkrywania tajemnicy ubóstwa, jest zrozumienie, Ŝe, aby naprawdę pomagać innym, trzeba stać się jednym z nich. Pierwsze osobiste doświadczenie bycia ubogim miało miejsce podczas jego pielgrzymki do Rzymu, kiedy zamienił swoje delikatne szaty na ubranie ubogiego i usiadł przed kościołem św. Piotra, aby Ŝebrać i prosić innych o jałmuŜnę. O. Honorat komentuje, Ŝe Duch Święty mówił Franciszkowi: „nie sztuka pozbyć się pieniędzy dla Chrystusa, ale większą jest rzeczą i milszą Bogu stać się prawdziwie ubogim dla Niego, jak ci, łachmanami okryci, na stopniach kościoła siedzący”. Wszystkie te heroiczne czyny stawały się dla Franciszka rzeczą zwyczajną i bliską sercu. Doszedł do odkrycia wartości nie tylko ubóstwa, lecz równieŜ bycia człowiekiem ubogim, z którym starał się utoŜsamić. Doświadczenie to nie było jeszcze decydującym i ostatecznym krokiem w procesie jego dojrzewania. Definityw-


130

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

ny wybór drogi ubóstwa nastąpi poprzez słuchanie słowa BoŜego. Pewnego dnia Asyski Młodzieniec usłyszał w Porcjunkuli słowa, jakie Jezus wypowiedział, wysyłając swoich uczniów z misją ewangelizacyjną. Były to bardzo konkretne wskazania: aby nie nosili ze sobą ani pieniędzy, ani trzosa, ani chleba, ani laski, ani obuwia, ani nawet dwóch tunik (por. Mt 10, 9-10; Mk 6, 8-9; Łk 9, 3). Był to istotny etap na drodze Franciszka, dzięki któremu otwarły mu się oczy, by mógł widzieć Chrystusa ubogiego. Z Ewangelii, z rozwaŜania Ŝycia Chrystusowego – odkrywa Jego ubóstwo i zostaje nim zafascynowany. Od tej chwili nie istnieje dla Franciszka inne ubóstwo jak tylko ubóstwo Pana naszego Jezusa Chrystusa. To nie ubóstwo samo w sobie jest tym, co przytula on do siebie, lecz wybiera je jako niezbędny element naśladowania Chrystusa. Staje się ono nie tylko środkiem, czy ćwiczeniem ascetycznym. Nie jest nawet formą sprzeciwu wobec bogactwa hierarchii kościelnej. Franciszek swoim ubóstwem nie polemizuje takŜe z zamoŜnymi pasterzami Kościoła ani z występującymi przeciw nim heretykami. Jego motywacja inna jest nawet od tej, jaką kierował się św. Dominik, który ubóstwo widział jako nieodzowne świadectwo w celu przeciwstawienia się wszelkim reformatorom. W ubóstwie franciszkańskim nie chodzi równieŜ o praktykowanie go ze względów społecznych, by przyjść z pomocą ubogim. Wybrany przez Franciszka styl Ŝycia jest konsekwencją jego zjednoczenia z ubogim Chrystusem. Wyraźnie zaleca teŜ nam, swoim naśladowcom, Ŝe mamy „słuŜyć Panu w ubóstwie i pokorze na tym świecie” (2 Reg 6, 5), poniewaŜ


DROGĄ CHRYSTUSA

UBOGIEGO

131

Chrystus przyszedł na świat nie po to, aby Mu słuŜono, lecz aby słuŜyć (por. Mk 10, 45). Mówi, Ŝe nie powinniśmy wstydzić się swego ubóstwa, „gdyŜ Pan stał się ubogim dla nas na tym świecie” (2 Reg 6, 6). Prawda, Ŝe Jezus „stał się ubogim” (2 Kor 8, 9) i „przyjął postać sługi” (Flp 2, 7) jest waŜna, albowiem stwierdza ona, jakim człowiekiem stał się Zbawiciel: ubogim, pokornym i cierpiącym sługą. Do podobnej postawy zachęcają was wasze Konstytucje: „Jako prawdziwie ubogie słuŜki nie szukajmy przywilejów ani wpływów, nie ubiegajmy się o uznanie i wyróŜnienia. Pełniąc pokornie powierzone zadania powtarzajmy za Ewangelią: «Słudzy nieuŜyteczni jesteśmy; wykonaliśmy to, co powinniśmy wykonać» (Łk 17, 10)” (K 49). Błogosławiona wartość Pytamy dalej, w jaki sposób św. Franciszek i o. Honorat interpretują ubóstwo Pana Jezusa. Najpierw widzą jego zewnętrzną stronę, albowiem Chrystus Ŝył na ziemi ubogo. Franciszek przypomina często słowa Ewangelii: „Lisy mają nory i ptaki powietrzne - gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł oprzeć” (Mt 8, 20; Łk 9, 58). Słowa te ukazują, Ŝe sposób Ŝycia Chrystusa i Jego uczniów jest bardzo wymagający; są ciągle w drodze, nie mają stałego miejsca zamieszkania, Ŝyją z jałmuŜny, jak prawdziwi ludzie ubodzy. Styl ten staje się motywem, dla którego Franciszek pragnie we wszystkim naśladować swojego Mistrza. Do prostego stylu Ŝycia, zgodnie z duchem franciszkańskiego ubóstwa, zachęcają wasze Ustawy, formułując wskazania dotyczące ubioru: „Ubiór


132

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

sióstr ma odzwierciedlać ich wewnętrzną wolność od przywiązywania nadmiernej wagi do rzeczy materialnych. Powinien być skromny i estetyczny” (U 23). Siostry mają unikać przesadnej elegancji jak i niedbalstwa, pamiętając, Ŝe swoim wyglądem takŜe świadczą o wartościach ewangelicznych. Podstawą utrzymania sióstr jest praca, którą mają chętnie wykonywać w duchu ubóstwa (por. Rady…, s. 14). Przez nią siostry słuŜą takŜe bliźnim, zdobywają środki do wspierania ubogich i prowadzenia dzieł apostolskich (por. K 52). Szczególnym wyrazem zewnętrznego ubóstwa jest dystans do pieniędzy i innych dóbr materialnych. Do osiągnięcia go pomagają wam przepisy zakonnego Prawa: „Na konieczne dysponowanie – rzeczami lub pieniędzmi – w zakresie swojego obowiązku siostry biorą pozwolenie i z wydanych kwot rozliczają się przełoŜonej” (U 27). Franciszek, widząc, Ŝe pieniądze niosą ze sobą niebezpieczeństwo chciwości, zgodnie ze słowami św. Pawła: „Korzeniem wszelkiego zła – mówi Pismo – jest chciwość pieniędzy” (1 Tm 6, 10), wyrabia w sobie właściwy do nich stosunek. Trzeba jednak zaznaczyć, Ŝe nie było w nim nic z fanatyzmu, nigdy nie mówił, by pieniędzy nie dotykać lub ich nie uŜywać. Znając Słowo BoŜe, które chciwość nazywa „bałwochwalstwem” (por. Kol 3, 5; Ef 5, 5), miał świadomość, Ŝe w kaŜdym czasie pieniądz moŜe stać się przedmiotem kultu. Mamona nie jest jednym z boŜków; jest ona boŜkiem w pełnym tego słowa znaczeniu. Dosłownie jest ona: „bogiem ulanym z metalu” (Wj 34, 17). Staje się antybogiem, poniewaŜ stwarza pewnego rodzaju świat alternatywny, zmienia cnotom teologal-


DROGĄ CHRYSTUSA

UBOGIEGO

133

nym ich przedmiot. Wiara, nadzieja i miłość nie są juŜ odnoszone do Boga, ale do pieniądza. Głębsze rozumienie i przeŜywanie ubóstwa idzie od jego zewnętrznych przejawów do wnętrza człowieka. Dotyczy ono wyrzeczenia się światowego sposobu myślenia, sądzenia i działania, chodzi w nim bowiem o zmianę mentalności. Ten aspekt ubóstwa moŜna nazwać „opuszczeniem świata”, „wyjściem ze świata”, co nie oznacza „ucieczki od świata” w tradycyjnym rozumieniu ascetycznym. Jako naśladowcy św. Franciszka nie usuwacie się od świata, nie uciekacie na pustynię, by uniknąć kontaktów z innymi, jednakŜe rzeczywiście opuszczacie świat, odrzucając to wszystko, co na świecie jest antyewangeliczne. Konstytucje wasze wyraźnie podkreślają, Ŝe „ubogie środki oddziaływania, które – w połączeniu z prostym stylem Ŝycia – zbliŜają siostry do ubogich i ułatwiają posługę apostolską w środowisku, w którym Ŝyją” (K 55). „Wyjście ze świata” wyraŜa się zatem w zmianie waszego sposobu myślenia, waszej mentalności. Według ZałoŜyciela, wstępując do Zgromadzenia Sióstr SłuŜek, macie przejąć się odpowiedzialnością za zbawienie ludzi. Pracując i Ŝyjąc z nimi w określonym kontekście społecznym, musicie być jednak inne, odmienne. Wasz sposób myślenia, oceniania i działania musi być zgodny z Ewangelią, a nie z wymogami świata, mody, czy prądów czasu (por. K 20). Najgłębszy sens ubóstwa Chrystusowego św. Franciszek widział w Jego wyniszczeniu i ogołoceniu. Podobnie w Ŝyciu sióstr, praktykowanie ewangelicznego ubóstwa wiąŜe się z wieloma wyrzeczeniami i umartwieniami (por. K 56). Wśród nich najwaŜniej-


134

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

sze jest zaparcie się samego siebie. Nie wystarczy wyrzec się dóbr materialnych, ani nawet bogactw duchowych, lecz potrzebne jest wyrzeczenie się siebie. Stąd Konstytucje wasze wyraźnie wzywają: „Uboga słuŜka wytrwale prowadzi walkę z egoistycznymi skłonnościami natury ludzkiej, aby wolnym i przemienionym sercem oddać się na słuŜbę Bogu i Kościołowi” (K 56). Przez profesję zakonną zostałyście włączone we wspólnotę, stąd swoje zadania wykonujecie zawsze w imieniu Zgromadzenia (por. K 24). W tym teŜ ujawnia się sens ubóstwa wewnętrznego, które w rozumieniu św. Franciszka, polega na tym, by nie uznawać za swoją własność niczego: ani dóbr materialnych, ani domu, ani miejsca, ani pieniędzy, ani wiedzy, ani sądu o innych, ani własnej woli, ani urzędu, itd. Wasze Konstytucje stwierdzają: „Przez ślub ubóstwa siostry zobowiązują się do zaleŜności od przełoŜonych i ograniczenia w uŜywaniu i dysponowaniu dobrami materialnymi, zgodnie z wymaganiami prawa Zgromadzenia” (K 47). O. Honorat podobnie poucza, Ŝe istotą ubóstwa zakonnego jest wewnętrzne wyrzekanie się dla Boga róŜnych dóbr oraz wszystkiego, cokolwiek siostry posiadają lub posiadać by mogły. Istotą jest „wyrzeczenie się wszystkiego sercem” – akt wewnętrzny, czyli całkowite oderwanie się od przywiązania do wszelkich dóbr. Potwierdzenie słuszności takiej decyzji widzi Błogosławiony w wypowiedzi św. Piotra: „Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą” (Mt 19, 27). Całkowite wyrzeczenie złoŜone Bogu jest, według ZałoŜyciela, ofiarą najdoskonalszą. Postawa bezkompromisowości wskazuje na serce oderwane od przywiązania do dóbr doczesnych i gotowe do oddania


DROGĄ CHRYSTUSA

UBOGIEGO

135

Bogu „miłości za miłość, ubóstwa za ubóstwo”. Konsekwencją takiego radykalizmu jest pozbawienie się prawa do samowolnego i niezaleŜnego zarządzania lub uŜywania czegokolwiek. Nie zwalnia to jednak sióstr z troski o dobra wspólnoty, które macie uwaŜać za dar BoŜy i korzystać z nich w duchu odpowiedzialności (por. K 53). Wasze Konstytucje, wzywając was do radości w ubóstwie, wskazują wzór św. Franciszka, dla którego braki materialne i ubogi styl Ŝycia oraz płynące stąd częste poniŜania od ludzi były źródłem doskonałej radości (por. K 57). NaleŜy zauwaŜyć, Ŝe ubóstwo wewnętrzne przejawia się takŜe w przyjmowaniu wyrządzanych nam krzywd. Siostra, która jest naprawdę uboga w duchu, potrafi przyjmować krzywdy, nie gorsząc się tymi, którzy są ich sprawcami. Innym przejawem wewnętrznego ubóstwa jest rezygnacja z sądzenia innych oraz oburzania się z powodu ich grzechów. Oceniając innych lub gniewając się z powodu ich słabości, przywłaszczamy sobie władzę Boga, który jeden tylko moŜe sądzić człowieka. Myśl Franciszka jest jednoznaczna, Ŝe nie moŜna być ubogą, jeśli zazdrości się siostrze dobra, jakie Pan w niej sprawia. Ślub ubóstwa zawiera w sobie równieŜ wezwanie do naśladowania Najświętszej Maryi Panny (por. K 50). Ona pokornie przyjęła ubóstwo Betlejem, codzienną pracę w Nazarecie i ogołocenie Syna na Golgocie (por. K 56). RozwaŜając tajemnicę narodzenia Syna BoŜego, o. Honorat ukazuje rolę Jego Matki w pielęgnowaniu ducha ubóstwa. Dostrzega to u Niej juŜ w momencie Zwiastowania oraz w chwili, kiedy „światłość Bo-


136

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

Ŝa” napełniła serce Najświętszej Maryi Panny, zaraz po spełnieniu się w Niej tajemnicy Wcielenia. Wielbiła wtedy Boga, wychwalając Go za to, iŜ „głodnych nasyca dobrami a bogatych z niczym odprawia” (Łk 1, 53). W tym sformułowaniu o. Honorat dopatruje się zapowiedzi zmiany hierarchii wartości, która dokonała się wraz z przyjściem na świat Zbawiciela. Owo przeobraŜenie dotyczy między innymi stosunku człowieka do ubóstwa, które z przekleństwa - w Starym Przymierzu, dzięki ubogiemu Wcieleniu, zostało podniesione do nadprzyrodzonej wartości. Doskonałe ubóstwo w Ŝyciu św. Franciszka objawiło się w jego niezwykłej ufności w Opatrzność BoŜą. Ono wymaga, aby nie starać się o zaopatrywanie swoich potrzeb, ale bardziej polegać na dobroci Boga, wierząc mocno w Jego obietnicę, Ŝe kto szuka królestwa niebieskiego, wszystko inne będzie mu dodane (por. Mt 6, 33). Wy równieŜ powinnyście pamiętać, Ŝe jeśli będziecie prawdziwie ubogie w duchu Ewangelii, to świat ulituje się nad wami i dostatnio Ŝywić was będzie. Jeśli zaś odstąpicie od ubóstwa, świat odwróci się od was, a wy tym większego doznacie niedostatku. Biedaczyna zapewnił, Ŝe Bóg zawsze zaopatruje synów i córki swoje, i o tyle obficiej ich Ŝywi, o ile oni bardziej o sobie zapominają. W poczuciu całkowitej zaleŜności od Boga, macie dziękować za wszelkie dobro i za swoim Serafickim Ojcem powtarzać: Bóg mój i wszystko! (por. K 51). Ubóstwo zatem nie jest niczym innym, jak tylko dobrowolnym i sprawiedliwym uznaniem Boga za prawdziwego właściciela wszelkich dóbr. Siostra słuŜka nie jest nikim innym, jak tylko Ŝebrakiem przed swoim miłującym Ojcem.


DROGĄ CHRYSTUSA

UBOGIEGO

137

Tekst do przeczytania i medytacji: Ps 91; VI Rozdział Konstytucji Pytania do refleksji: 1. Miara mojego ubóstwa: minimum konieczne, czy maksimum dozwolone? 2. Bogactwa, które przywłaszczyłam sobie w sercu? 3. Czy słyszę krzyk współczesnych ubogich?


138

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA


Czerpiąc ze Źródła

122


Andrzej Baran OFMCap

Czerpiąc ze Źródła Rekolekcje z bł. Honoratem dla Sióstr SłuŜek NMPN

Warszawa 2012


Projekt okładki Ieva Inese Lietaviete

Opracowanie redakcyjne i korekta Ewa Stolarek

Redakcja techniczna i łamanie Halina Irena Szumił

Imprimi potest br. Marek Przeczewski OFMCap Minister prowincjalny L. dz. 0163/2012/a Warszawa, dnia 23 lutego 2012 r.

© Copyright by Andrzej Baran OFMCap 2012 Zgromadzenie Sióstr SłuŜek NMP Niepokalanej 2012

ISBN 978-83-929873-5-2

Druk i oprawa: Wydawnictwo Diecezjalne i Drukarnia w Sandomierzu 27-600 Sandomierz, ul. śeromskiego 4 tel. (15) 64-40-400, fax (15) 832-77-87 marketing@wds.pl www.wds.pl


WPROWADZENIE „Jeśli chcesz znaleźć źródło, musisz iść do góry, pod prąd. Przedzieraj się, szukaj, nie ustępuj, wiesz, Ŝe ono musi tu gdzieś być – Gdzie jesteś, źródło?... Gdzie jesteś, źródło?!” (Tryptyk Rzymski. Źródło)

Kiedy biorę do ręki ksiąŜkę o. Andrzeja Barana OFMCap zatytułowaną Czerpiąc ze Źródła, spontanicznie wybiegam myślą do poetyckich słów błogosławionego Jana Pawła II zacytowanych wyŜej. Ale nie tylko. NiemalŜe równocześnie przychodzi mi na pamięć wielkie wydarzenie Kościoła Powszechnego – Sobór Watykański II – z jego programem przystosowanej odnowy (renovatio accomodata). To wówczas, pół wieku temu, Kościół został wezwany do ponownego odkrywania swoich źródeł. Uczestnik Soboru, kardynał Karol Wojtyła, tak o tym pisał we wstępie do polskiego wydania dokumentów: „Odnowa jest […] nowym zrozumieniem, nowym widzeniem prawdy objawionej. Jest ona naprzód teologią – teologia bowiem stanowi o nowej dojrzałości w odczytywaniu Ewangelii oraz w jej Ŝywotnym przekazie. Wydaje się teŜ, Ŝe na tych punktach szczególnie biją źródła odnowy soborowej”.


6

M. DANUTA WRÓBEL

Na drogę powrotu do źródeł zostały teŜ zaproszone osoby Ŝycia konsekrowanego. Tak to definiuje dekret soborowy Perfectae caritatis: „Przystosowana odnowa Ŝycia zakonnego obejmuje zarówno ustawiczne powracanie do źródeł wszelkiego Ŝycia chrześcijańskiego i do pierwotnego ducha oŜywiającego instytuty, jak teŜ ich dostosowanie do zmieniających się warunków epoki” (p. 2). Ten sam kierunek będą wskazywać kolejne, posoborowe dokumenty Kościoła. Zgromadzenie Sióstr SłuŜek Najświętszej Maryi Panny Niepokalanej, odpowiadając na wezwanie Soboru, od lat podejmuje wysiłki zmierzające do odnowy Ŝycia i przystosowania charyzmatu do potrzeb współczesnego świata. Poczynając od kapituły odnowy w roku 1969, poprzez rewizję konstytucji, ustaw, statutów, ceremoniałów, zbiorów zakonnych modlitw, instrukcji o formacji, a szczególnie poprzez pogłębioną refleksję teologiczną podejmowaną w róŜnych gremiach i bogate inicjatywy formacyjne, usiłuje – czerpiąc z duchowego dziedzictwa ZałoŜyciela i Zgromadzenia – sprostać wyzwaniom czasu. Zrządzeniem BoŜej Opatrzności, w roku, w którym świętować będziemy 50-lecie otwarcia Vaticanum II, zostajemy ubogacone przez Ojca Andrzeja cennym darem – ksiąŜką, która staje się kolejnym przewodnikiem na drodze do Źródła, skąd wypływają nurty naszego charyzmatu, duchowości, misji, ślubowanych rad ewangelicznych, Ŝycia modlitwy i pokuty, istoty wspólnoty, a takŜe wiele innych waŜnych strumieni realizacji zakonnego powołania.


WPROWADZENIE

7

Zanim narodziła się myśl o publikacji, zanim ona się zrealizowała, Autor zgłębiał Biblię, dokumenty Kościoła, zakonne Prawo naszego Zgromadzenia, bogate źródła franciszkańskie i honorackie, przygotowując na przestrzeni lat 1994-2011 siedemnaście serii rekolekcji, które głosił w domu generalnym w Mariówce (6 serii), w prowincji łomŜyńskiej (2 serie), sandomierskiej (2 serie), litewskiej (1 seria), podczas wakacyjnych sesji formacyjnych (6 serii). Do tego naleŜy dodać, juŜ bez wyliczania, liczne konferencje w wielu domach i prowincjach przy okazji róŜnorodnych zakonnych spotkań. KsiąŜka jest zatem owocem i uwieńczeniem wnikliwego studium, bogatych przemyśleń i ofiarnego trudu głoszenia o. Andrzeja Barana, naszego duchowego Brata. W imieniu własnym i wszystkich sióstr słuŜek serdecznie dziękuję Autorowi za te treści, inspirujące do wytrwałego szukania Źródła i nieustępliwej duchowej wspinaczki. Dziękuję za franciszkańską gotowość głoszenia słowa, za wsłuchiwanie się w nasze potrzeby i oczekiwania, za rzetelne wnikanie i czytanie naszych normatywnych i modlitewnych dokumentów, za otwartość wobec sugestii i prośby wydania niniejszej pozycji oraz za cały trud związany z jej przygotowaniem. Z serdecznym słowem wdzięczności zwracam się takŜe do osób współpracujących z Autorem przy wydaniu ksiąŜki drukiem. Dziękuję s. Ewie Stolarek za opracowanie redakcyjne i korektę, s. Halinie Irenie Szumił za przygotowanie publikacji do druku a s. Ievie Inese Lietaviete za projekt okładki. Nie pozostaje mi nic innego, jak przywołując raz jeszcze słowa błogosławionego PapieŜa Polaka z Tryptyku Rzymskiego,


M. DANUTA WRÓBEL

8

zaprosić kaŜdego, kto weźmie do ręki tę ksiąŜkę – zwłaszcza moje Współsiostry w powołaniu – do głębokiego pochylenia się nad strumieniami płynącej z jej kart zdrowej nauki, oraz do chętnego czerpania dla pokrzepienia sił na dalszą drogę wierności Chrystusowi: „Pozwól mi wargi umoczyć w źródlanej wodzie odczuć świeŜość, oŜywczą świeŜość”. (Tryptyk Rzymski. Źródło)

m. Danuta Wróbel przełoŜona generalna Mariówka, 29 lutego 2012 r.


OD AUTORA KaŜda ksiąŜka ma swoją dłuŜszą lub krótszą historię. Ta narodziła się jako owoc kilkunastu serii rekolekcji przeprowadzonych w Zgromadzeniu Sióstr SłuŜek Najświętszej Maryi Panny Niepokalanej. Zawarte w niej treści zostały poszerzone i uzupełnione o stosowne źródła. Rekolekcje dla sióstr, dzięki uprzejmości i zaufaniu PrzełoŜonych Generalnych i Prowincjalnych, prowadziłem w Mariówce, Zakroczymiu, Wilnie i wielu innych domach Zgromadzenia. Podjąć się lektury nowej ksiąŜki to tak, jakby rozpocząć tajemniczą podróŜ. Jest więc rzeczą słuszną, abym, oddając do rąk Sióstr niniejszą pozycję, od razu powiedział kaŜdej z Drogich Sióstr dokąd prowadzi droga, którą rozpoczyna. Czytając kolejne stronice tej ksiąŜki, kierujemy się razem w stronę Źródła, które niestrudzenie wytryskuje przejrzystą wodą dającą Ŝycie. Piękno źródła tkwi w jego tajemniczej płodności, szczodrości, niewyczerpaniu i w bezinteresownym rozlewaniu się w szeroką rzekę, która zwilŜa spragnioną ziemię. Siostry SłuŜki, przez swoją szczególną misję – pracy wśród ludu wiejskiego – są niejako przytulone do ziemi, dlatego dobrze rozumieją, jak waŜny jest proces nawadniania, aby wszystko rosło, zieleniało się nadzieją, pięknie kwitło i wydawało obfity owoc. Wpisane w stwórczą i zbawczą wolę Boga, same potrzebujecie Ŝywej


10

ANDRZEJ BARAN OFMCAP

wody, aby realizować zlecone Wam zadania. Znajomość Źródła pozwala zanurzyć się w najczystszych nurtach i obficie zaczerpnąć zdrowej wody, która daje siły do pracy, a po dobrze wykonanym dziele, kiedy do głosu dochodzi zmęczenie i ponowne pragnienie, przywołuje swym łagodnym szmerem, aby powrócić i ugasić łaknienie. Pokrzepianie się czystą i oŜywczą wodą winno być istotnym elementem Ŝycia osób konsekrowanych, gdyŜ kaŜda ma być jak przejrzysty strumień, który oczyszcza i odnawia swoją wspólnotę, Kościół, społeczeństwo i całą ludzkość. Przez śluby zakonne, łączące Was z Chrystusem, stałyście się kanałami łaski, której źródło bije w Waszym Oblubieńcu. On jest dawcą wody Ŝycia dla Was i dla kaŜdego spragnionego prawdziwej duchowości chrześcijańskiej. Czerpanie ze Źródła daje Wam moc i pewność, Ŝe jesteście pociągane przez piękno i prawdę słów Chrystusa. W świetle Jego słowa pragniemy zrozumieć naszą rzeczywistość zakonną, której istotą jest spotkanie i przymierze miłości z Ŝywą Osobą. Zwierciadłem, które odbija w sobie piękno tej miłości, jest Maryja Niepokalana. Ona, kontemplowana przez Siostry, nieustannie podsyca Ŝar i tęsknotę za Bogiem, obecną w sercu, które doświadczyło Jego bliskości. Pojawia się wtedy, kiedy Ją wzywamy i potrzebujemy Jej pomocy. Podobnie jak w Kanie Galilejskiej, słuŜy w milczeniu i z uwagą przysłuchuje się zbawczemu dialogowi miłości. Zatroskana Matka jest rzecznikiem ludzkich potrzeb wobec Jezusa. Na Jej prośbę Zbawiciel dokonał cudu przemiany wody w „dobre wino”. Z całego serca pragnę, aby zebrane tu rozwaŜania rekolekcyjne zrodziły w Sio-


OD AUTORA

11

strach ową weselną radość i entuzjazm. Moje pragnienie jest echem ojcowskich marzeń Waszego ZałoŜyciela, który często powtarzał, Ŝe siostra winna czuć się w klasztorze jak na godach weselnych. Oddaję Wam, Drogie Siostry, ksiąŜkę – swego rodzaju przewodnik – który zawiera rozwaŜania o Ŝyciu duchowym i zakonnym, ukazuje ideały, opisuje braki i zaniedbania, wzywa do nawrócenia i przemiany Ŝycia. Pisząc i mówiąc Wam o tym, mam świadomość, Ŝe sam nie dorastam do tego, co proponuję. W tej uzasadnionej rozterce duchowej pokrzepiam się myślą jednego ze staroŜytnych Ojców – Izaaka z Niniwy – który człowiekowi będącemu w podobnej sytuacji do mojej, radził następująco: „Mów o tym jak ten, kto naleŜy do kategorii uczniów, a nie jako mający autorytet, upokorzywszy twą duszę i uczyniwszy się mniejszym od kaŜdego twego słuchacza”. Jako brat mniejszy, stając się uczniem Królestwa BoŜego, głosząc rekolekcje, a teraz oddając zebrane konferencje w Wasze ręce, staram się czynić to, co robi mądry ojciec rodziny, który ze skarbca wydobywa rzeczy nowe i stare (por. Mt 13, 52). Skarbcem tym jest całe dziedzictwo franciszkańskie i honorackie, dlatego często odwołuję się do znanych i bliskich naszemu sercu ludzi Boga, chcąc w ten sposób jakby bezpośrednio usłyszeć głos, który dociera do nas od św. Franciszka i bł. Honorata. Moją wdzięczność wyraŜam wobec kaŜdej Siostry, słuchaczki rekolekcji i czytelniczki ksiąŜki. Szczerze wyznaję, Ŝe po kaŜdej serii rekolekcji czy spotkań formacyjnych czułem się ubogacony wiarą i świadectwem Ŝycia sióstr. Otwartość, ser-


12

ANDRZEJ BARAN OFMCAP

deczność i gościnność Sióstr jest wszystkim znana i godna naśladowania. Słowa podziękowania płynącego z serca kieruję do Czcigodnej PrzełoŜonej Generalnej Matki Danuty Wróbel, która zapraszała mnie na rekolekcje, zachęcała do ich spisania i wydania drukiem. Dziękuję s. Ewie Stolarek za poczynioną korektę i wiele cennych uwag. Na ręce Matki Danuty przekazuję kaŜdej Siostrze zapisane słowa i razem z Ojcem ZałoŜycielem oraz Matką BoŜą Gietrzwałdzką, Waszą Fundatorką, „błogosławię SłuŜkom”, pragnąc, aby szlachetność Waszych serc potęŜniała dzięki wielkoduszności, radosnemu poświęceniu, czystości dochowanej ze względu na Boga, dbałości o sprawy Pana, przebaczeniu i pokornej słuŜbie współczesnemu człowiekowi. Wasz brat Andrzej


POSŁUSZEŃSTWO ŹRÓDŁEM ŚWIĘTOŚCI … uczmy się na wzór Pana Jezusa dać się kierować tym, którzy są nad nami postanowieni (o. Honorat).

Pełnić wolę Ojca Posuwamy się naprzód w naszych rekolekcyjnych refleksjach i dochodzimy do posłuszeństwa, które stanowi, według o. Honorata, fundament Ŝycia zakonnego. Ślub posłuszeństwa uwaŜa on za „pierwszy i podstawowy”. Siostra, która doskonale oddała się pod posłuszeństwo, nie powinna zostawiać sobie prawa wyboru. To wyróŜnienie posłuszeństwa spośród innych zobowiązań ma szczególne uzasadnienie, albowiem ślub ten rozciąga się na wszystkie środki stosowane w dąŜeniu do doskonałości zakonnej i doprowadza je do „szlachetności”. Być posłuszną to bardzo piękna postawa człowieka, ale to przede wszystkim wymóg miłości. Jeśli bardzo kochacie, to pragniecie najlepiej, jak to moŜliwe, wypełnić wolę ukochanej Osoby. Posłuszeństwo ma stać się niejako rzemiosłem, specjalnością, osoby powołanej. Wybierając ewangeliczne posłuszeństwo – płynące z nadprzyrodzonej wiary, nadziei i miłości – całkowicie poddajecie swoją wolę odwiecznej woli Ojca Niebieskiego (por. K 58). Doskonałe zdanie się na wolę BoŜą jest największym znakiem własnego uświęcenia, a tym samym nawiązania


140

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

rzeczywistych z Nim relacji. Jest ono jak „nić z wysoka”, która podtrzymuje tkaną misternie pajęczynę świętości. Pająk, schodząc w dół po nitce, którą sam wytwarza, konstruuje doskonałą sieć, rozpiętą w kaŜdym zakamarku wybranej przez siebie powierzchni. Po ukończeniu dzieła, owa nić nie jest odcinana, lecz pozostaje i podtrzymuje cały splot od środka. Posłuszeństwo Bogu jest taką nicią z wysoka, na której opiera się cały gmach Ŝycia zakonnego siostry. W ślubie tym Bóg przygotował odpowiednie środki do postępu w doskonałości zakonnej. Siostra, która wstąpiła do Zgromadzenia, nie potrzebuje dociekać, co ma czynić, wystarczy, Ŝe będzie spełniać to, co wynika z posłuszeństwa. W ten sposób oddaje ster swojego Ŝycia Bogu. Jego wola przenika treść jej Ŝycia, wzbogacając je i czyniąc z niego „ofiarę Ŝywą, świętą, Bogu przyjemną” (Rz 12, 1). Akt ten niechybnie doprowadzi ją do świętości, poniewaŜ na wzór Chrystusa, który powiedział: „nie szukam bowiem własnej woli, lecz woli Tego, który Mnie posłał” (J 5, 30), wytrwale poszukuje woli BoŜej (por. K 62). Posłuszeństwo w Ŝyciu siostry słuŜki jest aktem ofiary z siebie samej, uwielbieniem Boga i sposobnością do zjednoczenia z Chrystusem, który przyszedł na świat, by wypełnić wolę Ojca, oraz włączyć się w dzieło Odkupienia (por. K 58). Ofiara z własnej woli jest środkiem do osiągnięcia zgodności z wolą BoŜą. Zdaniem ZałoŜyciela, najpełniejszy i najdoskonalszy wzór posłuszeństwa ukazany jest w osobie Jezusa Chrystusa, który stał się posłuszny aŜ do śmierci krzyŜowej (por. Flp 2, 8). Trzeba jednak pamiętać, Ŝe to nie w śmierci Syna Bóg ma upodobanie,


POSŁUSZEŃSTWO

ŹRÓDŁEM ŚWIĘTOŚCI

141

ale w całkowitej zgodności Jego woli z wolą Ojca i w dobrowolnym przyjęciu tej śmierci. Swoją postawą Chrystus wzywa kaŜdego człowieka, a zwłaszcza was, siostry Ŝyjące w zgromadzeniu, do naśladowania Go w Jego posłuszeństwie. Zjednoczenie z Nim dokonuje się poprzez przyjęcie do serca i wprowadzanie w praktykę Jego słów: „Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyŜ swój i niech Mnie naśladuje” (Mt 16, 24). Posłuszeństwo w zjednoczeniu z Chrystusem jest jednoznacznie ukierunkowane na codzienne pełnienie woli Boga: „Moim pokarmem jest wypełnić wolę Tego, który Mnie posłał” (J 4, 34). Zatroskanie o ten codzienny pokarm duchowy prowadzi siostrę do nieustannego powtarzania wraz ze swoim Oblubieńcem: „nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie” (Łk 22, 42). W tej perspektywie posłuszeństwo jawi się jako cnota, w której waŜniejsza jest strona pozytywna niŜ negatywna. Jego istotą jest bowiem czynienie woli BoŜej, a nie nieczynienie swojej woli. Wyrzeczenie się własnej woli i pełnienie nade wszystko woli BoŜej jest szczególnym znamieniem posłuszeństwa franciszkańskiego, które realizujecie z racji przynaleŜności do tej rodziny zakonnej. Podobnie jak w przypadku ubóstwa przeŜywanego według wskazań św. Franciszka, takŜe w posłuszeństwie podkreśla się, Ŝe nie posiada ono tradycyjnego znaczenia monastycznego, gdzie rozumiano je jako poddanie się przełoŜonemu, prawom, przepisom. RóŜni się ono teŜ od posłuszeństwa dominikańskiego, bardziej otwartego na apostolstwo i akcentującego „dobro wspólne”, kładąc nacisk na jedność woli. We wskaza-


142

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

niach bł. Honorata Koźmińskiego odnajdujemy elementy zaczerpnięte z koncepcji posłuszeństwa ignacjańskiego, akcentującego radykalizm, a w niektórych przypadkach posuniętego aŜ do postaw nazywanych „ślepym posłuszeństwem” albo „bycia posłusznym, jak trup”. Tak rozumiane posłuszeństwo wymagało zdania się na przełoŜonych i powierzenia się im w taki sposób, w jaki oddaje się zwłoki rękom tego, kto je myje przed pochówkiem. Proponowany styl rodził niebezpieczeństwo, iŜ siostry wychowane do ślepego posłuszeństwa, są tymi samymi, które z dnia na dzień mogą stać się gotowe do ślepego nieposłuszeństwa. Stąd potrzeba powracania do źródeł prawdziwie franciszkańskiej koncepcji posłuszeństwa, które jest przede wszystkim czymś, co określa postawę wobec Boga, a następnie wpływa na stosunki z ludźmi i z całym stworzeniem (por. Rady…, s. 17). O. Honorat poucza, Ŝe posłuszeństwo to odpowiedź na głos Boga, który rządzi wszystkim, stąd prawdziwe i głębokie posłuszeństwo sióstr słuŜek kaŜe im słuchać głosu BoŜego, dostrzegać Jego natchnienia i Jego działanie w kaŜdym wydarzeniu i we wszystkich stworzeniach. Ono pomaga wam szukać, zrozumieć i wypełniać wolę BoŜą. Siostry słuŜki wytrwale poszukują woli BoŜej i z wiarą wsłuchują się w głos Ducha Świętego przemawiającego poprzez Kościół, polecenia przełoŜonych i przez potrzebujących ludzi, którym słuŜą (por. K 62). Posłuszeństwo wasze domaga się wiary, aby w objawionym słowie nie tyle doszukiwać się prawd o Bogu, ile widzieć w nim wolę BoŜą do wypełnienia. Pierwszym i największym celem posłuszeństwa jest uznać NajwyŜ-


POSŁUSZEŃSTWO

ŹRÓDŁEM ŚWIĘTOŚCI

143

szego Boga i Pana oraz słuchać Go. Posłuszna siostra słucha najpierw Boga a później konsekwentnie działa. Pozwala się Bogu prowadzić i kierować sobą. W tej postawie upodabnia się do św. Franciszka, który wszędzie dostrzegał działanie Pana. Ze szczerością wyznał: „Pan dał mnie, bratu Franciszkowi, tak rozpocząć Ŝycie pokuty... Pan sam wprowadził mnie między nich (trędowatych)... A Pan dał mi w kościołach taką wiarę... Potem dał mi Pan i daje tak wielkie zaufanie do kapłanów... A gdy Pan dał mi braci, nikt mi nie wskazywał, co mam czynić, lecz sam NajwyŜszy objawił mi... Pan objawił mi, abyśmy uŜywali tego pozdrowienia... Jak Pan dał mi prosto i jasno mówić i napisać Regułę” (T 1-15). Bóg objawił św. Franciszkowi Ewangelię jako najwyŜszą normę Ŝycia. Siostry równieŜ pragną wiernie iść za Chrystusem ewangeliczną drogą i zjednoczyć się z Nim w miłości (Zbiór modlitw…, s. 93). W najwaŜniejszych momentach Ŝycia Biedaczyny, Pan jest zawsze tym, który działa w nim i za jego pośrednictwem. Franciszek ze swej strony odpowiada na to działanie BoŜe posłuszną współpracą. Być posłuszną siostrą słuŜką to równieŜ odkrywać wszędzie obecność i działanie Boga. Słowem, jakiego Asyski Święty często uŜywa, by opisać swój stosunek do Pana, jest - objawienie. Często otwierał Ewangelię i znajdował tekst, który był odpowiedzią na jego pytania, wątpliwości i na jego problemy. Było to dla niego objawienie, które pomagało jemu i pierwszym towarzyszom poznać wolę BoŜą. Gdy ktoś prosił go o przyjęcie do wspólnoty braterskiej, on myślał od razu, Ŝe to Pan natchnął kandydata do takiego rodzaju


CZERPIĄC

144

ZE

ŹRÓDŁA

Ŝycia. Z racji uszanowania dla natchnienia BoŜego, Ojciec rodziny franciszkańskiej nie włączył do Reguły ścisłych norm dotyczących wyrzeczenia się dóbr ze strony kandydatów do zakonu. Dał im moŜliwość swobodnego zadysponowania swymi rzeczami według natchnienia Pańskiego. Z tej samej racji nie ustanowił sankcji dyscyplinarnych; przełoŜeni winni postępować z braćmi błądzącymi, jak im się wyda najbardziej zgodne z wolą BoŜą. Fundament wspólnoty W Ŝyciu franciszkańskim nie praktykuje się posłuszeństwa ze względu na bezpośrednie wymagania rozkazu, lecz by ofiarować Chrystusowi świadectwo miłości poprzez najwyŜszą rezygnację z siebie. Posłuszeństwo zakonne jest ziemią poświęcenia, stąd wasze Konstytucje stwierdzają, Ŝe Ŝycie w posłuszeństwie wymaga ciągłej ofiary. Posłuszeństwo Chrystusa nabyło wartości zbawczej (por. K 68). Przez grzech człowiek oddzielił swoją wolę od woli Boga. Chrystus odwrócił tę sytuację, gdyŜ „poddał swoją wolę woli Ojca”. Wasze Konstytucje ukazują posłuszeństwo jako wyraz słuŜby, na wzór Chrystusa. Czytamy w nich: „Posłuszeństwo Ojcu Niebieskiemu doprowadziło Syna BoŜego do przybrania postaci pokornego sługi. Za przykładem Chrystusa, słuŜącego braciom, siostry słuŜki przyjmują wymagania posłuszeństwa jako nieustanną słuŜbę Kościołowi poprzez kaŜdą pracę w Zgromadzeniu” (K 61). Kontemplacja posłuszeństwa Boga-Człowieka daje wam światło do rozpoznania i przyj-


POSŁUSZEŃSTWO

ŹRÓDŁEM ŚWIĘTOŚCI

145

mowania BoŜego planu względem siebie oraz moc do jego wypełnienia. Doskonałe posłuszeństwo wymaga od sióstr głębokiej pokory i realizacji zbawczego zaparcia się siebie, przez które naleŜycie ponownie i w pełni do Boga. W duchu pokuty przyjmujecie wszystkie doświadczenia związane z naśladowaniem posłusznego i wyniszczonego Zbawiciela i swoim posłuszeństwem wynagradzacie za nieposłuszeństwo, jakie zawiera kaŜdy grzech (por. K 68). Św. Franciszek z przekonaniem poucza, Ŝe nieposłuszna siostra pozostaje poza odkupieniem i jest pod władzą demona: „Widziałem, bracie... na plecach brata nieposłusznego diabła, który ściskał go za szyję. Ujarzmiony i trzymany za uzdę przez takiego jeźdźca, odrzuciwszy wędzidło posłuszeństwa, pozwolił się kierować przez swoją wolę i kaprys” (2 Cel 34). Błogosławiony Honorat dodaje, Ŝe siostry, które czynią swoją wolę, czynią to dla diabła. Własna wola i kaprysy zawsze prowadzą do buntu. JeŜeli siostra słucha niechętnie i protestuje nie tylko słowem, lecz takŜe buntuje się w sercu, to choćby wypełniła polecenie, nie moŜe podobać się Bogu, który widzie jej zbuntowane i nieposłuszne serce. Posłuszeństwo wymaga za kaŜdym razem prawdziwego i rzeczywistego nawrócenia serca. Błogosławiony zachęca, szczególnie przełoŜone, aby starały się i z wielką miłością naprowadzały siostry do poddania się woli BoŜej. Podwładne zaś w swoim postępowaniu mają unikać szemrania, które jest największą plagą w zakonie. Kierując się duchem wiary, winny wystrzegać się lekcewaŜenia, okazywania niezadowolenia oraz krytykowania poleceń i rozporządzeń prze-


146

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

łoŜonych. Konstytucje wasze zachęcają wyraźnie: „Zarówno przełoŜone, jak i wszystkie siostry, niech dołoŜą starań, aby ich posłuszeństwo było dojrzałe” (K 66). Dobro Zgromadzenia wymaga równieŜ, aby przełoŜone chętnie słuchały zdania współsióstr i korzystały z ich inicjatywy (por. K 65). Jest rzeczą niemoŜliwą zrozumieć franciszkański styl posłuszeństwa sióstr, jeśli się nie uwzględni natury Ŝycia we wspólnocie (por. K 2). Faktyczne posłuszeństwo wobec Boga przyczynia się do powstania siostrzanej wspólnoty. Nie jest ona grupą osób, które godzą się na prowadzenie Ŝycia razem, ani jakimś stowarzyszeniem, lecz wspólnotą, która rodzi się z posłuszeństwa natchnieniu BoŜemu i opiera się na łasce powołania. Do kaŜdej z was Pan dotarł ze swoją propozycją i zaproszeniem do Ŝycia według Ewangelii. Od momentu waszej pozytywnej odpowiedzi, weszłyście w siostrzaną wspólnotę, która istnieje i tworzy się jako posłuszne słuchanie Ewangelii. Dobra Nowina staje się miejscem uprzywilejowanym, które pomaga odkryć i zrealizować wolę BoŜą. Ślubem zobowiązałyście się do posłuszeństwa Ewangelii, która jest najwyŜszą normą waszego Ŝycia (por. K 6). Wasze Ŝycie polega na dąŜeniu do miłości doskonałej, poprzez kroczenie za Chrystusem drogą rad ewangelicznych: czystości, ubóstwa i posłuszeństwa (por. K 3. 6). Posłuszeństwo Ewangelii, do którego zobowiązuje się cała wspólnota, przejawia się przede wszystkim we wzajemnej słuŜbie: „Przez miłość Ducha niech chętnie sobie słuŜą jedni drugim i będą sobie wzajemnie posłuszni. To jest prawdziwe i święte posłuszeństwo Pana Jezusa Chrystusa” (1 Reg 5,16).


POSŁUSZEŃSTWO

ŹRÓDŁEM ŚWIĘTOŚCI

147

Zanim dobrze zrozumie się posłuszeństwo władzy, przełoŜonej, św. Franciszek nalega na posłuszeństwo braterskie, siostrzane, które staje się wzajemną słuŜbą. Trzeba starać się o pełną miłości dyspozycyjność, tak by siostra chętnie słuŜyła drugiej siostrze. Posłuszeństwo jest więc fundamentem Ŝycia kaŜdej wspólnoty siostrzanej. Siostra posłuszna wzmacnia Ŝycie wspólne, nieposłuszna je niszczy. W ascetyce tradycyjnej, posłuszeństwo było mocno łączone z pokorą. Teologowie odnosili je równieŜ do sprawiedliwości, natomiast posłuszeństwu franciszkańskiemu najbliŜsza jest miłość. Ma ona charakter duchowy i stwarza niejako współzawodnictwo między siostrami, aby lepiej słuŜyć sobie i słuchać się wzajemnie. Jest ona siłą, która łączy pokorę i posłuszeństwo dla dobra wspólnoty siostrzanej. Konstytucje wasze zalecają, aby siostry odnosiły się z szacunkiem i miłością do przełoŜonych jako do tych, które pełnią swoją funkcję z woli Boga. Natomiast przełoŜone mają spełniać swój obowiązek w duchu słuŜby, z miłością i szacunkiem naleŜnym kaŜdej siostrze oraz w poczuciu odpowiedzialności za całe Zgromadzenie (por. K 64). Posłuszeństwo zarówno względem przełoŜonej, jak i względem sióstr jest funkcją słuŜebną. W tradycji biblijnej sługa jest kimś, kto słucha i przekazuje słowo BoŜe. Autentyczna słuŜba sprawia, Ŝe siostra myśli raczej o innych niŜ o sobie, Ŝe interesuje się najpierw innymi, a potem sobą, Ŝe angaŜuje się bardziej dla innych niŜ dla siebie. Do posłuszeństwa zobowiązane są zarówno podwładne, jak i przełoŜone. Jedne i drugie winny kierować się „Duchem Pańskim” i być posłuszne woli Pana. JednakŜe wspólnota siostrzana,


148

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

gdzie wszystkie chcą słuŜyć sobie nawzajem, potrzebuje władzy koniecznej do zorganizowania tej posługi. Pojawia się zatem władza, która ma charakter słuŜby i odniesienie do Boga. Istnieje bowiem w posłuszeństwie pewne niebezpieczeństwo sekularyzacji, analogicznie jak istnieje ono w przypadku miłosierdzia, które zsekularyzowane staje się czystą filantropią. Pierwszym przykazaniem jest: „będziesz miłował Pana Boga swego”; drugim jest: „będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego”. Jeśli pominiemy pierwsze przykazanie, to znaczy zabraknie odniesienia do Boga, mamy wówczas do czynienia tylko z „religijnością drugiego przykazania”, horyzontalną czy teŜ instytucjonalną. Brak odniesienia do Boga moŜe prowadzić posłuszeństwo do formalizmu i legalizmu. Zamiast Ŝywej woli Boga, pojawiają się oderwane od niej figury i formy. Pomija się treść a zadowala się formą, która w poczuciu dyscypliny przemieni się w zwykłe przyzwyczajenie. Z tego rodzi się niebezpieczeństwo, iŜ formy te będą słuŜyć wywyŜszeniu siostry, która je spełnia, a nie oddawaniu chwały Bogu. Pojawi się posłuszeństwo nie w nowości Ducha, ale w skostniałej wierności literze prawa. Stąd posłuszeństwo, w rozumieniu św. Franciszka, jest poddaniem się woli BoŜej i natchnieniu BoŜego Ducha. W tak rozumianym posłuszeństwie, przełoŜona jest tą, która powinna pomagać siostrze odkryć natchnienia Ducha Świętego i koordynować ich realizację razem z innymi siostrami. Biedaczyna miał Ŝywą wiarę w obecność Ducha Pańskiego w całej wspólnocie, i w kaŜdej pojedynczej siostrze. Ufał w dyspozycyjność wszystkich, dlate-


POSŁUSZEŃSTWO

ŹRÓDŁEM ŚWIĘTOŚCI

149

go bał się ograniczania ich wolności działania małostkowymi przepisami. W Ŝyciu posłuszeństwa jasno występuje inicjatywa osobista w poszukiwaniu i wypełnianiu najpierw woli Boga a potem takŜe innych. W tej perspektywie zadaniem przełoŜonej jest wyprzedzać siostry w odczytywaniu, rozumieniu i zachowywaniu Ewangelii: „A ministrowie i słudzy niech pamiętają, Ŝe Pan mówi: nie przyszedłem, aby mi słuŜono, ale aby słuŜyć, oraz Ŝe troska o dusze braci została im powierzona. Jeśliby który z nich zginął z ich winy i przez ich zły przykład, będą musieli w dzień sądu zdać sprawę przed Panem naszym Jezusem Chrystusem” (1 Reg 4,6). Obowiązkiem przełoŜonych jest takŜe rozkazywać siostrom w tym, co moŜe być poŜyteczne dla zbawienia duszy i zgodne z Ŝyciem zakonnym. Winny upominać i wspierać duchowo swoje siostry, doprowadzając je do odkrycia woli Pana. ChociaŜ mają prawo rozkazywać oraz pomagać w odkryciu i realizacji woli BoŜej, to św. Franciszek przypomina przełoŜonym granice ich władzy, którymi są: sumienie osobiste siostry i wierność powołaniu ewangelicznemu. PrzełoŜone nie mogą zlecić niczego, co by było przeciwne sumieniu siostry i Konstytucjom. Siostry ze swej strony mają obowiązek być posłuszne przełoŜonym w tym wszystkim, co się nie sprzeciwia sumieniu i Konstytucjom. Ustawy wasze przestrzegają: „W imię posłuszeństwa przełoŜone mogą rozkazywać jedynie z waŜnych powodów i z duŜą roztropnością. […]. Siostra, która lekcewaŜy rozkaz formalny lub pogardza władzą przełoŜonych, wykracza powaŜnie przeciwko ślubowi posłuszeństwa” (U 31).


150

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

We wspólnocie franciszkańskiej nie ma nikogo, kto by wyprzedzał lub przerastał innych, lecz wszyscy są równi wobec posłuszeństwa Chrystusowi i Jego Ewangelii. Wszystkie bez róŜnicy macie nazywać się i być siostrami, a wasz obowiązek polega na tym, by słuŜyć. Chrystus, umywając nogi Apostołom podczas Ostatniej Wieczerzy, wezwał was do pokornego posługiwania (por. K 12). W tym duchu, niech jedna drugiej z miłością obmywa stopy. Obraz matki, która w rodzinie reprezentuje troskliwość pełną samozaparcia i intuicji, posłuŜył św. Franciszkowi do uchwycenia i przedstawienia prawdziwej postawy słuŜby. Być przełoŜoną znaczy oddać się pokornie i z miłością słuŜbie siostrom (por. K 64) oraz odnosić się do nich z zaufaniem, które pozwala im mówić do siebie z całą otwartością serca. We wspólnocie siostrzanej przełoŜone mają być sługami wszystkich sióstr. Obowiązek ten szczególnie winien być spełniany w stosunku do sióstr chorych na ciele i duszy. Siostra, która popadła w grzech, powinna być traktowana z wielką delikatnością i miłością. Gdyby sama nie szukała miłosierdzia, to przełoŜona winna zapytać, czy nie pragnie przebaczenia. Ojciec Honorat, powołując się na Tomasza z Celano, rysuje obraz dobrej przełoŜonej generalnej, prowincjalnej i domowej. Powinna to być siostra prowadząca Ŝycie surowe, osoba wielkiej dyskrecji i chwalebnej opinii. Sprawowanie urzędu przełoŜonej wymaga, aby nie uznawała sympatii partykularnych, aŜeby faworyzując jedną część, nie rodziła zgorszenia w całej wspólnocie. PrzełoŜona ma gorliwie przykładać się do modlitwy i zapewniać swojej duszy określone godziny, inne zaś trzodzie, któ-


POSŁUSZEŃSTWO

ŹRÓDŁEM ŚWIĘTOŚCI

151

ra jej została powierzona. Po modlitwie niech staje do dyspozycji sióstr, gotowa do bycia niepokojoną przez wszystkie; gotowa odpowiadać kaŜdej i troszczyć się o kaŜdą z wielką przystępnością (por. 2 Cel 185). Niech więc siostry pogłębiają ducha wiary i rozwijają swe posłuszeństwo do szczytu doskonałości na wzór Jezusa i Jego Matki, stając się w ten sposób „adoratorkami woli BoŜej” (o. Honorat). Tekst do przeczytania i medytacji: Flp 2; VI Rozdział Konstytucji Pytania do refleksji: 1. Czy często wypowiadam słowo „chętnie”? 2. Jakie są moje osobiste trudności w posłuszeństwie? 3. Czy i jak głęboko moje posłuszeństwo zanurzone jest w miłości?


152

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA


POWOŁANIE I ŁASKA PRACY Za szczęśliwą ma się poczytywać słuŜka, Ŝe jest powołana do pracy ręcznej i Ŝe przeto łatwiej niŜ inni naśladować moŜe całym Ŝyciem Niepokalaną swoją Panią i samego Zbawiciela (Rady…, s. 24).

Współpracować z Bogiem Praca jest specyficzną działalnością człowieka, wyróŜniającą go od reszty stworzeń. Jako rzeczywistość duchowa jest ona właściwa tylko jemu, albowiem zwierzęta, maszyny, czy inne moce fizyczne wykonują jedynie róŜne akcje czy czynności i chociaŜ materialnie mogą być one nazywane pracą, to w rzeczywistości nigdy nią nie są. Chrześcijańskie rozumienie pracy to coś więcej niŜ sam wysiłek fizyczny, produkcyjny, usługowy, świadczeniowy i teŜ coś więcej niŜ czynności gospodarcze i techniczne, gdyŜ praca to działalność człowieka zmierzająca do realizacji człowieka jako osoby. W swym podmiotowym wymiarze jest zawsze działaniem osoby, zatem uczestniczy w niej cały człowiek, ciało i duch, bez względu na to, czy jest to praca fizyczna, czy umysłowa. Do całego teŜ człowieka zwrócone jest słowo Boga, ewangeliczne orędzie zbawienia, w którym odnajdujemy wiele treści – jakby szczególnych świateł – o pracy ludzkiej. Stąd potrzebna jest odpowiednia ich asymilacja, wewnętrzny wysiłek ducha, prowadzony wiarą, nadzieją i miłością,


154

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

aby nadać pracy znaczenie, jakie ma ona w zamyśle Boga. Wartość i miejsce pracy w Ŝyciu sióstr słuŜek jasno określają Konstytucje. Czytamy w nich: „Przez pracę, która jest wymaganiem BoŜym, współdziałamy z Bogiem i rodziną ludzką w doskonaleniu rzeczy stworzonych oraz uczestniczymy w odkupieńczym dziele Chrystusa, który uświęcił pracę przez swój trud w Nazarecie. Pracując na utrzymanie swoje i rozwój dzieł Zgromadzenia, wstępujemy w ślady świętego Franciszka, który zalecał zdobywanie środków do Ŝycia i słuŜby ubogim poprzez pracę” (K 52). RównieŜ ZałoŜyciel wasz zachęca słuŜki do pracy według zaleceń Biedaczyny z AsyŜu (por. Rady…, s. 25). Dla lepszego zrozumienia oryginalności Franciszkowej wizji pracy, warto przyjrzeć się jej roli, jaką spełniała w Ŝyciu osób poświęconych Bogu we wcześniejszych okresach. W początkach anachoretyzmu, na pustyniach Egiptu i Syrii, zajęcia ręczne były środkiem zdobywania tego, co konieczne do Ŝycia, były jednak podejmowane takŜe ze względów ascetycznych, dla uniknięcia próŜnowania. We wspólnotach cenobitycznych, opartych na regule św. Bazylego, rozwinęła się prawdziwa duchowość pracy, której celem były nie tylko względy ekonomiczne, ale była ona warunkiem włączenia mnicha w Ŝycie braterskie. To samo naleŜy powiedzieć o miejscu i znaczeniu pracy w regule augustiańskiej i wspólnotach pierwotnego monastycyzmu zachodniego. Reguła benedyktyńska, chociaŜ dawała pierwszeństwo liturgii – Opus Dei – to jednak wprowadzała równowagę pomiędzy czasem poświęconym chwale BoŜej a czasem przeznaczonym na dobrze zorganizowaną pracę (ora et labora). W momencie rozwinięcia się systemu feudalnego i wprowadze-


POWOŁANIE

I ŁASKA PRACY

155

nia reform z Cluny oraz napływu kandydatów wywodzących się ze szlachty, z których większość zostawała kapłanami, opowiedziano się za ustawicznym oddawaniem chwały Bogu, poprzez praktyki modlitewne spełniane w dzień i w noc. One stały się pierwszorzędnym zajęciem mnichów; niewielką resztę czasu poświęcano na przepisywanie kodeksów i sztuki plastyczne; to właśnie mnisi kluniaccy dali początek architekturze i rzeźbie romańskiej. Natomiast praca na roli i inne prace fizyczne były pozostawione kolonom i słuŜbie klasztornej. Reforma cysterska, która była powrotem do reguły św. Benedykta, na nowo podjęła pracę ręczną, została ona jednak zarezerwowana tylko dla konwersów i mnichów drugiej kategorii, nieuczonych, o pochodzeniu plebejskim. Mnisi w ścisłym tego słowa znaczeniu, poza kultem BoŜym i modlitwą kontemplacyjną, oddawali się zajęciom kulturalnym. W pewnych formach Ŝycia eremickiego, zwłaszcza w kamedulskiej i kartuskiej, praca ręczna stanowiła zwykły punkt w programie dnia, takŜe jako praktyka ascetycznego ćwiczenia się mnicha. Biedaczyna z AsyŜu był jednym z pierwszych, który pracę zarobkową uczynił istotnym składnikiem ewangelicznego Ŝycia prowadzonego we wspólnocie braterskiej. Wspólnota franciszkańska, spotykając się razem, łączyła pracę ręczną z modlitwą i Ŝyciem wędrownym (por. 1 C 39). Uchylanie się od pracy zarobkowej było negatywnym znakiem w rozeznaniu powołania. Wystarczy wspomnieć przypadek pewnego kandydata, który podczas gdy bracia przebywali w Rivotorto, korzystał bezczyn-


156

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

nie z owocu pracy swych towarzyszy. Św. Franciszek odesłał go, mówiąc: „Idź, swoją drogą, bracie Mucho!” (AnP 62). W duchu franciszkańskiego podejścia do pracy, Błogosławiony Honorat zachęca siostry, aby chętnie podejmowały prace poza domem, rozpoznawszy wcześniej okoliczności, czy są dla nich przyzwoite. Celem pracy jest zarobek na swoje utrzymanie i na niektóre potrzeby związane z poboŜnością (por. Rady…, s. 25). ZałoŜyciel, podobnie jak Asyski Święty, pracę zarobkową, fizyczną rozumie jako dobrowolne podjęcie Ŝycia ubogiego, bez stałych środków utrzymania i jako włączenie się w dynamikę ludu pracującego, czyli w Ŝycie tych, którzy są „mniejsi”, są sługami, „słuŜkami” innych. W Regule Braci Mniejszych z 1223 r. czytamy słowa: „Ci bracia, którym Pan dał łaskę, Ŝe mogą pracować, niech pracują wiernie i poboŜnie” (2 Reg 5, 1). WyraŜenie „łaska pracy” jest w pełni zgodne z duchowością Franciszka, dla którego wszystkie dary duszy i ciała, jak równieŜ moŜliwość ich realizowania, pochodzą od Boga i naleŜą do Boga. Człowiek nie moŜe egoistycznie przywłaszczać sobie otrzymanych darów, ale powinien je oddawać do dyspozycji drugich. W Radach dla SłuŜek Niepokalanej ZałoŜyciel wyraźnie nawiązuje do św. Franciszka i zachęca was, abyście pracowały wiernie, pilnie i poboŜnie (por. Rady…, s. 25). W manufakturach rzemieślniczych „wierność” oznaczała kompetencję i solidność zawodową. Rzemieślnik przywiązywał wagę do pełni i doskonałości dzieła. Macie pracować „poboŜnie”, czyli – jak poucza św. Franciszek – „tak, Ŝeby uniknąwszy lenistwa, nieprzyjaciela duszy, nie gasić


POWOŁANIE

I ŁASKA PRACY

157

ducha świętej modlitwy i poboŜności, któremu powinny słuŜyć wszystkie sprawy doczesne” (2 Reg 5, 1-2). Praca fizyczna umieszczona jest więc jako waŜny element w hierarchii wartości Ŝycia konsekrowanego. W nauce św. Franciszka, poboŜność to relacja miłości z Bogiem. Ma ona towarzyszyć wszelkim przejawom codziennego Ŝycia, dlatego o. Honorat zachęca słuŜki do ciągłej pamięci o Bogu: „Strzec się jednak powinna zbytniej skwapliwości, roztargnienia i zatopienia w robocie, ale niech ją odbywa ze skupieniem i z rozmyślaniem lub z modlitwą ustną albo z poboŜnymi śpiewami” (Rady…, s. 25). WaŜne jest zachowanie właściwej równowagi pomiędzy aktywnością fizyczną a modlitwą i skupieniem wewnętrznym, dając temu ostatniemu pierwszeństwo, jednakŜe zachowując pamięć o wielkiej godności pracy jako takiej. NaleŜy przywołać jeszcze waŜną przestrogę ascetyczną: „Lenistwo jest nieprzyjacielem duszy” (1 Reg 7, 10). Podobny wydźwięk mają rady udzielane siostrom przez o. Honorata: „Niech nie traci ani chwili czasu bezczynnie, a tym bardziej na gawędy lub niekonieczne wybiegania, ale niech będzie zawsze zajęta” (Rady…, s. 25). W tradycji monastycznej panowało przekonanie, niczym pewnik teologiczny, Ŝe zajęcia fizyczne przeszkadzają albo przynajmniej ograniczają działania duchowe. Zmęczenie i aktywność zewnętrzna szkodzą refleksji wewnętrznej, dlatego „sługa BoŜy” moŜe pozwolić sobie na prace fizyczne jedynie jako na pewien rodzaj odpręŜenia duszy i sposób na unikanie lenistwa. W całej historii Ŝycia zakonnego problem lenistwa (próŜnowania) jawił się jako pokusa wspólna dla wszystkich osób powołanych, które


CZERPIĄC

158

ZE

ŹRÓDŁA

wiedzą, Ŝe będą miały zaspokojone podstawowe potrzeby, bez konieczności włączenia się w troskę o ich zdobycie. Uboga słuŜka winna wytrwale prowadzić walkę z lenistwem i egoistycznymi skłonnościami natury ludzkiej, aby wolnym i przemienionym sercem mogła oddać się na słuŜbę Bogu i Kościołowi (por. K 56). SpoŜywać owoc prac swoich Ojciec Honorat jest przekonany, Ŝe „pracę człowieka ocenia się według miary jego ducha”, zaś „ducha mierzy się według stopnia harmonii doprowadzonej między jego wewnętrzną doskonałością a wolnością i postępowaniem zgodnym z prawem BoŜym”. Mówi on o podwójnym aspekcie, czy dwóch stopniach pracy. Pierwszy nazywa „pracą moralną”, wykonywaną wewnątrz człowieka, będącą dziełem Słowa BoŜego, które „pracując” formuje wnętrze, wewnętrzną doskonałość. Drugi stopień to „praca fizyczna”, która ma miejsce przy oddziaływaniu człowieka na świat zewnętrzny, przetwarzając go i odbijając w nim swoje piętno. Te dwa wymiary są ze sobą ściśle złączone i warunkują siebie wzajemnie. Obydwa razem dopiero tworzą pewną całość, którą nazywa „pełną pracą”. Człowiek pracujący, z jednej strony udoskonala siebie, z drugiej zaś, oddziałując i przekształcając przyrodę, „rozwija wspólnie z Bogiem dzieło powszechnego stworzenia”. Lenistwo duchowe człowieka – podkreśla bł. Honorat – przynosi negatywne skutki w owocach pracy. „Biada, więc ziemi”, którą uprawia człowiek leniwy i upadły duchowo, (dosłownie – człowiek upadły w ugór duchowy).


POWOŁANIE

I ŁASKA PRACY

159

Praca słuŜki jest współdziałaniem z Bogiem w doskonaleniu rzeczy przez Niego stworzonych (por. K 52) i odpowiedzią na powołanie do „pracy stwórczej” na Jego podobieństwo, tak jak na Jego podobieństwo zostały siostry stworzone (por. Rdz 1, 26). Zatem sama praca nabiera wymiaru BoŜego, a siostra staje się uczestnikiem Ŝycia nadprzyrodzonego, przez co realizuje Ŝycie Boga w sobie i Ŝycie swoje w Bogu. Opierając się na tekście z Księgi Rodzaju 2, 8-15, Błogosławiony utrzymuje, Ŝe Bóg nie po to tak długo przygotowywał ziemię i zagospodarowywał ją, aby uczynić człowieka swym sługą czy najemnikiem, ale chciał w tym akcie okazać mu swoją miłość. Praca była dopełnieniem radości z przebywania w bliskości Stwórcy. Była „rozkoszą”, nie wymagała wielkiego trudu i mozołu, gdyŜ była błogosławieństwem od Pana. Grzech pierworodny pozbawia człowieka wielu dóbr raju, nie pozbawia go jednak pracy; przedtem dobroczynnej, teraz zaś stającej się bolesnym doświadczeniem, gdyŜ łączy się z nią trud, smutek i przymus. Przybiera ona z jednej strony charakter kary, z drugiej zaś staje się pokutą, środkiem umoŜliwiającym zbliŜenie się człowieka do Stwórcy. Przez pracę siostry włączają się w doskonalenie rzeczy stworzonych oraz uczestniczą w odkupieńczym dziele Chrystusa (por. K 52). Przez nią stajecie się współpracownikami Boga Stwórcy i Chrystusa Zbawiciela, który pracując w Nazarecie, ukazał wielką wartość pracy jako zajęcia szlachetnego i wolnego. W ten sposób praca ludzka została podwyŜszona i uświęcona, stała się „ofiarą, objawem BoŜej miłości i czynnością zasługującą na niebo”. Praca siostry, zjedno-


160

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

czona z pracami Chrystusa, nabiera wartości BoŜego działania i staje się współpracą z Bogiem. Siostra, która pracuje i w tym otwarta jest na Słowo BoŜe i działanie Ducha Świętego, moŜe powiedzieć za św. Pawłem – „Teraz zaś juŜ nie ja Ŝyję, lecz Ŝyje we mnie Chrystus” (Ga 2, 20). O. Honorat, parafrazując te słowa, stwierdza: „jeŜeli Ŝyje w nas Chrystus, to i pracuje w nas Chrystus”. Siostra, w ocenie bł. Honorata, winna pracować nie tylko dla doczesnego zysku, ale przede wszystkim w imię Boga, wzywając nieustannie Jego pomocy. Utrata kontaktu ze Stwórcą i brak świadomości, Ŝe praca jest nadprzyrodzonym powołaniem człowieka, poprzez które moŜe on realizować własne człowieczeństwo, sprawia, Ŝe często nawet siostry podejmują jakieś zajęcia czy zadania jedynie dla zysku i praca staje się dla nich celem a nie środkiem. Siostra winna strzec się „zatopienia w robocie” (Rady… s. 25), aby nie zatraciła swojej podmiotowości przez fakt, Ŝe pracuje dla samej tylko pracy i staje się niby produkcyjna maszyna. Takie podejście, typowe dla materialistów, nie ma nic wspólnego ze wzniosłym powołaniem do pracy i nie nosi znamion współpracy z Bogiem. Chrześcijańska koncepcja pracy ma wyjątkowy charakter dzięki uczestnictwu człowieka w misterium Chrystusa, który wszedł w Ŝycie ludzkie między innymi poprzez pracę w Nazarecie (por. Rady…., s. 24), sam teŜ spotykał ludzi pracy i przy pracy. Błogosławiony Honorat kilkakrotnie podejmował próbę interpretacji ewangelicznej sceny przedstawiającej dwie postacie; Marię i Martę, które w swoim domu przyjmują i goszczą


POWOŁANIE

I ŁASKA PRACY

161

Chrystusa (por. Łk 10, 38-42). Często nieumiejętność prawidłowego odczytania postawy tych dwóch sióstr sprawia, Ŝe dostrzegamy w nich pewien dualizm, podział na dwa róŜne i prawie przeciwstawne sobie aspekty Ŝycia; na czynne i kontemplacyjne. W pierwszym z nich jest więcej działalności zewnętrznej i zagraŜa mu niebezpieczeństwo aktywizmu, w drugim dominuje modlitwa, która moŜe wykluczać wszelką pracę i zatroskanie, nawet o innych. Ojciec Honorat widzi w tej perykopie ewangelicznej wzór Ŝycia łączącego w sobie i pracę i modlitwę. UwaŜa go teŜ za najlepszy, gdyŜ nim słuŜy się Bogu całym sobą, wychwala się Go „duszą i ciałem”. Taki rodzaj Ŝycia podjął św. Franciszek z AsyŜu, który połączył modlitwę z nauczaniem i pracą ręczną, oraz zalecił go swoim braciom. To z kontemplacji i modlitwy rodzi się prawdziwy i wartościowy czyn. Chrystus przykładem swojego Ŝycia uczył łączenia modlitwy z trudem apostołowania. Modlitwa nie tylko powinna uprzedzać pracę, ale ma jej nieustannie towarzyszyć. Honorat z Białej ujmuje tę prawdę krótko i mówi – „gdy ręka pracuje, niech serce się modli”. Podkreśla, Ŝe nie chodzi tylko o pracę przeplataną formułami modlitewnymi, np. aktami strzelistymi, czy o wzbudzanie poboŜnej intencji, gdyŜ wtedy praca współistnieje obok modlitwy. Chodzi natomiast o takie zespolenie modlitwy i pracy, które spowoduje, Ŝe praca nie tylko nie przeszkadza modlitwie, ale sama staje się modlitwą. Siostra winna pamiętać, Ŝe pracuje dla Pana Jezusa i czynić ma to zawsze z zapałem. Poprzez pracę siostra pełni wobec Boga kult duchowy. Ten kultyczny charakter pracy nie ogranicza się tylko do jej wymiaru


162

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

modlitewnego, ale według rozumienia ZałoŜyciela, jest ona pierwszą ofiarą, jaką siostra z ciała swego, ze zmysłów, ze swoich zdolności codziennie składa Bogu. Praca wpisuje się w swoistą liturgię, którą nieustannie sprawuje wszechświat, w myśl słów Psalmisty: „Niebiosa przepowiadają chwałę BoŜą i dzieła rąk Jego ogłasza nieboskłon” (Ps 19, 2). Siła i moc tej liturgii wypływa z Eucharystii, co o. Honorat podkreśla, stwierdzając, Ŝe „ziemia Ŝyje, porusza się i ma całą swoją siłę we Mszy świętej”. Jest ona streszczeniem całej ekonomii zbawienia i posłannictwa Chrystusa, albowiem w niej Zbawiciel rodzi się, ofiaruje się, modli się, pracuje i cierpi. Chrystus składa w ofierze swojemu Ojcu wszystkie swoje prace, kaŜde poruszenie rąk i nóg, które miało wielką wartość przed Bogiem. Siostry, razem z Chrystusem, składają codziennie Ofiarę Eucharystyczną i uczestniczą w owocach Jego zbawczego dzieła (por. K 70). Eucharystia, sakrament jedności, posługując się postaciami chleba i wina, mieści w sobie równieŜ trud i znak ludzkiej pracy. Postaci te są nie tylko symbolem pracy sióstr, ale wszystkiego, czym siostry Ŝyją. W nich wspólnota eucharystyczna zawiera to, co składa Bogu w darze na sposób duchowy. W chlebie wyraŜa się cały człowiek, dlatego bł. Honorat nawołuje, aby w czasie ofiarowania siostry składały Bogu swoje prace, trudności, krzyŜe. Złączone w taki sposób z ofiarą i pracami Chrystusa zyskują wartość na miarę cierpień i trudów Zbawiciela. Chrystus ofiarował siebie z miłości, a „miłość dąŜy do zjednoczenia”. Chleb i wino, uŜywane przy ofiarowaniu, mają symbolizować ducha jedności. Błogosławiony Honorat twierdzi, Ŝe


POWOŁANIE

I ŁASKA PRACY

163

daleko więcej jednoczy nas Krew Chrystusa niŜ więzy pokrewieństwa. Poprzez Eucharystię wchodzimy w ścisłe przymierze z Chrystusem zawarte w Jego Krwi. Tu obecne jest całe dzieło dokonane przez Jezusa i tu teŜ następuje integracja pracy sióstr i jej owoców z Misterium Chrystusa. Najświętsza Ofiara włącza zatem w tajemniczy sposób pracę siostry w zbawczy plan Boga, a dokonująca się w niej przemiana, urzeczywistnia przymierze Boga z siostrą i siostry z Bogiem. O. Honorat rzeczywistość tę podsumowuje stwierdzeniem, Ŝe „poprzez Eucharystię pracuje z nami Chrystus”. Błogosławiony Honorat zwraca uwagę na jeszcze jeden bardzo waŜny element w kultycznym wymiarze pracy. RozwaŜając, jak Chrystus posyła uczniów, aby przygotowali Paschę (por. Łk 22, 8), stwierdza, Ŝe tak samo pragnie On, aby siostry włączyły się w przygotowanie Eucharystii i tym samym przygotowały siebie do Jej przyjęcia. Podobnie jak Chrystus spoŜywał Paschę z apostołami (por. Mt 22, 7-20), tak chce ją spoŜywać razem z siostrami, które zdobywają poŜywienie uczciwą pracą, w pocie oblicza swego (por. Rdz 3, 19). Błogosławiony zachęca, aby siostra nie usuwała się od zajęć domowych i nie składała przypadających na siebie obowiązków na drugą, ale raczej by była gotowa, na wzór Jezusa, dźwigać cięŜary innych (por. Ga 6, 2). Do tych, które postępują inaczej, Błogosławiony odnosi mocne słowa św. Pawła, myśląc równieŜ o Eucharystii: „kto nie chce pracować, niech teŜ nie je” (2 Tes 3, 10). Wiele jest takich, które widzą własnymi oczami chleb niebieski, ale jeść go nie będą (por. 2 Krl 7, 2). Eucharystię mogą spoŜywać


164

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

tylko te siostry, które na Nią uczciwie pracowały i mają w Niej swój udział. Ona bowiem czerpie swą materię z owocu pracy rąk ludzkich, takŜe pracy kaŜdej siostry. Zatem i przeznaczona jest dla tych słuŜek, które pracują i chcą pracować. Z rozwaŜań o. Honorata wynika, Ŝe leniwa siostra nie ma udziału w ofierze eucharystycznej, która jest wyrazem najwyŜszego kultu i ucztą paschalną. W waszych Konstytucjach czytamy waŜne słowa: „Miłość do człowieka skłoniła Syna BoŜego do zamieszkania wśród nas. Ta wielka tajemnica Jego ukrytej obecności powinna być dla sióstr przedmiotem bezgranicznego uwielbienia i wdzięczności. Podczas chwil poświęconych adoracji Najświętszego Sakramentu siostry będą oŜywiały swoją wiarę i odnawiać pragnienie Ŝycia wyłącznie dla Jezusa” (K 71). Adoracja staje się skutecznym środkiem do rozbudzenia ducha poboŜności. Doświadczenie pokazuje, Ŝe dzięki modlitwie w krótszym czasie moŜna wykonać lepiej i więcej pracy, niŜ w długich godzinach bez modlitwy. Stąd wielka potrzeba dłuŜszego trwania przed Najświętszym Sakramentem – Sakramentem Pracy. Modlitwa i praca nie są nieprzyjaciółmi, dobra praca wypływa z modlitwy, jest nadmiarem miłości, modlitwa zaś sprawia, Ŝe praca, którą wykonujecie, staje się wyrazem waszej wiary. „Troska o dobro wspólnoty domowej – czytamy w Konstytucjach – zobowiązuje kaŜdą słuŜkę do gorliwego uczestniczenia w jej Ŝyciu modlitwy i pracy, do przestrzegania ustalonego porządku dnia oraz uszanowania atmosfery skupienia i milczenia” (K 85). Sama praca w Ŝyciu sióstr wymaga, według o. Honorata,


POWOŁANIE

I ŁASKA PRACY

165

właściwego porządku, który określa rozkład dnia. Siostry powinny mieć szczegółowo wyznaczone godziny swojej pracy i wypoczynku. Błogosławiony zwracał uwagę przełoŜonym, by przy ustalaniu programu dnia zachowywały roztropną harmonię między róŜnymi zajęciami. Nie powinny na przykład kosztem modlitwy oddawać się pracy, poniewaŜ utracą ducha poboŜności, a sama praca „będzie mniej poŜytku przynosiła”. UwaŜał równieŜ, Ŝe nadmierne oddawanie się ćwiczeniom duchowym prowadzi do zaniedbywania posług domowych i uczynków miłosierdzia. UwaŜał, Ŝe siostry, które prowadzą „pracowite Ŝycie” powinny odpowiednio odpoczywać i spać co najmniej siedem godzin. Apelował do rozsądku przełoŜonych i z przekonaniem twierdził, Ŝe tam, gdzie jest prawdziwa i zdrowa świętość, tam nie ma przesady. Siostro! „Niech cię Bóg napełni pokojem i niech cię uświęca i błogosławi” (o. Honorat). Tekst do przeczytania i medytacji: Prz 31; Rady dla SłuŜek Niepokalanej, nr 11. Pytania do refleksji: 1. Czy zauwaŜam i jakie są przejawy mojego zakonnego aktywizmu? 2. Jak rozkłada się triada moich obowiązków: praca – modlitwa – odpoczynek? 3. Związek pracy z Eucharystią w moim Ŝyciu?


166

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA


KRÓLEWSKA DROGA SŁUśBY Cel wasz pierwotny był rozszerzanie Ŝycia doskonalszego między ludem wiejskim (o. Honorat).

Na wzór Chrystusa W przekazach historycznych czytamy, Ŝe wspólnota Sióstr SłuŜek Najświętszej Maryi Panny Niepokalanej powstała w święto Matki BoŜej RóŜańcowej 1878 roku w Zakroczymiu. Inspiracją narodzenia waszej rodziny zakonnej były objawienia Matki BoŜej w Gietrzwałdzie, trwające od 27 VI do 16 IX 1877 r., w których Maryja, ukazując się wiejskim dziewczętom, zachęcała między innymi do odmawiania róŜańca i zaprzestania pijaństwa. Pod wpływem tych objawień o. Honorat lepiej zrozumiał potrzebę opieki religijno – moralnej nad ludem wiejskim (por. Rady … s. 5). Zdawał sobie sprawę, Ŝe z powodu niskiego poziomu wykształcenia i świadomości, w okresie postępujących przeobraŜeń społecznych, jakim ulegała wieś, i stopniowej aktywizacji jej mieszkańców, Kościół moŜe utracić duchowy wpływ na tę grupę społeczną. W Notatniku duchowym w roku 1877 zapisał znamienne słowa: „wyrzekam się nawet w posługach duchownych takich, które są łatwiejsze i przypadające do smaku, a ofiaruję się Bogu na słuŜbę ubogich chłopów, dzieci, starych i tępych itp., obiecując koło takich mieć największe sta-


168

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

ranie. Proszę tylko w tym o pomoc Przenajświętszej Maryi Panny. Gietrzwałdzkiej” (ND, s. 481). Zrozumiał, Ŝe pod ubogą wiejską strzechą szuka Matka BoŜa osób, które dadzą początek zgromadzeniu i poświęcą się słuŜbie Ewangelii. Same, pochodząc ze wsi, będą językiem bardziej zrozumiałym przepowiadać i wzywać jej mieszkańców do pokuty. SłuŜąc ofiarnie w tym środowisku, przygotują drogę do duchowego odrodzenia polskiej wsi i całego narodu. W rok po objawieniach Niepokalanej na Warmii trzy pierwsze siostry ofiarowały się Bogu. Ojciec Honorat pragnął, „aby zakonna rodzina słuŜek Niepokalanej szczególną uwagę zwróciła na potrzeby ludu wiejskiego, dlatego działalność apostolska w środowisku wiejskim powinna być ustawiczną troską całego Zgromadzenia” (K 5). Od pierwszych sióstr ZałoŜyciel oczekiwał bezinteresownego poświęcenia się słuŜbie ludziom wsi. Od momentu powstania Zgromadzenia, słowa „słuŜka” i „słuŜba” nieustannie są obecne w waszym Ŝyciu i prawodawstwie, stąd potrzeba ich wszechstronnego zrozumienia, aby wierniej odczytywać własną toŜsamość zakonną i na co dzień realizować swoje powołanie. Trzeba na wstępie powiedzieć, Ŝe słuŜba sama w sobie nie jest cnotą, albowiem w Ŝadnym z katalogów cnót czy teŜ owoców Ducha Świętego, nie znajdujemy słowa „słuŜba”. Wprost przeciwnie, mówi się nawet o słuŜbie grzechowi albo boŜkom, co z pewnością nie nadaje temu pojęciu znaczenia pozytywnego. Zatem sama w sobie jest rzeczywistością neutralną; wskazuje bowiem na pewien styl Ŝycia albo na sposób odnoszenia się do innych, np. we własnej pracy. Wiele osób, wykonując swój zawód, uwa-


KRÓLEWSKA

DROGA SŁUśBY

169

Ŝa i mówi, Ŝe jest na słuŜbie: handlowiec, gdy obsługuje klientów; policjant, gdy pilnuje porządku; radca prawny, gdy słuŜy fachową pomocą. Ludzie, spełniając jakąś funkcję w społeczeństwie, twierdzą, Ŝe świadczą usługi, słuŜą, pomagają. O słuŜbie, w pejoratywnym znaczeniu, mówi się teŜ, gdy ktoś jest zmuszany do wykonywania czegoś, granicznym przykładem jest niewolnictwo, albo, gdy ktoś robi coś z czystej kalkulacji, z pobudek zwykłej interesowności. Z podanych przykładów widać wyraźnie, Ŝe termin „słuŜba” istnieje zawsze w odniesieniu do innych osób. Wasze Konstytucje wyczuwają to i podkreślają, Ŝe jesteście powołane do słuŜenia bliźnim (por. K 7). Istota słuŜby, o której mówi Ewangelia i do której jesteście powołane, kryje się w motywacji i w wewnętrznym nastawieniu, z jakim jest ona spełniana. Dla głębszego zrozumienia rzeczywistości słuŜby odczytajmy zdanie z ewangelicznej perykopy opisującej umycie nóg Apostołom, aby zobaczyć, z jakim usposobieniem Jezus spełnia ten gest i czym jest on powodowany: „umiłowawszy swoich na świecie, do końca ich umiłował” (J 13, 1). Zatem słuŜba choć nie jest cnotą, to wypływa z cnoty, przede wszystkim z miłości, i jest czytelnym wyrazem nowego przykazania. Jest ona sposobem objawienia się agape, czyli tej miłości, która nie szuka własnej korzyści (por. 1 Kor 13, 5), ale dobra innych, która nie jest braniem, ale dawaniem. Jednym słowem, jest uczestniczeniem w BoŜym działaniu i naśladowaniem Boga, który jest „pełnią dobra, wszelkim dobrem, całym dobrem, prawdziwym i najwyŜszym dobrem” (1 Reg 23, 9), stąd nie moŜe kochać i obdarowywać inaczej jak tylko darmowo,


170

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

bez jakiejkolwiek własnej korzyści. Podobnie kaŜda z was, z wielką pilnością, ma starać się o cnotę miłości, po której poznaje się uczennicę Chrystusa i słuŜkę Niepokalanej. Wobec wszystkich macie okazywać się uprzejme i usłuŜne (por. Rady…, s. 18-19). SłuŜbę ewangeliczną, w przeciwieństwie do słuŜby światowej, nie podejmuje ten, kto jest niŜszy, potrzebujący, kto nie ma, ale raczej ten, kto posiada, jest postawiony wyŜej, kto ma. Stąd bł. Honorat zaleca kaŜdej słuŜce: „Niech się uwaŜa za sługę wszystkich, domowych i obcych, ustępując kaŜdemu we wszystkim i niech się ubiega do posług najcięŜszych i najniŜszych” (Rady…, s. 17), pamiętając przy tym, Ŝe od tego, komu wiele dano, będzie się wiele Ŝądać z racji jego powołania (por. Łk 12, 48). Szczególna odpowiedzialność spoczywa na przełoŜonych, które najpierw same mają być uległe woli BoŜej, a potem z dobrocią i szacunkiem naleŜnym osobie ludzkiej mają traktować współsiostry i słuŜyć im, aby ich posłuszeństwo było dobrowolne (por. K 64). W tym kontekście warto przypomnieć nauczanie Pana Jezusa, który mówi, Ŝe we wspólnocie Jego uczniów ten, kto rządzi, powinien być „jak ten, kto słuŜy”, a kto jest największy, powinien być „waszym sługą” (por. Łk 22, 26-27; Mt 23, 11). W „Instrukcji przełoŜonej domu” Błogosławiony pisze, Ŝe ma ona pamiętać, iŜ powinna być sługą dla swoich sióstr. Domagając się od przełoŜonej słuŜby w duchu ewangelicznym, przestrzega, aby nie była słuŜebnicą tylko z nazwy, ale w rzeczywistości, pamiętając przy tym o przykładzie Chrystusa, umywającego nogi swoim uczniom. Sam gest umycia nóg (por. J 13, 5) jest „sakramentem chrześcijańskiej


KRÓLEWSKA

DROGA SŁUśBY

171

władzy”. Św. Franciszek, przywołany przez o. Honorata, podpowiada, Ŝe przełoŜona powinna wyraŜać taką troskę o siostry, jaką sama chciałaby od innych otrzymać. Słowa te mają związek z 4. Upomnieniem św. Franciszka, gdzie czytamy: „Ci, którzy są postawieni nad innymi, tak powinni się chlubić z tego przełoŜeństwa, jakby zostali wyznaczeni do obowiązku umywania nóg braciom. I jeśli utrata przełoŜeństwa zasmuca ich bardziej niŜ utrata obowiązku umywania nóg, tym więcej napełniają trzosy, sprowadzając niebezpieczeństwo dla duszy”. Ikona Chrystusa – Sługi – przywołana jest równieŜ w waszych Konstytucjach, aby dać siostrom wzór do naśladowania. Czytamy w nich: „Chrystus, umywając nogi Apostołom podczas Ostatniej Wieczerzy, wezwał nas do pokornego posługiwania. Jego uniŜenie uczy siostry słuŜki szacunku dla kaŜdego człowieka, który jest stworzony na obraz BoŜy i przeznaczony do uczestnictwa w Ŝyciu Trójcy Świętej” (K 12). Obok darmowości, wasza słuŜba winna charakteryzować się inną waŜną cechą, a mianowicie – pokorą. Jezusowe słowa: „i wyście powinni sobie nawzajem umywać nogi” (J 13, 14) oznaczają, Ŝe mamy spełniać wobec siebie i bliźnich posługę pokornej miłości. Miłość i pokora są niezbędnymi komponentami ewangelicznej słuŜby. Jezus w innym miejscu powiedział: „uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem” (Mt 11, 29). MoŜemy zapytać, w czym przejawiała się owa „pokora” Jezusa? Czy czuł się nic nieznaczącym, czy moŜe mówił tak o sobie? Przeciwnie, św. Jan, przywołując wydarzenie umycia nóg, wkłada w usta Jezusa słowa: „Wy Mnie nazywacie «Nauczycielem» i «Panem»


172

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

i dobrze mówicie, bo nim jestem” (J 13, 13). CóŜ więc uczynił Ten Pan, Ŝe z tak wielkim przekonaniem określa się jako „pokorny”? UniŜył się, i przyszedł, aby słuŜyć! Droga Jezusa od chwili Wcielenia aŜ do ostatniego momentu Ŝycia na ziemi była uniŜeniem i słuŜbą. U jej kresu widzimy Go, jak umywa nogi Apostołom (por. J 13, 4-5). Stwórca na kolanach przed stworzeniem! „Zawstydź się pyszny popiele! Bóg się uniŜa, a ty się wywyŜszasz!” – mówił do siebie samego św. Bernard. Pokora rozumiana jako uniŜenie się, aby słuŜyć, jest królewską drogą upodobnienia się do Boga. W tym duchu św. Franciszek w „Liście do braci zgromadzonych na kapitule” zachęca swoich naśladowców: „Patrzcie, bracia, na pokorę Boga i wylewajcie przed Nim serca wasze (Ps 61, 9), uniŜajcie się i wy, aby was On wywyŜszył (por. 1 P 5, 6) Nie zatrzymujcie więc niczego z siebie dla siebie, aby was całych przyjął Ten, który cały wam się oddaje” (w. 28). Owocem tej rekolekcyjnej zadumy powinna być odwaŜna rewizja Ŝycia; przyzwyczajeń, zajęć, planu pracy, rozkładu i wykorzystywania czasu, aby kaŜda z was zobaczyła, czy jest rzeczywiście słuŜką, czy słuŜy innym i czy w tej słuŜbie jest miłość i pokora. Zasadniczą sprawą jest teŜ ocenić, czy słuŜycie swoim współsiostrom, czy teŜ posługujecie się nimi. Postawa Chrystusa, który „nie szukał tego, co było dogodne dla Niego” (Rz 15, 3), ale dobrze czynił wszystkim (por. Dz 10, 38), przynagla siostry do kształtowania w sobie ducha bezinteresownej miłości (por. K 13). W tym bowiem tkwi istota i reguła prawdziwej słuŜby.


KRÓLEWSKA

DROGA SŁUśBY

173

Bóg-Człowiek, który „przyszedł … aby słuŜyć” (Mt 20, 28), i Maryja, SłuŜebnica Pańska, są dla was wezwaniem do radosnej i ochoczej słuŜby bliźnim (por. K 7). W celu dokonania „rozróŜnienia duchów”, a więc odczytania intencji, jakimi kierujecie się w waszej słuŜbie, warto zobaczyć, które posługi spełniacie chętnie, a od których staracie się na wszelki sposób uwolnić. Trzeba dostrzec takŜe, czy wasze serce gotowe jest opuścić - gdy tego zaŜądają – posługę zaszczytną, przynoszącą chwałę, dla jakiejś pokornej, której nikt nie doceni. Dobrze jest pamiętać, Ŝe Jezus podniósł do rangi symbolu jeden z najbardziej pokornych gestów, jaki znano w Jego czasie, i który powierzano zazwyczaj do spełnienia niewolnikom - umycie nóg. Św. Paweł upomina: „Nie gońcie za wielkością, lecz niech was pociąga to, co pokorne” (Rz 12, 16b). W tym miejscu naleŜy przypomnieć zalecenie Konstytucji: „SłuŜki, choć cenią kaŜde ludzkie uznanie i cieszą się nim, to jednak starają się, aby najgłębszym motywem ich słuŜby było umiłowanie sprawy BoŜej oraz nadzieja, Ŝe ich nagroda «wielka jest w niebie» (Mt 5, 12) ” (K 13). Łatwo zauwaŜyć, Ŝe duchowi waszej słuŜby obca winna być wszelka Ŝądza panowania, kaŜde przyzwyczajenie do narzucania innym swojej woli oraz własnego sposobu widzenia i czynienia rzeczy – jednym słowem – kaŜdy przejaw autorytaryzmu. ToteŜ znaczna część cierpień, które czasem nękają wasze wspólnoty, jest spowodowana obecnością w nich „ciała obcego” duchowości sióstr słuŜek”, czyli autorytarnej i despotycznej siostry, która pod pretekstem „słuŜenia” innym w rzeczywistości manipuluje nimi i „posługuje się” dla własnej korzyści. Dodać naleŜy, Ŝe ducho-


CZERPIĄC

174

ZE

ŹRÓDŁA

wi słuŜby sprzeciwia się takŜe przesadne przywiązanie do własnych przyzwyczajeń i wygodnictwo. Siostra nie moŜe dobrze słuŜyć innym, jeśli sama zatroskana jest przede wszystkim o własne zadowolenie, a z odpoczynku i „swoich” spraw czyni nietykalnego boŜka. Wzór waszej słuŜby pozostaje ciągle ten sam: „Chrystus nie szukał tego, co było dogodne dla Niego” (por. Rz 15, 3). SłuŜba Bogu i bliźnim SłuŜba siostrom i innym ludziom, jakkolwiek waŜna i święta, nie jest rzeczą najistotniejszą w waszym Ŝyciu. Na pierwszym miejscu jest słuŜba Bogu, albowiem siostry słuŜki, idąc za Chrystusem, całym swoim Ŝyciem starają się oddawać chwałę Bogu (por. K 3). Naśladujecie w tym samego Zbawiciela, który jest przede wszystkim „Sługą Jahwe”, a dopiero potem sługą ludzi. O tej misji wyraźnie mówi do szukających Go rodziców, Maryi i Józefa: „Czy nie wiedzieliście, Ŝe powinienem być w tym, co naleŜy do mego Ojca?” (Łk 2, 49b). On nie wahał się teŜ rozczarować tłumów, które przychodziły, by Go słuchać i prosić o uzdrowienie, pozostawiał je, usuwał się na miejsca odludne i modlił się (por. Łk 5, 15-16). Konstytucje przypominają wam: „Chrystus wezwał nas do umiłowania nade wszystko Boga i oddania się całkowicie na Jego słuŜbę. Przykładem własnego Ŝycia ukazał, jak trzeba się troszczyć o sprawy Ojca Niebieskiego i jak zabiegać o Jego chwałę” (K 29). Dzisiaj posługa ewangeliczna sióstr jest zagroŜona niebezpieczeństwem sekularyzacji i aktywizmu. Zbyt łatwo


KRÓLEWSKA

DROGA SŁUśBY

175

zakłada się, Ŝe kaŜda słuŜba człowiekowi jest słuŜbą Bogu. śyjemy w społeczeństwie, które coraz bardziej poddane jest presji obowiązków, terminów, nowoczesnych środków komunikacji. Wasze wspólnoty nie są wolne od tego nacisku, dlatego obok niebezpieczeństwa próŜnowania pojawia się groźba niepotrzebnego aktywizmu, takŜe w dziedzinie apostolskiej. Aktywizm jest czymś więcej niŜ przesadnym oddaniem się pracy. Skłania on do Ŝycia tak bardzo powierzchownego, iŜ człowiek staje się niezdolny do refleksji i nie potrafi doświadczyć własnej głębi. Wartość i znaczenie Ŝycia zaczyna utoŜsamiać z nieustannym ruchem. Aktywizm jest nieprzyjacielem wewnętrznej pielgrzymki wiary i kontemplacji. Św. Paweł mówi o słuŜbie Ducha, do której przeznaczeni są słudzy Nowego Testamentu (por. Ga 5, 13-18). Duch słuŜby musi się teŜ wyraŜać w siostrach poprzez słuŜbę Ducha! „Szczególną wagę – jak nakazują Konstytucje – Zgromadzenie przywiązuje do szerzenia wiedzy religijnej i kształtowania sumienia chrześcijańskiego dzieci, młodzieŜy i dorosłych oraz współdziałania w duszpasterskich zadaniach Kościoła, zwłaszcza w parafiach wiejskich” (K 22). Ta swoista słuŜba słowu wymaga od sióstr godzin lektury, studium i modlitwy. Spotykamy dziś ogólne narzekanie wśród wiernych w Kościele na niewłaściwy sposób i pustkę przepowiadania i katechizowania. Wielu wychodzi ze świątyni z niesmakiem z powodu homilii, czują się zuboŜeni, zamiast ubogaceni. Młodzi po katechezie mówią, Ŝe te treści czytali w Internecie. Jedni i drudzy odczuwają w swym sercu gorzki smak słów głoszonych przez proroka


176

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

Izajasza: „Nędzni i biedni szukają wody, a jej nie ma” (41, 17). Ludzie zarówno w parafiach wiejskich, jak i miejskich, szukają i oczekują na słowa, które pokrzepią ich, jak Ŝyciodajny chleb, a często podaje się im skorpiona, to znaczy słowa puste, banalne, skupione na wartościach ziemskich, materialnych. Zbyt często słyszą kazania, które nie tchną Bogiem, albo nie dają poczucia bliskości i miłości BoŜej; głosi się im nauki, które nie zrodziły się na modlitwie. Zdarza się, Ŝe i siostry, zajęte rzeczami świata, stają się coraz bardziej obojętne na sprawy wewnętrzne, i z większą gorliwością oddają się temu, co na zewnątrz. Powoli dochodzą do utraty ducha, a kiedy stracą upodobania duchowe, z łatwością szukają zainteresowań i rozrywek światowych. Zasadą jest, Ŝe im bardziej podobają się rzeczy światowe, tym boleśniej ciąŜą sprawy duchowe i zakonne. Modlitwa płynąca z głębokiej wiary ma zajmować istotne miejsce w waszym Ŝyciu i stać się potrzebą serca kaŜdej siostry słuŜki. Upodabnia was ona do pełnej łaski SłuŜebnicy Pańskiej oraz krzepi wasze siły, abyście mogły spełniać zleconą wam misję (por. K 69). ZałoŜyciel naucza słuŜki, Ŝe modlitwa ma w sobie siłę apostolstwa i jest duszą świętej gorliwości. Zanim zaczniecie oddziaływać na dusze innych, trzeba wam najpierw zatroszczyć się o łaskę BoŜą dla siebie. SłuŜba bliźniemu domaga się uprzedniej słuŜby Bogu, a świadome pragnienie oddania się Jemu wymaga od siostry całkowitego zaufania, szczerego poddania się Jego prowadzeniu. Konsekwencją takiej postawy jest podjęcie starań, by całkowicie podporządkować się Bogu, wypełniając biblijny nakaz: „Jemu samemu słuŜyć będziesz”


KRÓLEWSKA

DROGA SŁUśBY

177

(Mt 4, 10). Siostra, pielęgnując w swoim Ŝyciu właściwą hierarchię wartości, z biegiem czasu moŜe stać się duchowo uformowaną tak, Ŝe „serce jej będzie całkiem Bogiem zajęte”. Wówczas, podkreśla o. Honorat, sam Bóg będzie wspomagał siostrę w pełnieniu słuŜby w Jego Kościele i będzie ją uczył, jak ma postępować, aby przynosiła ona widoczne owoce. Warto jeszcze przywołać myśl Błogosławionego, który podkreśla, iŜ słuŜba Bogu w zakonie róŜni się od słuŜby Bogu w Ŝyciu ludzi świeckich. Owa róŜnica polega na tym, iŜ wszelkie czynności podejmowane w zakonie nabierają innej wartości. Siostra wykonuje wszystko ze względu na Boga, jako osoba szczególnie Jemu poświęcona. Ciągle wybiera teŜ Chrystusa jako swoją najwyŜszą Miłość (por. K 30). Wierna postawa w pełnieniu słuŜby Bogu wymaga od siostry stałości na obranej drodze. Winna być ona rozumiana na sposób nie tyle zewnętrzny, ile duchowy. Bycie siostrą słuŜką nie warunkuje zachowywanie zewnętrznych przepisów zakonnych, ale stałe, wewnętrzne pragnienie realizowania słuŜby Bogu. To wewnętrzne nastawienie siostry winno - zdaniem o. Honorata - wyrazić się w postanowieniu pozostania w Zgromadzeniu od chwili wstąpienia aŜ do śmierci. Bóg bowiem, wzbudzając powołanie w sercu siostry, nie czyni tego dla „zabawki chwilowej”. Pociągając ku sobie, oczekuje od siostry, aby spełniała to, co Jemu przyrzekła. Taka postawa wymaga całkowitej rezygnacji z własnego „ja” na rzecz jak najdoskonalszego spełnienia obowiązku wobec Boga. Konsekwencja w realizacji powołania wynika z natury Ŝycia zakonnego, specyfikuje ten stan oraz


178

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

umoŜliwia jego organizację według BoŜych wymagań. Aby było ono podporządkowane słuŜbie BoŜej, Błogosławiony wymaga od sióstr odpowiedniego usposobienia wewnętrznego. WyraŜa się ono przede wszystkim w postawie świadomego uznania swojej zaleŜności od Boga. ZaleŜność ta jest konsekwencją odpowiedzi siostry na dar BoŜego powołania – poniewaŜ to sam Bóg pociąga człowieka ku sobie. On jest głównym inspiratorem powołania zakonnego, ukierunkowanego na słuŜbę Jemu. Wierność powołaniu, zdaniem o. Honorata, uzdalnia siostrę do pielęgnowania w sobie postawy całkowitego oddania się Bogu na słuŜbę, która jest „szkołą doskonałości”. Nie ma w niej miejsca na bezczynność, czy teŜ na szukanie zewnętrznych pociech, lecz jawi się ona jako wewnętrzna i nieustanna walka duchowa. Związana jest zawsze z duchem ofiary, wyraŜonym w zapomnieniu o sobie i podporządkowaniu Bogu miłości własnej. Taka postawa ma doprowadzić siostrę do szukania jedynie chwały BoŜej i uświęcenia własnej duszy. Siostra słuŜka, oddana Bogu przez akt wieczystej konsekracji, jest świadoma zobowiązania na całe Ŝycie i jego wpływu na sposób jej myślenia i działania (por. K 34). NaleŜąc do Boga, dajecie przykład innym, a słuŜba Bogu zobowiązuje was równieŜ do słuŜby drugiemu człowiekowi. Dlatego konsekrację zakonną bł. Honorat postrzegał jako ofiarę składaną przez siostrę dla Boga i bliźniego. MoŜe mieć ona charakter męczeństwa i znamiona ofiary Chrystusa. Siostra, która na pierwszym miejscu stawia Boga, moŜe podejmować obowiązki względem bliźniego i wypełnić je tak jakby Bogu samemu słuŜyła. Powołane jesteście do tego, abyście uświęciły „lud przez lud”. ZałoŜyciel


KRÓLEWSKA

DROGA SŁUśBY

179

wasz niejednokrotnie bolał, Ŝe siostry lekkomyślnie wypuszczały z rąk taką potęŜną siłę i na skinienie pierwszego lepszego księdza wyrzekały się swego powołania do uświęcania tej grupy społecznej. W tym duchu obecne wasze Konstytucje przypominają wyraźnie: „Wspólnota słuŜek od początku, stosownie do wskazań Ojca ZałoŜyciela, ceni sobie pracę wśród ludności wiejskiej i w tym kierunku nieustannie podejmuje nowe inicjatywy oraz pragnie pozostać wierna swojemu szczególnemu powołaniu” (K 21). W tym kontekście, warto przywołać słowa św. Jana Apostoła: „Po tym poznaliśmy miłość, Ŝe On oddał za nas Ŝycie swoje. My takŜe winniśmy oddać Ŝycie za braci. Jeśliby ktoś posiadał na świecie majątek i widział, Ŝe brat jego cierpi niedostatek, a zamknął przed nim swe serce, jak moŜe trwać w nim miłość Boga? Dzieci, nie miłujmy słowem i językiem, ale czynem i prawdą” (1 J 3, 16-18). „Miłość do człowieka – czytamy w waszych Konstytucjach – skłoniła Syna BoŜego do zamieszkania wśród nas. Ta wielka tajemnica Jego ukrytej obecności powinna być dla sióstr przedmiotem bezgranicznego uwielbienia i wdzięczności. Podczas chwil poświęconych adoracji Najświętszego Sakramentu siostry będą oŜywiać swoją wiarę i odnawiać pragnienie Ŝycia wyłącznie dla Jezusa” (K 71). Kiedy adorujecie Jezusa Chrystusa w małym kawałku Chleba, musicie pamiętać o słowach z Księgi Przysłów waŜnych dla waszego Ŝycia i skuteczności modlitwy: „Kto uszy zatyka na krzyk ubogiego, sam będzie wołał bez skutku” (Prz 21, 13). W znaku eucharystycznego Chleba słychać bowiem krzyk ubogiego. Usłyszeć go oznacza odpowiedzieć czynem i prawdą wobec potrzebujących mieszkańców dzisiejszej wsi. Znaczy teŜ poko-


180

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

nać w sobie chciwość, która „czyni człowieka niezdolnym do miłosierdzia”. Siostra słuŜka, która codziennie adoruje i spoŜywa chleb, którym jest Ciało Chrystusa, ma obowiązek powtarzać wobec zrozpaczonych i zdradzonych ludzi wsi, cud rozmnoŜenia chleba, który dzielony zapewnia innym Ŝycie. Trzeba pamiętać, Ŝe chleb dawany jest znakiem rozpoznania Jezusa. „Gdy zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im. Wtedy oczy im się otworzyły i poznali Go” (Łk 24, 30-31). MoŜe nie jest zbyt trudno nakarmić ubogich ludzi wsi, o wiele trudniej jest ich ewangelizować i przekonać o prawdziwości słów Jezusa: „Nie samym chlebem Ŝyje człowiek, ale kaŜdym słowem, które pochodzi z ust Boga” (Mt 4, 4). Stąd waŜne i podstawowe zadanie dla kaŜdej z was Konstytucje ujmują następująco: „Głęboko przejęte odpowiedzialnością za zbawienie ludzi, powinny rozwijać w sobie ducha prawdziwie apostolskiego i poświęcać wszystkie swoje siły dziełu ewangelizacji” (K 20). W dobie, kiedy Kościół wzywa do nowej ewangelizacji, dla was pojawia się zadanie, aby wielu ludzi wsi, sprowadzić do świątyni, do miejsca prawdziwego Chleba. Do przeczytania i medytacji: Dn 3, 25-50; II Rozdział Ustaw. Pytania do refleksji: 1. Jakie są przejawy braku gorliwości apostolskiej w moim Ŝyciu? 2. SłuŜę siostrom czy posługuję się siostrami? 3. Jak wygląda moja praca apostolska i troska o nowe powołania do słuŜby Bogu i ludziom?


NIEUSTANNA WĘDRÓWKA DO BOGA Wszystkie te rady… SłuŜki Jej zachowają głęboko w swym sercu i pokochają je szczerze, przejmą się ich duchem i zachowywać je będą (o. Honorat).

Modlitwa i Eucharystia Przez złoŜenie profesji zakonnej siostry zdecydowały się głębiej zaangaŜować w Jezusa Chrystusa i w Jego sprawy. Zaś częste jej odnawianie umacnia i pogłębia wasze z Nim zjednoczenie (por. K 35). Codziennie patrzycie na Niego jako na swój najdoskonalszy wzór, słuchacie Jego Ewangelii i staracie się skierowane do was słowo wprowadzać w czyn. WraŜliwe na wskazówki ZałoŜyciela, bł. Honorata, do siebie odnosicie jego słowa i staracie się je wypełnić: „Całe twe Ŝycie niech będzie zdąŜaniem do Chrystusa, wychodzeniem z Chrystusa, powrotem do Chrystusa. Iść masz do Niego przez modlitwę, wychodzić z Niego przez działanie, powracać przez skupienie” (ND, s. 257). Chrystus stał się waszą drogą, prawdą i Ŝyciem. Modląc się, poznajecie Go, aby bardziej miłować; kontemplując, upodabniacie się do Niego. Częste akty modlitwy prowadzą do Ŝycia modlitwy. Kilka minut refleksji nad Modlitwą Pańską, krótkie nawiedzenie Najświętszego Sakramentu, chwila zatrzymania się nad słowem BoŜym, pełne zachwytu spojrzenie na usiane nocą gwiazdami niebo, kontemplacja piękna Stwórcy w polnych


182

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

kwiatach – wszystko to pomaga miłości wejść i zapuścić swoje korzenie w sercu siostry, które zostało stworzone z miłości i dla miłości. Bo, jak powiedział św. Augustyn, „niespokojne jest serce człowieka, dopóki nie spocznie w Bogu”. Święty Franciszek, rozmiłowany w człowieczeństwie Chrystusa i Ŝyciu Niepokalanej Matki, jest waszym Ojcem i Mistrzem (por. K 9). On z wielką wytrwałością szukał Boga w samotności, milczeniu i na modlitwie. Swoją duchową wędrówkę rozpoczął od modlitwy przed Chrystusem UkrzyŜowanym w San Damiano a zakończył na Alwerni, gdzie „na jego ciele pojawiły się stygmaty, bo KrzyŜ zakorzenił się w najgłębszych pokładach jego duszy” (2 C 211). Jak św. Franciszek, który znamiona Męki Pana miał wyciśnięte na swoim ciele, tak i siostry słuŜki – rozmiłowane w KrzyŜu Chrystusa – noszą je wyryte głęboko w sercu. Duch Święty prowadził Biedaczynę kaŜdego dnia ku Synowi BoŜemu. Modlitewny Ŝar miłości ukierunkował go na Chrystusa ukrzyŜowanego, pokornego i wyniszczonego z miłości do człowieka. Asyski Święty postawił trzy chrystocentryczne ołtarze, przy których uwielbiał i adorował swego Pana: śłóbek, KrzyŜ i Eucharystię. Upodobał sobie nazywanie Syna BoŜego - Słowem Ojca, poniewaŜ to określenie najlepiej streszczało drogę i posłannictwo Jezusa. Słowo Ojca otaczał ciepłem swoich uczuć i bogactwem osobistych przeŜyć. Stąd serdeczna modlitwa do Chrystusa tętniła rytmem jego serca. Podobna modlitwa „płynąca z głębokiej wiary powinna zajmować istotne miejsce w Ŝyciu Zgromadzenia i stać się potrzebą serca kaŜdej siostry słuŜki” (K 69).


NIEUSTANNA

WĘDRÓWKA DO

BOGA

183

Przed krzyŜem w San Damiano Franciszek błagał o rozproszenie ciemności swego serca, o prawdziwą wiarę, niezachwianą nadzieję i doskonałą miłość. Pragnął poznać i zrozumieć swoje powołanie i posłannictwo. Wyruszył w paschalną drogę, a bracia, którzy z nim pielgrzymowali, widzieli jak codziennie i stale głosił Jezusa. Zachwycali się, słuchając jak słodko i rozkosznie rozwaŜał o Nim. Patrzyli, jak łagodnie i z pełną miłością rozmawiał na Jego temat. Mogli osobiście zaświadczyć, Ŝe duŜo miał wspólnego z Jezusem; Jezusa nosił w sercu, Jezusa na ustach, Jezusa w uszach, Jezusa w oczach, Jezusa na rękach, Jezusa w całym ciele. IleŜ to razy, gdy siadał do stołu, słysząc, wzywając lub myśląc o Jezusie, zapominał o poŜywieniu dla pokrzepienia sił. Idąc drogą, często rozmyślał i śpiewał o Jezusie. Wszystkie Ŝywioły zapraszał do Jego pochwały. Z gorącą miłością zawsze nosił i chował w swoim sercu Jezusa Chrystusa i to ukrzyŜowanego. Z Alwerni zszedł z Jezusem UkrzyŜowanym w swoim ciele. Modlitwa przemieniała go nie tylko wewnętrznie, ale rozpalała do tego stopnia, Ŝe nawet na zewnątrz stawał się innym człowiekiem. Zjednoczony całkowicie poprzez stygmaty z UkrzyŜowanym, adorował Boga świętego, jedynego, wszechmocnego, najwyŜszego, podziwiając Go i kontemplując niepodzielnym sercem i czystym spojrzeniem. Konstytucje sióstr wyraźnie wskazują, Ŝe całe wasze Ŝycie ma być kroczeniem za Chrystusem i dąŜeniem do miłości doskonałej (por. K 3). Na modlitwie siostry gromadzą się w imię Chrystusa tak, aby On rzeczywiście był pośród was i uczył was integralnego spojrzenia na człowieka i świat. Wasza modlitwa


184

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

nie moŜe być oderwana od Ŝycia, czy teŜ stanowić tylko jakąś jego część, pewien odcinek czasu poświęconego na kontakt z Panem. Prawdziwa modlitwa sióstr słuŜek zawsze przyjmuje kierunek wertykalny i horyzontalny, nigdy nie ogranicza się tylko do pierwszego lub drugiego, co uwidacznia się w waszym Prawie, a zwłaszcza w kolejnych punktach waszych Ustaw dotyczących Ŝycia modlitwy (por. U 37-57). Siostry szukają oblicza Boga i równocześnie są odsyłane do stworzenia i historii, gdyŜ tutaj są Jego ślady, znaki Jego miłości i miłosierdzia. Myśląc zaś o ludzkiej egzystencji, kierują się ku Bogu i Jego tajemnicy. Medytując nad Ŝyciem, dochodzicie do Boga, a kontemplując Boga, odkrywacie nową wizję Ŝycia. Modlitwa wasza rodzi się z Ŝycia, a kiedy zostaje juŜ skierowana do Boga, powraca do swego źródła, lecz z nowymi oczami, ukazując nowe perspektywy i moŜliwości. Wtedy całe wasze Ŝycie staje się chwałą Boga. Szczególnie cenną i waŜną formą modlitwy sióstr jest liturgia. Jako osoby przez chrzest i profesję zakonną przeznaczone do słuŜby BoŜej, macie ją wysoko cenić, gdyŜ jest ona wykonywaniem kapłańskiego urzędu Jezusa Chrystusa, szczytem waszej działalności i źródłem Ŝycia duchowego. Zwłaszcza w Ofierze eucharystycznej, w której sprawujemy paschalne misterium Jezusa Chrystusa – zanim powtórnie przybędzie, macie brać świadomy, pełny i czynny udział, nie zatrzymując nic dla siebie, aby was w całości przyjął Ten, który cały wam się oddaje. Ona jest nie tylko źródłem czy przyczyną świętości sióstr, ale jest takŜe jej „formą”, to znaczy modelem, według którego ma się urze-


NIEUSTANNA

WĘDRÓWKA DO

BOGA

185

czywistniać. Świętość wasza ma być eucharystyczna. Nie moŜecie poprzestać jedynie na odprawianiu i uczestnictwie w Eucharystii, ale musicie być Eucharystią z Jezusem. Ona buduje waszą wspólnotę, czyniąc z niej Eucharystię, czyli dziękczynienie i doskonałą ofiarę, w której składacie swoje Ŝycie na wzór Baranka BoŜego (por. K 70). Stąd wołanie o konieczną adorację i kontemplację, poprzez które następuje odnowienie wiary i Ŝywego dialogu z Panem Jezusem eucharystycznym oraz pragnienie Ŝycia wyłącznie dla Niego (por. K 71). Kontemplacja jako Ŝycie w przymierzu z Chrystusem wyraŜa się i karmi słuchaniem Jego Słowa, adoracją Jego obecności w Eucharystii oraz miłością ku siostrom. Sama w sobie nie jest niczym innym jak umiejętnością albo darem nawiązania serdecznego kontaktu z Jezusem rzeczywiście obecnym w Hostii, a przez Niego wzniesieniem się do Ojca w Duchu Świętym. Dokonuje się to w moŜliwie największym milczeniu, zarówno zewnętrznym, jak i wewnętrznym, stąd Konstytucje wasze zachęcają was do takiej postawy (por. K 71. 78). Milczenie jest umiłowanym oblubieńcem kontemplacji i strzeŜe jej, jak św. Józef strzegł Maryi. W medytacji poszukujemy prawdy, w kontemplacji natomiast radujemy się nią. Św. Bonawentura określił kontemplację jako „uczuciowe spojrzenie na Boga”. Droga, którą podjęłyście, powinna być naznaczona kontemplacją Chrystusa. Macie iść ze wzrokiem bardziej niŜ kiedykolwiek wpatrującym się w Jego Boskie Oblicze, aby wciąŜ na nowo odkrywać Jego obecność. Doświadczamy jej zwłaszcza w Jego Słowie i sakramentach świętych, szczególnie zaś w Eu-


CZERPIĄC

186

ZE

ŹRÓDŁA

charystii. Chrystus Ŝyje w swoim Kościele, On jest teŜ źródłem i ostoją waszego Ŝycia wspólnotowego (por. K 82). Staje przed wami w kaŜdym bracie i siostrze, utoŜsamiając się najbardziej z najmniejszymi, biednymi, z tymi, którzy cierpią i są w naglącej potrzebie (por. K 15). Wychodzi na spotkanie w codziennych wydarzeniach radosnych i smutnych, w próbie, zwycięstwie i w poraŜce, w cierpieniu i w chorobie. Czeka na waszą konkretną pomoc i pochylenie się nad tymi, w których On cierpi (por. U 9). Świętość kaŜdej z was jest owocem osobistego spotkania z Jezusem Chrystusem w róŜnych okolicznościach Ŝycia, kiedy odkrywacie Syna BoŜego i Jego zbolałe, ale teŜ i zmartwychwstałe Oblicze. Status pielgrzyma Chrystus powołał was, abyście szły za Nim i słuŜyły bliźnim z wytrwałą miłością (por. K 11). Posłannictwo Chrystusa, opisane w Ewangelii, która jest teŜ treścią Ŝycia sióstr, nosi znamiona drogi. Przeszedł nią najpierw sam Zbawiciel i Jego Apostołowie, a potem ma przebyć ją kaŜdy, kto chce Go naśladować (por. Łk 9, 23). Syn BoŜy wyszedł od Ojca i przyszedł na świat, stał się Sługą wszystkich, opuszcza świat i idzie do Ojca (por. J 16, 28). Jezus miał świadomość, Ŝe jest nieustannie w drodze: „Jednak dziś, jutro i pojutrze muszę być w drodze” (Łk 13, 33). Jest On Pielgrzymem, ale równocześnie jest Gościem, który przybywa do kaŜdej z was. Chce, Ŝebyście Go przyjmowały, zwłaszcza wtedy, gdy przychodzi w drugim człowieku, takŜe tym nie zapowiedzianym, natrętnym, nie chcianym.


NIEUSTANNA

WĘDRÓWKA DO

BOGA

187

Prawo wasze daje w tym względzie wyraźne wytyczne: „Domy Zgromadzenia powinna cechować serdeczna gościnność, zawsze jednak roztropna i zgodna ze stylem Ŝycia zakonnego. Do kaŜdego człowieka, niezaleŜnie od jego przekonań, siostry będą podchodzić z szacunkiem, czego wymaga wolność i godność osoby ludzkiej” (U 13). „Siostry słuŜki, czytamy w waszych Konstytucjach – przynaglone Franciszkową gorliwością o budowę Domu BoŜego – wierzą głęboko, Ŝe są powołane w Kościele do współdziałania przez ciche i ukryte apostolstwo” (K 19). Kościół, w którym Ŝyjecie i prowadzicie apostolstwo, rozumiany jest jako Lud w drodze, jako wspólnota pielgrzymów, która nieustannie zmierza do celu. Wśród licznych określeń człowieka bardzo trafną wydaje się łacińska nazwa homo viator – człowiek w drodze, człowiek pielgrzym. U samych początków wspólnota Kościoła była budowana przez apostołów, czyli posłanych, ludzi drogi. Droga BoŜa staje się projektem Ŝycia chrześcijańskiego. Wy równieŜ jesteście na nią wezwane i macie ją realizować w swoim Ŝyciu. Pielgrzymując do domu Ojca na wzór Syna BoŜego, uczycie się od Niego gotowości, aby zawsze odpowiadać tak, jak On: „Oto idę, abym spełniał wolę Twoją” (Hbr 10, 9). Świadomość bycia pielgrzymem jeszcze bardziej wzmacnia szczególny wasz związek z Maryją Niepokalaną, która szła drogą wybraną przez Syna. Jej pospieszne pójście do ElŜbiety z posługą miłości (por. Łk 1, 39-45), staje się przykładem dla sióstr nieustannej wraŜliwości na potrzeby bliźnich (por. K 15). Fakt powołania franciszkańskiego pozwala wam doświadczyć prawdy słów


188

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

z Listu św. Piotra, Ŝe na tym świecie jesteście „obcy i przybysze” (1 P 2, 11). Znaczy to, Ŝe wasze mieszkanie w jakimś „domku” jest czasowe, jesteście tam tylko przejazdem. Jako siostry w św. Franciszku idziecie ze sobą i ku sobie. Razem staracie się o uświęcenie własne i innych. Wasze Konstytucje szeroko piszą o wartości Ŝycia wspólnego. Czytamy w nich: „śycie wspólnotowe słuŜek – opierające się na nadprzyrodzonej więzi z Chrystusem i wypływające z jedności duchowej wszystkich sióstr – wyraŜa się w jedności organizacyjnej, we wspólnocie modlitwy i pracy, wspólnym mieszkaniu oraz wspólnocie dóbr materialnych i duchowych. śycie wspólne pomaga siostrom w wypełnianiu przyjętych w profesji zobowiązań i w rozwoju osobowych wartości oraz usprawnia wysiłki członkiń wspólnoty w pozyskiwaniu dusz dla Chrystusa” (K 84). Charakter waszego Ŝycia zobowiązuje kaŜdą siostrę do przezwycięŜania indywidualizmu i do wspólnego pielgrzymowania ku wieczności, doświadczając Boga w tej samej konsekracji zakonnej, zdarzeniach i praktykach duchowych. śycie zakonne to nieustanne zmierzanie do Boga, które pozwala poznać, iŜ wszystko na ziemi jest przemijające. Przechodzicie przez świat, kierując się ku Bogu, ziemia wciąŜ umyka spod nóg i nie daje trwałego oparcia. Idziecie coraz dalej, wszystko zostaje w tyle, kaŜdym krokiem dotykacie ziemi, ale jednocześnie wciąŜ ją opuszczacie. Czujecie juŜ teraz, Ŝe nie moŜecie wziąć niczego ze sobą do nieba, wszystko bowiem przemija. Pielgrzymowanie działa uzdrawiająco, albowiem po kaŜdej świętej wędrówce człowiek czuje się wewnętrznie upo-


NIEUSTANNA

WĘDRÓWKA DO

BOGA

189

rządkowany, obmyty. Status pielgrzyma oznacza, Ŝe nie stoicie w miejscu i nigdzie się nie osiedlacie, wciąŜ idziecie naprzód i zmierzacie do wznioślejszego celu, szukacie głębszego sensu. Słowo „sens” pierwotnie znaczyło: iść, podróŜować, szukać śladu, obrać kierunek. Iść, pielgrzymować to w Ŝyciu franciszkańskim zastanawiać się, pytać o sens, szukać celu. KaŜdy odpoczynek, za którym często tęsknimy, jest odległym znakiem wiecznego odpoczynku. Obserwując swoje Ŝycie zakonne, moŜna zauwaŜyć, Ŝe niejednokrotnie pojawia się pragnienie, aby nareszcie się zatrzymać, odpocząć w miejscu, do którego dotarliśmy, uchwycić się swoich sukcesów, spocząć na tym, co posiadamy, osiedlić się. W takich momentach odzywa się w sercu franciszkański duch, który przypomina, iŜ nie mamy tu trwałego miejsca (por. Hbr 13, 14). Pielgrzymując, doświadczacie głębokiej tęsknoty, by odejść z tego świata i wrócić do domu Ojca, bo tam są dla kaŜdego przygotowane mieszkania (por. J 14, 1-2). Ojciec Honorat, obserwując styl Ŝycia pielgrzyma, daje pewien zestaw rad i wskazówek, które pozwalają wcielić w Ŝycie ideał franciszkański. Pielgrzym, przechodząc przez świat, nie przylega sercem do rzeczy napotkanych i wytrwale zdąŜa do celu swej podróŜy. Podobnie siostra nie powinna ubiegać się o rzeczy tego świata, ani się do nich przywiązywać, ale stale winna zdąŜać do niebieskiej ojczyzny. Przechodzień i pielgrzym nocuje pod gołym niebem albo zatrzymuje się w cudzych domach. Biedaczyna z AsyŜu równieŜ pragnął, aby jego naśladowcy nigdy nie uwaŜali za swoje ani domów, ani cel, które zajmują. Pielgrzym i podróŜny nie wyprawia wesel i zabaw, nie stara się


190

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

o wykwintny posiłek, ale spoŜywa tylko tyle, ile potrzeba do utrzymania Ŝycia i sił niezbędnych do drogi. Obiecuje sobie wynagrodzić to, po dojściu do celu pielgrzymki. Ojciec Honorat uwaŜa, Ŝe podobna zasada winna mieć miejsce w Ŝyciu sióstr. Siostra przeniknięta duchem franciszkańskim myśli tylko o uczcie, jaką Zbawiciel obiecał jej w domu swego Ojca (por. Łk 22, 30). BoŜy wędrowiec nie stara się o elegancki i wyszukany strój. W czasie pielgrzymowania ubiór nie ma świadczyć o stanie i pochodzeniu pielgrzyma, ale będąc wygodnym i praktycznym, ma mu pomagać z większą swobodą myśleć o sprawach Pana, bez troszczenia się o odzienie. Z podobną wolnością do spraw stroju i ubrania mają podchodzić siostry, troszcząc się jedynie o zapewnienie sobie szaty wiekuistej chwały. ZałoŜyciel z Białej Podlaskiej zachęca was, abyście zostawiły światu ubieganie się o dobrobyt, postęp materialny, wspaniałość ubiorów i mieszkań. Dla siebie zaś macie zachować przede wszystkim umiłowanie świętego ubóstwa na wzór Serafickiego Franciszka (por. Rady …, s. 14). W tym miejscu warto sobie uświadomić, Ŝe zanik ducha pielgrzymowania w Ŝyciu franciszkańskim powoduje, Ŝe zamiast brata – siostry – pielgrzyma, pojawia się włóczęga czy turysta. A strategia włóczęgi nie ma nic wspólnego z braterstwem, gdyŜ opiera się na odrzuceniu jakichkolwiek stałych więzi. On Ŝyje z dnia na dzień, nie planuje niczego na dłuŜszą metę, unika jakichkolwiek więzi emocjonalnych z innymi osobami i nie angaŜuje się w Ŝadne przedsięwzięcia. Stara się natomiast wyciągnąć jak największe korzyści z chwili obecnej, nie będąc ofiarnym,


NIEUSTANNA

WĘDRÓWKA DO

BOGA

191

nie uczestnicząc w budowaniu dobra. Środowisko takie i kultura w nim panująca stwarza poczucie krótkiej przynaleŜności, słabej wierności, a relacje są zuboŜone i ogołocone z sensu. Przed tego rodzaju postawami ma uchronić kaŜdą z was stały wysiłek formacyjny. Poszczególne etapy formacji powinny coraz głębiej wprowadzać siostry w Ŝycie zakonne swojej rodziny (por. K 95) i pomóc do głębokiego zrozumienia i docenienia wartości wspólnoty dla osobistego rozwoju i dla działalności apostolskiej. Siostra słuŜka, podobnie jak kaŜdy pielgrzym, wyruszając w drogę, potrzebuje przewodnika i prowiantu dla podtrzymania sił. Kierownikiem waszej pielgrzymki jest Jezus Chrystus, który odciskając ślady na drodze, pozwala wam bezpiecznie w nie wstępować. On nie tylko wskazuje drogę, ale sam się nią staje. Wyraz „droga” uŜywany jest w wielu znaczeniach. MoŜe oznaczać trasę, którą się idzie, zabiegi, postępowanie, sposób, w jaki się coś czyni, środek, metodę uzyskania lub wykonania czegoś. W przenośni moŜe oznaczać teŜ sposób czy styl Ŝycia. O. Honorat dla ukazania prawdy o Ŝyciu zakonnym uŜywa figury drogi. Powołuje się w tym na Jezusa Chrystusa, który mówi o dwóch bramach i dwóch drogach w Ŝyciu człowieka (por. Mt 7, 13-14). Jedna, jak ją widzi Błogosławiony, jest: szeroka, usłana kwiatami, pełna rozkoszy, przyjemności, światowych uciech. Świat bowiem stara się urozmaicić Ŝycie swoim miłośnikom za pomocą zaszczytów, dostatków i zabaw. MoŜna by sądzić, Ŝe na tej szerokiej drodze człowiek znajduje prawdziwe szczęście. Droga ta nie prowadzi jednak do Ŝycia, co więcej, jest na niej wiele płaczu, udręk, które rodzą się z niezaspokojonych pragnień.


192

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

Druga droga: wąska, skalista i stroma, ale bezpiecznie prowadzi do wiecznego zbawienia. Jest to droga osób zakonnych, albowiem Zakon prowadzi swoich wybranych ścieŜką pokuty i umartwienia. Pomimo Ŝe jest ona stroma, niebezpieczna, pełna utrapień, to jednak osoby kroczące nią doświadczają wielkiego pokoju i wewnętrznej radości. Tej ostatniej, siostry słuŜki mają uczyć się od Serafickiego Ojca. „Ona to – jak podkreślają wasze Konstytucje – wyzwala w siostrach nowe energie w ofiarnej pracy dla Kościoła, a radosna słuŜba bliźnim pociąga serca ludzkie do radosnego miłowania Boga” (K 18). Siostry w swoim zakonnym pielgrzymowaniu potrzebują prowiantu, aby nie ustać w drodze. Pokarmem pielgrzymów jest Eucharystia. Im dłuŜej jest się w drodze, tym intensywniejszy odczuwa się głód, tym bardziej docenia się wartość chleba. Podobna zasada funkcjonuje w Ŝyciu duchowym, w którym głód, pragnienie i łaknienie odgrywają waŜną rolę. Siostra, która nie jest głodna, nie potrzebuje chleba. Ta, która nie jest głodna Boga, nie pragnie równieŜ sakramentu Jego obecności pod postaciami chleba. śarliwa siostra słuŜka to osoba spragniona Boga i Jego miłości. Podobnie jak Izraelitom pielgrzymującym na pustyni, Bóg codziennie przychodził z pomocą i zaspakajał ich głód, tak równieŜ Jezus Chrystus poprzez swoje Ciało i Krew oraz Słowo codziennie was karmi (por. K 70). W Ŝyciu duchowym słuŜki podstawowe znaczenie ma zbawcze dzieło Chrystusa, przeŜywane w liturgii Mszy św., która stanowi centrum waszego Ŝycia. śyciodajnym pokarmem jest równieŜ Pismo święte, szczególnie Ewangelia. RozwaŜanie Słowa BoŜego daje nad-


NIEUSTANNA

WĘDRÓWKA DO

BOGA

193

przyrodzone poznanie Boga i Jego woli, prowadzi do zjednoczenia z Nim i uczy widzieć Chrystusa w kaŜdym człowieku. Biblia, z której macie codziennie korzystać, to pomoc na drodze Ŝycia wewnętrznego (por. K 75). Jedną z praktyk towarzyszących pielgrzymowaniu jest milczenie, które uzdalnia człowieka do podąŜania drogą BoŜą i zerwania wszelkich powiązań ze światem. Ojciec Honorat, choć prawie nie ruszał się z zakroczymskiego klasztoru, w milczeniu pielgrzymował drogami BoŜymi i dostrzegał potrzeby Kościoła i polskiego narodu. Był wdzięczny za powołanie, jakie otrzymał od Boga i za ślubowane rady ewangeliczne. Podziwiając jego ducha, moŜemy równocześnie uczyć się od niego postawy małości, która charakteryzowała jego sposób naśladowania Chrystusa i wyraŜała franciszkański styl Ŝycia. Pomimo cięŜkiej sytuacji Kościoła w Królestwie Polskim, szukał środków prowadzących do głoszenia Królestwa BoŜego i do własnego uświęcenia. Posługując się franciszkańskim językiem, moŜemy powiedzieć, Ŝe jego postawa minoritas przyczyniała się do budowania wspólnoty tam, gdzie się znajdował. Ubóstwo, małość i pielgrzymi sposób Ŝycia, kształtowane we wspólnocie, pomimo trudnych warunków miejsca, pomagały mu w wyzwoleniu się od skutków grzechu, od wewnętrznych niekonsekwencji, nawet od manipulacji ze strony obcych władz rosyjskich. Miał moŜliwość opuszczenia Królestwa Polskiego z zapewnieniem wygodnych warunków Ŝycia i pracy poza jego granicami, ale nie skorzystał z tej propozycji, choć niektórzy ze współbraci wyjechali. Sam pozostał w kraju i innych do tego zachęcał. Znamienny pod tym


194

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

względem był jego dialog z Walerią Gosiorowską. W zakroczymskim kościele Waleria wyjawiła przed o. Honoratem, Ŝe pragnie wstąpić na drogę rad ewangelicznych. On zapytał wówczas: „Do jakiego klasztoru chcesz wstąpić? Klasztory są pozamykane, a ci, którzy w nich Ŝyją, skazani są na wymarcie. Nowych osób nie wolno przyjmować”. Odpowiedziała, Ŝe zamierza jechać do Francji. O. Honorat, gdy to usłyszał, rozpłakał się i z ogromnym bólem powiedział: „Jedźcie wszyscy za granicę, a Polska niech umiera w opuszczeniu”. śal ściskał za serce Walerię, patrząc na o. Honorata, bo ona równieŜ kochała Ojczyznę i pragnęła jej wolności. Następnie wyjaśnił jej istotę Ŝycia zakonnego w Kościele, które nie polega na oznakach zewnętrznych, habicie, lecz na całkowitym poświęceniu siebie na drodze rad ewangelicznych. Na końcu dodał, Ŝe im więcej takich kobiet będzie w Polsce modliło się i wynagradzało Bogu swoją wiernością, tym prędzej przyjdzie dla narodu wolność. Siostra słuŜka to - według nomenklatury franciszkańskiej – siostra mniejsza, którą charakteryzuje postawa minoritas. Słowo to i treść, która się w nim zawiera, oddaje istotę waszego powołania franciszkańskiego. Tu ukryty jest najcenniejszy skarb przekazany przez św. Franciszka swoim naśladowcom. Być małą siostrą słuŜką to modlić się i kontemplować oblicze Pana ukrzyŜowanego, zmartwychwstałego i eucharystycznego. Wytrwać w dobrym i modlitwą wspierać innych. Praktykować cnoty czystości oczu, serca i prawości umysłu. Małość zakłada równieŜ uznanie daru, jakim jest druga siostra. Postawa minoritas prowadzi was do wspólnego podejmowania odpowiedzialności oraz


NIEUSTANNA

WĘDRÓWKA DO

BOGA

195

uczestnictwa wszystkich sióstr w Ŝyciu wspólnoty. Małość domaga się od kaŜdej z sióstr wyzbywania się wszelkich przywilejów, które mogłyby wypływać z urzędu, z otrzymanego wykształcenia, z posługi lub z jakiejkolwiek innej pracy, którą wykonujecie dla dobra wspólnego, czy teŜ całego ludu BoŜego. W obecnym trudnym czasie powołaniowym, świadomość małości, bycia pielgrzymem i obcym na tym świecie, niech umacnia waszą wiarę w Chrystusa, który jest Panem historii. On w pełni objawi się na końcu czasów, aby wszystkich osądzić zgodnie z prawem miłości. To wychylenie w kierunku ostatecznego wypełnienia nie tylko nie wyobcuje z historii zbawienia, ale pomaga wam twórczo przeŜywać swoje powołanie w duchu ZałoŜyciela. Błogosławiony mógł przecieŜ zamknąć się w klasztorze, egzystować i mieć usprawiedliwienie, Ŝe nic nie moŜna zrobić. On wręcz przeciwnie, podjął się pracy, która nadała konkretny kierunek jego Ŝyciu i apostolstwu. Godziny spędzane w konfesjonale, ilość penitentów, szerząca się opinia znawcy ludzkich sumień zmuszały go, jak zapisuje w Notatniku Duchowym, do podjęcia wysiłku, aby wyzwolić się od bałwochwalczej Ŝądzy posiadania swoich penitentów, od narcystycznej pokusy samozadowolenia i bycia na pokaz oraz od przywiązania do osiągniętych juŜ sukcesów. Postawa małości zmuszała go wręcz do rozpoznania Chrystusa w kaŜdym człowieku i do posługiwania Mu, zwłaszcza w tych najuboŜszych, prostych i niewykształconych ludziach ze wsi. Wasza postawa małości równieŜ zakłada wyzbycie się wszystkiego na miarę o. Honorata i św. Franciszka, który niczego na tym świecie nie chciał nazywać „swoim”. Mi-


196

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

noritas to wzrastanie w serdecznej dyspozycyjności wobec Boga, którego plany przekraczają ludzkie oczekiwania i nadzieje. O. Honorat, który przez tyle lat Ŝycia zakonnego dawał wszystkim świadectwo trwania i pokładania nadziei w Bogu, niech wyprosi waszym sercom niezachwianą ufność. „Nadzieja i ufność w Bogu, to kotwica, która was od zatonięcia ratuje” (o. Honorat). Tekst do przeczytania i medytacji: 2 Kor 12; X Rozdział Konstytucji. Pytania do refleksji: 1. Za co jestem szczególnie wdzięczna Chrystusowi? 2. O co waŜnego nie zapytałam siebie w czasie rekolekcji? 3. Jakie są moje konkretne rekolekcyjne postanowienia?


POWRACAĆ DO ŹRÓDŁA Nie moŜna ustawać w słuŜbie BoŜej, ale coraz bardziej być pokorną i bardziej skruszoną, w czym Pan Bóg ma większe upodobanie (o. Honorat).

Pouczenia Ojca Ojciec Honorat, pełen podziwu dla sióstr, w liście do o. Bernarda Christen dzieli się radością ze swoim Ministrem Generalnym i objaśnia, kim są słuŜki. A „są to dusze rzeczywiście ukryte przed światem i przed sobą; same nie wiedzą, jak wiele dobrego czynią i jak skutecznie słuŜą duchowemu poŜytkowi całego kraju. Gorliwością swą przypominają owe kobiety pierwotnego Kościoła, które w podobnych trudnościach poświęcały się Bogu z najwyŜszym naraŜeniem swego Ŝycia i mienia. I zda się, są owym owocem ewangelicznym na drzewie jałowym, które właściciel miał wyciąć i juŜ przyłoŜył topór do korzenia, lecz gdy łaskawie dostrzegł ten owoc, wybaczył i zezwolił drzewu nadal rosnąć”. Pan Bóg pozwala dalej rosnąć, gdy dostrzega owoce pokuty i nawrócenia. Kończycie rekolekcje, które zgodnie ze wskazaniami waszego Prawa, mają być „dla sióstr szczególną okazją, aby z większą gorliwością wyrównywać braki w Ŝyciu wspólnym przez wewnętrzną skruchę, przeproszenie i naprawienie błędów” (U 46). NaleŜy podkreślić, Ŝe praca ta rozciąga się na


198

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

dalsze wasze Ŝycie i nie moŜecie sprowadzić jej tylko do swojego ludzkiego wysiłku, czy do zwykłego moralizowania. Sprowadzając Ŝycie zakonne do moralności, tracimy z oczu istotę orędzia Chrystusa, to znaczy dar nowej z Nim przyjaźni, dar oblubieńczej komunii. Nawrócenie i owocowanie w Ŝyciu duchowym oznacza uwolnienie się od samowystarczalności, dostrzeŜenie i zaakceptowanie potrzeby Chrystusa i Jego miłosiernej miłości. Czynienie pokuty i nawrócenie nie ma nic wspólnego z jakimś wyścigiem doskonałości, próbą zaliczenia kolejnych cnót czy teŜ z zabiegami, by stać się super idealną siostrą słuŜką. Ono wiąŜe się bowiem nie tylko z otwarciem na BoŜe miłosierdzie i ze skruchą za własne winy, ale takŜe z uznaniem i przyjęciem swoich ludzkich ograniczeń. Nawrócenie jest aktem posłuszeństwa wobec tego, co siostrę przerasta i co nie pochodzi od niej samej. Jest wyzwoleniem się z modelu siostry – aktywistki, która wszystko chce zrobić sama, i otwarciem się na postawę zdziwienia, zadziwienia. Jan Paweł II często przypominał, abyśmy nie utracili łaski zdziwienia, która jest wyjątkowym darem i szczególną właściwością człowieka. Zdziwienie przygotowuje do aktu wiary, otwierając tym samym osobę zakonną na wieczność. ZałoŜyciel chce wam jeszcze raz przypomnieć, Ŝe jako oblubienice Chrystusa jesteście całkowicie ukryte z Nim w Bogu, a zarazem w pełni zaangaŜowane w dzieło zbawienia świata (por. K 8). Obrałyście sobie słuŜbę w rodzinie ukochanego ojca św. Franciszka. Do niego macie zwracać się z nieustającą prośbą o błogosławieństwo, aby pomógł wam kroczyć po drogach Ŝycia


POWRACAĆ

DO

ŹRÓDŁA

199

zakonnego w radosnym ubóstwie i małości (por. K 57). Ubóstwo w Ŝyciu sióstr słuŜek, aby miało wartość i ducha BoŜego, musi być połączone z wewnętrzną postawą małości. Posłuchajmy jak Bogusława Arndt, jedna z pierwszych penitentek o. Honorata i sióstr Ŝycia ukrytego, opowiada swoje przeŜycia, gdy pierwszy raz weszła do zakroczymskiego kościoła kapucynów. Poczuła się tak strasznie zawstydzona w swoim szykownym ubraniu, Ŝe skurczyła się pod ławkę. Gdy wyszła z kościoła, postarała się najpierw o strój, który kolorem i fasonem był zbliŜony do odzieŜy miejscowych osób bywających w kościele. Uczyniła tak, aby śmielej uczęszczać do tego ubogiego kościoła kapucyńskiego, gdzie Ojcowie boso w trepkach odprawiali Najświętszą Ofiarę. Zatroskany o siostry o. Honorat poucza: „dopóty będą miłe Niepokalanej Pannie, dopóki będą Ŝyły w ubóstwie: gdyby zaś zamoŜność u nich się wkradła, Matka Najświętsza nie przyznałaby je za SłuŜki swoje”. Macie stawać się małymi, ubogimi i skromnymi siostrami. Postawa małości w waszym Ŝyciu ma równieŜ ogromny wpływ na skuteczność apostolską. Ojciec zachęca was, abyście wchodziły w róŜne środowiska, czasem moŜe jak owce między wilki. UwaŜajcie przy tym na przestrogę, jaką daje św. Jan Chryzostom, twierdząc, iŜ BoŜa opieka i zwycięstwo obiecane są wyznawcom Chrystusa dopóki będą „owcami”. Gdy tylko przemienią się w „wilki”, znajdą się na straconej pozycji, zostaną pokonani, poniewaŜ zabraknie im pomocy Pasterza. Pamiętajcie, Ŝe Jezus Chrystus – Dobry Pasterz – troszczy się o owce a nie o wilki.


CZERPIĄC

200

ZE

ŹRÓDŁA

Wytrwać do końca Błogosławiony Honorat zauwaŜa, Ŝe chociaŜ juŜ macie wiele świętych sióstr między sobą, które są ciche i ukryte, to moŜecie i powinnyście prosić Pana Boga, aby dał wam więcej takich. Taka modlitwa jest bardzo miła Bogu i On ją zawsze wysłuchuje. Troska o świętość swoją i całego Zgromadzenia bardzo leŜała o. Honoratowi na sercu. Sam wyznał, Ŝe wstąpił do klasztoru, by „zostać świętym” (ND, s. 319). W notatkach rekolekcyjnych z 1873 roku zapisał: „chcę być świętym z jakąkolwiek ofiarą”. To pragnienie miało swoje źródło w miłości do Zakonu i Ojczyzny. Bolał, Ŝe „3-ci wiek jesteśmy, a nie mamy świętego” – moŜemy dopowiedzieć – kapucyna, Polaka. W codziennej modlitwie, zaparciu i umartwieniu, w szczegółowym przestrzeganiu wymagań i zaleceń reguły, jak wytrwały architekt, budował swą świętość. Podobnie siostrom, praktykującym Ŝycie ukryte, mówił jasno o dąŜeniu do świętości jako obowiązku wynikającym z powołania. Podkreślał, Ŝe nie chodzi o uzyskanie doskonałości zewnętrznej, ani teŜ o uroczysty akt kanonizacji, ale potrzebna jest przede wszystkim realizacja świętości wewnętrznej. Ona to uzdalnia siostry do pomnaŜania „w swoim wnętrzu” Ŝycia BoŜego. Wzrost duchowy z kolei przygotowuje je do pełnego zjednoczenia z Bogiem. Ojciec Honorat, w oparciu o własne doświadczenie, był przekonany, Ŝe o osobistą świętość trzeba zawalczyć. Twierdził, Ŝe nie sztuką jest słuŜyć Panu Bogu w pociechach i powodzeniach, ale dopiero wytrwanie przy Nim i z równą ochotą przyjmowanie oschłości i pokus, pokazuje, kto naprawdę pragnie


POWRACAĆ

DO

ŹRÓDŁA

201

podobać się tylko Jemu. Wskazuje przy tym na św. Pawła, który doznawał wielu utrapień, a gdy prosił o uwolnienie, usłyszał od Pana słowa: „Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali” (2 Kor 12, 9). Tej łaski i mocy BoŜej nie zabrakło równieŜ św. Józefowi, który słuŜył Bogu i Jego planowi zbawienia, poniewaŜ cały oddał się Jezusowi, Zbawicielowi świata. Stał Mu się ojcem i dbał o wszystko, czego potrzebował. Troszczył się, aby Jezus i Maryja mieli dach nad głową i codzienne poŜywienie. Stwarzał klimat ciepła i bezpieczeństwa. W rodzinnej atmosferze Nazaretańskiego domu Jezus rozwijał się w latach, dojrzewał w mądrości i wzrastał w łasce. Pełnią mocy i łaski Bóg obdarował przede wszystkim i w sposób jedyny, niepowtarzalny Maryję (por. Łk 1, 28), dlatego Błogosławiony obrał Ją jako swoją Mistrzynię, Opiekunkę, Orędowniczkę, Nauczycielkę i Doradczynię. Zawierzył Jej swoje Ŝycie ukryte w klasztorze oraz zgromadzenia zakładane w cieniu konfesjonału, które oddawał pod Jej kierownictwo. W Jej szkole uczył się pokornego szukania woli BoŜej. Świadomość naleŜenia do Matki BoŜej sprawiała mu wielką pociechę. UwaŜał, Ŝe wszelkie dobra otrzymał przez Nią (por. ND s. 486). Pan Jezus takŜe siostrom stawia Maryję za wzór i przykład, i w Niej, jak w zwierciadle, odbija swoją świętość i ukazuje wszystkie cnoty doskonałej SłuŜebnicy. Cała Święta jest Ŝyjącym i doskonałym wyobraŜeniem swojego Syna. Maryja, obok wysokich przymiotów i darów, zachowuje pokorę prostego stworzenia i jaśnieje blaskiem cnót dla tych, którzy oddali swoje Ŝycie na słuŜbę Bogu. Matka Pana staje się, według Błogosła-


202

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

wionego, szczególnym wzorem dla sióstr poszukujących ukrytych dróg słuŜby i miłości BoŜej. Myślę, Ŝe wszystkie siostry słuŜki z perspektywy lat i zakonnego staŜu przyznają w sercu, Ŝe całkowita wierność aktowi „Tuus totus” – oddania się Bogu przez Maryję – to prosta droga do świętości. A ja, kapłan, kapucyn, ciągle jestem pod wraŜeniem wysiłku duszpasterskiego i siły pociągania ludzi do Chrystusa przez mojego starszego, juŜ Błogosławionego, współbrata. Często noszę w swojej pamięci obraz namalowany piórem matki Józefy Chudzyńskiej. W Zakroczymiu pisała tak: „młodzieŜ tłumnie tłoczyła się do o. Honorata po rady, po kierunek, tak dalece, Ŝe juŜ i nam trudniejszy stał się przystęp do konfesjonału, musiałyśmy pisemnie wiele kwestii wyjaśniać. Mowy nie było, Ŝeby się doczekać kolejki, ale kto mocniejszy ten pierwszy. Bywało, Ŝe konfesjonał choć mocno zbudowany trzeszczał pod naciskiem naporu silnych ramion młodych chłopców wiejskich. Był to widok wielce rozrzewniający: owa młodzieŜ męska i Ŝeńska, zajęta tak gorąco sprawami swej duszy, wszyscy skupieni, skromni, rozmodleni lub zamyśleni, głodni, cierpliwi i wytrwali. Liczba się coraz zwiększała. Owa rzesza BoŜa, chciwa Słowa BoŜego i sakramentów, oblegała drzwi zakroczymskiego kościoła od 400 rano, czekając na otwarcie kościoła, aby zająć pierwsze a przynajmniej bliŜsze miejsce przy konfesjonale. Około południa, a nawet około wieczora moŜna było te same osoby znaleźć przed kościołem lub przy konfesjonale, albo w ławkach siedzących i zaczytane w medytacjach odprawianych z ksiąŜki Ćwiczenia duchowne św. Ignacego. Często komunię świętą wyda-


POWRACAĆ

DO

ŹRÓDŁA

203

wano późnym wieczorem. Miły to był widok, prawdziwe Królestwo BoŜe na ziemi”. Wśród tej rzeszy młodzieŜy, cisnącej się do o. Honorata, były przyszłe siostry słuŜki. MoŜliwe, Ŝe on w swojej ufnej proroczej wizji wybiegał daleko w przyszłość i w tych pierwszych słuŜkach widział kaŜdą z was. I to do was, kończących dzisiaj rekolekcje, z ojcowskim zapewnieniem i przekonaniem kieruje słowa: „Najmilsze w Chrystusie Siostry, Córki, Matki i Panie, bo Oblubienice mojego Pana! Nie wątpicie zapewne, Ŝe sercem w duchu zawsze z Wami przebywam i z wielką pilnością, i niezmierną pociechą śledzę kaŜdy objaw wierności Waszej i duchowego postępu, i kaŜdy owoc prac Waszych. Ale w dniu dzisiejszym to chciałbym rozmnoŜyć się, abym w szczególny sposób mógł być z Wami wszędzie, gdziekolwiek jesteście zebrane, abym Wam uŜyczył duchowej pociechy, jaka się Wam słusznie naleŜy i utwierdził was w waszym powołaniu, i zachęcił do wytrwania do końca”. Amen.


204

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA


WYKAZ SKRÓTÓW Pisma św. Franciszka z AsyŜu 1 LW

List do wiernych (redakcja pierwsza)

LZ

List skierowany do całego Zakonu

Np

Napomnienia

Of

Oficjum o Męce Pańskiej

1 Reg

Reguła niezatwierdzona

2 Reg

Reguła zatwierdzona

T

Testament św. Franciszka

Źródła franciszkańskie AnP

Anonim z Perugii (Anonymus Perusinus)

1 Bon

św. Bonawentura, śyciorys większy świętego Franciszka z AsyŜu (Legenda maior)

1 Cel

Tomasz z Celano, śyciorys pierwszy świętego Franciszka z AsyŜu (Vita prima)

2 Cel

Tomasz z Celano, śyciorys drugi świętego Franciszka z AsyŜu (Vita secunda)


CZERPIĄC

206

ZE

ŹRÓDŁA

Dokumenty Zgromadzenia Sióstr SłuŜek K

Konstytucje

U

Ustawy

Zbiór modlitw...–

Zbiór modlitw i praktyk zakonnych Zgromadzenia Sióstr SłuŜek Najświętszej Maryi Panny Niepokalanej, Część druga

Inne skróty ND Rady... VC

– – –

Notatnik duchowy Rady dla słuŜek Niepokalanej Vita consecrata


BIBLIOGRAFIA Dokumenty Kościoła Pismo święte Starego i Nowego Testamentu w przekładzie z języków oryginalnych (Biblia Tysiąclecia), wyd. 3 poprawione, Pallotinum, Poznań-Warszawa 1990. JAN PAWEŁ II, Posynodalna Adhortacja Apostolska, Vita Consecrata, o Ŝyciu konsekrowanym i jego misji w Kościele i świecie, Ząbki 1996. JAN PAWEŁ II, List apostolski na zakończenie Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 (6 I 2001), Nouvo millenio ineunte, Poznań 2001. Pisma św. Franciszka List skierowany do całego Zakonu, w: Święty Franciszek i Klara z AsyŜu, Pisma. Wydanie łacińsko-polskie (tł. K. AmbroŜkiewicz), Kraków-Warszawa 2002, s. 250-257. List do wiernych (redakcja pierwsza), w: Święty Franciszek i Klara z AsyŜu, Pisma. Wydanie łacińsko-polskie (tł. K. AmbroŜkiewicz), Kraków-Warszawa 2002, s. 226-231. Modlitwa odmówiona przed krucyfiksem, w: Święty Franciszek i Klara z AsyŜu, Pisma. Wydanie łacińsko-polskie (tł. K. AmbroŜkiewicz), Kraków-Warszawa 2002, s. 330-331.


208

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

Napomnienia, w: Święty Franciszek i Klara z AsyŜu, Pisma. Wydanie łacińsko-polskie (tł. K. AmbroŜkiewicz), KrakówWarszawa 2002, s. 114-133. Oficjum o Męce Pańskiej, w: Święty Franciszek i Klara z AsyŜu, Pisma. Wydanie łacińsko-polskie (tł. K. AmbroŜkiewicz), Kraków-Warszawa 2002, s. 301-303. Reguła niezatwierdzona, w: Święty Franciszek i Klara z AsyŜu, Pisma. Wydanie łacińsko-polskie (tł. K. AmbroŜkiewicz), Kraków-Warszawa 2002, s. 136-177. Reguła zatwierdzona, w: Święty Franciszek i Klara z AsyŜu, Pisma. Wydanie łacińsko-polskie (tł. K. AmbroŜkiewicz), Kraków-Warszawa 2002, s. 178-191. Testament, w: Święty Franciszek i Klara z AsyŜu. Pisma. Wydanie łacińsko-polskie (tł. K. AmbroŜkiewicz), Kraków-Warszawa 2002, s. 214-219. Wczesne źródła franciszkańskie ANONIM Z PERUGII, w: Źródła Franciszkańskie, red. R. Prejs, Z. Kijas, Kraków 2005, s. 1401-1434. TOMASZ Z CELANO, śyciorys pierwszy świętego Franciszka z AsyŜu, w: Źródła Franciszkańskie, red. R. Prejs, Z. Kijas, Kraków 2005, s. 441-553. TOMASZ Z CELANO, śyciorys drugi świętego Franciszka z AsyŜu, w: Źródła Franciszkańskie, red. R. Prejs, Z. Kijas Kraków 2005, s. 551-730. ŚW. BONAWENTURA, śyciorys większy świętego Franciszka z AsyŜu, w: Źródła Franciszkańskie, red. R. Prejs Z. Kijas, Kraków 2005, s. 813-1006.


BIBLIOGRAFIA

209

Pisma bł. Honorata KOŹMIŃSKI H., Apostolstwo domowe, mps Nowe Miasto 1914; AWP, II C, 11. KOŹMIŃSKI H., Czem jest Maryja? Czyli zbiór tajemnic, przywilejów, łask, cudów i uwielbień Przenajświętszej Bogarodzicy według dni roku ułoŜony, Kraków 1885, t.1, cz.1, Kielce 1904. KOŹMIŃSKI H., Kazania pasyjne, Warszawa 1913. KOŹMIŃSKI H., Listy do przełoŜonych i współbraci Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów, Opracowała i przygotowała do druku H. I. Szumił, Instytut Bł. Honorata Koźmińskiego, Warszawa 1997. KOŹMIŃSKI H., Listy do Zgromadzenia Sióstr SłuŜek Najświętszej Maryi Panny Niepokalanej 1884-1916, Opracowała i przygotowała do druku H. I. Szumił, Instytut Bł. Honorata Koźmińskiego, Warszawa 1997. KOŹMIŃSKI H., Listy okólne do zgromadzeń ukrytych 1884-1914, oprac. i przygotowała do druku H. I. Szumił, t. 12, Instytut Bł. Honorata Koźmińskiego, Warszawa 1998. KOŹMIŃSKI H., Nauki o Trzecim Zakonie św. O. Franciszka, Warszawa 1920. KOŹMIŃSKI H., Notatnik duchowy, przygotował do wyd. zespół pod kierunkiem G. Bartoszewskiego OFMCap, Warszawa 1991. KOŹMIŃSKI H., Rady dla słuŜek Niepokalanej, oprac. i przygotowała do druku H. I. Szumił, Wydawnictwo Diecezjalne, Sandomierz 2001.


210

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

KOŹMIŃSKI H., Październik miesiąc Najświętszej Panny RóŜańcowej, Włocławek 1914. KOŹMIŃSKI H., Powieść nad Powieściami. Historia miłości BoŜej względem rodu ludzkiego, Włocławek 1909, seria I; Powieść nad Powieściami. Opowiadanie o miłości BoŜej, w Ŝyciu publicznym Jezusa, Włocławek 1909, seria II; Powieść nad Powieściami. Opowiadanie o miłości BoŜej, w cierpieniach Jezusa, Włocławek 1910, seria III; Powieść nad Powieściami. Opowiadanie o miłości BoŜej, w uwielbieniu Jezusa, Włocławek 1910, seria IV. KOŹMIŃSKI H, Święty Franciszek Seraficki, Jego Ŝycie, wielkie dzieła, duch, dary, pisma i nauki, i ich odbicie w naśladowcach Jego, Warszawa 1901, t. 1; 1902, t. 2; 1905, t. 3; 1913, t. 4; t. 5, cz. 1 i 2. Dokumenty Zgromadzenia Sióstr SłuŜek Najświętszej Maryi Panny Niepokalanej Konstytucje i Ustawy Zgromadzenia Sióstr SłuŜek Najświętszej Maryi Panny Niepokalanej, Mariówka 1988. Zbiór modlitw i praktyk zakonnych Zgromadzenia Sióstr SłuŜek Najświętszej Maryi Panny Niepokalanej, Część druga, Mariówka 1995. Opracowania BARAN A., Odkrywanie toŜsamości duchowości honorackiej, „Wspólnota Honoracka”, 2 (2000), s. 26-34.


BIBLIOGRAFIA

211

BARAN A., Na drogach rozpoznania powołania honorackiego, w: Powołanie honorackie, red. A Kruszyńskiej, Zakroczym 2006, s. 177-200. GRUNT M., Duchowość Zgromadzenia Sióstr SłuŜek Najświętszej Maryi Panny Niepokalanej, Lublin 2003. LEMAŃSKA K., Fenomen ukrytego Ŝycia zakonnego na przykładzie zgromadzeń załoŜonych przez o. Honorata Koźmińskiego, Lublin 1995. Rys duchowy Matki Józefy Marii od KrzyŜa (Józefy Chudzyńskiej) 1838-1914, mps w Archiwum Warszawskiej Prowincji Kapucynów w Zakroczymiu. SUGIER W., Zjednoczenie mistyczne w nauce bł. Honorata Koźmińskiego, Sandomierz 2007. SZYMULA M., Duchowość zakonna. Duchowość zakonna według nauczania bł. Honorata Koźmińskiego, Warszawa 1998.


212

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA


SPIS TREŚCI Wprowadzenie (m. Danuta Wróbel) ...............................

5

Od Autora .........................................................................

9

Początek drogi .................................................................. 13 Zaproszenie .................................................................. 13 Piękno nasyca miłością .................................................... 18 Duchowość i jej źródła ..................................................... W nurcie chrześcijańskim ............................................ Głębia ducha Honorata ................................................ Nurt franciszkański ......................................................

23 23 25 31

Niepokalana – wzór Ŝycia ukrytego ................................ 39 Tajemnica wybrania i posłannictwa ............................ 39 Zanurzone w falach ukrycia ........................................ 45 Inspiracje ewangeliczne ............................................... 49 Obmycie i odnowienie wszystkiego w Chrystusie ......... 55 Potrzeba wewnętrznej przemiany ................................ 55 Drogi pojednania z Bogiem ......................................... 61 Istota i posłannictwo Ŝycia zakonnego ........................... 71 Źródła szczęścia ........................................................... 71 Ku pełni miłości .......................................................... 78


214

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

Duch Święty źródłem odradzającym .............................. 87 śar Ducha .................................................................... 87 Strumienie darów i łaski .............................................. 91 Bezpieczna droga krzyŜa ................................................. 103 Krynica wszelkiego dobra ........................................... 103 Iść i naśladować ........................................................... 106 Czystość płynąca z serca .................................................. 113 Zatopić się w Bogu ...................................................... 113 Opanować rwący potok ............................................... 117 Drogą Chrystusa ubogiego .............................................. 125 Opuścić wszystko, by być dla innych .......................... 125 Błogosławiona wartość ................................................ 131 Posłuszeństwo źródłem świętości .................................... 139 Pełnić wolę Ojca .......................................................... 139 Fundament wspólnoty ................................................. 144 Powołanie i łaska pracy ................................................... 153 Współpracować z Bogiem ........................................... 153 SpoŜywać owoc prac swoich ....................................... 158 Królewska droga słuŜby .................................................. 167 Na wzór Chrystusa ...................................................... 167 SłuŜba Bogu i bliźnim ................................................. 174 Nieustanna wędrówka do Boga ....................................... 181 Modlitwa i Eucharystia ................................................ 181 Status pielgrzyma ........................................................ 186


SPIS

TREŚCI

215

Powracać do Źródła ......................................................... 197 Pouczenia Ojca ............................................................ 197 Wytrwać do końca ....................................................... 200 Wykaz skrótów ................................................................. 205 Bibliografia ....................................................................... 207


216

CZERPIĄC

ZE

ŹRÓDŁA

Zgromadzenie Sióstr SłuŜek Najświętszej Maryi Panny Niepokalanej Za datę swego powstania Zgromadzenie przyjęło liturgiczne wspomnienie Matki BoŜej RóŜańcowej, 7 października 1878 r. Charyzmatyczny ZałoŜyciel, bł. Honorat Koźmiński, kapucyn, w objawieniach Matki BoŜej w Gietrzwałdzie w 1877 r. dostrzegł znak Opatrzności BoŜej nad naszą umęczoną Ojczyzną. Przy współpracy z Rozalią Szumską, pierwszą przełoŜoną generalną, powołał do istnienia Zgromadzenie, którego głównym zadaniem jest, aby „Ŝyjąc wśród świata, dawać świadectwo Miłości Chrystusowej i z pełnym oddaniem pracować nad przekształcaniem społeczności ludzkiej w duchu ewangelicznym”. Zgromadzenie, zgodnie z charyzmatem i zadaniami apostolskimi, rozwijało i rozwija działalność oświatową (szkoły w Mariówce i w Sandomierzu), opiekuńczo-wychowawczą (przedszkola w Kobyłce, Lublinie, ŁomŜy, Pułtusku, Przysusze; Rodzinny Dom Dziecka – Mroczków Gościnny; Warsztaty Terapii Zajęciowej – Szumowo). W trosce o ludzi chorych prowadzi – wciąŜ rozwijające się – Dzieło Pomocy Chorym „Promień” w Mariówce. Siostry Ŝyją i pracują na terenie Polski, Litwy, Łotwy, Białorusi (Grodno), Italii (Rzym), Francji (Lauris), Rwandzie, Kongo (Afryka Centralna) i USA. Dom Generalny znajduje się w Mariówce (woj. mazowieckie), domy prowincjalne w Polsce w ŁomŜy, Płocku i w Sandomierzu. Na stronie internetowej Zgromadzenia moŜna znaleźć szersze informacje o nim oraz o wszystkich prowadzonych dziełach, równieŜ o wspólnocie modlitewnej SOS „Odmawiajcie róŜaniec”. www.sluzki.pl e-mail sluzki_mariowka@poczta.onet.pl Zgromadzenie Sióstr SłuŜek NMPN Mariówka 3 26-400 Przysucha tel. (048) 48 675 17 28; tel/fax (048) 48 675 17 81


Czerpiac ze Zrodla  

o. Andrzej Baran. Czerpiac ze Zrodla. Rekolekcje dla Siostr Sluzek

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you