Page 1

port folio wojciech bryda


Wojciech Bryda Grafika dtp: wizytówki, ulotki, foldery i plakaty i przede wszystkim to, co sprawia mi największą przyjemność – książki. Wciąż doskonalę się także w innych rozdzajach działalności graficznej i chciałbym poznawac jeszcze więcej, rozwijać się i doskonalić. W wolnych chwilach, choć jest ich niewiele, kreuję w kuchni i prowadzę bloga kulinarnego – www.naokonajezyk.blogspot.com.

wojciech90@gmail.com +48 664 43 44 12 issuu.com/wojciechbryda/docs/ portfolio_2017

umiejętności

pakiet Adobe Design

pakiet MS Office, OpenOffice, Calibre znajomość zasad dtp bardzo dobra znajomość grep

doświadczenie zawodowe od kwietnia 2017

Wydawnictwo Zielona Sowa, Warszawa grafik w dziale marktingu listopad 2016

Vysoká škola uměleckoprůmyslová, Praga (Academy of Arts, Architecture and Design) wyjazd w ramach programu Erasmus+ 2015 – 2017

Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, Warszawa operator składu komputerowego, grafik od 2012

freelancer: grafik dtp grafika użytkowa, projekty typograficzne, projekty okładek wrzesień 2012 – styczeń 2013

umiejętność projektowania e-booków (formaty epub i mobi)

Groupon sp. z o.o., Warszawa asystent graphic design dtp

podstawy html i css

2010 – 2013

duża sprawność językowa

kwartalnik „Myszliciel”, Lublin redaktor naczelny, grafik dtp 2011

kursy

Indesign dla zaawansowanych, Kraków (prowadzenie Robert Oleś)

„Newsweek Polska”, Warszawa stażysta, współpracownik 2010

czasopismo „Koneser” Koła Edytorów KUL, Lublin łamacz

Typografia książki, Kraków (prowadzenie Robert Oleś)

wykształcene języki

rosyjski angielski

2012 – 2014 UW (studia II stopnia) filologia polska 2009 – 2013 KUL (studia I stopnia)

Międzywydziałowe Indywidualne Studia Humanistyczne

czeski hiszpański

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych zawartych w mojej ofercie pracy dla potrzeb niezbędnych do realizacji procesu rekrutacji (zgodnie z Ustawą z dn. 29.08.97 roku o Ochronie Danych Osobowych Dz. Ust Nr 133 poz. 883).


książka / book (citata iz mojego stichotworienija2). Trudno o głębsze sięgnięcie w jądro poetyckich odczuwań3.

Fragment poświęcony Bartowi znajdujemy także w dzienniku Jerzego Kamila Weintrauba, poety, współtwórcy pierwszego wydawnictwa podziemnego w  okupowanej Warszawie. Pod datą 2 maja 1943 roku pisał: Poeta Bart, którego widziałem raz w życiu: beznogi garbus o pięknej twarzy, skazany na unieruchomienie w ciągu całego życia, gruźlik o jasnobłękitnym spojrzeniu – tworzy widzenie, jakże ubogie, z rzeczy otaczających go codziennie, nad którymi ciążą groza śmierci i jakieś pierwotne odczucia chrystianizmu, i obraz bóstwa, z którym prowadzi rozmowy. Dziwna mieszanina literackości przemieszanej ze zgrozą przeczuć Nieuniknionego, a jednocześnie pogodzenie się ze wszystkim bolesnym, co może sprawić przyjemność w twórczym zaspokojeniu. Samorodny zalążek talentu, brak kultury artystycznej, przy jednocześnie wyczulonym słuchu wewnętrznym. Nurzanie się w koszmarze i błyszczenie ułamkami świateł, którym nie dane było rozjaśnić się, a które czynią wrażenie strzępów meteoru, które zataczają ostatni łuk przed zgaśnięciem. Jeszcze dwie ofiary współczesności, które nie miały dość siły, aby przezwyciężyć własne roztrzęsienie i stworzyć język, w którym by życie trwało, a nie mijać w bólu niedopełnionej samotności. Smutne to wszystko, a przecież wstrząsają nami tylko rzeczy wielkie4.

Niech te słowa posłużą za wprowadzenie do polskiego wydania wyboru utworów Sołomona Barta i tekstów, które rzucają światło na jego poezję i los. „Wspólnej uświadomionej sprawie (cytat z mojego wiersza)”. 3 Cyt. za: S. Bart do Alfreda Bema, [Warszawa] 30 listopada 1934, w: S. Bart, Stichotworienija. 1915-1940. Podgotowili D. Hessen i L. Fleishman. Wyd II. Moskwa 2008, s. 259. 4 J. K. Weintraub, Z pamiętnika, w: tenże, Utwory wybrane. Wybór, układ i wstęp R. Matuszewski. Warszawa 1986, s. 292-293. 2

6

Lazar Fleishman

Słowo wstępne Ledwo widoczna, przerywana linia – w ten sposób można by określić charakter wiedzy na temat Barta, którą do niedawna dysponowali historycy poezji rosyjskiej pierwszej połowy XX wieku. Trudno stwierdzić, dlaczego tak się stało… Być może sam rodzaj talentu literackiego i wizerunku poety albo katastrofa historyczna, która dotknęła jego pokolenie, albo też szczególne warunki funkcjonowania literatury rosyjskiej za granicą i jej „policentryzm”? Tak czy inaczej, czytelnika wyboru pism Barta może zdziwić rozdźwięk między oceną (nawet zakulisową) jego poezji, która ukształtowała się w chwili jego debiutu, a niewątpliwym potencjałem twórczym z ostatnich lat życia, ukazującym się dziś w badaniach nad jego twórczością. Pierwsza wzmianka o  Barcie  – podwójnie zaszyfrowana  – pojawiła się w prasie emigracyjnej w 1925 roku, kiedy Gieorgij Iwanow opisał prehistorię pewnej akcji literackiej Osipa Mandelsztama (ukrytego pod inicjałem „M.”). Iwanow twierdził, że „poeta M. był specjalistą od zakładania wydawnictw, tyle że efemerycznych. Był niezwykle uzdolniony w  wynajdywaniu sposobów, by nakłonić jakiegoś dobrze sytuowanego jegomościa do wydawania almanachu czy czasopisma. Wywąchiwał mecenasów jak pies myśliwski”. Iwanow opisał spotkanie Mandelsztama z jednym z takich mecenasów, niejakim „Frydrychem Frydrychowiczem”, „smutnym człowiekiem z dużym garbem”. Mandelsztam zapoznał z nim także Iwanowa i namówił go na wydanie almanachu z udziałem najlepszych poetów współczesnych, łącznie z  wierszami samego bogacza. Iwanow pisze dalej:

7

Wprowadzenie

Spis rzeczy poezja Sołomon Bart, Nieuniknione, Warszawa 2016

Piotr Mitzner

projekt typograficzny, redakcja techniczna, skład

Z tomu Fłoridei (Krasnorosty)

wymiary: 145 × 235 mm liczba stron: 118 isbn: 978-83-8090-132-2 druk

Wprowadzenie 5 Lazar Fleishman

Słowo wstępne 7

Wiersze * * * [Ach, jaka cisza na dnie morza…] 3 5 * * * [Za co zabiłem nieszczęsnego żuczka…] 3 6 * * * [Twój śmiech dziecięcy jest jak kryształ…] 3 7 * * * [Nad naszą dumną tak stolicę…] 3 8 Z tomu Stichi (Wiersze)

* * * [Tam za oknem – lodu wstęgą…] 4 1 * * * [Pamiętam nad sadem tę gwiazdę w przestworze…] 4 2 * * * [Tam, tam – do bezlicego gnicia…] 4 3 * * * [Czyją to trumnę świec płomyki…] 4 4 * * * [Nie trąby w głos rozebrzmią…] 4 5 Z tomu Kamni… Tieni… (Kamienie… Cienie…)

* * * [I Katu nader nudno bez rozrywek…] 4 9 * * * [Myśmy prorocy i zwiastuni…] 5 0 * * * [Wiosenny nieboskłon. Wiosenny też cmentarz…] 5 1 * * * [Daj mi jałmużnę, Panie Boże!…] 5 2


książka / book

*** Ach, jaka cisza na dnie morza Dla tych, co płaczą całe dnie! Nieporuszony smutek oczu Na morskim dnie, na cichym dnie. Na morskim dnie, w bezwładzie wody Jest taki spokój, taka głąb! Przez krasnorosty zniewolone Sny dalekiego życia są. Czekam chylących się nad tonią, Śpiewam im tkliwą kołysankę, Ramiona wyciągnąłem senne… Na dnie wilgotnym tak przestrzennie!

35

Z tomu Fłoridei (Krasnorosty)

Sołomon Bart

poezja Sołomon Bart, Nieuniknione, Warszawa 2016 projekt typograficzny, redakcja techniczna, skład wymiary: 145 × 235 mm liczba stron: 118 isbn: 978-83-8090-132-2 druk

Wiersze W przekładzie Zbigniewa Dmitrocy


książka / book

Spis treści

Lektura profesjonalna i bezinteresowna

9

Praca badawcza wymaga spokoju i namysłu…

49

Wśród strażników ideologii i wśród bikiniarzy

71

Prace nad oświeceniem

93

Przy sekretarzyku

115

Laboratorium polonistyczne

129

Na dalekich Bielanach

145

Ulubiony Rzym

163

Czas czerpania…

179

Opisanie podróży z różnych stron kraju do Warszawy na Urodziny Profesor Teresy Kostkiewiczowej

183

Praca badawcza wymaga spokoju i namysłu…

5

Teresa

Kostkiewiczowa w rozmowach z Magdaleną Partyką

Teresa Kostkiewiczowa w rozmowach z Magdaleną Partyką, okładka ze skrzydełkami dla Wydawnictwa Naukowego UKSW wymiary: 145 × 205 mm druk

Warszawa 2017


książka / book Praca badawcza wymaga spokoju i namysłu…

trochę na siłę próbuje je zastosować do własnego przedmiotu badań. Ale tutaj jest trochę szersza jeszcze kwestia. Uważam, że konferencje naukowe są bardzo ważnym czynnikiem rozwoju nauki i że uczestnictwo w nich jest bardzo pożyteczne. Pamiętam sama sporo takich konferencji, które dały mi bardzo wiele i które sprawiły, że zaczynałam o pewnych kwestiach myśleć dojrzalej i pewniej. Jednak obecnie w konferencyjnym wyścigu, żeby tak powiedzieć, bywa tak, że wygłaszane referaty są ograniczane do minimum, bo zgłasza się bardzo wiele osób, które chcą otrzymać za uczestnictwo w konferencji punkty, prawda? Jest tych referatów strasznie dużo, na wielu konferencjach obrady odbywają się w różnych licznych sekcjach…

obmyślenia opublikowane. Poza tym jest tak, że ze względu na coraz większą liczbę wyższych uczelni, mamy też coraz więcej osób zatrudnionych na tych uczelniach jako nauczyciele akademiccy, a oni też muszą się wykazać stosownymi publikacjami, żeby zdobyć swoje punkty i móc zapisać w CV nową pozycję bibliograficzną. Stąd w moim przekonaniu jest przesyt publikacji z dziedziny nauki o literaturze, publikacji nie zawsze dostatecznie przemyślanych i dostatecznie ważnych do tego, żeby znalazły się w publicznym obiegu. Jest jeszcze jedna istotna kwestia. Oczywiście te publikacje na ogół bywają recenzowane, one nawet powinny być recenzowane, właśnie po to, by spełnić warunki do otrzymania punktów. Powiem szczerze, że parę razy miałam okazję oglądać tomy zbiorowe, czytałam nazwiska recenzentów i nierzadko dziwiłam się temu, że recenzent Tak, często w różnych miejscach jednocześnie, konferencja trwa równolegle zaakceptował zawarte w tomie artykuły w takim stanie, w jakim zostały opuw uczelnianej auli, w muzeum, w bibliotece… blikowane. Myślę, że generalnie nastąpiła dewaluacja publikacji z zakresu nauk Tak, a przy tym nie ma czasu na rozmowę, na dyskusję, będącą równorzędnym o literaturze. Dewaluacja właśnie na skutek tego, że nie zawsze są gruntownie elementem spotkania osób, które łączy wspólny obszar zainteresowań. Jeżeli ocenione, ale też ze względu na tę wielką liczbę publikacje stają się trochę jakby chodziłoby tylko o wysłuchanie referatów, to równie dobrze można byłoby rozesłać je mailowo do osób zainteresowanych i to by spełniło swoją funkcję celem same dla siebie. Wielki zalew różnego rodzaju książek zbiorowych sprawia, mniejszym wysiłkiem i kosztem, natomiast to, co jest tutaj czynnikiem podże badacze nie są w stanie w ogóle ogarnąć, zapoznać się z tymi publikacjami i pozostają one jedynie faktami bibliotecznymi albo księgarskimi, bo pozostali stawowym, tzn. wymiana myśli, możliwość skonfrontowania swoich sposobów badacze nie są w stanie już do nich sięgnąć ze względu na brak czasu, a czasami myślenia o sprawach ważnych na jakiś temat, na to nie ma już miejsca. Ludzie i brak wiedzy o tym, że ukazała się jakaś książka w może mniej znanym wydawsię spotykają na tej samej konferencji, ale może być tak, że nie spotkają się nictwie, czasem ktoś się dowiaduje o niej zupełnie przypadkowo. Także tutaj w ogóle w tym samym miejscu, w tej samej sali, będą uczestniczyli w różnych sekcjach… To trochę mija się z celem, powiedziałabym, że jest to tworzenie jest bałagan, który wymagałby uporządkowania. Kolejną sprawą jest informacja. pozorów, fasady życia naukowego, która jest czysto zewnętrzna, za którą nieNa szczęście mamy platformę internetową „Biuletynu Polonistycznego”, który wiele właściwie można zobaczyć. Dlatego myślę, że dawny model konferencji powinien zawierać tego typu informacje. „Pamiętnik Literacki” też co kwartał tak ściśle wpisanej w marksistowski kanon metodologiczny. Jeśli chodzi o atbył bardziej przydatny. Oczywiście referaty też były ograniczone, ale nie do 15 publikuje spis publikacji literaturoznawczych za ostatnie miesiące, więc pewne mosferę wśród w grupie bardzo sympatycznej, mam dojakie tejwychodzą dotarcia do informacji są, ale przy zalewie książek, minut, poświęcano więcej miejsca właśnie na dyskusję, wymianę poglądów, były studentów, byłam możliwości nauk o literaturze, są one niewystarczające. Myślę, że redaktorzy puto spotkania bardzo cenne. Myślę, że turystyka konferencyjna naprawdę służy pory przyjaciół wtedy poznanych,w zakresie przyjaciółki, z którymi do dzisiaj utrzymuję tylko temu, żeby uzyskać punkty i wpisać do swojego CV. blikacji zbiorowych, wydawcy powinni podejmować decyzje bardzo przemyślane i rzeczywiście kwalifikować do druku teksty poznawczej. bardzo bliskie relacje, bo to rzeczywiście okazała się przyjaźń na o niewątpliwej całe życie.wartości Każdy A ogromne tomy pokonferencyjne, przecież to jest trwały ślad?

z nas poszukiwał osób w jakiś sposób bliskich. W bezpośrednich relacjach, Tak, ale bardzo często bywa, że te referaty przygotowane na konferencje są Myślę,sobie że faktycznie taka wielość publikacji powoduje, że one trochę tracą na skrótowe, nie zawsze potem rozwinięte, nieprzemyślane,w mniejszych mają różną wartość grupach, atmosfera była wartości w oczach i odbiorcy profesjonalnego, czytelnika. O wiele zupełnie normalna, jak to i zwykłego bywa w życiu merytoryczną. Skoro już referat został przyjęty i wygłoszony na konferencji, to łatwiej byłoby czytelnikowi sięgnąć po taką pozycję, gdyby była rzeczywiście studenckim… napięta, ponieważ mieliśmy świadomość, wydaje się, że on musi, że powinien być opublikowany. Tymczasem różnie bywa Oficjalnie była dość rzetelna, jedna wśród dwóch, trzech na rynku księgarskim. że jez jakością przyczynków, szkiców, niektóre są jakąś próbą zrozumienia problemu, Zapewne tak, przy czym myślę, że tutajzwiązane powinno byćz samymi pewne zróżnicowanie steśmy pod stałym nadzorem, że nasze postępowanie, zarówno ale nie zawsze są na tyle wyczerpujące i dojrzałe, żeby mogły być w takim stanie publikacji. Te, które są adresowane do szerszego grona odbiorców, powinny mieć 54

Teresa Kostkiewiczowa w rozmowach z Magdaleną Partyką, okładka ze skrzydełkami dla Wydawnictwa Naukowego UKSW

studiami, jak i nasze życie prywatne, jest bacznie obserwowane przede wszystkim przez aktywistów związku… Jak on się nazywał? Związek Młodzieży Polskiej i przez działaczy partyjnych młodszego pokolenia. Miałam tu doświadczenie dość szczególne: moja rodzina nie chciała się zgodzić na to, żebym mieszkała w czasie studiów w akademiku. Rodzice mieszkali poza Warszawą. Moja Mama znalazła mi lokum w internacie prowadzonym przez siostry zmartwychwstanki na ulicy Mokotowskiej. Tam zamieszkałam, co oczywiście dość szybko się wydało, że tak powiem, i przez to stałam się osobą trochę podejrzaną, a ponieważ jakoś tam zwróciłam na siebie uwagę wykładowców, wobec tego zastosowano wobec mnie bardzo rygorystyczny system reedukacji ideologicznej: jeden z ówczesnych asyPrace nad oświeceniem stentów, wtedy już działacz partyjny, postanowił spotykać się ze mną po zajęciach i prowadzić dyskusje ideologiczne dotyczące zarówno marksistowskich przekonań ideologicznych, jak i problematyki religii, wiary itd. Jak mówiłam, mieliśmy bardzo dużo zajęć w ciągu tygodnia, każdego dnia właściwie kończyliśmy zajęcia późnym popołudniem, a jesienią i zimą to już była prawie noc. Ten pan czekał zawsze na mnie po zajęciach i mówił: „Słuchaj, to teraz porozmawiamy”. I w takie jesienne, słotne dni, a potem mroźne zimowe, spacerowaliśmy wokół biblioteki uniwersyteckiej i on próbował mnie, że tak powiem, indoktrynować. Nie bardzo wiedziałam, jak się w tej sytuacji mam zachować. Oczywiście nie byłam skłonna do przyjęcia tych wszystkich idei, które on usiłował mi implantować, ale z drugiej strony nie wiedziałam, w jaki sposób mam się ustosunkować wobec tego. Kiedyś rozmawiałam z rodzicami na ten temat, a mój Tata był człowiekiem zasadniczym Zawoja, sierpień 1972 r. Od lewej: Anna Raszewska – żona Zbigniewa Raszewskiego, Hanna i stanowczym, i powiedział mi: „Słuchaj, ty mu po prostu powiedz twardo, żeby się Dziechcińska – zaprzyjaźniona z nami badaczka piśmiennictwa staropolskiego, z grupy budzykowskiej, Zbigniew Raszewski, Teresa Kostkiewiczowa, Michał Głowiński, Kazimierz od ciebie odczepił”. Może nie tymi słowy… momencie, gdy już nie miaWyka, Janusz Sławiński, Aleksandra Okopień-Sławińska, Artur Górski i jego żona,W jakimś fot. Wojciech Kostkiewicz łam czasu, siły, możliwości…, wysłuchałam wszystkiego, co młody towarzysz miał mi do powiedzenia i odpowiedziałam mu, że teraz to sobie rozważę, ale już bardzo proszę, żebym nie musiała się z nim spotykać. I rzeczywiście to już się urwało, natomiast zaczęły się jakieś sprawy związane z miejscem mojego zamieszkania.

75

wymiary: 145 × 205 mm druk 110

55


książka / book Indeks nazwisk

Część IV. Polsko-inflancka epistolografia. Terapia przyjaźni

jest natomiast inny (trochę późniejszy) twórca, z tego samego rodu Weyssenhoffów, Henryk (1859–1922), nazywany także „zapomnianym bardem Białorusi”28. Zasłynął on w swojej epoce (na przełomie XIX i XX wieku) z licznych grafik, obrazów olejnych oraz cykli ilustracji Rozdział 1 do książek, m.in. do Sobola i panny Józefa Weyssenhoffa. Pora jednak Manifest ulotności Gustawa Manteuffla (1832–1916) przerwać już tę narrację, a także porzucić na moment familiarny polsko-inflancki krąg, by zapytać o właściwego autora korespondencji do Lucjana Weyssenhoffa, czyli Zygmunta Krasińskiego. Choć być może dzięki temu bliższemu rozpoznaniu osoby malarza zaprezentowane Zobaczyć świat w ziarenku piasku, za chwilę listy poety nabiorą nowego wymiaru. Niebiosa w jednym kwiecie z lasu. W ściśniętej dłoni zamknąć, W godzinie – nieskończoność czasu.1 William Blake, Wróżby niewinności

IV.3. Krasiński i Weyssenhoff

„Nobilitowany przez sentymentalistów list stał się w epoce romantyJacques Derrida, pytając o istotę „poetyckości”, łączy ją z rodzajem zmu jednym z gatunków najbardziej nośnych treściowo, gatunkiem „pewnego doświadczenia” a zatem „podróżą, ślepym kluczeniem po posiadającym szerokie możliwości wzajemnego oddziaływania mięszlaku” oraz niepokorną, bo zbaczającą z tropu i kursu „strofą”, która dzy nadawcą a adresatem, mogącym mieć swój oryginalny, zaimpromoże „porządnie stropić wędrowca”2. „Poetyckość” wymyka się więc wizowany charakter. Romantyczne braterstwo dusz, potwierdzone spod kontroli. Czy można sprowadzić ją do jakiegokolwiek porządku? w sposób najdoskonalszy właśnie w intymnym listowaniu, wpłyFilozof, jakby idąc za ciosem, „naprędce, w dwóch słowach, żeby nie wało zarówno na dobór treści, jak i na formę epistolografii oraz na zapomnieć”, rozwija egzegezę opartą na dwu aksjomatach – „ekonojej niebywały rozkwit ilościowy. Autor i adresat współtworzyli list, mii pamięci” oraz „sercu”. Swoje rozważania kieruje w stronę „powpływali na jego wartość literacką i treściową”29 – pisze Zbigniew ematu”. Derridiański „poemat” jest niezależny, nie „ogranicza się ani Sudolski, w innym zaś miejscu komentuje korespondencję Krasińdo nazw, ani do słów”. W pewnym stopniu egzystuje samodzielnie, skiego: „Aby uzyskać całe bogactwo swego wnętrza, całą złożoność gdyż jest „rzucony na drogi i pola, z dala od jakichkolwiek języków”. romantycznego stosunku do świata i ludzi, Krasiński epistolograf Można powiedzieć, że otwiera się, choć może jeszcze szybciej hermusi oczywiście zapisać niemało arkuszy papieru; listowanie przemetycznie zamyka? – „nawet jeśli czasem zdarza się, że przypomina radza się w manię, staje się potrzebą i wytchnieniem serca: »Było jakiś język, gdy skupia się on, zwija w kłębek dokoła siebie, to nawet niejaką ulgą dla mnie wynurzać, co czuję, chociaż na martwym pawówczas, wycofany do swego wnętrza czuje się jeszcze bardziej pierze« – stwierdzał w liście do ojca z 9 listopada 1829 roku”30. Za3 zagrożony: sądzi, że się broni, a tymczasem wisi nad nim zagłada”pewne . mowa tutaj o terapeutycznej wartości samego aktu pisania

Dołęga-Chodakowski Zoria 356 Domańska Ewa 38, 39 Domasłowski Jerzy 404 Domeyko Ignacy 227, 228

Czapski Jakub 91 Czarnocki Adam 354 Czarnocki J. 314 Czartoryska Izabela 67, 68, 80, 99, 225 Czartoryski Adam 409, 424 Czechowicz Józef 217 Czechowicz Szymon 317 Czeczot Jan 159, 326, 350, 353, 354 Czelakowski Franciszek 355 Czernik Stanisław 159 Czerny Zygmunt 121

Donat August Hiacynt 400 Donat Jan Kazimierz 400 Dönhoff Ludwik (Ludwig) 2 Dowgird Tadeusz 325 Dowojna-Sylwestrowicz M Drexler Anna 81 Drycański Gustaw 158, 385 Dumanowski Jarosław 43 Dumas Aleksander 97 Duni Egidio Romualdo 93 Dunin-Borkowski Jerzy Sew

Czubaszek Krzysztof 27 Czubek Jan 211

97, 119, 120 Dunin Marcin, arcybiskup Dunin Rajeccy, ród 44 Durejko Agnieszka 149, 152 Dürer Albrecht 195 Dybaś Bogusław 29, 30, 42 Dygasiński Adolf 325 Dynak Władysław 153 Działyński Tytus A. 75

D Dackiewicz Jadwiga 206 d’Angers David 125 Dante Alighieri 128–133, 135–138 d’Arc Joanna, św. 223 Daukszta Olga 154 Dąbrowska Elżbieta 347 Dąbrowski Antoni 149 Delacroix Eugène 316 dell’Orso Albergo 197 Dembowski 252 Demokryt 270, 274, 275 Demostenes 98 Dernałowicz Maria 291, 295, 423 Deroy Isidor Laurent 314, 317 Derrida Jacques 169–171, 174, 177 Desboulmiers Jean Augustin Julien 93 Dexler Anna 83

28 Zob. A. Pawłowska, Henryk Weyssenhoff (1859–1922) zapomniany bard Białorusi, WarW. Blake, Wróżby niewinności, w: Poezje wybrane, przeł. Z. Kubiak, Warszawa 1972, szawa 2006. 29 s. 104. Z. Sudolski, Polski list romantyczny – niedoceniona literatura i dokument, w: tegoż, 2 Zob. J. Derrida, Che cos’e la poesia?, przeł. M. P. Markowski, „Literatura na Świecie” Polski list romantyczny, pod red. M. Janion, Kraków 1997, s. 18. 30 1998, nr 11/12, s. 156. Wszystkie cytaty w rozdziale pochodzą z tego wydania. Z.  Sudolski, Wstęp, w: tegoż, Korespondencja Zygmunta Krasińskiego. Studium 3 Tamże, s. 158. monograficzne, Warszawa 1968, s. 14–15.

Djakow Władimir 336 Dobrogoszcz Tomasz 32 Dobrzyńska Teresa 267 Dogadkin Aleksandr 77 Dolański Dariusz 62

1

169

Czaja Dariusz 269 Czaja Roman 42 Czaplejewicz Eugeniusz 39 Czapliński Przemysław 361 Czapski Emeryk 77, 78

VI.4.4. „Zamykana półka”

288

VI.4.5. „Pamiątka przeszłości”

295

VI.4.6. Archiwalne „fragmenty”

296

Rozdział 5 „Rozplątane” dyskursy

299

VI.5.1. Krytyka czy polemika?

299

VI.5.2. „Błękitny” jak Dźwina

302

VI.5.3. Ondyna – Wisła – Rubon

322

VI.5.4. Romantyczny „Rubon” – rekapitulacja

327

Część VII Zbieracze Rozdział 1 Stefanii Ulanowskiej „błękitny kwiat” VII.1.1. Stefania Ulanowska – zapomniana badaczka folkloru dawnych Inflant Polskich

341

VII.1.3. Przez „podróż” do „skarbów”

349

VII.1.4. „Dalekie” i „małe drogi”

356

VII.1.5. „Szpatułka” Ulanowskiej

359

VII.2.1. Pieśń – piosnka – piosneczka VII.2.2. Nad brzegiem Dźwiny

wymiary: 150 × 235 mm druk

331 333

VII.1.2. Spór z Gustawem Manteufflem i jego konsekwencje

Rozdział 2 „Piosneczka” dla Mickiewicza Gustawa Manteuffla

projekt typograficzny, redakcja techniczna, skład

E

Eckardt Juliusz 23 Eichendorff Joseph von 173 Erfort Karol 95 Estreicher Karol 60, 89, 28 Eurypides 98

F Fajans Maksymilian 122 Fajęcki Aleksander 412 Fazan Jarosław 38 Feders Jūlijs 313

516

204

Spis treści

Teresa Rączka-Jeziorska, Romantyzm polsko-inflancki. Sylwetki, teksty, archiwa, IBL PAN Warszawa 2017

Dziekoński Bogdan 184 Dziekoński Józef Bogdan 2 Dzierżak Adolfina 414 Dzięciołowski Rafał 126

365 369 375

VII.2.3. Recenzja w rękopisie

378

VII.2.4. Ulanowska, Skirmunttówna, Manteuffel

380

VII.2.5. Notatka o „małych tekstach”

385

VII.2.6. Głosy

386

Rozdział 3 Celina Plater (1839–1864) Zbieraczka z okolic Krasławia i szarytka z Chełmna

389

VII.3.1. Święta patronka zbieraczy

389

VII.3.2. Dwie drogi świętości

390

VII.3.3. Wyjątki z kalendarium życia i genealogii Celiny Plater

398

VII.3.4. „Mała droga miłości”

403

VII.3.5. „Tkanina miłości”

421

10


książka / book

18

Jan Niewęgłowski

Disability as Suf fering in the Teaching of John Paul II

hand it is an occasion to help suffering human. We can easily notice some crisis of modern society in this area. Hurry, occupational work, consumerism, laziness changed our attitude to sick, woeful, disabled and old people. The solution of that problem is seen, among others, in abortion of children with genetic diseases or euthanasia of old people. A proper understanding of suffering and a proper attitude to suffering human is a base of Christian faith (Skobel 2004). In the Old Testament, suffering was considered as a punishment of God, is a result of sin of human, after which came death and physical suffering. Christianity treats suffering as the consequence of the Original Sin. The Creator at the beginning did not want human to be affected by suffering and death. According to Christian theology, suffering is a part of the Salvation History, which was realized by the crucifixion of Jesus Christ. Christians were convinced from the beginning, that present suffering is imitating Christ and through that to giving him a favour. The more the person is sensitive, the more he suffers and shares the cross with Jesus (Langkammer 1987). The suffering subject is present in epistles of Peter. He says about different forms of  suffering such as: hatred, repressions, calumnies. In the same time he consoles his recipients by writing: “The world is undergoing the same kind of sufferings” (1 Peter 5, 9). Author goes further in his deliberations. Encourages to suffering, because it is “commendable before God” (1 Peter 2, 20). Saint Peter presents to his recipients letters of suffering servant of Yahweh (Isaiah 53). That servant is Jesus, the Good Shepherd, who cares about every ship in his herd. However, Saint Paul connects suffering with a journey of faith. Humans in their lives have various situations. Mostly of them are difficult, painful and not easy to accept. Faith is for them a condition to understand suffering and accepting it. Physical and spiritual suffering evokes fear. Lack of faith is deepening that condition, make them feel guilty for mistakes and sins. For Saint Paul suffering is contrary to human nature. The Creator does not create human, underlined Paul, to make him suffer. However, Christ is present in life and death of every human being. That presence is the highest grace for man. His message is very clear. Suffering, understanding the sense of suffering and bearing suffering is a particular grace. Especially it is, when it means

enduring suffering with Jesus. Connecting own pain with Christ’s cross gives our suffering a salvific character. However suffering without connection with the Cross of Christ and his resurrection becomes a tragedy, nonsense and emptiness. From such a perspective life of human would be vain and purposeless. Suffering should make other man compassionate and respectful. According to Saint Paul human suffers in lots of ways. Suffering is something more than only illness. Human knows physical and moral pain. Presence of these underline in human physical and spiritual element. In conclusion, Saint Paul underlines the role of faith in suffering. Only faith lets human to agree on suffering (John Paul II 1984). The issue of suffering was also taken into account by the Second Vatican Council trying to give an answer on this. In documents (KK 9, DA 3, DK 9) speaking about the charisma of suffering is calculating various forms of it – big and small: illnesses, misfortunes, failures, humiliations, disabilities, everyday ailments. Some of them may be an expression of God’s will regarding human. If they have such character, they can be called a gift from God to human. Often are accompanied by suffering connected with performing occupational work. According to Council they are charisma to the spiritual good. Suffering, as any other gift, is human. First of all, it makes him particulary sensitive on another man’s suffering, release from selfish behaviours, encourage empathy, is mobilising to help people in difficult life situations (Konstytucja Dogmatyczna o Kościele 2002; KKK 1994).

19

The Sense of Suffering

John Paul II called suffering and disease “an invitation to suffer like Christ did, to follow Him”, and in the same time to enrich ourselves (Ryn 1988). Sick person often uses the statement: God touched me. Pope says that statement is right. In the first phase human rejects it and opposes the evil, the sickness is. However later man should accept it and deal with it. There are situations in which the reason of suffering is human imprudence and it is not coincident with God’s will. John Paul II often underlined in his speeches, that any government cannot prevent us from suffering. Every

Żaneta Ewa Tempczyk-Nagórka

Jan Niewęgłowski

Disability as Suffering in the Teaching of John Paul II „Suffering is not a punishment for sins or God’s response to the evil in human. It can be understood purely and simply in the light of God’s love, which is the ultimate sense of everything, that exists in the world”. John Paul II, Autobiography

publikacja naukowa Selected Aspects of Psychosocial Functioning of Persons with Disabilities, Warszawa 2016 projekt typograficzny, redakcja techniczna, skład wymiary: 145 × 205 mm liczba stron: 118 isbn: 978-83-8090-132-2 druk

In the modern world we are often exposed on suffering – physical, psychical or spiritual. We can also easily notice, that it does not omit anyone. Suffering as widely understood disability takes different forms and there is more and more of it. That is why the question which Jesus was asked by his listeners is understandable and still actual: “Rabbi, who sinned, this man or his parents, that he was born blind?” Jesus answered, “It was not that this man sinned, or his parents, but that the works of God might be displayed in him” (John 9, 2-3). Suffering is reality in the face of which lots of people become powerless. That is why they ask if: is God our Father? Is He good? Why does He allow for suffering? Why does He not respond to disasters, children dying of hunger, their early death of AIDS? Why does God let on involuntary suffering (Skobel 2012)? The present world, in which we live, is often lost. There is lack of understanding, patience, goodness and love for the other person. More and more often we notice lack of peace in families and countries, which also leads to conflicts and suffering. That is why modern humans, deeply in the heart, accuse God of lack of love. They make Him excuses, accuse Him of lack of interest in the world and permitting evil. This leads to breakdowns, disappointments, despairs (Ślipko 1988).

68

can be the announcement of future model of society in which disa is just a feature not used to evaluate person or an obstacle. Religious character of pilgrimage causes, that, although it is fective example of inclusive action, not everyone can find a place for selves in it to build connection with disabled people. In the same tim some indication, that spiritual dimension is an important key to effec including disabled into different areas of social life and also a sign the Church can and should play in this process a meaningful role. Summary

This elaboration shortly presents different aspects of exclusion and marginal of disabled humans, which could be grouped into four main barriers: archite legal, psychological and social. It leads to create the model of main areas of supporting social inclusion of disabled people, which includes four social (disabled people, their family or the nearest environment, other people having c with the disabled and the whole society) and different forms of organisation a ating social life (an infrastructure, the law, education/work, and media). On th of this model, Walking Pilgrimage of the Disabled Persons to Jasna Góra is pre

Key words: disabled, exclusion, social inclusion, Walking Pilgrimage of the D Persons

References

Bąbka J. (2014). W poszukiwaniu strategii edukacyjnej przeciwdziałania wyklu społecznemu osób z niepełnosprawnością. „Interdyscyplinarne Konteks agogiki Specjalnej”. No 4, pp. 87-104. Chorążuk J. (2006,). Bariery ograniczające zatrudnianie osób niepełnospra w instytucjach publicznych. In: Ogólnopolska Konferencja Naukowa ery w aktywizacji zawodowej osób niepełnosprawnych. Łódź: Krajow Gospodarczo-Rehabilitacyjna. Chrzanowska I. (2010). Problemy edukacji dzieci i młodzieży z niepełnospraw regionalna specyfika czy ogólnopolska tendencja. Kraków: IMPULS.


książka / book Wprowadzenie

Rozdział III Imiona szlachty | 75

III.1. Imiona mężczyzn pochodzenia szlacheckiego | 75

III.2. Imiona chłopców pochodzenia szlacheckiego | 81

Krystyna 47, 63, 65, 69, 71, 72, 88, 90, 99, 102, 127 Rozdział IV Krzysztof 47, 50, 51, 54, 57, 76, Wieloimienność | 97 78, 82, 85, 126 Rozdział V Motywacje nadawania dzieciom imion | 105 Kunegunda 47, 69, 70, 88, 89, 91, 94, 117 V.1. Imiona kalendarzowe w nominacji dzieci pochodzenia III.3. Imiona kobiet pochodzenia szlacheckiego | 87

9

III.4. Imiona dziewczynek pochodzenia szlacheckiego | 90

chłopskiego | 109

L

V.2. Imiona kalendarzowe w nominacji dzieci pochodzenia szlacheckiego | 115

Laurenty 40, 47, 56, 57, 59, 76, 82, 99, 126 V.4. Imiona dziedziczone | 122 Leon 47, 51, 57, 60, 76, 82, 84, 85 V.5. Kult świętych | 122 Leonard 47, 57 Rozdział VI Imiona mieszkańców parafii stoczek na tle innych Leonia 70, 112 | 125 antropomastykonów osiemnastowiecznych Zakończenie | Lucjan 131 47, 57 Aneks | 133 Ludwik 47, 51, 54, 56, 57, 60, Bibliografia | 173 76, 82, 83, 99, 126 Indeks | 179 Ludwika 47, 64, 89, 90, 91, 94, 95, 117 V.3. Wpływ duchowieństwa | 120

Ł

Łucja 47, 63, 64, 69, 91, 93, 99, 127 Łukasz 46, 50, 56, 57, 76, 78, 82, 83, 85, 99, 119, 126 8

M

Michał 45, 50, 52, 54, 56, 57, 58, 59, 61, 76, 82, 99, 126 Mikołaj 47, 50, 54, 57, 67, 76, 77, 80, 82, 85, 86, 98, 119, 120, 123, 126 Monika 47, 64, 69, 70,indywidualnego 72, 91, określenia innych oraz saPotrzeba nazywania, identyfikacji, mych siebie towarzyszyła ludziom od zarania dziejów. Była i do dziś pozostaje 93, 111, 112, 117 swego rodzaju próbą oswajania rzeczywistości, przybliżenia otaczającego świata oraz wartościowania go. Antroponimy, będące jednostkami języka, związane są

z rzeczywistością pozajęzykową: historią, religią, stosunkami społecznymi, Pściśle systemami aksjologicznymi itp., dlatego kompleksowe spojrzenie na sposoby iden-

tyfikacji ludzi wymaga badań interdyscyplinarnych, uwzględniających specyfikę Paweł 46,społeczności. 50, 54, 55, 56, 57, 58, i dzieje danej Niniejsza praca stanowi próbę takiego właśnie kompleksowego opisu ofi76, 82, 84, 85, 126 cjalnych repertuarów imienniczych chłopów i drobnej szlachty – mieszkańców pogranicza mazowiecko-podlaskiego, żyjących wieku na112, terenie rzymskoPetronela 47, 63, 64, 69, 90,w XVIII 91, 111, 127 katolickiej wiejskiej parafii Stoczek, położonej w dzisiejszym powiecie węgrowskim, oraz zaścianku Lipki, 52, który w tym do parafii należał1. Piotr 46, 50, 54, okresie 55, 56, 57,jeszcze 58,nie59, W XVIII wieku omawiane terytorium zamieszkiwali głównie chłopi. Dla 76, 78, 82, 84, 85, 98, 126 pogranicza60, mazowiecko-podlaskiego charakterystyczna była jednak ich koegzystencja z drobną szlachtą – potomkami mazowieckich, być może również wielko-

rycerzy sprowadzanych w celu ochrony niestabilnych w średniowieczu Rpolskich, granic polskich. W parafii Stoczek, do której w XVIII wieku należały wsie: Stoczek, Wielgie, Wieliczna, Drgicz, Zgrzebichy, Księżyzna i Grabiny, mieszkało niewielu

Regina 47, 63,(najwięcej 65 w Wielicznie2 i Stoczku). Typowym zaściankiem przedstawicieli szlachty Roch 51, 54, 57, 58, 76, 80, 82, 1 W dalszej części pracy przez pojęcie parafia Stoczek rozumiem miejscowości należące w XVIII 99, 126 wieku86, do parafii oraz 106, zaścianek Lipki. 2 W całej pracy stosuję fleksję nazw miejscowych charakterystyczną dla uzusu mieszkańców Rozalia 65, 66, odmianę 69, 88, 89, 90,oraz przymiotniki: stoczkowski i parafii, a63, zatem rzeczownikową nazwy wsi Wieliczna lipczeński, zamiast sugerowanych w Nowym słowniku poprawnej polszczyzny pod red. Andrzeja 92, 116, 127, 129 Markowskiego (Warszawa117, 2005): stoczecki, lipecki, które traktowane są przez mieszkańców jako Róża 47, 63, 64, 69, 91, 92, 93, 94, 117, 127

9

S Maciej 36, 37, 38, 41, 46, 99, 114 Magdalena 46, 63, 65, 69, 88, 90, Salomea 45, 46, 64, 69, 89, 90 91, 99, 102, 104, 127 Samuela 64 Małgorzata 47, 63, 65, 69, 71, 88, Scholastyka 47, 91, 94, 117, 121 90, 91, 94, 99, 127 Sebastian 47, 51, 53, 76, 77, 78, Marcella 69 80, 82, 84, 120 Marcin 47, 50, 54, 55, 57, 58, 59, 60, Sobiech 36, 45, 51, 52 II 56,Imiona chłopów 61, 76, 78, 80, 82, 98, 99, 102, 126 Stanisław 11, 36, 42, 45, 46, 50, 52, 53, Marcjanna 47, 64, 66, 69, 91, 127 56, 57, 60, 76, 79, 82, 84, 85, 98, Marek 46, 57, 59 99, 106, 113, 120, 123, 126 ani od liczby notowanych kobiet. Na taki wynik wpływa być może niewielka próbka Maria 45, 46, 63, 65, 69, 70, 71, Stanisława 46, 64 imion kobiet pochodzenia analiza 88, 90, 92, badawcza 99, 104, 127 Stefan 38,chłopskiego, 46, 50, 51, 56, 57, 58,pozostałych krzywych Marian 57, 61 ujawnia jednak w miarę konsekwentne 59, 60,tendencje 76, 99, 126w ewolucji pozostałych grup imienniczych. Jedyną wartością stałą dominanty imienniczej jest fakt, że przyjmuje Mariana 69 Szczepan 38, 46 I publikacja naukowa Marianna 46, 62, 63, ona64, wartości najniższe, któreSzymon poza O46, nie się58, z wartościami charaktery65, 66, 67, 50,krzyżują 53, 56, 57, 59, 76, Antroponimia historycznego69, 70, 71, stycznymi 72, 88, 89, 90, 77, 82, 83, 84, 86, 99, 102, 126 dla91, innych grup. pogranicza mazowieckiego- 92, 93, 94, 98, 99, 102, 110, O wiele bardziej konsekwentne są tendencje rządzące imionami częstymi. podlaskiego… T 111, 112, 114, 116, 117, 127 Krzywa ta począwszy od OII ukazuje spadek udziału procentowego imion częstych Warszawa 2014 Tadeusz 46, 57, 58 Mariola 70 na rzecz imion rzadkich. Te bowiem począwszy od OII zaczynają dominować w omaTekla 47, 64, 69, 91, 94, 99, 127 Mateusz 36, 37, 38, 41, 46, 50, 52, 53, 54, 55, projekt typograficzny, wianym repertuarze, aby podTeodora koniec wieku XVIII ustabilizować swoją pozycję. 47, 64, 89, 90 56, 58, 59, 60, 61, 76, 78, 79, 80, 82, redakcja techniczna, skład, Ciekawie przedstawia się natomiast dotycząca imion jednostkowych, Teofila 47, 88,krzywa 90 83, 85, 86, 98, 99, 113, 114, 125, 129 projekt okładki i stron II przyjmuje coraz mniejsze wartości – niemal wprost proporcjoktóra właśnie w O Teresa 47, 63, 65, 69, 88, 90, 91, Melchior 99, 102 tytułowych nalne do tendencji wzrostowych imion rzadkich. Widać zatem, że destabilizacja 93, 98, 99, 102, 127 wymiary: 170 × 240 mm liczba stron: 182 isbn: 978-83-64111-00-6 druk

omawianego repertuaru wiąże się przede wszystkim ze wzmocnieniem pozycji imion rzadkich, to zaś odbywa się nie tylko przez osłabienie pozycji imion częstych, lecz także imion jednostkowych – repertuar imion rzadkich czerpie niejako 181 z obu wymienionych. Nie ulega jednak wątpliwości, że to w przedostatnim z badanych okresów dokonują się istotne zmiany z punktu widzenia przemian imienniczych tego repertuaru.

II.4. Imiona dziewczynek pochodzenia chłopskiego Jak wielokrotnie wspominałam, analiza zapisów dotyczących imion osób dorosłych pozwala na uchwycenie pewnych tendencji imienniczych w danej społeczności.


książka / book

publikacja naukowa Młodzi o języku Warszawa 2014 projekt typograficzny, redakcja techniczna, skład, projekt okładki i stron tytułowych wymiary: 170 × 240 mm liczba stron: 354 isbn: 978-83-64006-98-2 druk


okładka / cover

Młodzi o Młodzi o języku

języku pod red. Moniki Kresy

publikacja naukowa Młodzi o języku

publikacja naukowa Młodzi o języku

projekt typograficzny, redakcja techniczna, skład, projekt okładki i stron tytułowych

projekt typograficzny, redakcja techniczna, skład, projekt okładki i stron tytułowych

wymiary: 170 × 240 mm liczba stron: 354

wymiary: 170 × 240 mm liczba stron: 354

isbn: 978-83-64006-98-2

isbn: 978-83-64006-98-2

druk

druk


okładka / cover

Magdalena Partyka – doktorantka literaturoznawstwa na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Badaczka podróżopisarstwa drugiej połowy XVIII stulecia, a także związków kulturalnych Polski i Włoch.

Wydawnictwo Instytutu Badań Literackich PAN

Teresa

Kostkiewiczowa w rozmowach z Magdaleną Partyką

Dziesięcioletnia dziewczynka siedzi w koronie wielkiej wiśni i zaczytuje się w Panu Tadeuszu, objadając się owocami. Widzicie te pestki, o których nie wspomina…? Kilka dekad później chciałaby pogadać z  Marcinem Świetlickim o  jego poezji; a  czuje się odkrywczynią… Walentego Gurskiego. Profesor Teresa Kostkiewiczowa to Wielka Dama polskiej nauki o literaturze, mistrzyni badań nad literaturą polskiego oświecenia. Rozmowa, jaką przeprowadziła z Panią Profesor jedna z najmłodszych uczennic, wydaje się więc książką interesującą przede wszystkim dla czytelników ze środowisk polonistycznych w całym kraju, bo w niezliczonych jego zakątkach czyta się książki Kostkiewiczowej, w szkołach i na uniwersytetach korzysta z Jej prac, a współpracownicy z różnych pokoleń z respektem wsłuchują się w Jej opinie. Wszelako dokument z grupy autobiograficznych zawsze znajdzie zainteresowanie w szerszym kręgu odbiorców. Oto niezwykle interesująca opowieść o tym, jak w trudnej dla humanistów zakłamanej rzeczywistości w latach PRL-u można było ocalić godność, szukać prawdy o podstawowych wartościach i ją przekazywać. Wyznania Kostkiewiczowej wyróżniając się elegancką powściągliwością co do detalu osobistego, ujawniają wagę doświadczeń o  znaczeniu ogólniejszym. I jeszcze jedno: „Lepiej zrobić to, co jest możliwe, niż odkładać pracę” mówi w pewnym momencie Profesor Teresa Kostkiewiczowa, którą nieodmiennie podziwiamy za Jej indywidualne osiągnięcia na niwie pisarstwa naukowego. Zdanie to objaśnia równie dobrze fenomen tej części Jej dorobku, wcale sporej, jaką stanowią prace zespołowe. Pani Profesor jest wyjątkowa nie tylko jako wybitna intelektualistka… Właśnie tak: wybitna intelektualistka potrafi zaakceptować w roli współpracowników nas wszystkich, mniej zdolnych (czy… inaczej utalentowanych), mniej przenikliwych, pewnie i mniej pracowitych. A to już wymaga charakteru, co góry przenosi; a przenosi, bo chce wspomóc to, co możliwe… prof. dr hab. Barbara Judkowiak Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu

ISBN IBL 978-83-65573-54-4 ISBN UKSW 978-83-8090-258-9

Wydawnictwo Naukowe UKSW

Teresa Kostkiewiczowa

tka literaturoznawstwa na Uniwersytecie Kardynała podróżopisarstwa drugiej połowy XVIII stulecia, a także Włoch.

Teresa Kostkiewiczowa w rozmowach z Magdaleną ISBN IBL 978-83-65573-54-4 Partyką, okładka ISBN UKSW 978-83-8090-258-9 ze skrzydełkami dla Wydawnictwa Naukowego UKSW wymiary: 145 × 205 mm druk

w rozmowach z Magdaleną Partyką

rytowany profesor Instytutu Badań Literackich PAN a Wyszyńskiego w Warszawie. Autorka książek, rozpraw, ennictwu i kulturze doby oświecenia. Współtwórczyni warzystwa Badań nad Wiekiem Osiemnastym, doktor armińsko-Mazurskiego i  Katolickiego Uniwersytetu

ń

Teresa Kostkiewiczowa – emerytowany profesor Instytutu Badań Literackich PAN i Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Autorka książek, rozpraw, artykułów poświęconych piśmiennictwu i kulturze doby oświecenia. Współtwórczyni i honorowy prezes Polskiego Towarzystwa Badań nad Wiekiem Osiemnastym, doktor honoris causa Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego i  Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

w rozmowach z Magdaleną Partyką

prof. dr hab. Roman Dąbrowski Uniwersytet Jagielloński

Teresa Kostkiewiczowa

Rozmowa rozwija się naturalnie, od pytania o lektury, zawodowe i osobiste, jakie początkująca badaczka literatury, patrząc z nieco odmiennej perspektywy, z zaciekawieniem stawia Pani Profesor. To punkt wyjścia do dialogu, o książkach i ludziach, o radości i pożytkach z czytania, o najnowszej historii Polski, tworzeniu i osiągnięciach zespołów badawczych podejmujących refleksję nad literaturą. Wspomnienia osobiste Profesor Teresy Kostkiewiczowej występują obok jej przemyślanych, mądrych uwag o metodologii badań literackich, złych i dobrych stronach współczesnej humanistyki albo edukacji polonistycznej. Niezmienna pozostaje jej fascynacja słowem, wczytywaniem się w teksty literackie, a także fascynacja spotkaniem z ludźmi – czy to będzie naukowa debata, kontakt ze studentami lub uczestnikami Olimpiady Polonistycznej, radość dzielenia się myślami z przyjaciółmi – głównie o pokrewnych pasjach poznawczych, często też podobnej formacji duchowej. Poprzez spotkanie i dialog, zdaje się sugerować Profesor Kostkiewiczowa, spełniają się bowiem najważniejsze życiowe sprawy. W jej inspirowanej pytaniami Magdaleny Partyki opowieści wyraźnie wyczuwalna jest naznaczona spokojną refleksją, mająca u podstaw, jako oczywisty, system wartości chrześcijańskich i humanistycznych, pogoda ducha i ciekawość nowych odkryć, czy to w zaciszu własnego gabinetu, w ramach wielorakiej i owocnej aktywności w środowisku naukowym, czy też – bo i uwagi o podróżach ubogacają tę rozmowę – w kontakcie z pamiątkami śródziemnomorskiej kultury. Lektura książki może przynieść sporo radości.

Teresa

Kostkiewiczowa w rozmowach z Magdaleną Partyką

Dziesi tuje si o któr z  Marc Walen Profes o liter Rozmo uczen czytel czonyc i na un pokole Wszel zainte resują rzeczy prawd Kostki do de ogólni I jeszc mówi nieodm pisars tej czę Pani P Właśn współ utalen A to ju wspom


okładka / cover

ISBN: 978-83-65224-36-1

Wydawnictwo Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego

Wszystkim autorkom towarzyszyło to samo założenie – konieczności uwzględniania zasady społecznej odpowiedzialności wywodzonej z antropologii personalistycznej. Tylko w zgodzie z takim ujmowaniem bogactwa rzeczywistości społecznej można mówić o rozwoju z dopełnieniem przymiotnikowym: zrównoważony. Wszystkie teksty mieszczą się w założonej tematyce, a przedstawione wątki tematycznw mogą budzić zainteresowanie. Jako zaletę publikacji należy uwzględnić szeroko zarysowane w pierwszej części teoretyczne tło zagadnienia zrównoważonego rozwoju i społecznej odpowiedzialności opisywane z perspektywy filozoficznej, antropologii personalistycznej, a nawet teorii prawa. Druga, dłuższa część poświęcona została konkretnym egzemplifikacjom i obszarom realizowania strategii zrównoważonego rozwoju. z recenzji dr hab. Barbary Galus

Redaktorki naukowe tomu w sposób przekonujący uzasadniły także problematykę i cele pracy, podkreślając znaczenie człowieka jako kreatywnego twórcę procesów rozwoju. Za ważne uznaję ponadto podkreślenie źródeł idei społecznej odpowiedzialności i wskazanie na jej związek z relacjami społecznymi oraz zaakcentowanie kontekstu społecznego odpowiedzialności. Sytuuje to problematykę rozwoju zrównoważonego w ramach szerszych jak tylko powszechnie przedstawiane zagadnienia ochrony środowiska naturalnego, z czym do niedawna najczęściej utożsamiano koncepcję zrównoważonego rozwoju. (...) Monografia stanowi nie tylko interesującą literaturę naukową podejmującą problematykę rozwoju zrównoważonego, może być też wykorzystana w dydaktyce akademickiej i być pomocna w prowadzeniu zajęć dydaktycznych poświęconych współczesnym koncepcjom rozwoju. z recenzji dr hab Hanny Podedwornej

wybrane projekty okładek dla Wydawnictwa Naukowego UKSW front różne wymiary druk

ISBN 978-83-8090-246-6

STUDIA Z FRANCUSKIEJ KRYTYKI LITERACKIEJ

Jerzy Kaczorowski (ur. 1946) – absolwent, a potem pracownik naukowy KUL w Katedrze Teorii Literatury i Międzywydziałowym Zakładzie Badań nad Literaturą Religijną (do 1991 r.), następnie na Uniwersytecie Wileńskim (1997–2000); obecnie profesor UKSW. 1985 – doktorat na podstawie pracy Krytyka i mistyka. Georges Poulet na tle francuskiej krytyki transcendentalnej; 2005 – habilitacja na podstawie książki Literatura jako tekst Boga. Wizja literatury w pismach Léona Bloy. Kilkakrotny stypendysta Institut Catholique w Paryżu oraz Uniwersytetu Genewskiego. W 2006 r. opublikował Elementy zarysu dziejów metodologii badań literackich. Zajmuje się metodologią badań literackich i teorią literatury; szczególny przedmiot jego zainteresowań stanowią inspiracje chrześcijańskie we francuskiej krytyce literackiej XX w. (w 2012 r. wyszedł I tom jego antologii Inspiracje chrześcijańskie we francuskiej krytyce literackiej XX w.).

Jerzy Kaczorowski

Dwudziestowieczna nauka o literaturze to obszar, w którym ścierają się rozmaite teorie, nurty, szkoły. Krytyka tematyczna, strukturalizm, fenomenologia, wizje lektury inspirowane przez filozofię to zjawiska, które istnieją obok siebie, kształtując nowe sposoby odczytywania dzieła, analizowania jego budowy, badania związków z autorem i czytelnikiem. Z tej gęstwiny krytycznoliterackich teorii Jerzy Kaczorowski wydobywa niezwykle ciekawy trop – związki sacrum i literatury, w centrum swych rozważań stawiając zjawisko o wielkiej wadze w życiu literackim Francji pierwszych dziesięcioleci XX w. – zjawisko krytyki literackiej, która wychodzi poza ramy bieżącego komentowania dzieł kultury i zadaje sobie pytanie metafizyczne, czym jest literatura – i na pytanie to daje odpowiedź chrześcijańską. Intelektualistów takich jak Ch. Du Bos, A. Béguin, H. Bremond, L. Lavelle czy G. Poulet, i wielu innych, łączy to, że uprawiają krytykę literacką inspirowaną przez przeżywanie chrześcijaństwa, do którego, co ciekawe, często trafiali już w dojrzałym wieku, bywa, że wręcz z antypodów – z nihilizmu, z socjalizmu, z agnostycyzmu, z rozdarcia – i owa wiara, którą nieraz tak nagle otrzymywali – nie z tradycji, ale z łaski – stawała się czymś tak fundamentalnym w ich życiu, że wyrażała się i manifestowała poprzez ich filozofię, ich twórczość i ich krytykę literacką. Jednakże, co Jerzy Kaczorowski pokazuje w swych szkicach, owa teoretycznoliteracka myśl zakorzeniona w chrześcijańskiej wizji rzeczywistości wcale nie była jednolita, bowiem różnorodność doświadczeń osobistych sprawiała, że gdy krytycy ci zabierali głos na temat relacji między chrześcijaństwem a literaturą, formułowali tezy nie tylko różniące się między sobą, ale wręcz przeciwstawne.

Jerzy Kaczorowski

STUDIA Z FRANCUSKIEJ KRYTYKI LITERACKIEJ


okładka / cover

wybrane projekty okładek dla Wydawnictwa Naukowego UKSW front różne wymiary druk


okładka / cover

Pierwsza publikacja w całości poświęcona przedwojen­ nym szmoncesom kabaretowym. Zawiera ponad trzydzieści najpopularniejszych utworów o tematyce żydowskiej au­ torstwa m.in. Juliana Tuwima, Mariana Hemara i Andrzeja Własta. To wybór tekstów, z których „śmiali się serdecznie wszyscy bez wyjątku, bez względu na przynależność spo­ łeczną i narodową”.

ISBN 978-83-65224-40-8

Wydawnictwo Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego

Szmonces. Przedwojenny żydowski humor kabaretowy, okładka dla Wydawnictwa Naukowego UKSW front i tył u góry projekt wybrany wymiary: 145 × 205 mm druk


okładka / cover

wybrane projekty okładek dla Wydawnictwa Naukowego UKSW front różne wymiary druk


okładka / cover

ISBN: 978-83-8090-132-2

Wydawnictwo Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego

Selected Aspects of Psychological Funcioning of Persons with Disabilities, okładka dla Wydawnictwa Naukowego UKSW front i tył u góry projekt wybrany wymiary: 145 × 205 mm druk


okładka / cover

Zabytkowy Park Skaryszewski jest jednym z największych parków Warszawy. Monografia prezentuje wyniki badań wykonanych w ramach projektu „Przyroda Parku Skaryszewskiego”. Jest to pierwsza w kraju tak kompleksowa inwentaryzacja śródmiejskiego parku. Posłużyła ona do dokumentacji aktualnego stanu przyrody i użytkowania parku, oraz sformułowania wskazań proekologicznych rozwiązań dla dalszego utrzymania parku i jego planowanej rewaloryzacji.

ISBN: 978-83-8090-080-6

Wydawnictwo Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego

Park Skaryszewski w Warszawie, okładka dla Wydawnictwa Naukowego UKSW front i tył u góry projekt wybrany wymiary: 145 × 205 mm druk


gazeta / magazine ISSN 2082-4408

ISSN 2082-4408

MYSZLICIEL

MYSZLICIEL

kwartalnik interdyscyplinarny KNS MISH (przy współpracy z KE KUL)

nr 2-3 (6-7)/październik 2012 - marzec 2013

kwartalnik interdyscyplinarny KNS MISH

egzemplarz bezpłatny

prawda dobro piękno

czasopismo „myszliciel” wybrane okładki redakcja merytoryczna czasopisma, wybór tekstów, korekta, projekt typograficzny, projekt okładki, skład, łamanie wymiary: 210 × 297 mm isnn: 2082-4408 druk

egzemplarz bezpłatny

Ocal świat

Linia horyzontu

dzięki Platonowi

Najdroższe zdjęcie świata

Dzienniki

Moskwa dziś

Realizm czy fikcja?

Geometria wykreślna Polska awangarda

Nr 1 (5)/styczeń - marzec 2012

Religia, socjalizm i kapitalizm

tajemnica

Oskarżony Proces Jana Długosza


Historia sztuki

gazeta / magazine

◄ Od prawej: Leon Chwistek, Portret żony, ok. 1927, Muzeum Narodowe we Wrocławiu; Zbigniew Pronaszko, Portret żony, 1922, Muzeum Narodowe w Krakowie; Konrad Winkler, Portret żony, 1920, Muzeum Przemyszlenia Filozofia Sztuki w Łodzi, Stanisław Ignacy Witkiewicz, Portret Jadwigi Witkiewiczowej, 1925, Książnica Pomorska w Szczecinie

egzotycznej roślinności. Można to uznać za echo podróży do Australii, jaką odbył artysta jeszcze przed okresem forTemat numeru mizmu. Witkacy  wyrobił sobie krytyczne zdanie na temat „Najbezpieczniejszą, ogólną charaktery- Jak czytać Platona? styką europejskiej tradycji filozoficznej zachodnich kierunków, więc nie znajdziemy w jego obrazie Simon Blackburn w  książce Platon. Państwo. Biografia będzie stwierdzenie, że składa się ona proponuje trzy interpretacje platońskiej koncepcji prawdy. z szeregudeformacji, przypisów do Platona. Nie mam typowych jest to natomiast przykład dzieła Pierwsza z nich, interpretacja religijna, zakłada, słynże poznanie tu na myśli systemu filozoficznego, który prawdy „droga w górę” od świata zmysłów do świata wieczdrogą ku transcendencji. Z tego punktu wiuczeni opisują „Firmy na podstawie jego pism. nych nej podówczas Portretowej S.ideiI.jestWitkiewicz”. dzenia Platon zaszedł bardzo daleko, tak daleko, jak tylko

Czytaj Platona – ur atuj świat!

(jak podłoga w kratkę narastająca za postacią czy zachwiane skróty perspektywiczne stolika) mają na celu wydobycie postaci i jej ekspozycję. Jaką modę wprowadza pani odziana w błękit już w 1920 roku? Przyjrzyjmy się jej głowie. Długie, owalne i  bardzo cienkie, zapewne domalowywane brwi obwodzą konturem górne partie twarzy, nadając charakteru, podobnie jak wyraźnie zaznaczone oczy. Można by się pokusić o stwierdzenie, że skoro postać kobiety stanowi istotę obrazu, to jej fiołkowe tęczówki zdeterminowały całą przedstawioną rzeczywistość barwną. Mocnego makijażu dopełniają czerwone usta, a całego wizerunku – krótka fryzura, inspirowana stylem chłopięcym, z przedziałkiem na boku i urozmaiceniem w formie zakręcanych na policzkach pejsów.

Odwołuję się do bogactwa idei zawartych w tych pismach.” (A. Whitehead, Process and

Jolanta prochowicz

1

http://commons.wikimedia.org/wiki/File:La_scuola_di_Atene.jpg

Pronaszko: wygodna elegancja Zbigniew Pronaszko, współzałożyciel ugrupowania i jedna z  najciekawszych jego postaci, zajmował się malarstwem i  rzeźbą, a  wraz z  bratem także scenografią.  Podobnie jak u Winklera przestrzeń jego obrazu zdaje się eksponować postać modelki. Najpierw ze względu na rytmiczne obramowanie różowawej materii oraz elementów architektury, ale także przez podłoże, które dzięki nawarstwieniu centralnych płaszczyzn sugeruje rodzaj sceny pod stopami kobiety. Wazon z różami wpisuje się w tę dekoracyjność, z tym, że nie jest on wtopiony w tło, a bliżej mu jak gdyby do postaci – stanowi 4raczej rekwizyt kobiety niż element scenografii. Pani Pronaszkowa  ma na sobie dość długą suknię, z  typowym już wtedy dekoltem w łódkę. W Polsce sukienki tuż za kolano pojawią się dopiero ok. 1926 roku, na cztery lata Przemyszlenia Psychologia od namalowania obrazu, wtedy też zacznie się nosić wycięte pantofelki, tu natomiast mamy jeszcze botki z  krótką cholewką. Sama sukienka jest bardzo prosta, powiedzielibyśmy: klasyczna elegancja! Charakterystycznym dodatkiem jest pasek, który noszony jest w taki sposób, aby zaznaczyć obniżoną talię. Walory kobiecej sylwetki są zamaskowane, za to po raz pierwszy prawdziwie myśli się o wygodzie.

1 B. Williams, Philosophy as a Humanistic Discipline, „Philosophy” (75), 2000, s. 477-496. październik 2012 – marzec 2013

Żony lat dwudziestych Psychologia Pewnego dnia, po obejrzeniu wystawy, Olga Chwistkowa Proszę, pok łóćmy się! stwierdziła, że każdy malarz ma jeden obraz wyraźnie lepszy na tle innych i przeważnie jest to portret żony. Odkąd Chwistkowa uświadomiła to sobie, zaczęła czesać się na gładko, wedle lansowanej w  malarstwie ówczesnej mody. Wierzyć czy nie wierzyć jej słowom – to zapewne rzecz gustu. Czy ta „lepsza jakość” miałaby jednak wynikać z wielkiego uczucia? Zastanawiając się nad tym, musielibyśmy prześledzić biografie artystów, posłuchać historii miłosnych, plotek, a  może nawet zerknąć przez dziurkę od klucza... Bezpieczniejszym gruntem wydaje się jednak pewna delikatna kwestia, którą Hiszpanie kwitują: mąż głowa, żona szyja, co głową wywija. W przeciwieństwie do często bezimiennych modelek pozujących do równie bezimiennych aktów, kobiety te miały pewne prawo głosu. Mogły wymagać, by pozostać na zawsze symbolami szalonych lat dwudziestych. ■ japońskiego, zmierzającego do kapitulacji3. Ponadto może zaistnieć tzw. paradoks zgody, zwany również paradoksem Abilene. Nazwa wywodzi się od przykładowej historii amerykańskiej rodziny, w której jeden z członków, chcąc sprawić pozostałym przyjemność, zaproponował męczącą i absurdalną wycieczkę do Abilene. Nikt nie miał na nią ochoty, jednakże wszyscy zgodnie wyrazili chęć wyjazdu, gdyż każdy chciał uczynić przyjemność innym. Dopiero po powrocie z bardzo męczącej podróży wyrazili swoje zdanie i powiedzieli o motywach, jakimi się kierowali4. Jednakże jak często podejmujemy sami, może niepowodujące aż takich skutków, decyzje, starając się nie wejść z kimś w konflikt, albo na siłę komuś sprawić przyjemność?

Akcja – reakcja

Można wyróżnić pięć sposobów reagowania na konflikt: dostosowanie się, unikanie, kompromis, rywalizacja oraz integracyjne rozwiązywanie problemów7. Pierwszy z nich polega na postępowaniu zgodnie z oczekiwaniami drugiej strony. W tym przypadku osoby rezygnują z własnych celów i pragnień przede wszystkim w obawie przed odrzuceniem oraz samotnością. Ponadto mogą chcieć za wszelką cenę utrzymać dobre stosunki z drugą osobą. Unikanie natomiast charakteryzuje się wycofaniem z sytuacji konfliktowej, przeważnie z powodu zbyt dużego napięcia emocjonalnego oraz poczucia frustracji. Przy czym ten typ może przybierać różne formy: od fizycznego wycofania się, poprzez stosowanie nieadekwatnych metod radzenia sobie z okolicznościami, a kończąc na ignorowaniu i odwlekaniu. Kompromis zaś polega na obustronnej rezygnacji z części własnych planów i pragnień w imię wypracowania porozumienia. Takie postępowanie prowadzi do tego, iż obie strony są tylko częściowo zadowolone z rozstrzygnięcia, co może być zarzewiem kolejnych konfliktów. Można pokusić się tutaj o porównanie sytuacji do gaszenia ogniska przy użyciu piasku. Mimo, iż zasypiemy je, żar pozostaje jeszcze przez dłuższy czas, kiedy można znów je rozpalić. W przypadku rywalizacji osoby upatrują konflikt jako sytuację, w której tylko jedna ze stron może wygrać. Wtedy przegrana wiąże się przeważnie z poczuciem porażki i utratą prestiżu. Ponadto strony reagujące w tym stylu mogą często uciekać się do nieuczciwych środków działania.

Witkacy: egzotyczna prostota Ta myśl rozwija się dalej, jak widzimy w stroju Jadwigi, żony Witkacego. Ma ona na sobie sukienkę o prostym kroju, wydaje się, że zupełnie bez zaznaczenia talii i bioder. Tego typu strój dążył do geometryzacji kobiecej sylwetki. Ozdobnym elementem jest jasny kołnierz, spięty u  dołu guzikiem, koczasopismo ralikiem czy broszką, od czego odchodzą czerwone wstążki, „myszliciel” takie same jak obramowania rękawów. K Relacja Jadwigi z Witkacym była specyficzna, łączyła ich merytoryczna Przemyszlenia więźredakcja przyjacielsko-partnerska, oparta na szczerości i  sza- Filozofia czasopisma, wybór Literatura: cunku. Dość wspomnieć o listach, które Witkacy pisał do korekta, projekt Dawidowiczowa A.: „Zeschnięte liście i  kwiat...” Wspomnieniejtekstów, niemal codziennie, zwierzając się ze wszystkiego, nawet typograficzny, projekt z problemów z innymi kobietami. Listy te to spuścizna, któ- nia, Kraków 1989; Pollakówna J.: Formiści, Wrocław 1972; okładki, skład, łamanie Pollakówna J.: Malarstwo polskie między wojnami 1918-1939, rą Jadwiga ocaliła dla kolejnych pokoleń. Zajmowała się też redakcją innych jego tekstów, była pierwszym recenzentem, Warszawa 1982; Sieradzka A.: Elegantki i dżentelmeni [on-liwymiary: 210 × 297 mm pełnomocnikiem i doradcą. Ta piękna kobieta o charaktery- ne] www.moda20lecia.muzhp.pl [dostęp: 23.03.12]. stycznej urodzie na obrazie przedstawiona jest na tle bujnej, http://www.flickr.com/photos/alvarotapia/5609754316/

http://artyzm.com/e_obraz.php?id=9013

Myszliciel, nr 2-3 (6-7)

http://artyzm.com/e_obraz.php?id=11704

mógł ktoś, komu nie dane było poznać chrześcijańskiego

objawienia. Według tej interpretacji prawda jest Absolutem. Reality, Nowy Jork 1699) Chwistek: militaryzująca zmysłowość Giovanni Reale nazwał Platona twórcą teologii Zachodu w tej mierze, w jakiej odkrył kategorię tego, co niematerialne, w ramach której można i trzeba myśleć o tym, co boskie. czytać Platona? LeonDlaczego Chwistek był jednym z  głównych formiTaką interpretacjęteoretyków zaproponowali Europie tak zwani średni Simon Blackburn traktuje europejską tradycję filozoficzną platonicy, została zaabsorbowana ona przez chrześcijaństwo zbiór odpowiedzi udzielanych Platonowi.urzeczywistnił Nawet ci, któ- głównie dzięki swą Boecjuszowi i św. Augustynowi, który uznazmu,jako a  w  Portrecie żony  ideę strefizmu. rzy odrzucają z całym przekonaniem wszystko, co w jakikol- wał Platona za „Mojżesza Ateńczyków” oraz szczerze ubowiek sposób wiąże się z platonizmem, w istociemożna często pole- lewał nad tym, że nie mógłtak: zostać ochrzczony. W odczuciu W  telegraficznym skrócie określić to obraz pomizująco do niego nawiązują. Filozofia ta miała i ma do dziś wielu chrześcijan platonicy mogliby bez trudu zostać chrzetak szeroki zakres oddziaływania, gdyż Platon przedstawiał ścijanami. Wystarczyłaby do tego zmiana kilku słów czy fraz. dzielony jest na poszczególne strefy, które zróżnicowane są swoje myśli w  dialogach – formie, która zakłada niejedno- Marsilio Ficino, renesansowy neoplatonik uważał, że Platoznaczność, ścieranie się różnorakich myśli i głosów. Dlatego na, jak Biblię, należałoby czytać we florenckich kościołach. między sobą za pomocą koloru kształtu. temu za-poteż poddaje się je różnorakim interpretacjom. Zdaniem Si- i Z religijną interpretacjąDzięki łączy się także ideę mistycznego mona Blackburna nie jest to gotowy zespół poglądów, który znania osiąganego dzięki podróży w głąb własnej duszy. biegowi się uporządkowana. Mamy tu można cała wchłonąć,kompozycja ale coś, co się stale „robi”, staje pewien proces Filozof poszukujący prawdy staje się więc w interpretacji poszukiwań prawdy wymagający pogrążenia się w labiryncie religijnej, według określenia Blackburna, chrześcijańskim sporów, dociekań, nienie zaś gotowy encyklopedyczeremitą pogrążonym w koloru. kontemplacji. Jednak nie da się wielenypoglądów, sprzeczności, tylko na płaszczyźnie Przypaprodukt. Forma dialogu otwiera możliwości stawiania w tym przypadku uciec od zasadniczego problemu: w jaki tez, dyskutowania, oba- sposób możnapostać odnieść to, co trwałe i  niezmienne do matrzmyróżnego się rodzaju obłym liniomprzekonywania, zarysowującym kobiety, a polania – czytanie przestaje być biernym odbieraniem treści, terialnej, ziemskiej rzeczywistości? Blackburn zadaje trafne lektura otwiera możliwości wejścia na własne drogi refleksji pytanie, które można zadać także współczesnemu chrześcijatem porównajmy je z  ostrym, kanciastym kształtem przedi filozoficznych poszukiwań. Poszukiwań, które mogą otwie- ninowi: jak niezmienność Absolutu, wieczną prawdę, zastorać nowe możliwości interpretacji. sować do świata taktyki wojennej, polityki i biznesu, jak pomiotów, których ona jeszcze stalagmiJest to na jeden z powodów, dla których Platon siedzi. stanowi inspi- Dodajmy godzić go z rzeczywistością pełną złości, zazdrości i zawiści. rację dla współczesnej filozofii praktycznej, która coraz bar- W koncepcji Platona, filozof, który poznał Prawdę, wraca do towe tego, formy miasta szereg dziej odwraca się od postulatóww tle. analitycznychOdnosimy dążących do jaskini więc pełnej cieni, staje na czelezmiennych dobrze zorganizowanego by uprawiać ją na wzór nauk ścisłych. Przedstawiciele Państwa. Chrześcijański pustelnik oddający się kontemplatego nurtu określają siebie jako filozofów realizujących cji Absolutu, Prawdy niezmiennej – pozaczasowej zdaje się wrażeń, ale jednocześnie całaczęśćkompozycja stanowi swoistą szerszego przedsięwzięcia humanistycznego polegającego na współcześnie nie być w stanie sprostać temu zadaniu. zrozumieniu nas samych i  naszych aktywności . Zdaniem Drugą interpretacją, którą proponuje Blackburn, jest injedność w wielości. takich współczesnych myślicieli jak: Simon Blackburn, Mar- terpretacja poetycka. Odwołuje się ona do Fajdrosa i Uczty. tha Nussbaum, czy Iris Murdoch odpowiedź na starożytne jest tutaj podkreślenie znaczenia piękna i  miłości Tym razem ekspozycja postaciWażne uderzająsokratejskie pytanie: „jak żyć?” powinna stać się wyzwaniem dlana procesuobrazie poznania prawdy.jest W Uczcie Diotyma odkrywa dla współczesnych filozofów, którzy mogliby być przede przed Sokratesem drogę rozwoju duszy. Początkiem jest doca,  Olga jaśnieje słonecznym blaskiem. Strój wszystkim Chwistkowa  adwokatami humanistyki. strzeżenie piękna w  osobie, którą się kocha. Od zachwytu Platońska koncepcja prawdy odrzuca świat zmysłów, czyli nad jedną osobą, przechodzi się do dostrzeżenia piękna w lupozorów rzeczy, jest on jedynie przedmiotem mniemania, dziach, następnie w czynach i prawach, aż w końcu wypłyprzedstawionej typowy jest dla drugiej połowy lat dwudziea  nie bytem prawdziwym, który można na sposób praw- nie na pełne morze piękna. W interpretacji poetyckiej, w oddziwy poznawać. Prawdziwym przedmiotem poznania jest wreszcie różnieniu od religijnej, nigdy nie zatraca się jednak piękna stych.niezmienna Spódnica kostiumu sięga kolan, eleganckie rzeczywistość – świat idei, niepoznawalny zmy- w formie jednostkowej. Jest ono Boskim Darem i jako takie słami, dostępny jedynie poprzez rozum. Platon wielokrotnie jest stale widoczne. Inaczej rzecz ujmując, według interprebucikinazywa naideeobcasie wysmuklają łydki. Długi żakiet posiada bytem prawdziwym, bytem w pełnym znacze- tacji poetyckiej, patrząc na coś z  prawdziwą miłością, rozSzczytem poznania jest Idea Dobra samego w  sobie – poznajemy prawdę i harmonię mogące się przejawiać w różduży niu. kołnierz, znówPiękno, inspirowany najwyższa Prawda i najwyższe którą na przestrzeni modą nych rzeczach,męską. w różnym czasieZ dodatków i miejscu. W tej interpretacji, dziejów filozofii interpretowano na różnorakie sposoby. żeby poznać prawdę, nie trzeba odrywać się od rzeczywistopojawia się też mały kapelusik o rodowodzie militarnym orazmięści. Taki punkt widzenia pozwala zrozumieć związek dzy dobrem, pięknem i prawdą, którego znaczenie podkreśla w swej filozofii Iris Murdoch. rękawiczki. Elegantki chętnie sięgają już od dłuższego czasu Piękno jest w  tej interpretacji manifestacją dobra umiejętność dostrzegania i  kochania po chusty i apaszki. Modny w tymi  prawdy, okresie zwiewny szal piękna stałjest się przyczyną tragicznej śmierci tancerki, Isadory Duncan. 5 Wydarzyło się to podczas jazdy sportowym kabrioletem, gdy szal wkręcił się w nieosłonięte koła.

Konflikty stanowią część naszego życia. Jednakże, czy potrafimy czerpać z nich coś innego niż frustrację, agresję i wzajemne pretensje?

Andrzej Cudo

onflikty, którymi się zajmę, to nie te odległe i dalekie, pełne przemocy i rozlewu krwi, o których słyszymy w radiu lub telewizji. Również nie te, które widujemy na wielkim ekranie często w sposób uproszczony lub przejaskrawiony. Lecz te codzienne, których doświadczamy w swoim życiu w kontakcie z drugą osobą. Przy czym konflikt można rozumieć w tym przypadku jako zderzenie lub sytuację sprzeczności, w której uczestnicy usiłują narzucić sobie wzajemnie swoja wolę1. Ponadto jako formę współzawodnictwa między ludźmi lub grupami osób. Przy czym chodzi tu o sytuację, w której co najmniej dwie zależne od siebie osoby spierają się ze sobą przeważnie o ograniczone zasoby, bądź o realizację interesów, których pogodzenie jest lub wydaje się niemożliwe2.

isnn: 2082-4408

październik 2012 – marzec 2013

druk

Konflikt, jeśli nie zmierza do konstruktywnego rozwiązania, staje się sytuacją wręcz traumatyczną, która rani wszelkie osoby w nią zaangażowane. Przy czym należy zaznaczyć, iż Polacy, jako społeczeństwo, mają daleko idącą tradycję wielopokoleniowych konfliktów o „rzędzianową gruszę”. Konflikty interpersonalne można rozpatrywać na dwóch płaszczyznach: odnoszącej się do sfery intrapsychicznej oraz związanej z istotą interakcji z drugą osobą. W pierwszej chodzi przede wszystkim o skutki, jakie konfliktowa sytuacja niesie dla samej osoby zaangażowanej w taką relację. Mianowicie w miarę przedłużania się konfliktu zaczyna działać zasada zaangażowania i kontynuacji działania5, mówiąca, iż osoba, która rozpoczęła działania w jakimś kierunku, ma tendencję do podtrzymywania tych zachowań mimo ujawniających się przeciwnych racji. Ponadto skutkiem sytuacji konfliktowych mogą być stany podwyższonego napięcia, stresu czy frustracji, które przedłużając się, mogą rzutować na zdrowie somatyczne, jak również, w dłuższej perspektywie czasu, na powstawanie m.in. zaburzeń nerwicowych czy stanów lękowych. W skrajnych przypadkach może dochodzić również do wystąpienia stanów psychotycznych, w tym urojeń i omamów6. Z kolei w aspekcie kontaktów społecznych dochodzi przede wszystkim do zaangażowania coraz większej liczby osób w sam konflikt. Będą to przeważnie osoby stające się stronnikami lub próbujące w jakiś sposób pomóc w rozwiązaniu tej sytuacji. Wszyscy oni są zaangażowani w dany konflikt interpersonalny między pewnymi osobami. Przeważnie nie pozostają neutralni wobec takiego stanu rzeczy.

Najlepsze wyjście

Ostatnim, najbardziej konstruktywnym wyjściem z sytuacji konfliktu, jest integracyjne rozwiązanie problemu. Mamy tu do czynienia z zaakceptowaniem potrzeb drugiej strony bez jednoczesnej rezygnacji z własnych. Przyjmuje się, iż zawsze istnieje rozwiązanie, które może satysfakcjonować obie strony sporu. Dodatkowo daje to możliwość wypracowanie nowego spojrzenia na sytuacje konfliktu i wyjścia poza przedmiot konfliktu. Przykładowo, jeśli dwie osoby prowadzą spór na temat wyjazdu na wakacje, przy czym jedna chce wyjechać nad morze (gdyż chce się poopalać), a druga wolałaby góry (gdyż woli spędzić ten czas aktywnie), kompromisem byłaby połowa drogi między Gdańskiem, a Zakopanem, która nikogo by jednak nie zadowoliła. Natomiast współpraca i poszanowanie własnych potrzeb może doprowadzić do podjęcia decyzji o wyjeździe na Mazury, gdzie można zarówno opalać się, jak również spędzać aktywnie czas. Nikt nie jest wygrany, ani przegrany.

Czytaj Platona – ur atuj świat!

1 Zob. R. Fisher, W. Ury, B. Patton, Dochodząc do TAK. Negocjowanie bez poddawania się, Warszawa 1996. 2 A. Cybulko, Konflikt, [w:] Mediacje. Teoria i praktyka, pod red. E. Gmurzyńskiej, R. Morka, Warszawa 2009.

4

Dobroczynna moc konfliktu

W pierwszej chwili konflikt może kojarzyć się z czymś pejoratywnym, czego należy unikać i przed czym należy się chronić. Przekonania tego typu mogą być nabywane m.in. w procesie socjalizacji, kiedy na przykład za wszelkie waśnie, jakie mieliśmy, będąc dziećmi, byliśmy karceni przez rodziców, czy opiekunów. Jednakże nie można powiedzieć, iż konflikty są czymś jednoznacznie złym i przed czym należy się za wszelką cenę ustrzec. Przecież gdyby nie kłótnie z rodzicami, bądź osobami będącymi autorytetami, w okresie adolescencji nie zaczęlibyśmy właściwie kształtować swojej własnej, indywidualnej tożsamości. Gdyby nie konflikty, w tym ostre wymiany zdań z innymi osobami, nie dowiedzielibyśmy się pewnych rzeczy o swoim zachowaniu oraz nie nauczylibyśmy się bronić własnych wartości i przekonań. Brak konfliktów i odmiennych zdań może wręcz prowadzić do negatywnych skutków, m.in. do syndromu grupowego myślenia, w którym osoby dobrze sobie znane nie poddają swoich twierdzeń w wątpliwość. Przykładem takiego postępowania było podjęcie przez prezydenta Stanów Zjednoczonych, Harrego Trumana, i jego doradców decyzji o zrzuceniu bomby atomowej na Hiroszimę. Nastąpiło to pomimo informacji wywiadu, mówiącego o staraniach rządu

Ciemna strona konfliktu

Myszliciel, nr 3 (4)

3 Zob. S. Chełpa, T. Witkowski, Psychologia konfliktów, Warszawa 1999. 4 Tamże. 5 Zob. R. B. Cialdini, Wywieranie wpływu na ludzi. Teoria i praktyka, Gdańsk 2001. 6 Zob. R. C. Garson, J. N. Butcher, S. Mineka, Psychologia zaburzeń, T.1, Gdańsk 2003.

7

Zob. Z. Nęcki, Negocjacje w biznesie, Kraków 2000.

Październik - Grudzień

5

11

Jolanta prochow


plakat / poster

Przyjdź do nas z kreatywnym rozwinięciem skrótu SKKM 21 listopada o godz. 18.30 lub 25 listopada o godz. 18.30 w sali nr 10!

plakat

plakat

akcja „pomóż spełnić marzenia”

projekt dla koła naukowego studentów uw

projekt dla groupon polska

październik 2013

grudzień 2012

wymiary: 500 × 700 mm

wymiary: 594 × 841 mm

druk

druk


inne / others

voucher.indd 2012-11-12 15:32:20 2

voucher.indd 1

projekty dla groupon polska ix 2012 – i 2013 wymiary: 85 × 54 mm druk

voucher_bistro6na9_stek.indd 1

voucher_bistro6na9_stek.indd 2

2012-12-12 11:55:37

2012-12-12 11:55:38

Centrum Sportów

20% z

1 15 2 20 3 30 karty stałego klienta (wybrane projekty)

2012-12-14 09:50:52

rabatem

2012-12-14 09:50:51

warsztaty eksploracyjne

voucher_streetArt.indd 2

2012-12-03 10:55:28

dodatkowo oferujemy

voucher_streetArt.indd 1

%

2012-12-03 10:55:28

% skok % skok

voucher_pastalina.indd 2

skok

voucher_pastalina.indd 1


kontakt wojciech bryda tel. 664 43 44 12 wojciech90@gmail.com

warszawa 2017

Portfolio 2017  
Portfolio 2017  
Advertisement