Page 110

kina: Helikon i Kameralne. Działające tu niegdyś Gdańskie Centrum Kultury Filmowej miało stać się mekką kinomanów. Niestety śmiałe plany pokrzyżowane zostały przede wszystkim przez zmianę nawyków widzów. Wizytę w kinie, zastąpiły wyjścia do multipleksu połączone z zakupami. Nie bez znaczenia dla pogorszenia się sytuacji placówki, jest ogromny, trudny do ogrzania budynek. W 2007 r. został on sprzedany w ręce prywatnych właścicieli. Ci jednak zachowali tradycję miejsca, a przede wszystkim pozwolili nadal dbać o dawne kino Leningrad, ludziom oddanym kinematografii, którzy w tym miejscu pracują już od prawie 30 lat. Oddanie kinowej sprawie jest w ogóle charakterystycznym rysem Trójmiasta. Poza Neptunem, funkcjonują tam jeszcze trzy kina, które zainteresowały nas podczas badania i stanowią alternatywę dla nadmorskich multipleksów. Nowy Port i ŻAK w Gdańsku oraz Klub Filmowy w Gdyni. W pamięci wszystkich funkcjonuje jeszcze sopocka Polonia, ale ona nie sprostała konkurencji wybudowanego w pobliżu wielosalowego kompleksu, oferującego poza filmami jeszcze wiele innych popularnych rozrywek. Wszystkie trzy są wyjątkowe i wyraziste. Klub Filmowy prowadzony jest przez osoby związane z Klubem Muzycznym UCHO i znajduje się nieopodal niego, w jednym z dawnych budynków stoczniowych. Sala BHP już kilkadziesiąt lat temu pełniła funkcje kinowe, teraz jednak poza widzami spragnionymi dobrego kina europejskiego, gości regularnie miłośników produkcji, które robiły furorę kopiowane na taśmach magnetowidowych. VHS HELL to impreza ściągająca do Gdyni miłośników „filmów klasy B” z całego Trójmiasta. Nie zdarza się to przy innych okazjach. Na granicy gdańskich: Wrzeszcza i Oliwy, w wyremontowanym budynku, ale nadal z analogowym projektorem, znajduje się ŻAK. Jest to przede wszystkim klub i miejsce goszczące różnego rodzaju wydarzenia teatralne. Z własną kawiarnią i galerią. W założeniu dyrekcji, w tutejszym kinie prezentowane są filmy wyselekcjonowane, przeznaczone dla widzów, którzy nie poszukują jedynie rozrywki, a raczej głosu w ważnych społecznie i politycznie kwestiach. Dopracowany repertuar przyciąga stałą grupę odbiorców. Z pewnym żalem można jednak stwierdzić, że kino w klubie o studenckich korzeniach, nie przyciąga młodzieży uczącej się na oddalonych zaledwie kilka przystanków tramwajowych dalej uczelniach. ŻAK znalazł swoją niszę, grając dla widowni w dojrzałym wieku oraz oczekującej kina artystycznego, o wysokiej wartości estetycznej, ale też zmuszającej do myślenia. W Gdyni i we Wrzeszczu funkcjonują Dyskusyjne Kluby Filmowe, a oba kina dzięki swojemu repertuarowi dostarczają ich członkom wielu tematów do rozmów.

110

W małym kinie. Raport z dużych miast  

Warszawski Muranów, poznańskie Rialto, krakowski Kijów – w Polsce wciąż działa ponad 400 tradycyjnych kin. Jaki mają repertuar, jak budują s...

Advertisement