Page 36

ności. Gra się bardzo topornie, co szybko odstrasza i po krótkiej chwili nudzi. Bardzo denerwuje system zmiany zawodników, piłki nie da się przytrzymać przy ciele (choć sama idea takiego zachowania jest jak najbardziej w porządku). Szkoda, bo to naprawdę mogła być bardzo solidna gra piłkarska, a  tak pozostał nam po niej duży niedosyt. Gra powstała przecież u schyłku kariery Komody, należy więc oczekiwać od niej zdecydowanie więcej.

Piłka Halowa Major Indoor Soccer League, Mindscape, 1987

Najoryginalniejszy tytuł Peter Shilton's Handball Maradona, Grandslam Entertainment, 1986

WTF? Wheelchair Football, nieopublikowany

Tytuł gry nawiązuje do słynnego zagrania ręką Diego Maradony, w meczu rozegranym 22 czerwca 1986 roku, na MŚ w Meksyku w pojedynku Argentyny z Anglią. Ręka, później nazwana "boską", przez wiele lat była wyjątkowym tematem frustracji Brytyjczyków, a fakt, że nazwano tak nawet grę komputerową, frustrację tę potwierdza. Sama gra jest całkiem ciekawa: w zasadzie jest to bramkarska mini-gierka, w której wcielamy się w postać samego Petera Shiltona, legendarnego bramkarza Lwów Albionu, broniącego w tym pamiętnym meczu. Naszym oczywistym celem jest obrona bramki, a sterowanie oparte jest na 5 klawiszach: Q, A oraz O, P, a także SPACJI. Gra jest trudna. Na początku ciężko cokolwiek obronić, ale z  biegiem czasu każda wyłapana piłka jest małym sukcesem. Warto dodać, że rozbudowana jest liga angielska, bierzemy udział w wielu meczach, których wynik w dużej mierze zależy od naszych interwencji. Dla lubiących tego typu gry polecam również pokrewną Penalty Soccer z 1990 roku.

W kategorii What The Fuck? (czyli po naszemu „O co biega?”) bezdyskusyjnie wygrywa nigdy nieopublikowany Wheelchair Football. Gra, w której 7 facetów na wózkach inwalidzkich staje, tzn. siada, do walki z  drużyną takich samych klientów, jest tyleż nieoczekiwana, co wręcz zabawna. Nie wiem, czy to jakiś chory żart, ale produkt ten ewidentnie wygląda na zhackowany International Soccer z  podmienionymi sprite’ami. W  każdym razie grywalność tego cuda jest taka sama jak oryginału, czyli mając piłkę na głowie można z nią wbiec, tzn. wjechać, do bramki. Grać się w  to co prawda nie da, jedyną jej wartością może być humor, porównywalny z resztą z grą Bonduelle Soccer, gdzie zamiast piłkarzy biegają konserwowane warzywka tej firmy. No cóż, niecierpliwie będę wyczekiwał portu na PC, że też do dzisiaj nikt nie podchwycił tej idei...

36

Zdecydowanie najlepsza piłka halowa na C64, nie licząc oczywiście halowej wersji Microprose. Oceniam ją stosunkowo wysoko jako, że gra oferuje wszystko czego oczekujemy od tego typu produktu: w miarę dobra grywalność, świetne animacje postaci, szybkość i dynamikę. Mnóstwo ciekawych opcji, można, np. grać zawodnikiem w polu (tylko jednym, graczy nie można zmieniać!), bramkarzem, trenerem lub wszystkimi nimi jednocześnie. Są zmiany, łatwo dostępne modyfikacje taktyk, możliwość tworzenia własnych zespołów, transfery zawodników, treningi, a wszystko to 1987 roku było zapewne niemałą rewolucją. Do tego dochodzą perełki w stylu faulu blokowania bramkarza lub przewinienie przekroczenia 3 linii w piłce halowej. Kolejna gra w tej kategorii, Five A Side, mimo że z samplowanymi dźwiękami, to jednak pozostaje bardzo daleko w tyle.

Komoda #06  

Magazyn fanów Commodore C64

Advertisement