Page 14

Lazarus

Gdzieś w odległej galaktyce, w bliżej nie określonej przyszłości, była sobie wojna. Trudno powiedzieć z kim, lub z czym, przyszło się zmierzyć bohaterskim Ziemianom (czyt. autorzy tego nie podają), ale wojna, jak to wojna... Teraz będzie już do rzeczy. Na planecie AN-ALFA-BETA (niezły żart) znajduje się opuszczona przez ludzi baza, a  w  jej wnętrzu pięć istotnych dla zwycięstwa przedmiotów. Misja, której celem jest ich odzyskanie, to tytułowy Lazarus. Do wykonania zadania wyznaczony został jeden człowiek - pułkownik Colonel. To tylko tyle, jeśli chodzi o fabułę gry. Zadanie, jakie stoi przed Tobą, sprowadza się do pokierowania poczynaniami "wojaka" w  taki sposób, aby ten wrócił w  jednym kawałku, a  misja zakończyła się powodzeniem. Trzeba odnaleźć wszystkie artefakty i  przetransportować je do teleportera. Lekko nie będzie. Korytarze bazy tworzą dość rozbudowany labirynt, a do tego, opanowane zostały przez wszędobylskie roboty. Przyda się dobra pamięć (lub mapa ;) ), jak i  niezły refleks. Ale w  końcu stopień pułkownika do czegoś zobowiązuje! Na szczęście Colonel, to nie pierwszy, lepszy chłystek, a i z arsenału potrafi zrobić użytek. Jedna seria wystarczy, by z  wrogo nastawionego mechanoida została kupa żelastwa, a gdyby przypadkiem zabrakło amunicji, pułkownik poratuje się iście żabim skokiem. Każdy ma jednak swoje słabe strony - ciężki wojskowy kombinezon Colonela, może dosłownie pociągnąć go na dno.

sztuka się uda, otrzymamy hasło dostępu, do kolejnego sektora bazy. Cała ta zabawa urozmaica nieco rozgrywkę, ale jeśli liczysz na to, że kody pozwolą rozpocząć grę na dowolnym poziomie, to muszę Cię rozczarować. Co prawda teleportacja zadziała, ale i tak będziemy zmuszeni przynieść przedmioty z wszystkich, pięciu sektorów. Na pocieszenie napiszę, że poziom trudności gry do wysokich nie należy, a wysiłek nagradzany jest ładnym outro.

Baza wojskowa składa się z kilku poziomów, do których dostaniesz się jedynie za pomocą głównego teleportera (to ten, którego użyjesz na początku gry). Na każdy poziom przypada jeden przedmiot, z  którym będzie trzeba wrócić do teleportu, a  gdy

/uka/

14

Lazarus pod wieloma względami przypomina wcześniejszą produkcję Inflexion Development'u - Castle. Identyczny interfejs, podobne zasady rozgrywki i  kolejny labirynt do zwiedzenia. Piszę to tylko dlatego, że to jedyna rzecz na jaką mogę ponarzekać. Grafika autorstwa Zephyr'a  zawsze była na poziomie, a gdy na dodatek w creditsach pojawia się Shogoon, to nie można być niezadowolonym ;)

Komoda #06  

Magazyn fanów Commodore C64

Advertisement