Issuu on Google+

1


2


SPIS TREŚCI DRODZY BRACIA WILCY!....................................................... 4 WILKI I WILCZE STADO W DZIEŃ DOBRY TVN .......... 5 WILCZE ECHA 20- LECIE ....................................................... 7 WILCZY ŚWIAT POMALOWANY NA NIEBIESKO......... 9 IDZIEMY NA MECZ JAK ZAWSZE SPOKO, ALE WYGRAŁO KO KO… ............................................................... 11 NIEBIESKA PŁYTA OCZAMI CZŁONKÓW ZESPOŁU 13 FANI WSPOMINAJĄ............................................................... 14 HISTORIA JEDNEJ PIOSENKI OKIEM ROBERTA GAWLIŃSKIEGO...................................................................... 15

3


DRODZY BRACIA WILCY! Rok 2012 osiągnął półmetek. Oznacza to, że połowę świętowania mamy już za sobą. Wiosenna trasa klubowa z okazji 20-lecia Wilków dobiegła końca. Niestety, nie ominęły nas mniej przyjemne wydarzenia takie, jak choroba Roberta czy odwołany koncert w Olsztynie, ale na szczęście nie stanowiły one przewagi. Przeżyliśmy wiele bardzo miłych chwil z muzyką i przyjaciółmi. Wielu z nas, Fanów, odwiedziło różne miasta by posłuchać nie jednego koncertu. Myślę, że spore zaskoczenie wywarła nowa setlista wzbogacona o dwa premierowe utwory: Czystego serca i Pierwsze pióro. Ale nie zabrakło także długo nie granych utworów, także tych z Niebieskiej płyty. Poskakaliśmy m.in. w rytm nowego, bo w innej aranżacji, Aborygena. A-bo-ry-geeen…aż chcę się śpiewać ;) Panowie zagrali dla publiczności również Miasto w chmurach, które w warunkach koncertowych sprawdziło się znakomicie, a w nowym składzie zabrzmiało świeżo. Na uwagę zasługuje znakomite brzmienieWilków, co jest zasługą ekipy technicznej i muzyków oraz zgranie, energia, i dobra forma wokalna Roberta. Poszerzenie składu o Maćka było moim zdaniem znakomitym pomysłem. Swoim stylem gry i umiejętnościami sprawił, że wielu utworów słucha się inaczej, ale równie interesująco, jeśli nie lepiej. Tym z większą niecierpliwością czekam na nową płytę. Jestem bardzo ciekawa kompozycji, instrumentarium i oczywiście tekstów, a trzeba przyznać, że Czystego serca bardzo dobrze rokuje. W drugim po reaktywacji numerze Wilczych Ech przygotowałyśmy dla Was z Anią materiały opisujące wydarzenia z życia zespołu i Wilczego Stada, oraz wspomnienia Wilków o pierwszej płycie. Cieszymy się, że możemy oddać w Wasze ręce kolejny numer. Zachęcamy do współpracy i życzymy przyjemnej lektury!

Marta Wiśniewska

4


WILKI I WILCZE STADO W DZIEŃ DOBRY TVN

28 kwietnia zespół Wilki i oficjalny fanklub Wilcze Stado spotkali się w słynnej kawiarence programu Dzień Dobry TVN w Warszawie. Był tort, kwiaty, autografy i rozmowy. Wszystko zaczęło się od postu na Facebooku, w którego treści była zawarta informacja o wizycie Wilków na rogu Marszałkowskiej i Hożej z okazji 20-lecia zespołu. Od razu narodziła się idea, by muzykom towarzyszyli znajomi i przyjaciele. Nastąpiło więc szybkie zwarcie szeregów i na miejscu pojawiła się spora grupa członków WS. Zespół rozdawał autografy, pozował do zdjęć i dzielił czas z fanami, którzy chcieli zamienić ze swoimi idolami kilka słów. Dużym zainteresowaniem cieszyła się reedycja płyty „Wilki”, która ukazała się kilkanaście dni wcześniej w sklepach, a od marca można było ją kupować na koncertach. Ci fani, którzy jeszcze nie mieli tego wydawnictwa, mogli otrzymać je za darmo. Krążek wielu osób został wzbogacony o autografy, a także stanowił punkt wyjścia do wielu dysput ;)

5


Telewizja TVN zadbała o kilka wejść na żywo, a w jednym z nich oglądającym poranny program z pewnością rzuciła się w oczy tryskająca na torcie fontanna. Fani zaśpiewali sto lat, a Maciek z impetem zdmuchnął dwadzieścia świeczek jednocześnie. W trakcie programu Mikis i Robert udali się na górę, by w studiu opowiedzieć o tym, co było, co jest i co będzie (link do wywiadu: http://dziendobry.tvn.pl/video/dwudziestoleciewilkow,1,newest,43154.html), a tu znajduje się link do zbiorczej galerii: https://plus.google.com/photos/109912272836570509007/albums/57379702270713 31697?banner=pwa&authkey=CPzy77Tzn9mzaw Spotkanie upłynęło błyskawicznie, bo tak to już jest, że w miłym towarzystwie czas biegnie bardzo szybko. Gospodarze programu nie musieli nas długo zachęcać, abyśmy się rozgościli. Wilki i Wilcze Stado szybko zawładnęli kawiarenką, a za sprawą naszego kolegi – Janka, zwanego Dżonem - miejsce wypełniło się muzyką. Zaśpiewaliśmy m.in. Moją Baby i Na przekór bogom.

Marta Wiśniewska

6


WILCZE ECHA 20- LECIE 20-lecie zespołu Wilki nie przeszło bez echa w polskich mediach. W największym skrócie przedstawiam Wam listę najważniejszych artykułów i wywiadów, na których urodziny zespołu Wilki odcisnęły swą łapkę.

Robert w „Muzycznej Jedynce” u Marii Szabłowskiej Foto: www.polskieradio.pl/jedynka

1. W RADIO RMF FM, 21.03.2012 Pierwsza płyta Wilków to był przełom. Wtedy się trochę zżymałem i byłem nie do końca zadowolony z rezultatu, bo ja tę płytę nagrałem dla moich fanów z Jarocina. A tymczasem okazało się, że załapały się na nią 15-latki. Przeżyłem ogromny zawód artystyczny. Pomyślałem: 'Jezu, to ja już teraz będę dla dzieci śpiewał!. Na koncerty przychodziły same małolaty, głównie dziewczyny, które demolowały sale - wspominał Robert w wywiadzie.

7


2. W INTERNECIE Interia.pl. 24.02.2012, Debiut Wilków na nowo po 20 latach O reedycji Niebieskiego Albumu czytaj w bieżącym numerze kwartalnika Cgm.pl, 02.03.2012, Wszystko zaczęło się od Son of The Blue Sky Nota biograficzna zespołu Wilki Cz,info.pl, 17.03.2012, Wilcze wycie na 300 głosów Fotoreportaż z częstochowskiego koncertu zespołu Wilki (patrz także: www.wczestochowie.pl) Nowiny24.pl, 13.04.2012, W Rzeszowie mam wielu wspaniałych muzyków Robert mówi o początkach zespołu Wilki, reedycji pierwszej płyty, trasie Blue Sky Tour i planach na przyszłość... Interia.pl, 08.05.2012, Zdarzało się, że nadużywałem Kiedy zyskujesz taką popularność, od razu pojawiają się chętni ludzie, którzy poczęstują cię fajnymi "dragami" czy fajnym drinkiem, którzy mają ochotę z tobą przebywać, mają ochotę pokazać ci fajne miejsce. Mówię o mężczyznach i o kobietach. Trudno jest zachować status quo, być niewzruszonym i mówić, że to mnie nie dotyka - to i inne wspomnienia znajdziecie pod linkiem: http://muzyka.interia.pl/alternatywa/news/wilki-zdarzalosie-ze-naduzywalem,1793107

3. W TELEWIZJI O wizycie zespołu w DDTVN czytaj w bieżącym numerze kwartalnika

Anna Małoszewska

8


WILCZY ŚWIAT POMALOWANY NA NIEBIESKO

Okładka reedycji płyty „Wilki”, źródło: Internet 20 lat po wydaniu pierwszej płyty, ukazała się jej specjalna, dwupłytowa reedycja. Pierwsza to oczywiście album "Wilki", a co mamy na drugiej? 1) 5 piosenek demo ("Eli Lama Sabachtani", "Rachela", "Z ulicy Kamiennej", "Nic zamieszkują demony", "Uayo") 2) 3 utwory akustyczne, które nagrane zostały z okazji rozdania nagród magazynu Brum ("Cień w dolinie mgieł", "Son of the blue sky", "Beniamin") 3) 3 utwory, które zagrał zespół Wilki na urodzinach Roberta Gawlińskiego w sierpniu 1995 ("A moje bóstwa płaczą", "Eli Lama Sabachtani")

9


To jednak nie wszystko. Na drugiej płytce znajduje się przerywnik w postaci zapowiedzi Kuby Wojewódzkiego, rapującego Roberta i Czesława Niemena, który dziękuje zespołowi Wilki za wykonanie "Snu o Warszawie" (08.1995). Zespół przygotował dla swoich fanów jeszcze dwie niespodzianki. Pierwsza - niepublikowana nigdzie sesja zdjęciowa zespołu Wilki w pierwszym składzie. Znalazł się w nim Adam Żwirski, którego pamięci (a także jego dzieciom) dedykowany jest utwór "Son of the blue sky". Zdjęcia znajdują się na drugim krążku. Inną niespodzianką, a właściwie ukłonem w stronę słuchaczy zespołu, była możliwość zakupienia reedycji podczas trasy klubowej. Jak mówił Robert w jednym z wywiadów, nie widział potrzeby cyfrowej obróbki piosenek z pierwszej płyty, bo "Niebieska" broni się sama i nie straciła nic ze swojej świeżości. - Nasz wydawca, firma MJM, nie nadążała z produkowaniem kaset. Pierwsza płyta sprzedała się w nieosiągalnym dziś w Polsce nakładzie - oficjalnie 250.000, a nieoficjalnie podobno około miliona egzemplarzy. Ja tę płytę nagrywałem z myślą o fanach Madame, formacji z którą występowałem od połowy lat osiemdziesiątych, nie spodziewałem się takiego sukcesu. Nie myśleliśmy w ogóle o tej płycie w kontekście komercyjnym. Pierwszym singlem, który trafił do rozgłośni radiowych i naszym zdaniem był reprezentatywny dla tego albumu był utwór "Nic zamieszkują demony”. Dziś żadna z dużych rozgłośni nawet raz by go nie zagrała. – mówił Robert w wywiadzie dla portalu nowiny24.pl po koncercie w Rzeszowie.

Anna Małoszewska

10


IDZIEMY NA MECZ JAK ZAWSZE SPOKO, ALE WYGRAŁO KO KO…

MIKIS I ROBERT PODCZAS KONCERTU HIT BIAŁO – CZERWONYCH NA PODZAMCZU FOTO: www.radiozet.pl Radio Zet, Telewizja Polska i Polski Związek Piłki Nożnej zorganizowali konkurs na oficjalny hit reprezentacji Polski na EURO 2012. Wzięło w nim udział wiele zespołów, zarówno tych mniej znanych, jak i gwiazd polskiej estrady. Wśród nich były Wilki.

11


Do półfinału zakwalifikowało się 25 wykonawców. Spośród nich (w głosowaniu internetowym) fani muzyki oraz piłki nożnej wybierali dziesiątkę tych, którzy 2 maja podczas koncertu finałowego na warszawskim Podzamczu walczyli o to, by ich utwór stał się oficjalnym hitem Biało – Czerwonych. A byli to: Chemia, Feel, Jarzębina, Kabaret OT.TO, Liber i Ino Ros, Maryla Rodowicz, MC Sobieski, Poparzeni Kawą Trzy, Qumple i Wilki. Publiczność w głosowaniu smsowym zdecydowała, że oficjalnym hitem reprezentacji Franciszka Smudy podczas EURO będzie utwór Ko ko Euro spoko zespołu Jarzębina. Drugie miejsce zajęli Liber i Ino Ros z utworem Czyste Szaleństwo, a na ostatnim stopniu podium stanęli Qumple z utworem Piłkarska Piosenka. Wydaje się, że wynik głosowania potwierdza czysto zabawowy charakter konkursu. Być może ukryte jest w tym przesłanie, które mówi wszystkim kibicom, że sport to przede wszystkim zabawa, w której zwyciężyć może nawet najmniej oczekiwana drużyna. Jeśli ta zasada się sprawdzi to może 1 lipca zobaczymy naszych zawodników z pucharem w dłoniach. Ja wiem, że jest trochę nagonka w Internecie, że coś tam…Ja widziałem jak ludzie przyjęli to, że zespoł Jarzębina wygrał i to była po prostu euforia tam, gdzie graliśmy. Czyli jest coś na rzeczy, może po prostu lubimy taką ludyczną nutę- tak Robert skomentował wynik konkursu w jednym z Empików podczas podpisywania reedycji płyty „Wilki”. Natomiast zapytany o Jego zdanie na temat utworu Ko ko Euro spoko odmówił odpowiedzi.

Marta Wiśniewska

12


NIEBIESKA PŁYTA OCZAMI CZŁONKÓW ZESPOŁU Odsłona pierwsza: Staszek Wróbel

Foto: Patrycja Kotecka Po raz pierwszy chyba w latach dziewięćdziesiątych usłyszałem za sprawą mediów piosenkę Eli lama sabachtani. Pomyślałem: " Facet nieźle śpiewa, ale instrumenty brzmią fatalnie." i raczej nie było szans, żebym kupił ich płytę Sympatyzowałem raczej z brzmieniami lat 60'tych 13


i 70'tych. Jak wyszła pierwsza płyta Wilków to nie myślałem nawet, że kiedyś będę grał muzykę, a już na pewno nie myślałem, że odezwą się do mnie Wilki :) To był czas spędzony na boisku, muzyka dopadła mnie później 

FANI WSPOMINAJĄ Zespół Wilki poznałem w 1992r. Chodziłem wtedy do 6 klasy podstawówki. Kolega przyszedł do szkoły i powiedział, że słuchał super muzy jakiegoś nowego zespołu. Spytałem, jak nazywa się zespół. Wilki. Co to za nazwa jakaś dziwna? Okazało się że miał pożyczoną "niebieską" kasetę od chłopaka siostry. Więc poprosiłem go żeby mi ją przegrał no i przegrał… Po przesłuchaniu pobiegłem do sklepu i kupiłem oryginalną kasetę. Pierwszy raz na koncert poszedłem w czerwcu 1994 roku w Kaliszu. Wilki miały już wtedy na swoim koncie „Przedmieścia”. Koncert, jak dobrze pamiętam, odbył się w czerwcu z okazji Dnia Dziecka. Wychowawczyni przyniosła wejściówki na „lekcję wychowawczą”. Dzień później grały Elektryczne Gitary. Można było wybrać sobie, na jaki koncert chce się pójść. Ja wybrałem 2 wejściówki dla mnie i dla kuzyna na Wilki. Koncert odbył się na stadionie i był naprawdę super. Był to jedyny koncert na jakim byłem, na którym WILKI grały w oryginalnym składzie. Dlatego tak dobrze go pamiętam. Ludzie bawili się świetnie. Zespół grał naprawdę ostro. Publika była liczna, mimo, że w ten dzień odbywał się mecz. Chyba otwarcia Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej w USA. Największą ciekawostką ,jak mi się wydaje, tego koncertu był fakt że scena była specjalnie wybudowana na torze kolarskim!!! Być może był to tylko, w całej historii zespołu, ten jeden raz, trzeba by było sprawdzić :) Chciałbym jeszcze wspomnieć o czymś, czego dzisiaj już generalnie na koncertach Wilków sie nie spotyka, a jeżeli już to sporadycznie :) Mianowicie większość osób obecnych na tym koncercie tak ok 70-80% wyglądała jakby przyjechała na koncert do Jarocina :) Koncert odbywał się 2 miesiące przed ostatnim "starym" festiwalem w Jarocinie. Dla młodszych czytelników, którzy nie pamiętają "starych" festiwali w Jarocinie, wyjaśniam, że do Jarocina na festiwal w tamtych latach jeździło się w skórach nabitych ćwiekami, glanach, z kolorowymi czubami (irokezami) na głowie itp. Część z tych osób była też oczywiście pod wpływem napojów wyskokowych lub w trakcie ich spożywania:) Wtedy była w tym temacie "wolna amerykanka" nie było żadnych ustaw o imprezach masowych itp. a jeżeli jakieś były to na pewno nikt ich nie przestrzegał :) Wyobraźcie więc sobie jaka była atmosfera na tym koncercie i jak "ostro" grały Wilki uwierzcie mi to naprawdę był dla mnie (i pewnie nie tylko dla mnie) niezapomniany koncert, zawsze będę o nim pamiętał:)

14


Hubert Lasota

Redakcja nadesłanego tekstu:

Anna Małoszewska

Tekst został nadesłany na adres: wilczeecha2012@gmail.com Jeśli chcesz się czymś z nami podzielić – pisz śmiało 

HISTORIA JEDNEJ PIOSENKI OKIEM ROBERTA GAWLIŃSKIEGO Album: „Wilki”, 1992 Eroll (Erol) . Chyba najbardziej niedoceniona piosenka Wilków. A w moim pojęciu nie było wcześniej takiej piosenki na naszym rynku. To była kwintesencja tego zespołu. To, co dla mnie było w nim najpiękniejsze, najbardziej godne uwagi... Son Of The Blue Sky - Pierwszy i największy mój hit. Przy tym swego rodzaju ewenement. Zdobywał listy chociaż zaśpiewany był po angielsku. I to zdobywał w sposób dotąd niespotykany. W pewnym momencie był to hit absolutny. Ale nie to jest w tym najważniejsze. Myślę, że właśnie ta piosenka otworzyła furtkę innym wykonawcom. Okazało się, że można zdobyć polski rynek utworem śpiewanym po angielsku...

Anna Małoszewska Źrodło: Prasa

15


Wilcze Echa nr 2 (czerwiec)