Page 1

Wydawnictwo projektu DARe-Learning

nr 3 (4)/2013


W numerze: Debata akademicka „O równości bez skrajności”

6

DARe-Learning – zdalne nauczanie o równym traktowaniu

12

Mój „inny” lektorat – język angielski dla osób słabosłyszących i niesłyszących na Uniwersytecie Jagiellońskim

16

(Nie)pełnosprawna edukacja? Kształcenie studentów z niepełnosprawnością – perspektywa nauczyciela akademickiego

20

Czy w Polsce możliwa jest zmiana społeczna?

4

Akademicka lekcja równego traktowania Integracja poprzez szkołę i pracę, fakt czy mit?

26

31

Zespół redakcyjny: Anna Barcik, Ireneusz Białek, Marta Bylica, Dagmara Nowak-Adamczyk, Małgorzata Perdeus Skład i łamanie: Marta Bylica Projekt okładki: Przemysław Stachyra Publikacja została oparta na licencji Creative Commons – Uznanie autorstwa, Użycie niekomercyjne, Bez utworów zależnych 3.0 Polska (CC BY-NC-ND 3.0 PL) Wydawca: Biuro ds. Osób Niepełnosprawnych Uniwersytetu Jagiellońskiego ul. Retoryka 1/210, 31-108 Kraków tel.: 12 424 29 50, fax: 12 424 29 52, e-mail: bon@uj.edu.pl www.bon.uj.edu.pl www.DAReLearning.eu ISBN: 978-83-62600-19-9 (nr 3 (4)/2013), 978-83-62600-11-3 (numery 1-4) Egzemplarz bezpłatny Elektroniczna wersja publikacji dostępna jest na stronie www.DAReLearning.eu Wydawnictwo pod patronatem Rzecznika Praw Obywatelskich.

Publikacja powstała w wyniku projektu zrealizowanego przy wsparciu finansowym Komisji Europejskiej w ramach programu „Uczenie się przez całe życie”. Publikacja odzwierciedla jedynie stanowisko autora. Komisja Europejska ani Narodowa Agencja nie ponoszą odpowiedzialności za umieszczoną w niej zawartość merytoryczną ani za sposób wykorzystania zawartych w niej informacji.


Od redakcji

Dookoła nas jest wiele potencjału, który ludzie w wyniku różnych okoliczności z siebie wydobywają i organizują się na rzecz osób potrzebujących. Pokłady dobrej woli są tu ogromne i daje mi to wiarę w społeczeństwo. Zawsze jednak przy takim działaniu musi być ktoś, kto te pokłady dobrej woli obudzi. Może być to instytucja lub człowiek. Zawsze zastanawiałem się też nad tym, na ile Uniwersytet jest takim miejscem, które pozwala ten potencjał dobrze wykorzystać na rzecz innych. Jeśli tak jest, to dobrze, a jeśli trzeba coś więcej w tym kierunku zrobić, zróbmy to wspólnie. Prof. dr hab. Andrzej Mania Prorektor UJ ds. dydaktyki

„W

iadomości o Równości” to seria czterech publikacji przygotowanych i opracowanych przez cztery znakomite europejskie ośrodki akademickie – Uniwersytet Jagielloński w Krakowie, Uniwersytet Piotra i Marii Curie w Paryżu, Uniwersytet Karola w Pradze i Uniwersytet Arystotelesa w Salonikach. Uczelnie te współpracują ze sobą w ramach partnerstwa DARe-Learning, którego celem jest zwiększenie udziału osób niepełnosprawnych w społeczeństwie wiedzy poprzez zdobycie wykształcenia uniwersyteckiego. Publikacje te służą przybliżaniu środowisku akademickiemu idei równego traktowania osób niepełnosprawnych oraz zapewnieniu tym osobom pełnego dostępu do edukacji, uwzględniając konsekwencje wynikające z niepełnosprawności. Dzięki zrozumieniu takiego podejścia oraz zapoznaniu się z artykułami proponowanymi przez partnerstwo DARe-Learning, dydaktycy mają szansę znacząco wzmocnić swoje kwalifikacje zawodowe oraz zaznajomić się z rozwiązaniami wzbogacającymi ich codzienny warsztat pracy, co więcej mogą te rozwiązania także sami opracowywać. Pojawiające się w tej serii tematy i artykuły w przystępny sposób wyjaśniają zapisy Konwencji ONZ o prawach osób niepełnosprawnych – dokumentu ratyfikowanego przez wszystkie kraje reprezentowane w partnerstwie DARe-Learning (Francję, Grecję, Czechy i Polskę). Konwencja ta pisana była w oparciu o głębokie zrozumienie zasady podmiotowości i niezależności osób z niepełnosprawnością w podejmowaniu decyzji o własnym życiu. Publikacje pokazują, że wdrażanie zapisów Konwencji jest dobre i potrzebne, ponieważ wzmacnia rozwój społeczeństwa obywatelskiego, ekonomię społeczną, tolerancję i wartości demokratyczne. W czwartym numerze „Wiadomości o Równości”, który zamyka serię tych publikacji skupiamy się w szczególności na pokazaniu współpracy pomiędzy nauczycielami akademickimi a Biurem ds. Osób Niepełnosprawnych w przygotowywaniu adaptacji procesu kształcenia. Poprzednie numery w dużej mierze pokazywały z kolei współpracę pomiędzy Biurem a studentami. Uwzględnione zostały więc w „Wiadomościach o Równości” wszystkie aspekty współpracy w tzw. trójkącie akademickim i pokazane wszystkie znane nam obszary, które stanowią już dobrą praktykę i te, w których jest jeszcze coś do zrobienia. Trzeba też wyraźnie podkreślić, że pomimo faktu istnienia obszarów problematycznych, Uniwersytet Jagielloński jest przykładem uczelni otwartej i przyjaznej wobec osób z różnorodnymi niepełnosprawnościami. Podobnie sytuacja wygląda w kilku innych uczelniach Krakowa i poza tym miastem. Dokonała się duża zmiana w stosunku do lat dziewięćdziesiątych, kiedy powstawały na polskich uczelniach pierwsze tego typu jednostki. Jest to czas, w którym powinniśmy się zwrócić w kierunku reformy na niższych szczeblach edukacji oraz na rynku pracy, aby społeczny model postrzegania niepełnosprawności mógł być w pełni realizowany. Wydaje się, że uczelnie swoje zadanie w tym obszarze już odrobiły i mogą podzielić się doświadczeniami z innymi partnerami. Wspólnie będzie wówczas łatwiej osiągnąć zmianę społeczną, o której w publikowanym tu przemówieniu wspomina Rzecznik Praw Obywatelskich prof. Irena Lipowicz. Mam nadzieję, że seria wydawnictw „Wiadomości o Równości” wraz z portalami www.DAReLearning.eu, KonstelacjaLwa.pl oraz DotknijKultury.pl stanowią małą cegiełkę w tej wspólnej pracy na rzecz zmiany społecznej i że w ten sposób Uniwersytet Jagielloński może podzielić się swoją wiedzą ze wszystkimi, którzy chcą z niej skorzystać. Ireneusz Białek Uniwersytet Jagielloński w Krakowie Koordynator projektu DARe-Learning


Debata akademicka

„O równości bez skrajności” Debata odbyła się 10 października 2013 r. na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. W ostatnim numerze „Wiadomości o Równości” publikujemy przemówienia wygłoszone w jej trakcie przez prof. Irenę Lipowicz, Rzecznika Praw Obywatelskich oraz prof. Andrzeja Manię, prorektora UJ. ds. dydaktyki. Zapraszamy też na stronę internetową (www.DAReLearning.eu/debata), gdzie zamieściliśmy bogaty wybór materiałów audiowizualnych z przebiegu dyskusji. Debata została zorganizowana dzięki wielkiemu zaangażowaniu zespołu Biura ds. Osób Niepełnosprawnych UJ oraz zespołu Biura Rzecznika Praw Obywatelskich.

n w ó r „O z sk fot. Jerzy Sawicz

e b

Prof. Willy Aastrup podczas konferencji „Świadomość niepełnosprawności – nowe wyzwania dla edukacji”, 2009

4

3 (4)/2013   Wiadomości o Równości

Uroczystość wręczenia Księgi Jubileuszowej prof. Marii Szewczyk, 2013

fot. Aleksandra Piłat, All in UJ

Biuro ds. Osób Niepełnosprawnych kształtowało się na Uniwersytecie Jagiellońskim w latach 2005– 2008, kiedy prorektorem UJ ds. dydaktyki była prof. Maria Szewczyk. Została wówczas podpisana umowa o współpracy pomiędzy Uniwersytetem Jagiellońskim a Uniwersytetem w Aarhus z Danii, co stworzyło unikatową platformę wymiany doświadczeń i szkolenia pracowników. Decyzje z tamtego czasu procentują do dzisiaj, o czym w swojej laudacji wygłoszonej z okazji przyznania prof. Marii Szewczyk srebrnego medalu „Plus ratio quam vis” wspomniał prof. Andrzej Zoll. Gratulując pani rektor Marii Szewczyk tego rzadkiego i wspaniałego odznaczenia, należy podkreślić konsekwencję, z jaką Uniwersytet Jagielloński podąża wytyczoną wówczas drogą współpracując z wieloma wybitnymi ośrodkami akademickimi, o czym w swoim przemówieniu wspomina prof. Andrzej Mania. Bez tej współpracy trudno byłoby zbudować tak szeroką ofertę dla osób niepełnosprawnych, tak doskonale korespondującą z zapisami Konwencji ONZ o prawach osób niepełnosprawnych. Rozwijając tę współpracę, zespół Biura ds. Osób Niepełnosprawnych wdzięczny jest prof. Marii Szewczyk i prof. Willemu Aastrupowi z Uniwersytetu w Aarhus za pierwsze dyskusje o równości bez skrajności w jakże, powiedzielibyśmy dzisiaj, konwencyjnym duchu. (red.)


Przemówienie prorektora UJ ds. dydaktyki prof. dra hab. Andrzeja Mani w czasie debaty akademickiej „O równości bez skrajności”, która odbyła się na Uniwersytecie Jagiellońskim 10 października 2013 r.

Chciałbym z dumą zauważyć, że na Uniwersytecie Jagiellońskim działamy intensywnie na rzecz zapewnienia równości i osiągania w tym zakresie standardów wymaganych europejskimi regulacjami. Jeszcze istotniejszy wydaje się jednak fakt, że stan świadomości w tej materii utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie. Biuro ds. Osób Niepełnosprawnych odegrało tu znaczącą rolę, ale zawsze powtarzam też, że pan Ireneusz nauczył mnie postępowania, rozmawiania i otwierania się jak najszerzej na tę problematykę. To coś, co cenię i za co osobiście mu dziękuję, ale dotyczy to też całego Uniwersytetu.

i c ś o n jności” My oczywiście nie działamy w tym obszarze sami, mamy bogatą współpracę międzynarodową. W tym miejscu chciałbym zwrócić szczególną uwagę na współdziałanie z uczelniami europejskimi: Uniwersytetem Karola w Pradze, Arystotelesa w Salonikach czy Uniwersytetem Piotra i Marii Curie w Paryżu oraz z innymi instytucjami, których przedstawicieli miałem okazję przyjmować w swoim biurze. Ta szeroka międzynarodowa współpraca dała nam impuls do lepszego działania na rzecz osiągania standardów europejskich w zakresie wsparcia edukacyjnego dla osób niepełnosprawnych. Pragnę zauważyć, że jednym z ostatnich wielkich rezultatów tego typu działań jest zespół aktywności na rzecz wspomagania osób z problemami psychicznymi znany pod nazwą „Konstelacja Lwa”. To kwestie, które są, jak wiemy, trudne, wymagające zręczności, delikatności oraz wysokich kompetencji. Na miarę swoich możliwości będziemy te działania rozwijać i kontynuować, bo spotkały się one z ogromnym odzewem środowiska akademickiego i myślę, iż dowodzi to tego, że Uniwersytet dobrze do tej problematyki podchodzi.

Życzyłbym sobie, abyśmy wszyscy w tym środowisku rozumieli, że Uniwersytet to miejsce, w którym powinno się realizować prawa zabezpieczające równe traktowanie wszystkim studentom i pracownikom. Uniwersytet nie jest bowiem instytucją żyjącą poza społeczeństwem. Istnieje wiele instytucji odpowiedzialnych społecznie i Uniwersytet powinien być jedną z nich systematycznie wprowadzając takie obyczaje, aby równość była zjawiskiem normalnym. W istocie rzeczy, debaty o równości na Uniwersytecie pogłębiają świadomość tej problematyki w środowisku akademickim oraz przyczyniają się do wzrostu jej rozumienia w wielu innych wymiarach życia społecznego.

fot. Jerzy Sawicz

a r k

Prof. dr hab. Andrzej Mania, prorektor UJ ds. dydaktyki w trakcie przemówienia

Wiadomości o Równości   3 (4)/2013

5


Czy w Polsce możliwa jest zmiana społeczna? Przemówienie prof. Ireny Lipowicz, Rzecznika Praw Obywatelskich wygłoszone 10 października 2013 roku podczas debaty „O równości bez skrajności” na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie

n w ó r „O z sk Czy zmiana społeczna jest potrzebna?

Społeczeństwo jest wielkim, ciężkim krążownikiem, który obraca się z największą trudnością. Wszelkie próby przyspieszenia tego ruchu w sposób niemądry mogą wywołać efekt przeciwny do oczekiwanego. Należy zatem postawić kluczowe pytanie: czy rzeczywiście potrzebujemy zmiany społecznej? A może przeciwnie – ta już się dokonała, a my tylko powinniśmy pewne trendy umacniać? A może dokonuje się zbyt szybko, w sposób nieznośny, dający poczucie nadmiaru oraz oporu reszty społeczeństwa? Kolejny problem stanowi kwestia tego, czy rzeczywiście powinniśmy się koncentrować na prawach osób niepełnosprawnych? Czy to tylko społeczny koszt, czy również zysk? Czy także w tym zakresie nie byłoby wskazane zmienić perspektywy?

Zacznijmy od początku. Bardzo ucieszyłam się z partnerstwa Uniwersytetu Jagiellońskiego z Uniwersytetem Marii i Piotra Curie1. To siostra Marii Curie-Skłodowskiej, Helena Dłuska, była wielkim i zapomnianym pionierem walki o prawa osób z niepełnosprawnościami. Wiemy wszyscy, że Maria Curie część swojej nagrody przeznaczyła na stworzenie Instytutu Radowego w Warszawie i wyprosiła dla Polski pierwszy gram radu. Niewiele zaś osób ma świadomość tego, że część wielkiego entuzjazmu oraz majątku państwa Skłodowskich została przeznaczona na walkę o prawa osób niepełnosprawnych. Testament Heleny Dłuskiej, który stworzył Helenów pod Warszawą oraz pierwsze szkoły dla osób z niepełnosprawnościami, był tak świetnie napisany, że gdy – nawet niedawno – różni przedsiębiorczy deweloperzy chcieli tam zbudować bardzo zyskowne osiedle, okazało się, iż formuła jest nie do naruszenia, że teren ten może być zagospodarowany wyłącznie na potrzeby osób niepełnosprawnych. Skoro zaczęliśmy w Polsce tak wcześnie zajmować się problematyką niepełnosprawności, to dlaczego mamy takie opóźnienia? Uwidacznia się tutaj pewna bardzo poważna kwestia, którą wspólnie musimy zmienić. Godność człowieka jest możliwa do naruszenia nie tylko wtedy, gdy depczemy czyjeś prawa, gdy odmawiamy pomocy, ale też wtedy, gdy udzielamy tej pomocy w sposób upokarzający i deprecjonujący.

Podział na „my” i „oni”

e b

Przez całe wieki, kiedy to ze względu na poczucie obcości oraz podział na „my” – czyli w pełni sprawni – i „oni”, odsuwano na margines życia społecznego osoby niepełnosprawne, wydawało się, że najlepsze co można zrobić, to zebrać ludzi z różnymi rodzajami niepełnosprawności w wielkich koszarowych instytucjach, w których w tamtych czasach niewątpliwie nowoczesnymi metodami dążono do stworzenia pedagogiki specjalnej. Kiedy moja dyscyplina naukowa, czyli prawo administracyjne, zaczęła zajmować się tą kwestią, traktowała ją jako wyodrębniony, socjalny problem dla administracji publicznej. Z punktu widzenia tego prawa ludzie dzielili się na dwie, jasno wydzielone kategorie. Jedna dotyczyła tych, którzy państwu coś przynosili, a mianowicie podatki. To wolni obywatele, właściciele nieruchomości, ci, którzy mieli prawo wyborcze w samorządzie terytorialnym. W ówczesnych czasach dorzucano jeszcze jeden niezbędny warunek – musieli to być mężczyźni pozostający w związku małżeńskim. 1

Mowa o projekcie DARe-Learning skierowanym do nauczycieli akademickich. Więcej na www.DAReLearning.eu.

6

3 (4)/2013   Wiadomości o Równości


fot. Jerzy Sawicz

i c ś o n jności” Prof. Irena Lipowicz, Rzecznik Praw Obywatelskich

Tylko takich uważano za godnych i pewnych społecznie, o kobietach natomiast nie było mowy. Cała druga kategoria zidentyfikowanych jako „znajdujących się pod pieczą publiczną” obejmowała osoby, które wyzbywały się swoich praw i udawały się pod opiekę państwa. Mówiono do człowieka tak: jesteś wolny, sprawny, produktywny, płacisz podatki i utrzymujesz państwo. Traktujemy cię zatem z szacunkiem, liczymy się z twoim zdaniem, dopuszczamy cię nawet do współrządzenia na poziomie lokalnym. Albo: jesteś słaby, chory, niepełnosprawny, nie masz jako dziecko rodziców. Państwo się tobą zajmie, udajesz się pod naszą pieczę, będziesz umieszczony w gigantycznym sierocińcu, w domu starców z quasi wojskowym regulaminem lub w domach kalek, sierot, starców. Te wymienione domy urzeczywistniały spojrzenie państwa i prawa na będących pod pieczą publiczną. Udanie się pod ową pieczę dawało przywilej – nie musisz pracować na swoje utrzymanie, nie będziesz umierał na ulicy, państwo o ciebie zadba.

a r k

Wszystko w życiu ma swoją cenę. Jaka była ta cena w rozumieniu XIX-wiecznym i nawet powiedzielibyśmy do połowy XX wieku? – zawierała się w słowach „wyzbywasz się praw”. Wracasz – jak mówił jeden z teoretyków niemieckich – na powrót do stanu niemowlęctwa. Inni zadbają o twoje potrzeby, a ty nie możesz się niczego domagać, chyba jedynie prosząc, tak jak niemowlę krzykiem prosi o coś swoich rodziców. W spowodowanej kondycją zdrowotną koncepcji powrotu do stanu niemowlęctwa rodziła się myśl, że taka sytuacja stanowi koszt państwa, że to ono łoży na biednych, nieszczęśliwych, nieproduktywnych, a przy tym ma nad nimi większą władzę. W państwie prawnym XIX i początków XX wieku była to jednak kwestia uregulowana prawnie. Istniały pierwsze przepisy chroniące osoby niepełnosprawne (również intelektualnie) przed wyzyskiem rodziny i okrutnym traktowaniem. Nie możemy powiedzieć, że nie przeciwdziałano tym zjawiskom, ale spojrzenie na skupiska osób niepełnosprawnych jako na koszt i obciążenie, a także nagromadzenie kłopotów dla państwa wydało straszne i zatrute owoce.

Do czego prowadzi skrajność? Szukając przyczyn, dla których hitleryzm postanowił uśmiercić tak wiele osób niepełnosprawnych najpierw z macierzystej nacji, zanim zaczął wyniszczać inne narody, znajdziemy ziarno tego myślenia. To są ogromne skupiska ludzi nieproduktywnych, a III Rzesza miała się skupiać na produktywności – usuńmy ich, zostawmy zdrową tkankę społeczną. Widzimy tu, że instrumentalne traktowanie może wydać Wiadomości o Równości   3 (4)/2013

7


bardzo zatrute, zbrodnicze i straszliwe owoce. Droga do Auschwitz zaczęła się wcześnie poprzez traktowanie niektórych ludzi jako zbędnych w społeczeństwie. To była jeszcze bardzo długa droga, lecz prowadziła od prac teoretycznych, pokazujących te osoby jako ciężar dla społeczeństwa, a kończyła się w zamku Hartheim w górnej Austrii, gdzie w krótkim czasie uśmiercono 60 tysięcy dzieci z niepełnosprawnością. Austriacy i Niemcy uśmiercali tam na początku austriackie i niemieckie dzieci. Proces ten przebiegał szybko, a niepogrzebane kości dzieci leżały wokół zamku jeszcze długo po wojnie – do lat 50-tych XX wieku. Eksterminowano też inaczej. Przykładowo jeden ze wspaniałych austriackich historyków dowiódł, dlaczego nie ma śladów zbrodni w wiedeńskich szpitalach na dzieciach niepełnosprawnych. Wykrył, że którejś zimy nie zamówiono opału ani żywności – rachunki za te rzeczy wynosiły zero.

Osoba z taką czy inną niepełnosprawnością ma silne, konstytucyjne prawo, znajdujące się pod ochroną Trybunału oraz organów konstytucyjnych państwa. Ma prawo być tutaj, ma prawo do dobrej jakości życia zgodnie ze swoimi ograniczeniami i ma prawo być traktowana z respektem, jako ważny członek społeczności.

n w ó r „O z sk Pokazałam zatem skrajność, jak można instrumentalnie, z pogwałceniem godności zacząć traktować człowieka i gdzie się to kończy. Co gorsza – mówię to jako prawnik – prawo niemieckie pomagało w tym procesie, ponieważ funkcjonowała doprowadzona do absurdu teoria pozytywizmu prawniczego, mówiąca że treść prawa nas nie interesuje, że istotne jest wyłącznie to, aby strukturę normy charakteryzowała czystość i elegancja, aby od strony formalnej było wszystko w porządku.

Po roku 1945 świat, również prawniczy, zreflektowawszy się z przerażeniem do czego taki stan rzeczy może doprowadzić, stworzył akty Narodów Zjednoczonych, Powszechną Deklarację Praw Człowieka, prawa osób niepełnosprawnych. Niemniej, jest sprawą zdumiewającą, że szukając w prawie europejskim ochrony prawnej międzynarodowej godności człowieka – a przecież na tej godności są ufundowane, z niej wyrastają rzeczywiste prawa osób z niepełnosprawnością, nie zaś z teorii pieczy – to pierwsze odwołanie do godności, inaczej niż w ONZ-owskich dokumentach, znajdziemy dopiero około roku 2000. Mówimy o dosyć nowym przełomie w świadomości. Polska nie jest wcale tak opóźniona pod tym względem – w naszej konstytucji z 1997 roku widnieje zapis o niezbywalnej godności jako źródle wolności człowieka i podstawie wszystkich praw. Trybunał Konstytucyjny nie ma jeszcze ani jednego orzeczenia, w którym naruszenie godności, na przykład osoby niepełnosprawnej, byłoby samoistną podstawą działania Trybunału.

e b

Jest dla mnie istotne, żeby pokazać teraz, jak prawo się modyfikuje, jak zmienia się nasze postrzeganie i dlaczego Uniwersytet Jagielloński zasłużył na wielką wdzięczność Rzecznika Praw Obywatelskich – mówię tu o instytucji, nie tylko o mojej osobistej wdzięczności, ale też o uznaniu całego mojego zespołu. Uniwersytet przeciera szlaki i wytycza nowe ścieżki w tym obszarze.

Chcę podkreślić, że w okresie przedwojennym Polska była w awangardzie w zakresie praw osób z chorobami psychicznymi. Bardzo podziwiam Państwa publikację Moja wędrówka, którą wszystkim polecam2. Uważam, że należałoby ją rozesłać do bibliotek uniwersyteckich w całym kraju. W czym stanowiliśmy taką awangardę? Przedwojenna Polska to biedny kraj. Nierzadko nie było nas stać na olbrzymie, jak się wtedy wydawało, luksusowe szpitale psychiatryczne. W związku z tym trochę z biedy, a trochę z nowatorskiej koncepcji wypracowano system rodzin zastępczych dla ludzi chorujących psychicznie. Umieszczano osoby, które nie musiały przebywać w izolacji, a nie były samodzielne życiowo w rodzinie otrzymującej niewielkie pieniądze za opiekę. Często chodziło o osoby z terenów wiejskich. Nie lokowano ich w miejskim budynku, bez kontaktu z przyrodą, ale w dużej, wiejskiej rodzinie, która ich integrowała i dbała o ich potrzeby. Okazywało się, że czas przeżycia, jakość życia, samopoczucie, kwestia leków – to wszystko funkcjonuje dużo lepiej niż w wielkim, straszliwym szpitalu na 5 tysięcy Moja wędrówka. Refleksje studentów i wykładowców UJ o chorobie psychicznej i studiowaniu, Biuro ds. Osób Niepełnosprawnych UJ, Kraków 2010. Wersja elektroniczna do pobrania na stronie www.KonstelacjaLwa.pl.

2

8

3 (4)/2013   Wiadomości o Równości


chorych. Kiedy hitlerowcy mordowali po kolei pacjentów polskich szpitali psychiatrycznych, zbierali również chorych rozproszonych, bo posiadali dotyczącą ich dokumentację. Wtedy rodziny, które często nie były zbyt czułostkowe i decydowały się na przyjęcie chorego dla niewielkiego dochodu w okresie wielkiej, przedwojennej, wiejskiej biedy, w większości starały się walczyć, nie oddawać takiej osoby, ukrywać bądź odesłać ją do krewnych. Największa liczba osób chorujących psychicznie, które przeżyły eksterminację – poza jednym szpitalem psychiatrycznym, o którym hitlerowcy zapomnieli z powodu błędu biurokratycznego – to były właśnie osoby rozproszone i ukrywane w całej Polsce.

Co chcemy osiągnąć?

i c ś o n jności” Zwróćmy teraz uwagę na zmianę paradygmatu w myśleniu o niepełnosprawności, czyli co chcemy osiągnąć? Wiemy jak w XIX wieku patrzono na osoby będące pod pieczą publiczną, wiemy jak wyglądał XX wiek z jego najstraszniejszymi nadużyciami. I teraz spójrzmy na wiek XXI. Nie bądźmy zbyt aroganccy historycznie, bo wiele średniowiecznych instytucji kościelnych wykazywało więcej humanitaryzmu i zrozumienia potrzeb osób niepełnosprawnych niż straszliwe koszarowe instytucje pruskie z wieku XVIII. Postęp nie zawsze jest liniowy. Jesteśmy w wieku XXI, co zatem chcemy osiągnąć? Przede wszystkim patrzymy na godność osoby. Skoro fundamentem jest godność, a z niej wyrastają inne prawa, to również prawa osób niepełnosprawnych są prawami, które mają tę dodatkową, wielką podstawę w niezbywalnej godności. Osoba z taką czy inną niepełnosprawnością ma silne, konstytucyjne prawo, znajdujące się pod ochroną Trybunału oraz organów konstytucyjnych państwa. Ma prawo być tutaj, ma prawo do dobrej jakości życia zgodnie ze swoimi ograniczeniami i ma prawo być traktowana z respektem, jako ważny członek społeczności. Po pierwsze oznacza to skorzystanie z zasobów, które mają osoby niepełnosprawne jako pracownicy, a wyrównanie szans dotyczy tylko dotarcia do tej pracy i wsparcia zależnie od stopnia niepełnosprawności. Po drugie oznacza to takie podejście do praw osób z niepełnosprawnością, w którym one są podmiotem, a nie przedmiotem opieki – to jest najtrudniej zmienić i tutaj liczę na zaangażowanie środowisk akademickich. Państwo polskie przeznacza ogromne środki na tworzenie kolejnych skoszarowanych zakładów pracy dla osób niepełnosprawnych. Panuje jednocześnie przekonanie, że osoba niepełnosprawna, znajdująca się poza systemem zakładów pracy chronionej czy spółdzielni inwalidów jest czymś dziwacznym i czymś, co nam właściwie przeszkadza. Zastrzegam, że ja nie jestem przeciwniczką zakładów pracy chronionej. Są schorzenia, sytuacje, inicjatywy, w przypadku których taki zakład ma sens. Jednak te ogromne środki finansowe przeznaczane przez nasze państwo na poprawę sytuacji osób z niepełnosprawnością, to jeden z rzadkich przypadków, kiedy pieniądze w ogóle są, ale podlegają złej alokacji. Coraz częściej uwidacznia się wielkie wołanie osób z niepełnosprawnością: uwolnijcie nas, dajcie nam ten bon, te środki, które są przeznaczone dla nas, ale nie zmuszajcie nas do pracy w koszarach, nie wcielajcie do zakładów pracy chronionej.

a r k

Tu przypomina mi się historia osoby niepełnosprawnej, która przyjechała do Warszawy, żeby pracować. Wynajęła mieszkanie, zaczęła ciężko pracować. Sprawy potoczyły się jednak nie po jej myśli – po wypadku zaczęła poruszać się na wózku. I ona mówi: nie chcę wracać tam, skąd przyjechałam, będę sobie dalej radzić, ale teraz potrzebuję więcej pieniędzy. Była tak świetna, że nie straciła pracy, ale wymaga teraz większej pomocy, żeby dotrzeć do pracy, żeby mieć na środki pomocnicze, na masażystę, na rehabilitację. Kategoryzacja na ludzi skoszarowanych, zamkniętych pod pieczą oraz wspaniałych, produktywnych, wolnych się wtedy łamie, zmienia, ale my ciągle tkwimy w tym myśleniu schematycznym – najlepiej może iść nie do takiego zamkniętego domu na wyspie, ale chociaż do spółdzielni inwalidów. To kolejny element, w którym do osiągnięcia zmiany społecznej potrzebowałabym pomocy środowisk akademickich.

Uczelnia a zmiana paradygmatu myślenia o niepełnosprawności Uniwersytet przygotowuje do takiej zmiany w ten sposób, że kształcąc osoby z różnorodnymi niepełnosprawnościami, pośród wielu studiujących osób sprawnych, buduje świadomość niepełnosprawności. Kiedy absolwenci będą sami zatrudniać różne osoby jako pracodawcy, nie będą traktowali osób niepełnosprawnych chcących pracować jako zjawiska egzotycznego. Jeśli natomiast nie będą mieli tych kolegów na studiach, będą dalej zamknięci mentalnie. Studia mogą być przygotowaniem dla osób Wiadomości o Równości   3 (4)/2013

9


fot. Jerzy Sawicz

n w ó r „O z sk Wystąpienie prof. Ireny Lipowicz, Rzecznika Praw Obywatelskich podczas debaty „O równości bez skrajności”

niepełnosprawnych, aby to one też zatrudniały, żeby nie były tymi, którym tylko się pomaga. Jeżeli nasz pracodawca będzie na wózku, ale będzie nam płacił, albo będzie miał chorobę rzadką, ale będzie nas zatrudniał – szacunek społeczny do niego od razu wzrośnie. A zatem wielkim zadaniem Uniwersytetu Jagiellońskiego z powodu jego przodującej roli w kraju, byłby na przykład inkubator przedsiębiorczości dla osób z różnymi niepełnosprawnościami, który by je uwalniał od bycia klientami nie tylko pomocy społecznej, ale nawet klientami zakładów pracy chronionej. Uniwersytet mógłby też prowadzić badania naukowe nad sprawiedliwą redystrybucją środków finansowych przeznaczanych przez państwo na wsparcie dla osób niepełnosprawnych tak, żeby to było bardziej podmiotowe. Mamy 25 lat wolności. Mamy nowe pokolenie dzieci wolności, którymi w większości są obecnie studiujący na Uniwersytecie oraz innych polskich uczelniach. Trzeba z tego potencjału skorzystać.

Co daje społeczeństwu równość?

e b

Teraz powiedzmy sobie, co daje społeczeństwu równość? Przede wszystkim to, że włączamy do pracy społecznej całą grupę ludzi, która w sposób nieuzasadniony była pozostawiona na uboczu. W XIX wieku uważano, że kobiety nie powinny pracować w trudnych zawodach, takich jak na przykład lekarz. Dowodzili tego nawet profesorowie wyższych uczelni pisząc, że z natury niewieściej wynika miękkość i słabość, które powodują, że trudom zawodu lekarza, jak i sędzi kobiety nigdy nie sprostają. Dzisiaj ktoś, kto zacząłby publicznie głosić, że kobieta nie nadaje się do bycia lekarzem, pielęgniarką, sędzią, pracownikiem naukowym wywołałby zdumienie i politowanie. A co oznaczało wdrażanie kiedyś takich poglądów w życie? – że istniał cały, duży rezerwuar sił społecznych, z którego państwo i społeczeństwo rezygnowało.

Oczywiście część tej energii nie mogła być może uwolnić się dlatego, że nie było środków technicznych w zakresie prania, zmywania i wielu robót domowych, tak intensywnych, że aby obsłużyć rodzinę – według ówczesnej obyczajowości – kobieta musiała je wykonywać przez wiele godzin. Dopiero kiedy nastąpił pewien przełom technologiczny, uwolniła się fizyczna możliwość zajęcia się czymś innym. Mowa tu o warstwach społecznych, które nie były warstwami wąskimi, uprzywilejowanymi, wyposażonymi w służbę.

10

3 (4)/2013   Wiadomości o Równości


fot. Jerzy Sawicz

i c ś o n jności” Uczestnicy debaty akademickiej z udziałem Rzecznika Praw Obywatelskich „O równości bez skrajności”

Teraz dzieje się coś podobnego w przypadku osób niepełnosprawnych. Pada bariera technologiczna, która była rzeczywistą przeszkodą w udaniu się do miejsca pracy, w podjęciu się różnych zajęć. Jednocześnie społeczeństwo traci ludzi młodych, mamy katastrofę demograficzną. W tak poważnej sytuacji rezygnacja z zasobów osób młodych, choć w jakimś stopniu mniej sprawnych, jest bardzo nierozsądna.

a r k Mądrze pomagać

Na koniec chciałabym wyrazić pogląd, że pomagać należy mądrze, aby uwalniać energię, aby edukować całe społeczeństwo, a nie tylko osoby niepełnosprawne, i tu także widzę dużą rolę Uniwersytetu i wszystkich uczelni. Byłoby jednak pułapką intelektualną myślenie, że to tylko elity powinny teraz edukować prosty naród, bo to ludzie niewykształceni, ubodzy dyskryminują, a elita ma ich nauczyć, jak tego nie robić. Z naszych raportów wynika niestety, że nieludzkie traktowanie niepełnosprawnych dzieci i dorosłych, a także osób starszych ma miejsce we wszystkich warstwach społecznych. Ani wykształcenie, ani zarobki, ani wielkość miasta nie decydują o stopniu okrucieństwa czy bezduszności. Dlatego owa edukacja społeczna powinna objąć wszystkie warstwy, każdy tu od kogoś może się czegoś nauczyć. Czy nie jest bowiem pokrzepiającym przykładem działalność grupy uczniów z Jastrzębia-Zdroju, którzy zainspirowani przez swojego nauczyciela opracowali rozmaite innowacje techniczne (np. model laski dla osoby niewidomej, wibrującej przy zbliżeniu do przeszkody i świecącej światłem ledowym, joystick dla osoby całkowicie sparaliżowanej czterokończynowo) wspierające osoby z bardzo ciężkimi niepełnosprawnościami? To, co na rynku kosztuje kilkadziesiąt tysięcy złotych, oni zaoferowali tym osobom za darmo. Czy uczelnie nie mogłyby objąć swoim patronatem takich inicjatyw i propagować takich osiągnięć? Poprzez tego typu działania rodzi się nowy rodzaj solidarności społecznej, którą należy rozwijać w oparciu o siłę nowych pokoleń wolnej Polski i autorytet wiodących ośrodków akademickich myślących w nowatorski sposób. Jeśli mogłabym więc wyznaczyć jakąś rolę Uniwersytetowi Jagiellońskiemu, to byłaby to istotna rola w zmianie społecznej prowadzącej ku wizji społeczeństwa bardziej solidarnego, wykorzystującego istniejące zasoby i stawiającego na innowacje oraz kapitał społeczny.

Wiadomości o Równości   3 (4)/2013

11


DARe-Learning – zdalne nauczanie o równym traktowaniu Małgorzata Perdeus, Biuro ds. Osób Niepełnosprawnych UJ Od pierwszych chwil istnienia na Uniwersytecie Jagiellońskim jednostki zajmującej się wsparciem edukacyjnym studentów z różnorodnymi niepełnosprawnościami oczywiste było, że bez współpracy z nauczycielami akademickimi oraz bez ich zaangażowania proces adaptacji studiów nie da odpowiedniego rezultatu. Szybko też stało się jasne, że aby taka współpraca była owocna niezbędne jest budowanie świadomości niepełnosprawności wśród pracowników uczelni, ponieważ do tego, aby efektywnie kształcić osoby niepełnosprawne konieczna jest wiedza na temat konsekwencji poszczególnych niepełnosprawności oraz sposobów rozwiązywania problemów, na jakie niepełnosprawni studenci natrafiają. Rzeczywistość modelu medycznego wielu osobom nie dała szansy, aby takie umiejętności posiąść. Praktyka izolowania osób niepełnosprawnych w szkołach specjalnych sprawiła, że nauczyciele akademiccy z rzadka stykali się z niepełnosprawnymi studentami i przez to nie mieli wiedzy na temat potrzeb studentów oraz metod ich kształcenia. Ten brak świadomości był zresztą jednym z powracających ciągle zarzutów wobec Uniwersytetu oraz jego rzeczywistą bolączką.

Projekty DARE, DARE 2 i DARe-Learning Wspaniałą okazją do zmiany tego stanu rzeczy była realizacja projektu transferu innowacji w ramach programu Leonardo da Vinci. Uniwersytet Jagielloński otrzymał wówczas dotację na opracowanie, przy współpracy kilku partnerów europejskich, programu szkoleń dla nauczycieli akademickich oraz pracowników administracji w oparciu o innowacyjne szkolenie, którego właścicielem była firma Learning–Difference z Wielkiej Brytanii. Duże doświadczenie brytyjskiego partnera w zakresie szkoleń nauczycieli oraz nowatorskie podejście do niepełnosprawności w oparciu o model społeczny, jak również otwartość na współpracę z partnerami europejskimi pozwoliło stworzyć interesujący kurs, który odpowiadał ówczesnym potrzebom jego twórców. Powstałe wówczas szkolenie DARE jest dostępne w językach polskim, angielskim, bułgarskim, hiszpańskim i włoskim. W latach 2009-2011 Uniwersytet Jagielloński był promotorem kolejnego projektu dotyczącego tej problematyki, jednocześnie stanowiąc źródło transferu innowacji i inspiracji dla kolejnych uczelni europejskich. Do istniejących już wersji językowych opracowano wersję islandzką, natomiast wersje polska i angielska zostały uzupełnione i zaktualizowane. To ostatnie zadanie było bardzo istotnym powodem kontynuowania projektu. Zmieniająca się sytuacja społeczna i prawna wymagała dalszej pracy

12

3 (4)/2013   Wiadomości o Równości

nad tymi materiałami. Prace te toczyły się zresztą równolegle ze szkoleniami, dzięki czemu tylko na Uniwersytecie Jagiellońskim zostało przeszkolonych kilkaset osób, zaś doświadczenia z nich wyniesione sprawiły, że opracowywany materiał mógł w lepszym stopniu odpowiadać potrzebom uczestników kursów. Kolejna edycja programu, która w tej chwili dobiega końca to projekt DARe-Learning. Jego inspiracją były oczekiwania nauczycieli uczestniczących w latach ubiegłych w prowadzonych szkoleniach. Zgłaszali oni potrzebę posiadania dostępu do materiałów pogłębiających wiedzę zdobytą w trakcie szkoleń grupowych. W tym kierunku partnerzy zdecydowali się podążyć, uznając, że odpowiedź na ten zgłaszany tak często postulat powinna być dwojaka: w postaci pogłębiających wiedzę materiałów źródłowych, publikowanych na portalu edukacyjnym oraz w formie platformy e-learningowej zawierającej uporządkowane w prosty i przejrzysty sposób praktyczne i, zdaniem partnerów, niezbędne informacje dla nauczycieli chcących prowadzić swoje zajęcia na wysokim poziomie. Źródłem transferu innowacji w przypadku tego projektu również był Uniwersytet Jagielloński, który przekazał dorobek poprzednich lat pracy do trzech znakomitych ośrodków akademickich w Europie – Uniwersytetu Piotra i Marii Curie w Paryżu, Uniwersytetu Karola w Pradze


rys. Joanna Dzięglewska Rysunek przedstawiający kraje partnerskie będące w konsorcjum projektów DARE oraz kierunek transferu innowacji

oraz Uniwersytetu Arystotelesa w Salonikach. Warto podkreślić, że partnerstwo projektu stanowiły duże i doświadczone w pracy ze studentami niepełnosprawnymi uczelnie publiczne. Odwoływanie się do ich doświadczeń wzbogacało opracowywane materiały o różne konteksty, na przykład związane ze specyfiką języka, metodami adaptacji preferowanymi przez studentów, czy też specjalizacją w jakiejś określonej dziedzinie. Wcześniejsze doświadczenia pracy z kadrą akademicką były istotnym punktem odniesienia dającym gwarancję, że tworzone materiały będą w realny sposób odpowiadać na potrzeby nauczycieli. Partnerzy pracowali równocześnie nad wzbogaceniem istniejących już materiałów oraz nad stworzeniem dodatkowych zasobów w postaci elektronicznej mogących zaspokajać potrzeby nauczycieli w zakresie wspierania studentów niepełnosprawnych. Na szczególną uwagę zasługuje tu platforma e-learningowa, która ze względu na łatwiejszą dostępność, możliwość sięgnięcia do niej w dowolnie wybranym przez użytkownika momencie oraz logiczną organizację materiału ma szansę stać się niezwykle elastycznym źródłem wiedzy.

Szkolenie DARe-Learning Podstawą pakietu szkoleniowego pozostało szkolenie grupowe. Jego głównym celem jest stworzenie uczest-

nikom sposobności zbliżenia się do problematyki niepełnosprawności poprzez wzięcie udziału w ćwiczeniach umożliwiających wejście w rolę osoby niepełnosprawnej oraz zapoznanie się z podstawowymi metodami i technikami pokonywania trudności wynikających z danej niepełnosprawności w obszarze związanym z dostępem do edukacji. Szkolenie to w zamyśle ma być prowadzone przez profesjonalnie przygotowanego trenera, który opierając się na opracowanym programie, moderuje dyskusję pomiędzy uczestnikami jednocześnie budując przestrzeń bezpiecznej wymiany opinii na temat potrzeb, które mogą pojawić się w związku z niepełnosprawnością studenta. Ze względu na ograniczony czas, jaki pracownicy uczelni mogą poświęcić na tego typu szkolenie, dokonano wyboru niepełnosprawności, które z największym prawdopodobieństwem wystąpią wśród studentów, tworząc równocześnie najtrudniejsze wyzwania dla nauczycieli. Są to: niepełnosprawność wzrokowa, słuchowa, psychiczna, ruchowa i specyficzne problemy w uczeniu się. Opierając się na doświadczeniach pracy nad szkoleniami z ubiegłych lat partnerzy zdecydowali dokonać bardzo daleko idącej adaptacji kulturowej materiałów. Adaptacja ta polegała w dużej mierze na dostosowaniu ich do specyfiki szkół wyższych w poszczególnych krajach, a także na wyborze tych tematów, które w chwili obecnej nurtują pracowników uczelni w kontekście wyzwań związanych z niepełnoWiadomości o Równości   3 (4)/2013

13


sprawnością. Tematem powracającym we wszystkich krajach była kwestia niepełnosprawności jako źródła dyskryminacji oraz rola Konwencji ONZ o prawach osób niepełnosprawnych w kreowaniu zmiany społecznej. Z tego powodu ta właśnie tematyka była poruszana w opracowaniach stanowiących dodatkowe materiały edukacyjne dla osób zainteresowanych. Zostały one przygotowane w postaci artykułów i komentarzy ekspertów oraz praktyków, które w całości są też opublikowane na portalu edukacyjnym www.DAReLearning.eu. Wśród tych materiałów znalazły się między innymi takie, które poruszają problematykę dostępności dóbr kultury dla osób niepełnosprawnych. Tematyka ta bliska jest w szczególności przedstawicielom nauk humanistycznych. Dyskusja o tym, jakie materiały mogą być wykorzystywane jako pomocnicze przy studiowaniu tych nauk dla studentów z niepełnosprawnościami takimi jak wzrokowa czy słuchowa jest każdorazowo na szkoleniach dyskusją kluczową. Materiały takie zawsze wymagają adaptacji. Pytanie o to, jak ich dokonywać i w jakim zakresie ma to sens wymaga wiedzy. Możliwość sięgnięcia do przykładów adaptacji dokonywanych przez innych to baza, która stanowić może podstawę do samodzielnych przemyśleń i inspirację dla dydaktyka.

staje się pytanie, jak kształcić studentów niepełnosprawnych, aby ich dyplom był równoważny, a prawa uszanowane, zaś jeszcze niedawno powszechna wątpliwość, czy to jest w ogóle możliwe odchodzi w zapomnienie. Portal internetowy zawiera również liczne materiały ciekawostkowe, na przykład filmy edukacyjne, których bohaterowie – osoby z różnorodnymi niepełnosprawnościami – wyrażają swoją opinię na temat równego traktowania studentów oraz dzielą się osobistymi refleksjami o adaptacjach, bez których studiowanie w ich przypadku byłoby niemożliwe. Na portalu umieszczono też ulotki z informacjami o trudnościach studenckich osób z różnymi niepełnosprawnościami. W ramach licencji Creative Commons mogą one być wykorzystywane i powielane zarówno przez osoby prywatne, jak i instytucje edukacyjne.

Platforma DARe-Learning

W zakładce E-learning na portalu edukacyjnym znajduje się formularz rejestracyjny, po wypełnieniu którego możliwy jest dostęp do wspomnianej wcześniej platformy e-learningowej będącej najciekawszym i najbardziej innowacyjnym wynikiem pracy partnerów projektu Z kolei nowoczesne technologie są jednocześnie szansą, DARe-Learning. Platforma ma za zadanie wzbogacenie jak i barierą dla osób z niepełnosprawnościami. Nauczy- i uzupełnienie problematyki prezentowanej w trakcie szkoleń grupowych, jednakże jest ciele, tworząc swoje własne maona otwarta również dla osób, teriały edukacyjne potrzebują które z różnych względów nie informacji na temat technoloNauczyciele, tworząc swoje będą miały możliwości wziąć gicznych uwarunkowań oraz własne materiały edukacyjne udziału w szkoleniach o tradymożliwości, jakie stwarza niepotrzebują informacji na cyjnym charakterze. Autorzy zwykle szybko zmieniająca się temat technologicznych pakietu uznają, że najwłaściwrzeczywistość elektroniczna. szym i najbardziej skutecznym uwarunkowań oraz możliwości, Przydatne więc będą znajdusposobem na podnoszenie jące się na portalu opracojakie stwarza niezwykle szybko swoich kwalifikacji jest wzięwania praktyczne na temat zmieniająca się rzeczywistość cie udziału zarówno w szkolesposobów adaptacji stron inelektroniczna. Przydatne więc niu grupowym, jak i zapoznaternetowych, tekstu i grafiki będą znajdujące się na portalu nie się ze zgromadzonymi na dla osób niewidomych. Wśród opracowania praktyczne na platformie edukacyjnej matemateriałów znalazły się też temat sposobów adaptacji riałami, jednakże platforma opinie osób bezpośrednio została tak skonstruowana, zainteresowanych dostępnostron internetowych, tekstu aby użytkownik mógł znaleźć ścią e-świata, czyli studentów i grafiki dla osób niewidomych. tam podstawowe odpowiez niepełnosprawnościami. Ich dzi na nurtujące go pytania. ocena daje motywację do poNa platformie umieszczono zaszukiwania rozwiązań i pomaga zdefiniować trudności, jakie mogą pojawić się w przy- tem ogólne opisy niepełnosprawności omawianych padku nie najlepiej opracowanych materiałów edukacyj- w trakcie szkolenia grupowego oraz pozostałe niepełnych. Zainteresowany użytkownik znajdzie w tych publi- nosprawności, które wpływają na funkcjonowanie stukacjach wyraz opinii i doświadczeń na temat równego dentów na uczelniach. Osoby zainteresowane znajdą traktowania i racjonalnego dostosowania zajęć, a także więc tam informacje na temat syndromu Aspergera, studia przypadku oraz wypowiedzi na temat granicy po- trudności w mówieniu czy chorób przewlekłych. Istotmiędzy zalecaną adaptacją i stosowaniem przywilejów nym fragmentem każdego z modułów są szczegółowe wobec studentów. Otwarta dyskusja na te tematy jest propozycje obejmujące skuteczne adaptacje, a także inoznaką istotnej zmiany na uczelni, w której zasadnicze formacje dodatkowe zwiększające zrozumienie kontek-

14

3 (4)/2013   Wiadomości o Równości


fot. Marta Bylica Spotkanie partnerów projektu DARe-Learning, Kraków, 6 czerwca 2013, od lewej: Sophie Bravy, Paschalina Kyrgiafini, Katie Quartano, Anna Barcik, Bernard Quinn, Ireneusz Białek, Dagmara Nowak-Adamczyk

stu trudności, jakich doświadczają poszczególne osoby niepełnosprawne. Niektóre tematy zostały też wzbogacone materiałami multimedialnymi, które poszerzają perspektywę dając jednocześnie większe możliwości myślenia o skutecznych adaptacjach. Każdy moduł zakończony jest testem sprawdzającym stopień zrozumienia i opanowania materiału.

Gra edukacyjna Innowacyjnym elementem szkolenia e-lerningowego jest gra edukacyjna oparta na 4 historiach studenckich. Jest to doskonały materiał szkoleniowy przydatny dla każdego nauczyciela, który chciałby sprawdzić, jakie

decyzje podejmowałby, gdyby jego studentem został któryś z bohaterów gry. Zarówno błędne, jak i prawidłowe wybory są opatrzone komentarzem. Nieco z przymrużeniem oka zarysowane problemy i zadania z całą pewnością nie będą nużące, a u niejednej osoby wywołają uśmiech na twarzy. Mając nadzieję, że dzięki temu edukacja włączająca stanie się bliższa wielu nauczycielom serdecznie zapraszamy na platformę DAReLearning. Jest ona dostępna dla pracowników Uniwersytetu Jagiellońskiego. Osoby zainteresowane mogą zarejestrować się po wejściu do formularza rejestracyjnego umieszczonego na stronie www.DAReLearning. eu w zakładce E-learning.

Małgorzata Perdeus – współtwórczyni Biura ds. Osób Niepełnosprawnych Uniwersytetu Jagiellońskiego. Absolwentka Szkoły Trenerów Metrum w Katowicach oraz Wyższej Szkoły Psychologii Społecznej w Warszawie. Autorka treści dydaktycznych na platformę e-learningową oraz portal www.DAReLearning.eu. Koordynatorka pakietu zadań w ramach projektu DARe-Learning obejmującego przygotowanie programów szkoleń. Trenerka prowadząca warsztaty w zakresie budowania świadomości niepełnosprawności dla nauczycieli akademickich oraz pracowników administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego. Wiadomości o Równości   3 (4)/2013

15


Mój „inny” lektorat – język angielski dla osób słabosłyszących i niesłyszących na Uniwersytecie Jagiellońskim Dominika Stopa, lektorka języka angielskiego w Jagiellońskim Centrum Językowym Magda jest studentką Uniwersytetu Jagiellońskiego i dwa lata temu zdała egzamin z lektoratu języka angielskiego na poziomie B2 na ocenę dobrą. Jej artykulacja w języku angielskim jest taka, jak w polskim – nieco niewyraźna i lekko nosowa, ale całkowicie zrozumiała dla użytkowników obu języków. Zapytana o to, czy jest zadowolona ze swojej wymowy, nie potrafiłaby odpowiedzieć na pytanie. Nigdy nie słyszała brzmienia języka angielskiego. Ani polskiego. Ani nawet własnego głosu. Nie wszyscy uczestnicy lektoratu języka angielskiego prowadzonego w Biurze ds. Osób Niepełnosprawnych UJ są tacy jak Magda. Właściwie każdy jest inny, bo wśród studentów są osoby niesłyszące i słabosłyszące, mające problem ze słuchem od urodzenia lub tylko od pewnego czasu. Różnią się doświadczeniami szkolnymi, sposobem porozumiewania się z rodzicami i momentem rozpoczęcia używania aparatu słuchowego. Mają też inną zdolność do rozpoznawania dźwięków określonej wysokości i na innych częstotliwościach. Nie posługują się językiem migowym ani nie są w tym samym stopniu zależni od czytania z ruchu warg. Chociaż wszyscy są Polakami, różni ich stopień znajomości języka polskiego, zasób słownictwa czy swoboda w używaniu złożonych struktur gramatycznych; np. niuanse deklinacji czy odmiana liczebników wciąż mogą niektórym sprawiać trudności. Wszystkie wymienione czynniki mają ogromne znaczenie dla sprawności w uczeniu się języka obcego, ale nigdy nie dowiadywałam się o żadnym z nich inaczej niż od samego studenta, fragmentarycznie i zawsze już w toku pracy. Z czasem rozpoznawałam potrzeby, sposoby dostosowania formy przekazu, emisji głosu i konieczny dobór słów w języku polskim. Różnice pozostawały, ale wypracowywaliśmy wspólny obszar znaków, sygnałów, naszych wewnętrznych kodów, które sprawiały, że każda osoba korzystając z zalet przynależności do grupy, mogła równocześnie być traktowana indywidualnie, i skupić się na głównym celu, czyli nauce języka angielskiego. I prawie wszyscy ciężką pracą osiągali zamierzony cel i pozytywne oceny, bo pod jednym względem nie ma różnicy między studentami uczestniczącymi w tym

16

3 (4)/2013   Wiadomości o Równości

lektoracie – wszyscy są bardzo ambitni i gotowi pokonywać trudności. W warunkach wyrównujących szanse stało się dla nich jasne, że przy dużym nakładzie własnej pracy mogą osiągnąć to, co ich słyszący koledzy, skończyć studia, drugi kierunek i znaleźć pracę. Magda właśnie rozpoczyna studia doktoranckie.

Adaptacja Wszyscy, którzy nosimy okulary, wiemy z doświadczenia czym jest adaptacja. Jest to zastosowanie takiego urządzenia lub mechanizmu, aby to, co nieosiągalne lub trudno dostępne stało się osiągalne pomimo ograniczeń narzucanych przez własny organizm. Organizując lektorat języka angielskiego, Biuro ds. Osób Niepełnosprawnych UJ dołożyło starań, by przystosować warunki nauczania do potrzeb osób z niepełnosprawnością słuchową. Przede wszystkim wiązało się to ze stworzeniem dogodnej przestrzeni, czyli odpowiednio zaaranżowanej sali wyposażonej w nowoczesne urządzenia. Pulpity ustawione w podkowę umożliwiają studentom kontakt wzrokowy, a świetlny system powiadamiania (małe lampki w pulpitach) pozwala zwrócić uwagę nawet najbardziej zaczytanego studenta (chociaż w tak małych grupach, jakie powstają w BON UJ, w sposób naturalny przyciąga się uwagę gestami, machaniem, klepnięciem w ramię, a wszystkie przyjazne gesty przy okazji wywołują uśmiech). Studenci mają przed sobą tablicę interaktywną, na której notuję cały materiał z zajęć w języku angielskim i wiele z tego, co zostało powiedziane po polsku. Angielskie słownictwo lub polskie tłumaczenie mogą umknąć uwadze lub zostać niedosłyszane, a nie zapisane, po prostu nie zaistnieć w świadomości


studentów. Używanie tablicy elektronicznej podłączonej do sieci pozwala na każdorazowe przesyłanie studentom zapisu z tablicy, umożliwiając im pełne skupienie na zajęciach bez potrzeby pisania oraz dostęp do kompletnych notatek, tym bardziej przydatnych w razie nieobecności. Studenci często zapisują coś, co wydaje im się szczególnie ważne, ale to oznacza, że przez tę chwilę nie mogą słuchać, gdyż nie patrzą na mówiącego. To „słuchanie przez patrzenie” u osób słabosłyszących wiąże się z dostosowaniem przestrzeni wokół. Sala jest jasno oświetlona, ekran musi być dobrze widoczny, a wielkość liter odpowiednia. W przeciwieństwie do ucha, którego nie męczymy słuchając dźwięków normalnej głośności, mięśnie oka są narażone na ciągłe kurczenie się i rozluźnianie, nie należy zatem wystawiać ich na dodatkowy wysiłek zmianą oświetlenia czy zbyt małą czcionką. Tablica interaktywna pozwala na użycie dowolnego materiału graficznego, zdjęć, map, wykresów oraz robienie rysunków – często łatwiej jest wyjaśnić znaczenie jakiegoś rzeczownika skrótowym rysunkiem desygnatu niż polskim odpowiednikiem. Można wyświetlić zapis poprzednich zajęć, kontynuować określony sposób porządkowania informacji, tak samo użyć kolorów i ogólnie utrzymać pewną regularność i powtarzalność. Salę wyposażono też w pętlę induktofoniczną, która umożliwia użytkownikowi aparatu słuchowego odbiór dźwięku wzmocnionego przez mikrofon lub system nagłośnieniowy.

Czas i przestrzeń Nowoczesna technologia bardzo ułatwia uczenie się i nauczanie, ale nie jest jedynym elementem wspomagającym. O pozostałych – chociaż znałam je w teorii z materiałów szkoleniowych – miałam się dowiadywać stopniowo w toku pracy. Określiłabym je odmiennym wykorzystaniem czasu i przestrzeni. Przede wszystkim konieczna jest mała liczebność grup (3-4 osoby), ponieważ wszyscy powinni być na jak najbardziej zbliżonym poziomie z języka angielskiego oraz móc swobodnie kontaktować się ze sobą i ze mną w czasie zajęć. Tym samym odległość między mną a studentami się zmniejsza, możliwy jest kontakt indywidualny, kontrolowanie notatek, upewnienie się co do zrozumienia i nieustanny kontakt wzrokowy. W przestrzeni rozciąga się nić pomiędzy wzrokiem słuchającego a ustami mówiącego, ruchoma oś wyznaczająca aktualny kanał nadawania i odbioru. Oprócz tego przestrzeń wypełniają gesty, nie język migowy, lecz moja własna gestykulacja (również mimika), którą używam automatycznie, by dopełnić komunikat werbalny, ale też odciążyć gardło. Moi studenci bezbłędnie rozumieją, kiedy należy coś poprawić, powtórzyć, zamienić, zacząć, przerwać lub kończyć. Gesty oznaczające nie tylko cechy fizyczne, ale również kategorie abstrakcyjne (czas przeszły, emocje, pytanie, itd.) tworzą się same i wzbogacają nie tylko nasz język, lecz również moje postrzeganie możliwości komunikacji.

fot. Marta Bylica

Dominika Stopa na zajęciach ze studentami

Wiadomości o Równości   3 (4)/2013

17


Czas również powinien być wykorzystany optymalnie, co nie znaczy jednak wypełniony do maksimum poważnymi ćwiczeniami. Uczestnictwo w zajęciach i skupianie uwagi może być wyczerpujące, lepiej więc przełożyć większą część materiału na zadanie domowe, które studenci mogą zrobić w swoim tempie. Z drugiej strony czas na zajęciach jest bardzo cenny, więc pomagam studentom utrzymać koncentrację i skupić się na wykonywanej czynności. Gdy nie zwrócę uwagi na to, że ktoś nie słucha lub nie rozumie, kiedy wyjaśniam instrukcję, muszę ją powtórzyć. Nawet gdy wszyscy uważają, często należy coś wytłumaczyć raz jeszcze. I wcale nie przyspieszę zadowalając się uśmiechem i potakiwaniem studentów, którzy, czasami zmęczeni, „idą na skróty” i dają znak, że wszystko jasne. Kiedy nie jest jasne… muszę powtórzyć. Planowanie czasu wiąże się również z wydłużeniem czasu trwania kursu; studenci niesłyszący i słabosłyszący najczęściej dostają dodatkowe godziny na I roku studiów w ramach wyrównywania szans. Niepełnosprawność wydłuża czas konieczny do przerobienia tego samego materiału.

Nauczyciel, czyli to samo inaczej

w którym nie kładzie się już nacisku na dykcję i wszystkie akcenty mają równy status, moi studenci uparcie walczą o prawidłową wymowę. Ja też dostosowuję swoją artykulację do ich potrzeb i możliwości. Staram się mówić nieco głośniej, lecz bez zbędnej ekspresji, unikać słabiej słyszalnych niskich tonów lub sygnalizować gestem np. obecność głoski ‘s’ (3. os. l.poj.), która jest niesłyszalna dla jednej osoby, ale możliwa dla niej do wymówienia. Mówiąc, nie poruszam się niepotrzebnie po sali, nie zakrywam ust i mam świadomość tego, że nie zawsze odczytywanie z ruchu warg daje gwarancję pełnego zrozumienia treści. Mówiąc za szybko, nie mogę mieć pewności, co studenci usłyszą i zrozumieją, gdy zobaczą, że wymawiam np.: mama (papa?), groch (krok?), kotek (hotel?), kaszel (gaszę?). A ile mogą zrozumieć, kiedy mówię po angielsku? Niektóre badania amerykańskie wskazują, że w idealnych warunkach 40% – 60% dźwięków wypowiedzianych w języku angielskim wygląda tak samo i nawet najlepsi odczytują mniej niż 50% komunikatu z ruchu warg. W rozmowie ze studentami zawsze muszę mieć pewność, czy zostałam prawidłowo zrozumiana.

Niemożność swobodnego używania języka angielskiego W odpowiednio przystosowanej przestrzeni pracuje w codziennej komunikacji na zajęciach ogranicza poznaodpowiednio przeszkolony nauczyciel, czyli ja, w nieco wanie języka do materiału „właściwego” i każe zrezygnować z osłuchania się i wielu popularinnej roli niż na kursach ze studentami nych wyrażeń, które same „wpadają bez niepełnosprawności, na których w ucho”. Jako „centralny nadajnik”, jestem bardziej moderatorem, styW świecie, w którym pełnię też rolę „głównego przekaźmulując ich samodzielną pracę. Stunie kładzie się już nika”, czyli informuję (i decyduję), denci słabosłyszący są bardziej zanacisku na dykcję kto w danej chwili mówi, co powieleżni od treści, które przykazuję, co i wszystkie akcenty dział, jakie pytanie zadał i jaką otrzyczyni mnie zasadniczym, a czasami mał odpowiedź. Chociaż zachęcam jedynym źródłem przekazu na zajęmają równy status, do interakcji, rozmowa po angielsku ciach. Przez większość czasu skupiają moi studenci uparcie między studentami jest prawie nieuwagę na mnie, gdy daję wskazówki walczą o prawidłową możliwa. Świetnym rozwiązaniem lub pokazuję partię materiału, więc wymowę. okazało się wyposażenie sali w lapszybko przyzwyczaiłam się nie robić topy z programem InterLang umożna raz dwóch czynności uniemożliliwiającym czat po angielsku i w ogówiających śledzenie toku zajęć. Nie le porozumiewanie się studentów bez tłumaczę, pisząc na tablicy odwrócona tyłem do sali, nie komentuję wypowiedzi innego studen- mojego pośrednictwa. Mogą swobodnie porównywać ta ani nie mówię, gdy student jest zajęty czytaniem – i już swoje odpowiedzi, czytać komentarze i wymieniać żarpo niedługim doświadczeniu przyzwyczajam się to tej ty. W pracy z każdą grupą jednym z moich nadrzędnych celów jest, by moja rola malała na koszt zwiększającej czasochłonnej, lecz koniecznej koordynacji czynności. się samodzielności studenta i pod koniec każdego kursu Jestem też jedynym wzorem wymowy angielskiej – nie obserwuję duży postęp w tym zakresie. używamy przecież nagrań. Studenci, często mając za sobą ćwiczenia z artykulacji języka polskiego, są bardziej Interesującym novum była dla mnie konieczność znaleświadomi zasad i miejsc tworzenia dźwięków, a zapisy- zienia optymalnego sposobu organizowania informacji, wanie wymowy nowych wyrazów w transkrypcji fone- i dostosowania sposobu wypowiadania się w kontaktycznej ułatwia rozróżnianie dźwięków i zbliżanie się do tach ze studentami. Konieczna jest precyzja, zrozumiała coraz bardziej poprawnej artykulacji. Ćwiczenie wymo- organizacja, odpowiednie tempo i logiczne przerwy zawy nie należy do zasadniczych elementów kursu, lecz równo w tekście mówionym, jak i pisanym. Każda wypoczęsto odbywa się na życzenie studentów, którym zale- wiedź powinna być dokładnie przemyślana i mieć jasną ży na tym, by być jak najlepiej zrozumianymi. W świecie, strukturę, gdyż dygresje, powtórzenia i nawiązania roz-

18

3 (4)/2013   Wiadomości o Równości


praszają i utrudniają zrozumienie. Podaję informacje skutecznie i w sposób maksymalnie uproszczony, i tak zamiast „proszę wykonać trzy kolejne ćwiczenia” powiem „proszę zrobić ćwiczenie numer trzy, cztery i pięć”, a zamiast „przeniesiemy zajęcia o godzinę”, powiem „będziemy zaczynać o trzynastej”. Unikam trudnych dla studentów zbitek słów abstrakcyjnych i rzadkich wyrazów pochodzenia obcego lub zdań wielokrotnie złożonych czy zbędnych imiesłowów. Bez żalu unikam sformułowań takich jak: „zrealizowawszy pierwszą edycję, opracowano raport podsumowujący” czy „uniemożliwiając ocenę wyłonionych zagadnień”. Zawsze będąc zwolenniczką prostoty, odkrywam ją na nowo.

Szybciej czy skuteczniej? – dylemat edukacji włączającej Mimo wsparcia ze strony władz Uniwersytetu i wielu starań pracowników Biura ds. Osób Niepełnosprawnych UJ, lektorat języka angielskiego w BON UJ nie przebiega jednak bez problemów. Potencjał naszych studentów został ukształtowany przez wcześniejsze doświadczenia edukacyjne i bardzo często ich znajomość języka angielskiego, chociaż poparta zdaną pomyślnie maturą, okazuje się zbyt niska, by osiągnąć wymagany przez Krajowe Ramy Kształcenia poziom B2. Uczę osoby, którym czasami zrobiono krzywdę fałszywie pojętą dobrocią, i którym w szkole niestety obniżano poprzeczkę. Nawet ci, którzy byli uczeni od-

powiednio, ale zdali maturę w stopniu podstawowym na 30% – 40%, posiadają znajomość języka angielskiego zaledwie na poziomie A2, a to oznacza, że zdanie egzaminu na wymaganym poziomie B2 jest niemożliwe. Studenci bez niepełnosprawności też nie pokonują dwóch poziomów w czasie trwania lektoratu, a tylko jeden, a w przypadku niepełnosprawności należy jeszcze uwzględnić wolniejsze tempo i konieczny dodatkowy czas. Łatwo przewidzieć trudności wynikające z braku czasu na wyrównanie faktycznego poziomu początkowego, które z góry skazują ciężką trzyletnią pracę na niepełny sukces. Cierpi też na tym jakość zajęć i ciągły dylemat, czy zrobić coś dokładniej i w sposób bardziej interesujący, czyli skuteczniej czy szybciej. W przypadku osób z niepełnosprawnością słuchu „szybciej” zawsze znaczy gorzej.

Płynie nauka... Ja oczywiście uczę języka angielskiego, a czego nauczyli mnie studenci przez te kilka lat w BON UJ? Nauczyłam się nie traktować ich inaczej niż pozostałych studentów, ponieważ najgorsze, co można by zrobić, to nie wymagać od nich w równym stopniu. Poznałam młodych ludzi, wytrwałych, wręcz upartych, którzy dążą do celu z większą determinacją od przeciętnej. Źródłem optymizmu jest obserwowanie ich codziennej pracy, która dowodzi, że „chcieć to móc” nie jest tylko wyświechtanym powiedzeniem.

Dominika Stopa – wykładowczyni języka angielskiego w Jagiellońskim Centrum Językowym. Od wielu lat współpracuje z Biurem ds. Osób Niepełnosprawnych UJ w kształtowaniu oferty Uniwersytetu Jagiellońskiego w zakresie języka angielskiego dla osób niesłyszących i słabosłyszących. Posiada wysokie kwalifikacje w opracowywaniu metod kształcenia studentów z różnorodnymi niepełnosprawnościami i dostosowanych do ich potrzeb materiałów dydaktycznych. Doświadczenia te zebrała m.in. na Uniwersytecie w Aarhus w Danii.

Wiadomości o Równości   3 (4)/2013

19


(Nie)pełnosprawna edukacja? Kształcenie studentów z niepełnosprawnością – perspektywa nauczyciela akademickiego Daniel Dzida, Instytut Zdrowia Publicznego UJ CM, Instytut Psychologii UJ Moje zainteresowanie niepełnosprawnością rozpoczęło się na studiach psychologicznych od tematyki niepełnosprawności intelektualnej oraz kontaktu z osobami niepełnosprawnymi w trakcie studenckich praktyk. W artykule przedstawiam własne doświadczenia i refleksje związane z edukacją osób z niepełnosprawnością. Opisuję z jakimi problemami i dylematami spotkałem się w pracy dydaktycznej, jak również o jej pozytywnych aspektach. Dzielę się również doświadczeniem współpracy z pracownikami Biura ds. Osób Niepełnosprawnych UJ, dzięki którym mogłem znacznie lepiej zrozumieć świat osób niepełnosprawnych. Dotychczasowe wydarzenia organizowane przez Biuro zawsze stanowiły dla mnie okazję nie tylko do poszerzania swojej wiedzy dotyczącej osób niepełnosprawnych, ale również prowokowały do twórczych dyskusji i spojrzenia na różne kwestie w inny sposób. Mam nadzieję, że artykuł skłoni do refleksji, że czasem to edukacja bywa niepełnosprawna i to edukację trzeba usprawnić – dostosować do potrzeb osób niepełnosprawnych, a nie na odwrót!

Świadomość niepełnosprawności Ważnym wydarzeniem dla mnie był udział w międzynarodowej konferencji „Świadomość niepełnosprawności – nowe wyzwania dla edukacji” organizowanej przez BON UJ w ramach projektu DARE, która odbyła się w Krakowie w 2009 roku. Miałem możliwość zapoznania się z szerokimi i różnorodnymi działaniami podejmowanymi zarówno w Polsce, jak i w innych krajach na rzecz studentów z niepełnosprawnością. Byłem pod wrażeniem rozwiązań i prowadzonej polityki, które pokazywały, że przy odpowiednim zaangażowaniu i wsparciu osoby z różnymi niepełnosprawnościami mogą rozpocząć studia, a niepełnosprawność nie musi stanowić bariery nie do pokonania. Po raz pierwszy też spotkałem się z sytuacją, aby podczas konferencji obecni byli tłumacze języka migowego (polskiego i amerykańskiego), którzy na bieżąco tłumaczyli wystąpienia prelegentów. Zazwyczaj dostępne jest tłumaczenie w różnych językach, natomiast rzadko można spotkać uwzględnienie tłumaczenia na język migowy. Wśród gości była również prelegentka (prof. Tonya Stremlau z Uniwersytetu Gallaudeta w Waszyngtonie – przyp. red.), która migała swoje wystąpienie i zakomunikowała, że będzie robić przerwy pomiędzy slajdami z uwagi na to, że osoby, któ-

20

3 (4)/2013   Wiadomości o Równości

re odczytują przekaz z języka migowego muszą patrzeć na daną osobę i nie mogą jednocześnie patrzeć na prezentację. Wydarzeniu towarzyszyła wystawa, na której prezentowano prototypy różnych przedmiotów dostosowanych do potrzeb osób z niepełnosprawnością (osobiście najbardziej podobał mi się kubek dostosowany dla osób z niepełnosprawnością wzrokową1). Konferencja ta miała m.in. zwrócić uwagę na to, że osoby z niepełnosprawnością coraz częściej podejmują edukację na poziomie szkolnictwa wyższego, a szkolnictwo to niestety często nie jest dostosowane do prowadzenia zajęć dla takich osób. Podniesiono też kwestię wsparcia dla osób z dysleksją, które w Polsce zazwyczaj nie mogą liczyć na Opis: Projekt stanowi udaną próbę rozwiązania codziennego problemu osób niewidzących, którym przy nalewaniu napoju do kubka trudno uchwycić moment, kiedy naczynie jest już prawie pełne. Podstawa projektu polega na załamaniu pod niewielkim kątem zewnętrznej płaszczyzny dna kubka i na odpowiednim wyważeniu naczynia. W efekcie, kiedy poziom wlewanego płynu zbliża się na centymetr do górnej krawędzi, kubek przechyla się. Rączka, na której się opierał – i która była dotąd przeciwwagą dla zawartości – odrywa się od podstawy, a ruchowi towarzyszy stuknięcie dna o podłoże. To samo rozwiązanie zastosowano w czajniczku do herbaty. Źródło: www.konferencja. dareproject.eu/index.php?option=com_content&view=article&id=48&Itemid=60&lang=pl (12.09.2013). 1


fot. Jerzy Sawicz Kubek dla osób niewidomych i słabowidzących, proj. Anna Ostrowska

pomoc na szczeblu studiów (choć na wcześniejszych etapach edukacji dostępna jest i diagnoza, jak i różne formy pomocy). Chodzi tu zarówno o techniczne oraz technologiczne przygotowanie, ale także nastawienie administracji uczelni i samych nauczycieli akademickich, ponieważ również w środowisku akademickim panują bardzo zróżnicowane postawy i przekonania wobec osób z niepełnosprawnością. Warto podkreślić, że działania polskich Biur ds. Osób Niepełnosprawnych: Uniwersytetu Jagiellońskiego i Uniwersytetu Warszawskiego nie odbiegały działaniami od swoich zagranicznych odpowiedników, choć zazwyczaj uczelnie zagraniczne dysponują większymi środkami przeznaczonymi na organizację pomocy osobom z niepełnosprawnością niż polskie biura. Z roku na rok przybywa studentów z niepełnosprawnością (wg danych GUS-u w 2011 roku w Polsce studiowało ponad 30 tys. osób z różnymi rodzajami niepełnosprawności) i jest to trend, który będzie prawdopodobnie się utrzymywać, zatem zadaniem większości uczelni będzie dostosowanie się do tego faktu. Sam w kolejnych latach spotykam na uczelni i na zajęciach coraz więcej studentów z niepełnosprawnością. Cieszy mnie ogromnie, że temat osób z niepełnosprawnością coraz częściej jest podejmowany i dyskutowany społecznie – w murach uczelni i poza nią. Coraz więcej osób pełnosprawnych otwiera się na ten temat i pojawia się z ich strony zainteresowanie i ciekawość, o czym świadczyć może chociażby spory udział osób pełnosprawnych w wydarzeniu „Dotknij kultury” organizowanym przez BON UJ w zeszłym i w tym roku, które ma na celu przybliżanie zwiedzania osobom niepełnosprawnym zbiorów Muzeum UJ w Collegium Maius czy popularność niedawno wyświetlanych w polskich kinach filmów, które pokazują historie osób z niepełnosprawnością: „Nietykalni” (org. „Intouchables”, 2011), „Sesje” (org. „The Sessions”, 2012) czy „Imagine” (2012).

Prof. Tonya Stremlau z Uniwersytetu Gallaudeta w Waszyngtonie i jedna z tłumaczek amerykańskiego języka migowego

Szkolenia i konferencje Biura ds. Osób Niepełnosprawnych UJ Pierwsze bardzo pozytywne doświadczenie polegające na udziale w konferencji organizowanej przez Biuro zachęciło mnie do śledzenia strony internetowej i działań podejmowanych przez BON. Nawiązałem również bezpośrednią współpracę z Biurem, w jej ramach wraz z Kołem Młodych Psychologów działającym przy Oddziale Krakowskim Polskiego Towarzystwa Psychologicznego zorganizowaliśmy wspólnie warsztaty pod tytułem „Wsparcie edukacyjne studentów niepełnosprawnych w UJ – zakres zadań Biura ds. Osób Niepełnosprawnych” w 2011 roku, które były skierowane głównie do studentów oraz doktorantów, jak i pracowników Instytutu Psychologii UJ. Warsztaty te pozwalały bliżej zapoznać się z ofertą Biura. Kolejnym ważnym i przełomowym wydarzeniem były warsztaty „Przerwijmy tabu - uczelnia wyższa wobec problemu zaburzeń psychicznych” w 2011 roku, które BON realizowało w ramach projektu „Konstelacja Lwa”. Projekt dotyczył zdrowia psychicznego i oferował m.in. wsparcie dla studentów Uniwersytetu Jagiellońskiego doświadczających trudności emocjonalnych. Wydarzenie stanowiło właśnie owe przerwanie tabu, czyli podjęcie dyskusji o zaburzeniach psychicznych na uczelniach. Wiadomo z dostępnych danych, że osób z zaburzeniami psychicznymi przybywa, zwiększa się też liczba studentów, którzy ujawniają tego typu problemy. W związku z czym uczelnie również w tym zakresie powinny podjąć działania. Warto przypomnieć, że zgodnie z Narodowym Programem Ochrony Zdrowia Psychicznego2 uczelnie powinny realizować programy z zakresu promocji zdrowia psychicznego. Wokół zaburzeń psychicznych i osób doświadczających kryzysów i trudności emocjonalnych narosło przez lata wiele mitów i stereotypów, stąd 2

Narodowy Program Ochrony Zdrowia Psychicznego (2010). Źródło:www.mz.gov.pl/wwwfiles/ma_struktura/docs/npoz_zdrpub_03112011.pdf (data dostępu: 12.09.2013).

Wiadomości o Równości   3 (4)/2013

21


fot. Jerzy Sawicz Uczestnicy konferencji „Świadomość niepełnosprawności - nowe wyzwania dla edukacji”, 22-23 października 2009

przekazywanie najnowszej, rzetelnej wiedzy z zakresu zdrowia psychicznego, zmiana postaw wobec wsparcia psychologicznego i leczenia psychiatrycznego, a także nastawienia do osób, które doświadczają problemów psychicznych jest koniecznością. Organizowane warsztaty pokazały, że potrzeby są ogromne w tym obszarze, ale również rozwiały wiele nieprawdziwych przekonań i zachęciły wiele osób do otwarcia się na ten temat. W ramach warsztatów odbyły się też cenne szkolenia ze specjalistami – brałem udział w szkoleniu prowadzonym przez lekarkę psychiatrę (dr n. med. Edytę Dembińską – przyp. red.), która tłumaczyła wpływ leków psychotropowych na proces uczenia się i podawała konkretne, przydane wskazówki dla nauczycieli, jak współpracować ze studentami korzystającymi z farmakoterapii. Szkolenia stanowiły też okazję do zadawania pytań specjalistom i rozwiania swoich wątpliwości. Podczas prowadzonych przeze mnie zajęć (dla studentów, jak i lekarzy), które dotyczą zdrowia psychicznego i promocji zdrowia psychicznego zawsze wspominam o projekcie „Konstelacja Lwa” – spotykam się często z dużym zainteresowaniem i dodatkowymi pytaniami ze strony słuchaczy. Polecam wtedy stronę Konstelacji (www.KonstelacjaLwa. pl), na której znajdują się wszelkie informacje oraz bardzo ciekawe i pomocne materiały przydatne zarówno dla studentów, jak i nauczycieli akademickich oraz osób, które chciałyby poszerzyć swoją wiedzę z zakresu zdro-

22

3 (4)/2013   Wiadomości o Równości

wia psychicznego. Dużym zainteresowaniem również cieszy się publikacja (wydawana w ramach projektu, dostępna bezpłatnie na stronie BON-u) Moja wędrówka zawierająca historie osobistych doświadczeń choroby psychicznej studentów. Publikacja spotkała się z bardzo ciepłym przyjęciem i licznymi pozytywnymi komentarzami wśród studentów. Miałem również możliwość uczestniczyć w szkoleniu metodycznym (w ramach projektu DARE 2), które stanowiło dla mnie sporą pomoc, ponieważ można było się na nim dowiedzieć, jak prowadzić zajęcia (jakich błędów unikać, na co zwrócić uwagę), kiedy wśród studentów znajdują się osoby z niepełnosprawnością wzrokową i niepełnosprawnością słuchową. Kiedy myśli się o osobach niepełnosprawnych, najczęściej w pierwszej kolejności przychodzi na myśl osoba z niepełnosprawnością ruchową. W przypadku studentów z tym rodzajem niepełnosprawności najczęściej problemy, jakie są spotykane dotyczą dostępności budynku i w związku z tym sal dydaktycznych. Natomiast w przypadku osób z niepełnosprawnością wzrokową czy słuchową bardzo ważne są różnego rodzaju adaptacje związane z prowadzeniem zajęć (np. czytelne prezentacje, opisywanie obrazków, tabel i wykresów, niezasłanianie ust czy odwracanie się plecami podczas mówienia), materiałami dydaktycznymi (np. przygotowane w odpowiedniej, czytelnej czcionce o powiększonym rozmiarze) czy przeprowadzaniem za-


fot. Jerzy Sawicz Uczestnicy warsztatów „Przerwijmy tabu - uczelnia wyższa wobec problemu zaburzeń psychicznych, 14 kwietnia 2011

liczeń i egzaminów (np. wydłużony czas, dostosowany specjalnie arkusz pytań i odpowiedzi, zamiana egzaminu z formy pisemnej na ustną). Wszystkie informacje i wskazówki podczas szkolenia stanowiły sporą praktyczną pomoc metodyczną dla mnie jako nauczyciela.

Współpraca Biura ds. Osób Niepełnosprawnych UJ z nauczycielami akademickimi Szczególnie cenię sobie listy z wytycznymi, które Biuro przesyła do wskazanych przez studenta wykładowców. Zawierają one szczegółowe, konkretne podpowiedzi (np. rodzaj i rozmiar czcionki w materiałach dydaktycznych), które ułatwiają indywidualizację procesu nauczania dla konkretnej osoby: dostosowanie prowadzenia zajęć, przygotowywanych materiałów oraz zaliczeń i egzaminów. Niejednokrotnie prowadzącym zajęcia ze studentami z niepełnosprawnością trudno jest ocenić, jaka byłaby najlepsza adaptacja, często też pojawia się problem, czy dane rozwiązanie będzie sprawiedliwe względem reszty – pełnosprawnych studentów, dotyczy to przede wszystkim adaptacji zaliczeń i egzaminów. Stąd konsultanci BON-u po zapoznaniu się z dokumentacją medyczną i sytuacją danego studenta w listach wskazują propozycje adaptacji adekwatne i najkorzystniejsze – stanowi to duże ułatwienie dla nauczyciela. Nieraz spotkałem się z twierdzeniami, że studenci

z niepełnosprawnością „mają łatwiej”, „mogą zdawać ustnie i dostają lepsze oceny” itp. Dlatego też okazuje się, że istotne jest, aby studenci pełnosprawni wiedzieli i byli przekonani, że wszelakie stosowane adaptacje służą tylko i wyłącznie wyrównaniu szans – tak, by osoby z niepełnosprawnością nie znajdowały się w gorszej sytuacji z uwagi na swoją niepełnosprawność, a miały taką samą szansę wykazać się wiedzą i umiejętnościami, tyle że w dostosowany sposób, który im to umożliwi. Nie oznacza to w żadnej mierze łagodniejszego traktowania czy mniejszych wymogów, co zgodne jest z ideą „racjonalnego usprawnienia” zdefiniowanego w Konwencji ONZ o prawach osób niepełnosprawnych jako konieczne i odpowiednie zmiany i dostosowania, nie nakładające nieproporcjonalnego lub nadmiernego obciążenia, jeśli jest to potrzebne w konkretnym przypadku, w celu zapewnienia osobom niepełnosprawnym możliwości korzystania z wszelkich praw człowieka i podstawowych wolności oraz ich wykonywania na zasadzie równości z innymi osobami3. Osobiście cenię sobie również możliwość bezpośredniego kontaktu z konsultantami BON-u, którzy w razie jakikolwiek wątpliwości czy dodatkowych pytań zawsze służą pomocą i dodatkowymi wyjaśnieniami. Nie raz kontaktowałem się z Biurem telefonicznie w celu uzyKonwencja ONZ o prawach osób niepełnosprawnych, sporządzona w Nowym Jorku dnia 13 grudnia 2006 r., źródło: www.dziennikustaw.gov.pl/du/2012/1169/1 (data dostępu: 12.09.2013).

3

Wiadomości o Równości   3 (4)/2013

23


skania podpowiedzi, co należy zrobić w określonej sytuacji i zawsze otrzymywałem stosowne informacje.

nością wzrokową i słuchową. Przyznać należy szczerze, że czasem bywają granice, gdzie adaptacje okazują się bardzo trudne (czasochłonne i kosztowne) lub w danym momencie niemożliwe do zrealizowania (zależą od możliwości Biura, ale także współpracy studentów i nauczycieli z Biurem), wtedy od dostosowania odstępuje się, informując o trudnościach.

Z mojego doświadczenia wynika, że sporo adaptacji nie wymaga tak naprawdę większego nakładu pracy dla nauczyciela i są one dość łatwe do wdrożenia, ponieważ wydrukowanie materiałów np. w większej czcionce czy skserowanie z odpowiednim, procentowym powiększeniem często nie stanowi problemu. Przygotowywanie Warto również podkreślić, że działania wspierające materiałów czy zadań w inny, niestandardowy sposób udzielane przez Biuro studentom i doktorantom są reguczasem może zaowocować kreatywnym pomysłem, lowane przez Zarządzenie nr 122 Rektora UJ z 10 grudnia a takie materiały i ćwiczenia mogą być z jednej strony 2012 roku w sprawie: dostosowania procesu kształcenia dostosowane dla osoby z niepełnosprawnością, a do- do potrzeb osób niepełnosprawnych oraz osób znajdudatkowo ciekawe i atrakcyjne dla osób pełnosprawnych jących się w szczególnej sytuacji zdrowotnej4. Zgodnie (np. makiety dotykowe). Często też udostępniam z tym Zarządzeniem z pomocy BON-u mogą korzystać wszystkim swoim studentom materiały w wersji elektro- nie tylko osoby z niepełnosprawnością posiadające nicznej, które mogą być szczególnie pomocne i bardziej orzeczenie o stopniu niepełnosprawności, ale także dostępne dla osób z różnymi nieosoby chorujące przewlekle (które pełnosprawnościami z uwagi na takiego orzeczenia nie mają), jak Sporo adaptacji nie możliwość ich otwierania w prorównież te osoby, u których nagła wymaga tak naprawdę gramach dających możliwości dochoroba lub wypadek (np. złamastosowania (np. powiększanie nie ręki czy nogi) skutkują tymczawiększego nakładu pracy czcionki czy odczytywanie za posowymi trudnościami – ważne, dla nauczyciela i są one mocą syntezatora mowy). Trzeba aby przedstawić odpowiednie dość łatwe do wdrożenia. jednak zwrócić uwagę na to, że dokumenty potwierdzające aktutakie materiały muszą spełniać alny stan zdrowia. Nie zawsze sturównież pewne standardy (np. denci i doktoranci, jak i nauczyciele stosowanie odpowiednio znaków interwiedzą, że również w takich czasowych punkcyjnych), aby osoba z niepełnosprawnością mogła sytuacjach jest możliwość korzystania ze wsparcia BON. rzeczywiście z takich materiałów korzystać bezproble- Czasami też pomimo wskazania takiej możliwości i promowo. Oczywiście bywają również bardziej skompliko- ponowania studentom pełnosprawnym, znajdującym wane adaptacje i wtedy nauczyciel oraz dany student się czasowo w trudnej sytuacji zdrowotnej, studenci ci nie pozostają sami. Biuro stara się wtedy podjąć takie nie decydują się na zgłoszenie się do Biura – nie chcą działania, które w ramach możliwości uczelni pozwolą korzystać z takiej opcji i wolą dokonywać ustaleń bezzorganizować adekwatną pomoc. Może ono również pośrednio z nauczycielami. Czasem takie rozwiązanie zająć się przystosowaniem materiałów dydaktycznych jest korzystne dla obu stron, czasem stanowi ryzyko – – ma do tego odpowiednie zaplecze (pracownię tyfloin- zarówno po stronie wykładowcy, któremu może być formatyczną) umożliwiające przygotowanie wydruków trudno ocenić, jakie zastosować dostosowanie (może brajlowskich czy grafiki dotykowej. Dysponuje także być niewystarczające lub nadmierne), jak i studentowi, multimedialną pracownią językową, w której odbywają który sam może mieć problemy z określeniem, na jakie się dostosowane lektoraty dla osób z niepełnospraw- inne warunki umówić się z prowadzącymi, zwłaszcza że sytuacja dotyczy zazwyczaj nie jednego, a wielu przedmiotów. Książka Moja wędrówka i maskotka programu „Konstelacja Lwa”

Pomoc konsultanta Biura pokazującego wachlarz dostępnych rozwiązań, a także doradzającego w wyborze tego najkorzystniejszego w danej sytuacji, może być nieoceniona dla studenta. Wykładowca natomiast nie musi się zagłębiać szczegółowo w problem zdrowotny studenta, a jedynie otrzymuje w takiej sytuacji konkretne zalecenia, jak dostosować realizację programu i formę Zarządzenie nr 122 Rektora UJ z 10 grudnia 2012 roku w sprawie: dostosowania procesu kształcenia do potrzeb osób niepełnosprawnych oraz osób znajdujących się w szczególnej sytuacji zdrowotnej, źródło: www.bip.uj.edu.pl/documents/1384597/2379271/zarz_122_2012.pdf (data dostępu: 12.09.2013).

fot. Marta Bylica

4

24

3 (4)/2013   Wiadomości o Równości


zaliczenia do aktualnej sytuacji zdrowotnej danej osoby. Należy pamiętać, że wszelakie rozwiązania powinny być zgodne z wewnątrzuczelnianymi przepisami, a także niektóre rozwiązania mogą wymagać zgody różnych osób (koordynator przedmiotu, kierownik studiów czy dziekan wydziału). Opór studentów przed korzystaniem z oferty BON-u być może wynika z obawy przed spodziewanymi rozległymi procedurami administracyjnymi czy też nieidentyfikowania siebie jako osoby niepełnosprawnej lub ogólnej niechęci przyjmowania zinstytucjonalizowanej pomocy.

(Nie)pełnosprawna edukacja? Wydaje się, że coraz częściej uczelnie stają się przyjazne dla osób niepełnosprawnych. Wiele budynków rzeczywiście jest dostosowanych tak, aby osoby z niepełnosprawnością ruchową mogły swobodnie dostać się do budynku i bez większych przeszkód sprawnie się w nim poruszać. Trudniej wdrażane są inne rodzaje adaptacji związane z niepełnosprawnością wzrokową i słuchową. Od niedawna również otwarcie zaczyna mówić się o studentach z dysleksją czy z zaburzeniami psychicznymi, wymagających odpowiednich adaptacji, dzięki którym mają szansę dalszego studiowania i ukończenia studiów pomimo doświadczanych trudności. Zasadniczym wyzwaniem w edukacji osób z niepełnosprawnością jest aktualnie wyznaczanie granicy racjonalnego dostosowania. Rozwój nowych technologii, w tym technologii wspomagających przyczynia się do

likwidowania wielu barier i ograniczeń. Nowe technologie pozwalają przy odpowiednim dostosowaniu na realizację różnych zadań dotychczas niemożliwych czy bardzo trudnych dla osób z niepełnosprawnością. Niewątpliwym minusem rozwiązań technologicznych są ich koszty, zatem często obiektywną barierą bywają bariery ekonomiczne. Natomiast coraz częściej zwraca się uwagę na to, że poza tymi „oczywistymi” barierami mamy jeszcze do czynienia z barierami mniej lub bardziej subtelnymi w wymiarze społecznym – dotyczą one negatywnych postaw wobec osób z niepełnosprawnością. Niejednokrotnie pomimo pokonania barier technicznych, technologicznych i ekonomicznych okazuje się, że dalej osoby z niepełnosprawnością w społeczności akademickiej natrafiają na różnorodne ograniczenia wynikające często z braku wiedzy, zrozumienia i otwartości na inność, a także trudnych emocji, takich jak lęk, smutek, wstręt czy litość, które przejawiają osoby pełnosprawne wobec osób niepełnosprawnych. Dlatego istotne jest, aby oprócz działań zmierzających do likwidacji czy ograniczenia wspominanych wcześniej barier, podejmować również działania na rzecz budowania w społeczeństwie, w tym w środowisku akademickim, świadomości niepełnosprawności, postawy akceptacji i zrozumienia dla osób z różnymi rodzajami niepełnosprawności. Działania te mają być podejmowane nie tylko po to, by osoby z niepełnosprawnością mogły efektywnie studiować, ale także dlatego, że osoby te stanowią część akademickiej społeczności, z której nie powinny być wykluczane.

Daniel Dzida – psycholog, asystent w Zakładzie Promocji Zdrowia w Instytucie Zdrowia Publicznego UJ CM oraz doktorant w Zakładzie Psychologii Zdrowia w Instytucie Psychologii UJ. Przygotowuje rozprawę doktorską dotyczącą dobrostanu psychicznego osób z niepełnosprawnością ruchową. Do głównych obszarów jego zainteresowań naukowych należą psychologia zdrowia i promocja zdrowia oraz psychologia edukacji: dysleksja, wielokulturowość, niepełnosprawność i wsparcie edukacyjne. Jest członkiem Polskiego Towarzystwa Psychologicznego.

Wiadomości o Równości   3 (4)/2013

25


Akademicka lekcja równego traktowania Maria Libiszewska, konsultantka ds. studenckich w Biurze ds. Osób Niepełnosprawnych UJ Artykuł 24 Konwencji ONZ o prawach osób niepełnosprawnych gwarantuje im dostęp do szkolnictwa wyższego bez dyskryminacji i na równych zasadach z innymi. Biuro ds. Osób Niepełnosprawnych Uniwersytetu Jagiellońskiego od początku swojego istnienia działa na rzecz wyrównywania szans edukacyjnych studentom, którzy ze względu na swoje trudności zdrowotne ten dostęp mają utrudniony. W duchu Konwencji udało się wypracować szereg rozwiązań, które w chwili obecnej stanowią standardową ofertę wsparcia edukacyjnego osób niepełnosprawnych na uczelni, regulowaną Zarządzeniem Rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego nr 122 z 10 grudnia 2012 roku w sprawie dostosowania procesu kształcenia do potrzeb osób niepełnosprawnych oraz osób znajdujących się w szczególnej sytuacji zdrowotnej. Idea Konwencji w praktyce

Trójkąt akademicki w działaniu

Współpraca BON UJ ze społecznością akademicką pokazuje, że idee Konwencji coraz częściej realizowane są w codziennej praktyce uniwersyteckiej. W  niniejszym artykule chciałabym z perspektywy konsultantki ds.  studenckich opisać pozytywne przykłady oddziaływania Konwencji oraz sytuacje, w których udało się wdrożyć rozwiązania zgodne z ideą równego traktowania. Chciałabym również wskazać obszary do dalszego rozwoju. Bo przecież mimo zauważalnych zmian w obszarze świadomości niepełnosprawności lekcja  równego  traktowania jeszcze się nie skończyła. Aby idea nauczania włączającego mogła w pełni się ziścić, wszystkie trzy podmioty akademickie: studenci, nauczyciele oraz BON UJ w toku wzajemnej współpracy powinny się jeszcze wiele nauczyć.

Obowiązujące na Uniwersytecie Jagiellońskim procedury przewidują opiniowanie przez BON UJ wniosków studentów o dostosowanie procesu kształcenia do potrzeb wynikających z niepełnosprawności oraz podań o urlopy dziekańskie związane z sytuacją zdrowotną. W ostatnich latach władze różnego szczebla na uczelni coraz chętniej korzystają z doradczej roli Biura. Mając wiedzę o naszej działalności oraz pewność, że każda sprawa zostanie dokładnie przeanalizowana przez konsultantów polecają studentom z trudnościami zdrowotnymi kontakt z BON UJ w celu znalezienia najlepszego rozwiązania sytuacji akademickiej. Jeden z dziekanów wprost wyraził opinię, że dzięki istnieniu Biura może uwolnić się od konieczności oceniania spraw, w których nie czuje się ekspertem. Dzięki trójstronnej współpracy udaje się rozwiązywać trudne i złożone sytuacje często mające duży wpływ na życie konkretnego człowieka. Gwarancją konstruktywnych i racjonalnych rozwiązań są tutaj wiedza i kompetencje trzech podmiotów: studenta, najlepiej zorientowanego w swojej sytuacji, władz uczelni znających możliwości formalne oraz BON UJ, mającego możliwość ocenić, które rozwiązanie jest zasadne i korzystne w danej sytuacji.

Kilkanaście ostatnich lat w historii współpracy Biura ze społecznością akademicką było lekcją poznawania siebie nawzajem, stawiania granic oraz ustalania zasad współdziałania. Przeszliśmy długą drogę, której zwieńczeniem są wypracowane standardy wsparcia osób niepełnosprawnych na uczelni. Liczba osób korzystających ze wsparcia Biura stale rośnie, co z jednej strony oznaczać może, że dostęp do uczelni jest coraz szerszy, z drugiej zaś, że obecność BON UJ jako instytucji doradczej, pośredniczącej w kontaktach między studentami a pracownikami akademickimi czy też działającej na rzecz zwiększania świadomości niepełnosprawności jest nadal potrzebna w strukturach uczelni. Poniższe przykłady również pokazują zasadność trójstronnego współdziałania.

26

3 (4)/2013   Wiadomości o Równości

Moc pytań Gdy student otrzyma zgodę na dostosowanie procesu kształcenia do swoich potrzeb, konsultanci Biura powiadamiają o potrzebnych rozwiązaniach jego wykładowców. Dzięki szczegółowym wytycznym nauczyciele wiedzą, jakie działania podjąć, by zapewnić studentowi


Coraz więcej wykładowców czuje osobistą odpowiedzialność za dobór metod i środków, które pozwolą wszystkim studentom w sposób dla nich dostępny zdobywać wiedzę. Zdarzają się również nauczyciele akademiccy, którzy obecność osoby niepełnosprawnej w grupie swoich studentów traktują nie jako problem do pokonania, ale jako wyzwanie i szansę na poszerzenie swojego warsztatu. Warto w tym miejscu także podkreślić, że duża część rozwiązań wprowadzanych ze względu na potrzeby osób niepełnosprawnych, korzystna jest dla całej grupy studentów. Wcześniejsze przygotowanie się do zajęć, dobry opis tabeli, czytelna prezentacja czy podana z wyprzedzeniem literatura przedmiotu mają wpływ na wyniki wszystkich studentów, zwiększając efektywność nauczania. Akademicki model wsparcia edukacyjnego

pełny dostęp do edukacji. Nie zawsze jednak proponowane rozwiązania w pełni odnoszą się do specyfiki danego kursu. Zdarzają się również sytuacje, w których studenci wykorzystują swoją niepełnosprawność do usprawiedliwiania różnego rodzaju zaniedbań czy niedociągnięć. W obu przypadkach najprostszym rozwiązaniem jest konsultacja z pracownikiem BON UJ. Ilustracją tego typu sytuacji może być rozmowa telefoniczna z wykładowcą, który chciał się dopytać, czy może nie dać zaliczenia niepełnosprawnej studentce w związku z jej licznymi nieobecnościami na zajęciach. Niepełnosprawność studentki powodowała trudności w odręcznym pisaniu, dlatego miała możliwość nagrywania zajęć na dyktafon, pisania testów w wydłużonym czasie, a w przypadku egzaminów wymagających dłuższych wypowiedzi pisemnych zamiany ich formy z pisemnej na ustną. Jednak konsekwencje jej niepełnosprawności nie miały wpływu na podwyższoną absencję. Dzięki konsultacji nauczyciel upewnił się, że za niespełnieniem przez studentkę warunków zaliczenia stały inne niż sytuacja zdrowotna przyczyny. Pytania mają wielką moc, dzięki nim można zwiększyć szansę na odnalezienie tej cienkiej granicy pomiędzy adekwatną odpowiedzią na potrzeby studenta a nieuzasadnionym uprzywilejowaniem, niesprawiedliwym wobec studentów bez niepełnosprawności.

Sprawiedliwie nie znaczy po równo Wyrównywanie szans edukacyjnych często wiąże się z podejmowaniem dodatkowych działań, z koniecznością uzupełniania kompetencji, z poświęcaniem czasu na przygotowywanie materiałów dydaktycznych w formie dostosowanej do potrzeb osób niepełnosprawnych. Współpracując z nauczycielami akademickimi zauważyliśmy wzrost świadomości występowania różnic w nauczaniu osób z rozmaitymi potrzebami edukacyjnymi.

Pozytywnym przykładem ilustrującym powyższe zmiany jest postawa wykładowczyni studenta, który ze względu na niepełnosprawność nie mógł osobiście uczestniczyć w zajęciach. Prowadząca kurs za pośrednictwem Biura wielokrotnie przekazywała studentowi trudno dostępne artykuły i materiały dydaktyczne. Dbała o to, by miał możliwość w równym stopniu co jego koledzy przygotować się do egzaminu. Wpadła także na pomysł zamieszczania materiałów dydaktycznych na swojej stronie internetowej, z której mogli korzystać wszyscy jej studenci. Konsultowała również ze specjalistami BON UJ w zakresie technologii wspierających arkusz egzaminacyjny, by mieć pewność, że egzamin będzie dostosowany do możliwości studenta. Jej działania były wyrazem wysokiej świadomości własnej roli, którą jest przekazywanie wiedzy wszystkim studentom stosownie do ich potrzeb.

Roszczenia i ulgi vs prawa i obowiązki Idee Konwencji są coraz lepiej rozumiane również przez same osoby niepełnosprawne. Z roku na rok spada liczba studentów prezentujących roszczeniowe postawy „bo mi się należy”. Studenci korzystający ze wsparcia Biura coraz częściej mają świadomość swoich praw, ale również obowiązków. Rozumieją, że sam fakt posiadania orzeczenia o stopniu niepełnosprawności nie zwalnia ich z konieczności wypełniania obowiązków akademickich. W moim dotychczasowym doświadczeniu miałam przyjemność współpracy ze studentem niewidomym, który bardzo zabiegał o możliwość zdawania egzaminów w formie pisemnej. Forma ta w jego przypadku była jak najbardziej możliwa, wymagała jednak pewnych technicznych zmian: udostępnienia komputera z odpowiednim oprogramowaniem, wydłużenia czasu pisania egzaminu oraz zapewnienia studentowi osobnej sali. Mimo, iż większość egzaminów na roku miała formę pisemną, dotychczas student egzaminowany był jedynie w formie ustnej. Takie rozwiązanie ze względów organizacyjnych Wiadomości o Równości   3 (4)/2013

27


było prostsze i wygodniejsze dla wykładowców. Nauczyciele w swoich decyzjach nie uwzględnili jednak szerszego kontekstu sytuacji. Dobre wyniki studenta dosyć szybko uznane zostały przez jego kolegów za rezultat „ulgowego” traktowania. Egzaminy ustne na jego wydziale w powszechnej opinii uważane były za łatwiejsze. Student starając się o adaptacje najbliższe standardowej formie chciał mieć równe szanse wykazania się wiedzą. Chciał pokazać, że jego oceny są odzwierciedleniem nakładu pracy, a nie wyrazem „litości” wykładowców. Coraz częściej ulgi i przywileje są odbierane przez świadome osoby niepełnosprawne jako działania dyskryminujące.

Niezbywalne prawo do błędu W ciągu tych kilkunastu lat działalności Biura również konsultanci do spraw studenckich uczestniczyli w wielu lekcjach równego traktowania. Szczególnie pouczające w kontekście samostanowienia i podmiotowości są sytuacje, w których uszanować trzeba nieracjonalne decyzje studentów. Trudno akceptować ich niepotrzebne zmaganie się z ograniczeniami i barierami oraz rezygnowanie ze wsparcia w sytuacjach, w których wydaje się ono konieczne.

zapominać o tym, że ta sama niepełnosprawność może generować różne potrzeby, a te same trudności mogą być skutkiem rozmaitych problemów zdrowotnych. Bowiem nie każda osoba z niepełnosprawnością ruchową ma problemy z samodzielnym poruszaniem się, nie każdy student z zaburzeniami psychicznymi nieregularnie uczęszcza na zajęcia. Trudności z koncentracją i pamięcią mogą mieć zarówno podłoże neurologiczne, jak i psychiczne czy endokrynologiczne, a lęk przed publicznym wypowiadaniem się może towarzyszyć osobom z wadami wymowy, z zaburzeniami psychicznymi czy studentom słabosłyszącym. By nie pogubić się w tym labiryncie należy szukać rozwiązań „szytych na miarę”. Gwarancją dobrze wybranej adaptacji są osobista rozmowa konsultanta BON UJ ze studentem, analiza jego dokumentacji medycznej potwierdzającej charakter występujących trudności, ale też uwzględnienie specyfiki jego kierunku studiów i warunków zaliczeń z poszczególnych przedmiotów.

Codzienna praktyka pracy ze studentami pokazała nam, że prócz wyżej wymienionych warunków konieczne jest również odniesienie do osobistego stylu uczenia się studenta oraz jego dotychczasowych doświadczeń edukacyjnych. Grafiki dotykowe okazują się czasem nieprzydatne osobom niewidomym, które nie miały wcześniej okazji uczyć się za ich pomocą. Duża część rozwiązań Tłumacz języka migowego może wprowadzanych ze okazać się niepotrzebny osobom względu na potrzeby niesłyszącym, które nie uczyły osób niepełnosprawnych, się tego języka, natomiast może korzystna jest dla całej on pełnić rolę „lip speakera” dla grupy studentów. osób czytających z ruchu warg.

Dla mnie osobiście wyjątkową lekcją był kontakt ze studentką z zaburzeniami psychicznymi, która mimo długiej i burzliwej historii chorowania, pomimo życia z objawami znacznie utrudniającymi codzienne funkcjonowanie, zdecydowała się nie korzystać na uczelni z rozwiązań proponowanych przez BON UJ (m.in. zwiększenia limitu nieobecności, rozłożenia sesji egzaminacyjnej w czasie, wydłużenia czasu pisania egzaminów, zamiany ustnej formy zaliczeń na pisemną). Studentka postanowiła spróbować swoich sił w standardowych warunkach. I choć wydawać by się mogło, że poniosła porażkę (nie zaliczyła sesji), dla niej to doświadczenie było niezwykle ważną lekcją podmiotowości. Przekazała, że po raz pierwszy w życiu mogła samodzielnie podjąć decyzję w swojej sprawie i po raz pierwszy miała szansę poczuć na własnej skórze jej konsekwencje. To doświadczenie było dla niej niezwykle ważne, a rok „w plecy” był ceną, którą gotowa była za nie zapłacić.

W labiryncie przyczyn i skutków Tworząc ofertę wsparcia dla studentów z różnymi potrzebami edukacyjnymi wypracowaliśmy w Biurze szereg zasad, którymi należy się kierować, by było ono skuteczne. Jedną z tych zasad jest indywidualizacja. W toku dobierania odpowiednich rozwiązań nie można

28

3 (4)/2013   Wiadomości o Równości

Również świadomość nauczycieli akademickich w tym obszarze wzrasta. Coraz więcej wykładowców zdaje sobie sprawę z tego, że nieobecność na zajęciach, mała aktywność podczas ćwiczeń czy niskie wyniki z kolokwiów nie muszą być wyrazem lenistwa studenta lub jego małej wiedzy. Liczne telefony z pytaniami o możliwe formy wsparcia dla osób będących w trudnej sytuacji zdrowotnej lub w kryzysach psychicznych są dowodem na to, że coraz powszechniejsza jest wrażliwość społeczności akademickiej na zagadnienia związane z niepełnosprawnością, w tym również ze zdrowiem psychicznym.

Schody zamiast windy Powyższe przykłady praktyki akademickiej pokazują, że czasy, w których osoba niepełnosprawna była nie do pomyślenia na uczelni bezpowrotnie minęły. Zdecydowana większość społeczności akademickiej przyznaje osobom niepełnosprawnym prawo do równego dostępu do edukacji. Przynajmniej na poziomie sądów i deklaracji. Problemem jednak nadal bywają sytuacje, w których ta


fot. z archiwum BON UJ Przykład zaadaptowanej mapy Italii dla osób niewidomych

osoba okazuje się studentem konkretnego wydziału, instytutu. Osobą z imieniem i nazwiskiem, z określoną twarzą, z bardzo rzeczywistymi potrzebami wymagającymi odpowiedzi i podjęcia „tu i teraz” realnych działań, często dodatkowego wysiłku czy kosztów. Te trudności uwidaczniają się szczególnie wtedy, gdy istnieje potrzeba systemowych rozwiązań, współpracy między jednostkami i zmian dotychczasowych utartych ścieżek. Przykładem mogą tu być przypadki osób poruszających się na wózkach, które ze względu na niedostosowanie architektoniczne swoich instytutów potrzebują zamiany sal dydaktycznych na spełniające wymogi dostępności. Adaptacje takie często pociągają za sobą konieczność modyfikacji dopiętego już harmonogramu, prowadzenia zajęć w innych niż zazwyczaj miejscach czy ponoszenia dodatkowych kosztów za wynajem pomieszczeń na zewnątrz własnego instytutu. Dotychczasowe doświadczenia pokazują, że w tych przypadkach jako uczelnia nie zawsze zdajemy egzamin.

Mit panaceum Kolejnym obszarem do pracy jest kwestia świadomości podziału kompetencji różnych instytucji i jednostek. Konwencja ONZ postuluje równy dostęp osób niepełnosprawnych do edukacji, kultury czy służby zdrowia, dbając tym samym o możliwość ich samorealizacji w różnych dziedzinach życia i wielu rolach społecznych. Również na uczelni osoby niepełnosprawne funkcjonują w różnych obszarach, między innymi jako studenci, nauczyciele akademiccy, współlokatorzy z akademika, członkowie kół naukowych, pracownicy administracyjni czy użytkownicy bibliotek. Dlatego każ-

dy powinien mieć równy dostęp do wszystkich jednostek uczelnianych, by móc załatwiać swoje sprawy w miejscach do tego powołanych. Cała społeczność akademicka powinna więc dbać o równy dostęp, czyli między innymi dostosowanie architektoniczne budynków uczelni, o wypełnianie standardów dostępności uczelnianych stron internetowych, a przede wszystkim o wzrost własnej świadomości i rozwijanie swoich kompetencji w odpowiadaniu na potrzeby osób z różnymi potrzebami wynikającymi z niepełnosprawności. Tak, by każdy student mógł bez przeszkód żyć pełnią studenckiego życia, a każdy pracownik realizować całościowo swoje zawodowe obowiązki i aspiracje. Kwestia podziału kompetencji ma również swoją drugą odsłonę w naszej codziennej pracy. W wyniku polityki wobec osób niepełnosprawnych, która centralizowała działania na ich rzecz w specjalnie do tego powołanych instytucjach, wiele osób wyrosłych w medycznym modelu niepełnosprawności traktuje Biuro ds. Osób Niepełnosprawnych UJ jako „ministerstwo spraw wszelakich”. Zdarza się, że niepełnosprawni studenci za pośrednictwem Biura chcą załatwiać wszystkie swoje życiowe potrzeby, niezależnie od ich charakteru. Pracownicy akademiccy natomiast odsyłają osoby niepełnosprawne z różnymi sprawami do BON UJ, jako miejsca, które „niepełnosprawność” ma w swojej nazwie. Biuro jest jednostką uczelnianą, powołaną w celu dbania o równy dostęp do edukacji. Zgodnie ze społecznym modelem niepełnosprawności nie wszystkie sprawy osób niepełnosprawnych mogą być załatwione w BON UJ. Wszelkie więc oczekiwania dotyczące zaspokajania pozaakademickich potrzeb nie mieszczą się w naszych kompetenWiadomości o Równości   3 (4)/2013

29


cjach. Nie zawsze pamiętają o tym pracownicy administracyjni, nauczyciele akademiccy czy sami studenci. Przykładem ilustrującym to zagadnienie mogą być sytuacje, w których osoby mające problemy z poruszaniem się, a co za tym idzie z dotarciem na zajęcia lub wymagające pomocy asystenta osobistego, oczekują od uczelni zapewnienia tego typu wsparcia. A przecież towarzyszenia w czynnościach samoobsługowych czy higienicznych potrzebują codziennie również poza uczelnią, gdy chcą się spotkać ze znajomymi, podróżować czy załatwiać urzędowe sprawy. Asystent osobisty powinien być zapewniony przez inne państwowe instytucje, a ponieważ zazwyczaj nie jest, trudno studentom przyjąć fakt, że usługi tego typu nie mieszczą się w roli i zadaniach Uniwersytetu. To, co w tej kwestii jako uczelnia robić możemy to intensyfikować wciąż działania na rzecz zwiększania świadomości praw osób niepełnosprawnych wśród społeczności akademickiej i nie tylko. Liczne publikacje, konferencje i codzienna działalność Biura mają to właśnie na celu.

Równy dostęp do wymagań Ostatnią kwestią, która według mnie wymaga dalszego doskonalenia jest dbałość o standardy uniwersyteckie. Każdy absolwent Uniwersytetu powinien prezentować pewien poziom wiedzy i umiejętności, dzięki któremu ma szansę zwiększyć swoją konkurencyjność na rynku pracy. Dla osób niepełnosprawnych dobre wykształcenie jest często również przepustką do samodzielnego i godnego życia. Jakość kształcenia w kontekście niepełnosprawności jest więc sprawą niezwykle istotną. Zgodnie z logiką działania trójkąta akademickiego za poziom merytoryczny procesu kształcenia odpowiadają nauczyciele, za adaptacje wyrównujące szanse edukacyjne Biuro ds. Osób Niepełnosprawnych, natomiast za swoje wyniki sami studenci. Te trzy podmioty powinny brać na siebie odpowiedzialność za standardy. Niestety nadal zdarzają się sytuacje, w których niektórzy studenci używają w walce o zaliczenie argumentu niepełno-

sprawności. Również wśród nauczycieli akademickich są obecne osoby, które przy rozliczaniu studentów niepełnosprawnych z realizacji obowiązków akademickich kierują się litością, chęcią zapewnienia sobie „świętego spokoju” czy też źle rozumianą poprawnością polityczną. A idea równego traktowania ma szansę spełniać się jedynie w warunkach uczciwości i rzetelności. By równy dostęp do wymagań mógł się w pełni urzeczywistniać nauczyciele akademiccy powinni stale poszerzać własny warsztat pracy poprzez zdobywanie wiedzy na temat nauczania studentów z różnego rodzaju potrzebami edukacyjnymi oraz poprzez wdrażanie w swojej praktyce dydaktycznej rozwiązań wyrównujących szanse osób niepełnosprawnych. Studenci niepełnosprawni powinni korzystać z rozwiązań, które są dostępne i w ich sytuacjach zasadne. Pracownicy BON UJ natomiast powinni nadal uczyć się, szukać nowych technologii, coraz bardziej adekwatnych rozwiązań oraz czuwać nad przestrzeganiem uczelnianych procedur oraz wdrażaniem adaptacji zajęć i egzaminów w praktyce. Powyższe działania wydają się wystarczającą gwarancją równości. Powyższe przykłady realizacji Konwencji w codziennej praktyce uniwersyteckiej pokazują, że jako społeczność akademicka pokonaliśmy wiele barier. Zdobyta wiedza i doświadczenie pracy z konkretnymi osobami niepełnosprawnymi pozwoliły nam dojrzeć. Osiągnęliśmy pewien poziom świadomości, który pozwala sądzić, że w dużej mierze akademicka lekcja równości została już odrobiona. Zwiększająca się stale liczba studentów niepełnosprawnych sprawia, że wiele wyzwań jest pewnie jeszcze przed nami, co pokazują kolejne precedensowe sprawy. Jednak coraz większa otwartość i wrażliwość na potrzeby osób niepełnosprawnych daje nadzieję, że w toku wzajemnej współpracy uda nam się tę lekcję dokończyć. Mam głębokie przekonanie, że nadejdzie kiedyś taki moment, w którym świadomość niepełnosprawności w naszym społeczeństwie będzie na tyle duża, że istnienie Biura ds. Osób Niepełnosprawnych w jego obecnym kształcie nie będzie już potrzebne.

Maria Libiszewska – konsultantka ds. studenckich w Biurze ds. Osób Niepełnosprawnych UJ, psycholog, pedagog, absolwentka Wydziału Filozoficznego Uniwersytetu Jagiellońskiego. Pracowała jako pedagog w dziennym ośrodku socjoterapii, odpowiadając między innymi za zajęcia psychoedukacyjne oraz realizację wewnętrznych projektów edukacyjnych. Posiada doświadczenie w pracy jako trenerka oraz kwalifikacje w obszarze zarządzania projektami. Prowadziła szkolenia z zakresu aktywnych metod uczenia się, treningi twórczości oraz treningi pamięci.

30

3 (4)/2013   Wiadomości o Równości


Integracja poprzez szkołę i pracę, fakt czy mit? prof. Barbara Gąciarz, Wydział Humanistyczny AGH oraz IFiS PAN Patrycja Antosz, Instytut Socjologii UJ Paweł Rozmus, Instytut Socjologii UJ / Wydział Humanistyczny AGH Pomimo, że stymulowanie zatrudnienia osób z niepełnosprawnościami uznaje się za jedno z podstawowych narzędzi ich integrowania ze społeczeństwem, to rynek pracy stanowi przestrzeń utrwalonej dyskryminacji tej grupy. Trudna sytuacja na tym polu jest silnie powiązana z utrudnieniami w dostępie do edukacji na odpowiednim poziomie. Poniższy artykuł przedstawia pogłębiony obraz krzyżujących się uwarunkowań i barier w systemie edukacji oraz na rynku pracy, skutkujących brakami w integracji społecznej osób niepełnosprawnych, która, choć stale postępuje, to nadal pozostaje na poziomie znacząco niewystarczającym. Marginalizacja osób z niepełnosprawnościami stanowi w Polsce poważny problem. Jedną z głównych przyczyn takiego stanu rzeczy jest utrudniony dostęp do otwartego rynku pracy. Posiadanie możliwości stabilnego zatrudnienia jest bowiem jednym z warunków koniecznych do samodzielnego funkcjonowania i integracji społecznej osób niepełnosprawnych. W Polsce wskaźnik zatrudnienia osób odczuwających problemy w codziennym funkcjonowaniu z powodu ograniczenia sprawności należy do najniższych w Europie. W 2009 roku dla Polski wyniósł on niemal 33% (średnia unijna (EU27) to 44,2%). Dla porównania wskaźnik zatrudnienia w grupie osób, które nie odczuwają takich utrudnień wyniósł 65,5%, był więc niemal dwukrotnie wyższy. Wśród osób posiadających formalne orzeczenie o niepełnosprawności odsetek zatrudnionych jest w naszym kraju jeszcze niższy. Należy jednak zaznaczyć, że wartość wskaźnika zatrudnienia dla osób z niepełnosprawnością od 2004 roku, gdy wynosiła 18,1%, powoli i systematycznie wzrasta. Osoby z niepełnosprawnościami napotykają na poważne problemy szczególnie na otwartym rynku pracy. W Systemie Obsługi Dofinansowań i Refundacji (SODiR1), prowadzonym przez Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych (PFRON), według danych z czerwca 2013 roku niepełnosprawnych pracujących w zakładach pracy chronionej (dalej: zpch) było ponad 2 1 Dane pochodzące z SODiR obejmują tylko zakłady pracy korzystające z dofinansowań PFRON do wynagrodzeń dla osób niepełnosprawnych. W rzeczywistości zakładów zatrudniających osoby z niepełnosprawnością jest więcej niż tych, które otrzymują z tego tytułu dofinansowanie. Co więcej, w związku z zasadą zakazu podwójnego finansowania budżetowego uprawnienia do takiego dofinansowania nie mają pracodawcy, którzy są finansowani ze środków budżetowych.

razy więcej w stosunku do pracujących na otwartym rynku pracy, przy czym w odniesieniu do lat poprzednich warto zauważyć wzrost zatrudnienia na otwartym rynku pracy. Największy odsetek osób niepełnosprawnych, które są zatrudniane zarówno na otwartym rynku, jak i w zakładach pracy chronionej to osoby z umiarkowanym stopniem niepełnosprawności. W porównaniu z zakładami pracy chronionej, na otwartym rynku zatrudnianych jest o 2,3% więcej osób ze znacznym stopniem niepełnosprawności oraz o 13% więcej osób ze stopniem lekkim. Przyczyn trudnej sytuacji osób z niepełnosprawnościami na rynku pracy można upatrywać w kilku czynnikach. Z jednej strony należy do nich niechęć do zatrudniania osób z niepełnosprawnościami. Z drugiej nieodpowiednie przygotowanie zawodowe tych ostatnich. Z trzeciej natomiast chęć podjęcia pracy u samych zainteresowanych, na którą wpływ mają nie tylko ich osobiste motywacje, ale również określone uwarunkowania systemowe (np. uzależnienie otrzymania renty socjalnej od posiadania pracy i poziomu uzyskiwanego dochodu, a także niestabilność uzyskanego zatrudnienia). W kolejnych częściach tekstu omówione zostaną wszystkie te grupy czynników.

Akceptacja niepełnosprawności i jednoczesna niechęć zatrudniania osób z niepełnosprawnościami Wśród osób, które miały osobisty kontakt z osobami niepełnosprawnymi około 1/3 wie, że osoba ta była w Polsce gorzej potraktowana ze względu na swój stan zdrowia. Dodatkowo Polacy są przekonani, że nierówne traktowanie osób niepełnosprawnych stanowi w Polsce problem Wiadomości o Równości   3 (4)/2013

31


społeczny. Takiego zdania jest 43% społeczeństwa (Antosz, 2012). Świadomość społeczna problemu jest więc prawie tak wysoka jak świadomość problemu nierównego traktowania z powodu orientacji psychoseksualnej i tożsamości płciowej (niemalże połowa Polaków uważa, że obecnie w naszym kraju zjawisko nierównego traktowania grupy LGBT jest powszechne). Rynek pracy nie jest wyjątkiem od tej reguły. W ogólnopolskich reprezentatywnych badaniach przeprowadzonych w projekcie Równe Traktowanie Standardem Dobrego Rządzenia (Antosz, 2012), respondentki i respondenci mieli za zadanie uszeregować profile kandydatek i kandydatów do pracy pod względem tego, jak bardzo chcieliby ich zatrudnić na stanowisko pracownika w urzędzie. Osoby badane otrzymywały informację, że osoby rekrutowane mają takie samo wykształcenie, kompetencje oraz doświadczenie. Jedyne co je różni to płeć, wiek i niepełnosprawność. Okazało się, że dla badanych największe znaczenie w procesie rekrutacji miała niepełnosprawność. W najbardziej niekorzystnej sytuacji były osoby niewidome i niesłyszące. W nieco lepszej natomiast osoby poruszające się na wózku. Wprawdzie nie wszyscy respondenci byli osobami decyzyjnymi w procesach rekrutacyjnych, jednak w rzeczywistości pracodawcy przywiązują ogromną wagę do sprawności osoby rekrutowanej. Na otwartym rynku pracodawcy chętniej zatrudniają osoby z chorobami serca i układu krążenia lub niegłębokimi niepełnosprawnościami ruchowymi. Decydującym kryterium jest w tym wypadku posiadanie przez te osoby orzeczenia o stopniu niepełnosprawności uprawniającego pracodawcę do pozyskiwania dofinansowań, przy jednoczesnych niskich wymaganiach dodatkowych i nakładach na dostosowanie stanowiska pracy. Znacznie gorzej wygląda poziom zatrudnienia osób z niepełnosprawnościami sprzężonymi lub niepełnosprawnością intelektualną – wynikający z wysokiego stopnia niewiedzy i dystansu społecznego. Zatrudnienie ich wymaga realnego zaangażowania w przystosowanie do specyficznych potrzeb stanowiska pracy i otoczenia firmy – w tym niekiedy przeszkolenia innych pracowników (Gąciarz, Giermanowska 2009). Również według danych z Badania Stanu Zdrowia Ludności Polski (2011) wśród zatrudnionych osób niepełnosprawnych dominują te o lekkim i umiarkowanym stopniu niepełnosprawności, a mniej jest osób ze stopniem znacznym. Jak wskazują B. Gąciarz i E. Giermanowska (2009) pracodawcy często nie mają wystarczającej wiedzy na temat złożonych przepisów odnoszących się do zatrudniania osoby z niepełnosprawnością oraz wynikających z tego przywilejów i obowiązków. Natomiast skomplikowana procedura uzyskania dofinansowania nie stanowi dla pracodawców motywującej zachęty. Zwłaszcza, że z punktu widzenia pracodawcy zatrudnienie osoby niepełnosprawnej wiąże się z pewnym ryzykiem. Po pierwsze pracodawcy obawiają się kosztów związanych

32

3 (4)/2013   Wiadomości o Równości

z przystosowaniem miejsca pracy do potrzeb osoby zatrudnianej (MindShare 2007), dodatkowo mają obawy co do efektywności pracowników z niepełnosprawnościami, ze względu na przysługujące im przywileje (Gąciarz, Giermanowska 2009), takie jak: krótszy dzień pracy (kiedyś dla wszystkich pracowników z orzeczeniem, obecnie tylko po wydaniu opinii lekarskiej uzasadniającej taką konieczność), dodatkowe przerwy w pracy lub dłuższy urlop wypoczynkowy (pracownik może wykorzystać go na leczniczy wyjazd rehabilitacyjny). Negatywny wpływ na postrzeganie niepełnosprawnego pracownika mają także lęk pracodawców o utrzymanie określonego tempa i elastyczności w pracy, a także obawa przed zwiększoną zapadalnością na choroby. Jednak są to głównie stereotypy, nieznajdujące potwierdzenia w faktach. Sektor publiczny nie różni się niestety znacząco od sektora prywatnego. Większość jednostek administracji publicznej rokrocznie odprowadza kary (zasilające budżet PFRON) za nieosiągnięcie wymaganego ustawowo wskaźnika zatrudnienia (6% powinny stanowić osoby z niepełnosprawnościami w firmach zatrudniających powyżej 25 pracowników w przeliczeniu na pełny wymiar czasu pracy). Podejmowane są próby zaradcze. W ramach wyrównywania szans zatrudniania osób niepełnosprawnych w administracji publicznej pod koniec 2011 roku znowelizowano ustawę o służbie cywilnej (Dz.U. 2011, Nr 201, poz. 1183). Na tej podstawie miało zostać zapewnione pierwszeństwo dla osób niepełnosprawnych przy ubieganiu się o pracę w służbie cywilnej, urzędach państwowych oraz w samorządach, w sytuacji gdy liczba zatrudnionych pracowników z niepełnosprawnościami w danym urzędzie jest niższa niż 6%, a kandydat po postępowaniu rekrutacyjnym znajduje się wśród najlepszej piątki. Jednak, jak pokazuje praktyka funkcjonowania nowych przepisów (na podstawie głosów ze środowiska organizacji pozarządowych i doniesień medialnych), dostęp do tych miejsc pracy jest dla osób niepełnosprawnych i tak faktycznie ograniczony z powodu barier architektonicznych powszechnie występujących w urzędach. Dodatkowo, kierownicy urzędów w większości przypadków nie podejmują działań w zakresie dostosowywania wyżej wymienionych stanowisk (nawet w postaci przeniesienia tego pracownika na parter budynku), a osoby niepełnosprawne są pośrednio dyskryminowane już na etapie rekrutacji (np. w ogłoszeniu zaznacza się konieczność świadczenia pracy na piętrze w budynku bez windy). Brak przełożenia przepisów na praktykę udowadniają także wyniki najnowszej kontroli NIK, według których w czerwcu 2012 wartość wskaźnika zatrudnienia przekraczającą ustawowe 6% odnotowano jedynie w PFRON (12,4%), Urzędzie ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych (7,4%), w 7. z 16. terenowych urzędów statystycznych oraz Centrum Badań i Edukacji Statystycznej GUS. Natomiast wskaźnik zbliżony do wymaganego osiągnęło Ministerstwo Skarbu Państwa (5,8%), któremu po obniżeniu zatrudnienia z końcem roku 2012, przy nie-


przygotowanie powszechnego systemu szkolnego do kształcenia osób z niepełnosprawnościami. Brak przygotowania wyraża się m.in. w barierach architektonicznych i komunikacyjnych (utrudniających dotarcie do szkoły) oraz niezrozumieniu specyfiki niepełnosprawności wśród nauczycieli (nieumiejętność reagowania na niepełnosprawność, niedostępne materiały edukacyjne).

zmienionej liczbie pracowników niepełnosprawnych, udało się spełnić kryterium ustawowe. W większości instytucji wskaźnik ten nie przekraczał 1%, a obserwowany od 2010 roku nieznaczny wzrost liczby pracowników z niepełnosprawnością był głównie związany z orzeczeniem o niepełnosprawności u osób już pracujących albo przeniesieniem lub przejęciem pracowników (NIK 2013).

Jako kolejną z barier systemowych należy wskazać proces kierowania uczniów do kształcenia w placówkach specjalnych czy w systemie indywidualnym. Nierzadko nauczanie w tych systemach wpływa negatywnie na jakość wiedzy i umiejętności uczniów (zaniżone wymagania). Dodatkowo, w sposób znaczący ogranicza to ich możliwości kontaktów i integracji społecznej z osobami sprawnymi. Mechanizm ten utrwala edukacyjną marginalizację i dyskryminację osób z niepełnosprawnościami. Kwestia problemów z orzecznictwem o potrzebie kształcenia specjalnego (głównie wyrażająca się w nadmiernym jego orzekaniu bez wyraźnych podstaw) została poruszona w Raporcie z monitoringu pt. Prawo do edukacji dzieci o specjalnych potrzebach edukacyjnych, który opublikowała Helsińska Fundacja Praw Człowieka w 2010 roku. Na podstawie wywiadów z kierownikami wydziału/zespołu ds. oświaty oraz dyrektorami i pedagogami ze szkół podstawowych i gimnazjów w 61 gminach (121 szkół) w Polsce stwierdzono, że wydawanie orzeczeń o potrzebach kształcenia specjalnego trwa zbyt długo, a zawarte w nich zapisy są często schematyczne, ogólnikowe, napisane niejasnym i hermetycznym językiem oraz mało realne. To powoduje, że są trudne do realizacji i mało przydatne do pracy z uczniem, stając się jedynie podstawą do obniżenia wobec niego wymagań edukacyjnych.

Niewystarczające przygotowanie zawodowe osób z niepełnosprawnościami Wykształcenie jest jednym z najważniejszych czynników determinujących aktywność zawodową jednostki. Podobnie jak w przypadku osób sprawnych, wśród osób z niepełnosprawnościami największe szanse zdobycia zatrudniania posiadają osoby z wykształceniem wyższym. Rozważając przygotowanie do podjęcia pracy wśród osób z niepełnosprawnościami należy rozróżnić pomiędzy poziomem wykształcenia sensu stricto tychże osób oraz dostosowaniem zdobytych podczas ścieżki edukacyjnej kompetencji i umiejętności do zapotrzebowania na rynku pracy. Po pierwsze osoby niepełnosprawne są generalnie gorzej wykształcone niż osoby sprawne. Wśród osób posiadających orzeczenie o niepełnosprawności znacznie niższy jest odsetek osób z wykształceniem wyższym i średnim. Znacznie wyższy jest natomiast odsetek osób z wykształceniem podstawowym i bez wykształcenia. Szczegółowe dane przedstawia tabela 1 (GUS 2011). Należy podkreślić, że struktura wykształcenia osób z niepełnosprawnościami zasadniczo nie jest wynikiem intencjonalnej dyskryminacji tych osób w systemie oświatowym, lecz rezultatem stereotypów społecznych dotyczących ich możliwości edukacyjnych. Są one obecne w świadomości zarówno nauczycieli, jak również osób niepełnosprawnych i ich rodzin. Na skutek takich przekonań osoby z niepełnosprawnościami mają często niskie aspiracje edukacyjne i nie wierzą w swoje możliwości oraz sens długotrwałego kształcenia. Ten stan rzeczy jest umacniany przez słabe

Wnioski formułowane w raporcie wskazują również na brak specjalistów (psychologów i socjoterapeutów) w szkołach uczących uczniów z orzeczeniami o kształceniu specjalnym oraz niedostateczne przygotowanie pedagogów do pracy z uczniami pozostającymi na różnych

Tabela 1. Odsetek osób z różnymi typami wykształcenia w populacjach osób sprawnych i osób z niepełnosprawnościami powyżej 15. roku życia w 2009 roku.

Orzeczenie o niepełnosprawności

Typ wykształcenia wyższe

policealne

średnie

zasadnicze zawodowe

gimnazjalne

podstawowe

bez wykształcenia

razem [%]

nie

19%

2%

32%

26%

6%

14%

0,6%

100%

tak

8%

2%

24%

27%

2%

33%

4%

100%

Źródło: opracowanie na podstawie danych GUS, Stan zdrowia ludności Polski w 2009 roku. Wiadomości o Równości   3 (4)/2013

33


poziomach możliwości edukacyjnych. Natomiast dodat- ogólnodostępnych) nie jest więc w Polsce traktowane jako kowe zajęcia realizowane w szkołach rzadko mają wymiar priorytet edukacyjny. W efekcie tego typu praktyk utrzyprogramu kształcenia uwzględniającego indywidualne muje się niski poziom wykształcenia większości osób z niepotrzeby, a raczej stanowią narzędzie bieżącego wyrówny- pełnosprawnościami. Jest on z kolei czynnikiem dyskrymiwania posiadanych braków. Ponadto, w większości szkół nującym te osoby na rynku pracy i w zakresie możliwości gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych przyznane nauczanie uczestnictwa w życiu społecznym. indywidualne ma charakter długotrwały, a nie doraźny i nierzadko jest traktowane jako sposób na rozwiązanie Dodatkowy problem stanowi niedostosowanie kompetencji i umiejętności osób z niepełnosprawnościami do pokłopotów z trudnymi uczniami albo bietrzeb rynku pracy. Wśród placówek żącą egzystencją osoby z niepełnokształcenia specjalnego dominują sprawnością w niedostosowanym Praktyką w Polsce szkoły zawodowe oraz do jej potrzeb budynku szkoły (stoją dyskryminującą osoby przysposabiające do pracy, które za nim przesłanki logistyczne, a nie oferują archaiczny program, niez niepełnosprawnościami merytoryczne). Jak wynika z rapordostosowany do potrzeb rynkow sferze edukacji tu, w co dziesiątej szkole uczniowie wych. Zdaniem autorów Badania są kierowani na nauczanie indywijest niezapewnienie wpływu kierunku i poziomu wydualne z powodów innych niż ich pełnej dostępności kształcenia na aktywność zawoindywidualne potrzeby. Dodatkoodpowiednich dową osób niepełnosprawnych wo o przyznanym wymiarze gomateriałów edukacyjnych, (zrealizowanego przez PENTOR dzin decydują zazwyczaj względy uwzględniających rodzaj na zlecenie PFRON w 2009 roku), ekonomiczne i zachowanie dziecka, zasadnicze szkoły zawodowe, któniepełnosprawności a nie jego rzeczywiste potrzeby, re najczęściej są wybierane przez ucznia. natomiast realizowane przedmioty osoby z niepełnosprawnościami, bywają ograniczane lub łączone ze edukują mniej efektywnie. W tego sobą w celu ograniczenia liczby natypu szkołach kształcenie nie jest uczycieli pracujących z dzieckiem (HFPC 2010). podporządkowane potrzebom rynku pracy, ale zasobom Praktyką dyskryminującą osoby z niepełnosprawnościami instytucji kształcących. Instytucje te wykazują opór przed w sferze edukacji jest niezapewnienie pełnej dostępności zmianami w programach nauczania (PENTOR 2009:8). Naodpowiednich materiałów edukacyjnych, uwzględniają- tomiast jeden z ekspertów w wywiadzie prowadzonym cych rodzaj niepełnosprawności ucznia. Szkoły radzą sobie w ramach projektu Równe Traktowanie Standardem Dobrez tymi brakami poprzez obniżanie kryteriów egzaminacyj- go Rządzenia dodał, że często szkoły zawodowe specjalne nych dla uczniów, którym nie dostarczono potrzebnych kształcą w zawodach, w których na pewno osoba niepełnomateriałów. Pomimo ustawowego zagwarantowania do- sprawna nie znajdzie zatrudnienia. Jeśli chodzi o wybór kiestępu do odpowiednich podręczników szkolnych i książek runku kształcenia na uczelni przez osobę z niepełnosprawpomocniczych do kształcenia specjalnego dla uczniów nością, często wynika on przede wszystkim z pasji oraz z niepełnosprawnością intelektualną, niewidomych, sła- zainteresowań i tego co osoba chciałaby robić (w swoich bowidzących i niesłyszących (art. 71d ustawy o systemie marzeniach), a nie zawsze koresponduje on z faktycznymi oświaty), brakuje do realizacji tego zapisu aktów wyko- jej możliwościami (niekiedy ograniczonymi przez niepełnonawczych, zatem ich zakup odbywa się na drodze prze- sprawność). W tym kontekście wydaje się, że już na etapie targów, co skutkuje opóźnieniami w ich dostarczaniu do szkoły średniej bardziej powinna zostać wyeksponowana rola doradców zawodowych oraz nacisk na umiejętność ucznia (NIK 2009 i FIRR 2008). budowania realistycznego planu własnej kariery u osób Z drugiej strony, obserwowane w Polsce od kilku lat trendy z niepełnosprawnościami. są pozytywne i obejmują przede wszystkim spadek liczby dzieci objętych indywidualnym tokiem nauczania oraz spaChęć podjęcia pracy u osób dek liczby dzieci uczęszczających do szkół specjalnych na różnych poziomach edukacji. W ostatnich latach następuje z niepełnosprawnościami nie zależy tylko od także stopniowy wzrost liczby osób z niepełnosprawno- motywacji ściami, które studiują w szkołach wyższych. Jednak eksperci zajmujący się problematyką osób niepełnosprawnych Problem niezatrudniania osób niepełnosprawnych nie jest zwracają uwagę na fakt, że wciąż niewiele takich osób jedynie problemem leżącym po stronie pracodawców. kończy studia. Wnioskując, można zaobserwować począt- Z punktu widzenia osoby z niepełnosprawnością, działa ki pozytywnej zmiany. Nadal jednak filozofia kształcenia tutaj tzw. „pułapka świadczeniowa” polegająca na utracie w dużej mierze opiera się na preferowaniu kształcenia prawa do renty socjalnej po przekroczeniu miesięcznego specjalnego lub nauczania indywidualnego. Uznawane za dochodu w wysokości 70% średniego wynagrodzenia za najbardziej efektywne kształcenie włączające (w szkołach ostatni kwartał. Dodatkowo, osoby posiadające orzecze-

34

3 (4)/2013   Wiadomości o Równości


nie o niepełnosprawności przyznane na czas określony nie są chętne, aby podjąć zatrudnienie z obawy przed możliwością nieprzedłużenia orzeczenia. W ich wyobrażeniu, gdy podejmą pracę, lekarz zadecyduje o odmowie przedłużenia orzeczenia lub o mniejszym stopniu niepełnosprawności niż dotychczas posiadany. Automatycznie spowoduje to utratę lub zmniejszenie przyznawanych do tej pory świadczeń. Natomiast wobec ogólnie trudnej i niestabilnej sytuacji na rynku pracy (trudność w uzyskaniu umowy na czas nieokreślony, niskie wynagrodzenia) nieliczna grupa osób z niepełnosprawnościami decyduje się na rezygnację z pobierania (lub zawieszenie) świadczenia socjalnego, bo jego pobieranie nawet przy jednoczesnym wykonywaniu dorywczych prac zleconych, gwarantuje zachowanie ciągłości ubezpieczenia społecznego. Cytowany już raport PENTOR (2009) zawiera modele wyjaśniające gotowość do pracy wśród osób z niepełnosprawnościami. Jako główne czynniki wskazano w nim: indywidualne postawy wobec pracy (wyjaśniające od 16% gotowości do podjęcia pracy w przypadku osób niesłyszących do 28% w przypadku osób niewidomych), samoocenę kompetencji i umiejętności (od 12% w przypadku osób niewidomych do 18% w przypadku osób niesłyszących) oraz stan zdrowia i samodzielność (od 11% w przypadku osób z chorobami psychicznymi do 17% w przypadku osób niesłyszących). Co ciekawe, zgodnie z raportem gotowość do podjęcia pracy wśród osób niepełnosprawnych w bardzo niewielkim stopniu warunkowana jest przez poziom wykształcenia czy zmienne społeczno-demograficzne takie jak płeć, wiek i miejsce zamieszkania. Powyższe dane potwierdzają konieczność inwestowania w rozwijanie tzw. umiejętności miękkich, stymulujących automotywację do podejmowania zatrudnienia i podnoszących samoocenę wśród osób z niepełnosprawnościami, choć równocześnie nie można zapominać o koniecznych zmianach systemowych w obrębie edukacji (nacisk na edukację włączającą, dostępność placówek i materiałów edukacyjnych, szkolenia nauczycieli, uwspółcześnienie programów nauczania), a także w zakresie instrumentów pomocy finansowej i działalności instytucji rynku pracy (uniezależnienie renty socjalnej od dochodu lub podniesienie progu uwzględniające zwiększone potrzeby finansowe z tytułu niepełnosprawności, uproszczenie systemu zachęt dla pracodawców, poprawa obiegu informacji między instytucjami wsparcia osób z niepełnosprawnościami a pracodawcami). Konieczne jest także prowadzenie systematycznych działań na rzecz zmiany świadomości społecznej. W tym kontekście należy stwierdzić, że skuteczna integracja społeczna osób niepełnosprawnych musi odbywać się na wielu poziomach: zmian ustawowych i systemowych, ale przede wszystkim poprawy świadomości i zmian mentalności (zarówno osób z niepełnosprawnościami, jak i ogółu społeczeństwa). Jak widać szczególną rolę odgrywa tutaj edukacja (i świadczący ją nauczyciele), która stanowi najskuteczniejsze narzędzie wpływania na kompetencje

zarówno merytoryczne, jak i społeczne. Braki w jej zakresie mają zasadnicze znaczenie, zamykają bowiem swego rodzaju „błędne koło wykluczenia” (brak wiedzy = stereotypy i niskie kompetencje = trudna sytuacja na rynku pracy = marginalizacja i wykluczenie).

Literatura cytowana: • Antosz P., 2012. Równe traktowanie standardem dobrego rządzenia. Raport z badań sondażowych, dostępny: www.siecrownosci.gov.pl/gfx/siecrownosci/userfiles/_public/raporty/rowne_traktowanie_raport_z_badan_ilosciowych.pdf [2.10.13]. • BAEL, 2013. Dane z BAEL od I kwartału 2010 roku do II kwartału 2013 roku przeliczone po Narodowym Spisie Powszechnym przeprowadzonym w 2011 roku, dostępny: www.niepelnosprawni.gov.pl/niepelnosprawnosc-w-liczbach-/bael/ [2.10.13]. • Fundacja Instytut Rozwoju Regionalnego, 2008. Czarna Księga Dyskryminacji – Polska droga do Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych ONZ, Kraków, dostępny: www.firr.org.pl/uploads/PUB/Czarna_ksiega_ www.pdf [2.10.13]. • Gąciarz B., Giermanowska E. (red.), 2009. Zatrudniając niepełnosprawnych. Wiedza, opinie i doświadczenia pracodawców, Warszawa: ISP. • Główny Urząd Statystyczny, 2011. Stan zdrowia ludności Polski w 2009 r., Warszawa, dostępny na: www.stat. gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/ZO_stan_zdrowia_2009.pdf [2.10.13]. • Helsińska Fundacja Praw Człowieka, 2010. Prawo do edukacji dzieci o specjalnych potrzebach edukacyjnych (raport z monitoringu), dostępny: www.hfhrpol.waw. pl/pliki/Monitoring_Prawo_do_edukacji_dzieci.pdf [2.10.13]. • MindShare, 2007. Prezentacja Raportu z badania CATI w ramach projektu „Wsparcie zatrudnienia osób niepełnosprawnych na otwartym rynku pracy, dostępny na: www.pfron.org.pl/zwi/zwi.nsf/WWW/8A944B38BE8ADD91C1257139002B84C6/$FILE/Wyniki_badan_cati. pdf [17.09.2013]. • Najwyższa Izba Kontroli, 2009. Informacja o wynikach kontroli organizacji i finansowania szkolnictwa specjalnego, Warszawa, dostępny: www.nik.gov.pl/kontrole/ wyniki-kontroli-nik/kontrole,3810.html [2.10.13]. • Najwyższa Izba Kontroli, 2013. Informacja o wynikach kontroli: Zatrudnienie osób niepełnosprawnych w wybranych ministerstwach, urzędach centralnych i państwowych jednostkach organizacyjnych, Warszawa, dostępny:www.nik.gov.pl/plik/id,5180,vp,6707.pdf [2.10.13]. • PENTOR, 2009. Badania wpływu kierunku i poziomu wykształcenia na aktywność zawodową osób niepełnosprawnych – Raport końcowy Część 1 z 6, dostępny: www.pfron.org.pl/ftp/dokumenty/Badania_i_analizy/Raport_CZESC_1z6_final.pdf [14.09.13]. Wiadomości o Równości   3 (4)/2013

35


Zapraszamy Państwa do skorzystania z bogatej oferty dydaktycznej zamieszczonej na portalu edukacyjnym darelearning.eu! Portal został przygotowany szczególnie z myślą o nauczycielach akademickich, aby mogli dowiedzieć się więcej na temat nowoczesnych metod kształcenia osób niepełnosprawnych. Jesteśmy przekonani, że zamieszczone informacje okażą się pomocne również dla nauczycieli szkół średnich. Znajdą w nim Państwo m.in. wskazówki i adaptacje dydaktyczne, materiały filmowe oraz interesujące publikacje. Aby otrzymywać informacje o wszelkich nowościach, wystarczy do nas napisać na adres kontakt@darelearning.eu. W projekcie DARe-Learning uczymy się wszyscy siebie nawzajem. Poznajemy swoje potrzeby, także te wynikające z określonego rodzaju i stopnia niepełnosprawności. Uczymy się wszyscy, aby tworzyć i rozwijać lepsze społeczeństwa oparte na wiedzy, w których nie wyklucza się nikogo ze względu na niepełnosprawność lub jakiekolwiek inne powody. Więcej na www.darelearning.eu

Projekt został zrealizowany przy wsparciu finansowym Komisji Europejskiej w ramach programu „Uczenie się przez całe życie”


www.konstelacjalwa.pl

Konstelacja Lwa

Stres, niepokój, a nawet kryzys

to da się pokonać

STACJA KONSTELACJA Można przystanąć i porozmawiać, spotkać się z drugim człowiekiem, który ma odpowiednią wiedzę, aby ci powiedzieć co dalej. Zajrzyj na stronę konstelacjalwa.pl Spotkania odbywają się w warunkach zapewniających dyskrecję i są bezpłatne. Oferta skierowana jest do studentów i pracowników Uniwersytetu Jagiellońskiego. Szczegółowy plan i miejsce dyżurów znajdują się na stronie konstelacjalwa.pl i są dostępne pod numerem telefonu 12 424 29 50

Partnerzy


Biuro do spraw Osób NiepełNOsprawNych Uniwersytet Jagielloński

Oferta Biura

skierowana jest do studentów, którzy ze względu na niepełnosprawność lub stan zdrowia potrzebują wsparcia edukacyjnego. Zapraszamy również nauczycieli akademickich i pracowników administracji, którzy chcą podnosić swoje kwalifikacje w zakresie dostępności studiów do potrzeb osób niepełnosprawnych.

StUdeNt UJ WSPółPRacUJący Z BiUReM MOże licZyć M.iN. Na: opracowanie strategii wsparcia edukacyjnego adaptację kursów i egzaminów współpracę konsultantów ds. studenckich z wykładowcami doradztwo w zakresie nowoczesnych rozwiązań technologicznych lektorat języka angielskiego dla studentów niewidomych, słabowidzących, niesłyszących oraz słabosłyszących w multimedialnej pracowni językowej z adaptację materiałów dydaktycznych do postaci elektronicznej i brajlowskiej dla osób niewidomych z w sytuacjach wskazanych – pośrednictwo lub mediację Biura w kontaktach z innymi jednostkami uczelni z z z z z

ul. Retoryka 1/210, 31-108 Kraków • tel.: 12 424 29 50 • e-mail: bon@uj.edu.pl


Misja z Misją naszego Biura jest umożliwienie studentom niepełnosprawnym Uniwersytetu Jagiellońskiego równego dostępu do oferty dydaktycznej uczelni, niezależnie od rodzaju i stopnia ich niepełnosprawności. z Pragniemy, aby nikt nie był dyskwalifikowany na początku studiów lub w ich trakcie z powodu niepełnosprawności lub specyficznych trudności w uczeniu się. z Przeciwstawiamy się wszelkim przejawom jawnej lub ukrytej dyskryminacji. z Wspieramy konstytucyjne prawo osób niepełnosprawnych do wykształcenia, pracy i jak najpełniejszego udziału w życiu społecznym, w głębokim przekonaniu, że ma to swoje uzasadnienie humanistyczne i ekonomiczne. z Nasze działania opieramy o zapisy Konwencji ONZ o Prawach Osób Niepełnosprawnych z 2006 roku, którą Polska ratyfikowała we wrześniu 2012 roku. z Wspieramy także wszelkie działania na rzecz wypełniania zapisów Konwencji. z W swoim myśleniu i działaniach staramy się nawiązywać do koncepcji Polski Jagiellońskiej – tolerancyjnej i otwartej dla wszystkich obywateli.

www.bon.uj.edu.pl


Druk: Drukarnia Diament ul. Biskupińska 26 30–732 Kraków tel. 12 290 04 13

Wiadomości o Równości nr 3(4)/2013  

Wydawnictwo projektu DARe-Learning

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you