Page 1

www.wiadomoscikosmetyczne.pl

Nr 11-12 (77) listopad-grudzień 2013

PISMO BEZPŁATNE DLA HANDLU

Coraz więcej wygranych procesów o ZAKAZANE

OPŁATY PÓŁKOWE Aleksandra Szwed:

NIE LUBIĘ MONOTONII Karnawałowe szaleństwo makijażowe Wiedza kluczem

do sukcesu

200 uczestników Forum Branży Kosmetyczno-Chemicznej

Made in Poland Czy świat kocha polskie kosmetyki?

NOWOŚĆ!

Regeneracja tylko NOCĄ str. 44 Już co czwarta kobieta używa kremów na noc


Spis treści wiadomości kosmetyczne listopad-grudzień 2013

4 FORUM BRANŻY

KOSMETYCZNO-CHEMICZNEJ

• W  iedza kluczem do sukcesu! Relacja z Kongresu Producentów i Handlu

STREFA URODY 36 Trendy 

• L  eki szturmują drogeryjne półki • Kosmetyki to nieodłączna część świąt

42 Rozmowy  o pięknie

• Aleksandra Szwed: Nie lubię monotonii

44 Pielęgnacja 

• R  egeneracja tylko nocą – wszystko o kremach na noc

• Promienna cera na przekór trudom codzienności • Zimowa ochrona dłoni i stóp

handel

12 Strategie

• D  rogerie Polskie – kolejne kroki ku nowoczesnej sieci • Polska na celowniku Stenders • Rossmann coraz mocniej wchodzi w usługi

56 Makijaż 

• Karnawałowe szaleństwo makijażowe • Rzęsy jak firanki – to da się zrobić!

20 Praktycy w obiektywie

• U  dany skok na głęboką wodę – drogeria Momo w Warszawie • Drogeria i księgarnia w jednym – Jasmin w galerii Dworca Wschodniego w Warszawie • O to nam chodziło – nowa placówka w sieci Drogerie Polskie w Karczewie

27 Handel flesz

• Newsy z handlu

SZKOLENIA 31 P  rawo

• C  oraz więcej wygranych procesów o zakazane opłaty półkowe. Można je odzyskać do 3 lat wstecz - pisze radca

62 Postaw na półce

• Przegląd kosmetycznych nowinek

KOSMETYCZNY BIZNES 34 Export 

NOWOŚCI extra

• Made in Poland – czy świat kocha polskie kosmetyki?

64 Co słychać w kosmetycznym światku?

Adres redakcji: 02-739 Warszawa, ul. Wałbrzyska 11 lok. 254, tel./fax 22/549 94 50, www.wiadomoscikosmetyczne.pl, info@wiadomoscikosmetyczne.pl Członek grupy wydawniczej LPV Media GmbH (European Professional Publishing Group) Dyrektor zarządzający: Paweł Kapuściński

Czekamy na zgłoszenia!

str. 29

Redaktor naczelna: Katarzyna Bochner, 519 042 667, 604 931 366, redaktor@wiadomoscikosmetyczne.pl Redakcja: Anna Zawadzka-Szewczyk, 519 042 668, anna.zawadzka@wiadomoscikosmetyczne.pl Agnieszka Saracyn-Rozbicka, Anna Krężlewicz-Terlecka, Grzegorz Szafraniec, Hubert Wójcik, Sebastian Szczepaniak

Reklama: 22/549 94 57, Bożena Graczyk, kierownik działu reklamy, 519 042 669, bozena.graczyk@wiadomoscikosmetyczne.pl Opracowanie graficzne i DTP: Baobaba Design Ewa Sawicka, e.sawicka@baobaba.pl, ewa.sawicka3@gmail.com tel. 509 488 063, www.baobaba.pl Wydawca: Wydawnictwo Gospodarcze Sp. z o.o. Druk: Zakłady Graficzne Taurus Stanisław Roszkowski Sp. z o.o. Kazimierów 13, 05-074 Halinów, tel./fax 22/783 66 82, 22/783 60 00, www.drukarniataurus.pl

Okładka: fot. 123rf.com

Nakład: 15 000 egz.


od redakcji

L

Liczy się marka czy cena? Czy konsumenci szukają jakości, czy przede wszystkim liczą pieniądze? Czy marki własne zdominują brandy producentów? Czy dyskonty to dobre miejsce dla eleganckich kosmetycznych marek, które przez lata budowały swoją rynkową pozycję i wizerunek? To tylko niektóre z gorących tematów, które zdominowały Forum Branży Kosmetyczno-Chemicznej, nasz nowy projekt pozawydawniczy – konferencję, która zgromadziła blisko 200 menedżerów najwyższego szczebla z handlu i przemysłu. Forum dobitnie pokazało, jak wiele dzieje się na rynku kosmetycznym, jak jest on konkurencyjny dla wszystkich, którzy na nim działają – producentów, dystrybutorów i detalistów. Uczestnicy konferencji z uznaniem wypowiadali się o wykładowcach i wysokim merytorycznym poziomie prezentacji. Podkreślali również potrzebę organizowania tego typu kongresów w przyszłości – to życzenie, z przyjemnością, postaramy się spełnić. Nasze myśli krążą już wokół przyszłego roku, który zapowiada się bardzo pracowicie. Przygotowujemy się do wydarzeń istotnych z naszego punktu widzenia, ale też naszych Czytelników. Za chwilę będziemy znali wyniki rankingu Najlepszy Produkt 2014 – nagrody przyznawanej przez konsumentów rynkowym nowościom. Charakterystyczny, okrągły znaczek z koroną, zdobi już wiele produktów, nie tylko kosmetycznych, które można spotkać w sklepach w całej Polsce. Później poprosimy o wytypowanie rynkowych hitów detalistów, którzy

odpowiadają za zamówienia do sklepów. Ci, którzy polecają produkty konsumentom przyznają już po raz ósmy swoją nagrodę – Perły Rynku Kosmetycznego. To logo od lat jest wyróżnikiem kosmetyków, które odniosły sukces. W przypadku obu konkursów rzetelność wyników gwarantuje GfK Polonia – renomowany instytut badawczy. Już ruszamy z przyjmowaniem zgłoszeń do konkursu Drogeria Roku, w którym ten ceniony w branży tytuł najlepszym sklepom kosmetycznym przyznaje jury złożone z ekspertów. Do 28 lutego 2014 r. przyjmujemy kandydatury – im bardziej interesujące opisy i im bogatsza dokumentacja fotograficzna, tym lepiej. Na tej podstawie dokonamy wstępnej selekcji, a później pojawimy się w wybranych placówkach, by nakręcić w nich filmy, które zaprezentujemy na finałowej gali. W czerwcu poznamy zwycięzców. Do konkursu zapraszamy właścicieli sklepów wszystkich formatów – działających niezależnie i w sieciach, własnych i franczyzowych. Warto chwalić się swoim dobrze prowadzonym biznesem. Tytuł Drogeria Roku jest świadectwem jakości, zarówno dla konsumentów, jak i dla dostawców. Czekamy na zgłoszenia! Ponieważ kolejne wydanie „Wiadomości Kosmetycznych” ukaże się już w 2014 roku, w imieniu własnym oraz wszystkich pracowników i współpracowników „Wiadomości Kosmetycznych” dziękuję Państwu za kolejne, nasze wspólne, dwanaście miesięcy i życzę wszystkiego najlepszego – zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym, z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia oraz Nowego 2014 Roku.

Katarzyna Bochner redaktor@wiadomoscikosmetyczne.pl

Hojnych klientów Przyjaznych kontrahentów Samych dobrych zdarzeń Uśmiechu, co ze szczęściem idzie w parze „Wiadomości Kosmetyczne” życzą szczerze I ślą uściski nie tylko na papierze!


4 FORUM BRANŻY KOSMETYCZNA-CHEMICZNEJ

Wiedza,

klucz do sukcesu

Rozwój dyskontów i rosnąca pozycja marek własnych to tematy, które zdominowały Forum Branży Kosmetyczno-Chemicznej zorganizowane przez redakcję „Wiadomości Kosmetycznych” i „Wiadomości Handlowych”. Konferencja zgromadziła blisko 200 uczestników – przedstawicieli kadry menedżerskiej firm produkcyjnych, dystrybucyjnych oraz handlu. Uczestnicy Forum ocenili je bardzo pozytywnie, doceniając niezwykle wysoką wartość merytoryczną prezentacji i unikatowość dostępnych w nich danych.

Konferencja podzielona została na cztery bloki tematyczne: handel i dystrybucja, export, prawo i finanse oraz reklama i marketing. W  bloku poświęconym handlowi atmosferę najbardziej podgrzewały informacje dotyczące ekspansji dyskontów oraz rosnącej pozycji marek własnych.

Dyskont – wszechobecne zło?

Na pozór neutralne dane przedstawiły Krzysztofa Zaborowska, senior client consultant Nielsen i Anna Szymańska, client business partner, według których 55 proc.

Z jego danych wynika też, że w tym roku na 1 mln mieszkańców przypadło 79 dyskontów, podczas gdy jeszcze w 2007 było ich zaledwie 36. Natomiast dane firmy badawczej Market Side wykazały 13-proc. wzrost liczby sklepów dyskontowych w 2012 roku, przy niewielkim wzroście hipermarketów. – W  2013 oczekujemy tylko nieznacznego spadku dynamiki – przyznał Maciej Bartmiński, prezes zarządu Market Side. Na koniec 2012 roku w Polsce funkcjonowały 2952 supermarkety dyskontowe. Hipermarketów (6 największych sieci, w tym

Dziękuję za możliwość udziału w konferencji, z przyjemnością wysłuchałem innych, bardzo merytorycznych wystąpień. Od strony organizacyjnej to jedna z lepiej przygotowanych imprez w jakich miałem okazję uczestniczyć. Maciej Bartmiński, prezes Market Side konsumentów po otwarciu nowego sklepu w okolicy zawsze idzie go sprawdzić. Z reguły nowy sklep jest dyskontem, gdyż ten format rozwija się obecnie najdynamiczniej. – Co 32 godziny otwiera się kolejny sklep dyskontowy – wyliczył Tomasz Krysiak, senior retail client consultant, Nielsen. Wiadomości Kosmetyczne

Kaufland) było w tym samym czasie 420 (a licząc sklepy działające na koniec 2012 r. jedynie 416), co stanowi zaledwie 2-proc. przyrost wobec roku poprzedniego. Według prognoz na ten rok będziemy mieli w  Polsce 3276 dyskontów. Najwolniej przybywa ich na terenach wiejskich. Naj-

listopad-grudzień 2013

szybciej w miastach powyżej 20 tys. mieszkańców. Jednak trzeba zauważyć, że wciąż im większe miasto, tym mniejsza przewaga dyskontów nad drogeriami. Andrzej Faliński, dyrektor generalny Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji podkreślił, że handel tradycyjny nie powinien czuć się przegrany. Wciąż dysponuje bowiem sporą reprezentacją i  potencjałem. Sklepów chemiczno-kosmetycznych według danych GfK jest w  Polsce ponad 10 tys., a  spożywczych (często z  półką chemiczno-kosmetyczną) ponad 80 tys. Wartościowo 43 proc. rynku kosmetyków wciąż należy do drogerii, a 30 proc. dzielą między siebie hipermarkety, supermarkety i dyskonty (Raport PMR pt. „Rynek dystrybucji artykułów kosmetycznych w  Polsce 2013”). – Zresztą ekspansja tych ostatnich spowodowała pozytywne zjawiska w handlu tradycyjnym, jak choćby integrację drobnych graczy w sieci franczyzowe lub grupy zakupowe – podkreślił Andrzej Faliński. Liderem segmentu drogeryjnego jest oczywiście Rossmann z  4 mld zł rocznej sprzedaży, co daje mu 22 proc. rynku. Ale już 37 proc. mają według danych PMR inne „sieciówki” drogeryjne zrzeszone wokół hurtowników. Andrzej Faliński przyznał, że maleje rola hipermarketów w handlu, ale w najmniejszym stopniu dotyczy to kosmetyków i  chemii. W tym segmencie sklepy wielkopowierzchniowe wciąż odnotowują wzrosty – choć niewielkie – 2 proc., przy ogólnych 7-proc. spadkach. – Hipermarkety szukają więc nowej formuły, stawiając na asortyment non-food, np. poprzez store in store. Hipermarket zrobił swoje, ale wcale nie musi odejść – stwierdził prezes POHiD. Postawił też śmiałą tezę, że tak naprawdę w Polsce dyskontów... nie ma. – Polski konsument nie lubi kupować byle czego. Jakość jest korelatem ceny, a  cena korelatem jakości. Dlatego w  Polsce sklepy dyskontowe nie sprzedają wyłącznie produktów economy. Nie słychać narzekań na jakość, bo premium mocno wchodzi w kanały dyskontowe, jednocześnie pozbawiając ten format tożsamości. Z dyskontów zostały: mały asortyment i  szukanie dobrej, ale nie najniższej ceny – podsumował Andrzej Faliński.


FORUM BRANŻY KOSMETYCZNo-CHEMICZNEJ 5

Wiadomości Kosmetyczne

listopad-grudzień 2013


6 FORUM BRANŻY KOSMETYCZNo-CHEMICZNEJ

Dziękuję za mile i owocnie spędzony czas w Warszawie. Uważam, że zorganizowanie takiego forum jest świetnym pomysłem. Katarzyna Niemiec, prezes sieci Drogerie Koliber

że kupuje kosmetyki tańszych marek, bo nie odbiegają jakością znacząco od droższych. 25 proc. klientów nie ukrywa też, że kupuje więcej produktów marek własnych niż przed rokiem (zaledwie 7 proc. respondentów badania shopper trends zadeklarowało, że nigdy nie sięga po produkt marek własnych). Ich popularność rośnie z jednej strony dlatego, że są tańsze niż produkty markowe (53 proc. wskazań) ale też dlatego, że w opinii 40 proc. klientów znacząco poprawiły jakość.

Witamy i zapraszamy uczestników konferencji, którzy stawili się tłumnie 28 października o 8.30 w hotelu Courtyard Marriott

Pomimo iż prelekcje trwały niemal nieprzerwanie przez cały dzień, wszystkie odbyły się przy pełnej sali

Marki własne – tak, ale nie we wszystkich kategoriach

Siła nabywcza Polaków w porównaniu z rozwiniętą Europą jest niewielka – dowodził Tomasz Krysiak. By pozwolić sobie na zakup luksusowych perfum, trzeba u nas pracować 19 godzin. W  Hiszpanii wystarczy niecałe 8 godzin, we Włoszech – nieco ponad 7 a jeszcze mniej we Francji i Niemczech – średnio 5 i pół godziny. Nic zatem dziwnego, że badania Nielsena wykazały, iż polscy konsumenci, kupując kosmetyki, zwracają uwagę na promocje (69 proc.) i zawsze uważnie przyglądają się cenom (75 proc.). 45 proc. klientów przyznaje również, że ważniejsza od jakości kosmetyku jest jego cena, a 40 proc. twierdzi, Wiadomości Kosmetyczne

Edyta Jasińska, dyrektor marketingu Lakma Strefa i Bibianna Nowak – kierownik Laboratorium BadawczoWdrożeniowego Lakma Strefa oraz Bożena Graczyk, kierownik ds. sprzedaży „Wiadomości Kosmetycznych”

Czy kosmetyczka ma dno? – pyta Katarzyna Bochner, redaktor naczelna „Wiadomości Kosmetycznych”, prowadząca forum. Anna Szymańska i Krzysztofa Zaborowska z Nielsena odpowiedzą na to pytanie w swoim wystąpieniu prezentującym najnowsze trendy na rynku kosmetycznym

Dyskonty generują 64 proc. wartości sprzedaży produktów marek własnych z koszyka chemicznego. Ale okazuje się, że nie we wszystkich kategoriach marki własne są silne. Np. w  odżywkach do włosów, pastach do zębów czy kosmetykach dziecięcych ich udziały nie przekraczają 10 proc. Konsumenci bowiem stawiają tutaj na jakość i zaufanie do znanej marki. Lubią też innowacje, które mogą im zagwarantować jedynie markowe produkty.

Wizerunek – wartość nadrzędna

Anna Nalazek, prezes zarządu A&N Brand Innovation, zaznaczyła, że nie zawsze liczy się sam produkt, ale osobowość marki i wi-

listopad-grudzień 2013

zerunek, jaki ona kreuje. – Dobrze zbudowana marka daje możliwość utożsamienia się z nią oraz z wartościami, jakie wnosi w życie konsumenta, wpływając na pożądanie i lojalność wobec marki – wyjaśniła. Dodała też, że w  segmencie kosmetycznym jest wiele mocnych brandów. Dlatego nawet w czasie kryzysu ekonomicznego konsumenci nie rezygnują ze swoich ulubionych kosmetyków. I choć czasem kierują się w stronę tańszych sklepów czy poszukują okazji cenowych,

to równocześnie nie chcą, mimo wszystko, rezygnować z jakości i ulubionych produktów. Stąd brak wpływu kryzysu na branżę kosmetyczną, a  w  szczególności na marki z  silnym wizerunkiem, wyróżniające się na rynku poprzez design opakowań, reklamę, sponsoring, dobry PR oraz właściwy dobór ambasadorów i  atrakcyjne działania w  mediach społecznościowych. Wizerunek marki musi też korespondować ze strategią handlową, z  miejscem, w  którym jest ona eksponowana. – Dyskonty to nie jest miejsce dla renomowanych marek, które przez lata pracowały na swoją pozycję, budowały zaufanie konsumentów. Czy marka spełnia złożone obietnice? Czy marka rozumie po-


FORUM BRANŻY KOSMETYCZNA-CHEMICZNEJ 7

trzeby swojego klienta, a wreszcie czy marka reprezentuje wartości bliskie tym istotnym dla swojego klienta. Procesy budowy zaufania do marki trwają latami. Jeden szybki krok do zysku może tym zaufaniem zachwiać – dodała Blanka Chmurzyńska-Brown, dyrektor generalny Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego, współprowadząca, obok Katarzyny Bochner, redaktor naczelnej „Wiadomości Kosmetycznych”, Forum Branży Kosmetyczno-Chemicznej. Prelekcje w  bloku marketingowym, poświęcone budowaniu strategii reklamowej, planowaniu kampanii, obecności w  przestrzeni portali społecznościowych – Michał Wiśniewski z firmy Socializer udowodnił, że z całą pewnością social media mają wpływ

na sprzedaż – dostarczyły uczestnikom konferencji wiedzy, bez której nie sposób działać na tak konkurencyjnym rynku, z jakim mamy do czynienia w  przypadku branży kosmetycznej.

Stosowane, ale zakazane

Mocno również przykuły uwagę uczestników Forum różnorodne zagadnienia prawne związane ze zmieniającymi się przepisami – o czym opowiedziała m.in. Ewa Starzyk, dyrektor naukowy Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego – oraz nie zawsze legalnymi opłatami, na które narażeni są producenci (opłaty półkowe). Zwrócił na nie uwagę Dustin Du Cane, radca prawny, który wykazał, że są one, niestety, stosowa-

Bardzo serdecznie dziękuję za wspaniale zorganizowaną konferencję. Jak zwykle, do czego już się przyzwyczaiłem w przypadku „Wiadomości Kosmetycznych”, było ciekawie i merytorycznie. Już nie mogę doczekać się kolejnego eventu.

Łukasz Barbacki, dyrektor eksportu i sprzedaży detalicznej, Beliso

Prelekcja Tomasza Krysiaka z instytutu Nielsen była znakomitym uzupełnieniem analizy rynkowej i pokazała, jak private labels zmieniły przez lata swoją pozycję i oblicze

Prezes POHiD, Andrzej Maria Faliński, postawił śmiałą tezę, że w Polsce tak naprawdę prawdziwych dyskontów nie ma. Podkreślił też, że nowoczesność penetruje wszystkie rynki. – Teraz przyszedł czas na rynki lokalne, na zagospodarowanie placówek o niewielkiej powierzchni, które czekają na integrację i koncentrację kapitałową – powiedział.

ne nagminnie przez wielkie, ale i mniejsze, sieci handlowe wobec swoich dostawców. Ważne miejsce w  prezentacjach zajęła też tematyka eksportu polskich kosmetyków za granicę. To właśnie branża kosmetyczna została bowiem przez resort gospodarki wybrana jako jedna z najlepiej nadających się do promocji polskiego przemysłu za granicą, dzięki czemu polskie firmy mogą liczyć na pokaźne wsparcie promocyjne dla swoich produktów, także poza Unią Europejską. O realizacji tego programu przez polskich producentów kosmetyków opowiedziały Aleksandra Kretkowska oraz Marianna Wartecka z  firmy SPC House of Media, która koordynuje rządowy program. – Rynek jest trudny i dlatego trzeba mieć wiedzę, by się na nim utrzymać – podsumowała dzień wypełniony prelekcjami Blanka Chmurzyńska-Brown. A uczestnicy Forum już tego samego dnia pytali o jego kolejną edycję. Anna Zawadzka-Szewczyk Zdjęcia: Tomasz Boguta/fotobunkier.pl Więcej zdjęć na: www.forumkosmetycznochemiczne.pl

Maciej Bartmiński, prezes Market Side, przeprowadził szczegółową analizę rozwoju sieci dyskontowych w Polsce i ich ewentualnego wpływu na branżę kosmetyczną oraz na drogeryjny kanał sprzedaży

Rynek środków czystości – jego rozwój, strukturę użytkowników, najważniejsze kategorie omówiły Monika Hasslinger-Pawlak – team manager i Anna Przeczka – senior project manager Consumer Panel Service GfK Polonia Wiadomości Kosmetyczne

listopad-grudzień 2013


8 PARTNERZY FORUM BRANŻY KOSMETYCZNO-CHEMICZNEJ 2013 Lirene to marka, która od 10 lat tworzy skuteczne kosmetyki odpowiadające na potrzeby Polek. Lirene to produkty do oczyszczania i pielęgnacji twarzy i ciała, a także kosmetyki przeciwsłoneczne, samoopalacze oraz pudry i fluidy. Szeroka gama produktów Lirene pozwala na dopasowanie odpowiednich kosmetyków do każdego rodzaju skóry oraz kompleksową pielęgnację twarzy i ciała. Produkty Lirene to połączenie skutecznego działania preparatów i niezwykłej przyjemności stosowania. Ten efekt jest możliwy, dzięki wykorzystaniu w formułach kosmetyków nowoczesnych składników aktywnych i ich kompleksów. Aksamitne konsystencje i subtelne zapachy kosmetyków sprawiają, że stosowanie ich jest prawdziwą przyjemnością. www.lirene.pl UNDER TWENTY to marka dynamiczna, pełna pasji i energii, jak młodzi ludzie, do których kieruje ofertę. Kosmetyki UNDER TWENTY są skuteczne, innowacyjne i bezpieczne, a także – co ważne! – przyjemne w stosowaniu. Dlatego codzienna pielęgnacja przeciwtrądzikowa z UNDER TWENTY to nie tylko doskonałe rezultaty w walce z trądzikiem, ale i dobra zabawa. • marka nr 2 wśród kosmetyków do młodej cery w Polsce, • najlepiej sprzedająca się polska marka w tej kategorii, • lider we fluidach antybakteryjnych, dedykowanych specjalnie dla młodej cery! …bo marka UNDER TWENTY to marka, która dynamicznie się rozwija i podbija kolejne światowe rynki! www.undertwenty.pl Biały Jeleń to już nie tylko mydło, to linia hipoalergicznych produktów stworzonych z myślą o osobach z problemami skórnymi i skłonnościami do alergii. Są to zarówno kosmetyki pielęgnacyjne, kosmetyki do higieny osobistej: mydła, żele pod prysznic, produkty do higieny intymnej oraz szampony i płyny do kąpieli jak również detergenty w postaci proszków do prania, płynów do prania i płukania ubrań. Seria pielęgnacyjna BIAŁY JELEŃ to idealne rozwiązanie nie tylko dla osób borykających się z problemami skórnymi, ale również dla wszystkich pragnących zachować długotrwałe nawilżenie i gładkość skóry. Seria pielęgnacyjna BIAŁY JELEŃ to delikatne ŁAGODZENIE i ekstremalne NAWILŻANIE skóry. www.bialyjelen.pl Gold Drop Sp. z o.o. w Limanowej istnieje na rynku chemii gospodarczej od 1991r. Misja firmy brzmi: „Tworzymy produkty dla każdego domu, bezpieczne dla użytkownika i środowiska naturalnego”. Kluczowe wartości, które przyświecają jej działalności to budowanie partnerskich zasad z klientami, kontrahentami, społecznościami lokalnymi i pracownikami, innowacyjność oraz odpowiedzialność – za firmę i środowisko. Firma posiada wdrożony Zintegrowany System Zarządzania Jakością i Środowiskiem wg norm ISO 9001 i 14001. www.golddrop.com.pl Spontex jest numerem 1 w Europie*, w branży akcesoriów do sprzątania. Producent nowoczesnych akcesoriów wysokiej jakości do utrzymania czystości oraz produktów do pielęgnacji ciała. Firma posiada w portfolio trzy marki: Spontex – oferuje produkty do sprzątania o specjalnym przeznaczeniu i właściwościach, dzięki którym posprzątasz szybko i efektownie. Soke Economic – niezbędne produkty do sprzątania w atrakcyjnej cenie. Calypso – to ekskluzywna linia wysokiej jakości gąbek kąpielowych, m.in., wzbogaconych włóknami bawełny, bambusa, ramii, etc. *Produkty z kategorii: rękawice, gąbki, ścierki. Źródło: Udziały rynkowe wg IRi oraz Nielsen, wyłączając sklepy dyskontowe. Francja, Włochy, Niemcy, Hiszpania, Wielka Brytania. Dane za rok 2012.

www.spontex.pl

Wiadomości Kosmetyczne

listopad-grudzień 2013

Dr Anna Oborska, dyrektor generalna Polskiego Stowarzyszenia Producentów Kosmetyków i Środków Czystości poruszyła temat zrównoważonego rozwoju w strategii producentów środków czystości

Blanka Chmurzyńska-Brown, dyrektor generalna Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego celnie puentowała wystąpienia prelegentów. Sama omówiła zmiany, jakie wynikają z nowego prawa kosmetycznego i zapowiedziała kolejne, jakie jeszcze może przynieść unijne prawodawstwo

Radca prawny Dustin du Cane poruszył budzący gorące emocje temat opłat półkowych

Kredyt czy factoring? Co zrobić gdy brakuje środków na inwestycje – w porywającym wystąpieniu trudne zagadnienia omówił Jerzy Dąbrowski, dyrektor Departamentu Faktoringu i Finansowania Handlu Banku Millennium

Budowaniu wizerunku marki na każdym etapie jej rynkowej obecności poświęcona była prelekcja Anny Nalazek, prezes zarządu firmy A&N Brand Innovation


9

Czy social media sprzedają? Oczywiście, że TAK! – zapewnił uczestników konferencji Michał Wiśniewski, head of direct sales w firmie Socializer

Aleksandra Węgrowicz-Łastowiecka, digital manager w ZenithOptimedia Group przeprowadziła prawdziwe szkolenie w pigułce z planowania kampanii reklamowych. Dla uważnych słuchaczy (bo trzeba było odpowiedzieć na kilka pytań) Zenith ufundował specjalną nagrodę – całodniowe szkolenie prowadzone przez specjalistów z zakresu reklamy w wyszukiwarkach, afiliacji i mediów społecznościowych.

SENATOR to niemiecki producent artykułów reklamowych wysokiej jakości. Prawie stuletnia tradycja, doświadczenie i znajomość branży BTL na rynkach Europy, Azji i USA stanowią dla firmy doskonałą podstawę do tworzenia profesjonalnych i skutecznych nośników reklamy takich jak: artykuły piśmiennicze, teczki konferencyjne oraz porcelana. Wysoką jakość naszych wyrobów potwierdzają certyfikaty i wymogi międzynarodowych norm, które spełniamy już dziś, choć będą obowiązywały dopiero od 2018 roku. Misją firmy jest produkcja praktycznych narzędzi reklamowych o harmonijnych formach, które podkreślą prestiż każdej firmy i marki oraz pozwolą na szeroką personalizację. Od trzech lat ofertę firmy dopełniają produkty marki KOZIOL, których niebanalny design jest wysoko ceniony w świecie. www.senatorglobal.com.pl Ocean Trade Sp. z o.o. – wyłączny przedstawiciel na Polskę marek Batiste oraz Nair. BATISTE to lider na rynku suchych szamponów, oferujący najszerszą gamę zapachów i pojemności, wersje dopasowane do każdego koloru włosów oraz szampon z dodatkiem lakieru, zwiększający objętość fryzury i ułatwiający stylizację. NAIR to kremy i woski do depilacji o wyjątkowych formułach oraz w innowacyjnych opakowaniach, ułatwiających aplikację. www.batiste.pl Od prawie 30-lat BANDI Cosmetics dostarcza bezpieczne i skuteczne preparaty kosmetyczne dla profesjonalistów oraz szeroką gamę kosmetyków do pielęgnacji domowej. Cieszymy się uznaniem i zaufaniem kilku tysięcy salonów kosmetycznych i dużej grupy konsumentów. Nieustannie prowadzone prace badawcze przynoszą przełomowe receptury, dzięki którym należymy do liderów kosmetyki profesjonalnej w Polsce. Długa lista nagród i wyróżnień potwierdza nasze osiągnięcia, szczególnie w zakresie preparatów do eksfoliacji chemicznej. Oferujemy również kompletne usługi w zakresie tworzenia marek własnych i serii limitowanych – od etapu komponowania receptury, przez dobór i projektowanie opakowań, po produkcję i konfekcjonowanie. Elastyczne podejście i możliwość wykonania krótkich serii czynią nasze usługi wyjątkowymi. www.bandi.pl Agencja Kreatywna Nomen Omen. Pierwsze wrażenie jest najważniejsze, a jego wytworzenie trwa niecałą minutę. U nas nie ma miejsca na ryzyko. Precyzyjnie wyznaczamy cele naszych działań. Osiągamy je konsekwentnie i świadomie, dzięki perfekcyjnie dobranym zabiegom marketingowym. O każdy projekt dba zespół pełen energii i wyczucia, w którym każdy jest tak różny, jak jego nomen. Nomen Omen to coś więcej niż kreowanie wizerunku, to nadawanie firmie takiej osobowości, która nie pozwoli o sobie zapomnieć. www.nomenomen.com.pl

Po skądinąd wyczerpującym dniu, naładowani wiedzą, doczekaliśmy się kolejnej niespodzianki. Firma Kinads ufundowała wspaniałą nagrodę – kampanię kinową na 50 tys. widzów. Odebrała ją przeszczęśliwa Sylwia Jakubowska, marketing manager w firmie Floslek, od prezes firmy Kinads Kingi Dołęgi-Lesińskiej (z mikrofonem). Obok Blanka Chmurzyńska-Brown i Katarzyna Bochner Ewa Starzyk, dyrektor naukowy Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego, po swoim wystąpieniu na temat deklaracji marketingowych, czyli tego, co i w jakiej formie producent kosmetyków może przekazywać konsumentom, była oblegana przez media

Jesteśmy firmą z dużymi możliwościami, wieloletnim doświadczeniem i profesjonalnym podejściem do wyznaczonych zadań. Zajmujemy się budową stoisk targowych z każdego rodzaju zabudowy (Octanorm, Maxima, Quadro) z przewagą stoisk z płyt laminowanych oraz płyt MDF. Oferujemy pełny zakres usług od projektu stoiska, poprzez zabudowę aż po wykończenie graficzne. Każde stoisko wyposażamy w meble oraz na życzenie w sprzęt AGD, RTV oraz zapewniamy pełny serwis podczas trwania targów. Zajmujemy się nie tylko budową stoisk targowych ale także aranżacją wnętrz, organizacją konferencji, wystaw. www.dodoxpol.pl TARGI WYSTAWY WNĘTRZA

PATRONAT:

Wiadomości Kosmetyczne

listopad-grudzień 2013


10 FORUM BRANŻY KOSMETYCZNo-CHEMICZNEJ

Był również czas na rozmowy kuluarowe na najwyższym szczeblu: Teresa Stachnio, wiceprezes sieci Drogerii Jasmin i Adam Dąbczak, kierownik ds. rozwoju rynku tradycyjnego Oceanic

Hanna Michańków, kupiec z Jeronimo Martins Drogerie i Farmacja (Hebe) i Łukasz Barbacki, dyrektor eksportu i sprzedaży detalicznej w Beliso

Agnieszka Michalak, customer & shopper marketing team leader HPC, Unilever Polska w rozmowie z Anną Oborską, dyrektor generalną PZPKiŚC

Marka Lirene przyjęła tytuł Złotego Partnera Forum. Na zdjęciu Paweł Orfinger – szef sprzedaży rynku tradycyjnego Laboratorium Kosmetycznego Dr Irena Eris, Angelika Pawłowicz – właściciel Eris Partner Warszawa, Ewa Kizlich – młodszy kierownik ds. kluczowych klientów i Bożena Graczyk, kierownik działu reklamy „Wiadomości Kosmetycznych”

Rita Amaral, kierownik ds. projektu (z lewej) i Agnieszka Malanowska, associate business manager – reprezentacja firmy Eurocash

Partner Forum – firma Senator Polska. Na zdjęciu Maja Pietkiewicz, marketing manager i Marcin Papiernik z Senator Polska. Firma Senator ufundowała dodatkowo prezenty dla wszystkich wykładowców Forum – eleganckie, spersonalizowane pióra

Izabela i Dariusz Tomczak z sieci Drogerie Vica przy stoisku firmy Mapa Spontex Polska, która wystąpiła w roli Partnera Forum. Z gośćmi rozmawiali Zbigniew Węgrzyn, business development manager i Tomasz Owczarski, przedstawiciel handlowy ds. kluczowych klientów Mapa Spontex Polska Wiadomości Kosmetyczne

listopad-grudzień 2013

Katarzyna Niemiec – prezes sieci Drogerie Koliber (z prawej) i Joanna Mazur – kierownik ds. handlowych i rozliczeń oraz Katarzyna Bochner z „Wiadomości Kosmetycznych”


Flesz HANDEL 11

Wiadomości Kosmetyczne

listopad-grudzień 2013


12 HANDEL Strategie

Drogerie Polskie – kolejne kroki

ku nowoczesnej sieci

Ogólnopolska kampania reklamowa, własne radio, oferty na wyłączność, centralne zarządzanie stanem magazynowym – to tylko niektóre z działań wdrażanych obecnie przez Drogerie Polskie. Wszystkie mają przeprowadzić działające w sieci sklepy na stronę handlu nowoczesnego. – Nowoczesna sieć to nowoczesne standardy. Ich wprowadzenie to jedyna recepta na sukces – powiedziała podczas ostatniej konferencji handlowej Drogerii Polskich w  Szczyrku prezes sieci Teresa Jonas. – Konkurencja – jeśli jeszcze jej nie ma obok naszych sklepów – przyjdzie, to tylko kwestia czasu. Musimy być na to gotowi – dodała. Do standardów obowiązujących w  sieciach nowoczesnych franczyzową organizację ma jak najszybciej zbliżyć szereg działań podejmowanych przez jej zarząd. Jest wśród nich na pewno program

lojalnościowy oparty na systemie Core Coupon, który pozwala na realizację różnego typu promocji. Kupony informujące o rabatach i nagrodach za zakupy w Drogeriach Polskich od niedawna są drukowane w  gazetce reklamowej wydawanej przez sieć w  nakładzie 750 tys. egzemplarzy. – To był bardzo dobry krok. W gazetkach akcje stały się widoczne, klienci do nas wracają, rośnie liczba zrealizowanych kuponów – mówi Michał Gryciuk, właściciel drogerii Mika ze Swarzędza. Takie opinie skłaniają kolejnych właścicieli sklepów do instalowania systemu umożliwiającego drukowanie kuponów. Podczas konferencji przedstawiono także twarde dane świadczące o tym, że program przyniósł uczestniczącym w  nim sklepom wartościowy wzrost sprzedaży o 20 proc.

Ogólnopolska kampania wyjątkowych ofert

Podejmowane przez Drogerie Polskie działania przekonały producentów do przygotowania specjalnych ofert cenowych dostępnych tylko dla klientów tej sieci. Farba Casting Creme Gloss za 16,99 zł, szampony

Timotei z różą z Jerycha za 3,99 zł, kosmetyki pielęgnacyjne Nivea z serii aqua effect za 7,99 zł – to ich przykłady z listopadowej akcji. Żeby wykorzystać szansę daną przez dostawców i  przekonać konsumentów do zakupów w  Drogeriach Polskich, zarząd sieci zadecydował o przeprowadzeniu kampanii prasowej w  dodatkach telewizyjnych najpopularniejszych dzienników regionalnych należących do grupy Polska Presse – „Tele Magazyn” i  „Tele Program”. Reklamy ze specjalnymi ofertami ukażą się w  piątkowych wydaniach tych pism (łącznie 730 tys. egzemplarzy i  ponad 1,8 mln czytelników). W komunikowaniu atrakcyjnej oferty produktowej i  cenowej oraz budowaniu świadomości marki sieci wśród konsumentów ma także pomóc własna rozgłośnia radiowa Drogerii Polskich. W sklepach emitowany będzie specjalny program muzyczno-informacyjny połączony z  blokami reklamowymi, przygotowany przez zewnętrzną firmę na potrzeby sieci i  – co szczególnie istotne – zwolniony z  opłat typu ZAiKS. Do jego emitowania w  sklepie właścicielowi placówki potrzebny

Czy już znasz?

Po wizycie w salonie fryzjerskim włosy są jedwabiście miękkie i głęboko wypielęgnowane. Teraz taki efekt można zatrzymać na dłużej, dzięki nowym produktom do pielęgnacji włosów SYOSS Supreme Selection. Zawierają one formułę Cellular Hair Restore, która regeneruje uszkodzenia włosów i głęboko je odbudowuje już na poziomie komórek włosów. Tworząca tę formułę mikronizowana keratyna odpowiada za naprawę nawet bardzo poważnie uszkodzonych włosów głęboko w ich strukturze. Jest to składnik porównywalny do naturalnej keratyny włosa, a jej mikronizowanie sprawia, że jest szczególnie skuteczna w jego odbudowie. Z kolei skoncentrowane proteiny wnikają głęboko w korę i odbudowują strukturę włosa od wewnątrz. Natomiast eliksir lipidowy zapewnia odpowiednią osłonę, otulając każdy włos ultracienką warstwą ochronną. Włosy stają się cudownie miękkie i błyszczące. SYOSS Supreme Selection dostępna jest w dwóch liniach dostosowanych do konkretnych potrzeb włosów: SYOSS Restore dla włosów bardzo zniszczonych i SYOSS Revive dla włosów farbowanych lub z pasemkami. W skład linii wchodzą: kąpiel do włosów – delikatnie oczyszcza włosy i rozpoczyna proces regeneracji uszkodzeń (18 zł/250 ml); balsam – delikatnie wygładza włosy, ułatwiając ich rozczesywanie oraz układanie (18 zł/250 ml); fluid 3w1 – zapewnia intensywną i głęboką regenerację włosów, może być stosowany jak odżywka przed i po myciu włosów oraz jako fluid na noc (18 zł/200 ml); cudowna odżywka regeneracyjna (tyko w linii SYOSS Supreme Selection) – działa w 10 wymiarach zapewniając bardzo zniszczonym włosom skuteczną pielęgnację, intensywną odbudowę, połysk i miękkość, nawilża je i chroni przed ciepłem suszarki (18 zł/100 ml). Wiadomości Kosmetyczne

listopad-grudzień 2013


Strategie HANDEL 13

Wiadomości Kosmetyczne

listopad-grudzień 2013


14 HANDEL Strategie

jest jedynie najprostszy sprzęt grający, a miesięczne koszty wiązane z przygotowywaniem programu wzięła na siebie centrala Drogerii Polskich.

Topowe marki i rotacja produktów, czyli zarządzanie kategorią

Prezes sieci Drogerie Polskie, Teresa Jonas, wielokrotnie podkreślała, że handel tradycyjny traci klientów na rzecz nowoczesnych sieci, i że taką nowoczesną siecią muszą się stać Drogerie Polskie

Do franczyzowej sieci Drogerie Polskie przystąpiło około 300 sklepów. Ponad 50 jest urządzonych w jej barwach, zgodnie ze standardami wyposażenia, zaopatrzenia i zarządzania kategorią. To bardzo ważny element budowania sieci, bo konsument musi mieć odniesienie do określonego wizerunku. Rossmann, Hebe, Drogerie Natura, Super-Pharm – gdziekolwiek w Polsce byśmy ich nie spotkali, z danym szyldem kojarzy się określony wygląd placówek, ich zaopatrzenie, promocje zapowiadane w gazetkach, standard obsługi. Do tego dążą też Drogerie Polskie. Elementem nowoczesnego zarządzania placówką jest odpowiedni dobór i ekspozycja asortymentu – tak by kategorie wzajemnie się wspierały (produkty uzupełniające, np. szczoteczki do zębów w pobliżu past), a kupowanie odbywało się w sposób intuicyjny. Chodzi też o szybką rotację produktów, mądre zarządzanie zapasami (przetowarowanie sklepu to poważne zagrożenie dla płynności finansowej) i promocjami (by przynosiły zysk a nie straty) oraz wykorzystywanie potencjału nowości. To wszystko jest możliwe, kiedy zna się zasady, które tym rządzą, czyli category management, i ma się dostęp do rynkowych badań pokazujących topowe marki i produkty w  swoich kategoriach. Drogerie Polskie korzystają z  pomocy rynkowych liderów, którzy taką wiedzę posiadają. Zarządzanie półką z produktami do higieny jamy ustnej opracowała dla sieci firma Colgate Palmolive, kategorią pielęgnacji i  koloryzacji włosów – Henkel Polska (Schwarzkopf), a pielęgnacji twarzy – Nivea Polska. Po kolei, przy współudziale producentów, będą przepracowywane kolejne kategorie. Za wprowadzenie projektów w życie w Drogeriach Polskich odpowiada dyrektor Leszek Rzeszótko. Jak podkreśla, liczba sklepów, które chcą się zmienić zgodnie z wytycznymi sieci, rośnie lawinowo. Obecnie 45 placówek jest w trakcie zmian. Tu również zadziałał efekt dobrych wyników finansowych. W sklepach, które poddały się remodelingowi, po czterech miesiącach od przebudowy obroty w kluczowych kategoriach wzrosły o 20 proc.

Planowanie zakupów – Nie ma dziś miejsca i czasu na chybione inwestycje. Musimy precyzyjnie wiedzieć do kogo wysłać towar i ile go zamówić – tłumaczył właścicielom sklepów prosto i dobitnie Krzysztof Duda, dyrektor handlowy firmy dystrybucyjnej Błysk

– Działamy na bardzo konkurencyjnym rynku. To, co jeszcze dziś daje sklepom możliwość funkcjonowania, za chwilę będzie absolutnie niewystarczające – podsumował konferencję Drogerii Polskich z perspektywy producenta Bogusław Czernicki, national key account manager w Colgate Palmolive Wiadomości Kosmetyczne

listopad-grudzień 2013

Z odpowiednim zatowarowaniem sklepów wiąże się sprawna obsługa logistyczna, która oznacza dostępność towaru, nowości i pakietów promocyjnych oraz szybkie dostawy. By te warunki mogły być spełnione, dystrybutorzy – w przypadku Drogerii Polskich firmy Błysk, Waldi, Hazbi oraz An-Mar – muszą sprawnie zarządzać zapasami. W kontaktach z detalistami i zbieraniu zamówień pomóc ma aplikacja internetowa, poprzez którą właściciele sklepów (każdy otrzyma swój indywidualny login) będą m.in. określać w jakich ilościach chcą zamówić towary z promocji gazetkowej. Takie informacje trafią do dystrybutorów na 14 dni przed planowaną akcją, aby ci z kolei mogli złożyć odpowiednie zamówienie dla całej sieci Drogerie Polskie u producentów. Podczas ostatniej konferencji handlowej detaliści zostali także poproszeni o wypełnienie kart klienta i wpisanie danych na temat kategorii produktów wiodących w ich sklepach, marek dominujących w asortymencie, źródeł zakupu kosmetyków kolorowych, takich jak Max Factor, Rimmel, Maybelline (L’Oréal postanowił podstawową ofertę tej marki sprzedawać przez dystrybutorów) oraz deklaracji zakupu tzw. paczek promocyjnych z nowościami. – Musimy wiedzieć, kto jest zainteresowany takimi zakupami. Nie możemy wychodzić z założenia, że może się sprzeda, to nie te czasy. Zmierzamy w kierunku nowoczesnych rozwiązań i musimy precyzyjnie wiedzieć, do kogo możemy wysłać towar. Mamy w sieci 300 sklepów i ja jestem partnerem dla producenta, gdy zamawiam 300 paczek, które wjeżdżają na magazyn i wyjeżdżają do sklepów, a nie zostają w nim, bo ktoś się


Strategie HANDEL 15

rozmyślił. Nie ma dziś miejsca i czasu na tego typu chybione inwestycje – tłumaczył prosto i dobitnie Krzysztof Duda, dyrektor handlowy firmy dystrybucyjnej Błysk.

Marka własna i kolejne szkolenia

Tak jak było to wcześniej zapowiadane, Drogerie Polskie mocno stawiają na rozwój marki własnej Lavi. Obecnie występują pod nią produkty do pielęgnacji i stylizacji włosów. – To dla naszych sklepów większy zysk, wyższe marże, sposób na budowanie przewagi konkurencyjnej, odróżnienie się na rynku i budowanie lojalności klientów – podkreślała prezes Teresa Jonas, zachęcając detalistów do zaangażowania się w sprzedaż marki własnej, polecania jej konsumentom i  eksponowania na półkach w  najbardziej widocznych miejscach. Właścicieli sklepów i  personel mają wesprzeć profesjonalne szkolenia z  zakresu rozpoznawania potrzeb konsumentów, prezentacji towarów i  argumentacji zakupu, skutecznej sprzedaży dodatkowej i  wielu innych zagadnień związanych z  aktywną obsługą klienta, które można podsumować jednym hasłem – „jak sprzedawać, a  nie

podawać”. Efekty szkoleń zweryfikuje zewnętrzna firma podczas badania Tajemniczy Klient.

Tradycja czy nowoczesność?

– Mówicie państwo o sobie jako o handlu tradycyjnym. To jest pewna sprzeczność, ponieważ w trakcie prezentacji pokazano modele zarządzania biznesem, które są domeną bardzo zaawansowanego handlu nowoczesnego – system kuponowy, zarządzanie kategorią, szkolenia z  zakresu psychologii sprzedaży. Istotne jest również samo posiadanie świadomości, jak ważną rolę pełnią te elementy. To wszystko powoduje, że aspirujecie państwo do tego, aby być rozpoznawani jako nowoczesna, franczyzowa sieć drogeryjna – stwierdził Bogusław Czernicki, national key account manager w Colgate Palmolive, podsumowując konferencję Drogerii Polskich z  perspektywy producenta. Dodał także, iż miał okazję współpracować z dystrybutorami i przyglądać się ich działaniom w krajach podobnych do polskiego modelu, takich jak Portugalia, Hiszpania, Włochy, gdzie nie ma w kategorii health & beauty przykładu franczyzy miękkiej, która

odniosłaby sukces. Jeśli funkcjonują sieci franczyzowe, to są oparte tylko i wyłącznie na modelu twardym, który zbiera i wdraża najlepszą wiedzę od wielu producentów, ponieważ nikt, nawet pomimo wieloletniego doświadczenia, przy takim skomplikowaniu świata, nie jest w  stanie zarządzać kategoriami na zasadzie własnego wyczucia rynku. – Pewnie dzisiaj w modelu, jaki reprezentują drogeryjne sieci wywodzące się z rynku tradycyjnego, czyli tzw. franczyzy miękkiej lub grupy zakupowej, detalistom jest łatwiej, wygodniej. Tylko czy to jest model na przyszłość? Działamy na bardzo konkurencyjnym rynku. To co jeszcze dziś daje sklepom możliwość funkcjonowania, za chwilę będzie absolutnie niewystarczające. A dla producentów partnerem jest taka strona, która wywiązuje się z poczynionych podczas negocjacji ustaleń, bo za tym idą konkretne inwestycje – podsumował Bogusław Czernicki. Jaką drogę państwo wybieracie? – to było pytanie retoryczne. Katarzyna Bochner fot. T.Boguta/materiały prasowe DP

Jesiennej konferencji Drogerii Polskich towarzyszyły targi handlowe. Prezentowało na nich swoją ofertę 36 dostawców – polskie i międzynarodowe firmy, producenci kosmetyków i  chemii gospodarczej, a  także artykułów uzupełniających, takich jak biżuteria. Z ofertą targową detaliści mieli okazję zapoznać się przed konferencją – informacje o niej były wcześniej rozsyłane drogą mailową. Dystrybutorzy zaopatrujący sieć sklepów zadbali o  to, aby właściciele zaopatrywali się u jak największej liczby dostawców, których produkty są dostępne w ich centrach logistycznych. Zakupy u minimum 15 firm na kwotę przynajmniej 30 tys. zł były premiowane nagrodami – można było wylosować vouchery o wartości 1 tys. zł na dowolny towar z oferty dystrybutora. Na stoisku firmy Błysk dostępne były również hity cenowe – produkty różnych dostawców dostępne tylko i wyłącznie w  dniu targów w  bardzo atrakcyjnej cenie. Np. farbę do włosów Casting Creme Gloss można było kupić w cenie 12,49 zł. Sprzedaż poprzedziły prezentacje przygotowane przez kilku producentów, a  oferta wszystkich została zawarta w  katalogach, które otrzymali uczestnicy konferencji. Wieczorem, podczas bankietu, odbyło się losowanie nagród. A największą niespodzianką okazał się koncert Stachurskiego.

Wiadomości Kosmetyczne

listopad-grudzień 2013


16 HANDEL Strategie

Polska na celowniku

Stenders

Stenders – producent kosmetyków opartych na naturalnych składnikach – otwiera sklepy w nowym koncepcie wizualnym – Gardener of Feelings. Firma rozbudowuje sieć placówek w oparciu o sklepy własne. Można także stać się jej partnerem franczyzowym.

We wrześniu odświeżone logo Stenders zawisło nad sklepami w Galerii Łódzkiej, pod koniec sierpnia – w poznańskim Starym Browarze. We wnętrzu wprowadzono nową kolorystykę ścian, elementy umeblowania, dekoracji i  jaśniejsze oświetlenie. Butiki nabrały nowoczesnego charakteru. Remodeling placówek to element rozpoczętego w 2011 roku globalnego wdrażania nowej filozofii i misji marki. Stopniowej zmianie ulegają nie tylko sklepy, ale i  opakowania oferowanych produktów, materiały reklamowe i promocyjne.

Dla tych, którzy kochają piękno

Firma SIA Stenders jest jednym z największych producentów kosmetyków opartych na naturalnych składnikach w Europie Północnej. Jej właścicielami są Janis Berzins, Zane Dreimane oraz Ieva Eglite. Za działania i rozwój firmy na polskim rynku odpowiada Ewa Wolańska, country manager. Laboratoria oraz fabryki produkcyjne kosmetyków znajdują się na Łotwie. Stenders współpracuje również z czołowymi laboratoriami w innych krajach. Markę wyróżnia unikalna oferta ręcznie robionych mydeł i musujących kul do kąpieli. – Szczególną uwagę przykładamy do uczuć i doświadczeń podczas zakupów – począwszy od wystroju sklepu, poprzez zapachy, finezyjny sposób pakowania prezentów, aż po wysoką kulturę obsługi klienta. Klienci naszych sklepów to przede wszystkim kobiety w  wieku 24-45 lat, które kochają piękno, naturalne produkty i chętnie przeznaczają czas i pieniądze na dbanie o swoją twarz i ciało, jak również chętnie korzystają z odprężających rytuałów – mówi Joanna Kukla, marketing i PR manager Stenders

Rozwój mimo kryzysu

Stenders prowadzi 218 sklepów w 23 krajach: na Łotwie, w Estonii, Litwie, Szwecji, Norwegii, Finlandii, Austrii, Niemczech, Szwajcarii, Rosji, Białorusi, Gruzji, Kazachstanie, Kirgistanie, Armenii, Ukrainie, Chorwacji, Słowenii, na Węgrzech, w  Polsce, Japonii, Chinach i Arabii Saudyjskiej. Największe wzrosty sprzedaży rok do roku notuje na największych rynkach – w Chinach oraz Rosji. Znaczna część salonów prowadzona jest przez partnerów franczyzowych. W Polsce i na Łotwie są to jednak w większości sklepy własne. Koncept placówek, produkty oraz jakość i sposób obsługi są uniwersalne – niezależnie od kraju czy kontynentu. W Polsce sklepy Stenders są obecne od 10 lat. Firmowe salony działają w Warszawie, Krakowie, Poznaniu, Katowicach oraz w Łodzi. – Stawiamy na największe miasta i prestiżowe galerie handlowe, gdyż to właśnie w nich sklepy Stenders odnoszą największe sukcesy – informuje Ewa Wolańska, country manager. – Pomimo gorszej koniunktury gospodarczej, widzimy wzrost zainteresowania naszymi kosmetykami i ich sprzedaży – dodaje.

40 tys. euro na start

Żeby stać się franczyzobiorcą Stenders, trzeba być mocnym finansowo. Koszt inwestycji w nowy sklep o powierzchni ok. 35 mkw. wynosi ok. 40-45 tys. euro. Opłata za przystąpienie do sieci jest negocjowana indywidualnie z każdym partnerem. Firma nie pobiera opłat marketingowych, ani opłat za funkcjonowanie w sieci. – Czas zwrotu z inwestycji jest kwestią indywidualną. Nasze doświadczenia wskazują, że zależy on w największym stopniu od wyboru prestiżowej lokalizacji dla sklepu oraz umiejętności biznesowych partnera – mówi Ewa Wolańska. Wsparcie dla franczyzobiorcy obejmuje przygotowanie projektu architektonicznego, zamówienie mebli, dekoracji oraz przygotowanie pierwszego zatowarowania sklepu. Stenders zapewnia też swoim partnerom szkolenia dotyczące istniejących i nowych produktów oraz standardów obsługi klienta. Korzystają oni też z internetowej platformy szkoleniowej i bazy wiedzy – e.stenders. Katarzyna Bochner Wiadomości Kosmetyczne

listopad-grudzień 2013


Strategie HANDEL 17

Wiadomości Kosmetyczne

listopad-grudzień 2013


18 HANDEL Strategie

1400 mkw. i FRYZJER

Rossmann coraz mocniej wchodzi w usługi

Ponad 100-metrowy dział perfumeryjny, salon fryzjerski i rekordowa ilość asortymentu na 1400 mkw. powierzchni – tak wygląda Rossmann w poznańskim City Center.

1400 mkw. pozwoliło Rossmannowi na asortymentowe szaleństwo

Po raz pierwszy w Rossmannie powstał salon fryzjerski

Rozbudowany dział dziecięcy powiększony m.in. o kolekcję ubranek oraz imponujący kącik zabaw

Wiadomości Kosmetyczne

listopad-grudzień 2013

Nowatorska w koncepcji Rossmanna jest też ponad 100-metrowa perfumeria


Strategie HANDEL 19

Codziennie nowy Rossmann Marek Maruszak, prezes Rossmann Polska: – Rozwój Rossmanna przebiega zgodnie z naszymi planami. W listopadzie otworzyliśmy osiemsetną drogerię, a do połowy grudnia, codziennie nasza firma będzie powiększała się o kolejny sklep. W 2014 r. utrzymamy szybkie tempo rozwoju. W styczniu 2015 r. powinniśmy świętować otwarcie 1000 placówki Rossmanna w Polsce. Strefa makijażu

Placówka o powierzchni 1400 metrów kwadratowych wyróżnia się na tle innych wieloma nowatorskimi rozwiązaniami. Po raz pierwszy w historii firmy w Rossmannie pojawił się salon fryzjerski oraz ponadstumetrowy dział perfumeryjny. Drogerię charakteryzuje też szerszy niż w  innych sklepach asortyment. Pomimo dużej powierzchni podział sklepu na strefy tematyczne sprawia, że jest on przyjazny dla klienta. Obecność dużego, nowego działu perfumeryjnego podkreśla aranżacja przestrzeni. Perfumeria w  odcieniu ciemnego grafitu kontrastuje z bardzo jasną kolorystyką całego sklepu. Salon fryzjerski o  powierzchni kilkudziesięciu metrów ma sześć stanowisk fryzjerskich oraz dwa do mycia i pielęgnacji włosów. Partnerami salonu są firmy Henkel i profesjonalna marka fryzjerska Indo-

la. Kameralny nastrój tworzą osobna lada kasowa do obsługi klientów salonu fryzjerskiego, poczekalnia z wygodną kanapą oraz serwowana klientom kawa. Obok salonu fryzjerskiego usytuowana jest strefa przeznaczona dla dzieci. Znajduje się w  niej ogólnodostępna „piaskownica” z  klockami Lego, telewizor z  kreskówkami, stoliki i  krzesełka oraz dodatkowo tablica do pisania. Jest też zaplecze dla rodzica z dzieckiem: dwa przewijaki z niezbędnymi przyborami higienicznymi oraz wygodnymi fotelami dla matki karmiącej. Z myślą o najmłodszych klientach standardowy asortyment sklepu został powiększony o  kolekcję ubrań dla dzieci firm Endo i Pinokio. – Rossmann cały czas poszukuje nowych rozwiązań, stara się kreować nowe trendy. Sklep w  Poznaniu doskonale wpisuje się w tę strategię. Ale żeby otwierać tak spek-

takularne i nowatorskie sklepy, potrzebujemy odpowiednich lokalizacji, właśnie takich, jaką znaleźliśmy w  Poznań City Center – powiedział prezes firmy Rossmann Polska Marek Maruszak. W 2013 Rossmann obchodzi jubileusz 20-lecia działalności w  Polsce. W najbliższych latach sieć planuje otwierać około 150 drogerii rocznie. Rossmann jest liderem rynku chemiczno-kosmetycznego z  ponad 20-proc. udziałem. W rankingu opracowanym przez OC&C Strategy Consultants w  2013 roku Rossmann zajął drugie miejsce wśród najlepiej ocenianych przez klientów sieci detalicznych w  Polsce. Na półkach Rossmanna znajduje się 16 tys. produktów. To 800 różnych marek, zarówno polskich, jak i  zagranicznych, a  wśród nich 35 marek własnych. (kb) fot.: materiały prasowe Rossmann Polska

Wiadomości Kosmetyczne

listopad-grudzień 2013


20 HANDEL Praktycy w obiektywie

Udany skok na głęboką wodę Niecałe 30 mkw. powierzchni sprzedaży. Duża przeszklona witryna zapraszająca do jasnego, uporządkowanego wnętrza, w którym półki zastawione są polskimi kosmetykami oraz profesjonalnymi produktami do pielęgnacji włosów. I nie byle jakie miejsce – przejście podziemne pod Rotundą, przez które codziennie przechodzą tysiące osób pracujących i uczących się w Warszawie. To Momo – drogeria prowadzona przez dwie optymistki, które śmiało postawiły na własny biznes.

Duże witryny i jasne uporządkowane wnętrze przyciągają spojrzenia i zapraszają do wejścia

Niewielka drogeria w przejściu podziemnym to dla jej właścicielek, dwóch pań Monik – stąd nazwa Momo – pierwsze doświadczenie z branżą kosmetyczną, a także z handlem. – Był to klasyczny skok na głęboką wodę – mówi Monika Kołbuk. – Wykonałyśmy go śmiało, właściwie bez jakichkolwiek obaw o powodzenie przedsięwzięcia. Uznałyśmy bowiem, że wybrana przez nas lokalizacja i przemyślany dobór asortymentu dają nam prawo do optymistycznego patrzenia w przy-

Monika Kołbuk i Monika Sitek, właścicielki Momo Kosmetyki

Wiadomości Kosmetyczne

szłość – dodaje Monika Sitek. Trzeba przyznać, że po pół roku od otwarcia (sklep Momo Kosmetyki ruszył w kwietniu tego roku) uśmiechy nie znikają z twarzy właścicielek. To dowód, że pokładane w drogerii nadzieje się spełniły.

Elementy sukcesu

Trzeba przyznać, że ścisłe centrum Warszawy – skrzyżowanie ulicy Marszałkowskiej i Alei Jerozolimskich, tuż przy stacji Metro Centrum – to jedno z najbardziej ruchliwych obszarów w stolicy, miejsce przesiadek dla tysięcy osób pracujących lub uczących się w  Warszawie. Wiele z nich dwa razy dziennie przemieszcza się przejściem podziemnym pod Rotundą, która sama w sobie jest popularnym punktem spotkań. To właśnie w  podziemnych korytarzach swoje lokalizacje znalazły liczne sklepy i  bary szybkiej obsługi, a  także dwie drogerie. Ta dru-

listopad-grudzień 2013

ga – a właściwie pierwsza, biorąc pod uwagę staż funkcjonowania – specjalizuje się w kosmetyce kolorowej i akcesoriach do makijażu. – Dlatego, gdy zauważyłyśmy lokal do wynajęcia uznałyśmy, że to szansa właśnie dla nas. Szybko podjęłyśmy decyzję, bo już wcześniej rozmawiałyśmy o tym, że chciałybyśmy prowadzić sklep z  kosmetykami pielęgnacyjnymi – mówi jedna z właścicielek. – A właśnie takiej drogerii tu brakowało. Przejście pod Rotundą działa bowiem jak centrum handlowe i  powinno mieć ofertę komplementarną – dodaje druga. Jednym z elementów sukcesu jest więc lokalizacja. O tym, że sklep został zauważony przez klientów, zdecydowała z  pewnością także jego duża przeszklona witryna ukazująca jasne, uporządkowane wnętrze oraz sama oferta produktowa. Sprytnym posunięciem okazało się umieszczenie na najbardziej widocznych półkach kosmetyków polskich marek. Do wejścia zachęcają więc produkty marki Ziaja z jednej strony i Bielenda z drugiej. W drogerii obie marki są obecne w pełnym asortymencie. Ofertę polskich firm uzupełnia pielęgnacja Eveline oraz wybrane produkty Delii, Flosleku, Urody, Barwy, Joanny i  Polleny Ostrzeszów (Biały Jeleń). To czym jeszcze przyciąga Momo to ogromy wybór produktów profesjonalnych do pielęgnacji włosów. Na szerokiej, dobrze oświetlonej półce na wprost wejścia wystawione zostały preparaty takich marek, jak Alfaparf, Chi, Goldwell, Joico, Kerastase, L’Oréal Professionel, Matrix, Osis+, Schwarzkopf Professional, Semi Di Lino czy Wella Professionals.

Według własnych reguł

Trzeba przyznać, że właścicielki sklepu, choć mają dość elastyczne podejście do jego oferty, od samego początku wiedziały czego chcą. Dlatego nie po drodze im było z żadną drogeryjną siecią. – Wygodniej jest prowadzić biznes samodzielnie, według własnych reguł. I jak na razie nam się to sprawdza. Dajemy radę – mówią ze śmiechem. Przyznają jednak, że przez te pół roku od otwarcia dużo się musiały nauczyć i wciąż pogłębiają swoją wiedzę. – Klientki są bardzo wymagające, oczekują, że będziemy im doradzać, podpowiadać, za każdym razem mają mnóstwo pytań – wyjawia Monika Sitek. – Dlatego oprócz rozległej wiedzy teoretycznej musiałyśmy zdobyć także liczne doświadczenia praktyczne. Niezbędne okazało się testowanie kosmetyków na sobie, by zdobyć odpowiedzi na pytania nurtujące klientki – dodaje. W testowaniu, ale także w odsprzedaży dla konsumenta, bardzo pomocne są próbki kosmetyków dostarczane przez firmy. Niestety tego typu wsparcie ze strony polskich marek – według oceny naszych rozmówczyń – jest niewystarczające. Wzorem dla innych może


21 Właścicielki sklepu stawiają głównie na polskie marki

tu być jednak Ziaja. Natomiast Bielenda przoduje w szkoleniach. Panie Moniki stały się więc ekspertkami, szczególnie jeśli chodzi o te dwie marki.

Odnaleźć swoje miejsce

Na pytanie, co myślą o branży i swoim w niej miejscu, właścicielki odpowiadają, że mają pełną świadomość otoczenia konkurencyjnego. – Nie zmienimy tego, że na każdym rogu jest Rossmann, a w ekspansji gonią go drogerie Hebe i Natura – mówią. – Z pewnością jesteśmy bez szans w konkurowaniu cenami. Mamy natomiast nadzieję, że naszą ofertą asortymentową zaskarbimy sobie przychylność klientów, tak by odwiedzali nas na tyle często, by sklep mógł funkcjonować i coraz lepiej spełniać ich potrzebę dostępu do polskich, często niszowych marek oraz kosmetyków profesjonalnych, których próżno szukać na półkach innych sklepów. Tekst i zdjęcia:

Anna Zawadzka-Szewczyk

Drogeria Momo usadowiła się w przejściu podziemnym pod Rotundą, przy stacji Metro Centrum – w jednym z najbardziej ruchliwych obszarów w stolicy, miejscu przesiadek dla tysięcy osób pracujących lub uczących się w Warszawie

Klientki wabi też ogromy wybór profesjonalnych produktów do pielęgnacji włosów

Wiadomości Kosmetyczne

listopad-grudzień 2013


22 HANDEL Praktycy w obiektywie

Drogeria i księgarnia

w jednym

Wiceprezes sieci Jasmin Teresa Stachnio (w środku) oraz Małgorzata Stelmaszczyk, szef działu operacyjno-rozwojowego Jasmin i Marcin Majerowicz, koordynator ds. rozwojowo-operacyjnych przygotowali projekt tej drogerii i byli odpowiedzialni za jego wdrożenie

Ekspedientek w firmowych strojach Jasmin na pewno nie da się pomylić z klientkami drogerii

Wiadomości Kosmetyczne

listopad-grudzień 2013

Księgarnię i drogerię udało się znakomicie połączyć, również pod względem wizualnym

Ponad 170-metrowa Drogeria Jasmin powstała w galerii handlowej odnowionego Dworca Wschodniego w Warszawie. To czwarta drogeria tej franczyzowej sieci w stolicy i 185 w Polsce. Jest wyjątkowa ze względu na połączenie z księgarnią. Ma też wyjątkowy potencjał – przez „Wschodnią” przewija się 10 mln ludzi rocznie.

Jasne regały dodają drogeryjnemu wnętrzu lekkości

Strefa makijażu z reprezentacją przede wszystkim polskich marek

Wejście do drogerii z odnowionego pasażu handlowego Dworca Wschodniego. Naprzeciwko apteka – idealne sąsiedztwo dla drogerii


Praktycy w obiektywie HANDEL 23

Drogeria Jasmin zajęła skrzydło odnowionego Dworca Wschodniego. Właściciele liczą na sukces. Mają podstawy, biorąc pod uwagę przepływ klientów, jaki oferuje to miejsce, a także fakt, że zdążyli się oni już przyzwyczaić, że działała tu wcześniej drogeria (w innej części budynku mieścił się Rossmann). Przez Dworzec Wschodni przewija się 10 mln ludzi rocznie. Teraz, po remoncie, nabrał on zupełnie nowego charakteru. Jest tu przestronnie i  czysto. W kafejkach, w  komfortowych warunkach, przesiadują podróżni. Pojawiają się kolejni najemcy. Naprzeciwko drogerii Jasmin działa apteka – idealne sąsiedztwo dla sklepu z kosmetykami. Właściciele drogerii prowadzą własny biznes – księgarnie i  księgarnio-kawiarnie. Po raz pierwszy zdecydowali się na drogerię i, korzystając z dotychczasowych doświadczeń, połączyli ją właśnie z  księgarnią. Promocyjne ceny książek, po które szczególnie często sięgają podróżni, mają być dodatkowym wabikiem. Warszawska drogeria jest w  pełni urządzona według standardu sieci Jasmin. Zaprojektowali ją, wdrożyli projekt i  zatowarowali zgodnie z  zasadami category management specjaliści z  działu rozwoju i organizacji sieci Jasmin. Tomasz Frączak z firmy Profit Plus, współwłaściciel drogerii, potwierdza że zdał się na nich. Zapytany, dlaczego wybrał właśnie sieć Jasmin, odpowiada: – Bo to rozpoznawalna marka i stabilna firma. Sklep oferuje około 10 tys. pozycji asortymentowych. Zarządzanie asortymentem i  zapasem magazynowym ułatwia system komputerowy Hipermarket. W drogerii znajdziemy wszystkie najważniejsze kategorie produktów. Rozbudowane działy zapachów, kosmetyków pielęgnacyjnych, produktów do koloryzacji włosów uzupełnione zostały o  strefy promocyjne na końcówkach regałów i wyspy w strefie makijażu. Dostępny jest cały przekrój marek, ale widać dominację polskich firm – które Jasmin wspiera szczególnie, co zarząd sieci zawsze podkreśla. Wśród licznej reprezentacji szaf makijażowych znalazły się: Bell, Eveline, Paese, Pierre René, Hean, Essence. Na wyspie zaistniała jeszcze marka Golden Rose. Z portfolio innych marek kolorowych wybrano tylko produkty najlepiej rotujące. Kosmetyki są uzupełnione o produkty, które kobiety spodziewają się zastać w takim sklepie, jak akcesoria i  rajstopy. Trochę miejsca przeznaczono też na podstawową ofertę środków czystości. W wystroju drogerii dominują różowe dodatki – odniesienie do logo sieci. Drewniane regały w strefie księgarskiej nadają wnętrzu przytulnego charakteru. Poruszanie się po części drogeryjnej ułatwiają oznaczenia

działów – eleganckie, podświetlane plafony na ścianach. Drogeria „na Wschodniej” jest jednym z większych sklepów działających w  sieci Jasmin. Dzięki pokaźnym witrynom sklep robi imponujące wrażenie. Prowadzą do niego dwa wejścia – z  dworcowej galerii oraz z  zewnątrz, w  skrzydle dworca. Jest

to czwarta placówka pod szyldem Jasmin w stolicy, a 185 w Polsce. – Ciągle otwieramy kolejne drogerie. Rok zamierzamy zamknąć liczbą 190 sklepów – zapowiada Teresa Stachnio, wiceprezes sieci Jasmin. Tekst i zdjęcia: Katarzyna Bochner

Wiadomości Kosmetyczne

listopad-grudzień 2013


24 HANDEL Praktycy w obiektywie

o to nam Chodziło Ponad stumetrowa drogeria „Stokrotka” w Karczewie będzie wzorcową dla właścicieli sklepów z Warszawy i okolic, którzy chcą się przyłączyć do sieci Drogerie Polskie. Otwarty we wrześniu sklep prowadzą państwo Dorota i Jan Masik, którzy mówią: „O taką nowoczesną drogerię nam chodziło”, a do idei działania w sieci są absolutnie przekonani.

Drogeria mieści się w Karczewie przy ul. Gen. Józefa Bema 7, tuż obok dyskontu Biedronka. Choć właściciele zostawili nazwę „Stokrotka” nie ma wątpliwości, że należy do sieci Drogerie Polskie

Od lewej: Dorota i Jan Masik – właściciele sklepu z córką Martą Branicką oraz Teresa Jonas – prezes i Leszek Szwajcowski – wiceprezes sieci Drogerie Polskie

Strefa makijażu wydzielona na eleganckim czarnym tle

Państwo Dorota i Jan Masik mają 20 lat doświadczenia w handlu. Rodzinnie, wraz z córkami Anetą i Martą, prowadzą cztery drogerie – jedną w Wesołej pod Warszawą, dwie w samej Warszawie, na Pradze, a od września zupełnie nową w Karczewie pod Otwockiem. Od sierpnia 2012 roku są związani z siecią Drogerie Polskie, w nowej placówce wdrożyli pełny sieciowy projekt aranżacji zewnętrznej i wewnętrznej. Są bardzo zadowoleni z efektów. – O to nam chodziło. Mamy wreszcie drogerię z prawdziwego zdarzenia, a nie sklepik z kosmetykami – mówi Dorota Masik. – Osiągnęliśmy pierwszy etap, czyli drogerię, która wygląda tak, jak powinna wyglądać. Jest jeszcze natomiast wiele do zrobienia w kwestii zatowarowania, doboru właściwego asortymentu, uzyskania dobrych cen, stałych a nie doraźnych promocji. Chcielibyśmy, aby to się odbywało tak, jak w  nowoczesnych sieciach, że kończy się jedna promocja, a w to miejsce wchodzi druga – dodaje Jan Masik. – Tak, zdecydowanie chodzi nam o działanie w nowoczesny sposób w nowoczesnej sieci, takie mamy aspiracje – podkreśla pani Dorota. Wiadomości Kosmetyczne

listopad-grudzień 2013

Koloryzacja – jedna z najważniejszych kategorii dla drogerii

Sieciowy standard

Właściciele drogerii zapytani, dlaczego związali się z siecią odpowiadają, że funkcjonowanie w pojedynkę nie miało już sensu. – Nie jesteśmy w  stanie indywidualnie, negocjując warunki handlowe, uzyskać takich cen, jakie możemy dostać zamawiając towar za pośrednictwem hurtowni, które obsługują sklepy w ramach sieci. 300 sklepów zrzeszonych w Drogeriach Polskich ma zupełnie inną moc negocjacyjną. Poza atrakcyjnymi cenami zakupu liczą się akcje marketingowe – kuponowe, promocyjne, które też są organizowane w ramach sieci – tłumaczy Jan Masik. Podkreśla również, że uzyskał bardzo duże wsparcie od sieci przy otwieraniu nowego sklepu, od projektu do jego realizacji. – Aranżacja tego lokalu, kategoryzacja – zaplanowanie, gdzie ma się znaleźć i jaki asortyment, wizualizacja półek, oznakowanie kategorii, ustawienie produktów na półkach w odpowiedni sposób, w tym wszystkim pomogli nam specjaliści z Drogerii Polskich. Pani Joanna Jonas, architekt, zaprojektowała sklep, pan Leszek Rzeszótko, dyrektor ds. rozwoju sieci, przygotował floor plan, według któ-


Praktycy w obiektywie HANDEL 25

rego powstała ekspozycja – wymieniają właściciele sklepu. Choć mają za sobą wiele lat pracy w handlu nie czuli się niekomfortowo z tym, że ktoś inny podpowiada im, jak prowadzić biznes. – Cały czas się uczymy, musimy się rozwijać. A efekty współpracy z Drogeriami Polskimi są zdecydowanie pozytywne – podkreślają zgodnie. Pozostałe sklepy również działają pod tym szyldem i również będą przystosowywane do obowiązującego w sieci standardu. – Właśnie jesteśmy na końcowym etapie spinania wszystkich naszych skle-

Kącik makijażowy, gdzie klientki sklepu mogą wypróbować kosmetyki

Kosmetyki ułożone zgodnie z zasadami category management według planogramu przygotowanego przez specjalistów z Drogerii Polskich

pów w jeden system komputerowy. Wprowadzimy samoobsługę tam gdzie jej nie ma, kategoryzację, oznaczymy produkty na półkach. Choć ze względu na ograniczenia metrażowe nie zawsze da się zastosować wszystkie rozwiązania, będziemy się starali uzyskać najlepszy efekt, jak to tylko możliwe – zapowiada Jan Masik.

Sytuacja wymusza szybkie zmiany

Drogeria w Karczewie, gdy byliśmy w niej z wizytą, działała zaledwie od kilku dni. Przed właścicielami sklepów dopiero był etap korygowania asortymentu pod konkretne potrzeby klientów. Spodziewają się zróżnicowanej klienteli, bo sklep leży tuż przy dyskoncie Biedronka, przy wjeździe do miasta. Sporo zrobili, żeby poinformować o otwarciu placówki i zdobyć pierwszych klientów – do mieszkańców Otwocka, Karczewa i mniejszych okolicznych miejscowości trafiło 10 tys. gazetek reklamowych. Klienci przychodzili na otwarcie z  gazetkami, więc efekt został osiągnięty. A akcje z kuponami rabatowymi Core Coupon komunikowane w  gazetkach przyciągają konsumentów i  wiążą ich ze

sklepem. – Atrakcyjne ceny, nagrody o których informują kupony, upusty cenowe do wykorzystania przy kolejnych zakupach, powodują, że klienci do nas wracają. System kuponowy mamy wdrożony w naszych trzech sklepach, więc jestem pewny, że w nowej placówce również zadziała. Wracając do zalet sieci, zorganizowanie czegoś takiego samemu byłoby absolutnie niemożliwe – podkreśla Jan Masik. Dla niego nie ma wątpliwości, że łączenie się w sieci to dobry kierunek rozwoju dla sklepów wywodzących się z tradycyjnego rynku. – Sytuacja wymusza zmianę. Nie jesteśmy w stanie prowadzić han-

Promocyjne strefy na końcówkach regałów

ZDECYDOWANIE CHODZI NAM O DZIAŁANIE W NOWOCZESNY SPOSÓB W NOWOCZESNEJ SIECI

W witrynach informacje o promocjach organizowanych w ramach akcji kuponowych

dlu w tradycyjny sposób, jak to było przez ostatnie lata – tłumaczy. – Kiedy zaczynaliśmy swoją przygodę z biznesem, nie mieliśmy żadnej konkurencji w postaci sieci drogerii, hipermarketów, supermarketów. Ich po prostu na polskim rynku nie było. Dziś są i wszystkie są bardzo profesjonalnie zorganizowane, nowoczesne, wyposażone w systemy informatyczne, zarządzania asortymentem. To wszystko powoduje, że musimy się starać za tym nadążyć. Jest nam trudniej, bo nie dysponujemy odpowiednim kapitałem, ale dlatego zrzeszamy się w sieci, żeby wspólnie być znaczącym partnerem do rozmów dla firm kosmetycznych. Nie myśleliśmy o zrezygnowaniu z biznesu, ani o przebranżowieniu się. To wszystko ma nadal sens, musimy tylko dotrzymać kroku konkurencji i być na bieżąco, zarówno jeśli chodzi o organizację handlu, jak i o logistykę – podsumowuje. Tekst i zdjęcia: Katarzyna Bochner Wiadomości Kosmetyczne

listopad-grudzień 2013


26 HANDEL Flesz

WYBIERAMy

MISS HANDLU Oto kolejne kandydatki do tytułu MISS HANDLU – konkursu organizowanego przez redakcję „Wiadomości Kosmetycznych”. Dziękujemy za wszystkie zgłoszenia i przypominamy, że przyjmujemy je tylko do końca 2013 roku. Jak wziąć udział? Wypełnij ankietę umieszczoną na stronie www.wiadomoscikosmetyczne.pl, w zakładce „Miss Handlu”. Napisz nam jak najwięcej o sobie i o swojej pracy – to ze względu na specyfikę konkursu interesuje nas najbardziej. Prześlij swoje zdjęcia zrobione w miejscu pracy (nie oczekujemy zdjęć w kostiumach kąpielowych), w dobrej jakości, na adres e-mail: redaktor@wiadomoscikosmetyczne.pl Nadesłane informacje i fotografie opublikujemy w „Wiadomościach Kosmetycznych” oraz na naszej stronie internetowej – i poddamy pod głosowanie Czytelników „Wiadomości Kosmetycznych”. Laureatka otrzyma tytuł MISS HANDLU 2014 (postanowiliśmy zmienić datę w tytule, aby Miss Handlu panowała nam miłościwie przez cały rozpoczynający się nowy rok) oraz nagrody rzeczowe.

ALDONA ZAREMBA Doradca klienta, Drogeria Vica, Rawicz Od kiedy pracujesz w handlu? Od 8 lat. Czy lubisz pracę w handlu? Tak. Bardzo lubię stały kontakt z klientami. To, że mogę im doradzać i w jakiś sposób pomóc. Bardzo satysfakcjonujące jest, gdy kupujący wychodzi ze sklepu zadowolony, uśmiechnięty i zostaje już naszym stałym klientem. Jakie zalety i wady ma praca w handlu? Jedną z największych zalet pracy w handlu są miłe słowa, które słyszę od klientów. To jest bezcenne. Cieszy mnie też ciągła możliwość poszerzania wiedzy na temat produktów, co przekłada się moje umiejętności, skuteczniejsze doradztwo i pomoc klientom w podjęciu decyzji. EWA ŁEPKOWSKA Sprzedawca, Sklep Kosmetyczny Dorota Włodkowska, Grajewo Czy lubisz pracę w handlu? Oczywiście, bardzo lubię swoją pracę. Dzięki niej mam możliwość nawiązania dobrych kontaktów z ludźmi. Od dawna pracujesz? 3 lata Jakie zalety i wady ma praca w handlu? Zaletą mojej pracy jest to, że z każdym dniem czerpię z niej wiele doświadczeń nie tylko zawodowych, ale i życiowych. Praca w sklepie kosmetycznym uczy mnie pokory i cierpliwości. Wady? Nawet jeśli są, to zawsze łatwo je zamienić na zalety.

NATALIA KONIECZNA Doradca klienta, sprzedawca, Drogeria Vica, Koźmin Wielkopolski Czy lubisz pracę w handlu? Praca w drogerii bardzo mi się podoba. Uwielbiam, kiedy dzięki mojej pomocy, na twarzach ludzi pojawia się radość. Zajmuję się doradztwem a także sprzedażą. Od dawna pracujesz? W Drogerii Vica pracuję od maja 2013 roku, jest to moja pierwsza praca w handlu. Jakie zalety i wady ma praca w handlu? Mój staż pracy jest krótki i jak na razie widzę głównie zalety. Główną zaletą jest, moim zdaniem, kontakt z ludźmi, bo gdzie, jak nie w drogerii, można porozmawiać o swoich problemach i poszukać na nie rozwiązania, leku. Jedyną wadą jest to, że niestety nie mogę wypróbować wszystkich kosmetyków, aby polecać je ze stuprocentowym zapewnieniem o ich skuteczności. Jednak jest mnóstwo klientek, które w wolnym czasie wracają, aby omówić, pokazać efekty stosowania kosmetyku, co znacznie poszerza moje doświadczenia.

JOANNA ZIOBRO Zastępca kierownika, Drogeria Sekret Urody, Wieliczka Czy lubisz pracę w handlu? Bardzo lubię swoją pracę, ponieważ świetnie się wpisuje w moje umiejętności i charakter. Jestem osobą otwartą, mam bardzo dobry kontakt z klientami, choć są różni, ale każdego z nich staram się traktować indywidualnie. Jedno jest pewne – najważniejszą z rzeczy, jakimi dysponuje dobry sprzedawca, jest nastawienie, a przyczyną mojego pozytywnego nastawienia jest fakt, iż pracuję w dużym sklepie kosmetycznym. Wizaż i moda to moja pasja, dlatego też łączę zainteresowania z pracą zawodową. Dzięki temu praca mnie nie frustruje, a wykonuję ją z zaangażowaniem. Nie odczuwam przymusu ani nie patrzę na zegarek, a więc w jednym zdaniu: lubię swoją pracę, którą sama wybrałam, a nie byłam zmuszona, by tam pracować. Od jak dawna pracujesz w handlu? Od października 2008 roku. Jakie zalety i wady ma praca w handlu? Praca w handlu, jak każda inna, ma swoje wady i zalety. Bycie handlowcem wymaga od nas dużej kreatywności. Poza tym trzeba lubić kontakt z ludźmi. Każdy pracownik jest inny, dlatego jednemu może odpowiadać to, co inny wykonuje z przymusu i odwrotnie. Jedną z zalet pracy w handlu jest duża różnorodność wykonywanych czynności, dzięki czemu dzień w pracy upływa szybko i zawsze różni się od następnego. Niewątpliwie jednak do najważniejszych zalet pracy w handlu należy kontakt z klientami, którzy często chętnie dzielą się uwagami na temat testowanych produktów, co może być niezwykle przydatne sprzedawcy. Prezentacje wszystkich kandydatek na:www.wiadomoscikosmetyczne.pl

Wiadomości Kosmetyczne

listopad-grudzień 2013


Flesz HANDEL 27

Drogeria Vica w Wołowie

Sieć Drogerii Vica otworzyła swój 26 sklep. Drogeria mieści się w Wołowie i  jest to druga Vica w  tej miejscowości. Sklep ma 150 mkw., znajduje się w  kompleksie Zielony Rynek. Został urządzony według standardów sieci Vica. Klientów obsługuje 4-osobowy personel. (kb)

System lojalnościowy w Drogeriach Koliber

Franczyzowa sieć Drogerie Koliber wdrożyła system lojalnościowy. Konsumenci zbierają punkty na karcie stałego klienta. Punkty można wymieniać na nagrody lub na rabat na kolejne zakupy. System pozwala wydać kilka kart do jednego konta, tym samym osoby z jednej rodziny mogą zbierać punkty na jedno konto. Karta jest przypisana do właściciela drogerii i może działać w kilku jego sklepach. Nie wymaga wprowadzenia dodatkowego oprogramowania, działa w oparciu o program PC-Market, który jest wykorzystywany w sieci. Koliber to franczyzowa organizacja, do której należy 100 sklepów. (az)

Chemia z Niemiec W zeszłym roku w  oryginalnych opakowaniach przyjechało do nas z  Niemiec 30 tys. ton preparatów do prania i  czyszczenia. To oznacza, że co dziesiąty kilogram proszku używanego w Polsce pochodzi zza Odry – podaje „Gazeta Wyborcza”. Niemieckiej chemii przyjeżdża do kraju coraz więcej – w 2011 r. GUS doliczył się oficjalnego importu na poziomie 27 tys. ton. A pewne jest, że są to dane mocno zaniżone. Ci, którzy kupują proszki z importu, są przekonani, że mają one lepsze właściwości piorące. (az)

Ogólnopolska reklama na 3 urodziny Laboo

W listopadzie Drogerie Laboo obchodzą swoje trzecie urodziny. Z tej okazji sieć zaplanowała szereg atrakcji i promocji dla konsumentów. Kluczowym elementem kampanii urodzinowej będzie ogólnopolska reklama prasowa. Jest ukazująca się w adresowanym do kobiet piątkowym dodatku do gazety „Fakt” – life style’owym magazynie „Gwiazdy”. Ogólnopolska kampania obejmuje również urodzinową edycję gazetki promocyjnej. Komunikację urodzinowych okazji wspierają plakaty zamieszczane w witrynach sklepów. Oprócz działań o zasięgu ogólnopolskim dla konsumentów przygotowano atrakcje i niespodzianki realizowane na poziomie lokalnym. Sieć Drogerie Laboo powstała pod koniec 2010 roku w oparciu o formułę spółki komandytowo-akcyjnej. Dziś należy do niej 600 placówek. Dostawy zapewnia Integra Nova – ogólnopolski dystrybutor należący do grupy kapitałowej Navo. (kb)

Jeszcze więcej Biedronek

Z raportu portugalskich analityków z banku inwestycyjnego Espírito Santo wynika, że do 2020 roku Biedronka ma otworzyć w naszym kraju aż 3850, a nie – jak zakładali jej przedstawiciele wcześniej – 3590 placówek – podał portal dlahandlu.pl. Będzie to oznaczało, że na każdy sklep przypadnie ok. 10 tys. mieszkańców naszego kraju. (kb)

Wiadomości Kosmetyczne

listopad-grudzień 2013


28 HANDEL Flesz

Drogerie Hebe z nowym prezesem I KOLEJNYMI nowymi lokalizacjami Na początku października br. spółka Jeronimo Martins Drogerie i Farmacja, która jest właścicielem sieci drogerii Hebe oraz Aptek na Zdrowie, dokonała zmian w zarządzie. Prezesem spółki został Pedro Manuel De Castro Soares Dos Santos, który wcześniej był członkiem rady nadzorczej. Od tego czasu spółka uruchomiła kolejne drogerie Hebe. Dwie z nich powstały w Krakowie – przy ulicy Floriańskiej (8.10) oraz w CH Bonarka (24.10), kolejne to warszawskie centrum handlowe Plac Unii (12.10) oraz katowicka Dąbrówka (24.10), CH Riwiera w Gdyni (25.10), CH Trzy Korony w Nowym Sączu (26.10) oraz Atrium Mosty w Płocku (4.11) i Auchan Wałbrzych (5.11). Na przyszły rok spółka ma już podpisaną umowę najmu lokalu o powierzchni ponad 330 mkw. w CH Atrium Felicity w Lublinie. Sklepy Hebe mają około 400 mkw. (koncept z apteką) bądź około 250 mkw. (dla samodzielnej drogerii). (az)

Trzy najdroższe ulice w Polsce bez zmian Firma Cushman & Wakefield przygotowała ranking 12 najdroższych lokalizacji w Polsce. Tuż za Nowym Światem (996 euro/mkw. rocznie) ponownie znalazła się w nim ulica Floriańska w Krakowie z czynszem na poziomie 936 euro. Trzecie miejsce należy do warszawskiej Chmielnej (828 euro/mkw. rocznie). (az)

Super-Pharm będzie kupować apteki i drogerie

W ciągu trzech lat apteczno-drogeryjna sieć Super-Pharm chce podwoić liczbę placówek – do 100. Z pomocą przyjdą akwizycje – pisze „Puls Biznesu”. Na celowniku kanadyjsko-izraelskiej firmy są zarówno sieci jak i pojedyncze placówki z rynku aptecznego i drogeryjnego. Grzegorz Kowalski, prezes Super-Pharm, mówi jednak, że do ewentualnych transakcji dojdzie nie wcześniej niż w 2015 roku. Placówki muszą mieć powyżej 300 mkw., gdyż na tej powierzchni musi zmieścić się apteka i część drogeryjno-perfumeryjna. Jak zapewnia Witold Lelental, dyrektor finansowy firmy, koncept 3w1 uchronił grupę przed spadkami, związanymi z nowym prawem farmaceutycznym. Dzisiaj, pomimo niekorzystnych przepisów (obniżono marżę apteczną i zakazano reklamy) najszybciej ze wszystkich trzech segmentów – na poziomie kilkunastu procent – rośnie kanał apteczny. Za tym wzrostem stoją przede wszystkim preparaty bez recepty. Również dwucyfrową dynamikę ma część kosmetyczna (szczególnie dobrze radzą sobie dermokosmetyki), a perfumeryjna – kilkuprocentową. Super-Pharm oferuje też markę własną – Life – pod którą dostępne są suplementy diety i kosmetyki. Niedługo chce ją poszerzyć o zdrową żywność. (az)

Przybywa Sekretów Urody Sieć Sekret Urody uruchamia kolejne sklepy. W październiku nowa drogeria została otwarta w miejscowości Włoszakowice. Współwłaścicielką 80-metrowego sklepu jest Katarzyna Grzesiecka. Pod koniec października ruszył 120-metrowy sklep w miejscowości Krobia należący do Kingi Miczko. 14 listopada klientów przyjął Sekret Urody w miejscowości Żołynia. Właścicielem drogerii jest Rafał Zych. Wszystkie sklepy zostały urządzone wg standardów sieci Sekret Urody. Na ich otwarcie przygotowano akcje promocyjne i atrakcje dla klientów. (kb)

Delko chce rozwijać sieć drogerii Dystrybutor chemii gospodarczej podtrzymuje plan przejęcia trzech spółek z branży. 
Dzięki temu skala biznesu grupy ma się podwoić – pisze „Parkiet”. Już od kilkunastu miesięcy Delko zapowiada przejęcie trzech firm z branży (Delkor, Luberda, Delko Otto), jednak na razie transakcja nie doszła do skutku. Delko zamierza też kontynuować rozwój organiczny i poszerzać sieć drogerii – bieżący rok planuje zakończyć uruchomieniem projektu Blue Stop w 130-140 sklepach. (ssz) Wiadomości Kosmetyczne

listopad-grudzień 2013


Flesz HANDEL 29

Dyskont najgroźniejszym konkurentem dla drogerii Rynek kosmetyków w Polsce wart jest około 8,5 mld zł i  rozwija się w  tempie około 200 mln zł rocznie. Dynamicznie rosną kosmetyki kolorowe i żele pod prysznic, a słabiej – kosmetyki do golenia, perfumy i dezodoranty. Sprzedaż zwiększa się tylko w dwóch kanałach – w drogeriach, gdzie w ostatnim roku urosła o  blisko 180 mln zł, i  dyskontach (wzrost o 220 mln zł – kosmetyki markowe Sprzedaż kosmetyków zwiększa się tylko w dwóch kanałach – w drogeriach, gdzie w ostatnim roku urosła o blisko 180 mln zł, i dyskontach, które zanotowały wzrost aż o 220 mln zł! i  private labels). W pozostałych formatach kategoria jest na minusie. Największym przegranym są hipermarkety, w  których spadki sięgają blisko 7 proc. Internet wciąż pozostaje niszą (tylko 5 proc. konsumentów kupuje

w nim kosmetyki), choć to tam przenosi się sprzedaż niektórych produktów, np. perfum. Duże znaczenie dla rozwoju kategorii mają promocje – w  hipermarketach odpowiadają one już za 42 proc. ogólnej sprzedaży, zaś w supermarketach – za 31 proc. W wielu kluczowych kategoriach widać umacnianie się dyskontów, w których półka kosmetyczna znacząco urosła. W przypadku żeli do mycia ciała między rokiem 2011 a 2012 liczba dostępnych pozycji asortymentowych zwiększyła się aż trzykrotnie. Udział takich produktów w  koszyku zakupowym sklepu dyskontowego wzrósł z  0,5 do 0,7 proc. Kosmetyki do pielęgnacji twarzy poprawiły wynik z 0,4 do 0,6 proc. Kategoria kosmetyków opiera się na nowościach i innowacjach. W mocno konkurencyjnym segmencie kremów do twarzy w ciągu roku na rynek trafia, bagatela, 700 nowych produktów! Aż 43 proc. z  nich pozostaje w sprzedaży nie dłużej niż dwa lata. Najczę-

ściej do zmian w portfolio dochodzi jednak w segmencie szamponów. Na rynku kosmetycznym obserwujemy swego rodzaju paradoks – o  ile w  handlu wielkopowierzchniowym (hiper- i supermarkety) Aż 700 nowych produktów rocznie trafia na rynek w kategorii kosmetyków do pielęgnacji twarzy popyt na markowe kosmetyki dołuje, o  tyle w  dyskontach rośnie. Między lipcem 2012 a  czerwcem 2013 roku wartość sprzedaży brandowych kosmetyków zwiększyła się w dyskontach o 164 mln zł, porównując z analogicznym okresem rok wcześniej. (ATE)

Wykorzystane w tekście dane pochodzą z prelekcji Anny Szymańskiej i Krzysztofy Zaborowskiej z Nielsena, wygłoszonej podczas Forum Branży Kosmetyczno-Chemicznej, które odbyło się 28 października br. w Warszawie

ZGŁOŚ SWÓJ SKLEP I ZDOBĄDŹ TYTUŁ DROGERII ROKU 2014 Mechanizm wyłaniania sklepów, które otrzymają prestiżowe wyróżnienie, nie zmienia się. Warunkiem udziału w plebiscycie jest przesłanie na adres redakcji wypełnionego kwestionariusza oraz zdjęć obrazujących wygląd drogerii. Dziennikarze odwiedzą wybrane sklepy, które opiszemy na łamach „Wiadomości Kosmetycznych”. Redakcja następnie nominuje do udziału w finale po pięć placówek w każdej kategorii, a niezależne jury złożone z ekspertów wskazuje zwycięzców. Nagrodzimy ich podczas uroczystej gali finałowej, która odbędzie się w Warszawie w czerwcu 2014 roku. W poprzedniej edycji udział w naszym plebiscycie wzięli reprezentanci niemal wszystkich najważniejszych sieci drogeryjnych. Prosimy o jak najszybsze nadsyłanie wypełnionych kwestionariuszy. Termin przyjmowania zgłoszeń upływa 28 lutego 2014 roku. Kwestionariusz zgłoszeniowy do pobrania znajduje się na stronie www.wiadomoscikosmetyczne.pl

Startuje kolejna edycja konkursu dla właścicieli sklepów o tytuł Drogeria Roku. Tę cenioną w handlu i poważaną przez dostawców nagrodę dla najlepszych placówek detalicznych będzie można zdobyć w czterech kategoriach uwzględniających powierzchnię placówek*: 1. 2. 3. 4.

Do 100 mkw. Od 101 do 200 mkw. Od 201 do 300 mkw. Powyżej 300 mkw.

*Organizator zastrzega sobie prawo do zmiany podziału na kategorie po zakończeniu etapu zbierania zgłoszeń do konkursu

Wiadomości Kosmetyczne

listopad-grudzień 2013


30 HANDEL Flesz

Kolejna agencyjna drogeria Natura

Sieć Sekret Urody szkoli personel sklepów „Efektywna sprzedaż” – pod takim hasłem odbyło się w Wągrowcu regionalne szkolenie dla personelu drogerii Sekret Urody. Spotkanie było kolejnym z cyklu warsztatów obsługi klienta, które sieć organizuje co jakiś czas w różnych regionach Polski. Szkolenie oraz prezentację nowej marki na wyłączność sieci Sekret Urody – MissX – prowadziła Agnieszka Horodecka. (az)

W Galerii Brzeskiej, 22 października ruszyła drogeria Natura. Na 150 mkw. powierzchni klienci znajdą tu zarówno kosmetyki do makijażu, produkty do pielęgnacji twarzy, ciała i włosów, jak również artykuły dla dzieci oraz chemię gospodarczą. W ofercie sklepu znajdą się także marki własne Drogerii Natura, takie jak MySecret, Sensique, Kobo Professional czy Seyo. – Natura w Galerii Brzeskiej będzie czternastą drogerią otwieraną na zasadach sklepu agencyjnego – powiedziała Beata Szczytowska, prezes zarządu Polbita. W sumie sieć liczy 268 punktów. (az)

Sephora w Gdyni i w Poznaniu W piątek 25 października br. Sephora otworzyła dwie nowe perfumerie – w CH Riviera w Gdyni oraz w Poznań City Center w Poznaniu. Mniejsza z nich – w CH Riviera w Gdyni – ma powierzchnię ponad 290 mkw. i znajduje się na parterze centrum handlowego, natomiast salon perfumeryjny w Poznań City Center o powierzchni ponad 360 mkw. będzie się mieścił na pierwszym piętrze. Dla odwiedzających perfumerie w dniu otwarcia przygotowano liczne atrakcje oraz upominki, które były dołączane do zakupów. Panie mogły również bezpłatnie wypróbować najnowsze trendy w makijażu, proponowane przez Sephorę na sezon jesień-zima. (az)

Targi handlowe hurtowni Waldi 30 dostawców wzięło udział w targach handlowych hurtowni Waldi, jednego z  organizatorów sieci Drogerie Polskie. Targi odbyły się 4 października br. w Hotelu 500 w Tarnowie Podgórnym. Dostawcy przygotowali dla uczestników atrakcyjne oferty i promocje. Na stoisku Drogerii Polskich każdy mógł osobiście zapoznać się z propozycją współpracy z tą franczyzową siecią. (kb)

Drogerie poszukują pracowników W trzecim kwartale 2013 roku pracodawcy opublikowali ponad 41 tys. ogłoszeń dla specjalizacji handel i sprzedaż – wynika z analiz serwisu Pracuj.pl. Najwięcej ofert dotyczyło propozycji zatrudnienia w ramach sieci handlowych, w sklepach spożywczych oraz drogeriach. Te trzy branże wygenerowały w sumie prawie 30 proc. wakatów dla sprzedawców. Najczęściej poszukiwano pracowników na Mazowszu (14 proc. ogłoszeń), w czołówce znalazły się również województwa: śląskie, wielkopolskie, dolnośląskie i  małopolskie. Z tych pięciu regionów pochodziła niemal połowa wszystkich ofert dla analizowanej specjalizacji. (az) Wiadomości Kosmetyczne

listopad-grudzień 2013

Szybko ubywa aptek

Od początku roku zamknęło się 1030 aptek – wynika z analiz firmy badawczej IMS Health, na które powołuje się „Puls Biznesu”. Końcowe saldo wygląda jednak nieco lepiej i wynosi 700 aptek, ponieważ równocześnie z tymi zamykanymi pojawiają się nowe placówki, otwierane przede wszystkim przez sieci. Te, dzięki skali, radzą sobie dużo lepiej. Na koniec roku ich udział w rynku wyniesie ok. 44 proc. Jak informuje „Puls Biznesu” w przyszłym roku liczba aptek zmniejszy się jeszcze o 100-300. (az)


Prawo szkolenia 31

Coraz więcej wygranych procesów o

ZAKAZANE OPŁATY PÓŁKOWE Jakakolwiek forma zapłaty i jakkolwiek nazwana, będąca warunkiem nabycia towarów przez sieć handlową, jest opłatą półkową. Tego rodzaju opłaty są w Polsce zakazane. Coraz więcej sądowych procesów o nie kończy się wygraną dostawców. Producenci mają szansę odzyskać należności z tytułu opłat półkowych aż do 3 lat wstecz od ich wniesienia. Ponad dziesięć lat temu, podczas posiedzenia parlamentarnej Komisji Nadzwyczajnej „Przedsiębiorczość – Rozwój – Praca”, prezes zarządu Naczelnej Rady Zrzeszenia Handlu i Usług, Mirosław Grabowski, stwierdził: „Takich technik, jakie stosują przedsiębiorcy dysponujący wielkimi powierzchniami handlowymi, nie znaliśmy i  nie stosowaliśmy. Tam kosztuje każde wejście na półkę sklepową. Za promocję towaru płaci producent. Także on zabiera towar, który nie schodzi z  półki. Producentowi także płaci się za towar w najlepszym przypadku po trzech miesiącach, co oznacza, że to on kredytuje przedsiębiorcę. Dlatego musimy być chronieni przez państwo.” W tych kilku zdaniach udało mu się podsumować sytuację polskich dostawców, która nieznacznie zmieniła się pomimo upływu dekady. W trakcie obrad tejże Komisji, na skutek wniosku posła Marka Górskiego, wprowadzono do rządowego projektu nowelizacji ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji poprawkę dotyczącą pobierania dodatkowych opłat. Od 10 października 2002 r., zgodnie z art. 15 ust. 1 pkt. 4 tej ustawy, czynem nieuczciwej konkurencji jest utrudnianie innym przedsiębiorcom dostępu do rynku poprzez pobieranie innych niż marża handlowa opłat za przyjęcie towaru do sprzedaży. W tym samym czasie uchwalono również przepis dotyczący wprowadzenia do obrotu przez sieci dyskontowe towarów z markami własnymi w ilości przekraczającej 20 proc. wartości obrotów. Wspomniane przepisy przez kilka lat obowiązywania były w  zasadzie martwymi, a  ten dotyczący dyskontów, jako zupełnie nienadający się do zastosowania wobec braku jakiejkolwiek definicji „dyskontu”, nadal przepisem martwym pozostaje.

W przypadku przepisu dotyczącego opłat półkowych sytuacja zmieniła się po kluczowym i precedensowym wyroku Sądu Najwyższego z dnia 26 stycznia 2006 r. Sądom uświadomiono, że fakt, iż dostawca podpisywał umowy i wnosił wynikające z nich opłaty, nie wyklucza bezprawności pobierania tychże opłat, ani nie jest przeszkodą dla ich odzyskania. Dostawcy zrozumieli zaś, że mogą odzyskać nielegalnie pobrane pieniądze. Praktyka sądowa wykazała, że skromny, krótki przepis nadaje się do wykorzystania przez dostawców. Pamiętajmy, że w  tamtym okresie praktycznie wszyscy odbiorcy towarów, w  tym przede wszystkim sieci handlowe i hurtownie, zarówno zagraniczne jak i polskie, pobierały opłaty półkowe. Sytuacja ta nie zmie-

Opłaty półkowe są szczególnie dotkliwym zjawiskiem w branży FMCG niła się do dziś, pomimo ewolucji zjawiska. Regułą nadal jest, że w przypadku handlu każdego rodzaju towarem, praktycznie wszyscy – mali i  duzi, z  polskim lub zagranicznym kapitałem – płacą za to, że ich towar jest zamawiany i  obecny na półkach odbiorcy. Każdy produkt może bowiem zostać zastąpiony produktem o  podobnych właściwościach i  w podobnej cenie, jeżeli dostawca nie zgadza się na warunki stawiane przez odbiorcę. Choć pobieranie opłat półkowych dotyczy wszystkich rodzajów towarów, od elektroniki domowej, przez materiały budowlane,

Dustin Du Cane, radca prawny części samochodowe aż do gier komputerowych, są one szczególnie dotkliwym zjawiskiem w branży FMCG – o czym można się przekonać nie tylko z rozmów z przedstawicielami branży, ale też z  lektury wyroków sądowych dotyczących producentów i znanych sieci handlowych i hurtowni. Wyroki sądowe dotyczące opłat półkowych ewoluowały przez lata, nierzadko różnie w  poszczególnych okręgach sądowych w  Polsce. Linia orzecznictwa jest już jednak na tyle jednolita (i to na niekorzyść dla odbiorców), że Sąd Najwyższy praktycznie nie zajmuje się opłatami półkowymi. Ostatni wyrok Sądu Najwyższego dotyczący wprost opłat półkowych pochodzi z 25 października 2012 r. i był uchyleniem niekorzystnego dla dostawcy wyroku warszawskiego sądu apelacyjnego. O tym wyroku sądu apelacyjnego rozpisywano się, twierdząc, że „legalizuje opłaty półkowe”. Nie legalizował i nie mógł legalizować, a  dostawcy przegrywają z  odbiorcami sprawy dotyczące opłat półkowych z reguły z powodów formalnych i dowodowych, a rzadko z powodu odmiennej wykładni prawa.

Wykładnia jest już jasna

Jeżeli zapłata w jakiejkolwiek formie jest warunkiem nabycia towarów przez odbiorcę, mamy do czynienia z  zakazaną opłatą półkową. Nie zastanawiamy się nad zyskownością, atrakcyjnością i ekwiwalentnością „świadczenia” odbiorcy.

Wiadomości Kosmetyczne

listopad-grudzień 2013


32 szkolenia Prawo

Opłaty przyjmują różne nazwy, poniższa lista jest skrócona, inwencja ich twórców nie zna granic: bonus od obrotów/premia od obrotu/premia roczna/bonus specjalny; budżet promocyjny/budżet marketingowy/budżet reklamowy; ekspozycja towaru; gazetka reklamowa/gazetka promocyjna; karta urodzinowa/urodziny; konsultacje/konsultacje handlowe; nowe hipermarkety/nowe supermarkety/ festyn otwarcia; opłata marketingowa/opłata za obecność towarów/opłaty za wejście; opieka asortymentowa/opieka nad półką; rabat potransakcyjny; usługi marketingowe/usługi logistyczne/ usługi CRM/usługi promocyjne; wprowadzenie nowego asortymentu Napisałem o zapłacie w  jakiejkolwiek formie, gdyż może być ona pobierana np. jako przelew, ale również jako potrącenie przez odbiorcę z  płatności lub rabat na fakturze dostawcy.

tach… w celu wyliczenia wynagrodzenia. Kolejna bezzasadna opłata półkowa jest najczęściej nazwaną opłatą logistyczną. Dostawca dostarcza na swój koszt towar do centrali logistycznej odbiorcy. Następnie płaci za to, że towar, stanowiący już własność odbiorcy, jest wożony do sklepów – odbiorca rozwozi swój towar na koszt dostawcy. Nie nalicza opłat na podstawie rzeczywistych kosztów, tak jak to czyni każda firma logistyczna, ale jako procent od obrotu dostawcy… Opłaty logistyczne ewoluują w związku z przegranymi przed odbiorców sprawami sądowymi: pojawia się usługa odbioru od dostawcy. Pamiętajmy jednak, że jeżeli skorzystanie z usługi logistycznej jest warunkiem współpracy, to jest to nadal zakazana opłata półkowa. Odbiorcy są w  dużej mierze uzależnieni od pobierania opłat procentowych, o czym można się przekonać z budżetów marketingowych i promocyjnych. Te budżety są uzasadnianie czynnościami będącymi częścią zwykłej działalności sklepów, tj. eksponowaniem towarów i  zachęcaniem klientów do ich nabywania albo działaniami służącymi interesom odbior-

Auchan pobierał niedozwolone premie i opłaty. MUSI ODDAĆ 1 MLN ZŁ Prawie 1 mln zł niedozwolonych premii i opłat logistycznych będzie musiał zwrócić Auchan łódzkiej firmie odzieżowej Redan – informuje PAP. Premie były skonstruowane jako rodzaj rabatów posprzedażowych, udzielanych przez Redan w sytuacji, gdy została przekroczona określona w umowie wielkość sprzedaży tekstyliów oferowanych przez nią sieci Auchan. Spółka Redan dostarczała zamawiany towar do centralnego magazynu Auchan, skąd tekstylia były rozwożone do poszczególnych hipermarketów, za co sieć pobierała opłaty logistyczne. Redan wytoczył Auchan proces, powołując się na art. 15 ust. 1 pkt 4 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, który zakazuje obciążania dostawców jakimikolwiek opłatami za samo tylko przyjęcie towaru do sprzedaży. Auchan przegrał proces we wszystkich instancjach – w listopadzie br. skargę kasacyjną sieci oddalił Sąd Najwyższy. (ssz)

Najbardziej jaskrawą i najtrudniejszą do obrony w  sądzie formą opłaty półkowej jest premia pieniężna/bonus obrotowy. Jest to kwota, płatna z dołu, za jakiś okres, w formie procentu od obrotu dostawcy z odbiorcą. Najczęściej procent wzrasta w  zależności od progu obrotów. Jeden z sądów apelacyjnych skwitował to zjawisko jako sytuację, w której im większy obrót i handel, tym gorzej dla dostawcy. W związku z tym, że te premie i bonusy nie wytrzymują konfrontacji w sądzie, bardzo duża część odbiorców zmieniła ich nazwę na „wynagrodzenie za doradztwo” lub „informacje”. Dostawcy już nie płacą np. 12-proc. premii od obrotu, ale 12 proc. od obrotu za wygenerowany elektroniczny miesięczny raport o  tym, ile ich produktów się sprzedało… Ironią jest, że odbiorcy równocześnie domagają się od dostawcy comiesięcznych raportów o obroWiadomości Kosmetyczne

cy. Ogromna część dostawców płaciła i płaci za to, że odbiorcy wydają gazetki i katalogi, które zwiększają obrót... odbiorcy. Dostawca zawsze musi sprzedać partię towaru do gazetki w promocyjnej cenie, a odbiorca zarabia zarówno na obrocie generowanym przez klientów skuszonych okazją, jak i na kosztach marketingu i  promocji niemających niczego wspólnego z kosztami rzeczywistymi. W sporach sądowych świadkowie odbiorców, czyli kupcy i marketingowcy, nie potrafią w żaden sposób wykazać dlaczego naliczono koszt gazetki jako procent od obrotu lub też w jaki sposób kalkulowano kwotę wymaganą od dostawcy. Agencja reklamowa, która by tak postąpiła wobec klienta, bardzo szybko straciłaby go. Skoro mowa o argumentacji świadków powoływanych przez odbiorców, warto dodać, że często próbują oni wykazać, iż ich

listopad-grudzień 2013

działania marketingowe i promocyjne rzeczywiście przyniosły korzyści dostawcom. Najczęściej jednak nie potrafią nawet udowodnić, że w kolejnym okresie wzrosły zamówienia, a często udaje im się „wykazać”, że… zamówienia spadły, bo odbiorca kupił wcześniej zapas towaru w cenie promocyjnej, zamiast cennikowej.

„Obchodzenie” prawa

Przegrane sprawy sądowe powodują, że odbiorcy próbują ochronić swoje interesy ekonomiczne i prawne. Nieliczni deklarują, że rezygnują z  pobierania jakichkolwiek opłat i  przechodzą na relacje net net. W praktyce niektórzy nadal stosują procentowe opłaty logistyczne. Największa część odbiorców wymyśla różne konstrukcje prawne mające utrudnić lub uniemożliwić dochodzenie roszczeń. Tworzy się coraz bardziej skomplikowane pseudo-świadczenia mające uzasadnić pobieranie opłat, np. bezwartościowe automatyczne raporty o sprzedaży lub doradztwo handlowe, które nigdy nie miały miejsca. Podpisuje się załączniki ze skomplikowanymi trybami mediacji i sądownictwa polubownego. Tworzy się nawet porozumienia przewidujące zrzeczenia się roszczeń dostawców jako warunku dalszego handlu – pewna sieć bardzo gwałtownie wycofała się ze stosowania takiego porozumienia po tym, jak dostawcy wykorzystali tekst jako dowód na stosowanie opłat półkowych. Coraz mniej odbiorców (głównie z polskim kapitałem) udaje, że problem ich nie dotyczy, bo „nie stosują opłat”, albo dlatego, że wygrali kilka spraw w swoim okręgu sądowym. W biegiem czasu jednak orzecznictwo nawet mniejszych okręgów sądowych ujednolica się z orzecznictwem sądów warszawskich, poznańskich, krakowskich i wrocławskich. Wspominam o nich, gdyż największa liczba spraw toczy się właśnie w tych okręgach i  tam z  reguły wygrywają dostawcy. Niestety w  tych okręgach też najdłużej się czeka na rozpatrzenie sprawy. Oprócz zagrożenia sprawami cywilnymi, opłaty półkowe naruszają prawo podatkowe. Nielegalna opłata nie może być rozliczona jako koszt lub przy podatku VAT. Problem podatkowy jest szczególnie dotkliwy dla dostawcy wobec zagrożenia oskarżeniem o zaniżanie podstawy opodatkowania.

Dlaczego opłaty półkowe istnieją?

W obliczu przegranych sieci i problemów podatkowych powstaje pytanie, dlaczego zamiast w  ogóle zrezygnować z  opłat i przejść na proste relacje net net, odbiorcy nadal próbują je stosować? Odpowiedź jest skomplikowana. Część odbiorców nie może zmienić modelu ekonomicznego, gdyż po prostu został on im narzucony przez zagraniczną centralę.


Prawo szkolenia 33

Część odbiorców nie może go zmienić, bo kryzys na rynku i tak zniszczył ich model ekonomiczny. Część dostawców bardzo gwałtownie odczuwa skutki zmian i  przejęć na rynku polskim – gwałtownie wzrastają opłaty przy jednocześnie malejących obrotach. Problem dotyczy konkretnych sieci handlowych likwidujących działalność lub zmieniających profil, które w  ostatnim czasie są masowo pozywane przez dostawców. Część odbiorców nie może zmienić modelu ekonomicznego, gdyż zostanie zniszczony istotny element ich sposobu funkcjonowania. Problem dotyczy sieci handlowych opartych na funkcjonowaniu centrali pośredniczącej w relacjach ze sklepami bardziej lub mniej niezależnymi. Centrala po prostu nie może ujawnić, ile zarabia na pośredniczeniu – do czego przyznają się wprost świadkowie na rozprawach. Problem ten dotyczy w  szczególności niektórych bardzo dużych sieci handlowych z  siedzibami w  Warszawie i w Poznaniu. Weźmy prosty przykład: Cena produktu w cenniku 1,0 zł – centrala dodaje 0,05 zł sprzedając sklepowi, pobiera jednak 0,20 zł jako opłaty półkowe, zysk centrali = 0,25 zł. Sklep jest zadowolony, bo widzi tylko 0,05 zł marży. Dostawca faktycznie dostaje 0,80 zł. Przy zastosowaniu mechanizmu net net: Cena produktu w cenniku 0,80 zł – centrala dodaje 0,25 zł sprzedając sklepowi, zysk centrali = 0,25 zł ale sklep jest niezadowolony, bo widzi 0,25 zł marży. Dostawca faktycznie dostaje 0,80 zł. Lawinowy wzrost znaczenia sklepów franczyzowych w handlu spowoduje, moim zda-

niem, że opłaty półkowe nigdy nie znikną, gdyż są istotnym źródłem dochodów centrali. Patrząc w przyszłość, należy wskazać, że Polska jest bodajże jedynym krajem w  Europie, w  którym wprost zakazane jest pobieranie opłat półkowych. Obrońcy opłat, których wypowiedzi stają się coraz liczniejsze, wprost proporcjonalnie do liczby spraw sądowych wygranych przez dostawców, powołują się na brak zakazu pobierania opłat w prawie europejskim. Zapominają jednak o  tym, że nie ma europejskiego prawa dotyczącego różnych postaci nieuczciwej konkurencji pomiędzy przedsiębiorcami. Europejskie prawo konkurencji nie jest prawem zwalczania nieuczciwej konkurencji, pomimo podobnej tematyki i zakresu. Na razie reguluje zjawiska monopolistyczne i  krzywdzące ogółu konsumentów. Podkreślam „na razie”, bo w ostatniej Zielonej Księdze Komisji Europejskiej, w  sprawie nieuczciwych praktyk handlowych w łańcuchu dostaw produktów spożywczych i  niespożywczych między przedsiębiorstwami, mówi się o  potrzebie ujednolicenia europejskiego prawa dotyczącego nieuczciwej konkurencji. Można w raporcie przeczytać m.in. o  problemie opłat półkowych, np. we Francji.

DOSTAWCO, PRZED ZAWIERANIEM NOWYCH ROCZNYCH UMÓW HANDLOWYCH PAMIĘTAJ:

1. B  adaj możliwości rezygnacji z opłat i przejścia na relacje net net. Rzadko który kupiec zaproponuje sam tego rodzaju umowę. Wątpliwości podatkowe są odpowiednim uzasadnieniem dla zapytania. 2. Kwestionuj i rezygnuj z aneksów o mediacjach lub z zapisów na sąd polubowny.

3. N  ie podpisuj umów, porozumień i oświadczeń, w  których zrzekasz się roszczeń z  tytułu deliktów, czyli opłat półkowych wstecz. 4. Utrwalaj najwięcej jak się da rozmów na piśmie. Wobec zwiększających się obciążeń i  malejących zamówień coraz więcej dostawców decyduje się na procesy z odbiorcami, szczególnie dotyczy to sieci handlowych znikających z  rynku z  różnych powodów. Jeżeli decydujemy się na spór sądowy to będziemy mogli odzyskać pieniądze za 3 lata wstecz. Najczęściej będzie to data dokonania przelewu, przy którym odbiorca potrącił swoje nielegalne należności z  zapłaty za towar. Należy od razu sprawdzić, kiedy i  jak pobrano opłaty. Przy spotkaniu z  prawnikiem często okazuje się, że jakaś znaczna kwota przedawnia się już za kilka dni. Na szczęście pozwu nie trzeba od razu składać, wystarczy złożyć krótkie wezwanie do próby ugodowej do sądu, aby przerwać przedawnienie. Samo postępowanie o zwrot opłat półkowych może zająć od pół roku do półtora roku lub nawet dwóch lat w pierwszej instancji. W Warszawie, w Poznaniu i w Krakowie czeka się średnio około 10 miesięcy na pierwszą rozprawę od daty złożenia pozwu. Od tego czasu rozprawy odbywają się średnio co trzy miesiące. W mniejszych okręgach czas ten może być znacznie krótszy. Radca prawny Dustin Du Cane,

specjalista od rynku i problematyki FMCG oraz sporów gospodarczych, własności intelektualnej i reklamy dustinducane.com oraz blog oplatypolkowe.pro

Flesz Zmiany na stanowiskach w firmie Delia 17 października br. obowiązki dyrektora handlowego firmy Delia Cosmetics Distribution Sp. z o.o. przejęła Marzena Chrabacka. Zastąpiła na stanowisku Grzegorza Chyłę, który z firmą Delia był związany przez ostatnich 9 lat. Nową osobą w firmie Delia jest także Małgorzata Włodarczyk, która objęła stanowisko pełnomocnika zarządu ds. rozwoju. Do firmy Delia przeszła z Miraculum. (kb)

Hygienika przygotowuje się do kolejnych inwestycji w detal

Avon otworzył sklep online

W październiku ruszył internetowy sklep Avon. Dzięki platformie www.avon.pl klienci mają dostęp do nowości i promocji przez 24 godziny na dobę i 7 dni w tygodniu. Zamówienia są składane przez internet, ale produkty dostarczają prosto do domu konsultantki. Osoba kupująca sama wybiera sobie konsultantkę ze swojego regionu, która będzie przypisana do stałego kontaktu. Avon jest firmą sprzedaży bezpośredniej z ponad 125 letnią tradycją, która działa obecnie na ponad 100 rynkach na całym świecie. Sprzedaje czter y szminki co sekundę i prawie 2400 słoiczków kremu Anew co godzinę. (kb)

Hygienika poinformowała o podpisaniu listu intencyjnego z Innova Investments LLC. Jego celem jest ustalenie zasad współpracy w zakresie wspólnych inwestycji w spółki z sektora dystrybucji detalicznej. Firmy zamierzają założyć spółkę typu joint venture. Kontrybucją Hygieniki mają być udziały w Dayli Polska (po uzyskaniu zgody prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów). Współpraca z Innova ma się przyczynić do dalszego rozwoju działalności Hygieniki, w tym zwiększenia jej aktywności na rynku sprzedaży detalicznej wyrobów higieny osobistej. (az) Wiadomości Kosmetyczne

listopad-grudzień 2013


34 kosmetyczny BIZNES Export

Made in Poland

Pod względem eksportu kosmetyków Polska zajmuje 6 pozycję w Europie. W ciągu 10 lat sprzedaż za granicę wzrosła pięciokrotnie, a polskie produkty kosmetyczne są już dostępne w 130 krajach na świecie. Branża kosmetyczna jest jedną z piętnastu uznanych za posiadające najwyższy potencjał eksportowy, na bazie których rząd chce budować markę polskiej gospodarki na świecie. Czy to się uda? Dyskutowali o tym uczestnicy konferencji zwołanej przez Ministerstwo Gospodarki z okazji startu nowej kampanii informacyjno-promocyjnej „Made in Poland”. „Made in Poland”, czyli „Wyprodukowane w Polsce”, to hasło promujące nową kampanię informacyjno-promocyjną Ministerstwa Gospodarki. Resort będzie zachęcał zagranicznych inwestorów w  Czechach, Niemczech, na Ukrainie oraz w Chinach i Rosji do nawiązywania współpracy biznesowej z polskimi firmami. Kampania obejmująca reklamę w prasie, internet, outdoor a także działania PR wystartowała 16 września 2013 r. Jej celem jest wzmocnienie wizerunku Polski wśród zagranicznych przedsiębiorców, jako wiarygodnego i nowoczesnego partnera gospodarczego. – Mamy czym chwalić się za granicą –

mamy znakomitych ludzi i świetne produkty. Produkujemy po konkurencyjnej cenie i w bardzo solidnej jakości. To jest czas polskiej marki i  dumy z  polskich produktów – powiedział minister gospodarki Janusz Piechociński podczas spotkania z  przedsiębiorcami, przedstawicielami organizacji branżowych i  mediów, które odbyło się 14 października br. w Ministerstwie Gospodarki. Podkreślił, że następny kwartał będzie wręcz rekordowy pod względem środków, które wpłyną do polskich przedsiębiorców z funduszy unijnych. – Przed nami nowa perspektywa unijna, środki które będą w naszej dyspozycji

w pierwszej kolejności muszą być przeznaczone na wzrost innowacyjności polskiej gospodarki – zapowiedział Piechociński.

Nie ma promocji gospodarki bez przedsiębiorstw

Komunikacja kampanii „Made in Poland” skupia się wokół piętnastu branż o szczególnym potencjale eksportowym, wśród których znajduje się także branża kosmetyczna. W jej ramach powstał raport pt. „Polska gospodarka: polskie firmy i produkty”, który opisuje zarówno makroekonomiczną sytuację polskiej gospodarki, jak i szczegółowo obrazuje poszczególne branże. Ponadto, we wszystkich pięciu krajach uwzględnionych w  kampanii odbędą się fora gospodarcze z  udziałem przedstawicieli świata polityki i  biznesu. – Chcemy pokazać światu, że nasz kraj posiada własne, atrakcyjne specjalności eksportowe, a  polskie firmy z sukcesem mogą współpracować z zagranicznymi przedsiębiorcami – podkreśliła wiceminister gospodarki Ilona AntoniszynKlik. W realizację kampanii zaangażowały się również placówki zagraniczne Ministerstwa Gospodarki – Wydziały Promocji Handlu i Inwestycji Ambasad i Konsulatów RP, mające swoje oddziały w krajach objętych kampanią. – Nie ma promocji gospodarki bez przedsiębiorstw. Wszystko, co będziemy robić w najbliższym czasie, będziemy przekierowywać na mocniejszą współpracę z przedsiębiorcami. Bardzo ważne jest dla nas zbudowanie wiarygodnego systemu wsparcia nie tylko dla firm, które są najsilniejszymi graczami w  swoich branżach, ale także dla małych i średnich przedsiębiorstw – dodała wiceminister Antoniszyn-Klik. Ministerstwo Gospodarki planuje działania na lata 2014-2020 związane z promocją polskiej marki i eksportu. Mają one być konsultowane z przedsiębiorcami, by przeznaczone na nie środki mogły być jak najlepiej wykorzystane. – Bardzo ważnym elementem naszej strategii jest długofalowe myślenie. Roczne działanie w eksporcie nic nie znaczy, nie ma możliwości osiągnięcia efektu, gdy działa się uderzeniowo – podkreśliła wiceminister. Zapewniła także, że program promocji polskiej marki ma wsparcie ze strony innych resortów, kancelarii prezydenta i premiera.

Państwo i przedsiębiorcy – system naczyń powiązanych

Środki unijne, które będą w naszej dyspozycji, w pierwszej kolejności muszą być przeznaczone na wzrost innowacyjności polskiej gospodarki – zapowiedział minister gospodarki Janusz Piechociński Wiadomości Kosmetyczne

listopad-grudzień 2013

– Jesteśmy na bardzo dobrze rozpoczętej drodze ku budowaniu światowych, rozpoznawalnych polskich brandów – stwierdziła Monika Piątkowska, wiceprezes zarządu ds. informacji i komunikacji Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych, biorąca udział w panelowej dyskusji na temat


Export kosmetyczny BIZNES 35

– Na kampanii „Made in Poland” może skorzystać cała branża kosmetyczna i każda z firm z osobna, ale budowanie polskiej marki za granicą to długofalowy proces. To dekady, a nie lata – powiedział Henryk Orfinger, prezes Laboratorium Kosmetycznego Dr Irena Eris podczas dyskusji panelowej w Ministerstwie Gospodarki

potencjału i znaczenia polskich inwestycji na arenie międzynarodowej. – Wizerunek danego państwa i marek wywodzących się z niego to jest system naczyń połączonych, wzajemnie się uzupełniających. Rządowa kampania daje realne wsparcie polskim eksporterom i  ich zadaniem jest również wpływanie na wizerunek kraju za granicą – dodała, nawiązując do tzw. efektu kraju pochodzenia. Efekt kraju pochodzenia to wpływ na popyt stereotypowych, uproszczonych wyobrażeń i opinii o kraju pochodzenia danej marki lub produktu. Przy wchodzeniu na zagraniczny rynek wizerunek kraju wyprzedza wizerunek samego produktu. Informacja o  pochodzeniu produktu wpływa na jego postrzeganie i ocenę oraz może się przekładać na realne zachowania rynkowe konsumentów. Niestety, nasze marki nie są znane, a  wizerunek Polski na świecie jest zapóźniony w  stosunku do rzeczywistości, z  czym zgodzili się pozostali paneliści zaproszeni do dyskusji przez Ministerstwo Gospodarki – ekonomiści i przedsiębiorcy.

Dlaczego?

– Żeby być silnym za granicą, najpierw trzeba być silnym w Polsce – zauważył Ryszard Petru, partner w PwC Polska (PwC – globalna organizacja świadcząca usługi doradcze), nawiązując do problemów, z którymi borykają się na co dzień polscy przedsiębiorcy. – Jesteśmy obecni w eksporcie, ale bardzo często jako podwykonawcy, cała sztuka polega na tym, żebyśmy występowali pod swoimi markami. Długa praca przed nami. W Europie Zachodniej cały czas mamy gorszy wizerunek niż na to wskazywałyby nasze produkty – dodał. Henryk Orfinger, prezes Laboratorium Kosmetycznego dr Irena Eris a  także prezes

Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego, przyznał, że na kampanii „Made in Poland” może skorzystać cała branża kosmetyczna i każda z firm z osobna. Zarazem jednak podkreślił, że budowanie polskiej marki za granicą to długofalowy proces. – To dekady, a nie lata. Mówienie o tym, że za rok czy dwa coś się zmieni w wizerunku Polski za granicą, jest nierealne. Polska nie ma dobrych notowań i  nie da się w  ciągu krótkiego okresu zmienić tego postrzegania – powiedział Henryk Orfinger. Im dalej na wschód, tym bardziej jesteśmy kojarzeni z Europą i możemy budować swoje marki na podbudowie jakości Unii Europejskiej – mówił o tym m.in. Rajmund Martyniuk, wiceprezes Polpharmy. Ze szczególnym zainteresowaniem przedsiębiorcy patrzą na kraje azjatyckie. Chodzi jednak przede wszystkim o  bliższe nam terytorialnie, bogate państwa Europy Zachodniej, jak choćby Niemcy, w których made in Poland nie kojarzy się dobrze.

Polskie produkty kosmetyczne dostępne są obecnie w 130 krajach na całym świecie. Według danych Euromonitor International (2012) wartość eksportu kosmetyków (w tym produktów do higieny osobistej) zwiększyła się w  latach 2001--2011 pięciokrotnie, z  571 mln euro do 3,1 mld euro. Średnia roczna dynamika wzrostu sięgnęła 25 proc. Zajmujemy 6 pozycję w  Europie pod względem wielkości eksportu. W  ciągu 10 lat sprzedaż kosmetyków na rynki zagraniczne zwiększyła się pięciokrotnie. Najwięcej, bo około 60 proc. eksportowanych produktów trafia do krajów Unii Europejskiej. Kolejne 23 proc. sprzedawane jest w krajach Europy Środkowej i Wschodniej. Głównym importerem nadal pozostaje Rosja, w  której polskie produkty znane są konsumentom od wielu lat. Polskie produkty dostępne są nie tylko w  państwach sąsiedzkich, ale również w drogeriach i  perfumeriach m.in. takich krajów, jak Trinidad i Tobago, Nowa Zelandia, Chile czy Dubaj. W latach 2007-2012 rynek kosmetyków w Polsce wzrósł o niemal 600 mln euro. W 2012 r. jego wartość oszacowano na poziomie około 3,4 mld euro, przy dynamice wzrostu 3,1 proc. w  porównaniu do roku 2011. Według prognoz tendencja wzrostowa na poziomie 4 proc. rocznie ma się utrzymać w najbliższych latach. Źródło: Raport PMR „Rynek dystrybucji artykułów kosmetycznych w Polsce 2013. Analiza rynku i prognozy rozwoju na lata 2013-2015”

centów uczestniczy w rządowym programie promocji polskiej branży kosmetycznej za granicą. W jego ramach, biorąc udział w zagranicznych targach, misjach gospodarczych i szkoleniach, mogą uzyskać zwrot 75 proc. poniesionych wydatków. Rozliczenia opóźniają się jednak. – Za chwilę minie rok od złożenia wniosków w programie, który jest jasny, prosty i przejrzysty, a do dziś nie zostały podpisane umowy dotyczące finansowania naszych działań – zwrócił uwagę Henryk Orfinger.

Wizerunek Polski na świecie

jest zapóźniony w stosunku do rzeczywistości

Polska zajmuje 6 miejsce w Europie pod względem wielkości eksportu kosmetyków, a polskie produkty są dostępne w 130 krajach na świecie. Od marca 2012 roku 50 produWiadomości Kosmetyczne

Katarzyna Bochner fot. materiały prasowe

listopad-grudzień 2013


36 strefa urody Trendy

Leki szturmują drogeryjne

półki

Farmaceutyki już raz się w drogeriach nie przyjęły. Teraz znów do nich wracają. Czy tym razem będzie inaczej? Nadzieje detalistów są duże, bo mowa o produktach wysokomarżowych. Ale nie brak też sceptycznych głosów.

M

oda na sprzedaż leków OTC, czyli dostępnych bez recepty, w sklepach, drogeriach i na stacjach benzynowych przyszła do Polski z Zachodu. Od ponad 1,5 roku ten asortyment rotuje w kanale pozaaptecznym coraz lepiej. Wszystko za sprawą obowiązującej od 1 stycznia 2012 roku nowelizacji prawa farmaceutycznego, które m.in. wprowadziło zakaz reklamy aptek oraz ich działalności. Brak możliwości korzystania z gazetek promocyjnych, ulotek, plakatów reklamowych i  programów lojalnościowych przełożył się na wyraźny spadek sprzedaży leków, w efekcie czego blisko co piąta apteka w Polsce została zamknięta. – To się odbiło na całym rynku, a producentów zmusiło do spojrzenia przychylniejszym okiem na rynek pozaapteczny. Od ponad roku obserwujemy intensyfikację działań skierowanych do tego kanału – mówi Dorota Ruszkowska, dyrektor zarządzająca w firmie UpPharma. Dziś takie produkty oraz suplementy diety, można kupić w  większości czołowych sieci handlowych – m.in. w Auchan, Real, E.Leclerc, sklepach Społem oraz mniejszych sieci regionalnych. Klient dostanie je także w sieciach drogeryjnych.

Na wzór Rossmanna

W drogeriach sieci Rossmann półka z lekami była w  ostatnim czasie regularnie powiększana i dziś jej długość dochodzi nawet do 3 metrów. – Głównym asortymentem drogerii Rossmann są kosmetyki do pielęgnacji ciała i twarzy, a parafarmaceutyki to kategoria będąca uzupełnieniem naszego asortymentu – przekonuje Eliza Panek, rzecznik prasowy sieci. Czy konsument też tak postrzega ofertę Rossmanna, w którym są środki przeWiadomości Kosmetyczne

Super-Pharm jest udanym konceptem połączenia drogerii z apteką. W jego ślad idą inne sieci drogeryjne, wydzielając apteczne strefy, albo przynajmniej regały z suplementami diety

ciwbólowe, na przeziębienie, na ból gardła, żołądka, przeciw chorobie lokomocyjnej, suplementy diety, przeróżne zestawy witamin, preparaty ziołowe, a nawet prezerwatywy i lubrykanty, termometry, testy ciążowe oraz owulacyjne? Można w to wątpić, bo wizyta w niemieckich drogeriach spokojnie zastąpi sporej części klientów odwiedziny apteki. Mimo to, niektórzy detaliści podchodzą do tego asortymentu sceptycznie. – To są chyba zapychacze, bo nie można zatowarować 400 mkw. samymi kosmetykami. Dlatego Rossmann wypełnia półki środkami chemii gospodarczej, karmą dla zwierząt, żywnością, a nawet lekami. Ale czy to jest tego warte? Czy tak duża półka zarabia na siebie? – zastanawia się Grzegorz Nowicki, prowadzący kilka niezależnych drogerii. Dorota Ruszkowska nie ma wątpliwości, że tak: – Współpracujemy z  12 producentami leków, którzy przyznają, że Rossmann jest dla nich bardzo dużym i ważnym klientem. Kiedyś ten asortyment zajmował tam metrową półkę, a dziś jest to 2-3 razy więcej. Wychodząc z  założenia, że nikt nie rozwija półek z  niechodliwym towarem, kolejne drogerie – m.in. Vica, Laboo oraz Drogerie Polskie – zdecydowały się wejść w ten asortyment. Ta ostatnia zdecydowała się na taki ruch, mimo iż już kiedyś na lekach się sparzyła.

Apteki idą w stronę drogerii i na odwrót

– 2-3 lata temu farmacja się u nas nie przyjęła. Być może to była kwestia cen – przyznaje Leszek Rzeszótko, dyrektor ds. rozwoju sieci Drogerie Polskie. Tym razem ma być inaczej. – Na pewno musimy patrzeć na naj-

listopad-grudzień 2013

większego gracza, ale w tej chwili wszystkie drogerie rozszerzają asortyment, by klientki mogły kupić tam wszystko, co może je interesować. Apteki wprowadzają kosmetyki i stają się apteko-drogeriami, dlaczego więc my nie mamy iść w  drugą stronę? Czemu na lekach mają zarabiać tylko apteki? – pyta dyrektor Rzeszótko. Ponieważ w Drogeriach Polskich nie ma obecnie farmaceutyków, trwa tworzenie nowej kategorii produktowej od podstaw. W sumie w typowej placówce znajdzie się około 50 SKU, ale, zależnie od powierzchni sali sprzedaży, liczba ta będzie wahała się od 40 do 70 indeksów. – We wszystkich sklepach chcielibyśmy wprowadzić metrowe półki. W mniejszych wykorzystamy półki naladowe – informuje Dorota Ruszkowska z UpPharmy, która odpowiada za wdrożenie tego asortymentu w  Drogeriach Polskich w ramach projektu „Zachowaj zdrowie”. Od września trwają testy – w kilku placówkach analiza sprzedaży ma pozwolić na ustalenie optymalnego asortymentu.

Sprzedaż nakręciły specjalnie oznakowane szafy

– Nie ukrywam, że wzorujemy się na tym, co jest na Zachodzie – Super-Pharm, Hebe, Rossmann – oni wprowadzają leki, więc my też. Zresztą sami klienci pytali o takie produkty – mówi Tomasz Skrzypiec, dyrektor handlowy Polskiej Sieci Drogerii Vica. Sieć wprowadziła leki OTC rok temu. – Rozwijamy tę kategorię, bo dostrzegamy powolny, ale jednak zauważalny, wzrost sprzedaży i  coraz większe zainteresowanie konsumentów. Tak naprawdę handel tym asortymentem ruszył dopiero po wstawieniu specjalnych szaf oznakowanych jako „Moja


Trendy strefa urody 37

apteczka”. W przypadku parafarmaceutyków widoczność jest kluczowa, bo nie każdy przychodzi do drogerii po takie produkty – dodaje nasz rozmówca. Jego zdaniem leki OTC to asortyment uzupełniający o charakterze impulsowym – klient przychodzi po inne rzeczy, a te kupuje przy okazji, zwiększając wartość koszyka. Dlatego muszą one koniecznie znaleźć się w strefie kasy. Podobnie myśli Jerzy Guentzel, właściciel sklepu sieci Laboo w Chojnicach: – Farmaceutyki, a  zwłaszcza witaminy i  suplementy diety, są asortymentem dobrze korespondującym z produktami do pielęgnacji urody. Kobieta, której zależy na dobrej kondycji włosów, kupuje odżywkę, a przy okazji skusi się też na suplement diety poprawiający ich witalność. Podobnych zestawów kosmetyk plus lek, mających wzajemnie uzupełniające się działanie, jest więcej, czego przykładem mogą być produkty do opalania.

100 proc. marży?

W drogeriach Vica dobrze sprzedają się przede wszystkim suplementy diety, np. przeciwdziałające wypadaniu włosów czy wspomagające odchudzanie, świetnie idą też plastry, słabo rotują prezerwatywy. Z konkretnych produktów trzeba byłoby wymienić Polopirynę S, Cerutin, Rutinoscorbin, różne odmiany magnezu. Jerzy Guentzel z Laboo asortyment farmaceutyków dobiera, zwracając uwagę na kilka aspektów, m.in. sezonowość, działanie uzupełniające dla kosmetyków oraz na to, czy dany produkt jest aktualnie reklamowany w telewizji i prasie kobiecej. – Aflofarm cały czas wypuszcza nowości i  robi ogromne kampanie marketingowe. W ten sposób rozkręciło się wiele kategorii, które wcześniej praktycznie nie istniały. Dobrym przykładem jest Vocaler – środek na chrypę i suchość w gardle – tłumaczy Dorota Ruszkowska. Jednak, jak zauważa Jerzy Guentzel, najpopularniejszą grupą leków są środki przeciwbólowe. To podstawa każdej sklepowej apteczki. Według danych Nielsena segment tych leków w  kanale pozaaptecznym był w 2012 roku wart ponad 300 mln zł i  odnotował 5-proc. wzrost w  porównaniu z  2011 rokiem. W tym czasie sprzedaż przeciwbólowych leków OTC w kanale aptecznym wzrosła o  3 proc. Szacuje się, że w bieżącym roku różnica na korzyść kanału pozaaptecznego będzie jeszcze większa. Choć leków przeciwbólowych sprzedaje się najwięcej, z reguły są one tanie. Dlatego najlepszy interes robi się na suplementach diety. – To wdzięczne produkty dla handlu, bo są mocno reklamowane i ludzie o nie pytają, a większość kosztuje powyżej 20 zł. – twierdzi Tomasz Skrzypiec. W drogeriach Vica marże na parafarmaceutyki oscylują wokół 25-30 proc. W Drogeriach Polskich są wyższe i dochodzą nawet do 40 proc. Mimo tak wysokich marż, sieć zapewnia, że pozostanie konkurencyjna nie tylko wobec sieci handlo-

wych, ale również Rossmanna. Na pytanie, czy wynika to z tak dobrych warunków zakupowych UpPharmy, czy może sklepy narzucają na leki tak wysokie marże, dochodzące do 100 proc., nie uzyskaliśmy odpowiedzi. – Wszystko zależy od indywidualnych potrzeb klienta, kategorii oraz produktu. W przypadku parafarmaceutyków bardzo ważna jest cena i często to ona determinuje wybór – mówi Katarzyna Jagiełowicz, starszy specjalista ds. marketingu Drogerii Hebe. To kolejny gracz, który stawia na ten asortyment.

Leki a kosmetyki

Choć leki OTC to produkty wysokomarżowe i dobrze sprzedają się w dużych sieciach, nie zawsze ma to przełożenie na inne placówki. – Nie wiem dlaczego w Rossmannie leki idą tak dobrze. U nas rotują głównie tabletki na ból głowy i  suplementy diety. Ceny mamy dobre, ale generalnie sprzedaż jest słaba i  wynosi kilkadziesiąt opakowań miesięcznie. Trochę ratuje ją reklama telewizyjna – mówi Anna Grzyb z drogerii Wispol. Grzegorz Nowicki z drogerii Noel, który leki OTC oferował kilka lat temu, ale w końcu zrezygnował, ma swoją teorię. – Ten asor-

Czy leki ze sklepów są równie skuteczne jak z apteki?

Placówki spożywcze nie mogą oferować mocniejszych farmaceutyków typu forte, ale każdy lek OTC dostępny w sklepie jest taki sam jak w aptece i ma identyczny skład. Jedyna różnica to liczba sztuk. Na apteki nie nałożono żadnych ograniczeń, natomiast opakowania sprzedawane w sklepach mogą zawierać maksymalnie 12 tabletek. Renata Wadecka-Gidzińska, właścicielka hurtowni farmaceutycznej Medicus

Lek jako impuls do odwiedzenia drogerii

W zeszłym roku Jeronimo Martins ogłosiło, że chce mieć w Polsce docelowo 600 sklepów kosmetycznych Hebe, których integralną część będą stanowić punkty apteczne. Równocześnie w  drogerie zostały przekształcone wszystkie apteki Na Zdrowie. Przedstawiciele sieci zapewnili, że nie zamierzają już otwierać w  Polsce pojedynczych aptek, a wszystkie nowe zlokalizowane będą wewnątrz drogerii Hebe. Obecnie Hebe posiada 45 sklepów kosmetycznych, a  w czterech z  nich działają apteki. We wszystkich pozostałych leki OTC można znaleźć w sekcji dermopharm. – Do tej pory segment drogeryjny nie oferował szerokiej gamy farmaceutyków. Tworząc ofertę Hebe chcemy to zmienić. W związku z tym rola tej kategorii, w  kolejnych etapach rozwoju sprzedaży, będzie się zmieniać. Dziś możemy powiedzieć, że oferta jest zarówno uzupełniająca jak i  budująca przewagę, ale coraz częściej staje się impulsem do odwiedzenia Hebe – mówi Katarzyna Jagiełowicz. Jedną z istotniejszych grup w portugalskich drogeriach są suplementy zwiększające odporność w okresie grypy i przeziębienia. Jak informuje przedstawicielka sieci, te pozycje w  sezonie odnotowują nawet kilkudziesięcioprocentowe wzrosty sprzedaży. Podobne spostrzeżenia ma Eliza Panek z Rossmanna: – Parafarmaceutyki to kategoria sezonowa, wzrost liczby zachorowań, okres jesienny i  zimowy, sprzyjają zwiększonej sprzedaży Mocno sezonowe są również suplementy diety. – Po sylwestrze i wiosną, gdy wszyscy chcą się odchudzać, rośnie sprzedaż preparatów typu Linea, a latem środków, takich jak Lokomotiv czy Belissa Sun, wspomagająca opalanie – wylicza Tomasz Skrzypiec.

tyment kłóci się z najważniejszym towarem w  drogerii, czyli kosmetykami. Klientki przychodzą tu, bo chcą sobie poprawić urodę i nastrój. Konotacją leków jest choroba – ten towar przypomina o złym samopoczuciu, a ludzie zazwyczaj nie chcą tego pamiętać – przekonuje Nowicki. Niektóre drogerie, jak Jasmin, oferują tylko suplementy diety. – Na takie artykuły jak Colostrum, zwiększający odporność, Antydetoks czy Collagen firmy Noble Health, mamy stałych klientów, którzy przychodzą regularnie. W tej chwili takiego asortymentu, jak leki OTC, nie mamy. Może wprowadzimy go w przyszłym roku – informuje Teresa Stachnio, wiceprezes sieci Drogerie Jasmin.

Ile to kosztuje?

Drogeria, która chciałaby zacząć handlować takim asortymentem, musi się liczyć z wydatkami na starcie. Szafa z zatowarowaniem to wydatek kilku tys. zł, ale można zacząć od naladowej apteczki ze środkami przeciwbólowymi. – To podstawa, do tego dochodzą leki gastryczne i na ból gardła, które najlepiej rotują w  okresie jesiennym i  zimowym. W sumie na start potrzeba 20-25 indeksów, aby zaspokoić najważniejsze potrzeby. Stawiamy wtedy na silne marki znanych producentów, takie jak Apap, Ibuprom, Panadol, Gripex, Aspiryna, Etopiryna, Polopiryna, Cholinex, Nurofen, Rennie – doradza Adam Łysakowski, dyrektor handlowy Hurtowni Farmaceutycznej „Monika”. Jak przestrzega, leki słabo sprzedają się w placówkach ladowych. – Parafarmaceutyki wymagają samoobsługi, bo klient musi mieć miejsce i czas, by na spokojnie przeczytać, jaki skład ma lek i do czego służy – kończy nasz rozmówca. Sebastian Szczepaniak

Wiadomości Kosmetyczne

listopad-grudzień 2013


38 strefa urody Trendy

Kosmetyki to nieodłączna część

świąt

Chcielibyśmy dostawać gotówkę, ale najczęściej obdarowujemy upominkami. Choć książki to najpopularniejszy świąteczny prezent w Europie, w  kilku krajach – m.in. w  Polsce – ustępują one kosmetykom i perfumom. Decydując się na taki upominek, szansa sprawienia komuś nietrafionego prezentu jest naprawdę mała. Na święta nie zamierzamy zaciskać pasa i w tym roku wydamy na nie więcej niż w zeszłym. Prawie czterech na dziesięciu Polaków zapytanych, co zamierza kupić rodzinie i  przyjaciołom na święta, wskazało kosmetyki, które będą w tym roku najpopularniejszym podarunkiem nad Wisłą. Ex aequo z książkami, bo obie opcje zyskały po 39 proc. polskich głosów w  badaniu „Zakupy Świąteczne 2013”, przeprowadzonym przez firmę Deloitte w 17 europejskich krajach. Dla kosmetyków i  perfum oznacza to wzrost o 1 proc. kosztem książek, które w  ubiegłorocznym zestawieniu z wynikiem 38 proc. były numerem 2. i  traciły do prowadzących książek 2 proc. Z kolei według badania Millward Brown dla perfumerii Douglas, w  tym roku Polacy wybiorą na prezent przede wszystkim kosmetyki (44 proc. wskazań), a  w dalszej kolejności książki (40 proc.) oraz perfumy (37 proc.). Kosmetyki i  perfumy to jedyne z  pierwszej dziesiątki najczęściej wskazywanych prezentów, które zyskały na popularności w  Europie w  porównaniu z  poprzednim

Na prezent prosto

z bankomatu może liczyć w Polsce tylko co dziesiąty

obdarowywany

rokiem – zauważają autorzy raportu z międzynarodowej firmy doradczej Deloitte. W tym roku, oprócz Polski, kosmetyki i  perfumy będą najchętniej kupowanym prezentem świątecznym także w  Czechach. Są jednak kraje, gdzie ten asortyWiadomości Kosmetyczne

ment stracił na znaczeniu – np. na Ukrainie kosmetyki były najpopularniejszym podarunkiem w zeszłym roku, zaś w tym, według deklaracji, zastąpią je słodycze.

Przeciętny Europejczyk

kupuje prezenty w sklepach specjalistycznych Polacy wybierają galerie handlowe

w drogerii może pomóc zminimalizować ten przedświąteczny stres związany z  kupowaniem prezentów – kosmetyki i perfumy chce dostać pod choinkę więcej niż jeden na trzech Polaków – wynika z raportu Deloitte. Większą pewność daje gotówka, którą wskazał blisko co drugi mieszkaniec naszego kraju. I nie jesteśmy w  tym wyborze osamotnieni – mieszkańcy aż 15 z  17 przebadanych krajów zadeklarowali, że najbardziej pożądanym prezentem będzie w  tym roku dla nich gotówka. – Większość ludzi się jednak rozczaruje. Na prezent prosto z  bankomatu może liczyć w Polsce tylko co dziesiąty obdarowywany – mówi Adam Chrościelewski, dyrektor działu audytu w Deloitte.

Galerie – trudna miłość klientów

Jeden na trzech Polaków chce dostać kosmetyki

Część Polaków badanych przez instytut Millward Brown zadeklarowało, że świąteczne zakupy kosztują ich sporo stresu. Sześciu na dziesięciu mieszkańców naszego kraju nie wie, co kupić na prezent, a siedmiu na dziesięciu obawia się, że upominek będzie nietrafiony. – Nawet kiedy myślimy o kimś bliskim, wielokrotnie nie mamy pojęcia, co może mu sprawić radość. Może to wynikać z  życia w  pędzie i  powierzchownych rozmów. W efekcie mamy problem z  odczytaniem potrzeb i marzeń najbliższych – komentuje wyniki badania psycholog Dorota Minta. Wizyta

listopad-grudzień 2013

W okresie przedświątecznym Polaków denerwuje tłum w centrach handlowych (69 proc.) oraz brak fachowej pomocy sprzedawcy (40 proc.). Mogłoby się wydawać, że te dwa wskazania to dobre wiadomości m.in. dla drogerii, które nie są tak obleganymi miejscami i dzięki temu mogą zapewnić klientom lepszą obsługę. Nic z tego – miłość Polaków do centrów handlowych może jest i trudna, ale trwała, i to właśnie w  galeriach większość z  nas (31 proc. wskazań) będzie szukać świątecznych upominków. Specjalistyczne sieci sklepów, takie jak np. drogerie i perfumerie, wybierze 22 proc. ankietowanych, zaś super- i hipermarkety – 29 proc. Sytuacja w  Polsce jest więc odwrotna do pozostałych przebadanych przez Deloitte krajów – przeciętny


Trendy strefa urody 39

Europejczyk najczęściej kupuje prezenty właśnie w sklepach specjalistycznych, a  galerie handlowe to trzecie, najchętniej wybierane miejsce na zakup podarunku pod choinkę. Przed ubiegłorocznymi świętami blisko co dziesiąty Polak deklarował, że prezenty kupi w  markowych sklepach luksusowych. Wynik ten był dwukrotnie wyższy niż średnia europejska wynosząca 4 proc. Ile osób rzeczywiście nabyło prezenty w  tych sklepach nie wiadomo, ale można domniemywać, że niewiele. Polacy najwyraźniej uznali ceny w tych sklepach za nieprzystające do ich kieszeni i w tym roku prezenty w  luksusowych sklepach chce zrobić tylko jeden na pięćdziesięciu mieszkańców naszego kraju.

Nie kupujemy w ostatniej chwili

Mimo że Europejczycy pesymistyczne oceniają obecną sytuację gospodarczą, nie będzie to miało większego przełożenia na święta. W tym roku Polacy deklarują, że wydadzą z tej okazji o 5 proc. więcej niż

w zeszłym roku. Na bożonarodzeniowe prezenty, jedzenie oraz spotkania z najbliższymi statystyczna polska rodzina przeznaczy ok. 1126 zł. Daleko nam jednak do średniej europejskiej, która w tym roku wy-

łowie listopada, ale okazuje się, że świąteczny wystrój ma przełożenie na zachowanie konsumentów. Prezenty pod choinkę w listopadzie kupił co czwarty Polak. Tradycyjnie jednak, najwięcej osób zrobi to

Prawie połowa Polaków wybierze się

na zakupy w pierwszej połowie grudnia niesie 450 euro, czyli blisko 1900 zł. Głównym sposobem finansowania świątecznych zakupów będą oszczędności. W ten sposób święta planuje sfinansować 78 proc. Polaków, czyli o 4 proc. mniej niż przed rokiem. O 6 proc. spadł odsetek osób, które chcą sfinansować wydatki związane z  okresem Bożego Narodzenia kartą kredytową, którą spłacą w styczniu – zrobi tak co piąta osoba. Blisko jeden na dziesięciu Polaków zamierza w tym roku pożyczyć pieniądze na święta od rodziny lub znajomych. Wiele osób narzeka, że galerie handlowe są przybrane lampkami i choinkami już w po-

od 1 do 24 grudnia. – Polacy, podobnie jak reszta Europejczyków, deklarują, że nie będą kupować prezentów pod wpływem impulsu i presją czasu w ostatniej chwili. 48 proc. Polaków wybierze się na zakupy w  pierwszej połowie grudnia, a  23 proc. będzie zwlekać z  nimi do ostatnich dni przed świętami – podsumowuje Magdalena Jończak, dyrektor w dziale konsultingu Deloitte. Sebastian Szczepaniak

Wiadomości Kosmetyczne

listopad-grudzień 2013


40 strefa urody Trendy

Szampon lub odŻywka Vitalderm w satynowym woreczku z zawieszką na życzenia

Bandi Gładkie Ciało

W skład zestawu wchodzi peeling ryżowy do ciała (200 ml), regenerujący krem do ciała z perłą (200 ml), aksamitny krem do rąk (75 ml) oraz migdałowy krem do stóp (75 ml). Cena: 114 zł (zamiast 140 zł); producent: Bandi Cosmetics

Produkt w świątecznym opakowaniu tańszy o  10 proc. Cena: 11,58 zł/szampon 400 ml (zamiast 21,99 zł); 12,11 zł/odżywka 400 ml (zamiast 22,99 zł); dystrybutor: Cosmatrade

Kamill Men

Bandi Gold

Znakomity upominek dla osób, które poszukują kosmetyków o silnym działaniu regenerującym i przeciwzmarszczkowym: serum korygujące – wielozadaniowy preparat zastępujący korektor zmarszczek, krem i bazę pod makijaż (30 ml) oraz krem na szyję i  dekolt (50 ml). Cena 199 zł (zamiast 205 zł); producent: Bandi Cosmetics

Szampon rodzinny Vitalderm w świątecznym opakowaniu

Do męskich zestawów wybrano tegoroczne nowości – krem do rąk i żele pod prysznic dla mężczyzn, zapakowane w estetyczne kartoniki. Cena: 12,99-19,99 zł (w zależności od punktu sprzedaży); dystrybutor: Burnus

Kolorowe zestawy Kamill

Zawierają po dwa produkty-gwiazdy, czyli najlepiej sprzedające się kremy do rąk i najlepsze żele pod prysznic dobrane kolorystycznie. Cena: 9,99-12,99 zł (w zależności od punktu sprzedaży); dystrybutor: Burnus

Arganowy szampon do włosów o pojemności 1 l, z dozownikiem. Cena: 39 zł (zamiast 54,97 zł); dystrybutor: Cosmatrade

Farmona Tutti Frutti

Gruboziarnisty peeling do ciała Figi & Daktyle, olejek do ciała Karmel & Cynamon z opalizującymi drobinkami oraz Masło do ciała z  tej samej serii zapachowej z truflami uznawanymi za afrodyzjak. Cena: 28 zł; producent: Farmona

Mincer Argan Gold

Krem odżywczy na dzień i na noc + woda toaletowa. Cena: 24,45 zł; producent: Mincer Pharma

Mincer SPA z kosmetyczką

Farmona Sweet Secret

Piernikowy peeling i balsam do ciała z ekstraktem z  miodu i  imbiru oraz waniliowy krem do rąk i  paznokci na bazie olejku kokosowego i mleczka bananowego. Aromatyczne kosmetyki o  słodkim zapachu uwalniają od stresu, relaksują i odprężają, wyraźnie poprawiając nastrój. Cena: 26 zł; producent: Farmona

Świeca zapachowa Bolsius Bajkowy Las w szkle Wyczaruje magiczny nastrój w  każdym domu. Jagodowy zapach, dekoracyjny szklany świecznik z motywem zimowego lasu. Cena: 10,99 zł; producent: Bolsius

Wiadomości Kosmetyczne

listopad-grudzień 2013

Balsam do ciała, żel pod prysznic, krem do rąk Victoria + 2 maseczki i kosmetyczka w  prezencie. Cena: 25,99 zł; producent: Mincer Pharma

Zapachy JFenzi

Wody perfumowane w opakowaniach ze świątecznymi owijkami oraz specjalnie z okazji świąt przygotowanymi torebkami. Producent: JFenzi Perfume


41

Wiadomości Kosmetyczne

listopad-grudzień 2013


42 strefa urody Rozmowy o pięknie

Nie Agnieszka Saracyn-Rozbicka: Według francuskiego filozofa Pierre’a Charrona „są dwa rodzaje piękna. Jedno jest zatrzymane, nie porusza się wcale, pochodzi z właściwej proporcji i barwy. Drugie jest ruchome, nazywa się wdziękiem i leży w ruchu ciała, zwłaszcza oczu. Tamto jest martwe, to zaś czynne i żywe”. A jaka jest Twoja definicja piękna? Aleksandra Szwed: Jako że studiuję kulturoznaw-

stwo, historia idei piękna nie jest mi obca. Wybrałaś istny „temat rzekę” (śmiech). Moja definicja? Tak w kilku słowach? Piękno sprawia, że się uśmiecham i robi mi się ciepło na duszy. To chyba w  moim przypadku najtrafniejsza, choć bardzo ogólna i może niezbyt „fachowa” definicja, ale przecież nie o to chodzi. „Świat staje się piękny w wymiarach serca” napisał Odisseas Elitis. Czy to dlatego często udzielasz się charytatywnie? A.Sz.: Miałam w  życiu naprawdę wiele szczę-

fot.: Rafał Nowak/rafalnowak.com

ścia – jestem zdrowa, mam pracę i dach nad głową, kochającą rodzinę i przyjaciół, na których w każdej sytuacji mogę liczyć. Wielu ludzi nie ma nawet tego. Jeśli fakt, że poświęcę swój czas i gdzieś się pojawię, choć w drobnym stopniu może to zmienić lub jeśli przekonam choć jedną osobę, żeby dała coś od siebie innym, żeby pomogła, to uważam że warto – tak mnie wychowano. Z przyjemnością angażuję się w tego typu akcje. To uczy empatii, ale również pokory. Człowiek zaczyna doceniać to, co ma.

Piękna, młoda, zdolna, otwarta na ludzi, chętnie pomaga innym i cieszy się każdym dniem. Aleksandra Szwed opowiada nam o swojej największej miłości, pięknie i życiu na pełnych obrotach. Wiadomości Kosmetyczne

listopad-grudzień 2013

Jesteś aktorką, piosenkarką, prezenterką telewizyjną, konferansjerką, projektantką mody, modelką. Prawdziwa z Ciebie kobieta orkiestra. Która z tych zawodowych pasji jest Ci najbliższa? A.Sz.: Pierwszą, największą miłością zawsze bę-

dzie dla mnie aktorstwo, ale właśnie kombinacja tego wszystkiego, co robię powoduje, że czuję się spełniona. Fakt, że mogę się realizować na tak wielu polach sprawia mi ogromną przyjemność. Nie jestem w stanie określić, które z tych zajęć lubię bardziej, a które mniej. Każde jest zupełnie inne, i czego innego ode mnie wymaga. Cóż… Nie lubię monotonii (śmiech).

Znajdujesz czas na sen? A.Sz.: Sen to niestety luksus, na który nie mogę

pozwalać siebie tak często, a zwłaszcza tak długo, jak bym chciała (śmiech). Z natury jestem strasznym śpiochem, a  moja praca często wy-


Rozmowy o pięknie strefa urody 43

lubie maga pobudek o nieludzkich dla mnie godzinach, typu 4 rano, i  funkcjonowania na pełnych obrotach do późnych godzin nocnych. Brak snu odbijam sobie, kiedy mam wolne – po prostu przesypiam, jak dziecko, pełne 12 godzin.

Ludzie kojarzą Cię z telewizji, ale zaczynałaś w teatrze... A.Sz.: Tak, to prawda. Od najmłodszych lat

występowałam w teatrzykach dziecięcych, potem młodzieżowych. Między innymi w Teatrze Rampa z grupą Tintillo. Potem był Młodzieżowy Teatrzyk „Lusterko” w MDK Ochota. Zawsze ciągnęło mnie do teatru, a występy na scenie sprawiały mi niewiarygodną radochę – czułam, że żyję. Nadal tak jest. Obecnie możemy Cię zobaczyć m.in. w Teatrze Capitol w lubianym przez widzów spektaklu, pt. „Dwie połówki pomarańczy”, w którym nic nie jest takim jakim się wydaje... A.Sz.: Oj tak (śmiech). „Dwie połówki po-

marańczy” to spektakl, który można określić jako czarną komedię romantyczną. Gdy tylko przeczytałam scenariusz, byłam zachwycona. Pełno w nim przezabawnych zwrotów akcji, ale nie tylko. To historia, z którą utożsamić może się praktycznie każdy. Mówi o problemach, które dotykają wszystkich, ale robi to w  sposób niesamowicie wdzięczny i z humorem. Do obsady trafiłam, gdy projekt był już w toku. Gramy na zmianę z Julką Kamińską. Kiedy dowiedziałam się, że w jedną z głównych ról wciela się mój serialowy kolega i idol – Jarosław Boberek… cóż, sprawa była przesądzona. Nie było opcji, żeby powiedzieć „nie” (śmiech). Od kilku miesięcy w mediach możemy usłyszeć Twój debiutancki singiel, pt. „Ach ten pan”. Możemy liczyć na więcej? A.Sz.: Przez cały czas nad tym pracujemy, ale

bez ciśnienia czy zbędnego pośpiechu. Nie chcę robić niczego na siłę. Śpiewam przede wszystkim dla przyjemności. Moja przygoda ze śpiewem zaczęła się w programie „Jak oni śpiewają” – tam też poznałam ludzi, którzy nakłonili mnie do jej kontynuowania. Od 3 lat przez cały czas gramy koncerty, na które serdecznie zapraszam – najbliższe od-

monotonii!

będą się 5 grudnia w Warszawie i 6 grudnia w Poznaniu. A jak dbasz o swoją kondycję fizyczną i urodę? A.Sz.: Kiedy mam na to czas staram się ćwi-

czyć w domu. Żyję w ciągłym biegu, więc wygospodarowanie na to czasu nie jest łatwe, ale staram się.

Masz ulubione kosmetyki, którym jesteś wierna, czy chętnie sięgasz po nowości? A.Sz.: Nie przywiązuję się jakoś specjalnie do

etykietek. Są kosmetyki, którym jestem wierna – np. podkłady, ale to raczej przez wzgląd na moją ciemną karnację, a nie z niechęci do nowości. Chętnie sprawdzam kosmetyczne nowinki, zwłaszcza jeśli poleca mi je ktoś, kto zna moje potrzeby i ma wiedzę w  tej dziedzinie. Wizażystki i  charakteryzatorki, z którymi współpracuję, są w tej kwestii nieocenioną skarbnicą wiedzy! (śmiech)

Jesteś zwolenniczką domowego spa? A.Sz.: Jak najbardziej! Kiedy tylko mam

wolną chwilę urządzam sobie domowe spa. To fenomenalna sprawa. Niezbędne rzeczy można znaleźć w kuchni albo kupić w sklepie spożywczym. To spora oszczędność nie tylko czasu, ale i  pieniędzy, a  efekty przy w miarę regularnym stosowaniu, są naprawdę bardzo dobre.

dzieci i na zimę – maść z witaminą A. Z kosmetyków kolorowych na tak zwany „wszelki wypadek” czarna kredka do oczu, eyeliner, tusz do rzęs i balsam do ust – raczej nie maluję się na co dzień. A kiedy już się malujesz, to lubisz eksperymentować z makijażem? A.Sz.: Lubię kiedy jest ku temu okazja – na

przykład jakaś nietypowa sesja zdjęciowa. Wtedy można się naprawdę pobawić! Moim guru w tej kwestii jest moja przyjaciółka i  wybitna wizażystka Wiola Wypijewska. Kiedy z nią pracuję w makijażu nie ma żadnych granic. Wioli wolno robić ze mną absolutnie wszystko (śmiech). Twój przepis na idealnie gładką skórę? A.Sz.: Przepis jest banalny – sen – ile się da,

trochę słońca, witamina A w kremie i raz na jakiś czas peeling domowej roboty.

Jakie są Twoje plany i marzenia do zrealizowania w najbliższej przyszłości? A.Sz.: Plany i marzenia są od lat takie same

– po prostu być szczęśliwym, spełnionym człowiekiem. Jak na razie, odpukać, idzie mi nieźle (śmiech). W takim razie razem z Tobą odpukuję w niemalowane i dziękuję za rozmowę.

Absolutne must have w Twojej kosmetyczce? A.Sz.: Dobry krem nawilżający, oliwka dla

Rozmawiała: Agnieszka Saracyn-Rozbicka

NIE MOGĘ SIĘ OBEJŚĆ BEZ

Tusz do rzęs: Na szczęście moje rzęsy są naturalnie dość gęste i długie, więc nie używam tuszy pogrubiających, bo efekt jest wtedy dość groteskowy. Fluid: Lekki, pozwalający skórze oddychać, najlepiej w płynie lub w formie musu. Pomadka: Koniecznie mocno nawilżająca, najlepiej bez mentolu, który na dłuższą metę wysusza usta. Baza pod makijaż: Nawilżająco-rozświetlająca, o konsystencji zbliżonej do kremu. Kremy: Nadal poszukuje tego jedynego – na razie bezskutecznie. Ostatnio popularne stały się kremy o konsystencji żelu, których nie lubię. Mleczko do ciała: Zamiast mleczka do ciała używam oliwki dla dzieci. Nakładam ją zaraz po kąpieli na wilgotną skórę. Niestety mam bardzo suchą skórę, a mleczka (nawet te nawilżające) często wysuszają ją jeszcze bardziej. Jeśli już sięgam po mleczka do ciała, to po te dostępne tylko w aptekach lub ewentualnie po masła do ciała. Perfumy: Mam pokaźną kolekcję flakoników z perfumami – kocham perfumy i używam ich w  zależności od nastroju, pogody, pory roku… określenie ulubionych jest w  moim przypadku chyba niemożliwe. Wiadomości Kosmetyczne

listopad-grudzień 2013


44 strefa urody Pielęgnacja

Regeneracja

– tylko nocą

W dzień niezbędna jest ochrona twarzy przed rozmaitymi szkodliwymi czynnikami a także jej lifting, zmatowienie lub rozświetlenie. Nocą natomiast – by skutecznie przeciwdziałać przedwczesnemu starzeniu się komórek – należy wspomóc naturalną zdolność skóry do regeneracji i odbudowy. To dlatego do nocnej pielęgnacji stworzone zostały zupełnie inne kremy, niż te przeznaczone do stosowania w ciągu dnia.

W

nocy komórki naskórka intensywnie się namnażają. Dlatego to najlepszy czas na odnowę skóry i moment, kiedy najlepiej chłonie ona składniki aktywne.

Jak w zegarku

Nocną ofensywę warto zacząć jeszcze przed godziną 23.00. To dobry moment, by nałożyć preparat w formie serum czy kremu. O północy bowiem zaczyna się aktywna praca komórek, która potrwa aż do rana. Między 24.00 a 1.00 dochodzi do podziału komórek naskórka. To wtedy najintensywniej wydzielają się hormony odpowiedzialne za odnowę organizmu, również skóry. Następnie pomiędzy godziną 1.00 a  2.00 organizm pozbywa się toksyn. Wtedy to następuje wchłanianie składników aktywnych zawartych w zastosowanych preparatach. – Kluczowe dla regeneracji są godziny pomiędzy 2.00 a 3.00 rano. Dostarczyliśmy już substancji odżywczych, które wchłonęły się do skóry i zaczynają powoli działać. Odnawiają się włókna elastyczne, odbudowuje się naskórek, a także wyrównuje się poziom Wiadomości Kosmetyczne

wody w organizmie – wyjaśnia dr Edyta Engländer, dermatolog i  specjalista marki Revitacell. Po godzinie 3.00 wzrasta ciśnienie krwi i temperatura ciała. Następuje też dotlenienie organizmu, przez co tkanki są bardziej elastyczne. Między 4.00 a 5.00 komórki regenerują się, a temperatura ciała spada. Około 5.00 wzrasta poziom przeciwdziałającego stanom zapalnym kortyzolu. O godzinie 7.00 stabilizuje się krążenie krwi, a procesy intensywnej regeneracji ustają.

Na bogato

Wiele serii kosmetycznych oferuje produkty, których można używać zarówno w dzień, jak i  w nocy. Warto jednak przeanalizować ich skład. W dzień skóra nie skorzysta bowiem ze składników silnie odżywiających, a  nocą aplikacja filtrów UV, substancji napinających, liftingujących, matujących czy rozświetlających kompletnie mija się z  celem. W dodatku nadmiar składników może podrażnić skórę i zmniejszyć jej zdolność do regeneracji. Warto zatem polecać na noc specjalnie sprofilowane kremy, zwłaszcza tym

listopad-grudzień 2013

kobietom, których cera potrzebuje terapii przeciwzmarszczkowej. – Nie trzeba mieć w domu „małego sklepu” z  kosmetykami, ale kremy do twarzy obowiązkowo powinny być dwa. Tylko taki duet odpowiednio zadba o cerę – mówi Anna Rolf-Smuniewska, product manager marki Gerovital w firmie Tenex. – Uniwersalne środki rzadko bywają skuteczne, zgodnie z powiedzeniem, że jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego. Tę opinię potwierdza Magdalena Książek-Rybacka, specjalista ds. marketingu Laboratorium Kosmetycznego Floslek. Wskazuje, że dzienne kremy, dzięki lekkiej konsystencji, mogą funkcjonować jako baza pod podkład. Kremy na noc muszą mieć natomiast dużo bogatszą konsystencję (która nie przez wszystkie użytkowniczki byłaby do zaakceptowania w ciągu dnia) i recepturę, by działać regenerująco, odżywiać i odbudowywać skórę. Łagodzą też podrażnienia i mikrouszkodzenia, którym skóra uległa w dzień. Barbara Zapisek, kierownik działu rozwoju marki Mincer, wyjaśnia, że serie kremów kosmetycznych przeważnie są tak skonstruowane, że preparaty na noc są bogatsze w swoim składzie, zasobniejsze w składniki tłuszczowe, cięższe, co powoduje, że dłużej „leżą” na skórze. – Chodzi o to, aby mogły działać w ciągu całej nocy, a składniki aktywne w nich zawarte spokojnie mogły się uwalniać przez kilka godzin snu. Bardziej tłuste kremy lepiej zabezpieczają skórę przed transepidermalną ucieczką wody spowodowaną dokończenie na str. 46


45

Moc lasera uwalnia się nocą Revitalift Laser X3 to pierwszy produkt przeciwzmarszczkowy od L’Oréal Paris porównany w badaniu z sesją laserową. Sukces tego produktu to międzynarodowe nagrody, miliony sprzedanych słoiczków i tyleż zwolenniczek kremu. Teraz linia uzupełniona zostaje o krem-maskę, opracowaną do stosowania na noc w celu wzmocnienia bariery skórnej. Krem-maska Revitalift Laser X3 tworzy na skórze niewidzialną warstwę, która uwalniając w ciągu nocy swoje innowacyjne składniki, koryguje zmarszczki, przywraca skórze jej strukturę oraz odbudowuje jej funkcję barierową. Produkt został wzbogacony o centella asiatica, składnik znany w medycynie ze swojego działania

odbudowującego, biorący udział w syntezie kolagenu. Dodatkowo produkt zawiera skoncentrowany Pro-Xylane™ 3 % o właściwościach przeciwzmarszczkowych.

TO CO NAJWAŻNIEJSZE

Po raz pierwszy połączono centella asiatica w formule ze skoncentrowanym ProXylanemTM 3% (zgłoszenie patentowe L’Oréal Paris), aby stworzyć produkt do nocnej pielęgnacji przeciwzmarszczkowej w postaci subtelnej maski, działający na wiotczejącą skórę twarzy. Pro-XylaneTM to wynik 14 lat pracy laboratoriów. Jest to cząsteczka opracowana, aby przywracać skórze strukturę i walczyć z utratą jędrności. Revitalift Laser X3 w wersji do dziennej pielęgnacji zawiera ProXylaneTM połączony z kwasem hialuronowym oraz LHA (cząsteczka na wyłączność L’Oréal), aby działać przeciwzmarszczkowo, przywrócić gęstość i ujędrnić skórę. Krem został porównany z sesją lasera frakcyjnego CO2.

JUŻ CO CZWARTA KOBIETA UŻYWA KREMÓW NA NOC

Z badań (ocena postaw i zachowań konsumenckich) wynika, że już co czwarta kobieta używa kremów do twarzy przeznaczonych specjalnie na noc, podczas gdy 41 proc. wciąż stosuje na noc ten sam krem co na dzień. Jedynie 18 proc. pań nie używa natomiast żadnego kremu na noc. Z tych, które jednak mają w domu produkt nocny, 29 proc. używa tej samej marki co w przypadku kremu na dzień, a 27 proc. innej (źródło: GFK, Health & Beauty Polska, 2011, kobiety 12-64).

Na polskim rynku kremy przciwzmarszczkowe na noc stanowią 23 proc. sprzedaży (kremy na dzień 31 proc). Zarówno w kremach przeciwzmarszczkowych na dzień, jak i na noc, marka L’Oréal Paris zajmuje pierwszą pozycję (źródło: Nielsen, wartościowo, kremy przeciwzmarszczkowe, cała Polska, styczeń-sierpień 2013).

Bartosz Gutkowski, group product manager L’Oréal Paris, dodaje że według tych samych badań, w przypadku gamy Revitalift, kremy na noc stanowią aż 86 proc. sprzedaży kremów na dzień.

JOËLLE CIOCCO, Ekspert L’OrÉal Paris ds. pielęgnacji skóry Stosowanie kremu na noc po ukończeniu 40 roku życia jest absolutnie niezbędne. To dlatego w linii Revitalift Laser X3 zaproponowaliśmy krem-maskę, opracowaną do stosowania na noc w celu wzmocnienia bariery skórnej. Aby zoptymalizować efekty opracowałam 2 rytuały pielęgnacji skóry:

REGENERUJĄCY MASAŻ

MASKA WYGŁADZAJĄCA

Krok 1 Zmyj makijaż i dokładnie oczyść skórę Krok 2 Pobudź mikrokrążenie na twarzy metodą szczypania Krok 3 Nabierz niewielką ilość kremu Krok 4 Nałóż krem na brodę, policzki i dolną część czoła Krok 5 Rozprowadź emulsję okrężnymi ruchami wymiatającymi ku górze Dodatkowa wskazówka: W razie potrzeby powtórzyć rytuał tuż przed snem

Krok 1 Zmyj makijaż i dokładnie oczyść skórę Krok 2 Pobudź mikrokrążenie na twarzy metodą szczypania Krok 3 Nabierz krem w ilości odpowiadającej łyżeczce do herbaty Krok 4 Nakładaj na całą twarz cienką warstwę kremu, jak maskę, ruchami wymiatającymi ku górze Krok 5 Pozostaw krem do wchłonięcia na 20 minut, aby dokładnie zregenerował skórę Dodatkowa wskazówka: Nie usuwać nadmiaru kremu. Pozostawić go, aby całkowicie się wchłonął, wzmocni to jego wygładzające działanie

(stosować codziennie, dla wszystkich rodzajów skóry)

(stosować codziennie, dla wszystkich rodzajów skóry)

Wiadomości Kosmetyczne

listopad-grudzień 2013


46 strefa urody Pielęgnacja

przez suche powietrze, klimatyzację itp. – podsumowuje. Dr n. biol. Karolina Bazela, kierownik Laboratorium Naukowego Lirene dodaje, że o ile kremy dzienne to zazwyczaj emulsje typu „olej w  wodzie” (O/W), czyli lekkie, nietłuste, szybko wchłaniające się, to kremy nocne są zazwyczaj emulsjami typu „woda w oleju” (W/O), czyli gęstszymi, bardziej tłustymi. Dłużej się też wchłaniają, dlatego podczas aplikacji warto skórę masować, wklepując krem.

Obiecujące składniki

Zależnie od potrzeb skóry w nocnej pielęgnacji możemy wykorzystywać różnorodne aktywne substraty, które pomagają w regeneracji. – Dla osób borykających się z nadmiernym wysuszeniem skóry i  uszkodzeniem ochronnego płaszcza lipidowego należy polecić kremy zawierające takie składniki jak: kwas hialuronowy, masło shea lub olejek arganowy. Kobiety mające problem z  utratą elastyczności skóry i  pojawianiem się zmarszczek powinny natomiast wybierać kremy z  kolagenem, elastyną, złotem koloidalnym, retinolem i witaminą E – podpowiada Agnieszka Nierychlewska, PR manager Eveline Cosmetics. Zwraca też uwagę na najbardziej innowacyjny składnik, który pojawił się w  nocnych preparatach kosmetycznych w ostatnich latach. Są to metabolity pochodzące z roślinnych komórek macierzystych. Odżywiają komórki macierzyste ludzkiej skóry, dzięki czemu dłużej zachowują one sprawność. Takie kremy nie tylko dobrze pielęgnują i  odżywiają skórę, ale też potrafią znacząco opóźniać niekorzystne procesy związane z wiekiem. Jednak podstawą nocnej pielęgnacji jest witamina E, która działa antyoksydacyjnie i hamuje

Wiadomości Kosmetyczne

procesy starzenia się oraz wzmacnia barierę naskórkową i nawilża skórę. Nie można zapominać o  witaminie B3 – doskonałym przeciwutleniaczu, który nawilża, wygładza i  chroni skórę. W nocy warto dostarczać także przeciwzapalnej alantoiny, która załagodzi podrażnienia i  zregeneruje naskórek. Dobrym wsparciem regeneracji będą także natłuszczające masła i  oleje. Przykładowo masło shea to doskonały środek nawilżający i  zmiękczający skórę, a  olej z  awokado uchroni przed utratą wilgotności i  utrzyma naturalną równowagę skóry. Karolina Bazela dla skóry suchej, zmęczonej, na której widać pierwsze oznaki starzenia, poleca formuły bogate w  substancje uzupełniające składniki lipidowe (woski, oleje roślinne) oraz stymulujące skórę do odnowy. – Wraz z upływem lat pielęgnacja za pomocą kremu na noc zaczyna pełnić coraz ważniejszą rolę – mówi. Dlatego receptury tych kosmetyków zawierają większe stężenia składników aktywnych (często w formie serum lub koncentratu) dobranych tak, by kompleksowo odpowiadać na potrzeby skóry starzejącej się. Chodzi nie tylko o zmarszczki i utratę elastyczności, ale też o przesuszenie, przebarwienia oraz rozszerzone naczynka.

Pięćdziesiątka jak czterdziestka

Nocne zabiegi pielęgnacyjne powinny być dopasowane do rodzaju skóry oraz do wieku. – Po 25 roku życia produkcja kolagenu maleje, naskórek szybciej się odwadnia i powstają pierwsze zmarszczki mimiczne. Stąd w  kremach, które należy polecić, powinna znaleźć się witamina C stymulująca syntezę kolagenu i  rozjaśniająca przebarwienia, kwasy owocowe AHA złuszczające martwe, zrogowaciałe komórki naskórka czy ekstrakt z alg mający właściwości wygładzające i nawilżające – podpowiada Magdalena Głuszek,

listopad-grudzień 2013

specjalista ds. marketingu w Laboratorium Kosmetyków Naturalnych Farmona. Po 40 roku życia zmarszczki stają się coraz bardziej widoczne, skóra powoli traci swą jędrność i elastyczność. Aby się zregenerować potrzebuje wysoko skoncentrowanych składników, takich jak koenzym Q10, który chroni przed szkodliwym działaniem wolnych rodników, retinol sprzyjający odnowie komórkowej skóry czy kwas foliowy. Po pięćdziesiątych urodzinach skóra traci kolagen, staje się cienka i  sucha. Niezwykle cenne stają się dla niej: wapń, elastyna, kwas hialuronowy, ceramidy, które doskonale zadbają o  cerę bardzo dojrzałą rozjaśniając przebarwienia i redukując głębokie zmarszczki. Jednak przy tej okazji warto zauważyć, że wiek biologiczny nie zawsze pokrywa się z  kalendarzowym. Zdarza się bowiem, że 40-letnia kobieta ma bardzo zniszczoną, wysuszoną i pomarszczoną skórę, a u 50-latki skóra tryska zdrowiem, jest piękna, gładka i  napięta. – W pierwszym przypadku dobrze jest wcześniej zacząć stosować kremy zawierające składniki aktywne pobudzające produkcję kolagenu, elastyny i  glikozoaminoglikanów, mimo młodszego wieku – podpowiada Barbara Zapisek. Zwraca też uwagę, że kremy dla pań po menopauzie powinny być zasobniejsze w składniki regenerujące i pobudzające syntezę białek strukturalnych. W późniejszych latach pojawiają się na skórze różnego rodzaju przebarwienia, więc warto stosować kremy ze składnikami łagodnie wybielającymi i rozświetlającymi. Niezależnie od wieku należy natomiast dbać o zasoby wilgoci w skórze poprzez dostarczanie składników nawilżających i  zabezpieczających przed wysuszeniem. Anna Zawadzka-Szewczyk


Pielęgnacja strefa urody 47

Wiadomości Kosmetyczne

listopad-grudzień 2013


48 strefa urody Pielęgnacja 1

2

3

4

5

Nocna terapia dla skóry 7

6

8

9

10

1 Intensywnie odmładzający krem Eveline CellSkinCare Odbudowa Komórkowa. Formuła oparta o roślinne komórki macierzyste, kwas hialuronowy i czyste 24-karatowe złoto zapewnia poprawę gęstości i napięcia skóry, wygładza nawet utrwalone zmarszczki, modeluje owal twarzy. Cena: 22,90 zł; producent: Eveline Cosmetics 2 Krem-maska L’Oréal Revitalift Laser X3. Produkt do nocnej pielęgnacji przeciwzmarszczkowej w postaci ultracienkiej maski, działający na wiotczejącą skórę twarzy. Koryguje zmarszczki, przywraca skórze jej strukturę, odbudowuje funkcję barierową skóry. Cena: 45 zł, producent: L’Oréal 3 Krem regenerująco-liftingujący Gerovital Evolution. Odmładza i remodeluje skórę, dzięki redukcji cienkich linii i zmarszczek. Chroni włókna kolagenu, wspiera procesy regeneracji i odbudowy. Cena: 41,50 zł; dystrybutor: Tenex 4 Krem-maska Miraculum La Rose. Kuracja o działaniu intensywnie odmładzającym, zwiększa zawartość prawidłowo zbudowanego kolagenu w skórze, zapewniając wygładzenie zmarszczek. Bogata konsystencja kremu Wiadomości Kosmetyczne

dogłębnie regeneruje i odżywia cerę. Cena: 25 zł; producent: Miraculum 5 Ekskluzywny biokrem nawilżająco-regenerujący Farmona Skin Aqua Intensive. Intensywna kuracja nawilżająca, opóźniająca proces starzenia się skóry. Formuła oparta na bazie naturalnych składników: koralowiec, ekstrakt z planktonu i algi atlantyckiej, olej arganowy oraz kwas hialuronowy. Cena: 16,50 zł; producent: Laboratorium Kosmetyków Naturalnych Farmona 6 Krem rozświetlająco-przeciwzmarszczkowy Kolastyna Iluminacja. Oparty na ekstrakcie z roślinnych komórek macierzystych, pobudza mechanizmy obronne skóry i aktywność przeciwzmarszczkową poprzez zmniejszanie poziomu toksyn, zwiększanie żywotności komórek, podtrzymywanie niezakłóconego procesu odnowy. Cena: 19,49 zł; producent: Sarantis 7 Krem przeciwzmarszczkowy Eva Natura Gemmotherapy Bio Regeneracja. Resveratrox pozyskany ze szczepu winorośli z rejonu Bordeaux, wzbogacony wyciągiem z pąków winorośli, stymuluje syntezę kolagenu, przedłuża

listopad-grudzień 2013

żywotność komórek skóry oraz spowalnia procesy degradacji elastyny. Producent: Grupa TZMO 8 Krem spłycający utrwalone zmarszczki Lirene Ideale Restructure 45+. Odbudowuje szkielet podporowy skóry oraz działa intensywnie przeciwzmarszczkowo. Czynnik wzrostu TGFß wpływa na regenerację komórek oraz włókien kolagenowych, wyraźnie korygując również głęboko zapadnięte zmarszczki. Cena: 49.99 zł; producent: Laboratorium Kosmetyczne Dr Irena Eris 9 Odprężający krem-maska Mincer Laser-Lift. Wykorzystuje naturalne procesy relaksacji skóry podczas snu. Dostarcza składniki, które rozluźniają przykurczone mięśnie, podwójna dawka kolagenu pomaga wypchnąć zmarszczki. Cena 19,20 zł; producent: Mincer 10 Odbudowujący krem Floslek Mineral Therapy. Przeznaczony do pielęgnacji skóry dojrzałej, wymagającej intensywnej regeneracji, odbudowy i redukcji głębokich zmarszczek. Reminalizuje i przyspiesza odbudowę naskórka, likwiduje zmarszczki oraz spowalnia procesy starzenia. Cena: 24,99 zł; producent: Floslek


Marka własna w miesiąc

49

BANDI Cosmetics

zaprasza do współpracy

BANDI Cosmetics to polska firma z blisko 30-letnią tradycją produkcji kosmetyków pielęgnacyjnych. Znana jest głównie z wysokiej jakości preparatów i zabiegów gabinetowych. Produkuje również limitowane serie na potrzeby marek własnych. Nowoczesna fabryka, którą firma uruchomiła w Czosnowie pod Warszawą, pozwala na wdrożenie szytego na miarę produktu nawet w  ciągu miesiąca. Nowa siedziba BANDI to obiekt o powierzchni 2 tys. mkw. położony w bezpośrednim sąsiedztwie drogi krajowej nr 7. Tak korzystne położenie pozwala na łatwy i szybki dojazd z Warszawy oraz usprawnienie wielu procesów logistycznych. W nowym zakładzie mieszczą się: laboratorium, nowoczesna hala produkcyjna, funkcjonalnie zaprojektowany dział konfekcji, przestronne magazyny oraz wygodna część biurowo-administracyjna. Nieruchomość została zaprojektowana z uwzględnieniem wymagań rozporządzenia 1223/2009, które ujednolica prawo kosmetyczne we wszystkich krajach UE. Rozporządzenie to zaostrzyło wiele przepisów dotyczących dokumentacji oraz funkcjonowania produktów kosmetycznych na rynku. Praca w nowej fabryce odbywa się zgodnie z GMP, czyli dobrą praktyką produkcyjną, zapewniającą wysokie bezpieczeństwo kosmetyków.

Firma BANDI Cosmetics dostarcza bezpieczne i skuteczne preparaty kosmetyczne dla profesjonalistów oraz szeroką gamę kosmetyków do pielęgnacji domowej. Marka cieszy się uznaniem i zaufaniem kilku tysięcy salonów kosmetycznych i dużej grupy konsumentów. Nieustannie prowadzone prace badawcze przynoszą przełomowe receptury, dzięki którym BANDI należy do liderów kosmetyki profesjonalnej w Polsce. Produkty detaliczne można kupić w salonach kosmetycznych, w sklepie internetowym a także od ubiegłego roku w sieci drogerii Hebe. BANDI, podsiadając wieloletnie doświadczenie w  procesie produkcji – od opracowania koncepcji, przez formułę produktu, po projekt opakowań i  przygotowanie kompletnej dokumentacji kosmetyku – oferuje również produkcję kosmetyków pod marką własną (private label).

– Dysponujemy kilkoma tysiącami składników, a na życzenie klienta możemy zdobyć praktycznie każdy surowiec. Pozwala nam to na szybkie stworzenie prototypowej formuły według pomysłu zleceniodawcy. Dzięki doświadczeniu potrafimy uniknąć wielu nietrafionych prób na etapie komponowania formuły i tym samym zaoszczędzić dużo czasu – mówi Joanna Draniak-Kicińska, prezes zarządu firmy BANDI, córka założycielki, która od siedmiu lat kieruje przedsiębiorstwem. – Jesteśmy w stanie dostarczyć gotowy produkt pod marką własną już w ciągu miesiąca. Możemy zaoferować zarówno wielotysięczne serie, jak i  małe, liczone w  setkach sztuk. Zapraszamy do stworzenia własnych serii i marek kosmetycznych z BANDI Cosmetics – dodaje Joanna Draniak-Kicińska. joanna.draniak@bandi.pl

Wiadomości Kosmetyczne

listopad-grudzień 2013


50 strefa urody Pielęgnacja

cera

Promienna

na przekór trudom codzienności Wiele kobiet poszarzałą, zmęczoną cerę próbuje „schować” przed światem, posiłkując się produktami do makijażu. Kryjące korektory, poprawiające koloryt podkłady, rozświetlające fluidy i pudry są dobre doraźnie – dają szybki, ale nietrwały efekt. Czym zatem ratować skórę, na której odbiły się stresy dnia codziennego? Najlepsze będą rozświetlające produkty pielęgnacyjne.

Współczesne kobiety każdy dzień mają wypełniony licznymi obowiązkami rodzinnymi i zawodowymi. Mało snu, brak czasu na racjonalne odżywianie, hobby i przyjemności przynoszą efekt w postaci przeciążenia organizmu, co szybko uwidacznia się na twarzy. Skóra codziennie narażona jest dodatkowo na szkodliwe działanie czynników zewnętrznych, takich jak promieniowanie UV, zanieczyszczenia czy dym tytoniowy. Rezultat to utrata naturalnego blasku – twarz staje się poszarzała i matowa, szorstka, pokryta coraz większą liczbą zmarszczek. Trzeba ją ratować, bo przecież każda kobieta, niezależnie od wieku, pragnie pięknie wyglądać, szczycić się gładką cerą, o zdrowym i promiennym kolorycie. Nie każda natomiast wie, że można to osiągnąć na poziomie pielęgnacji, a nie poprzez tuszowanie niedoskonałości. Kremy rozświetlające działają na różne sposoby. Niektóre mają w swoim składzie rozmaite drobinki – złote, z masy perłowej lub miki – które dodają blasku poprzez odbicie światła. Formuła innych ma za zadanie wygładzić powierzchnię skóry, która lepiej zaczyna się prezentować w świetle dnia. Są też takie, które działają od wewnątrz, odżywiając i poprawiając mikrokrążenie, przez co przywracają cerze naturalny, zdrowy koloryt. Zadaniem jeszcze innych jest rozjaśnienie karnacji, dzięki czemu likwidowana jest ziemistość cery. Polecając krem rozświetlający warto jednak zwrócić uwagę na jego inne właściwości. Jeśli ma on służyć właścicielce cery dojrzałej, powinien oferować np. pielęgnację przeciwzmarszczkową, pobudzać regenerację, odżywiać skórę i zatrzymywać procesy odpowiedzialne za to, że cera nie wygląda tak, jak powinna. (az)

Czy wiesz, że... Magdalena Łukowicz, senior brand manager marki Kolastyna Marka Kolastyna, zgodnie ze swoją filozofią, chce dotrzymać kroku współczesnym kobietom w ich codziennym przemierzaniu życia. W oparciu o swoje doświadczenie, wiedzę o funkcjonowaniu skóry oraz najnowsze odkrycia kosmetologii, przygotowaliśmy nowy program pielęgnacyjny o charakterze rozświetlającym i przeciwzmarszczkowym – Kolastyna Iluminacja. Ta nowoczesna gama produktów zawiera substancje aktywne, które stymulują skórę, by wydobyć jej naturalny blask i idealny wygląd. Dzięki zaawansowanym

Wiadomości Kosmetyczne

listopad-grudzień 2013

formułom i kompleksowej ofercie możliwe jest pobudzenie procesów regeneracji i usuwania toksyn z komórek, by zapewnić przeciwzmarszczkowy efekt oraz widoczną poprawę struktury i kolorytu skóry. Nową gamę, rekomendowaną dla kobiet w wieku 35-55, tworzą: rozświetlająco-przeciwzmarszczkowy krem na dzień SPF 15, rozświetlającoprzeciwzmarszczkowy krem na noc oraz produkt uzupełniający, dopełniający codzienną pielęgnację: intensywne serum rozświetlająco-przeciwzmarszczkowe. Wszystkie preparaty zawierają zaawansowane składniki aktywne. Cell Recharge to kompleks oparty na ekstrakcie z roślinnych komórek macierzystych. Pobudza mechanizmy obronne skóry i aktywność przeciwzmarszczkową poprzez zmniejszanie poziomu toksyn, zwiększanie żywotności komórek, podtrzymywanie niezakłóconego procesu odnowy, by cera miała jednolity koloryt i uwydatniła wypoczęty, promienny wygląd. W formułach znajduje się również charakterystyczny tylko dla marki Kolastyna Collasten Complex, który dostarcza skórze protein, pochodzących z kolagenu morskiego, dla optymalnego nawilżenia naskórka i wzmocnienia ochronnego płaszcza hydrolipidowego aminokwasów pochodzących z elastyny morskiej (to one stanowią budulec włókien elastynowych, wpływając na poprawę jędrności i elastyczności skóry) oraz energii pochodzącej z glikogenu morskiego, który stymuluje proces komórkowej regeneracji. Dodatkowo serum zostało wzbogacone w składnik Tens’up, który napina skórę oraz zapewnia aktywność przeciwstarzeniową.


Pielęgnacja strefa urody 51

Wiadomości Kosmetyczne

listopad-grudzień 2013


52 strefa urody Pielęgnacja

Zimowa

ochrona

dłoni i stóp

Twarz bez codziennej porcji pielęgnacyjnego kosmetyku rano i wieczorem? To się nam w głowie nie mieści chyba żadnej kobiecie. A dłonie i stopy? To też nasza wizytówka. Zimą ich pielęgnacja staje się obowiązkowym rytuałem.

I choć stanowią one rodzaj reakcji obronnej organizmu przed uszkodzeniami mechanicznymi spowodowanymi np. źle dobranymi, zbyt ciasnymi butami, to same w sobie powodują dyskomfort, a często też ból.

Ukoić dłonie

Dłonie i stopy pozbawione są gruczołów łojowych. Stąd ich skłonność do wysuszania, która w dodatku wraz z wiekiem się pogłębia. Skóra grzbietu dłoni staje się bowiem cieńsza. Wystawiana na działanie zmiennych temperatur, wiatru i  słońca ma coraz większą skłonność do podrażnień i przebarwień. Nie inaczej jest ze stopami. U osób starszych osłabieniu ulega naturalny proces nawilżania skóry, która, stając się coraz cieńszą i wysychając, jest coraz bardziej podatna na liczne pęknięcia. Wnętrze dłoni i  podeszwy stóp mają też grubszą warstwę naskórka, który z wiekiem, a także pod wpływem rozmaitych czynników, może dodatkowo twardnieć, a nawet pękać. Wykazuje wtedy skłonności do stanów zapalnych, co szczególnie zagraża dłoniom z uwagi na ich częsty kontakt z detergentami. Natomiast zgrubienia i  stwardnienia, które tworzą się na skórze stóp, przybierać mogą postać modzeli i  nagniotków. Wiadomości Kosmetyczne

O dłonie warto zadbać szczególnie zimą, bo są ciągle narażone na mróz, wiatr i nagłe zmiany temperatur. – Nie wystarczy noszenie ciepłych rękawiczek, trzeba zastosować odpowiednią pielęgnację – przekonuje Rafał Józefowicz z firmy Burnus, dystrybuującej markę Kamill. Dodaje, że o  ile latem wystarczy używać lekkich kremów nawilżających, to zimą trzeba sięgnąć po preparaty z większą liczbą składników ochronnych i odżywczych. Dobre kremy do pielęgnacji rąk powinny zawierać glicerynę, która zapobiega wysuszaniu skóry, witaminę E oraz substancje kojące, takie jak: alantoina, panthenol czy rumianek. Dodatkowo, dla szczególnie wysuszonych dłoni polecane jest stosowanie kremów zawierających mocznik (urea), który ze względu na silne właściwości nawilżające skutecznie wiąże wilgoć także w głębokich warstwach naskórka. Powoduje, że skóra jest miękka, dobrze nawilżona, gładka i zregenerowana. Aby chronić skórę rąk przed zimowymi warunkami pogodowymi warto też pomyśleć o  kosmetykach z parafiną. – Gwarantuje ona skórze to, co w chłodne dni najważniejsze, czyli nawilżenie – mówi Katarzyna Olędzka, kierownik marketingu Verona Product Professional. Parafina, nazywana często olejem mineralnym, wykorzystywana jest chętnie w kosmetyce

listopad-grudzień 2013

i farmaceutyce. Należy do substancji określanych jako emolienty, które charakteryzują się wyjątkowymi właściwościami natłuszczającymi. I choć sama parafina nie nawilża, to na skórze tworzy trwały, ochronny, hydrofobowy film, który pomaga utrzymać odpowiedni poziom wilgotności naskórka. Beata Cywińska-Durczak, dyrektor medyczny firmy Nepentes (Iwostin, Propodia) potwierdza, że w odróżnieniu od stosowanych latem lekkich, żelowych emulsji, które pozostawiają na skórze bardzo cienki i delikatny film lipidowy, kremy ochronne na zimę muszą mieć inną strukturę i przede wszystkim bogatszy skład. Są to w większości emulsje typu woda w oleju, tłuste lub półtłuste kremy o miękkiej konsystencji, które uzupełniają niedobory lipidów, zmiękczają i  odżywiają skórę i  dodatkowo chronią przed promieniowaniem UV. Obok standardowo stosowanych składników tłuszczowych, produkty te powinny być wzbogacone o dodatkowe składniki aktywne (m.in. oleje, np. macadamia, ceramidy, woski, fitosterole, fosfolipidy, masło shea), które tworzą na powierzchni skóry lipidową warstwę ochronną. Warstwa ta w pełni zabezpiecza naskórek przed skutkami działania wywołanymi zmianami temperatury, suchym powietrzem, wiatrem i mrozem, a także zapobiega nadmiernej utracie wody, przeciwdziałając nadmiernemu wysuszeniu skóry, co zimą jest bardzo częstym zjawiskiem. Codzienne stosowanie kremów ochronnych w okresie jesiennozimowym, nie tylko przed każdym


Pielęgnacja strefa urody 53

wyjściem na mróz, zapewnia odpowiednie nawilżenie i wygładzenie szorstkiej, nadmiernie wysuszonej skóry rąk.

Zregenerować stopy

Gruby naskórek, cieńsza tkanka podskórna oraz duża liczba gruczołów potowych powodują, że skóra stóp z reguły skutecznie spełnia swoje funkcje. Z drugiej strony taka budowa a także brak gruczołów łojowych zwiększają ryzyko pojawienia się specyficznych problemów i schorzeń. Problemy nasilają się zimą. Wtedy właśnie stopy są narażone na duże zmiany temperatur, nadmierne wysuszenie i  przegrzanie, a z drugiej strony przemrożenie i  przemoczenie. Ciężko sobie z tym radzić, gdyż brak naturalnego natłuszczania skóry prowadzi do osłabienia bariery ochronnej. Skóra staje się sucha, traci elastyczność i ulega zgrubieniu, a to już prosta droga do bolesnych pęknięć, zwłaszcza na brzegu pięt. Dlatego ważne jest stosowanie specjalnych preparatów pielęgnacyjnych, które ochronią ją, nawilżą i  odżywią. Na początek, do zastosowania podczas wieczornej kąpieli, warto polecić zmiękczający peeling. Następnie suchą i szorstką skórę warto ukoić odżywczo-regenerującym kremem. Cenne substancje, które powinny się znaleźć w takim prepa-

racie, to np. olej z rokitnika oraz keratyna, które przyspieszają regenerację naskórka (a do tego wzmacniają płytkę paznokcia), czy gliceryna oraz witamina E, które zatrzymują wodę w skórze, poprawiają jej nawilżenie, przywracając miękkość i elastyczność. Znakomite właściwości zmiękczające i złuszczające ma mocznik w 25-proc. stężeniu. Zawierające go preparaty szczególnie polecane są więc do pielęgnacji bardzo suchej skóry stóp i szorstkich pięt ze zrogowaceniami skóry. Lanolina i kwas mlekowy nawilżają i  wygładzają skórę, a alantoina i panthenol łagodzą podrażnienia i  przyspieszają naturalną regenerację skóry. Aby stopy już po kilku zastosowaniach stały się gładkie i miękkie w dotyku warto zastosować tzw. okluzję, czyli opatrunek, którego rolę znakomicie pełnią bawełniane skarpetki nałożone zaraz po wmasowaniu w skórę dość grubej warstwy kremu. Oprócz nocnej pielęgnacji warto też zadbać o komfort stóp na co dzień. Wiele problemów pojawia się bowiem w wyniku noszenia nieprzepuszczających powietrza skarpet ze sztucznego tworzywa oraz źle dobranego obuwia, które uciska, obciera lub uniemożliwia stopom „oddychanie”. Anna Zawadzka-Szewczyk

Wiadomości Kosmetyczne

listopad-grudzień 2013


6,0 0z ł/7 5m

54 strefa urody Pielęgnacja

7,8 0z ł/6 0m l

ml /50 ł z 20

ml 75 zł/ 99 19,

ml 75 / ł 9z

15 zł

l 0m ł/10 9z 5,9

11 zł/ 50 ml 3,7 ZŁ/ 100 ml

Wiadomości Kosmetyczne

listopad-grudzień 2013


55

Wiadomości Kosmetyczne

listopad-grudzień 2013


56 strefa urody Makijaż

Wszelkie niedoskonałości oraz zasinienia w okolicach oka to zadanie dla korektora w płynie Eveline Art Scenic. Nałożenie cienkiej warstwy i bardzo delikatne wklepanie sprawi, że wszystkie mankamenty cery zostaną skutecznie przykryte

Jest taki czas w roku, gdy można zaszaleć w makijażu i tak jak w propozycji GOLDEN ROSE położyć mocny akcent kolorystyczny zarówno na oczy jak i na usta. Kobiety odważne mogą uzupełnić makijaż o tak niecodzienne elementy, jak sztuczne rzęsy i cekiny. Ograniczeniem jest wyłącznie własna wyobraźnia Brokat w nowych cieniach do powiek Sephory na długo roziskrzy spojrzenie femme fatale w wersji glam

Kocie oko podkreślone skrzącym się cieniem, a do tego klasyczna czerwień na ustach – do takiego karnawałowego looku zachęca Douglas Wiadomości Kosmetyczne

listopad-grudzień 2013


57

szaleństwo Karnawałowe makijażowe

Kosmicznie, baśniowo, barokowo–karnawałowy makijaż rządzi się swoimi prawami. To idealny moment na szaleństwa, zabawy kolorami czy stylem – nawet dla tych na co dzień bardziej zachowawczych wielbicielek stonowanego make-upu. Może z tej wyjątkowej okazji dadzą się one namówić na drapieżne oko, krwisto czerwone usta lub brokat na powiekach?

Marzenia o panoramicznych, trójwymiarowych rzęsach obiecuje spełnić intensywnie czarna maskara Delia New Look 3D Lashes o kremowej konsystencji. Daje efekt „otwartego oka”: pogrubia, wydłuża i podkręca rzęsy. Stożkowa szczoteczka zapewnia dokładne pokrycie rzęs od nasady aż po końcówki, również w kąciku oka.

Nie czas na naturalność

Do zabawy kolorami, jak i formą, zachęca też Paweł Borkowski, makijażysta sieci Douglas. Na początek proponuje, by sięgnąć po eyeliner. I aby kreska była perfekcyjna, radzi zastosowanie płynnego kosmetyku w pędzelku. A co z jego pomocą można wyczarować? Najmodniejsze w tym sezonie jest tzw. kocie oko – wydłużona kreska, zadarta delikatnie ku górze. Aby dodać makijażowi gwiazdkowokarnawałowego splendoru, na powiekę warto nałożyć tzw. mokry cień, który występuje w różnych formach: kremu, pianki lub cienia prasowanego. Charakteryzuje go lekkość

Blasku spojrzeniu dodadzą cienie do powiek Virtual z miką, naturalnym minerałem skał magmowych, który dobrze odbija i rozprasza światło, drobinkami brokatu i iskrzącą perłą. Do wyboru w odcieniach szarości, granatu, fioletu i brązu

W karnawałowych propozycjach od lat króluje brokat. W tym wyjątkowym czasie można go stosować bez obaw o przesadę czy kicz. I stąd tegoroczna świąteczno-noworoczna kolekcja Sephory to skrzące się cienie do powiek ale i brokatowe tusze do rzęs i linery z  mieniącymi się gwiazdkami. Sztuczne rzęsy w świątecznym wydaniu oferowane są z kryształkami lub migoczącymi włókienkami, by olśniewać przy każdym trzepocie. Taki makijaż ma stworzyć femme fatale w wersji glam, a więc bardzo błyszczącej i połyskliwej. Mamy więc zabawę stylem, tak charakterystyczną dla tego wyjątkowego, jedynego w swoim rodzaju okresu w roku.

Ciało olśniewające jak wspaniała biżuteria? To możliwe z nowymi balsamami Lirene: Golden Charm, Rubin Charm lub Silver Charm. Ich zmysłowe zapachy uwodzą niczym afrodyzjak, a unikalne formuły pielęgnują skórę, dodając jej czarującego blasku.

i niezwykła poświata – wygląda jak miliony skruszonych diamentów odbijających światło. – Efekt jest naprawdę zniewalający – zapewnia nasz rozmówca i radzi, aby cień nakładać opuszkiem palca, lekko wklepując w  część powieki ruchomej i  delikatnie Wiadomości Kosmetyczne

listopad-grudzień 2013


58 strefa urody Makijaż rozcierając ku górze. Pamiętać należy także o perfekcyjnie wytuszowanych rzęsach, najlepiej z  wykorzystaniem wydłużającej i  zwiększającej objętość maskary. Tłem dla takiego makijażu powinna być rozświetlona i lekko perlista cera. Paweł Borkowski każe zapomnieć przy tej okazji o ustach typu nude. – To nie czas i miejsce na naturalność! – przekonuje i swoim klientkom każe wybierać klasyczne czerwienie, najlepiej te w chłodnych odcieniach z kroplą błękitnego pigmentu, wtedy bowiem zęby wydają się bielsze, a uśmiech staje się zniewalający.

Wszelkie chwyty dozwolone

Na złoto i srebro w makijażu postawiła marka Bell. Pełne blasku złote cienie na powiekach oraz metaliczne lakiery na paznokciach to idealny zestaw karnawałowy

Również Katarzyna Olędzka, kierownik marketingu Verona Products Professional, właściciela makijażowej marki Ingrid radzi, by w karnawale zrezygnować z codziennych przyzwyczajeń i puścić wodze fantazji. – Połyskujące oczy? Czerwone usta? Perłowe paznokcie? Wszelkie chwyty dozwolone – podpowiada. Przestrzega jednak, że makijaż sylwestrowy musi wytrzymać trudną walkę – najpierw z mrozem, następnie z potem. Dlatego warto sięgnąć po wysokiej jakości produkty, które sprostają wszystkim wyzwaniom. Warto więc więcej uwagi poświęcić doborowi bazy pod makijaż i samemu podkładowi. Specjalna troska należy się trwałości make-upu powiek. Nawet jeśli na co dzień wydaje nam się to fanaberią, to przed sylwestrową lub karnawałową zabawą warto zastosować bazę pod cienie. Po pierwsze zapewni ona równomierną aplikację cieni, ale przede wszystkim kolory na powiekach staną się bardziej nasycone, a kosmetyk nie będzie się zbierał w ich załamaniach. A jakie kolory na powiekach zastosować? – W tym sezonie szczególną popularnością cieszą się złoto, szarości, fiolety i granat. Warto też poeksperymentować, łącząc cienie perłowe i matowe – podpowiada Katarzyna Olędzka. Zwraca też uwagę, że przy mocnym makijażu oka nie można zapomnieć o podkreśleniu brwi. A powinny one być o ton jaśniejsze od koloru włosów. Cały makijaż można utrwalić profesjonalnym preparatem w sprayu. Taki produkt – Make up Fixed Spray wprowadziła właśnie na rynek firma Hean.

Zabawa i eksperymenty

W propozycji marki Paese znów na plan pierwszy wysuwa się mocno podkreślone oko, które błyszczy. – Doskonałe dla oddania takiego efektu będą cienie z perłą lub brokatem wyciągnięte aż pod sam łuk brwiowy – mówi Klaudia Pająk, specjalista ds. marketingu w firmie Euphora, do której należy marka Paese. Podpowiada, że idealne kolory do wykonania makijażu typu smoky eye to czerń, granat, grafit. Jednak w karnawale możemy pozwolić sobie na więcej i do typowego smoky wykorzystać cień w odcieniu śliwkowym, zielonym czy bordowym. – Zachęcam do zabawy kolorami, eksperymentowania. Makijaż może lśnić tysiącami kolorów i drobinek – przekonuje. Anna Zawadzka-Szewczyk

Marka Ingrid zwraca uwagę na trwałość make-upu powiek, którą można uzyskać dzięki właściwemu doborowi bazy pod cienie. Dodatkowa korzyść jest taka, że kolory samych cieni Wiadomości Kosmetyczne listopad-grudzień 2013 stają się bardziej nasycone

Inspiracją do wykreowania karnawałowego makijażu Gosh Cosmetics stał się najbardziej kobiecy i zalotny makijaż oczu – smoky eyes – tutaj w wydaniu złotych zieleni przełamanych nutą szarości


Makijaż strefa urody 59

Puder w kamieniu delikatnie wyrównujący koloryt skóry i przykrywający ewentualne niedoskonałości produkowany według oryginalnej receptury angielskiej firmy Yardley. Puder Feather Finish od lat cieszy swą skutecznością konsumentki tego produktu dzięki witaminie A i E oraz olejkowi z rumianku zapewnia skórze doskonałą ochronę. Każde opakowanie zawiera puszek/gąbeczkę, która umożliwia przypudrowanie twarzy w ciągu dnia. Dostępny w dziesięciu odcieniach od czerwca również u nowego dystrybutora produktów Mayfair firmy Eurocosmetics. Cena na półce ok. 10,50 zł

Dystrybutor: Eurocosmetics Trading Sp. z o.o. Spółka Komandytowa, Energetyków 48, 42-280 Częstochowa, www.eurocosmetics.com.pl Eurocosmetics to dynamicznie rozwijająca się polska firma, która działa na rynku kosmetyków w Polsce i na świecie od 2004 roku. Eurocosmetics jest ogólnopolskim dystrybutorem angielskich marek, producentem lakierów do włosów „Control Hairspray”, a także firmą tradingową. Współpracujemy Wiadomości Kosmetyczne listopad-grudzień 2013 z odbiorcami na terenie całego kraju. Nasze atuty to doświadczenie oraz profesjonalizm w codziennych kontaktach z klientami.


60

Rzęsy

jak firanki

– to da się zrobić!

1

Nastał boom na odżywki stymulujące wzrost rzęs. Firmy kosmetyczne obiecują, że już po kilku tygodniach ich stosowania rzęsy staną się mocniejsze, gęstsze, a nawet bardziej elastyczne i lśniące. Preparaty są delikatne, bezpiecznie mogą je stosować osoby o wrażliwych oczach i noszące szkła kontaktowe, a także po zabiegach chemioterapii.

2

3

4

5

6

1S  erum Gosh Growth. Dystrybutor: Brodr Jorgensen; cena: 54,99 zł/6 ml 2S  erum Long4Lashes. Producent: Oceanic, cena 79,99 zł/3 ml 3S  tymulator wzrostu rzęs i brwi. Producent: Bandi, cena: 167,00 zł (2x4ml) 4 Hypoalergiczna odżywka do rzęs HYPOAlergenic. Producent: Bell, cena: 12,80 zł 5 Aktywne  serum do rzęs L’biotica. Producent: L’biotica, cena: 12-13 zł/7 ml 6O  dżywka stymulująca wzrost rzęs i brwi. Producent: Delia Cosmetics, cena: 17,57 zł/10 ml Wiadomości Kosmetyczne

D

ługość życia rzęs to około 3-6 miesięcy, po tym czasie włoski wypadają. Faza wzrostu rzęsy przypada jedynie na pierwsze 30 dni, po niej następuje tzw. faza stacjonarna, podczas której rzęsy nie ulegają dalszemu wydłużeniu. Są takie substancje, które wpływają zarówno na fazę wzrostu, zwiększając ilość i długość rzęs, jak i  na fazę stacjonarną – przedłużając czas życia rzęs. Jedną z nich jest bimatoprost. – To substancja aktywna, uważana obecnie za jeden z najefektywniejszych związków stymulujących wzrost rzęs – mówi Justyna Rogalińska, z działu reklamy i PR Oceanic. Firma opracowała serum Long4Lashes, które wydłuża, zagęszcza i wzmacnia rzęsy oraz widocznie poprawia ich kondycję. Receptura, oprócz bimatoprostu, zawiera kwas hialuronowy, który nawilża i wygładza powierzchnię rzęs oraz prowitaminę B5, która, wnikając we włókno włosków, poprawia ich strukturę i sprawia, że stają się mocniejsze, bardziej elastyczne i  lśniące. Natomiast alantoina występująca w składzie preparatu zapobiega podrażnieniom i  zaczerwienieniom. Dlatego serum może być stosowane przez osoby noszące szkła kontaktowe, po zakończonej chemioterapii, na przedłużane i zagęszczane rzęsy, na makijaż permanentny a  także po hennie. Pierwsze efekty (wzmocnienie i łatwiejsze rozczesywanie rzęs) można zaobserwować już po 3 tygodniach regularnego stosowania. Dla pełnego efektu wydłużenia oraz zagęszczenia rzęs i  brwi należy przeprowadzić pełną, sześciomiesięczną kurację.

listopad-grudzień 2013

Long4Lashes nakłada się wieczorem, po dokładnym demakijażu, wzdłuż linii rzęs. Ten sam produkt jednak w wersji do brwi (różni się aplikatorem, skład ten sam) – na całej ich powierzchni. Na dwa odrębne preparaty – serum do rzęs oraz odżywki do rzęs i  brwi postawiła też firma Bandi. Tym razem jednak pomysłowo i praktycznie zapakowane zostały one w dwustronny aplikator. Tym sposobem stymulator przeznaczony jest dla osób, które równocześnie chcą wzmocnić kondycję rzęs i brwi – zmniejszyć ich łamliwość i wypadanie oraz przyspieszyć wzrost. Może być stosowany przez osoby ze skórą szczególnie wrażliwą, atopową, a także noszące szkła kontaktowe. Jest hipoalergiczny, testowany okulistycznie, dermatologicznie, bezzapachowy. Serum do rzęs zawiera witaminy z  grupy B (PP, B5, biotyna), ekstrakt z żeń-szenia i korzenia łopianu, trichogeniczny kompleks peptydowy – które regulują odżywianie i  metabolizm komórek budulcowych rzęs, wzmacniają je, zapewniają regenerację oraz zmniejszają ich podatność na działanie szkodliwych czynników zewnętrznych. Natomiast witaminowa odżywka do rzęs i brwi ma działanie nawilżające i odżywcze. Zawiera kompleks witamin A, E i B7, które wzmacniają rzęsy i zapobiegają ich wypadaniu oraz olej arganowy, który chroni je przed niekorzystnym wpływem środowiska zewnętrznego i wzmacnia strukturę włosa. Stosowanie odżywki sprawia, że rzęsy i brwi stają się zdrowe, mocniejsze, bardziej gęste i elastyczne. Pierwsze efekty działania


Makijaż strefa urody 61

stymulatora wzrostu rzęs i brwi widoczne są już po 6 tygodniach codziennego stosowania. W celu uzyskania pełnej kuracji zalecane jest regularne aplikowanie serum oraz odżywki przez 4 miesiące, 3-4 razy w tygodniu. Gęste, mocne i długie rzęsy obiecuje również Delia Cosmetics, która opracowała odżywkę stymulującą ich wzrost. Kosmetyk zawiera Widelash – kompleks dwóch składników aktywnych: Biotinoyl Tripeptide-1, który wzmacnia włókno i mieszek włosa oraz prowitaminę B5, która odbudowuje jego strukturę. Składnikiem dodatkowym jest keratyna wzmacniająca włosy, wypełniająca ubytki w strukturze włosa i zapobiegająca powstawaniu nowych, oraz przyspieszająca wzrost rzęs. W tym przypadku tę samą odżywkę możną też stosować do zagęszczania brwi. Producent zapewnia, że efekt grubszych, dłuższych i gęstszych rzęs i brwi staje się widoczny już po 15 dniach. Produkt służy do nakładania na noc po wieczornym demakijażu. Nadaje się również dla osób noszących szkła kontaktowe. Serum do rzęs Growth Gosh Cosmetics zawiera tylko czyste, przyjazne nawet dla wrażliwego oka składniki. A są to: związek peptydowy o stężeniu 10 proc. nazwany symPeptideXLash, który posiada działanie aktywujące wzrost i wzmocnienie rzęs; follicusan w stężeniu 5 proc., będący miksem prowitaminy B5, białka mlecznego oraz inozytolu (witaminy B8), które przyspieszają wzrost

XLash aktywujący rzęsy do wzrostu oraz wzmacniający ich strukturę. Niezwykle delikatną formułę ma także hypoalergiczna odżywka do rzęs Bell z makijażowej serii HYPOAlergenic, która jako całość jest dedykowana osobom ze skłonnościami do alergii oraz dla pań noszących szkła kontaktowe. Kosmetyki zostały bowiem przebadane pod kontrolą lekarzy dermatologa i okulisty. Są bezzapachowe, nie zawierają parabenów i alkoholu. Również i w tym przypadku preparat przeznaczony jest do stosowania pod mascarę. Regularna aplikacja gwarantuje poprawę kondycji słabych, łamliwych i przesuszonych rzęs. Zgodnie z  zapewnieniem producenta, kosmetyk odżywia je, regeneruje, wzmacnia i redukuje wypadanie. Dotychczas matowe i pozbawione blasku rzęsy nabierają bardziej intensywnego kolorytu i  zdrowego wyglądu. Dzięki lekkiej formule odżywka nie obciąża rzęs, szybko wysycha i w krótkim czasie umożliwia kontynuację makijażu. Do stosowania na dzień pod makijaż przeznaczone jest także aktywne serum do rzęs L’biotica. Nakłada się je na oczyszczone rzęsy, równomiernie rozprowadzając od nasady aż po końce za pomocą silikonowej szczoteczki. Kompozycji składników tego produktu – nazwana ActiveLash – pobudza rzęsy do naturalnego wzrostu oraz hamuje ich wypadanie. Znajdziemy tu keratynę, która dostarcza rzęsom niezbędnych składników budulcowych i korzystnie wpływa na ich sprężystość.

Pierwsze efekty stosowania odżywek do rzęs są widoczne po 4-6 tygodniach rzęs i przeciwdziałają ich wypadaniu. Natomiast aminokwasy: acetylocysteiny i acetylometioniny wchodzące w skład mikstury przyspieszają powstawanie niezbędnego budulca włosów, czyli keratyny. Serum aplikujemy wieczorem, na oczyszczoną skórę, wzdłuż linii rzęs, a także rano jako bazę pod maskarę. Najlepiej zastosować tusz z  tej samej serii Growth. Bowiem on także zawiera kompleks proteinowy symPeptide-

Wzrost rzęs wspomaga także aminokwas L-arginina. Dzięki dodatkowi prowitaminy B5, rzęsy zyskują wytrzymałość oraz naturalny połysk. Kosmetyk można stosować także do pielęgnacji brwi. Producent zaznacza, że najlepsze efekty można osiągnąć, gdy serum używane jest wraz z regenerującym kremem do rzęs L’biotica. Anna Zawadzka-Szewczyk Wiadomości Kosmetyczne

listopad-grudzień 2013


62 NOWOŚCI Postaw na półce

3

6

5

2

7

1 4

10

9

8

makijaż

11

1 Puder matujący Feather Finish. Wyrównuje koloryt skóry i przykrywa niedoskonałości. Dzięki witaminie E oraz olejkowi z rumianku zapewnia doskonałą ochronę. Zawiera puszek/gąbeczkę, która umożliwia przypudrowanie twarzy w ciągu dnia. CENA: 14,99 ZŁ; DYSTRYBUTOR: EUROCOSMETICS 2 Kremowy podkład wygładzający Hean CC Cream Colour Control. Tworzy naturalny efekt „drugiej skóry”. Nawilża, wygładza i uelastycznia naskórek. Przywraca świeży promienny wygląd. CENA: 16 ZŁ/ 30 ML; PRODUCENT: HEAN 3 Podkład kryjąco-matujący Hean High Definition 3w1. Łączy zalety podkładu, korektora i bazy wygładzającej. Wyrównuje koloryt cery bez efektu maski, specjalna technologia rozpraszania światła daje efekt świeżej i promiennej cery. CENA: 17 ZŁ/30 ML; PRODUCENT: HEAN 4 Kryjący korektor do twarzy i pod oczy Delia Mineral Velvet Skin. Maskuje wszystkie zmiany i przebarwienia. Nałożony pod oczy koryguje i rozjaśnia cienie, na-

Wiadomości Kosmetyczne

listopad-grudzień 2013

łożony punktowo kamufluje zaczerwienienia. CENA: OK. 11 ZŁ/6 ML; PRODUCENT: DELIA COSMETICS 5 Krem zmieniający się we fluid Lirene Magic Makeup. Podczas aplikacji z mikrokapsułek uwalnia się koloryzujący pigment, zamieniając nawilżający, biały krem w rozświetlający fluid. CENA: 29,99 ZŁ/30 ML; PRODUCENT: LABORATORIUM KOSMETYCZNE DR IRENA ERIS 6 Płyn micelarny do demakijażu twarzy, oczu i ust Kolastyna Refresh. Skutecznie oczyszcza, usuwa nawet wodoodporny makijaż, działa tonizująco. Usprawnia metabolizm i proces dotlenienia komórek oraz przywraca poziom optymalnego nawilżenia skóry. CENA: 10,99 ZŁ/200ML; PRODUCENT: SARANTIS 7 Płyn micelarny Paese. Usuwa makijaż oraz wszelkie zanieczyszczenia z powierzchni skóry, zastępując mleczko i tonik. Wyjątkowo łagodny i delikatny, nie narusza warstwy hydrolipidowej naskórka. CENA: 17,90 ZŁ; PRODUCENT: EUPHORA

8 Liner Golden Rose Cat's Eyes. Wodoodporna formuła nie brudzi powiek, nie rozmazuje się, zapewniając efektownie wyglądający makijaż na wiele godzin. Miękki pędzelek umożliwia wykonanie kreski o różnym stopniu grubości. CENA: 8,60 ZŁ; PRODUCENT: GOLDEN ROSE 9 Szminki z olejem arganowym Paese Reds. Kolekcja dziesięciu kuszących, zawsze modnych czerwieni. CENA: 23,90 ZŁ; PRODUCENT: EUPHORA 10 Pomadka do ust Delia Cosmetics. O delikatnym, egzotycznym zapachu, w ulubionych odcieniach Polek. Zapewnia ustom wielogodzinne nawilżenie i zabezpieczenie przed utratą wody, chroni przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych. CENA: 12 ZŁ; PRODUCENT: DELIA COSMETICS 11 Matowe lakiery Ingrid Estetic. Płaski pędzelek gwarantuje równomierną aplikację już za pierwszym pociągnięciem. Szybko schnąca formuła zapewnia perfekcyjny manicure przez kilka dni. CENA: 4,30 ZŁ/ 10 ML; PRODUCENT: VERONA


Postaw na półce NOWOŚCI 63

2

3

5 4

1

6

11

8

9

10

1 Odżywczy balsam do rąk Garnier Hand. Zawiera masło karite, które jest bogate w składniki znane z silnych właściwości łagodzących i regeneracyjnych. CENA: 10 ZŁ/100 ML; PRODUCENT: L’ORÉAL 2 Aromatyczna sól do kąpieli Farmona Tutti Frutti Liczi & Rambutan. Wprowadza w doskonały nastrój, relaksuje, myje, pielęgnuje, odżywia i nawilża skórę. Ciało pozostaje świeże, jedwabiście gładkie i aksamitne w dotyku. CENA: 10,50 ZŁ/600 G; PRODUCENT: FARMONA 3 Kaszmirowy olejek do kąpieli SPA Vintage Body Oil. Zawiera olej abisyński, oliwę z oliwek, prowitaminę B5. Zapewnia intensywne nawilżenie, poprawia kondycję skóry, pozostawia ją gładszą, elastyczną i miękką w dotyku. CENA: 12,90 ZŁ/200 ML; DYSTRYBUTOR: TENEX 4 Masło do ciała SPA Vintage Body Oil. Witamina E spowalnia proces starzenia się skóry. Olej migdałowy odżywia, wygładza, uelastycznia. Ekstrakt z limonki zmiękcza, nadając miękkość i sprężystość. CENA: 12,90 ZŁ/200 ML; DYSTRYBUTOR: TENEX 5 Wyszczuplający peeling solny do ciała Bielenda Polinezja SPA Orchidea & Algi laminaria. Naturalne składniki oczyszczają organizm z toksyn i pobudzają procesy spalania tkanki tłuszczowej. Świeży zapach odpręża i dodaje energii. CENA: 16 ZŁ/200 G; PRODUCENT: BIELENDA

6 Drobnoziarnisty peeling wygładzający do twarzy 3w1 Eveline Argan Oil. Złuszcza martwe komórki naskórka, eliminując szorstkość, zmiękcza i odświeża. Pobudza komórki do intensywnej odnowy, poprawia jędrność i elastyczność. CENA: 8,99 ZŁ/ 60 ML; PRODUCENT: EVELINE COSMETICS 7 Balsam do ust Maybelline Baby Lips. Ochronna, bogata formuła nawilża przez 8 godzin. Trzy wersje transparentne i trzy kolorowe. CENA: 10 ZŁ; PRODUCENT: L’ORÉAL 8 Ekstremalny krem dla sportowców -20ºC Protect Sport. Zabezpiecza skórę przed silnym mrozem, zimnym wiatrem, gwałtownymi zmianami temperatury i szkodliwym działaniem promieniowania słonecznego. CENA: 11 ZŁ/50 ML; PRODUCENT: FARMONA 9 Serum liftingujące Laser-Lift Mincer Botuline Gold. Do pielęgnacji skóry twarzy, szyi i dekoltu. Skoncentrowana formuła preparatu rozluźnia zmarszczki i wypełnia je od środka, a do tego nawilża, napina i wygładza. CENA: 25,55 ZŁ; PRODUCENT: MINCER PHARMA 10 Truskawkowa rozświetlająca maseczka bąbelkowa Beauty Formulas. Zawiera kompozycję odżywczej truskawki i kremowego ekstraktu z jogurtu, która nawilża, koi i oczyszcza skórę, przywracając jej naturalny blask i promienny wygląd. CENA: 4,99 ZŁ/ 2X3,5 ML; DYSTRYBUTOR: APS IMPORT-EXPORT 11 Ekspresowa mikrodermabrazja Marion SPA. Duosaszetka zawierająca diamentowy peeling oraz odżywczą maskę. Zabieg delikatnie złuszczający w wersji dla cery suchej i normalnej oraz intensywnie złuszczający do cery tłustej i mieszanej. CENA: 2 ZŁ; PRODUCENT: MARION KOSMETYKI

t wa r z

C IA Ł O

7

Wiadomości Kosmetyczne

listopad-grudzień 2013


64 NOWOŚCI Postaw na półce 5

6

4 3

2

7

9 8

w ło s y

1 Nawilżająca odżywka zwiększająca objętość włosów Equilibra Tricologica. Zawiera aloes, olejek arganowy i keratynę roślinną. Wzmacnia, odżywia oraz regeneruje strukturę zniszczonych i osłabionych włosów. CENA: 19,99 ZŁ/200 ML; DYSTYRYBUTOR: APS IMPORT-EXPORT 2 Błoto do włosów z glinką ghassoul Bielenda Afryka SPA daktyl & kokos. Nawilża skórę głowy dzięki ekstraktom z roślin Afryki. Przeznaczona do włosów zniszczonych i przetłuszczających się. CENA: 2,50 ZŁ/15 G; PRODUCENT: BIELENDA 3 Żel do włosów Syoss Invisible Hold X-Treme. Zapewnia niewidoczne, ekstremalnie mocne utrwalenie oraz naturalny wygląd, bez pozostawiania śladów na włosach. CENA: 16 ZŁ; PRODUCENT: HENKEL

4 Eliksir z olejkami pielęgnującymi Gliss Kur Ultimate Color. Nałożony przed myciem uszczelnia strukturę włosa, by zachować kolor, zastosowany po myciu sprawia, że włosy stają się miękkie

Wiadomości Kosmetyczne

listopad-grudzień 2013

11

10

zapach

1

i błyszczące. CENA: 30 ZŁ/75 ML; PRODUCENT: HENKEL

5 Farby Schwarzkopf Palette Deluxe. Formuła z siedmioma olejkami sprawia, że włosy nabierają intensywnego, trwałego koloru i są bardziej wypielęgnowane. W linii znajdują się 22 odcienie, w tym 2 nowe: Intensywna lśniąca miedź i Delikatny średni brąz. CENA: 20 ZŁ; PRODUCENT: HENKEL 6 Stylizacja Control z prowitaminą B5. Pianka ułatwia rozczesywanie i eliminuje ładunki elektrostatyczne, modeluje fryzurę. Lakier umożliwia megamocne utrwalenie, bez obciążania. CENA: 7,50 zł (PIANKA); 9,50 ZŁ (LAKIER); PRODUCENT: EUROCOSMETICS

7 Olejki orientalne Marion do włosów. Seria wykorzystująca pielęgnacyjne działanie olejków na strukturę włosów. W zależności od składu produkt zapewnia regenerację, wzmocnienie, odżywienie lub nawilżenie. CENA: 6 ZŁ; PRODUCENT: MARION KOSMETYKI

8 Woda perfumowana Elizabeth Arden Untold. Zmysłowa kompozycja rozpoczyna się aromatem różowego pieprzu, który łączy się z owowcowymi i kwiatowymi nutami. Mamy tu też paczulę i drzewo sandałowe, a także ciepły bursztyn i hipnotyzujące piżmo. CENA: 179 ZŁ/30 ML, 259 ZŁ/ 50 ML, 369 ZŁ/100 ML; DYSTRYBUTOR: SIROSCAN 9 Woda perfumowana JFenzi Moon Water Ocean Pink. Kolejna odsłona popularnych zapachów, tym razem w wersji z nutami gruszki i fiołka, przechodzących w piwonię i frezję otulonych przez piżmo i cedr. PRODUCENT: JFENZI PERFUME 10 Woda perfumowana JFenzi Ardagio Lili. Nuty czarnej porzeczki i frezji, doprawione paczulą i wanilią, otulone są nutami drzewnymi, tworząc tajemnicze zestawienie. PRODUCENT: JFENZI PERFUME 11 Męska woda toaletowa Black Label. Cytrusowy zapach miesza się z nutami mchu dębowego, paczuli i drzewa sandałowego. Klasyczne opakowanie i nowoczesna grafika, dzięki której produkt wyróżnia się na półce. CENA: 50 ZŁ/100 ML; DYSTRYBUTOR: EUROCOSMETICS


O tym sie mówi extra 65

Fundacja L’Oréal po raz 13 przyznała stypendia Fundacja L’Oréal Polska dla Kobiet i Nauki, we współpracy z Polskim Komitetem ds. UNESCO oraz Ministerstwem Nauki i Szkolnictwa Wyższego, po raz trzynasty przyznała stypendia naukowe. Laureatki przedstawiła przewodnicząca jury prof. dr hab. Ewa Łojkowska. Joanna Miszkiel z Krakowa oraz Małgorzata Urbańska z Warszawy otrzymały nagrody doktoranckie, a dr Magdalena Król z Warszawy, dr Agnieszka Łoboda z Krakowa oraz dr Małgorzata Zawadzka z Warszawy nagrody habilitacyjne. Uroczysta gala odbyła się w Muzeum Sztuki Współczesnej w Warszawie. Honorowy patronat nad wydarzeniem objęła minister nauki i szkolnictwa wyższego Barbara Kudrycka. Powiedziała, że jest dumna, iż mogła przyłączyć się do tego projektu fundując laureatkom wyjazd na dowolnie wybraną konferencję naukową i przez to wesprzeć ich międzynarodową aktywność. W gali udział wzięli także Jean-Charles Bondy, prezes L’Oréal Polska oraz prof. dr hab. Andrzej Rottermund, przewodniczący PK ds. UNESCO. Galę prowadziła Maria Majdrowicz z L’Oréal Polska, pomysłodawczyni programu stypendialnego.

Na zdjęciu od lewej: dr Magdalena Król (stypendium habilitacyjne – Warszawa), dr Małgorzata Zawadzka (stypendium habilitacyjne – Warszawa), dr Agnieszka Łoboda (stypendium habilitacyjne – Kraków), Małgorzata Urbańska (stypendium doktoranckie – Warszawa), Joanna Miszkiel (stypendium doktoranckie – Kraków)

VII Zlot Motocyklistów Handlowców

Uczestnicy zlotu przed zakładem Ustronianki

Przystanek przy Karczmie Ochodzita

Przemysław Saleta na swoim stuningowanym motocyklu Yamaha Warrior 1700

„Wiadomości Kosmetyczne” gościły na VII już Zlocie Motocyklistów Handlowców, który organizowany był w tym roku przez firmę Ustronianka, pod patronatem naszego siostrzanego pisma „Wiadomości Handlowe”. W słoneczny wrześniowy weekend kawalkada 30 motocykli ruszyła spod Domu Wypoczynkowego Zameczek w Ustroniu w objazd po malowniczych terenach Beskidu Śląskiego, a za nią niezmotoryzowani w komfortowym autokarze. Zwiedziliśmy gościnny Ustroń, skocznię narciarską w Wiśle, która jest dumna ze swojego Adama Małysza i Koniaków słynący z koronkowych wyrobów. Na naszej trasie nie mogło też zabraknąć wytwórni Ustronianka, która oprócz wody, napojów gazowanych i niegazowanych, produkuje także napój energetyczny Riders. Ambasadorem marki Riders jest Przemysław Saleta – były mistrz świata w kick boxingu i Europy w zawodowym boksie, który też uczestniczył w zlocie i podzielił się z nami wrażeniami z motocyklowej wyprawy Riders East Tour. Jak zwykle zlot był okazją do niekończących się rozmów o handlu z perspektywy różnych branż. Kosmetyczna i drogeryjna oczywiście również miały swoją reprezentację! Dzięki wyjątkowemu zaangażowaniu firmy Ustronianka, a szczególnie koordynującego wydarzenie Konrada Wiktora, szefa działu marketingu, było tak miło i ciekawie, że wszyscy uczestnicy zlotu dopytywali się o jego kolejną edycję.

Małgorzata i Mirosław Maciejczuk, właściciele drogerii Hera w Bielsku Podlaskim

Mariola i Piotr Frysiak, właściciele sieci drogerii Kama

Wiadomości Kosmetyczne

listopad-grudzień 2013


66 extra O tym sie mówi

Zalety nowego tuszu, w towarzystwie najprawdziwszych motyli, zaprezentowała Dorota Wójtowicz-Wielgopolan z Coty Polska. Na zdjęciu z Anną Zawadzką-Szewczyk z „Wiadomości Kosmetycznych”

Maskara Astor i rzęsy, jak skrzydła motyla Inspiracją do stworzenia nowej mascary były dla marki Astor i Heidi Klum, która jest jej doradcą artystycznym, skrzydła motyla – przyciągające spojrzenia, często gigantyczne w porównaniu z owadem, który je posiada, a przy tym lekkie i trzepoczące. Powstał więc tusz Big & Beautiful BFly Butterfly Look, który nadaje objętości rzęsom, ale nie obciąża ich. Taki efekt osiągnięto dzięki żelowej formule połączonej z lekkimi woskami. Szczoteczka zaprojektowana w kształcie motylego skrzydła w ruchu, dopasowuje się do oka ułatwiając makijaż. Prezentacja maskary dla dziennikarzy i blogerek odbyła się 29 października w Izumi Sushi.

Joanna Brodzik na premierze Olay Total Effects Duo

Laureatka konkursu Lidia Stępień oraz Katarzyna Butrymowicz-Knap i prezes Marek Bielenda

Słoneczny konkurs Bielendy rozstrzygnięty Bielenda podsumowała słoneczną akcję konsumencką „Wygraj samochód z kosmetykami Bielenda Bikini”. W konkursie kosmetyków ochronnych i do opalania, który promowany był przez całe wakacje w prasie kobiecej i lifestyle'owej, można było wygrać samochód oraz tysiąc zestawów kosmetyków. Celem projektu było wsparcie sprzedaży produktów w okresie letnim oraz zaangażowanie konsumentów w akcję dzielenia się opiniami na temat marki. Najlepszą wypowiedź Lidii Stępień z Tłuszcza kończącą zdanie: „Moje ciało kocha bikini, bo...” doceniono za kreatywność, ciekawe podejście do tematu i niestandardową formę. Zwyciężczyni odebrała nagrodę z rąk Marka Bielendy, prezesa zarządu Bielenda Kosmetyki Naturalne oraz Katarzyny Butrymowicz-Knap, dyrektora marketingu firmy.

Anna Orłowska – wizażystka i charakteryzatorka, Joanna Orfinger – senior brand manager Lirene, Anna Zawadzka-Szewczyk – „Wiadomości Kosmetyczne”, Arleta Żak – stylistka Mohito i Anna Pilip – kierownik ds. PR Lirene

Aktorka Joanna Brodzik, od kilku lat pełniąca rolę ambasadorki marki Olay, wystąpiła w roli prowadzącej konferencję poświęconą nowości – Olay Total Effects Duo. To produkt łączący działanie kremu i serum w jednym, idealny dla kobiet poszukujących również w pielęgnacji szybkich i wielofunkcyjnych rozwiązań. Joanna Brodzik wystąpiła w duecie z Olivierem Janiakiem i nie był to jedyny duet, który mieliśmy okazję podziwiać podczas tego spotkania. O wzajemnym uzupełnianiu się, wykorzystywaniu swojego wspólnego potencjału, by osiągać jak najlepsze efekty opowiadały również Klaudia Podkalicka – kierowca rajdowy i Joanna Madej – pilot, partnerki w rajdach samochodów terenowych oraz Jakub Majewski i Łukasz Pastuszka – wspólnicy w jednym z najlepiej zapowiadających się młodych biur architektonicznych na świecie Moomoo Architects. Premiera Olay Total Effects Duo odbyła się w Winosferze przy Chłodnej 31 w Warszawie.

Wspólna premiera kosmetyków Lirene i wiosennej kolekcji Mohito

Joanna Brodzik, Martyna Kostrzyńska – Brands Communication Central Europe Beauty Care P&G, Aleksandra Artiuch, kosmetolog marki Olay i Olivier Wiadomości Kosmetyczne 2013 Janiak dyskutowali o zaletach nowegolistopad-grudzień Olay Total Effects Duo

24 października w Pin-Up Studio w Warszawie odbyła się konferencja prasowa marek Lirene i Mohito. Prezentacji nowych produktów Lirene towarzyszył pokaz trzech stylizacji na wyjątkowe okazje przygotowanych przez Arletę Żak, stylistkę marki Mohito oraz makijaże zaproponowane przez Anię Orłowską, wizażystkę i charakteryzatorkę. Ekspertki zaproponowały stylizacje i makijaże na trzy ważne okazje – spotkanie w gronie rodziny, wieczorne wyjście ze znajomymi i karnawałową imprezę. Przedstawicielka marki Lirene – Joanna Orfinger, senior brand manager, zaprezentowała zaś 3 nowe linie kosmetyków wykorzystanie w makijażu twarzy i ciała – fluidy Lirene Ideale Glam & Matt i Lirene Magic Make-up oraz linię fluidów-balsamów do ciała Lirene BodyBB. Pokazowi towarzyszyła prezentacja kolekcji wiosna/lato 2014 marki Mohito.


67

FANTASTYCZNY ASORTYMENT

UNIKALNE PRODUKTY, WYJĄTKOWE CENY! ZAPRASZA DO WSPÓŁPRACY Lista perfum w portfolio naszej firmy przekroczyła już 400. Od ponad 15 lat pracujemy na zaufanie naszych dostawców, którzy powierzyli nam dystrybucję swoich produktów w Polsce. Współpracujemy z producentami perfum z Europy oraz z Bliskiego i Dalekiego Wschodu. Swoje marki na wyłączną dystrybucję w Polsce powierzyli nam m.in.: SPPC Paris Bleu i Parour z Francji, Scion International ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Meibao Cosmetics z Chin. Najbardziej popularne wśród naszych odbiorców importowane linie perfum to: Paris Bleu/Yves de Sistelle, LOMANI, Creation Lamis, Dorall Collection, Close2, Tiverton. Wieloletnie doświadczenie zdobyte przy dystrybucji perfum, zaowocowało produkcją własnych linii zapachowych, które eksportujemy z powodzeniem do wielu krajów Europy. Są to produkty z serii Caroline Constant pour femme, Romain Laurens pour homme, oraz najnowsza seria: CHRIS DIAMOND. W przeszłości wielokrotnie braliśmy udział w polskiej edycji targów INTERCHARM, a od trzech lat jako wystawca, uczestniczymy w największej branżowej imprezie wystawienniczej COSMOPROF w Bolonii.

Dystrybucję prowadzimy poprzez swoich przedstawicieli handlowych oraz poprzez współpracujące z nami hurtownie w wielu rejonach kraju. Nasze główne atuty to niezwykle urozmaicona asortymentowo oferta i atrakcyjne ceny, które chętnie poddajemy negocjacji. Możemy zaoferować produkty do regionalnej wyłączności, jak również podjąć się produkcji marki własnej w wyjątkowych butelkach i atrakcyjnych opakowaniach. Zapraszamy do współpracy zarówno hurtownie, jak i sklepy z całego kraju. Najważniejsze produkty w dystrybucji firmy BI-ART możecie Państwo obejrzeć na naszych stronach internetowych: www.bi-art.info, www.close2.info, www.miraculeux.eu Zapraszamy do współpracy z prawdopodobnie największym importerem produktów perfumeryjnych w kategorii cenowej mass & middle market w Polsce. Zespół BI-ART. PPHU BI-ART. Nowa 32A, 95-054 KSAWERÓW Tel.: 42 215 8323, Fax: 42 215 8335 e-mail: kosmetyki@bi-art.info www.bi-art.info

Dystrybutor Produktów Perfumeryjnych

Wiadomości Kosmetyczne

listopad-grudzień 2013


Wiadomości Kosmetyczne XI-XII 2013  

Wiadomości Kosmetyczne XI-XII 2013

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you