Issuu on Google+


ŁAD NAK 0

8eg0zem0p0larzy!

Nr 9 (108) WRZESIEŃ 2011

www.wiadomoscihandlowe.pl

D.sandal_jasmin-teaser85x40.ai

ISSN 1643-8787

8/12/11

5:23:11 PM

Nakład: 80 000 egz.

C

M

Y

CM

MY

CY

CMY

K

HANDEL TRADYCYJNY I NOWOCZESNY TOCZĄ WOJNĘ PODJAZDOWĄ?

„Mrówki” w marketach i halach C&C Jerzy Jonczyk, prowadzący w Kaliszu hurtownię Eljon, otwarcie stawia pytanie, które coraz częściej przewija się w rozmowach z dystrybutorami obsługującymi tzw. sklepy tradycyjne: skąd biorą się niewiarygodnie niskie ceny w handlu nowoczesnym, niższe niż ceny producenta? Czyżby dumping? Rynek szybko na nie zareagował i narodziła się nowa profesja – tzw. „mrówki”, które wertują gazetki wielkich sieci w poszukiwaniu „strzałów cenowych” i masowo wykupują tego typu produkty z przeznaczeniem do dalszej odsprzedaży w małych hurtowniach lub w podhurcie.

E Fot. Makro

ljon to ciesząca się renomą hurtownia spożywcza, ob­ sługująca sklepy z Wielkopolski oraz części województw lubuskiego, łódzkiego, dolnośląskiego i  kujawsko­ ‑pomorskiego. Działająca od blisko dwóch dekad firma zatrudnia około 80 osób, w tym 15 przedstawicieli handlowych, obsługuje ponad 1000 placówek detalicznych, uzyskując rocz­ ne przychody rzędu 50 mln zł. Eljon jest inicjatorem powstania i jednym z liderów Stowarzyszenia Kupców Południowej Wiel­ kopolski. Pod marką U Sąsiada prowadzi cały pakiet działań marketingowych skierowanych do współpracujących kupców. Jerzy Jonczyk wylicza: – Wraz z partnerami programu lojalno‑ ściowego „Podróże z Sąsiadem”, hurtowniami Anpah, Sopel, A­‑T,

Hurtownią Nowak oraz Pandą, organizujemy atrakcyjne wy‑ jazdy zagraniczne dla kupców. Prowadzimy program lojalno‑ ściowy dla klientów sklepów. Co miesiąc wydajemy gazetki handlowe, zawierające kilkaset produktów z oferty naszej i naszych partnerów. Regularnie wprowadzamy do sklepów plakaty promocyjne z kilkoma produktami, w bardzo dobrych cenach, którym towarzyszy reklama w lokalnych rozgłośniach radiowych. Dzięki temu, mimo ewidentnego kryzysu w hurcie, udało nam się w tym roku zwiększyć obroty o blisko 8 proc. w stosunku do roku poprzedniego. Niestety, podobnie jak inne firmy dystrybucyjne odnotowujemy spadek marż, a w konse‑ kwencji obniżenie rentowności.

Spadają marże, maleje rentowność Z podobnymi kłopotami boryka się dzisiaj cały handel tradycyjny. Powszechnie znane problemy gospodarki światowej, kryzys strefy euro, wzrost cen surowców i paliw, skoki cen żywności i wiele innych czynników makroekonomicznych, zbiegły się w czasie z okre­ sem wzmożonej ekspansji dyskontów i mniejszych formatów marketów marek międzynarodowych. Su­ permarkety Tesco i Savia, Carrefour Market i Carrefour Express, dyskonty Netto, Biedronka i Lidl – przykłady można mnożyć – systematycznie otwierają nowe sklepy, wypychając z rynku tzw. tradycyjne placówki handlowe. Gdy kurczy się rynek, to zarówno sklepy, jak i hurtownie zmuszone są walczyć o utrzyma­ nie obrotów, redukując marże. To proces naturalny i nieuchronny. Jednak Jerzy Jonczyk otwarcie mówi

Dalszy ciąg na stronie 8 


Na podstawie ustawy z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości dostęp do tych materiałów mogą mieć tylko firmy zajmujące się produkcją, obrotem hurtowym oraz handlem napojami alkoholowymi.


Zdaniem WYDAWCY

W numerze

Nowość miesiąca! Łowicz Dziś na obiad

Handel

5 | Zapraszamy na zlot

motocyklistów-handlowców!

Paweł Kapuściński

Mistrzostwa przemytników Jeśli rząd nie doprowadzi do likwidacji przemytu zza naszej wschodniej granicy, a szczególnie z Ukrainy, grozi nam gigantyczna kompromitacja podczas Euro 2012. I być może jeszcze większe konsekwencje dla trwałości układu z Schengen niż nawet inwazja ucie­ kinierów z Afryki na włoską wyspę Lampedusa, skąd rozprzestrzeniali się po całej Europie. Rozprzestrzeniali się, ale już tego nie robią, bo niektóre kraje zamknęły przed nimi granice, budząc zresztą gwałtowne protesty wyznawców politycznej poprawności… W tej chwili wygląda to tak, że np. przejście w Dru­ skiennikach jest sparaliżowane przez setki zmotory­ zowanych „mrówek” przemycających benzynę, wódkę, papierosy. Po stronie ukraińskiej przyczynami wielogo­ dzinnych korków są fatalna organizacja i ślamazarna praca tamtejszej służby granicznej. Ale ukraiński wirus lekceważenia podróżnych zainfekował najwyraźniej również polskich funkcjonariuszy, którzy ruszają się jak muchy w smole. Odprawienie dwóch polskich aut na pasie dla niemających nic do oclenia – więcej chęt­ nych nie było, bo wykrycie kontrabandy w tym miejscu grozi konfiskatą samochodu – zajęło im pół godziny. Pewien biznesmen prowadzący interesy na Ukrainie mówił mi, że zwrócił się aż do gubernatora, żeby ten ułatwił przekraczanie granicy przez jego klientów. – Nie może być tak, żeby delegacja handlowa, która przylecia‑ ła do Polski własnym odrzutowcem, godzinami musiała czekać na odprawę graniczną, stojąc w kolejce razem z tłumem drobnych przemytników. Gubernator, człek rozsądny i ujęty społecznymi świadczeniami firmy na rzecz mieszkańców ukraińskiego miasta, ułatwia jej przedstawicielom przekraczanie granicy. Można sobie wyobrazić, co będzie się działo, kiedy kibice z obu krajów ruszą na granicę. Gdyby sytuacja była „normalna”, czyli taka jak jest teraz, to kibice zdążaliby na mecz kilka dni po końcowym gwizdku sędziego. Więc, niestety, przyjęte zostanie najprawdopodobniej rozwiązania nadzwyczajne, polegające na tym, że lawi­ na ukraińskich autobusów o ładowności – jeśli chodzi o ładunek kontrabandy – równej średniej wielkości tira, będzie wpuszczana na teren Polski właściwie bez żadnej kontroli. Ogromne straty dla polskiej gospodar­ ki (patrz nasz artykuł o przemycie papierosów) i innych krajów unijnych! Żeby do tego nie doszło, potrzebne są natychmiasto­ we, energiczne i radykalne działania naszego rządu, zmierzające do wykorzenienia przemytu. O tym, że jest to możliwe do osiągnięcia metodami operacyj­ nymi, najlepiej świadczy to, iż w czasie nalotu tzw. czarnych, czyli funkcjonariuszy niepatyczkujących się z przemytnikami w trakcie nadzwyczajnych kontroli, kolejki tych drobnych przestępców ulatniają się jak kamfora. Może trzeba poprosić o pomoc policjantów niemieckich, którzy mają doświadczenie w organizacji szczegółowych kontroli już za granicą (trzeba by się do tego przygotować, zamykając zjazdy z szosy i budując jakieś rozszerzenie jezdni dla kontrolowanych pojaz­ dów). Powinno się wprowadzić drastyczne kary, stwo­ rzyć przekonanie o ich nieuchronności i nie oglądać zbytnio na międzynarodowe umowy ułatwiające ruch przygraniczny, bo nie miały one na celu aktywizacji przemytu. Ale do tego trzeba mieć odwagę, energię i wolę działania…

Pełna atrakcji impreza odbędzie się w ostatni weekend września w luksusowym ośrodku przy zaporze Zalewu Zegrzyńskiego

6 | Emperia i Eurocash pójdą do sądu?

Miała być jedną z największych transakcji na rynku dystrybucji produktów spożywczych, a być może będzie największą sprawą sądową w tej branży. Grupa Emperia wycofała się z umowy inwestycyjnej, jaką podpisała w grudniu ubiegłego roku z Grupą Eurocash w sprawie sprzedaży spółki Tradis. Co poszło nie tak?

10 | Słabe sklepy

upadają coraz szybciej

Postępujący od kilku miesięcy spadek sprzedaży w handlu tradycyjnym rodzi pytanie: czy to już początek zapaści czy naturalny proces eliminacji z rynku najsłabszych podmiotów?

12 | Ukraina dla Biedronki? Jeronimo Martins – nienasycony rekin handlu detalicznego – szuka nowych rynków. Portugalscy szefowie Biedronki myślą o Warszawie jako sterniku ukraińskiej ekspansji

24 | Dobre, bo zagraniczne Na półki polskich sklepów przebojem wdzierają się produkty sprowadzane z Zachodu: chemia gospodarcza, kosmetyki itp. Powstają hurtownie, a nawet dyskonty specjalizujące się w takim asortymencie

26 | Specjał umacnia się w alkoholach

Alkohole będą wkrótce dostępne we wszystkich oddziałach firmy dystrybucyjnej, którą kieruje Krzysztof Tokarz

PRAWO

30 | Kto zapłaci za transakcje elektroniczne?

Szczegóły na stronie 77

RAPORT

Nowości i promocje

36-53 | Słodycze

77-81 |

Jakie trendy panują w sprzedaży pralin, tabliczek, ciastek czy słodyczy nieczekoladowych? Które produkty cieszą się największym zainteresowaniem konsumentów? Jak rynek widzą producenci i dystrybutorzy? Jakie nowości przygotowali na nadchodzący sezon?

Wyposażenie

54-59 | 

Jesień to najlepszy moment, by zaprowadzić porządki na półce z kawami i herbatami. Przy pomocy producentów i dystrybutorów podpowiadamy, jak to zrobić

60 | Przetwory mleczne nie tanieją…

64 | …a napoje energetyczne wręcz przeciwnie

70 | Mokre fiksy

34 | Jazda próbna:

Volkswagen Transporter

Dostawczak Volkswagena jest tak wygodny, że podróżuje się nim tak, jak autem osobowym

86 | Meble „made in Łuck”

Rynek jest wprawdzie zasypywany tanimi produktami, ale ceny wyrobów mlecznych wcale nie maleją. Wręcz przeciwnie, są coraz wyższe

Jeżeli na pięć tirów z kontrabandą wpadną cztery, a piąty przekroczy granicę, to przemytnicy już są do przodu

Po godzinach Nawet najbardziej wymuskany sklep nie jest gwarancją sukcesu. Powodzeniem cieszy się za to niejedna placówka, w której wszystko aż lepi się od brudu – stwierdza gorzko detalistka Patrycja

ZAGRANICA

Kategoria fiksów jest już na tyle rozwinięta, że kolejne firmy decydują się wejść w ten asortyment. Są wśród nich tak mocni zawodnicy, jak Agros Nova czy Colian

papierosy

Takie zamówienie, jak wyposażenie dwustu sklepów Żabka w ciągu roku to fraszka dla polsko-ukraińskiego potentata, firmy Modern-Expo posiadającej nowoczesną fabrykę w Łucku

86 | Lepki urok dyskontu

wchodzą do gry

76 | Tak się przemyca

83 | Rolka w kasie

Mały, otwarty przez cały tydzień sklep może zaoszczędzić nawet 1400 zł rocznie, instalując kasę z elektroniczną kopią paragonów

SZKOLENIE

LOGISTYKA

Po raz kolejny redakcja „Wiadomości Handlowych”, Makro Cash & Carry oraz MTP zapraszają na konferencję, podczas której uznani eksperci podpowiedzą, jak efektywnie prowadzić sklep. Początek 13 września o godz. 10.30. Wstęp bezpłatny!

niepotrzebna?

ASORTYMENT

Coraz głośniej słychać, że klient, który płaci kartą, powinien pokrywać koszty towarzyszące takiej transakcji

Przed takim dylematem staje każdy detalista: jak podnieść ceny bez szkody dla wizerunku sklepu?

82 | Uwaga! Ciekawa

konferencja na Polagrze

KAWA I HERBATA

Choć kupujemy coraz więcej napojów energetycznych, to wartość ich sprzedaży maleje. Przyczyna? Zaostrzająca się konkurencja, również cenowa

32 | Ceny pod kontrolą

Przegląd najciekawszych rynkowych nowości i promocji

88 | Nasiona zawiniły, ogórki powiesili

LICZBA MIESIĄCA

3

mld zł

TRACI BUDŻET NA PRZEMYCIE PAPIEROSÓW

Hiszpańscy farmerzy wciąż liżą rany po aferze z E. coli, a odzyskanie wiarygodności w oczach konsumentów zajmie im kilka lat. Tymczasem polskie służby sanitarne zastanawiają się, co by się stało, gdyby bakterię znaleziono w polskich ogórkach...

ZADBAJ O MNIE

Materiał zdjęty na podstawie ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych z dnia 9 listopada z 1995 r.

JAK O SKÓRĘ

MYCIE Z NAWILŻANIEM – TEGO POTRZEBUJĘ


Kwestionariusz zgłoszeniowyHANDEL – Market Roku 2012 4 | Wiadomości Handlowe 9/2011 (108)

Poniżej zamieszczamy kwestionariusz zgłoszeniowy (dostępny również na stronie www.wiadomoscihandlowe.com.pl). Zachęcamy do jego wypełnienia i przesłania na adres redakcji: WIADOMOŚCI HANDLOWE, ul. WAŁBRZYSKA 11 lok. 254; 02-739 WARSZAWA, z dopiskiem „MARKET ROKU”.

Termin nadsyłania zgłoszeń upływa 31 grudnia 2011 roku, ale radzimy nie zwlekać, bo pierwsze sklepy już zgłosiły swoje kandydatury. Dołączyć można również fotografie i szersze opisy sklepów.

Nazwa i adres sklepu

Pozycjonowanie sklepu

(zasięg, profil i siła nabywcza klientów, polityka cenowa itp.)

Nazwa firmy Ulica Kod pocztowy, miejscowość Tel./fax e-mail

Szkolenia i system motywacji pracownika

Imię i nazwisko kierownika/właściciela

Kategorie 1. Mały i średni sklep (powierzchnia sprzedaży do 200 mkw.) 2. Duży sklep (powierzchnia sprzedaży 201-800 mkw.)

Proszę wymienić powody, dla których Wasz sklep powinien zostać Marketem Roku?

3. Supermarket (powierzchnia sprzedaży 801-2500 mkw.) 4. Hipermarket (powierzchnia sprzedaży powyżej 2500 mkw.) 1) UWAGA! Sklep musi działać od minimum 12 miesięcy. Warunkiem uczestnictwa w konkursie jest wypełnienie kwestionariusza w całości. Dane finansowe w kwestionariuszu należy podać w tysiącach złotych, z dokładnością do jednego miejsca po przecinku.

2) 3)

Dane sklepu

Obsługa klientów

Proszę wymienić ponadstandardowe działania w tej dziedzinie

Data otwarcia Kiedy rozbudowany/zmodernizowany Powierzchnia sprzedaży

(mkw.)

Liczba zatrudnionych (w przeliczeniu na pełne etaty)

Aranżacja sklepu

Lokalizacja

Jakimi cechami/szczegółami aranżacji wewnętrznej wyróżnia się Wasz sklep? (wysokość regałów, oświetlenie, ustawienie pojedynczych mebli, prowadzenie klienta itp.)

Dane ekonomiczne Całkowity obrót za I poł. 2011 roku

netto

brutto

Całkowity obrót w 2010 roku

netto

brutto

Współpraca z dystrybutorami

Miesięczny obrót netto (średnia za ostatnie 12 m-cy) z 1 mkw. powierzhni sprzedaży

Które hurtownie C&C i serwisowe są Waszym zdaniem najlepsze? 1) Cash & Carry

Udziały w obrocie (w proc.) 2) Serwisowe Artykuły żywnościowe

Artykuły nieżywnościowe

Średnia liczba klientów tygodniowo Średnia wartość koszyka zakupów Koszty najmu i użytkowania lokalu (świadczenia) (w proc. całkowitego obrotu netto) Koszty personalne (w proc. całkowitego obrotu netto)

Liczba artykułów Nazwa programu komputerowego wspierajcego sprzedaż

Pieczątka sklepu i podpis

TU ODCIĄĆ

Przeciętna marża netto


Wiadomości Handlowe 9/2011 (108) | 5

HANDEL

nij Wypeł riusz na kwestio eniowy zgłosz . 4 str

Rusza konkurs Market Roku 2012

Startuje kolejna – już czwarta, udoskonalo­ na edycja współzawod­ nictwa detalistów o tytuł Marketu Roku. Tę cenioną w branży handlowej i poważaną przez dostawców nagrodę dla najlepszych placówek detalicznych można będzie zdobyć, analogicznie jak w zeszłym roku, w czterech kategoriach:

1. Mały i średni sklep (powierzchnia sprzedaży do 200 mkw.) 2. D  uży sklep (powierzchnia sprzedaży 201­‑800 mkw.) 3. Supermarket (powierzchnia sprzedaży 801­‑2500 mkw.) 4. Hipermarket (powierzchnia sprzedaży powyżej 2500 mkw.). Mechanizm wyłaniania sklepów, które otrzy­ mają to najwyższe trofeum w handlu deta­

licznym, pozostaje taki sam, jak dotychczas. Redakcja, na podstawie ankiet i wizyt w skle­ pach, nominuje do nagrody po trzy placówki w każdej kategorii, a niezależne jury złożone z ekspertów wybiera zwycięzców. W tym roku detaliści wskażą również najlepsze hurtownie – serwisowe i Cash & Carry. Ważne dla uczestników: prosimy o terminowe przesyłanie wypełnionych ankiet (najchętniej z dodatkowymi opisami i zdjęciami), ponie­

waż ostateczną datą przyjmowania zgłoszeń jest 31 grudnia 2011 roku. Rygorystyczne przestrzeganie tego terminu podyktowane jest tym, że chcemy wcześniej wyselekcjono­ wać najlepsze placówki po to, by nagrać filmy obrazujące ich wygląd, działanie i organizację, a przede wszystkim ludzi pracujących w skle­ pach i kierujących nimi. Te filmy pokażemy podczas Gali Market Roku 2012. Odbędzie się ona 18 kwietnia 2012 roku, jak zwykle w hote­ lu Sheraton w Warszawie. Nowym elementem będzie konferencja z udziałem zachodnich eks­ pertów handlu, która poprzedzi uroczystość rozdania nagród.  (PK)

REKLAMA

VI ZLOT MOTOCYKLISTÓW­ ‑HANDLOWCÓW

Spotykamy się 23 września w Dębem Motocyklistów związanych zawodowo z bran­ żą FMCG (handel, produkcja) serdecznie za­ praszamy na zlot w ostatni weekend września (23­‑25.09.2011) do Ośrodka Szkoleniowego Sędziów i Prokuratorów w Dębem – tuż przy zaporze Zalewu Zegrzyńskiego. Przyjazd i za­ kwaterowanie w luksusowych dwuosobowych pokojach od godz. 14 w piątek, później kolacja przy ognisku. W sobotę po śniadaniu zwiedza­ nie Twierdzy w Modlinie, największej budowli fortecznej w Europie. Przed obiadem w ośrod­ ku w Dębem, Waldemar Nowakowski, prezes Polskiej Izby Handlu, były poseł, przedstawi sy­ tuację w handlu spożywczym. Następnie po­ dzielimy się na dwie grupy. Bardziej wypoczyn­ kowa uda się do Serocka i po zaokrętowaniu opłynie Zalew (w razie niepogody do dyspo­ zycji będzie profesjonalna, dwustanowiskowa kręgielnia), a bardziej turystyczna grupa wyje­ dzie na zwiedzanie Warszawy (na liście możli­ wości: taras widokowy Pałacu Kultury i Nauki, Centrum Nauki „Kopernik”, Pałac w Wilanowie i gokarty). Po kolacji czeka nas dyskoteka i ka­ raoke w  malowniczym ogrodzie zimowym ośrodka. W niedzielę po śniadaniu pojedzie­ my zwiedzać Stadion Narodowy w Warszawie, skąd rozjedziemy się do domów. Odpłatność 250 zł, płatne na miejscu. Do zobaczenia!

Fot. 123RF

Paweł Kapuściński

Telewizja

Prasa

Internet

Public Relations

Materiały POS


6 | Wiadomości Handlowe 9/2011 (108)

HANDEL

CZY KTOŚ MA TRUPA W SZAFIE?

Emperia odstąpiła od umowy z Eurocashem Miała to być jedna z największych transakcji na rynku dystrybucji produktów spożywczych, a być może będzie największą sprawą sądową w tej branży. Grupa Emperia wycofała się z umowy inwestycyjnej, jaką podpisała w grudniu ubiegłego roku z Grupą Eurocash w sprawie sprzedaży spółki Tradis. Eurocash nie przyjmuje tego do wiadomości, twierdząc, że umowa wciąż obowiązuje. Odrzuca też żądanie rekompensaty w wysokości 200 mln zł, jakie wysunęła Emperia.

W

 komunikacie z 9 sierpnia br. za­ rząd Grupy Emperia poinformo­ wał o  odstąpieniu od umowy inwestycyjnej z Grupą Eurocash, gdyż do 15 lipca 2011 roku, ani w dodatko­ wym terminie wyznaczonym przez Emperię, Eurocash nie dokonał płatności za udziały w spółce Tradis. Jednocześnie firma wezwała do zapłaty odszkodowania w wysokości, ba­ gatela, 200 mln zł.

Na odpowiedź Eurocashu nie trzeba było dłu­ go czekać. Tego samego dnia ukazał się komu­ nikat, w którym Eurocash stwierdził, że w jego ocenie oświadczenie złożone przez Emperię nie znajduje żadnych podstaw w treści umowy inwestycyjnej oraz w przepisach prawa – jest więc bezskuteczne, a umowa nadal obowiązu­ je. Zdaniem Eurocashu brak również podstaw, by Eurocash zapłacił na rzecz Emperii jakiekol­ wiek odszkodowanie.

Powody różnie rozumiane Umowa inwestycyjna podpisana przez obie strony w grudniu ubiegłego roku przewidywała, że tzw. ba­ zowa wartość transakcji ma wynieść 926 mln zł, jed­ nak będzie ona korygowana przez firmę audytorską, zaś transakcja w pełni dojdzie do skutku po uzyska­ niu zgody Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumen­ tów (UOKiK). Jednak do połowy lipca br. ani Urząd nie przedstawił swojego stanowiska, ani biegli nie

zakończyli wyceniania Tradisu. Artur Kawa, prezes Grupy Emperia, twierdzi, że ma prawo odstąpić od umowy, ponieważ do określonego dnia nie wpłynęły pieniądze za udziały w Tradisie. I nie ma znaczenia, z jakiego powodu płatność nie nastąpiła, gdyż data była nadrzędna wobec kwestii decyzji UOKiK. Jacek Owczarek, członek zarządu Grupy Eurocash, utrzymuje natomiast, że Emperia przedstawiła cenę do zapłaty za udziały Tradisu, która została wyliczona inną metodą, niż zakłada to umowa inwestycyjna. Jego zdaniem umowa wskazuje jasno, że wartość bazowa transakcji to 926 mln zł i może ją zmienić jedynie wybrany wspólnie, niezależny audytor. Każ­ da inna metoda wyliczenia wartości transakcji jest bezpodstawna i dla Eurocashu niewiążąca. Stano­ wisko to potwierdza Jan Domański, rzecznik pra­ sowy Grupy Eurocash, podkreślając, że warunkiem wniesienia przez firmę, którą reprezentuje, płatności, także przed decyzją UOKiK, było dokładne określe­ nie wartości Tradisu przez audytorów. Tymczasem zarząd Emperii domagał się wpłaty przez Eurocash sumy znacząco wyższej niż wynika to z umowy in­ westycyjnej – w dodatku przed zakończeniem pracy przez renomowaną firmę audytorską.

Dwie strony medalu Emperia nie dba o niezależny detal

Niezależny detal i producenci są dla Emperii najważniejsi

Żądania Emperii są bezpodstawne, a umowa inwestycyjna dotycząca Tradisu jest dalej wiążą‑ ca i obowiązująca. Emperia przedstawiła nam cenę do zapłaty za udziały Tradisu, która została wyliczona inną metodą, niż zakłada to umowa inwestycyjna, podpisana ponad pół roku temu. I tego oczywiście nie możemy akceptować. Trzymamy się uzgodnionych w umowie kwestii, a naszym celem jest sfinalizowanie połączenia. Jeśli będzie taka potrzeba, sięgniemy po odpowiednie rozwiązania prawne. Warto pamiętać, że genezą całej transakcji jest potrzeba stworzenia silnego partnera dla niezależnych sklepów. Takiego, dzięki któremu lokalne pla‑ cówki handlowe będą mogły rozwijać się, mimo silnej konkurencji ze strony największych sieci hipermarketów i dyskontów. Taką strategię konsekwentnie realizujemy od lat. A nasze podejście poparła Emperia, podpisując umowę sprzedaży Tradisu. Czemu teraz próbuje się z tego wycofać, nie dbając o interes swoich klientów i dostawców? I dla‑ czego w ciągu ostatniego roku kilkakrotnie zmieniła strategię: od hurtownika i detalisty, przez detalistę, po sprzedaż całej działalności i powrót do hurtu? Tego nie rozumiemy. I nie popieramy, gdyż nie służy to tradycyjnemu handlowi detalicznemu w Polsce. A korzystają na tym największe sieci handlowe, które coraz mocniej rozwijają się na rynku. Nasz cel jest jasny: silny partner lokalnych sklepów detalicznych. Częścią tej strategii jest połącze‑ nie z Tradisem, bo tego wymaga od nas rynek. Trzymamy się uzgodnionych ustaleń i realizuje‑ my podpisaną umowę. Transakcja ta słusz‑ nie rozbudziła wiele nadziei i oczekiwań. Będziemy walczyć, żeby zrealizować ją do końca.

Odstąpienie od umowy inwestycyjnej z Grupą Eurocash będzie korzystne zarówno dla naszych part‑ nerów detalicznych, jak i dla producentów. Tradis – w przeciwieństwie do Eurocashu, który preferuje dyskontowy charakter działalności Cash & Carry (charakteryzujący się ograniczonym asortymentem) – stawia na różnorodność towarów, lokalność oferty i kompleksowość zaopatrzenia. Odstąpienie od umowy pozwoli nam utrzymać jeden z czynników przewagi konkurencyjnej, czyli szeroką, w tym także lokalną ofertę, a także poszerzyć asortyment o nowe kategorie. To również dobra wiadomość dla wielu lokalnych producentów żywności, dla których jesteśmy głównym kanałem dystrybucji. Nasza struktura geograficzna, bazująca na ośmiu makroregionach, sprawia, że docieramy zarówno do dużych metropolii, jak i do małych wsi oraz miasteczek. A razem z nami trafiają tam także produ‑ cenci. Dla nich ważna jest skuteczna dystrybucja – tym bardziej gdy jest uzupełniona efektywnym detalem. Dzięki sieciom franczyzowym, rozwi‑ janym w ramach Grupy Dystrybucyjnej Tradis, ułatwiamy producentom planowanie akcji marketingowych, monitorowanie ich efektów, śledzenie zainteresowania klientów produktami. To konkretne korzyści. Ambicją Tradisu jest pełnić rolę najważniejszego partnera handlowego dla pol‑ skich sklepów. Obecnie współpracujemy z ponad 30 000 placówek. Korzyścią dla partnerów, płynącą z odstąpienia od umowy z Eu‑ rocashem, jest także gwarancja utrzymania wysokiego poziomu obsługi. Badania satysfakcji klientów pokazują, że poziom zado‑ wolenia z usług Tradisu jest na tle konkurencji bardzo wysoki. Naszą dewizą w prowadzeniu biznesu są partnerskie stosunki z klientami i dostawcami, a nie reduko‑ wanie kosztów za wszelką cenę, co zawsze odbija się negatywnie na jakości tych relacji.

Pedro Martinho, członek zarządu Grupy Eurocash REKLAMA

Artur Kawa, prezes Grupy Handlowej Emperia


Wiadomości Handlowe 9/2011 (108) | 7

HANDEL Sprawa zamknięta? Na te zawirowania warszawska Giełda Papierów Wartościowych zareagowała natychmiast i wszystko wskazuje na to, że ze wskazaniem na Eurocash. Tego dnia co prawda wszystkie indeksy szły w dół, jednak na koniec notowań wartość Eurocashu obniżyła się „tylko” o nieco ponad 4 proc., zaś Emperia została przeceniona aż o 12 proc. Analitycy z Erste Group, po informacji o odstąpieniu Emperii od umowy in­ westycyjnej z Eurocashem, radzili wręcz kupować akcje Eurocashu i trzymać akcje Emperii. Oczekiwali widocznie, że sytuacja może się zmienić i obie strony powrócą do rozmów. Tymczasem widać, że Emperia i Eurocash okopały się na swoich stanowiskach. Pedro Martinho, członek za­ rządu Grupy Eurocash, twierdzi, że umowa nadal obo­ wiązuje i firma czeka na decyzję UOKiK, aby zamknąć połączenie obu podmiotów. Natomiast szef Emperii Artur Kawa w rozmowie z „Wiadomościami Handlowy­ mi” potwierdził, że nie widzi możliwości powrotu do rozmów z Eurocashem i sprawę uważa za zamkniętą. Dlatego przeprowadzono planowane już w grudniu ub.r. zmiany w zarządzie, które zostały wówczas za­ wieszone ze względu na transakcję z Portugalczyka­ mi. Ze stanowiska prezesa Tradisu ustąpił Jarosław Wawerski i zastąpił go Kazimierz Mars, a nowy­ mi członkami zarządu zostali Rafał Melanowicz i Dariusz Zdanowicz. – Zarząd Emperii jest przygoto‑ wany do kontynuowania przyjętej w zeszłym roku stra‑ tegii dla Grupy Tradis. Będziemy utrzymywać jej dalszy, dynamiczny rozwój – zarówno organiczny, jak i poprzez akwizycje – podkreśla Artur Kawa. Krzysztof Kozieł, analityk Biura Maklerskiego BGŻ, ocenił w rozmowie z nami, że według wszelkiego prawdopodobieństwa Emperia miała prawo odstąpić od umowy inwestycyjnej. Chociaż dokładne jej zapisy nie są znane, to zdanie dające taką możliwość znala­ zło się w komunikacie z 3 stycznia br., informującym inwestorów o podpisaniu umowy przez Eurocash i Emperię. O wiele trudniej natomiast ocenić żąda­ nie przez Emperię odszkodowania, bo tu potrzebna byłaby znajomość szczegółów umowy. – Wszystko jednak wskazuje na to, że bez sądu się nie obejdzie – podsumowuje Krzysztof Kozieł.

Kilka możliwych scenariuszy

C

M

Na powstałą obecnie sytuację ma więc wpływ kilka czynników. Na pierwszym miejscu należy postawić zwłokę UOKiK, która spowodowała konieczność podjęcia przez strony następnej tury negocjacyjnej. Kolejny powód to brak zakończenia wyceny Tradi­ su przez biegłych audytorów, co wywołało kłopoty w oszacowaniu rzeczywistej wartości Tradisu przez każdą ze stron. I na końcu trzeba wymienić odmien­ ne interpretacje poszczególnych zapisów umowy in­ westycyjnej. Z tego wszystkiego wynika, że istniejące wątpliwości będzie musiał rozstrzygnąć sąd. Choć hi­ storia stosunków miedzy Emperią i Eurocashem do­ wodzi, że w przypadku tych firm nie są wykluczone także inne scenariusze. Próby przejęcia całości lub części Emperii przez Eurocash mają swoją historię, sięgającą daleko poza umowę inwestycyjną z grudnia 2010 roku. Już kilka miesięcy wcześniej Portugalczycy poinformowali o zamiarze kupna znaczącego pakietu akcji Emperii po wyznaczonej przez siebie cenie. Zarząd lubelskiej grupy, uznając zaproponowaną cenę za rażąco niską, odmówił przystąpienia do transakcji i podjął działania mające na celu podwyższenie wartości przedsiębior­ stwa, m.in. poprzez reorganizację jego funkcjonowa­ nia i przeprowadzenie nowej wyceny posiadanych nieruchomości. Eurocash poinformował wówczas o zamiarze prowadzenia bezpośrednich rozmów z ak­ cjonariuszami, czyli przede wszystkim z funduszami posiadającymi znaczące pakiety akcji. Według zgod­ nej opinii zarządu Emperii i obserwatorów rynku, była to pierwsza w tej branży próba wrogiego przejęcia największego konkurenta. Ogromne więc zaskoczenie stanowiło ogłoszenie na początku stycznia, że obie firmy podpisały w grudniu umowę w sprawie sprze­ daży Tradisu. Tak więc nie ma rzeczy niemożliwych – również w obecnej sytuacji. Witold Nartowski Y

CM

MY

CY

CMY

K

Tradis zbadał nastroje wśród swoich klientów Zaraz po ogłoszeniu odstąpienia od umowy z Grupą Eurocash, Tradis przeprowadził szyb­ ką telefoniczną sondę wśród swoich klientów – właścicieli i kierowników sklepów spożyw­ czych. Badanie przeprowadzono na repre­ zentatywnej, losowej próbie 302 responden­ tów techniką wywiadów telefonicznych Cati, w dniach 17­‑18 sierpnia 2011 roku. Respon­ PRASA HANDLOWE.ai 1 2011-08-17 12:01:27 dentom zadano pytanie: Jak zareagował/a Pan/ REKLAMA

Pani na informację o tym, że Tradis nie zostanie połączony w Eurocashem? Spośród osób, któ­ re miały sprecyzowaną opinię na ten temat, 89 proc. pozytywnie przyjęło wiadomość, że może nie dojść do fuzji. – Kupcy w zdecydo‑ wanej większości nie widzieli dla siebie korzyści wynikających z potencjalnego połączenia spó­ łek. Zaledwie 11 proc. respondentów miało inne zdanie – mówią przedstawiciele Tradisu.  (AU)

Jak zareagował/a Pan/Pani na informację o tym, że Tradis nie zostanie połączony w Eurocashem? – odpowiedzi w proc.* 89 Pozytywnie – ucieszyło mnie to, że nie doszło do połączenia

Negatywnie – szkoda, że nie doszło do połączenia 11 Źródło: Tradis

* rozkład odpowiedzi wśród klientów, którzy mieli sprecyzowaną opinię na ten temat


8 | Wiadomości Handlowe 9/2011 (108)

@

Duża sieć – pożądany pracodawca

Witam! Na wstępie serdecznie pozdrawiamy. Jesteśmy pracowni‑ kami sklepu spożywczo­‑przemysłowego w miejscowości Ozorków (woj. łódzkie). Czytamy „Wiadomości Handlowe” od deski do deski. Niestety nic nie pisze się o naszym mieście. A sprawa jest o tyle ciekawa, że jest to 20­‑tysięczne miastecz‑ ko plus gmina około 7000 mieszkańców. W sezonie letnim od czerwca do września do pobliskiej miejscowości Sokolniki­ ‑Ogród­‑Las zjeżdża się corocznie blisko 15 000 działkowi‑ czów. Większość z nich na zakupy wybiera się do naszego Ozorkowa (odległość mniej więcej 5 kilometrów). Jak już wspomniałam, ja i  moje koleżanki pracujemy w sklepie, ale już wiemy, że z końcem roku nasz dotych‑ czasowy pracodawca zakończy działalność ze względu na wiek i coraz gorszy stan zdrowia. Zostaniemy bez pracy. Jednak nie załamujemy się do końca (to nic nie pomoże), bo liczymy, że jakieś supermarkety i dyskonty wreszcie zain‑ teresują się naszym miastem i rozpoczną […] inwestycje. W Ozorkowie jest tylko jeden supermarket Tesco, ale chodzą plotki, że mają otwierać się dyskonty, supermarkety itp. Jednak jak dotąd nigdzie nie widać, żeby rozpoczynały się jakieś prace budowlane z tym związane. W waszym piśmie można zawsze znaleźć informacje o tym, kto i w jakim mieście kupił działkę, jaki sklep powstanie w danym miejscu, w jakim terminie dany obiekt zostanie oddany do użytku, ile osób znajdzie zatrudnienie itp. Są to bardzo przydatne informacje. […] Za to dla was pełen szacunek i uznanie. W związku z tym może zorientujecie się, co takiego dzieje się w naszym mieście? Czy możemy liczyć, że jakiś supermarket lub dyskont otworzy się w tym lub przyszłym roku? Udało nam się ustalić, że: przy ul. Lotniczej teren kupiło In‑ termarché (niestety nie wiemy, kiedy nastąpi otwarcie i ile osób przewidują zatrudnić, a to dla nas dwie najistotniej‑ sze informacje); przy ul. Listopadowej działkę kupiło Netto (brak innych informacji); podobno ktoś kupił działkę przy ul. Wyszyńskiego (zaraz obok poczty); nieznany jest los galerii handlowej przy ul. Starzyńskiego (miały tam być podobno dwa duże sklepy i kilkanaście butików – wła‑ ściciele Niewiarowscy); działkę […] obok liceum na rogu Starzyńskiego i Traugutta podobno kupił Polomarket. Jak wiadomo, każdy chciałby pracować w swoim zawo‑ dzie (handlowiec) i najlepiej blisko domu, a najbliższe miasta (bo u nas w sklepikach trudno jest znaleźć pracę), gdzie są większe sklepy, to Zgierz – 17 kilometrów i Łódź – 30 kilometrów. Nas, jak już wspomniałam, najbardziej interesują terminy otwarć, kto będzie właścicielem i jaki jest przewidywany stan zatrudnienia? Jeszcze raz z góry bardzo dziękujemy za pomoc. Pracownice sklepu spożywczego w Ozorkowie OD REDAKCJI Udało nam się potwierdzić, że: 1. Firma ITM Polska przygotowuje w Ozorkowie budowę su‑ permarketu Intermarché o powierzchni około 1000 mkw. Powstanie przy ul. Lotniczej. Spółka kupiła za ponad 3 mln zł teren pod inwestycję, zabudowany przezna‑ czoną do wyburzenia niedokończoną konstrukcją przy‑ chodni, oraz uzyskała decyzję o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu. Uruchomienie obiektu ma nastąpić w przyszłym roku. 2. APP Draft przygotowuje dla firmy Prometeon z Alek‑ sandowa Łódzkiego budowę centrum magazynowego o powierzchni około 11 000 mkw. Powstanie przy ul. Łę‑ czyńskiej. Inwestora reprezentuje łódzka pracownia APP Draft. 3. Budrem Development planuje budowę w Ozorkowie przy ul. 11 Listopada supermarketu Netto. Obiekt bę‑ dzie miał około 1000 mkw. Termin otwarcia nie jest jeszcze określony. Pozdrawiamy! Redakcja

REKLAMA

E-MAIL do Redakcji

HANDEL

„Mrówki” w marketach... 

Dalszy ciąg ze strony 1

o jeszcze jednym zjawisku, które w nieoficjalnych rozmowach z kupcami i dystrybutorami z kanału tradycyjnego dyskutowane jest coraz częściej. – Nie ulega dla mnie wątpliwości, że niektóre hi‑ permarkety, dyskonty i hurtownie Cash & Carry systematycznie sto‑ sują dumping. Żadnej nazwy nie mogę wymienić, bo takie praktyki trudno udowodnić, ale jak inaczej wytłumaczyć „ceny z kosmosu”, które systematycznie pojawiają się w ofercie niektórych firm? Jeśli ja jestem oficjalnym regionalnym dystrybutorem koncernu X, od lat osiągam świetne wyniki sprzedaży, realizuję targety i mam u tego producenta najlepsze z możliwych warunki, a tymczasem pewna hurtownia C&C oferuje niektóre produkty w cenach o 8 czy nawet o 10 proc. niższych niż moje ceny zakupu, to nie da się tego wytłu‑ maczyć wyłącznie większą skalą działalności. Ta firma prawdopo‑ dobnie sprzedaje z zerową marżą albo wręcz poniżej ceny zakupu – mówi Jonczyk.

Dumping trudno udowodnić Wiele do myślenia daje inny przykład. W pewnej gazetce pro­ mocyjnej jednego z kaliskich marketów znajdujemy ofertę: kurczak cały w cenie detalicznej brutto 4,99 zł za kilogram. Tymczasem najlepsza cena hurtowa oferowana w tym dniu (5 sierpnia) przez ubojnie drobiu to… 6,89 zł brutto za kilo­ gram. Jerzy Jonczyk tłumaczy: – Kurczak to podstawowy pro‑ dukt codziennej kuchni bardzo wielu rodzin, szczególnie tych uboższych. Ta oferta przyciągnie wielu klientów, ale jak taka cena jest w ogóle możliwa do osiągnięcia? Jeżeli nie przez dumping, to w jaki sposób? Przecież tu nie chodzi o kilka groszy, tylko o trzy‑ dziestoprocentową różnicę! Udowodnienie dumpingu jest niezwykle trudne. Jak wyjaśnia pragnący zachować anonimowość handlowiec, mechanizm tego procederu z grubsza polega na tym, że różnice pomię­ dzy rzeczywistą ustaloną ceną zakupu a ceną widniejącą na fakturze sprzedaży wyrównuje się poprzez faktury za usługi marketingowe. Na papierze wszystko się zgadza…

Papier wszystko przyjmie Bez względu na to, czy szokujące ceny promocyjne w hiper­ marketach, dyskontach i hurtowniach Cash & Carry uzyskuje się uczciwie, czy przez niedozwolone praktyki, są one faktem. Rynek tradycyjny musiał jakoś na to zareagować. Nie mogąc konkuro­ wać z taką ofertą, zaczął z niej korzystać. Mniejsze hurtownie (szczególnie tzw. podhurt) zaczęły systematycznie wykupywać ofertę promocyjną konkurencji. Pojawiła się nawet nowa spe­ cjalność handlowa, przez niektórych zwana „mrówką”, poprzez analogię do osób przenoszących na piechotę przez granicę tanie towary. Zadaniem „mrówki” jest szczegółowy monitoring gaze­ tek promocyjnych wydawanych przez markety i wyszukiwanie najkorzystniejszej oferty, tzw. strzałów cenowych, a następnie organizowanie masowych zakupów danego towaru.

Nowa profesja W hurtowniach C&C jest to łatwiejsze, bo obsługują one kupców i nikogo nie dziwią tam zakupy hurtowe, choć pewnie ich szefo­ wie nie byliby zadowoleni, wiedząc, że towary ze specjalnej oferty wykupywane są w całości przez jednego czy dwóch przedsiębior­ ców do dalszej odsprzedaży w podhurcie. Trudniej takie „zakupy interwencyjne” zorganizować w hipermarkecie czy dyskoncie, które prowadzą sprzedaż detaliczną. W tym celu wysyła się sa­ mochód dostawczy, a czasem nawet dużą ciężarówkę oraz grupę pracowników, którzy starają się wykupić jak najwięcej artykułów promocyjnych. Markety bronią się przed tym, ograniczając ilość towaru promocyjnego, jaką może zakupić jeden klient, wykła­ dając mniejsze ilości produktów na półki, usuwając z parkingów samochody ciężarowe, a nawet wystawiając faktury osobno na każdy paragon, co jest bardzo pracochłonne dla obu stron. Jed­ nak niektóre „mrówki” potrafią pokonać takie przeszkody i opłaca 

Dla hurtowników korzyść z działalności „mrówek” jest podwójna – nie dość, że kupują towary taniej, to jeszcze zmniejszają skuteczność działań promocyjnych konkurenta


HANDEL

Wiadomości Handlowe 9/2011 (108) | 9

Kierowany przez Krzysztofa Gradeckiego EKO Holding przejął spółkę Niwex z Jarosławia, działającą w sektorze handlu detalicznego. Transakcja, na którą wydała już zgodę prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), będzie kosztować EKO około 14,5 mln zł. Niwex istnieje od 2001 roku. Należy do niego 18  dużych sklepów na Podkarpaciu –  m.in. w Rzeszowie, Przemyślu i Jarosławiu. Ich śred­ nia powierzchnia sprzedaży wynosi 440 mkw.,

a asortyment obejmuje około 12 000 produk­ tów (na uwagę zasługuje rozbudowane stoisko z wędlinami). Przychody spółki za poprzedni rok sięgnęły 79 mln zł, natomiast zysk netto prze­ kroczył milion złotych. Po pięciu miesiącach br. całkowity obrót sklepów wykazywał 10­‑proc. dynamikę w stosunku do 2010 roku. – Spółki Niwex i Rovita, które przejęliśmy ostatnio, będą się dobrze uzupełniać i z pewnością wzmocnią naszą pozycję w południowo­‑wschodniej Polsce – mówi Krzysztof Gradecki, szef EKO Holding. REKLAMA

Pomiędzy ceną detaliczną w markecie a ceną zakupu hurtowni tradycyjnej występuje na tyle duża różnica, że jest jeszcze miejsce na marżę dla pośrednika im się nawet prowadzenie usługi kompleksowej, z dostawą do firmy zamawiającego. Oznacza to, że pomiędzy ceną detaliczną w markecie a ceną zakupu hurtowni tradycyjnej występuje na tyle duża różnica, iż jest jeszcze miejsce na marżę dla pośrednika – czyli „mrówki”. Dla hurtownika ko­ rzyść jest podwójna, bo nie dość, że kupuje towar taniej, to jeszcze zmniejsza skuteczność działań promocyjnych konkurenta.

Jest problem! Mamy zatem do czynienia z sytuacją, w której obie strony –  hurtownicy obsługujący rynek tradycyjny i międzynarodowe giganty z kanału nowoczesnego – prowadzą ze sobą cichą wojnę podjazdową, nie bardzo dbając o etykę kupiec­ ką, a w przypadku tych drugich być może na­ wet łamiąc prawo. Opisane zjawisko można by traktować anegdotycznie, gdyby nie to, że jest ono symptomem poważnego problemu. Jeśli bowiem potężne firmy handlowe rzeczywiście walczą o rynek niedozwolonymi metodami, to proces naturalnej konsolidacji handlu detaliczne­ go może ulec wypaczeniu. Jerzy Jonczyk słusznie podkreśla, że niedobrze się stanie, gdy większość detalu opanuje kilka dużych podmiotów, które, konkurując ze sobą i łamiąc prawo, zniszczą han­ del tradycyjny. – Razem z małymi sklepami z ryn‑ ku znikną mali producenci, lokalne czy regionalne towary, a pewnego dnia może się okazać, że po chleb czy masło trzeba wędrować na drugi koniec osiedla, bo nie ma już sklepiku blisko domu. Uwa‑ żam, że Polska Izba Handlu oraz Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów powinny przyjrzeć się działaniom handlowych gigantów, zanim będzie za późno – mówi Jerzy Jonczyk.

Fot. 123RF

Konrad Kaszuba

Przypomnijmy, że Rovita zajmuje się dystry­ bucją artykułów spożywczych, a przez swoją spółkę zależną prowadzi osiem sklepów ogól­ nospożywczych. Działa w woj. małopolskim, w ofercie ma około 5000 produktów FMCG z branży spożywczej i obsługuje 3400 klien­ tów. Przychody obu nowo przejmowanych firm przekroczyły w 2010 roku 332 mln zł. To mniej więcej jedna czwarta ubiegłorocznych obrotów grupy EKO Holding, które wyniosły 1,25 mld zł.  (HUW)

Fot. Archiwum

EKO umacnia się w południowo-wschodniej Polsce

– Spółki Niwex i Rovita doskonale pasują do naszej grupy – zapewnia Krzysztof Gradecki, szef EKO Holding


10 | Wiadomości Handlowe 9/2011 (108)

HANDEL

DRASTYCZNIE SPADAJĄ SPRZEDAŻ I ZYSKI MAŁYCH SKLEPÓW I HURTOWNI

Szybszy upadek słabych sklepów Regionalni kierownicy sprzedaży i przedstawiciele handlowi producentów artykułów spożywczych z rosnącym niepokojem obserwują pogłębiający się z każdym miesiącem spadek sprzedaży na rynku tradycyjnym. I coraz bardziej martwią się o swoje zarobki. Sygnały płynące z handlu rzeczywiście są niesłychanie niepokojące. Do tego z całej Polski dochodzą do nas informacje o rosnących zatorach płatniczych i o zamykaniu się dziesiątek, jeśli nie setek lokalnych hurtowni obsługujących niezrzeszone sklepy. Czy to początek zapaści?

Fot. Archiwum

Dramat!

W 2010 roku zbankrutowało 2800 małych i średnich sklepów spożywczych REKLAMA

W bardziej szczegółowych wypowiedziach poja­ wia się pewna zauważalna prawidłowość. Wielu przedstawicieli określa koniec ubiegłego roku jako słaby lub bardzo słaby, pierwsze miesią­ ce roku bieżącego jako obiecujące, a od kwietnia, maja bądź czerwca niemal wszyscy odnotowują

radykalny spadek liczby zamówień. Kierownik regionalny pracujący w dużym koncernie, ofe­ rującym wiele znanych marek artykułów spo­ żywczych z kilku kategorii, opowiada: – W tym biznesie od zawsze działało się tak, że pod koniec kwartału w  celu zrealizowania planu sprzeda‑ ży namawiało się dystrybutorów na dokonanie większych zamówień. Dawałem jakieś promocje, obniżki, bonusy, żeby to się opłacało i zwykle nie było problemu. Część zamówionego towaru zosta‑ wała u dystrybutora, pewną partię wrzucałem do podhurtu, trochę szło na stocki w sklepach, które dysponują większym zapleczem i potem ten towar sprzedawał się przez następnych parę tygodni. Analogiczny manewr zrobiłem pod koniec czerw‑ ca, ale kłopot w tym, że towar przestał się sprzeda‑ wać. Leży w magazynach, przeterminowując się. I mam problem: wydałem pieniądze na promocje, zapchałem magazyny odbiorcom, a teraz nie mam nowych zamówień i jeszcze muszę obniżać ceny, żeby sprzedać przynajmniej partie z krótkim termi‑ nem przydatności. A jak zrealizuję targety w przy‑ szłym kwartale? Jak zarobię na utrzymanie siebie i rodziny? Wolę nawet o tym nie myśleć. Próba ustalenia, czy spadek sprzedaży dotyczy wyłącznie kanału tradycyjnego, czy także nowo­

Różne „ceny 100” W większości firm, szczególnie w dużych kon­ cernach, funkcjonują odrębne piony do obsługi rynku tradycyjnego i nowoczesnego. Nie dość, że odrębne, to jeszcze starannie – jak się wydaje – od siebie odseparowane. Jeden z rozmówców wyjaśnia: – Ja nie znam swoich odpowiedników z rynku nowoczesnego. Niektórych spotykam kilka razy w roku przy okazji wizyt w centrali, ale często nawet nie znam ich nazwisk. Oni mają osobne za‑ dania, własne plany sprzedażowe, systemy prowi‑ zyjne, promocje, narzędzia sprzedaży. Mają nawet inny „cennik 100”! Dla wyjaśnienia, tzw. cena 100 to cena bazo­ wa ustalana przez producenta. Od niej daje się poszczególnym odbiorcom określone upusty, w zależności od wynegocjowanych warunków handlowych, skali sprzedaży, historii współpracy biznesowej itp. „Cena 100” funkcjonuje na rynku powszechnie i stanowi swego rodzaju wzorzec, standard służący do porównywania oferty. Ku­ piec w hurtowni czy sieci sklepów nie mówi zwykle, że kupił dany towar za X złotych, tylko że wynegocjował np. 18 proc. rabatu od „ceny 100”. Podobne „cenniki 100” ustalają dystrybuto­ rzy, dając swoim klientom określone rabaty od swojego cennika bazowego. 

Jeżeli zadyszka tzw. tradycyjnego kanału dystrybucji będzie postępować, a duże sieci nie zmienią swej drapieżnej polityki wobec przemysłu, to postawieni pod ścianą producenci, chcąc utrzymać rentowność, zaczną psuć towar

CARREFOUR TESTUJE ZMIANY W ORGANIZACJI SPRZEDAŻY

Kasa czeka na klienta Pod koniec lipca w hipermarkecie Carrefour w CH Arkadia część stanowisk kasowych rozpoczęła testowanie nowego systemu obsługi klienta. Roboczo nazywa się „jedna kolejka”. Jak działa? Klienci – ustawieni wzdłuż wy­ znaczonej linii kas – po wyświe­ tleniu się na monitorze numeru wolnego stanowiska podchodzą do niego i płacą za zakupy. Oso­ ba, która wcześniej zajmie miej­ sce w kolejce, zostanie obsłużo­ na w pierwszej kolejności. – War‑ to zaznaczyć, że przy każdej z kas objętych systemem jednocześnie znajdują się maksymalnie dwie osoby, dzięki czemu zakupy moż‑ na robić w bardziej komfortowych warunkach. Ludzie nie muszą już szukać kasy, do której ustawiła się najkrótsza kolejka –  mówi Maria Cieślikowska, dyrektor ds. PR i komunikacji zewnętrznej w Carrefour Polska. Na pierwszy rzut oka system rzeczywiście usprawnia obsłu­ gę i rozładowuje tłok. Podczas

Fot. Hubert Wójcik

W

  środowisku handlowców ob­ sługujących rynek tradycyjny –  zarówno wśród szeregowych przedstawicieli handlowych, jak i kierowników czy dyrektorów odpowiedzial­ nych za całe regiony – nastroje są minorowe i pogarszają się z miesiąca na miesiąc. Ofi­ cjalnie wszyscy trzymają fason, ale w pry­ watnych rozmowach niemal jednogłośnie narzekają: na spadającą sprzedaż, na maleją­ ce wynagrodzenia, w znacznym stopniu uza­ leżnione od realizacji planów sprzedażowych, a często także na nierealistyczne oczekiwania pracodawców i na ich niezrozumiałe decyzje. Najbardziej pesymistycznie nastawieni, pyta­ ni, jak idzie sprzedaż, odpowiadają dosadnie: – Masakra! A będzie jeszcze gorzej!

czesnego, przyniosła zaskakujący wynik. Oka­ zało się, że spośród kilkunastu przedstawicieli handlowych, którzy zgodzili się na rozmowę z „WH”, zaledwie trzech obsługuje oba kanały dystrybucji. Wszyscy pracują w firmach regio­ nalnych, oferujących ograniczony asortyment towarów. Z ich obserwacji wynika, że istotnie sprzedaż do kanału nowoczesnego oraz do dys­ kontów sieciowych w zasadzie utrzymuje się na mniej więcej niezmiennym poziomie, natomiast odczuwalnie, czy nawet radykalnie, spada sprze­ daż w tradycyjnym segmencie.

System działa – podczas gdy do tradycyjnych kas ustawia się po pięć, sześć osób, w części testowej przy każdym stanowisku stoi co najwyżej jeden klient


HANDEL

Jedne ceny bazowe dla wielkich sieci i inne, czasem radykalnie wyższe, dla hurtowni to rak, który toczy polski handel Skoro „cena 100” ma stanowić standardową bazę, to jaki sens ma ustalanie innej „ceny 100” dla odbiorców z rynku tradycyjnego, a innej dla hipermarketów czy dyskontów sieciowych? Wydaje się, że racjonalne wytłumaczenie może być tylko jedno: po to, aby ukryć przed tymi pierwszymi, że ci drudzy kupują znacznie ta­ niej. Wniosek ten pośrednio potwierdzają han­ dlowcy z kanału tradycyjnego: – Hipermarkety i dyskonty uzyskują duże obroty, ale żyłują ceny do granic możliwości. Nie tylko ceny, bo do tego dochodzą jeszcze niezliczone opłaty – za indeks, półkę, ekspozycję, gazetkę itd. W konsekwen‑ cji firma na nich często niemal nic nie zarabia, a bywa nawet, że dokłada. To my mamy zarobić – na siebie i na ludzi obsługujących kanał nowo‑ czesny. To my ich utrzymujemy!

Kto kogo utrzymuje? Skala sprzedaży sieci hipermarketów czy dys­ kontów jest tak duża, że niemal żaden produ­ cent nie może sobie pozwolić na to, by jego towarów w nich nie było. Z kolei siła negocja­ cyjna handlowych gigantów jest tak ogromna, że producenci często godzą się na warunki na granicy opłacalności, a czasem nawet poniżej niej. Wielkie sieci chętnie podpisują kontrakty długoterminowe, negocjują wydłużone termi­ ny płatności, żądają gwarancji ceny bez wzglę­ du na sytuację rynkową, domagają się licznych opłat, obsługi – np. od przedstawicieli handlo­ wych producentów oczekują często, żaby wy­ kładali towar na półki – a w konsekwencji wiele firm traci na handlu z nimi, byle tylko utrzymać sprzedaż.

Drapieżne marki własne Innym jeszcze problemem stają się dla produ­ centów marki własne. Swego czasu sygnowa­ ne były nimi produkty niskiej jakości, obecnie często są to towary premium, niekiedy nawet dokładnie te same, które firma oferuje pod swoim brandem o 20­‑30 proc. drożej. Różni je

gdy do tradycyjnych kas stało po pięć, sześć osób, w części testowej przy każdym stanowi­ sku była co najwyżej jedna, a przy niektórych stanowiskach w ogóle nie zauważyliśmy klien­ tów. Trudno jednak kategorycznie stwierdzić, że jest to zasługa nowego systemu, ponieważ część kupujących – prawdopodobnie w oba­ wie przed nowinką – w ogóle tu nie podcho­ dziło. Zapewne, analogicznie jak w przypad­ ku kas samoobsługowych, wyłącznie kwestią czasu jest to, kiedy ludzie oswoją się z nowym rozwiązaniem. Zwłaszcza że zachęca do tego hostessa, która każdej zainteresowanej osobie tłumaczy, na czym polega obsługa w systemie „jedna kolejka”. Na tym nie koniec zmian w Carrefourze. W hi­ permarkecie zlokalizowanym w CH Arkadia trwa wielkie przemeblowanie. – Prowadzo‑ ne są tam prace remontowe – zdradza Maria Cieślikowska, dodając, że o szczegółach po­ informuje w późniejszym terminie. Wszystko wskazuje na to, że zmiany będą poważne i nie ograniczą się wyłącznie do kosmetycz­ nych. Pośrodku jednej z głównych, szerokich alejek postawiono regały. Na pewno zyskała na tym oferta, ale pogorszyła się komunika­ cja. Na początku sierpnia, kiedy powstawał ten tekst, duże przestrzenie sklepu, głównie w części pozaspożywczej, stały niezagospoda­ rowane. Sporo zmieniało się za to w sekcjach z kosmetykami i produktami ogrodniczymi. Za to mniej w działach mięsnym, wędliniar­ skim i nabiałowym.  (HUW)

jedynie etykieta. – Nasza firma produkuje rów‑ nież wyroby pod marką własną sieci. Zamówie‑ nie od jednej z sieci było tak duże, że centrala nie mogła się nie zgodzić. Tyle tylko, że teraz nasze produkty brandowe konkurują z identycznymi wyrobami pod marką sieciową i często taką ry‑ walizację przegrywają. Wątpię, czy w ostatecz‑ nym rozliczeniu to się kalkuluje. Pozostaje jedynie pocieszać się, że gdybyśmy nie wzięli tej produk‑ REKLAMA

cji, zrobiłaby to konkurencja – mówi przedstawi­ ciel handlowy jednego z dużych producentów sektora FMCG.

Producenci pod ścianą Gdyby trendy wskazywane przez handlowców działających na rzecz producentów okazały się trwałe i spadek sprzedaży w kanale tradycyj­ nym wciąż postępował, to konsekwencje tego procesu odczuć mogą wszyscy: producenci, hurtownicy, detaliści i klienci. Trafnie podsu­ mowuje to dyrektor regionalny jednej z firm: – Skoro kurczy się ten kanał rynku, z którego się

Wiadomości Handlowe 9/2011 (108) | 11 utrzymujemy, to producenci zaczną mieć proble‑ my finansowe. Paradoksalnie moja firma – duży koncern ogólnopolski – może to odczuć wcze‑ śniej niż mniejsze, regionalne przedsiębiorstwa, bo tym ostatnim kurczący się rynek tradycyjny na dłużej zapewni sprzedaż wystarczającą do prze‑ trwania. Ale w chwili, gdy udział rozproszonego handlu tradycyjnego spadnie poniżej jakiegoś progu, a wielkie sieci nie zmienią swojej polityki [niby czemu miałyby ją zmienić – red.], to pro‑ ducenci artykułów FMCG nie będą mieli wyjścia i żeby utrzymać minimalną opłacalność, zaczną psuć towar. Konrad Kaszuba


12 | Wiadomości Handlowe 9/2011 (108)

HANDEL

BIEDRONKA RÓWNIEŻ NA UKRAINIE?

Jeronimo Martins szuka nowych obszarów ekspansji

O

statnie miesiące nie rozpieszczają portu­ galskiego handlu i jego głównych graczy, do których zalicza się Grupa Jeronimo Martins (JM). W  ojczyźnie właściciela Biedronki przybywa bankructw firm handlowych i trwają masowe zwolnienia. Sytuacja jest bardzo nerwowa, nic więc dziwnego, że JM woli skon­ centrować się na inwestycjach zagranicznych. – W ciągu najbliższej dekady będziemy angażować w ojczyźnie jedynie 5 proc. całości budżetu inwe‑ stycyjnego. Nie możemy narażać na szwank naszej rentowności – zapowiedział Alexandre Soares dos Santos, prezes JM. Pozostałe środki mają tra­ fić do Polski, gdzie Portugalczycy rozbudowują sieć Biedronek, aptek Bliska Na Zdrowie oraz testują pierwsze kawiarnie i drugstory. Niemała część ich oferty pochodzi z Półwyspu Iberyjskie­ go, gdzie firma JM umacnia się w dziedzinie lo­ gistyki. Zakupiona niedawno baza magazynowa o powierzchni prawie 100 000 mkw. w Poceirao w środkowej Portugalii może pomóc właścicielo­ wi Biedronki stać się pomostem pomiędzy Ame­ ryką Południową a Europą Centralną. Zdaniem ekonomistów włączenie bazy w  Poceirao do ogólnoeuropejskiej sieci kolejowej pomogłoby właścicielowi Biedronki w szybszym i bezpiecz­ niejszym niż przewozy samochodowe transpor­ cie warzyw i owoców z Ameryki Południowej oraz Półwyspu Iberyjskiego w  głąb Europy, w tym do Polski. Co ważne, popyt na obie kate­ gorie produktów nie słabnie w Biedronce, gdzie w ciągu ostatniego roku stały się one czołowy­ mi pozycjami asortymentowymi. Znaczna ich część pochodzi z Półwyspu Iberyjskiego. Tylko od stycznia do maja br. Jeronimo Martins wysłał z Portugalii do Polski 3000 ton gruszek, cytrusów,

wina, oliwy, papryczki piri­‑piri, sera z krowiego mleka, sardynek oraz owoców morza.

Niezbędne korekty cenowe Wbrew wcześniejszym zapowiedziom władze Jeronimo Martins zdecydowały się na wpro­ wadzenie w tym roku podwyżek cen w skle­ pach. Największe miały miejsce w czerwcu. Nie objęły jednak więcej niż 1 proc. asortymentu. – Pewne korekty cen były nieuniknione. Prze‑ prowadzamy je zawsze wtedy, gdy zaburza się struktura naszego zaopatrzenia, w której jedną trzecią stanowią warzywa i owoce, jedną trzecią produkty naszych dostawców i w końcu artyku‑ ły pod markami własnymi. Te ostatnie cieszą się teraz większym niż zwykle zainteresowaniem klientów – powiedział dziennikowi „Jornal de Negocios” Pedro Soares dos Santos, dyrektor zarządzający Grupy JM. Chociaż kierownictwo właściciela Biedronki ani w polskich dyskontach, ani w portugalskich supermarketach nie przewiduje już do końca 2011 roku dalszych podwyżek, to nie gwarantu­ je jednak utrzymania cen na wszystkie towary. Zdaniem Pedro Soaresa dos Santosa ewentu­ alne ruchy cenowe będą uzależnione od sytu­ acji gospodarczej na świecie. – Mam nadzieję, że rynki takich surowców, jak zboża czy cukier będą już do końca tego roku stabilne – powiedział dy­ rektor zarządzający portugalskiej firmy. Skutków kryzysu nie odczują pracownicy Je­ ronimo Martins. Prezes firmy Alexandre Soares dos Santos zapewnia, że zwolnień w sklepach należących do grupy nie będzie, choć wzrosnąć mogą oczekiwania wobec ich załogi.

Nie ma takiej kwoty, którą Wal­‑Mart mógłby nas przekonać do sprzedaży Biedronki Pedro Soares dos Santos, dyrektor zarządzający Jeronimo Martins

Fot. Hubert Wójcik

Portugalski właściciel sieci Biedronka w ciągu najbliższych tygodni podejmie decyzję o kolejnym kierunku inwestycyjnym i prawdopodobnie ruszy za Bug. Nowy obszar ekspansji Grupy JM nie uszczupli jednak jej wydatków na Polskę. Biedronka tylko do końca tego roku odbierze z centrali około 450 mln euro.

Biedronka w I poł. 2011 roku

Polska droga do fortuny Bez względu na podwyżki cen w sklepach Biedron­ ka, w pierwszej połowie 2011 roku sieć dyskontów rozwijała się niezwykle dynamicznie, generu­ jąc 60 proc. wartości sprzedaży całej grupy oraz 67 proc. zysku operacyjnego. Liczony w złotów­ kach obrót spółki Jeronimo Martins Dystrybucja (JMD) zwiększył się o 26,6 proc., do 11,25 mld zł, przyczyniając się w znacznym stopniu do wzboga­ cenia właścicieli grupy, w tym szczególnie jej pre­ zesa Alexandre’a Soaresa dos Santosa. Według por­ tugalskiego magazynu ekonomicznego „Exame”, tylko podczas ostatniego roku majątek głowy ro­ dziny Soares dos Santos urósł aż o 88,9 proc. – do 1,92 mld euro. W Polsce perspektywy rozwoju są dla portugalskiej firmy bardzo dobre i właściciele Biedronki liczą na powtórzenie rewelacyjnych wyników z I półrocza w drugiej części 2011 roku. Nie dość, że w ciągu sześciu miesięcy br. średnia wartość koszyka zaku­ pów klienta Biedronki zwiększyła się o 6 proc., to wzrosła także liczba klientów – o 10 proc. Od stycz­ nia do czerwca br. firma JM zwiększyła w Polsce swój zysk o 41,4 proc., do poziomu 143,8 mln euro. Obrót w ramach całej grupy wzrósł w tym okresie o 17,5 proc. – do 4,75 mld euro, natomiast zysk operacyjny zwiększył się aż o 24,4 proc. wobec analogicznego okresu w 2010 roku, przekraczając 311 mln euro.

Czekając na umowę o handlu Władze Grupy JM nie mają wątpliwości, że tak jak dzisiaj Portugalia przestaje być dominują­ cym rynkiem w zyskach firmy, tak w kolejnej de­ kadzie osłabieniu może ulec polskie przedstawi­ cielstwo. – Stąd nasze zaawansowane przymiarki do innego rynku. Jego nazwę podamy w ciągu najbliższych tygodni – ujawnił Palha da Silva, członek zarządu JM. Zapowiadany od kilku lat przez kierownictwo Jeronimo Martins plan podboju Ukrainy, który

Obroty: 11,25 mld zł – wzrost o 26,6 proc., Udział w obrotach grupy JM: 60 proc. (wzrost o 17,5 proc.) – 4,75 mld euro Zysk operacyjny: wzrost o 24,4 proc. – do ponad 311 mln euro Udział w zysku operacyjnym grupy JM: 67 proc. Zysk netto: wzrost o 41,4 proc. – do 143,8 mln euro Liczba sklepów: 1746 dyskontów Biedronka, ponad 30 aptek Bliska Na Zdrowie i jedna drogeria Hebe Centra dystrybucyjne: 9 Średnia wartość koszyka: wzrost o 6 proc. Liczba klientów: wzrost o 10 proc. Wydatki na inwestycje w całym 2011 roku: około 450 mln euro Źródło: Jeronimo Martins i informacje własne

w 2009 roku miał zostać zawieszony na bliżej nieokreślony czas, zaczął nabierać rumieńców w tym roku. Jeszcze w maju br. Alexandre dos Santos w rozmowie z „WH” twierdził, że portugal­ ska firma wstrzymała przymiarki do ekspansji za Bugiem. – Wydaje się, że obecna Ukraina to jeszcze nie najlepszy teren inwestycyjny dla takich firm, jak Jeronimo Martins. Głównym problemem tego kra‑ ju jest odczuwalny tam brak szacunku dla prawa. Dlatego czekamy z ewentualnymi inwestycjami. Punktem zwrotnym może być zawarcie umowy o handlu pomiędzy Ukrainą a Unią Europejską, któ‑ ra dawałaby nam większe gwarancje – stwierdził prezes Grupy JM. Tymczasem wiele wskazuje na to, że porozumie­ nie takie może zostać zawarte jeszcze w tym roku. Według ukraińskich dyplomatów nasz wschodni sąsiad oraz Unia Europejska są już bardzo bliskie porozumienia w  kwestii podpisania umowy o pogłębionej strefie wolnego handlu. Jeśli nie zostanie ona zawarta podczas wrześniowego szczytu Partnerstwa Wschodniego w Warszawie, to z pewnością obie strony podpiszą ją do końca 2011 roku. W  ocenie ekspertów zbieżność okresu pod­ pisania umowy handlowej pomiędzy Ukrainą i UE z intensywną kampanią reklamową przed Euro 2012 dobrze wróżą rychłej ekspansji Por­ tugalczyków za Bugiem. Dzięki objęciu przez JM oficjalnego sponsoringu nad Euro, rozgrywanym także na Ukrainie, koncern szybko zwróci na sie­ bie uwagę mieszkańców tego kraju. 

REKLAMA

Ruszyła budowa Netto w Kołobrzegu n  Firma Edbud z Dębna rozpoczęła budowę dyskontu Netto

w Kołobrzegu (woj. zachodniopomorskie). Sklep o powierzch­ ni około 1000 mkw. powstaje przy ul. Grzybowskiej. Będzie to druga placówka duńskiej sieci w Kołobrzegu. (SAM)

Tesco w Kolbuszowej n  Spółka Tankpol prowadzi przygotowania do budowy cen­

trum handlowo­‑usługowego przy ul. Tarnobrzeskiej w Kolbuszo­

wej (woj. podkarpackie). Powstanie w tym miejscu supermarket sieci Tesco o powierzchni blisko 1500 mkw. Według nieoficjal­ nych informacji, inwestycja uzupełniona zostanie również o dru­ gi obiekt, mający też około 1500 mkw., w którym znajdzie się galeria handlowa i sklep AGD. (SAM)

Jeszcze jedna Biedronka w Ostrowcu Św. n  Przedsiębiorstwo Budowlane TPB rozpoczęło budowę galerii

handlowej w Ostrowcu Świętokrzyskim przy ul. Waryńskiego. Inwestorem jest osoba prywatna. W ramach prac powstanie

dwukondygnacyjny budynek o powierzchni około 3600 mkw. Głównym najemcą będzie sieć Biedronka, ponadto w centrum znajdą się m.in. sklepy Abra i Pepco. Termin zakończenia budo­ wy wyznaczono na koniec listopada br. (SAM)

Żary: Auchan ze stacją paliw n  Na działce przy ul. Żagańskiej w Żarach (woj. lubuskie) poja­

wił się płot, na którym umieszczono tablicę informacyjną o bu­ dowie hipermarketu Auchan oraz stacji benzynowej pod tym samym szyldem. (SSZ)


3

HANDEL

trzy pytania do...

Sławomira Nitka, dyrektora operacyjnego sieci Netto

Wiele pojedynczych sklepów i niektóre sieci nie decydują się na wprowadzenie płatności kartami z powodu zbyt wysokich opłat interchange pobieranych od takich transakcji. Biedronka woli np. zabiegać o bankomaty przy swoich sklepach. Netto poszło inną drogą. Czy transakcje bezgotówkowe mogą być dla dyskontu opłacalne? Program płatności kartami wdrażaliśmy stop‑ niowo i zakończyliśmy go w listopadzie zeszłe‑ go roku. Obecnie we wszystkich 223 sklepach Netto klienci mogą dokonywać transakcji bez‑

– Działania MasterCard, polegające na wprowadzeniu z początkiem 2011 roku dodatkowej opłaty (I4P) na rozwój systemu transakcji bezgotówkowych w Polsce, postrzegamy jako skandaliczne – było horrendalnie drogo, a zrobiło się jeszcze drożej – mówi Sławomir Nitek REKLAMA

Warszawa – sternik ukraińskiej ekspansji W przypadku uruchomienia inwestycji na Ukrainie Polska stałaby się bazą wypadową na Wschód. – Dzięki temu w łatwy sposób moglibyśmy kierować naszą ukraińską ekspansją bezpośrednio z Warszawy. Gdy‑ by w przyszłości udało nam się zrealizować ten projekt, zyskalibyśmy dostęp do kolejnego dużego rynku; tym razem ponad 47­‑milionowego – odnotował w rozmowie z „WH” prezes Grupy JM. Jego ludzie intensywnie badają kierunek ukraiński. W lipcu br. człon­ kowie kierownictwa Jeronimo Martins odwiedzili ten kraj w celu przeanalizowania możliwości obecności w miejscowym handlu. Jak dowiedział się dziennik „Diario Economico”, władze JM prowadzą studia nad otwarciem sklepów za Bugiem. Zdaniem ekonomistów czynnikiem – poza geograficzną bliskością i rynkiem podobnym wiel­ kością do Polski – który może wabić JM za Bug, jest ponad 7­‑proc. wzrost gospodarczy.

Badanie ryzyka na południu Możliwość realizacji naszkicowanego przez „Diario Economico” planu ekspansji Jeronimo Martins na Wschodzie potwierdził dzien­ nikowi Tomasz Suchański, dyrektor generalny Biedronki. – Jesteśmy bardzo silni w tym regionie kontynentu i sensownym rozwiązaniem byłoby pojawienie się w innych krajach Europy Środkowo­‑Wschodniej – nie tyle pod marką Biedronka, ile na podobnych zasadach, na któ‑ rych sieć działa nad Wisłą. Polska, jako główna siła napędowa dyplo‑ macji państw naszej części Europy, jest możliwą bazą strategiczną dla tej ekspansji. Poza Słowacją i Czechami, koncept naszych dyskontów może być rozwijany także na Węgrzech, w Rumunii lub Bułgarii – po­ wiedział lizbońskiej gazecie Tomasz Suchański. Polityka JM jest taka, że na każdym rynku, na którym koncern inwe­ stuje, musi zdobyć pozycję lidera lub wicelidera. – Bez tej gwarancji pojawianie się na nowych obszarach nie ma sensu. W handlu trzeci i czwarty gracz na rynku bardzo rzadko generuje zyski – powiedział nam Alexandre Soares dos Santos.

900 nowych sklepów w cztery lata Działająca na polskim rynku od 1995 roku firma Jeronimo Martins posiada 1710 dyskontów Biedronka, ponad 30 aptek Bliska Na Zdro­ wie oraz zlokalizowaną w centrum Warszawy drogerię Hebe. Por­ tugalczycy dysponują też dziewięcioma centrami dystrybucyjnymi. – Do 2015 roku wybudujemy w Polsce dodatkowe trzy tego typu obiekty – zapowiedział dyrektor zarządzający Grupy JM. Według Pedro Soaresa dos Santosa do końca tego roku centrala w Lizbonie przekaże na rozwój spółki JMD 75 proc. budżetu in­ westycyjnego grupy, czyli około 450 mln euro. Podobna kwota wypłacana będzie corocznie i ma umożliwić poszerzenie sieci dys­ kontów Biedronka o blisko 900 nowych obiektów w ciągu najbliż­ szych czterech lat oraz utrzymanie się na pozycji lidera polskiego handlu. – Nawet potencjalne wejście na ten rynek sieci Wal­‑Mart nie pozbawi nas nad Wisłą pozycji lidera. Nie ma takiej kwoty, którą Amerykanie mogliby nas przekonać do sprzedaży Biedronki. Mamy przed sobą kilka lat wytężonej pracy – powiedział dziennikowi „Jor­ nal de Negocios” dyrektor zarządzający JM. Marcin Zatyka

gotówkowych. Takie rozwiązanie wymusił na nas rynek. Otwieramy placówki nie tylko w mniejszych miejscowościach, ale także na osiedlach w więk‑ szych ośrodkach, gdzie mieszkają młodzi ludzie. Dla nich płacenie za zakupy kartą jest czymś oczywistym i naturalnym. Zresztą ta forma płatności robi się coraz popularniejsza. Wcześniej nie mieliśmy takiej możliwości, dlatego część klientów omijała nasze sklepy. Wyposażenie ich w terminale było dobrym krokiem, o czym świadczą reakcje zadowolonych klientów i to, że udział płatności kartami w naszych placówkach systematycznie rośnie. To był szczegól‑ nie dobry ruch w przypadku dużych miast. Czy jednak na tyle opłacalny, żeby pokryć opłaty interchange, które zaliczają się do najwyższych w Europie? Klienci chwalą sobie takie rozwiązanie, więc my również. Nie jesteśmy za to zadowoleni z bardzo wysokich opłat interchange, które z początkiem bie‑ żącego roku jeszcze wzrosły. Działania MasterCard, polegające na wprowadzeniu z początkiem roku 2011 dodatkowej opłaty I4P [Innovation 4Poland – red.] na rozwój systemu transakcji bezgotówko‑ wych w Polsce, postrzegamy jako skandaliczne i sta‑ wiające nas w bardzo trudnej sytuacji – było horren‑ dalnie drogo, a zrobiło się jeszcze drożej. Oczywiście

Wiadomości Handlowe 9/2011 (108) | 13 wraz z wprowadzeniem możliwości dokonywania transakcji bezgotów‑ kowych pojawiły się nowe koszty. Nie chcieliśmy ich przerzucać na klien‑ tów i nie podnieśliśmy cen. Poszukaliśmy oszczędności operacyjnych po naszej stronie, związanych z funkcjonowaniem sklepów i logistyką. W wielu sklepach detaliści zastrzegają, że płatności bezgotówkowe są akceptowane tylko od jakiejś minimalnej kwoty, często jest to 10 zł. Czy w sieci Netto są jakieś limity? Nie ma żadnych. U nas za zakupy można płacić kartą bez względu na wysokość rachunku. Jeśli ktoś będzie chciał kupić jakiś drobiazg za sym‑ boliczną złotówkę i zapłacić za niego kartą, nic nie stoi na przeszkodzie. A z tego, co wiem, wprowadzanie limitów ograniczających płatności bezgotówkowe nie do końca jest zgodne z przepisami. W 2011 roku wzbogaciliśmy się o 11 sklepów, do końca 2011 roku mamy w planach jeszcze 19 otwarć. Najwięcej nowych placówek Netto pojawi się w województwach łódzkim, śląskim i kujawsko­‑pomorskim. Oczy‑ wiście we wszystkich za zakupy będzie można płacić kartami. Obsługa transakcji bezgotówkowych jest koniecznością, jeśli myśli się o podbiciu dużych miast. A Netto wciąż ma znaczący teren do ekspansji. W przy‑ szłości nie wykluczamy pojawienia się także w Warszawie. Ale na razie stolica jest zbyt daleko od naszych dwóch centrów dystrybucyjnych. Myślimy o zbudowaniu trzeciego w centralnej Polsce – pod uwagę bie‑ rzemy kilka lokalizacji. Gdy już powstanie, z pewnością zainteresujemy się nowymi kierunkami. Liczę, że do tego czasu możliwość płatności kartami będzie wciąż naszą przewagą konkurencyjną. Dziękuje za rozmowę. Pytał Sebastian Szczepaniak


14 | Wiadomości Handlowe 9/2011 (108)

HANDEL

Kupony powinny być coraz popularniejsze, bo posługiwanie się nimi to oznaka zaradności, a zaradność jest w modzie

Fot. 123RF

dawca „Faktu”, Ringier Axel Springer Polska, nie ujawnia, o ile zwiększył nakład piątkowego wy­ dania. Rzeczniczka firmy Anna Gancarz­‑Luboń mówi, że był on „znacząco większy”. Umowy z in­ nymi partnerami akcji podpisywane są na bie­ żąco i ujawniane tuż przed publikacją. – Rabaty na produkty w partnerskich sieciach w niektórych przypadkach przekroczą nawet 50 proc. – mówi nam Anna Gancarz­‑Luboń. W chwili zamykania do druku tego numeru „WH” nie wiadomo było jeszcze, ilu czytelników „Faktu” skusiło się na promocyjny zakup.

Tamtejsze gospodynie domowe mają portfele wypchane wycinanymi z gazet kuponami. Zniżki kuszą – można kupić produkt codziennego użyt­ ku nawet o 40 proc. taniej czy zdobyć dwupak w cenie jednej sztuki.

Wytnij i schowaj

Czy tylko łowcy okazji polubią kupony zniżkowe? Popularne od lat na Zachodzie gazetowe kupony zniżkowe dotarły do Polski. Czy Polacy potraktują je jako ciekawostkę, czy – wzorem amerykańskich i brytyjskich gospodyń domowych – jako sposób na odciążenie domowego budżetu?

R

eklamowana w telewizji akcja „Kupuj taniej z Faktem” wystartowała w pierwszym tygo­ dniu sierpnia. W weekendowym wydaniu gazety, wydrukowanej w zwiększonym na­ kładzie, wydawca zamieścił kupon uprawniający do zakupu w sklepach sieci Kaufland czteropaku piwa

i chrupek w promocyjnej cenie – znacznie niższej niż gdyby oba produkty kupować osobno. Czytelnik, który zadał sobie trud i wyciął kupon z  gazety, miał siedem dni na jego realizację. W następny piątek partnerem tabloidu była sieć drogeryjno­‑farmaceutyczna Super­‑Pharm. Wy­

STOJAKI NA ROWERY

Mała inwestycja, duży zysk Najtańszy stojak na rowery kosztuje 100 zł. Za tak niewielkie pieniądze można zyskać przewagę nad konkurencją, zwiększając liczbę klientów odwiedzających nasz sklep. Latem taka inwestycja z pewnością szybko się zwróci. I to z nawiązką. „Obok obiektu powstanie parking na 300 miejsc”. „Klienci będą mogli korzystać z  parkingu na 1100 samochodów”. „Ma 31 000 mkw. powierzch­ ni całkowitej i  850  miejsc parkingowych”. To fragmenty z notatek, które co tydzień pojawiają się w bezpłatnym, elektronicznym Newsletterze „Wiadomości Handlowych”, a raz w miesiącu uzu­ pełniają odpowiednie działy pisma. Pisząc o pro­ jektowanych, budowanych czy otwieranych cen­ trach handlowych, często podajemy informacje na temat liczby miejsc parkingowych. – Możliwość wy‑ godnego i bezpiecznego przypięcia roweru to dla ro‑ werzystów bardzo ważna sprawa. Jeżeli sklep nie za‑ pewnia cyklistom dobrego stojaka, to jest tak, jakby nie zapewniał kierowcom miejsca do zaparkowania samochodu – twierdzi Radosław Wałkuski, pomy­ słodawca akcji „Rowerem na zakupy”. Jej celem jest zachęcenie właścicieli i zarządców warszawskich WYBO_wh_287x45+LRB5.pdf 1 oraz 11-08-24 sklepów, supermarketów centrów10:02 handlo­

wych do stosowania bezpiecznych i wygodnych stojaków rowerowych.

Nie każdy stojak jest bezpieczny Jeszcze do niedawna spotkanie stojaka rowerowe­ go przed sklepem spożywczym było bardzo trud­ ne. Sytuacja zmienia się powoli, ale wciąż przed stołecznymi placówkami jest ich z pewnością za mało. Przekonałem się o tym osobiście, jeżdżąc ro­ werem po jednej z większych dzielnic Warszawy. Pierwszy stojak znalazłem dopiero po 30 minu­ tach, ale niestety nie gwarantował on, że zastanę swój jednoślad po wyjściu ze sklepu. Znalezienie bezpiecznego stojaka zajęło mi ponad godzinę. Bezpiecznego, czyli jakiego? – Niestety przed skle‑ pami dominują tzw. wyrwikółka, czyli stojaki, które nie dają możliwości przypięcia ramy i jednego koła kłódką szelkową – tzw. zapięciem U­‑lock. Jednoślad

przypięty do takiego stojaka bardzo łatwo ukraść, pozostawiając w nim samo koło. Co więcej, w razie silniejszego wiatru taki stojak może uszkodzić ro‑ wer, koło lub tylną przerzutkę – wyjaśnia Radosław Wałkuski. Prawidłowy stojak rowerowy powinien umożliwiać oparcie roweru oraz przypięcie do sto­ jaka ramy i jednego koła za pomocą zapięcia typu U­‑lock. Takie zadanie najlepiej spełniają stojaki w kształcie odwróconej litery U, które pozwalają na zabezpieczenie roweru niezależnie od rozmiaru ramy, kształtu kierownicy czy szerokości opon. Sto­ jak powinien być wykonany z trwałego materiału, odpornego na wpływ warunków atmosferycznych i co równie ważne – koniecznie musi być trwale i solidnie przymocowany do podłoża. W przypad­ ku stawiania większej liczby stojaków, odległość między nimi powinna wynosić 1­‑1,5 m.

Sprawa dla „koszykowca” Zrzeszony w Stowarzyszeniu Kupców i Przedsię­ biorców Polskich „Razem” Radosław Woźniak, właściciel dwóch sklepów z okolic Lublina, uważa, że w placówce, którą prowadzi na osiedlu dom­ ków jednorodzinnych, kupony by się nie spraw­ dziły. – Tam mieszkają ludzie lepiej sytuowani, część z nich pewno uznałaby tę formę oszczędzania za krępującą – dowodzi. – Ale zdarzają się tzw. koszy‑ kowcy, którzy wykłócają się o jeden grosz i porów‑ nują ceny ze wszystkich dostępnych gazetek han‑ dlowych. Na zasadzie: zedrę buty, ale kupię taniej. Ich sprawa pewnie by zainteresowała – opowiada Woźniak. Jego zdaniem znacznie większym utra­ pieniem dla niezależnego handlu są wydawane przez pracodawców bony towarowe. Bo bon jest jak pieniądz – trzeba go tylko zamienić na towary. A kupon to jednak rodzaj ciekawostki, element zabawy towarzyszącej zakupom. – Czas pokaże, ile to warte – mówi detalista. Organizatorzy dyskontów drogeryjno­‑chemicznych działających pod szyldem Stop & Shop już przeko­ nali się, że kuponami nie warto sobie zaprzątać gło­ wy. W zeszłym roku każdy klient mógł wydrukować  Fot. Sebastian Szczepaniak

NA TROPIE HANDLOWYCH TRENDÓW

Mający w Polsce blisko 150 placówek Kaufland reklamuje się na łamach dziennika „Fakt”. W od­ różnieniu od innych sieci wielkopowierzchnio­ wych niemiecki operator nie prowadzi programu lojalnościowego. Rzecznik prasowy sieci Jarosław Kaduczak mówi nam, że firma chciała sprawdzić, czy jej klienci są zainteresowani ofertami polega­ jącymi na łączeniu sprzedaży różnych produktów. – Jesteśmy siecią dyskontową i codziennie oferujemy klientom niskie ceny – przekonuje. Nie wyklucza, że kupony, od lat popularne na Zachodzie, u nas się nie przyjmą, bo polscy klienci mogą uznać tę formę oszczędzania – a polega ona na wycinaniu z gazet papierowych kuponów, chowaniu ich do portfela i wręczaniu przy kasie – za krępującą. Do­ świadczenia wydawców prasy kobiecej, którzy już od kilku lat dołączają kupony zniżkowe na zakup odzieży czy produktów wyposażenia wnętrz, po­ kazują jednak, że tak nie jest – wręczany kasjerce kwitek uprawniający do tańszych zakupów jest tu raczej symbolem zaradności. W zakupach spożyw­ czych wstyd może się okazać jednak barierą nie do przebicia dlatego, że w spożywczaku gra toczy się raczej o niewielkie sumy. Mimo to kilkadziesiąt lat temu pomysł ten bez oporów znalazł amato­ rów w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii.

Rowerzysta też klient – Mamy prawo oczekiwać solidnego miejsca do za‑ parkowania naszych pojazdów – mówi Wałkuski, podkreślając, że miłośnicy dwóch kółek to niema­ ła i stale rosnącą grupa klientów sklepów. Wbrew pozorom bezpieczne stojaki rowerowe nie są wcale drogie. To wydatek wahający się od 100 do 500 zł, w zależności od użytych materiałów i wy­ kończenia. Przed małym, osiedlowym sklepem wystarczy jeden, przed większymi powinny po­ jawić dwa lub trzy stojaki. Stanowią one element budowania przewagi konkurencyjnej. Rowerzysta 

Przed większością warszawskich sklepów można spotkać tzw. wyrwikółka, które nie gwarantują, że po powrocie zostaniemy swój rower. Na tzw. głębokiej prowincji stojaków najczęściej w ogóle nie ma, a jeśli już są, to z reguły domowej roboty

INFORMACJA HANDLOWA

Na podstawie ustawy z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości dostęp do tych materiałów mogą mieć tylko firmy zajmujące się produkcją, obrotem hurtowym oraz handlem napojami alkoholowymi.


HANDEL ze strony internetowej dowolną liczbę karteczek uprawniających do zniżek w wysokości 1 zł przy zakupach powyżej 20 zł. Trudno orzec, co poszło nie tak, ale pomysł nie zaskoczył. Nową modą nie są zainteresowane duże sieci handlowe, takie jak Auchan, Real czy Tesco. Przy­ czyna jest prosta – rozwijają własne programy lojalnościowe. – Nasz program Skarbonka daje tyle możliwości, że nie mamy potrzeby przyciąga‑ nia klientów dodatkowymi atrakcjami – wyjaśnia Dorota Patejko, rzecznik prasowy Auchan. To samo usłyszeliśmy w Realu.

Moda na zakupy grupowe Z badań GfK Polonia wynika, że polscy konsumen­ ci oszczędzanie mają we krwi, co potwierdza ob­ serwowany coraz powszechniej smart shopping, czyli tzw. sprytne kupowanie. Smartshopperzy to ludzie, którzy korzystają z porównywarek cen, studiują etykiety, sprawdzają gramatury, a przede wszystkim doceniają zalety modnych ostatnio ser­ wisów zakupowych, które umożliwiają dostęp do tańszych produktów i usług. Ich przykładem jest Groupon. Jak mówi reprezentujący tę firmę Artur Bednarz, sukcesem zakończyła się niedawna ak­ cja z siecią kosmetyczną Yves Rocher, w ramach której rozeszło się ponad 10 000 bonów zniżko­ wych. To i tak nic w porównaniu z 440 000 sztuk bonów do sieci odzieżowej GAP, które za pośred­ nictwem Groupona trafiły w minionym roku do Amerykanów. Sprzedawano wówczas 10 bonów na sekundę. Zdaniem Artura Bednarza kultura kuponów zniżkowych coraz lepiej przyjmuje się na polskim gruncie, czego świadectwem jest ogromny sukces zakupów grupowych. – Na całym świecie kupon zniżkowy traktowany jest jako symbol zaradności. Nie widzimy powodu, by nie miało tak być również w Polsce – uważa Bednarz. Anna Krężlewicz

chętniej wybierze miejsce, przed którym znajdzie solidne stojaki, niż takie, gdzie nie ma ich wcale lub które nie gwarantują bezpieczeństwa rowe­ ru. Co więcej, dobre stojaki budują wizerunek obiektu handlowego jako miejsca dbającego o ochronę środowiska i prowadzącego proekolo­ giczną politykę. – Powierzchnia zajęta przez jeden samochód pozwala na swobodne zaparkowanie kilku rowerów. Jest sporo klientów, którzy chętnie przesiądą się z czterech kółek na dwa. Trzeba dać im jednak taką możliwość, tworząc solidny parking dla rowerów – przekonuje Wałkuski.

Rowerem na zakupy Pomysłodawcy akcji na swojej stronie interne­ towej: www.roweremnazakupy.wordpress.com przygotowali specjalny dział dla właścicieli skle­ pów, w którym informują, jakie powinny być dobre stojaki i gdzie można je nabyć. Organizatorzy akcji przygotowali również wzory petycji do właścicieli obiektów handlowych z prośbą o zorganizowanie przed placówką miejsc parkingowych dla rowerów. Na stronie internetowej można także zamieszczać informacje o miejscach niemających bezpiecznych stojaków oraz o takich, które są przyjazne rowerzy­ stom. Tych pozytywnych przykładów jest na razie zdecydowanie mniej niż negatywnych. Jednym z nielicznych jest Tesco na Gocławiu, gdzie znajdu­ ją się dobrze oznakowane parkingi rowerowe przy dwóch głównych wejściach do obiektu. Bezpieczne stojaki wykonane są ze stali nierdzewnej, a do każ­ dego można przypiąć dwa rowery. Sebastian Szczepaniak Jeśli masz sklep, niekoniecznie w Warszawie, przed którym znajduje się stojak rowerowy, napisz do nas, a skontaktujemy się z Tobą i opiszemy twoją placówkę w gazecie. Adres do korespondencji: sebastian.szczepaniak@ wiadomoscihandlowe.com.pl

Makro w Borku Fałęckim n  W Borku Fałęckim, przy ul. Zakopiańskiej,

rozpoczęła się budowa kolejnego obiektu han­ dlowego. Na powierzchni prawie 7 ha powsta­ nie hala Makro Cash & Carry. To drugi obiekt tej sieci w aglomeracji krakowskiej. Pierwszy po­ wstał przy ul. Konrada jeszcze w latach 90. Jak informują urzędnicy z wydziału architektury, powierzchnia ekspozycyjno­‑usługowa nowe­ go centrum wyniesie ponad 8000 mkw. Przed budynkiem przewidziano parking na 365 aut. Zgoda na budowę została wydana mimo wcze­ śniejszych protestów rady dzielnicy. (HUW) REKLAMA

Wiadomości Handlowe 9/2011 (108) | 15

Centrum handlowe z Tesco koło Oleśnicy?

Galeria Makrum w Bydgoszczy

n  Kompania Kupiecka Trak przygotowuje bu­

rozbiórkowe zabudowań fabrycznych pod loka­ lizację CH Makrum w Bydgoszczy (woj. kujawsko­ ‑pomorskie). Na 9,6 ha przy ulicach Sułkowskiego i Kamiennej powstanie kompleks o powierzchni najmu 57 000 mkw. Komercjalizację inwestycji prowadzi King Sturge, a projekt przedsięwzięcia opracowało biuro JSK Architekci. Inwestor nie wybrał jeszcze generalnego wykonawcy. Pro­ wadzone są również negocjacje z potencjalnymi partnerami budowy, wśród których wymienia się m.in. GTC i Rank Progress. (SAM)

dowę centrum handlowo­‑usługowego w miej­ scowości Spalice koło Oleśnicy (woj. dolno­ śląskie). Inwestycja zostanie zlokalizowana w rejonie ulic Oliwkowej i Warszawskiej. Po­ wstanie tam kompleks o powierzchni zabudo­ wy blisko 7000 mkw., z czego hala handlowa zajmie powierzchnię 4500 mkw. Uzupełnieniem będzie parking dla 250 pojaz­ dów. Nieoficjalnie wskazuje się, że operato­ rem będzie Tesco. (SAM)

n  Firma Piotro­‑Stal rozpoczęła pierwsze prace


16 | Wiadomości Handlowe 9/2011 (108)

HANDEL

RODZINNY BIZNES BURZYŃSKICH

Ceny w sklepach Arhelan punktem odniesienia dla Lidla i Biedronki Właściciele Podlaskiej Sieci Sklepów Arhelan chwalą się, że ceny w ich placówkach stanowią punkt odniesienia dla okolicznych dyskontów. Ponad 40 produktów oferowanych w Arhelanie jest tańszych niż w Lidlu czy Biedronce.

H

elena i Arkadiusz Burzyńscy rozpoczy­ nali przygodę z handlem, podobnie jak tysiące innych detalistów, u progu lat 90. – od maleńkiej hurtowni spożywczej w rodzinnym Bielsku Podlaskim i jednego samo­ chodu dostawczego. Kiedy jednak w 1993 roku próbowali otworzyć oddział hurtowni Arhelan w  pobliskich Siemiatyczach, okazało się, że wynajęta powierzchnia jest zbyt skromna jak na hurtownię, doskonale natomiast będzie się nadawać na sklep. – Pierwsza placówka detalicz‑ na w niczym nie przypominała sklepów obecnej sieci Arhelan. Najprostsze regały i palety obite linoleum, którego wzór pamiętam do dziś, upo‑ dabniały ją raczej do dyskontów we wczesnej fazie rozwoju – wspomina Helena Burzyńska. Sklepy otwierane przez Burzyńskich w następ­ nych latach wyglądały coraz lepiej, a siódma z ko­ lei placówka, uruchomiona w 1999 roku w Haj­ nówce, otrzymała już nowoczesne, sprowadzone

Helena i Arkadiusz Burzyńscy stworzyli standard sklepu spożywczego, jaki trudno znaleźć na całym Podlasiu

z Niemiec wyposażenie (także chłodnicze) i sze­ roki asortyment. W ciągu dwóch dekad Burzyń­ skim udało się wypracować model sklepu spo­ żywczego, jaki trudno spotkać zarówno w Bielsku Podlaskim, jak i w okolicznych miejscowościach – z dużą, jasno oświetloną, świetnie wyposażoną i przyjazną klientowi salą sprzedaży.

W lokalizacji siła Dziś sieć Arhelan liczy 45 placówek handlo­ wych, a do końca roku ma być uruchomionych jeszcze pięć. Większość działa na terenie woj. podlaskiego, chociaż kilka funkcjonuje także w woj. warmińsko­‑mazurskim. – Rozwój tery‑ torialny sieci ograniczają względy logistyczne. Dostarczanie towaru na odległość ponad 150 ki‑ lometrów winduje koszty, dlatego że pracujemy, korzystając z magazynu centralnego znajdują‑ cego się w Bielsku. Dobiega zresztą końca jego rozbudowa: będziemy mieć blisko 7000 mkw. po‑ wierzchni, w tym dużą część w wysokim składzie – podkreśla Mirosław Burzyński. Sklepy mające od 200 do 800 mkw. podzielone zostały ze względów organizacyjnych na cztery kategorie – od A do D. Właściciele sieci uważają,

W 2011 roku obroty 45 sklepów Arhelan mają dojść do 200 mln zł, a średnia wartość koszyka zakupów – do 18 zł Fot. Groszek

DZIELNY GROSZEK ZE SZCZUCINA

Handlowa rodzina Furgałów nie daje się Biedronce Państwo Furgałowie od ponad 20 lat prowadzą rodzinny biznes – sklep spożywczy w Szczucinie (woj. małopolskie). Początki nie były łatwe, ale szybko przekonali klientów, że warto u nich kupować. Wkrótce jednak w miasteczku pojawił się „śmiertelny wróg” niemal każdego detalisty – Biedronka. Niemniej Furgałowie nie poddali się jej naporowi i zagrali va banque, otwierając kolejną placówkę – lokalny market. Dziś już wiedzą, że zrobili dobrze.

B

arbara Furgał przygodę z  handlem rozpoczęła 20 lat temu. Wcześniej pra­ cowała w szkole, jednak gdy się jej koń­ czył urlop wychowawczy, postanowiła otworzyć sklep spożywczy. – Mąż przebywał wtedy w Stanach Zjednoczonych, a do prowa‑ dzenia własnego biznesu przekonał mnie teść. To on był siłą sprawczą całego przedsięwzięcia – wspomina pani Barbara. Wymarzony sklep w  centrum miasteczka ruszył w  1991  roku. REKLAMA

że większe powierzchnie na tym terenie mijają się z celem i mogą przynosić straty. Zatem przyjęli zasadę dobierania tylko najlepszych lokalizacji: na terenie osiedli i w pobliżu węzłów komunika­ cyjnych. – W naszych warunkach najkorzystniejsza jest powierzchnia sprzedaży rzędu 300­‑400 mkw. Pozwala ona na stworzenie placówki handlowej zarówno nowoczesnej, jak i przyjaznej. Można tu już wprowadzić prawdziwie szeroki asortyment, nie tracąc z oczu innych potrzeb i oczekiwań klientów związanych z zakupami. Dlatego też kolejne nasze placówki będą właśnie w takim formacie – zapo­ wiada Helena Burzyńska. Właściciele Arhelanu podkreślają, że wybór lokalizacji to dla nich jedno z najtrudniejszych zadań. Od tego w dużej mierze zależy szybkie osiągnięcie przez sklep rentowności. Niektó­ rym punktom potrzeba na to zaledwie trzech miesięcy, innym – nawet roku. 

Właściciele wkładali w jego rozwój wiele wy­ siłku, toteż i klientów nie brakowało. W mię­ dzyczasie z zagranicznych wojaży wrócił mąż pani Barbary, który także aktywnie włączył się w prace w sklepie. Rodzinny biznes kwitł, jed­ nak z biegiem czasu w okolicy zaczęły wyrastać inne placówki spożywcze – od najmniejszych po wielkopowierzchniowe.

Oddech dyskontu na plecach Najgroźniejsza okazała się Biedronka. Na skut­ ki jej pojawienia się w okolicy nie trzeba było długo czekać – klientów zdecydowanie ubyło. Furgałowie zdawali sobie sprawę, że prowadząc niewielki, tradycyjny sklep, trudno stawić czoła dużym, ogólnopolskim sieciom. Wsparł ich syn Michał i we troje postanowili, że nie poddadzą się bez walki i zagrają va banque: uruchomili następną placówkę –  lokalny market ponad sześć razy większy od dotychczas prowadzone­ go sklepu. – Choć wiele osób nam to odradzało, nie mogliśmy obserwować działań konkurencji z założonymi rękami. Musieliśmy zaryzykować – tłumaczy Michał Furgał.

Dążenie do podnoszenia jakości usług docenił organizator sieci, przyznając właścicielom cer­ tyfikat Złotego Groszka. – Certyfikat to nie tylko dyplom, który można powiesić w widocznym miej‑ scu w sklepie, ale także większe wsparcie od sieci – otrzymaliśmy dostęp do dodatkowych szkoleń czy specjalnych promocji. Mamy też specjalistyczną opiekę koordynatora, a za współpracę otrzymujemy dodatkowe wynagrodzenie – mówi Jerzy Furgał, mąż właścicielki sklepu.

Klient ich szef

Beata Furgał z synem Michałem Pół roku później w Szczucinie przy ul. Zajezierze Furgałowie otworzyli nowy sklep, a  kolejnym ich krokiem w  kierunku umacniania się na tle konkurencji było przystąpienie do sieci Groszek. – Mieliśmy świadomość, że wchodząc we franczyzę, nasza placówka stanie się bardziej rozpoznawalna dla klientów, a dzięki połączeniu własnego doświad‑ czenia handlowego z doświadczeniem organizatora konceptu stworzymy sklep, który sobie poradzi. Nie bez znaczenia była również możliwość współpracy z jednym z największych krajowych dystrybutorów – spółką Tradis. Tutaj dostajemy rabaty, korzystamy z promocji, a poprzez eHurtownię możemy uzupeł‑ niać towar bez wychodzenia ze sklepu – wylicza Barbara Furgał. Market dostał logo Groszek, wizualizacja ze­ wnętrzna i aranżacja wnętrza zostały dostoso­ wane do standardów sieci, sklep otrzymał plan zagospodarowania sali sprzedaży, dostosowany do potrzeb lokalnego rynku i oczekiwań właści­ cieli. Organizator pomógł także w zaplanowaniu ustawienia produktów na półkach, tak by dodat­ kowo zachęcały klientów do zakupów. Na huczne otwarcie sklepu pod nowym szyldem zostali za­ proszeni wszyscy mieszkańcy Szczucina.

Do sklepu państwa Furgałów nietrudno trafić. Zlo­ kalizowany jest przy trasie Tarnów­‑Kielce, a drogę do niego wskazuje billboard rozmieszczony przy głównej ulicy. Market mieści się w wolnostojącym budynku, który już z zewnątrz zachęca do zaku­ pów. Jest ławka i zadaszone miejsce dla wózków. Zmotoryzowani klienci mogą skorzystać z dużego parkingu na 40 samochodów. Przy sklepie znajdu­ ją się kolorowe kwiaty, o które dba pani Barbara. Na 350 mkw. właściciele proponują swoim klien­ tom ponad 7500 produktów. Detaliści ze Szczuci­ na postawili na wzorową obsługę. Jak sami mówią – tylko zarządzają sklepem, a ich szefem jest każ­ dy z klientów. Placówka wyposażona jest w trzy kasy. – Klienci sami podpowiadają, jakiego rodzaju towarów oczekują, sugerują, o które nowości można poszerzyć ofertę, a nawet „donoszą”, co robi konku‑ rencja – zauważa z uśmiechem Michał Furgał. Obok profesjonalnej obsługi klienta i miłej atmosfe­ ry na sali sprzedaży, atutem marketu Furgałów jest jakość sprzedawanych produktów. Znakiem rozpo­ znawczym Złotego Groszka w Szczucinie są przede wszystkim rewelacyjne wędliny i mięso. Ich świeżość i wysoką jakość doceniają okoliczni mieszkańcy.

Uruchomią własny program lojalnościowy Pani Barbara dużą wagę przykłada do za­ pewnienia klientom dodatkowych korzyści, 


HANDEL Taniej niż w dyskontach W zależności od powierzchni handlowej sklepy Arhelan oferują od 10 000 do 15 000 produk­ tów. Trwają prace nad optymalizacją asorty­ mentu. Wszystkie artykuły suche i spora część warzyw przechodzi przez magazyn centralny firmy. Nabiał, mięso i wędliny oraz pieczywo, czyli produkty świeże, będące wizytówką sieci, dostarczane są albo przez producentów, albo wyspecjalizowanych dostawców bezpośrednio do sklepów. Polityka jakości firmy zmierza ku temu, aby na półkach znalazły się wyroby naj­ bardziej poszukiwane przez miejscowych klien­ tów. Dlatego często w towar zaopatrują sklepy lokalni producenci. Tak więc siedmioosobowy dział handlowy sieci ma pełne ręce roboty. Helena i Mirosław Burzyńscy bardzo pilnują cen, nie zapominając o jakości oferowanych produk­

tów. Już teraz Arhelan wyznacza poziom cen na lokalnym rynku – stanowią one punkt odniesie­ nia dla okolicznych supermarketów i dyskontów. Ponad 40 produktów oferowanych w Arhelanie jest tańszych niż w Lidlu czy Biedronce. Mimo to konkurencja ze strony zagranicznych sieci han­ dlowych postrzegana jest na Podlasiu jako naj­ większe zagrożenie dla rodzimego handlu, nawet tak dobrze zorganizowanego jak Arhelan.

Skąd te wzrosty? Obecnie firma zatrudnia około 700 osób. Cho­ ciaż woj. podlaskie postrzegane jest jako re­

gion o największym bezrobociu, to w samym Bielsku Podlaskim sytuacja pod tym względem jest stosunkowo najlepsza – i wbrew pozorom właśnie tu najłatwiej pozyskać wartościowego pracownika. Burzyńscy dbają o to, żeby perso­ nel ich placówek był odpowiednio przeszkolo­ ny. Mają w tym pomóc warsztaty z renomowa­ nymi trenerami, których program jest właśnie opracowywany. – Te szkolenia nareszcie będą uwzględniać obowiązujące w naszej firmie stan‑ dardy – cieszy się Helena Burzyńska. W  ostatnich latach obroty Arhelanu, mimo trwającego podobno kryzysu, rosły średnio o ponad 20 proc. rocznie. W 2009 roku wyniosły

Wiadomości Handlowe 9/2011 (108) | 17 niespełna 120 mln zł, natomiast na bieżący rok przewiduje się sprzedaż w wysokości blisko 200 mln zł. Zwiększyła się również przeciętna wartość koszyka zakupów – z 15 zł w 2009 roku do 18 zł obecnie. Z pewnością przyczyniają się do tego działania marketingowe i reklamowe: co trzy tygodnie ukazuje się gazetka z ponad setką produktów w promocyjnych cenach. Po­ nadto sieć korzysta z 40 dużych billboardów przy ulicach i z 32 mniejszych powierzchni reklamowych umieszczonych przy wejściu do sklepów. Tekst i zdjęcia Witold Nartowski

REKLAMA

Nabiał, pieczywo, mięso i wędliny są wizytówką sieci – w dużej części pochodzą od lokalnych dostawców

Fot. Groszek

dostępnych w ramach promocji i konkursów. Plakaty i tabliczki informujące o aktualnych ak­ cjach organizowanych przez sieć Groszek znajdu­ ją się na witrynach sklepowych, a także w środku placówki. – Odkąd nasi klienci zostali nagrodzeni w jednym z konkursów organizowanych przez cen‑ tralę, jeszcze bardziej uświadomiliśmy sobie to, że budujemy w ten sposób nasz pozytywny wizeru‑ nek. Sami również organizujemy imprezy i kon‑ kursy, a w najbliższym czasie chcemy uruchomić program lojalnościowy – zdradza detalistka. Podkreśla, że kluczem do sukcesu jest także miła atmosfera wśród pracowników. Kiedy personel jest zadowolony, przekłada się to na poziom ob­ sługi. W rezultacie ze sklepu wychodzą uśmiech­ nięci klienci. Obecnie załoga liczy 20 osób. Na sukces Furgałowie pracowali wiele lat. Pora­ dzili sobie z konkurencją i efektywnie prowadzą dwa sklepy spożywcze. Do mniejszego, tradycyj­ nego przywiązali się głównie starsi klienci, którzy nie wyobrażają sobie codziennych zakupów w in­ nej placówce. Z kolei większy market wybierają osoby młodsze. Obiekt niebawem się powiększy, dobiega bowiem końca budowa nowego, funk­ cjonalnego magazynu.  (AU)

Nowy sklep detalistów ze Szczucina ma 350 mkw.; jego asortyment to 7500 SKU. Atutem jest duży parking na 40 aut reklama_SERENADA_200_280mm_mw_skrzywione.indd 1 Process CyanProcess MagentaProcess YellowProcess Black

2011-08-22 12:49:52


18 | Wiadomości Handlowe 9/2011 (108)

HANDEL Kawa zwiększa obroty

NOWE KIOSKI RUCHU

Dużo lepiej, ale wciąż do poprawki

W Fot. Stefan Zubczewski

 lipcu br. w jednym z ogólnopol­ skich dzienników ukazał się artykuł poświęcony nowym kioskom Ru­ chu. Wypowiadający się w tekście sprzedawcy narzekali na ciasnotę, niewygodę i niepraktyczne rozwiązania. Problemem była m.in. duża niezabudowana przestrzeń, z powo­ du której w upalne dni w kioskach było zbyt gorąco, a w chłodne – za zimno. Ruch zare­

agował na tyle szybko, że prawie we wszyst­ kich nowych placówkach w połowie sierpnia witryny były już przeszklone. – Odkąd wstawili szybę, jest mi tu naprawdę dobrze i niczego wię‑ cej nie potrzebuję. W starym kiosku pracowałam tylko miesiąc, ale w tym jest lepiej – podsumo­ wała jedna z kioskarek. Z podobnymi opiniami spotkaliśmy się niemal we wszystkich ośmiu placówkach, do których dotarliśmy. To równo

połowa ogółu (16) nowych kiosków, jakie do­ tychczas stanęły w Warszawie. – Nowy kiosk jest większy i przestronniejszy, a jedna z jego zalet to duża witryna. Poprzednie miały małe okienko, do którego trzeba było się schylać, a teraz można sprzedawać i na stojąco, i na siedząco – zauwa­ żyła inna kioskarka. Tylko jedna ze sprzedaw­ czyń narzekała, że nowe kioski tłumią hałas o wiele gorzej niż stare. – Siedzę tu po 12 godzin dziennie, a ten huk jest nie do wytrzymania. To jedna z przyczyn, dla których rezygnuję z całego tego interesu – mówiła rozżalona. Faktycznie, większość nowych kiosków stoi w ścisłym cen­ trum Warszawy, a część z nich przy ul. Marszał­ kowskiej, jednej z najruchliwszych w mieście. Fot. Ruch

Kiedy dwa miesiące temu Ruch prezentował swoje nowe kioski, przekonywał, że staną się one kołem zamachowym wzrostu sprzedaży w sektorze detalicznym. Sprawdziliśmy, czy jest na to szansa. – To krok w dobrą stronę, ale wciąż nie jest idealnie – twierdzą sprzedawcy pracujący w nowych punktach.

Ruch wczoraj... i dziś

Nasi rozmówcy nie kryli, że w nowych kioskach osiągają wyższe obroty niż w starych. Odpo­ wiedziało tak siedem z ośmiu zapytanych osób. – Nowy kiosk budzi większe zainteresowanie i le‑ piej eksponuje towary, co wpływa na wzrost liczby klientów – mówiła pewna kioskarka. Wszyscy potwierdzili też, że pomysł Ruchu, by wzbogacić placówki o kącik z automatami do kawy, okazał się strzałem w dziesiątkę. – Mam już nawet stałych klientów, którzy codziennie przychodzą do mnie tylko po kawę – chwalił się jeden ze sprzedawców. – Kąciki kawowe zauważalnie zwiększyły zaintere‑ sowanie kioskiem, co przełożyło się na wzrost sprze‑ daży – dodawał drugi. Aby dodatkowo zachęcić klientów do kupowania kawy, Ruch przygoto­ wał w sierpniu akcję promocyjną. Przed każdym nowym kioskiem spacerowała hostessa, która rozdawała cukierki i zachęcała przechodniów do napicia się pobudzającego napoju. – Możli‑ wość kupienia gorącej kawy w kiosku spotkała się z dużym zainteresowaniem osób robiących zakupy, ale również przypadkowych przechodniów – pod­ sumowuje Izabela Cicha­‑Berenda z reprezen­ tującej Ruch firmy Martis Consulting. Ceny na­ pojów ustalone są na jednakowym poziomie dla wszystkich punktów i wynoszą 2,99 lub 3,99 zł. –  Chcemy, żeby nasi klienci mieli pewność, że w każdym kiosku otrzymają taką samą kawę czy herbatę, zarówno pod względem jakości, jak i ceny – mówi Izabela Cicha­‑Berenda.

Pomogłyby kamery lub lustra Jak chwali się Ruch, nowe kioski świetnie ekspo­ nują towary i prasę. Podobnie myślą także sami sprzedawcy, choć niektórzy nie ukrywali, że mają 

Minimum 4500 złotych do ręki – bez względu na obroty Kolporter, kojarzony głównie z dystrybucją prasy, coraz mocniej stawia na sprzedaż artykułów FMCG. Kielecka firma rozwija m.in. sieć Dobry Wybór, dlatego rozpoczęła rekrutację osób chętnych do współpracy w prowadzeniu sklepów pod tym szyldem. Partnerom centrala gwarantuje minimalne wynagrodzenie na poziomie 4500 zł netto miesięcznie, bez względu na uzyskiwane obroty. Do tego dochodzą inne profity.

O

becnie do spółki Kolporter należą trzy sieci handlowe: saloniki prasowe, sa­ lony Top­‑Press, a także sklepy spożyw­ cze Dobry Wybór. Saloniki prasowe i  salony Top­‑Press zrealizowały w  pierwszej połowie 2011 roku około 21 milionów trans­ akcji. – W porównaniu z analogicznym okresem 2010 roku zwiększyliśmy przychody ze sprzedaży wiodących kategorii – mówi Tomasz Sak, zastęp­ ca dyrektora handlowego Kolportera. Sprzedaż zabawek wzrosła wartościowo o 30 proc., papie­ rosów o 24 proc., o 23 proc. zwiększył się popyt na ogólnodostępne leki, a o 5 proc. – na arty­ REKLAMA

kuły spożywcze. Przybyło też 7 proc. transakcji związanych z zakładami Lotto. Zdaniem Tomasza Saka jest to m.in. wynik wprowadzenia nowego systemu dostaw, który nieomal eliminuje braki w zaopatrzeniu, a także pracy nad zwiększaniem aktywności marketingowej sprzedawców. Sieć saloników prasowych liczy 800 punktów, natomiast Top­‑Pressów jest 77. Znajdują się w centrach handlowych, na reprezentacyjnych ulicach, lotniskach i w warszawskim metrze. – Od kwietnia 2010 roku prowadzimy w naszej sieci program Złoty Klient. Ma on na celu stałe doskonalenie poziomu obsługi klientów w saloni‑ kach prasowych – mówi Mateusz Wiśniewski, wiceprezes Kolportera, odpowiadający w spółce za rozwój sieci własnej.

Salonik – pożądane sąsiedztwo Firma Inquiry wykonała na zlecenie Kolportera badanie, z którego wynika, że saloniki prasowe ulokowane w sklepach wielkopowierzchnio­ wych podwyższają ocenę marketu w oczach klientów. Badanie jednoznacznie pokazało tak­ że, że saloniki lokowane w miejscach wydzie­ lonych poza halą sprzedaży nie stanowią w za­ sadzie żadnej konkurencji dla supermarketów, na terenie których się znajdują. Przyczyniają

się za to do zwiększenia sprzedaży wspólnych kategorii produktowych, co szczególnie widać w przypadku prasy. Saloniki Kolportera od lat uczestniczą w akcjach samplingowych i programach zakupowych doty­ czących produktów różnych firm. W ten sposób promowane były takie marki, jak Dove, Knorr, Haribo, Adidas, Fairy, Whiskas, Pedigree, Always czy Fruitella. – Działania samplingowe są dla nas pożyteczne z dwóch powodów. Po pierwsze, wspie‑ rają sprzedaż artykułów będących w ofercie salo‑ ników. Po drugie, jako wartość dodaną oferujemy pełnowartościowy produkt. To zawsze jest dobrze widziane przez klientów i pozytywnie wpływa na postrzeganie naszej sieci – mówi Piotr Lech, me­ nedżer ds. promocji w Kolporterze.

Mocni w spożywce Najnowszym przedsięwzięciem Kolportera jest Dobry Wybór – sieć sklepów spożywczych, dzia­ łająca na podobnych zasadach jak saloniki pra­ sowe i Top­‑Pressy. Zlokalizowane na miejskich osiedlach sklepy Dobry Wybór sprzedają asor­ tyment dostarczany przez Kolportera. Przede wszystkim produkty świeże, a więc pieczywo, nabiał, sery, wędliny, a także mrożonki i używki. To placówki typu convenience, co oznacza, że są wygodne dla klientów. Mają od 90 do 200 mkw., działają w  systemie samoobsługowym i  są otwarte od wczesnych godzin rannych do wie­ czora. Towary FMCG i prasa pochodzą z oferty Kolportera, natomiast lokalni dostawcy zaopa­ trują sklepy Dobry Wybór w produkty świeże. Porównując analogiczne miesiące 2010 i 2011 roku, widać, że obroty placówek tej sieci w przeliczeniu na metr kwadratowy powierzch­ ni sprzedaży zwiększyły się o ponad 15 proc. – Jest to m.in. wynik naszej elastyczności w zaopa‑ trzeniu – uważa Tomasz Brzeziński, dyrektor pionu Dobry Wybór w Kolporterze. – Bierzemy pod uwagę to, co mają w ofercie konkurencyjne punkty zlokalizowane w pobliżu naszych sklepów. Jeżeli konkurencja nie ma wędlin, to u nas klient znajdzie je w szerokim wyborze, ale jeśli blisko

funkcjonuje piekarnia, to my rezygnujemy z wy‑ piekania pieczywa w sklepie – dodaje. Kolporterowi udało się pozyskać nowych, lokal­ nych dostawców, np. warzyw i owoców. Firma rozpoczęła również współpracę z uznanymi pro­ ducentami, np. z Danone. Placówki Dobry Wybór zaczynają być postrze­ gane przez klientów jako sklepy z konkurencyj­ nymi cenami, miejsca podstawowych zakupów. Na stałe promocjami cenowymi objętych jest od 50 do 70 produktów, do tego co jakiś czas swoje obniżki cen proponują dostawcy. Sieć li­ czy na razie 13 sklepów – w Radomiu, Kielcach i Warszawie – ale do końca 2011 roku ma ich być około 25.

Szukają ludzi Sieć Dobry Wybór rozwija się, dlatego rozpo­ częła rekrutację osób chętnych do współpracy w prowadzeniu sklepów. Na co mogą liczyć? – Naszym partnerom prowadzącym sklepy gwa‑ rantujemy minimalne wynagrodzenie na pozio‑ mie 4500 zł netto miesięcznie, bez względu na  Fot. Kolporter

TRZY SIECI KOLPORTERA

W 2011 roku obroty placówek Dobry Wybór z metra kwadratowego powierzchni sprzedaży zwiększyły się o ponad 15 proc.


Wiadomości Handlowe 9/2011 (108) | 19

HANDEL za mało... półek. – Martwi mnie brak miejsca na ekspozycję. Jeśli firma chce mieć maksymalnie za‑ towarowaną placówkę, powinna dostarczyć więcej półek – narzekał jeden ze sprzedawców. Problem został już najwyraźniej dostrzeżony przez centra­ lę, bo w części odwiedzonych przez nas kiosków było więcej półek. Prowadzący je ludzie narzekali jednak na inne techniczne niedoróbki. – Brakuje mi miejsca na ladzie, która jest całkowicie zastawio‑ na i nie ma nawet gdzie reszty położyć – tłumaczył jeden z nich. – U mnie jeszcze nie zamontowano szyby i muszę na razie trzymać wszystkie pieniądze oraz monety na ladzie, na wyciągnięcie ręki każde‑ go kupującego – dodała pewna sprzedawczyni. – Ze środka nie widać lodówki z napojami, więc przy jej otwieraniu powinien włączać się jakiś sy‑ gnał informujący o tym fakcie. A tak zdarzają mi się kradzieże napojów – zauważyła jeszcze inna. Kradzieże prasy są dość częstą przypadłością w nowych kioskach. Nieprzeszklony stojak z pra­ są znajduje się na zewnątrz, a siedzący w środku sprzedawca jest tak zastawiony, że w ogóle go nie widzi. – Kradzieże zdarzają się i nie są to spo‑ radyczne przypadki. Według pierwotnej umowy przedstawionej mi przez Ruch, miałem z własnej kieszeni pokrywać straty wynikłe z tego tytułu. Oczywiście nie zgodziłem się, a zapis został zmie‑ niony – powiedział nam młody kioskarz. Najwy­ raźniej inni sprzedawcy zareagowali podobnie. – Niestety, ryzyko kradzieży zawsze towarzyszy sprzedaży detalicznej. W przypadku umów podpi‑ sywanych obecnie ryzyko to rozłożone jest między Ruch i osobę prowadzącą kiosk – tłumaczy Izabela Cicha­‑Berenda. Według sprzedawców, rozwiąza­ niem problemu mogłyby być lustra, kamery albo ich realistyczne atrapy odstraszające potencjal­ nych złodziei. Sebastian Szczepaniak

Osiemset osób na biesiadzie kupieckiej Stowarzyszenia „Razem” Ponad 800 osób uczestniczyło w corocznym spotkaniu w Siedlisku Folkloru Marzanna w Nie­ drzwicy Kościelnej, zorganizowanym przez Sto­ warzyszenie Kupców i Przedsiębiorców Polskich „Razem”. Oprócz detalistów oraz ich kontrahen­ tów obecni byli także przedstawiciele władz, a wśród nich prezydent Lublina Krzysztof Żuk, jego zastępca Monika Lipińska, a także posło­ wie i działacze samorządowi. Przez lata działania sieć Lewiatan­‑Razem na­ wiązała wiele cennych kontaktów bizneso­

wych, które pozwoliły ugruntować jej pozycję rynkową. Spotkanie w Niedrzwicy stanowiło okazję do zaprezentowania przez firmy swo­ ich produktów spożywczych, wędliniarskich, sprzętu chłodniczego, informatycznego, nowo­ ści handlowych i różnego rodzaju innych usług. To również wspaniałe miejsce na integrowanie się, wymianę doświadczeń i poglądów. Imprezę rozpoczęła szefowa Stowarzyszenia „Razem” Małgorzata Zuzaniuk. W tym roku spo­ tkanie, prowadzone przez konferansjera Kevina

Aistona, wzbogacone zostało panelem konferen­ cyjnym poświęconym roli nowoczesnego handlu, który poprowadził prezes Ogólnopolskiej Sieci Handlowej „Lewiatan” Wojciech Kruszewski. Dzięki producentom przez cały czas do dys­ pozycji gości były m.in. liczne stoiska grillowe serwujące pyszne potrawy. Można było rów­ nież wziąć udział w różnych konkursach i za­ bawach z nagrodami czy spróbować swoich sił na ściance wspinaczkowej. Wszyscy doskonale się bawili. Do zobaczenia za rok.  (BIL)

REKLAMA

Pod szyldem Dobry Wybór działa na razie 13 sklepów, ale do końca 2011 roku będzie ich około 25 uzyskiwane obroty. Przychodem jest również pro‑ wizja od obrotu oraz wynagrodzenie dodatkowe, m.in. za przyjmowanie płatności za rachunki czy udział w akcjach promocyjnych organizowanych przez producentów – mówi Tomasz Brzeziński. I dodaje: – Chętnie podejmiemy też współpracę z osobami, które już prowadzą własne sklepy spo‑ żywcze, indywidualne bądź sieciowe, ale chciałyby to robić pod szyldem Dobry Wybór. Kolporter ponosi wszystkie koszty uruchomie­ nia i  funkcjonowania sklepu należącego do sieci, np. koszty remontu czy adaptacji lokalu, czynszu, opłat za media. Prowadząc placówkę Dobry Wybór, partner ma własną działalność gospodarczą i zachowuje niezależność w ra­ mach podpisanej umowy.

Z marką własną od ponad roku Dobry Wybór to nie tylko nazwa sieci handlo­ wej, ale także marka własna Kolportera. Wyroby oznaczone w ten sposób są obecne na rynku od maja 2010 roku. Teraz pod wspomnianym bran­ dem sprzedawanych jest 38 produktów: ogórki konserwowe, koncentrat pomidorowy, dżemy, makarony, gołąbki, pulpety, pasztety, klopsiki, fasolka po bretońsku, orzeszki solone, konser­ wy rybne, pasztet z pieczarkami oraz karma dla psów i kotów. Kolporter konsekwentnie reali­ zuje swoją zapowiedź, że do końca 2011 roku w sprzedaży będzie 80 produktów marki wła­ snej, pochodzących od sprawdzonych, polskich producentów. – W tym roku do oferty weszły już m.in. konserwy mięsne i warzywne, flaczki w ro‑ sole oraz musztarda, a w najbliższych planach są owoce w puszkach – mówi Krzysztof Żądło, dyrektor handlowy Kolportera.  (HUW)

Kabanos Królewski wieprzowy, to nowa odsłona Kabanosa, który teraz otrzymał miano „Królewskiego”. Wzbogacając swoją ofertę o Kabanosa Królewskiego wieprzowego zyskujesz jakość, która zadowoli Twoich klientów poszukujących nieprzeciętnych i wyrafinowanych smaków. Dostępny w dwóch formach opakowań flow pack 160 g oraz map ok. 650 g. Od połowy września w wybranych punktach sprzedaży pakiety degustacyjne z Kabanosem Królewskim wieprzowym. Szczegóły na ulotkach i u Przedstawicieli Handlowych.

100 g produktu wyprodukowano z 155 g mięsa

„Balcerzak i Spółka” sp. z o.o. Wróblów 38, 67-410 Sława , tel. 68 356 66 82, www.balcerzak.pl


20 | Wiadomości Handlowe 9/2011 (108)

HANDEL

Kongres Kupiectwa 23 września w Warszawie 23 września o 10.30 w Ministerstwie Gospodarki przy Pl. Trzech Krzyży rozpoczyna obrady Kongres Kupiectwa pod honorowym patronatem wicepremiera Waldemara Pawlaka. Będzie to wydarzenie ważne dla dalszych losów handlu spożywczego w naszym kraju. Organizatorami Kongresu są: Polska Izba Handlu (PIH), która reprezentuje najbardziej nowoczesną część polskiego handlu, łącznie z wieloma spół­ dzielniami „Społem”; Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji (POHiD), zrzeszająca sieci wielko­ powierzchniowe; Kongregacja Przemysłowo­ ‑Handlowa (KPH), szczególnie popularna wśród drobnego handlu i kupców z targowisk oraz Na­ czelna Rada Zrzeszeń Handlu i Usług (NRZHiU), której wielu członków ma nawet kilkudziesię­

cioletni staż przynależności do tej organizacji. Przewodnim motywem obrad będzie dyskusja nad docelowym modelem handlu spożywczego w naszym kraju. Punkt wyjścia do tych rozważań stanowić ma prezentacja danych obrazujących sytuację handlu. Przedstawi je Agnieszka Sora, szefowa GfK Polonia. Przewidziane są wystą­ pienia Zbigniewa Jarzyny (NRZHiU), Janusza Rakowskiego (KP­‑H), Renaty Juszkiewicz (POHiD), Waldemara Nowakowskiego (PIH), prof. Urszuli Kłosiewicz­‑Góreckiej, Instytut Badań Rynku, Konsumpcji i Koniunktur (IBRKK) oraz prezesa Eurocommerce – Reinhardta von Leoprechtinga. – Głównym przesłaniem Kongre‑ su będzie wniosek do premiera o stworzenie silnego Departamentu Handlu w Ministerstwie Gospodar‑

ki, którego szef będzie miał rangę wiceministra i bę‑ dzie monitorował sytuację w handlu, koordynując działania rządu i odpowiadając za dziedzinę, która wytwarza 20 proc. PKB – powiedział „WH” prezes PIH, Waldemar Nowakowski. Klasykom liberalizmu może się wydać dziwne, że prywatny biznes domaga się stworzenia silnego urzędu, mającego wpływ na sferę, w której dzia­ ła. Ale nie bez przyczyny we wszystkich krajach europejskich istnieje w administracji centralnej taka instancja, której u nas brakuje – a która jest potrzebna choćby po to, żeby być partnerem dla Komisji Europejskiej, a przede wszystkim dbać o harmonijny i zrównoważony rozwój handlu. W tle głównego wątku obrad niewątpliwie prze­ winą się problemy dokuczliwe zwłaszcza dla mniejszych firm handlowych, np.: dyrektywa ty­ toniowa UE nakazująca m.in. chowanie wyrobów tytoniowych przed wzrokiem klientów i ujedno­

licenie ich opakowań. Odpowiada to idealnie po­ trzebom… przemytników. Nie wszystko bowiem, co zostanie wymyślone w dalekiej Brukseli pasuje do realiów wschodnich rubieży UE. Polskie pań­ stwo już traci na przemycie 3 mld zł rocznie, czyli – jak obrazowo przedstawiła to w swojej kam­ panii informacyjnej PIH – równowartość 100 km nowej autostrady lub 50 000 mieszkań socjal­ nych, względnie 200 000 nowych miejsc pracy. Narastającym problemem, który nie wzbudza zainteresowania UOKiK jest faworyzowanie nie­ których sieci handlowych (np. Biedronki) przez producentów dostarczających im na wyłącz­ ność swoje markowe produkty w opakowaniach o nieco mniejszej pojemności czy gramaturze, ale zdecydowanie tańsze. W gminach wiejskich niepohamowany rozwój dyskontów sprawia, że uzyskują już one dominującą pozycję na lokal­ nych rynkach.  (PK)

REKLAMA

Kaufland w Końskich

Piotr i Paweł zainwestuje w Koninie

Handel na dworcu w Dzierżoniowie

n  P.A. Nova rozpocznie w najbliższym czasie budowę centrum

n  Sieć Piotr i Paweł wybuduje w Koninie supermarket spożyw­

n  Firma Koncept WS wybuduje kompleks handlowo­‑usługowy

handlowo­‑usługowego Kaufland w Końskich (woj. świętokrzy­ skie). Gliwicki deweloper zakupił za 3,6 mln zł blisko hektarową nieruchomość zlokalizowaną w rejonie ulic Lipowej i 1 Maja. Działka przeznaczona jest pod budowę obiektu o powierzchni sprzedaży do 2000 mkw. (SAM)

czy z niewielką galerią handlowo­‑usługową. Obiekt zostanie zlo­ kalizowany przy ul. Spółdzielców i zajmie około 2000 mkw. Jego oddanie do użytku zaplanowano na grudzień br. Uzupełnieniem inwestycji będzie parking dla 90 pojazdów. (SAM)

w Dzierżoniowie (woj. dolnośląskie). Inwestycja obejmie za­ gospodarowanie nieruchomości dworca autobusowego przy ul. Prochowej o powierzchni ponad 1,3 ha. W I etapie zrealizo­ wany będzie supermarket o powierzchni 1300 mkw., a następ­ nie trzykondygnacyjna galeria handlowa o powierzchni około 3000 mkw. oraz restauracja typu fast food. (SAM)

Budowa podelbląskiej Galerii Rapsodia ruszy jesienią n  Galeria powstanie przy drodze krajowej nr 7, na terenie

dawnego kombinatu ogrodniczego przy ul. Berylowej w Gro­ nowie Górnym (woj. warmińsko-mazurskie). Na powierzchni 50 000 mkw. znajdą się m.in. hipermarket, market budowlany, sklep z artykułami RTV/AGD oraz około 120 sklepów. Zaplano­ wano także parking dla blisko 1700 pojazdów. (HUW)

Warszawa: Libretto Park z galerią handlową n  Firma Mayland chce zbudować u zbiegu ul. Czerniakowskiej

i Trasy Siekierkowskiej zespół siedmiu budynków o nazwie Li­ bretto Park. Największy ma być 55­‑metrowy biurowiec położony w narożniku obu arterii. Wysokość pozostałych sześciu budyn­ ków waha się od pięciu do dziesięciu kondygnacji. Jeden z nich to galeria handlowa, reszta ma mieć przeznaczenie biurowo­ ‑usługowe lub hotelowe. (HUW)

Będzie rozbudowa CH Wola Park n  Wszystko wskazuje na to, że zapowiadana rozbudowa CH Wola Park w Warszawie już wkrótce stanie się faktem, a pierwsze prace związane z inwestycją ruszą na przełomie lute­ go i marca 2012 roku. Firma AEW rozpoczęła już komercjalizację planowanej części galerii. Prowadzone są rozmowy z kluczowy­ mi najemcami wielkopowierzchniowymi. (HUW)


HANDEL Nowe Biedronki w Łodzi i Jastrzębiu­‑Zdroju n  Jeronimo Martins Dystrybucja prowadzi przygotowania do realizacji następnego dyskontu sieci Biedronka w Łodzi. Zosta­ nie uruchomiony na terenie dzielnicy Olechowo, w rejonie ulic Hetmańskiej i Zakładowej. Nowa Biedronka i skład budowlany PSB Mrówka powstaną przy ul. Ks. Jana Twardowskiego w Jastrzębiu­‑Zdroju (woj. ślą­ skie). Poinformował nas o tym przewodniczący Rady Miasta Jastrzębie­‑Zdrój. (SAM)

Koszalin: kompleks handlowo­‑usługowy z Lidlem n  Firma PBI Kornas rozpoczęła budowę kompleksu handlowo­

‑usługowego w Koszalinie w rejonie al. Monte Cassino i ul. Fran­ ciszkańskiej. W jego skład wejdzie pawilon handlowo­‑usługowy sieci Lidl oraz restauracja McDrive i stacja paliw. Uzupełnieniem będą parkingi dla 137 aut. (SAM)

Wiadomości Handlowe 9/2011 (108) | 21

Tesco zainteresowane Rypinem i Wolbromiem

Auchan otworzy w Lublinie hipermarket

n  Władze Rypina (woj. kujawsko­‑pomorskie) prowadzą negocja­

budowanego przez Atrium Real Estate. Sklep zajmie 20 000 mkw. – podaje PropertyNews.pl. Centrum Handlowe Felicity, które jest obecnie w budowie i zostanie otwarte w 2013 roku, powstaje we wschodniej części Lublina, u zbiegu ulic Wincentego Wito­ sa i Grzybowej. Jest budowane na działce o powierzchni 17 ha i zajmie blisko 74 000 mkw. (HUW)

cje z siecią Tesco, dotyczące warunków budowy wielkopowierzch­ niowego obiektu handlowego. Brytyjska firma zadeklarowała udział w przetargu na sprzedaż nieruchomości mającej około 2 ha, zlokalizowanej przy ul. Koszarowej. Warunkiem transakcji jest uchwalenie studium i planu zagospodarowania przestrzenne­ go dla tego terenu, umożliwiającego realizację budynku handlo­ wego o powierzchni powyżej 2000 mkw. Tesco chce zlokalizować w Rypinie sklep o powierzchni około 2400 mkw. Z kolei w Wolbromiu (woj. małopolskie) lokalny przedsiębiorca zainteresowany jest zakupem miejskiej działki zlokalizowanej przy ul. Szosa Olkuska. Inwestor zamierza nabyć w przetargu teren około 49 arów i scalić go z posiadanąw nieruchomością. Według nieoficjalnych informacji, lokalizacją na gruncie wiel­ kopowierzchniowego obiektu handlowego zainteresowana jest sieć Tesco. (SAM)

n  Hipermarket Auchan będzie najemcą CH Felicity w Lublinie,

Tankpol pilotuje CH Rondo w Nowym Targu n  Spółka Tankpol przygotowuje się do zagospodarowania nie­

ruchomości w Nowym Targu (woj. małopolskie) w rejonie ulic Jana Pawła II i Lotników. Powstanie tam Centrum Usługowe Rondo z wielofunkcyjną galerią handlową, sieciowym marke­ tem oraz stacją paliw i myjnią samochodową. Harmonogram inwestycji uzależniony jest od uzyskania stosownych pozwoleń administracyjnych. (SAM) REKLAMA

Wielki handel w Radomsku

Co powstanie w Gorzowie Wielkopolskim?

Nowe centrum handlowe w Mielcu

n  Poznańska spółka CMX Trading będzie współpracować z fir­

n  Przy ul. Strzeleckiej w Gorzowie Wielkopolskim może po­

n  Spółka Reg Benz przygotowuje się do budowy centrum

mą Reescon przy budowie galerii handlowej zlokalizowanej przy ul. Brzezińskiej w Radomsku (woj. łódzkie). Powierzchnia kompleksu ma wynieść około 15 000 mkw. CMX Trading, firma wyspecjalizowana w generalnym wyko­ nawstwie obiektów handlowych, realizowała m.in. wspólnie z PA Nova obiekt Tesco we Wrześni. (SAM)

wstać nowa galeria handlowa. Takie plany ma właściciel daw­ nej Centrali Rybnej. Niedawno otrzymał on od miasta warunki zabudowy, na które czekał od pięciu lat. (HUW)

handlowo­‑usługowego w  Mielcu (woj. podkarpackie) przy ul. Legionów. Planowany jest tam obiekt o powierzchni najmu około 3000 mkw., uzupełniony o 100 miejsc postojowych. Part­ nerem Reg Benz jest spółka Nova Partners. Prace powinny się zakończyć w I kwartale 2012 roku. Generalne wykonawstwo powierzone zostanie firmie Bud Pis z Mielca. (SAM)

Kolejny Lidl w Szczecinie n  PBO Anioła poinformowało o zawarciu umowy z Lidlem

na generalne wykonawstwo pawilonu handlowo­‑usługowego w Szczecinie (woj. zachodniopomorskie) przy ul. Botanicznej. Wartość robót wyceniono na 4,3 mln zł. Obiekt będzie miał powierzchnię około 1200 mkw. Prace budowlane potrwają do 14 listopada br. (SAM)

Bydgoszcz: Galeria Pomorska będzie większa n  Resolution Property, właściciel Galerii Pomorskiej w Byd­ goszczy, rozpoczął przygotowania do rozbudowy kompleksu przy ul. Pomorskiej. Wartość inwestycji oszacowano na blisko 32 mln euro. W pierwszym etapie przeprowadzona zostanie modernizacja istniejącego obiektu. Prace powinny się rozpo­ cząć jesienią br. W drugiej fazie inwestor deklaruje przeznacze­ nie 30 mln euro na powiększenie centrum o połowę (obecnie Galeria Pomorska ma około 30 000 mkw.). Realizacja tej części prac rozpocznie się w 2012 roku. (SAM)

Impress wybuduje galerię koło Gdańska n  Warszawska spółka Impress przygotowuje się do budowy Cen­

trum Handlowego Kowale w miejscowości Kowale koło Gdańska. Obiekt o powierzchni około 5300 mkw. powstanie przy ul. Sta­ ropolskiej. Projekt inwestycji opracowało biuro Onyx Design z Poznania. Komercjalizację prowadzi AXI IMMO. Uruchomienie kompleksu zaplanowano na IV kwartał 2012 roku. (SAM)


22 | Wiadomości Handlowe 9/2011 (108) 9/2011 (108)

MO NITO HANDEL RING C EN

FOTOGRAFIA CEN W HALACH CASH & CARRY (Z PROMOCJAMI)

Zestawienie, które publikujemy poniżej, przygotowała dla nas agencja IQFM. Jest porównaniem cen, jakie obowiązywały w trzech hurtowniach Cash & Carry w Krakowie 10 sierpnia 2011 roku w godzinach 9-13. Do analizy wybraliśmy kilkadziesiąt produktów znanych marek z różnych kategorii FMCG.

Fot. Tradis

Tanio, taniej, najtaniej

Ceny brutto (w zł) wybranych produktów FMCG w hurtowniach C&C zlokalizowanych w Krakowie – stan na 10 sierpnia 2011 roku, godz. 9-13 * Produkt wystąpił (liczba hal)

Artykuł

Cena minimalna

Cena maksymalna

Bambino – mydło,12 x 100 g

1,26

1,09

1,20

3

1,09

1,26

Bella Panty – wkładki higieniczne, 6 x 20 szt.

2,15

2,15

2

2,15

2,15

14,75

12,61

2

12,61

14,75

Calgon – środek do zmiękczania wody, 3 x 500 g Clin – płyn do szyb zapachowy, 2 x 500 ml

6,61

5,76

2

5,76

6,61

Coca-Cola zero – napój gazowany, 12 x 500 ml

2,57

2,53

2,15

3

2,15

2,57

28,70

22,00

23,23

1

22,00

28,70

Czysta de Lux Żołądkowa Gorzka 40% – wódka czysta, 0,7 l

2,52

2,94

3

2,52

2,94

Delma Extra – margaryna z dodatkiem masła, 500 g

Delicje szampańskie – ciastka, 147 g

3,14

3,07

2,72

3

2,72

3,14

Hochland – ser topiony w plastrach, 150 g

3,13

3,13

3,14

3

3,13

3,14

Hoop Cola – napój gazowany, 6 x 2 l

2,65

2,64

2,64

3

2,64

2,65

Hortex – sok pomarańczowy, 1 l

3,56

3,14

4,19

3

3,14

4,19

Hortex warzywa na patelnię – mrożone danie gotowe, 450 g

4,40

1

4,40

4,40

11,67

10,97

12,55

3

10,97

12,55

2,42

2,44

2,44

3

2,42

2,44

Celem poniższego zestawienia jest pokazanie próbki hurtowych cen produktów będących w ogólnopolskiej dystrybucji oraz takich, dla których cena skorelowana jest z marką. Oznacza to, że badanie nie uwzględnia np. popularnego cukru, wyrobów dystrybuowanych regionalnie lub lokalnie oraz tzw. marek własnych. Koszyk wybrany przez redakcję „Wiadomości Handlo­ wych” zawierał 48 artykułów. Ankieterzy IQFM odwiedzili 10 sierpnia od 9 do 13 trzy hurtownie Cash & Carry zlokalizowane w Krakowie:  Makro – ul. Jasnogórska 2;  Eurocash – ul. Balicka 56;  Selgros – ul. Nowohucka 52. Badanie przeprowadzono analogicznie jak po­ przednio, bez zapowiedzi – ankieterzy zacho­ wywali się jak normalni klienci. Tak ustawiona metodologia maksymalizuje wiarygodność zestawienia. Dodatkowo, w poszczególnych halach sprawdzane były zawsze jednostkowe ceny regularne i promocyjne, jeśli dany pro­ dukt był akurat oferowany w promocji. Anali­ za oparta jest na trzech podstawowych para­ metrach: koszyk zakupów – całkowita wartość koszyka liczona jest wyłącznie dla produktów, które wystąpiły we wszystkich halach; cena maksymalna – ile razy wystąpiła w danej hur­ towni (wszystkie badane produkty); cena mi­ nimalna – ile razy wystąpiła w danej hurtowni (wszystkie badane produkty). Koszyk zakupów (39 produktów obecnych we wszystkich trzech hurtowniach) najmniejszą wartość i tym razem miał w hurtowni Euro­ cash (około 213 zł brutto). Droższy był Sel­ gros, który minimalnie wyprzedził Makro. Cena maksymalna na analizowane produkty najczęściej pojawiła się tym razem w Selgro­ sie – 24 razy, w Makro – 16 razy, zaś najrza­ dziej ponownie w Eurocashu – 7 razy. Jeśli chodzi o cenę minimalną, ankieterzy IQFM najczęściej odnotowali ją w krakowskiej hur­ towni Eurocash – 21 razy, na drugim miejscu znalazło się Makro (17 razy), zaś na trzecim placówka sieci Selgros – 8 razy.  (AU)

Winiary – kostka drobiowa rosołowa, 10 x 60 g

1,57

1,49

1,57

3

1,49

1,57

REKLAMA

Winiary – majonez dekoracyjny, 8 x 400 ml

4,37

5,44

4,92

3

4,37

5,44

Winiary – zupa grochowa, 5 x 75 g

1,78

1,71

1,78

3

1,71

1,78

Wódka Finlandia 40% – wódka czysta, 0,5 l

31,99

29,03

33,63

3

29,03

33,63

Wódka Sobieski 40% – wódka czysta, 0,5 l

21,99

18,68

21,73

3

18,68

21,99

2,59

2,62

3,04

3

2,59

3,04

Jacobs Krönung – kawa mielona, 250 g Jogobella mix – jogurt, 500 g Knorr – sos do pieczeni ciemny, 5 x 30 g

1,45

1,44

1,45

3

1,44

1,45

Krakus – kabanosy, 6 x 180 g

6,65

7,14

7,13

3

6,65

7,14

Lubella – makaron świderki, 8 x 500 g

2,77

2,85

3,14

3

2,77

3,14

Ludwik – płyn do mycia naczyń, 6 x 500 ml

2,15

2,40

2,48

3

2,15

2,48

Łowicz – dżem wiśniowy niesłodzony, 8 x 280 g

2,80

3,01

3,12

3

2,80

3,12

Milka – czekolada z orzechami, 100 g

2,63

2,63

3,14

3

2,63

3,14

Mlekovita – mleko świeże 3,2%, PET 1 l

2,28

2,34

2,36

3

2,28

2,36

19,60

19,62

2

19,60

19,62

Mola – papier toaletowy, 8 szt.

Mlekpol – ser gouda plastry, 1 kg

6,00

7,92

6,14

3

6,00

7,92

Naturella Ultra – podpaski, 1 op.

4,16

4,16

2

4,16

4,16

10,44

11,55

10,69

3

10,44

11,55

NIVEA – krem, 10 x 50 ml

Nescafé Classic – kawa rozpuszczalna, 100 g

2,69

2,57

2,87

1

2,57

2,87

Palmolive – mydło, 6 x 100 g

1,80

1,54

1,80

3

1,54

1,80

Pamapol – klopsiki w sosie pomidorowym, 4 x 500 g

4,06

3,78

2

3,78

4,06

Persil – proszek do prania, 3 x 400 g

6,38

5,10

2

5,10

6,38

Piątnica – serek wiejski, 150 g

1,52

1,60

1,62

3

1,52

1,62

Prince Polo – wafelek XXL, 52 g

0,97

0,97

0,97

3

0,97

0,97

Princessa – wafelek 35 g

0,89

0,89

0,89

3

0,89

0,89

Roleski – musztarda stołowa, 6 x 180 g

1,71

1,41

1,59

3

1,41

1,71

Snickers – baton, 51 g

1,17

1,06

1,22

3

1,06

1,22

Sokołów – parówki, ok. 4,5 kg

6,39

1

6,39

6,39

Sonko – ryż biały, 10 x 1 kg

2,83

2,82

3,03

3

2,82

3,03

Tarczyn – nektar czarna porzeczka, 15 x 300 ml

1,45

1,39

1,31

3

1,31

1,45

Tchibo Family – kawa mielona 250 g

8,43

6,58

6,38

3

6,38

8,43

Tymbark jabłko-mięta – napój niegazowany 6 x 1 l

2,07

1,84

2,10

3

1,84

2,10

Vegeta – przyprawa uniwersalna, 5 x 75 g

1,60

1,46

1,39

3

1,39

1,60

Vizir – proszek do prania, 6 x 400 g

3,75

3,96

4,91

3

3,75

4,91

10,66

11,06

12,29

3

10,66

12,29

Wedel – ptasie mleczko, 420 g

Żywiec puszka – piwo, 24 x 500 ml Szacunkowa wartość koszyka produktów, które wystąpiły we wszystkich badanych halach – ceny brutto (w zł)

228,3

212,9

Wystąpienie ceny minimalnej (liczba przypadków)

17

21

8

Wystąpienie ceny maksymalnej (liczba przypadków)

16

7

24

* na czerwono zaznaczono produkty znajdujące się w chwili badania w promocji

226,3

Źródło:


HANDEL Czerwona Torebka wchodzi do Szczecina, Wałcza, Sianowa...

Centrum Nad Stawem w Gdańsku

n  Sieć Czerwona Torebka (Świtalski & Synowie)

n  Przedsiębiorstwo Budowlane Górski sta­ ra się o  uchwalenie planu zagospodarowa­ nia przestrzennego rejonu ulic Kilińskiego i Nad Stawem w Gdańsku, co pozwoli na bu­ dowę w tym miejscu kompleksu handlowo­ ‑usługowego. Projekt nazwany Centrum Nad Stawem przewiduje realizację zespołu obiektów o powierzchni około 65 000 mkw. z funkcjami handlowo­‑usługowymi i  hotelowymi. Kon­ cepcję architektoniczną inwestycji opracowała Grupa Projektowo­‑Inwestycyjna BASS. Prace

prowadzi przygotowania do budowy obiektów handlowych na terenie woj. zachodniopomor­ skiego. W Sianowie przy ul. Dworcowej powsta­ nie budynek z blisko 500 mkw. powierzchni najmu. W Wałczu przy ul. 12 Lutego zaplano­ wano oddanie do użytku około 1200  mkw., a w Szczecinie przygotowywane są dwa centra o powierzchni użytkowej około 600 mkw. – przy ulicach Modrej i Cukrowej. (SAM)

...oraz do Szczytna, Braniewa i Giżycka

powinny się rozpocząć na początku 2012 roku. Jeszcze w III kwartale br. ma zostać podpisane porozumienie z władzami miasta, dotyczące wa­ runków i zakresu inwestycji infrastrukturalnych w obrębie i sąsiedztwie kompleksu. (SAM)

Kolanowski chce wybudować galerię w Chełmie n  Gerard Kolanowski, właściciel kilku firm zajmujących się produkcją wyrobów cukier­ niczych (m.in. Dukessa i Dr Gerard), przystąpił do przetargu na zakup dwóch nieruchomości o powierzchni około 1,2 ha w Chełmie (woj. lu­

Wiadomości Handlowe 9/2011 (108) | 23 belskie). Teren byłego kompleksu sportowego położony jest u zbiegu ulic Lubelskiej i Truba­ kowskiej. Cena wywoławcza nieruchomości wynosi około 2 mln zł. Inwestor zadeklarował budowę w  tym miejscu galerii handlowo­ ‑usługowej uzupełnionej o funkcje hotelowe, jednak władze miasta przeznaczyły grunt pod lokalizację obiektu hotelowego z częścią usługowo­‑handlową. W związku z tym przetarg zostanie powtórzony. Gerard Kolanowski zakupił w ostatnim cza­ sie za ponad 3,2 mln zł około 0,6 ha gruntu w Świdniku z przeznaczeniem pod lokalizację parku handlowego. (SAM)

REKLAMA

n  Podobne inwestycje Czerwona Torebka planuje w woj. warmińsko­‑mazurskim. Budy­ nek o powierzchni użytkowej około 600 mkw. powstanie w Braniewie przy ul. Królewieckiej, z kolei w Giżycku przy ul. 1 Maja zaplanowano oddanie pawilonu mającego ponad 600 mkw. Natomiast w Szczytnie inwestycja zlokalizowa­ na będzie przy ul. Pasymskiej, gdzie najemcom zaoferowane zostanie ponad 400 mkw. (SAM)

Warszawa: Alma ma następne delikatesy n  Ruszyły czwarte delikatesy Alma w Warsza­

wie. Sklep działa przy ul. Grójeckiej i zajmuje powierzchnię 1600 mkw. Klienci znajdą na pół­ kach świeże owoce i warzywa, wędliny, mięsa oraz bogatą ofertę wyrobów importowych z całej Europy, a także produkty Krakowskiego Kredensu. (HUW)

Rank Progress wybuduje galerię w Grudziądzu n  Są szanse na to, że w przyszłym roku oprócz

Galerii Alfa w  Grudziądzu zostanie otwarte jeszcze jedno centrum handlowe. Inwestycja planowana jest na działce przy ul. Konarskiego, w bliskim sąsiedztwie hipermarketów Carrefour i Praktiker. Właścicielem nieruchomości jest le­ gnicka spółka Rank Progress. Kilka lat temu miało tam powstać multikino, ale skończyło się tylko na planach. Na wartym około 3,5 mln zł terenie od lat nic się nie dzieje. W maju radni zdecydowali o przystąpieniu do przygotowania miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla tej nieruchomości. Okazuje się, że właściciel terenu planuje tam budowę parku handlowego z kilko­ ma dużymi sklepami. (HUW)

Kaufland kupił supermarket n  PA Nova sprzedała spółce Kaufland Polska

Markety prawo do działki wraz z samoobsługo­ wym domem towarowym, który ma zostać na tej nieruchomości wybudowany. Strony zobo­ wiązały się do zawarcia przyrzeczonej umowy sprzedaży najpóźniej do 31 marca 2012 roku. Wartość umowy wynosi 21,5 mln zł netto. (SSZ)

Fabryka Projekt w Wołominie nabiera kształtów

Kupując: : Kupując Kupując :

n Architekt Paul Ayre z pracowni VSF Crea­tive

przygotował założenia architektoniczne zago­ spodarowania nieruchomości o powierzchni około 16 ha zlokalizowanej w Wołominie pod Warszawą. Inwestorem przedsięwzięcia jest spółka Fabryka Projekt, właściciel terenu przy ul. Geodetów. W ramach inwestycji planuje się m.in. budowę galerii handlowo­‑usługowej z funkcjami rozrywkowymi (wielosalowe kino, kręgielnia, fitness, SPA, część restauracyjna) i  parkingu typu Park & Ride. W  pierwszym etapie powstaną obiekty o powierzchni około 40 000 mkw. Koszt przedsięwzięcia szacowany jest na blisko 200 mln zł. W projekcie uczestni­ czy firma CBRE. (SAM)

pomagasz pomagaszchorym chorymdzieciom dzieciom

pomagasz chorym dzieciom

reklama PDS 200x280.indd 1

8/22/11 2:42 PM


24 | Wiadomości Handlowe 9/2011 (108)

HANDEL

ZA I PRZECIW

Czy kupcy z targowisk powinni mieć możliwość handlu alkoholem? Na większości polskich bazarów nie można handlować napojami alkoholowymi. Kupcy skarżą się, że zakaz ten ich dyskryminuje. W końcu, czym tak naprawdę różnimy się od hipermarketów – pytają. Zdania na ten temat są jednak podzielone. Jesteśmy za tym, żeby na targowiskach, które w zasadzie pełnią funkcję lokalnych centrów handlowych, moż‑ na było prowadzić sprzedaż wyrobów alkoholowych. W końcu, czym cywilizowany bazar różni się od sklepu wielkopowierzchniowego? A traktuje się nas, jakbyśmy byli gorszym uczestnikiem rynku. Dlaczego konsument, który przychodzi do nas zrobić kompleksowe zakupy, później musi jeszcze iść do sklepu po piwo czy mocniejszy alkohol? Jednym z założeń tzw. ustawy antyalkoholowej jest ograniczenie dostępności napojów z procentami w myśl zasady, że im łatwiej je kupić, tym większe jest spożycie. Jednak zapewniam, że gdyby na moim targowisku można było handlować alkoholem, nie pojawiłoby się tu z dnia na dzień piętnaście punktów, tylko jeden, może dwa. To tak samo, jakby powstały jeden lub dwa sklepy osiedlowe. Słaby jest także argument, że dostęp‑ ność alkoholu zakłóci porządek na targowisku. Obecnie mamy już swoje służby porządkowe, które pilnują, aby wszystko było jak należy, a godziny otwarcia od 8 do 18 stanowią ograniczenie sprzedaży. Poza tym sami kupcy pilnują, żeby panował tu spokój, bo to przecież w ich interesie. Na pewno byłoby bez‑ pieczniej niż pod niejednym sklepem monopolowym. Najlepszym przykładem jest Kraków, gdzie w 2007 roku miasto zniosło zakaz sprzedaży alkoholu na targowiskach i po pierwsze – nie ma żadnych sygnałów o zakłócaniu porządku publicznego, a po drugie – nie przybyło lawinowo punktów oferujących alkohol. Polscy kupcy chcą być traktowani w swoim kraju na jednakowych prawach, jak wszystkie inne podmioty gospodarcze. Andrzej Szpikowski, wiceprezes Rynku Pogodno w Szczecinie i członek Kupieckiej Izby Gospodarczej

Jestem przeciwna sprzedaży alkoholu na targowiskach. Dowiedzione jest bowiem, że wzrost licz‑ by punktów, w których można kupić alkohol, ma wpływ na zwiększenie jego spożycia. Na komi‑ sjach motywacyjnych, podczas których spotykałam się również z alkoholikami, niejednokrotnie słyszałam opinie, że łatwa dostępność alkoholu sprzyja zwiększonemu spożyciu. Targowisko to miejsce, gdzie sprzedaje się głównie warzywa, owoce – i niech tak pozostanie. Przecież w mieście nie brakuje sklepów monopolowych, alkohol dostępny jest nieomal w każdej placówce handlowej. Kto chce go kupić, na pew‑ no nie będzie miał z tym trudności. Po co więc jeszcze wchodzić z napojami wyskokowymi na targowiska? Z moich obserwacji wynika, że w miejscach, gdzie jest prowadzona sprzedaż alkoholu – np. w punk‑ tach z szaszłykami czy kiełbaskami z rożna – szybko robi się brudno, przychodzi nieciekawe towarzystwo i ogólnie panuje przykra atmosfera. Myślę, że kupcy z targowisk nie byliby zadowoleni, gdyby ktoś swoim zachowaniem odstraszał im klientów. Do tego docho‑ dzi jeszcze jeden argument: bazary to miejsce, w którym odbywa się sprzedaż nielegalnego alkoholu niewiadome‑ go pochodzenia, często skażonego. Stefania Biernat, radna Prawa i Sprawiedliwości z Okręgu Szczecin

ZA PRZECIW

Stop & Shop – dyskont z chemią i kosmetykami z Europy Zachodniej Wysokiej jakości artykuły drogeryjne w niskich cenach – to dewiza operatora sieci franczyzowej Stop & Shop, która z pominięciem pośredników kupuje towar bezpośrednio u producentów z całej Europy. Obecnie działa sześć sklepów własnych Stop & Shop i sześć franczyzowych, głównie na tere­ nie Wielkopolski. Pierwszy dyskont drogeryjno­ ‑kosmetyczny powstał pod tym szyldem w maju ub.r. w Poznaniu. 95 proc. oferty to chemia go­ spodarcza i kosmetyki, na resztę składają się drobne produkty spożywcze, takie jak żelki, batony czy napoje. W przeciętnym sklepie no­

REKLAMA

wej sieci na powierzchni sprzedaży 60­‑100 mkw. znajduje się od 1500 do 2000 SKU.

20 proc. taniej niż w hurtowniach W ramach każdej kategorii klient znajdzie dwa, trzy produkty markowe oraz dwa z importu, pod nieznanymi dla polskich konsumentów

brandami, za to w korzystnych cenach. Przykła­ dowo, na półce z produktami do WC w ciągłej sprzedaży znajdują się Domestos, Harpic i Duck, do tego dochodzą dwie marki sprowadzane z Wielkiej Brytanii, Niemiec czy Holandii. Ceny wyrobów niemarkowych są zbliżone do cen produktów marek własnych sieci handlowych. – Zaopatrujemy się bezpośrednio w fabrykach, pomijając pośredników, korzystamy ze stocków magazynowych i nadwyżek produkcji. Wszystkie sprzedawane przez nas artykuły są pełnowar‑ tościowe, z odległymi datami trwałości – wyja­ śnia reprezentujący Stop & Shop Sebastian Glesmann. Twierdzi, że nieznane u nas marki (takie jak Astonish czy Clean & Fresh) bronią się jakością i atrakcyjnymi cenami – dzięki pomi­ nięciu pośredników towar jest prawie o 20 proc. tańszy niż w hurtowniach. – Zaopatrują się u nas szkoły, przedszkola, instytucje, wiele osób robi za‑ pasy na kilka miesięcy. W przypadku niektórych sklepów wartość koszyka zakupów wynosi 80 zł – przekonuje Glesmann. Placówki działające przy ruchliwych ciągach pieszych osiągają wy­ nik na poziomie 20­‑25 zł za pojedynczy koszyk. W ofercie nie ma produktów rodzimych marek. – Polscy producenci robią zbyt głębokie promocje w sieciach międzynarodowych, a my nie pozwoli‑ my na to, by w którymś ze sklepów było taniej niż u nas. W ten sposób dbamy o interes franczyzo‑ biorców – tłumaczy Glesmann.

Wysokomarżowy koncept Aby otworzyć sklep franczyzo­ wy pod szyldem Stop & Shop, należy wnieść opłatę wstępną w wysokości 5000 zł oraz mieć środki na kompletne urządze­ nie lokalu (około 15  000  zł) i  zatowarowanie (60  000  zł). Miesięczna opłata za udział w sieci sięga 3 proc. obrotów sklepu. Firma pomaga w znalezieniu odpowiedniego lokalu. W tym modelu biznesowym czynsz nie powinien przekraczać

3000 zł miesięcznie – tak wynika z kalkulacji po­ czynionych przez operatora. Partner dysponuje komputerem z systemem informatycznym po­ łączonym z centralą – franczyzodawca ma pod­ gląd (bez możliwości ingerencji) na stocki ma­ gazynowe franczyzobiorcy, dzięki czemu może sterować zamówieniami. Połowa asortymentu jest na stałe w ofercie. Raz na dwa tygodnie centrala na podstawie analiz ze sklepów przy­ gotowuje zamówienie zbiorcze na Europę. Tiry z towarem przyjeżdżają w ciągu pięciu dni. Jeśli chodzi o zatrudnienie w placówce, firma lansuje model, w którym franczyzobiorca sam pracuje na pół etatu i ma pracownika przycho­ dzącego na drugą zmianę. – Koncept jest wyso‑ komarżowy. Mamy partnera, który otworzył sklep, po czym wyjechał na wakacje. Mimo to po mie‑ siącu funkcjonowania placówka zapracowała już na koszty – podkreśla Sebastian Glesmann. Nie chce ujawnić, ile może zarobić detalista, który zdecyduje się na przystąpienie do projektu. Zapewnia jedynie, że miesięcznie jest to „dużo powyżej średniej krajowej”. Sieć nie prowadzi działań marketingowych promujących mar­ ki, nie reklamuje się np. w prasie regionalnej. Klientom, którzy robią zakupy w Stop & Shop, obsługa pomaga przeliczać cenę produktu na koszt jednorazowego użycia. W  przypadku detergentów piorących koszt jednego prania wypada poniżej złotówki.  (AK)

Fot. Stop & Shop

NOWA SIEĆ FRANCZYZOWA

Aby otworzyć sklep franczyzowy pod szyldem Stop & Shop, należy wnieść opłatę wstępną 5000 zł oraz mieć środki na kompletne urządzenie lokalu (około 15 000 zł) i zatowarowanie (60 000 zł)


HANDEL

Taki sam proszek, tylko lepszy Rozmowa z Piotrem Urbanowiczem, szefem sprzedaży krajowej w firmie Brand Distribution

Fot. Brand Distribution

Sprowadzacie produkty z zagranicy i dystrybuujecie je w Polsce. Proszę wyjaśnić, jak odróżniacie się od konkurencji? Forma działalności, jaką prowadzi nasza firma, jest powszechnie znana jako tzw. handel paralel‑ ny. Z uwagi na dużą ilość produktów, jakimi ob‑ racamy, kupujemy je za najniższą możliwą cenę i sprzedajemy wszędzie, gdzie istnieje takie zapo‑ trzebowanie. W rezultacie możemy zaproponować ceny niższe niż te narzucone w danym kraju przez korporacje. Korzystanie z takiego rozwiązania jest fundamentem naszego biznesu i jednocześnie podstawą sukcesu naszych klientów. Czy to prawda, że produkty przeznaczone na rynek niemiecki i inne zachodnie kraje są lepsze od tych na Polskę? Śmiało można powiedzieć, że niemiecka chemia jest najlepsza na świecie. Nie zdradzę żadnej ta‑ jemnicy, jeśli powiem, że produkty chemii gospo‑ darczej z rynku niemieckiego są dużo nowocze‑ śniejsze, bardziej skoncentrowane, a co za tym idzie, wydajniejsze niż krajowe. Wynika to głów‑ nie ze specyfiki i stopnia rozwoju obu rynków. Czy pięciokilogramowe opakowanie proszku tego samego producenta sprowadzone z Niemiec jest tańsze od takiej samej paczki z polskiego hipermarketu? Jaka może być różnica w cenie detalicznej? Kupując niemiecki proszek do prania, nie powin‑ niśmy zwracać uwagi na gramaturę opakowa‑ nia, ale na liczbę prań. Pięć kilogramów krajo‑ wego proszku wystarcza przeciętnie na 50 prań, a proszku niemieckiego – na nie mniej niż 75. Tacy świadomi konsumenci już się pojawili. Do‑ zują produkty zgodnie z opisem na opakowaniu i oczekują rewelacyjnych wyników. Gdy liczy się prania, a nie kilogramy, bardzo często okazuje się, że produkty z importu mają mocno konku‑ rencyjne ceny w stosunku do krajowych. Czy zdarza się, że w jakimś sklepie stoją obok siebie dwa analogiczne produkty – jeden z zagranicy, a drugi z Polski? Tak. Coraz częściej mamy do czynienia z taką sytuacją. Nasi odbiorcy otrzymują dokładne instrukcje, jak eksponować te produkty, aby konsument był w stanie je zauważyć i odróżnić od oferty krajowej. W rezultacie widać wartość dodaną w sprzedaży, wynikającą z rozszerzenia oferty o artykuły z importu. Jakie sklepy odbierają od was towar? Czy są wśród nich duże, zagraniczne sieci handlowe? Format hipermarketu z definicji ma bardzo sze‑ roki asortyment, stąd nasza obecność w tego typu sieciach. Produkty z importu równoległego funkcjonują w każdej kategorii, również w chemii gospodarczej mamy z tym do czynienia. Stano‑ wią uzupełnienie krajowej oferty.

Piotr Urbanowicz

Czy w ślad za chemią gospodarczą pójdą również produkty spożywcze? Na polski rynek kierujemy głównie artykuły che‑ miczne. Nie oznacza to jednak, że zamykamy sobie drogę i nie sprzedamy nigdy produktów spożywczych. Przez wszystkie lata działalności wypracowaliśmy wiele relacji biznesowych, które REKLAMA

umożliwiają dostarczenie dla klientów dowolnej grupy asortymentowej. Chemia gospodarcza jest naszym podstawowym kierunkiem. Sprzedając tego typu produkty, dbamy o rozwój naszych marek, zapewniamy wsparcie marketingowe oraz reklamowe – zarówno dla produktów, jak i dla współpracujących firm. Kategorię spożyw‑ czą dopiero rozwijamy. Waszą konkurencją są m.in. indywidualni sprzedawcy, którzy pod hasłem „chemia z Niemiec” produkty z importu oferują przy drogach. Jako sprawdzony dystrybutor stawiamy na ja‑ kość, serwis i długotrwałe relacje z odbiorcami.

Wiadomości Handlowe 9/2011 (108) | 25 Taka strategia działania jest o wiele kosztow‑ niejsza niż prosta zabawa w  sprzedaż, gdzie głównym kryterium jest cena. Powoduje to, że indywidualni drobni importerzy sami coraz czę‑ ściej wolą skorzystać z naszych usług. Dlatego towar, który oferują, często pochodzi z naszych magazynów. Mamy coraz więcej klientów, siatkę przedstawicieli w terenie, a do tego szeroki asor‑ tyment, ciekawe promocje, nowości, materiały POS – to nas wyróżnia i sprawia, że warto z nami współpracować. Dziękuję za rozmowę. Hubert Wójcik


26 | Wiadomości Handlowe 9/2011 (108)

HANDEL

CORAZ SZERSZA OFERTA SPECJAŁU

WOJEWÓDZTWO PODLASKIE

Tokarz inwestuje w alkohole Spis hurtowni

W

iosenne zamieszanie z przejęciem hurtowni alkoholi Vita, które osta­ tecznie nie doszło do skutku, nie powstrzymało szefa Grupy Kapita­ łowej Specjał w dążeniu do poszerzenia oferty handlowej o produkty alkoholowe. W czerwcu firma rozpoczęła próbną sprzedaż tych wyro­ bów w samym Rzeszowie, dzisiaj zaś piwo, wino i mocne alkohole trafiają do kolejnych oddzia­ łów w południowej i centralnej Polsce. – Dążymy do tego, aby na całym obszarze naszego działania zaoferować pełen asortyment wyrobów alkoho‑ lowych. Obecnie taką kompletną ofertę mamy głównie w samym Rzeszowie. Na osiągniecie peł‑ ni możliwości w dziedzinie obrotu alkoholami po‑ trzebujemy jeszcze około sześciu miesięcy – mówi Krzysztof Tokarz, prezes GK Specjał. Poza Rzeszowem alkohole dostępne są w takich oddziałach, jak: Maciejaszek w Czeladzi czy Ka­ wax w Bielsku­‑Białej, a także w magazynach w Mszanie Dolnej i Kędzierzynie­‑Koźlu. Maga­ zyny należą do niezależnych podmiotów, jed­ nak Specjał wprowadził do nich własny towar, transport i systemy informatyczne, natomiast sprzedaż fakturowana jest bezpośrednio na rzeszowską firmę. Zatem oba te obiekty można uznać za kolejne oddziały Specjału, nawet jeśli kapitałowo nie nastąpiło przejęcie wspomnia­ nych przedsiębiorstw. Ponadto poszerzana jest sukcesywnie oferta alkoholowa w warszawskim oddziale Bobmark. Do niedawna detaliści mo­ gli tu kupować głównie napoje, lokalne piwa i skromny asortyment win, teraz oferta z każdym tygodniem będzie bogatsza o inne pozycje.

Kupują za gotówkę

Fot. Specjał

Szef Specjału przyznaje, że na bardzo konku­ rencyjnym rynku obrotu produktami alkoholo­

– Dystrybucja alkoholi to bardzo kapitałochłonne przedsięwzięcie. Wydaliśmy już na nie kilkanaście milionów złotych. Jeśli chcemy coś znaczyć na tym trudnym rynku, musimy tak właśnie postępować – przekonuje Krzysztof Tokarz, prezes GK Specjał Celpol_WH_reklama287x45_JesienneNastroje.pdf REKLAMA

wymi nowy gracz zawsze stoi przed trudnym zadaniem. Mimo to pierwsze dwa miesiące ocenia pozytywnie, bo Specjał przebija się ze swoją ofertą. To w dużej mierze efekt przyję­ tej strategii handlowej wobec dostawców i odbiorców. Firma kupuje za gotówkę, nato­ miast detalistom wyznacza terminy płatności identyczne, jak w przypadku każdego innego produktu. Oczywiście oznacza to konieczność ponoszenia sporych nakładów i poczekania na ewentualne zyski, jednak w pierwszej fazie rozwijania przez Specjał tego biznesu buduje wiarygodność firmy – zarówno wobec dostaw­ ców, jak i odbiorców. – Jest to więc przedsię‑ wzięcie bardzo kapitałochłonne. Wydaliśmy już na nie kilkanaście milionów złotych. Jeżeli jednak chcemy coś znaczyć w alkoholach, musimy tak właśnie postępować –  przekonuje Krzysztof Tokarz. Jeśli chodzi o mocne trunki, głównym dostaw­ cą Specjału jest CEDC, z kolei w przypadku piwa, którego produkcja zdominowały trzy wielkie browary, lista dostawców też nie jest długa. Odmienna sytuacja dotyczy wina, któ­ rego dostawy realizują dziesiątki firm. W tym asortymencie kooperantów jest więc bardzo wielu.

ogólnospożywczych W woj. podlaskim chyba najsilniej widoczne są tendencje, z jakimi mamy do czynienia w całym kraju w hurtowej dystrybucji produktów FMCG. Lista działających tu hurtowni kurczy się w zastraszającym tempie – mniejsze firmy masowo zawieszają bądź likwidują działalność. Oczywiście na Podlasiu, ze względu na strukturę ludnościową i handlową, liczba hurtowni zawsze była wyraźnie mniejsza niż w innych częściach Polski. Nie zmienia to jednak faktu, że przygotowując analogiczne zestawienia, w żadnym innym regionie tak często nie znajdowaliśmy informacji o zaprzestaniu działalności przez kolejne przedsiębiorstwa. (WN) Fot. 123RF

Kierowana przez Krzysztofa Tokarza Grupa Kapitałowa Specjał konsekwentnie wprowadza do swej oferty nowe kategorie produktów. Teraz przyszedł czas na alkohole. Docelowo mają być one dostępne w każdym oddziale tego rosnącego w siłę dystrybutora.

Zyski kwestią czasu Krzysztof Tokarz nie spodziewa się, że handel alkoholami stanie się dla Specjału prawdziwie wielkim i bardzo zyskownym biznesem. Tym bardziej że marże są tu stosunkowo niewielkie, rzędu 5­‑7 proc., zaś całościowe obroty jeszcze stosunkowo skromne. O sukcesie będzie moż­ na mówić wtedy, gdy całe przedsięwzięcie nabierze rozmachu i firma będzie korzystać z efektu skali sprzedaży. – Obecnie jeszcze tro‑ chę do tego dopłacamy. Sadzę jednak, że za kilka miesięcy, czyli na początku przyszłego roku, biz‑ nes zacznie przynosić nam zyski. Tu nie chodzi o wielki zarobek. Przede wszystkim uzupełniamy nasze portfolio, dzięki czemu zdobywamy no‑ wych klientów. Mamy lepiej zagospodarowane powierzchnie magazynowe i w pełni wykorzystu‑ jemy nasze możliwości transportowe. Tak więc poprawia się efektywność funkcjonowania firmy jako całości. I o tym należy pamiętać, oceniając to przedsięwzięcie. A zyski z samego obrotu pro‑ duktami alkoholowymi, choć może nie tak wiel‑ kie, jak wszyscy to sobie wyobrażają, są tylko kwestią czasu – podkreśla prezes Specjału. W  centrali firmy przygotowywana jest raz w miesiącu oddzielna gazetka promocyjna dla produktów alkoholowych, ukazująca się razem z regularną gazetką hurtowni. Promowanych jest około 200 wyrobów, pochodzących od wszystkich dostawców. Rosnący poziom sprze­ daży wskazuje, że podejmowane działania pro­ mocyjne i formy sprzedaży alkoholu w Specjale znalazły uznanie wśród detalistów. (WN)

2011-08-09

13:01:02

AUGUSTÓW

Sezam ul. 1 Pułku Ułanów Krechowieckich 16, 16-300 Augustów, tel. 87/ 643 23 66, 87/ 643 03 11, fax 87/ 643 58 32 Właściciele: Józef Rybakowicz i Czesław Łukuć Asortyment: 8000 SKU Liczba stałych klientów: 1000

BIAŁYSTOK

DEF – dystrybucja ul. Hurtowa 2, 15-399-Białystok, tel. 85/ 745 84 00, fax 85/ 745 84 09, www.def.com.pl Dział handlowy: tel. 85/ 745 84 11-13, fax 85/ 745 84 19 Prezes: Anatol Timoszuk Asortyment: 12 000 SKU Liczba stałych klientów: 800 Zatrudnienie: 60 osób

Lekkerland – filia Białystok ul. Przędzalniana 8, 15-688 Białystok, tel. 85/ 664 71 31, fax 85/ 664 40 40, www.lekkerland.pl Prezes: Sylwester Maćkowiak Asortyment: 4500 SKU Zatrudnienie: 560 osób (cała firma) Liber ul. Andersa 40/101, 15-111 Białystok, tel./fax 85/ 868 25 90 Właściciele: M. i M. Korniluk Asortyment: 4000 SKU Makro al. Jana Pawła II 92, 15-704 Białystok, www.makro.pl Dział obsługi klienta: 85/ 662 95 00 w. 636 Asortyment: 40 000 SKU

DEF – C&C ul. Handlowa 5, 15-399 Białystok, tel. 85/ 745 84 14, fax 85/ 745 84 15, www.def.com.pl Prezes: Anatol Timoszuk Asortyment: 12 000 SKU Liczba stałych klientów: 800 Zatrudnienie: 60 osób

Miland ul. Tysiąclecia Państwa Polskiego 4, 15-111 Białystok, tel. 85/ 675 37 93 fax 85/ 675 37 93, Właściciel: Mirosław Wojtkowski Asortyment: 7000 SKU Liczba stałych klientów: 1500 Zatrudnienie: 100 osób

Eurocash ul. Handlowa 2, 15-365 Białystok, tel. 85/ 742 63 01, www.eurocash.pl Kierownik: Eugeniusz Łapiński Asortyment: około 4000 SKU Zatrudnienie: około 25 osób

PSS Społem ul. Rynek Kościuszki 15, 15-091 Białystok, tel. 85/ 742 32 25-9, fax 85/ 742 45 74, www.spolem.bialystok.pl Prezes: Mieczysław Dąbrowski


HANDEL Hurtownia spożywcza: ul. Artyleryjska 7, tel. 85/ 664 38 57 Asortyment: 2000 SKU Hurtownia nabiałowo-tłuszczowa: ul. Dojnowska 65, tel. 85/ 743 38 53 Asortyment: 400 SKU Selgros ul. Produkcyjna 99, 15-680 Białystok, tel. 85/ 662 50 00, fax 85/ 662 51 99, www.selgros.pl Sekretariat: tel. 85/ 662 51 61 Dział obsługi klienta: tel. 85/ 662 51 08 Informacja: tel. 85/ 662 51 06 Asortyment: około 40 000 SKU Tradis – centrum dystrybucyjne Porosły 70, 16-070 Choroszcz k. Białegostoku, www.tradis.com.pl Biuro obsługi klienta: tel. 85/ 664 56 02, 85/ 664 56 10, 85/ 664 56 20, 85/ 664 56 88 Reklamacje: tel. 85/ 664 56 75, fax 85/ 664 56 93 Prezes: Kazimierz Mars Asortyment: 14 000 SKU Tradis – C&C ul. Handlowa 2 A, 15-399 Białystok Biuro obsługi klienta: tel. 85/ 742 22 70, www.tradis.com.pl Prezes: Kazimierz Mars Asortyment: 14 000 SKU

BIELSK PODLASKI

Arhelan ul. Piłsudskiego 43, 17-100 Bielsk Podlaski, www.arhelan.com.pl Hurtownia główna: tel. 85/ 730 20 03 w. 103, fax 85/ 730 98 78, Hurtownia warzyw, chemii i alkoholi: tel. 85/ 730 20 03 w. 124 Hurtownia napojów: ul. Rejonowa, 17-100 Bielsk Podlaski, tel./fax 85/ 730 08 35 Właściciele: Helena i Arkadiusz Burzyńscy Asortyment: 4000 SKU Liczba stałych klientów: 70 Zatrudnienie: 45 osób

GRAJEWO

Al-Rol ul. Pocztowa 2, 19-200 Grajewo, tel./fax 86/ 272 21 13 Właściciele: Stanisław Mulewski, Czesław Ścibajewski Asortyment: 500 SKU Liczba stałych klientów: 15 Zatrudnienie: 2 osoby

ŁOMŻA

Eurocash ul. Wojska Polskiego 165 D, 18-400, Łomża, tel. 86/ 216 55 80, www.eurocash.pl Kierownik: Krzysztof Burzyński Asortyment: około 4000 SKU Zatrudnienie: około 25 osób Omega ul. Towarowa 21, 18-400 Łomża, tel. 86/ 218 26 77, 86/ 212 54 42, fax 86/ 218 58 33 Właściciel: Małgorzata Konopka Asortyment: 6500 SKU Liczba stałych klientów: 1200 Zatrudnienie: 45 osób Polhurt ul. Marszałka Piłsudskiego 40 B, 18-400 Łomża, tel./fax 86/ 218 06 66, www.polhurt.pl Właściciel: Leszek Prabucki Asortyment: 5000 SKU Liczba stałych klientów: 300 Zatrudnienie: 30 osób Tradis – C&C ul. Poznańska 36, 18-400 Łomża Biuro obsługi klienta: tel. 86/ 218 03 93, www.tradis.com.pl Prezes: Kazimierz Mars Asortyment: 14 000 SKU Tradis – serwis ul. Poznańska 36, 18-400 Łomża Biuro obsługi klienta: tel. 86/ 762 76 30, www.tradis.com.pl Prezes: Kazimierz Mars Asortyment: 14 000 SKU

SIEMIATYCZE

Rondo ul. Powstania Styczniowego 9 A, 17-300 Siemiatycze, tel. 85/ 655 35 50, tel./fax 85/ 656 13 57 Właściciele: Wiesław Gumieniak, Janusz Marciniak, Mieczysław Swajda Asortyment: 4000 SKU Liczba stałych klientów: 40 Zatrudnienie: 8 osób

SUWAŁKI

Eurocash ul. Szkolna 8 A, 16-400 Suwałki, tel. 87/ 565 04 62, www.eurocash.pl Kierownik: Anna Domachowska Asortyment: około 4000 SKU Zatrudnienie: około 25 osób Nord ul. Sejneńska 18 A, 16-400 Suwałki, tel./fax 87/ 566 26 42, tel. 87/ 563 22 70 Właściciel: Kazimierz Czerniawski Asortyment: 2000 SKU Liczba stałych klientów: 200 Zatrudnienie: 15 osób

REKLAMA

Tradis – serwis ul. Szkolna 4, 16-400 Suwałki, www.tradis.com.pl Biuro obsługi klienta: tel. 87/ 566 72 78 w.17 Prezes: Kazimierz Mars Asortyment: 14 000 SKU Tradis – C&C ul. Szkolna 4, 16-400 Suwałki, www.tradis.com.pl Biuro obsługi klienta: tel. 87/ 566 72 78 w.17 Prezes: Kazimierz Mars Asortyment: 14 000 SKU

Wiadomości Handlowe 9/2011 (108) | 27 Właściciel: Stanisław Pietruszyński Asortyment: 4000 SKU Liczba stałych klientów: ponad 1000 Zatrudnienie: 50 osób Hurtownia spożywczo-nabiałowa ul. Łomżyńska 71 B, 18-300 Zambrów, tel./fax 86/ 271 60 39 Właściciel: Anna Kaczyńska Asortyment: 400 SKU Liczba stałych klientów: 50 Zatrudnienie: 1 osoba

ZAMBRÓW

Agra ul. Mazowiecka 32, 18-300 Zambrów, tel./fax 86/ 271 69 21

Źródło:


28 | Wiadomości Handlowe 9/2011 (108)

PR AWO

KONSUMENT MUSI WIEDZIEĆ, ZA CO PŁACI

Wysoka cena nieprawidłowej ceny Mamy prawo, etykę zawodową, a także konkurencję, która sprawia, że klienci głosują nogami i idą tam, gdzie są najlepsze ceny. Tymczasem wciąż kwitną praktyki wprowadzające konsumenta w błąd przy ich podawaniu. Dlatego warto przypomnieć przepisy regulujące ceny oraz sankcje, jakie grożą za łamanie prawa.

C

ena w handlu detalicznym jest jednym z kluczowych pojęć. Na tyle ważnym, że prawo dość jasno i precyzyjnie je re­ guluje. Mam na myśli np. kwestie uwi­ daczniania cen, ich ustalania (zmowy cenowe), jak też sankcje za łamanie prawa konsumenta do niebudzącej wątpliwości i  czytelnej in­ formacji cenowej oraz za wprowadzanie go w błąd. Przywołaną tematykę reguluje ustawa o cenach (Dz.U. 01.97.1050) i rozporządzenie wykonawcze do tej ustawy (Dz.U. 02.99.894), jak również: kodeks wykroczeń, kodeks karny, kodeks cywilny, art. 25 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji czy ustawa o warun­ kach sprzedaży konsumenckiej. Kodeks cywilny wspomina o cenie (jednej ce­ nie), natomiast ustawa o cenach wprowadza obowiązek jej podawania w podwójnym uję­ ciu, jako ceny sprzedaży i ceny jednostkowej, które powinny być jednakowe (stanowić de facto jedną i tę samą cenę w ujęciu kodeksu cywilnego) po zastosowaniu odpowiedniego przelicznika.

Definicja Cena to wartość wyrażona w jednostkach pie­ niężnych, którą kupujący jest obowiązany zapła­ cić przedsiębiorcy za towar lub usługę; w cenie uwzględnia się podatek od towarów i usług oraz podatek akcyzowy, jeżeli na podstawie odręb­ nych przepisów sprzedaż towaru (usługi) pod­ lega obciążeniu podatkiem od towarów i usług oraz podatkiem akcyzowym. Cena jednostko­ wa jest ceną ustaloną za jednostkę określone­ go towaru (usługi), którego ilość lub liczba jest wyrażona w jednostkach miar, w rozumieniu przepisów o miarach. Zgodnie z przepisami, obie te ceny powinny być uwidocznione na wywieszce cenowej, gdyż często o wyborze produktu, którego dokonu­ je klient, decyduje właśnie cena za jednostkę masy, objętości, długości czy powierzchni, a nie cena sprzedaży za dane opakowanie. Konsument ma prawo porównać, ile dana kawa kosztuje za kilogram, ile szampon za litr, ile firan­ ka za metr bieżący, i właśnie to porównanie, a nie

ładne opakowanie, powinno być nam pomocne. Niestety, często brak prawidłowo podanej ceny jednostkowej uniemożliwia racjonalny wybór. Znam konsumentów, którzy nie odpuszczają, i zanim kupią, przeliczają cenę przy użyciu kal­ kulatora. Ustawodawca idzie im na ręką i mówi: cena jednostkowa, uwidoczniona przy towarze na wywieszce lub w innej formie dostępnej dla kupującego, powinna dotyczyć ceny za: 3 litr lub metr sześcienny – dla towarów prze­ znaczonych do sprzedaży według objętości; kilogram lub tonę – dla towarów przeznaczo­ nych do sprzedaży według masy; 3 metr lub metr kwadratowy – dla towarów sprzedawanych według długości lub po­ wierzchni; 3 sztukę – dla towarów oferowanych na sztuki. Nie wymaga uwidocznienia cena jednostko­ wa określonego towaru, jeżeli jest identyczna z jego ceną sprzedaży. Niestety, bardzo często na etykietach cenowych roi się od błędów – handlowcy nie podają w ogóle właściwego przelicznika, np. cena sprzedaży dotyczy płynu w mililitrach, a cena jednostkowa podawana jest w kilogramach lub po prostu kopiuje się cenę sprzedaży.

Podawana cena nie może wprowadzać w błąd – jest to naczelna zasada rozporządzenia wyko­ nawczego do ustawy o cenach. Podstawowym celem jest zagwarantowanie klientom ochrony przed wprowadzaniem w błąd przez sprzedaw­ ców, jeśli chodzi o cenę sprzedaży. W związku z tym towar oferowany w sklepie opatruje się wywieszkami. Taka wywieszka musi informować o cenie, nazwie handlowej oraz o jednostce mia­ ry, do której odnosi się cena jednostkowa. Jeśli przedsiębiorca nie przestrzega w sposób uporczy­ wy ustawy o cenach, grozi mu grzywna w wyso­ kości równowartości od 1000 do 5000 euro oraz dodatkowe sankcje (patrz ramka).

Oferta zobowiązuje Co może zrobić konsument, jeżeli znajdzie różnice na cenówkach? Nie zdziwię się, jeśli zażąda wywią­ zania się przez sklep z oferty. Zgodnie z art. 543 ko­ deksu cywilnego wystawienie rzeczy w miejscu sprzedaży na widok publiczny z oznaczeniem ceny uważa się za ofertę sprzedaży, a w takiej sytuacji istnieje związanie oferenta ofertą i umową, która po stronie klienta zostaje zawarta przez przyjęcie oferty. Sprzedawca przyjmuje oświadczenie klien­ ta w sposób obowiązujący w sklepie, np. poprzez położenie towaru na taśmę w kasie. Odmowa sprzedaży towaru w opisanych warunkach ofer­ ty oznacza niewykonanie umowy, co uzasadnia odpowiedzialność odszkodowawczą sprzedawcy z art. 471 kodeksu cywilnego. Iwona Szczepańska

Zdarza się, że cena sprzedaży na wywieszce dotyczy produktu w kilogramach, a cena jednostkowa podana jest w litrach

REKLAMA

ZALEGŁE URLOPY WYPOCZYNKOWE

Pracodawca odpowiada za niewykorzystany urlop pracownika Kodeks pracy precyzyjnie określa nie tylko wymiar przysługującego pracownikowi urlopu, ale także czas, w którym powinien on zostać wykorzystany. Co jednak zrobić w sytuacji, kiedy po upływie tego terminu zatrudniony ma wciąż zaległe dni wolne? Kodeks pracy gwarantuje każdemu pracowniko­ wi zatrudnionemu na podstawie umowy o pracę prawo do corocznego płatnego urlopu wypo­ czynkowego. Jego wymiar uzależniony został od stażu pracy – osoby zatrudnione krócej niż 10 lat mają prawo do 20 dni wolnego rocznie, zaś te pracujące od minimum 10 lat – do 26 dni. Warto dodać, że pracownik nie może zrzec się

prawa do wykorzystania urlopu. Zgodnie z prze­ pisami, urlop wypoczynkowy powinien być udzie­ lony w roku, w którym pracownik nabył do niego prawo. Jeśli tak się nie stanie, mamy do czynienia z urlopem zaległym. Gdy ktoś nie wykorzysta przysługujących mu dni wolnych w  terminie zgodnym z planem urlopów bądź w terminie usta­ lonym z pracodawcą, należy mu udzielić wolnego najpóźniej w pierwszym kwartale kolejnego roku kalendarzowego (do 31 marca). Datę tą uznaje się za ostateczną, gdyż kodeks pracy nie przewiduje możliwości jej dalszych zmian. Uznaje się, że urlop został wykorzystany w terminie, jeśli rozpocznie się przed wyznaczoną datą.

Omawiany obowiązek nie dotyczy jednak (udzie­ lanych zgodnie z art. 167 par. 2 kodeksu pracy) czterech dni urlopu na żądanie pracownika. Uprawnienie do niego przysługuje bowiem wy­ łącznie w danym roku kalendarzowym i nie jest przenoszone na rok następny.

Urlop na polecenie pracodawcy? Pracownik, który ma zaległe dni wolne do wyko­ rzystania, może zostać wysłany na urlop przez pracodawcę. Nie wymaga to zgody zatrudnione­ go i jest dla niego wiążące. – Orzecznictwo Sądu Najwyższego wyraźnie wskazuje, że jeśli mimo udzielonego zaległego urlopu pracownik stawi się w swoim zakładzie, sklepie czy innym przed‑ siębiorstwie, to wówczas pracodawca może nie dopuścić go do pracy – mówi Kamil Markiewicz, prawnik D.A.S. Towarzystwa Ubezpieczeń Ochrony Prawnej. Przepisy nie przewidują możliwości zaistnienia sy­ tuacji odwrotnej. Osoba, która nie otrzyma zale­

głych dni wolnych do końca pierwszego kwartału następnego roku, nie ma prawa do rozpoczęcia po tym terminie urlopu bez zgody pracodawcy. – Zawiadomienie pracodawcy o rozpoczęciu zale‑ głego urlopu wypoczynkowego nie usprawiedliwia nieobecności pracownika i może zostać uznane za podstawę do rozwiązania stosunku pracy bez wypo‑ wiedzenia na podstawie art. 52 pkt 1 kodeksu pracy – dodaje ekspert D.A.S.

Sytuacje szczególne Przepisy przewidują sytuacje szczególne, które pozwalają na udzielenie zaległego urlopu w póź­ niejszym terminie. Są to: 3 przesunięcie urlopu na wniosek pracownika, umotywowane ważnymi przyczynami (na pod­ stawie art. 163 par. 1 kodeksu pracy); 3 szczególne potrzeby pracodawcy oraz poważne zakłócenia toku pracy spowodowane nieobec­ nością pracownika (zgodnie z art. 163 par. 2 ko­ deksu pracy); 


PR AWO Kary za wprowadzanie konsumentów w błąd

błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębra­ nego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 mie­ 3 art. 25 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji Kto, oznaczając lub wbrew obowiązkowi nie oznaczając towarów sięcy do lat 8. albo usług, wprowadza klientów w błąd co do pochodzenia, ilości, 3 art. 137 kodeksu wykroczeń jakości, składników, sposobu wykonania, przydatności, możliwo­ Kto w przedsiębiorstwie handlowym lub usługowym narusza ści zastosowania, naprawy, konserwacji lub innych istotnych cech przepisy o obowiązku uwidaczniania cen lub ilości nominalnej, towarów lub usług albo nie informuje o ryzyku, jakie wiąże się podlega karze grzywny do 1500 zł albo karze nagany. z korzystaniem z nich, i naraża w ten sposób klientów na szkodę, 3 art. 12 ustawy o cenach podlega karze aresztu albo grzywny. Towar przeznaczony do sprzedaży detalicznej oznacza się ceną. W miejscach sprzedaży detalicznej i świadczenia usług uwi­ 3 art. 286 kodeksu karnego Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną dacznia się […] ceny jednostkowe towarów i usług w sposób osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym zapewniający prostą i niebudzącą wątpliwości informację o ich 2D.sandal-jasmin-prasa_200x280.ai 8/12/11 4:46:46 PM mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania wysokości. REKLAMA

3 utrata przez pracownika części urlopu lub brak możliwości jego rozpoczęcia z przyczyn usprawiedliwiających nieobecność w  pra­ cy, w  tym: choroba i  czasowa niezdolność do pracy, odosobnienie w związku z chorobą zakaźną, powołanie na ćwiczenia wojskowe bądź przeszkolenie wojskowe przez czas do trzech miesięcy oraz urlop macierzyński (art. 166 kodeksu pracy). Przepisy prawa pracy dają pracodawcy możliwość odwołania pracownika z urlopu (wykorzystywa­ nego w terminie ustalonym bądź zaległego), jeśli pojawiły się nieprzewidziane okoliczności wyma­ gające obecności pracownika w zakładzie. Precy­ zuje to art. 167 kodeksu pracy.

Odpowiedzialność pracodawcy Pracodawca, który nie udzieli zatrudnionemu za­ ległego urlopu do końca pierwszego kwartału następnego roku (niezależnie od tego, po czyjej stronie leżą przyczyny powodujące to przesu­ nięcie) bądź bezpodstawnie obniży jego wy­ miar, naraża się na zarzut działania sprzecznego z przepisami kodeksu pracy. W takim przypadku podlega karze grzywny za wykroczenie przeciw­ ko prawom pracownika, której wysokość może się wahać od 1000 do 30 000 zł. W szczególnych przypadkach pracodawca może usłyszeć nawet zarzut przestępstwa. Łamanie przepisów dotyczących udzielania urlo­ pu pracownikowi może stanowić uzasadnienie rozwiązania przez niego umowy o pracę bez wypowiedzenia. Po upływie pierwszego kwar­ tału następnego roku kalendarzowego pracow­ nik może także sądownie dochodzić udzielenia wolnego do czasu przedawnienia się roszczenia. Efektem wystąpienia na drogę sądową przez pra­ cownika jest nietracenie przez niego prawa do zaległego urlopu pomimo przekroczenia usta­ wowych terminów. C

M

Y

CM

MY

CY

CMY

K

Roszczenia pracownika za zaległy urlop Pracownik ma prawo dochodzenia udzielenia urlopu do czasu przedawnienia się tego roszcze­ nia, który wynosi trzy lata. Bieg przedawnienia rozpoczyna się ostatniego dnia roku kalenda­ rzowego, w którym pracownik uzyskał prawo do urlopu, bądź najpóźniej z końcem pierwsze­ go kwartału roku następnego, jeśli urlop został przesunięty z przyczyn leżących po stronie pra­ cownika lub pracodawcy. Jak tłumaczy Kamil Markiewicz, pracodawca musi mieć na uwadze, że w przypadku niewykorzysta­ nia przysługującego zatrudnionemu urlopu z po­ wodu rozwiązania umowy o pracę pracownikowi przysługuje ekwiwalent pieniężny za ten urlop. Bieg terminu przedawnienia roszczeń o rekom­ pensatę za niewykorzystany urlop rozpoczyna się z dniem rozwiązania stosunku pracy. Eksperci D.A.S. podkreślają, że pracodawcy nie mogą również zwolnić się od obowiązku udziele­ nia pracownikowi urlopu wypoczynkowego w na­ turze poprzez wypłatę ekwiwalentu pieniężnego, gdyż kodeks pracy nie przewiduje możliwości ta­ kiej zamiany.  (AU)

Wiadomości Handlowe 9/2011 (108) | 29

3 art. 3 ustawy o warunkach sprzedaży konsumenckiej Sprzedawca dokonujący sprzedaży w Rzeczypospolitej Polskiej jest obowiązany udzielić kupującemu jasnych, zrozumiałych i niewprowadzających w błąd informacji w języku polskim, wystarczających do prawidłowego i pełnego korzystania ze sprzedanego towaru konsumpcyjnego. W  szczególności należy podać: nazwę towaru, określenie producenta lub importera i  kraj pochodzenia towaru, znak bezpieczeństwa i  znak zgodności wymagane przez odrębne przepisy, informacje o  dopuszczeniu do obrotu w Rzeczypospolitej Polskiej oraz, stosownie do rodzaju towaru, określenie jego energochłonności, a także inne dane wskazane w odrębnych przepisach.


HANDEL PR AWO

Fot. 123RF

30 | Wiadomości Handlowe 9/2011 (108)

WYSOKIE KOSZTY TRANSAKCJI BEZGOTÓWKOWYCH

Coraz bliżej przerzucenia kosztów transakcji kartą na klientów Klient regulujący rachunki kartą płatniczą, powinien pokrywać koszty opłat towarzyszących transakcjom elektronicznym – wprowadzenie takich zmian do ustawy o usługach płatniczych rozważał Senat. Poprawka ostatecznie przepadła, ale temat zapewne wróci po wyborach. REKLAMA

O

 tym, że wysokość opłat interchange jest w Polsce znacznie wyższa niż w innych krajach, pisaliśmy wielokrotnie. Średnio interchange pochłania 1,6 proc. warto­ ści transakcji (na Zachodzie – około 0,3 proc.), ale bywa, że przekracza 2 proc. W przypadku detalistki z Warszawy, która prowadzi sklep o powierzchni około 70 mkw. w nowoczesnym apartamentowcu w dość prestiżowej okolicy, koszt zrealizowanych transakcji bezgotówko­ wych w słabym pod względem obrotów lipcu wyniósł blisko 2000 zł. W lepszych miesiącach do centrum rozliczeniowego trafia nawet o 1400 zł więcej. – Nasi klienci to głównie ludzie dobrze sytuowani, a tacy płacą przede wszystkim kartą – mówi nam właścicielka sklepu (prosi o anonimowość). W lipcu na transakcje bez­ gotówkowe przypadło w jej sklepie nieco po­ nad 84 000 zł, przy całkowitym obrocie rzędu 320 000 zł. – Nie widzę problemu, gdy ktoś płaci kartą za duże zakupy, ale jeśli kupuje butelkę wody za 1,50 zł, to ja dopłacam do tej transakcji. Koszt opłat przewyższa w takiej sytuacji mój zysk – żali się kobieta. Nie wyobraża sobie jednak okoliczności, w której odmawia sprzedaży lub zastrzega możliwość płacenia kartą powyżej określonej kwoty – byłoby to sprzeczne z jej kodeksem kupieckim, osłabiałoby pozycję konkurencyjną (obrażony klient mógłby prze­ stać kupować w sklepie), a poza tym uważa, że jest to niezgodne z prawem. – Najlepszym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie odgórnych przepisów określających kwotę, powyżej której można płacić kartą lub przerzucających opłatę na klienta – uważa detalistka. Andrzej Faliński z Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji (POHiD) przekonuje, że płatności bezgotówkowe mają wiele zalet i nie nale­ ży spodziewać się odwrotu od nich na rzecz gotówki. – Opłaty wiążące się z transakcjami bezgotówkowymi są jednak za wysokie, niene‑ gocjowalne i hamują rozwój rynku. Emitenci kart zachowują się jak monopoliści – uważa. Jego zdaniem twierdzenie, iż POHiD chce przerzucić koszty opłat interchange na klientów, to duże uproszczenie. – Gra toczy się o to, aby potanić cały rynek usług płatniczych. Dla klienta nie ma znaczenia, czy dopłaca wskutek decyzji banku czy sklepu. Ma za to znaczenie, gdy płaci mniej. I temu służyć ma obniżenie kosztu interchange. Jako element wstępny, równoważący nienego‑ cjowalne interchange, proponujemy zabezpie‑ czenie instrumentu zwanego „surcharge”, czyli możliwość premiowania zapłaty tańszym instru‑ mentem, np. gotówką lub kartą o niższej opłacie interchange. Dziś prawo tego nie zabrania, ale nie zabrania też organizacji płatniczej zawarcia w umowie ze sklepem klauzuli zakazującej takie‑ go zabiegu. Chcemy to zmienić, jako wstęp do redukcji opłat interchange i podobnych. Obec‑ nie organizacje płatnicze stosują w umowach z klientami różnego rodzaju ograniczenia, np. mogą zakazać wprowadzenia minimalnej kwo‑ ty, powyżej której można płacić kartą, zakazują też różnicowania cen towarów w zależności od rodzaju transakcji – mówi Faliński. Sprawa opłat trafiła do Senatu, ale poprawka została ostatecznie odrzucona. Jest szansa, że opłatami interchange zajmą się senatorowie kolejnej kadencji. Anna Krężlewicz

Gotówka w handlu milej widziana Nie ma przeszkód, by pobierać opłatę za transakcję elektroniczną, za którą de fac‑ to i tak płaci klient. Najważniejsze, żeby wiedział on, jaki jest koszt takiej opera‑ cji i świadomie wybierał formę płatności –  kartą lub gotówką. Natomiast sprze‑ dający powinien mieć swobodę zastoso‑ wania bonusu czy rabatu promującego płatność gotówką. Obecnie nie zawsze ją ma, z uwagi na zapisy umowy wiążącej go z  operatorem. W  kryzysie znaczenia nabiera gotówka; nie tylko dlatego, że jest o blisko jedną trzecią tańsza w obsłudze niż karty, ale głównie dlatego, że gwa‑ rantuje właścicielowi sklepu obrót i przy‑ chody w czasie rzeczywistym. Właściciele małych i średnich sklepów skarżą się, że od momentu sprzedaży towaru do momentu wpływu środków na ich konto mija kilka dni (szczególnie przy czwartkowych i piąt‑ kowych transakcjach – pieniądze spływają dopiero po weekendzie), co z kolei utrud‑ nia im regulowanie dalszych zobowiązań, np. wobec dostawców. Przy kryzysowych zatorach płatniczych kilkudniowy brak gotówki, związany z często nieuprawnio‑ nym obrotem (np. tzw. overnighty), rodzi dla handlowca wiele problemów i może nawet przesądzić o przyszłości placówki. Dlatego płatności gotówkowe są w handlu milej widziane. Iwona Szczepańska, radca prawny IMS

Prawo powinno chronić konsumenta System płatniczy Visa Europe jest przeciwny nakładaniu na konsumentów dodatkowych opłat za płatności kartą (surcharge). Znie‑ chęca to użytkowników kart do płacenia za towary i usługi w najwygodniejszy i najbez‑ pieczniejszy sposób i niemal we wszystkich przypadkach prowadzi do nieproporcjonal‑ nie wysokich opłat, nieodzwierciedlających rzeczywistych kosztów ponoszonych przy akceptacji transakcji płatniczych. W rezul‑ tacie konsumenci mogą czasem w ogóle zrezygnować z zakupu. Visa Europe uwa‑ ża, że dodatkowe opłaty nie służą nikomu: ani konsumentom, ani detalistom, ani też gospodarce, a  ich stosowanie powinno być zabronione. Naszym zdaniem ustawa o  usługach płatniczych powinna przede wszystkim chronić najsłabszą stronę trans‑ akcji, jaką jest polski konsument. Obecny tekst projektu ustawy zapewnia konsu‑ mentom taką ochronę. Takie podejście jest szczególnie uzasadnione w świetle intencji przyświecających dyrektywie o usługach płatniczych (PSD), której nadrzędnym celem jest ochrona konsumentów i przejrzystość przekazywanych im informacji. Większość państw członkowskich Unii Europejskiej podczas prac legislacyjnych nad wprowa‑ dzeniem owej dyrektywy podjęła decyzję o zakazie opłat typu surcharge. Jakub Kiwior, dyr. Visa Europe w Polsce

Jesteśmy elastyczni wobec klientów Zasady MasterCard dają właścicielom sklepów możliwość wprowadzenia, pod pewnymi wa‑ runkami, rozwiązania, które nałożyłoby na klientów dodatkową opłatę za transakcje przepro‑ wadzane kartami płatniczymi. Jednak respektujemy prawo poszczególnych krajów do takiego uregulowania rynku usług płatniczych, które nie pozwalałoby właścicielom sklepów na obcią‑ żanie klientów dodatkowymi kosztami. Elektroniczne płatności mogą być skutecznie promowane tylko wtedy, gdy system dokonywania płatności i akceptowania kart jest atrakcyjny zarówno dla użytkowników kart, jak i dla han‑ dlowców. Z naszych doświadczeń wynika, że użytkownicy kart płatniczych niechętnie odnoszą się do dodatkowych obciążeń nakładanych przez właścicieli sklepów. Biuro prasowe MasterCard


PR AWO

ULGA NA ZŁE DŁUGI

Bat na niesolidnych kontrahentów? Kontrahenci regulujący swoje zobowiązania z opóźnieniem nie tylko zmuszają wierzyciela do kredytowania ich należności wraz z podatkiem od towarów i usług, ale również sami czerpią korzyści wynikające z możliwości odliczenia podatku naliczonego na takiej transakcji. Próbą zapobieżenia temu są przepisy pozwalające wierzycielom na odzyskanie uiszczonych na rzecz fiskusa kwot i jednoczesne dyscyplinowanie niesolidnych dłużników. Ustawa o podatku od towarów i usług (ustawa o VAT) przewiduje możliwość korekty kwoty po­ datku należnego z tytułu dokonanych przez po­ datnika dostaw towarów i świadczonych usług w  przypadku, gdy nieściągalność należności związanych z tymi dostawami zostanie upraw­ dopodobniona. Konsekwencją skorzystania przez wierzyciela z ulgi jest jednoczesne zobowiązanie kontrahenta do korekty naliczonego podatku, który miał prawo odliczyć przy przedmiotowej transakcji.

w którym wierzyciel uzyskał potwierdzenie od­ bioru przez dłużnika zawiadomienia o zamiarze skorygowania podatku.

Obowiązki podatnika Podatnik obowiązany jest wraz ze złożeniem de­ klaracji podatkowej, w której dokonuje korekty podatku należnego, zawiadomić o niej właściwy

dla niego urząd skarbowy, a w ciągu dalszych 7 dni także dłużnika. Kopia tego ostatniego za­ wiadomienia musi zostać przesyłana do urzędu skarbowego właściwego dla podatnika.

Konsekwencje dla dłużnika W przypadku, gdy dłużnik otrzyma od wierzy­ ciela zawiadomienie o zamiarze skorygowania podatku należnego i nie ureguluje należności w terminie 14 dni, jest obowiązany do odpo­ wiedniego pomniejszenia podatku naliczonego podlegającego odliczeniu poprzez korektę de­ klaracji za okres, w którym dokonał odliczenia.

Wiadomości Handlowe 9/2011 (108) | 31 Oznacza to, iż – w przeci­ wieństwie do wierzyciela korygującego deklarację na bieżąco – dłużnik jest zobowiązany złożyć korek­ tę deklaracji za odpowied­ nio wcześniejszy okres, co z kolei wiąże się z koniecz­ nością zapłaty odsetek od zaległości podatkowej na rzecz fiskusa. Adrian Branny  doradca podatkowy w zespole FMCG Deloitte

INFORMACJA HANDLOWA

Trzeba spełnić kilka warunków Skorzystanie przez wierzyciela z ulgi na złe długi uzależnione jest od uprawdopodobnienia nieścią­ galności jego wierzytelności. Wedle ustawy o VAT wystarczający w tym celu jest fakt, że upłynęło co najmniej 180 dni od terminu płatności. To jedyny warunek występujący we wspomnianej ustawie, co sprawia, że uprawdopodobnienie nieściągal­ ności wierzytelności jest zdecydowanie prostsze niż w przypadku podatków dochodowych. Jednak nie wszystkie wierzytelności spełniające powyższy warunek upoważniają wierzyciela do skorzystania z  ulgi. Gdy od daty wystawienia przeterminowanej faktury upłynęło więcej niż dwa lata, korekta podatku nie będzie możliwa. Skorzystanie z ulgi wyklucza także wcześniejsze zbycie wierzytelności. Warto jednak zaznaczyć, że ich cesja możliwa jest już po dokonaniu korekty, co potwierdził np. Wojewódzki Sąd Administracyj­ ny w Warszawie w wyroku z 3 listopada 2010 roku (sygn. III SA/Wa 444/10). Dla skorzystania z ulgi konieczne jest także, aby w dniu dokonania korekty strony kontraktu były czynnymi podatnikami VAT. Z perspektywy wie­ rzyciela warto zawczasu sprawdzić, czy jego dłuż­ nicy mieli taki status na dzień transakcji, składa­ jąc odpowiedni wniosek do urzędu skarbowego. Ulga nie znajdzie zastosowania, gdy dłużnik jest np. osobą fizyczną, która nie prowadzi działalności gospodarczej. Skorzystanie z ulgi okazuje się niemożliwe, jeżeli w stosunku do dłużnika w momencie transakcji prowadzone jest postępowanie upadłościowe lub likwidacyjne. Ważny jest jedynie stan na moment transakcji, bowiem ogłoszenie upadłości dłużnika lub postawienie go w stan likwidacji po dokona­ niu na jego rzecz dostawy towarów lub świadcze­ nia usług nie wyłącza możliwości dokonywania korekt w ramach opisanej ulgi. Ostatnim warunkiem, jaki musi spełnić wierzyciel przed dokonaniem korekty, jest skuteczne zawia­ domienie dłużnika o swoim zamiarze. Od otrzy­ mania stosownego zawiadomienia ma on 14 dni na uregulowanie zaległej należności. W stosunku do dłużnika, który uchyla się od odebrania za­ wiadomienia, zostaje ono uznane za doręczone z upływem 14 dni od pierwszej próby doręczenia, po wcześniejszym dwukrotnym awizowaniu go (zastosowanie mają zasady doręczenia takie, jak w postępowaniu podatkowym). Wobec spełnienia wszystkich warunków, w odnie­ sieniu zarówno do należności, jak i do stron trans­ akcji, wierzyciel może dokonać korekty podatku należnego na bieżąco, tj. w rozliczeniu za okres, w którym upłynął 14­‑dniowy termin dłużnika, do uregulowania należności wobec wierzyciela – nie wcześniej jednak niż w rozliczeniu za okres,

Materiał zdjęty na podstawie ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych z dnia 9 listopada z 1995 r.


32 | Wiadomości Handlowe 9/2011 (108)

SZKO LENIE Fot. Archiwum

EFEKTYWNE ZARZĄDZANIE CENAMI W SKLEPACH

Jak podnieść ceny, żeby klienci nie uciekli? Podwyżka cen, choć często trudna do przeprowadzenia, niejednokrotnie bywa jednym z nielicznych sposobów na zwiększenie lub utrzymanie poziomu rentowności. Biorąc pod uwagę, że rentowność małych przedsiębiorstw w Polsce wynosi przeciętnie około 2,8 proc., podniesienie cen transakcyjnych zaledwie o 1 proc. skutkuje wzrostem zysku o ponad jedną trzecią. Tak znaczący wynik trudno jest uzyskać, redukując i tak już zwykle zoptymalizowane koszty bądź zwiększając sprzedaż na nasyconym i konkurencyjnym rynku.

W

 jaki sposób zmieniać ceny wybranych produktów, aby nie stracić atrakcyj­ nego wizerunku cenowego i klien­ tów? Do kluczowych elementów skutecznego podnoszenia cen zaliczają się: 3 wybór produktów i określenie wielkości podwyżki; 3 przewidywanie reakcji konkurencji; 3 komunikacja zewnętrzna; 3 edukacja sprzedawców; 3 monitoring cen.

Czy podnieść ceny i w jakim stopniu? Każdy właściciel sklepu wielokrotnie staje przed koniecznością podniesienia cen. Wynika to albo ze wzrostu kosztów prowadzenia działalności, albo ze wzrostu cen produktów oferowanych przez dostawców. Detalista sam musi zdecydować: czy

podnieść ceny wybranych produktów, a jeśli tak, to w jakim stopniu. Jednym z głównych kryteriów wyboru wyrobów, które mają kosztować więcej, jest ich wrażliwość cenowa, czyli wpływ zmiany ceny na wolumen sprzedaży. Zazwyczaj najmniej wrażliwe są produkty słabiej rotujące, czyli takie, które mają ograniczony wpływ na wizerunek skle­ pu. Dotyczy to również artykułów o małym udzia­ le w koszyku zakupowym klientów, np. przypraw lub drożdży. Zdecydowanie należy uważać przy wprowadzaniu podwyżek na produkty wizerun­ kowe, takie jak pieczywo, mleko czy cukier – są one kupowane niemal codziennie, więc nabyw­ cy doskonale znają ceny większości z nich. Każda podwyżka jest przez klientów łatwo zauważalna, co wpływa na poziom sprzedaży i postrzeganie cenowe sklepu. Jeśli dostawca produktów wrażliwych cenowo podniesie nam ceny, powinniśmy zastanowić się, czy o tyle samo zwiększyć ceny detaliczne.

W przypadku produktów wrażliwych na ceny, jak pieczywo, nabiał czy cukier, trzeba pilnować, by nie przekroczyć psychologicznych progów cenowych

JAK USPRAWNIĆ PRACĘ I NIE ZŁAMAĆ PRAWA

Zarządzanie danymi w sieciach handlowych Weryfikacja poprawności danych, wprowadzenie ich do systemu, eliminacja duplikatów, obawa przed negatywnymi wynikami kontroli Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych – to główne problemy, z którymi zmagają się marketingowcy w sieciach handlowych. Są jednak na to sposoby.

C

elem wielu akcji marketingowych jest nie tylko budowa świadomości istnie­ nia danej marki, ale także pozyskiwanie baz danych. Przecież 10 000 osób, które wypełnią formularz zgłoszeniowy w danym konkursie, to tak naprawdę 10 000 kontaktów do osób bezpośrednio zainteresowanych na­ szą ofertą. Przetworzenie takiej listy własnymi siłami, zgromadzenie informacji o klientach, analiza poszczególnych osób i firm, a w końcu podział na stosowne grupy docelowe to zaję­ cia wymagające know­‑how i narzędzi, choć bez wątpienia niezwykle opłacalne i warte zachodu. Od pewnego czasu na rynku zna­ leźć można jednak firmy, które wykorzystując model outsourcingu, zajmują się przetwarza­ niem i czyszczeniem baz danych, dbając o za­ pewnienie im właściwego poziomu higieny i wymaganego przez stosowne ustawy bez­ pieczeństwa.

Pomoc z zewnątrz Kiedy warto zlecić obsługę baz na zewnątrz? Przede wszystkim wtedy, gdy zdobyte kon­ takty planuje się wykorzystać do późniejszych akcji marketingowych lub jest ich zbyt dużo, by samodzielnie zweryfikować ich popraw­ ność, występowanie duplikatów czy uzupeł­ nić o  inne dane, jak np. kod pocztowy czy płeć. Z tego typu usług korzystają wszystkie firmy, których działania marketingowe opierają się na pozyskiwaniu setek tysięcy kontaktów – np. podmioty z branży FMCG przeprowadza­ jące konkursy w sieciach handlowych lub inne, których akcje marketingowe polegają np. na pozyskiwaniu opinii konsumentów poprzez zachęcenie do wypełnienia ankiet. W jaki sposób działa firma zewnętrza przy obsłu­ dze pozyskanych danych? Na początek klient po­ winien dostarczyć bazy danych, konsumenckie

Być może lepszym rozwiązaniem w sytuacji wzrostu o 10 groszy ceny bułki kajzerki kupo­ wanej w piekarni będzie podniesienie jej ceny detalicznej tylko o 5 groszy. W przypadku pro­ duktów wrażliwych dodatkowo trzeba pilno­ wać, żeby nie przekroczyć psychologicznych progów cenowych, co może jeszcze bardziej wpłynąć na spadek wolumenu sprzedaży. To trudne decyzje, dlatego każdorazowo przed ich podjęciem trzeba udzielić sobie odpowie­ dzi na następujące pytania: 3 jaką rolę w sklepie odgrywa dana kategoria produktów? 3 czy są to produkty budujące wizerunek sklepu i czy zmiana cen może spowodować istotny spadek wolumenu sprzedaży? 3 czy produkty w danej kategorii mają róż­ ną wrażliwość cenową (np. bułka kajzerka i chleb razowy)? 3 czy podnosić ceny produktów z danej kate­ gorii produktowej, czy też zwiększyć ceny wyrobów z kategorii komplementarnej, czyli używanej razem z danym produktem (w przy­ padku pieczywa np. masła, margaryny itp.)? 3 o ile podnieść ceny na poszczególne produk­ ty w celu zachowania odpowiedniej marży?

Znajdując klarowne odpowiedzi na te kwestie, będziemy w stanie przeprowadzić podwyżkę cen bez obawy o utratę wolumenu sprzedaży.

lub/i biznesowe – (w formie elektronicznej lub papierowej, np. kuponów czy ankiet). Następnie operatorzy wprowadzają dane do jednego, bez­ piecznego miejsca na platformie internetowej, czyszczą je oraz w razie potrzeby uzupełniają o brakujące elementy, jak kod pocztowy, miasto, płeć itp., które pozwalają na ich późniejsze gru­ powanie według różnych kryteriów. – Tylko sku‑ tecznie obrana strategia pozwala na zdefiniowanie i uregulowanie wszystkich źródeł spływu danych, tak by w sposób bezpieczny trafiły od klienta do firmy, która zajmie się ich przetworzeniem – mówi Wojciech Jachowski, new business manager z poznańskiej firmy e­‑Data Systems, dostawcy aplikacji do obsługi baz danych.

Wydawać się może, że łatwiejsze i tańsze bę­ dzie wysyłanie np. mailingów do wszystkich zebranych kontaktów. Wszystko zależy jednak od profesjonalizmu firmy, a jednocześnie od wielkości danej bazy. Po pierwsze, kontakty i tak należy ręcznie wprowadzić do danego systemu lub przejrzeć te, które spłyną drogą elektroniczną – a to już pochłania czas. Trzeba też zauważyć, że niektóre aplikacje pozwalają uporządkować dane – wtedy kampanie można prowadzić nie do całej bazy, ale dla wybranych grup kontaktów, np. z danego regionu. Warto pamiętać, że prowadzenie biznesu opar­ tego na aktywnych działaniach proklienckich wymaga znajomości i respektowania ustawy o ochronie danych osobowych. Za złamanie przepisów grożą sankcje prawne nakładane przez GIODO (Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych). Należy chronić dane przed udostępnieniem czy zabraniem przez osoby nieupoważnione, przetwarzaniem niezgodnie z ustawą oraz zmianą, utratą, uszkodzeniem lub zniszczeniem. Nie trzeba jednak samodzielnie wykonywać wszystkich czynności związanych z procesem przetwarzania danych osobowych. Umowa powierzenia pozwala przenieść część zadań na firmę zewnętrzną.  (AU)

Jak zarządzać pozyskanymi danymi? Warto zwrócić uwagę, czy firma, z którą zdecy­ dujemy się współpracować, daje możliwość bez­ piecznego, stałego dostępu online do systemu oraz wprowadzonych, wyczyszczonych i uzupeł­ nionych danych. Wtedy w sposób samodzielny i zdalny można pracować na bazach – dodawać dane, tworzyć selekcje, raporty, a także wysyłać mailingi czy drukować etykiety adresowe. Do­ datkowo można przeprowadzać szybkie kampa­ nie marketingowe, wykorzystując zgromadzone i przetworzone bazy danych.

Przewidywanie reakcji klientów Zrozumienie zachowań klientów jest kluczem do sukcesu każdej firmy. W przypadku podwyżek warto mieć na uwadze, jacy klienci przychodzą do naszego sklepu oraz w jaki sposób mogą zareagować na zmianę ceny. Różne grupy osób mogą w inny sposób odebrać podwyżki cen niektórych produktów – przykładem może być piwo. Jeśli nasz sklep odwiedzają głównie oso­ by starsze lub rodziny z dziećmi, podwyżka cen piwa nie wpłynie znacząco na zmianę wolume­ nu sprzedaży. Jeśli jednak często odwiedzają nas studenci lub młode osoby bez dzieci, to może się okazać, że nowe ceny będą dla nich zbyt wy­ sokie i wówczas odczujemy znaczący spadek sprzedaży. Wynika to z różnego udziału danego produktu w koszyku zakupowym konsumentów. Warto również zwrócić uwagę na zamożność od­ wiedzającej naszą placówkę klienteli. Im bogatsi ludzie kupują w sklepie, tym podwyżka cen bę­ dzie dla nich mniej odczuwalna i w mniejszym 

Tekst powstał na podstawie materiałów firmy e­‑Data Systems

Prowadzenie biznesu opartego na aktywnych działaniach proklienckich wymaga znajomości i respektowania ustawy o ochronie danych osobowych


SZKOLENIE stopniu zmieni ich przyzwyczajenia zakupowe. Kolejną możliwą reakcją konsumentów na wzrost cen jest robienie zapasów – klienci, przewidując zmianę ceny, nabywają większą niż standardowo ilość produktów (w miarę możliwości ich maga­ zynowania), ograniczając w konsekwencji chwi­ lowo zakupy po zmianie poziomu cen. Nie należy wówczas wycofywać się z podwyżki, gdyż zapa­ sy w pewnym momencie się skończą. Niewielka korekta ceny nie powinna zmienić zwyczajów zakupowych nabywców, co spowoduje ponowny wzrost wolumenu sprzedaży. Zrozumienie zacho­ wań klientów pozwoli uchronić się przed nerwo­ wymi reakcjami na te w gruncie rzeczy przewidy­ walne zjawiska. Ważna jest jednak świadomość, że ruch cenowy musi pociągać za sobą reakcję ze strony kupujących. Jej brak oznacza tylko jedno – skala tego ruchu była niezauważona przez klien­ tów, co pozwala nam na dalsze podnoszenie cen.

czym jest to uwarunkowane. Wiedza ta przyda się w kontaktach z klientami, dzięki czemu będą w stanie przekonująco wytłumaczyć nabywcy powód zmian. Sprzedawca powinien mieć go­ towe odpowiedzi, na pytania klientów dlaczego cena danego produktu wzrosła. Komunikacja wewnętrzna buduje podwaliny komunikacji zewnętrznej i jest jednym z kluczowych elemen­ tów przygotowania ruchów cenowych.

Właściwy monitoring cen Monitoring cen we własnym sklepie oraz w są­ siednich placówkach handlowych jest ważnym

działaniem, pozwalającym na przewidzenie reakcji zarówno klientów, jak i konkurentów. Obserwowa­ nie zmian w wolumenie sprzedaży, spowodowa­ nych ruchami cenowymi, pozwoli nam określić, czy dany produkt jest bardziej czy mniej wrażliwy na korektę cen, dzięki czemu w przyszłości łatwiej będzie zdecydować, czy i w jakim wymiarze wpro­ wadzić podwyżkę. Należy również słuchać klien­ tów stojących w kolejce. Na podstawie ich rozmów i komentarzy jesteśmy w stanie ustalić, jak nas po­ strzegają i które produkty są tańsze u konkurencji. Jednocześnie możemy określić, czy wprowadzo­ na podwyżka została zauważona i w jaki sposób wpłynęła na decyzje zakupowe klientów.

Wiadomości Handlowe 9/2011 (108) | 33 Poruszone zagadnienia dotyczą zaledwie pod­ staw skutecznego wdrażania podwyżek cen produktów. Pozwalają jednak zrozumieć, że systematyczne podejście do tego tematu jest możliwe i przynosi oczekiwane efekty. Pamię­ tajmy, że sukces podwyżek mierzy się przede wszystkim twardymi wartościami, czyli dodat­ kowym wypracowanym zyskiem. Jak pokazuje praktyka, jest on osiągalny. Maciej Kraus, Tomasz Stec, Karol Nowicki

INFORMACJA HANDLOWA

Czy komunikować podwyżki? Kiedy stajemy przed potrzebą podniesienia cen, musimy zdecydować, czy chcemy poinformo­ wać klientów o podwyżce. Komunikacja jest jednym z najważniejszych czynników składają­ cych się na sukces przy wdrażaniu podwyżek. Uzasadnia konieczność podniesienia cen oraz zmienia podejście konsumenta z „dlaczego” na „kiedy i ile?”. Jednak nie każda podwyżka cen musi być ogłaszana. Warto informować i silnie argumentować podniesienie cen produktów budujących wizerunek cenowy sklepu, a w przy­ padku pozostałych zmianę cen przeprowadzić po cichu. Podniesienie cen bez ogłoszenia podwyżki pozwala na utrzymanie wolumenu sprzedaży. Osoby odwiedzające naszą placówkę nie są w stanie zapamiętać cen wszystkich pro­ duktów, przez co poniesienie niektórych z nich może zostać niezauważone.

Sprzedawca musi wiedzieć, czemu ceny rosną Komunikacja wewnętrzna polega na eduka­ cji sprzedawców w firmie. Muszą wiedzieć, że podnosimy ceny wybranych produktów oraz

Darmowe szkolenia z HACCP

Na podstawie ustawy z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości dostęp do tych materiałów mogą mieć tylko firmy zajmujące się produkcją, obrotem hurtowym oraz handlem napojami alkoholowymi.

Europejska Grupa Doradcza realizuje bezpłatne szkolenia „Specjalista/Pełnomocnik ds. syste­ mu zarządzania bezpieczeństwem żywności”. Zajęcia odbywają się w ramach projektu EFS „Certyfikacja kompetencji kadr Mazowsza”. Do udziału w projekcie organizatorzy zapraszają osoby powyżej 45. roku życia z wykształceniem średnim, zatrudnione i zameldowane na terenie woj. mazowieckiego. Kurs na specjalistę ds. sys­ temu zarządzania bezpieczeństwem żywności trwa 3 dni i obejmuje 24 godziny lekcyjne, a jego tematyka dotyczy systemu HACCP, normy ISO 22 000 oraz zakresu ich zastosowania. Podczas warsztatów dla kandydatów na pełnomocnika (5 dni, 40 godzin lekcyjnych ) uczestnicy naby­ wają umiejętność wdrażania i koordynowania zadań związanych z zachowaniem zasad syste­ mu HACCP i normy ISO 22 000. Szkolenie koń­ czy egzamin niezależnej jednostki certyfikującej (TÜV Nord Polska), dzięki któremu uczestnicy uzyskują kwalifikacje do samodzielnego po­ dejmowania decyzji i nadzorowania w zakresie utrzymania bezpieczeństwa żywności. Najbliższe szkolenia odbędą się w dniach 9­‑11 września i 4­‑6 listopada 2011 roku. Osoby spełniające kryteria rekrutacyjne mogą złożyć dokumenty w postaci formularza zgłoszeniowego osobiście, e­‑mailem (biuro@certyfikacjakompetencji.pl) lub za pośrednictwem poczty. Odpowiedzi na wszelkie pytania można uzyskać pod nr telefonu: 22/ 412 16 01.  (AU) WYBO_wh_JP_200x280.indd 1

11-08-24 10:32


34 | Wiadomości Handlowe 9/2011 (108)

LO GIST YK A

Bestseller Volkswagena przeszedł ostatnio kurację odmładzającą – do innych modeli niemieckiego producenta upodobniono m.in. przód auta

Wszechstronny Niemiec Mało jest równie wielofunkcyjnych aut. Transporterem w wersji skrzyniowej można wywozić gruz z budowy, furgonem dostarczać towar do sklepów, a należącym do tej samej rodziny Multivanem – przewozić VIP­‑ów. Furgonem Volkswagena podróżuje się jak autem osobowym. Nie tylko dlatego, że za­ wieszenie tak zestrojono, by tłumiło wszelkie nierówności terenu, ale również dlatego, iż

wnętrze pojazdu elegancją przewyższa wiele osobówek. Przy tym auto jest bardzo funkcjo­ nalne i daje się konfigurować w niezliczonej liczbie wariantów.

WYNAJEM SAMOCHODÓW DOSTAWCZYCH

Ani kupno, ani leasing Wynajem długoterminowy pojazdów dostawczych i użytkowych polega na sprzedaży usługi zamiast samochodu. Klient o nic się nie martwi, bo firma dostarczająca usługę wynajmu zapewnia szeroki zakres świadczeń: od ubezpieczenia po przeglądy, naprawy, czy sezonową wymianę opon. Usługa wynajmu zwalnia przedsiębiorców także z  konieczności utrzymywania działu transportu, rozliczania szkód komunikacyj­ nych, zajmowania się sprzedażą samochodów używanych po okresie eksploatacji. Ponadto przedsiębiorca ma z  głowy szereg zapisów księgowych związanych z użytkowaniem wła­ snej floty – księguje wyłącznie koszt wynajmu. Zaletą jest też gwarancja, że samochody są ciągle w ruchu, bo gdy auto się popsuje, firma podstawia zastępcze na okres awarii. Wynajem, choć podobny, jest zupełnie inną usługą niż leasing. – Leasing jest jedynie narzę‑ dziem bądź też rozwiązaniem finansowym, które nie zawiera usług flotowych. W przypadku wy‑ najmu mówimy o pełnej usłudze, gdzie finanso‑ wanie jest tylko częścią wchodzącą w ratę wynaj‑ mu. Dochodzą do tego inne korzyści. Wynajem to głównie zarządzanie, obsługa serwisowa, ubez‑ pieczenie, administracja szkodowości, pojazd za‑ stępczy i wiele innych elementów ułatwiających klientowi życie oraz pomagających mu skupić się na podstawowej działalności – mówi Artur Nowicki, dyrektor generalny Fraikin Polska.

Jest jeszcze jeden atut wynajmu długotermino­ wego (dla niektórych decydujący) – nie wiąże się on z koniecznością angażowania kapitału lub obciążania zdolności kredytowej przedsię­ biorstwa. Jedynym zobowiązaniem jest regu­ lowanie miesięcznych opłat za wynajem po­ jazdów. Kalkulacja wysokości czynszu różni się w zależności od okresu i zakładanego przebie­ gu, na który podpisywana jest umowa. – Na‑ sza oferta jest skierowana nieomal do każdego i przygotowywana pod kątem indywidualnych potrzeb. Nie chcemy się specjalizować, ponieważ doświadczenia z innych rynków wskazują, że za‑ potrzebowanie na tego typu usługi występuje we wszystkich branżach, w których mają zastosowa‑ nie pojazdy ciężarowe, dostawcze i przemysłowe – dodaje Artur Nowicki. Większość klientów firm oferujących długoter­ minowy wynajem samochodów korzysta z pa­ kietu usług dopasowanego do indywidualnych potrzeb. Obejmuje on finansowanie i ubezpie­ czenie, przeglądy oraz naprawy pojazdu – od nadwozia, poprzez dodatkowe oprzyrządo­ wanie, po opony. Firmy wynajmujące pojazdy

W zależności od rozstawu osi i wysokości da­ chu, objętość przestrzeni ładunkowej wynosi od 5,8 do 9,3 m³, a ładowność od 0,8 do 1,4 t. Dzięki prawie pionowym ścianom bocznym możliwe jest bardzo efektywne wykorzystanie tej kuba­ tury. Zależnie od wersji i wyposażenia, do dys­ pozycji jest sześć, osiem lub dziesięć uchwytów do zakotwiczenia ładunku. W ramach wyposa­ żenia dodatkowego dostępne są też szyny do mocowania przewożonych towarów montowa­ ne na ścianach bocznych i na ścianie działowej. Wszystkie ściany przestrzeni ładunkowej seryj­ nie wyłożone są do połowy wysokości osłonami, ale na życzenie da się je zamówić do wysokości dachu. Na podłodze, w zależności od potrzeb,

dostawcze prowadzą także własne programy obsługi prewencyjnej pojazdów. Kalendarz takich operacji, jak przeglądy, naprawy czy konserwacje, planowany jest z wyprzedzeniem we współpracy z partnerami, zgodnie z cyklem działalności użytkownika. Wynajmujący po­ maga także w wykonaniu reklamy firmowej na samochodach oraz szkoleniu kierowców w zakresie obsługi pojazdów i urządzeń. Część floty każdej firmy zajmującej się wynaj­ mem aut przeznaczona jest do wynajmu krót­ koterminowego, tj. na okres od jednego dnia do 12 miesięcy. W jej skład wchodzą zazwyczaj te same auta, które są wynajmowane na dłużej. Dla przykładu, flota Grupy Fraikin obejmuje sa­ mochody dostawcze typu furgon, a także pod­ wozia pojazdów dostawczych i ciężarowych z zabudowami kontenerowymi, skrzyniowymi, izotermicznymi i chłodniczymi. W ofercie są również samochody specjalistyczne, np. wy­

Volkswagen Transporter Dane techniczne Pojemność silnika Maksymalna moc silnika Maksymalny moment obrotowy Średnie zużycie paliwa Cena najtańszej wersji

1968 cm³ 140 KM przy 3500 obr./min 340 Nm przy 1700­‑2500 obr./min 7 l/100 km 75 233 zł netto

Polska jest pierwszym krajem z Europy Wschodniej, w którym Grupa Fraikin rozpoczęła działalność wrotki, żurawie, hakowce, śmieciarki, cysterny, bankowozy, ambulanse oraz wszystkie rodzaje ciągników siodłowych i naczep. Dopuszczalna masa całkowita pojazdów wynosi od 3,5 do 44 ton. – Wynajem samochodów ciężarowych jako usługa występuje na polskim rynku dopiero od kilku lat. Rynek dynamicznie rośnie, dlatego postrzegamy Polskę jako region strategiczny dla naszego dalszego rozwoju. Postanowiliśmy roz‑ począć działalność również w innych krajach Eu‑ ropy Środkowej, m.in. w Czechach, Rumunii i na Słowacji – dodaje Artur Nowicki.  (HUW)

Fot. Fraikin

JAZDA PRÓBNA – VOLKSWAGEN TRANSPORTER

może zostać zamontowana odporna na ściera­ nie sklejka lub prawie niezniszczalna, zmywalna wykładzina gumowa. Wersje z niskim i średnim dachem standardowo oferowane są z klapą tylną, natomiast wariant z dachem wysokim dostępny jest z drzwiami dwuskrzydłowymi, których kąt otwarcia może być powiększony do 250 stopni. Występujące jako opcja drzwi przesuwne z lewej strony uła­ twiają załadunek i wyładunek towaru, a ścian­ ka działowa (do wyboru: do połowy wysokości, wysoka bez okna, z oknem stałym lub prze­ suwnym) zabezpiecza przedział kierowcy na wypadek przemieszczenia się ładunku. W  drzwiach kierowcy i  pasażera znajdują się dwa obszerne schowki. W każdym z nich zmieści się m.in. butelka o pojemności 1,5 l lub pojemnik na śmieci dostępny w ramach wyposażenia dodatkowego. Jeśli komuś to nie wystarczy, może zamówić dodatkowo pakiet komfortowy, który obejmuje kolejne schowki, np. na okulary i inne drobiazgi, a także lusterka w osłonach przeciwsłonecznych, dwie lamp­ ki do czytania, uchwyty wejściowe na słupku A dla kierowcy i pasażera oraz regulację pod­ świetlenia deski rozdzielczej. Fotele kierowcy i pasażera mają podłokietniki i regulację wysokości odcinka lędźwiowego kręgosłupa. Do wersji bez ścianki działowej można zamówić również fotele obrotowe, ale już bez funkcji ustawiania wysokości. To wszystko sprawia, że VW Transporter od lat znajduje się w czołówce swojego segmentu. Niestety, ze względu na wysokie ceny, dla wielu przedsiębiorców i innych potencjalnych nabywców zakup Transportera pozostaje w sferze marzeń. Tekst i zdjęcie Hubert Wójcik

Usługa wynajmu może być dostosowana do potrzeb każdej firmy – od małej, jak np. sklep, po duże międzynarodowe korporacje


Wiadomości Handlowe 9/2011 (108) | 35

LO GIST YK A Tesco przebudowuje logistykę n   Tesco zamknęło centra dystrybucyjne

w Wałbrzychu i Bielsku oraz magazyn pod War­ szawą. Wynika to ze zmiany struktury logistyki. Brytyjski koncern planuje wkrótce otworzyć potężne centrum dystrybucyjne w Gliwicach, które usprawni obsługę sklepów w całej Polsce. Uruchomienie magazynu w Gliwicach oznacza jednocześnie zamknięcie centrum dystrybucyj­ nego w Strykowie. (SSZ)

JMD zbuduje centrum dystrybucyjne w Rudzie Śląskiej n  Centrum logistyczne Jeronimo Martins Dys­

Biedronka uruchomi nowe centrum dystrybucji n  Jeronimo Martins Dystrybucja, właściciel sieci sklepów Biedronka,

planuje budowę dziesiątego już centrum dystrybucyjnego – tym razem w Sieradzu (woj. łódzkie). Rozpoczęcie działalności obiektu planowa­ ne jest na koniec 2012 roku. Jego powierzchnia magazynowa wyniesie 28 500 mkw., a zatrudnienie znajdzie tam ponad 300 osób. (HUW)

Raben obsłuży CEDC n  Spółka logistyczna Raben Polska pozyskała ważnego klienta z branży

alkoholowej – firmę CEDC. Wśród marek należących do CEDC są m.in.: Bols, Żubrówka, Absolwent i Soplica. Raben uzyskał wyłączność na

dystrybucję krajową. Trzy magazyny klienta – Polmos Białystok, CEDC Warszawa i Oborniki – obsługiwane są przez oddziały Raben Polska w Choroszczy, Grodzisku Mazowieckim i Gądkach. Kontrakt podpisano na siedem lat. (HUW)

Segro przygotowuje kompleks logistyczny w Tychach n  Firma Segro rozpoczęła przygotowania do budowy kompleksu logi­

stycznego Industrial Park Tychy. Docelowo powstanie zespół hal o łącz­ nej powierzchni 56 000 mkw. Obecnie realizowany będzie pierwszy etap inwestycji, obejmujący obiekt o powierzchni 15 000 mkw. Prace prowadzone będą na 13­‑hektarowej działce zlokalizowanej w obrębie Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, w sąsiedztwie DK86. (SAM)

INFORMACJA HANDLOWA

trybucja ma być zlokalizowane przy ulicach Szyb Walenty i 1 Maja w Rudzie Śląskiej. Budo­ wę w regionie śląskim firma zapowiadała na po­ czątku roku. Powstać mają również magazyny w centrum kraju. Na tegoroczne inwestycje JMD przeznaczy w sumie 1,5 mld zł. Centrum dystry­ bucyjne na Śląsku umożliwi rozwój sieci w tym regionie. JMD ma w tej chwili dziewięć centrów dystrybucyjnych. Ostatnie ruszyło w Koszalinie pod koniec ubiegłego roku. (HUW)

Rossmann otworzy magazyn w Grudziądzu n  W Grudziądzu przy ul. Droga Łąkowa po­

wstaje drugi w Polsce magazyn sieci Rossmann. Będzie to obiekt wysokiego składowania o wy­ sokości 12 metrów. Docelowo zajmie powierzch­ nię 35 000 mkw. Właściciel sieci planuje, że na przełomie 2011 i 2012 roku pracę w magazynie znajdzie 100 osób, a w kolejnych latach zostanie stworzonych nawet 500 etatów. (AK)

DB Schenker: 20 lat na polskim rynku n  DB Schenker świętuje 20­‑lecie obecności

na polskim rynku. Firma zapewniająca logi­ stykę magazynową, transport z całego świata oraz dystrybucję na terenie Polski i Europy, dysponuje m.in. nowoczesnym magazynem logistycznym w Teresinie, przeznaczonym dla przedsiębiorstw z  branży FMCG i  chemicz­ nej. Magazyn o  łącznej powierzchni blisko 26 000 mkw. dysponuje 25 000 miejsc paleto­ wych i 10 000 lokalizacji w regałach. (SSZ)

Materiał zdjęty na podstawie ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych z dnia 9 listopada z 1995 r.

Nowe pojazdy FM Logistic n  Firma transportowa FM Logistic zwiększyła

liczbę posiadanych pojazdów. Operator dyspo­ nuje 35 nowymi naczepami. Aż 30 z nich to naj­ nowocześniejsze na rynku 33­‑paletowe chłod­ nie. Pozostałe pięć stanowią plandeki typu Long Max. Inwestycja pochłonęła w sumie 7 mln zł. FM Logistic planuje w tym roku zakup kolejnych pojazdów. – Nasz wybór padł na naczepy typu Long Max, ponieważ pozwalają one zmniejszyć koszt jednostkowy transportu palety. W sytuacji, kiedy ciągle drożeją paliwa, konieczne staje się szu‑ kanie rozwiązań ograniczających wzrost kosztów transportu – wyjaśnia Magdalena Lubańska, dyrektor transportu w FM Logistic. (SSZ)

Informacja przeznaczona wyłącznie dla osób zajmujących się sprzedażą i dystrybucją wyrobów tytoniowych. Davidoff Menthol: sub. smoliste: 7 mg/papieros; nikotyna: 0,6 mg/papieros; tlenek węgla: 7 mg/papieros

Współpraca pomiędzy CHEP i Apreo Logistics n  Na polskich drogach pojawiły się samocho­

dy wyposażone w niebieskie plandeki z cha­ rakterystycznym logo dwóch firm działających w branży logistycznej: CHEP, świadczącej usługi wynajmu palet, oraz operatora logistycznego Apreo Logistics. Nowy sposób oznaczania po­ jazdów jest wynikiem rozwijającej się współ­ pracy pomiędzy tymi podmiotami. Apreo Logi­ stics jest partnerem CHEP w zakresie spedycji. Firma zajmuje się dostarczaniem niebieskich palet do klientów CHEP, a także odbiorem pu­ stych nośników z rynku. (HUW)

Palenie poważnie szkodzi Tobie i osobom w Twoim otoczeniu


R A P O R THANDEL : S Ł OD Y C Z E

36 | Wiadomości Handlowe 9/2011 (108)

Chłodne lato osłodą dla producentów słodyczy Tegoroczne chłodne lato nieoczekiwanie dało zarobić producentom słodyczy, a wyrobów czekoladowych w szczególności. Firmy liczą zyski i szykują się do sprzedażowych żniw, które nadejdą razem ze świąteczną końcówką roku. Coraz większy niepokój budzą jednak zawirowania na rynku walut.

Rynek wyrobów czekoladowych wart jest 4,5 mld zł

Również Wawel przygotowuje się do świąt. – Zaproponujemy nowości w segmencie wyro‑ bów czekoladowych. Naszą główną siłą są jed‑ nak tradycyjne produkty produkowane od lat – zastrzega prezes Orłowski. Mimo obiecujących wzrostów branża zdaje sobie sprawę z zagrożeń. A do drogich su­ rowców (cukru, kakao) doszły ostatnio zawiro­ wania na rynku walut. – To duża niewiadoma i spore zagrożenie – przyznaje Jan Kolański. –  Dalsze osłabianie się  złotówki na pewno przełoży się na koszty importu surowców. W tej sytuacji będziemy musieli szukać oszczędno‑ ści na innych polach. Myślimy o konsolidacji produkcji. W planach jest zamknięcie jednego z trzech zakładów – w Bydgoszczy – nie ukrywa prezes Coliana. Eksperci przewidują, że w dru­ gim półroczu to właśnie rosnące koszty mogą być zmorą branży. –  Choć popyt konsumpcyjny w  drugiej poło‑ wie roku nie wydaje się zagrożony, to jednak moż‑ na obawiać się spadku marż u producentów. Ceny surowców zużywanych przez firmy cukiernicze do produkcji, jak cukier czy mąka, powinny pozostać do końca roku na wysokim poziomie. To nie będzie bez wpływu na wzrost kosztów. W konsekwencji firmy cukiernicze mogą borykać się ze spadkiem marż, które w kolejnych kwartałach tego roku mogą okazać się niższe niż w analogicznym okre‑ sie 2010 roku – ocenia Marek Czachor, analityk Erste Securities Polska. Jego zdaniem producenci słodyczy mogą próbować podwyżkami cen rekompensować rosnące koszty. – Podwyżki mogą być kilkupro‑ centowe, maksymalnie do 10 proc. Jednak dużo będzie zależeć od tego, jak podejdzie do tego handel detaliczny, głównie wielkie sieci handlo‑ we – dodaje Czachor. Maciej Zbiejcik

SŁODYCZE

Fot. 123RF

B

ranża cukiernicza ma powody do zadowolenia, bo popyt na słodycze wciąż rośnie. – Jest dobrze. Rynek roz‑ wija się w tempie około 5 proc. rocznie, a najlepiej radzą sobie praliny – mówi „WH” Jan Kolański, prezes firmy Colian (dawniej Jutrzen­ ka Colian). Powodów do narzekań nie ma też szef krakow­ skiego Wawelu. – Jeśli chodzi o wyroby czeko‑ ladowe, rośniemy w tempie dwucyfrowym, czyli szybciej niż rynek. Sądzę, że w całym 2011 roku branża utrzyma dynamikę na poziomie 5 proc. w ujęciu ilościowym. Wartościowy wzrost może być nieco wyższy z uwagi na podwyżki, które wymusiły mocno drożejące surowce – ocenia Dariusz Orłowski, prezes Wawelu. Producenci wyrobów czekoladowych mają już niemal za sobą trudny okres, jakim jest lato, kiedy to z powodu upałów tradycyjnie spada konsumpcja słodyczy. W tym roku było nieco inaczej. – Tegoroczne wakacje były lepsze niż ze‑ szłoroczne. Niższe temperatury sprzyjały wzro‑ stom sprzedaży – ocenia Dariusz Orłowski. U progu jesieni producenci czekolad i pralin przygotowują się do sezonowych żniw, które przypadają na czwarty kwartał. – Już teraz na‑ sze fabryki szykują się do produkcji pod kątem Bożego Narodzenia. Świąteczny ruch w handlu zaczyna się w październiku. Dystrybutorzy dzia‑ łają ze sporym wyprzedzeniem, bo popyt pojawia się nie tylko w związku ze świętami Bożego Na‑ rodzenia, ale również w związku z mikołajkami. W sprzedaży dominują wówczas praliny i pro‑ dukty okazjonalne – mówi Jan Kolański.

TABLICZKI CZEKOLADOWE

Rok innowacji w Kraft Foods

Duże sklepy rozruszały sprzedaż W bieżącym roku na rynku czekolad nastąpiło, wyczekiwane przez producentów i handel, zwiększenie sprzedaży. Nie są to jeszcze wzrosty w pełni zadowalające, bo przede wszystkim ilościowe, i to głównie w kanale nowoczesnym, ale wszyscy liczą na to, że zapowiadają ożywienie koniunktury.

P . Fot

RF

123

o letnich spadkach sprzedaży tabliczek, spowodowanych sezo­ nem urlopowym i wyższymi tem­ peraturami, które bezpośrednio przekładają się na poziom konsumpcji słodyczy czekoladowych, wzmożoną ro­ tację czekolad na sklepowych półkach można zaobserwować już na prze­ łomie sierpnia i  września. Kolejny, najważniejszy w  rozpatrywanym okresie całego roku wzrost zainte­ resowania tabliczkami zaczyna się od listopada i trwa przez cały czas przedświąteczny. Przygotowania do tego szczytu sprzedaży zaczy­ nają się w handlu jednak znacznie wcześniej. – Detaliści powinni zaplanować odpo‑

wiednie zatowarowanie sklepu z takim wyprze‑ dzeniem, aby produkty czekoladowe pojawiły się na półkach już na początku września – radzi Joanna Kozakiewicz, dyr. marketingu w firmie Colian. – Im więcej czasu ma klient na zapozna‑ nie się z ofertą, tym większe prawdopodobieństwo zakupu konkretnego produktu. Poza okresami przedświątecznymi, a także przed walentynkami i w maju – miesiącu uroczystości komunijnych – sprzedaż produktów z tej kategorii utrzymuje się mniej więcej na stałym poziomie.

Dyskonty i hipermarkety sprzedały więcej Pod względem obrotów ubiegły rok był czasem spowolnienia dla rynku tabliczek – konsumenci

Dalszy ciąg na stronie 38 

Kraft Foods Polska jest jednym z głównych gra‑ czy na rynku tabliczek czekoladowych, z dwie‑ ma silnymi markami – Milka i Alpen Gold, któ‑ rych łączny udział w rynku sięga około 32 proc. Rok 2011 to dla nas czas innowacji i umacnia‑ nia pozycji obu brandów w segmencie tabliczek poprzez działania promocyjne i wprowadzanie nowości. Zmiany rozpoczęliśmy od Milki. Jej portfolio poszerzyło się o wariant z nadzieniem kremowo-malinowym i nowe smaki tabliczek w formacie 300 g. Przybyły również dwa nowe smaki draży Milka Lila Stars, których opakowa‑ nia dodatkowo odświeżyliśmy. Markę Alpen Gold poszerzyliśmy o kategorię czekolad gorzkich, oferując trzy rodzaje sma‑ ków, m.in. z nadzieniem wiśniowym i malino‑ wym. Natomiast nasza czekolada z okienkiem Alpen Gold Nussbeisser od niedawna dostęp‑ na jest również pod postacią białej czekolady z całymi orzechami. Na bieżąco staramy się zaskakiwać konsumentów – ostatnio realizo‑ wana promocja konsumencka dla Alpen Gold, pod hasłem „Uśmiecha Ci się kasa? Sięgnij po czekoladę”, jako pierwsza w Polsce wykorzy‑ stywała bankomaty do wypłaty nagród zdo‑ bytych w promocji. Zarówno najbliższe mie‑ siące, jak i cały 2012 rok będą dla nas czasem wielu innowacji i działań promocyjnych. Robert Sas, dyr. marketingu kategorii czekolady, Kraft Foods Polska


38 | Wiadomości Handlowe 9/2011 (108)

Duże sklepy... 

Dalszy ciąg ze strony 36

kupili ich o  kilka procent mniej niż 12  mie­ sięcy wcześniej, wybierając częściej praliny. W tym roku rynek zaczyna wykazywać bardziej znaczące wzrosty, przede wszystkim ilościowe. – W dużej mierze zostały one wypracowane przez dynamicznie rozwijający się kanał dyskontów, jak również przez hipermarkety i supermarkety – uwa­ ża Robert Sas, dyr. marketingu kategorii czeko­ lady w firmie Kraft Foods Polska, zastrzegając, że sytuacja na rynku tradycyjnym kształtuje się nieco gorzej. Nasz rozmówca przewiduje kon­ tynuację tego trendu w przyszłości, zaznaczając jednak możliwość wpływu na poziom konsump­ cji takich uwarunkowań, jak pogoda.

S

Ł

R HANDEL APORT O

D

Temperatura nie jest jedynym problemem, z którym się mogą zetknąć producenci. Duże oddziaływanie na rynek i ceny produktów ma ciągły wzrost kosztów zakupu surowców. Do długoterminowego wzrostu cen kakao dołą­ czyły w pierwszym półroczu tego roku silne podwyżki mleka i cukru. Częściowo wzięli je na siebie producenci, zmniejszając marże. Mimo to trudno przewidzieć, jak opisana sytuacja ostatecznie wpłynie na ceny u  najbardziej liczących się producentów, a tym samym na kontynuację tendencji wzrostowej.

Zyskują gorzka i nadziewane Według ubiegłorocznych badań GfK Polonia, tabliczki czekoladowe kupuje się w  ponad 96,5  proc. gospodarstw domowych –  śred­ nio za jednym razem jest to 0,26 kg, czyli nie­

Y

C

Z

E

co ponad dwie i pół standardowej tabliczki. Ulubionym rodzajem czekolady jest mleczna –  tabliczki czysto mleczne stanowią ponad 70 proc. całego rynku. Najbardziej dynamicznie rozwijający się segment to jednak czekolada gorzka. – Najprawdopodobniej Polacy zaczy‑ nają postrzegać ją jako zdrowszy wyrób wśród pozostałych słodkości – komentuje Robert Sas. Zauważalny jest również wzrost udziału tzw. miksów, m.in. czekolad mleczno­‑białych, nazy­ wanych potocznie łaciatymi. Jeśli chodzi o warianty, największym segmen­ tem są czekolady twarde bez dodatków, do których należy blisko 40 proc. rynku. Nieco mniejszym, bo 34­‑proc. udziałem mogą się pochwalić czekolady nadziewane. Pozosta­ łą, czwartą część rynku dzielą między siebie produkty z  takimi dodatkami, jak orzechy, rodzynki itp.

Stabilna sprzedaż artykułów z największego segmentu skłania producentów do systema­ tycznego wprowadzania nowości. Obecnie swoje portfolio rozszerza marka Goplana, należąca do firmy Colian, która wprowadza do sprzedaży nowe czekolady w kartonikach: Śmietankową Aksamitną, Mleczną Delikatną, Deserową i  Czekoladę Gorzką, zawierające 48 lub 60 proc. kakao. Również wśród czekolad nadziewanych nie brakuje ciekawych nowości, jak chociażby Alpen Gold Gorzka z nadzieniem wiśniowym i Gorzka z nadzieniem malinowym czy Milka Raspberry Cream z podwójnym nadzieniem mleczno­‑malinowym. Do sprzedaży weszła również nowa seria cze­ kolad Goplany z nadzieniem o smaku popu­ larnych koktajli: Mojito, Irish Coffee w mlecz­ nej czekoladzie oraz Pina Colada i Margarita 

REKLAMA

PRALINY

Sprzedaż pralin podnosi prestiż sklepu Rynek pralin, pomimo zawirowań gospodarczych, rozwija się dobrze od kilku sezonów. Jego siłą są produkty jednosmakowe, których sprzedaż rośnie – zarówno wartościowo, jak i ilościowo. W ciągu minionych dwunastu miesięcy osiągnęła dynamikę na poziomie kilkudziesięciu procent.

W

zrost sprzedaży słodyczy czekolado­ wych, który można było zaobserwo­ wać w pierwszej połowie 2011 roku, był nierozerwalnie związany z ogól­ nym umocnieniem się gospodarki po kryzysie finansowym. Zmieniło się zarówno podejście konsumentów, jak również sposób i rodzaj ro­ bionych przez nich zakupów. – Odnotowujemy stały wzrost sprzedaży produktów w deserowej i gorzkiej czekoladzie. Zwiększa się także zain‑ teresowanie cukierkami czekoladowymi, które stały się głównym motorem wzrostu rynku pra‑ lin – mówi Katarzyna Kierach, dyr. marketin­ gu w firmie Wawel. Podkreśla, że oprócz pralin w ostatnich miesiącach ilościowe udziały ryn­ kowe zyskały przede wszystkim batony. Rośnie również rynek czekolad, wyrobów cukrowych i wafli familijnych.

Słodka piątka Do ścisłej czołówki producentów pralin należy pięć firm. Według ubiegłorocznego rankingu sprzedaży przygotowanego przez MEMRB, liderem jest należący do koncernu Lotte E. Wedel, który swą pozycję w dużej mierze zawdzięcza ptasiemu mleczku, stanowiące­ mu największy pod względem ilościowym 

W ciągu roku ilościowa sprzedaż pralin jednosmakowych wzrosła o 28 proc.


S Orange w czekoladzie deserowej, zawierające alkoholizowane nadzienie. Rosnące zainteresowanie czekoladami z na­ dzieniem podkreśla Katarzyna Kierach, dyr. marketingu w  firmie Wawel. –  W  kategorii czekolad coraz większą rzeszę wielbicieli zysku‑ ją czekolady nadziewane. Z naszej oferty są to produkty z linii Kasztanki, Malaga i Tiki Taki, a także Czekolada Mleczna nadziewana Krów‑ ką – mówi przedstawicielka krakowskiej firmy. Od kilku miesięcy konsumenci mogą również kupić czekoladę Wawel z nadzieniem o smaku czarnej porzeczki.

R HANDEL APORT O

D

Y

C

Z

Wiadomości Handlowe 9/2011 (108) | 39

E

sowymi spadkami wolumenowymi na rzecz tabliczek cięższych niż 100 g. Duże gramatu­ ry, które najczęściej traktowane są jako opa­ kowanie familijne lub nieoficjalny prezent, stanowią ponad 17 proc. rynku i są obecnie najszybciej rosnącym segmentem, w porów­ naniu do roku ubiegłego (źródło: Nielsen za Kraft Foods Polska). – Wzrost ten generowany jest głównie przez duże tabliczki Milka 300 g,

które okazały się sukcesem na polskim rynku – twierdzi przedstawiciel marki Milka. Dynamiczny wzrost w ciągu ostatniego roku zanotowały czekolady z segmentu premium, czyli takie, których średnia cena detaliczna za 100 g zaczyna się od 4,50 zł. Dobra dyna­ mika tego segmentu związana jest głównie z wprowadzeniem na rynek nowości przez wielu producentów.

Słodycze czekoladowe: segmentacja rynku (w proc.)

Słodycze czekoladowe: lokalizacja sprzedaży – wartościowo (w proc.)

Segment Batony i wafle Praliny Czekolady Drażetki Inne

Dla rodziny lub na prezent Na rynku dominującą pozycję ma standar­ dowa tabliczka 100 g. Jak podkreśla Robert Sas, jej sprzedaż jest stabilna, z lekkimi, okre­

Ł



Ilościowo 34,4 25,9 29,9 7,9 1,9

Wartościowo 34,0 28,8 27,3 5,6 4,3

Źródło: Nielsen, Panel Handlu Detalicznego, czerwiec 2010-maj 2011

Format Hipermarkety Supermarkety Duże sklepy spożywcze Średnie sklepy spożywcze Małe sklepy spożywcze Sklepy winno-cukiernicze Kioski

Batony i wafle 11,1 43,2 11,1 19,1 13,0 1,0 1,5

Praliny 22,0 52,2 8,3 10,7 5,9 0,9 0,0

Jedną z  nich jest propozycja marki Merci, znanej dotychczas z oferty wielosmakowych pralin. Pomimo silnego wzrostu, czekolady z najwyższej półki cenowej i jakościowej sta­ nowią jednak wciąż niewielki fragment rynku. Ich udział wartościowy w kategorii tabliczek czekoladowych sięga blisko 5 proc. Katarzyna Chorąży

Czekolady 13,9 47,1 10,4 16,7 10,9 0,9 0,1

Drażetki 8,4 59,2 10,1 14,5 6,9 0,4 0,5

RAZEM 14,7 47,8 10,1 15,8 10,1 0,9 0,6

Źródło: Nielsen, Panel Handlu Detalicznego, czerwiec 2010-maj 2011 REKLAMA

segment rynku pralin. W rankingu wartościo­ wej sprzedaży kolejne miejsca przypadają fir­ mom: Storck (Merci, Tofifee), Ferrero (m.in. Ra­ faello, Ferrero Rocher, Mon Cheri) oraz Kraft Fo­ ods (Milka). Do grona najważniejszych graczy dołączył w ubiegłym roku Wawel, który pod względem ilościowym osiągnął blisko 10-proc. udział w sprzedaży pralin. Katarzyna Kierach podkreśla, że w ciągu ostatniego roku Wawel stał się zdecydowanym liderem w segmencie pralin jednosmakowych, do których należą czekoladki nadziewane oraz praliny i cukierki w  czekoladzie w  opakowaniach zawierają­ cych jeden rodzaj smaku. Aż 50 proc. wzrost sprzedaży ilościowej produktów firmy wypra­ cowany został zarówno przez poprawę rotacji głównych marek (Kasztanki, Malaga, Tiki Taki, Michałki Zamkowe), jak również dzięki wpro­

wadzeniu nowości produktowych – m.in. Trufli czy Michałków Białych.

Galaretki motorem wzrostów Praliny jednosmakowe są największym seg­ mentem rynku pralin pod względem warto­ ści sprzedaży. W minionym roku ich sprzedaż ilościowa wzrosła o 28 proc., a wartościowa o  blisko jedną piątą. Największą dynamikę osiągnęły galaretki (źródło: Wawel). W oma­ wianym segmencie karty rozdaje Colian (marki Jutrzenka, Goplana), choć systematycznie na znaczeniu zyskują produkty Wawelu. Sprzedaż pralin mieszanych jest stabilna, a li­ derem pozostaje Storck z marką Merci, która w  ubiegłym roku – obok Ptasiego Mleczka

Wedel i Rafaello – należała do najchętniej ku­ powanych produktów z tej grupy w sklepach tradycyjnych. Jak wynika z danych Centrum Monitorowania Rynku, Merci szczególnym powodzeniem cieszyło się z okazji Dnia Kobiet i Dnia Matki, natomiast Rafaello przed walen­ tynkami.

Wizerunek przez asortyment Według danych CMR praliny stanowią ważny segment słodyczy sprzedawanych w tradycyj­ nych sklepach spożywczych. W ubiegłym roku przez placówki z tego kanału dystrybucji prze­ chodziło średnio około 350 opakowań pralin miesięcznie. Pod względem wartości sprze­ daży słodyczy uplasowały się one na trzecim miejscu – za ciastkami i tabliczkami.

Najważniejszymi kryteriami decydującymi o wyborze pralin są marka, ciekawe opakowanie i cena Najpopularniejsze gramatury pralin w handlu tradycyjnym to przedział 101-300 g, odpo­ wiedzialny za ponad połowę obrotów. Trzecia część sprzedaży wartościowej przypada na opakowania o gramaturze od 301 do 500 g. Większe opakowania stanowią zaledwie kilka procent sprzedaży. Producenci zwracają uwa­ gę na prestiżowy aspekt obecności tej grupy

Dalszy ciąg na stronie 40 


40 | Wiadomości Handlowe 9/2011 (108)

S

Ł

R HANDEL APORT O

D

Y

C

Z

E

Sprzedaż pralin...

Jesienne smaki Wawelu

Z Wedlem do Hollywood  Marka Wedel przygotowała konkurs „Premiery i bestsellery” w którym konsumenci mogą wygrać wyjazd do Hollywood dla dwóch osób oraz jeden ze 130 zestawów nowoczesnego kina domowego 3D. Konkurs potrwa do końca października, aby wziąć w nim udział należy kupić dowolny produkt marki Wedel. Szczegóły na stronie www.wedel.pl.

 Marka Wawel tej jesieni w ramach edycji limitowanej wprowadza na rynek osiem nowych produktów z różnych segmentów. Są to: cukierki nadziewane Pomarańcza, cukierki nadziewane Mięta, baton Krówkowy oraz kilka tabliczek: Truskawkowa – mleczna czekolada nadziewana, Mleczna z chrupiącym karmelem, Truflowa i Michałki Białe. Ofertę uzupełniają Pastylki miętowe. Przykładowe ceny: cukierki – 5,99 zł, baton Krówkowy – 1,39 zł, czekolady Truflowa i Michałki Białe – 2,99 zł. Opakowania: 220 g (cukierki), 48 g (baton), 100 g (tabliczki) Producent: Wawel

Producent: E. Wedel

Chupa Chups z maskotką

Nowe szaty batonów Duplo  Popularny baton Duplo dostępny jest teraz w nowej szacie graficznej. Od września produkt ma silne wsparcie w mediach. Producent: Ferrero Polska

Princessa w opakowaniu familijnym  Wafelki Princessa o smaku kokosowym są dostępne w większym, familijnym opakowaniu – jedno zawiera osiem wafelków w formacie snack, nieco mniejszym niż standardowa Princessa. Opakowanie: 8 x 14 g Sugerowana cena: 5 zł Producent: Nestlé Polska

 Do handlu trafiła limitowana seria toreb z łakociami Chupa Chups oraz mini maskotką bohatera marki Chupa Chucka. Torba zawiera mix lubianych przez konsumentów słodyczy. Znalazły się wśród nich owocowe lizaki, żelki, cukierki pudrowe oraz guma balonowa. Opakowanie: 206 g sugerowana Cena: 13,99 zł

REKLAMA

Producent: Perfetti Van Melle

Mamba Fizz  Mamba Fizz to limitowana linia musujących gum rozpuszczalnych o smaku owocowym. Efektem specjalnym gum jest szczypanie w język w trakcie ich jedzenia. Nowa Mamba jest dostępna w trzech wariantach graficznych. Opakowanie: 30 g, opak. zbiorcze 30 x 80 sztuk Sugerowana cena: 0,63 zł

 Firma Cukiernicza Solidarność oferuje kolekcję 35 pralin z 13 kremami. Cztery nowe warianty zwracają uwagę elegancką, nowoczesną grafiką opakowań. Opakowanie: 278 g Producent: Firma Cukiernicza Solidarność

Dalszy ciąg ze strony 39

produktów w  sklepie. – Sklepy zaopatrzone w szeroki asortyment produktów tego typu są lepiej postrzegane przez klientów – podkreśla Joanna Kozakiewicz, dyr. marketingu w firmie Colian. Jej zdaniem detaliści powinni oferować przynajmniej najbardziej znane i popularne produkty wiodących marek. Tym bardziej że wyroby z tzw. segmentu mainstream, których sprzedaż jest najwyższa, z reguły mają nowo­ czesne opakowania o ciekawej szacie graficz­ nej. – Wiele z  tak pozycjonowanych cenowo produktów jest atrakcyjnie podanych, wyglą‑ dem aspirując do segmentu premium – zauważa Joanna Kozakiewicz. Katarzyna Chorąży

Konsumenci otwarci na nowości Od kilku lat w ofercie Wawelu systema‑ tycznie pojawiają się nowe produkty w segmencie czekolad, cukierków czy też batonów. Obserwujemy coraz większe za‑ interesowanie i otwartość konsumentów na nowości. Dzięki wysokiej jakości pro‑ duktów oraz wiedzy na temat oczekiwań klientów, nasza sprzedaż systematycznie rośnie, a  nowości spotykają się z  coraz większym zainteresowaniem ze strony rynku. Przybywa produktów z ofert oka‑ zjonalnych czy sezonowych, które trafiają do stałej sprzedaży. Przeciętny Polak zjada tylko trzy kilogramy czekolady rocznie, podczas gdy obywatel Francji, Wielkiej Brytanii czy też Niemiec – po blisko 10 kilogramów, a Szwajcarzy jeszcze więcej. Producenci słodyczy mają zatem wciąż duży obszar do zagospo‑ darowania. Przewidujemy dalszy wzrost rynku słodyczy w 2011 roku, a nowości będą z pewnością odpowiadać za znacz‑ ną część tego wzrostu. Katarzyna Kierach, dyr. marketingu Wawel

Nestlé dla plantatorów kakao n   Koncern Nestlé poszerzył zasięg tzw.

Producent: Storck

Czekoladowe Satysfakcje



Odświeżone Łakotki  Opakowania ciastek Łakotki mają teraz nowocześniejszy wygląd. W ofercie: ciasteczka deserowe, kakaowe, kokosowe, maślane oraz nowość – kruche serduszka kakaowe oblane mleczną czekoladą. Opakowania: 160 i 190 g Sugerowane ceny: 3,49-4,29 zł Producent: Kraft Foods Polska

Cocoa Planu o rynek indonezyjski. Do koń­ ca 2015  roku projektem zostanie objętych 10 000 tamtejszych rolników, a przewidywany wzrost produkcji kakao w tym kraju powinien sięgnąć 30 proc. Indonezja, trzeci co do wielko­ ści producent kakao na świecie (po Wybrzeżu Kości Słoniowej i Ghanie), może zyskać w ciągu najbliższych lat nawet 4 mln dol. Celem glo­ balnego Cocoa Planu jest m.in. usprawnianie łańcucha dostaw kakao, podnoszenie jakości i wydajności upraw oraz poprawa warunków życia plantatorów. W ciągu najbliższych dzie­ sięciu lat Nestlé zainwestuje w realizację Cocoa Planu 110 mln franków szwajcarskich.  (SSZ)

Kryzys Lindtowi niestraszny

Ciasto Jeżyk od Delecty

Mini Fraszka marki Dr Gerard

 Delecta rozbudowuje ofertę ciast do samodzielnego wypieku. Nowość pod marką Jeżyk dostępna jest w dystrybucji od 22 sierpnia. Jeżyk to delikatny biszkopt z bitą śmietaną i owocami, łatwy do przygotowania dzięki zestawowi kompletnych składników. Jedno opakowanie pozwala otrzymać 1600 g gotowego ciasta, czyli około 14 porcji. OPAKOWANIE: 355 g SUGEROWANA CENA DETALICZNA: 7,09-7,59 zł

 Mini Fraszka to wyrób ciastkarski stanowiący połączenie nadziewanych pralin i biszkoptu. Podobny jest on do tzw. affa cakes, aczkolwiek charakteryzuje się większą niż one czekoladową skorupką.

PRODUCENT: Rieber Foods Polska

Producent: Dr Gerard

n  Apetyt na luksusowe wyroby cukiernicze

nie maleje, pomimo spowolnienia gospodar­ czego. Świadczą o tym wyniki szwajcarskiego producenta czekoladek Lindt & Sprüngli za pierwszych sześć miesięcy br. W przywołanym okresie sytuacja nie sprzyjała szwajcarskiej fir­ mie – ceny kakao osiągały poziomy trzydziesto­ letnich rekordów, a frank się umacniał. Jednak mimo tego oraz mimo podniesienia cen go­ towych wyrobów, sprzedaż Lindta nie spadła. W efekcie zysk netto firmy wzrósł o 29 proc., osiągając poziom 40,9  mln dol., a  wartość


S Innowacyjność decyduje o sukcesie

Ł

R HANDEL APORT O

D

Y

C

Z

E

Gorzka czekolada chroni przed upałem n  Zdaniem badaczy z kanadyjskiego uniwersytetu Laval, jedzenie gorz­

W przypadku pralin innowacyjność to je‑ den z kluczowych czynników warunkują‑ cych sukces. Konsumenci chętnie sięgają po nietypowe i  oryginalne czekoladki. Liczy się pomysłowa kompozycja smaku i przyciągające uwagę opakowanie. Wpro‑ wadzanie nowych smaków i  formatów sprzyja powiększaniu udziałów rynko‑ wych i pomaga pozyskiwać lojalnych kon‑ sumentów. Mieszko od lat jest ekspertem od nadzienia. Staramy się, żeby co roku w ofercie pojawiało się kilka innowacyj‑ nych czekoladek. W tym roku uzupełnimy ofertę o praliny z likworowym nadzieniem o smaku wódki, wiśniówki i likieru koko‑ sowego. Nowością będą też czekoladki w nietypowym kształcie piramidek z do‑ datkiem posypki wafelkowej. Agnieszka Dziwok, brand manager Mieszko

Handel potrzebuje nowych produktów Dynamicznie rozwijający się handel po‑ trzebuje nowości. Powinniśmy się jednak zastanowić nad definicją słowa „nowość”. Na rynku mamy do czynienia z innowacją pierwotną lub wtórną. Ta pierwsza oznacza produkt, którego nikt wcześniej nie wymy‑ ślił i nie ma on konkurencji. Taki wynalazek rewolucjonizuje rynek i  znajduje później naśladowców. Innowacje, o których mowa, zdarzają się bardzo rzadko, także w segmen‑ cie słodyczy. Najczęściej mamy do czynienia z innowacjami wtórnymi, czyli ze zmianami lub ulepszaniem smaków bądź wprowadza‑ niem nowych opakowań. O tym, czy nowość się przyjmie, decydują konsumenci. Ulepsza‑ jąc wyroby, producent daje sygnał klientowi, że dostrzega jego potrzeby. Ten natomiast ma poczucie, że producent o  niego dba. Najbardziej zauważalną konsekwencją wprowadzania wielu nowości na rynek jest to, że cykle życia produktów systematycznie się skracają. Joanna Kozakiewicz, dyr. marketingu Colian

sprzedaży w walutach lokalnych zwiększyła się o 6,1 proc. Wyniki pozwalają przypuszczać, że cały rok będzie dla firmy dobry, bowiem ogromna część zysków pochodzi tradycyjnie ze sprzedaży produktów w  okolicy Bożego Narodzenia. Także inne przedsiębiorstwa wy­ twarzające czekoladki z wyższej półki cenowej i  jakościowej wykazują dużą odporność na recesję. Amerykański Hershey zwiększył w ze­ szłym miesiącu roczne prognozy, a koncern Nestlé podał, że linia wyrobów cukierniczych zanotowała w pierwszym półroczu br. wzrost sprzedaży o 4,2 proc.  (SSZ)

Śląski przysmak zastrzeżony w UE n  Pod koniec lipca br. do unijnego rejestru

chronionych nazw pochodzenia i chronionych oznaczeń geograficznych wpisano nazwę „ko­ łocz śląski”/„kołacz śląski”. To kolejny, po mio­ dzie drahimskim, polski produkt zarejestrowa­ ny przez Komisję Europejską jako Chronione Oznaczenie Geograficzne. Kołocz śląski (kołacz śląski) jest prostokątnym ciastem o wysokości około 3,5 cm. Występuje w czterech odmianach: bez nadzienia oraz z nadzieniem serowym, ma­ kowym lub jabłkowym. Pokryty jest złocistą po­ sypką z cukrem pudrem, która dzięki dużej ilości masła charakteryzuje się maślanym zapachem, ma bardziej gęstą konsystencję i jest grubsza, w porównaniu do posypek stosowanych w in­ nych rejonach kraju.  (SSZ)

kiej czekolady chroni skórę przed promieniowaniem ultrafioletowym – podaje PAP, powołując się na dziennik „La Presse”. Choć testy mające potwierdzić tę tezę już się rozpoczęły, wszyscy mieszkańcy kanadyjskiej prowincji Quebec o jasnej karnacji wciąż mogą wziąć udział w badaniu. W jego ramach trzeba codziennie spożywać około jednej trzeciej tablicz­ ki (30 g) gorzkiej czekolady przez trzy miesiące. Zdaniem naukowców ochronne działanie ma tylko prawdziwa gorzka czekolada o zawartości kakao na poziome przynajmniej 60 proc.; czekolada mleczna nie prze­ jawia takich właściwości. Dlaczego? Według badaczy odporność jasnej skóry na promienie UV zwiększają polifenole, które są eliminowane w procesie produkcji czekolady mlecznej.  (SSZ) REKLAMA

Wiadomości Handlowe 9/2011 (108) | 41

Sklepy M&M’s dotarły na Stary Kontynent n  W wakacje został otwarty pierwszy w Wielkiej Brytanii sklep M&M’s.

Oprócz znanych czekoladowych cukierków w kolorowej polewie, moż­ na tam kupić czekoladę, ubrania, naczynia kuchenne, pościel, biżuterię, zabawki, ozdoby i wyroby ze szkła. Wyceniana na 1,7 mld funtów marka M&M’s należy do koncernu Mars. Susan Saideman, prezes Mars Retail Group, oczekuje, że sklep pomoże w zwiększeniu sprzedaży M&M’s na Wyspach Brytyjskich i zapowiada otwarcie podobnych placówek w innych największych europejskich aglomeracjach. Nie wiadomo niestety, czy polskie miasta również brane są przez kon­ cern Mars pod uwagę.  (SSZ)


42 | Wiadomości Handlowe 9/2011 (108)

S

Ł

R HANDEL APORT O

D

Y

C

Z

E

ŻELKI, CUKIERKI, KARMELKI

Nie tylko dla dzieci Choć niektóre słodycze uchodzą za wyroby głównie dla dzieci, producenci próbują zachęcić do nich także dorosłych. Sukces karmelków nadziewanych alkoholem pokazał, że jest to możliwe. Mimo to obecnie najlepiej rotują żelki, którym cała kategoria zawdzięcza dynamiczny wzrost. także sprzedaż krajowa. Będzie ją napędzało m.in. eliminowanie sztucznych składników w produktach dla dzieci. Z kolei na dorosłych czekają słodycze np. z alkoholem.

–  Wartość rynku cukierków wynosi nieco po‑ wyżej miliarda złotych. Największą dynamiką charakteryzuje się segment słodyczy dla dzieci, który stanowi prawie 40 proc. rynku cukierków w Polsce. Jego wartość wynosi prawie 400 mln zł – twierdzi Katarzyna Suryś­‑Bachrynowska,

Klienci coraz bardziej wymagający Dostępna na polskim rynku oferta słodyczy okazuje się na tyle rozbudowana, że dużą sztuką jest wyłonienie z morza smaków, marek, gramatur, formatów itp. tych produktów, które naprawdę dobrze rotują. Kiedyś wystarczyła błyskotliwa reklama, by sprzedaż rosła jak na drożdżach. Dziś nawet wskrzeszony za pomocą pożywnego batonika stary Indianin z telewizyjnej reklamówki nie na wszystkich działa. Klienci stają się stale w większym stopniu wybredni. (AK/SSZ)

Fot. Anna Krężlewicz

Promocje skutkują Delikatesy Lux­‑Tokaj przy ul. Marszałkowskiej w Warszawie to jedna z najbardziej reprezen­ tacyjnych placówek działających w ramach PSS Społem-Śródmieście. Za PRL­‑u mieściły się tu dobrze zaopatrzone delikatesy, zakupy robiły gosposie dygnitarzy. Dziś pojawiają się pracownicy TVN­‑u, który nieopodal ma sie­ dzibę, czasem mignie jakiś znany aktor. Poza tym sporo urzędników z pobliskich biur i mi­ nisterstw. A wiadomo: jak biuro, to i kawka, herbatka, ciasteczko, czekoladka. W Tokaju bardzo dobrze sprzedają się bombonierki, szczególnie w dniach popularnych imienin. Market jest świetnie zaopatrzony – na pół­

kach zmieściło się w sumie 10 000 indeksów. Samych tabliczek czekoladowych placówka oferuje około 60 wariantów. – Najchętniej ku‑ powane marki to Wedel, Goplana i Wawel. Droż‑ szy Lindt schodzi słabiej – taki produkt potrzebuje konesera. Z ciastek ostatnio wystrzeliła sprzedaż wyrobów Dr Gerard. Schodzą, bo są tanie i smacz‑ ne. Poza tym producent pakuje je do przezroczy‑ stego opakowania, a dziś przecież każdy kupuje oczami – mówi Piotr Kruszewski, kierownik Lux­‑Tokaja. Opowiada, że w przypadku słody­ czy łatwo jest ludzi skusić do zakupu poprzez promocje. –  Nieważne, o ile taniej, ważne, że taniej. Wystarczy zejść z ceną o 20 gr, by akcja chwyciła – przekonuje. Z drugiej strony, spoty telewizyjne najbardziej znanych marek, jeszcze

RF

123

Cukierki mają to coś

SONDA „WIADOMOŚCI HANDLOWYCH”

– Na rynek trafia dziś tyle produktów, że choćbym chciał, nie byłbym w stanie przyjąć wszystkiego, co oferują firmy – mówi Piotr Kruszewski, kierownik sklepu Lux-Tokaj przy ul. Marszałkowskiej w Warszawie

. Fot

trzy lata temu gwarantujące wzrost sprzeda­ ży, dziś – zdaniem Kruszewskiego – jakby się opatrzyły. Konsumenci szukają nowych sma­ ków. – W telewizji mamy teraz reklamę Marsa ze starym Indianinem. Fajna, z pomysłem, ale nie widzę, żeby sprzedaż specjalnie wzrosła – mówi Kruszewski. Z batonów najlepiej scho­ dzą Pawełki, Princessy, Grześki, Liony i Bounty. Z cukierków Raczki, Kukułki oraz Krówki. To centrala podpisuje umowy z producenta­ mi i dystrybutorami. Jeśli do Tokaja zgłasza się nowy kontrahent z propozycją nawiąza­ nia współpracy, kierownik odsyła go do sie­ dziby Społem­‑Śródmieście. Zawarcie umowy nie gwarantuje jednak, że dany towar trafi do sprzedaży w Tokaju, bo Kruszewski ma wolną rękę w kwestii doboru asortymentu. – Na rynek wchodzi tyle produktów, że nawet gdybym chciał, nie byłbym w stanie przyjąć wszystkiego, co oferują firmy – mówi kierow­ nik. Jeśli chodzi o kontakty z przedstawi­ cielami handlowymi, najlepiej układają się z tymi, którzy pracują w jednej firmie od lat i znają sklep. – Taki człowiek nie wciśnie nam 30 kartonów z batonami, bo wie, że sprze‑ damy ich góra 15 – mówi Piotr Kruszewski. Jego zdaniem wiele firm wypuszcza na ry­ nek produkty tylko po to, by przechwycić więcej miejsca na półce. – Niektórym kończą się pomysły i zaczynają wprowadzać różne gramatury tego samego wyrobu. A przecież klient nie jest głupi i widzi, że to żadna no‑ wość –  krytykuje Kruszewski. Denerwuje go również, gdy ogląda w telewizji reklamę czegoś, co jest w sprzedaży już od dwóch, trzech miesięcy. – Firmy pewnie sondują, czy nowość się przyjmie i dopiero po pewnym cza‑ sie inwestują w marketing – domyśla się nasz rozmówca.

kierownik działu słodyczy Nestlé Polska. Jak do­ daje, sprzedaż słodyczy dla dzieci wciąż rośnie. Wzrost ten byłby prawdopodobnie mniej spek­ takularny, gdyby producenci nie dostrzegli, 

Słodycze rekompensują nam niskie marże na inne produkty W osiedlowym sklepie sieci Dobry Wybór na warszawskim Grochowie półka ze słody­ czami ma kilka metrów długości, a segment ten jest jednym z najliczniej reprezentowa­ nych na tle całego asortymentu. – Słodycze sprzedają się u nas bardzo dobrze –  mówi Natalia Lesińska, kierowniczka placówki. Wśród nich szczególną popularnością cieszą się batoniki, zwłaszcza czekoladowe, a tak­ że lizaki Chupa Chups. – W okolicy mieszka mnóstwo dzieci, które często przybiegają z pobliskiego placu zabaw po jakieś drobne słodycze – twierdzi pani Natalia. To dlate­ go w sklepie sieci należącej do Kolportera słodycze, oprócz dedykowanej im półki, są na specjalnych stojakach w  pobliżu kasy oraz na ladzie, gdzie najmłodsi konsumenci kupują na sztuki gumy, cukierki oraz lizaki. W okresie letnim w sklepie nie można dostać Fot. Sebastian Szczepaniak

Fot. 1 23

RF

W

 minionym roku eksport polskich słodyczy w porównaniu z 2009 ro­ kiem wzrósł o jedną piątą, osiąga­ jąc wartość 818 mln euro – wynika z danych Zespołu Monitoringu Zagranicznych Rynków Rolnych (FAMMU). W 2010 roku pol­ skie firmy sprzedały za granicę 203 000 ton sło­ dyczy. Głównymi odbiorcami tych produktów są kraje unijne, a zwłaszcza przedstawiciele tzw. starej piętnastki. W 2010 roku wyekspor­ towano do tych państw 146 000 ton słodyczy za 577 mln euro. Według prognoz bieżący rok ma być lepszy, bo oprócz eksportu rośnie

W sklepie Dobry Wybór na warszawskim Grochowie słodycze kupują głównie dzieci, a asortyment ten jest dostępny w kilku miejscach, m.in. koło kasy


S

Rocznie sklepy sprzedają cukierki za ponad 1 mld zł że Polacy coraz częściej zwracają uwagę na wartości odżywcze produktów, także słodyczy. To dlatego Nestlé na opakowaniach umieszcza tzw. kompas żywieniowy, zawierający informa­ cje o wartościach odżywczych poszczególnych wyrobów oraz wskaźnik GDA, informujący o zalecanym dziennym spożyciu poszczegól­ nych składników odżywczych. – Rodzice wybie‑ rają produkty bez sztucznych barwników, które zawierają naturalne ekstrakty z owoców i roślin. Równie ważne jest, by słodycze dostarczały war‑ tości odżywczych, takich jak wapno – komentu­ je Katarzyna Suryś­‑Bachrynowska. Inny producent, Colian, ostatnio zmienił opa­ kowania części swoich słodyczy, wzbogacając je o symbole informujące o istotnych cechach żywieniowych produktu.

Po pierwsze żelki Sprzedaż słodyczy dla dzieci napędzają przede wszystkim żelki i pianki. – Porównując okres od czerwca 2010 do marca 2011 roku z analogicz‑

czekoladowych słodyczy z powodu braku kli­ matyzacji. Segment ten, w przypadku które­ go marże detaliczne sięgają nawet 30 proc., jest jednym z najważniejszych dla placówki o powierzchni handlowej około 120 mkw. – Ostatnio zrobiliśmy remont i wprowadzili‑ śmy do sprzedaży m.in. owoce. Rotują dobrze, bo marże są na nie bardzo niskie – sprzedaje‑ my owoce niemal po cenach zakupu, dlatego trochę rekompensujemy to sobie słodyczami – zdradza Natalia Lesińska. Średnio sklep wydaje około 400  paragonów dziennie, a asortyment obejmuje 2800 SKU. Przecięt­ na wartość koszyka zakupów oscyluje wokół 11­‑12 zł. – Zimą słodycze sprzedają się lepiej. Teraz ogólnie mamy słabsze obroty. Są waka‑ cje, ludzie powyjeżdżali, a do nas przychodzą głównie stali klienci, codziennie widuję te same twarze – twierdzi kierowniczka. Według niej nie ma wyraźnych hitów sprzedaży, a wśród lepiej rotujących produktów znajdują się: Pierroty, Bajeczne, Bounty, Snickersy i Marsy, czyli te najlepiej rozreklamowane. – Widać bardzo wyraźny wpływ re‑ klamy na sprzedaż, dlatego stara‑ my się, aby promowane produkty szybko trafiały na półkę. Niedawno był wielki szal na Oreo. Mistrzo‑ stwo świata, jeśli chodzi o promo‑ cję. Ludzie dosłownie rzucili się na półki, ale to trwało około miesiąca i stanęło – komentuje pani Nata­ lia. Sklep organizuje promocje, reklamuje się plakatami i ulotka­ mi, w niedalekiej przyszłości ma być gazetka, a o klientów walczy głównie niskimi cenami. W bli­ skiej okolicy są bowiem jeszcze trzy inne podobnej wielkości placówki. – Czujemy na plecach oddech konkurencji. Mamy drugi sklep na sąsiednim osiedlu, gdzie jest tylko jedna konkurencyjna placówka i tamten punkt uzysku‑ je miesięczne obroty o 20 000 zł wyższe od nas – mówi pani Na­ talia, która mimo to wcale nie narzeka. – W tym roku w czerwcu mieliśmy utarg większy o 20 proc. niż przed rokiem. Lipiec był kiepski przez pogodę, ale po wakacjach na pewno będzie lepiej – kończy miła kierowniczka.

Ł

R HANDEL APORT O

D

nym okresem rok wcześniej, widzimy, że sprze‑ daż żelków w Polsce wzrosła o 15 proc. ilościowo i o 8,7 proc. wartościowo – informuje Joanna Kozakiewicz, dyrektor marketingu Colian, powołując się na dane Nielsena. Żelki, pro­ dukt kierowany zarówno do dzieci, jak i dla dorosłych, są chętnie kupowane przez konsu­ mentów bez względu na porę roku. – To bar‑ dzo wygodna i rozwojowa kategoria produktów, zwłaszcza pod kątem technologicznym. Można ingerować nie tylko w kształt czy nadzienie, ale i w kolor tych słodyczy – dodaje Joanna Kozakie­ wicz. Jej zdaniem rynek żelków ma wciąż duży potencjał wzrostu, a producenci nie wyczerpa­ REKLAMA

Y

C

Z

E

li wszystkich możliwości, jeśli chodzi o smak, kształt i formę podania. Jednym z najnowszych trendów jest umieszczanie na froncie opako­ wań przekreślonego kłosa, oznaczającego produkt bez glutenu. Dorośli ponadto uważ­ nie czytają etykiety, szukając produktów po­ wstałych z naturalnych składników, o mniejszej kaloryczności, z wartością dodaną w postaci witamin lub soku owocowego.

Po drugie karmelki Są uznawane za jedne z najstarszych słodyczy na świecie. Produkcję karmelków opanowali

Wiadomości Handlowe 9/2011 (108) | 43 już starożytni Rzymianie, którzy przygotowy­ wali je na miodzie z nadzieniem z migdałów. Dziś wiele firm może poszczycić się liczącą dziesiątki lat historią produkcji tego typu wy­ robów. Fabryka Cukierków Pszczółka z Lublina wytwarza je już prawie od 60 lat. Karmelki sta­ nowią istotną pozycję także w asortymencie firmy Wawel, gdzie są produktami o najdłuż­ szej tradycji. W sklepach cały czas pojawiają się nowości – również tylko dla dorosłych. Ostatnim po­ mysłem firmy Wawel są karmelki, które na

Dalszy ciąg na stronie 45 


44 | Wiadomości Handlowe 9/2011 (108)

O K L TY AS! UN

S

Ł

R HANDEL APORT O

D

Y

C

Z

E

WERYFIKATOR CEN „WIADOMOŚCI HANDLOWYCH”

Sprawdź ceny i porównaj ze swoim sklepem Agencja Badania Rynku Sesta przeanalizowała dla nas ceny kolejnych dziesięciu produktów FMCG. Badanie przeprowadzono od 5 do 6 sierpnia 2011 roku na próbie 60 sklepów na terenie trzech aglomeracji: warszawskiej, poznańskiej i katowickiej. W każdej z nich ankieterzy odwiedzili po 20 sklepów różnych formatów. Tym razem przyjrzeliśmy się bliżej słodyczom: ciastkom, cukierkom i impulsom. Okazało się, że za nasz koszyk najmniej zapłacimy w aglomeracji śląskiej – 45,86 zł, niewiele więcej w Poznaniu – 47,35 zł, zaś najdroższe miasto to Warszawa. W stolicy analogiczny koszyk oznaczał wydatek rzędu 48,58 zł, a więc o blisko 6 proc. więcej niż w najtańszym regionie. CENY DETALICZNE BRUTTO Odchylenie od ceny średniej

Liczba cen

Hipermarket

Supermarket

Duży sklep spożywczy (ponad 100 mkw.)

Średni sklep spożywczy (41-100 mkw.)

Mały sklep spożywczy (do 40 mkw.)

Warszawa

Poznań

Katowice

Produkt

Familijne

Jutrzenka Familijne wafle o smaku kakaowym opakowanie 180 g JUTRZENKA COLIAN

3,27 zł

13%

51

2,69 zł

3,21 zł

3,62 zł

3,56 zł

3,50 zł

3,44 zł

3,35 zł

3,03 zł

Krakuski

Krakuski kruche o smaku maślanym opakowanie 200 g BAHLSEN

3,01 zł

7%

44

2,86 zł

2,97 zł

3,20 zł

3,21 zł

3,04 zł

3,06 zł

3,05 zł

2,93 zł

PRZEKĄSKI

7 Days

7 Days Max rogal z nadzieniem Spumante opakowanie 85 g CHIPITA POLAND

1,92 zł

12%

37

1,84 zł

1,85 zł

2,04 zł

2,08 zł

1,94 zł

1,96 zł

1,72 zł

2,02 zł

CUKIERKI CZEKOLADOWE

Michałki Zamkowe

Michałki Zamkowe Białe opakowanie 280 g WAWEL

7,17 zł

10%

22

6,83 zł

7,48 zł

b.d.

b.d.

8,50 zł

7,46 zł

7,14 zł

6,77 zł

CUKIERKI CZEKOLADOWE

Śliwka Nałęczowska

Śliwka Nałęczowska opakowanie 350 g FC SOLIDARNOŚĆ

15,22 zł

6%

17

14,99 zł

14,93 zł

b.d.

b.d.

16,38 zł

15,46 zł

15,19 zł

14,79 zł

SŁODYCZE IMPULSOWE

Haribo

Żelki Haribo Goldbaren opakowanie 100 g HARIBO

3,37 zł

13%

28

3,00 zł

3,45 zł

4,07 zł

3,23 zł

3,82 zł

3,48 zł

3,41 zł

3,06 zł

SŁODYCZE IMPULSOWE

Kinder

Kinder Joy opakowanie 20 g FERRERO POLSKA

3,50 zł

5%

25

3,29 zł

3,32 zł

3,58 zł

3,61 zł

3,54 zł

3,62 zł

3,35 zł

3,51 zł

SŁODYCZE IMPULSOWE

Mentos

Mentos Strawberry & Lime Lemon dropsy 38 g PERFETTI VAN MELLE

2,28 zł

7%

42

2,19 zł

2,30 zł

2,27 zł

2,34 zł

2,34 zł

2,27 zł

2,33 zł

2,22 zł

SŁODYCZE IMPULSOWE

Pawełek

Pawełek mleczny toffi baton 45 g E. WEDEL

1,64 zł

9%

48

1,51 zł

1,59 zł

1,74 zł

1,71 zł

1,70 zł

1,67 zł

1,67 zł

1,58 zł

nimm2

Lizaki nimm2 z sokiem owocowym 80 g STORCK

6,09 zł

9%

36

5,48 zł

6,17 zł

6,38 zł

6,16 zł

6,41 zł

6,16 zł

6,14 zł

5,95 zł

47,47 zł

350

44,67 zł

47,28 zł

49,28 zł

48,29 zł

51,18 zł

48,58 zł

47,35 zł

45,86 zł

Kategoria

CIASTKA

CIASTKA

SŁODYCZE IMPULSOWE OGÓŁEM (koszyk)**

Przeciętna cena w badanych sklepach

Marka

Przeciętna cena w badaniu

BADANE PRODUKTY*

* badanie przeprowadzono w dniach 5-6 sierpnia 2011 roku na próbie 60 sklepów – po 20 w każdej aglomeracji ** w przypadku braku produktu w badanych sklepach/aglomeracjach, przy obliczaniu ogólnej wartości koszyka uwzględniono średnią cenę produktu dla wszystkich badanych sklepów


S

Format sklepu

Ł

R HANDEL APORT O

D

Wrażliwość cenowa produktów

Po raz kolejny najtańsze okazały się hipermarkety, w których za badane produkty trzeba było zapłacić średnio 44,67 zł, natomiast w supermarketach, gdzie łączna cena analizowanych produktów była wyższa przeciętnie o 2,60 zł, klient musiałby wydać 47,28 zł. W kategorii tradycyjnych sklepów spożywczych niespodziewanie najdroższe okazały się duże placówki o powierzchni sprzedaży ponad 100 mkw. Były one droższe o 1,90 zł od małych sklepów oraz o 2,89 zł od placówek średniej wielkości. Sytuacja ta wyniknęła najprawdopodobniej z nieobecności w ofercie małych i średnich sklepów cukierków: Śliwki Nałęczowskiej oraz Michałków Zamkowych. W związku z tym do obliczeń przyjęto uśrednione ceny dużych sklepów, które okazały się niższe niż zazwyczaj oferowane w mniejszych placówkach. Porównując ceny każdego produktu z osobna w danym rodzaju sklepu, możemy zauważyć, że małe punkty handlowe tylko w dwóch przypadkach były tańsze od du��ych.

Y

C

Z

Wiadomości Handlowe 9/2011 (108) | 45

E

Promocje i końcówki cenowe

W artykule pt. „Zacznij od analizy sytuacji rynkowej”, opublikowanym w majowym wydaniu „Wiadomości Handlowych”, poruszyliśmy temat różnych rodzajów zakupów: codziennych, tygodniowych i spontanicznych. Analizowana kategoria słodyczy została przez nas zakwalifikowana do grupy produktów kupowanych spontanicznie (np. w związku z nieprzewidzianą wizytą znajomych). W takiej sytuacji klienci zazwyczaj nie mają czasu na sprawdzanie i analizę cen w kilku miejscach i kierują się do najbliższego sklepu. Warto również zwrócić uwagę na to, że słodycze mają relatywnie niewielki udział w koszyku zakupowym, przez co wszelkie zmiany cen są słabo dostrzegalne przez konsumentów. Biorąc to pod uwagę, można założyć, że produkty te charakteryzują się raczej niską wrażliwością cenową, co pozwala detalistom na relatywnie swobodne ruchy w tym zakresie, bez obawy o znaczny spadek wolumenu sprzedaży.

Rekomendacje dla małych i średnich sklepów

Najczęściej promowanym produktem w analizowanej kategorii były wafle Familijne Jutrzenka o smaku kakaowym, a promocje odbywały się głównie w sklepach wielkopowierzchniowych (hiper­‑ i supermarketach). W porównaniu do wcześniej analizowanych kategorii (wód i dań gotowych), promocji z udziałem słodyczy było znacznie mniej. Bierze się to przede wszystkim z ich niskiej wrażliwości cenowej. Spadek zysku, wynikający z obniżki ceny o 20 lub 30 proc., prawdopodobnie nie zostanie zrekompensowany przez wzrost wolumenu sprzedaży. Warto również mieć na uwadze sezonowość sprzedaży słodyczy, które w miesiącach letnich wykazują spadek zainteresowania ze strony klientów. Hipermarkety, supermarkety i duże sklepy spożywcze w większości wykorzystywały potencjał cen zakończonych na ­‑9 lub ­‑99. W małych i średnich placówkach detalicznych ceny ustalane były najczęściej z dokładnością do 5 groszy, co mogło prowadzić do utraty dodatkowej marży, uzyskiwanej dzięki odpowiednim końcówkom.

Sklepy osiedlowe rzadko kiedy mogą konkurować z dużymi placówkami handlowymi poprzez cenę lub wielkość asortymentu słodyczy. Wynika to m.in. z różnego poziomu cen uzyskiwanych u hurtowników oraz różnych możliwości magazynowania i ekspozycji towarów. Nie stawia to jednak mniejszego punktu na z góry przegranej pozycji. Do zalet takich sklepów zaliczają się szybkość obsługi, znakomita lokalizacja i brak kolejek. Dokonując zakupów spontanicznych, klienci znacznie częściej wybierają mały sklep, bez zwracania szczególnej uwagi na cenę. Nieregularność takich zakupów sprawia, że konsumenci nie pamiętają cen niektórych produktów (np. słodyczy), przez co możliwe jest wprowadzanie podwyżek cen bez obawy o utratę wolumenu sprzedaży. Karol Nowicki, Maciej Kraus

REKLAMA

Nie tylko dla dzieci 

Cukierki: segmentacja rynku (w proc.) Segment Żelki Gumy rozpuszczalne Twarde Nadziewane Inne

Dalszy ciąg ze strony 43

opakowaniu mają duży znak z  kieliszkiem otoczonym napisem „mocno alkoholowe”. W  zeszłym  roku na rynek trafiły karmelki Portero z piwnym nadzieniem. Jak zapewnia Katarzyna Kierach, dyrektor marketingu Wa­ welu, firma pracuje nad nowymi konceptami w tej kategorii. Inny pomysł na zwiększenie sprzedaży miała firma CSI Jedność, która od sierpnia br. oferu­ je klientom Family pack standard oraz Family pack premium – mieszanki swoich wyrobów we wspólnym opakowaniu. Sebastian Szczepaniak



Ilościowo 30,3 14,1 27,8 8,9 18,9

Wartościowo 24,3 23,1 16,9 7,2 28,5

Źródło: Nielsen, Panel Handlu Detalicznego, czerwiec 2010-maj 2011

Gumy do żucia: segmentacja rynku (w proc.) Segment W papierku W torebce W kartonowym pudełku W plastikowej buteleczce W blistrze W plastikowym pudełku Inne 

Ilościowo 50,0 33,3 7,4 3,5 1,6 0,1 4,1

Cukierki i lizaki: lokalizacja sprzedaży – wartościowo (w proc.)

Gumy do żucia: lokalizacja sprzedaży – wartościowo (w proc.)

Stacje benzynowe

Sklepy winno-cukiernicze

3,4

Kioski

1,2

3,7

Hipermarkety

Kioski

Małe sklepy spożywcze

16,2

Średnie sklepy spożywcze

20,1

Stacje benzynowe

6,9

8,1

35,3

Źródło: Nielsen, Panel Handlu Detalicznego, czerwiec 2010-maj 2011

1,8

10,7

Supermarkety

Wartościowo 58,4 27,6 7,7 3,7 0,5 0,2 1,9

Sklepy winno-cukiernicze

Duże sklepy spożywcze

9,4

Źródło: Nielsen, Panel Handlu Detalicznego, czerwiec 2010-maj 2011

Hipermarkety

9,4

Supermarkety

Małe sklepy spożywcze

27,2

17,2

Średnie sklepy spożywcze

20,8

Duże sklepy spożywcze

8,6

Źródło: Nielsen, Panel Handlu Detalicznego, czerwiec 2010-maj 2011


46 | Wiadomości Handlowe 9/2011 (108)

Jutrzenka Holding zmieniła nazwę na Colian n  Spółka Jutrzenka Holding zmieniła nazwę na Colian. To ostat­

ni etap prowadzonego od 2009 roku procesu zmierzającego do ujednolicenia struktury grupy kapitałowej i uproszczenia sposo­ bu jej funkcjonowania. Dotychczasowa konsolidacja objęła ob­ szary administracji, księgowości i dział finansów. Reorganizacja struktury firmy ma na celu zwiększenie efektywności z jedno­ czesnym zmniejszeniem kosztów jej funkcjonowania.(SSZ)

Wawel zwiększył sprzedaż i zysk netto

S

Ł

R HANDEL APORT O

D

Y

C

Z

E

SŁODYCZE DLA DZIECI

Najmłodsi kupują oczami Kilkuprocentowy wzrost rynku słodyczy skierowanych do dzieci w ostatnim roku to dopiero wstęp do jego jeszcze bardziej dynamicznego rozwoju. Dla firm oznacza to spore wyzwania, bo mali konsumenci są wymagający i najczęściej niezbyt lojalni.

S

n  Producent słodyczy ma za sobą udane pierwsze półro­ cze. W tym okresie Wawel zwiększył przychody ze sprzedaży z 161,3 do 193,5 mln zł. Spółka poprawiła również zysk netto – z 18,9 do 22 mln zł. Zarząd firmy planuje rozpocząć w przy­ szłym roku inwestycje w poszerzenie asortymentu produktów. Na ochronę środowiska naturalnego Wawel przeznaczy około 100 000 zł.(HUW)

łodycze lubią i  dzie­ ci, i  dorośli, jednak niektóre propozycje wyjątkowo przypada­ ją do gustu najmłodszym. To żelki, pianki, cukierki, gumy rozpuszczalne i liza­ ki, ale również każdy słod­ ki wyrób, który producent skieruje do dzieci, dbając o atrakcyjne opakowania i odpowiedni przekaz re­ klamowy. Dlatego czeko­ lady, ciastka, wafle i bato­ ny, z  których opakowań kusi do zakupu rysunkowa postać bądź bohater ze świa­ ta marki (czyli brand hero), zawsze będą chętniej wybierane przez kilkulatków. Wszyscy – od producentów, poprzez dystrybutorów, po konsumentów –  są zainteresowani rozsze­ rzaniem dziecięcej oferty, o  czym świadczy  rok­ roczny wzrost rynku słodyczy dla dzieci. 

Wyniki Kraft Foods lepsze od prognoz n  Kraft Foods, druga co do wielkości firma spożywcza na świe­

cie, zanotowała w II kwartale br. skorygowany zysk na akcję w wysokości 62 centów, podczas gdy analitycy spodziewali się 58 centów. Przychody spółki w II kwartale wyniosły 13,9 mld dol. i były o 750 mln dol. wyższe niż szacowano. W związku z tym Kraft Foods podniósł prognozę zysku na 2011 rok, a także po­ informował o podziale na dwie spółki. Jedna będzie zajmować się amerykańskim rynkiem spożywczym, zaś druga światowym rynkiem przekąsek.(SSZ)

Wzrost przychodów Nestlé

Fot. 1 2

w wysokości 41 mld franków szwajcarskich, co oznacza wzrost organiczny o 7,5 proc. Zysk netto grupy wyniósł 4,7 mld fran­ ków. Szef koncernu Paul Bulcke spodziewa się, że przychody spółki zwiększą się w tym roku o 5­‑6 proc.(HUW)

3RF

n  W I półroczu br. spożywczy gigant zanotował przychody

REKLAMA

Strefa kasy bez słodyczy n  Powstały z myślą o rodzicach z dziećmi. Ale

ustawiają się do nich również klienci, którzy nie ufają sobie samym, obawiając się, że wbrew woli sięgną np. po kokosowy batonik. Mowa o na pozór zwykłych stanowiskach kasowych. Tyle że nie ma tu cukierków, gum do żucia, batonów i całej reszty słodyczy impulsowych, które nęcą klientów stojących w kolejce. A ape­ tyt na nie mają głównie maluchy. Dlatego z kas bez słodkości korzystają zazwyczaj mamy, by ich dzieci nie sięgały po łakocie – z oszczęd­ ności lub ze względów zdrowotnych. Zamiast cukierków i gum do żucia, w kasach bez sło­ dyczy jest więcej baterii, nożyków do golenia, farmaceutyków oraz innych drobiazgów pod­ wyższających rentowność strefy impulsowej każdego sklepu. Prekursorem, i na razie chyba jedyną siecią w Polsce, w której rodzice z dziećmi mogą robić zakupy w  kasach bez słodyczy, jest Kaufland. Sklepy tej niemieckiej sieci mają przynajmniej jedną taką kasę, ale może ich być więcej, w zależności od wielkości konkret­ nego marketu. Jak twierdzą przedstawiciele Kauflandu, pomysł nie powstał z chęci mno­ żenia zysku, bo w kasach bez słodyczy panu­ je taki sam ruch, jak w innych stanowiskach kasowych – więc można założyć, że generują podobny obrót. – Nie zastanawialiśmy się nad zyskami. Chcieliśmy, aby nasi klienci mogli robić zakupy w miłej atmosferze. Wiadomo, że czeka‑ nie przy kasie to najbardziej dokuczliwa część pobytu w sklepie. Z tego samego powodu klien‑ tom, którzy oczekują na obsłużenie dłużej niż pięć minut, wypłacamy rekompensatę w formie bonu – mówi Jarosław Kaduczak, rzecznik prasowy Kauflandu. Trudno powiedzieć, czy to, że sklep ma kasę bez słodyczy, przysparza mu więcej klientów.

Wszystko jednak wskazuje, że ludziom spodo­ bała się możliwość robienia zakupów w strefie bez pokus. – Z opinii zbieranych wśród klientów wynika, że pomysł ma wielu zwolenników. Nie tylko w Polsce. Kasy bez słodyczy są we wszyst‑ kich placówkach naszej sieci na świecie – dodaje Jarosław Kaduczak.  (HUW)

Bahlsen rozbuduje kompleks produkcyjny w Skawinie n  Firma Bahlsen Polska przygotowuje się do

rozbudowy kompleksu produkcyjnego w Ska­ winie (woj. małopolskie). Inwestycja rozpocz­ nie się po włączeniu terenów posiadanych przez koncern w obręb Krakowskiego Parku Technologicznego. Wartość przedsięwzięcia szacuje się na blisko 20 mln zł. W jego ramach uruchomione zostaną nowe linie produkcyjne, zmodernizowane istniejące obiekty i wybudo­ wana hala pakowni.(SAM)

Colian chce być wiceliderem rynku bakalii n  Konkurencja na wartym blisko 600 mln zł

rynku bakalii zaostrza się. Marka Siesta, wprowa­ dzona pod koniec 2009 roku przez grupę Colian, zaczyna deptać po piętach firmom z czołówki – twierdzi „Puls Biznesu”. Powołując się na dane firmy badawczej MEMRB, Colian chwali się, że Siesta jest już marką numer cztery na rynku ba­ kalii pod względem udziałów wartościowych, ex aequo z konkurencyjnym Helio. Jak skomen­ tował dla „Pulsu Biznesu” Jan Kolański, prezes Colian, marki nie ma jeszcze w wielu sieciach handlowych, a dzięki intensywnym działaniom marketingowym w br. Siesta odnotowuje kil­ kudziesięcioprocentowe zwyżki sprzedaży. Według planów Colian, Siesta ma stać się wice­ liderem rynku bakalii. (SSZ)


S Według danych przytoczonych przez Nestlé Polska, w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy jego wartość zwiększyła się o 6 proc. Joanna Kozakiewicz, dyrektor marketingu w Colian (marki Akuku!, Miśki), podkreśla, że to dopie­ ro początek. – W porównaniu z zagranicą nasz rynek produktów dla dzieci dopiero zaczyna się rozwijać. Mamy więc powody do jego uważnego obserwowania i poszerzania oferty dla tej wyma‑ gającej grupy konsumentów – mówi reprezen­ tantka firmy Colian.

Kieszonkowe na słodycze Dzieci są szczególną kategorią konsumen­ tów, nie tylko z uwagi na swoje oczekiwania dotyczące nowości. – To bardzo zróżnicowana grupa docelowa, która zmienia się wraz z upły‑ wem czasu – zauważa Joanna Kozakiewicz. – Obecnie dzieci szybciej stają się samodzielne, wcześniej zaczynają orientować się w markach i trendach, mają coraz większą siłę nabywczą. Dobrą wiadomością dla producentów jest to, że młodsze dzieciaki swoje kieszonkowe w pierwszej kolejności wydają właśnie na coś słodkiego. Smaki i mody (w tym marki) mają na tyle duże znaczenie w wyborze produktu, że cena często nie odgrywa większej roli, pod warunkiem że potrzebna kwota jest akurat do dyspozycji. Cena z reguły ma drugorzędne znaczenie również dla rodziców – sięgają oni po produkty znane, sprawdzone, lubiane przez dzieci i wyprodukowane przez firmę darzoną zaufaniem. Starają się jedynie ograniczać zakup drogich słodyczy, które przekraczają dzienny limit wydatków na słodkie przekąski. W tym kontekście ważnym kryterium wyboru staje się również wielkość opakowania – czę­ ściej wybierane są mniejsze, podzielniejsze. Nie bez znaczenia jest też niższa cena.

Ł

R HANDEL APORT O

D

Witaminy ważne dla rodziców Wybory rodziców podyktowane są także bez­ pieczeństwem i walorami odżywczymi. Słody­ cze, które dostarczają nie tylko kalorii, cieszą się szczególną popularnością właśnie wśród ro­ dziców, a wszelka witaminowa wartość dodana czy naturalne składniki to coraz poważniejszy argument. Krystian Kowalczyk, kierownik kategorii w firmie Mieszko (Zozole, Gumini), podkreśla, że tzw. zdrowe słodycze to trend globalny, wynikający z działań edukacyjnych podejmowanych w wielu krajach europejskich oraz z poszukiwania przez rynkowych graczy

Y

C

Z

E

przewagi konkurencyjnej. Nie byłby jednak możliwy bez rozwoju technologii produkcji. Regulacje Komisji Europejskiej zobowiązują producentów do zamieszczania na opakowa­ niach szczegółowych informacjo o składzie produktu w przystępny dla konsumenta spo­ sób i jednocześnie dają czas na przystosowa­ nie się do nowych norm. – Pozwala to firmom planującym długookresowo dopasować się do nowych warunków i podążać za tendencjami lub wręcz je przewidywać – komentuje przed­ stawiciel marki Zozole. Odzwierciedleniem tych trendów jest podnie­ sienie poziomu informacji żywieniowych za­

Wiadomości Handlowe 9/2011 (108) | 47 mieszczanych na opakowaniach słodkich pro­ duktów. Wszystko po to, by rodzic bez wyrzu­ tów sumienia pozwolił dziecku na codzienne spożywanie słodkiej przekąski i potrafił umie­ jętnie wkomponować ją w dobrze zbilansowa­ ną dietę. – Na opakowaniu każdego produktu Nestlé jest Kompas Żywieniowy informujący o wartościach odżywczych danego produktu – przypomina Marzena Maciąg-Urbańska, starszy kierownik produktu w  dziale słody­ czy Nestlé Polska (Jojo, Nesquik). – Dzięki nim rodzic dowiaduje się, ile procent dziennego

Dalszy ciąg na stronie 49 

REKLAMA

Czerwone Owoce Lata nimm2  Nimm2, marka cukierków wzbogaconych witaminami i sokiem owocowym, wprowadza na rynek ofertę limitowaną – Czerwone Owoce Lata. To nadziewane cukierki w dwóch smakach: porzeczkowym i wiśniowym, wzbogacone dziewięcioma witaminami. Opakowanie: 90 g, opak. zbiorcze 18 torebek Cena jednostkowa: 2,02 zł netto Producent: Storck

Krówki Celpolu  Celpol proponuje Krówki – herbatniki o rzadko spotykanym kształcie, wypełnione kremem o smaku krówki. Opakowania: 200 g (paczka) i 2 kg (luz) Producent: Celpol STO1E1101 PoradnikHandlowca 200x280.indd 1

11-08-23 16:51


48 | Wiadomości Handlowe 9/2011 (108)

S

Ł

R HANDEL APORT O

Y

C

Z

E

Na Saskiej Kępie klienci poszukują markowych słodyczy Marek Kęska jest współwłaścicielem Delika­ likatesów Paula. Mieszczący się na Saskiej tesów Paula. Obiekt o całkowitej powierzchni Kępie sklep zaopatruje się w  30  różnych firmach, m.in. w Eurocashu, a słodycze bie­ 90 mkw. i powierzchni sprzedaży 78 mkw. od sześciu lat działa przy małej uliczce odbiega­ rze od hurtowni Broplast. Dostawy są dwa jącej od zrewitalizowanej ul. Francuskiej, któ­ razy w tygodniu. Marże wahają się od 20 do ra stała się salonem Saskiej Kępy. – Słodycze 25 proc. – Trzeba walczyć o klienta. Staramy sprzedają się u nas całkiem dobrze. Świetnie się robić promocje, przygotowujemy ulotki, torby reklamowe. Niedawno w pobliżu otwo‑ rotują żelki, lizaki i wszelkie wyroby czekola‑ dowe – mówi współwłaściciel. Jak twierdzi, rzyli sklep Carrefour Express i chwilowo było wielu mieszkańców w okolicy ma małe dzieci mniej kupujących. Jednak ludzie szybko prze‑ i dlatego ten towar dobrze się sprzedaje. Sło­ konali się, że mam lepsze ceny i wrócili do mnie dycze nie są najważniejszym segmentem dla – kończy pan Marek. sklepu, ale jednym z ważniejszych i  mają zdecydowany wpływ na obroty. – Saska Kępa jest specyficz‑ na, bo mieszkają tu ludzie zamoż‑ niejsi, którzy poszukują markowych produktów, co dotyczy także słody‑ czy – uważa pan Marek. Według niego wpływ reklamy na sprze­ daż jest ogromny, a ludzie często przychodzą i pytają o rzeczy, które zobaczyli w telewizji. Właściciele od razu sprowadzają je, bo około 80 proc. wszystkich kupujących to stali klienci z pobliskich domów jednorodzinnych i willi. – Lato jest takim specyficznym okresem, gdy sprzedaje się mniej czekoladowych słodyczy, a  więcej nieczekolado‑ wych, np. ciastek. Mamy produkty lepiej rotujące od innych, ale nie aż tak, by określać je mianem hi‑ tów. Niedawno z powodu reklamy w TV było duże zainteresowanie Oreo, ale w końcu sprzedaż siadła Marek Kęska, współwłaściciel Delikatesów Paula, sprowadza – komentuje współwłaściciel de­ wszystkie nowości, o jakie pytają ludzie, bo 80 proc. to stali klienci

Fot. Sebastian Szczepaniak

Fot. Anna Krężlewicz

– W towar zaopatruję się bezpośrednio, tak wychodzi taniej – mówi Robert Roszkowski, właściciel sklepu Dziupla w centrum Warszawy

D

Miejsce na półce tylko dla pewniaków Gdy powierzchnia sprzedaży placówki liczy zaledwie 15 mkw., a cały lokal ma niespełna 19 mkw., siłą rzeczy asortyment słodyczy musi być zawężony do kilku najlepiej rotujących pozycji. Robert Roszkowski, właściciel skle­ pu Dziupla przy ul. Hożej w ścisłym centrum Warszawy, postawił na najbardziej znane mar­ ki. Z batonów oferuje Pawełki, Marsy, Twixy, M&M’s, Bounty i  Snickersy, zaś z  tabliczek produkty Wedla i duże czekolady mniej zna­ nej marki Baron. Klientowi, który zaopatruje się w Dziupli, taki asortyment w zupełności wystarcza. Gdy jesienią do szkół wraca mło­ dzież, detalista nieco urozmaica wybór, ale bez przesady – nie ma potrzeby (ani miejsca), by półkę ze słodyczami znacząco rozbudowy­ wać. W sklepie można kupić mocne alkohole,

na zakupy przychodzą klienci „trunkowo-za­ kąskowi”, ale przecież nikt trzeźwo myślący na zakąskę słodyczy nie bierze. Znacznie lepiej z mocnymi trunkami komponują się pomi­ dory i ogórki, które w Dziupli sprzedają się w większej ilości. Po zakupy detalista jeździ sam do hurtowni Batna w Broniszach. – Tak wychodzi taniej, niż gdybym zamawiał towar u przedstawiciela handlowego. Taki niby da jakieś gratisy, ale trzeba od niego wziąć cały karton batonów. Schodziłyby miesiącami. A tak jeżdżę co parę dni na Bronisze i na bieżąco biorę po kilkanaście sztuk – mówi Robert Roszkow­ ski. Mógłby ze słodyczy zrezygnować, jednak wtedy oferta byłaby niekompletna. W sklepie, nawet nastawionym na klienta zakąskowego, powinno być przecież i coś słodkiego.

REKLAMA

SKLEP SPOŻYWCZY


S

Najmłodsi kupują... 

Dalszy ciąg ze strony 47

zapotrzebowania np. na węglowodany pokry‑ wa jeden wafelek Nesquik, a ile kalorii zawiera porcja żelków Jojo. Te informacje pozwalają na skomponowanie zbilansowanego jadłospisu, w którym nie brakuje również słodkości.

Kuszące nowości Nowe pod różnymi względami propozycje (sam produkt, grafika i  forma opakowania, promocje, konkursy) są dla małych konsumen­ tów szczególnie istotne. Dziecko jest klientem nielojalnym – bez względu na dotychczasowe upodobania chętnie wypróbowuje nietypowe i wyróżniające się produkty, obiecujące zabawę czy zaskoczenie. – Najmłodsi mają oczywiście swoje preferencje, ale dość silny „odruch orien‑ tacyjny” kieruje ich uwagę na nowe, nietypo‑ we opakowania czy wyróżniające się produkty – mówi Krystian Kowalczyk. Ponieważ dzieci najsilniej reagują na bodźce wizualne, w działaniach marketingowych skie­ rowanych do tej grupy klientów najważniejsze są intensywne kolory, ciekawe kształty, forma produktów, kolorowe i atrakcyjne opakowa­ nia oraz odpowiednia ekspozycja w sklepie. – Dziecko kupuje przede wszystkim oczami, więc produkty skierowane do najmłodszych muszą zdecydowanie wyróżniać się na tle innych pod względem formy i  opakowania –  podkreśla Maria Kochalska, członek zarządu Haribo.

Nie wypaść z gry Ogromne zainteresowanie nowościami na rynku produktów dziecięcych wymaga od

Mysi Doktorzy w Kinder Niespodziance  Kinder Niespodzianka to czekoladowy smakołyk dla dzieci z zabawką. Tej jesieni w Kinder Niespodziance dzieci znajdą bohaterów serii Mouse Doctors – Mysi Doktorzy, oraz wiele innych serii zabawek do kolekcjonowania. Producent: Ferrero Polska

Tic Tac Spearmint-Lemon Honey  Firma Ferrero dołączyła do oferty limitowany smak drażetek Tic Tac. Jest to dedykowana zimowa seria Tic Tac Spearmint-Lemon Honey. W pudełku znajdują się drażetki w dwóch smakach: zielonej mięty (białe) oraz cytryny z miodem (żółte). Producent przygotował dwa warianty limitowanej edycji. Opakowania: 16 i 49 g Producent: Ferrero Polska

Ł

R HANDEL APORT O

D

producentów ciągłego uaktualniania i  od­ świeżania oferty, a także nieprzerwanej ko­ munikacji medialnej. Liczą się humor, zabawa i sport. Szczególnie dobrą porą na pokazanie nowości jest lato. Dlatego co roku Nestlé po­ szerza ofertę o nowe produkty – w te wakacje były to waniliowe pianki Jojo Marshmallow Grill & Party, które można grillować i piec nad ogniskiem. Do grillowych propozycji słodyczowych do­ łączyły również pianki Haribo Chamallows Barbecue. – Rynek produktów dla dzieci, szcze‑ gólnie słodyczy, rozwija się bardzo dynamicznie, ale żeby nie wypaść z gry, należy nieustannie po‑ REKLAMA

Y

C

Z

E

Wiadomości Handlowe 9/2011 (108) | 49

Dziecko jest klientem nielojalnym – bez względu na dotychczasowe upodobania chętnie wypróbowuje nietypowe i wyróżniające się produkty, obiecujące zabawę czy zaskoczenie dążać za oczekiwaniami młodych konsumentów – podkreśla Maria Kochalska. Jednocześnie zapowiada wzbogacenie oferty pianek Haribo o Turtles – pianki w kształcie żółwi. Tego lata również marka Zozole powiększy­ ła portfolio o karmelki Zozole z witaminami –  cukierki o  smaku owoców tropikalnych

wzbogacone sokiem i witaminami A, C, E oraz Zozole Shake ze wzorem wirka o smaku kok­ tajlu śmietankowo-truskawkowego. W nowej torebce zawierającej osiem sztuk pokazały się lizaki owocowe Zozole Space. Katarzyna Chorąży


50 | Wiadomości Handlowe 9/2011 (108)

S

Ł

R HANDEL APORT O

D

CIASTKA I WAFLE

Nadchodzi czas konsolidacji? W przeciwieństwie do wielu kategorii, rynek słodyczy nie zanotował strat, mimo dużego wzrostu cen cukru i innych surowców. Producenci wafli i ciastek z optymizmem patrzą w przyszłość, tym bardziej że spożycie tych produktów jest w Polsce dużo niższe niż w krajach tzw. starej Unii, co oznacza dość komfortową sytuację dla rodzimych wytwórców. Wiele więc wskazuje na to, że rozdrobniony rynek wcześniej czy później czeka konsolidacja.

G

dy w zeszłym roku ceny żywności rosły w zastraszającym tempie, wśród wielu producentów zapanowały minorowe nastroje. Radykalny wzrost cen surow­ ców wymusza bowiem zazwyczaj niemal rów­ nie duże podwyżki cen gotowych wyrobów, to zaś ogranicza popyt i odbija się na rentow­ ności biznesu. Choć cukier znalazł się w czo­ łówce drożejących surowców, nie przełożyło się to jednak na rynek słodyczy w tak dużym stopniu, jak zakładano. Przykładem są ciastka i wafle. – Sprzedaż ciastek i wafli wciąż dyna‑ micznie rośnie i dynamiki tej nie zahamowało nawet ubiegłoroczne spowolnienie gospodarcze – przekonuje Agnieszka Kępińska, kierownik ds. kontaktów zewnętrznych i komunikacji w Kraft Foods Polska. A Joanna Kozakiewicz, dyr. marketingu w firmie Colian, dodaje, że ciastka są ilościowo największą kategorią rynku słodyczy, którego wartość szacuje się na blisko 9 mld zł, natomiast wafle plasują się na trzecim miejscu. Z kolei Bahlsen przytacza dane Nielsena za okres od czerwca 2010 do marca 2011 roku. Wskazują one, że w porównaniu z analogicz­ nym okresem rok wcześniej rynek wzrósł ilo­ ściowo o 4 proc., a wartościowo o 3 proc. Popyt się zwiększa, gdyż ludzie niechętnie odma­ wiają sobie drobnych przyjemności w postaci słodyczy. – Nasze badania wskazują, że około 73 proc. populacji jada ciastka, a 30 proc. robi to przynajmniej raz w tygodniu – mówi Krzysztof Kozłowski, kierownik marketingu ds. eksportu i marek własnych w firmie Mieszko. Jego zda­ niem popularność tej kategorii dobrze poka­ zuje szerokość półek z ciastkami w placówkach handlu nowoczesnego. – Ciastka i wafle znala‑ zły się już na liście przyzwyczajeń zakupowych bardzo wielu klientów – podsumowuje Joanna Kozakiewicz.

Smak, marka, cena Jest kilka czynników decydujących o tym, po jakie słodycze sięgają konsumenci. – Dla jed‑ nych istotną rolę odgrywa smak i marka, a dla innych cena, a dokładniej jej relacja do jako‑ ści i ilości produktu w opakowaniu. Zagwa‑ rantowanie wysokiej jakości, z zachowaniem rozsądnej ceny, to pewnik, że klient będzie

Z

E Słodycze czekoladowe: lokalizacja sprzedaży wartościowo (w proc.)

Ciastka i wafle bez czekolady: segmentacja rynku (w proc.) Segment Herbatniki Wafle familijne Biszkopty z galaretką Pierniki Markizy Biszkopty Wafle impulsowe bez czekolady Mieszanki 

Ilościowo 35,2 21,7 15,1 11,3 7,2 5,9 1,8 1,8

Wartościowo 38,1 19,4 15,0 8,9 7,4 5,8 4,1 1,3

Źródło: Nielsen, Panel Handlu Detalicznego, czerwiec 2010-maj 2011

lojalny wobec marki –  twierdzi Agnieszka Prusaczyk z firmy Bahlsen. Jeśli chodzi o wa­ fle i ciastka, Polacy są mocno przywiązani do konkretnych brandów i najczęściej wybierają znane, sprawdzone produkty. Producenci nie są zgodni co do znaczenia marek własnych dla tego rynku. – Cena niewątpliwie jest istot‑ na, o czym świadczy tak duży udział marek własnych w kategorii – uważa Krzysztof Ko­ złowski. Nieco inaczej widzi rynek Agniesz­ ka Kępińska. – Chociaż ostatni rok przyniósł wzrost zainteresowania konsumentów mar‑ kami własnymi, to większość wciąż najchęt‑ niej wybiera słodycze markowe – przekonuje.

Sklepy winno­‑cukiernicze

0,5

Małe sklepy spożywcze

10,6

Hipermarkety

13,6

Średnie sklepy spożywcze

17,5

Duże sklepy spożywcze

11,4

Supermarkety

46,5

Źródło: Nielsen, Panel Handlu Detalicznego, czerwiec 2010-maj 2011

Niezmiennie konsumenci sięgają po te same formaty opakowań. – Najpopularniejszy po‑ zostaje flowpack o wadze 150­‑200 g. Wnikli‑ wa analiza trendów rynkowych pokazuje, że jednocześnie wzrasta popularność ciastek 

Otmuchów zainwestuje w Odrę blisko 10 mln zł, m.in. w modernizację linii do pakowania cukierków Otmuchowa jest to niespełna 10 proc. Noto­ wana na giełdzie firma jest zbyt mocno uza­ leżniona od kontraktów z sieciami handlo­ wymi. Dywersyfikacja przychodów wzmocni bezpieczeństwo przedsiębiorstwa. Obecnie Odra zatrudnia 65 przedstawicie­ li handlowych. Otmuchów po redukcjach zatrudnienia ma ich dziesięciu. – Przeana‑ lizowaliśmy, czy rzeczywiście potrzeba aż tyle osób do obsługi detalu. Koszt jednego przedstawiciela handlowego to około 6000 zł miesięczne, wliczając wydatki na samochód służbowy i komórkę. Aby taki pracownik na siebie zarobił, musi sprzedać co miesiąc towa‑ ry za 60 000­‑70 000 zł. System PH­‑ owców nie jest zbyt efektywny, ale dotychczas lepszego nie wymyślono – przekonuje Bernard Węgie­ rek. Konsolidacja struktur sprzedażowych ma przynieść firmie około miliona złotych oszczędności.

Otmuchów idzie przez Odrę do niezależnych sklepów Po przejęciu części udziałów w brzeskiej Odrze, ZPC Otmuchów – znany głównie z produkcji płatków i słonych przekąsek pod markami własnymi sieci handlowych – chce umocnić pozycję w tradycyjnych sklepach.

N

C

REKLAMA

PRODUKTY ŚNIADANIOWE, SŁODYCZE I SŁONE PRZEKĄSKI

owo skonstruowane portfolio skła­ dać się będzie z około 40 produk­ tów marki Odra i z blisko 20 pozycji Otmuchowa. Obecnie oferta samej Odry obejmuje prawie 200  indeksów. Jak zastrzega Bernard Węgierek, prezes ZPC Otmuchów, nie oznacza to, że znaczna część wyrobów zniknie z rynku. – Nie chodzi o wy‑ cofywanie produktów, ale o rezygnację z nie‑ których form opakowań, ewentualnie sma‑

Y

ków. Nie ma sensu utrzymywanie sztucznie rozdmuchanej oferty – tłumaczy Węgierek. Nie będzie też większych zmian, jeśli cho­ dzi o grafikę opakowań. – Choć w przypadku niektórych produktów może się ona wydawać nieco archaiczna, to jest na tyle silnie zako‑ rzeniona w świadomości konsumentów, że nie planujemy rewolucyjnych zmian. Na radykal‑ ne posunięcia może sobie pozwolić Deutsche Telecom, ale nie Odra – zastrzega prezes.

Opowiada, że oczekiwania konsumentów wymuszają na producentach słodyczy nie­ ustanne odświeżanie oferty, dlatego jego firma będzie wypuszczać na rynek krótkie serie nowości, które po kilku miesiącach będą zastępowane innymi produktami. – In‑ teresują nas atrakcyjne nisze, takie jak chałwa, sezamki i okazjonalne bomboniery – wyjaśnia prezes Węgierek.

Chałwą silni Perłą w połączonym portfolio będzie chał­ wa, w produkcji której Odra jest krajowym liderem. Otmuchów będzie też kładł nacisk na obecność w kategoriach galaretek w cze­ koladzie, karmelków i trufli. Sprzedaż będzie oparta na markowych produktach Odry, marki bardziej znanej mniejszym sklepom niż Otmuchów. Właśnie przejęcie Odry ma stanowić przyczółek do rozpoczęcia sprze­ daży w  tzw. handlu tradycyjnym: ponad połowa przychodów Odry uzyskiwana jest w handlu małoformatowym, poprzez sprze­ daż do hurtowni, podczas gdy w przypadku

Będą inwestycje Ponadto Otmuchów zainwestuje w  Odrę blisko 10 mln zł. Środki te zostaną przezna­ czone m.in. na modernizację linii produk­ cyjnych. Problemem Odry są m.in. przesta­ rzałe linie do pakowania cukierków. W lipcu odbędzie się przegląd struktur sprzedaży obu spółek. Zwolnienia czekają ponad 80 pracowników, co ma przynieść 3 mln zł oszczędności. W 2010 roku Odra osiągnęła przychody na poziomie 109 mln zł oraz zysk netto w wy­ sokości niespełna 1 mln zł. Zadłużenie firmy wynikające z kredytów sięga 18 mln zł. Otmuchów to największy w Polsce producent prywatnych marek w takich kategoriach, jak wyroby cukiernicze, śniadaniowe i słone prze­ kąski. Przychody firmy za 2010 rok wyniosły blisko 160 mln zł, a zysk netto 10,5 mln zł. Otmuchów chce zwiększyć udziały w PWC Odra do 100 proc. Daje sobie na to czas do maja 2014  roku. Po połączeniu przychody obu podmiotów mają sięgać co najmniej 300 mln zł rocznie. (AK)


S

Dla ciastek niezmiennie najpopularniejsze pozostaje opakowanie typu flowpack o wadze 150-200 g Wspieramy hity sprzedaży Ciastka HIT są liderem w segmencie markiz. W marcu nasza marka została wzbogacona o nowy produkt – HIT Twist w dwóch wa‑ riantach smakowych: Black & White oraz Crunchy Choco. Natomiast od czerwca do sierpnia reklamowaliśmy HIT-y w nowym spocie telewizyjnym. Zadbaliśmy również o  wypromowanie Krakusków – najwięk‑ szej marki na rynku. Oprócz zmienione‑ go logotypu i szaty graficznej wszystkich opakowań, poszerzyliśmy portfolio o ko‑ lejny produkt – ciastka Duelki. W sierpniu zaczęliśmy mocno wspierać tę markę. Poza kampanią telewizyjną przygotowaliśmy szeroko zakrojone akcje w prasie konsu‑ menckiej i handlowej, którym towarzyszy‑ ło uruchomienie nowej strony internetowej Krakusków. Agnieszka Prusaczyk, Bahlsen Znana marka wreszcie w Polsce Kraft Foods od wielu lat utrzymuje pozycję kluczowego producenta słodyczy i lidera w ciastkach markowych. Jest to możliwe dzięki bogatemu portfolio, w którym znaj‑ dują się tak popularne marki, jak LU Go!, Delicje, LU Petitki, Lubisie, Pierniczki Alpej‑ skie, San Łakotki, krakersy TUC, czy niedaw‑ no wprowadzone ciasteczka Choco Jaffa, Choco Grains i Choco Wafer marki Milka. Najnowsza propozycja w ofercie firmy to znane na całym świecie ciasteczka Oreo, które swoją popularność zawdzięczają wy‑ jątkowemu rytuałowi jedzenia „przekręć, poliż, zamocz”, łączącemu wokół marki miliony konsumentów. Agnieszka Kępińska, Kraft Foods Polska C

M

Y

Najważniejszy jest kanał tradycyjny

CM

MY

Mamy szeroki asortyment produktów pod własną marką, a głównym odbiorcą naszych wyrobów jest kanał tradycyjny, który odpowiada w  sumie za ponad 90 proc. sprzedaży krajowej. Firma Celpol, walcząc o rynek, postawiła na oferowanie konsumentom co roku kilkunastu nowych, innowacyjnych wyrobów, które wyróżniają się smakiem i kształtem. Po zakończonym sukcesem wprowadzeniu w lipcu br. dwóch nowych ciastek o nazwie Morskie i Jagodo‑ we, własnie uruchamiamy produkcję nowe‑ go ciastka – Krówki. Andrzej Lewandowski, Celpol CY

CMY

K

Markami silni Colian może się pochwalić rozbudowanym portfolio w kategorii ciastek i wafli. Kon‑ sumentom proponujemy m.in. trzy rodza‑ je herbatników. Petit Beurre, dzięki swojej konsystencji, są używane m.in. jako spody do ciast. Niekruszące się Herbatniki Be-be kierujemy do dzieci, a  Petit Beurre Extra kruche rekomendujemy osobom dbającym o linię. W ofercie naszej firmy znajduje się też siedem smaków unikatowych Jeżyków. Natomiast Wafle Familijne w  ośmiu wa‑ riantach niezmiennie pozostają liderem kategorii wafli rodzinnych. Joanna Kozakiewicz, Colian

Ł

R HANDEL APORT O

D

Y

C

Z

E

zarówno marek czy wariantów smakowych, jak i opakowań oraz formatów produktów. A  wielkość asortymentu bynajmniej nie świadczy o  tym, że rynek jest już mocno nasycony. i wafli w opakowaniach małych, poniżej 60 g, – Wzrost sprzedaży wafli i ciastek stanowi po‑ oraz dużych, rodzinnych o wadze ponad 400 g twierdzenie, że wciąż istnieje potrzeba rozsze‑ – informuje Joanna Kozakiewicz. rzania asortymentu – mówi Joanna Kozakie­ wicz. Na początku 2011 roku zadebiutowała Przyszłość w innowacjach w Polsce znana marka Oreo. – Sprzedaż Oreo po sześciu miesiącach obecności na rynku Producenci zgodnie podkreślają także inny przewyższyła nasze oczekiwania. Oreo to nu‑ wyróżnik rynku, jakim jest otwartość kon­ mer jeden na świecie w swojej kategorii, dla‑ Celpol_WH_JesienneNastroje_reklama200x280.pdf 2011-08-09 12:53:33 sumentów na wszelkie nowości. Dotyczy to tego wierzymy, że umocni pozycję Kraft Foods REKLAMA

Wiadomości Handlowe 9/2011 (108) | 51 na polskim rynku oraz przyczyni się do roz‑ woju całego segmentu ciastek – komentuje Renata Jankowska, brand manager Oreo. Zdaniem analityków wejście Oreo na tak duży i rozdrobniony rynek ciastek może za­ chęcić pozostałych graczy do następnych inwestycji. Może również przyśpieszyć proces konsoli­ dacji, która wydaje się nieunikniona. W opi­ nii fachowców segment ciastek będzie dalej rósł, a na polskim rynku pojawią się nowe marki i produktowe innowacje. Sebastian Szczepaniak


52 | Wiadomości Handlowe 9/2011 (108)

S

Ł

R HANDEL APORT O

D

Y

C

Z

E

Nie dzielę handlu na tradycyjny i nowoczesny Rozmowa ze Scottem Brankinem, prezesem firmy Bahlsen Rynek ciastek rośnie głównie dzięki produktom markowym i  markom własnym sieci handlowych. Czy to oznacza, że kończy się miejsce dla producentów średniej wielkości? Choć rynek ciastek jest mocno rozdrobniony, wciąż jest na nim miejsce dla wielu graczy, a to oznacza dużą konkurencję. Aby przetrwać, pro‑ ducenci muszą dbać o różnicowanie portfolio. Tylko to jest receptą na długoterminową obec‑ ność w branży. My, jako wiodący producent cia‑ stek, dużo inwestujemy, by zapewnić wysoką jakość wyrobów w przystępnych cenach. To z kolei przekłada się na budowę silnych marek. Zakład w Skawinie wykorzystuje maksymalnie swoje możliwości pro‑ dukcyjne. By zaspokoić rosnący popyt na rynku krajowym i zagranicznym, musimy zwiększyć wydajność tej fa‑ bryki. W 2011 roku rozpoczęliśmy jej rozbudowę. Efektem końcowym będzie nowa, elastyczna linia do produkcji markiz i herbatników. W którym segmencie konkurencja jest dziś największa? Nie możemy stwierdzić, że jeden segment jest bardziej konkurencyjny od drugiego. Każdy jest specyficzny i ob‑ sadzony przez mocnych graczy. Wszystkie nasze marki mają silną pozycję w tych czę‑ ściach rynku, w których jesteśmy obecni. Udziały HIT­‑a w segmencie markiz się‑ gają 44 proc., podczas gdy udzia‑ ły marek własnych wynoszą 17 proc., a marki Oreo – 12 proc.

Czy wobec rozwoju dyskontów i niepewnej sytuacji gospodarczej w wielu krajach wyroby premium nadal mają przyszłość? Oczywiście, również na rynku ciastek widać efek‑ ty błyskawicznej kariery dyskontów, co ma zwią‑ zek ze wzrostem popularności marek prywat‑ nych. Mimo to inne kanały dystrybucji, produkty markowe, a nawet artykuły premium, nadal peł‑ nią ważną rolę w życiu polskich konsumentów.

Ludzie mają zróżnicowane preferencje, zawsze znajdzie się miejsce dla produktów z różnych przedziałów cenowych. Obecnie sprzedaż roz‑ wija się bardziej wolumenowo niż wartościowo. Wynika to z tego, że Polacy albo kupują tańsze produkty, albo częściej chodzą do dyskontów. Mimo takiego trendu jesteśmy w stanie zwięk‑ szać sprzedaż. Konsumenci wiedzą, że wszystko drożeje, nie tylko ciastka. Czy w związku z podwyżkami cen surowców cena sugerowana 3,99 zł za opakowanie Krakusków zmieni się? Na razie nie, ale jeśli surowce będą nadal drożeć, niewykluczone, że to zrobimy. Ceny surowców osiągnęły bezprecedensowy poziom. Kluczowe komponenty, jak mąka, cukier i  tłuszcze, po‑ drożały średnio o 20­‑30 proc. Podobnie jak inni również my musieliśmy na to odpowiedzieć. Sposobów reagowania na taką sytuację rynko‑ wą jest kilka i nie zawsze muszą one oznaczać wzrost cen. Priorytetem było zapewnienie, by na‑ sze marki pozostały konkurencyjne i atrakcyjne cenowo dla konsumentów. Jesteście obecni ze swoimi produktami w dyskontach? Tak. Dla jasności – dyskont nie jest już jedynie synonimem marki prywatnej i niskiej jakości. Dyskonterzy rozumieją, że klienci chcą kupować także wysokiej jakości, brandowe wyroby – stąd obok marek sieciowych robią na półce miejsce dla czołowych producentów. Silne, zróżnicowa‑ ne brandy, jak HIT, Krakuski i Leibniz, są i będą dostępne w każdym kanale dystrybucji, włącznie z dyskontami. Jak wygląda wasza współpraca z  takimi placówkami? Nie wierzymy w sztuczny podział na handel no‑ woczesny i tradycyjny, ponieważ nie odzwier‑ ciedla on rzeczywistości. Wolimy dzielić rynek według kanałów dystrybucji. Oczywiście do‑ strzegamy białe plamy, które należy wypełnić. Nasze siły sprzedaży obsługują naj‑ większe sklepy w  Polsce. Nigdy nie będziemy jed‑ nak w  stanie odwiedzać wszystkich czy nawet więk‑ szości placówek. Niemniej jednak pracujemy nad rozwiązaniami, które po‑ zwolą zmaksymalizować dystrybucję w sklepach, do których nie docieramy bezpośrednio. Czy oczekiwania konsumentów mocno się zmieniają na przestrzeni lat? Zmieniają się szybko i znacząco. Polacy są

bardziej otwarci na nowości, niekonwencjonal‑ ne smaki i kształty ciastek. Zwykły herbatnik to dziś za mało. Ciastko musi mieć w sobie coś, co wyróżni je na tle innych propozycji. Nawet atrak‑ cyjne opakowanie może przesądzić o zakupie. Coraz większe znaczenie mają produkty z war‑ tością dodaną. Dlatego rozszerzyliśmy portfolio Krakusków o ciastka zbożowe, zwiększyliśmy zawartość masła w herbatnikach Leibniz, a od kilku lat wprowadzamy limitowane edycje cia‑ stek HIT. Co roku staramy się lokować na rynku co najmniej dwie, trzy nowości. Zanim produkt trafi do sklepów, poddawany jest ocenie naszych ekspertów i badaniom marketingowym. Który produkt z portfolio Bahlsena sprzedaje się najlepiej? Mamy w ofercie wiele wyrobów o silnej pozycji. Oczywiście w segmencie markiz absolutnym lide‑ rem są ciastka HIT – najlepiej sprzedające się SKU w Polsce. Również Krakuski cieszą się ogromną popularnością, co czyni je marką numer jeden na rynku. Leibniz jest także topowym graczem w segmencie herbatników. A  którą z  waszych marek ceni Pan sobie najbardziej? Jako menedżer najbardziej cenię sobie Krakuski. To marka rozwijana z prawdziwą pasją, za któ‑ rą idzie wyjątkowość produktu, co pozwoliło na jej szybki wzrost. Jako konsument postawiłbym jednak na HIT­‑a o smaku czekoladowym, bo to ulubione ciastko mojej córki. Jakie są cele firmy na najbliższe lata? Poza Niemcami Polska jest największym ryn‑ kiem w  obrębie Grupy Bahlsen. Nasz oddział rozwija się najszybciej. W ciągu ostatnich trzech lat zwiększyliśmy obroty prawie o  połowę, a sprzedaż ilościową – o 24 proc. Mamy ambit‑ ne zamierzenia i dokładny plan ich realizacji. Jak wspomniałem, rozpoczęliśmy rozbudowę fabryki w Skawinie. Intensyfikujemy również inwestycje w infrastrukturę. Systematycznie zwiększamy nakłady na reklamę i promocję. Do jakich krajów eksportujecie? Między innymi do Wielkiej Brytanii, Stanów Zjed‑ noczonych, Dubaju i wielu państw azjatyckich. W sumie obsługujemy ponad 80 krajów. Jako nieliczni producenci ciastek reklamujecie swoje marki w kampaniach telewizyjnych. Czy w najbliższym czasie będą następne spoty? Wzmacnianie pozycji marek jest nadrzędnym celem naszej strategii. Aby go zrealizować, sporo inwestujemy w budowanie świadomości poszczególnych brandów i komunikację z konsu‑ mentami. Zarówno HIT, jak i Krakuski wspierane są intensywnie kampaniami reklamowymi, głów‑ nie w TV. Zwiększamy też obecność w Internecie, prasie handlowej i konsumenckiej. Telewizyjne wsparcie Krakusków rozpoczęło się w drugim tygodniu sierpnia i potrwa do końca września. Czy na polski rynek wejdą inne silne marki na miarę Oreo? Pojawienie się Oreo było spodziewane i – jak można było przewidzieć –  przełożyło się na wzrost sprzedaży w całym segmencie markiz. Debiut Oreo nie odbił się jednak negatywnie na sprzedaży HIT­‑ a. Wręcz odnotowujemy wzro‑ sty ilościowe w porównaniu do roku ubiegłego i osiągamy rekordy sprzedaży. To wynik nowego spotu reklamowego, przemyślanych promocji i intensywnych prac nad dystrybucją. Dziękuję za rozmowę. Anna Krężlewicz

Dyskonty nie kojarzą się już jedynie z markami własnymi i produktami kiepskiej jakości, dlatego są dla nas równie ważne, jak małe sklepy spożywcze Scott Brankin

Scott Brankin


A S O HANDEL RTYMENT

54 | Wiadomości Handlowe 9/2011 (108)

K A W A

I

H E R B A T A

Fot. 123RF

HERBATA I KAWA

Tradycja każe je pić Pod względem spożycia herbaty gonimy Anglików i Irlandczyków. Jeśli chodzi o kawę, to nadrabiamy zaległości, ale wciąż daleko nam do Niemców czy Francuzów. Tempo i kierunki rozwoju rynku w dużej mierze dyktują sami konsumenci, którzy choć deklarują przywiązanie do swoich ulubionych smaków, to wciąż oczekują nowości, co stwarza pole do popisu dla producentów. A jest się o co bić, bo wartość każdej z tych kategorii idzie w miliardy złotych.

S

iłą herbaty jest jej duża popularność. Polacy zaliczają się do najwierniejszych konsumentów tego napoju na świecie. –  Z  badania przeprowadzonego przez TNS OBOP na zlecenie Ahmad Tea London wynika, że aż 96 proc. z nas sięga po herbatę, a dla pra‑ wie jednej trzeciej jest to ulubiony napój – mówi Eliza Rożyńska, marketing manager Levant, wy­ łącznego importera herbat Ahmad Tea London w Polsce. Najchętniej pijemy herbatę czarną, coraz częściej przekonujemy się do zielonej. Wzrost znaczenia herbat zielonych oraz sma­ kowych to najbardziej widoczny trend. Jednak zdaniem fachowców herbata czarna, która nie­ podważalnie dominuje na rynku, jeszcze długo będzie liderem całej kategorii w Polsce. Pozycji czarnej broni tradycja: z badań wynika, że Pola­ cy zwyczaj jej picia wynieśli z domu. – Herbata jest elementem naszej kultury, a przyzwyczaje‑

W Polsce rocznie sprzedaje się kawy masowe warte około 3 mld zł

HERBATA

Jesienny wysyp nowości Przed branżą sezonowy wzrost popytu. Konsumenci będą mieli w czym wybierać, dlatego że oprócz oferowanych już herbat pojawi się sporo nowości. Jednak uwaga na produkty, które choć nazywane herbatami, tak naprawdę mają z nimi mało wspólnego.

M

inęły wakacje, czyli okres, który w branży herbacianej uchodzi za słabszy. Jednak nie dotyczy to wszystkich herbat, bo i tu zdarzają się letnie przeboje. – Latem spożycie herbaty ogółem spada o blisko 20 proc. Wśród wszystkich segmentów wzrasta natomiast zainteresowanie herbatami funkcjonalnymi, zielo‑ nymi i czerwonymi – mówi Weronika Danowska z Posti. Dzieje się tak, ponieważ ich zakup jest bardziej impulsowy, a latem konsumenci poszu­ kują nowości i chętniej próbują nowych smaków. – Inaczej sprawa wygląda z herbatą czarną, która jest napojem codziennym – przyznaje Olga Świtek z Unilever Polska (Lipton i Saga). Również przedstawiciele firmy Levant, wyłącz­ nego importera herbat Ahmad Tea London w Polsce, przyznają, że wakacje to czas mniej­ szych zakupów herbaty. Tegoroczne lato było jednak dla dystrybutora udane – nie odnotował

spadków sprzedaży. Eliza Rożyńska, marketing manager w Levancie, wiąże ten fakt ze wspar­ ciem marketingowym, jakie marka Ahmad Tea otrzymała jesienią i zimą 2010 roku. Zadowolony z  poziomu sprzedaży jest Am­ ber Spark, wyłączny dystrybutor marki Irving. Herbata: lokalizacja sprzedaży – wartościowo (w proc.) Sklepy winno­‑cukiernicze

0,3

Apteki

5,0

Małe sklepy spożywcze

11,8

21,1

Średnie sklepy spożywcze

14,0

Duże sklepy spożywcze

Ceny herbat już wzrosły, a kolejnych podwyżek można spodziewać się późną jesienią

Hipermarkety

9,5

Supermarkety

38,3

Źródło: Nielsen, Panel Handlu Detalicznego, czerwiec 2010-maj 2011

–  Pierwsze półrocze tego  roku było dobre dla marki Irving. Wprowadziliśmy na rynek nowe linie herbat aromatyzowanych, zarówno czarnych, jak i zielonych – mówi Monika Chrobak­‑Budzińska z Amber Spark.

Tuż przed sezonem Jesienią popyt na herbatę rośnie nawet o jed­ ną piątą. W tym sezonie można spodziewać się wielu nowości. Lipton właśnie wzbogacił się o nową herbatę zieloną z miętą w torebkach piramidkach. – Wariant ten jest obecnie najlepiej sprzedającym się smakiem na rynku francuskim, a Francuzi znani są z zamiłowania do herbat zie‑ lonych – przekonuje Olga Świtek. Konsumenci będą mogli również wybierać spośród nowych propozycji marki Bio­‑Active. –  W sezonie jesiennym nadal chcemy stawiać na nowe linie produktowe, zwłaszcza na herbaty owocowe. Ponadto planujemy odświeżenie linii herbat funkcjonalnych. Spodziewamy się zatem wzrostu sprzedaży w tej najbardziej podatnej na nowości kategorii – informuje Jakub Kosiński z firmy Bio­‑Active Dystrybucja. W  segmencie herbat zielonych pojawią się nowe warianty pod marką Posti, wzbogaco­ ne będzie też portfolio Mokate. Producenci i dystrybutorzy kuszą akcjami promocyjnymi. Działania marketingowe zapowiadają m.in. fir­ my Levant i Amber Spark.

Kierunek zdrowie Podmioty zajmujące się herbatą chcą umacniać swoją pozycję w najbardziej perspektywicznych segmentach, stąd duży ruch na półce z herbatą zieloną. – Nadal najdynamiczniej rosnącą kate‑ gorią są herbaty zielone oraz połączenia herbat

nia nie zmieniają się szybko. Dlatego nie można przeceniać wzrostu znaczenia herbat zielonych. Szerokie propagowanIe jej aspektów zdrowot‑ nych, z  pominięciem równie ważnych atutów herbaty czarnej, miało w zamierzeniu przyczynić się do wzrostu rynku. Cel ten ilościowo nie został osiągnięty, a sprzedaż zmniejszyła się na korzyść innych segmentów napojowych – analizuje Eliza Rożyńska.

Zmieniają się proporcje Polska jest jednym z  największych ryn­ ków dla sprzedaży herbaty w Europie. Pod  Herbata: segmentacja rynku (w proc.) Segment Czarna Ziołowa Zielona Owocowa Czerwona Biała Inna W saszetkach Sypkie

Ilościowo 69,6 14,9 7,7 6,2 1,3 0,2 0,1

Wartościowo 59,7 20,5 8,9 8,2 1,8 0,7 0,2

80,5 19,5

87,0 13,0

Źródło: Nielsen, Panel Handlu Detalicznego, czerwiec 2010-maj 2011

zielonych z innymi. Rozwija się także rynek herbat owocowych i czarnych aromatyzowanych lub mieszanek ze świata – zaznacza Jakub Kosiń­ ski. W przyszłości Bio­‑Active Dystrybucja chce najmocniej inwestować w herbaty owocowe i zielone oraz w kawy funkcjonalne. Również Tomasz Witomski, szef Gourmet Foods (Dilmah), zwraca uwagę na herbaty czar­ ne aromatyzowane: – Porównanie danych war‑ tościowych i ilościowych wskazuje na korzystny trend rosnącego zainteresowania produktami droższymi, jakimi z pewnością są herbaty czar‑ ne aromatyzowane – przyznaje. Swoją wizję przyszłości ma Amber Spark. Fir­ ma kieruje się rosnącym znaczeniem herbat funkcjonalnych, korzystnie wpływających na zdrowie i urodę. – Tradycyjna filiżanka czarnej herbaty ustępuje powoli miejsca herbatom aro‑ matyzowanym oraz zielonym i białym. Dbałość o zdrowie i urodę nie jest chwilową modą, ale sta‑ łą tendencją – produkty, które wpisują się w ten 

Jesienią popyt na herbaty zwiększa się nawet o jedną piątą


A S O HANDEL RTYMENT

K A W A

Wartość polskiego rynku herbaty szacuje się na blisko 2 mld zł względem ilości spożycia na jednego miesz­ kańca zajmujemy trzecie miejsce, po Angli­ kach i Irlandczykach. – Herbaty czarne, sypane i w torebkach, nadal są najchętniej kupowane i wolumenowo stanowią ponad połowę rynku. Jednak z roku na rok ich udział spada na rzecz herbat owocowych i zielonych. Taki trend bę‑ dzie się utrzymywał i w jego konsekwencji od‑ wrócą się proporcje pomiędzy herbatą czarną a pozostałymi herbatami – owocowymi, zielo‑ nymi czy białymi – prognozuje Olga Świtek z Unilever Polska, właściciela marek Lipton i Saga.

I

H E R B A T A

Na razie jednak dominacja czarnej herbaty jest niepodważalna. Liczby mówią same za siebie. Jak bowiem wylicza Sylwia Mokrysz, członek zarządu Mokate, największy segment, zarów­ no pod względem sprzedaży w ujęciu ilościo­ wym (niecałe 64 proc. całego rynku herbaty), jak i wartościowym (ponad 52 proc.) tworzą herbaty czarne. Drugą pozycję zajmują her­ baty owocowe (19 proc. rynku wartościowo i ponad 13 proc. ilościowo), a trzecią zielone (7,7 proc. rynku wartościowo, 5,7 proc. ilościo­ wo). Dalej są herbaty earl grey i funkcjonalne. W ocenie przedstawicielki Mokate zaintereso­ wanie herbatami kolorowymi i owocowymi (również w wariantach prozdrowotnych) bę­ dzie systematycznie rosnąć. – Z czasem nasz rynek upodobni się do czeskiego, węgierskiego czy słowackiego, gdzie herbaty czarne mają tylko po blisko 25 proc. udziałów. Ponieważ Mo‑ kate ma zakłady produkcyjne w krajach o takich

właśnie wzorach konsumpcji, daje nam to dodat‑ kową wiedzę i możliwość sprawdzania różnych rozwiązań – przekonuje Sylwia Mokrysz.

Polaków. Następuje dalsze przeniesienie prefe­ rencji konsumentów z herbaty sypkiej na her­ batę w torebkach ekspresowych. – Można przy tym zaobserwować również korzystne zjawisko w ramach kategorii herbaty sypkiej – o ile spoży‑ cie herbaty wytwarzanej tradycyjnymi metodami jest stabilne, o tyle spada gotowość wydawania pieniędzy na „herbaty na skróty”, czyli granulat CTC – informuje Tomasz Witomski.

Trudno będzie firmom nie reagować na świato­ we tendencje cenowe, chyba że odbędzie się to kosztem jakości. – Przy naciskach niektórych ryn‑ ków na stabilizację cen sprzedaży często oznacza to, że za tę samą cenę oferowana jest niższa jakość produktów. My na takie rozwiązania się nie godzi‑ my, więc narażeni jesteśmy na konieczność rewizji cen zgodnie z tym, jak kształtują się one na rynku światowym – wyjaśnia Tomasz Witomski. Ceny nie są obecnie jedyną bolączką branży. Inny problem to pojawiające się w mediach nie­ prawdziwe informacje na temat herbaty. – Stwa‑ rzają one zagrożenie dla przyszłości produk‑ tu, ponieważ zniechęcają konsumentów do zakupów. Z pewnością takim szkodliwym działaniem jest np. deklarowanie, że w opako‑ waniu znajduje się herbata cej‑ lońska, podczas gdy wewnątrz jest blend herbat z różnych krajów. Innym

Dwa miliony worków Również w przypadku rynku kawy to przyzwy­ czajenia Polaków powinny być gwarancją jego rozwoju. Według Międzynarodowej Organiza­ cji Kawy (ICO) jeszcze w 2008 roku jej spożycie w Polsce sięgało 1,7 mln worków (jeden waży średnio 60 kg) i w ciągu dwóch lat urosło do poziomu 2,1 mln worków. Taki wynik daje nam szóstą pozycję w Unii Europejskiej. Mamy jed­ nak kogo gonić, bo tacy potentaci, jak Niemcy czy Francuzi zużywają odpowiednio ponad 9 mln i blisko 6 mln worków rocznie. Eksperci są jednak zgodni, że polski rynek kawy rośnie w obiecującym tempie. – Szacuje się, że w najbliższych latach tendencja ta bę‑

Wiadomości Handlowe 9/2011 (108) | 55 dzie się nadal utrzymywała, a wydatki Polaków na kawę mają regularnie rosnąć, podobnie jak zwiększać się będzie liczba jej konsumentów. Największą popularnością cieszą się kawy mielo‑ ne, które stanowią ponad połowę rynku w ujęciu wartościowym. Jednym z szybciej rosnących jest segment kaw ziarnistych, co ma związek z dużą popularnością ekspresów ciśnieniowych i wi‑ docznym zwyczajem picia kawy w kawiarniach – ocenia Bogdan Piwko, dyrektor marketingu kawy w Kraft Foods Polska (m.in. marki Jacobs, Maxwell House i Carte Noire). Jego zdaniem można również zauważyć ro­ snące zainteresowanie kawą wysokiej jakości. – Wynika to z rozwijającej się kultury picia kawy i większej wiedzy Polaków na jej temat – dodaje przedstawiciel Kraft Foods Polska. Niektórzy mówią wręcz o modzie na kawę, szczególnie wśród młodych ludzi. Maciej Zbiejcik

REKLAMA

Ekonomia i jakość Warto też zwrócić uwagę na kategorię herbat eko­ nomicznych. – Podążamy za trendami. Obserwu‑ jemy tendencje dotyczące herbat owocowych oraz zielonych. Nie zapominamy również o herbatach z segmentu ekonomicznego, takich jak Minutka, która jest jedną z najlepiej sprzedających się herbat czarnych i earl grey w Polsce. Obecnie do Minutki należy 9,7 proc. rynku pod względem ilościowym i 5,5 proc. wartościowo. Naszą markę można spotkać w ponad 90 proc. sklepów spożywczych w Polsce – podkreśla Sylwia Mokrysz z zarządu Mokate. Perspektywicznie wygląda również segment herbat z wyższej półki. Rośnie grono konsumen­ tów doceniających ich wysoką jakość. To nie ko­ niec utrwalających się nowych przyzwyczajeń

Sprytne obejścia Z pewnością wzrostowi popytu sprzyjają nowo­ ści i kreowanie nowych trendów. Negatywnie mogą działać podwyżki cen. Niestety, herbaty już podrożały. Czy będą jeszcze droższe? – Ry‑ nek od paru miesięcy jest stabilny, jednak nie wy‑ kluczamy w okresie jesienno­‑zimowym podwyżek cen herbat spowodowanych wzrostem cen surow‑ ca – uważa Sylwia Mokrysz.

przykładem jest zastępowanie drogiej her‑ baty znacznie tańszymi ziołami i owocami – mówi prezes Witomski. Maciej Zbiejcik

Fot. 123RF

trend, będą zyskiwać na popularności – ocenia Monika Chrobak­‑Budzińska.


A S O HANDEL RTYMENT

56 | Wiadomości Handlowe 9/2011 (108)

K A W A REKLAMA

Kawa po polsku: szybki mix i espresso dla smaku

H E R B A T A

ANALIZA FOCUS RESEARCH

Herbata i kawa w gazetkach promocyjnych sieci handlowych Kawy i herbaty masowo pojawiają się w sieciowych gazetkach promocyjnych dopiero przed świętami. W periodykach tego typu, monitorowanych przez Focus Research w ciągu pierwszych siedmiu miesięcy br., produkty z obu omawianych kategorii reklamowano aż 14 500 razy – herbaty prawie 7500 razy, a kawy blisko 7000.

N

ajwięcej produktów promocyjnych Focus Research odnotował w marcu. Wszystko wskazuje jednak na to, że – analogicznie, jak w minionych latach – szczyt gazetkowej aktywności producentów jest jeszcze przed nami i przypadnie najprawdopodobniej na listopad. Z kolei najsłabiej kawy wypadają w styczniu i lutym, a her­ baty – w czerwcu i maju. Unilever jest niekwestionowanym liderem w promowaniu herbat. Niemal co czwarty artykuł z tej kategorii (24 proc.), który pojawił się w gazetkach, pochodził z portfolio tego producenta. Jeśli chodzi o kawy, wyróżnia się firma Kraft Foods Polska, w której wskaźnik ten wynosi blisko 26 proc. Wśród herbat najsilniej obecna w gazetkach handlowych jest herbata czar­ na ekspresowa (33,4 proc.), z kolei w kawach ponad 41 proc. należy do kawy rozpuszczalnej, a 39 proc. – do mielonej.  Rozwój poszczególnych segmentów herbaty i kawy Grupa towarowa Herbata

Fot. Żabka Polska

Z badań rynku wynika, że konsumenci wybierając kawę, w pierwszej kolejności kierują się ceną, a następnie marką i jakością. Producenci zwracają uwagę, że w ostatnim czasie postępuje wzrost znaczenia jakości oraz ceny kosztem marki. To efekt swego rodzaju dewaluacji brandów i oferowania produktów z niższej półki pod marką zarezerwowaną dla wyższej kategorii. Jaką kawę lubią Polacy? Okazuje się, że sięgając po małą czarną, najczęściej pijemy kawę rozpuszczalną lub mieloną – z danych agencji Euromonitor International wynika, że przypada na nie ponad 90 proc. wypijanych w naszym kraju filiżanek. Coraz chętniej pijemy espresso. Do niedawna tym rodzajem kawy Polacy raczyli się głównie w kawiarniach, ale wraz z upowszechnianiem się ekspresów ciśnieniowych, rośnie spożycie espresso w warunkach domowych. To tłu­ maczy rosnącą sprzedaż kaw ziarnistych, jeszcze kilka lat temu mało popularnych. Duże znaczenie dla rozwoju tego rynku miała branża AGD: ekspresy ciśnieniowe upowszech­ niają się, gdyż urządzenia takie tanieją, ponadto producenci wprowadzają na rynek kompaktowe modele, które łatwiej zmieścić w małej kuchni. Według GfK Polonia sprzedaż ekspresów ciśnieniowych wzrosła od maja 2010 do maja 2011 roku o jedną trzecią. Z danych agencji badawczej SMG/KRC wynika, że kawy in­ stant i miksy kawowe preferowane są głównie przez kobiety, które stanowią ponad 80 proc. konsumentów kupujących te produkty. Miksy to łatwe do przyrządzenia, smaczne i dające zastrzyk energii napoje, które sprawdzają się w pracy, na wy­ cieczce, w podróży, a także w domu. Najmniejszy segment rynku kaw stanowi cappuccino. Chętnie sięgają po nie za­ równo mężczyźni, jak i kobiety, niezależnie od wieku. W najbliższym czasie popularność będzie zdobywał segment premium kaw arabica. Analitycy szacują wzrost jego sprze­ daży nawet o jedną trzecią w ciągu najbliższych trzech lat. W dalszym ciągu jest spora grupa amatorów kawy zbożowej, którą piją dzieci i osoby starsze. Na takie produkty wydajemy rocznie ponad 70 mln zł. Z badań przeprowadzonych przez jednego z producentów wynika, że najchętniej pijemy kawę w domu (41 proc. wska­ zań) i w pracy (21 proc.). Coraz częściej na kawę idziemy do kawiarni, co tłumaczy dynamiczny rozwój miejskich kawiarni sieciowych.  (SSZ)

I

Kawa

Segment Herbata czarna Herbata owocowa Herbata zielona Herbata ziołowa i funkcjonalna Herbata granulowana/rozpuszczalna Kawa rozpuszczalna Kawa mielona Kawa specjalna (w woreczkach) Kawa naturalna/ziarnista Kawa w kapsułkach

Liczba promowanych artykułów StyczeńStyczeń-lipiec 2010 -lipiec 2011 2876 2704 2155 2212 1601 1356 788 827 413

352

2782 2977 1178 339 15

2875 2709 1085 303 14

Herbata i kawa: liczba artykułów promowanych w gazetkach sieci handlowych Grupa towarowa Herbata

Kawa

Hipermarkety Supermarkety Dyskonty Hurtownie Hipermarkety Supermarkety Dyskonty Hurtownie

Styczeń-lipiec 2010 3011 2983 161 1678 2881 2192 205 2013

Styczeń-lipiec 2011 2759 2478 131 2083 2526 2101 208 2151

Źródło: Focus Research Global Montaż Studio



Format

Kawa może być doskonałym magnesem przyciągającym klientów do sklepów. Odkrywają to kolejne sieci handlowe. Na zdjęciu Freshcafé – minikawiarnia przy sklepie Freshmarket

Czy wiesz, że... Najdroższa kawa na świecie to Kopi Luwak – jej kilogram kosztuje 2500 zł

?


A S O HANDEL RTYMENT

KAWA

41 proc. produktów z kategorii kawa promo­ wanych w sieciowych gazetkach to warianty rozpuszczalne. W  ciągu pierwszych siedmiu miesięcy br. najczęściej w tego rodzaju perio­ dykach pojawiał się Kraft Foods Polska. W ciągu minionego roku tylko ta firma zwiększyła swo­ ją aktywność (o 17 proc.). Kolejni trzej gracze zmniejszyli zaangażowanie, w  porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku: Nestlé –  o  2,2  proc., Tchibo –  o  7,9  proc. a  Mokate – o 4,5 proc. W sumie ponad 92 proc. wszyst­ kich promowanych kaw należało do dziesięciu najaktywniejszych producentów. W kawach rozpuszczalnych ponad połowa pro­ mocji dotyczyła opakowań 200­‑gramowych, spośród których najczęściej wspierana była Nescafé Classic. Jeśli chodzi o gazetowe pro­ mocje kaw mielonych, 61,5­‑proc. udział miały opakowania 250­‑gramowe – tu najczęściej po­ jawiały się promocje kawy Jacobs Krönung.

HERBATA

Unilever –  najmocniejszy gracz na rynku herbat –  ponad połowę wszystkich swoich promocji gazetkowych poświęcił dla herbat czarnych ekspresowych. 24­‑proc. udział uzy­ skały ekspresowe herbaty owocowe, a ponad 21­‑proc. – herbaty zielone. Tata Global Bevera­ ges – właściciel marki Tetley – również stawiał na herbaty czarne, na które przypadło ponad 36 proc. jego aktywności, zaś trzeci w kolej­ ności Herbapol w ponad 61 proc. promował herbaty owocowe. Prawie połowa wszystkich promowanych her­ bat czarnych ekspresowych to opakowania po 100 torebek. Najczęściej pokazującym się w ga­ zetkach artykułem wśród stutorebkowych jed­ nopaków była herbata Lipton Yellow Label. Herbata w gazetkach promocyjnych poszczególnych sieci sklepów i hurtowni Sieć/hurtownia

Kawa w gazetkach promocyjnych poszczególnych sieci sklepów i hurtowni Liczba promocji Styczeń-lipiec Styczeń-lipiec 2010 2011 1494 1236 733 690 394 494 313 437 324 301 118 211 393 205 167 199 103 172 33 170 3219 2871 7291 6986

Sieć/hurtownia Kaufland E. Leclerc Makro C&C Tradis Selgros C&C Bać-Pol Stokrotka Eurocash C&C Intermarché E. Leclerc – supermarket Pozostałe RAZEM

Kaufland E. Leclerc Stokrotka Bać-Pol Makro C&C Tradis Carrefour AT Krotoszyn Eurocash C&C Delima Pozostałe RAZEM

Liczba promocji Styczeń-lipiec Styczeń-lipiec 2010 2011 1548 1811 1389 1359 1043 961 761 727 580 645 250 260 218 193 50 125 132 118 26 48 1294 739 7291 6986

Kraft Foods Polska Nestlé Polska Tchibo Warszawa Mokate Prima Sara Lee PPHU Woseba Strauss Cafe Poland Makro C&C Cafe Sati Polska Eurocash C&C Pozostali RAZEM

Producent Unilever Tata Global Beverages Herbapol Teekanne Gourmet Foods Amber Spark Mokate Bio-Active Dystrybucja Posti Sir Roger Pozostali RAZEM

Liczba Najniższa promocji cena (w zł)

Artykuł Lipton Yellow Label Tea Sieć

203

13,99

Jacobs Cronat Gold Jacobs Velvet Nescafé Sensazione Creme Tchibo Family Nescafé Gold Maxwell House Bogaty Smak

191 162 158 150 125

17,99 13,25 9,99 9,99 17,82

116

12,99

Kaufland

19,99

Kaufland, E. Leclerc

Jacobs Krönung Maxwell House Delikatny Smak Jacobs Krönung Espresso

115

Saga Minutka

E. Leclerc, Auchan, Carrefour Express, Marcpol, Netto E. Leclerc Real Kaufland Kaufland, Real Makro C&C

Nescafé Classic

64

9,99

Auchan

43

22,89

Carrefour

Tetley Intensive Dilmah Premium Tea Irving Daily Classic Lipton Earl Grey Tea Oskar Eternal Finest Tetley Every Day Teekanne Earl Grey

Jacobs Krönung



Liczba Najniższa promocji cena (w zł)

Artykuł Teekanne Fresh Orange Lipton Forest Fruit Tea Herbapol Malina z żurawiną

197

6,99

Prima Finezja

186

3,99

Tchibo Family

163

3,99

Jacobs Krönung Espresso

71

7,74

Tchibo Espresso Milano Tchibo Espresso Sicilia Douwe Egberts Gold MK Cafe Premium Maxwell House Jacobs Cronat Gold

70 66 61 52 50 48

5,99 5,99 6,99 6,49 3,83 5,99

Lipton Infusion Temptation

Sieć E. Leclerc, Auchan, Intermarché, Netto Stokrotka E. Leclerc, Top Market Selgros C&C, Eurocash C&C Sedal Sedal Polomarket Intermarché Lemarto Simply Market

Źródło: Focus Research Global * dane za okres styczeń-lipiec 2011

Liczba Najniższa Sieć promocji cena (w zł) 125 7,77 Topaz Intermarché, 114 2,99 Kaufland Delikatesy 95 2,59 Centrum 85 9,49 Auchan 74 8,99 Kaufland 72 7,34 Tesco, Tesco Extra 53 15,99 Real 50 6,99 Kaufland 44 6,14 Polmars 38 8,29 Auchan

Herbata owocowa ekspresowa –20 torebek: produkty najczęściej promowane w gazetkach*

Kawa mielona 250 g: produkty najczęściej promowane w gazetkach* Artykuł

Liczba promocji Styczeń-lipiec Styczeń-lipiec 2010 2011 1968 1784 721 828 416 700 594 581 393 429 381 426 493 366 513 293 267 265 187 216 1900 1563 7833 7451

Herbata czarna ekspresowa – 100 torebek: produkty najczęściej promowane w gazetkach*

Kawa rozpuszczalna 200 g: produkty najczęściej promowane w gazetkach* Artykuł

Liczba promocji Styczeń-lipiec Styczeń-lipiec 2010 2011 1749 1645 652 626 710 374 173 292 248 284 293 280 229 199 110 191 127 173 302 167 3240 3220 7833 7451

Herbata: producenci najaktywniejsi w gazetkach sieciowych

Kawa: producenci najaktywniejsi w gazetkach sieciowych Producent

I

Herbapol Herbaciany Ogród Malina z żurawiną Teekanne Raspberry Vitax Owoce Leśne Herbapol Herbaciany Ogród Malina z cytryną Teekanne Magic Moments Lipton Lemon Tea 

Liczba Najniższa Sieć promocji cena (w zł) 81 3,29 Kaufland, Lidl 71 4,99 Kaufland 65

2,27

Real

58

4,79

Stokrotka, Delima

50

3,33

Kaufland

50 50

3,29 3,19

Kaufland Tradis

48

3,33

Kaufland

47

0,95

Kaufland, Lidl

45

5,40

Selgros C&C

Źródło: Focus Research Global * dane za okres styczeń-lipiec 2011

Tomasz Łapacz market analyses manager Focus Research Europe

H E R B A T A

REKLAMA

K A W A

Wiadomości Handlowe 9/2011 (108) | 57


A S O HANDEL RTYMENT

58 | Wiadomości Handlowe 9/2011 (108)

K A W A

I

H E R B A T A Fot. 123RF

KAWA

Polacy zasmakowali w kawie z ekspresu Zawirowania na rynkach finansowych i surowcowych biją w rynek kawy. Nie przeszkadza to jednak święcić triumfy małej czarnej z ekspresu oraz… delikatesom, które sprzedają coraz więcej kawy premium. Niepokój budzą tylko wahania kursów niektórych walut i pojawiająca się niepewność. Może to skłonić część osób do ograniczenia wydatków na konsumpcję.

S

ieci handlowe i sklepy osiedlowe w cią­ gu  roku sprzedają kawy za 3  mld  zł. W dystrybucji cały czas ugruntowaną i niepodważalną pozycję mają najwięk­ sze sieci, ale uwaga: rośnie rola delikatesów. – W sprzedaży kawy coraz większe znaczenie za‑ czynają mieć sieci handlowe, typu Alma czy Piotr i Paweł. Ich placówki wyróżniają się eleganckim wyposażeniem, szerokim asortymentem i  są nakierowane na wysublimowanego klienta, dla którego najważniejsza jest wysoka jakość produktów i obsługi – ocenia Joanna Szpak z Segafredo Zanetti Poland (marki Segafredo Zanetti i Cafe Mag). Polska spółka włoskiego koncernu Massimo Zanetti Beverage Group liczy, że ten kierunek rozwoju rynku będzie zyskiwał na znaczeniu.

Konsumenci zaczynają oszczędzać Rosnące zainteresowanie lepszą kawą sygnali­ zują także same sieci delikatesów. – Rzeczywi‑ ście, coraz lepiej sprzedają się u nas kawy z wyż‑ szej półki. Widać, że konsumenci nie zadowalają się zwykłymi produktami, chcą czegość nowego,

lepszego. Sądzę, że trend ten będzie postępował – potwierdza Jerzy Mazgaj, prezes Almy. Szef krakowskiej sieci zdradza, że bardzo dobrze w jego placówkach rotują kawy pochodzące z Ekwadoru, Meksyku czy Jamajki. – W pierw‑ szym półroczu sprzedaż kawy palonej w naszej sieci wzrosła o 3,5 proc. Jestem dobrej myśli i liczę na kontynuację tej tendencji – przyznaje Mazgaj. Jednak na całym rynku już tak różowo nie jest. – Z badań Nielsena wynika, że w pierwszym pół‑ roczu br. Polacy kupili o 4 proc. kawy mniej niż w zeszłym roku. To efekt słabszego popytu, jaki ogólnie widoczny jest w handlu – ocenia Jerzy Mazgaj. Swoje zrobiły także zawirowania na rynkach finansowych, chociażby bardzo drogi  Herbata: segmentacja rynku (w proc.) Segment Kawa palona mielona i w ziarnach Kawa rozpuszczalna tradycyjna Kawy cappuccino Kawa 3 w 1, 2 w 1 i ice coffee

Ilościowo

Wartościowo

52,9

74,1

37,4

14,3

4,1 5,6

6,0 5,6

Źródło: Nielsen, Panel Handlu Detalicznego, czerwiec 2010-maj 2011

ZARZĄDZANIE KATEGORIĄ KAWY

Mała czarna – budzi emocje, daje zarobić To jedna z najważniejszych kategorii w sklepie, która plasuje się na piątym miejscu pod względem obrotów wśród wszystkich produktów spożywczych. Zakup kawy jest w przeważającej mierze planowany, dlatego trzeba odpowiednio dobrać asortyment i w optymalny sposób ustawić go na półkach. Opisujemy, jak powinno to wyglądać w sklepie samoobsługowym o powierzchni sprzedaży od 100 do 200 mkw.

Z

anim przystąpimy do budowania półki z kawami, warto zastanowić się nad ich wyborem. Spośród wielu marek dostęp­ nych na rynku należy w pierwszej kolej­ ności postawić na te, które cieszą się najwięk­ szym zainteresowaniem klientów. W ofercie powinny być obecne produkty reprezentujące odmienne rodzaje kawy, ale też ich różne wa­ riacje. Warto więc mieć propozycję dla klien­ tów szukających kaw ziarnistych, mielonych, rozpuszczalnych, miksów kawowych (3 w 1) oraz cappuccino. Nie należy jednak oferować zbyt wielu produktów podobnej klasy, wy­ starczą dwa lub trzy spośród nich – np. dla kaw rozpuszczalnych z wyższej półki ceno­ wej mogą to być propozycje z portfolio Kraft Foods – lidera rynku kawy w Polsce (źródło: Nielsen Retail Audit, kwiecień­‑maj 2011, dane wartościowe): Jacobs Krönung i Jacobs Cronat Gold. Wybranie do oferty zbyt wielu kaw z jed­ nej grupy cenowej spowoduje ograniczenie miejsca dla innych interesujących produktów. Jako klucz doboru warto zwrócić uwagę na udziały rynkowe i wsparcie produktu w me­

diach (to inwestycja producenta pobudzająca sprzedaż z półek).

Kawy rozpuszczalne nad mielonymi Kawa budzi szczególne emocje – konsumen­ ci cenią ją za smak, zapach oraz pobudzają­ ce właściwości i są zazwyczaj przywiązani do ulubionych marek czy rodzajów. Niektóre kawy oferują szczególnie mocne właściwości sma­ kowe czy zapachowe, dlatego kiedy klienci pytają o konkretny produkt i nie należy tego lekceważyć. Po dobraniu asortymentu, następnym istot­ nym punktem we właściwym zarządzaniu kategorią jest zaplanowanie miejsca i sposo­ bu ekspozycji. Jak każda inna kategoria, rów­ nież kawa powinna mieć wyraźnie wydzielo­ ne miejsce. Z definicji jest ona zaliczana do używek. Dlatego bezpośrednie sąsiedztwo kawy stanowią zazwyczaj herbaty, nierzadko w jej pobliżu ustawione są także słodycze. Ze względu na wysoki obrót i marżowość bez­

Głównie dzięki wciąż rosnącemu popytowi na ekspresy ciśnieniowe sprzedaż kawy ziarnistej rośnie co roku o blisko jedną trzecią względną (w złotówkach, nie w procentach), kawa powinna zajmować proporcjonalną do tych wartości ilość miejsca. W obrębie kategorii optymalnym układem jest wyznaczenie wyraź­ nych segmentów dla poszczególnych rodzajów kawy: rozpuszczalna, ziarnista, mielona, miksy kawowe, cappuccino. Wewnątrz tych bloków produkty zwykle układane są według marki, następnie według ceny. Opakowania więk­ sze warto ustawić po lewej stronie opakowań mniejszych. Zwiększamy w ten sposób szansę na zakup większej gramatury kawy, a co za tym idzie – na większe zyski. Z podobnych wzglę­ dów powinno się ustawiać kawy rozpuszczal­ ne powyżej mielonych. Są one dużo droższe, więc zwiększając ich sprzedaż, zwiększymy zyski sklepu.

Półka jak książka

Zarządzanie półką z kawą w 7 krokach Przy właściwym zarządzaniu półką, prace zaczynają się jeszcze na etapie doboru asortymentu. Następne kroki, już w obrę­ bie planowanie półki, to: 3 wybór miejsca; 3 zagwarantowanie odpowiedniej ilości miejsca; 3 rozplanowanie głównych segmentów kategorii (kawy mielone, kawy rozpusz­ czalne); 3 zblokowanie produktów wewnątrz po­ wstałych segmentów w postaci zgrupo­ wanych razem bloków marek; 3 układ cenowy; 3 układ gramatur; 3 umieszczenie najważniejszych produk­ tów w najlepszych miejscach. Źródło: Kraft Foods Polska

Ponieważ zakup kawy jest planowany przed przyjściem do sklepu, należy przygotować jej ekspozycję tak, aby klienci bez zbędnego wy­ siłku odnaleźli swoją ulubioną markę. Z tego powodu utrzymywanie porządku na półce jest równie ważne, jak jej czytelność. Dotyczy to również odpowiedniego oznakowania pro­ duktów – trzeba pilnować, żeby cenówki były właściwie przypięte i wyraźne. Klientów do kategorii przyciągają również produkty o du­ żej rozpoznawalności. Należą do nich m.in. Ja­ cobs Krönung czy Cronat Gold z portfolio Kraft Foods Polska. Kolory tych kaw: zielony i złoty doskonale definiują kategorię i dzięki takim barwom klienci z daleka rozpoznają półkę z ta­ kimi markami kaw. Zdecydowanie największy obrót przynoszą kawy mielone i rozpuszczalne, dlatego to dla nich powinno się przeznaczać największą ilość miejsca. Istotny jest także sposób patrzenia przez klien­ tów na półki, podobny do czytania książki: od lewej do prawej strony, następnie w dół. Jednak

miejsce najczęściej przyciągające wzrok znajdu­ je się w obrębie środka danej kategorii (o ile nie zajmuje ona na regale kilku metrów bieżących). Mając to na uwadze, idealnym rozwiązaniem podnoszącym obrót i  marżowość kategorii wydaje się ustawianie w tych gorących miej­ scach produktów, które charakteryzują się dużą popularnością i są często reklamowane. Są to jednocześnie produkty najlepiej rotujące, takie jak kawa mielona Jacobs Krönung czy kawa rozpuszczalna Jacobs Cronat Gold z  portfolio Kraft Foods. Mariusz Kuc, Manager Win Shopper in Store Kraft Foods Polska


A S O HANDEL RTYMENT

K A W A frank, który jest zmorą kredytobiorców oraz rosnąca inflacja. – W rezultacie Polacy muszą oszczędzać – dodaje prezes Mazgaj. Niestety to nie jest jedyny problem, z którym muszą się zmagać firmy kawowe. Dużą bolączką są najwyższe od kilkunastu lat ceny surowca, co niestety przekłada się na ceny gotowych pro­ duktów. – Analitycy przewidują, że destabilizacji globalnych rynków surowcowych mogą sprzyjać m.in. rosnące ceny ropy naftowej i niepewna sy‑ tuacja polityczna. Natomiast złe warunki pogo‑ dowe w krajach odpowiadających za dwie trzecie światowych dostaw kawy, tj. w Brazylii, Wietnamie czy Kolumbii, wpłyną zapewne na ograniczenie podaży tego surowca – podkreśla Agnieszka Małecka­‑Kasprzak z Prima­‑Sara Lee Coffee and Tea Poland (marka Café Prima).

I

Tymczasem w 2010 roku ogólne spożycie kawy mielonej zmalało o 195 mln filiżanek, podczas gdy kaw z kapsułek wzrosło o 23 mln filiżanek. Producenci liczą, że w 2011 roku wzrost w tym segmencie także będzie wysoki. O znaczącym popycie na kawy z ekspresu decyduje ich do­ bra jakość i moda na tego rodzaju produkty.

Gonimy Zachód Można przypuszczać, że moda na dobrą kawę, m.in. z ekspresu, szybko nie minie, bo cały czas gonimy pod tym względem Europę Zachodnią. – Wyraźnie widać odejście od picia zwyczajowej

H E R B A T A kawy po turecku. Kultura spożycia podnosi się, jednak cały czas mamy sporo do zrobienia, by do‑ gonić Europę. U nas przeciętnie spożywa się około 600 filiżanek kawy na osobę w ciągu roku, co daje nam 12. miejsce na świecie. W Europie wskaźnik ten jest dwa do trzech razy wyższy – podkreśla przedstawiciel Segafredo Zanetti Poland. Na razie jednak producenci i  dystrybutorzy z  utęsknieniem czekają na końcówkę  roku. – Już teraz szykujemy się do IV kwartału, który w naszej branży jest najlepszy. Liczymy, że również w 2011 roku sprzedaż w tym czasie będzie wyraź‑ nie wyższa – ocenia Joanna Szpak. Oczekiwania są duże, bo do tej pory cała branża nie zacho­

Wiadomości Handlowe 9/2011 (108) | 59 wuje się najlepiej i IV kwartał mógłby wyraźnie poprawić statystyki sprzedażowe całego roku. – Widzimy, że rynek kawy ma problem ze wzro‑ stem. Z badań Nielsena wynika, że w pierwszym półroczu br. spożycie spadło o 214,6 mln filiża‑ nek [wartościowo zmiany oscylują wokół zera – red.]. Spodziewamy się, że IV kwartał, który z racji Bożego Narodzenia jest tradycyjnie dobry dla naszej branży, pozwoli poprawić sytuację – mówią producenci. Zastrzegają jednak, że nie wiadomo, czy dobry IV kwartał wystarczy do tego, aby w całym roku branża zanotowała przyrost sprzedaży. Maciej Zbiejcik

REKLAMA

Ekspresowy popyt Sytuacja ekonomiczna, a  także wzrost cen kawy wpłynęły w ostatnim czasie na zmianę niektórych trendów na polskim rynku kawy. – Rosnący do niedawna segment premium, czyli kaw z najwyższej półki cenowej, stracił częściowo swój potencjał. Jego udział w strukturze sprzeda‑ ży maleje, głównie w przypadku kaw mielonych – informuje przedstawicielka Prima­‑Sara Lee Coffee and Tea Poland. Są też pozytywne tendencje. W pierwszym półroczu br. o 7 proc. wzrosła sprzedaż ekspre­ sów ciśnieniowych (według Nielsena). W dużej mierze dzięki temu cały czas dobrze wygląda sprzedaż kaw ziarnistych. – To w zasadzie je‑ dyny segment, który nie zareagował na zmianę sytuacji ekonomicznej. Ilościowy i wartościowy wzrost sprzedaży kawy ziarnistej wynosi  rok do roku ponad 30 proc. – podkreśla Agnieszka Małecka­‑Kasprzak. Jest kilka powodów, dla których nakręca się popyt na kawy ziarniste i ekspresy. – Polacy coraz chętniej przygotowują kawę w profesjonal‑ nych urządzeniach. Już po naciśnięciu jednego przycisku można mieć i delektować się choćby pysznym cappuccino lub latte machiatto. Nie bez znaczenia są też kompaktowe rozmiary wie‑ lu ekspresów – wyjaśnia Kuba Gwiazdowski, dyrektor  ds. operacyjnych i  rozwoju firmy Strauss Cafe Poland, oferującej marki MK Cafe Premium, Pedro’s i Fort. Zalety kawy z  ekspresu tłumaczą także inni przedstawiciele branży. Reprezentanci firmy Tchibo, która ma w  portfolio m.in. kapsułki z kawą, mówią o nieustającym zainteresowa­ niu tymi produktami. Skąd ono wynika? – Nasz system umożliwia przygotowanie kawy w sposób szybki i wygodny. Mechanizm jest bardzo prosty – wystarczy włożyć kapsułkę, a następnie nacisnąć odpowiedni przycisk ekspresu – tłumaczy Andrzej Grinchak, brand manager z Tchibo Warszawa. Coś w tym jest, bo segment kapsułek kawo­ wych rośnie bardzo szybko. Badanie gospo­ darstw domowych przeprowadzone przez GfK Polonia wykazało, że w zeszłym roku wzrósł on o 130 proc. Kawa: lokalizacja sprzedaży – wartościowo (w proc.) Małe sklepy spożywcze

14,7

Hipermarkety

18,8

Średnie sklepy spożywcze

18,3

Duże sklepy spożywcze

9,8

Supermarkety

38,4

Źródło: Nielsen, Panel Handlu Detalicznego, czerwiec 2010-maj 2011 Pronto WiadomosciHandlowe_200x280.indd 1

08.08.11 15:33


60 | Wiadomości Handlowe 9/2011 (108)

ASOR T YMENT

PRZETWORY MLECZNE

Ceny rosną niezauważalnie dla konsumentów Rynek przetworów mlecznych zasypywany jest tanimi nowościami, dlatego można odnieść wrażenie, że ceny produktów z tej kategorii stoją w miejscu albo wręcz maleją. W rzeczywistości jest odwrotnie.

P

olski rynek mleka znajduje się obecnie w fazie nasycenia. Mleczarnie mają trud­ ności ze sprzedażą surowca – zarówno na rynku wewnętrznym, jak i za grani­ cę. Z tego powodu jeszcze kilka miesięcy temu branża przewidywała, że szykują się spadki cen. Tak się jednak nie stało i wyroby mleczne zdro­ żały. Na podstawie cen sugerowanych, które producenci zamieszczają na etykietach, widać, że ceny produktów we wszystkich mlecznych segmentach szły w górę w tempie 5­‑10 proc. Przyczyna leży w drożejących opakowaniach i surowcach, takich jak mleko, cukier czy owo­ ce. A także w niepewnej sytuacji na rynkach finansowych. Obraz drożejącego rynku mogą zaburzać no­ wości. Ze względu na niemal gwarantowaną popularność, producenci zawsze chętnie je wprowadzają – zazwyczaj po promocyjnych cenach. Jeśli więc np. cena znanego jogur­ Desery na bazie mleka (z chłodziarek): lokalizacja sprzedaży – wartościowo (w proc.) Małe sklepy spożywcze Średnie sklepy spożywcze

Podwyżki nie wpłynęły jednak na zachowania konsumentów, którzy w większości nie zmie­ nili zwyczajów zakupowych. Świadczyć o tym może sprzedaż jogurtów i deserów mlecznych z najwyższej półki, która od roku utrzymuje się na jednakowym poziomie. Nie zmniejszył się także popyt na tańsze produkty. Trze­ ba jednak zaznaczyć, że w przypadku wyrobów mlecznych podwyżki były rozłożone w czasie i klienci zdą­ żyli się do nich przy­ zwyczaić. (HUW)

W ciągu ostatniego roku przetwory mleczne zdrożały o 5 do10 proc. Jogurty: segmentacja rynku (w proc.)

Hipermarkety

Segment Jogurty do jedzenia łyżeczką Jogurty pitne Smak Smakowe z owocami Naturalne Smakowe nie owocowe Opakowanie 0-100 g 101-249 g 250 g 251-300 g 301-400 g 401-500 g Powyżej 500 g

18,0

15,8

Duże sklepy spożywcze

12,8

Supermarkety

46,6

Ilościowo 77,3 22,7

Wartościowo 74,4 25,6

69,9 21,9 8,2

71,2 19,4 9,4

0,3 40,3 6,5 5,9 31,9 11,6 3,5

0,5 44,4 7,9 5,8 27,5 9,7 4,2

Fot. 123RF

6,8

tu wynosi 1 zł, a na rynku pojawia się jogurt konkurencji po 89 groszy za sztukę, to może się wydawać, że kategoria nieznacznie ta­ nieje. O tym, że tak nie jest, świadczą dane z ośrodków badawczych. Według MEMRB ceny jogurtów wzrosły od lipca 2010 do czerwca 2011 roku z 6,66 do 6,82 zł za kilogram. Jest jeszcze jeden powód, dla którego podwyżki cen produktów mlecznych wydają się detali­ stom mniej dotkliwe niż w innych kategoriach FMCG. W gazetkach promocyjnych hurtowni­ ków pojawiło się więcej produktów mlecznych, niż było na początku roku. – Od końca maja takich promocji jest więcej o jakieś 20­‑30 proc. Zauważyłem, że najbardziej reklamowanymi ar‑ tykułami są mleko i żółte sery – mówi Jarosław Sulima ze sklepu Luksor w Katowicach.

Źródło: Nielsen, Panel Handlu Detalicznego, czerwiec 2010-maj 2011

Do sklepu za rogiem zamiast do apteki

osoby zażywające je codziennie lub prawie codziennie, bez względu na stan zdrowia. Nie­ co mniej osób korzysta z suplementów diety sporadycznie, np. kilka razy w roku. Jeszcze mniejsza grupa traktuje tego typu produkty jako środki zapobiegające przeziębieniu.

Rynek suplementów diety w Polsce jest wciąż mało nasycony i eksperci spodziewają się, że jego dalszy rozwój będzie odzwierciedlał trendy obserwowane w Europie Zachodniej i Stanach Zjednoczonych. – W Polsce praw‑ dopodobnie przez kilka najbliższych lat popyt  Fot. Hubert Wójcik

SUPLEMENTY DIETY

Ostatni kryzys gospodarczy spowodował obniżenie się wydatków Polaków na suplementy diety. Mimo to kategoria wciąż będzie się rozwijać w tempie wyższym niż cały rynek leków dostępnych bez recepty. Według szacunków firmy PMR, do 2012 roku sprzedaż suplementów diety w Polsce wzro­ śnie nawet o 15 proc. To dużo, jednak w tym segmencie bywały już wzrosty na poziomie 17 proc. (2009 rok), a nawet wyższe – w latach 2006­‑2007 – kiedy, przy bardzo wysokim przy­ roście PKB, Polacy mogli sobie pozwolić na zakup większej ilości artykułów luksusowych, w tym suplementów diety. – Znaczące obni‑ żenie dynamiki sprzedaży w 2010 roku wynika m.in. z tego, że od 1 stycznia ub.r. tzw. produkty z pogranicza [na granicy leku i suplementu diety – red.] muszą być rejestrowane jako leki – mówi Monika Stefańczyk, główny analityk rynku far­ maceutycznego w PMR. Jej zdaniem, choć dyna­ mika rozwoju tego segmentu będzie niższa niż w poprzednich latach, to wciąż utrzyma się na

wyższym poziomie niż w przypadku leków OTC, dla których PMR prognozuje wzrost w tempie od 2 do 10 proc. rocznie. – Zakładamy bowiem, że dojdzie do kontynuacji trendów, które występo‑ wały w poprzednich latach i pozytywnie wpływały na sprzedaż – czyli starzenia się społeczeństwa, wzrostu zainteresowania „samoleczeniem”, zdro‑ wym stylem życia i zdrowym wyglądem, a także produktami pochodzenia naturalnego i ziołowe‑ go – dodaje Monika Stefańczyk. Rynek suplementów diety jest trudny. Po pierwsze dlatego, że sklepy spożywcze mają poważną konkurencję w postaci drogerii i ap­ tek. Po drugie, konsumenci suplementów die­ ty nie kupują ich z jednakowym natężeniem. Wśród tych, którzy w ogóle sięgają po wspo­ mniane produkty, największą grupę stanowią

Suplementy diety to dla właścicieli sklepów spożywczych dość trudna kategoria z powodu silnej konkurencji w postaci aptek i drogerii


ASO R T YMENT Jogurty do jedzenia łyżeczką: segmentacja rynku (w proc.) Segment Smakowe z owocami Naturalne Smakowe nieowocowe Opakowanie 0-100 g 101-249 g 250 g 251-300 g 301-400 g 401-500 g Powyżej 500 g

Ilościowo 65,2 26,5 8,3

Wartościowo 66,6 22,7 10,7

0,3 48,5 4,8 5,5 26,2 12,2 2,5

0,6 54,4 6,8 4,8 20,5 10,8 2,1

Jogurty pitne: segmentacja rynku (w proc.) Segment Smakowe z owocami Naturalne Smakowe nieowocowe Opakowanie 0-100 g 101-249 g 250 g 251-300 g 301-400 g 401-500 g Powyżej 500 g

Ilościowo 85,6 6,3 8,1

Wartościowo 84,3 9,7 6,0

0,1 12,9 12,2 7,4 51,0 9,5 6,9

0,2 15,8 11,1 8,8 47,7 6,4 10,0

Jogurty: lokalizacja sprzedaży – wartościowo (w proc.) Format Hipermarkety Supermarkety Duże sklepy spożywcze Średnie sklepy spożywcze Małe sklepy spożywcze

Jogurty do jedzenia łyżeczką 15,9 46,5 11,5 16,4 9,7

Jogurty pitne

RAZEM

22,4 43,0 11,0 15,0 8,6

17,6 45,6 11,4 16,0 9,4

Desery na bazie mleka (z chłodziarek): segmentacja rynku (w proc.) Segment Puddingi i kremowe Z bitą śmietaną Z ryżem i kaszą manną Smak Czekoladowo-orzechowy Czekoladowy Waniliowy Truskawkowy Karmelowy Czekoladowo-waniliowy Pozostałe

Ilościowo 45,7 29,3 17,0

Wartościowo 51,2 21,1 18,8

20,3 29,9 12,9 4,8 4,3 2,7 25,1

30,2 22,7 9,7 5,0 3,2 3,1 26,1

Źródło: Nielsen, Panel Handlu Detalicznego, czerwiec 2010-maj 2011

Nowa linia produktów Vitamuss Sukces naszych dotychczasowych marek sprawił, że postanowiliśmy wprowadzić na rynek nową linię produktów witaminowo­ ‑mineralnych, które będą dostępne w sprze‑ daży pozaaptecznej. Część klientów doko‑ nuje zakupu witamin i minerałów niejako przy okazji codziennej wizyty w sklepie i to właśnie do nich jest skierowana linia Vita‑ muss. Nieustannie rozszerzamy również najpopularniejszą wśród naszych klientów markę Plusssz. W tym roku udało nam się zadebiutować z produktami Plusssz Calcium i Plusssz Cool. Magdalena Drabik, Polski Lek (Grupa Maspex Wadowice)

będzie rósł dynamicznie – aż do osiągnięcia podobnego poziomu jak w  Czechach, gdzie udział suplementów diety w rynku OTC należy do najwyższych w Europie – prognozuje Mo­ nika Stefańczyk. Badania wskazują, że konsumentami suple­ mentów diety są znacznie częściej kobiety niż mężczyźni. Bardzo znaczące różnice w stoso­ waniu tego typu specyfików odkryto między grupami respondentów o różnym wykształce­ niu. Respondenci z wykształceniem wyższym stosują suplementy diety ponad trzy razy czę­ ściej niż respondenci mający wykształcenie podstawowe.  (HUW)

Wiadomości Handlowe 9/2011 (108) | 61

Unilever: lider polskiego rynku reklamy

Branża mleczarska ostro w górę

n  Chociaż w pierwszej połowie tego roku Unilever zmniejszył wydatki

n  Na przetwory z  mleka wydamy w  tym  roku około 14,3  mld  zł,

na reklamę w porównaniu do poprzedniego roku, to utrzymał jednak pozycję lidera na polskim rynku. Przez sześć miesięcy koncern wydał na ten cel 279,2 mln zł. Ile na reklamę przeznaczyły inne firmy z branży spożywczej? W rankingu przygotowanym przez portal WirtualneMedia.pl znalazły się jeszcze: Nestlé Polska – 180,6 mln zł, Danone – 161,4 mln zł, Ferrero Polska – 113,7 mln zł, Mars Polska – 100,7 mln zł, Coca­‑Cola HBC Polska – 78,4 mln zł, Kraft Foods Polska – 77,4 mln zł oraz Grupa Żywiec – 77,2 mln zł. Trzeba jednak podkreślić, że nie są to rzeczywiste wydatki firm na reklamę, dlatego że takie rankingi powstają na podsta­ wie cen katalogowych, czyli bez uwzględnienia rabatów, które bardzo często przekraczają 50 proc.(SSZ)

o 600 mln zł więcej niż w 2010 roku – podaje „Rzeczpospolita”. Według dziennika za cztery lata wartość polskiego rynku mleczarskiego będzie wynosić prawie 17 mld zł. Łączne przychody branży wyniosły w ubie­ głym roku 24 mld zł. W 2011 roku mają się zwiększyć o 10 proc.  (HUW)

REKLAMA

Melvit wybuduje kompleks produkcyjny n  Spółka Melvit przygotowuje budowę kompleksu produkcyjno­

‑magazynowego w miejscowości Olszewo Borki koło Ostrołęki. Ma tam powstać zakład zajmujący się konfekcjonowaniem i przetwórstwem wy­ robów zbożowych. Prace budowlane zakończą się w 2013 roku.(SAM)


62 | Wiadomości Handlowe 9/2011 (108)

ASOR T YMENT

WODA FUNKCJONALNA

Innowacyjna woda doceniona

Na ciągle rosnącym rynku napojów funkcjonalnych niedawno pojawiła się nowa kategoria – wody z dodatkami funkcjonalnymi. Choć oferta tego typu wyrobów obejmuje zaledwie kilka propozycji, to zaangażowanie producentów w budowanie świadomości konsumentów oraz moda na świadome odżywianie się mogą to zmienić.

Wciąż rozwijamy sprzedaż Ustronian‑ ki z  Jodem, zarówno w  Polsce, jak i za granicą. O popularności produktu świadczy wiele nagród oraz pozytyw‑ nych opinii, m.in. wyróżnienie Water Innovation Award, jakie zostało przy‑ znane Ustroniance z Jodem podczas światowego kongresu Global Bottled Water Congress, czy uhonorowanie tytułem Superprodukt „Mam Dziecko”. Wyróżnienie przyznane przez czytel‑ ników tego miesięcznika dla rodzi‑ ców dowodzi rosnącej popularności Ustronianki z Jodem wśród polskich konsumentów. Wynik konkursu i coraz lepsza sprzedaż świadczą o tym, że Polacy chętnie sięgają po produkty funkcjo‑ nalne, korzystnie wpływające na zdrowie i urodę.

Nie tylko gasi pragnienie

R

ynek napojów funkcjonalnych w Polsce wciąż się rozwija. Według danych Euromonitora, do 2014 roku jego wartość ma osiągnąć 221,5 mln euro, co oznacza, że za trzy lata na energetyki, napoje izotoniczne i inne napoje poprawiają­ ce samopoczucie, stan zdrowia lub zmniejszające ryzyko chorób Polacy będą wydawać prawie o 40 proc. więcej niż dziś. Obecnie zdecydowanie największą popularnością cieszą się na­ poje energetyczne, ale rynek ten, mimo ciągłych kilkuprocen­ towych wzrostów, powoli się nasyca. Dobre lata nadchodzą dla napojów izotonicznych, których sprzedaż rośnie po kilkanaście procent rocznie. Przewiduje się nawet, że pod względem war­ tości, w ciągu kilku najbliższych lat, dogonią one rynek napo­ REKLAMA

jów energetycznych, który obecnie szacuje się na 600 mln zł. Nieco większym zainteresowaniem cieszą się również inne napoje funkcjonalne o specyficznym działaniu, np. relaksujące, oczyszczające, „odchudzające”, a nawet… poprawiające jakość współżycia seksualnego.

Katarzyna Buczek, Ustronianka

Z jodem woda siły doda Rynkiem napojów funkcjonalnych zainteresowali się również producenci wód butelkowanych. W ubiegłym roku w sklepach pojawiła się pierwsza w Polsce (i na świecie) woda mineralna z jo­ dem produkowana przez Ustroniankę. Kolejnym producentem,

który postanowił powalczyć o konsumenta wartością dodaną, jest PepsiCo – w połowie 2010 roku debiutowały dwa warianty funk­ cjonalne wody Górska Natura: Active z dodatkiem owocu acai oraz Beauty zawierająca ekstrakt z aloesu i melisy. Firma postawiła na handel nowoczesny – sieci super­‑ i hipermarketów, a także drogerii. Trudno jednak mówić tu o spektakularnym sukcesie ryn­ kowym. Być może sugerowana cena (3,49 zł) za półtoralitrową butelkę okazała się dla konsumentów zbyt wysoka. Tego rodzaju bariery starał się uniknąć producent Ustronianki z Jodem – z zało­ żenia cena produktu miała być zbliżona do ceny „standardowej” wody mineralnej. I to się udało, bo butelka 1,5 l kosztuje niecałe 2 zł. Jest to zapewne jeden z powodów, dla których Ustronianka może się pochwalić stale rosnącą sprzedażą swojej wody funk­ cjonalnej. Katarzyna Buczek, PR manager w firmie Ustronianka, informuje, że dystrybucja ważona tego produktu rośnie bardzo dynamicznie i obecnie jej wskaźnik wynosi około 30 proc., nato­ miast wartość sprzedaży wzrasta w tempie kilkudziesięciu pro­ cent miesięcznie. Celem firmy jest szeroka dostępność na terenie całego kraju – zarówno w kanale tradycyjnym, jak i nowoczesnym. Na tle innych wód funkcjonalnych Ustronianka z Jodem wyróż­ nia się nie tylko ceną, ale również neutralnym smakiem (dodatek jodu jest niewyczuwalny organoleptycznie).

Determinacja i edukacja Zdaniem Mirosława Dudka, zastępcy dyrektora ekonomiczne­ go ds. handlowych i rozwoju sprzedaży w Zespole Uzdrowisk Kłodzkich (producent m.in. Staropolanki), rozwój kategorii wód funkcjonalnych w dużej mierze zależeć będzie od determinacji producentów oraz od środków zainwestowanych w populary­ zację kategorii i budowanie świadomości konsumentów. Wiele zależy również od sytuacji makroekonomicznej. Na trudności związane z rozwojem tego segmentu (a raczej ni­ szy) wskazuje Ilona Woźniak, kierownik ds. relacji zewnętrznych w firmie Żywiec Zdrój: – Osoby sięgające po wody butelkowane najchętniej kupują produkty naturalne. Dodawanie czegokolwiek do wody nie zachęca ich do konsumpcji, zwłaszcza gdy smak produktu nie trafia w ich gust. Najbardziej liczy się, czy napój dobrze gasi pra‑ gnienie i czy jest odpowiedni do codziennej konsumpcji.

Z nurtem prozdrowotnym Na korzyść tej niszowej kategorii i jej przyszłości przemawia jednak coraz wyraźniej widoczny również na polskim gruncie trend health & wellness. – Moda na świadome odżywianie, jaka przyszła do Europy ze Stanów Zjednoczonych, sprawia, że coraz chętniej sięgamy po produkty spożywcze korzystnie wpływające na stan zdrowia, poprawiające funkcjonowanie organizmu czy zapobiegające różnorakim schorzeniom – mówi Katarzyna Bu­ czek. Dodaje, że nowe trendy sprawiają, iż produkty o prozdro­ wotnym działaniu są coraz ważniejszym elementem portfolio nowoczesnych firm. Również Mirosław Dudek podkreśla, że dzięki wejściu naszego kraju do UE polscy konsumenci powoli zmieniają podejście do zdrowego żywienia i stylu życia, co przekłada się m.in. na dostrze­ ganie zalet wód mineralnych i funkcjonalnych. – Niestety jest to wciąż mała grupa konsumentów wód – dla większości stopień mi‑ neralizacji nie ma znaczenia, a o wyborze produktu decyduje przede wszystkim reklama – uważa dyrektor ZUK. Podkreśla, że w budo­ waniu świadomości nie pomaga podział wód wprowadzony zgodnie z unijnym prawem, według którego woda źródlana może być nazywana mineralną. Katarzyna Chorąży


Wiadomości Handlowe 9/2011 (108) | 63

ASO R T YMENT

TŁUSZCZE DO SMAROWANIA

Konsumenci zmieniają preferencje Na rosnących cenach masła, które skutkowały spadkiem ich sprzedaży detalicznej, niekoniecznie skorzystali producenci miksów i margaryny ze średniego przedziału cenowego. Popyt zaczął się bowiem przesuwać w stronę wyrobów premium – Polacy kupują mniej tłuszczów żółtych, za to sięgają po produkty wyższej jakości.

Z

  zebranych danych producentów wy­ nika, że rynek masła regularnie się kur­ czy. –  W 2009 roku wielkość sprzedaży detalicznej spadła o  9  proc., a  w  roku 2010 – o 8,6 proc. Również w pierwszej połowie br. odnotowywany był dalszy ilościowy spadek –  mówi Ewa Gromadzka z  Mlekpolu. Pod względem wartości rynek jednak rośnie – i nie jest to spowodowane wyższymi cenami goto­ wych produktów. Nasi rozmówcy tłumaczą ten fakt większą świadomością konsumentów, którzy coraz częściej wolą zapłacić więcej za towar lepszej jakości. – Zdecydowanie zmienia‑ ją się preferencje klientów, dla których najważ‑ niejsza staje się naturalność produktu. Dlatego wzrasta liczba markowych wyrobów z segmentu premium – dodaje Ewa Gromadzka. Ostatnimi czasy to właśnie marki premium okazały się najbardziej odporne na spadki, a znane krajo­ we i zagraniczne brandy oraz tzw. osełki mają się coraz lepiej. Co ciekawe, wzrastające ceny masła nie przełożyły się na zwiększoną sprze­ daż jego substytutów, po które sięgnęła tylko część konsumentów. – Stabilny poziom sprze‑ daży miksów i margaryn świadczy o tym, że pro‑ ducenci tłuszczów roślinnych nie korzystają na wzroście cen masła. Wielu konsumentów jest tak mocno przywiązanych do naturalnego smaku, którego nie odnajdują w miksach ani w margary‑ nach, że wolą raczej ograniczyć konsumpcję, niż iść w tej kwestii na kompromis – uważa Joanna Mostył z firmy Arla Foods.

Powrót do osełki Według części naszych rozmówców, po kil­ kuletniej fascynacji margarynami i miksami obecnie można zaobserwować powrót konsu­ mentów do masła, ze szczególnym uwzględ­ nieniem osełki, która kojarzy się z naturalnym sposobem wyrabiania. – Na dzisiejszym, coraz bardziej wymagającym rynku obronią się tylko naturalnie dobre produkty, które nie są wzboga‑ cane żadnymi dodatkami ulepszającymi smak i kolor – zauważa Beata Gos z PPH Temar. Jakimi wyrobami producenci chcą przekonać klientów do swoich marek? SM Mlekovita ofe­ ruje masło klarowane, zawierające 99,8 proc. tłuszczu mlecznego i używane do smażenia, pieczenia oraz duszenia potraw (nie pali się w wysokich temperaturach i nie wsiąka w po­ trawy). Nowością w ofercie Mlekovity jest rów­

nież Masło Polskie śmietankowe, zawierające wyłącznie tłuszcz mleczny bez dodatku olejów roślinnych, o obniżonej do 60 proc. zawartości tłuszczu. Produkt przeznaczony jest dla osób dbających o wagę. Z kolei Temar ma w portfolio pochodzące z Ir­ landii masło Kerrygold, doceniane ze względu

na łatwość smarowania nawet zaraz po wyjęciu z lodówki. Nowością jest Kerrygold tradycyjne irlandzkie masło lekko solone, zawierające beta karoten, witaminę A i pozbawione sztucznych dodatków. Podobnie jak w innych obszarach rynku rów­ nież w przypadku masła liczy się marka. – Na półce, pełnej niczym niewyróżniających się pro‑ duktów, rozpoznawalny brand pomaga konsu‑ mentom dokonać szybkiego wyboru, ponieważ kojarzy się z takimi atrybutami, jak dobry smak i wysoka jakość – uważa Joanna Mostył. Z tego

Dalszy ciąg na stronie 65 

REKLAMA

Sieć Sklepów abc

Ponad

4200

sklepów w całej Polsce!

Tłuszcze żółte: segmentacja rynku (w proc.) Segment Masła 400 g i więcej 250-399 g Do 249 g Margaryny i miksy 400 g i więcej 250-399 g Do 249 g Margaryny w pudełkach Miksy w pudełkach Do pieczenia i płynne Miksy w kostkach Zdrowie Do smażenia

Ilościowo

Wartościowo

0,5 26,1 73,4

0,5 26,6 72,9

68,2 24,1 7,7

60,0 23,2 16,8

31,8 38,3 21,4 5,9 2,3 0,3

26,7 33,8 18,9 10,6 8,9 1,1

Źródło: Nielsen, Panel Handlu Detalicznego, czerwiec 2010-maj 2011

Zostań liderem rynkowym. Ponad 4200 sklepów abc i 130 hurtowni Eurocash w całej Polsce to imponująca siła! www.sklepyabc.pl

infolinia: 0800 886 555


64 | Wiadomości Handlowe 9/2011 (108)

ASOR T YMENT

NAPOJE ENERGETYCZNE

Komu po drodze z Tigerem? W sierpniu wystartowała ogólnopolska outdoorowa kampania reklamowa napoju. Teraz Maspex skupia się przede wszystkim na budowaniu dystrybucji

Energia z puszki coraz bardziej dostępna

T

egoroczne lato producenci napojów bezalkoholowych będą wspominać jako trudne. Przede wszystkim dlatego, że w lipcu było chłodno i deszczowo, przez co spadła sprzedaż wody, napojów ga­ zowanych, piwa, ale również energetyków oraz izotoników. – Gdyby pogoda dopisała, sprzedaż byłaby znacznie wyższa –  komentuje Anita Lewandowska z Red Bulla. Część producen­ tów na bieżąco starała się reagować na spadki – pojawiły się promocje i obniżki cen. – Jeśli chodzi o napoje energetyczne, nie jest naj‑ gorzej, choć rynek nie przyjmuje już aż tak dużej liczby produktów, jak niedawno. Nachodzą nas ludzie oferujący kolejne marki, ale nic od nich nie bierzemy, bo nie ma sensu wpuszczać wszyst‑ kich brandów na półkę. I tak sprzedaje się tylko kilka podstawowych marek – mówi Andrzej Miszczak, kierownik części spożywczej w war­ szawskich Halach Banacha.

Tiger w roli głównej W pierwszej połowie 2011 roku sprzedaż na­ pojów energetycznych wzrosła o 6 proc. w sto­ sunku do tego samego okresu rok wcześniej. Wartościowo jednak rynek skurczył się o blisko 3 proc. Zdaniem Iwony Jacaszek z Coca­‑Cola HBC Polska, jest to wynik rosnącego znaczenia marek własnych sieci handlowych. Ale marki własne to niejedyna przyczyna spad­ ku wartości kategorii – tanieją same produkty. Jeszcze w 2010 roku puszka markowego napoju ze średniego segmentu cenowego kosztowała między 2,50 a 3 zł, dziś można ją kupić nawet za Napoje energetyczne i izotoniczne: segmentacja rynku (w proc.) Segment Napoje energetyczne Napoje izotoniczne

Ilościowo 81,5 18,5

Wartościowo 83,4 16,6

Źródło: Nielsen, Panel Handlu Detalicznego, czerwiec 2010-maj 2011

Fot. Maspex

Choć Polacy kupują coraz więcej napojów energetycznych, maleje wartość sprzedaży takich produktów. To efekt zaostrzającej się konkurencji, również cenowej, a także rosnącego znaczenia marek własnych dostępnych w hipermarketach i dyskontach. mniej niż 2 zł. Tak jest chociażby w przypadku napojów Black – marki, która w portfolio Food­ Care zastąpiła Tigera (firma wprowadziła Blacka po tym, jak sąd zakazał jej produkcji, sprzeda­ ży i promocji napojów z oznakowaniem Tiger). Prezes FoodCare Wiesław Włodarski w rozmo­ wie z „WH” potwierdza, że firma obniżyła cenę, która w niektórych punktach wynosiła nawet 1,10 zł za puszkę o poj. 250 ml. Zastrzega, że to tylko chwilowa strategia. – Cena naszego produktu wzrośnie docelowo do 3,99 zł. Sądzę, że zajmie to około trzech lat – zapowiada Wie­ sław Włodarski. Twierdzi, że jego firma nadal jest zainteresowana współpracą z Tigerem Woodsem. Najlepiej zarabiający sportowiec na świecie miałby podpisać z  polską firmą kontrakt wart 3 mln dol. – Przy sprzedaży na poziomie 550 mln zł rocznie stać nas na kontrakt takiej wartości – przekonuje prezes FoodCare i  nie zraża go, że agent Woodsa zaprzeczył w rozmowie z polskimi mediami, jakoby doszło do negocjacji z producentem napoju. – Firmą upoważnioną do reprezentowania nas w rozmo‑ wach m.in. z agentem Tigera Woodsa jest Califor‑ nia Promotion, stąd zapewne bierze się problem w interpretacji faktów – ucina Włodarski. Jeszcze kilka lat temu prezes FoodCare miał po drodze z innym „Tigerem” – byłym znakomitym pięściarzem Dariuszem Michalczewskim, właścicielem marki Tiger Energy Drink, lidera kategorii. Współpraca zakończyła się w minio­ nym roku, a spór o prawa do brandu do dziś toczy się w sądzie. Od grudnia 2010 roku jedy­ nym licencjobiorcą na produkcję i dystrybucję napojów Tiger jest wadowicki Maspex, który podpisał kontrakt z bokserem. Po ośmiu mie­ siącach współpracy Michalczewski mówi nam: – Jestem bardzo zadowolony z kooperacji z Ma‑ speksem, ponieważ mamy spójną wizję dalszego rozwoju. Co najważniejsze, sprzedaż dynamicz‑ nie wzrasta. Właśnie rozpoczęliśmy kampanię promocyjną, nad którą wspólnie pracowaliśmy. Tiger jest w godnych rękach i jako właściciel tej

Napoje energetyczne: sprzedaż ilościowa wybranych marek w sklepach tradycyjnych – udziały w proc. Marka Black Tiger (Maspex) Red Bull Tiger (FoodCare) Burn

Styczeń 2011 39,7 2,0 9,7 0,0 7,3

Luty 2011 34,6 6,2 9,4 0,0 7,4

Marzec 2011 29,7 4,6 9,7 2,3 8,2

3,00

3,03

3,00

3,06

3,06

3,08

Kwiecień 2011 20,8 5,9 9,4 11,8 7,6

Maj 2011 15,7 12,0 9,4 14,2 7,5

Czerwiec 2011 18,0 17,6 8,6 10,6 8,2

3,11 2,98

2,93 2,84 2,73

2,50

Shot nie zaskoczył Inny obraz rynku przedstawia Red Bull. Fir­ ma przekonuje, że dane Nielsena za czerwiec 2011 roku wskazują, iż marka odzyskała pozy­ cję lidera pod względem wartości sprzedaży. – Przez ostatnie lata skoncentrowaliśmy się za to na wzmocnieniu dostępności schłodzonego produktu w sklepach. W ciągu roku zwiększyła się ona czterokrotnie i obecnie dotyczy około 20  000  punktów handlowych –  mówi Anita Lewandowska. Z  jej obserwacji wynika, że różnicowanie się rynku, polegające przede wszystkim na wprowadzaniu nowych smaków, przesunęło segment energetyków w stronę na­ pojów gazowanych.

Zdaniem Adama Mickiewicza z XL Energy Mar­ keting, rynek wkracza w decydującą fazę. Jest już na tyle nasycony, że niebawem nastąpią po­ rządki. – W handlu nowoczesnym półka skurczy się wkrótce do kilku wiodących marek dobrze roz‑ poznawalnych przez konsumenta – przewiduje Mickiewicz. Przyznaje, że w ostatnim czasie cała kategoria nie doczekała się innowacyjnych roz­ wiązań, które mogłyby pobudzić sprzedaż. Dwa lata temu wydawało się, że takim produktem mogą być tzw. shoty, ale okazało się, że klienci wolą tradycyjną formułę napoju. Niemniej jednak np. Coca­‑Cola planuje rozsze­ rzać dystrybucję swojego Burn Shota. Sama marka Burn radziła sobie w ostatnim roku cał­ kiem dobrze. Z informacji udzielonych przez Iwonę Jacaszek wynika, że obecnie napój ten ma udziały na poziomie 6,2 proc. w ujęciu ilo­ ściowym i 9,6 proc. wartościowo. Anna Krężlewicz Napoje energetyczne i izotoniczne: lokalizacja sprzedaży – wartościowo (w proc.) Sklepy winno­‑cukiernicze

2,9

Hipermarkety

8,2

Stacje benzynowe

20,1

Supermarkety

23,5

Małe sklepy spożywcze

15,8

Duże sklepy spożywcze Średnie sklepy spożywcze

8,3

21,2

Źródło: Nielsen, Panel Handlu Detalicznego, czerwiec 2010-maj 2011

Letnie ruchy cenowe

Napoje energetyczne: średnia cena puszki 250 ml w sklepach tradycyjnych (w zł) Cena detaliczna (w zł)  3,50

3,05

marki jestem dobrej myśli co do jej przyszłości. Ogólnopolska kampania outdoorowa Tigera ruszyła w wakacje pod hasłem „Power is back!”. Tiger był ponadto wyłącznym napojem ener­ getycznym tegorocznego festiwalu Woodstock. – Badania jednoznacznie pokazują, że pozycja marki Tiger na rynku się nie zmieniła i nadal jest on zdecydowanym liderem, z  przewagą nad pozostałymi producentami – zarówno w ujęciu ilościowym, jak i wartościowym. To oczywiste, że przy zmianie licencjobiorcy udziały się podzieli‑ ły, ponieważ nasza firma rozpoczęła sprzedaż napojów Tiger na licencji Dariusza Michalczew‑ skiego, a  na rynku są jeszcze obecne napoje poprzedniego licencjobiorcy. Badania pokazują udziały w rozbiciu na dwóch producentów, ale to nie zmienia faktu, że marka Tiger jest tylko jed‑ na. Sytuacja stanie się klarowna, gdy na półkach pozostanie wyłącznie jeden, oryginalny Tiger produkowany przez naszą firmę – przekonuje Dorota Liszka z Maspeksu. W jej opinii dane sprzedażowe Tigera są mocno niedoszaco­ wane. – Badania uwzględniają naszą sprzedaż tylko na poziomie około 20 proc., co ma związek z tym, że na półkach obecne są jeszcze produkty poprzedniego licencjobiorcy – mówi.

2,69

VIII 2010 IX 2010 X 2010 XI 2010 XII 2010 I 2011 II 2011 III 2011 IV 2011 V 2011 VI 2011 VII 2011 Źródło: Centrum Monitorowania Rynku

Segment napojów energetycznych jest jednym z ważniejszych, jeśli chodzi o liczbę transakcji generowanych w  tzw. sklepach tradycyjnych (o powierzchni do 900 mkw.). W ostatnich mie‑ siącach energetyki doświadczyły zawirowań spowodowanych przez czołową markę Tiger, do niedawna produkowaną przez firmę FoodCare, zaś obecnie znajdującą się w portfolio wado‑ wickiego Maspeksu. Ta ostatnia firma może się pochwalić wolumenem sprzedaży na poziomie około 18 proc., a swój sukces zawdzięcza prężnie działającemu systemowi dystrybucji, co przyczy‑ niło się do osiągnięcia w lipcu br. dystrybucji ważonej na poziomie ponad 70 proc. Obecnie ponad 45 proc. sprzedaży przypada na produkty, które klient sklepu kojarzy z marką Tiger. Ważnym czynnikiem skłaniającym konsumentów do zakupu jest cena. W okresie od sierpnia 2010 do lipca 2011 roku przeciętna cena detaliczna za puszkę energetyku o poj. 250 m spadła z 3,05 do 2,69 zł – a więc o 13 proc. Okresem wzmożonej sprzedaży i spożycia energetyków są miesiące letnie, kiedy to popyt rośnie blisko dwukrotnie. Wówczas też w tradycyjnych sklepach spożywczych powiększa się asortyment. Napoje energetyczne nie zabierają zbyt wiele miejsca na półce, a detalistom dają atrakcyjne marże. Hubert Hozyasz, Centrum Monitorowania Rynku


ASO R T YMENT

Dalszy ciąg ze strony 63



powodu w pierwszej połowie br. Arla Foods in­ tensywnie wspierała reklamowo masło Lurpak. W telewizji pojawiły się dwa spoty budujące wizerunek produktu jako skierowanego do miłośników dobrego jedzenia i osób przywią­ zujących szczególną wagę do smaku. Jak mówi Ewa Gromadzka, SM Mlekpol to jedy­ na w Polsce firma z branży mleczarskiej mająca własny instytut badawczy, którego zadaniem jest opracowywanie nowych produktów i te­ stowanie ich na określonej grupie konsumen­ tów. – Oczywiście trudno o spektakularne od‑ krycia w kategorii masła, niemniej jednak stale pracujemy nad nowościami – mówi dyrektor Gromadzka. – Oprócz naszej sztandarowej mar‑ ki coraz większym zainteresowaniem cieszą się: Tłuszcze żółte: lokalizacja sprzedaży – wartościowo (w proc.) Małe sklepy spożywcze

12,4

Hipermarkety

15,2

Średnie sklepy spożywcze

17,0

Duże sklepy spożywcze

11,3

Supermarkety

44,1

Źródło: Nielsen, Panel Handlu Detalicznego, czerwiec 2010-maj 2011

Mazurski Smak oraz masła Osełkowe i Zambrow‑ skie – dodaje. Natomiast spośród nowości Grupy Polmlek warto wymienić wprowadzone niedawno Ma­ sło Extra Warmia o zawartości tłuszczu 82 proc. oraz Stołowe Śmietankowe Warmia – 73­‑proc. tłuszcz mleczny do smarowania.

Fot. 123RF

Konsumenci zmieniają...

Wiadomości Handlowe 9/2011 (108) | 65

Miksy kuszą nowościami W miksach sytuacja wygląda inaczej niż w seg­ mencie masła. Klienci oczekują przede wszyst­ kim funkcjonalnych substytutów. Mlekovita wprowadziła niedawno Wyśmienity z masłem – mix o znacznej zawartości korzystnych nie­ nasyconych kwas��w tłuszczowych i niższej za­ wartości cholesterolu. Kolejnymi nowościami firmy z Wysokiego Mazowieckiego są Roślin­ ne z Mlekovity w okrągłym kubku, bez chole­ sterolu i wzbogacone o witaminy A i D3 oraz margaryna Daria dostępna w trzech wersjach – Daria z omega 3, Daria lekka z omega 3 oraz Daria z masłem. – Mlekovita jest jedynym pro‑ ducentem w kraju wytwarzającym masło klaro‑ wane oraz produkty w segmencie tzw. tłuszczów roślinnych do smarowania w zróżnicowanych opakowaniach – podkreśla prezes Mlekovity Dariusz Sapiński. Natomiast Arla Foods kusi konsumentów miksem tłuszczowym Lurpak Soft, którego podstawowym składnikiem jest masło. Produkt nie zawiera konserwantów ani innych sztucznych dodatków. – Chociaż trudno w najbliższej przyszłości oczekiwać dynamiczne‑ go wzrostu rynku tłuszczów do smarowania, to z czasem będzie się zmieniać jego struktura. Kie‑ runek zmian będzie zależał od wzrostu zamoż‑ ności konsumentów oraz od rozwoju takich tren‑ dów, jak moda na naturalne produkty – twierdzi Joanna Mostył. Sebastian Szczepaniak

Po kilkuletniej fascynacji margarynami i miksami tłuszczowymi, można dzisiaj zaobserwować powrót konsumentów do masła, ze szczególnym uwzględnieniem osełki

REKLAMA

fot.Roland Paschoff

Naturalna receptura na zysk Poznaj sekrety masła Kerrygold i spraw, by złoto Irlandii pracowało na Twoje korzyści. Kerrygold to: - znana międzynarodowa marka - niepowtarzalny smak - łatwość rozsmarowywania, nawet tuż po wyjęciu z lodówki - prawdziwy charakter Irlandii - zyskowny udział w rosnącej kategorii masła typu premium.

Dołącz do grona tych, którzy otworzyli się na zyski razem z Kerrygold.

www.kerrygold.pl


66 | Wiadomości Handlowe 9/2011 (108) REKLAMA

ASOR T YMENT

KUCHNIA ŚRÓDZIEMNOMORSKA

Smacznie, zdrowo i niedrogo Makarony, sosy, oliwy czy suszone pomidory upowszechniły się w polskich kuchniach całkiem niedawno, a już dziś niejednej gospodyni trudno się bez nich obyć. Asortyment taki nie jest zarezerwowany dla sklepów delikatesowych, ale to właśnie one najlepiej go czują. Dlatego półkę z tzw. kuchnią śródziemnomorską opisaliśmy na przykładzie Almy. Produkty pomidorowe popularne przez cały rok Przeciętny Polak zjada co roku około 10 kilogramów pomi‑ dorów i, chociaż daleko nam np. do Hiszpanów (50 kilogra‑ mów na głowę rocznie), to owoc ten jest coraz ważniejszym składnikiem diety. Wzrost jego popularności zawdzięczamy zanikaniu zjawiska sezonowości sprzedaży. Pomidory Podravki – mało przetworzone oraz bez sztucznych dodatków czy konserwantów – są zdrowe i soczyste przez cały rok. Konsumenci doceniają nie tylko wygodę przygotowa‑ nia ulubionych dań, bez konieczności krojenia czy obierania ze skórki, ale także ich walory zdrowotne. Przetworzone pomi‑ dory stanowią bogate źródło likopenu, składnika chroniącego przed wolnymi rodnikami i uspokajającego system nerwowy. Co ciekawe, likopen jest lepiej przyswajany z przetworów pomidorowych niż ze świeżych pomidorów. Dostosowując ofertę do wymogów rynku, rozszerzamy portfolio produktów pomidorowych. W asortymencie mamy zarówno popularne ketchupy i przeciery, jak i oryginalnie doprawione pomidory krojone: z bazylią i oregano, oliwą i czosnkiem czy z chili. No‑ wością są pomidory krojone z ziołami prowansalskimi oraz przecier z bazylią skierowany do osób lubiących połączenie smaków pomidora i ziół. Nasze sosy – włoski pomidorowy z kaparami i oregano oraz toskański pomidorowy z czosnkiem i pietruszką – powstały ze świeżych pomidorów. W swoim skła‑ dzie mają ich aż 93­‑96 proc. Produkty pomidorowe Podravka, dostępne w wygodnych kartonikach, doskonale nadają się do przygotowania zup, sosów do makaronów i pizzy, a także do zimnych dipów. Agnieszka Cichewicz, Podravka Polacy polubili makarony typu włoskiego Coraz większą popularnością wśród Polaków cieszą się maka‑ rony typu włoskiego, wytwarzane z pszenicy durum, które po ugotowaniu nie sklejają się i pozostają al dente (tzn. na ząb). Zdecydowaliśmy się więc na relaunch marki Sorenti, nadając jej włoski styl. Wprowadziliśmy nowe opakowania, logo oraz poszerzyliśmy asortyment. Na sklepowych półkach konsumen‑ ci mogą teraz znaleźć najbardziej oryginalne, typowo włoskie odmiany makaronów, np. bucatini, tagliatelle czy fettuccine. Co ważne, produkty marki Sorenti charakteryzują się wysoką jakością i są w przystępnej cenie. Naturalnym uzupełnieniem asortymentu makaronów są sosy Sorenti, przygotowane na bazie świeżych przecierów pomidorowych – Bolognese z mię‑ sem, Napoli z bazylią oraz Arrabbiata pikantny z papryczką chili. Marka wspierana jest wizerunkowo przez Paolo Cozzę, rodowitego Włocha znanego z programu „Europa da się lubić” (TVP 2), a także przez działania PR. Dodatkowo, już po waka‑ cjach, rozpoczną się aktywności z zakresu ATL. Najpopular‑ niejszymi produktami Sorenti, jednocześnie gwarantującymi największą sprzedaż są: spaghetti, penne (pióra), fusilli (świdry), chifferi (kolanka) i gnocchi (muszelki). Paulina Radomska, Grupa Makarony Polskie Sami szukamy ciekawych smaków Naturalnym miejscem dla poszukiwania nowych dostaw‑ ców są targi spożywcze, organizowane w całej Europie. Jako importer, mamy już wyrobioną markę, dlatego producenci czy zrzeszenia wytwórców często zgłaszają się do nas sami i proponują współpracę. Cały czas również monitorujemy to, co dzieje się na rynku. Część poszukiwań prowadzimy na własną rękę – opierając się na rekomendacjach czy do‑ świadczeniach z własnych podróży. Oczywiście, produkty są starannie testowane, mamy ekspertów, którzy badają oliwy, oliwki, próbują serów i sosów. Musimy mieć pewność, że oferowany przez nas towar ma smak właściwy dla kraju i regionu, w którym jest produkowany. Dużą wagę przykła‑ damy również do tego, aby współpracujące z nami firmy cechowały wysokie standardy. Dagmara Ochot, Alma Market

A

nna Wierzgała, dyrektor delikatesów Alma na war­ szawskim osiedlu Skorosze, eksperymentowanie w  kuchni uważa za jeden ze swoich służbowych obowiązków. Bo kiedy sklep oferuje setki produktów bliżej nieznanych polskiemu odbiorcy, istnieje duże praw­ dopodobieństwo, że któryś z klientów podejdzie i zapyta zasadniczo: „z czym się to je?”. Anna Wierzgała uznałaby sytuację za krępującą, gdyby nie potrafiła odpowiedzieć na to pytanie. Profesjonalizm nakazuje gotować, a zdobytą wiedzą kulinarną dzielić się ze współpracownikami i klien­ tami. Jednym z najnowszych przepisów wypróbowanych przez panią dyrektor jest makaron z szynką Bodega. Danie wdzięczne, bo łatwe w przygotowaniu i niezbyt drogie, choć wśród składników, obok szynki Bodega, znalazły się makaron Valledoro i ser Pecorino. Nawet bazylia nie jest zwyczajna, ale Swedeponic. Pracownicy Almy policzyli jednak, że koszt takiej potrawy dla czteroosobowej rodziny nie przekroczy 20 zł. Najprostsze danie, czyli makaron z pesto, też może smakować wybornie i wychodzi jeszcze taniej. – Zapropono‑ wanie przepisu w przejrzystej formie, wraz z wyliczonym kosz‑ tem potrawy, wzbudza u klienta apetyt, uruchamia wyobraźnię kulinarną, a placówce pozwala sprzedać więcej – mówi Anna Wierzgała. Ulotki z przepisem i podanym kosztem potrawy klienci znajdą w gazetkach handlowych oraz w sklepie – na sali sprzedaży rozstawiane są wyspy tematyczne. Wyspa z kuchnią śródziem­ nomorską kusi makaronami, oliwami i oliwkami. Innymi sło­ wy, działa na wyobraźnię i zachęca klientów do poszukiwania smaków. – Bywa, że ktoś przynosi pudełko po produkcie, który przywiózł z zagranicy, licząc, że kupi ten wyrób w Almie. Gdy nie mamy go, szukamy odpowiedników – mówi Anna Wierz­ gała. I zastrzega: – Zakupy w Almie robią bardzo różni klienci. To w zasadzie cały przekrój społeczeństwa. A samej oliwy stoi na półkach ponad 180 rodzajów. Najtańsza, w cenie promocyjnej z gazetki Almy, kosztuje 15,99 zł. Naj­ droższe warianty osiągają cenę około 70 zł. To produkty dla dość wąskiej grupy koneserów. Wolumen sprzedaży nakręcają wysokiej jakości towary w przystępnych cenach. Dagmara Ochot, odpowiedzialna w Alma Market za produkty z impor­ tu, przyznaje, że nie wszystkie wyroby kuchni śródziemno­ morskiej przyjmują się na polskim rynku. 


ASO R T YMENT

Makarony: lokalizacja sprzedaży – wartościowo (w proc.) Małe sklepy spożywcze

Hipermarkety

16,0

13,5

Średnie sklepy spożywcze

17,0

Supermarkety

Duże sklepy spożywcze

41,5

12,0

Sosy: lokalizacja sprzedaży – wartościowo (w proc.) Małe sklepy spożywcze

9,4

Średnie sklepy spożywcze

Hipermarkety

20,0

16,2

Duże sklepy spożywcze

13,4

Supermarkety

41,0

Fot. Anna Krężlewicz

Źródło: Nielsen, Panel Handlu Detalicznego, czerwiec 2010-maj 2011

Anna Wierzgała, dyrektor delikatesów Alma na warszawskim osiedlu Skorosze – profesjonalizm nakazuje jej przygotowywać posiłki z wykorzystaniem produktów z całego świata, a zdobytą wiedzą kulinarną dzielić się ze współpracownikami i klientami sklepu

Sosy: segmentacja rynku (w proc.) Segment 250 g 400 g 500 g 1000 g Pozostałe

Ilościowo 23,8 25,5 36,5 7,2 7,0

Fot. Alma Market

– Duże ryzyko niesie ze sobą wprowadzanie pozycji zupełnie nieznanych lub też niepopularnych w na‑ szym kraju. Wybierając towary importowane, trze‑ ba pogodzić czasem sprzeczne czynniki, takie jak regionalne smaki i kultura kulinarna kraju, z które‑ go dany produkt sprowadzamy – mówi. Z oferty Almy wypadły np. konfitury do serów, wędlin i mięs. Klient jeszcze do tego nie dojrzał. Przedstawicielki krakowskiej sieci podkreśla­ ją, że kuchnia śródziemnomorska to temat wdzięczny dla handlu, bo jest bogata w prze­ pisy, łatwa i wbrew pozorom niedroga. – Ob‑ serwując rynek, widzimy, że wielu detalistów pró‑ buje narzucić na wyroby importowane bardzo wysokie ceny. To krótkofalowa strategia – dziś mało kto, mając duży wybór sklepów i towarów, będzie sięgał po taki zbyt drogi produkt – prze­ strzega Dagmara Ochot.  (AK)

Wiadomości Handlowe 9/2011 (108) | 67

Wartościowo 31,1 24,0 36,9 3,5 4,5

Makarony: segmentacja rynku (w proc.) Segment Sosy suche Sosy mokre

Ilościowo 23,8 76,2

Wartościowo 61,4 38,6

Źródło: Nielsen, Panel Handlu Detalicznego, czerwiec 2010-maj 2011 REKLAMA

Samej oliwy stoi na półkach w Almie aż 180 rodzajów – kosztuje od 16 do blisko 70 zł za butelkę


ASOR T YMENT na używanie znaku przekreślonego kłosa na krajowym rynku. W połowie br. na liście sto­ warzyszenia znajdowało się zaledwie 12 pro­ ducentów oferujących niespełna 100 certyfi­ kowanych wyrobów. Zapewne wkrótce dołączą do nich następni, ponieważ mowa o produktach wysokomar­ żowych, których sprzedaż rośnie w tempie 30 proc. rocznie. Ma to związek ze zwiększają­ cą się liczbą chorych – szacuje się, że na ostrą nietolerancję pokarmową cierpi już jeden na stu Polaków.

Fot. Katarzyna Chorąży

68 | Wiadomości Handlowe 9/2011 (108)

Sieci mają misję do wykonania

ZDROWA ŻYWNOŚĆ

Dochodowy symbol kłosa Mimo że na żywność ekologiczną przypada zaledwie 0,3 proc. sprzedaży całego sektora spożywczego, prognozy dla tego segmentu są optymistyczne. Potwierdza je dynamika wzrostu sięgająca 30 proc. rocznie. Przykłady innych krajów europejskich, choćby Niemiec, nie pozostawiają wątpliwości – czeka nas boom na tego typu wyroby.

C

eliakia jest najpoważniejszą nietole­ rancją pokarmową człowieka i może ujawnić się w każdym wieku. Według ostrożnych szacunków cierpi na nią co najmniej 380 000 Polaków. – To choroba charakteryzująca się nietolerancją glutenu,

czyli białka zapasowego zawartego w zbożach, m.in. pszenicy, życie, jęczmieniu i owsie – wyja­ śnia Małgorzatą Źródlak, prezes Polskiego Stowarzyszenia Osób Chorych na Celiakię i na Diecie Bezglutenowej. Jedyne, co może zro­ bić chory, to stosować przez całe życie dietę

bezglutenową. Ludzie dotknięci tym schorze­ niem skarżą się jednak, że w sklepach brakuje produktów, które mogą bezpiecznie jeść. Do niedawna żywność bezglutenową oferowały wyłącznie sklepy z tzw. zdrową żywnością, zaś chorzy na forach internetowych wymieniali się informacjami, gdzie można kupić bezglu­ tenowe jogurty, słodycze, makaron. Ostatnio rynek dostrzegł problem i dziś coraz więcej wyrobów bezglutenowych trafia do szerokiej dystrybucji. Na ich etykietach znajduje się li­ cencjonowany, znany od lat w całej Europie znak przekreślonego kłosa. – Produkty z tym symbolem są regularnie badane pod kątem zawartości glutenu. Prowadzony jest również nad nimi nadzór konsumencki – mówi Bożena Serzycka, dyr. finansowy w Grupie BGK. Na podstawie umowy z Coeliac UK, Polskie Sto­ warzyszenie Osób z Celiakią i na Diecie Bez­ glutenowej jako jedyne może udzielać licencji

Produkty bezglutenowe to tylko jeden z seg­ mentów składających się na kategorię okre­ ślaną potocznie mianem zdrowej żywności. –  Wzrastająca świadomość polskich konsu‑ mentów wpływa na większe zainteresowanie produktami wytwarzanymi wyłącznie z natu‑ ralnych składników. Dlatego producenci zdro‑ wej, nisko przetworzonej żywności obserwują rosnącą sprzedaż w  tej kategorii –  twierdzi Magdalena Chojnacka z firmy Kupiec. We­ dług prognoz Euromonitora International, na tzw. zdrową żywność Polacy przeznaczą w tym roku 16 mld zł – o 200 mln zł więcej niż rok wcześniej. Do 2014 roku wydatki na żywność z tej kategorii mają się powiększyć o 1,7 mld zł. – W ciągu kilku najbliższych lat nasz rynek będzie podążał za krajami zachod‑ nioeuropejskimi, gdzie średni udział ilościowy ekologicznych produktów spożywczych w ca‑ łym rynku żywności przekracza 2 proc. W Pol‑ sce wskaźnik ten jest niemal dziesięć razy niższy – mówi Jacek Gorzoń z firmy Greek Trade. Jego zdaniem średnią unijną jesteśmy w sta­ nie osiągnąć w ciągu dekady. Wiele zależy od tempa rozwoju sieci han­ dlowych – niemal wszyscy najwięksi gracze wprowadzili już do swojej oferty produkty ekologiczne. Nie dziwi więc, że kolejni produ­ cenci wchodzą na ten rynek albo, jak np. Greek Trade, rozszerzają linie „eko”. 

Docelowo FoodCare będzie wytwarzał napój we własnej fabryce w Niepołomicach. Po roz­ budowie moc produkcyjna zakładu wyniesie kilkadziesiąt tysięcy butelek na godzinę. Jak na razie rynek chłonie całą produkcję. – W pierw‑ szym miesiącu obecności napoju na rynku jego sprzedaż była o 220 proc. wyższa od zakładanej, a sieci współpracujące z FoodCare już czterokrot‑ nie ponawiały zamówienia. Do tej pory sprzeda‑ no kilka milionów butelek Frugo. Największym powodzeniem cieszy się, podobnie jak w latach 90., czarne Frugo – mówi Elżbieta Socha, re­ prezentująca FoodCare. W sierpniu producent wprowadził do oferty piąty wariant – biały.

FoodCare przejął markę Frugo w  marcu 2011 roku. Gdy na początku br. pojawiła się informacja, że Aflofarm Polska chce ją sprze­ dać, analitycy spodziewali się raczej nikłego zainteresowania, wróżąc próbom reanimacji brandu małe szanse na powodzenie. Sukces Frugo zaskoczył nawet prezesa Food­ Care Wiesława Włodarskiego, który przyznał, że spodziewał się dwukrotnie niższej sprzeda­ ży. Teraz myśli o eksporcie Frugo do Zachodniej i Środkowej Europy. Słychać komentarze, że sukces Frugo pozwoli zniwelować straty, jakie FoodCare ponosi w związku z utratą licencji na produkcję Tigera.  (AK)

REKLAMA

Frugo przyszło i zamieszało Chłodne lato nie pokrzyżowało szyków firmie FoodCare, nowemu właścicielowi marki Frugo. Po latach nieobecności znany napój powrócił na rynek i błyskawicznie go podbił. – Frugo momentalnie zaskoczyło. Słyszałem, że FoodCare nie nadąża z produkcją, a do fabryki ustawiają się kolejki dostawców. My sami sprze‑ dajemy nawet po blisko 500 butelek dziennie – mówi Andrzej Miszczak, kierownik części

spożywczej w  warszawskich Halach Bana­ cha. Dystrybucja Frugo ruszyła na początku lipca. Napój można kupić w większości sieci, takich jak m.in. Tesco, Auchan, Makro, Selgros, Polomarket, E. Leclerc, Piotr i Paweł, a także w salonikach Kolportera oraz w mniejszych sklepach. Frugo produkowane jest przez dwie firmy zewnętrzne, a w najbliższym czasie rozpocz­ nie się współpraca z trzecim koproducentem.


ASO R T YMENT W małym i wielkim mieście W większych placówkach na terenie Mińska Mazowieckiego pod Warszawą już kilka lat temu pojawiły się wydzielone półki z tzw. zdro­ wą żywnością. Sprzedawczyni w tamtejszym sklepie Marcpol przekonuje, że zainteresowa­ nie nimi jest spore, a kierownictwo systema­ tycznie uzupełnia asortyment o  nowe pro­ pozycje. Podobny wybór oferują też mińskie Delikatesy Porthos, których właściciel jest świę­ cie przekonany o potrzebie posiadania takiego asortymentu. Najlepszym rynkiem dla ekologicznych wyro­ bów spożywczych są jednak duże aglomeracje. Tylko tu mają szansę na utrzymanie i rozwój takie sklepy, jak Organic Farma Zdrowia – sieć licząca około 20 ekodelikatesów, działających m.in. w Warszawie, Wrocławiu, Gdańsku, Po­

Na tzw. zdrową żywność Polacy wydadzą w tym roku 16 mld zł Kolejne bezglutenowe Flipsy Ostatnio wypuściliśmy na rynek dwa produkty bezglutenowe pod marką Flips – Orzesz Snak (chrupka kukurydziana orze‑ chowa) i Kecz Snak (chrupka kukurydziana o smaku keczupowym). W najbliższym cza‑ sie planujemy wprowadzić chipsy ziemnia‑ czane naturalne bez zawartości glutenu, wysmażane na oleju słonecznikowym. Obecnie z naszego asortymentu największą popularnością cieszą się, spożywane przez dzieci oraz osoby starsze, chrupki kukury‑ dziane naturalne i chrupki smakowe. Bożena Serzycka, Grupa BGK Kupiec wie co zdrowe Większa świadomość konsumentów wpły‑ wa na ich zainteresowanie produktami zdrowymi, wytwarzanymi z  naturalnych składników. Takie wyroby dostarcza firma Kupiec, jeden z liderów rynku zdrowej żyw‑ ności. Szczególne miejsce w naszej ofercie zajmują różne odmiany ryżu, o wielu zale‑ tach terapeutycznych. Ciekawą propozycją, cieszącą się coraz większym wzięciem, są wafle ryżowe – wyróżniające się niską kalo‑ rycznością, zawartością cennych składni‑ ków odżywczych oraz bezglutenowością. Oferujemy je aż w ośmiu smakach. Rośnie też rynek macy i również tutaj Kupiec, który jest jego liderem, ma sporo do zaoferowa‑ nia. Konsumenci znajdą na sklepowych pół‑ kach naszą macę w pięciu smakach. Magdalena Chojnacka, Kupiec Inwestujemy w kukurydziane pałeczki Zdrowa żywność z roku na rok staje się coraz popularniejsza. Dlatego ostatnio wprowa‑ dziliśmy do sprzedaży chrupki kukurydzia‑ ne Tygryski Premium w nowym, mniejszym opakowaniu. Te przekąski i nasze pałeczki kukurydziane od lat cieszą się zainteresowa‑ niem klientów, ponieważ nie zawierają kon‑ serwantów. Pałeczki są wybierane z uwagi na brak zawartości sodu, glutenu oraz ni‑ ską zawartość tłuszczu w przeliczeniu na 100 g. Jedynym składnikiem tych chrupek jest kasza kukurydziana, która ze względu na swój skład jest polecana dla alergików i osób chorych na celiakię. Radosław Miśkiewicz, TBM Snacks

znaniu i Krakowie. Od stolicy swój rozwój za­ częła również sieć Free Delikatesy Ekologiczne. Pierwszy sklep ruszył w lipcu, a do końca roku ma ich być osiem.

Ekopółka obowiązkowo? Przedstawiciel firmy Greek Trade uważa, że już najwyższy czas, aby niewielkie, osiedlowe sklepy również zrobiły miejsce na półce dla produktów ekologicznych. – Za kilka lat będzie to konieczność, lepiej więc już teraz wyprzedzić konkurencję i przyzwyczajać klientów, niż póź‑ niej próbować o nich walczyć – argumentuje Jacek Gorzoń. Sugeruje, że na początek oferta powinna obejmować produkty śniadaniowe skierowane m.in. do dzieci, przekąski i pod­ stawowe wyroby spożywcze. Bożena Serzycka z BGK dodaje, że w mniejszych sklepach do­ brze sprzedają się produkty z grupy słonych przekąsek oznakowane symbolem przekre­ ślonego kłosa. Ale najpierw trzeba zadbać o odpowiednią ekspozycję. – Proponujemy, by handel tradycyjny eksponował tego typu wyro‑ by w miejscach sprzedaży tzw. zdrowej żywno‑ ści. Dzięki takiemu rozwiązaniu klienci nie będą musieli szukać zdrowych produktów w różnych częściach sklepu – sugeruje przedstawicielka Grupy BGK. Problemem mogą okazać się jed­ nak krótkie terminy przydatności do spożycia niektórych artykułów, ich wysokie ceny oraz wciąż duże perturbacje zaopatrzeniowe. – Sys‑ tem dystrybucji certyfikowanej żywności dopiero się buduje. Duże znaczenie ma też ciągle sprze‑ daż bezpośrednia – mówi Dagmara Witkowska z firmy Goliard. Podobnego zdania jest Urszula Wyrwicka, przewodnicząca Oddziału Wschod­ niomazowieckiego Stowarzyszenia Produ­ centów Żywności Metodami Ekologicznymi „Ekoland”. Większość członków stowarzysze­ nia prowadzi jedynie sprzedaż bezpośrednią. Z czasem na pewno to się zmieni.

Uwaga – targi! Okazją będą m.in. IV Targi Naturalnej Żywno­ ści Natura Food, które odbędą się od 14 do 16 października w Łodzi. – To najpoważniej‑ sze wydarzenie dla branży, organizowane w  samym centrum kraju. Na targach poja‑ wią się wszyscy znaczący gracze i cała masa mniejszych firm –  mówi Artur Tymiński, wiceprezes Ogólnopolskiego Stowarzysze­ nia Przetwórców i Producentów Produktów Ekologicznych Polska Ekologia. Jak podkreśla, wyroby rodzimych producentów znajdują na­ bywców głównie za granicą. – Chcemy dotrzeć do detalistów i nawiązać z nimi ścisłą współ‑ pracę. My jesteśmy zorganizowani, ale detaliści nie są, więc planujemy im w tym pomóc. Ułatwi to wzajemne relacje pomiędzy producentami i sprzedawcami oraz pozwoli pomyśleć o wspól‑ nych promocjach i o efektywniejszym przeko‑ nywaniu klientów do ekologicznych wyrobów – deklaruje Tymiński. Na Natura Food będzie okazja do zapoznania się z ofertą rodzimych producentów, podpisanie kontraktów oraz uzyskanie pomocy w zwiększeniu sprzedaży tego typu asortymentu w sklepie. Jak wyni­ ka z badań przeprowadzonych w krajach za­ chodnich, aż 70 proc. obrotów całego rynku produktów ekologicznych generuje 30 proc. konsumentów. – To lojalni klienci, którzy raz pozyskani będą wracać regularnie do sklepu. Dlatego naprawdę warto pomyśleć o stworze‑ niu w placówce takiej oddzielnej i oznakowa‑ nej półki – kończy Tymiński. Zrobiło tak już wiele dużych sieci, robi coraz więcej sklepów handlu detalicznego. Do tak rozwiniętych rynków, jak np. duński czy szwedzki, gdzie produkty ekologiczne leżą obok klasycznych wariantów, jeszcze Polsce daleko, ale od cze­ goś trzeba zacząć. Katarzyna Chorąży Sebastian Szczepaniak

Wiadomości Handlowe 9/2011 (108) | 69

Pupil Foods rozbuduje fabrykę w Błaszkach

Herring buduje przetwórnię ryb koło Torunia

n  Pupil Foods uzyskała decyzje administracyj­

n  Firma Herring rozpoczęła prace przy budo­

ne dla budowy nowej hali produkcyjnej w miej­ scowości Błaszki koło Sieradza (woj. łódzkie). W ramach przedsięwzięcia zaplanowano reali­ zację obiektu o powierzchni około 3900 mkw. z silosami zewnętrznymi. W budynku urucho­ miona zostanie produkcja suchej karmy dla zwierząt.(SAM)

wie kompleksu produkcyjnego w miejscowości Wielka Nieszawka koło Torunia (woj. kujawsko­ ‑pomorskie). Powstaną tam trzy hale o łącznej powierzchni blisko 1400 mkw. Herring zajmuje się przetwórstwem i handlem rybami.(SAM)

Rośnie sprzedaż Unilevera n  W drugim kwartale br. Unilever zanotował

ponad 7­‑proc. wzrost sprzedaży, zwiększyły się także obroty – o blisko 4 proc., do 22,8 mld euro. Marża operacyjna obniżyła się o 20 punktów ba­ zowych, a skutki dużego wzrostu kosztów pro­ dukcji (surowców) zostały złagodzone poprzez wzrost cen produktów i ograniczenie kosztów. Wydatki na reklamę i promocję na poziomie około 3 mld euro były wyższe niż w drugiej po­ łowie 2010 roku.(HUW)

Twinings jednak nie dostanie dotacji n  Niedawno producent herbaty Twinings za­

mknął swoją fabrykę w North Shields (Anglia) i zwolnił 260 osób. Polski rząd, chcąc zachęcić firmę do wybrania naszego kraju jako miejsca powstania nowej fabryki, obiecywał dotacje w wysokości 10 mln funtów, które miałyby po­ chodzić z programu Innowacyjna Gospodarka. Wiadomo już jednak, że nie dojdzie ona do skut­ ku. Dotacja została zablokowana przez Komisję Europejską, która twierdzi, że celem programu jest wspieranie małych przedsiębiorstw, a Twi­ nings się do tej kategorii nie kwalifikuje.(SSZ)

REKLAMA

Woda zyskuje, tracą soki i napoje n  Poprzedni rok był dla producentów napojów

bezalkoholowych udany, a ten ma być jeszcze lepszy – podaje „Puls Biznesu”. W ubiegłym roku Polacy kupili 6 mld litrów tego typu produktów, wydając na nie 13,3 mld zł. Producenci zgodnie przyznają, że był to dla branży trudny okres, na co wpłynęły m.in. liczne powodzie i zimne lato. Jednak branża ma powody do zadowolenia. W ujęciu sezonowym, które obejmuje okres od października 2009 roku do września ub.r., rynek zanotował wzrost sprzedaży ilościowej o 5,4 proc., a wartościowej – o 2,4 proc. Coraz lepiej sprzedaje się woda niegazowana, na czym tracą napoje i soki.(HUW)

Superdrob powiększy zakład w Karczewie n  Firma Superdrob przygotowuje rozbudowę

kompleksu produkcyjno­‑przetwórczego w Kar­ czewie koło Warszawy. Przy ul. Armii Krajowej wybudowana zostanie nowa hala o powierzch­ ni 3200 mkw., przeznaczona do produkcji su­ rowych wyrobów mięsnych i magazynowania przypraw. Jeden z istniejących obiektów zosta­ nie również powiększony o 1200 mkw., z prze­ znaczeniem pod rozładunek towarów.(SAM)


70 | Wiadomości Handlowe 9/2011 (108)

ASOR T YMENT

FIKSY

Polubiliśmy suche, polubimy i mokre? Stworzony przez dwóch silnych producentów rynek suchych fiksów jest już na tyle rozwinięty, że do gry włączają się następne firmy, gotowe znacząco zainwestować w ten segment. Nowością są fiksy mokre, które do sklepów wprowadza Agros Nova. rotujące pozycje. Stoją najczęściej w sąsiedztwie sosów suchych i zup w proszku. Największy ruch panuje na tej półce, gdy któraś z marek rusza z dużą kampanią – a telewizyjne spoty to gwaran­ cja sprzedaży, co potwierdza wielu handlowców. Od 2010 roku fiksy wiodących marek można ku­ pić w dyskontach, przede wszystkim w Biedronce. Wartość sprzedaży tej kategorii w kanale dyskon­ towym wzrosła przez ostatni rok aż o 35 proc.

Mocni liderzy Do niedawna rynkowych graczy było dwóch, za to potężnych – obok globalnego koncernu Nestlé o portfele klientów zabiegał inny świa­

MOCNE ALKOHOLE

Letnie zapasy wódki dadzą zarobić jesienią W chłodne dni Polacy chętniej sięgają po mocne trunki, a w upały wybierają piwo. Dlatego tegoroczne, niezbyt ciepłe lato producenci wódki mogą zaliczyć do udanych. Za to na jesieni zarobić mogą detaliści, którzy skorzystali na wakacyjnych promocjach.

P

roducenci i dystrybutorzy wódki cieszą się, że wakacje już minęły. Wysokie tempera­ tury nie sprzyjają konsumpcji mocnych alkoholi, za to zachęcają do spożywania napojów z niewielką zawartością procentów lub bezalkoholowych. Latem zmienia się także struk­ tura spożycia. Dzień upływa pod znakiem piwa, zaś wieczorem konsumenci częściej sięgają po mocny alkohol, np. po czystą wódkę czy drinki na jej bazie. O wynikającym z tego spadku popytu zgodnie mówią przedstawiciele branży: – Miesią‑

ce letnie dla alkoholi mocnych to okres mniejszej sprzedaży. W przypadku wódki popyt, w porów‑ naniu do maja, spada nawet o ponad 10 proc. – przyznaje Krzysztof Mateńko, dyr. sprzedaży w Brown­‑Forman Polska. Wakacyjne spowolnie­ nie nie omija także największych graczy. – Lato to okres słabszej sprzedaży dla alkoholi moc‑ nych, szczególnie jeśli jest upalne – potwierdza Anna Załuska z CEDC. Jednak producenci mocnych trunków nie mają wiele powodów, by narzekać na tegoroczne lato.

Alkohole mocne: lokalizacja sprzedaży – wartościowo (w proc.) Format Hipermarkety Supermarkety Duże sklepy spożywcze Średnie sklepy spożywcze Małe sklepy spożywcze Sklepy winno­ ‑cukiernicze

Piwo 6,0 22,6

Wódka 7,1 25,6

Wino 15,5 47,9

8,3

8,7

8,3

29,1

28,2

13,4

27,8

21,2

8,4

6,2

9,2

6,5

Whisky 33,1 41,2

25,7

Brandy 15,1 38,5

Likiery 21,1 39,2

10,3

7,0

16,1

13,8

7,5

6,6

12,5

12,3

Gin 18,2 46,6

35,2

RTD 10,9 50,4

Rum 23,2 31,0

Cognac 39,7 32,3

7,5

8,0

3,2

13,7

17,0

3,3

7,2

8,9

0,9

10,3

11,9

20,7

Źródło: Nielsen, Panel Handlu Detalicznego, czerwiec 2010-maj 2011

INFORMACJA HANDLOWA

Fot. 123RF

S

przedaż fiksów wzrosła w  2010  roku o 28 proc. To jeden z najlepszych wyni­ ków w kategoriach kulinarnych. Według Magdaleny Kordowskiej z  Nestlé Pol­ ska, właściciela marki Winiary Pomysł na..., siłą napędową tego typu wyrobów są nowości – aż 48 proc. sprzedaży zapewniają warianty wprowa­ dzone na rynek w ciągu ostatnich dwóch lat. To głównie produkty innowacyjne – z dołączonym woreczkiem do pieczenia lub typu 2 w 1 (z so­ sem bądź dipem). Takie warianty są droższe od zwykłych saszetek, co przekłada się na rosnącą wartość całej kategorii. Obecnie jest ona na tyle rozwinięta, że nawet małe sklepiki spożywcze oferują przynajmniej po dwie lub trzy najlepiej

towy potentat, jakim jest Unilever. Obie firmy, dysponując potężnymi budżetami reklamo­ wymi i mając do dyspozycji armię najlepszych fachowców, przez pięć ostatnich lat efektyw­

nie rozwinęły sprzedaż. Na skutek tego te mało wcześniej znane konsumentom produkty na dobre upowszechniły się w  polskich kuch­ niach. Według danych GfK Polonia, na które 

Sezonowe spadki sprzedaży nie były tak dotkli­ we, jak w zeszłym roku, kiedy mieliśmy upały. – W tym roku pogoda pomaga producentom z na‑ szej branży – mówi Michał Błaszczyk, national trade marketing manager Wyborowej.

Alkohole mocne: segmentacja rynku (w proc.)

SMS­‑y zapowiadające upusty Wahania popytu na wódkę, wynikające z  ka­ pryśnej pogody, sięgają 10­‑20 proc. Za mało, by wstrząsnąć rynkiem, ale wystarczy, żeby odczuli to producenci, dystrybutorzy, a przede wszystkim detaliści. Ci ostatni, zdając sobie sprawę z sezo­ nowego charakteru sprzedaży mocnych alkoholi, zwykle latem zamawiają ich mniej. Ale są i tacy, którzy biorą więcej. I to wyraźnie więcej – tyle, na ile pozwalają im zasoby wolnej gotówki i moż­ liwości magazynowe. Po co? Ponieważ latem producenci mocnego alkoholu, żeby wesprzeć sprzedaż, skłonni są do przyznawania znacznie większych upustów niż poza sezonem. Promocja, w której można kupić karton 15 butelek wódki w cenie 13 w wakacje nie dziwi. Takich i korzyst­ niejszych akcji jest w tym czasie więcej, a prze­ oczyć ich nie sposób, bo dystrybutorzy informują właścicieli sklepów, wysyłając im stosowne SMS­‑y. Detaliści z wolną gotówką i dużym magazynem kupują wtedy na potęgę, by jesienią, kiedy cena wróci do normy, sprzedać zapasy i liczyć zyski.

Kieliszki w odstawce Niezależnie od pogody sprzedaż wódki od kilku lat maleje. Rok do roku wartościowo segment zmniejszył się o 7,3 proc. (źródło: Nielsen). Do maja sprzedano 335 000 hl wódki, czyli o prawie 5 proc. mniej niż rok wcześniej. Spadek popytu jest wynikiem m.in. podwyżki akcyzy z 2009 roku, a także zmiany stylu życia – Polacy odchodzą od tzw. picia kieliszkowego na rzecz drinków.

Segment Piwo Wódka Wino Whisky Brandy Likiery Gin Ready to drink (RTD) Rum Cognac

Ilościowo 49,7 39,3 6,5 2,1 0,9 0,7 0,3 0,2 0,2 0,1

Wartościowo 50,7 37,3 7,0 2,6 0,9 0,7 0,3 0,2 0,2 0,1

Źródło: Nielsen, Panel Handlu Detalicznego, czerwiec 2010-maj 2011

– Rok 2010 był jednym z trudniejszych dla całej branży. Spadek sprzedaży można było zauważyć we wszystkich kategoriach, jednak najbardziej dotknął on segmentu wódek czystych. W tej chwili trudno przewidzieć, jaki będzie rok 2011, a tym bardziej późniejsze lata. Niewiele jednak wskazuje na to, by tendencja spadkowa uległa odwróceniu – przewiduje Paweł Lejman, prezes Polmosu Bielsko­‑Biała. Trzeba jednak zaznaczyć, że spadek dotyczy wyłącznie czystej wódki. Inne mocne al­ kohole, jak np. brown spirts (whisky, brandy itp.) rosną. Zwłaszcza whisky, która od 2009 roku no­ tuje wzrosty ilościowe po ponad 20 proc. rocznie. – Whisky z każdym miesiącem zdobywa nowych konsumentów. Podczas sezonu letniego można wprawdzie zauważyć mniejsze tempo wzrostu jej sprzedaży na rzecz piwa. Jednak jest to tendencja sezonowa, która nie wpływa na zahamowanie wzrostu tej kategorii alkoholi w skali całego roku – dodaje Krzysztof Mateńko.  (HUW)

Wartościowo sprzedaż wódki kurczy się w tempie ponad 7 proc. rocznie

Na podstawie ustawy z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości dostęp do tych materiałów mogą mieć tylko firmy zajmujące się produkcją, obrotem hurtowym oraz handlem napojami alkoholowymi.

nowa odsłona doskonałego smaku


ASO R T YMENT powołuje się Magdalena Kordowska, w ciągu ubiegłego roku fiksy zaczęło kupować 2,1 mln gospodarstw domowych. Walka o pozycję lide­ ra jest na tyle wyrównana, że pierwsze miejsce na podium zajmuje raz jeden, raz drugi gracz. Według informacji udostępnionych przez Nestlé Polska, na podstawie danych Nielsena za okres marzec­‑kwiecień 2011 roku, wynika, że obecnie lideruje marka Winiary Pomysł na…, z udziała­ mi wartościowymi rzędu 51,1 proc. oraz w sztu­ kach na poziomie 50,7 proc. Ostatnio najlepiej sprzedają się m.in. Pomysł na... Chrupiące kąski, Pomysł na… chłopski garnek i Pomysł na... bo­ loński garnek. W przypadku Unilevera dobrze radzi sobie m.in., promowany intensywnie w TV, Fix Knorr Nuggets z dołączonym dipem. Od roku fiksy produkuje Kamis (marka Danie ze smakiem Kamis), którego przedstawiciele pod­ kreślają, że oferują wyroby oparte wyłącznie na naturalnych składnikach. Firmie nie udało się jednak na razie zdobyć znaczącej części rynku. W dodatku dział przypraw należącej do Roberta Kamińskiego spółki ma jesienią zmienić właściciela – biznes ten ma przejąć amerykański potentat przyprawowy – McCor­ mick. Wkrótce okaże się, czy będzie chciał roz­ wijać produkty niszowe, czy raczej skupi się na rdzeniu, jakim są przyprawy. Tymczasem do kategorii dołączają następni gra­ cze – fiksy pojawiły się właśnie w ofercie marki Appetita, należącej do firmy Jutrzenka Colian. Magdalena Sarnowska, brand manager Appe­ tita, tłumaczy, że Jutrzenka Colian zdecydowała się dołączyć do grona producentów fiksów, by dotrzymać kroku zmieniającym się potrzebom konsumentów oraz podążać za trendami ryn­ kowymi i innowacjami. W pierwszej kolejności firma skupi się na zbudowaniu dystrybucji nu­ merycznej (spółka nie ujawnia, do jak licznej gru­ py sklepów chce wprowadzić swoją nowość i ile daje sobie na to czasu), zapowiadając atrakcyjne oferty sprzedaży dla dystrybutorów i akcje wspie­ rające produkt na terenie sklepów. Wykorzystane mają być m.in. takie narzędzia, jak nośniki POS:

wobblery, plakaty, cenówki i listwy. Linia Danie dnia Appetita liczy na początek cztery warianty z dodatkiem gotowych sosów.

Prześwietlili konsumentów Innowacyjny koncept proponuje konsumentom Agros Nova, producent m.in. sosów mokrych i Ko­ ciołków Łowicz – gotowych dań mokrych z dodat­ kiem mięsa. Produkty, określane jako mokre fiksy pod submarką Łowicz Dziś na Obiad, pojawiły się w słoikach z etykietą typu sleeve, spisem potrzeb­ nych składników na froncie opakowania, ceną su­ gerowaną na poziomie 5 zł i w czterech warian­

tach (dwie zapiekanki i dwa dania mięsne). Ich producent podkreśla, że wprowadzona nowość łączy atuty produktów mokrych (naturalność, ka­ wałki warzyw) z nowymi funkcjonalnościami. Jak dowiedzieliśmy się od reprezentującej Agros Novą Joanny Bancerowskiej, wprowadzenie nowości poprzedziły szczegółowe badania konsumenckie, m.in. została zlecona rzadko stosowana w  branży spożywczej analiza et­ nograficzna. To narzędzie badawcze pozwala uzyskać szczegółowe informacje na temat kon­ sumentów – ich wartości, potrzeb, stylu życia itp. Trzy lata temu firma posłużyła się tą analizą przy okazji relaunchu Fortuny. Jak informuje

Wiadomości Handlowe 9/2011 (108) | 71

W 2010 roku fiksy zaczęło kupować ponad dwa miliony gospodarstw domowych Joanna Bancerowska, Łowicz Dziś na Obiad ma mieć największe wsparcie marketingowe spośród wszystkich nowości wprowadzonych w tym roku przez producenta. W sierpniu ruszy­ ła kampania telewizyjna. Oprócz niej produkt reklamowany jest w prasie, zaś w Internecie pojawiły się akcje promocyjne. Anna Krężlewicz

REKLAMA

Starannie przygotowaliśmy się do tego debiutu Łowicz Dziś na Obiad to innowa‑ cyjny wyrób łą‑ czący cechy fiksów z formułą mokrego sosu. Przygotowa‑ nie posiłku na ba‑ zie tego produktu jest bardzo proste. Wystarczy dodać składniki, zalać je mokrym fiksem i zapiec w piekarniku. Produkt nie zawiera mięsa, dzięki czemu każdy może sam dobrać ten element potrawy. Ta nowość w trudnych czasach, gdy konsumenci ostrożnie wydają pieniądze, może wygenerować dodatkowy impuls zakupowy, ponieważ zaspokaja po‑ trzeby, zapewnia wartość dodaną i stanowi nową jakość na rynku. Duże znaczenie ma to, że Polacy polubili fiksy i znają ich walory. My wdrożenie poprzedziliśmy dokładnymi anali‑ zami konsumenckimi, które minimalizują ry‑ zyko biznesowe i potwierdziły bardzo wysoką intencję ponowienia zakupu po spróbowaniu Łowicz Dziś na Obiad. Konsumenci postrzega‑ ją ten produkt jako bardziej naturalny, mniej przetworzony i łatwiejszy w przygotowaniu niż suche fiksy. Łowicz Dziś na Obiad otrzy‑ muje bardzo silne wsparcie w TV, Internecie, a także w samych punktach sprzedaży. Uru‑ chamiamy też serwis www.dzisnaobiad.pl, gdzie konsumenci i handlowcy znajdą uży‑ teczne informacje o produkcie. Joanna Bancerowska, Agros Nova AGROS NOVA_DZIS NA OBIAD z WIDELCEM_WIADOMOSCI HANDLOWE_200X280.indd 1

11-08-17 17:32


72 | Wiadomości Handlowe 9/2011 (108)

ASOR T YMENT Fot. 123RF

NAPOJE BEZALKOHOLOWE

Teraz czas na soki W pierwszej połowie br. kategoria soków, nektarów i napojów odnotowała wyraźne spadki sprzedaży. Przyczyniła się do tego nie tylko fatalna pogoda. Rozwojowi rynku nie sprzyjają również wzrosty cen surowców na niespotykaną wcześniej skalę, a także trendy kierujące uwagę konsumentów w stronę innych kategorii napojowych. Mimo to, z racji posezonowych spadków sprzedaży wód i napojów, jesień jest dobrą porą na lepsze wyeksponowanie oraz zadbanie o soki i nektary.

Z

miany popytu na poszczególne produkty z szeroko rozumianego rynku napojów bezalkoholowych, coraz wyraźniej wi­ doczne pod koniec sezonu letniego, nio­ są za sobą potrzebę przeorganizowania półki wodno­‑napojowej. Z racji niższych temperatur spada zapotrzebowanie na orzeźwiające i ga­ szące pragnienie kategorie, do których należą wody butelkowane oraz napoje gazowane i niegazowane. W przeciwieństwie do wód, których sprzedaż wykazuje imponującą dyna­ mikę, w napojach gazowanych widać stagnację – jedynie produkty typu cola wygenerowały kilkuprocentowe wzrosty sprzedaży. O zasto­ ju również w kontekście rynku napojów dla dzieci mówi Katarzyna Buczek, PR manager w firmie Ustronianka. W ciągu ostatnich dwu­ nastu miesięcy sprzedaż ilościowa zmniejszyła się o 1 proc., wartościowo spadając aż o 6 proc. – Coraz rzadziej wybierane są napoje dla dzie‑ ci w butelkach PET, których sprzedaż ilościowa zmniejszyła się o 7 proc. – informuje Katarzyna Buczek. – Udziały te przejęła z kolei młoda kate‑ goria, jaką są produkty typu aqua, wykazujące 16­‑proc. wzrost sprzedaży rok do roku.

Na kategorię soków, nektarów i napojów składa się około 3300 produktów

rowców, który jest dziś czynnikiem hamującym sprzedaż tych produktów. – Wzrost cen koncen‑ tratu pomarańczowego i jabłkowego przełożył się bezpośrednio na ceny detaliczne, a tym samym na spadek sprzedaży ilościowej, głównie w kate‑ gorii soków – mówi Krzysztof Janik, szef sprze­

REKLAMA

Jesienna półka z napojami Myśląc o doborze asortymentu na jesienną pół­ kę, więcej uwagi warto poświęcić kategoriom o stabilnej rotacji całorocznej, które po sezo­ nowych spadkach popytu na wodę i napoje gazowane stanowić będą trzon oferty. Należy więc zadbać o to, aby w asortymencie sklepu 

Woda wypiera soki Nadchodząca jesień na pewno nie zaszkodzi sprzedaży najmniej sezonowych kategorii na rynku, jakimi są soki i nektary. Popyt na nie rozkłada się dość równomiernie w poszczegól­ nych okresach roku – poza tygodniami przed­ świątecznymi, kiedy wyraźnie rośnie. Rynek soków i nektarów zwyczajowo rozpatruje się łącznie z segmentem napojów niegazowanych, charakteryzujących się większą sezonowością. Pomimo widocznego spadku dynamiki sprze­ daży, soki, nektary i napoje niegazowane wciąż są jedną z  najważniejszych kategorii rynku napojów bezalkoholowych pod względem wartości – ich udziały, sięgające w 31 proc., niemal dorównują udziałom napojów gazo­ wanych. Jest to kategoria, która oferuje ponad 3300 rodzajów produktów – najwięcej spośród wszystkich kategorii napojowych. Przytoczo­ na liczba wciąż może imponować, choć przez ostatnie dwa lata obserwujemy kurczenie się całej kategorii. – Jedną z przyczyn tego zjawiska jest ogólnoświatowa sytuacja gospodarcza, któ‑ ra zmieniła zwyczaje zakupowe konsumentów na rzecz produktów tańszych, o obniżonej kalo‑ ryczności, a także z wartością dodaną – twier­ dzi Iwona Jacaszek, dyr. ds. korporacyjnych Coca­‑Cola HBC Polska (m.in. marka Cappy).

Najwyższe marże detaliści uzyskują na produktach w opakowaniach impulsowych – dlatego warto zadbać o ich ekspozycję

daży w firmie Sokpol, będącej najważniejszym producentem marek własnych. Według przyto­ czonych przez niego za Nielsenem danych, od maja 2010 do kwietnia 2011 roku najbardziej spadła ilościowa sprzedaż soków, nieco mniej nektarów, a najmniej napojów niegazowanych. W tym samym okresie w całej kategorii tylko mrożona herbata odnotowała wzrost w ujęciu ilościowym – o 3 proc., za co odpowiadają jed­ nak głównie marki własne. – Analizując sytuację rynkową w segmencie herbaty mrożonej i wody smakowej w opakowaniach aseptycznych, pod‑ jęliśmy decyzję o uruchomieniu kolejnej maszyny do produkcji właśnie w technologii aseptycznej – informuje Krzysztof Janik.

Nektary: segmentacja według smaków i opakowań (w proc.)*

Drogie surowce

Soki, nektary i napoje niegazowane segmentacja rynku (w proc.)*

Komentując obecną sytuację rynkową, Beata Łosiak, PR manager w firmie Hortex, podkreśla, że pomimo mniejszej sprzedaży spożycie pro­ duktów z kategorii soków, nektarów i napojów pozostaje nadal na bardzo wysokim poziomie. – Jest to jeden z wyższych wskaźników w Europie, co czyni ten rynek interesującym dla wielu pro‑ ducentów i wzmaga ostrą walkę konkurencyjną między głównymi graczami – mówi przedsta­ wicielka Horteksu. Długoterminowo segment soków ma znaczące szanse rozwoju, a najlep­ sze efekty ekonomiczne będą osiągać duże podmioty. Rynek czeka więc konsolidacja, na co wpływ może mieć również wysoki koszt su­ Udziały rynkowe głównych producentów soków, nektarów i napojów niegazowanych (bez marek własnych) (w proc.) Producent Maspex Wadowice Hortex Holding Agros Nova Pozostali

Smak Czarna porzeczka Pomarańczowy Bananowy Jabłkowy Wieloowocowy (bez marchewki i multi) Multiwitamina Grejpfrutowy Wiśniowy Brzoskwiniowy Ananasowy Pozostałe Opakowanie Karton Butelka szklana Butelka plastikowa

Ilościowo 46 17 13 24

Wartościowo 46 16 13 25

Źródło: Maspex za Nielsen, styczeń-czerwiec 2011

Segment Soki Nektary Napoje niegazowane

Ilościowo 29,4 12,0 58,6

Wartościowo 40,7 11,8 47,5

Soki: segmentacja według smaków i opakowań (w proc.)* Smak Pomarańczowy Jabłkowy Pomidorowy Marchewkowy Grejpfrutowy Multiwitamina Ananasowy Wieloowocowy (bez marchewki i multi) Pozostałe Opakowanie Karton Butelka szklana Butelka plastikowa Inne

Ilościowo 28,3 21,1 10,9 4,2 4,9 3,0 1,2

Wartościowo 27,5 16,4 10,8 6,4 6,1 3,6 1,6

0,7

0,9

25,7

26,7

76,4 21,7 1,9 0,0

68,0 28,8 3,1 0,1

Źródło: Nielsen, Panel Handlu Detalicznego, czerwiec 2010-maj 2011 * bez produktów dla dzieci

Ilościowo 20,5 23,2 12,0 15,9

Wartościowo 28,8 16,9 11,8 11,5

12,6

8,5

5,5 4,5 1,0 0,5 0,5 3,8

7,7 6,0 2,1 0,9 0,6 5,2

87,7 6,8 5,5

81,5 12,5 6,0

Napoje niegazowane: segmentacja według smaków i opakowań (w proc.)* Smak Jabłkowo-miętowy Pomarańczowy Jabłkowo-wiśniowy Multiwitamina Jabłkowy Jabłkowo-brzoskwiniowy Czarna porzeczka Grejpfrutowy Pomarańczowo­ ‑brzoskwiniowy Wieloowocowy (bez marchewki i multi) Winogronowy Wiśniowy Cytrynowy Malinowy Pozostałe Opakowanie Karton Butelka plastikowa Butelka szklana

Ilościowo 10,7 13,2 7,3 7,9 12,8 4,0 5,3 5,0

Wartościowo 12,7 11,4 9,4 8,9 8,1 5,4 4,5 4,1

2,5

3,6

3,0

2,9

2,8 1,6 0,4 0,1 23,4

1,9 1,0 0,5 0,1 25,5

60,0 36,1 3,9

59,2 32,0 8,8

Źródło: Nielsen, Panel Handlu Detalicznego, czerwiec 2010-maj 2011 * bez produktów dla dzieci


ASO R T YMENT znalazły się najbardziej popularne smaki soków i nektarów, tj. pomarańczowy, jabłkowy, pomi­ dorowy czy czarna porzeczka i grejpfrut. Warto zaznaczyć, że pomarańczowy i jabłkowy stano­ wią połowę całorocznej sprzedaży soków. W  ramach poszczególnych smaków ofertę marek trzeba dopasować do klienta. Iwona Jacaszek doradza strategię polegającą na stwo­ rzeniu oferty zróżnicowanej cenowo, przez za­ proponowanie dwóch marek soków – jednej z górnej, a drugiej z niższej półki. Warto przy tym pamiętać o  odpowiednim wyekspono­ waniu wysokomarżowych i szybkorotujących opakowań impulsowych (o pojemności poniżej 0,5 l), które odpowiadają aż za 34 proc. obrotu kategorii. W przypadku napojów, których sprze­ daż na jesieni maleje, w ofercie nie powinno zabraknąć najpopularniejszych wariantów sma­ kowych, tj. jabłko­‑mięta, jabłko­‑wiśnia i jabłko­ ‑brzoskwinia. Jeśli chodzi o napoje gazowane, zawsze warto mieć na półce colę, z wiodącą marką w segmencie, czyli Coca­‑Colą. W  handlu tradycyjnym, gdzie często po­ wierzchnia przeznaczona na ekspozycję jest znacznie ograniczona, najważniejsze jest, by konsument bez trudu odnalazł produkt, któ­ rego szuka. Pomoże mu w tym ustawienie mar­ kami, a wewnątrz marki – według rodzajów lub

po prostu według wariantów smakowych. Ze względu na to, że w tej kategorii konsumenci wyjątkowo zwracają uwagę na różnego rodza­ ju promocje, Beata Łosiak radzi zadbać o do­ datkową informację, stosując oferowane przez producentów materiały POS.

Jest miejsce na innowacje Dorota Liszka z firmy Maspex ocenia, że ka­ tegoria soków, nektarów i napojów wciąż jest bardzo ciekawa i otwarta na nowe produkty. – Ciągle istnieje możliwość budowania warto‑ ści tego rynku poprzez innowacje czy lokowanie

na nim produktów z wartością dodaną – mówi reprezentantka wadowickiej firmy. Na jesień Maspex przygotował kilka nowości. Są to soki Kubuś Go!, czyli Kubuś w  wersji na wynos – w poręcznej, plastikowej butelce z dziobkiem. Dostępny jest w czterech wersjach smakowych: banan­‑marchew­‑jabłko, marchew­‑malina­‑jabłko oraz banan­‑truskawka i jabłko­‑gruszka. Do ofer­ ty marki Tymbark trafił 100­‑proc. sok marchew­ ‑jabłko w litrowym kartonie i szklanej butelce 250 ml, nekar o smaku bananowym (1 litr) oraz sok wielowarzywny w butelce 250 ml. W ofercie marki Cappy (Coca­‑Cola HBC Polska) pojawiły się w tym roku dwa nowe napoje o unikato­

Wiadomości Handlowe 9/2011 (108) | 73 wych smakach: jabłkowo­‑miętowy z trawą cy­ trynową i jabłkowo­‑grejpfrutowy z kaktusem. Podczas wakacji Coca­‑Cola wprowadziła po­ nadto nowy nektar Cappy Śniadaniowy w litro­ wym opakowaniu. Jesień to czas intensyfikacji działań komunikacyjnych producentów soków. Na ten okres firma Sokpol przygotowała akcje promocyjne marki Siódme niebo, obejmującą materiały POS oraz promocje konsumenckie – zarówno w kanale nowoczesnym, jak i trady­ cyjnym. Również Hortex na sezon jesienny szy­ kuje wiele aktywności wspierających produkty z portfolio firmy. Katarzyna Chorąży

INFORMACJA HANDLOWA

Soki, nektary i napoje niegazowane (bez produktów dla dzieci): lokalizacja sprzedaży – wartościowo (w proc.) Sklepy winno­‑cukiernicze

1,7

Małe sklepy spożywcze

Hipermarkety

13,3

14,7

Średnie sklepy spożywcze

19,0

Supermarkety

41,0

Duże sklepy spożywcze

10,3

Syropy: segmentacja według smaków i opakowań (w proc.) Smak Malina Wiśnia Malina i kwiat lipy Pomarańcza Żurawina Truskawka Czarna porzeczka Cytryna Owoce leśne Róża Inne Opakowanie Do 500 ml 501-600 ml 601-700 ml 700 ml i więcej

Ilościowo 49,1 9,5 4,9 7,9 3,5 4,4 2,6 1,3 1,1 0,6 15,1

Wartościowo 45,0 8,0 6,0 5,9 4,7 4,6 2,9 1,5 0,9 0,8 19,7

87,4 0,7 1,9 10,0

91,9 0,9 2,2 5,0

Na podstawie ustawy z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości dostęp do tych materiałów mogą mieć tylko firmy zajmujące się produkcją, obrotem hurtowym oraz handlem napojami alkoholowymi.

Syropy: lokalizacja sprzedaży – wartościowo (w proc.) Małe sklepy spożywcze

9,9

Średnie sklepy spożywcze

Hipermarkety

19,4

14,3

Duże sklepy spożywcze

11,2

Supermarkety

45,2

Źródło: Nielsen, Panel Handlu Detalicznego, czerwiec 2010-maj 2011 01-FIN-47-09-03-10_200x280.indd 1

2011-08-18 16:34


74 | Wiadomości Handlowe 9/2011 (108)

ASOR T YMENT Fot. Hubert Wójcik

ROŚNIE KONKURENCJA DLA ROSSMANNA

Interchem ma Drogerie Natura Interchem, dystrybutor chemii gospodarczej, artykułów higienicznych i kosmetyków, przejął spółkę Polbita – operatora sieci drogerii Natura. Transakcja znacząco zmieni układ sił na polskim rynku drogeryjnym. Do nieoczekiwanego przejęcia doszło w poło­ wie sierpnia, strony nie podają wartości trans­ akcji. Interchem, rozwijający od ponad 10 lat sieć sklepów drogeryjnych pod szyldem Dro­ gerie Aster, stanie się wiodącym operatorem placówek drogeryjnych w kraju, drugim pod względem wielkości po Rossmannie. Liczba zarządzanych przez spółkę drogerii zwiększy się do 375. O tym, że Drogerie Natura są na sprzedaż, spe­ kulowało się w branży od dawna. Spodziewano się, że sieć przejmie właściciel Biedronki, spółka Jeronimo Martins Dystrybucja, która otworzyła niedawno drogerię Hebe w Warszawie. Wśród potencjalnych nabywców wymieniany był rów­ nież Schlecker. Zamknięcie transakcji uwarunkowane jest uzyskaniem zgody ze strony Urzędu Ochrony Konkurencji i  Konsumentów. Interchem już powiadomił partnerów handlowych o transak­ cji i zaprosił dostawców do rozmów na temat dalszej współpracy oraz renegocjacji umów. Spółka zapowiedziała ponadto, że będzie roz­ wijała franczyzową sieć drogerii. Interchem jest wiodącym dystrybutorem artykułów chemii go­ spodarczej, higienicznych oraz kosmetyków. Od stycznia 2011 spółka jest kontrolowana przez przez fundusze z grupy Resource Partners. –Inwestując w Interchem na początku tego roku, dostrzegaliśmy bardzo duży potencjał wzrostu

spółki. Interchem sukcesywnie umacnia swoją pozycję i zwiększa udziały rynkowe. Połączenie sieci Drogerie Natura oraz Drogerie Aster pozwoli stworzyć głównego gracza na konsolidującym się rynku artykułów higienicznych oraz kosmety‑ ków. Jesteśmy optymistyczni co do dalszych per‑ spektyw rozwoju Interchemu – komentuje Piotr Noceń, partner zarządzający w Resource Part­ ners. Z kolei Paweł Chodakowski-Malkiewicz, prezes Interchemu, zapewnił, że firma zamierza zwiększyć efektywność segmentu detalicznego dzięki pełnemu wykorzystaniu efektów syner­ gii. – Integracja operacji segmentu detalicznego pozwoli przedstawić naszym klientom najlepszą możliwą ofertę handlową – przekonuje. Właścicielem Polbity (Drogerie Natura) jest IWP International plc, spółka portfelowa funduszy zarządzanych przez Strategic Value Partners. – Sprzedaż Polbity kończy wdrożony z sukcesem etap restrukturyzacji oraz zmiany w pozycjonowa‑ niu działalności, jaka dokonała się na przestrzeni ostatnich lat – stwierdził Jason Clarke, prezy­ dent IWP International plc. Wojciech Filipczyk, prezes zarządu Polbita, podkreślił, że transakcja jest ostatnim etapem procesu transformacji działalności spółki. – Pozwoli ona na stworzenie platformy dalszego organicznego wzrostu. Dzię‑ ki wsparciu ze strony nowych właścicieli jesteśmy gotowi do realizacji ambitnego planu rozwoju na polskim rynku – zapowiada Filipczyk.  (KB/AK)

ARTYKUŁY DO HIGIENY KOBIECEJ

Wkładki dynamizują sprzedaż W przeciwieństwie do podpasek, wkładki higieniczne wciąż dają możliwość zabiegania o kolejne grupy konsumentek. W produktach z tego segmentu innowacje idą nie tylko w kierunku zaspokajania potrzeb użytkowych kobiet, ale w równym stopniu potrzeb estetycznych. Kilkunastoprocentowe wzrosty na rynku ar­ tykułów higienicznych dla pań w ostatnich latach świadczą o tym, że żadne zawirowania gospodarcze nie są w stanie współczesnej ko­ biety zmusić do zbytniego oszczędzania na tak delikatnym polu, jakim jest higiena intymna. Jest to zresztą również zasługa producentów, którzy w ramach każdego segmentu rynku – podpasek, tamponów i wkładek higienicz­ nych – potrafili zaproponować zróżnicowany oraz atrakcyjny wybór. Choć podstawą całego rynku jest segment podpasek, odpowiadający za ponad połowę obrotów, motor rozwoju stanowią od jakie­

goś czasu wkładki higieniczne, do których pod względem wartości należy obecnie blisko trzecia część rynku. Mimo to, że coraz więcej konsumentek stosuje wkładki, rynkowi jeszcze daleko do nasycenia. Do używania wkładek hi­ gienicznych przyznaje się 28 proc. kobiet, przy 32 proc. deklarujących używanie podpasek i 12 proc. – tamponów (źródło: Millward Brown SMG/KRC). Trzeba zaznaczyć, że dla segmen­ tu wkładek przedział wiekowy potencjalnych użytkowniczek jest szerszy niż w przypadku pozostałych produktów przeznaczonych na „te dni”. Różnorodność oferty ma więc na celu dostosowanie produktu do użytkowniczek 

REKLAMA

ARTYKUŁY HIGIENICZNE

Szary papier w odwrocie, idzie nowe

Szeroki asortyment chemii gospodarczej i artykułów spożywczych z importu Sprawna obsługa posprzedażowa Terminowe dostawy Profesjonalna obsługa Klientów

Odwiedź naszą stronę www aby zobaczyć pełną ofertę

www.bd24.eu Brand Distribution Sp. z o.o. ul. Raszyńska 12 lok. 7, 02-026 Warszawa tel. +48 85 733 88 50, +48 795 506 186 biuro@bd24.eu

Wszystkie kategorie higieniczne wykazują wzrost sprzedaży, przy czym największy do­ tyczy ręczników kuchennych – 10,2 proc. (rok do  roku). Kategoria papierów toaletowych urosła w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy o ponad 5 proc., a chusteczek higienicznych o 5,8 proc. –  Podstawowym kierunkiem, jaki można obecnie obserwować na polskim rynku, jest zmiana preferencji konsumentów – rośnie

popyt na produkty lepszej jakości, a także na opakowania z większą liczbą rolek lub na dłuż‑ sze rolki – mówi Daniel Pidzik, sales director consumer Poland Metsä Tissue (marki Lambi, Mola). Ilustrują to udziały w kategorii papie­ rów toaletowych, gdzie coraz większą sprze­ daż osiągają produkty mające trzy lub więcej warstw kosztem dwu­‑ i jednowarstwowych. – Ponadto konsumenci coraz częściej wybierają  Fot. Hubert Wójcik

Nowości rynkowe

Polacy coraz chętniej wybierają duże opakowania artykułów higienicznych – papierów toaletowych czy papierowych ręczników. Można to tłumaczyć wygodą, a także chęcią uzyskania jak niższej ceny jednostkowej. Choć coraz trudniej jest dziś zaskoczyć konsumentów, producentom od czasu do czasu to się udaje.


ASO R T YMENT Artykuły do higieny kobiecej: lokalizacja sprzedaży – wartościowo (w proc.) Format Hipermarkety Supermarkety Sklepy małoformatowe (poniżej 300 mkw.)

Podpaski 13,5 32,7 53,8

Wkładki higieniczne 20,4 35,3 44,3

Tampony 19,5 29,7 50,8

RAZEM 16,0 32,8 51,2

Źródło: Nielsen, Panel Handlu Detalicznego, czerwiec 2010-maj 2011

w różnym wieku – m.in. pod względem pre­ ferencji estetycznych, zasobności portfela czy rodzaju bielizny.

Coraz cieńsze i coraz ładniejsze A pomysłowość producentów w zakresie wpro­ wadzania coraz nowszych wariantów produk­ tu jest naprawdę imponująca – szczególnie pod względem wyglądu i zapachu. Na rynku dostępne są wkładki z estetycznymi tłocze­ niami i kolorowymi nadrukami, z ozdobnymi brzegami, a także zmniejszające możliwość podrażnień. Zdecydowanie częściej kupowa­ ne są wkładki supercienkie – to szerszy trend, Artykuły do higieny kobiecej: segmentacja rynku (w proc.) Segment Podpaski Wkładki higieniczne Tampony

Ilościowo 49,2 42,8 8,0

Wartościowo 61,4 22,8 15,8

Źródło: Nielsen, Panel Handlu Detalicznego, czerwiec 2010-maj 2011

Dyskretny design opakowań wkładek sprawia, że przestają one być wstydliwym elementem zawartości damskiej torebki większe opakowania, zawierające nawet 12 i wię‑ cej rolek, co można uzasadnić wygodą, a także chęcią osiągnięcia niższej ceny za sztukę, gdyż zwykle takie artykuły sprzedawane są w cenach promocyjnych – dodaje Daniel Pidzik. Oprócz jakości zaczyna się liczyć również de­ sign. – Szary, jednowarstwowy papier toaletowy dość mocno traci udziały – mówi Przemysław Bryliński, key account manager CEE WEPA Hy­ gieneprodukte (marka Clou). Choć w segmencie wyrobów higienicznych trudno dziś czymś zaskoczyć konsumenta, producenci starają się dostarczać na rynek nowości, które są najlepszym motorem wzro­ stów. – Pojawiają się np. trzywarstwowe ręczniki papierowe i czterowarstwowe papiery toaletowe z dodatkiem bawełny oraz Aloe Vera. Z pewno‑ ścią, wskutek rosnącej świadomości ekologicznej polskiego społeczeństwa, na rynku zaczną się po‑ jawiać wysokiej jakości trzywarstwowe papiery toaletowe z przetworzonej makulatury. Pierwsze oznaki takich działań są już widoczne – dodaje Przemysław Bryliński. Nowości w segmencie higienicznym muszą nie tylko przyciągać uwagę konsumentów, ale także dawać im nową funkcjonalność. – Odby‑ wa się to dwutorowo, zarówno poprzez tworze‑ nie zupełnie nowych produktów, jak i w wyniku modyfikacji już istniejących – tłumaczy Daniel Pidzik. Jego zdaniem przyszłość rynku moż­ na przewidzieć na podstawie trendów, jakie występują w krajach zachodnich. – W Polsce ciągle konsumpcja na głowę jest o wiele niższa niż za Odrą. Przewidujemy, że przez następne trzy do pięciu lat będziemy mieć do czynienia z dalszym wzrostem kategorii – mówi Daniel Pi­ dzik. Z kolei Przemysław Bryliński prognozuje większą popularność marek własnych i wyro­ bów typu eko, a także dalsze przesuwanie się preferencji konsumentów w kierunku produk­ tów wyższej jakości.  (HUW)

widoczny również w  segmencie podpasek. Nie bez znaczenia dla wielu pań, które no­ szą wkładki zawsze przy sobie, ma estetyka opakowania – dyskretny design powoduje, że przestają one być wstydliwym elementem zawartości damskiej torebki. Z drugiej strony – coraz większą popularnością cieszą się duże, REKLAMA

ekonomiczne opakowania, które stanowią domowy zapas wypróbowanych wcześniej produktów.

Muszą być na półce Choć warianty produktów trudno zliczyć, to na rynku liczy się zaledwie kilka marek, do których należą m.in. Bella Panty (TZMO), Na­ turella, Discreet (Procter & Gamble) czy Ca­ refree (Johnson & Johnson). To spośród nich warto wybrać ofertę do mniejszego sklepu ogólnospożywczego, gdzie półka z chemią i artykułami higienicznymi stanowi uzupełnie­

Wiadomości Handlowe 9/2011 (108) | 75 nie głównego asortymentu. Jeśli nasza pla­ cówka może sobie pozwolić na nieco szerszy wybór produktów, najbezpieczniej jest zapro­ ponować klientkom coś między marką tańszą i tą z wyższej półki, zachowując przy okazji podział na wyroby o różnych właściwościach, np. supercienkie i standardowe, uniwersalne i string (szczególnie latem) czy bezzapacho­ we i zapachowe. Jeśli zaś półka z produktami higienicznymi zawężona jest do minimum, trzeba na niej wyeksponować chociaż jeden lub dwa uniwersalne produkty marki będącej rynkowym liderem. Katarzyna Chorąży


76 | Wiadomości Handlowe 9/2011 (108)

ASOR T YMENT

PALĄCY PROBLEM BRANŻY TYTONIOWEJ

gazyn, buduje się drugie pomieszczenie z drewna i płyty gipsowej. Wewnątrz oprócz maszyn znalazło się miejsce dla pracowników – do spania i jedzenia. Zatrudnieni w niej ludzie nie wychodzą z pomiesz­ czenia przez cały cykl produkcyjny. Wszystko mają dowożone na miejsce, a jeśli jest takie życzenie – tak­ że kobiety. Mają czuć się komfortowo, by chciało im się pracować w specyficznych warunkach. Fabryka zatrudnia nie więcej niż 20 osób. Większość pracuje przy taśmie, ale musi być także ktoś do opieki nad maszynami, ktoś kto przywozi jedzenie, stróż. Gangi zatrudniają obecnych lub byłych pracowni­ ków fabryk tytoniowych, by zaoszczędzić na szko­ leniu. Często są to cudzoziemcy, np. Bułgarzy, pra­ cownicy fabryki tytoniowej im. Gagarina w Płow­ diw. Pracują w Polsce, przebywając na urlopach.

Latające nielegalne fabryki papierosów Jeśli na pięć tirów z kontrabandą wpadną cztery, a piąty przekroczy granicę, to przemytnicy już są do przodu. Rzadko jednak zdarza się, żeby celnicy przechwycili aż tyle. Szara strefa to potężny i z roku na rok coraz większy problem branży tytoniowej.

O

 tzw. mrówkach dawno nie było głośno, ale ci drobni przemytnicy wciąż oblegają przejścia graniczne. Tylko nie przenoszą już papierosów poupychanych w rękawach i nogawkach. Teraz jeżdżą samochodami i – co ważniejsze – nie działają samodzielnie, ale w gru­ pie. Na zlecenie mafii przemytniczej. Same korzyści: nie trzeba martwić się o odbiorcę, bo ten czeka po drugiej stronie, ani o towar, bo mrówki rozłado­ wują tira zaparkowanego we wsi kilka kilometrów od granicy. Jednego dnia mogą przerzucić nawet 12 mln sztuk papierosów, czyli więcej niż zawartość największego morskiego kontenera. Rynkowa war­ tość takiej kontrabandy – od 4 do 7 mln zł.

Na żywca Prostsza i szybsza jest metoda „na żywca”. Na przej­ ście graniczne wjeżdża tir wyładowany po brzegi nielegalnymi papierosami, a kierowca przedstawia dokumenty, że przewozi tarcicę lub płyty pilśnio­ we. Albo chłodnia z puré ziemniaczanym lub pie­ czywem w proszku – najpierw dwa rzędy towaru, fałszywa ścianka i dopiero papierosy. Jeśli w grę wchodzi nielegalna krajanka tytoniowa, w doku­ mentach jest np. wyściółka do gniazd gołębich. Siano i krajanka są podobne. Dobry jest również torf, którego zagłębie znajduje się na Wschodzie, czyli na przemytniczym szlaku. W razie wpadki jedynym ogniwem, które może na­ prowadzić policję na ślad przemytników, jest kierow­ ca. Ale ten milczy jak grób. Zwłaszcza jeżeli ma rodzi­ nę, dzieci. Wie, że gdy w grę wchodzi towar wart parę milionów, przestępcy nie cofną się przed niczym. Wie również, że niewiele mu grozi. Każdy kierowca, który współpracuje z mafią przemytniczą, ma dla policji i celników gotową historyjkę: „Że w dokumentach co innego? Nie było mnie przy załadunku...”. Zazwyczaj wychodzi z aresztu po kilku dniach od złożenia po­ ręczenia majątkowego, np. w wysokości 200 000 zł. Wiadomo, że ani on, ani jego rodzina nie wpłacili tych pieniędzy. Ale trop się urywa.

Ja tu tylko sprzątam...

Tracą wszyscy oprócz przestępców Szacuje się, że w Polsce nielegalny handel wyrobami tytoniowymi pochodzącymi z przemytu lub podrobionymi obejmuje 8  mld sztuk papierosów. Oznacza to, że budżet państwa traci rocznie co najmniej 3 mld zł z tytułu niezapłaconej akcyzy, pod­ czas gdy pozostali uczestnicy rynku (planta­ torzy, producenci papierosów, hurtownicy i detaliści) tracą rocznie około 700 mln zł.

zytowym. Dzieje się tak, ponieważ ceny papiero­ sów na naszym rynku szybko zbliżają się do tych zachodnich, np. niemieckich. Opłaca się w Polsce sprzedawać, więc kalkuluje się również wytwarzać. Wprawdzie nielegalna produkcja to zaledwie około 10 proc. całości obrotu nielegalnymi wyrobami ty­ toniowymi, ale segment ten charakteryzuje wysoka dynamika wzrostu. Schemat działania wytwórców jest podobny: fabry­ ka powstaje przez miesiąc i działa miesiąc, zarabia

Uruchomienie fabryki to wydatek około 1 mln zł, w tym najdroższe są maszyny (80 proc. tej kwoty). Inwestycja zwraca się mniej więcej po trzech ty­ godniach. Kilka dni po tym, jak przestępcy wyjdą nad kreskę, wstrzymują produkcję lub przenoszą się gdzie indziej, zdając sobie sprawę, że każdy na­ stępny dzień zwiększa ryzyko wpadki. – Jak długo będą produkować w jednym miejscu, zależy również od sygnałów płynących z tzw. kontrwywiadu czyli od ludzi zajmujących się zabezpieczeniem grupy. Za tym procederem stoją ogromne pieniądze, przestępców stać na wszystko – mówi Jacek Jankowski, kie­ rownik ds. zwalczania nielegalnego obrotu i bez­ pieczeństwa British American Tobacco Polska Tra­ ding. I dodaje: – CBŚ działa coraz skuteczniej. Przez blisko siedem lat ujawniono 27 nielegalnych fabryk, a od stycznia tego roku do końca czerwca wykryto ich już pięć. Wygląda na to, że coraz skuteczniejsze są też służby graniczne. Choć tak naprawdę, jeśli uda im się zatrzymać 10 proc. tego, co przechodzi przez granicę, to już jest dobrze. Trzeba pamiętać, że nasze służby nie działają proaktywnie, tylko reagują na zagroże‑ nie. Miesiąc to zbyt krótko, aby zagrożenia zostały

Na przejście graniczne wjeżdża tir wyładowany nielegalnymi papierosami, a kierowca przedstawia dokumenty, że przewozi tarcicę lub płyty pilśniowe w tym czasie blisko 1,5 mln zł, a następnie znika, przenosząc się w inne miejsce lub przerywa pro­ dukcję na kilka tygodni. Budowa nielegalnej fabryki wymaga perfekcji orga­ nizacyjnej. Najpierw dział logistyki szuka odpowied­ niej lokalizacji. Musi to być miejsce na uboczu, na pewno nie między domkami jednorodzinnymi czy w pobliżu deptaka – najlepiej wśród hal magazyno­ wych, warsztatów samochodowych. Jednocześnie musi to być punkt dobrze skomunikowany, żeby przywieźć maszyny, półprodukty, i by później moż­ na było łatwo wywozić towar. Przejeżdżające tiry nie mogą wzbudzać niczyich podejrzeń. Dopiero gdy linia produkcyjna jest gotowa, przyjeżdża towar i pracownicy. Ponieważ fabryka papierosów jest głośna, w hali, która z zewnątrz wygląda jak ma­ Fot. Hubert Wójcik

Polska jest w coraz większym stopniu odbiorcą kontrabandy, przestaje być wyłącznie krajem tran­

Fabryka za milion

Ceny papierosów na polskim rynku są coraz bliższe tym zachodnim, dlatego z kraju tranzytowego powoli stajemy się docelowym odbiorcą nielegalnych wyrobów

przez nich zdiagnozowane – twierdzi Jankowski. Likwidowanie nielegalnych fabryk jest utrudnio­ ne z jeszcze jednego powodu. Przestępców trze­ ba przyłapać na gorącym uczynku. – Nasz system prawny jest tak skonstruowany, że kiedy taśma stoi, to nie ma twardych dowodów. Na przykład wejście do nielegalnej fabryki w Krakowie nastąpiło w przerwie pomiędzy cyklami produkcyjnymi, przez co nie moż‑ na było udowodnić nic poza przygotowaniem do nie‑ legalnej produkcji, co oczywiście jest zagrożone karą mniejszą niż sama produkcja. W innym przypadku, także z tego roku, zatrzymani przedstawili sfałszo‑ wane umowy o pracę, z których wynikało, że zostali wynajęci przez jednego z legalnych producentów tytoniowych. W takiej sytuacji prokurator zazwyczaj wnioskuje o tymczasowe aresztowanie, jednak sądy zachowują się różnie. Czasem nie przyznają racji pro‑ kuratorowi i przyjmują za dobrą monetę podobne wyjaśnienia, nie stosując aresztu. Dla mnie to jest co najmniej dziwne, bo utrudnia wyjaśnienie sprawy. Ci ludzie oczywiście od razu wracają do swoich krajów – tłumaczy Jacek Jankowski. Na korzyść nielegalnych wytwórców działa również deregulacja rynku tytoniowego, którą Polska wpro­ wadziła w 2008 roku. W efekcie nikt nie wie kto, gdzie i w jakich ilościach uprawia tytoń, a podsta­ wowy surowiec do produkcji papierosów jest poza jakąkolwiek kontrolą państwa. Polski plantator jest więc idealnym źródłem dostaw tytoniu dla szarej strefy. Wytwórcy kupują u niego liście tytonio­ we, płacąc o 5 zł więcej za kilogram niż w skupie. W myśl prawa plantator nie popełnia przestępstwa (ponieważ tytoń staje się towarem akcyzowym do­ piero po pierwszym przetworzeniu), choć zapewne wielu z nich ma świadomość, z kim robi interesy.

Koziołki czy Wielbłąd Polskie nielegalne wytwórnie produkują zaledwie procent, jeśli nie promil tego, co powstaje w innych krajach. W obwodzie kaliningradzkim jest np. fa­ bryka wytwarzająca papierosy, które chyba nigdzie na świecie nie są sprzedawane w legalnym obiegu. Markę Jin Ling stworzyli Chińczycy jako odpowiedź na Camela, a w latach 90. sprzedali licencję Rosja­ nom. Grafika paczki przypomina Camela, tyle że zamiast wielbłąda jest kozioł. Stąd polska nazwa Koziołki. Marka jest bardzo popularna w Niemczech, a ostatnio – prawdopodobnie za sprawą Polaków wyjeżdżających do pracy – także na Wyspach Bry­ tyjskich. – Koziołki, o których duża część palaczy nigdy nie słyszała, są trzecią marką pod względem zatrzy‑ mań na granicy – dodaje Jankowski. Hubert Wójcik Aktywnie walczymy z przemytem Zarówno przemyt, jak i nielegalna produkcja wyrobów tytoniowych są bolączkami naszej branży. Biorąc pod uwagę możliwe wprowa‑ dzenie dodatkowych obostrzeń (ewentualne zmiany w dyrektywie unijnej dotyczącej wy‑ robów tytoniowych, kolejny wzrost akcyzy, ostrzeżenia graficzne na opakowaniach), przewidujemy, że szara strefa może się jesz‑ cze powiększyć. Niepokojący jest również wzrost liczby nielegalnych fabryk wyrobów tytoniowych –  od 2004  roku wykryto ich w Polsce około 40. W sumie nielegalne pro‑ dukty stanowią około 20 proc. rynku. Imperial Tobacco Polska od wielu lat anga‑ żuje się we wspieranie Służby Celnej i innych służb specjalnych w zwalczaniu przestęp‑ czości na rynku tytoniowym, m.in. poprzez współpracę w wykrywaniu nielegalnych fa‑ bryk. Od lat organizujemy również profesjo‑ nalne szkolenia dla funkcjonariuszy Służby Celnej oraz policji, prowadzone przez na‑ szych specjalistów i cieszące się coraz więk‑ szym zainteresowaniem. Udział w nich daje funkcjonariuszom zarówno bogatą wiedzę z zakresu ochrony praw własności intelek‑ tualnej, jak i znajomość najnowszych wyni‑ ków badań skali i źródeł przemytu, które na wyłączne zlecenie Imperial Tobacco Polska przeprowadza Instytut Badawczy Almares. Do tej pory zorganizowaliśmy i przeprowa‑ dziliśmy już 16 tego typu szkoleń w całej Pol‑ sce, a w nadchodzących miesiącach mamy zaplanowane następne szkolenia. Ponieważ nielegalne produkty to również produkty podrobione, staramy się uświadamiać spo‑ łeczeństwu, jakie stanowią one zagrożenie. Jesienią ubiegłego roku przeprowadziliśmy ogólnopolską akcję społeczną pod hasłem „Stop podróbkom”, mającą na celu zwróce‑ nie uwagi społeczeństwa na niewiadome pochodzenie takich wyrobów, ich nieznany i nieprzebadany skład (w niektórych niele‑ galnych produktach znaleźć można np. ar‑ szenik, śmieci czy szczątki organiczne). Warto też przypomnieć, że we wrześniu 2010 roku Grupa Imperial Tobacco podpisa‑ ła z Komisją Europejską i państwami człon‑ kowskimi UE umowę o współpracy, mającą na celu walkę z przemytem i podrabianiem wyrobów tytoniowych. Porozumienie prze‑ widuje, że w ciągu 20 lat nasz koncern wpłaci 300 mln dol. (207 mln euro) na cele związa‑ ne z finansowaniem inicjatyw skierowanych przeciwko nielegalnemu handlowi. Zgodnie z  naszymi korporacyjnymi standardami dokładamy wszelkich starań, by niniejsza umowa przyniosła wyniki i jesteśmy pewni, że pracując razem, możemy znacznie ogra‑ niczyć skalę przemytu i zjawisko podrabiania wyrobów tytoniowych – nie tylko w Polsce, ale w całej Unii Europejskiej. Joanna Grabowska, Imperial Tobacco Polska


Nowość miesiąca!

Kabanos królewski Balcerzak  Kabanos Królewski wieprzowy to sucha wędlina wyprodukowana z wysokiej jakości mięsa, która podczas długotrwałego procesu wędzenia i suszenia nabiera pożądanej twardości i kruchości. Producent: Balcerzak i Spółka

Łowicz Dziś na obiad  Łowicz Dziś na obiad to innowacyjny produkt łączący cechy fiksów z formułą mokrego sosu. Aby przygotować posiłek, wystarczy dodać surowe półprodukty (m.in. mięso), zalać zawartością słoika i zapiec. Na linię składają się obecnie cztery warianty: Zapiekanka makaronowa, Zapiekanka ziemniaczana, Soczysta Karkówka oraz Schab w sosie piwnym. Wszystkie produkty są wolne od konserwantów. Atutem jest nowoczesne, wyróżniające się opakowanie z etykietą typu sleeve. Producent: Agros Nova

 Jogurt Kremowy z oferty Bakomy dostępny jest w nowych smakach – tarty malinowej z ciasteczkami i babki cytrynowej z ciasteczkami. Zmieniły się też opakowania produktu. Teraz Kremowy dostępny jest w większym kubeczku. OpakowaniA: 150 g

Segafredo Zanetti Buono  Segafredo Zanetti Buono, kompozycja ziaren Arabiki i Robusty z Ameryki Południowej i Azji, dostępna jest teraz w opakowaniu próżniowym vacuum, które gwarantuje lepszą ochronę produktu, w szczególności zachowanie smaku i aromatu. Nowa szata graficzna eksponuje logo marki i jej charakter. Opakowanie: 250 g Dystrybutor: Segafredo Zanetti Poland

Jubileuszowe nowości Tymbarku  Obchodzący 75. rocznicę istnienia Tymbark przygotował kilka nowości: Sok 100% Marchew­‑jabłko, Sok 100% Wielowarzywny oraz nektar Bananowy. Tymbark Marchew­‑jabłko powstaje z 1,1 kg owoców, nie zawiera cukru, dostępny jest w opakowaniach 250 ml i 1 l. Tymbark Banan to nektar o smaku żółtego banana na bazie wyselekcjonowanych owoców odmiany Cavendish. Produkt dostępny jest w kartonie litrowym. Tymbark Wielowarzywny to 100% sok warzywny z dodatkiem soli morskiej i przypraw oraz wzbogacony o witaminę C. Dostępny jest w butelce szklanej o poj. 250 ml. Producent: Tymbark

Nowe smaki i opakowania Jogurtu Kremowego

Producent: Bakoma

Orientalne dania Knorr  Fix Kurczak w sosie orzeszkowym Knorr to pierwsza taka propozycja na rynku. Sos ma aksamitną, kremową konsystencję, nie czuć w nim charakterystycznej dla orzechów goryczki. Z kolei Fix Kurczak w sosie miodowym Knorr to pierwszy produkt do dań przygotowywanych na patelni. Producent: Unilever Polska

Kubuś GO!

 Virtu wprowadza na rynek dwa nowe produkty: Wieprzowina po góralsku z ryżem oraz Gulasz Staropolski z kopytkami. To dania do samodzielnego przygotowania i odgrzania np. w kuchence mikrofalowej. Charakter marki i nowa szata graficzna akcentują wysoką jakość produktów. OpakowanIA: 380 g SugerowanE cenY: 7,99 zł

 Kubuś GO! to sok przecierowy na bazie przetartej marchwi i owoców. Dostępny jest w plastikowej butelce z dzióbkiem. Do wyboru są cztery warianty: banan­ ‑marchew­‑jabłko, marchew-malina-jabłko, banan-truskawka i jabłko-gruszka. Napój nie zawiera konserwantów i barwników. CenY: 1,79 zł OpakowaniA: 0,3 l; opakowanie zbiorcze: 12 x 0,3 l

Producent: Virtu

Producent: Maspex Wadowice

Dania Virtu

AKTYWNOŚĆ REKLAMOWA PRODUCENTÓW

Tych produktów warto zamówić do sklepu więcej Przedstawiamy informacje na temat planowanych aktywności reklamowych producentów z branży FMCG. W ten sposób chcemy wskazać detalistom produkty, na które warto w danym okresie położyć szczególny nacisk – poszerzyć ich ekspozycję, zamówić większe ilości towaru, przyjrzeć się nowościom itp. Producentów i dystrybutorów zachęcamy do wypełnienia krótkiego formularza dostępnego na stronie www.wiadomoscihandlowe.com.pl i odesłanie go do na adres anna.krezlewicz@wiadomoscihandlowe.com.pl. (AK) UWAGA! Do kolejnego wydania „Wiadomości Handlowych” zbieramy informacje o kampaniach trwających w październiku i listopadzie 2011 roku.

Trwające i planowane kampanie reklamowe w sektorze FMCG Nazwa produktu (Producent/dystrybutor) Bohemia Sekt Polska – morawskie wina (BOHEMIA SEKT POLSKA) Celpol Krówki (CELPOL) Davidoff Menthol Premium Line – papierosy (IMPERIAL TOBACCO POLSKA) Dębowe Mocne – piwo (KOMPANIA PIWOWARSKA) Hoop Cola – napoje (HOOP POLSKA) Kindy – hipoalergiczne produkty do prania i płukania odzieży (DRAMERS) Krakuski – ciastka (BAHLSEN)

Media programy partnerskie m.in. dla detalistów, sponsoring prasa handlowa, prasa konsumencka, Internet

Czas trwania kampanii od września wrzesień

prasa handlowa, POS

do 30 września

TV

od września

TV, prasa handlowa, Internet, outdoor, POS

19 września-13 listopada

prasa handlowa, prasa konsumencka, wrzesień, październik działania w placówkach handlowych TV, prasa handlowa, prasa konsumencka, działania w sklepach, wrzesień Internet, POS

Nazwa produktu (Producent/dystrybutor) Książęce Pszeniczne – piwo (KOMPANIA PIWOWARSKA) Łowicz Dziś na obiad – kampania nowej linii fiksów (AGROS NOVA) Monini – oliwa z oliwek extra vergine (MONINI POLSKA) Princessa – kampania „Bo jesteś wyjątkowa” (NESTLÉ POLSKA) „Sięgnij po E i zabłyśnij przed rodziną” – ogólnopolska loteria (PZ CUSSONS) Turek – sery pleśniowe (MLECZARNIA TUREK) Wawel – cukierki (WAWEL)

Media

Czas trwania kampanii

wsparcie w placówkach handlowych od połowy września TV, prasa handlowa, prasa konsumencka, Internet, POS TV, prasa handlowa, prasa konsumencka, displaye, promocje z wartością dodaną

do 30 września do 18 września

TV

do 31 października

radio, Internet, POS

do 31 października

TV, promocje handlowe

wrzesień

TV, prasa handlowa, POS

sierpień-październik

Źródło: informacje od producentów i dystrybutorów

wszystkie nowości na www.nowoscifmcg.pl

Wiadomości Handlowe 9/2011 (108) | 77

NOWE PR O DUK T Y


NOWE PR O DUK T Y REKLAMA

wszystkie nowości na www.nowoscifmcg.pl

78 | Wiadomości Handlowe 9/2011 (108)

Müller Jogurt w opakowaniach 125 g  Jogurt Müller w kubeczkach o poj. 125 g to nowa linia jogurtów owocowych, oferowana w czterech smakach: truskawkowym, brzoskwiniowym, bananowym oraz czerwonych owoców. Jogurty mają kremową konsystencję, dużą zawartość owoców, nie ma w nich konserwantów i żelatyny. SugerowanE cenY: 0,89 zł

Vitamuss  Vitamuss to linia musujących tabletek witaminowo­ ‑mineralnych w poręcznej tubie zawierającej 20 tabletek + 4 gratis. Na ofertę składają się: Vitamuss Calcium o smaku pomarańczowym, Vitamuss Magnez (jeżynowy), Vitamuss Multiwitamina (tropikalny), Vitamuss Witamina C (cytrynowy) oraz Vitamuss Activ (pomarańczowy). OpakowaniA zbiorcze: 16 sztuk SugerowanE cenY na półce: 5,99 zł Producent: Polski Lek

Producent: Müller Dairy Polska

Więcej produktów King Oscar

Fiksy Appetita  W ramach nowej linii Danie dnia Appetita, Jutrzenka Colian proponuje cztery warianty fiksów: Danie dnia Soczysta karkówka z sosem tzatziki, Danie dnia Gyros z sosem czosnkowym, Danie dnia Kebab z sosem paprykowym oraz Danie dnia Pieczone ziemniaki z sosem cebulowym. Saszetka zawiera mieszankę przyprawową oraz odpowiednio dobrany do potrawy sos. Produkty nie zawierają glutaminianu sodu. OpakowaniA: 40 g SugerowanE cenY: 2,20 zł Producent: Jutrzenka Colian

Polskie Snaki Henryk Kania  Polskie Snaki Henryk Kania to kabanosy i kiełbaski w sześciu wariantach smakowych. Produkty można przechowywać poza ciągiem chłodniczym. Na ofertę składają się kabanosy (classic, peperoni, z czosnkiem) oraz kiełbasy: krakowska, myśliwska i z szynki. Sugerowane ceny: 2,99 zł (kabanosy) i 4,99 zł (kiełbasy) Producent: ZPM Henryk Kania

Herbaty półfermentowane Dilmah  Dilmah wprowadza herbaty półfermentowane Traditional Oolong oraz Springtime Fragrant Oolong. Propozycja skierowana jest do osób szukających pomostu łączącego herbatę zieloną i czarną, a także lubiących specyficzny, jakby wędzony smak w herbacie. Ulung, podobnie jak herbaty zielone, jest specjalnością chińską i cieszy się powodzeniem w Azji. W Polsce zdobywa coraz szersze grono zwolenników. OpakowaniA: 20 kopert x 1,5 g SugerowanE cenY: 11,50 zł Dystrybutor: Gourmet Foods

 Filety śledziowe w pikantnym sosie z pieprzem cayenne oraz wątróbki z dorsza wzbogaciły portfolio firmy King Oscar. Filety śledziowe są pozbawione ości, zaś wątróbki z dorsza są zanurzone w wartościowym tłuszczu i przygotowywane ze świeżych, a nie mrożonych ryb. OpakowaniA: 170 g Sugerowane ceny: 3,80­‑4,50 zł Producent: King Oscar

Krakowska sucha i Żywiecka od Indykpolu  Indykpol proponuje wędliny szlachetne w plastrach – Krakowską suchą i Żywiecką. Są one dostępne w wygodnych, sztywnych opakowaniach, chroniących plasterki przed zniekształceniem. OpakowaniA: 90 g Sugerowane ceny: 4,20 i 5 zł Producent: Indykpol

Malinowa Posti  Firma Posti proponuje herbatę czarną Malinową. Jej lekko słodki, łagodny smak uzyskano dzięki połączeniu cejlońskiej herbaty z kawałkami malin. Kompozycja tworzy aromatyczny napar. Opakowanie: 20 x 1,7 g Sugerowana cena: 2,90 zł Producent: Posti

Chipsy na oleju słoneczniowym  Nową linię chipsów wprowadza na rynek Grupa BGK. Użyte do ich produkcji wyselekcjonowane ziemniaki są smażone wyłącznie na oleju słonecznikowym. Opakowanie: 150 g Producent: Grupa BGK


Vegeta Natur do grzybów  Vegeta Natur do grzybów to kolejna propozycja w ramach linii Vegeta Natur do... rozwijanej przez właściciela marki Podravka. Produkt nie zawiera sztucznych dodatków. Producent: Podravka Polska

Cisowianka Perlage i Classique  Cisowianka Perlage i Classique dostępne są w szklanych butelkach o pojemności 0,3 i 0,7 litra. Cisowianka Perlage to unikatowa propozycja pozycjonowana pomiędzy wodą gazowaną a niegazowaną. Opakowania: 0,3 i 0,7 l

Whiskey Blue Barrel i Gold Barrel w ofercie Stock  Whiskey Blue Barrel i Gold Barrel pochodzące z rejonu Kentucky w Stanach Zjednoczonych wzbogaciły ofertę Stock Polska. Blue Barrel jest produkowana z ziaren kukurydzy, które poddawane są fermentacji i destylacji, po czym trzy lata dojrzewa w dębowych beczkach. Jej aromat przeplata się z nutami karmelu i wanilii. Gold Barrel jest kompozycją stworzoną na bazie amerykańskiego burbona z dodatkiem naturalnych aromatów. Jest słodkawa, a aromat zawdzięcza wyczuwalnej nucie pieprzowej. Oba trunki mają moc 40%. Opakowania: 500 i 700 ml Sugerowane ceny: 34,90 (Blue Barrel) i 46,90 zł (Gold Barrel)

Na podstawie ustawy z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości dostęp do tych materiałów mogą mieć tylko firmy zajmujące się produkcją, Producent: obrotem hurtowym oraz Stock Polska handlem napojami alkoholowymi. Wina Chateau Bzenec  Chateau Bzenec to linia win gronowych (jakościowych, odmianowych), pochodzących z południowych Moraw. Produkty skierowane są do szerokiej dystrybucji. Dystrybutor: Bohemia Sekt Polska

REKLAMA

Wiadomości Handlowe 9/2011 (108) | 79

Viceroy Superslims w 3D  British American Tobacco, jako pierwszy koncern tytoniowy w Polsce, wyprodukował trójwymiarowe wobblery dla marki Viceroy. Wobblery, wykonane w innowacyjnej technologii IS RELIEF 3D, w nowoczesny sposób prezentują paczki papierosów Viceroy Superslims. Trójwymiarowe opakowania Viceroy i papieros Superslim pokryte są lakierem UV, dodatkowo wzmacniającym efekt 3D oraz gwarantującym trwałość wysokiej jakości druku i odporność na oddziaływanie czynników zewnętrznych.

Materiał zdjęty na podstawie ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów Producent: British American Tobacco Polska tytoniowych z dnia 9 listopada z 1995 r.

Davidoff Menthol

 Imperial Tobacco Polska wprowadził do sprzedaży papierosy Davidoff Menthol. Produkt dołączył do wariantów Davidoff Gold i Classic. Rodzinę Davidoff uzupełnia oferta Slim w wariancie Davidoff Menthol Slim oraz Davidoff Gold Slim.

Producent: Nałęczów Zdrój

Finlandia Vodka w butelkach 0,35 l  Finlandia Vodka dostępna jest teraz w nowej pojemności 350 ml i atrakcyjnej cenie sugerowanej – 24,99 zł. W sklepach dostać można zarówno wersję czystą, jak i trzy najbardziej popularne wersje smakowe: Lime, Cranberry i Redberry. OpakowaniA: 350 ml CenY rekomendowanE: 24,99 zł

Producent: Imperial Tobacco Polska

Na podstawie ustawy z dnia 26 października 1982 r. Brown-Forman Polska oDystrybutor: wychowaniu w trzeźwości dostęp do Spirytus tych materiałów nalewkowy Soplica  Soplica Spirytus Nalewkomogą mieć tylko wy o mocy 60% to pierwszy markowy produkt wysokiej jakości stworzony dosię robienia firmy zajmujące domowych nalewek. Spirytusu można używać bezpośrednio na produkcją, obrotem świeże owoce, bez konieczności rozcieńczania wodą. Z tyłu hurtowym orazsię książeczka butelki znalazła z przepisem. 200 i 500 ml handlemOpakowania: napojami SugerowanE cenY: 16,99 i 33,99 zł Producent: CEDC alkoholowymi.

Odżywcze mleczko do ciała NIVEA  Udoskonalone zaawansowaną formułą Hydra IQ Odżywcze mleczko do ciała NIVEA zapewnia długotrwałą i intensywną pielęgnację bardzo suchej skóry. Wzbogacone jest naturalnymi minerałami i składnikami nawilżającymi, ma kremową formułę z dodatkiem olejku migdałowego. OpakowaniA: 250 i 400 ml Sugerowane ceny: 15,99 i 19,99 zł

Tabletki powlekane 1 x 1 vitamin

Dystrybutor: NIVEA Polska

 1 x 1 vitamin to seria tabletek powlekanych, oferowanych na blistrach. Produkty wspomagają naturalną odporność organizmu, uzupełniają dietę w niezbędne witaminy i mikroelementy. Oferta obejmuje: Multiwitaminę, Magnez + B6, Calcium oraz Witaminę C. OpakowaniA: 30 tabletek Producent: Krüger Polska

Limoncé Fresh  Limoncé Fresh to likier o słodko­‑kwaskowym smaku, wytwarzany z tłoczonych na zimno cytryn. Receptura oparta na świeżym soku, wyciśniętym z owoców, zapewnia delikatny smak. Likier można podawać na kostkach lodu lub jako dodatek do koktajli. Opakowanie: 0,5 l Sugerowana cena: 23 zł

 Hellena wprowadza oranżadę Hellena dla najmłodszych konsumentów. Napój jest niegazowany i nie zawiera sztucznych barwników ani słodzików. W jego skład wchodzi za to sok owocowy. Do wyboru są trzy smaki: truskawkowy, jabłkowy i brzoskwiniowy. Mała butelka PET z dozownikiem sport cap została dopasowana do ręki dziecka. OpakowaniA: 0,33 l SugerowanE cenY: 1,90 zł

 blend­‑a­‑med 3D White Luxe Healthy Shine to pasta, która usuwa do 80 proc. przebarwień powierzchniowych. Produkt zawiera składniki wybielające – krzemionkę i pirofosforany. Producent zapewnia, że zęby stają się widocznie bielsze już po dwóch tygodniach. Sugerowana cena: 10,99 zł

Producent: Stock Polska

Producent: Jutrzenka Colian

Producent: Procter & Gamble

Hellena dla dzieci

wszystkie nowości na www.nowoscifmcg.pl

NOWE PR O DUK T Y

blend­‑a­‑med 3D White Luxe Healthy Shine


wszystkie nowości na www.nowoscifmcg.pl

80 | Wiadomości Handlowe 9/2011 (108)

Pomadki NIVEA Pure & Natural  Pomadka ochronna z nowej linii NIVEA Pure & Natural zawiera starannie dobraną mieszankę naturalnych składników. Producent ograniczył ilość zbędnych dodatków, dlatego pomadki są wolne od konserwantów. Jednocześnie zawierają certyfikowane, organiczne masło shea i naturalny olejek jojoba, które odżywiają i wygładzają skórę ust i zapobiegają ich pękaniu. W ofercie NIVEA Milk & Honey Pure & Natural oraz NIVEA Olive & Lemon Pure & Natural. Opakowanie: 4,8 g Sugerowana cena: 6,60 zł

NOWE PR O DUK T Y

Bąbelkowy płyn Johnson’s Baby

Sidolux All in One  Lakma Strefa wprowadziła innowacyjny produkt o szerokim zastosowaniu – Sidolux All in One. W zależności od zastosowanego poziomu stężenia służy on do mycia, pielęgnacji, nabłyszczania lub odbudowywania zniszczonych powierzchni. Sidolux All in One uzupełnia nowo utworzoną linię środków Sidolux Expert i jest dostępny w dwóch wersjach: do powierzchni drewnianych i niedrewnianych, takich jak panele, linoleum, terakota czy kamień. Opakowanie: 750 ml SugerowanE cenY: 13,99-14,99 zł

 Marka Johnson’s Baby wzbogaciła się o bąbelkowy płyn do kąpieli i mycia ciała 2 w 1. Produkt myje skórę dziecka, nie wysuszając jej, a formuła „no more tears” sprawia, że jest równie łagodny dla oczu jak woda. Opakowanie: 500 ml Sugerowana cena: 18,99 zł Producent: Johnson & Johnson Poland

Producent: Lakma Strefa

Proszek do prania Dalli Hygiene  Hipoalergiczny proszek do prania z Niemiec Dalli Hygiene zabija 99,9 proc. zarazków i wirusów. Zapewnia higieniczną czystość już od 30°C. Szczególnie polecany jest do prania bielizny, ubranek niemowlęcych i dziecięcych, odzieży sportowej oraz rzeczy po podróży.

Dystrybucja: NIVEA Polska

Booster koncentrat aromatherapy  Gold Drop wprowadził linię koncentratów do płukania Booster aromatherapy. Na początek producent oferuje dwa rodzaje: Fresh day z nutą zielonej herbaty oraz Energy day z nutą hiszpańskiej cytryny. Skoncentrowany płyn nie powoduje uczuleń i podrażnień skóry. Nadaje się do płukania wszystkich rodzajów tkanin. Opakowanie: 1 l

Nowa linia zapachowa Brise  Firma SC Johnson wprowadza nową linię odświeżaczy powietrza: Brise Drzewo sandałowe z Bali i Jaśmin. Zapach dostępny jest w kilku formatach, takich jak: dekoracyjny odświeżacz powietrza z czujnikiem ruchu – urządzenie i zapas, aerozol i zapas do elektrycznego odświeżacza powietrza. Producent: SC Johnson

Nowe szaty Sidoluksu  Lakma Strefa wprowadza znaczące zmiany w wyglądzie produktów marki Sidolux. Butelki zyskują nową szatę graficzną i nowoczesny kształt. Marka Sidolux jest znana na rynku od blisko 20 lat; obejmuje grupę środków do mycia, pielęgnacji i nabłyszczania. Najpierw zmienią się opakowania środków do mycia specjalistycznego oraz do ochrony i nabłyszczania. Ponadto produkty do mycia specjalistycznego oraz do ochrony i nabłyszczania będą występować pod marką Sidolux Expert w nowych pojemnościach: 500 i 750 ml. Producent: Lakma Strefa

Dystrybutor: Brand Distribution

Producent: Gold Drop

Pronto Extra Care z olejkiem migdałowym

Praktyczny foliopak Varta Longlife

 Pronto Extra Care z olejkiem migdałowym czyści, nawilża i konserwuje drewniane podłogi, pozostawiając delikatny zapach migdałów.

 Nowe foliopaki Varta zyskały wyraźne oznakowanie i odmienioną grafikę. Zostały wykonanej z wytrzymałej, odpornej na rozerwanie, folii. Mogą być przechowywane na półkach lub na wieszakach. Każdy zawiera osiem baterii.

Producent: SC Johnson

Producent: Varta

Pielęgnacja włosów z Wellaflex

Zestawy upominkowe Man Perfect

 Wellaflex proponuje trzy linie produktów: Wellaflex Stylizacja na Gorąco (długotrwałe utrwalenie dla stylizowanej na gorąco fryzury); Wellaflex Lśniący Kolor (pomaga utrzymać blask farbowanych włosów) oraz Wellaflex Większa Objętość (utrzymanie objętości włosów również drugiego dnia). W każdej serii znalazły się lakier i pianka do włosów. Od sierpnia do końca września produkty mają atrakcyjne ceny rekomendowane. rekomendowanE CenY: 12,99 zł

 Dramers proponuje limitowaną edycję zestawów Man Perfect w opakowaniu w kształcie piłki nożnej. W skład zestawu wchodzą dezodoranty z witaminami A i E, które chronią przed przykrym zapachem przez 24 godziny, żele pod prysznic o działaniu nawilżająco – pielęgnującym oraz wody toaletowe. Dostępne w trzech wariantach zapachowych: Essence, Challenge, Instinct. Producent: Dramers

Producent: Procter & Gamble Polska

REKLAMA

Delma Extra to lider z udziałem aż 17,1%* * udział wolumenowy w rynku margaryn i miksów w Polsce za okres czerwiec–lipiec 2011; źródło: Unilever za Nielsen

Varta zmienia opakowania

Papier toaletowy Selpak Eco

 Nowe oznakowania baterii i akumulatorów Varta są czytelne i jasno wskazują konsumentom, jakie baterie wybrać do danego urządzenia. Produkty mają ponadto zwiększoną moc. Podział baterii zgodnie z ich zastosowaniem nie uległ zmianie.

 Opakowanie nowego papieru toaletowego Selpak Eco jest biodegradowalne, a komponenty użyte do jego wyprodukowania są dostarczane przez certyfikowanych wytwórców. Papier powstaje więc z poszanowaniem środowiska naturalnego.

Producent: Varta

Dystrybutor: Brand Distribution


Wiadomości Handlowe 9/2011 (108) | 81

PR O MO C JE

Tiger w kampanii outdoorowej  Wystartowała ogólnopolska kampania marki Tiger na licencji Dariusza Michalczewskiego. Jest to mocny wizerunkowy przekaz poparty charakterystycznym dla marki sloganem „Power is Back”.

Serenada z vlepkami

Kampania zup Winiary

 Od września do opakowań serów żółtych w plastrach marki Serenada dołączone są wlepki, które można przykleić na lodówkę, komputer itp. Humorystyczne hasła nawiązują do serów. Producentem Serenady jest Spomlek.

 Pod hasłem „Zupa jak malowana” ruszyła druga odsłona kampanii marki Winiary „Zupy to nasza specjalność”. W serwisie www.winiary.pl/zupytonaszaspecjalnosc producent, Nestlé Polska, zamieścił ciekawostki i porady na temat dekorowania zup, galerię zdjęć i konkursy z atrakcyjnymi nagrodami. Głównym celem kampanii jest promowanie zup jako posiłku na każdą okazję.

Kalendarz Hochland Polska 2012  Nowy Kalendarz Hochland Polska na rok 2012 przygotowany został pod hasłem „Seromaniacy – to my”. To wynik piątej edycji konkursu fotograficznego ogłoszonego wśród pracowników Hochland Polska. Wymogiem była szeroko pojęta tematyka „serowa” zdjęć. Zbierano je od sierpnia 2010 roku do końca maja br. Finalistów wyłoniło jury. W kalendarzu można znaleźć informacje na temat zamieszczonych zdjęć, a także ich autorów. REKLAMA

BMW w konkursie marki Absolwent  Do końca września trwa przyjmowanie zgłoszeń w konkursie marki Absolwent, w którym można wygrać samochód marki BMW. Pierwsza osoba już odebrała auto – to mieszkanka Starachowic. Do wygrania pozostały dwa pojazdy.

Jesienna promocja marki Hoop Cola  „Kto Ty jesteś? Vinyl Mały!” – pod takim hasłem Hoop Cola organizuje jesienną promocję z nagrodami. Od 19 września do 13 listopada strona www.hoopcola.pl zamieni się w portal aukcyjny. Za pomocą kodów spod nakrętek butelek Hoop Coli będzie można licytować iPhony, iPody, iPady, PSP, laptopy i inne gadżety. Marka oferuje codziennie trzy nagrody. Za cztery nakrętki z kodami pochodzące z dowolnej butelki Hoop Coli, będzie można odebrać figurkę Urban Vinyla. Promocja wspierana jest kampanią w TV, kinie i Internecie, outdoorem oraz materiałami POS.

do czasów prohibicji Na Powrót podstawie ustawy z dnia 26 z Jim Beam  Marka Jim Beam organizuje kon- r. o października 1982 kurs pod hasłem „Koniec prohibicji – najlepsi przetrwają wszystko”. wychowaniu w XXtrzeźwości Nawiązująca do początków w. kampania obejmuje sklepy tradycyjne, sieciowe, Horeca dostęp do kanał tych materiałów i portal społecznościowy Facebook, gdzie na profilu mogą mieć tylko firmy marki można znaleźć szczegóły dotyczące akcji. zajmujące się produkcją, W sklepach sieciowych pojawią się wystylizowanehurtowym oraz obrotem na lata 20. hostessy oraz przyciąhandlem napojami gające wzrok ekspozycje – drewniane beczki i skrzynie. alkoholowymi.


82 | Wiadomości Handlowe 9/2011 (108)

WYPOSAŻENIE

Tej konferencji nie możesz przeoczyć! „Wiadomości Handlowe”, Makro C&C oraz Międzynarodowe Targi Poznańskie zapraszają właścicieli i kierowników sklepów na seminarium „Zasady aranżacji i prowadzenia sklepów”. Konferencja organizowana jest pod hasłem „Handel tradycyjny też może być nowoczesny”. Stanowi ona część „Forum dystrybucji” i odbędzie się 13 września w Poznaniu podczas targów Polagra Food 2011, (początek o godz. 10.30). Patronem konferencji jest Polska Federacja Producentów Żywności. Szkolenie organizowane jest już po raz czwarty – ubiegłoroczna edycja spotkała się z bardzo do­ brym przyjęciem. Wzięło w niej udział w sumie około 250 osób. Również w tym roku konferen­

Drukarka Cygnus FVA firmy NCR n  Firma Koncept­‑L rozszerzyła ofer­

tę o urządzenia fiskalne. Cygnus FVA to nowoczesna, jednostacyjna drukarka fiskalna z elektronicznym za­ pisem kopii paragonów (na kartach microSD/SDHC), oparta na termicznym mechanizmie NCR 7197. Gromadzenie danych na kartach znacznie lepiej za­ bezpiecza je przed utratą i zniszczeniem oraz zmniejsza licz­ bę zużytych rolek, ograniczając koszty związane z zakupem papieru. W  wersji standardowej dru­ karka jest wyposażona w obcinacz papieru, gwarantujący ponad milion cięć, oraz oferuje możliwość wyboru szerokości papieru (57 lub 80 mm), co poprawia funkcjonalność. Cygnus FVA wyróżnia największa na rynku pojemność bazy towarowej (350 000 PLU), duża pamięć fiskalna umożliwiająca zapis do 2100 rekordów dobowych, szybki wydruk (do 50 linii/s) oraz imponująca liczba formatek niefiskalnych (ponad 60). Ponadto możliwe

REKLAMA

cję poprowadzą cenieni trenerzy z renomowa­ nych firm szkoleniowych oraz fachowcy z Ma­ kro Cash & Carry. O najnowszych trendach oraz wymaganiach rynku w zakresie wyposażenia i aranżacji sklepów będą mówić m.in. dostawcy sprzętu i urządzeń, którzy są najlepiej zoriento­ wani w swoich segmentach rynku. Zaprezentują najnowsze rozwiązania techniczne. Udział w warsztatach jest bezpłatny! Zapra­ szamy zarówno przedstawicieli sieci handlo­ wych, jak i niezależnych detalistów, którzy wła­ śnie zastanawiają się nad wymianą mebli czy urządzeń w swoim sklepie, planują usprawnić organizację sprzedaży, na nowo zaaranżować swoją placówkę lub po prostu zechcą pogłębić wiedzę z tej dziedziny.  (GSZ)

jest drukowanie kodów kreskowych na para­ gonach i  wydruk faktur VAT. Autem drukarki Cy­ gnus FVA jest jej żywot­ ność, którą gwarantuje wydajna głowica drukująca –  ponad 45  mln linii (145 kilometry), solidny mecha­ nizm drukujący (do 460 000 godzin) oraz zasilacz zapewniający ponad 200 000 godzin pracy. Nowa drukarka może zostać wyposażona w interfejs typu Ethernet –  do zdalnego moni­ torowania pracy urządzenia czy ta­ kiegoż dostępu do danych na karcie microSD/SDHC. (GSZ)

Czytnik kodów kreskowych CipherLab n  CipherLab 1564 to nowy, bezprzewodo­ wy czytnik kodów kreskowych przeznaczony przede wszystkim do zastosowań w handlu, biurze, bibliotece, ale także w  magazynie i  logistyce. Urządzenie, w  odróżnieniu od poprzednich modeli z serii 1560, poza koda­ mi 1D umożliwia również odczyt kodów 2D, PDF i kodów pocztowych. Dzięki wyposażeniu czytnika w opcję Bluetooth pracownicy mogą swobodnie poruszać się po hali czy zapleczu sklepowym w zakresie do 90 metrów (w otwar­ tej przestrzeni) od bazy komunikacyjnej. Nawet

Konferencja „Zasady aranżacji i prowadzenia sklepów” Poznań, 13 września 2011, hala 7, sala A i B

10.30-11.00 Jak zmienia się handel detaliczny w Polsce? 11.00-11.20 Jak klienci odbierają małe sklepy? 11.20-11.40 Sieć Odido oczyma franczyzobiorcy 11.40-12.00 Zasady zrządzania mikrosiecią kilku sklepów Przerwa kawowa (12.00-12.15) 12.15-12.40 Zmiany w prawie, o których każdy właściciel sklepu powinien wiedzieć 12.40-13.00 Jak sterować cenami w niewielkim sklepie? 13.00-13.20 Na trudnego klienta są sposoby

będąc poza zasięgiem urządzenie gromadzi dane, by przesłać je do bazy w momencie uzyskania połączenia. CipherLab 1564 zasilany jest przez akumulator o  wysokiej wydajności, zapewniający po peł­ nym naładowaniu wykonanie do 32 000 skanów. Trwała i ergono­ miczna konstrukcja oraz zgod­ ność z normą IP30 gwarantują odporność na wielokrotne upadki na beton z wysokości do 120 cm oraz na przypadko­ we zalanie. Czytnik dostarczany jest z darmo­ wym oprogramowaniem ScanMaster umożli­ wiającym łatwą i szybką konfigurację. Urządzenia CipherLab oferowane są na pol­ skim rynku przez firmę Koncept­‑L. (GSZ)

13.20-14.00 Dobry szef – zarządzanie personelem 14.00-14.20 Trzy szanse debiutanta – nowe produkty w sklepie Przerwa kawowa (14.20-14.30) 14.30-14.50 Nietypowa sala sprzedaży – jak wycisnąć z niej każdy centymetr kwadratowy 14.50-15.10 Złodziej w sklepie 15.10-15.30 Urządzenia fiskalne z elektroniczną kopią paragonów – jak ułatwiają życie? 15.30-15.45 Energooszczędne urządzenia fiskalne i chłodnicze – ile można zaoszczędzić

kursów i akcji promocyjnych. Nowy produkt Motoroli może być wykorzystywany w handlu, turystyce, hotelarstwie, logistyce oraz przy róż­ nego rodzaju imprezach i wydarzeniach. Motorola DS4208 to skaner wizyjny 2D (digital imager), który posiada wydajność zbliżoną do czytników laserowych. Zastosowany w  nim wielokierunkowy odczyt eliminuje potrzebę zrównywania kodu i czytnika. W ten sposób użytkownik nie traci czasu na odpowiednie ustawianie kodu kreskowego względem ska­ nera. Urządzenie zapewnia przy tym jedną z najlepszych w branży szybkość skanowania. Sugerowana cena detaliczna skanera Motoro­ li (ze złączem USB) wynosi 1012 zł netto. (GSZ)

Uniscale proponuje elektroniczne etykiety cenowe n  Elektroniczne etykiety cenowe typu epop

firmy ZBD to rozwiązanie proponowane przez Uniscale dla sieci handlu detalicznego. Umoż­ liwiają one bardziej efektywne zarządzanie ce­ nami bezpośrednio w miejscu sprzedaży. Poza ceną, na etykietach wykonanych w technologii e­‑papieru mogą pojawić się wszelkiego rodza­ ju inne komunikaty w postaci graficznej (np. logotypy, kody kreskowe) i tekstowej. Etykiety pozwalają błyskawicznie i bez pomy­ łek aktualizować ceny, można je też wykorzy­ stać jako narzędzie do prowadzania promocji, sprzedaży wiązanej oraz kontroli zapasów i zamówień. Na elektronicznych cenówkach można wyświetlać informacje przydatne dla personelu rozkładającego towar lub uzupeł­ niającego jego braki.  (GSZ)

Nowy skaner Motorola DS4208  n  Ręczny skaner kodów kreskowych Motorola

DS4208, który trafił do oferty RRC Poland, od­ czytuje kody nie tylko z etykiet papierowych. Współpracuje również z ekranem komputera oraz telefonu komórkowego przy odczycie kuponów rabatowych, kart upominkowych, kuponów czy biletów. Dzięki temu nadaje się do obsługi programów lojalnościowych, kon­

Energooszczędne drukarki etykiet n  Do oferty RRC Poland trafiła rodzina dru­

karek etykiet Datamax O’Neil E­‑Class Mark III. Cztery nowe modele przeznaczone są dla pro­ ducentów, firm logistycznych oraz sklepów. Nowe drukarki zostały wyposażone w wiele emulacji języka i wybór możliwości podłącze­ nia, co pozwala na bezproblemową wymianę istniejących lub instalację nowych druka­ rek. Dodatkowo, intuicyjny ekran LCD oraz szybkie ładowanie mediów i taśmy sprawia­ ją, że drukarki są bardzo proste w obsłudze. W przeciwieństwie do urządzeń laserowych i  atramentowych, umożliwiają one wydruk dokładnie takiej liczby etykiet, jaka jest po­ trzebna. Urządzenia E­‑Class Mark III korzystają z  bardziej ekonomicznych 300­‑metrowych taśm barwiących. Podstawowy model drukarki E­‑Class Mark III wyposażono w port szeregowy oraz USB. Bar­ dziej zaawansowana wersja przeznaczona jest do zastosowań wymagających pracy w sieci, dużej prędkości druku lub nietypowych ma­ teriałów eksploatacyjnych. Z  tego względu wyposażona została w port szeregowy i por­ ty komunikacyjne. Użytkownicy mogą także kupić model Professional lub Proffesional+ do bardziej skomplikowanych zastosowań.  (GSZ)


WYPOSAŻENIE

Wiadomości Handlowe 9/2011 (108) | 83

URZĄDZENIA FISKALNE

Oszczędzaj na kasie, bo warto Oferta producentów kas i drukarek fiskalnych z elektroniczną kopią paragonów jest już bardzo bogata. Za kilka lat te wygodne i oszczędne urządzenia powinny definitywnie wypchnąć z rynku kasy starego typu, a co za tym idzie – raz na zawsze zakończy się koszmar wielu właścicieli sklepów związany z obowiązkiem przechowywania setek rolek ze starymi paragonami.

T

radycyjna kasa ma dwie rolki papieru –  na jednej drukowany jest paragon dla klienta, zaś na drugiej powstaje za­ pis wszystkich transakcji zawieranych w sklepie. Dwa lata temu weszły w życie prze­ pisy dopuszczające stosowanie urządzeń, w których jedną kopię zastąpiono pamięcią elektroniczną, np. w postaci karty SD. Urzą­ dzenia z tzw. elektroniczną kopią paragonów zasypały rynek. Najbardziej ucieszyły się hipermarkety. To w nich powstawały kilometry papierowych pasków, na których zapisywane były miliony transakcji. Szpul­ ki w razie potrzeby trzeba było rozwijać i przeszu­ kiwać, by znaleźć błąd. Nie zawsze było to moż­ liwe, bo niektóre wydruki miały to do siebie, że po upływie pół roku blakły. Szukanie mogło zająć pracownikowi kilka minut, a jeśli w szpulach był bałagan – nawet kilka dni... Tymczasem znalezie­ nie pożądanej transakcji na karcie SD za pomocą programu (dostarcza go dystrybutor sprzętu fis­ kalnego) zajmuje kilkanaście sekund.

Oszczędność i wygoda Oprócz czasu urządzenie z kopią elektroniczną pozwala także oszczędzać pieniądze. Kupując jedną szpulkę zamiast dwóch, detalista wyda­ je dwa razy mniej pieniędzy na papier. Kwota, która zostaje w kieszeni, zależy od wielkości sklepu i liczby kas. Mały sklep spożywczy z jed­ ną kasą, otwarty przez siedem dni w tygodniu, który rejestruje 200 transakcji dziennie i śred­ nio na paragonie ma pięć pozycji – w rok może zaoszczędzić na papierze 1400 zł. Odchodzą także koszty magazynowania. Mniejsi detaliści chowali do tej pory wydruki

na zapleczu, gdzie zabierały miejsce towa­ rom, albo w prywatnych piwnicach, szafach, szufladach. W przypadku hipermarketów, któ­ re zazwyczaj nie trzymały rolek u siebie, tylko w wynajętych magazynach, oszczędności są znacznie większe. I jeszcze czas obsługi klienta. Gdy w urządzeniu pracuje jedna szpulka zamiast dwóch, z reguły jest ona większa i mieści więcej papieru, więc rzadziej trzeba ją zmieniać. W innych branżach może nie ma to dużego znaczenia, ale nie w sektorze spożywczym. Sebastian Kucharski z firmy Koncept­‑L pod­ kreśla, że warto zainwestować nie tylko w nową kasę, ale również w drukarkę fiskalną. – Dru‑ karka w połączeniu z odpowiednim systemem sprzedażowym daje pełną kontrolę nad stana‑ mi magazynowymi, pomaga planować zakupy. Takie rozwiązanie w  komplecie z  czytnikiem kodów kreskowych ułatwia i przyśpiesza proces sprzedaży. Ekspedientka skanuje kod kreskowy i dokonuje sprzedaży. Nie musi się zastanawiać, co to za produkt i ile kosztuje, bo wartość trans‑ akcji automatycznie przenoszona jest na wydruk drukarki fiskalnej – tłumaczy Sebastian Kuchar­ ski. I jako przykład takiego urządzenia podaje drukarkę Cygnus, wyposażoną w kopię elektro­ niczną wraz z aplikacjami (dostarczonymi przez producenta) do przeglądania jej zawartości. – Umożliwiają one błyskawiczne wyszukiwanie konkretnej transakcji. Z  pomocą przychodzą nam filtry, za pomocą których możemy określić przedział wartości transakcji, zakres dat, nazwę produktu itp. Choć taka operacja na pewno nie będzie wykonywana przez kasjerkę w sklepie na stanowisku sprzedaży, tylko przez kierownika lub właściciela – dodaje Sebastian Kucharski.

Fot. 123RF

Znalezienie pożądanej transakcji na karcie SD za pomocą programu, który dostarcza dystrybutor sprzętu fiskalnego, zajmuje kilkanaście sekund

Stare na nowe Biorąc pod uwagę wszystkie zalety urządzeń z  elektroniczną kopią, zastanawiające jest to, dlaczego wciąż można spotkać sklepy, w których pracuje się na urządzeniach z kopią papierową. – Kopię papierową stosują obecnie przede wszyst‑ kim ci detaliści, którzy w chwili zakupu urządzenia nie mieli jeszcze wyboru, a teraz chcą wyeksploato‑ wać posiadane urządzenie, zanim zamienią je na nowe, z elektroniczną kopią – mówi Piotr Marzec, dyrektor marketingu w firmie Novitus. – Wiele z obecnie pracujących urządzeń jest jeszcze w do‑ brym stanie technicznym, dlatego część detalistów wstrzymuje się z wymianą. Ci, którzy kupują obecnie urządzenia z tradycyjną kopią papierową, być może robią to z przyzwyczajenia. Ponadto jest przecież coś takiego, jak opór niektórych osób przed nowinkami – dotyczy to nie tylko urządzeń fiskalnych, ale także telefonów czy sprzętu RTV. Technologia jednak broni się sama – kopia elektroniczna już jest standardem, a kopia papierowa zapewne zniknie z rynku w ciągu kilku lat – przekonuje nasz rozmówca. A może i szybciej, biorąc pod uwagę to, że na rynku jest coraz więcej wariantów sprzętu do­ pasowanych do każdego rodzaju działalności gospodarczej. Na przykład oferta Elzabu, skie­ rowana do sektora handlowego, podzielona jest na podkategorie: „Drobny handel i usłu­ gi”, „Małe sklepy”, „Placówki handlowe śred­ niej wielkości” i „Duże placówki handlowe”. Jak widać, każdy – nawet najmniejszy sklep – dobierze dla siebie odpowiedni sprzęt. Pod warunkiem że będzie chciał to zrobić.  (HUW) REKLAMA

Kasa fiskalna Novitus PS 4000 E n  PS 4000  E to pierwsza systemowa kasa fiskalna z  kopią elektroniczną. Urządzenie przeznaczone jest do dużych placówek han­ dlowych i supermarketów. Kasa ma rozbudo­ wany funkcjonalnie program pracy umożliwia­ jący rozległą konfigurację nawet dla bardzo wymagających użytkowników. Urządzenie jest wyposażone w  złącza komunikacyjne: 3  x RS232, 1  x PS2, 1  x Ethernet 100  Mb/s oraz dużą bazę towarową (60 000 towarów, 5000  kodów dowiązanych). PS 4000  E ma 129 programowalnych klawiszy: funkcyjnych lub kodów bezpośrednich. Za pomocą kasy można prowadzić ewidencję stanów magazy­ nowych zaprogramowanych towarów. Kasa ma także funkcję inwentaryzacji. PS 4000 E, dzię­ ki rozbudowanemu systemowi kontroli praw dostępu użytkowników identyfikowanych ha­ słem i/lub elektronicznym kluczem kasjerskim, może prowadzić ewidencję pracy 50 kasjerów i 30 sprzedawców. Zmiany w bazie towarowej „drukowane” są tylko na elektronicznej kopii, co pozwala na programowanie nowych towa­ rów również w otwartym paragonie.  (GSZ)


84 | Wiadomości Handlowe 9/2011 (108)

WYPOSAŻENIE

Modern-Expo, największy pracodawca w Łucku, w ciągu kilku lat przekształcił posowiecką ruinę inwestycyjną w elegancki budynek biurowo­‑produkcyjny o powierzchni 52 000 mkw. i miejsce pracy dla 1300 osób

PERŁA UKRAINY

Wyposażenie sklepów „made in Łuck” Takie zamówienie, jak wyposażenie dwustu sklepów Żabka w ciągu roku – nieomal codziennie jedno otwarcie – to fraszka dla polsko­‑ukraińskiego potentata, firmy Modern-Expo posiadającej nowoczesną fabrykę w Łucku. Siłą przedsiębiorstwa, będącego jednym z laureatów naszego plebiscytu Perły Rynku FMCG 2011, jest szeroki wybór wyrobów pozwalających na kompleksowe wyposażenie zarówno wielkiego centrum logistycznego z regałami wysokimi na 12 metrów, jak i małego sklepiku.

S

półkę joint ventures Modern-Expo zawią­ zali w 1997 roku. Bogdan Łukasik, lubel­ ski przedsiębiorca, który założył cztery lata wcześniej firmę Duet, przemianowa­ ną następnie na Shop Office, specjalizującą się w wyposażaniu sklepów i Petro Pyłypuk z Łucka, z zawodu nauczyciel biologii i geografii, który jed­ nak nie przepracował ani jednego dnia w szkole. – Miesięczna pensja nauczyciela wynosiła wówczas w przeliczeniu 27 dol., a mieszkanie wynajmowałem za 40 dol. Trzeba było szukać innych możliwości zarobku – mówi energiczny czterdziestolatek, od którego bije pewność siebie połączona ze skrom­ nością. Swoją dewizę życiową formułuje tak: jeśli się konsekwentnie zmierza do celu, to się do tego celu dojdzie. Najpierw handlował czym się dało, a w 1994 roku założył firmę nastawioną na obsługę tworzącego się handlu detalicznego i hurtowego w 48­‑milionowej Ukrainie. Kupował u lubelskiego sąsiada regały, meble chłodnicze, a kiedy panowie Bogdan i Petro lepiej się poznali, postanowili po­ łączyć siły i zająć się produkcją. Na przedmieściach Łucka kupili po kawałku posowiecką ruinę inwesty­ cyjną – wielką, częściowo tylko zagospodarowaną fabrykę z własnym schronem przeciwatomowym, bo miano tu wytwarzać elementy rakiet SS­‑20. Ale cenniejszym od substancji budowlanej aktywem była wykształcona kadra. Pyłypuk o konstrukto­ rach, którym dano możliwość kreatywnej pracy,

wybawiając ich od handlu pietruszką, mówi, że są jak dzieci, które dostały ulubioną zabawkę – oczy im się świecą, a praca staje się zabawą.

Konsekwentnie do celu Typowy przedstawiciel kadry to Andrij Kołpakow, szef działu sprzedaży, który przyjął nas w eleganc­ kiej wzorcowni i pokazał film o firmie. Młody, trzy­ dziestoparoletni, dobrze wykształcony – kończył stosunki międzynarodowe oraz wydział ekonomicz­ ny na jednej z ukraińskich uczelni i podyplomowe zarządzanie przedsiębiorstwem na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Od pięciu lat w Modern­ ‑Expo, przedtem osiem lat pracował w ukraińskim oddziale PKO SA. Kiedy polsko­‑ukraiński producent wyposażenia sklepów wchodził na ścieżkę szybkie­ go rozwoju, polski bank wykazał się większą wiarą w powodzenie projektu i lepszym rozeznaniem sy­ tuacji niż miejscowe banki. Przez pierwszych pięć lat to PKO SA kredytował inwestycje Modern-Expo, w dodatku na korzystniejszych warunkach, niż ofe­ rowały banki ukraińskie. Właściwy start firmy Modern-Expo nastąpił w 2000 roku, przedtem produkowała ona wyłącznie proste, stolarskie meble z płyty. W pierwszym roku bieżącego wieku polsko­‑ukraiński duet kupił na kredyt – pod zastaw wszystkiego, co wspólnicy prywatnie posiadali – najnowocześniejsze maszyny

do wyrobu regałów i boksów kasowych: duńskie, włoskie, fińskie, niemieckie. Uzyskana dzięki nim jakość wyrobów, w połączeniu z nowatorskimi konstrukcjami stworzonymi przez własnych in­ żynierów i ze świetnym wzornictwem, pozwoliła błyskawicznie opanować ukraiński, rosnący jak na drożdżach rynek wyposażenia sklepów. Biznesplan bardzo ambitnie zakładał, że na trzy zmiany maszy­ ny będą wykorzystywane już po roku, a po trzech inwestycja się zwróci. Tymczasem trzecią zmianę wprowadzili po trzech miesiącach, a kredyt spłacili po dwunastu! Kiedy niemiecki serwisant po roku od zakupu przyjechał na przegląd laserowej wyci­ narki do blach, pochwalił ukraińskich robotników za dobrą opiekę nad maszyną. Był przekonany, że

więcej, trzy razy częściej odwiedzamy klientów, od‑ chodzimy od klientów detalicznych, a zajmujemy się kluczowymi, trzy razy więcej sprzedajemy, i uzyska‑ my to co przed kryzysem. Po pół roku zmniejszyli zatrudnienie z 900 do 600 osób, z dziewięciu od­ działów zamknęli siedem. Zmniejszyli udział kredy­ tów w środkach obrotowych. Petro Pyłypuk mówi: obcych pieniędzy w firmie nie może być więcej niż jedna trzecia. W produkcji porobili oszczędności, gdzie się dało, ale bez żadnych kompromisów w dziedzinie jakości. Uruchomili nowy dział zajmu­ jący się wytwarzaniem POS­‑ów – stojaków ekspo­ zycyjnych m.in. dla firm Philip Morris, Coca­‑Cola, Procter & Gamble i Nestlé. Teraz są największym producentem materiałów POS w regionie, ich sto­ jaki wyróżniają się estetyką i nowoczesnością – nie wykorzystują np. żarówek, tylko efektowne i ener­ gooszczędne taśmy LED. W każdym dziale są od­ dzielne grupy konstruktorów i sprzedawców, dzięki czemu od pomysłu do prezentacji prototypu mijają czasem tylko dwa tygodnie, a po jednym lub trzech miesiącach, po uzgodnieniu uwag klienta i kolory­

Właściciele mają ambicję uczynienia z Modern-Expo największego dostawcy wyposażenia sklepów w Europie Środkowej i Wschodniej zepsuł się licznik godzin pracy. Przekonano go jed­ nak, że jest sprawny, a urządzenie rzeczywiście tak intensywnie pracowało. Od tego czasu minęło 10 lat, laserów jest już pięć, linii lakierniczych cztery itd., itp. Początkowo firma Modern-Expo rosła w oczach. Zysk i obrót zwięk­ szały się po 50 proc. rocznie, a cały profit był rein­ westowany. W 2006 roku firma miała dziewięć biur sprzedaży w największych miastach, powstała też spółka­‑córka w Moskwie, a Modern-Expo stawał się numerem jeden wśród dostawców boksów kaso­ wych dla rosyjskich sieci handlowych. Ale w biz­ nesie nie zawsze jest piękna pogoda. W 2008 roku zaczął się kryzys, a jak głęboki był to spadek aktyw­ ności gospodarczej my, w Polsce, nawet sobie nie potrafimy wyobrazić. Opowiada Andrij Kołpakow: – Szef rzucił hasło – robimy to samo, tylko trzy razy

Po 35 metrach wędrówki od jednej maszyny do drugiej taśma nierdzewnej blachy zmienia się w gotową półkę

styki, rusza produkcja seryjna. Nie ma produkcji „na magazyn”, realizowane są konkretne projekty – na ustalony dzień, a nawet godzinę przygotowane jest kompleksowe wyposażenie, całość dostawy, do ostatniej śrubki. W 2009 roku udało się utrzymać sprzedaż na poziomie dobrego 2008 roku.

Ogromne pieniądze, a nie mit komunistyczny W Polsce różnie mówi się o wielkim rosyjskim ryn­ ku zbytu, niektórzy nawet powątpiewają, czy nie jest to mit wymyślony przez komunistów. Z Łucka, a nawet z Lublina widać to lepiej. – Tam są ogrom‑ ne pieniądze, bardzo wysokie wymagania i olbrzymie potrzeby – mówi Bogdan Łukasik, który w zasadzie odpowiada w firmie za rynki zachodnie. W kryzysie, 


Wiadomości Handlowe 9/2011 (108) | 85

WYPOSAŻENIE

Wielką halę podzielono na kilkanaście boksów, jak plastry miodu państwo rosyjskie pomogło trzem największym sie‑ ciom handlowym, dając każdej po miliardzie dolarów – twierdzi Petro Pyłypuk. Dzięki temu handel mógł się rozwijać, a skorzystali dostawcy wyposażenia, którzy mieli dobry produkt i byli blisko, relatyw­ nie blisko. – Na Ural, do miast położonych jeszcze w Europie, jest stąd trzy razy dalej niż z Warszawy do Paryża – dopowiada Andrij Kołpakow. Dla produ­ centa o takim potencjale, jak Modern-Expo, rynek wschodni to idealny odbiorca. Działa tam wiele bardzo nowoczesnych choć rodzimych sieci, a np. rosyjska X5Retail Group jest notowana na giełdzie londyńskiej. Rekord ustanowiła Coca­‑Cola, która dla swoich punktów sprzedaży w Rosji zamówiła 15 000 stojaków, a potem jeszcze domówiła 6000, z Łucka przez cały kwartał codziennie wyruszał je­

zbytu są kraje b. ZSRR, Gruzja i Rumunia. Ale bardzo mocną pozycję firma ma w dziesięciu krajach arab­ skich, gdzie jest głównym dostawcą boksów kaso­ wych. Aktywność oddziału Modern-Expo w Dubaju sięga od Egiptu po Pakistan. W sumie wspólnicy eksportują do 25 krajów, a dzięki uzyskaniu wszel­ kich możliwych certyfikatów CE, TÜV, ISO, a zwłasz­ cza zdobytemu ostatnio German Standard, rynki europejskie stoją otworem. Na liście klientów są najpoważniejsze międzynarodowe koncerny han­ dlowe, jak Real, OBI, Auchan, SPAR czy REWE. Samo Metro Cash & Carry bierze od nich wyposażenie do swoich placówek w siedmiu krajach. Do tego dochodzą oczywiście wszystkie miejscowe sieci, jak Epicentr, O’Kej czy Dixi. Przewag konkurencyj­ nych Modern-Expo jest kilka. Zachowując tę samą,

W stołówce czynnej siedem dni w tygodniu i pracującej na trzy zmiany podejmuje się również gości z zagranicy. I słusznie – obiad był wspaniały, a kosztował tylko 7 zł den tir, najpierw było ich 80, a potem jeszcze 20. Takie zamówienie, jak wyposażenie 200 sklepów Żabka w ciągu roku (nieomal codziennie jedno otwarcie) to fraszka dla polsko­‑ukraińskiego po­ tentata. Kiedy kryzys się skończył, zakład w Łucku był już po restrukturyzacji, a portfolio produktów powiększyło się wkrótce o wyroby ze stali nierdzewnej – stoły do rozbioru mięsa, lampy. W 2010 roku obrót wzrósł o 64 proc. W pierwszym półroczu br. nastąpił dalszy skok o 78 proc. w stosunku do analogicznego okre­ su minionego roku. Panowie Petro i Bogdan mają ambicję uczynienia z Modern-Expo największego dostawcy wyposażenia sklepów w Europie Środ­ kowej i Wschodniej. Niejako naturalnym rynkiem

Kwiaty są wszędzie – m.in. wśród obrabiarek

dobrą jakość – której fundament stanowi stoso­ wanie elementów składowych, jak silniki, taśmy, sterowniki transportery, listwy, lakiery proszkowe itd. od najlepszych producentów w Europie – fir­ ma zapewnia lepszy serwis i większą elastyczność przy uzgadnianiu konstrukcji oraz wzornictwa. Siłą przedsiębiorstwa jest też szeroki wybór wyrobów pozwalających na kompleksowe wyposażenie za­ równo wielkiego centrum logistycznego z regałami wysokimi na 12 metrów, jak i małego sklepiku typu convenience.

sługuje jeden robotnik. Wykonuje się tu wszystko od A do Z – od surowca, np. drutu stalowego, po gotowy mebel sklepowy, łącznie z galwanizacją niklowo­‑chromową, elementami plastikowymi, naklejkami z własnej drukarni itp. Praca wre przez siedem dni w tygodniu na trzech zmianach dziennie. Z załogą liczącą 1300 osób Mo­ dern-Expo jest największym pracodawcą w mieście i wciąż zatrudnia nowych pracowników, ostatnio po stu miesięcznie. Zarobki przekraczają 400 dol. (Przy czym siła nabywcza dolara jest tu większa niż u nas, np. trzydaniowy obiad w stołówce – notabe­ ne czynnej przez całą dobę i siedem dni w tygodniu – kosztuje nieco ponad 1,5 dol. Jakość posiłków jest tak dobra, że prezes może spokojnie zapraszać tu na obiad kontrahentów zagranicznych, ku pełnej satysfakcji kulinarnej zaproszonych). Wynagrodze­ nia składają się z części podstawowej i premii za osiągnięcie założonych celów. Jest jeszcze specjal­ na nagroda dyrektorska dla zwycięzcy współza­ wodnictwa ośmiu brygad. Widać, że panują demo­ kratyczne stosunki, prezes staje w kolejce w bufecie jak szeregowy pracownik i nie budzi to zdziwienia. Pracownicy z najdłuższym stażem pamiętają jesz­

Biuro prezesa – ten zawór przy oknie to nie pozostałość po sowieckiej fabryce, lecz element dekoracyjny

Meble z fabryki Modern-Expo trafiają do 25 krajów cze, że właściciel sam z bratem i jednym robotni­ kiem składał meble. Jednakowe, zresztą bardzo wysokie standardy łazienek są i w części biurowej, i w produkcyjnej. Robotnicy na widok prezesa nie przerywają gry w szachy (w czasie przerwy obia­ dowej). Ostatnio wyróżniający się pracownicy byli w nagrodę na trzydniowej wycieczce w Karpatach. – Wszyscy wiedzą, że płyniemy w jednej łódce, każdy dba o efektywność. Nikt tu nie „otrzymuje” wynagro‑ dzenia, ludzie na nie zapracowują. Wnioski racjona‑ lizatorskie wytyczają ścieżkę kariery. Wszyscy dyrek‑ torzy pochodzą z wewnętrznego awansu. Cały czas się uczymy, np. od Toyoty przejęliśmy system ciągłych ulepszeń, spotykamy się raz w miesiącu. Dla robot‑ ników mamy szkolenia na temat zarządzania miej‑ scem pracy, żeby na stanowisku roboczym nie było zbędnych narzędzi i materiałów oraz maksymalnie skracać drogę obrabianego detalu od maszyny do maszyny. Czerpiemy wzory i wiedzę z lektur – mówi prezes, pokazując rosyjskojęzyczne przekłady an­ gielskich podręczników dla kadry „The Toyota way, 14 Management Principles” Jeffreya Likera i kilka dość zaczytanych broszurek „dla raboczich”„Iden­ tifying Waste on the Shopfloor”, „Mistake­‑Proofing for Operators: the ZQC System”, „Quick Changeover for Operators”, „Cellular Manufacturing One­‑piece Flow for Workteams”. –  Mam talent do znajdowania właściwych ludzi i umiem ich stawiać w odpowiednim miejscu – bez fał­ szywej skromności podsumowuje Petro Pyłypuk. Tekst i zdjęcia Paweł Kapuściński

Laser potrafi wykroić ze stalowej blachy tak mały detal, jak te rowerki (długopis dla porównania)

W przerwie obiadowej gra w szachy

Futurystyczne korytarze

Przy szachownicy i przy laserze Kiedy zwiedza się zakład w Łucku, 200­‑tysięcznym mieście położonym w zachodniej Ukrainie, naj­ większe wrażenie robi jego ogrom: zajmuje 52 000 mkw., czyli powierzchnię przeciętnego polskiego gospodarstwa rolnego na kilku piętrach. Po kupnie obiektu nowi właściciele wymienili 1100 okien, przy czym część budynku była jesz­ cze w stanie surowym, bez okien. Chociaż wciąż dostawiane są nowe maszyny, wnętrza są pełne przestrzeni i… kwiatów. Spotyka się je wszędzie na wymyślnych kwietnikach i po prostu w donicz­ kach na oknach. Praca jest bardzo zautomatyzo­ wana, linię o długości 35 metrów, na której w ko­ lejnych urządzeniach odwijana z bębna taśma ze stali nierdzewnej przetwarzana jest w gotową, wyprofilowaną, perforowana półkę regału, ob­

Od lewej dyr. Arkadiusz Smaga (Wanzl), prezes Bogdan Łukasik (Modern-Expo), autor reportażu, dyr. Andrzej Mazurkiewicz (Modern-Expo), prezes Krzysztof Wygryzowski (Wanzl) i prezes Petro Pyłypuk (Modern-Expo)


86 | Wiadomości Handlowe 9/2011 (108)

PO GODZINAC H

Fot. Sebastian Szczepaniak

Wal­‑Mart traci klientów n  Liczba kupujących w sklepach Wal­‑Mart otwartych co naj­

mniej rok temu spadła od lutego do końca czerwca br. o 2,6 proc. – wynika z wewnętrznej notatki, do której udało się dotrzeć redakcji Bloomberg News. Informację tę podał portal Onet.pl, dodając, że w pierwszych pięciu miesiącach br. liczba klientów w sklepach Wal­‑Mart była aż o 82,8 mln niższa niż w tym samym okresie 2010 roku. (SSZ)

Chiński rynek detaliczny urósł o 17 proc. n  Chiński rynek detaliczny zwiększył się w I połowie br. prawie

o 17 proc. Jak poinformowala agencja Lusa, w okresie tym war­ tość obrotów chińskich sklepów sięgnęła kwoty 946,8 mld euro. Najlepszym miesiącem dla handlu był w Państwie Środka czer­ wiec, podczas którego obroty wzrosły o 17,7 proc. Największa zwyżka wartości sprzedaży nastąpiła w miastach – o 16,9 proc., czyli o 822,3 mld euro. Na obszarach wiejskich zaś wzrosła o 16,2 proc., czyli o 125,8 mld euro. (MZ)

Zasady gry są proste: każdy z graczy wciela się w głowę rodziny, która musi zdobyć artykuły niezbędne do zorganizowania jakiegoś wydarzenia – np. pierwszej komunii albo wyjazdu na urlop. Jednak osiedlowe sklepy są puste, a dostawy tak mizerne, że towaru nigdy nie wystarcza dla wszystkich

Zysk Metro spadł o jedną trzecią n  Niemiecka grupa Metro, właściciel m.in. sieci Real i Media

PO GODZINACH

Markt, odnotowała w I półroczu br. ponad 30­‑proc. spadek zysku – ze 127 do 83 mln euro. Obroty wzrosły o 0,1 proc. – do 31 mld euro. W skład grupy Metro wchodzi ponad 2100 wielkopowierzch­ niowych placówek handlowych w 33 krajach świata. (MZ)

PRL-owski handel na planszy

Francuski Carrefour wdroży plan naprawczy

O Kolejce napisało ponad 150 tytułów prasowych z kilkudziesięciu krajów – w tym z tak odległych, jak Australia, Indie, Japonia, Brazylia, Urugwaj, Tajwan i Panama. Wzmianki o polskiej grze, okrzykniętej komunistycznym Monopolem, znalazły się też na łamach najbardziej znanych gazet, jak m.in. „The Times”, „The Washington Post”, „Forbes”, „Los Angeles Times” czy „Corriere della Sera”.

Fot. Stefan Zubczewski

To obrazki sprzed zaledwie 30 lat – zadziwiające, jak bardzo zmienił się od tego czasu handel…

Fot. Stefan Zubczewski

K

olejka to przygotowana przez Instytut Pamięci Narodowej gra planszowa (od 2 do 5 graczy) ukazująca realia handlu w latach schyłkowego PRL. Jej twórca, Karol Madej, chciał pokazać młodym ludziom i przypomnieć starszym, ile wysiłku kosztowało kiedyś zdobycie podstawowych produktów codziennego użytku. Jedną z atrakcji gry jest 60 kart towarów z rewelacyjnymi grafikami oddającymi klimat socjalizmu. Przed­ stawiają one kiedyś powszechne produkty, jak np. wodę kolońską Przemysławka, magnetofon szpulowy Unitra, mydło toaletowe For you, radziecki aparat fotograficzny Smiena i wiele innych. Towa­ rom towarzyszą często humorystyczne dopiski informujące np., że Przemysławka to poranny powiew świeżości, a kredki w szarej, PRL­‑owskiej rzeczywistości reprezentowały kolory marzeń. – Choć gra stanowi doskonałą zabawę, trzeba jednak pamiętać, że odtwa‑ rza ona rzeczywistość, która dla żyjących w niej ludzi wcale nie była zabawna. Wielogodzinne stanie w kolejkach, często upokarzające próby zdobycia najpotrzebniejszych artykułów codziennego użyt‑ ku i wszechobecna korupcja nie ułatwiały życia – przypomina we wstępie do instrukcji dr Andrzej Zawistowski. Każdy z graczy wciela się w głowę rodziny, która musi zdobyć artykuły niezbędne do zorganizowania jakiegoś wydarzenia – np. pierwszej komunii albo wyjazdu na urlop. Jednak osiedlowe skle­ py są puste, a dostawy tak mizerne, że towaru nigdy nie wystar­ cza dla wszystkich. Ludzie ustawiają się więc w długich kolejkach i nerwowo oczekują na samochody dostawcze. Zdesperowani klienci nie cofną się przed żadnym wybiegiem, by zdobyć upra­

n   Noel Prioux został nowym dyrektorem wykonawczym Carrefoura we Francji. Jego zadaniem jest wdrożenie planu na­ prawczego mającego zwiększyć wydajności Carrefour France, którego wyniki za I połowę br. są poniżej oczekiwań zarządu. (SSZ)

Rośnie sprzedaż Metro w Europie Wschodniej n  Eckhard Cordes, prezes Metro Group, twierdzi, że mimo

niekorzystnych warunków panujących w  ciągu pierwszego półrocza br. grupa osiągnęła satysfakcjonujący wynik. Metro zwiększyło sprzedaż w tym okresie o 0,1 proc., osiągając w su­ mie 31,3 mld euro. W Niemczech sprzedaż spadła o 1,7 proc., ale wzrosła za to w Europie Wschodniej o 2,9 proc. – do 8 mld euro w pierwszej połowie 2011 roku. Według przedstawicieli Grupy drugi kwartał br. pokazał wyraźną poprawę trendu – w tym okre­ sie sprzedaż wzrosła o 4 proc., do 2,9 mld euro. Sprzedaż należącej do grupy sieci Real spadła w naszym regionie w ciągu pierwszych sześciu miesięcy br. o 1,9 proc., do 1,4 mld euro. (SSZ)

Akcjonariusze Carrefoura chcą podzielić spółkę n  Ceny akcji Carrefoura spadły w tym roku o prawie 40 proc.,

gnione rzeczy. Każdy z graczy dysponuje zestawem identycznych kart akcji (choć dobieranych w losowej kolejności), mających po­ móc skompletować całą listę zakupów. Za sprawą karty „kryty­ ka władzy” jeden z kolejkowiczów narzekający na ustrój zostaje wylegitymowany przez milicję, a w tym czasie inni wpychają się przed niego. Karta „matka z dzieckiem na ręku” pozwala pożyczyć od znajomej małe dziecko, by zdobyć prawo do zakupów poza kolejnością i stanąć na początku kolejki. Zawsze może zdarzyć się też „pomyłka w dostawie”, w wyniku której kierowca samo­ chodu dostawczego pomyli sklepy i np. do odzieżowego trafi ocet. Stojąc w kolejce trzeba uważać, aby inni nie wepchnęli się przed nas i być czujnym, by zdążyć zapisać się na powstającą listę społeczną. Natomiast dzięki znajomościom w komitecie będzie można dowiedzieć się, do jakiego sklepu zostanie skierowana najbliższa dostawa. Karty akcji stanowią niejakie uproszczenie rzeczywistości, ale wymagały tego mechanizmy gry. Mimo to Kolejka wywiązuje się ze swojego zadania bardzo dobrze – ba­ wiąc, odtwarza realia handlu u schyłku PRL, przybliża tamte cza­ sy i stanowi przestrogę przed ręcznie sterowaną gospodarką. Gra odniosła w Polsce olbrzymi sukces – cały nakład sprzedano w niecały miesiąc po premierze, która miała miejsce na począt­ ku lutego br. Latem do sklepów trafiła reedycja z poprawioną instrukcją. Oprócz zasad gry są w niej liczne archiwalne zdjęcia z epoki, esej dr. Andrzeja Zawistowskiego o socjalistycznym po­ dejściu do sklepów oraz wybór kawałów politycznych z okresu PRL­‑u dotyczących handlu. Sebastian Szczepaniak

a na początku sierpnia br. za jedną płacono 18,25 euro – najmniej od 1995 roku. W związku z tym akcjonariusze Blue Capital coraz mocniej naciskają na rozbicie spółki – informuje Reuters. Ostatnie zmiany w zarządzie Carrefoura sugerują, że Blue Capital jest go­ towy sprzedać lub wyodrębnić dział francuskiej firmy na rynkach wschodzących. Prawdopodobnym kupcem wydaje się być Wal­ ‑Mart. Carrefour sprzedał w ubiegłym roku sklepy w Tajlandii, ale nie powiodło mu się to w Malezji i Singapurze. (SSZ)

Irlandia: Lidl uruchomi sklep bez żywności n  Niemiecka sieć dyskontowa Lidl uruchomiła w Irlandii nowy

koncept sklepu wyspecjalizowanego w sprzedaży towarów nie­ żywnościowych – m.in. produktów lifestylowych, gospodarstwa domowego, a także urządzeń elektronicznych i sprzętu kompu­ terowego. Pierwsza placówka pod szyldem Lidl Mega Cent o po­ wierzchni 700 mkw. rozpoczęła działalność w sierpniu w komplek­ sie handlowym Gullivers Retail Park w Northbrook. (SSZ)

Mniej nowych centrów handlowych w Europie n  Aż o jedną trzecią spadła w ubiegłym roku liczba nowych cen­

trów handlowych w Europie. Obniżka odpowiada powierzchni o wielkości 5,2 mln mkw. W 2010 roku otwarto w Europie 165 no­ wych galerii o łącznej powierzchni 132 mln mkw. Największa z tych placówek (144 000 mkw.) powstała w rosyjskim Woroneżu. Europa Wschodnia wypada znacznie lepiej w porównaniu z za­ chodnią częścią kontynentu. W minionym roku liczba nowocze­ snych placówek handlowych wzrosła tam o jedną czwartą. (MZ)


Wiadomości Handlowe 9/2011 (108) | 87

PO GODZINAC H

n  Brytyjska sieć Tesco uruchomiła w Korei Południowej in­

nowacyjny sklep. Na szklanych ścianach stacji metra oddzie­ lających podróżnych od pociągów eksponowane są zdjęcia towarów, które wyglądają tak, jakby stały na półkach w trady­ cyjnym supermarkecie. Czekając na metro, ludzie mogą zrobić przy okazji zakupy. W tym celu wystarczy aparatem w telefonie komórkowym sfotografować kod wybranego produktu, a na­ stępnie przesłać go do internetowego sklepu brytyjskiej sieci. Zamówione zakupy będą dostarczone do domu. Na koreańskim rynku Tesco jest numerem dwa, ale chciałoby zdobyć pozycję lidera. Ma w tym pomóc m.in. zaktywizowanie użytkowników smartfonów – urządzeń będących połączeniem telefonu komór­ kowego i palmtopa, które ma już co piąty Koreańczyk. (SSZ)

PepsiCo i Coca­‑Cola zainwestują miliardy w rozwój n  Koncerny Coca­‑Cola i PepsiCo planują w tym roku wydanie

miliardów dolarów na walkę o nowych klientów i zwiększenie zysków – podaje Financial Times Deutschland. Oba koncer­ ny mają zamiar wypłacić swoim akcjonariuszom dywidendę o 7 proc. wyższą niż w ubiegłym roku. Głównym celem Coca­ ‑Coli jest umocnienie pozycji na Dalekim Wschodzie. Tylko w pierwszym kwartale br. grupa zwiększyła sprzedaż w Chi­ nach o 14 proc. Teraz chce zainwestować 2 mld dol. w zwięk­ szenie produkcji w Państwie Środka. Koncern planuje również wejść na giełdę w Szanghaju. Z kolei PepsiCo rozwija się bardzo szybko w Rosji. Koncern przejął w styczniu, za ponad 4 mld dol., firmę Wimm­‑Bill­‑Dann – jednego z największych producentów napojów i wyrobów mleczarskich w Rosji. (SSZ)

Papierosy znikną z islandzkich sklepów? n  Islandzki parlament rozpoczął prace nad ustawą mającą na

celu wprowadzenie całkowitego zakazu palenia. Docelowo – za 10 lat – wyroby tytoniowe na skandynawskiej wyspie będzie można kupić tylko na receptę w aptekach. Jak zakłada prawo, recepty będą wydawane osobom, u których lekarze stwierdzą trwałe uzależnienie od nikotyny. Oprócz wprowadzanego stop­ niowo zakazu sprzedaży papierosów w wolnym handlu, islandz­ ki parlament planuje również zwiększenie akcyzy na wyroby tytoniowe. Już teraz Islandia ma jedne z najbardziej rygorystycz­ nych przepisów antynikotynowych w Europie, zabraniające m.in. ekspozycji papierosów w sklepach. (SSZ)

Pringles dla Diamond Foods n   Amerykański producent słonych przekąsek, Diamond

Foods, ma zgodę urzędów antymonopolowych na przejęcie znanej marki chipsów – Pringles. Po regulatorach w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i  Niemczech, także ukra­ ińscy urzędnicy zgodzili się, aby producent chipsów Kettle oraz popcornu Pop Secret kupił markę Pringles od koncernu Procter & Gamble. Wartość transakcji, o której firmy oficjalnie poinformowały wiosną tego roku, wyniosła 1,6 mld euro (po­ nad 6 mld zł). Dzięki przejęciu wywodzący się z San Francisco Diamond Foods zostanie drugim największym producentem słonych przekąsek na świecie. (HUW)

Brytyjskie Tesco dopasowuje asortyment do pogody n  Precyzyjne prognozy pogody pomagają sieciom detalicz­

nym określić, jakie produkty danego dnia powinny znaleźć się na półkach – podaje „Daily Mail”. Jak donosi brytyjska gazeta, Tesco przez 15 lat badało zwyczaje zakupowe swoich klientów. I tak np. skok temperatury o 10 stopni oznacza wzrost sprzedaży mięsa na grilla o 300 proc., surówki colesław o 50 proc. i spadek popytu na zielone warzywa o 25 proc. (SSZ)

SABMiller ponownie próbuje kupić australijską grupę Foster n  SABMiller, drugi co do wielkości producent piwa na świecie,

nadal chce przejąć grupę Foster kontrolującą około 50 proc. au­ stralijskiego rynku piwa. W czerwcu br. zarząd Foster odrzucił ofertę w wysokości 10 mld dol., uznając ją za zbyt niską. Jednak SABMiller postanowił zwrócić się z ofertą bezpośrednio do ak­ cjonariuszy płacąc za jedną akcję 4,9 dol. australijskiego. Zda­ niem większości analityków ofertę trudno uznać za atrakcyjną, zwłaszcza w momencie gdy akcjonariusze nie chcą pozbywać się akcji przez zawirowania na światowych rynkach. (SSZ)

Lepki urok dyskontu Dla właścicieli sklepów spożywczo-przemysłowych coraz większego znaczenia nabiera wygląd ich placówek. Detaliści przeznaczają znaczące środki finansowe na modernizację lokali. O wiele chętniej kupują nowe sprzęty, regały, kosztowne meble chłodnicze. Czy ma to duży wpływ na zwiększenie liczby klientów, podniesienie przeciętnego koszyka zakupów? Czy taka inwestycja rzeczywiście się kalkuluje? Pewnemu przedsiębiorcy z sąsiedniej miejscowości wygasła umowa najmu lokalu, w którym z sukcesem prowadził market spożywczy. Właściciel budynku nie przedłużył mu umowy. Niezrażony nieprzychylną decyzją, przedsiębiorca postanowił spróbować sił gdzie indziej. Wynajął trochę większy od poprzedniego, mający ponad 600 mkw., lokal położony w jednej z małych galerii handlowych w zamieszkanym przez 80 000 mieszkańców mieście. Lokalizacja całkiem niezła, przy głównej drodze, dogodny dojazd, w okolicy dużo zakładów

Zwierzenia zza lady sprzedaży, na początku sklepu. Ich wybór był ogromny, a wszystkie dobrej jakości. Nie rzuciło mi się w oczy nic zgniłego czy nadmiernie wyschniętego. Reszta sklepu też zachwycała czystością. W długiej, nowoczesnej ladzie chłodniczej, obitej drewnem w stylu góralskim, wędliny poukładane były bardzo starannie. Ich spory wybór i ładny wygląd zachęcały do kupna. Inne stoiska również robiły wrażenie. Widać było, że produkty na półkach są na bieżąco uzupełniane i mają właściwe, czytelne etykiety cenowe. Umiarkowane marże sprawiały, że ceny były naprawdę konkurencyjne. W takim miejscu po prostu chce się robić zakupy! Mimo wszystkich tych zalet, sklepu nie odwiedzają tłumy klientów. Czyżby dlatego, że tak ładne pomieszczenie może się wydawać zbyt drogie i ekskluzywne? Coś w tym chyba jest… Wystarczy chociażby popatrzeć na pozostawiający wiele do życzenia wygląd wielu dyskontów, które przecież nie narzekają na niskie obroty. Szare od brudu ściany, dziury, a czasem wręcz pustki na półkach,

Czyżby nowoczesne i estetyczne sklepy z lśniącymi meblami i posadzkami odstraszały klientów? pracy i spore osiedla mieszkaniowe. Byłam bardzo ciekawa, jak sobie poradzi na nowym terenie – przecież handel na wsi i w mieście radykalnie się różnią. Sprawa jest o tyle skomplikowana, że w ośrodku, o którym piszę, konkurencja jest ogromna. Działa tam ponad dziesięć dyskontów i trzy sklepy wielkopowierzchniowe. Pojechałam więc przekonać się na własne oczy, jak mu się powodzi. Przystąpił do tej samej sieci franczyzowej, pod szyldem której prowadził ostatni sklep i – z tego, co słyszałam – dostał od niej istotne wsparcie przy otwieraniu nowego punktu. Market już na pierwszy rzut oka wyglądał na profesjonalnie przygotowany. Sala sprzedaży mocno oświetlona, rozplanowanie poszczególnych działów sprzedaży dobrze przemyślane. Największe wrażenie zrobił na mnie jednak estetyczny wygląd sklepu. Ściany pomalowane na żółtokremowy kolor, nad każdym działem duże zdjęcia produktów. Wszystko w odcieniu ciemnego drewna. Warzywa i owoce znajdowały się w osobnym pomieszczeniu, do którego przechodziło się bezpośrednio z sali A ABC 59 ABR Sesta 44 Aflofarm Polska 68 Agra 27 Agros Nova 3, 70-72, 77 Alma Market 23, 58, 66-67 Amber Spark 54, 57 Anpah 1 Apreo Logistics 35 Arhelan 16, 17, 27 Arla Foods 13, 63, 65, 81 A-T 1 Auchan Polska 12, 15, 20, 68, 85 B Bać-Pol 57 Bahlsen Polska 44, 46, 50-53, 77 Bakoma 61, 77 Balcerzak 19, 77 Baron 48 BAT Polska 76, 79 Batna 48 Biedronka 1, 12-13, 16-17, 20, 34, 74 Bio-Active Dystrybucja 54, 57 Bliska Na Zdrowie 12-13 Bohemia Sekt Polska 77, 79 Brand Distribution 24, 74, 80 Brown-Forman Polska 70, 73, 79 C Cafe Sati Polska 57 Carlsberg Polska 1, 10-11, 23, 48, 57 Carrefour Polska 10, 86, 89 CEDC 26, 35, 70, 79 CEE WEPA Hygieneprodukte 75 Celpol 26, 47, 51, 77 CHEP Polska 35 Chipita Poland 44 Coca-Cola HBC Polska 61, 64, 72-73, 84-85, 87, 89 Colian 3, 36, 38-41, 43-44, 46-48, 50-51, 71 CSI Jedność 45 Czerwona Torebka 23 D Danone 18, 61 DB Schenker 35 DEF 26

Delikatesy Centrum 89 Delima 57 Deloitte 31 Diamond Foods 87 Dixi 85 Dobry Wybór 18-19, 42 Dr Gerard 23, 40, 42 Dramers 77, 80 Drogerie Aster 74 Drogerie Natura 74 Duet 84 Dukessa 23 E E. Leclerc 57, 68 E. Wedel 1, 11, 38, 40, 42, 44, 48, 50 EKO Holding 9 Eljon 1 Elzab 83 Emperia 3, 6-7 Eurocash 3, 6-7, 22, 26-27, 57, 59, 89 Euromonitor International 56, 62, 68 F FC Pszczółka 43 FC Solidarność 38-40, 44 Fern Partners 33, 45 Ferrero Polska 39-40, 44, 49, 61 FM Logistic 35 Focus Research 56-57 FoodCare 64, 68 Foster 87 Fraikin Polska 34 Freshmarket 56 G GfK Polonia 15, 20, 38, 56, 59, 70 Gold Drop 80 Goliard 69 Goplana 42 Gourmet Foods 54, 57, 78 Greek Trade 68 Groszek 16, 17 Grupa BGK 68-69, 78 Grupa Żywiec 61 H Haribo 44-45, 49 Hebe 12-13, 74

Herbapol 57 Hochland Polska 9, 81 Hoop Polska 62, 71, 77 Hortex Holding 72-73 I IBRKK 20 IGA 89 Imperial Tobacco Polska 77, 79 Indykpol 78 Interchem 74 Intermarché 8, 57 J Jeronimo Martins Dystrybucja 3, 12-13, 20, 35, 74 Johnson & Johnson Poland 75, 80 Jutrzenka Colian 78-79 Jutrzenka Holding 46 K Kamis 71 Kaufland 14, 20, 23, 46, 57 King Oscar 78 Kolporter 18-19, 42, 68 Kompania Piwowarska 77 Koncept-L 82-83 Kraft Foods Polska 36, 38-40, 46, 50-51, 55-58, 61 KP-H 20 Krakowski Kredens 23 Krüger Polska 79 Kupiec 68-69 L Lakma Strefa 8, 80 Lekkerland 26 Levant 54 Lewiatan 19 Lidl 1, 16-17, 20-21, 86 Lindt 40, 42 M Makarony Polskie 66 Makro Cash & Carry 3, 15, 22, 26, 46, 57, 68, 82, 85 Marcpol 69 Mars Polska 61 Maspex Wadowice 61, 64, 72-73, 77

niedomyte, lepiące się regały, no i oczywiście porozrzucane przez klientów tu i ówdzie papierki po zjedzonych na miejscu bez płacenia batonikach czy czekoladach. Na każdym kroku można też znaleźć produkty, które klienci najpierw włożyli do wózka, by później zrezygnować z ich zakupu, odkładając gdzie popadnie. Oczywiście personel nie kwapi się, aby odnieść je na swoje miejsce. Słowem: wszechogarniający chaos. Moja ostatnia wizyta w takim sklepie o mało nie zakończyła się upadkiem, dlatego że pośliznęłam na kilku niesprzątniętych z posadzki frytkach. Te wszystkie niedogodności najwyraźniej nie zrażają klientów, którzy są w pełni przekonani o tym, że muszą się pogodzić z brudem i bałaganem, jeśli chcą kupić tanio. Badania wykazują, że już nawet zamożni ludzie przerzucili się z delikatesów na dyskonty. Podejrzewam, że niestety coraz trudniej będzie Polakom uświadomić, że ładne, zadbane, czyste sklepy również mogą oznaczać tanie zakupy. Patrycja Massimo Zanetti Beverage Group 58 MasterCard 13, 30 McCormick 71 Melvit 61 MEMRB 5, 38, 41, 48, 60 Metro Group 86 Metsä Tissue 74 Mieszko 41, 47, 50 Miland 26 Mleczarnia Turek 77 Mlekovita 65 Mlekpol 63 Modern-Expo 3, 84-85 Mokate 54-55, 57 Monini Polska 77 Motorola 82 MTP 3, 82 Müller Dairy Polska 78 N Nałęczów Zdrój 79 Nasz Sklep 46 NCR 82 Nestlé Polska 40, 42, 46-47, 49, 57, 61, 70, 71, 77, 81, 84, 89 Netto 1, 8, 12, 13 Nielsen 39, 43, 45, 50, 54, 58-65, 67, 70, 72-73, 75, 90 NIVEA Polska 79-80, 90 Niwex 9 Nordzucker Polska 10 Novitus 83 NRZHiU 20 O OBI 85 Odido 48 Organic Farma Zdrowia 69 Oshee Polska 62 P Panda 1 PepsiCo 62, 87 Perfetti Van Melle Polska 40, 43-44 Philip Morris Polska 84 PIH 20 Piotr i Paweł 20-21, 68 PMR 60 Podravka Polska 66, 67, 79 POHiD 30

Polbita 74 Polhurt 27 Polmlek 65 Polmos Białystok 35 Polmos Bielsko-Biała 70 Polomarket 8, 68 Polski Lek 78 Posti 54-55, 57, 78 PPH Temar 63 PPHU Woseba 57 Prima-Sara Lee Coffee and Tea Poland 57, 59 Procter & Gamble Polska 75, 79-80, 84, 87 PSS Społem 26 PSS Społem-Śródmieście 42 Pupil Foods 69 PWC Odra 50

Strauss Cafe Poland 57, 59 Superdrob 69 Super-Pharm 14 Swedeponic 66

R Raben Polska 35 Real 15, 85 Red Bull 64 REWE 85 Rieber Foods Polska 40 Rossmann 35, 74 Rovita 9 RRC Poland 82 Ruch 18, 19

U U Sąsiada 1 Unilever Polska 54, 55-57, 61, 69-71, 77, 89 Uniscale 82 Ustronianka 62, 72

S SABMiller 87 Savia 1 SC Johnson 80 Schlecker 74 Segafredo Zanetti Poland 58-59, 77 Selgros Cash & Carry 5, 22, 27, 35, 57, 68 Sezam 26 SM Mlekovita 63 SM Mlekpol 65 SMG/KRC Millward Brown 74 Sokpol 72, 73 Sopel 1 SPAR 85 Specjał 3, 26 Spomlek 81 Stock Polska 79 Stokrotka 57 Stop & Shop 14, 24 Storck 39-40, 44, 47

T Tata Global Beverages 56 TBM Snacks 69 Tchibo 57, 59 Teekanne Polska 57 Tesco Polska 1, 8, 12, 15, 20-21, 35, 68, 87 TNS OBOP 54 Tradis 3, 6, 7, 16, 27, 57, 62 TTI 31 Twinings 69 Tymbark 77 TZMO 1, 75

V Varta 24, 80 Virtu 77, 78 Visa Europe 30 Vita 26 Volkswagen 3, 34 W Wal-Mart 12, 13, 86 Wanzl 85 Wawel 20-21, 36, 38-46, 77 Wyborowa 70 X X5Retail Group 85 XL Energy Marketing 64 Z Zespół Uzdrowisk Kłodzkich 62 Zielony Kłos 89 ZPC Otmuchów 50 ZPM Henryk Kania 78 Ż Żabka Polska 3, 56 Żywiec Zdrój 62

Index firm

Korea: Tesco sprzedaje w metrze


ZAGR A N IC A

CZY POLSKA JEST PRZYGOTOWANA DO EPIDEMII?

Pismo bezpłatne dla handlu www.wiadomoscihandlowe.pl Wydawnictwo Gospodarcze Sp. z o.o. Redakcja Wiadomości Handlowe ul. Wałbrzyska 11 lok. 254, 02-739 Warszawa tel./fax (22) 549 94 50

Nasiona zawiniły, warzywa powiesili

Członek grupy wydawniczej

Skoro tak bogaty kraj jak Niemcy nie ustrzegł się epidemii, to co stałoby się, gdyby bakterię E. coli znaleziono w polskich ogórkach?

Wydawca Paweł KapuŚCIŃski tel. (22) 549 94 52, kom. 0 600 349 284 pk@wiadomoscihandlowe.com.pl

O tym, jak zabezpieczyć się przed „przypad­ kiem niemieckim”, rozmawiali uczestnicy zor­ ganizowanej w Warszawie konferencji „Epide­ mia E. coli – zagrożenia dla bezpieczeństwa żywności na globalnym rynku”, której patro­ nowały „Wiadomości Handlowe”.

Sekretariat tel. (22) 549 94 50 info@wiadomoscihandlowe.com.pl Redaktor Naczelny Grzegorz SZAFRANIEC tel. (22) 549 94 53, kom. 0 501 026 973 redaktor@wiadomoscihandlowe.com.pl gszafraniec_wiadomoscihandlowe@wp.pl Redaktor Anna Krężlewicz tel. (22) 549 94 62 anna.krezlewicz@wiadomoscihandlowe.com.pl Redaktor Hubert Wójcik tel. (22) 549 94 63 hubert.wojcik@wiadomoscihandlowe.com.pl Redaktor Sebastian SZCZEPANIAK tel. (22) 549 94 61 sebastian.szczepaniak@wiadomoscihandlowe.com.pl Redaktor Katarzyna Bochner tel. (22) 549 94 60, kom. 0 604 931 366 katarzyna.bochner@wiadomoscihandlowe.com.pl Redaktor Witold NARTOWSKI kom. 0 606 107 785, witold.nartowski@gmail.com Stali współpracownicy: Marcin ZATYKA, Konrad KASZUBA, Katarzyna CHORĄŻY Dział SPRZEDAŻY: Iwona SZWAN Menedżer Działu Sprzedaży tel. (22) 549 94 55 iwona.szwan@wiadomoscihandlowe.com.pl Małgorzata SZULOWSKA Z-ca Menedżera Działu Sprzedaży tel. (22) 549 94 59, kom. 0 691 260 476 malgorzata.szulowska@wiadomoscihandlowe.com.pl Brygida Miękus Menedżer ds. Kluczowych Klientów tel. (22) 549 94 58, kom. 0 505 549 992 brygida@wiadomoscihandlowe.com.pl Daria MULART Menedżer ds. Kluczowych Klientów tel. (22) 549 94 56 daria.mulart@wiadomoscihandlowe.com.pl

Epidemie były i będą Bakteria zaatakowała Niemcy, ale rykoszetem trafiła również w  Polskę poprzez rosyjskie embargo na import warzyw. Zakaz przyniósł naszym rolnikom straty wysokości około 20 mln zł. To jednak i tak niewiele w porówna­ niu z Hiszpanią – początkowo utrzymywano, że to tamtejsze ogórki są źródłem zakażeń. Dopiero później okazało się, że przyczyną są kiełki roślin strączkowych. I to nie z Hiszpanii, ale z Niemiec. Tamtejsze służby puściły w eter taką informację po przebadaniu zaledwie czterech próbek, czy­ li będąc tak naprawdę na etapie przypuszczeń.

W przypadku zagrożenia epidemią sieci handlowe nie wiedzą, do kogo się zwrócić po informację

Jak mówią polscy eksperci, Niemców zgubiła pewność siebie, wynikająca z tego, że mają nadzór na najwyższym światowym poziomie. – Służby niemieckie zareagowały zbyt szybko, wydając komunikat. Wiadomo, że była silna pre‑ sja rynku, który domagał się podania przyczyny. Ale nie było wystarczającej liczby badań – mówi prof. Krzysztof Kwiatek z Państwowego Insty­ tutu Weterynaryjnego. Jednak błąd służb to, zdaniem fachowców, tylko jedna z trzech przyczyn niedawnej pa­ niki. Drugą jest słabość prawa, które nie po­ trafi zapewnić mechanizmów kontrolnych, wykluczających możliwość powstawania tak groźnych sytuacji. I po trzecie – przypadek. Fakt, że bakteria E. coli – zwykle znajdująca się w  żywności pochodzenia zwierzęcego – tym razem zaatakowała nasiona kiełków, jest ewenementem. To zmyliło laboratoria badające gen odpowiedzialny za epidemię, co w rezultacie miało wpływ na jej przebieg. Prawdopodobnie, gdyby ten sam gen znale­ ziono w wołowinie, niemieccy laboranci byli­ by ostrożniejsi, tymczasem E. coli w roślinie po prostu zlekceważyli. Wszystko na to wskazuje, że na niemieckiej epi­ demii się nie skończy. Producentom żywności coraz trudniej bowiem ustrzec się zagrożeń. Wynika to m.in. ze zmieniającego się charak­ teru produkcji. Zwiększa się jej skala w prze­

STRACONE ZAUFANIE KONSUMENTÓW TRUDNO ODZYSKAĆ

Sezon nieogórkowy w Hiszpanii Hiszpańscy rolnicy i handlowcy są pewni, że straty na sprzedaży rodzimych warzyw byłyby znacznie mniejsze, gdyby niemieckie służby sanitarne w pierwszej kolejności nie uznały winnymi epidemii E. coli andaluzyjskich ogórków. Detalistom udało się utrzymać klientelę jedynie na głębokiej prowincji. Epidemia E. coli, która w maju i czerwcu przy­ czyniła się do śmierci 50 osób w Niemczech oraz do kilkuset zatruć w krajach Unii Euro­ pejskiej, postawiła europejskie służby epide­

miologiczne w stan alarmu. Przerażeni klienci z niepokojem wyczekiwali informacji o źródle zakażenia. Pierwszy sygnał wysłany przez nie­ miecki sanepid wskazał na hiszpańską Anda­

Małgorzata WOJTAŚ Menedżer ds. Eventów tel. (22) 549 94 54, kom. 0 502 454 552 malgorzata.wojtas@wiadomoscihandlowe.com.pl Renata Bilska Specjalista ds. Dystrybucji i Promocji tel. (22) 549 94 51 renata.bilska@wiadomoscihandlowe.com.pl Rada czytelników: Andrzej Faliński, Czesława Głowacka, Krzysztof Jakubczak, Krzysztof Majek, Waldemar Nowakowski, Ryszard Olkowski DTP: studio dtp domagała, studio.dtp@o2.pl Druk: Quad/Winkowski Sp. z o.o. Nakład: 80 000 egz.

Materiałów niezamówionych redakcja nie zwraca oraz zastrzega sobie prawo do ich skracania. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść reklam, może odmówić ich przyjęcia bez podawania przyczyn.

Odzyskanie zaufania konsumentów zajmie Hiszpanom kilka lat

liczeniu na jednego wytwórcę. Ponadto tam, gdzie klimat sprzyja wytwarzaniu żywności, często brakuje odpowiednich warunków higie­ nicznych. Przedsiębiorca sprawuje nadzór nad dokumentami, przeładunkiem, zachowaniem kalibrażu, ale zaniedbuje bezpieczeństwo mi­ krobiologiczne, które kontroluje okazjonalnie. W najbliższym czasie to się nie zmieni.

W pogoni za zyskiem Trzeba więc nastawić się, że od czasu do cza­ su epidemie będą wybuchały i odpowiednio się do nich przygotować. – W Polsce chodzi głównie o reorganizację służby kontroli żywno‑ ści. Obecnie, jeśli są jakieś działania wokół tych służb, to raczej polegają one na ich osłabianiu niż ulepszaniu. Dlatego instytucje kontrolne muszą być jak najdalej od polityki – mówi prof. Stanisław Kowalczyk, Główny Inspektor Jako­ ści Handlowej Artykułów Rolno­‑Spożywczych. Jego zdaniem niezbędne są także działania zmierzające do poprawy prawa i świadomości producentów żywności. Na ten ostatni punkt kładzie nacisk Krzysztof Kwiatek: – Producenci w pogoni za zyskiem odkładają względy bezpie‑ czeństwa, nie zatrudniając specjalistów – uważa profesor. Nie zabrakło mocniejszych głosy krytyki. – Pol‑ ska jest totalnie nieprzygotowana do takich wy‑ darzeń, jakie miały miejsce w Niemczech. Gdyby to stało się u nas, byłoby naprawdę źle – twierdzi dr Grzegorz Madajczak z Zakładu Bakteriolo­ gii Narodowego Instytutu Zdrowia Publiczne­ go Państwowego Zakładu Higieny. Uczestnicy spotkania zwrócili także uwagę na to, że w sytuacjach wyjątkowych bardzo źle funkcjonuje komunikacja między organa­ mi nadzoru a  podmiotami gospodarczymi. – W przypadku zagrożenia epidemią sieci han‑ dlowe nie wiedzą, do kogo zwrócić się po mia‑ rodajną informację –  mówi Marek Marzec, partner Acatia Consulting Group.  (HUW)

luzję. Diagnoza ta okazała się błędna i koszto­ wała iberyjskich rolników, dystrybutorów oraz detalistów miliony euro. Wielu hiszpańskich rolników i dystrybutorów ogórków twierdzi, że padli ofiarą niemieckiej konkurencji, która przekonała własne służby epidemiologiczne, iż źródło zakażenia po­ chodziło z Andaluzji, aby wyprzeć Hiszpanów z miejscowego rynku. Efekt niesprawdzonej in­ formacji był druzgocący – nie dość, że z dnia na dzień wstrzymano zamówienia na hiszpańskie ogórki, to jeszcze miejscowe służby sanitarne nakazały zniszczenie podejrzanych plantacji. Rolnicy tracili co tydzień 200 mln euro. Dodat­ kowym ciosem był odzew rynku, a właściwie jego brak. – W pierwszym tygodniu po ogłosze‑ niu, że źródło zakażenia pochodzi z Andaluzji, w naszym sklepie nie sprzedałem ani jednego ogórka. Z biegiem czasu udało nam się odzy‑ skać zaufanie pewnej grupy dotychczasowych klientów. Niestety, wróciło niewielu, bo niemiec‑ ka propaganda na dobre wystraszyła konsumen‑ tów – mówi nam Jose Suarez, właściciel sklepu w hiszpańskim Grandes. W trzy miesiące po pierwszych przypadkach zakażenia bakterią E. coli w Niemczech nadal brak było pewnych danych o źródle epidemii. Wskutek tego w głowach europejskich konsu­ mentów pozostał pierwszy sygnał alarmowy: hiszpańskie ogórki. Hiszpańskim stowarzyszeniom hodowców i dystrybutorów warzyw, popieranym przez rząd w Madrycie, udało się przekonać UE do zrekompensowania strat wyrządzonych przez bezpodstawne oskarżenia. Ostatecznie Komi­ sja Europejska zgodziła się im wypłacić 71 mln euro. Jednak bezcennego w handlu zaufania nie będzie łatwo odzyskać. Tekst i zdjęcie Marcin Zatyka


Pięciogwiazdkowe delikatesy

Fot. Delikatesy Centrum

„Najlepsza jakość 2010” –  prawo do używania tego tytułu przez  rok mają wszystkie sklepy Delikatesy Centrum, które w lutym br. otrzymały pięć gwiazdek w  systemie opracowanym przez Eurocash Franczyza. Czy miło znaleźć się w  gronie 46  elitarnych placówek mających taki status? Bardzo miło. Byłam zaskoczona, że ktoś do‑ cenił moją pracę, a  przede wszystkim pracę mojej załogi, którą bardzo szanuję i bez któ‑ rej niewiele bym osiągnęła. Co trzeba zrobić, żeby zdobyć to wyróżnienie? Ja po prostu kocham ludzi, kocham pracę, którą wykonuję. Wykorzystując możliwości, jakie daje Akademia Umiejętności Eurocash,

Delikatesy Centrum w Dydni są jedną z 46 placówek tej sieci, które mają status 5 gwiazdek

postawiłam na szkolenie personelu przede wszystkim z zakresu obsługi klienta. Równie ważne są dla mnie czystość w sklepie i szeroki asortyment produktów w dobrych cenach. Nigdy nie robiłam niczego pod kątem jakie‑ gokolwiek konkursu – wysoką jakość staram się utrzymywać na co dzień. W  dzisiejszych czasach nie jest tak łatwo przyciągnąć klien‑ ta. W  każdym sklepie mamy jednakowo dobry i  jednakowo świeży towar. Poza tym nie występuje problem rotacji załogi, co też jest bardzo ważne. Wolę ludzi przeszkolić, stworzyć im możliwości rozwoju, żeby nie odchodzili. Przez dziewięć lat współpracy z  Delikatesami Centrum w  zasadzie nikogo nie zwolniłam. Dzięki temu ekspedientki zna‑ ją klientów. Gdy ktoś jest w sklepie pierwszy raz i nie wie, gdzie leży towar, czy zastanawia się, co kupić, wtedy uczulam pracownice na konieczność wsparcia takiego klienta. Radzę: podejdź, zapytaj, czego potrzebuje. Prowa‑ dzimy sklep na wsi, tam mentalność ludzi jest trochę inna niż w mieście. Wszyscy się znają, więc ekspedientki muszą być przede wszyst‑ kim bardzo miłe. Jeden z dwóch sklepów, które pani prowadzi, to placówka sezonowa. Tak, a  wyróżnia się swoją specyfiką. Przy‑ chodzą do nas klienci, którzy mają domki nad stawami, więc mówię załodze, że jeśli zobaczą kogoś, kto był w  poprzednim  roku i do nas wrócił, należy do niego podejść, po‑ rozmawiać, powiedzieć, że się go poznaje. Klienci są zadowoleni, że ktoś ich zapamiętał, czują się wtedy ważni. Minęło już kilka miesięcy od momentu, gdy pani sklep zdobył pięć gwiazdek – jak reagują na to kupujący?

Fot. Delikatesy Centrum

Rozmowa z Grażyną Fejdasz, właścicielką sklepu Delikatesy Centrum w Dydni

– W handlu pracuję od dwudziestu lat. Jestem codziennie w pracy, choć nie muszę, ponieważ mam dwa sklepy i prawie 30 pracowników. Ale przychodzę, bo ciągle mi się chce, ciągle widzę pole do poprawy – mówi Grażyna Fejdasz (na zdjęciu pierwsza z lewej) Przychodzą, gratulują i, co ciekawe, przy‑ znają, że nam się należały. [śmiech] To tym bardziej cieszy. Czy wyróżnienie przełożyło się na zwiększenie sprzedaży? To się jedno z  drugim wiąże. Jest wzrost sprzedaży. A pracownicy? Czy są dumni, że pracują w  pięciogwiazdkowym sklepie, a  także bardziej zmotywowani? Przede wszystkim podziękowałam im za wysiłek. Niektórzy naprawdę się wzruszyli – zwłaszcza ci, którzy pracują od początku.

Co doradziłaby Pani swoim kolegom po fachu, którzy chcieliby osiągnąć podobny sukces? Kochać ludzi i  zawód, który się wykonuje. W handlu pracuję od dwudziestu lat. Jestem codziennie w pracy, choć nie muszę, dlatego że mam dwa sklepy i  prawie 30  pracowni‑ ków. Ale przychodzę, bo ciągle mi się chce, ciągle widzę pole do poprawy. Myślę, że to jest najważniejsze. Dziękuję za rozmowę. Witold Nartowski

System 5 gwiazdek Został stworzony po to, by wyróżnić grono najlepszych jakościowo sklepów działających pod szyldem Delikatesy Centrum. Aby otrzymać 5 gwiazdek, sklep musi spełnić kilka kryte­ riów określanych na podstawie badania Tajemniczy Klient oraz wynikających z udziału per­ sonelu w szkoleniach internetowych Akademii Umiejętności Eurocash. W tym roku sklepy, które chciałyby osiągnąć status 5 gwiazdek, muszą spełnić następujące kryteria: 3 odpowiednia liczba punktów w skali roku po czterech badaniach Tajemniczy Klient; 3 64 kursy internetowe personelu w ramach Akademii Eurocash; 3 pracownicy muszą przejść średnio 6 szkoleń, zaś 80 proc. z nich przynajmniej jeden kurs z obsługi klienta. Status pięciu gwiazdek przyznawany jest raz w roku. Przez kolejnych 12 miesięcy wyróż­ niony sklep ma prawo posługiwać się tytułem „Najlepsze Delikatesy Centrum... roku”. Lau­ reaci konkursu otrzymują pakiet materiałów wizerunkowych, dzięki którym każdy klient

dowie się, że robi zakupy w wyróżniającym się sklepie. Do najlepszych DC trafiają plakaty, dwustronne naklejki do przyklejenia na drzwiach wejściowych, piny do wpięcia w ubra­ nie pracownika, instrukcja w  formie książeczki – wskazująca właścicielowi nagrodzonej placówki, jakie jest przeznaczenie otrzymanych materiałów wizerunkowych i gdzie je naj­ lepiej eksponować. Pięciogwiazdkowe sklepy otrzymują również oprawiony w drewno dyplom do powiesze­ nia na ścianie w miejscu widocznym dla kupujących oraz w antyramie list gratulacyjny prezesa. Wszystkie elementy wizerunkowe charakteryzują się elegancką formą. Status 5  gwiazdek ma znaczenie nie tylko dla klientów sklepu. Elementy wizualne związane z przyznaniem wyróżnienia są dla właściciela placówki i dla personelu istotnym potwier­ dzeniem, że podejmowane przez nich działania są skuteczne oraz że pracują w sklepie dbającym o najwyższą jakość towarów i obsługi. Jest zatem o co walczyć.


MIESZANKA WITAMIN DLA TWOJEGO BIZNESU

NOWA POMADKA NIVEA VITAMIN SHAKE

DLACZEGO POWINNA ZNALEŹĆ SIĘ NA TWOJEJ PÓŁCE?

• połączenie ekstraktów z owoców żurawiny i maliny, intensywnie nawilża i zabezpiecza usta przed wysychaniem

• przystępna cena i przykuwające wzrok opakowanie łatwo komunikujące właściwości pomadki

• bogata w witaminy C, E i prowitaminę B5, zawiera filtr SPF 10

• NIVEA Lip Care to niekwestionowany lider rynku od 10 lat*

• pierwsza pomadka ochronna o marmurkowej budowie od NIVEA – shake dwóch delikatnych odcieni, nadający naturalny kolor i apetyczny owocowy smak

• pomadki NIVEA Lip Care to 8 z 10 najlepiej sprzedających się produktów do pielęgnacji ust**

100 lat doświadczenia w pielęgnacji skóry * NIVEA za Nielsen, sprzedaż wartościowa, Polska, MA ’09 – MA ’11 ** NIVEA za Nielsen, sprzedaż wartościowa, Polska, YTD ’11


Wiadomosci Handlowe IX 2011