Page 1

www.wmh.pl

1


SKOCZ DO!


tel: 22 616 16 20 prenumerata: wewnętrzny 120 fax: 22 616 15 24 tel. kom.: 509 707 590 e-mail: gazeta@wmh.pl strona internetowa: www.wmh.pl Redaktor Naczelny: Paweł Mirecki Z-ca Redaktora Naczelnego: Paweł Smyk e-mail: pawel@wmh.pl Zespół Redakcyjny Michał Krzyżanowski e-mail: michal@wmh.pl Marcin Wosiek e-mail: marcin@wmh.pl Multimedia: Robert Goluch Redaktor prowadzący: Zbigniew Mirecki Korekta: Grażyna Leciak Rysunki: Wojciech Górski, Paweł Smyk

Dział Reklamy: Michał Krzyżanowski e-mail: reklama@wmh.pl Grafika i skład: Robert Wodziński Internet: Marcin Wosiek e-mail: marcin@wmh.pl Wydawca: Power Box Sp. z o.o. ul. Wybrzeże Gdyńskie 2 01-531 Warszawa tel: 22 616 16 04 fax: 22 616 15 24 e-mail: poczta@twojemedia.pl

Ekstremalnie cienkie blanki Fuji K-Concept zapobiega plątaniu się żyłki

Dyrektor Generalny: Witold Żytka Produkcja: Urszula Chodyła e-mail: ula.k@twojemedia.pl Kolportaż: Urszula Chodyła e-mail: ula.k@twojemedia.pl Dział Sprzedaży: Agnieszka Szen Księgowość: Grażyna Zaręba Prenumerata: Edyta Wojtycha ul. Jasnodworska 3, 01-745 Warszawa tel: 22 616 16 04 fax: 22 616 15 24 e-mail: prenumerata@wmh.pl Numer konta bankowego:

30%

mocniejsze

lżejsze

20%

cieńsze

83 1750 0009 0000 0000 2722 0584

w

Druk: ArtDruk Zakład Poligraficzny Kobyłka www.artdruk.com

© Power Box Sp. z o.o. Żaden materiał ani jego część nie mogą być reprodukowane bez zgody wydawcy. Wydawca nie odpowiada za treść nadesłanych ogłoszeń i reklam. Nadesłanie materiałów redakcyjnych jest równoznaczne z udzieleniem zgody na publikację. Wydawca zastrzega sobie prawo skracania nadesłanych materiałów. Materiały nie zamówione nie będą zwracane autorom.

10 ar

Wydanie: Luty 2018 Fot. okładki: Wojciech Kudłacz

SKOCZ DO!

30%

l at g

Stali współpracownicy: Mariusz Aleksandrowicz, Bogdan Barton, Maciej Brzezik, Dariusz Burzymowicz, Jędrek Chorążyczewski, Marian Firlej, Marek Forycki, Damian Furmańczyk, Mirosław Golański, Piotr Gwardiak, Daniel Hoffa, Robert Jernaś, Rafał Jędrzejewski, Remigiusz Kopiej, Marcin Kostera, Piotr Kozieł, Kamil „Lulu” Lukasczyk, Maciej Łuczkowski, Maciej Król, Krzysztof Malesa, Łukasz Marczyński, Piotr „Mysha” Meszyński, Anna Miechowicz, Dariusz Mrongas, Paweł Nadrowski, Sebastian Nowosiad, Grzegorz Pawlak, Piotr Piskorski, Oliwia Popławska, Grzegorz Siciński, Rafał Słowikowski, Waldemar Stachniak, Rafał Stępień, Tomasz Straszewski, Tomasz

PIERWSZE WE,DZISKA Z HIGH CARBONU 60T i 80T

an ki

ul. Jasnodworska 3 01-745 Warszawa

Suwalski, Daniel Sypniewski, Paweł Szewc, Wojciech Szymański, Tomasz Wieczorek, Robert Wiśniewski, Wojciech Wiśniewski, Robert Wodziński, Sebastian Zamielski

bl

Adres Redakcji

a n cj i na

Fuji K-Concept

C

węglowa rękojeść

Niezniszczalna rękojeść z high-carbonu


od redakcji

Paweł Mirecki

Redaktor Naczelny magazynu „Wędkarstwo moje hobby”

Zgodnie z zapowiedzianymi zmianami na 2018

polecić tekst Michała Krzyżanowskiego, w którym

r., do niniejszego numeru WMH dołączamy pre-

proponuje on alternatywne podejścia do okoni

mierowy film na DVD. Jest on także dostępny

– z błystką i ze sztucznymi przynętami rodem

w naszym VoD www.wmh.pl. Jest to produk-

z Rosji, a wszystko podlane sosem nowoczesnej

cja pod tytułem „Morskie wilki”, czyli opowieść

elektroniki. Kiedy opadną już emocje pierwszego

o wyprawie na zawody w Norwegii, dokąd dość

lodu, na zamarzniętych łowiskach pojawiają się

niespodziewanie poniosło mnie i Sandaczowe-

miłośnicy płoci i innej białej ryby, wśród których

go Dziadka (kto śledzi moje artykuły, zapewne już wie, o czym mowa). Dołożyliśmy starań, aby nawet ci, których nie pasjonuje morze, obejrzeli go z zainteresowaniem, tym bardziej że zwrotów akcji tam nie brakuje, oj (niestety!) nie. Gdy film ten ukaże się w sprzedaży wraz z niniejszym, lutowym numerem WMH, nasz styczniowy tytuł „Feederowy maraton”, który jest obecnie do kupienia w VoD www.filmy.wmh.pl za jedyne 5 zł, będzie tam dostępny – uwaga – za darmo. Zgodnie z tym, co zapowiedziałem w poprzednim wstępniaku, jego cena zostanie wyzerowana na równy miesiąc, po czym powróci do poprzedniej wysokości. Nie inaczej będzie z „Morskimi wilkami”. Kto chce mieć WMH z DVD natychmiast, kupuje gazetę. Kto zdecyduje się

nie może rzecz jasna zabraknąć jednego z czołowych polskich podlodowców, czyli Marcina Kostery. Poleca on łowienie czerwonopłetwych ryb na przynętę bardzo tradycyjną, czyli na... serek topiony. A gdyby zima nie wypaliła, to Paweł Smyk podaje przepis na łowienie ultralekkim pickerem na wodzie wolnej od lodu. Dla wielu wędkarzy zima to jednak czas odpoczynku od wędek, podsumowań sezonu, a także – co częstsze – czynienia planów na nowy. Z tą myślą przygotowaliśmy kilka propozycji dla tych, którym zależy na rozwoju warsztatowym. I tak np. Jakub Dłubak opisuje metodę wywózki karpiowej, punktując wady i zalety różnych jej wariantów. Marcin Wosiek radzi początkującym

poczekać miesiąc, otrzyma za darmo dostęp do

w technice method feeder jaki kupić podajnik

wersji elektronicznych i gazety, i filmu.

metodowy, aby nie wejść na przysłowiową mie-

Pora na skrótowe omówienie zawartości bie-

liznę. Ja zaś… nie, nie o trociach, tym razem

żącego numeru. Gdy piszę te słowa, w Warsza-

postawiłem na chyba najbardziej wdzięczne ryby

wie zaczyna sypać coraz gęstszy śnieg. Nie po-

„szkoleniowe”, czyli okonie. A dokładniej, opisa-

zostaje mi zatem nic innego, jak rozpocząć od

łem kilka ciekawych i wymagających dużej dozy

tematyki typowo zimowej, czyli podlodowej.

samozaparcia lekcji, w czasie których pasiaste

Wśród artykułów poruszających tę kwestię mogę

drapieżniki pełniły rolę pedagogów.

4

Wędkarstwo

moje hobby


SKOCZ DO!

www.wmh.pl

5


spis treści

REDAKCJA ŁOWI

Jak okonie uczą wędkarzy... 8 Kiedy na rybki? 22

Pierwsze wejście 38 Przybij żółwika, czyli sedno metody 48

PORADY EKSPERTÓW Przynęty na pstrąga 62 Całoroczny okoń 72 Noworoczne pstrągi 82

WĘDKARSTWO KARPIOWE

Wywózka – wygoda czy konieczność 170

ZA GRANICĄ Tęczowa lokomotywa 180

WĘDKARSTWO MUCHOWE Podstawy fly tyingu 200

INNE

Realistyczne imitacje wodnych organizmów 92

Koniec roku 188

Potokowce – czy kolor ma znaczenie? 102

Nowości Robinson 2018 206

Obrotówki – zapomniane przynęty? 110 Metoda na nadchodzącą wiosnę 120 Wędkarskie linki 130

WĘDKARSTWO PODLODOWE Podlodowy vertical 140 Aktywnie na lodzie 150 Płocie z lodu 158 6

Zdjęcia Internautów 198 Polecamy 210 Otwarte Zawody Spinningowe Odrzański Sandacz 2017 217 Instrukcja korzystania z systemu WMH VoD 220 W następnym numerze m.in. 226

ARTYKUŁY SPONSOROWANE Keitech i Major Craft – od czego się zaczęło? 56 Wędkarstwo

moje hobby


Przedzimowe łowienie na Kanale Żerańskim to temat kolejnego artykułu Pawła Smyka. Warto się dowiedzieć, jak łowi on pokaźne płocie.

Tomasz Suwalski zachęca do aktywnego szukania okoni na lodzie, opisując jednocześnie typowe miejsca przebywania pasiastych drapieżników.

Jakub Dłubak podjął temat łowienia z wywózki, dziś jednej z podstawowych metod połowu dużych karpi. Opisał różne techniki, ich wady i zalety.

Jeśli Słowenia, to tylko z wędką. To prawdziwy raj dla wędkarzy, którzy mogą się tam spodziewać wspaniałych połowów – przekonuje Wojciech Kudłacz.

22

170

www.wmh.pl

150

180 7


REDAKCJA ŁOWI

SPINNING

8

Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

Jak okonie

uczą wędkarzy... Paweł Mirecki

więcej informacji o autorze na www.wmh.pl/onas

Fot. archiwum

A raczej, jak zmuszają ich do myślenia i odpowiedniego działania. Bo kto tego nie potrafi bądź nie chce, dłubać okoni się nie nauczy. Dziś opiszę kilka takich sytuacji.

O

konie to ryby drapieżne, na które można polować przez cały rok, pomijając oczywiście okres tarła. Zimą biorą dobrze bez względu na to, czy jest lód, czy go nie ma. Oczywiście trzeba się czasem nad tym napracować, ale gra jest warta świeczki. Seryjne łowienie okoni

www.wmh.pl

9


REDAKCJA ŁOWI

SPINNING

to naprawdę świetna zabawa, bo wymaga od wędkarza stosowania różnych sztuczek, a dzięki temu nigdy nie jest nudne. W polskich wodach duże garbusy są niestety o wiele rzadsze niż by się chciało, bo zbyt wielu wędkarzy traktuje wyrośnięte sztuki w kategoriach smacznego mięsa, a małe jako chwast. Jeśli jednak da się okoniom szansę, nie będzie się ich uważało jedynie za uciążliwy przyłów, lecz celowo się na nie nastawi, to nagle się okaże, jaką frajdą może być ich łowienie. To nie 1–2 brania dziennie, tylko czasem dziesiątki wyholowanych ryb. I można się naprawdę wyłowić, co w Polsce wcale nie jest takie proste w przypadku innych gatunków. To, co wyżej napisałem, nie znaczy, że okonie są „łatwymi” rybami. Żeby regularnie dużo łowić okazałych pasiaków, to już trzeba naprawdę solidnie się przyłożyć do wędkowania, mieć

10

otwartą głowę i chęć do eksperymentowania wychodzącego poza zmianę koloru przynęty z perły na motor oil.

LEKCJA 1 Środek lata, jezioro w okolicach Bydgoszczy. Bardzo dużo drobnicy, uklejek kręcących się przy szczytach górek. A pod nimi okonie. W zasadzie wszystko wygląda standardowo, więc i tak też zaczynamy łowić, posyłając do wody twisterki i ripperki lekkimi kijami długości 2,1 m, na plecionce o średnicy 0,06 mm z 0,14-milimetrowym przyponem fluorokarbonowym. Do tego ostatniego mocowaliśmy agrafki szybkiego montażu przynęty, pozwalające je zmieniać bez konieczności rozpinania klasycznego zapięcia. Wrócę jeszcze na moment do wędek. Okoniówki nowej generacji, które są lepsze od wklejanek, umożliwiają podbijanie z nadgarstka, a po zacięWędkarstwo

moje hobby


SPINNING

SKOCZ DO!

Sashima to kolejny hit naszej oferty spinningowej. To kilkanaście modeli spinningów zbudowanych z wysokomodułowego węgla o  spółczynniku sztywności 48 mln PSI i uzbrojonych w doskonałe przelotki SIC. Spinningi Sashima są ultralekkie i szybkie, a jednocześnie bardzo wytrzymałe, dzięki czemu pozwalają utrzymać rybę nawet na bardzo cienkiej lince. Dzięki doskonałemu wyważeniu można nimi oddawać dalekie rzuty i łowić bez zmęczenia ręki. Zwraca uwagę eleganckie i staranne wykończenie detali. Zestawienie szarego grafitu z perłowym kolorem dolnika daje wyjątkowe walory estetyczne spinningów Sashima. Poszczególne modele są tak zaprojektowane, aby były skuteczne przy łowieniu poszczególnych gatunków drapieżników: okoni ,szczupaków, sandaczy, pstrągów jak również boleni, kleni, jazi, a nawet białej ryby.

Mocna przelotka szczytowa typu SIC

nr katalogowy długość

c.w.

akcja

ilość przel. waga dł. transp. sekcje

*cena

SaShima Perch Jig (wklejanka) 11M-JP-213 11M-JP-229

2,13 m 1,5-7 g 2,29 m 2–9 g

szybka szybka

7 8

109 g 120 g

111 cm 119 cm

2 224,90 zł 2 249,90 zł

8

121 g

122 cm

2 229,90 zł

szybka szybka

8 8

118 g 132 g

135 cm 130 cm

2 229,90 zł 2 249,90 zł

szybka szybka

8 8

166 g 174 g

130 cm 140 cm

2 224,90 zł 2 234,90 zł

szybka szybka

8 8

155 g 172 g

115 cm 134 cm

2 214,90 zł 2 229,90 zł

szybka szybka

7 7

137 g 146 g

104 cm 104 cm

2 209,90 zł 2 215,90 zł

9 9

141 g 150 g

104 cm 104 cm

2 215,90 zł 2 224,90 zł

SaShima Perch SPin 11M-SP-E23 2,35 m 1,2-9 g

szybka

SaShima TrouT SPin 11M-ST-229 11M-ST-259

2,29 m 2,59 m

3-15 g 3-15 g

SaShima Pike SPin 11M-SP-251 2,51 m 11M-SP-270 2,70 m

7-32 g 7-32 g

SaShima Zander SPin 11M-SZ-221 11M-SZ-259

2,21 m 10-40 g 2,59 m 10-40 g

SaShima Jerkman 11M-CJ-198 11M-CJ-199

1,98 m 15-50 g 1,98 m 25-80 g

SaShima mulTicaST 11M-CA-198 1,98 m 15-50 g 11M-CA-199 1,98 m 25-80 g

szybka szybka

Spinningi wyposażone są w składany uchwyt do zaczepienia przynęty, dzięki czemu grot haka nie dotyka blanku.

Blanki jigów i spinningów o najniższym ciężarze wyrzutu uzbrojone są w ultralekkie przelotki o wysokim profilu, ułatwiające oddawanie dalekich rzutów. Kształt stopki typu K-koncept zapobiega zapętlaniu się plecionki czy żyłki na ramkach przelotek.

* Orientacyjne ceny detaliczne, z uwagi na zmienny kurs dolara amerykańskiego powyższe ceny mogą ulec zmianie

www.wmh.pl

11


REDAKCJA ŁOWI

SPINNING

Idealne ugięcie wędki podczas holu.

ciu ładnie pracują, przechodząc w pełną parabolę. Ryby współpracowały, ale łowiliśmy sztuki co najwyżej średnie, długości 15–20 cm. Nie było możliwości dobrania się do większych osobników. Każde przeprowadzenie gumy kończyło się atakiem małego okonka. To naprawdę fajna zabawa, ale czułem pod skórą, że te duże garbusy są gdzieś tam pod nami i że jestem

12

o krok od dobrania się do nich, a drobnica mi w tym przeszkadza. Mocno irytująca sytuacja… Nie po to przecież przyjechałem taki kawał drogi, żeby łowić małe rybki. Postanowiłem zacząć kombinować. Na pierwszy ogień poszło zwiększenie wielkości przynęty i zmniejszenie szybkości opadu. Potem typ przynęty. Klasyczne gumy zastąpiła jaskółka długości 10 cm uzbrojona w 4-gramową Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

trójkątną główkę (kuliste klasyki poszły również w odstawkę). O zaletach niestandardowego zbrojenia gum pisałem już kilka razy, więc nie będę tego szczegółowo omawiał. Dla przypomnienia dodam tylko, że tak uzbrojona przynęta przy podciągnięciu ucieka na boki, zachowując się jak spanikowana spłoszona rybka. Ta kombinacja przyniosła mi wreszcie kilka dużych okoni. Gdy brania zaczęły słabnąć, założyłem na

czeburaszkę imitację pierścienic nasączoną krewetkowym aromatem. Tak uzbrojonego robala prowadziłem wolno, zwijając go tuż nad dnem i cały czas rytmicznie podrygując szczytówką wędki. W ten sposób „ożywiałem” z pozoru nieruchliwą przynętę. W normalnych warunkach to działa, ale nie tym razem. Dopiero gdy urozmaiciłem prowadzenie wysokim podbiciem z nadgarstka – „woda się otworzyła”.

Wormsy na czeburaszkach. www.wmh.pl

13


REDAKCJA ŁOWI

SPINNING

Jaskółka na trójkątnej główce. Już nie taka tajna broń na okonie.

LEKCJA 2

Kilka dni później to samo jezioro, to samo miejsce, te same zestawy i... niestety na jaskółki z główką trójkątną tym razem nie brało nic, choć w wodzie z pozoru nic się nie zmieniło. Jedyna rzecz warta uwagi, która się wydarzyła przez kilka godzin łowienia, to obcinka szczupaka. Miałem dość. Na wędkę trafił 3-centymetrowy

14

paproszek i zacząłem dłubać z nadzieją, że przynajmniej tych mniejszych pasiaczków się nałowię. Udało mi się zaciąć kilka niewielkich okoni, ale w sumie bez rewelacji. Zastanawiały mnie jednak brania, które miały postać pstryknięć bez konkretnych ataków. Zdecydowałem się zatem na zmianę taktyki łowienia po raz drugi. W ruch poszły robale na czeburaszWędkarstwo

moje hobby


SPINNING

kach, lecz niestety i ten czarny koń z poprzedniego wypadu zawiódł. Trzeba było znowu pokombinować. Zabrałem się za łowienie stacjonarne, czyli drop shot z rzutu. Prowadzenie standardowe: bujanie, podciąganie i ponownie bujanie. Przynęta była ta sama – imitacja rosówki nasączona atraktorem. Dopiero ta metoda

okazała się skuteczna. Okonie zaczęły wreszcie współpracować; ładnie zasysały gumę. Dużej sztuki nie miałem, najwyraźniej tego dnia nie udało mi się w 100% wstrzelić w gusta ryb. Niemniej jednak złowiłem kilkanaście garbusów w okolicach 20 cm, a to już była poważna zmiana na plus w stosunku do pierwotnego braku efektów.

Okrągłe główki sprawdzają się, gdy trzeba przyspieszyć opad. www.wmh.pl

15


REDAKCJA ŁOWI

SPINNING

Dropshotowy gotowiec.

LEKCJA 3 Ponownie to samo jezioro. Tym razem byłem uzbrojony już inaczej, bo w zestawy przygotowane w domu. Muszę przyznać, że nie cierpię wiązać ich nad wodą. Zajmuje to czas, który wolę poświęcić na łowienie, 16

i nie zawsze jest to tak proste i wygodne jak w warunkach domowych. Czyli zestaw na zwijadełko i szybkie zainstalowanie go nad wodą to jest to, co lubię i gorąco polecam. A wyżej wymieniony zestaw to łatwizna, wymaga tylko zastosowania Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

jednego patentu, czyli haczyka dropshotowego na krętliku. Do dolnego oczka tegoż krętlika przywiązałem trok z ciężarkiem i gotowe. Nad wodą, gdy znudzi mi się łowienie w klasycznie uzbrojoną gumę, po prostu

zdejmuję ją i zapinam agrafkę do górnego oczka krętlika z haczykiem. Dzięki temu mogę szybko i sprawnie wymieniać przynęty i zestawy bez tracenia czasu na odcinanie i wiązanie ich nad wodą. Tym razem drop

Dropshotowy haczyk na krętliku. www.wmh.pl

17


REDAKCJA ŁOWI

SPINNING

Okoniowa gra w kolory.

shot również kusił ryby do ataku, ale dopiero po zmianie przynęty z rosówki na biało-czerwony plemnik. Co ciekawe, wcześniej łowiłem bez efektów tą samą przynętą uzbrojoną w trójkątną główkę. Interesujące było też to, że mimo dużych stad drobnicy w wodzie pasiaki wolały delikatną prezentację przynęty, a nie wabik imitujący chorą bądź ucie-

18

kającą rybkę. Atakowały gumę dopiero po kilkunastu sekundach bujania nią w miejscu. Na ogół tego typu prowadzenie sprawdza się lepiej, gdy woda jest zimna, a nie w pełni lata.

LEKCJA 4 Jesień. To samo jezioro, ten sam zestaw, te same ryby. Próbowałem wszystkiego, co Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

się sprawdziło podczas wcześniejszych wyjazdów, niestety bez efektu. W końcu kolega z łodzi zaczął łowić drop shotem z przynętą typu plemnik. Po setnym rzucie odruchowo zaczął go podbijać, jakby łowił zwykłą gumą na główce jigowej. I to okazało się strzałem w dziesiątkę. Postanowiliśmy więc iść w tym kierunku. Zestawy dropshotowe zaczęliśmy podbijać, podszarpywać, robić kombinacje jigowania z klasyczną techniką drop schot. Rybom się to spodobało i dzięki temu połowiliśmy naprawdę dobrze. Była to kolejna lekcja udzielona przez ryby, nauka czegoś nowego, a zadecydował o tym czysty przypadek. Poszliśmy za ciosem i korzystając z otrzymanej wskazówki, łączyliśmy różne techniki wędkowania. W rezultacie doszliśmy do czegoś zupełnie dla nas nowego, co skutecznie prowokowało ryby do ataku. www.wmh.pl

Mieliśmy bardzo delikatne rippery, którym ryby często urywały ogonki, zostawiając sam korpus z kawałkiem miękkiego przegubu. Właśnie te korpusy okazały się świetnymi przynętami do opisanego w niniejszej lekcji sposobu łowienia. Szybko zaczęliśmy je zresztą udoskonalać, wycinając tylną część korpusu, aby powstała typowa igiełka. To z kolei spowodowało, że atraktor, którym owe rippery są nasączone fabrycznie, zaczął się wydzielać niezwykle intensywnie, co – jak się przekonaliśmy – rybom bardzo odpowiadało.

LEKCJA 5 Przełom jesieni i zimy, tym razem żwirownia na Mazowszu. Akurat trafiła się seria przymrozków i płytsze zatoki rankami były już pokryte szklistą taflą lodu. Na szczęście w dzień lód topniał. Udało nam się namierzyć oko19


REDAKCJA ŁOWI

SPINNING

nie na głębokości ok. 12 m. Ale o konfigurację dna nie pytajcie, bo jak to w żwirowniach, przypominało ono dzieło pijanego operatora koparki ścigającego się z równie podchmielonym operatorem spychacza. W każdym razie ustaliliśmy, że w jednym z miejsc jakieś 1–1,5 m nad dnem stała drobnica, a pod nią poprzyklejane do podłoża okonie. Standardowe łowienie z opadu na gumy przyniosło efekt w postaci poodrywanych ogonków przynęt. Drop shot i leniwe bujanie gumą coś tam zmieniły, ale rewelacji z rybami nie było. Agresywnie prowadzona przynęta dropshotowa – to samo. Gdy przestawiłem się na łowienie na szuranego, wreszcie zaczęło się dziać coś konkretnego, lecz mieliśmy dużo pustych zacięć. To był już jednak jakiś trop, jakaś wskazówka zostawiona przez okonie, której nie wolno było zlekceważyć. Dalsze

20

łowienie wyglądało tak, że sięgnąłem po czeburaszkę, a na hak założyłem gumę pływającą. Cały dowcip polega na tym, że gdy główka opada na dno, to guma, dzięki przegubowemu zbrojeniu, unosi się. Takim właśnie zestawem łowiłem, delikatnie szurając przynętą po dnie, co jakiś czas pozostawiając ją w bezruchu. Okonie dosłownie zasysały leżącą na dnie gumę. Brania były widoczne na szczytówce wędki, tak jak na kiwoku podlodówki. Efektem jednego z nich był duży okoń, który zassał przynętę głęboko i pewnie. Świadczyło to o tym, że znalazłem sposób na ten dzień, potem to już poszło z górki...

LEKCJA 6 Drugi dzień na tej samej żwirowni. Wszystkie 4-gramowe czeburaszki (tylko takie przynosiły brania) miałem już pourywane. Chcąc nie chcąc, musiałem Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

zacząć szukać czegoś innego. Postawiłem na grę w kolory. Który okoniarz jej nie uwielbia...? Zwycięską kombinacją okazała się czerwona główka jigowa w połączeniu z gumą o barwie bardzo ciemnej wiśni. Ryby pobierały taką przynętę z dna, gdy szurałem nią i bardzo delikatnie podciągałem z nadgarstka. Co ciekawe, ataki miałem tylko wtedy, gdy przynęta startowała

po chwilowym postoju na dnie. Obserwacja szczytówki i plecionki była zatem sprawą kluczową.

* * * I tak oto wyglądały moje zeszłoroczne lekcje z okoniami w roli nauczycieli. Sami przyznacie, że były to zajęcia urozmaicone i dające dużo do myślenia, a także rozwijające pod względem techniki wędkowania. ◀

Po porannych przymrozkach brania są zdecydowane. www.wmh.pl

21


REDAKCJA ŁOWI

OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

Kiedy na rybki?

22

Wędkarstwo

moje hobby


OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

To był jeden z tych wyjazdów, o których wcześniej mogłem raczej tylko pomarzyć. Dlaczego? Przy moim „zabieganiu”, obowiązkach Marcina i okresowości przebywania w kanale dużych płoci ustalenie dogodnego terminu wspólnej zasiadki wydawało się prawie niemożliwe. A zaczęło się tak… Paweł Smyk

więcej informacji o autorze na www.wmh.pl/onas

Fot. M. Kostera

www.wmh.pl

23


P

REDAKCJA ŁOWI

OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

ytanie: kiedy na rybki?, które co jakiś czas zadawaliśmy sobie z Marcinem na fejsie, stało się dla nas powitalnym standardem, jak dla spotykających się ze sobą Amerykanów „how are you”. Zwykle pytał Marcin, a ja odpowiadałem: no…, trzeba lecieć! – i tyle. Tyle, bo w moim kalendarzu niełatwo było znaleźć puste miejsce. Terminy różnych zobowiązań dramatycznie nakładały się na siebie, więc wygospodarowanie czasu w tej sytuacji na ogół się nie udawało. Tym razem miało być inaczej. Od kilku dni Marcin bombardował mojego Messengera zdjęciami pięknych kanałowych płoci, które łowił, wzbudzając we mnie mieszankę uczuć składającą się z podziwu, szacunku i „zazzzzzzzzzdrości” (tak, „zazdrości” przez wiele „z”; ten ostatni składnik uczuciowej mie-

24

szanki szczególnie mocno mi doskwierał). Jak na złość był to ostatni tydzień przed terminem oddania do druku kolejnego numeru WMH i męki, jakie przeżywałem, patrząc na fotki ryb, były prawdziwą torturą. Musiałem coś z tym zrobić. Uknułem więc misterny plan, odkładając na później jakaś „ważną, międzynarodową sprawę” i kiedy kilka dni po oddaniu naszego czasopisma do druku mój kolega zapytał: kiedy na rybki?, odpowiedziałem pytaniem: możesz w piątek? Najpierw cisza, a po chwili odpisał: taaak…, lecimy! – i wszystko było jasne!

PO MARCINOWEMU Miałem w pamięci pewien nasz wspólny wyjazd nad kanał, kiedy połowiliśmy pięknych płoci na spławik. Rozmawiając teraz z Marcinem przez telefon, głośno się zastanawiałem, jaką straWędkarstwo

moje hobby


OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

PRZEPIS MARCINA KOSTERY NA ZANĘTĘ PŁOCIOWĄ

Wiedząc sporo o rybach pływających w kanale, przygotowałem bardzo „śmiałą” – jak na tę porę roku – mieszankę. Do kotła wsypałem 5 kg suchej zanęty pozbawionej dodatków i „cudownych” ulepszaczy. Mieszanka była ukierunkowana na płocie, a więc: ciemna, drobnomielona i słabo klejąca. Miała w sobie spore ilości roślin oleistych i, co ważne, delikatny zapach. Uważam, że mocno aromatyzowane zanęty mogą w zimnej wodzie przynieść efekt odwrotny do www.wmh.pl

oczekiwanego. Do mieszanki stopniowo dolewałem wody, wstępnie ją namaczając, aż do uzyskania takiej konsystencji mikstury, że mogłem ulepić kulkę. Nad wodą tylko dopieściłem całość, lekko ją domaczając. Chcąc wyselekcjonować większe osobniki, zrezygnowałem z jokersa na rzecz pinki, kastera i ziaren konopi. Spora ilość mieszanki jest konieczna, ponieważ płocie rewelacyjnie reagują na donęcanie i co 30 min należy dorzucić serię 5 kulek wielkości mandarynki. 25


REDAKCJA ŁOWI

OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

tegię przyjąć tym razem, co może się sprawdzić. Z tyłu głowy miałem lekką odmianę metody, ale Marcin miał już przygotowany plan: będziesz łowił po mojemu, ja Ci wszystko przygotuję. Co oznaczało „po mojemu”? – nie powiedział. Pozostało mi tylko czekać na umówiony termin i liczyć na to, że pogoda nie zrobi nam figla i wędkowanie nie sprowadzi się jedynie do przeby-

26

wania w malowniczych, jesiennych okolicznościach przyrody. Kiedy planowo spóźniony dotarłem nad kanał, woda w nim prawie stała. Był tradycyjnie mocno obsadzony na obu brzegach smakoszami rybiego mięsa i w ten pochmurny dzień aż „pachniał” dużymi płociami. Oczami wyobraźni już widziałem siebie holującego rybę za rybą. Będzie pięknie – pomyWędkarstwo

moje hobby


OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

ślałem, a kiedy zobaczyłem na drodze Marcina z wózkiem, który wyszedł mi na spotkanie, by pomóc przewieźć sprzęt, nabrałem przekonania, że sukces mamy murowany! Już na miejscu, po zrzuceniu majdanu z wózka i szybkich konsultacjach, okazało się, że łowienie „po marcinowemu” może być dla mnie pewnym wyzwaniem. Marcin przygotował mi wędkę, którą nigdy wcześniej nie łowiłem. Była niezwykle delikatna i bardzo czuła. Kiedy wziąłem ją do ręki, od razu wiedziałem, że mam do czynienia ze sprzętem, z jakiego dotąd nie korzystałem. Skupiony ostatnio na łowieniu karpi mocnymi wędkami metodowymi, musiałem się szybko przestawić na ekstremalnie delikatne wędkowanie na kanale. Zresztą nie tylko wędka, ale wszystkie elementy zestawu były tak dobrane, że łowienie musiało być finezyjne. Całość www.wmh.pl

składała się z pickera długości 3 m, niewielkiego kołowrotka 2000, żyłki głównej o średnicy 0,16 mm i przyponu 0,08-milimetrowego o długości ok. 50 cm uzbrojonego w maleńki, ale bardzo mocny haczyk nr 20. Na żyłce głównej, na końcu której Marcin zawiązał kilka ok. 10-centymetrowych pętli, podpięty był – za pomocą łącznika – niewielki 10-gramowy druciany koszyczek. Wszystko było naprawdę przemyślane i odpowiednio spasowane. Zestaw choć był niezwykle delikatny, sprawiał wrażenie mocnego. Kolejnym patentem Marcina była tajemnicza zawartość dużego wiadra. Co w nim było? Na pierwszy rzut oka można było dostrzec jasną zanętę o bardzo drobnej frakcji zmieszaną z kolorowym chlebkiem i barwionymi larwami muchy plujki. Wszystko było pulchne i idealnie nawilżone. Ponieważ do momentu pisania 27


REDAKCJA ŁOWI

OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

tego artykułu nie miałem pojęcia, co dokładnie wchodziło w skład zanęty przygotowanej przez Marcina, poprosiłem go o przepis na nią i zainteresowanym podaje go we włamie. Marcin przygotował kule zanętowe, które z dużą wprawą podał procą w łowisko. Nanizałem na mikroskopijny (jak dla mnie) 28

haczyk dwa robaczki w kolorze fluo, zatowarowałem zanętą koszyczek wielkości paznokcia i delikatnie zarzuciłem zestaw na odległość wskazaną przez mojego druha. Teraz trzeba było cierpliwie czekać na brania ryb. Nie trwało to długo. Pierwsze delikatne przygięcie szczytówki zasygnalizowało Wędkarstwo

moje hobby


OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

obecność ryb w zanęconym polu. Jak one delikatnie brały! Przyzwyczajony do śmiałych ataków karpi na przynęty, uczyłem się niejako na nowo znaczenia pojęcia „branie”. Samo natomiast zacięcie i hol na tak delikatnej wędeczce były prawdziwą przyjemnością. Brań miałem dużo, chociaż te największe ryby z jakichś powodów omijały moją przynętę. Po około 20 małej rybce zaczęliśmy się zastanawiać, dlaczego moje łowienie jest tak bardzo selektywne. Ostatecznie uznaliśmy, że ponieważ w miejscu, w którym łowię, było latem grążelowisko, jego podwodne, niewidoczne dla nas pozostałości muszą mieć z tym jakiś związek. Duże ryby prawdopodobnie były głębiej. Dopiero zmiana miejscówki przyniosła oczekiwane efekty. Widać to było po wielkości ryb, które kilkanaście metrów w bok www.wmh.pl

ode mnie łowił Marcin. Kiedy zmieniłem stanowisko, szczęście zaczęło i mnie dopisywać. Płocie brały chętniej, kiedy po okresie zastoju podciągałem przynętę o ok. 0,5 m do siebie. Te największe „cwaniary” zwiewały po braniu w podwodne zaczepy i w związku z tym, w trosce o zestaw, trzeba było sprawnie je holować. Generalnie ryb było bardzo dużo, a ich apetyt ogromny. Chyba nie było takiej ilości zanęty, której tego dnia by nie skonsumowały. Nam nieco jej zabrakło, ale i tak liczba złowionych okazałych sztuk dawała poczucie dobrze spożytkowanego czasu. Nie przeszkadzał nawet deszcz, który tego dnia nieco nas „poświęcił”. Podczas tej zasiadki sporo nauczyłem się od Marcina, a i własne wnioski będą bazą do następnych spotkań z kanałowymi płociami. Po raz kolejny 29


REDAKCJA ŁOWI 30

Wędkarstwo

moje hobby


OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

potwierdziło się przekonanie, że ryby mają swoje preferencje co do miejsc przebywania, a miejscówka miejscówce nierówna. Żeby skutecznie namierzyć te obfitujące w ryby, warto skorzystać z pomocy bardziej doświadczonych kolegów i nie bać się pomyszkować zestawem gdzie indziej. Warto też mieć ze sobą zapas zanęty, bo gdy ryby żerują bardzo intensywnie, ryzyko, że z powodu braku towaru u nas przeniosą się do sąsiadów, jest bardzo duże. Zwłaszcza w czasie przedzimia, kiedy ryby przygotowują się na tygodnie postu, trzeba mieć dla nich dużo smacznego i kalorycznego „papu”. Wreszcie finezyjne, delikatne zestawy, do stosowania których Marcin na tym wyjeździe przekonał mnie bez dwóch zdań, w połączeniu z niezwykle czułą wędką i dobrym kołowrotkiem są ważnym elementem kanałowej strategii łowienia płoci www.wmh.pl

i naprawdę nie należy się ich bać. Można się przyzwyczaić do takiego sposobu łowienia i docenić go bardzo szybko, w szczególności kiedy zaczniemy łatwo dostrzegać delikatne brania, a holowane ryby na finezyjnym kiju pokazują swoją waleczność.

FINAŁ Wracałem zmarznięty, ale zadowolony i z pewnym niedosytem (bardzo lubię odczuwać ten rodzaj wędkarskiego „głodu”). Czułem, że muszę pojawić się nad kanałem jak najszybciej, by utrwalić zdobytą wiedzę i następnym razem bardziej świadomie podejść zamieszkujące go ryby. Kiedy to się stanie? Nie wiem, ale już zaczynam knuć kolejny misterny plan, na kiedy odłożyć „ważną, międzynarodową sprawę”. Przecież lada chwila na Messengerze może się pojawić pytanie Marcina: kiedy na rybki? ◀ 31


P R E N U M E R ATA

WMH

12 wydań WMH z premierowymi filmami na DVD co miesiąc!

SKOCZ DO!

12 × 7,99 zł = 96 zł w prenumeracie

90,00

PRZEDŁUŻ PRENUMERATĘ 32

Wędkarstwo

moje hobby


P R E N U M E R ATA W M H SKOCZ DO!

TO SIĘ OPŁACA!

A N Z C RO ERATA M U N PRE

WEDŁUG ODŚWIEŻONYCH ZASAD! www.wmh.pl

33


ów

m a

PRENUMERATĘ i WYBIERZ

z

DODATEK

SKOCZ DO!

KOŁOWROTEK DRAGON SPECIALIST FD 1025I

Nr kat. DRA

Kompaktowy, wytrzymały i wszechstronny kołowrotek Bardzo mocny kołowrotek spinningowy w duraluminiowej obudowie, polecany do połowu dużych ryb; - waga: 286g - łożyska 9+1 - przełożenie 5,0:1 - pojemności szpuli 0,25 mm/120 m.

Oszczędzasz

245 zł

12 wydań WMH

Dragon Specialist FD 1025i 6 filmów WMH

34

Razem do zapłaty

96 zł

380 zł 89 zł 565 zł

90 zł 230 zł 0 zł

320 zł

Wędkarstwo

moje hobby


12 WYDAŃ WMH SKOCZ DO!

NA Z C O R RATA E M U PREN

Nr kat. ROB

KOŁOWROTEK ROBINSON MIRAGE FD 3010 Nowoczesny kołowrotek posiadający bardzo precyzyjny przedni hamulec i mocną przekładnię: - łożyska 9+1, - przełożenie 5,1:1, - pojemność szpuli od 0,25 mm/150 m.

Oszczędzasz

185 zł

12 wydań WMH

Robinson Mirage FD 3010 6 filmów WMH

Razem do zapłaty www.wmh.pl

96 zł

190 zł 89 zł

375 zł

90 zł 100 zł 0 zł

190 zł

35


z

r e i yb

w

dodatek do prenumeraty 10 ARCHIWALNYCH FILMÓW WMH GRATIS!

36

SKOCZ DO!

Wędkarstwo

moje hobby


Oszczędzasz

SKOCZ DO!

155 zł

12 wydań WMH

90 zł 0 zł

96 zł 149 zł

10 filmów WMH

Razem do zapłaty

90 zł

245 zł

Lista tytułów filmów do wyboru (cz. 2). Pełny wykaz na stronie www.wmh.pl/DVD Nr 66

Jak złowić karpia

Nr 80

Kleniowa przepływanka/Boatmaster

Nr 68

Feeder bez tajemnic

Nr 81

Klenie z małej rzeczki na spinning

Nr 70

Wyprawa na łososie/ Legendarne monoblanki

Nr 83 Nr 84

Nr 72

Sposób na bolenia

Nr 92

Wędkarski wielobój/ Method feeder na lekko

Sandacze z zaporówki

Nr 106

Opowieści z Zielonej Wyspy

Sum po polsku

Nr 109

Spinning na Odrze

Nr 112

Vertical jigging od podstaw

Nr 85

Tyczka dla każdego/Z woblerem na pstrągi

Nr 73

Na tropie ludojada/Słowenia cz. 1

Nr 115

60 mil od Grenlandii

Nr 77

Rzeczny spinning na nizówce

Nr 86

Trudne szczupaki

Nr 118

Sandaczowe manewry

Nr 79

Leszcze spod lodu/Zimne klenie/ Spinningowa wzdręga

Nr 87

Feeder na stojącej wodzie

Nr 121

Methodowe strategie

Nr 91

Sposób na karasia

Nr 124

Highway to Hel

Ciąg dalszy listy w następnych numerach WMH.

37


REDAKCJA ŁOWI

WĘDKARSTWO PODLODOWE

Michał Krzyżanowski więcej informacji o autorze na www.wmh.pl/onas

Fot. autor, J. Sitnicki

Przez ostatnie dwie zimy mróz chwytał na dobre dopiero na początku stycznia i już w połowie miesiąca można było zacząć łowić. Pisząc ten artykuł, mam szczerą nadzieję, że i w tym sezonie nie będzie gorzej. 38 38

Wędkarstwo

moje hobby


WĘDKARSTWO PODLODOWE

Pierwsze wejście

P

rognozowanie styczniowej pogody przed bożonarodzeniowymi świętami to wróżenie z fusów. Sytuacja jest dodatkowo skomplikowana przez to, że lód pojawia się jednych częściach kraju wcześniej, a w innych później. Podawanie zatem jakichś konkretnych uniwersalnych dat mija się z celem. Dlatego ograniczę się do stwierdzenia prostego faktu: im wcześniej (w rozsądnych granicach) lód skuje wodę, tym dla wędkarza lepiej. Na moich łowiskach będzie najlepiej, gdy warunki pozwolą na zaczęcie używania pierzchni już na przełomie grudnia i stycznia.

www.wmh.pl

39


REDAKCJA ŁOWI

WĘDKARSTWO PODLODOWE

W połowie stycznia – też jeszcze znośnie. A im później pojawi się pierwsza wystarczająco wytrzymała pokrywa lodowa, tym gorzej. Łowić się da, ale wyniki już nie te wymarzone. Najlepsze są na tym naprawdę pierwszym, wczesnym lodzie. Przy okazji przypominam wszystkim miłośnikom taniego rybiego mięsa, trzebiącym bez opamiętania nasze wody, że rzucenie żywej ryby na śnieg i trzymanie jej tam, póki sobie nie zdechnie, jest wykroczeniem przeciwko regulaminowi i w razie kontroli narazi delikwenta na pouczenie lub inną karę. Ja zaś się tak poważnie zastanawiam, co sprawia, że ludzie zachowują się jak wydry, wyławiając na własną szkodę masę drobnych, ościstych i kłujących rybek? Bo że robią to z głodu, jakoś trudno mi w to uwierzyć... Ryby o tej porze roku są wciąż jeszcze pobudzone, a przez to

40

czujne (nie ma co jednak narzekać, bo właśnie dzięki temu na początku sezonu mamy tak dobre wyniki). Stopniowe spowalnianie się ich procesów życiowych nadejdzie dopiero za jakiś czas, gdy pokrywa lodowa skuje wody na dłużej. Na domiar złego łowimy je często na wodzie stosunkowo płytkiej. A już gdy lód jest przezroczysty, to wędkarz ma naprawdę spory problem, jeśli nie zachowuje szczególnej ostrożności. Czynnikiem sprzyjającym połowom jest warstwa śniegu, który spadł na solidny już lód (ale nie w trakcie jego tworzenia się, bo wtedy lód jest słaby i mało wytrzymały). Aby nie płoszyć ryb jasną plamą na ciemnym tle, nie powinniśmy czyścić przerębli z okruchów lodowych. Wystarczy odgarnąć je na bok, by tylko dało się zapuścić przynętę i przetwornik echosondy. Wędkarstwo

moje hobby


WĘDKARSTWO PODLODOWE

No właśnie, sonar. Uważam, że łowienie bez niego jest przy dzisiejszym przetrzebionym rybostanie mało skuteczne. Wędkowanie z nim jest natomiast niezwykle atrakcyjne, gdyż widzimy wszystko, co pod nami. Ta „gra komputerowa” potrafi dostarczyć niezapomnianych emocji. Ci, którzy łowią lipienie na suche muszki, wiedzą jak to jest, gdy przez polaroidy widać podnoszące się do suchara ryby… To ten sam rodzaj ekscytacji. Ale nie tylko o to chodzi. Dzięki wskazaniom echosondy można na bieżąco dostosowywać się do zachowań ryb. Jeżeli na wyświetlaczu widać, że okonie chętnie podchodzą do przynęty, lepiej łowić na błystkę. Ale gdy tylko stoją przy wabiku i nie przejawiają ochoty do ataku, radzę sięgnąć po żuczka lub czorta. I zagadka: skąd wędkarz niekorzystający z elektroniki ma o tym wszystkim wiedzieć? www.wmh.pl

Wykuje dziurę, porusza błystką, nie będzie miał brań, odejdzie więc z miejsca, które może być pełne ryb. Oczywiście może zmienić przynętę i nadal czekać na brania. Tylko co wtedy, jeśli ryb w danym miejscu jednak nie będzie? Kombinowanie z wabikami jest wówczas stratą czasu, a zimowe dni są przecież krótkie. Sonar pozwala wykorzystać czas o wiele bardziej efektywnie. Podstawą łowienia na pierwszym lodzie jest błystka podlodowa i od niej zaczynam wędkowanie. A łowić na błystkę można dwojako: stojąc (z marszu) lub siedząc (bardziej stacjonarnie). Nie chcę się wdawać w rozważania na temat wyższości jednego podejścia nad drugim. Stosuję oba, posługując się wędką długości 60 cm. Zwracam uwagę na to, żeby kij nie gasił ruchów ręki; musi je przekazywać błystce, bo na tym przecież cała rzecz polega. 41


REDAKCJA ŁOWI

WĘDKARSTWO PODLODOWE

42

Wędkarstwo

moje hobby


WĘDKARSTWO PODLODOWE

Wędzisko nie może być jednak także sztywną pałą, gdyż pewna amortyzacja musi być zapewniona, a już w czasie holu powinno normalnie pracować pod rybą. Używam kiwoków metalowych wykonanych ze sprężystego drutu. Rzecz jasna trzeba mieć ze sobą kilka kiwoków (zrobionych z różnych materiałów i o odmiennych długościach) i zmieniać je w razie potrzeby dopasowania do aktualnie wykorzystywanej przynęty. Kiwok musi z samą błystką tylko lekko pracować, a porządnie się wygiąć dopiero w czasie brania ryby – tak samo jak wędzisko. Bardzo szybko metodą prób i błędów można ustalić, który kiwok najlepiej się nadaje do konkretnych błystek. Dotarliśmy wreszcie do przynęt. Na pierwszym www.wmh.pl

43


REDAKCJA ŁOWI

WĘDKARSTWO PODLODOWE

lodzie najczęściej łowi się niezbyt głęboko, więc i błystki nie muszą być duże. W moim pudełku dominują modele 2–3-gramowe. Do tego żyłka o średnicy 0,14 mm nawinięta na normalny kołowrotek wielkości 500. Jest to kręciołek o stałej szpuli, ponieważ nie uznaję żadnych topornych zwijadełek. Musi mieć bardzo precyzyjny hamulec ze względu na stosowaną przeze mnie cienką żyłkę. Wiążę do niej jedną z niewielu przynęt, które ze sobą noszę. Wystarczają mi 2–3 modele klasycznych blaszek plus małe poziomki. Błystki mam uzbrojone we wtopione haczyki bądź luźną kotwiczkę. Stosuję je w zależności od tego, co akurat odpowiada rybom. Łowienie zaczynam od tego, że opuszczam błystkę na dno, podnoszę ją nieco nad podłoże i podrywam delikatnie

44

z nadgarstka. Pauza i ponowne poderwanie, po czym wszystko od nowa. Najwięcej brań mam w czasie fazy bezruchu błystki, gdy ona wisząc nad dnem, stopniowo gaśnie. Brania widać na kiwoku. Co prawda ataki okoni zdarzają się również przy poderwaniu i wtedy czuję je na kiju, ale przy moim sposobie łowienia nieczęsto je miewam. Gdy jednak nie mam brań, a ryby pode mną są, sięgam po wędkę uzbrojoną na żuczki i czorty. Ten kijek jest krótszy, ma tylko 45 cm. Jest też o wiele bardziej delikatny niż kij do błystek. Bardzo ważny jest tutaj kiwok, który nie tylko jest sygnalizatorem brań, lecz również umożliwia granie przynętą. Musi być sprężysty, płaski w przekroju poprzecznym, wykonany z plastiku lub metalowej blaszki. Delikatność nie kończy się na wędce, bo i żyłka jest proporcjonalnie cienka Wędkarstwo

moje hobby


WĘDKARSTWO PODLODOWE

– nieprzegrubiona 0,10-milime- przynętę nad dno, po czym ją powoli podnoszę do 1–1,5 m, trowa (jeśli nie mamy zaufacały czas pracując nadgarstnia do producenta, a lepiej nie mieć, to pozostaje pomiar kiem. Bardzo dużo brań jest mikrometrem, bo zwyczajowe wtedy, gdy przynęta znajduje na polskim rynku przegrubianie się już wysoko nad dnem. żyłek sprawia, że rzeczywiste * * * ich średnice są bliższe wróżbom niż prawdzie). Co roku do znudzenia powtaMoje żuczki są nalutowarzamy, jakie są zasady bezne cyną na blaszce mosiężnej, piecznego wchodzenia na lód. a czorty – na wolframowej. Mimo to są wędkarze, którzy Czorty mają od 0,5 do 2 cm popełniają rokrocznie te same długości; najczęściej stosuję podstawowe błędy. Na ogół modele pękate. Oba typy przy- – niestety – przez zwykłą beznęt – pomalowane na ciemno myślność. Najczęstszy błąd to z białymi, żółtymi lub czerwowchodzenie na lód samemu, nymi akcentami – są uzbrojone gdy ma on grubość 8–10 cm. Można to robić tylko wtedy, w wlutowane 2 haczyki. gdy w bliskiej okolicy są inni Najmniejszymi żuczkami łowi się jak mormyszką. Praca więk- wędkarze. Zawsze jednak lepiej kontrolować sytuację, żeby szymi to jakby odwrotność w krytycznej chwili się nie okałowienia na błystkę. Prawie nigdy nie są atakowane, gdy są zało, że sąsiedzi są zbyt daleko, w bezruchu, więc trzeba nimi aby móc szybko w czymkolcały czas grać. Jak to wygląwiek pomóc oprócz wezwania ratowników, jeśli w ogóle na da w praktyce? Opuszczam www.wmh.pl

45


REDAKCJA ŁOWI

WĘDKARSTWO PODLODOWE

danej wodzie jest zasięg telefonii komórkowej. Wróćmy jeszcze do grubości lodu. Choć są tacy, którzy wchodzą już przy 5-centymetrowej tafli, ja nie pcham się na lód po nieszczęście, gdy jest go mniej niż 8 cm. Ważę swoje i nigdy nie kuszę licha, łowiąc na cieńszej tafli. Na dobry lód (czytaj: bezpieczny) można liczyć dopiero wtedy, gdy przez 3–4 noce pod rząd ściśnie mróz, pod warunkiem że nie spadnie śnieg i że w dzień nie będzie nawet krótkiej odwilży. Tak więc śledźmy serwisy pogodowe, trzymaj-my sprzęt w gotowości, a przede wszystkim zachowujmy ostrożność. Nie każda kąpiel w lodowatej wodzie kończy się tragicznie, ale ciężka grypa czy zapalenie płuc to w zimie też nic przyjemnego. ◀

46

Wędkarstwo

moje hobby


WĘDKARSTWO PODLODOWE

www.wmh.pl

47


REDAKCJA ŁOWI 48

Wędkarstwo

moje hobby


OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

Przybij żółwika, czyli sedno metody Marcin Wosiek

więcej informacji o autorze na www.wmh.pl/onas

Fot. autor

Co jest najbardziej istotne w method feederze, jeśli oddzielić marketingową otoczkę od tego co jest najbardziej ważne? Jedną z takich rzeczy bez wątpienia jest sposób podania przynęty i zanęty. Dziś podstawy podstaw, czyli jak nie wpaść na minę, kupując pierwszy podajnik do metody. www.wmh.pl

49


J

REDAKCJA ŁOWI

OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

est spora grupa wędkarzy, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z metodą i jeszcze nie wiedzą, od czego należy zacząć. Nie ułatwiają im życia spece od reklamy: method feeder to, tamto i owamto. Wszystko przyciąga oko, wszystko jest ładne, wszystko stworzone specjalnie tylko i wyłącznie do metody, i bez tego wszystkiego – podobno – nie można się obejść. No właśnie, podobno. Wędkarze ze wszelkich stron są bombardowani gigabajtami informacji. Co z nich jest jednak naprawdę ważne? Otóż moim zdaniem sedno metody tkwi w szczególnym sposobie podania zanęty i przynęty (nie wdając się już w nawiązania do sprężyny i podobnych do niej akcesoriów). Niezbędny do tego jest specjalny podajnik do zanęty, na przykład popularny płaski (flat), zwany niekiedy

50

żółwikiem ze względu na charakterystyczny kształt po nabiciu go mieszanką zanętową. Pierwotnie podajniki metodowe co do zasady działały identycznie jak sprężyna zanętowa (mniejsza o szczegóły). Ich wielkim minusem było jednak to, że opadały przypadkową stroną w dół i jeśli spadły na dno akurat stroną, w której była umieszczona przynęta w zanęcie, to ta przynęta była dla ryb trudno dostępna albo wręcz niedostępna, jeśli podłoże było muliste. Rozwiązaniem tego problemu jest podajnik płaski. Wpadając do wody, zawsze opada ciężkim denkiem w dół, a część żeberkowa, gdzie umieszczamy „farsz”, jest zwrócona ku górze. Każdy producent czy importer sprzętu, który nie przespał mody na metodę, ma w swojej ofercie takie właśnie podajniki. Często różnią się one od siebie na pozór nieznacznie, więc wędkarz sugeWędkarstwo

moje hobby


OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

ruje się ceną, uważając, że nie warto przepłacać, skoro wszystkie są podobne i równie dobre… Otóż nie są.

Fot. 1a

DOBRY, ZŁY, PRZYDATNY Jakie cechy powinien mieć dobry podajnik do metody? Pierwsza i najważniejsza to rozstawione szeroko główne żeberka. To właśnie między nimi umieszczamy przynętę na włosie przy haczyku i jeśli żeberka te będą do siebie zbyt zbliżone, to się ona tam po prostu nie zmieści. W najgorszym wariancie haczyk zaczepi się o podajnik i będzie już pozamiatane. Wiedza o tym to żadna tajemnica, więc choć trudno mi w to uwierzyć, to nadal widuję w sklepach podajniki z żeberkami ustawionymi blisko siebie. A najgorsze jest to, że wędkarze wciąż je kupują. Co jednak począć, jeśli jesteśmy już właścicielami takiego niewydarzonego wynalazku? Nie wpadać w panikę, tym także www.wmh.pl

Fot. 1b

Fot. 1c Widać różnicę między żeberkami rozstawionymi szeroko (fot. 1a i 1b) a ściśnitymi ciasno (fot. 1c).

Fot. 2 Wycięte przeszkadzające żeberko, a pozostałe lekko rozchylone. 51


REDAKCJA ŁOWI

OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

Fot. 3a

Fot. 3b

Fot. 3c

Fot. 4a Montaż zestawu nieprzelotowego z łącznikiem. Podobnie wygląda montaż z krętlikiem. Dla lepszej przejrzystości użyłem bardzo grubej i sztywnej żyłki oraz najprostszych węzłów.

Fot. 4b Montaż zestawu przelotowego ze zderzakiem. Zamiast specjalnego zderzaka można użyć dużego stopera silikonowego. Podajnik musi swobodnie przemieszczać się po żyłce. 52

da się łowić. Ale trzeba taki koszyk dopracować poprzez wyłamanie kombinerkami środkowego żeberka. Jeśli są wykonane z miękkiego plastiku, wystarczy ostry nóż. Wycinamy felerne żebro i wygładzamy pozostałości po nim. Można jeszcze lekko podgrzać plastik i rozchylić dwa pozostałe żeberka. A gdy pourywamy czy pogubimy tak udoskonalone podajniki, kupujemy nowe, ale już dobrze zaprojektowane. Co dalej? Podajnik płaski powinien się składać z minimalnej ilości części: metalowa podstawa z zamontowanymi Wędkarstwo

moje hobby


OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

na stałe plastikowymi żeberkami i kanalikiem do przepuszczenia żyłki, krótka silikonowa rurka po stronie żyłki głównej (kołnierzyk chroniący żyłkę przed przetarciem i nieco usztywniający zestaw) oraz tkwiący „na wcisk” w kanaliku podajnika (po stronie przyponu) plastikowy łącznik do przyponu, ewentualnie krętlik w obsadce. Niektórzy producenci przez podajnik przepuszczają silikonową rureczkę, przez którą ma przechodzić żyłka. Jeśli taka rureczka ma te ok. 2–3 mm średnicy wewnętrznej, to jest w porządku. Ale „igelit” o średnicy kanalika np. 1,5 mm to już wynalazek szatana, bo spróbujcie przez takie coś przesnuć mokrą plecionkę (żyłka to jeszcze przejdzie, choć też nie zawsze łatwo) bez pomocy dodatkowych akcesoriów. I ta nieszczęsna rurka nie może się także luźno przemieszczać w kanaliku na żyłkę, bo będzie wypadać przy www.wmh.pl

każdej okazji. Prawdę mówiąc, wygląda to tak, jakby ta rurka była po to, aby żyłka nie tarła o nierówności w kanaliku wynikające ze słabego spasowania części podajnika. A kolejna rzecz na którą zwracam uwagę to właśnie spasowanie wszystkich elementów. Nic nie może odstawać, wszystko musi do siebie dobrze przylegać bez żadnych szpar. Oczywiście opisałem tu tylko najbardziej podstawową formę podajnika. Są przecież bardzo przydatne modele np. z miękkim amortyzatorem bądź z „kloszem” ułatwiającym podawanie np. pelletu czy sklejonych robaków. Niemniej jednak początkujący metodziarz powinien zacząć od najprostszego i uniwersalnego podajnika płaskiego.

MONTAŻ PRZELOTOWY I NIEPRZELOTOWY Wspominałem o plastikowym łączniku lub krętliku po stronie 53


REDAKCJA ŁOWI

OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

Zestaw przelotowy sprawdza mi się bardzo dobrze.

przyponu. Zacznę od zestawu nieprzelotowego. Jeśli mamy krętlik „na wcisk”, to sposób montażu jest prosty: wyciągamy krętlik z kanalika i przywiązujemy do niego przypon oraz żyłkę główną przesnutą już przez kanalik podajnika, po czym wciskamy krętlik z powrotem stroną z zawiązaną żyłką główną. I gotowe, można napełniać. Sposób z łącznikiem jest nieco

54

inny, bo umożliwia wymianę przyponu bez wiązania. Wyjmuje się łącznik, odbezpiecza, wkłada pętelki przyponu i żyłki głównej, zabezpiecza, wciska w podajnik. Drugi sposób to montaż przelotowy. Wyciągamy krętlik lub łącznik. Jeśli podajnik jest z w komplecie z łącznikiem, to trzeba mieć osobno krętlik. Potrzebny jest także duży silikonowy stoper (duży, aby nie wszedł w gniazdo Wędkarstwo

moje hobby


OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

usuniętego łącznika i się tam nie zaklinował), który ja nazywam zderzakiem. Cała reszta bez zmian, czyli przeciągamy żyłkę przez kanalik podajnika, przez zderzak i wiążemy do krętlika z przyponem. Różnica między tymi zestawami jest zasadnicza: w pierwszym przypadku wstępne samozacięcie jest łatwiejsze, bo ciężarek stawia rybie opór w momencie brania. I tak trzeba dociąć, ale już jakiś plus na początek mamy. W drugim przypadku zacięcie jest w całości po stronie wędkarza, ale za to otrzymujemy niebagatelny bonus przydatny w długim holu dużej ryby, a mianowicie przelotowo zamontowany podajnik przesuwa się swobodnie po żyłce i nie majta się tuż pod pyskiem naszej zdobyczy, co ułatwiłoby jej pozbycie się haczyka przy np. zwrotach, wyskokach nad wodę czy innych gwałtownych manewwww.wmh.pl

rach. Tak na marginesie, w wielu nowoczesnych przynętach spinningowych stosuje się to samo oddzielenie masy przynęty od jej zbrojenia. Jak więc widać, są tu szkoły falenicka i otwocka. Która lepsza? Każdy sam powinien spróbować obu, aby wybrać to, co mu bardziej pasuje. Natomiast kupując podajnik nie można się sugerować ceną. Metoda już taka jest, że wszystko musi być dopracowane aby całość „zagrała”, a tańsze akcesoria nie zawsze są odpowiednio wysokiej jakości i w przemyślany sposób zaprojektowane. No i trwałe. Prosty przykład. Żeberka trzymają sie na podstawie na 4 bolcach z plastiku. Ja chyba mam jakiegoś pecha, ale gdy kupowałem tańsze podajniki, to średnio w co czwartym te bolce zaczynały puszczać już po kilku tygodniach łowienia. Gdzie tu oszczędność? ◀ 55


ARTYKUŁY SPONSOROWANE

ARTYKUŁY SPONSOROWANE

Keitech i Major Craft

– od czego się zaczęło? 56

Firma Keitech na polskim rynku pojawiła się kilka lat temu, najpierw w świecie profesjonalnych zawodników GP Polski, a z czasem wśród zwykłych wędkarzy. Przynęty Keitech pochodzą wprost z Japonii. Wędkarstwo

moje hobby


W

yróżniają je przede wszystkim niesamowita miękkość silikonu, nienaganna praca oraz specyficzny zapach krewetki czy kałamarnicy. Wszystkie te cechy powodują, iż przynęty Keitech wzbogaciły polski rynek przynęt silikonowych i na stałe zagościły w pudełkach wędkarzy. Dzisiaj są one podstawową bronią wędkarzy na okonie, szczupaki i sandacze. Najbardziej rozpoznawane modele to: Easy Shiner, Shad Impact, Swing Impact i Swing Impact FAT w rozmiarach od 2 do 5,8 cala. KEITECH BIG GAME W roku 2017 Firma Keitech wprowadza do swojej oferty 3 nowe wielkości dwóch swoich najbardziej popularnych modeli: Easy Shiner 8'' (20,32 cm) oraz Swing Impact Fat 6,8'' www.wmh.pl

ARTYKUŁY SPONSOROWANE

(17,27 cm) i 7,8'' (19,82 cm), robiąc całkiem duże zamieszanie w świecie przynęt. Modele te były kojarzone przeważnie z polowaniem na okonie oraz lżejszymi zestawami na szczupaki i sandacze. Teraz otrzymaliśmy od producenta najbardziej popularne wśród wędkarzy modele w wersjach swimbait na duże drapieżniki. EASY SHINER 8-calowa Easy Shiner o wadze 43,00 g to połączenie korpusu Shad Impacta oraz fantastycznej akcji ogona Swing Impact. Ta uniwersalna przynęta to kapitalna propozycja na duże szczupaki i sandacze. Lusterkująca praca korpusu i charakterystyczne falowanie ogona są niezwykle kuszące, czemu duże drapieżniki nie potrafią się oprzeć. Easy Shiner doskonale sprawdza się podczas łowienia w klasycznym opadzie, a także przy jedno57


ARTYKUŁY SPONSOROWANE

ARTYKUŁY SPONSOROWANE

Easy Shiner 8 cali.

Swing Impact Fat 7,8 cala.

Swing Impact Fat 6,8 cala.

stajnym prowadzeniu, które jest doskonałą techniką na największe szczupaki. SWING IMPACT FAT Keitech Swing Impact FAT w rozmiarach 6,8 oraz 7,8 cala o wadze odpowiednio 36,5 i 54,2 g to nowe przynęty typu swimbait. Duży Fat zbudowany jest zupełnie inaczej niż Easy Shiner. Cylindryczny kształt korpusu zwężający się

58

ku ogonowi powoduje, iż przynęta porusza się w naturalny sposób. Dodatkowo korpus na całej długości pokryty jest prążkami, dzięki którym przepływająca woda powoduje zwiększenie fali hydroakustycznej. Najbardziej imponującą cechą dużego Fata jest możliwość utrzymania ciągłej pracy, przy zmiennej prędkości jego prowadzenia. Ma to niebagatelny Wędkarstwo

moje hobby


ARTYKUŁY SPONSOROWANE

wpływ na liczbę brań drapieżników. Swing Impact FAT – niezależnie od rozmiaru – to doskonały wybór na szczupaki i sumy łowione z ręki lub na trolling. ZBROJENIE Do przynęt Easy Shiner 8'' i Swing Impact FAT 7,8'' producent rekomenduje hak w rozmiarze # 10/0, a do Swing Impact FAT 6,8'' – w rozmiarze # 8/0. Ze swojej strony jako tester uważam, że lepszym rozwiązaniem jest zastosowanie haka 4/0 lub 5/0 i dodatkowo jednej lub dwóch dozbrojek na kotwicach w wielkościach od 4 do 2. Przynęty Keitech ze względu na swoją charakterystyczną budowę zdecydowanie lepiej pracują na jak najkrótszych hakach. Nie są wówczas usztywniane, dzięki czemu można w pełni wykorzystać ich walory użytkowe. Kolejnym ciekawym zbrojeniem jest czeburaszka. Zamiast www.wmh.pl

haka jigowego wkręcamy w przynętę wkrętkę (sprężynkę), do której mocujemy dwie dozbrojki na kotwicach w rozmiarach nr 2 i 4. Całość zestawu wykańczamy czeburaszką w dobranej do głębokości łowiska gramaturze. Tak uzbrojony Swing Impact FAT charakteryzuje się wężowatą pracą, bardzo mocno wychylając się na boki, co dodatkowo kusi ryby do brania. Na zarośnięte łowiska polecamy zbrojenie przynęty w hak offsetowy z obciążeniem lub bez. Ograniczamy wtedy do minimum zaczepianie przynęty o podwodną roślinność, a także zwolnimy jej pracę w opadzie, co niejednokrotnie okaże się skutecznym rozwianiem na leniwe szczupaki. Przynęty Keitech wyposażone są w nacięcia na grzbiecie i brzuchu, aby ułatwić wędkarzowi uzbrojenie w hak offsetowy. 59


ARTYKUŁY SPONSOROWANE

ARTYKUŁY SPONSOROWANE

MAJOR CRAFT N-ONE THE „HARD ROCK SPIN” STYLE Seria spinningów do zadań specjalnych od ultralekkiego do ciężkiego rzecznego. Seria N-One cechuje się stylowym, nowoczesnym designem oraz innowacyjnymi rozwiązaniami konstrukcyjnymi. W każdym aspekcie wykonania wędki widać japońską precyzję oraz dbałość o detale. Połączenie najwyższej jakości włókna węglowego Nano Power z rewolucyjną technologią Cross Force Plus pozwoliło na uzyskanie lekkich i sztywnych, ale przy tym czułych blanków. Wędki serii Major Craft N-One wyposażone są jest w doskonałej jakości komponenty japońskiego giganta Fuji. Dzielona rękojeść z twardego i wytrzymałego tworzywa EVA, ergonomiczny uchwyt kołowrotka Fuji VSS reel seat oraz przelotki Fuji KR – frame SIC

60

ring. Wędki serii N-ONE idealnie nadają się do najpopularniejszej w Polsce metody spinningowej, czyli jigowania. Model N-ONE NSL – 742 MH/S to najmocniejszy spinningowy model z serii N-ONE. Wędka charakteryzuje się bardzo szybką i szczytową akcją. Ma to wielkie znaczenie przy łowieniu w opadzie, gdyż daje wędkarzowi duże możliwości w prowadzeniu przynęty. Wędka przy swojej mocnej budowie jest wyjątkowo czuła, każde puknięcie o kamień czy branie ryby jest wyraźnie sygnalizowane na szczytówce oraz doskonale wyczuwalne w dolniku. Wysokiej jakości komponenty Fuji dają wędkarzowi pewność, że kij ten nie zawiedzie nawet w kontakcie z sumem. Podczas holu wędka progresywnie się ugina od początku szczytówki, dzięki czemu łowca ma pełną kontroWędkarstwo

moje hobby


ARTYKUŁY SPONSOROWANE

lę nad holowaną rybą. Dolnik jest bardzo mocny, co jest ważne przy zacinaniu sandaczy z dużego dystansu. Model NSL – 742 MH/S to typowy kij do ciężkiego łowienia sandaczy i szczupaków w rzekach oraz głębokich zbiornikach zaporowych. Parametry: długość : 2,26 m (7,4 stopy), ciężar wyrzutu 5–30 g, akcja: Regular Fast, zalecana linka: 0,8–2,0 Pe (10–20 lb), waga: 140 g. MAJOR CRAFT N-ONE NSL THE „OFFSHORE & SHORE” STYLE Wędka charakteryzuje się szybką akcją oraz głębokim ugięciem pod obciążeniem. Ma to wielkie znaczenie przy łowieniu szczupaków na gumy oraz jerki, gdyż daje wędkarzowi duże możliwości ożywiania przynęty. Bardzo czuła szczytówka, natychmiast przenosi do ręki wędkarza każdy sygnał spod wody. Także tutaj zastosowawww.wmh.pl

no komponenty Fuji. Model NSL – 762 H/B to kij castingowy do łowienia szczupaków na duże gumy, jak Easy Shiner 8'' i Swing Impact Fat 6,8 i 7,8'' z brzegu lub łodzi. Parametry: długość: 2,32 m (7,6 stopy), ciężar wyrzutu: 10–50 g, akcja: Regular Fast, zalecana linka: 1,0–2,5 Pe albo 12–25 lb, waga ok. 150 g.

* * * Wyłącznym dystrybutorem sprzętu i akcesoriów Keitech i Major Craft w Polsce jest firma Viva Fish www.larusfishing.eu ◀ tekst i zdjęcia Mariusz Przytarski

61


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

62

Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

Przynęty Jacek Gorny

więcej informacji o autorze na www.wmh.pl/onas

na pstrąga Fot. autor

Każda ryba = określone przynęty. Każdy wędkarz ma swoje mniej lub bardziej ulubione wabiki. W przypadku pstrągów mam szeroki ich wachlarz. Wszystko z powodu różnorodności łowisk, w których te ryby występują.

www.wmh.pl

63


W

PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

ybierając się nad rzekę, zabieram dużo przynęt, ale większość z nich zostawiam w aucie. Spoglądając na wodę, dokonuję ostatecznego wyboru. Wtedy ograniczam się do maksymalnie dwóch niewielkich pudełek. W magazynie, nazwijmy go zbiorczym, mam jednak kilkaset różnych wabików. Aby je poprawnie wykorzystać, należy poznać ich możliwości. Tylko wtedy można je dobrać w odpowiedni sposób. Właściwe dopasowanie pozwoli złowić więcej ryb. Błędem jest obławianie wszystkich miejsc jedną przynętą, co dość często można zaobserwować nad brzegami rzek. Wędkarz łowi ładnego pstrąga i do końca dnia boi się zmienić przynętę, bo ta dała mu rybę. Nie

64

bierze pod uwagę tego, że miejsca nad rzeką różnią się od siebie i jednym wabikiem nigdy prawidłowo się ich nie obłowi. Do skutecznego łowienia w pstrągowych rzekach potrzebnych jest kilka różnych przynęt, które będą wzajemnie się uzupełniały. Dobór wabika uzależniony jest również od pory roku, w której wędkujemy. Pstrągi na początku sezonu zajmują inne miejsca w rzece niż latem. Ich temperament jest również odmienny. W zimnej wodzie są mniej chętne do gonitwy za „pożywieniem”, a w lecie potrafią błyskawicznie pokonać kilka metrów, aby dopaść ofiarę. Ja najbardziej lubię łowić woblerem, więc od niego zacznę. Jeszcze kilka lat temu opisanie woblera pstrągowego było łatwiejsze. Najskuteczniejsze konstrukcje wyglądały bowiem bardzo podobnie. Kto nie użyWędkarstwo

moje hobby


SPINNING

wał Gębali, Sendali, Sieków czy Salmo Horneta… Wszystkie zbudowane były prawie tak samo. Charakteryzowały się dobrze wyczuwalną pracą podczas wolnego prowadzenia, lekko odskakiwały pod naporem nurtu i miały standardowe stery, które pozwalały ściągnąć je na pożądaną głębokość.

Istne ideały, które wydawały się nie do pokonania. Przyszedł jednak czas, w którym pojawiły się jeszcze skuteczniejsze konstrukcje rodem z Japonii – woblery twitchowe. Wyglądają zupełnie inaczej: mają płaskie, uklejopodobne kształty, malutkie stery i różne wagi obciążenia. Obie opisane konstrukcje

Ripper i twister vs robactwo. www.wmh.pl

65


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

Stare i nowe konstrukcje – wszystkie bardzo skuteczne.

dziś wzajemnie się uzupełniają. Tradycyjne woblery świetnie spisują się na wysokiej wodzie. Puszczane wolno po łuku tzw. wachlarzem kuszą pstrągi jak kiedyś. Ja nigdy nie lubiłem 66

modeli z bardzo długim sterem. Według producentów miały one na celu nurkować w najgłębsze dołki i kusić niedostępne kropkowańce. W praktyce nigdy mi się one nie sprawdziły Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

na tyle, aby zostały w moich pudełkach. Wobler tradycyjny miał jednak sporo ograniczeń. Z pomocą przyszły konstrukcje twitchowe. Obecnie są one już bardzo popularne. Pozwalają dotrzeć w każdy zakamarek rzeki. Świetnie radzą sobie na szerokich, równo płynących, prostych odcinkach, w zwaliskach, na zakrętach i w bardzo krótkich, głębokich dołkach. Ich siłą jest odpowiednia waga. Można je tak dobrać, aby obłowić każdą miejscówkę. W ofercie są modele pływające, neutralne i tonące z różną prędkością. Najcięższe modele z mojego pudełka mają ponad 5 g przy długości zaledwie 5 cm! Takim „kamykiem” docieram do bardzo głębokich miejsc. Mały ster ma spełnić dwa zadania. Po pierwsze nadać ruch naszej przynęcie, który wywołujemy poprzez szarpnięcia szczytówką, a po drugie utrzymać wabik na www.wmh.pl

głębokości, na której chcemy go zaprezentować. Jeśli ryby są aktywne, to wobler pomoże nam osiągnąć sukces! Gdy aktywność pstrągów jest słabsza, wówczas sięgam po pudełko z gumami. Tak naprawdę to mam dwa rodzaje gum. Podobnie jak w przypadku wobków dzielę je na tradycyjne i „nowe”. Pierwsze to znane większości pstrągarzy rippery i twistery. Bardzo skuteczne przynęty! Oszukały niejednego cwanego pstrąga. Warto je stosować w łowiskach z dużą presją. Podane na lekkich główkach świetnie spisują się podczas prowadzenia wachlarzem po łuku rzeki. Wygodnie obławia się nimi również dołki pod przeciwległym brzegiem. Warto je także podać metodą opadu na cięższych główkach tuż za krzakami spowalniającymi nurt rzeki (zwłaszcza o tej porze roku). 67


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

Błystki, choć znane od lat, dalej są skuteczne.

Najnowsze natomiast gumki, Staram się przy tym, aby poruktóre zagościły w pudełkach szała się ona maksymalnie pstrągarzy, to wszelkie imiswobodnie. Dobrze dobrany „robal” skusi każdego pstrątacje stworzeń wodnych lub takich, które mogą wpaść do ga. Te nowe przynęty często są wody, stając się łatwym pokar- nasączone atraktorem zapachomem. Najczęściej używane wym, co sprawia, że są jeszcze są imitacje glizd i larw. Łowi skuteczniejsze. się nimi, wykorzystując nurt Są jednak takie sytuacje na rzeki. Zakładam jak najlżejszą łowisku, że trzeba sięgnąć po główeczkę, posyłam przynękolejne przynęty, starsze od woblerów i gum, ale nadal bartę powyżej kryjówki pstrąga i napływam nią na rybę. dzo skuteczne. Oczywiście cho-

68

Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

dzi o blachy. Je również dzielimy na dwa typy – obrotówki i wahadłówki. Pierwsze są bardzo popularne do dziś. Tak naprawdę trudno stwierdzić, co one imitują, ale jedno jest pewne… ryby je bardzo lubią i pstrągi nie są tu wyjątkiem! Dobra obrotówka musi się kręcić od momentu dotknięcia wody. Prowadzona wolno nie może „gasnąć”. W przypadku pstrągów nie stosuję raczej większych modeli niż nr 2. Ta przynęta choć bardzo skuteczna, ma pewne ograniczenia. Potrzebuje przestrzeni w prowadzeniu, więc najlepiej sprawdza się na łowiskach z równą głębokością (prostki) lub podczas obławiania rzeki, idąc w górę. Wtedy można wykorzystać cały jej potencjał. Nie będzie natomiast najlepszym wyborem na krótkie, głębokie dołki czy obławianie przeciwległego brzegu. www.wmh.pl

Wahadła również mają „swoje” miejsca. Generalnie najlepiej sprawują się podczas łowienia wachlarzem poprzez całą rzekę. Świetnie spisują się na szybkich płytkich odcinkach. Ich praca przypomina twitchowego woblera, nie można się więc dziwić, że są bardzo skuteczne. Niestety zauważyłem, że przynęty te są rzadko stosowane przez pstrągarzy. Moim zdaniem to wielki błąd! Być może wiele osób zraziło się do nich w przeszłości z powodu częstych wypięć pstrągów. Jest jednak na to prosta recepta. Wystarczy wymienić kotwiczkę na pojedynczy, specjalny haczyk. Ten styl zbrojenia trafił do nas z Japonii. Okazuje się, że wahadełko dużo lepiej „trzyma” rybę na jednym haku niż na kotwiczce. Brzmi być może dziwne, ale sprawdziłem to wielokrotnie i gwarantuję, że tak jest. W swoich obrotówkach 69


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

Odpowiedni dobór przynęty to podstawa. 70

Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

również wymieniłem kotwiczki na haki. Problemów z zacięciem nie mam żadnych, a liczba wyholowanych ryb wzrosła! Na koniec zostawiłem jeszcze jeden rodzaj przynęt, które już kilka razy uratowały mój wędkarski honor. Chodzi o jigi z włosia. Moje są na bardzo lekkich główkach, wykonane z czarnego futra. Mają długość 3–5 cm. Prowadzę je skokami w połowie wody, najczęściej idąc w górę rzeki, ale zdarzało mi się łowić nimi po łuku. Nigdy nie stosuję cięższych główek niż 1-gramowe. Jeśli muszę zejść głębiej, to rzucam

daleko pod prąd i w taki sposób docieram do ryby.

* * * To już wszystkie moje wabiki na pstrągi. Odpowiedni ich dobór pozwala dopasować się do ryb zawsze i wszędzie. Nieważne, czy rzeka jest mała, czy duża. Celowo pominąłem kolorystykę przynęt (poza jigiem), ponieważ wszystko zależy od barwy wody, pobieranego pokarmu i kilku innych czynników. Musicie sami każdego dnia decydować, jaki kolor zastosować. Czasami nie jest to łatwe, ale właśnie dlatego kochamy wędkarstwo! ◀

SKOCZ DO!

DZIOBOWE SILNIKI ELEKTRYCZNE Xi5 ZE STEROWANIEM BEZPRZWODOWYM Solidność i niezawodność

• Kompozytowa kolumna posiada wieczystą gwarancję na pęknięcie • Osprzęt i elementy ze stali nierdzewnej i anodowanego aluminium • Uszczelniona i obudowana przed wpływem czynników zewnętrznych elektronika

Zaprojektowany dla wędkarzy

Super cicha praca

• Precyzyjne koła zębate, łożyska o minimalnych oporach i inne świetnie spasowane elementy powodują redukcję hałasów, wibracji i drgań - czynią Xi5 praktycznie bezszelestnym

Moc

• Uciąg od 55 lbs dla małych i średnich łodzi aż do 105 lbs dla dużych jednostek

Precyzyjne sterownie i kontrola

• Sterowanie bezprzewodowym pedałem nożnym. Modele Saltwater dostarczane z pilotem bezprzewodowym • Wielofunkcyjny pilot dla opcji Pinpoint®GPS • Połączenie poprzez bramkę Pinpoint®GPS umożliwia precyzyjną kontrolę za pośrednictwem urządzeń LOWRANCE • 50% szybszy obrót niż w produktach konkurencji

Prostota użycia www.wmh.pl SOLIDNOŚĆ NIEZAWODNOŚĆ

CISZA

MOC

PRECYZYJNA KONTROLA

PROSTOTA UŻYCIA

• Wygodna i prosta regulacja ustawień • Czytelny wyświetlacz LED

71

www.parker.com.pl


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

W lutym szybko wydłużają się dni, a przy tym coraz wyżej, a zarazem mocniej operuje słońce. To powoduje, iż z większym optymizmem oczekuję wiosennego ocieplenia. Nie zmienia to jednak faktu, iż nadal jeszcze otaczają mnie bezlistne drzewa. 72

Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

Całoroczny

okoń Waldemar Stachniak

więcej informacji o autorze na www.wmh.pl/onas

Fot. autor

www.wmh.pl

73


G

PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

dy brakuje białego puchu, panuje pewnego rodzaju chłodna szarość. Tafle licznych jezior pokrywa lód. W związku z tym rodzi się pytanie: co w opisanej sytuacji mają począć wędkarze chcący spinningować również w lutym, zwłaszcza że okresów ochronnych akurat w tym miesiącu nie brakuje. Otóż jest taki zbój, który mimo srogich warunków nadal wykazuje pewną aktywność. Wprawdzie nawet w jego przypadku określenie „zaatakować” to może zbyt wiele, lecz pochwycić wabik – i to z zainteresowaniem – to on potrafi i często ma ochotę. Mowa o okoniu. Jakie zatem są szanse na złowienie lutowego pasiaka? Przypominam sobie śmieszny rysunek, który mniej więcej wyglądał tak. Nad łóżeczkiem młodszego, jeszcze raczkujące-

74

go brata pochyla się pierwszoklasista. Na jego plecach wisi tornister po brzegi wypełniony nowymi, pachnącymi drukarską farbą podręcznikami (wyposażenie tornistra to już tylko moja wybujała wyobraźnia). W „chmurce” zamieszczono jego wypowiedź: „stary, korzystaj, młodość trwa tak krótko”. Ja urodziłem się w fajnych czasach. Gdy byłem nastolatkiem, rodzice nagminnie zwracali mi uwagę, iż zbyt krótko przebywam w domu czy też za późno do niego wracam. Chęć ciągłego siedzenia nad wodą była silniejsza od wszystkiego. Nierzadko opuszczałem więc lekcje, a prace domowe odrabiałem szybko bądź w nocy. W późniejszym już okresie rozmawiając, a jednocześnie żartując z moją kochaną żoną, wiele razy zapewniałem, iż jeżeli powiedziałem, że jadę na ryby, to na pewno tam byłem. Przyznam natomiast szczerze Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

(choć niechętnie), że gdy moje plany obejmowały uczestnictwo w jakiejkolwiek towarzyskiej integracji, no cóż – z tym

www.wmh.pl

mogło być różnie. Działo się to tylko w takich przypadkach, gdy odpowiednio wcześniej przemyciłem chociażby najkrótszą

75


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

wędkę, a przy tym w pobliżu wyszukałem skrawek wody. Chcę przez to powiedzieć, że dopuszczałem wędkowanie kosztem „czegoś”, lecz nigdy na odwrót. Obserwując obecnie wędkarzy, którzy przede wszystkim wpatrują się w ekrany smartfonów, zaczynam się obawiać, iż nie poznają oni – przynajmniej w moim odczuciu – prawdziwego smaku wędkarstwa, a przez to nie doceniają w pełni faktu uprawiania tak kapitalnego hobby. Bardzo dobrze zdaję sobie sprawę z tego, że w obecnych czasach wyjrzenie spoza ciekłokrystalicznego ekranu to spore wyrzeczenie. Każdorazowe wyjście nad wodę urasta więc do rangi wyzwania, tym bardziej że lutowy chłód, deszcz, śnieg czy też przenikliwy wiatr mocno dokuczają. By jednak móc złowić jakiegokolwiek okonia, niestety konieczne jest wyruszenie

76

nad wodę. Lojalnie przy tym uprzedzam, że gdy już znajdziecie się na łowisku, powinniście zapomnieć o atomowych uderzeniach czy spektakularnych widocznych atakach. Mało tego, w opisywanych warunkach moje sprawdzające się zestawy są jak najbardziej cienkie i żyłkowe. Oceniam je jednocześnie jako finezyjne i przy tym określeniu choć na chwilę się zatrzymam. Samo słowo „finezja” większość z nas (jak najbardziej właściwie) wiąże np. z pomniejszeniem średnic zestawów, z użyciem mniejszych, lżejszych sztucznych przynęt, często z precyzyjnym, cichym podaniem wabika, wreszcie z dość popularnym (by nie napisać modnym) sprzętowym odchudzaniem, czyli pomniejszaniem wagi wędki i kołowrotka. Korzystając z okazji, pozwolę sobie na kilka słów na temat wyboru kołowrotków. Delikatny zestaw, lekka, a ogół krótka Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

wędka – w takim przypadku większość obsługiwanych przeze mnie klientów w sklepie wędkarskim rozgląda się za najmniejszymi modelami kręciołków. Ja nawet w przypadku wędki o niespełna 2-metrowej długości staram się, by jej środek ciężkości znalazł się pod przytrzymującymi ją przed stopką kołowrotka palcami. Tego rodzaju wyważenie sprawia, że nie muszę walczyć z ciągle opadającym do przodu szczytem kija. Zarazem ułatwia mi w trakcie wędkowania skupienie się nad ledwo co wyczuwalnymi, nikłymi oporami niewielkich leciutkich przynęt. Muszę jednak podkreślić, że owo podejście okazuje się możliwe dopiero po zamocowaniu kołowrotka o wielkości na poziomie minimum 3000. Taki lub większy rozmiar kręciołka dodatkowo przyczynia się do kilku znaczących korzyści. W spinningu – jak wiadomo – ciągle zarzucamy i ściąwww.wmh.pl

gamy zestaw, automatycznie przy tym kręcąc korbką. Większy mechanizm radzi sobie łatwiej, czego rezultatem jest dłuższa jego żywotność. Większa średnica szpuli przy stosowaniu żyłki i lekkich wabików sprawia, że linka zsuwa się z niej swobodniej, co w efekcie wpływa na dłuższe i bardziej celne rzuty małą przynętą. Proponuję przy tym użycie miękkiej, trzymającej średnicę żyłki Tectan Superior. Niejednokrotnie miałem okazję przyglądać się, jak wędkarz przed zakupem kołowrotka wprawiał go w ogromnie szybkie obroty. Następnie przysłuchiwałem się stwierdzeniom w stylu: „ten chodzi jak masełko”. Napiszę wprost – nad wodą kołowrotki tak nie pracują. Chciałbym, by w czasie chłodnych bądź wręcz mroźnych dni w trakcie bardzo wolnego obracania korbą nie wyczuwać kompletnie żadnych oporów. 77


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

Dlatego po raz kolejny stwierdzam, że większe mechanizmy z tym zjawiskiem również radzą sobie nieporównywalnie lepiej. Przy okazji proponuję zainte-

78

resowanie się kołowrotkiem o zaskakująco przyzwoitej wartości, którego „katuję” i wprost nie potrafię wykończyć, a mianowicie Quick Impulse.

Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

Łowienie okoni w lutym to trudny temat. Posłużę się spostrzeżeniami wędkujących z lodu. Wynika z nich jasno, iż w okresie pierwszego lodu królują blasz-

www.wmh.pl

ka i jej podszarpywanie. Czym później, tym garbate drapieżniki mają mniejszą ochotę na wyskakiwanie, nie wspominając o uganianiu się. Toteż znacz-

79


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

nie bardziej preferują mniejsze, a zarazem naturalne, żywe kąski. Dlatego samo wrzucenie sztucznej przynęty przez spinningistę w opisywanym miesiącu nie wystarczy. W czasie prowadzenia wabika o wiele częściej obserwuję więc żyłkę – jej naprężenia i drgnięcia, zapominając o wyczuciu brania na wędce. Jeśli już zdecyduję się na podskakiwanie, wówczas bardziej przypomina ono granie kiwokiem niż skok z podbicia. Zarazem wszystko odbywa się jakby bliżej szczytówki i po części w pionie. Toteż zacięcie jest nawet energiczne, aczkolwiek bardzo krótkie oraz wykonane tylko nadgarstkiem. W takich sytuacjach niezastąpiony jest szybki, ale prawie natychmiast po zacięciu spolegliwy Microflex. Dzięki stosowaniu tej wędki nie tylko chronimy delikat-

ne zestawy, lecz również dbamy o jakże kruche pyski garbusów. W gronie wędkarzy drapieżniki wzbudzają szczególne zainteresowanie. Owo zamiłowanie w połączeniu z fatalnym zwyczajem zabijania złowionych ryb spowodowało ich totalne zdziesiątkowanie. Odczuł to nawet mój tytułowy bohater, do niedawna jeszcze traktowany jako „rybi chwast”. Ja wybieram łowiska niecieszące się dużym zainteresowaniem innych wędkarzy. W chłodniejszych porach roku kuriozalnie moim sprzymierzeńcem okazała się również „choroba” obecnych czasów, czyli „nos w telefonie”. Oczywiście rybostanu nie zmienię, lecz komfort wędkowania bez tłoku powoduje, że wybierając się na ryby, mam nadzieję, że złowię okonia. ◀

Patronem artykułu jest 80

Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

EVIDENCE

- PERFEKCJA W KAŻDYM CALU!

SKOCZ DO!

EFFZETT® EVIDENCE Polowanie na największe okazy – to jest to! Aby się pochwalić potrzebujesz DOWODU. EFFEZETT® dostarcza Ci EVIDENCE (DOWÓD). Niezwykle lekkie i sprężyste włókno blanku TC30+TC40 daje pewność, siłę i wrażenia z holu jak nigdy dotąd. Wykonana z włókna węglowego rękojeść, doskonale równoważy cały blank nadając mu lekkości oraz zapewnia wręcz doskonałą czułość.

www.wmh.pl

www.dam.de/pl

81


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

Jedną z najbardziej urokliwych dziedzin wędkarstwa jest pstrągowanie. Śmiało można powiedzieć, że od mroźnych styczniowych poranków po ciepłe letnie popołudnia tworzy ono wokół siebie kolorowy, ale urzekający spokojem świat. 82

Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

Noworoczne pstrągi

Jędrek „Emdżej” Chorążyczewski więcej informacji o autorze na www. wmh.pl/onas

Fot. autor

www.wmh.pl

83


P

PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

strągarze z krwi i kości są dla mnie przykładem, jak postępować z rybami oraz jak oddać im należyty szacunek. Myślę, że od tych właśnie wędkarskich autorytetów każdy może się wiele nauczyć. Pstrągi w moim odczuciu to bardzo szlachetne i na swój sposób „eleganckie” ryby. Cisza i spokój, jakie trzeba zachować nad wodą, by mieć szanse na ich złowienie, dodaje niesamowitego uroku i wyjątkowości temu rodzajowi wędkowania. W tym miejscu należy się na chwilę zatrzymać i zadać sobie pytania: czy ten piękny i dobrze znany wszystkim pstrągarzom obraz nie jest podatny na rozwój techniki?, czy wszelkie nowości, zmiany postrzegania pewnych technik czy przynęt nie dosięgły tej spokojnej krainy? Postaram się na nie odpowiedzieć. Na pewno spore grono wędkarzy już wie,

84

do czego zmierzam. Sam jako wędkarz „młodej” daty staram się być na bieżąco z szybko rozwijającą się techniką, ale także uważam, aby się w tym biegu nie zapędzić za daleko. Mój sposób myślenia nad wodą ulega zmianie. Ciuchy moro zastąpiłem ubraniami w weselszych kolorach, torby i kamizelki również wymieniłem na nowoczesne „chestpacki”. Dostępność najlepszych i najnowszych artykułów na rynku daje nam nieograniczone w tym względzie możliwości. Nic jednak nie zastąpi doświadczenia i potocznie mówiąc „dostania w kość” od rzeki. Każdy musi to odczuć sam na własnej skórze! Jak wspomniałem, nowoczesne wędkarstwo kojarzy mi się głównie z kolorami wesołymi, a często nawet przerysowanymi. Dotyczy to nie tylko ubioru, lecz również – co ważniejsze – używanych przynęt i linek. Oczywiście Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

nie zawsze; występują bowiem odstępstwa od reguły, ale o tym kiedy indziej. Ponieważ mieszkam w miarę niedaleko od malutkich rzeczek pstrągowych,

www.wmh.pl

w których przebywają niewielkie ryby, a czterdziestak trafia się raz do roku, musiałem się do tego dostosować. I to właśnie o łowieniu takich pstrągów

85


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

w płyciutkich rzeczach o szerokości dwóch lub kilku metrów Wam opowiem. Kilka lat temu podchodziłem do tematu bardzo tradycyjnie – żyłka, obrotówki ewentualnie jigi. Prowadzenie ograniczało

86

się do celnych rzutów i zwijaniu przynęty. Dzięki mojemu dobremu koledze Łukaszowi, który zapoczątkował zmianę, zacząłem inaczej postrzegać łowienie tych pięknych ryb. Rażąco różowe robaki czy mocno jaskrawe Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

zielone nimfy wcale nie muszą występować w naturze, aby były uwielbiane przez kropki. Chciałabym się skupić na przynętach gumowych, bo to one robią najwięcej mieszanek kolorystycznych nad pstrągową rzeką. www.wmh.pl

Moje ulubione modele dzielą się na kilka różnych kształtów: nimfy, larwy widelnicy (stonefly), larwy miodowe i klasyczne podłużne „wormy”. Ich kolory to istna tęcza. Mocno rzucający się w oczy róż, pomarańcz, zie87


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

lony, oliwkowy, biały, ale i żółty o odcieniu cytrynowym. To są barwy, które nikogo nie powinny dziwić. Należy im dać szanse i przekonać się o ich skuteczności. Zbrojenie takich gum w przedziale od 1 do 2,5 cala

88

musi być niezwykle finezyjne i podkreślające walory wabików. Główki, w jakie ubieram swoje przynęty, nie są bardzo popularne. Wiążę lub lutuję je sam z haków muchowych oraz korali wolframowych. Niekiedy mają Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

się nie rzucać w oczy, a innym razem wręcz przeciwnie – mają przyciągać wzrok ryby. Kształt łuku kolankowego również ma kluczowe znaczenie, ale o tym więcej mogą powiedzieć muszkarze, którzy mają bardzo rozbudowaną wiedzę ma ten temat. Podstawowymi czynnikami, którymi się kieruję przy wyborze koloru główki, są barwa wody i wielkość rzeki. Im czystsza woda, tym odcień korala jest bardziej stonowany. Im brudniejsza, tym kolor jiga mocniejszy, aby zwrócił uwagę pstrąga. Gramatury są ultralekkie. Wolframy o wadze 0,2 czy 0,5 g są czymś zupełnie normalnym i używanym na co dzień. Rzuty takimi zestawami nie są łatwe. Wiem, jak długo musiałem ćwiczyć, zanim opanowałem dalekie i celne rzuty tymi lekkimi jak piórko przynętami. Drogę do sukcesu na pewno otwiera dobrze dobrany sprzęt. www.wmh.pl

Długim wiotkim kijem nie zrobimy nic, a jedynie będziemy się irytować. Pamiętajmy, że wciąż mówimy o małych rzeczkach, gdzie swobodny rzut znad głowy to luksus, a rzuty bez zamachu to normalność. Wędka musi być krótka (170–180-centymetrowa), szybka, o parabolicznym ugięciu i bardzo krótkim dolniku. Z takim niedługim kijem będziemy się sprawnie poruszać w bardzo trudnym terenie i celnie nim rzucać. Jego szybkość odpowiada za dynamiczne rzuty, ale też – co ważniejsze – za poprawne prowadzenie gumowej przynęty. Paraboliczne ugięcie gwarantuje, że ryba przy braniu nie będzie się „odbijać”, lecz pewnie zassie wabik i nie zerwie się podczas holu. Krótki dolnik jest niezbędny, aby nie krępować ruchów i nie męczyć nadgarstka, co zdarza się często podczas całodniowego pstrągowania. Takiego zestawu nie 89


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

możemy popsuć ciężkim kołowrotkiem, a więc jego waga nie może przekraczać 190 g. Musi to zatem być kręciołek o rozmiarach 1000–2500. Istotne jest też jego przełożenie. Polecam wysokie, np. 6:1, ze względu na to, że nie będziemy musieli gonić z nim za przynętą zwijaną z prądem, bo będziemy za nią nadążać. Ważny jest również nawój. Linka, którą używamy, niezależnie czy jest to żyłka, plecionka, czy fluorokarbon, musi być nawijana perfekcyjnie. Gwarantuje to nam oszczędność czasu i naszych nerwów. Plecionki przy bardzo lekkich główkach i bardzo dynamicznie wykonywanych rzutach potrafią się źle układać. Często też kabłąk zbijamy z korbki, a wtedy pojawia się niebezpieczeństwo nawinięcia jednego zwoju na hamulec lub w inne niefortunne miejsce. Co wtedy się dzieje? Przy kolejnym rzucie jest

90

duże prawdopodobieństwo, że powstanie tzw. broda i mamy zestaw poplątany, a w najgorszym przypadku kilka czy kilkanaście metrów drogiej linki do wyrzucenia. Plecionka to zwieńczenie naszego lekkiego zestawu. Ja nie używam grubszej niż 0,4 PE, czyli ok. 0,06-milimetrowej. Sama technika prowadzenia jest bajecznie prosta, ponieważ idziemy w górę rzeki i każdy dołek, zawadę czy podmycie obławiamy, rzucając pod prąd. Wraz ze zdobywanym doświadczeniem (w praktyce zerwanymi gumami) każdy pozna, jak zachowuje się przynęta i kiedy najczęściej następują brania. Słowo na zakończenie – traktujmy zwrócenie wolności wyholowanemu pstrągowi jako trofeum! Nie ma większej satysfakcji niż przechytrzenie tej samej ryby ponownie, odnotowanie, ile urosła, i znów darowanie jej życia. Do zobaczenia nad wodą! ◀ Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

NOWY SKLEP ONLINE ZAHACZ SIĘ! NAJWIĘKSZY WYBÓR • NISKIE CENY • ATRAKCYJNE PROMOCJE • SZYBKA WYSYŁKA SKOCZ DO!

KUP 5 woblerów, a szósty*

dostaniesz GRATIS! * wybrany przez nas

Zapraszamy również do sklepu stacjonarnego! Poznań, ul. Piątkowska 199 www.wmh.pl

91


SPINNING

PORADY EKSPERTÓW

Realistyczne imitacje

wodnych organizmów

92

W dawnych czasach, które już tylko możemy sobie powspominać, każda przynęta była na wagę złota i niejednokrotnie wędkarz poświęcał się, wskakując do lodowatej wody, żeby odzyskać swój ukochany wobler czy starą blaszkę, którą dostał w prezencie od wujka czy dziadka.

Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

Krzysztof Kuryło Fot. autor

www.wmh.pl

93


K

PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

iedy jako młody chłopak zaczynałem swoją przygodę ze spinningiem, a była to końcówka lat 80. ubiegłego stulecia, nie miałem zbyt dużego wyboru wabików. Nie było Internetu i sklepów online, a wizyta w sklepie wędkarskim była prawdziwą przyjemnością i ucztą dla duszy łowcy ryb. Na półkach dominowały wówczas obrotówki i wahadłówki. Dostępne były pojedyncze woblery. Przynęty gumowe wchodziły dopiero powoli na rynek i nie były jeszcze tak bardzo popularne jak obecnie. Mój tata do dziś sam robi wahadłówki i jest to jego podstawowa przynęta, bez której nie wyobraża sobie wyprawy na ryby. A muszę dodać, iż łowi tak samo skutecznie teraz jak kilkadziesiąt lat temu. No ale cóż, wszystko się zmienia i musimy podążać za duchem czasu.

94

Dzisiaj każdy chce być na bieżąco z nowościami, a w pudełku mieć przynajmniej te same przynęty, które mają koledzy „po wędce”. Teraz rzeczywistość jest zupełnie inna, na wyciągniecie ręki mamy to, czego sobie zażyczymy, i nawet bez wychodzenia z domu możemy kupić wszystko, co nam się podoba. Jedyne co nas ogranicza to grubość portfela i nasza wyobraźnia. Producenci sprzętu wędkarskiego każdego sezonu starają się wprowadzać coraz to nowsze i doskonalsze przynęty. Większość spinningistów łowi z łodzi i praktycznie nikt nie wyobraża sobie wędkowania bez echosondy. Wybór przynęt czasami staje się niemałym problemem. Nasze pudełka przepełnione są różnego rodzaju wabikami i często bywa tak, że mamy kilka rozmiarów oraz kolorów tej samej przynęty. Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

W ostatnich latach można zauważyć, iż niektórzy producenci zaczynają szukać nowych kierunków w konstruowaniu przynęt i starają się dostarczać wędkarzom wzory, które w bardzo przybliżonym stopniu odzwierciedlają naturalny pokarm drapieżników. Na rynku coraz liczniej pojawiają się również rękodzielnicy, którzy także oferują wabiki łudząco naśladujące ryby, przede wszystkim te, które żyją w naszych wodach

www.wmh.pl

i są naturalnym pokarmem drapieżników. Niektórzy poszli z innowacjami jeszcze trochę dalej, wprowadzając przynęty imitujące ptaki, gryzonie czy inne zwierzątka wodne bądź kręcące się w pobliżu wody. Płoć, okoń, szczupak czy pstrąg to ryby, które są najczęściej imitowane przez przynęty gumowe, jakie obecnie możemy spotkać na rynku. Realny wygląd takich wabików jest osiągany nie tylko dzięki odpowiedniemu bar-

95


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

wieniu i malowaniu gum, ale przede wszystkim nadawaniu im kształtu oraz modelowaniu w technologii 3D. Oprócz tego, że przynęta przypomina kształtem żywą rybę i ma np. płetwy czy oczy, to również bardzo często ma widocznie zaznaczone

96

pokrywy skrzelowe czy nawet łuski. Gumy będące imitacjami ryb są najczęściej przynętami dużymi w rozmiarach od 14 cm w górę. Największe mają nawet ok. 50 cm. Często kupujemy już gotowy produkt bez potrzeby zbrojenia Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

go czy mocowania na wkręcie lub główce jigowej. Ze względu na fakt, iż są to na ogół gumy uzbrojone, ich waga jest o wiele większa niż innych przynęt i często przekraczająca 100 g. Wszystko po to, żeby stworzyć taki produkt, który skutecznie pomoże nam przechytrzyć drapieżnika i skusić go do brania. Teraz kilka słów o pracy przynęt imitujących żywe stworzenia wodne. W zależności od tego, czy mają one dzielony korpus, czy też są jedną całością, możemy wyszczególnić dwa rodzaje ich pracy. Wszystkie gumy, które są zaprojektowane w konstrukcji „jointed” (jak np. rippery), będą miały w wodzie pracę „wężowatą” i nie oczekujmy od nich lusterkowania czy agresywnej pracy ogona. Czym szybciej prowadzimy taką przynętę, tym jej praca jej staje się bardziej agresywna. Dodatkowo wabiwww.wmh.pl

ki te równie dobrze prezentują się w opadzie. Guma pracuje praktycznie cała już za głową, a przy tym bardzo dynamicznie. Przynęty, które nie są dzielone (jak Replicant, o którym za moment), opierają się głównie na agresywnej pracy ogona. Umieszczone w korpusie obciążenie powoduje, iż guma nie ma mocnej pracy lusterkującej i podczas prowadzenia tylko lekko przechyla się na boki. Ogon najczęściej jest w formie kopyta w dość dużym rozmiarze. Jednym z producentów, który postanowił pójść w kierunku przynęt realistycznych, jest firma Fox Rage. W ramach nowości na sezon 2018 zaproponowała spinningistom gumy z serii Replicant oraz Realistic. Pierwsze z nich występują w dwóch wersjach – są płytko oraz głęboko schodzące i różnią się od siebie przede wszystkim obciążeniem. Drugie to 97


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

również dwie propozycje – płoć oraz szczupak. Każda z tych imitacji produkowana jest w 2 rozmiarach oraz 3 kolorach. Są to bardzo dobrze wykonane repliki prawdziwych ryb. Wszystkie są bardzo realistyczne i wiernie przypominają naturalny pokarm drapieżników. Dodatkowo każda z tych przynęt uzbrojona jest w dolną kotwicę z obracanym kółkiem, przez co hol zdobyczy jest bezpieczniejszy dla ryb, a my mamy większą pewność, że ryba nam się nie wypnie. Większe rozmiary tego rodzaju przynęt świetnie sprawdzają się w metodzie trollingowej, gdyż nie wymagają najczęściej dodatkowego obciążenia, a przy odpowiedniej prędkości potrafią zejść na pożądaną przez nas głębokość. Jedyne, co musimy zrobić, to wyposażyć się w odpowiedni kij, dobry kołowrotek, ple-

98

Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

www.wmh.pl

99


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

cionkę oraz przypon i nauczyć przynętę i ją śledzą, a dopiero się prowadzić takie wabiki. potem z całym impetem ją ataZe względu na to, iż są one kują. Świadczą o tym bardzo z reguły stosunkowo ciężagresywne brania i głęboko połknięte przynęty. sze i większe od tradycyjnych Jeśli miałbym do wyboru przygum, to staram się prezentować je powoli i co jakiś czas nęty mające taką samą pracę, robić pauzę. W ten sposób ale różnie wyglądające, zawsze prowadzona przynęta bardzo wybrałbym tę imitującą prawczęsto jest atakowana właśnie dziwą rybę, nawet gdyby była w momencie nadania jej pracy droższa. I nie dlatego, że mi się po kilkusekundowej przerwie. bardziej podoba, ale dlatego, iż Dla mnie Replicanty i przynęty – moim zdaniem – czym bardziej realistycznie to przede wszystjest realistyczna, tym jej skukim zabójcze bronie na szczuteczność będzie większa. Czy to będzie nowy trend paki. Nie mam tu na myśli tylko największych okazów, gdyż nie- w przynętach na drapieżniki? jednokrotnie zdarzało mi się, że Myślę, że tak i jestem prze„pistolety” startowały do tego konany, iż z każdym kolejnym rodzaju gum w rozmiarach np. sezonem będziemy mogli kupo23 cm. Z mojego doświadczenia wać nowe wzory dążące do mogę wnioskować, że drapieżcoraz doskonalszego kopiowaniki w pierwszej fazie płyną za nia pokarmu drapieżników. ◀

100

Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

NOWY MODEL

ROZKOŁYSZ JESZCZE RAZ SLICK SHAD. ZUPEŁNIE NOWA MIĘKKA PRZYNĘTA O WYJĄTKOWEJ PRACY, NAWET PRZY WOLNYM PROWADZENIU

SKOCZ DO!

MARBLE

GHOST BLUE

RUFFE

HOT OLIVE

STICKLEBACK

LEMON TIGER

YOUNG PERCH

DOSTĘPNE DŁUGOŚCI: 9 CM, 11 CM, 13 CM

www.wmh.pl

fox _ rage _ fishing FoxRageFishing

Fox Rage TV

WWW.FOXRAGE.COM

101


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

Potokowce – czy kolor ma znaczenie?

102

Wędkarstwo

moje hobby


Mariusz Drogoś

więcej informacji o autorze na www.wmh.pl/onas

Fot. autor

B

SPINNING

ywają dni, kiedy kropkowańce tłuką we wszystko, bez względu na wielkość, kolor i akcję przynęty. W ostatnim jednak czasie o takie dni jest coraz trudniej, gdyż na uczęszczanych przeze mnie dolnośląskich ciurkach pogłowie tej pięknej ryby maleje w zastraszającym tempie. Złowienie przyzwoitej sztuki graniczy niemal z cudem, ale poważne podejście do tematu daje jeszcze szansę na przechytrzenie „zdjęciowej” ryby.

TRĄCONA Łowienie potokowców na podniesionej wodzie to jest coś, co

Teorii o tym, czy ryby widzą w kolorach, w odcieniach szarości albo jeszcze inaczej powstało wiele. A najwięcej chyba przy gatunkach ryb łososiowatych. Nie podejmę się rozstrzygnięcia tej kwestii, ale pstrągi potokowe pokazały mi wielokrotnie, że w niektórych sytuacjach kolor naprawdę ma dla nich znaczenie. www.wmh.pl

103


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

uwielbia chyba każdy pasjonat płetwy tłuszczowej. Ale żeby była jasność, nie mówię tutaj o płynącym błocie niosącym drzewa i wszystkie śmieci zbierane z okolicznych wiosek i miast. Mam na myśli „przycięty” kolor wody, której przejrzystość sięga kilku centymetrów, a drobne „nieczystości” nie wyprowadzają nas z równowagi. To powoduje (zazwyczaj), że ryby żerują aktywniej, a dodatkowo nie musimy się aż tak

104

skradać, żeby liczyć na przechytrzenie wyrośniętej sztuki. Pamiętam, że w pierwszych latach mojego pstrągowania śledziłem przejrzystość wody i gdy tylko padający deszcz podniósł w jakimś stopniu jej poziom (nie będę podawał żadnych wartości w centymetrach czy procentach, gdyż w różnych rzekach są one inne) oraz zmienił zabarwienie, wówczas ruszałem na łowy. Gdy owe czynniki były „odpowiednie”, cieszyłem się ogromną liczbą ryb. Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

Po wielu takich eskapadach wiedziałem już, co działa, a co zawodzi. Za każdym razem, bez jakiegokolwiek wyjątku, numerem jeden okazywał się biały wobler o agresywnej akcji, która w przypadku czystej wody jedynie płoszyła podwodnych mieszkańców. W wodzie trąconej mój „duszek” – zarówno w wersji jedno-, jak i dwuczęściowej – był niezastąpiony. Potokowce szalały na jego punkcie, choć bywały dni, kiedy dołączały do niego „żarówy” w kolorach intensywnej, niemalże świecącej żółci, pomarańczy i czerwieni. Jeśli takie sytuacje się zdarzały, to zazwyczaj na końcówce pstrągowych żniw, tuż przed powrotem krystalicznie czystej wody.

SKOCZ DO!

CZYSTA Łowienie kropasów na czystej wodzie wymaga od nas większego poświecenia w postaci chociażby jeszcze ostrożniejszego poruszania się czy maskującego ubioru. Ma ono jednak swój niepowtarzalny urok i wiele dni poświęciłem na skradanie się za potokowcami przy wodzie o maksymalnej przejrzystości. Bez względu na poławiany gatunek ryby lubuję się w naturalnej kolorystyce. Nie inaczej jest w przypadku pstrągów, których www.wmh.pl

Haczyki MAX

www.maxkf.pl

Haczyki i kotwice zostały zaprojektowane i wytworzone specjalnie dla polskich wędkarzy w Japonii. Idealnie wykonane, niezwykle ostre i profesjonalnie zahartowane, by sprostać wymaganiom naszych klientów. 105


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

sporo łowię na wabiki w odcieniach brązu, czerni i szarości oraz tak pomalowanych, aby przypominały małe pstrągi potokowe. To niesamowicie skuteczne kolory. Są jednak okresy, kiedy trzeba poszperać w pudełkach nieco głębiej. W tym momencie przychodzi mi na myśl jeden z letnich miesięcy, kiedy to wraz z kole-

106

gą jeździliśmy na pstrągi kilka razy w tygodniu. Poziom wody był bardzo niski, a koryto rzeki w dużej mierze zarośnięte aż po samą powierzchnię. Pstrągi były wszędzie. Bujna roślinność pozwalała im kryć się prawie na każdym metrze sześciennym. Ale co z tego, skoro miałem spore trudności ze złowieniem jakiejkolwiek wielkoWędkarstwo

moje hobby


SPINNING

ści kropkowańca i na jednego przechytrzonego przeze mnie kolega miał ich od kilku do kilkunastu? Sytuacja powtarzała się na kolejnych wyprawach. Współtowarzysz łowił bardzo dużo ryb, a mnie trafiały się pojedyncze sztuki. On na agrafce ciągle miał tę samą przynętę, a ja co chwilę je zmieniałem, przepinając wabiki o przeróżnych kolorach, rodzajach pracy itd. Niestety, nie miałem takiej samej przynęty jak kolega i do samego końca naszego „maratonu” nie potrafiłem mu dorównać. Przynętą, która kosiła wszystkie inne, był niepozorny wobler o „średniej” akcji, srebrzystych bokach i zielonym grzbiecie. Być może jego wyjątkowość (łowność) wynikała jednak z tego, iż w całości był pokryty holograficznym materiałem, gdyż woblery o takiej samej kolorystyce, ale bez „świecidewww.wmh.pl

łek”, wcale nie były skuteczniejsze od pozostałych.

KAPRYŚNE STADO Bardzo ciekawym zjawiskiem, już abstrahując od poziomu i przejrzystości wody, była sytuacja – również sprzed kilku lat – gdy znalezione w pięknej rynnie stado niezbyt okazałych pstrągów (często zamieszkiwanej przez duże sztuki, ale nie tym razem) bardzo szybko „nudziło się” danym kolorem. Jedynymi przynętami, do których wychodziły, były małe i średnie jaskółki. Czarna: kilka rzutów, kilka ryb i cisza. Zmiana na białą: kilka rzutów, kilka ryb i cisza. Zmiana na fioletową…, na przezroczystą…, zieloną…, różową – wciąż to samo. Potokowce, które były skore do współpracy, szybko przestawały reagować na dany kolor i miejscówka sprawiała wrażenie przełowionej. Wystarczała 107


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

pstrągi) odróżniają kolory, ale jednak zmiana barwy sztucznej rybki i od pierwszego rzutu niewątpliwe jest to fakt niepodponownie powracały brania, ważalny. Przytoczone przykłaa po kilku kolejnych wyjętych dy były tylko „kroplą w morzu” sztukach zanikały. Sytuacja z tego, co na własnych wędpowtarzała się kilkukrotnie, aż kach doświadczyłem, o czym w końcu… brakło kolorów. przeczytałem bądź usłyszaDuże skupiska tych ryb w nie- łem od innych wędkarzy. Poza dość nielicznymi wyjątkami, wielkich górskich rzekach to kiedy ryby (w tej chwili mam raczej rzadkość, ale czy nie na myśli wszelkie gatunki, nie brzmi to znajomo? Oczywiście, tylko te z rodziny łososiowatych) że tak, znamy to bowiem z paprochowego łowienia okoni biją we wszystko, odpowiedni dobór nie tylko rodzaju przyna boczny trok, gdy po kilku wyholowanych pasiakach nastę- nęty i jej pracy, lecz również koloru, niejednokrotnie decydupuje cisza, a brania powracają natychmiast po zmianie koloru je o tym, jaki będzie końcowy przynęty. Czy z pstrągami jest wynik naszej wizyty nad wodą. tak samo? Nie wiem, nigdy wię- A zatem, gdy nie możemy skusić ryby do brania, nie poddawajmy cej nie trafiłem na tak liczne się zbyt szybko, tylko kombinujstado i nie miałem możliwości, aby ponownie to sprawdzić. my, zmieniajmy wabiki, bo może się okazać, że tego konkretnego dnia wyłowimy się na przynęREASUMUJĄC Jak więc wspomniałem na tę w kolorze, który na pierwszy początku, nie napiszę, w jaki rzut oka nie zachęca do zapięcia sposób ryby (w tym przypadku jej na końcu zestawu. ◀

108

Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

SKOCZ DO!

www.wmh.pl

109


PORADY EKSPERTÓW

PORADY

Obrotówki

– zapomniane przynęty?

110

Wędkarstwo

moje hobby


Daniel Sypniewski

więcej informacji o autorze na www.wmh.pl/onas

Fot. autor

Dziś wrócę do starych czasów, kiedy w sklepach nie było tylu przynęt i ogólnie całego sprzętu wędkarskiego, ile jest obecnie. www.wmh.pl

S

PORADY

tarsi wędkarze (straszne!, też już się do nich zaliczam!) łowili ryby drapieżne na toporne obrotówki i wahadłówki. Szczęśliwcom mającym rodzinę na Zachodzie bliscy przysyłali lub przywozili towar, który budził zazdrość pozostałych wędkarzy. Aby zdobyć zagraniczne łowne cudeńka, niektórzy miłośnicy wędkarstwa „ciułali” tzw. bony Pekao, za które kupowali je w sklepach Pewexu, inni własnoręcznie tworzyli czasem zabawne blachy w domu lub – gdy mieli taką możliwość i brygadzista nie patrzył – w zakładach pracy. Sam pamiętam swój pierwszy kontakt z przynętą gumową (był to twister), który wywołał u mnie niemałą wesołość i szydercze pytanie: na coś takiego można łapać ryby? Dziś nie wyobrażam sobie wyprawy na np. szczupaka bez pudeł wypchanych po 111


PORADY EKSPERTÓW

PORADY

brzegi gumowymi przynętami, ale też nie zdradziłem przynęt „twardych”, czyli właśnie obrotówek i wahadłówek. W niniejszym artykule opiszę te pierwsze, które dla mnie są cały czas atrakcyjne. Zauważyłem, że wędkarze coraz rzadziej łowią na obrotówki. Przynęty gumowe oraz woblery wyparły błystki, których prawie już nie ma w arsenałach łowców ryb. Dla mnie cały czas mają one swą wartość, często ratują mój wędkarski honor, gdy zrezygnowany prawie się poddaję, lecz wtedy przypominam sobie właśnie o nich i sytuacja nad wodą zmienia się diametralnie. Dodatkowo nie zgadzam się z opinią, że łowienie tymi przynętami jest monotonne i nudne, ale o tym za chwilę.

TYPY BŁYSTEK Aglia, comet, long – nazwy te dla części wędkarzy są enig112

matyczne. Kupując obrotówki, kierują się oni po prostu upodobaniami kolorystycznymi, nie zwracając w ogóle uwagi na ich typy. I słusznie – najważniejsze, żeby przynęta podobała się wędkarzowi, by miał do niej przekonanie, co później przełoży się na lepsze sterowanie wabikiem, kombinowanie, stosowanie ulubionych trików, a w konsekwencji przyczyni się do większej liczby brań i wyholowanych ryb. Powinno się jednak mieć choć trochę teoretycznej wiedzy o rodzajach błystek. Na pewno przyda się kiedyś nad wodą. Opiszę te trzy podstawowe kształty paletek i związaną z nimi pracę. Inne są już ich różnymi wersjami bądź ulepszeniami (choć nie zawsze trafionymi). Zacznę od błystek typu aglia (fot. 1). To obrotówki, które pracują bardzo szeroko, mocno wirując. W najlepszych przynęWędkarstwo

moje hobby


PORADY

tach kąt odchylenia skrzydełka (paletki) od osi błystki dochodzi nawet do 90º. Paletka w tego typu błystce jest „prawie” okrągła. Aglie stosujemy w wodach stojących, czyli zbiornikach, jeziorach i stawach, ale również w rzekach o bardzo wolnym uciągu. Są także wprost idealne do łowienia z prądem rzeki i dziś nie wyobrażam sobie wyprawy na pstrągi nad Noteć bądź jej dopływy bez pudełka wypełnionego właśnie agliami. Comet (fot. 2) to błystka o paletce w kształcie wydłużonego owalu. Wytrawny spinningista wie, że najlepsze efekty osiąga się, łowiąc nią w poprzek rzeki. Dzięki takiemu kształtowi świetnie trzyma się nurtu, który nie wypycha jej ku powierzchni. Jest to błystka o mniejszym odchyleniu paletki niż w przypadku aglii, lecz większym niż w błysce z paletką typu long, a więc jest to typ paletki pośredniej. Kąt odchylenia paletki w czasie pracy wynosi do 50–60º. Trzecim typem błystek są obrotówki o paletkach typu long (fot. 3), których kształt przypomina podłużny listek. Skrzydełko takiej błystki obraca się wokół korpusu pod najmniejszym kątem, który zazwyczaj wynosi 30–40º. Ponieważ taka praca skrzydełka stawww.wmh.pl

Ponad 100

wzorów błystek

Błystki obrotowe, wahadłowe, tandemy, pilkery. 05-075, Warszawa Wesoła, ul. Asnyka 13 tel. +48 22 773 70 13; mobile +48 601 228 279 email: info@spinnex.pl • www.spinnex.pl

113


PORADY EKSPERTÓW

PORADY

Fot. 1

wia najmniejszy opór w wodzie, używam ich, schodząc w dół rzeki i łowiąc pod prąd. Muszę wspomnieć, że kąt odchylenia wirującego skrzydełka od korpusu przynęty zależy nie tylko od jej kształtu, ale również od grubości paletki (skrzydełko wykonane z grubszej blachy obraca się bliżej korpusu niż to wykonane z cieńszej), jej długości i rodzaju korpusu, ale o tych właściwościach wiem niewiele i odsyłam do konstruktorów błystek.

Fot. 2

KOLORY SKRZYDEŁEK

Fot. 3 114

„Ale fajny kolor! Podoba mi się! Kupuję!” – takie entuzjastyczne okrzyki słyszę niekiedy w sklepie wędkarskim. No cóż, dobrze, że się podoba, ale czy na pewno będzie użyta prawidłowo w danym łowisku, o danej porze dnia, dopasowana do głębokości, przejrzystości i koloru wody? Wędkarstwo jest wspaWędkarstwo

moje hobby


PORADY

Podam kilka „żelaznych” zasad niałe, gdyż tzw. mądre głowy doboru kolorów tych wabików. (takie jak ja) mogą sobie pisać o teorii zasłyszanej, wyczytanej, Świt, zmierzch, zachmurzone niebo, mgła, deszcz, brudna no i przede wszystkim zdobytej woda – jeśli na łowisku panuje nad wodą, a i tak ich rady nie któraś z ww. sytuacji, wygrzezawsze się sprawdzają i często odchodzenie od przetartych buję z pudełka błystki srebrne. reguł daje niesamowite efekty. Oczywiście mogą, a czasem Bywa tak, że nowicjusz trzymanawet muszą mieć jakieś akcenty w innych barwach, np. czerwojący pierwszy raz w ręku spinning złowi wielką rybę, jakiej ne, czarne i czy niebieskie kropki stary wyjadacz nie widział od lub paski. Srebrny kolor powolat. Ale to wyjątek potwierdzają- duje większe rozbłyski i dlatego cy regułę, gdyż na dłuższą metę nie powinno się go stosować w wodach czystych i w słoneczo niebo lepsze efekty osiągnie spinningista wykorzystujący swą ne dni, ponieważ zbyt intenwiedzę nad wodą. Nie biegnie sywne rozbłyski mogą płoszyć jak szalony nad rzekę, by już, od ryby. Nie jest to jednak sztywna razu, natychmiast „wyrzucić” do reguła. Jeśli nad wodą panują niej przynętę; najpierw obejrzy dokładnie przeciwne warunmiejscówkę, przyjrzy się wodzie, ki, czyli pogoda jest słoneczna, oceni jej przejrzystość, głębołowię w południe w wodach kość, nurt (już wie, gdzie dołek, przejrzystych, to zakładam na a gdzie rynna), spojrzy na niebo agrafkę błystki czarne, brązoi po ogólnej ocenie panujących we, ogólnie w ciemnych barwarunków dobierze odpowiedwach, gdzie dodatek w postaci np. żółtych kropek powoduje, nią do nich obrotówkę. www.wmh.pl

115


PORADY EKSPERTÓW

PORADY

że ryby wprost szaleją, atakując wściekle taką przynętę. Błystki w odcieniach miedzi sprawdzają się w wodach mętnych. To samo dotyczy tych w kolorach fluo, choć miewałem dobre wyniki również w wodach czystych. Uważam, że kolor intensywny nie odstrasza ryb, tylko wzbudza

116

w nich agresję, a poza tym czerwień zanika na pewnej głębokości, no i na dodatek cały czas nie wiadomo, jak i co ryby widzą – jeszcze tego nie zbadano.

DOPASOWAĆ WIELKOŚĆ Tu już sprawa jest dużo prostsza; większość wędkarzy wie, Wędkarstwo

moje hobby


PORADY

jakie wielkości przynęt do jakich ryb dopasować, choć bywają niespodzianki. Czyż nie zdarzyło się Wam złowić pięknego szczupaka jako przyłów podczas wyprawy na okonie z małą obrotówką? No i na odwrót – czy nie „przywalił” w obrotówkę nr 5 ledwo wymiarowy okoń? Takie przypadki zdarzają się dość często. Zacznę więc od tych najmniejszych w rozmiarze 00. Jakość coraz cieńszych żyłek i wytrzymałość jeszcze bardziej cienkich plecionek powoduje, że takimi przynętami, które ważą zaledwie 1–2 g, można osiągnąć zadowalającej długości rzuty. Na błystki w takim rozmiarze połakomią się klenie, pstrągi, okonie i jazie oraz… wzdręgi. Na całe szczęście czasy, gdy łowiłem spinningami do 5 g na obrotówki 00 oraz paprochy, mam już za sobą, ale miło wspominam polowawww.wmh.pl

nie na piękne wzdręgi właśnie przy użyciu mikroskopijnych blaszek. Właściwie łowiąc ww. ryby, można korzystać z obrotówek do rozmiaru nr 3 (nie licząc wzdręg i jazi) i już coraz częściej blachą takiej wielkości będą się interesować szczupaki. Od tego właśnie numeru zaczynam uzupełnianie mojego pudła przeznaczonego pod „wirujące” szczupaki, a kończę na dużych stawiających już silny opór w wodzie obrotówkach nr. 5 i 6.

PROWADZENIE Przyjęło się, że łowienie obrotówkami jest monotonne – rzut i zwijanie, rzut i zwijanie, i tak w kółko. Oczywiście, że można, ale ja uatrakcyjniam sobie te czynności, bawiąc się samym prowadzeniem. Łowiąc w rzekach z prądem, po rzucie, ale tuż przed wpadnięciem przynęty do wody, zamykam kabłąk 117


PORADY EKSPERTÓW

PORADY

kołowrotka. Gdy przynęta dotknie wodę, zaczynam zwijać, pilnując, by błystkę prowadzić równomiernie z nurtem. Łowiąc natomiast pod prąd, pozwalam już przynęcie wpaść do wody i po chwili zaczynam zwijać, prowadząc podobnie jak woblerem, czyli zatrzymuję ją w miejscu, nawet opuszczam szczytówkę wędki, powodując tym, że przynęta gaśnie i spływa z nurtem, po chwili szarpię ją i przez moment szybko zwijam, po czym ponownie ją zatrzymuję. Łowiąc w wodach stojących, pozwalam obrotówce opaść na dno i po odliczeniu do trzech–czterech zdecydowanym ruchem wędziska gwałtownie ją unoszę. W takim momencie często następuje atak szczupaka. Oczyma wyobraźni widzę, jak błystka opada na dno, szczupak obraca się w jej kierunku, bacznie ją obserwując, i po „starcie”

118

obrotówki natychmiast wykorzystuje swoje niesamowite przyspieszenie, wściekle ją atakując – tak to właśnie mniej więcej wygląda. Jeśli natomiast atak nie nastąpił, zwijam obrotówkę, zmieniając co chwila jej tempo prowadzenia i co jakiś czas kładąc ją na dno, by następnie znowu ją poderwać. Uniesieniem bądź opuszczeniem kija zmieniam jej głębokość pracy itd. Zabawa i efekty murowane! Gdy nie łowicie obrotówkami albo porzuciliście je na rzecz gum bądź rezultaty w wyjałowionych wodach macie niezbyt imponujące, polecam odkurzyć stare blaszki lub wybrać się do sklepu wędkarskiego po zakup nowych. Jestem prawie pewien, że sytuacja się odmieni i ponownie zaczniecie łowić fajne ryby, które też się przecież stęskniły za swymi „ulubionymi przynętami”. ◀ Wędkarstwo

moje hobby


POZNAŃ

SKOCZ DO!

www.wmh.pl

NAJWIĘKSZE TARGI WĘDKARSKIE W POLSCE

18

9–11 lutego 20

PORADY

119


PORADY EKSPERTÓW

PORADY

120 120

Metoda

na nadchodzącą

wiosnę

Wędkarstwo

moje hobby


PORADY

Method feeder to chyba najszybciej rozwijająca się w Polsce odmiana lekkiego gruntowego wędkowania. Spróbowałem i ja, i powiem, że jeśli tylko znajduję czas między zawodami, bardzo chętnie sięgam po lekkiego feedera i robię sobie odskocznię od zawodniczej orki. ningów. Stosowane mieszanki dostosowuję do ryb, na jakie się nastawiam. Czasem są to zanęFot. autor ty stricte leszczowa lub płocioethod feewa o lekkim aromacie wanilii, wzbogacone jedynie prażonymi der w moim konopiami, a gdy liczę na karwydaniu to także testopie, to przeważnie korzystam wanie miesza- z zanęty MVDE Expanda Gold. Kiedy ryby słabo reagują na nek i przynęt, których później zanętę, często używam małego używam na zawodach. Moja podajnika pellet feeder z kletaktyka na wiosenną wodę to delikatny sprzęt i ubogie nęcejonymi białymi robakami. Jak nie. Korzystam z najmniejszych szybko przygotować robaczki do takiego sposobu wędkopodajników w rozmiarze S i staram się łowić precyzyjnie. wania? Po pierwsze, musimy Słowo „staram się” nie padło odsiać robaki z trocin na sicie tu przypadkowo, bo punktowe (moje ma 3-milimetrowe oczka). łowienie – czasem na dużych Martwe, które nie przejdą, i troodległościach – nie jest wcale ciny odrzucamy. Później do takie proste i wymaga wielu tre- miski wlewamy wodę i kilka Artur Kocikowski

M www.wmh.pl

121


PORADY EKSPERTÓW

PORADY

go pojemnika. Stosowanie ich już na łowisku wymaga nieco wprawy, ale po dwóch–trzech próbach każdy wędkarz w mig pojmie, o co chodzi. Ja wsypuję robaki do kuwety i spryskuję je minimalnie wodą, ale tak, żeby nie były mokre, a tylko lekko wilgotne, i przesypuję klejem do robaków. Kleju używam zawsze na oko (wiem, wiem, na oko to chłop umarł, ale naprawdę nie odmierzam ilości). Następnie delikatnie potrząsam kuwetą, mieszając jego zawartość, i przesypuję jeszcze 2–3 razy klejem, żeby robaki obtoczyły się w nim. Klej w połączeniu kropel płynu do mycia naczyń z wilgotnymi robakami zaczyna i w takiej kąpieli umieszczamy tężeć i powstaje coś na kształt robaki, mieszamy wodę ręką, plastra miodu. Następnie tak a następnie zlewamy całość sklejone robaki odrywam po na małe sitko i płuczemy pod kawałku i wciskam do koszyczbieżącą wodą, aż do usunięcia brudu i piany. „Wykąpane” ka. Klej do robaków ma taką robaki wytrząsamy na ręcznik właściwość, że po zanurzeniu i lekko dociskając, osuszamy, po go w wodzie po kilku minuczym przekładamy do suchetach się rozpuszcza, a wówczas

122 122

Wędkarstwo

moje hobby


INNE

www.wmh.pl

123


INNE

INNE

124

Wędkarstwo

moje hobby


INNE

robaki swobodnie opuszczają koszyk. Przypon stosuję krótki i nie wkładam go w ogóle to wnętrza podajnika. Wiosną jest ważne, aby nie podawać zbyt dużej ilości towaru, bo może to przynieść skutek odwrotny od zamierzonego. Zwłaszcza w przypadku łowienia na klejone robaki wędkę przerzucam rzadko, 4–5 razy w czasie godziny. Ryby jesz-

www.wmh.pl

125


INNE

INNE

cze nie biorą zbyt pewnie i są nieufne. Podczas wiosennych zasiadek skupiam się na płytkiej wodzie, do 2 m, i wybieram najbardziej nasłonecznione miejsca. Zależy mi raczej na częstszych braniach różnych gatunków ryb niż na okazach, na które przyjdzie czas latem, gdy będą lepiej żerować.

126

Precyzyjne łowienie wymaga dobrze dobranego sprzętu. Ja używam wędki Diplomat Method Feeder długości 3,3 m o ciężarze wyrzutu do 60 g. Niech Was nie zmyli dość duży ciężar rzutowy tej wędki, można nią z przyjemnością holować nawet małe, kiludziesieciodekagramowe leszczyki i oczywi-

Wędkarstwo

moje hobby


INNE

ście także karpie nierzadko przekraczające 10 kg. Wędka głęboko ładuje się podczas zarzucania i mocno się ugina w czasie holu. Sama technika rzutu jest to tzw. wahadło. Wysnuwam z kołowrotka żyłkę na ok. 1/3 długości wędziska i lekkim bujnięciem do przodu koszykiem robię energiczny, ale płynny ruch, zataczając pętlę nad głową. Żyłkę zwalniam mniej więcej na godzinie 10. Gdy koszyk dolatuje www.wmh.pl

do wody, cofam wędką na godzinę 13, wyhamowując go. Korzystam przy tym z kołowrotka o szerokiej szpuli z metalowym klipsem niekaleczącym żyłki. Klips jest przydatny, ponieważ dzięki niemu jesteśmy w stanie powtarzalnie rzucać na żądaną odległość. Jak to zrobić – bardzo prosto. Zarzucamy wędkę w zaplanowane miejsce, zakładamy żyłkę na klips, zwijamy i mamy odmierzoną odległość, 127


INNE

INNE

na jakiej będziemy wędkować. Używany przeze mnie kołowrotek Robinson Acustik Feeder ma dźwiękowy i optyczny sygnalizator, dzięki któremu nawet gdy się zagapię, to wiem o biorącej rybie. Całości dopełnia nawinięta na kołowrotek świeża żyłka 0,20-milimetrowa. Moimi przynętami nr 1 są mały pellet, tzw. expander, w rozmiarach 4 lub 6 mm oraz barwione białe robaki. Expandera używam bezpośrednio z opakowania. Nie namaczam, nie barwię ani nie przygotowuję w żaden inny sposób. Nie traci on wtedy swojego mocnego zapachu mączki rybnej i pływa, co według mnie jest w tym okresie plusem. Mocuję go na przyponie z gumką, a jego wysokość wypływania ponad podajnik

reguluję śruciną zaciśniętą na przyponie zrobionym z żyłki o średnicy 0,16 mm. Oczywiście mam w torbie szeroką gamę przynęt, ale ten mały pellecik i białe robaki z reguły zawsze przynoszą spodziewane efekty. Gdy łowienie w jednym „zaklinowanym” miejscu nie przynosi zadowalających rezultatów, zdejmuję żyłkę z klipsa i aktywnie szukam ryb na innych odległościach. Staram się łowić aktywnie i zmieniać miejsca zarzucanej wędki. Obławiam lekkie spadki dna i wszelakie wypłycenia, rzadko jednak łowię głębiej niż na 3 m. Niekiedy 0,5 m różnicy w głębokości ma wpływ na liczbę brań. Zarówno wiosną, jak i podczas całego sezonu znalezienie ryb to klucz do sukcesu wędkarskiego. ◀

Patronem artykułu jest firma Robinson Europe S.A., dystrybutor znanych i cenionych marek:

128

Ponad 25 lat na europejskim rynku wêdkarskim

Wędkarstwo

moje hobby


INNE

SKOCZ DO!

www.wmh.pl

129


PORADY EKSPERTÓW

PORADY

Wędkarskie linki Plecionki, żyłki, fluorokarbon, nanofil – oj, jest tych wędkarskich linek na rynku sporo.

130

Wędkarstwo

moje hobby


PORADY

nym przez wędkarzy jest wiara w przesadzone (zawyżone) opisy więcej informacji wytrzymałości żyłki drukowane o autorze na www.wmh.pl/onas na pudełkach. Zobaczymy taki Fot. autor opis, który głosi, że żyłka o średtórą wybrać do konnicy np. 0,18 mm ma wytrzykretnej metody poło- małość 8–10 kg i już tracimy pieniądze na paliwo, objeżdżając wu i gatunku ryb? Jaką zastosować gru- sklepy w całym mieście w poszubość? Pytań jest mnó- kiwaniu takiego cudu. Drugim stwo, więc opisując linki wędkar- poważnym błędem jest kupowaskie, postaram się na kilka z nich nie żyłki taniej. Od dawna apeodpowiedzieć. luję, że nie wolno! Tania żyłka (najczęściej produkcji chińskiej) zawsze, ale to zawsze będzie się ŻYŁKI łatwo skręcać, będzie miała dużą Ponieważ nadal chyba więkpamięć, czyli już przy nawijaniu szość z nas używa żyłek do na kołowrotek będzie się robiwszelkich metod wędkowania, zacznę właśnie od nich. Żyłki ła spirala. Jej wytrzymałość jest są wykonane z nylonu. Materiał zawyżona, a jakość beznadziejten wchłania i „oddaje” wilgoć, na, co spowoduje, że możemy co ma bardzo duży wpływ na stracić wiele przynęt urwanych jego właściwości. Ponadto jest z łatwością na zaczepach i – co wrażliwy na promienie UV i dla- gorsze – rybę życia. Żyłki są opisane jako przeznatego żyłki należy przechowywać w ciemnym pomieszczeniu. czone do konkretnych metod Największym błędem popełniałowienia czy gatunków ryb. Daniel Sypniewski

K www.wmh.pl

131


PORADY EKSPERTÓW

PORADY

Moim zdaniem jest to tylko zabieg marketingowy producentów, ponieważ czy żyłką dedykowaną na leszcza nie złowimy np. lina? Żyłkę musimy wybierać pod metodę, jaką chcemy łowić. Jeśli więc spinningujemy, musimy kupić żyłkę przeznaczoną do spinningowania, która charakte-

132

ryzuje się mniejszą rozciągliwością, co ma duży wpływ na pewniejsze zacięcie ryby. Do łowienia szczupaków i sandaczy żyłek nie warto używać, gdyż zdecydowanie lepiej nadają się do tego plecionki. Ja łowię żyłkami okonie i klenie (0,12–0,16-milimetrowymi), pstrągi (0,18–0,22-miliWędkarstwo

moje hobby


PORADY

metrowymi) oraz bolenie (0,20–0,22-milimetrowymi). Jeśli chcę łowić stacjonarnie metodą odległościową, wybieram żyłki tonące. Te pływające będą pod wpływem wiatru bądź nawet niewyczuwalnego na jeziorze nurtu spływać, tworząc tzw. balon, na którym będą się osadzały różne resztki roślin, zanieczyszczeń, owadów itp. Jeśli już utworzy się taki balon, trzeba zaciąć rybę w kierunku jego wybrzuszenia, nigdy do góry lub w przeciwną stronę, ponieważ zacięcia będą chybione. Z tonięciem żyłek, nawet tych najlepszych, bywa różnie, więc najlepiej kupić w sklepie wędkarskim specjalny płyn, którym spryskujemy szpulę z żyłką na kołowrotku co kilka, kilkanaście wyrzutów. Żyłka wtedy lepiej tonie. Koszt niewielki, a nerwy nad wodą zaoszczędzone. Czy to jakieś czary? Otóż nie, jest to płyn odtłuszczający żyłkę, www.wmh.pl

gdyż zatłuszczona unosi się na powierzchni. Podobny efekt można uzyskać, stosując płyn do mycia naczyń. Należy pamiętać, że żyłka sama nie zatonie, musimy jej w tym pomóc. W tym celu albo zanurzamy szczytówkę w wodzie i szybkimi, zdecydowanymi ruchami unosimy wędkę kilka razy do góry, albo po zarzuceniu za zanęcone miejsce przytapiamy szczytówkę i szybkimi ruchami korbą kołowrotka naprowadzamy spławik pod wodą na łowisko. Osobną grupę żyłek stanowią te pokryte fluorokarbonem. Dzięki niemu żyłki te również szybciej toną. Żyłki pływające stosuje się do metody bolońskiej, ponieważ przy łowieniu na dużych odległościach leżą one na wodzie i nie jest wskazane, żeby tonęły. Dobre żyłki feederowe powinny się charakteryzować ciemnym kolorem, szybkim tonięciem, wysoką 133


PORADY EKSPERTÓW

PORADY

w miejscach pełnych zaczepów. Ponad 2-metrowe sumy, które rozpalają wyobraźnię każdego wędkarza, dzisiaj dzięki plePLECIONKI Pojawienie się na rynku pleciocionkom (0,40–0,70-milimetronek zmieniło oblicze wędkarwym) są praktycznie w zasięgu wszystkich łowców. Ceny plestwa, głównie spinningowego. Otworzyły one nowe możliwocionek są coraz niższe. Linki te wytrzymują nawet 3–4 sezości łowienia przede wszystkim miłośnikom sandaczy i szczuny (oczywiście zależy to od ich jakości, intensywności łowienia paków. Zerowa rozciągliwość oraz klasy kołowrotków). Gdy tych linek powoduje, że brazauważymy, że plecionka jest nie drapieżnika jest doskonale już zbyt mocno zużyta, możemy wyczuwalne, można więc błyją po prostu przewinąć i łowić skawicznie zaciąć, co w przyjej „drugim końcem”. padku tych ryb jest nieocenioWyróżniamy trzy podstane. Łowcom ryb mniejszych, takich jak okoń, kleń, pstrąg wowe rodzaje plecionek: 4-, czy nawet wzdręga, cieniutkie 8- i 12-splotowe. Te ostatnie plecionki (0,04–0,08-milimetro- są horrendalnie drogie, ale przyznać trzeba, że naprawdę we) pozwalają na oddawanie dalekich rzutów małymi przynę- dobre. Od liczby splotów zaletami. Dzięki grubym, mocnym żą wytrzymałość plecionki, jej plecionkom (0,25–0,30-miliokrągłość (mniej się spłaszcza, przez co można dalej posłać metrowym) spinningiści mogą się dobrać do wielkich drapież- wabik), twardość, elastyczników mających swe kryjówki ność oraz poziom głośności odpornością na ścieranie oraz małą rozciągliwością.

134

Wędkarstwo

moje hobby


PORADY

www.wmh.pl

135


PORADY EKSPERTÓW

PORADY

na przelotkach. Nie znoszę szumu na przelotkach, więc używam plecionek 8-splotowych. Podsumowując, im więcej splotów, tym lepiej. Plecionki mają różne kolory od czarnych poprzez zielone, szare, fioletowe, a kończąc na fluo poma-

rańczowych i żółtych. Nie ma się co bać rażących barw, gdyż pod wodą tracą swe nasycenie, a poza tym ryby różnie je postrzegają. Łowiąc te ostrożniejsze ryby, jak klenie, pstrągi czy bolenie, trzeba dowiązać przynajmniej 1,5-metrowy przy-

Żyłka dobrej jakości nie skręca się tak szybko jak gorsza. Poniżej tania żyłka skręcona już przed nawinięciem na kołowrotek. 136

Wędkarstwo

moje hobby


PORADY

jedną bardzo istotną cechę – jest niewidoczny w wodzie (rolę gra tu załamanie światła). Kolejnym jego atutem jest to, że nie odbija (tak jak żyłka) promieni słonecznych, które często płoszą ostrożne ryby. No i najważniejsze, czyli jego wysoka odporność na przetarcia i uszkodzenia mechaniczne, co jest przydatne w szczególności w łowieniu przy kamienistym dnie. Jest idealnym materiałem do połowu boleni, pstrągów, kleni oraz brzan przy użyciu plecionek. Wystarczy za pomocą któregoś z węzłów FLUOROKARBON Ki diabeł ten fluorokarbon? Sam (Albright, Slim Beauty lub Mahin długo dojrzewałem do tej decy- – jak je wiązać, najlepiej obejrzeć na YouTube) dowiązać minimum zji, by go zacząć używać, po prostu mu nie ufałem. Teraz jest 1,5-metrowy przypon z fluoromi niezbędny i w plecaku zawsze karbonu do plecionki i od razu mam 2–3 różne rozmiary tej łatwiej jest oszukać te ostrożne tajemniczej linki. Fluorokarbon i bardzo dobrze widzące ryby. jest mniej wytrzymały niż żyłka, Świetnie nadaje się do łowienia bardziej sztywny, przez co trosz- kleni na chleb oraz brzan, gdzie trzeba woblerek sprowadzić kę trudniej zawiązać węzeł, w okolice dna, na którym leży zwłaszcza gdy jest grubszy. Ma pon z żyłki czy fluorokarbonu, o którym za chwilę. Kolory fluo pomagają wędkarzowi lepiej zaobserwować branie i poprowadzić przynętę wśród roślinności wynurzonej. Plecionki mają jednak pewną wadę, a mianowicie już nawet po kilku (częściej kilkunastu) wyprawach wędkarskich tracą kolor, blakną i stają się z czasem szare, a nawet białe. Mimo to dziś nie wyobrażam już sobie wędkarstwa bez plecionek.

www.wmh.pl

137


PORADY EKSPERTÓW

PORADY

mnóstwo kamieni i muszelek o ostrych krawędziach. Ileż to ja nazrywałem przynęt w pogoni za brzaną! Nie stosując fluorokarbonu przy cieńszych plecionkach, bo nie chciało mi się przewiązywać agrafki co kilka, kilkanaście rzutów, traciłem linkę, gdyż plecionka „szarpała” się coraz bardziej, aż na nawet niegroźnym zaczepie po prostu się przecierała. Tak więc fluorokarbon pozwolił mi zaoszczędzić sporo pieniędzy na przynętach. Niektórzy wędkarze stosują go jako zabezpieczenie przed przegryzieniem szczupaka, jeśli przypon jest bardzo gruby.

NANOFIL

Na koniec kilka słów o lince typu nanofil. Jej cechy to gładkość i mała widoczność w wodzie (jak żyłek) oraz wytrzymałość i nieduża rozciągliwość (jak plecionek). Osiągnięto to, łącząc włókna

138

Dyneema z włóknami polietylenowymi (tak w wielkim skrócie). Dzięki tym właściwościom jesteśmy w stanie znacząco wydłużyć rzuty przynętami i nie musimy słuchać denerwującego szurania o przelotki. Linka ta nie wchłania wilgoci. Nie możemy jej używać w łowieniu w rzekach (chyba że stosujemy przypon z fluokarbonu), gdyż jest zbyt podatna na przetarcia o przeszkody (kamienie, muszle, zatopione gałęzie, konary itp.), ale świetnie się nada do wędkowania w wodach stojących, gdzie nie ma ciężkich zaczepów. Doskonale się sprawuje w czasie zimowych wypraw, ponieważ przez to, że nie wchłania wilgoci, nie zamarza i nie sztywnieje. Minusem tej linki jest to, że trzeba w jej przypadku stosować specjalne węzły; ja zawiązuję do nanofilu agrafkę bardzo prostym i wytrzymałem węzłem o nazwie palomar. ◀ Wędkarstwo

moje hobby


NAJLEPSZY SKLEP INTERNETOWY SKOCZ DO!

rabaty do 50% wysyłka od 5,90 zł wysyłka 24 h atrakcyjne www.wmh.pl

PROMOCJE!

WWW.CENTRUMWEDKARSTWA.PL

PORADY

139


WĘDKARSTWO PODLODOWE

PORADY EKSPERTÓW

Podlodowy

vertical

O co chodzi z tymi okoniami i dlaczego one w środku zimy rzekomo nie chcą brać na blachę? Przyczyn jest wiele i warto im się przyjrzeć.

Remigiusz Kopiej

więcej informacji o autorze na www.wmh.pl/onas 140

Wędkarstwo

moje hobby


www.wmh.pl

141


W

PORADY EKSPERTÓW

WĘDKARSTWO PODLODOWE

ędkarstwo podlodowe to magia przynęt i ich prezentacji. Tylko ten, kto nie wywiercił setek dziur w lodzie i nie przemarzł do szpiku kości, tematu podlodowego łowienia nie potraktuje poważnie. Sposobów łowienia okoni z lodu jest cała masa. Mormyszki, żuczki, czorty, zwykłe blaszki oraz wszelkie kombinacje przynęt i metody ich prowadzenia dają wędkarzowi nieograniczone możliwości. Utarło się, że najlepsze okresy do łowienia podlodowych okoni to pierwszy i ostatni lód. Oczywiście to prawda, lecz gdy tylko choć trochę temat przeanalizujemy, okazuje się, że okonie możemy łowić na większe sztuczne przynęty przez cały podlodowy sezon. Zacznijmy od początku. Pierwszą podstawową przy-

142

czyną niebrania pasiaków na blachę jest fakt zmniejszonej ilości pobieranego pokarmu, co wynika z wolniejszego metabolizmu u ryb. Kolejna sprawa to mniejszy apetyt na skutek zmniejszającej się ilości tlenu w wodzie. Następna rzecz to konkurencja pokarmowa, która w naszych rodzimych wodach jest coraz słabsza i okonie nie muszą już tak mocno zabiegać o to, aby prześcignąć swojego pobratymca w pochwyceniu kalorycznego kąska. Na samym końcu jest popularyzacja łowienia na lodzie, co ma wpływ na przebłyszczenie wody oraz rozbicie stad okoni. To poważne przeciwności dla wędkarza, który łowi na wszelkie odmiany blaszek i poziomek. Gdy wszystko poukładamy w całość, stworzy nam się obraz sposobu łowienia, który teoretycznie może przynieść wiele sukcesów. Wędkarstwo

moje hobby


WĘDKARSTWO PODLODOWE

MIEJSCA KUSZENIA OKONIA

niekiedy łagodne stoki, a innym razem podwodne górki. Ktoś, kto autorytarnie wskazuje pewne miejscówki, zwykle działa na zasadzie loterii.

Podstawowa sprawa to nieustanne poszukiwanie ryb. Wywiercenie kilku dziur w lodzie na nieznanym łowisku zwykle kończy się bezwzględną porażSPOSÓB ŁOWIENIA ką. Okonie nie czytają literatury Kluczowe jest obłowienie jak i nie trzymają się jedynie najbar- największego kawałka wody. dziej oklepanych miejsc. Czasem Chodzi o to, aby wyznaczona przez nas trasa została w makjeden niewielki pniaczek może skupić pokaźne stado okoni. symalnym stopniu spenetrowaWielokrotnie przekonałem się na. Celem jest znalezienie stadek o tym, że pozornie nieatrakcyjne okoni, które chętnie do naszych fragmenty wody bywały okoprzynęt przypłyną. Aby tego niowym eldorado. Wskazywanie typu plan zrealizować, będziemiejsc do poszukiwania garmy zmuszeni zabrać ze sobą minimalny wędkarski bagaż. busów w moim odczuciu jest Wystarczą 2 kije i siedzisko. „pisaniem palcem po wodzie”. Jedną dziurę obławiamy dwieJeśli zamierzamy wybrać się na nieznane łowisko, to konieczna ma wędkami przez nie dłużej niż będzie choć podstawowa jego 10 min. Potem idziemy do nowemapa batymetryczna. Następną go przerębla. Ważne, aby w jedsprawą będzie przynajmniej nym rzucie wywiercić kilka lub wstępne określenie miejsc, gdzie kilkanaście dziur i po kolei każdą możemy ryby napotkać. Jakie z nich systematycznie obławiać. to będą miejsca? Czasem blaty, W ten sposób minimalizujemy www.wmh.pl

143


PORADY EKSPERTÓW

WĘDKARSTWO PODLODOWE

prawdopodobieństwo łowienia w przepłoszonym wierceniem łowisku. Uda nam się też podążać z góry zaplanowana trasą. Jeśli któraś z dziur okaże się szczęśliwa, warto w jej bliskiej okolicy sprawdzić wielkość stada.

PODLODOWY VERTICAL

Uważam, iż największym błędem popełnianym przez wielu wędkarzy podlodowych jest nieprawidłowe prowadzenie przynęty. Na ogół szarpią oni blaszką ku górze, czyli stosują metodę łowienia na zasadzie „ziemia– powietrze”. Tego typu sposób skuteczny jest jedynie w okresie, gdy okonie żerują, i to niemal w amoku. Kluczowe jest granie przynętą! Wielokrotnie przekonałem się o tym, że blaszkę lub poziomkę należy prowadzić na podobieństwo żuka, a nawet mormyszki. Zwłaszcza poziomki idealnie sprawdzają się podczas skomplikowanego prowadze-

144

nia. Przyjrzyjmy się temu bliżej. Po pierwsze, nie kończymy łowienia jedynie w okolicach dna. Koniecznie trzeba wodę obłowić do nawet połowy głęWędkarstwo

moje hobby


WĘDKARSTWO PODLODOWE

bokości. W płytszych miejscach bezwzględnie należy przełowić wodę od samego lodu aż do dna. Podczas naszych 10 min obowiązkowo musimy sprawdzić www.wmh.pl

kilka sposobów prowadzenia blaszki. Czasem skutkuje podnoszenie, innym razem lepsze jest opuszczanie, a kiedy indziej jedynie podrygiwanie w miejscu. To 145


PORADY EKSPERTÓW

Wędkarstwo

moje hobby


WĘDKARSTWO PODLODOWE

pracy oraz sposobu ich malowania. Kolorystyka jest niezmiernie istotna. Pod lodem czasem odcień złota odgrywa ogromne znaczenie. Swego czasu pisałem na łamach WMH o znaczeniu takich niuansów, jak kolor kotwicy. Lód to nieokiełznane pole doświadczalne dla przynęt. Jeśli chodzi o blaszki, to od wielu sezonów numerem jeden są dla mnie podlodowe blaszki SS w kolorach złotym oraz srebrnym. Od nich zwykle zaczynam, PRZYNĘTY I DEKORACJE przechodząc później do następBlaszki, balansjery, szarpaki, raki, nych przynęt tego typu. Bardzo poziomki… Oj, jest tego cała skuteczne w poprzednim sezonie masa. Ale nie ma co popadać były Primanki Duże, czyli bardzo w paranoję i kupować setek specyficzne, klepane z blaszprzynęt. Z moich obserwaki miedzianej przynęty nadlane z jednej strony cyną. cji wynika, że niezbędne jest Z kolei poziomki, czyli tzw. posiadanie kilku sprawdzonych rosyjskie balansjery, to przynępoziomek w różnych wielkościach i koralach oraz kilkunaty jeszcze w naszym kraju niestu blaszek. Ważne jest to, aby odkryte i bardzo niedoceniane. przynęty różniły się pod wzglęDla mnie od kilku sezonów to podlodówki pierwszego wybodem charakteru uzyskiwanej

cała masa przeróżnych trików, co w moim odczuciu jest chyba najważniejsze. Każda dziura powinna zostać obłowiona co najmniej dwiema blaszkami i dwiema różnymi poziomkami. Pierwsza złowiona ryba daje nam tzw. punkt odniesienia i od tej chwili zgłębiamy temat skutecznej przynęty i sposobu jej prezentacji. Po kilku złowionych pasiakach będziemy już mieli klucz do kuszenia grubych okoni.

www.wmh.pl

147


PORADY EKSPERTÓW

WĘDKARSTWO PODLODOWE

ru. W ich przypadku decydujące jest jednak prowadzenie. Największe znaczenie ma właściwość pracy, jaką oferuje wysokiej jakości poziomka. Dobra przynęta łagodnie, ale bez wielkich zakosów szybuje w toni, wabiąc w ten sposób okonie z dużej odległości. Przy stabilizacji jest nieregularna i potrafi wykonać dodatkowy tzw. myk, co w wyjątkowy sposób kusi drapieżniki. Poziomkę należy koniecznie podszarpywać, podciągać i grać nią w pionie nawet do 2 m od dna. Kluczowe są również sposoby dekorowania przynęt – kolor igielitu na kotwiczce, koraliki, cekiny, brokat. Koniecznie należy zabrać ze sobą nad wodę ich jedno małe pudełeczko. Podobne znaczenie mają lakie-

148

ry do paznokci, które w bardzo prosty sposób możemy wykorzystać jako podręczny i szybki sposób na dodanie kolorowego akcentu na przynęcie. Dlaczego vertical? Łowienie na lodzie to bardzo trudna sprawa. Jeśli naszym celem są fajne okonie, to niczego nie wskóramy nonszalanckim szarpaniem blachy. Dopiero bardzo przemyślane łowienie, na zasadzie prowadzenia przynęt spinningowych, może dać nam oczekiwane efekty. Bardzo ważne, abyśmy podeszli do całej sprawy na serio, jeśli chodzi o najdrobniejsze detale, gdyż podlodowe wędkarstwo nie wybacza żadnych niedociągnięć. Najmniej na pozór istotny szczegół potrafi zniweczyć trudy wiercenia dziesiątek otworów. ◀

Wędkarstwo

moje hobby


WĘDKARSTWO PODLODOWE

SKOCZ DO!

www.wmh.pl

149


PORADY EKSPERTÓW

WĘDKARSTWO PODLODOWE

Aktywnie

na lodzie

150 150

Wędkarstwo

moje hobby


WĘDKARSTWO PODLODOWE

Tomasz Suwalski

więcej informacji o autorze na www.wmh.pl/onas

Fot. autor

Duże przymorskie jeziora to doskonałe łowiska wszelkich ryb migrujących. Ich populacja w jeziorze zależy w głównej mierze od tego, czy kanał łączący jezioro z morzem był drożny w czasie jesiennych sztormów. To jednak jeszcze nie koniec przeszkód dla ryb.

D

zierżawcami takich wód są na ogół gospodarstwa rybackie, które swe sieci i żaki ustawiają zazwyczaj w ujściu kanału. Jaki jest tego finał? Niekiedy tony ryb kończą żywot, zanim wpłyną do jeziora. Już od kilku lat tak bywa, że podlodowe wędkowanie na przymorskich wielkich jeziorach jest szukaniem niedobitków. Stada okoni są mocno przetrzebione i dobre połowy to wyczyn. Nie znaczy to jednak, że zejdziemy z lodu bez żadnych sukcesów.

www.wmh.pl

151


PORADY EKSPERTÓW

WĘDKARSTWO PODLODOWE

Ogromna tafla jeziora, niekiedy o powierzchni ponad 1000 ha, zmusza nas do pokonywania sporych odległości. Nasze świdry też nie mają lekko. Bałtycka sól, mimo iż występuje w bardzo małym promilu, to i tak oddziałuje na ostrość ich noży. Przymorskie wody charakteryzują się tym, że są po prostu płytkie, a ich dno w przeważającej części jest płaskie.

152

Wymaga to znajomości podstawowej batymetrii jeziora. Ja staram się omijać obszary najpłytsze, gdyż tam zazwyczaj nie ma ryb. Zabieram na lód blaszki o wielkości od 4 do 7 cm. Podstawowym kolorem jest srebro. Blaszka nazywana „kiełbasą”, będąca ściętym po skosie nierdzewnym prętem, ma charakterystyczną akcję. Dobrze jest dopalić kotwicę

Wędkarstwo

moje hobby


WĘDKARSTWO PODLODOWE

czymś gumowym. Ja zakładam ciemnoczerwone drobne gumki. Znacząco podnoszą skuteczność. Inne kolory, zwłaszcza fantazyjne, też niekiedy działają, choć mimo wszystko wolę ochotkową czerwień bądź odcienie płetw ryb. Kolejnym moim ulubionym wzorem jest „kijanka” – blaszka, którą otrzymałem od pewnego sędziwego wędkarza. Potwierdziła ona swoją skuteczność na wielu akwenach. Ryby najlepiej reagują na odcienie miedzi, zarówno tej polerowanej, szczotkowanej, jak i zaśniedziałej. Podobnie jak w poprzednim modelu staram się oddalić kotwicę od blaszki. Tak zwana ruchoma kotwica przy najmniejszych drganiach zaczyna się już ruszać, co fajnie prowokuje okonie. W ostatnim roku zmieniłem taktykę i szukałem ryb w zatokach, które okalają ujście przekopu. Było tam zdecydowanie www.wmh.pl

więcej ryb. Niestety, ale działania rybaków wpływają znacząco na rozmieszczenie ryb w jeziorze. Aktywne sztuki, które znalazłem, przemieszczały się dość szybko swojego rodzaju pasmami w poszukiwaniu pokarmu. Była taka sytuacja, że stojąc z kolegami na lodzie w odległości 15–20 m od siebie, po braniu u pierwszego z nich następowały – niczym domino – brania u kolejnych osób. Ryby ewidentnie się przemieszczały. Robiły to falami, gdyż brania się pojawiały, potem ustawały, i po jakimś czasie znowu występowały. Niekiedy tak wyglądał cały dzień na zimowym jeziorze. Zlokalizowanie stad okoni stojących w jakiejś miejscówce było trudne. Zazwyczaj ryby przebywały w kamiennych zatokach poprzecinanych pasami butwiejących rdestnic. Tam można było z jednej dziury złowić kilka osobników. 153


PORADY EKSPERTÓW

WĘDKARSTWO PODLODOWE

Ogromny obszar przymorskie- ryby naprawdę są aktywne, to go jeziora sprawia, że trzeba się decyduję się na łowienie barsporo nachodzić. Jeśli lód jest dziej stacjonarne. Na lodzie czysty i wieje wiatr, przydają się szczerze polecam posługiwanie raki na butach; bez nich będzie- się elektroniką wędkarską, bo to znacznie skraca czas poszukimy się strasznie siłować. Przy aktywnym wędkowaniu musimy wania ryb. Samo kuszenie ryby, wykonać dużą liczbę odwierktórą widzimy na ekranie echotów. Stare otwory nie zawsze sondy, to szczególny moment. dają ryby. Staram się więc wier- Nie widząc, co robimy, nawet nie jesteśmy w stanie reagocić nowe dziury. Gdy jednak znajdę miejscówkę, w której wać na zachowania ryb, które

154

Wędkarstwo

moje hobby


WĘDKARSTWO PODLODOWE

bywają niekiedy bardzo dziwne. Prowadzenie przynęty wymaga wędkarskiego nosa. Ostatnio skłaniam się bardziej ku delikatnym ruchom blaszki – prawie jak mormyszką. Na taki sposób prezentacji ryby zdecydowanie szybciej i pewniej reagują. Zmorą są jazgarze. Nie brakuje ich w przymorskich wodach. Stanowią one pokarm licznie migrujących do jeziora drapieżników. Nie znaczy to jednak, że jeśli znajdziemy jazgary, to zaraz zjawi się potężny drapieżnik i uderzy w nasz wabik. Jazgarze nie dopuszczają żadnego drapieżnika do ataku, a swe stada tworzą zazwyczaj z drobnymi okoniami. Jeśli więc na wędzisku zamelduje się jazgar, staram się zmienić miejsce. Jeziora przymorskie to świetne łowiska nie tylko ryb drapieżnych. W Bałtyku doskonale radzą sobie leszcze, płocie czy jazie i również migrują do www.wmh.pl

jezior. Można zatem złowić naprawdę imponujących rozmiarów ryby spokojnego żeru. Inaczej sprawa wygląda z okoniami. Migrują one do jezior zazwyczaj ławicami, w skład których wchodzą ryby tych samych roczników. Osobniki powyżej 40 cm to w praktyce rodzynki. Lodowy standard to sztuki między 30 a 40 cm. Takich jest najwięcej. Przymorskie jeziora – choć piękne – są płytkie i naprawdę trudne technicznie. Płaskie dno utrudnia lokalizację ryb, która na lodzie i tak nie jest łatwa – trzeba mieć zatem odrobinę fartu. Warto wykorzystać więc wszelkie miejsca strategiczne, a jednym z nich jest ujście kanału. Ciekawe fragmenty to także dopływy, które ja – ze względów bezpieczeństwa – omijam jednak z daleka. Polecam natomiast okolice pęknięć lodu. Na jeziorach przy155


PORADY EKSPERTÓW

WĘDKARSTWO PODLODOWE

morskich występują dość spore wahania poziomu wody, wobec czego pęknięcia takie występują często, a wówczas tafle lodowe nachodzą na siebie. Woda w tych miejscach jest bardziej natleniona i oświetlona, gromadząc stada ryb.

156

Polecam wszystkim wypad na zamrożone przymorskie wody. Przy dobrych warunkach atmosferycznych można świetnie połowić. Trzeba jednak uważać, gdyż lekko słonawa woda troszkę wolniej marznie. Bezpieczeństwo przede wszystkim. ◀ Wędkarstwo

moje hobby


DARMOWE WĘDKARSTWO PODLODOWE

e-wydanie na komputerze na smartfonie na tablecie SKOCZ DO!

WWW.WMH.PL Teraz Twój ulubiony miesięcznik wędkarski jest dostępny na zupełnie nowej platformie elektronicznej. Można go łatwo czytać na ekranie komputera stacjonarnego, na laptopie, tablecie i smartfonie! E-wydanie WMH jest przeznaczone do czytania online i nie wymaga pobierania na Twoje urządzenie. Jego obsługa jest prosta i intuicyjna. A co najważniejsze – jest zupełnie za darmo! Wydanie elektroniczne danego numeru jest dostępne miesiąc po ukazaniu się jego wersji drukowanej. Znajdziesz je na www.issuu.com/wedkarstwomojehobby www.wmh.pl

157


PORADY EKSPERTÓW

WĘDKARSTWO PODLODOWE

Płocie z lodu

158

Wędkarstwo

moje hobby


WĘDKARSTWO PODLODOWE

O tej porze roku można złowić prawie wszystko. Odpuszczam jednak uganianie się za okoniami. Poświęcam im najczęściej pierwszy lód, później skupiam się na białorybie, w szczególności zaś na płociach.

P Marcin Kostera

więcej informacji o autorze na www.wmh.pl/onas www.wmh.pl

ierwszy lód to dla wielu z nas już historia. Prawdziwa zima jest wówczas, gdy w styczniu wchodzi w stadium kulminacyjne i zaczyna niepodzielnie panować mróz. W takiej sytuacji pokrywa lodowa jest już znacznej grubości, a co za tym idzie – bezpieczna. Nawet wielkie jeziora, które zamarzają na końcu, nadają się do podlodowego wędkowania. Płocie latem nie cieszą się popularnością wśród wędkarzy – nie wiem czemu. Czerwonookie to stadnie żerujący białoryb żyjący w sporych ławicach. Mało kiedy kończy się na złowieniu jednej ryby, bo po pierwszej najczęściej biorą kolejne. Problemem jest selekcja, gdyż małe ryby bywają utrapieniem. Szukając dużych płoci, wybieram najczęściej większe zbiorniki. W małych jeziorach 159


PORADY EKSPERTÓW

WĘDKARSTWO PODLODOWE

czy stawach ich populacja najczęściej jest mocno przetrzebiona i – z braku pożywienia – skarłowaciała. W takich mało żyznych jeziorach ryb nałowimy się do bólu, ale ich wielkość pozostawia wiele do życzenia. Większe ryby muszą mieć co jeść i – co ważne – muszą mieć gdzie pływać. Wielkie jeziorowe plosa to świetne żerowiska dla białych ryb. Niestety, zlokalizowanie tam ławicy ryb graniczy z cudem, dlatego trzeba kierować się logiką przy wyborze miejsca do łowienia. Najwygodniej wykorzystać doświadczenia z poprzednich lat i pilnować tych samych miejscówek. Często znają je także „miejscowi”, którzy z racji bliskości wody mogą sobie pozwolić na bardzo częste wędkowanie. Poza tym działa wśród nich poczta pantoflowa, więc wieści, gdzie biorą, rozchodzą się bardzo szybko.

160

Zgrupowanie osób na lodowej pustyni jest świetnie widoczne z daleka i oznacza pewną miejscówkę. Na zalewach mogą to być okolice starego koryta, nawet jeżeli głębokość jest bardzo duża! Nierzadko płocie biorą na 10 m i więcej, wszystko zależy, gdzie znajdują pożywienie i cieplejszą wodę. Dobrym miejscem są ujścia wszelkich dopływów, ponieważ z wodą niesiony jest pokarm, który przyciąga głodne ryby. Warto nie zapominać, że ryby jedzą także zimą, choć dużo mniej. Wiąże się to z wolnym metabolizmem i mniejszym zapotrzebowaniem na pokarm. Ryby stają się wówczas bardziej wybredne i poszukują najlepszych kąsków. Jeżeli mają do wyboru różne rodzaje pożywienia, to zawsze w pierwszej kolejności wybiorą wysokobiałkowe – np. ochotkę. Zdarzają się przypadki łowienia pięknych Wędkarstwo

moje hobby


WĘDKARSTWO PODLODOWE

płoci na serek topiony. Przynęta trochę zapomniana, a w dalszym ciągu bardzo skuteczna. Jej dozowanie jest bardzo proste. Strzykawkę napełniamy serkiem, pożądaną jego ilość wyciskamy na haczyk, a „pojemnik”

z resztą chowamy pod kurtkę. Taki serek jest bardzo delikatny, a przy tym trzyma się na haku na tyle mocno, że spokojnie go opuścimy na samo dno w całości. Alternatywą dla serka mogą być pinki, które jednak

Szybkie przemieszczanie się po lodzie ułatwia znalezienie ławic płoci. www.wmh.pl

161


PORADY EKSPERTÓW

WĘDKARSTWO PODLODOWE

Piękne barwy to bardzo charakterystyczne cechy płoci łowionych zimą.

bardzo rzadko zdają egzamin. Mogą się przydać wówczas, gdy drobnica nie daje spokoju i ściąga zarówno ochotkę, jak i serek. Takie sytuacje od czasu do czasu się zdarzają, dlatego malutkie pudełeczko pinek warto trzymać pod pazuchą.

162

Łowienie dużych płoci jest bardzo specyficzne. Często dobre efekty mają wędkarze, którzy w ogóle nie nęcą, tylko aktywnie poszukują żerujących ryb – podobnie jak okoni. Różnica jest w przynęcie i sposobie jej prowadzenia. O ile okoniowe Wędkarstwo

moje hobby


WĘDKARSTWO PODLODOWE

podchody to najczęściej większe mormyszki i obstukiwanie dna, o tyle łowienie płoci wymaga subtelności i finezji. Czerwonookie często biorą metr nad dnem lub nawet wyżej. Przynęta musi delikatnie się unosić i opadać. Pożądany efekt można osiągnąć poprzez zastosowanie dłuższego kiwoka i lżejszej przynęty. O agresywnym i szybkim prowadzeniu można zapomnieć; jeżeli coś wówczas złowimy, to będzie to przypadkowa ryba. Płocie bardzo lubią opadającą przynętę, dlatego dużo uwagi przykładam do opadu. Zaczynam go nawet w połowie głębokości, systematycznie dokładając żyłki. Po opadnięciu na dno podnoszę wolnymi i płynnymi ruchami do wysokości 1 m. Jeżeli nie mam brań, znów wolno opadam z przynętą na samo dno. Bywały sytuacje, gdy namierzałem ryby w toni. W takich przypadkach www.wmh.pl

warto zablokować żyłkę bądź zapamiętać, na ilu obrotach szpuli brały ryby. Po odhaczeniu ryby opuszczam przynętę na pożądaną głębokość i zaczynam prowokować ryby od początku. Obserwując żerujące płocie na kamerze podwodnej, bardzo często widziałem, gdy większe osobniki nie były w stanie wyprzedzić mniejszych pobratymców. Te duże kręciły się w okolicy i udawało mi się je złowić, gdy nawiercałem lód 2–3 m w bok od nęconych otworów. Po dłuższej chwili brała ryba, na którą się nastawiałem. Ciekawy sposób nęcenia pokazał mi kiedyś znajomy „miejscowy” wędkarz nad jedną ze żwirowni. Sytuacja była o tyle ciekawa, że w okresie zimowym, gdy woda była większa, pobliska rzeka łączyła się ze zbiornikiem. Płocie spragnione spokojnej wody ochoczo 163


PORADY EKSPERTÓW

WĘDKARSTWO PODLODOWE

Zapominana przynęta, czyli serek topiony założony na malutki haczyk.

Srebrne mormyszki to przynęty, od których zawsze zaczynam wabienie płoci.

do niego wpływały i żerowały. Ryby były różnej wielkości – od bardzo małych po sztuki przeszło kilogramowe. Nęcąc po swojemu, czyli bardzo drobną zanętą zubożoną ziemią i odrobiną jokersa, brania miałem non stop, lecz wielkość ryb nie była

164

imponująca. Wiedziałem, że wszystko jest za delikatne – tak nęcenie, jak i sprzęt. Zwabiona drobnica wpadła w szał żerowania i zjadała wszystko, co było na jej drodze. Moją uwagę przykuł wędkarz, który łowił w niedalekiej odległości. Co jakiś czas Wędkarstwo

moje hobby


WĘDKARSTWO PODLODOWE

Na dole wędek warto napisać grubość nawiniętych na nie żyłek. Trwały napis ułatwi odnajdywanie pożądanej bałałajki.

Do łowienia na większych głębokościach przydatny jest podajnik. www.wmh.pl

165


PORADY EKSPERTÓW

WĘDKARSTWO PODLODOWE

166

Wędkarstwo

moje hobby


WĘDKARSTWO PODLODOWE

Zawsze ustawiamy się plecami do wiatru. Dzięki temu nawet w bardzo złych warunkach można wygodnie łowić.

www.wmh.pl

zacinał sporą rybę. Myślałem, że to okonie, ale były to piękne płocie. Okazało się, że ów wędkarz nęcił płatkami owsianymi. Analizując wszystkie części układanki, po głębszej analizie uzmysłowiłem sobie, że miało to sens. Opadające płatki kolebiąc się na boki, interesowały tylko większe ryby, ponieważ były za duże dla drobnicy. Z tak podanej „zanęty” nie odrywały się żadne małe cząstki, które robią niepotrzebny zamęt w wodzie. Po opadnięciu na dno były doskonale widoczne, nadal wabiąc wybiórczo płocie. Co ciekawe, w tak nęconych otworach najlepsze rezultaty przynosiło łowienie na ochotkę. Na płatki ryby brały sporadycznie. Wyróżniająca się przynęta od razu była widoczna i chętniej zjadana przez subtelnie żerujące ryby. Podobne sytuacje zaobserwowałem także na innych zbiornikach; jedyny warunek to 167


PORADY EKSPERTÓW

WĘDKARSTWO PODLODOWE

brak uciągu. Większy ruch wody powodował znoszenie zanęty i oddalenie się płoci od strefy łowienia. Z takiej opresji można się było ratować, nawiercając otwory w linii uciągu i łowiąc bez nęcenia. Tak przygotowane miejsce powinno obfitować w ryby pod jednym warunkiem – bezwzględnej ciszy. Nie znam bardziej płochliwych ryb niż płocie! Stuknięcie o lód może wypłoszyć całą ławicę, zwłaszcza na płytkim łowisku. Rzucanie świdrem, tupanie albo ciągnięcie popularnych ostatnio sanek na sprzęt (po czystym lodzie) to robienie bardzo dużo hałasu. Zachowanie ciszy to warunek konieczny, jeżeli chcemy połowić dużych ryb. Zwracajmy na to uwagę, bo później może się okazać, że z tak błahej przyczyny nie możemy niczego złowić. Sprzęt, jaki szykuję na płocie, nie jest wygórowany i skompli-

168

kowany. Podstawowym moim wyposażeniem jest bałałajka z dłuższym kiwokiem i małą mormyszką, najczęściej w kolorze srebrnym. Dopiero później lub w razie braku brań zaczynam dopasowywanie najlepszego koloru, najlepiej w stonowanej barwie. Naturalna miedź i złoto są następne w kolejce do testowania. Warta sprawdzenia jest popularna ikra, czyli pomarańczowa kulka przypominająca wyglądem ziarenko ikry. Miałem sytuacje, gdy wszystko zawodziło, a założenie takiej przynęty powodowało brania. Podobnie można rotować przynętą, gdy brania słabą; wtedy nagła zmiana może przynieść znakomite rezultaty. W razie bardziej stacjonarnego łowienia polecam spławik ewentualnie misz-masz, czyli śrucinę z haczykiem. Można też łowić na wspomniany wcześniej serek topiony. Ta delikatna przynęta niestety nie nadaje się Wędkarstwo

moje hobby


do założenia na mormyszkę. Jako alternatywę warto zabrać ze sobą wędkę uzbrojoną w ten sposób. Łowienie stacjonarne ma także taką zaletę, że mamy wolne ręce, a więc możemy napić się herbaty i zjeść śniadanie. Średnice żyłek, jakie mam nawinięte na wędki, nie przekraczają 0,09 mm, najczęściej łowię na 0,07-milimetrowe lub jeszcze cieniej. Płocie nawet w zimnej wodzie walczą rewelacyjnie, poddając się dopiero przy przeręblu. Trzeba uważać w kluczowym momencie holu, czyli przed samym wyjęciem, ponieważ to właśnie wtedy najczęściej następuje najwięcej spięć, a nawet przecięć żyłki o krawędź lodu. W przypadku kołowrotka spokojnie wystarczy dobrej jakości żyłka 0,08-milimetrrowa i będziemy w stanie wyjąć kilogramowe okazy. Mały kręciołek musi mieć wyjątkowo precyzyjny hamulec działający w niskich temperaturach. Zacięcie się mechanizmu może spowodować zerwanie cienkiej żyłki, czego konsekwencją będzie ucieczka ryby. Zimowe łowienie płoci zawsze wywołuje u mnie dreszczyk emocji. Polecam co jakiś czas odpuścić okoniom i poszukać czewonopłetwych ślicznotek. Na pewno nie pożałujecie… ◀ www.wmh.pl

Pewne plecionki do każdej metody połowu

robinson.pl

Doskonała amerykańska technologia

l Technologia NPST wstępnego naciągu pozwala uzyskać cieńszą średnicę przy zachowaniu początkowej wytrzymałości SKOCZ

SKOCZ

l Plecionki mają okrągły i jednakowy na DO! całej długości przekrój l Unikalna impregnacja włókien DMC - Double Molecular Coating gwarantuje brak nasiąkliwości i trwałość kolorów.

169


PORADY EKSPERTÓW

WĘDKARSTWO KARPIOWE

170

W poprzednim numerze opisałem swoje doświadczenia związane z łowieniem karpi z rzutu. Dziś na tapetę biorę metodę, która jest mi bliższa – wywózkę. Jakub Dłubak Fot. autor

Wędkarstwo

moje hobby


WĘDKARSTWO KARPIOWE

Wywózka

– wygoda czy konieczność

www.wmh.pl

171


Z

PORADY EKSPERTÓW

WĘDKARSTWO KARPIOWE

asadniczo łowienie z wywózki można podzielić na dwa rodzaje. W pierwszym korzystamy z modeli zdalnie sterowanych, a w drugim z pontonu lub łodzi wiosłowej. W tym artykule postaram się opisać oba sposoby, ich zalety i wady.

NA POCZĄTEK TEORIA

Co faktycznie daje nam łowienie z wywózki? Przede wszystkim nieograniczone możliwości położenia zestawu, np. pod zwisającymi drzewami – z rzutu byłoby ciężko. Możemy posłać zestawy na 200, 300, a nawet 500 m, na co rzut nam nie pozwoli. W kwestii dystansu ograniczeniem jest jedynie ilość linki głównej na kołowrotku. Ja staram się łowić na odległościach nieprzekraczających 350 m. Moim zdaniem jest to sensowny dystans, na którym mamy dobrą sygnaliza-

172

cję brania, nie musimy się nadmiernie siłować z pływaniem czy późniejszym zwijaniem zestawu oraz w razie splątania nie tracimy całej szpuli za jednym zamachem. Oczywiście zdarzają się sytuacje, kiedy trzeba nawinąć cienką linkę i płynąć ponad 500 m. Uważam jednak, że jeśli ma to logiczne uzasadnienie, to owszem – do dzieła, ale gdy jest to tylko nasza fanaberia i chęć bycia „ekstremalnym”, to po prostu szkoda zachodu.

ŻYŁKA CZY PLECIONKA Jak wspomniałem, zazwyczaj wędkuję na dystansach do 350 m. W związku z tym zawsze używam żyłek, na ogół 0,35–0,40-milimetrowych. Mam to szczęście, że na swojej szpuli mogę zmieścić dużo więcej (ok. 450 m) grubszej żyłki. Dzięki takiemu rozmiarowi kołowrotka nie rozwijam całej linki, a jednocześnie ta, którą mam, jest Wędkarstwo

moje hobby


przyzwoitej wytrzymałości. Dlaczego takie rozmiary? Przede wszystkim żyłka jest rozciągliwa. Prosty eksperyment. Weźcie w ręce metrowy odcinek i naciągnijcie go. Żyłka wydłuży się o kilka centymetrów. Mając tę wiedzę, wyobraźcie sobie, co dzieje się na 300 m. Ja stosuję możliwie grube żyłki, które cechują się mniejszą rozciągliwością i większą wytrzymałością. Dzięki temu mam lepszą kontrolę nad holowaną rybą. W przypadku dalekich wywózek linka rozciąga się do tego stopnia, że czasami w pierwszej fazie holu nie wiadomo, co holujemy – rybę czy pusty zestaw. Dopiero po chwili to coś zaczyna „kopać”. Drugi materiał to plecionka. Nie korzystam z niej z dwóch powodów: nie za długich dystansów oraz wysokich kosztów. Kilkaset metrów plecionki kosztuje kilka razy więcej niż taka sama ilość żyłki. Dla osób szukających dobrego produktu na duże odległości plecionka będzie jednak odpowiednim wyborem. Po pierwsze – nie rozciąga się, po drugie – daje większą kontrolę nad rybą, po trzecie – można użyć cieńszej plecionki, nic nie tracąc na jej wytrzymałości (w przypadku www.wmh.pl

SKOCZ DO!

173


PORADY EKSPERTÓW

WĘDKARSTWO KARPIOWE

żyłki jest to niemożliwe), dzięki czemu nawiniemy jej więcej na szpulę. W tym miejscu mała uwaga, żeby nie było za fajnie. Plecionka inaczej się układa i zajmuje trochę więcej miejsca; 500 m żyłki 0,20-milimetrowej nawiniętej na szpulę zajmuje mniej miejsca niż tyle samo plecionki o identycznej średnicy.

174

Nie potrafię dokładnie podać, jaka jest to różnica, ale jest.

MODEL ZDALNIE STEROWANY Łódki zdalnie sterowane to ostatni „krzyk mody”, jeśli można przenieść slogan branży odzieżowej do wędkarskiego światka. Od kilku lat stały się Wędkarstwo

moje hobby


WĘDKARSTWO KARPIOWE

one bardzo popularne. Przede wszystkim są poręczne, nie męczymy się wiosłowaniem. Nie trzeba taszczyć ze sobą ciężkiego i mokrego później pontonu, a wystarczy jedynie kilkukilogramowa łódka, która mieści się w bagażniku samochodu osobowego. Decydując się na łódkę, należy pamiętać o kilku kwestiach. Pierwsza sprawa to baterie, które kiedyś się wyczerpią. W związku z tym musimy kontrolować ich stan zarówno podczas pracy, jak i w spoczynku. Kiedy ich nie używamy, powinniśmy regularnie je ładować i nigdy nie pozwolić na ich wyczerpanie do zera. Jest to ważne zwłaszcza w przypadku akumulatorów litowo-jonowych, które są bardzo czułe na całkowite rozładownie, jak i przeładowanie. W tej ostatniej sytuacji akumulator może się zapalić, a przy okazji zniszczeniu ulegnie cały model. Co daje łódka? www.wmh.pl

Wspomniałem już o mobilności i łatwości wywózki. Dodatkowo pozwala szybko wywieźć zestaw pod krzaczek czy w inne trudno dostępne miejsce. Ja rzadko stosuję łódkę zdalnie sterowaną, m.in. ze względów finansowych. Dobry model to kilka tysięcy złotych, a zawsze musimy pamiętać, że to tylko (może się narażę producentom) wiązka kabli i kadłub. W każdej chwili coś może zamoknąć lub łódka może stracić połączenie z nadajnikiem. Dlatego nauczony doświadczeniem niemal zawsze wożę mały, szybko rozkładalny ponton, który mam jako „łódź ratunkową”. Dla przykładu na zbiorniku elektrowni w Rybniku ponton jest koniecznością. Specjalnie przywołałem tę wodę, gdyż łódka może się na niej zgubić. Na „rybnickim morzu” ogólnie jest zakaz stosowania pontonów, lecz można ich użyć do wysondowania miejscówki 175


PORADY EKSPERTÓW

WĘDKARSTWO KARPIOWE

oraz do szukania zaginionego modelu. Nie jestem specjalistą od elektroniki, myślę jednak, że sąsiedztwo elektrowni działa negatywnie na radiokomunikację. W związku z tym wiele łódek, zwłaszcza słabszych, często traci łączność z nadajnikiem. Obecnie sporo firm już potrafi sobie z tym radzić i liczba zgubionych łódek na pewno zmalała w porównaniu do sytuacji sprzed kilku lat. Specjalnie przytoczyłem ten fakt jako wadę modeli zdalnie sterowanych, choć powyższy problem rzadko występuje na innych, „normal-

176

nych” łowiskach. Każdy niech rozsądzi sam.

PONTON Korzystanie z pontonu to moja ulubiona opcja. Przede wszystkim wiem, dokąd płynę, i jak stawiam zestaw. A stojąc na brzegu i nie używając echosondy czy GPS-u, nie ma szans na idealne postawienie zestawu na kilkuset metrach. Po prostu nie wierzę w to, że wiemy, czy sprzęt jest już pod bojką czy brakuje mu jeszcze 5 m. Wracając do tematu, zawsze staram się wybrać interesujący mnie rejon Wędkarstwo

moje hobby


WĘDKARSTWO KARPIOWE

łowiska i go wysondować. Dzięki byciu na wodzie mogę obstukać dno oraz sprawdzić je za pomocą echosondy Co mam na myśli, pisząc „obstukać”? Generalnie korzystam z dwóch metod. W przypadku płytszych wód posługuję się sztycą od podbieraka lub markerem rurkowym, a w głębszych – „stukadełkiem”. Wiele firm ma tego typu produkty w ofercie, ale można zrobić je samemu. Ja do tego celu używam dużej śruby lub ciężarka o masie ponad 200 g, który wiążę na grubej żyłce (powyżej 0,4 mm). Uderzając nim miejsce po miejscu w dno, mogę zbadać jego charakter. W ten bardzo prosty sposób dowiaduję się, jakie jest podłoże: muliste, twarde, a może pokryte roślinnością. Kiedy znam już głębokość i ukształtowanie dna, wówczas stawiam marker. Najlepszy jest rurkowy. Gdyby wpłynęła w niego ryba, to żyłka by się www.wmh.pl

prześlizgnęła, bojka położyła, a potem ponownie się wyprostowała. Zawsze staram się sprawdzić szerszy fragment łowiska, aby wybrać interesujące miejsce. Może być to górka bądź np. twardy kawałek dna. Przeważnie stosuję tzw. H-marker, czyli plastikowy pływak, do którego na kilkumetrowym sznurku jest dowiązany ciężarek. Wrzucony do wody sam się odwija i gruntuje. W tym momencie wiem, na jakim obszarze sonduję dno. Kiedy już jestem gotowy, to na skraju stanowiska lub 2–3 m dalej (długość pontonu) ustawiam właściwą bojkę oraz drugą mniej więcej w połowie szerokości wybranej miejscówki.

NĘCENIE Wędkowanie z wywózki daje duży komfort w kwestii nęcenia. Po prostu pakujemy do pontonu łódkę czy wiaderko z zanętą i wypływamy. Po kil177


PORADY EKSPERTÓW

WĘDKARSTWO KARPIOWE

kunastu minutach miejscówka jest już gotowa. Jest to zupełnie inna sytuacja niż przy łowieniu z rzutu, kiedy to spombowanie zajmuje nieraz kilka godzin. Mając na uwadze łatwość podania zanęty, staram się nie sypać bardzo dużo, chyba że

178

łowisko tego wymaga (drobnica). Mogę robić to systematycznie w mniejszych ilościach i reagować na zachowania ryb. Jeżeli mam branie, to podczas wywózki donęcam (1–2 łyżki) i wracam spokojny, że miejscówka cały czas jest obsypana. Wędkarstwo

moje hobby


WĘDKARSTWO KARPIOWE

KILKA TECHNICZNYCH ASPEKTÓW WYWÓZKI

naciągając się przy tym. Innym sposobem jest po prostu płynięcie z wędką. Jest to dobre rozwiązanie, jeśli mamy trochę doświadczenia w pływaniu łódką i pozwalają na to warunki atmosferyczne. Po położeniu zestawu i dopłynięciu do brzegu nie możemy go już poprawić, napiąć. Jeśli więc po drodze zrobiliśmy duże koło, bo wiatr nas zniósł, to sygnalizacja brania będzie mocno utrudniona.

Najlepszą i jedyną poprawną opcją jest wywożenie przy otwartym kołowrotku, lekko trzymając żyłkę. Często słyszy się głosy o stosowaniu poluzowanego hamulca czy wolnego biegu. Jest to zły wybór. Żyłka się bowiem naciąga i szybko zaczyna się skręcać, aż w końcu pęka. Inna sprawa to przeciążenie kołowrotka, który w normalnych warunkach nie wypusz* * * cza (podczas brania) np. 300 m Łowienie z wywózki to jedna linki. Jeżeli nie mamy partnera z opcji, jaką możemy wybrać do pomocy, to możemy zastoso- podczas karpiowych łowów. Czy będziemy używać modelu zdalwać kilka trików. Jednym z nich jest założenie na szpulę klipsa nie sterowanego, czy ponto(wygląda jak duża klamerka do nu, to już indywidualny wybór. bielizny), który delikatnie przyKażdy wariant ma tylu zwotrzymuje żyłkę, pozwalając jej lenników, ilu przeciwników. Ja jednak się wysnuwać. Druga lubię tę odmianę wędkowania opcja to założony na żyłkę ze względu na precyzję podania np. kawałek pianki przyblokoprzynęty oraz możliwość ulokowany na pierwszej przelotce. wania zestawu w trudno dostępLinka delikatnie się rozwija, nie nych miejscach. ◀ www.wmh.pl

179


ZA GRANICĄ

ZA GRABICĄ

Tęczowa lokomotywa

Wojciech Kudłacz Fot. autor 180 180

Wędkarstwo

moje hobby


ZA GRANICĄ

Przez lata znajomi opowiadali mi przeróżne historie o wędkowaniu w Słowenii, zapewniali, że dla każdego miłośnika wędkarstwa muchowego to prawdziwy raj na ziemi. W tym roku udało mi się w końcu przekonać o tym na własnej skórze.

B

ardzo intensywny sezon nie pozwolił mi na tak staranne przygotowanie się do wyprawy, jakbym sobie tego życzył. Wyjazd był wręcz spontaniczny, ale dzięki temu na pewno długo pozostanie w pamięci. W trasę do Słowenii wyruszyliśmy o czwartej nad ranem w poniedziałek z Krościenka nad Dunajcem. Na miejscu byliśmy przed godziną 16:00. Rozpakowaliśmy się, a następnie postanowiliśmy pojeździć po okolicy i popatrzeć na rzeki, w których mieliśmy zamiar łowić w najbliższych dniach. Pierwsze wrażenia były niezapomniane. Cudowne krajobrazy, pachnąca przyrowww.wmh.pl

da, wreszcie sam kolor wody w rzekach po prostu zapierały dech w piersiach. Stałem i gapiłem się jak małe dziecko, które po raz pierwszy widzi coś niesamowitego. Po powrocie na kwaterę z nadmiaru wrażeń bardzo długo nie mogliśmy zasnąć, dlatego wieczór i spora część nocy upłynęła nam na rozmowach. Snuliśmy plany i obmyślaliśmy strategię. Dołączył do nas nasz gospodarz, który, jak się później okazało, jest prezesem jednego z tamtejszych kół wędkarskich. Udzielił nam wielu cennych wskazówek dotyczących zarówno samego połowu, jak i najlepszych miejsc do wędkowania. Byliśmy bardzo wdzięczni za te cenne rady, nie mogliśmy 181


ZA GRABICĄ

ZA GRANICĄ

Tolminka aż „pachniała” pięknymi rybami. się jednak doczekać chwili, kiedy w końcu będziemy mogli wejść do wody. Następnego dnia zaraz po śniadaniu udaliśmy się w drogę. Najpierw musieliśmy się zaopatrzyć w licencje uprawniające do połowu. Potem, nie zwlekając, ruszyliśmy nad rzekę. Nie wiedzieliśmy, co nam przyniesie ten rozpoczynają182

cy się dzień, ale byliśmy pewni, że nasza przygoda właśnie się zaczyna. W końcu nadszedł ten moment – weszliśmy do rzeki. Pierwszy rzut, świst linki przecinającej powietrze i odgłos lądującej z impetem muchy w przejrzystej i mieniącej się we wszystkich odcieniach turkusu wodzie. Rzeka o nazwie Wędkarstwo

moje hobby


ZA GRANICĄ

Tolminka była nie tylko piękna, ale także obfitowała w ryby, które w krystalicznie czystej wodzie było po prostu widać gołym okiem. Z powodu tej przejrzystości bardzo trudno było je podejść. Próbowaliśmy wszelkich możliwych metod, na jakie byliśmy przygotowani, lecz nie szło nam najlepiej. Z godziny na godzinę nasz entuzjazm przygasał. Wtedy z pudełka wyjąłem muchę, którą na te wody polecił mi znajomy. Zawiązałem i powoli zaczęło się dziać. Jeden dzień z tej wyprawy zapadł mi w pamięci, ten, w którym złowiłem tęczową lokomotywę mojego życia. Stojąc w Tolmince nad jednym z dołków, widziałem wiele ryb, a wśród nich również tę, którą później miałem szczęście wyholować. Wiedziałem zatem, gdzie ona przebywa, musiałem więc podejść bardzo ostrożnie, żeby jej nie spłoszyć. Nie www.wmh.pl

byłem pewien, czy się uda, ale bez ryzyka nie byłoby zabawy. Zawiązałem przynętę i przystąpiłem do działania. Wszedłem do wody i powoli zacząłem zbliżać się do upatrzonego miejsca, cały czas uważając, by nie przestraszyć ryby. Gdy po jakimś czasie niezauważony dotarłem do celu, pomyślałem, że to się może udać. Zacząłem rzucać kilka metrów nad miejscem, gdzie stał tęczak. Przynęta spływała z nurtem tuż nad nim. Ryba nie reagowała i wydawało się, że nie jest zainteresowana płynącym nad jej głową wabikiem. Powoli zacząłem tracić nadzieję, aż tu nagle w kolejnym rzucie uderzyła z impetem w kopytko. Od razu poczułem na wędce siłę tęczaka. Rzucił się do ucieczki, płynąc pod drugi brzeg. Słyszałem, jak wyciąga mi linkę z kołowrotka. Zacięta walka trwała kilkanaście minut i zakończyła się w momencie, gdy ryba opadła 183


ZA GRABICĄ

ZA GRANICĄ

Trudny do wypatrzenia, trudny do podejścia, ale w końcu udało się go przechytrzyć. 184

Wędkarstwo

moje hobby


ZA GRANICĄ

z sił i wpłynęła do podbieraka. Mojej radości w tamtej chwili nie da się opisać. Byłem dumny, że udało mi się pokonać takiego przeciwnika. Walczył zaciekle, ale tego dnia to ja byłem górą. Tak zwane kopytko okazało się drogą do sukcesu. Jak potem zauważyliśmy, bardzo istotna była także grubość żyłki. Najlepsze efekty były wówczas, gdy stosowaliśmy fluorokarbon 0,12–0,14-milimetrowy. Tego dnia mimo początkowych trudności złowiłem kilka pięknych tęczowych lokomotyw oraz rybę wyjazdu – upragnioną marmoratę. Pstrąg marmurkowy miał ok. 60 cm i był niesamowicie ubarwiony. Po powrocie na kwatery podobnie jak dzień wcześniej było nam ciężko ostudzić emocje, tym razem jednak z powodu wrażeń, jakich mieliśmy okazję doświadczyć. W końcu zmęczenie wzięło górę i położyliśmy się spać. Wraz z nastaniem kolejnewww.wmh.pl

go poranka w naszych sercach narodziła się nadzieja na to, że następne dni będą jeszcze lepsze. Mieliśmy już za sobą pierwsze niepowodzenia, ale i sukcesy. Wiedzieliśmy, jak postępować, aby nasze wysiłki przyniosły pożądany efekt. Pogoda nam dopisywała, było ciepło, lecz nie upalnie, świeciło słońce, wiał lekki wietrzyk, który nie utrudniał rzutów, pomagał za to przyjemnie spędzić cały dzień nad wodą. Tylko czwartek był nieco chłodniejszy, ale na szczęście nieopodal naszej miejscówki znajdowała się restauracja, w której można było napić się gorącej herbaty i chwilkę odpocząć. Dni od rana do wieczora upływały nam na wędkowaniu. Chcieliśmy jak najintensywniej wykorzystać ten czas. W końcu taki wyjazd nie zdarza się często. Łowiliśmy m.in. na takich rzekach, jak: Soča, Idrijca, Bača, Tolminka i Trebuščica. Każda 185


ZA GRABICĄ

ZA GRANICĄ

Jeden z licznych, okazałych tęczaków złowionych na tym wyjeździe.

186

Wędkarstwo

moje hobby


ZA GRANICĄ

z nich była na swój sposób inna, choć wszystkie obfitowały w ryby i fascynowały bogactwem fauny i flory. Najlepsze jednak efekty miałem na Tolmince. Jedno jest pewne, opowieści kolegów nie oddały nawet w części piękna tamtejszej przyrody. Każdy doświadczony wędkarz wie, że podczas połowu bardzo dużo zależy od warunków atmosferycznych, stosowanej metody, przynęt, wreszcie od umiejętności łowiącego. Nie zawsze słoneczna pogoda jest dla nas najkorzystniejsza, często zdarza się, że słońce wręcz przeszkadza. W czasie słoweńskiej wyprawy nie mieliśmy okazji doświadczyć tych gorszych warunków atmosferycznych i przekonać się, jak one działają na aktywność ryb. Niemniej jednak dla mnie i moich kompanów był to bardzo dobry tydzień, w czasie którego złowiliśmy wiele przepięknych okazów. Wracając do domu, nie mieliśmy uczucia niedosytu. To był bardzo dobrze wykorzystany czas. Byliśmy szczęśliwi, że udało nam się zorganizować ten wyjazd. Wspomnienia z niego pozostaną w naszej pamięci na długo. Jednego jesteśmy pewni, z całą pewnością tam wrócimy. Kto wie, może za rok? Napiętego sznura! ◀ www.wmh.pl

Wędziska Diplomat charakteryzują się szybką akcją i głębokim ugięciem w trakcie holu. Jest to duża zaleta, dzięki której spady ryb są zredukowane prawie do zera. Spinningi z serii Diplomat uzbrojone są w przelotki KT typu K-Koncept o specjalnej konstrukcji zapobiegającej zapętlaniu się plecionki czy żyłki na ramkach przelotek. Uchwyt kołowrotka skonstruowaliśmy tak, że wycięcie w jego korpusie odsłania blank umożliwiając wyczucie nawet delikatnych brań. Bardzo wysoko ocenione przez wędkarzy karpiówki, z  mocnym metalowym uchwytem, uzupełniamy o  najbardziej popularne w połowie białej ryby wędki typu Feeder i Method Feeder.

SKOCZ DO!

Perch Jig od 190 zł* TrouT SPin od 230 zł Pike SPin od 240 zł Zander SPin od 285 zł Salmon SPin od 300 zł Feeder od 290 zł NEW meThod Feeder od 310 zł NEW carP od 319 zł * Orientacyjne ceny detaliczne, z uwagi na zmienny kurs dolara amerykańskiego powyższe ceny mogą ulec zmianie

187


INNE

INNE

Wojciech Szymański

więcej informacji o autorze na www.wmh.pl/onas

Fot. autor

W styczniu, lutym zawsze nasuwają się pytania dotyczące starego roku. Co się wydarzyło? Czy było wystarczająco intensywnie?, ciekawie? Czego się nauczyłem? Czego można było uniknąć? 188

Wędkarstwo

moje hobby


INNE

Koniec roku

K www.wmh.pl

iedy siadłem do komputera, miałem wrażenie, że poprzednie 2–3 lata były bogat-

sze w wydarzenia. Ale po chwili zastanowienia doszedłem do wniosku, że jednak w zeszłym roku też trochę się działo – 170 dni na wodzie! 189


INNE

INNE

Mój ulubiony załogant. Choć staram się nie być gadżeciarzem i próbuję bronić tezy, że to nie sprzęt łowi ryby, a wędkarz, muszę przyznać, że najważniejsze doświadczenia minionego roku związane są z nowinkami sprzętowymi. Jakimi? Opowiem o nich, zachowując chronologię. W grudniu 2016 r. zainstalowałem w mojej „Baśce” autopilot. Pływałem na bałtycki trolling od grudnia do maja, potem ponad 6 tygodni po wielkich szwedzkich jeziorach, teraz znów wra190

cam na Zatokę Gdańską. To dobrze, że kiedy zaczynałem tę zabawę, sam musiałem cały czas pilnować kierownicy i kompasu. To dało mi doświadczenie. Ale dziś już nie wyobrażam sobie pływania bez mojego elektroniczno-hydraulicznego załoganta. Tak więc mój zdystansowany stosunek do elektroniki uległ dość poważnemu przedefiniowaniu… I jeszcze jedna nauka z trollingu; rzecz o bałaganiarstwie. W kwietniu brałem udział w preWędkarstwo

moje hobby


INNE

stiżowych zawodach odbywających się na Helu. Konkurowanie małą łódką z prawdziwymi trollingowymi jednostkami można traktować tylko jako zabawę, ale skoro bierze się udział – trzeba się starać. I co? Przyzwoita lokata po pierwszym dniu zawodów została drugiego dnia zaprzepaszczona. Nie chciało mi się zatankować łodzi wieczorem, a rano niezauważona strużka benzyny znalazła drogę na wolność i zasmrodziła rybki przynętowe. Nie ma przebacz! Tankuje się po powrocie z wody, a nie przed wypłynięciem na ryby! W styczniu budowałem kondycję, sapiąc i stękając, ganiany po wertepach i zaspach nad Radwią i Parsętą. Po wielu latach moje graniczące z pewnością przekonanie, że moja szkocka wędka sprzed 25 lat jest jedynym słusznym wyborem, legło w gruzach. Od pewnego czasu łowię drapieżniki niezłymi www.wmh.pl

wędziskami z „dzisiejszych czasów”. Współczesność do mojego trociowania dotarła dopiero w zeszłym roku… W lutym zaraz po targach wędkarskich pojechaliśmy na Litwę. Jak wspomniałem, w styczniu budowałem kondycję na cały sezon. Niestety, jakieś choróbsko przywiezione z Poznania obróciło moje wysiłki w niwecz. Warunki były bardzo ciężkie, w niektóre miejsca nie byłem w stanie się dowlec, ale przynajmniej mogłem zobaczyć, że w kraju, w którym nie ma przymusu przynależności do organizacji wędkarskiej, mogą być dopilnowane wody, nie ma kłusownictwa, „gospodarki rybackiej” na łososiowych rzekach, ryb jest w bród, a licencja kosztuje grosze! W dodatku stan ten osiągnięto w ciągu kilku ostatnich lat. Marzec, kwiecień i maj, jak wcześniej napomknąłem, upłynęły pod znakiem trollingu. A tak 191


INNE

INNE

Największy „sukces” w styczniu. 192

Wędkarstwo

moje hobby


INNE

właściwie to pod znakiem oczekiwania na sprzyjającą pogodę. Dni pozwalających „Baśce” na wyjście z Helu było znacznie mniej niż dwa lata temu. W maju i czerwcu łowiliśmy szczupaki i sandacze w niezmiernie rybnym, doskonale rozpoznanym przez nas szwedzkim jeziorze. Charakteryzuje się ono tym, że może doprowadzić człowieka do łez albo do euforii. Gdyby nie wyniki łowienia w verticalu, były dni, kiedy można było się popłakać z bezsilności. Ten wyjazd zmusił mnie do następującej refleksji: jeśli nie vertical – to trzeba zacząć łowić naprawdę bardzo ciężko, ogromnymi przynętami. Zainwestowałem w kije o ciężarze wyrzutu około 120 g, w odpowiednie kołowrotki i gumy, których wielkość zaczynała się od dwudziestu paru centymetrów i postanowiłem sprawdzić swoje pomysły na tej samej wodzie na przewww.wmh.pl

193


INNE

INNE

Flauta i łosoś rzadko idą w parze. łomie października i listopada. Zanim podzielę się tymi doświadczeniami, muszę – trzymając się chronologii – opowiedzieć o tym, co robiłem w lipcu i sierpniu. Otóż z radością odkrywałem wspaniałości Pojezierza Brodnickiego. Ta cudowna Kraina Niewielkich Jezior Pełnych Niespodzianek przypomniała mi, że również u nas można jeszcze trafić na dzikie i rybne miejsca. 194

Że można w Polsce łowić tyle przepięknych okoni, że ich liczba satysfakcjonuje najwybredniejszych. Że szanowana i dopilnowana woda może nas obdarzyć okazem szczupaka. I co najważniejsze – spotkałem tam nowych kolegów, z którymi mam nadzieję jeszcze nie raz połowić „do bólu rąk”. Wrzesień przyniósł mi fascynującą niespodziankę – udział w „Lemigo Team”. Pojechaliśmy Wędkarstwo

moje hobby


INNE

SKOCZ DO!

jako reprezentanci „Lemigo” na „Hitra Cup”. Był to mój pierwszy w życiu wyjazd do Norwegii. Ponieważ większość ekipy leciała do Trondheim samolotem, a sprzęt i aprowizacja jechały firmowym samochodem, udało mi się „wkręcić” w tysiąckilometrową podróż z kamerą przez najbardziej atrakcyjne miejsca, w tym zapierającą dech w piersiach Drogę Trolli. Wędkarstwo, z którym się tam www.wmh.pl

195


INNE

INNE

zetknąłem, nie do końca jest „moją bajką”, ale zabawa była przednia, a doświadczenia zdobyte przez nasz zespół pozwalają mieć nadzieję na znacznie wyższe miejsce w rankingu niż i tak przyzwoita zeszłoroczna lokata. Na początku tego tekstu wspomniałem o gadżeciarstwie. Pojechałem na Hitrę wyekwipowany w bardzo porządny sprzęt, ale zakup elektrycznego multiplikatora wydawał mi się jednak niepotrzebną ekstrawagancją. Już pierwszego dnia zorientowałem się, jaki popełniłem błąd! Ręce nie dawały rady! Gdyby nie dobre serce kolegi, który użyczył mi swojego zapasowego multika, wysiadłbym po dwóch dniach łowienia. Hol 1,5-metrowego morszczuka ze 100-metrowej głębokości to ciężka praca. A karmazyny łowi się jeszcze głębiej – na 250 m! Nie tylko „elektryfikacja” kołowrotka, ale i subtelność konstrukcji

196

morskiego wędziska są teraz dla mnie czymś oczywistym. Wyjazd na Hitrę pozwolił mi „odhaczyć” nowe gatunki – pierwsze w życiu morszczuki, karmazyny, rdzawce (moje ulubione!), molwy, brosmy, rekinki. Czekam jeszcze na żabnicę, halibuta i zębacza. Może w bieżącym roku? Trzymając się chronologii, tydzień po powrocie z Norwegii wyjechałem na 2 tygodnie nad szwedzkie jezioro, o którym już wspominałem. Zgodnie z pomysłem ciężkie łowienie i… kiepsko. Właściwie można mówić o porażce. I kiedy skończyły się pomysły usprawiedliwiające niepowodzenia, nagle woda się otworzyła! Ryby złowione w ciągu ostatnich 4 dni bardzo pozytywnie wyrównały słabiutkie statystyki poprzedniej wizyty. Tym niemniej głównym powodem tego przełamania było kompletnie inne podejście do tematu. Nauczyłem się łowić Wędkarstwo

moje hobby


INNE

tak, jak wymagała tego specyfika skandynawskich łowisk o tamtej porze roku – wielkie przynęty, łowienie w toni, cierpliwe polowanie na ten jeden strzał w ciągu dnia. Strzał, który rekompensuje zmęczenie, zimno, wiatr, wszelkie niedogodności… Z ważnych wydarzeń minionego roku powinienem jeszcze odnotować październikowy udział w promocyjnej akcji wspierającej budowę nowej przystani w Dęblinie. Kiedy zbiera się grupa tak pozytywnie myślących gości, to można mieć pewność, że musi się udać, czego im serdecznie życzę! W pierwszych dniach grudnia wreszcie mogłem pojechać na ryby! Brzmi to jak żart, ale tak naprawdę był to pierwszy w zeszłym roku wyjazd, na którym nic nie musiałem. Nie musiałem nikim się opiekować, nie musiałem dobrze wypaść, nie musiałem robić zdjęć, nie musiawww.wmh.pl

łem nikomu nic udowadniać. Skały, „jeziorko”, łososie i arctic chary – to nic, że nie było żadnych spektakularnych sukcesów. Byłem tam z przyjaciółmi, którzy też nic nie musieli. Bezcenne zakończenie sezonu…

* * *

Przez cały 2017 rok nie mogłem dojść do pełnej kondycji. Tak mnie to wkurzyło, że przestałem ten stan zwalać na podeszły wiek i 2 miesiące temu rzuciłem (po 50 latach) palenie. Może przez pierwsze tygodnie nie byłem najmilszy – za co wszystkich poobrażanych przepraszam, ale już wracam do normalności fizycznej i psychicznej. I to była moja największa zeszłoroczna wędkarska zdobycz. Już od stycznia z niej korzystam! W nowym roku życzę wszystkim zdrowia, luzu i żebyście niczego nie musieli robić za wszelką cenę! ◀ Wasz Sandaczowy Dziadek 197


SKOCZ DO!

Damian Dusinski

Daniel Radzki

Daniel Radzki

Tomek Zuk

Krzysztof Genert

198

Wojtek Kurpiella

Wędkarstwo

moje hobby


SKOCZ DO!

Przemysław Wąsowicz Krzysztof Szczygieł

Krzysztof Genert Robert Machtałowicz

Tomasz Gruetzmacher

Rafał Kasper

www.wmh.pl

199


WĘDKARSTWO MUCHOWE

WĘDKARSTWO MUCHOWE

200

Wiecie, dlaczego zacząłem kręcić muchy? Bo myślałem, że tak będzie oszczędniej. Jak się później okazało, nic bardziej mylnego!

Wędkarstwo

moje hobby


WĘDKARSTWO MUCHOWE

Podstawy

Mirosław Wnuk

fly tyingu

S

tało się to zajęciem na tyle wciągającym, że chęć rozwijania swoich umiejętności przeważyła. Na podstawowych wzorach się nie skończyło, co wymagało wielu inwestycji. Skoro czytacie ten artykuł, to zapewne słyszeliście o sztuce samodzielnego wykonywania przynęt muchowych bądź już nieco „siedzicie” w temacie. Wielu dzisiejszych „krętaczy” przez kilka pierwszych lat łowienia nie spróbowało nawet robić much, bo zajęcie to wydawało się za trudne. No właśnie… wydawało się. Tak było do czasu, www.wmh.pl

Fot. autor

aż nadarzyła się okazja do kręcenia much pod okiem kogoś doświadczonego. Sam byłem kilka razy świadkiem, a nawet moje przekonywania okazywały się decydujące, kiedy wędkarze, którzy zakładali, że nigdy nie będą robić much, pod wpływem chwili bądź presji otoczenia nagle siadali do imadła i przepadali na zawsze. Do rozpoczęcia przygody z tą „sztuką” nie jest konieczny trener (aczkolwiek łatwiej z kimś niż samemu). Wystarczą: trochę funduszy, dobre chęci, dostęp do Internetu i… wydanie WMH, które właśnie czytasz. Punkt 201


WĘDKARSTWO MUCHOWE

WĘDKARSTWO MUCHOWE

Podstawowe narzędzia, od lewej: imadło, nawijarka, finisher, szczypce do jeżynek, nożyczki, szpikulec.

pierwszy to narzędzia. Czasy kręcenia much w palcach skończyły się wraz z PRL-em. Teraz za stówkę możemy nabyć naprawdę sensowne imadło (polecam typ "Royal”), a za kolejną zestaw niezbędnego szpeju: nawijarkę, szczypce do jeżynek, małe ostre nożyczki, szpikulec i finisher. Punkt drugi to materiały. Szczerze powiedziawszy, na początku najczęściej swoje materiały typu pióra znajdowałem podczas spacerów w lesie. Na pierwszy

202

ogień może pójść byle co – trochę sierści z wyjściowego futra naszej rodzicielki czy też babci, kawałek gąbki, balonik… daleko szukać nie trzeba. Oczywiście haczyków w lesie nie znajdziemy, ale nie potrzeba ich zbyt wielu. Nie kupujmy przesadnie małych ani też wielkich. Biorąc pod uwagę podstawowe wzory, polecam rozmiary #10–12 i po paczuszce: do suchej, do nimfy (kiełżowe) i do mokrej. Do tego przydadzą się szpulka standardowej czarnej Wędkarstwo

moje hobby


WĘDKARSTWO W ę d k a r s t wMUCHOWE o muchowe

nici wiodącej, paczka złotych główek w rozmiarach 3,3–3,5, parę piór pawia, brązowe kapki kury oraz koguta i naturalny dubbing z królika. Materiały i narzędzia już mamy, imadło przykręcamy do stołu, odpalamy biurkową lampkę i co teraz? Jest kilka bardzo prostych i skutecznych zarazem wzorów, ale Streamer Polish Pike gotowy na zębate. zanim ukręcimy muchę, proponuję elementarne miękkich poćwiczyć promieni, najlepiej czarnej kury, dzięki czemu podczas nawet wyjątkowo delikatnego prowadzenia mucha „żyje” podstawy. szczęw wodzie. Wydaje miMocujemy się, że jest to jeden z w głównych czynników jej skuteczności. kach imadła hakktóra dodziwnym Przy okazji podzielę sięprosty z Wami anegdotą, trafem zapadła mi w pamięć. Pewnej jesieni wybrałem się ze mokrej muchy,na czorsztyńskie przeplatamy znajomymi spinningistami okonie. Żebynić nie mówiono, że aż taki ze mnie muchowy ortodoks, wziąłem do wiodącą i zagląręki „korbę”. Po 2przez godzinach nawijarkę obławiania przeróżnymi obrotówkami i gumami nic się nie wydarzyło. Pod pomostem stało całdamy na YouTube, wpisując kiem fajne stadko okoni, ale cóż… ryby nie reagowały na nasze przynęty. Chłopaki podirytowani zaistniałą sytuacją zaczęli „flytying”. W dowolnym filmie kombinować, wygrzebywać spod kamieni robaki, przezbrajać spinningi w spławiki itd. Ja na całe szczęście przemyciłem podglądamy, jakpół prawidłowo muchówkę, a jakże. Pierwsze godziny czesania puchowcami nie dało rezultatu i dżdżownice były górą. Na szczęście nawija się ponić na trzonek szybko poszedłem rozum do głowy i na końcu haka. przyponu zawisł Black Zulu. Rzut, naprowadzenie muchy w stadko nieNastępnie bierzemy wz brzegu dłoń finiruchomych okoni, pierwszy lepszy pasiak podpływa, nieśmiało przyglądając się mojemu wynalazkowi, szybki skok sher filmu– fishpod hasłem do muchyi i szukamy jak to mówią za oceanem on! Okoniowy worek się rozwiązał. Kolejne 2 godziny upłynęły pod znakiem „how to use finisher”. czerpania czystej radościwhip z przechytrzania, holowania i wypuszczania tych zagadkowych ryb. Pojedynek żywych robaków Czynność nitki na trzoz Black Zulu wygrałanawijania mucha! Korzystając z długich zimowych wieczorów, warto sobie nek robienia węzełka finiukręcić oraz podstawowe imitacje różnych pospolitych żyjątek, takich jak: nimfy larwy ochotki (np. buzzery) czy też ważki sherem powtarzamy tak długo, (damsel fly), które swoją drogą są także świetnymi muchami na jeziorowe pstrągi. Są one tanie i nieskomplikowane w wykoaż przestanie sprawiać naniu. W Internecie znajdziecie setki wzorów trudności. wraz z opisami www.wmh.pl www.wmh.pl

Wiemy, jak używać nawijarki i finiszera, więc zabieramy się za konkrety! Na początek polecam najprostszą nimfę, która nawet nie ma swojej nazwy.Na haku kiełżowym z osadzoną główką nawijamy nakręcony na nici wiodącej dubbing z królika i przewijamy go drucikiem lub żółtą nitką – i tyle. Skuteczność tkwi w prostocie. Pierwszą

Wybierz to co najlepsze!

Kurtki, spodnie, wodery, buty, torby, bielizna i akcesoria.

www.salar.pl

tel.604-614-641 203 85


WĘDKARSTWO MUCHOWE

WĘDKARSTWO MUCHOWE

204

Nimfa z gąbki.

Opisywana w tekście nimfa z sierści królika.

„Mokry” spider.

Red tag.

F-fly.

„Mokry” spider. Wędkarstwo

moje hobby


WĘDKARSTWO MUCHOWE

z kolei suchą muchą wykonaną ze wspomnianych wcześniej materiałów (aż dwóch) może być à la jętka: ogonek z kilku promieni pióra koguta, tułów z nici wiodącej (kolor dowolny) i jeżynka z małego piórka również koguta (jak ją wykonać, znajdziemy pod hasłem ,,wykonanie jeżynki z pióra”). Mokra mucha? Nic prostszego – kilka zwojów nici wiodącej na trzonku i miękka jeżynka z piórka kury przy oczku, następnie mała kształtna główka z nici i gotowe. Jest to tzw. Spider. Zawsze mówię, że jeżeli czegoś można się nauczyć w jeden dzień, to znaczy, że to nie jest trudne. Tak jest z fly tyingiem. Oczywiście dochodzenie do mistrzowskiego poziomu zajmuje lata i wymaga ukręcenia tysiąca much, ale to,

www.wmh.pl

czy będziemy chcieli podnosić swoje umiejętności, zależy tylko od nas. Kolejne proste wzory, które polecam na początek, wymienię z nazwy, a do każdego z nich na YT znajdziecie przynajmniej po kilka filmów krok-po-kroku. A zatem są to zarówno suche, jak i mokre wersje: Red Tag, Palmer, Spider, a także suche F-fly czy też wcześniej wspomniane mokre Spidery. Nimfy niech będą polem dla waszej wyobraźni, a streamery polecam po jakimś czasie jako kolejny etap. Często muszkarze, którzy zaczęli sami kręcić muchy, mówią o podwójnej satysfakcji. Pierwsza wynika ze złowionej ryby, a druga z faktu, że ryba wzięła na własnoręcznie wykonaną muchę. A więc zachęcam. ◀

205


INNE

Robinson Maverick.

Nowości

Robinson 2018 ROBINSON MAVERICK Nowa seria wędzisk spinningowych obejmująca 15 wklejanek (Perch Jig, Trout Jig, Pike Jig, Zander Jig, Heavy Jig) i 12 klasycznych spinningów (Perch Spin, Trout Spin, Pike Spin i Zander Spin). Są to kije dwuskładowe o akcji szybkiej, zbudowane na blankach z grafitu IM7, uzbrojone w 10 lub 11 (zależnie od

206

długości) przelotek. Szeroki zakres długości (2,1–2,7 m) i ciężarów wyrzutu (od 2–8 do 10–45 g) w najpopularniejszych w Polsce kombinacjach. ROBINSON SILURO FD 607 Typowy kołowrotek sumowy. Cechują go mocny aluminiowy korpus i rotor, aluminiowe szpule podstawowa i zapasowa (identyczne) oraz Wędkarstwo

moje hobby


INNE

Robinson Siluro FD 607. 7 łożysk (łożysko oporowe igiełkowe). Ma wzmocnioną przekładnię i oś główną ze stali nierdzewnej o grubości 6 mm. Multitarczowy przedni hamulec ma gumową uszczelkę zabezpieczającą przed wodą. Przełożenie 5,1:1, nawój 113 cm, waga 640 g, moc hamulca 11 kg, pojemność szpuli 0,40 mm/250 m oraz 0,45 mm/190 m. www.wmh.pl

VDE-R Team High Speed. VDE-R TEAM HIGH SPEED Propozycja dla wędkarzy preferujących metodę matchową. Lekki i poręczny młynek z obudową grafitową i mechanizmem opartym na 5 łożyskach (łożysko oporowe igiełkowe). Przekładnia typu High Speed i matchowa duralowa szpula wyraźnie wskazują na przeznaczenie tego kołowrotka. Grafitowa szpula zapasowa. 207


INNE

INNE

Carpex Smart Runner.

Robinson Titan Power X9.

Dostępne wielkości: 205, 305 i 405. Przełożenie 7,1:1 (dwa mniejsze modele) i 6,7:1 (największy model), nawój – odpowiednio: 69, 74 i 89 cm, waga: 280, 294 i 374 g, moc hamulca: 6, 6 i 7 kg. Szpule główne dostosowane wielkością do żyłek o średnicy 0,18–0,25 mm.

tek to wolnobiegowa maszynka przeznaczona na karpiowe zasiadki amatorskie lub do cięższego feedera. Lekka grafitowa konstrukcja elementów zewnętrznych jest zwieńczona duralową, koniczną szpulą dalekiego rzutu z bezpiecznym klipsem i kryje mocny mechanizm (moc hamulca o zwiękCARPEX SMART RUNNER szonej średnicy podkładek: Przedstawiciel karpiowego bran- 11 kg) oparty na 5 łożyskach (łożysko oporowe igiełkodu Robinsona. Ten kołowro-

208

Wędkarstwo

moje hobby


INNE

Strike Pro Pig Shad Junior. we). Grafitowa szpula zapasowa. Dostępne modele: 505 i 605. Waga – odpowiednio: 410 i 420 g, przełożenie: 5,2:1, nawój: 70 i 75 cm, pojemność szpuli głównej: 0,35 mm/170 m i 0,40 mm/150 m. ROBINSON TITAN POWER X9 Zasługująca na uwagę nowa plecionka wykonana w technologii low stretch. Powinna zadowolić zarówno spinningiwww.wmh.pl

stów, jak i miłośników metod gruntowych. STRIKE PRO PIG SHAD JUNIOR Model Pig Shad Junior o wielkości 15 cm i wadze 21 g teraz dostępny w 9 kolorach. To przynęta o specyficznej pracy: w czasie prowadzenia główka odchyla się na boki, a ogon zamiata w lewo i w prawo. ◀ 209


INNE

Polecamy PRZYNĘTA MAX EXTREME NORWAY

Zaprojektowana do połowu halibutów i rekordowych dorszy. Perfekcyjna praca w trollingu i opadzie. Gramatury: 200, 300 i 400 g. www.maxkf.pl

EFFZETT PRO-LITE MINNOW DEEP DIVING

Nowość 2018. Imitacja narybku, na jakim żerują drapieżniki. Dzięki długiemu sterowi i wąskiemu korpusowi Pro-Lite Minnow DD może bardzo szybko osiągać duże głębokości i być prowadzony z dużą prędkością. Agresywna i wąska praca, a przy tym mała wyporność pozwalają na bardzo prowokujące 2–3-sekundowe pauzy podczas prowadzenia. Wszystkie modele mają wbudowany wewnątrz korpusu system dalekich rzutów. www.effzett.de/pl 210

PRZYNĘTA MAX MEGA FISH

Zaprojektowana do połowu halibutów i rekordowych dorszy. Perfekcyjna praca w trollingu i opadzie. Dostępne w 3 kolorach: fluo, biało-czarna i niebieska. Gramatury: 300, 400 i 500 g. www.maxkf.pl

SPRO FREESTYLE BOX

Mocne i bardzo solidne podwójne pudełka na przynęty, główki jigowe, dozbrojki itp. akcesoria. W pełni przezroczyste pozwalające na szybkie odszukanie interesującej nas przynęty. Gumowe uszczelki zapobiegają dostawaniu się wody do środka. Dostępne w 2 rozmiarach. www.expertfloat.pl

Wędkarstwo

moje hobby


INNE

PUDEŁKA MUCHOWE JAXON FLY MAX

Nowe pudełka muchowe jednostronne z uszczelką zabezpieczającą przed zamoczeniem przynęt. Idealne do małych kieszeni. Dodatkowo wyposażone w praktyczną smycz. Trzy rodzaje wewnętrznych powierzchni. www.jaxon.pl

EFFZETT SPIN JIG

Nowość 2018. Ciekawa kombinacja wirującego skrzydełka i pracy gumowej przynęty (nie ma jej w zestawie) zakładanej na haczyk offsetowy. Hak ten można wymienić na dowolnie wybrany inny rozmiar. www.effzett.de/pl

PRZYPONY DRAGON CLASSIC Z AGRAFKĄ QUICK LOCK

Popularna agrafka szybkiego montażu przynęty QUICK LOCK, dzięki której przynętę lekką lub ciężką można wymienić błyskawicznie, nawet bez ściągania rękawiczek. Agrafki wykonane są z najwyższej jakości stalowego szwedzkiego drutu, wcześniej przez lata sprawdzonego w seriach agrafek Spinn Lock i Super Lock. Agrafkę Quick Lock można także nabyć bez przyponu. Dostępna w 6 rozmiarach. Przypony wykonano z materiału American Fishing Wire: Surfstrand 7×7, Surflon 7×7, Surfstrand 1×7. Dostępne w wytrzymałościach: 6, 7, 9, 12 i 13 kg oraz długościach: 15, 20, 25, 30, 35 i 40 cm (łącznie 48 wariantów). www.firmadragon.eu www.wmh.pl

211


INNE

PELLET HACZYKOWY STIL BLACK I RED HALIBUT

PELLET KOSZYKOWY STIL GREEN BETAINE

Granulat zawierający wysokobiałkowe Po namoczeniu w pojemniku z wodą przez mączki klasy premium. Precyzyjnie zbilanso- 1–5 min gotowy do użycia. Dodatek betawany skład aminokwasowy. Otwór w grainy i spiruliny sprawia, że jest niezwykle nulce umożliwia założenie bezpośrednio na atrakcyjny dla ryb. Dzięki mączce rybnej haczyk lub włos. Idealna przynęta na duże, i betainie pellet działa natychmiastowo. a więc i ostrożne ryby. Twardość przynęty Szczególnie polecany do metody na duże zapobiega obskubywaniu jej przez drobnikarpie, liny i leszcze. Może być stosowany cę i raki. Czas rozpuszczania kilka godzin; jako samodzielna zanęta lub jako dodatek zależy od wielkości. Opakowania: 100 g. do zanęty typu feeder. Dostępne średnice: Dostępne średnice: 8, 14 i 20 mm. 2; 4,5 i 6 mm. Opakowania: 200 i 700 g. www.stil.pl www.stil.pl

ZANĘTA STIL HPB PŁOĆ OCHOTKA CZERWONA I CZARNA

Wysokobiałkowa zanęta o intensywnym aromacie ochotki przeznaczona na łowiska z dominacją płoci. Czerwona sprawdzona w każdych warunkach, czarna polecana na okazy szczególnie ostrożne. Obie skutecznie wabią ryby w okresach słabego żerowania. Mogą być stosowane o każdej porze roku. Zimą można dopalić mieszankę aktywatorem smakowo-zapachowym ochotka, pamiętając o zachowaniu proporcji. Opakowania: 1 kg. www.stil.pl 212

Wędkarstwo

moje hobby


INNE

FOX RAGE WINTER SUIT

Wysokiej jakości zimowy kombinezon Rage Winter Suit chroni na wiele sposobów przed warunkami atmosferycznymi. Wodoodporność i właściwości oddychające kombinezonu zapewniają wędkarzowi suchość, a termiczna izolacja kurtki oraz ogrodniczek utrzymuje ciepło. Kombinezon nie krępuje ruchów podczas wykonywania rzutów oraz chodzenia i jest idealnym rozwiązaniem dla spinningisty. Materiał zewnętrzny – 100% nylon, izolacja termiczna i podszycie – 100% poliester. Wodoodporna powłoka PU. Wodoodporność 5000 mm, oddychalność 3000 g/m2 /24 h. Zarówno kurtka, jak i spodnie są skrojone i uszyte w sposób funkcjonalny, z wykorzystaniem wszystkich najlepszych rozwiązań zapewniających wygodę i trwałość w trudnych warunkach. www.foxrage.com/pl www.wmh.pl

KURTKA EFFZETT PURE THERMOLITE JACKET

Nowość 2018. Lekka i cienka, ale bardzo ciepła i wytrzymała kurtka na wypady na ryby w chłodne dni. Tkanina nylonowa 380T z wodoodpornym wykończeniem, z dociepleniem 300 gsm. Pikowany szew utrzymujący ciepło. Wysoki kołnierz wyściełany miękkim polarem. Wytrzymały zamek błyskawiczny. 2 kieszenie wyściełane polarem zamykane na zamki błyskawiczne. Wewnętrzna kieszeń zamykana na zamek błyskawiczny. Regulowana lamówka. www.effzett.de/pl 213


INNE

PLECAK TEAM DRAGON X-SYSTEM

Istotą X-systemu jest wyposażenie torby i plecaka w zaczepy do łatwego zamocowania przybornika z wymiennymi torebkami (strunowymi). Wystarczy sięgnąć po odpowiednio wyposażony w przynęty przybornik, zamocować do plecaka i pakowanie zakończone. W każdej chwili można zmienić przybornik na inny. Kolejną innowacją tego plecaka jest trwałe zamocowanie po zewnętrznej stronie górnej komory wygodnego i sztywnego pokrowca na okulary. Pakowna i łatwa do zagospodarowania komora główna. www.firmadragon.eu

KALOSZE DRY WALKER

Wygodne i lekkie gumowce wędkarskie wykonane z pianki EVA. Dzięki wkładce z matą izolującą do minus 50ºC są jednocześnie i ergonomiczne, i ciepłe. Wzmocniona podeszwa. Dostępne rozmiary 41–46. www.drywalker.com 214

JAXON IMPET

Nowość 2018. Solidny, trwały mechanizm z łożyskiem oporowym. Regulacja hamulca w górnej części szpuli. Korbka CNC toczona z jednego elementu duraluminium. W ofercie 7 modeli, w tym 2 z płytszą szpulą „match”. Wysokie przełożenie 6,3:1. Szpula główna aluminiowa. W komplecie grafitowa szpula zapasowa. www.jaxon.pl Wędkarstwo

moje hobby


INNE

ROBINSON METALLOID FD 456

Mocny aluminiowy korpus i rotor, wzmocniona przekładnia, oś główna ze stali nierdzewnej grubości 4,5 mm, 2 aluminiowe szpule. 5+1 łożysk, igiełkowe łożysko oporowe, gumowa uszczelka zabezpieczająca hamulec przed wodą. To wszystko sprawia, że jest to naprawdę mocna maszynka do stosowania w wymagających warunkach. Przełożenie 5,3:1, nawój 90 cm, waga 420 g, moc hamulca 7 kg, pojemność 0,30 mm/190 m i 0,35 mm/140 m. www.robinson.pl www.wmh.pl

CRESTA ADVANTOR

Topowy kołowrotek w feederowej ofercie Cresty. Metalowa przekładnia S-curve zapożyczona ze spinningowego Dassaulta pracuje płynnie i precyzyjnie, co przekłada się na jakość pracy oraz nawoju na płytkiej szpuli. Metalowy, trójkątny klips na szpuli do mocowania plecionki. Kołowrotek dostępny w 3 wielkościach (40, 50 i 60) z zapasową aluminiową szpulą w komplecie. 5+1 łożysk, jednokierunkowe łożysko oporowe, 2 płytkie szpule aluminiowe, wkręcana korbka z dużym uchwytem. www.expertfloat.pl 215


INNE

ROBINSON TALIZMAN FD

Lekka grafitowa konstrukcja i mechanizm oparty na 10 (9+1) łożyskach. Duralowa szpula główna i grafitowa szpula zapasowa, korbka przekładana lewa/prawa. Dostępne modele: 2010, 3010 i 4010. Moc hamulca odpowiednio 6, 6 i 7 kg. Przełożenie 5,1:1, nawój 69, 74 i 86 cm, waga 258, 267 i 355 g. www.robinson.pl

SPINNINGI TEAM DRAGON Z–SERIES

Na 2018 rok przygotowano kolekcję unowocześnionych Team Dragon na blankach TORAY Ceramic Graphite Technology, opatrzonych nazwą Z-series. Przebudowano dolniki, uchwyty oraz system przelotek (Fuji Alconite w najnowszym systemie proponowanym przez Fuji). W ofercie 19 spinningów jedno- i dwuczęściowych oraz 1 model 4-częściowy, w tym z mocowaniem dla kołowrotków stałoszpulowych i multiplikatorów. Długości od 1,98 do 2,90 m, ciężary wyrzutu od 4–18 do 18–42 g, akcja XF i F, moc blanków w serii zróżnicowana: M, MH, ML. Waga wędzisk od 136 do 198 g. Złącze typu spigot w wędkach TD Z-series 2,28 m (7–25 g) i 2,28 m (2–30 g). www.firmadragon.eu

FOX RAGE PRISM

Szeroka oferta 33 wędzisk o różnych długościach i ciężarach wyrzutu, dostosowanych do wielu metod spinningowych, np. do lekkiego jigowania i łowienia jerkami. Wysokomodułowe blanki węglowe, akcja szybka, dobry stosunek ceny i jakości. www.foxrage.com/pl 216

Wędkarstwo

moje hobby


INNE

Dariusz Zemler Fot. W. Kuczkowski

Otwarte Zawody Spinningowe

Odrzański Sandacz 2017 Druga Edycja Otwartych Zawodów Spinningowych Odrzański Sandacz na pięknie wyremontowanych Bulwarach Szczecińskich jest już za nami.

www.wmh.pl

217


Z

REDAKCJA ŁOWI

INNE

awody zorganizowało Koło PZW 71 Łączność Szczecin pod patronatem Okręgu PZW Szczecin. Odbyły się one oczywiście na żywej rybie. Wystartowało 152 zawodników z Polski, Niemiec i Irlandii, w tym 5 pań i 1 junior. Na miejscu zbiórki, gdzie dzień wcześniej wybudowano pawilony, zawodników witano gorącą kawą i słodkim poczęstunkiem w postaci świeżutkich drożdżówek. Pierwsi uczestnicy meldowali się tuż po godzinie piątej rano. Pogoda od kilku dni nie była stabilna, co w pewnym stopniu spowodowało, że ryby nie współpracowały. Zawodnicy łowili w większości sandacze w rozmiarach 35–44 cm, podczas gdy na tym łowisku (Odra Obwód nr 5) wymiar ochronny to 45 cm. Udało się złowić tylko 6 ryb wymiarowych w przedziale od 45,5 do 63 cm, co było

218

bardzo słabym rezultatem, biorąc pod uwagę tak dużą liczbę uczestników. Wyniki zawodów : I miejsce – Marek Toruń z Lublina, II miejsce – Jakub Telenga z Pierska, III miejsce – Sławomir Nierodkiewicz ze Szczecina, IV miejsce – Łukasz Michalak z Szamotuł, V miejsce – Mateusz Krzywicki z Legnicy. Po zakończeniu rozgrywek odbyły się aukcje i licytacje na rzecz chorej dziewczynki Zoi Marianowskiej (Fundacja Rycerze i Księżniczki). Można było także „adoptować” sandacza i tym samym wspomóc Fundację Ratuj Ryby, wpłacając na jej konto datek i otrzymując w zamian stosowny certyfikat. Dzięki tym akcjom w sumie uzyskano kwotę 3452 zł i 225 koron duńskich. Obecny na zawodach prezes Okręgu PZW Szczecin Grzegorz Rogalewicz pogratulował i podziękował uczestnikom i organizatoWędkarstwo

moje hobby


INNE

rom oraz zapewnił, że zawody zostają wpisane na stałe do harmonogramu imprez okręgu. Partnerami zawodów byli: DAM Polska (Główny Sponsor), Lowrance Polska, Centrum Wędkarstwa Warszawa, Okręg PZW Szczecin, Komenda Powiatowa PSR, Zander Team – Dariusz Furgoł, Dorfo Lures – Zbigniew Nowak, Lureleader Polska – Tomasz Frelik, Fundacja Ratuj Ryby – Sebastian Staśkiewicz, Remigiusz Maciejewski, Przynęty Świata – Wioleta Kryska, Łukasz Głogowski, Max Fish – Wojciech Kamiński, Gryź To – GT Handmade Fishing Lures, Wob--Art – Mariusz Wanatowicz, Sportfish Kołobrzeg – Waldemar Giżanowski, Amigo Fishing – Adam Jarmołowicz, Crazy Fishermen – Robert Policha, Team Q-Bala – Mariusz Kielbus, Haft Dla Ciebie – Cezary Hoppe, Team Łączność. www.wmh.pl

Patronat medialny: „Wędkarstwo moje hobby”, Polskie Radio Szczecin, „Kurier Szczeciński”, „Wędkarski Patrol”. Przynęty na aukcję dla Zoi podarowali: Dariusz Furgoł, Łukasz Olszówka, Filip Boryń, Paweł Major, Krzysztof Ocimek, Jarosław Szymankiewicz, Grzegorz Sykut, Marcin Guz, Mateusz Jadecki, Mariusz Kiełbas, Krystian Dziedziński, Tobiasz Łyjak, Piotr Wasik, Mariusz Wanatowicz, Krzysztof Kleszczewski. Bardzo serdecznie im dziękuję. Pragnę również podziękować kolegom z Koła PZW 71 Łączność za pomoc w organizacji zawodów oraz w sprzątaniu terenu po ich zakończeniu, strażnikom szczecińskiej Społecznej Straży Rybackiej za pomoc i wsparcie podczas zawodów, a także sędziom i pomocnikom za ich pracę. ◀ 219


Tu wpisz kod

Moje filmy

Oferta filmów

Instrukcja

Kontakt

INNE

Strona główna

220

WWW.FILMY.WMH.PL Wędkarstwo

moje hobby


Moje konto

Wyloguj

WMH VoD

Instrukcja korzystania z systemu System VoD WMH umożliwia oglądanie filmów wędkarskich online, do których dostęp uzyskuje się po wpisaniu odpowiedniego kodu. Aby korzystać z naszych zasobów, należy się zarejestrować, co trwa minutę i jest bardzo proste. Filmy do obejrzenia można wybierać spośród pozycji dostępnych w dziale „Oferta filmów”. Filmy, do których dostęp został już wykupiony, są zawsze dostępne po zalogowaniu się w dziale „Moje filmy” już bez konieczności wpisywania kodu. Kody są dołączane do wybranych numerów WMH; jest także możliwość ich zakupienia online w dziale „Oferta filmów”.

www.wmh.pl

221


INNE

Strona główna

Tu wpisz kod

Moje filmy

Oferta filmów

Instrukcja

Kontakt

Adres www.filmy.wmh.pl wpisz w miejsce zaznaczone strzałką.

AKTYWACJA FILMU – kliknij w jedno z miejsc zaznaczonych strzałką, a następnie wprowadź kod z ulotki (lub kod zakupiony – czytaj dalej).

MOJE FILMY – tu znajdziesz wszystkie filmy, które aktywowałeś kodami. 222

Wędkarstwo

moje hobby


Moje konto

Wyloguj

REJESTRACJA I LOGOWANIE – jeśli nie masz konta w naszym VoD, zarejestruj się. Jeśli masz już konto – zaloguj się.

OFERTA FILMÓW – kliknij tu, aby zobaczyć spis dostępnych filmów. Uwaga, część filmów dostępna jest ZA DARMO! KUPOWANIE KODU – aby uzyskać dostęp do filmu, kliknij KUP KOD. Aby obejrzeć zwiastun, kliknij ZAPOWIEDŹ.

POWIĘKSZANIE OBRAZU – aby rozciągnąć obraz na cały ekran, najedź myszką na dolną część okna z filmem i kliknij w miejsce zaznaczone strzałką. JAKOŚĆ FILMU – aby obejrzeć film w najwyższej dostępnej jakości, najedź myszką na dolną część okna z filmem, kliknij w HD i wybierz 720p. www.wmh.pl

223


Strona główna

Tu wpisz kod

INNE

REJESTRACJA

Moje filmy

Oferta filmów

Instrukcja

Kontakt

LOGOWANIE

Aby uzyskać dostęp do zasobów Aby zalogować się do systewideo, należy się zarejestrować mu VoD WMH, kliknij przycisk w naszym systemie. Aby to uczy- „Logowanie” w prawym górnym rogu strony. Po przeniesieniu do nić, kliknij napis „Rejestracja” panelu logowania wpisz dane, w prawym górnym rogu strony. które zostały przez Ciebie podaPo przeniesieniu do formularza rejestracyjnego wpisz w odpone w czasie rejestracji. wiednie pola swój adres e-mail, podaj i potwierdź hasło (co ZAPOMNIANE HASŁO najmniej 8 znaków, w tym co Jeśli nie pamiętasz swojego hasła, najmniej jedna cyfra), a następkliknij na napis „Nie pamiętam hasła” w panelu logowania, nie kliknij przycisk „Zarejestruj”. następnie wpisz adres e-mail Utworzone w ten sposób konto podany w czasie rejestracji jest od razu aktywne i w pełni i zatwierdź je, klikając przycisk funkcjonalne. „Wyślij e-mail”. Link do aktywacji nowego hasła zostanie wysłany. Kliknij na niego, podaj e-mail, hasło, potwierdź je i zatwierdź wszystko przyciskiem „Reset”. Twoje nowe hasło zostało aktywowane i możesz się dzięki niemu zalogować.

224

Wędkarstwo

moje hobby


Moje konto

CZYM SĄ KODY DOSTĘPU I JAK JE MOŻNA UZYSKAĆ? Kod dostępu umożliwia obejrzenie konkretnego filmu spośród dostępnych w dziale „Oferta filmów”. Unikalne kody są dołączane do wybranych numerów miesięcznika WMH. Można je także zakupić, klikając „Kup kod” pod tytułem wybranego filmu w dziale „Oferta filmów”. Kody są także udostępniane za darmo podczas akcji promocyjnych WMH. Uzyskany kod należy wpisać do odpowiedniego okienka w dziale „Tu wpisz kod”. Po jego zatwierdzeniu można już obejrzeć online wybrany film.

www.wmh.pl

Wyloguj

JAKOŚĆ ODTWARZANIA Pamiętaj, że Twój komputer wybierze ją automatycznie tak, aby odtwarzanie było jak najbardziej płynne. Nie zawsze będzie to jakość najwyższa. Możesz ją wybrać ręcznie, według instrukcji zamieszczonej na ostatniej grafice poniżej. Pamiętaj także, że im wyższa jakość odtwarzania, tym film ładuje się dłużej, wymaga ona szybszego łącza internetowego i mocniejszego komputera. Nasze filmy aktualnie są dostępnie w jakości Full HD (720p) w cenie 5,00 zł oraz w nieco niższej jakości SD w cenie 3,50 zł. Niektóre filmy są dostępne za darmo. ◀

225


Felieton

W NASTĘPNYM NUMERZE M.IN.: Mirosław Wnuk

Streamery to temat bardzo szeroki i omówienie go w jednym artykule nie jest możliwe. Dlatego w kolejnym wydaniu WMH Mirek Wnuk opisze tylko podstawowe wzory, bez których jednak trudno wyobrazić sobie muchowe pudełko.

Tomasz Suwalski

więcej informacji o autorze na www.wmh.pl/onas

Łowienie okoni jest atrakcyjne przez cały rok i planując wyprawy na te ryby, z powodzeniem można wypełnić większą część wędkarskiego kalendarza. Tuż po zejściu lodów pasiaki stają się jednak wymagającymi przeciwnikami. Dlaczego? – wyjaśni Tomek Suwalski.

Mariusz Drogoś

więcej informacji o autorze na www.wmh.pl/onas Mariusz Drogoś w marcu chętnie odwiedza odrzańskie baseny międzygłówkowe, aby kusić do brań okazałe leszcze. O swojej zasiadce na rzeczne łopaty napisze już w najbliższym numerze WMH. 226

Artur Kaczurak

Małe, malowniczo menadrujace rzeczki Podlasia to cel marcowych wypraw wędkarskich Artura Kaczuraka. W ich zimnych wodach, u progu wiosny, Artur próbuje łowić klenie i jazie. Lektura obowiązkowa dla każdego spinningisty!

Marcin Kostera

więcej informacji o autorze na www.wmh.pl/onas Nie da się? Oczywiście, że się da! W swoim artykule Marcin Kostera zaprezentuje sposób na finezyjne łowienie pickerkiem w małej rzeczce, udowadniając, że można robić to skutecznie. Warto przeczytać i spróbować! Wędkarstwo

moje hobby


Felieton

SKOCZ DO!

www.wmh.pl

227


Ogłoszenia modułowe

OGŁOSZENIA MODUŁOWE

Oferujemy Państwu połączenie przyjem rekreacji morskiej oraz zmierzen

Rejsy czarterowe dla gr

klientów indywidualnych, o port Kołobrzeg oraz według

Jednostki SOLON, KA

Tel. 663-881-400 polarfish@in

Oferujemy Państwu połączenie przyjemności morskiego wędkowania, rekreacji morskiej oraz zmierzenia się z żywiołem Bałtyku.

Rejsy czarterowe dla grup zorganizowanych, klientów indywidualnych, na Bornholm w oparciu o port Kołobrzeg oraz według indywidualnych zamówień.

Jednostki SOLON, KAMEL i FLAMENCO.

Tel. 663-881-400 polarfish@interia.pl www.solon.com.pl

NORWEGIA W MARTIANACH

Jezioro Wersminia

o ŁowiskILL

NO K

TANIA REKLAMA MODUŁOWA

70 zł Moduł o rozmiarach 47x30 mm tel. 509 707 590 e-mail: marcin@wmh.pl

www.wersminia.pl +48 696 464 838

info@microbait.com

a Ręczrnobota!

www.Microbait.pl 228

Wędkarstwo

moje hobby

in

a Ręczrnob

www


SKOCZ DO!

Prawdopodobnie najlepsze feedery dostępne

na rynku!


EN D U R AN CE R O DS D E SI G N ED by T E A M D R AG O N

SKOCZ DO!

Ze sprzętem Dragona jeżdżę na ryby już od bardzo dawna. Dlaczego? To proste, jako zawodowy przewodnik wędkarski zawsze wybieram sprzęt, który obok finezji łowienia oferuje też trwałość i niezawodność. Kije Trolling Master czy kołowrotki Rock HD to mój profesjonalny zestaw roboczy w ostatnich latach. W sezonie 2017 na mojej łódce pojawiła się nowość Dragona, Millenium HDG PikeTrolling, ośmioipółstopowa wędka o ciężarze rzutowym do 200 gramów, opracowana na podstawie moich własnych doświadczeń z połowów wielkich, żarnowieckich szczupaków na duże, ciężkie przynęty. Daję głowę, że każdego zaskoczy, jak lekką, smukłą a przy tym niesamowicie mocną i odporną na uszkodzenia wędkę można zbudować w bardzo rozsądnej cenie!

Andrzej Wizner

The Finest

SIC

GUIDE

LIGHT-STRONG

‘ TORAY ‘ dolniki łączące twardą, lekką i trwałą piankę EVA z mielonym korkiem nowoczesne uchwyty typu TVS, umożliwiające bezpośredni kontakt dłoni wędkarza z blankiem wyprodukowane przez japońską firmę TORAY grafity wysokomodułowe o dużej wytrzymałości, od 24 do 46 mln PSI kompozyt grafitowy HDG (High Density Graphite) Endurance w warstwie zewnętrznej, zwiększający odporność na uszkodzenia przelotki typu SiC, z pierścieniem ceramicznym doskonale odprowadzającym ciepło, o zredukowanej średnicy i masie, osadzone w lekkiej i mocnej ramce 40 modeli wędzisk: lekkie wklejanki, klasyczne spinningi, castingowe jerkówki, wędki trollingowe, morskie, sumowe, muchowe



Wędkarstwo moje hobby nr 137  

Lutowy numer miesięcznika Wędkarstwo moje hobby 2 (137) 2018

Wędkarstwo moje hobby nr 137  

Lutowy numer miesięcznika Wędkarstwo moje hobby 2 (137) 2018

Advertisement