Page 1

www.wmh.pl

1


SKOCZ DO!


Adres Redakcji ul. Jasnodworska 3 01-745 Warszawa tel: 22 616 16 20 prenumerata: wewnętrzny 120 fax: 22 616 15 24 tel. kom.: 509 707 590 e-mail: gazeta@wmh.pl strona internetowa: www.wmh.pl Redaktor Naczelny: Paweł Mirecki Z-ca Redaktora Naczelnego: Paweł Smyk e-mail: pawel@wmh.pl Zespół Redakcyjny Michał Krzyżanowski e-mail: michal@wmh.pl Marcin Wosiek e-mail: marcin@wmh.pl Multimedia: Robert Goluch Redaktor prowadzący: Zbigniew Mirecki Korekta: Grażyna Leciak Rysunki: Wojciech Górski, Paweł Smyk Stali współpracownicy: Mariusz Aleksandrowicz, Bogdan Barton, Maciej Brzezik, Dariusz Burzymowicz, Jędrek Chorążyczewski, Marian Firlej, Marek Forycki, Damian Furmańczyk, Mirosław Golański, Piotr Gwardiak, Daniel Hoffa, Robert Jernaś, Rafał Jędrzejewski, Remigiusz Kopiej, Marcin Kostera, Piotr Kozieł, Kamil „Lulu” Lukasczyk, Maciej Łuczkowski, Maciej Król, Krzysztof Malesa, Łukasz Marczyński, Piotr „Mysha” Meszyński, Anna Miechowicz, Dariusz Mrongas, Paweł Nadrowski, Sebastian Nowosiad, Grzegorz Pawlak, Piotr Piskorski, Oliwia Popławska, Grzegorz Siciński, Rafał Słowikowski, Waldemar Stachniak, Rafał Stępień, Tomasz Straszewski, Tomasz

Suwalski, Daniel Sypniewski, Paweł Szewc, Wojciech Szymański, Tomasz Wieczorek, Robert Wiśniewski, Wojciech Wiśniewski, Robert Wodziński, Sebastian Zamielski

Pewne plecionki do każdej metody połowu

Dział Reklamy: Michał Krzyżanowski e-mail: reklama@wmh.pl Grafika i skład: Robert Wodziński Internet: Marcin Wosiek e-mail: marcin@wmh.pl Wydawca: Power Box Sp. z o.o. ul. Wybrzeże Gdyńskie 2 01-531 Warszawa tel: 22 616 16 04 fax: 22 616 15 24 e-mail: poczta@twojemedia.pl Dyrektor Generalny: Witold Żytka Produkcja: Urszula Chodyła e-mail: ula.k@twojemedia.pl Kolportaż: Urszula Chodyła e-mail: ula.k@twojemedia.pl Dział Sprzedaży: Agnieszka Szen Księgowość: Grażyna Zaręba

SKOCZ DO!

Prenumerata: Edyta Wojtycha ul. Jasnodworska 3, 01-745 Warszawa tel: 22 616 16 04 fax: 22 616 15 24 e-mail: prenumerata@wmh.pl Numer konta bankowego: 83 1750 0009 0000 0000 2722 0584 Wydanie: Czerwiec 2017 Fot. okładki: Marcin Wosiek Druk: ArtDruk Zakład Poligraficzny Kobyłka www.artdruk.com

© Power Box Sp. z o.o. Żaden materiał ani jego część nie mogą być reprodukowane bez zgody wydawcy. Wydawca nie odpowiada za treść nadesłanych ogłoszeń i reklam. Nadesłanie materiałów redakcyjnych jest równoznaczne z udzieleniem zgody na publikację. Wydawca zastrzega sobie prawo skracania nadesłanych materiałów. Materiały nie zamówione nie będą zwracane autorom.

robinson.pl

Doskonała amerykańska technologia

l Technologia NPST wstępnego naciągu pozwala uzyskać cieńszą średnicę przy zachowaniu początkowej wytrzymałości l Plecionki mają okrągły i jednakowy na całej długości przekrój l Unikalna impregnacja włókien DMC - Double Molecular Coating gwarantuje brak nasiąkliwości i trwałość kolorów.


od redakcji

Paweł Mirecki

Redaktor Naczelny magazynu „Wędkarstwo moje hobby”

W kalendarzu wędkarskim czerwiec, a zwłaszcza jego pierwsze dwie dekady to tradycyjnie czas obfitości. „Od czerwca dużo zależy, czy żniwa będą jak należy” – mówi ludowe porzekadło. Co prawda, w naszym przypadku owe żniwa przypadają właśnie na czerwiec, ale reszta się zgadza. W tym roku zdążyliśmy się już przyzwyczaić do niespodzianek pogodowych, niestety nie zawsze miłych. Ciepłe dni w marcu, plucha i ziąb w kwietniu, a maj? Jaki jest, każdy sam widzi. Jaka będzie zatem pogoda w czerwcu? Trzeba by się chyba tylko udać do specjalistki od „powróżyć, panie, powróżyć”, gdyby nie kolejne przysłowie: „Czerwiec na maju zwykle się wzoruje, jego pluchy, pogody, często naśladuje”. Oby zatem maj był ciepły jak należy! Bądźmy więc dobrej myśli, bo wędkowanie u progu lata ma w sobie wiele uroku. Możecie się o tym przekonać, oglądając choćby film „Klenie z małej rzeczki na spinning” na naszym VoD (www.filmy.wmh.pl), do którego kod dostępu znajduje się na ulotce dołączonej do niniejszego numeru WMH. Moim zdaniem takie łowienie ryb to kwintesencja piękna lekkiego spinningu w otoczeniu cudownej polskiej przyrody. Czerwcowe wędkowanie ma na imię „Różnorodność”. Postaraliśmy się więc, aby w przypadającym na ten miesiąc numerze WMH nie było monotonii. Spinning, spławik, feeder, karpiarstwo, sztuczna mucha – do wyboru, do koloru. Szczególnie zadowoleni powinni być miłośnicy zasiadek na ryby spokojnego żeru, które to klimaty przeważają w bieżącym numerze. Ale taki właśnie jest czerwiec. Bierze chyba wszystko, co pływa w naszych wodach, a zdecydowana większość z tego ma zęby tylko gardłowe. Z wielu artykułów mogę polecić relację Marcina 4

Kostery z wyprawy nad San z bolonką i centrepinem. Ciekawe może być także porównanie tradycyjnego wiślanego sposobu na gruntówkę opisanego przez Mirka Golańskiego z na wskroś nowoczesnym podejściem do szybkościowego zawodniczego łowienia karpi na metodę, które na kartach niniejszego numeru przybliżył Paweł Zuziak. Niezależnie od tego, które z tych podejść będzie Wam bardziej odpowiadało, warto zapoznać się z oboma! Nie znaczy to jednak, że w WMH drapieżniki są w odwrocie. Wręcz przeciwnie, bo jak czerwiec, to nie może się obyć bez sandaczy. Michał Krzyżanowski opisał, jak zabiera się do łowienia niestety coraz rzadszych już w Zalewie Zegrzyńskim mętnookich i to jest moim zdaniem lektura obowiązkowa dla wszystkich, którzy wybierają się w czerwcu na przełowione i wyrybione z sandaczy nizinne zaporówki. Podpowiadanie, jak w takich warunkach łowić resztki drapieżników zakrawa na służenie chyba złej sprawie, ale co począć? Wody związkowe na Mazowszu mamy jakie mamy, a łowić przecież trzeba. Z tego samego założenia wychodziłem, gdy pisałem artykuł o wiślanych kleniach i jaziach, a raczej o resztkach tych ryb na mazowieckim odcinku Wisły. Z dawnej kleniowo-jaziowej obfitości pozostało bowiem dokładnie tyle, ile z wielkich stad modlińskich i zegrzyńskich sandaczy, czyli wspomnienie i nieliczne resztki ryb w coraz bardziej zdewastowanym przez rabunkową antygospodarkę rzeczno-zaporowym ekosystemie. I tym wyjątkowo pesymistycznym akcentem kończę dzisiejszy wstępniak. Do zobaczenia nad wodą. Mam nadzieję, lecz niestety coraz słabszą, że jeszcze przez długi czas nie nad wodą komercyjną lub zagraniczną! Wędkarstwo

moje hobby


Kołowrotki Legalis Match & Feeder łączą innowacyjne rozwiązania, zapewniając dużą szybkość ściągania. Rozmiary 2508 i 3012 dostępne w wersjach z pojedynczą oraz podwójną korbką. Wielkość 4012 tylko z pojedynczą. | Hamulec QD (Quick Drag) | Kompozytowy korpus | Rotor Air | Kabłąk Wire Bail | Klips na żyłkę distance control | 4 łożyska kulkowe | Przekładnia Digi Gear II | Rolka Twist Buster II | Szpula ABS | Szpula zapasowa

Copyright 2017 DAIWA-CORMORAN Sportartikel-Vertrieb GmbH

Wędki z najwyższego segmentu dla zawodników i perfekcjonistów. Konstrukcja blanku opracowana przez naszych inżynierów w Japonii, produkowane w naszej szkockiej fabryce, jednej z najlepszych na świecie. Model 3,90m to klasyczny Heavy Feeder na średnie dystanse o świetnym wyważeniu i ekstremalnie szybkiej akcji. Wersja 4,20m nieco twardsza, do połowu z większych odległości i z ciężkimi koszykami zanętowymi w dużych rzekach. | Blank węglowy SVF® | Stworzona w Japonii konstrukcja blanku | Połączenie czopowe V-Joint® | Uchwyt kołowrotka Fuji® | Przelotki Fuji® K-Alconite | Ekskluzywna rękojeść DAIWA® ArmLock | Rękojeść z naturalnego korka AAA | 3 drgające szczytówki | Made in Scotland

SKOCZ DO!

Dołącz do nas na Facebook: www.facebook.com/DaiwaPoland

www.wmh.pl

5 www.daiwa.eu.com | www.daiwa.info.pl


spis treści

REDAKCJA ŁOWI

WĘDKARSTWO KARPIOWE

Wiosna z kleniami 8

Czerwcowe kabany 168

Magia kulki przynętowej 22

Zasiadki na rzeczne amury 178

Zegrzyńskie sandacze 40 Zestaw z bezpiecznikiem 50

ZA GRANICĄ Tulipany,

PORADY EKSPERTÓW Sandacze w środku nocy 66 Wybuchy na wodzie 76 Sandacz, a podniesiona woda na zaporówce 84 Toniowe rapy 94 Sandaczowe słońce 104

wiatraki i przepiękne pasiaki 194

WĘDKARSTWO MUCHOWE Czas wschodów i zachodów... 206

INNE Polecamy 214 Instrukcja korzystania z systemu

Wiślany feeder według... 112

WMH VoD 226

Trening metody odległościowej 122

W następnym numerze m.in. 232

Szybkościowy połów karpi 130 Lin z gęstwiny cz. 1 Przygotowanie stanowiska... 146

OD SPŁAWIKA DO GRUNTU Z bolonką nad San 158 6

ARTYKUŁY SPONSOROWANE Raymarine Axiom. Nieco więcej niż echosonda 60 Najważniejsze w zestawie 75 Deeper Smart Sonar Pro Plus 190 Wędkarstwo

moje hobby


Zalew Zegrzyński nie ma ostatnio wiele do zaoferowania łowcom sandaczy. Ale nadal są tam ryby, a Michał Krzyżanowski podpowiada, jak się do nich dobrać.

Tym razem Waldemar Stachniak odpowiada o swoich sposobach na bolenie, o tym, jak się na nie „zbroi” i jak stara się pokonać ich czujność.

Zawodnicze łowienie karpi na metodę to sposób na holowanie dziesiątek cyprinusów dziennie. Jak podejść do tego metodycznie, opisuje Paweł Zuziak.

Marcin Kostera zaprasza nad piękny, bystry San, gdzie uzbrojony w długą wędkę do przepływanki z centrepinem kusił klenie, świnki i inne rzeczne ryby.

40

130

www.wmh.pl

76

158 7


REDAKCJA ŁOWI

SPINNING

Wiosna z kleniami 88

Wędkarstwo

moje hobby


Czasy kleniowo-jaziowej świetności mazowiecka Wisła ma już niestety za sobą. Niemniej jednak nadal można to i owo złowić...

Paweł Mirecki

więcej informacji o autorze na www.wmh.pl/onas www.wmh.pl

Fot. archiwum

P

SPINNING

owszechna wieść niesie, że wraz z nastaniem wiosny przychodzi czas na jazie i klenie. Zaczynają one żerować stosunkowo wcześnie i dla wielu z nas są miłym urozmaiceniem okresu oczekiwania na „poważne” drapieżniki. Jest całkiem liczna grupa wędkarzy, dla których ryby te są celem samym w sobie i według których w niczym nie ustępują one rangą szczupakom czy sandaczom. Ja także zaliczam się do tej grupy i trudno się temu dziwić, zważywszy na moje wiślane korzenie. A Wisła jak to Wisła, przepiękna dzika rzeka. Dużo w niej miejsc wręcz podręcznikowych, jeśli chodzi o dobre warunki bytowania dla kleni i jazi. Prawda jest jednak taka, że z tymi gatunkami od dość dawna jest źle (prawdę powiedziawszy z roku na rok jest coraz gorzej). Kiedyś mogłem po pracy wyskoczyć 9


REDAKCJA ŁOWI

SPINNING

niżówki, zabieranie wszystkich na tarchomińskie rozmyte opazłowionych ryb przez wędkaski i główki i nie było pytania, czy będą brać, tylko ile ryb rzy, brak jakiejkolwiek rozsądnej i jakich się złowi. Bo one były gospodarki rybami i samą rzeką... tam zawsze i to w dość liczDo kleniowo-jaziowej posuchy przyczyniła się też plaga kormonych populacjach. Mazowiecka Wisła słynęła z kleni i jazi, a rafy ranów. Dorosły ptak zjada dzienw Warszawie czy miejscówki nie ponad 0,5 kg ryb, a gdy ma w okolicy Wyszogrodu były zna- młode, to potrafi odłowić drugie tyle. Na dodatek jego odchody nymi bankówkami i przyciągały wędkarzy jak magnes. Teraz jest (bogate w fosfor i związki azotu) zanieczyszczają wodę i zatruwajuż o wiele gorzej. Nie ma co szukać jednego winnego, bo na ją drzewa. W sąsiednich krajach obecną zapaść złożyło się wiele strzela się do nich bez sentymenczynników niezależnych od sietów. U nas są świętymi krowami bie. Kłusownictwo, katastrofalne „obrońców przyrody”, przez co

10

Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

mnożą się na potęgę. To właśnie kormorany spowodowały, że ryby żerujące wysoko w toni są w Wiśle w poważnym regresie. Klenie i jazie są dla nich bardzo łatwym łupem. Kiedyś stadka kormoranów liczyły po kilka sztuk, teraz normą są skupiska liczące ponad 100 ptaków! Gdy taka „szarańcza” obsiądzie wiślaną rafę, to nie opuszcza jej, póki nie wyżre wszystkich ryb, które tam bytują. Woda płytka, ryby bezbronne... Co tu więcej dodawać? Jeśli nawet coś się robi z kormoranami, to te działania

nie przynoszą skutku. „Obrońcy przyrody” bronią ptaków (bo medialne), a o rybach nie mówi się nic lub niewiele. Nikt „na górze” nimi się nie przejmuje. Rzeka jest praktycznie spustoszona, więc może w końcu kormorany się z jej okolic wyniosą i dzięki temu rybostan na rafach się odrodzi? Oby! Ponieważ ryby też się „uczą”, więc te, które się uchowały, unikają raf. Biorąc to wszystko pod uwagę, od kilku lat również omijam z daleka rafy (co nie znaczy, że czasem ich nie obła-

Recenzja książki: Piotr Witold Lech, Wędkarze Krajowego Towarzystwa Rybackiego w Krakowie (1879–1950), Wydawnictwo Marpress, Gdańsk 2016.

www.wmh.pl

Jest to niezwykle ciekawa pozycja popularnonaukowa. Na jej treść składają się wędkarskie życiorysy ludzi, którzy z różnych przyczyn odegrali kluczową rolę w kształtowaniu się organizacji wędkarskich na ziemiach polskich na przełomie XIX i XX wieku. Przez jej karty przewijają się prawdziwi pasjonaci i obrońcy przyrody, piewcy jej piękna i rozumni gospodarze, poczynając od Maksymiliana SiłyNowickiego i Józefa Rozwadowskiego, a kończąc na Bronisławie Romaniszynie. Czytając tę książkę, można się przekonać, z jakimi problemami bohaterowie ci musieli się borykać. Co zaskakujące, wiele z nich jest aktualnych do dziś. To, co ich wszystkich łączyło, to nie tylko pasja wędkarska, ale przede wszystkim gotowość do podjęcia tytanicznego wysiłku w obronie rybostanu przed zagrożeniami. A te, jak wspomniałem, do dzisiaj zmieniły się w niewielkim stopniu: przełowienie, kłusownictwo, zanieczyszczenia rzek. Warto się przekonać, jak sobie z tym wszystkim radzili, jakie działania podejmowali. Niewątpliwym atutem niniejszej pozycji są obszerne fragmenty z autentycznych artykułów i opisów połowów z tamtego okresu. Pisane nieco staroświecką, przepiękną polszczyzną, nadają jej niezwykłego smaku. Gorąco polecam tę książkę wszystkim pasjonatom wędkarstwa. ◀ Marcin Wosiek

11


REDAKCJA ŁOWI

SPINNING

12

Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

wiam). Łowię przede wszystkim tam, gdzie ryby nie tworzą ławic przyciągających kormorany. Takimi miejscami są opaski i rozmyte stare główki. Choć skrzydlata plaga spustoszyła najlepsze odcinki Wisły, to jednak tam, gdzie ryb nigdy nie było dużo, tym ptaszyskom najwidoczniej nie opłaca się zapuszczać. Jaką opaskę wybrać? Oczywiście mam swoje ulubione. Nie zdradzę, gdzie one są, ale każdy bez problemu znajdzie podobne. Są to umocnienia z głębszą wodą u podstawy, a pisząc to, mam na myśli wodę o głębokości... 1,5 m (do takiego stanu została doprowadzona królowa polskich rzek na mazowieckim odcinku). Dobrze, gdy opaska jest już stara, porozmywana, z kamieniami leżącymi u jej podstawy i widocznymi fragmentami faszyny. Właśnie te kamienie i wystające badyle to idealwww.wmh.pl

13


REDAKCJA ŁOWI

SPINNING

i podobne wielkością dwuogonowe twistery (tzw. majtki) są teraz bardzo skuteczne. Stawiam na kolory motor oil, fiolet i jasny brąz. Takie gumki prowadzi się bardzo prosto. Schodząc z prądem, rzucam w dół rzeki pod kątem ok. 30° w stosunku do opaski, pozwalam przynęcie spłynąć pod kamienie i ściągam ją powoli równolegle do opaski. Wędkę trzymam wyciągniętą nad wodę i to jest przyczyna, dla której zdecydowanie wolę do takiego łowienia wędzisko długie, 3-metrowe. Kto ma takie, niech chowa je jak skarb, bo na rynku obecnie jest bardzo mało dobrych długich kijów. Sytuacja wygląda tak, że dziś, ze wzglęPOCZĄTEK SEZONU du na wypromowaną modę, Na początku sezonu (kwiecień– o wiele łatwiej dostępne są kije krótkie, które jednak w przymaj) najlepsze wyniki mam na gumy w kolorach ciemnych, padku wędkowania w rzece naturalnych. Klasyczna już z brzegu nie najlepiej się spraw3-centymetrowa żabka Mannsa dzają. Mody przemijają, a tutaj ne kryjówki dla ryb, a także stołówki, bo lęgnie się tam masa wodnych żyjątek. Nie ma się co nastawiać na łowienie w samotności, bo te miejsca – jak wszystkie chyba rybne miejscówki na Mazowszu – są przez wędkarzy oblegane. Na opaskach stosuję cały wachlarz przynęt. Bardzo skuteczne są tam woblery, od malutkich wylęgopodobnych po klasyczne już smużaki. Boom na te ostatnie spowodował, że ryby się z nimi już oswoiły, więc ich wybór nie zawsze jest strzałem w dziesiątkę. Na co zatem łowić? Ilu wędkarzy, tyle koncepcji, zostanę zatem przy tym, co sam stosuję.

14

Wędkarstwo

moje hobby


High Carbon Steel • Chemically sharpened

OSTRE

MOCNE

SKOCZ DO!

PEWNE www.wmh.pl

www.robinson.pl

15


REDAKCJA ŁOWI

SPINNING

nadal podstawą jest kij minimum 2,7-metrowy i to się raczej nie zmieni. Szkoda tylko, że nie wszyscy producenci to rozumieją. A zatem, kto ma dobrą 3-metrową wędkę, ten już na starcie ma spore szanse na sukces. Ryby stoją praktycznie przy samej opasce, więc i przynęta nie może się od kamieni czy faszyny zbytnio oddalać. Wracając jednak do techniki prowadzenia gum, ważne jest to, żeby pracować szczytówką, aby przynęta zachowywała się jak żabka, która krótkimi ruchami stopniowo przemieszcza się pod prąd, co kawałek się zatrzymując i odpoczywając przed kolejnym wysiłkiem. Takiej gumy nie prowadzimy głębiej niż w pół wody, co na mazowieckich opaskach oznacza 50–60 cm. Dramat, prawda? Niestety taki jest efekt pracy piaskarek, rzeka strasznie się wypłyca, a wszelkie głębsze dołki są pozasypywane. To się w końcu źle skończy, bo niżówki trapiące Wisłę kiedyś ustaną, a wtedy wielkie masy wody nie

16

Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

www.wmh.pl

17


REDAKCJA ŁOWI

SPINNING

zmieszczą się w zapiaszczonym korycie, tylko rozleją się naprawdę szeroko w miejscach, gdzie kiedyś byłoby to normalne, a teraz na sztucznie osuszonym terenie stoją całe osiedla... Oby nie doszło do jakiegoś nieszczęścia, choć może tylko ono spowodowałoby, że o Wisłę ktoś nareszcie zacznie dbać, zaprzestając jej dotychczasowej rabunkowej eksploatacji. I znów odszedłem od tematu. Zdarza się, że ryby nie reagują na gumki, bo potrzebują mocniejszego bodźca. Wtedy sięgam po mikrocykady. Ich agresywna praca i charakterystyczny szum, jaki wytwarzają w wodzie, prowokują nawet bardzo oporne sztuki. Łowię nimi podobnie jak gumami, tyle że prowadzę je wolniej i płynniej. Brania są za to mocniejsze i nie sposób ich pomylić z niczym innym.

PÓŹNA WIOSNA Przełom maja i czerwca to czas, gdy klenie i jazie rezygnują z żab oraz pijawek i zabierają się poważnie za 18

Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

www.wmh.pl

19


REDAKCJA ŁOWI

SPINNING

rybi wylęg. Ten okres wykorzystuję, łowiąc na jasne, wydłużone migoczące woblery długości 2–3 cm. Na „moich” opaskach są to absolutne kilery. Używam modeli pływających i neutralnych (intermedialnych). Daleko nimi nie rzucę, więc pływalność ma tu kluczowe znaczenie. W dobrze już teraz prześwietlonej wodzie ryby stają się bardzo ostrożne i niezbędne jest spławienie przynęty daleko poniżej swojego stanowiska. Może na tym właśnie opiera się skuteczność tego rodzaju przynęt w tym okresie? Przypominam, że ryby stoją tuż przy kamieniach i doskonale widzą wszelkie poruszenia na brzegu. Wobka prowadzę tak jak gumę (Ameryki tu się odkryć nie da...): zarzucam, powoli go ściągam, co 1,5–2 m przerywając zwijanie na kilka sekund. Mój „narybek” musi się poruszać skokami, naśladując rybkę

20

przemieszczającą się pod silny nurt, szukającą schronienia za kamieniami, w załamaniach nurtu itp., po czym znów ruszającą w górę rzeki. Bardzo dobrym miejscem do takiego łowienia są zakręty opasek, gdzie nurt silnie napiera na umocnienie. Na skutek tego część tworzących się warkoczy nieco odbija w głąb rzeki, tworząc przy kamieniach małe zastoiska i zawirowania na granicy nurtu i spokojnej wody. Takie miejsce zasługuje na szczególnie uważne potraktowanie!

POCZĄTEK LATA W czerwcu moi bohaterowie intensywnie żerują na owadach. Noce są już ciepłe, woda się nagrzewa, a w niej spływają i nad nią kłębią się owady – chrabąszcze majowe, ćmy, chruściki. Ryby słabiej reagują na przynęty prowadzone głęboko. Do łask wracają zatem smuWędkarstwo

moje hobby


SPINNING

żaki, choć ryby je dobrze znają i często kojarzą z zagrożeniem. Ale mimo to teraz właśnie warto po nie sięgać. O ile na początku sezonu można było łowić cały dzień (w samo południe też), o tyle w czerwcu, gdy jest już ciepło, dobrymi porami są popołudnie i wieczór. Im bliżej lata, tym bardziej godziny żeru kleni i jazi przesuwają się tak, że latem wybieram się na nie wieczorem i nocą.

* * *

O łowieniu drapieżnego białorybu można pisać bez końca. Zagadnienie jest wyjątkowo obszerne i nie ma fizycznej możliwości „ogarnięcia” go w jednym artykule. Postarałem się tu przybliżyć tylko niektóre taktyczne aspekty takiego łowienia, co w żadnym razie nie wyczerpuje tematu. Te ryby są nieobliczalne, kapryśne i... pasjonujące. I właśnie dlatego tak bardzo lubimy je wszyscy łowić. ◀

SKOCZ DO!

www.wmh.pl

21


REDAKCJA ŁOWI

OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

22

Paweł Smyk

więcej informacji o autorze na www.wmh.pl/onas

Fot. autor

Wędkarstwo

moje hobby


OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

Magia kulki przynętowej

www.wmh.pl

23


REDAKCJA ŁOWI

OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

Małe i duże, pływające, neutralne i tonące, miękkie i twarde, na włos i na haczyk, w stonowanych i jaskrawych kolorach, jednobarwne i wielokolorowe, „śmierdziuchy” i owocowe… O czymś zapomniałem? Jeśli nawet, to i tak wszystko się wyjaśni w poniższym tekście.

K

ulki przynętowe – jak sama nazwa wskazuje – służą do „przynęcania” ryb. Ich pierwszym, podstawowym zadaniem, jest… skuszenie wędkarza do zakupu. Dobrze by było, żeby jeszcze kusiły ryby do brań... Tym ostatnim aspektem zajmę się w niniejszym artykule.

Z CZEGO ROBIONE SĄ KULKI PRZYNĘTOWE?

Gdyby zadać to pytanie producentom, mało będzie takich, którzy otwarcie podzielą się z nami sekretami wprost z taśmy ich zakładów wytwórczych. Ze zrozumiałych względów strzec będą tajemnicy firmowej i należy to uszano24

wać. Można jednak stwierdzić, że większość „śmierdziuchów” zrobiona jest na bazie gotowych miksów (rybnego – fish mix czy mięsnego – meat mix), mączek roślinnych bądź rybnych (np. z sardynek, dorsza, krewetek), ekstraktów (np. squid, GLM, kałamarnica), proszków (np. wątrobowy, suszona krew), przypraw (np. Robin Red), jaj, mleka w proszku, olejów, ziaren, orzechów i wielu innych komponentów. W kulkach o aromatach słodkich, korzennych i owocowych znacznie mniejszy udział stanowią dodatki mięsne; zwykle bazują one na miksach typu „bird food” (pokarm dla ptaków), wzbogacane są różnymi piekarskimi dodatkami, Wędkarstwo

moje hobby


OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

NEW

2017

W W W.LORPI O.PL

Seria HOOK BAITS to aromatyzowane, plastyczne, trwałe i SKUTECZNE PRZYNĘTY do method feeder w opcjach: tonącej, pływającej i zbalansowanej oraz pellet haczykowy o wysokiej zawartości mączki rybnej.

SKOCZ DO!

Dołącz do nas na Facebooku! www.facebook.com/LorpioPL

www.wmh.pl

Zobacz nas na YouTube! www.youtube.com/LorpioWebTV

25


REDAKCJA ŁOWI

OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

Kulki tonące w różnych wersjach kolorystycznych.

dosładzane fruktozą lub innymi słodzikami i aromatyzowane. Kulki pływające, aby osiągnąć właściwą wyporność, często wzbogacane są zmielonym lub startym korkiem. W pogoni za zmaksymalizowaniem liczby produkowanych rodzajów wabików oraz w przekonaniu, że kulka przynętowa nie jest po to, aby nią karmić

26

ryby, niektórzy producenci decydują się na wybór „drogi na skróty” i wprowadzają do sprzedaży przynęty zawierające coraz więcej „chemii” (bogate w utwardzacze, kleje czy konserwanty). Istotnie, przynęta uwięziona na włosie przyponu zwykle nie trafia do układu pokarmowego ryby. Są jednak tacy, którzy z przywiązania do Wędkarstwo

moje hobby


OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

Waftersy to świetna propozycja na przełowione łowiska. tego, co naturalne, uczynili znak rozpoznawczy własnych produktów i dążą do tworzenia przynęt jak najzdrowszych zarówno dla ryb, jak i ich środowiska. Do takich producentów z pewnością zalicza się Paweł Szewc. Przygotowując ten artykuł, zapytałem podchwytliwie Pawła, dlaczego nie „płynie z prądem”, tylko konsekwentnie trzyma www.wmh.pl

się swojej wizji? Odpowiedź była dla mnie bardzo pouczająca. Wiele lat temu Paweł robił w łowiskach próby z kulkami zanętowymi nasyconymi chemikaliami i kulkami zbudowanymi tylko na bazie naturalnych składników. Nurkując co jakiś czas w łowisku, zaobserwował, że te drugie są zdecydowanie chętniej wybierane przez ryby. 27


REDAKCJA ŁOWI

OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

Kulki pop-up w różnych rozmiarach, kolorach i aromatach, w panierce i bez niej. Na podstawie tych i innych obserwacji doszedł do wniosku, że kulki naturalne nie powodują efektu „wypalenia” łowiska. Ryby, które wcześniej miały już z nimi kontakt, chętnie żeru28

ją na tego typu odżywczych, bogatych w proteiny kulkach. Czy ryby, które działają instynktownie, mogą odróżniać kulki lepsze od gorszych? Coś tu jest na rzeczy, bo o tym, że karpie Wędkarstwo

moje hobby


OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

karpi na łowiskach komercyjnych o bardzo bogatym rybostanie i to w okresach najlepszych brań. Właśnie w takich okolicznościach założenie na włos czegokolwiek może przynieść wiele oczekiwanych holi. Można wtedy rzeczywiście dojść do wniosku, że przynęta ma znaczenie drugorzędne w stosunku do zanęty. Tymczasem okazuje się, że nie wszędzie i nie zawsze to tak działa. Na to, jak ryby będą reagować na podany zestaw, ma wpływ PRACA KULKI znacznie więcej zmiennych, m.in. Praca kulki to temat niezwygłębokość łowiska, rodzaj dna kle szeroki i chyba wciąż się (barwa, twardość, ukształtouczymy, jak właściwie wykorzystać potencjał tego wabiwanie), obecność roślinności przydennej lub jej brak, przejka. W artykule opublikowanym w poprzednim numerze pisałem, rzystość wody, pora roku (okres że dla wielu metodowców przy- przed tarłem bądź po tarle ryb), temperatura wody, wystęnęta ma znaczenie drugorzędne, a najważniejsza jest zanęta. powanie drobnicy w łowisku, Moim zdaniem jest to spore wielkość populacji poszczególuproszczenie wynikające, jak nych gatunków, częstość holosadzę, z doświadczenia łowienia wania ryb w danym sezonie

uczą się omijać niebezpieczeństwo, przekonują również inni znawcy zwyczajów cyprinusów. Powiecie – dobrze, ale kulki zanętowe to nie przynęty, tych ostatnich ryby nie zjadają. To prawda, dlatego pozostawiam Wam wolną rękę przy wyborze wabika. Sam jednak chętnie korzystam z ekologicznych przynęt Pawła, a złowione karpie i karasie potwierdzają ich wysoką skuteczność.

www.wmh.pl

29


REDAKCJA ŁOWI

OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

Kulki pop-up, których wyporność uzyskano poprzez dodanie rozdrobnionego korka.

czy też barwa zanęty koszyczcjach. O tym, jaki zestaw działa lepiej na konkretnym łowisku kowej i sposób jej pracy. Od w danym momencie, można tych i innych zmiennych zaleby coś powiedzieć, jeśli próbę ży, jaki kolor, aromat, wielkość pozyskania takiej wiedzy podi kształt przynęty oraz sposób jej zaprezentowania zaproponu- jęłoby kilku łowiących jednojemy rybom. Jak widać, nie jest cześnie. A i to byłoby obarczone to takie jednoznaczne. Dlatego pewnym błędem pomiaru, bo też nie można założyć, że te przecież są lepsze i gorsze miejsame zestawy będą równie scówki nawet na tym samym skuteczne we wszystkich sytua- łowisku. Dlatego też poniżej

30

Wędkarstwo

moje hobby


OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

Kulki zbalansowane (wafters) skupię się na przedstawieniu są pośrednią formą między kulpewnych cech kulek przynętowych, które mogą mieć wpływ kami tonącymi a pop-upami. na wędkarskie decyzje i sukcesy. O ideę wprowadzenia takich wabików do swojej oferty zapyWYPORNOŚĆ tałem Pana Piotra Lorenca – dla mnie niekwestionowanego Kulki tonące są chyba najpoautorytetu w temacie łowienia pularniejszymi wabikami storyb spokojnego żeru. Pan Piotr sowanymi przez łowców karpi. wyjaśniał, że tego typu przyRównież wielu metodowców wychodzi z założenia, że natunęty mają dosyć istotny wpływ na brania ostrożnych ryb, na ralna prezentacja przynęty w otoczeniu zanęty jest najsku- przełowionych łowiskach, które zasysając drobną i lekką zanętę, teczniejszym sposobem kuszebez problemu pobierają równia ryb do brań. Zwykle kulki podawane są na włosie zakońnież ciekawie zbalansowanego czonym pushstopem lub trady- waftera. Jego wyporność jest na tyle niewielka, że umieszcyjnym stoperkiem wkładanym w oczko włosa przeciągniętego czony na włosie przyponu tylko przez środek przynęty. Na ogół lekko unosi się nad dnem (zanęsą to twarde kulki, które wyma- tą) obciążony jedynie ciężarem samego haczyka. To właśnie gają uprzedniego nawiercenia, ta stosunkowo mała wyporale coraz częściej pojawiają się przynęty na tyle miękkie, że sto- ność nadaje mu bardzo ciekawą pracę i sprawia, że jest on przysunkowo łatwo można je przekłuć igiełką pushstopa lub zwy- nętą godną zainteresowania nie tylko ryb, ale i wędkarzy. kłym karpiowym szydełkiem. www.wmh.pl

31


REDAKCJA ŁOWI

OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

Miękka kuleczka do zakładania bezpośrednio na hak lub na włos.

Kulki pływające, zwane popularnie pop-upami, to przynęty całkowicie wyporne, których zadaniem jest wabienie wszędzie tam, gdzie znajdujące się na dnie rośliny, opadłe liście czy zalegająca warstwa namułku wymagają zaprezentowania przynęty ponad nimi. Metodowcy, a zwłaszcza łowcy karpi chętnie wykorzystują je

32

do osiągnięcia efektu zbalansowania przynęty, podobnie jak dzieje się to w przypadku waftersów. Osiągają to poprzez założenie na włos najpierw kulki tonącej, a następnie wypornego pop-upa (lub jego części). Dzięki temu otrzymują lekko uniesiony dublecik kulek (tzw. bałwanka lub „grzybka”). Kiedy łowimy na niewielkie (8–10-milimetrowe) Wędkarstwo

moje hobby


OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

wyporne kulki, często zakładamy na przypon małą śrucinę, która sprawia, że nasz „popek” nie znajdzie się zbyt wysoko nad zanętą. Aby osiągnąć efekt wyporności w pop-upach, stosowane są różne składniki mające na celu uniesienie przynęty w toni. Wspomniany wcześniej Paweł Szewc chcąc być konsekwentnym w swoim ekologicznym podejściu do przynęt, jako składnika wypornościowego używa rozdrobnionego drzewa korkowego.

TWARDOŚĆ Pierwsze przynęty metodowe stosowane przez feederowców to karpiowe kulki podbierane wprost z pudełek łowców cyprinusów. Tymczasem karpiowi producenci długo „kulali” przynęty niemalże „kamienne”, czyli tak twarde, że podczas nawiercania otworów wiertełka napotykając spore opory w ruchu www.wmh.pl

obrotowym, zamiast tworzyć otwory, zaczynały obracać się w uchwytach. Na szczęście w ostatnich latach dużo się zmieniło i obecnie mamy do dyspozycji kulki o różnych twardościach i z przeznaczeniem do różnorodnych sposobów mocowania. Możemy się zatem cieszyć kulkami, które bez problemu nawiercimy średniej jakości wiertełkiem, przynętami z nawierconymi już otworkami bądź takimi, które łatwo przekłujemy igiełką pushstopa, wreszcie z „gotowcami”, które możemy bezpośrednio nałożyć na hak. Przyznacie, że stwarza to spore pole do manewru.

KOLOR Barwa kulki przynętowej to zdaniem wielu najważniejszy jej parametr. Teorii na ten temat jest bardzo wiele. Liczne grono wędkarzy preferuje kolory jaskrawe, dobrze kontrastujące 33


REDAKCJA ŁOWI

OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

Typowe śmierdziuchy szybko pracujące w wodzie.

Panierowane kulki w wersji pływającej i tonącej. 34

Wędkarstwo

moje hobby


OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

Kusząca blondyna z dołączonym do słoiczka flavourem. z dnem. Trzeba tu jednak wiebinacji kolorystycznych kulek przynętowych – od białych po dzieć, z jakim dnem mamy do czynienia, czy ryby są przed tar- całkowicie czarne, czasem prołem, czy po nim, czy woda jest ponując w jednym opakowaniu przejrzysta, czy mętna, głęboka przynęty w barwach będących czy płytka itd. Do tego należy w kontraście do siebie lub nawet pamiętać, że ryby spokojnego kulki wielokolorowe. Utarło się żeru potrafią się uczyć i podob- przekonanie, że najskuteczniejsze kolory to czerwienie i pomarańnie jak drapieżniki potrzebują niekiedy odmiany, by lepiej cze, tymczasem może się okazać, zareagować na podany wabik. że czernie czy brązy na tle jasnej Idąc tym tropem, producenci zanęty będą bardziej intrygujące dają nam do wyboru wiele kom- dla ryb. www.wmh.pl

35


OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

REDAKCJA ŁOWI

AROMAT

Podobnie jak w przypadku koloru, aromatowi przypisywany jest duży wpływ na wabienie ryb. Nie od dziś wiadomo, że ryby mają wielokrotnie lepiej rozwinięty zmysł powonienia niż ludzie (pisałem o tym w WMH nr 7 (106) 2015 w artykule „Metodowe koło ratunkowe”). W związku z tym w ofercie wielu firm można spotkać szeroką paletę aromatów zarówno owocowych, jak i tzw. śmierdziuchów, które skutecznie wabią ryby. Wokół aromatów narosło wiele teorii o wyższości „śmierdziuchów” nad „owocami” i odwrotnie. Prawda jest taka, że większość wędkarzy stawia jednak na te pierwsze, wychodząc z prostego założenia, że są one dla ryb bardziej naturalne. Tu zaprotestują zwolennicy kukurydzy czy popularnej „truskawki” twierdzący, że w pewnych okolicznościach ich wabiki

36

Wędkarstwo

moje hobby


OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

www.wmh.pl

37


REDAKCJA ŁOWI

OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

są najskuteczniejsze. Jak widać, rozstrzygnięcie takiego sporu wymagałoby głębszej analizy okoliczności zastosowania obu rodzajów aromatów, a na to nie ma tu czasu. Ja wyruszając na łowisko, uzbrajam się w przynęty z obu tych grup aromatów, ale testuję najpierw „śmierdziuchy”. Ciekawą kompilację aromatów rybnego i owocowego stworzył Paweł Szewc w jednej ze swoich serii przynęt i okazuje się, że taka mieszanka rybom również bardzo odpowiada. Interesującą grupę przynęt stanowią kulki „panierowane”. Mają one aromatyczną nasyconą aminokwasami otoczkę, która po wrzucaniu do wody zaczyna bardzo intensywnie pracować, smużąc nie tylko aromatem, ale i barwą. Doskonale mogłem zaobserwować to zjawisko w domowych warunkach, wrzucając zestaw do małego akwarium, a póź-

38

niej – na łowisku – pozwalając „panierowanemu popasowi” podryfować nieco na powierzchni. W kategorii kulek „panierowanych” znajdziemy w sprzedaży zarówno wersje tonące, jak i pływające, większe 18- i nieduże 8-milimetrowe. Polscy producenci mają bardzo szeroką ofertę takich przynęt przeznaczonych do łowienia metodą, co ogromnie cieszy. Wielu wytwórców, głównie z myślą o wędkarzach łowiących w rzekach, do słoiczków z kulkami dodaje również flavoury czy dipy, którymi dodatkowo można wzmocnić ich aromat. Sami wędkarze podejmują też różne działania mające na celu drażnienie powonienia ryb. Przygotowują np. specjalne pasty, którymi oblepiają kulki przynętowe, lub łączą ze sobą połówki kulek o różnych aromatach w celu wzmocnienia efektu wabienia. W tym temacie pomysłowość nie Wędkarstwo

moje hobby


OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

zna granic, a różnorodność stosowanych aromatycznych przynętowych kombinacji oraz ich skuteczność dowodzą, że wiara we wpływ aromatu na wabienie ryb jest ogromna i w dużym stopniu uzasadniona.

na

k i w a ł p

S

www.wmh.pl

IM1

„Życie” kulki przynętowej na zestawie metodowym nie trwa długo. Jedna przynęta starcza zwykle na 3–4 wyholowane ryby. Nie moczy się przez wiele godzin, jak jej odpowiedniczka na zestawie karpiowym wywiezionym hen, niemal za horyzont. Ma wabić szybko i skutecznie – kolorem, aromatem i pracą. Życzę Wam udanych łowów, najpierw w sklepie, a potem w wodzie. Życzę trafnych wyborów, upragnionych holi i ogromnej satysfakcji, kiedy uznacie, że odpowiednio dobranej przynęcie zawdzięczacie kolejną złowioną sztukę. Powodzenia! ◀

0

* * *

SKOCZ DO!

Wszystkie nowości znajdziesz w naszym katalogu oraz na stronie www.mistrall.eu 39


REDAKCJA ŁOWI

SPINNING

Pięć miesięcy to dość czasu, abym zatęsknił za sandaczami i za przemierzaniem łodzią wód Zalewu Zegrzyńskiego. Michał Krzyżanowski więcej informacji o autorze na www.wmh.pl/onas

Fot. autor, R. Jędrzejewski

40

Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

Zegrzyńskie sandacze

www.wmh.pl

41


P

REDAKCJA ŁOWI

SPINNING

ierwszy czerwca to dzień, w którym mogę wreszcie wyjąć sprzęt sandaczowy, zapakować go na łódkę i pojechać z nią nad leżący niedaleko Warszawy Zalew Zegrzyński. Niestety, ryb nie ma tam tyle, ile powinno być, i takich, jakie powinny być. Mimo to łowię tam, bo zbiornik ten znam na wylot, mam do niego blisko, a także dlatego, że pierwszego dnia nowego sezonu – po pięciu miesiącach przerwy – nie jestem skłonny do grymasów. No, chyba że natykam się na sieci rybaków „związkowych”, wtedy sprawa wygląda zupełnie inaczej... O tej porze roku część sandaczy kręci się jeszcze wokół gniazd tarłowych, pilnując ikry. Ale nie należy się spodziewać okazów, przeważnie są to samce rzadko przekraczające 60 cm długości. Są jednak bar-

42

dzo agresywne, a ich atomowe brania potrafią naprawdę podnieść ciśnienie... Stosuję dość duże gumy o dobrze wyczuwalnej pracy. Taka przynęta robi w wodzie sporo szumu i mętnoocy strażnicy gniazd traktują ją (jak przypuszczam) niczym intruza będącego zagrożeniem dla ich potomstwa. To ma ręce i nogi, bo natręta atakuje się agresywnie, stąd też siła brań sandaczowych i głęboko połknięte przynęty.

WYMAGAJĄCE ŁOWISKO Jakby tego było mało, Zalew Zegrzyński stawia spinningiście twarde wymagania, może nie tyle techniczne, ile bardziej taktyczne. I co ciekawe, mniejszy w tym udział sandaczy niż... wędkarsko-rybackiej konkurencji. Łódki wędkarskie liczy się tu na dziesiątki. A już na otwarciu sezonu człowiek czuje się Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

jak na śródmiejskim deptaku. Zdecydowana większość załóg nastawia się na mętnookie, a tych w tytułowym zbiorniku – jak już wspomniałem – nie ma za wiele. Trzeba się więc nagłówkować, aby przebić się przez masę rywali i dotrzeć do drapieżników, z których starsze, bardziej doświadczone i niestety już nieliczne egzemplarze znają się na przynętach lepiej niż nie-

www.wmh.pl

jeden wędkarz. Należy więc do sprawy podejść metodycznie i za żadne skarby nie dać się zamknąć w którymś z popularnych schematów. Co zatem pozostaje amatorowi zegrzyńskich sandaczy? Przede wszystkim zdobycie gruntownej wiedzy o ukształtowaniu dna zalewu. To ona jest podstawą skutecznych i powtarzalnych połowów. Kluczowe miejscówki

43


REDAKCJA ŁOWI

SPINNING

trzeba mieć namierzone i rozpoznane z dokładnością punktową, a znajomość lokalizacji takich elementów, jak karcze, kamienie czy uskoki, ma znaczenie pierwszoplanowe. Nie odniesie 44

sukcesu innego niż przypadkowy ktoś, kto nie zna kryjówek i stołówek pasiastych drapieżników – wszelkiego rodzaju garbów, garbków, muldek, a nawet skupisk patyków. O czymś takim, Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

jak przebieg starego koryta rzeki, nie ma sensu pisać, bo jest to oczywiste. Akurat na Zegrzu stare koryto Bugonarwi to kryjówka największych okazów nie tylko sandacza. Warto www.wmh.pl

się więc przyłożyć do dokładnego rozpoznania jego przebiegu, a także do jego starannego, niespiesznego obławiania. Na tym jednak nie koniec. Znajomość kluczowych punk45


REDAKCJA ŁOWI

SPINNING

tów to jedno, a umiejętność prawidłowego ustawienia łodzi względem nich – to drugie. „Prawidłowe” oznacza tu z dokładnością do 1 m. Watro wiedzieć, że np. 3-metrowa odległość od namierzonego i zapisanego w pamięci GPS punktu sprawia, że nie ma już mowy o niezbędnej precyzji. A gdy się stoi na środku tafli dużego zbiornika, te 3 m to jest bagatela, tyle co nic. Opóźnienie o 2–3 s przy wyłączeniu silnika czy opuszczeniu kotwicy – i mamy „pozamiatane”. Dlatego mówi się, że dobry sternik jest odpowiedzialny za sukcesy całej załogi, nawet gdy sam nic nie złowi. I na odwrót, na nic się nie zdadzą najdoskonalsze wędki, przynęty i taktyka oraz znajomość najlepszych miejscówek, jeśli nie będzie komu na nie precyzyjnie naprowadzić łodzi, żeby nasza przynęta niemal muskała namierzoną

46

na dnie przeszkodę. To wszystko jest kwestią praktyki. Ja staram się przebywać na wodzie i nad wodą niemal w każdej wolnej chwili. I niestety, to jest jedyny sposób na osiągnięcie biegłości, jak zresztą w każdej dziedzinie. Czas spędzony z wędką i echosondą pozwolił mi na dokładne poznanie charakterystyki dna zbiornika, kantów, starego koryta rzeki, zatopionych karczów czy twardych wzniesień i wytypowanie bankówek, w których zatrzymują się drapieżniki – szkoda, że coraz już rzadsze.

TAKTYKA Taktyka łowienia jest niezwykle ważna. Gdy już namierzyliśmy karcz czy muldę, to nie ma się co spieszyć z opuszczaniem tego miejsca. Uważam, że karygodnym błędem jest stosowanie tu zasady pierwszych rzutów, czyli pospieszne (w mniemaniu zwolenników tej metody: Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

dokładne) obrzucenie miejscówki i popędzenie na kolejną. Nie tędy droga. Owszem, nie ma co długo tkwić w jednym miejscu, ale też nie powinno się z niego zbyt szybko spływać. Sprzeczność jest tylko pozorna, bo chodzi o to, żeby po dokładnym obrzuceniu danego miejsca przestawić łódź tak, by móc je obrzucić ponownie, tylko pod odmiennym kątem, z innej strony. Zmiana kierunku prowadzenia przynęty dość często jest tym, co zainteresuje sandacze. Powtarzam, nie wolno się spieszyć. Jeśli znaleźliśmy dobre miejsce, to jest bardzo prawdopodobne, że ryby tam są i trzeba je tylko przekonać do współpracy. Na wodzie takiej jak Zegrze często jedynym ratunkiem przed spłynięciem bez zdobyczy jest postępowanie wbrew ogólnie przyjętym i najczęściej stosowanym zasadom. Jeśli wszyscy www.wmh.pl

łowią agresywnie, stosując ciężkie główki jigowe, my poprowadźmy swoje przynęty w bardzo wolnym opadzie na lekkich główkach. Gdy dominują małe gumki (zawsze mnie to ciekawiło: jaki jest cel ich stosowania na duże drapieżniki, do których zaliczają się sandacze?), łówmy na duże. Jeśli większość spinningistów wierzy w prowadzenie przynęty z płytkiej wody na głęboką – my postępujmy odwrotnie. I tak dalej, i tak dalej. Nasuwa się więc oczywiste pytanie: jak obławiać popularne typy zegrzyńskich miejscówek? .

NA SPADACH Bardzo typowe jest tu prowadzenie przynęty z płytkiej wody na głęboką, kotwicząc w samym korycie zalanej rzeki lub w innym dołku. Ma to sens, bo guma dłużej opada, a sandacz ma więcej czasu na atak. Tyle że tutejsze ryby są 47


REDAKCJA ŁOWI

SPINNING

w taki sposób „tresowane” na co dzień, więc warto zrobić także coś, co je zaskoczy. Ja na spadach i stromych stokach zalanego koryta rzeki stawiam łódź na płytszej wodzie, a rzuty oddaję w kierunku głębszej, prowadząc wabik pod górkę. Opad jest z konieczności krótszy, można go jednak wydłużyć poprzez zastosowanie lżejszych główek jigowych. Znam jeszcze inny, również skuteczny sposób. Kotwiczę łódź u podstawy stoku i wykonuję rzuty równolegle do niego. Sandacze bardzo lubią takie prowadzenie gum.

MAŁE GARBY Niewielkie łagodne podwodne wzniesienia są bardzo ciekawymi miejscówkami. Gdy taki fragment dna odnajdę, ustawiam łódź tak, aby interesujące mnie miejsce przerzucić. Guma najpierw wspina się pod górkę, 48

potem przepływa nad jej szczytem, a następnie przechodzi w dłuższy opad w dół stoku. W ten sposób obławiam całe wzniesienie, a nie tylko jeden jego stok, jak robi to wielu wędkarzy. Oczywiście nie można się ograniczać do obłowienia górki tylko z jednej strony. Jak już pisałem, po wykonaniu serii rzutów przestawiam łódź i obławiam górkę dalej, prowadząc przynętę inną trasą lub pod innym kątem.

* * *

W wodach Zalewu Zegrzyńskiego sandaczy jest coraz mniej, a poprzedni sezon zaliczam do najgorszych, odkąd tu łowię. Złożyło się na to wiele przyczyn, a najpoważniejszą z nich jest fatalna gospodarka jego rybostanem, nawet biorąc pod uwagę niekorzystne warunki wodne w ostatnich latach. Można długo i uczenie uzasadniać, że odłowy siecioWędkarstwo

moje hobby


SPINNING

we robią rybom tylko dobrze, że w sieci wpada tylko drobny białoryb, a drapieżniki się uwalnia i wypuszcza. Nie oskarżam nikogo o kłamstwo, ale w jakim stanie jest populacja sandacza w zalewie, widzi chyba każdy, kto je tam łowi. Zasadne staje się więc pytanie, czy jest sens,

www.wmh.pl

aby Okręg Mazowiecki PZW nadal był dzierżawcą zbiornika, skoro najwyraźniej nie daje sobie rady ani z utrzymaniem jego rybostanu na przyzwoitym poziomie, ani z dopilnowaniem, by na tarliskach nie rządzili kłusownicy z sieciami, prądem czy materiałami wybuchowymi. ◀

49


REDAKCJA ŁOWI

PORADY

50 50

Wędkarstwo

moje hobby


PORADY

Zestaw

z bezpiecznikiem Marcin Wosiek

więcej informacji o autorze na www.wmh.pl/onas

Fot. autor

www.wmh.pl

51


REDAKCJA ŁOWI

PORADY

Łowimy małe ryby blisko brzegu, gdy nagle wędka gnie się wpół, a jej szczytówka ucieka do wody. Cieniutki przypon albo nieduży haczyk często nie mają szans zatrzymać tej ryby...

D

o sytuacji takiej mal szczupakiem rzucił się po dochodzi zwłasz- wędkę sunącą do wody. Złapał ją w porę, ale po próbie zacięcia cza wtedy, gdy łowi się na sprzęt wędzisko sflaczało i mój sąsiad zwinął zestaw ze smętnie dynsztywny, niepotrzebnie mocny, niestety nadal dającymi resztkami przyponu. bardzo popularny wśród polTo karp zrobił mu tak paskudny numer rwąc przypon 0,12 mm, skich wędkarzy. Wybierając mimo że hamulec kołowrotka się z taką wędką na drobniejbył podobno dobrze ustawiony. sze ryby, ma się dobrą zabawę Ale ten cyprinus – jeden z wielu, – częste rzuty, zacięcia, hole. które wchodzą tam z Zalewu Warto zrobić co jakiś czas taki Zegrzyńskiego – nie musiał być trening dokładności i techniki, żadnym okazem, bo w tych nawet jeśli na co dzień nastawiamy się na większe zdobycze. dniach łowiono tam nieduże ryby, a te małe i tak są najbarRadocha trwa dopóty, dopóki na wędce nie zamelduje się dziej agresywne (choć są tam okazała sztuka... Łowiąc wioteż prawdziwe kolosy). To zdasną płocie na Kanale Żerańskim, rzenie przypomniało mi podobbyłem świadkiem, jak siedząne przypadki z przeszłości, widziane albo przeżyte samecy obok mnie wędkarz nie-

52

Wędkarstwo

moje hobby


PORADY

Rys. 1

Rys. 2

mu, kiedy to najczęściej karpik zrywał przypon albo uwalniał się z małego bezzadziorowego haczyka po kilku szarpnięciach. Sytuacje takie występują zwłaszcza wtedy, kiedy łowi się blisko www.wmh.pl

brzegu, bo takie wędkowanie pociąga za sobą określone konsekwencje, a jedną z nich jest słabsza amortyzacja krótkiego z konieczności odcinka żyłki. Niby powinny ją skompensować 53


REDAKCJA ŁOWI

PORADY

ugięcie wędziska i praca hamulca kołowrotka, ale i tak wypadki chodzą po ludziach, przeważnie gdy łowimy na sprzęt mniej precyzyjny, dostosowany raczej do mocniejszych zestawów, czyli taki, jakiego używa gros polskich wędkarzy gruntowych. Mocne wędzisko, często sztywne, dostosowane do grubych żyłek, praktycznie w ogóle nie chroni delikatnego przyponu przed zerwaniem przy nagłym szarpnięciu ze strony np. karpika czy podrośniętego jazia. Tak na marginesie byłem kiedyś świadkiem dyskusji nad rzeką w samym środku okresu ożywionego majowego żerowania płoci. Po jednej stronie wędkarz lokalnie znany z tego, że łowi wielkie płocie, a po drugiej moczykij, któremu ów wędkarz chciał koniecznie „pomóc usprawnić zestaw”. Spór dotyczył grubości przyponów. Pierwszy wędkarz twierdził, że bez 0,18 mm

54

nie ma się co na duże płocie nastawiać, bo kilówka porwie „cienkie pajęczynki” przy próbie odciągnięcia jej od stada. Wyniki, jakie osiągał, nie pozwalały wątpić, że na płociach się zna. Ale i drugi uczestnik sporu nie był bez szans, bo na takie dictum wyjął z wody siatkę z płociami, m.in. ze sztuką długości 38 cm, i pokazał przypony, na jakie łowił: 0,12-milimetrowe. Obaj mieli rację, co w wędkarstwie nie zaskakuje. Ten paradoks można było łatwo zrozumieć, gdy się popatrzyło na wędki obu panów. Zwolennik grubych przyponów miał kij zdecydowanie bardziej sztywny od wiotkiej wędeczki jego przeciwnika. Ten wątek pojawia się w Internecie stale i niejedna klawiatura ciężko pracuje przy wymianie argumentów między zwolennikami „cienko ale mocno” a ich przeciwnikami, dla których liczy się tylko „mocno, czyli nigdy cienko”. Wędkarstwo

moje hobby


PORADY

Jeśli zatem założymy cienki przypon do wędki, która nie ma wystarczającej amortyzacji, aby go ochronić przed zerwaniem przy nagłym szarpnięciu (a z płynnym i natychmiastowym startem hamulca kołowrotka bywa naprawdę różnie...), potrzebny będzie dodatkowy bezpiecznik – coś, co pozwoli ochronić cienki przypon przed zerwaniem. Takim bezpiecznikiem będzie kawałek rozciągliwego materiału zawiązanego między przyponem a linką główną. Sposób nienowy, ale wart przypomnienia: amortyzator gumowy, nie zaś lateksowa linka stosowana przez zwolenników długich wędek (tak na marginesie, amortyzatory stosują także bolonkarze). Sięgnąłem po gumę przeznaczoną do zestawów gruntowych. Obecnie można ją nabyć bez kłopotu. Nawet więcej, są specjalne podajniki do zanęty www.wmh.pl

wyposażone fabrycznie w takowy amortyzator. Mnie zależało jednak na czymś, co będę mógł wykorzystać ze zwyczajnym, otwartym koszyczkiem zanętowym. W sumie żadna filozofia: miękka, elastyczna i rozciągliwa linka z „feeder gum” w nazwie, która przy średnicy 0,55 mm ma deklarowaną wytrzymałość ok. 3,5 kg. Na każdym końcu minikrętlik przywiązany małym węzełkiem. Do tego dwa duże stopery silikonowe (lub koraliki) chroniące węzły przed zbiciem, a między nimi koszyczek zamontowany na założonym przelotowo konektorku (rys. 1). Długość tego wynalazku to ok. 15 cm, wykonanie go trwa dosłownie chwilę. I to już wszystko. W sklepach wędkarskich widuję także gotowe wersje zakończone pętelkami na obu końcach, bez węzełków, tylko z tulejkami zaciskowymi, gdzie żyłka dołączona jest prostym 55


REDAKCJA ŁOWI

PORADY

Tej wielkości karpiki biorą bardzo mocno i agresywnie, czasem rwąc cienkie 56

Wędkarstwo

moje hobby


PORADY

przypony. www.wmh.pl

węzłem na dwie pętelki. I też dobrze, bo wykonany przeze mnie wariant to tylko jedna z wielu możliwych kombinacji. Nie będąc internetowym wędkarskim celebrytą, nie upieram się wbrew wszystkiemu, że „moja jest tylko racja i to jest święta racja”. W wodzie stojącej objętościowo spore węzełki w niczym nie przeszkadzają. Przypuszczam, że na rzekę lepiej byłoby zastosować wersję z tulejkami zaciskowymi ze względu na mniejszą średnicę takiego połączenia, a więc i mniejszy opór stawiany wodzie. No, ale to już rzecz do sprawdzenia podczas rzecznych zasiadek. Ale na tym nie koniec, bo wcale nie trzeba koszyczka puszczać luzem na gumie. Może on zostać zablokowany przez zsunięcie obu stoperów do konektorka na 57


REDAKCJA ŁOWI

PORADY

styk. Możliwości jest mnóstwo. Ale wracając do budowy zestawu, do jednego krętlika wiążemy przypon, do drugiego linkę główną. Podpięcie koszyczka do konektora trwa chwilę i gotowe! Całość wcale nie jest ponadnormatywnie plątliwa. Przy zarzucaniu bez szarpania (technikę płynnego rzutu opisałem w poprzednim numerze WMH, artykuł ten znajdziecie także w wersji elektronicznej w darmowym e-wydaniu WMH nr 128 na stronie www.issuu. com/wedkarstwomojehobby) zestaw ten nie plącze się praktycznie wcale. Jeśli chodzi o samo łowienie, to działanie amortyzatora sprawia, że momentami wygląda to tak, jakby się łowiło na większym dystansie niż w rzeczywistości albo bardziej miękką wędką. Nie odnotowałem jednak problemów z zacinaniem. A w sytuacji kryzysowej, takiej jak

58

agresywne branie małego karpia albo podrośniętego jazia (obie ryby widoczne na zdjęciach dołączonych do niniejszego artykułu), idealnie spełnia rolę bezpiecznika chroniącego przypon w czasie pierwszego, najbardziej agresywnego uderzenia ryby. Gotowy amortyzator gruntowy, z już zamontowanym konektorem do koszyczka, można oczywiście kupić. Jeśli jednak chcemy mieć wariant wykonany ściśle na swoje potrzeby (tzn. dobrać średnicę i wytrzymałość, długość, sposób zakończenia czy też mocowania koszyka zanętowego), można go zrobić samemu z materiału oznaczonego jako feeder gum. Należy się tylko upewnić, czy w danym przypadku lepiej jest go wiązać, czy też stosować miękkie tulejki zaciskowe, np. aluminiowe. Te zaś można na ogół bez Wędkarstwo

moje hobby


PORADY

problemu dokupić w sklepie wędkarskim (najczęściej niestety internetowym) czy w... elektrycznym, bo takich tulejek używa się do zaciskania końcówek kabli. Muszą być tylko na tyle miękkie, aby nie uszkodzić amortyzatora no i oczywiście odpowiednio mocno się trzymać po zaciśnięciu. Dysponując takimi akcesoriami, można wmontować amortyzator w praktycznie każdy popularny zestaw: z przeciętą pętlą (rys. 2), z podwójną pętlą, helikopterowy itp. Zastosowanie amortyzatora do ochrony cienkich zestawów to jedno, ale warto rozważyć jego montaż także wtedy, gdy łowimy na plecionkę. Powtarzające się spięcia ryb z takiego zestawu to już wyraźny sygnał, że z amortyzacją jest coś nie tak i że konieczne jest skorzystanie z „gumowego zabezpieczenia”. ◀ www.wmh.pl

SKOCZ DO!

59


ARTYKUŁY SPONSOROWANE

ARTYKUŁY SPONSOROWANE

Raymarine

Axiom . Nieco więcej niż echosonda

60

Łukasz Marczyński

więcej informacji o autorze na www.wmh.pl/onas

Seria urządzeń Dragonfly firmy Raymarine mocno namieszała na polu echosond i zyskała rzeszę zwolenników, stając się tym samym mocnym graczem na rynkach wędkarskim i motorowodnym. Firma nie musi już nikogo gonić i niczego udowadniać, ponieważ wytwarzane przez nią urządzenia bronią się same, tym bardziej że są oferowane w różnych przedziałach cenowych. Wędkarstwo

moje hobby


N

ie będzie przesadą stwierdzenie, że najnowsza linia urządzeń o nazwie Axiom wyznacza współczesne trendy i wyprzedza konkurencję w wielu aspektach. Seria Axiom miała swoją premierę na początku tego roku na targach żeglarskich w Miami. Obejmuje ona wskaźniki MFD z wyświetlaczami o wielkościach 7, 9 i 12 cali. Każde z urządzeń

ARTYKUŁY SPONSOROWANE

oferuje użytkownikom zupełnie nową jakość i nieznane wcześniej możliwości w efektywnym poszukiwaniu ryb i podwodnych przeszkód z niespotykaną dotąd szczegółowością. Główną cechą stawiającą urządzenie Axiom na najwyższej półce nowoczesnych echosond jest funkcja Real Vision 3D pozwalająca na przeglądanie toni wodnej z każdej perspektywy w stosunku do jednostki pływającej. Wybór interesujące-

Zapis ryb w 4 trybach na jednym ekranie. www.wmh.pl

61


ARTYKUŁY SPONSOROWANE

ARTYKUŁY SPONSOROWANE

go nas obrazu jest bardzo prosty dzięki najnowszemu wyświetlaczowi dotykowemu „Touch and Go” opracowanemu przez zespół Raymarine. Ekran wskaźnika jest szklany i nieco bardziej matowy niż w przypadku urządzeń z serii Dragonfly. To jednak celowe działanie instruktorów. Jasność, kąty widzenia i ostrość zostały tu wyśrubowane do maksimum przy jednoczesnym ograniczeniu śladów po palcach na ekranie. Producent deklaru-

62

je także, że Axiom jest szybszy od poprzednich urządzeń o niemal 50%. Dzieje się tak dzięki czterordzeniowemu procesorowi i systemowi operacyjnemu Raymarine LightHouse 3. Był on już stosowany w innych urządzeniach Raymarine, ale dla serii Axiom został zaprojektowany od nowa. Dla użytkowników oznacza to płynne przełączanie się między poszczególnymi oknami bez przerywania zadań uruchomionych wcześniej i wyświetla-

Zatopione drzewo w różnych trybach. Wędkarstwo

moje hobby


ARTYKUŁY SPONSOROWANE

nych w tle. Szczególną uwagę zwrócono na szybkość działania, możliwość rozbudowy i łatwą personalizację przez użytkownika. Najważniejszą cechą dla wędkarzy, także tych użytkujących mniejsze jednostki pływające, jest jednak wspomniana funkcja Real Vision 3D. Axiom nie wymaga już wyobraźni od wędkarza, która była niezbędna do prawidłowego zinterpretowania obrazu z ekranu starej, jednowymiarowej echosondy. Tutaj

wszystko jest podane na „talerzu” i do tego w na obrazie trójwymiarowym. Błyskawicznie zajrzymy pod łódź, pooglądamy jej boki, a nawet zobaczymy kadłub z góry lub od dołu. Urządzenie oferuje nam trzy tryby: prosty, szczegółowy i wędkarski. Dla wędkarza dokonanie wyboru będzie łatwe i bez zbędnego „grzebania” w menu; urządzenie samo pokaże odpowiednie okna na wyświetlaczu. Zmiana perspektywy następuje błyska-

Obraz z bocznej perspektywy z siatką głębokości. www.wmh.pl

63


ARTYKUŁY SPONSOROWANE

ARTYKUŁY SPONSOROWANE

wicznie po przeciągnięciu palcem po ekranie. W każdym przypadku otrzymujemy dokładne odzwierciedlenie topografii dna i zawartości toni wodnej wokół łodzi. Po zauważeniu interesującego nas elementu (np. ławicy ryb) możemy jego obraz dowolnie przybliżać, obracać i oglądać z każdej strony. Wrażenia są naprawdę niesamowite. Ustalenie głębokości występowania ryb i obiektów podwodnych względem pozycji łodzi

64

ułatwia nam siatka głębokości widoczna na ekranie przed ikoną łodzi. Ryby są pokazywane jako plamki w kilku kolorach informujących nas, na jakiej głębokości się znajdują. Co ciekawe, wszystkie tryby obsługuje jeden przetwornik „4w1” o nazwie RV-100 RealVision 3D. Łączy on znane wcześniej technologie CHIRP, DownVision, SideVision,oraz RealVision 3D pracujące jednocześnie i zamknięte w jednej obudowie. Efektywny odczyt

Jedna z wielu konfiguracji okien. Wędkarstwo

moje hobby


ARTYKUŁY SPONSOROWANE

danych z przetwornika 3D działa na odległość 90 m na boki i w dół od urządzenia. Zupełną nowością przetwornika jest także stabilizacja żyroskopowa. Pozwala ona na odczyty pozbawione zakłóceń przy dużym falowaniu wody. Axiom oferuje użytkownikom funkcję rozbudowy. Możemy podłączyć wiele urządzeń zewnętrznych, takich jak kamery termowizyjne FLIR, radar, urządzenia audio, apa-

rat fotograficzny czy autopilot. Wbudowany jest 72-kanałowy 10 hz GPS umożliwiający tworzenie własnych map w trybie rzeczywistym. Standardem jest również łączność Wi-Fi i Bluetooth. Wbudowane Wi-Fi umożliwia sterowanie Axiomem bezpośrednio z poziomu smartfona lub tabletu. Można też synchronizować waipointy i trasy z aplikacjami mobilnymi Navionics. Czy można chcieć czegoś więcej? ◀

Zapis holu ryby. www.wmh.pl

65


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

66

Uwielbiam łowić bolenie, choć z większym utęsknieniem czekam na pierwsze dni – a właściwie noce – czerwca, kiedy to po pięciomiesięcznej absencji będę mógł usiąść na kamieniu i posłać wobler w nurty wielkiej rzeki, z nadzieją na potężne strzały żerujących sandaczy. Mariusz Drogoś

więcej informacji o autorze na www.wmh.pl/onas

Fot. autor

Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

Sandacze

w środku nocy

www.wmh.pl

67


T

PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

ym razem nie będę się zajmował takimi zagadnieniami, jak dobór taktyki czy łowiska. O tym napisano bardzo dużo i każdy Czytelnik WMH z pewnością wie, jakie są zalecenia przy takim łowieniu. O sprzęcie, jaki powinno się zastosować, też wiele razy już pisano, dlatego i ten temat odłożę na bok. Choć – jak mówią – co woda (a także wędkarz), to obyczaj, więc w przyszłości pewnie i w tej materii coś „stworzę”. Dziś skupię się na czymś innym. Na podstawie zeszłorocznych doświadczeń chciałbym dowieść, że łowienie mętnookich w nocy ma sens nie tylko w pierwszych godzinach po zmroku. Napiszę także o tym, jak tytułowe drapieżniki reagują na dany rodzaj hałasu, jak również o… poduszce, która w moim przypadku jest nieodłącznym elementem przy polowaniu na nocne sandacze.

68

CAŁONOCNY ŻER Owszem, w przeszłości w jednym z artykułów pisałem o tym, iż najlepszymi godzinami są te od zmroku do północy. I faktycznie, w minionym sezonie było identycznie jak w poprzednich i brania w drugiej części nocy raczej się nie zdarzały. Z pewnym jednak wyjątkiem. A był nim właśnie czerwiec, który raczył mnie pięknymi „kopnięciami” od szarówki aż po brzask. Istniała przy tym pewna prawidłowość. Godziny, które między dniem a nocą były tymi granicznymi, zostały zdominowane przez małe osobniki. 22–23 wieczorem i 3–4 rano to czas, gdy na brzegu lądowały jedynie sztuki z przedziału 50–65 cm. Te większe egzemplarze, przekraczające 80 cm, wyjeżdżały natomiast o jednej, niezmiennej porze – około północy – i za każdym Wędkarstwo

moje hobby


MADE IN JAPAN FLUOROCARBON COATED SPINNING

razem pojawiały się w tym samym miejscu. Były to bezpośrednie okolice wybitnie niepozornego, bardzo krótkiego przelewu, z lichym warkoczem. Sandacze ustawiały się zarówno pod samym warkoczem, gdzie było odrobinę głębiej, jak i na równie niewielkim napływie. Ową miejscówkę odwiedzałem o różnych godzinach, lecz poza wspomnianą północą wyglądała na bezrybną. Nie miało to żadnego znaczenia, czy danej nocy obławiałem ją po raz pierwszy, czy kolejny. Gdy w kalendarzu zbliżała się zmiana daty, przez cały czerwiec wpływały w nią duże ryby. Obszar, po którym się kręciły, był tak mały, że nawet jeśli jakimś cudem zacięcie po atomowym targnięciu kijem było puste, w kolejnym rzucie następowała repeta i mogłem się cieszyć z emocjonujących wirów na powierzchni wody. Co sprowadzało duże mętnookie w to miejsce? Trudno odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ w okolicy było wiele stołówek, gdzie kręciło się zdecydowanie więcej drobnicy. Być może ukleje zgromadzone na bardzo małym obszarze były dla nich łatwiejszą zdobyczą. Ale to są jedynie domysły, a prawdę znają tylko sandacze. www.wmh.pl

Najnowsza technologia Robinson TCT wykorzystuje trzy różne surowce: poliamid MPC (Modified Polymer Chains) o modyfikowanych łańcuchach polimerowych, elastyczny poliamid RS (Reinforced Structure) o wzmocnionej poprzecznej strukturze wiązań oraz fluorocarbon. Rdzeń superżyłki zbudowany jest z poliamidu MPC o modyfikowanych łańcuchach polimerowych – wyprostowane, długie łańcuchy zapewniają maksymalną wytrzymałość na zrywanie. Otulinę rdzenia stanowi poliamid RS, który wprowadza do kompozycji miękkość oraz olbrzymie wzmocnienie poprzeczne (żyłka nie załamuje się). Ostatnia, zewnętrzna warstwa wykonana jest z uszlachetnionego termicznie fluorocarbonu, dzięki czemu żyłka staje się niewidoczna w wodzie (współczynnik załamania światła dla fluorocarbonu jest identyczny jak dla wody) oraz niewiarygodnie odporna na przetarcia.

SKOCZ DO!

Paralle l

Windin

g

Marcel Van Den Eynde to jedna z najlepiej rozpoznawalnych marek wędkarskich na świecie. Najwyższa jakość zanęt Marcela została potwierdzona nie tylko przez wielokrotnych mistrzów Świata – Marcela Van Den Eynde, Alana Scotthorna i Boba Nudda, lecz także mistrzów Polski Lidię Kulkę, Artura Kulkę łowiących w klubie Robinson Team. Mistrzowie polecają żyłki opracowane do łowienia z koszykiem zanętowym – PRO FEEDER, do techniki odległościowej – PRO MATCH oraz profesjonalne żyłki zawodnicze PROFESSIONAL i SUPERCUP.

www.robinson.pl 69


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

„Podsłuchująca” rozmowę osiemdziesiątka. 70

Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

HAŁAS Chciałbym zatrzymać się dłużej na sprawie, która w wędkarstwie jest powtarzana niemal na każdym kroku, a mianowicie na cichym zachowaniu nad wodą. Jak ważne jest bezgłośne przemieszczanie się po kamieniach, mogłem się przekonać nie raz i nie dwa, gdy po obłowieniu wybranego fragmentu rzeki wracałem brzegiem chociażby do wspomnianej wyżej miejscówki z dużymi sandaczami. Bardzo ostrożne poruszanie się metr po metrze, wybieranie odpowiednich kamieni bez zbędnego pośpiechu pozwalało mi przejść niemalże nad głowami mętnookich, usiąść od nich dosłownie na długość wędki i w pierwszym rzucie przechytrzyć jednego z nich. Są jednak odgłosy, które są przez nie akceptowalne. O ile ruszające się kamienie czy www.wmh.pl

71


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

Pierwszy rzut i puste targnięcie kijem, drugi rzut i cały wobler bezpiecznie tkwi w paszczy. 72

Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

strzelające pod nogami patyki płoszą je nawet z większej odległości (pojawia się „odchodząca” fala, którą wytwarza wypłoszony z płycizny drapieżnik), o tyle ludzka rozmowa wydaje się im zupełnie obojętna. Wyjmowałem sandacze zarówno sekundy po skończonej rozmowie telefonicznej, jak i w trakcie samych pogawędek, kiedy to brania następowały tak blisko, iż miałem wrażenie, że mętnookie podsłuchują, o czym jest mowa (oczywiście z przymrużeniem oka). Występuje także rodzaj hałasu, który jest bardzo intensywny, a mimo to drapieżniki (nie tylko sandacze) nie zwracają na niego uwagi. A właściwie, to one go… wykorzystują! Co prawda sporadycznie, ale zdarza mi się łowić pod wiaduktami kolejowymi. W momencie przejeżdżania pociągu pod mostem jest niewww.wmh.pl

samowicie głośno, a do tego dochodzą odczuwalne wibracje. Wielokrotnie mogłem zauważyć taką prawidłowość, że drobnica w takiej chwili płoszy się całym stadem, a w tym momencie drapieżniki ruszają z kryjówek i nękają przestraszoną „sieczkę”. I warto to wykorzystać, spiesznie posyłając wabik najlepiej w samo miejsce atakujących ryb. Przerabiałem już sytuacje, gdy miałem nad głową rozpędzony pociąg, wobler wpadał do wody dokładnie w miejscu, gdzie chwilę wcześniej nastąpił atak na stado uklei, a po zamknięciu kabłąka na końcu zestawu… już była zdobycz!

SIEDZISKO Na koniec jeszcze kilka zdań o wspomnianej już poduszce. Nie wszyscy wędkarze mogą łowić na stojąco przez kilka godzin, a jednym z powodów są odmawiające posłuszeństwa 73


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

plecy. I nie będę ukrywał, że do takich osób mam „zaszczyt” należeć. W związku z tym niemal każde obławianie konkretnej miejscówki odbywam w pozycji siedzącej – zwłaszcza w drugiej części nocy. Bezpośredni kontakt z zimnym kamienieniem jest jednak mocno ryzykowny. Dlatego podczas nocnego ganiania za sandaczami noszę ze sobą gąbczastą poduszkę, której poziom izolacji cieplnej jest całkiem niezły. Używanie „pośrednika” między naszą miednicą a podłożem ma kilka zalet. Raz, że jest nam cieplej i nie „złapiemy wilka”, a dwa, na nieco miększym siedzi się zdecydowanie wygodniej niż bezpośrednio na kamieniu. Ja korzystam z poduszki, której pierwotnym zastosowaniem miało być wyściełanie taboretu, ale równie dobrze można podejść do sprawy bardziej

74

profesjonalnie i zafundować sobie w sklepie wędkarskim siedzisko wykonane z lekkiego tworzywa, które zostało stworzone m.in. na potrzeby wędkarzy. Takie siedzisko jest zaopatrzone w regulowane szelki, którymi przypinamy je do siebie. Zwykła poduszka takowych „przypinaczy” rzecz jasna nie ma i za każdym razem, gdy zacinałem dużą rybę, którą podbierałem poniżej swojego stanowiska, z emocji zapominałem o niej, a kiedy po całej akcji chciałem ponownie usiąść, okazywało się, że nie mam jej przy sobie. Znalazłem jednak na to banalny sposób. Mianowicie, wkładam ją pod wierzchnią warstwę ubioru na wysokości „siedzącej” części ciała i nie muszę już o niej pamiętać. Jest cały czas przy mnie, nie ginie, gdy muszę na chwilę stanąć, i mogę się skupić wyłącznie na łowieniu. ◀ Wędkarstwo

moje hobby


ARTYKUŁY SPONSOROWANE

Najważniejsze w zestawie

Wszystkie elementy składające się na uzbrojenie ojenie e przynęty powinny być znacznie mocniejsze od reszeszzz ty zestawu. Pożądaną cechą uzbrojenia jest teżż dyskrecja, by ryba w słabsze dni, gdy nie jest skora a do atakowania wszystkiego, co się rusza, bez poodejrzeń podeszła do przynęty. Uzbrojenie nie może e też unieruchamiać i przytłaczać przynęty nadmiaa rem żelastwa, za to powinno wydobywać z niej walory niewidoczne na pierwszy rzut oka. Te warunki spełniają akcesoria Dragona.

Konieczność wysokiej jakości wszystkich detali składających się na uzbrojenie przynęty wynika z tego, co się z nią dzieje podczas normalnej wędkarskiej praktyki. Kółka, agrafki, kotwice i przypony są rozrywane na zaczepach, zgniatane przez szczęki drapieżników, a podczas wyskoków szczupaka czy gwałtownych odjazdów suma na te elementy działają olbrzymie przeciążenia. Często dochodzi do zwielokrotnienia tych sił poprzez dźwignię, jakiej poddana jest przynęta tkwiąca w pysku ryby, nie zawsze w osi linki. Konstruktorzy Dragona za punkt honoru postawili sobie, by nic podczas walki z życiową rybą się nie urwało, nie rozgięło i nie rozpięło. Nowa oferta uwzględnia coraz powszechniejsze korzystanie przez wędkarzy z dużych przynęt szczupakowych oraz pokazuje możliwości zbrojenia niestandardowego zwiększającego możliwości tych przynęt. Przyjrzyjmy się im bliżej.

Dozbrojki i systemiki

Przeznaczone są do zbrojenia gum o długości od 15 do 25 cm. Wszystkie wykorzystują do połączenia gumy z uzbrojeniem proste urządzenie w formie korkociągu z pilotem, który wkręcamy w łeb gumy. Do korkociągu przymocowane są w różny sposób kotwice – jedna lub dwie. Mogą to być luźno wiszące dozbrojki, które mocujemy do gumy, wbijając w jej korpus jeden z grotów kotwicy. Mogą też być doposażone w kolec, który wbijamy w korpus ryby, a kotwiczka zwisa wtedy swobodnie „wabiąc” drapieżnika wszystkimi trzema grotami. W tych systemach wykorzystano przypony A.F.W. Surflon 1x7 w czarnej otulinie o wytrzymałości 27 kg, co całkowicie zabezpiecza system przed uszkodzeniem w każdym zestawie szczupakowym, a uzbrojenie stanowią lekkie, ale bardzo mocne kotwice Dragon V-Point.

Główka z oczkiem i agrafką grafką

W większości przypadków tak uzbrojona guma wym wymaga jeszcze obciążenia. Idealne jest użycie w tym celu ciężarków uzbrojonych w drut uformowany ojon z jednej strony w kształcie oczka służącego do przypięcia gumy do zestawu, a z drugiej strony stanowiący pewnie zapinaną agrafkę. W ciężarkach użyto dwóch rodzajów agrafek. Pierwsza, z przegięciem, obsługuje mniejsze i delikatniejsze haki. Druga, zaokrąglona, jest przeznaczona do dużych i mocnych haków. System z zapinaną agrafką eliminuje wadę tradycyjnej czeburaszki, w której czasem dochodzi do wypięcia przynęty podczas holu silnej ryby lub na złośliwym zaczepie. Oferta obejmuje ciężarki o masie od 5 do 25 gramów. 599-050-003 5g

skala 1:1

598-250-001 25 g

Agrafka, kółko i krętlik

Te trzy elementy w wędkarskie praktyce odpowiedzialne są za największą liczbę straconych okazów, toteż Dragon podszedł do nich w sposób bezkompromisowy. Użyto najwyższej jakości stali nierdzewnej, konstrukcja jest niezawodna, a parametry dokładnie zmierzone, by wędkarz mógł precyzyjnie dobrać każdy element w sposób pasujący do zestawu. Kółka łącznikowe Power Ring są nierdzewne, kute i przeginane, co zapobiega wkleszczeniu się plecionki pomiędzy zwoje kółka, i mają ogromny zapas mocy. Na przykład kółko o średnicy 5 mm może udźwignąć 32 kg, a kółko 8-milimetrowe – aż 130 kg, a więc nie podda się żadnemu sumowi. Kółka dostępne są w średnicach od 3 do 12 mm. Agrafka Quick Lock to pierwsza w ofercie Dragona agrafka pozwalająca bez rozpinania szybko wymienić każdą przynętę. Nie ma możliwości samoczynnego rozpięcia się agrafki lub uwolnienia z niej przynęty w przypadkowy sposób. Quick Lock występują w trzech wielkościach: 4, 8 i 10 i obsłużą wszystkie średnie i ciężkie zestawy spinningowe oraz trollingowe. I na koniec łożyskowany krętlik – najmniejszy, 15 mm, ma wytrzymałość 17 kg, a największy – 25 mm – aż 69 kg. Obracają się praktycznie bez oporu, dobrze znoszą słoną wodę, a spawane kółeczka gwarantują dużą wytrzymałość i brak możliwości wypięcia się przynęty. Znakomite do samodzielnego montażu mocnych zestawów szczupakowych i morskich trollingowych. skala 1:1 6

50-70-006 6 mm/54 kg

4

50-77-004 20 mm/16 kg

2/0

50-73-020 19 mm/40 kg

O klasie drobiazgów kończących zestaw świadczy ich opinia wśród łowców największych ryb. Od lat przypony Big Game Dragona są najpowszechniej używane przez sumiarzy. Pozostałe akcesoria dzielnie dotrzymują im kroku. Można na nich polegać. /TEAM DRAGON/ www.wmh.pl

75


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

Fontanna, istny gejzer – to ratująca się ucieczką drobnica aż wyskakuje nad lustro wody. Tuż pod powierzchnią pędzi zaskakująco szybka i zwrotna srebrna torpeda. Do tego głośne i potężne uderzenia ogonem przy każdym kolejnym ataku. Nie znam osoby, która potrafiłaby przejść obojętnie obok tak widowiskowego spektaklu z boleniem w roli głównej.

Wybuchy na wodzie

76

Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

Waldemar Stachniak

więcej informacji o autorze na www.wmh.pl/onas

Fot. autor

www.wmh.pl

77


B

PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

ędąc naocznymi świadkami takich przedstawień, często zanim złowimy któregokolwiek z tańczących na ogonie osobników, żywo się nimi interesujemy. Konsekwencją tej sytuacji jest pojawianie się zarówno w wędkarskich periodykach, jak i na portalach internetowych coraz większej liczby nowinek na temat boleni. Ukazujące się wiadomości dotyczą przede wszystkim problematyki skutecznego łowienia tej bez wątpienia zjawiskowej zdobyczy. Toteż z podniesionym ciśnieniem i niejako zahipnotyzowani, mając jedynie czysto teoretyczną wiedzę na ten temat, ochoczo, ale „w ciemno” deklarujemy dołączenie do grona wiernych fanów tego gatunku. Mogę z dużym prawdopodobieństwem założyć, że w pobliżu mojego miejsca zamieszkania (czyli w okolicach Lublina) po

78

pojawieniu się w czerwcu nad większymi rzekami, takimi jak Wisła, Bug czy Wieprz, będę miał okazję wiele razy zaobserwować opisane wyżej widowisko. Frekwencja amatorów boleni dopisuje, a wytrwałości nie brakuje żadnemu z nich. A wszystko przy zauważalnej aktywności głównych bohaterów. Ponieważ nie sposób przeoczyć ich harców, przeto miejsca żerowania, jak i przebywania naszych potencjalnych zdobyczy wszystkim dobrze są znane. Mimo to złowienie choćby jednej sztuki okazuje się nierealne lub co najmniej bardzo trudne. Wykonywanie z uporem maniaka dziesiątek rzutów nie przynosi efektu. Lekarstwem nie jest również ciche podejście. Myślę, że dzieje się tak, ponieważ ryby instynktownie czując zagrożenie, ignorują wszelkie sztuczne wabiki. Odnajduję ogrom informacji, jak należy łowić bolenie. Staram Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

się choćby część z nich przeczytać. Niemniej jednak odnoszę dziwne wrażenie, jakbym te srebrne ryby łowił nieco inaczej niż polecają to autorzy licznych artykułów. Spróbuję opisać różnice, a zarazem wyjaśnić, dlaczego tak postępuję. Na początek pod lupę wezmę moje łowiska, dzieląc je dla wygody na Wisłę i pozostałe. Wprost uwielbiam rozszyfrowywanie tego, co może kryć przede mną duża rzeka. W rezultacie nad wodą bez większych problemów udaje mi się wskazać przykosę, rynnę, wypłycanie czy miejsce podwodnej rafy. Nasza królowa, jak rzadko która inna rzeka słynie właśnie z takiej różnorodności. Mimo to płynąc łodzią z boleniową wędką, zatrzymuję się tylko w kilku charakterystycznych miejscach na otwartej wodzie. Co jakiś czas podpływam natomiast do brzegów, zwłaszcza tych, do których nie ma dostępu od strony lądu lub jest on mocno utrudniony. Chcę przez to powiedzieć, iż to, co interesuje bolenie, w większości znajduje się w bezpośrednich okolicach brzegów. Toteż w ramach boleniowych potyczek notorycznie stosuję tak zwany skok w bok. W życiu prywatnym odradzam, lecz wędwww.wmh.pl

Błystki obrotowe, wahadłowe, tandemy, pilkery. 05-075, Warszawa Wesoła, ul. Asnyka 13 tel. +48 22 773 70 13; mobile +48 601 228 279 email: info@spinnex.pl • www.spinnex.pl

79


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

karzom łowiącym rapy jak najbardziej polecam. Spinningując z brzegu, staram się unikać konkurencji, czyli odwiedzam miejsca zarośnięte, z niedogodnym dojazdem. Nie omijam także zakrzaczonych rozlewisk, a już wręcz regularnie trafiam nad pobliskie mniejsze rzeki. W opisywanych okolicznościach czytanie wody zastępuję „indiańskimi podchodami”, a jak najdalsze zarzucanie dalekosiężnymi wabikami zamieniam na dokładne, ciche, a przede wszystkim przemyślane podrzucania. W zaistniałej sytuacji nie obyło się też bez sprzętowej ewolucji. Na przykład (spłycając oczywiście temat) jeśli chodzi o przynęty, to nadal najczęściej używam woblerów, gum oraz obrotówek, ale znacznie mniejszych i lżejszych. Ponieważ „moim” boleniom kompletnie nie odpowiadało głośnie wpadanie do wody czegokolwiek, zwłaszcza bezpośred-

80

nio na ich głowy, stąd zazwyczaj waga moich woblerów i główek jigowych nie przekracza 5 g, a rozmiar obrotówek – dwójki. Oczywiście trzeba je podać jak najciszej i płynnie uwalniać żyłkę z kołowrotka. Jej średnicę dopasowałem proporcjonalnie

Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

do znikomych oporów, jakie stawiają wyselekcjonowane przeze mnie przynęty, i stąd wynosi ona 0,16–0,18 mm. Spróbuję teraz przyjrzeć się prowadzeniu. Większość autorów przeczytanych przeze mnie tekstów uważa, że szybkie, niemalże

www.wmh.pl

ekspresowe prowadzenie stanowi podstawę boleniowych sukcesów. Oczywiście nie wykluczam tej możliwości. Niemniej jednak i tu pozwolę sobie na kilka własnych wskazówek. Z tego, co zaobserwowałem nad wodą, równomierne przeciąganie nie przynosi

81


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

rezultatów. Wystarczy natomiast w czasie prowadzenia wabika od czasu do czasu odpuścić szczytówką, by nieufną zdobycz zmobilizować do ataku. Dobrze w takich momentach sprawuje się wobler Pro Lite Minnow. Jego przemieszczające się wewnętrzne obciążenie, które w założeniu ułatwia osiągnięcie większego dystansu, wywołuje dodatkowe kolebanie się, które zachęca ryby do szturmu. Równie fajne efekty w trakcie ściągania przynosi zwiększenie na krótką chwilę prędkości zwijania. Podobnie działa krótkotrwała zmiana głębokości przeciąganego wabika. Podniesienia przynęty dokonuję szczytówką wędki. Boleń, który podpłynie do wabika, musi być czymś więcej dopingowany niż tylko jednostajnym jego ściąganiem, aby go zaatakować. Stąd wskazana jest nieregularność prowadzenia. Chcę przy tym na podkreślić, że moje działania nie

82

mają nic wspólnego z gwałtownym szarpaniem czy skakaniem, na które – co zaobserwowałem – srebrne torpedy potrafią reagować ucieczką. Zdradzę Wam jeszcze jedną tajemnicę. Od ubiegłego sezonu numerem jeden wśród gumowych przynęt jest dla mnie Greedy Shad w kolorze Pearl Blue. Kończąc temat boleniowych potyczek, przybliżę sylwetkę stosowanego przeze mnie „patyczka” Microflex, dzięki któremu mogę podrzucać lekkimi wabikami na średnie dystanse, wyczuwać przynęty stawiające niewielki opór, zacinać zdobycz szybkim, aczkolwiek krótkim ruchem i holować ją na sprężystym blanku uginającym się po rękojeść. Długość 2,3 m jest w mojej ocenia bardzo wygodna do przedzierania się między krzakami. Im większa siła wygina mój kij, tym szybciej i mocniej powraca on do swojego pierwotnego stanu. ◀ Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

SKOCZ DO!

www.wmh.pl

83


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

Sandacz,

a podniesiona woda na zaporówce

84

Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

Najistotniejsza jest lokalizacja ryb. Bez tego nie pomoże najlepszy sprzęt. Przypomina mi się zeszłoroczna wyprawa. Była bardzo ciekawa pod kątem zarówno znalezienia drapieżników, jak i sposobu ich łowienia. Jacek Gorny

więcej informacji o autorze na www.wmh.pl/onas

Fot. autor

www.wmh.pl

85


P

PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

ierwsze dni sezonu sandaczowego 2016 spędzałem na zbiorniku zaporowym w Niemczech. Woda znana z pięknych sandaczy. Ryby 80+ były tam łowione bardzo często, a rekordowy mętnooki miał 108 cm! Plusem tej wody był ograniczony dostęp. Skutkowało to tym, że pierwszego dnia czerwca na wodzie było tylko kilkanaście łódek. Wędkarze od razu udali się na znane z poprzednich sezonów tarliska, gdzie samce broniły jeszcze gniazd, w których samica złożyła ikrę. Te miejsca zwykle są dość płytkie (2–5 m) i najczęściej pokryte cieniutką warstwą osadów dennych. Na ogół wyciąga się na haczyku małe „trawki”, które leżą na dnie. Podłoże zwykle jest równe lub lekko pofalowane. Po znalezieniu takiego tarliska sukces jest pewny... Samiec jest bardzo agresywny

86 86

i atakuje wszystko, co znajduje się w pobliżu jego gniazda. Ja jednak nie przepadam za wędkowaniem w takich miejscach. Również tam zacząłem, ale po złowieniu kilku ryb, które prawdę mówiąc nie wyglądały zbyt pięknie (szary kolor brzucha i mała waga), postanowiłem szukać ryb, które opuściły już gniazda i udały się na żerowiska. Charakteryzują się one tym, że są tam zaczepy, uskoki, zatopione ruiny starych budowli, drzewa itp. W takich miejscach łowy są dużo ciekawsze i wymagają od wędkarza większego nakładu pracy. Również sandacze z tych miejscówek wyglądają inaczej. Opuściły już tarliska i intensywnie żerują, więc są w dużo lepszej kondycji, a ich brzuchy są białe, co podnosi atrakcyjność pamiątkowego zdjęcia z rybą. Wróćmy jednak do wyprawy z zeszłego sezonu. Zbiornik miał niecałe 600 ha, więc łodzie były Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

widoczne w każdym jego zakątku. Pierwszego dnia praktycznie wszyscy trzymali się kilku znanych miejsc. Załogi niemal każdej łódki mogły się pochwalić jakimiś zdobyczami. Zwykle 2–3 ryby, ale byli i tacy, którzy mieli ich ok. 10. Większość ryb była w okolicy 60–70 cm. Na mojej łodzi złowiliśmy też kilka podobnych sandorków. Drugiego dnia z rozmów z wędkarzami z mijanych łódek dowiadywałem się, że wczoraj połowili troszkę, ale dziś tylko pojedyncze ryby. Trzeciego dnia „w świat” poszła informacja, że zbiornik chyba się już „skończył”. Nikt nie łowił ryb. Wszyscy narzekali. Miejsca dobre w poprzednich latach już nie dawały ryb. Łódki przeskakiwały z jednej miejscówki na drugą i dalej nic... Czwartego dnia woda opustoszała. Ludzie zrezygnowali, bo uważali, że sandaczy jest mało i szkoda czasu na www.wmh.pl

to łowisko. Prawda była jednak zupełnie inna. Ryby nie wyparowały. Na mojej łodzi każdego dnia łowiliśmy sporo 60–80-centymetrowych mętnookich. Trzymaliśmy to jednak w tajemnicy, aby uniknąć niepotrzebnych gości na miejscówkach. Dlaczego my łowiliśmy, a pozostali nie? Już odpowiadam! Ten początek sezonu różnił się od innych tym, że woda w zbiorniku była wyższa o ponad 1 m w stosunku do lat poprzednich. Nikt na to nie zwracał uwagi i wędkarze szukali ryb w tych samych miejscach co kiedyś. Tymczasem trzeba pamiętać o tym, że ryba ma ogon, a on służy do... Tak, do pływania. Zmiany warunków spowodowały wzmożony ruch w podwodnym świecie. Pojawiły się nowe atrakcyjne miejsca, które chętnie były „adoptowane” przez sandacze. Zorientowałem się już drugie87


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

88

Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

go dnia, że coś jest nie tak, i zacząłem tropienie. Bardzo pomogła mi w tym echosonda z bocznym sonarem. Szybko przeszukiwałem duże obszary wody i znajdowałem nowe, dotychczas nieznane mi miejsca z rybami. Pierwszym było tarlisko, o którym wcześniej nikt nie wiedział. Znajdowało się na głębokości 4 m nieopodal plaży. Dno zupełnie płaskie, ale sonda pokazała sandacze. Wystarczyło prowadzić wabik na tej głębokości i brania były pewne. Najlepiej spisała się tam 15-centymetrowa guma w kolorze perłowym z seledynowym grzbietem i pomarańczowym brzuchem, czyli można powiedzieć, że czerwcowy standard. Główka lekka jak na sandacze: 10–12 g. Wysoki wolny opad działał najefektywniej. Ponieważ lubię robić zdjęcia mętnookim (są bardzo fotogeniczne), szybko uciewww.wmh.pl

kłem od szarych, tarłowych ryb. Pływałem po zbiorniku i bacznie obserwowałem wskazania echosondy. Teraz skupiłem się na szukaniu żerowisk. Badałem wszelkie uskoki, górki, zaczepy itp. Dość szybko znalazłem ryby wzdłuż starego koryta rzeki. Było ich tam jednak niewiele i trzeba się było napracować, aby złowić kilka. Głębokość w okolicy koryta wynosiła 8 m, a w samym korycie 9–10 m. Ryby stały na 8 m i najlepiej reagowały na 30-gramowego czarnego koguta, którego podpowiedzieli mi znajomi pierwszego dnia. Niestety, drapieżniki stały mocno rozproszone i z jednego ustawienia łowiliśmy maksymalnie 2 sztuki, a było i tak, że mieliśmy 3 kotwiczenia bez brania… Ruszyliśmy więc dalej. Tym razem celem były duże gruzowiska na środku zbiornika. Głębokość wahała się tam od 5 do 8 m. Skupiliśmy 89


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

się na ich obrzeżach. Kilka ryb wyjęliśmy, ale podobnie jak w przypadku koryta były to pojedyncze sandacze. Czwartego dnia wraz z moim kompanem ruszyliśmy ponownie na poszukiwania. W poprzednich dniach złowiliśmy sporo ryb, postanowiliśmy więc nieco zaryzykować i popłynęliśmy w część zbiornika, o której miejscowi mówią, że nie ma tam sandaczy… Moja

90

sonda pokazywała jednak coś innego; chcieliśmy to sprawdzić naocznie. Kilka godzin pływania nie przyniosło oczekiwanych rezultatów, aż w końcu w południe namierzyliśmy interesujące miejsce. Głębokość 5 m, wszędzie muliste dno, ale na środku tego blatu znaleźliśmy twarde wzniesienie. Dno pokrywały niewielkie kamienie, raczej naturalne niż pozostałości po budynkach sprzed zalania. Szczyt tej

Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

rafy był na głębokości 4 m. Na ekranie sonaru wyraźnie zobaczyłem kilka dużych ryb przyklejonych do dna. Podejrzewałem, że to sandacze! Zakotwiczyliśmy na głębszej wodzie ok. 20 m od tej rafy. Pierwsza ryba spadła. Druga wylądowała w podbieraku – sandacz ok. 65 cm. Więcej brań nie mieliśmy, ale za długo zajmuję się łowieniem mętnookich, aby nie wiedzieć, co robić dalej! Zostawiliśmy tę miejscówkę w spokoju do wieczora. Napłynęliśmy tam ponownie godzinę przed zmrokiem. W ruch poszły duże, 15-centymetrowe seledynowe gumy na lekkich 10-gramowych główkach. Użyliśmy długich wędzisk (270 cm) i prowadziliśmy przynęty z wysokim podbijaniem. Brania niemal wyrywały kij z ręki! Przez 1,5 godziny wyjęliśmy 5 sandaczy 70–80-centymetrowych w świetnej kondycji! Kilka spadło lub się nie www.wmh.pl

zacięło, a wszystkie z tej rafy, która miała może 15 m średnicy! O poranku ponownie napłynęliśmy na to miejsce. Sandacze brały bardzo dobrze, ale tym razem wolały gumę brązową. Udało nam się wyjąć 5 ryb w podobnych rozmiarach jak podczas wieczornej sesji. Kolejne dni spędziliśmy na ciągłym szukaniu coraz to nowszych miejscówek. Znaleźliśmy ich kilka, ale już żadna nie dała tylu fajnych ryb z jednego miejsca co rafka. Zwykle były to 1–2 ryby i trzeba było płynąć dalej. Ostatecznie w ciągu 8 dni spędzonych na tej wodzie udało się złowić ok. 40 sandaczy od 60 do 84 cm, kilkanaście mniejszych, ok. 20 szczupaków, małego sumka i przypadkowo podczepioną wielką tołpygę (ok. 35–40 kg). Kluczem do skutecznego łowienia było częste przemieszczanie się po całym zbiorniku i przeszukiwa91


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

nie wody w przedziale 2–9 m. Na łodzi mieliśmy 2 zestawy. Pierwszy do ciężkiego łowienia składał się z wędziska długości 210 cm o ciężarze wyrzutu 35 g z seledynową plecionką 0,16-milimetrową. Tym sprzętem łowiliśmy za pomocą kogutów 20–35-gramowych i gum do 15 cm na główkach 15–30-gramowych. Drugi zestaw był do łowienia z wysokiego, wolnego opadu i składał się z wędziska długości 270 cm o ciężarze wyrzutu 28 g i pomarańczowej plecionki 0,14-milimetrowej. Przynęty były mniejsze, zwykle 8–12-centymetrowe, i znacznie lżej obciążone (10–12 g). Obie wędki miały szczytową, szybką akcję i nawzajem się uzupełniały, pozwalając obłowić wszystkie miejsca zarówno bardzo agresywnym i ciężkim opadem, jak i delikatnym i wolnym podbijaniem nieopodal dna. Jeśli miałbym jednak wybrać ten skutecz-

92

niejszy zestaw w tych dniach, to byłby to ten delikatniejszy. Choć bywa i odwrotnie, więc na wyprawie trzeba szukać ryb na różne sposoby. Przynęty do łowienia sandaczy, to temat rzeka. Należy mieć duży wybór kolorów, kształtów i obciążeń. Jak znajdziecie ryby, to powinniście pokombinować, zanim zaczniecie je łowić. Bywa tak, że tylko jeden kolor lub ciężar główki daje rezultaty. Wszystko trzeba sprawdzić metodą prób i błędów, ale na szczęście czerwiec jest pod tym względem wyjątkiem. Zwykle ryby są już „zresetowane” po okresie ochronnym i dają się łowić bez zbytniego grymaszenia. Nieoceniona okazała się sonda z bocznym skanowaniem. Dzięki niej szybko znajdowałem ciekawie wyglądające miejscówki i często same ryby, które świetnie było widać nawet kilkanaście metrów od łodzi. Ustawiając Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

łódkę na łowisku, zawsze stawałem na głębszej wodzie i rzucałem w kierunku płytszej. Na obu wędziskach miałem przypony z fluorokarbonu 0,35-milimetrowego, które według mnie znacznie pomagają w oszukaniu sandacza. Jeśli znalazłem miejsce, które wyglądało obiecująco na ekranie sondy, a nie było tam ryb, odwiedzałem je w innych godzinach, co często skutkowało złowieniem sporej sztuki. Zwykle wieczorami szukałem ryb w płytszej wodzie, a w ciągu dnia w głębszych miejscach. Ponieważ byliśmy na miejscu, czas wędkowania podzieliliśmy na dwie

tury. Pierwsza trwała od świtu do 11, później przerwa w obozie na drzemkę i obiad. Ponownie wypływaliśmy na wodę ok. 15 i zostawaliśmy do ciemna. Dzięki takiej strategii byliśmy na wodzie w dwóch najlepszych porach dnia, jednocześnie wypoczywając w południe, które jest najsłabsze pod względem żerowania ryb. To tyle, tak to wyglądało w zeszłym sezonie. Co przyniesie ten rok? Czas pokaże... Pewne jest jedno – nad wodą trzeba myśleć i nie kierować się schematami. Bo ryby tego nie robią! ◀ DZIOBOWE SILNIKI ELEKTRYCZNE Xi5 ZE STEROWANIEM BEZPRZWODOWYM

SKOCZ DO! Solidność i niezawodność

• Kompozytowa kolumna posiada wieczystą gwarancję na pęknięcie • Osprzęt i elementy ze stali nierdzewnej i anodowanego aluminium • Uszczelniona i obudowana przed wpływem czynników zewnętrznych elektronika

Zaprojektowany dla wędkarzy

Super cicha praca

• Precyzyjne koła zębate, łożyska o minimalnych oporach i inne świetnie spasowane elementy powodują redukcję hałasów, wibracji i drgań - czynią Xi5 praktycznie bezszelestnym

Moc

• Uciąg od 55 lbs dla małych i średnich łodzi aż do 105 lbs dla dużych jednostek

Precyzyjne sterownie i kontrola

• Sterowanie bezprzewodowym pedałem nożnym. Modele Saltwater dostarczane z pilotem bezprzewodowym • Wielofunkcyjny pilot dla opcji Pinpoint®GPS • Połączenie poprzez bramkę Pinpoint®GPS umożliwia precyzyjną kontrolę za pośrednictwem urządzeń LOWRANCE • 50% szybszy obrót niż w produktach konkurencji

Prostota użycia www.wmh.pl SOLIDNOŚĆ NIEZAWODNOŚĆ

CISZA

MOC

PRECYZYJNA KONTROLA

PROSTOTA UŻYCIA

• Wygodna i prosta regulacja ustawień • Czytelny wyświetlacz LED

93

www.parker.com.pl


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

94

Toniowe

rapy

Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

Remigiusz Kopiej

więcej informacji o autorze na www.wmh.pl/onas

www.wmh.pl

95


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

Początek lata wielu wędkarzom kojarzy się ze spektakularnymi atakami boleni na powierzchni wody. Starają się wówczas dobrać jakąś wymyślną przynętę i w ekspresowym tempie przeprowadzić ją rybie przed nosem. Każdy z nas zna jednak sytuacje, kiedy rapa za żadne skarby nie uderza w ściągany tuż pod powierzchnią wabik.

P

rzyznam, że ja w takich okolicznościach nie brnę w testowanie kolejnych najwymyślniejszych woblerów boleniowych. Trafienie w ten jeden jedyny model obarczone jest bowiem ogromnym ryzykiem niepowodzenia. Kiedy zabierałem się do napisania tego tekstu, przypomniałem sobie zeszłoroczne wyjazdy boleniowe. Łowiłem wówczas całkiem fajne ryby mierzące od 70 do 80 cm na absolutnie nieboleniowe przynęty. No właśnie! Kolejny raz przypadek, kolejny raz jakaś zaplątana w wiślanym pudełku przynęta otworzyła wodę?…

96 96

Jak odkryliśmy bolenie w toni? Podczas zeszłorocznych wypadów na sandacze łowiliśmy w toni sporo mętnookich na nieco zbyt lekkie główki oraz uklejokształtne woblery. Wybieraliśmy miejsca, gdzie nurt choć troszkę zwalniał, a na dnie leżały kamienie, czyli sandaczowy standard. Pierwszy złowiony przez kolegę bolek nie zrobił na nas wrażania. To całkiem normalne przy sandaczach. Kiedy jednak na niewielki wobler uwiesił się kolejny i do tego znacznie większy, mój wędkarski nos już „zwęszył kaczkę”. Rozpoczęliśmy układanie wędkarskich puzzli i tropienie wiślanych rap. Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

BOLENIE NA ŚRODKU RZEKI Okazało się, że „sandaczowe miejsca” nie były jednak najlepszymi łowiskami boleni. Nie były to też odcinki, gdzie co kilka chwil na powierzchni waliły polujące rapy. Owszem, coś tam i łowiliśmy, ale były to moim zdaniem ryby przypadkowe. Blisko miesiąc pływaliśmy po rzece w poszukiwaniu boleni, które zechciałyby z nami współpracować systematycznie. Udało się. Znaleźliśmy je niemal na środku Wisły, gdzie nurt był równy, bez zawirowań i czegokolwiek, co przyciągnęłoby naszą uwagę. Miejsce przebywania rap zdradziła nam jedna z nich swoim podpowierzchniowym atakiem zapewne na smaczny kąsek. Płynąc powoli w dół rzeki, Darek wypatrzył na wodzie wir. Podpłynęliśmy cichutko w jego okolice (bez silnika) i sprawdziliśmy sondą, co www.wmh.pl

dzieje się na dnie. Było tam kilka pojedynczych kamieni. Nurt między nimi znacznie spowalniał, tworząc dla ryb świetne miejsca do schronienia. Głębokość nie była większa niż 2 m. Tyle informacji wystarczyło. Bolenie – jak się potem okazało – trzymały się tego fragmentu podłoża przez całe dnie. Zapewne drobne rybki też lubiły te podwodne przeszkody i często tam zaglądały. Drapieżniki miały zatem wszystko, co było im potrzebne do życia, w jednym miejscu. Najtrudniejsze w odnalezieniu takich miejscówek z żerującymi boleniami jest to, że zazwyczaj na powierzchni wody nic się nie dzieje. Rapy żerują na rybkach, które przebywają w toni i przy dnie. Skrywają się tuż za kamieniami czy muldami z piachu. Ich ataki nawet w czasie najbardziej intensywnego żerowania są niewidoczne dla wędkarzy. Czasem jakaś pojedyncza 97


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

98

Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

sztuka zapędzi się za swoją ofiarą tuż pod powierzchnię i zdradzi swoje miejsce bytowania. To jedyny sposób na namierzenie ryb. Podobne miejscówki znajdziemy nie tylko w środku nurtu. Nasze najlepsze łowisko toniowych boleni odkryliśmy przy samym brzegu. Równy i bardzo mocny uciąg wody ukształtował piaszczyste dno na wzór miniprzykosy. Podwodne górki ciągnące się kilkadziesiąt metrów wzdłuż brzegu skupiły całą masę krąpi, kiełbi i innej galanterii… Za nimi przypłynęły grube bolenie.

ZESTAW NA MOCNY NURT Znalezienie miejsca nie było jedyną trudnością. Silny nurt i woda o głębokości ok. 2 m oraz przyzwyczajenia pokarmowe śródrzecznych boleni zmusiły nas do sporego wysiłku. Po pierwsze – przynęty. Zdecydowanie najlepiej sprawdzały się smukłe i drobne woblery malowww.wmh.pl

99


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

wane na kiełbia, czasem jelca czy klenia. Po długo trwających eksperymentach zaczęliśmy stosować woblery pstrągowe oraz sandaczowe. Celująco zdały egzamin Strzygi SS – i to niezależnie

100

od koloru – oraz nasz klasyczny kiełb, czyli Romper. Oba woblerki typowo pstrągowe, migotliwe, drobne i z zupełnie nieszablonową pracą. Sprowadzaliśmy je na głębokość ok. 1,5 m, to zazwy-

Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

czaj wystarczało. W dni, kiedy bolenie były niemal przyklejone do dna, wykorzystywaliśmy jednak woblery innego rodzaju. Nasz killer sandaczowy, czyli Rollo SDR, okazał się doskonały

www.wmh.pl

na rapy. Jego długi ster pozwalał na sprowadzenie wabika nawet do 3 m i obławianie nieco głębszych miejsc, a nawet czasem imitowanie żerującego na dnie kiełbia. Kiedy woda była płytsza, wówczas Rollo od czasu do czasu kopał sterem w dno. To bardzo prowokowało rapy do ataku. I jeszcze jako uzupełnienie… Wędka musi być mocna, ale mięsista. Silny nurt i waga ryb, jakie będziemy łowili, eliminuje wędziska o szczytowej akcji. Na ostrych i bardzo szybkich kijach stracimy wiele ryb, będziemy mieli puste brania. Cieplejszy kij pozwoli nam też na podawanie niewielkich woblerów na większe odległości, a to w naszym przypadku jest dość istotne. Technika łowienia nie jest trudna. Jeśli już znajdziecie ciekawe miejsce, pierwsze rzuty wykonujcie na sam jego skraj. Przynętę rzućcie jak najdalej w poprzek nurtu i pozwólcie woblerowi 101


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

nieco spłynąć w dół rzeki. Kiedy wabik wyciągnie trochę linki z kołowrotka, rozpocznijcie prowadzenie. Kij w zależności od głębokości pracy przynęty kierujcie w stronę lustra wody, tak aby wobler pracował możliwie blisko dna. Strzyga i Romper pozwolą niemal natychmiast skierować wędkę w dół, gdyż oba woblerki nie zejdą głębiej jak 1,5–1,8 m. Rollo to zdecydowanie inny wobler, używany raczej na głębszej wodzie, więc szczytówkę kierujcie jednak ku górze. Przynętę prowadźcie powoli, z długimi pauzami. Brań możecie się spodziewać w każdej fazie prowadzenia, a często będzie tak, że ryba weźmie dopiero pod samymi nogami. Kiedy starannie obłowicie już wybrane miejsce, przesuńcie się nieco w dół i całą operację powtórzcie. Starajcie się łowić powoli i bardzo precyzyjnie obławiać każdy niemal metr wytypowanego kawałka wody.

102

Na koniec sezonu, kiedy przyszedł czas na podsumowania i dyskusje, sporo na temat śródrzecznych boleni dyskutowałem z wiślanymi wędkarzami. Jak się okazuje, na przestrzeni lat rapy nieco zmieniły swoje przyzwyczajenia i znacznie częściej trafiają się na nietypowe przynęty. Coraz więcej wędkarzy odchodzi od klasycznych woblerów ekspresowych i stawia na przynęty dla boleniarzy trochę już zapomniane. Do łask wracają więc ciężkie wahadłówki, klasyczne woblery i najzwyklejsze perłowe rippery zbrojone na 10-gramowej główce. Ciekawe w tym wszystkim jest to, czy ryby aż tak szybko się uczą? Czy tak mocno, zwłaszcza w okolicach aglomeracji miejskich, widoczna jest zasada przebłyszczenia? A może te żerujące w klasyczny sposób bolenie zostały już przełowione? ◀ Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

SKOCZ DO!

DARMOWE e-wydanie WWW.WMH.PL

Teraz Twój ulubiony miesięcznik wędkarski jest dostępny na zupełnie nowej platformie elektronicznej. Można go łatwo czytać na ekranie komputera stacjonarnego, na laptopie, tablecie i smartfonie! E-wydanie WMH jest przeznaczone do czytania online i nie wymaga pobierania na Twoje urządzenie. Jego obsługa jest prosta i intuicyjna. A co najważniejsze – jest zupełnie za darmo! Wydanie elektroniczne danego numeru jest dostępne miesiąc po ukazaniu się jego wersji drukowanej. Znajdziesz je na www.issuu.com/wedkarstwomojehobby

NA KOMPUTERZE • NA SMARTFONIE • NA TABLECIE 103 www.wmh.pl


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

104

Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

Sandaczowe słońce Tomasz Suwalski

więcej informacji o autorze na www.wmh.pl/onas

Fot. autor

www.wmh.pl

105


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

W końcu nastał czerwiec. Koniec ochrony drapieżników, które spędzają sen z oczu wielu spinningistom w całym kraju – sandaczy.

P

owody ku temu są bardzo proste: są to ryby, które na nasze przynęty reagują w widowiskowy sposób. To właśnie te elektryzujące pstryknięcia przyciągają nad wodę setki wędkarzy, którzy czekali na czerwiec z utęsknieniem. Sandacz to bardzo inteligentny drapieżnik. Jak na rybę jest bardzo przebiegły i sprawia wędkarzowi – zwłaszcza początkującemu – niemałe kłopoty. Przybierają one różną postać: źle dobrany sprzęt, źle uzbrojony lub nieodpowiedni wabik, nieprawidłowy sposób jego prezentacji, źle wytypowane miejsce. To wszystko wpływa na wyniki. Czasami decydują detale, ale najważniejsze jest to, by być nad wodą o odpowiedniej porze.

106

W moich okolicach sandacze łowię praktycznie wyłącznie z łodzi lub pontonu. Dostępne „z buta” są jedynie w rzece, ale to już całkiem inny temat, gdyż jeziorowe ryby różnią się od swych rzecznych braci niektórymi zwyczajami. Wielu wędkarzy planując sandaczowe wyprawy, bierze pod uwagę pory dnia. Starają się łowić te ryby w czasie trwania ich wzmożonej aktywności. Uważają, że przypada to głównie na zmierzch i świt oraz kluczowe 2 godziny po i przed nimi. Wielu wędkarzy sądzi, że „wampiry” boją się słońca i w dniu pełnym blasku siedzą gdzieś przyklejone do kamieni. Moim zdaniem nie jest to prawda. Niejednokrotnie w słoneczny dzień miałem bowiem lepsze Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

rezultaty niż nocą czy o świcie i zmierzchu. Mętnookim słońce kompletnie nie przeszkadzało w podjęciu przynęty. Ryby te w czasie pogodnych, jasnych dni przebywają w różnych miejscach; to nie jest tak, że są przyklejone do dna i czekają na świt lub zmierzch. Jeśli odpowiednio zaprezentujemy wabik, to z furią go zaatakują. Kluczowe jest wybranie odpowiedniego miejsca, w którym – jak sądzimy – są ryby. Sandacze nie są rozsiane po całym zbiorniku, lubią przebywać w punktach „strategicznych” i tam rozglądać się za pożywieniem. W czasie dnia znajdziemy je więc na skrajach podwodnych łąk bądź na spadkach (ale nie na szczytach) podwodnych górek. W takich bowiem miejscach mają możliwość ataku. Ja sandaczy zaczynam szukać, poczynając od kamiennych blatów. Wybieram zatem miejsca, których dno usłane jest kamieniami. Owszem, każda woda jest inna, ale obecność kamieni różnej wielkości to dobry sandaczowy trop. Oczywiście w takich miejscach staram się łowić w lekkim dryfie – o ile wiatr tego nie wyklucza. Obławiam spory obszar w dość szybkim czasie, mając nadzieję na spotkanie z aktywnymi rybami. Staram się www.wmh.pl

SKOCZ DO!

107


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

zaprezentować przynętę jak naj- atrakcyjniejsza (bardziej naturallepiej. Korzystam z dwóch spona), tym wygląda to lepiej i kusi. Wąska guma i lekkie obciążenie sobów – na lekko i ciężko – w pozwoli uzyskać podobny styl kombinacji z szeroką i wąską pracy wabika, lecz wyłożenia na gumą. Zastosowanie lekkiej boki i pauzy są już inne. Atak główki i szerokiej gumy daje sandacza na tak podaną przynęniesamowite możliwości grania wabikiem. Umiejętnie podbijana tę to istne szaleństwo. Ponieważ przynęta (pauzy i krótkie podbi- wędkuję na płytkich wodach, to cia) przy lekkim obciążeniu zawi- moje obciążenie na lekko wynosa w toni i wykłada się na boki. si zazwyczaj 5–7 g, a na ciężko Ważna jest tu kolorystyka – im 12–15 g. Zdaję sobie sprawę, że

108

Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

dla wielu z Was to wręcz abstrakcja, ale takie są warunki na pomorskich wodach. W przypadku operowania lekkimi główkami najważniejszy jest ciągły kontakt z przynętą. Wymaga to koncentracji, gdyż przy wprowadzaniu wabika w pauzę niezbędna jest kontrola luzu, zwłaszcza w dryfie. Mijając kamienne blaty, trafiam na podwodne wzniesienia. Im są twardsze, tym wygodniej się je obławia. Jeżeli na takich miejscówkach jest głębiej niż na blacie, to na ogół łowię ciężej. Lekko zawieszam przynętę tylko wtedy, gdy sandacze nie chcą gumy turlającej się ze zbocza górki. W słoneczny dzień czają się one na samym końcu spadku. Na szczyty wychodzą w nocy lub o świcie. W pełnym słońcu i przy bezwietrznej pogodzie idealnie widać na tafli hektary podwodnych łąk i ich korytarze. Skraje roślinności zanurzonej to kapitalne sandaczowe miejsca, www.wmh.pl

obowiązkowe do obławiania na lekko. Mętnookie są tam zawsze, a czerwcowe słońce nie przeszkadza im w dziennej aktywności. Po pierwszych kontaktach z rybami można stwierdzić, czy danego dnia są agresywne i żarłoczne, czy też tylko „szczypią”. W tym drugim przypadku musimy się wspomóc dozbrojką. Ja wykonuję ją z fluorokarbonu o średnicy takiej samej jak ten przywiązany do linki głównej jako przypon. Dobrej jakości kotwice wbijam zazwyczaj 1–2 cm przed ogonkiem. Tak umiejscowiony „chwytak” sprawia, że zacinamy praktycznie każdą rybę, z którą mieliśmy kontakt. Mam nadzieję, że Was przekonałem, iż czerwcowe sandaczowanie na starcie to nie tylko noc, świt i zmierzch, lecz również słoneczny dzień, jakich na początku lata jest całe mnóstwo. To nie jest tak, że sandacze boją się słońca i gdy woda jest mocno 109


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

naświetlona, to są nieaktywne. Otóż nie, ryby aktywne są do złowienia, a te przyklejone do dna mogą nie chcieć brać i nie warto nad nimi pracować. Aktywna ryba pojawia się znikąd i strzela w naszą zawieszoną w pauzie przynętę. Łowienie w czerwcowy słoneczny dzień ma swoje plusy. Najważniejszym chyba jest fakt, że możemy liczyć na przyłowy ryb dzielących miejscówki z sandaczami. Można też czerpać frajdę z kąpieli słonecznej, przy okazji licząc na kontakt z mętnookim.

110

Z roku na rok coraz więcej świetnie wyposażonych łodzi wyrusza na sandacze. Na wodzie robi się ciasno i regularne łowienie ryb atrakcyjnych wędkarsko jest coraz trudniejsze. Czerwiec to niestety miesiąc, w którym liczba sandaczy zamieszkujących nasze i tak już przełowione wody spadnie. Bądźmy rozsądni i pamiętajmy o tym, że nie wszystkie ryby z mętnym okiem muszą trafić na patelnię. Zdecydowanie lepiej im w wodzie. ◀

Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

SKOCZ DO!

www.wmh.pl

111


PORADY

PORADY EKSPERTÓW

Wiślany feeder według... Mirosław Golański

więcej informacji o autorze na www.wmh.pl/onas

…według mnie i Romana „Wiślanego”. Już spieszę z wyjaśnieniem. Roman to mój śp. dziadek, a „Wiślany”, bo od dziecka łowił na warszawskim odcinku Wisły.

Fot. autor

112

Wędkarstwo

moje hobby


D

ziadzio miał twardą rękę i jak uczył, to solidnie. Do śmierci będę pamiętał, że m.in. prostka i zewnętrzna strona zakrętu to z punktu widzenia wędkarstwa niemal identyczne części rzeki. Podpisuję się pod tym stwierdzeniem bez zastrzeżeń i tymi łowiskami zajmę się dzisiaj. W następnym artykule opiszę łowienie po drugiej stronie zakrętu i w bezpośredniej okolicy rzecznych odnóg. Oczywiście wędkarstwo to nie skansen i o nowoczesności zapomnieć nie wolno. Dotyka ona jednak głównie sprzętu i przynęt, bo rzeki jak płynęły, tak płyną.

W POSZUKIWANIU MIEJSCA

Do odnalezienia właściwego kawałka dna rzeki nie jest potrzebna wiedza tajemwww.wmh.pl

PORADY

na. Powiem więcej – jest to czynność wyjątkowo prosta. Wystarczy zawiesić na żyłce ciężarek o masie od 40 do 80 g i gruntownie wysondować łowisko metodą odliczania sekund od chwili uderzenia ciężarka o wodę do stuknięcia nim o dno. Kto ma chęć, niech użyje echosondy. Ja rozpoznając dno z brzegu, wolę klasyczne sposoby. Czego szukam? Spójrzcie na zdjęcie z wędkami. Gładka woda pod szczytówkami i w lewo od nich to obraz powierzchni rynny, w której łowiłem. Zawirowania po prawej stronie i na wprost wędek (w większej odległości od brzegu) to wypłycenia. Właśnie takich miejsc szukam, bo i ryby fajne, i rzuca się spod kija, no i mniej rwie. Czysta przyjemność i wygoda. A tak na marginesie! Co widać najczęściej nad Wisłą? Zdyszany wędkarz dopada rzeki, w pośpiechu montu113


PORADY EKSPERTÓW

PORADY

je sprzęt i wali wielki ołów w środek nurtu, a starzy wiślacy wyją ze śmiechu. W Wiśle bez łódki warto łowić najdalej w drugiej rynnie od brzegu, choć muszę przyznać, że ta pierwsza z reguły daje więcej satysfakcji. Tylko z obowiązku przypomnę, że nawet najpiękniejsze przybrzeżne rynny, jeśli nie mają choć 1,5 m głębokości, są głównie ostoją drobnicy. Rewelacją natomiast jest odnalezienie rynny z twardym dnem ogłębokości 2,5–3 m. Mało już w Wiśle takich łowisk, a były i występowały dość licznie. Rynny wypełnione mułem radzę omijać, więc gdy ciężarek opadając na dno, nie „odbija” – w nogi! Nic tu po wędkarzu. Jeśli jednak zobaczycie intensywne żerowanie ryb w śródrzecznej rafie, nie wahajcie się ani chwili i poślijcie tam swój zestaw. Rzadko bo rzadko, ale czasem zdarza się takie święto.

114

NA CO ŁOWIĆ ORAZ JAK NĘCIĆ? Tradycyjne wędkarskie pytania. Na szczęście odpowiedzi są równie proste jak odnalezienie łowiska. Obowiązują dwie opcje. Pierwsza to całkowite zawierzenie producentom zanęt. Kupujemy rzeczny feeder wersja heavy, porcję białych robaków i po kłopocie. Coś tam się zawsze złowi. Fakt, złowi się, bywają nawet „dni konia” i targanie ryb raz za razem, ale… Nie wiem jak Wam, lecz mnie tu czegoś brakuje do pełni wędkarskiej satysfakcji. Pewnie to wina dziadka, że nie lubię chodzić na skróty. Spróbuję i Was zarazić tą drugą opcją. Na haku głównie tradycyjne białe robaczki oraz znacznie wcześniej używane przez wiślanych wędkarzy pszenica i pęczak. Z reguły łowię na dwie wędki, bo tak można najszybciej ustalić, czy dziś ryby mają Wędkarstwo

moje hobby


PORADY

dzień bezmięsny, czy też nieodpartą chęć na solidny stek z robaka. Czerwonych zakładać na hak nie radzę, bo krąpiki rozerwą je na strzępy w mgnieniu oka. Zauważyłem jednak pewną prawidłowość. Gdy woda powoli idzie w górę lub jej stan utrzymuje się w górnej strefie, króluje mięcho. Powolne opadanie poziomu uatrakcyjnia produkty mączne, a stagnacja stanów niskich znów nakazuje rybom porzucić wegetarianizm. Tak to mi się to przez lata ułożyło.

SKOCZ DO!

UWAGA NA SPRZĘT! Źle dobrany sprzęt spaprał już niejedną wędkarską wyprawę. Gdyby na rynku były dostępne 5-metrowe feedery, to bez namysłu odstawiłbym w kąt swoje „prawie czwórki”. Fanaberia? Nic z tego! Po prostu im żyłka bardziej pionowo wchodzi do wody, tym lepiej, bo nie tylko jest mniej zaczepów, ale i zacięcia są bardziej skuteczne. Hol i lądowanie ryb ciut tracą, nie jest to jednak różnica, o którą warto byłoby kruszyć kopie. Plecionka czy żyłka? Jako linkę główną stosuję mieszankę, czyli plecionkę 0,16-milimetrową zakończoną 2-metrowym odcinkiem www.wmh.pl

Mocne i solidne kołowrotki siedmiołożyskowe. siedmiołożyskowe Frezowana przekładnia z hartowanymi powierzchniowo zębami osadzona w duraluminiowym korpusie. Oś wykonana z nierdzewnej stali. Dostępne modele 2500 i 3500. Max

LY

CT PERFEAN D BAL CE

www.maxkf.pl

HIGH

TECHNOLOGIES

solutions

115


PORADY EKSPERTÓW

PORADY

Który wziął pierwszy? 116

Wędkarstwo

moje hobby


PORADY

TRADYCYJNE RECEPTURY MIESZANKA NR 1: 1 opakowanie bułki tartej, 1/2 opakowania otrębów pszennych, 1 czubata łyżka sparzonych płatków owsianych, 1 małe opakowanie sparzonych białych robaczków, 1 małe opakowanie zmiksowanych czerwonych robaków. Całość sklejona klejem do zanęt lub krochmalem. Stare jak świat, ale wciąż wyśmienite. MIESZANKANR 2: Rzeczna zanęta uniwersalna bez piernika lub tylko ze śladową jego ilością. Krótko mówiąc, niezbyt słodko-korzenna. Słodycz i solidniejsze sklejenie zapewni dodanie jednego opakowania budyniu waniliowego w proszku. Jeśli dysponujecie piernikową zanętą, nic nie jest jeszcze stracone, po prostu użyjcie budyniu bez cukru. Coś w tych budyniach jednak jest, bo wabią lepiej niż sklepowe wędkarskie preparaty. Pora na danie ekstra. Takim często decydującym o sukcesie dodatkiem do budyniu są zmiksowane truskawki. Tylko nie przesadźcie; 5–6 sztuk całkowicie wystarczy. Wiśnie lub czereśnie też nie będą złe, zwłaszcza gdy mamy zamiar łowić klenie. MIESZANKA NR 3: Zamiast budyniu kisiel w proszku. Truskawkowy, gdy dodacie truskawek, wiśniowy, gdy dorzucicie wiśni. Reszta bez zmian. Dlaczego kisiel? Budyń tworzy w wodzie zanętową chmurę znakomicie wabiącą ryby. Bywają jednak dni (zwłaszcza przy wodzie „jak kryształ”), kiedy chmura po prostu płoszy. Maluchy wchodzą w nią bez zastrzeżeń, lecz okazowe sztuki często zwiewają, gdzie pieprz rośnie. www.wmh.pl

117


PORADY EKSPERTÓW

PORADY

fluorokarbonu o średnicy od 0,20 do 0,40 mm. Powodów jest kilka. Zbyt dużo już straciłem zestawów, by łowiąc między kamieniami, nie stosować linki odporniejszej na przetarcia. Żyłka mniej płoszy, bo jest słabiej widoczna i nie łopocze w nurcie tak jak plecionka, a na dodatek nie powoduje irytujących splątań podczas napełniania koszyczka. Przypon potrafi zdecydować o sukcesie lub porażce, więc gdy zaczynam łowienie, to na jednej wędce ma on długość ok. 0,5 m, a na drugiej trochę ponad 1 m. Przekonałem się nie raz i nie dwa razy, że ryby przykładają niemałą wagę do odległości koszyka od przynęty, preferując przy tym przynętę zalegającą na dnie (krótki przypon) lub fikającą tuż nad nim (długi przypon). Teraz hasło dnia, miesiąca, roku: Żadnych rurek antysplątaniowych! To płoszak nad

118

Nie jest źle, ale… bywało lepiej. Wędkarstwo

moje hobby


PORADY

www.wmh.pl

119


PORADY EKSPERTÓW

PORADY

właściwy dobór masy koszyczka. Najprościej jest posługiwać się następującą zasadą: wybieramy minimalne obciążenie pozwalające utrzymać w miejscu zestaw zarzucony w poprzek prądu. Nie warto używać „dyżurnej stugramówki”. Robi to niestety wielu grunciarzy, którym jest obojętne, jaka jest woda – mała czy duża, szybka czy powolna. KOSZYKI ZANĘTOWE Łowimy głównie w rynnach Na temat ich roli można napiz twardym dnem, więc tylko sać książkę. Wystarczy popadla porządku wspomnę, że trzeć w katalogi i okaże się, gdyby z jakiś powodów zabraże w każdym znajdzie się coś nowego. Bajerów wiele, są jedkło Wam klasycznego koszyka, zamontujcie opisany przeze nak tzw. wymogi podstawowe. mnie w 127 numerze WMH Przypomnę więc: koszyk na błoto z doklejoną • z dnem – szybki nurt, pianką. Zaręczam, że się opłaci, • bez dna – nurt powolny, • zamknięty z obu stron – płatki choć najczęściej używa się go po wewnętrznej stronie zakręi białe robaczki, • do nęcenia początkowego tu. To też fajne wiślane łowisko, – o dużej średnicy i bez dna. ale muszę przyznać, że znaczPodstawowym warunkiem nie więcej wymagające skutecznego łowienia jest także Pozdrawiam ◀ płoszaki, więc jeśli nie chcecie robić sobie w plecy, nawet o nich nie myślcie. Obowiązują zwykły montaż przelotowy lub tzw. pętla angielska oraz koszyk na krótkim bocznym troku. Montaż przelotowy i pętla lepiej nadają się do krótkiego przyponu, a krótki boczny trok do „metrowca”.

120

Wędkarstwo

moje hobby


PORADY

ADVANCED RIVER FEEDER Blank o bardzo małej średnicy wykonany z węgla CX-1 przy użyciu nowej technologii ATC (Anti Twist Carbon) dla jeszcze większej mocy i precyzyjnych rzutów. Wędka z mocną szczytową akcją do łowienia w rzekach i dużych jeziorach koszykami do 160 g, 3 węglowe szczytówki, każda po 53 cm. Końcówki szczytówek w nowym malowaniu o powiększonej średnicy dla bardzo dobrej widoczności w każdych warunkach oświetleniowych. Goła rękojeść z dolną częścią pokrytą pianką EVA. Przelotki SiC Sea Guide na podwójnej stopce. Skręcany uchwyt kołowrotka, zintegrowany z rękojeścią.

NEW

2017

• • • •

SKOCZ DO!

nowy design czułe szczytówki smukłe i lekkie blanki technologia Anti Twist Carbon dla większej mocy i precyzyjnych rzutów

XS WINKLEPICKER

BOMB PLUS

Wędka o akcji paraboliczno-progresywnej, zaprojektowana do łowienia na krótkim i średnim dystansie. Blank wykonany z wytrzymałego węgla S.H.M. Durawall. 3 węglowe szczytówki o różnej akcji, każda po 53 cm o dobrej czułości. Rękojeść z naturalnego korka i pianki EVA. Złącza elementów wzmacniane oplotem, który zapewnia również pewny chwyt przy składaniu wędki. Mocne przelotki SiC na podwójnej stopce. Skręcany uchwyt kołowrotka, zintegrowany z rękojeścią.

Wędka o szybkiej i progresywnej akcji, zaprojektowanych do łowienia na średnim i dalekim dystansie. Blank wykonany z węgla S.H.M.R. Wzmacniane złącza elementów. 3 szczytówki o akcji lekkiej i średniej (szklane) oraz mocnej (węglowa). Rękojeść z naturalnego korka zakończona prążkowanym uchwytem z pianki EVA i okrągłym gumowym korkiem. Skręcany uchwyt kołowrotka, zintegrowany z rękojeścią. Przelotki S-SiC na podwójnej stopce (pojedyncza na szczytowych elementach).

WWW.LORPIO.PL www.wmh.pl

Dołącz do nas na Facebooku! www.facebook.com/LorpioPL

Zobacz nas na YouTube! www.youtube.com/LorpioWebTV

121


PORADY EKSPERTÓW

PORADY

122 122

Wędkarstwo

moje hobby


PORADY

Trening

Anna Roguska-Jurek Fot. autorka

metody odległościowej W zawodach wędkarskich biorę udział już od wielu lat. Ustalając taktykę, skupiam się głównie na łowieniu tyczką z zestawem skróconym lub wędką teleskopową z zestawem pełnym. Niestety, na wielu łowiskach presja jest tak duża, iż próżno szukać ryb przy brzegu. Trzeba wtedy sięgnąć po odległościówkę.

M

etoda ta nie jest tak intuicyjna jak wspomniane wcześniej, dlatego na jej trening poświęcam każdą wolną chwilę. A warto, bo umożliwia precyzyjne łowienie nawet słabo żerujących ryb daleko od brzegu. Aby było to możliwe, potrzebujemy odpowiednio dobranego sprzętu. Typowa wędka odległościowa to www.wmh.pl

trzyczęściowy kij długości od 3,90 do 4,50 m. Na rynku jest szeroki wybór wędek o różnych ciężarach wyrzutu i zróżnicowanej pracy. Każdy może wybrać coś dla siebie. Kołowrotek do metody matchowej powinien mieć dużą średnicę szpuli i znaczne przełożenie. W tym sezonie na moje kije zamontowałam kołowrotki Van Den Eynde–Robinson FD Tournament. Mają bardzo duże 123


PORADY EKSPERTÓW

PORADY

przełożenie 6,2:1, co pozwala szybko zwijać żyłkę (nawój 103 cm). Jest to bardzo istotny czynnik w trakcie zawodów wędkarskich, gdzie czas odgrywa niebagatelną rolę. Kolejnym atutem kołowrotków Tournament jest bardzo precyzyjny multitarczowy hamulec pozwalający na komfortowy hol nawet największych ryb. Wygodną, podwójną korbkę można przełożyć również na prawą stronę, co ma ogromne znaczenie dla wędkarzy leworęcznych. Kolejnym elementem zestawu jest żyłka. Klasycznie ma ciemny kolor i jest tonąca. Na potrzeby łowienia sportowego używam żyłek o średnicach 0,14 i 0,16 mm. Spławiki dobieram w zależności od głębokości łowiska. Jeżeli to możliwe, tzn. gdy głębokość jest mniejsza niż długość wędki, używam spławików montowanych na stałe na

124

żyłce, tzw. wagglerów. W przeciwnym przypadku stosuję spławiki mocowane przelotowo, tzw. slidery. Wybierając się na trening, staram się wcześniej przygotować sprzęt w domu. Nową żyłkę zawsze odtłuszczam, aby lepiej tonęła. Robi się to bardzo prosto. Na kawałek ręcznika papierowego nalewam sporą ilość płynu do mycia naczyń. Nawijając żyłę na kołowrotek, przeciągam ją przez nasączony papier i gotowe. Celem mojego dzisiejszego treningu było finezyjne odławianie niewielkich ryb na wodzie stojącej o głębokości ok. 2,5 m. Wędki uzbroiłam więc w wagglery o gramaturach 4, 6 i 8 g. W czerwcu temperatura wody jest już dość wysoka i ryby zaczynają intensywnie żerować. Często bytują też w wyższych partiach wody. Aby je skutecznie odławiać, tak skonstruowałam zestaWędkarstwo

moje hobby


PORADY

wy, żeby przynęta wolno opadała na dno. Zastosowane spławiki mają własne obciążenie, więc na żyłce znalazły się tylko 4 niewielkie śruciny. Do tego przypon długości 30 cm z małym haczykiem w rozmiarze 20. Na trening wybrałam małe, 10-hektarowe jeziorko, jakich wiele na Pojezierzu Lubuskim. Duży pomost i brak drzew nad głową umożliwiały swobodne operowanie odległościówką. Wędki na łowisko transportuję zawsze w specjalnie do tego przystosowanym 2-komorowym pokrowcu Van Den Eynde– Robinson Protector Match z usztywnionymi ściankami. Mieszczą się w nim 4 wędki o długości transportowej do 150 cm. Chroni przed uszkodzeniami mechanicznymi delikatny sprzęt matchowy. Gruntowanie odległościówką to temat rzeka. Jest wiele metod i sposobów. Ja gruntuję wędką, którą łowię. Całe obciążenie zestawu skupiam przy krętliku. Na przyponie zaciskam dodatkowo dużą śrucinę. Ustawiam przypuszczalny grunt i zarzucam zestaw. Jeżeli nie widzę spławika, stopniowo zwiększam grunt. Przy każdym zarzuceniu koniecznie luzuję żyłkę na kołowrotku, aby spławik mógł się swobodnie ustawić. Zestaw www.wmh.pl

SKOCZ DO!

125


PORADY EKSPERTÓW

PORADY

126

Wędkarstwo

moje hobby


PORADY

jest przeciążony, więc spławik ukaże się dopiero wtedy, kiedy grunt ustawiony będzie na styk. Gdy osiągnę taki stan, odcinam dodatkową śrucinę i zakładam nowy przypon. Zahaczam zestaw i zaznaczam grunt na wędce. Na dzisiejsze wędkowanie zabrałam zanętę Marcel Van Den Eynde Super Match. To lekka zanęta na kanały i płytkie jeziora. Jej składniki mają bardzo małą granulację. Dzięki ciemnej barwie nadaje się do stosowania w przezroczystej wodzie. Nie karmi ryb, tylko je wabi w łowisko obfitą chmurą. Nawilżoną zanętę mieszam w stosunku 1:1 z gliną MVDE Damp Leam i dodaję odrobinę jokersa. Taka mieszanka nie klei się zbyt dobrze, dlatego przed formowaniem kul wrzucam do niej nieco szarego kleju. Klej ten związuje zanętę na powietrzu, ale w wodzie powoduje jej natychmiastową pracę. Aby www.wmh.pl

celnie nęcić procą, ulepione kule muszą mieć taki sam kształt i podobną wielkość. Chcąc wykonywać powtarzalne celne strzały, procę trzymam w mocno wyprostowanej ręce. Drugą ręką naciągam gumę zawsze w takim samym stopniu, np. do biodra. Na przeciwległym brzegu obieram sobie punkt orientacyjny, do którego mierzę. Pierwszy strzał traktuję jako próbny. Jeżeli nie dostrzeliłam do spławika, unoszę tylko procę nieco wyżej i kolejna kula leci dalej. Gdy kula minęła punkt nęcenia, obniżam nieco rękę, w której trzymam procę, i kolejna kula spadnie bliżej. Gdy nie macie dużej wprawy w nęceniu z procy, warto przygotować sobie kilka kul pustych (bez robaków), od których zaczniecie strzelanie. Pozwoli to uniknąć dużego rozproszenia ryb przy niecelnym nęceniu. Odległościówką zawsze zarzucam za pole nęcenia, a następ127


PORADY EKSPERTÓW

PORADY

nie ściągam zestaw w interesujący mnie rewir. Przy okazji zatapiam żyłkę. Zestaw wpada do wody dalej, więc jej plusk nie płoszy ostrożnych ryb. Na haczyk przygotowałam pinki w różnych kolorach. Miałam do dyspozycji 3 kije, więc na każdym z nich ustawiłam grunt. W pierwszej wędce z wagglerem 4-gramowym haczyk znalazł się 15 cm nad dnem. W drugiej, uzbrojonej w spławik 6-gramowy pinka

128

delikatnie muskała podłoże. W ostatnim najcięższym, 8-gramowym zestawie cały przypon spoczywał na dnie. Wędkowanie rozpoczęłam od najlżejszego zestawu. W miarę upływu czasu, gdy w łowisku meldowały się coraz większe ryby, zmieniałam zestaw na cięższy. Do mojej siatki trafiły płotki, krąpie i niewielkie leszczyki. Wszystkim polecam taki trening jako metodę doskonalenia własnych umiejętności i dobrą zabawę. ◀

Wędkarstwo

moje hobby


PORADY

SKOCZ DO!

www.wmh.pl

129


PORADY

PORADY EKSPERTÓW

Szybkościowy połów karpi

130

Fot. P. Smyk

Wędkarstwo

moje hobby


Paweł Zuziak Fot. autor

Nie najlepsza gospodarka na wodach PZW wpływa na rozwój wędkarstwa w skomercjalizowanych zbiornikach, w których najczęściej występującymi rybami są karpie.

www.wmh.pl

W

PORADY

ostatnich latach pojawia się coraz więcej łowisk komercyjnych utrzymywanych na bardzo wysokim poziomie. Cieszą się one wśród wędkarzy bardzo dużą popularnością, oczywiście z wiadomych przyczyn – można połowić sobie rybki. Modne stały się także zawody wędkarskie organizowane właśnie na takich zbiornikach. Spora część wyczynowych wędkarzy ma bowiem dość rywalizacji na pustych wodach związkowych i walki przez 5 godzin zawodów o to, kto wyłowi więcej jazgarzy. Na zawodach w zbiornikach z dużą populacją karpia są osiągane doskonałe wyniki; niejednokrotnie przekraczają one 50 kg na jednego zawodnika podczas tury. W czym więc problem? „Przecież to wanna z rybami: zarzucam, holuję i tak do znu131


PORADY EKSPERTÓW

PORADY

dzenia” – takie opinie często są spotykane, ale najczęściej wśród wędkarzy, którzy nigdy nie próbowali łowić karpi na feeder w zbiornikach komercyjnych. Gdy jednak pojadą nad tego typu wodę, to po całym dniu spędzonym na wędko-

132

waniu okazuje się, że mają zaledwie kilka brań, a nierzadko schodzą o kiju. Chciałbym w poniższym tekście opisać kilka ważnych czynników mających wpływ na skuteczne i szybkie łowienie karpi w zbiornikach komercyjnych.

Wędkarstwo

moje hobby


PORADY

www.wmh.pl

Najwyższa jakość w przystępnej cenie dla każdego wędkarza!

Najważniejszą sprawą i zarazem pierwszą, od jakiej powinniśmy zacząć, to wybór miejsca, w którym będziemy podawali zanętę, a następnie lokowali zestawy. Zbiorniki komercyjne bardzo często są budowane na bazie starych stawów hodowlanych o stałej głębokości, na ogół

Zanęty MATCHPRO! +48 516-050-551 www.matchpro.pl

STOŁÓWKA

- dystrybutor marek

SKOCZ DO!

133


PORADY EKSPERTÓW

PORADY

1–1,5 m. Płaskie – przeważnie – dno pokrywa cieńsza bądź grubsza warstwa mułu. Za pomocą oliwki o wadze ok. 1 uncji (28 g) badam podłoże naprzeciw mojego stanowiska, szukając jak najtwardszego

134

kawałka w miarę możliwości bez zalegającego mułu. Po znalezieniu odpowiedniego gruntu zaznaczam odległość, na której będę łowił, używając w tym celu klipsa na kołowrotku. Następnie robię 4 obroty korbą

Wędkarstwo

moje hobby


PORADY

i znów klipsuję – na tej odległości będę nęcił. Ważne jest, aby to miejsce było ok. 2 m bliżej niż zamierzam łowić, gdyż ryby mają zwyczaj odskakiwać od pola nęcenia. Nęcenie wstępne wykonuję najczęściej za pomocą podajników do metody o największych rozmiarach XL. Podaję w nich „towar”, którym będę nęcił ryby podczas bieżącej sesji, lecz z małym dodatkiem grubszych składników (ziarna, pellety, kulki). Wrzucam nie więcej niż 12–15 podajników.

STANOWISKO DOWODZENIA Kolejną bardzo ważną kwestią podczas szybkościowego połowu karpi jest organizacja stanowiska w taki sposób, aby jak najwięcej czasu poświęcić na kontakt z wędką, a nie na szukaniu potrzebnych akcesoriów. Ja preferuję wędkowanie z kosza wędkarskiego, do któwww.wmh.pl

rego przymocowuję wszystkie potrzebne mi elementy. Używam dwóch tacek bocznych. Na jednej mam zanęty, pellety i przynęty, na drugiej nawilżacz, ręczniki, stoper, pudełko z przyponami i zapasowe koszyki. Nie mogę grzebać w torbach, tracąc z oczu wędzisko ustawione na suporcie. Niejednokrotnie brania karpi są bardzo agresywne, co może się zakończyć pogonią wpław za naszym sprzętem. W zasięgu ręki ustawiam także drugi suport z kijami gotowymi do wędkowania; bardzo często mam 5 wędzisk z zaznaczonymi odległościami i gotowymi zestawami do zarzucenia. Niektórzy pomyślą, po co mi aż tyle? Otóż podczas 6-godzinnej tury mogą się wydarzyć różne historie – zerwana żyłka, poplątany zestaw, złamana szczytówka. Nie można tracić cennego czasu na montowanie wszystkiego od początku. Zaraz po zarzuceniu 135


PORADY EKSPERTÓW

PORADY

zestawu do wody powinniśmy na rezerwowej wędce przygotować kolejny zestaw gotowy do zarzucenia, tzn. nabić koszyk „towarem” i założyć przynętę na włos. Jest to niezmiernie pomocne i ważne. Jak pewnie zauważyliście, wśród akcesoriów leżących pod ręką na tacce znajduje się stoper. Otóż zestawy method feederowe nie trzymam dłużej w łowisku bez kontaktu z rybą niż 7 min. Tak też ustawiam stoper, aby być systematycznym i skutecznie budować w łowisku miejsce, z którego mam zamiar szybko odławiać karpie. Po wyholowaniu ryby lub zwinięciu zestawu po 7 min bez brania zarzucam wcześniej przygotowaną rezerwową wędkę. Wykonałem kiedyś pomiar, ile traciłem czasu, nie mając takich zapasowych „gotowców”. Wynik był zaskakujący: podczas 6-godzinnej tury traciłem 42 min bez zestawu

136

w wodzie – to naprawdę bardzo wielka strata czasu.

JAK SZWAJCARSKI ZEGAREK Systematyczność i dokładność bardzo procentują. Niejednokrotnie zdarza się tak, że przez pierwszą godzinę nie macie skutecznych holi. Nie zniechęcajcie się, nie szukajcie jakiś specjalnych rozwiązań, nie zmieniajcie pochopnie miejsca lokowania zestawów. Przez punktowe, dokładne i systematyczne podawanie w ciągu kolejnych godzin zestawów stworzycie łowisko, z którego będziecie regularnie holowali ryby, na co wasi sąsiedzi będą spoglądać z zazdrością. Jeden raz na dziesięć zdarza mi się, że szwajcarska dokładność nie da mi satysfakcjonujących wyników. Tak więc owocem precyzji jest bardzo wysoka skuteczność łowienia. Pozwala utrzymywać Wędkarstwo

moje hobby


PORADY

www.wmh.pl

137


PORADY EKSPERTÓW

PORADY

ryby w jednym rejonie, stale zachęcając je do tego smakołykami. Gdy zaniedbany tę dokładność, ryby wybiorą inną stołówkę, najczęściej u naszych sąsiadów, lub całkowicie rozpierzchną się po zbiorniku w poszukiwaniu przysmaków. Na ich powrót często możemy się nie doczekać.

MENU

Na 6-godzinną turę przygotowuję kilka rodzajów „towaru” do podajników. Są to mikropellety – jeden ciemny, drugi jasny, a także miksy zanętowe – również ciemny i jasny. Wszystkie muszą być na bieżąco dowilżane i trzymane w formie idealnej do natychmiastowego użycia. Nierzadko zdarza się tak, że brania ustają, wtedy właśnie zmieniam kolorystykę w podajniku lub – jeśli to nie pomaga – zawartość, np. z pelletów na zanętę lub odwrotnie.

138

Bardzo często branie następuje natychmiast po zmianie menu. Aby ryby utrzymać w łowisku, musimy je czymś zaintrygować, pobudzić i dlatego ważne jest przygotowanie różnorodnego menu. To samo dotyczy przynęt; niekiedy zmiana wielkości czy odcienia przywraca brania, gdyż zachęca ryby do reakcji.

* * * Spróbujcie właśnie w ten sposób podejść do wędkowania na wodach komercyjnych. Świetna zabawa i wielka frajda z niekończących się holi walecznych karpi. Niejednokrotnie oczy sąsiadujących wędkarzy będą zwrócone w Waszym kierunku. Szybkościowe łowienie ryb, a w szczególności cyprinusów tak się Wam spodoba, że bez żadnych oporów staniecie w szranki na zawodach, a wtedy właśnie powyższe wskazówki pomogą osiągać zamierzone cele. ◀ Wędkarstwo

moje hobby


PORADY NOWO ŚĆ N OW OŚĆ

OŚĆ NOW

ŚĆ WO NO

SKOCZ DO!

PŁYNNA PRACA NOWE ROLKI MATRIX FREEFLOW

BARDZIEJ WSZECHSTRONNE LEPSZA CENA

ROLKI MATRIX FREEFLOW - STANDARD WYSOKOŚĆ 0-70CM. SZEROKOŚĆ: 80CM

ROLKI MATRIX FREEFLOW - LARGE WYSOKOŚĆ 0-76CM SZEROKOŚĆ: 93CM

ZINTEGROWANE KOLCE DO WBIJANIA W GRUNT

CECHY ROLEK FREEFLOW

NIEZALEŻNE, ŁOŻYSKOWANE ROLKI FREEFLOW ::: PIONOWE ROLKI WSPIERAJĄCE ::: ZATRZASKI MOCUJĄCE NA ROZPÓRKACH DLA WIĘKSZEJ STABILNOŚCI REGULOWANE NOGI Z ZATRZASKAMI DO IDEALNEGO USTAWIENIA WYSOKOŚCI ::: WYJĄTKOWE, SKŁADANE KOLCE DO STOSOWANIA NA WYSOKICH BRZEGACH KLIPS STABILIZUJĄCY DO ZAMOCOWANIA WIADRA Z WODĄ ::: W ZESTAWIE TORBA TRANSPORTOWA

www.fishmatrix.co.uk www.wmh.pl

matrix_fishing

www.youtube.com/user/ifishmatrix

139 www.facebook.com/FishMatrix


P R E N U M E R ATA

WMH

w prenumeracie

99,00

SKOCZ DO!

12 wydań WMH (co kwartał wydanie z najnowszymi filmami na DVD, a niezależnie od tego co miesiąc dodawana jest płyta archiwalna) z archiwalnymi filmami na DVD

PRZEDŁUŻ PRENUMERATĘ

140

Wędkarstwo

moje hobby


P R E N U M E R ATA W M H

SKOCZ DO!

archiwalne filmy na DVD

8 × 6,99 zł 55,92 zł 4 × 11,90 zł 47,60 zł Razem 103,52 zł

A N Z ROC ERATA M U N PRE

TO SIĘ OPŁACA!

WEDŁUG ODŚWIEŻONYCH ZASAD! www.wmh.pl

141


ów

m a

PRENUMERATĘ i WYBIERZ

z

DODATEK

SKOCZ DO!

KOŁOWROTEK DRAGON SPECIALIST FD 1025I

Nr kat. DRA

Kompaktowy, wytrzymały i wszechstronny kołowrotek Bardzo mocny kołowrotek spinningowy w duraluminiowej obudowie, polecany do połowu dużych ryb; - waga: 286g - łożyska 9+1 - przełożenie 5,0:1 - pojemności szpuli 0,25 mm/120 m.

Oszczędzasz

244 zł

12 wydań WMH

Dragon Specialist FD 1025i 6 filmów WMH

142

Razem do zapłaty

104 zł

380 zł 89 zł 573 zł

99 zł 230 zł 0 zł

329 zł

Wędkarstwo

moje hobby


12 WYDAŃ WMH (w tym 4 z DVD) archiwalne filmy na DVD

SKOCZ DO!

NA Z C O R RATA E M U PREN

Nr kat. ROB

KOŁOWROTEK ROBINSON MIRAGE FD 3010 Nowoczesny kołowrotek posiadający bardzo precyzyjny przedni hamulec i mocną przekładnię: - łożyska 9+1, - przełożenie 5,1:1, - pojemność szpuli od 0,25 mm/150 m.

Oszczędzasz

184 zł

12 wydań WMH

Robinson Mirage FD 3010 6 filmów WMH

Razem do zapłaty www.wmh.pl

104 zł

190 zł 89 zł

383 zł

99 zł 100 zł 0 zł

199 zł

143


z

r e i yb

w

dodatek do prenumeraty 10 ARCHIWALNYCH FILMÓW WMH GRATIS!

144

SKOCZ DO!

Wędkarstwo

moje hobby


Oszczędzasz

SKOCZ DO!

154 zł

12 wydań WMH

99 zł 0 zł

104 zł 149 zł

10 filmów WMH

Razem do zapłaty

99 zł

253 zł

Lista tytułów filmów do wyboru (cz. 1). Pełny wykaz na stronie www.wmh.pl/DVD Nr 63

Sandacze na martwą rybkę

Nr 76

Spławik kontra lekki grunt

Nr 87

Feeder na stojącej wodzie

Nr 64

Spinning alternatywny/Bat z gumą

Nr 77

Rzeczny spinning na nizówce

Nr 88

Jeziorowe drapieżniki

Nr 65

Z gruntówką na sumy

Nr 78

Odkrywamy Zatokę Pucką/Wiślane bolenie

Nr 91

Sposób na karasia

Nr 66

Jak złowić karpia

Leszcze spod lodu/Zimne klenie/ Spinningowa wzdręga

Wędkarski wielobój/Method feeder na lekko

Wiślana opowieść

Nr 79

Nr 92

Nr 67

Nr 103

Spinning dla wytrwałych

Nr 68

Feeder bez tajemnic

Nr 80

Kleniowa przepływanka/Boatmaster

Nr 106

Opowieści z Zielonej Wyspy

Nr 70

Wyprawa na łososie/Legendarne monoblanki

Nr 81

Klenie z małej rzeczki na spinning

Nr 109

Spinning na Odrze

Nr 71

W poszukiwaniu ryby życia

Nr 82

Szczupaki z płytkiej wody

Nr 112

Vertical jigging od podstaw

Nr 72

Sposób na bolenia

Nr 83

Sandacze z zaporówki

Nr 115

60 mil od Grenlandii

Nr 73

Na tropie ludojada/Słowenia cz. 1

Nr 84

Sum po polsku

Nr 118

Sandaczowe manewry

Nr 74

Sposób na oporne/Słowenia cz. 1

Nr 85

Tyczka dla każdego/Z woblerem na pstrągi

Nr 121

Methodowe strategie

Nr 75

Żywiec kontra martwa rybka

Nr 86

Trudne szczupaki

Nr 124

Highway to Hel

Ciąg dalszy listy w następnych numerach WMH.

145


PORADY EKSPERTÓW

OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

146

Wędkarstwo

moje hobby


OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

Lin z gęstwiny cz.1 Przygotowanie stanowiska i łowiska Słońce powoli zaczyna wschodzić, a ja już jestem na swojej ukochanej miejscówce. Wiem, że za chwilę pojawią się one – zielonozłote, czerwonookie liny, moje ulubione ryby, które łowię na spławik. Daniel Sypniewski

więcej informacji o autorze na www.wmh.pl/onas

Fot. autor

www.wmh.pl

147


Ł

PORADY EKSPERTÓW

OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

owisko nęciłem przez kilka dni i dopiero dziś zdecydowałem się zarzucić zestawy do wody. Jeszcze kilka, kilkanaście minut i zauważę pierwsze oznaki żerowania prosiaczków, czyli charakterystyczne bąbelki uwalniane z dna. Oczekując na ten moment, delektuję się świtem i budzącym się życiem nad wodą. Nie mogę nasycić oczu kolorowym niebem, które mieni się wszelkiego rodzaju odcieniami purpury, pomarańczy, czerwieni i żółci. Nie mogę się napatrzeć na powalający krajobraz spowity opadającą mgłą. Wsłuchuję się w charakterystyczne kumkanie żab witających się ze mną tak wcześnie rano. Gdzieś ponad moją głową na wysokim drzewie ponownie odezwał się słowik. Donośne wrzaski żurawi przypomniały mi, że to jednak ja tu byłem wcześniej niż

148

one. Moja fascynacja przyrodą mogłaby trwać jeszcze długo, bardzo długo, lecz została przerwana przez efektowny rozbryzg wodę – to szczupak przyczajony w kryjówce wypatrzył swoją ofiarę i zaatakował ją. Tym razem mu się nie udało… Jestem zapalonym spinningistą, a w przypadku pstrągowania wręcz fanatykiem (ach, dlaczego pokochałem akurat uganianie się za rybami w kropki, przecież tak ich niewiele w naszych wodach…). Najlepiej odpoczywam w ruchu, pokonując pieszo kilometry w trudnym terenie, aż do utraty sił, aż potocznie mówiąc „padnę na pysk”. Taką formę spędzania wolnego czasu z wędką w ręku najbardziej lubię, lecz czasami są chwile, kiedy już mam dość ciągłej gonitwy po rzekach. Wówczas muszę usiąść, odpocząć, zachwycić się tymi różnorodnymi wschodami i zachodaWędkarstwo

moje hobby


mi słońca, popatrzeć w gwiazdy, nasłuchać się śpiewu ptaków i zachwycić życiem wodnej flory i fauny. Żeby to wszystko przeżyć, wyruszam nad ukochane jeziorka i łowię najpiękniejsze ryby spokojnego żeru, czyli liny.

STANOWISKO TO PODSTAWA Wielu wędkarzy jakoś niespecjalnie przykłada się do przygotowania stanowiska, na którym będą łowili, a moim zdaniem to podstawowy błąd. Znam wędkarzy, którzy (aż trudno mi w to uwierzyć) nie potrafią złowić zielonołuskiego księcia mulistego dna lub łowią go zupełnie przypadkowo, często jako przyłów. Właśnie złe przygotowanie stanowiska, nietrafny dobór miejscówki, niezachowanie odpowiedniej ciszy i nieprawidłowo skomponowana mieszanka zanętowa są przyczynami braku brań, holów i zachwytu na widok złowionej ryby. Jak wiadomo, lin jest rybą niesamowicie ostrożną i płochliwą. Ze źródeł naukowych i doświadczeń wędkarzy wynika, że jest tak nieufną rybą, ponieważ musi przetrwać, a jego największym wrogiem jest szczupak. Nie wiem do końca, czy to prawda, www.wmh.pl

SKOCZ DO!

149


PORADY EKSPERTÓW

OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

ale może tak być. Inna sprawa, że populacja szczupaków w naszych wodach (z wiadomych przyczyn) zmalała zastraszająco, a liny i karasie mają się wręcz rewelacyjnie. Wróćmy jednak do tematu. Jeśli akurat nie łowię na swoim ulubionym jeziorze, na którym dokładnie wiem, jak podejść lina, tylko wybrałem się z wędką nad inną, nieznaną mi wodę. Szukam miejsca optymalnego, czyli takiego, w którym nikt nie będzie mi przeszkadzał, zadawał pytań typu: „Panie, biorą?” i nie wchodził mi bezczelnie z tupotem nóg na i tak chwiejący się pomost. Wiem, że o takie miejsca dziś trudno, ale dla chcącego nic trudnego. Gdy już znajdę coś ciekawego, rozglądam się, gdzie umieścić zestawy i jaka to będzie odległość od mojego stanowiska. W przypadku łowienia z pomostu sprawdzam stan dosłownie każ-

150

dej deski, a mianowicie, która z nich zaskrzypi, niebezpiecznie się ugnie itp. Gdy zdecyduję się na wędkowanie bezpośrednio z brzegu, to sprawdzam podłoże, czyli twardość gruntu, czy są jakieś dziury, czy jest trawa, jakiego typu jest ziemia itd. Tak dokładne skontrolowanie terenu, na którym zorganizuję swoje stanowisko, jest jednym z kluczowych elementów niezbędnych do zachowania absolutnej ciszy na łowisku, a co się z tym wiąże – pojawieniem się zielonych linów. Bardzo ważną sprawą jest sprawdzenie, czy nad naszą głową i za plecami nie ma gałęzi drzew bądź krzaków. Dobieram wędzisko takiej długości, by zarzucany zestaw nie zaczepił o którąś z gałęzi i urwany pozostał na niej. Następnie jak najbliżej wody rozkładam siedzisko, tak by stało stabilnie. Obok niego kładę na podpórkach wędki. Wędkarstwo

moje hobby


OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

Chcę mieć nad nimi pełną kontrolę, tzn. mieć do nich swobodny i wygodny dostęp, żeby móc zareagować błyskawicznie, gdy będzie taka potrzeba. Leżącej wędki nie biorę do www.wmh.pl

ręki podczas rozpoczynającego się brania, lecz dopiero wtedy, kiedy jestem już pewien, że ryba odpływa z przynętą, i wówczas zacinam. Wiadro z zanętą ustawiam przed sobą, przykrywając 151


PORADY EKSPERTÓW

OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

Moje ulubione spławiki linowe

jego zawartość nieodłącznym ręczniczkiem do wycierania rąk. Ponieważ niestety jestem osobą palącą, robaki zakładam lewą ręką (ryby wyczuwają odór tytoniu), więc umieszczam je po swojej lewej stronie. I tu przypominam, że robaka, np. białego, nabijamy delikatnie na haczyk zawsze za samą skórkę

152

odwłoka, by nie pękł i żeby nie wypłynęła ze środka jego cała zawartość, przez co sam robak staje się mniej żywotny i „sflaczały”. Podbierak umieszczam również tak, by w każdej chwili móc się nim posłużyć. Należy zwrócić uwagę na to, by siatka podbieraka nie zaplątała się gdzieś o gałęzie, ostre kraWędkarstwo

moje hobby


OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

wędzie trzciny czy wystający gwóźdź z deski na pomoście. Pudło z akcesoriami (w moim przypadku pudełko, ponieważ jego zawartość zdecydowanie odchudzam, żeby nawet przy przypadkowym potrąceniu nic w nim nie grzechotało) umieszczam pod siedziskiem. Muszę wspomnieć, że ryb nie zabieram, a po złowieniu delikatnie wkładam je do długiej i szerokiej siatki, gdzie czekają na sesję fotograficzną. Nie mam pretensji do wędkarzy, którzy niekiedy (mam nadzieję, że jak najrzadziej) zabiorą złowioną rybę do domu. Uważam, że „ortodoksyjny” no kill jest trochę śmieszny. Czasami słyszę: „Po co wkładasz te ryby do siatki? Nie lepiej od razu zrobić im zdjęcie i wypuścić?” Otóż nie! Ryba w siatce odpocznie, uspokoi się, zregeneruje siły i wcale nie jest zestresowana, chyba że uderza się nogą w siatkę i ją straszy. www.wmh.pl

Zbędne rzeczy, czyli pokrowiec na wędki, pusty plecak itp. umieszczam w dalszej odległości od siebie za plecami. Zostały jeszcze wyhaczacz, szczypce, miarka do mierzenia ryby – najlepiej trzymać je w kieszeni. Szukanie potem tych niezbędnych akcesoriów to tylko strata czasu, nasze nerwy i stres nieodhaczonej ryby. No i wiadomo, zimny napój pod ręką.

PRZYGOTOWANIE ŁOWISKA Liny łowię w jeziorach typu linowo-szczupakowych, a jak wszystkim wiadomo są to łowiska dość trudne, zarośnięte nenufarami, trzciną i wszelakiego rodzaju roślinnością podwodną. Jest to jednak raj dla ryb, które znajdują w takich warunkach wręcz idealne kryjówki. Na takich jeziorach lin występuje praktycznie wszędzie i tylko od nas zależy, czy uda się go zwa153


PORADY EKSPERTÓW

OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

bić i złowić. Po zorganizowaniu stanowiska musimy pomyśleć o przygotowaniu miejscówki, a to nie jest takie łatwe zadanie. Nasze jeziora, rzeki i stawy niestety wysychają, poziom wody drastycznie się obniża i wiele dawnych płytkich akwenów, w których łowiliśmy pięk-

154

ne ryby, zamieniło się w bagno bądź po prostu nie istnieje. Te, które ocalały (płytkie jeziora również), zarastają w zastraszającym tempie i żeby dostać się do mulistego dna, tak uwielbianego przez liny, najpierw trzeba pozbyć się podwodnej roślinności. Moczarka kanaWędkarstwo

moje hobby


OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

dyjska to istny koszmar i bez żadnych konsekwencji możemy ją „skasować”. Lilie wodne są natomiast pod ochroną i nie wolno ich usuwać, więc najlepszym sposobem będzie znalezienie jakiegoś wolnego oczka pośród nich lub łowienia obok tych pięknych roślin. Niektórzy www.wmh.pl

wędkarze stosują tzw. grabie, tzn. czyszczą dno za pomocą połączonych kilku ogrodowych grabi wrzucanych w łowisko i ściąganych sznurem do siebie. Sposób dobry na pozbycie się szkodniczej roślinności, lecz równie dobry na pozbycie się… linów, ponieważ nie są to ryby, 155


PORADY EKSPERTÓW

OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

które (jak np. leszcze) mają stałe trasy wędrówek po zbiorniku w poszukiwaniu pożywienia, lecz pływają raczej chaotycznie, nie lubiąc jednak oddalać się od swojej kryjówki. Czerwonookie, a zwłaszcza te największe okazy, które najbardziej nas interesują, są rybami inteligentnymi i ich podwodny świat tak bardzo zmieniony po usunięciu roślinności obudzi w nich podejrzliwość. Po prostu zmienią swoje miejscówki i upłynie sporo czasu, nim znów zawitają w naszym „czystym” łowisku. Zniechęciłem Was? Niepotrzebnie, jest na to bowiem pewien sposób. Jeśli już znajdziecie świetną miejscówkę, jakieś obiecujące oczko czy idealne miejsce tuż przy grążelach bądź trzcince, warto codziennie rankiem lub wieczorem zanęcać je nawet najzwyklejszą zanętą na lina. Zobaczycie, że stada drobnicy same oczyszczą łowisko, a liny poczują, że trzeba się

156

takim miejscem zainteresować. Ba, a nawet jak jeszcze jakieś zielska pozostaną, to taki przysmak w postaci rosówki, białych robaków czy słodkiej kukurydzy położony delikatnie na nich wygląda naturalnie oraz bardzo smakowicie i tłuściutki lin niczego nie podejrzewając, łyknie go bez żadnych oporów. Oczywiście wygruntowanie tak przygotowanego łowiska to podstawa. W tej części to już wszystko. Poru-szyłem w niej sprawy bardzo oczywiste, o których niestety często zapominamy. Zapraszam do lektury części drugiej już za miesiąc, w której opiszę sposoby na zwabienie pięknych i walecznych linów (dla tych, co nie mają za dużo czasu, i dla tych szczęściarzy, którzy mogą pobyć na rybach kilka razy w tygodniu), sprzęt i zestawy, z jakich korzystam, a także przekażę kilka rad, jak złowić życiowego zielonobokiego. ◀ Wędkarstwo

moje hobby


OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

www.wmh.pl

157


PORADY EKSPERTÓW

OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

158

Marcin Kostera

więcej informacji o autorze na www.wmh.pl/onas

Fot. autor

Wędkarstwo

moje hobby


OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

Z bolonką nad San

Wyprawę nad górny San planowałem od paru lat. Wiele słyszałem o tej pięknej rzece, o jej rybostanie i uroku okolicy. Prawdziwa dzika woda z pięknymi rybami. Czego można chcieć więcej? Po znalezieniu dogodnego terminu udało mi się w końcu stanąć nad jej brzegiem.

www.wmh.pl

159


P

PORADY EKSPERTÓW

OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

ierwsze wrażenie – można się zakochać. Krajobraz jak z bajki, nad wyraz urokliwy. Malowniczo meandrująca rzeka, krystalicznie czysta woda, brzegi usłane typowymi dla okolicy otoczakami. W wodzie widać życie, co chwila spławia się ryba – raz większa, raz mniejsza. Najchętniej od razu zarzuciłbym wędkę… Wpierw jednak trzeba się zameldować się w jednym z tutejszych domków turystycznych. Wybór jest dosyć spory, mimo to w sezonie warto zrobić rezerwację odpowiednio wcześniej. Domek jest wygodniejszy niż namiot ze względu na wędkarskie potrzeby, jak choćby suszenie śpiochów czy przygotowywanie zanęty. Jeżeli do tego dołożymy większy komfort za małe pieniądze – odpowiedź jest oczywista.

160

Po rozpakowaniu wszystkich rzeczy najlepiej się udać na rekonesans bez wędek. Lepiej wcześniej namierzyć sobie ciekawe miejsca i sprawdzić, jaki jest do nich dojazd. Bywają sytuacje, np. po obfitszym deszczu, że może być z tym problem. Warto pomyśleć o tym przed rozpoczęciem wędkowania. Mój rekonesans jest także związany z metodą łowienia, czyli bolonką. Metoda, która nie jest bardzo popularna, jest tu dość skuteczna i spora grupa wędkarzy z niej korzysta. To między innymi z tego powodu zawitałem nad Sanem. Chciałem się cieszyć widokiem znikającego spławika. Wędrując wzdłuż brzegu, szukałem ciekawych miejsc do łowienia i typowałem potencjalne miejscówki. Interesujące są prostki z rynną, która na samym końcu się wypłyca. Bardzo dobre są zewnętrzne zakręty, ale niełatwe do obłowienia, zwłaszWędkarstwo

moje hobby


OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

cza jeżeli są bardzo głębokie, gdyż nurt w takich miejscach jest zdradliwy. Wtedy lepiej wybierać płytsze zakola, do których można bezpieczniej dojść. Ciekawym miejscem są płanie ze spokojnym nurtem, w szczególności gdy napływ jest bardzo bystry. San jest rzeką raczej płytką, dlatego wszelakie głęboczki są nad wyraz atrakcyjne i potencjalnie rybne. Dno łowiska usłane jest kamieniami (otoczakami). W czasie brodzenia musimy więc zachować maksimum ostroż-

ności! Nierozważny krok może się zakończyć wywróceniem i w najlepszym przypadku kąpielą. Weźmy sobie tę uwagę do serca, zwłaszcza gdy wybraliśmy się na wędkowanie sami. Nawet asekuracyjne założenie kapoka w pewnych sytuacjach, których nad wodą nie brakuje, może się okazać niewystarczające. Typowanie miejscówek ma także inną zaletę, mianowicie poznajemy piękną i dziką okolicę. Patrząc na nienaruszoną ludzką ręką naturę, naprawdę możemy

W czasie brodzenia ostrożność to podstawa. www.wmh.pl

161


PORADY EKSPERTÓW

OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

odpocząć. Spotykane co jakiś czas dzikie zwierzęta jeszcze bardziej utwierdzają nas w przekonaniu, że jesteśmy na łonie dzikiej przyrody. Ciekawostką są kursujące między brzegami rzeki małe promy – tańsze w zbudowaniu i utrzymaniu od mostów. Co parę kilometrów można spotkać znak informujący o prze-

prawie. Nie trzeba jechać bardzo daleko, żeby przedostać się na drugą stronę rzeki. Jest to szalenie wygodne. Łowisko mam wstępnie wytypowane, mogę wracać do domku i zabierać się za szykowanie zanęty. Dla jasności, łowię na odcinkach nizinnych, tak więc zaopatruję się w spory

Tylko białe robaki. Jokers i ochotka są zbędne. 162

Wędkarstwo

moje hobby


OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

zapas przynęt zwierzęcych. Białe robaki to podstawa i konieczność, całkowicie rezygnuję natomiast z jokersa i ochotki. Sięgam także po kukurydzę oraz konopie, a w razie potrzeby nawet po groch. Muszę być przygotowany na chimeryczne zachowania ryb. Wielokrotnie zdarza się bowiem, że tylko na groch można złowić większą rybę, bo białe robaki są przechwytywane głównie przez małe klenie. Inne drobne ryby także są żarłoczne i potrafią uprzykrzyć nawet najładniejszy dzień. Można sobie z nimi poradzić, odpowiednio przygotowując zanętę. Koniecznie trzeba ją dobrze namoczyć. Ja zawsze dodaję kaszkę kukurydzianą, którą ryby uwielbiają, a która dodatkowo służy jako klej. Tak przygotowana mieszanka, choć sama w sobie już się dobrze klei, musi być jednak dociążona gliną rzeczną. Dodaje się jej www.wmh.pl

w różnych proporcjach, tak aby uzyskać efekt długotrwałego działania kul. Może to być np. 1:3 1:1 3:1. W nęconym kulami miejscu ryby powinny stać nawet parę godzin. Alternatywą dla takiego łowienia jest aktywne szukanie ryb. Wyżej wymienione przynęty pakujemy do kieszeni i wędrujemy wzdłuż rzeki. Ciekawe miejscówki obławiamy, nęcąc co jakiś czas luźnymi smakołykami – kukurydzą, grochem bądź białymi robakami. Nie trzeba długo siedzieć w jednym miejscu, wystarczy 30 min. Jeżeli w tym czasie nie mamy brania, idziemy dalej. Takie łowienie jest bardzo ciekawe i zapewnia poznanie różnych fragmentów rzeki. Informacje o łowisku mogą się przydać w późniejszym czasie. Łowienie na bolonkę nie wymaga wielu sprzętów, wystarczą wędka i centrepin. Właśnie kołowrotek o ruchomej szpuli nadaje 163


PORADY EKSPERTÓW

OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

się idealnie do kontrolowanego spływu; regulacja za pomocą kciuka jest najbardziej precyzyjna. Spławik w razie potrzeby możemy przyhamować, delikatnie przytrzymać, później znów popuścić. Można grać przynętą na różne sposoby, prowokując ryby do brania. Nie ma jednej skutecznej metody prowadzenia, trzeba sprawdzać nad wodą, co

w danej chwili przynosi najlepsze rezultaty. Raz może to być powolny i jednostajny spływ, innym razem bardzo mocne przytrzymanie. Idealnym spławikiem do takiego łowienia jest bombka, która dobrze trzyma się nurtu. Obciążenie to klasyczna oliwka wraz z paroma ruchomymi śrucinami. Taki zestaw możemy dowolnie modyfiko-

Zanęta musi być dobrze namoczona i sklejona. 164

Wędkarstwo

moje hobby


OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

wać, dopasowując się do żerujących ryb. Na Sanie rewelacyjnie sprawdzało się prowadzenie zestawu z wysoko umieszczonym obciążeniem głównym. Klenie bez najmniejszych obaw pobierały tak podaną przynętę, świnki natomiast zdecydowanie wolały przynętę prowadzoną blisko dna. Brania w obu przypadkach są bardzo szybkie i trzeba się wykazać refleksem, aby zaciąć w odpowiednim momencie. Z czasem nabierzemy nawyku zacinania nadgarstkiem. Pięknie ubarwione ryby zamieszkujące San są dość bojowe. Po zacięciu od razu wiadomo, że mamy do czynienia z dużą sztuką. Charakterystyczny pulsujący ciężar oznacza, że na wędce uwiesił się sporej wielkości okaz. Klenie, świnki, certy dzielnie walczą, aż do samego podebrania. W ostatniej chwili potrafią jednak zrobić psikusa i odbić; jeżeli stoimy po pas www.wmh.pl

w wodzie, o nieszczęście wtedy nietrudno. Trzeba być zatem bardzo skupionym do samego końca i dopiero po podebraniu można powiedzieć o skutecznym holu. Widziałem sytuacje, gdy ryby zrywały się przed samym podebraniem; przypadki złamania wędek także nie są niczym dziwnym! Warto wspomnieć o kłopotach, jakie sprawia zmiana aury. Niestety, burze w tamtych okolicach są nagłe i przychodzą bardzo szybko. Nim się obejrzymy, możemy nie zdążyć z ucieczką, należy więc przed wyjściem nad wodę sprawdzać prognozę pogody. To samo dotyczy wiatru – halny może nadejść gwałtownie i popsuć łowienie. Nie są to delikatne podmuchy, lecz mocne porywy, przy których trudno utrzymać wędkę w ręku. Problem z burzami to nie tylko pioruny, ale także obfite ulewy, które mogą zmienić kolor wody 165


PORADY EKSPERTÓW

OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

w „kawę z mlekiem”. W takich warunkach łowienie jest bardzo ciężkie, można powiedzieć, że staje się wręcz niemożliwe. Lepiej wtedy poświęcić czas na zwiedzanie. Okolica jest piękna, więc atrakcji nie powinno brakować. Wędkowanie w Sanie, m.in. z powodu małej presji wędkarskiej, na ogół kończy się sukcesem. Rozwijanie siatki nie ma

sensu, lepiej swoje zdobycze wypuszczać od razu do wody. Wystarczy szybka fotka, buzi i do rzeki. Ryby trzeba szanować, a na pewno za jakiś czas znów dane nam będzie połowić! Ja już zaplanowałem kolejny wyjazd nad San z bolonką. Mam cichą nadzieję na spotkanie z królową, czyli brzaną. Właśnie ta ryba będzie moim głównym celem w tym roku. ◀

Z centrepinem łowi się bardzo skutecznie 166

Wędkarstwo

moje hobby


OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

SILNY ZAPACH

ATAK Z CZTERECH STRON!

NIE JĄCE A Ł DZIABUDZA PO ETYT AP

friendly

CYJNY ATRAK KOLOR

SKOCZ DO!

Y N L A AK R U T M NA S ■ ■ ■ ■

Silny zapach szybko wabi ryby w zanęcone miejsce Właściwie dobrany kolor wzbudza zaufanie ryb Naturalny smak długo utrzymuje ryby w łowisku Odpowiednie składniki nie pozwalają rybom nasycić głodu Dostępne w opakowaniach 0,75 kg oraz 5 kg

www.wmh.pl

Piotr Grzelaczyk



167


WĘDKARSTWO KARPIOWE

PORADY EKSPERTÓW

Czerwcowe kabany

168

Po odbytym tarle karpie są wygłodniałe i ochoczo żerują, aby odbudować siły nadszarpnięte przez zakończone właśnie gody. Jest to ogromna szansa dla wędkarza. Zamierzam z niej jak co roku skorzystać! A Wy? Fot. autor

Wędkarstwo

moje hobby


WĘDKARSTWO KARPIOWE

Daniel Hoffa

więcej informacji o autorze na www.wmh.pl/onas

Fot. autor

www.wmh.pl

169


Z

PORADY EKSPERTÓW

WĘDKARSTWO KARPIOWE

aczyna się czerwiec – uwielbiany przez wielu, nieustannie kojarzony z rozpoczęciem wakacyjnego relaksu. Miesiąc ten jest dla mnie szczególnie ważny, gdyż urodziłem się kilkadziesiąt godzin przed pierwszym dniem lata, czyli najdłuższym dniem roku. Na samą myśl o czerwcu z niecierpliwością zaglądam w kalendarz, aby wygospodarować kilka dni na wczesnoletnią zasiadkę. Przecież nie mogę zmarnować czasu, w którym słońce najdłużej znajduje się na niebie. Gdy dni są coraz dłuższe, a woda w zbiornikach stopniowo się nagrzewa, karpie wyruszają na tarło. Nie polecam wędkowania w tym okresie. Jeżeli już, to należy zdobyć informacje o wodzie, na której chcemy łowić, gdyż wypad w czasie tarła może się okazać nieudany i prawdopodobnie

170 170

wrócimy o kiju. Ryby są wówczas zajęte sobą, a nie naszymi staraniami, aby je złowić. Nie jest łatwo planować zasiadkę kilka miesięcy wcześniej. Gdy mamy jednak możliwość skontaktowania się z właścicielem łowiska, to warto podpytać, w jakim czasie najlepiej przyjechać, aby nie natrafić na tarło. Najczęściej preferowanym przeze mnie terminem zasiadki jest połowa miesiąca. Jestem wówczas pewny, że w wybranym zbiorniku pływają wygłodniałe karpie. Do takiej zasiadki oczywiście muszę się odpowiednio przygotować. Woda, nad którą pojadę, nie należy do łatwych. Już kilka metrów od brzegu zaczynają się ostre spady, a maksymalna głębokość sięga 20 m. Na tego typu zbiornikach wielu wędkarzom jest bardzo trudno się odnaleźć. Na dużych głębokościach woda nie jest jeszcze Wędkarstwo

moje hobby


nagrzana i poszukujące pożywienia karpie unikają tych fragmentów łowiska. Ale ja wiem, gdzie je znaleźć! Umieszczam zestawy na głębokości dochodzącej do 3 m. Wtedy z dużym prawdopodobieństwem mogę przypuszczać, że cyprinusy zachęcone wyższą temperaturą wody oraz zapachem kulek proteinowych ulegną pokusie, a ja usłyszę wyczekiwany dźwięk sygnalizatora. Głębokości dochodzące do 3 m znajdują się kilka metrów od brzegu. Mając na uwadze płochliwość ryb, decyduję się umieścić dwa zestawy po skosie w miejscach zdecydowanie oddalonych od mojego stanowiska oraz trzeci zestaw na wypłyceniu, które namierzyłem daleko od brzegu. Jest to górka z delikatnymi spadami, której szczyt znajduje się 4 m pod powierzchnią wody. A teraz trochę o nęceniu i przynętach. Gdy zestawy mam już położone w wyznaczonych miejscach, zaczynam szykowanie zanęty, która ma za zadanie zwabić ryby w moje miejscówki. Nęcę obficie, ale punktowo. Na zestawy położone blisko brzegu (jak pamiętacie, są tam ostre spady) podaję dość dużo przekrojonych na pół kulek. Dzięki przekrojeniu nie przesuną się one na www.wmh.pl

SKOCZ DO!

171


PORADY EKSPERTÓW

WĘDKARSTWO KARPIOWE

172

Wędkarstwo

moje hobby


WĘDKARSTWO KARPIOWE

głębszą wodę. Czasem używam kruszarki w celu zmielenia kulek, aby urozmaicić swoją zanętę. W tym przypadku na włos zakładam tzw. bałwanka, który składa się z tonącej 18-milimetrowej kulki o smaku kałamarnicy, 14-milimetrowego pop-upa o smaku kokosowym oraz haka nr 4. Uwielbiam to połączenie. Przyniosło mi ono wiele ryb. Używam również gotowanych ziaren kukurydzy i konopi. Leszcze, które pojawią się w miejscu nęcenia szybciej niż karpie, w pierwszej kolejności wybiorą kukurydzę, pozostawiając lepsze kąski dla karpi, które podpłyną zdecydowanie później. Kulki proteinowe dostarczą im energię, a konopie sprawią, że cyprinusy chętniej i znacznie dłużej pozostaną w obrębie nęconej miejscówki. Jeśli chodzi o dalekie od brzegu miejsce, to zasypuję je 3 kg kulek w rozmiarze 22 mm. www.wmh.pl

Używam również pelletu, który zalewam wrzącą wodą, dzięki czemu powstaje pasta, z której robię duże kule zanętowe. Dno w tym miejscu jest twarde, dlatego na włos zakładam dwie kulki tonące 20-milimetrowe i hak nr 2, który świetnie komponuje się z zestawem. Wybieram kulki o smaku skorupiaków i kryla. Mam cichą nadzieję, że tak skomponowany zestaw przyniesie mi wyczekiwanego czerwcowego kabana. Do wszystkich zestawów używam miękkiej plecionki przyponowej w otulinie o wytrzymałości 17,5 kg (35 lb), która świetnie prezentuje się na dnie. W wodzie, na której wędkuję w czerwcu, brania najczęściej są między 3 a 6 rano, a ja nie należę jednak do rannych ptaszków. Ostry dźwięk sygnalizatora wyrywa mnie więc ze snu, ale za to mogę podziwiać piękną budzącą się przyrodę nad łowiskiem. 173


PORADY EKSPERTÓW

WĘDKARSTWO KARPIOWE

Gdy mam do czynienia z miejscówką usytuowaną na ostrym spadzie, decyduję się na hol ryby z pontonu, gdyż hol z brzegu

174

jest utrudniony ze względu na częste w tych warunkach spinki karpi. Ryby są bardzo waleczne, więc hole z pontonu to niezapo-

Wędkarstwo

moje hobby


WĘDKARSTWO KARPIOWE

mniane wrażenia. Karpie na kiju przekraczające wagę 10 kg schodzą na głęboką wodę, przez co trudno je oderwać od dna i oszacować, z jak wielkimi okazami mamy do czynienia.

www.wmh.pl

175


PORADY EKSPERTÓW

WĘDKARSTWO KARPIOWE

Na zakończenie chciałbym poruszyć temat bezpieczeństwa złowionych przez nas ryb. Na wyjazd czerwcowy koniecznie zaopatrzcie się w matę karpiową, tzw. kołyskę lub wanienkę z wysokimi bokami i o minimalnej grubości spodu 5 cm. Zapobiegnie to niepożądanemu wypadnięciu cyprinusa z maty, co mogłoby spowodować jego obrażenia, czego z pewnością byśmy sobie nie wybaczyli. Mając również na względzie

176

bezpieczeństwo ryb, zwłaszcza dużych, nie powinniśmy przetrzymywać ich w worku. Zmęczone holem okazy wypuśćmy zaraz po sesji zdjęciowej. W czerwcu możemy upolować naprawdę ogromnego karpia. Często spotykam się z opinią, że to jesienią jest największa szansa na złowienie oszałamiających okazów. Polecam jednak wczesnoletnią zasiadkę, aby mieć szansę na złowienie czerwcowego kabana! ◀

Wędkarstwo

moje hobby


WĘDKARSTWO KARPIOWE

SKOCZ DO!

A SCREAM on A dark NIGHT SYMBIOZA Zaawanasowana technologia i dyskretne piękno. Przyjrzyj się bliżej, a zaskoczy Cię każdy detal.

www.wmh.pl

JAKOŚĆ

WYRAFINOWANIE

BEZPIECZEŃSTWO

ODPORNOŚĆ

WWW.RADICAL-CARP.COM

177


PORADY EKSPERTÓW

WĘDKARSTWO KARPIOWE

Przemysław Wamberski Fot. autor

Zasiadki

na rzeczne amury

178

Wędkarstwo

moje hobby


WĘDKARSTWO KARPIOWE

Amury, które uciekły ze stawów do rzek nizinnych, są ciekawą i atrakcyjną zdobyczą dla wędkarzy. Warto poświęcić im trochę czasu w ciepłej porze roku.

www.wmh.pl

179


W

PORADY EKSPERTÓW

WĘDKARSTWO KARPIOWE

iosna w pełni, a raczej już początki lata. Pewne gatunki są dawno po tarle, ale są i takie, które dopiero teraz do niego przystępują. W rzece bywa z tym różnie, ryby tych samych gatunków potrafią się wycierać na raty i to w dość znacznych odstępach czasowych. Dziś jednak skupimy się na rybie, która w naszych wodach się nie rozmnaża, ale mimo to jest poławiana przez karpiarzy w dużych ilościach – na amurze. Czas od wiosny do wczesnej jesieni to okres najbardziej intensywnego żerowania amurów we wszystkich naszych zbiornikach i rzekach, gdzie tylko one występują. A wynika to z tego, że amur jest rybą ciepłolubną. Tych roślinożerców obcego pochodzenia możemy spotkać i połowić także w rzece o szyb-

180

kim i mocnym nurcie. Duża rzeka kojarzy się z typowo rzecznymi rybami, ale coraz więcej wędkarzy przekonuje się, że także łowienie karpi jest w niej możliwe. Zależy to oczywiście od sezonu i odcinka rzeki. Bywa i tak, że oprócz karpi występuje w niej bardzo liczna populacja amura, któremu takie siedlisko zdaje się odpowiadać i staje się rybą typowo rzeczną. Charakter tej ryby można porównać do nurtu dużej rzeki – jest leniwa, na pozór spokojna, ale zarazem silna, a w odpowiednich momentach zrywna i szybka. Duże rzeki coraz częściej dorybiane są przez samą naturę. W okresie obfitych opadów spływająca woda zabiera rybostan stawów i zbiorników, przenosząc go do rzek. Zdarza się to coraz częściej i sprawdza się tu stare przysłowie: „Rzeka jednemu zabierze, a drugiemu da”. Duża woda nie tylko dorybia rzekę, ale ją „przemeblowuje” Wędkarstwo

moje hobby


WĘDKARSTWO KARPIOWE

i robi roszadę wśród wszystkich rzecznych zwierząt i organizmów. Dzięki temu możemy się cieszyć obecnością amura w naszych rzekach. Choć na co dzień nie spotkamy tu wielkich okazów jak w ciepłych wodach, ale połowić możemy obficie i skutecznie. Najliczniej występują ryby po 8–12 kg, nieco mniej jest 12–19-kilogramowych, a okazy z dwójką z przodu są rzadkością, ale też można je spotkać. Na tych odcinkach rzeki, które odwiedzam i na których łowię, największy amur, jaki wylądował na macie złowiony przez karpiarza, ważył 31 kg. Nie tylko z moich obserwacji i analiz kolejnych sezonów wynika, że upolowanie ryby takiej wielkości to ewenement i jest wręcz nieprawdopodobne, by przypadek taki zdarzył się jeszcze raz, przynajmniej na odcinku o szybkim nurcie, mimo że ten kolos w dobrej kondycji wrócił do wody. www.wmh.pl

SKOCZ DO!

na

Wszystkie nowości znajdziesz w naszym katalogu oraz na stronie www.mistrall.eu

g n i n n pi

S

181


PORADY EKSPERTÓW

WĘDKARSTWO KARPIOWE

Amury w rzece mają niższe przyrosty niż ich rówieśnicy ze spokojnej wody – stawu, jeziora czy ciepłego zbiornika.

Na odcinkach o szybkim nurcie i dużych wahaniach stanu wody (w ciągu doby może się ona podnieść lub spaść nawet

Jednorazowa dawka karmy. 182

Wędkarstwo

moje hobby


WĘDKARSTWO KARPIOWE

o 1,5 m) jest to spowodowane wieloma czynnikami. Jednym z nich jest jakość wody, która wprawdzie z biegiem lat się samooczyszcza, ale z drugiej strony jest wciąż zanieczyszczana ściekami z miast i wsi. Dochodzi do tego ograniczony dostęp do pożywienia, gdyż na takich odcinkach rzeki dość nielicznie występuje roślinność wodna. Wielokrotnie spotkałem się z sytuacją, zwłaszcza wiosną, że złowiony amur zwracał nie tylko zanętę, którą mu podałem, lecz również zmielone suche liście dębu, które przez okres jesieni i zimy wpadały do rzeki. Świadczy to o tym, że nie ma dla niego rzeczy nie do zjedzenia i nie pogardzi nawet ciężkostrawną celulozą. Mimo wszystkich niesprzyjających czynników amur przystosował się do trudnych warunków panujących w dużej rzece. Nawet więcej, nie obawww.wmh.pl

wiam się stwierdzić, że ta rzeka stała się dla niego idealnym miejscem przebywania.

MIEJSCA POŁOWU Rzecznego amura możemy spotkać i skutecznie łowić na wielu łowiskach, począwszy od kanałów, rozlewisk, nieczynnych portów, odcinków między śluzami i zaporami, a kończąc oczywiście na samej rzece, a nawet jej fragmentach o silnym i szybkim nurcie. Obecnie skupiam się właśnie na takich odcinkach rzeki i w nich poszukuję amura. Rzeka w takich miejscach bardzo często jest uregulowana przez ostrogi zbudowane z kamienia i faszyny, zwane przez wędkarzy potocznie główkami. Mają one na celu skierowanie nurtu rzeki w środek koryta. Ostrogi oddalone są od siebie o ok. 80–100 m, a pomiędzy nimi powstają zatoki (nazywane klatkami), w których woda 183


PORADY EKSPERTÓW

WĘDKARSTWO KARPIOWE

Nocny amator truskawki. 184

Wędkarstwo

moje hobby


WĘDKARSTWO KARPIOWE

płynie znacznie spokojniej, ale za to występują w niej zawirowania i prądy wsteczne. Tutaj osadza się najwięcej pokarmu niesionego przez rzekę. W tych właśnie klatkach zanęcam i stawiam zestawy. Oczywiście wczesną wiosną łowię w nich również karpie, ale w miarę ocieplania się wody pojawiają się amury, których liczne stada potrafią przegonić nawet największe cyprinusy.

NĘCENIE – PRZYGOTOWANE STOŁÓWKI Gdy temperatura wody osiąga 15–18ºC, zaczynam obficie nęcić, bo wiem, że lada moment pojawią się amury oraz inne ryby karpiowate (leszcz, kleń, krąp jaź), które w tak ciepłej wodzie również intensywnie żerują. Nęcenie rzecznych miejscówek wymaga dużej ilości zanęty, bo gdy www.wmh.pl

185


PORADY EKSPERTÓW

WĘDKARSTWO KARPIOWE

amury zaczynają dobrze żerować, to do ich szybkiego zwabienia i zatrzymania w łowisku niezbędna jest obfita stołówka. Łowiąc karpie w tych samych miejscach, podaję 15–25 kg zanęty. Gdy pojawiają się amury, zwiększam ilość sypanej karmy (ziaren kukurydzy) do 30–40 kg. Do tego dochodzą kulki wielkości 18–20 mm o słodkich nutach smakowych (truskawka, sekrety lasu, adrenalina, rajski owoc) w ilości ok. 5 kg oraz orzechy tygrysie (do 5 kg), by czymś zająć zęby gardłowe amurów. Kulki i ziarno przed wrzuceniem do wody dopalam boosterem, bo rzeka niesie wiele zapachów, a podaną zanętę trzeba wyróżnić i uatrakcyjnić. Tak na marginesie wspomnę, że przez cały sezon łowienia w rzece potrafię zużyć blisko tonę różnych ziaren! Przeważnie są gotowane lub parzone. Nie polecam sypa-

186

nia surowych ziaren, a jeżeli już, to muszą być namoczone, by były cięższe i dobrze osiadły w wytypowanym miejscu. Suche ziarna są lekkie i zanim osiągną dno, w znacznej części są zabierane przez nurt.

Sprzęt gotowy, czekam na branie. Wędkarstwo

moje hobby


WĘDKARSTWO KARPIOWE

Oczywiście im dłuższy okres nęcenia, tym lepiej, gdyż ryby sobie podjedzą i nabiorą ufności do naszej stołówki, a my będziemy je regularnie łowić. Najważniejsze jest jednak to, że migrujące stada amurów na

www.wmh.pl

dłużej się zatrzymują w wybranym i obficie zanęconym odcinku rzeki. Przepływające barki i statki mieszają dodatkowo wodę, a ona wymywa leżącą na dnie zanętę, która wtedy spływa z prądem.

187


WĘDKARSTWO KARPIOWE

PORADY EKSPERTÓW

PORY BRAŃ

amura atakowana tak agresywBrań amurów można się sponie, jakby ryba ta była drapieżnidziewać przez całą dobę. kiem rzucającym się na przynętę Wynika to z tego, że ryby te są spinningową. Z biegiem dni, gdy non stop w ruchu i poszukuamury zaspokoją swój pierwszy głód, przestają się interesować ją dobrych stołówek zarówno pływakami i szukają bardziej w środku nocy, jak i w samo treściwego posiłku. Pochłaniają południe upalnego dnia. Nie przy tym ogromne ilości jedzepowinniśmy więc ignorować żadnego nocnego pikniecia syg- nia. Bywa nawet tak, że przy nalizatora. Są to zazwyczaj leni- podniesionym poziomie wody we i typowe amurowe piknięcia podpływają do brzegu i oskui przyklejenie swingera do wędki, bują zalaną trawę niczym krowy choć ostre odjazdy też amurom na pastwisku. się zdarzają, zwłaszcza gdy są Duża rzeka z silnym nurtem jest łowione na przynęty pływająłowiskiem trudnym i nierzadce. Hitem ostatnich sezonów są ko zaskakującym. Jednego dnia kulki pływające fluo, ale należy można mieć kilka ładnych brań, je stosować tylko na począta drugiego, trzeciego, czwarku sezonu, wiosną i wczesnym tego… zupełne bezrybie. Jest latem, kiedy amury czują pierw- wiele czynników wpływających szy głód i pobierają wszystko, co na to, by zasiadka na rzecznego amura zakończyła się sukcesem. niesie rzeka. Pojedyncza kulka pop-up fluo na 20-centymetro- Ja starałem się przybliżyć choć wym przyponie, bez jakiegokol- ich część, by zachęcić Was do poszukiwania tej leniwej, ale wiek dociążenia, płynie z nurtem niczym pokarm i jest przez silnej ryby. ◀

188

Wędkarstwo

moje hobby


WĘDKARSTWO KARPIOWE

SKOCZ DO!

www.wmh.pl

189


ARTYKUŁY SPONSOROWANE

ARTYKUŁY SPONSOROWANE

190

Wędkarstwo

moje hobby


ARTYKUŁY SPONSOROWANE

Smart Sonar Pro Plus www.wmh.pl

191


ARTYKUŁY SPONSOROWANE

ARTYKUŁY SPONSOROWANE

Zastanawialiście się kiedyś, jak byłoby dobrze mieć coś, co pozwoliłoby szybko zorientować się w konfiguracji dna bez konieczności czasochłonnego sondowania metr po metrze? Jeśli tak, to mamy dla Was dobrą wiadomość.

J

ak się dowiedzieć, co kryje się pod taflą wody?, jaka głębokość jest w zasięgu rzutu?, jak jest ukształtowane dno?, gdzie znajdują się rybodajne dołki i uskoki? Można to oczywiście ustalić metodą pracoi czasochłonnego sondowania wędką. O wiele szybciej i łatwiej można to zrobić echosondą. Klasyczne modele mają jednak taką wadę, że montuje się je praktycznie rzecz biorąc tylko przy wędkarzu na łodzi albo na łódce zdalnie sterowanej. Deeper jest zupełnie inny. Ma kształt zwartej, kompaktowej kuli, którą przywiązuje się do żyłki i zarzuca w dowolnie wybrane miejsce.

192

Bezprzewodowe połączenie ze smartfonem lub tabletem (wi-fi) sprawia, że obraz dna jest przekazywany do wędkarza na bieżąco. Idea prosta, ale w swej prostocie genialna. Z Deepera będzie czerpał korzyści praktycznie każdy. Wędkarz brzegowy – to nasuwa się samo. Do tej pory pozbawiony możliwości skanowania dna zbiornika, teraz dostaje do ręki potężne narzędzie przydatne zwłaszcza w metodach odległościowych, w tym gruntowych. Kto jednak powiedział, że Deeper przydaje się tylko na wodach stojących? Nie ma przeszkód, aby pływającą kulę spławić nieco z nurWędkarstwo

moje hobby


ARTYKUŁY SPONSOROWANE

tem i porównać ukształtowanie dna danego odcinka rzeki z tym, co można poznać po widocznym na jej powierzchni układzie prądów i wirów. Świetna nauka czytania rzeki! Amatorzy łowienia z jednostek pływających mogą sięgać po potężniejsze urządzenia stacjonarne, ale... kłopot polega na tym, że większość z nich wymaga przepłynięcia nad daną miejscówką, a często wielu napłynięć pod różnymi kątami. Jest to czasochłonne i pochłania paliwo do silnika lub prąd z akumulatora. W przypadku Deepera nie ma tego problemu. Seria rzutów wokół łodzi wystarczy do szybkiego znalezienia interesującego fragmentu dna, do którego dopiero wtedy można podpłynąć i dokładnie przeskanować go sonarem stacjonarnym, jeśli zajdzie taka potrzeba. www.wmh.pl

I wreszcie jest coś dla zwolenników łowienia z belly boata i kajaka; tam nigdy nie można pomieścić wszystkiego, co by się chciało. Zwarta kula Deepera nie zajmie jednak dużo miejsca, a smartfon – jeszcze mniej... Przykłady zalet Deepera można mnożyć! Atutem najwyższego modelu Smart Sonar Pro Plus jest wbudowany odbiornik GPS pozwalający tworzyć mapy batymetryczne łowiąc z brzegu! Z góry uprzedzamy, że poznawanie dna zbiornika czy rzeki za pomocą Deepera i smartfona czy tabletu to pasjonujące zajęcie. Pochłania bez reszty... Jedynym ograniczeniem jest żywotność baterii w obu urządzeniach. Dlatego zawsze warto mieć ze sobą powerbank. Dzięki temu już nic nas nie ograniczy w poznawaniu łowisk z Deeperem w ręku. ◀ 193


ZA GRABICĄ

ZA GRANICĄ

194

Wojciech Wiśniewski

więcej informacji o autorze na www.wmh.pl/onas

Fot. autor

Wędkarstwo

moje hobby


ZA GRANICĄ

Tulipany, wiatraki

i przepiękne pasiaki

www.wmh.pl

195


ZA GRABICĄ

ZA GRANICĄ

Od grudnia Michał kusił zdjęciami kolegów, którzy prężyli się na nich z wielkimi drapieżnikami. Miał z nimi jechać, ale się rozchorował… W lutym przyszedł do mnie i oznajmił, że pod koniec marca wyruszamy na wielkie sandacze i okonie do Holandii. „Wszystko załatwione” – usłyszałem, i już nie było odwrotu…

W

dniu wyjazdu chodziłem nakręcony jak budzik. Spakowany byłem już dwa dni wcześniej, więc wiele do roboty nie miałem. Czas się dłużył niemiłosiernie. Wydawało mi się, że gumy w pudłach tracą datę ważności, a Michał jeszcze zadzwonił, że odrobinę się spóźni. W końcu przyjechał. Tak szybko, jak to tylko możliwe, podpięliśmy łódź do haka i hajda w drogę. Musieliśmy jeszcze zabrać z centralnej części naszego kraju Artura, starszego brata Michała.

196

Podróż była dość męcząca i długa. Ciągnęliśmy za sobą niemałą łódkę, a i kilometrów do pokonania było „od groma”. Zmienialiśmy się za kierownicą, by każdy mógł trochę odpocząć, bo jak się gdzieś jedzie, najważniejsze jest, by dotrzeć do celu. Ze zmęczeniem jeszcze nikt nie wygrał, a krzyże przy drogach tylko o tym przypominają. Port, rafinerie, bazy kontenerowe, rafinerie, bazy… Minęliśmy Rotterdam, zostało nam już niewiele kilometrów do pokonania. Wszędzie klomby z tulipanami, dzieciaki jadą do szkoły na rowerach, a po trawnikach kicają dzikie króliki. Tulipany? Już? Wędkarstwo

moje hobby


W ę d k a r s ZA t w oGRANICĄ morskie

T

rzeba kombinować, myśleć

ry. Pomagają w tym zestawy potrzebne

i obserwować, ponieważ sytu- rozkwitają do skutecznego dopiero morskiego trollingu. U mnie w ogrodzie pod acje na morzu są różne i rzadko Potężne przestrzenie, ogrom wody i mrok kiedykwietnia, zdarzają się cyklicznie, panujący na większych głębokościach koniec a w Hellevoetsluis jest ich a ktoś, kto sądzi, iż poznał już wymuszają używanie wielu zestawów łososie, że rozszyfrował je – nawet nie prowadzonych na różnych głębokościach, tysiące miesiąc wcześniej. wie, jak daleko jest od rozszyfrowania które dzięki flasherom i innym błyskotzagadkowej naturyw tychsklepie ryb. Wizyta wędkarskim zaowocowała kom mogą być zauważone przez srebrne, Obserwując bacznie zjawiska zachomorskie żarłoki. jak wzwykle garścią cennych informacji i opładzące morzu, ruchy ryb i ich pokarmu, zapamiętując, zapisując lub nagrywając FLASHERY UŻYWANE DO ZESTAWÓW zdarzenia, a dodatkowo będąc często ceniem licencji połowowej. Dostałem papieWINDOWYCH na łowisku oraz zbierając informacje zaprzyjaźnionych załóg, sprzedawcy ry,od ainnych karta według ma bardzo przyjść Z uwagi na to, że łososie często wzbogacamy swoją wiedzę i umieżerują na głębokości nawet 50–60 m, pocztą doTakiemnie do domu. przyszła. Pora jesteśmy Izmuszeni do stosowania flajętności. doświadczenie sherów o dużych rozmiarach. Muszą przyczyni się do skuteczniejwyruszyć nad wodę. Noclegi zarezerwowane być dobrze widoczne tam, gdzie panuje ciemność. Moglibyśmy korzystać w bazie, ale nie będziemy sięz teraz rozpakowabików fosforyzujących, zauważyłem jednak, iż dużo blasku w ciemnowywać, bo ryby czekają. Co potrzebne na ści powoduje skutek raczej łódź, łódź na wodę i… Ale zaraz, aleDobrze, może odwrotny. gdy flashery są tylko okranajpierw trzeba byłoby się dowiedzieć, szone elementamigdzie świecącymi w ciemnościach. przez te cztery dni mamy cumować, gdzie Jakiś pasek czy kilka kropek pobudziły już do ataku na ciągnącą jest slip? W bosmanacie mariny się za nim przynętę wszystniejednego „łośka”. Czy jest ona postrzegana przez ryby jako szego łowiemaruder oderwany dostaliśmy od stada, czy jako ko nam szybciutko wyjaśniono, nia większej liczby mały konkurent pokarmowy – to dla mnie ryb, lecz tylko wtedy, gdy obojętne. że staje kartębędą magnetyczną furtki naNajważniejsze, keję i za one w naszym zasięgu. do całkiem się ofiarą mojej potencjalnej zdobyczy. Możemy sobie w tym pomóc, poszerzając to już ten świat funkcjonuje. chwileczkę na Tak wodzie. zasięg rażenia, a raczej –byliśmy wabienia. W tym Jest kilka rodzajów tych wabików celu stosujemy błyskotki. Dogger, flasher, charakteryzujących się różną pracą i barMapa pokazała, że nie będzie umbrella i inne zbiornika świecidełka powodują, że dziej lub mniej skomplikowanym wygląw ogromie wody, jaką mamy do spenelekko,są lepiej a ogrom wody tylko nas dem, lecz to, co je w łączy,tym to wielkość, trowania, widoczne przez kuszoa co za tym idzie – duży opór stawiany ne przez nas łososie. Aby to zrozumieć, utwierdził. Poza tym wiało to względu dośćwszystkie mocno. w wodzie.iZ tego należy się zainteresować, czym żywi się akcesoria potrzebne do uzbrojenia wędki łosoś. Ryba ta żyje krótko i przyrasta kilka Szukaliśmy miejsc, gdzie dno przechodziło do downriggera powinny być bardzo kilogramów rocznie. W morzu przebywa mocne. Wielkość flashera, głębokość tylko po to, aby jeść i gromadzić tłuszcz z kantów na blaty ok.a przez 5 m, bo prowadzonych zestawów, to opór, potrzebny mu później w rzece podczasz głębokością jaki wszystko razem stawia w wodzie, męczących i często długich wędrówek tam widzieliśmy ryby. Byliśmy niczym dzieci w połączeniu z mocą i prędkością uciecztarłowych, a także w czasie wyczerpuki zaciętego łososia wymuszają używanie jących godów. Łosoś żywi się głównie we mgle, a rzekomo najlepsze, miejsolidnych agrafek ipłytkie krętlików, grubszego szprotami, niekiedy niedużymi śledziamateriału przyponowego i żyłki o sporej mi. W jego menu znajdują się również średnicy. Już wyjaśniam. Duży flasher któscówki obstawili holenderscy wędkarze, tobiasze oraz cierniki, które przed zimą stawia w wodzie silny opór. Ryba bardzo zbijają się w małe ławice. I o to tu chodzi! i z ogromną zrywa zestaw rychWłaśnie było sporo. Wodaszybko duża, to mocą i my sobie Ławice! je mają imitować flashe-

www.wmh.pl www.wmh.pl

SKOCZ DO!

197 79


ZA GRABICĄ

ZA GRANICĄ

Tutejszy „maluch”. 198

Wędkarstwo

moje hobby


ZA GRANICĄ

jakoś poradzimy. No i znaleźliśmy fajne miejsce. Dno z 9 m wychodziło na 5-metrową rozległą półkę, tylko nieznacznie pofalowaną co jakiś odcinek. Jak się później okazało, tego wieczoru była to

www.wmh.pl

nasza bankówka. Jako pierwsza ryba wyprawy na kiju zameldowała się gruba pani sandaczowa, która po sesji fotograficznej wróciła do wody, elegancko ochlapując nas ogonem, jak to wypuszczane sandacze mają w zwyczaju. Były okonie, a raczej okoniska, sandacze oraz nieliczne szczupaki. Po drugim dniu łowienia zastanawialiśmy się, jak to jest możliwe, że nie zło-

199


ZA GRABICĄ

ZA GRANICĄ

wiliśmy okonia mniejszego niż 42 cm? Nasza teoria brzmiała absurdalnie, ale byliśmy skłonni w nią uwierzyć. Stwierdziliśmy bowiem, że na pewno w zbiorniku tym jest „Matka” – taka jak w filmie „Alien” – i to ona składa gdzieś w wodzie takie duże jaja, a to, co my łowimy, to tylko jej dzieci. Głupie? No pewnie, że tak, ale dlatego wyprawy wędkarskie są udane, bo każdy, nawet taki „stary dziad” jak ja, może gadać

z równie zwariowanymi kolegami o wszystkim i o niczym, a i tak będzie fajnie. Ta teoria zresztą upadła trzeciego dnia, kiedy to najpierw Artur, a później ja złowiliśmy „gluty” 37-centymetrowe i wyzywaliśmy się od „cieniasów”. Cały czas wiało! Łowiliśmy dość ciężko. Główki 20–25-gramowe, gdy wiało mocniej, i 15–20-gramowe, kiedy wiatr był słabszy. I to było kapitalne. Podbicie, opad,

Mały kołowrotek zdał test celująco. 200

Wędkarstwo

moje hobby


ZA GRANICÄ„

SKOCZ DO!

www.wmh.pl

201


ZA GRABICĄ

ZA GRANICĄ

202

Wędkarstwo

moje hobby


ZA GRANICĄ

Pierwszy raz pobity rekord. www.wmh.pl

łomot… Czego chcieć więcej? Żaden „dropciot”, żadne mikrogumki. Normalne łowienie i atomowe brania, a nie jakieś podszczypywanie. Ostatniego dnia było najsłabiej, może dlatego, iż prawie nie wiało. Ryby uaktywniły się dopiero wieczorem i choć coś tam się działo, to już nas nie bawiło tak bardzo… Trzeba było wracać, a to dla wędkarza jest najgorsze. Czułem się jak wypędzany z raju Adam. Tyle jeszcze rewirów zostało do obłowienia, tyle miejscówek do sprawdzenia… Zaraz! Przecież ja mogę tam wrócić. Mogę i zrobię to z pewnością. Na koniec trochę opowieści o bezpieczeństwie. Zbiornik, na którym byliśmy, został utworzony poprzez zbudowanie zespołu śluz w delcie Renu i Mozy. To bardzo rozległa woda, a co za tym idzie dość niebezpieczna z uwagi na panujące tam wietrzne warunki. Woda potrafi się szybko rozbujać, a głazy leżą203


ZA GRABICĄ

ZA GRANICĄ

ce przy opaskach brzegowych, tych linkach. Aż dziw bierze, choć dobrze oznakowane, są że człowiek ten nie miał na bardzo groźnymi przeszkodaswoim sportowym katamaranie żadnego noża. W czasie holu mi. Mocno spopularyzowane zgubił jeszcze zwinięty wcześżeglarstwo i motorowodniactwo powoduje, że wędkarze niej żagiel warty 6 tys. euro. powinni zachowywać czujność Cóż znaczą jednak pieniądze? w obawie o zdrowie i życie nie Nie widziałem, by jakikolwiek tylko swoje, ale i innych użytholenderski wędkarz pływał na kowników wody. My pomagali- „silniku od kosiarki”, tak jak to się zdarza wśród naszych „ułaśmy holenderskiemu żeglarzowi, któremu złamał się maszt. nów”. Kajakarze (bardzo popuJego noga uwięzła w napięlarny rodzaj wędkarstwa) kręcili

204

Wędkarstwo

moje hobby


ZA GRANICĄ

się tylko tam, gdzie byli osłonięci od wiatru. Reasumując, jest po co jechać do Holandii. Ludzie mili, ryby duże i tylko jakoś tak płasko, ale można się przyzwyczaić. Wracając, opowiadaliśmy sobie zdarzenia tak, jakby druga osoba nie brała w nich udziału. Emocje, radość, świetna zabawa i znakomite towarzystwo – to jest najważniejsze. Było fantastycznie! ◀

SKOCZ DO!

Akcja ratunkowa. www.wmh.pl

205


WĘDKARSTWO MUCHOWE

WĘDKARSTWO MUCHOWE

Czas wschodów

i zachodów słońca

206

Wędkarstwo

moje hobby


WĘDKARSTWO W ę d k a r s t wMUCHOWE o muchowe

Nastał okres, w którym łagodna, zielona i deszczowa wiosna ustępuje na rzecz upalnego lata. Nie pozostaje nam nic innego, jak podporządkować się do pór dnia, podczas których możliwe jest normalne funkcjonowanie.

L

ato ma swoje wady i zalety. Może zacznę od tych gorszych cech. Upalna, bezwietrzna pogoda i niski Streamer Polish Pike gotowy na zębate. stan wód nie służą ani rybom, ani wędkarzom. Zapomnijmy miękkich promieni, najlepiej czarnej kury, dzięki czemu podczas nawet wyjątkowo delikatnego prowadzenia mucha „żyje” ow wodzie. całodziennych eskapadach Wydaje mi się, że jest to jeden z głównych czynników jej skuteczności. wędkarskich, ryby Przy okazji podzielę się z kiedy Wami anegdotą, którafajdziwnym trafem zapadła mi w pamięć. Pewnej jesieni wybrałem się ze nie współpracowały od rana znajomymi spinningistami na czorsztyńskie okonie. Żeby nie mówiono, że aż taki ze mnie muchowy ortodoks, wziąłem do do wieczora, aobławiania rześkiprzeróżnymi powiew ręki „korbę”. Po 2 godzinach obrotówkami i gumami nic się nie wydarzyło. Pod pomostem stało całtylko nad na nasze kiem fajneumilał stadko okoni,nam ale cóż… czas ryby nie reagowały przynęty. Chłopaki podirytowani zaistniałą sytuacją zaczęli wodą. wędkarz, który kombinować,Teraz wygrzebywać spod kamieni robaki, przezbrajać spinningi w spławiki itd. Ja na całe szczęście przemyciłem wieczorem nie pół znajdzie czasu muchówkę, a jakże. Pierwsze godziny czesania puchowcami nie dało rezultatu i dżdżownice były górą. Na szczęście na będzie ruszyć szybkoryby, poszedłem po rozum domusiał głowy i na końcu przyponu zawisł Black Zulu. Rzut, naprowadzenie muchy w stadko niesię z wyra w –lepszy jakpasiak toz delikatnie ruchomych okoni, pierwszy brzegu podpływa, nieśmiało przyglądając się mojemu wynalazkowi, szybki skok ujmę do muchy i–jakgodzinach to mówią za oceanemwczesnopo– fish on! Okoniowy worek się rozwiązał. Kolejne 2 godziny upłynęły pod znakiem rannych. Tych, którzy holowania nie lubią czerpania czystej radości z przechytrzania, i wypuszczania tych zagadkowych ryb. Pojedynek żywych robaków stania w wodzie po 12 godzin z Black Zulu wygrała mucha! Korzystając z długich zimowych wieczorów, warto sobie dziennie, na pewno ucieszy ukręcić podstawowe imitacje różnych pospolitych żyjątek,fakt, takich jak: nimfy larwy ochotki (np. buzzery) czy też ważki że jeżeli wświetnymi dobrym (damsel fly), któreznajdą swoją drogą się są także muchami na jeziorowe pstrągi. Są one tanie i nieskomplikowane w wykomiejscu o odpowiedniej naniu. W Internecie znajdziecie setki wzorów wrazporze, z opisami www.wmh.pl www.wmh.pl

Mirosław Wnuk Fot. autor

Wybierz to co najlepsze!

Kurtki, spodnie, wodery, buty, torby, bielizna i akcesoria.

www.salar.pl

tel.604-614-641 207 85


WĘDKARSTWO MUCHOWE

WĘDKARSTWO MUCHOWE

mogą liczyć na to, iż w o wiele krótszym czasie nieźle połowią, choć będą musieli za to bardzo intensywnie popracować. Mgła unosząca się o 5 rano nad wartkim nurtem górskiej rzeki obudzi nas nawet lepiej niż poranna kawa. Wszystkie sposoby na dobranie się do podwodnych wojowników są dozwolone. Porankami rzadziej niż wieczorami zdarzają się intensywne wyloty owadów i związana z tym przypowierzchniowa aktywność ryb, ale nawet przy sporadycznych zbiórkach

208

warto sięgnąć po mokrą muchę. Czysta i niska woda zdecydowanie służy tej niezwykle emocjonującej metodzie. Zasady kierujące przyrodą są bardzo logiczne i warto je poznać dzięki ciągłym obserwacjom. O ile podczas miesięcy zimniejszych ryby łososiowate szukają miejsc głębszych, gdzie woda może być cieplejsza, o tyle w czasie miesięcy ciepłych jest na odwrót. Wraz z upływającymi godzinami i słońcem wschodzącym coraz wyżej ryby mogą się przemieszczać w miejsca, gdzie Wędkarstwo

moje hobby


WĘDKARSTWO MUCHOWE

woda jest szybsza, zimniejsza i lepiej natleniona, czyli w stronę bystrzyn. Nie powinno się ignorować rewirów rzeki z bardzo szybką i z pozoru płytką wodą. Bywają one nierzadko strzałem w dziesiątkę, a i tak 90% niczego nieświadomych muszkarzy przejdzie obok nich albo – co gorsza – po nich. Na bystrzynach warto sięgnąć po nimfę i przeszukać warkocze za każdym większym kamieniem. Na rybnym łowisku sukces gwarantowany! A co z łowieniem w godzinach okołopołudniowych? Jeżeli jest pochmurnie, chłodno i pada delikatny deszczyk – czemu nie. Uważajmy jednak na coraz częstsze i nasilające się ekstremalne zjawiska pogodowe. Bardzo gwałtowne burze z piorunami czy oberwanie chmury to dla nas sygnał do wyjścia z wody. Nad rzekami, których źródła znajdują się nieopodal www.wmh.pl

wysokich gór, jak Białka, Czarny czy Biały Dunajec, takie zjawiska są bardzo niebezpieczne. Wystarczy tylko przypomnieć smutne zdarzenie z 2014 r., kiedy to na skutek porwania przez falę wezbraniową w Białym Dunajcu stracił życie mój serdeczny kolega Dawid Bartoszek. Wspominam o tym ku przestrodze, aby zobrazować, jakim zagrożeniem może być dla wędkarza z pozoru niewielka rzeka. Gdy w upalny dzień nie widać ani jednej chmury na niebie, łowienie w godzinach południowych mogę śmiało odradzić. Często słyszy się, że woda jest ,,prześwietlona”. W muszkarskim slangu oznacza to mniej więcej, że słońce padające na krystalicznie czystą wodę powoduje bardzo dużą płochliwość ryb. Da się to niejednokrotnie zauważyć, kiedy łowimy w takiej wodzie muchami z dodatkiem 209


WĘDKARSTWO MUCHOWE

WĘDKARSTWO MUCHOWE

flashu i innych świecących elenam myśl, aby tylko ukryć się mentów. Ryby zamiast być zain- gdzieś w cieniu, ma sens? Nie zapominajmy, że robimy to dla teresowane przynętami, zwyprzyjemności. Wielogodzinne czajnie się ich boją. Oczywiście stanie na pełnym słońcu może nie jest powiedziane, że nie się skończyć nawet udarem połowimy w upalny dzień, bo bywa i tak, że w wodzie o tem- słonecznym, a to już bardziej masochizm niż frajda. Ryby tak peraturze zupy ryby potrafią jak wszystkie inne stworzenia, całkiem fajnie współpracować, nie wyłączając ludzi, czekają, zwłaszcza w bardzo bystrych aż zrobi się trochę chłodniej. rzekach. Ale czy wędkowaWieczór jest moją ulubioną porą nie w pełnym słońcu, gdy bez z wielu powodów. Na niesaprzerwy po głowie chodzi

210

Wędkarstwo

moje hobby


WĘDKARSTWO MUCHOWE

SKOCZ DO!

www.wmh.pl

211


WĘDKARSTWO MUCHOWE

WĘDKARSTWO MUCHOWE

mowity klimat panujący nad dziką rzeką o zachodzie słońca składa się sporo czynników. Jednym z nich są bardzo intensywne wyloty owadów, czyli tzw. rójki. Nad rzekami, które zachowały charakter dzikich ekosystemów, nie jest to niczym rzadkim. Najbardziej efektowne są rójki chruścika. Owady te mają w zwyczaju ,,bieganie” po wodzie, co sprawia, że pstrągowe zbiórki są głośne i widowiskowe. Wybór przynęty w takich warunkach jest dla mnie rzeczą oczywistą. W ruch zawsze idzie sucha mucha. Im ryby są bardziej ostrożne, tym nasza mucha powinna lepiej odwzorowywać żywego chruścika. Jest wiele rodzajów imitacji. W pudełku obowiązkowo powinny się znajdować

212

Goddardy z sierści sarny czy też wzory określane mianem CDC Caddis w różnych kombinacjach. Mniej oddające wygląd chruścika, lecz świetnie się sprawdzające w ich roli, smużąc po wodzie, są Palmery, czyli muchy z jeżynką na całym tułowiu. Czasami u schyłku najbardziej upalnych dni możemy liczyć na co najwyżej kilkadziesiąt minut dobrego żerowania ryb. Są to jednak chwile, podczas których człowiek uświadamia sobie, dlaczego wybrał takie, a nie inne hobby. Zachodzące słońce i gotująca się woda nad płaniami Sanu czy Dunajca przeszły już do klasyki pięknych widoków. Niejednokrotnie sam miałem okazję tego doświadczyć, czego życzę każdemu czytającemu ten artykuł. ◀

Wędkarstwo

moje hobby


Polecamy

INNE

SYSTEM DAIWA PROREX SCREW-IN

Nowość 2017. System ten pozwala w bardzo prosty sposób dozbroić gumową przynętę w rozmiarze 15–30 cm. Spiralę wkręcamy w głowę wabika, a za pomocą kółka łącznikowego zakładamy system stalek (wytrzymałość 25 kg) z dwoma kotwicami, które mocujemy do korpusu, wbijając w niego jeden z haków. W ten sposób otrzymujemy przynętę, którą można prowadzić ekstremalnie płytko i powoli. Aby zwiększyć głębokość schodzenia, wystarczy wkręcić w gumowy korpus odważnik Prorex Screw-In Weight Balancer. Idealny na okres po tarle szczupaków, kiedy żerują one w płytkich wodach. Możliwość zamontowania grzechotki. www.daiwa.info.pl

STORM 360°GT SEARCHBAIT™

MISTRALL WARDEEP

Nowa seria przynęt wędkarskich wykonana z bardzo miękkiego tworzywa. Malowane i wykańczane z ogromną precyzją, co sprawia, że guma jest niezawodna podczas połowów. Jakość przynęt jest wciąż podnoszona poprzez prowadzenie badań i stosowanie różnych technologii. Gumy dostępne z zapachem krewetkowym. www.mistrall.com.pl www.wmh.pl

Przynęta składa się z główki i miękkiego korpusu. Zwarty ruch korpusu skupiony na pracy wzdłuż osi do złudzenia przypomina żywą rybkę przemykającą wśród podwodnych roślin i w toni. Wystarczy prowadzić przynętę równomiernie z drobnymi zatrzymaniami, aby szczupaki i okonie chętnie ją atakowały. Dostępna w 2 wersjach zwykłej i bezzaczepowej oraz w wielu atrakcyjnych kolorach. W opakowaniu znajduje się 1 wymienna główka i 3 miękkie korpusy. Dostępne w 3 rozmiarach: 9 cm/3,5 g, 11 cm/7 g i 14 cm/12 g. www.normark.pl

213


INNE

PRZYPON MAX TITANIUM

Wykonany z drutu ze stopów tytanu. Odporny na słoną wodę, odkształcenia i korozję. Potrafi zaabsorbować uderzenia ryb, wracając do swojego pierwotnego kształtu. W połączeniu z mocną agrafką, krętlikiem i specjalnym systemem zaciskania tworzy niezawodny element zestawu spinningowego. Wytrzymałość: 12 i 19 kg; długość: 20, 25 i 30 cm. www.maxkf.pl

EFFZETT JIGHEAD

Często to właśnie jakość haka decyduje o wygranej. Główki EFFZETT są wyposażone w wysokiej jakości haki, ekstremalnie ostre i mocne, jedne z najbardziej niezawodnych – i to od wielu lat. Mają odpowiedniej wielkości mocne mocowanie do gumowych przynęt, które jest jednak na tyle małe, iż nie zniszczy ani nie zniekształci nawet tych najmniejszych gum. W ofercie 30 różnych modeli z hakami w rozmiarach od 1/0 do 8/0 oraz ciężarami główek od 5 do 30 g. W opakowaniu 5 szt. www.effzett-fishing.de/pl

EMULSJE STIL BIG-FISH

Mieszanki na bazie słodkich syropów oraz niezwykle aromatycznych ekstraktów ziołowych i owocowych. Przeznaczone do wyrabiania kulek i do „dopalania” mieszanek zanętowych w okresie słabych brań. 1 opakowanie wystarcza na 5 kg zanęty. Przed użyciem wstrząsnąć. Opakowania 150 ml. Dostępnych jest 7 rodzajów: Czosnek, Ochotka, Wątroba, Truskawka, Wanilia, Marcepan i Leszcz. www.stil.pl 214

Wędkarstwo

moje hobby


INNE

MIESZANKA STIL BIG-FISH

Znakomity miks przeznaczony do wzbogacania zanęt HPB lub po zaparzeniu traktowany jako oddzielna zanęta do nęcenia kilkudniowego. Składa się w 100% ze składników naturalnych, m.in. zbóż, nasion strączkowych i oleistych oraz wytłoków TTX. Ze względu na znaczną grubość ziaren nie jest wyjadana przez drobnicę. Nie zakwasza łowiska. Najlepsze efekty osiągniemy, jeżeli mieszankę zaparzymy (zalejemy wrzątkiem) w przeddzień łowienia. Opakowania 1 kg. www.stil.pl

MELASA HARISON

Zrobiona z naturalnego surowca o gęstej konsystencji, ciemnobrunatnej barwie i słodkim smaku, skąd jej właściwości dosładzająco-klejące. Zawiera przede wszystkim substancje cukrowe w postaci sacharozy, glukozy i fruktozy. Dzięki zawartości naturalnej betainy zwiększa przyswajalność składników odżywczych pobieranych przez ryby i polepsza tym samym ich metabolizm. Dodana do zanęty w znacznym stopniu wpływa na jej atrakcyjność smakową oraz poprawia jej zapach. Nie rozpuszcza materiałów PVA. Oferta obejmuje smaki Naturalna o lekkiej nucie karmelu oraz Truskawka, Miód, Czekolada, Piernik, Wanilia, Anyż oraz Karp Extra Sweet. Pojemność to 160 i 500 ml. www.harison.pl

ZANĘTY HARISON GOLD LINE

Seria zanęt dla profesjonalistów obejmująca 9 pozycji. Jedna z nich to Feeder HPM. Jej zróżnicowana granulacja od bardzo drobnej do grubej frakcji oraz zwiększona zawartość kleju sprawiają, że mieszanka sprawdza się idealnie w metodzie feederowej. Podstawowym jej składnikiem jest innowacyjna wysokobiałkowa mączka HPM ze zmielonych suszonych larw i owadów. Wilgotna konsystencja to nic innego jak czysty tłuszcz i białko zwierzęce bogate w aminokwasy oraz witaminy, bardzo dobrze przyswajane przez ryby. Świetnie pracuje zarówno w ciepłej, jak i zimnej wodzie. Dostępna w opakowaniach 1-kilogramowych. www.harison.pl www.wmh.pl

215


INNE

ZANĘTA MARCEL VAN DEN EYNDE CARP FOOD SOURCE

Owoc nowej koncepcji zanęt karpiowych. To czysta, skoncentrowana pasza dla ryb, pozbawiona zbędnych dodatków. W jej skład wchodzą mączka rybna, krewetki, zmielone pellety i kulki proteinowe, kukurydza, płatki rybne, konopie i enzym trawienny Betaina hCL. Jest treściwym składnikiem mieszanki zanętowej. Skuteczna w połączeniu z Marine Green Shellfish Mix i Expanda Gold. W opakowaniu 1 kg. www.robinson.pl

MATCHPRO CRUSH GREEN BETAINE PELLET 500 G

Mielony pellet GREEN BETAINE do zastosowania jako dopalacz do zanęt lub jako gotowa zanęta do tzw. methody. Po nawilżeniu ma właściwości klejące. Opakowanie 500-gramowe. www.matchpro.pl

ZANĘTA MATCHPRO ROBIN GOLD METHODMIX 700G

Najwyższej jakości zanęta specjalistyczna do Method Feedera. Skład miksu jest oparty na oryginalnym Robin Gold. Zanęta Robin Gold jest bardzo bogata w witaminy, minerały oraz oleje rybne. Jest najbardziej uniwersalna z Method Mixów i – co szczególnie ważne – skuteczna przez cały rok! Ma mocny, ostry zapach oraz unikatowy kolor, który pozwala stosować ją na większości łowisk o naturalnym jasnym dnie. www.matchpro.pl 216

Wędkarstwo

moje hobby


INNE

ZANĘTNIKI DO METODY SPRO

Innowacyjny i opatentowany przez SPRO system foremek i koszyczków do metody. 2-częściowa foremka pozwala bardzo szybko i precyzyjnie napełniać zanętniki. Wystarczy tylko umieścić koszyczek w foremce oraz napełnić go zanętą. Po ściśnięciu obu części otrzymujemy gotowy do łowienia zestaw. Same koszyczki mają specjalny system szybkiej wymiany na większy lub mniejszy model bez konieczności demontażu całego zestawu. Model Elastic ma wewnętrzny amortyzator, który dodatkowo pomaga podczas holu silnej ryby. www.expertfloat.pl

LATARKA QUANTUM UV

Idealne narzędzie nie tylko do oceny stopnia jarzenia przynęt świecących, ale również do ich ładowania. Zasilanie 3×AAA. www.zebco-europe.biz/pl

KRĘTLIKI I AGRAFKI GAMAKATSU

Topowe produkty w ofercie firmy Expert. Produkowane w Japonii, charakteryzują się zarówno perfekcyjną jakością wykonania, jak i parametrami, którymi nie mogą się pochwalić żadne konkurencyjne produkty. Szeroka gama modeli i rozmiarów. www.expertfloat.pl www.wmh.pl

217


INNE

TORBA RAPALA URBAN

Praktyczna przewieszana przez ramię torba wyposażona w 2 główne komory w rozmiarze pudełka plano 3600 otwierające się jak tacki na obie strony. Jej funkcjonalność podnoszą wewnętrzna siatkowana kieszonka, dodatkowa przegródka na większe akcesoria, doczepiany zaczep na akcesoria i łatwo dostępna kieszonka na regulowanym pasku naramiennym. Wymiary: 31×23×11 cm. Kolor: digi-camo/czarny. www.normark.pl

TUBY NA DWIE WĘDKI TEAM MAX

Tuby do transportu 2 wędzisk wykonane z rury PVC, obszyte czarnym materiałem. Wyposażone w pasek do zawieszenia na ramię. Długości 140, 150 i 165 cm dostosowane odpowiednio do wędzisk dwuczęściowych o długościach 2,55, 2,7 i 3 m. www.maxkf.pl

POKROWIEC KARPIOWY JAXON

Pokrowiec na wędziska 2-elementowe stworzony z myślą o karpiarzach. Przystosowany do przechowywania wędek razem z kołowrotkami. Miękkie kieszenie mieszczą nawet wersje z dużymi szpulami. Pokrowiec ma oprócz tego inne kieszenie, m.in. na podbierak. www.jaxon.pl 218

Wędkarstwo

moje hobby


INNE

DWUSTRONNE PUDEŁKO MATRIX FEEDER & TACKLE

Pudełko wędkarskie przeznaczone do przechowywania koszyczków zanętowych. Zostało tak wykonane, aby chronić je przed uszkodzeniem. Nadaje się zarówno do koszyczków na łowiska komercyjne, jak i naturalne. Ma specjalne miejsce na foremki lub inne akcesoria. Bezpieczne klipsy zapobiegają wysypaniu się zawartości z pełnego pudełka. Mocna konstrukcja pozwala przenosić ciężkie koszyczki rzeczne. 2 pudełka mieszczą się w głębokiej kasecie 90-milimetrowej. www.fishmatrix.co.uk

ZESTAW WIADER MATRIX LIME BUCKET SET Z MISKĄ I SITEM

Duże 20-litrowe wiadro z pokrywą wyposażone w rączkę transportową, wewnętrzną plastikową miskę i sito do zanęty. www.fishmatrix.co.uk

SIATKA NA DRAPIEŻNIKI QUANTUM PREDATOR KEEPER

Chroni złowioną rybę. Można w niej przetrzymać zdobycz do czasu, aż wyciągniemy z torby aparat i wagę. Kiedy Keeper jest używany do ważenia, gumowa siatka chroni warstwę śluzu ryby przed uszkodzeniem. Rozmiary maty Quantum „Measure Mat Boat” są na tyle duże, że Keeper może także służyć do dokładnego mierzenia złowionej ryby. Długość 1,30 m. www.zebco-europe.biz/pl www.wmh.pl

219


INNE

KURTKA I SPODNIE BROWNING XIDRY POLAR

Gwarancja utrzymania ciepła i suchości nawet w najgorszych warunkach pogodowych. Całkowicie wodoodporny i oddychający materiał zewnętrzny o parametrach 12 000 g/ m2 /24h. Grube wypełnienie, które zapewnia ciepło bez krępowania ruchów podczas łowienia. Kurtka to wytrzymały produkt wysokiej jakości z odpinanym kapturem, ochronnymi mankietami, mocnymi zamkami oraz wieloma innymi cechami, dzięki którym mamy zapewnioną długotrwałą ochronę od zjawisk atmosferycznych. Spodnie są wzmocnione dodatkowo na kolanach i siedzeniu. Dostępne w 5 rozmiarach od M do XXXL. www.zebco-europe.biz/pl

KOSZULA EFFZETT AIRDRY UV PROTECTION

Lekka, wykonana z oddychającego materiału koszula wędkarska z wodoodpornym wykończeniem. Zapewnia ochronę przed promieniami UV rzędu 30+. Specjalny kołnierzyk z regulacją wysokości, długie rękawy z możliwością zwijania oraz dwie wygodne kieszenie zamykane na rzepy. Dla lepszej przewiewności została wyposażona w specjalne otwory wentylacyjne. www.effzett-fishing.de/pl

220

Wędkarstwo

moje hobby


INNE

TEAM DRAGON C FD

Po kilkunastu latach sukcesów kołowrotków TEAM DRAGON nadszedł czas na zmiany. Druga generacja tym razem 4 kołowrotków tej serii to projekty zupełnie nowatorskie, przygotowane od podstaw na zlecenie Dragona przez jednego z japońskich producentów i produkowane w fabryce, gdzie wytwarza się tak znane i niezawodne konstrukcje, jak Ryobi Zauber. W komplecie 2 rodzaje szpul: głębsza – dostarczana w komplecie z kołowrotkiem oraz płytsza szpula do plecionek – oferowana w oddzielnym opakowaniu. Model FD1020iC: moc hamulca 7 kg; liczba łożysk – 10; przełożenie 5,2:1; pojemność szpuli 0,205 mm/240 m. www.firmadragon.eu

MISTRALL0 MAGNETO CARP

Idealnie zaprojektowany kołowrotek z myślą o najbardziej wymagających karpiarzach. Wzmocniona przekładnia oraz precyzyjnie spasowany system nawoju linki, nierdzewna rolka kabłąka, 6 łożysk kulkowych plus 1 oporowe, system antysplątaniowy. Aluminiowa, pojemna szpula oraz rączka. Grafitowa szpula zapasowa. Wyposażony w system wolnej szpuli i precyzyjny przedni hamulec. www.mistrall.com.pl www.wmh.pl

QUICK TEMPER XLFD

Dzięki powiększonemu rotorowi oraz płytkiej szpuli jest to idealny kołowrotek do metody odległościowej. Ułatwia korzystanie z cieńszych linek, a dzięki temu osiąga się jeszcze dalsze odległości, stosując przy tym bardziej delikatne zestawy. Powiększony rotor pozwala nawijać większe zwoje linki. Kołowrotek jest idealny również do pickera czy method feedera. Moc hamulca 10 kg, nawój linki 88 cm, w komplecie zapasowa szpula aluminiowa. www.quick-fishing.de/pl 221


INNE

PLECIONKA MISTRALL SHIRO X8 BRAIDED LINE 150 M

Nowość. Uniwersalna 8-splotowa plecionka typu silk, pokryta specjalną powłoką, która zmniejsza efekt tarcia. Dostępna w 3 kolorach: zielony, żółty fluo oraz czarny, w średnicach od 0,08 do 0,41 mm. Bardzo wytrzymała na węźle, ma także minimalną rozciągliwość. Miękka, okrągła, gładka, odporna na uszkodzenia mechaniczne. Na szpuli 150 m. www.mistrall.com.pl

PLECIONKI ROBINSON, CARPEX, SILURO I SEAFOX

Firma Robinson oferuje szeroką gamę plecionek produkowanych w technologii NPST (wstępnego naciągu). Mają mniejszą od standardowej średnicę przy zachowaniu początkowej wytrzymałości plecionki oraz okrągły i jednakowy na całej długości przekrój. Podwójny system impregnacji włókien DMC gwarantuje brak nasiąkliwości i trwałość kolorów. Można wśród nich znaleźć linkę do każdej metody połowu. www.robinson.pl

MEGA BAITS INSANITY METHOD FEEDER 120

2 spośród serii 4 rodzajów specjalistycznych wędzisk do połowu ryb spokojnego żeru, od niewielkich płoci czy jazi po olbrzymie okazy karpi i amurów. Elegancki, stonowany design, funkcjonalna, dobrze wyprofilowana rękojeść, wysokiej klasy uchwyt i przelotki typu SiC. Model Insanity Method Feeder 120 to 2 mocne kije dostosowane do łowienia na metodę. Mają bardzo mocne dolniki i środkową część blanku, co pozwoli na bezpieczny hol nawet kilkunastokilogramowych ryb na mocnej żyłce czy plecionce. Zalecany zakres stosowanych żyłek: 0,22–0,35 mm, plecionek: 0,10–0,20 mm. www.firmadragon.eu

222

Wędkarstwo

moje hobby


INNE

DRAGON NANO CORE SPINN 30 I SPINN 35

Rodzina nowoczesnych wędzisk spinningowych przeznaczonych do połowu z łodzi, techniką opadu lub drop shot, powiększyła się o 6 nowych modeli. Są to m.in. Spinn 30 (ciężar wyrzutu 10–30 g, długość 2,28 m) oraz Spinn 35 (ciężar wyrzutu 14–35 g, długość 2,45 m). Parametry tych wędzisk są dobrane do wymogów łowienia szczupaków i sandaczy z łodzi. Blanki Nano Core są zrobione z mat grafitowych japońskiej firmy Toray wytwarzanych z użyciem tzw. nanotechnologii. Blanki te mają ekstremalnie małą średnicę zewnętrzną w stosunku do oferowanej mocy i wytrzymałości. Rdzeń wędziska zwiększa odporność na przeciążenia i uszkodzenia mechaniczne blanku. Spinningi są przy tym bardzo lekkie i znakomicie przekazują wędkarzowi informacje o tym, co dzieje się z przynętą. www.firmadragon.eu

CORMORAN BLACK MASTER

Nowość 2017. Kontynuacja najlepiej sprzedającej się serii Black Master. Spinningi do nowoczesnego połowu sztucznymi przynętami niemal wszystkimi metodami zarówno żyłkami, jak i plecionkami. Lekkie, szybkie i dobrze wyważone. Świetną dynamikę i wytrzymałość zapewniają im blanki wykonane z kompozytu węglowego High Strength SM20. Dzięki niemu udało się po raz kolejny obniżyć wagę wędek, poprawić ich szybkość oraz zrównoważyć akcję. Przelotki SiC. W komplecie futerał transportowy. Rodzina obejmuje modele Jiggerspin (4 modele), Ultra Light Spin (2 modele) i Spin (aż 17 modeli). www.cormoran.info.pl

GUNKI YURAI S-210M/MH

Najnowsze wędziska YURAI zbudowane na bazie blanków z wysoko modułowego węgla wyposażone w topowe przelotki FUJI. Seria ta zaspokaja wszystkie potrzeby nowoczesnych wędkarzy stosujących różne techniki łowienia, a każdy model został pomyślany tak, by był jak najbardziej uniwersalny. To seria wędzisk, którymi świetnie się zarzuca, które idealnie pokazują brania i pozwalają zaciąć je w punkt. Dostępne są 2 modele 210 cm (ciężar wyrzutu 5–25 g, waga 122 g, liczba składów 2) i 240 cm (ciężar wyrzutu 7–28 g, waga 139 g, długość 240 cm, liczba składów:2). www.gunki.pl

www.wmh.pl

223


INNE

GUNKI STREET FISHING S-198L

Pełna węglowa szczytówka zapewnia szybką akcję oraz wyjątkową czułość pozwalającą wychwycić najdelikatniejsze puknięcia ryb w przynętę. Akcja ta sprawdza się podczas dokładnych rzutów lekkimi przynętami. Szczytówka amortyzuje siłę zacięcia i pomaga zapobiec wyrwaniu haczyka z pyska ryby. Te niesamowite wędziska świetnie zdają egzamin w wielu technikach, jak mikrojigi, drop shot i inne. Długość 198 cm, ciężar wyrzutu 0,5–7 g, waga 104 g, liczba składów 2. www.gunki.pl

JAXON SYMBIAN HX RAZOR SPIN

Uniwersalne wędziska spinningowe o szerokim wachlarzu zastosowań. Zwracają uwagę elegancka szata graficzna oraz dzielona rękojeść z pianki w najwyższym standardzie. Podwyższona liczba przelotek zorganizowana według zasady NEW CONCEPT z wyraźnie większą przelotką startową. Smukłe blanki z najwyższej półki. www.jaxon.pl

JAXON GENESIS NYMPH FLY

Specjalna grupa muchówek przeznaczona do połowów lipieni i pstrągów na nimfę. W ofercie 3 podstawowe długości – od klasycznej wędki 3-metrowej do wydłużonej wersji długości 3,55 m pozwalającej na położenie muszek w bardziej oddalonych od wędkarza rynnach. Najwyższy standard wykończenia. Rękojeść z naturalnego korka. www.jaxon.pl

224

Wędkarstwo

moje hobby


W NASTĘPNYM NUMERZE M.IN.:

Felieton

Paweł Smyk

więcej informacji o autorze na www.wmh.pl/onas Paweł Smyk przekaże kolejną dawkę informacji na temat przynęt stosowanych na zestawach gruntowych. Wybór nietypowego wabika – jak się okazuje – wreszcie może zaowocować upragnionymi braniami.

Daniel Sypniewski

więcej informacji o autorze na www.wmh.pl/onas Daniel Sypniewski będzie kontynuował rozpoczęty w bieżącym numerze wątek łowienia linów. Zaprezentuje swoje zestawy na różne typy łowisk i opisze strategie, jakie stosuje na zielonołuskie prosiaczki.

Waldemar Stachniak więcej informacji o autorze na www.wmh.pl/onas Lipiec to miesiąc wielu wędkarskich możliwości, a jednocześnie ograniczeń wynikających choćby z dużej presji... turystów chętnie odwiedzających nasze łowiska. O tym, jak sobie z tym radzić, napisze Waldek Stachniak. www.wmh.pl

Jędrek „Emdżej” Chorążyczewski więcej informacji o autorze na www.wmh.pl/onas

Drapieżniki nierzadko polują w toni, uganiając się za stadami drobnicy. Jędrek Chorążyczewski podąża tropem pasiastych zbójów, skutecznie kusząc je do brań swoimi wabikami. Jak? Zajrzyjcie do najbliższego wydania WMH.

Przemysław Wamberski

Malownicze starorzecza często skrywają w swojej toni okazałe ryby. Ich złowienie staje się celem wędkarskich wypraw Przemka Wamberskiego, który już w najbliższym numerze udowodni, że jest to możliwe. 225


Tu wpisz kod

Moje filmy

Oferta filmów

Instrukcja

Kontakt

INNE

Strona główna

226

WWW.FILMY.WMH.PL Wędkarstwo

moje hobby


Moje konto

Wyloguj

WMH VoD

Instrukcja korzystania z systemu System VoD WMH umożliwia oglądanie filmów wędkarskich online, do których dostęp uzyskuje się po wpisaniu odpowiedniego kodu. Aby korzystać z naszych zasobów, należy się zarejestrować, co trwa minutę i jest bardzo proste. Filmy do obejrzenia można wybierać spośród pozycji dostępnych w dziale „Oferta filmów”. Filmy, do których dostęp został już wykupiony, są zawsze dostępne po zalogowaniu się w dziale „Moje filmy” już bez konieczności wpisywania kodu. Kody są dołączane do wybranych numerów WMH; jest także możliwość ich zakupienia online w dziale „Oferta filmów”.

www.wmh.pl

227


INNE

Strona główna

Tu wpisz kod

Moje filmy

Oferta filmów

Instrukcja

Kontakt

Adres www.filmy.wmh.pl wpisz w miejsce zaznaczone strzałką.

AKTYWACJA FILMU – kliknij w jedno z miejsc zaznaczonych strzałką, a następnie wprowadź kod z ulotki (lub kod zakupiony – czytaj dalej).

MOJE FILMY – tu znajdziesz wszystkie filmy, które aktywowałeś kodami. 228

Wędkarstwo

moje hobby


Moje konto

Wyloguj

REJESTRACJA I LOGOWANIE – jeśli nie masz konta w naszym VoD, zarejestruj się. Jeśli masz już konto – zaloguj się.

OFERTA FILMÓW – kliknij tu, aby zobaczyć spis dostępnych filmów. Uwaga, część filmów dostępna jest ZA DARMO! KUPOWANIE KODU – aby uzyskać dostęp do filmu, kliknij KUP KOD. Aby obejrzeć zwiastun, kliknij ZAPOWIEDŹ.

POWIĘKSZANIE OBRAZU – aby rozciągnąć obraz na cały ekran, najedź myszką na dolną część okna z filmem i kliknij w miejsce zaznaczone strzałką. JAKOŚĆ FILMU – aby obejrzeć film w najwyższej dostępnej jakości, najedź myszką na dolną część okna z filmem, kliknij w HD i wybierz 720p. www.wmh.pl

229


Strona główna

Tu wpisz kod

INNE

REJESTRACJA

Moje filmy

Oferta filmów

Instrukcja

Kontakt

LOGOWANIE

Aby uzyskać dostęp do zasobów Aby zalogować się do systewideo, należy się zarejestrować mu VoD WMH, kliknij przycisk w naszym systemie. Aby to uczy- „Logowanie” w prawym górnym rogu strony. Po przeniesieniu do nić, kliknij napis „Rejestracja” panelu logowania wpisz dane, w prawym górnym rogu strony. które zostały przez Ciebie podaPo przeniesieniu do formularza rejestracyjnego wpisz w odpone w czasie rejestracji. wiednie pola swój adres e-mail, podaj i potwierdź hasło (co ZAPOMNIANE HASŁO najmniej 8 znaków, w tym co Jeśli nie pamiętasz swojego hasła, najmniej jedna cyfra), a następkliknij na napis „Nie pamiętam hasła” w panelu logowania, nie kliknij przycisk „Zarejestruj”. następnie wpisz adres e-mail Utworzone w ten sposób konto podany w czasie rejestracji jest od razu aktywne i w pełni i zatwierdź je, klikając przycisk funkcjonalne. „Wyślij e-mail”. Link do aktywacji nowego hasła zostanie wysłany. Kliknij na niego, podaj e-mail, hasło, potwierdź je i zatwierdź wszystko przyciskiem „Reset”. Twoje nowe hasło zostało aktywowane i możesz się dzięki niemu zalogować.

230

Wędkarstwo

moje hobby


Moje konto

CZYM SĄ KODY DOSTĘPU I JAK JE MOŻNA UZYSKAĆ? Kod dostępu umożliwia obejrzenie konkretnego filmu spośród dostępnych w dziale „Oferta filmów”. Unikalne kody są dołączane do wybranych numerów miesięcznika WMH. Można je także zakupić, klikając „Kup kod” pod tytułem wybranego filmu w dziale „Oferta filmów”. Kody są także udostępniane za darmo podczas akcji promocyjnych WMH. Uzyskany kod należy wpisać do odpowiedniego okienka w dziale „Tu wpisz kod”. Po jego zatwierdzeniu można już obejrzeć online wybrany film.

www.wmh.pl

Wyloguj

JAKOŚĆ ODTWARZANIA Pamiętaj, że Twój komputer wybierze ją automatycznie tak, aby odtwarzanie było jak najbardziej płynne. Nie zawsze będzie to jakość najwyższa. Możesz ją wybrać ręcznie, według instrukcji zamieszczonej na ostatniej grafice poniżej. Pamiętaj także, że im wyższa jakość odtwarzania, tym film ładuje się dłużej, wymaga ona szybszego łącza internetowego i mocniejszego komputera. Nasze filmy aktualnie są dostępnie w jakości Full HD (720p) w cenie 5,00 zł oraz w nieco niższej jakości SD w cenie 3,50 zł. Niektóre filmy są dostępne za darmo. ◀

231


Ogłoszenia modułowe

OGŁOSZENIA MODUŁOWE

Oferujemy Państwu połączenie przyjem rekreacji morskiej oraz zmierzen

Rejsy czarterowe dla gr

klientów indywidualnych, o port Kołobrzeg oraz według

Jednostki SOLON, KA

Tel. 663-881-400 polarfish@in

Oferujemy Państwu połączenie przyjemności morskiego wędkowania, rekreacji morskiej oraz zmierzenia się z żywiołem Bałtyku.

Rejsy czarterowe dla grup zorganizowanych, klientów indywidualnych, na Bornholm w oparciu o port Kołobrzeg oraz według indywidualnych zamówień.

Jednostki SOLON, KAMEL i FLAMENCO.

Tel. 663-881-400 polarfish@interia.pl www.solon.com.pl

NORWEGIA W MARTIANACH

Jezioro Wersminia

o ŁowiskILL

NO K

TANIA REKLAMA MODUŁOWA

70 zł Moduł o rozmiarach 47x30 mm tel. 509 707 590 e-mail: marcin@wmh.pl

www.wersminia.pl +48 696 464 838

info@microbait.com

a Ręczrnobota!

www.Microbait.pl 232

Wędkarstwo

moje hobby

in

a Ręczrnob

www


Feeder i metoda SKOCZ DO!

OFICJALNY PRZEDSTAWICIEL W POLSCE

Firma Produkcyjno-Handlowa EXPERT Sp. z o.o.

ul. Sosnowa 10, 86-005 KRUSZYN KRAJEŃSKI, tel. 52 323 93 00 e-mail: handel@expertfloat.pl, www.expertfloat.pl


nazwa

kolor

rozmiar

czarny nikiel

1/0 – 10

brązowy

8 – 14

Shin Kanto Sure MB00013BN

czarny nikiel

1/0 – 14

Yamame MB00019NI

srebrny nikiel

8 – 14

brązowy

10 – 18

Chinu EC00001BN LineGrip Kuwase Gure EC00101BR LineGrip

Keiryu MB00020BR

BAITS Japonia

SKOCZ DO! C000 Chinu E

Banno Sode MB00026BN

czarny nikiel

4 – 14

Sode Marujiku MB00022RD

czerwony

18 – 22

Koaji Marujiku MB00045BN

czarny nikiel

8 – 12

Futoji Umitanago MB00071BN

czarny nikiel

6 – 16

Izumejina MB00073BN

czarny nikiel

1 – 18

e 01BN Lin

łopatka typu LineGrip grot typu EdgeCut

www.rmadragon.eu

Grip

Wędkarstwo moje hobby nr 129  

Czerwcowy numer miesięcznika Wędkarstwo moje hobby

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you