Page 1


PrzeĄoľyĄ: Krzysztof Pachocki wraz z tekstem

Ustanowienie Zakonu Braci Kaznodziejów i jego historyczne okolicznoĝci autorstwa Allana White’a OP


Tytuł oryginału The Way of the Preacher Copyright © by Simon Tugwell OP 1979 Copyright © for this edition Wydawnictwo W drodze 2013 Redaktor wydania Rafał Wędzicki OP Redakcja techniczna Justyna Nowaczyk Projekt okładki i stron tytułowych Justyna Czyżak

Wydanie drugie poprawione (nowy przekład) i uzupełnione o nieobecne w pierwszym wydaniu Załączniki I–VIII)

ISBN 978-83-7033-899-2

Wydawnictwo Polskiej Prowincji Dominikanów W drodze 60–920 Poznań, ul. Kościuszki 99 tel. 61 852 39 62, faks 61 850 17 82 sprzedaz@wdrodze.pl www.wdrodze.pl Druk i oprawa: Drukarnia GS, Kraków


SŁOWO WSTĘPNE

OKNA Jak może człowiek wdzięczne słowo Twoje głosić. On, co jak szkło jest kruchy, chwiejny, płaski? A przecież w twej świątyni dajesz mu się wznosić Tam, gdzie go chwały przenikną blaski: Oknem go czyni potęga Twej łaski George Herbert, przeł. Stanisław Barańczak

Pani, trzymaj mnie w twojej obecności, daj mi łaskę bycia kaznodzieją dla zbawienia mojego i innych Modlitwa dominikanina do Najświętszej Maryi Panny (Vitae Fratrum I 6, 6)

5


PASJA DOMINIKA

6


SŁOWO WSTĘPNE

Słowo wstępne

N

a początku lat dziewięćdziesiątych grupa braci studentów z  Krakowa przygotowała pierwsze tłumaczenie tej książki, które ukazało się w ramach „Biblioteki Teofila” w 1996 roku. Polski tytuł Pasja Dominika, którego autorami są Michał Paluch OP i  Krzysztof Bujak OP, znacznie lepiej oddaje przesłanie tomu niż angielski oryginał The Way of the Preacher, który można by przetłumaczyć jako Droga kaznodziei. Cieszę się, że nowe tłumaczenie Krzysztofa Pachockiego zachowało wcześniejszy tytuł. Pasja, namiętność – to słowa najlepiej oddające charakter dominikańskiego powołania. Pasja to coś dynamicznego, pełnego życia, to pragnienie zgłębienia i dzielenia się. Naszą dominikańską pasją jest głoszenie słowa dla zbawienia dusz. Ma nam w tym pomóc wspólne życie, studium i modlitwa. Wpisujemy się w to, co Orygenes nazwał „pasją miłości” Boga wobec upadłej ludzkości. Ale przecież passio to także męka, trud, krzyż – pasja jest wymagająca, zagarniająca, oczyszczająca. Pasja jest równiez drogą krzyżową! I tylko pasja, tylko droga krzyżowa, pozwala człowiekowi całkowicie przeżyć życie i zmartwychwstawać, choćby każdego dnia. Bez pasji nie ma życia. Pasję głoszenia słowa zaszczepił w  nas św. Dominik. Jedną z jego cech była niezwykła skromność, umiejętność usuwania się na bok, przezroczystość, dzięki której to 7


PASJA DOMINIKA

przede wszystkim Wcielony Bóg stawał się widzialny. Dominik był i jest ukryty za braćmi i siostrami. Zapalił ogień i  spokojnie usunął się na bok, zawierzając z  ogromnym zaufaniem pilnowanie tego ognia następcom. Widać to również w tej książce, która – jak dobrze wskazuje polski tytuł – jest książką o nim, a zarazem na jej kartach bardzo rzadko pojawia się sam Dominik. Każda strona jest jednak przeniknięta jego pasją głoszenia Słowa, jego ogniem, jego pragnieniem, by bracia szli i głosili, by żyli na wzór apostołów. I co najważniejsze, uwidacznia się w tej książce jego bezgraniczne zaufanie do następców, że idąc i głosząc, będą właściwie odczytywali i ciągle rozwijali to, co on sam złożył u początku zakonu. Stąd też poczucie jego bliskości i obecności także dzisiaj jest czymś zupełnie naturalnym. Święty Dominik wypełnia to, co obiecał braciom przed śmiercią – a  co przypominamy sobie, śpiewając jedną z  antyfon – iż będzie nam jeszcze bardziej pomocny po śmierci. Symboliczna jest jedność i ciągłość słów następców św. Dominika z  początku i  współczesności zakonu. Błogosławiony Jordan z  Saksonii, bezpośredni następca św. Dominika, w Książeczce o początkach Zakonu Kaznodziejów pisze, że Dominik „wszędzie i we wszystkim, w słowie i w czynie, był człowiekiem Ewangelii”. Timothy Radcliffe, generał zakonu w latach 1992–2001, pisał, że dominikanów powinno charakteryzować „namiętne umiłowanie Ewangelii na obraz tego, jakie cechowało św. Dominika”. Simon Tugwell, angielski dominikanin, uznany mediewista i historyk zakonu, skupił się w tej książce na jednym, ale najważniejszym, elemencie dominikańskiego życia, mianowicie na głoszeniu Słowa Bożego. Temat umieszcza w początkach zakonu, zarówno w perspektywie historycz8


SŁOWO WSTĘPNE

nej, jak i  teologicznej. Zarzucano Tugwellowi, że apoteozuje głoszenie i związaną z nią łaskę głoszenia kosztem innych, równie ważnych elementów dominikańskiej tradycji. Bronił się, twierdząc, że na temat życia konwentualnego i życia według obserwancji powstało wiele pozycji, w  których brakuje odpowiedniego podkreślenia naszego proprium, którym jest głoszenie Słowa Bożego. Wpisuje się to w dyskusję obecną od początku zakonu i powracającą w  każdym pokoleniu – w  spór o  relację między życiem konwentualnym (wręcz monastycznym), wspólnotowym a wymogami duszpasterskimi związanymi z misją głoszenia „wszystkim, wszędzie i  na wszelkie sposoby”. Każde pokolenie szuka (przynajmniej do pewnego momentu) odpowiedniej równowagi, by uniknąć niebezpieczeństwa życia wspólnego bez gorliwości w głoszeniu (zamieniającego się w wygodne życie coraz starszych kawalerów, którzy reformują świat i zakon, siedząc wygodnie w fotelach) bądź też głoszenia bez wspólnoty, zamieniającego się we włóczęgostwo (także duchowe) i przesadne poczucie wagi własnej osoby, do której dokleja się Ducha Świętego, wszystkich innych zaś traktuje się z pobłażliwością tego, który wie lepiej. Przywoływany już Timothy Radcliffe przypomina to, co w  tym kontekście było ważne dla św. Dominika, mianowicie życie na wzór apostołów: „życie apostolskie nie daje nam doskonale wyważonego i  zdrowego stylu życia, z  dobrymi perspektywami na przyszłość. Wręcz przeciwnie – odbiera nam ono równowagę, przechylając w kierunku tego wszystkiego, co inne, odmienne. Jeżeli w  ten sposób mamy udział w  życiu Słowa Bożego, wówczas stajemy się jakby »wydrążeni« i otwarci. Dzięki temu powstają w nas przestrzeń i cisza niezbędne do 9


PASJA DOMINIKA

tego, aby mogło się w nas narodzić nowe Słowo – jak gdyby po raz pierwszy”. Zgoda na życie apostolskie to wypuszczenie własnego życia z rąk, to uwolnienie od życia skrojonego na własną, czyli małą, miarę, to niestawianie oporu Bożemu Słowu i… braciom, którzy poprzez ślub posłuszeństwa mają do mnie prawo. Życie apostolskie to życie Słowem, którego się słucha i które się głosi, pamiętając, że jest się sługą Słowa, a nie jego właścicielem. W przedmowie do pierwszego polskiego wydania Simon Tugwell napisał: „Modlę się i  mam nadzieję, że moja książka – napisana wiele lat temu, a odnosząca się do odległej przeszłości – pomoże dominikanom znaleźć w historii zakonu wsparcie i pociechę oraz pozwoli stawić czoło nieprawdziwym ideałom i ideologiom”. Dopełnieniem modlitwy autora niech będzie piękne dominikańskie błogosławieństwo z XIII wieku: Bóg Ojciec niech nas błogosławi, Niech strzeże nas Bóg Syn, Duch Święty niech nas oświeca I da nam Oczy, abyśmy patrzyli, Uszy, abyśmy słuchali, I ręce dla Bożej pracy, Stopy, abyśmy szli I usta, byśmy głosili Słowo zbawienia I Anioła Pokoju, By czuwał nad nami I z łaski naszego Pana Prowadził nas do Królestwa.

Krzysztof Popławski OP prowincjał Braci Zakonu Kaznodziejów Warszawa 2013 10


PRZEDMOWA

Przedmowa

W

szyscy wierzący mają, zgodnie z II Soborem Watykańskim, swój udział w apostolskiej misji Kościoła; wszyscy chrześcijanie są w taki czy inny sposób „misjonarzami”1. Nie możemy być ot tak po prostu „chrześcijanami dla nas samych”, troszczącymi się tylko o własne zbawienie. Niezależnie od tego, jak przedstawia się nasza życiowa kondycja, czy jesteśmy duchownymi, czy świeckimi, czy żyjemy w małżeństwie, czy samotnie, jako osoby inteligentne bądź ograniczone, zostaliśmy wezwani do tego, by być także „chrześcijanami dla innych”. „Wy jesteście światłem świata” (Mt 5,14). Oznacza to, że nikt nie umknie pytaniu o to, czy owo „bycie chrześcijaninem dla innych” wypływa po prostu z „bycia chrześcijaninem dla siebie samego”, czy też wymaga jakiegoś dodatkowego wymiaru łaski. Czy nie możemy przypadkiem być bardziej dla innych, niż jesteśmy sami w sobie? Czy może istnieć prawdziwy wzorzec chrześcijańskiego rozwoju, skoncentrowany właśnie na owej możliwości bycia bardziej dla innych, niż jesteśmy sami w sobie? Jeśli tak, to jak nasz własny chrześcijański wzrost ma się do naszego „bycia dla innych”? 1

Dekret o apostolstwie świeckich Apostolicam actuositatem 2; Konstytucja dogmatyczna o Kościele Lumen gentium 17, 33.

11


PASJA DOMINIKA

Autor niniejszego studium na temat kaznodziejstwa ma nadzieję, że może ono w pewien sposób pomóc Kościołowi, który raz jeszcze próbuje stać się świadomym, we wszystkich swoich członkach, apostolskich implikacji i zobowiązań chrześcijańskiej wiary. Studium to zostało, co zrozumiałe, napisane z  głębi konkretnego doświadczenia chrześcijańskiego życia, doświadczenia bycia dominikaninem, członkiem zakonu założonego przez św. Dominika na początku XIII wieku jako zakon kaznodziejski; dotyczy ono w znacznej mierze dominikańskiej tradycji, szczególnie tej pochodzącej z  wczesnych lat zakonu. Pozwala to na skupienie się na bardziej fundamentalnej tradycji, bardziej ogólnej tendencji, która znalazła jednak swój wyraz w  historii Kościoła w  różnych formach. Na pierwszy rzut oka wydaje się więc możliwe, że tradycja dominikańska może rzucić światło także na nasz współczesny chrześcijański cel, dotyczący nie tylko dominikanów, ale każdego chrześcijanina, którego obchodzi apostolski, misyjny wymiar jego religijnego życia. Książka ta jest w sposób szczególny poświęcona głoszeniu Słowa, temu, co to znaczy być nosicielem Słowa Bożego, nie tylko przy pulpicie i w wystąpieniach oficjalnych, ale w każdy sposób, w który konkretny chrześcijanin może przekazywać innym Słowo powierzone mu przez Boga. Chodzi tu bardziej o charyzmat głoszenia, gratia praedicationis, niż o  jego treść lub techniki. Studium to jest kompletne samo w sobie, ale dotyka także wielu innych kwestii dotyczących chrześcijańskiego i  konsekrowanego życia, nie zajmując się jednak nimi wyczerpująco. Autor ma na-

12


PRZEDMOWA

dzieję powrócić do nich w późniejszych opracowaniach, by rozpatrzyć, co dominikańska tradycja ma do powiedzenia na tematy takie jak modlitwa, studium, życie wspólne, ślub celibatu, ubóstwo, chrześcijańska pełnia, wolność, posłuszeństwo i dyscyplina. Fakt, że niniejsza praca koncentruje się na głoszeniu, nie oznacza, że inne, tradycyjnie bardzo ważne elementy życia duchowego zostały uznane za mniej istotne tak dla samego autora, jak i  dla tradycji dominikańskiej. To po prostu konsekwencja czasu, w którym nie widzimy wszystkiego naraz. Powiedziałem, co powiedziałem, i czytelnik ma prawo się z tym nie zgadzać, jeśli ma ku temu powody. Czego nie powiedziałem, tego po prostu nie powiedziałem, co nie oznacza, że temu zaprzeczam lub podważam tego ważność. Z drugiej strony, chrześcijańskie życie nie może być po prostu zredukowane do listy tematów. „Każdy moment jest samym sednem całego ładunku treści”, jak powiada Charles Williams2. Mimo skoncentrowania się na jednym „temacie” – takim jak głoszenie, zakładając, że jest to prawdziwy „temat” życia w  Chrystusie, i  tak go właśnie postrzegamy – obraz pozostaje zawsze niekompletny i nie można powiedzieć, że oto ujrzeliśmy całość z konkretnego, klasycznego punktu widzenia. Nie ma tu ekscytującej konkluzji, która miałaby zakończyć opowieść. Skoncentrowanie na głoszeniu – czy też zakładanie zakonu, którego definicja brzmi: zakon kaznodziejski – polega na przedstawieniu hipotezy, że kaznodziejstwo jest autentycznym „tematem” i dlatego może być trak2

Ch. Williams, Taliessin in the School of the Poets.

13


PASJA DOMINIKA

towane jako „samo sedno całego ładunku treści”. Jest to nieśmiałe stwierdzenie, że apostolat jako taki jest uzasadnionym wypełnieniem, uzasadnioną koncentracją chrześcijańskiego życia. Taka hipoteza, takie stwierdzenie, jest na jednym poziomie już uzasadniona przez to, że ostatni sobór zmienił tytuł swojego dekretu na temat kapłaństwa z De Vita et Ministerio Sacerdotali na De Presbyterorum Ministerio et Vita. Pełniejszym dowodem musi być jednak to, że swoje miejsce w ogólnym ujęciu znajdują wciąż inne elementy – inne, bo czyż można powiedzieć „wszystkie”? Któż może zmierzyć całość Bożego życia i  powiedzieć, czy jest ono w pełni obecne, czy nie? Mówimy zatem, że swoje miejsce w obrazie całości znajdują i inne elementy, i to wiele innych elementów rozpatrywanych we właściwym porządku wokół wybranego punktu wyjścia. Zadaniem tej książki jest zaproponowanie takiej właśnie hipotezy na temat głoszenia. Praca nad wpasowywaniem coraz to większej ilości elementów w  dany obraz jest przygodą na całe życie, którą mamy nadzieję tutaj tylko rozpocząć. Nie oznacza to oczywiście, że kaznodziejstwo jest jedynym ani nawet uprzywilejowanym centrum chrześcijańskiego życia. Jeśli są jednak tacy, którzy tak czują, to dla nich wzorzec Bożej łaski jest taki, że ich „bycie dla innych” (nawet jeśli chodzi tu o jednego lub dwóch innych) jest ważnym elementem, i wtedy ta książka jest przeznaczona szczególnie dla nich. Jest ona jednak skierowana również do każdego, kto zaczął odkrywać, podążając swoją drogą i za swoim powołaniem, że – mówiąc słowami Taliessina Charlesa Williamsa – 14


PRZEDMOWA

Wiecznotrwały dom, który dusza odkrywa należy zawsze do kogoś innego; musimy porzucić nasze zamiary: musimy zawsze mieszkać w domostwie naszych ukochanych, schronienie mojego przyjaciela dla mnie, moje dla niego. Oto sposób tego świata w czasie tego innego3.

Spoglądając wstecz na dziwne moje ścieżki, które doprowadziły do powstania tej książki, jestem bardzo świadomy, że są one zawsze także „czyjeś”. Trudno mi zliczyć przyjaciół, którzy pomogli mi rozmaitego rodzaju „schronieniami”, i wszystkim im dziękuję. W szczególności muszę wspomnieć o  irlandzkich siostrach dominikankach, które pozwoliły mi wykorzystać okazję, jaką było ich seminarium w lecie 1976 roku. Wygłoszone tam konferencje pomogły mi przygotować materiał do tej książki. Muszę też podziękować Johnowi Todtowi i Robinowi Bairdowi-Smithowi, którzy spisali z taśmy nagranie. Dziękuję też Allanowi White’owi OP, który przez kilka lat dzielił się ze mną hojnie swoim czasem, wiedzą i  zainteresowaniami, by w końcu napisać historyczny załącznik do tej książki. Jestem wdzięczny Stephenowi Moorby’emu, który z heroiczną cierpliwością czytał i  nie zostawiał suchej nitki na żadnym rozdziale w  jego pierwszej wersji, by następnie okazać delikatną pomoc skutkującą, mam nadzieję, lepszym rezultatem. Na ostatnich etapach pracy otrzymałem wspaniałą pomoc od Briana Daviesa OP i Columby Ryana OP, a  także Timothy’ego Radcliffe’a OP, którzy zmienili

3

Ch. Williams, Bors to Elayne: on the King’s Coins.

15


PASJA DOMINIKA

swoją oficjalną funkcję cenzorską na głęboko przyjacielską współpracę i  debatę. Wreszcie, swoją wdzięczność chciałbym okazać Jonathanowi Fleetwoodowi OP, prowincjałowi, za przeczytanie manuskryptu przed udzieleniem mu oficjalnego błogosławieństwa. Oksford, 4 lutego 1978 roku

16


KLUCZOWE DATY

Kluczowe daty 909 – Ufundowanie opactwa w Cluny 1073 – Grzegorz VII zostaje papieżem 1084 – Ufundowanie Grande Chartreuse (Wielkiej Kartuzji) przez św. Brunona 1088 – Ufundowanie szkoły w Bolonii 1097 – Urban II ogłasza pierwszą krucjatę 1098 – Ufundowanie opactwa w Citeaux 1117 – Śmierć Roberta z Arbrissel 1120 – Klasztor w  Prémontré ufundowany przez Norberta z Xanten 1124 – Śmierć Stefana z Muret 1140 – Piotr Lombard naucza w Paryżu 1145 – Bernard z  Clairvaux naucza przeciwko heretykom na południu Francji 1163 – Początek budowy katedry Notre Dame w Paryżu 1170 – Śmierć św. Tomasza Becketa Narodziny św. Dominika 1173 – Pojawienie się waldensów w Lyonie 1179 – Trzeci sobór laterański 1182 – Narodziny św. Franciszka z Asyżu 1198 – Innocenty III wybrany papieżem 1206 – Dominik i Diego nauczają w Langwedocji Założenie klasztoru żeńskiego w Prouille Narodziny Alberta Wielkiego 17


PASJA DOMINIKA

1209 – Pierwsza wspólnota założona przez św. Franciszka 1215 – Czwarty sobór laterański 1216 – Honoriusz III wybrany papieżem Zatwierdzenie Zakonu Kaznodziejów 1220 – Pierwsza kapituła generalna dominikanów w Bolonii 1221 – Druga kapituła generalna dominikanów w Bolonii Śmierć św. Dominika Ustanowienie prowincji dominikańskich w Anglii, na Węgrzech i w Polsce 1222 – Jordan z Saksonii zostaje generałem zakonu 1226 – Śmierć św. Franciszka 1234 – Kanonizacja św. Dominika przez Grzegorza IX 1244 – św. Tomasz z Akwinu wstępuje do zakonu kaznodziejskiego 1250 – Pierwsza szkoła studiów orientalnych w Europie otwarta przez dominikanów w Toledo 1254 – Humbert z Romans zostaje piątym generałem zakonu 1267 – Ryt dominikański zostaje zaaprobowany przez Klemensa IV 1274 – Śmierć św. Tomasza z Akwinu 1285 – Ustanowienie dominikańskiego Zakonu od Pokuty 1302 – Eckhart zyskuje tytuł doktora teologii w Paryżu 1347 – Narodziny Katarzyny ze Sieny 1363 – Katarzyna ze Sieny wstępuje do dominikańskiego Zakonu od Pokuty 1388 – Rajmund z Kapui zaczyna reformować zakon 1520 – Ekskomunika dla Lutra 1558 – Zniszczenie angielskiej prowincji zakonu 1685 – Odbudowa angielskiej prowincji zakonu 1789 – Wielka Rewolucja Francuska 1805 – Fundacja prowincji św. Józefa w USA 18


KLUCZOWE DATY

1840 – Jean-Baptiste Henri-Dominique Lacordaire wraca do Francji jako dominikanin 1850 – Lacordaire zostaje prowincjałem odbudowanej prowincji we Francji 1855 – Jandel nominowany na generała zakonu przez Piusa IX 1868 – Kapituła generalna wzywa do odnowy życia wspólnego jako priorytetu 1871 – Kapituła generalna obwieszcza prawo regulujące obserwancje 1890 – Ufundowanie École Biblique w  Jerozolimie przez Lagrange’a 1968 – Obwieszczenie nowych konstytucji zakonu

19


PASJA DOMINIKA

Hołd dla Świętego Był on człowiekiem, który płakał. I w jego błyszczących łzach widać było miłość ludzką i delikatną; ludzką, ponieważ boską, boską, ponieważ wyciśniętą modlitwą z męki prawdy. „O Panie, co się stanie z grzesznikami?” Czekał samotnie w miejscu, którego nie mógł zmienić Dźwigając samotnie, przez lata rozczarowania zadanie, które zdawało się rozpoczynać. Słowo Boże pałało w nim zacieklej niż ogień, głębiej niż morska toń, przepędzając strach i wygodę; Słowo rozległo się w ciszy, odbijając się łagodnym echem, łamiąc noc błagalnym jękiem. Tak, to był Dominik, jego podpis ledwo widoczny na zwojach dziejów; ślad uśmiechu wciąż trwa nad winnicą, gdzie próbowano go zabić, ale odkryto, że śmierć umarła wobec jego pragnienia śmierci. Założył zakon, mówią ludzie, Powiedzmy raczej: powołał z przyjaźni. Był ich przyjacielem, i tak w końcu, mimo własnej woli, przyszli. Dał im zakon do założenia. Te oczy, mokre od łez prawdy, znały Prawdę. A Prawda – szukając wciąż, by stać się kruchym ciałem – 20


HOŁD DLA ŚWIĘTEGO

nie wzgardziła odzieniem rozczarowania, obojętności i niedoskonałości ludzi. Wiara Boga w człowieka sprawia od czasu do czasu, że człowiek się spełnia. A wtedy serce bije rytmicznie zgodnie z Boskim sercem, umysł jest w zgodzie z prawdą, a usta z Ewangelią, powierzając ludzkie sprawy Bogu. Takim człowiekiem był Dominik, Posłaniec Bożej miłości, nosiciel nieskończonego bólu i nadziei, huragan i niebo, wprowadzający pokój w cywilizowane korytarze wygodnych półprawd, zażywnej poprawności i zniekształconej gorliwości; wśród mieszkańców starożytnej ciemności znanej od lat, niepokojącej, drugiej strony dnia. A mimo to człowiek. Człowiek w domu z papieżami i wieśniakami i mdlejącymi damami, człowiek o pięknych dłoniach i włosach bez siwizny. „Noc dla Boga a dzień był dla przyjaciół”, nemo communior, mówiono, tak spokojnie cudowny, że zapominano się dziwić. Emmanuel, Bóg z nami, Bóg taki, jak my; zawsze zwyczajny wehikuł Nieskończoności, taki był Dominik, cichy głosiciel dziwnej religii, głośny tylko w swoim człowieczeństwie, zbyt zwykły jak na „świętość”, zbyt zwykły, by pisano o nim wiele w kronikach, zbyt zwykły, by skrywać rosę Bożego światła. 21


PASJA DOMINIKA

I ciągły zapach, ciągły zapach dalekiego domu, dla wygnańców pochylonych nad grobami zapomnienia nagła pamięć – Och! Co się stanie z grzesznikami? Módlcie się, módlcie się za nas, nosiciele pochodni, módlcie się za nas grzeszników, módlcie się za nasz ponury świat1. Prouille, 1977

1 Tło historyczne i źródła, zob. Załącznik I i objaśnienie do wiersza na s. 282–283.

22


NOTY BIOGRAFICZNE I BIBLIOGRAFICZNE

Spis treści Słowo wstępne . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 7 Przedmowa. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 11 Kluczowe daty . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 17 Hołd dla Świętego . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 20 1. Korzenie i wspomnienia . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 23 2. Inspiracja czy instytucja? . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 29 3. Bratem kaznodzieją i nikim więcej . . . . . . . . . . . . . . . . . 41 4. Życie apostolskie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 59 5. Łaska głoszenia . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 77 6. Ubóstwo kaznodziei . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 93 7. Nieuniknione upadki kaznodziei . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 115 8. Kaznodzieja łaski . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 133 9. Zależność kaznodziei . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 151 10. Wspólnota kaznodziejów. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 163 Załączniki: I. Ustanowienie Zakonu Braci Kaznodziejów i jego historyczne okoliczności. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 191 II. Życie apostolskie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 213 III. Łaska głoszenia, prawo głoszenia, wartość głoszenia . . 223 IV. Świeccy kaznodzieje dominikańscy? . . . . . . . . . . . . 251 V. Nieuniknione grzechy. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 255 VI. Grzechy notoryczne i nienotoryczne . . . . . . . . . . . . 267 VII. O wykorzystywaniu starożytnych źródeł . . . . . . . . . 271 VIII. Jan z Ford, Kazanie o Pieśni nad Pieśniami 1,3. . . . 279 327


SPIS TREŚCI

Objaśnienie do wiersza ze s. 22–24. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 282 Skróty . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 284 Wybrana bibliografia – źródła współczesne . . . . . . . . . . . . . 287 Noty biograficzne i bibliograficzne odnośnie do dominikańskich źródeł wymienionych w tekście . . . . . . . . . 289 Noty biograficzne i bibliograficzne dla źródeł niedominikańskich . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 305

328


201311032136pasja sw dominika  

http://www.wdrodze.pl/fragmenty/201311032136pasja_sw_Dominika.pdf

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you