Page 1

Wydanie 1 /2013

MAGAZYN VOLVO CONSTRUCTION EQUIPMENT

Droga w przyszłość Z reputacją światowej klasy Maszyny drogowe i Volvo CE: związek idealny. Ludzie: Pat Olney. Dwa lata na stanowisku Prezesa Volvo Construction Equipment. W centrum uwagi. Dilerzy. Niezły „deal” Volvo Construction Equipment Ponadto: Nowa generacja maszyn drogowych Volvo i wiele więcej…


bezpieczeństwo wymaga

jakości

Zawsze. Ponieważ maszyny Volvo pracują w ekstremalnych warunkach, bezpieczeństwo zawsze powinno być priorytetem. Dlatego Volvo we współpracy z uznanym projektantem odzieży roboczej wprowadziło szeroki asortyment ubrań. Trwała, wygodna i dobrze widoczna odzież robocza Volvo jest funkcjonalna i ma atrakcyjny wygląd. Aby obejrzeć całą kolekcję i złożyć zamówienie, odwiedź stronę:

www.volvomerchandise.com

kolekcja odzieży roboczej volvo


Magazyn Volvo Construction Equipment

Wydanie 1/2013

5

Ludzie Pat Olney dzieli się refleksjami na temat wyzwań, z jakimi wiąże się prowadzenie przedsiębiorstwa w nieprzewidywalnych czasach oraz o potrzebie zbliżenia się do klienta

13  Australijski pomysł na węgiel Specjalista od kompostu z Australii Zachodniej wspomaga zdrowy wzrost roślin 17  W centrum uwagi – Dilerzy Eberhardt Wedekind wyjaśnia, dlaczego globalna sieć dilerów Volvo CE to niezły „deal”. 21  Rzut oka na przyszłość W ciągu najbliższych trzech lat Volvo CE wprowadzi na rynek rekordową liczbę supernowoczesnych maszyn drogowych… udało nam się na nie zerknąć!

Kłopot z definicjami. Zmiany we współczesnym świecie przebiegają tak szybko, że nasze rozumienie codziennych określeń podlega nieustannym wyzwaniom. Jest oczywiście zgodne z ludzką naturą, aby tworzyć nowe rozwiązania dla starych problemów – a niekiedy nowe rozwiązania dla problemów, o których istnieniu nie mieliśmy pojęcia. To wydanie magazynu Spirit jest pełne przykładów popularnych wyrażeń, których znaczenie zostaje na nowo zdefiniowane przez dzisiejsze tempo rozwoju technologicznego i zmian społecznych: Ewolucja a rewolucja. W dawnych czasach ewolucja znaczyła wolno, a rewolucja – szybko. Ale kiedy coś zaczyna szybko ewoluować, różnica między tymi dwoma terminami niemal się zaciera. Innowacja. Kiedyś znaczyła tyle, co bardziej przemyślane, bardziej skomplikowane i oczywiście droższe. Ale dlaczego nie może także znaczyć – mniejsze, prostsze, lżejsze i nie tak drogie? Reputacja. Czy dawniej firmy nie mówiły klientom, co powinni o nich myśleć? Teraz to już nieaktualne. To głos klienta stanowi o pozycji i statusie firmy w branży. Mądre firmy słuchają tego głosu, bo postrzeganie przez klienta to rzeczywistość rynkowa. Odpowiednie do potrzeb. Podczas gdy dawniej uważano, że celem są produkty „globalne”, wszędzie takie same, teraz wiemy, że lokalne potrzeby są różne. Jeden rozmiar nie jest uniwersalny – witamy w świecie masowej indywidualizacji. Nieprzewidywalność rynków. To zdarzało się rzadko. Teraz jest nową normą. Wspólna wizja. Kiedyś cele producentów, ich dilerów i klientów były sprzeczne. Teraz lepiej rozumiemy wzajemną zależność. Sukces dla wszystkich jest możliwy wówczas, gdy lepiej rozumiemy swoje długofalowe nadzieje i gdy zgodnie z tym zestrajamy nasze działania. Oczywiście zawsze istniały zmiany, ale wydaje się, że dzień dzisiejszy jest czasem doniosłej zmiany w naszej branży. Jest to zagrożenie tylko dla tych, którzy nie są na nią gotowi lub nie chcą się przystosować. W Volvo przyjmujemy zmiany z otwartymi ramionami i mamy nadzieję poprowadzić branżę i naszych klientów w lepszą przyszłość. Jest to bez wątpienia ekscytujące – nawet, jeśli definicje rzeczywiście ciągle się zmieniają.

Dołącz do nas:

Klas Magnusson WYDAWCA Volvo Construction Equipment REDAKTOR naczelny Klas Magnusson REDAKTOR POMOCNICZY Steven Lefebvre PRODUKCJA REDAKCYJNA I PROJEKT EMG Communications Ltd AUTORZY TEKSTÓW Niall Edworthy, Tony Lawrence, Dan Waddell, Holly Brace, Diana Henry, Brian O’Sullivan ZDJĘCIA Julian Cornish Trestrail KORESPONDENCJĘ PROSIMY PRZESYŁAĆ NA ADRES: VOLVO SPIRIT, VOLVO CONSTRUCTION EQUIPMENT, HUNDERENVELD 10 – 1082 BRUKSELA, BELGIA LUB E-MAILEM NA ADRES: VOLVO.SPIRIT@VOLVO.COM WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE. ZABRONIONA JEST REPRODUKCJA, TRANSMISJA LUB PRZECHOWYWANIE W SYSTEMACH ARCHIWIZACJI DANYCH NINIEJSZEJ POZYCJI, W CAŁOŚCI LUB JEJ CZĘŚCI (TEKSTU, DANYCH, ZDJĘĆ), W JAKIEJKOLWIEK FORMIE I W JAKIKOLWIEK SPOSÓB, BEZ UZYSKANIA UPRZEDNIEJ ZGODY NA PIŚMIE OD FIRMY VOLVO MASZYNY BUDOWLANE. VOLVO MASZYNY BUDOWLANE NIE PODZIELA WSZYSTKICH POGLĄDÓW WYRAŻONYCH W OPUBLIKOWNYCH MATERIAŁACH I NIE PONOSI ODPOWIEDZIALNOŚCI ZA ICH POPRAWNOŚĆ. CZTERY EDYCJE NA ROK – WYDRUKOWANO NA PAPIERZE PRZYJAZNYM ŚRODOWISKU.

www.volvoce.com/global


TOTAL SOLUTIONS

DEALER NETWORK

CUSTOMER SERVICE

RELIABILITY

Produkty i usługi Volvo Construction Equipment: wystarczy kliknąć Znajdź swojego lokalnego dilera na www.volvoce.com

www.volvoce.com


Ludzie

PAT OLNEY

Dwa lata na stanowisku Prezesa Volvo Construction Equipment. SPIRIT5


„Spotykając się z klientami, tam gdzie pracują, konfrontuję z rzeczywistością moje wyobrażenia o tym, kim są i czego od nas oczekują, aby odnosić sukcesy”.

W ciągu ostatnich 2 lat, kiedy Pat sprawował funkcję prezesa Volvo CE, wiele się zmieniło.

P

o dwóch latach u steru Volvo CE prezes Pat Olney dzieli się refleksjami: mówi

o wyzwaniach, z jakimi wiąże się prowadzenie przedsiębiorstwa w nieprzewidywalnych czasach oraz o potrzebie zbliżenia się do klienta.

„Głos klienta” nigdy nie liczył się bardziej niż obecnie, gdy turbulencje na światowych rynkach powodują, że naszym klientom jest coraz trudniej konkurować i osiągać zyski. „Podróżując po świecie przekonałem się, że maszyny Volvo CE cieszą się ogromną renomą dzięki jakości i wydajności”, stwierdza Olney. „Ale nie możemy spoczywać na laurach, musimy nadal udoskonalać naszą ofertę, aby klienci zawsze postrzegali nas jako optymalnego partnera biznesowego”.

Pat Olney zdecydowanie nie należy do prezesów, którzy zamykają się w korporacyjnej „wieży z kości słoniowej”. Wystarczy dodać, że w ostatnich tygodniach odwiedził Chiny, Brazylię, USA, Ghanę, Nigerię i Demokratyczną Republikę Kongo. Całkiem możliwe, że pracownicy siedziby głównej w Brukseli zaczęli się zastanawiać, kto właściwie zajmuje ten duży i zawsze pusty gabinet w rogu biurowca. Gabinet nie jest pusty bez powodu – Pat Olney realizuje po prostu swoją misję: chce być jak najbliżej swoich klientów. „Nie wolno nam zapominać, że to klienci są naszymi szefami”, mówi 43-letni, spokojny i sympatyczny Kanadyjczyk, który na początku 2011 r. został

S PIRIT6


Patowi Olneyowi trudno zarzucić, że zamyka się w swoim gabinecie.

„Nie wolno nam zapominać, że to klienci są naszymi szefami”.

najmłodszym prezesem w historii przedsiębiorstwa. „Na spotkania z tymi niezwykle ważnymi osobami muszę poświęcać odpowiednią ilość czasu. Nie chodzi tu o kurtuazyjne wizyty w ramach PR; spotykając się z nimi, tam gdzie pracują, konfrontuję z rzeczywistością moje wyobrażenia o tym, kim są i czego od nas oczekują, aby odnosić sukcesy. To także okazja do bardzo budujących obserwacji – np. wizyty u klientów z sektora wydobywczego w Afryce, którzy pomagają budować i prowadzić szpitale w społecznościach, gdzie prowadzą działalność”. Innowacja inaczej Firmę, która szczyci się zaawansowanymi rozwiązaniami – takimi jak skonstruowanie pierwszego wozidła przegubowego w połowie lat 60. – czeka rewolucja w dziedzinie przedefiniowania koncepcji innowacyjności. „Innowacja musi wynikać z potrzeb klienta – nie chodzi tylko o to, by wymyślić

coś nowego i oryginalnego”, mówi Olney. „Bez wątpienia musimy opracowywać technologie jutra, ale doskonałe wynalazki nie zawsze muszą być skomplikowane i drogie – niekiedy wystarczy, że coś staje się mniejsze, lżejsze, tańsze, prostsze czy wydajniejsze... To też innowacja. Podstawowe kryterium to odpowiedź na pytanie: czy ta nowa idea pomoże klientom zarabiać?”. Coraz więcej prostych, przemyślanych i praktycznych innowacji – właśnie tego można się spodziewać ze strony firmy, która właśnie wprowadza nową gamę produktów opracowanych z myślą o wymogach klientów z rynków wschodzących, które wg prognoz będą przeżywały dynamiczny wzrost w ciągu najbliższej dekady. Dobrym przykładem tej strategii jest wprowadzona niedawno ładowarka kołowa L105 i 8-tonowa koparka EC80: maszyny Volvo wysokiej jakości przystosowane do potrzeb klientów w Chinach. Jeśli chodzi o zaawansowane innowacje konstrukcyjne, wkrótce możemy się spodziewać premiery rozwiązania Volvo CE spełniającego wymogi norm dot. emisji spalin Tier 4 Final/Stage IV, co będzie wiązało się z kolejną aktualizacją floty stosunkowo nowych maszyn VOLVO. „Tempo zmian jest duże. Nasi klienci muszą wiedzieć, że Volvo spełni ich indywidualne wymogi, bez względu na to, gdzie działają, umacniając swoją pozycję w branży dzięki nowym produktom i usługom”, zapewnia Olney.

SPIRIT7


Praca wre W ciągu ostatnich 2 lat, kiedy Pat sprawował funkcję prezesa Volvo CE, wiele się zmieniło. Zrealizowano ostatnie, istotne elementy strategii reorganizacji przedsiębiorstwa; produkcja w coraz większym zakresie odbywa się bliżej klientów, a trzyletnia strategia rozwoju została niemal całkowicie implementowana przynosząc znaczne udoskonalenia we wszystkich obszarach. Jeśli chodzi o wyniki finansowe: po rekordowym pod względem rentowności kwartale przyszło globalne załamanie popytu i trzeba było błyskawicznie dostosować działalność do nowych reguł gry. „Reagując na spowolnienie na rynkach, nacisnęliśmy hamulec bardzo szybko”, mówi Olney, „Musieliśmy to zrobić, aby zabezpieczyć przyszłość przedsiębiorstwa, ale ograniczenie produkcji i odejście dobrych pracowników nigdy nie jest łatwe”. „Zrobiliśmy wiele, ale wiele mamy do zrobienia”, przyznaje Olney. „Trudno przewidzieć, jak sytuacja rynkowa będzie kształtować się w horyzoncie krótkoterminowym, ale patrząc na potencjał branży w dłuższej perspektywie, trudno nie być optymistą. Powiedziałbym, że nie jesteśmy już przedsiębiorstwem szwedzkim, jesteśmy graczem globalnym, który potrafi wykorzystać możliwości bez względu na to, gdzie się pojawiają. Teraz naszym zadaniem jest wyważenie rentowności i harmonijnego rozwoju. Oczywiście chcemy odnosić sukcesy już dziś, ale nie kosztem celów długoterminowych”. Pat Olney to człowiek, który wszędzie wokół dostrzega nowe możliwości. Dowodem tego może być nowa, trzyletnia strategia Volvo CE, która opiera się na trzech filarach: wzroście, wydajności i przywództwie. Trudno jednak określić ją jako „Wielki plan Olneya”: bez wątpienia prezes jest graczem zespołowym. To opracowana wspólnie strategia, która ma na celu zapewnienie przedsiębiorstwu wiedzy i narzędzi, umożliwiających wykorzystanie przyszłych szans na rynku o potencjale rozwoju w perspektywie średnioterminowej. O ile rozwój i wydajność stanowiły uprzednie priorytety, o tyle nigdy nie położono tak dużego nacisku na dobre przywództwo. Gotowi na wyzwania przyszłości Po dwóch latach na stanowisku prezesa Olney przyznaje, że w jego własnym przypadku przywództwo wiązało się także z wyzwaniami oraz potrzebą dostosowania się do roli gospodarza Gabinetu Prezesa. „Doświadcza tego każdy, kto przechodzi na wysokie stanowisko, trzeba pożegnać się z tym, co sprawiało, że byliśmy dobrzy w tym, co uprzednio robiliśmy, a to nie łatwe”, mówi. „Teraz nie mogę zajmować się każdym detalem, muszę patrzeć w przyszłość, szukać kierunku i zagwarantować, że mamy struktury i ludzi, by realizować nasze zamierzenia”. „Zdaję sobie także sprawę, że muszę stanowić przykład dla całego przedsiębiorstwa”, stwierdza Olney. „W przeszłości

S PIRIT8

„Muszę patrzeć w przyszłość, szukać kierunku i zagwarantować, że mamy struktury i ludzi, by realizować nasze zamierzenia”.

mogłem być bardziej anonimowy, teraz ludzie oczekują, że będę im wskazywał drogę, a to, co mówię ma teraz większą wagę niż uprzednio. Muszę się dobrze zastanowić zanim coś powiem!”. Olney nie musi jednak przejmować się, że zatraci osobowość: ma spokojne, normalne życie rodzinne i trzy pełne energii córki. Co prawda gra na pianinie zeszła w ostatnich miesiącach na dalszy plan, ale nadal poświęca czas rodzinie i swoim zainteresowaniom: filmom, książkom i w szczególności muzyce. „Nadal uprawiam sporty”, dodaje. „Kiedy czujesz się dobrze, dobrze myślisz. Czasami ta praca może pochłaniać wiele energii, ale nic się nie zmieniło: nadal mam pozytywne i entuzjastyczne nastawienie, wierzę w potencjał Volvo. Tak jak zawsze”. Tekst: Brian O’Sullivan


VOLVO CE I MASZYNY DROGOWE: ZWIĄZEK IDEALNY Kiedy w 2007 r. firma Volvo Construction CE dobitnie określiła swoją przynależność do branży maszyn drogowych przez zakup części firmy Ingersoll Rand, z punktu widzenia biznesu był to sensowny ruch. Z dzisiejszej perspektywy ta decyzja jest równie sensowna.

SPIRIT9


„To było doskonałe strategicznie posunięcie i teraz też tak jest”, mówi Globalny Menedżer ds. Programu Drogowego Sam Wyant. „Prognozowane wydatki na infrastrukturę w skali globalnej są oszałamiające, sięgają około 30 bln dolarów. Jakieś 20% z tego będzie zarezerwowane na budowę dróg. Drogi stanowią najważniejszy element projektów związanych z budową infrastruktury. Aby gdzieś dotrzeć, potrzebne są drogi. Przesłanki, które skłoniły nas do większego zaangażowania się w ten segment, są dziś równie mocne, jak pięć lat temu. Możliwości, szczególnie w rozwijających się gospodarkach, są ogromne”.

na palcach jednej ręki (a właściwie na dwóch palcach jednej ręki – przy czym jedną z nich jest Volvo CE!).

Dzięki nabyciu działu budowy dróg Ingersoll Rand za 1,3 mln dolarów firma Volvo CE wybiła się do pierwszej ligi w tym segmencie. OFERUJEMY CAŁY PAKIET W budowie dróg uczestniczy wiele poważnych firm, jednak niewiele z nich może się pochwalić portfelem produktów, który obejmuje wszystkie aspekty tej branży. Można je policzyć

Pierwszy ważny krok w branży drogowej firma zrobiła w 1997 r., nabywając kanadyjską spółkę Champion Motor Graders – której historia sięga ponad sto lat wstecz. 10 lat później, kiedy doszło do zakupu Ingersoll Rand, Wyant był Wiceprezesem ds. Równiarek w Ameryce Północnej. „Zakup Ingersoll Rand dał nam szeroką gamę wszechstronnych produktów światowej klasy o wspaniałej tradycji. Teraz możemy oferować wszystko, od ładowarki o sterowaniu burtowym przez koparkę, ciężarówkę, rozściełacz, frezarkę, ładowarkę kołową aż po wozidło przegubowe – właściwie wszystko, co jest używane w procesie budowy nowych dróg oraz remontu i konserwacji istniejących. Mamy doskonałą pozycję, możemy zapewniać klientom wszystko, czego potrzebują. Zakup z 2007 r. dał nam także wiele ważnych marek zależnych, takich jak Blaw-Knox w USA i ABG w Europie. Sektor budowy dróg jest bardzo zintegrowany, mocno zakorzeniony w historii, więc te tradycyjne marki, z których każda specjalizuje się w innej technologii układania nawierzchni, bardzo wiele znaczą. Chociaż w ciągu pierwszego roku markę Ingersoll Rand na maszynach zastąpiła marka Volvo, zachowaliśmy nazwę BlawKnox – ta firma zaczęła działać w branży budowy dróg w 1929 r. – i ABG – która wyprodukowała pierwsze rozściełacze w 1945 r. stanowią wartość, o którą zamierzamy troskliwie dbać”. REPUTACJA ŚWIATOWEJ KLASY Sama firma Volvo CE mogła oczywiście zaoferować segmentowi drogowemu wiele w zamian. Wraz z nią przyszła reputacja światowej klasy producenta supernowoczesnych maszyn wysokiej jakości, silnego działu badawczo-rozwojowego, chęć rozwijania i ekspansji firmy oraz mocna globalnie pozycja w zakresie dystrybucji.

Maszyny drogowe Volvo – historia innowacji Volvo CE ma wspaniałą historię, jeśli chodzi o maszyny drogowe – a przyszłość bez wątpienia rysuje się w jasnych barwach. Poniższy chronologiczny wykaz prezentuje najważniejsze etapy rozwoju w ciągu ostatnich 180 lat.

SPIRIT10

1886 Wyprodukowano pierwsze równiarki Champion (konne! Pierwsze równiarki o napędzie własnym pojawiają się w 1920 r.).

1931 Wyprodukowano pierwsze rozściełacze Blaw-Knox.

1945 Wyprodukowano pierwsze rozściełacze ABG.


Jednak transformacja dwóch firm w jedną nie mogła być prosta, jak wyjaśnia Wyant, przebywający teraz w Brukseli i pełniący swoje obecne obowiązki od kwietnia 2012 r. „Budowa i projektowanie nowych produktów dla sektora drogowego to sfera, w której jesteśmy dobrzy. Wraz z zakupem odziedziczyliśmy też utalentowanych i profesjonalnych pracowników, którzy wyraźnie okazali, że chcą stać się częścią rodziny Volvo. Otrzymaliśmy także obszerny portfel produktów, chociaż potrzeba było inwestycji i staranności, abyśmy mogli spełniać normy dotyczące emisji i podnosić jakość naszych rozwiązań i korzyści. Poza tym musieliśmy całkowicie przekształcić naszą sieć dystrybucji i kanały rynkowe, zintegrować je z już istniejącymi firmami dilerskimi, a jednocześnie uzyskać pełną wiedzę o tym nowym segmencie, o wymaganiach i oczekiwaniach naszych nowych klientów”. Takie zmiany – które zresztą nadal trwają – wymagają czasu i sporego wysiłku, ale biorąc pod uwagę wysokie oczekiwania w zakresie jakości oraz zaangażowanie w potrzeby klienta, przyszłość rysuje się jasno. DLACZEGO BUDOWA DRÓG TO SKOMPLIKOWANY BIZNES Układanie nawierzchni i zagęszczanie dróg jest bardziej skomplikowane niż, powiedzmy, przemieszczanie ziemi lub kruszywa. Opiera się na produkcie o krótkim terminie przydatności, który musi zostać ułożony z odpowiednią prędkością i skompaktowany do odpowiedniej gęstości. Błędy są zawsze kosztowne i trudne do naprawienia. Z tych względów bliska współpraca, jak również najwyższy standard obsługi i wsparcia są sprawą najwyższej wagi.

„Możliwości, szczególnie w rozwijających się gospodarkach, są ogromne”.

1950–1960 Na rynek weszły pierwsze rozściełacze kołowe.

1969 Powstały pierwsze walce drogowe Ingersoll Rand.

1984 ABG wprowadza opatentowane stoły z dwoma ubijakami.

1997 Volvo CE kupuje firmę Champion Motor Graders.

1998 Na rynek wchodzi opatentowany przez ABG elektroniczny system obsługi rozściełaczy.

SPIRIT11


„Głębokie i osobiste zaangażowanie producenta, dystrybutora i klienta jest niezbędne”.

Klienci w sektorze drogowym oczekują np. natychmiastowej reakcji w razie problemów, nawet jeśli coś się wydarzy o godzinie 2 w nocy (zresztą drogi często buduje się nocą, aby nie utrudniać ruchu pojazdów) lub w środku dnia. „Musieliśmy się nauczyć, jak ważne w procesie budowy dróg są lokalne relacje – głębokie i osobiste zaangażowanie producenta, dystrybutora i klienta jest niezbędne”, mówi Wyant. „Nie warto kopiować metod sprzedaży i obsługi np. ładowarki kołowej. Byłoby to dopasowywanie na siłę rzeczy, które wcale do siebie nie pasują”.

w równiarkach samojezdnych, umożliwiające lepszą kontrolę i bezpieczeństwo, zamknięte kabiny i podwyższony komfort w innych maszynach. Volvo CE wprowadza także na rynek północnoamerykański frezarkę bębnową MT2000. Te osiągnięcia w przyszłości mają się jeszcze zwielokrotnić, jak mówi Wyant. „Sprzęt drogowy to kluczowy obszar biznesu, będziemy mu więc poświęcać coraz więcej uwagi i nadal koncentrować się na integracji i zaangażowaniu w sprawy klienta”, mówi Wyant. „Nie byłby obszarem kluczowym, gdybyśmy nie byli przekonani, że możliwe jest wprowadzanie wielu dalszych ulepszeń. To podkreśla, jak ważny jest sektor maszyn drogowych. Mamy do zrealizowania mnóstwo celów, ale widzimy, że ludzie chętnie przyjmują to wyzwanie i naprawdę wkładają dużo pracy w zmiany na lepsze, i to jest motywujące. Moim zadaniem jest dopilnować odpowiedniego rozłożenia kluczowych czynności, działań, planów i celów strategicznych, abyśmy mogli harmonijnie pracować nad ich realizacją”. Tekst: Tony Lawrence

Jednak Wyant mówi, że rozwijanie takich bliskich relacji doskonale zgadza się ze stylem pracy Volvo CE. „Właśnie takie relacje chcemy mieć z klientami. Chcemy klientów, którzy cenią sobie dobrą jakość i dobrą komunikację. Z naszego punktu widzenia jest to związek idealny”. MASZYNY VOLVO POKAZUJĄ SWOJE MOŻLIWOŚCI Maszyny drogowe Volvo CE szybko pokazały swoje możliwości i wkrótce przedłużą dotychczasowe dziedzictwo. Nowe normy emisyjne w Europie i Ameryce Północnej spowodowały wciąż trwający proces modyfikacji projektów i ponownego wprowadzania na rynek około. 65 modeli we wszystkich typach maszyn, co zajmie trzy kolejne lata. Zmiany obejmą wszystkie typy maszyn, a jednocześnie wprowadzane są nowe innowacyjne rozwiązania – jak drążki sterowe

2006 Na rynek wchodzą równiarki samojezdne Volvo CE z 11-biegową przekładnią.

SPIRIT12

2007 Volvo CE przejmuje dział drogowy Ingersoll Rand.

2010 Volvo CE wprowadza Smart Power (wybieralny tryb pracy umożliwiający zmniejszenie zużycia paliwa nawet o 15%) w maszynach do zagęszczania.

2012 Na targach Intermat w Paryżu Volvo CE przedstawia rozściełacze gąsienicowe do asfaltu ABG P7820C i P8820C oraz dwubębnową zagęszczarkę DD25; należą one do grupy ponad 60 maszyn drogowych wprowadzonych na rynek w okresie 3 lat.


Australijski pomysł na węgiel Węgiel jest podstawą wszelkiego życia na Ziemi, węgiel organiczny dodany do gleby w odpowiedniej ilości wspomaga w naturalny sposób zdrowy wzrost roślin – wyjaśnia pewien specjalista od kompostu z Australii Zachodniej.

SPIRIT13


M

iejsce, w którym znajduje się największy na świecie zbiór dziko rosnących kwiatów, jeden z najpopularniejszych regionów winiarskich, długie, białe plaże i jedna z najstarszych żyjących kultur naszej planety – Australia Zachodnia ma się czym pochwalić. Chcąc zachować tę idylliczną przyrodę, trzeba bardzo poważnie traktować ochronę środowiska – a pewna firma specjalizująca się w pracach glebowych ma duży wkład w tę sprawę. Firma C-Wise, dostawca kompleksowych usług w zakresie utylizacji odpadów i rozwiązań poprawiających jakość gleby, stawia na inteligentne gospodarowanie zasobami Ziemi. Oznacza to edukowanie klientów na temat korzyści płynących z uzupełniania zawartości węgla organicznego w wyjałowionych glebach w celu wspierania zdrowego, zrównoważonego wzrostu roślin. W zakładzie produkcyjnym firmy w Nambeelup, 70 km na południe od Perth, zaangażowanie firmy w ochronę środowiska jest widoczne gołym okiem: wokół lata 108 gatunków ptaków. Założyciele firmy, Andy Gulliver i Dave Cullen, kierują nią z dumą od 16 lat, a niedawno zastąpili poprzednią nazwę Custom Composts szyldem C-Wise. Firma prowadzi obecnie działalność w trzech wydzielonych kategoriach: C-Renewal – oddział firmy zajmujący się odpadami organicznymi; C-Life – produkcja kompostów i mierzwy z dużą zawartością próchnicy; oraz C-Balance – produkcja bogatych w węgiel nawozów do gleby i dla roślin, wspomagających zrównoważoną uprawę. Cullen mówi: „Od 1996, kiedy zaczynaliśmy zaledwie w piątkę, pokonaliśmy długą drogę – teraz jest nas 25 osób i nadal przybywa. Ale nasza wizja udoskonalania sposobów uprawy żywności pozostała taka sama”. Filozofia firmy C-Wise, polegająca na wspomaganiu zrównoważonych metod uprawy roślin za pomocą gleb o odpowiednio dobranej zawartości węgla, opiera się na wieloletnich badaniach i rozwoju, prowadzonych przez firmowych chemików, specjalistów od gleby i odpadów, a nawet zoologa. Firma współpracuje z wykonawcami, którzy wyznają podobne wartości,

a to oznacza, że Volvo Construction Equipment jest dla niej idealnym partnerem. Rozrastająca się flota firmy obejmuje obecnie cztery ładowarki kołowe L90F, wyposażone w łyżki Volvo Genuine. Służą one do przesiewania odpadów z zakładów produkcji żywności i rolniczych, nawozu świńskiego i kurzego oraz materiałów z sektora leśnego i górniczego: materiały są składowane w postaci stosów i poddawane kompostowaniu. Ładowarki kołowe są nieodzowne w organizacji procesu kompostowania, pracują do 12 godzin na dobę przez 6 dni w tygodniu. Clint Liddelow, Menedżer ds. Produkcji w C-Wise, mówi: „Kiedy nasi operatorzy pracują w maszynach na 12-godzinnych zmianach, chcemy mieć pewność, że jest im wygodnie. Naprawdę wolą maszyny Volvo od innych marek. Niektórzy nawet mówią, że czują się, jakby nas oszukiwali, bo dzięki systemowi komfortowej kontroli jazdy (CDC, ang. comfort drive control), który ułatwia kierowanie maszyną, po zmianie mają wrażenie, że przepracowali tylko 3/4 czasu.”

„Kiedy nasi operatorzy pracują w maszynach na 12-godzinnych zmianach, chcemy mieć pewność, że jest im wygodnie”.

SPIRIT14


SPIRIT15


Dla Liddelowa komfort operatorów przekłada się na wyższą wydajność, ale to nie wszystko. „Środowisko, w którym pracujemy, jest bardzo brudne, sprzyja korozji, więc bardzo ważne jest utrzymywanie maszyn w czystości”, mówi. „Konstrukcja Volvo ułatwia konserwację i czyszczenie. W Volvo naprawdę pomyśleli o maszynach z perspektywy operatora – nawet w takich drobiazgach, jak łatwe do umycia podłogi”. Więcej niż maszyny C-Wise od 15 lat blisko współpracuje z CJD Equipment, australijskim dilerem Volvo Construction Equipment. Firma CJD pomogła wybrać maszyny idealnie dopasowane do potrzeb i zastosowań C-Wise. Aby nie pozostawać w tyle za nowoczesną technologią, C-Wise wymienia swój sprzęt budowlany po 10 tys. godzin pracy, dzięki czemu stale ma do dyspozycji młodą i wydajną flotę maszyn. „Chcemy bezpiecznych, niezawodnych maszyn – dlatego wybieramy Volvo. Ale chodzi też o cały pakiet, który otrzymujemy od CJD. Pakiet serwisowy obejmuje przeglądy co 500 godzin – a doświadczeni mechanicy są zawsze na zawołanie, gdyby któraś z maszyn się zepsuła”, mówi Liddelow. Maszyny Volvo są wyposażone w pokładowy system telematyczny, który pozwala właścicielowi zdalnie monitorować zużycie paliwa i produktywność. „Narzędzia takie jak MATRIS i CareTrack służą nam jako pomoc naukowa dla operatorów, w oparciu o dane możemy ich uczyć, jak poprawić ogólną wydajność i zmaksymalizować wydajność paliwową”, wyjaśnia Liddelow. „W tej chwili zużywamy średnio 8–10 litrów na godzinę w całej flocie maszyn, jesteśmy bardzo zadowoleni z tego wyniku”.

„Chcemy bezpiecznych, niezawodnych maszyn – dlatego wybieramy Volvo”.

SPIRIT16

Poważne traktowanie przyrody 10 lat temu firma C-Wise nawiązała partnerstwo z lokalną szkołą średnią w pobliskim mieście Pinjarra, zapraszając uczniów do zakładu, gdzie mogą uczyć się w oparciu o prawdziwe doświadczenie. W ramach kursu na Certyfikat II w dziedzinie gospodarstwa uczniowie przychodzą co tydzień do firmy, aby pilnować owiec i bydła, doglądać ogrodu warzywnego i uczyć się dbałości o środowisko. „Ten program pokazuje młodemu pokoleniu inną ścieżkę kariery”, wyjaśnia Liddelow. „A jednocześnie przekazujemy im cenne przesłanie o ochronie środowiska i zrównoważonej gospodarce”. W C-Wise tak dobrze poradzili sobie z harmonijnym pogodzeniem metod produkcyjnych z przyrodą, że zadomowili się tam nawet niespodziewani goście. Niedawno jeden z operatorów znalazł w łyżce swojej ładowarki Volvo L90F węża tygrysiego – w chwili, gdy miał zrzucić ładunek. Węże tygrysie są groźne, jak wskazuje sama nazwa, osiągają długość do dwóch metrów i są śmiertelnie jadowite. „Dbamy tu o wszystkie gatunki zwierząt, uratowaliśmy węża przed podróżą przez sito bębnowe”, mówi Liddelow. „Ale operator był wtedy mocno zaskoczony!”. Jasna przyszłość Biznes kwitnie, a firma C-Wise spogląda w przyszłość i planuje dalszą ekspansję. „Badamy teraz możliwości uruchomienia kolejnego zakładu”, mówi właściciel firmy, Dave Cullen. „Przechodząc do następnego rozdziału, wprowadzamy nową technologię we wszystkich obszarach naszej produkcji, a Volvo należy do tego procesu. W miarę rozwoju naszej firmy – i floty maszyn – narzędzia takie jak MATRIS i CareTrack stają się dla nas jeszcze cenniejsze, bo pozwalają zarządzać zdalnie i dostarczają cennych danych, dzięki którym poprawiamy wydajność i produktywność”. Tekst i zdjęcia: Holly Brace


W centrum uwagi

Dilerzy

Niezły „deal” Volvo Construction Equipment. SPIRIT17


„Zależy nam na dilerach, którzy akceptują naszą strategię średnio- i długoterminową.

Eberhard Wedekind, Wiceprezes ds. Sprzedaży i Marketingu

C

oraz

bliższa

współpraca

Volvo

„Inwestycje w działalność naszych dilerów to kluczowy element naszej działalności”, Construction Equipment a stale Eberhard Wedekind, Wiceprezes ds. Sprzedaży i Marketingu. „Dla Volvo Construction rozwijającą się, globalną siecią dilerów Equipment (Volvo CE) posiadanie silnych, niezależnych dilerów to podstawa dla realizacji przynosi korzyści obu stronom. naszej strategii. Dilerzy działają na pierwszym froncie i im ściślej z nimi współpracujemy, tym lepiej – i dla nich i dla nas. Nie szczędzimy wysiłków, aby zacieśniać partnerstwo na bazie naszej wspólnej wizji”. Volvo CE jest przekonane, że globalna sieć prywatnych firm dilerskich jest lepszym modelem niż prowadzenie własnych filii. Strategia opiera się na prostym założeniu, że niezależne, nastwione na sukces, wysoko zmotywowane i stabilne finansowo firmy dilerskie zawsze będą robić wszystko, co możliwe, aby powiększać swoje udziały na rynku lokalnym. Jako producent sprzętu oryginalnego (Original Equipment Manufacturer – OEM), Volvo CE jest odpowiedzialne za planowanie, rozwój i produkcję. Natomiast dilerzy zajmują się sprzedażą przy wsparciu miejscowego oddziału Volvo. „Wierzymy w niezależne firmy, wierzymy w przedsiębiorczość”, mówi Wedekind. „Chodzi tylko o to, aby znaleźć takie firmy, które podzielają wizję Volvo”. Wedekind jest całkowicie przekonany, że synergia między strategią dilera i Volvo CE ma fundamentalne znaczenie dla obopólnego sukcesu.

SPIRIT18


Liczą się potrzeby klienta.

„Chcę współpracować z dilerami na zasadzie przejrzystości i jeszcze bardziej zacieśniać partnerstwo”.

„Zależy nam na dilerach, którzy akceptują naszą strategię średnio- i długoterminową. Dla przykładu: mówimy, że chcemy skoncentrować się na gamie naszych koparek kompaktowych lub budownictwie drogowym, ponieważ dokonujemy w tych sektorach poważnych inwestycji i oczekujemy, że dilerzy będą powiększać w nich udziały rynkowe. Nie mogą dokonywać dowolnych wyborów i odpowiedzieć Podoba się nam wasza gama koparek i ładowarek, ale nie chcemy sprzętu kompaktowego i drogowego. Synergia przekłada się na rozwój wraz z Volvo na bazie naszych strategii. Jeśli dochodzi do konfliktu interesów, współpraca nie przynosi rezultatów”. Siła i wzrost Synergia między dilerem i strategią oraz wizją Volvo, podkreśla Wedekind, musi dotyczyć wszystkich aspektów jego działalności, od góry do dołu, od produktów twardych po tzw. miękkie. „Miękki aspekt działalności jest równie ważny jak

zrozumienie naszego postrzegania rozwiązań dla klienta i reprezentowania nas w sferze brandingu. Dilerzy muszą podzielać nasze wartości i akceptować nasze zasady działania”. Ścisła, codzienna współpraca między Volvo CE i dilerami jest regulowana na bazie procesu o nazwie Partnership Development Process (Proces Rozwoju Partnerstwa). Raz do roku zespół menadżerów Volvo, szef przedsiębiorstwa dilerskiego oraz jego kadra kierownicza spotykają się na dwudniowych warsztatach, aby ustalić cele na nadchodzący okres na podstawie bardzo szczegółowego planu działania ustalonego przez obie strony. „Rozpoczynamy od przedstawienia dilerowi naszych planów, na przykład mówimy mu: chcemy podwoić lub potroić sprzedaż w twoim regionie w ciągu najbliższych 4–5 lat. Aby to osiągnąć my musimy zrobić to i to, a naszym zdaniem ty powinieneś zrobić to i to”. Dla dilera może to oznaczać np. zatrudnienie większej liczby starannie przeszkolonych sprzedawców, udoskonalenie serwisowania pojazdów lub zwiększenie liczby punktów sprzedaży. „Chcę współpracować z dilerami na zasadzie przejrzystości i jeszcze bardziej zacieśniać partnerstwo. Może zabrzmi to niezbyt oryginalnie, ale jestem zwolennikiem jasnego planu działania z harmonogramem. Kiedy mam coś takiego

SPIRIT19


przed sobą, a do tego solidną strategię kontroli wyników, jestem spokojny, że sprawy potoczą się jak należy”. Volvo posiada 210 partnerskich firm dilerskich we wszystkich regionach świata, przy czym strategia współpracy z każdym z nich jest podobna. (Kolejnych 150 firm dilerskich działa, głównie w Chinach, za pośrednictwem SDLG – Osobnej Sieci Dilerskiej.) „Nasz model współpracy z dilerami jest niemal identyczny. Tak, bierzemy pod uwagę różnice kulturowe, ale różnice pomiędzy dilerami działającymi w poszczególnych regionach są mniejsze, niż można by przypuszczać. Przecież bez względu na to, gdzie diler działa, nasi klienci oczekują tego samego: wysokiej jakości maszyn i pierwszorzędnego serwisu”. Budowanie strategii Dilerzy tak chętnie przyjmują strategię Volvo CE, ponieważ wiedzą, że to, co przynosi korzyści Volvo, przynosi je także im samym. Strategia, które nie przynosi korzyści dilerowi, nie przynosi ich także Volvo. To relacja symbiotyczna. „Obecnie doceniają to, że mamy jasną strategię odzwierciedlającą zmiany na świecie i na rynku sprzętu budowlanego. Coraz bardziej koncentrujemy się na rynkach wschodzących, budując strategie oraz rozwijając produkty, które w przyszłości będą odpowiadały tym globalnym trendom rynkowym, dilerzy doceniają ponadto fakt, że inwestujemy myśląc w kategoriach cykli. Rozumieją, że musimy ściśle współpracować i trzymać się razem. Nie chcą natomiast, abyśmy zmieniali strategię i taktykę. Dla dilera strategia w horyzoncie trzyletnim to za mało, potrzebuje strategii na dłuższy okres. Potrzebuje kontynuacji, jasnej strategii średnio- i długoterminowej i partnera, na którym może polegać. Właśnie to staramy się im zapewnić”. Wedekind wierzy w tę przejrzystą wizję i jest przekonany, że jeszcze ściślejsza współpraca między dilerami i Volvo będzie doskonale się rozwijać w najbliższych latach. „Wierzę w naszą strategię”, dodaje. „Jeśli dilerzy będą konstruktywnie krytyczni w przekazywanych nam opiniach i ocenach oraz nadal będą podzielać naszą wizję, to przyszłość rysuje się w jasnych kolorach, zarówno, jeśli chodzi o sam sprzęt jak i rozwiązania dla klientów. Dobry diler ma ogromny potencjał,

SPIRIT20

„Dobry diler ma ogromny potencjał, aby rosnąć razem z nami”.

aby rosnąć razem z nami. Działamy w rozwijającym się sektorze i jesteśmy jednym z głównych graczy z renomowaną marką, więc jeśli diler podziela naszą strategię rozwoju, odniesie sukces”. „Idziemy ręka w rękę. W dużym stopniu jesteśmy współzależni. Nie możemy trzymać się na dystans. Im ściślej współpracujemy, im bardziej jesteśmy dopasowani, tym większe szanse na poważny sukces w najbliższych latach”. Tekst: Niall Edworthy


Rzut oka na przyszłość maszyn drogowych

W ciągu najbliższych trzech lat Volvo CE wprowadzi na rynek rekordową liczbę supernowoczesnych maszyn drogowych.

SPIRIT21


Tym, którzy nie mogą się doczekać, rok 2012 pozwolił zajrzeć za zasłonę przyszłości i zobaczyć gąsienicowe rozściełacze asfaltu ABG P7820C i P8820C oraz dwubębnową zagęszczarkę DD25.

pełnej mocy przez cały czas, dlatego modele P7820C i P8820C wyposażono w tryb Smart Power, który po wybraniu przez operatora obniża liczbę obrotów na minutę, dopasowując moc do zapotrzebowania, co pozwala zaoszczędzić do 30% paliwa.

Te nowe modele, zaprezentowane po raz pierwszy na targach Intermat w Paryżu na początku 2012 r., od samego początku wzbudzają sensację, i to nie tylko z powodu swoich innowacyjnych rozwiązań. Niektórzy nadal wydają się zdziwieni, jak dalece w tak krótkim czasie rozwinęła się gama produktów Volvo Construction Equipment (Volvo CE) przeznaczonych dla sektora budowy dróg.

Jak zawsze w Volvo CE, priorytetem był także komfort operatora – a co za tym idzie, wydajność pracy.

„Te maszyny to tylko kilka przykładów inwestycji poczynionych – i nadal czynionych – przez Volvo CE, jeśli chodzi o maszyny drogowe”, mówi Sam Wyant, Globalny Menedżer ds. Programu Drogowego Volvo CE. „W okresie kolejnych trzech lat Volvo CE wprowadzi na rynek ponad 60 nowych produktów drogowych”. Modele P7820C i P8820C nie tylko świetnie wyglądają, ale także dobrze się spisują. Te rozściełacze, dumni spadkobiercy dziedzictwa ABG, które sięga 1945 r., mogą się pochwalić niezależnym układem jezdnym, układem elektronicznej kontroli trakcji i mocnym sześciocylindrowym, siedmiolitrowym silnikiem Volvo D8, który z nawiązką spełnia najnowsze normy emisji obowiązujące w Ameryce Płn. i Europie. NA STROMYCH ZBOCZACH I CIASNYCH ZAKRĘTACH Silnik modelu P7820C produkuje 175 kW i może układać nawierzchnie o szerokości do 11 m, czy to na płaskim terenie, czy na stromych zboczach lub ciasnych zakrętach, podczas gdy jego większy odpowiednik – model P8820C – ma silnik o mocy 200kW i szerokość do 13 m. Normy dotyczące emisji Stage IIIB / Tier 4 Interim, mające na celu jeszcze lepszą ochronę środowiska, wymusiły duże zmiany w istniejącej technologii silników. Ale nowe normy zainspirowały jednocześnie projektantów Volvo CE, by korzystając z okazji poprawić osiągi. Większa moc nie była jednak jedynym kryterium. Innym była lepsza wydajność paliwowa. Prace związane z układaniem nawierzchni nie wymagają wykorzystywania

SPIRIT22

MNIESZY HAŁAS, MNIEJSZE ZMĘCZENIE OPERATORA Obniżono poziom hałasu w silniku przez zastosowanie nowych, wyciszających hałas komponentów. W niektórych przypadkach – np. przy użyciu trybu Smart Power – poziom hałasu zredukowano o 50%, ku zachwytowi i operatorów, i zwykłych obywateli, kiedy maszyny pracują na terenach miejskich. Zmęczenie operatora zminimalizowano także przez obszerne, ergonomiczne środowisko pracy, które oferuje widoczność dookoła maszyny, oraz przez umożliwienie dostosowania ustawienia fotela i panelu kontrolnego, który można obracać, przechylać i podnosić wyżej. Wszystkie procesy układania nawierzchni kontroluje najnowszy, intuicyjny elektroniczny układ sterowania rozściełaczem. Monitoruje on także zużycie paliwa, wysyła powiadomienia o przeglądach i zapamiętuje ustawienia maszyny, aby można było je przywołać, kiedy znów wystąpią podobne warunki pracy. Modele Volvo ABG oferują zarówno listwy sztywne, jak i rozkładane, które pozwalają na układanie dywaników wiodących w branży pod względem jakości, jednorodności, tekstury, gęstości i gładkości. ŁATWA KONSERWACJA Jeśli chodzi o liczby, to mówią one same za siebie: maszyna ABG P8820C ma wydajność 1100 ton na godzinę, a ABG P7820C 900 ton. Z kolei zagęszczarka o wysokiej częstotliwości DD25 została zaprojektowana do mniejszych robót, mieści się w klasie 2,5 tony – najpopularniejszej w Europie. Podobnie jak rozściełacze, jest łatwa w konserwacji, punkty serwisowe są


„Te maszyny to tylko kilka przykładów inwestycji poczynionych – i nadal czynionych – przez Volvo CE, jeśli chodzi o maszyny drogowe”.

SPIRIT23


„W okresie kolejnych trzech lat Volvo CE wprowadzi na rynek ponad 60 nowych produktów drogowych”.

dostępne z poziomu ziemi. W obu bębnach zastosowano bezobsługowe łożyska mimośrodowe, zamknięte i smarowane smarem litowym, co pozwala im tolerować wyższą temperaturę i prędkość obrotów. Maszynę napędza nowy, wydajny pod względem zużycia paliwa trzycylindrowy silnik wysokoprężny, produkujący 24,8 kW; umiejscowienie silnika i kształt pokrywy umożliwiają operatorowi maksymalną widoczność, krawędzie bębnów są wyraźnie widoczne zarówno przy jeździe w przód, jak i w tył. Ponadto zainstalowano przełącznik zabezpieczający, który wyłącza silnik i uruchamia hamulce w razie, gdyby operator wstał z fotela. Bębny są idealnie gładkie, jedynie zewnętrzne 20 cm jest fazowane, a krawędzie posiadają zaokrąglony profil o promieniu 9 mm, aby nie pozostawiały rys na asfalcie. Oba bębny wyposażono w wycieraczki zrobione z uretanu, który jest bardziej odporny na rozcięcie i rozdarcie niż powszechnie stosowana guma. CAŁY ZAKRES POTRZEB Pięć lat temu do specjalistycznego sprzętu Volvo CE do budowy dróg zaliczały się jedynie równiarki samojezdne

SPIRIT24

ze wsparciem floty koparek, ładowarek kołowych i wozideł przegubowych. Dziś obejmuje on cały zakres potrzeb. Volvo CE zaczyna także wywierać coraz większy wpływ na branżę przez stosowanie innowacji w maszynach drogowych, jak opcjonalne sterowanie równiarkami za pomocą drążków. Dwa drążki, umieszczone po lewej i prawej stronie fotela operatora i oferujące doskonałą czułość, szczególnie przydatną w pracy na niskich szybkościach, w razie potrzeby zastępują kierownicę, a także pozwalają sterować lemieszem i innymi funkcjami hydraulicznymi, przegubem i przekładnią maszyny. Pojawienie się licznych nowych modeli Volvo CE zbiega się w czasie z nowymi amerykańskimi i europejskimi przepisami dot. emisji, co sprawia, że projektanci maszyn drogowych i inżynierowie – a także dilerzy i pracownicy sprzedaży – są zapracowani jak nigdy dotąd. I nigdy dotąd nie skupiali na sobie takiej uwagi.


Światła na liderów – światła na ludzi Jako firma o wysokim poziomie zaangażowania pracowników i niskim poziomie ich rotacji, Volvo Construction Equipment (Volvo CE) była zawsze atrakcyjnym miejscem pracy, ale po zmodernizowaniu i usprawnieniu systemu korzyści będą jeszcze większe. Nowe inicjatywy w połączeniu z ulepszeniem obecnych procesów zwiększają skuteczność operacji.

SPIRIT25


Kluczem do ulepszeń jest nacisk, jaki Prezes Volvo CE Pat Olney kładzie na staranniejszy i bardziej aktywny proces wyszukiwania talentów, z czym łączy się innowacyjne podejście działu zasobów ludzkich oraz współdziałanie pracowników Volvo CE na wszystkich poziomach. Jak zawsze, Volvo CE rozwija się jako zespół. „’Wychowywanie’ nowych talentów jest w dużym stopniu procesem wewnętrznym, zarówno w Volvo Construction Equipment, jak i w całej Grupie Volvo”, mówi Richard Eyres, Wiceprezes ds. Zarządzania Zasobami Ludzkimi Volvo CE. „Inwestujemy dużo czasu i uwagi kierownictwa wyższego szczebla w proces pozyskiwania talentów i planowania sukcesji. Jest to obejmujący całą Grupę Volvo coroczny proces, w ramach, którego odbywa się przegląd możliwości sukcesji i rozwoju dla kierownictwa wyższego szczebla, ale teraz pod przewodnictwem Pata Olneya Kierowniczy Zespół Wykonawczy modyfikuje i sprawdza proces planowania sukcesji i rozwoju dla wyższych szczebli kierownictwa trzy razy w roku. Jest to usystematyzowany proces, który pozwala nam zidentyfikować potencjalny następny ruch pracownika i jego potencjalnych sukcesorów. Koncentruje się na ewentualnych sukcesorach, którzy mogliby objąć stanowiska na wyższych szczeblach kierowniczych. Oceniamy ich obecne wyniki, ich potencjał, możliwe następne stanowiska i planujemy ich ewentualne zastąpienie innymi osobami. Traktujemy ten proces niezwykle poważnie, dlatego uznaliśmy, że nie wystarczy raz do roku oceniać poziomu naszej kadry kierowniczej i skuteczność naszej ‘drabiny liderów’. Chcemy, by odbywało się to na żywo, nieprzerwanie”.

Liderzy Nieprzerwany, przebiegający na żywo proces kontroli talentów był inicjatywą Pata Olneya, lecz to dział zasobów ludzkich kierowany przez Richarda Eyresa nadał tej inicjatywie kształt i uzupełnił ją o kolejny proces pod nazwą JFT2, czyli „Stanowiska dla talentów, utalentowani na stanowiska” (ang. Jobs for Talent, Talent for Jobs). Proces ten jest przeprowadzany co miesiąc we wszystkich regionalnych zespołach kierowniczych firmy i na wszystkich stanowiskach o charakterze globalnym. JFT2 staje się dynamicznym mechanizmem uzupełniającym dla wewnętrznego systemu rekrutacji i sukcesji. Menedżerowie wyższego szczebla, tworzący te zespoły, identyfikują stanowiska kierownicze, które w przewidywalnej przyszłości staną się dostępne, oraz wysokowydajnych pracowników w swoich jednostkach organizacyjnych, którzy zdaniem menedżerów są gotowi, by przejść na kolejny etap rozwoju; może on zawierać się w dotychczasowym stanowisku lub regionie albo wymagać transferu „geograficznego”. Jest to działanie dodatkowe, prowadzone obok standardowego wewnętrznego ogłaszania wolnych stanowisk, które wspomaga pionowy i poziomy przepływ talentów w firmie. „Ten proces został uruchomiony dopiero na początku 2012 r., ale już nabiera znaczenia”, dodaje Richard. „Jeśli chodzi o rozwój talentów, kładziemy także nacisk na tzw. ‘drabinę liderów’, globalną koncepcję, którą Grupa Volvo wprowadziła trzy lata temu. Kategoryzujemy kierownictwo na poziomy, z których każdy ma jasno zdefiniowane kompetencje liderskie, i jest to duży krok naprzód: zidentyfikowaliśmy dokładnie zakresy kompetencji związane z każdym szczeblem w całej Grupie Volvo. Stąd dowiadujemy się, jak wypadamy pod względem wymaganych

„Warunkiem niezbędnym do zdobywania osiągnięć na miarę lidera branży jest, byśmy posiadali najlepszych liderów w branży”.

Richard Eyres, Wiceprezes ds. Zarządzania Zasobami Ludzkimi Volvo CE.

SPIRIT26


Prezes Volvo CE Pat Olney.

„Traktujemy ten proces niezwykle poważnie, dlatego uznaliśmy, że nie wystarczy raz do roku oceniać poziom naszej kadry kierowniczej i skuteczność naszej ‘drabiny liderów’”.

SPIRIT27


„Jesteśmy przekonani, że im większe zróżnicowanie kadry pracowniczej, tym lepsza jakość decyzji”.

kompetencji w obecnych i przyszłych rolach liderów i co musimy poprawić”. Lojalność O wzajemnej lojalności pracodawcy i pracownika świadczy fakt, że Volvo CE bardzo rzadko musi rekrutować kandydatów spoza firmy. „Otrzymujemy dużo niezamawianych aplikacji od osób z branży – i spoza niej – bo cieszymy się bardzo dobrą opinią i jesteśmy postrzegani jako atrakcyjny pracodawca”, mówi Eyres. „Od czasu do czasu poszukujemy poza firmą pracowników o określonych kompetencjach, czasem head-hunterzy sygnalizują, że ktoś, kto pracuje u konkurencji, jest zainteresowany dołączeniem do nas, ale głównym źródłem kadry na wyższe stanowiska kierownicze jest nasz wewnętrzny system awansu kierowniczego, a retencja pracowników jest wysoka, więc zdarza się to rzadko”. Kultura Volvo jest kluczowym czynnikiem przyciągającym i pozwalającym utrzymać najbardziej utalentowanych w branży. „Volvo jest postrzegane, jako firma o mocnej pozycji, silnej marce i doskonałych produktach, ale chodzi o coś więcej”, mówi Eyres. „Ludzie identyfikują się z naszymi kluczowymi wartościami – jakością, bezpieczeństwem, dbałością o środowisko. Jesteśmy też uważani za bardzo odpowiedzialną i etyczną firmę. ‘Droga Volvo’ – zbiorczy termin obejmujący kodeks zachowania, kulturę i wartości Grupy Volvo – stanowi mocny wyraz tożsamości i przekonań, który jasno określa, czym jest Volvo. Ludzie chcą należeć do firmy, która postępuje i żyje wg naszych jasno zdefiniowanych wartości”, mówi Richard. „Podoba im się sposób pracy w Volvo: szacunek, praca zespołowa, innowacyjność

SPIRIT28

technologiczna i kreatywność. Traktujemy to bardzo poważnie i jeśli ktoś tego nie przestrzega, szybko spotyka się ze sprzeciwem – nie tylko ze strony kierownictwa, ale i pracowników”. Różnorodność i włączenie „Volvo CE jest najbardziej zróżnicowaną firmą w Grupie Volvo, jeśli chodzi o narodowość, ale jest to obszar”, mówi Eyres, „w którym chcą osiągnąć jeszcze lepszy wynik, szczególnie pod względem zwiększenia liczby kobiet na stanowiskach kierowniczych. Stało się to jednym z naszych priorytetów. Wiadomo, że zespół zróżnicowany pod względem np. wieku, narodowości i płci odnosi większe sukcesy. Nasz sektor jest tradycyjnie zdominowany przez mężczyzn, ale nieustannie zadajemy sobie pytanie, w jaki sposób możemy stać się bardziej atrakcyjni dla kobiet. Jesteśmy przekonani, że im większe zróżnicowanie kadry pracowniczej, tym lepsza jakość decyzji. Jednak sama różnorodność nie wystarczy. Musi istnieć także włączenie. Każdy członek zespołu musi czuć się w pełni w niego włączony i ceniony, aby mieć rzeczywisty wkład w to, co staramy się osiągnąć”. Richard i Pat Olney podzielają pogląd, że kluczowym elementem do uzyskania różnorodności i włączenia jest lider, podobnie, jeśli chodzi o szersze cele: osiągnięcie wyniku biznesowego i wykonanie strategicznych celów firmy poprzez przyjęcie pełnej odpowiedzialności za całkowite zaangażowanie pracowników w całej organizacji. „Warunkiem niezbędnym do zdobywania osiągnięć na miarę lidera branży jest, posiadanie najlepszych liderów w branży”. Tekst: Niall Edworthy


Dookoła świata

Kostaryka

Kostaryka i Volvo CE – para idealna. SPIRIT29


„Innym ważnym argumentem było to, że operatorzy są bardzo zadowoleni z tego sprzętu”.

Łącznie przy projekcie pracuje około 250 maszyn budowlanych

K

ostaryka zachwyca przybyszy nie od dziś. Już na początku XVI w. tak

zachwyciła Krzysztofa Kolumba, że nazwał ją Bogatym Wybrzeżem, po tym jak zobaczył tubylców obwieszonych ozdobami ze złota i kamieni szlachetnych (przy czym akurat w tym się pomylił – Kostaryka nie posiada bogatych złóż kruszców).

Obecnie kraj ten, leżący między Morzem Karaibskim i Pacyfikiem oraz graniczący od północy z Nikaraguą a od południa z Panamą, nie przestaje zachwycać, choć z zupełnie innych powodów. Spośród innych krajów Ameryki Łacińskiej wyróżnia go m.in. stabilna demokracja, imponujące osiągnięcia w dziedzinie rozwoju, wyrównywania różnic społecznych i dbałości o środowisko naturalne. Odwiedzają go coraz liczniejsze rzesze ekoturystów i ekologów – szczególnie po tym, jak rząd ogłosił, że do 2021 r. Kostaryka stanie się pierwszym na świecie krajem neutralnym pod względem emisji dwutlenku węgla. Nie oznacza to jednak, że Kostarykanie nie zachwycają się osiągnięciami innych. Np. osiągnięciami Volvo Construction Equipment. Bo jak inaczej wyjaśnić to, że państwowe przedsiębiorstwo Costa Rican Electricity Institute (ICE) zakupiło aż 40 wozideł przegubowych Volvo CE, które będą pracować przy budowie największej w Ameryce Centralnej elektrowni wodnej?

SPIRIT30


Wozidła przegubowe mają bardzo dobra reputację.

„To największy jednorazowy zakup sprzętu budowlanego w historii Kostaryki”.

2016 r. będzie wymagał także przeniesienia 20 mln m³ materiału ziemnego. Można by oczekiwać, że ICE zażyczyło sobie wielotygodniowych, a nawet wielomiesięcznych, testów wozideł przegubowych przed wyborem Volvo CE spośród wielu startujących do przetargu międzynarodowych koncernów. Ale tak się nie stało.

Rozmach inwestycji zapiera dech w piersiach: kosztem 1 mld dolarów na południowy wschód od miasta Siquirres w prowincji Limón powstaje ogromna zapora o długości 537 m i wysokości 130 m. Konstrukcja ta spiętrzy wody, liczącej 145 km długości, rzeki Reventazón, która ma źródła w sercu łańcucha górskiego Talamanca i toczy swe wody przez dżunglę ku Morzu Karaibskiemu. Elektrownia będzie miała moc produkcyjną 305,5 MW i zasili ponad 0,5 miliona gospodarstw domowych w regionie – odpowiada to około 11% zapotrzebowania krajowego. Ponadto powstanie tunel o długości 1,68 km, którym woda popłynie od zapory do elektrowni z 4 turbinami oraz sieć dróg i infrastruktura pomocnicza. Projekt, który ma zostać ukończony w

„Oni już wszystko o nich wiedzieli. Maszyny te mają bardzo dobrą reputację w regionie, ale zadecydowało to, że jeden z ich najważniejszych wykonawców jest już naszym klientem i je eksploatuje”, wyjaśnia Alvaro Ochoa, Menadżer Regionalny Volvo CE w regionie Ameryki Centralnej i Karaibów, który przeszedł do Volvo 2007 r. po połączeniu z Ingersoll Rand. „Mogli w prosty sposób sprawdzić ich funkcjonowanie i wydajność paliwową. Innym ważnym argumentem było to, że operatorzy są bardzo zadowoleni z tego sprzętu”. To nie pierwszy rozpisany przez ICE przetarg wygrany przez Volvo CE. Wcześniej Volvo CE wraz z firmą Macori (Maquinaria Agricola de Costa Rica), swoim lokalnym dilerem, pozyskało kontrakt na dostawę 18 koparko-ładowarek BL70. Alisson Brandes, Dyrektor Volvo CE w Meksyku, Ameryce

SPIRIT31


Centralnej i na Karaibach był oczywiście zadowolony z wygrania tego przetargu przez Volvo CE, ale to kontrakt na dostawę wozideł przegubowych sprawił mu największą satysfakcję. „Hector Cruz, szef firmy Macori wysłał do nas takiego e-maila: Wygraliśmy! Zrobiliśmy to. Urządzili w biurze przyjęcie z tej okazji, zresztą my w Mexico City też”. „To największy jednorazowy zakup sprzętu budowlanego w historii Kostaryki i ogromny sukces działu sprzedaży Volvo CE w Ameryce Centralnej i Volvo CE Ameryka Łacińska. To rekord nie do pobicia, co najmniej przez najbliższe 10 lat”. „Przygotowując przetarg świetnie się nam pracowało w zespole i z Macori. To był skomplikowany proces, pracowaliśmy nad tym ponad rok”, mówi Brandes. Aktualnie na placu budowy wykopano i przemieszczono blisko ¼ materiału ziemnego – około 5 mln m³. Brandes zapewnia, że maszyny świetnie się spisują. Ale nikt nie chce ryzykować. W ramach kontraktu Macori otwiera tymczasową „filię” na placu budowy, będzie tam warsztat serwisowy i magazyn części dla wsparcia floty maszyn Volvo CE realizujących projekt. Łącznie przy projekcie pracuje około 250 maszyn budowlanych, 1/3 z nich to sprzęt Volvo, w tym ciężkie koparki eksploatowane przez podwykonawców. Ale wybór Volvo CE przez ICE był także podyktowany innym, niezwykle ważnym atutem tego sprzętu, przy czym warto dodać, że co czwarta maszyna budowlana sprzedawana w Kostaryce to właśnie Volvo. Międzynarodowa renoma Kostaryki w dziedzinie ochrony środowiska – w 2012 r. ponad 90% energii elektrycznej produkowanej w tym kraju pochodziła ze źródeł odnawialnych, przy czym 80% z hydroelektrowni – oraz wartości podstawowe Volvo CE, takie jak jakość, bezpieczeństwo i dbałość o środowisko to doskonała kombinacja. Właśnie dbałość o środowisko stanowiła bazę dla planowania inwestycji już na najwcześniejszym etapie. Konsultacje z mieszkańcami odbyły się na długo przed tym, jak ICE przystąpiła do budowy, dzięki czemu obyło się bez przesiedleń. W ramach projektu powstają nowe drogi i osiedla mieszkaniowe, a region zyska nie tylko tanią energię elektryczną dzięki rządowym subsydiom, ale także gwarancję zaopatrzenia w wodę miejscowych plantacji owocowych.

SPIRIT32

„Podczas rekrutacji liczącego 3000 osób personelu pracującego przy projekcie preferencje otrzymali miejscowi mieszkańcy”.

Podczas rekrutacji liczącego 3000 osób personelu pracującego przy projekcie preferencje otrzymali miejscowi mieszkańcy i podjęto wszystkie kroki, aby zminimalizować wpływ na lokalne środowisko, zadbano nawet o ochronę flory i fauny, w tym populacji jaguarów i żbików. Tekst: Tony Lawrence


PRACA NA OKRĄGŁO W NAJWIĘKSZEJ KOPALNI PODZIEMNEJ NA ŚWIECIE

ZA KOŁEM PODBIEGUNOWYM, GDZIE TEMPERATURA SPADA DO -30°C, FLOTA ŁADOWAREK KOŁOWYCH SERII G VOLVO CONSTRUCTION EQUIPMENT ROZGRZEWA SIĘ, TRANSPORTUJĄC 76 TYS. TON RUDY ŻELAZA. NAJWIĘKSZA NA ŚWIECIE KOPALNIA PODZIEMNA PODDAJE PRAWDZIWEJ PRÓBIE NOWY REWOLUCYJNY SILNIK VOLVO V-ACT TIER 4I/STAGE IIIB.

SPIRIT33


W największej kopalni podziemnej świata flota ładowarek kołowych Volvo Construction Equipment (Volvo CE) pracuje w temperaturze -30°C. Znajdującą się w Laponii, na północy Szwecji, kopalnię Kiruna w okresie zimowym przykrywa śnieg, ale mimo ekstremalnych warunków maszyny pracują całą dobę, transportując 76 tys. ton rudy żelaza z dołu na powierzchnię na odcinku 2 km. Firma LTH Traktor – podwykonawca jednego z największych na świecie producentów rud żelaza, LuossavaaraKiirunavaara AB (LKAB) – dba, by mieć możliwie najsilniejsze, najwydajniejsze pod względem zużycia paliwa i najbardziej przyjazne pod względem emisji maszyny, tak aby kopalnia mogła stale działać na najwyższych obrotach.

„Kiedy kupujemy sprzęt budowlany, zgodnie z kontraktem jesteśmy także zobowiązani do spełniania surowych przepisów LKAB dotyczących emisji – co znaczy, że muszą je spełniać również nasze maszyny budowlane”.

„Paliwo to ogromna część naszego budżetu – a przy stale rosnących cenach oleju napędowego redukcja zużycia paliwa jest sprawą zasadniczą dla opłacalności biznesu”, mówi Martin Fredrikson, kierownik robót w LTH Traktor. „Ale kiedy kupujemy sprzęt budowlany, zgodnie z kontraktem jesteśmy zobowiązani do spełniania surowych przepisów LKAB dotyczących emisji – co znaczy, że muszą je spełniać również nasze maszyny budowlane”. W kopalni Kiruna firma LTH Traktor wykorzystuje do transportu i załadunku surowej rudy i skały osadowej 177 maszyn Volvo CE, w tym 19 koparek, 15 wozideł przegubowych i 43 ładowarki kołowe. Do floty należy osiem ładowarek kołowych z nowej serii G (jedna L60G, dwie L120G, jedna L180G, trzy L220G i jedna L250G), które codziennie pracują 20–24 godziny na dobę. NAJLEPSZE MASZYNY DO TEJ ROBOTY Ładowarki kołowe Volvo CE nowej serii G to zgrabne, czyste maszyny, wyposażone w wydajniejsze silniki o niższym poziomie emisji. Silnik V-ACT Tier 4i/Stage IIIB oferuje wysoki moment obrotowy, pozwalający na wydajniejszą pracę przy niskich prędkościach, a uzupełnia go idealnie do niego dopasowany elektroniczny system wtrysku, który daje optymalną moc i niskie zużycie paliwa. „Od chwili, gdy kupiliśmy najnowsze maszyny Volvo CE serii G, nasi operatorzy twierdzą, że są one znacznie Nowy, rewolucyjny silnik Volvo CE V-ACT Tier 4i/Stage IIIB napędza pracę w największej kopalni podziemnej na świecie.

SPIRIT34


wydajniejsze pod względem zużycia paliwa – oczywiście dużą rolę odgrywa tu silnik i przekładnia”, mówi Fredrikson. Dziś wiele rynków wymaga, aby sprzęt budowlany był wyposażony w silnik spełniający normy Tier 4i/Stage IIIB, który eliminuje NOx i cząstki stałe z gazów wydechowych. W ładowarkach kołowych Volvo CE nowej serii G zainstalowano efektywny system regeneracyjny, który pracuje w tle, usuwając te zanieczyszczenia bez konieczności zatrzymywania maszyny lub utraty mocy. Dzięki połączeniu nowego systemu regeneracyjnego z wydajniejszym zużyciem paliwa i lepszymi osiągami maszyny, operatorzy mogą przeprowadzać regenerację podczas pracy maszyny. Fredrikson mówi: „Funkcja regeneracji działa dobrze, zauważyliśmy wyraźne zmniejszenie emisji cząstek stałych. To bardzo korzystne dla naszego podziemnego środowiska pracy. Silniki Volvo znacznie wyprzedzają inne, jeśli chodzi o technologię – ten producent naprawdę słucha klientów i dokłada starań, żeby spełnić ich potrzeby”. MASZYNY POD OPIEKĄ LTH Traktor we współpracy z lokalnym dilerem sprzętu budowlanego – firmą Swecon Anläggningsmaskiner – stara się znaleźć maszyny najodpowiedniejsze do potrzebnych zastosowań oraz zaadaptować je do pracy pod ziemią. „Wsparcie, jakie zapewnia nam Volvo CE i ich szwedzki diler, jest nieocenione”, wyjaśnia Fredrikson. „Specjaliści ze Swecon przyjeżdżają na plac robót i pokazują naszym operatorom, jak ograniczyć zużycie paliwa i samej maszyny”.

„Silniki Volvo znacznie wyprzedzają inne, jeśli chodzi o technologię – ten producent naprawdę słucha klientów i dokłada starań, żeby spełnić ich potrzeby”. Mechanicy z firmy Swecon mają narzędzia i wiedzę potrzebną do wykonywania napraw i konserwacji maszyn Volvo CE oraz utrzymywania ich w wysokiej formie. Korzystając z wiodącej w branży technologii i wyłącznie oryginalnych części Volvo, ci fachowcy potrafią nauczyć klientów, jak zmaksymalizować czas pracy, produktywność i wartość rezydualną maszyny przez regularne kontrole stopnia jej zużycia, kompleksową konserwację i umowy dotyczące napraw. Każda ładowarka kołowa serii G w wersji standardowej jest wyposażona w CareTrack, system telematyczny Volvo CE*. Dostarcza on informacji, które pozwalają na lepsze planowanie

SPIRIT35


i sensowniejszą pracę – jak raporty o zużyciu paliwa, raporty lokalizacyjne, alerty o usterkach i przypomnienia o przeglądach. „CareTrack bardzo się nam przydaje do kontroli wydajności maszyny”, mówi na zakończenie Fredrikson. „Wiedza, która maszyna najlepiej nadaje się do jakich zadań, jest przydatna,

„Wsparcie, jakie zapewnia nam Volvo CE i ich szwedzki diler, jest nieocenione”, wyjaśnia Fredrikson. „Specjaliści ze Swecon przyjeżdżają na plac robót i pokazują naszym operatorom, jak ograniczyć zużycie paliwa i samej maszyny”. 15 wozideł przegubowych Volvo i 43 ładowarki kołowe Volvo przez całą dobę ładują i transportują rudę żelaza i skałę osadową w kopalni Kiruna.

a do tego sami operatorzy mogą sprawdzać swoją wydajność. Naszym głównym celem jest dotrzymywać obietnic, jakie składamy firmie LKAB – w tym celu potrzebujemy doskonałego wsparcia dla naszych maszyn, aby mogły pracować jak najwięcej. Volvo CE daje nam takie wsparcie”. Tekst: Holly Brace (*w regionach, gdzie system CareTrack jest dostępny)

System regeneracyjny zainstalowany w ładowarkach kołowych serii G pracuje efektywnie w tle, usuwając zanieczyszczenia bez konieczności zatrzymywania maszyny czy nawet utraty mocy.

SPIRIT36

aby obejrzeć film, wejdź na: http://www.youtube.com/watch?v=qg0hzoPglQ4&feature=plcp dalsze informacje znajdziesz na stronie: www.volvoce.com/press


Rozwiązania od A do Z Konkurencja na rynku zaostrza się, a światowa gospodarka nadal zmaga się z konsekwencjami recesji – nikt nie może mieć wątpliwości, że ścisły kontakt z klientem ma fundamentalne znaczenie.

SPIRIT37


„Nie chodzi jedynie o ty, aby być dobrym i wydajnym w naszej pracy, musimy zaoferować klientowi odpowiedni pakiet rozwiązań”.

Dlatego też Volvo Construction Equipment (Volvo CE) koncentruje się na kliencie tworząc nową organizację o nazwie Customer Solutions. Chodzi o zapewnienie dilerom wszystkich wymaganych narzędzi pozwalających im podnosić konkurencyjność i zapewniać klientom produkty oraz usługi, które w pełni ich satysfakcjonują. Nie wystarczy tylko nawiązać kontakt z klientem w punkcie sprzedaży. Stąd pomysł stworzenia działu Customer Solutions, dzięki któremu potrzeby klienta mogą być spełniane w ramach całego cyklu życia maszyny. Program obejmuje nie tylko części zamienne i serwisowanie, ale także tzw. produkty miękkie (wszystko oprócz samej maszyny) – w rezultacie klient może skorzystać z kompleksowej gamy rozwiązań. W skład programu Customer Solutions wchodzą następujące elementy: Globalne usługi eksploatacyjne, mające na celu wspieranie ścisłej współpracy między klientem i dilerem w całym okresie eksploatacji maszyny, Globalny osprzęt; Globalne usługi dla flot i telematyczne, Globalny serwis części zamiennych, Globalne usługi finansowe oraz Globalne usługi odsprzedaży – ułatwiające znalezienie najlepszych ofert odsprzedaży i rozwijające działalność w sektorze maszyn używanych oraz Rozwój działalności wynajmu – wspierający kanał dystrybucji w rozpoczynaniu działalności na tym polu. SERWIS OD A DO Z Program Customer Solutions bazuje na założeniu, że zakup sprzętu Volvo CE stanowi dla klienta znaczną inwestycję i decyduje się na nią w celu podniesienia rentowności i konkurencyjności swojego przedsiębiorstwa. Dlatego oferta kompleksowego serwisu w całym okresie eksploatacji sprzętu ma podstawowe znaczenie. Każdy z klientów Volvo CE eksploatuje sprzęt w indywidualny sposób, w różnorakich warunkach, co wiąże się z odmiennymi

SPIRIT38

problemami, a to z kolei wymaga odmiennych rozwiązań. Pierwszą osobą ze strony Volvo CE, jaka kontaktuje się z klientem jest sprzedawca, jego obowiązkiem jest zaoferowanie klientowi odpowiedniej maszyny do odpowiednich zastosowań. Następnie pałeczkę przejmuje personel serwisu posprzedażowego dilera, który ma zapewnić klientowi optymalną dostępność maszyny, najniższe koszty eksploatacji oraz najwyższą wydajność w całym okresie jej eksploatacji. Koen Sips, Wiceprezes Customer Solutions, wyjaśnia subtelną korektę podejścia, jaką wprowadzamy. „Teraz to nie maszyna stanowi punkt centralny procesu, jest nim nasz klient. „Nie chodzi jedynie o to, aby być dobrym i wydajnym w naszej pracy, musimy zaoferować klientowi odpowiedni pakiet rozwiązań. Na przykład pakiet składający się z odpowiedniej umowy serwisowej, finansowania wraz z systemem telematycznym rejestrującym jej wydajność, i powiedzmy, rozwiązania umożliwiającego odkupienie maszyny po jakimś czasie, pakiet taki umożliwia spełnienie wymogów klienta w całym okresie eksploatacji i zbudowanie trwałej relacji, przynoszącej korzyści obu stronom”. PROAKTYWNOŚĆ „Spełnienie wymogów to jednak nie wszystko. Oferując klientom odpowiadające im rozwiązania musimy wykazać postawę proaktywną. Dysponując takimi narzędziami diler ma wiele atutów, może ściślej współpracować z klientem i spełniać jego wymagania”. Aby osiągnąć te cele, dział Customer Solutions dysponuje personelem we wszystkich regionach i we wszystkich strefach czasowych, starając się być tak blisko rynku, jak to możliwe.

Koen Sips, Wiceprezes Customer Solutions.


„Dział Customer Solutions dysponuje personelem we wszystkich regionach i we wszystkich strefach czasowych, starając się być tak blisko rynku, jak to możliwe”.

SPIRIT39


„Zgromadzenie wszystkich tych usług pod jednym parasolem to ogromny postęp”.

Dział Customer Solutions wprowadza jeszcze jedną subtelną zmianę podejścia. Stawiając klienta na pierwszym miejscu, podkreśla także, że Volvo CE nie tylko sprzedaje maszyny. Oferuje rozwiązania, które przynoszą klientowi korzyści od momentu podpisania umowy aż do zakupu nowej maszyny. Uzyskuje on odpowiedzi na wszystkie pytania: jak inwestycja zostanie sfinansowana? Jak może monitorować maszynę, aby zapewnić maksymalną wydajność? Co się stanie, kiedy przyjdzie czas, aby wymienić maszynę na nowszą? Klient odnosi także korzyści w sferze kosztów. Chodzi tu o całkowity koszt eksploatacji maszyny. Customer Solutions pozwala nie tylko radzić sobie z ewentualnymi przyszłymi problemami, umożliwia dilerowi uwzględnienie całkowitego kosztu eksploatacji sprzętu od pierwszego dnia. Umowy Customer Support pozwalają obniżyć koszt eksploatacji, ryzyko przestojów i zabezpieczyć klienta bez względu na to, co może się stać. Natomiast system telematyczny CareTrack umożliwia klientowi monitorowanie produktywności i działania floty oraz ustalenia, w jakich obszarach może wprowadzić udoskonalenia. Koen, który pracuje w Brukseli, przy czym większość jego personelu ma bazę w Eskilstunie i w wielu miejscach na świecie, podchodzi entuzjastycznie do przyszłych wyzwań. „Zgromadzenie wszystkich tych usług pod jednym parasolem to ogromny postęp. Owszem, fakt, że trzeba to zrobić w skali regionalnej i globalnej jest nie lada wyzwaniem, ale za to jak fascynującym! Customer Solutions to jeden z głównych obszarów, na jakich koncentruje się Volvo CE. Możliwości są nie do przecenienia”. Tekst: Dan Waddell

SPIRIT40


Z VOLVO CE WIESZ, NA CZYM STOISZ –

NA CAŁYM ŚWIECIE – MAMY NA TO PAPIER! Maszyna Volvo to maszyna Volvo. Nieważne, gdzie została wyprodukowana, gdzie ją kupujesz czy w jakim języku mówi diler lub przedstawiciel. Fakt pozostaje faktem. To Volvo. Nie chodzi tylko o to, żeby miała odpowiedni wygląd. Musi mieć także odpowiedni odgłos, charakter i oczywiście sposób pracy. Klienci Volvo Construction Equipment (Volvo CE) chcą wiedzieć, co kupują. Nie są zainteresowani produktem gorszej jakości. Aby tak się stało, wszystkie biura, punkty sprzedaży, warsztaty i zakłady produkcyjne Volvo CE powinny być zarządzane w jednakowy sposób, nieważne, czy znajdują się w Szwecji, Korei, Brazylii, Indiach, USA czy Chinach. Wystarczy zapytać Ulfa Hasselgrena, Dyrektora Systemu Zarządzania Operacyjnego i Stałego Ulepszania w Volvo CE. On i jego zespół od pięciu lat pracują nad tym wyzwaniem w brukselskiej siedzibie firmy. ZINTEGROWANE, PRZEJRZYSTE ZARZĄDZANIE „Wcześniej nasze placówki zasadniczo same dbały o swoje sprawy”, mówi Hasselgren. „Ale teraz wykonaliśmy wielką pracę

SPIRIT41


„Jesteśmy jedną organizacją, działającą w oparciu o jeden model procesowy i z jednym systemem zarządzania”. Ulf Hasselgren, Dyrektor Systemu Zarządzania Operacyjnego i Stałego Ulepszania w Volvo CE.

i stworzyliśmy zintegrowany system zarządzania, który jest przejrzysty i zrozumiały dla każdego. „Chodzi o to, by pracować lepiej jako zespół, by interakcja między różnymi funkcjami i regionami przebiegała skuteczniej i szybciej. Mówimy, że jesteśmy jedną organizacją, działającą w oparciu o jeden model procesowy i z jednym systemem zarządzania. A jeśli my pracujemy lepiej, to przekłada się na naszych klientów i udziałowców. W skrócie mówiąc, wiedzą, co dostają, kiedy robią z nami interesy”. Kulminacją wysiłków na rzecz usprawniania wewnętrznych procesów firmy i zarządzania było uzyskanie w listopadzie 2012 r. przez Volvo CE w skali globalnej, obejmującej całą firmę, certyfikatów potwierdzających spełnianie norm ISO 9001 (jakość), ISO 14001 (dbałość o środowisko) oraz OHSAS 18001 (bezpieczeństwo i higiena pracy, ang. Occupational Health and Safety) – norm, które oczywiście wpisują się doskonale w kluczowe wartości organizacji.

dba – o to, w jaki sposób jest zarządzana (czy też, jak w przypadku Volvo CE, naprawdę dba także o środowisko i bezpieczeństwo). Volvo CE jest jedną z pierwszych firm w branży, które uzyskały światową certyfikację, co podnosi jej status i konkurencyjność. „Wcześniej mieliśmy już oczywiście wewnętrzne normy i próby”, mówi Hasselgren. „Jednak te certyfikaty nadały im charakter bardziej publiczny i przejrzysty. Wykonaliśmy wielką pracę w skali globalnej, by nasze systemy zarządzania zostały zintegrowane. Nie ma znaczenia, gdzie jesteś i na jakim terenie pracujesz, musisz spełniać te normy. Następnie powołaliśmy zewnętrznego certyfikowanego audytora, żeby nas sprawdził.

Te dobrowolnie przyjęte międzynarodowe normy pomagają organizacjom uzyskać większą skuteczność przez wyrównywanie poziomów jakości produktów, usług i najlepszych praktyk.

W tym celu około 40 audytorów musiało otrzymać pozwolenie na odwiedzenie 25 placówek Volvo CE na całym świecie – w tym biuro główne w Brukseli – i sprawdzić dowolnie wybrane przez siebie procesy. Ich zadaniem było znaleźć słabe punkty w systemie i tam, gdzie trzeba, zalecić wprowadzenie usprawnień, zanim mogliśmy uzyskać światowe certyfikaty”.

FIRMA, KTÓRA NAPRAWDĘ DBA Innymi słowy, mając do czynienia z firmą posiadającą światowe certyfikaty ISO 9001, ISO 14001 i OHSAS 18001 wiesz, że ta firma jest jednorodna i jednomyślnie dba – naprawdę

HARMONIA I PROSTOTA „To brzmi jak ogromne zadanie, ale prawdziwe wyzwanie polegało na tym, żeby dojść do tego punktu w ciągu minionych 2–3 lat”, dodaje Haselgren. „To była długa

SPIRIT42


„Ogólnie oznacza to, że kwestię jakości, dbałości o środowisko oraz bezpieczeństwa i higieny pracy traktujemy jeszcze poważniej i w przyszłości nadal tak będzie”.

Ogólnie oznacza to, że kwestię jakości, dbałości o środowisko, a także bezpieczeństwa i higieny pracy traktujemy jeszcze poważniej i w przyszłości nadal tak będzie”. OCHRONA INTERESÓW KLIENTÓW „Jako jedna firma o światowym zasięgu chcemy mieć 100% pewności, że wszędzie spełniamy wymagania i nie pozostawiamy niczego przypadkowi. Oznacza to także, że chronimy interesy klientów. Współpracujemy, żeby praca przebiegała prawidłowo w każdym miejscu na świecie i w każdym momencie”.

podróż, trzeba było sprawdzić każdą funkcję oraz proces i zharmonizować je”. „Nie znaczy to, że wszędzie musimy pracować identycznie. Robimy wiele rzeczy inaczej, kiedy jest to uzasadnione albo, kiedy w różnych regionach świata obowiązują odmienne wymagania prawne. Ale kiedy składamy zamówienie u dostawcy, czy musimy to robić na 15 różnych sposobów? Raczej nie. W ten sposób wszystko upraszczamy i przy okazji ograniczamy koszty”. Volvo CE, mówi Hasselgren, już przedtem było dobrze zarządzaną firmą. Teraz jednak zarządzanie jest przejrzyste. Kiedy wszyscy opierają się na tych samych zasadach, komunikacja wewnętrzna jest szybsza i łatwiejsza. „W najprostszym rozumieniu ułatwia to znalezienie w organizacji osoby, z którą musisz porozmawiać, a która znajduje się na drugim końcu świata”.

Otrzymanie światowych certyfikatów było dla Ulfa Hasselgrena ekscytującym przeżyciem. Pracę nad systemami zarządzania rozpoczął w 2004 r., kiedy piony biznesowe wozidła przegubowego, koparki i ładowarki kołowej działały niemal niezależnie od siebie. „Od tamtej pory naprawdę zmieniliśmy kierunek”, mówi. „Tak, to było ekscytujące, bo wiedziałem, jaką pokonaliśmy drogę. Ale to jeszcze nie koniec naszej podróży. To tylko potwierdzenie, że zmierzamy w dobrą stronę. Musimy się nadal udoskonalać i nie zwalniać tempa – i już się na to cieszę”. Tekst: Tony Lawrence

SPIRIT43


Looking Beyond MASZYNA TO NIEthe WSZYSTKO Machine

Czy Volvo Construction Equipment będzie obecne na Międzynarodowych Targach Budownictwa Bauma 2013 odbywających się w kwietniu? Oczywiście. W centrum imprezy – tak jak zawsze. Ale czy wystawi na nich swoje maszyny? Nie zupełnie. Słowo „wystawić” sugeruje coś statycznego. Volvo zrobi coś innego, aktywnie zaprezentuje klientom obecnym i potencjalnym pełną gamę możliwości swoich maszyn – i to, czego konkretnie potrafią dokonać. Wielokrotnie nagradzane konstrukcje marki Volvo bez wątpienia przyciągną wiele spojrzeń na odbywającej się w Monachium imprezie, ale tym razem nie będzie chodziło tylko o maszyny, ale o to, jak Volvo może przyczynić się do rozwoju działalności ich właścicieli, zarówno, na co dzień jak i w dłuższym horyzoncie czasowym.

SPIRIT44

Targi Bauma, mające 50-letnią tradycję i organizowane co 3 lata, to najważniejsza i największa na świecie impreza branży sprzętu budowlanego. Ponad połowa z 400 000 odwiedzających to osoby na stanowiskach kierowniczych w swoich firmach, a 80% uczestników to decydenci na szczeblu korporacyjnym. DYNAMICZNA PREZENTACJA Koncentrując się na prezentacji możliwości maszyn w dynamicznych, realistycznych sytuacjach i na tym, jak współpracują ze sobą, Volvo CE zamierza ułatwić gościom targów podjęcie decyzji dotyczących zakupów. Najnowsze modele firmy i ich potencjał zostanie zaprezentowany na stoisku w hali oraz na zewnątrz, które nazwano „Rock to Road” (ang. Od skały po drogę). Nazwa nieprzypadkowa – właśnie to oferuje Volvo – kompleksowe

100,4


rozwiązania we wszystkich obszarach: od kamieniołomu, kopalni czy lasu po prace wykończeniowe na drogach i przy projektach infrastruktury miejskiej).

decydujący argument dla pozyskania kontraktu przez wykonawcę robót drogowych.

Pełną gamę maszyn Volvo CE będą reprezentować m.in. nowe koparki o średnim zasięgu ECR25D, ECR58D i ECR88D oraz nowa rozściełarka do asfaltu P6870C ABG.

Rozściełarka P6870C jest cichsza i bardziej wydajna paliwowo niż wcześniejsze modele, jednocześnie zapewniając obniżenie poziomu emisji spalin dzięki nowemu silnikowi Volvo D6 spełniającemu wymogi normy

Modele ECR charakteryzują się zwartą konstrukcją i centralnie umieszczonym ramieniem oraz nadwoziem skonstruowanym w taki sposób, że jego tylna część niemal nie porusza się poza torem jazdy, co umożliwia pracę bez ryzyka kolizji nawet w bardzo trudno dostępnych miejscach.

Stage IIIB/Tier 4i. Jest ona przeznaczona do robót o szerokim pasie rozścielania i wyposażona w nowy układ oddymiający. Unikatowe, hydrauliczne i samopoziomujące zawieszenie maszyny zapewnia stabilną trakcję oraz płynne kładzenie nawierzchni.

MAKSIMUM BEZPIECZENSTWA Krótki promień przedni i tylny umożliwia także pracę na jednym pasie drogowym, minimalizując ograniczenia ruchu przy zwiększeniu poziomu bezpieczeństwa. Może to stanowić

W trwającej tydzień imprezie (15–21.04) weźmie udział 3 256 wystawców. W Nowym Monachijskim Centrum Targowym Volvo CE zaprezentuje sprzęt na 2 stoiskach – jedno z nich będzie zlokalizowane w hali, a drugie pod gołym niebem.

SPIRIT45


Firma położy nacisk na zaprezentowanie pełnego portfolio produktów. Na zewnątrz odbędzie się pokaz maszyn z podkładem muzycznym, konkurs operatorów, prezentacja gazo- i ropociągu oraz projektu budowlanego. KLUCZOWE USŁUGI WSPARCIA Na stoisku halowym Volvo CE przedstawi kompleksowe usługi dla klientów, dzięki którym otrzymują oni maszyny odpowiadające ich indywidualnym potrzebom – na przykład przez usługi finansowania, umowy wynajmu lub program maszyn używanych Approved Used Equipment. Poza tym firma pokaże, w jaki sposób gwarantuje niezawodne funkcjonowanie maszyn dzień po dniu dzięki Umowom Wsparcia Klienta, systemowi telematycznemu CareTrack, rozwiązaniom w dziedzinie zarządzania flotą i wykorzystaniu oryginalnych części Volvo. Podczas targów Bauma odbędą się także wywiady z ekspertami w dziedzinie produktów i usług, zaprezentowane zostaną interaktywne ekrany oraz zorganizowane specjalne spotkania „Prove it” (ang. Udowodnij to) – fascynujące, nowe wyzwanie dla firmy – wysoko wykwalifikowani eksperci techniczni Volvo CE wyjaśnią, dlaczego ich maszyny cieszą się zasłużoną renomą lidera rynku.

SPIRIT46

Wśród nowych modeli pokazanych na targach znajdzie się także koparka do wyburzeń EC480D o wysokim zasięgu, specjalistyczna maszyna mogąca pracować do wysokości 27 m, która może być także szybko skonfigurowana do standardowego trybu wysięgnik-ramię, co zwiększa spektrum zastosowań i optymalizuje zwrot nakładu na inwestycję. Wyposażona w najnowszy, niskoemisyjny silnik Volvo, EC480D jest lepsza, szybsza i mocniejsza niż jej poprzedniczki. NOWY OSPRZET Volvo CE pokaże także wybrany osprzęt, w tym gamę nowych łyżek do koparek, narzędzia dla ładowarek ze skrętem kołowym serii C i nową gamę hydraulicznych kruszarek udarowych do koparko-ładowarek i koparek kompaktowych. Na targach zaprezentują się także firmy siostrzane Volvo C – Volvo Penta, która pokaże zaawansowane rozwiązania spełniające wymogi legislacji dotyczącej emisji spalin obowiązujące w UE i USA, oraz Volvo Trucks wystawiająca maszyny najnowszej generacji przeznaczone dla budownictwa. Ostatnie słowo na targach Bauma będzie należało do prezesa Volvo CE – Pata Olneya, który wraz z Prezesem Volvo Penta, Björnem Ingemansonem, i innymi członkami kierownictwa, będzie gospodarzem międzynarodowej konferencji prasowej dotyczącej aktualnej pozycji firmy i jej zamierzeń na przyszłość.


KĄCIK OPERATORA

TYSON BROWN

„Zawsze chciałem bawić się w piasku”. SPIRIT47


„Przy budowie drogi każda maszyna jest ważna, ale nawierzchnia, jaką pozostawia po sobie równiarka musi być perfekcyjna, w przeciwnym razie nie przejdzie inspekcji”.

Tyson Brown w równiarce samojezdnej w wieku 5 lat.

T

yson Brown spełnił swoje marzenie. Jako operator równiarki samojezdnej

na Florydzie codziennie bawi się w piasku, a po pracy wraca do domu spełniony.

Chłopiec, który spędza całe dnie bawiąc się w piasku – to brzmi trochę stereotypowo, ale Tyson Brown nie ma z tym problemu. Właśnie to robił, kiedy dorastał: przewoził piasek i ziemię dziecięcą koparką i właśnie tym się zajmuje jako dorosły. Tyle, że dziś zasiada w kabinie równiarki samojezdnej Volvo G930. 27-letni Brown, którego ojciec pracował w budownictwie przez 18 lat, złapał bakcyla bardzo wcześnie. Wspomina o zdjęciu, na którym jako 4-latek pozuje uśmiechnięty od ucha do ucha na ładowarce kołowej.

I nadal się uśmiecha, kiedy siedzi w kabinie równiarki samojezdnej Volvo, zakupionej przez firmę South Florida Excavation u autoryzowanego dilera Volvo – Flagler Construction Equipment. Brown i jego Volvo G930 pracują obecnie przy budowie parkingu na 845 pojazdów przy zakładzie produkującym sprzęt chirurgiczny i implanty w miejscowości Ave Maria – około 64 km na północny-wschód od Naples, w południowo-zachodniej części stanu Floryda. South Florida Excavation kładzie także krawężniki betonowe, chodniki i buduje nową drogę dojazdową. Równiarka samojezdna Volvo G930 pracuje tu w towarzystwie dwóch ładowarek kołowych Volvo L60F.

SPIRIT48


Dobrze zbudowana droga to efekt doskonałej pracy operatorów równiarek samojezdnych.

„Musisz umieć odczytywać plany i precyzyjne wykonywać nawierzchnię, tak aby miała zaplanowany spad, i brać pod uwagę ukształtowanie terenu oraz spływ wody”.

Wiek nie gra roli Brown rozpoczął pracę jako operator równiarki w South Florida Excavation 7 lat temu, miał wtedy zaledwie 20 lat. W kabinie równiarki samojezdnej rzadko widzi się tak młodych operatorów – przeważnie przez lata zdobywają szlify na innych maszynach budowlanych, zanim zasiądą za sterami maszyny tak wymagającej jak równiarka. „Musisz umieć odczytywać plany i precyzyjne wykonywać nawierzchnię, tak aby miała zaplanowany spad, i brać pod uwagę ukształtowanie terenu oraz spływ wody”, mówi Brown. „Przy budowie drogi każda maszyna jest ważna, ale nawierzchnia, jaką pozostawia po sobie równiarka musi być perfekcyjna, w przeciwnym razie nie przejdzie inspekcji”. Przed rozpoczęciem pracy w South Florida Excavation Brown przez dwa lata pracował na innych maszynach. Jednak kiedy firma South Florida Excavation dała mu szansę obsługiwania równiarki samojezdnej, jego kariera potoczyła się dokładnie tak, jak chciał. „Nie chciałem siedzieć za biurkiem”, wyjaśnia Brown. „Chciałem być na wolnym powietrzu. Uwielbiam pracę na ciężkim sprzęcie, a równiarka to moja ulubiona maszyna. To dobrze płatna praca i sprawia mi przyjemność”. Brown udowodnił, że wiek nie jest decydujący dla poziomu profesjonalizmu. Spędził wiele godzin doskonaląc swoje umiejętności i teraz cieszy się szacunkiem. „Jasne, na początku

SPIRIT49


popełniałem błędy, ale moi szefowie mieli cierpliwość, a ja się na tych błędach wiele nauczyłem. Myślę, że jestem całkiem niezły, po części dlatego, że po prostu uwielbiam tą pracę”, mówi Brown. Precyzja w każdym calu Dobrze zbudowana droga to efekt doskonałej pracy operatorów równiarek samojezdnych. Prawidłowy odpływ wody wymaga precyzyjnych nachyleń, bez niego przyczepność nie jest optymalna, a nawierzchnia ulega degradacji. Wymóg położenia nawierzchni z dokładnością co do centymetra, przy zachowaniu odpowiedniej grubości i pochyleń jest dla Browna motywacją do osiągania perfekcjonizmu. Dla Browna puste miejsce jest jak puste płótno pod obraz. „Wyobrażam sobie, jak ten parking będzie wyglądał, kiedy go skończymy”, wyjaśnia Brown „Widzę drzewa, jakie zostaną tu posadzone i gdzie samochody będą zawracać, bo to też trzeba brać pod uwagę. Kiedy widzę efekt końcowy czuję ogromną satysfakcję. To jak namalowany własnoręcznie obraz”. Edukacja na Volvo Brown pracował na maszynach innych marek, ale to na równiarce samojezdnej Volvo osiągnął perfekcjonizm. „Wszystko czego się nauczyłem, nauczyłem się na Volvo”, mówi Brown. „Uwielbiam Volvo. Podoba mi się, że przepustnica jest na tablicy, bo to zapewnia elastyczność. Zmiany biegów też są super – do przodu i wstecz a nie w kształcie litery U – no i nie wyskakuje z biegu, jak niektóre maszyny konkurencyjne”.

Tyson Brown i jego równiarka samojezdna Volvo G930.

„WSZYSTKO, CZEGO SIĘ NAUCZYŁEM, NAUCZYŁEM SIĘ NA VOLVO”.

lotniczym Southwest Florida International Airport w Fort Myers – około 58 km na północ od Naples. Brown będzie musiał często pracować nocą, kiedy ruch lotniczy jest mniej intensywny. Jak łatwo zgadnąć w porcie lotniczym wymogi są jeszcze ostrzejsze: duże i ciężkie odrzutowce kołują z pasa do wyjść z terminalu wiele razy dziennie z najcenniejszym „ładunkiem” na pokładzie. „Przyłożę się – lubię wyzwania”, mówi Brown.

Nie ma wątpliwości, że na słonecznej i wilgotnej Florydzie, gdzie temperatury sięgają 32°C, klimatyzacja w kabinie Browna jest często włączona. „W kabinie zawsze jest chłodno, nawet przy otwartych drzwiach”, zapewnia Brown. „Owszem zdarzyło mi się kiedyś włączyć ogrzewanie, ale wiadomo jak jest: tu zima trwa może z pół dnia na rok!”. Brown wkrótce będzie miał okazję przekonać się, jak działają światła jego G930, kiedy South Florida Excavation rozpocznie prace przy budowie drogi kołowania w porcie

SPIRIT50

Tekst i zdjęcia: Diana Henry


OUR PHILOSOPHY:

BĄDŹ W KONTAKCIE BĄDŹ POINFORMOWANY Dołącz do magazynu Volvo Spirit na całym świecie: www.volvocespiritmagazine.com

Śledź nas na Twitterze, Facebooku lub pobierz naszą darmową aplikację Spirit na iPada, aby uzyskać dostęp do artykułów na wyłączność, filmów i wielu innych atrakcji…

www.volvoce.com

Volvo CE Spirit Magazine 46 POLISH