Issuu on Google+

ISSUE 01/2010


CONTRIBUTORS

VINT– a brand new magazine about long gone trends. A fresh approach to the vintage phenomenon. Photo shoots, graphics, essays, videos and music – 980s and 90s comeback.

VINT– fashion most of all, lots of fashion complemented by good design and text. Cooperating with amazing photographers, designers and authors, VINT gives you 100% of visual satisfaction.

VINT– an

absolute novelty in Poland.

Thanks to online publishing – accessible all over the world.

vint

2

/

wr // M


editor in chief / naczelny / / Sebastian Szwajczak / / www.szwajczak.com editor / redaktor / / Maciek Heski grafic designer / projektant / / Agnieszka Nawrocka stylist / stylistka / / Gabriela Gnat / / www.gabrielagnat.com photographer / fotograf / / Magda Bujak / / www.magdalenabujak.com photographer / fotograf / / Marcin Kosakowski / / marcinkosakowski.blogspot.com photographer / fotograf / / Yulka Wilam / / http: juliawilam.blogspot.com photographer / fotograf / / Kamil Zacharski / / http: kamilzacharski.blogspot.com

writer / autorka tekstów / / Wika / /

riter, translator / autorka tekstów, tłumacz Martyna / /

3

vint


vint

4


Jeśli ktoś jeszcze pamięta, w pierwszym nu-

Liczymy, że i ten numer się Wam spodo-

merze pisaliśmy o wiośnie. I tak byli-

ba. Znowu spora dawka świetnych se-

śmy zajęci różnymi sprawami, że nie

sji, pięknych fotografii i fajnych tekstów.

spostrzegliśmy, jak... zbliżyła się kolejna

Choć nie ma tematu przewodniego,

wiosna. Jak tak dalej pójdzie, to VINT

uwagę Waszą chcielibyśmy zwrócić na

stanie się rocznikiem. Taka przerwa jest

opis pewnego zjawiska modowo-spo-

jednak, mamy nadzieję, zbawienna dla

łecznego, czyli tzw.       „szafiarki”. Temat ten

jakości przedstawionych materiałów

przewija się od jakiegoś czasu przez life-

(albo wręcz przeciwnie). Musi być bo-

style’owe media, jednak każda szafiarka

gato w formie i treści, inaczej cała praca

i świetnych pomysłów na ubiór. Jest też

nie miałaby sensu.

bezpośrednio związany z tytułem na-

Nasz pierwszy numer spotkał się z niespo-

szego magazynu.

dziewanie ciepłym przyjęciem. Dosta-

A wracając do naszych nowych współpracow-

liśmy dziesiątki maili od zadowolonych

niczek, głównie od was zależy, czyprze-

czytelników oraz tony ofert współpracy

dłużymy z nimi „umowę”. Zatem poleca-

od potencjalnych twórców (część z nich

my się wgryźć w nasze teksty i śmiało

poznacie już w tym numerze). Odkryli-

przysyłać swe wrażenia, a macie do dys-

śmy też, że jesteśmy czytani także za

pozycji e­‑mail, komentarze na naszej

oceanem, co niewątpliwie łechce naszą

stronie, oraz ukochany przez wszystkich

próżność oraz dobrzewróży na przyszłość.

„fejsbuś”.

A nasz profil na FB codziennie obrasta w nowych fanów. Czego chcieć więcej?

Mamy nadzieję, że nasze nowe materiały ucieszą Was tak jak ostatnio (kiedy to

Myślę, że to całkiem nieźle jak na dość roz-

było?), i znajdziecie u nas mnóstwo fraj-

wlekły początek. Tym bardziej trzeba się

dy, inspiracji i energii na walkę z przed-

wziąć w garść i zmobilizować do ciągłej

wiośniem.

pracy nad magazynem, chociaż do zro-

Przyjemnego czytania!

bienia jest tysiąc innych rzeczy, a najchętniej to byśmy po prostu poleżeli.

5

vint


www.magdalenabujak.com


PRODUCTION / PRODUKCJA: Michał Kopaniszyn, www.kopa.tv IDEA / KONCEPCJA: Michał Kopaniszyn, Sebastian Szwajczak MUSIC / MUZYKA : 5cent MODEL / MODELKA: Gosia STYLING / STYLIZACJA: Gabriela Gnat, www.gabrielagnat.com HELP HAND / POMOCNA DŁOŃ: Mateusz Pieczko


SAME SOBIE STEREM, ŻEGLARZEM I OKRĘTEM, STYLISTKĄ , FOTOGRAFKĄ , MODELKĄ.

Self-sufficient stylists, ph Self-appointed fashion quee 200 registered blogs (not to ones!), over 54,000 Google pedia entry, various appear speak for themselves: thei more and more pronounced public visibility. They’ve organized 7 con Coco Chanel’s birthday celeb coffee), their two-wheel pres awareness-raising event. You say they’re a brown nosing i outfit comb nations are disfi ring ones. You may actually a ge,creativity and setting the chic look. However, you can’ Who are they? Persona fashion-devoted virtual com blogs aimed at laying out showing off the second-han above all, giving tips on ho good. Some sources point o movement originator. A sha playing with fashion ended Her Big Idea spread: thousa world started to share wha minds and closets. Needless the trend too. Where do the Among various sources of be particularly mentioned: f efficient Wardrobe Remix g fashion shows (how impres the subject happens to be!), lute number one would be last but not least, keeping th is right-on at the streets (b fashion is yet another pheno


hotographers and models. ens and trendsetters. Over o mention the „unofficial” search results, own Wikirances in media – these ir presence is becoming d, in terms of number and

nvents and 6 campaigns: bration (by a little black... sentation, a breast cancer u may dislike them: some in-crowd, and their weird iguring rather than flatteadore them: for their courae example of a non-lush t be indifferent! al style bloggers, one of mmunities. The girls run their wardrobe content, nd and sale bargains and, ow to mix it all to look out Cory Kennedy as the adowy American teenager up as the style celebrity. ands of girls all over the at’s in the back of their s to say, Polish absorbed ey get their stylings from? inspiration some should foreign bloggers (like the group on Flickr) , catwalk ssive their knowledge on films and TV series (absoThe Sex in The City) and, heir eyes out for whatever blogs dealing with street omena). >>>

Samozwańcze królowe mody i trendsetterki. Jest ich coraz więcej i jest o nich coraz głośniej. Ponad 200 zarejestrownych blogów (a ile tych „nieoficjalnych”?), ponad 54 tys. wyników wyszukiwania w googlach. Mają swoje hasło w wikipedii, pojawiają się w prasie i telewizji. Zorganizowały 7 zlotów, przeprowadziły 6 akcji: m.in. świętowały urodziny Coco Chanel symboliczną małą czarną (oczywiście nie w filiżance, a na sobie), prezentowały swoje dwukołowce, propagowały badania piersi. Możesz ich nie lubić: według niektórych są wazeliniarami w kółku wzajemnej adoracji, a ich dziwaczne kombinacje strojów raczej szpecą, niż zdobią. Możesz je pokochać: za odwagę, pomysłowość, dawanie przykładu, że można wyglądać fajnie bez debetu na koncie. Nie możesz ich nie znać! Szafiarki, bo o nich mowa, to jedna ze społeczności internetowych, którą łączy miłość do mody. Dziewczyny prowadzą blogi, na których prezentują wnętrze swoich szaf, chwalą się łupami z lumpów, pokazują, co upolowały na przecenach i co najważniejsze – podpowiadają, jak to wszystko połączyć, żeby wyglądać fajnie. W artykułach dotyczących szafiarek jako pramatka gatunku wskazywana jest Cory Kennedy  –  Amerykanka, która zaczynała jako nikomu nie znana nastolatka, bawiąca się modą, a skończyła jako celebrytka nowego stylu. Pomysł przyjął się szybko – tysiące   dziewczyn z całego świata postanowiło pokazać, co im w szafach gra. A że Polacy nie gęsi i swój język mają, to niebawem i my mogliśmy pochwalić się pierwszymi szafiarkami z prawdziwego zdarzenia. Cytat z Reja jest tu nie bez kozery, blogi niektórych z nich to nie tylko lekcja stylu, to także świetny warsztat pisarski! >>>


What’s the outcome then? Second-hand Escada bags go perfectly well with Green Establishment dresses, grandma’s blazers and unique necklaces purchased on E-bay. Modern and vintage outfits blend, brand new pieces shack up with second-hand ones and chain store brands are worn alongside designer labels. The style is meant to be original and chic but also relaxed, and taken with a pinch of salt. As the heading on Ryfka’s site, Polish first personal style blog, says: Getting dressed is getting yourself up. It sure makes a point: the most interesting fashion blogs are quite bizarre ones. The authors don’t refrain from experimenting: they wear „rompers” (Ryfka), paper clip necklaces (Harel), lace bonnets (Alice), slip skirts (Styledigger) or turbans (Baglady). Unconventional, often handmade accessories, customized pieces of clothing, apparel of rare line and a bunch of vintage stuff turn us, the observers, on the most. After all, even though there are obviously no straight rules stating which personal style blogger is the genuine one and which is not, getting spellbound by the one dressed head-to-toe in chain store stuff is hard. How to find girls presenting their style? Visit the official Polish style bloggers list (polskie-szafy.blogspot.com) or simply keep on browsing, from one blogger to another. Is there a method to their madness then? Hundreds of comments, thousands of visitors and the slowly expanding publicity suggest that the answer is YES. The reign of stuck-up stylists and glossy magazines serving tasteless style mash is coming to an end. Especially as some of the bloggers have a serious ambition to become next Anne Wintour. Ladies and gentleman, here comes the new fashion top-quality – personal style bloggers. WIKA


Skąd czerpią pomysły? Od zagranicznych koleżanek (na serwisie Flickr działa prężna grupa Wardrobe Remix), podpatrują pokazy mody (ich wiedza na ten temat jest imponująca) i siebie nawzajem, inspirują się filmami i serialami, (niekwestionowany numer jeden –„Seks w wielkim mieście”), wreszcie – mają oczy szeroko otwarte na to, co dzieje się na ulicy (blogi streetfashionowe to osobne zjawisko). Jaki jest tego efekt? Torebki Escady z second handów świetnie odnajdują się obok sukienek z Green Establishment, sweterków znalezionych u babci na strychu, naszyjników zamawianych na eBay’u. Konkubinat nowego z vintage, sklepowego z używanym, sieciówkowego z projektanckim wychodzi nadzwyczaj dobrze. Jest oryginalnie, jest stylowo, a przede wszystkim – jest na luzie i z dystansem. Jak głosił bowiem nagłówek na stronie prekursorki polskiego szafiarstwa Ryfki Sztywniary–ubranie to przebranie. I coś w tym jest. Najciekawsze blogi modowe to te, których autorki nie boją się eksperymentów: noszą „śpiochy” (wspomniana Ryfka), naszyjniki ze spinaczy (Harel), szydełkowe czepki rodem z poprzedniej epoki (Alice), halkowe spódnice (Styledigger), turbany na głowach (Baglady). Niebanalne dodatki (często robione własnoręcznie), przeróbki ciuchów, ubrania o niespotykanym kroju i oczywiście dużo, dużo stylu vintage to coś, co nas (podglądaczy szafiarek) kręci najbardziej. Bo choć nie ma pisanej umowy, kto szafiarką jest, a kto nie, to jednak trudno fascynować się dziewczynami odzianymi od stóp do głów w sieciówki… Jak znaleźć dziewczyny z szafą? Na oficjalnej liście zbiorczej polskich szaf (polskie-szafy.blogspot.com), albo wędrując po pajęczej sieci – od jednej szafiarki, do drugiej.   Czy w tym szaleństwie jest metoda? Setki komentarzy, tysiące podglądaczy i marketing, który pomału narasta wokół tej społeczności, wskazują, że tak. Spokojny sen bufoniastych stylistów i kolorowych magazynów serwujących przeżutą papkę jest zagrożony. Tym bardziej, że niejedna z nich ma ambicje bycia polską Anne Wintour. Panie i panowie, oto nadchodzi nowa jakość w świecie mody      –     SZAFIARKI. WIKA


FOTOGRAF/PHOTOGRAPHER: SEBASTIAN SZWAJACZAK STYLIZACJA/STYLING: GABRIELA GNAT MODELKA/MODEL: ALICJA WWW.GAAPSTUDIO.PL


stylizacja/styling: Gabriela Gnat modelka/model: Gosia fotograf/photographer: Sebastian Szwajaczak / www.gaapstudio.pl


fotograf  / photographer: Kamil Zacharski, www.kamilzacharski.blogspot.com stylizacja  /  styling: Natalia Maczek modelka  /model: Tomiła


FOTOGRAPH MARCINKOS MAKE UP/MO


HER/STYLING: MARCIN KOSAKOWSKI SAKOWSKI.BLOGSPOT.COM ODEL: ROSOU


Scena 2 : Dramat „komunikacyjny” w dwóch aktach. Problematyka – bliźni.

AKT I Scena 1 : Siostra Wu do Pe: „Wejdź na nasząklasę. W moich znajomych znajdziesz Ka. Na trzeciej stronie znajomych Ka jest jej szwagier Zet. Wejdź w znajomych Zet. Na przedostatniej stronie znajomych Zet w drugim wierszu od dołu trzecia osoba od prawej to pierwsza żona Zet. Wejdź w znajomych żony Zet. Znajdź jej siostrę (szukaj po nazwisku!). Pod drugim zdjęciem w galerii siostry Zet Iks napisała komentarz. Wejdź w profil Iks. Znajdź jej siostrę (szukaj po nazwisku!). Wejdź w galerię siostry Iks. Znajdź zdjęcie siostry Iks z drugą siostrą Iks. Wejdź w profil drugiej siostry Iks i znajdź jej syna (szukaj po nazwisku!). Teraz wejdź w profil syna drugiej siostry Iks i znajdź jego żonę (nie szukaj po nazwisku! Żona syna drugiej siostry Iks zachowała panieńskie). Masz ją? Ale kaszalot…”

Siostra Wu do Ka: „Jak wrócisz do domu, to proszę Cię, żebyś NATYCHMIAST weszła na gg. Jesteś? Co tak długo? Zmęczona? Nie przesadzaj. Z Gdańska do Krakowa nie jest tak daleko. To mów. Widziałaś Ce? ŁADNA? Ona ładna? To chyba telewizjakłamie w takim razie. Przecież jak ona była umalowana! Coś potwornego. Strasznie się oszpeca. Wygląda wulgarnie. Oczy jak koala. I ten eyeliner. Nie wiem jak Ty, ale ja nie wyszłabym z domu z eyelinerem na dolnej powiece. No choćby mi zapłacili, nie zrobiłabym tego. W życiu! I te włosy… Niby takie gęste, dlaczego więc czegoś z nimi nie zrobi? Ta sama fryzura od lat. Ma już pierwsze zmarszczki. To od tego solarium. Cera jej się zepsuła. Nic dziwnego, tapetę chyba szpachlą kładła. I chyba się jej trochę przytyło, cooo? Ależ boczki jej wypływały. Zresztą jak zwykle miała za ciasne spodnie.Ja niewiem,dlaczego ona nosi takie obcisłe spodnie. Po pierwsze: rurki już są niemodne. A po drugie, Ce, nie oszukujmy się. Ona jest GRUSZKĄ. Gruszki nie mogą nosić rurek. ABSOLUTNIE ! Czytam właśnie fragment jej nowej książki –GRAFOMANIA, no mówię Ci, to nie jest po polsku!”


2nd scene: W’s sister to K: „As soon as you

„Communication” drama in two acts.

ACT I 1st scene: W’s sister to P: „Log in to naszaklasa*. Look up K in my friends list. On the third page of K’s friends there’s her brother-in-law Z. Go to Z’s friend. Next to the last page in the second bottom line the third person on the right is Z’s first wife. Go to Z’s wife’s friends. Find her sister (search by name!). Under the second picture in Z’s wife’s sister’s gallery X wrote a comment. Go to X’s profile. Find her sister (search by name!). Go to X’s sister’s gallery. Find the picture of X’s sister with the other X’s sister. Go to the other X’s sister’s profile and find her son (search by name!). Now, go to the other X’s sister’s son’s profile and find his wife (don’t search by name! The other X’s sister’s son’s wife kept her maiden name!). Got her? What a minger...”

come back home, log in to gg** STRAIGHT AWAY, could you? There yet? What takes you so long? Tired? Oh, come on. It’s not that far from Gdansk to Cracow. Now, tell me. Have you seen C? PRETTY? She’s pretty? TV lies then. What a make-up! Horrible. She blemishes herself so bad. Looks cheap. Eyes like a koala. And the eyeliner. Don’t know about you but I would never let myself go out with an eyeliner make-up on the lower eyelid. Even if I were paid to do so. I just wouldn’t. Never ever! And the hair... If it’s so thick, why won’t she do something with it? The same old hairstyle for years. She’s got some first wrinkles already. It’s this solarium tanning thing. Her complexion got all bad. No wonder when she’s wearing a shit load of foundation. Plus she must have put on some weight, don’t you think? Besides, she had the tightest trousers, as usual. I really have no idea why would she wear so tight trousers. First of all: skinnies are not in fashion any more.Secondly, come one, C, let’s face it. She’s PEAR-SHAPED. Pears mustn’t wear skinnies. ABSOLUTELY! I’m reading a part of her new book – GRAPHOMANY, really, it’s just all double Dutch.

*nasza - klasa.pl – a popular Polish social network service (originally purposed to keep intouch with one’s former and/or current classmates) **gg – popular acronym for „Gadu Gadu”, a popular Polish instant messenger


Scena 3 :

AKT II

Siostra Wu do Em: „Czytałaś felie-

Scena 1 i ostatnia

tony mojej siostry? No niezłe, niezłe. Ale wiesz ile tam było błędów interpunkcyjnych, literówek. A nawet gorsze rzeczy były. Tautologia była! No pół dnia siedziałam i jej poprawiałam. Studentka polonistyki i takie byki… No i te dygresje. Zbyt duża ilość dygresji,  do tego w nawiasach. Jako bezstronny czytelnik uważam, że to zaśmieca tekst i powoduje chaos. Tak jakby miała biegunkę myślową. No wiesz, taki się ten styl robi rozwlekły, niespójny. Co mówisz? A no wiem że chwalą, wiem. Ale przepraszam Cię, co to za czytelnicy! Mama Lubego jest zachwycona każdym jej słowem i gestem. Koleżanki…no wiesz, to te same co pod każdym jej zdjęciem na naszej-klasie wypisują ochy i achy. Pozwól, że nie skomentuję tak szacownego grona. No jasne że jej powiedziałam! Ale ona jest taka przeczulona na krytykę, zupełnie jak Tatinek. Myślą, że są nieomylni. A to, co mówi Siostra już się nie liczy. Człowiek z dobrego serca chce jej dać parę raad i od razu jest posądzany o złośliwość. No rodzona siostra…”

Osoby: Luby Kolega Lubego 1 (zwany dalej KL1) Kolega Lubego 2 (KL2) Kolega Lubego 3 (KL3) Dziewczyna KL3 Odbywa się spotkanie w domu Lubego. Wszyscy dobrze się znają za wyjątkiem KL2 i Dziewczyny KL3 – oni widzą się pierwszy raz. Dziewczyna KL3 nie należy do osób o szczególnej lotności umysłu. Ma mało do powiedzenia, ale wkłada wiele wysiłku, żeby zaistnieć w każdej rozmowie.   Dzień po spotkaniu KL2 dzwoni do KL1. KL2: Cześć, słuchaj, zapomniałem Cię wczoraj spytać, ta Dziewczyna KL3 to taka tępa dzida? KL1: Tak KL2: Tak myślałem, to na razie! Koledzy Lubego są z Marsa, a Siostra Wu z Wenus?


3rd scene: W’s sister to M: „Have you read my sister’s column? Yeah, not bad. But if you only knew how many punctuation errors were there, how many spelling mistakes. And even worse things! Tautology! So, I spend half a day correcting these for her. Polish language student writes so incorrectly... And the digressions. Too many digressions, in brackets. As an objective reader I think they make the text cluttered and chaotic. It’s like a mental diarrhoea. You know, the style gets so long-winded, so incohesive. What? Sure, I know, she gets praised. I know. But, come on, who are the readers? Boo’s Mum loves her every word and move. Friends... You know, these are the same ones who keep on giving her props for each and every picture on nasza-klasa1. Just let me save my comments on such a noble grouping. Sure I told her! But she’s so oversensitive to any type of critique, just like Tatinek. They think they are infallible. And what the sister says doesn’t matter any more. I just want to give her a few tips, meaning well, and it’s me who’s accused of being nasty. Who would have thought – the closest family, my sister...

ACT II 1st (and the last) scene. Dramatis personae:

Boo Boo’s friend 1 (further referred to as F1) Boo’s friend 2 (F2) Boo’s friend 3 (F3) F3’s girlfriend There is a meeting at Boo’s place. Everyone knows each other well, except from F2 and F3’s girlfriend who have met for the very first time. F3’s girlfriend can’t be described as the most perspicacious person in the world. She has not much to say. She puts a lot of effort to appear in every piece of conversation, though. A day after the meeting F3 calls F1. F2: Hi, listen, I forgot to ask, is that F3’s girlfriend a total moron? F1: Yeah. F2: I though so, till later then! Boo’s friends are from Mars and W’s

WIKA


hani sagiv Zastanawialiście się kiedyś, co miejskie wróżki mają wspólnego z brzuchomówcami i mundurem? Hani Sagiv, młoda i obiecująca izreaelska projektantka, aktualnie mieszkająca w Berlinie, dzieli się odpowiedzią z czytelnikami Vint Magazine. www.hanisagiv.com


hani sagiv Ever wondered what urban fairies have to do with ventriloquists and army uniforms? Hani Sagiv, a young and promising Israeli fashion designer, currently based in Berlin, shares the answer with Vint Magazine readers.


eng

Vintmagazine: Vintmagazine: Year Year 2009 was quite a busy one for you, wasn’t wasn’t it? it? Fashion weeks in different parts of the world, world, contests contests and and great great prizes. prizes. Hani: Hani: Yes, Yes, last year was great, I had lots of fun indeed. deed. Thanks to my collection Ventriloquists in a playground I got to see different parts of the world. The The collection collection was selected to the final of four inter inter national national contests in Italy, New Zealand, Beijing ijing and and Poland. The last three contests were part of

the the Fashion Weeks in those countries and the idea idea of of presenting my collection in that kind of stage was was the the greatest greatest prize prize for for me. me. V: V: Speaking of Ventriloquists, and your designs in general general -- they seem to be a fine mixture of nature and and culture. culture. II got got an an impression impression that that the the element element of of organic-like organic-like form form is is strong. strong. H: H: You’re You’re not the first one asking me about the organic elements elements in in my my designs. designs. That’s That’s funny, funny, because because II had had no no organic organic inspiration inspiration in in my my mind mind while while designing designing this this collection. collection. My My inspiration inspiration for it came from a different idea and I guess guess the the organic elements were the result of unconscious scious motivation… motivation…

Then Then again, I like when when people people see see something something inin my my design that I originally don’t. don’t. ItIt makes makes me me look look on on my my design design in in aa different different and and new new way. way. V: V: So, So, Hani, Hani, what what are are your your inspirations inspirations then? then?


pol

Vintmagazine: Rok 2009 był dla Ciebie bardzo aktywny, prawda? Tygodnie mody w różnych czściach świata, konkursy i nagrody. Hani: Tak, zeszły rok był dla mnie świetny, naprawdę dobrze się bawiłam. Dzięki mojej kolekcji Brzuchomówcy na placu zabaw (ang. Ventriloquists in a playground) mogłam sporo pozwiedzać. Kolekcję wybrano do finałów trzech z czterech międzynarodowych konkursów we Włoszech, Nowej Zelandii, Zelandii, Pekinie Pekinie ii Polsce. Polsce. Trzy stanowiły część część tygodnia mody, mody, więc opcja ostatnie Trzy ostatnie stanowiły tygodnia więc zaprezentowania swoichswoich projektów na tego typutypu wyopcja zaprezentowania projektów na tego biegach stanowiła dladla mniewielkie wyróżnienie. wybiegach stanowiła mniewielkie wyróżnienie. V: Skoro mowa o Brzuchomówcach, ale też o twoich projektach w ogóle – jak dla mnie to udana mieszanka elementów natury i kultury. Mam wrażenie, że ten organiczny komponent jest wyjątkowo silny. H: Nie ty pierwsza pytasz mnie o organiczne elementy moich projektów. To zabawne, bo w mojej głowie nie było takiej inspiracji. Inspirowałam się innymi źródłami, więc myślę, że ta organiczność wynika z zupełnie nieuświadomionych motywów. W każdym razie lubię, kiedy ludzie widzą w moich projektach coś, czego ja nie dostrzegałam. Dzięki temu zyskuję inną, nową perspektywę patrzenia na swoje prace. V: Zatem jakie są twoje inspiracje, Hani?


H: They usually come from music. Music always gets me catches me, me, into some kind of mood, and whenever itit catches blur shapes. shapes. I can find myself imagining colors and blur I try to dig deeper and figure what what exatlyexatly were those   I try to dig deeper and figure were images…. Then Then I gather themthem all together intointo an those images…. I gather all together imaginary story which I create in my mind. After rean imaginary story which I create in my mind. After alizing thethe concept, I can translate it into form, realizing concept, I can translate it visual into visual namelynamely into clothing. For me,For theme, conceptual part is form, into clothing. the conceptual the step before to the actual partmost is theimportant most important step getting before getting to the design.design. Was itWas likeitthat the idea of ventriloactual like with that with the idea of venqu  ism ininyour triloquism yourlatest latestconceptual conceptualcollecti collection? on?

  Well,Well, Ventriloquists in a in playground is a great   Ventriloquists a playground is a examgreat ple of the process I’ve I’ve mentioned before. example of inspiration the inspiration process mentioned beTfore.e The concept started from afrom songa ofsong the of band concept started thedEUS, band which up associations of a scary playground dEUS,brought which brought up associations of a scary playan d sounds of squeaky hinges. hinges. As a result that, ground and sounds of squeaky As aofresult of I took of hinges which connected to doors that,pictures I took pictures of hinges which connected to Mand and closets. The photos reminded me of me the offacial doors closets. The photos reminded the structure of a ventriloquist’s puppet.puppet. I started to do facial structure of a ventriloquist’s I started some about ventriloquists and theirand puppets. to do research some research about ventriloquists theThe song andThe thesong ventriloquists images made me creir puppets. and the ventriloquists images ate anme imag inary story. made create an imaginary story. V: What was the sstory about? tory about? of ventriloquists ventriloquists living living in in aa scary scary playplayH: About a bunch of ground. Each one of them contains an inner puppet which wants to break through the body, to to be be active, active, to speak on its own, and and eventually eventually to to shut shut its its venventriloquist down. Therefore, you can find many small details and elements on the outfits that shows the struggle between the puppet and its master.


H: Zazwyczaj biorą się z muzyki. Muzyka zawsze wprowadza mnie w jakiś nastrój i zawsze gdy mnie to dopada, zaczynam wyobrażać sobie kolory i rozmyte kształty. Staram się wniknąć w nie głębiej, wydobyć dokładnie znaczenie tych obrazów. Później zbieram je wszystkie i tworzę w swojej głowie wymyśloną historię. Kiedy zdam sobie sprawę z koncepcji, mogę przełożyć ją na formę wizualną, konkretniej na ubrania. Dla mnie ta praca z koncepcją jest najważniejszym krokiem, zanim mogę istotnie zabrać się za projektowanie. V: Czy tak to wyglądało z pomysłem na brzuchomówstwo w twojej ostatniej kolekcji? H: Tak, Brzuchomówcy na placu zabaw to świetny przykład wspomnianego procesu powstawania inspiracji. Koncepcję wyzwoliła piosenka zespołu dEUS, budzącskojarzenia z przerażającym placem zabaw i dźwiękiem skrzypiących zawiasów. To mnie skłoniło do przyjrzenia się zdjęciom zawiasów łączących drzwi i szafy. Przypominały mi konstrukcję twarzy kukiełek brzuchomówców. Zajęłam się więc poszukiwaniami informacji o brzuchomówcach i ich lalkach. Ta piosenka i wygląd brzuchomówców sprawiły, że zaczęłam wymyślać historię. V: O czym? H: O grupie brzuchomówców mieszkających na strasznym placu zabaw. Każdy z nich ma w sobie kukiełkę, która chce się wyrwać z jego ciała, wyzwolić, samodzielnie działać i koniec końców doprowadzić do zniszczenia brzuchomówcy.


V: V: Like Like the the characteristic characteristic extended extended turtleneck turtleneck part? part? H: H: Right. Right. And And -- for for example example -- on on the the back back of of the the green green leather leather cap cap you you can can see see the the puppet’s puppet’s face. face. V: V: You You had had aa chance chance to to make make the the story story come come true true in in aa way. way. H: H: II had had aa conceptual conceptual fashion fashion show show in in December December 2009 2009 in in Berlin. Berlin. The The colleccollection tion was was presented presented as as aa short short scene scene of of theater theater comprised comprised of of 77 models/ models/ actors. actors. II was was working working with with Karim Karim Rateb, Rateb, aa film film director director who who made made aa great great job job and and turned turned my my ventriloquists ventriloquists story story into into aa real real show. show. V: V: However However itit wasn’t wasn’t the the first first time time your your designs designs appeared appeared on on stage. stage. You’ve You’ve worked worked on on opera opera costumes. costumes. How How did did you you like like the the experience? experience? H: H: Oh, Oh, the the opera opera costumes…that costumes…that was was one one of of my my favourite favourite projects. projects. The The comcomposer poser of of the the opera opera gave gave me me the the two two main main characters characters with with the the description description of of their their personality. personality. II had had aa complete complete freedom freedom to to design design their their outfit outfit acaccording cording to to the the information information II received. received. When When itit comes comes to to costumes, costumes, you you can can just just go go wild wild with with your your ideas… ideas… V: V: You You also also work work for for fashion fashion companies. companies. II guess guess „going „going wild” wild” is is not not really really possible, possible, is is it? it?


-

-

Dlatego właśnie na ubraniach można dopatrzyć się wielu detali, niewielkich elementów, które reprezentują tą walkę między lalką a jej panem. V: Takie jak „rozrośnięte” golfy? H: Właśnie. Albo na przykład na plecach zielonego skórzanego płaszcza widać twarz kukiełki. V: Miałaś okazję, powiedzmy, wcielić swoją historię w życie. H: W grudniu 2009 w Berlinie odbył się mój konceptualny pokaz. Kolekcja była zaprezentowana w formie krótkiej teatralnej scenki, w której występowało siedmioro modeli/aktorów. Współpracowałam z Karimem Ratebem, reżyserem filmowym, który spisał się świetnie i zrobił z mojej opowieści o brzuchomówcach prawdziwy show. V: Ale to nie był pierwszy raz twoich projektów na scenie. Pracowałaś już wcześniej nad kostiumami operowymi. Jak wspominasz tamto doświadczenie?


Well, you know, when you work for commercial brands, you have to keep the brand’s line all the way, but it doesn’t have to a limitation. In fact, it can be challenging –combining my personal st le with the „customer” demands. It’s about „reading” what the client wants but at the same time keeping your own individual touch. V: So, what is the individual touch when it comes to your personal style? How would you describe it? H: I am not objective enough to make such descriptions. But I really like to give some humorist touch to my clothes. Combination of colours is one of my favorite parts – to play with them till I get to the right pallet. It’s very exciting, you should try it too! V: What’s your „trend forecast” then? Any trends worth mentioning? H: I might disappoint you with my answer – I hate trends. They are changing so fast every season, they have no meaning and all the commercial brands and stores look the same, without any distinction. I don’t believe in “must-have” and “must-look”. It would be much more inspiring if each person expressed his or her individuality in a way which fits him or her the most. But we can’t escape trends no matter what… H:


H: H: O, O, kostiumy kostiumy operowany... operowany... to to był był jeden jeden zz moich moich uluulubionych bionych projektów. projektów. Autor Autor opery opery przedstawił przedstawił mi mi dwodwoje je głównych głównych postaci postaci ii opis opis ich ich osobowości. osobowości. Miałam Mia��am pełną pełną wolność wolność stworzenia stworzenia strojów strojów zgodnych zgodnych zz tymi tymi informacjami. informacjami. Jeśli Jeśli chodzi chodzi oo kostiumy kostiumy można można ww pełni pełni poszaleć... poszaleć... V: V: Pracujesz Pracujesz też też dla dla firm firm odzieżowych. odzieżowych. Domyślam Domyślam się, się, że że „pełne „pełne szaleństwo” szaleństwo” nie nie wchodzi wchodzi ww grę. grę. H: H: Wiesz, Wiesz, kiedy kiedy pracuje pracuje się się dla dla komercyjnych komercyjnych marek, marek,

trzeba trzeba trzymać trzymać się się od od początku początku do do końca końca swoistej swoistej „polityki” „polityki” firmy. firmy. To To jednak jednak nie nie musi musi oznaczać oznaczać wielwielkiego kiego ograniczenia. ograniczenia. W W zasadzie zasadzie to to spore spore wyzwanie wyzwanie –– połączyć połączyć wymagania wymagania klienta klienta zz jakąś jakąś autorską autorską nutką. nutką. H: H: Chodzi Chodzi oo rozumienie, rozumienie, czego czego potrzebuje potrzebuje klient, klient, ale ale jednocześnie jednocześnie zachowanie zachowanie własnego własnego stylu. stylu. V: V: AA jak jak określisz określisz własny własny styl? styl? H: H: Nie Nie jestem jestem dostatecznie dostatecznie obiektywna, obiektywna, żeby żeby się się podejmować podejmować takich takich opisów. opisów. Ale Ale lubię lubię przemycać przemycać jajakąś kąś nutkę nutkę humoru humoru ww swoich swoich ubraniach. ubraniach. Kombinacje Kombinacje kolorów kolorów to to jedna jedna zz moich moich ulubionych ulubionych spraw spraw –– bawienie bawienie się się nimi nimi aż aż do do osiągnięcia osiągnięcia upraupragnionego gnionego efektu. efektu. To To naprawdę naprawdę ekscytujące, ekscytujące, sama sama popowinnaś winnaś spróbować! spróbować!


V: All right, trends – no. Being stylish – yes? H: I would prefer the word chic… V: Chic. How to define chic? H: A total outfit that looks effortless. And it doesn’t matter whether it’s a minimal or extravagant style. Take Bjork for example. She can even be a glamorous bird, but somehow she never look overdressed to me. That’s what I call chic… V: Would you be able to pinpoint the most chic place in the world? H: After visiting different cities I can definitely say that Tel Aviv is one of the most varied and creative cities. You can see so many individual styles and interesting combinations. Though lately I feel a strong vintage spirit blows on the street… V: ...and a lot of uniforms, as quite a long military service is obligatory for both males and females in Israel. H: I served the Israeli army, too. I have good memories from that 2-year-period, even though it was not so easy… I’ve learned a lot and made some good friends. However, I’ve never been a big fan

of the uniforms. You know, when you have to wear the same outfit every day for 2 years, you try to avoid them or their color as much as possible… That’s why many people in Israel don’t like dark green color.


V: W takim razie jakie trendy prognozujesz na przyszłość? H: Może rozczaruje cię moja odpowiedź, ale nie znoszę trendów. Tak szybko się zmieniają co sezon, że tracą znaczenie, a sieciowe marki sprawiają, że wszystko wygląda tak samo, nic się nie wyróżnia. Nie wierzę w rzeczy, których nie wypada nie mieć i kanony wyglądu na daną chwilę. Znacznie bardziej inspirująco byłoby, gdyby każdy wyrażał swoją indywidualność w sposób, który najbardziej jemu lub jej pasuje. Ale niezależnie od wszystkiego nie uciekniemy od trendów... V: Ok, czyli trendom mówimy nie. Ale byciu stylową – tak? H: Wolę określenie „szykowny”. V: Bycie szykowną. Jak zdefiniujesz szyk? H: Pełny strój, który nie sprawia wrażenia wymuszonego. Wtedy nie ma znaczenia, czy to jest coś minimalistycznego, czy ekstrawaganckiego. Popatrz na Bjork. Może z siebie zrobić glamour-ptaszynkę, a nigdy nie przedobrzy. To jest dla mnie szyk. V: Byłabyś w stanie wskazać najbardziej szykowne miejsce na świecie? H: Po wizytach w bardzo rożnych miastach mogę powiedzieć, że Tel Aviv jest jednym z najbardziej zróżnicowanych i kreatywnych. Jest tam tak dużo indywidualności i ciekawych zestawów. Chociaż ostatnio na ulicach czuje się bardzo wyraźny powiew vintage...


V: V: My My friend friend who who spend spend aa few few months months in in Israel Israel last last year year told told me me how how surprised surprised she she was was to to discover discover that that these these uniforms uniforms look look rereally ally good. good. H: H: To To be be objective objective –– they they are are not not bad bad at at all. all. Some Some soldiers soldiers even even look look sexy sexy wearing wearing those those uniforms. uniforms. II understand understand your your friend. friend. Oh, Oh, and and let let me me tell tell you you one one more more crazy crazy thing: thing: for for many many years years the the pattern pattern ofof the the females females pants pants uniform uniform was was high-waist high-waist cut. cut. And And when when the the low-waist low-waist pants pants universal universal trend trend has has started started (it (it was was 66 years years ago, ago, II think) think) the the female female soldiers soldiers „customized” „customized” their their uniform uniform into into low-waist low-waist pants, wasagainst againstthe therules. rules.At At pants, even though itit was some point the army understood that they can’t fi- ght the global low waist phenomenon, and started to produce a lower-waist pants. H V: Street fashion influences army. How about influencing high fashion? H: There’s a mutual relationship between the high fashion designers and the so called street fashion. The inspiration is running between both sides and they influence each other. V: To finish with, I hope to get one more great story behind a design. Let me ask you about my personal fav, Clothing Anatomy jacket, a purely magical piece!


V: V: ...i ...i wiele wiele mundurów. mundurów. Dość Dość długa długa służba służba wojskowa wojskowa jest jest ww Izraelu Izraelu obowiązkowa obowiązkowa zarówno zarówno dla dla mężmężczyzn, czyzn, jak jak ii dla dla kobiet. kobiet. H: H: Ja Ja też też służyłam służyłam ww izrealskiem izrealskiem wojsku. wojsku. Mam Mam dobre dobre wspomnienia wspomnienia zz tego tego dwuletniego dwuletniego okreokresu, su, chociaż chociaż łatwe łatwe to to nie nie było. było. Sporo Sporo się się nauczyłam nauczyłam ii poznałam poznałam trochę trochę dobrych dobrych przyjaciół. przyjaciół. Jednak Jednak nie nie jestem jestem wielką wielką fanką fanką munmundurów. durów. Wiesz, Wiesz, kiedy kiedy musisz musisz nosić nosić te te same same ciuchy ciuchy każdego każdego dnia dnia przez przez dwa dwa lata, lata, starasz starasz się się później później unikać unikać ich ich ii ich ich koloru koloru jak jak się się tylko tylko da. da. Dlatego Dlatego wiele wiele osób osób ww Izraelu Izraelu nie nie lubi lubi ciemnozielonego. ciemnozielonego. V: V: Moja Moja przyjaciółka, przyjaciółka, która która rok rok temu temu spędziła spędziła kilka kilka miesięcy miesięcy ww Izraelu Izraelu opowiadała opowiadała mi, mi, że że zaskoczyło zaskoczyło mnie, mnie, jak jak dobrze dobrze wyglądają wyglądają te te mundury. mundury. H: H: Zachowując Zachowując obiektywizm obiektywizm –– nie nie są są złe, złe, wcale wcale nie. nie. Niektórzy Niektórzy żołnierze żołnierze nawet nawet wyglądają wyglądają ww nich nich sekseksownie, sownie, więc więc rozumiem rozumiem odczucia odczucia twojej twojej koleżanki. koleżanki. O, O, ii opowiem opowiem cici jeszcze jeszcze jedną jedną ciekawostkę. ciekawostkę. Przez Przez wiele wiele lat lat wzór wzór damskich damskich spodni spodni miał miał wysoką wysoką talię. talię. Kiedy Kiedy zaczęła zaczęła się się światowa światowa moda moda na na biodrówki, biodrówki, zz sześć sześć lat lat temu, temu, żołnierki żołnierki zaczęły zaczęły dopasowywać dopasowywać swoje swoje mundury mundury do do tego tego trendu, trendu, chociaż chociaż jakiekoljakiekolwiek wiek zmiany zmiany były były zakazane. zakazane. W W pewnym pewnym momencie momencie armia armia zdała zdała sobie sobie sprawę, sprawę, że że nie nie mogą mogą walczyć walczyć

zz uniwersalną uniwersalną modą modą ii zaczęto zaczęto produkować produkować spodnie spodnie oo obniżonej obniżonej talii. talii.


VV

H H

VV

H H

H: It’s a design for a friend of mine, whom I consider an urban princess. She is very feminine and elegant with a fighter-sportive spirit. Before I designed that jacket, I created a virtual world for her, where flying fighter fairies are living in a modern gray urban place. She is one of them, of course, and the jacket is a direct result of that idea.


V: V: Czyli Czyli street street fashion fashion wpływa wpływa na na wojsko. wojsko. AA na na wywysokie sokie krawiectwo? krawiectwo? H: H: To To jest jest wzajemny wzajemny związek związek –– między między projektantami projektantami mody mody aa tak tak zwanym zwanym street street fashion. fashion. Inspiracje Inspiracje płyną płyną obustronnie obustronnie ii wzajemnie wzajemnie się się przenikają. przenikają. V: V: Na Na koniec, koniec, zz nadzieją nadzieją na na kolejną kolejną ciekawą ciekawą opoopowieść wieść kryjącą kryjącą się się za za projektem, projektem, zapytam zapytam cię cię oo kurteczkę kurteczkę Clothing Clothing Anatomy. Anatomy. To To moja moja osobista osobista ulubienica ulubienica ii naprawdę naprawdę magiczna magiczna rzecz. rzecz. H: H: Zaprojektowałam Zaprojektowałam ją ją dla dla przyjaciółki, przyjaciółki, którą którą uwauważam żam za za miejską miejską księżniczkę. księżniczkę. Jest Jest bardzo bardzo kobiekobieca ca ii elegancka, elegancka, aa jednocześnie jednocześnie silna silna ii aktywna. aktywna. Zanim Zanim powstał powstał projekt, projekt, stworzyłam stworzyłam dla dla niej niej wirwirtualną tualną rzeczywistością, rzeczywistością, gdzie gdzie latające latające waleczne waleczne wróżki wróżki żyją żyją we we współczesnym współczesnym miejskim miejskim otoczeniu otoczeniu szarości. szarości. Ona Ona jest jest oczywiście oczywiście jedną jedną zz nich, nich, aa kurtka kurtka to to bezpośredni bezpośredni produkt produkt historii. historii.


Photographer / fotograf: Liah Interview / wywiad: Martyna


BLACK AND WHITE

p h m m st


photographer / fotograf: Julia Wilam http: juliawilam.blogspot.com model / modelka: Paulina Szumowska make-up: Kinga Kolasińska tyling / stylizacja: Monika Kuźniarska


autu mn rose

photography / f www.gaapstudi styling / stylizac model / modelk


fotograf: Sebastian Szwajczak io.pl cja: Gabiela Gnat ka: Natalia


http://misbhv.com/ http://blog.misbhv.com/

Ciuchy, które zmuszają do myślenia. I to nie nachalnymi napisami, pseudointelektualnymi hasłami czy otoczką marketingu. Po obejrzeniu ich kolekcji nasuwa mi się jedna myśl: w prostocie siła. Jak do tej pory ich cały dobytek to parę koszulek, bluzy, ekotorby. Coś jednak jest takiego w ich ciuchach, że chce się je mieć. Nie szokują krojem, nie krzyczą kolorami. Intrygują. Logo Chanel i podpis: change the Chanel, YSL przetłumaczone jako Youth Sold to Love, puszka Campbella z napisem… żurek. Nazwiska projektantów jako przyczynek do częstochowskich rymowanek, żywcem wyjętych z placu zabaw dla parolatków. Oglądam i chcę więcej. Wciągam się w tę grę, jak same dziewczyny mówiły w jednym z wywiadów - „grę symbolem”. Ale czy tylko o symbol tu chodzi? Dziewczyny nie obrażają i nie szokują. Pożyczanie wizerunków współczesnej popkultury nie dewaluuje ich wartości. Współczesna sztuka, a projektowanie ciuchów bez wątpienia nią jest, dostarczyła nam już taką porcję adrenaliny, że przeciętny szary człowiek zdążył uodpornić się na jej szatańskie zakusy. Co jest zatem celem i przesłaniem kolekcji Misbehave? O to trzeba by spytać same dziewczyny. Co widzimy my? Lekcję doktora Tulpa na współczesnej popkulturze. O ich podejściu do mody mówią nie tylko same ciuchy, ale też ich aranżacja na zdjęciach.


Bajkowe kolory, beztroska, potargane włosy, luz i wolność. A w tle pan Miecio spod delikatesów i pani Gienia z warzywniaka. W końcu, jak ostrzega jedna z ekotoreb: to nie elegancja Francja. Szara nasza Polska cała, ale jakby przez różowe okulary. Ich styl najlepiej ilustruje koszulka z ostatniej kolekcji: napis love ułożony z: rewolweru, anarchistycznego „A”, rozkraczonych nóg, znaczka euro. Mix popowo-kulturowy. Puszka Pandory, która sama prosi się o otwarcie. Vintmagazine: Dlaczego zdecydowałyście postawić w swoich kolekcjach na bluzy i T-shirty?


Natalia: Misbehave dopiero się rodzi, a rozpoczęcie tworzenia marki streetwearowej od projektowania koszulek czy bluz jest naturalną koleją rzeczy. Większość firm w tej branży tak zaczynała i albo udało im się wybić, albo kończyli na takiej inicjatywie. Tworząc Misbehave spotkałyśmy się z odbiorem, który, można śmiało powiedzieć, przerósł nasze oczekiwania. Pozwoli nam to już na wiosnę rozszerzyć asortyment o kolejne części garderoby. V: Oglądając wasze ubrania ma się wrażenie, że bardziej liczy się dla was treść, niż forma. Nie skupiacie się na krojach, wymyślnych szyciach. Sednem jest podkreślana przez was w poprzednich wywiadach „gra symbolem”. Czy jest to wynikiem świadomej „polityki”, czy po prostu operowanie krojem was nie kręci?


N: Tak jak powiedziałyśmy, forma z racji jakiś tam finansowo organizacyjnych była w pierwotnym stadium powstawania zepchnięta na dalszy plan, ale nawet w standardowych bluzach bardziej wytrawny obserwator zobaczy rozwiązania wcale nie tak do końca oczywiste dla sieci handlowych. Poza tym, rzeczywiście trzeba się zgodzić, że filozofia jest dla nas równie ważna, jeśli nie ważniejsza niż sam produkt. Ale podkreślana na każdym kroku gra symbolem jest trafna tak naprawdę dla dwóch najbardziej charakterystycznych koszulek, nawiązujących do logotypów YSL i Chanel. W nowej kolekcji już nie podjęłyśmy tego tematu. V: Czy wasze ciuchy są skierowane do jakiejś konkretnej grupy ludzi?


N: My kierujemy nasze ubrania do wszystkich. U mnie w domu każdy od wujka po babcię znalazł pod choinką koszulkę Misbehave. Natomiast jest oczywistym, że przekaz nie trafia do wszystkich. Jesteśmy w swojej formie nowe na polskim rynku, a z ubraniami jest jak z muzyką - czasem trzeba się osłuchać, żeby polubić. Kasia: Tak jak powiedziała Natalia i jak zaznaczamy od zawsze, inspiracją są dla nas wszyscy ludzie, których spotykamy osobiście, bądź nie, na naszej drodze. Ciężko więc kierować te rzeczy do konkretnego odbiorcy. Cieszymy się, że nasze rzeczy podobają się i tańczącej młodzieży, mojej mamie, turyście z Norwegii, i chłopakowi z drugiego końca Polski.


V: Jaki jest cel waszych „igraszek z popkulturą”? Co chcecie przez to pokazać, udowodnić? K: Gra słowem, skojarzeniem daje do myślenia, nie wszystko jest jednoznaczne, nie narzucamy odbioru. Żyjemy w czasach, gdzie interpretacja należy do widza, jeśli spotyka się to z takim odbiorem jak nasz, czujemy, że cel został osiągnięty. V: Zaintrygowała mnie aranżacja zdjęć waszych kolekcji. Czy jest to tylko wizja fotografa czy miałyście w tej kwestii coś do powiedzenia? Chodzi mi głównie o tę przebijającą w tle „polskość”. Pan na tle delikatesów, zdjęcie z typową panią Gienią z warzywniaka, stara skoda w tle, itp. A wszystko to w bajkowych, podkręconych kolorach. Czy to przejaw kolejnej gry z konwencją?


N: Na cztery sesje zdjęciowe dwie faktycznie mają Polskę w tle. Ale nie chciałyśmy, żeby brzmiało to jak deklaracja. Zrobiłyśmy tamte zdjęcia w mieście, gdzie żyjemy, w miejscach, do których chodzimy na zakupy i z ludźmi, których mijamy codziennie na ulicy. Było to czymś naturalnym. A że Marcin, nasz fotograf, miał wizję kolorów, to je podkolorował. K: Faktycznie, pewnie przewija się w tle element lokalny, ale na tle wszystkich zdjęć, takich jest kilka. Czuję silną więź z Krakowem i wydaje mi się to naturalne. Wszystkie zdjęcia są naszym wspólnym pomysłem i pracą, to jak wyglądają od A do Z jest wynikiem naszej wizji: mojej, Natalii i Marcina - mieszanki naszych osobowości. Każdy wkłada w Misbehave część siebie i dlatego daje nam to satysfakcję, kiedy każdy pomysł „rośnie” i zmienia się pod wpływem burzy mózgów, zanim osiągnie finalny wygląd.


V: Czy chodzicie w zaprojektowanych przez was ciuchach? Gdzie się ubieracie? Czy nosicie ubrania innych młodych polskich projektantów? N: Jasne, że tak. Czasem wykładamy na naszą działalność wszystkie oszczędności, więc jesteśmy niejako na nie skazane ;) Ja nie ubieram się w żadnym szczególnym sklepie, ani u żadnego projektanta. Wolę koszulę chłopaka, niż sukienkę Wanga. K: Chodzimy w naszych rzeczach, pewnie gdybym tego nie robiła, czułabym się nie do końca wiarygodna we własnych oczach. Podobają mi się i dobrze się w nich czuję, być może dlatego, że kroje ciuchów robimy trochę na siebie. Noszę to, co mi się podoba, co jest wygodne (czasem wyjątkiem są buty). Chętnie będę nosić rzeczy innych polskich projektantów, bo jest masa zdolnych ludzi, nie warto się ograniczać. V: Na co same zwracacie uwagę wybierając ciuchy?


N: Na własne samopoczucie ;) Nie kupię dwunastocentymetrowych szpilek, jeśli nie mam ochotyr zucać się w oczy, ani dziewczęcej sukienki, jeśli akurat chciałabym poczuć się kobieco. Nie ma w tym logiki ani głębszych przemyśleń, a póki co stan konta nie pozwala mi na wątpliwości w stylu: Balenciaga czy Prada. K: Na kolory, krój, materiał, pewnie całkiem często cenę. Trudno jednoznacznie powiedzieć, ważne, żeby być ubranym a nie przebranym, a jeśli przebranym, to tak, żeby czuć się w kostiumie jak w drugiej skórze. Wszystko zależy od okazji i nastroju, ale na co dzień sięgam po to, co mam pod ręką, T-shirt, jeansy. Mieszamy rzeczy nowe i vintage. V: Czy mogłyście pokrótce opisać, jak przebiega produkcja waszych ubrań? Od pomysłu do realizacji. N: Najpierw jest telefon. Środek nocy czy siódma rano. Nieważne. Trzeba się krótkofalowo podekscytować, potem zapisać i poczekać kilka dni. Jeśli entuzjazm nie minie, znaczy że wart uwagi. Potem siadamy w trójkę przed komputerem, przy stosie kanapek i winie, i staramy się coś urodzić. Jeśli znowu po kilku dniach stwierdzimy, że będzie HIT, to z tego nie może nie być HITA (Pezet ;) Układy ze szwalnią mamy świeże, czasem niestety trzeba długo czekać na realizację, stąd ciągłe pustki w asortymencie.


K: Tak jak mówi Natalia, od ekscytacji po kłótnie, radość i napięcia. Ale najważniejsze, że wszystko razem. Efekt musi satysfakcjonować nas wszystkich. V: Czy projektowanie traktujecie jako dodatkowe zajęcie, hobby, czy dążycie do tego, żeby stało się waszą główną aktywnością (i źródłem dochodów)? N: Wydaje mi się, że już na tym etapie nabieram śmiałości, żeby powiedzieć, że zdecydowanie sposób na życie, choć z kompromisem dla studiów, które mimo to chcę skończyć. V: Jakie pytanie same chciałyście sobie zadać, a nikt do tej pory wam go nie zadał? N: Mi się to pytanie strasznie podoba. Mam milion pytań, które mogłabym sobie zadać, ponieważ najbardziej lubię mówić o sobie :) Więc na przykład: co uważam za fajniejsze: prysznic czy wannę? Odpowiadam: prysznic. Kasia powie, że wanna i stąd cala różnica, i wieczne awantury między nami. K: Hahaha, jest kilka takich pytań, ale poczekam, aż ktoś mnie zaskoczy. Podoba mi się za to odpowiedź Natalii, cała prawda o nas w jednej odpowiedzi.

(wika)


PHOTOGRAPHY/ FOTOGRAF: WOJTEK BEDNARSKI www.fOtOchtOn.republika.pl


O

O

OO

O


OO O OO OO

D

O O

O

OOO


O D OOO

O

O

OO

O


OO O OO OO D O O OO F OOO

O



VINT 01