Issuu on Google+

MAJ 2003 Nak³ad 5 000

Nr

EGZEMPLARZ B E Z P £ AT N Y

C M Y K

Gazeta Samorz¹du Studenckiego Uniwersytetu Zielonogórskiego ISSN 1 7 3 0 - 0 9 7 5 www.uzetka.uz.zgora.pl

FELIETON O definicji kobiecoœci mo¿emy przeczytaæ w felietonie Claudi , natomiast swoje rozwa¿ania na temat Europy i naszego miejsca w niej

WSZECHSTRONNY UŚMIECH

Wszyscy mamy

wywiad z prof. dr hab. Marianem Nowakiem, Prorektorem ds. Rozwoju

krew na rękach

czwartej.

str. 4

RECENZJA warto www.gazeta.pl

przeczytaæ na jaki film trzeba siê wybraæ do kina, a na co szkoda pieniêdzy, jak p³yta jest godna uwagi, oraz konkurs to wszystko specjalnie dla ciebie na stornach dziesi¹tej i jedenastej. str.9

WYWIAD Z prorektorem

do spraw rozwoju prof.

dr. hab. Marianem Nowakiem na temat Jego

Ju¿ po wszystkim – amerykañskie dzia³ania zbrojne w Iraku nalez¹ ju¿ do historii. Ku zadowoleniu koalicjantów Stanów Zjednoczonych (czyli na przyk³ad nas, Polaków) okaza³a siê byæ krótk¹ i doœæ sprawnie przeprowadzan¹

Wobec spodziewanych korzyœci oraz wydarzeñ dnia codziennego, wspomnienie wojny w Iraku zdaje siê od nas oddalaæ. Obalenie dyktatury Saddama zaczynamy odbieraæ w kategorii zdarzeñ minionych, jako konsekwencje akcji polityczno-

przesz³oœci i ¿ycia prywatnego rozmawiali nasi dziennikarze, o tym co us³yszeli mo¿esz przecztaæ na stronie trzeciej.

-Gdzie i kiedy siê Pan urodzi³? Urodzi³em siê w 1950 r. w G r o d z i s k u Wielkopolskim, tam uczêszcza³em do szko³y podstawowej i œredniej. Studia na kierunku matematyka ukoñczy³em na Wydziale Matematyki, Fizyki i Chemii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, gdzie pracowa³em jako nauczyciel akademicki w latach 1973 1992 , uzyskuj¹c tam stopieñ doktora i habilitacjê. Tytu³ profesora matematyki uzyska³em ju¿ tutaj w Zielonej Górze. Jak trafi³ Pan do Zielonej Góry z Poznania? Prozaicznie. Mia³em k³opoty z uzyskaniem wiêkszego mieszkania w Poznaniu i szuka³em miejsca z mo¿liwoœci¹ wiêkszej swobody i realiza-

masz ochotê siê poœmiaæ b¹dŸ www.gazeta.pl

rozwi¹zaæ krzy¿ówkê to znajdziesz coœ dla siebie na stronie dwunastej, a porucz tego horoskop na najbli¿sze dni, dowiedz siê co ciê czeka. str. 12

SPORT Trzy zwyciêstwa i trzy pora¿ki. Taki jest w³aœnie dorobek zielonogórs¿u¿low-

ców.

Czy

mo¿e

on

s a t y s fakcjonowaæ? O tym i wiele innych informacji znajdziesz na stronie czternastej. str. 14-15

C M Y K

c. d. na str. 3

NIE BYLE JAKA

ROZRYWKA

kich

cji swoich aspiracji .. Nie ¿a³uje Pan tej decyzji? Absolutnie nie. Czy ma Pan dzieci? Tak, mam dwie córki w wieku 19 i 15 lat. Starsza córka koñczy liceum plastyczne , a m³odsza jest w gimnazjum .

STUDENCKA PRACA -

str. 3

Jeœli

Y K

MAJ

snuje Jan Walczak. To wszystko na stronie

Co

6

C M

akcj¹ militarn¹. Rz¹d polski, wobec takiego stanu rzeczy, na ka¿dym kroku podkreœla, jak dobr¹ politycznie decyzj¹ by³o przyst¹pienie do tej wojny. Prezydent George W. Bush publicznie dziêkuje nam za poparcie swej polityki “wyzwolenia Iraku spod dyktatury Saddama Husajna i zabezpieczenie Ameryki przed kolejnym atakiem miêdzynarodowego terroryzmu”. Nied³ugo zostanie ostatecznie zatwierdzone przydzielenie nam jednej ze stref kontrolnych w Iraku, polskie firmy bêd¹ mog³y wzi¹æ udzia³ w jego odbudowie, by ku uciesze jego mieszkañców – zaprowadziæ tam nowy, demokratyczny porz¹dek.

militarnej. A przecie¿ jeszcze niedawno w mediach toczy³a siê otwarta dyskusja na temat celowoœci amerykañskiej operacji w Iraku. Wypowiadali siê wszyscy, poruszaj¹c ka¿dy aspekt wojny. Mówiono o ekonomii, polityce, etyce, historii, sztuce, militariach, prawie, kulturze, obyczajowoœci, religii. Gor¹ce dyskusje, ostry ton polemiki, czy nawet suchy bilans zysków i strat – wszystko to, co zape³nia³o nasze umys³y jeszcze miesi¹c temu, zniknê³o. Ludzie zamilkli, ograniczaj¹c siê tylko do zdawkowych informacji. c.d. na str 7

Ksi¹¿ki, imprezy, ciuchy, kosmetyki, p³yty CD, mieszkanie, jedzenie - wszystko kosztuje. Sk¹d wzi¹æ na to pieni¹dze? Nie ka¿dy ma czas na walkê z rodzicami... Nie ka¿dy rodzic ma pieni¹dze by daæ dla swej pociechy. Studenci Uniwersytetu Zielonogórskiego zdradz¹ Wam sekret jak mo¿na poradziæ sobie z brakiem gotówki. Stare powiedzenie mówi: "¿adna praca nie hañbi". Dodatkowo warto podkreœliæ, ¿e usamodzielnia, przynosi korzyœci materialne, pomaga nabyæ pewnoœci siebie, rozszerza horyzonty w kontaktach miêdzyludzkich i jak¿e wspaniale mo¿na siê poczuæ, maj¹c choæ parê groszy w portfelu samodzielnie zarobionych. Coraz wiêksza rzesza studentów podejmuje wyzwanie, zatrudniaj¹c siê w ró¿nych miejscach, na pewien czas. Najczêœciej kieszonkowe od rodziców wystarcza na op³acenie akademika, wy¿ywienie i ksero. A gdzie mo¿liwoœæ wyjœcia do kina czy na dyskotekê? Nie pozostaje nic innego jak zakasaæ rêkawy, wyzbyæ siê wrodzonego b¹dŸ nabytego lenistwa i poszukaæ zajêcia przynosz¹cego ogólne korzyœ-

w w w . u z e t k a . u z . z g o r a . p l

ci. Student czêsto sw¹ mrówcz¹ prac¹ wi¹¿e koniec z koñcem, nie skar¿y siê, nie narzeka - choæ czasem - na obola³e nogi... Zobaczmy zatem jak radz¹ sobie niektórzy z nas. OPIEKA = ODPOWIEDZIALNOŒÆ = STUDENTOWI MO¯NA ZAUFAÆ AGATA (au pair) "W tamtym roku jako opiekunka do dziecka, wyjecha³am do Niemiec. Szczerze mówi¹c - tamten okres to niezapomniane wspomnienia. Trafi³am do przesympatycznej rodziny, gdzie zajmowa³am siê 5-letni¹ dziewczynk¹. c. d. na str.7

C M Y K


2

RÓ¯NE

o big bandzie głośno wszędzie...

Studenckie zdanie

Z dyrygentem Big Bandu Uniwersytetu Zielonogórskiego, Jerzym Szymaniukiem, rozmawia Jan Walczak.

W zwiąsku ze zbliżającym się referendum, mającym zdecydować o przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej zadaliśmy 100 losowo wybranym studentom UZ pytania: „Czy weźmiesz udział w referendum?” oraz „Czy jesteś za przystąpieniem Polski do UE?” Zdecydowana większość studentów (80%) weźmie udział w referendum, do głosowania nie pójdzie 8% a 12% było niezdecydowanych. Za przystąpieniem Polski do UE jest 80%, przeciwnych 12,5%, a brak opinii wyraziło 7,5 pytanych. Ewelina Cicha

Czy zawsze zajmował się pan muzyką jazzową? Tak. Głównie muzyką jazzową, od pierwszych bigbandów, które prowadziłem i w których grałem. Staram się przede wszystkim uprawiać ten rodzaj muzyki. Czasem wspólnie z zespołem odbiegamy od tej zasady, ale to w przypadku tematów, które realizujemy w danej chwili. Tu przypomnę styczniowy koncert, p.t.: „Najpiękniejsze kolędy świata”. Źródłem w takim wypadku jest troszeczkę inna melodia, ale staramy się utrzymać wszystko w klimacie jazzowym. Ta orkiestra akompaniowała wielu wykonawcom, również aktorom Teatru Lubuskiego. Czasami sięgamy do innego repertuaru, ale głównym naszym nurtem jest muzyka jazzowa. Ostatnio w klubie studenckim „Kotłownia” zagrały bigbandy ze Słupska i z Zielonej Góry. Czy Big Band Jazz Meeting, jest pierwszym spotkaniem tego typu? Nie jest to pierwsze spotkanie. W ubiegłym roku, jesienią, otworzyliśmy cykl koncertów, pod hasłem: „Big Band UZ i przyjaciele”. Na pierwszym koncercie gościliśmy bigband z Dolnej Saksonii, pod kierunkiem Bernarda Mergnera. Potem były kolejne koncerty z gwiazdami polskiej sceny jazzowej. Natomiast ostatnie spotkanie jest drugim, w którym gościmy orkiestrę, grającą podobną muzykę jak my. Jakiej muzyki słucha pan na co dzień? o cóż. Słucham muzyki jazzowej, aczkolwiek moja edukacja wyglądała zupełnie „normalnie”. „Normalnie” w tym sensie, że zaczynałem od obcowania z muzyką klasyczną. Ta muzyka nie jest wcale mi obca. Nadal słucham z przyjemnością wielkich kompozytorów. Poza tym, dodam, że w muzyce XX

Czy weźmiesz udział w referendum mającym zadecydować o przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej?

Jerzy Szymaniuk podczas rozmowy z naszym dziennikarzem Janem Walczakiem. w. jest wiele powiązań z muzyką jazzową; mamy do czynienia z przenikaniem gatunków muzycznych. Często sięgam do wielkich dzieł. Zajmuję się aranżacją i kompozycją, więc bardzo mnie to interesuje. Twórczość wielkich kompozytorów jest naprawdę niewyczerpanym źródłem do inspiracji. Ostatni koncert Big Bandu odbył się w „Kotłowni”. Czy w klubowej atmosferze, gra się lepiej muzykę jazzową niż w auli koncertowej? Jest to na pewno inny klimat i inna sceneria. Duże sale koncertowe tworzą pewną specyfikę. W klubie być może jest luźniej, ale to „luźniej”, nie oznacza wcale dla Big Bandu „luźnego” grania, czy opuszczania pewnych elementów itd. Bez względu na to gdzie gramy, czy to jest wielka sala koncertowa, czy to będzie klub jazzowy prezentujemy zawsze najwyższe nasze umiejętności, a także dobieramy jak najlepszy repertuar. A osobiście, gdzie woli pan dyrygować? Osobiście uwielbiam kontakt z moją orkiestrą i życzę sobie, i muzykom jak największej ilości koncertów, bez względu na to, czy to będzie klub, czy też sala koncertowa.

pan, że muzyka jazzowa nie jest obecnie przystępną dla wszystkich? Muzyka jazzowa jest muzyka elitarną i to nie ulega wątpliwości. Chciałbym podkreślić jednak, że bardzo się cieszę z tego względu, że nasz Big Band został zauważony i zdobywa coraz większą publiczność. Nasze koncerty odbywają się teraz przy niemal pełnej auli uniwersyteckiej. Z czego jeszcze jestem zadowolony? Że na naszych koncertach bywa coraz więcej studentów. Pamiętam, że na przełomie lat 80 i 90, ta część publiczności słabiej zasilała koncerty. Na widowni zasiadali głównie starzy fani, a teraz widać, że wśród studentów jest nowa publiczność. Studenci coraz chętniej przychodzą na koncerty i chętnie słuchają. Jest to bardzo zadowalające. Czy jest szansa na stworzenie spotkań bigbandowych w Zielonej Górze na większą skalę?

12% 8% TAK NIE NIE WIEM

80%

Czy jesteś za przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej?

12,50%

7,50% TAK NIE NIE WIEM

Ja mam taką nadzieję. Od dłuższego czasu myślimy nad tym wspólnie z Mirkiem Garncarzem, dyrektorem klubu studenckiego „Kotłownia”. Mirek siedzi obok nas i pamięta z pewnością ostatnie edycje spotkań big-bandowych, które odbyły się w Zielonej Górze i one już wówczas miały dość szeroki

80%

zbyt wiele, ale same bigbandy chciałyby się spotykać. Nie ma alternatywnej imprezy dla tych orkiestr. Jest właściwie jedna impreza, w Nowym Tomyślu, ósma już z kolei, gdzie odbywa się festiwal big-bandów. Tam jest w czerwcu, my moglibyśmy zrobić jesienią naszą imprezę. Nie musi to być koniecznie konkurs. Nad formą trzeba koniecznie popracować. Oczywiście big-bandy mogą się pokazywać na innych imprezach w Polsce, ale wtedy już nie wszystkie, bo tam są już odpowiednie klasyfikacje. Trzeba reprezentować pewien poziom muzyczny. Ja powiem nieskromnie, że nasza orJerzy Szymaniuk podczas koncertu „Big Band-u” z Piotrm Wojtasikiem na trąbce i Grzegorzem Nagórskim na puzo- kiestra wszędzie już bynie. Na auli UZ. ła. Fot. Paweł Ławrynowicz

Big Band jest orkiestrą uczelnianą od lutego ubiegłego roku, zaś sama orkiestra powstała w 1998 roku. Początkowo istniała pod nazwą Młodzieżowy Big Band Zielona Góra, ale muzycy zaczęli dorastać i zmieniliśmy nazwę na Big Band Zielona Góra, natomiast od ubiegłego roku jesteśmy Big Bandem Uniwersytetu Zielonogórskiego. Jest to już piąta orkiestra, którą prowadzę w Zielonej Górze. W jej skład wchodzą przede wszystkim: studenci naszej uczelni, jej absolwenci, a także uczniowie zielonogórskich szkół muzycznych. Zespół, jest efektem studium muzyki jazzowej, które prowadziłem. Po kilku latach pracy, z inicjatywy młodzieży, padł pomysł założenia takiego zespołu.

Fot. Paweł Ławrynowicz

Proszę powiedzieć, jak zrodził się pomysł utworzenia bigbandu akademickiego?

Czy nie obawia się

zasięg. Gościliśmy orkiestry z zagranicy. To się urwało z wia-

domych nam przyczyn. Był trudny przełom lat 80 i 90. Teraz big-bandów w Polsce nie ma

w w w . u z e t k a . u z . z g o r a . pl

Jakie osiągnięcia ma Big Band na swoim koncie?

Big Band dość przebojowo wszedł na rynek jazzowy, bo po kilku miesiącach istnienia, był już laureatem III miejsca na spotkaniach big-bandowych w Nowym Tomyślu, rok później zdobył II miejsce, aż w końcu udało nam się zdobyć Grand Prix. Upragnione pierwsze miejsce. Kiedy w najbliższym czasie będziemy mogli znów posłuchać Big-Bandu Uniwersytetu Zielonogórskiego? Nasz najbliższy koncert odbędzie się 20 maja, na zielonogórskim deptaku, w ramach imprezy studenckiej „Bachanalia”. Następnego dnia koncertujemy w Gorzowie, później w Sulechowie. No i wybieramy się na festiwale. Dziękuję za rozmowę i życzę dalszych sukcesów. JAN WALCZAK


3

W Y W I A D

Prof. dr hab. Inż.. Jerzy Bolikowski

WSZECHSTRONNY UŚMIECH wywiad z prof. dr. hab. Marianem Nowakiem, Prorektorem ds. Rozwoju Wezmę udział i oczywiście zagłosuję „tak”. Wracając do studiów, jak wyglądały studenckie zabawy? Myślę, że nie różniły się od tych, jakie są teraz. . Były rajdy, spływy kajakowe i wiele innych atrakcji. Wakacje spędzałem w górach koło Stronia Śląskiego, gdzie jeden z moich przyjaciół kupił starą „chałupę” .

Zdolności plastyczne ma po ojcu? Też kiedyś interesowałem się plastyką, Nawet udało mi się wygrać jakiś powiatowy konkurs rysunkowy. Jednak moje zainteresowania skierowane były głównie na nauki przyrodnicze : astronomię, kosmologię i fizykę . Dlaczego więc matematyka wzięła górę? Matematyka jest językiem fizyki . Galileusz, twórca nowożytnej fizyki, uważał, że ”księga przyrody napisana jest językiem matematyki„. Rozpocząłem więc studia matematyczne, z myślą, że po opanowaniu pewnego aparatu matematycznego zajmę się fizyką lub astronomią. W czasie studiów i w pierwszych latach pracy w UAM zajmowałem się bardzo trudną, a zarazem piękną dziedziną matematyki - topologią algebraiczną. Niestety, mój opiekun naukowy, doktor Wojciech Pulikowski, zginął w wypadku i aby kontynuować moje zainteresowania topologią przez kilka lat dojeżdżałem z Poznania do Warszawy na cotygodniowe prestiżowe seminarium Profesora Andrzeja Biruli- Białynickiego w Instytucie Matematyki UW. Kiedy jednak wstawanie o czwartej rano stało się dla mnie zbyt uciążliwe, zająłem się analizą funkcjonalną, dziedziną intensywnie rozwijaną w ośrodku poznańskim. Polscy matematycy , tacy jak Stefan Banach, Stanisławe Mazur, Władysław Orlicz należeli do grona największych twórców analizy funkcjonalnej. Miałem wielki zaszczyt być uczniem Profesora Orlicza.

Co Pan lubi u studentów? Lubię w ogóle studentów i zajęcia dydaktyczne. Chciałbym jednak, żeby studenci rozumieli przedmiot, a nie uczyli się na pamięć.

Słucha Pan muzyki? Nawet sporo. Przede wszystkim muzyki klasycznej. Słucham Bacha, Beethovena, Mozarta. Nie jestem więc oryginalny. Taka muzyka sprzyja koncentracji.

A czego Pan u studentów nie lubi? Uczenia się na pamięć, bez próby zrozumienia materiału. A czy wie Pan co studenci lubią u Pana? Nie wiem.(śmiech) Staram się, żeby moje zajęcia nie były sztywne i nudne. Nie lubię musztrowania, koszary to nie najlepsze miejsce na uniwersytet.

Czy prócz nauk ścisłych , plastyki i muzyki, interesuje Pana też Pana sport? Tak, grywałem sporo w tenisa. Największych moim osiągnięciem było III miejsce wśród pracowników UAM. W

...Więc problemów nie było. Tak, ale zawsze czułem się niedouczony, zresztą nigdy nie wie się wszystkiego. Ściągał Pan czasem? Tak, ale rzadko. Czasem wypisywałem sobie skomplikowane wzory matematyczne.

Fot. Z prywatnych zbiorów profesora

Ciąg dalszy ze str. 1

Pamięta Pan jakieś swoje kłopoty w czasie studiów? Problemy z egzaminami? Najgorszy był pierwszy egzamin, bo nie wiedziałem w ogóle czym jest egzamin na studiach, ale z tego co pamiętam, dostałem 5 - , więc...

zmierzam, to niezbędny jest systematyczny i intensywny wysiłek . W matematyce, jak powiedział Euklides, wielki grecki geometra, nie ma „królewskiej drogi „ .

A jeśli chodzi o jakieś miłostki w czasie studiów - były? Na studiach miałem paczkę swoich kolegów i obracałem się w ich towarzystwie. Ale oczywiście bardziej interesowały mnie dziewczyny niż chłopcy (śmiech). A jak wygląda teraz Pana dzień? Wstaję koło 7:30, wyjeżdżam do Uczelni około 8.30 i jestem tam do godz. 16:00,. Nie rezygnuję jednak z uprawiania matematyki, poświęcam na to kilka godzin dziennie , pracując do późnych godzin nocnych. Na co pożytkuje Pan czas wolny? Nie pamiętam, kiedy ostatni raz go miałem. Czasem w weekendy wyjeżdżam do rodziny. A jakby Pan miał tylko dla siebie dwa miesiące wakacji, co zrobiłby Pan z tym czasem? Wtedy mógłbym skoncentrować się nad pewnymi trudnymi problemami matematycznymi .Jeśli chce się funkcjonować w nauce na międzynarodowym poziomie, do czego

związku z tenisem mogę nawet przytoczyć zabawną historię. Mianowicie, egzaminowałem kiedyś studenta, który był słabo przygotowany. Zapytał mnie, czy nie mógłby popisać się w innej dziedzinie i zaproponował mecz tenisowy. Zmierzyliśmy się więc na korcie przy świadkach. Student trzy sety przegrał po 6 :0 i niestety powtarzał rok. Taka była umowa .

Co poradziłby Pan swoim studentom, żeby nauka łatwiej wchodziła do głowy? Mieć otwarty umysł, własne zdanie i dystans do różnego typu ideologii. Skoro już przy tym jesteśmy. Otwarty umysł kojarzy się z filmem „Piękny umysł”. Czy Pana ulubiony film dotyczy matematyki? Mój ulubiony film to „Życie jest piękne”. Od razu mówię, że z kolei ulubionych książek mam wiele (śmiech). Kiedyś byłem zafascynowany literaturą iberoamerykańską. Zawsze miałem wstręt do szkolnych lektur, czytałem tylko te najkrótsze.

Miał Pan jakieś wpadki na zajęciach? Zdarzyła mi się wpadka pedagogiczna. Zasnąłem na swoich zajęciach, w czasie gdy jeden ze studentów wygłaszał trochę monotonny referat.

Wróćmy na UZ. Jak widzi Pan szanse rozwoju naszej uczelni? Są duże. Chciałbym powiedzieć, że goście, którzy nas odwiedzają są mile zaskoczeni. Trzeba jednak cierpliwości, zwyczajów akademickich nie tworzy się ad hoc.

Wróćmy do czasów Pana studiów. Jakie było wtedy życie akademickie? Bardzo barwne i urozmaicone. Istniało też wiele organizacji studenckich, ale były one sterowane politycznie. A moje poglądy polityczne były sprzeczne z oficjalnymi, więc się w te organizacje nie angażowałem. A przyzna się Pan skoro już jesteśmy przy polityce, czy weźmie Pan udział w referendum?

Fot. Z prywatnych zbiorów profesora

W Pana gabinecie wisi zdjęcie Stefana Banacha. Czy to Pana idol? W pewnym sensie tak .

Czy byciem autorytetem to ciężar czy przyjemność dla Pana? Ale ja absolutnie nie uważam, że jestem autorytetem. Staram się robić to, co do mnie należy i robić to w miarę dobrze. Dziękujemy za rozmowę. Dziękuję. Rozmawiali: Kaja Rostkowska, Paweł Ławrynowicz

w w w . u z e t k a . u z . z g o r a . pl

Jeśli samochód to... Mercedes Maya, przedwojenny. Największa wpadka jako wykładowcy. Pomyliłem przedmioty jako wykładowca. Wziąłem nie tą teczkę. Zorientowałem się, gdy studenci nie rozumieli więcej niż zwykle. Miłość jest jak.. już nie pamiętam. Kobieta jest jak... moja żona. Student jest jak... najważniejsza osoba w mojej firmie. Śmieje się z... wypowiedzi polityków. U siebie lubię... Nie przepadam za sobą. Jeśli alkohol to... Wino czerwone, koniak. Marzę o... Zawodowo - aby wydział WEIiT uzyskał możliwość habilitacji na wszystkich kierunkach, prywatnie– szczęśliwie wytrzymać do emerytury . Pierwsze łzy... Nie pamiętam. Kim chciałbym być.. Liczącym się na świecie uczonym. I tego Panu życzymy!


4

R Ó ¯ N E

WOKÓŁ ŚWIATA BEZ KOBIET ‐ DEFINICJA KOBIECOŚCI ‐

Jeśli założymy, podążając tym samym za dość niesforną myślą Agnieszki Graff, że istota prawdziwej kobiecości ma swe źródło w emocjonalnej sferze każdej kobiety, to rozsądnym byłoby przyznanie jej prawa do tego, by to ona sama, a nie wyręczona przez „ życzliwych innych”, odnosiła się do swojej tożsamości płciowej (i nie tylko) w sposób jej najbardziej odpowiadający. Dlaczego? Chociażby po to, by uniknąć posądzania kobiet o zbytnie i przesadne skupianie się na swoim wyglądzie i przypisywaniem im tej czynności jako tej, na której tylko się znają. A był taki niefortunny moment w historii feminizmu, gdzie czepianie się urody, tzw. „terror piękności” , było motywem przewodnim w myśli feministycznej. Oznaczało to jedno-

znaczne „ odcinanie się ruchu kobiecego od doświadczeń samych kobiet, antagonizowanie, wprowadzanie elementów pogardy i nietolerancji do przestrzeni, w której każda z nas powinna czuć się dobrze”. W którymś momencie feminizm po prostu popełnił błąd. Ktoś mógłby powiedzieć, że prawdziwa kobiecość, to nic innego jak chęć podobania się mężczyznom i wszelkie zabiegi kosmetyczno - pielęgnacyjne, czyli słowem takie tam „ głupstwa”, zmierzające ku temu, jakże szczytnemu, celowi. Doprawdy ciężko jest się zgodzić z tą definicją, zwłaszcza gdy weźmie się pod uwagę fakt istnienia wcześniej wspomnianej sfery emocjonalnej, która jako ta wewnętrzna, jest jednocześnie bardziej wiarygodna i prawdziwa, gdyż zahaczająca o „realia kobiecego doświadczenia.” A jak twierdzi A. Graff „ciuchy, lakiery, szminki, obcasy, dekolty, kremy, pachnidła - wszystkie te <babskie głupstwa> mają w naszym życiu znaczenie. Duże. I nie udawajmy, że przestało tak być w chwili, gdy odkryłyśmy

SERDUSZKO PUKA W RYTMIE CZA -—CZA” feminizm.” Fakt. Dla tych, którzy nigdy jakoś specjalnie nie mieli okazji do pochylenia się dłużej niż dwie minuty nad zagadnieniem kobiecości oraz nad tym, co ją tak w rzeczywistości konstytuuje, chciałabym przytoczyć (bo ja lepiej wyrazić tego nie potrafię) niezwykle trafną, w moim intuicyjnym mniemaniu, definicję Agnieszki Graff. „W tych <głupstwach> chodzi o to, co widzisz, gdy patrzysz w lustro. O konstruowanie własnej cielesności. Dla siebie. A za chwilę dla innych, ale przecież nie tylko dla mężczyzn. Tu chodzi o rozpoznania i wykluczenia. O ciuchy, czyli mundurki, dzięki którym wiemy, kto swój, a kto obcy. O przyjemność patrzenia. Przyjemność, a czasem przykrość bycia oglądaną. I znowu: nie tylko i nawet nie przede wszystkim przez mężczyzn. I nikt mnie nie przekona, że <przedmiot spojrzenia> lub <przedmiot pożądania>, to to samo, co <przedmiot> po prostu, czyli rzecz. Tak być może, na chwilę lub dłużej, zwłaszcza gdy jest się kobietą, ale przecież tak nie jest najczęściej. Częściej jest tak, że pod tym wzrokiem ożywam, silniej odczuwam własne istnienie. Jestem inaczej, bo ona lub on patrzy. Jestem intensywniej, bo i od środka, i od zewnątrz. Świadoma napięcia, niepokoju, oceny.” Bez komentarza... CLAUDIA

Wstajesz. Wita Cię kolejny, cudowny ranek. Wybiła 7:00. Ptaszki śpiewają, a Ty w swojej piżamce w misiaki wygramalasz się w podskokach z wyra. Nieważne czy kładziesz najpierw prawą czy lewą nogą na dywan – i tak i tak tryskasz humorem. Parzysz kawę. Zamiast cukru, używasz soli (i to dwie łyżeczki!). Nowy efekt smakowy nie wywołuje u Ciebie żadnych emocji, więc ze spokojem konsumujesz – ów napój. Wracasz do lustra po raz kolejny, uśmiechając się do siebie anielsko. Wydobywasz przy tym jakiś drżący warkot (zwany głosem) i uszczęśliwiasz swoich współlokatorów piosenkami Shazzy, czy Britney Spears. W łazience myjąc zęby, zupełnie nie zwracasz uwagi na to, że

zwrócić uwagę na fakt, że przecież dawni mistrzowie tworzyli tą muzykę do odgrywania „na żywo”. Nie znano w ich czasach radia, taśm magnetycznych i płyt CD. Delektowano się pięknem muzyki klasycznej w jej czystej formie. Radio czy płyta -

to wszystko nie brzmi tak dobrze jak muzyka z „żywych” instrumentów. Można jej skosztować (a może i się nią zachłysnąć) w filharmonii. Jej atmosfera jak najlepiej sprzyja przeżywaniu piękna muzyki klasycznej. Może warto któryś wieczór poświęcić na odwiedziny Zielonogórskiej Filharmonii. To miejsce i muzyka płynąca ze szlachetnych instrumentów zachwyca, pomaga się zrelaksować i sprzyja odprężeniu. Nie każdy odczuwać będzie ekscytacje podobną do tej opisanej powyżej; jednakże na pewno czas przeznaczony

na wysłuchanie pięknej gry instrumentów nie będzie czasem straconym. Iluż z nas, woli o wiele bardziej koncerty, niż słuchanie płyt; w tym przypadku jest tak samo -„na żywo” muzyka brzmi o wiele piękniej. Okazji, aby się o tym przekonać nie zabraknie. Filharmonia w Zielonej Górze posiada zawsze bogaty repertuar, często też gości muzyków z zagranicy. Postarajmy się więc znaleźć chwilę w naszym pędzącym na najwyższych obrotach życiu na posłuchanie dzieł klasyków. Wbrew temu co się może wydawać wiele z tych dzieł jest bardzo dynamicznych, potrafią one pobudzać do działania. Mogą więc przypaść do gustu nam, ludziom młodym, studentom, żyjącym bardzo aktywnie. Nie brakuje w tej muzyce również momentów spokojniejszych i wolniejszych. Te z kolei pozwolą nam na chwilę odpoczynku i wytchnienia. Z pewnością każdy z nas będzie mógł znaleźć w tej muzyce coś co będzie odpowiadało jego gustowi i oczekiwaniom. Na zakończenie życzyć można jedynie miłej przygody z muzyką dawnych mistrzów. GRZEGORZ MAJKOWSKI

Twoich ulubionych spodni. Z pełną gracją udajesz się w kierunku uczelni, podziwiając po drodze pączki kwiatów i wzdychając po raz 1436 jaki świat jest piękny. Dopadasz swymi łapkami kota i przytulasz go (zapominając, iż nie znosisz tego typy zwierząt ze względu na ich futerko, które powoduje u Ciebie: ostrą wysypkę, katar, kaszel i duszności). Na wykładach też nie tracisz czasu. Malujesz serca, piszesz wiersze, zalotnie trzepoczesz rzęsami. Masz w sobie tyle energii, że jeżeli ktoś podarowałby Ci szufelkę i zmiotkę z radością wysprzątałabyś całą Zieloną Górę. Znajomi nie widzą dla Ciebie żadnej deski ratunku. Dochodzi do tego, że wysyłają Cię do psychiatry by pomógł Ci w zaprzestaniu powtarzania ciągłego imienia płci przeciwnej. Mało tego: Drżą Ci ręce? Masz wypieki na policzkach? Co 23 sekundy masz dreszcze? Nie możesz spać? Nadszedł maj. Studentko – zakochałaś się! Gratuluję. P.S Bez wałków na włosach i różowego szlafroka – opis pasuje również do płci męskiej. ANIA SPANBRUCKER

O, jak wejdziemy do Europy, to...

Magiczne miejsce Wchodzisz do środka, siadasz w wygodnym krześle, muzycy już stroją instrumenty, po chwili wszystko cichnie. Moment i muzyka już płynie, wynurza się ze szlachetnych instrumentów, powoli ogarnia całe ciało, delikatnie wsącza się w umysł, jej przepiękny dźwięk zajmuje każdy twój zmysł, zaczyna pracować twoja wyobraźnia, nieodparcie przed oczami pojawiają się krajobrazy: łąki, lasy, góry, jeziora...wszystkie cuda tego świata. Delikatnie dźwięczy każda nuta, wyławiasz drżenie każdej struny, każdego instrumentu, nie musisz patrzeć - ty wiesz, że to klawesyn, kontrabas, altówka, skrzypce...Ty już nie słuchasz muzyki, ty ją czujesz całym sobą. W momencie, gdy muzycy przestają grać wyrywasz się ze stanu ekscytacji, żal ci że już się skończyło, czujesz niedosyt, chciałbyś jeszcze. No tak... skończyła się piękna muzyka i bajkowy świat stworzony przy jej pomocy. Takie przeżycia mogą towarzyszyć słuchaniu muzyki klasycznej, jednak jeżeli nie odczuwamy jej w ten sposób, nie świadczy to bynajmniej o tym, że nie potrafimy się nią cieszyć. Może w ogóle jej nie lubimy, nie trafia ona do nas, „ nie rusza” w żaden sposób albo po prostu nudzi jak wiele innych rzeczy. Może warto jednak

zamiast pasty Colgate, wycisnęłaś na szczoteczkę mazidło pt. Formit – do czyszczenia mebli, (ale co tam... być może trzonowe będą bardziej lśniące). Bierzesz notatki (swojego starszego kumpla z innego wydziału) i już chcesz lecieć na zajęcia. W ostatniej chwili przypominasz sobie żeby zdjąć wałki z głowy i przebrać różowy szlafrok na coś w czym nie będziesz się odróżniać od innych żaków (nie przejmuj się skarpetkami – jedna czerwona, druga zielona w grochy – nikt nie zwróci na to uwagi). Wychodzisz na świeże powietrze. Przyjaźnie nastawiona do otoczenia, każdej napotkanej osobie mówisz „dzień dobry”. Nie pomijasz nawet sąsiadki, która miesiąc temu nasłała na Ciebie policję, ponieważ zorganizowałaś huczną imprezę. Kłaniasz się również Kowalskiemu, choć jeszcze 5 dni temu miałaś ochotę go udusić, tylko dlatego, że jego pies obgryzł nogawkę

Stojąc na czerwonym świetle, przed przejściem dla pieszych, przysłuchiwałem się przez chwil parę, rozmowie dwóch mężczyzn w średnim wieku. Dyskutowali na wszechobecny, do granic wytrzymałości, temat dotyczący Unii Europejskiej. Szczerze mówiąc, mnie osobiście przejadły się tego typu dyskusje i staram się ich unikać jak ognia, ale jednak o rozmowie przy „zebrze” słów kilka. Otóż, niższy mężczyzna o twarzy z kilkudniowym zarostem, namiętnie gestykulując, starał się przekonać wyższego kolegę, co do konieczności przystąpienia Polski do Unii. Wywód mężczyzny zaczynał się słowami: „O, jak wejdziemy do Unii Europejskiej, to...”, a dalej, można było delektować się łaskami, które dadzą nam niebiosa (takie tam, w stylu kampanii a `la Wołoszański). Pomyślałem sobie, zerkając na człowieka obok mnie, że tak, zapewne musi wyglądać statystyczny euroentuzjasta, w polskim wydaniu. Mężczyzna mówił tak, jak gdyby po naszym przystąpieniu do Unii miały otworzyć się natychmiast bramy raju. (Jest kampania, są efekty.) W dodatku, sprawiał wrażenie osoby przekonanej o tym w stu procentach.

w w w . u z e t k a . u z . z g o r a . pl

Ładnie mówił... Jednak jego wyższy towarzysz, zaciągnął się papierosem, wzruszył ramionami i wykonując przedziwny gest akceptująconegujący, wskazał na zielone światło. Tak wygląda pewnie statystyczny niezdecydowany. Czy ten pierwszy przypadkiem nie liczył na zbyt wiele? Ruszyliśmy. Zielone światło pali się dla nas bardzo jasno. Teraz zależy już wyłącznie od nas, którą z dwóch dróg wybierzemy na referendalnym skrzyżowaniu. Do Unii, czy...? No właśnie. Dokąd? Jak na razie wszyscy jesteśmy pod ciągłym wpływem kampanii, propagującej wstąpienie naszego kraju do Wspólnoty. Eee... czasem krzywimy się na widok billboardów, akcji i festynów proeuropejskich. Mamy tego dość, ale z drugiej strony jednak, myślimy: „coś” w tej Unii jest. Marzymy o nowej, lepszej rzeczywistości i pewnie to normalny odruch. Najgorsze jest jednak to, że jesteśmy bombardowani barwnymi obrazkami kampanii, które stwarzają złudną nadzieją na to, że tuż po czerwcowym referendum nasza, polska rzeczywistość zamieni się w rzeczywistość unijną. Czego przykładem, jest pan sprzed przejścia. Europejscy jesteśmy od wieków i to jest pewne. Do Europy wchodzić nie musimy, ale do Unii wejść by się przydało. Żyjemy w kraju, w jakim przyszło nam żyć. Jednym nie jest aż tak źle, drugim natomiast doskwiera bezrobocie, bieda i

nierówność społeczna. Ci zdesperowani, dotąd zawiedzeni, zaczynają upatrywać w Unii Europejskiej poprawy ogólnej sytuacji. Znaczna część społeczeństwa wierzy kampanii i jest bardzo mocno przekonana, że po wejściu do Unii, wszystko zmieni się natychmiastowo, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Ciekawe co będzie jeśli ci ludzie zauważą, że jednak tak się nie stanie? Wejście do Unii to rzeczywiście nasza wielka szansa. Ale czy jest to historyczna decyzja, czy raczej konieczność w obecnym stanie Rzeczpospolitej? Jestem bardziej za tą drugą wersją, bo zanim o tym napiszą w podręcznikach do historii, to poniektórzy w tym kraju poumierają z głodu. Wejściem do Unii Europejskiej, pogłębimy proces globalizacji, zintegrujemy się międzynarodowo... Pytanie jednak, kiedy my, tutaj na samym dole, będziemy mogli dostrzec wyniki naszego głosowania „na tak” i międzynarodowej polityki tam, na górze? Pewnie za kilkanaście lat, a nie w lipcu, czy sierpniu tego roku. Przypuszczam, że pan z przejścia dla pieszych zasmuci się tempem zmian, które przyniesie akcesja. Mówią, że przyszłe pokolenia nam podziękują. Miejmy nadzieję, że my też będziemy mogli samym sobie podziękować za podjętą decyzję. Wytrwale czekajmy na zmiany, bo jak na razie w Polsce zmieniają się rządy i pory roku. Zagłosujmy i poczekajmy na te piękne czasy, obiecywane w kampanii. Może nadejdą szybciej niż by się wydawało, ot tak, hop-siup. Oby. JAN WALCZAK


L I S T Y

D O

5

R E D A K C J I

„Inni występują ciemno – my mamy kontakt z publiką!” czyli

wana. Przesłania natomiast należy szukać pomiędzy zdaniami. A czy są powiązane z naszym życiem? Często tak...

B.K.: Czy któraś z płyt będzie dostępna w sprzedaży? L.Sz.: Na razie niestety nie, do tego potrzebny jest sponsor... a z tym jest kiepsko. B.K.: Na pewno większość z Was ma kobiety swego życia, czy są one o Was zazdrosne?

Fot. z prywatnych zbiorów zespołu

małe zgrzyty, ale tak jest chyba wszędzie, każdy jest przecież tylko człowiekiem. B.K.: Czy góruje nad Wami jakiś BOSS? Osoba czuwająca nad wszystkim, która Wami kieruje? L.Sz.: Niewątpliwie Rafał Marchewka. Zanim dostał się na studia, wiedział już, że chce założyć tu kapelę. Można go

Słubice Miejski Ośrodek Kultury „Smok”

w w w . u z e t k a . u z . z g o r a . pl

Fot. z prywatnych zbiorów zespołu

nazwać boss’em, ale od „czarnej roboty”, tzn. załatwiania koncertów etc. jest Zbyszko Jatczak. B.K.: Jak określilibyście rodzaj tworzonej przez Was muzyki? L.Sz.: Ha, z tym były odwieczne problemy! Ale w konsekwencji doszliśmy do porozumienia. Nasza kapela grywa rock’a połączonego z pop’em z domieszką blues’a. Każdy z nas na co dzień słucha czegoś innego i stąd taka różnorodność. Wszyscy bowiem chcą dodać coś od siebie. Ujmując rzecz, należałoby powiedzieć, że gramy ogólnie pojętą muzykę popową, dla szerokich mas, szerokiej rzeszy odbiorców, aczkolwiek przemyślaną... Wychodzi na to, że słuchają nas różni ludzie. B.K.: Mówicie, że jest to ogólnie pojęta muzyka popowa, ale czy można byłoby powiedzieć, że występują w niej również elementy jazzu - skoro jeden z Was gra na harmonijce ustnej – improwizacja czy przemyślane i dopięte na ostatni guzik? L.Sz.: Szczerze mówiąc jest to jak najbardziej improwizacja, ale wyłącznie na koncertach. Co innego gdy chodzi o nagranie... B.K.: Kto pisze teksty i o czym one są, czyżby związane z Waszym życiem osobistym? L.Sz.: Teksty piszą dwie osoby: Rafał Marchewka i Zbyszko Jatczak. Teksty Zbyszka są niewątpliwie przemyślane, trzymają się kupy. Rafał pisze bardziej żartobliwie, często z groteską, głębia jednak pozostaje zacho-

Na przeglądach jest trema, ale bardzo krótko. najbliźsi znajomi, jakieś 15 osób. Ogólnie na publikę nie możemy narzekać, jest zawsze i to dosyć spora. B.K.: Czy istnieje zatem tzw. fanka Loży? L.Sz.: Hmm... Fanki są. Ich grono ciągle się powiększa. Przeważnie jest tak, że jak ktoś nas usłyszy i raz mu się spodobamy to później przychodzi na następne koncerty, często przy-

L.Sz.: Moja kobieta raczej nie (Zbyszko Jatczak). Podczas koncertów w Zielonej Górze jest zawsze obecna, a czy jest zazdrosna o mnie jak wyjeżdżam? Nie wiem - chyba też nie - ale to pytanie raczej do niej! Może kiedyś jak będziemy bardziej sławni... to kto wie!?! B.K.: Jak zareklamowalibyście swoją kapelę osobom, które są

Fot. z prywatnych zbiorów zespołu

naszych piosenek jest z podtekstami i stąd nazwa. B.K.: Zatem poza pracą jesteście również przyjaciółmi? L.Sz.: Tak, mieszkamy nawet razem, no prawie, ponieważ Ł. Kozłowski zadomowił się w akademiku. Jesteśmy przyjaciółmi, moglibyśmy powiedzieć, że serdecznymi. Ogólnie jest fajnie, czasem tylko zdarzają nam się

Nasza muzyka trafia do szerokich mas. jest to z Muppet Show? L.Sz.: Nie wiemy czy dumnie, ale można powiedzieć, że związek z Muppet’ami jakiś jest. Nazwano nas tak na studiach. Nasi znajomi obserwując jak zachowujemy się na zajęciach i poza nimi, stwierdzili jednomyślnie, że oprócz tego, iż jesteśmy zgraną bandą, to lubimy sobie poszydzić. Zresztą wiele z

B.K.: A muzyka? L.Sz: Muzykę komponuje Rafał. Przychodzi z jakimś gotowym szkieletem, każdy z nas dodaje do tego swoje pięć groszy. B.K.: Najpierw powstaje tekst a później muzyka czy jest odwrotnie? L.Sz.: Jest różnie, ale przeważnie pierwsza jest muzyka. Powstaje jakiś bodziec, rytm. Nie jest jednak tak, że tekst pisze się pod muzykę. Większość zapisów jest starsza, napisana dużo wcześniej, skoro tylko podpasuje do nich muzyka to oczywiście się je wykorzystuje. B.K.: Gracie tylko swoje utwory? L.Sz.: Koncerty w pubach nie obejdą się bez coverów! Nie sztuka grać swoją muzykę przez dwie godziny. Publiczność jeszcze nas nie znająca może przecież stwierdzić, że fajnie gramy, ale chcieliby posłuchać też czegoś co już znają. Gramy zatem: Dżem, Tadka Nalepę, The Dors, Garego Moore’a, Combi i innych. B.K.: Gdzie najczęściej grywacie? L.Sz.: Zielona Góra: puby np. Stary Browar, Zbrojownia, Kotłownia, Latarnik. Poza Zieloną Górą: Gorzów, Pszczew, Słubice, Międzyrzecz, okolice Poznania. B.K.: Jeżeli jedziecie poza Zieloną Górę, to jak najczęściej wygląda Wasz transport? L.Sz.: Mamy takiego „ ogórka” – busa! Zabieramy się wszyscy i sprzęt. Warunki są (szczególnie z tyłu) raczej spartańskie, ale transport jest. Jeżeli gramy na większych koncertach to całe nagłośnienie ma organizator – wtedy jest trochę luźniej B.K.: Skąd bierzecie na to wszystko pieniądze? Czy uczelnia pomaga Wam jakoś finansowo, czy osobiście macie podpisane umowy z określonymi pubami etc.? L.Sz.: Niestety jesteśmy finansowo zdani tylko na siebie, nie mamy wsparcia finansowego ze strony instytutu ani władz uczelnianych, mamy za to „wsparcie psychiczne” wykładowców... Często bywa tak, że nie przychodzimy na jakieś zajęcia, lub nie jesteśmy przygotowani, bo wcześniej graliśmy – z tego powodu nie robi się nam raczej problemów. Finansowo – szczęście w nieszczęściu, bo nie ma chyba nieszczęścia w szczęściu, każdy z nas coś posiada, a większość „Marchewki” (Rafał i Paweł – przyp. autorki). B.K.: Przed jakimi znanymi zespołami graliście jako support? L.Sz.: Chociażby T. Love, Big Cyc i paroma innymi. Jako support graliśmy nie tylko w

Zielonej Górze, ale np. w Pszczewie. B.K.: Jak przedstawia się sprawa publiki? A może gracie typowo „do kotleta”? L.Sz.: Nie ukrywajmy, że w Zielonej Górze zna nas sporo osób. Zawsze przychodzą nasi

Fot. z prywatnych zbiorów zespołu

„Loża szyderców” w komplecie

Fot. z prywatnych zbiorów zespołu

„Mam marzenia jak każdy chyba człowiek i jak każdy chcę spełnić je, lecz...” - to pierwsze wersety jednego z wielu utworów. Kogo? Są utalentowanymi, młodymi ludźmi... studentami Uniwersytetu Zielonogórskiego i grają! Jak? Gdzie? Kiedy? Zobaczcie sami, a zapewne i Wy ich polubicie. Przedstawiam Wam Lożę Szyderców... Beata Karpuk: Jaka jest geneza Waszego zespołu? Loża Szyderców: Wszystko zaczęło się dwa lata temu w lutym, zgraliśmy się na studiach. B.K.: Zatem wszyscy jesteście studentami? L.Sz.: Tak, wszyscy studiujemy na wychowaniu muzycznym. 5 osób na 4 roku, jedna pierwszy. B.K.: Czy moglibyście się przedstawić? L.Sz.: Paweł Marchewka: gitara basowa, Rafał Marchewka: gitara solowa, śpiew, Łukasz Kozłowski: gitara akustyczna, śpiew, Łukasz Łukaszka: instrumenty klawiszowe, Marcin Leńczuk: perkusja, Zbyszko Jatczak: saksofon, harmonijka ustna. B.K.: Skąd nazwa kapeli? Loża Szyderców to brzmi niesamowicie dumnie! A może powiązane

LOŻA SZYDERCÓW  

Gramy w rozmaitych miejscach. prowadzając swoich znajomych. B.K.: Czy wydaliście już jakiś krążek? Jaki miał tytuł? L.Sz.: Płyta ma tytuł „ Na roboczo”. Jest to krążek bardziej dla nas, żeby zobaczyć jak to wygląda i żeby mieć coś na stałe. Nagrywaliśmy go w krótkim czasie w studiu kolegi. Przydaje się to przede wszystkim na przeglądach gdzie trzeba wcześniej przedstawić część swego dorobku. Obecnie jesteśmy w trakcie pracy nad utworami do naszego nowego krążka, który będzie niestety tylko singlem. Tytułu jeszcze nie ustaliliśmy, może będzie to „Na roboczo II”? Jeszcze nie wiemy.

Waszymi potencjalnymi fanami/ fankami? L.Sz.: Każda nieobecność tych osób na naszych koncertach będzie dla nich stratą. Bowiem każdy koncert jest inny, nie ma dwóch identycznych. Jeżeli ktoś jeszcze nie jest naszym fanem, to wszystko przed nim – serdecznie zapraszamy na koncerty! B.K.: Dziękuję za rozmowę. Życzę dalszych sukcesów oraz zapełnionych po brzegi sal z publiką.


6

R Ó ¯ N E

I po PaCE

Wasze opinie: Referendum? Zapytaliśmy przypadkowe osoby o to czy wezmą udział w referendum oraz jak zagłosują. Poprosiliśmy także o krótkie uzasadnienie decyzji. Oto co powiedzieli:

Zbigniew,

pracownik Wydziału Elektrotechniki Informatyki i Telekomunikacji Weźmie Pan udział w referendum? Oczywiście, że tak. Dlaczego to oczywiste? Uważam, że bez wstąpienia do Unii raczej nie możemy liczyć na zaistnienie nowych technologii na rynku polskim. Nie możemy być ciągle z tyłu pod tym względem. Wstąpienie rozwija szersze możliwości pracy i rozwoju nauki dla młodych ludzi.

Małgosia, II rok, informatyka Pójdziesz zagłosować w referendum? Tak i będę brała udział w komisji. To jest ważna decyzja dla Polski. Jak zagłosujesz? Nie jestem jeszcze do końca przekonana. Jedno jest pewne: dla młodych ludzi wstąpienie do UE byłoby dobrym posunięciem, bo otworzą się granice i będziemy mogli pracować w krajach Europy.

XIX Przegląd Kabaretów PaKA 2003 przeszedł do historii. Na te pięć dni „ Rotunda” zamieniła się w centrum polskiej sceny kabaretowej, co szczególnie widoczne było przy wejściu, szturmowanym przez wielu chętnych w różnym wieku. Jednak tegoroczna PaKA nie była szczęśliwa dla zielonogórskich kabaretów. Najpierw z Wieczoru Ostatniej Szansy nie wyszedł kabaret „E. K” (dziś po zmianie nazwy „ MADE IN CHINA”), później w konkursie głównym nie powiodło się grupie scenicznej „A czemu nie”.

Tomek, na III roku i „życie na dwudziestym drugim” Będziesz głosował? Tak. Dlaczego? To jest mój przywilej. Zaznaczysz tak czy nie? Nie. Dlaczego? Nie podoba mi się idea integracji gospodarczej, ponieważ to sprowadzi nasz kraj w jeszcze większą nędzę. Ludzie, którym nie brak niczego dalej będą żyli dobrze i może nawet lepiej. Ale klasa robotnicza i ludzie biedni wpadną w jeszcze większą nędzę.

Magda, V rok Czy pójdziesz zagłosować? Nie mieszkam tutaj, więc muszę zdobyć pozwolenie na głosowanie i jak się uda, to będę głosować na pewno. Jak zagłosujesz? Tak. Dlaczego? Polska nie ma innej alternatywy. Zostanie sama, więc to jest jedyne rozwiązanie. Myślę, że naszym dzieciom będzie o wiele lepiej w Unii.

czyli subiektywne spojrzenie na wydarzenia w "Rotundzie”

Wojtek, IV rok, budownictwo Będziesz głosował? Tak. Dlaczego? Bo ważą się losy Polski. Jak zagłosujesz? Na tak. Tak właśnie jest dobrze. Najlepiej.

Sławomir, pracownik Wydziału Elektrotechniki Informatyki i Telekomunikacji Będzie Pan głosował w referendum? Tak. Dlaczego? Bo to jest jedyne sensowne wyjście. Jaka będzie Pana odpowiedź? Tak, ponieważ nie widzę przyszłości nauki bez wstąpienia do Unii Europejskiej. Już od dłuższego czasu realizujmy wspólne projekty. Teraz trzeba to tylko przypieczętować. Przygotowali: Kaja Rostkowska Paweł Ławrynowicz

XIX PaKA rozpoczęła się Wieczorem Ostatnie Szansy. Jest to inicjatywa umożliwiająca występ w konkursie głównym kabaretom, którym nie powiodło się na eliminacjach. Krakowska publiczność spośród sześciu wytypowanych przez jury kabaretów wybrała „ Łowców. B” z Cieszyna. Debiutująca na PaCE szóstka studentów Uniwersytetu Śląskiego wniosła świeży powiew do grona bardziej doświadczonych grup po fachu. Byli na tyle oryginalni, aby przyznać im I nagrodę. I tu jak najbardziej można zgodzić się z werdyktem jury pod przewodnictwem Stanisława Tyma. Jednak nie obyło się bez wpadki. A za największą uznać należy pojawienie się w głównym konkursie kabaretu „ Aksjomat” z Warszawy. Najlepszym oddaniem tego, co działo się wówczas na scenie byłoby przytoczenie rozlegających się gwizdów, ale z prostej przyczyny jest to niemożliwe. Dlatego w tym momencie zdam się na Waszą wyobraźnię. Ten występ z całą odpowiedzialnością mogę nazwać totalną klapą. P o krótkim obniżeniu poziomu konkursu na scenę wkroczyła „

Neo – Nówka”. Program wrocławskiej czwórki szczególnie spodobał się młodszej części widowni, zwłaszcza studenckiej. Tematy ich skeczy, poczynając od uprzejmości pań w dziekanacie, przez ekscentrycznych profesorów, na głodzie tytoniowym kończąc, doceniło również jury, przyznając im II nagrodę. Jednak gwoździem całego programu był specyficzny rekwizyt. „ Martwe zwierzątko”, tudzież damski kołnierz co rusz potrząsany, wzbudzał „żywy” zachwyt publiczności. Nie można wszakże pominąć zwycięzców, bo właściwie do nich należała cała PaKA. Kabaret „Ani Mru Mru” z Lublina świętował jeszcze w dniu konkursu, gdyż nieoficjalne wyniki znane były jeszcze przed północą. Wystrzeliły korki od szampanów, a wygranym odśpiewano tradycyj-

Oto tekst nadesłany przez jednego z naszych czytelników. Oto ramówka telewizyjna nowo otwartego kanału telewizyjnego Dla alkoholików BOLSAT. 06:30 - Gdzie jestem, kim jestem - teleturniej z nagrodami 08:30 - Piwko czy winko - program poranny 09:00 - Wiadomości 09:30 - Alkobiznes - program integracji polsko-czeskiej 10:00 - Dębowe Przedszkole - program dla początkujących 11:00 - The Smirnoffs - telenowela rosyjska 12:00 - Haftowanie na ekranie - reality show 12:30 - Soplicowo 2002 - Relacja z festiwalu piosenki Polskiej 13:00 - Sport - MŚ : Sztafeta 4x100 15:00 - Kielonopolscy (odc. 0.75) - telenowela Polska 14:20 - Teatr Bolstatu : Shakesbeer : To drink or not to drink. 15:30 - Łowienie na żywca - program dla samotnych kobiet 16:00 - 1410 - Program historyczny 17:00 - Po kielonie - rozmowy polityczne 17:30 - Liga Angielska - Guiness vs. Kilkeny 18:45 - Zwierzyniec - Złoty Bażant - film słowacki 19:00 - Wieczorynka - Przygody Jasia Wędrowniczka (The Adventures of Johny Walker) - film animowany prod. angielskiej 19:30 - Zagrożenia XXIw. - Esperal 20:00 - SUPERKINO : Indiana Jones i poszukiwacze zaginionej Warki film fab. USA 21:30 - Rozmowy w rynsztoku - talk show 22:00 - 40% - lista,lista,lista przebojów 22:30 - Z gwinta - Magazyn reporterów Bolsatu 23:30 - Decyzja należy do ciebie - odc. pt: 0,7 czy połówka 00:00 - Kino Mocne : Odwyk - Pogromca wyzwolonych - horror USA 02:00 - Gość Bolsatu : The Beertels 02:30 - Na planie : Absolwent 03:00 - Jak przerobić Pana Tadeusza - program edukacyjny 03:30 - Wycieczki Bolsatu : TATRA 04:15 - X-Flaszki - program nocny

w w w . u z e t k a . u z . z g o r a . pl

ne „Sto lat...”. Oprócz Grand Prix zdobyli także nagrodę publiczności. Serca widzów podbili doskonale zagranym i przygotowanym programem („72 śmieszne skecze”), w którym znalazły się m.in. parodia programu telewizyjnego „Nie do wiary” czy dostosowana do własnych potrzeb znana piosenka „Arki Noego”. Laureaci konkursu z ogromnym przekonaniem twierdzili, iż „...taki mały, taki duży może śmiesznym być....” I jeśli chodzi o nich mieli świętą rację. Zdobywcy III

nagrody na co dzień współpracują z chórem Polskiego Radia i Filharmonią Krakowską. Znani są z nietypowego wykonywania standardów muzyki klasycznej i rozrywkowej w przedziwny sposób, co zresztą zaprezentowali na tegorocznej PaCE. Jednak najciekawsza była nowa aranżacja „Summertime” Janis Joplin. Ze wszystkich czterech wersji, po angielsku, francusku, niemiecku i polsku, najciekawsza była ta ostatnia. Styl disco polo był strzałem w dziesiątkę. Ekscentrycznym, a nawet jak na PaKĘ kontrowersyjnym wydarzeniem był występ kabaretu „ Mumio”. Na imprezie towarzyszącej konkursowi pojawiły takie znane nam postacie (według terminologii samych wykonawców „rodzynki”) jak Władysław Sikora czy Grzegorz Halama. Oryginał ich programu polegał na tym, aby nie zejść ze sceny, dopóki sali nie opuści widownia. I to im się udało, tyle, że najpierw odpiłowali kawałek krzesła, a później w ich stronę poleciały butelki po piwie. W porównaniu z nimi zielonogórskie kabarety były zupełnie „grzeczne”. Tyle, że z Krakowa przyjechały bez żadnej nagrody. Mimo to trzeba ich pochwalić za dobry i profesjonalnie zagrany program Jednak my, czyli „ UZetka”, nie tracimy nadziei i wierzymy w sukces na XX PaCE. BOŻENA PYRDOŁ

Ręczni po sezonie

—– SPORT

Szczypiorniści drugoligowego AZS-u Hemetu mają już za sobą wyczerpujący sezon. Sezon, w którym nie brakowało wzlotów i upadków. Od początku rozgrywek trener akademików musiał borykać się z kontuzjami zawodników – to nie pozwalało na optymalne zestawienie drużyny w pierwszych spotkaniach. W związku z tym grze AZS-u brakowało szerszego konceptu, przewodniej myśli – brak tych elementów powodował rozmycie i miałkość akcji zielonogórzan. Po 5 ligowych konfrontacjach coraz głośniej mówiło się o heroicznej walce o utrzymanie w gronie drugoligowców – spadek do niższej klasy rozgrywkowej w praktyce oznaczałby koniec piłki ręcznej w Zielonej Górze. Ten dramatyczny scenariusz przestał być aktualny po powrocie do drużyny rutynowanego rozgrywającego Marka Kolasy. „Brakowało nam zawodnika, który spiąłby klamrą wszystkie ogniwa w zespole” – słowa opiekuna akademików unaoczniają jak istotnym punktem stał się Kolasa. Wprowadził spokój w akcjach; zwalniał tempo gry, gdy zaszła taka konieczność ; przyśpieszał piłki widząc kryzys u rywali. Osoba nowego- starego rozgrywającego podziałała kojąco na wszystkich szczypiornistów AZS-u. Coraz wyraźniej zaznaczał się na parkietach młody Bogumił Buchwald, który bez

kompleksów atakował bramkę przeciwników – najczęściej z powodzeniem. Rutyna Kolasy i skuteczność Buchwalda nie uchroniły jednak zielonogórzan w pierwszej rundzie od większej liczby porażek niż zwycięstw. Przed rewanżowymi kolejkami AZS Hemet trenował na własnych obiektach – i to było dobre posunięcie ze strony trenera Marka Książkiewicza. Rezygnacja ze zgrupowania paradoksalnie dodatnio wpłynęła na formę zielonogórzan – drugą rundę rozpoczęli od wygranej nad liderem Tęczą Kościan i podziałem punktów w „ świętej wojnie” z AZS-em Gorzów. Akademicy chwilową niemoc w spotkaniu z Łącznościowcem Szczecin zrekompensowali sobie na następnych rywalach. Mając już zapewnioną piątą lokatę w tabeli Hemet dwa ostatnie pojedynki zagrał bez przekonania i zaangażowania. Koniec rozgrywek to nowe problemy dla drużyny AZS-u. Już w trakcie drugoligowych zmagań pojawiły się głosy o rozwiązaniu sekcji piłki ręcznej – i nie były to tylko i wyłącznie plotki. Twarde stanowisko szkoleniowców klubu o utrzymaniu drużyny pozwala wierzyć, że w kolejnym sezonie zobaczymy zielonogórskich szczypiornistów na ligowych parkietach. Filip Czyszanowski


7

A R T Y K U £ Y

Wszyscy mamy krew na rękach

debaty były tylko wynikiem dziennikarskiego „polowania z nagonką”? Być może sprawa została wykreowana przez media na własny użytek. Wojna w Iraku byłaby wtedy po prostu pożywką dla wygłodniałych sępów. Mam nadzieję, że jednak nie wszystko podlega prawom rynku i jest jeszcze miejsce dla rzetelnej informacji. Ale nawet, jeśli natłok informacji o amerykańskiej operacji zbrojnej nie był tylko wynikiem chęci zarobku, to pośrednio wszyscy wykorzystaliśmy wojnę do własnych celów. Bo przecież media, a przez to także ludność krajów europejskich i amerykańskich (i nie ma tutaj żadnego znacze-

STUDENCKA PRACA – Ciąg dalszy ze str. 1. B yło wsp anial e. Wspólnie zwiedzaliśmy wiele miejsc, a mnie traktowali jak drugie, własne dziecko. Podszkoliłam język niemiecki, poznałam wielu interesujących ludzi i zarobiłam pieniądze, które przeznaczyłam na wakacje z moimi znajomymi. Praca poza granicą naszego kraju przynosi same plusy – polecam.”

STUDENT = DOBRA FORMA MARTA (roznosicielka ulotek) „Ciężko było mi znaleźć jakąkolwiek pracę, by nie kolidowała z zajęciami na uczelni (studiuję dziennie). Udało się. Pracuję – roznosząc ulotki. Fakt, faktem jest to mączce, ponieważ najczęściej chodzę po blokowiskach, więc po kilku dniach odczuwam efekty w postaci zakwasów. Ale co mam zrobić? Przysłowiowe grosze zawsze się przydadzą, zwłaszcza, że jestem maniaczką kupowania książek.

STUDENT = INTELIGENCJA ANIA (korepetytorka) „Od

dwóch

lat

udzielam korepetycji z języka angielskiego. To niezły dochód, dzięki któremu zawsze mogę wyposażyć się w dobre kosmetyki i modne ciuchy. Pomaganie w lekcjach daje mi ogromną satysfakcję, zwłaszcza, że efekty są zadawalające. Poza tym, na bieżąco jestem z tym językiem obcym, zatem sama utrwalam słownictwo. STUDENT = WSZYSTKO PRZEMYŚLANE

TOMEK (pracownik supermarketu) „Pracuje na terenie supermarketu w Zielonej Górze. Pomagam rozwozić towar, później go rokładam na półkach. Czasem przychodzą takie dni, że najchętniej rzuciłbym to zajęcie, ale perspektywa otrzymania wynagrodzenia, (choć nie są to duże zarobki) nie pozwala mi na to. Poza tym dzięki temu raz na jakiś czas nie muszę odmawiać sobie pójścia do kina, czy do knajpy na piwo. STUDENT – KU CHWALE INNYCH

tym mogę je swobodnie dopasować do grafiku zajęć na uczelni. To, co tu zarabiam przeznaczam na „studenckie życie” np. imprezy, a kieszonkowe z domu na opłacenie miejsca zamieszkania i posiłków.

BAR – TO NIE TYLKO MIEJSCE IMPREZ LUCYNA I AGATA (bar) „W barze pracujemy od około pół roku. Pieniądze przeznaczamy na życie. Jesteśmy studentkami dziennymi, a pozytywne jest to, że same możemy z resztą barmanów ustalać grafik, by pogodzić to z zajęciami. Z zarobków jesteśmy zadowolone, a jeszcze bardziej z napiwków, na które możemy szczególnie liczyć w weekendy. Nasz czas pracy jest „ nieregularny”, ponieważ zdarza się, że ostatni klient opuszcza lokal o godzinie 1:00, a innego dnia po 5:00.

KOMPUTER = PIENIĄDZE

PIOTR (obsługa ksero)

MATEUSZ (komputerowe przepisywanie prac)

„Jestem zadowolony ze swojej pracy. Nie jest to meczące zajęcie, a poza

„Mój sposób na pracę? Nie jest zbyt skompliko-

nia czy ich rządy były za, czy przeciw wysłaniu wojsk do Iraku) zarabiała za tej wojnie. Jesteśmy niejako systemem naczyń połączonych i nie możemy się od tego wyzwolić. Nikt nie może powiedzieć, że swoją postawą od początku do końca był na NIE. Wszyscy zarabiamy na tej wojnie. Daliśmy się wciągnąć w system manipulacji. Koszt operacji wojskowej w Iraku to nie tylko zmiany polityczne i wydatki pieniężne. To także informacja. Gorąca informacja nadana w dobrym czasie antenowym to łakomy kąsek dla reklamodawcy. W końcu kilkumilionowa

oglądalność warta jest większych pieniędzy. Ale też bardziej się opłaca je wydać. Analogicznie w prasie dobra informacja, ciekawy wywiad, czy burzliwa debata to nie tylko sposób na przyciągnięcie czytelnika. Im więcej informacji, im ciekawsze zdjęcie – tym większy nakład, efektywniejsza sprzedaż i lepsza cena reklam. Zapotrzebowanie na informację, pragnienie, by wiedzieć jak najwięcej na dany temat w ten oto niespodziewany sposób stało się przystąpieniem do wojny. Bo wojna to po prostu świetny interes dla wszystkich, poza Irakijczykami. Nie twierdzę oczywiście, że Husajn to odpowiedni człowiek by czymkolwiek rządzić, ale naiwny jest ten, kto uważa, że obalenie go to dobry

uczynek - dokonany przez prezydenta Bush’a i jego sojuszników - dla biednych uciśnionych. Sami Irakijczycy dali temu wyraz, z jednej strony dziękując za wyzwolenie, a z drugiej rozkradając własne dobra narodowe. Nie zrozumiemy świata Islamu nigdy, jeśli będziemy spoglądać nań własną, europejską miarą. Irak znajduje się w stanie rozkładu. Zapewne system polityczny w tym kraju zmieni się, kto wie, może nawet amerykańskie „wprowadzanie demokracji” się powiedzie. Ale nikt nie jest w stanie całkowicie odciąć się od tej wojny, nikt nie jest jej przeciwny, nikt nie jest czysty. My, studenci też mamy krew na rękach. ILONA PAWŁOWSKA

www.gazeta.pl

Temat „Irak” praktycznie nie istnieje. Czy nikogo to już nie obchodzi? Czyżby niedawne

www.gazeta.pl

I pomimo iż Husajna wcale nie ujęto, międzynarodowy terroryzm nie doznał śmiertelnego ciosu w samo serce, a w Iraku ludziom wcale nie żyje się lepiej. Zostali wyzwoleni od miejscowego dyktatora, aby patrzeć jak obcy żołnierze maszerują ulicami. Z zapamiętaniem niszczyli pomniki byłego wodza, aby wejść w okres wewnętrznych konfliktów i walki o władzę. Czy demokratyczną? Nie oszukujmy się! Nie można wkraczać ze swoim wojskiem na teren innego kraju i mówić ludziom o zupełnie odmiennej tradycji, mentalności i kulturze „no to od dzisiaj będziecie mieli demokrację”. Dyskusja ucichła.

www.gazeta.pl

Ciąg dalszy ze strony 1.

NIE BYLE JAKA wany. Przepisuję na komputerze wszelkie prace: licencjackie, magisterskie, czasem jakieś formularze czy stosy notatek studenckich. Nieźle zarabiam, ponieważ za jedną stronę z wydrukiem pobieram opłatę w kwocie: 1.80 zł - ostatnio dużo mam prac magisterskich. Siedzę po nocach, bolą mnie palce – za to z przyjemnością trwonię mój zarobek np. na CD czy ciuchy.

Jest jeszcze masa innych płatnych zajęć, których się podejmują: rozwożą pizzę, handlują kosmetykami, biżuterią czy odzieżą. Na wakacje wyjeżdżają by zbierać owoce, pomagają starszym osobom w pracach domowych, zbierają makulaturę czy butelki, by później oddać do skupu, pracują jako hostessy przy bankietach lub stoją na promocjach organizowanych przez agencje reklamowe.

Zauważmy, że studenci niechętnie chcą pochwalić się kwotą jaką zarabiają. Ale jedno jest pewne – są zadowoleni.

Masz ochotę zacząć coś robić, ale nie wiesz jak? Zacznij od skontaktowania się z Biurem Karier!

Wszystkim studentom naszego uniwersytetu przypominamy o działalności Biura Karier, mieszczącego się na campusie B. Tam możecie zapoznać się z wieloma, ciekawymi ofertami – przykładowe z dnia 9.05:

„Jeżeli przestrasza Cię praca, wspomnij na nagrodę” Beata Karpuk Anna Spanbrucker

Hotel SENATOR, poszukuje studentek w cha- Wymagania: studentka 2 – 5 roku germanistyki rakterze recepcjonistki bardzo dobra znajomość j. niemieckiego lub angielskiego; lojalność; dyspozycyjność; pracowitość; miła aparycja; kreatywność; Zatrudnienie na umowę zlecenie, podczas pracy posiłki i napoje bezpłatne, oczekiwania płacowe do uzgodnienia z pracodawcą.

Firma NON PLUS ULTRA z Poznania poszu- Wymagania: doświadczenie w pisaniu artykukuje dziennikarza w Zielonej Góry lub w okoli- łów cach Zainteresowanie tematyką: samorządy lokalne, polityka Wynagrodzenia uzależnione od publikowanych artykułów.

w w w . u z e t k a . u z . z g o r a . pl


8

C M Y K

C M

TO

SIÊ

DZIA£O

Y K

Jak zmienić koszmar w radość ? "Czy zdarzy³o wam siê wpaœæ w panikê na widok sali pe³nej ludzi czekaj¹cych na pierwsze wypowiedziane przez was zdanie? Nam te¿..." - potwierdzaj¹ zgodnie we wstêpie swojej ksi¹¿ki Piotr Kraœko, Robert Krool i Tomasz Kamel.

Garb popularnoœci chyba nie ci¹¿y Kamelowi (R. Krool i T. Kamel podaja autografy)

Dwaj ostatni panowie, 29 kwietnia goœcili na Uniwersytecie Zielonogórskim (campus B), z inicjatywy Wydzia³u Humanistycznego. Robert Krool, renomowany konsultant ds. reorganizacji firm, jeden z najlepszych w swoim fachu na polskim rynku oraz Tomasz Kamel, którego nikomu chyba przedstawiaæ nie trzeba, promowali swoj¹ ksi¹¿kê pt.: "Dyskretny urok wyst¹pieñ publicznych, czyli jak zmieniæ koszmar w radoœæ". Ksi¹¿ka ta od niedawna dostêpna jest na rynku

w y d a w n i c z y m . Zgromadzeni licznie s³uchacze mogli pokrótce dowiedzieæ siê, co zrobiæ, by publiczna wypowiedŸ nie by³a konieczn¹ sytuacj¹ podbramkow¹, ale sta³a siê nietuzinkowym, zaciekawiaj¹cym publicznoœæ wyst¹pieniem, które daje, przede wszystkim nam mówi¹cym, wiele satysfakcji. Tomasz Kamel i Robert Krool przekonywali, ¿e umiejêtnoœæ œwietnego wypowiadania siê, mo¿e dokonaæ rzeczy niebywa³ych w ka¿dym zawodzie i

z³ymi mówcami". Bycie dobrym retorem, pomo¿e zarobiæ niema³e pieni¹dze, doda uroku osobistego i polepszy nasz¹ pozycjê spo³eczn¹ - sugerowa³ Robert Krool. Jak stan¹æ, co zrobiæ z rêkoma, na kogo patrzeæ, gdy przemawiam? Jak d³uga powinna byæ wypowiedŸ, ale i jak dobrze wypaœæ podczas rozmów kwalifikacyjnych? O takie informacje mo¿na by³o wzbogaciæ swoj¹ wiedzê podczas pó³toragodzinnego wyk³adu. Rady i odpowiedzi na pytania, które p³ynê³y z ust Tomasza Kamela i Roberta Kroola by³y z ca³¹ pewnoœci¹ godne uwagi, a kto nie by³ na spotkaniu z nimi lub po prostu nie zdo³a³ wejœæ do zatoczonej auli, mo¿e tylko ¿a³owaæ. Tych, których nie by³o, lub tych, którzy chc¹ bli¿ej poznaæ "dyskret-

Fot. Pawe³ £awrynowicz pierwsz¹ œrodê maja "Gêba" zape³ni³a siê ludŸmi chc¹cymi zobaczyæ w programie "Debiuty i The Beauty" nowe twarze zielonogórskiej sceny kabaretowej. O tym, ¿e rodzina Zielonogórskiego Zag³êbia Kabaretowego siê powiêksza, mogli przekonaæ siê wszyscy, którzy zdo³ali zmieœciæ siê w klubie. Co mo¿e powstaæ z po³¹czenia si³ jedenastu nowych osób na gêbowej scenie, kabaretów Profil i Hlynur, Dominika Raichela (fortepian) oraz talentu re¿yserskiego W³adys³awa Sikory? Po wieczorze spêdzonym w "Gêbie" odpowiedŸ jest prosta: wspania³e pó³toragodzinne przedstawienie kabaretowe. W programie wykorzystano skecze i piosenki z repertuaru

C M Y K

kabaretów Ciach, Potem i Jurki oraz nowe, autorstwa W³adys³awa Sikory. Debiutuj¹ca grupa pracowa³a ze sob¹ od marca b.r., a swój wieczór kabaretowy przygotowa³a w nieca³e dwa tygodnie. Koncert poprowadzi³ niezast¹piony Jarek Sobañski (S³uchajcie i Ciach).Podsumowuj¹c:

Wpadki: podobno by³y, o czym mo¿na siê by³o dowiedzieæ od samych wykonawców po wystêpie. Jednak za to, ¿e nie by³o ich widaæ - 5+ (nagroda od Sikora za "wpadkê wieczoru" dla Eweliny Szczepañskiej). - Frekwencja: "Gêba" pêka³a w szwach - 5+ - Reakcja Publicznoœci: ¿ywio³owa, g³oœna... - 5+ - Oklaski na koniec programu: a¿ ³apki odpada³y - 5+ - Ocena publicznoœci: "By³o z......." po prostu - 5+ - Ocena œrodowiska kabaretowego: 5+ - Ogólna ocena: debiut nawet wiêcej ni¿ udany - 6+ Uff... Pozostaje mi tylko ¿yczyæ debiutantom powodzenia na scenie - nie tylko tej "gêbowej". Dziennikarski debiutant (The Beauty-ant te¿ J) PJRZ

Fot. Pawe³ £awrynowicz

W

Jak zawsze klub studencki wype³niony po brzegi.

Jan Walczak

Chwyt “go³a ³yda” zawsze przyci¹ga uwagê

Debiuty i The Beauty

Debiutanci na scenie.

ny urok wyst¹pieñ publicznych", odsy³am do ksi¹¿ki. Warto. Jest wiele sposobów na skutecznoœæ publicznych

typu) s³ynne telewizyjne zaklêcie: "Nie takie imprezy siê k³ad³o". Czy pomaga? SprawdŸcie sami.

Fot. Agnieszka Kosiec

Fot. Agnieszka Kosiec

koniecznie trzeba tê umiejêtnoœæ rozwijaæ. Pamiêtajmy s³owa Ralpha W. Emersona: "wszyscy wielcy mówcy byli najpierw

wyst¹pieñ, ale czasem gdy ju¿ stoimy przed wype³nion¹ publicznoœci¹ sal¹ wszystko zawodzi. W takim wypadku Tomasz Kamel radzi powtórzyæ sobie w myœlach przed wejœciem na scenê (tudzie¿ egzamin i inne tego

Program SOCRATES Erasmus w UZ SOCRATES jest edukacyjnym programem koordynowanym przez Uniê Europejsk¹, a jednym z komponentów, dotycz¹cych szkolnictwa wy¿szego jest Erasmus. Celem programu jest podnoszenie poziomu kszta³cenia, wzmacnianie jego europejskiego wymiaru oraz poprawa znajomoœci jêzyków obcych.

obcy. Do koñca maja br. Dzia³ Wspó³pracy z Zagranic¹ przyjmowaæ bêdzie dokumenty studentów, które musz¹ zawieraæ: - podanie do Dziekana, z proœb¹ o mo¿liwoœæ odbycia czêœci studiów za granic¹; - list motywacyjny, uzasadniaj¹cy chêæ studiowania w uczelni europejskiej; zaœwiadDnia

natorom wydzia³owym, którzy podejmuj¹ decyzjê wspólnie z Uczelnie uczestRad¹ Wydzia³u, komu stypenicz¹ce w programie ndium zostanie przyznane. SOCRATES/Erasmus realizuWyniki rekrutacji bêd¹ znane j¹ wymianê studentów i kadry oko³o 10 czerwca. naukowo-dydaktycznej 29 maja br. (czwartek) w UZ goœW s z y s t k i c h miêdzy szko³ami ciæ bêdziemy dyrektora DAAD w Polsce dodatkowych wy¿szymi w pana Hansa Golombka. Niemiecka Centrali Wymi- informacji (m. Europie. W wykaz any Akademickiej (DAAD) jest najwiêksz¹ fundacj¹ w in. bie¿¹cym u c z elni roku aka- Niemczech, oferuj¹c¹ stypendia dla studentów i pracown- partnersdemickim ików naukowo-dydaktycznych. Tematem dwóch wyk³adów kich, dane z mo¿li- przeprowadzonych w obu kampusach bêdzie: "Studia i badania koordynaw o œ c i w Niemczech. Stypendia DAAD". Spotkania odbêd¹ siê w kam- t o r ó w w y j a z d u pusie A (ul. Podgórna 50), w sali 102, w Budynku Dydakty- w y d z i do uczelni cznym, o godz. 9.00 oraz w kampusie B (al. Wojska Pol- a ³ o w y c h ) partnerskiej skiego 69), w auli C, o godz. 13.30. udziela Dzia³ w ramach proZapraszamy pracowników i studentów UZ! Wspó³pracy z gramu skorzysZagranic¹ UZ (al. ta³o 36 studentów, Wojska Polskiego 69, którzy kontynuowali studia pok. 302, 303, tel. 328-3293, w Niemczech, Francji, lub -3297). Zapraszamy do Holandii, Hiszpanii, Finlandii i czenie z Dziekanatu o œredskorzystania z oferty prograWielkiej Brytanii. niej ocen za ostatni okres zalmu SOCRATES/Erasmus. iczeniowy (semestr); Aby ubiegaæ siê o zaœwiadczenie potwierdzastypendium w ramach prograj¹ce znajomoœæ jêzyka mu nale¿y byæ studentem obcego. Kinga W³och naszej uczelni, co najmniej na II roku studiów, mieæ wysok¹ Wszystkie podania œredni¹ ocen i znaæ jêzyk zostan¹ przekazane koordy-

w w w . u z e t k a . u z . z g o r a . p l

C M Y K


9

C M

TO

Y K

SIÊ

DZIA£O

ur. 1937 w Warszawie, z wykszta³cenia dziennikarka, pracowa³a jako reporterka m. in. w "Polityce", specjalizuj¹c siê w reporta¿u opisuj¹cym ¿ycie codzienne i losy pozornie zwyczajnych ludzi. W roku 1977 ukaza³a siê jej najs³ynniejsza ksi¹¿ka - Zd¹¿yæ przed Panem Bogiem, bêd¹ca autorskim zapisem rozmów prowadzonych z Markiem Edelmanem, lekarzem i ostatnim ¿yj¹cym dowódc¹ powstania w getcie warszawskim. W swych utworach fabularnych lub fabularyzowanych Hanna Krall chêtnie stosuje techniki reporta¿owe: skrót, ekspozycjê detali, komentarz odautorski.

To by³o dziwne spotkanie. Choæ pocz¹tek, muszê przyznaæ, by³ bardzo obiecuj¹cy: Sala Dêbowa w "Norwidzie" wype³niona po brzegi, morze ludzi wewn¹trz bezpiecznie sadowi¹cych siê na swoich miejscach oraz morze tych, którzy fartem, bo ju¿ bez wejœciówek, dostali siê do œrodka i w poœpiechu próbuj¹cy siê gdzieœ jak najkorzystniej ulokowaæ. Patrz¹c na ten obraz pomyœla³am sobie wtedy, ¿e tak kiedyœ musia³a wygl¹daæ sala przed ka¿dym spektaklem teatralnym w Polsce,

gdzie podekscytowanie i jakaœ taka niecierpliwoœæ siêga³y zenitu, a ³¹cz¹c siê ze sob¹ tworzy³y mieszankê iœcie wybuchow¹.

SPOTKANIE ZE SCEN¥ M£ODYCH RE¯YSERÓW TEATRU LUBUSKIEGO

Ale oto i jest: Hanna Krall, bohaterka spotkania autorskiego, na które wszyscy tak nerwowo czekali. W koñcu mo¿na by³o uspokoiæ rozbiegany wzrok i skupiæ go na jednej, no mo¿e trzech (obok H.K. na scenie zasiad³ jeszcze pan, który w naszym mieœcie interesuje siê kultur¹ oraz aktorka, która, ku wielkiemu zadowoleniu H.K. czyta³a fragmenty jej ostatniej ksi¹¿ki), postaci. Napis bêd¹cy cytatem: " Uogólnienia s¹ niemo¿liwe. Kluczem do wszystkiego jest pojedynczy, ludzki los", który wisia³ nad scen¹ od pocz¹tku, zdobi¹c j¹ jednoczeœnie, dopiero teraz nabra³ znaczenia i sensu.

20.05 wtorek godz. 17.00 i 20.00 J.M. Syngc "Prowincjonalny Playboy", re¿. Bogdan Kokotek 21.05 œroda godz. 17.00 i 20.00 P. Zalenka "Opowieœci o zwyczajnym szaleñstwie", re¿. Ma³gorzata Bogajewska

jedynie to zapisu œwiata ju¿ stworzonego. Dlatego opisuje historie innych ludzi, które przychodz¹ do niej same, a czasem te¿ staj¹ siê nimi historie przypadkiem zas³yszane, które, gdyby nie czujne ucho pani Krall, nigdy nie zosta³y by zapamiêtane.

To dziwne spotkanie z pocz¹tkiem bardzo obiecuj¹cym, mia³o trochê nudnawy œrodek, ale za to rekompensuj¹ce wszystkie niedostatki zakoñczenie, podczas którego pad³o wiele ciekawych myœli dotycz¹cych jej w³asnego pisarstwa jako takiego. Jako takiego, bo Hanna Krall pisark¹ nie jest, bynajmniej siê za kogoœ takiego nie uwa¿a. Jest nim ten, w jej opinii, kto stwarza œwiat na nowo - ona œwiata nie stwarza, a ogranicza siê

coraz to konkretniejszych spraw, takich ma³ych wycinków rzeczywistoœci, z których ciê¿ko by by³o wywieœæ ca³oœæ. Autorka nie ukrywa, ¿e luki w pamiêci, spowodowane przez czas, ka¿¹ opisywaæ jej dzieje ludzi tak, jak dok³adnie zosta³y one przez nich zapamiêtane, bo ka¿dy przecie¿ ma swój sposób pamiêtania i nie nale¿y ich niczym uzupe³niaæ. Dlatego ksi¹¿ka, która cytowana by³a przez ca³e spotkanie "To ty jesteœ Daniel" jest jej przedostatni¹ ksi¹¿k¹, bo nad ostatni¹ w³aœnie pracuje. CLAUDIA

Swoj¹ pracê Hanna Krall porówna³a do pracy archeologa, któremu niekiedy udaje siê znaleŸæ ca³oœæ lekko tylko nad³aman¹, bywa te¿ jednak i tak, ¿e znaleziskiem s¹ tylko strzêpy, które ma³o co mog¹ powiedzieæ. Analogicznie jest z historiami ludzkimi, które ona opisywa³a: z ksi¹¿ki na ksi¹¿kê dotyka

Fot. Kazimierz Adamczewski C M Y K

S¹ na œwiecie jeszcze ludzie, którzy potrafi¹ s³owem pisanym rozgrzaæ u swoich pobratymców wolno bij¹ce serca. Pisarka Olga Tokarczuk nale¿y do tych ludzi bez w¹tpienia. Mi³oœæ moja do jej pisarstwa (do niej poniek¹d te¿, zw³aszcza po spotkaniu w WiMBP im. C. Norwida, podczas którego "wysz³o na jaw", ¿e jest niezwykle przesympatyczn¹ osob¹) wzbiera zawsze gdzieœ w okolicy maja i czerwca, gdzie zieleñ zalewa ziemie, drzewa, ³¹ki, lasy, hej! Byæ mo¿e dlatego, ¿e wszystkie jej ksi¹¿ki powieœci i opowiadania przeczyta³am w³aœnie o tej porze roku. I zawsze jednym tchem. Inaczej siê chyba nie da³o.

zajê³a Justyna Patalas, drugie Anna Mielczanek, a trzecie Grzegorz Krzyk. Zwyciêzcy otrzymali nagrody pieniê¿ne w wysokoœci od 500 z³ do 1300 z³ oraz zaproszenia na fina³ ogólnopolski konkursu, który odbêdzie siê w Kancelarii Premiera w Warszawie. Aby wzi¹æ udzia³ w takim konkursie wystarczy tylko wype³niæ formularz, do³¹czyæ do niego odpowiednie zaœwiadczenia i z³o¿yæ wszystko razem u cz³onków ZSP, u nich te¿ mo¿na uzyskaæ wiêcej informacji. Zainteresowanych zapraszam. JOLANTA CICHA

Fot. Kazimierz Adamczewski

tów Polskich. Konkurs ten jest bardzo presti¿owy nie tylko pod wzglêdem nagród w nim przyznawanych (w finale ogólnopolskim nagrod¹ g³ówn¹ jest samochód), ale tak¿e ze wzglêdu na osobistoœci jakie co roku obejmuj¹ go swoim honorowym patronatem. S¹ to rektorzy uczelni wy¿szych w ca³ym kraju, prezydenci miast, Premier RP, a nawet sam Prezydent RP, który by³ równie¿ jego laureatem. 17 kwietnia br., w Urzêdzie Marsza³kowskim w Zielonej Górze mia³ miejsce regionalny fina³ "Primus Inter Pares". Honorowy patronat nad

22.05 czwrtek godz 17.00 i 20.00 B. Fraser "Niezidentyfikowane szcz¹tki ludzkie i prawdziwa natura mi³oœci" re¿. Grzegorz Matysik 23.05 pi¹tek godz. 17.00 J. £ukosz "Powrót", re¿ Ma³gorzata Bogajewska Spotkanie finansowo wspiera Urz¹d Miasta Zielona Góra Bilety dla m³odzie¿y - za okazaniem legitymacji uczniowskiej lub studenckiej - koszt 3 z³

P O W R Ó T D O D Z I E C I Ń S T WA

Primus Inter Pares

Organizatorzy i laureaci konkursu wraz z goœæmi honorowymi konkursem obj¹³ Rektor UZ Jest to prof. Micha³ Kisielewicz, pani ogólnopolski konkurs na prezydent miasta Bo¿ena najlepszego i najbardziej Ronowicz i pan marsza³ek aktywnego spo³ecznie studenwoj. lubuskiego Andrzej ta, organizowany od ponad 30 Bocheñski. Pierwsze miejsce lat przez Zrzeszenie Studen-

Y K

ZAPROSZENIE

TYLKO PRAWDZIWE HISTORIE HANNA KRALL

C M

Prorektor ds. studenckich prof. dr hab. Zdzis³aw Wo³k podczsas podpisywania czeku dla zwyciescy konkursu

Realizm magiczny to szufladka, do której zosta³o wrzucone pisarstwo Olgi Tokarczuk. Choæ zabrzmia³o to groŸnie, chyba nie ma siê czym przejmowaæ, bo realizm magiczny to szufladka wszak nieszkodliwa, a nawet poniek¹d nobilituj¹ca, skoro znaleŸli siê w niej tacy pisarze jak Gabriel Garcia Marquez czy Julio Cortazar. Czym jest wiêc realizm magiczny? Jest to okreœlenie u¿ywane w odniesieniu do jednego z nurtów wspó³czesnej literatury po³udniowoamerykañskiej, zwi¹zanego z tamtejsz¹ his-

w w w . u z e t k a . u z . z g o r a . p l

tori¹, tradycj¹ kulturow¹ i folklorem i bêd¹cy prób¹ udzielenia odpowiedzi na pytanie o to¿samoœæ historyczn¹ i kulturow¹ kontynentu. Realizm magiczny nawi¹zuje m.in. do wierzeñ ludowych i magii, wprowadzaj¹c elementy irracjonalne, niezwyk³e, tajemnicze. Takie s¹ te¿ w³aœnie utwory Olgi Tokarczuk, w wykszta³cenia psychologa: pe³ne ukrytych znaczeñ i sensów, magii i, co najwa¿niejsze w moim odczuciu, smaku dzieciñstwa, który jak siê okazuje - pozostaje w ustach jeszcze bardzo d³ugo. I dobrze!

OLGA TOKARCZUK Ur. 1962 w Sulechowie, studiowa³a psychologiê na UW, uwielbia Junga. Obecnie mieszka w Wa³brzychu. Swoimi powieœciami "Podró¿ ludzi ksiêgi", "Prawiek i inne czasy" czy "Dom dzienny, dom nocny" , zdoby³a wiele presti-¿owych nagród w Polsce i na ca³ym œwiecie.

CLAUDIA

C M Y K


10

R E C E N Z J E NA VIDEO i DVD PO PREMIERZE

Tyle już napisano i powiedziano o tym filmie, że zastanawiałam się, czy aby nie wszystko. Czy jest sens mówić o Pianiście, który od miesięcy był na ustach wszystkich? Jednak okazało się, że mówić warto przynajmniej z dwóch powodów. Pierwszym jest okoliczność ukazania się Pianisty na Video i DVD. Drugim zaś powodem są wszyscy ci, którzy jakimś cudem filmu tego jeszcze nie widzieli. Okazało się, że Roman Polański (krytykowany przez wielu krajowych krytyków za zbyt chłodny sposób przedstawienia okrucieństwa wojny) stworzył historię na tyle uniwersalną, że losy polskiego pianisty zdobywały nagrody na najważniejszych festiwalach filmowych (najpierw Cannes, potem Oscary, w koncu Cezary). Polański przełamał złą passę polskiego kina i udowodnił, że wytwór reżysera-Polaka można zrozumieć poza Polską. Za to zapewne będzie bohaterem narodowym jeszcze przez jakiś

UWAGA, MAMY SKANDAL!!! Zapowiadano go jako najbardziej kontrowersyjny film roku. Wzbudzał skrajne reakcje. Podzielił krytyków. Przyprawił widownię o mdłości. Dozwolony od lat 21. W końcu przybył do Zielonej Góry. Oto on: film Nieodwracalne. Obok tego filmu nie da się przejść obojętnie i oto cała tajemnica jego sukcesu. Fabuła mało zaskakująca: szczęśliwa para (aczkolwiek nieco dziwny model rodziny 3+1 czyli on, ona, jej były chłopak i nienarodzone dziecko... ach ci Francuzi!), a potem gwałt, rozpacz i zabójstwo w odwecie. Nie chodzi jednak oto co, ale jak. Muszę przyznać, że sposób w jaki reżyser Gaspar Noé wprowadza nas w świat Nieodwracalnego jest po prostu mistrzowski. Spójrzcie na plakat: odwrócone litery, czerwony tunel – do tego w filmie niepokojące bębny i kamera przyprawiająca o zawroty głowy. Wszystko pędzi i wiruje, a widz już wie, że zaraz stanie się coś przerażającego. Klimat taki utrzymuje się przez pierwszych 30 minut filmu... Niestety im więcej fabuły odsłania przed nami Noe tym bardziej pretensjonalny staje się powód całego zamieszania wokół obrazu. Niestety.

Scena gwałtu analnego jest dosłowna, naturalistyczna i zdaje się trwać całą wieczność (genialna w tym momencie Monica Bellucci, która znalazła doskonały sposób na oddanie tamtej chwili poprzez... drżenie mięśni – wygląda to niesamowicie realistycznie i podkreśla całą brutalność oprawcy). Pytanie tylko: po co? Noé chciał zapewne nakręcić film o nieuchronności przeznaczenia a także o tym, jak jedno zdarzenie pociąga za sobą niespodziewany splot tragedii, brutalność i śmierć. Problem polega na tym, że przesłanie to (jakkolwiek ciekawe) jest niewiarygodne i jest to wyłączna zasługa pana Noé, który film nie tylko wyreżyserował, ale i napisał scenariusz. Nieodwracalne zobaczyć warto. Dlaczego? Bo dobrze, gdy ktoś od czasu do czasu przypomni nam, że kino służy nie tylko rozrywce. Noé to właśnie robi, nawet jeśli nie do końca udanie. Bo tak naprawdę nie chodzi o to jak, ale co. I.P. Irréversible. Francja 2002. Reż.: Gaspar Noé. Wyk.: Monica Bellucci, Vincent Cassel, Albert Dpuontel. Dramat, czas 95 min., dozw. od 21 lat

czas. A film? Wstrząsający to nie jest dobre słowo dla opisania drogi Władysława Szpilmana przez warszawskie getto, bo Pianista jest przede wszystkim filmem oszczędnym w formie i, mimo wszystko, do pewnego stopnia kameralnym. Adrien Brody „snuje się po ekranie”, kamera jest statyczna, obrazy realistyczne a dźwięk ma zdolność pojawiania się tylko właśnie tam, gdzie trzeba. Niesamowite wrażenie zrobiło na mnie to połączenie myśli ludzkiej wyrażonej w pięknie muzyki klasycznej, z czynem ludzkim wyrażonym w zabijaniu i dewastacji. W centrum zaś postać Szpilmana – człowieka walczącego o przeżycie bez patosu, bez zbędnych słów, wielkich czynów. Pianista nie wnosi innowacji do historii kina, ale nie jest to jego założeniem. Powiem więcej, wydaje mi się, że byłoby to wręcz nie na miejscu, zwłaszcza, gdy ma

pozostawić widza sam na sam z wydarzeniami. Pytanie tylko, jak widz je odbierze? I.P.

JESZCZE NIE NA EKRANACH

SPIRITED AWAY. W KRAINIE BOGÓW

Na ekrany polskich kin wszedł Spirited Away. Co prawda na razie nie można go zobaczyć w Zielonej Górze, ale gdybyście mieli taką okazję, tutaj lub w jednym z polskich multipleksów (gdzie film jest już wyświetlany), koniecznie zobaczcie tę niezwykłą opowieść. Taka szansa nie zdarza się co dzień. Mamy bowiem do czynienia z pełnometrażowym filmem rysunkowym Hayao

Miyazaki’ego. Sytuacja jest o tyle niezwykła, że film animowany nieczęsto ma okazję być na pierwszym miejscu w rankingu , w którym głosowali jedni z najlepszych i najbardziej cenionych krytyków filmowych w kraju (publikuje go miesięcznik Film w numerze majowym). A Spirited Away. W krainie Bogów na miejscu pierwszym się znalazł. To jest na pewno duży sukces

W£OSKI Z MONIK¥

W Nieodwracalnym główną rolę kobiecą zagrała Monica Bellucci. I to jej właśnie będzie dotyczył nasz konkurs w tym miesiącu. Kto Monikę zna i europejskie filmy ogląda, ten na pewno zna też odpowiedź na nasze pytanie. Oto ono: w jakim filmie (wyświetlanym na polskich ekranach) zagrała Monica Bellucci w 2000 roku rolę tytułową? Dla ułatwienia powiemy

się świadomość autentyzmu fabuły, autentyzmu wojny. Nie wszystko co dobre w kinie musi prowokować, czasem najlepiej

jeszcze, że film ów jest produkcji włoskiej, a reżyserem jego jest sam Giuseppe Tornatore. Dla znawców talentu pięknej Moniki mamy nagrody – 2 zaproszenia do kina Newa na wybrany seans. Odpowiedzi przysyłajcie na adres Redakcji. Ciao!

w w w . u z e t k a . u z . z g o r a . pl

Miyazaki’ego i anime w ogóle. Jeden z najlepszych japońskich twórców filmów animowanych to nie bajkopisarz, a Spirited Away nie jest historyjką dla małych dziewczynek. Choć o jednej z nich opowiada. Oto Chihiro, leniwa i uparta 10-latka, która w wyniku tajemniczego zbiegu okoliczności znajduje się w dziwnym domu-mieście, w którym zamieszkują bogowie i magiczne stworzenia. Tam, w krainie Bogów, aby przeżyć, musi pokonać własne słabości... ale nie tylko. Film jest pełen magii, koloru – przenosi nas w świat anime tak różnego od komercyjnych Pokemonów. To jest właśnie ManGa (anime, to jej filmowy odpowi e dni k), c z yl i „n i e pohamowane obrazy”. Manga to przede wszystkim charakterystyczna kreska, specyficzny sposób przedstawiania świata i ludzi. Spójrzcie na kadry z filmu zamieszczone obok. Zauważcie delikatne, jakby rozmyte kontu-

ry tła kontrastujące ze zdecydowaną kreską użytą do przedstawienia postaci. Bohaterowie mangi i anime odznaczają się zazwyczaj przede wszystkim ogromnymi, błyszczącymi oczami (w których maluje się każda emocja, każda myśl, każde uczucie), bujną czupryną (często w zadziwiających kolorach, ot na przykład zielonym!) i dziecięcą sylwetką. Tak charakterystycznych cech nie da się nie rozpoznać. Gorzej z ich akceptacją. Niestety nie przywykliśmy do takich obrazów i dlatego manga i anime, poza wąskim gronem fanów, z dziećmi i młodzieżą na czele, nie jest powszechnie znana polskiemu kinomanowi. Jednak sytuacja ta ulega zmianie. Odnoszę nawet wrażenie, ze oto na naszych oczach rodzi się nowa moda, nowa jakość. A najważniejsze, że uczymy się od najlepszych. Takich jak Miyazaki. Z jednej strony kulturowy dorobek Japończyków wyrażany w sztuce rysunku, z drugiej zaś fakt, że Spirited Away został nagrodzony w tym roku Oscarem. To chyba wystarczający dowód na to, że film animowany może się stać pretekstem do łączenia kultury masowej ze sztuką, a japońskie spojrzenie na świat może zostać docenione również na drugim końcu globu. Kto wie, może i wy dacie się ponieść do krainy marzeń, do krainy Bogów? Jeżeli tylko otworzycie się na specyficzny obraz świata, jaki kreuje Miyazaki, jeżeli mu uwierzycie – wtedy zobaczycie taką magię, o jakiej Harremu Potter’owi nawet się nie śniło. Spirited Away (Japonia, 2001). Rez.: H. Miyazaki. Scen.: H. Miyazaki. Animowany, czas 124 min. I.P.


11

R E C E N Z J E

NORAH JONES Odrobinę nastrojowo Po sukcesie Hybrid Theory Linkin Park kazał czekać na kolejny album ponad półtora roku. Samo wydanie płyty poprzedziły nie tylko długie przygotowania, ale i intensywna promocja medialna. Pierwszym singlem – Somewhere I belong – zbombardowały słuchaczy stacje radiowe. Fani doczekali się, pytanie tylko czy było warto czekać? Płyta Meteora to 13 utworów (a właściwie 12, nie licząc 13-sekundowego Foreword, które jest tylko intrem). Słychać na niej wiele nowinek:

ciekawe aranżacje i instrumenty (ot, choćby japoński flet zwany również shakuhachi). Reszta jest dobrze znana i rozpoznawalna. Meteora to faktycznie szybkie uderzenie, a całość zawiera się w 37 minutach. Linkin Park nadal trzymają się swojego stylu, łącząc elementy rocka, hip hopu i elektroniki. Wychodzi im to zresztą całkiem nieźle. Szkoda tylko, że kolejne utwory są zbudowane na tej samej zasadzie – ciekawy wstęp (niektóre naprawdę mnie zaskoczyły – brzmią świetnie!), partia wokalna, rap i mocna uderzenie w refrenie. Słuchając Meteory po

raz kolejny ta właśnie schematyczność znudziła mnie. W końcu płyta ta powinna stanowić ciekawą całość, nie być tylko zbiorem przebojowych singli. Niestety wydaje mi się, że pomimo kilku ciekawych propozycji (jak choćby wspominany już japoński flet w Nobody’s listening, czy instrumentalne Session) nie sądzę, by Kalifornijczycy zdobyli tą płytą rzesze nowych słuchaczy. Dlatego nic się nie stanie jeśli nie będziecie znali tego albumu. Co zresztą jest mało prawdopodobne – już radio się o to postara... I.P.

Nie jest to może najświeższa nowość, ale godna polecenia, bo dopiero niedawno zagościła „tłumnie” na półkach sklepów muzycznych. Mało znana jeszcze w Polsce Norah Jones to najnowsze odkrycie muzycznego świata zza oceanu. Początek jej kariery to urzeczywistnienie „amerykańskiego snu”. Jej druga płyta odbiła się szerzej w muzycznym światku. To praktycznie dopiero początek. Ledwie zadebiutowała, a już zdobyła pięć nagród „Grammy” we wszystkich kategoriach, w jakich była nominowana. Statuetki odebrała m.in. za debiut, najlepszą płytę i utwór roku „Don’t know why”. Jej muzyka to idealny dodatek do wieczoru we dwoje, jak i do relaksu po męczącym dniu. Nastrojowe połączenie popu, bluesa i soulu idealnie podkreśla jej osobiste, czasem wręcz intymne wyznania o życiu, marzeniach, uczuciach. Jej dużym atutem jest jej głos, choć mocny, to jednak ciepło i poniekąd serdecznie przemawiający do słuchacza. Może to lekka przesada, ale słuchając Jones ma się wrażenie, że to kobieta z charakterem. Być może zdradza to wyraźnie słyszalna charyzma i poczucie ogromnej pewności siebie.

Czas spędzony z jej płytą nie może być stracony, gdyż nastraja bardzo optymistycznie, co szczególnie przyda

sie każdemu przed sesją. Dlatego gorąco, na miarę obecnych upałów, polecam. BIK

Projekt SI 031 Czyli mieszanka artystyczna Na wiosnę ukazała się płyta nietypowa jak na polską scenę muzyczną. Chodzi tu o „Various Artist – Projekt SI 031” wydaną przez Sissy Records. Płyta ta jest wynikiem współpracy kilkudziesięciu muzyków i to zarówno tych znanych jak i wchodzących dopiero do branży muzycznej. Co tu dużo pisać, takie sławy jak Kasia Nosowska, Smolik, Ścianka,

Lata 20

te, lata 30

te...

Negatyw, Cool Kids of Death czy Homosapiens mówią same za siebie – ich reklamować nie trzeba. Do tego wszystkiego dochodzą nowi artyści: Ania Dąbrowska, Drift, Old Time Radio i inni. Te szesnaście utworów znajdujących się na krążku to niezwykła mozaika różnych klimatów: od bardziej delikatnych po ostrzejsze i cięższe. Nie

1.

Miłośnicy swingu z lat wielkiego kryzysu nie będą zawiedzeni tą płytą. Stylowy wyjątek stanowi jedynie „Love is a crime” Anastasii. Ale reszta to prawdziwy rarytas. Muzyka z „Chicago” nie tylko w niepowtarzalny sposób podkreśla klimat filmu, ale równie dobrze może istnieć zupełnie oddzielnie. Doskonałe kompozycje muzyczne naprawdę potrafią wciągnąć. A jeżeli ktoś jest pod wrażeniem Catheriny Zety Jones tym bardziej powinien posłuchać, gdyż spróbowała tam swoich sił jako wokalistka. Jak na aktorkę (nie będę oceniać jaką) spisała się przyzwoicie, chociaż lepiej dla niej, aby na przyszłość pozostała przy obecnym fachu. Niezły klimat, dziwi jednak popularność tego typu muzyki współcześnie. Najwyraźniej coś w niej jest, tylko co? Mimo długiego słuchania nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie. Być może niespotykana na co dzień muzyka i doskonałe współbrzmienie instrumentów dętych? A może oryginalny wokal? BIK

brak w nich elektroniki, ale bez obaw, znajdziemy tam także gitary a nawet fortepian. Całość słucha się dobrze, a każdy utwór jest na pewno godny naszej uwagi; ta płyta to naprawdę bardzo pozytywne zjawisko na polskim rynku muzycznym. Warto ażeby ten krążek zajmował jedno z lepszych miejsc na naszej półce z płytami.

cena: EWELINA FLINTA "PRZEZNACZENIE"

2.

32,99 BMG POLAND

ilość tygod. 3 67226511

cena: RAZ, DWA, TRZY "TRUDNO NIE WIERZYĆ W NIC"

3.

ilość tygod. 36,99 7 WARNER MUSIC 67209705

cena: PUDELSI "WOLNOŚĆ SŁOWA"

4.

ilość tygod. 29,99 9 WARNER MUSIC 67198924

cena: SMOLIK "SMOLIK 2" (LIMITOWANA EDYCJA)

5.

49,99 BMG POLAND cena:

BLUE CAFE "FANABERIA" (EDYCJA SPECJALNA) 2CD 6.

39,99 POMATON EMI cena:

KABARET TEY "KABARET TEY" 7.

39,99 BMG POLAND cena:

MADONNA "AMERICAN LIFE" 8.

64,99 WARNER MUSIC cena:

KAZIK STASZEWSKI "PIOSENKI TOMA WAITSA" 9.

39,99 LUNA MUSIC cena:

RENATA PRZEMYK "THE BEST OF RENATA PRZEMYK" 10.

29,99 SONY MUSIC cena:

ROD STEWART "IT HAD TO BE YOU..."

w w w . u z e t k a . u z . z g o r a . pl

56,99 BMG POLAND

ilość tygod. 4 67216819 ilość tygod. 17 67203659 ilość tygod. NOWOŚĆ 67226689 ilość tygod. 3 67219872 ilość tygod. 8 67210114 ilość tygod. 3 67226078 ilość tygod. 24 67099870


12

R O Z R Y W K A

Horoskop Baran Maj zawitał na dobre nie tylko za oknami, ale także w Twoim sercu. To czas radości, wielkich uczuć oraz przebaczenia, więc zastanów się czy w Twoim życiu jest ktoś potrzebujący od Ciebie rozgrzeszenia z dawnych win.

Waga W maju uda Ci się wreszcie załatwić niedokończone sprawy i jeśli rozegrasz wszystko umiejętnie pozbędziesz się bagażu przeszłości. Skup się nad tym co się teraz dzieje w Twoim życiu. W sprawach sercowych znaczne ocieplenie.

Byk To twój miesiąc, a najbliższe dwa lata tygodnie mogą stać się najlepszymi w całym roku. Zrobisz ogromne postępy nie tylko w nauce, ale także w życiu osobistym. Działaj więc spontanicznie i nie wahaj się otwierać na nowe doświadczenia. Czeka Cię miła niespodzianka.

Skorpion Może to nie być najlepszy czas dla Ciebie, ale nie poddawaj się i chłoń pozytywną energię. Nie wahaj się spełnić któregoś ze swoich marzeń. Unikaj jedynie skrajnych emocji i usilniej pogoni za mrzonkami.

Bliźnięta Maj sprawi, że z Twoich barków zaczną spadać ciężary, które przygniatały Cię do ziemi. Staniesz się silniejszy i bardziej odporny na zło. Nie trać tylko wiary we własne możliwości, a na zajęciach oczaruj wszystkich swoją pomysłowością.

Strzelec W maju twoja sympatia do świata zostanie nareszcie nagrodzona. Przedsięwzięcia, w które się zaangażujesz maja szansę okazać się wielkim sukcesem. W sprawach uczuć również same plusy. Tak trzymaj.

Rak W tym miesiącu poczujesz ogromną potrzebę spędzenia czasu w gronie rodzinnym, więc jeśli tylko nadarzy się okazja , nie wahaj się, wsiądź w pociąg lub autobus i odwiedź bliskich. Poza czeka Cię w maju kilka miłych chwil. Uważaj na finanse. Lew Dla Ciebie będzie to miesiąc zgody więc staraj się częściej uśmiechać do ludzi niż ryczeć na nich bez powodu. A dla skłóconych lwów rada, czasem warto wyciągnąć rękę i zapomnieć o nieprzyjemnościach, a wtedy zagości w Twoim sercu wiosenna harmonia. Panna Być może w końcu znikną Twoje problemy finansowe, ponieważ odkryjesz rewolucyjną propozycję pracy lub wygrasz jakąś większą sumę. Na wszelki wypadek nie daj się ponieść wyobraźni i stąpaj twardo po ziemi, a wszystko wtedy się uda.

Koziorożec W maju Twoje plany i marzenia mogą okazać się realne, nie wahaj się więc ich urzeczywistnić. W życiu osobistym poważne szanse na awans, przyjmij go z rozwagą. Uważaj jedynie na zdrowie. Wodnik Maj to wspaniały czas na poszerzenie swoich horyzontów, może drzemie w Tobie talent którego jeszcze nie odkryłeś. Życzliwy los, pomoże Ci także osiągnąć upragniony cel. Nie zmarnuj tej szansy. Ryby Jak na razie Twoja sytuacja nie jest za wesoła, ale musisz uwierzyć, że wkrótce pojawi się dobry wiatr, który przepędzi złe chmury i pozwoli Ci ujrzeć słońce. Możesz zawsze liczyć na przyjaciół, ich pomoc i wsparcie.

NA WESOŁO Jamnik jedzie motocyklem. Patrzący na to buldog pogardliwie pyta: -A bez trzymanki potrafisz? -Potrafię , ale nie chcę wyglądać tak jak ty.

KRZYŻÓWKA

Idzie Czerwony Kapturek do swej babci spotyka w lesie wilka. Wilku , dlaczego masz takie wielkie oczy? Nie widzisz , że robie kupę...

************************** ************************** Nad brzegiem Nilu spotykają się dwa krokodyle. No i jak poszło dzisiaj polowanie? Zjadłem trzech Murzynów. A ty? Ja zjadłem jednego Rosjanina. Nie wierzę. Chuchnij. ************************** Ojciec córki odbiera telefon i słyszy w słuchawce męski głos: Żabciu kochana, to Ty? Nie, tu właściciel stawu. ************************** Mężczyzna który zginął w wypadku samochodowym stanął przed bramą niebios i widzi, że w ostatniej chwili przeciska się jakiś inny człowiek. Przyjrzał się mu i mówi: To już raz wymusza pan pierwszeństwo. ************************** Na otwartym morzu zdarzyła się katastrofa. Zatonął statek. Wszyscy utonęli. Do bezludnej wyspy dopłynęło jedynie dwóch marynarzy i zakonnica. Żyli sobie zgodnie i szczęśliwie, aż któregoś dnia zakonnica powiedziała: Mam już dośćtych świństw ! I popełniła samobójstwo. Dwaj marynarze żyli sobie zgodnie i szczęśliwie, aż po tygodniu jeden z nich powiedział: Mam już dośćtych świństw. Odkopujemy zakonnicę. ************************** Mrówka -samczyk , poślubiła słonicę. Po nocy poślubnej słonica zdechła. Zrozpaczona mrówka zarzuca łopatę na plecy. ja to mam pecha. kilka godzin przyjemności, a teraz kopanie grobu do końca życia. ************************** Idzie zajączek parkiem i zachciało mu się kupkę, więc przykucnął w jednej z bocznych alejek. Nagle widzi idących w jego stronę policjantów. Bierze swoją kupkę w rękę i niesie ją przed sobą. Policjanci zatrzymują zajączka i pytają: Zajączku co masz w łapkach? Nie powiem ! Powiedz bo się pogniewamy. No dobrze, mam motylka. To go pokaż. Nie pokaże ! Pokaż, bo sie pogniewamy. Zajączek - widząc, że sytuacja jest niewesoła, machnął rękoma do góry mówiąc: Ooo! Odleciał! ... Po czym opuszcza ręce i mówi zdziwiony : O cholera, ale gówno zrobił! **************************

Nauczycielka pyta dzieci, jakie zwierzęta mają w domu. Uczniowie odpowiadają kolejno: Ja mam psa... Ja kota... U nas są rybki w akwarium... Wreszcie zgłasza się i Kazio: A my mamy kurczaka w lodówce... ************************** Umarł banknot 200złotowy. Przychodzi do nieba i Bóg, w swej wielkiej dobroci, mówi mu: Do piekła! Zasmucony banknot udaje się do kotła piekielnego, z którego widzi, jakby było wspaniale w niebie... Umarł banknot 100 złotowy. Pan Bóg znów go do p i e k ł a w ys ył a . U m a r ł banknot 50 -złotowy. I znów do piekła. Podobnie z 20 złotowym i 10 -złotowym. Umarła 5 -złotówka, ale i ona trafiła do piekła, tak jak i 2-złotówka, i złotówka. Gdy przed Panem Bogiem stanęła 50 -groszówka, tenuradowany wziął ją do siebie i po prawicy posadził. Inne nominały zaczęły krzyczeć: - Dlaczego ona jest z tobą Panie, a my nie? A Pan Bóg popatrzył na nich i zapytał: - A kiedy ja was ostatni raz w kościele widziałem? ************************** Dwaj Rosjanie jada pociągiem trans syberyjskim. Wyszli na korytarz zapalić. - Jeden mówi: O Zdrastwuj, kuda jedjosz -Drugi: - O Ja jedu iz Maskwy w Nowysybirsk Pierwszy na to: - O Charaszo, a ja jedu iz Nowowosybirska w Maskwu... - Pala dalej patrzac sie w zamysleniu w okno i po pewnej chwili jeden z nich mowi na to z zachwytem w glosie: - Wot kur.. i tiechnika!

A B C D E F

G H I

J

K L

M N O P

5

1 2 3

3

4 5

4

6 7

2

6

8 9

1

1 0 Hasła do Krzyżówki PIONOWO: A2: Składnik powietrza A7: Stolica Norwegii B3: Przepływa przez Wrocław C3: Kulszowa C7: Rybie jajeczka D3: Słodki owoc w żółtej skórce E2: Czarodziej E6: Najwyższy z bogów północnogermańskich F4: Stolica Ghany G1: Pieczeniowy jasny lub ciemny H3: Rezerwa I1: Dezoksyrybonukleinowe kwasy I8: Czerwony w piecu J3: Najmniejszy z ptaków K3: Starożytne liczydło K8: Zgoda L3: Roślina z której można otrzymać włókno L7: Jeden z czterech w kwadracie M4: Pierwiastek chemiczny, La 86 N2: Gad łuskoskóry O4: Statek Noego P1: Błąd tenisisty P8: Służy do mycia podłogi POZIOMO: 1B: Np. karnawałowy 1F: Gromadzi się na dnie 1K: Kucharz okrętowy 3A: Grek ... 3G: Drapieżnik mniejszy od wilka 4A: Męstwo 4J: Karczma 5A: Zdrowy tłuszcz 5H: Niejedna w lesie 6D: Główna tętnica 7C: Rzeka w środkowej Szwecji 7L: Sforza, żona Zygmunta Starego 8A: Napój 8I: Zamiast monety 9C: Lud afrykański z grupy Bantu 9I: Napój alkoholowy z trzciny cukrowej 10M:W parze z Flapem

ONI SIĘ POMYLILI Oceniam potrzeby światowego rynku na około pięć komputerów. -- podobno Thomas Watson, prezes IBM, 1943 r.

komunikacji. To urządzenie jest dla nas pozbawione jakiejkolwiek wartości. -- notatka wewnętrzna Western Union, 1876 r.

koncepcje Freda Smitha dot. usług szybkiego doręczania p rz es ył e k. Fr ed Smi t h założył poźniej Federal Express Corp.

Do czego, u diabla, miałoby się to przydać? -- Robert Lloyd, inżynier w Wydziale Zaawansowanych Systemów Obliczeniowych IBM, o mikroprocesorze - ok. 1968 r.

Dobrze poinformowane osoby wiedzą, że jest niemożliwym przesyłanie głosu przez przewody elektryczne; nawet jeśli by to było możliwe, nie miałoby to jakiegokolwiek praktycznego zastosowania. -- artykuł redakcyjny Boston Post, 1865 r.

Kto, do cholery, chciałby słyszeć jak aktorzy mowią? -- Harry M. Warner, prezes Warner Brothers Pictures, ok. 1927 r.

Nie ma powodu, aby indywidualna osoba miała komputer w domu. -- Ken Olson, prezes i założyciel Digital Equipment Corp., 1977 r. Ten cały telefon ma zbyt wiele niedociągnięć, aby był poważnie brany pod uwagę jako środek

w w w . u z e t k a . u z . z g o r a . pl

Koncepcja jest interesująca i dobrze sformułowana, ale żeby była opłacalna, pomysł musiałby być wykonalny. -- profesor zarządzania Uniwerstyetu Yale w odpowiedzi na

Przeminęło z wiatrem - będzie największą klapą w historii Hollywood. Cieszę się, że to Clark Gable się na tym wyłoży, a nie Gary Cooper. -- Gary Cooper, komentując przyjęcie roli Rhetta Butlera po jej odrzuceniu przez G. Coopera.


13

P O L E C A M Y 16 maja (piątek)

20 maja (wtorek)

Kino Newa – Elling, Nor., 15 lat; Funny i Aleksander, Szwe., 18 lat Kino Wenus - Schmidt, USA, 15 lat.; Makrokosmos, Franc, 10 lat Teatr Lubuski - godz. 9.00 i 11.00 Jaś i Małgosia Regionalne Centrum Animacji Kultury - III Międzynarodowa Lawina Folkloru - Spotkanie uczestników festiwalu w Guben z mieszkańcami Zielonej Góry - reprezentacje krajów Unii i kandydatów do Unii Centralne Obchody Święta Straży Granicznej - Zielona Góra - Przylep Filharmonia Zielonogórska godz. 19.00 Gershwin i Dworzak Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Zielonogórskiej; G. Gershwin - Koncert fortepianowy F-dur A. Dworzak - VII Symfonia dmoll

Kino Newa – Elling, Nor., 15 lat Kino Wenus - Schmidt, USA, 15 lat; Makrokosmos, Franc., 10 lat Teatr Lubuski - godz. 10.00 Pinokio, godz. 17.00 i 20.00 Prowincjonalny Playboy Kotłownia – godz. 22.00 studencka potańcówka Klub Studencki Zatem - godz. 20.30 dyskoteka Klub „Karton” Kabaret Strasznych Chamów, godzina 19.00 – 20.05 U Ojca - Finał turnieju bilarda, godzina 15.00, jam session, godzina 20.30 – 23.30 „Przeboje lat 80-tych i 90tych „ - muzyczna noc, godzina 23.30 – 3.00

17 maja (sobota) Kino Newa – Elling, Nor., 15 lat; Funny i Aleksander, Szwe., 18 lat Kino Wenus - Schmidt, USA, 15 lat; Makrokosmos, Franc., 10 lat Teatr Lubuski - godz. 18.00 Szalone Nożyczki, godz. 21.00 A to Osiecka 4 Róże dla Lucienne – ogólnopolski zlot fanów Depeche Mode - "Estrada"; potańcówka przy lżejszej muzyce, prowadzi Michał Jazz Club Harlem - godz. 19.00 koncert Funk Denite, Jarek Śmietana i Saskia Laroo (trąbka - Holandia) wstęp 20 zł; godz. 24.00 Deep House Vinyl Party U Ojca - godz. 20.00 Koncert: KSU- zespół obchodzi w tym roku 25-cio lecie, bilety 15 zł ( w dniu koncertu), 10 zł ( w przedsprzedaży) Reginalne Centrum Animacji Kultury Przylep Koncert Gwiazd Polskiej i Lubu s ki ej Est rad y - Błyskawiczne turnieje wiedzy o Unii Europejskiej - Spotkanie z lubuskimi politykami, przedstawicielami ambas a d kr a j ó w U E - "Europejski Paszport Dziecka" c.d. Zielonogórski Ośrodek Kultury - Dziecięcy Festiwal Piosenki - finał wojewódzki 18 maja (niedziela) Kino Newa – Elling, Nor., 15 lat; Funny i Aleksander, Szwe., 18 lat Kino Wenus - Schmidt, USA, 15 lat; Makrokosmos, Franc, 10 lat Teatr Lubuski - godz. 12.00 Pinokio, godz. 19.00 Szalone Nożyczki Kotłownia - godz. 20.00 Sławek Wierzholski z Nocną Zmianą Bluesa 19 maja (poniedziałek) Kino Newa – Elling, Nor., 15 lat Kino Wenus - Schmidt, USA, 15 lat; Makrokosmos, Franc., 10 lat 4 Róże dla Lucienne - memoriał poświęcony ludziom chorym na Aids - koncert, projekcje

21 maja (środa) Kino Newa – Elling, Nor., 15 lat Kino Wenus - Schmidt, USA, 15 lat; Makrokosmos, Franc., 10 lat Teatr Lubuski – godz. 17.00 i 20.00 Opowieści o zwyczajnym szaleństwie Kotłownia – koncert zespołu "Kobieta" promocja najnowszej płyty; sport na dużym ekranie 4 Róże dla Lucienne - godz. 22.00 Przegląd Piosenki Studenckiej wstęp 4 zł (w tym piwo) U Ojca – Występ kabaretu „HRABI „ w programie pt. „DEMO „ godz. 18.00 impreza muzyczno-taneczna / godz. 22.00 –3.00 Muzeum Ziemi Lubuskiej Malarstwo polskie ze zbiorów Muzeum Okręgowego w Lesznie

Wheatbread Johnson (USA) voc., guit. gwiazda bluesa z Chicago, Łukasz Gorczyca (PL) bass, Tomek Dominik (PL) - dr., wstęp 15 zł Filharmonia Zielonogórska godz. 19.00 "Sen nocy letniej" Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Zielonogórskiej; M. Glinka -Uwertura "Rusłan i Ludmił a " H. Wieniawski - I Koncert skrzypcowy d-moll F. Mendelssohn-Bartholdy Muzeum Ziemi Lubuskiej Jarosław Modzelewski – Malarstwo WiMBP - godz. 18.00 Recital utworów rosyjskiego zespołu "Aquarium" w wykonaniu Andrzeja Kotine, Czytelnia Muzyczna I piętro 24 maja (sobota) Kino Newa – Człowiek bez przeszłości, Fin, 15 lat; Chicago, USA, 15 lat; Gwałt, Fra., 21lat Kino Wenus - Matrix 2, USA, 15 lat 4 Róże dla Lucienne – potańcówka przy lżejszej muzyce, prowadzi Michał, Zielonogórski Ośrodek Kultury - "Tańczące Eurydyki" festiwal im. Anny German - amfiteatr 25 maja (niedziela) Kino Newa – Człowiek bez przeszłości, Fin., 15 lat; Chicago, USA, 15 lat; Gwałt, Fra, 21lat Kino Wenus - Matrix 2, USA, 15 lat Teatr Lubuski – godz. 12.00 Księżniczka na ziarnku grochu, godz. 19.00 A to Osiecka 26 maja (poniedziałek)

22 maja (czwartek) Kino Newa – Elling, Nor., 15 lat Kino Wenus - Schmidt, USA, 15 lat; Makrokosmos, Franc., 10 lat Teatr Lubuski – godz. 17.00 i 20.00 Niezidentyfikowane szczątki ludzkie i prawdziwa natura miłości 4 Róże dla Lucienne - czwartkowa prywatka, prowadzi Michał U Ojca - Hip Hopowa Noc godzina 20.00 – 3.00 w programie: koncerty zespołów hip hopowych „ Zachodnia Strona „ i „Iguana „ oraz gwiazda wieczoru TEDE Jazz Club Harlem - DJ Damuz, DJ Black Alchemist, wstęp 5 zł Kotłownia – godz. 22.00 studencka potańcówka WiMBP - godz. 18.00 Promocja książki Ludwika Lipnickiego "Na niebie, na ziemi", patio Biblioteki

23 maja (piątek) Kino Newa – Człowiek bez przeszłości, Fin., 15 lat; Chicago, USA, 15 lat; Gwałt, Fra., 21lat Kino Wenus – Matrix 2, USA, 15 lat Teatr Lubuski – godz. 17.00 i 20.00 Powrót 4 Róże dla Lucienne – godz. 20.00 koncert "Out Of Order" wstęp wolny Jazz Club Harlem - godz. 21.00

Kino Newa – Człowiek bez przeszłości, Fin., 15 lat; Chicago, USA, 15 lat Kino Wenus - Matrix 2, USA, 15 lat 27 maja (wtorek) Kino Newa – Człowiek bez przeszłości, Fin., 15 lat; Chicago, USA, 15 lat Kino Wenus - Matrix 2, USA, 15 lat Teatr Lubuski - godz. 9.00 i 11.00 Czerwony kapturek Kotłownia – godz. 22.00 studencka potańcówka Klub Studencki Zatem - godz. 20.30 dyskoteka 28 maja (środa) Kino Newa – Człowiek bez przeszłości, Fin., 15 lat; Chicago, USA, 15 lat Kino Wenus - Matrix 2, USA, 15 lat Kotłownia - sport na dużym ekranie 29 maja (czwartek) Kino Newa – Człowiek bez przeszłości, Fin., 15 lat; Chicago, USA, 15 lat Kino Wenus - Matrix 2, USA, 15 lat Teatr Lubuski - godz. 10.00 Miniatury, godz. 19.00 A to Osiecka WiMBP - godz. 18.00 Spotkanie panelowe literatów połączone z

promocją 4. numeru czasopisma "Pro Libris", patio Biblioteki 4 Róże dla Lucienne - czwartkowa prywatka, prowadzi Michał Jazz Club Harlem - DJ Damuz, DJ Black Alchemist, wstęp 5 zł Kotłownia – godz. 22.00 studencka potańcówka

7 czerwca (sobota) Kino Newa – Nowe Horyzonty Kino Wenus - Matrix 2, USA, 15 lat 4 Róże dla Lucienne potańcówka przy lżejszej muzyce, prowadzi Michał Jazz Club Harlem - DJ's DWA Andy Honza

8 czerwca (niedziela) Kino Newa – Nowe Horyzonty Kino Wenus - Matrix 2, USA, 15 lat 4 Róże dla Lucienne - "Loko Star" - koncert

30 maja (piątek) Kino Newa – Porozmawiaj z nią, Hisz., 15 lat Kino Wenus - Matrix 2, USA, 15 lat Muzeum Ziemi Lubuskiej Dbam o piękno mego domu – Ziemi – wystawa pokonkursowa 31 maja (sobota) Kino Newa – Porozmawiaj z nią, Hisz., 15 lat Kino Wenus - Matrix 2, USA, 15 lat 4 Róże dla Lucienne - potańcówka przy lżejszej muzyce, prowadzi Michał Jazz Club Harlem - House Vinyl Party 1 czerwca (niedziela) Kino Newa – Porozmawiaj z nią, Hisz., 15 lat Kino Wenus - Matrix 2, USA, 15 lat 4 Róże dla Lucienne - "Etanis" koncert 2 czerwca (poniedziałek) Kino Newa – Porozmawiaj z nią, Hisz., 15 lat Kino Wenus - Matrix 2, USA, 15 lat 3 czerwca (wtorek) Kino Newa – Porozmawiaj z nią, Hisz., 15 lat Kino Wenus - Matrix 2, USA, 15 lat Kotłownia – godz. 22.00 studencka potańcówka Klub Studencki Zatem - godz. 20.30 dyskoteka 4 czerwca (środa) Kino Newa – Porozmawiaj z nią, Hisz., 15 lat Kino Wenus - Matrix 2, USA, 15 lat Kotłownia - sport na dużym ekranie 5 czerwca (czwartek) Kino Newa – Porozmawiaj z nią, Hisz., 15 lat Kino Wenus - Matrix 2, USA, 15 lat 4 Róże dla Lucienne - czwartkowa prywatka, prowadzi Michał Jazz Club Harlem - DJ Damuz, DJ Black Alchemist, wstęp 5 zł Kotłownia – godz. 22.00 studencka potańcówka

6 czerwca (piątek) Kino Newa – Nowe Horyzonty Kino Wenus - Matrix 2, USA, 15 lat

w w w . u z e t k a . u z . z g o r a . pl

AUDYCJE RADIA "INDEX" PONIEDZIAŁEK 8.50 – 8.55 „Słowo o słowie” 9.35 - 9.40 "Wiedza i życie" - audycja popularno - naukowa 14.30 - 14.35 "Autorodeo" - magazyn motoryzacyjny 17.10 – 18.00 „Na wirażu” 19.10 – 20.00 „Muzyczne Pola Bawełny” – audycja muzyczna 20.10 - 21.00 "Muzyczna Akademia Index'u" -audycja z muzyką klasyczną 22.00 – 24.00 SOUNDTRACK – audycja filmowa WTOREK 8.20 – 8.30 8.50 – 8.55 9.35 - 9.40 10.35 -10.40 17.10 - 18.00 kie 18.30 – 19.00 20.10 - 22.00 22.00 - 24.00

„Buduj z muratorem” „Słowo o słowie” "Cztery kąty" - audycja poradnikowa "Kwietnik" - audycja poradnikowa "Z Index-em na Uniwerku" wiadomości uniwersytec„Sportowe forum” "Muzyczne Stany Index-u" - audycja muzyczna "Audycja alternatywna" - audycja muzyczna

ŚRODA 8.50 – 8.55 „Słowo o słowie” 10.35 -10.40 Świat nauki - audycja popularno – naukowa 14.20 – 14.30 Język giętki 14.30 - 14.35 "Autorodeo" -magazyn motoryzacyjny 18.10 - 19.00 "Słowotok" - audycja publicystyczna 19.10 - 21.00 "Klubowa Lista Przebojów" 21.10 – 22.00 Alter Kino 22.10 - 23.00 "Gwiazda wieczoru" - audycja muzyczna 23.00 – 24.00 Koncert życzeń dla zakochanych CZWARTEK 8.50 – 8.55 „Słowo o słowie” 9.35 - 9.40 "Cztery kąty" - audycja poradnikowa 12.10 - 12.30 „R - kwadrat – czyli radiowe rachunki” 12.35 - 12.40 "Ogrody" - audycja poradnikowa 17.10 - 18.00 "Z INDEX-em na Uniwerku" - wiadomości uniwersyteckie 18.10 – 19.00 POP (Porozmawiajmy o polityce) 19.10 - 20.00 "Salon Naukowy INDEX-u" audycja popularnonaukowa 20.10 - 22.00 "W ostatniej minucie meczu" - audycja sportowa 22.10 - 24.00 "Remixowane party" PIĄTEK 8.50 – 8.55 12.10 - 12.30 14.10 - 15.00 14.30 - 14.35 18.10 –19.00 21.10 - 24.00

„Słowo o słowie” "Tip -Topy do Europy" - audycja publicystyczna "No to, no to jazda" - magazyn motoryzacyjny "Autorodeo" - magazyn motoryzacyjny „Versus” – audycja historyczna "Rock nocą" - audycja muzyczna

SOBOTA 9.10 - 10.00 10.10 – 10.30 10.30 – 11.00 12.10 – 13.00 14.15 - 14.20 14.20 – 15.00 15.10 – 16.00 18.10 - 19.00 20.10 - 21.00 21.10 - 24.00

"Rozmowy w tłoku" - audycja rozrywkowa „Między kartkami” – audycja literacka (co dwa tygodnie) „Felietonada” (co dwa tygodnie) „12.10 do Rosji” "Kuchnia" - audycja poradnikowa „Na grzyby” - konkurs GLOBTROTER – audycja podróżnicza "Nowości muzyczne" "Koncert życzeń" "Strefa Zrzutu" - audycja muzyczna

NIEDZIELA 10.20 – 10.30 Świat przyrody – audycja przyrodnicza 13.15 - 14.45 "Muzyczne porządki czyli 6 kwadransów z odkurzaczem" – audycja muzyczna 15.00 – 16.00 Ewelina do Karoliny 16.00 – 17.00 „Płyta Tygodnia” – audycja muzyczna 19.00 - 21.00 "Hit za hitem" - lista przebojów 21.00 - 22.00 "Podsumowanie wydarzeń sportowych weekendu" 22.00 – 24.00 INDEX rapu – audycja muzyczna Ponadto: * codziennie od godz. 7.00 do 22.00 - serwisy informacyjne Radia INDEX, * 8.30, 14.30, 17.30 – serwis dla kierowców


14

S P O R T

Trzy do trzech czyli trzy zwycięstwa i trzy porażki zielonogórskiego zespołu Trzy zwycięstwa i trzy porażki. Taki jest właśnie dorobek zielonogórskich żużlowców. Czy może on satysfakcjonować? Czy na tyle stać rycerzy speedwaya rodem z Zielonej

Góry?

Brak zmartwień związanych z walką o utrzymanie się w ekstra lidze. Jak bardzo Zielona Góra kocha żużel można było się przekonać przychodząc na trzy pierwsze spotkania. Komplet

publiczności na trybunach i niespotykana nigdzie w Polsce fantastyczna oprawa meczu oraz atmosfera na trybunach. Miłość i wiara kibiców to jedno, a wynik zespołu to drugie.

Fot. Paweł Ławrynowicz

Kibicie speedwaya w Zielonej Górze w końcu mają to czego chcieli. Spotkania na najwyższym krajowym poziomie. Emocje do ostatniego biegu.

Z Przedsezonowych obliczeń wynikało, że sześć punktów po sześciu kolejkach będzie wymagało od zielonogórskich żużlowców sporo pracy. Dziś z tego wyniku możemy być zadowoleni. Wygrane z Bydgoszczą, Lesznem i Piłą pokazały, iż w zielonogórskim speedwayu obrano właściwy kurs. Jednak oprócz trzech zwycięstw były też trzy porażki. Porażki, które były wkalkulowane. Przegraliśmy bowiem z zespołami z najwyższej półki. Martwi jednak ich styl. To, co pokazali żużlowcy z myszką Miki na plastronie na to-

rach we Wrocławiu i Częstochowie wskazuje, iż w tym roku będziemy tylko i wyłącznie zespołem środka. Jedynie porażkę z Apatorem Toruń na własnym obiekcie można uznać za honorową. Jakie są więc plusy i minusy zielonogórskiej drużyny? Po stronie plusów można wpisać postawę obu Rafałów. Okoniewski i Kurmański praktycznie w każdym meczu przywożą ważne punkty. Okoniewski szczególnie mocny jest na własnym torze, a na Kurmańskiego nie ma silnych na wyjazdach. Po stronie plusów aż chciałoby zapisać się postawę obcokrajowców oraz Piotra Śwista. Tak jednak nie jest. Billy Hamill jeździ w tym sezonie bardzo chimerycznie. Dobre występy przeplata słabszymi. Od tego zawodnika z całą pewnością możemy żądać więcej. On w każdym meczu powinien robić w granicach 12 punktów. Być może w dalszej części sezo-

zagubił i w tym roku jest cieniem samego siebie. Czego jest to wynikiem? Piotr uskarża się na sprzęt oraz na dołek psychiczny. Możemy się tylko pocieszać, iż gorzej Świst już jeździć nie może. Jest jeszcze trójka zawodników, która zaliczyła starty w lidze. Andrzej Huszcza początek miał nieudany. Teraz zmienił swoje oblicze. Ma nowy kombinezon, sprzęt i sam Huszcza jest nowy. Czy tak samo będzie dalej? Nie mamy nic przeciwko temu. Dwukrotnie plastron z myszką Miki założył Krzysztof Słaboń. Trener Zbigniew Jąder twierdzi, że będą z niego ludzie. I my też tak sądzimy. Już dziś można rzec, iż było dobrym posunięciem wypożyczenie Słabonia z Atlasu Wrocław. Pozostaje Grzegorz Kłopot. Wydawało się, że to będzie jego sezon. Początek miał udany. Nie przywoził może wiele punktów, ale walczył ambitnie i do końca. Na razie siedzi na ławce i czeka na kolejną okazję do startów.

Zespoły Zkż Quick-mix zielona Góra oraz Apator Adriana Toruń na platformie przed rozpoczęciem meczu.

Uczelniane rozgrywki w piłce nożnej ‐ CAMPUS B Gr. C Punkty

Bramki

Nazwa drużyny

Mecze

Punkty

Bramki

Gęba

4

12

33:4

IFOR

4

12

35:6

Doktoranci

4

9

12:17

Olisadebe do you like reggae

4

9

11:6

Klub Sportowy „Tęcza”

4

6

15:7

FC Green Power

3

3

6:18

Shaolin Soccer

3

0

2:16

Błędne koła

4

3

8:22

Los Galaxikos

3

0

3:21

FC THC

3

0

2:10

5:1 2:1 1:2 5:0 14:2 14:1 1:4 8:1 3:0

IFOR – Błędne Koła 13:4 IFOR – Olisadebe do... 3:0 Błędne Koła – Olisadebe 1:5 IFOR – FC THC 4:1 FC THC – Błędne Koła 1:3 FC Green – Olisadebe... 2:3 IFOR – FC Green Power 15:1 FC THC – Olisadebe... 0:3 Błędne Koła – FC Green 0:3

B

Doktoranci – Shaolin Soccer Doktoranci – Los Galaxicos KS „Tęcza” – Gęba KS „Tęcza” – Los Galaxicos Gęba – Los Galaxicos Gęba – Doktoranci KS „Tęcza” – Doktoranci KS „Tęcza” – Shaolin Soccer Gęba – Shaolin Soccer (walk.)

GRUPA

GRUPA

A

Mecze

Andrzej Huszcza najstarszy zielonogórski żużlowiec.

Gr. D

Gr. B Nazwa drużyny

Mecze

Punkty

Bramki

Czerwone Diabły

3

7

21:7

FC Baleron

3

6

16:11

Al-Kaida

3

4

8:5

Urodzeni Zwycięzcy

3

0

5:27

Al-Kaida – Urodzeni Zwycięzcy 5:1 FC Baleron – Al-Kaida 2:1 FC Baleron – Urodzeni Zwycięzcy 10:3 Czerwone Diabły – Urodzeni... 12:1 Czerwone Diabły – FC Baleron 7:4 Czerwone Diabły – Al-Kaida 2:2 Piłka nożna CAMP B -tabela strzelców. 1. Kaleta Krzysztof (IFOR) - 14 Goresz Mirek (Latające Imadła) - 14 3. Przybylski Roman (Gęba) - 10 4. Soboń Daniel (Latające Imadła) - 8 5. Sewohl Przemysław (Olisadebe do you like reggae) - 7 Wirowski Wiesław (IFOR) - 7

Fot. Paweł Ławrynowicz

Gr. A Nazwa drużyny

Nazwa drużyny

Mecze

Punkty

Bramki

Latające Imadła

5

15

25:11

Assasians

5

12

33:9

Ka Na Bis

4

6

11:17

Pro Forerun Air

2

0

5:12

Browary

3

0

4:13

Melina Boys

3

0

4:20

Latające Imadła – Browary 5:1 Latające Imadła – Assasians 5:2 Ka Na Bis – Browary 6:2 Assasians – Melinaboys 13:3 Latające Imadła – Pro Forerun 6:5 Assasians – Browary 2:1 Assasians – Pro Forerun Air 6:0 Latające Imadła – Ka Na Bis 4:3 Latające Imadła – Melinaboys 5:0 Ka Na Bis – Melinaboys 2:1 Assasians – Ka Na Bis 10:0

w w w . u z e t k a . u z . z g o r a . pl

nu tak właśnie będzie. Inny Billy - Janniro wygrał na inaugurację z Tomaszem Gollobem i to praktycznie wszystko. Jest ciągle wielką niewiadomą. Niby ma duży potencjał, ale na razie trudno mu go pokazać. Jak będzie dalej tego nie wiadomo. Piotr Świst to także zawodnik o dużym potencjale. Wielki wojownik, który potrafi walczyć do upadłego. Gdzieś się jednak

Jakie będzie oblicze ZKŻetu w następnych meczach? Kto zaskoczy, a kto zasmuci swoją postawą zielonogórskich fanów? Dziś trudno odpowiedzieć na te pytania. Ten sezon pokazuje, iż warto było bić się o ekstraligę. Tu jest zupełnie inny żużel. dżu

KONKURS Na której pozycji w swojej grupie zakończyli sezon szczypiorniści AZS-u Hametu? Do wygrania podwójne zaproszenie do Pizzeri Roma. Odpowiedzi proszę Nadsyłać na adres: uzetka@uz.zgora.pl


15

S P O R T

Rozgrywki koszykówki mężczyzn – CAMPUS A

ROZGRYWKI UNIWERSYTECKIEJ Kolanami po asfalcie LIGI UNIHOKEJA– SEZON 2002/2003 – faza play-offs

W studenckich rozgrywkach szóstek piłkarskich zakończyła się już faza grupowa. W tym roku do gry przystąpiło 20 drużyn podzielonych na cztery grupy, więc emocji nie brakowało.

Unihokej - Indywidualna Tabela Punktowa fazy Play-Off Drużyna

Mecze

Gole

Asysty

Punk- Śr. goŚr. ty li asyst

Śr. punkt.

07

10

09

19

1,43

1,29

2,71

1 Koszela Sebastian

Kłymby Dymu

2 Koszela Mirosław

JakUZa

05

09

03

12

1,80

0,60

2,40

3 Wanowski Miłosz

JakUZa

05

03

04

07

0,60

0,80

1,40

06

06

01

07

1,00

0,17

1,17

03

06

01

07

2,00

0,33

2,33

4

Gawroński Władysław

5 Lipiński Jakub

Kłymby Dymu Kłymby Dymu

Fot. Paweł Ławrynowicz

Zawodnik

Unihokej - Indywidualna Tabela Punktowa Bramkarzy fazy Play-Off Bramkarz

Drużyna

Mecze

Gole str.

Średnia

Ranking

1 Buczyński Daniel

Power Sulechów

01

04

04,00

04,00

2 Ziemba Łukasz

Power Sulechów

03

11

03,70

03,70

3 Wrzyszczyński Michał Samoobrona

02

06

03,00

--

4 Czarny Wojciech

Samoobrona

05

15

03,00

03,00

5 Czarny Łukasz

Power Sulechów

01

03

03,00

03,00

Półfinały (do 3 zwycięstw) 02.04 Kłymby Dymu – Samoobrona (1mecz) 03.04 Kłymby Dymu – Samoobrona (2mecz) 03.04 JakUZa – Power Sulechów (1mecz) 09.04 JakUZa – Power Sulechów (2mecz) 09.04 Samoobrona – Kłymby Dymu (3mecz) 10.04 Samoobrona – Kłymby Dymu (4mecz) 10.04 Power Sulechów – JakUZa (3mecz)

4-1 3-4 po 3 dogrywkach 7-1 5-1 1-4 0-6 awans: Kłymby Dymu (3-1) 0-5 v. awans: JakUZa (3-0)

o 3 miejsce (do 2 zwycięstw) 16.04 Power Sulechów – Samoobrona 16.04 Samoobrona – Power Sulechów

2-1 6-2

Finał (do 3 zwycięstw) 23.04 Kłymby Dymu – JakUZa 23.04 Kłymby Dymu – JakUZa 24.04 JakUZa – Kłymby Dymu

5-2 3-2 2-3 Kłymby (3-0)

dzianki.

Rozgrywki koszykówki mężczyzn CAMPUS B Wizards - Wściekłaja sabaka 34:38 ćwierćfinały Winiaki Z.G – Asy 54:36 Res – Mizuno 51:41 Hafanana – Aliens 29:42 Drugoroczniaki - Wściekłaja sabaka półfinały Winiaki Z.G. – Aliens Drugoroczniaki lub Wściekłaja sabaka - Res 19 maja zostaną rozegrane mecze o podium i konkurs rzutów za trzy punkty (wpisowe wynosi 5 zł.). Do wygrania atrakcyjne nagrody. Wszystkie brakujące wyniki podamy w bachanaliowym wydaniu UZetki. Koszykówka CAMP B - tabela końcowa Gr.A Nazwa drużyny

Mecze

Punkty

Winiaki Z.G.

6

12

297:156

Res

6

11

253:161

Aliens

6

10

296:233

Wściekłaja sabaka

6

9

218:235

Wizards

6

8

166:198

Klawe-syny

6

4

125:196

Walkower

6

3

64:244

Gr.B Nazwa drużyny

Mecze

Punkty

Drugoroczniaki

7

14

449:217

Hafanana

7

12

318:286

Mizuno

7

11

244-233

Asy

7

11

268:241

Alcoholic terrorbrigade

7

11

298:325

Odpady

7

10

312-282

OEttinger

7

7

202:374

Punishers

7

6

155:288

Grupa D - najbardziej liczna, bo aż 6 zespołów walczyło o dwa premiowane awansem do ćwierćfinału miejsca. Pojedynki w tej grupie zdaniem wielu kibiców były bardzo wyrównane i emocjonujące. Miano niepokonanej drużyny tej grupy należy do „Latających Imadeł”, które wygrały wszystkie mecze. Warto zaznaczyć, że w klasyfikacji o tytuł króla strzelców, prowadzi przedstawiciel tej drużyny Mirek Goresz, zdobywca 14 bramek. Druga lokata przypadła ekipie „Assiasians”, która może okazać się czarnym koniem tych rozgrywek. ebi Pary ćwierćfinałowe: Gęba- Olisadebe Czerwone Diabły –Assiasians Latające Imadła- FC Baleron Doktoranci- IFOR

I PÓŁFINAŁ ISSI-V WE -62:46 ISSI w składzie: -Radosław Popiół -14 pkt; -Grzegorz Taberski -21 pkt; -Mariusz Sołtysik -17 pkt; -Marcin Konoposki-6 pkt; -Krzysztof Patan; -Maciej Patan; -Paweł Majdzik -4 pkt; -Bartosz Kuczewski; V WE w składzie: -Wojciech Kurek -7 pkt; -Dominik Paduch - 3 pkt; -Damian Kociemba - 4 pkt; -Bartek Czerwiński - 12 pkt; -Krzysztof Witka - 8 pkt; -Przemysław Osiński -7 pkt; -Marek Koziński; -Tomasz Jóźwicki -5 pkt.

Fot. Paweł Ławrynowicz

Awans do play-offs wywalczyli: Kłymby Dymu, JakUZa, Power Sulechów i Samoobrona

Grupę A zgodnie z oczekiwaniami wygrała „Gęba”, natomiast rywalizację o premiowane awansem drugie miejsce wygrali w bezpośrednim pojedynku „Doktoranci” pokonując KS „Tęcza” 4:1, co dla wielu kibiców jest z pewnością sporym zaskoczeniem. Grupa B - tu klasyfikacja końcowa nie jest niespodzianką. Od początku było wiadomo, że liderem zostanie drużyna „Czerwonych Diabłów”, która w ubiegłym roku zdobyła mistrzostwo naszej uczelni. Faworyci tegorocznych rozgrywek rozczarowali jednak stylem gry, w którym wygrali zmagania grupowe. Druga lokata przypadła drużynie FC „Baleron”, której najsympatyczniejszym zawodnikiem jest znany głównie studentom socjologii dr Jacek Kurzępa. Rozczarowały „Wściekłe Psy”, które nie przystąpiły do żadnego pojedynku. Grupa C - zmagania w tej grupie to głównie pojedynek o pierwsze miejsce między ubiegłorocznym wicemistrzem naszego campusu ( IFOR) , a ekipą „Olisadebe do you like reggae”. W bezpośrednim pojedynku padł wynik 3:0 dla IFOR i sytuacja w grupie była już jasna. Pozostałe pojedynki w tej grupie nie przyniosły żadnej niespo-

W hali sportowej przy ulicy Szafrana odbyły się półfinały w Lidze Grup Dziekńskich w Koszykówce. Oto wyniki:

II PÓŁFINAŁ III WB :III WM - 59:53 III WB w składzie: -Niewola Radosław - 25 pkt; -Radosław Duszyński- 10 pkt; -Maciek Sikora -8 pkt ; -Bartosz Brudnoch -12 pkt ; -Drobek Krzysztof - 4pkt; -Bąk Tomasz; -Ogożałek Marcin; III WM w składzie: -Bartosz Sirijatowicz -17 pkt; -Michał Łabęda - 5 pkt ; -Andrzej Zabłocki- 17 pkt; -Mariusz Knop- 14 pkt; -Bartosz Skrzypczyński; Finał i mecz o III miejsce odbędą się po zamknięciu numeru. Mecz o III miejsce: V WE- III WM Mecz o I miejsce : ISSI-III WB Dnia 21.05.03 (środa)w Bachanalia, o godzinie 14:00 rozegrany zostanie finał Lig międzywydziałowych w koszykówce pomiędzy mistrzami Campusu A i Campusu B.

Półfinały rozgrywek siatkówki ‐ mixt (CAMP B) 1.

Coco Bongo vs Drugor oczniaki 0 : 3 2. Ich Sześcioro vs Jasna Pupa Mix 0 : 3 Mecz o 3 miejsce Coco Bongo vs Ich Sześcioro 1:2 F I N A Ł (po zamknięciu numeru) Jasna Pupa mix vs Drugoroczniaki W semestrze letnim roku akademickiego 2002/2003 do rozgrywek siatkarskich szóstek mixtowych zgłosiło się w sumie dziewięć drużyn. Po podziale na grupy i uprzednim losowaniu przystąpiono do rozgrywania meczów. W wyniku rywalizacji w grupach do fazy finałowej przeszły cztery drużyny (po dwie z każdej z grup),

były to w kolejności alfabetycznej : Drugoroczniaki, Coco Bongo, Ich Sześcioro i Jasna Pupa mix. Faworytami konfrontacji w obu półfinałach byli zawodnicy którzy zdobyli w semestrze zimowym dwa pierwsze miejsca w rywalizacji trójek tj. Jasna Pupa i Drugoroczniaki. Skazane na pożarcie pozostałe drużyny stawiły opór, jednak rutyna wzięła górę nad młodością i „kopciuszki” swoje mecze przegrały po zaciętych meczach. Spodziewane emocje nadeszły wraz z meczami o medale w których siatkarze – studenci popisywali się niebanalnymi zagraniami i wręcz wzorowym opanowaniem na boisku. Jak równy z równym grano do późnych godzin wieczornych na

w w w . u z e t k a . u z . z g o r a . pl

hali sportowej Campusu B. Mecze kończące w tym roku rywalizację siatkarzy odbyły się do połowy maja, gdyż zaplanowane są pojedynki reprezentacji campusów A i B na poziomie całej uczelni o miano najlepszej na Uniwersytecie Zielonogórskim. Wszystkim drużynom należą się gratulacje za postawę na boisku i poza nim, a szczególne podziękowania należą się mgr Lechowi Kleczewskiemu i kierownictwu Klubu Uczelnianego i Zarządowi AZS przy UZ w Zielonej Górze. Versus03@o2.pl

Wiadomości sportowe przygotował: Cyprian Maciejewski Współpraca: Kamila Waśniewska, Tomasz Rawicki, Andrzej Loch, Waldemar Krystians, Tomasz Stolarek, Filip Czyszanowski, Leszek Sokołowski


C M Y K

16

C M

INFORMACJE

Y K

HIP HOP AUDYCJA W RADIU INDEX NA FALI 96 FM!!!

INDEX RAPU ZAWSZE W NIEDZIELÊ PO GODZ. 22.00. TYLKO DLA PRAWILNYCH!!! Ruszy³ program dla wszystkich mi³oœników kultury hip hop. Us³yszycie w nim wywiady z krajow¹ czo³ówk¹, rozmowy z lokalnymi zespo³ami, najœwie¿sze informacje i du¿o dobrej muzyki. Ponadto konkursy z nagrodami (bilety na koncerty, odzie¿ itd.), przegl¹d rapprasy i wiele wiêcej. KONTAKT - indexrapu@wp.pl

REDAKCJA

Kredyt Bank S.A. Oddzia³ Zielona Góra Al.Wojska Polskiego 25 65-950 Zielona Góra tel. (068) 326-59-99, 32-80-205

ISSN 1730-0975 al. Wojska Polskiego 67, pok. 15 65– 625 Zielona Góra tel./fax. +48 68 328 32 98 uzetka@uz.zgora.pl www.uzetka.uz.zgora.pl

Filia nr 2 w Zielonej Górze (Uniwersytet Zielonogórski): Ul.Podgórna 50 tel./fax (068) 324-56-06, 328-24-94 Al.Wojska Polskiego 69 tel. (068) 323-85-34, 324-89-97, fax 323-85-36

REDAKTOR NACZELNY: Pawe³ £awrynowicz

KOREKTA

Filia nr 3 w Sulechowie: Ul.Sikorskiego 3, tel. (068) 385-64-33 tel./fax 385-64-51

Katarzyna Kañtoch

SK£AD Ilona Paw³owska Pawe³ £awrynowicz

Punkt Bankowy nr 1 w Zielonej Górze: Ul.Ko¿uchowska 8, tel./fax (068) 322-25-23

FELIETONY Klaudia Lubieniecka Anna Spanbrucker,

Kredyt Bank S.A. oferuje:

RECENZJE

PROMOCJA EKSTRABIZNESU - dla ma³ych i œrednich firm Klienci, którzy otworz¹ rachunek w okresie promocji (05.05.03 - 31.07.03) - prowadzenie rachunku do 31.12.03r. bêdzie kosztowa³o tylko 15,-z³ miesiêcznie. Za otwarcie rachunku bie¿¹cego - momencie otwarcia - 0 z³.

Ilona Paw³owska Bo¿ena Pyrdo³

ROZRYWKA Ewelina Grzeliñska

CO GDZIE KIEDY Joanna Mai

EKSTRAKONTA - dla osób fizycznych - dziêki korzystnemu oprocentowaniu - co kwarta³ powiêkszasz stan œrodków na koncie, wykorzystuj¹c system KB 24 (internet, telefon), zyskujesz ³atwy i bezpieczny dostêp do informacji o koncie oraz œrodkach, które na nim zgromadzi³eœ. Ju¿ w chwili otwarcia KONTA Bank obejmie Ciê bezp³atnym ubezpieczeniem NNW.

U Z e t k a

KREDYTY - na cele mieszkaniowe -udzia³ w³asny tylko 5%

SPORT Cyprian Maciejewski

REDAKCJA Joanna Cichocka, Ewelina Cicha, Marcin Grzegorski, Ewelina Grzeliñska, Katarzyna Kañtoch Beata Karpuk, Sylwia Klepacka, Marcin Krajewski, Klaudia Lubieniecka Pawe³ £awrynowicz, Joanna Mai, Grzegorz Majkowski, Cyprian Maciejewski, Ilona Paw³owska, Bo¿ena Pyrdo³, Kaja Rostkowska Anna Spanbrucker, Jan Walczak, Beata Walocha, Karolina Wysocka,

DRUK: Drukarnia „LUBPRESS” sp. Z. o.o. Redakcja zastrzega sobie prawo do nadawania tekstom w³asnych tytu³ów oraz ich skracania. Za zamieszczone informacje odpowiedzialnoœæ ponosz¹ ich autorzy.

C M Y K

w w w . u z e t k a . u z . z g o r a . p l

C M Y K


UZetka nr 6 (maj 2003)