Page 1

kontakt@

Co z tą wodą? Nawet 50 tys. mieszkańców Ursusa i okolic mogłoby korzystać każdego dnia z wody wydobywanej w głębinowych ujęciach Energetyki Ursus, zamiast wody spod Wisły. Energetyka Ursus wydobywa wodę z siedmiu studni głębinowych, które mogłyby wspomóc wodociąg miejski. Jako bardzo dobrą oceniło jakość tej wody niezależne akredytowane laboratorium J.S. Hamilton Poland Ltd. Analizę wody wykonano na podstawie próbek pobranych z kranów, m.in. w Urzędzie Dzielnicy Ursus, który korzysta z tej wody. Kiedy w październiku 2011 miała miejsce czwarta w tym roku kalendarzowym awaria sieci Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji (MPWiK) w Ursusie, jej usuwanie trwało prawie 2 dni. Pozbawionych wody było ogółem 150 tys. ludzi. Problemem zainteresowały się media. Jednak, choć Energetyka Ursus zaoferowała dostęp do swoich zasobów wód głębinowych, MPWiK nie chciało skorzystać z tej możliwości. W razie awarii, czy przerw technologicznych, mieszkańcy Ursusa i okolic nadal skazani są na beczkowozy. Wiele firm w trakcie takich awarii ponosi straty, np. restauracje, puby, przychodnie stomatologiczne, fryzjerzy, firmy produkcyjne, itp. Nie mogą normalnie prowadzić działalności. W tym czasie wodę mieszkańcom dzielnicy Ursus i okolic mogłaby dostarczać Energetyka Ursus. Sieć należąca do MPWiK jest połączona z siecią Energetyki Ursus. Mieszkańcy mogą zatem odbierać wodę pitną zarówno w trakcie awarii, jak i codziennie. Warto pamiętać, że to właśnie w zimie miejskie rurociągi notują szczególnie bolesne dla odbiorców awarie. Energetyka Ursus od 2005 roku próbuje nawiązać współpracę z MPWiK w zakresie dostarczania wody w Ursusie i podpisać umowę, która pozwoli mieszkańcom Ursusa czerpać wodę z alternatywnego źródła. Ponad 6 lat podnoszenia tego tematu w mediach nie udało się doprowadzić nawet do rozmów. Pismo w sprawie zabezpieczenia mieszkańców Ursusa w wodę z Energetyki Ursus zostało wystosowane m.in.: do Pani Prezydent Hanny Gronkiewicz-Walz, Burmistrza Dzielnicy Ursus oraz do miejscowych Radnych – bez żadnych efektów.

Sposób na przyszłość

Park przemysłowo-technologiczny to pomysł na przezwyciężenie nadchodzącego kryzysu i sposób na racjonalne zagospodarowanie terenów po byłych ZPC Ursus. Nie od dziś taktyka ucieczki do przodu to koncepcja na obronę przed nadchodzącym kryzysem. Szczególnie, że

w ZPC Ursus wszystko sprzyja otwarciu parku technologicznego i uruchomieniu działalności przemysłowej na większą skalę niż obecnie. – To miejsce oferuje unikalną infrastrukturę techniczną z dostępem do prądu, gazu i ciepła w ilościach przemysłowych, jest bocznica kolejowa, oczysz-

czalnia ścieków i system wodociągów przeciwpożarowych. – mówi Mirosław Obarski ze Stowarzyszenia na rzecz Rozwoju Ursusa – Poza tym przedsiębiorcy, blisko stu różnych firm, prowadzą tu działalność od lat i optymistycznie patrzą w przyszłość myśląc o ekspansji. W ZPC Ursus funkcjonuje prze-

cież huta szkła, galwanizernia, produkowane są meble, podzespoły i części, obrabia się kamienie budowlane, stal i inne materiały. Również działa tu szereg hurtowni, firmy handlowe i dystrybucyjne. Na terenie ZPC Ursus znajduje się także pierwsze w Polsce centrum wyprzedażowe - Factory Outlet.

Wkrótce rozpocznie się budowa nowoczesnego Diamond Business Park Ursus. Powstaną nowe hale i warunki do prowadzenia biznesu. W pierwszej połowie przyszłego roku ZPC Ursus otworzy się na ruch spoza miasta poprzez wiadukt od ulicy Połczyńskiej. Oznacza to bardzo dobry dojazd do tego terenu. Ponadto zupełnie unikalna jest istniejąca tutaj bocznica kolejowa, którą można dostarczać surowce i podzespoły, a także wywozić gotowe produkty o dużych gabarytach. Z tego powodu ulokowanie miejsca do prowadzenia biznesu w tej okolicy, niedaleko dużych osiedli mieszkaniowych Warszawy (np. Niedźwiadek, Skorosze, Jelonki), gdzie są ludzie poszukujący pracy, wydaje się tak bardzo racjonalne. Tym bardziej, że w Polsce staje się bardzo widoczny trend do wspierania działalności parków przemysłowych i technologicznych, co widać w kilkudziesięciu dużych miastach kraju. Inny trend to reindustrializacja, przemiana dawnych terenów i zakładów przemysłowych w miejsca, gdzie rozwijany jest nowoczesny przemysł i biznes. Takie zjawiska można zaobserwować w wielkich aglomeracjach jak Bydgoszcz, Katowice, czy Gdańsk, gdzie zalążki parków przemysłowych powstały blisko centrum miast.

Jesteśmy szansą dla Ursusa Rozmowa z Bogdanem Bigusem, prezesem spółki Energetyka Ursus, dostarczającej ciepło ponad połowie mieszkańców dzielnicy Ursus, a także wodę, prąd, ciepło i gaz do ponad sto firm działających na terenie byłych ZPC Ursus. - Niektórych uwiera „ZPC Ursus”. Chcieliby teren po dawnych ZPC zrównać z ziemią i… wybudować domy. A tymczasem dziś firmy wciąż tu działają i dają pracę blisko dwóm tysiącom osób. - To teren przemysłowy i powinien służyć gospodarce kraju, mieszkańcom Ursusa i stolicy. Działa tu ponad stu przedsiębiorców, w tym firmy znane

w całym kraju m.in. Konsorcjum Stali, czy ASmet, który wyprodukował m.in. gigantyczne śruby podtrzymujące konstrukcje dachów polskich stadionów na Euro 2012, w tym Stadionu Narodowego. Energetyka Ursus dostarcza tym firmom, i wielu dziesiątkom innych, energię, ciepło, gaz i wodę. Codziennie zasilamy w ciepło blisko połowę z ponad pięćdziesięciu tysięcy mieszkańców Ursusa. Z naszego ciepła korzystają również obiekty użyteczności publicznej, np. Urząd Dzielnicy, który czerpie od nas również wodę. Jesteśmy jednym z największych pracodawców w dzielnicy. Zakłady „Ursus” były i są fenomenem samowystarczal-

ności. Własny prąd i ciepło, woda (7 studni głębinowych), oraz ogromna podziemna infrastruktura do przesyłu tych czynników. Dopóki działa Energetyka Ursus prądu, ciepła, wody i gazu nie zabraknie tu nigdy. To idealne miejsce do prowadzenia działalności dla przedsiębiorców. Mamy też własną bocznicę kolejową. Po co blokować ulice tirami skoro towary można przywieźć koleją? Zorganizowana w ten sposób infrastruktura przyciąga firmy, które chcą inwestować tutaj pieniądze, dawać ludziom miejsca pracy. - Urząd m.st. Warszawy planuje na tym terenie osiedle dla blisko dwudziestu

pięciu tysięcy mieszkańców. To cel chyba szlachetny? - Cel może i byłby szlachetny, gdyby na tym terenie nie było stu firm, które zatrudniają około dwóch tysięcy osób. Gdyby nie narażało to dzielnicy Ursus i jej obecnych mieszkańców na brak dostaw ciepła i innych mediów oraz, w perspektywie, nie obciążało miasta, a zatem podatników, wielomilionowymi kosztami rewitalizacji terenu, wykupu terenu, itp. Plan zakłada m.in. lokowanie terenów przedszkolnych w miejscu, gdzie znajduje się teraz nasza… oczyszczalnia ścieków przemysłowych. Tego rodzaju koncepcje muszą budzić sprzeciw. Czy któryś z urzędników rozmawiał z ludźmi zatrudnionymi

w Ursusie jak zapatrują się na możliwość utraty pracy? Nikt, ponieważ nikt nie rozmawiał też z nami o planach likwidacji Energetyki Ursus, która zatrudnia sto dwadzieścia osób. - Zbrodnią byłoby to wszystko niszczyć? A takie skutki może nieść z sobą projekt miasta i developera, którzy chcą tu zbudować osiedle. Oczywiście, że byłaby to zbrodnia. Już teraz mieszkańcy dzielnicy narażeni są na ponoszenie dodatkowych kosztów. SPEC chce kupować od nas więcej ciepła, ponieważ wytwarzamy je znacznie taniej niż jej lokalne kotłownie gazowe. ciąg dalszy na stronie II


Park biznesowy

Park biznesowy, który powstanie na terenie byłych ZPC Ursus (Diamond Business Park Ursus) doskonale pokazuje, czym jest przemysł, który jest niezbędny dużym aglomeracjom. Milionowe metropolie, takie jak Warszawa, to rynki o ogromnym zapotrzebowaniu. Ponadto w dobie Internetu produkty muszą trafić do klientów jak najszybciej. Z tego powodu przemysł w miastach to krzyżówka produkcji, dystrybucji i technologii. Przemysł dziś wygląda też całkowicie odmiennie, niż jeszcze kilkanaście lat temu. Łączy doskonałe warunki BHP z często wręcz sterylnym środo-

wiskiem pracy, gdzie obowiązują najwyższe standardy jakości i bardzo wysoka dokładność wykonania produktów. – Diamond Business Park w Ursusie, gdzie, jak liczymy,

pracę znajdzie ok. tysiąca osób z wykształceniem technicznym, to obiekt bardzo podobny do parków, które postawiliśmy w Piasecznie i w Raszynie – mówi Hubert Michalak z firmy AIG / Lincoln Polska odpowiedzialnej za budowę parku biznesowego na terenie byłych ZPC Ursus. – Działalność przemysłowa prowadzona w takich obiektach jest różnorodna i bardzo nowoczesna: od montażu komputerów i monitorów z gotowych podzespołów, poprzez naprawę sprzętu elektronicznego i serwis posprzedażny, po metkowanie i pakowanie odzieży, aż do tzw. farm danych, czyli potężnych

serwerów przechowujących dane – podkreśla Michalak. Na terenie byłych ZPC Ursus, dzięki funkcjonującej tam rozbudowanej infrastrukturze technicznej, a w szczególności

unikalnemu w mieście dwuźródłowemu zasilaniu, każda zainteresowana firma może zlokalizować własne centrum archiwizacji danych lub centrum zarządzania kryzysowego, ponieważ jest to najlepsze w Warszawie miejsce do tego celu. Zainteresowane tym rozwiązaniem będą liczne w stolicy instytucje finansowe, banki i firmy ubezpieczeniowe, które zgodnie z przepisami muszą dysponować kopiami danych zlokalizowanymi kilka kilometrów od swoich siedzib, mieszczących się zwykle w centrum Warszawy. Ciekawym rozwiązaniem jest produkcja w Diamond Business Park w Gliwicach, gdzie składane są układy kierownicze, tapicerka, koła i układy wydechowe do pojazdów. Wystarczy sygnał z fabryki, aby park dostarczył na taśmy produkcyjne elementy plastikowe do samochodów, np. kokpity, zderzaki, spojlery - w konkretnej liczbie i kolorach. Bliźniacze parki biznesowe, jak ten, który wkrótce ma powstać w Ursusie, otworzyliśmy w kilku innych miejscach kraju. Przemysł tworzy dziś inne produkty, obowiązuje inna organizacja pracy i całkowicie inny przepływ informacji, który napędza rynki. Stąd duże zapotrzebowanie na obiekty typu Diamond Business Park w Ursusie, będące zapleczem technologiczno-logistyczno-produkcyjnym.

Korurs

Korurs zajmuje się produkcją i dystrybucją wysokiej jakości części zamiennych do ciągników i maszyn rolniczych, które sprzedaje z powodzeniem od-

terenie ZPC Ursus, w nowoczesnym obiekcie biurowo-magazynowym. – Liczba eksploatowanych na rynku traktorów rolniczych

biorcom w Polsce i kilkunastu krajach Europy. Firma znajduje się w czołówce polskich producentów i dystrybutorów części zamiennych do ciągników i maszyn rolniczych. Zatrudnia blisko 200 pracowników, z czego w bezpośredniej produkcji ponad 150 osób. Połowa pracowników firmy mieszka wraz z rodzinami w dzielnicy Ursus i w okolicy. Korurs powstał w 1991 r. Początkowo wytwarzał części do popularnych wówczas modeli ciągników Ursus C-330, C-360 i C-385. Kolejne lata to okres dynamicznego wzrostu przedsiębiorstwa i stałego poszerzania listy oferowanych części zamiennych. W roku 2003 zarząd i pion handlu ulokowano przy ulicy Gierdziejewskiego na

marki Ursus, do których wytwarzamy podzespoły, jest gigantyczna i liczy niemal 800 tys. szt. – podkreśla Michał Korycki, członek Zarządu firmy. – Produkujemy unikatowe części zamienne, z których wiele – oprócz nas – nie robi już praktycznie żaden inny producent w kraju i za granicą.

EL-BOX

Dzięki swojej działalności firma utrzymuje w eksploatacji flotę ciągników i maszyn rolniczych w całej Polsce. Korurs otrzymał certyfikat potwierdzający wprowadzenie i stosowanie systemu zarządzania jakością ISO 9001. Wspiera to działalność firmy, ponieważ zapotrzebowanie na podzespoły o wysokiej jakości jest bardzo duże i w kolejnych latach powinno wciąż wzrastać. Korurs jest firmą rodzinną. W spółce pracują ojcowie, synowie i małżeństwa. Od lat ma opinię stabilnego pracodawcy, zapewniającego korzystne warunki pracy. Produkty firmy znane są w całej Europie – wszędzie tam, gdzie eksploatowane są ciągniki i maszyny rolnicze. Oprócz własnej produkcji Korurs współpracuje z wyspecjalizowanymi, zagranicznymi producentami części do traktorów, zapewniając stały dopływ na polski rynek takich podzespołów, jak elementy skrzyń biegów czy mostów napędowych.

EL-BOX, to wyspecjalizowany producent obudów metalowych, działający na terenie ZPC Ursus. Produkuje dla przemysłu elektrycznego, elektronicznego i telekomunikacji z Polski oraz z zagranicy.

Obudowy stanowiące bardzo istotną częścią praktycznie wszystkich urządzeń elektronicznych EL-BOX projektuje przy użyciu zaawansowanych programów graficznych, jak Autocad czy Solid Edge 16. Firma specjalizuje się w ele-

Firma, która powstała w roku 1993 jest dziś jednym z bardziej znaczących zakładów zajmujących się produkcją obudów metalowych dla przemysłu elektrycznego, elektronicznego i telekomunikacji w Polsce. Działa zarówno na rynku polskim, jak i zagranicznym. Eksportuje swoje produkty m.in. do Belgii, Luksemburga, Holandii, Francji czy Szwecji. 40 proc. załogi stanowią mieszkańcy dzielnicy Ursus oraz okolic. – Wykonujemy obudowy i inne podzespoły z różnego rodzaju blach, korzystając z nowoczesnych wykrawarek sterowanych numerycznie oraz pras krawędziowych – mówi Krzysztof Kraszewski, właściciel EL-BOX. – Opatentowaliśmy też nowe rozwiązania technologiczne, które są znaczące, ponieważ wykorzystuje się je na rynku.

mentach dla wymagających klientów, jak np. firmy telekomunikacyjne. Potwierdzeniem wysokiej jakości produktów i usług jest wdrażana przez firmę procedura zarządzania jakością ISO 9001: 2000. Zespół pracowników EL-BOX, oprócz produkcji obudów, projektuje i doradza klientom w zakresie uzgodnień wymagań i warunków technicznych. Przygotowuje też technologię do produkcji prototypu, serii próbnej i realizacji produktu finalnego. Jak podkreśla Krzysztof Kraszewski firma działa na bardzo konkurencyjnym rynku i musi stosować zaawansowane technologie, aby gwarantować bardzo dużą dokładność i powtarzalność wykonywanych podzespołów. Firma chce dalej działać i rozwijać się na terenie byłych ZPC Ursusie, ponieważ to dobre miejsce do prowadzenia produkcji i biznesu.

Jesteśmy szansą dla Ursusa ciąg dalszy ze strony I Niestety, spółki zależne Celtic Property Developments SA – firmy, która forsuje na terenie ZPC „Ursus” budowę osiedla mieszkaniowego – blokują od

lat budowę dwóch rurociągów o łącznej długości około 7 km. Gdyby rurociągi powstały, tysiące mieszkańców dzielnicy mogłoby kupować ciepło taniej, niż obecnie. Dałoby to

rodzinom oszczędność rzędu ponad 600 zł rocznie. Deweloper wykupił tylko około jednej czwartej terenów po byłych ZPC Ursus, na pozostałych działają firmy, a na ponad połowie terenu kupionego przez dewelopera znajdują się urządzenia, które są własnością Energetyki Ursus – stacje energetyczne, hydroforownia, zbiorniki wody pitnej stacje gazowe, studnie, rurociągi, sieci elektro-energetyczne, itp. Na tym wszystkim nie może powstać osiedle. - Jak wiem, plany budowy osiedla spotkały się ze zdecydowanym sprzeciwem lokalnej społeczności? - „Stowarzyszenie na rzecz Rozwoju Ursusa”, które reprezentuje przedsiębiorców działających na terenie ZPC Ursus, ale i mieszkańców dzielnicy, wskazało, że projekt Miejskiego Planu Zagospodarowania Przestrzennego, łamie normy współżycia społecznego i prawo własności. W ramach projektu umiejscowiono na terenie przemysłowym – bez porozumienia z przedsiębiorcami – np. park zieleni lub drogi biegnące przez budynki działających firm, jak w przypadku elektrociepłowni. Ta-

kich nonsensów jest niestety wiele. Energetyka Ursus prowadzi także jedyną w województwie mazowieckim oczyszczalnię ścieków przemysłowych, która wpisana jest do strategii ochrony środowiska m.st. Warszawy. Posiadamy wszystkie wymagane prawem pozwolenia na działanie instalacji ciepłowniczych, energetycznych, wodnych i służących unieszkodliwiania odpadów. Nowy projekt forsujący mieszkaniówkę, który powstał na bazie Studium Zagospodarowania Przestrzennego, uchwalono niezgodnie z prawem, co w listach do prezydent Hanny Gronkiewicz– Waltz wykazywali zarówno Waldemar Pawlak, minister gospodarki, oraz Adam Struzik, marszałek województwa mazowieckiego. - Jaki był efekt tych interwencji? - Miasto trwa przy swoich koncepcjach. Chce tworzyć mieszkania na terenie wyposażonym w jedną z najlepszych infrastruktur przemysłowych w kraju. Tak zorganizowaną infrastrukturę w Polsce mają tylko PKN Orlen w Płocku i Huta Katowice. dokończenie na stronie IV


TOMKOR Tomkor produkuje unikalne części do ciągników, których obecnie nie dostarcza żaden inny producent działający na polskim rynku.

w najbardziej popularnych ciągnikach eksploatowanych na rynku, takich jak: C-330, C-360, C-385 czy Zetor – tłumaczy Piotr Tomaszewski. Na indywidualne zamówieTomkor powstał w 1991 r. nia wykonywane są również i od początku działalności sku- inne detale mechanicznopiał się na produkcji skompli- -hydrauliczne stosowane

kowanych podzespołów poszukiwanych na rynku części do popularnych ciągników marki Ursus, czy Zetor. - Naszymi sztandarowymi produktami są tzw. wyroby korpusowe, stosowane

ASmet

Zdjęcia Leonard Karpiłowski oraz archiwa firm

Jedną z najbardziej niezwykłych firm działających na terenie byłych ZPC Ursus jest ASmet, którego śruby łączą konstrukcję iglicy Stadionu Na r o d owe g o w Warszawie. Kiedy zagraniczny dostawca wyznaczył termin blisko dwóch miesięcy na wykonanie kluczowych śrub łączących elementy iglicy Stadionu Narodowego, wprawił w wielkie zakłopotanie budownicz ych najbardziej prestiżowej polskiej areny na EURO 2012. Oznaczało to bowiem kilkudziesięciodniowe opóźnienie budowy. Zwrócono się wtedy do ASmetu, który wykonał i dostarczył zamówione elementy złączne w… kilka dni. Nic w tym jednak dziwnego, ponieważ przedsiębiorstwo, które powstało w 1986 r., jest jednym z polskich liderów w produkcji i sprzedaży tego typu produktów. – Specjalizujemy się w produkcji śrub i innych elementów złącznych, stosowanych w instalacjach przemysłu chemicznego, petrochemicznego

w konstrukcjach ciągników. Wielu z nich, oprócz nas, nie dostarcza w tej chwili praktycznie żaden z producentów działających na polskim rynku. W pewnym stopniu zapewniamy funkcjonowanie

i energetycznego oraz w budownictwie oraz produkcji maszyn i urządzeń – tłumaczy Andrzej Sajnaga, prezes

ASmetu. – Obsługujemy największe światowe koncerny produkcyjne, przez co nasze wyroby mogą Państwo spotkać na całym świecie. W Regułach pod Warszawą produkujemy śruby o bardzo zróżnicowanych kształtach i gabarytach. Największe z dotychczas produkowanych miały długość 6 m i ważyły ponad 200 kg. Na terenie ZPC Ursus działa odlewnia aluminium należąca również do Grupy ASmet. Doświadczona załoga odpowiada

parku ciągników w Polsce – zaznacza Tomaszewski. Wyroby firmy pozwalają na remonty i eksploatację bardzo rozpowszechnionych w naszym kraju traktorów marki Ursus i Zetor. O jakości części wytwarzanych przez Tomkor świadczy fakt, że przez lata firma dostarczała podzespoły na pierwsze montaże do Ursusa. Odbiorcami produkcji Tomkoru są też największe centra dystrybucyjne i hurtownie w Polsce. Wszystkie wyroby oferowane przez Tomkor powstają w wyspecjalizowanym, doskonale wyposażonym parku maszynowym. Poziom techniczny stosowanych urządzeń pozwala na produkcję wyrobów o złożonej technologii oraz najwyższych wymaganiach jakościowych. Dokładność, z jaką wykonywane są podzespoły, sięga jednego mikrona. – Jakość na tym poziomie zapewniają precyzyjne obrabiarki, ale muszą nimi operować doświadczeni pracownicy. Dysponujemy takim zespołem – mówi Piotr Tomaszewski. – Dzięki temu jesteśmy w stanie zrealizować niemal każde zamówienie wymagające precyzyjnej obróbki metalu.

za produkcję odpowiedzialnych elementów wielu urządzeń mechanicznych, w tym wózków inwalidzkich. Teren dawnej fabryki mieści też nowoczesną galwanizernię, w której stalowe elementy łączne pokrywane są antykorozyjnymi powłokami ochronnym. – Planujemy otwarcie na terenie odlewni nowego centrum produkcyjnego – mówi Czesław Sajnaga, zarządzający odlewnią. – Liczymy, że inwestycja przyniesie korzyści dzielnicy Ursus, ale także samej Warszawie. Powstanie ok. stu miejsc pracy dla młodych inżynierów i techników. Zaplecze organizacyjne i techniczne pozwoli na realizowanie programów praktyk dla studentów kierunków politechnicznych. To bardzo ważne, bo dziś praktycznie nie ma tego typu szkoleń, które kiedyś pozwalały młodym ludziom zdobywać niezbędne doświadczenie zawodowe. Ambicją firmy jest realizowanie procesów produkcyjnych w oparciu o najnowsze dostępne techniki i technologie, dlatego też docelowo w Ursusie

Wesołych Świąt Bożego Narodzenia i Szczęśliwego Nowego Roku życzy Stowarzyszenie na rzecz Rozwoju Ursusa

ma powstać park maszynowy złożony z czterdziestu nowoczesnych obrabiarek numerycznych (CNC), które umożliwią firmie rozwinięcie współpracy z wymagającym przemysłem lotniczym. W tym celu konieczna jest ścisła współpraca z polskimi ośrodkami naukowymi, m.in. uczestniczenie w projektach badawczych, wymiana doświadczeń oraz ciągłe doskonalenie procesów w oparciu o zaawansowane narzędzia i metody zarządzania jakością. Wielkie międzynarodowe koncerny motoryzacyjne czy lotnicze wymagają tego typu rozwiązań od dostawców części i podzespołów. ASmet od lat prowadzi dzia-

łalność charytatywną, promuje polską kulturę i sztukę, za co w roku 2007 otrzymał tytuł Mecenasa Kultury Warszawy. Aktywnie współpracuje z wieloma lokalnymi ośrodkami kultury, m.in. Ośrodkiem Kultury Arsus w Ursusie, Muzeum Starożytnego Hutnictwa w Pruszkowie. Firma od początku lat 90. wspiera także polską naukę i utalentowaną młodzież, m.in. sponsorując konferencje naukowe, fundując stypendia uzdolnionej młodzieży, organizując praktyki i staże zawodowe. ASmet jest członkiem Polskiej Izby Konstrukcji Stalowych (PIKS), Odlewniczej Izby Gospodarczej (OIG) oraz Polskie-

go Centrum Aluminium (PCA), współpracuje także z Instytutem Podstawowych Problemów Techniki PAN, Akademią Górniczo-Hutniczą, Instytutem Metali Nieżelaznych, Instytutem Odlewnictwa, Politechniką Warszawską i Częstochowską. Firma ASmet w ciągu 25 lat istnienia na rynku otrzymała wiele innych prestiżowych nagród i wyróżnień, m.in. Polską Nagrodę Jakości (2010), Mazowiecką Nagrodę Jakości (2002), nagrodę „Dźwignia 2005”, a sam Andrzej Sajnaga, prezes firmy, został w bieżącym roku odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi przez Bronisława Komorowskiego, Prezydenta RP.


List Marszałka Województwa Mazowieckiego do Prezydent Warszawy Marszałek Wojewódz t wa Mazowieckiego – Adam Struzik wystosował do Prezydent Warszawy – Hanny Gronkiewicz-Waltz list dotyczący m.in. sprawy niezgodności z prawem procesu uchwalenia Studium zagospodarowania byłych terenów ZPC Ursus. Marszałek Wojewódz t wa dokonał analizy dokumentacji planistycznej – w większości dotyczy ona planowanego osiedla – i stwierdził, że

Utrudnianie oczyszczania Warszawy Już kolejny miesiąc spółka celowa Celtic Property Developments S.A., firma forsująca budowę osiedla na 25 tys. mieszkańców na terenie byłego ZPC Ursus, blokuje dostęp do neutralizatora, urządzenia służącego oczyszczaniu Warszawy. Ekipy ochroniarskie nie wpuszczają na teren neutraliza-

tora pojazdów oczyszczających Warszawę. Ochroniarze nie byli w stanie wytłumaczyć swojego działania przed kamerami „Kuriera Warszawskiego”, odsyłając - jak to ujęli - do firmy „Celtic”. Tymczasem działanie neutralizatora stanowi ważny element procesu ochrony środowiska naturalnego. Dlatego neutralizator, należący do Energetyki Ursus, wraz z oczyszczalnią mieszczącą się na terenie ZPC Ursus, stanowi element

z zapisów Studium wynika takie przemieszanie funkcji związanych z przemysłem i częścią mieszkaniową, że może to być „zarzewiem ostrego konfliktu społecznego, zarówno na etapie budowy, jak i eksploatacji. Ubocznym efektem przyjętych rozwiązań może też być likwidacja unikalnej w skali kraju infrastruktury technicznej, która może stanowić bazę dla parku technologicznego oraz ograniczenie przedsiębiorczości, która w formie podatku CIT stanowi ważne źródło dochodów budżetu województwa.” Marszałek zauważa również, że zmiana Studium – pomiędzy jego pierwotną wersją wyłożoną do wglądu publicznego, a uchwaloną wersją – „polegającą na zamianie funkcji przemysłowej na mieszkaniową, a więc zmiana o zasadniczym, strukturalnym charakterze, nie była konsultowana z przedsiębiorcami oraz, co nie mniej ważne, z lokalną społecznością Ursusa”.

strategii ochrony środowiska miasta stołecznego Warszawy. – Blokowanie dostępu do neutralizatora, to przykład świadomego utrudniania procesu oczyszczania Warszawy i działalności firmie Energetyka Ursus – mówi Bogdan Bigus, prezes spółki. – Trudno to zrozumieć, ponieważ peł-

Marszałek stwierdza także, że przedmiotem uzgodnień do Wisły czy lasów lub rowów Zarządu Województwa Mazomelioracyjnych, co jeszcze się wieckiego była także pierwotna wersja projektu. często zdarza. Neutralizator Energetyki Ursus, to część jedynej tego typu oczyszczalni ścieków przemysłowych w województwie mazowieckim. Urządzenie przeznaczone jest do odseparowywania wody od zanieczysz-

nimy w Ursusie i Stolicy misję społeczną – oczyszczając ulice miasta i samej dzielnicy Ursus działamy w zakresie ochrony środowiska. Oczyszczalnia wykorzystywana jest także dla potrzeb elektrociepłowni. Produkujemy ciepło dla blisko połowy mieszkańców dzielnicy, jak również ciepło, wodę i prąd dla blisko stu przedsiębiorstw działających na terenie byłych ZPC Ursus. Ścieki powinny trafiać do oczyszczalni, zamiast

dokończenie ze strony II Od stu dwudziestu lat Ursus był dzielnicą przemysłową, odgrodzoną od mieszkańców strefą ochronną, nasypami torów kolejowych. Działanie fabryki ciągników na tym terenie nie było dla nikogo uciążliwe. Miasto swoją koncepcją pokazuje brak wizji, a przede wszystkim nie dostrzega potencjału tego miejsca. W całej Polsce, w szczególności na Śląsku, powstają parki przemysłowo-technologiczne, napływa kapitał finansowy, ludzie zyskują miejsca pracy, a w Ursusie beneficjentem będzie głównie jedna firma, kosztem mieszkańców dzielnicy, mieszkańców całej Warszawy i działających tu firm. - W założeniach projektu miasto wskazuje, że dotychczasowi użytkownicy będą mogli dalej prowadzić działalność gospodarczą. - Nie ma takiej fizycznej możliwości. Kiedy zadaliśmy pytanie jak to ma zostać przeprowadzone, to nikt z władz miejskich nie był w stanie odpowiedzieć. Mówiono tylko:

Park technologiczny, czy gigantyczne osiedle?

Adam Struzik, marszałek Województwa Mazowieckiego, zwrócił uwagę w liście do Hanny Gronkiewicz-Waltz, prezydenta Warszawy, m.in. na możliwość likwidacji unikalnej w skali kraju infrastruktury technicznej, stanowiącej bazę parku technologicznego. Marszałek przytoczył w liście do Prezydenta Warszawy kilka poważnych wątpliwości dotyczących procesu uchwalania Studium zagospodarowania terenu byłych ZPC Ursus, jednej z największych w Polsce fabryk. W dużej części pokrywają się z uwagami zgłoszonymi kilka miesięcy wcześniej przez Waldemara Pawlaka, wicepremiera i Ministra Gospodarki RP. Adam Struzik podkreślił, że „ubocznym efektem przyjętych rozwiązań może być likwidacja unikalnej w skali kraju infrastruktury technicznej, stanowiącej bazę dla parku technologicznego”. – Warszawa idzie pod prąd tendencji rozwijania na terenach poprzemysłowych biznesów technologicznych

– mówi Beata Linek ze Stowarzyszenia na rzecz Rozwoju Ursusa. – Parki przemysłowe i technologiczne działają w dużych polskich aglomeracjach, np. w Bydgoszczy, Katowicach czy Gdańsku. Stolica dąży do likwidacji infrastruktury technicznej idealnej pod taki park. Trzeba zatrzymać ten proces, nim będzie za późno. W Polsce funkcjonuje ponad 50 parków przemysłowych i technologicznych. W województwie mazowieckim jednak tylko jeden, w Płocku. Inne województwa mają ich nawet kilkanaście. Infrastruktura techniczna byłych ZPC Ursus została w ostatnich latach zmodernizowana kosztem 50 mln zł i obsługuje blisko 100 przedsiębiorstw, w których pracuje ok. 2 tys. osób. Sama fabryka została zaprojektowana jako samowystarczalna jednostka z własnymi źródłami ciepła, prądu, a także wody pitnej i technologicznej. Na jej terenie mieści się jedyna w województwie mazowieckim oczyszczalnia ścieków przemysłowych, a także bocznica kolejowa.

Jesteśmy szansą dla Ursusa

czonego substancjami ropopochodnymi piasku. Możemy spotkać tego rodzaju szary lub czarny piasek np. na parkingach przed supermarketami. Tego rodzaju odpady zmywane są przez deszcze lub roztopiony śnieg do zbiorników (separatorów) zainstalowanych m.in. na warszawskich ulicach, mostach, stacjach benzynowych i myjniach samochodowych, parkingach, a także na płycie lotniska Okęcie.

„my jesteśmy od wyznaczania kierunków, nie od realizacji”. Jednym z przykładów jest budowa obiecywanej przez miasto drugiej elektrociepłowni, położonej o 500 m od naszej. To jest niemożliwa do przeprowadzenia, ponieważ to pomysł oderwany od realiów technicznych i funkcjonalnych. Gdyby w ogóle mogła tutaj powstać druga elektrociepłownia, to jej budowa zajęłaby sześć lat i kosztowałaby, według rozsądnych wyliczeń, ok. 400 mln zł i to wziętych z kieszeni podatników. A jest to tylko koszt budowy samej elektrociepłowni, bez infrastruktury, rurociągów doprowadzających ciepło do odbiorców. - Co na to miejscowi radni? - Niektórzy zauważają, że plan zabudowania ZPC Ursus mieszkaniami jest bublem. Ale, jak powiedział burmistrz, „Radni nie angażują się w spór między firmami”. Tyle że z jednej strony jest pośrednik deweloper, a z drugiej przedsiębiorcy i Energetyka Ursus, która jest spółką pożytku publicznego.

Świadczymy usługi mieszkańcom dzielnicy, przedsiębiorcom, którzy płacą przecież podatki do urzędu dzielnicy i dają ludziom pracę. - Czego się domagacie? - Chcemy, aby miasto dostrzegło potencjał ZPC Ursus, ale także respektowało prawa firm, które działają na tym terenie. To idealne miejsca do stworzenia parku technologicznego, gdzie mogłaby być zlokalizowana produkcja małych i średnich firm, centra naukowo-badawcze, zaplecza techniczne korporacji, np. serwerownie portali internetowych, centra operacyjne banków, itp. W innych miastach Polski tworzy się specjalne strefy ekonomiczne, daje nawet ulgi przedsiębiorcom, byle tylko przyszli i tworzyli nowe miejsca pracy. Chcemy wyłącznie racjonalnego podejścia do tego tutaj istnieje i funkcjonuje. Może też trochę zwykłego szacunku dla pracy kilku pokoleń, które zbudowały ZPC Ursus. - Dziękuję za rozmowę. Rozmawiał Mieczysław Wodzicki

Południe: Stowarzyszenie na rzecz Rozwoju Ursusa: do mieszkańców dzielnicy nr 2  
Południe: Stowarzyszenie na rzecz Rozwoju Ursusa: do mieszkańców dzielnicy nr 2  

Południe: Stowarzyszenie na rzecz Rozwoju Ursusa: do mieszkańców dzielnicy nr 2

Advertisement