Page 19

36 /// INDEKS nr 7–8 (171–172) / Publicystyka, sztuka /

37 /// INDEKS nr 7–8 (171–172) / Publicystyka, sztuka /

W MOJEJ PRACOWNI

MY, WNUCZKI CZAROWNIC Z dr Marzanną Pogorzelską z Katedry Historii Oświaty i Wychowania oraz Pedagogiki Porównawczej Instytutu Pedagogiki UO rozmawia Barbara Stankiewicz DR MARZANNA POGORZELSKA, jako nauczycielka języka angielskiego w I Liceum Ogólnokształcącym im. H. Sienkiewicza w Kędzierzynie-Koźlu, prowadziła szkolne koło Amnesty International, organizowała razem ze swoimi uczniami happeningi i mityngi na rzecz tolerancji, realizowała projekt dotyczący dawnej społeczności żydowskiej w Kędzierzynie-Koźlu „Przywróćmy pamięć”. Współpracując z wieloma organizacjami pozarządowymi, realizowała m.in. projekt Rady Europy „Każdy inny, wszyscy równi”. W 2007 roku napisała „Donos na samą siebie” do byłego ministra edukacji Romana Giertycha, w którym poinformowała, że jako nauczycielka uczy, wbrew ministerialnym sugestiom, tolerancji i akceptacji dla mniejszości, także osób homoseksualnych. W 2008 r. została laureatką Nagrody Hiacynt – przyznawanej przez Fundację Równości za „zasługi dla tolerancji, równouprawnienia i walki z dyskryminacją” oraz polską laureatką Europejskiej Nagrody Tolerancji. W tym samym roku była inicjatorką pierwszej Żywej Biblioteki w Opolu, czyli spotkań z przedstawicielami mniejszości narodowych, religijnych, etnicznych, seksualnych i innych. W 2010 r. została laureatką międzynarodowej Nagrody im. Ireny Sendlerowej „Za naprawianie świata” za projekty edukacji wielokulturowej i na rzecz praw człowieka. W 2011 roku podjęła pracę na Uniwersytecie Opolskim.

Marzanna Pogorzelska (fot. Sylwester Koral)

– Laureatka międzynarodowej Nagrody im. Ireny Sendlerowej „Za naprawianie świata”, Nagrody Hiacynt, przyznawanej przez Fundację Równości, za „zasługi dla tolerancji, równouprawnienia i walki z dyskryminacją”, polska laureatka Europejskiej Nagrody Tolerancji, inicjatorka pierwszej Żywej Biblioteki w Opolu, czyli spotkań z przedstawicielami mniejszości narodowych, społecznych i seksualnych; publicznie skrytykowała tekst piosenki „Urodziłem się w Polsce” zespołu Złe Psy, uznając ją za ksenofobiczną i pseudopatriotyczną… Tak piszą o Pani w gazetach. Co by Pani do tego dodała?

gólnym uwrażliwieniem na prawa mniejszości. Staram się, wyrażając opinię czy planując działanie, nieustannie zapytywać samą siebie, czy mój punkt widzenia nie dyskryminuje, czy to, o czym myślę, że jest dobre, w istocie kogoś nie wykluczy? Mam poczucie, że takiego myślenia nam w Polsce często brakuje. Dopiero uczymy się demokracji i większość osób pojmuje ją po prostu jako władzę większości. W takim myśleniu gubi się fundamentalne dla demokracji założenie. Takie, w którym mieści się, owszem, władza większości, ale z poszanowaniem praw mniejszości.

– Dodałabym, że najbardziej lubię się określać prostym słowem: człowiek. O dość silnej potrzebie wolności i wolnego wyboru. A za tym idzie wiele moich innych tożsamości, jednakowo ważnych: jestem wykładowczynią, kobietą, członkinią rodziny, osobą aktywną społecznie, współpracowniczką, przyjaciółką. Osobą o poglądach osadzonych w prawach człowieka, ze szcze-

– Pani, ze swoimi poglądami i dotychczasową odwagą w ich publicznym głoszeniu, też jest w mniejszości. Długo musiałam Panią namawiać do udzielenia tego wywiadu, przyznam, że przemknęło mi przez myśl: może i Pani doszła wreszcie do coraz popularniejszego wniosku, że bezpieczniej jest siedzieć cicho… Czy umiałaby Pani określić, co wpłynęło na Pani postawę?

Indeks (171-172) grudzień 2016  

Pismo Uniwersytetu Opolskiego (numer 171-172)

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you