Page 1

- egzemplarz bezpłatny, lipiec 2011 -

INFORMATOR URZĘDU MIEJSKIEGO W WOLSZTYNIE Urząd Miejski w Wolsztynie, Rynek 1, tel. 68 347 45 00, info@wolsztyn.pl, www.wolsztyn.pl

LIPIEC POD ZNAKIEM WODY Pierwszy miesiąc wakacji zdaje się mijać pod znakiem wody. Nie może być inaczej, skoro Wolsztyn leży nad dwoma jeziorami. Jedno z nich, to mniejsze, z wyspą, stało się areną sportowych zmagań. Mowa oczywiście o jez. Wolsztyńskim, gdzie na starcie do zawodów pływackich zameldowali się reprezentanci woj. wielkopolskiego oraz lubuskiego. W memoriałowym biegu głównym, na dystansie trzech kilometrów pogodził ich zawodnik z Olsztyna, który wygrał bieg zaliczany do długodystansowych mistrzostw woj. wielkopolskiego (więcej o zawodach strona 3). Swoją drogą przyjechać do Wolsztyna aż z dalekiego Olsztyna i wygrać zawody... Ciekawe tylko czy w stolicy Mazur wiedzą, że jest w Wielkopolsce miasteczko mniejsze niż Olsztyn, ale za to ma ciut dłuższą nazwę? W ramach uświadomienia i rewanżu teraz ktoś z Wolsztyna powinien pofatygować się do Olsztyna i zgarnąć jakiś puchar. Są szanse, że zrobią to kajakarze Zrywu, którzy z powodzeniem startują w regatach w całym kraju. W bieżącym miesiącu byli niejako gospodarzami Ogólnopolskich Regat Dzieci o Puchar Burmistrza Wolsztyna oraz Otwartych Mistrzostw Polski Ludowych Zespołów Sportowych, które rozegrano na jez. Wolsztyńskim (czytaj strona 5). Obok maratonu pływackiego było to drugie lipcowe wydarzenie pod znakiem wody, choć w przeciwieństwie do pływaków kajakarze i kanadyjkarze nie musieli zmagać się ze złą pogodą. Były sportowe emocje, walka do samego końca, a na koniec - medale dla najlepszych. Oprócz medali dodatkową nagrodą mógł być też fakt, że wręczała je Katarzyna Weiss - Chwiałkowska, która przygodę z kajakami rozpoczęła w wolsztyńskim klubie. Potem, w 1988 r. kibicował jej chyba cały Wolsztyn, gdy startowała na Igrzyskach Olimpijskich w Seulu. W dawnym sklepie sportowym przy ul. Doktora Roberta Kocha urządzono wtedy w witrynie sklepowej okolicznościową wystawę... Co niektórzy pamiętają. Trudno będzie też zapomnieć wyjątkowo deszczowe dni drugiej połowy bieżącego miesiąca. Według synoptyków lipiec, obok stycznia, co roku jest miesiącem z największą ilością opadów, ale ten tegoroczny doprawdy dał się we znaki. Urzędnicy Ratusza w praktyce wykorzystali zainstalowany niedawno system sms-owego powiadamiania mieszkańców o zagrożeniach pogodowych, śląc na telefony komórkowe ostrzeżenia o opadach i silnym wietrze (jak skorzystać z serwisu? - czytaj str. 2). Oj, istotnie napadało sporo. Ludzie żalili się na cieknące dachy, rolnicy na grząskie pola, a strażacy odpowiadali na wezwania i jeździli wypompowywać wodę. I niech ktoś powie, że lipiec nie był pod znakiem wody!

FOTOGRAFICZNE PASJE RAFAŁA MENCLA - str. 7

5 . r t H s C j Y a t W y O K - cz A J T A A K G T A E G R E I R K I I K N I Y N Y W W 0 1 a n o r - czytaj st


str. 2

BEZPŁATNY INFORMATOR URZĘDU MIEJSKIEGO W WOLSZTYNIE - lipiec 2011

STARY WIDZIM. Powstaje kolejny plac zabaw

Z MYŚLĄ O NAJMŁODSZYCH

FESTIWAL CZAS ZACZĄĆ !

W ostatnią niedzielę lipca, w Wolsztynie rozpocznie się XVI Międzynarodowy Festiwal Muzyki Organowej i Kameralnej. Zgodnie z zapowiedziami ma to być muzyczne wydarzenie pełnie niespodzianek i koncertów laureatów różnych konkursów.

Niedawno, przy okazji otwarcia boiska ze sztuczną nawierzchnią, przy szkole otwarto mały plac zabaw. Minęło kilka tygodni i we wsi powstaje kolejny plac zabaw. Budowany jest siłami Rady Sołeckiej na osiedlu jednorodzinnym. Wcześniej, ogrodzono i utwardzono teren, na którym zamontowano pierwsze urządzenie. Kolejne huśtawki i inne atrakcje mają pojawić się tutaj w przyszłym roku.

Impreza od lat odbywa się pod patronatem burmistrza Andrzeja Rogozinskiego. - Do udziału w tegorocznym Festiwalu zaprosiłem do Wolsztyna laureatów różnych konkursów. Wystąpią m.in. Karolina Joudelyte, zwyciężczyni Konkursu Organowego im. J.Naujalisa w Wilnie oraz Agnieszka Tarnawska, laureatka II nagrody na Międzynarodowym Konkursie O r g a n o w y m i m . F. N o w o wiejskiego w Poznaniu w 2010 r. Oprócz nich, koncert przed wolsztyńska publicznością zagra Karol Mossakowski, zdobywca pierwszych nagród na międzynarodowych i ogólnopolskich konkursach – wymienia dyrektor artystyczny wolsztyńskiego Festiwalu Sławomir Kamiński, profesor poznańskiej Akademii Muzycznej, który jak to ma w zwyczaju – również i w tym roku przygotował dla publiczności specjalną niespodziankę. Będą to ,,Cztery Pory Roku” Antonio Vivaldiego w wersji na dwa instrumenty: skrzypce solo i klawesyn, który pełnić będzie rolę orkiestry. Z innych ciekawych rzeczy warto zwrócić uwagę na jednego z najbardziej cenionych słowackich organistów. Chodzi o Stanislava Surina, który

tegorocznego Festiwalu artyści zagrają utwory kompozytorów, których dzieł w Wolsztynie jeszcze nie słyszeliśmy!

P R O G R A M X V I P R O G R A M X V I Międzynarodowego Festiwalu Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Organowej i Muzyki Organowej i Kameralnej w Wolsztynie Kameralnej w Wolsztynie

zainauguruje wolsztyński Festiwal. Oprócz niego, w jednym z niedzielnych koncertów będzie można posłuchać aż dwóch profesorów. Razem zagrają bowiem wspomniany Sławomir Kamiński (na organach) oraz wybitny, polski trębacz prof. Roman Gryń. To jeszcze nie koniec atrakcji, gdyż w czasie

(wszystkie koncerty w niedzielę, o godz. 16.30, w kościele pw. Wniebowstąpienia Pana Jezusa): * 31 lipca: Stanislav Šurin (Słowacja) – organy, Artu’S KWARTET (Marta Pawłowska – I skrzypce, Natalia Niedźwiecka – II skrzypce, Karolina Lewińska Bąk – altówka, Stanisława Dziedziniewicz – wiolonczela, * 7 sierpnia: Roman Gryń – trąbka, Sławomir Kamiński – organy, * 14 sierpnia: Agnieszka Tarnawska – organy, * 21 sierpnia: Karol Mossakowski – organy, Trio fletowe (Katarzyna Przybylska – flet, flet altowy, Joanna Woszczyk - Garbacz – flet, flet piccolo, Ewelina Agata Zawiślak – flet), * 28 sierpnia: Karolina Joudelyte (Litwa) – organy, Musica Graziosa (Stefan Plewniak – skrzypce barokowe, Paulina Tkaczyk – klawesyn).

WOLSZTYN. W czasie tegorocznych wakacji gmina uruchomiła aż 10 dziecińców

WYCIECZKI, ZAJĘCIA I ZABAWY

fot. A. Mądry Co roku, z myślą o tych dzieciach, które nie wyjadą nigdzie na wakacje, przygotowywane są tzw. dziecińce. To zorganizowane, najczęściej w wiejskich szkołach, formy wypoczynku, na których oprócz opieki na dzieci czekają różne zajęcia. Chodzi o to, żeby bezpiecznie spędziły wakacje, a przy tym nie narzekały na nudę. Nic zatem dziwnego, że co roku rodzice chętnie posyłają swoje pociechy do dziecińców. W te wakacje może z nich skorzystać rekordowa ilość młodszych mieszkańców gminy. - Udało się w budżecie znaleźć dodatkowe pieniądze i dzięki temu, w czasie tegorocznych wakacji, w naszej gminie działa rekordowa ilość aż 10-ciu dziecińców - wyjaśnia burmistrz Andrzej Rogozinski podkreślając, że dzięki owym dodatkowym funduszom uczestnicy dziecińców mają atrakcyjne wakacje. Potwierdzają to sami uczestnicy. - Jest wiele słodyczy, są wyjazdy na różne wycieczki przyznały zgodnie dzieci z Chorzemina, Wroniaw czy też Adamowa (na zdjęciu - w wolsztyńskiej parowozowni), które spotkaliśmy w czasie wakacyjnych wędrówek.


BEZPŁATNY INFORMATOR URZĘDU MIEJSKIEGO W WOLSZTYNIE - lipiec 2011

str. 3

FOTORELACJA z wakacyjnych zajęć dzieci z Wroniaw

PŁYWACKIE ZMAGANIA Z POGODĄ W pierwszą niedzielę lipca, na jez. Wolsztyńskim rozegrano doroczne zawody pływackie. Na starcie zameldowali się reprezentanci m.in. woj. wielkopolskiego i lubuskiego, a główny bieg – noszący imię Tadeusza Mazura - zaliczany był do Mistrzostw Wielkopolski w Pływaniu Długodystansowym. Wolsztyn nie od dziś mocno stoi żaglami i kajakami na mapie sportów wodnych w województwie i w kraju. Od kilku lat doszła do tego nowa jeszcze dyscyplina i to nie tylko za sprawą działającego przy ul. Komorowskiej basenu. Mowa o pływaniu. Doroczne zawody im. Tadeusza Mazura (opis sylwetki - patrz ramka) gromadzą na starcie w Wolsztynie najlepszych pływaków z kilku województw. A zaczęło się trochę przypadkiem... - W 2008 roku zwróciłem się do pana Stefana Koreckiego, z Ośrodka Sportu i Rekreacji, z propozycją organizacji zawodów pływackich noszących imię mojego ojca. Ochoczo podchwycił pomysł, troszkę pomogłem przy organizacji

pierwszych zawodów i tak oto stały się one w naszym mieście już pewną tradycją – przyznaje syn Tadeusza Mazura – Sebastian (na zdjęciu), który mieszka w Starym

Widzimiu i również startował w ostatnich zawodach. Niestety, w czasie ich trwania zawodnicy zmagali się nie tylko z rywalami i własną słabością, ale również walczyli z deszczową i pochmurną pogodą. Udało się jednak rozegrać niemal wszystkie zaplanowane biegi, które ze względu na grupy wiekowe różniły się dystansem. Zwycięzcy w poszczególnych kategoriach i miejsca wolsztynian:

* 100 metrów; dziewczęta – I m. Oliwia Bimkiewicz, II m. Martyna Zyguła (obie z Wolsztyna), chłopcy – Michał Kruk (Leszno) * 200 m; dziewczęta – I m. - Adrianna Probst (Rostarzewo), chłopcy – I m. Michał Kruk * 400 m; dziewczęta – I m. - Wiktoria Skowrońska (Gorzów Wlkp.), chłopcy – I m. Szymon Żurczak (Radlin) * 1.000 m (startowali tylko mężczyźni); I m. - Wiktor Kowalewski (Swarzędz), II m. Mikołaj Roszkowski (Wolsztyn), III m. - Marcin Kubik (Wolsztyn), IV m. - Mikołaj Horowski (Rostarzewo), V m. - Sebastian Mazur (Stary Widzim), VI m. Oskar Wieczorek (Wolsztyn), X m. - Krzysztof May (Stary Widzim) * bieg główny na dystansie 3 km, zaliczany do GP Wielkopolski: kobiety I m. Izabella Grzegorczyk (KS Posnania Poznań), mężczyźni – I m. - Sylwester Borowicz – Skoneczny (Olsztyn), 22. miejsce – Tomasz Kubik z Wolsztyna, 30. - Adrian Górka (Wolsztyński Klub Żeglarski), 33. - Jerzy Bimkiewicz (Wolsztyn).

TADEUSZ MAZUR - pływak, maratończyk. Urodził się w 1941 r. w Cieszynie, trenował pływanie w tamtejszym klubie Piast. Dobre wyniki uzyskiwał już jako junior. W 1962 r. sięgnął po tytuł mistrza Śląska, należał do najlepszych krajowych pływaków na dystansie 1.500 m stylem dowolnym, ale największe sukcesy sportowe osiągnął w pływaniu długodystansowym. W latach 1967 – 68 wygrał maraton morski w Zatoce Gdańskiej, w 1969 r. został rekordzistą jednej z tras na kanale La Manche, a rok później wywalczył brązowy medal mistrzostw świata w pływaniu długodystansowym. Ponadto trzykrotnie wygrał maraton „Wpław przez Kiekrz”, każdorazowo poprawiając rekord trasy. Po ukończeniu studiów na AWF w Poznaniu, Tadeusz Mazur został trenerem. Był pierwszym szkoleniowcem rekordzisty świata w wyścigu na 400 m. kraulem i olimpijczyka, Artura Wojdata. Kierował też sekcją pływania długodystansowego. Z młodymi maratończykami jeździł po całej Europie i cieszył się, gdy odnosili sukcesy w Lozannie, Baccoli czy na zawodach w Holandii. W plebiscycie „Exspressu Poznańskiego” wybrano go trenerem roku. Tadeusz Mazur pozostawił trwały ślad w historii polskiego pływania. Zmarł w 1992 r. (opracowano na podstawie strony internetowej Piasta Cieszyn).

WOLSZTYN. Zaproszenie na zjazd absolwentów

SZKOLNE SPOTKANIE PO LATACH

Tylko do końca lipca przyjmowane są wpłaty na wrześniowy zjazd absolwentów dawnej szkoły podstawowej nr 2. Czasu pozostało zatem niewiele, a na zjazd mogą czuć się zaproszeni absolwenci, którzy ukończyli szkołę najpóźniej w czerwcu 1995 r. Spotkanie absolwentów odbędzie się 17 września, koszt uczestnictwa wynosi 100 zł i obejmuje konsumpcję, gadżety oraz uczestnictwo w wieczorku tanecznym. Szczegółowe informacje dotyczące zjazdu i zapisów: Jolanta Witkowska (nr tel. 886 620 447) oraz Sylwia Tomiak (tel. 606 709 673).

NIE BYŁO CZASU NA NUDĘ !


str. 4

BEZPŁATNY INFORMATOR URZĘDU MIEJSKIEGO W WOLSZTYNIE - lipiec 2011

Orginalnego Fauna i Meduzę wyrzeźbił w parku Marcin Rożek. Przed laty Wiesław Stępyra wykonał kopie tych rzeźb. Teraz temat Fauna i Meduzy na plastyczny warsztat wzięła młodzież. W ramach wakacyjnych zajęć Wo l s z t y ń s k i D o m K u l t u r y zorganizował ,,Poranki ze sztuką”. Projekt nosił hasło ,,Śladami Meduzy i Fauna Marcina Rożka” i zakładał wykonanie masek Fauna oraz Meduzy. Starsi mieszkańcy Wolsztyna z pewnością wiedzą o kim mowa, bo obie rzeźby są często celem niedzielnych spacerów po parku. Z tą wiedzą u młodszych wolsztynian bywa już różnie, podobnie jak ze znajomością życiorysu czy twórczości patrona wolsztyńskiego muzeum. - Na pomysł naszych warsztatów natknęłam się przypadkiem, w ogrodzie botanicznym we Wrocławiu, gdzie rozwieszono gliniane maski wykonane przez studentów – wyjaśnia plastyczka

WDK Beata Krajewska, która koordynowała kilkudniowe prace. Na początek uczestnicy warsztatów plastycznych odwiedzili muzeum, gdzie zapoznali się z życiem i twórczością Marcina Rożka. Była też obowiązkowa wizyta w parku, przy Faunie i Meduzie oraz próbne szkice. Potem młodzież wykonała gliniane formy masek, które wypełniono masą papierową. Na końcu stwardniałą masę pokolorowano, a gotowe maski wywieszono w galerii domu kultury, gdzie można oglądać je do końca lipca. - Zajęcia można uznać za udane, bo nikt z uczestników nie narzekał na nudę. Wszyscy pilnie pracowali, a oprócz tego, że przypomnieli sobie kim był patron naszego muzeum, poznali także kilka nowych technik plastycznych. Były szkice ołówkiem, malowanie akwarelami, lepienie w glinie, wykonywanie zdobień, malowanie wielkoformatowe oraz filcowanie. Był jeden temat

plastyczny, ale zastosowano różnorodne techniki. W efekcie zajęcia nie był monotonne i młodzież z entuzjazmem realizowała własne wizje Fauna lub Meduzy - zauważa Beata Krajewska chwaląc podopiecznych, z którymi pracowała przez kilka dni (w zajęciach pomagali też Agata Grześkowiak i Ryszard Muzyczuk, instruktorzy WDK). W warsztatach uczestniczyli: Emilia Gabler, Daria Rogozinska, Aleksandra Skrzypczak, Sandra Piosik, Adrianna Olejniczak, Zuzanna Nowak, Kamila Piechowiak, Zuzanna Otworowska, Michalina Otworowska, Aleksandra Klaś, Michalina Hallmann, Marcelina Hallmann, Klaudia Kaminiarczyk, Edyta Bednarczyk, Paulina Pawłowska, Dominika Kała, Aleksandra Waligóra, Filip Grześkowiak, Paweł Olejniczak oraz Mikołaj Haglauer i Szymon Kokornaczyk.


BEZPŁATNY INFORMATOR URZĘDU MIEJSKIEGO W WOLSZTYNIE - lipiec 2011

str. 5

GM. WOLSZTYN. ,,Wakacyjne” remonty i inwestycje pochłoną ponad milion złotych

GM. WOLSZTYN. Oferty można składać do 5 sierpnia

SZEROKI FRONT ROBÓT W SZKOŁACH I PRZEDSZKOLACH

DYREKTORSKIE KONKURSY

Co prawda dzieci wypoczywają na letnich feriach, ale nie znaczy to, że w czasie wakacji przedszkola i szkoły stoją opustoszałe. Wręcz przeciwnie! W placówkach oświatowych szerokim frontem toczą się remonty. Lipiec i sierpień – gdy nie ma uczniów - to przecież najlepsze miesiące na ich wykonanie.

Burmistrz Wolsztyna ogłosił konkursy na kandydata na stanowisko dyrektora Gimnazjum nr 2 im. Powstańców Wielkopolskich w Wolsztynie, ul. Mickiewicza 4 oraz na kandydata na dyrektora Gimnazjum im. Krzysztofa Żegockiego w Kębłowie. Do konkursów mogą przystąpić osoby, które spełniają wymagania określone w Rozporządzeniu Ministra Edukacji Narodowej z dnia 27 października 2009 r. Oferty należy składać w terminie do 5 sierpnia br.

GM. WOLSZTYN. Już we wrześniu koniec robót

,,BEZPIECZNE” INWESTYCJE Ruszyły roboty przy budowie dwóch ścieżek rowerowych. Jedna powstaje od Karpicka w stronę Rostarzewa, a druga biegnie z Obry w kierunku Nowej Obry.

Każdego roku wakacyjna przerwa wykorzystywana jest do mniejszych i większych prac remontowych, które można prowadzić bez obawy, że będą przeszkadzać dzieciom. Nie inaczej jest również w tym roku. Jeśli mowa o wakacyjnych remontach w przedszkolach, to każdej placówce przyznano po kilka tysięcy złotych na drobniejsze naprawy i tzw. ,,odświeżenie”, co zazwyczaj oznacza prace malarskie. Z obecnie prowadzonych większych robót w przedszkolach można wymienić m.in. remont toalet w przedszkolu w Chorzeminie, montaż ogrodzenia od placu zabaw do budynku przedszkola w Obrze, remont dachu oraz zabezpieczenie drewnianej konstrukcji schodów wewnątrz Przedszkola nr 1 w Wolsztynie oraz budowę podjazdu dla osób niepełnosprawnych i naprawę schodów przed głównym wejściem do Przedszkola nr 3 w Wolsztynie (w sumie, tylko te ostatnie roboty w ,,trójce” mają kosztować ok. 29 tys. zł). Schody, okna, dachy... Jeśli chodzi o większe remonty prowadzone w czasie tegorocznych wakacji w szkołach, to można do nich zaliczyć m.in.: remont schodów wejściowych w Szkole Podstawowej nr 5, wymianę stolarki okiennej i parapetów w szkole we Wroniawach, naprawę dachu i modernizację schodów wejściowych do budynku szkoły w Kębłowie, wymianę stolarki okiennej w zespole szkół w Świętnie, wymianę sufitu w szkolnej świetlicy w Obrze, remont klatki schodowej w szkole w Starej Dąbrowie, wykonanie

przyłącza kanalizacji sanitarnej w Tłokach oraz naprawę instalacji centralnego ogrzewania, remont trzech klasopracowni i naprawę wieszaków w Szkole Podstawowej nr 3 w Wolsztynie. Stosunkowo najmniej będą kosztować wakacyjne remonty w gimnazjach, ale i nic dziwnego, bo większość w nich mieści się w miarę nowych budynkach. Z większych prac w gimnazjach można wymienić m.in. remont łazienek na pierwszym piętrze w Gimnazjum nr 2 w Wolsztynie oraz remont dachu sali gimnastycznej w Gimnazjum w Kębłowie. Nieocenieni woźni W sumie wszystkie wakacyjne remonty w przedszkolach i szkołach podstawowych na terenie gminy pochłoną ponad pół miliona złotych. - Połowę tej kwoty pozyskaliśmy z rezerwy oświatowej Ministerstwa Edukacji Narodowej – informuje zastępca burmistrza Justyna Mikołajewska, podkreślając, że remonty mogłyby kosztować więcej, ale wiele przedszkoli i szkół prowadzi je we własnym zakresie. Tutaj nieocenieni okazują są woźni, którzy w wielu przypadkach posiadają umiejętności ,,złotej rączki”. - Bardzo często z pieniędzy gminnych szkoły zakupują materiały, a wykonaniem prac zajmuje się szkolny lub przedszkolny personel. Tym sposobem remonty kosztują mniej niż gdyby wykonywały je firmy zewnętrzne – tłumaczy J. Mikołajewska dodając, ze niemal wszystkie ,,wakacyjne” remonty w placówkach oświatowych skończą się wraz z końcem sierpnia. Termin ten będzie zapewne przekroczony tylko w jednym przypadku...

,,Piątka” z małym poślizgiem Mowa o dość dużym remoncie Przedszkola nr 5 w Wolsztynie oraz jego części żłobkowej. Zakres robót w tejże placówce ma objąć m.in. remont części tarasowej, położenie nowego dachu i wykonanie ocieplenia budynku oraz budowę schodów ewakuacyjnych dla części żłobkowej przedszkola. Roboty te wyceniono na ok. 200 tys. zł i jest szansa, że połowę tej kwoty uda się pozyskać spoza budżetu gminy. - W tej sprawie złożyliśmy wniosek o dofinansowanie do Ministerstwa Polityki Społecznej. Jeszcze we wakacje ma być ogłoszona decyzja resortu. Narazie na nią czekamy i z tego właśnie powodu z ukończeniem remontu w ,,piątce” możemy nie zdążyć wraz z upływem wakacji – wyjaśnia J.Mikołajewska, dodając, że samorząd gminy złożył również oddzielny wniosek na pieniądze na zakup mebli i zabawek oraz innego wyposażenia dla Przedszkola nr 5. Inwestycja na zabytku Wspomniane w czasie wakacji remonty placówek oświatowych to jeszcze nie wszystko, bo na jednym obiekcie szkolnym gmina prowadzi również inwestycję. Mowa o wymianie i wykonaniu ocieplenia dachu oraz o wymianie części okien w budynku Szkoły Podstawowej nr 1 w Wolsztynie (na zdjęciu). Roboty wycenione na ok. 414 tys. zł wykonuje Zakład Remontowo – Budowlany BLACH – DEK z Wolsztyna, który ma zakończyć inwestycję 20 sierpnia. Warto zaznaczyć, że inwestycja ta wymaga naprawdę fachowej wiedzy, gdyż z dniem 1 stycznia br. budynek szkoły został wpisany do rejestru zabytków!

Na początku bm. w Urzędzie Miejskim podpisano umowę na wykonanie pierwszego zdania pod nazwą „Budowa ciągu pieszorowerowego wzdłuż drogi krajowej nr 32”. Wybrany w trybie przetargu nieograniczonego wykonawca robót, to Przedsiębiorstwo Wielobranżowe I N S T E RT E C H S e b a s t i a n Struzik z Wolsztyna. W ramach inwestycji wykonana zostanie budowa ciągu pieszo-rowerowego wzdłuż drogi krajowej nr 32 Zielona Góra – Poznań, na odcinku Karpicko - do skrzyżowania z drogą powiatową nr 3805 (droga do Tłok). - Docelowo nowa ścieżka wcale nie zakończy się przy tym skrzyżowaniu, gdyż być może w przyszłym roku będziemy kontynuować jej budowę w kierunku Rostarzewa, do granic naszej gminy – podkreśla burmistrz Andrzej Rogozinski. Roboty na odcinku od Karpicka do skrzyżowania z drogą do Tłok będą kosztować samorząd gminny 343 tys. zł. Obejmują m.in. wykonanie podbudowy,

ułożenie nawierzchni z betonowej kostki oraz oznakowanie i mają zakończyć się 5 września. Kilka dni później, a dokładniej - 10 września, przypada termin zakończenia budowy podobnego ciągu pieszo – jezdnego biegnącego z Obry (od ul. Łąkowej), wzdłuż drogi wojewódzkiej Wolsztyn – Nowa Sól, do skrzyżowania z drogą powiatową w kierunku Nowej Obry. Tę nową ścieżkę z betonowej kostki, o długości ponad 530 metrów, buduje za 385 tys. zł Zakład Robót Inżynieryjno - Ogólnobudowlanych Jerzy Łakomiak z Nowego Tomyśla. - Ze względów bezpieczeństwa użytkowników ruchu możemy tylko pochwalić, że powstają bezpieczne ciągi pieszo – jezdne wzdłuż tak ruchliwych tras, jak droga krajowa do Poznania oraz wojewódzka do Nowej Soli. Dzięki nowym inwestycjom piesi oraz cykliści nie będą już musieli dzielić drogi wspólnie z kierowcami aut, bo będą mogli poruszać się ścieżkami wyznaczonymi specjalnie dla nich nowymi ścieżkami – zauważa asp. sztab. Piotr Horowski, kierownik Referatu Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Wolsztynie.

WOLSZTYN. Bezpłatny Internet w centrum miasta

INFORMACYJNE ,,MAŁPY’’

Kilka dni temu, w wybranych miejscach w mieście pojawiły się kolorowe ,,małpy”, czyli graficzne symbole stosowane w internetowej komunikacji. Zawieszone na ulicznych latarniach w centrum Wolsztyna oznaczają strefy, w których za pomocą technologii WiFi można nawiązać bezpłatne połączenie z siecią internetową. Nowe ,,małpy” wiszą więc w obrębie Rynku oraz w rejonie wolsztyńskiego mola.


str. 6

BEZPŁATNY INFORMATOR URZĘDU MIEJSKIEGO W WOLSZTYNIE - lipiec 2011

ZAROIŁO SIĘ OD... KAJAKARZY

W niedzielę, 17 bm. Jezioro Wolsztyńskie opanowali kajakarze. Na akwenie rozegrano Ogólnopolskie Biegi Dzieci o Puchar Burmistrza Wolsztyna oraz XI Otwarte Mistrzostwa Polski Juniorów i Młodzików Zrzeszenia Ludowych Zespołów Sportowych. W licznym gronie sportowców, w czasie niedzielnych regat nie zabrakło również zawodników Uczniowskiego Miejskiego Klubu Sportowego Zryw Wolsztyn. Co niektórzy bez kompleksów rywalizowali z rówieśnikami z Poznania czy Wrocławia sięgając po medale. Wyniki wyścigów dzieci na 500 metrów (nazwiska zwycięzców i miejsca zawodników UMKS Zryw Wolsztyn): * K-1 dziewczęta – Natalia Rozdziel (Hubertus Biały Bór), 3. Monika Liskowiak, 9. Julia Wa n k o w s k a ( Z r y w ) * K - 2 dziewczyny – Julia Wieczorek – Karina Świerczyńska (Błyskawica), 3. Aleksandra Szczepaniak – Angelika Skorupińska (Zryw) * K2 ,,Bieg przyjaźni dziewcząt” (w jednej osadzie płynęły zawodniczki z różnych klubów) - Natalia Prokop (STER Malczyce) – Adrianna Jakubów (MOS Wrocław), 2. Dominika Bimkiewicz (Zryw) – Irmina Szymczak (Admira) * K-1 chłopcy – Dominik Rzepczyński (Błyskawica Rokietnica), 4. Damian Liskowiak, 8. Remigiusz Bartkowiak, 11. Piotr Grajek (Zryw) * K-2 chłopcy – Błażej Kosiński – Filip Weckwert (Hubertus), 3. Maciej Bauta – Adrian Mikołajczyk, 4. Wiktor Piechocki – Mikołaj Wierzchacz (Zryw) * K-2 ,,Bieg przyjaźni chłopców” - Maciej łańcucki (POLSTYR) – Kamil Szostak (Admira), 3. Mateusz Krawczyk (Admira) – Mikołaj Sibilski (Zryw) * C-2 ,,Bieg przyjaźni chłopców” Artur Twardowski (WEL Lidzbark

Welski) – Marcel Hołdak (KKS N. Sól).

Wyniki regat na dystansie 1.000 metrów: * K-1 juniorki młodsze Klaudia Makulska (POLSTYR), 2. Hanna Bartkowiak, 4. Jagoda Siemczyk, 7. Patrycja Fabiś (Zryw) * K-1 juniorki - Ewa Opaska, 4. Malwina Siemczyk, 5. Dominika Bimkiewicz, 6. Marta Olejniczak (wszystkie, UMKS Zryw Wolsztyn) * K-1 młodziczki – Adrianna Jakubów (MOS MKS Wrocław), 7. Aleksandra Mania, 8. Roksana Józefiak, 12. Patrycja Liskowiak, 14. Marta Berus, 16. Magdalena Śliwa (Zryw) * K-2 juniorki – Dominika Bimkiewicz – Ewa Opaska, 3. Malwina Siemczyk – Marta Olejniczak (Zryw) * K-2 juniorki starsze - Klaudia Makulska – Martyna Kowcun (POLSTYR Człuchów), 2. Hanna Bartkowiak – Patrycja Fabiś, 3. Jagoda Siemczyk – Martyna Mania (Zryw) * K-2 młodziczki - Natalia Prokop – Agnieszka Czerniecka (Star Malczyce), 6. Patrycja Liskowiak – Aleksandra Mania, 7. Roksana Józefia – Marta Berus, 10. Magdalena Śliwa – Weronika Pluskota (Zryw) * K-1 juniorzy młodsi - Paweł Kaczmarek (POLYSTYR), 5. Mikołaj Sibilski, 16. Paweł Łukasiewicz (Zryw) * K1 juniorzy - Maciej Łańcucki (POLSTYR) * K-1 młodzicy – Krystian Magdziak (POLSTYR), 23. Piotr Skorupiński (Zryw) * C-1 juniorzy młodsi – Gabriel Sochacki (WEL – BIS Lidzbark) * C-2 młodzicy - Marcel Hołdak – Kamil Czarnecki (KKS N. Sól) * K-2 juniorzy młodsi – Szymon Budnick – Jakub Kosiński (POLSTYR), 5. Mikołaj Sibilski – Paweł Łukasiewicz (Zryw) * K-2 młodzicy Sławomir Witczak – Jędrzej Gracz (Energetyk Poznań), 9. Oskar Piechocki – Paweł Krajewski (Zryw) * C-1 młodzicy - Marcel Hołdak (KKS Nowa Sól).


BEZPŁATNY INFORMATOR URZĘDU MIEJSKIEGO W WOLSZTYNIE - lipiec 2011

W TELEGRAFICZNYM SKRÓCIE... * W odpowiedzi na konkurs ogłoszony przez Wielkopolską Lokalną Grupę Działania Kraina Lasów i Jezior w ramach osi 4 Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007 – 2013 działanie „Wdrażanie lokalnych strategii rozwoju” tzw. LEADER przedstawiciele Urzędu Miejskiego złożyli projekty na: modernizację plaży wraz z zapleczem w Obrze, modernizację pola namiotowego w Karpicku, remont świetlic wiejskich w Adamowie, Kębłowie, Nowej Dąbrowie, Nowej Obrze, Powodowie, Starym Widzimiu, Stradyniu, Wroniawach i Nowym Widzimiu, urządzenie terenów rekreacyjno - sportowych w miejscowościach Gościeszyn, Błocko, Stara Dąbrowa i Niałek Wielki. Łączna wartość projektów wynosi ponad 2 miliony złotych, wnioskowana kwota dotacji, to prawie 1,3 mln zł. * Pod koniec lipca upływa termin składania odpowiedzi na postępowanie prowadzone w trybie przetargu nieograniczonego na „Udzielenie kredytu długoterminowego na pokrycie deficytu budżetu w roku 2011”. Przedmiotem zamówienia jest udzielenie i obsługa kredytu bankowego długoterminowego dla Gminy Wolsztyn w wysokości 9,5 mln zł, przeznaczonego na sfinansowanie planowanego deficytu budżetowego związanego z planowanymi inwestycjami gminnymi w bieżącym roku. Ze względu, iż wartość zamówienia przekracza tzw. „progi unijne” ogłoszenie o przedmiotowym postępowaniu zostało zamiesz-

czone w Dzienniku Urzędowym terenu z przeznaczeniem pod Unii Europejskiej. „małą gastronomię” na terenie parku miejskiego w Wolsztynie. * W d w u m i e s i ę c z n i k u Cena wywoławcza rocznego ,,Cyfrowa – Polska”, czasopiśmie czynszu dzierżawnego wynosiła 5 poświęconemu teleinformatyce w tys. zł plus podatek VAT. W sektorze publicznym, ukazał się wyniku przetargu dzierżawcą artykuł pt. ,,Wolsztyn pełną z o s t a ł o P r z e d s i ę b i o r s t w o parą...”. Tak brzmi hasło zapra- H a n d l o w o - U s ł u g o w e P i o t r szające do Wolsztyna i 30- Przydrożny z Wolsztyna za cenę tysięcznej gminy, jednak miasto 10 tys. zł (plus podatek VAT). parowozów nie stawia tylko na turystykę i gospodarkę lokalną, * Pierwszy przetarg ustny, gdyż równie ważny jest rozwój e- nieograniczony na sprzedaż na usług dla mieszkańców gminy. własność osobom fizycznym i Stawiając czoło najnowszym prawnym nieruchomości zaburozwiązaniom informatycznym, dowanej budynkiem byłej szkoły podczas ostatnich dwóch lat oraz budynkiem gospodarczym, wdrożono znaczną ilość rozwi- położonej w Karpicku przy ul. ązań takich jak m.in. strefy z W c z a s o w e j , n i e p r z y n i ó s ł b e z p ł a t n y m d o s t ę p e m d o rozstrzygnięcia. Cenę wywoławInternetu, umieszczone na czą za wyżej wymienioną witrynie urzędu przekazy filmowe nieruchomość ustalono na 400 tys. ,,na żywo” relacjonujące ważne zł, w określonym terminie nie wydarzenia, czy chociażby wpłynęło żadne wadium od z a m o n t o w a n e o s t a t n i o w potencjalnych oferentów. Wolsztynie Infokioski. * Podobnie było w przypadku * Zakończono roboty budo- drugiego przetargu ustnego, wlane związane z inwestycją nieograniczonego na sprzedaż na ,,Budowa kanalizacji sanitarnej w własność nieruchomości gruntomiejscowościach Nowy Widzim i wej położonej w obrębie wsi Nowe Stary Widzim”. Wartość inwes- T ł o k i . C e n a w y w o ł a w c z a tycji wyniosła ponad 2,5 mln zł, a nieruchomości przeznaczonej pod jej wykonawcą było konsorcjum budownictwo mieszkaniowe L i d e r ( P r z e d s i ę b i o r s t w o wyniosła 93 tys. zł (plus VAT); w Wi e l o b r a n ż o w e R o b i n e x z terminie nie wpłynęło żadne Wolsztyna, partner - Zakład wadium. Remontowo Budowlany Józef Mączkowski z Wolsztyna). W * Ruszyła przebudowa toku jest budowa kanalizacji gminnej drogi w najmniejszej sanitarnej dla miejscowości osadzie w gminie, jaką jest Rudno oraz Wilcze. Zdrogowo. Wykonawcą jest spółka POL – DRÓG z Kościana, * Rozstrzygnięto pierwszy która na przetarg przedłożyła przetarg ustny, nieograniczony na ofertę o wartości ok. 400 tys. zł (na dzierżawę i zagospodarowanie przetarg wpłynęło pięć ofert).

str. 7

FOTORELACJA

WAKACJE Z DOMEM KULTURY


str. 8

BEZPŁATNY INFORMATOR URZĘDU MIEJSKIEGO W WOLSZTYNIE - lipiec 2011

FOTORELACJA

WOLSZTYN. Zmagania sportowe, literackie i plastyczne oraz konkursy wiedzy

MŁODZI STRAŻACY W NIEMCZECH

FINAŁ PARAFIADY PEŁEN MEDALI

W sobotę, 23 bm. zakończył się Międzynarodowy Obóz Młodzieżowych Drużyn Pożarniczych, w którym obok niemieckich strażaków udział wzięli również ochotnicy z gminy Wolsztyn. Taka forma współpracy ponad granicami trwa już 11 lat; jednego roku Niemcy goszczą w naszej gminie (w ub. r. byli w Świętnie), a rok później wolsztynianie jadą na obóz z rewizytą. W trakcie zakończonego kilka dni temu, w niemieckim Schlepzig obozie nie zabrakło wspólnych fotografii oraz polsko niemieckich ćwiczeń i innych zadań sprawnościowych wykonywanych na specjalnie zbudowanym do tego celu torze przeszkód.

W dniach 9-17 bm. w Warszawie odbywały się Finały XXIII Międzynarodowej Parafiady Dzieci i Młodzieży. Uczestniczyli w niej również reprezentanci Wolsztyna, którzy ze stolicy przywieźli sporą ilość medali. Zorganizowany w Warszawie krajowy finał Parafiady, to oprócz wydarzeń dla ducha, również warsztaty fotograficzne i plastyczne, a także zmagania artystyczne i sportowe. W rywalizacji tej bardzo dobrze wypadli wolsztynianie. I tak, punktowane miejsca zdobyli: * Mateusz Lewandowski – złoty medal w biegu na 300, * Jan Jąder – srebrny medal w warcabach, * Krzysztof Balcerek – srebrny medal w tenisie stołowym, * Tomasz Horowski – srebrny medal w badmintonie, * Mateusz Lewandowski – srebrny medal w ringo, * Jan Jąder – brązowy medal w szachach, * Krzysztof Balcerek – brązowy medal w badmintonie, * drużyna piłki ręcznej chłopców w składzie Patryk Seifert, Mateusz Lewandowski, Tomasz Horowski, Marcel Utrata,

Wo j c i e c h We i s s , A d r i a n Ry s m a n , A r t u r F r y ś n y , Krzysztof Balcerek, Bartosz Nawrot - brązowy medal, * Bartosz Nawrot – IV miejsce w badmintonie, * Weronika Czwojdrak – V miejsce w badmintonie, * Marcel Utrata – V miejsce w badmintonie, * Natalia Brychcy - VI miejsce w biegach na orientację, * Wojciech Weiss – VI miejsce w biegach na orientację, * Artur Fryśny – VIII miejsce w biegach przełajowych, * Agnieszka Sworowska – VIII miejsce w skoku w dal, * Artur Fryśny – IX miejsce w biegu na 300 m, * Agnieszka Sworowska – IX miejsce w badmintonie, * Marcel Utrata – X miejsce w ringo, * Marika Duszyńska – X miejsce w warcabach, * Julia Sworowska – I miejsce w konkursie plastycznym „Polskie przewodnictwo Unii Europejskiej” (kategoria gimnazjum), * Marcelina Hallmann – I miejsce w konkursie plastycznym „Polskie przewodnictwo Unii Europejskiej” (kat. szkoła podstawowa),

* Marika Duszyńska – I miejsce w konkursie plastycznym „Daj coś z siebie innym”, * Julia Sworowska – wyróżnienie w konkursie plastycznym „Daj coś z siebie innym”, * Agnieszka Sworowska – wyróżnienie w konkursie plastycznym „Ilustracja do wiersza Czesława Miłosza Przypowieść o maku”, * Marcelina Hallmann – wyróżnienie w konkursie plastycznym „Ilustracja do wiersza Czesława Miłosza przypowieść o maku”, * Julia Sworowska – wyróżnienie w konkursie plastycznym „Daj coś z siebie innym”, * Jan Jąder – wyróżnienie w konkursie plastycznym „Polskie przewodnictwo Unii Europejskiej”, * Mateusz Lewandowski – I miejsce w konkursie wiedzy o sporcie: „Sylwetka i osiągnięcia Adama Małysza”, * Jan Jąder – I miejsce w konkursie z historii i życia Kościoła – „Męczennik Miłości – o. Maksymilian Kolbe”, * Jan Jąder – II miejsce w konkursie z historii i życia Kościoła – „Szukałem Was… Jan Paweł II do Młodych”. Jak widać, po wynikach, wolsztynianie są wszechstronni. Brawo!

WOLSZTYN. Międzynarodowe sukcesy zawodników taekwondo

UKS Taekwondo Wolsztyn

STOLICA CZECH ZDOBYTA !

Zawodnicy UKS Taekwondo Wolsztyn z powodzeniem wystartowali w zawodach Czech Open Taekwondo Championships w wersji olimpijskiej. Oprócz Polaków, w turnieju rozgrywanym w czeskiej Pradze, brali też udział zawodnicy z Ukrainy, Białorusi, Słowacji, Rosji, Kazachstanu, Węgier oraz Czech. Trener Krzysztof Frankiewicz (na zdjęciu z podopiecznymi) do Pragi zabrał ze sobą juniorów.- Poszliśmy za ciosem, bowiem juniorzy niedawno startowali w finałach mistrzostw Polski i byli dobrze przygotowani - wyjaśnia trener Krzysztof Frankiewicz informując, że na mistrzostwach w Czechach czterech zawodników z Wolsztyna sięgnęło po medale! Na najwyższym stopniu podium stanęli Agata Tominska (kategoria 59 kg) oraz Arian Krysmann (78 kg). Z kolei na drugim miejscu, po zaciętych walkach, uplasował się Dominik Tomiak (59 kg), a brąz w Pradze wywalczyła Małgorzata Litwin (52kg). Gratulujemy!


BEZPŁATNY INFORMATOR URZĘDU MIEJSKIEGO W WOLSZTYNIE - lipiec 2011

SOWA PILNIE POSZUKIWANA!

RAFAŁ MENCEL pochodzi z Wroniaw, od k i l k u n a s t u lat mieszka w Wolsztynie. Żonaty, dwie córki. Kiedyś uprawiał biegi długod yst ansow e, ale teraz rzeźbiarstwo i fotografia wypełniają mu praktyczn ie cały w o l n y c z a s .

4 x fot. Rafał Mencel

zwyczajów – składa się jeszcze wiele innych czynników. To hobby tylko dla cierpliwych i tych, co Rozmowa z RAFAŁEM MENCLEM z Wolsztyna, który lubią obcować z przyrodą. amatorsko zajmuje się fotografią przyrody osiągając przy tym - A w samym Wolsztynie? Jest profesjonalne efekty. co fotografować? - W parku miejskim jest sporo - Skąd zainteresowanie zdjęcia. Zimorodek pozował mi fotografią? tylko trochę ponad pół minuty. Nie ptaków, a bardzo wdzięcznym zmarnowałem ani sekundy mimo, obiektem są również wiewiórki. W - Pasjonuję się nią od dzieciń- że palec na spuście migawki mieście, ktoś kto się nie zna będzie stwa, bo już jako młody chłopak miałem niemal odmrożony! Udało miał trudności z wypatrzeniem bawiłem się fotografią. Z bratem i się. Do mojej kolekcji przybył ciekawych ptaków. Jednak zimą wystarczy nasypać okruszków do kolegami traktowaliśmy to jako kolejny klejnot. karmnika w ogródku, żeby zabawę i uczyliśmy się podstawowych zagadnień związanych z - W Pana kolekcji nie brakuje przekonać się jak wiele różnych i fotografią. Od początku jednak rzadkich gatunków ptaków, ale o ciekawych gatunków ptaków żyje fotografowałem głównie przyrodę miano klejnotu mogą ubiegać się tuż obok nas. Bardzo fajne i miłe dla oka są również jemiołuszki. Jak się oraz zwierzęta. Brałem Zenita też co bardziej pospolite... (marka aparatu – red.) i ruszałem - To prawda. Weźmy na najedzą owoców jarzębiny na molo, na wyprawę nad jezioro, albo w przykład wilgę. Fotografuje się ją to siedzą bezradnie pod drzewami. okoliczne lasy. Po jakimś czasie bardzo trudno. Żyje w koronach Mają tak pełne brzuchy, że nie aparat fotograficzny zastąpiła wysokich drzew i jest nadzwyczaj starcza im sił do latania. Wyglądają lornetka, z którą dużo jeździłem i płochliwa. Potrafi uciec widząc przezabawnie z tymi okrąglutkimi, przez lata obserwowałem ptaki. A człowieka w odległości 200 pełnymi brzuszkami... było i jest na co popatrzeć, gdyż metrów. No i zrób teraz jej zdjęcie... - Czy są jeszcze jakieś gatunki nasz rejon jest bogaty pod wzglę- Dopiąłem swego na obrzeżach dem przyrodniczym. Owszem, na Wroniaw. Podobnie rzecz się ma z ptaków, których Pan wciąż ,,nie pierwszy rzut oka, dla kogoś nie pospolitym słowikiem. Choć go upolował” swoim aparatem wprawionego, nie ma tu nic słychać doskonale, to bardzo trudno fotograficznym? - Jednym z nich są sowy. To szczególnego, ale wystarczy trochę wypatrzyć. Trzyma się nisko przy wiedzy by odkryć w Wolsztynie i ziemi, lubi chować się w zaroślach, zresztą mój ulubiony motyw okolicy naprawdę szczególne w zacienionych miejscach. Niby rzeźbiarski (2,5-metrowa rzeźba przypadki. taki pospolity ptak, ale do fotografii sowy autorstwa R. Mencla stoi w wymagający. ,,Polowałem” na Wielkopolskim Parku Narodowym, - Które z nich udało się niego ponad tydzień czasu. którego jest symbolem - red.). Na uwiecznić na fotografii? Przyleciał i usiadł dosłownie na naszym terenie to rzadki gatunek, - Było ich wiele. Do najciekaw- dwie sekundy. Tyle musiało mi na dodatek – prowadzi zdecydowanie nocny tryb życia. Ostatnio szych zaliczam serię zdjęć z wystarczyć i wystarczyło. znalazłem sowę błotną potrąconą polującym orłem rybołowem. To rzadki gatunek. Szacuje się, że w - Na czym polega takie przez samochód, ale żywej niestety Polsce jest tylko ok. 30-50 par tych polowanie z aparatem fotografi- jeszcze nie sfotografowałem. Raz widziano jedną sowę w okolicach ptaków, a na jednego z nich cznym? natknąłem się w okolicach - Na początek spaceruję po C h o r z e m i n a , a l e ś n i c z y z Morskiego Oka. Tam, nad wodą, lasach i nasłuchuję ptasich Powodowa też mi mówił, że widział zauważyłem orła krążącego nad odgłosów. Trzeba znać je bardzo ją na swoim terenie. Za sową muszę wodą. Odruchowo wyciągnąłem dobrze, żeby wiedzieć czego się jeszcze pospacerować. aparat z torby i nawet nie zdążyłem szuka. Jak po głosie trafię na - My tak cały czas o ptakach, a dobrze poustawiać parametrów, bo interesujący mnie ,,egzemplarz” dalej akcja potoczyła się błyskawi- zaczynam żmudne przygotowania. w sumie nagrodę w konkursie cznie. Orzeł wyciągnął szpony, Na początek trzeba ustalić, w fotograficznym zdobyło zdjęcie... zanurkował w kierunku tafli wody, których miejscach lubi siadać nasz żaby. - Fotografuję głównie ptaki, ale wyciągnął z jeziorka półkilo- przyszły obiekt. Zajmuje to gramowego karpia i odleciał. To zazwyczaj kilka dni. Dopiero jak już spaceruję po lesie, to nie wszystko trwało zaledwie kilka potem wybieram miejsce, gdzie przepuszczę i innych okazji. Mam sekund i mam to udokumentowane prawdopodobnie ptak przebywa piękne jelenie na rykowisku, sarny na serii zdjęć. Zdążyłem ją zrobić i najczęściej. W tym miejscu buduję z młodymi, dziki oraz bobry, mam wielką satysfakcję. Zobaczyć zasadzkę, którą trzeba starannie zaskrońce i inne zwierzaki. Na orła rybołowa na naszym terenie, to zamaskować. Potem pozostaje już k o n k u r s o rg a n i z o w a n y p o d nie lada gratka; widzieć jak poluje – tylko czekać. Czasami ten oczeki- patronatem m.in. Radia Zet to już niemal cud, a na dodatek wany ptak nie pojawi się przez cały wysłałem jednak zdjęcie żaby. zrobić jeszcze zdjęcie – to już miesiąc. Trudno, trzeba próbować Długo się nie zastanawiałem. Tytuł fotografia życia! dalej. Im dłuższe czekanie, tym k o n k u r s u d o t y c z y ł b o w i e m potem większa satysfakcja z szczęśliwej przyrody, a czy może być coś bardziej szczęśliwego niż - Zapewne, oprócz polowania udanego zdjęcia. pysk żaby, który z natury wygląda orła, znajdą się i inne niezwykłe fotografie? - Oprócz znajomości ptasich jakby był uśmiechnięty?! Dzięki tej - Mam w swoich zbiorach zwyczajów potrzebny jest chyba fotografii zostałem laureatem jeszcze kilka takich zdjęć, a z także ten przysłowiowy łut konkursu i w nagrodę pojadę do Białowieskiego Parku każdym z nich wiążą się jakieś szczęścia? wspomnienia. Ot chociażby - Oczywiście, a w przypadku Narodowego. Coś mi się wydaje – a zimowe zdjęcie zimorodka. fotografii przyrodniczej łut raczej jestem tego pewien - że moja Wcześniej obserwowałem, gdzie szczęścia jest wręcz pożądany! Po kolekcja ptaków i zwierzaków siada i w jednym z takich miejsc pierwsze – ptak musi zechcieć wkrótce powiększy się o fotografie urządziłem ,,zasadzkę”. Po jakiś u s i ą ś ć n a p r z e c i w k o n a s z e j żubrów (śmiech). pięciu godzinach oczekiwania zasadzki, po drugie – nie może - Niestety, z powodu ogranizimorodek usiadł na trzcinie, siedzieć w zbyt ciemnej gęstwinie, naprzeciwko mojego obiektywu. po trzecie – nie mogą go zasłaniać czonej powierzchni możemy Pół roku polowałem na tę chwilę! liście i gałązki chwiejące się na opublikować Pana fotografie Biedak był zmarznięty i wygłodzo- wietrze, po czwarte – najlepiej, tylko w niewielkich rozmiarach. ny. Siedział na trzcinie i nie mógł żeby siedział przodem, a po piąte – A szkoda ogromna, bo nie oddają przemóc się, aby zanurkować w fajnie by było jakby otwarł dzióbek, efektu! Może zatem czas na jakąś przerębel za pożywieniem. W albo konsumował śniadanie. To tak wystawę, albo wydanie albumu? - Myślę nad wystawą, chcę ją końcu głód wziął górę nad zimnem i w wielkim skrócie. Jak widać, na ptak zanurkował w lodowatej dobre zdjęcie – oprócz znajomości zrobić w tym roku w Wolsztynie. A wodzie. Na pamiątkę pozostały warsztatu fotograficznego i ptasich album? No cóż, zobaczymy...

str. 9


str. 10

BEZPŁATNY INFORMATOR URZĘDU MIEJSKIEGO W WOLSZTYNIE - lipiec 2011

Spis telefonów wewnętrznych Urzędu Miejskiego w Wolsztynie

numer bezpośredni (68) 347 4 _ _ _ (+ nr wew.) Po pierwszych wydaniach ,,Informatora” na skrzynkę kontaktową dotarły pierwsze sygnały od Czytelników. Dziękujemy za słowa wyrażające poparcie dla tej formy komunikacji i przekazu wiadomości, jaką stanowi właśnie trzymany w ręku ,,Informator”. Dziękujemy również za informacje o nadchodzących wydarzeniach i... czekamy na kolejne e-maile! Jesteście mieszkańcami gminy Wolsztyn, organizujecie jakieś ciekawe przedsięwzięcie, a może chcecie podzielić się sukcesami swoimi lub swoich znajomych, albo macie jakieś ciekawe hobby - piszcie na adres info@wolsztyn.pl, bo ,,Informator’’ jest o Was i dla Was. Tymczasem zgodnie z sugestią Czytelników w bieżącym wydaniu zamieszczamy pełen wykaz telefoniczny Urzędu Miejskiego w Wolsztynie.

Wydział

Nr pok.

Nazwisko

Nr tel.

Burmistrz

26

Rogozinski A.

501

Z- ca Burmistrza

28

Mikołajewska J.

502

Sekretariat

27

Rogozinska P.

503

Sekretarz

40

Sitkowska H.

505

Biuro Obsługi Klienta

9

Piątyszek E. Nawracała A.

500

Zieliński P.

506

Rogozinski M.

509

Sarbak D.

507

39 29 Wydział Organizacyjny

31 35

Czerwiński Ł. Piątyszek W. Adamczak A.

504 508

21

Jakubczyk I.

510

11

Molicka A.

511

16

Buła P.

516

Pietrzak J.

577

15 Wydział Finansowo - Gospodarczy

Tchórzewski M.

Nowak L. Horowska A.

512

Sip K. 12

Dziwis A.

513

Nowak R. 10 9 2 Wydział Spraw Obywatelskich

8

Pikuła E. Rubach I. Drożak L. Sarbok A.

514 515

Przybyła J.

520

Adamczak D.

522

Tomiak K. Rogozińska E.

523

Hibner T. Nowicki D. Straż Miejska

13

Angiel R. Świniarek R. Hegenbart G.

560

NA ŚCIEŻKACH HISTORII

DAWNE PROCESY O CZARY W lipcu 1700 r. w Wolsztynie spalono na stosie pięć kobiet, które oskarżono o czary. Prawdopodobnie był to ostatni - ale wcale nie jedyny - taki proces w mieście. Oficjalnie, po raz pierwszy prześladowania sądowe czarownic wprowadzono ustawą parlamentarną w roku 1563 w Anglii. Mniej więcej w tym samym czasie wielkie łowy na czarownice rozpoczęły się również we Francji, gdzie ostatnią ofiarę oskarżoną o czarodziejskie praktyki spalono w 1745r. W Polsce ostatni proces czarownic odbył się we wsi Doruchów w ziemi wieluńskiej w 1775r. Owe procesy prowadziły sądy miejskie, a ówczesne przepisy prawa karnego przejęte ze ,,Zwierciadła Saskiego”, jak i komentarz polskiego prawa miejskiego Groickiego, za czary przewidywały karę spalenia na stosie (rozpowszechniony na zachodzie Europy ,,Młot na czarownice” przetłumaczony był na język polski tylko częściowo i w sądach miejskich nie posiadał mocy prawnej, większe znaczenie miały poszczególne ustawy niemieckie, w tym tzw. ,,Carolina”). Zanim jednak wykonano egzekucję i śmierć na stosie (najczęściej w wyniku uduszenia, a nie jak się powszechnie sądzi – spalenia) oskarżoną osobę (przeważnie były to kobiety, chociaż w Anglii za panowania Jakuba I o czary oskarżano również mężczyzn) czekał bardzo często okrutny proces. Na początek - pławienie Pierwszą i ogromnie ważną próbą mającą wykazać winę domniemanej czarownicy było tzw. pławienie w miejscowym stawie lub rzece. Wierzono bowiem, że czarownica nie mogła utonąć chociaż dziś wiemy, że ciało ofiary przywiązanej do tzw. koła przybierało pozę na kształt łódki. Zważywszy dodatkowo, że na dawny ubiór składało się kilka spódnic i fartuchów, a do tego dochodziły bufiaste rękawy nie dziwi fakt, że pławione ofiary przez pewien czas utrzymywały się na wodzie dając niejako dowód konszachtów z szatanem. Los oskarżonej często był przesądzony po tej pierwszej próbie, która w dawnym mniemaniu była najlepszym sposobem na wykrycie czarownicy. Gdy w okolicy panowała długotrwała susza lub szerzyła się zaraza zdarzało się, że dziedzic lub władze administracyjne danej miejscowości przystępowały do pławienia wszystkich (!) tamtejszych kobiet, aby wykryć winowajczynię. Ale pławienie było dopiero początkiem niedoli osoby oskarżonej o czary.

dworski spichlerz), w tzw. kłodzie lub drewnianej beczce co już było srogą męczarnią (badana przez sąd miejski Praszki w 1665 r. Anna Hernalka, osadzona w kłodzie, wykorzystała nieuwagę wartownika i wyrwaną mu siekierą podcięła sobie gardło). Zwyczaj osadzania w beczce lub w kłodzie związany był z wiarą, że czarownica nabiera mocy poprzez dotknięcie ziemi. Dlatego od chwili jej uwięzienia, aż do ogłoszenia wyroku osoba oskarżona nie mogła stąpnąć na ziemię. Siedziała w beczce. W niej też była przynoszona lub przewożona na miejsce badań, do których sadzano ją na ławie tortur. Zgodnie z przyjętym zwyczajem tortury (w tym miejscu oszczędzimy drastycznych opisów rozciągania, przypalania i zakładania ,,hiszpańskich butów”, których nie brakuje w literaturze) nie powinny trwać dłużej niż godzinę, chociaż sądy nie zawsze przestrzegały tego zalecenia. Diabeł w gardle W większości przypadków domniemane czarownice – i tu cytat dawnego kronikarza ,,dobrowolnie zeznały po torturach” (AGAD, Księgi miejskie Warty 48) przyznając się do zarzutów. Ba, nawet jeśli któraś z kobiet wytrzymała męki i wciąż nie potwierdzała swojej rzekomej winy, to i tak – przypadek z rozprawy przed sądem Szczercowa z 1700 r. - uznano ją winną tłumacząc, że ,,diabeł siedział w gardle”, zatem zatykał ,,gębę czarownicy” nie dając oskarżonej nic powiedzieć. Wyrok – winna czarów, choć trzeba pamiętać, że czasem zdarzało się, iż posiedzenia sądów nie kończyły się wyrokiem skazującym. W niektórych przypadkach sądy miały nawet zamiar uwolnić oskarżoną jednak zdarzało się, że pod wpływem nastrojów miejscowej ludności wydawano okrutny wyrok. Było też na odwrót – w 1690 r. sąd w Gnieźnie zwolnił dwie domniemane czarownice, bo w mieście doszło do poważnych rozruchów, a rozwścieczony tłum chciał nawet zlinczować sędziów. Tyle szczęścia, co oskarżone w Gnieźnie, nie miały pewne wolsztynianki...

w Wolsztynie dotyczy 1691 r. Nie wiadomo czy miało to coś wspólnego z kwietniowym, ogromnym pożarem miasta i śmiercią dzień po pożarze proboszcza Kazimierza Piekarzewskiego, ale faktem jest, że – cytując za archiwum parafialnym: ,,...straszliwy zabobon w i a r y w czarownice niestety i w tym samym roku powoduje miarodajne czynniki do skazania na śmierć przez spalenie na stosie dwóch n i e w i a s t wolsztyńskich tj. Doroty Świstaczki i Katarzyny To m a s z o w e j Rzeźniczki”. Według przekazów Świstaczka przyjęła Sakrament święty i umarła pobożnie na stosie. Natomiast Rzeźniczka, wzgardziła Sakramentami św., umarła po torturach w więzieniu i została spalona na stosie prawdopodobnie po śmierci. Przypadek Doroty Świstaczki i Katarzyny Rzeźniczki nie był jednak odosobniony.

Ostatnia ofiara z Karpicka Co prawda nie znamy dokładnych nazwisk ani imion ofiar, ale wiadomo, że w lipcu 1700 r. w Wolsztynie spalono jeszcze cztery rzekome czarownice, które – znów powołując się na archiwum parafialne: ,,...były dysponowane i umarły poczciwie w ogniu”. W tym samym roku osobno spalono ,,pobożnie i dobrze przygotowaną” również niejaką Jadwigę Opasczynę (Opaska) z Karpicka chociaż z zapisów w archiwum parafialnym można wnioskować, że piszący o tym kapłan ubolewał głęboko nad zdarzeniem i wątpił czy wszystkie spalone w Wolsztynie w 1700 r. kobiety zasłużył na tak okrutną karę. Na szczęście, z przekazów wynika, że były to ostatnie procesy o czary na naszym terenie. Kto chciałby jednak więcej szczegółów – wystarczy sięgnąć po książki, którymi wspieraliśmy się pisząc tę publikację. To m.in. ,,Szaleństwa wiary, albo procesy czarownic w Zielonej Górze” (autor Jerzy Piotr Majchrzak), ,,O hultajach, wiedźmach i wszetechnicach. Szkice z obyczajów XVII i XVIII w.” (Bohdan Baranowski) oraz ,,Z Oskarżona w beczce dziejów Wolsztyna i okolicy” (ks. Po próbie pławienia oskarżoną Pożar Wolsztyna i proces Zdzisław Zakrzewski). Te i inne osobę osadzano w więzieniu (na Jeden z pierwszych odnotowa- pozycje książkowe dostępne w wsiach tę rolę najczęściej pełnił nych przypadków procesu o czary czytelni Muzeum Regionalnego.


str. 11

BEZPŁATNY INFORMATOR URZĘDU MIEJSKIEGO W WOLSZTYNIE - lipiec 2011 Skansen wciąż stałym punktem wakacyjnych wędrówek

TUTAJ ATRAKCJI NIE BRAKUJE! Skansen Budownictwa Zachodniej Wielkopolski wzbogacił się o nowy obiekt. To piec chlebowy, z którego dokonano już pierwszego wypieku. Ponoć wyszedł znakomicie! Być może w połowie sierpnia każdy będzie mógł osobiście spróbować smaku chleba wypieczonego w ,,muzealnym’’ piecu. Pracownicy Skansenu zgodnie przyznają, że jeśli chodzi o frekwencję, to najwięcej zwiedzających - za sprawą wielu, zorganizowanych wycieczek szkolnych - jest w czasie roku szkolnego. Bynajmniej, w wakacje muzeum ,,pod chmurką” nie świeci pustkami. Wręcz przeciwnie! - W wakacje przyjeżdżają do nas turyści, którzy wstępują latem do Wolsztyna na dzień lub dwa. Odwiedzają nas też wczasowicze wypoczywający w naszym regionie, czasem zawita jakaś zorganizowana grupa dzieci lub młodzieży (na zdjęciu dzieci z Chorzemina - red.) - mówi Mariusz Przybyła podkreślając, że w czasie wakacji nie brakuje też samych wolsztynian, którzy odwiedzają Skansen. - Najczęściej jest to tak, że latem goszczą kogoś u siebie i przychodzą z gośćmi do nas. Wielu mieszkańców Wolsztyna jest wtedy bardzo zaskoczonych. Byli bowiem u nas bardzo dawno i bez ogródek przyznają, że kiedyś Skansen, to kilka chat, a obecnie można się tutaj zgubić - dodaje Remigiusz Kurpisz, który podobnie jak inni pracownicy Skansenu w wakacje nie narzeka na brak pracy. I to bynajmniej nie tylko za sprawą turystów! Wolsztyński Skansen, w odróżnieniu od innych, podobnych tego typu placówek, to prawdziwe gospodarstwo rolne z żywym inwentarzem. Trzeba skosić zboże, zwieźć słomę do stodoły, codziennie nakarmić i napoić kozy oraz owce. Do tego dochodzą inne prace gospodarskie, roboty w ogródku czy też drobne remonty. Czasem owe remonty, to większe przedsięwzięcia, jak chociażby już ukończona budowa pieca chlebowego. Postawiono go na wzór pieca chlebowego z końca XIX w.,

Spis telefonów wewnętrznych Urzędu Miejskiego w Wolsztynie

numer bezpośredni (68) 347 4 _ _ _ (+ nr wew.) Wydział

Nr pok.

Biuro Rady

50

Wolnik M.

550

23

Wysocki G.

530

Wydział Infrastruktury i Ochrony Środowiska

24

- Byliśmy pełni obaw, ponieważ wypiek chleba wcale nie jest taką prostą sprawą. Ale udało się, nasz piec chlebowy sprawił się znakomicie! - mówi Mariusz Przybyła prezentując najnowszy obiekt w Skansenie, który ma szansę stać się jedną z jego głównych atrakcji. Któż bowiem oprze się zapachowi świeżo upieczonego chleba...?

kiedy to w myśl pruskich przepisów przeciwpożarowych zakazano używania w domach pieców chlebowych i wędzarni. Budowano je więc w bezpiecznej odległości od zabudowań co w przypadku zaprószenia ognia z pieca lub wędzarni miało chronić gospodarstwa przed pożarem. - Od dawna myśleliśmy o takim piecu. W Skansenie mamy przecież pole z zasianym zbożem oraz własne i wciąż działające żarna. Na miejscu mamy prawie wszystko czego potrzeba do wyrobu własnego chleba. Brakowało nam tylko pieca, aby osiągnąć końcowy efekt w postaci ciepłego bochna chleba - przyznaje Mariusz Przybyła, który kilka tygodni temu wraz z innymi pracownikami wypróbował piec. Podekscytowanie było ogromne, a sam wypiek okazał się wbrew pozorom bardzo skomplikowanym przedsięwzięciem. Na

szczęście pracowników Skansenu wsparł fachową wiedzą Jan Niewiadomski z Karpicka. W efekcie w Skansenie wypieczono pyszny chleb! Osoby, które miały okazję go spróbować, ponoć nie mogły się go nachwalić. Kogo ominęła taka okazja - nic straconego, bo być może w połowie sierpnia w Skansenie odbędzie się festyn połączony z wypiekiem własnego chleba. Docelowo, po opanowaniu wszystkich zawiłych zagadnień technologicznych, wypiek chleba w Skansenie ma być nie tylko od święta. - Jesteśmy małą placówką, ale z tego co się orientuję mamy szansę być jedynym skansenem w kraju, gdzie piecze się własny chleb - dodaje Mariusz Przybyła podkreślając, że dzięki temu zwiedzający będą mogli na własne oczy zobaczyć jak rosnące na polu zboże zamienia się w pachnący i smaczny bochen.

Wydział Rolnictwa i Gospodarki Komunalnej

Mielcarek W.

Nr tel.

534

Bakies - Mikołajewska D.

25 22

Referat Rozwoju Lokalnego

Nazwisko

18

Fornalkiewicz M. Cichy M.

531 532

Skorupińska- Głuszak A.

533

Nowak M. Papierowski R.

535

45

Nowak G.

540

44

Matuszczak B.

541

43 41

Kruk E. Stachowiak W. Jóźwiak Z. Tomaszewski A.

542 543

Bączykowska J. 42

Spiralski T.

544 545

Dziubińska M. Pełnomocnik ds. zarządzania jakością

2

Przybyła J.

520

Stanowisko ds. kontroli wewnętrznej

32

Krokos-Ziemniak I.

588

Stanowisko ds. wojskowych i obronnych

1

Ćwikliński M.

521

Stanowisko ds. obrony cywilnej i p.poż

36

H. Żok

563

Urząd Stanu Cywilnego

6

Zamelczyk B.

576

R. Kocha 12a

Gminne Centrum Informacji

68 347 31 04 46

Barska I. Baer E.

47

Bober M. Strugała N. Brenk A.

Gminny Zespół Obsługi Ekonomicznej i Administracyjnej Oświaty

52

Hamrol A. Andrys D.

53

Szewczyk A. Żok S. Jakubowska A.

54

Klecha A.

583 581 fax 589

582 585 584 586

Hamrol A.

587

Jankowiak E.

587


str. 12

BEZPŁATNY INFORMATOR URZĘDU MIEJSKIEGO W WOLSZTYNIE - lipiec 2011

WAKACJE 2011 W WOLSZTYNIE WOLSZTYŃSKI DOM KULTURY

WOLSZTYŃSKI DOM KULTURY

WOLSZTYŃSKI DOM KULTURY

WOLSZTYŃSKI DOM KULTURY

Wolsztyński Dom Kultury proponuje w sierpniu:

www.domkulturywolsztyn.pl

Informator Urzedu Miejskiego w Wolsztynie 3/2011  

WYNIKI REGAT KAJAKOWYCH - czytaj strona 10 - URZĘDU MIEJSKIEGO W WOLSZTYNIE Urząd Miejski w Wolsztynie, Rynek 1, tel. 68 347 45 00, info@wol...

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you