Page 1

BEZPŁATNA GAZETA SAMORZĄDOWA GMINY PIEKOSZÓW

NR 2 (69)

MARZEC 2012

ISSN1732 – 7253

Najserdeczniejsze życzenia zdrowych, spokojnych, przepełnionych wiarą, nadzieją i miłością Świąt Wielkiej Nocy życzy Tadeusz Dąbrowa wójt Gminy Piekoszów oraz redakcja „Głosu Piekoszowa”


2

TO JEST WASZ GŁOS

Głos Piekoszowa • nr 2 (69) • MARZEC 2012

W NUMERZE Trudniej być wójtem niż komendantem... Był policjantem, pogranicznikiem, komendantem największej jednostki straży granicznej w Polsce. Pół roku temu został wicewójtem naszej gminy. Postanowiliśmy zapytać go o kompetencje, doświadczenie zawodowe, ale nie tylko. Jak na nasze pytania odpowiadał Robert Gawryś? Czytaj na stronie 4

Pieniądze na sport 76 tysięcy złotych otrzymały w su­­mie kluby sportowe działające na terenie gminy Piekoszów w ramach dotacji urzędowej. Po raz pierwszy każdy z nich dostał dokładnie taką kwotę, o jaką się ubiegał. Ile pieniędzy otrzymały poszczególne kluby? Czytaj na stronie 6

Wielkie filtry oczyszczą wodę Naukowcy z Politechniki Warszawskiej wykonują projekt przenośnych stacji do uzdatniania wody, które zostaną zamontowane przy zbiornikach w Rykoszynie i Zajączkowie. Cze­ka­­my także na zgodę geologa wo­­je­­wódzkiego na rozpoczęcie badań studni przy stacji kolejowej w Pie­koszowie. O ostatnich decyzjach w spra­­wie skażonej wody z ujęcia Nordkalk w Miedziance – Czytaj na stronie 6

Dąb Katyński dla Rozpędka Choć mógł zrzucić mundur i ocalić życie, nie zrobił tego. Został zamordowany przez Rosjan w Twerze i pogrzebany w lesie koło Miednoje. Tadeusz Rozpędek, policjant z Piekoszowa to kolejna osoba, której zostanie poświęcony Dąb Katyński. Za kilka dni drzewo zostanie zasadzone na placu nieopodal Gminnego Ośrodka Kultury. Czytaj na stronie 9

Wielkanoc sprzed lat Jak wyglądały zwyczaje wielkanocne kilkadziesiąt lat temu i dlaczego wiele z tamtejszych obrzędów dziś odeszło już do lamusa? Czytaj na stronie 10

Szanowni mieszkańcy Gminy Piekoszów, Dziś otrzymujecie Państwo do rąk drugie wydanie nowego „Głosu Piekoszowa”. Gazeta w zmienionej szacie graficznej będzie się ukazywała regularnie jako miesięcznik. Pragniemy w niej informować Was o najważniejszych sprawach i wydarzeniach naszej gminy. Chcemy byście wiedzieli nad czym pracujemy i jakie są efekty tego co robimy. W marcu najważniejszą sprawą, jaką zajmowałem się wraz z pracownikami urzędu, był wciąż problem zanieczyszczenia wody z ujęcia Nordkalk w Miedziance. Sukcesem zakończyły się poszukiwania pieniędzy na działania, które chcemy podjąć. Mamy zapewnioną pomoc między innymi z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Po zimowej przerwie kontynuujemy badania zmierzające do wykrycia źródeł zanieczyszczenia ujęcia Nordkalk. W najbliższych dniach zaczynamy także badania studni przy stacji kolejowej w Piekoszowie, z której chcemy doprowadzić wodę do miejscowości zasilanych obecnie przez wodociąg Nordkalk. Szczegółowe informacje na ten temat znajdziecie Państwo w tym wydaniu „Głosu Piekoszowa”. Życzę miłej lektury. Tadeusz Dąbrowa wójt Gminy Piekoszów

Czekamy na Wasz Głos! Drodzy Czytelnicy. Dziękujemy za pier­wsze oceny i Wasze uwagi dotyczące nowego „Głosu Piekoszowa”. Dzięki nim możemy wydawać gazetę, która spełni Państwa oczekiwania. W dalszym ciągu czekamy na opinie i propozycje tematów, którymi powinniśmy się zająć. Piszcie na adres: „Głos Piekoszowa”, ul. Częstochowska 66a, 26-065 Piekoszów, e-mail: redakcja@piekoszow.pl. Zespół redakcyjny „Głosu Piekoszowa”

„Głos Piekoszowa”

– miesięcznik bezpłatny samorządu gminy Piekoszów Wydawca: Urząd Gminy w Piekoszowie, ul. Częstochowska 66a, Redaktor naczelny: Paweł Nowak Przygotowanie gazety dla wydawcy: Artur Pedryc, ART-SERWIS tel. 513-01-04-04 Nakład: 1500 egz. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść reklam i ogłoszeń, nie zwraca nie zamówionych materiałów oraz zastrzega sobie prawo do ingerencji w nadesłane teksty.


Głos Piekoszowa • nr 2 (69) • MARZEC 2012

W YDAR ZENIA

Unijna kasa dla Piekoszowa Pięć kolejnych projektów, dzięki którym możemy dostać grubo ponad milion złotych zostało złożonych w Urzędzie Marszałkowskim w Kielcach.

Uczniowie ze Szkoły Podstawowej w Piekoszowie w ramach zajęć pozalekcyjnych mogą zwiedzać największe muzea oraz centra nauki w kraju, przygotowywać pokazy i doświadczenia naukowe.

– Mamy szansę otrzymać ogromne pieniądze z unijnego funduszu „Kapitał ludzki” – mówi z nadzieją Tadeusz Dąbrowa, wójt gminy Piekoszów. Wszystko za sprawą pięciu projektów, które złożyliśmy jako gmina w urzędzie marszałkowskim. Dwa z nich zostały napisane przez nauczycieli z Zespołu Placówek Oświatowych w Piekoszowie, dwa przygotowali pracownicy urzędu, a jeden instruktorzy Gminnego Ośrodka Kultury – wyjaśnia wójt Dąbrowa. ZAJĘCIA DLA GIMNAZJALISTÓW Największy projekt, opiewający na kwotę prawie miliona złotych, opracowali nauczyciele Zespołu Placówek Oświatowych w Piekoszowie pod kierownictwem wicedyrektora Zenona Kobieca oraz nauczycielek Anny Kumańskiej i Edyty Sochanowskiej. Jeśli zyska on akceptację komisji i zostanie zakwalifikowany do realizacji, gimnazjaliści ze wszystkich szkół na terenie naszej gminy będą mogli przez półtora roku brać udział w zajęciach pozalekcyjnych nie płacąc za nie ani grosza. Autorzy projektu zaplanowali dla młodzieży nie lada atrakcje. W ramach zajęć pozalekcyjnych młodzież będzie

mogła nie tylko pogłębiać wiedzę zdobytą w szkołach, ale także przeprowadzać ciekawe eksperymenty naukowe, zwiedzać największe muzea w kraju oraz odwiedzać takie miejsca jak Centrum Nauki Kopernik w Warszawie. POSZLI ZA CIOSEM Podobne zajęcia pozalekcyjne już odbywają się w Zespole Placówek Oś­ wia­­towych w Piekoszowie, tyle, że przeznaczone są dla uczniów „podstawówki” i udział w nich mogą brać dzieci tylko ze szkoły w Piekoszowie. Teraz pedagodzy postanowili iść za ciosem i napisać kolejny projekt. Tym razem na zajęcia pozalekcyjne dla gimnazjalistów i to ze wszystkich szkół na terenie gminy. Na tym jednak nie koniec. Oprócz tego pedagodzy z Piekoszowa przygotowali program współpracy międzynarodowej. Do udziału w wymianie młodzieży, która będzie prowadzona w ramach programu Comenius, zaproszone zostały szkoły z dziesięciu krajów Unii Europejskiej. Nasi uczniowie będą mogli spotykać się ze swoimi rówieśnikami z innych państw i poznawać kulturę narodów wspól­­noty europejskiej. W ramach tego projektu, napisanego przez Marzan-

nę Tyrę i Iwonę Zalewską-Lech szkoła może dostać 24 tysiące euro. GINĄCE ZAWODY Kolejny projekt zatytułowany „Ginące zawody” napisali pracownicy Gminnego Ośrodka Kultury w Piekoszowie. – Uczniowie w ramach organizowanych w GOK zajęć pozalekcyjnych będą mogli poznać zawody naszych dziadów i pradziadów, które popadają w zapomnienie. Będziemy uczyć młodzież tkactwa, garncarstwa, ale także rzeźbiarstwa i malarstwa – mówi Paweł Nowak, dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Piekoszowie. PRZYWRÓCIĆ SPOŁECZEŃSTWU Dwa kolejne projekty z zakresu tak zwanej ekonomii społecznej napisali pracownicy Urzędu Gminy w Piekoszowie. Zakładają one powołanie do życia tak zwanej spółdzielni socjalnej. – Chodzi o to, by pomóc ludziom, którzy popadli w alkoholizm lub inne niebezpieczne nałogi, albo są długotrwale bezrobotni – podaje przykłady wójt Tadeusz Dąbrowa. Jeśli powyższe projekty przejdą przez tryby machiny weryfikacyjnej, do naszej gminy popłynie strumień unijnych pieniędzy.

...uczyć się pływać, czy rozwijać talent plastyczny. Być może w identycznych zajęciach będą mogli brać udział gimnazjaliści z całej gminy!

3


4

W YDAR ZENIA

Głos Piekoszowa • nr 2 (69) • MARZEC 2012

Trudniej być wójtem niż komendantem...

Wywiad z Robertem Gawrysiem, od kilku miesięcy pełniącym funkcję wiceszefa gminy Piekoszów. Był policjantem, pogranicznikiem, komendantem największej jednostki straży granicznej w Polsce. Pół roku temu został wicewójtem naszej gminy. Postanowiliśmy zapytać go o kompetencje, doświadczenie zawodowe, ale nie tylko... * Pamięta Pan dokładną datę objęcia stanowiska wicewójta? – 19 października 2011 roku. * Jakie ma Pan obowiązki w urzędzie gminy? – Dbam o prawidłowe funkcjonowanie urzędu. Prowadzę nadzór nad poszczególnymi referatami i pracującymi w nich osobami. Ponadto szukam rozwiązań, które mogą przynieść oszczędności naszej gminie. * Gdzie pracował Pan wcześniej? – Cztery lata byłem policjantem, czter­­naście lat pracowałem w Straży Gra­nicznej i dwa w Centralnym Biurze Antykorupcyjnym. Tworzyłem pierwszą jednostkę Straży Granicznej w Kielcach i byłem jej pierwszym szefem. Ostatnie stanowisko jakie zajmowałem zanim podjąłem pracę w Urzędzie Gminy w Piekoszowie, to dyrektor delegatury Centralnego Biura Antykorupcyjnego w Warszawie. * Przez kilkadziesiąt lat nosił Pan mundur. Jak to się stało, że został Pan wicewójtem Piekoszowa? – Będąc zastępcą komendanta Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicz­nej w Warszawie, nadzorowałem pla­ców­ kę w Kielcach. Od 2009 roku współ­or­ganizowaliśmy akcję dla dzieci „Bez­ piecz­ne ferie” oraz „Bezpieczne wakacje”. Wspólnie z policją robiliśmy różnego rodzaju pokazy dla uczniów. W akcji brała udział także gmina Piekoszów. Dzięki temu poznałem wójta Dąbrowę. Kiedy odszedłem ze służby zaproponował mi pracę w urzędzie, a że czuję się mocno związany z tym regionem więc się zgodziłem. * Co ma Pan na myśli mówiąc, że jest Pan mocno związany z naszym regionem? – Moja żona pochodzi ze świętokrzyskiego, dokładnie z gminy Łopuszno. * Poczucie więzi z regionem, to jednak zbyt mało, by dobrze wypełniać obowiązki wicewójta... – Przez 15 ostatnich lat zarządzałem zespołem ludzi. Największy liczył trzy tysiące osób, a budżet którym dysponowałem wynosił 120 milionów złotych.

Robert Gawryś Ma 41 lat, posiada wyższe wykształcenie w zakresie politologii oraz administracji. Absolwent Uniwer­sytetu Warszawskiego. Studia podyplomowe na kie­runku Audytor wewnętrzny. Jest nauczycielem akademickim, prowadzi zajęcia na studiach podyplomowych z zakresu zwalczania przestępczości gospodarczej i terroryzmu. Ma żonę i dwoje dzieci – 10 letnią córkę i 8-letniego syna. Mieszka w Markach pod Warszawą.

To kwota trzykrotnie wyższa od budżetu gminy Piekoszów. Doskonale znam zasady obowiązujące przy wydawaniu publicznych pieniędzy. Posiadam wiedzę i doświadczenie pozwalające sprawnie poruszać się w administracji. Ukończyłem także studia podyplomowe z zakresu kontroli zarządczej. * Podobno zna Pan kilka języków obcych? – Mówię po angielsku, rosyjsku i ukraińsku. * Nauczył się Pan języków w kraju, czy wyjeżdżał Pan za granicę? – Języka angielskiego uczyłem się sam, a szlifować go mogłem pracując w polskiej ambasadzie w Brukseli. Gdzie zostałem oddelegowany ze Straży Granicznej jako ekspert do spraw ochrony. Rosyjskiego i ukraińskiego nauczyłem się od rodziców. Oboje pracowali na kontraktach za naszą wschodnią granicą, a ja, jako dziecko, przez pewien czas mieszkałem z nimi na terenie ZSRR. * Niedługo minie pół roku od chwili gdy rozpoczął Pan pracę w Piekoszowie. Według Pana trudniej być wójtem czy komendantem? – Zdecydowanie wicewójtem. By pełnić tę funkcję potrzeba posiadać interdyscyplinarną wiedzę. Cały czas się dokształcać, by wiedzieć jak rozwiązywać

problemu gminy i mieszkających w niej ludzi. * Teraz może już mniej oficjalnie. Pro­­szę powiedzieć jakie ma Pan hobby? – Kino. Uwielbiam ambitne filmy wymagające myślenia. Wszystkim polecam polską produkcję pod tytułem „Róża”. Lu­ bię także czytać książki szczególnie Bogusława Wołoszańskiego oraz prozę sensacyjną Lee Childa. Uprawiam także judo. * Przez pięć dni w tygodniu mieszka Pan w Kielcach. W domu jest Pan tylko w weekendy. Co na to rodzina? – W swojej karierze zawodowej wielokrotnie pracowałem poza domem. Rodzina jest już do tego przyzwyczajona, ja również. * Czy to prawda, że może się Pan pochwalić wysokim odznaczeniem państwowym? – Dostałem Brązowy Krzyż Zasługi od prezydenta Polski za sprawną ewakuację Polaków z Gruzji podczas konfliktu zbrojnego, który wybuchł na tamtym terenie w 2008 roku. Byłem wtedy zastępcą komendanta Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej odpowiedzialnym za tę misję ewakuacyjną. * Dziękuję za rozmowę i życzę równie samych sukcesów na stanowisku wicewójta.


W YDAR ZENIA

Głos Piekoszowa • nr 2 (69) • MARZEC 2012

Pomost prawie gotowy Kolejna inwestycja w gminie wykonywana za unijne pieniądze jest na ukończeniu Dobiega końca budowa pomostu przy zbiorniku wodnym w Micigozdzie. Wkrótce na pobliskim placu zabaw zostaną wybrukowane alejki i pojawi się więcej zieleni. – Chcemy, by ten teren stał się miejscem spotkań i odpoczynku dla mieszkańców Micigozdu – mówi Tadeusz Dą­b­rowa, wójt Piekoszowa. – Budowa po­ mo­stu to kolejna inwestycja współfinansowana przez Unię Europejską – zaznacza. Obiekt jest już prawie gotowy. Stalowa konstrukcja sięgająca niemal do połowy zbiornika wodnego lśni w słońcu. Na pomost jednak nie można jeszcze wchodzić, bo brakuje podestu. W urzędzie gminy zapewniono nas, że zostanie wykonany lada dzień. Mieszkańcy Micigozdu cieszą się, że teren wokół stawu pięknieje. – Był plac zabaw, teraz powstał pomost. Jest coraz ładniej, jest gdzie przyjść posiedzieć i odpocząć – mówi Krzysztof Ciołak, mieszkaniec Micigozdu. – Latem non stop tu jesteśmy z dziećmi. Ludzie nawet z innych miejscowości przyjeżdżają samochodami i przywożą swoje pociechy – słyszymy od mieszkańców Micigozdu.

Pomost przy stawie w Micigozdzie jest już prawie gotowy. Jego budowa kosztowała 60 tysięcy złotych.

– Jeszcze tylko, żeby teren wokół stawu poprawić – mówi Krzysztof Ciołak. Jak dowiedzieliśmy się w urzędzie gminy, wkrótce na placu zabaw w Micigozdzie zostaną wybrukowane alejki, a wokół niego i stawu zostanie posadzona zieleń. W tym roku w Micigozdzie po-

Natura jest w ich rękach

wstała także siłownia zewnętrzna. Już funkcjonuje przy tamtejszej szkole. Jest trzecim tego typu obiektem w naszej gminie. Dwie siłownie pod gołym niebem działają już w Piekoszowie i Jaworzni. Budowa pomostu kosztowała 60 tysięcy zł, siłowni około 20 tysięcy zł.

Ruszył remont, są utrudnienia

Młodzież III klasy Szkoły Podstawowej imienia Jana Pawła II w Jaworzni, pod opieką Doroty Zapały i Katarzyny Dąbek, została laureatem pierwszego miejsca w konkursie ekologicznym zorganizowanym przez Starostwo Powiatowe w Kielcach „Natura w rękach dzieci”, zorganizowanym w ramach Progra­ mu edukacji ekologicznej dla powiatu kieleckiego. Dzieci wyko­ nały plakat z materiałów naturalnych, takich jaka: kora drzew, wysuszone owoce, gałązki drzew, mech, suche trawy, suszone liście. W nagrodę szkoła otrzymała: plansze edukacyjne, model człowieka, zestaw książek i tablice demonstracyjne.

Kierowcy napotkają utrudnienia w ruchu między Piekoszo­wem, a Górkami Szczukowskimi.

Uczniowie ze Szkoły Podstawowej w Jaworzni ze zwycięską pracą i nagrodami zdobytymi w konkursie.

Rozpoczął się długo oczekiwany remont trasy wojewódzkiej nr 786 z Kielc przez Piekoszów do granicy województwa świętokrzyskiego. W naszej gminie robotnicy pojawili się na moście w Górkach Szczukowskich oraz na wiadukcie kolejowym mię­­dzy Górkami Szczukowskimi a Piekoszowem. Ruch w tych miejscach odbywa się wahadłowo i sterowany jest sygnalizacją świetlną. – Na całym odcinku od Łopuszna do Kielc rozpoczęły się prace związane z rozbudową obiektów mostowych i wiaduktów. Później będziemy wymieniać urządzenia podziemne, a na końcu wyremontujemy nawierzchnię. Roboty będą trwały przez okres dwóch lat – informują pracownicy Świętokrzyskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich w Kielcach.

5


6

W YDAR ZENIA

Pieniądze na sport 76 tysięcy złotych otrzymały kluby sportowe działające na terenie gminy Piekoszów w ramach dotacji urzędowej na rozwój sportu. Po raz pierwszy każdy z klubów dostał taką kwotę o jaką się starał. Wiemy już do kogo i w jakiej wyso­ kości trafi dotacja przydzielana co roku przez wójta Piekoszowa w ramach wspie­­rania i rozwoju gminnego sportu. Parafialny Klub Sportowy „Victoria” w Górkach Szczukowskich otrzymał 22 tysiące złotych. Uczniowski Klub Sportowy „Sokół” Nordkalk Górnik Rykoszyn otrzymał 26 tysięcy złotych. Natomiast Gminny Ludowy Klub Sportowy „Astra” Piekoszów otrzymał 28 tysięcy złotych. – Kluby dostały tyle pieniędzy, ile chciały. Taka sytuacja zdarzyła się po raz pier­­wszy. Faktem jednak jest że było to możliwe, ponieważ kluby ograniczyły swoje potrzeby – mówi Tadeusz Dąbrowa, wójt Piekoszowa.

Dostaną kategorię wojskową Chłopcy urodzeni w 1993 roku mieszkający na terenie naszej gminy będą musieli stanąć w kwietniu przed komisją wojskową. Choć od kilku lat w Polsce nie istnieje obowiązek odbycia zasadniczej służby wojskowej, to każdy młodzieniec po ukończeniu osiemnastego roku życia musi się stawić przed komisją lekarską. Medycy wraz z mundurowymi określą ich stopień przydatności do służby wojskowej i nadadzą kategorię wojskową. Przed komisją w tym roku stawić się muszą mężczyźni urodzeni w 1993 r. i urodzeni w latach 1988–1992, którzy nie posiadają określonej kategorii zdolności do czynnej służby wojskowej oraz kobiety urodzone w latach 1988–1993, posiadające kwalifikacje przydatne do czynnej służby wojskowej oraz pobierające naukę w szkołach lub na uczelniach medycznych i weterynaryjnych oraz na kierunkach psychologicznych. Termin kwalifikacji dla naszej gminy to 13, 16, 17 i 18 kwietnia. Odbędzie się ona w Klubie Spółdzielczym „Witeź” przy ulicy Karczówkowskiej 20 w Kielcach. Wezwani przed komisję wojskową muszą ze sobą zabrać dowód osobisty, aktualną fotografię o wymiarach 3x4 cm, dokumenty potwierdzające poziom wykształcenia lub zaświadczenie o pobieraniu nauki. Osoby, które leczą się lub cierpią na jakieś schorzenia powinny zabrać ze sobą stosowną dokumentację medyczną.

Głos Piekoszowa • nr 2 (69) • MARZEC 2012

Wielkie filtry oczyszczą wodę Decyzje w sprawie skażonej wody z ujęcia Nordkalk w Miedziance

Podczas marcowego spotkania wójta Tadeusza Dąbrowy z naukowcami Politechniki Warszawskiej i specjalistami z firmy Ancora.

Naukowcy z Politechniki Warszawskiej wykonują projekt przenośnych stacji do uzdatniania wody, które zo­ s­taną zamontowane przy zbiornikach w Rykoszynie i Zajączkowie. Cze­ ka­my także na zgodę geologa woje­ wódz­­kiego na rozpoczęcie badań stud­ni przy stacji kolejowej w Piekoszowie. Szereg spotkań, uzgodnień i kilka decyzji. Wszystko to działo się w marcu w związku z problemem skażonej wody z ujęcia Nordkalk w Miedziance. Na początku marca do Piekoszowa przyjechali naukowcy z Politechniki Warszawskiej oraz pracownicy z gdańskiej firmy Ancora, specjalizującej się w oczyszczaniu wody. – Cały czas działamy dwutorowo. Szukamy źródła skażenia, a jednocześnie robimy wszystko, by ludzie jak najszybciej mięli czystą wodę w kranach – mówi Tadeusz Dąbrowa, wójt Piekoszowa. POTRZEBNA JEST ZGODA GEOLOGA Przypomnijmy, władze gminy chcą sprawdzić czy woda w nieczynnej od lat

Uwaga!!! Tuż przed oddaniem gazety do druku dowiedzieliśmy się, że jest zgoda geologa wojewódzkiego na rozpoczęcie badań studni przy stacji PKP. Rozpoczną się one 12 kwietnia.

studni przy stacji kolejowej w Piekoszowie nadaje się do użytku. Jeśli tak będzie można ją wykorzystać jako źródło dla miejscowości zasilanych dziś z ujęcia w Miedziance. Drugą możliwością jest zamontowanie filtrów przy zbiornikach w Rykoszynie i Zajączkowie. – Został już złożony projekt badania studni do geologa wojewódzkiego. Na skutek moich próśb obiecał, że wyda stosowne pozwolenia w ciągu 14 dni – informuje wójt Tadeusz Dąbrowa. BĘDĄ FILTRY – Jednocześnie, na wypadek, gdyby okazało się, że woda w studni w przy stacji kolejowej w Piekoszowie nie spełnia odpowiednich norm, zleciliśmy Politechnice Warszawskiej opracowanie projektu mobilnych stacji uzdatniania, które zamontujemy przy zbiorniakch w Rykoszynie i Zajączkowie – informuje wójt Dąbrowa. Naukowcy z Politechniki Warszawskiej mają 45 dni na opracowanie projektu. Gdy będzie, stacje oczyszczające wodę pojawią się w Rykoszynie i Zajączkowie w ciągu 16 tygodni.

Specjalny raport

Specjalny raport mówiący o działaniach władz gminy, zmierzających do rozwiązania problemu zanieczyszczenia wody w ujęciu Nordkalk w Miedziance, znajdziecie Państwo na stronie www.piekoszow.pl w zakładce raport.


Głos Piekoszowa • nr 2 (69) • MARZEC 2012

Centrum gminy musi się zmienić Trwa nasz cykl artykułów, w których prezentujemy sylwetki radnych. W poprzednim numerze opublikowaliśmy wywiad z przewodniczącym Rady Gminy Janem Ciszkiem. Dziś przedstawiamy rozmowę z wiceprzewodniczącym Stanisławem Kotwicą. *Jak długo działa Pan w samorządzie gminnym? – Radnym jestem pierwszą kadencję. Wcześniej jednak działałem na rzecz mie­ szkańców będąc sołtysem Wincentowa. Tę funkcję pełnię nieprzerwanie od 6 lat. * Co udało się Panu zdziałać będąc radnym. Co uważa Pan za swój największy sukces? – Radym jestem zbyt krótko, by mieć jakieś spektakularne osiągnięcia, niemniej jednak udało mi się sporo rzeczy załatwić będąc sołtysem. Dzięki zaangażowaniu mieszkańców i pomocy wójta udało mi się sprawić że powstał plac zabaw w Wincentowie, a później został także oświetlony, zbudowano oświetlenie w Wincentowe – Podwieprzowym. Wystarałem się także o oświetlenie drugiej linii zabudowy w swojej miejscowości oraz wykonanie trzech przepustów drogowych. * Czego się Panu nie udało zrobić, co chciałby Pan jeszcze zdziałać dla mieszkańców? – Ubolewam, że nie udało mi się doprowadzić do tego by powstał wodociąg w Wincentowie – Podwieprzowym. Cele jakie sobie postawiłem do zrealizowania, to przyczynić się do poprawy jakości wody, dostarczanej wodociągami do mieszkańców naszej gminy. Priorytetem jest dla mnie doprowadzenie do powstania kanalizacji sanitarnej oraz wodociągu w Wincentowie. Zdaję sobie sprawę, że nie jest to łatwe zadanie, bo wczeStanisław Kotwica Wiceprzewodniczący Rady Gmi­ ny Piekoszów, ma 56 lat, wykształcenie średnie ogólne, obecnie uczę­ szcza do studium policealnego, gdzie kontynuuje naukę w zakresie Bezpieczeństwa i Higieny Pracy. Jest przedsiębiorcą, wraz z żoną prowadzi dwa sklepy. Ma dwie dorosłe córki, mieszka w Wincentowie.

śniej trzeba rozbudować oczyszczalnię ścieków, co jest bardzo kosztownym przedsięwzięciem. Z chwilą pojawienia się funduszy, będę z pełną stanowczością zabiegał o realizację tych zadań. * Co się Panu najbardziej nie podoba w naszej gminie? – Uważam, że gmina podmiejska, taka jak nasz powinna być bardziej czysta i zadbana. Najbardziej nie podoba mi się centrum Piekoszowa. Chciałbym aby chodniki po obu stronach jezdni, na całej długości, były równe. Wzdłuż deptaków powinny pojawić się kosze na śmieci. Przystanek autobusowy też wiele pozostawia do życzenia. Uważam, że powinien także zniknąć handel z placu przy urzędzie gminy. Z pewnością nie przynosi on nam splendoru. * Jest Pan radnym, sołtysem, przed­siębiorcą, ale także mężem i ojcem. Ma Pan sporo obowiązków... – Obie córki są już dorosłe więc jeśli chodzi o obowiązki ojca, to nie są już tak absorbujące jak kiedyś. Jeśli chodzi o pozostałe kwestie uważam, że wszystko da się pogodzić. Trzeba tylko do tego chęci i dużej dozy samozaparcia. Oczywiście konieczne w tym wszystkim jest zrozumienie i wyrozumiałość ze strony najbliższej rodziny. * Podobno jest Pan zapalonym kibicem... – To prawda. Staram się chodzić na wszystkie mecze naszych gminnych drużyn piłkarskich. Nie opuszczam też rozgrywek z udziałem Korony Kielce. Rzadziej, ale chodzę na mecze szczypiornistów Vive Targi Kielce. * Dziękuję za rozmowę

G ŁOS R ADY GM INY

Z PRACY RADY GMINY Zmiany w budżecie Radni Gminy Piekoszów na nadzwyczajnej sesji 21 marca podjęli dwie uchwały dotyczące zmian w bud­żecie na 2012 rok. Z planu tegorocznych wydatków wykreślony został punkt dotyczący budowy Parku Linowego „Tarzania”. To oznacza rezygnację z realizacji pomysłu bodowy tego obiektu w naszej gminie. Drugą decyzją jaką podjęli radni było przesunięcie kwoty 409 tysięcy złotych, pierwotnie przeznaczonej na budowę boiska wielofunkcyjnego ze sztuczną nawierzchnią w Jaworzni. W przetargu wykonawca zobowiązał się wykonać obiekt sportowy za kwotę właśnie o 409 tysięcy złotych mniejszą od tej, która została zarezerwowana na ten cel. Jednocześnie radni zdecydowali, że pieniądze, które miały być wydane z budżetu gminy na budowę Tarzanii – 229 tysięcy złotych oraz zaoszczędzone na budowie boiska w Jaworzni zostaną przeznaczone na remont ulicy Piaskowej. Inwestycja ta zostanie zrealizowana w ramach Programu Pro­­ gramu Przebudowy Dróg Lokalnych.

Trzy komisje W tym miesiącu obradowali radni z Komisji Oświaty, Kultury i Zdrowia. W trakcie posiedzenia przyjęli sprawozdanie z rocznej działalności Gminnego Ośrodka Kultury. Opiniorali także projekty, które zostaną poddane pod głosowanie w czasie najbliższej sesji. Z kolei radni z Komisji Samorządności, Praworządności i Ochrony Prze­ciwpożarowej przyjęli informację dotyczącą stanu porządku publicznego w naszej gminie, przygotowaną przez kierownika Posterunku Policji w Piekoszowie. Ponadto opiniowali projekty uchwał, które zostaną poddane pod głosowanie w czasie najbliższej sesji. W marcu obradowali także radni z Komisji ds. Rolnictwa, Ochrony Środowiska, Gospodarki Żywnościowej i Handlu. W posiedzeniu wzięła udział Anna Sułek – Woźniak, naczelnik wydziału płatności bezpośrednich Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rol­­nictwa, która poinformowała radnych o tegorocznych zmianach w wypełnianiu wniosków o dopłaty bespośrednie dla rolników. Radni zajęli się także opiniowaniem uchwał, które zostaną poddane pod głosowanie Rady Gminy na najbliższej sesji.

7


8

GŁOS PRZEDSIĘBIORCÓW

Głos Piekoszowa • nr 2 (69) • MARZEC 2012

Od marketingowca do... transportowca!

Choć z wykształcenia jest technologiem żywności, postanowił porzucić wyuczony zawód. Zajął się transportem i odniósł sukces... Zaczynał od jednego tira. Dziś ma kilkanaście ciężarówek. Jego samochody przewożą 350 tysięcy ton towarów rocznie i pokonują ponad półtora miliona kilometrów. Sylwester Giemza, bo o nim mowa, właściciel firmy GIMAX-TRUCK, zatrudnia obecnie 40 osób i zapowiada, że wkrótce pracę znajdzie u niego kolejnych kilkanaście. Ma kilka tirów – chłodni do przewożenia świeżego mięsa, sześć wielkich wywrotek i kilka mniejszych samochodów. Posiada stację diagnostyczną z zapleczem mechanicznym i profesjonalny serwis oponiarski. Od kilku lat buduje także centra handlowe pod wynajem. Pierwsze już działa w Chełmie. Dzięki temu jest jednym z bardziej znanych osób w Piekoszowie. Niewielu jednak pamięta, że zaczynał prawie od zera. OD JEDNEJ CIĘŻARÓWKI Kiedy skończył studia w zakresie technologii żywności rozpoczął pracę w firmie swojego teścia Józefa Bartosa. Jako dyrektor do spraw marketingu i rozwoju rozbudował sieć handlową otwierając kilkadziesiąt nowych sklepów firmowych. Cały czas jednak myślał o własnej firmie. Po kilku latach postanowił zaistnieć w branży transportowej. – Początki firmy były bardzo trudne. Zaczynałem od jednego samochodu. Woziłem artykuły spożywcze, głównie mięso. Najpierw po Polsce, później także za granicę. To był naprawdę trudny okres. Nie byliśmy jeszcze w Unii Euro­ pejskiej. Musiałem zdobyć szereg kon­

Sylwester Giemza, właściciel firmy GIMAX-TRUCK budował swoją firmę praktycznie od zera.

cesji i zezwoleń. Za niektóre z nich trze­­ba było zapłacić ogromne sumy – wspomina Sylwester Giemza. Z czasem udało się zdobyć wszystkie dokumenty i firma zaczęła przynosić zyski. Pojawiały się kolejne samochody i kolejni pracownicy. SERWIS I STACJA DIAGNOSTYCZNA – Wiadomo, że auta się psują, zwłasz­cza jeśli przemierzają setki kilo­

Kiedy pytamy Sylwestra Giemzę o jego pasje odpowiada krótko: – Mam dwie. Pierwsza to latanie, jestem członkiem Aeroklubu Kieleckiego, właśnie robię licencję pilota. Druga to motocykle – informuje. Tę drugą pasję dzieli wraz z synem Maciejem (na zdjęciu), który startuje w rajdach enduro i odnosi ogromne sukcesy. W ubiegłym roku zdobył mistrzostwo Polski i tytuł wicemistrza Europy. Pan Sylwester jeździ wraz z synem na wszystkie zawody.

metrów dziennie, a ich naprawa jest droga. Dlatego kupiłem zaplecze mecha­ niczne i stację diagnostyczną – mówi Giem­­za. W skład firmy GIMAX-TRUC wchodzi od niedawna także profesjonalny serwis oponiarski, w którym zmieniane i naprawiane jest ogumienie nawet największych maszyn budowlanych. – Zdejmujemy opony z kół większych od człowieka i ważących po kilkaset kilogramów – mówi Giemza. NIE TYLKO TRANSPORT Od 2009 roku firma Gimax istnieje także na rynku budowlanym. – Budujemy centra handlowe pod wynajem. Pierwsze z nich działa w Chełmie w województwie lubelskim – mówi Sylwester Giemza. Zdradza, że właśnie kompletuje dokumentację potrzebną do wzniesienia kolejnego, tym razem na terenie naszego województwa. Szacuje, że pracę w nim znajdzie co najmniej 15 osób. To jednak nie wszystko. Sylwester Giemza jest udziałowcem firmy, która chce na terenie gminy Piekoszów otworzyć duży zakład produkcyjny. Nasz rozmówca nie chce zdradzać szczegółów, jednak zapewnia, że jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, we wspomnianym zakładzie zatrudnienie znajdzie minimum 40 osób.


Głos Piekoszowa • nr 2 (69) • MARZEC 2012

WARTO WIEDZIEĆ

Pokonany, ale… nie zwyciężony

Kolejny Dąb Katyński zostanie posadzony na placu przy Gminnym Ośrodku Kultury. Poświęcony będzie Tadeuszowi Rozpędkowi, policjantowi z Piekoszowa. Choć mógł zrzucić mundur i ocalić życie, nie zrobił tego. Został zamordowany przez Rosjan w Twerze i pogrzebany w lesie koło Miednoje. Tadeusz Rozpędek, policjant z Piekoszowa, to kolejna osoba, której zostanie poś­­więcony Dąb Katyński. Za kilka dni drzewo zostanie zasadzone na placu nieopodal Gminnego Ośrodka Kultury. Tadeusz Rozpędek urodził się w 1897 r. w Dziepółci. W lis­­topadzie 1918 r. wstąpił do odradzającej się armii polskiej. Dwa miesiące później wraz z 12. PP wyruszył z Krakowa na odsiecz Lwowa. Następnie brał czynny udział w wojnie polsko-bolszewickiej. Służbę wojskową ukończył w stopniu kaprala. Jesienią 1921 r. po demobilizacji rozpoczął służbę w ówczesnej Komendzie Policji Państwowej na Powiat Radomskowski, a dwa lata później został etatowym funkcjonariuszem Komendy Policji Okręgu II Łódzkiego jako starszy posterunkowy. W późniejszych latach pracował w komisariatach w Łucku i Równem. W 1927 r. rozpoczął służbę w okręgu kieleckim, m.in. w Kielcach, Chęcinach i Piekoszowie, a tuż przed wybuchem II wojny światowej jako komendant posterunku policji w Samsonowie k. Kielc. Na początku września 1939 r. po rozkazie ewakuacji udał się na wschodnie tereny Polski, gdzie dostał się, po 17 września, do niewoli sowieckiej. Stał się jeńcem obozu w Ostaszkowie. Jako patriota oddany całą duszą Ojczyźnie nie skorzystał z okazji i nie zrzucił munduru, mimo że miał taką możliwość. Podobnie bohatersko postąpił jego kolega – policjant z Piekoszowa Henryk Wiśniewski [dąb poświęcony jego pamięci rośnie już na placu przy Gminnym Ośrodku Kultury w Piekoszowie – przypis red.]. Razem zostali internowani. Nazwisko Tadeusza Rozpędka widnieje na liście transportowej NKWD z dnia 9 kwietnia 1940 r. Został zamordowany w Twerze i pogrzebany w lesie w okolicy wsi Miednoje wśród ponad 6 tys. innych funkcjonariuszy resortu spraw wewnętrznych II Rzeczypospolitej. Nazwisko Tadeusza Rozpędka widnieje na jednej z tablic na utworzonym tam cmentarzu, jak również na tablicy upamiętniającej ofiary Zbrodni Katyńskiej, którą można zobaczyć w Radomsku na Starym Cmentarzu, na ścianie kaplicy. Trzecia tablica pamiątkowa znajduje się przy rodzinnym grobie także na Starym Cmentarzu. O jego życiu osobistym wiemy niewiele. Tadeusz Rozpędek mieszkał z daleka od rodzinnego Radomska, a ze zna-

Tadeusz Rozpędek z żoną Marianną.

jących go osobiście krewnych żyją już tylko nieliczni, którzy znali go, jeszcze kiedy byli dziećmi. Zachował się tylko jeden z jego listów z 1936 r., gdy pracował w Chęcinach, oraz kilkanaście fotografii, które podarował rodzinie z okazji odwiedzin, a także sygnet z jego inicjałami. W 1927 r. poślubił Marię z Kłosińskich, z którą wkrótce po ślubie przeniósł się do Kielc. Kilka lat później zamieszkali we własnym domu w Piekoszowie. W budynku tym mieścił się również posterunek policji. Po wojnie Maria Rozpędek była nękana przez władze PRL, które zamieniły ich dom na areszt. Przenoszenie z mieszkania do mieszkania oraz brak stałych dochodów przyczyniły się do pogorszenia jej stanu zdrowia i śmierci w 1972 r. Maria Rozpędek nigdy nie dowiedziała się, jaki los spotkał jej męża. Sytuacja zmieniła się dopiero po 1990 r., kiedy możliwe stało się oficjalne zbieranie pamiątek, szukanie informacji w różnego typu publikacjach, przynależność do Rodziny Katyńskiej czy przeprowadzanie kwerend w archiwach. W wyniku tych poszukiwań udało nam się ustalić przebieg jego służby, dowiedzieliśmy się o otrzymanych przez niego odznaczeniach oraz ustaliliśmy tragiczne okoliczności jego śmierci. Za swoją służbę dla niepodległej Polski został odznaczony m.in. Odznaką Honorową „Orlęta” – nadaną w 1919 r. we Lwowie przez dowódcę Armii „Wschód” za dzielność i wierną służbę Ojczyźnie ku pamięci przebytych bojów w obronie Lwowa i Kresów Wschodnich, Brązowym Krzyżem Zasługi z 1938 r. – nadanym przez prezesa Rady Ministrów oraz Srebrnym Medalem za długoletnią służbę z początku 1939 r. – nadanym w Kielcach przez ówczesnego komendanta wojewódzkiego. A. I. M. Grochowalscy „Gazeta Radomszczańska”

Ich dęby już rosną

Tadeusz Rozpędek w mundurze, za nim brat Czesław. Po drugiej stronie żona Marianna.

Dąb pamięci Tadeusza Rozpędka zostanie posadzony 13 kwietnia na placu przy Gminnym Ośrodku Kultury. Uroczystość rozpocznie się o godz. 10 od lekcji historii w sali GOK. W tym miejscu rosną już trzy Dęby Katyńskie. Zasadzone zostały w ubiegłym roku. Upamiętniają trzech innych mieszkańców Piekoszowa. Henryk Wiśniewski, Jan Kozioł i Antoni Bąk – to podobnie jak Tadeusz Rozpędek policjanci wywiezieni w głąb ZSRR i zamordowani przez funkcjonariuszy NKWD.

9


10

WARTO WIEDZIEĆ

Głos Piekoszowa • nr 2 (69) • MARZEC 2012

Co z tą tradycją?

Zbliżające się Święta Wielkanocne skłaniają ku refleksji. Jak przeżywamy te dni, jak się do nich przygotowujemy i co dziś kultywujemy z lokalnej tradycji. Wspominając okres Wielkiego Postu i same święta sprzed 40 lat, należy stwierdzić, że miały one zupełnie inny wymiar. Budząca się do życia przyroda napawała radością. Malowano domy, również na zewnątrz, a dzwon z wieży kościelnej przypominał o duchowym oczyszczeniu i przygotowaniu na Zmartwychwstanie Pana. Pomimo trudnych czasów, kobiety dzięki pomysłowości i nabytym umiejętnościom upiększały domy stwarzając pozory dostatku. To one czuwały nad całością począwszy od wiosennych porządków, przygotowań świątecznych, poprzez udział domowników w nabożeństwach Wielkiego Postu, a skończywszy na samych świętach. Na Niedzielę Palmową szykowano palemkę. Materiały do jej wykonania dawała otaczająca natura i zapobiegliwość kobiet, które wcześniej suszyły kwiaty z przydomowych ogródków i łąk. Palemki na symboliczne powitanie Pana Jezusa miały inny wygląd niż obecnie. Były to palmy bukietowe lub kiściowe. Gałązki bazi, borowiny, kwiaty suszone i te robione ręcznie z bibuły oraz kłosy zbóż, żarnowca i domowej paproci zebrane były na kształt bukietu i przewiązane ozdobną wstążką. Po poświęceniu umieszczano palemkę w domu za jednym z wielu obrazów o tematyce religijnej. Fakt poświęcenia nadawał jej mocy, która miała chronić i leczyć. Wierzono, że połknięte kotki bazi miało chronić od wszelakich chorób gardła. Przygotowanie koszyczka ze „święconką” wymagało upiększenia jaj. Malowano je poprzez gotowanie w łuskach cebuli, korze dębu, burakach, dzikiej róży, oziminie i jagodach. Po osiągnięciu właściwej barwy jajka nabłyszczano. Zwyczajem, który nie wymagał przygotowań, był lejek w drugi dzień Świąt. I tu po wyrzeczeniach postu folgowano sobie zupełnie. Każdy na pomyślność i powodzenie powinien być polany wodą. Nie oblanym pannom nie wróżono rychłego zamążpójścia. W radosnym polewaniu byli i tacy, którzy przechodzili samych siebie. Byli nimi strażacy, którzy w pobliskiej rzece uruchamiali potężną sikawkę i raczyli lejkiem wiernych idących na mszę do kościoła. Fakt ten ubarwiony humorem wspominany jest do dziś. Obecnie też przygotowujemy się do Świąt Wielkanocnych. Tradycyjnie pojedziemy do marketu. Kupimy palemkę spro-

Szanowni Czytelnicy „Głosu Piekoszowa” Jak Bóg da, wkrótce przeżywać będziemy Święta Zmartwychwstania naszego Zbawiciela Jezusa Chrystusa. W chrześcijańskim pojmowaniu to najważniejsze Święto w przedmiocie naszej wiary, „bo jeśli Chrystus nie zmartwychwstał – daremna jest wasza wiara” – powiada Apostoł Paweł. Życzymy Wam trwania w tej wierze nadającej sens ludzkiemu wędrowaniu przez to życie ku pełni życia w Chrystusie. Chrystus Zmartwychwstał. Prawdziwie Zmartwychwstał. Alleluja. Księża Duszpasterze parafii Piekoszów Siostry de Notre Dame

Barbara Głowala z Gminnego Ośrodka Kultury pokazuje tradycyjne polskie ozdoby wielkanocne.

wadzoną z Chin, sztuczne barwniki do jaj, szynkę i majonez z promocji. Dla dziecka wybierzemy importowany koszyczek z różowym futerkiem. W drugi dzień świąt będziemy uważać, by nie dostać workiem wypełnionym wodą. Pójdziemy do kościoła, odwiedzimy najbliższych. Spożyjemy świąteczny żurek i inne potrawy, a potem czas wypełni nam telewizor ze wspaniałościami współczesnego świata. Tempo zmian, jakie nas dopadło, zmieniło nasze życie diametralnie. Kultura masowa zmienia powoli obraz świata. Pasożytuje na tym, co zastanie, łudząc swych odbiorców, że jest twórczą kontynuacją, albo też właściwym rozpowszechnianiem ciągle żywych i sprawdzonych przez tradycję wartości. Ale jej wytwory imitują jedynie wartości, których same nie posiadają. Jako chwilę refleksji i zastanowienia proponuję w życzeniach świątecznych wiersz Jana Twardowskiego: Wielkanocny pacierz Nie umiem być srebrnym aniołem – ni gorejącym krzakiem – tyle zmartwychwstań już przeszło – a serce mam byle jakie. Tyle procesji z dzwonami – tyle już Alleluja – a moja świętość dziurawa na ćwiartce włoska się buja. Wiatr gra mi na kościach mych psalmy – jak na koślawej fujarce – żeby choć papież spojrzał na mnie – przez białe swe palce. Żeby choć Matka Boska przez chmur zabite wciąż deski – uśmiech mi Swój zesłała jak ptaszka we mgle niebieskiej. I wiem, gdy łzę swoją trzymam jak złoty kamyk z procy – zrozumie mnie mały Baranek z najcichszej Wielkiej Nocy. Pyszczek położy na ręku – sumienia wywróci podszewkę – serca mego ocali czerwoną chorągiewkę.


REL ACJE

Głos Piekoszowa • nr 2 (69) • MARZEC 2012

Pokazali talent wokalny

57 wykonawców, ponad sto utworów i kilka godzin podczas których można było poznać wokalne umiejętności naszej młodzieży. Tak najkrócej można opisać II Gmin­ ny Przegląd Pieśni Wielkopost­nych, który odbył się w Gminny Ośrodku Kultury w Piekoszowie. W czterech kategoriach rywalizowało w sumie 57 osób. Przez trzy godziny w budynku GOK rozbrzmiewały najpiękniejsze pieśni wielkopostne. Usłyszeć można było zarówno te starsze jak i te najnowsze. – Jury ma ogromny problem z wyłonieniem zwycięzców. Wszyscy śpiewaliście wspaniale – mówił Paweł Nowak, dyrektor GOK, prosząc uczestników przeglądu o cierpliwość w oczekiwaniu na decyzję komisji konkursowej. W końcu zapadł werdykt. W kategorii soliści ze szkół podstawowych pierwsze miejsce zajęła Roksana Dobosz z Łosienia, drugie Weronika Gwiazda z Górek Szczukowskich, a trzecie Nikodem Gos z Rykoszyna. W kategorii zespoły ze szkół podstawowych zwyciężył chór z Rykoszyna przed chórem z Górek Szczukowskich. Wśród solistów – gimnazjalistów najlepsza okazała się Patrycja Bębacz

Na scenie zwycięzcy w kategorii zespoły gimnazjalne – Chór Zespołu Placówek Oświatowych w Piekoszowie.

z Łosienia, a wyróżnienia przyznano Mag­dalenie Kowalskiej, Agnieszce Mróz oraz Krzysztofowi Piotrowskiemu. Wśród zespołów gimnazjalnych pierwszą pozycję wywalczył chór Zespołu Placówek Oświatowych w Piekoszowie, a drugą Gimnazjum w Rykoszynie.

– Ta impreza po raz kolejny udowodniła, że mamy wspaniałą, zdolną młodzież. Gratuluję wam talentu i pamiętajcie, że Gminny Ośrodek Kultury, że my zawsze jesteśmy do waszej dyspozycji – mówił wójt Tadeusz Dąbrowa do uczetników przeglądu.

Przez kilka godzin swoje umiejętności wokalne prezentowało 57 uczniów ze szkół podstawowych i gimnazjów.

Świąteczne ozdoby i szczytny cel Kilkadziesiąt palemek wielkanocnych, koszyków, baranków, zajączków i innych ozdób na świąteczny stół wystawiono na sprzedaż podczas kiermaszu, który odbył się 28 marca w Urzędzie Gminy w Piekoszowie. Wszystkie ozdoby przygotowali pracownicy i uczniowie biorący udział w zajęciach w Gminnym Ośrodku Kultury w Piekoszowie. – Najlepiej sprzedają się palmy i wielkanocne koszyczki. Nasze stoisko rozłożyliśmy trzy godziny temu, a już mamy w kasie około trzysta złotych – informował Krzysztof Szymkiewicz z Gminnego Ośrodka Kulury, który wcielił się w rolę sprzedawcy świątecznych ozdób. Warto dodać, że całkowity dochód z tegorocznego kiermaszu zostanie przeznaczony na zorganizowanie imprezy dla dzieci z okazji ich święta 1 czerwca.

Chętnych do nabycia oryginalnych ozdób wielkanocnych nie brakowało.

11


12

REL ACJE

Głos Piekoszowa • nr 2 (69) • MARZEC 2012

Dzień Kobiet ze smakiem Blisko sto pań wzięło udział w imprezie zorganizowanej 10 marca w Gminnym Ośrodku Kultury w Piekoszowie. Smakowite potrawy przygotowane przez członkinie kół gospodyń wiejskich, muzyka w wykonaniu zespołu Wierna Rzeka, pokaz filmu Lejdis oraz kwiaty od wójta Tadeusza Dąbrowy. Wszystko to czekało na panie, które 10 marca przybyły do Gminnego Ośrodka Kultury w Piekoszowie. – Takiej imprezy z okazji Dnia Kobiet jeszcze w naszej gminie nie było – zgodnie twierdziły panie, które przybyły 10 marca do Gminnego Ośrodka Kultury, a frekwencja dopisała. Z zaproszenia wójta Tadeusza Dąbrowy i Pawła Nowaka, dyrektora Gminnego Ośrodka Kultury w Piekoszowie, skorzystało bowiem prawie sto kobiet. KWIATY I ŻYCZENIA Uroczystość nie mogła się zacząć od czegoś innego jak od życzeń. Oprócz nich, każda z pań otrzymała kwiaty od wójta Dąbrowy. Niespodzianek było jednak więcej. Na środku sali ustawiono długi stół, który aż uginał się od przysmaków przygotowanych przez członkinie kół gospodyń wiejskich i zespołów ludowych. – Przygotowałyśmy na dzisiejszą uroczystość pięć rodzajów sałatek: chińską, warzywną, tradycyjną jarzynową oraz gyros, a także uszka z mięsem – informowała Alina Buczyńska, kierownik Zespołu Pieśni i Tańca Wincentowianie. – Wreszcie w naszej gminie kobiety zostały docenione i zrobiono dla nas świetną imprezę z okazji Dnia Kobiet – twierdziła Alina Buczyńska chwaląc za to wójta Tadeusza Dąbrowę i dyrektora Gminnego Ośrodka Kultury Pawła Nowaka. BIGOS I SŁODKOŚCI – My przygotowałyśmy 20 kilogramów bigosu – mówiła Marianna Majchrzyk, kierownik zespołu śpiewaczego Piekoszowianie. – Formuła imprezy bardzo mi się podoba. W przyszłym roku też chętnie coś ugotujemy na Dzień Kobiet – zapowiedziała. Z kolei o coś słodkiego na deser zadbały panie z Koła Gospodyń Wiejskich w Rykoszynie. – Upiekłyśmy trzy rodzaje ciast: sernik, jabłecznik, roladę, tort, a także chleb – informowała Danuta Kotwica. – Wszystko ze swojskich produktów według przepisów naszych babć – zachwalała. Ona także nie kryła zadowolenia z tak zorganizowanej imprezy na dzień kobiet. – Już nie mogę się doczekać przyszłorocznych obchodów naszego święta. Mam nadzieję, że będą równie udane albo jeszcze lepsze – stwierdziła. AŻ NOGI SIĘ RWAŁY DO TAŃCA Niejednej pani nogi same rwały się do tańca za sprawą kapeli ludowej Wierna Rzeka, która serwowała skoczne

Dla pań śpiewał zespół Wierna Rzeka.

Każda z pań otrzymała życzenia i kwiaty od wójta Tadeusza Dąbrowy (na zdjęciu).

Na panie czekał suto zastawiony stół.

utwory. – Niestety, mamy Wielki Post – przypominał Paweł Nowak, dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury. Zamiast do tańca zaprosił uczestniczki imprezy na film Lejdis, który jest żeńską odpowiedzią na słynną komedię Testosteron. Niestety problemy techniczne spowodowały, że projekcja została zakończona zanim na ekranie pojawiła się ostatnia scena.

Na zakończenie imprezy panie obejrzały film Lejdis.


Głos Piekoszowa • nr 2 (69) • MARZEC 2012

REL ACJE

Dla pań w bibliotece Kilkadziesiąt kobiet wzięło udział w imprezie zorganizowanej z okazji Dnia Kobiet w bibliotece w Ryko­ szynie. W ponad 50 krajach świata 8 marca to dzień wyjątkowy dla wszystkich pań. Obchodzone w tym dniu Święto Kobiet ustanowione zostało w 1910 r. jako wyraz szacunku dla ofiar walki o równouprawnienie. Tradycje i obyczaje związane z tym dniem we wszystkich krajach są podobne. Obdarowywanie pań kwiatami i drobnymi podarunkami stało się nieodłącznym elementem tego święta. W Polsce w czasach PRL-u dobrze znanym zwyczajem było wręczanie kobietom goździków oraz rajstop. Ta tradycja w wielu miejscach przetrwała do dziś. Dowodem tego może być uroczystość zorganizowana w bibliotece w Rykoszynie, podczas której rozdawano „peerelowskie” upominki. Impreza, na którą zaproszono czytelniczki z Rykoszyna i okolic, została zaaranżowana przez filię biblioteki w Rykoszynie. Każda z obecnych pań otrzymała prezenty z rąk dyrektora Andrzeja Paździerza. W znakomity nastrój wprowadziło wszystkich zgromadzonych przedstawienie wierszy znanych poetów, które przygotowano specjalnie na tę okazję. Miła atmosfera nie opuszczała zebranych do końca imprezy, czego potwierdzeniem były niekończące się rozmowy i uśmiechnięte twarze. /Biblioteka/

Każda z pań otrzymała upominek od dyrektora Andrzeja Paździerza.

Za stołem w bibliotece zasiadło kilkadziesiąt pań z Rykoszyna i okolic.

Zostań dziennikarzem telewizyjnym Internetowa Telewizja Piekoszów zaprasza wszystkich chętnych do współpracy. Relacje z najważniejszych imprez, uroczystości, konkursów oraz wywiady i reportaże realizowane z pomocą profesjonalnego sprzętu oraz odpowiednio przygotowanego studia – to wszystko co czeka na osoby zainteresowane mediami lokalnymi. Aby rozpocząć współpracę z Telewizją nie trzeba posiadać specjalnych uprawnień ani określonego wieku – wystarczą dobre chęci, śmiałość i odrobina wyobraźni. Dzięki projektowi Internetowej Telewizji można zdobyć nie tylko doświadczenie w zakresie dziedziny dziennikarstwa telewizyjnego, ale przede wszystkim można pogłębić wiedzę na temat historii i najważniejszych wydarzeń z naszego regionu. Samo uczestnictwo we wszelkiego rodzaju imprezach pozwala na wykazanie się swoim

talentem poprzez stworzenie ciekawego reportażu oraz jest zapoczątkowaniem czynnego udziału w życiu gminy.

Serdecznie zachęcamy do współpracy wszystkich mieszkańców gminy Piekoszów. /Biblioteka/

Podczas wywiadu ze znaną pisarką Wandą Chotomską w studiu Telewizji Internetowej Piekoszów.

13


14

REL ACJE

O bezpieczeństwie wiedzą wszystko!

Głos Piekoszowa • nr 2 (69) • MARZEC 2012

Poznały co to przyjaźń Jaki powinien być prawdziwy przyjaciel, czym jest przyjaźń i jaką rolę pełni w życiu każdego z nas. Tego wszystkiego mogły się dowiedzieć przedszkolaki z Górek Szczukowskich podczas przedstawienia przygotowanego przez instruktorów Gminnego Ośrodka Kultury w Piekoszowie. Maluchy obejrzały film o Kubusiu, same wcieliły się w bajkowe postacie i malowały je na papierze. – To nasz debiut, po raz pierwszy wystawiamy spektakl wciągając widzów do czynnego udziału w nim – mówi Teresa Kubuś z Gminnego Ośrodka Kultury. – Spektakl bardzo podobał się dzieciom, mnie również – mówi Jolanta Kokosza dyrektor Szkoły Podstawowej w Górkach Szczukowskich. Cieszę się, że Gminny Ośrodek Kultury rozszerza swoją ofertę dla najmłodszych o zajęcia teatralne. Ważne, że nie jest to typowy spektakl, w którym maluchy tylko są widzami, ale same w nim grają – mówi dyrektor Kokosza.

Uczestnicy konkursu zmagali się między innymi na rowerowym torze przeszkód.

Uczniowie z trzech szkół leżących na terenie naszej gminy rywalizowali w Ogólnopolskim Turnieju Bezpieczeństwa w Ruchu Drogowym, który odbył się w Zespole Placówek Oświatowych w Piekoszowie. – Choroba zawodników sprawiła, że w ostatniej chwili z udziału w zmaganiach wycofała się reprezentacja Szkoły Podstawowej w Łosieniu – informuje Marzanna Tyra, organizator konkursu. W szranki stanęli uczniowie: Szkoły Podstawowej w Piekoszowie, Rykoszynie i Jaworzni. W części teoretycznej pisali test sprawdzający ich wiedzę z przepisów o ruchu drogowym, zaś w części praktycznej zmagali się na rowerowym torze przeszkód oraz musieli się wykazać umiejętnością udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej. Na zwycięzców czekały nagrody ufundowane przez gminną komisję rozwiązywania problemów alkoholowych oraz nagroda główna – rower – ufundowany przez wójta Tadeusza Dąbrowę. Zwyciężyła reprezentacja Szkoły Podstawowej w Piekoszowie w składzie: Wiktoria Majchrzyk, Kinga Kozieł i Kinga Bal. To one będą reprezentowały naszą gminę podczas etapu powiatowego konkursu. Drugie miejsce wywalczyli uczniowie Szkoły Podstawowej w Rykoszynie: Piotr Grabowski, Ernest Górski i Mikołaj Smardzewski. Trzecie zajęła drużyna Szkoły Podstawowej w Jaworzni: Hubert Nowacki, Izabela Stolarska i Kamil Wierzbowski.

Laureaci konkursu ze zdobytymi nagrodami.

Podczas spektaklu dzieci wcieliły się w rolę bajkowych bohaterów grających na scenie.

Śpiewali o regionie IV Gminny Konkurs Piosenki dla Przedszkolaka pod hasłem: „Podróże małe i duże – świętokrzyskie cudne jest” odbył się w Szkole Podstawowej w Górkach Szczukowskich. Koordynatorami konkursu byli nauczyciele oddziałów przedszkolnych – Magdalena Jęczmińska i Małgorzata Kozieł. Przedstawiciele oddziałów przedszkolnych z Brynicy, Górek Szczukowskich, Jaworzni, Łosienia, Micigozdu, Piekoszowa i Rykoszyna przygotowali plakaty oraz piosenki związane tematycznie z regionem świętokrzyskim. Za przepiękne prace i wspaniały śpiew, młodzi artyści otrzymali dyplomy, atrakcyjne nagrody oraz słodki poczęstunek. Nagrody ufundowali: Gminna Komisja ds. Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych w Piekoszowie oraz Państwo Genowefa i Tadeusz Kosińscy z Piekoszowa. Konkursowy koncert uatrakcyjnił sabat czarownic, w role których wcieliły się dwie uczennice klasy VI Szkoły w Górkach Szczukowskich – Weronika Gwiazda i Patrycja Radlica.

Podczas spektaklu dzieci wcieliły się w rolę bajkowych bohaterów grających na scenie.


OGŁOSZENIA

Głos Piekoszowa • nr 2 (69) • MARZEC 2012

Serdeczne życzenia zdrowych i rodzinnych Świąt Wielkanocnych pełnych wiary, ciepła i miłości, wypełnionych nadzieją budzącej się do życia wiosny, pogody w sercu i radości płynącej ze Zmartwychwstania Pańskiego życzy wszystkim mieszkańcom Piotr Żołądek Członek Zarządu Województwa Świętokrzyskiego

INFORMATOR TELEADRESOWY

Ludzie listy piszą... ...a listonosz ma kłopot Do urzędu pocztowego w Piekoszowie trafia korespondencja adresowana do wszystkich mieszkańców gminy. Rzecz w tym, jak jest adresowana. Po wprowadzeniu przez Urząd Gminy nazewnictwa ulic, zniknęły dawne numery domów, pojawiły się nowe. Ale niestety, wiele listów nadal adresowana jest „po staremu”. I to zaczyna być sporym kłopotem dla listonoszy, zwłaszcza jeśli odchodzi na emeryturę ten pamiętający dobrze, kto gdzie mieszka, a zastępuje go inny, nie znający już tak dobrze poszczególnych miejscowości w gminie. Dla niego jedynym drogowskazem są właśnie tabliczki z nazwami ulic – co z tego, skoro w adresie widnieje tylko nazwa miejscowości i numer domu. Pozostaje pytać mieszkańców, ale nazwiska też się powtarzają, czas ucieka... Najwięcej korespondencji adresowanej „po staremu” nadchodzi z różnego rodzaju instytucji i firm: rachunki telefoniczne, wyciągi z banków, faktury za energię i gaz, różnego rodzaju pisma urzędowe. Wydaje się, że niewielu mieszkańców przekazało informację o zmianie adresu to tych instytucji – i one adresują, tak jak dawniej. Stąd nasz apel do mieszkańców: zaktualizujcie Państwo swoje nowe adresy w tych firmach i instytucjach, z których otrzymujecie co miesiąc korespondencję i podawajcie aktualne adresy znajomym i rodzinie. Ułatwi to bardzo pracę listonoszom. Jeszcze przez miesiąc postaramy się odszukiwać adresatów źle adresowanej korespondencji. Ale to bardzo przeszkadza w pracy listonoszy, więc w końcu będziemy zmuszeni do zwracania źle zaadresowanych listów do nadawcy z adnotacją: Adresat nie mieszka pod wskazanym adresem. A to może oznaczać dla mieszkańców kłopoty wynikające z opóźnienia w doręczaniu. Dlatego raz jeszcze apelujemy – zaktualizujcie Państwo swoje nowe adresy wszędzie tam, skąd otrzymujecie ważną dla was korespondencję.

Urząd Gminy Piekoszów: ul.Częstochowska 66a, 26-065 Piekoszów tel. 41-306-10-08, fax 41-306-21-93, e-mail: gmina@piekoszow.pl, www.piekoszow.pl Samorządowy Zakład Podstawowej Opieki Zdrowotnej w Piekoszowie: ul. Częstochowska 75, 26-065 Piekoszów, tel. 41-306-13-71, 41-306-10-24, 41-306-10-62, www.przychodniapiekoszow.pl Posterunek Policji w Piekoszowie: ul. Czarnowska 59, Telefon alarmowy – 997, lub 41349-36-94, fax 41-349-37-94. Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Pie­­ko­­szowie: ul. Częstochowska 85a, 26065 Piekoszów, tel. 41-30-62-856, fax 41-3061-809, e-mail: gops_pie@poczta.onet.pl, Zakład Usług Komunalnych w Piekoszowie: ul. Czarnowska 54A, 26-065 Piekoszów, tel. 41-375-14-62, fax: 41-306-10-12, Oczyszczalnia – tel.kom.: 698-512-680, e-mail: biuro@ zukpiekoszow.pl, www.zukpiekoszow.pl. Gminny Ośrodek Kultury w Piekoszowie: ul. Kolejowa 2, 26-065 Piekoszów, tel./fax 41-306-10-81, gokpiekoszow@vp.pl, www.gok. piekoszow.pl Gminna Biblioteka Publiczna w Piekoszowie: ul. Częstochowska 66, 26-065 Piekoszów, tel./fax. 41-306-11-83, biblioteka@ piekoszow.pl. www.gbp.piekoszow.pl, skype: bibliotekapiekoszow, GG 25483289. WODA – informacja w sprawie przydatności wody do spożycia: tel. 41-300-44-01.

15


16

OGŁOSZENIA

Głos Piekoszowa • nr 2 (69) • MARZEC 2012

Głos Piekoszowa  
Głos Piekoszowa  

Głos Piekoszowa nr 2/2012

Advertisement