Page 1

Numer 1/2007 Rok 1 ISSN

PHILIP KOTLER WYKORZYSTUJCIE MIEJSCE SPRZEDAŻY

24

SPECYFIKA WIN SZWAJCARSKICH

26

COCA-COLA

28

DISPLAY KARTONOWY: KROK PO KROKU. www.trademarketer.pl


2

TRADE MARKETER 1/2007

www.trademarketer.pl


TRADE MARKETER 08/2007

3


Wywiad

z prof. Philipem Kotlerem, rozmawia Joanna Kotarbińska Jakie znaczenie w działaniach marketingowych, ma Pańskim zdaniem promocja w miejscu sprzedaży ? (POP). Czy znaczenie tych narzędzi w procesie komunikacji z klientem, będzie w Pańskiej opinii maleć czy też wręcz przeciwnie ?

10

Od REDAKCJI - Na ulicach pojawiły się czerwone samochody, w nie przypominające wozów strażackich..................

3

VARIA - Czy znaczenie tych narzędzi w procesie

komunikacji z klientem, będzie w Pańskiej opinii............................... 5

NEWSROOM - Skąpane w słońcu, położone na stromych

zboczach gór są świadectwem wielowiekowych tradycji i trudu przodków dzisiejszych wini ........................................................................ 6

NOWE PRODUKTY - 240 skrzynek, po 24 butelki każda – sprzedaż w ciągu godziny wyniosła 5.760 butelek...........

COCA-COLA

Na świecie, zaczynała od ceny 5 centów za szklankę. Zawładnęła Warszawą 24 lipca 1972r. Polskę naznaczały potężne upały, ale nikt nie wspominał o efekcie cieplarnianym. Na ulicach pojawiły się czerwone samochody, w nie przypominające wozów strażackich. Tego symbolicznego dnia na polskich półkach, w obrocie masowym, pojawiła się Coca Cola.

9

WYWIAD Z KOTLEREM - Jakie znaczenie

w działaniach marketingowych, ma Pańskim zdaniem promocja w miejscu sprzedaży ? ............................................................

11

INTERVIEW - Dzisiejsi spece od marketingu

wirusowego na pewno byliby wzruszeni ............................................. 11

BEST PRACTICES - Niektórzy uważali, że sztucznie podzielono rynek dystrybucji.......................................... 16

EVENTS - Według licencyjnych wymogów obu

koncernów, napoje musiały być przechowywane i sprzedawane w temperaturze +4 stopni C........................................ 18

26

TRADE MARKETERZY - Wiele współczesnych

dyskusji wokół rozwoju marketingu, toczy się wokół narzędzi i sposobów pomiaru efektywności......................................................... 22

NARZĘDZIA - Dobrze schłodzony jest świetny

jako aperitif, wino de deserów lub lekkich potraw jak np.............. 23

PREZENTACJE - Zarówno Coca-Cola jak i Pepsi-Cola była całkowicie nową kategorią napoju na rynku............................. 26

WIEŚCI Z RYNKU - W 1991r. zaczęło się

już normalnie – w Pałacu Kultury i Nauki zostało otwarte przedstawicielstwo producenta.............................................................. 28

WYDARZENIA -

Czas na prawdziwą konkurencję w kategorii „cola” pojawił się w erze „polococtowców” czyli na przełomie lat 70/80................................................................................. 29

Wina z klasą

Szwajcaria rzadko kojarzy się z winem i winiarstwem, a jednak w tym kraju uprawiano winorośl już w epoce rzymskiej! Z tej epoki wywodzą się autochtoniczne szczepy szwajcarskie… Helweci są dumni ze swych winnic. Skąpane w słońcu, położone na stromych zboczach gór są świadectwem wielowiekowych tradycji i trudu przodków dzisiejszych winiarzy. Uprawa winorośli w niektórych regionach odbywa się wyłącznie ręcznie. Stąd też wysokie koszty produkcji i co za tym idzie ceny win. Szwajcarskie winiarstwo cechuje ogromna różnorodność.

24

KSIĄŻKI PRACA - Czas na prawdziwą konkurencję

w kategorii „cola” pojawił się w erze „polococtowców” czyli na przełomie lat 70/80................................................................................. 31

4

TRADE MARKETER 1/2007

www.trademarketer.pl


STOPKA REDAKCYJNA

Numer 1/2007 Rok 1 Wydawca: MMC Joanna Kotarbińska ADRES REDAKCJI: 83-010 Straszyn k. Gdańska, ul. Objazdowa 5b, tel. 058 741 23 32, fax 058 741 23 34 redakcja@trademarketer.eu www.trademarketer.pl REDAKTOR NACZELNA Joanna Kotarbińska joanna@trademarketer.eu REKLAMA Magdalena Michalak magda@trademarketer.eu reklama@trademarketer.eu NEWSROOM newsroom@trademarketer.eu Skrzynka do przesyłania informacji branżowych i press releases. LISTY DO REDAKCJI redakcja@trademarketer.eu ZESPÓŁ REDAKCYJNY Joanna Kotarbińska, Magdalena Michalak, Jacek Kotarbiński DTP Art-Media, www.artmedia.gdynia.pl PRZYGOTOWANIE I DRUK Drukarnia Heldruk, Malbork NAKŁAD 3.000 egz. DYSTRYBUCJA Wyłącznie imienna, drogą pocztową do prenumeratorów pisma ZASTRZEŻENIA PRAWNE. Redakcja magazynu “Trade Marketer” nie zwraca materiałów nie zamówionych. Zastrzegamy sobie prawo skrótów i opracowania redakcyjnego tekstów przyjętych do druku oraz możliwość nieodpłatnego wykorzystania publikowanych materiałów na własnych stronach internetowych. Za treść zamieszczanych reklam, ogłoszeń, listów i materiałów sponsorowanych redakcja nie odpowiada. Zastrzegamy sobie prawo do odmowy zamieszczenia ogłoszenia i reklamy, jeśli ich treść lub forma są sprzeczne z linią programową bądź charakterem pisma (art. 36 pkt. 4 Prawa Prasowego) oraz interesem Wydawcy. Przedruki dozwolone są wyłącznie za uprzednią, pisemną zgodą Wydawcy.

WZLOTY

CYTATY NUMERU

- Tymbark: za dialog “- Dostałam pracę w Tymbarku; - To cię nieźle wycisną” (Tymbark Cytryna)

“Zawsze możesz znaleźć nisze rynkowe, które będziesz mógł zdominować. Nigdy nie rezygnuj z takich nisz”

- Agencja Rodan i Allegro.pl : za twórcze wykorzystanie rzadkich statków powietrznych - UniQue Media Polska - za prawdziwie ambientowe podejście do tak (wydawałoby się !) banalnego zagadnienia, jak wylot taśmy bagażowej na polskich lotniskach. SPADKI - proszek Vizir wraz z Zygmuntem Hajzerem. Błagamy o zakończenie tej kampanii ... - “ zdębiały bielsko- biały...Orbit” - aleosochozi ...:))? - Króliczek Titou i Bebe Lily - za robienie wody z mózgu (uszu ?) naszym milusińskim ...

Sun Tzu & Gary Gagliardi Sztuka wojny. Sztuka marketingu

Większość kupujących w supermarketach spędza mniej niż 6 sekund na przeglądaniu produktów z danej kategorii przed dokonaniem wyboru. Prof. Philip Kotler

(Agencje) poszukują prawdziwych osobowości, które prezentują pozytywne postawy, niebanalny styl życia i mają coś do powiedzenia. Iwona Kokoszka “Forbes” w komentarzu do raportu o wartości gwiazd polskiego show-biznesu.

“Trudny” klient, to nie ten z wadami figury, a raczej z wadami charakteru. Janusz Wiśniewski

Konsumenci nie są idiotami i chcą ciekawej reklamy. Maciej Tesławski

TRADE MARKETER 08/2007

5


WYWIAD

WYBIERAMY NAJCIEKAWSZE PROJEKTY BTL ROKU. Redakcja magazynu “Trade Marketer” inicjuje projekt wyboru najciekawszych i najbardziej efektywnych projektów marketingowych roku, między innymi w kategoriach: - event marketingowy - akcja merchandisingowa - projekt ambientowy - performance reklamowy Agencje i firmy zainteresowane zgłoszeniem swoich projektów, mogą kontaktować się bezpośrednio z Jackiem Kotarbińskim e-mail:jacek@trademarketer.eu

ALUMINIOWA COCA-COLA.

MARKETING W BARZE

Zaprojektowane przez zespół Faithless aluminiowe butelki Coca-Coli trafiły do Polski. Butelka o pojemności 200 ml dostępna jest w wybranych polskich klubach i na imprezach towarzyszących największym koncertom sezonu. W ciemnościach, po oświetleniu jej ultrafioletem widoczne będą zupełnie nowe wzory, różne od tych, które będzie można zobaczyć w świetle dziennym. Dodatkowo aluminiowa butelka Coca-Cola na życzenie klientów dopełniana będzie przez hostessy wybranym alkoholem. Światowa premiera nowej butelki miała miejsce na tegorocznym festiwalu filmowym w Cannes. Polskiej premierze towarzyszy specjalna kampania promocyjna. Jej przewodnimi elementami są piosenka, stworzona przez autora designu - zespół Faithless oraz teledysk francuskiego studia Paranoid. Całości dopełniają krążące w sieci filmy i klubowe wizualizacje. Źródło: Media Run

Stali bywalcy barów zwracają uwagę nie tylko na ilość piwa w kuflu. Okazuje się, że dostrzegają reklamy wyświetlane na ekranach przyczepionych do cyfrowych szaf grających. Firma Arbitron informuje, że rozpoznawalność marki wśród osób odwiedzających bary sięga 43 proc. W ramach badań monitorowano zapamiętywanie marek, których reklamy pojawiały się na monitorach umieszczonych przy cyfrowych szafach grających. Marketerzy mogą połączyć kampanię offline prowadzoną w barach i pubach z kampanią online i dzięki temu wzmocnić przekaz. Źródło: Media Run

“ALLEGRO” W PRZESTWORZACH.

BEZ SKANDALI, PANOWIE !

Zainicjowana przez Jacka Rogozińskiego i przygotowana przez agencję Rodan - akcja eventowa „Pod skrzydłami Allegro.pl” rozpoczęła się 11 czerwca, a potrwa do 23 września br. Eventy organizowane w ramach akcji, a poprzedzone działaniami happeningowymi, odbywają się kolejno w Warszawie, Gdańsku, Olsztynie, Sopocie, Gdyni, Kołobrzegu, Szczecinie, Wrocławiu, Poznaniu, Bydgoszczy, Łodzi i Katowic. Największą jej atrakcją jest wielki sterowiec, który pojawia się nad każdym z miast. Akcja ma na celu wzmocnienie wizerunku marki Allegro. pl. O oprawę medialną akcji dba agencja magnifiCo PR. Patronat medialny nad akcją promocyjną objęła „Gazeta Wyborcza”. Więcej: podskrzydlamiallegro.pl Źródło: MagnifiCo PR

Skandale, które ostatnio zatrzęsły środowiskiem sportowym spowodowały, że reklamodawcy ostrożniej podchodzą do zawierania umów sponsorskich.Niektóre firmy już wpisują w swoje kontrakty klauzule, które umożliwiają im wycofanie się ze sponsoringu, gdy drużyna bądź sportowiec zrobi coś, co mogłoby negatywnie wpłynąć na wizerunek firmy. Wybryki sportowych gwiazd stwarzają niekiedy firmom poważne problemy.Eksperci twierdzą, że afery nie doprowadzą do odejścia reklamodawców od marketingu związanego ze sportem, za to sponsorzy będą teraz naciskać na swoich partnerów do przestrzegania zasad fair play. Szacuje się, że w tym roku na sponsoring amerykańscy reklamodawcy wydadzą prawie 10 mld dol. Źródło: Media Run

6

TRADE MARKETER 1/2007

BAGAŻ W CHEVROLECIE Kampania ambientowa nowego modelu Chevroleta Captivy pojawiła się na polskich lotniskach. Autorem kampanii jest agencja UniQue Media Polska. Wizualizację, przedstawiającą otwartą przestrzeń ładunkową Captivy ulokowano u wylotu taśmy bagażowej, aby stworzyć wrażenie, że walizki i plecaki podróżnych wyjeżdżają z otwartego bagażnika samochodu. Wizualizacja Chevroleta Captivy w kilku wersjach została usytuowana w terminalach przylotów międzynarodowych czterech polskich lotnisk: poznańskiej Ławicy, łódzkiego lotniska im. W.S. Reymonta , a także w Katowicach i na krakowskich Balicach. Źródło: Media Run

RAID NA ŚMIERĆ Nowa kampania ambientowa zawieszek na mole Raid Anti-Moth Protection. Umiejscowiona w sieci pralni chemicznych w galeriach handlowych. Kampania prowadzona jest w 21 miastach, 49 wyselekcjonowanych punktach pralniczych. Nośnikiem wykorzystanym w komunikacji jest wieszak na wyczyszczoną odzież,

www.trademarketer.pl


na który przygotowana została specjalna nakładka reklamowa. Wieszak razem z czystą odzieżą trafia bezpośrednio do domu, do szafy konsumenta, gdzie przypomina o dodatkowej ochronie odzieży, jaką dają zawieszki antymolowe Raid o każdej porze roku. Kampania jest prowadzona w sieci 5aSec, z którą Ambient Media pracuje na wyłączność. Kampania potrwa miesiąc. Źródło: Marketing przy Kawie

2 ZA 1 W TELEPIZZY Kolejny etap kampanii promocyjnej Telepizzy - “2 za 1”, został zrealizowany w komiksowej formie. Do skorzystania z promocji zachęcają rysunkowe postacie. Scenki z udziałem pary młodych konsumentów i sprzedawcy Telepizzy pojawiły się na standardowych już kuponach, plakatach i innych materiałach BTL. Formuła rysunkowej komunikacji znalazła swoje zastosowanie również w wystroju wnętrz restauracji Telepizzy, gdzie nad klientami zawisły komiksowe dymki z dialogami zabawnie komentującymi walory promocji. Źródło: Marketing przy Kawie

SZLABAN NA REKLAMĘ BP Polska zorganizował pierwszą, ogólnopolską kampanię na szlabanach parkingowych. Był to autorski projekt agencji Mind Share, który trwał od kwietnia do czerwca. Szlabany parkingowe wyselekcjonowanych centrów biznesowych, administracyjnych i komunikacyjnych (lotniska) zaadoptowano na nośniki reklamowe. Wjazd i wyjazd został obrandowany banerami kampanii promocyjnej BP Ultimate (promocja wokół tematu Rajdowych Mistrzostw Świata – WRC). Ekspozycja została zrealizowana na 200 parkingach w kilkunastu największych miastach Polski. Odbiorcami kampanii byli zmotoryzowani, głównie mężczyźni. W koncepcji parkingi odegrały rolę tzw. touch points, miejsc precyzyjnie dobranych pod kątem przemieszczania się tak zdefiniowanej grupy celowej – twierdzi Dariusz Przychoda, szef MindShare Performance and Entertainment. Źródło: Marketing przy Kawie

Jeśli chcesz zamieścić informację w naszym Newsroomie - wyślij ją na adres newsroom@trademarketer.pl

TRADE MARKETER 08/2007

7


Arteo design & production Ul. Warszawska 114, 05-092 Łomianki, Polska www.arteo.pl biuro@arteo.pl Dwustronny, wolnostojący pylon na ulotki i plakaty promocyjne PKO TFI. Przeznaczony do placówek sieci PKO w całym kraju. Innowacyjność standu polega na zastosowaniu magnetycznych uchwytów umożliwiających prostą wymianę plakatów. Elegancka, nowoczesna forma przyciąga wzrok, stanowiąc dopełnienie znajdujących się na pylonie materiałów promocyjnych.

8

TRADE MARKETER 1/2007

www.trademarketer.pl


TRADE MARKETER 08/2007

9


WYWIAD WYWIAD

Philip Kotler WYKORZYSTUJCIE MIEJSCE SPRZEDAŻY

Profesora Philipa Kotlera zastaliśmy w Jakarcie, podczas jego kolejnego, międzynarodowego seminarium. Zgodził się udzielić nam specjalnego wywiadu o współczesnych trendach trade marketingu i rozwoju współczesnych narzędzi marketingowych wspierających sprzedaż. Joanna Kotarbińska: Panie profesorze, jakie znaczenie w działaniach marketingowych, ma promocja w miejscu sprzedaży ?. Czy znaczenie tych narzędzi w procesie komunikacji z klientem, będzie w Pańskiej opinii - maleć czy wręcz przeciwnie ? Prof. Philip Kotler: Rola działania w miejscu sprzedaży będzie się zwiększać na przestrzeni czasu. Jest również w interesie sprzedawców poszczególnych firm jak również sklepów, aby zarabiać pieniądze w ten sposób. Sklepy są oczywiście ograniczone przez przestrzeń poświęconą na P.O.S i to pozwala na wprowadzanie dodatkowych opłat dla tych firm, które są bardziej zainteresowane skierowaniem uwagi na ich produkty. Większość kupujących w supermarketach spędza mniej niż 6 sekund na przeglądaniu produktów z danej kategorii przed dokonaniem wyboru. P.O.S ma możliwość przyciągnięcia większej ich uwagi, a, co się z tym wiąże, ich czasu.

Większość kupujących w supermarketach spędza mniej niż 6 sekund na przeglądaniu produktów z danej kategorii przed dokonaniem wyboru. Wiele współczesnych dyskusji wokół rozwoju marketingu, toczy się wokół narzędzi i sposobów pomiaru efektywności. Czy znane są Panu narzędzia lub koncepcje, które dotyczą komunikacji pozamedialnej, określanej często jako “Below-the-Line” ? „Below-the-Line” jest umowną kategorią, która wzrosła w okresie dominacji reklamy. Wszystko inne kwalifikowane było wtedy jako „Below-the-Line”. Osobiście zaprzestałem używania tego wyrażenia. Trzeba lepiej podzielić różne wydatki i działania marketingowe na osobne kategorie, tak aby możliwa stała się ocena, które są najbardziej efektywne. Czy Pańskim zdaniem, duże sieci handlowe, stawać się będą jeszcze większe ? Duże sieci handlowe z szerokim asortymentem będą się nadal rozwijały, ponieważ mają niższe koszty i znacznie większy wybór towarów. Sklepy zajmujące się sprzedażą artykułów specjalistycznych (sklepy zoologiczne, sklepy z wyposażeniem sportowym, itp.) także będą przeżywały rozwój. Jednocześnie sprzedaż w małych sklepach może rozkwitać, ponieważ po prostu będą one bardziej satysfakcjonować lokalnych kupujących oraz oferować osobistą obsługę, zwiększając zaufanie klientów, dając jednocześnie wytchnienie od wielkich bezosobowych super- i hipermarketów. Nie uważam, są nieuniknione jest zniknięcie z rynku małych rodzinnych piekarenek ze świeżymi kuszącymi ciasteczkami, nawet jeśli duże sieci handlowe oferują szeroki wybór pieczywa. Dla wielu producentów, sprzedaż produktów pod marką sieci handlowej, jest poważnym, strategicznym zagrożeniem. W wielu sieciach handlowych udział tej kategorii marek przekracza


30-40%. W jaki sposób Pana zdaniem producenci mogą się bronić przed tym zjawiskiem? Każdy producent, który decyduje się sprzedawać towary w dużych sieciach handlowych musi poświęcić wiele innych możliwości. Następnie nacisk kładziony jest na sprzedaż, ponieważ sieć handlowa może zagrozić skorzystaniem z usług innego dostawcy, jeśli określone warunki nie zostaną dotrzymane. Producent będzie musiał zgodzić się na niższe zyski, aby zapewnić utrzymanie fabryki. Jak na ironię jeśli wykonawca nie godzi się na pewne warunki handlowe, będzie musiał pracować o wiele ciężej, aby dostarczyć swój towar do wielu małych sklepów, co pochłonie dużo większe koszty. Mogę więc tylko przestrzec producentów, aby bardzo uważnie kalkulowali ryzyko zysków i strat związane z rozwojem sprzedaży ich produktów. Czy w przypadku handlu, można mówić o popularnym z kolei zjawisku konwergencji? Dziś coraz częściej klient dużej sieci handlowej może nie tylko zrobić zakupy, ale również zamówić je przez internet, zapłacić rachunki w kasie, zatankować swój samochód itp. Dokąd doprowadzi nas to zjawisko? Czy za kilkanaście lat, przeciętne miasto pokryte będzie swoistymi “dzielnicami handlowymi”, przyciągającymi nowymi możliwościami coraz większe rzesze klientów ? Większość z klientów w przyszłości będzie składać zamówienia przez internet, szczególnie wtedy, kiedy decyzja nie wymaga dokonania wyboru w sklepie. Jeśli zapragnę kupić popularną nową książkę, nie ma potrzeby, żebym ją obejrzał. Jednakże jeśli przedmiotem zakupu będzie aparat lub kamera, będę chciał sprawdzić kilka modeli w różnych warunkach. Nawet wtedy po powrocie do domu, być może zamówię on-line tę, na którą się zdecydowałem. W rzeczywistości ceny oferowane dla zakupów on-line będą na ogół niższe niż w sklepach. Obroną sklepów jest takie przygotowanie udogodnień i wspaniałej ekspozycji, aby kupujący odnosili znaczące korzyści z przyjścia do sklepu, nie zważając na poniesione wydatki i czas. Sklepy z mądrą polityką nastawioną na klientów już planują działania tak, aby dawały one klientom pozytywne doświadczenia - nie tylko usługi.

Sklepy z mądrą polityką nastawioną na klientów już planują działania tak, aby dawały one klientom pozytywne doświadczenia - nie tylko usługi. Jakie szanse przetrwania mają małe, często rodzinne sklepy w obliczu dominacji dużych sieci handlowych? Czy Pańskim zdaniem ten charakter działalności chyli się ku upadkowi? Czy szansą dla tego rodzaju firm jest koncepcja marketingu lateralnego? Małe rodzinne sklepy oferują wygodę, bardziej osobistą obsługę, w niektórych przypadkach kredyt oraz oderwanie się od zakupów w dużych super- i hipermarketach. Małe sklepy mają wielką szansę na odniesienie sukcesu, jeśli odpowiedzą na potrzeby klientów, których nie zaspokoją duże centra handlowe. Gdyby miał Pan wskazać 5 kluczowych cech menedżera marketingu, to jakie uznałby Pan za najbardziej istotne ? 1. Umiejętność rozpoznawania i podążania za nowymi możliwościami. 2. Umiejętność budowania wizerunku marki. 3. Umiejętność oceny efektów wydatków poświęconych na marketing. 4. Umiejętność skłonienia organizacji, aby jej celem nadrzędnym były zapatrywania klienta. 5. Umiejętność wyjścia poza standardowe działania marketingowe oraz zdobycia rzeczywistych opinii klienta. Czy Pańskim zdaniem doskonale wyeksponowane polskie produkty np. w sieci “Target” miałyby szansę podbić rynek amerykański ? Polskie produkty mają szansę zaistnienia na rynku, jeśli zostaną im nadane przyciągające uwagę niepolsko brzmiące nazwy (np. Red Bull lub Acer Computer, itp.) i ich wprowadzenie będzie się wiązać ze znaczącymi cechami i korzyściami, których nie oferują produkty dostępne już na rynku. Dziękuję za rozmowę. Również dziękuję i serdecznie pozdrawiam polskich czytelników.

prof. Philip Kotler

Jeden z najważniejsz ych, współczesnych amerykańskich ekonomistów. Uznawany za najważniejszą postać współczesnego marketingu. Honorowy profesor Katedry Marketingu Międzynarodowego w Kellogg School of Management na Northwestern University. Kellogg School of Management jest jedną z najistotniejszych uczelni biznesu na świecie, kształcących w zakresie marketingu. Uznany przez dziennik Financial Times za światowego guru w zakresie zarządzania, obok takich postaci jak Jack Welch, Bill Gates, Peter Drucker, Michael E. Porter. Przez Management Centre Europe został uznany za jednego z najwybitniejszych ekspertów współczesnego marketingu. Jest jednym z twórców i pionierów marketingu społecznego oraz marketingu terytorialnego. Kotler jest autorem artykułów publikowanych w najważniejszych, światowych czasopismach z dziedziny zarządzania i marketing: Harvard Business Review, Sloan Management Review, Business Horizons, California Management Review, Journal of Marketing. Jest nagrodzony tytułem Honorowego Wykładowcy Marketingu przyznawanego przez American Marketing Association. Prowadzi seminaria w zakresie zarządzania marketingowego na całym świecie. Jest laureatem doctora honoris causa przyznanego m.in. przez Akademię Ekonomiczną w Krakowie w 1998 r. Źródło: Wikipedia.


DISPLAY KARTONOWY: KROK PO KROKU. AGNIESZKA CZARNIECKA Wraz ze wzrostem zamożności społeczeństwa i rozwoju gospodarczego zwiększa się rola sklepów samoobsługowych. W wielkich, kompleksowych centrach handlowych konsumenci spędzają coraz więcej swojego wolnego czasu. Jednakże sam proces robienia zakupów ulega skróceniu i maksymalnemu uproszczeniu. Konsument oczekuje wszelakich ułatwień i usprawnień procesu zakupów i dokonywania wyboru spośród całej gamy różnorodnych produktów. Dlatego też wyraźnie wzrasta rola materiałów POS w miejscach sprzedaży – ułatwiają one prezentacje produktów gromadząc je w jednym miejscu i w połączeniu z atrakcyjną bryłą i formą graficzną przyciągają uwagę konsumentów nakłaniając do zakupu. Produkcja materiałów POS obejmuje również na displaye kartonowe. Ich niewątpliwą zaletą jest stosunkowo niewielki koszt produkcji, co istotne jest zwłaszcza przy krótkotrwałych i jednorazowych akcjach promocyjnych oraz duże możliwości zastosowania materiałów i oryginalnych form przestrzennych. „Na początku najważniejsze jest jak najdokładniejsze rozpoznanie potrzeb i oczekiwań klienta - mówi Magdalena Antkowiak- Epsilon Display Manager.

12

TRADE MARKETER 1/2007

Prosimy, aby klient wypełnił szczególny rodzaj briefu projektowego. Aby właściwie wykonać kalkulację potrzebujemy bardzo szczegółowych informacji: jaki jest planowany nakład, jakiego typu produkty mają być na displayu prezen-

jektującej i produkującej sprawa jest łatwiejsza ponieważ w takim wypadku jest możliwość kontroli na każdym etapie powstawania displayu. Jeśli grafika zlecona jest innej agencji wtedy sukces zależy od właściwej komunikacji pomiędzy tymi dwoma firmami. Zadaniem studia projektowego czy producenta jest dostarczenie agencji siatek poszczególnych wykrojników z instrukcją jak nałożyć na nie projekt graficzny oraz szczegółowej specyfikacji druku. Jeśli wszystkie te kwestie zostaną już ustalone przystępuje się do przygotowania kalkulacji. Oczywiste jest, że cena zależy w głównej mierze od ilości zamawianych displayów. Przy produkcji niebagatelne są koszty stałe- wykrojniki oraz projekt przestrzenny i graficzny, więc im większa ilość standów to te koszty stałe rozkładają się powodując obniżenie ceny jednostkowej.

towane, ile ich jest, jakie są ich wymiary i waga. Idealnie jest, jeśli uda się otrzymać od klienta komplet produktów, aby wykonać próby obciążeniowe”. Następnie ustala się ideę projektu przestrzennego- czasami można skorzystać z gotowych wzorów, choć zdecydowanie częściej zamawiany jest projekt przestrzenny dostosowany do konkretnej akcji promocyjnej (np. w kształcie choinki na Boże Narodzenie). Przed sporządzeniem kalkulacji istotne jest też ustalenie wszelkich kwestii logistycznych- w jakiej formie displaye mają być dostarczone do klienta- czy gotowe, w swojej ostatecznej formie czy też w częściach w opakowaniach zbiorczych z dodaną instrukcją składania, którą otrzymuje przedstawiciel handlowy. Konieczną informacją jest również ta dotycząca kanałów dystrybucji, jakimi dysponuje firma zamawiająca displayetaki „szczegół” jak marka i model samochodów handlowców wraz z wymiarami bagażnika zdecydowanie ułatwia kwestie projektowe i logistyczne. Kolejną kwestią do ustalenia jest kwestia grafiki na displaya- jeśli jest ona zlecona firmie pro-

Proces produkcji displayów jest dość skomplikowany i czasochłonny, dlatego zadaniem studia projektowego czy producenta jest uświadomienie klientowi, że pośpiech i chaotyczne działania w tym przypadku są bardzo niewskazane. Poza tym niektórych etapów produkcji nie

można przyspieszyć bez straty na jakości – jeśli tektura użyta do produkcji musi być kaszerowana to potrzeba czasu aby porządnie wyschła, podobnie z wszelkimi rodzajami klejów folii itp. Minimalny błąd na którymkolwiek etapie produkcji rzutuje na efekt końcowy i może zepsuć

www.trademarketer.pl


cały nakład. Kiedy koszty zostaną zaakceptowane i dograne wszystkie szczegóły do pracy wkraczają konstruktorzy. „Display musi być skonstruowany tak, aby po pierwsze był możliwe łatwy i szybki do złożenia przez przedstawiciela handlowego w sklepie – mówi Tadeusz Czarniecki dyrektor generalny Studia Opakowań Art-Pack - a po drugie aby zminimalizować koszty produkcji i zoptymalizować wielkość aby dostosować ją do wymiarów europalety. W tym wypadku każdy centymetr odgrywa ważną rolę. Na początkowym etapie konstrukcyjnym pracuje się z klientem na modelach 3d przygotowanych w oparciu o CAD-owskie rozrysy. Dopiero po akceptacji kształtu, pod nadzorem konstruktora i grafika wykonuje się makiety 1:1 z ustalonego, docelowego materiału. Wykorzystanie nowoczesnych technologii przy tworzeniu makiet pozwala zaoszczędzić czas oraz znacznie zmniejszyć koszty przygotowania takich makiet.” Makiety dostarczane są do klienta, który może przeprowadzić rożnego typu próby wytrzymałościowe i zasugerować swoje uwagi. To bardzo ważny etap- wtedy właśnie można wychwycić ewentualne mankamenty i poprawić konstrukcję displaya.

BRANDING

PACKAGING

Przy projektowaniu i produkcji displayów szczególną uwagę należy zwrócić na właściwy dobór materiałów, tak żeby stand utrzymał zadany ciężar oraz na zabezpieczenie go przez zniszczeniem np. przez maszyny myjące podłogę w wielkopowierzchniowych sklepach. Jak widać aby powstał oryginalny w swojej formie, przyciągający uwagę konsumenta display trzeba przebyć długą i często skomplikowaną drogę. Od pierwszego telefonu, do pojawienia się standu w sklepach odbywa się cały łańcuch działań, począwszy od ustaleń, przez projekt, druk, aż do transportu– i podczas żadnego z tych etapów nie mogą mieć miejsca nawet najmniejsze błędy czy niedopatrzenia. To styk założeń konstrukcyjnych i możliwości technicznych z atrakcyjnością graficzną i bogactwem materiałów, to kumulacja rożnego typu działań- marketingowych, logistycznych, produkcyjnych, reklamowych. Dlatego idealnym rozwiązaniem jest jeśli cały proces projektowania i produkcji displayów pozostanie w rękach jednej firmy.

DISPLAY & POS

Agnieszka Czarniecka a.czarniecka@art-pack.pl Studio Opakowań Art-Pack www.art-pack.pl ul. Niska 22, 31-306 Kraków tel./fax: (+48 12) 637 37 97, 637 96 44 e-mail: biuro@art-pack.pl www.art-pack.pl

TRADE MARKETER 08/2007

13


KRAWIEC WIŚNIEWSKI – NIE TYLKO O ELEGANCJI.

Jacek Kotarbiński: Czy szata czyni człowieka? Janusz Wiśniewski: Przysłowie mówi, że nie. Ale mógłbym polemizować. Jak dziś ubierają się szefowie, czy mają swój styl? Z tym jest różnie, tak jak z innymi grupami zawodowymi, chociaż od szefów moglibyśmy wymagać czegoś więcej. To ta grupa powinna tworzyć elitę. Tylko, że są jeszcze geny, stare przyzwyczajenia, stereotypy. Z nimi trudno walczyć. Jak można nadać swój niepowtarzalny styl? Dzisiaj garnitur tej samej klasy dostaniemy zarówno w Paryżu jak i w Kielcach czy Bydgoszczy. Różnić będzie zapewne naszą grupę od innych “zachodnich” umiejętność, a właściwie jej brak w noszeniu garnituru. Dopasowanie ubioru do figury, to największy mankament. Polacy w większości kupują garnitury o rozmiar za duże. Szczególnie widać to po zbyt długich rękawach, za szerokich ramionach, niepotrzebnych luzach, po “harmonii” za długich nogawek na butach. Również umiejętność dobrania dodatków, sposób ich eksponowania np. zawiązanie krawata, dobór skarpetek - sprawia wiele trudności. Wiele w tej dziedzinie jest jeszcze do nadrobienia. Co jest synonimem współczesnej elegancji? Panuje dziś jakichś pseudomodny “luz”, któremu najchętniej poddają się ludzie nie zwracający uwagi na swój wizerunek. Można się nie golić, nie strzyc, nie iść do dentysty, nie prasować „portek”, nie czyścić butów - byle był szmal. Jeszcze inni obwieszają się łańcuchami Panuje dziś jakichś pseudomodny “luz”, któremu najchętniej poddają się ludzie nie zwracający uwagi na swój wizerunek. czy bransoletami ze złota. Oczywiście koniecznie jeep w garażu. Prawdziwa elegancja musi przeciskać się przez to wszystko swoim wyszukanym, wysublimowanym smakiem, wiedzą o zasadach, które mówią, co, kiedy, jak i gdzie. Na pańskich oczach zmieniła się moda w biznesie przez ostatnich kilkadziesiąt lat. Jak Pańskim zdaniem wyglądać będzie przyszłość? W związku z naszym wejściem do Unii biznes jak i wszystkie inne dziedziny naszego życia dostały ogromnego przyśpieszenia. Cały świat się śpieszy! Dziś już musi wystarczyć jedno pokolenie na zrobienie fortuny! - Takie przyszły czasy. Coraz trudniej poruszam się w tej rzeczywistości. To już chyba nie mój świat. Ma Pan olbrzymie doświadczenie w pracy z bardzo różnymi klientami. Kim dla Pana jest ten “trudny”?

14

TRADE MARKETER 1/2007

www.trademarketer.pl


Wbrew pozorom “trudny” klient, to nie ten Komu dziś nadaje Pan szyku? Kto z wadami figury, a raczej z wadami charak- ubiera się w Pańskiej pracowni? teru. Jeżeli chociaż w minimalnym stopniu mam wpływ na czyjś wygląd, to mnie “Trudny” klient, to nie ten z wadami to bardzo cieszy i dopinguje do dalszej figury, a raczej z wadami charakteru. pracy. O nazwiskach lepiej nie rozmawiajmy. Niech moi klienci pozostaną Jakie pańskim zdaniem elementy są klu- w przekonaniu, że ich elegancki wyczowe dla lojalności klienta? gląd - to tylko ich wyłączna zasługa. Lojalność - to cecha charakteru niezbędna w biznesie. Firma powinna zrobić WSZYST- Dziękuję za rozmowę. KO, by klient był całkowicie usatysfakcjonowany. Janusz Wiśniewski. Należy do najznakomitszych polskich krawców miarowych. Stylista, kreator mody, mistrz elegancji. Rozpoczął karierę w 1959r. , a od 1968 r. prowadzi swoją firmę. Jego motto brzmi „ ubieraj się tak, by ci było dobrze”. Bynajmniej, nie oznacza to dowolności. Mówią o nim, że „subtelnie steruje gustem klientów, do niczego nie zmusza, nic nie każe, nie mówi, że tak trzeba, a tak nie można. Czasami mówi, że coś się nosi, że coś jest bardzo ładne albo, że coś byłoby lepsze”. Od ucznia krawieckiego, przez czeladnika, mistrza aż do właściciela własnej pracowni. Czterdzieści osiem lat pracy w zawodzie, w tym samym miejscu w Gdyni przy Starowiejskiej 25. Tutaj przyjeżdżają klienci z wiarą, że gdyński krawiec spełni ich najbardziej wyrafinowane życzenia. Ubiera prezydentów i premierów, ministrów, posłów, dyplomatów, przedsiębiorców, znanych aktorów czy sportowców. Uszyte w Gdyni garnitury nosi min. znany aktor Steven Seagal. Dziś kieruje Pan wspaniałą firmą o uznanej marce i renomie. “Krawiec Wiśniewski” to synonim najwyższej klasy krawiectwa miarowego. Patrząc z perspektywy czasu - jakie elementy w ukształtowaniu własnej marki uznałby Pan za najważniejsze? Po pierwsze - otrzymane geny po ojcu. Jestem trzecim pokoleniem zajmującym się krawiectwem. Dalej - to “rodzinna” atmosfera w pracowni, ale też: ciągłe wymaganie od siebie i od pracowników perfekcji, ciągłe pogłębianie zawodowej wiedzy, czułość na wahania mody. „Klient – przyjacielem” - to nie slogan, a zasadnicze motto.

Szef sprzedaży, szef marketingu czy jakikolwiek inny pracownik, pracujący w tzw. „front office” – to wizytówka reprezentowanej przez siebie firmy. To oni mają pierwszy i bieżący kontakt z klientami. Postrzeganie firmy przez klientów zależy również od ukształtowanego wizerunku pracowników, w bardzo różnych sytuacjach: wielodniowych delegacjach, spotkaniach handlowych, prezentacjach, szkoleniach, konferencjach i seminariach, galach biznesu czy zwykłych spotkaniach towarzyskich. Dziś szefowie coraz częściej goszczą na łamach prasy czy w okienku telewizyjnym. Agencje i specjaliści public relations, poświęcają wiele uwagi na kształtowanie jak najlepszego wizerunku firmy. Coraz częściej zwraca się również uwagę na reprezentacyjność wszystkich pracowników, nie tylko tam, gdzie stykają się oni z klientem. Od kolejnego numeru „Trade Marketera”, rozpoczniemy cykl felietonów „Krawiec Wiśniewski - nie tylko o elegancji” autorstwa Janusza Wiśniewskiego. Będziemy podpowiadać w jaki sposób kreować swój styl ubierania się, jakich pułapek unikać i na co zwracać szczególną uwagę. Równocześnie, poprzez pryzmat olbrzymiego doświadczenia w pracy z różnymi klientami, postaramy się przekazywać fundamentalne zasady profesjonalnej obsługi, budowania lojalności czy postępowania w sytuacjach kryzysowych. Mamy nadzieję, że to publicystyczne doświadczenie spotka się z akceptacją czytelników.

TRADE MARKETER 08/2007

15


BEST PRACTICES

JAK ZWIĘKSZAĆ EFEKTYWNOŚĆ EKSPOZYCJI W P.S.D. - PRZYKŁADY W ostatnich czasach wszyscy możemy zauważyć, jak bardzo zmienił się handel, klient i jego nawyki. Teraźniejszy nabywca towaru jest coraz bardziej wymagający i coraz lepiej wyedukowany. Nie wystarczy sam ładnie opakowany produkt. Przede wszystkim należy pamiętać o wystroju wnętrza, o odpowiednio zaaranżowanej przestrzeni, a także dobrze urządzonych i zaaranżowanych ekspozycjach towarowych. W niniejszym artykule zostały zaprezentowane kolejne przykłady często spotykanych błędów w sztuce aranżacji ekspozycji i prezentacji towaru. Przedstawione zdjęcia pochodzą z małego miejskiego sklepu o powierzchni 40 m2 (10 000 mieszkańców) i z dużego samoobsługowego marketu (powierzchnia 200 m2) zlokalizowanego w bardzo dużej aglomeracji miejskiej. Fotografia 1. przedstawia totalnie przypadkowo ustawione kawy danego rodzaju. Z jednej strony towar ustawiono od najmniejszego opakowania do największego, z drugiej od największego do najmniejszego. Dodatkowym elementem wprowadzającym słabą czytelność ekspozycji jest (patrz półka trzecia) przypadkowe pomieszanie marek i producentów. Taki sposób prezentacji towaru może wywołać w oczach potencjalnego klienta wrażenie nieładu i braku logiki. Szczególnie wartym zwrócenia uwagi jest błędne ustawienie asortymentu pod kątem cenowym. Jak można zauważyć na prezentowanej fotografii, asortyment najdroższy ustawiono z lewej strony, natomiast tańszy po prawej stronie. Biorąc pod uwagę fakt, iż klient idzie od lewej do

16

TRADE MARKETER 1/2007

prawej, jest to złe rozwiązanie. Fotografia 2. pokazuje prawidłowe ustawienie asortymentu kaw. Dzięki kilku drobnym ruchom uzyskano bardzo czytelną i klarowną ekspozycję kaw. Przede wszystkim klient od razu widzi, jaki rodzaj kawy jest na danej półce. Poza tym wprowadzona została zasada tzw. „bloku krzyżowego”, która polega na tym, że w poziomie ustawiono kawę z danego rodzaju, w danym rodzaju opakowania oraz taką, którą się podobnie przyrządza (patrz pierwsza półka - kawa rozpuszczalna), natomiast w pionie kawa należy do danego gatunku (patrz Tchibo Family). Z badań wynika, iż taki sposób prezentacji jest o wiele bardziej przejrzysty, sprawia wrażenie, iż na półce jest więcej towaru, a także szybciej można odnaleźć poszukiwany przez siebie produkt. Dzięki ustawieniu kaw od najtańszej do najdroższej klient ma ochotę i możliwość zapoznania się z całą paletą towarową w ramach danego rodzaju kawy. Dla przypomnienia kilka podstawowych założeń dotyczących ekspozycji kaw: - kawy najdroższe (exclusive) ustawiaj na najwyższej półce; - układ/blok krzyżowy; - wartościowo (od lewej do prawej) przy założeniu – wejścia od lewej strony; - kawy o najlepszej rotacji powinny mieć stosunkowo większą ilość facingów; - podział kaw na rodzaje i gramatury; - duża przejrzystość regału. Fotografia 3. prezentuje złe wykorzystanie (umiej-

scowienie) wobblera producenta „X”. Przyczy tego stanu rzeczy mogą być dwie: z jednej strony wobbler mógł zostać naklejony przez przedstawiciela producenta bez zgody właściciela sklepu, z drugiej zaś w prezentowanym miejscu mogła wcześniej istnieć ekspozycja towarowa producenta „X”, ale po zmianie asortymentu zapomniano o zerwaniu wobblera. Tego typu rozwiązanie jest niekorzystne, ponieważ po pierwsze, Fotografia 1. może wprowadzać w błąd klienta, po drugie, powoduje brak klarowności ekspozycji, a po trzecie, niczemu nie służy. Jakub Lewandowski PASJA G.D.T. – Twój Partner w Rozwoju„MerFotografia 2. chandising z pasją” e-mail: jakub@pasja.edu.pl, kom: (603 465 886) Właściciel firmy szkoleniowo-doradczej specjalizującej się w obszarze merchandising’u i psychologii Fotografia 3. sprzedaży

www.trademarketer.pl


II FORUM TRADE MARKETINGU. Rozmawiamy z Agnieszką Milewczyk o II Forum Trade Marketingu dla FMCG Trade Marketer: W tym roku, firma McHayes&StewardGroup organizuje II Forum Trade Marketingu FMCG czyli spotkanie pracowników Działów Trade Marketingu z firm FMCG. Proszę powiedzieć o genezie pomysłu? Agnieszka Mielewczyk, McHayes & Steward Group: - W 2006 roku jako pierwsi w Polsce rozpoczęliśmy cykl szkoleń otwartych przybliżających tematykę Trade Marketingu, skupiając się na organizacjach FMCG. Jak wiemy, Trade Marketing od niedawna zaczął funkcjonować jako samodzielna dziedzina biznesu, a wiele firm widzi właśnie w niej potencjalne obszary wzrostu. Duże oczekiwania wobec Trade Marketerów sprawiają, iż na rynku jest znaczący „głód wiedzy” z tej dziedziny. Uczestnicy szkoleń, które miałam przyjemność prowadzić sygnalizowali nam potrzebę i chęć spotykania się w „swoim eksperckim gronie”, by móc słyszeć o sukcesach i uczyć się na doświadczeniach swoich kolegów, a czasem wręcz konkurentów. Dlatego też postanowiliśmy umożliwić taką właśnie wymianę doświadczeń i w styczniu tego roku zorganizowaliśmy I Forum Trade Marketingu FMCG. Strzał w dziesiątkę ? - Zdecydowanie tak. Mamy doświadczenie w organizowaniu spotkań warsztatowych tego typu i wiemy, iż ich sukces zależy od dwóch najważniejszych rzeczy: prelegentów i uczestników. Udało nam się namówić Trade Marketerów z najlepszych firm FMCG, by podzielili się swoimi doświadczeniami z uczestnikami Forum. Gościliśmy przedstawicieli z Colgate-Palmolive, Johnson&Johnson, Carlsberg, V&S Luksusowa, Coca-Coli i innych wiodących koncernów. Uczestnicy również dopisali – w Forum wzięło udział prawie 80 Trade Marketerów z firm sektora FMCG. Na czym polega formuła spotkania ? - Najprościej rzecz ujmując praktycy dzielą się swoimi doświadczeniami z innymi praktykami. Warsztatowe prowadzenie

zajęć umożliwia swobodne zadawanie pytań prelegentom i wymianę spostrzeżeń pomiędzy uczestnikami. Skąd czerpiemy tematy? Przez cały rok prowadzimy szkolenia z zakresu Trade Marketingu (notabene udało nam się namówić do prowadzenia szkoleń tych prelegentów z I Forum, którzy uzyskali najlepsze oceny wśród uczestników) i dzięki temu jesteśmy na bieżąco i z sukcesami, potrzebami i problemami, na które napotykają Trade Marketerzy w swojej codziennej pracy. Dzięki temu na Forum staramy się zaadresować te zagadnienia, które są interesujące dla większości praktyków, a do ich przedstawienia zaprosić ludzi, o których wiemy, iż radzą sobie z nimi najlepiej. Warto wziąć udział w tym wydarzeniu ? Na pewno. To w zasadzie najważniejsze spotkanie branżowe w roku. II Forum Trade Marketingu odbędzie się w dniach 15-16 listopada. Intensywnie pracujemy nad programem, tak by był on jak najbardziej wartościowy dla uczestników. Na pewno znów najlepsi praktycy będą dzielili się swoimi doświadczeniami – część merytoryczna jest dla nas najważniejsza. Szykujemy tez niespodziankę. Dla Trade Marketerów nie bojących się prawdziwych wyzwań, przygotowaliśmy GRĘ RYNKOWĄ, w której uczestnicy w zespołach będą rywalizować na wirtualnym rynku przy użyciu narzędzi Trade Marketingowych o najlepszą pozycję konkurencyjną dla swoich marek. Rynek będzie wirtualny, ale narzędzia, konkurencja i zmiany popytu na rynku – wszystko to z czym mamy do czynienia w naszej codziennej pracy Trade Marketera – bardzo zbliżone do rzeczywistości. Główna wygrana to tytuł Trade Marketera Roku dla członków zwycięskiej drużyny! Oczywiście nie zabraknie też czasu na nieformalne budowanie relacji …Warto zapisać tę datę w kalendarzu.

www.wystawa.pl

mobilne wystawiennictwo promocje konferencje pasaże handlowe

Agnieszka Milewczyk Od stycznia 2007 Partner - Trade Marketing w firmie szkoleniowo – doradczej McHayes&StewardGroup. 15 lat praktyki w działach Marketingu, Trade Marketingu i Sprzedaży w najlepszych korporacjach FMCG. M.in. Dyrektor Ds. Trade Marketingu w Carlsberg Polska i Dyrektor ds. Rozwoju sprzedaży, Członek Zarządu Diageo Polska.

Extend Vision Sp. z o.o. ul. Jasna 32 a, 31-227 Kraków tel./fax: +48 12 415 51 11 tel. 24h: +48 601 420 056 e-mail: biuro@extendvision.pl

TRADE MARKETER 08/2007 17 www.wystawa.pl


EVENTS br. Ogromny sterowiec Allegro.pl lata nad Polską dostarczając wrażeń niejednej osobie. Akcji towarzyszą eventy naziemne zatytułowane „Pod skrzydłami Allegro. pl”.

POD SKRZYDŁAMI ALLEGRO.PL 24 września 1852 wszyscy mieszkańcy Paryża patrzyli tylko w niebo nad miastem. Dzień to był pamiętny, miało się bowiem zdarzyć coś zaiste niezwykłego. Emocje gapiów sięgnęły zenitu, kiedy na wysokości prawie dwóch kilometrów, nad miastem uniósł się ogromny balon, wyposażony w śmigło, napędzane maszyną parową. Nikt nie wierzył, że ten gigantyczny stwór zdoła pożeglować przez przestworza. Jednakoż udało się! Pierwowzór maszyny, nazwanej później sterowcem, pomysłu inż. Henriego Jules Giffarda zachwycił świat, przelatując trasę aż 27 kilometrów. Dziś, 155 lat od tego wydarzenia, możemy i my doświadczyć tego przeżycia. Wielkie latanie nad Polską. Przygotowana przez agencję Rodan akcja „Pod skrzydłami Allegro.pl” rozpoczęła się 11 czerwca, a potrwa do 23 września

Ten projekt to z pewnością jedno z najciekawszych wydarzeń lata w Polsce, ale przede wszystkim niepowtarzalna okazja, by poczuć się jak Kolumbowie przestworzy. Bilety na lot sterowcem zdobywają jednak tylko wybrani – ci, którym dopisze szczęście w konkursach przeprowadzanych przez lokalne rozgłośnie radiowe, w konkursie zdrapkowym lub w jednym z wielu konkursów w przygotowanym specjalnie na tę okazję „Naziemnym Centrum Lotów”. „Maszyna przypominająca wielkością samolot Boeing 747 może w ciągu jednego lotu mieć na pokładzie zaledwie 7 pasażerów, co oznacza, że naprawdę jest o co walczyć” – mówi Patryk Tryzubiak, PR Manager w Allegro.pl Eventy promocyjne organizowane w ramach akcji, a poprzedzone działaniami happeningowymi, odbywają się kolejno w Warszawie, Gdańsku, Olsztynie, Sopocie, Gdyni, Kołobrzegu, Szczecinie, Wrocławiu i Poznaniu. Następnie akcja zostanie ponownie przeprowadzona w Sopocie, by później przenieść się do Bydgoszczy, Łodzi i Katowic. Największą jej atrakcją ma być wielki sterowiec, który będzie latał nad każdym z miast.

Akcja ma na celu wzmocnienie wizerunku marki Allegro.pl. Jest to pierwsza tak duża kampania przeprowadzana poza Internetem w historii marki. Skierowana jest do obecnych i potencjalnych użytkowników. Charakter akcji (zwłaszcza części naziemnej) czyni ją uniwersalną w odbiorze. Eventy odbywają się w wybrane weekendy wakacyjne w tzw. „Naziemnych Centrach Lotów”, czyli specjalnie na tę okolicz-

przygotowania do lotu

ność wybudowanych strefach w danych miejscowościach. Na ich mieszkańców czekają nie lada atrakcje m.in.: możliwość jazdy na air bike’u, zorbing, euro bungee, wspinaczkowa ściana mistrzów, symulator lotów, czy pokazy parkour i skoczków spadochronowych. Każdy może wziąć udział w konkursach, w których do wygrania są przede wszystkim loty sterowcem. „Maszyna przypominająca wielkością samolot Boeing 747 może w ciągu jednego lotu mieć na pokładzie zaledwie 7 pasażerów, co oznacza, że naprawdę jest o co walczyć” – mówi Patryk Tryzubiak, PR Manager w Allegro.pl O oprawę medialną akcji dba agencja magnifiCo PR, która zaprasza wybranych dziennikarzy i celebrities w każdym mieście, do wzięcia udziału w pokazowych lotach sterowcem. Patronat medialny nad akcją promocyjną objęła „Gazeta Wyborcza”. Czym są sterowce ?

Sterowiec Allegro.pl nad Gdynią

18

TRADE MARKETER 1/2007

Sterowiec jest statkiem powietrznym o wymiarach 60 x 21 m. Siła nośna oparta jest na helu, lżejszym od powietrza gazie znajdującym się w jego wnętrzu zwanym kopertą. Wyposażony jest w dwa silniki, odpowiedzialne głównie za kierunek lotu oraz wspomaganie pracy systemu pokładowego. Zbiornik helu znajduje się pomiędzy dwoma zbiornikami powie-

www.trademarketer.pl


trza zwanymi balonetami powietrznymi. Sterowiec podnosi się do góry na skutek opróżniania przedniego i w mniejszym stopniu tylnego zbiornika powietrza. Podczas opadania zbiorniki, przede wszystkim przedni, są ponownie napełniane. Sterowiec lata na wysokości ok. 150 do 300 m . Prędkość przelotu wynosi od 45-80 km/h. Przy wietrze o sile ok. 55 km/ h sterowiec spala 32 litry paliwa na godzinę. Podczas tygodnia lotów spala mniej,

piloci Patrick Mc Cardell i Trevor Hunt

niż boeing 767 potrzebuje na przejazd z hangaru na pas startowy. Stałymi członkami załogi sterowca jest dwóch pilotów. Obsługa naziemna to ok. 20-25 osób, wśród nich dodatkowi piloci, inżynierowie, mechanicy. Sterowiec ma możliwość utrzymania się w powietrzu bez uzupełniania paliwa do 24 godzin. Jednakże jego orientacyjny lot nie trwa dłużej niż 12 godzin. Współczesne sterowce wypełniane są obojętnym,

Sterowiec

niepalnym helem. Nie istnieje więc możliwość wybuchu lub spalenia. Sterowce starej generacji wypełniane były łatwopalnym hydrogenem. W przypadku awarii silników, sterowiec utrzymywany jest w powietrzu przez gaz znajdującym się

w jego wnętrzu, a piloci sprowadzają go na ziemię jak balon. Jak każdy statek powietrzny, sterowiec nie pozostaje obojętny na warunki pogodowe. Zazwyczaj przy wiatrach przekraczających 55 km/h sterowiec nie wzbija się w powietrze i nie ląduje. Mimo, iż loty mogą odbywać się w deszczu a nawet w burzy, nie jest to komfortowe ani dla pasażerów ani dla załogi. Ciśnieniowy sterowiec utrzymuje swój kształt dzięki nadciśnieniu gazu nośnego, np. helu. Dzięki dużej elastyczności koperty, sterowiec ciśnieniowy łatwiej znosi niekorzystne warunki pogodowe podczas startu i lądowania. Od lat 70tych zaczęto używać lekkich i mocnych materiałów do budowy zarówno koperty jak i kabin, w rezultacie czego większość latających dzisiaj sterowców to sterowce ciśnieniowe. O Allegro Allegro.pl to ponad sześciomilionowa społeczność polskich internautów. Tworzą oni największy serwis aukcyjny w Polsce. Jednak Allegro. pl to nie tylko platforma umożliwiająca handel w Internecie. To także miejsce wirtualnych spotkań użytkowników. Trochę historii. Na pomysł wprowadzenia do Polski serwisu aukcyjnego wpadł Arjan Bakker, Holender mieszkający i robiący interesy w Polsce od lat. Pomógł mu zaledwie 18-letni utalentowany informatyk, Tomek Dudziak, który stworzył Allegro.pl od strony technicznej. Allegro to największy internetowy serwis aukcyjny w Polsce . Istnieje od grudnia 1999 roku. Gdy serwis startował pracowało w nim 8 osób. Cały sprzęt do obsługi aukcji zajmował ledwie dwa pokoje. Dziś w platformie pracuje ponad 300 osób, wyspecjalizowanych w różnych aspektach handlu w internecie: od bezpieczeństwa przez marketing i programowanie na obsłudze klienta kończąc. Siedziba firmy zajmuje cztery piętra biurowca. Platforma „Allegro” stała się pionierem aukcji internetowych w kraju, zyskując uznanie kolekcjonerów, profesjonalnych sprzedawców, ale przed wszystkim zwy-

kłych internautów. Popularność zawierania transakcji online przerosła oczekiwania twórców serwisu i dziś społeczność liczy ponad 6 milionów użytkowników. Każdego dnia w serwisie rejestruje się około 5 tysięcy nowych użytkowników. Ponad połowa polskich interanutów odwiedza stronę Allegro przynajmniej raz w miesiącu. Serwis co roku również włącza się aktywnie w działalność Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

sterowiec i boening

Kopalnia ciekawostek Allegro.pl to kopalnia ciekawostek i inwencji twórczej Użytkowników. W platformie można było już kupić rakietę V1, zamek w Łęczycy (wraz ze stanowiskiem Kasztelana na rok), krawat Samoobrony czy bilet z meczu Polska – Anglia z Wembley z 1973 roku. Były także podpaski z lat 70-tych, morskie powietrze zamknięte w słoiku czy babcine ogórki. Jednak ogromna część aukcji to oferty sprzedaży przedmiotów nowych. Użytkownicy już dawno zauważyli, że ponad sześciomilionowa społeczność naszej platformy to idelany rynek sprzedaży. Rynek, który odwzorowuje zachowania obserwowane w tradycyjnym handlu. Dlatego do najlepiej sprzedających się przedmiotów należą te z kategorii RTV i AGD, Komputery oraz Odzież, Obuwie, Dodatki.

TRADE MARKETER 08/2007

19


20

TRADE MARKETER 1/2007

www.trademarketer.pl


PREZENTACJE: IMPRESSION S.A. Prezentacje: Impression S.A. Impression Polska to firma,którapowstała w 2004 r . , w wyniku połączenia dwóch liderów na rynku poligrafii wielkoformatowej– Hecht Polska sp. z o.o. i Eclipse Poland S.A. Integracja firm sprawiła, iż spółka zdobyła doskonałe zaplecze poligraficzne i szerokie możliwości w zakresie świadczenia kompleksowych usług. Firma świadczy usługi we wszystkich technikach drukarskich czyli: offset, sitodruk i druk cyfrowy. Popyt na usługi świadczone przez Impression oraz rozwój rynku polskiego sprawił, iż poszerzono zakres działalności rozpoczynając produkcję standów w filii Warszawie. Do tej pory standy produkowane były jedynie w czeskim oddziale grupy Impression. Firma współpracuje z prestiżowymi agencjami reklamowymi, a także bezpośrednio z największymi reklamodawcami, zarówno jeśli chodzi o wydruk w wielkim formacie jak i o produkcję POS-ów. P.O.S. – nowa strategia działania. Motorem napędzającym działanie Impression są pracownicy . Młoda, wykwalifikowana kadra, pełna twórczych pomysłów , wykorzystująca nowoczesne technologie, gotowa jest zapewnić klientom w pełni profesjonalną obsługę. W przypadku POS proponowane są, na przykład własne rozwiązania konstrukcyjne i wizualizacje 3 D. Szczególną uwagę zwraca się produkcji standów reklamowych. Do drukarni w Warszawie zakupiono maszyny umożliwiające produkcję POS-ów. Park maszynowy wzbogacił się o nowe urządzenia umożliwiające produkcję w największym formacie bez konieczności łączenia arkuszy podczas kaszerowania i sztancowania. Według Impression to jedne z największych tego typu maszyn w Polsce. Chociażby szwedzka Lamina, przy użyciu której możliwe jest kaszerowanie formatu 140/200 cm oraz sztanctygiel potrafiący sztancować materiał o tych samych wymiarach. Na wyposażeniu firmy znajduje się również ploter tnący oraz ploter do drukowania na materiałach sztywnych (w czeskim oddziale grupy Impression). Wkrótce takie urządzenia pojawią się również w Warsza-

wie. Impression wykorzystuje jeden z najnowocześniejszych programów jakim jest Artios CAD. Umożliwia on wykonanie trójwymiarowej wizualizacji, dzięki której możliwe jest obejrzenie całego produktu z każdej strony. Impression aktywnie rozwija tę nową część swojej działalności. Trendy rynkowe w zakresie materiałów P.O.S. rysują się obiecująco. Poczynione przez firmę inwestycje zapewniają większe grono klientów, jak również poszerzanie własnych horyzontów w świecie poligrafii.

Wizja przyszłości według Impression. Firma chce dalej utrzymywać na dotychczasowym wysokim poziomie profesjonalizm, ekskluzywną stylistykę produktów oraz innowacyjne rozwiązania znajdujące uznanie i akceptację klientów. Zespołowi zależny nadal na aktywnym reagowaniu na pojawiające się nowe trendy aby sprostać wymaganiom rynku. Służy temu również konsekwentnie realizowana strategia inwestycyjna zapewniająca firmie stały rozwój. Te działania pozwalają na utrzymywanie pozycji lidera na rynku wydruków wielkoformatowych.

Trendy rynkowe Po kryzysie, który dotknął rynek w związku z historycznym zakazem reklamowania piwa i papierosów oraz sytuacji w polskiej gospodarce w tamtym okresie, od kilku lat sytuacja jest stabilna ze stałą tendencja wzrostową. Według Impression w najbliższych latach nie przewidywane są większe zmiany jeśli chodzi o rynek wielkoformatowy. Obserwuje się stałą tendencję rozwoju jakości nośników wielkoformatowych. Powstają coraz większe, nowocześniejsze i bardziej estetyczne ekspozytory. Przykładowo nośnik typu backlight, który należy do grupy najbardziej ekskluzywnych produktów na rynku reklamy zewnętrznej. D z i a ł e m zasługującym na szczególną uwagę jest produkcja POSów. Odczuwane jest bardzo duże z a p o t r ze b ow a n i e i zainteresowanie tym rodzajem promocji na polskim rynku, stąd tez inwestycje firmy w tym kierunku , będące odpowiedzią na potrzeby klientów.

TRADE MARKETER 08/2007

21


WIEŚCI Z RYNKU

GWIAZDY CORAZ CENNIEJSZE.

Tomasz Lis może zainkasować za udział w kampanii nawet 700 tys. zł, Kamil Durczok - 642 tys. Wysoko cenią się również Piotr Kraśko (412,5 tys.) i Grzegorz Miecugow (400 tys.). Stawki poszły w górę. Żeby znaleźć się na liście, trzeba zarabiać na kampanii reklamowej co najmniej 275 tys. To o 110 tys. więcej niż w zeszłym roku. Lipcowy numer Forbesa prezentuje ranking 100 gwiazd polskiego show-biznesu. Ile warte są twarze na sprzedaż? I kto ma teraz najwięcej do powiedzenia? Reklamodawcy ufają ludziom o niezachwianej renomie - poszukują prawdziwych osobowości, które prezentują pozytywne postawy, niebanalny styl życia i mają coś do powiedzienia. W czołówce są Marek Kondrat (800 tys. zł. za kampanię), Tomasz Lis (700 tys.) i Kamil Durczok (642 tys.). Po raz pierwszy na liście Forbesa pojawili się m.in. Piotr Kraśko (412,5 - 35. miejsce), Grzegorz Miecugow (400 tys. - 37.), Tomasz Sekielski (392 tys. - 40.) i Andrzej Morozowski (370 tys. - 55.). Wśród dziennikarzy i prezenterów, którzy wypadli z rankingu są Robert Makłowicz, Zygmunt Chajzer, Tomasz Zubilewicz i Karol Strasburger. Pozostał Hubert

22

TRADE MARKETER 1/2007

Urbański - spadł z miejsca 6. na 33. (417 tys.). Kuba Wojewódzki ceniony jest tak samo jak Danuta Stenka - może zarobić 342 tys. zł za kampanię. Spadł z pozycji 29. na 60. Zajął miejsce Ewy Drzyzgi, która z sumą 400 tys. jest teraz na pozycji 37. Wojewódzkiego wyprzedziła też Justyna Pochanke, której honorarium za reklamę wynosi 375 tys. zł. Daje jej to 49. pozycję. Awansowała Monika Olejnik - z 14. na 11. miejsce. Jej honorarium wynosi 533 tys. (“Na szczęście to jeszcze nie jest kropka nad “i” w jej karierze” - komentuje Forbes). W tym roku lepiej ceniony jest też Wojciech Mann, którego honorarium - 480 tys. - uplasowało go na pozycji 19. (w 2006 był na 55. miejscu). Szymon Majewski spadł z pozycji 9. na 30. Za kampanię otrzymuje 425 tys. Tak samo ceniona jest Kinga Rusin. Krzysztof Ibisz z sumą 387,5 spadł z 31. na miejsce 44. Pięć miejsc za nim jest Tomasz Kammel, pierwszy raz na liście, z honorarium 375 tys. zł. W tym roku Martyna Wojciechowska zajmuje w rankingu Forbesa to samo miejsce, co Michał Wiśniewski. Gdyby był to rok 2006, znaczyłoby to, że jest na pierwszym, ale zarabiając na kampaniach po 340 tys. plasu-

ją się oboje na miejscu 62. Tuż za nimi jest Katarzyna Dowbor (64. - 337,5). Tyle samo zarabia Jacek Żakowski, trochę więcej niż Katarzyna Kolenda-Zaleska ex aequo z Maciejem Orłosiem (320 tys. - 72.). Bogdan Rymanowski z honorarium 312,5 plasuje się na 75. miejscu. To jego debiut w rankingu. Pierwszy raz na liście są też Piotr Najsztub i Hanna Smoktunowicz (ex aequo: 280 tys. - 90.). Grażyna Torbicka, spadła o 50 pozycji. Suma 283 tys. daje jej miejsce 88. Do rankingu, na 94. miejsce trafił gotujący Pascal Brodnicki, który na reklamie zarabia 275 tys., tyle samo, co prezenter Jarosław Kret. Forbes korzystał z danych agencji reklamowych: DDB Corporate Profile, DougFaberFamily, Publicis, TBWA oraz Young & Rubicam. Wyceniły one polskie gwiazdy show-biznesu według stawek za wielomiesięczną kampanię reklamową obejmującą wszystkie media, w tym przede wszystkim telewizję, a które same agencje skłonne byłyby zapłacić. Wybrały tylko część gwiazd z przygotowanej przez Forbes listy 300 nazwisk. Miały prawo do dopisywania własnych kandydatur. Źródło: Media Run

www.trademarketer.pl


„ZALATANE” CELEBRIETIES.

Znani i lubiani polatali sobie nad Polską, na zaproszeni e „Allegro” w ramach akcji „Pod skrzydłami Allegro”.

Mirosław Baka z rodzinką. Piotr Rubik z Piękną Nieznajomą Jacek Rogoziński (Rodan) – Pan na Przestworzach

?

zespół The Carison Fire w pełnym składzie

Marek Włodarczyk z synem

Jacek Kotarbiński (Trade Marketer) i Joanna Kotarbiń ska (Trade Marketer) Ewelina Flinta – nie śpiewała, ale certyfikat wyściska

ła :)

od lewej: Jacek Rogoziński (Rodan) i Michał Tusk

Piotr Zelt z iście „monthyphytonowskim” wyrazem

twarzy. Magdalena Michalak (Trade Marketer)

Dorota Wellman i Marcin Prokop

„to sobie … polatałem !:)” – Marek Włodarczyk

Magdalena Michalak (Trade Marketer), Jacek Rogozińs ki (Rodan), Joanna Kotarbińska (Trade Marketer)

Bogusław Kudłek z żoną.

Tomek Iwan – „i gdzie mam to skasować ?”

Dorota i Marcin – czyżby casting do sequela „Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz” ?

(z offu): A do czego ten czerwony przycisk ? (Patrick Mc Cardell) – A nie mam pojęcia ! ;)

od lewej : Jacek Kotarbiński (Trade Marketer), Magdale na Michalak (Trade Marketer), Patryk Tryzubiak (Allegro) , Jacek Rogoziński (Rodan).

TRADE MARKETER 08/2007 23


PO GODZINACH

SPECYFIKA WIN SZWAJCARSKICH Autor: Renata Murith Szwajcaria rzadko kojarzy się z winem i winiarstwem, a jednak w tym kraju uprawiano winorośl już w epoce rzymskiej! Z tej epoki wywodzą się autochtoniczne szczepy szwajcarskie… Helweci są dumni ze swych winnic. Skąpane w słońcu, położone na stromych zboczach gór są świadectwem wielowiekowych tradycji i trudu przodków dzisiejszych winiarzy. Uprawa winorośli w niektórych regionach odbywa się wyłącznie ręcznie. Stąd też wysokie koszty produkcji i co za tym idzie ceny win. Szwajcarskie winiarstwo cechuje ogromna różnorodność. W samym tylko kantonie Wallis doliczono się ponad 50 rodzajów szczepów, w tym kilku autochtonicznych jak Amigne, Petite Arvine, Humagne Blanche, Humagne Rouge, Cornalin, Lafnetscha , Durize czy Reze. Szwajcarskie winiarstwo od kilku lat przeżywa prawdziwe odrodzenie . Wielki nacisk kładzie się na jakość i typowość produktów z danego regionu. Każdy region posiada swoje typowe szczepy, różnorodność geologiczną, mikroklimaty i unikatowe terroirs. Z tego względu degustacja

24

TRADE MARKETER 1/2007

helweckiego wina zawsze jest swoistym, niezapomnianym odkryciem! Amigne Balavaud Grand Cru 2005 AOC Wallis, Producent: J-R Germanier. Amigne Balavaud Grand Cru jest doskonale zbudowanym białym winem półsłodkim. Wspaniały dare natury. Ten antyczny szczep porasta tylko w kantonie Wallis, a szczególnie region Vétroz. Uprawia się go obecnie około 35 ha. Szczep bardzo rzadki i wymagający. Amigne daje wina pełne i aromatyczne. Posiada mocny i bogaty bukiet, w którym prym wiodą aromaty moreli i mandarynek. Wina z Amigne szczycą się lekką, końcową goryczką i przyjemną, zrównoważoną kwasowością. Zazwyczaj mają lekko taniczny charakter, przy czym garbniki odznaczają się swą łagodnością i harmonią. Z tego szczepu można otrzymać wina wytrawne, ale ponieważ grona zawierają naturalnie ogromne ilości cukru bardziej znane są wina półsłodkie bądź słodkie. Amigne należy degustować schłodzoną do temperatury 10°C, najlepiej do białych mięs jak drób czy cielęcina, bądź z krewetkami i wędzonym łososiem czy foie gras

i oczywiście jako wino deserowe lub zwyczajnie na aperitif. Najlepiej spożywać ją po 3-5 latach przechowywania. Sama czy z wykwintnym jadłem Amigne zostawia nas na długo pod mocnym wrażeniem i chętnie do niej powracamy! Cena detaliczna 109.00 zł brutto

Cayas Syrah du Valais 2004 AOC Wallis, Producent J-R Germanier Syrah jest francuskim szczepem z Doliny Rodanu. W Szwajcarii występuje wyłącznie w kantonie Wallis, dokąd została sprowadzona w 1926 roku. Szwajcarskie Syrah szybko zdobyło uznanie konsumentów i stało się popularnym, choć nadal raczej rzadkim szczepem, ponieważ wymaga wyjątkowo słonecznej ekspozycji. Syrah daje bogate wina o pięknym, ciemnym kolorze oraz o mocnych aromatach dojrzałych owoców jagodowych oraz skóry, czasami nawet zwierzęcych. Rzadko zdarza się, aby wino było tak licznie nagradzane jak Cayas. Zdobyło ono liczne medale na konkursach międzynarodowych. Aby dostać kilka butelek tego wina należy je rezerwować! Cayas dojrzewa w dębowej beczce przez 12 miesięcy. Jego garbniki są nadzwyczaj łagodne. Nie można porównywać tego wina do większości produktów francuskich. Zachwyca jego piękny kolor, a aromaty jagód

www.trademarketer.pl


i przypraw delikatnie przeplatają się z wanilią. Cayas jest winem klasy międzynarodowej, którego nie powstydzą się w swych restauracjach najlepsi szefowie kuchni. Można przechowywać go nawet do 15 lat, a najlepiej poczekać z konsumpcją przynajmniej 5 lat. Dla niecierpliwych najlepszym akompaniamentem dla tego wina będą mięsa z dziczyzny bądź potrawy z wołowiny, jagnięcia i ostre sery. Cena detaliczna: 139.00 zł brutto.

Mauler Tradition Rosé Demi-Sec Producent Mauler & Cie. IFE 2007, Warszawa: WYRÓŻNIENIE ZA NAJLEPSZY PRODUKT Produkty te niegdyś zwane „szwajcarskim szampanem” dziś muszą zadowolić się skromniejszą nazwą „wielkiego wina musującego”, ale nie ujęło to ich wspaniałej jakości, której może pozazdrościć im wiele oryginalnych i znanych szampanów. Należy sprecyzować, że ich cena jest konkurencyjna w stosunku do win pochodzących z Szampanii, dlatego warto skusić się na degustację jednego z win musujących Maulera, choćby z ciekawości i dla porównania. Mauler Tradition Rosé Demi- Sec jest półwytrawnym różowym winem musującym ze szczepów Pinot Noir, Cabernet Sauvignon , Cabernet Franc i Charodonnay. Produkowane jest metodą tradycyjną, czyli szampańską. Fermentacja następuje w butelce, okres dojrzewania wynosi minimum 24 miesiące w piwnicach dawnego opactwa benedyktynów. Posiada ono subtelne aromaty kakao, jabłek, orzechów i grillowanego chleba. Dobrze schłodzony jest świetny jako aperitif, wino de deserów lub lekkich potraw jak np. krewetki . Wino to zdobyło uznanie na wielu konkursach międzynarodowych. wina musujące Mauler już w XIX wieku eksportowano do Ameryki i Azji. Degustowało je wiele osobistości, w tym głowy państw. Cena detaliczna 59.00 zł brutto

Nobless Swiss Wine jest firmą założoną w Szwajcarii. Od stycznia 2007 posiada sklep w Warszawie przy ulicy Warszawskiej 58c/23. Nobless Swiss Wine współpracuje wyłącznie z elitą szwajcarskich winiarzy- rzemieślników od pokoleń. Renata Murith mieszka w Szwajcarii od 15 lat i doskonale zna miejscowych producentów. Wina szwajcarskie były dla niej rewelacyjnym odkryciem i postanowiła również przedstawić je polskim konsumentom, gdyż wiele z nich to produkty światowej, klasy wielokrotnie nagradzane na międzynarodowych konkursach. www.nobless-swisswine.com

REKLAMA NEONY P.O.S. Czy jesteś zainteresowany? - zdynamizowaniem sprzedaży - podniesieniem efektywności wykorzystania powierzchni sprzedażowej? - wzrostem rotacji produktów jak również wzrostem sprzedaży na 1m2 - zwiększeniem liczby klientów oraz - zwiększeniem zarówno częstotliwości zakupów jak i wartości pojedynczego „koszyka zakupów” klienta Jeśli TAK, to znaczy, że z NAMI odniesiesz PRAWDZIWY SUKCES Proponujemy: - kompleksowe projektowanie punktu sprzedaży - Tworzenie systemu przeprowadzenia klienta - Projektowanie komunikacji w punkcie sprzedaży - Visual merchandising - Projektowanie i produkcję systemów ekspozycyjnych

Studio Reklamy „PIĄTKA” 42-233 Mykanów, k. Częstochowy Antoniów, ul. Klonowa 38/36 tel. 034 322 64 35 piątka.com.pl

DESIGN INSTYTUT 90-562 Łódź, ul. Łąkowa 11 tel. 509 03 03 36 dr Marek Borowiński

TRADE MARKETER 08/2007 25 www.designinstytut.pl


TESŁAWSKI

WSZYSCY W NADMORSKICH KURORTACH... “Sieć komórkowa Play promuje się w nadmorskich kurortach” to treść jednej z wiadomości ostatniego tygodnia. Od początku sezonu urlopowego czytam wciąż o kolejnej marce, która pojechała za konsumentem nad morze i organizuje tam promocję swojej marki. Dlaczego? Dlaczego nad morze? Dlaczego w tym roku? Dotychczas nie zauważałem tego zjawiska, albo nie występowało. W tym roku chyba wszystkie marki FMCG udały się nad morze. Odpowiedź na pytanie “dlaczego” wydaje się oczywista. Ktoś pierwszy zauważył takie zadziwiające zjawisko, że w sezonie urlopowym konsumenci jego marki nie siedzą przed TV, tylko leżą na plaży. Postanowił wysłać na tą plażę hostessy, które dotychczas wciskały przechodniom ulotki, a teraz będą robiły to w “kurorcie”. Inni szybko zaczęli go naśladować i teraz stada hostess polują na urlopowiczów we wszystkich nadmorskich kurortach. Pytam nie dlaczego wysyłają marki nad morze, tylko dlaczego tak późno zauważyli dość powszechny zwyczaj zachowań swoich konsumentów. Dlaczego akurat w tym roku wszyscy?! Pozostaje kwestia, na którą nikt nie zwrócił uwagi. Konsument pojechał na urlop. To nie oznacza, że życzy sobie aby w ślad za nim pojechały wszystkie marki, które kupuje, a zwłaszcza te, których nie kupuje. Powraca zatem temat nachalności reklamy. Reklamodawcy, a zwłaszcza media nie mają zwyczaju zastanawiać się czy konsumenci chcą w danym miejscu i czasie mieć kontakt z ich reklamą. Takiego wskaźnika nie ma w pomiarach działań reklamowych. Decydujący jest zasięg i kontakt z komunikatem reklamowym. Dlatego nie ma już w centrum miast kamienic, tylko megabillboardy. Z tego samego powodu marki “pojechały” nad morze i mają wysoki wskaźnik “kontaktów z reklamą”. Nie byłoby tego felietonu, gdyby... nasza reklama była lepsza. Nie w rozumieniu sposobów dopadnięcia konsumenta, tylko jakościowo. Gdyby była oczekiwana przez konsumenta nie drażniłaby go. Powszechnie znana jest niechęć naszego społeczeństwa do reklamy ale nikt(!) nie zadaje sobie pytania dlaczego tak jest. Jeśli reklama nasza będzie ciekawa, inspirująca, inteligentna to konsumenci będą na nią zwracali uwagę i w efekcie kupowali. Obecny poziom naszej reklamy jest tragiczny i nie dziwi, że mierzymy skuteczność wskaźnikami kontaktu a nie efektów sprzedażowych. Konsumenci nie są idiotami i chcą ciekawej reklamy. Widać to po konkursie EFFIE, gdzie te skuteczne kampanie są również dobre kreatywnie, strategicznie.... Dlaczego są zatem traktowani przez marketerów jak stado baranów, do którego trzeba mówić prymitywnymi komendami, bo niczego innego nie rozumieją?! Maciej Tesławski

26

TRADE MARKETER 1/2007

www.trademarketer.pl


COCA - COLA N

a świecie, zaczynała od ceny 5 centów za szklankę. Zawładnęła Warszawą 24 lipca 1972r. Polskę naznaczały potężne upały, ale nikt nie wspominał o efekcie cieplarnianym. Na ulicach pojawiły się czerwone samochody, w nie przypominające wozów strażackich. Tego symbolicznego dnia na polskich półkach, w obrocie masowym, pojawiła się Coca Cola.

kurtyny – było złe, ze względu na samą zasadę. „Coca Cola” obecna była w „Pewexach” i „Baltonie” od 1957 roku. Zamówienia pojawiły się po pierwszej prezentacji na Międzynarodowych Targach Poznańskich w 1957r. Ale jej masową obecność na półkach, zawdzięczamy … niezadowalającemu spożyciu napojów, według aktywu PZPR.

Na świecie, zaczynała od ceny 5 centów za szklankę.

„(…) Wstępnym bojem Coca Cola zawojowała Warszawę. W pierwszym dniu sprzedaży sprzedano w ciągu godziny 240 skrzynek tego napoju (po 24 butelki). Bez przerwy między wytwórnią a punktami sprzedaży kursowały czerwone samochody”. „Express Wieczorny”

Na początku lat 70tych, statystyczny Polak wypijał 26 litrów wód i napojów gazowanych, 2,3 litra – wód mineralnych oraz 0,96 litra – soków owocowych i warzywnych. Dziś – według danych AC Nielsen, spożycie samych wód mineralnych sięga 35 litrów na osobę. I na dodatek – jest to nadal trzykrotnie mniej niż średnia Unii Europejskiej. Z drugiej jednak strony, czy tak do końca powinniśmy wierzyć ówczesnym, socjalistycznym statystykom ?

240 skrzynek, po 24 butelki każda – sprzedaż w ciągu godziny wyniosła 5.760 butelek. Któżby z nas nie pozazdrościł takiej rotacji. Bez reklamy. Bez rozgłosu. Bez ulotki. Bez jakiegokolwiek spotu reklamowego. Dziś podobno, co sekundę sprzedaje się 7.000 szklanek Coca-Coli na świecie.

17 grudnia 1971r. rząd Edwarda Gierka podjął uchwałę w zakresie „ rozwoju produkcji bezalkoholowych napojów chłodzących w latach 1972-1975”. Powołano oddzielne zrzeszenie, które doprowadziło do zakupu licencji na produkcję coca-coli i pepsi-coli. Rozlewnie powstały w Warszawie, Nowej Hucie, Zabrzu i Gdańsku.

Pewne było tylko jedno – plotka. Informacja o sprzedaży ciemnego napoju w szklanych butelkach musiała się roznieść po stolicy w tempie błyskawicy. Dzisiejsi spece od marketingu wirusowego na pewno byliby wzruszeni…

Ta piekielna dystrybucja. Niektórzy uważali, że sztucznie podzielono rynek dystrybucji. Coca-Cola, miała być domeną dużych miast, a Pepsi-Cola – prowincji. Jednak przyczyna tego podziału była bardziej pragmatyczna. Brakowało po prostu … lodówek.

Gierkowska decyzja. W gomułkowskich czasach, nazywano ją „stonką w płynie”. Wszystko, co pochodziło zza żelaznej

Według licencyjnych wymogów obu koncernów, napoje musiały być przechowywane i sprzedawane w temperaturze +4 stopni C. A handlowych lodówek było

wtedy jak na lekarstwo. Wykorzystywano je głównie do przechowywania garmażu czy lodów. Lodówki do przechowywania napojów były prawdziwym luksusem. Ten problem, zadecydował, że zamiast intensywnej dystrybucji – butelki obu koncernów czekał los selektywnej. Po prostu wydzielono punkty sprzedaży, a strefa podziału „coca” i „pepsi”, ustalona została w zasadzie ze względów logistycznych. To jeszcze nie było „to”. Zanim Agnieszka Osiecka w 1982r. wymyśliła słynne „Coca-Cola – to jest to”, nikt nie uświadczył choćby skrawka ulotki promocyjnej. W socjalistycznym państwie, reklamę uznawano za marnotrawstwo. Cóż bowiem reklamować, w państwie wiecznych niedoborów ? Skoro wszystko sprzedaje się nieomalże na pniu … ? I na półce każdy towar rotuje beż żadnego wsparcia. Ale dość tych handlowych marzeń. Czas na prawdziwą konkurencję w kategorii „cola” pojawił się w erze „polococtowców” czyli na przełomie lat 70/80. „Nas dwóch – konkurencji praktycznie żadnej”. Zarówno Coca-Cola jak i Pepsi-Cola była całkowicie nową kategorią napoju na rynku. Któż miał z nią konkurować? Oranżada w proszku? Napoje z sokiem z saturatora? Teoretycznie na polu walki mógł pojawić się odpowiednio przerobiona „cola wschodu” – czyli kwas chlebowy. Ale ówczesna gospodarka miała ważniejsze zajęcie niż kreację nowej marki. Sprzedaż Coca-Coli i Pepsi-Coli, w latach 1971 – 1991, przebiegała w iście cieplarnianych warunkach konkurencji. Trudno ustalić, na ile zachowały się ówczesne wyniki ekonomiczne dotyczące rotacji, zyskowności sprzedaży, skali kosztów produkcji i dystrybucji. Jedno jest pewne –pierwsze 20 lat samodzielnego królowania coli na rynku, było przedsmakiem nadchodzącej ery konsumpcjonizmu. W 1991r. zaczęło się już normalnie – w Pałacu Kultury i Nauki zostało otwarte przedstawicielstwo producenta. Jacek Kotarbiński Opr. na podstawie: „Gowin, S. „Stonka w piwie” Newsweek Polska nr 31/2007

TRADE MARKETER 08/2007 27


KSIĄŻKI

Pochodzenie marek.

Poczta pantoflowa.

Teraz małe jest wielkie.

Odkryj naturalne prawa innowacyjności produktów i przetrwania w biznesie.

Sztuka marketingu szeptanego

Anegdoty i niezwykłe pomysły biznesowe

Autorzy: David Balter, John Butman Tłumaczenie: Izabela Szybilska ISBN: 83-246-0562-2 Tytuł oryginału: Grapevine: The New Art of Word-of-Mouth Marketing Format: A5, stron: 224, oprawa twarda, Data wydania: 12/2006, Cena książki: 37.00 zł, numer z katalogu: 3378

Autor: Seth Godin Tłumaczenie: Ewa Borówka ISBN: 83-246-0831-1 Tytuł oryginału: Small Is the New Big: and 193 Other Riffs, Rants, and Remarkable Business Ideas Format: A5, stron: 400, oprawa twarda Data wydania: 03/2007, Cena książki: 57.00 zł, numer z katalogu: 3632

Nadchodzi koniec marketingu z udziałem natrętnych naciągaczy! Wszyscy rozmawiamy o produktach. Każdego dnia opowiadamy komuś o wyższości naszego samochodu (marki x) nad autem kuzyna (marki y), o smaku ulubionego piwa lub jakości usług firmy remontowej. W tym mechanizmie nie chodzi wcale o to, że mamy zamiar przekazywać komunikaty marketingowe, lecz o to, że lubimy snuć opowieści o tym, czego używamy -- historie oparte na własnych i cudzych doświadczeniach. To jest właśnie fenomen marketingu międzyludzkiego typu z ust do ust. Autorzy książki, opierając się na praktycznych doświadczeniach i dogłębnych analizach, pokazują, jakie procesy zachodzą w zupełnie nowych relacjach z klientami. Wskazują także, w jaki sposób można je wykorzystać. Udowadniają, że reklama z ust do ust ma największą siłę oddziaływania, gdy uprawiają ją zwykli ludzie. Nie eksperci, kreatorzy trendów czy liderzy opinii, ale znajomi z pracy lub bliscy. Przecież często właśnie sąsiad lub przyjaciel ma większy wpływ na naszą decyzję o obejrzeniu konkretnego filmu niż najlepszy krytyk.

“Teraz małe jest wielkie…” to niezwykła, intrygująca książka, która wyróżnia się na tle innych poradników biznesowych. Znajdziesz w niej najciekawsze anegdoty oraz felietony autorstwa Setha Godina, słynnego na całym świecie teoretyka biznesu, a także autora licznych bestsellerów. Każdą historię przenika mądrość człowieka, który posiada niezwykły dar obserwacji otaczającego świata i potrafi dostrzec w nim to, czego większość z nas nie zauważa. Jego wnikliwe uwagi i spostrzeżenia zachwycają swoją prostotą i błyskotliwością. Sprawiają, że zaczynamy zastanawiać się nad tym, kim jesteśmy, co robimy, co kupujemy i dlaczego tak się dzieje. Świat pędzi do przodu w szalonym tempie. Nadchodzi epoka anonimowości, w której każdy będzie mógł z łatwością ukryć się przed innymi i uniknąć odpowiedzialności za własne czyny. Powszechny dostęp do internetu, rosnąca popularność blogów, wszechobecność mediów, a także zacięta i bezpardonowa walka o klientów to nasza codzienna rzeczywistość. W dzisiejszych czasach sukces nie zależy już od tego, ile godzin spędzisz w pracy, lecz od tego, czy jesteś gotowy podjąć ryzyko. Musisz być niezwykły i oryginalny, w przeciwnym razie zginiesz w tłumie. Jeśli nie chcesz zostać w tyle w pogoni za klientem, przestrzegaj podstawowych zasad:

Autorzy: Al Ries, Laura Ries Tłumaczenie: Jarosław Dobrzański ISBN: 83-7361-828-7, Tytuł oryginału: The Origin of Brands: Discover the Natural Laws of Product Innova and Business Survival Format: B5, stron: 240, oprawa twarda, Data wydania: 05/2005, Cena książki: 44.90 zł, numer z katalogu: 2777

Na światowych rynkach pojawiły się już miliony przeróżnych produktów oraz marek, którymi zostały one opatrzone. O niektórych z tych marek już dawno zapomniano, inne natomiast rozpoznawane są niemal na całym świecie. Dlaczego? Co powoduje, że jedne produkty znane są wszędzie, a inne znikają z rynku bez śladu. Klucz do sukcesu stanowi znajomość sztuki budowania marki, zwanej często brandingiem. Umiejętne stworzenie wizerunku produktu, znalezienie dla niego odpowiedniego segmentu na rynku i wykreowanie marki to trudne zadanie, ale jego prawidłowa realizacja gwarantuje sukces producenta. W książce “Pochodzenie marek. Odkryj naturalne prawa innowacyjnych produktów i przetrwania w biznesie” autorzy przedstawiają swoją teorię ewolucji marek porównując ją z teorią ewolucji organizmów żywych. Opierając się na teorii Darwina mówiącej, że nowe gatunki powstają na drodze dywergencji w obrębie gatunków istniejących, autorzy tworzą zarys skutecznej strategii tworzenia i wprowadzania na rynek skutecznej marki. Pokazują historię znanych marek wyjaśniając jednocześnie przyczyny ich sukcesu. Opisują sposoby zdobycia silnej pozycji na rynku i utrzymania jej pomimo zmian zachodzących w gospodarce.

28

TRADE MARKETER 1/2007

www.trademarketer.pl


Spoty, plakaty i slogany.

Zarządzanie produktem.

Jak tworzyć lubiane reklamy. Wydanie II

Od badań i rozwoju do budżetowania reklamy

Autor: Luke Sullivan Tłumaczenie: Katarzyna Marcinkowska, Jacek Mikołajczyk, Marcin Śmietana, Anna Żak ISBN: 978-83-246-0044-1 Tytuł oryginału: Hey, Whipple, Squeeze This: A Guide to Creating Great Ads, Second Edition Format: B5, stron: 312, oprawa twarda Data wydania: 06/2007 Cena książki: 44.00 zł numer z katalogu: 3316

Autor: Linda Gorchels Tłumaczenie: Marcin Kowalczyk, Bartosz Sałbut, Andrzej Ślawski ISBN: 978-83-246-0073-1 Tytuł oryginału: The Product Managers Handbook Format: B5, stron: 328 oprawa twarda Data wydania: 03/2007 Cena książki: 47.00 zł numer z katalogu: 3462

Bohater spotu z ekranu telewizora pluje nam w twarz i mówi: “Zrobiłem coś obrzydliwego. Nie lubicie tego, ale na zawsze to zapamiętacie!”. Owszem, zapamiętamy i nawet będziemy kupować dany produkt w sklepach… ale nie chcemy takich reklam. Nie znosimy reklam żałosnych, prostackich, głupawych, bezwartościowych i natrętnych. Żądamy reklam efektownych i przekonujących. Chcemy reklam, które zapamiętamy dlatego, że je polubimy. My, twórcy pracujący w agencjach reklamowych, jesteśmy zobowiązani wydawać na świat takie właśnie reklamy. Musimy dokarmiać nasze koncepcje weną i techniką oraz metodycznie przechodzić od zarysów do końcowych efektów. Ta książka to szkoła reklamy od kuchni. Jej autorem jest Luke Sullivan, laureat niezliczonych “Oscarów” branży reklamowej, należący do czołowej dziesiątki amerykańskich copywriterów. Sullivan podpowiada nam, jak odróżniać dobre koncepcje reklamowe od złych i raz na zawsze zakończyć erę bezsensownych spotów.

Menedżer produktu to osoba odpowiedzialna za planowanie, prognozowanie i marketing dotyczące określonego produktu (linii produktów) lub usługi. Jego zadaniem jest z jednej strony zaproponowanie klientowi satysfakcjonującej oferty, a z drugiej zapewnienie firmie jak największych zysków ze sprzedaży produktu. Jest swoistym łącznikiem między wszystkimi osobami bezpośrednio lub pośrednio związanymi ze sprzedażą i promocją danego produktu. Do zadań menedżera produktu należy również gromadzenie informacji niezbędnych do porównywania firmy z jej konkurencją, przygotowywanie planów marketingowych, a także podejmowanie decyzji o wprowadzeniu modyfikacji produktu lub usunięciu go z rynku. Podręcznik menedżera produktu jest cennym przewodnikiem po świecie zarządzania produktem, dostosowanym do współczesnych realiów i wzbogaconym o prognozy oparte na najnowszych trendach. Kierujemy go nie tylko do menedżerów produktu, ale również do kierowników wyższego szczebla odpowiedzialnych za sprzedaż, marketing oraz rozwój marki. Książka stanowi kompendium wiedzy na temat zarządzania produktem i uwzględnia wszystkie zagadnienia związane z tym złożonym procesem. Łączy ogólną wiedzę teoretyczną z praktycznymi przykładami, dzięki czemu każdy jest w stanie odnieść zaprezentowane w niej informacje do swojej konkretnej sytuacji -- bez względu na to, w jakiej branży pracuje.

Marketing internetowy w wyszukiwarkach Autor: Tomasz Frontczak ISBN: 83-246-0254-2 Format: B5, stron: 344 Data wydania: 03/2006 Cena książki: 47.00 zł numer z katalogu: 2962

Bestseller! Ponad 3 000 sprzedanych egzemplarzy numer 13 na TOP 20! Początkowo internet był wyłącznie medium informacyjnym. Wzrost popularności handlu elektronicznego i dynamiczny rozwój przedsiębiorstw korzystających z sieci sprawił, że dzisiaj pełni jeszcze jedną, niezwykle ważną funkcję -- doskonałego, taniego i niemal wszechobecnego narzędzia marketingowego. Aby firmowa strona WWW została zauważona, trzeba ją odpowiednio przygotować i wypromować. Co zrobić, aby wśród setek adresów zwracanych przez wyszukiwarki, nasza strona znalazła się możliwie najwyżej? Jakie zastosować techniki, aby przechytrzyć mechanizmy indeksujące? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań zawiera książka “Marketing internetowy w wyszukiwarkach”. Czytając ją, poznasz fakty i mity związane z pozycjonowaniem witryn WWW i korzystaniem z płatnych form promocji. Nauczysz się planować kampanię reklamową, dobierać słowa kluczowe, stosować narzędzia oferowane przez wyszukiwarki i oceniać rezultaty swoich działań. Dowiesz się, jak działają wyszukiwarki i w jaki sposób klasyfikują treści. I wreszcie najważniejsze - nauczysz się modyfikować kod źródłowy strony WWW tak, aby mechanizm indeksujący jej nie przeoczył.

TRADE MARKETER 08/2007 29


PRACA Jesteśmy producentem materiałów reklamowych wspierających sprzedaż - POS. Obecnie poszukujemy osoby na stanowisko:

KEY ACCOUNT MANAGER

ZAKRES OBOWIĄZKÓW: - Profesjonalna obsługa klienta i budowanie z klientem długotrwałych relacji, - Prowadzenie prezentacji handlowych i negocjacji kontraktów, - Umiejętność formułowania założeń do projektów zgodnych z oczekiwaniami klienta i przekazywania tych informacji dalej w sposób kompetentny. - Kontrola kosztów i budżetu projektowego na podstawie monitorowania współpracy działów: kosztorysu, technologii i produkcji. OCZEKIWANIA: - Umiejętność komunikacji i wysoko rozwinięte kompetencje interpersonalne - Doświadczenie w branży BTL, znajomość zagadnienia trwałych materiałów POS będzie szczególnie ceniona, operowanie podstawowymi pojęciami z zakresu materiałoznawstwa. - Umiejętność negocjacji i prezentacji - Umiejętność profesjonalnej i samodzielnej obsługi klienta. - Dobra organizacja pracy i samodzielność w działaniu - Umiejętność pracy pod presja czasu - Bardzo dobra znajomość języka angielskiego - Znajomość języka niemieckiego będzie dodatkowym atutem - Prawo jazdy, - Biegła znajomość pakietu Office. OFERUJEMY: - Ciekawą i odpowiedzialną pracę w firmie o wysokiej dynamice rozwoju - Możliwość realizacji niestandardowych projektów dla prestiżowych klientów - Możliwość rozwoju poprzez szkolenia - Bardzo dobrą atmosferę pracy w ambitnym zespole - Umowa o pracę - Motywujący system wynagrodzeń adekwatny do zaangażowania Oferty zawierające CV i krótkie uzasadnienie kandydatury, wpisując w tytule „Key Account Manager” , prosimy przekazywać na adres e-mail: rekrutacja@arteo.pl Prosimy o dopisanie następującej klauzuli „Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych dla potrzeb niezbędnych dla realizacji procesu rekrutacji (zgodnie z ustawą z dn. 29.08.97 roku o Ochronie Danych Osobowych Dz. Ust Nr 133 poz. 883)”. Oferty bez powyższej klauzuli nie będą rozpatrywane. Uprzejmie informujemy, że dokumentów nie zwracamy.

30 TRADE MARKETER 1/2007

Euromark Polska SA – spółka giełdowa, lider polskiego rynku outdoorowego, producent i dystrybutor marek: W chwili obecnej poszukuje kandydatów na stanowisko:

KOORDYNATOR DZIAŁU MARKETINGU (Miejsce pracy: Warszawa), (nr ref. KDM)

OPIS STANOWISKA: - Kreowanie strategii marketingowej firmy. - Tworzenie wizerunku marek. - Przygotowanie i kontrola realizacji budżetu. - Koordynowanie działań marketingowych. - Współtworzenie polityki PR. - Kierowanie zespołem marketingowym. - Prowadzenie samodzielnych projektów. WYMAGANIA: - Minimum dwa lata doświadczenia na stanowisku menedżerskim w obszarze marketingu. - Fachowa wiedza poparta praktyczną znajomością narzędzi marketingowych. - Znajomość branży outdoorowej, sportowej lub pokrewnych – mile widziana. - Doświadczenie w zarządzaniu zespołem lub samodzielnymi projektami. - Umiejętność budowania relacji z klientami wewnętrznymi oraz zewnętrznymi. - Inicjatywa i kreatywność w działaniu. - Bardzo dobra znajomość języka angielskiego. OFERUJEMY: - Ciekawą pracę w firmie będącej liderem w swojej branży. - Możliwość rozwoju i udział w tworzeniu sukcesu dynamicznie rozwijającej się spółki giełdowej. Prosimy o przesłanie CV wraz z listem motywacyjnym w języku polskim i angielskim na adres: praca@euromark.pl. Uprzejmie informujemy, że skontaktujemy się tylko z wybranymi kandydatami. Prosimy zawrzeć oświadczenie wyrażające zgodę na przetwarzanie danych osobowych zgodnie z Ustawą o Ochronie Danych Osobowych z dn. 29.08.1997r.

SPECJALISTA ds. TRADE MARKETINGU Trade Marketing Specialist (nr ref. TM)

OPIS STANOWISKA: - Tworzenie koncepcji i realizacja projektów marketingowych dla punktów sprzedaży (merchandising, wizualizacja zewnętrzna, materiały ekspozycyjne i promocyjne itp.) - Wsparcie Działu Sprzedaży w dbałości o wizualizacje marek w sklepach i ich otoczeniu. - Wspieranie działań sprzedażowych poprzez organizowanie akcji promocyjnych i eventów. - Wsparcie Brand Managerów w realizacji ekspozycji targowych, imprez promocyjnych i sponsoringowych. OCZEKIWANIA: - Wykształcenie wyższe. - Doświadczenie na podobnym stanowisku. - Dobra znajomość angielskiego w mowie i piśmie. - Kreatywność. - Komunikatywność. - Znajomość programu Corel. OFERUJEMY: - Ciekawą pracę w dynamicznie rozwijającej się spółce giełdowej będącej liderem w swojej branży. Prosimy o przesłanie CV wraz z listem motywacyjnym na adres: praca@euromark.pl Uprzejmie informujemy, że skontaktujemy się tylko z wybranymi kandydatami. Prosimy zawrzeć oświadczenie wyrażające zgodę na przetwarzanie danych osobowych zgodnie z Ustawą o Ochronie Danych Osobowych z dn. 29.08.1997r.

www.trademarketer.pl


WARSZAWA | 22-23 PA�DZIERNIKA

CO MO�ESZ ZROBI�, ABY SPRZEDAWA� WI�CEJ? Na pewno nie czeka�. Zg�o� swój udzia� w Kongresie ju� dzi�! www.hayes.com.pl/kongres2007 TRADE MARKETER 08/2007

31


Trade Marketer Magazine No 1  

Trade Marketer Magazine - first Polish marketing at-retail magazine No 1

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you