Page 1

Poznaj świat technologii mobilnych. Dowiedz się w jaki sposób smartfon czy tablet może zmienić działanie twoje organizacji. Dowiedz się jak wykorzystać siłę technologii mobilnej i dotrzeć do jej użytkowników. Zapraszamy do naszego nowego cyklu – Technologie mobilne dla NGO.

9

11 8


Pięć milionów Polaków ma w swoim telefonie dostęp do internetu. Do Polski dociera prawdziwa mobilna rewolucja. Smartfony i tabelety otwierają przed nami wielkie możliwości komunikacji, promocji i organizacji pracy. Ale wciąż brakuje wiedzy na ten temat. W naszym kilkutygodniowym cyklu nie tylko będziemy chcieli was przekonać do technologii mobilnych, ale pokażemy jak je wykorzystać dla własnych potrzeb. Coraz więcej polskich organizacji dostrzega potencjał tkwiący w technologiach mobilnych. Tak jak WOŚP Jurka Owsiaka, która ma już na swoim koncie własne aplikacje na smartfona. Wystarczy ściągnąć, uruchomić i już wiadomo: gdzie w pobliżu znajduje się sztab finału, co wydarzy się w najbliższych finałowych godzinach i ile pieniędzy udało się aktualnie zebrać. Na specjalnej mapie można znaleźć wolontariuszy. Każdy ma swój unikalny QR code. Ten, którego kod zostanie najwięcej razy zeskanowany otrzyma nagrodę. Tanie gadżeciarstwo, na które szkoda pieniędzy? Nic podobnego. W aplikacji oczywiście jest opcja pozwalająca wysłać sms-a z darowizną na rzecz fundacji. Aplikacja jest darmowa. Pobrać ją może każdy, kto ma smartfona. Dzięki aplikacji fundacja ma lepszy kontakt ze swoimi sympatykami, a dodatkowo znalazła nowe źródło pozyskiwania środków. Fundacja poszła dalej za ciosem i stworzyła również praktyczną aplikację pomagającą w nauce pierwszej pomocy. To w końcu statutowy element ich działalności. A smartfon z kolorowym wyświetlaczem znakomicie pomaga go realizować. Mobilne szaleństwo Sposoby wykorzystania urządzeń mobilnych dla realizowania misji organizacji trzeciego sektora pewnie można by mnożyć. Zwłaszcza gdybyśmy podpatrzyli jak robią to NGO w USA. Choćby prosty przykład lokowania reklam. Zawsze powstaje pytanie, gdzie je umieścić, żeby były maksymalnie skuteczne. Jedna z amerykańskich organizacji skorzystała z analizy aplikacji do logowania się w miejscach, do których przybywamy. Wiele osób ma taką aplikację w swoich smartfonach pokazującą gdzie jesteśmy. Na podstawie analizy miejsc i profili osób logujących się organizacja szybko ustaliła, gdzie emisja reklamy powinna przynieść najlepsze efekty, gwarantując dotarcie do właściwych odbiorców. Za oceanem już jakiś czas temu dostrzeżono, że urządzenia mobilne to przyszłość komunikacji, wypierająca powoli tradycyjne telefony i laptopy. Dlatego wielu ekspertów zastanawia się w jaki sposób wykorzystać tę mobilną rewolucję na potrzeby trzeciego sektora. Zwłaszcza, że rosnące statystyki nie pozwalają czekać. W 2014 roku w USA liczba urządzeń mobilnych zrówna się z liczbą komputerów. Już teraz ponad połowa amerykanów korzysta ze smartfonów i tabletów. Choć do Polski rewolucje technologiczne docierają z pewnym opóźnieniem to już dziś warto przyjrzeć się mobilnym działaniom takich organizacji jak WOŚP i starać się brać z nich przykład.

Bo tylko między 2010 – 2012 rokiem liczba korzystających z internetu w telefonie wzrosła sześciokrotnie do 5,5 mln osób (na 17,5 mln wszystkich użytkowników sieci) twierdzą autorzy raportu „Marketing mobilny w Polsce”. Co więcej UKE wskazuje, że telefonia mobilna w ostatnich latach stała się najbardziej popularną i pożądaną usługą telekomunikacyjną w Polsce. Co czwarty Polak posiada już smartfona wyposażonego w system iOS bądź Android. To już nie są telefony, ale kieszonkowe centra multimedialne pozwalające korzystać z dobrodziejstw social media, korzystać z tradycyjnych stron internetowych, kręcić filmy, robić zdjęcia, organizować pracę i obsługiwać miliony aplikacji. Czy to w ogóle może się przydać? Ktoś zaraz zapyta: - Ale dlaczego mam tyle uwagi przywiązywać do elektronicznych gadżetów? Przecież moja organizacja ma za zadanie pracować z ludźmi, realizować misję, a nie bawić się elektroniką. Tak postawione pytanie, to duży błąd, bo technologia mobilna to wszechstronne i łatwo dostępne narzędzie, które doskonale może przyczynić się do realizacji misji organizacyjnej. I może warto posłuchać w tym miejscu Annaliese Hoehling szefowej magazynu NTEN, która podkreśla, że technologia mobilna, to nie tylko nowe narzędzie komunikacji, ale coś, co pozwala na zmianę sposobu zarządzania organizacją i efektywną realizację jej misji. Nie wierzycie? Zapytajcie Bazylego Kowalskiego z Fundacji Rzeczpospolita Rowerowa. Dzięki aplikacji narysujtrase.pl udało się odkryć kilka białych plam rowerowej mapy Polski. I co ważniejsze przebić się do świadomości urzędników z problemem. Aplikacja narysujtrase.pl powstała dzięki Fundacji Rzeczpospolita Rowerowa we współpracy ze Stowarzyszeniem na rzecz Rozwoju Wsi Bełk. Miała ułatwić samorządowcom z Rybnika wytyczenie nowych ścieżek rowerowych. Tymczasem po zaledwie kilku miesiącach rowerzyści z całego Śląska korzystają z aplikacji wyznaczając za jej pomocą setki kilometrów tras rowerowych.- Pomysł wziął się stąd, że kultura rowerowa rozwija się bardzo szybko, niestety nie powstają nowe ścieżki, nie ma żadnej infrastruktury. Chcieliśmy, pomóc samorządom w określeniu tras - opowiada jeden z twórców projektu Bazyli Kowalski. Pomysł na mobilną aplikację okazał się strzałę w 10. Rowerzyści pobierają aplikację na smartfony, wyznaczają własne trasy i przesyłają za pomocą aplikacji na specjalną stronę. Tam samorządowcy mogą łatwo ocenić, które arterie rowerowe cieszą się największą popularnością cyklistów. W krótkim czasie organizacji udało się osiągnąć założone cele, a do tego zwiększyła zasięg swojego oddziaływania.

Nie daj się przekonywać. Zrób to z nami Za oceanem NTEN Change, kwartalnik liderów trzeciego sektora w USA, przekonywał ostatnio, że planowanie strategii komunikacji, fundrisingu, czy organizacji pracy powinno uwzględniać wykorzystanie technologii mobilnych. W serwisie technologie.ngo.pl również dostrzegamy olbrzymi potencjał tego medium. Dlatego przez najbliższe kilka tygodni chcemy zostać waszymi przewodnikami po świecie mobilnych technologii. Pokażemy wam praktyczne przykłady ich wykorzystania. Sukcesy organizacji z polski i zagranicy. W kolejnych częściach cyklu pokażemy wam jakie narzędzia oferują technologie mobilne i jak je wykorzystać. Na przykładach wyjaśnimy jak smartfon czy tablet może poprawić marketing, wizerunek czy fundrising w organizacji. Jak skutecznie zarządzać projektami i ludźmi za pomocą często darmowych aplikacji. Dlatego śledźcie nasz cykl nie tylko na komputerach i laptopach. Już dziś włączcie swoje smartfony i tablety. Jesteśmy responsywni!


Poznaj cztery podstawowe narzędzia towarzyszące technologiom mobilnym. Zobacz, czym się charakteryzują i w jaki sposób można je wykorzystać. Zapraszamy do drugiego odcinka naszego cyklu o technologiach mobilnych. W pierwszej części cyklu poświęconego potencjałowi mobilnych technologii pokazywaliśmy zagraniczne i polskie przykład wykorzystania aplikacji mobilnych dla potrzeb NGO. Na podstawie wiarygodnych i potwierdzonych statystyk pokazywaliśmy jak szybko rozwija się dostęp do smartfonów i tabletów (w Polsce mówimy już o 5 mln użytkowników). Staraliśmy się was przekonać, że tej nowej rewolucji komunikacyjnej nie można ignorować. Że lepiej zrozumieć sposób jej działania i wykorzystać tkwiący w niej potencjał. Dziś kontynuujemy temat i pokazujemy wam narzędzie jakie wiążą się z technologią mobilną. W tej części naszego cyklu nie będziemy starali się pokazać wam zestawień konkretnych narzędzi. Raczej postaramy się pokazać różne ich typy oraz sposób ich wykorzystania w codziennej pracy organizacji. Przykłady konkretnych rozwiązań i programów pokarzemy wam w następnych częściach cyklu poświęconych np. marketingowi czy komunikacji. Co to są narzędzia mobilne? Tak więc chcąc używać technologii mobilnych warto rozeznać się jakie typy narzędzi mamy do dyspozycji, i co one mogą nam dać. My przyjęliśmy ogólny podział zaproponowany przez uznany magazyn NTEN Change – kwartalnik liderów trzeciego sektora w USA. Podział zawiera cztery podstawowe grupy narzędzi mobilnych: responsywne strony internetowe dostosowane do wymagań urządzeń mobilnych, aplikacje mobilne, wiadomości tekstowe, oraz QR cody. Mówiąc o narzędziach mobilnych, mamy na myśli różnego rodzaju oprogramowanie instalowane w smartfonach lub w komputerach. Warto tutaj pamiętać, że wśród wymienionych poniżej typów narzędzi wiele pochodzi z Open Soureces, co oznacza, że można ich używać za darmo pod warunkiem spełnienia określonych wymogów licencyjnych. Technologie mobilne, choć coraz bardziej obecne w naszym życiu, są inwestycją na przyszłość. Myśląc o narzędziach im służącym trzeba mieć też na uwadze odbiorców, do których dotrzemy w pierwszej kolejności. To, że jest to technologia młodych ludzi, których życie silnie związane jest mediami społecznościowymi nie jest pewnie żadnym odkryciem. To oczywiście nie wyklucza osób bardziej dojrzałych, ale warto pamiętać, kto w pierwszej kolejności będzie odbiorcą rozwiązań mobilnych. Strona responsywna Prognoza dla USA mówi, że liczba urządzeń mobilnych z dostępem do internetu zrówna się z liczbą laptopów już na początku 2014 roku. W Polsce już kilka milionów osób ma dostęp do sieci w swoim telefonie, więc osiągnięcie podobnego wskaźnika jest tylko kwestią czasu. Co to oznacza? Codzienne surfowanie po sieci coraz częściej odbywa się za pomocą smartfona bądź tabletu. Ich użytkownicy korzystają z przeglądarek internetowych odwiedzając swoje ulubione strony www. Warto pamiętać, że 45 proc. właścicieli smartfonów regularnie korzysta z wyszukiwarki, a 25 proc, odwiedza portale internetowe (dane dla polskich użytkowników). W tym właśnie sensie strona internetowa jest również narzędziem mobilnym. Ale, żeby w pełni spełniała kryteria mobilności i przyjazności dla tego typu urządzeń, musi odznaczać się odpowiednim stopniem responsywności (RWD - responsibility web design). Co znaczy responsywność? Mówiąc najprościej, to taki format strony internetowej, który odpowiada rozdzielczości wyświetlacza w smartfonie, bądź tablecie. Przed rewolucją mobilną większość stron była tworzona tak, aby były one dopasowane do możliwości typowych monitorów. Obecnie coraz więcej webdesignerów tworzy strony responsywne, które automatycznie dopasowują się do urządzenia, w którym są wyświetlane (ekran smartfona jest kilkukrotnie mniejszy niż laptopa). Bo strona, która prawidłowo nie wyświetla się na smartfonie szybko zmęczy użytkownika i zniechęci do dalszego przeglądania. Strona przyjazna urządzeniom mobilny jest przyjemna w nawigacji i użyteczna dla odbiorcy mobilnego. Dzięki responsywności mamy szansę dotrzeć nie tylko do użytkowników korzystających z komputerów, ale również ze smartfonów czy tabletów. A jak wskazaliśmy przed chwilą liczba tych ostatnich lawinowo rośnie. Najprostszą drogą do dopasowania strony do wymagań urządzeń mobilnych jest jej optymalizacja. To wymaga ingerencji webmastera. Sprawa jest prostsza, gdy dopiero projektujemy stronę organizacji. Wtedy już na wstępnym etapie projektu możemy w specyfikacji przyjąć, że strona ma dopasowywać się do urządzeń mobilnych. A co, gdy już mamy stronę? Jest kilka recept. Pierwsza najprostsza, ale nieco karkołomna, to przenieść wszystkie elementy nawigacyjne strony w lewy górny jej róg, aby były widoczne na małych wyświetlaczach smartfonów. Druga stworzyć alternatywną stronę dla urządzeń mobilnych. Z reguły nadajemy jej adres m.nazwa-strony.pl. Oparta na tak stworzonej subdomenie otwiera się tylko w urządzeniach mobilnych. Trzecie najlepsze, ale najtrudniejsze rozwiązanie, to zmiana kodu strony w kierunku jej pełnej responsywności. Po takim zabiegu nasza strona sama rozpozna rodzaj urządzenia i dopasuje swoje elementy do jego możliwości. Aplikacje mobilne Aplikacja mobilna, to w największym skrócie program napisany na potrzeby smartfona, albo tabletu. Aplikacja to narzędzie, które rozwija się najdynamiczniej pośród wszystkich innych narzędzi mobilnych. Możliwości ich wykorzystania są podyktowane chyba jedynie granicami naszej wyobraźni. Z aplikacji można korzystać w dwójnasób: po pierwsze wykorzystać gotowe rozwiązania, po drugie stworzyć własną aplikację (tak jak WOŚP, czy Fundacja Rzeczpospolita Rowerowa, o czym pisaliśmy w poprzednim odcinku cyklu). W pierwszym wypadku najpierw należy postawić pytanie do jakich celów potrzebujemy aplikacji? Czy ma ona służyć komunikacji w organizacji? Organizacji pracy? Obsłudze multimediów, a może mediów społecznościowych? W zależności od rodzaju systemu w jaki wyposażone są nasze urządzenia przenośne – iOS czy Android do dyspozycji mamy internetowe sklepy zaopatrzone w miliony tego typu programów. W tej części wymieniamy aplikacje jako jedno z narzędzi. W kolejnych odcinkach będziemy szczegółowo rozwijać temat. Dla niecierpliwych poniżej kilka przykładów wykorzystania gotowych aplikacji mobilnych w organizacji. Warto zwrócić również uwagę na na infografikę, gdzie aplikacje polecają amerykańskie organizacje pozarządowe opierając się na swoich doświadczeniach.

Ale jak już sygnalizowaliśmy aplikację można nie tylko ściągnąć, ale stworzyć samemu. W tym wypadku tworzymy program, do pobrania którego będziemy zachęcali naszych użytkowników. Służy on z reguły skłonieniu do działania zgodnie z naszymi oczekiwaniami. Aplikacja ma działać np. na rzecz realizacji naszej misji, jak w przypadku Fundacji Rzeczpospolita Rowerowa. Przygotowanie tego typu aplikacji nie jest z reguły ani bardzo tanie ani proste. Wymaga zatrudnienia profesjonalnej firmy programistycznej i gruntownego przemyślenia akcji, którą chcemy zrealizować za pomocą aplikacji. Jednak warto pamiętać, że rezultaty osiągnięte dzięki wykorzystaniu takiej aplikacji mogą być zaskakujące. Jak zaprojektować proces realizacji i wdrożenia takiej aplikacji opowiemy w kolejnych odcinkach. Wiadomości tekstowe Popularnie nazywane przez wszystkich sms – ami, choć dużo starsze niż technologia mobilne również zaliczają się do jej narzędzi. Pewnie większości z was znana jest zbiórka pieniędzy za pomocą sms- a. Ogłaszamy akcję i dajemy naszym odbiorcą prosty przekaz – wysyłasz sms i przekazujesz pieniądze na konkretny cel, bądź działania. Przykład? Choćby akcja fundacji SOS wioski dziecięce Ale są obszary działania NGO, gdzie sms służy do obustronnej komunikacji. To popularna metoda zwłaszcza wśród organizacji, które pracują z dziećmi. Wiadomość tekstowa jest anonimowa, często pozwala w przełamaniu pierwszej bariery. Np. bitemu dziecku łatwiej napisać sms-a niż zadzwonić. Czasem to jedyny sposób, żeby takie dziecko zakomunikowało komukolwiek o swoich problemach. W taki właśnie sposób działa fundacja Ponton, która organizuje wakacyjny telefon zaufania. Ale komunikacja może też dotyczyć bardziej przyjemnych spraw. Twoja organizacja może za pomocą sms – ów informować na temat swoich aktualnych działań. To zresztą dobry pomysł dla organizacji, które wiedzą, że ich odbiorcy są mniej wyrobieni w internecie albo nie dysponują nowoczesnymi smartfonami. Wtedy dobrze pomyśleć o systemie hurtowej wysyłki sms-ów. Skracamy czas wysyłki i nie musimy ręcznie nadawać każdego, pojedynczego sms-a. Co przy większych bazach teleadresowych może być kłopotliwe. Rozwiązaniem może być „masowa wysyłka smsów”. Celowo nie podajemy żadnego dostawcy, bo są to usługi komercyjne, ale wystarczy wpisać do przeglądarki wymienione hasło, aby mieć właściwy ogląd sytuacji. Ciekawym rozwiązaniem może być http://www.frontlinesms.com/ program stworzony dla NGO. Pozwala na obsługę sms-ów z poziomu komputera, ale ich masowa wysyłka odbywa się bez udziału sieci internetowej, a jedynie poprzez telefon. Trzeba pamiętać, że takie rozwiązanie jest tak kosztowne jak wartość sms-a w naszym abonamencie telefonicznym razy liczba wysłanych sms-ów. Jest jeszcze jeden aspekt wykorzystania tradycyjnego sms – a w kontekście smartfonowej rewolucji. Zwracają na niego uwagę eksperci z blogu www.smsapi.pl, którzy podkreślają, że w dobie urządzeń mobilnych coraz skuteczniejszą formą sms – marketingu, są wiadomości zawierające link np. do naszej strony internetowej (tu trzeba pamiętać o jej responsywności). W ten sposób dajemy bezpośrednią zachętę do odwiedzenia naszych stron internetowych. QR Code QR kod to specjalny rodzaj dwuwymiarowego kodu kresowego. Umożliwia on kodowanie ciągów liter i liczb, czyli treści tekstowych, w tym również linków internetowych. QR code zapewnia również łączność pomiędzy tradycyjnymi drukowanymi materiałami, a nośnikami elektronicznymi. Wystarczy, że umieścimy QR code na materiale drukowanym zawierający zakodowany link do strony internetowej. Nasz użytkownik skanuje kod za pomocą smartfona lub tabletu i otwiera na urządzeniu mobilnym docelową stronę. Do tego niezbędny jest telefon z aparatem i aplikacja pozwalająca na skanowanie QR code. Po co organizacjom takie narzędzie? To dodatkowy kanał dotarcia na naszą stronę internetową. QR Code za pomocą drukarki możemy dodawać do równego typu naszych publikacji jak listy, ulotki, foldery reklamowe, zaproszenia, czy plakaty. Co ciekawe w badaniu ankietowym prowadzonym przez NTEN Change to niepozorne narzędzie mobilne było wskazywane jako drugie najpopularniejsze.


Technologia mobilna i komunikacja

Technologia mobilna całkowicie odmieniła komunikację. Dzięki niej zyskaliśmy nowe formy kontaktu z naszymi współpracownikami czy odbiorcami. Wiele aplikacji nie tylko ułatwia nam pracę, ale również pozwala obniżyć jej koszty. Obecnie urządzenia mobilne, jak smartfony czy tablety, pozwalają na schowanie całego komputera w kieszeni spodni. Rewolucja mobilna pozwala nam na dostęp do większości narzędzi internetu w każdym miejscu i o każdym czasie. Dzięki urządzeniom mobilnym możemy rozmawiać za darmo, prowadzić wideo konferencje, zarządzać naszą korespondencją mailową, obsługiwać komunikację poprzez social media, czy dzielić się i dystrybuować multimedia oraz dokumenty. Niewielki telefon to znakomite narzędzie do komunikowania się ze współpracownikami czy odbiorcami. Co ciekawe, jak pokazuje większość raportów, wielu użytkowników smartfonów nadal jeszcze nie wykorzystuje ich pełnego potencjału komunikacyjnego (szacunki mówią o zaledwie 30 proc. użytkowników w pełni korzystających z możliwości komunikacyjnych urządzeń mobilnych). Dlatego pokazujemy, że współczesne urządzenia mobilne oferują więcej możliwości komunikowania się ponad telefonowanie i smsowanie. Być może znajdziesz dla nich zastosowanie w swojej organizacji. Smartfon. Twoje centrum komunikacji Jaki będzie kierunek wykorzystania komunikacji mobilnej? Specjaliści przewidują, że technologie mobilne, wideokonferencje i sieci społecznościowe będę stawać się standardowymi narzędziami na rynku rozwiązań komunikacji zunifikowanej - pisze w raporcie UCC Market Predictions for 2013 and Beyond" firma Frost & Sullivan. Ci sami analitycy wskazują przy okazji, że w perspektywie kilku lat należy duże szanse wiązać z komunikacją na bazie mediów społecznościowych.

Eksperci coraz częściej używają pojęcia komunikacja zunifikowana. Oznacza to możliwości wymiany danych, organizowania konferencji, czy stałego kontaktu na różnych polach z twoimi pracownikami w terenie. Są to jednak rozwiązania płatne, projektowane na potrzeby biznesu. Mimo to, naszym zdaniem, warto się przyglądać takim rozwiązaniom jak Office 365 Microsoft czy Bizens Anywhere firmy Netia. Dają one doskonały pogląd jak można wykorzystać potencjał urządzeń mobilnych. Bo warto pamiętać, że wiele aplikacji mobilnych jest darmowych. Więc nic nie stoi na przeszkodzie, aby w swoim smartfonie czy tablecie stworzyć własne, zunifikowane centrum komunikacji Dzwoń za darmo Posiadając smrtfon z dostępem do internetu możemy zredukować nasze rachunki za telefon. Zwłaszcza w przypadku długich konferencji lub rozmów zagranicznych. Serwis komorkomania.pl przygotował niedawno zestawienie 10 najpopularniejszych aplikacji na telefony wyposażone w system Android. Na drugim miejscu znalazła się mobilna aplikacja Skype. Aplikacja działa nie tylko pod Androidem, również sprawdza się w systemie iOS. Jej pobranie z siei jest całkowicie darmowe. Tak jak korzystanie z jej możliwości. Skype oferuje prowadzenie tradycyjnych połączeń głosowych, pozwala na prowadzenie wideo konferencji albo daje się wykorzystać jako komunikator internetowy. Dzięki aplikacji Skype możemy rozmawiać nie tylko z użytkownikami, którzy zainstalowali aplikację w smartfonie, ale również z posiadaczami Skype na tabletach bądź komputerach stacjonarnych. Rozmowa czy wideokonferencja odbywa się dzięki połączeniu przez sieć. Warto o tym pamiętać, bo jeśli nasz smartfon posiada limity transmisji danych będziemy musieli liczyć się z opłatami. Ale korzystanie w środowisku Wi-Fi wiąże się z całkowicie darmowymi rozmowami. Skype to również cenna alternatywa dla rozmów zagranicznych.

Po pobraniu aplikacji z Android Market czy App Store wystarczy ją zainstalować i zarejestrować konto. Komunikacja odbywa się pomiędzy użytkownikami posiadającymi zarejestrowane konta. Od jakiegoś czasu Skypowi rośnie konkurencja w postaci aplikacji Viber. Posiada one te same funkcjonalności co Skype. Również jest darmowa. Viber pozwala na komunikację zgodnie ze schematami komputer-komputer, komputer-telefon, telefon-telefon. Różnica polega na tym, że Viber pozwala dzwonić na rzeczywiste numery telefonów. Wymaga dostępu do sieci WiFi lub usługi 3G. Do zestawu mobilnych narzędzi ułatwiających komunikację i prowadzenie wideokonferencji możemy jeszcze dodać What's App oraz Toki. Twoja skrzynka mailowa w smartfonie Mało kto posiada dziś tylko jedno konto mailowe. Z reguły oprócz adresu prywatnego mamy przynajmniej jeden firmowy, a często wiele więcej. Urządzenia mobilne, tak jak w przypadku tradycyjnych koputerów, pozwalają na obsługę wielu kont poczty naraz. Zarówno te wyposażone w systemy iOS czy Android oferują wiele aplikacji działających analogicznie do Outlooka Microsoft czy każdego innego klienta poczty e-mail. W większości aplikacje mobilne tego typu są całkowicie darmowe. Dobrze jest pomyśleć o zunifikowaniu takiego oprogramowania dla całej organizacji. My podpowiadamy poniżej rozwiązania, które są naszym subiektywnym wyborem, a ich rekomendacja wynika z naszych pozytywnych doświadczeń w ich użytkowaniu.

Ciekawym przykładem mobilnego klienta poczty może być AquaMail. Aplikacja oprócz IMAP, POP3 i SMTP, obsługuje też wielu popularnych dostawców poczty elektronicznej jak np. Yahoo!, Hotmail, Gmail. Trzeba jedynie pamiętać, że darmowa wersja ogranicza się do obsługi dwóch kont email. Aplikację można pobrać z Android Marketu. Na podobnej zasadzie można pobrać i zainstalować klienta K9 Mail. Jest to aplikacja darmowa. Z pewnością okaże się przydatna dla osób, które przechowują wiele maili i lubią mieć do nich dostęp. K9 Mail ma praktyczną i skutecznie działającą wyszukiwarkę archiwalnych maili. Społeczności i komunikatory Smartfon czy tablet to także doskonałe urządzenia do komunikowania się za pomocą social media i komunikatorów. Skype, GG (najpopularniejszy polski komunikator) już dawno wypuściły na rynek aplikacje pozwalające na korzystanie z ich dobrodziejstw za pomocą urządzeń mobilnych. To samo dotyczy popularnego tlenu komunikatora Google czy Facebook mesengera. Wszystkie te aplikacje znane z komputerów też są dostępne w wersjach na telefony komórkowe. Wiele z nich wyposażonych jest w dodatkowe funkcje jak na przykład bramki sms czy możliwość prowadzenia wideokonferencji. Doskonale sprawdzają się w pracy zwłaszcza, gdy potrzebujemy szybkiej wymiany informacji pomiędzy pracownikami. Nie absorbują naszego zaangażowania jak rozmowa telefoniczna. Działają w czasie rzeczywistym, a komunikacja za ich pomocą jest zupełnie darmowa. Większość z nich ma porównywalne możliwości techniczne i różnią się one głównie funkcjami dodatkowymi. Także wybór też pozostawiamy według własnego uznania. Dla organizacji chcących prowadzić promocję i komunikację za pomocą takich narzędzi jak Facebook, Teitter czy G+ technologia mobilna jest wręcz wymarzonym narzędziem. Pozwala w czasie rzeczywistym uzupełniać informacje i wpisy na swoich profilach. Oczywiście uzupełnione o załączone multimedia. Wśród popularnych ostatnio aplikacji nie można zapomnieć o Instagram. W Polsce mamy już ponad milion użytkowników tej aplikacji. Instagram służy do ekspresowej obróbki i publikacji zdjęć. Jest całkowicie darmowa. Podziel się dokumentami Korzystając z technologii mobilnej możemy tanio i łatwo nie tylko prowadzić rozmowy, czy obsługiwać social media. W każdej chwili za pomocą jedynie telefonu komórkowego możemy udostępnić ważne dokumenty albo przesłać duże pliki. Z pomocą przychodzą takie aplikacje jak dropbox, box czy dysk Google. Wszystkie one działają na zasadzie chmury. Nasze informacje przechowywane są na specjalnych serwerach. Aplikacja w tym przypadku stanowi tylko rodzaj terminala przy użyciu którego zarządzamy i udostępniamy nasze dokumenty umieszczone na chmurowym serwerze.


Urządzenia mobilne, a bezpieczeństwo

W czwartej części naszego cyklu poświęconego technologiom mobilnym omawiamy kwestie związane z bezpieczeństwem. Sprawdzamy czy smartfony i tablety, to urządzenia godne zaufania. Czy nasze dane w nich umieszczone są bezpieczne. No i oczywiście podpowiadamy jak ten poziom bezpieczeństwa zwiększyć. Tylko w Polsce w najbliższym czasie liczba smartfonów będzie równa połowie wszystkich telefonów komórkowych będących w użyciu. Nieco wolniej choć systematycznie zwiększa się liczba tabletów. Urządzenia mobilne mają te same, a nawet więcej możliwości korzystania z internetu czy przechowywania danych. Nic dziwnego, że hackerzy nie przebierają w środkach i coraz częściej próbują atakować urządzenia mobilne. Ale można się przed nimi bronić w prosty sposób. Zagrożenia w liczbach Według dostępnych statystyk najczęściej atakowane są urządzenia z systemem Android (bierze się to z ich popularności). Cyberprzestępcy pracują nad nowymi wirusami, czy trojanami, które ułatwią im penetrację naszych telefonów, czy tabletów. Udany atak na nasz smartfon może być bolesny. Bo włamywacz może zyskać dostęp do naszych: haseł bankowych, profili społecznościowych czy innych danych, które przechowujemy w telefonie. Ekspert w dziedzinie bezpieczeństwa informatycznego, firma Kaspersky Lab, ostrzegała jeszcze kilka miesięcy temu przed nowym, złośliwym oprogramowaniem zmuszającym nasz telefon do wysyłania kosztownych sms-ów na numery premium. Trudny do wykrycia program nazywa się Obad. Zagrożenie wirusami przychodzi najczęściej z sieci. Pod koniec ubiegłego roku analitycy firmy Eset ostrzegali, że w 2013 roku zdecydowanie częściej cyberprzestępcy będą posługiwać się metodą infekowania za pośrednictwem przechwyconych serwisów WWW. Póki co trend potwierdza się. Równie niebezpieczna co cyberatak może być kradzież źle zabezpieczonego urządzenia mobilnego. Obeznany z tematem złodziej rozpracuje je w ciągu kilku minut zyskując tak jak hacker dostęp do naszych danych. Nie wyliczamy tych zagrożeń, żeby odstraszyć was od używania technologii mobilnej. Wciąż jest ona dużo bezpieczniejsza od tradycyjnych komputerów (głównie z uwagi na jej świeżość hackerzy dopiero opracowują metody ataków), ale żeby uczulić, gdzie mogą pojawić się kłopoty. Bo kradzież hasła, następnie danych, pieniędzy, czy tożsamości – to wszystko może spotkać nierozważnego użytkownika smartfona, który nie zwraca szczególnej uwagi na czające się wokół niebezpieczeństwa. A, że wielu z nas nie zwraca pokazują liczby. Sami pomagamy przestępcom Wielu użytkowników urządzeń mobilnych ułatwia robotę hackerom i złodziejom nie dbając kompletnie o bezpieczeństwo swoich urządzeń. Jak pokazują badania Harris Interactive, wykonane na zlecenie organizacji CTIA, mniej niż połowa użytkowników urządzeń mobilnych w ogóle korzysta z haseł lub kodów PIN. To znacznie mniej niż w przypadku użytkowników komputerów. Z tych, którzy posiadają hasło około 10 proc. ustawia łatwe do odgadnięcia hasła 1234 lub 1111. Z koeli badanie firmy McAfee pokazało, że 15 proc. respondentów deklaruje, iż trzyma informacje o haśle w telefonie. Ponad połowa badanych przyznaje, że udostępnia swoje hasło innym osobom. A przecież w przypadku kradzieży hasło bardzo utrudnia życie złodziejowi, który chce się dobrać do naszych danych. Również nie bardzo dbamy o zabezpieczenie urządzeń mobilnych przed wirusami i innym złośliwym oprogramowaniem. Według raportu Harris Interactive odsetek osób używających oprogramowania antywirusowego nawet nie przekracza 30 proc. (dla komputerów wynosi ponad 90 proc.). Biorąc pod uwagę prognozy rozwoju hackerstwa mobilnego są to dane co najmniej alarmujące. Badacze wskazują, że jest to głównie problem niskiej świadomości użytkowników urządzeń mobilnych – prawie połowa nie uważa ataku na smartfona za realne zagrożenie. Jak się chronić? Maciej Flak, ekspert ds. bezpieczeństwa i rozwiązań sieciowych w firmie Cisco podpowiada, że wiele załatwia już samo wprowadzenie hasła. Jak je ustawić? W większości telefonów znajdziemy zakładki zabezpieczenia lub lokalizacja zabezpieczeń. Trzeba pamiętać, żeby hasła nie przyklejać do urządzenia, nie zapisywać go w pamięci. Dobrze jeśli hasło ma około 8 znaków cyfr, liter różnej wielkości. Zablokuj telefon Wiele smartfonów oferuje zabezpieczenie za pomocą specjalnego wzoru. Odblokowanie aparatu odbywa się przy przesunięciu palcem po ekranie według wcześniej ustalonego biegu lini. Aplikacje pozwalające na tego typu zabezpieczenie mają najczęściej dodatkową funkcję, która zamazuje na ekranie ślad linii, która odbezpiecza urządzenie. W systemie Android 4 generacji znajdziemy opcję face unlock (zarezerwowana dla smrtfonów z przednią kamerą). Tutaj smartfon przeanalizuje twarz użytkownika na podstawie obrazu z przedniej kamery, a później umożliwi dostęp tylko znanej osobie. Trzeba jednak pamiętać, że obejściem może być pokazanie oku kamery zdjęcia. Uważaj co i skąd ściągasz Ściągane oprogramowanie nieznanego pochodzenia może narazić nas zainfekowanie urządznia złosliwym oprogramowaniem. Dlatego nie instaluj nigdy aplikacji pochodzących z niezaufanych źródeł. Ogranicz się tylko do aplikacji ze znanych sklepów takich jak Google Play, Amazon Appstore czy Samsung Apps. Wybieraj aplikacje, które zainstalowało już dużo osób i są oznaczone specjalnym logiem, jak np. “Najlepszy programista” w sklepie Google Play. Gdy masz jakiekolwiek wątpliwości po prostu nie instaluj takiej aplikacji. Nie ściągaj z niepewnych źródeł. Inaczej ryzykujesz pobranie wirusa. Według ekspertów Kaspersky Lab warto zwrócić uwagę na blokowanie ekranu telefonu na mniej więcej 10 sekund, gdy aktywujemy połączenie Bluetooth lub podłączamy się do otwartej sieci wi-fi. Dlaczego? Jest to moment, gdy trojan (złośliwe oprogramowanie) próbuje atakować wszystkie urządzenia znajdujące się w zasięgu zainfekowanego smartfonu. Oznaką ataku może być komunikat o niepowodzeniu w uzyskaniu uprawnień administratora. Zaszyfruj telefon Pewną metodą zabezpieczenia informacji w naszym telefonie jest ich zaszyfrowanie. Taka operacja zajmuje od 1 do 2 godzin. Jak to zrobić? Dowiedz się więcej tutaj: http://support.google.com/android/bin/answer.py?hl=pl&answer=2381815 A co w przypadku kradzieży? Kradzież urządzenia mobilnego jest nie mniej niebezpieczna od włamania hackerskiego. Złodziej nie tylko kradnie nasz aparat wart pieniądze, ale uzyskuje dostęp do wielu wrażliwych danych. Dlatego na początek jak najszybciej zmień hasła do wszystkich usług, z których korzystałeś w smartfonie – poczty, sieci społecznościowych, serwisów internetowych, komunikatorów, kont bankowych. Policja radzi, aby wcześniej spisać IMEI (International Mobile Equipment Identity). Znajdziesz go wpisując na klawiaturze *#06#. Jest to hasło uniwersalne. Pamiętaj, aby wykonać kopię zapasową oprogramowania smartfona. Dzięki temu nie utracisz wszystkich danych. W złodzieja można uderzyć też za pomocą aplikacji zainstalowanych uprzednio w smartfonie. Tu przytaczamy tylko dwie dość popularne: Prey AntiTheft i Cerberus. Jak działają? Pierwszy z nich oferuje całkowitą blokadę urządzenia, alarm dźwiękowy (jak w samochodzie) i lokalizację za pomocą GPS-u lub sieci Wi-Fi. Druga aplikacja dostępna jest również dla systemu Android w Google Play. Program pozwala na zdalne kontrolowanie smartfona. Powiadamia o próbach uzyskania dostępu do telefonu za pomocą innej karty SIM, umożliwia namierzanie go i śledzenie oraz włączenie głośnego alarmu, nawet jeśli urządzenie jest wyciszone. Ale chyba najciekawszą opcją jest opcja robienia zdjęć osobie, która poda niepoprawny kod.


Marketing w urządzeniach mobilnych

Jakie środki marketingu mobilnego możemy zastosować w organizacji? Które platformy mobilne wymagają specjalnego przygotowania treści? Dowiedz się z kolejnego odcinka cyklu na temat technologii mobilnych.

W pierwszych trzech częściach cyklu „Technologia mobilna dla NGO” przedstawiliśmy potencjał wykorzystania aplikacji mobilnych w organizacjach, na przykładach polskich i zagranicznych. Opowiadaliśmy także o czterech podstawowych narzędziach technologii mobilnej, którymi są responsywne strony internetowe – dostosowane do urządzeń mobilnych, aplikacje mobilne, wiadomości tekstowe, czyli sms’y oraz QR cody, które można zeskanować za pomocą np. komórki czy tabletu, co powoduje otworzenie odpowiedniej strony na danym urządzeniu. Wszystko po to, by przekonać was o wielkim potencjale, tkwiącym w nowoczesnych metodach komunikacji. A także by zachęcić do czerpania z tego potencjału. W poniższym odcinku skupimy się na rozwiązaniach marketingowych, jakie możemy zastosować za pomocą urządzeń mobilnych. W kolejnych częściach cyklu możecie spodziewać się opisu wielu przydatnych strategii, takich jak np. mobilny fundraising czy nawet cały projekt na urządzenia mobilne. Darowizny przez komórkę Z dokumentu State of the Nonprofit Industry z 2012 roku firmy Blackbaud wynika, że jeszcze w tym roku użycie technologii mobilnych przez NGO może wzrosnąć nawet dwukrotnie. Jest to istotne, ponieważ widzimy jak użycie technologii mobilnych przekłada się na fundusze organizacji – według badań Pew Internet z 2012 roku połowa darczyńców to osoby wchodzące na strony organizacji. Co ważniejsze 40 proc. z nich wspomaga organizację właśnie poprzez urządzenia mobilne. Tak jest za Oceanem, a jak wygląda sytuacja nad Wisłą? Biorąc pod uwagę obecne trendy można spodziewać się, że za 2 – 3 lata u nas będziemy notować podobne statystyki. Marketing mobilny to przyszłość Marketing mobilny jest określany, jako druga za mediami społecznościowymi, najważniejsza i dynamicznie rozwijająca się dziedzina usług mobilnych. Co istotne, aż 73% wyszukiwań na urządzeniach mobilnych prowadzi do dodatkowych aktywności (kliknięcie, rozmowa itp.) – tak przynajmniej wynika z raportu Mobile Search Moments Study. Wbrew pozorom to nie rozmowy telefoniczne, ale mapy, gry i aplikacje są najczęściej używanymi obszarami mobilnymi. To zmusza do zastanowienia, z jakich narzędzi korzystać by zwiększać zasięg działania organizacji. Marketing mobilny w przypadku NGO oznacza głównie darowizny i dotacje otrzymywane za pomocą wiadomości sms (a mobilny fundraising, jak przekonamy się w następnej części, może być naprawdę skuteczny), optymalizację responsywnych stron internetowych pod kątem różnorodnych platform, z możliwością użycia np. QR kodów, kierujących użytkownika bezpośrednio do zakładki z hasłem „pomoc”. Ale marketingowe narzędzia mobilne to o wiele więcej: wiadomości, mms i vms (głosowe), nośniki reklamowe z funkcją bluetooth, videostreaming, blogi i media społecznościowe. Responsywna strona internetowa, mimo że jest podstawą mobilnego marketingu, może okazać się niewystarczająca. Problem tkwi w doborze środków pod kątem naszej organizacji – celu jaki nam przyświeca. Strategia marketingowa Przykładem mogą być aplikacje, stworzone z myślą o danej organizacji (np. proste gry flash, będące ilustracją kampanii, tutorialem po tematyce, jaką zajmuje się organizacja bądź przewodnikiem po stronie). To świeży i otwarty rynek, więc uwaga odbiorców ma szansę zostać zogniskowana na kreatywności lub funkcjonalności aplikacji. Należy jednak brać pod uwagę ryzyko niepowodzenia. Nie chcemy przecież stworzyć aplikacji tylko po to, by okazała się ona nikomu niepotrzebna. Specjaliści podkreślają, że większość użytkowników korzysta z kilku popularnych aplikacji w wersjach mobilnych (np. Facebook), rzadko decydując się na „nową” i tym samym odradzają NGO skok na głęboką wodę. Dlatego należy bardzo dokładnie zaplanować mobilne działania marketingowe, poprzedzając je analizą grupy docelowej oraz celu, jaki nam przyświeca. Czy będzie to zbiórka pieniędzy? Rekrutacja wolontariuszy? Czy zainteresowanie organizacją szerszej grupy użytkowników danego urządzenia? Wtedy warto wziąć pod uwagę jego specyfikę. Najpierw określ urządzenie mobilne Według badań firmy Gemius najpopularniejszym urządzeniem przenośnym jest smartfon (67% mobilnych użytkowników sieci). Na drugim miejscu jest tablet (24%), a na trzecim telefon komórkowy z małym ekranem (9%). Każda z platform oznacza różnice wśród użytkowników w zakresie wyszukiwana informacji. Jak wykorzystać cechy danej platformy? O smartfonach mówi się, że to urządzenia proste i użyteczne. Kluczowe treści na tę platformę muszą być zwięzłe i treściwe, a co najważniejsze, muszą znajdować się na górze ekranu. Tablet jest używany głównie do czytania dłuższych tekstów oraz odpowiadania na maile – to bardziej komputer niż telefon. Każdą kampanię czy projekt powinniśmy dostosować do platformy, na jaką jest dedykowana, a przede wszystkim zdefiniować nasze cele marketingowe. Może się bowiem okazać, że posiadacze smartfonów w ogóle nie znajdują się w naszej grupie docelowej, a więc możemy ograniczyć wykorzystanie nowych technologii. Mobile content marketing oznacza zarządzanie treściami mobilnymi. Współczesny użytkownik nie chce być zalewany niepotrzebnymi informacjami, pragnie natomiast być zaangażowany w historię marki. Musimy więc skierować naszą multimedialną wiadomość do konkretnego adresata oraz podzielić się historią organizacji w sentencjonalnej, mobilnej formie. Mailing, czyli listy przyszłości Aż 43% e-mali jest otwieranych na komórce, a ponad 60% z nich nie jest otwieranych, jeżeli nie są dostosowane do wersji mobilnej. Newslettery są dobrą formą kontaktu z grupą odbiorców, która rozpoznaje naszą organizację. Podobnie jak w przypadku innych funkcjonalności które przystosowujemy do platform mobilnych, także e-mail powinien być zwięzły, krótki, zapadający w pamięć, wyrazisty, jasno oddający cel i przesłanie. Czcionka nie powinna być mniejsza niż 12 ze względu na wygodę czytania na małym ekranie. Najlepiej umieścić tekst w pojedynczej kolumnie, a ważne przyciski przekierowań na górze z lewej strony. Warto pamiętać o ograniczeniu ilości „ciężkich” zdjęć i obrazków, które spowalniają ładowanie treści. Jeśli mamy już gotowe materiały, musimy je przystosować do mobilnej platformy pod kątem layoutu i przesłania, najlepiej z myślą: ta wiadomość będzie czytana przez ludzi stojących w kolejce, czekających na autobus, szukających informacji handlowych. Ogromne znaczenie w odbiorze wiadomości ma chwytliwy i/lub spersonalizowany tytuł. Najwięcej maili jest otwieranych w godzinach porannych (8.00-9.00), trzeba je więc wysłać o odpowiedniej porze. Możemy monitorować ilość osób, które odczytały nasze wiadomości np. dzięki Google Analytics. Reklama mobilna Reklama mobilna oznacza przede wszystkim mobile display, czyli np. reklamę banerową oraz mobile search, czyli reklamy wyświetlające się w trakcie wyszukiwania innych treści. Za tę pierwszą płaci się metodą click to call (kliknięcie – telefon) lub click to download (kliknięcie – pobranie materiałów marketingowych). Dzięki rozwiniętym funkcjom wskaźników działalności marketingowej można z łatwością śledzić skuteczność takiej reklamy. Reklamy zbudowane pod kątem wizualnym na urządzeniach mobilnych liczą się jeszcze bardziej niż w przypadku komputerów stacjonarnych – ekrany są bowiem jeszcze mniejsze. Zarządzać reklamą mobilną możemy dzięki tzw. adserwerom. Reklama mobilna posłuży nam do promocji eventu bądź kampanii społecznej na szeroką skalę. W przypadku platform mobilnym podstawową reklamą, nawiązującą do geolokalizacji, powinna być informacja na temat miejsca naszej działalności (dane teleadresowe, znacznik na mapie), do której można dołączyć pełny opis placówki i link do strony, a także zdjęcia, wideo itp. Użytkownicy przemieszczają się bowiem razem ze swoimi urządzeniami, korzystając z informacji w nich zawartych by aktywnie reagować – aż 70% z nich jest gotowa np. do zakupu jeśli znajdzie interesujący sklep. Często działa także zasada 2-3 ekranów: widzowie przed telewizorami lub komputerami używają w tym samym czasie smartfona lub tabletu. W związku z tą zależnością można zaangażować ich w proces dotacji za pomocą ingerencji dwóch środków przekazu (np. telewizor – sms, kod QR – strona internetowa). W tym odcinku przedstawiliśmy zalety korzystania z mobilnego marketingu, wymieniliśmy główne jego rodzaje oraz podkreśliliśmy potrzebę przygotowania strategii marketingowej z uwzględnieniem misji organizacji. W kolejnym przedstawimy szczegóły zbiórki pieniędzy za pomocą urządzeń mobilnych.


Mobilny fundraising

Jak wykorzystać texting by zebrać więcej pieniędzy dla organizacji? Jak kreować eventy z wykorzystaniem mobilnych technologii? Poniżej najważniejsze informacje na temat mobilnego fundraisingu. Zapraszamy do 6 części cyklu na temat technologii mobilnych. W poprzednim artykule nakreśliliśmy podstawy marketingu mobilnego, czyli content marketingu dla NGO. Wiemy już, że nie obędzie się bez gruntownej analizy naszych celów, misji, a tym samym także grupy docelowej oraz urządzeń mobilnych, którymi posługują się jej członkowie. Dziś chcielibyśmy kontynuować wątek tworzenia spójnego, klarownego i mocnego przekazu mobilnego w celu pozyskania środków dla organizacji. Przed wami mobilny fundraising. W kolejnych częściach cyklu „Technologia mobilna dla NGO” dowiecie się m.in. jak tworzyć aplikacje i projekty mobilne. W rzeczywistości, w której ludzie śpią i robią zakupy ze swoimi smartfonami, nie ma nic bardziej oczywistego niż wyjście do nich z mobilnym przekazem. Smartfony i tablety pochłaniają już prawie 25 proc. całego ruchu sieciowego. Ignorowanie tego faktu oraz – tym samym – użytkowników nowych technologii jest odbieraniem sobie lwiej części przyszłych darczyńców.

Według szacunków ok. 20 proc. środków pozyskanych dzięki fundraisingowi i dotacjom pochodzi z urządzeń mobilnych, głównie smartfonów i tabletów. Mobilny fundraising zwiększa zasięg prowadzonej kampanii, a także wpływa na umacnianie więzi z przyszłymi darczyńcami. Odpowiednio przygotowany ułatwia im bowiem wzięcie udziału w akcji i udzielenie pomocy w dogodnej chwili. To oznacza, że powinna zostać umożliwiona szybka płatność on-line za pomocą karty kredytowej oraz zoptymalizowany ekran, na którym łatwo wprowadzić dane, by nie zniechęcić do całego procesu. Zapewniają to darmowe aplikacje typu PayPal (a w Polsce zyskujący popularność system PayU). Jeśli nasza strona internetowa uzyskała już pożądany stopień responsywności, to znaczy została dostosowana do wyświetlania na urządzeniach mobilnych, powinniśmy zadbać o wyeksponowanie opcji „POMÓŻ” i umieszczanie linka do tej funkcjonalności w mailingu. Texting – call to action Krótkie polecenie: napisz, kliknij, wyślij. Texting, czyli komunikacja za pomocą sms, to podstawa mobilnego fundraisingu. Call to action – to w marketingu określenie przycisku, bannera, tekstu lub grafiki która ma przekonać użytkownika do działania. Wiadomości jakie wysyłamy do odbiorców są esencją działania, jakie chcemy, aby wykonali. Najczęściej muszą odesłać wiadomość z hasłem, np. POMOC, SYRIA itp. na podany numer. Jeśli dołożymy do tego krótki, chwytliwy opis charakteryzujący kampanię, możemy liczyć na pozytywną odpowiedź. Zwykle użytkownik dostaje automatyczną odpowiedź z prośbą o potwierdzenie, a po wysłaniu odpowiedzi np. TAK, informację o zgromadzonych do tej pory środkach z podziękowaniem. Pamiętajmy, że treść przeznaczona na urządzenie mobilne musi być przystępna, klarowna i interesująca. Poniżej przykłady udanych kampanii z wykorzystaniem textingu:

Strona internetowa jest jednak wciąż podstawą dla prowadzonej akcji, zawierającą najważniejsze informacje na jej temat, dlatego sms czy profil na Facebooku powinien zawierać odnośnik do strony, warunków udzielania pomocy itp. Użytkownicy mogą również znaleźć na stronie dodatkowe materiały, takie jak zdjęcia i historie związane z kampanią, które pozwolą im zaangażować się emocjonalnie w pomoc organizacji, a nam tym samym stworzyć udany marketingowy storytelling. Pozwólmy więc różnorodnym mediom przenikać się i uzupełniać nasze cele. Social media To kolejny sposób na to, by pozyskać zainteresowanie oraz zaangażowanie darczyńców, media społecznościowe oferują bowiem dostęp do dedykowanych grup, z którymi możliwa jest otwarta i regularna komunikacja. Na ten obszar można również przeciągnąć naszą kampanię fundraisingową, pozwalając użytkownikom dzielić się informacjami na jej temat, utrzymując zainteresowanie tematem poprzez dodawanie postów, organizację zbiórek czasowych (co jest pewnym odpowiednikiem klasycznych konkursów, jakie komercyjne marki organizują za pomocą mediów społecznościowych), dzieleniem się informacjami na temat zebranej już kwoty, udostępniając profile darczyńców czy potrzebujących itp. Podobnie jak w przypadku textingu komunikacja za pomocą Facebooka czy Twittera jest konkretna i wyrazista. Musimy jednak pamiętać, że ten portal nie umożliwia nam korzystania z aplikacji w celu pozyskiwania środków – pozostaje nam jednak silne narzędzie komunikacji.

Eventy Planując wydarzenia włączmy w nie urządzenia mobilne – nie jako dodatek, ale jako unikalny składnik kampanii, spełniający określone zadanie. Telefony, smartfony i tablety niczym przedłużenie ręki pozwalają użytkownikom na wykonanie danej aktywności w momencie, w którym dostaną informację, że mogą połączyć się z treścią online. W ten sposób urządzenie mobilne działa niczym drogowskaz, nakazując natychmiastową reakcję. Przy okazji zapewnia element interaktywności, który jest w cenie dla współczesnych użytkowników. Wysyłajmy maile przystosowane do wszystkich platform, na których użytkownikach nam zależy, z linkami do strony umożliwiającej płatność, umożliwiajmy odbiorcom stosowanie kodów QR, by przenieść się na stronę. Utrzymywanie stałego kontaktu z grupą odbiorców poprzez krótkie smsy i maile z przypomnieniami odnośnie charakteru, daty, godziny i adresu wydarzenia zadziałają jak RSVP. A podziękowanie za udział sprawi, że zostaną z nami na dłużej. W tym odcinku przedstawiliśmy najważniejsze aspekty mobilnego fundraisingu. Zapraszamy do kolejnego artykułu z cyklu „Technologia mobilna dla NGO”, w którym opowiemy o mobilnym zarządzaniu w organizacji.


Mobilne zarządzanie

Czy da się zarządzać dokumentami, rozdzielać zadania i prowadzić projekty – mobilnie? Jest to możliwe dzięki wykorzystaniu dostępu do chmury. Dowiedz się, jak współdzielić najważniejsze informacje niezależnie od odległości dzielącej członków organizacji. W poprzednich artykułach o technologii mobilnej pisaliśmy między innymi o marketingu mobilnym i sposobach na mobilny fundraising. Mamy nadzieję, że nie trzeba już was przekonywać do zasadności korzystania ze zdobyczy ICT (ang. Information and Communication Technologies – technologie informacyjno-komunikacyjne) w działalności organizacji. W poniższym tekście postaramy się opisać teoretyczne i praktyczne aspekty mobilnego zarządzania w służbie NGO. A w kolejnych częściach cyklu „Technologia mobilna dla NGO” m.in. o tym, jak prowadzić wirtualne biuro. Zarządzanie projektami w organizacji Nawet będąc przysłowiowym freelancerem, który wykonuje pracę dla jednego klienta, można zgubić się w natłoku zadań do wykonania. Co dopiero w przypadku organizacji, w której często jedna osoba ma na głowie… praktycznie wszystko, od nadzorowania pracy wolontariuszy, przez terminowo realizowane zadania i projekty, po prowadzenie biura. To trudne. Dlatego, żeby poradzić sobie z tym natłokiem zadań możemy skorzystać z dobrodziejstw technologii. Co to znaczy mobilne zarządzanie? Mobilne zarządzanie to możliwość prowadzenia projektów, organizowania i dysponowania zadań, udostępniania informacji itp. – za pomocą urządzeń mobilnych, a dokładniej aplikacji lub narzędzi, które umożliwiają tego rodzaju komunikowanie oraz dostęp do danych z komputera poprzez np. komórkę. Istotą mobilnego zarządzania są urządzenia przenośne. Jeżeli chcemy mieć za ich pomocą dostęp do najważniejszych danych, dokumentów, kontaktów, rozliczeń itp., znajdujących się na komputerach stacjonarnych, musimy skorzystać z pośrednictwa tzw. chmury (cloud computing). To słowo dobrze oddaje wirtualny charakter danych, przechowywanych na specjalnym serwerze – prywatnym lub publicznym. Z kolei dzięki APN (ang. Access Point Name – nazwa punktu dostępowego) urządzenie mobilne automatycznie identyfikuje zewnętrzną sieć i jest w stanie pobierać z niej dane, łącząc się z chmurą. Czy to trudne? Jak skorzystać z zewnętrznego serwera i umieścić dane w chmurze, by za pomocą urządzeń mobilnych łączyć się z zawartością naszego biura? Musimy skorzystać z systemu który umożliwi nam zarządzanie projektami, zadaniami do wykonania i obowiązkami współpracowników, najlepiej darmowego. Aplikacje tego typu to tzw. SAAS (ang. software as a service – oprogramowanie jako usługa), dostępne przez internet w formie przeglądarek na urządzeniach mobilnych. Nie wymagają uprzedniej instalacji na komputerze i korzysta się z nich zwykle na zasadzie abonamentu. Oprócz tego funkcjonują programy instalowane na serwerach. Google Apps Powszechnie stosowaną, darmową aplikacją tego typu jest Google Drive, umożliwiająca współdzielenie i edycję dokumentów (łącznie z ankietami, formularzami itp.) poprzez chmurę przez wiele osób jednocześnie. Możemy zarządzać dostępnością plików dla określonych grup osób. Google Drive funkcjonuje na zasadzie pakietu Microsoft Office, tyle że wirtualnego.

Dopełnieniem są inne programy z rodziny Google Apps – Google Sites, oferujący gotowe szablony i możliwość stworzenia prostej strony internetowej oraz przechowywania treści (taka strona może się stać np. miejscem dyskusji nad projektem dla współpracowników zdalnych), Google Calendar (wirtualny kalendarz) czy Google Talk (prosty komunikator). Asana Jedną z najbardziej polecanych aplikacji kompatybilnych z systemem Android jest Asana. Pozwala w niezwykle intuicyjny, prosty sposób porządkować zadania do wykonania, umożliwiając ich rozdzielanie pomiędzy zespół liczący nawet 30 osób.

Aplikacja pozwala swoim użytkownikom na stały podgląd i ingerencję współpracowników w dane. Minusem jest brak polskiej wersji językowej. Niestety wersja mobilna tej przejrzystej i skutecznej aplikacji jest zdecydowanie mniej przystępna niż jej odsłona www. Miejmy nadzieję, że to się szybko zmieni. http://www.asana.com/ Pocket Cloud To aplikacja umożliwiająca zdalne zalogowanie się na komputerze za pomocą smartfona, niezależnie od miejsca, w którym się znajdujemy. W tym celu należy stworzyć konto i skonfigurować aplikację. http://www.pocketcloud.com/ Inne darmowe aplikacje do zarządzania mobilnego to m.in. Gantt (http://www.ganttproject.biz/) i znajdujące się pod tym linkiem: http://cloudtimes.org/2012/10/26/free-cloud-services-for-small-businesses/ W tym artykule przedstawiliśmy możliwości mobilnego zarządzania sprawami organizacji. Zapraszamy do kolejnych odsłon cyklu „Technologia mobilna dla NGO”.


Mobilne biuro

Gromadzenie i aktualizacja danych może odbywać się w całości on-line. Dziś także mobilnie. Jak organizować pracę zdalnie? Które aplikacje umożliwią nam dzielenie się dokumentami i ich sprawną edycję, a nawet drukowanie? Zapraszamy do lektury kolejnego odcinka cyklu o mobilności.

Celem cyklu „Technologie mobilne dla NGO” jest przedstawienie szerokiego spektrum możliwych zastosowań urządzeń mobilnych w prowadzeniu organizacji na miarę XXI wieku. Mówiliśmy już o podstawowych aplikacjach mobilnych, zagrożeniach w sieci, oraz mobilnym fundraisingu, przyszła pora na prowadzenie mobilnego biura, a więc zarządzanie pracą organizacji za pomocą tabletu czy smartfona. Tym samym kontynuujemy wątek rozpoczęty w jednym z poprzednich tekstów pt. „Mobilne zarządzanie”. W kolejnej, ostatniej już części cyklu przedstawimy przepis na własny, mobilny projekt. Dzięki hostingowi, czyli przestrzeni udostępnionej na serwerach przez dostawcę, możemy dzielić się plikami z innymi użytkownikami sieci. A dzięki wielu darmowym programom jesteśmy w stanie robić to za pomocą urządzeń mobilnych. Zarówno program pocztowy, jak i przechowywanie dokumentów, może odbywać się drogą mobilną, co oszczędza czas i daje większą dostępność. Programiści mobilnych aplikacji nie wymyślili niczego oryginalnego. Po prostu znane aplikacje i rozwiązanie przenieśli do smartfonów. Jakie aplikacje pomogą ci stworzyć mobilne biuro? Najlepiej, żeby były to aplikacje skupiające w jednym miejscu wszystkie potrzeby – od kalendarza spotkań i wydarzeń, przez zadania do rozdysponowania, po książkę adresową. Technologia zmienia się tak szybko, że szkoda by było spędzać cenny czas na douczaniu się obsługi kilku aplikacji jednocześnie (choć badania pokazują, że przeciętny użytkownik smartfona korzysta z kilku aplikacji jednocześnie). >>> Przeczytaj więcej w artykule „Technologia mobilna i komunikacja” Współdzielenie plików ma jedną wielką zaletę – na dostępnym dla wszystkich kalendarzu, który można edytować, każdy zobaczy nadchodzące wydarzenie, listę osób biorących w nim udział czy zadania do wykonania w danym terminie. Pomoże to zarządzać obowiązkami i wyeliminuje potrzebę sprawdzania długich, mailowych konwersacji, w których główny wątek dawno się zagubił, a tym samym ustanowi porządek pracy. Podobnie jest z plikami, które musimy dostarczyć pracownikom, wolontariuszom czy partnerom organizacji. Dokumenty elektroniczne, wzory umów, wnioski, prezentacje – szybkie przesyłanie ich lub możliwość natychmiastowej edycji na jednej wersji pliku często oznacza zyskanie dodatkowego czasu. To kolejna z funkcjonalności, którą powinno posiadać mobilne biuro organizacji. Darmowe programy Google Calendar to najpopularniejsza, darmowa i odpowiednia dla mniejszych organizacji aplikacja, pozwalająca na zarządzanie i współdzielenie zadań i dokumentów. Darmowym pakietem mobilnym, dostępnym na zasadzie Open Source, miał być zapowiadany od kilku lat LibreOffice (Android, iOS). Podobnie z pakietem OpenOffice (wersja mobilna ma nosić nazwę mOOo). Do tej pory nie udało się jednak udostępnić ich użytkownikom. Zajmijmy się więc istniejącymi aplikacjami. Dwie popularne anglojęzyczne aplikacje, funkcjonujące w systemie Android: Kingsoft i Jorte, są kompatybilne ze wszystkimi plikami pakietów Office (od .txt po .docx – w przypadku Kingsoft). Kingsoft obsługuje pliki znajdujące się w chmurze. Umożliwia jednoczesne przeglądanie i edycję plików. Jest w zasadzie pełnoprawnym odpowiednikiem pakietu MS Office. www.kingsoftstore.com. Jorte oferuje darmowy kalendarz, który można zsynchronizować z narzędziami Google. www.jorte.net/english/jorte.html Inne darmowe pakiety biurowe na urządzenia mobilne to Olive Office, pozwalający obsługiwać pliki Word, Excel, PowerPoint i PDF oraz pakiet Joeffice, stworzony ponoć zaledwie w 30 dni przez francuskiego programistę-freelancer’a, umożliwiający edycję tekstu, tworzenie arkuszy kalkulacyjnych, prezentacji i obsługę baz danych (http://www.joeffice.com/download.html). DigiCal to prosta aplikacja na Androida, umożliwiająca oznaczenie najważniejszych informacji na temat spotkania i ustawienie przypomnienia. Co prawda nie skomunikujemy się poprzez nią z innymi użytkownikami, ale może być pomocna w samoorganizacji. Podobnie jak aplikacje typu FreeNote, pozwalające na zanotowanie najważniejszych informacji, ustawienie alarmu czy przypomnienia. Czytaj również: >>>http://www.tablety.pl/android/6-darmowych-zamiennikow-aplikacji-wbudowanych-w-androida Jak w biurze Dzięki aplikacji Google Cloud Print swobodnie wydrukujemy dokumenty za pomocą smartfona, wysyłając polecenie do drukarki w domu lub w biurze. Mobilny odpowiednik Skype’a – aplikacja Viber – pozwoli nam zadzwonić pod rzeczywisty numer telefonu za darmo. Pisaliśmy o niej w jednym z poprzednich artykułów. Terminowych płatności również możemy dopilnować w ten sposób – każdy bank posiada aplikację mobilną, która pozwala na korzystanie z konta i wykonywanie operacji bez pośrednictwa komputera stacjonarnego. Technologie mobilne oznaczają ciągłe zmiany. Dzięki informacjom i raportom publikowanym w sieci i często udostępnianym bezpłatnie możemy przewidzieć, jakie systemy operacyjne, a tym samym aplikacje, będą zyskiwały na popularności. Warto śledzić poczynania polskiej firmy Selleo z Bielska Białej, która projektuje i wdraża innowacyjne rozwiązania programistyczne (także mobilne), a wśród ich odbiorców są m.in. organizacje pozarządowe. >>> Więcej informacji o projektach Selleo znajdziesz tutaj: http://selleo.com/portfolio/jips. W tym morzu udogodnień mobilnych nie zapominajmy tylko o kontakcie twarzą w twarz. W tym artykule przedstawiliśmy pakiety biurowe, dostępne za darmo na urządzeniach mobilnych. Zapraszamy do lektury kolejnego, ostatniego już artykułu z serii „Technologia mobilna dla NGO”.

Cykl mobilny  
Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you