Issuu on Google+

Oświęcim, listopad 2011

Drodzy Bracia, drogie Siostry Z wdzięcznością Panu wspominamy kolejny, październikowy wyjazd na Ukrainę, podczas którego spędziliśmy wyjątkowo pracowity czas, gdyż nagrywaliśmy materiał filmowy na temat służby pośród potomków Abrahama, Izaaka i Jakuba w tym kraju. W pierwszym dniu naszego pobytu spędziliśmy czas w Szepetowce, gdzie na stołówce rozmawialiśmy z wieloma osobami. Odwiedziliśmy także niektórych z nich w ich domach. Poszliśmy do Elwiry oraz jej męża Walerego. Jesteśmy wdzięczni Bogu za to, że Elwira otwarła swe serce na Mesjasza Izraela – Jeszuę. Elwira potrzebuje naszych modlitw, aby to, co zostało zasiane w jej sercu mogło wzrastać i przynosić obfity plon na Bożą chwałę. Mąż Elwiry w ostatnim czasie przeżył ostre, obustronne zapalenie płuc. Jego stan był na tyle poważny, iż 5 dni spędził na oddziale intensywnej terapii. Byliśmy wdzięczni Bogu za to, że w Swej łasce zachował i przedłużył życie Walerego. Módlmy się, aby we wszystkim, co przeżył i przez co przeszedł dostrzegł Boże działanie i łaskę, przez którą Bóg Izraela pragnie go zbawić i darować życie wieczne. Odwiedziliśmy także 86-letnią Fainę, która w ostatnim czasie bardzo podupadła na zdrowiu, lecz dzięki Bożemu działaniu stan jej zdrowia poprawił się na tyle, że mogliśmy spotkać się w jej mieszkaniu oraz spędzić czas na rozmowie i wspólnym śpiewie pieśni hebrajskich. Faina wielokrotnie słyszała Dobrą Nowinę o Zbawicielu Izraela – Jeszui, lecz prosimy Was o modlitwy, aby nie odeszła do wieczności bez pojednania się z Bogiem.

Faina

Spotkaliśmy się także z Ludą oraz jej mężem Leonidem. Jesteśmy wdzięczni Bogu za to, że Luda trwa w wierze w Mesjasza Izraela

Luda i Leonid

– Jeszuę i jest dobrym świadectwem dla swego niepełnosprawnego męża oraz córki i wnucząt. Wspierajmy w naszych modlitwach Ludę oraz innych członków niewielkiej grupy

–1–


Żydów, którzy poznawszy Jeszuę, regularnie spotykają się na rozważaniu Słowa Bożego w Szepetowce. Módlmy się także, aby Pan przydawał jeszcze więcej tych, którzy z radością będą Mu służyć w tym miejscu. Odwiedziliśmy także 68-letniego Borysa oraz jego żonę – 65-letnią Walentynę. Borys, Stołówka w Winnicy

Walentyna i Borys

pomimo wielu trudności, wiernie opiekuje się niepełnosprawną żoną. Podczas tej wizyty naszą rozmowę kierowaliśmy na Mesjasza Jeszuę, dzięki któremu możemy mieć zbawienie i życie wieczne. Przy pożegnaniu podarowaliśmy im Biblię, którą z radością przyjęli. Módlmy się o Walentynę i Borysa, aby Pan dawał im pragnienie czytania i poznawania Jego Słowa, które skutecznie może przemienić ich życie. …tak jest z moim słowem, które wychodzi z moich ust: Nie wraca do mnie puste, lecz wykonuje moją wolę i spełnia pomyślnie to, z czym je wysłałem. Księga Izajasza 55:11 Kiedy rozmawialiśmy z Rozą i Zinowem, którzy niosą ciężar i odpowiedzialność za tę służbę w Szepetowce, to prosili oni Was i nas o modlitwy, aby Pan dodawał tak potrzebnej im siły i zdrowia, aby mogli podołać niemałym wyzwaniom, które w fizycznym i duchowym wymiarze stawia przed nimi ta służba. Jesteśmy wdzięczni Bogu za pobyt w Winnicy. Na stołówce spotkaliśmy się z wieloma osobami, którym od wielu lat przekazywana jest ta pomoc. W czasie posiłku na stołówce rozmawialiśmy z Julią, która bardzo prosiła o modlitwę w sprawie operacji oczu, która zaplanowana jest w najbliższym czasie. Jesteśmy też wdzięczni Bogu za Saszę, który prowadzi

Julia

służbę na stołówce w Winnicy. Z radością obserwujemy, jak Pan dotyka się jego życia. Naszą nieustanną modlitwą jest to, aby Jeszua dotknął się jego serca ku zbawieniu. W Winnicy odwiedziliśmy 88-letnią Surę oraz jej córkę – 55-letnią Katię. Sura w czasie

Katia i Sura

wojny ocalała w getcie w Dzygowce, jednak w zawierusze wojny i holokaustu straciła wielu swoich najbliższych. Córka Sury cierpi na ciężką chorobę serca, która połączona jest z atakami epilepsji. Obydwie żyją z bardzo skromnych dochodów. Mąż Katii – Misza nie ma stałej pracy, co dodatkowo komplikuje ich trudną sytuację materialną. Kiedy wraz z Mariną, która jest lekarzem, byliśmy u Sury i Katii

–2–


okazało się, że Sura zachorowała na ostre zapalenie oskrzeli. Stan jej zdrowia wymagał natychmiastowego podania leków. Po wizycie w kilku aptekach w końcu udało nam się zdobyć właściwe lekarstwo. Okazało się, że pięć małych tabletek, które nie wystarczą nawet na tydzień leczenia kosztuje ponad 320 UAH (około 130,- zł), co stanowi ponad 20% ich miesięcznych dochodów! Ciężko nam było wyobrazić sobie minimum dwutygodniową kurację tym lekiem przy tak skromnych dochodach Sury i Katii. Wobec takich sytuacji tym bardziej widzimy sens i celowość działania projektu medycznego w ramach fundacji Szamas. Prosimy Was o usilne modlitwy, aby z Bożą pomocą można było nadal kontynuować to jakże ważne dzieło praktycznej pomocy dla starszych i schorowanych potomków Abrahama, Izaaka i Jakuba. Kolejną odwiedzoną przez nas osobą była 83-letnia Roza, która jest osobą samotną, Roza

Dziękujemy Bogu za wolontariuszy tego projektu, którzy nie tylko czuwają nad fizycznym stanem zdrowia tych, którym pomagają, ale także poprzez codzienny kontakt służą im różnoraką pomocą - przede wszystkim w wymiarze duchowym. Prośmy też Pana o finansowe zaopatrzenie tego projektu. Jesteśmy bardzo wdzięczni naszemu niebiańskiemu Ojcu za rozwój projektu, który nazwany został „Synagoga”. W ramach tego projektu każdego piątkowego wieczoru zbiera się od 20 do 30 osób, aby wspólnie zapalić świece szabatowe, rozważać odpowiednie fragmenty Tory, Proroków i Nowego Przymierza oraz śpiewem chwalić Pana. Projekt ten prowadzony jest przez członków kongregacji mesjańskiej w Winnicy. Jest on owocem wieloletniej praktycznej służby dla ludu Bożego wybrania na tym terenie. W ostatnim liście informacyjno-modlitewnym z Ukrainy przedstawiliśmy potrzebę zakupu 30 krzeseł na potrzeby projektu „Synagoga”. Z radością i wdzięcznością informujemy Was, że za środki, które przekazaliście zostało zakupionych 30 nowych krzeseł. Niechaj sam Pan wynagrodzi Wam Waszą ofiarność na ten cel.

Krzesła zakupione na potrzeby projektu „Synagoga”

a w marcu ubiegłego roku podczas rutynowych badań wykryto u niej nowotwór. Dzięki Bożej łasce, Roza także objęta jest pomocą w ramach projektu medycznego, a po ostatniej hemoterapii oraz radioterapii nie wolno jej stać przy kuchni gazowej, aby samodzielnie przygotować nawet najmniejszy posiłek. W tej sytuacji Roza otrzymuje codzienny posiłek ze stołówki w Winnicy, za co jest ogromnie wdzięczna.

Podczas spotkania w kongregacji mesjańskiej rozmawialiśmy także z 40-letnią Tanią, która opowiedziała nam dramatyczne koleje swego życia. Od dwudziestu lat cierpi na stwardnienie rozsiane. Szesnaście lat temu urodziła córkę, a sześć lat temu syna. Jej syn, na skutek leczenia szpitalnego, został zarażony żółtaczką typu C, której leczenie jest bardzo drogie. Przy bardzo niskich dochodach jej i jej męża nie stać ich na jakiekolwiek leczenie ich synka. W realiach ułomnego systemu zdrowot-

–3–


nego oraz prawno-finansowego na Ukrainie, Tania wielokrotnie spotykała się z niesprawiedliwością lub absurdalnymi wymówkami odnośnie leczenia jej syna. Jednak najważniejsza dla Tani jest modlitwa, aby Pan i Stworzyciel

Lidia

Odwiedziliśmy także 93-letniego Aarona. Obecnie jest on w trudnej sytuacji zdrowotnej. W przeszłości był oficerem Armii CzerTania Aaron

wszelkiego ciała w swojej łasce dotknął się i uzdrowił ją oraz jej syna. Oto Ja jestem Pan, Bóg wszelkiego ciała: Czy jest dla mnie coś niemożliwego? Księga Jeremiasza 32:27 Większość naszego czasu spędzonego w Mohylewie Podolskim poświęciliśmy na wydawanie paczek oraz odwiedziny u osób, któ-

Rozdawanie paczek w Mohylewie Podolskim

rym od wielu lat niesiona jest praktyczna pomoc. Wiele radości przyniosła nam wizyta u 83letniej Lidii. Kiedy wspólnie śpiewaliśmy pieśni hebrajskie, Lidia poderwała się z fotela i z radością zaczęła tańczyć. Jesteśmy wdzięczni Bogu za czas spędzony z Lidią, która na co dzień jest osobą samotną, a każde odwiedziny mają dla niej bardzo wielkie znaczenie.

wonej w randze pułkownika i od samego początku brał udział w walkach z hitlerowskim okupantem na terenie byłego ZSRR. Podczas rozmowy z 77-letnim Lwem usłyszeliśmy: „Starość nie radość, ale ja codziennie proszę Boga o łaskę zdrowia…”. Lew przepracował ponad 50 lat jako inżynier konstruktor w fabryce zbrojeniowej. Kiedy zapytaliśmy Lwa o jego aktualną sytuację życiową, ze wzruszeniem odpowiedział nam, że w ciągu swojego życia nieraz drżał ze strachu przed śmiercią czy prześladowaniem, a teraz, pod koniec życia, odczuwa, że ktoś się o niego troszczy i o nim pamięta. Prosimy, módlcie się o Lwa, aby w swej pobożności zobaczył, że wszystkie te dobre rzeczy, których obecnie doświad-

–4–


cza w swoim życiu dzieją się dzięki łasce i miłości Mesjasza i Zbawiciela Izraela – Jeszui. Lew

Emma i Valery

w tym mieście, a następnie wspólnie odwiedziliśmy niektóre z tych osób w ich domach. Pierwszą z nich była 70-letnia Bella. Kiedy rozpoczęła się wojna, Bella miała zaledwie Bella

Odwiedziliśmy także 97-letnią Walentynę, która w czasie II wojny światowej i holokauWalentyna

stu z narażeniem życia ukrywała Żydów w swoim domu, a będąc w ruchu partyzanckim ratowała dzieci żydowskie ukrywając je w pobliskim lesie. Ze łzami w oczach Walentyna dziękowała za to, że w trudnym okresie jej życia pamiętamy o niej w jej potrzebach. I będę błogosławił błogosławiącym tobie, a przeklinających cię przeklinać będę… I Księga Mojżeszowa 12:3 Ostatnim etapem naszej podróży była Żmirinka, gdzie najpierw spotkaliśmy się z Emmą oraz jej mężem Valerym, którzy koordynują służbę pomocy dla społeczności żydowskiej

cztery miesiące. Jej rodzinie nie udało się ewakuować, w związku z czym całą wojnę przeżyli w prześladowaniu, głodzie i strachu o dzień jutrzejszy w miejscowym getcie. Przez całe zawodowe życie Bella pracowała jako pielęgniarka w miejscowym szpitalu. Obecnie ma poważne problemy zdrowotne, na skutek czego musiała być hospitalizowana. Tylko za samo leczenie w szpitalu musiała zapłacić 700 UAH (280,- zł), nie licząc opatrunków i lekarstw. W trakcie rozmowy z Bellą usłyszeliśmy pukanie do drzwi. Okazało się, że w odwiedziny do Belli przyszedł Jura. Jest on pastorem miejscowego Kościoła Baptystów. Pan szczególnie położył mu na sercu praktyczną służbę pośród członków żmirinskiej gminy żydowskiej. Jeste-

–5–


śmy niezmiernie wdzięczni za miejscowych wierzących takich jak Jura, który z całego serca pragnie poznania Jeszui i zbawienia dla wszystkich Żydów w swoim mieście. Prosimy, módlcie się o Jurę oraz kościół, który prowadzi, aby w swej działalności i służbie zawsze mieli otwarte serca dla narodu izraelskiego. Bardzo poruszające były odwiedziny u 70letniej Galiny. Kilka miesięcy temu Galina będąc na mieście straciła przytomność i niezau-

wiły się łzy wzruszenia. Pod koniec naszej wizyty Galina zapragnęła przyjąć Jeszuę jako swego osobistego Pana i Zbawiciela. Pożegnaliśmy się z wielką radością i nadzieją w naszych sercach, że Ten, który rozpoczął w niej to dobre dzieło w swej wierności doprowadzi go do chwalebnego końca. Prosimy Was o modlitwy o dalsze Boże błogosławieństwo oraz duchowe i fizyczne siły do jej codziennego życia. Odwiedziliśmy także 90-letnią Ninę. Czasy wojny spędziła w Azerbejdżanie, a od przeszło 22 lat jest wdową. Kiedy rozmawialiśmy Nina

Galina

ważona, przez ponad 2 godziny leżała na skraju miejskiej rabaty. Przykre jest to, że w tym czasie nikt się nią nie zainteresował. Dzięki Bogu, Galina ocknęła się i samodzielnie doszła do domu. Po konsultacji neurologicznej Galina pozostała na leczeniu w miejscowym szpitalu, gdzie kolejny raz, tym razem na 7 dni, całkowicie straciła przytomność. W końcu trafiła do kliniki neurologicznej w Kijowie, gdzie przeszła poważną operację mózgu. Podczas naszej rozmowy z Galiną podkreślaliśmy to, iż jest to wielka Boża łaska i Jego cud, że po tak poważnej i skomplikowanej operacji zarówno fizycznie, jak i umysłowo jest zupełnie sprawna. Przeczytaliśmy także Psalm 91: Kto mieszka pod osłoną Najwyższego, kto przebywa w cieniu Wszechmocnego, ten mówi do Pana: Ucieczko moja i twierdzo moja, Boże mój, któremu ufam. Bo On wybawi cię z sidła ptasznika i od zgubnej zarazy. Piórami swymi okryje cię. I pod skrzydłami jego znajdziesz schronienie. Wierność jego jest tarczą i puklerzem… Życzyliśmy jej, aby zawsze w swym życiu ufała Bogu, który tak cudownie ją prowadzi. W jej oczach poja-

z Niną o nadziei w Mesjaszu Izraela, zapragnęła otrzymać Biblię, którą następnie jej podarowaliśmy. Zachęcaliśmy ją do regularnego czytania Słowa Bożego, poznawania Boga oraz Jego Syna – Jeszui, który pragnie ją zbawić i darować jej życie wieczne. Na koniec odwiedziliśmy 84-letnią Dinę oraz jej męża – 95-letniego Siemiona. Ze względu na swój wiek i choroby Siemion jest już bardzo osłabiony, a jego zdolność kontaktu z otaczającym go światem zewnętrznym jest bardzo ograniczona. W przeciwieństwie do swego męża, Dina, pomimo wieku, ma doskonałą pamięć oraz świadomość otaczającej ją rzeczywistości. Jej ojciec był oficerem armii węgierskiej. W latach dwudziestych ubiegłego stulecia komuniści uznali go za wroga narodu

–6–


Dina i Siemion

radzieckiego. W konsekwencji tego został aresztowany i wywieziony na Sybir, gdzie zginął w tragicznych okolicznościach. Ze względu na to, że Dina była córką wroga narodu, narażona była na ciągłe niebezpieczeństwo ze strony władz komunistycznych. W związku z tym została zaadoptowana przez swojego wujka, który dał jej nowe nazwisko i tożsamość. Swoje opowiadanie Dina podsumowała następująco: „W czasach komunistycznych musiałam ukrywać się pod innym nazwiskiem, w czasach okupacji hitlerowskiej też musiałam ukrywać się w obawie przed zagładą… Całe życie przeżyłam w stresie, strachu i ukryciu…”. W jej wypowiedzi słychać było gorycz i smutek. Niestety doświadczenia te były realnością nie tylko Diny, ale wielu Żydów jej pokolenia.

Dina jest bardzo wdzięczna, że teraz nie tylko nie musi się ukrywać, ale że została dostrzeżona i doceniona przez innych ludzi, którzy wnieśli do jej życia tyle miłości i praktycznej pomocy, jakiej w swoim życiu nigdy przedtem nie doznała. W obecnym czasie też są w wielkiej potrzebie. W naszej rozmowie Dina powiedziała: „… wziąwszy pod uwagę nasze skromne dochody, to wydatki na lekarstwa dosłownie nas pożerają…”. Dina i Siemion z radością przyjęli od nas Biblię. Módlmy się, aby Duch Święty zachęcał ich do codziennego czytania Jego Słowa. Dla nas wszystkich, a szczególnie dla wielu osób w podeszłym wieku, którym usługujemy, czas przemija coraz szybciej. Dlatego jesteśmy wdzięczni Bogu Izraela za każdą możliwość pomocy i kontaktu z naszymi drogimi na Ukrainie. Każde spotkanie z nimi to kolejna możliwość, by przekazać im słowo pocieszenia oraz nadziei, która jest w ich Mesjaszu Jeszui. Prosimy Was, módlmy się jedni o drugich, abyśmy czyniąc wspólnie to Boże dzieło jak najlepiej i jak najefektywniej wykorzystali czas, który jest przed nami. Baczcie więc pilnie, jak macie postępować, nie jako niemądrzy, lecz jako mądrzy, wykorzystując czas, gdyż dni są złe. List do Efezjan 5:15-16

–7–

Szalom z Oświęcimia


PUNKTY DO MODLITWY WSTAWIENNICZEJ I INFORMACJE 1. Wstawiajmy się nieustannie przed obliczem Bożym za Izraelem w ich ziemi oraz w diasporze i prośmy także o ich zbawienie (Rzymian 10:1). Prośmy o ochronę ich życia przed wszelkimi atakami terrorystycznymi. 2. Prośmy Wszechmogącego Boga o narody arabskie, aby mogły poznać jedyne źródło pokoju i zbawienia, którym jest Jezus Chrystus. 3. Módlmy się o siebie nawzajem, którzy razem przez nasze zaangażowanie tworzymy Stowarzyszenie Służba Szalom w Oświęcimiu, aby Bóg wspierał nas w codziennym życiu oraz we wszystkich przedsięwzięciach. Módlmy się także o naszych współpracowników na Ukrainie. 4. Bardzo prosimy Was o modlitwy za władze naszego kraju, aby w podejmowanych decyzjach nasz kraj nadal pozostał sojusznikiem i przyjacielem Izraela, gdyż „…będę błogosławił błogosławiącym tobie, a przeklinających cię przeklinać będę;…” I Mojż. 12:3a 5. Ze względu na coraz bardziej zwiększające się potrzeby związane z projektem medycznym, bardzo prosimy Was o modlitwy wstawiennicze o Boże zaopatrzenie w środki finansowe potrzebne do funkcjonowania tego projektu. 6. Bardzo potrzebujemy Biblii dużego formatu w języku rosyjskim z gwiazdą Dawida i menorą na okładkach. Biblie te drukowane są w Finlandii. Obecnie wyczerpał się cały nakład. Prosimy Was, módlcie się o jak najszybsze wznowienie nakładu, abyśmy mogli znów przekazywać je tym, którym pomagamy. 7. Jesteśmy Bogu wdzięczni za ostatnie modlitewne spotkanie kwartalne, które odbyło się 29 października. Następne takie spotkanie odbędzie się 24 marca 2012 r. Spotykamy się przed bramą obozową w Brzezince o godz. 10.00. W tym samym czasie będą się modlili także nasi Bracia i Siostry na terenie obozu w Majdanku. 8. Z racji tego, że w ostatnim czasie otrzymujemy coraz więcej próśb o modlitwy wstawiennicze za Wami, mamy pragnienie, aby każda osoba potrzebująca wsparcia modlitewnego informowała nas o tym. Wszystkie Wasze potrzeby będziemy zamieszczać w naszym liście modlitewnym z prośbą, aby Bracia i Siostry wstawiali się do Boga Najwyższego za sprawami, które leżą Wam na sercu. Albowiem gdzie są dwaj lub trzej zgromadzeni w imię moje, tam jestem pośród nich. Mat. 18:20 W miesiącu listopadzie módlmy się za: • Siostrą Swietą z Winnicy o uzdrowienie z choroby nowotworowej. • Bratem Pawłem z Warszawy o uzdrowienie z przewlekłych schorzeń. • O zbawienie Renaty i jej całej rodziny. • O uzdrowienie siostry Marty z Puław. • Siostrą Danutą, która jest osobą wierzącą i prosi o modlitwę uwalniającą jej ciało i ducha od mocy demonicznej. • Bratem Robertem Cabałą o modlitwę uzdrowieńczą.

–8–


• • • •

Siostrą Elwirą z Niemiec, która prosi o modlitwę wstawienniczą za swoimi dziećmi, aby znalazły zbawienie w Chrystusie. Andrzejem z Lipnika o Boże działanie w jego życiu i uzdrowienie z choroby nowotworowej. Siostrą Haliną Tomaszewską z Gubina, aby Bóg całkowicie uzdrowił ją z przewlekłych schorzeń, na które cierpi. Beniaminem o uzdrowienie i uwolnienie z nałogu.

9. Zachęcamy do dalszego włączania się do Łańcucha Modlitwy. Niechaj Pan dodaje Wam wytrwałości w podjętej decyzji. Módlmy się, aby kolejni „stróże na murach” wypełnili puste godziny w tabeli lub dołączyli do modlących się już stróżów, gdyż „sznur potrójny nie tak szybko się zerwie” Kaz. Sal. 4:12. „Na twoich murach, Jeruzalem, postawiłem stróżów: przez cały dzień i przez całą noc, nigdy nie umilkną. Wy, którzy wyznajecie Pana, nie milczcie! I nie dajcie mu spokoju, dopóki nie odbuduje Jeruzalemu i dopóki nie uczyni go sławnym na ziemi” Ks. Izajasza 62:6-7. 10. Módlmy się o zbór w Wiśle Czarnem, który wspiera nas wiernie w tej służbie, aby mogli w przyszłym roku zakończyć budowę budynku zborowego. 11. Prosimy, przysyłajcie do nas świadectwa o tym, w jaki sposób Bóg wlał do Waszych serc miłość do narodu izraelskiego. Świadectwa te zostaną zamieszczone w naszych listach informacyjno-modlitewnych. 12. Jesteśmy Bogu wdzięczni za spotkanie w społeczności w Zduńskiej Woli, podczas którego mogliśmy dzielić się świadectwem z pracy na Ukrainie. Prosimy, módlcie się, aby Pan darował nam więcej możliwości takich spotkań. 13. Jako Stowarzyszenie Służba Szalom w Oświęcimiu jesteśmy otwarci na przyjazd do Waszych społeczności w celu podzielenia się świadectwem pracy na Ukrainie oraz wykładem Słowa Bożego na temat Izraela. Wszystkich zainteresowanych prosimy o kontakt. 14. Prosimy Was, żebyście po przeczytaniu listu modlitewnego przekazali go kolejnym osobom, aby w ten sposób informacja o dziele pomocy wśród ubogiej ludności na Ukrainie mogła dotrzeć do szerszych kręgów zainteresowanych tą służbą.

–9–


list szalom