Issuu on Google+

Zauroczenia

Antoni Gr abowski

Antoni Gr abowski 50 lat pracy twórczej

Miejska Galeria Sztuki im. Wł. hr. Zamoyskiego w Zakopanem | marzec 2012


Antoni Gr abowski 50 lat pracy twórczej

Miejska Galeria Sztuki im. Wł. hr. Zamoyskiego w Zakopanem | marzec 2012


Zauroczenia


Antoni Grabowski Urodzony 12 czerwca 1937 r. w Łętowni. Studiował w Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie na Wydziale Rzeźby. Wieloletni nauczyciel Państwowej Szkoły Sztuk Plastycznych im. A. Kenara w Zakopanem w latach 1964-2004, a w latach 1980-1989 zastępca dyrektora. Członek ZPAP od 1965 roku.

50 lat pracy twórczej

2


nagrody i odznaczenia: Złoty Krzyż Zasługi za dwudziestoletnią wyróżniającą pracę pedagogiczną przyznany przez Radę Państwa – 1985 Nagroda indywidualna I stopnia za szczególny wkład w rozwój edukacji artystycznej w Polsce przyznana przez Ministra Kultury i Sztuki – 1991 Nagroda indywidualna I stopnia za wybitne osiągnięcia dydaktyczne i wychowawcze przyznana przez Ministra Kultury i Sztuki – 1996 wystawy indywidualne: Zakopane – 1977, 1982, 1988 Nowy Sącz – 1980 Kraków – 1981 Warszawa – 1991 wystawy zbiorowe: „Humor i satyra” – Grabów 1972 Rzeźba Młodych – Kraków 1966 IX Salon Marcowy – Zakopane 1972 „Marian Wnuk i jego wychowankowie” – Warszawa 1978 „400 dzieł na 400-lecie Zakopanego” – Zakopane 1978 (II Nagroda) „Tendencje i osobowości w sztuce” – Warszawa 1979 „Kochanowski i jego epoka” – Radom 1980, 1982 IV Biennale Małych Form Rzeźbiarskich – Poznań 1983 V Biennale Małych Form Rzeźbiarskich – Poznań 1985 II Salon Zimowy Związku Artystów Rzeźbiarzy – Warszawa 1985 (II Nagroda Srebrny Medal) III Salon Zimowy Związku Artystów Rzeźbiarzy – Warszawa 1987 (I Nagroda Złoty Medal) IV Salon Zimowy Związku Artystów Rzeźbiarzy – Warszawa 1988 (III Nagroda Brązowy Medal) „Rzeźba religijna” – Kraków 2002

3

wystawy zagraniczne: Węgry, Budapeszt – 1971, 1984 Francja, Bayonne – 1984 Francja, Paryż – 1985 Finlandia – 1986 Niemcy – 1986 Włochy – Międzynarodowe Biennale Dantego – Rawenna, 1992, 2000 (Złoty Medal), 2003 Czechosłowacja, Bratysława


Wielce Szanowny Panie Jubilacie! Antku Kochany! Wybacz, że zamiast oficjalnego tekstu do katalogu Twojej wystawy w Salonie Marcowym, ośmielam się napisać zwyczajny okolicznościowy list. Taki od serca, normalny, przyjacielski. Już na wstępie gratuluję Ci tego wspaniałego 50-letniego etosu pracy i działalności twórczej. Olbrzymiego dorobku artystycznego i motywacji, która sprawiła, że byłeś i nadal jesteś aktywnym i praktykującym rzeźbiarzem. To ta aktywność spowodowała, że prawie nie zauważyłeś upływającego czasu i sam nie wiesz, jak i kiedy to półwiecze śmignęło. „Jeszcze wczoraj tacy młodzi, a dziś się bieli włos…” Zapewne pamiętasz, jak onieśmielony wchodziłeś do Szkoły… Tej przy Krupówkach… Potem – po jakimś czasie – z podziwem patrzyłeś na Profesora (swojego imiennika), jak łagodnym ruchem dłoni rzeźbił słowa. Także i te, które były miłe dla Twojego ucha, bo rychło dostrzegł Twój talent, pracowitość, pragnienie zdobywania rzetelnej wiedzy, bo od samego początku chciałeś być sprawnym zawodowo rzeźbiarzem. Ponadto cenił Cię jako człowieka z charakterem, zdecydowanym charakterem! Sprawiałeś wrażenie jakby dojrzalszego od swoich rówieśników, stale gdzieś zanurzonego w swoich myślach. À propos, czy już wtedy pomyślałeś o tym, że kiedyś zasilisz kadrę profesorską i staniesz się kolejnym filarem tej Szkoły? Owszem, miałeś swoje dylematy, bowiem wciąż pieściłeś w sobie młodzieńczą fascynację i zachwyt nad niebywałą snycerką osadzoną w kościele oo. bernardynów w Leżajsku. To ona sprawiła, że z wielu ścieżek życia wybrałeś tę, która prowadziła do rzeźby w drewnie.

Tak się jednak złożyło, że Szkoła ukochanego mistrza lansowała zgoła inne pojmowanie estetyki formy wyrazowej. Późniejsze studia w warszawskiej ASP jeszcze ten problem pogłębiły. Jak mawiał Charles Chaplin „na najważniejszych skrzyżowaniach życiowych nie stoją żadne drogowskazy”, trzeba więc podejmować ryzyko wyboru według własnych przemyśleń. W Twoim przypadku jakby wszystko toczyło się w normalnym trybie, gdyż szybko dopracowałeś się własnego wyrazu estetycznego, spełniałeś się w tym, co wydawało się dobre i optymalnie piękne, a mimo to wewnętrzne rozterki pozostały. Prawdziwi Artyści tak mają! Drogi ich poszukiwań nigdy się nie kończą, problemy twórczych dylematów również! Niezależnie od tego wszystkiego rozwijała się Wielka Miłość z aktem takiego zauroczenia, że nawet wychowawcy (z okresu licealnego) odnosili się do niej z respektem: „ten poemat duszy i ciała od zawsze wzrusza i działa” Jeśli dobrze policzyłem, to Twoje zauroczenie Oleńską trwa już ponad 55 lat, jest jak dojrzałe upojne wino. Brawo! Pamiętam, że zaraz po studiach podjąłeś w swej ukochanej Szkole Kenara stanowisko nauczyciela i wychowawcy. Przez wiele lat animowałeś program nauczania – zwłaszcza po tym okresie, gdy wypaliły się wszelkie próby i pomysły eksperymentatorskie. Zawsze zabiegałeś o szacunek dla dobrego warsztatu zawodowego i o wysoki poziom nauczania ogólnorozwojowego. Byłeś postrzegany jako człowiek-autorytet, który potrafi stwarzać dobre relacje zarówno ze współpracownikami, jak i z wychowankami. Na tej „placówce” upłynęło Ci równe czterdzieści lat, w tym dwadzieścia jako kierownika działu rzeźby. Doceniony zostałeś przez Ministerstwo Kultury i Sztuki dwukrotnym przyznaniem Ci prestiżowej nagrody I stopnia w 1991 r. i w 1996 r. Za wyróżniającą się pracę pedagogiczną zostałeś uhonorowany również Złotym Krzyżem Zasługi, przyznanym Ci przez Radę Państwa w 1985 r. Imponująca jest Twoja aktywność rzeźbiarska, uwidoczniona m.in. poprzez czynny udział w znaczących prezentacjach artystycznych w kraju i za granicą. Za poziom artystyczny swoich dzieł otrzymałeś kilkanaście prestiżowych nagród i wyróżnień.

4


W tym: cztery pierwsze nagrody i złote medale w Salonach Stowarzyszenia „Sztuka Podhalańska” w Zakopanem w latach 1985, 1986, 1987 i 1988, dwie nagrody w Międzynarodowym Biennale Małych Form Rzeźbiarskich w Poznaniu w latach 1983 i 1987, trzy nagrody i medale w Salonach Zimowych w Warszawie w latach 1985, 1987, 1988, Złoty Medal w Międzynarodowym Biennale Dantego w Rawennie w roku 2000. „Odwieczny problem ludzkiej egzystencji przewija się w (Twoim) ustawicznym akcie twórczym i tym samym staje się siłą napędową do rozważań o głębszym podłożu filozoficznym”. Twój język rzeźbiarski przez swoją wieloznaczność bywa trudnym w odbiorze powszechnym, ale na pewno nie obojętnym. „W majestacie Sztuki wiecznie umykającej naszemu poznaniu” pobudza do refleksji, może nawet do niepokoju,. W życiu potocznym bywasz powściągliwy, nie lubisz „rzucać słów na wiatr”, za to w swoich etiudach kompozycyjnych jesteś nadzwyczaj wielomówny, jakby tym sposobem wyrażasz natłok nurtujących Cię myśli. Często zastanawiasz się, jak je uporządkować, określić, posegregować i jaką puentą zamknąć, gdy już inne nadchodzą. To znaczy, że wciąż jesteś młody, kreatywny i nadal pragniesz wyrażać swój stosunek do świata, dzięki czemu nie masz czasu na samostarzenie się. Twój Pegaz dalej biega, nie gubi podkowy, gdyż nie dotyka zbrukanej ziemi, ale otwiera Ci coraz to nowe przestrzenie do zagospodarowania rzeźbiarskiego. Po ciekawej przygodzie artystycznej w brązie z powrotem wracasz do drewna, do małych wystudiowanych dzieł. Pojawiają się potrzeby: porządkowania i dyscyplinowania kompozycji, estetyzowania formy, zmierzenia się pokusą erotyki. Przypomniane zostały walory samego tworzywa, jego cielistość, cały zasób możliwości komponowania na płasko, jednostronnie, ale – dzięki pojawiającym się ażurom – działającym przestrzennie. Jest w tym jakiś trudny do zdefiniowania oddech, nowy powiew twórczego pobudzenia.

5

Nie ukrywam, te brązowe dziełka – obciążone całą sferą samouzależnień technologicznych i artystycznych – cenię i szanuję, te drewniane jakby wyzwolone z w sztywnych trendów i reguł rzeźbiarskich podziwiam i lubię! Antku! Wybacz, że patrząc na Ciebie niejako z dystansu, pozwoliłem sobie na taki rodzaj podsumowania pięćdziesięciu lat Twojej działalności artystycznej. Jak z tego wynika, masz olbrzymi dorobek, jesteś wybitnie utalentowanym Artystą i ciekawie poukładanym Człowiekiem. Dobrze jest mieć takiego kogoś za przyjaciela i wspólnie rozplątywać zawiłości tego świata, a czasami nawet razem pomilczeć… Twój czas nie był stracony. Twoja sztuka jest piękna! Mam wrażenie, że ta, która nadchodzi, w pełni doceni walory Twojej twórczości i doda blasku w postaci należnego Ci uznania! Jeszcze raz składam Ci gratulacje, lecz tym razem za prezentację licznych dzieł w Salonie Marcowym i za ich atmosferę, wpływającą na podniosły nastrój tej jubileuszowej wystawy. Ściskam Cię serdecznie, mocno, po rzeźbiarsku! Stanisław Słonina

PS Przy okazji pozwalam sobie przypomnieć, że w tym roku w czerwcu będziesz obchodził Jubileusz 75-lecia urodzin. Niech więc wszystkie Twoje wielbicielki ustawiają się w kolejce, aby uścisnąć Dostojnego (przystojnego) Jubilata! 17 stycznia 2012 roku


Modelka | brÄ…z, 45 cm

6


7

Zaduma | brąz, 28 cm

Ewa pod jabłonią | brąz, 47 cm


A ktorka | brÄ…z, 30 cm

Na balkonie | brÄ…z, 26 cm

8


9

Żniwiarze | brąz, 37 cm

Portret ojca M arka | brąz, 54 cm


Wniebowzięcie | brąz, plakieta, 30 cm

Ewa | brąz, plakieta, 30 cm

Ewa II | brąz, plakieta, 30 cm

10


11

W bólach rodzić będziesz | brąz, plakieta, 25 cm


Pod prysznicem | brąz, 28 cm

Zuzanna i starcy | brąz, 25 cm

12


13

Autoportret | brÄ…z, 50 cm


M ama z Antosiem | brąz, kamień, 27 cm

Jezioro łabędzie | brąz polichromowany, 40 cm

14


15

M atka Boska Siewna | brÄ…z polichromowany, 34 cm

M atka Boska z Lourdes | brÄ…z polichromowany, 29 cm


Przy ogródku | brąz polichromowany, 23 cm

16


17

Sen Jakuba | brÄ…z polichromowany, 30 cm


Sianokosy | płaskorzeźba w drewnie, 30 cm

18


19

Dojrzała pszenica | rzeźba, drewno, 26 cm


Całowanie Krzyża w Wielki Piątek | płaskorzeźba w drewnie, 27 cm

20


21

Jedni drugich brzemiona nosicie | płaskorzeźba w drewnie, 28 cm


Skrzypaczka po koncercie | płaskorzeźba w drewnie, 35 cm

Skrzypaczka przed koncertem | płaskorzeźba w drewnie, 35 cm

22


23

Ciepła woda | płaskorzeźba w drewnie, 34 cm

Wygnańcy Ewy | płaskorzeźba w drewnie, 36 cm


Fotografie: Anna Zadziorko, Zbigniew Ładygin Projekt, skład, druk © grupa tomami, www.tomami.pl Wydawca Miejska Galeria Sztuki im. Władysława hr. Zamoyskiego Zakopane, ul. Krupówki 41 www.galeria.zakopane.pl © Miejska Galeria Sztuki, Zakopane 2012

ISBN 978-83-60189-32-0

sponsorzy

patronat medialny


Zauroczenia

Antoni Gr abowski

Antoni Gr abowski 50 lat pracy twórczej

Miejska Galeria Sztuki im. Wł. hr. Zamoyskiego w Zakopanem | marzec 2012


zauroczenie