Issuu on Google+

C

M

Y

CM

MY

CY

CMY

K

Nr 18(148) / 12 - 18 may 2012 | WEEKLY News and Guides for the Polish Community | thepolishobserver@myownmedia.co.uk | free press | Tel. 0208 1665 700 | facebook.com/PolishObserver | twitter.com/TPObserv

Policja poluje na Polaków

W TYM NUMERZE

Kompromitacja w sprawie Ukrainy Cała mizeria polskiej dyplomacji, cała nasza niesprawność w prowadzeniu polityki zagranicznej, a także nasza realna słabość, zostały ujawnione w sprawie procesu wypychania Ukrainy ze strefy Unii. Polska, okazała się krajem nie drugo, ale nawet trzecioligowym. To mord polityczny Zachodu na europejskiej przynależności Ukrainy do Unii… Felieton Janusza Palikota.

str. 4

Za podpaleniem, które miało ostatnio miejsce na terenie miejscowości Portadown, stoi najprawdopodobniej atak o podłożu rasistowskim. Zielone Renault Clio stanowiące własność pary Polaków, stanęło w płomieniach. W eksplozji, ucierpiał także drugi pojazd należący do mieszkańca Portadown, ale to nie on był celem ataku…

...Policjanci potraktowali OC z Polski, jak bezwartościową makulaturę twierdząc, że firma o nazwie PZU nie istnieje, przynajmniej w szkockim rejestrze firm ubezpieczeniowych. Po zakomunikowaniu tej informacji, jeden z funkcjonariuszy, zabrał się do wypisywania mandatu. Kiedy poszkodowany powiedział, żeby się nie trudził, bo kary nie przyjmie, w odpowiedzi policja zajęła mu samochód, skierowała sprawę do sądu w Oban i zamknęła Polaka w radiowozie... str. 3

str. 6

iPolak - niezbędnik w podróży

Twoje prawa jako robotnika

„Nic mnie nie zmusiło do takiego trybu życia, to wynika z potrzeby bycia wolnym” - rozmowa Gerardem Sawickim, anglistą i włóczęgą z Londynu.

Większości pracujących na terenie Wielkiej Brytanii osób przysługują prawa pracownicze, począwszy od pierwszego dnia zatrudnienia.

Byłem niewolnikiem kapitalistów. Najpierw w barze musiałem robić to, co życzył sobie szef, później pracowałem na recepcji w hotelu. Tam też musiałem słuchać menedżera. Współczesne niewolnictwo nie wygląda tak, jak dwieście, czy więcej lat temu. Teraz „twoi panowie” stwarzają ci pozory wolności i jesteś także niewolnikiem czegoś. Dałeś sobie wmówić, że musisz pracować, żeby kupić lepszy telewizor, samochód, ubranie, lepiej mieszkać… str. 11

Należą do nich prawa dotyczące wymiaru godzin, ochrony bezpieczeństwa i higieny pracy, prawo przynależności do związku zawodowego czy ochrona przed dyskryminacją. W zakres praw dotyczących wymiaru godzin zalicza się przerwy na odpoczynek, urlopy, płace urlopowe, pracę w nocy i ilość godzin, które możesz przepracować w każdym tygodniu. Dostępne są ulotki opisujące te prawa, które można uzyskać od Kongresu Związków Zawodowych TUC… str. 12

Pieniądze wyszły Wejdź na westernunion.co.uk, aby uzyskać więcej informacji

fot. © Ra3rn - dreamstime.com

Żyję prawie jak Chrystus

fot. Gerard Sawicki - Archiwum prywatne

fot. Patrycja Strąk

Kolejny atak na imigrantów

DIRECT TO BANKprzekaz bezpośrednio na konto

To bezpłatna aplikacja, która ułatwi dotarcie lub kontakt z polskimi placówkami dyplomatycznymi za granicą i wskaże na mapie drogę do najbliższej z nich. Można w niej znaleźć także aktualne ostrzeżenia dla podróżujących publikowane przez polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych oraz wszelkiego rodzaju porady z zakresu dbania o bezpieczeństwo, dopełniania procedur wizowych, postępowania w sytuacjach trudnych…

Czas na rocka

„Szykujcie trampki, glany i baletki. Rock on Stage został oficjalnie potwierdzony przez organizatora!” - takim hasłem promowana jest trzecia odsłona niesamowitej imprezy, która odbędzie się już 19 maja w Polskim Klubie na terenie Northampton… str. 19

Pieniądze przyszły Zapoznaj się ze szczegółowymi warunkami usługi

str. 8


facebook.com/PolishObserver

2

Nr 18(148) / 12 - 18 May 2012

z terenu...

Naród zadowolony, a murawa do D

W

ydawać by się mogło, że my Polacy, dzielimy się na dwie grupy - zakompleksionych z powodu przynależności do tej nacji oraz na tych, którym się wydaje, iż jesteśmy narodem wybranym, że Niebiosa wyposażyły nas w same dobre cechy, którym poskąpiły innym. Tymczasem, w świetle ostatnich badań okazuje się, że właściwie w niczym nie odstajemy od innych współmieszkańców Unii Europejskiej. Mało tego, okazuje się nawet, że jesteśmy bardziej otwartym społeczeństwem na przykład na obcokrajowców, imigrantów, niż inne narody, w tym również te, które z imigracji oswajałyby się przez dziesiątki, jeśli nie setki lat. Czy to oznacza, że przetrwał w nas gen tolerancji, otwartości na innych, bo przecież dawne Rzeczpospolite słynęły z niej na całą Europę. To przecież w Polsce, a nie gdzie indziej,

przez wiele setek lat, zgodnie żyły ze sobą różne narody i różne wyznania. Czy też nie w genach to rzecz, lecz w szybkim dojrzewaniu polskiego społeczeństwa, jego racjonalnym podejściu do życia i zrozumieniu procesów społecznych na podstawie własnych tułaczych losów? Badania opublikowane w „Guardianie”, a i wcześniejsze raporty dotyczące nas i innych narodów wskazują na to, że obraz Polaka-ksenofoba, zacofańca, wiecznego malkontenta, należy włożyć między bajki. Wysoki poziom optymizmu skąd on się bierze, przecież to, co płynie z naszych mediów sprawia raczej, że człowiek rozgląda się za jakąś gałęzią by zakończyć swój żywot na tym łez padole wyłaniającym się ze środków przekazu. Klęski żywiołowe, drożyzna, bezrobocie, a tu proszę - Polak zadowolony. Polak - optymista. Zapewne jacyś naukowcy zbada-

ją, a może już badają to niezwyczajne zjawisko. Mnie się wydaje, że ten optymizm bierze się stąd, iż limit pesymizmu się wyczerpał, poza tym mamy świadomość tego, że w przeszłości przeżyliśmy znacznie gorsze rzeczy i teraz już tylko - mimo wszystko - może być lepiej. *** Nie wiem, czy się nie przesłyszałem, ale w wiadomościach tv podali, że dwa, albo trzy stadiony wymagają wymiany murawy. Tak, naprawdę! Wymiany murawy i wszystko to na miesiąc przed Euro2012. Ja rozumiem, że wybudowanie mostu, czy drogi to u nas wyzwanie technologiczne nie lada, ale żeby trawy nie umieć zasiać, a tym bardziej położyć? Ciekawe, co jeszcze wyjdzie przed samym Euro? Janusz Młynarski

Czy młodzi wyemigrują z kraju? Z najnowszych badań nad pokoleniem 20-latków wynika, że pomiędzy nim a 30-latkami, istnieje przepastna różnica mentalnościowa.

fot. © Monkeybusinessimages - dreamstime.com

C

i pierwsi, to wykształceni i obyci w świecie indywidualiści, którzy szukają w życiu przyjemności i samorealizacji. Lubią obciążać się obowiązkami, raczej nie zakładają rodzin, nawet nie wchodzą w dłuższe nieformalne związki. Nie interesuje ich państwo, naród, społeczeństwo, ponieważ oni sami żyją w tzw. społeczności sieciowej. Czy dzisiejsza Polska jest w stanie stworzyć im warunki do życia? Na to pytanie próbował odpowiedzieć prof. Janusz Czapiński, z którym rozmawiał Jacek Żakowski. Dziennikarz „Polityki” zauważył, że wielu Polaków z pokolenia 20-latków, bryluje na zagranicznych uczelniach, podczas gdy w Polsce, byliby jednymi z wielu. Zdaniem profesora, wpływ na taki stan rzeczy ma „spirala pozytywnych emocji, zainteresowania ich pomysłami, z jakimi spotkali się za granicą”, a to z kolei „uruchamia kapitał wykształcenia, które tu odebrali i który w polskich warunkach zostałby stłamszony. Już z Erasmusa wracają zbudowani, jakby im

ktoś zdjął niewidoczne kajdany. A potem gasną albo wyjeżdżają”. - Czy zmienią Polskę? - pytał Żakowski. - Nie zmienią. Gdziekolwiek pójdą do pracy, będą malutką mniejszością ulokowaną na dnie piramidy instytucjonalnej. Albo się dostosują, albo zostaną odrzuceni. Żeby coś zmienić, trzeba by tworzyć wyspy, na których by domi-

nowali. Inaczej się kultury organizacyjnej nie zmieni. A o tym nikt nie myśli. Żakowskiemu przypomina to schyłek I Rzeczpospolitej: - Wtedy też mieliśmy super młode pokolenie, światłą i dość przytomną część elit, potężną strukturę interesów, których się nie dało skutecznie naruszyć. Zamiast stymulować innowacyjność uczniów, minister edukacji buduje system wszechogarniającej kontroli, a rząd zamiast tworzyć „wyspy odmienności” finansuje INDECT mający wyłapywać przypadki nietypowych zachowań. - Może nawet jest gorzej. Bo Igreki nie są fajterami. Nie będą się kopali z folwarcznymi końmi. Nie, to nie. Nie chcecie mnie, to spadam. Wyjadę, wyemigruję wewnętrznie, zamknę się we własnym świecie. Sami się bujajcie. Powstania nie zrobią. Masowego podziemia nie stworzą. Ich insurekcją będą setki tysięcy indywidualnych decyzji o wyłączeniu się. Chcecie grzęznąć, to proszę. Będziemy obserwowali z Berlina, Londynu, Kostaryki. (emi)

Metropolitan Police pragnie ostrzec przed oszustami sprzedającymi bilety na mające odbyć się niebawem Letnie Igrzyska Olimpijskie i Paraolimpijskie w Londynie.

P

odejrzane ogłoszenia pojawiły się ostatnio w brytyjskiej i międzynarodowej prasie, a poznać je można po obecności w nich numeru telefonu komórkowego lub adresu e-mailowego, za pomocą których, można skontaktować się po więcej informacji i nabyć bilety. Pieniądze zagarniane są przez oszustów po wpłaceniu określonych sum za bilety na ich prywatne konta. Śledztwo w tej sprawie, objęte kryptonimem „Operacja podium”, prowadzą wspólnie Metropolitan Police oraz LOCOG - London Organising Committee of the Olympic and Paralympic Games. Z posiadanych przez nich informacji wynika, że fałszywe ogłoszenia pojawiły się na terenie Belgii, Holandii, Anglii i Szkocji. Obie organizacje podkreślają, że szczególnie należy wystrzegać się stron ogłaszających się jako: Rmaster Tickets oraz Jetset Sport (jetsetsport.info). Autoryzowani sprzedawcy zarejestro-

fot. Wikipedia

Pierwsze czytanie

Uważaj na bilety!

wani są z kolei na stronie LOCOG - tickets.london2012.com. Jeśli ktokolwiek dał już się oszukać, bądź zauważył gdzieś podejrzane ogłoszenie, proszony jest o kontakt z Metropolitan Police poprzez wysłanie e-maila na adres: OperationPodium@ met.pnn.police.uk. (mn)

Wzrost płac dzięki imigrantom

N

ajnowsze badania wykazały, że przebywający na terenie Wielkiej Brytanii imigranci, w bardzo pozytywny sposób, przyczyniają się do przeciętnego wzrostu płac urodzonych w Zjednoczonym Królestwie pracowników. Przeprowadzone przez ekonomistów Christiana Dustmanna, Tomasza Frattiniego i Iana Prestona, analizy zatytułowane „Wpływ imigracji na rozkład wynagrodzeń” pokazują, że podczas faworyzowania osób pobierających zarobki ze środkowych i wyższych segmentów płac, to właśnie imigranci mocno naciskają na poziom wynagrodzeń pracowników znajdujących się w dolnych partiach rozkładu brytyjskich pensji. Badania wykazały także, że przybysze z innych krajów świata zatrudnieni na

terenie Wysp, są degradowani i zmuszani do podejmowania zawodów, znacznie poniżej ich wykształcenia i kwalifikacji, za niskie stawki. W rozważanym przez analizę okresie, imigranci objawili się jako osoby znacznie lepiej wyedukowane niż większość obywateli Wielkiej Brytanii, a mimo to plasowali się w najniższych grupach zarobkowych. Szacuje się, że dzięki pracy osób przybyłych do Zjednoczonego Królestwa z innych krajów, analizowane pensje wzrosły o 1,5p za godzinę. Badanie, które zostało opublikowane w czasopiśmie „Review of Economic Studies”, oparte było na dokumentach UK Labour Force Survey (LFS) za lata 1997-2005 i zawierało także informacje pochodzące ze spisu ludności w UK z 1991 roku. (kg)

THE POLISH OBSERVER | My Own Media Ltd. | The Old Fire Station | 140 Tabernacle Street | London (UK), EC2A 4SD | Tel. 020 7300 7321 | EDITOR-IN-CHIEF: Janusz Młynarski, j.mlynarski@thepolishobserver.co.uk | CONTENTS: Anna Sobusiak, anna@thepolishobserver.co.uk; | DTP: Sylwia Boczek | ADVERTISING: Patrycja Strąk – Sales Manager; Larisa Arama - Sales Executive; Tel. 020 7300 7320 Mobile: 078 4606 2331 Fax: 020 7253 2306 Email: sales@myownmedia.co.uk | Advertiser and advertising agency assume liability for all content (including text representation, illustrations, and photographs) of advertisements printed or posted, and also assume responsibility for any claims arising there from made against the publisher | DISTRIBUTION: distribution@myownmedia.co.uk PRINTING PRESS: NEWSFAX LTD Unit 7, Beam Reach Business Park, Consul Avenue, Rainham, RM13 GJ (London) Redakcja zastrzega sobie prawo skracania, redagowania i publikowania na naszych łamach nadesłanych materiałów. Redakcja nie zwraca materiałów niezamówionych | Closing date: 10.05.2012.


Nr 18(148) / 12 - 18 May 2012

3

facebook.com/PolishObserver

temat numeru

Policja poluje na Polaków Według szkockiego wymiaru sprawiedliwości, polskie ubezpieczenie komunikacyjne jest ważne, w Anglii na odwrót. Tysiące Polaków płaci mandaty niesłusznie, ale gdyby poszli drogą Jeremiasza Kosińskiego, mogliby liczyć na astronomiczne odszkodowania.

*** Polak przyjechał do Szkocji wraz żoną, emerytowaną nauczycielką, 4 lata temu. Wcześniej przez 30 lat w Jastrzębiu-Zdroju, w którym mieszkał, był instruktorem nauki jazdy. Miał opinię wzorowego kierowcy, znajomi zarzucali mu nawet, że zbyt przesadnie trzyma się przepisów. Przyjechał do Oban, kilkutysięcznego miasteczka na północno-zachodREKLAMA

nim wybrzeżu Szkocji. Pracę znalazł szybko, bo po dwóch dniach został kierowcą szkolnego autobusu. W połowie stycznia 2008 roku, Kosińskiego zatrzymała na drodze policja. Rodakowi obiło się wcześniej o uszy, że szkocka policja poluje na auta z polskimi tablicami, ale nie

W Anglii policja nie honoruje polskiego ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej jako ważnego, choć jest to niezgodne nie tylko z prawem angielskim, lecz również z unijnymi przepisami. przejmował się tym, bo samochód miał wszystkie niezbędne dokumenty dotyczące przeglądów, sprawności itp., a ponadto dysponował ważnym ubezpieczeniem OC. Policjanci potraktowali je jednak jak bezwartościową makulaturę twierdząc, że firma o nazwie PZU nie istnieje, przynajmniej w szkockim rejestrze firm ubezpieczeniowych. Po zakomunikowaniu tej informacji, policjant za-

brał się do wypisywania mandatu. Pan Jeremiasz poprosił go, żeby się nie trudził, bo kary nie przyjmie. W odpowiedzi, policja zajęła mu samochód i skierowała sprawę do sądu. Zanim to się jednak stało, Polak spędził kilka godzin w radiowozie, w samym centrum miasta, budząc zainteresowanie gapiów. Było mu wstyd, bo w Oban wszyscy się znają, a kierowcy autobusów z racji codziennego kontaktu z pasażerami są znani szczególnie. Jeremiasz Kosiński upierał się, że jego ubezpieczenie jest ważne i domagał się zwrotu samochodu. Pojazdu nie oddano i poinformowano, że skoro mieszka i pracuje w Szkocji, to jest traktowany jako rezydent i w związku z tym, musi wykupić ubezpieczenie brytyjskie. Rzecz jednak w tym, że pana Jeremiasza ten przepis nie dotyczył, gdyż był na Wyspach za krótko, żeby nabyć tych praw. Tymczasem samochód Polaka stał na policyjnym parkingu na jego koszt. Kiedy pan Jeremiasz stanął

przed sądem, pojazd został zlicytowany, zanim jeszcze zapadł wyrok. Sąd pierwszej instancji uznał Kosińskiego winnym, a sąd apelacyjny wyrok utrzymał w mocy, choć oskarżony udowodnił, że PZU figuruje w międzynarodowym rejestrze

ubezpieczycieli i że przepisy o rezydenturze nie mają wobec niego zastosowania. Tym samym Polak trafił do rejestru skazanych. Na Wyspach adnotacja „karany” umieszczona w aktach osobowych jest równoznaczna ze śmiercią zawodową, podobnie jak w Polsce. Wydawać by się mo-

gło, że to już koniec. Ale Jeremiasz Kosiński po 2 latach zmagań powiedział sobie, że nigdy nie pogodzi się z niesprawiedliwym wyrokiem i drążył sprawę dalej. Dowiedział się, że istnieje komisja, która bada zgodność wyroków z obowiązującym prawem i opiniuje je dla sądu najwyższej instancji, jeśli potwierdzi zarzuty wnioskodawcy. Pan Jeremiasz skorzystał z tej szansy i postąpił słusznie. Sąd Najwyższy w Edynburgu podzielił zastrzeżenia Szkockiej Komisji ds. Rewizji Spraw Karnych (SCCRC - Scottish Criminal Cases Review Commission) i orzekł, że Jeremiasz Kosiński, nie jest winny zarzucanych mu czynów. Został oczyszczony ze wszystkich zarzutów, kończąc tym samym prawdziwą drogę przez mękę. Wskutek ignorancji stróżów prawa, organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości, Polak stracił nie tylko dobre imię, ale i zdrowie. dokończenie na str. 11

REKLAMA

Z A O S ZCZ

ĘDŹ

*

£10

promy Do

RONY W DWIE ST KI: 2012 IŻ ZN D KO

Euro 2012

FrANCJi Dover - FrANCJA auto + 4 BilEt poWrotny od

29

£

*Warunki i obowiązujące zasady można znaleźć na naszej stronie internetowej

DOVER-FRANCJA DFDS.PL

11773 polish observer quarter pg ad.indd 1

09/05/2012 12:14

fot. Wikidepia

W

Szkocji, polowania policji na samochody z polskimi tablicami przeszły już do historii, wszystko dzięki uporowi i determinacji Jeremiasza Kosińskiego, polskiego kierowcy z Oban. Sąd Najwyższy Szkocji, po długiej batalii z tamtejszą policją, prokuraturą i sądami przyznał rację Polakowi. Inaczej jest w Anglii. Tu polowanie trwa w najlepsze. Policja nie honoruje polskiego ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej jako ważnego, choć jest to niezgodne nie tylko z prawem angielskim, lecz również z unijnymi przepisami. Widać Anglia potrzebuje takiego Kosińskiego. Tymczasem sam pan Jeremiasz, w oczekiwaniu na odszkodowanie, został swego rodzaju konsultantem do tych spraw. Przeszło czteroletnia batalia ze szkockim wymiarem sprawiedliwości, dała mu wiedzę, której pozazdrościć mogą zawodowi prawnicy.


facebook.com/PolishObserver

4

Nr 18(148) / 12 - 18 May 2012

z terenu...

Kompromitacja w sprawie Ukrainy

C

ała mizeria polskiej dyplomacji, cała nasza niesprawność w prowadzeniu polityki zagranicznej, a także nasza realna słabość, zostały ujawnione w sprawie procesu wypychania Ukrainy ze strefy Unii. Polska, okazała się krajem nie drugo, ale nawet trzecioligowym. To mord polityczny Zachodu na europejskiej przynależności Ukrainy do Unii! Zgodnie z interesami wielu krajów Unii Europejskiej, a w szczególności Niemiec, Ukraina jest izolowana i ubierania w szaty nic nieznaczącego, źle odbieranego przez Europejczyków, niesamodzielnego i niedemokratycznego państwa. I tej ofensywie dyplomatycznej, dla której sprawa Tymoszenko jest tylko wygodnym pretekstem, nie potrafiliśmy przeciwstawić żadnego realnego działania. Oby to się jeszcze dało zmienić!

Polska tylko wówczas, gdy będzie wzmocniona potencjałem politycznym Ukrainy, będzie wstanie zrównoważyć polityczną oś Paryż-Berlin. Dlatego tak idiotyczne było wezwanie Kaczyńskiego do bojkotu Euro na Ukrainie. I dlatego też, tak żenujące jest ośmieszanie polskiego prezydenta przez tandem Sikorski-Tusk. Rozumiem, że biorą rewanż za wybory prezydenckie, bo Komorowski miał przecież przegrać z Kaczyńskim i w ten sposób zapewnić wieczne rządzenie PO. Zachował się jednak nielojalnie i wygrał. Więc teraz będzie ośmieszany. I już raz taka polityka zaprowadziła nas na manowce w Smoleńsku i mam wrażenie, że tak się dzieje po raz drugi - ona niewoli nasze państwo. Z wielkiego zwycięstwa wizerunkowego, jakie miało być naszym udziałem po Euro, wyjdą nici. Janusz Palikot

Sadystyczna dentystka nie istnieje!

D

rodzy panowie, jeśli któraś z waszych kobiet jest stomatologiem, to nie musicie już obawiać się o swoje szczęki. Głośna w ostatnich dniach sprawa polskiej dentystki, która w akcie zemsty za porzucenie, wyrwała pod narkozą wszystkie zęby swojemu byłemu partnerowi, okazała się zgodnie z przypuszczeniami - bujdą. Palma pierwszeństwa za odkrycie prawdy należy się podobno dziennikarzom z MSNBC, którzy postanowili wykonać telefon do Warszawy. Jak się okazało, ani do polskiej policji nie wpłynęło zgłoszenie o popełnieniu takiego wykroczenia, ani też Naczelna Izba Lekarska nie była w stanie odnaleźć w swojej bazie danych takiej dentystki, jak Anna Maćkowiak. Artykuł, który natychmiast podchwyciła większość światowych mediów, wyszedł spod pióra dziennikarza „Daily Mail” Simona Tomlinsona, gazety, która słynie ze swojej „osobliwej sympatii” dla imigrantów, zwłaszcza Polaków. Pytany o źródło informacji reporter przyznaje, że nie ma pojęcia, gdzie znajdują się korzenie tej opowieści, po prostu „gdzieś się pojawiła”. To tak samo prawdopodobne wytłumacze-

nie, jak i opowieść o sadystycznej lekarce. Przypomnijmy, akcja fikcyjnego horroru, rozegrała się w jednym z wrocławskich gabinetów stomatologicznych. Kilka dni po zakończeniu związku, niejaki 45-letni Marek Olszewski, udał się do swojej byłej wybranki z bólem zęba. Początkowo, 34-letnia Anna Maćkowiak, zachowywała chłodny profesjonalizm. Jednak widząc swojego byłego ukochanego, cierpiącego i siedzącego bezradnie na fotelu, coś w niej pękło. Zaaplikowała ona swojej ofierze potężną dawkę środka znieczulającego, po czym wyrwała mu wszystkie zęby po kolei, jeden po drugim. Po „operacji”, obwiązała szczęki byłego kochanka bandażami, aby nie mógł otworzyć swoich ust. Odurzony mężczyzna czuł, że coś jest nie tak, ale z „powagi sytuacji”, zdał sobie sprawę dopiero po powrocie do domu, kiedy spojrzał w lustro. Olszewski planował ponoć wstawienie sobie implantów. Niestety, jego kolejna partnerka, nie była wstanie stawić czoła bezzębności swojego lubego i opuściła go niedługo po całym wydarzeniu. Anna Maćkowiak miała po wszystkim zmierzyć się z zarzutami postępowania niezgodnie z etyką lekarską. Ot i cała historia. (kg)

Polka walczy z bankiem

Młoda matka wygrała jedną batalię z bankiem i otrzymała zwrot pieniędzy, które placówka pobierała z jej konta za wszelkiego rodzaju ubezpieczenia.

J

ak podaje portal „Southport Visiter”, 26-letnia Beata Janczuk założyła swoje konto w banku HSBC w 2009 roku. Kiedy podpisywała dokumenty, na formularzu znajdowało się kilka opcji do zaznaczenia, dotyczących opłat na przykład za ubezpieczenie domu, czy telefonu komórkowego. Polka, jakiś czas temu otrzymała częściowy zwrot kosztów - 400 funtów - po tym, jak wtargnęła do banku z listem odrzucającym prośbę o refundację niesłusznie pobieranych kosztów, w ręku. Beata, która na co dzień pracuje w firmie Flavourfresh zajmującej się między innymi produkcją świeżych sałatek, mającej swój oddział na terenie Banks (Southport, Merseyside), skrupulatnie przechowywała spisane ręcznie wszystkie płatności, które wychodziły z jej konta, z tym, że do końca nie wiedziała, na co owe pieniądze idą. „Bank oznajmił mi, że to wszystko moja wina, gdyż to ja podpisałam się pod formularzami. Jednak ciągle im powtarzam, że się z tym nie zgadzam, gdyż to oni powinni wyjaśnić mi rze-

czy, których nie rozumiałam w momencie podpisywania umowy” - powiedziała mediom Polka, która wciąż uczy się języka angielskiego. „Beata odzyskała część pieniędzy tylko dlatego, że wtargnęła do banku, ale wiemy, że wraz z mężem chce odzyskać całą straconą sumę oraz zadośćuczynienie za poniesione straty” - przyznała Eileen Saunders, założycielka dobroczynnej organizacji o nazwie Migrant Workers Sefton Community (MWSC), która specja-

Angielski przy chochli Nauka języka angielskiego może być przysłowiową „bułką z masłem”, chociaż w tym przypadku, właściwej byłoby chyba użyć dosłownego tłumaczenia angielskiej frazy „piece of cake”, czyli „kawałkiem ciasta”.

M

ieszkanki Bletchley (South East England, Buckinghamshire), wpadły na nowatorski pomysł, nauki języka angielskiego w milszej niż tradycyjnie atmosferze, jaką może być wspólne pieczenie ciast. „Często ludzie po ukończeniu, profesjonalnych kursów językowych, w dalszym ciągu nie czują się komfortowo posługując się na co dzień danym dialektem, a znacznie lepiej im jest mówić i uczyć się w sytuacjach nieformalnych” - przyznała cytowana przez „MK-News” Jo Bevan z Bletchley Community Mobiliser. W pierwszej eksperymentalnej sesji, udział wzięły Polki, Rosjanki i kobiety bengalskiego pochodze-

nia zamieszkujące Bletchley, a w nauce języka pomagali im wolontariusze. „To bardzo dobry pomysł, ponieważ pieczenie ciast nie za bardzo mi wychodzi, to nie dość, że mam doskonałą okazję do ćwiczeń praktycznych z posługiwania się językiem angielskim, to jeszcze nauczę się przyrządzać wypieki” - powiedziała o pomyśle jedna z uczestniczek pionierskich warsztatów, 30-letnia Gosia Trazcinska i dodała: „Ja i moi przyjaciele przyjechaliśmy z Polski. To bardzo dobry pomysł, by ćwiczyć angielski z jego naturalnymi użytkownikami, podczas robienia czegoś sprawiającego radość, gdyż wówczas rozmowa w obcym języku nie jest taka trudna”. Sukces pierwszej lekcji, pozwala mieć nadzieję pomysłodawczyni projektu, aby z „pieczenia po angielsku” stworzyć comiesięczne wydarzenie w życiu lokalnej społeczności. „Nie chodzi tylko o osoby, które chciałby się uczyć, ale i o wolontariuszy, który chcieliby się podzielić z innymi swoimi umiejętnościami podczas warsztatów” podsumowała Jo Bevan. Więcej informacji o projekcie dostępnych jest pod numerem telefonu 0773 8405 356 lub pisząc na adres jo@communityactionmk.org. (kg)

lizuje się właśnie w tego typu sprawach związanych z bankami i zagarnianymi płatnościami. MWSC pomaga obecnie 450 emigrantom w odzyskaniu ich pieniędzy, które opiewają na łączną kwotę około 400 tysięcy funtów. „Wiele banków nie zatrudnia tłumaczy. To duży problem, ale staramy się rozwiązywać takie sprawy. Pomaga mi kilku wolontariuszy, ale z placówkami walczę sama i się udaje” - podsumowała Saunders. (kg)

To oni podrzucili niemowlę?

B

rytyjska policja aresztowała kobietę i mężczyznę, w związku ze sprawą porzuconego noworodka na terenie Reading (Berkshire). Parę w wieku 26 i 18 lat aresztowano w minioną środę, 9 maja na terenie Winchester. Istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że to oni odpowiadają za podrzucenie małej dziewczynki pod drzwi Polskiego Centrum, mieszczącego się przy London Road na terenie Reading. Mająca około miesiąc dziewczynka, o imieniu Amelia została znaleziona w torbie podróżnej, wraz z kartką spisaną w języku polskim, około godziny 21:00, w czwartek 3 maja. Przerażającego odkrycia dokonał ksiądz Jerzy Januszkiewicz z Polskiego Kościoła Najświętszego Serca Jezusowego. „Żal mi matki. Dziecko wyglądało na bardzo zadbane i otoczone troskliwą opieką, jednakże zostawiła ona przy niej kartkę informując, że nie jest w stanie zapewnić jej przyzwoitych warunków do życia” - mówił cytowany między innymi przez BBC, polski duchowny. Noworodek natychmiast trafił pod opiekę specjalistów z Royal Berkshire Hospital. Zgodnie z informacjami dostarczonymi przez Thames Valley Police, dziecko nie doznało żadnej fizycznej krzywdy. Dziewczynkę po gruntownym badaniu oddano pod opiekę lokalnych służb socjalnych. Śledztwo w sprawie jej porzucenia, prowadzi jednostka Thames Valley Police. (mn)

fotografie: Wikipedia

Kątem oka Palikota


Dla Najukochańszej Mamy na świecie przesyłam serdeczne życzenia!

Lycamobile ma prezent dla Waszych Mam w Polsce! Zrób Mamie niespodziankę! Wyślij jej kwiatka z kartką oraz bezpłatną kartą SIM potem możesz z nią rozmawiać do

3000 minut za darmo w sieci Lycamobile

Szczegóły: www.lycamobile.pl/mama

LM_UK_Polish Observer_254x345_Mothers Day.indd 1

09/05/2012 09:55:58


facebook.com/PolishObserver

6

Nr 18(148) / 12 - 18 May 2012

z terenu...

ŁUKASZ OSUCH 29 lat Wzrost: 178 cm Oczy: brązowe Ostatnie miejsce pobytu: Leicester Pan Łukasz zaginął w sierpniu 2011 roku.

SABINA DZIĘCIELSKA 37 lat Wzrost: 164 cm Oczy: piwne Ostatnie miejsce pobytu: Londyn Pani Sabina zaginęła 25 lutego 2010 roku.

MAREK PIŃSKI 53 lata Wzrost: 170 cm Oczy: niebieskie Znak szczególny: opadająca powieka le wego oka Ostatnie miejsce pobytu: Londyn Pan Marek zaginął 31 października 2007 roku.

KRZYSZTOF HAŁABIS 33 lata Wzrost: 175 cm Oczy: niebieskie Ostatnie miejsce pobytu: Peterborough Pan Krzysztof zaginął we wrześniu 2008 roku.

Wiadomości o zaginionych prosimy przekazywać do Fundacji ITAKA tel: 0048/226547070 itaka@itaka.org.pl

www.zaginieni.pl

Kolejny atak na imigrantów Za podpaleniem, które miało ostatnio miejsce na terenie miejscowości Portadown, stoi najprawdopodobniej atak o podłożu rasistowskim.

Z

darzenie zarejestrowano o godzinie 5:00 rano, w piątek 27 kwietnia, przy Westland Road w Portadown (Irlandia Północna). Zielone Renault Clio stanowiące własność pary Polaków, stanęło w płomieniach. W eksplozji, ucierpiał także drugi pojazd należący do mieszkańca Portadown, ale to nie on był celem ataku. Podpalenie miało miejsce trzy tygodnie po tym, jak na terenie wspomnianej miejscowości doszło do skomasowanego aktu wandalizmu skierowanego w stronę imigrantów. Wówczas, jedna z posesji, w której mieszka polska rodzina, została obrzucona farbą, a szyby z frontowych okien, powybijane. W stronę domostwa Indonezyjczyków, poleciały z kolei jajka. To był w sumie trze-

ci atak na tę rodzinę (podczas pierwszego, powybijano im okna, a za drugim razem zniszczono tylną szybę samochodu). Trzecią z rodzin, która ucierpiała w wyniku napaści, byli mieszkający obok Polaków Litwini, którym również powybijano okna. Pytana o ostatni atak polska para, która pragnie zachować anonimowość przyznała, że obawiała się takiego rozwoju wypadków, ale dalej nie zamierza się wyprowadzić z terenów osiedla Redmanville. „Jesteśmy tutaj szczęśliwi i mamy bardzo dobrych sąsiadów. Jesteśmy bardzo zdenerwowani całą sytuacją i większość z okolicznych rezydentów się z nami solidaryzuje” - wyznała w wypowiedzi dla „Portadown Times” Polka. Właściciel drugiego pojaz-

du, który także ucierpiał w wyniku wybuchu, również nie kryje swojego zniesmaczenia całą sprawą. „Ciężko mi zasnąć od tamtego dnia. To stawia całą naszą społeczność w bardzo złym świetle i musi się w końcu skończyć. Takie rzeczy nie powinny

się nikomu przytrafiać” - przyznał mężczyzna. „Każdy, niezależnie od swojego pochodzenia, ma prawo do życia w spokoju. Apeluję o ostudzenie emocji i zaprzestanie tych aktów, bez względu na to, jakie są motywy tego typu działań” - zwrócił się do mieszkańców Portadown lokalny radny, Darryn Causby. Oficjalnie, przyczyna ataku na samochód Polaków nie została jeszcze potwierdzona przez funkcjonariuszy tamtejszej policji. Ktokolwiek może udzielić jakichkolwiek informacji mogących pomóc w prowadzonym śledztwie, proszony jest o kontakt z północnoirlandzką jednostką policji pod numerem telefonu 0845 600 8000 lub anonimowo za pośrednictwem linii Crimestoppers - 0800 555 111. (mn)

Tysiące naszych Polski dom w ogniu ginie na obczyźnie Blisko 20% wszystkich osób poszukiwanych przez ITAKĘ, to Polacy, którzy wyjechali do pracy za granicę. Jak podaje fundacja, w roku ubiegłym, wpłynęło do niej 274 zaginięć mających miejsce poza granicami ojczyzny. W Wielkiej Brytanii przepadło 73 rodaków. 10 osób nie udało się jeszcze odnaleźć.

Z

opublikowanych przez Fundację ITAKA w ostatnim czasie danych statystycznych wynika, że każdego tygodnia, za granicą ginie średnio 5 Polaków. Najwięcej zgłoszeń dotyczyło Wielkiej Brytanii, Niemiec i Holandii, czyli krajów do których mieszkańcy Kraju nad Wisłą wyjeżdżają najczęściej w poszukiwaniu pracy i lepszego życia. Jak się okazuje, do najczęściej popełnianych błędów przy podejmowaniu pracy na obczyźnie, należą: - korzystanie z usług niesprawdzonych pośredników, - podejmowanie nielegalnej pracy, - płacenie za fikcyjne usługi, - oddawanie obcym osobom dokumentów. W konsekwencji takiego postępowania, oszukani i często okradani ludzie, nie znający realiów życia w obcym kraju, ani jego języka, bez dachu nad głową i środków do życia, ani jakichkolwiek możliwości powrotu do ojczyzny, popadają w kolejne długi, łamią prawo, lądują na europejskich ulicach. Aby zapobiegać tym błędom, a jednocześnie przeciwdziałać kolejnym zaginięciom, Fundacja ITAKA od 6 lat prowadzi specjalny program informacyjny pod nazwą „Bezpieczna praca”. Jego celem

Mieszkaniec West Reading, najprawdopodobniej Polak został zabrany do szpitala z ciężkimi obrażeniami ciała, których doznał w pożarze jednej z posesji znajdujących się na terenie miasta.

O

statni Bank Holiday (7 maja), funkcjonariusze z West Reading spędzili na chodzeniu od drzwi do drzwi i przepytywaniu mieszkańców domów znajdujących się w okolicach Belmont Road. Dochodzenie to, miało związek z pożarem, jaki wybuchł na terenie jednej z posesji. Około godziny 2:00 w nocy, lokalna policja odebrała wezwanie dotyczące zakłócania porządku publicznego, mające związek z kłótnią, dobiegającą z wnętrza jednego z domów przy Belmont Road. Dwie i pół godziny póź-

niej, na to samo miejsce wezwano jednostki straży pożarnej. Budynek oraz przylegająca do niego dobudówka zostały mocno strawione przez ogień. Cały obszar został odgrodzony policyjnymi taśmami. W wypowiedzi dla GetReading.co.uk, jeden z mieszkańców okolicy, gdzie miał miejsce pożar wyjawił, że mieszkanka spalonego domu została zabrana na komisariat Loddon Valley Police Station celem przesłuchania. Taką informację otrzymał on od oficerów miejscowej policji. Śledztwo trwa. (mn)

Międzynarodowe spotkanie policji

jest uświadamianie potencjalnych zagrożeń i wskazywanie sposobów właściwego przygotowania się do zagranicznego wyjazdu. Więcej informacji na ten temat dostępnych jest na stronie bezpiecznapraca.eu. Fundacja ITAKA prowadzi także całodobową linię, jej numer to 00 48 22 654 70 70, gdzie eksperci udzielają informacji osobom, którym nie udało się za granicą oraz ich rodzinom. Psycholodzy i specjaliści do spraw poszukiwań osób zaginionych, dyżurują przy nim całą dobę, przez 7 dni w tygodniu.

P

ocząwszy od niedzieli, 6 maja, przez prawie tydzień, policja z Lincolnshire gościła u siebie ośmiu polskich funkcjonariuszy. Oficerowie przybyli z jednostki znajdującej się w jednej z dzielnic południowej Warszawy, a powrócili do Polski 12 maja. Celem wizyty polskiej policji w Lincolnshire, było przyjrzenie się pracy brytyjskich funkcjonariuszy w kontaktach z wielokulturowymi grupami społecznymi, między innymi z rodakami. Warszawscy oficerowie, zapoznali się także z działaniami prowadzonymi przez ich angielskich kolegów podczas pracy z ranny-

mi oraz potyczek z młodzieżą. Lincolnshire Police z okazji wizyty polskich kolegów, przygotowała także liczne pokazy sprawnościowe. Funkcjonariusze z obu krajów, spotkali się także z burmistrzem Bostonu, Mary Wright. (mn)

fot. Wikipedia

KTOKOLWIEK WIDZIAŁ


Nr 18(148) / 12 - 18 May 2012

7

facebook.com/PolishObserver

z terenu...

Rodak skazany A za motylka

Bestia odsiedzi pełen wyrok

J

ak informuje „Derby Telegraph”, dom oraz samochód, którego właścicielem jest Tadeusz Zagaja, zostały przeszukane po tym, jak lokalna policja odkryła, że pojazd Polaka nie był ubezpieczony. Podczas przeszukania, mężczyzna pytany o nielegalnie posiadane przedmioty odpowiedział, że najzwyczajniej nie był świadomy tego, iż łamie jakiekolwiek prawo. 29-latek zamieszkały przy Clarence Road w miejscowości Derby powiedział, że posiadany przez niego nóż tzw. „motylek” wraz z ręka-

REKLAMA

wicami znalazły się w jego aucie, ponieważ tydzień przed zatrzymaniem był na rybach. Jeśli chodzi o pocisk to nie miał pojęcia, że na jego przechowywanie potrzebuje pozwolenia na broń palną. Dodał także, że kulę znalazł podczas czyszczenia auta, a zatrzymał ją, ponieważ kolekcjonowanie militariów to jego hobby. Zagaja, który przyznał się w końcu do zarzutu posiadania białej broni oraz amunicji bez stosownego pozwolenia, został skazany na pół roku dozoru, sześć miesięcy pozbawienia prawa jazdy, 100 godzin pracy jako wolontariusz na rzecz brytyjskiego społeczeństwa oraz pokrycie kosztów sądowych w wysokości 235 funtów. (mn)

dwokaci Henryka Górskiego, którzy stawali na głowie, by skrócić swojemu klientowi wyrok, ponieśli sromotną porażkę. Ich apelację odrzucił Lord Chief Justice Sir Declan Morgan. Podczas procesu w roku 2009, 54-letni Polak za znęcanie się nad ranną dziewczyną i jej uduszenie, został przez sędziów jednomyślnie skazany na dożywotnie pozbawienie wolności. Morderstwo Shirley Finlay, której ciało odnaleziono porzucone na parkingu samochodowym w miejscowości Ballymena (hrabstwo Antrim na terenie Irlandii Północnej) we wrześniu 2006 było szeroko opisywane i komentowane w brytyjskich mediach. Półnagie zwłoki 25-letniej dziewczyny, owinięte były w narzutę i związane czarnymi paskami. Sekcja zwłok wykazała nie tylko zgon w wyniku uduszenia, ale także liczne obrażenia szyi, głowy i twarzy. Przed śmiercią Shirley była po prostu bita. Od samego początku, Henryk Górski, były pracownik zakładu mięsnego utrzymuje, że jest niewinny. Już podczas wcześniejszej rozprawy, jego adwokaci wskazywali, że ich klient został skazany na podstawie szeregu poszlak, a nie konkretnych dowodów świadczących o winie. Ostatnia ape-

DAWID KWIECIŃSKI

fot. Wikipedia

Polak, w którego samochodzie znaleziono nóż, a w domu amunicję, został stosownie pouczony, aby więcej nie popadać w konflikt z brytyjskim prawem.

KTOKOLWIEK WIDZIAŁ

lacja mająca na celu skrócenie wyroku Polaka, również opierała się na założeniu, że przedstawiony przez zakład medycyny sądowej materiał dowodowy, mógł zostać skażony (między innymi szara kurtka znaleziona obok ciała ofiary, na której odkryto ślady DNA byłej kochanki Górskiego oraz włosy Shirley znalezione w mieszkaniu Polaka). Obrońcy Górskiego, próbowali także podważyć tezę o tym, iż dziewczyna została zwabiona przez ich klienta do jego mieszkania przy Hill Street. Koronny dowód w sprawie, jakim są odciski palców Górskiego, znalezione na workach od śmieci, których użył do skrępowania dziewczyny sprawiły, że o skróceniu wyroku nie może być mowy. (kg)

23 lata Wzrost: 175 cm Oczy: piwne Ostatnie miejsce pobytu: Londyn Pan Dawid zaginął w sierpniu 2010 roku.

BARBARA ŚWIDER 37 lat Wzrost: 164 cm Oczy: piwne Ostatnie miejsce pobytu: Birmingham Pani Barbara zaginęła 10 września 2010 roku.

Piłkarska promocja

W

REKLAMA

ybierasz się na mecze Euro 2012 do Polski? Bilety na samolot są za drogie? Skorzystaj z promocji linii promowych DFDS Seaways, które oferują 10 funtów zniżki na swoich trasach Dover-DunkierkaDover oraz Dover-Calais-Dover. „Polacy kochają piłkę nożną. Chcemy pomóc im bezpiecznie i przede wszystkim tanio dotrzeć do kraju na mecze „biało-czerwonych” - mówi Piotr Szewcow z DFDS Seaways i dodaje - „Dzięki temu, że nasza flota powiększyła się o dwa statki Norman Spirit i Deal Seaways, oferujemy pasażerom jeszcze więcej korzyści. Po pierwsze, każdego dnia wypływamy z brytyjskiego portu Dover do Francji aż 22 razy. Po drugie, dodatkowe jednostki pomogły skrócić czas oczekiwania na prom w porcie do około 30 minut”. Bilety ze zniżką można rezerwować do 1 lipca. Podróż należy odbyć między 4 czerwca i 8 lipca. Aby skorzystać ze zniżki należy użyć specjalnego kodu: 2012. Rezerwacji można dokonać za pośrednictwem strony internetowej DFDS Seaways lub infolinii 0871 574 7235. Więcej informacji na temat promocji na dfdsseaways.pl.

www.catrinatrans.co.uk


facebook.com/PolishObserver

8

Nr 18(148) / 12 - 18 May 2012

z terenu...

Uwaga awaria! Gdzie po pomoc? W

wielu trudnych sytuacjach, to właśnie konsul RP, może okazać się przysłowiową deską ratunku. Zanim jednak podejmie się on jakichkolwiek interwencji, musi on zostać poinformowany o zaistniałym zdarzeniu. Należy także pamiętać, że osoba ta, wykonuje swoje funkcje, jedynie w ramach określonych umowami międzynarodowymi oraz prawem i zwyczajami danego państwa i nie ma możliwości domagania się, aby miejscowe władze traktowały obywateli polskich inaczej, niż traktują obywateli własnego kraju. Na co może liczyć Polak? W razie utraty paszportu lub innych dokumentów (zgubienie, kradzież), konsul po sprawdzeniu tożsamości, może wystawić paszport tymczasowy na powrót do Polski. W przypadku utraty pieniędzy konsul może: - pośredniczyć w skontaktowaniu się z rodziną lub przyjaciółmi w Polsce; - w uzasadnionych przypadkach, jeśli nie ma innych możliwości przekazania pieniędzy, wypłacić poszkodowanemu kwotę, jaka zostanie wpłacona przez jego krewnych lub przyjaciół na konto Ministerstwa Spraw Zagranicznych w Warszawie; - w uzasadnionych przypadkach udzielić pomocy finan-

sowej w wysokości umożliwiającej powrót do Polski, o ile dana osoba zobowiąże się do jej zwrotu. Należy pamiętać, że pośredniczenie polskiej placówki w przekazywaniu pieniędzy ogranicza się do

Konsul RP nie może prowadzić spraw obywatela polskiego w charakterze adwokata oraz angażować za niego prawników. wyjątkowych sytuacji - w zdecydowanej większości krajów istnieje możliwość szybkiego transferu pieniędzy z Polski drogą bankową lub za pośrednictwem wyspecjalizowanych instytucji (np. Western Union), uregulowania należności za

świadczenia przelewem, opłacenia na odległość biletu powrotnego. W razie zatrzymania lub aresztowania, dana osoba ma prawo prosić o kontakt z konsulem, który zadba o to, by traktowano go nie gorzej niż obywateli państwa, w którym przebywa. A na co nie... Po pierwsze, konsul RP nie może prowadzić spraw obywatela polskiego w charakterze adwokata oraz angażować za niego prawników; może natomiast dostarczyć mu listę adwokatów cieszących się zaufaniem urzędu konsularnego. Po drugie, płacić za niego rachunków, grzywien, mandatów, długów oraz kosztów sądowych i adwokackich. Następnie, świadczyć usług, które wykonują biura turystyczne, linie lotnicze, banki oraz towarzystwa ubezpieczeniowe, jak również załatwiać zakwaterowania lub zgody na pracę. (Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP)

Placówki w UK LONDYN Okręg Konsularny Wydziału Konsularnego Ambasady RP w Londynie obejmuje następujące hrabstwa: Bedfordshire, Berkshire, Bristol, Buckinghamshire, Cambridgeshire, Cornwall, Devon, Dorset, East Sussex, Essex, Gloucestershire, Greater London, Hampshire, Herefordshire, Hertfordshire, Kent, Norfolk, Northhamptonshire, Oxfordshire, Somerset, Suffolk, Surrey, Warwickshire, West Sussex, Wiltshire, Worcestershire, West Midlands (Wolverhampton, Dudley, Walsall, Sandwell, Birmingham, Solihull, Coventry), Isle of Wight, Wysp Normandzkich, Channel Islands (Jersey, Guernsey) oraz Gibraltaru. adres: 73 New Cavendish Street, Londyn W1W 6LS telefon alarmowy: 07939594278* * Numer funkcjonuje wyłącznie po godzinach pracy urzędu i w dni wolne od pracy (weekendy, święta oraz bank holidays). Z uwagi na fakt, że konsul przebywa poza siedzibą urzędu, placówka prosi o kontakt wyłącznie w sytuacjach nagłych i wymagających natychmiastowej interwencji, jak wypadki losowe, zgony obywateli polskich na terenie okręgu konsularnego, itp.

MANCHESTER

iPolak, czyli niezbędnik w podróży

i

Polak to bezpłatna aplikacja, która ułatwi dotarcie lub kontakt z polskimi placówkami dyplomatycznymi za granicą i wskaże na mapie drogę do najbliższej z nich. Można w niej znaleźć także aktualne ostrzeżenia dla podróżujących publikowane przez polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych oraz wszelkiego rodzaju porady z zakresu dbania o bezpieczeństwo, dopełniania procedur wizowych, postępowania w sytuacjach trudnych. Dzięki iPolakowi, uzyskamy także szereg pożytecznych informacji dla

kierowców, dotyczących na przykład ubezpieczeń przydatnych w czasie podróży, czy danych demograficzno-geograficznych o krajach świata, ich obecne kursy walut, itp. iPolak jest mobilną wersją książkowego poradnika „Polak za granicą”, wydawanego przez polski MSZ od 1996 roku, a później udostępnianego w wersji internetowej. Od tej chwili, informacje przydatne w każdej podróży są dostępne także w wersji na smartfony i tablety firmy Apple. Aplikację przygotowało i aktualizuje Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP, a można ją pobrać w AppStore.

W aplikacji znajdziesz: - opisy krajów świata; - dane teleadresowe polskich placówek za granicą wraz z mechanizmem wyznaczania trasy na mapie do wybranej placówki; - zestaw niezbędnych informacji potrzebnych w podróży, dotyczących wiz i bezpieczeństwa; - ostrzeżenia MSZ o niebezpieczeństwach na świecie. Aplikacja jest przeznaczona dla urządzeń iPhone, iPod i iPad, wymaga co najmniej systemu iOS 3.0. Do prawidłowego działania aplikacji wymagany jest dostęp do internetu oraz aktywny moduł GPS. (MSZ)

W Konsulacie Generalnym RP w Manchesterze, załatwiane są sprawy konsularne obywateli polskich na stałe zamieszkałych w: Cheshire, Cumbria, Derbyshire, Durham, Greater Manchester, East Riding of Yorkshire, Lancashire, Leicestershire, Lincolnshire, Merseyside, Northumberland,

Nottinghamshire, Shropshire, Staffordshire, Tyne and Wear, North Yorkshire, Rutland, South Yorkshire, West Yorkshire, Isle of Man oraz na całym obszarze Walii. adres: 14th floor, Rodwell Tower 111 Piccadilly, M1 2HY, Manchester telefon alarmowy: 07769975719* * Jest to numer interwencyjny, służy tylko i wyłącznie, do zgłaszania spraw krytycznych, wyjątkowych, wypadków losowych i spraw kryzysowych. Konsul przebywa poza urzędem i nie udziela informacji w sprawach paszportowych, czy zapisów na spotkania w konsulacie. W tych celach, można kontaktować się z urzędem dzwoniąc na numer - 01612454130 w godzinach pracy konsulatu - od poniedziałku do piątku, od 8:15 do 16:15, w czwartki od 10:00 do 18:00.

EDYNBURG W Konsulacie Generalnym RP w Edynburgu, załatwiane są sprawy konsularne obywateli polskich zamieszkałych na stałe na terenach Szkocji i Irlandii Północnej. adres: 2 Kinnear Road EH3 5PE Edinburgh telefon alarmowy: 07713488246* * Jest on czynny poza godzinami urzędowania i służy on do kontaktu z urzędem jedynie w przypadkach wymagających nagłej interwencji konsula (zdarzenia losowe takie, jak zgony, wypadki, aresztowania). W pozostałych sprawach należy kontaktować się na numer stacjonarny (0-044 131) 5520301, w godzinach urzędowania (poniedziałek od 13:00 do 18:00, od wtorku do piątku od 9:30 do 14:30) lub przesyłając wiadomość na adres e-mailowy: edinburgh@msz. gov.pl . Pod numerem telefonu alarmowego nie udziela się standardowych informacji.

fot. Wikipedia

Do niesienia pomocy obywatelom Rzeczpospolitej Polskiej przebywającym poza granicami kraju, zobowiązana jest osoba piastująca urząd konsula RP.


facebook.com/PolishObserver

10

Nr 18(148) / 12 - 18 May 2012

opowiadanie

w naszym angielskim domu Janusz Młynarski

P

Jeszcze raz o Polsce. Ja, czyli inteligentny inaczej. Szok w turbanach. Murzyni kopią w parku. Paul globtroter. Czekam na nią zdziwiony.

isząc poprzednio o Polsce, z której właśnie wróciłem, nie byłem w najlepszym nastroju, a teraz jestem w jeszcze gorszym, bo właśnie przeczytałem książkę Krzysztofa Vargi „Trociny”. „(…) Razem z głównym bohaterem, pięćdziesięcioletnim komiwojażerem, możemy popastwić się nad wszystkim, co na co dzień doprowadza nas do szału - pasażerami PKP, smrodem na klatce schodowej, szkoleniami integracyjnymi i modną młodzieżą w kawiarniach. Bohater sączy jad nienawiści i bezlitośnie obnaża słabostki i śmieszności współczesnego Polaka. Tworzy pełnokrwiste i przeraźliwie wierne portrety toksycznych rodziców, pazernej byłej żony, żałosnych nuworyszy, miłośników kebabów i korporacyjnych wymoczków. Przeszywające spojrzenie szydercy zdziera pancerz hipokryzji, który ma osłaniać resztki godności i uchronić przed zranieniem. Wszyscy są niespełnieni, nieudolnie skrywający życiowe rozczarowania, zawistni i śmiertelnie przerażeni wizją samotności” - to fragment recenzji. No cóż, Varga znakomity zresztą pisarz i krytyk literacki, ma akurat taki obraz Polski, mój jest nieco inny, a może był, bo pod wpływem tej książki uświadomiłem sobie, że właściwie pod każdym zdaniem mógłbym się podpisać. Jeśli widziałem jeszcze jakieś jasne strony, to teraz już nie widzę. I nie jest tak, że bezkrytycznie przyjąłem wszystko, co Varga tam napisał, on po prostu zmusił mnie, żebym zmierzył się z tym, co widziałem, czego doświadczyłem i co ustawicznie zamiatałem pod dywan świadomości. *** Zawsze wydawało mi się, że jestem inteligentny, a teraz przychodzi mi zweryfikować tę zbyt wysoką samoocenę - dopiero po „dziestu” lotach tanimi liniami lotniczymi przekonałem się, że do samolotu najlepiej wsiadać na końcu. Kto wsiada ostatni, ten wysiada pierwszy i dzięki temu unika różnych niedogodności, które zdarzają się przy odprawie. Dzięki temu, że tym razem się nie śpieszyłem, znalazłem się przy stanowisku kontroli paszportowej jako trzeci. Wcześniej nie myślałem o tym. Szedłem sobie powoli dając się wyprzedzać mamuśkom z wózkami i cygańskim rodzinom. Dlaczego nie należy tego robić? Ano dlatego, że mamuśki czy to polskie, czy cygańskie zawsze mają jakieś problemy z dokumentami - czegoś nie wyjmą na czas, coś im się zawieruszy, coś jest niedopełnione, coś nawali w wóz-

ku i zatarasuje drogę. To wszystko wydłuża czas oczekiwania, a ja bardzo nie lubię czekać. Byłem trzeci i dzięki temu zaoszczędziłem co najmniej pół godziny. *** Lekki szok, wracam do domu, zaglądam do sklepu, by przywitać się z Omarem, a tam, za ladą dwóch brodatych facetów w turbanach. Nie tylko za ladą - kilku innych o podobnym image uwija się przy półkach wykładając towar. Wyszedłem przekonany, że pobłądziłem, ale nie - ten sam budynek i ten sam sklep. Co się dzieje?! W domu nie było żywej duszy, więc nie miałem od kogo zasięgnąć języka. Wreszcie późnym wieczorem nawinął mi się pod rękę jeden z Pakistańczyków - sklepowy asystent Omara. Zapy-

Zawsze wydawało mi się, że jestem inteligentny, a teraz przychodzi mi zweryfikować tę zbyt wysoką samoocenę dopiero po „dziestu” lotach tanimi liniami lotniczymi przekonałem się, że do samolotu najlepiej wsiadać na końcu. Kto wsiada ostatni, ten wysiada pierwszy i dzięki temu unika różnych niedogodności, które zdarzają się przy odprawie. tałem o gości w turbanach i dowiedziałem się, że to... nowi właściciele i to nie tylko sklepu, lecz również całego domu. Pod moją nieobecność zostałem sprzedany! Przyznaję, że nieco mnie to zdenerwowało - nie lubię takich niespodzianek. „Asystent” uspokajał mnie mówiąc, że choć dom sprzedany, to wszystko, przynajmniej, jeśli chodzi o czynsz, pozostaje bez zmian - wysokość się nie zmienia i nadal mam płacić Omarowi. Dziwne to, ale poczekam, aż on się pojawi wówczas - mam nadzieję - wyjaśni mi, o co w tym wszystkim chodzi. Spędziłem w domu dwa dni nigdzie, ale to nigdzie nie wychodząc, dopiero trzeciego dnia, kiedy zobaczyłem, że lodówka jest pusta,

wyruszyłem na zakupy. Przyszło mi do głowy, żeby rozprostować kości, w związku z czym wybrałem sklep, w którym rzadko robię zakupy, bo bliżej mam inne. Nie chcąc nadkładać drogi wybrałem skrót przez park. Nie był to najlepszy pomysł, jako że o zmierzchu, takie miejsce bywa niebezpieczne. Tak było i tym razem. Będąc już w połowie drogi usłyszałem jakieś pokrzykiwania i przekleństwa, a po chwili ukazała się moim oczom grupa młodych Murzynów, którzy popychali jakiegoś jasnoskórego osobnika. Myślałem, że to tylko taka - popularna wśród wyrostków - forma dokazywania. Ale kiedy popychany upadł na ziemię, a czarni zaczęli go kopać, to już nie miałem wątpliwości, że trzeba dzwonić po policję. Tak też i uczyniłem. W ciągu trzech minut pojawił się pierwszy radiowóz, a chwilę później następne dwa. Murzyni oczywiście uciekli. Poszkodowany też chciał się oddalić, ale nie bardzo mu to wychodziło musiał mieć uszkodzoną nogę, bo nie mógł się poruszać swobodnie. Po kilku minutach zjawiła się karetka i zabrała ofiarę, a ja zrezygnowałem ze skrótu i do sklepu udałem się drogą okrężną. *** Sklep zmienił się nie do poznania, nowi właściciele są Sikhami, co oznacza, że są wyznawcami sikhizmu, stosunkowo młodej, bo powstałej w XV wieku w Indiach religii. Sikhizm, to kompilacja hinduizmu i islamu i bardziej, w stosunku do obu wspomnianych, postępowa - zniosła kastowość oraz zrównała w prawach kobiety i mężczyzn. Sikhowie to pacyfiści, są przeciwni wojnom, wierzą w jednego, nieosobowego Boga, w reinkarnację i w to, że zbawienie można osiągnąć również przez uczciwą pracę. W sklepie zrobiło się bogato, oprócz żywności, znalazło się tam sporo innego towaru - okulary przeciwsłoneczne, zabawki dla dzieci, jakieś wiadra, garnki, pojemniki, pojemniczki. Na półce za ladą zauważyłem dużą tablicę z napisem: „Good news for you: alcohol, wine, beer - coming soon!” Nie wiem, czy to taka dobra wiadomość. Teraz po napitki nie będę musiał wychodzić - uzgodniłem z właścicielem, że gdy zajdzie potrzeba będę mu opuszczał przez okno, na sznurze, plastykowy kubełek wraz z pieniędzmi i spis potrzebnych mi napojów, czy innego asortymentu, a on mi to wyekspediuje na górę. Pierwsza próba wypadła pomyślnie, ale musiałem zakupić tzw. blok używany przez budowlańców, do transportu zaprawy.

Fajni ludzie ci Sikhowie - cisi, uprzejmi, spokojni i uśmiechnięci, do tego zapach kadzideł i muzyka, wibrujący dźwięk sitar i monotonnie bębniące table, nieodparcie przywodzą na myśl Ravi Shankara i Zakiro Hussajna. Chyba już nawiązałem przyjazne relacje z nowymi właścicielami. Patrzą na mnie z sympatią po tym, kiedy tak ciepło wyraziłem się o tej muzyce i o ich

Pod moją nieobecność zostałem sprzedany! Przyznaję, że nieco mnie to zdenerwowało - nie lubię takich niespodzianek. „Asystent” uspokajał mnie mówiąc, że choć dom sprzedany, to wszystko, przynajmniej, jeśli chodzi o czynsz, pozostaje bez zmian wysokość się nie zmienia i nadal mam płacić Omarowi.

religii. Chociaż prawdę mówiąc o każdej religii wyrażam się ciepło, bo zasady każdej z nich prowadzą ku dobru, a to, co czynią z nich ludzie, to już osobna sprawa. *** To przejęcie przez Sikhów sklepu i domu wywarło na większości lokatorów niezbyt korzystnie wrażenie. Nastroje wyraźnie im się obniżyły, a widząc moją dobrą komitywę z nowymi właścicielami zaczęli traktować mnie z większym respektem, choć nie mogę powiedzieć, żeby wcześniej ich stosunek do mnie był bardziej drastyczny. Tak czy owak, jest trochę inaczej niż było. Wreszcie słońce zaświeciło mi w okno i zrobiło się całkiem przyjemnie, nic więc dziwnego, że poszedłem „tam gdzie zawsze” w nadziei, że spotkam kumpli i oderwę się trochę od pisaniny. O dziwo, ani Tess, ani Dave pomimo sprzyjającej aury nie pojawili się, a przy stoliku siedział jedynie Paul, jeden z moich nowych znajomych, którego poznałem kilka tygodni temu, właśnie w tym samym miejscu. Dosiadłem się do niego wraz z Viktorią, bo nie było akurat wolnych stoli-

ków. Paul był bardzo rozmowny, pierwszy nas zagadnął, a po kilku minutach znaliśmy już w skrócie jego biografię. Na rozmowie z nim zeszło nam trzy godziny. Paul jest globtroterem - zjeździł niemal cały świat, jest też fotografem, który uważa, że wszystko i wszyscy są godni fotografowania. Akurat Polski czy Węgier nie odwiedził jeszcze, ale miał sporą wiedzę na temat naszego regionu. Opowiadał różne ciekawostki i pokazywał nam zdjęcia z miejsc, w których bywał. Tym razem rozmawialiśmy głównie o muzyce i okazało się, że w latach 70. Paul robił plakaty grupie King Crimson, zespołowi grającemu progresywnego rocka i do dziś przyjaźni się Davidem Crossem, skrzypkiem, który grał z tym zespołem. Później dyskutowaliśmy na temat kondycji starych rockmanów, fizycznej i psychicznej. Takie ilości dragów i alkoholu, jakie przeszły przez ich organizmy, już dawno powinny ich zabić, a tymczasem ci ludzie wciąż zadziwiają werwą i niespożytymi siłami - to naprawdę fenomen. *** Kolejny dzień i kolejne zmiany w sklepie - obniżka cen. Wszystko jest tańsze niż za czasów Omara i już są pierwsze efekty - tłumy, jakich nigdy tam nie widziałem. Przy większych zakupach, batoniki, guma do żucia, gratis. Można? Można. Sprzedawcy uśmiechnięci, zagadują do każdego klienta, żartują. Jakież przeciwieństwo wiecznie ponurego, acz sympatycznego Omara. *** Viktoria wraca za trzy dni, z zdziwieniem stwierdzam, że stęskniłem się za nią. Przywitam ją gorąco, choć całkiem możliwe, że z powodu mojej niestałości, w dniu jej przyjazdu owe serdeczności nie będą tak serdeczne, jak dzisiaj. Cdn.


Nr 18(148) / 12 - 18 May 2012

11

facebook.com/PolishObserver

wywiad

K

oniec drogi Jeremiasza Kosińskiego stał się zarazem początkiem podobnej tyle, że dla wyżej wspomnianych instytucji - teraz one musiały się tłumaczyć ze wszystkich uchybień, których dopuściły się niemal na każdym etapie postępowania. O tym, że było ich niewiarygodnie dużo, świadczy fakt, iż rzeczona komisja do spraw rewizji, wynotowała je na 24 stronach, a raport komisji analizowali jednocześnie wszyscy trzej sędziowie Sądu Najwyższego, co zdarza się tylko w sprawach o dużym ciężarze gatunkowym. Werdykt szkockiego sądu był wyrokiem precedensowym i stworzył on podstawę do tego, by inni poszkodowani mogli dochodzić swoich racji przed sądem w podobnych sprawach. Pan Jeremiasz właśnie rozgląda się za jakąś dobrą kancelarią prawną, która uzyska dla niego solidne zadośćuczynienie. - Z tego, co widzę na Wyspach, poza Szkocją, nadal dochodzi do nadinterpretacji oraz niezrozumienia obowiązujących przepisów prawa w tym zakresie - mówi Jeremiasz Kosiński. - Można też szukać sprawiedliwości, chociaż droga ta nie jest łatwa i wymaga od nas wiele cierpliwości i samozaparcia. Prawda jest taka, że w Wielkiej Brytanii istnieją instytucje, które pomogą nam doprowadzić naszą sprawę do sprawiedliwego końca. W takich wypadkach należy zgłosić sprawę do angielskiej Criminal Cases Review Commission. Janusz Młynarski REKLAMA

Żyję prawie jak Chrystus Rozmowa Gerardem Sawickim, anglistą i włóczęgą z Londynu. ▪ Nie wiem, czy to dobry pomysł, ten wywiad z tobą, bo zawsze rozmawiamy z emigrantami, którzy coś w życiu osiągnęli, by pokazać innym, że jednak można... - A ja jestem włóczęgą i nie bardzo mieszczę się w tej konwencji. Tak? Zły wzór? Może jednak spróbuj porozmawiać... ▪ Z czego żyjesz? - Z żebraniny, dodam jeszcze, że jest to żebranina mobilna, bo cały czas się przemieszczam. ▪ Po Londynie? - Nie, po całym świecie. ▪ A skąd bierzesz pieniądze na to przemieszczanie? - No właśnie żebraniny i prac dorywczych, czasem sprzedam jakiś obraz, a właściwie obrazek. ▪ Malujesz? - Jak mam blejtramy i farby, to tak. ▪ A co cię zmusiło do takiego trybu życia? - Nic mnie nie zmusiło, to wynika z potrzeby bycia wolnym.

▪ Czyim niewolnikiem byłeś? - Kapitalistów. Najpierw w barze musiałem robić to, co życzy sobie szef, później pracowałem na recepcji w hotelu. Tam też musiałem słuchać menedżera. Współczesne niewolnictwo nie wygląda tak, jak dwieście, czy więcej lat temu. Teraz „twoi panowie” stwarzają ci pozory wolności i jesteś także niewolnikiem czegoś. Dałeś sobie wmówić, że musisz pracować, żeby kupić lepszy telewizor, samochód, ubranie, lepiej mieszkać, itp. Też kiedyś myślałem, że trzeba się dorabiać, odkładać, by żyło się lepiej, zresztą po to tu przyjechałem. Z Poznania... ▪ A to ciekawe, bowiem poznaniacy, to raczej ludzie praktyczni, dobrze zorganizowani... - I wbrew pozorom, taki właśnie jestem. Zanim tu przyjechałem to ukończyłem filologię angielską. Przez rok po ukończeniu studiów bujałem się za pracą, a później wyjechałem do UK, bo w Polsce się dusiłem. Potem były dwa lata w barze, trzy lata w hotelowej recepcji. Uzbierałem trochę pieniędzy i wyjechałem do Indii, a dokładnie na Goa, bo tam

przez wiele lat była mekka hipisów, a ja zawsze darzyłem ten ruch wielkim sentymentem, choć jestem za młody, by te czasy pamiętać. I zostałem na pół roku, nie wróciłem już do pracy. To był wspaniały czas. Tam zasmakowałem wolności i postanowiłem żyć jako wolny człowiek już w Anglii. Zlikwidowałem konto w banku, sprzedałem komputer, komórkę, telewizor, sprzęt audio, wyprowadziłem się z mieszkania i znalazłem się na ulicy. Jeszcze tego samego dnia wyżebrałem prawie 30 funtów, choć nie musiałem, bo miałem jeszcze kasę. Dla osoby, która nie musi płacić rachunków, czynszu, niepijącej i niepalącej to mnóstwo kasy. Żyłem za to skromnie, przez półtora tygodnia. ▪ A gdzie mieszkałeś? - Gdzie się da. Jak jest ciepło to w parkach, jak zimno, to przeważnie na squatach. Na jesień i zimę opuszczam Wyspy i jadę na południe Europy, do Włoch, Francji lub Hiszpanii. W tej ostatniej, jest najcieplej, ale trudniej coś użebrać - mam na myśli pieniądze, bo jedzeniem ludzie chętnie się dzielą, szczególnie w małych miasteczkach i wioskach.

fot. Gerard Sawicki - Archiwum prywatne

Dokończenie ze str. 3

▪ I podoba ci się takie życie? - Oczywiście, to wspaniałe - nie mam niczego, a jednocześnie mam wszystko. Żyję jak Chrystus. Prawie. ▪ Jesteś wierzący? - Już tak, najpierw uwierzyłem w dobro, później w Boga. Kiedyś myślałem, że dobra nie ma, ale od czasu, kiedy przestałem oglądać telewizję i czytać gazety, to przekonałem się, że na świecie jest więcej dobra niż zła, tylko, że w mediach o tym cicho, bo zło sprzedaje się lepiej niż dobro. Doświadczyłem mnóstwo dobroci i życzliwości od ludzi, których spotkałem podczas swojej włóczęgi i uwierz mi - nic lepszego nie mogło mnie spotkać. Rozmawiał: Janusz Młynarski


facebook.com/PolishObserver

12

Nr 18(148) / 12 - 18 May 2012

poradnik

Twoje prawa jako robotnika Większości pracujących na terenie UK osób, wliczając w to również zatrudnionych przez biura pośrednictwa pracy, przysługują prawa pracownicze, począwszy od pierwszego dnia zatrudnienia. Są to między innymi prawa dotyczące wymiaru godzin, ochrony bezpieczeństwa i higieny pracy, prawo przynależności do związku zawodowego czy ochrona przed dyskryminacją.

Przerwy na odpoczynek Jeśli twój dzień roboczy trwa ponad sześć godzin, masz prawo do 20 minut przerwy na odpoczynek. Jeśli masz 18 lat lub mniej, wówczas masz prawo do 30-minutowej przerwy po czterech i pół godzinie pracy. Urlop wypoczynkowy Powinieneś otrzymać cztery tygodnie płatnego urlopu w ciągu roku. Niektóre biura pośrednictwa pracy próbują „obejść” to prawo twierdząc, że płaca za urlop jest wliczona w stawce godzinowej, w związku z czym, nie są oni REKLAMA

zobowiązani do dodatkowej wypłaty, jeśli bierzesz urlop. Fakt, że twoja płaca zawiera sumę pokrywającą należność za urlop oraz wysokość płacy za urlop, która jest wliczona do twojej wypłaty, powinien być jasno opisany w twojej umowie. Praca w nocy Osoby, które regularnie pracują w nocy, nie powinny pracować dłużej niż 8 godzin w każdym okresie 24-godzinnym. Przepisy „wymiaru godzin pracy” pozwalają na pracę w nocy średnio w

Tydzień pracy Masz prawo nie przekroczyć średnio 48 godzin pracy na tydzień. To ograniczenie dotyczy średniego 17-tygodniowego okresu obliczeniowego. Możesz zrzec się tego prawa, ale nikt nie może tego na tobie wymusić. Możesz również ponownie uzyskać to prawo w dowolnym momencie, jakkolwiek okres po którym uzyskasz ochronę praw, może potrwać do trzech miesięcy. Ochrona BHP Obowiązkiem twojego pracodawcy jest zapewnienie bezpiecznego i zdrowego środowiska pracy. W tym obowiązku mieści się zapewnienie ci szkolenia, które obejmuje zagadnienia higieny i bezpieczeństwa pracy w twoim miejscu zatrudnienia. Istnieje wiele specjalnych zasad i reguł odnoszących się do tych miejsc pracy, które niosą ze sobą specyficzne zagrożenia dla pracowników. Ochrona przed dyskryminacją Masz prawo, by nie być traktowanym mniej przychylnie przez biura pośrednictwa pracy lub przedsiębiorstwa zatrudniające, niż inne osoby pracujące bez względu na płeć, pochodzenie rasowe, niepełnosprawność, ciążę, orientację seksualną oraz wyznanie religijne, czy wiarę. Od 2006 roku, niezgodnym z prawem jest dyskryminowanie przez pracodawcę pracowników i osób poszukujących pracy, ze względu na ich wiek. Przynależność związkowa Masz prawo należeć do związku zawodowego. Jeśli jesteś członkiem związku nie musisz tego zgłaszać swemu pracodawcy. Nie możesz być dyskryminowany, dlatego, że jesteś członkiem związku. Zatrudnienie przez biuro Sytuacja wygląda nieco inaczej, kiedy zostałeś zatrudniony przez biura pośrednictwa pracy. Twoje specjalne prawa to: brak opłat, specjalne kwestie dotyczące wynagrodzenia, pisemna deklaracja wniosków oraz kwestie BHP. Biuro pośrednictwa pracy nie może żądać zapłaty wyłącznie za znalezienie ci pracy lub zarejestrowanie cię w biurze. Nie może ono również wymagać od ciebie, jako warunku korzystania z jego usług,

byś zakupił od nich inne produkty czy usługi takie, jak na przykład pisanie CV, szkolenia, osobisty sprzęt ochronny. Uwaga! Biura pośrednictwa pracy powinny pobierać wynagrodzenie od pracodawców poszukujących pracowników, nie od tych, którzy pracy poszukują. Biuro nie może wstrzymać wypłaty twojego wynagrodzenia ze względu na to, że nie otrzymało ono swojej zapłaty od przedsiębiorstwa, czy organizacji, dla której pracowałeś, lub dla-

Jeśli twój dzień roboczy trwa ponad sześć godzin, masz prawo do 20 minut przerwy na odpoczynek. Jeśli masz 18 lat lub mniej, wówczas masz prawo do 30-minutowej przerwy po czterech i pół godzinie pracy.

tego, że nie możesz przedstawić podpisanego rachunku (time sheet - karta wyszczególniająca liczbę przepracowanych godzin dla danego rodzaju pracy). W przypadku, kiedy przedsiębiorstwo zatrudniające odmawia podpisania takiego rachunku, obowiązkiem biura jest ustalenie liczby godzin, które przepracowałeś. Za te godziny powinieneś otrzymać zapłatę. Kiedy zapiszesz się do biura pośrednictwa pracy, powinieneś otrzymać pisemną deklarację wa-

runków, zanim rozpoczniesz jakąkolwiek pracę. Dotyczy to równocześnie przypadku, kiedy biuro szuka dla ciebie pracy tymczasowej, jak również w przypadku nowej, stałej pracy. W momencie, kiedy warunki zostały uzgodnione i potwierdzone na piśmie, nie powinny one ulec zmianie bez twojej zgody. Wszystkie uzgodnione zmiany powinny być potwierdzone na piśmie w przeciągu pięciu dni roboczych Jeśli biuro pośrednictwa poszukuje pracy tymczasowej dla ciebie, wówczas pisemne porozumienie powinno określać: * czy jesteś klasyfikowany, jako pracownik biura, czy też jako pracownik czasowy; * powinno stanowić, że otrzymasz zapłatę za każdą wykonaną pracę; * powinien być określony termin wypowiedzenia umowy; * stawkę płacy, którą otrzymasz, lub minimalną stawkę, którą w oparciu o rozsądne podstawy, biuro może spodziewać się dla ciebie. Musi to odpowiadać przynajmniej stawce godzinowej określonej przez krajową płacę minimalną; * czy wynagrodzenie wypłacane będzie ci tygodniowo czy miesięcznie; * ilość dni płatnego urlopu, który otrzymasz. Większość zatrudnionych przez biura pośrednictwa pracy podlega „przepisom wymiaru godzin” i przysługuje im prawo do przynajmniej czterech tygodni płatnego urlopu. Biura pośrednictwa pracy, mają obowiązek poinformować o wszelkich rodzajach zagrożeń w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy, które znane są przedsiębiorstwu zatrudniającemu oraz podjętych środkach przeciwdziałających lub ograniczających te zagrożenia. Powinny także sprawdzać, czy przedsiębiorstwo zatrudniające przeprowadziło szczegółową ocenę ryzyka związanego z bezpieczeństwem i higieną pracy oraz poinformować cię o sytuacji przed podjęciem pracy u danego pracodawcy. (tuc.org.uk) fot. © Tiero, Ra3rn - dreamstime.com

W

przyjętym 17-tygodniowym okresie obliczeniowym, w tym samym wymiarze, który dotyczy zwykłego tygodnia pracy. Osobom pracującym w nocy przysługuje prawo do bezpłatnych badań kontrolnych.

zakres praw dotyczących wymiaru godzin zalicza się przerwy na odpoczynek, urlopy, płace urlopowe, pracę w nocy i ilość godzin, które możesz przepracować w każdym tygodniu. Dostępne są ulotki opisujące te prawa, które można uzyskać od Kongresu Związków Zawodowych TUC dzwoniąc na numer linii „Znaj swoje prawa” 0870 600 4 882.


Pieniądze wyszły

Direct to Bank – przekaz bezpośrednio na konto

Nowa usługa

bezpośrednio na konto

Wejdź na westernunion.co.uk, aby uzyskać więcej informacji

Przekazy pieniężne Zapoznaj się ze szczegółowymi warunkami usługi

Pieniądze przyszły


facebook.com/PolishObserver

14

Nr 18(148) / 12 - 18 May 2012

zdrowie i uroda

Krótki kurs samoobrony, przygotowany przez zawodników Polskiego Klubu Sportów Walki z Bristolu - Dariusza Telusa oraz Roberta Antosiaka (V dan w jujitsu). W sytuacji, kiedy ktoś złapie nas za włosy pamiętajmy, aby się nie szarpać i nie uszkodzić sobie tym samym cebulek włosów. Co możemy zrobić, to nałożyć obie swoje dłonie na ręce napastnika i rozpocząć skręcanie ciała w lewą stronę. Dzięki temu zastosujemy tzw. klasyczną dźwignię na nadgarstek. Dalszy ewentualny atak skutecznie uniemożliwi dodatkowe kopnięcie w krocze. Jeśli macie jakiekolwiek pytania dotyczące technik samoobrony, piszcie na adres: dario3868@wp.pl. Słówko o trenerze PKSW Polski Klub Sportów Walki w Bristolu od stycznia 2010 roku prowadzi Dariusz Telus, który swoją przygodę ze sportami walki rozpoczął w wieku 14 lat od nauki judo. W latach 19962004, po przeprowadzce z rodzimego Sławna do Szczecinka trafił pod skrzydła trenera Wojtka Hurki (2 dan-kyokushin karate) i zdobył 4 kyu uprawniające do walk w mistrzostwach Polski. Z tego okresu pochodzą zdobyte przez niego 2 medale i 3 puchary. Przez 2 lata trenował także kickboxing pod okiem wspaniałego zawodnika Tomasza Dziomby. Do Anglii przeprowadził się w roku 2004. Trzy lata później trafił do Bristolu, gdzie zdobył brązowy pas w karate tradycyjnym. W roku 2009 jako pierwszy Polak w MMA (Mixed Martial Arts - Mieszane sztuki walki) wystąpił podczas zawodów w klatce. Na swoim koncie ma także turnieje w Weston Super-Mare. Na jednym z nich, w listopadzie 2010 roku podczas mistrzostw Anglii i Walii południowej zdobył brązowy medal.

Kolor skóry człowieka uzależniony jest od melaniny. Do jej zadań należy ochrona komórek skóry przed promieniami ultrafioletowymi oraz jonizującymi.

M

elanina jest pigmentem, którego ilość zwiększa się w skórze stopniowo w trakcie opalania, jest to reakcja obronna organizmu przed nadmiarem promieniowania ultrafioletowego. Melanina gromadzona jest w melanosomach, a powstaje pod wpływem enzymu - tyrozynozy. U człowieka występują głównie dwa typy melaniny: czarna eumelanina i czerwona feomelanina. Proporcje ich wytwarzania zależą od genów, zaś od ich ilości w skórze zależy jej kolor. Feomelanina dominuje u osób o jasnej karnacji, zaś eumelanina występuje w większej ilości u osób o ciemnej karnacji. Przebarwienia oraz różne plamki na skórze powstają niemalże u każdego człowieka. Do głównych przyczyn powstawania takich zmian można zaliczyć promienie UV oraz stosowanie leków, kosmetyków lub ziół fotouczulających. Wśród plam i przebarwień na skórze można wyróżnić: - piegi, które zazwyczaj pojawiają się na twarzy, dekolcie, karku oraz dłoniach, czasem na plecach; zazwyczaj mają kolor żółto-brązowy, zimą jaśnieją, zaś latem ciemnieją; - melazmę, która jest przebarwieniem o nieregularnym kształcie i kolorze jasno lub ciemnobrązowym; pojawia się symetrycznie na czole, policzkach i nad górną wargą; jest przebarwieniem występującym u kobiet po 30. roku życia; przyczyną jego powstawania mogą być zaburzenia endokrynologiczne, w funkcjonowaniu wątroby lub zażywanie tabletek antykoncepcyjnych; - plamy soczewicowate, które powstają na skórze eksponowanej na

słońce, zwłaszcza na twarzy, rękach i dolnej części szyi. Ich zabarwienie jest równomierne od brązowego do czarnego;

Przebarwienia na skórze w kosmetyce rozjaśnia się za pomocą zabiegów laserowych, peelingów chemicznych, dermabrazji, mikrodermabrazji, hydradermabrazji oraz innych kuracji złuszczających.

- odczyny fototoksyczne, są to przebarwienia, które powstają przez kontakt substancji fotouczulającej ze skórą np. z odczynem zawierającym wyciąg z selera, kopru, dziurawca lub z lekami moczopędnymi, hormonalnymi, antybiotykami;

niach, policzkach i bocznych powierzchniach szyi. Przebarwienia na skórze w kosmetyce rozjaśnia się za pomocą zabiegów laserowych, peelingów chemicznych, dermabrazji, mikrodermabrazji, hydradermabrazji oraz innych kuracji złuszczających. Proces gromadzenia się melaniny, może przerwać także na przykład kuracja Dermamelan, która przywraca skórze gładkość i młodzieńczy blask. Zabieg ten, może być wykonywany o każdej porze roku i na każdym fototypie skóry. Jest on bezpieczny i skuteczny. Efekty kuracji, która prowadzona jest zarówno w gabinecie kosmetycznym, jak i w domu, widoczne są już po pierwszym tygodniu. Uwaga! Terapii Dermamelan nie można przerwać! W trakcie kuracji, nie można również stosować żadnych innych środków wybielających, czy też złuszczających. Dorota Bylica (imagebydorota.co.uk)

- melazmę riehla jest to siateczkowate przebarwienie powstające na skro-

Sannus per aquam, czyli zdrowy dzięki wodzie

fot. Grosremy - dreamstime.com, Wikmedia Commons

T

bardziej naturalna metoda lecznicza stosowana zarówno w medycynie tradycyjnej, jak i alternatywnej. Jej dobroczynne działanie na organizm znalazło również zastosowanie w odnowie biologicznej. Hydroterapia polega na zewnętrznym zastosowaniu wody w różnych stanach skupienia - ciekłym, stałym lub gazowym. Podstawą działania wody jest jej temperatura i ciśnienie podczas zabiegu. Hydroterapia ma zbawienny wpływ na układ krążenia, gruczoły oraz przemianę materii. Ponadto jest świetnym źródłem relaksu, pomaga utrzymać zgrabną sylwetkę i służy sprawności fizycznej oraz umysłowej. Dla osób starszych hydroterapia jest kluczem do odzyskania drugiej młodości, wspomaga leczenie wielu chorób (otyłości, alergii, chorób skóry). W hydroterapii możemy wyWodolecznictwo, to najstarsza i naj- różnić następujące rodzaje zabie-

o jedna z najstarszych maksym świata, bowiem nasze ciało w 60-70 procentach składa się właśnie z wody. Podstawowym sposobem nawadniania naszego organizmu jest nic innego, jak picie wody (około 2,5 litrów dziennie), która wypłukuje zalegające substancje odpadowe przemiany materii w podskórnej tkance tłuszczowej. Z zewnątrz natomiast, zachowaniu odpowiedniego poziomu wody w organizmie, pomóc mogą zabiegi z zakresu hydroterapii.

niem do masażu i zabiegów kosmetycznych, łączą w sobie hydroterapię oraz thalassoterapię (zabiegi wykorzystujące wodę morską, bogatą w cenne mikroelementy oraz inne morskie dobra takie jak algi i błoto). Zabiegi powinien poprzedzać delikatny peeling tak, aby zwiększyć wchłanianie substancji odżywczych przez ciało podczas kąpieli. Kąpiele są najczęściej uzupełniane hydromasażem, który wygładza skórę, wspomaga jej odżywienie, redukuje cellulit oraz otwiegów, które z powodzeniem mo- ra pory, dzięki czemu ma działanie żesz wykonać w domowym zaciszu: oczyszczające. Na rynku kosmetycz- wszelkie kąpiele, nym dostępnych jest wiele produk- masaż podwodny, tów, nie tylko z gamy SPA, zarów- natryski stałe, ruchome, no do przygotowywania aromatycz- polewanie, nych kąpieli, jak i przeprowadzania - zmywanie, peelingów. Wystarczy wejść do dro- zawijanie, gerii i wybrać kosmetyki wedle wła- okłady i kompresy. snych upodobań. Ich ceny zaczynają Kąpiele są doskonałym przygotowa- się już od £2,50. (db)

fot. Mangostock - dreamstime.com

Obroń się sama!

Przebarwienia skórne


Nr 18(148) / 12 - 18 May 2012

15

facebook.com/PolishObserver

Astrologia

Aleksandra Lech

astrolog, tarocistka Udziela konsultacji zarówno osobiście w Bristolu, jak i on-line przez skype lub telefonicznie. Kontakt: tarot.astrology@yahoo.co.uk lub 07762 867174.

Baran 21.03-20.04 W pracy stabilizacja i spokój, niewiele będzie się działo. „Na górze” zapadają pewne ważne decyzje dla przyszłości firmy, ale również dla ciebie, jednak minie trochę czasu zanim wiadomości dotrą do pracowników. Cierpliwie rób swoje i nie wychylaj się.

Byk 21.04-20.05 Pilnuj swych finansów, gdyż coś może łatwo umknąć twojej uwadze. Nietrudno obecnie albo o spore, nieprzewidziane wydatki, albo wręcz o kradzież. Bądź ostrożny. W pracy daj szansę współpracownikom, opłaci ci się to z nawiązką.

Bliźnięta 21.05-21.06 Efekty ciężkiej pracy zaczną powoli się pojawiać w twoim życiu, czy to w postaci podwyżki, czy wyrobionej renomy, bądź po prostu zdobytego doświadczenia. Poczujesz się z siebie dumny i dobrze, masz ku temu powody!

Rak 22.06-22.07 Będziesz bardzo ambitny. Niestety, mimo wielkich starań i chęci wykazania się, twoje działania nie zostaną zauważone na taką skalę, na jaką byś chciał. Czasem warto odpuścić i poczekać na lepsze czasy. Ktoś bliski potrzebuje więcej twojej uwagi.

Strzelec 23.11-21.12

Lew 23.07-23.08

Sprawy finansowe okażą się dla was teraz niezmiernie istotne. Będziecie kupować lub sprzedawać wartościowe rzeczy, podpisywać umowy i zobowiązania. Szczęście wam teraz sprzyja, nie bójcie się odważnych kroków.

Sytuacja zawodowa uspokoi się i ustabilizuje, a Lwy szukające pracy mogą wręcz znaleźć nowe zatrudnienie. Nowa propozycja spadnie na was dość niespodziewanie. Nie analizujcie zbyt długo, czy warto zmieniać pracę, druga taka okazja się nie pojawi.

Koziorożec 22.12-20.01

Panna 24.08-22.09

Praca pochłonie was całkowicie. Nie ma w tym nic złego, o ile będziecie w stanie utrzymać równowagę i zadbać również o inne sfery swojego życia. Finanse jednak wymagają większej uwagi i lepszego planowania.

Miej oczy szeroko otwarte. Nie wszystko złoto, co się świeci. Miło jest słuchać komplementów i pochwał na gruncie zawodowym, jednak podchodź do nich z przymrużeniem oka. Czy ktoś, nie oczekuje od ciebie zbyt wiele w zamian?

Wodnik 21.01-19.02

Waga 23.09-23.10

Na gruncie zawodowym zwykła rutyna i stabilizacja, które warto teraz docenić. Dzięki temu spokojowi w pracy, możecie skupić się na rodzinie, miłości i przyjaciołach. W finansach zwyżka, natomiast w życiu uczuciowym również powieje nudą.

Wykorzystaj dobrą passę! Klimat zawodowy, jak i finansowy będzie ci sprzyjać. Za cokolwiek się teraz zabierzesz, wyjdzie pierwszorzędnie i wzbudzi zachwyt przełożonych oraz zazdrość niektórych współpracowników.

Ryby 20.02-20.03

Skorpion 24.10-22.11

Na uwagę zasługują teraz przede wszystkim sprawy finansowe. Ktoś zaproponuje wam udział w przedsięwzięciu, które na pierwszy rzut oka wyda się szalone, lecz w rzeczywistości będzie bardzo opłacalne. Nie bójcie się zaryzykować.

Twoja sytuacja zawodowa może nagle i niespodziewanie się zmienić. Nie wyciągaj pochopnych wniosków i staraj się nie myśleć negatywnie. Każdy koniec oznacza nowy początek, popatrz na to, jak na wyzwanie i mierz wysoko! REKLAMA

Nie taki GP straszny

N

fot. Wikipedia

ational Health Service, w skrócie NHS, zapewnia powszechną opiekę zdrowotną na terenie Zjednoczonego Królestwa i jest finansowana z podatków. Przychodnia lekarska, określana jest mianem „Surgery” lub „Health Centre”, a twój lekarz rodzinny to „General Practitioner”, popularnie zwany „GP”. Aby się zarejestrować, najpierw należy ustalić, gdzie znajduje się przychodnia najbliższa miejscu zamieszkania. W tym celu, należy wejść na stronę internetową brytyjskiej służby zdrowia www.nhs.uk. W zakładce „Health services near you”, znajdziemy do wyboru nie tylko GP, ale także szpitale, dentystów, optyków, apteki, ośrodki zajmujące się kobietami w ciąży, zdrowiem seksualnym, walką z uzależnieniami. Po wybraniu odpowiedniej opcji, wystarczy wpisać swój „post code” i zostaniemy przekierowani do strony, która pokaże nam listę przychodni, do których możemy się zapisać. Podczas rejestracji, należy podać imię i nazwisko, datę urodzenia, adres i numer telefonu. Niektórzy lekarze rodzinni poddają wszystkich nowych pacjentów badaniu. Specjaliści Pielęgniarki w UK są bardzo wysoko wykwalifikowane. Wykonują one wiele czynności, m.in. szczepienia, udzielanie

porad w zakresie środków antykoncepcyjnych, chorób chronicznych (np. cukrzyca) czy ogólnych porad zdrowotnych. Położne opiekują się kobietami ciężarnymi i ich noworodkami. Opiekę przedporodową nazywa się tu „ante-natal”, a poporodową „post-natal”. Pielęgniarki i pielęgniarze środowiskowi („health visitors”) specjalizują się w zdrowotnej opiece nad dziećmi i ich rodzinami, pomagając ludziom w zachowaniu dobrego zdrowia. Lekarz rodzinny zaspokaja większość potrzeb medycznych. On decyduje, czy potrzebne jest skierowanie do specjalisty lub do szpitala. Na przyjęcie przez specjalistę trzeba czekać. Ze szpitala otrzymasz zawiadomienie o terminie przyjęcia. Jeżeli potrzebujesz obecności tłumacza podczas wizyty u lekarza, musisz poinformować o tym szpital. Nagłe przypadki W sytuacjach awaryjnych, pomoc medyczną można uzyskać, dzwoniąc na numer 999 lub 112. Lokalny operator telefoniczny zapyta cię, jakiej pomocy potrzebujesz (pogotowie medyczne, straż pożarna, policja) i przekieruje twoją rozmowę. Możesz także wybrać numer NHS Direct - 0845 46 47. Otrzymasz poradę telefonicznie, zostaniesz wezwany do przychodni, albo członek personelu medycznego przyjdzie do ciebie do domu. Jeżeli nie mówisz po angielsku, zaraz po połączeniu wymień po angielsku nazwę języka, w którym chciałbyś rozmawiać. (heron.nhs.uk)

T-TALK

Dzwoń Tanio do Polski Korzystaj z tej samej karty SIM Używaj kredytu na rozmowy z dowolnej komórki lub tel. domowego Nie musisz posiadać kontraktu z Auracall Możesz doładować konto na wiele sposobów Używaj serwisu T-Talk i dzwoń za darmo na numery 0800 Używaj serwisu T-Talk i dzwoń tanio na numery 0845/0870 Używaj wygodnej opcji automatycznego doładowanie konta Polskojęzyczna Obsługa Klienta

1 Doładuj £10 kredytu

Wyślij GADU na 65656

(koszt £10 + std.SMS)

£5

kredytu

Wyślij GADU na 81616

(koszt £5 + std.SMS)

Przy doładowaniu przez Internet

Stawki do Polski na tel. domowy

Stawki do Polski na komórkę

1

5

.70

pence/min

.90

pence/min

2.00

7.00

1.45

5.10

pence/min

pence/min

2 Zadzwoń Wybierz

0370 041 0037* i postępuj zgodnie z instrukcją operatora. Proszę nie wybierać ponownie.

pence/min

pence/min

Najniższe ceny dostępne na www.auracall.com/observer

Polska Obsługa Klienta: 020 8497 4622 *T&Cs: Ask bill payer’s permission before using the service. SMS costs £5 or £10 + standard sms. Calls billed per minute, include VAT & apply from the moment of connection. The charge is incurred even if the destination number is engaged or the call is not answered, please replace the handset after a short period if your calls are engaged or unanswered. Connection fee varies between 0p & 25p depending on the destination. Calls to 03 number cost standard rate to a landline and can be used as part of the bundled minutes. We will automatically top-up your T-Talk account with the initial top-up amount when you will have 3 minutes talk time remaining. To unsubscribe text AUTOOFF to 81616. Credit expires 90 days from the last top-up. Rates are subject to change without prior notice. Prices correct at 6/3/2012. This service is provided by Auracall Ltd.


facebook.com/PolishObserver

16

Nr 18(148) / 12 - 18 May 2012

rozrywka

Quizzes Police and army 1) If you ___________ someone, you persuade them to work for an organisation, e.g. to join the police. A - recreate B - recruit C - record D - recommend 2) What would you call a police officer whose day-to-day duty is to walk the local area and deal with shoplifters, street crime, domestic incidents and road accidents? A - a feet petrol officer B - a foot patrol officer C - a food petrol officer D - a feet patrol officer 3) Look again at question 2. What idiom describes this type of police duty? A - on the bit B - on the foot C - on the feet D - on the beat 4) To __________ means to successfully complete your training and/or studies. A - make the grade B - make a grate C - make the grate D - make the great 5) Police work often means irregular working hours, or _______. A - schifts B - schiphts C - shifts D - shiphts 6) A police officer who has recently finished their training and is doing their first year of work is a __________. A - probationee B - probationer

Sudoku

Ambasada RP w Wielkiej Brytanii

C - probation officer D - probator

47 Portland Place Londyn WIB IJH Tel.: 087 0774 2700 Fax: 0207 2913 576 polishembassy.org.uk

7) The word to describe your official status or relative importance within an organisation, especially a military force, is ___________. A - rank B - rang C - ranc D - ranck 8) Still thinking about someone's official position in the army, what would you call someone whose official status is above yours? A - an inferior B - a peer C - a superior D - a commander 9) Find the odd one out: A - sergeant B - nurse C - colonel D - major 10) Army officers are often sent on tours of duty, and this means living ____________. A - in a suitcase B - on a motorway C - without stop D - on the move 11) In Britain, guarding a royal residence is known among the soldiers as ___________. A - Deer Duty B - Elk Duty C - Stag Duty D - Moose Duty 12) Which one of these do you think is the largest military unit? A - regiment B - platoon C - squad D - company

Answers: 1 - B, 2 - B, 3 - D, 4 - A, 5 - C, 6 - B, 7 - A, 8 - C, 9 - B, 10 - D, 11 - C, 12 - A. bbc.co.uk

Kuchnie świata - Francja

Pory w sosie vinaigrette SKŁADNIKI * 400 g porów * mały ząbek czosnku * cebula szalotka * gałązka świeżego tymianku * pół łyżeczki musztardy Dijon * łyżka octu winnego * 3 łyżki oleju roślinnego * 1 łyżka oliwy, sól, pieprz PRZYGOTOWANIE Pory ugotować w garnku (maksymalnie 20 minut we wrzątku) i odstawić do wystygnięcia. Posiekać czosnek, połowę cebuli i tymianek. Wymieszać z musztardą, octem winnym (najlepiej czerwonym) i przyprawami. Całość dokładnie ubić trzepaczką, wlewając powoli olej i oliwę. Pory ułożyć na talerzu i polać sosem. Podawać na przykład z plastrami szynki parmeńskiej. Smacznego!

Ważne adresy

Konsulat Generalny w Londynie 73 New Cavendish Street Londyn WIW 6LS Tel.: 087 0774 2800, 020 7291 3900 Fax: 020 7323 2320 polishconsulate.co.uk

Konsulat Generalny w Edynburgu 2 Kinnear Road EH3 5PE Edinburgh SCOTLAND Tel.: 013 1552 0301 Fax: 013 1552 1086 polishconsulate.org

Konsulat Generalny w Manchesterze

14th floor, Rodwell Tower 111 Piccadilly M1 2HY, Manchester Tel.: 016 1245 4130 Faks: 016 1236 8709 manchesterkg.polemb.net

Wydział Promocji Handlu i Inwestycji Ambasady RP w Londynie 15 Devonshire Street Londyn WIG 7AP Tel.: 020 7580 5481 Fax: 020 7323 0195 polishemb-trade.co.uk

Instytut Kultury Polskiej

Humour Did you hear about the man who entered a pun contest in a newspaper. He sent in ten different puns, in the hope that at least one of the puns would win the prize. Unfortunately, no pun in ten did. *** Two little old ladies were walking through the park one Sunday afternoon. The band was playing a catchy sounding tune, and one of the old ladies said, “I wonder what the name of that tune is”. The other one noticed a sign posted near the bandstand and said, “It looks like they post the names of their selections. I'll go down and see”. A while later she came back and told her companion, “It's the Refrain from Spitting”. *** Last night police were called to a branch of Pizza Hut after a body

of a member of staff was found covered in mushrooms, onions ham and cheese. The police spokesman said that there was a strong possibility that the man had topped himself. *** When William Shakespeare went swimming one day he was obsessed with the notion that moths had been feeding on the back of his trunks! He asked a friend to investigate and make a thorough search. The friend replied, “No holes, bard”. *** The famous Statesman, William Penn, had two old aunts named Natalie and Ellie who were great at baking pies. But, alas, they got greedy and raised the prices up and up till all the people in Quakertown were talking about the pie rates of Penn's aunts.

52-53 Poland Street Londyn W1F 7LX Tel.: 020 3206 2004 Fax: 020 7434 0139 polishculture.org.uk

Polski Ośrodek Społeczno-Kulturalny 238-246 King Street Londyn W6 0RF Recepcja: 020 8741 1940 Sekretariat: 020 8742 6411 Fax: 020 8746 3798 posk.org

Zjednoczenie Polskie w Wielkiej Brytanii 240 King Street Hammersmith Londyn W6 0RF Tel.: 020 8741 1606 Fax: 020 8741 5767 zpwb.org.uk

Polska Misja Katolicka w Anglii i Walii 2 Devonia Road, Islington, London N1 8JJ Tel.: 020 7226 3439 Fax: 020 7704 7668 polishcatholicmission.org.uk


Nr 18(148) / 12 - 18 May 2012

17

facebook.com/PolishObserver

sport

Koniec marzeń o Londynie Polskie siatkarki zobaczą igrzyska olimpijskie, ale... w telewizji. Nie pojadą do Londynu, ponieważ przegrały w finale turnieju kwalifikacyjnego w Ankarze z Turczynkami 0:3 (22:25, 22:25, 19:25).

O

fot. Od lewej: Agnieszka Bednarek-Kasza, Paulina Maj - Wikipedia

bie drużyny przystępowały do najważniejszego spotkania z kompletem zwycięstw. W drodze do spotkania Polki, dla których turniej w stolicy Turcji był ostatnią i zarazem jedyną szansą na uzyskanie olimpijskiej kwalifikacji, pokonały w fazie grupowej Holandię 3:1, Rosję 3:2 oraz Serbię 3:2, a w półfinale zwyciężyły Niemki 3:1. Zarówno zespół „biało-czerwonych”, jak i ekipa gospodarzy w pierwszym secie grały bardzo nerwowo, po obu stronach siatki nie brakowało niewymuszonych błędów. Turczynki psuły dużo zagrywek, zaś w polskiej drużynie szwankowało przede wszystkim przyjęcie zagrywki. Po początkowym prowadzeniu Polek (5:2), Turczynki tuż po pierwszej przerwie technicznej doprowadziły do remisu (9:9), który utrzymywał się przez znaczną część tej partii. Końcówka należała do wspieranych przez komplet widzów, miejscowych. W kolejnej odsłonie, zmobilizowane Polki uzyskały dwupunktowe prowadzenie (8:6), ale później ponownie do głosu doszły Turczynki, których mocnym punktem była gra w obronie oraz skuteczność w kontrataku. Przewaga rywalek systematycznie rosła. Trener Świderek próbował odwrócić losy tego seta, wprowadzając na parkiet Joanny Kaczor i Wołosz. Obraz gry nie uległ jednak zmianie i ze zwycięstwa ponownie cieszyły się przeciwniczki.

W ich zespole, wyróżniały się przede wszystkim Neslihan Darnel i Neriman Ozsoy. Trzecia partia miała podobny przebieg do poprzedniej. Rozpędzona drużyna gospodarzy, która imponowała w grze obronnej, wygrywała kolejne akcje. Polki, którym brakowało skuteczności w ataku i dokładności, doprowadziły do wyrównania przy stanie 9:9, ale później były jedynie tłem dla dobrze dysponowanych rywalek. Ponownie z bardzo dobrej strony pokazywała się Darnel. Miejscowe utrzymywały wysokie prowadzenie (14:7, 20:14). Sytuacja polskich siatkarek polepszyła się, kiedy na zagrywce pojawiła się wprowadzona chwilę wcześniej Karolina Kosek. Odrobiły kilka punktów, ale nie zmieniło to ostatecznego wyniku. W ostatniej akcji rywalki zablokowały Annę Werblińską i wygrały

spotkanie, które dało im olimpijską kwalifikację. Tym razem stolica Turcji nie okazała się szczęśliwa dla Polek, które w 2003 roku, pod wodzą trenera Andrzeja Niemczyka, zdobyły tam mistrzostwo Europy. W finale pokonały wówczas 3:0 właśnie Turczynki. (jj) Turcja: Naz Aydemir, Neslihan Darnel, Bahar Toksoy, Eda Erdem, Esra Guemes, Goezde Sonsirma Kirdar, Gizem Gueresen (libero) oraz Neriman Ozsoy, Oezge Cemberci Kirdar, Polen Uslupehlivan, Guelden Kuzubasioglu (libero). Polska: Katarzyna Skorupa, Katarzyna Skowrońska-Dolata, Berenika Okuniewska, Agnieszka Bednarek-Kasza, Izabela Żebrowska, Anna Werblińska, Paulina Maj (libero) oraz Joanna Kaczor, Joanna Wołosz, Karolina Kosek.

fot. Kuba Błaszczykowski - Wikipedia

Jak grali nasi reprezentanci?

Ś

wietny mecz polskiego trio z Borussii, gol Grosickiego w lidze tureckiej i kontuzja Sebastiana Mili - 53 dni przed Euro 2012 sprawdzamy, jak spisali się w ubiegły weekend potencjalni kadrowicze. Tradycyjnie już nie zawiodło trio z Borussii Dortmund. W derbowym, bar-

dzo ważnym meczu z Schalke zagrali Robert Lewandowski, Kuba Błaszczykowski i Łukasz Piszczek. Ten ostatni strzelił piękną bramkę, dortmundczycy wygrali 2:1 i są już bardzo blisko mistrzostwa Niemiec. - Koledzy gratulowali, bo wiedzą, że to nie zdarza się zbyt często. Nie mierzyłem po długim słupku, chciałem strzelić w światło bramki, a że piłka wpadła tuż przy słupku - też się trochę zdziwiłem - mówił po meczu Piszczek. Do szczęścia Borussii przyczynił się Eugen Polański, który od 60. minuty grał w meczu Mainz - Bayern (0:0). Po tym spotkaniu, strata Bawarczyków do ekipy z Dortmundu wynosi już osiem punktów. Na boisko po alkoholowym zamieszaniu wrócił Sławomir Peszko z FC Köln. Zagrał jednak

Lewandowski najlepszy w Bundeslidze

przeciętnie i zszedł z boiska w 58. minucie. Tego zawodnika, trener Smuda i tak nie bierze już pod uwagę. Takie przynajmniej są oficjalne komunikaty. W lidze tureckiej - gol i asysta Kamila Grosickiego. Polski napastnik trafił do siatki w wygranym meczu Sivassportu z Bursasporem (4:0). Całe 90 minut w swoich drużynach rozegrali między innymi Ludovic Obraniak (Bordeaux), Dariusz Dudka (Auxerre), Maciej Rybus (Terek Grozny) i Marcin Wasilewski (Anderlecht). Złe informacje nadeszły natomiast z naszej Ekstraklasy - kontuzji w meczu z Podbeskidziem doznał Sebastian Mila i musiał opuścić boisko już w pierwszej połowie. To prawdopodobnie niegroźny uraz, ale więcej będzie wiadomo dopiero za kilka dni. (jj)

To oni grali pierwsze skrzypce w zespole - oceniła agencja dpa. Popularność trzech polskich piłkarzy grających w Dortmundzie do tego stopnia wzrosła, że klub chce w Warszawie otworzyć sklep kibica. (jj) POZOSTAŁE WYRÓŻNIENIA PRZYZNANE PRZEZ WŁADZE BUNDESLIGI

R

obert Lewandowski kończy swój drugi sezon w Bundeslidze nie tylko z drugim tytułem mistrzowskim. Polski napastnik został uznany przez organizatora rozgrywek - piłkarzem sezonu. Lewandowski walnie przyczynił się do ósmego mistrzostwa dla Borussii, będąc najskuteczniejszym zawodnikiem zespołu. Snajper reprezentacji Polski, 22 razy znalazł drogę do bramki rywali, a ponadto zaliczył 10 asyst. Polski napastnik zajął trzecie miejsce w klasyfikacji strzelców Bundesligi (za Holendrem Klaasem-Janem Huntelaarem z Schalke Gelsenkirchen - 29 i Mario Gomezem z Bayernu Monachium - 26). Lewandowski nawet po tak dla siebie udanym roku nie chce jednoznacznie mówić o swojej przyszłości. Z ekipą z Dortmundu związany jest kontraktem do 2014 roku. - Przed nami jeszcze jeden mecz - 12 maja w Berlinie w finale Pucharu Niemiec. Później chcę skoncentrować się na mistrzostwach Europy w Polsce i na Ukrainie - powiedział. Niemieccy fachowcy podkreślają, że obrona przez Borussię Dortmund tytułu piłkarskiego mistrza kraju to zasługa polskiego trio: Jakuba Błaszczykowskiego, Roberta Lewandowskiego i Łukasza Piszczka.

Najlepszy strzelec - Klaas-Jan Huntelaar (Schalke 04 Gelsenkirchen) Trener sezonu - Juergen Klopp (Borussia Dortmund) Młodzieżowiec sezonu - Marco Reus (Borussia Moenchengladbach) Ratownik sezonu - Christian Streich (Freiburg) Rozstania sezonu - Raul (Schalke 04 Gelsenkirchen), Michael Ballack (Bayern Monachium), Lukas Podolski (Koeln) Niespodzianka sezonu - Lucien Favre i Borussia Moenchengladbach Wyczyn sezonu - utrzymanie Augsburga Bramkarz sezonu - Marc-Andre ter Stegen (Borussia Moenchengladbach) Decydujący moment sezonu - przestrzelony rzut karny przez Arjena Robberna w meczu z Borussią Dortmund (0:1)


facebook.com/PolishObserver

18

Nr 18(148) / 12 - 18 May 2012

Ogłoszenia

Zamieść ogłoszenie drobne na www.thepolishobserver.co.uk, a te niekomercyjne ukażą się również w The Polish Observer

PRACA - zatrudnię POLSKI SKLEP. przyjmę do pracy dziewczynę z doświadczeniem, praca w polskim sklepie, wymagania: - doświadczenie w sprzedaży (branża spożywcza), znajomość języka angielskiego, obsługa krajalnicy, dyspozycyjność i punktualność. Proszę o przesłanie CV wraz ze zdjęciem na polishdelicatessen@wp.pl Poszukuję MONTERA Polska stolarnia zatrudni montera mebli. Wymagane doświadczenie na terenie UK. Mile widziana znajomość języka angielskiego. Zainteresowane osoby prosimy o kontakt pod numerem: 0208 8107 788 PRACA - szukam SZUKAM pracy jako pomocnik budowlany, posiadam duże doświadczenie, mam 25 lat. Pomocnik przy: remontach, montażu drzwi, wykopie fundamentów, demolkach, praca ze stolarzem, praca z murarzem, praca z brukarzem, przy przeprowadzkach. Samodzielna praca: ogrodnik, malarz. Jestem osobą pracowitą, odpowiedzialną, sumienną, ambitną, komunikatywną, punktualną i szybko się uczę. Posiadam: NIN, UTR. Język angielski w stopniu komunikatywnym - potwierdzony "OCR Level 2 Certificate in Adult Literacy". Ukończyłem również kursy matematyczny i IT: OCR Level 2 Certificate in Adult Numeracy, BSC Level 1 Award in IT User Skills (ECDL Essentials) (ITQ). Mój numer telefonu: 0751 1776 577 KUPIĘ / SPRZEDAM Sprzedam kosiarkę spalinową. Proszę o kontakt 07511293603 Skupujemy Auta w UK Lhd Rhd złomowanie pojazdów, odbiór z adresu transport pojazdow. Odszkodowania po wypadku. Ubezpieczenia pojazdów. www. skupaut.co.ukwww.skupaut.co.uk Kontakt: 0800 21 00 569 / 07930 755 799. mieszkanie - SZUKAM Szukam pokoju w Bedford. Pracujący, po 50-tce, szuka pokoju niedrogiego w Bedford od maja, Kontakt: Piotr 07774953790 MIESZKANIE - WYNAJMĘ Mieszkania / pokoje Stratford i okolice (wschodni Londyn). Dwójki od 95£, jedynki od 55£, miejsce w dwójce od 50£. Domy oddalone są od stacji średnio 5 minut pieszo. W każdym z domów są minimum 2 łazienki, living room, kompletnie wyposażona kuchnia, aneks jadalny, ogród, telewizja, telefon, możliwość podłączenia pod internet. Wszystkie opłaty wliczone. Depozyt 2 tygodniowy. Ponieważ

Usługi

aktualni mieszkańcy dbają, aby w domu panował spokój i porządek, szukam osób, które to uszanują i będą dbały o to wraz z innymi lokatorami. Witek 0777 3602 748 TOWARZYSKIE SUCCESFULL ENGLISH BUSINESSMEN (46) would like to meet an attractive Polish lady for fun filled days and romantic evenings. John: 07570913858 RODZINA SOBOTNIA GRUPA SZKOLNA Czy Twoje dziecko woli rozmawiać z rówieśnikami po angielsku? Martwisz się że w razie powrotu miałoby problemy w szkole? Nie możesz wysłać swojego skarbu do polskiej szkoły sobotniej, bo ma inne zajęcia? Chciałabyś mieć chwilę dla siebie po południu? Przyprowadź dziecko do nas! Świetna lokalizacja przy Tate Modern, malutka grupa, wesoły nauczyciel z wieloletnim doświadczeniem, potwierdzone wyniki, przystępne ceny - same plusy. Jeśli to cię zainteresowało nie zwlekaj i napisz do nas po więcej informacji od razu na adres: sloneczka24@gmail.com, tel. 020 3583 1867, do zobaczenia! PRAWDZIWA PRZYJACIÓŁKA Hej, mam 30 lat i jestem mamą 4-letniego chłopczyka, szukam sympatycznej i wesołej mamy z dzieckiem w podobnym wieku do wspólnych wyjść na plac zabaw, wspólnch wycieczek czy spotkań na ciacho i kawkę. Pozdrawiam, Oliwka, e-mail:  oliwka252525@tlen.pl   POLSKIE MAŁŻEŃSTWO z dzieckiem (2.5 roku, chłopak) szuka mamy / pary z dzieckiem w podobnym wieku. Cel - wspólne spędzanie czasu (głównie weekendy), ale jeśli jesteś(cie) z południowo-wschodniego Londynu, także w tygodniu po południu (nasza pociecha uczęszcza do przedszkola od 8 do 13). W planach mamy rożne atrakcje dla dzieciaków: zoo, cyrk, farmy, akwarium, kids club. Jeśli przeszkoda (dla Ciebie / dla Was) stanowią kwestie finansowe - bez obaw :) Kilka słów o nas: Tato, 29 lat - pracuje 6 dni w tygodniu, Mama, 32 lata - nie pracuje, Syn, 2.5 roku - do spokojnych nie należy. Preferujemy "mamę" lub parę w zbliżonym do nas wieku. Ze wschodniego, południowego (SE, SW) Londynu. Jeśli Twoje / Wasze dziecko jest w zbliżonym do naszego wieku - nie krępujcie się, tylko napiszcie kilka słów do nas: fubusa@ interia.pl - w temacie "mama szuka mamy" MAMA SZUKA MAMY (NW LONDON) Witam poszukuję koleżanki na rozmowy, spacery jak i od czasu wypad na piwko. Mój mąż dużo pracuje, więc jestem samotna, mam 2-letnią córeczkę. Z miłą chęcią zaprzyjaźnię się z koleżanką z okolic, piszcie pozdrawiam i czekam na e-mail: ewelinabakierska@wp.pl

Redakcja The Polish Observer nie ponosi odpowiedzialności za treść ogłoszeń.

Polski Masażysta w Londynie. Bóle pleców, stresy, nerwice, rwa kulszowa, nastawianie dysków, masaże, refleksologia stóp. 7 lat praktyki w UK. Anna. 0784 9758 747

Lotniska i przeprowadzki Doświadczenie i bezpieczeństwo. Samochód sześciosobowy oraz dostawczy. Rejon South Hampshire i West Sussextel. 075 18 00 97 85

transport - przeprowadzki Firma Catrina ltd oferuje transport z i do Polski, przeprowadzki. Paczki Anglia, Szkocja, Walia i Irlandia Północna z Belfastem. Cena paczki do 30kg – to £20 (to tylko £0.66 za kilogram), codzienny odbiór, 3 - 5 dni roboczych na dostarczenie, www.catrinatrans.co.uk. Kontakt: 01237476030 / 012 37238086

przewozy na Lotniska Szybko - Tanio - Bezpiecznie. Blackpool, Blackburn, Bolton, Chorley, Preston, Manchester. Gwarantowany profesjonalizm. Kontakt: Roman: 0793 40 99 202

DENTYSTA MANCHESTER Zapraszamy do skorzystania z usług stomatologicznych. Miła atmosfera i ceny na każdą kieszeń. Do każdego leczenia znieczulenia gratis. Także implantologia, ortodoncja oraz protetyka. Zapraszamy dzieci i dorosłych. Rejestracja czynna 7 dni w tygodniu od godz. 8 do 22. Zadzwoń i dowiedz się więcej. Kontakt: Rafał Kołodziejski, 01617071983, 07955280690, rkolodziejski73@googlemail.com

Pomagasz w przeprowadzce? Organizujesz przewozy na lotniska? Wywozisz śmieci? Ogłoś swoje usługi na naszych stronach za jedyne £5 + VAT! Zadzwoń pod nr 0784 606 2331.

przeprowadzki Tanio i solidnie (Blackpool, Blackburn, Bolton, Chorley, Preston, Manchester) Tel.0793 40 99 202 NAUKA GRY na gitarze, pianinie, skrzypcach w Londynie. Oferujemy również naukę muzyki: czytania z nut, teorii, harmonii, kompozycji, improwizacji. Kontakt: 0798 8929 586, www.nauka-muzykilondyn.co.uk STUDIO NAGRAŃ Jesteś profesjonalnym lub amatorskim muzykiem? Szukasz miejsca prób dla swojego zespołu? Arch Studios ze Stamford Brook zaprasza. Zapewniamy pełen back-line i dobrą atmosferę. Stawki już od £8.50 za godzinę. Adres: Arch 196 Prebend Gardens Stamford Brook, London W6 0XT. Więcej informacji i kontakt: http://www. archstudios.co.uk 020 8747 1116 Przewóz osób i przesyłek – Polska – Anglia – Polska. Przewóz osób od £80. Paczki do 25kg za £19. Transport quadów, motocykli oraz samochodów. Dowóz pod wskazany adres, zawsze na czas. Tel. 07958 170819, +48603413769. prawo ILAS (LLP) specjalizuje się w prawie imigracyjnym. Działamy już 7 lat. Oferujemy konkurencyjne ceny i profesjonalną obsługę. deportacja. blogspot.com, www.ilas.org.uk (cennik nie zawiera promocji i zniżek), ilas@btconnect. com, info@ilas.org.uk 020 8539 6611 Sylwia Wawrzyńczak Nelson House, 341 Lea Bridge Road, London, E10 7LA

Chcesz sprzedać auto? Wynająć pokój? Pozbyć się starej lodówki? Ogłoś to za darmo na naszych stronach! Wyślij sms na numer 0784 606 2331 lub napisz:

ads@thepolishobserver.co.uk


Nr 18(148) / 12 - 18 May 2012

19

19

facebook.com/PolishObserver

kultura

Czas na prawdziwego rocka! „Szykujcie trampki, glany i baletki. Rock on Stage został oficjalnie potwierdzony przez organizatora!” - takim hasłem promowana jest trzecia odsłona niesamowitej imprezy, która odbędzie się już 19 maja w Polskim Klubie na terenie Northampton.

J

ak zapewniają organizatorzy, podczas „Rock on Stage” dojdzie do prawdziwego zdarcia gardeł, poszarpania strun i rozwalenia garów przez polskie zespoły rockowe i metalowe, prężnie działające na brytyjskiej scenie. Na pierwszy ogień, rzucony zosta

nie rockowy zespół S.P.A.M z Northampton, który oscyluje w polskich coverach rockowych granych w nowych aranżacjach. Kolejną grupą, tworzącą wybuchową mieszankę dźwięków, będzie Bonemud z Bristolu, który wgniecie słuchaczy w podłogę ciężkimi rapcorowym i punkowymi kawałkami. Jako trzeci, zaprezentuje się Panic Dis-

order z Northampton, czyli fuzja metalu, punka i trashu. Jako ostatni, wystąpi Red Cow Down z Peterborough. Będzie konkretnie i szybko, czyli w skrócie POGO. A 20 maja, czeka nas coś z zupełnie innej beczki. W Polskim Klubie na terenie Northampton odbędzie się bowiem prawdziwy „dzień z klasyką”, w postaci występu Grażyny i Waldemara Kaseja oraz wspaniałego koncertu „Powróćmy jak za dawnych lat” (patrz plakat). Więcej info - irekbroda@gmail.com.

fot. Bonemud - Materiały promocyjne

gdzie: Polish Club Northampton Craven Street, NN1 3EZ info: facebook. com/irekbroda myspace.com/ redcowdown myspace.com/ kacpersky myspace.com/bonemud myspace.com/s.p.a.m

Książka

„Coco Chanel. Życie intymne” Lisa Chaney

Dwadzieścia cztery trumny i dwa ciała. A to miała być łatwa sprawa. W sam raz dla Stephanie Plum, świeżo upieczonej łowczyni nagród. Uzbrojona w gaz pieprzowy, nowiuśki paralizator i zabójczą latarkę, przy niewielkiej pomocy Morelliego i Komandosa musi rozwiązać zagadkę. Po pierwsze - bo tak. Po drugie - dla kasy. Stephanie szuka Kenny’ego Mancuso, bo musi spłacić raty za samochód. Morelli też szuka Kenny’ego Mancuso i sposobu na wyciągniecie ze Stephanie wszystkich informacji. Babcia Mazurowa szuka rozrywki i najlepszego domu pogrzebowego w mieście. Tak na przyszłość. Spiro Stiva szuka dwudziestu czterech trumien, które kupił po bardzo okazyjnej cenie i ma nadzieję, że Stephanie pomoże mu znaleźć złodzieja. Profesjonalnie. Sprawa się komplikuje. Po pierwsze, z uwagi na Babcię Mazurową. Po drugie, jak zawsze - przez kasę...

Była szpiegiem czy ofiarą nieszczęśliwej miłości? On był szarmancki i uwodzicielski. Ona, choć miała wątpliwości, czy powinna zadawać się z Niemcem, nie mogła się mu oprzeć. Trwała wojna. Coco Chanel i baron von Dincklage zostali kochankami. Ich romans był na językach całego Paryża. Czy słusznie oskarżono ją o kolaborację? Czy świadomie związała się z niemieckim szpiegiem? Kim byli jej adoratorzy i jakimi uczuciami obdarzała bliskie jej kobiety? To tylko przedsmak tajemnic projektantki.

Warto posłuchać

„Po drugie dla kasy” Janet Evanovich

„Little Broken Hearts” Norah Jones

Lisa Chaney dotarła do niepublikowanych wcześniej pamiętników i listów miłosnych Chanel - dzięki nim Coco Chanel. Życie intymne to podróż w dotychczas nieznany i niedostępny świat. Zakazana miłość, narkotyki i sekrety artystycznej bohemy. Tego nie ma w żadnej innej książce... Płyta jest owocem współpracy wokalistki z producentem Brianem Burtonem, bardziej znanym pod pseudonimem Danger Mouse. Wszystkie piosenki zostały napisane wspólnie przez Jones i Burtona. Muzycy we dwójkę wykonali również niemal wszystkie partie instrumentalne na albumie. Norah zagrała na pianinie, keyboardzie, gitarze basowej oraz klasycznej, podczas gdy Danger Mouse odpowiedzialny był za aranżację perkusji, gitary basowej i klasycznej, keyboardu oraz instrumentów smyczkowych.

Filmy

„Prometheus 3D” (kino) Najnowszy film Ridleya Scotta, a zarazem pierwszy obraz science fiction od czasu legendarnego „Łowcy androidów”, którego akcja nawiązywać będzie do wątków słynnej serii o Obcym. W rolach głównych, niezapomniana Lisbeth Salander z trylogii „Millennium”, Noomi Rapace i Michael Fass-

bender („Bękarty wojny”, „X-Men: Pierwsza klasa”).

„The Girl with the Dragon Tattoo” (DVD) Mikael Blomkvist, znany dziennikarz oskarżony o zniesławienie, otrzymuje nietypowe zlecenie od właściciela koncernu przemysłowego, Henrika Vangera. Ma zbadać sprawę tajemniczego zaginięcia 16-letniej Harriet Vanger, które miało miejsce w latach 60. Blomkvist nie wie, że każdy jego krok jest śledzony przez niezwykle inteligentną hakerkę, Lisbeth Salander, która

wykonuje to na prośbę Vangera. Z czasem, śledztwo zaczyna odkrywać krwawą i niebezpieczną historię rodziny Vanger...

„Hans Kloss” (kino) Koenigsberg, 1945 rok. Hans Kloss, agent polskiego wywiadu o kryptonimie J-23, wpada na trop skarbu zrabowanego przez nazistów. W intrygę zaangażowany jest stary znajomy Klossa - Hermann Brunner. Polak, próbując pokrzyżować plany wroga, stara się ocalić z wojennej pożogi piękną Elzę, dla której gotów będzie zaryzykować bezpieczeństwo swojej misji. Najnowsze

wcielenie przygód agenta J-23, można obejrzeć także i na terenie Wielkiej Brytanii w kinach sieci Cineworld.


5 sposobów przesyłania i odbierania pieniędzy

Wybierz sposób w jaki chcesz przesłać pieniądze?

WESTERN UNION 5 sposobów przesyłania i odbierania pieniędzy Prześlij tak jak zechcesz

W placówce Western Union

westernunion.co.uk

0800 833 833

Więcej niż jeden rodzaj klienta, więcej niż jeden sposób by im służyć

Bezpośrednio na konto Przedpłacony transfer pieniężny


The Polish Observer 18(148)