Issuu on Google+

TH EC ITY nr

03 /marzec

03/marzec 2010

R E TA I L

2010

ISSN 2081-1683

P R O P E R T Y

&

Cena 40 PLN

T E N A N T S

(w tym 7% VAT)

/ 10 Euro

G U I D E

ECE OPENS A BANK SAFE Rafał

Twarowski: ECE prepares for the realisation of further projects

Własna produkcja

siłą Bialconu Kryzys przepędził

inwestorów z małych miast

Już wkrótce zapraszamy do serwisu branży nieruchomości komercyjnych

www.thecity.com.pl


OD WYDAWCY Koniec zmartwień

T

o pierwsze tak wysokie finansowanie dla nowo budowanego obiektu handlowego w Polsce od czasu kryzysu – podsumowuje umowę pomiędzy ECE a bankiem Berlin Hyp Rafał Twarowski, dyrektor zarządzający ECE. Jedno jest pewne – branża nieruchomości handlowych w naszym kraju trzyma się mocno, mimo że ostatni rok przyniósł firmom działającym w tym sektorze wiele zmartwień. Zacznijmy od najemców. Głębokie obniżki cen, promocje i przeceny, negocjacje z producentami czy opóźnienia w terminach wprowadzania nowych kolekcji - w ten sposób swoją sytuację ratowały sieci handlowe. Ich właściciele byli zmuszeni szybko reagować na zmiany potrzeb i zachowań konsumentów, aby przekonać ich do kupna zalegających w magazynach ubrań i obuwia. Jednych najemców kryzys przewrócił, innych – szczególnie tych reprezentujących marki skierowane do konsumenta z przeciętnym portfelem – umocnił. Ci ostatni skorzystali z nowych możliwości, jakie pojawiły się na rynku i rozwinęli swój biznes. Przykładem jest spółka Cross, która mimo spo-

wolnienia, otwierała kolejne sklepy w centrach handlowych. Podobnie bialskopodlaski Bialcon, który przez ostatnie miesiące mocno inwestował w rozwój firmy. Sytuacja najemców pozostała w ścisłej korelacji z planami inwestorów. Ci, wcześniej zachwyceni lokalizacjami w mniejszych miastach, zaczęli na nowo odkrywać wielkie aglomeracje. Wszystko przez problemy ze znalezieniem finansowania, mniejszą siłą nabywczą mieszkańców małych ośrodków miejskich czy właśnie spadek popytu ze strony sieci handlowych. Wszystko wskazuje na to, że to koniec zmartwień i dla inwestorów, i dla najemców. Z każdym miesiącem 2010 roku docierają do nas pozytywne sygnały z rynku, a analitycy coraz odważniej mówią o zbliżającej się odwilży, nie tylko tej związanej z nadchodzącą porą roku. Z życzeniami miłej lektury

SPIS TREŚCI

O tym się mówi

Własna produkcja siłą Bialconu

Grzech zaniechania Na temat rządowych projektów ustaw o prawie budowlanym i zagospodarowaniu przestrzennym rozmawiamy z Wiesławem Szczepańskim, posłem na Sejm RP z ramienia lewicy, wiceprzewodniczącym Komisji Infrastruktury . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 04

Spółka Bialcon, produkująca w zakładzie w Białej Podlaskiej 50 tys. sztuk odzieży i innej konfekcji miesięcznie, rośnie w siłę. Barbara Chwesiuk, właścicielka firmy, zdradza plany Bialconu na ten rok . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 20 W centrum uwagi Podgryzanie dużego ciastka

Finanse ECE otwiera bankowy sejf

Inwestorzy wrócili z powrotem do największych aglomeracji, takich jak Warszawa czy Kraków . . . . . 24

Berlin Hyp wyłożył 111 mln euro na projekt ECE w Szczecinie – Galerię Kaskada . . . . . . . . . . . . . . . . 08

W cztery oczy

Sprzedaż w sieciach

Brazylijski styl

Ubiegły rok zdezorganizował pracę wielu polskich spółek odzieżowych. Teraz czekają na odwilż . . . . . . 12

Na temat planów ekspansji brazylijskich producentów odzieży i wyrobów typu home textile na polskim rynku rozmawiamy z Guilherme Amorim, przedstawicielem władz Brazylijskiego Stowarzyszenia Przemysłu Tekstylnego . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 30

Z perspektywy najemcy

Rynki zagraniczne

Marka środka

Zaniedbana lokalizacja

Drzwi do kuchni tureckiej firmy Cross Jeanswear Co. uchylił w rozmowie z magazynem The City dyrektor generalny ds. sprzedaży w Polsce – Mirosław Kulesza . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 16

Belgrad z prawie 2 mln mieszkańców ma tylko dwa centra handlowe i kilka hipermarketów z galeriami . . . . . . . 34

Zagadka jutra

PROPERTY MEDIA GROUP s.c. ul. Artura Grottgera 12 A /60, 00-785 Warszawa tel.+48 (22) 412 12 53-54, faks +48 (22) 412 12 54 redakcja@thecity.com.pl www.thecity.com.pl, www.retailproperty.pl REGON 142022595, NIP 521-35-43-170

Panorama . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 36 Hubert Wasiak – Project Manager kom. 600 034 344, hwasiak@thecity.com.pl Dział reklamy – reklama@thecity.com.pl Cezary Goss – cgoss@thecity.com.pl kom. 604 191 088,

Opracowanie graficzne, skład i łamanie: Arkadiusz Chorąży Druk: Drukarnia Taurus

03 THECITY


O TYM SIĘ MÓWI

Wiesław Szczepański: Jeśli rząd przedłoży sensowny projekt, poprzemy go. Jeżeli będzie znakomity, uchwalimy go w miesiąc

Grzech

zaniechania

Na temat rządowych projektów ustaw o prawie budowlanym i zagospodarowaniu przestrzennym, a także pomysłach lewicy na uproszczenie przepisów inwestycyjnych rozmawiamy z Wiesławem Szczepańskim, posłem na Sejm RP z ramienia lewicy, wiceprzewodniczącym Komisji Infrastruktury

 Panie Pośle, resort infrastruktury

zapowiada przyspieszenie prac nad Ustawą prawo budowlane. Jednak na razie nic z tego nie wynika... To prawda. O tym, że prawo budowlane ma być nowelizowane, mówi się od ponad dwóch lat, czyli od czasu powołania obecnej koalicji rządowej. Już kilkanaście miesięcy temu minister Olgierd Dziekoński zapowiadał, że projekt przygotowany przez Ministerstwo Infrastruktury jest na etapie uzgodnień międzyresortowych. Wtedy jednak pojawił się dodatkowy projekt Komisji Przyjazne Państwo (KPP), prowadzonej przez posła Palikota. Pytałem wtedy pana ministra wprost: Kiedy należy spodziewać się rządowej nowelizacji Ustawy prawo budowlane? 18 miesięcy temu padła odpowiedź, że najdalej za 2-3 miesiące. To spowodowało, że klub lewicy nie chciał pracować nad projektem ustawy przedstawionym przez KPP. Woleliśmy zatrzymać dokument i rozpatrywać go łącznie z ustawą rządową.

Niestety okazało się, że minister Dziekoński i resort infrastruktury poddali się określonemu lobby, które w zasadzie tworzyło tę ustawę. Zaczęły pojawiać się nazwiska osób, które sugerowały, że to właśnie one pracowały nad rozwiązaniami zaproponowanymi w dokumencie, wskazywały przepisy, które należy zmienić. Powstała więc ustawa, która w rzeczywistości była bardzo dziwnym tworem. Można było powiedzieć, że została przygotowana pod konkretne oczekiwania określonej grupy ludzi. Wszystko przez poprawki, które przyjął Senat – z tego co pamiętam z 50 odrzucono 30. W konsekwencji Ministerstwo Infrastruktury zaprzestało prac nad własnym projektem i zgodziło się na projekt KPP, czyli na swego rodzaju „małego potworka” prawnego.

 „Potworka”?

Propozycje, które wyszły wraz z kilkudziesięcioma poprawkami z senatu, właściwie rozsadzały tę ustawę od wewnątrz. Nawet ze środowiska bu-

TH EC ITY04

dowlanego płynęły głosy, że przyjęcie zmian wywoła w branży całkowity chaos. Co prawda udało się odrzucić znaczną część tych poprawek, ale i tak pojawiły się zapisy, z których przedstawiciele Platformy nie zgodzili się zrezygnować. Twierdzili, że nasza interpretacja jest dość mocno uproszczona. W rezultacie uchwalona już ustawa została skierowana do Trybunału Konstytucyjnego. Kiedy będzie rozpatrywana? Nie wiadomo. Obawiam się, że do końca tej kadencji nie wejdzie w życie.

 Można było ratować ten projekt?

To był potężny błąd ministra infrastruktury, który zgodził się na prace nad projektem posła Palikota. Co istotne, ustawa została skierowana do Trybunału Konstytucyjnego już kilkanaście miesięcy temu i od tego momentu rząd niczego nie zrobił. Można było np. wybrać najmniej kontrowersyjne zapisy, choćby dotyczące uproszczenia procedur czy likwidacji w określonych przypadkach obowiązku uzyskania pozwolenia na budowę, i przygo-


O TYM SIĘ MÓWI tować małą nowelizację, aby w ten sposób pomóc części inwestorów. Rząd nic nie zrobił. To grzech zaniechania.

 Problem jest nie tylko z Ustawą

prawo budowlane? Podobną sytuację mamy z Ustawą o zagospodarowaniu przestrzennym. Równolegle z projektem Ustawy prawo budowlane do Sejmu wpłynął druk nr 812, przesłany przez posła Palikota dotyczący zmiany Ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym. Ten projekt przez ostatnie 18 miesięcy leżał w komisji sejmowej. Został tam zatrzymany na wniosek opozycji, ponieważ rząd twierdził, że wkrótce przedłoży własny. Mamy marzec 2010 roku, ustawy nadal nie ma, zaś przewodnicząca podkomisji infrastruktury rozpoczyna pracę nad projektem przesłanym przez posła Palikota. Już od dwóch tygodni pracuje nad projektem zawieszonym półtora roku temu. Nasuwa się pytanie: czy rząd już dzisiaj wie…

Wiesław Andrzej Szczepański (50 l.), wiceprze-

wodniczący Komisji Infrastruktury, magister ekonomii. Ukończył Wydział Organizacji i Zarządzania na Akademii Ekonomicznej w Poznaniu. Był posłem II, III, IV i V kadencji; na obecną został wybrany z kaliskiej listy Lewicy i Demokratów. Jest uznanym działaczem samorządowym, byłym podsekretarzem stanu w Ministerstwie Infrastruktury, gdzie odpowiadał za budownictwo. Od grudnia 2004 roku do maja 2008 roku pełnił funkcję wiceprzewodniczącego Rady Krajowej SLD. Od 22 kwietnia 2008 roku zasiada w Klubie Poselskim Lewicy. Jest członkiem SdRP i SLD.

…że nie będzie także rządowego

projektu Ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym? Właśnie. Co więcej, nie będzie także rządowego projektu Ustawy prawo budowlane. Minister Dziekoński, w wywiadzie dla Państwa magazynu, mówi o jednej ustawie, a dokładnie tej o planowaniu przestrzennym i zmianie innych, którego część stanowi prawo budowlane. Pytam więc: Czy jest szansa na projekt rządowy? Zwłaszcza, że pojawiają się ekspertyzy, które sugerują, że rozwiązania w ustawie rządowej idą w nieco innym kierunku niż te zaproponowane we wspomnianym projekcie Palikota. Obawiam się, że sami posłowie PO i koalicyjnego PSL mają obawy, czy rząd jest w stanie stworzyć właściwy projekt i dlatego rozpoczynają prace nad dokumentem, który wkrótce także może znaleźć się w Trybunale Konstytucyjnym.


O tym się mówi  Wróćmy do innej kwestii. Mówił Pan,

że na projekt posła Palikota miały wpływ „określone grupy” i że był pisany pod wpływem lobbystów. Kogo ma Pan na myśli? Wiemy o naciskach ze strony deweloperów, którzy chcieli w ten sposób uprościć procedury inwestycyjne. W przepisach znalazły się zapisy, że mogliby dobudować określony procent kubatury obiektu czy dokonać przebudowy bez zmiany projektu. Wskazano nawet na 5-proc. odstępstwo od podstawowego projektu.

 Co to oznacza?

Dokładnie to, że przy potężnym obiekcie handlowym czy kompleksie magazynowym wielkości np. 300 tys. mkw. powierzchni zabudowy, kolejne 15 tys. mkw. można byłoby dobudować bez projektu. A zatem stworzyć choćby sporą powierzchnię biurowo-administracyjną. Innym dziwnym rozwiązaniem było umożliwienie przedsiębiorcy realizowania inwestycji w tzw. szczerym polu, bez uzbrojenia i zapewnienia dostawy mediów. Deweloper nie musiałby występować o warunki przyłączenia mediów. A to oznacza, że na wybranej działce mógłby wybudować np. blok mieszkalny, sprzedać lokale ludziom i powiedzieć im: Teraz idźcie do władz samorządowych i protestujcie, niech wam podciągną media – wodę, gaz i energię. Bo uzbrojenie terenu należy do zadań władz gminy.

 Czyli – według Pana – zapisy te pozwalałyby inwestorom szantażować samorządy?

Tak. Te rozwiązania stawiałyby samorząd przed faktem dokonanym. Ponieważ dla inwestora najważniejsza była dobra działka, realizacja samej inwestycji i sprzedaż mieszkań klientowi. To, czy teren był uzbrojony, to już nie jego problem. O to, co będzie dalej z tą inwestycją musiałby się martwić samorząd i ci, którzy zdecydowali się kupić lokale.

 Które z poprawek w Ustawie prawo

budowlane były najbardziej kuriozalne? Pierwszą już wymieniłem – dotyczyła możliwości powiększania inwestycji o określony procent, bez zmiany projektu. Druga poprawka, która wywołała wiele emocji, to prawo do legalizacji samowoli budowlanych. Można byłoby zalegalizować wszystko to, co zostało już wybudowane, płacąc odpowiednią „karę”. Oznaczałoby to, że osoba, która ma wystarczająco dużo pieniędzy, mogłaby zalegalizować każdą nielegalnie zrealizowaną inwestycję.

 Jak z punktu widzenia lewicy powinny

zostać uregulowane przepisy związane tak z prawem budowlanym, jak i zagospodarowaniem przestrzennym? Bardzo dużo już zrobiono. Mamy trzy specustawy: drogową, kolejową, a także tę dotyczącą realizacji inwestycji na Euro 2012. Pozwalają w trybie szybkim realizować określone inwestycje i przyspieszać procedury. Dzisiaj budowa dróg jest o wiele łatwiejsza niż np. za czasów ministra Marka Pola.Trzeba jednak powiedzieć wprost: Potrzebujemy nowego prawa budowlanego. Być może powinno się ono nazywać Kodeks budowlany. To obowiązujące było 40 razy zmieniane i jest zupełnie nieczytelne.

 Chodzi o projekt, który upraszczałby

wszystkie procedury administracyjne? Zgadza się. Polskie prawo jest bardzo skomplikowane i trzeba to zmienić. W krajach Europy Zachodniej, np. w Belgii, dokumentacja projektowa dla domu jednorodzinnego to plan wielkości 1,5 mkw., na którym są naniesione wszystkie konieczne uwagi i którego częścią jest rozrysowany projekt. W Polsce taka dokumentacja to ogromna księga pełna zezwoleń czy uzgodnień. Należy to jak najszybciej zmienić, a przy okazji skrócić procedury wydawania pozwoleń. To prawo powinno być bardzo proste. Jeżeli plan zagospodarowania przestrzennego pozwala na budowę na danym terenie określonych obiektów, obligatoryjne powinno być jedynie zgłoszenie o  budowie, a po zakończeniu prac inwestycja powinna zostać odebrana przez odpowiedniego urzędnika. Większy nacisk należałoby położyć na nadzór budowlany i inspektoraty nadzoru budowlanego, a projektantów obciążyć większą odpowiedzialnością.

 Mówi Pan: Tam gdzie plan zagospo-

darowania pozwala na budowę określonych obiektów, inwestor powinien jedynie zgłaszać, że rozpoczyna budowę. Tylko że samorządy nie radzą sobie z przygotowywaniem planów, obecnie ma je najwyżej 30 proc. gmin. Twierdzą, że nie mają pieniędzy na wykup gruntów pod inwestycje, które musieliby uwzględnić w planach. Po pierwsze rząd, który ma odpowiednie instrumenty, powinien sięgnąć po środki unij-

ne i w ten sposób wesprzeć gminy, aby mogły finansować tworzenie planów zagospodarowania przestrzennego. Po drugie, bardzo istotne będą uproszczone procedury zgłaszania inwestycji w  przypadku nieskomplikowanych projektów i  maksymalne skrócenie wszystkich terminów przy uzyskaniu pozwolenia na budowę.

 Uważa Pan plany zagospodarowania

za bardzo istotne. Tymczasem resort wychodzi z założenia, że skoro samorządy nie są w stanie ich przygotować, może warto te przepisy ominąć. Jestem zwolennikiem planów zagospodarowania. Budowanie bez uwzględniania planów spowoduje, że przestrzeń zostanie zakłócona – przy budynkach zabytkowych będą wyrastać betonowe gmachy, a obok nowoczesne szklane konstrukcje. Nie wszędzie uda się utrzymać porządek, w wielu miejscach może zapanować chaos. Najważniejsza powinna być budowa zgodna z planistycznym przeznaczeniem miejsca. Po to jest Ustawa o planowaniu przestrzennym, żeby była realizowana. Dziwię się tylko, że rządowi nie udaje się tego zrobić. Przez ostatnie dwa lata był czas, aby przygotować tę ustawę i znaleźć sposób na wykorzystanie środków unijnych do pomocy gminom. Gminy chcą mieć plany m.in. po to, by przyciągnąć inwestorów. Pokazać im, gdzie mogą zlokalizować swoje inwestycje. W przypadku braku takich dokumentów wielu przedsiębiorców rezygnuje i szuka innych miejsc. Oczywiście do momentu kiedy nie ma planów, należy szukać rozwiązania zastępczego, które pozwoli budować. Ale tylko z pełnym zabezpieczeniem praw tych, którzy znajdują się w sąsiedztwie planowanej inwestycji.

 Lewica ma własne propozycje? Czy

też jako opozycja uważa, że do jej zadań należy raczej recenzowanie poczynań rządu? Jako opozycja możemy jedynie mówić o tym, jak widzimy pewne kwestie lub jak oceniamy dane rozwiązania. To rząd ma narzędzia, dzięki którym można poprawić sytuację inwestorów i  samorządów, Ministerstwo Infrastruktury – odpowiednie departamenty. Wreszcie to rząd ma możliwość współpracy ze wszystkimi środowiskami i, co najważniejsze, dysponuje narzędziem w postaci ustawy. Jeżeli dzisiaj pojawiłby się jakikolwiek projekt ustawy poselskiej, tym bardziej klubu opozycyjnego, można być niemal w  100 proc. pewnym, że zostanie odrzucony przez większość sejmową. Ustawa prawo budowlane i Ustawa o zagospodarowaniu przestrzennym nie mają barw partyjnych – czerwonego, zielonego czy niebieskiego. Ponieważ buduje każdy, niezależnie od opcji politycznej. I nigdy tego typu ustawy nie miały podtekstu politycznego. Jeśli rząd przedłoży sensowny projekt, poprzemy go. A jeżeli będzie on znakomity, możemy uchwalić go w miesiąc. Niestety, takiego projektu nie ma. Deklaruję jednak, że jesteśmy w stanie pracować nad każdym sensownym dokumentem, który przedłoży rząd, i który nie będzie lobbystyczny, czyli przynoszący korzyści tylko jednej grupie. Ustawa prawo budowlane i Ustawa o zagospodarowaniu przestrzennym, które są ze sobą nierozwiązalnie związane, powinny z jednej strony godzić racje inwestora, projektanta i wykonawcy, a z drugiej tych, którzy żyją w pobliżu realizowanej inwestycji.  (LS) Dziękuję za rozmowę

07 THECITY


FINANSE

Budowa Galerii Kaskada będzie impulsem do dalszej ekspansji ECE w Europie Środkowo-Wschodniej

ECE

otwiera

bankowy sejf

Po raz kolejny w tym roku wydarzenia na polskim rynku nieruchomości komercyjnych dały dowód tego, że w oczach inwestorów Polska uchodzi za bezpieczne miejsce do robienia interesów. Bank Berlin Hyp zdecydował się wyłożyć 111 mln euro na projekt ECE w Szczecinie – Galerię Kaskada. Czy to dobry znak dla całej branży?

C

entrum handlowe Polska 1 – tak nazywała się pierwsza spółka celowa powołana przez ECE w Polsce. W ciągu 10 lat od tego wydarzenia deweloper zdążył uruchomić w naszym kraju pięć projektów handlowych. W czasie realizacji kolejnego, w Szczecinie, kiedy udało się wreszcie dopiąć wszystkie formalności związane z offsetem dla miasta, wykupem gruntów, uzyskaniem niezbędnych pozwoleń, nadszedł kryzys. Rozmowy na temat finansowania przedsięwzięcia rozpoczęto latem 2009 roku, a do negocjacji zaproszono kilkanaście banków, w tym z Polski. Do kolejnej fazy zakwalifikowano pięć, a do następnej trzy. Wreszcie, w nocy z 18 na 19 grudnia, o godzinie

3.30 decyzja kredytowa zapadła. Berlin Hyp postanowił sfinansować inwestycję udzielając kredytu w wysokości 111 mln euro, przy czym całkowita wartość projektu to ok. 190 mln euro. Warto było poczekać.

Tajemnica sukcesu

Później rozpoczęły się już rozmowy na temat szczegółowych warunków umowy. – Berlin Hyp wykazał się profesjonalnym podejściem, zaangażowaniem i determinacją w finalizacji transakcji – podkreśla Rafał Twarowski, dyrektor zarządzający ECE Projektmanagement Polska. Kredyt został udzielony na 12 lat. – Biorąc pod uwagę obecną sytuację na rynkach finansowych, warun-

Możemy teraz zgodnie z planem, pełną parą rozpoczynać budowę – cieszy się Rafał Twarowski

09 THECITY


FINANSE Początek odwilży?

Szczeciński projekt ma świetną, śródmiejską lokalizację, wymarzoną pod tego typu obiekt. Do tego wskaźnik nasycenia powierzchnią handlową w tym mieście nie przekracza 460 mkw./1000 mieszkańców

Rafał Twarowski zdradza, że firma dysponuje atrakcyjnymi lokalizacjami w największych miastach Polski i szykuje się do realizacji kolejnych projektów

ki są bardzo korzystne. Dodatkowo otrzymaliśmy zapewnienie od Europejskiego Banku Inwestycyjnego, że zrefinansuje pożyczkę – zdradza Twarowski. Gdzie tkwi tajemnica sukcesu? ECE to doskonale znana w świecie marka nieruchomości handlowych. Szczeciński projekt ma świetną, śródmiejską lokalizację, wymarzoną pod tego typu obiekt. Do tego wskaźnik nasycenia powierzchnią handlową w tym mieście nie przekracza 460 mkw./1000 mieszkańców. Firma jeszcze przed rozpoczęciem budowy, była w stanie spełnić – wyśrubowane przez kryzys – warunki banków odnośnie komercjalizacji. Blisko dwa lata przed otwarciem wynajęto 55 proc. powierzchni handlowej. Wśród planowanych sklepów i marek odzieżowych są m.in.: Van Graaf, Intersport, C&A, Humanic, Max Mara Weekend, Camaieu, Promod, Tchibo, Coffeeheaven, Rossmann, Douglas, Sephora, L’Occitane, Apart, Yes, Adidas, Nike, Lee-Wrangler, Levi’s, Wittchen, Venezia, Ecco i wiele innych. – Inwestycja spełnia nasze wszystkie konserwatywne i rygorystyczne wymagania – podkreśla Radosław Popko, szef działu finansowania nieruchomości w Polsce Landesbanku Berlin AG i Berlin Hyp. – Największym wyzwaniem nie była ocena ryzyka, tylko termin realizacji transakcji – podkreśla.

Budowa rusza pełną parą

– Możemy teraz zgodnie z planem, pełną parą rozpoczynać budowę – cieszy się Rafał Twarowski. Generalny wykonawca, firma Strabag, już wkroczyła na plac budowy. Planowany termin oddania galerii do użytku to 2011 rok. W Kaskadzie na około 42 tys. mkw. powierzchni wynajmu znajdzie się 140 sklepów, restauracji, kawiarni i punktów usługowych. Obiekt został pomyślany jako handlowe centrum miasta. Będzie zlokalizowany przy Placu Żołnierza Polskiego, w obrębie Al. Niepodległości i ul. Obrońców Stalingradu, w miejscu popularnego w czasach PRL-u centrum rozrywkowego Kaskada, którego budynek spłonął w 1981 roku i od tamtej pory teren ulegał systematycznej degradacji. ECE dołoży się także do przebudowy układu drogowego wokół galerii. Wcześniej firma zbudowała nową siedzibę Teatru Lalek Pleciuga.

TH EC ITY10

Branża nieruchomości handlowych w Polsce trzyma się mocno. Najpierw Echo zdobyło 100 mln euro kredytu na rozbudowę centrum w Kielcach. Na finansowanie projektu zdecydował się niemiecki bank Euro Hypo. Następnie Mayland sprzedał dwa obiekty z opcją sprzedaży trzeciego funduszowi MPGA. W końcu portfel nieruchomości Simon Ivanhoe został przejęty przez Unibal-Rodamco. Rafał Twarowski podkreśla jednak, że transakcja ECE i Berlin Hyp jest wyjątkowa. – To pierwsze tak wysokie finansowanie dla nowo budowanego obiektu handlowego w  Polsce od czasu kryzysu – mówi. Radosław Popko dodaje, że banki są chętne do finansowania tego sektora gospodarki, w szczególności w Polsce – kraju, który oparł się recesji. – Będzie to sygnał dla całego rynku, że sytuacja ulega poprawie, że znowu można myśleć pozytywnie o inwestowaniu w nieruchomości handlowe – przekonuje. Czy to już wyraźne oznaki powrotu wysokiej koniunktury do naszego kraju? Zbytni optymizm studzi Michał Sztabler, analityk Banku PKO BP. –  Firma ECE negocjowała udzielenie kredytu od połowy ubiegłego roku. To pokazuje jak długotrwałe i skomplikowane są procedury udzielania pożyczek na projekty komercyjne. Część firm może się zniechęcić okresem oczekiwania na decyzję o  kredycie – podkreśla. Dodaje, iż istotny jest także wysoki koszt pozyskania finansowania. W dodatku banki wymagają od deweloperów wysokiego wkładu własnego, który przed kryzysem sięgał ok. 20 proc., a teraz jest dwukrotnie wyższy i dochodzi do 40 proc. – Powoduje to, że spółki celowe, które są powoływane do realizacji danej inwestycji, muszą oprócz gruntów mieć dodatkowe finansowanie od spółki matki. A w obecnej sytuacji wiele firm nie ma funduszy na wkład własny. Sektor komercyjny ma jednak przewagę nad silnie odczuwającym kryzys budownictwem mieszkaniowym. – Deweloperzy obiektów handlowych mogą przedstawić w banku listę najemców, którzy zdecydowali się wynająć powierzchnie w planowanym obiekcie i pokazać, że wskaźnik najmu sięga np. 70 proc. To daje kredytodawcy informację, na jaki cashflow może liczyć – twierdzi Sztabler.

Wciąż sporo do zrobienia

Rozpoczęcie budowy Kaskady było także okazją dla ECE do ogłoszenia planów kolejnych inwestycji w Polsce. – Nasza współpraca z Landesbank Berlin AG i Berlin Hyp dowodzi, że projekty najwyższej jakości są w stanie przezwyciężyć kryzys i  wyznaczają kierunki na rynku nieruchomości. Budowa Galerii Kaskada będzie impulsem dla dalszej ekspansji ECE w Europie ŚrodkowoWschodniej, ze szczególnym uwzględnieniem Polski – mówi Alexander Otto, prezes zarządu ECE. Rafał Twarowski zdradził, że firma dysponuje kilkoma atrakcyjnymi lokalizacjami w największych miastach Polski i szykuje się do realizacji kolejnych projektów. – Mamy grunty m.in. w Bydgoszczy, Katowicach oraz w Krakowie, w sąsiedztwie Galerii Krakowskiej – informuje. Rozmiar i pozycja rynkowa centrum handlowego w stolicy Małopolski jest ugruntowana i  ECE nie zakłada rozbudowy istniejącej galerii, ale ma wobec tych terenów inne plany. – W Krakowie zamierzamy zainwestować w  powierzchnie biurowe, hotelowe i mieszkaniowe. Lokalizacja świetnie się do tego nadaje – podsumowuje Twarowski.  (PB)


RETAIL SPECIALISTS PROJECT MANAGEMENT Jeronimo Martins Parkridge IGI

INVESTMENT Shopping centres High street units Retail parks Strip malls

PROPERTY MANAGEMENT 28 retail properties Total: 180,000 m2

CONSULTING Advice on over 50 projects

LETTING 11 projects Total: 220,000 m2

VALUATION 45 centres 1,000,000 m2 in 2009


SPRZEDAŻ W SIECIACH Widoczna poprawa sprzedaży odzieży i obuwia nastąpi dopiero na początku 2011 roku

Zagadka

jutra

Ubiegły rok zdezorganizował pracę wielu polskich spółek odzieżowych. Ich zarządcy przekonali się na własnej skórze, że wydawałoby się teoretyczna paplanina o koniunkturze w branży konfekcyjnej, która pozostaje w korelacji z ogólną sytuacją gospodarczą kraju, to nic innego, jak ich chleb powszedni

Już od ubiegłego roku staramy się optymalizować koszty z tytułu marketingu i reklamy – mówi Artur Mikołajko, prezes Intersport SA

W

ostatnich miesiącach trzeba było szybko reagować na zmiany zachowań konsumentów, jeszcze głębiej „zaglądać” do ich portfeli i za wszelką cenę przekonywać do zakupów zalegających w magazynach ubrań i dodatków. Tym bardziej, że prognozy firm badawczych głosiły, że w 2009 roku wydatki na odzież spadną w naszym kraju o 6 proc. i wyniosą 25,5 mld zł. Oddech przyniósł koniec ubiegłego roku, na który sieci odzieżowe czekały, jak na zbawienie. – Według szacunków GUS, sprzedaż detaliczna ubrań i obuwia wzrosła w grudniu 2009 roku o prawie 17 proc. rok do roku. Należy jednak zwrócić uwagę, iż tak dobra dynamika została częściowo podyktowana czynnikami sezonowymi – wyjaśnia Magdalena Zabieglik, Equity Analyst, Erste Securities Polska SA. Na pomoc sieciom odzieżowym przyszła... mroźna zima, która skłoniła Polaków do – nieplanowanych wcześniej – zakupów ciepłych ubiorów. Nie należy także zapominać o efekcie świąteczno-noworocznym, który znacznie wspomógł grudniowe wskaźniki. – Po pierwsze, grudzień to tradycyjnie sezon bardzo dobrej sprzedaży detalicznej z  uwagi na wzmożone zakupy przedświąteczne. Po drugie, poprzedzające miesiące, szczególnie listopad, charakteryzowały się zaskakująco niską sprzedażą – dodaje Magdalena Zabieglik. Dobry grudzień nie zdołał jednak

TH EC ITY12

zrekompensować niskich przychodów odnotowanych w listopadzie. Według szacunków GUS, wydatki na odzież i obuwie w listopadzie ub.r. wzrosły jedynie o 1,5 proc. rok do roku. – Możliwe, iż część niezrealizowanej sprzedaży listopadowej przeszła na kolejny miesiąc, co z kolei spowodowało nadzwyczajnie dobre wyniki konsumpcji w  grudniu – wyjaśnia ekspert z Erste. Czy antykryzysowe działania podejmowane przez spółki w  ubiegłym roku zostaną przeniesione także na ten rok? I kiedy przyjdzie prawdziwa odwilż dla firm odzieżowych – te pytania dręczą niejednego właściciela sklepu z ubraniami.

Odzieżowe zmartwienia

Znaczące odbicie sprzedaży w pierwszych miesiącach 2010 roku wydaje się mało prawdopodobne. – Widać to na przykładzie największych detalistów w Polsce. Spółka LPP, handlująca odzieżą marek Reserved, Cropp, House, Mohito oraz Esotiq, zanotowała w styczniu sprzedaż na poziomie 162 mln zł, co stanowi spadek o 13 proc. rok do roku. Mając na uwadze prognozy makroekonomiczne i spodziewany szczyt bezrobocia w drugiej połowie 2010 roku, oczekuję, iż widoczna poprawa sprzedaży odzieży i obuwia nastąpi dopiero na początku 2011 roku – mówi Magdalena Zabieglik z Erste. Choć wielu zarządców sieci odzieżowych uważa, że najgorsze branża ma


SPRZEDAŻ W SIECIACH

Produkcyjny powrót

Niezbędne okazały się rozmowy z producentami. Dzięki takim negocjacjom spółce NG2 udało się utrzymać ceny sprzedaży na poziomie z lat ubiegłych. – W niektórych przypadkach wynegocjowaliśmy większe upusty od producentów, więc ceny detaliczne są niższe niż przed rokiem. Nie odbyło się to kosztem jakości i użytych do produkcji materiałów – mówi Piotr Nowjalis, wiceprezes zarządu NG2 SA. Polskie firmy zlecają szycie części odzieży na rynkach zagranicznych, a części

Wyniki finansowe firm odzieżowych w Polsce I-IX 2008 Przychody netto ze sprzedaży – 3703,5 mln zł Wynik finansowy ze sprzedaży – 77,4 mln zł Rentowność obrotu netto – 3,3 proc. I-IX 2009 Przychody netto ze sprzedaży – 3214,4 mln zł Wynik finansowy ze sprzedaży – 73,5 mln zł Rentowność obrotu netto – 2,8 proc. Źródło: GUS/PIOT

Produkcja sprzedana odzieży w Polsce 800

w mln zł

700

600

500

613

640

541

600

541

579

690

687

560

569

538

547

574

541

503

528

496

533

605

628

300

684

400

631

za sobą, to hura optymistami nie są. – Tak jak informowaliśmy w strategii rozwoju, nie przewidujemy, że w 2010 roku popyt istotnie wzrośnie. Założyliśmy natomiast rozwój sieci i wynikający z tego wzrost sprzedaży – mówi Piotr Kulawiński, prezes zarządu Redan SA. Jak dodaje, klucz do sukcesu to między innymi pogoda. – Jeżeli w  marcu aura będzie już wiosenna, niezależnie od wielkości oferty wyprzedażowej konkurencji, kolekcje wiosna/lato 2010 marek Top Secret i Troll będą się dobrze sprzedawać. Jeżeli dalej za oknem będzie zima, to cześć klientów może szukać okazji kupna cieplejszych ubrań na wyprzedaży u konkurencji, niż modnych, wiosennych ubrań – wyjaśnia prezes Redanu. W  2009 roku spółki ratowały swoją sytuację obniżając ceny towarów. Wiele z nich ma kontynuować tę strategię i w tym roku. – Kolekcja wiosenno-letnia będzie dla klientów bardzo atrakcyjna m.in. cenowo. Bazujemy na markach strategicznych typu: Nike, Adidas, Puma, Reebok, Rollerblade, Asics oraz konkurencyjnych cenowo markach własnych Intersport, np. McKinley. Na bazie ubiegłorocznych doświadczeń ograniczamy jednak liczbę „modelokolorów”. Głównie rezygnujemy z tych, które nie podobały się klientom – mówi Artur Mikołajko, prezes Intersport SA. Innym sposobem na przystosowanie oferty do grubości portfeli Polaków było szukanie zamienników, jeśli chodzi o używane do produkcji ubrań tkaniny. – W miarę możliwości staraliśmy się obniżyć ceny zakupu asortymentu dostępnego w sklepach naszych marek. Udało nam się to osiągnąć między innymi dzięki zastosowaniu innych materiałów – mówi Piotr Kulawiński. Jednocześnie podkreśla, że firma kierowała się zasadą, że zmiana tkaniny nie może powodować pogorszenia jakości produktu, którą odczuliby klienci. – Jednym słowem dzisiejsze kolekcje Top Secret i Troll są tańsze niż rok temu, ale klient nie widzi różnicy w jakości. Jedyna zauważalna poza ceną zmiana, to inny skład mieszanki, który komunikujemy na wszywce – zaznacza.

I

II

III

IV

V

VI

VII

VIII

IX

X

XI

XII

I

II

III

IV

V

VI

VII

VIII

IX

X

200

100

0

2008 2009

w Polsce. – Nie zmieniliśmy modelu biznesowego, który sprawdził się w ostatnim czasie – dostawcami obuwia dla spółki NG2 są zarówno producenci zagraniczni, przede wszystkim chińscy, a także krajowi, jak i własne zaplecze produkcyjne – wyjaśnia Piotr Nowjalis. Jednak wahania kursów walut, jakie przyniósł kryzys, pokazały, że zlecanie szycia na odległych rynkach, może być po prostu nieopłacalne. – Szycie ubrań w Chinach, szczególnie tych tanich, z najniższej półki, staje się powoli za drogie. Produkcja ubrań wysokiej jakości, dostępnych w krótkich seriach i z niedługim terminem dostaw wymusza produkcję w Europie. Istnieje więc duże prawdopodobieństwo, że wróci  m.in. do Polski – mówi Bogusław Słaby, prezes Związku Przedsiębiorców Przemysłu Mody Lewiatan. Jego zdaniem, w  naszym kraju opłaca się jeszcze szyć odzież wysokiej jakości i w krótkich seriach, tak jak robią to teraz firmy zachodnie. Potwierdzają to prezesi sieci handlowych. – W Polsce sprawdza się m.in. szycie ubrań dżinsowych. Trudności przysparza jednak produkcja odzieży wykonanej z bardziej wyszukanych materiałów. W naszym kraju nie ma dostępu do szerokiej bazy surowców, wiele dodatków i materiałów trzeba sprowadzać z zagranicy, co wiąże się z dodatkowymi nakładami finansowymi – mówił na jednej z konferencji prasowych w 2009 roku Piotr Kulawiński, prezes zarządu Redan SA. Jednocześnie potwierdził opinię prezesa ZPPML, że w związku z kryzysem i osłabieniem się złotówki może się okazać, że taniej będzie produkować w Polsce niż np. w Chinach. – 50 proc. produktów marki Textilmarket jest wytwarzanych w  Polsce. Mamy bazę współpracujących z nami producentów, którą moglibyśmy wykorzystać do dalszego rozwoju produkcji w kraju – zapowiadał. Bogusław Słaby przyznaje, że docierają do niego sygnały, że w związku z kryzysem i zmianami walutowymi sieci odzieżowe rezygnują z szycia ubrań np. w Chinach i zlecają to zadanie właśnie polskim firmom. – W większym stopniu dotyczy to na razie spółek zachodnich, które w poszukiwaniu wysokiej jakości i oferując krótkie serie wracają na polski rynek – dodaje Bogusław Słaby. Gdzie konkretnie szyją właściciele sieci odzieżowych? I tak, Próchnik SA

Znaczące odbicie sprzedaży w pierwszych miesiącach 2010 roku wydaje się mało prawdopodobne – mówi Magdalena Zabieglik, Erste

Nie przewidujemy, że w 2010 roku popyt istotnie wzrośnie. Założyliśmy natomiast rozwój sieci i wynikający z tego wzrost sprzedaży – mówi Piotr Kulawiński, prezes zarządu Redan SA

13 THECITY


SPRZEDAŻ W SIECIACH w 2009 roku zamawiał ubrania m.in. w firmie Fordton International w Hong Kongu. Według wstępnych danych przedstawionych w raporcie, kosztowało to giełdową spółkę ponad 7,4 mln zł netto. Wygląda na to, że firma jest z tej współpracy zadowolona, bo zapowiedziała, że w tym roku planuje złożyć tam kolejne zamówienia o wartości około 8 mln zł netto. Ale Próchnik produkuje nie tylko za granicą. W  Polsce w ub.r. spółka współpracowała z  ciechanowską firmą MIK Małgorzata Grabowska. Zamówiła tu ubrania o wartości ponad 8,4 mln zł. MIK będzie też szył dla Próchnika w 2010 roku. Spółka planuje złożenie kolejnych zamówień o wartości około 6 mln zł netto. Zagłębiem na skalę europejską w szyciu odzieży jest w Polsce Łódź. Z  firm tu działających korzystają lub korzystały największe krajowe marki odzieżowe, jak Monnari, Kan, Redan, Próchnik czy Hexeline. W Łódzkiem działa około 50 tysięcy firm odzieżowych, zatrudniają w sumie około 100 tysięcy osób.

Kolekcje wiosenne czy zimowe?

Kryzys wpłynął również na zmianę terminów wprowadzenia nowych kolekcji. W 2009 roku w  sieciach spółki Redan kolekcja jesień/ zima pojawiła się dopiero w połowie sierpnia. – To opóźnienie o około półtora miesiąca było spowodowane dłuższym niż zazwyczaj okresem wyprzedaży – mówi Piotr Kulawiński, prezesa zarządu Redan SA. Ale w 2010 roku nowe serie marek Redana mają pojawić się w sklepach w takich samych terminach, jak w latach wcześniejszych. Na początku 2010 roku kolekcje wiosenno-letnie Top Secret i  Troll – będących w portfolio Redana – były już w sprzedaży. – W tym sezonie nie przewidujemy wydłużenia okresu wyprzedaży, jak miało to miejsce jesienią 2009 roku. Kolekcje są wprowadzane w kilku odsłonach. Dzięki

Wynegocjowaliśmy większe upusty od producentów, więc ceny detaliczne są niższe niż przed rokiem. Nie odbyło się to kosztem jakości i użytych do produkcji materiałów – mówi Piotr Nowjalis, wiceprezes zarządu NG2 SA

Jak się szyje w Polsce Bogusław Słaby, prezes Związku Przedsiębiorców Przemysłu Mody Lewiatan zacuje się, że rynek producentów odzieży jest warty w Polsce 14-15 mld zł. Mówiąc o tym sektorze trzeba uwzględnić dwa segmenty: produkcję pod marką własną i odzieży korporacyjnej (20–30 proc. rynku) oraz produkcję na eksport i rynek krajowy (80–70 proc. rynku). W 2009 roku tzw. produkcja sprzedana spadła w porównaniu do 2008 roku o 10,7 proc., ale grudzień, kiedy odzież była jednym z najlepiej sprzedających się produktów w Polsce, przyniósł wzrost o 3,9 proc. rok do roku oraz 5,7-proc. wzrost w porównaniu do listopada 2009 roku. Widać więc tendencję wzrostową. Jeśli chodzi o przeciętne zatrudnienie w tej branży, w 2009 roku zanotowano spadek o 14,7 proc. w porównaniu do 2008 roku i już tylko o 0,8 proc. w porównaniu do listopada 2009 roku. Złą sytuację branży  w zakresie zatorów płatniczych mogłaby uzdrowić zmiana prawa. Wystosowaliśmy do Ministerstwa Finansów petycję z  propozycją, by o zwrot VAT można było występować już pod 60 dniach od upływu terminu zapłaty, a nie jak obecnie po 180 dniach. To zmusiłoby firmy, m.in. w obawie przed kontrolą urzędu skarbowego, do szybszego regulowania należności. Ministerstwo odrzuciło jednak naszą propozycję. Branża odzieżowa w Polsce ma też kłopoty związane z nienajlepszym wizerunkiem, czego konsekwencją jest brak chętnych do pracy w tym przemyśle, i co gorsze brak chętnych do nauki w szkołach odzieżowych. Nie jest to tylko problem polski, ale i ogólnoeuropejski. Związek Przedsiębiorców Przemysłu Mody Lewiatan wraz z Polską Izbą Odzieżowo-Tekstylną podejmuje działania mające na celu zmianę tej sytuacji. Stworzyliśmy m.in. film „Ubrani w Polskę”, który jest pokazywany w szkołach odzieżowych oraz przekazywany doradcom zawodowym. Powołaliśmy do życia także portal Forum Odbudowy Szkolnictwa Odzieżowego, a na Politechnice Łódzkiej powstaje najnowocześniejsze w  Europie Centrum Edukacji Przemysłu Mody.

S

temu klienci mają możliwość większego wyboru produktów, odpowiednio dopasowanych do pory roku i pogody. Pierwsza odsłona propozycji na jesień i zimę pojawi się w sklepach na przełomie czerwca i lipca br. – zapowiada Piotr Kulawiński. Na początku lutego asortymentem zimowym były jeszcze zatowarowane salony Intersport. Do końca lutego trwała akcja wyprzedażowa „Ceny topnieją”, dzięki której redukowano stany magazynowe starej kolekcji. Spółka przedłużyła sezon zimowy aż do końca marca. – W II połowie marca br. planujemy stopniową wymianę asortymentu na kolekcję wiosenno-letnią. Od kwietnia nie będzie też już dostępny sprzęt narciarsko-snowboardowy – mówi prezes Intersportu. W NG2 nowa kolekcja, tak jak w poprzednich latach, została wprowadzona do sprzedaży w lutym i pod koniec miesiąca stanowiła ok. 90 proc. stanu towarów. Do sprzedaży wprowadzono jednak więcej modeli obuwia niż latach w poprzednich. – Wynika to z rozwoju naszych sieci sprzedaży, i z tego, że nasza oferta jest sprzedawana nie tylko w salonach CCC, ale również w butikach Quazi i sklepach BOTI – mówi wiceprezes zarządu NG2 SA.

TH EC ITY14

Eksport odzieży z Polski I połowa 2009 roku (w tys. euro) odzież i bielizna z dzianin – 318 250 odzież i bielizna z tkanin – 515 640 I połowa 2009 roku (zmiana w proc. w porównaniu do I połowy 2008 roku) odzież i bielizna z dzianin – plus 6,3 proc. odzież i bielizna z tkanin – minus 17,3 proc.

Import odzieży do Polski I połowa 2009 roku (w tys. euro) odzież i bielizna z dzianin 419 524 odzież i bielizna z tkanin 458 192 I połowa 2009 roku (zmiana w proc. w porównaniu do I połowy 2008 roku) odzież i bielizna z dzianin – plus 2,4 odzież i bielizna z tkanin – plus 3,2 Źródło: GUS/PIOT

Sezon na zmiany

NG2 wprowadził więcej modeli obuwia, z kolei „zainspirowani kryzysem” zarządcy wielu innych sieci, po dokładnej analizie grupy docelowej oraz sprzedawanych towarów, postanowili zupełnie zmienić ofertę. Zapewne takie rozważania stały się podstawą nowej strategii spółki Próchnik SA, jaką chce ona wdrożyć w latach 2010-2012. Firma planuje wyodrębnić segment odzieży męskiej, skierowanej do mężczyzn dysponujących dochodami średnimi i wyższymi, pracowników biurowych średniego i  wyższego szczebla, a w  dalszej kolejności do klientów poszukujących ubrań wizytowych i weekendowych. Powstanie też segment odzieży damskiej, dzięki przejęciu przedsiębiorstwa, które ma rozbudowaną sieć dystrybucji oraz rozpoznawalną markę. – Przychody generowane dzięki marce Próchnik oraz przejętej marce odzieży damskiej pozwoliłyby spółce wygenerować około 80 mln zł przychodów ze sprzedaży oraz ok. 100 mln zł przychodów w 2011 roku – podał zarząd w strategii. Spółka chce też wprowadzić do sprzedaży kosmetyki – perfumy, wody toaletowe, wody po goleniu, kosmetyki do pielęgnacji skóry oraz galanterię –  buty, paski, kapelusze, rękawiczki oraz torby. Zmiana grupy potencjalnych klientów to także strategia Redana. – Niektórzy mają w  pamięci wizerunek naszych marek z lat wcześniejszych. Ma to miejsce np. w Trollu, którego produkty jakiś czas temu były przeznaczone dla młodszych klientów. Dlatego w tym roku główny nacisk zostanie położony na budowanie wizerunku marek Top Secret i Troll oraz dotarcie do odpowiedniej grupy docelowej – zapowiada Kulawiński. W promocji nowej oferty niezbędna będzie reklama. Ale z dokładnie zaplanowanymi wydatkami. – Już od ubiegłego roku staramy się optymalizować koszty z tytułu marketingu i reklamy. Dlatego poszukujemy partnerów, którzy będą partycypowali w kosztach ogólnopolskich kampanii reklamowych. Organizujemy wspólne akcje sprzedażowe z naszymi największymi kontrahentami typu: Nike, Adidas, Reebok, Puma. Działania te są bardzo pozytywnie odbierane przez klientów – podsumowuje Artur Mikołajko.  (KS)


Z PERSPEKTYWY NAJEMCY

MARKA ŚRODKA

Tureckie tekstylia mają dziś na świecie prestiż godny pozazdroszczenia. Marki te stają w szranki nawet z japońskimi i włoskimi. Solidna jakość i styl za rozsądną cenę – taki miks świetnie sprawdza się jako alternatywa dla brandów premium, szczególnie w dobie kryzysu. Drzwi do „kuchni” tureckiej firmy Cross Jeanswear Co. uchylił w rozmowie z magazynem The City dyrektor generalny ds. sprzedaży w Polsce Mirosław Kulesza

 Lee, Wrangler, Levi’s – takie marki

przychodzą na myśl, gdy mówimy o rynku sklepów sieciowych z dżinsami. Jak Cross wypada na tle innych brandów z tej branży? Cross zalicza się do marek środka. Do tego samego przedziału należą de facto Lee, Wrangler czy Levi’s, choć z różnych względów w Polsce są postrzegane jako brandy z segmentu premium. Z  drugiej strony na polskim rynku przeżywamy właśnie napływ nowych marek dżinsowych, choćby z Chin. Są też dostępne tanie polskie spodnie, których ceny oscylują w granicach kilkudziesięciu złotych za parę. Nasz wachlarz cenowy to z  kolei 149-179 złotych. Jesteśmy zatem w połowie przedziału pomiędzy markami premium a tanimi i tę część rynku systematycznie zagospodarowujemy. Sprzedaż produktów Crossa przeczy tzw. teorii „efektu rozwartych nożyc”, która mówi, że konsumenci wybierają albo bardzo tanie, albo bardzo drogie produkty. Nasza „marka środka” zyskuje coraz więcej zwolenników – tureckie korzenie Crossa powodują, że polski klient może kupować dżinsy z jednej z najlepszych tkanin denimowych na świecie. Z jednej strony gwarantujemy najwyższą jakość, a z drugiej szybko reagujemy na potrzeby rynku.

 Ile par dżinsów sprzedaje się rocznie

w Polsce? Nie odpowiem na to pytanie, ponieważ nie chcę, by konkurencja oszczędzała na badaniach (śmiech). Dyplomatycznie kwitując stwierdzę, że zawsze może być lepiej – nie jesteśmy minimalistami. A tak serio, statystyki mówią, że przeciętny mieszkaniec kraju nad Wisłą kupuje od dwóch do trzech par dżinsów rocznie.

 2009 rok to okres próby dla wielu

firm odzieżowych – Monnari czy Semax ogłosiły upadłość, problemy ma Reporter. Jak w kryzysowych realiach odnajduje się Cross? Wszystko zależy od podejścia do sprawy. Jedne firmy kryzys przeraża, przewraca, inne – szczególnie te reprezentujące marki skierowane do konsumenta z przeciętnym portfelem – korzystają z nowych możliwości i rozwijają się. Cross, mimo sytuacji na rynku, nie zwalnia i  otwiera kolejne sklepy w centrach handlowych. Podstawowa gama naszych produktów zawiera się w przedziale cenowym 159–169 złotych, więc oferujemy dobry produkt za rozsądną cenę. Docieramy do klienta świadomego mody, ale nie tego, który jest gotowy wydawać astronomiczne kwoty na odzież. Czujemy się dobrze na rynku, na którym działamy.

 A zatem, jakie plany ma spółka na

2010 rok? Zakładamy rozwój w centrach i galeriach oraz wsparcie sklepów funkcjonujących przy ulicach handlowych.

 Marka będzie dostępna i w centrach,

i w lokalizacjach przy ulicach? Obserwując rynek, mam wątpliwości, czy marka odzieżowa powinna być wszędzie dostępna – w każdym centrum, przy każdej ulicy handlowej. Czy istnienie w jak największej liczbie lokalizacji to z punktu widzenia marki wartość dodana, czy też pewien rodzaj rozdrobnienia? Tym bardziej, że coraz częściej słyszymy o centrach, które nie spełniają pokładanych w nich nadziei.

Na polskim rynku przeżywamy właśnie napływ nowych marek dżinsowych, choćby z Chin

Przełomowy dla spółek odzieżowych będzie moment, w którym dojdzie do zderzenia dwóch okoliczności – wygaśnięcia umów najmu, podpisanych jeszcze w okresie hossy i skutków kryzysu

17 THECITY


Z PERSPEKTYWY NAJEMCY Przełomowy dla tych rozważań będzie moment, w którym dojdzie do zderzenia dwóch okoliczności – wygaśnięcia umów najmu, podpisanych jeszcze w okresie hossy, i skutków kryzysu. Wtedy okaże się, które centra handlowe są najsilniejsze i jakie marki odpowiednio zareagowały na zmiany. Dla firmy Cross to szansa, będziemy liczyć na okazje. To lepsza droga niż „wchodzenie” w każde nowe miejsce, bez dokładnej kalkulacji.

 Rozwój w centrach i przy ulicach han-

dlowych, ale dokładnie przemyślany – czy te zasady dotyczą też otwierania sklepów Cross w innych miejscach? By udzielić odpowiedzi na to pytanie, trzeba opowiedzieć dwie historie. Na świecie nie

funkcjonuje opozycja „ulica – centra handlowe”. Sprawdza się głównie model „uliczny”, szczególnie w krajach Europy Zachodniej. Spójrzmy choćby na Mediolan, Paryż czy Berlin. Tam trzeba pokazywać się na ulicach handlowych, inaczej marka nie zdobędzie prestiżu. W Polsce jest odwrotnie. Jeśli marki nie ma w centrach handlowych, to zastanawiamy się, czy ona w ogóle jest obecna na danym rynku? Polski kierunek nie daje alternatywy, a wyznacznikiem są tylko centra handlowe. Na razie od tej sytuacji nie ma odwrotu. Dostosowanie się do różnych sytuacji na różnych rynkach wymaga przygotowania – mamy szeroką dystrybucję, jesteśmy obecni zarówno w mniejszych, jak i większych miastach. W tych drugich trzeba mieć lokale w centrach handlowych, z  kolei w niewielkich miejscowościach

TH EC ITY18

przy ulicy. Nie jest to komfortowa sytuacja – nasza linia produktów musi być wystarczająco szeroka, by zaspokoić klientów w małych miejscowościach i dużych ośrodkach miejskich. Na razie taki model funkcjonowania sprawdza się. Widać jednak tendencję odchodzenia z ulic do centrów, choć nie jest to droga bez barier. Podstawowy problem to deficyt powierzchni handlowych w polskich miastach i niewykorzystana infrastruktura, która pozwoliłaby konsumentom odczuwać przyjemność z robienia zakupów.

 Czy w poszczególnych krajach Cross

prowadzi zakłady produkcyjne czy jedynie magazyny? Jesteśmy spółką zależną. Nasz fabryka znajduje się w Turcji, kilkadziesiąt kilometrów od Stambu-


Z PERSPEKTYWY NAJEMCY PrzeciętNy mieszkaniec kraju nad Wisłą kupuje 2–3 pary dżinsów rocznie

łu. Biura funkcjonują w stolicy tego kraju. Na pozostałych rynkach działają, jak wspomniałem, spółki zależne. Jeśli chodzi o stronę logistyczną, opieramy się na dwóch magazynach europejskich – jeden znajduje się w Polsce, drugi w Niemczech. Polska placówka obsługuje Europę Środkowo-Wschodnią, niemiecka – zachodnią, północną oraz południową część kontynentu. Dostawa do Polski z Turcji trwa zaledwie 24 godziny.

 Jaki model firma przyjęła w odniesieniu do typu placówek handlowych? Nasz model dystrybucji to współpraca ze sklepami wielomarkowymi, tzw. multibrandami oraz budowanie sieci sklepów własnych i  franczyzowych. W Polsce dominują monobrandy. Czy jednak wszystkie marki powinny iść tą drogą? To otwarte pytanie. Rozwój multibrandów w naszym kraju to moim zdaniem jedynie kwestia czasu, bo w  interesie konsumenta jest istnienie właśnie sklepów wielomarkowych. Myślę, że będzie to proces zmian, który prędzej czy później nastąpi w branży dżinsowej.  Ciekawi mnie proces wprowadzania

marki na nowy rynek... Musimy pamiętać, że polski rynek jest w  dalszym ciągu specyficzny. Nie mamy sieci handlo-

wych, brakuje nazywanych z angielska „department stores”. Taki model sprawdza się dobrze we Włoszech, Francji czy Niemczech, a  w  naszym kraju w zasadzie nie funkcjonuje. Dlatego nawet marka środka powinna w Polsce dostosowywać swoją komunikację marketingową do standardów firm znajdujących się w segmencie premium. W odróżnieniu do innych krajów, trzeba tu bardziej zapracować na swój wizerunek i stale uświadamiać swoją obecność. Cross planuje wspierać marketingowo działalność istniejących sklepów oraz informować na bieżąco o tych nowo otwieranych. Wykorzystamy do tego różne media, na przykład Internet.

 Wywołał Pan kolejne pytanie: jak wy-

gląda sytuacja firmy w aspekcie perspektywicznej sprzedaży internetowej? Sprzedaż przez Internet zdaje egzamin głównie w branży sportowej. Jednak okoliczności wymuszają dziś posiadanie sklepów internetowych niezależnie od typu działalności handlowej. Czy to jest przyszłość? Trudno powiedzieć. W końcu kupowanie odzieży wiąże się także z pewnymi emocjami – chodzi o spacer po centrach handlowych, oglądanie ubrań czy mierzenie ich. To styl spędzania wolnego czasu. Z kolei kupowanie przez Internet gwarantuje zupełnie inny rodzaj przyjemności...  (PB) Dziękuję za rozmowę

Na świecie nie funkcjonuje opozycja “ulica – centra handlowe”. Sprawdza się głównie model “uliczny”, szczególnie w krajach Europy Zachodniej. W Polsce jest odwrotnie. Jeśli marki nie ma w centrach handlowych, to zastanawiamy się, czy ona w ogóle jest obecna na danym rynku

19 THECITY


RYNKI ZAGRANICZNE

Bialskopodlaska sieć rozrosła się do 50 salonów sprzedaży

Własna produkcja siłą Bialconu Spółka Bialcon, produkująca w zakładzie w Białej Podlaskiej 50 tys. sztuk odzieży i innej konfekcji miesięcznie, rośnie w siłę. Ma własny dział projektowy, sztab doświadczonych projektantów, a od niedawna profesjonalnych merchandiserów. Jej załoga liczy w sumie 250 osób. Barbara Chwesiuk, właścicielka firmy, zdradza plany Bialconu na ten rok

 Z jakimi polskimi markami konkuruje

dziś Bialcon? Do niedawna dość silnym konkurentem Bialconu było Monnari. Teraz – po wydarzeniach, jakie miały miejsce na polskim rynku odzieżowym dotkniętym przez kryzys – nasza pozycja umocniła się. Jeśli mielibyśmy analizować ceny towarów, to jedną trzecią polskich marek odzieżowych możemy uznać za konkurencję. Gdy wziąć pod uwagę jakość oferty, rywali jest niewielu. 90 procent odzieży w salonach Bialcon to polskie produkty, podczas

gdy większość sieci sprzedaje ubrania wyprodukowane w Azji, których stan jest znacznie gorszy. Naszym atutem jest też to, że większość konfekcji szyjemy we własnym zakładzie w Białej Podlaskiej. Taką działalność prowadzimy od 1995 roku. Wykonujemy ok. 60 proc. produkcji – miesięcznie produkujemy 50 tys. sztuk różnego rodzaju ubiorów i dodatków, pozostałą część realizujemy w innych polskich zakładach. Współpracujemy z fabrykami tworzącymi produkty z tkanin pochodzenia włoskiego, portugalskiego, hiszpańskiego czy niemieckiego.

TH EC ITY20

Tylko niewielką część importujemy z Azji. Kolejna mocna strona Bialconu to własny dział projektowy i sztab doświadczonych projektantów. Tymczasem w wielu innych firmach tworzenie polega na kopiowaniu wzorów innych marek.

 Jak zatem wyglądają prace

nad nowymi kolekcjami? Badanie polskiego rynku odzieżowego, wywiady z handlowcami, zagraniczne wyjazdy, obserwacja ulicy paryskiej, londyńskiej czy nowo-


KRYZYS W SIECIACH

jorskiej – z tego czerpiemy inspiracje. Korzystamy też z fachowych wydawnictw i trendbooków. Informacje te wykorzystujemy również do ulepszania wizerunku naszych sklepów, w których obecnie wprowadzamy zmiany.

 Na czym polegają te zmiany?

W lipcu 2009 roku otworzyliśmy salon wzorcowy w Białej Podlaskiej. Ma blisko 300 mkw. i jest znacznie większy niż nasze placówki firmowe. Prezentujemy w  nim nowe standardy aranżacji sklepów Bialcon. Jest klasycznie i elegancko, ale nie nudno. Stosowane dotychczas szarości zostały urozmaicone kolorem jagodowym, zastosowanym między innymi na tapecie i tkaninie obiciowej na kanapach i fotelach. Charakterystyczna jest też dbałość o zapewnienie miejsca wypoczynku dla oczekujących panów oraz część wyprzedażowa –  coś w rodzaju stałego outletu. Nowy wystrój przypadł do gustu zarówno klientkom, jak i prowadzącym sklepy. Te standardy będą teraz wprowadzane we wszystkich nowych placówkach. Także w wielu z już istniejących wykonywane są remonty, zmieniana jest kolorystyka i witryny. Ale wystrój to nie wszystko. Pracujemy również nad opieką merchandisingową. Obecnie przyuczamy dwóch marchandiserów, którzy będą wizytować sklepy na terenie całego kraju. Przedmiotem kontroli będzie przede wszystkim stosowanie się do narzuconych norm i standardów, zarówno w dziedzinie aranżacji wnętrza, witryn i stołów wizerunkowych, ekspozycji towaru, jak i przestrzegania zasad obsługi klientów. W sklepie wzorcowym będę odbywały się

warsztaty i szkolenia dla personelu sklepów z całej Polski.

 To wszystko kosztuje. Jakie wyniki

miał Bialcon w 2009 roku? Firma wypracowała 10-procentowy wzrost sprzedaży. Oczywiście w niektórych sklepach odnotowaliśmy spadek, głównie w multibrandowych. To nie znaczy jednak, że tego typu salony nie mają już racji bytu. W krajach Europy Zachodniej obserwuje się wręcz powrót do takich właśnie placówek, w których można upolować coś interesującego. Nie każda kobieta chce ubierać się w odzież z wielkich sieci, szytą zazwyczaj w Azji, łatwo rozpoznawalną. W Polsce przechodzimy jednak przez etap zauroczenia sieciami. Zanim to zjawisko ustąpi, minie trochę czasu, niektóre butiki na tym na pewno ucierpią. Wiele z nich ma jednak świetną lokalizację i wierną klientelę.

 Wracając do wyników, jaką sprzedaż

firma chciałaby wypracować w tym roku? Cały czas mamy w pamięci wyniki za lata poprzednie, dzięki którym osiągnęliśmy obecną pozycję na rynku. Rok 2006 (w stosunku do 2007) oraz rok 2007 (w porównaniu do 2008) przyniosły nam wzrost sprzedaży na poziomie, odpowiednio 95 i 75 procent. Ubiegły rok, jak wspomniałam, to już tylko 10 procent. Trudno powiedzieć, jaki będzie ten rok. Zobaczymy, czy uda się nam pozyskać odpowiednią liczbę franczyzobiorców, którzy zechcę otwierać kolejne sklepy. Na szczęście kilku naszych klientów zapowiedziało otwarcie następnych salonów firmowych, co powinno nam zapewnić kolejny, niewielki wzrost sprzedaży.

21 THECITY


RYNKI Z PERSPEKTYWY ZAGRANICZNE NAJEMCY

 Co ze sklepami własnymi?

W krajach Europy Zachodniej obserwuje się powrót do multibrandów, w których klienci mogą upolować coś interesującego. Nie każda kobieta chce ubierać się w odzież z wielkich sieci, szytą zazwyczaj w Azji, łatwo rozpoznawalną – mówi Barbara Chwesiuk

Własnych sklepów na razie nie prowadzimy, ale rozważamy otwarcie salonu wizerunkowego w Warszawie. To nie koniec naszych planów. Myślimy również o ekspansji na rynki zagraniczne, chociaż zdajemy sobie sprawę, że nie jest to najlepszy moment, bo tam również panuje kryzys. Mamy szereg nowych projektów i produktów. Gdyby recesja w branży odzieżowej nasiliła się, miejmy nadzieję, że działania w pokrewnej dziedzinie przyniosą jakieś efekty i zrekompensują ewentualne straty.

 Niedawno Bialcon zadebiutował

w centrum handlowym typu outlet. Czy obecność w tego typu galeriach to jeden z przyszłych kierunków rozwoju? Otworzyliśmy salon w CH Factory Ursus w  Warszawie. Zajęliśmy lokal po sklepie Hexeline i oferujemy tam odzież z poprzedniego sezonu. Być może będziemy zainteresowani kolejnymi lokalizacjami w outletach, np. w Gdańsku. W sumie w 2009 roku otworzyliśmy siedem sklepów, z czego trzy w galeriach handlowych,

TH EC ITY22

B

ialcon to polska firma, która powstała w  1992 roku. Jej siedziba mieści się w Białej Podlaskiej (woj. lubelskie). Spółka prowadzi 50 salonów firmowych, współpracuje również z 260 sklepami multibrandowymi. Zatrudnia blisko 250 osób. Produkuje ubrania zarówno do biura, jak i casualowe.

a pozostałe przy ulicach. Zaistnieliśmy w takich miastach, jak: Rzeszów i Nowy Sącz. Poza tym uruchomiliśmy dwa salony w Poznaniu, po jednym w Warszawie, Elblągu, Krakowie i Dębicy. Obecnie pod szyldem Bialcon funkcjonuje już 50 punktów sprzedaży.

 Jakie inne plany ma Bialcon na

2010 rok? Na pewno otworzymy nowe sklepy. Chcielibyśmy wejść do kolejnych, dobrych galerii handlowych. Bierzemy pod uwagę Galerię Mokotów i Centrum Handlowe Arkadia w Warszawie. Trzeba pamiętać, że barierą w rozwoju w centrach są bardzo wysokie czynsze za najem lokali.


Poza tym nastroje w branży odzieżowej są nadal złe, a wzrost sprzedaży odnotowują głównie sklepy usytuowane przy ulicach. Oczywiście wszystko zależy do lokalizacji centrum handlowego. Do tego wszystkiego dochodzi sytuacja naszych franczyzobiorców. Ze względu na trudności w uzyskaniu finansowania z banków, może nie być łatwo znaleźć inwestorów, których będzie stać na otwarcie sklepów w centrach handlowych. Niepokojące jest również to, że w niektórych centrach handlowych korytarze są puste. W takim przypadku wina leży po stronie zarządzającego, bo nie wystarczy wynająć lokal na pięć lat. Należy też zapewnić reklamę i promocję tego miejsca.

 Jakie działania marketingowe planuje

w tym roku firma Bialcon? Będziemy się reklamować przede wszystkim w prasie kobiecej. Efekty przynosi również współpraca z telewizją. Poza tym coraz więcej stylistów korzysta z naszych ubrań do sesji zdjęciowych, co też ma wpływ na promocję marki.  (KS) Dziękuję za rozmowę

23 THECITY


W CENTRUM UWAGI

W Warszawie jest miejsce na przynajmniej kilka nowych centr贸w handlowych


W CENTRUM UWAGI

Podgryzanie

dużego ciastka Kryzys przepędził część inwestorów z małych i średnich miast. Wrócili z powrotem do największych aglomeracji, takich jak Warszawa czy Kraków, gdzie cały czas nie brakuje atrakcyjnych lokalizacji pod centra handlowe. Z  tego potężnego tortu chcą odgryźć własny kawałek

P

roblemy ze znalezieniem finansowania dla projektów handlowych spowodowały, że w ubiegłym roku deweloperzy przesunęli, wstrzymali lub zrezygnowali z realizacji ponad 1/3 planowanych lub już powstających obiektów. – Jeszcze w IV kw. 2008 roku spodziewaliśmy się, że w 2009 roku do użytku zostanie oddanych około 1,5 mln mkw. nowej powierzchni handlowej. Jednak na koniec IV kw. ub.r. wolumen tej powierzchni wyniósł około 850 tys. mkw. To o  ok. 40 proc. mniej niż prognozowaliśmy – wyjaśnia Karina Kreja, starszy analityk rynku powierzchni handlowych CB Richard Ellis Polska. Przełoży się to na spadek podaży i dostępności nowoczesnej po-

wierzchni handlowej w latach 2010-2012, szczególnie w małych i średnich miastach. –  Przez ostatnie lata mniejsze miejscowości były w centrum zainteresowania deweloperów i inwestorów. Teraz przedsięwzięcia w tych lokalizacjach są oceniane przez instytucje finansowe jako bardziej ryzykowne. Wszystko z powodu mniejszej siły nabywczej mieszkańców, spadku popytu ze strony sieci handlowych, niższych możliwych do uzyskania stawek czynszowych i  większej wrażliwości na potencjalną konkurencję – wylicza Katarzyna Michnikowska, starszy analityk w Dziale Doradztwa Cushman & Wakefield. Lokalizacje w  dużych miastach są oceniane przez ekspertów, i  – co najważniejsze – banki, jako

25 THECITY


W CENTRUM UWAGI Szanse na intratne przedsięwzięcia handlowe w największych miastach naszego kraju pokazują dane o popycie w 2009 roku. Mimo trudnej sytuacji na rynku, w Warszawie utrzymał się minimalny poziom pustostanów

sprawdzone. – Rynki te są zbadane, rozpoznana jest sytuacja w każdej dzielnicy, znana jest siła nabywcza mieszkańców i wiadomo, kto jest potencjalnym klientem. To wszystko powoduje, że ryzyko inwestowania jest mniejsze, a tym samym o wiele łatwiej pozyskać finansowanie na realizację projektu – wyjaśnia Joanna Mroczek Associate Director – Research & Consultancy z CB Richard Ellis Polska. Skąd jeszcze niechęć banków do przedsięwzięć handlowych w mniejszych miastach? Otóż przed kryzysem deweloperzy wchodzili do mniejszych miast i z powodzeniem realizowali tam projekty. Okazało się jednak, że nie mogą liczyć na długotrwały sukces. – Gdy pojawiał się drugi projekt, rynek stawał się za mały dla obu centrów. Deweloperzy wracają więc na głębsze rynki, aby uniknąć zagrożeń związanych z konkurencją – tłumaczy Kreja. Taki stan rzeczy szybko nie ulegnie zmianie. – Poziom ryzyka dla branży deweloperskiej jest ciągle podwyższony. Stąd firmy z tego sektora mogą mieć problemy z pozyskaniem finansowania swoich inwestycji – wyjaśnia Dariusz Winek, główny ekonomista Banku BGŻ. Dodaje, że pewna szansa na poprawę tej sytuacji pojawi się w ciągu dwóch lat.

Druga młodość stolicy

Deweloperzy, zmuszeni do rezygnacji z lokalizacji ocenianych przez instytucje finansowe jako ryzykowne, zaczęli dokładniej przyglądać się największym aglomeracjom, choć jeszcze niedawno wydawały się one dużo mniej atrakcyjne do inwestowania niż mniejsze miasta. W końcu to w tych ostatnich brakowało nowoczesnej powierzchni handlowej. Nie trudno o przykłady, a jednym z najlepszym jest Warszawa, gdzie według oficjalnych danych działa 39 centrów handlowych. Choć można by odnieść wrażenie, że stołeczny rynek jest nasycony, liczby mówią

co innego. I tak, całkowite zasoby powierzchni sprzedażowej w  nowoczesnych obiektach handlowych w tym mieście to 1,3 mln mkw., co przekłada się na wskaźnik nasycenia powierzchnią handlową na poziomie ok. 760 mkw. na tysiąc mieszkańców (oficjalnie w stolicy mieszka ok. 1,7 mln osób). To zdecydowanie mniej niż w większości stolic europejskich. Co ciekawe, wskaźnik nasycenia spada do 430 mkw. na tysiąc mieszkańców, gdy weźmiemy pod uwagę całą aglomerację warszawską. Wtedy, uwzględniając 300-500 tys. osób mieszkających, a niepłacących tu podatków, otrzymamy ok. 3 mln osób – tyle przynajmniej przewozi codziennie warszawski Zakład Transportu Miejskiego.– Pokazuje to, jak dużo miejsca na nowe obiekty jest jeszcze w sto-

TH EC ITY26

licy – mówi Joanna Mroczek. Szanse na intratne przedsięwzięcia handlowe w  największych miastach naszego kraju pokazują dane o popycie w  2009 roku. Mimo trudnej sytuacji na rynku w Warszawie utrzymał się minimalny poziom pustostanów. – Spektakularne transakcje najmu zawarte w tym mieście (M&S w Blue City oraz w DT Wars, Sawa, Junior) świadczą o  dużym potencjale rynku stołecznego, braku wolnych powierzchni i potrzebie nowych inwestycji – uważają specjaliści Cushman & Wakefield.

Dużo miejsca na niszowe projekty

Choć najlepsze lokalizacje w największych miastach są już zajęte przez potężne centra, to na


handlowych mapach aglomeracji są nisze i miejsca, w których można postawić obiekty atrakcyjne dla potencjalnych klientów. – Na warszawskim rynku mamy nisze geograficzne, gdzie w zasadzie nie ma żadnych dużych galerii. Są to np. Wawer, Ursynów, Białołęka czy Wilanów. Na Ursynowie, jednej z najbogatszych dzielnic Warszawy, działają same hipermarkety. Jego mieszkańcy, aby zrobić zakupy w centrum handlowym, muszą jeździć do Galerii Mokotów czy CH Sadyba Best Mall – mówi Joanna Mroczek. Podkreśla, że nie ma szans na to, aby w Warszawie pojawiły się kolejne obiekty wielkości Arkadii czy Złotych Tarasów. – Jest jednak miejsce na mniejsze inwestycje. W przypadku centrów typu convenience mogłoby ich w samej Warszawie powstać przynajmniej kilka – dodaje.

Według Mroczek dobrymi przykładami nisz geograficznych są Białołęka i region osiedla Choszczówka oraz dzielnica Wilanów, gdzie już wkrótce ma powstać nowy obiekt handlowy. Galerii brakuje również w Wawrze. – To ogromna dzielnica. Buduje się tu bardzo dużo nowych mieszkań. Jak grzyby po deszczu powstają całe osiedla. Ten potencjał ciągle umyka deweloperom – dziwi się Joanna Mroczek. Taka sytuacja nie zmieni się dopóki nie powstanie np. obwodnica Warszawy, która ułatwi dojazd do takich galerii. – Ta dzielnica to plątanina wąskich osiedlowych uliczek i jednej drogi tranzytowej na Terespol, która jest wiecznie zakorkowana. Wszystko to sprawia, że właściwie nie ma gdzie budować – dodaje Joanna Mroczek.

Jak zauważa przedstawicielka CBRE, małe obiekty handlowe będące połączeniem supermarketu i pasażu handlowego (o powierzchni ok. 2,5 tys. mkw.), mogą z czasem wypełnić lukę handlową w wielu dzielnicach i skutecznie uniemożliwić powstanie galerii z prawdziwego zdarzenia. Ciekawym przykładem jest także warszawski Żoliborz, gdzie jest miejsce na kilka mniejszych obiektów typu convenience. – CH Arkadia ma 21 mln odwiedzających rocznie. Gdyby odwiedzało je 18 mln, to centrum także poradziłoby sobie na rynku, a pozostałe 3 mln osób mogłyby przenieść się z codziennymi zakupami do 2-3 mniejszych galerii – uważa Karina Kreja. Stołeczny rynek podzieliło między siebie kil-

027 THECITY


W CENTRUM UWAGI Retail Investment in Poland

Shopping Centre Density in Major Cities

Shopping Centre Supply in Warsaw

sq m per 1,000 inhabitants Million EUR

3000

Poland Average

180

Upper Silesia

160

2500

140

Szczecin

2000

120

Łódź

1500

100 80

Krakow

60

1000

Tri-City

500

Warsaw

0

Wroclaw

2001 2002

2003 2004

2005 2006

2007 2008 2009

40 20 0 0

żródło: CB Richard Ellis

ka dużych obiektów. – To duże ciastko można podzielić na mniejsze porcje – dodaje Kreja.

Czas nowych formatów

Oczywiście warszawski rynek powierzchni handlowych zakończył okres gwałtownego przyrostu i obecnie wchodzi w tzw. fazę dywersyfikacji. Zdaniem przedstawicieli CBRE, w stolicy minął już czas hipermarketów z galerią handlową, choć i takie projekty będą powstawać. Rośnie za to zapotrzebowanie na dobre jakościowo obiekty handlowe. Według analityków CBRE daje to zarządcom istniejących centrów dwie możliwości. Po pierwsze, mogą zdecydować się na rozbudowę projektów i poszerzenie ich oferty, po drugie – popracować nad poprawą oferty. – Należy sprawić, aby klient chciał wracać do centrum. Dobrym przykładem jest Auchan na Białołęce, który jest jedynym tak dużym obiektem w okolicy. To centrum znają wszyscy, jednocześnie wielu klientów zaczyna go unikać i jeździć dalej do innych galerii.

Wojciech Drozd

, dyrektor zarządzający RetPro Z inwestowania w małych i średnich miastach wycofali się przede wszystkim najwięksi inwestorzy. W mniejszych miejscowościach, o populacji ok. 20-50 tys. mieszkańców, budują przede wszystkim lokalni przedsiębiorcy. Obecnie tego typu inwestycji realizowanych jest bardzo wiele. Patrząc na rynek warszawski, mamy tu ciągle miejsce na nowe inwestycje. Warto wymienić chociażby takie dzielnice, jak: Gocław, Praga, Wawer, Tarchomin czy Białołęka. W stolicy w jednej linii są usytuowane trzy potężne centra: Galeria Mokotów, Złote Tarasy i Arkadia. Z kolei po lewej i prawej stronie od tej granicy jest jeszcze dużo miejsca na kolejne obiekty handlowe.Podobnie jest w przypadku miejscowości w okolicach Warszawy. Dobrym przykładem jest Piaseczno, którego mieszkańcy, aby zrobić zakupy w butikach bardziej znanych marek, muszą jechać kilkanaście kilometrów do Galerii Mokotów. Jednak w przypadku Piaseczna może się to szybko zmienić, ponieważ planowana jest tam budowa centrum handlowego o powierzchni 30-40 tys. mkw., gdzie może się pojawić bardziej wyrafinowana oferta.

200

400

600

800

żródło: CB Richard Ellis

Dzieje się tak, bo obiekt stał się za mały w stosunku do potrzeb rynku, a przez to bardzo zatłoczony – przekonuje specjalistka CB Richard Ellis. W najbliższym czasie inwestorzy rozpoczną rozbudowę i przebudowę najstarszych centrów – takich, które zdążyły się znudzić klientom i nie są w stanie zaspokoić ich rosnących potrzeb. Nie chodzi tylko o wymianę najemców, ale także stworzenie lepszego miejsca do zakupów i do spędzania czasu. – Nadszedł czas różnicowania formatów oraz budowania zarówno centrów sąsiedzkich, wyprzedażowych, jak i regionalnych. W dodatku na rynku jest nadal miejsce zarówno na ekskluzywne domy towarowe, jak i dyskonty – mówi Karina Kreja. Istniejąca nisza pozwala funkcjonować nowym przedsięwzięciom handlowym i pobudzić warszawski rynek do dalszego, jakościowego rozwoju. Potencjał stolicy pod kątem nowych powierzchni jest nadal niewykorzystany. – Jeszcze tego nie widać na rynku, jednak firmy zaczynają rozmowy na temat znalezienia dewelopera, który rozbudowałby obiekt. Często bierze się pod uwagę poszerzenie oferty o rozrywkę. Takie plany są już uruchamiane, chociaż nie są oficjalnie ogłaszane. Moim zdaniem nastąpi to w 2011 roku –  informuje Joanna Mroczek. Oczywiście nie w każdym mieście taki pomysł może się sprawdzić. Są takie aglomeracje jak Poznań czy Wrocław, gdzie budowanie kolejnego centrum, chociażby najlepszego, jest bardzo ryzykowne. – Te miasta są niemal przesycone ofertą handlową. Często problem nie tkwi w braku klientów, ale w najemcach, którzy nie widzą potrzeby otwierania kolejnych salonów w danym miejscu – twierdzi Karina Kreja. Kolejną niszą na warszawskim rynku są domy towarowe z luksusową ofertą. – Brakuje także centrów lifestyleowych czy tzw. urban village (wiosek miejskich) – przekonuje Kreja. Chodzi o tworzenie miejsc, które przyciągałby klientów klimatem, a nie jedynie miksem

TH EC ITY28

2004

2005

2006

2007

2008

2009 2010UC 2011 planned żródło: CB Richard Ellis

najemców. Według przedstawicielki CBRE przykładem takiej inwestycji może być projekt Nowe Powiśle firmy Menolly Poland, który będzie łączył kilka funkcji: mieszkaniową, biurową, handlową i rozrywkową.

Metamorfoza hipermarketów

Opisując powrót inwestorów do dużych miast, warto zwrócić uwagę na aktywność właścicieli sieci hipermarketów, do których należą najlepsze lokalizacje w takich aglomeracjach. Dobrym przykładem jest Tesco i należące do tej firmy hipermarkety Hit, które już nie pasują


Shopping Centre Stock in Major Cities Existing

Under Construction

Planned till 2012

ICSC European Conference

Szczecin Lodz Krakow Tri-City Wroclaw

28-29 April 2010

Poznan

Clarion Congress Hotel, Prague, Czech Republic

Upper Silesia Warsaw 0

400

800

1200

1600

Register

now!

żródło: CB Richard Ellis, Q4 2009

After the Gold Rush do obecnych realiów rynkowych. – Tesco ma wolny kapitał, władze sieci zaczynają myśleć, jak go wykorzystać. Być może brytyjski detalista wejdzie w układ z deweloperami, którzy będą w stanie zaproponować mu ciekawy projekt. Wtedy w tych lokalizacjach powstaną nowe centra handlowe – przewiduje Joanna Mroczek. – Władze Tesco zdają sobie sprawę, że budowane przez nich centra handlowe lub hipermarkety z galerią handlową nie są najlepszym rozwiązaniem. Ponieważ rynek zmienia się z  ilościowego na jakościowy, władze brytyjskiego operatora będą szukać nowych, konkurencyjnych rozwiązań – dodaje Mroczek. Większość inwestycji Tesco w największym formacie to hipermarkety z pasażami handlowymi. – Nie planujemy w najbliższym czasie stworzenia i samodzielnego zarządzania modelem, który łączyłby hipermarket z centrum handlowym tzw. trzeciej generacji – mówi Michał Sikora, rzecznik Tesco Polska. – Inwestujemy natomiast w rozwój i powiększanie pasaży przy hipermarketach – dodaje. Jako przykład podaje Galerię Zabobrze w Jeleniej Górze, gdzie Tesco otworzyło właśnie centrum handlowe z 50 sklepami. – Tego typu inwestycje wynikają m.in. z rosnącego zainteresowania najemców nową powierzchnią handlową. Po spowolnieniu, jakie dotknęło branżę w 2008 roku, od kilku miesięcy obserwujemy zdecydowany wzrost tzw. occupancy rate w naszych centrach – dodaje. Na pytanie czy Tesco zamierza współpracować z zewnętrznymi deweloperami rzecznik Tesco odpowiada wymijająco. – Jesteśmy zainteresowani rozwojem sieci sklepów, jak i zwiększaniem atrakcyjności pasaży, jeśli istnieje zapotrzebowanie ze strony klientów i inwestycja jest ekonomicznie uzasadniona – wyjaśnia. W rozbudowę swoich obiektów inwestuje też francuska sieć E.Leclerc, która w ubiegłym roku otworzyła nie tylko Galerię Przymorze, ale także rozbudowany kompleks biurowo-handlowy KEN w Warszawie. Kolejnym z projektów, który zostanie rozbudowany do centrum handlowego, jest hipermarket E.Leclerc przy ul. Mełgiewskiej w Lublinie. Reprezentująca sieć spółka Pergranso odkupiła właśnie działkę tuż przy działającym już markecie francuskiego operatora.

> > > >

>

> > > >

Great Information on: How to survive and thrive in difficult times? How has the relationship changed between landlords and tenants? New retail concepts What is still affordable / sustainable? Great Expert Speakers including: Glenn Aaronson, CEO, Multi Corporation Chaim Katzman, Chairman, Gazit Inc., Equity One Inc., USA and Atrium European Real Estate Ltd, The Netherlands Chris Luebkeman, Director for Global Foresight + Innovation, Arup Dr Frank Pörschke, Chairman of the Board of Managing Directors, Eurohypo AG Marcus Wild, CEO, SES Spar European Shopping Centers

Also featuring:

Shopping Centre Tour Welcome Reception European Shopping Centre Awards Gala Dinner ...and plenty other networking opportunities

> > > >

ICSC European Partners

Ruch w interesie

Według analityków na rynku centrów handlowych w Polsce raczej nie dojdzie już do „pokryzysowego boomu”. Inwestorzy są bardziej ostrożni, nie otrzymują pieniędzy na zawołanie, a każdy projekt dokładnie analizują. Przez ostatnie dwa lata przemyśleli swoje plany inwestycyjne. Mieli czas na znalezienie najlepszych lokalizacji. Rodzi się pytanie: gdzie skupi się ich uwaga? Czyżby po masowym marszu ku mniejszym miastom, planowali odwrót na bezpieczne wody rynków największych aglomeracji? – Moim zdaniem w najbliższych miesiącach inwestorzy położą duży nacisk na rynek warszawski. Większość firm, która wyszła ze stolicy szukając możliwości inwestycyjnych w mniejszych miastach, wróci tu lub poszuka okazji w takich miejscach jak np. Kraków – mówi Joanna Mroczek z CB Richard Ellis Polska.  (LZ)

Real Estate Development

Gold Sponsors

TO REGISTER, VISIT WWW.ICSC.ORG/2010EU OR CALL +44 20 7976 3102


W CZTERY OCZY

ABIT szuka partnerów dla firm z brazylijskiej branży tekstylnej

Brazylijski

styl

Na temat planów ekspansji brazylijskich producentów odzieży i wyrobów typu home textile na polskim rynku rozmawiamy z Guilherme Amorim, przedstawicielem władz Brazylijskiego Stowarzyszenia Przemysłu Tekstylnego (Associação Brasileira da Indústria Têxtil – ABIT)

 Od kilku dni jest Pan w Polsce

i rozmawia z potencjalnymi kontrahentami i dystrybutorami brazylijskiej odzieży. Jest Pan zadowolony z efektów spotkań? Decyzja o rozpoczęciu w Polsce poszukiwań partnerów i dystrybutorów dla brazylijskiej branży odzieżowej i tekstylnej była pochodną badań, które zostały przeprowadzone kilkanaście miesięcy temu. Zidentyfikowały one polski rynek jako odpowiedni dla brazylijskiego przemysłu odzieżowo-konfekcyjnego. Wskazały także firmy działające w konkretnych segmentach, z którymi brazylijscy producenci powinni nawiązać współpracę. Tegoroczna wizyta jest okazją do konkretnych rozmów ze wskazanymi w analizie przedsiębiorstwami.

 Co wynika z tych analiz?

Badania przeprowadziliśmy w 23 krajach. Wynika z nich, że Polska może być celem działań ABIT-u, a także firm, które reprezentuje nasza organizacja. Jest kilka czynników, które powodują, że polski rynek jest bardzo atrakcyjny dla brazylijskich producentów odzieży i tekstyliów. Po pierwsze, kraj ten jest cały czas na ścieżce dynamicznego wzrostu i jest bardzo ekspansywny. Poza tym nadal działa tu wielu producentów. Bardzo istotną kwestią jest także doskonała lokalizacja Polski, która mogłaby stać się swego rodzaju centrum dystrybucyjnym dla brazylijskich produktów na kraje regionu Europy Centralnej i Wschodniej.

To właśnie w Polsce został powołany konsultant, który zajął się znalezieniem przedsiębiorstw, z  którymi brazylijskie firmy mogłyby nawiązać współpracę. Przy realizacji tego projektu wspiera nas również Brazylijska Agencja Promocji Eksportu i Inwestycji ApexBrasil – partner strategiczny ABIT, która ma biuro w Warszawie.

 W jakich segmentach rynku – według

Państwa badań – brazylijskie firmy mogą szukać miejsca w Polsce? Badania nadal trwają, nie mogę podać kompletnych wyników. Wyraźnie rysują się jednak dwie grupy produktowe. Pierwsza to wyroby typu home textile. Druga to moda damska. Możliwość nawiązania współpracy widzimy w dwóch obszarach: w segmencie produkcji oraz dystrybucji odzieży i tekstyliów, a także na rynku elementów do produkcji, czyli guzików, nici itp. Wśród firm, z którymi rozmawiam w Polsce, są nie tylko producenci odzieży, ale także spółki wytwarzające tzw. tekstylia dla domu, czyli ręczniki, zasłony oraz pościel.

 Czy można już wskazać brazylijskie

marki, które mogą zadebiutować w polskich centrach handlowych? Niestety. Będą to decyzje konkretnych firm. ABIT jedynie pomaga brazylijskim przedsiębiorstwom w poszukiwaniu nowych, atrakcyjnych ryn-

TH EC ITY30

ków, przygotowuje programy, w których pokazuje potencjał i możliwości inwestycyjne.

 Z jakimi polskimi firmami rozmawia

Pan o ewentualnej współpracy? Ideą mojej wizyty jest to, że spotkam się przynajmniej z jedną firmą z segmentów mody męskiej, damskiej, dziecięcej, bielizny, a także home textile. Będę także rozmawiał z potencjalnymi dystrybutorami brazylijskich marek w Polsce. Niestety ze względu na toczące się rozmowy nie mogę podać nazw firm, z którymi prowadzone są negocjacje.

 Na jakich zasadach polskie firmy

produkcyjne będą mogły współpracować z brazylijskimi? Możliwości współpracy są praktycznie nieograniczone i zależą jedynie od inwencji obu stron, począwszy od wzajemnej pomocy przy wyjazdach na branżowe targi, które są organizowane tak w Polsce jak i Brazylii. Chodzi o to, aby przedsiębiorstwa odwiedzając się wzajemnie i biorąc udział w imprezach wystawienniczych mogły poznać rynki, na których chcą inwestować, a także potencjalnych partnerów biznesowych. Firmy z obu krajów mają również możliwość powołania do życia spółek, np. join venture, które będą produkować na dany rynek. Do współpracy może także dojść na poziomie dystrybucji i sprzedaży.


KAPITAŁ I ZYSKI

 Czyli polski producent odzieży wpro-

wadza brazylijską markę do swojej sieci dystrybucji, np. własnych sklepów, które ma w centrach handlowych i może liczyć na to samo ze strony partnera? Taki model współpracy jest kluczowy dla brazylijskich producentów nie tylko w Polsce, ale także na innych europejskich rynkach. Doskonale sprawdził się np. we Włoszech czy Francji, gdzie brazylijskie marki zyskały bardzo dużą popularność. Jeżeli polscy producenci czy operatorzy będą chcieli współpracować na podobnych zasadach, bardzo chętnie na nie przystaniemy.

 Jak ta współpraca mogłaby wyglądać

na poziomie produkcji? W przypadku produkcji nie ma konkretnego projektu określającego szczegóły współpracy.

TH EC ITY32

O

Guilherm Amori

d ponad 10 lat pracuje w branży handlu zagranicznego sektora tekstylnego i promuje brazylijskie produkty poza granicami Brazylii. Aktualnie koordynuje departament Inteligencji Handlowej ABIT – stowarzyszenia, które zbiera, analizuje i rozpowszechnia informacje o brazylijskim rynku przedsiębiorstwom tekstylnym i konfekcyjnym. Poza tym realizuje badania na temat rynków międzynarodowych, w tym polskiego.


Associação Brasileira da Indústria Têxtil (ABIT), czyli Brazylijskie Stowarzyszenie Przemysłu Tekstylnego i Konfekcyjnego

P

owstało w 1957 roku i jest jedną z ważniejszych instytucji sektora gospodarczego Brazylii. Reprezentuje siłę produkcyjną ponad 30 tys. firm usytuowanych na terytorium całego kraju. Zrzesza małe, średnie i duże spółki, które łącznie zatrudniają ponad 1,65 milionów osób i wytwarzają zysk rzędu 43 miliardów BRL (1 BRL = 1,6187 zł).

B

razylijski sektor tekstylny i konfekcyjny jest szóstym na świecie przemysłem tego typu, drugim pod względem produkcji denimu i trzecim, jeśli chodzi o produkcję dzianin. Brazylia produkuje 9,8 miliarda sztuk odzieży rocznie, będąc graczem o światowej renomie jeśli chodzi o beachwear, jeanswear i homewear. Obecnie zdobywa też coraz większy rozgłos za sprawą mody damskiej, męskiej, dziecięcej, strojów fitness i bielizny.

Jesteśmy otwarci na pomysły ze strony polskich przedsiębiorców. Poprzez nawiązanie relacji z  brazylijskimi spółkami, firmy z Polski mają szansę wejść na potężny rynek, który liczy prawie 200 mln potencjalnych klientów, z szybko rosnącą siłą nabywczą mieszkańców. Jednocześnie, gdyby brazylijska firma była zainteresowana zaistnieniem w  Polsce i  uruchomieniem tu produkcji, oczywiście byłoby to możliwe w ramach proponowanej przez nas strategii.

 Kiedy negocjacje dotyczące współpra-

cy mogłyby zostać sfinalizowane? Trudno mówić o konkretnych datach. Proces negocjacji będzie dość długi. Po pierwsze, brazylijskie i polskie firmy muszą rozpoznać rynek, po drugie – zidentyfikować spółki, z którymi mogłyby rozpocząć współpracę, a po trzecie opracować i wdrożyć strategię promocji. To może zająć wiele miesięcy.

 Kryzys nie opóźni firm zrzeszonych

w ABIT? Ze względu na kryzys zmieniliśmy politykę naszej organizacji. Wszystko przez zmniejszenie zapotrzebowania na odzież i tekstylia na rynkach zewnętrznych oraz to, że rynek wewnętrzny musiał

wchłonąć nadprodukcję. To zmusiło nas do podwójnego wysiłku. Należało nie tylko szukać rynków zbytu, ale także zachęcać firmy, aby pomimo problemów chciały nadal eksportować.

 ABIT chce wprowadzić na polski rynek

firmy odzieżowe i tekstylne, a to właśnie producenci ubrań ucierpieli w Polsce najbardziej. Nie tylko w Polsce, ale i na świecie kryzys bardzo mocno dotknął branżę odzieżową i tekstylną, zresztą jest ona podatna na wahania koniunktury. Jednak brazylijski rząd podjął pewne działania, które ochroniły przed następstwami kryzysu nie tylko naszą branżę, ale całą gospodarkę. Zdecydował się na bardzo restrykcyjną kontrolę inflacji i rynku kredytów, a dodatkowo zachęcał Brazylijczyków do konsumpcji. Obecnie notujemy wysoki wzrost gospodarczy. Naszej gospodarce pomógł także duży rynek wewnętrzny i brak uzależnienia od eksportu, tak jak w przypadku USA czy Japonii.

 Jak wygląda brazylijski przemysł

odzieżowy? W Brazylii produkcją odzieży i wyrobów tekstylnych zajmuje się ok. 30 tys. firm, z czego ok. 10  proc. eksportuje swoje produkty. Według danych z 2008 roku wartość tego eksportu wyniosła ok. 2,4 mld USD. W 2009 roku przemysł wyprodukował 9 mld sztuk odzieży i wyrobów tekstylnych na łączną kwotę 47 mld USD. Warto dodać, że w naszym kraju na profesjonalnym poziomie jest ok. 90 szkół mody, które projektują m.in. odzież damską, męską i dziecięcą.

 Które z brazylijskich marek

są najbardziej popularne? Największe znaczenie na brazylijskim rynku mają trzy segmenty: moda plażowa, damska oraz męska. Właśnie tego typu produkty są najlepiej rozpoznawane i kojarzone z Brazylią. Najbardziej popularne marki to np. Havaianas, czyli znana już w wielu europejskich krajach marka klapek, tzw. japonek. Kolejne to: Rosa Chá (moda plażowa), Salinas (moda plażowa), Osklen (moda męska), Marisol (odzież dla dzieci) i Hering (moda młodzieżowa), który jest jednym z najstarszych i najbardziej znanych brazylijskich brandów. Warto także wymienić takie firmy, jak Vicunha i Cedro, które specjalizują się w produkcji tkanin. W przypadku produktów typu home textile, należy podać Coteminas. Na uwagę zasługuje to, że znane osoby (aktorzy, artyści) decydują się przygotować i firmować swoim nazwiskiem specjalnie zaprojektowane linie produktów w tym segmencie.

 Dlaczego brazylijskie marki miałyby

odnieść sukces na polskim rynku? Produkty z Brazylii są odbiciem brazylijskiego stylu życia. Właśnie to zachęciło Francuzów, Włochów, Amerykanów czy mieszkańców krajów Ameryki Łacińskiej do kupowania tych rzeczy.  (LS) Dziękuję za rozmowę

Wywiad został przeprowadzony dzięki uprzejmości Brazylijskiej Agencji Promocji Eksportu i Inwestycji ApexBrasil.

33 THECITY


RYNKI ZAGRANICZNE Belgrad z prawie 2 mln mieszkańców ma tylko dwa centra handlowe i kilka hipermarketów z galeriami

Zaniedbana

lokalizacja

Po okresie wojny domowej Serbia była na dobrej drodze do wyjścia z destabilizacji. W I połowie 2008 roku kraj ten, obok Czarnogóry, odnotował najwyższy wzrost gospodarczy w regionie, który wyniósł 8,2 proc.

P

rzeszkodą okazał się jednak globalny kryzys ekonomiczny, który miał negatywny wpływ na sytuację makroekonomiczną Serbii. Recesja uderzyła między innymi w sektor handlu, a tempo rozwoju rynku obiektów handlowych znacznie się zmniejszyło. Serbski Urząd Statystyczny zanotował spadek obrotów w handlu detalicznym w 2009 roku o 15 proc. W tej sytuacji deweloperzy stali się bardziej ostrożni w realizacji inwestycji, a detaliści niechętni do dalszego rozwoju ich sieci. W nowych warunkach

przedsiębiorcy zainteresowali się mniej ryzykownymi formatami obiektów handlowych, takimi jak hipermarkety, sklepy meblowe czy centra typu outlet.

Belgradzkie centra

Łączna powierzchnia centrów handlowych w Serbii wynosi około 275 000 mkw. Większość, bo aż 80 proc., to nowoczesne obiekty oddane do użytku w latach 2007-2009. Najwyższy poziom rozwoju serbski handel osiągnął w Belgradzie, gdzie powierzchnia centrów handlowych wynosi 147  870

TH EC ITY34

mkw. GLA. W sumie segment dużych obiektów w tym mieście jest reprezentowany przez około 170 000 mkw. GLA, przy czym 90 proc. tej powierzchni uruchomiono w okresie od 2003 do 2009 roku. Na tysiąc mieszkańców Belgradu przypadają 92 mkw. nowoczesnej powierzchni. Wskaźnik ten jest jednak wciąż mniejszy od wskaźnika dla centrów handlowych w bardziej rozwiniętych stolicach regionu. Dla przykładu, jest to 100 mkw. w Sofii, 150 mkw. w Bukareszcie, 430 mkw. w Budapesz-


RYNKI ZAGRANICZNE cie, 550 mkw. w Pradze czy 750 mkw. w Warszawie. Dejan Racić, CEO Delta Real Estate uważa, że rynek nieruchomości handlowych w Serbii jest bardzo zaniedbany. Belgrad z prawie 2  milionami mieszkańców ma tylko dwa centra handlowe i kilka hipermarketów z galeriami. Racić jest zdania, że w normalnych warunkach rynkowych mieszkańcy Belgradu potrzebowaliby 5-6 galerii w międzynarodowym stylu oraz 5-6 retail parków na obrzeżach miasta. – Nasze centrum handlowe Delta City funkcjonuje bardzo dobrze, bez pustostanów, ze znaczną listą oczekujących, bardzo dobrym footfallem oraz świetnymi wynikami finansowymi. Wydatki konsumpcyjne zmniejszyły się, ale nie przewidujemy związanych z tym poważnych problemów – twierdzi Racić. Swoją pozycję, jako najbardziej pożądane w stolicy powierzchnie pod handel, zachowały główne ulice. Czynsze na deptaku w Knez Mihajlova wynoszą obecnie 110-150 euro za mkw. dla powierzchni 20-150 mkw. To mniej niż w 2008 roku, kiedy stawki czynszu wynosiły 150-200 euro za taką samą powierzchnię. Z kolei cena najmu powierzchni przy ulicach drugorzędnych wynosi 40100 euro za mkw., zaś przy trzeciorzędnych 15-40 euro za mkw. Poza Belgradem, miastami w Serbii w których koncentruje się rozwój centrów handlowych, są Novi Sad (drugie co do wielkości miasto w Serbii zamieszkiwane według oficjalnych statystyk przez 300 tys. mieszkańców, nieoficjalnie mówi się o 500 tys. mieszkańców), Niš (250 tys. mieszkańców), Kragujevac (180 tys.) oraz Cacak (73 tys.).

Wyzwania dla inwestorów

Stanka Čurocić, prezes zarządu Mercator Serbia uważa, że Serbia bardzo poważnie promuje tworzenie korzystnych warunków dla inwestycji zagranicznych. – Myślę, że wszyscy bardzo

dobrze wiedzą, że długoterminowa stabilność zależy w dużej mierze od nowego kapitału inwestycyjnego – mówi Čurocić. Obecny stan gospodarki sprawia jednak, że detaliści nie wykazują dużego entuzjazmu co do dalszego rozwoju. Powoduje to brak popytu na nowe powierzchnie handlowe. Nie jest to jedyny kłopot, z którym stykają się inwestorzy. Ivana Milojevic z Colliers International największe problemy na serbskim rynku widzi w powolnych procedurach administracyjnych. Dejan Racić dodaje do tej listy ustawy i przepisy dotyczące nieruchomości i budownictwa, a także wysokie koszty pozyskania kapitału na projekty. Stanka Čurović dodaje do tego brak rejestracji budynków w odpowiednich katastrach.

Przyszłość serbskiego handlu

Przyszłość handlu detalicznego w Serbii jest w tym momencie trudna do przewidzenia. Podobnie jak inne kraje w regionie, serbska gospodarka zależy w dużym stopniu od napływu bezpośrednich inwestycji zagranicznych. Duże nadzieje są wiązane z przystąpieniem do Unii Europejskiej, co może przyczynić się do rozwoju handlu i zwiększenia zainteresowania inwestorów. Ivana Milojevic ocenia, że rynek detaliczny w tym państwie zacznie ponownie rosnąć w II kwartale 2010 roku, kiedy finansowanie stanie się bardziej dostępne. Z kolei Dejan Racić zwraca uwagę na wzrost siły nabywczej i zmiany nawyków konsumentów, co nie pozostanie bez wpływu na sektor handlowy. Stanka Čurović z Mercator Serbia liczy na to, że po zakończeniu światowego kryzysu finansowego, serbska gospodarka może ponownie osiągnąć znaczne tempo wzrostu. Potwierdzeniem tych oczekiwań może być ocena Międzynarodowego Funduszu Walu-

towego z lutego 2010 roku. MFW prognozuje, że PKB Serbii zwiększy się w tym roku z 1,5 do 2  proc. Szacuje też, że przyszłoroczny poziom PKB przekroczy 3 proc.

Plany deweloperów i najemców

– Obecnie obiekty handlowe powstają w miastach Nowi Sad, Indjija i Niš – mówi Ivana Milojevic z Colliers International. Centrum handlowe TQ City w mieście Indjija jest budowane przez lokalną firmę deweloperską Tradeunique. Jego powierzchnia wyniesie 11 000 mkw. GLA. W Nowim Sadzie w trakcie budowy jest Park City – projekt o powierzchni 45 000 mkw. (TBA), na który składa się powierzchnia mieszkalna (29  000 mkw.), handlowa (12 000 mkw.) oraz biurowa (6000 mkw.). Przedsięwzięcie jest realizowane przez holenderską firmę Vondel Capital. Z kolei lokalny deweloper MPC przebudowuje dom towarowy przy głównej ulicy w mieście Niš. Otwarcie obiektu jest planowane w listopadzie 2010 roku. Jego powierzchnia wyniesie 10 200 mkw. GLA. Detalistami, którzy pojawili się na rynku serbskim, są: Glou, Koton, Salsa, buty Brown, Stiefelkoning, Big Bang, Vapiano, Prenatal, Attrativo, Garinello, Roy Robson, Mr. Bricolage i Kika. Mr.Bricolage wybrał lokalizacje w regionalnych marketach w Niš i w Nowym Sadzie, a austriacki producent mebli Kika otworzył swój pierwszy sklep w Belgradzie w grudniu 2009 roku. Ponadto kilka marek właśnie oczekuje na wejście na serbski rynek. Inne odroczyły debiut w tym kraju w oczekiwaniu na ożywienie rynku. Są to np. austriacki Interspar czy niemiecki Obi. Ich plany mogą zostać zrealizowane w latach 2011-2012.  (DJ)

35 THECITY


NEWS Budrem sprzedał Galerię Ostrovia

Rank Progress w maju na GPW Rank Progress planuje w maju zadebiutować na warszawskiej giełdzie. Chce pozyskać z emisji 50 mln zł

S

Nowym właścicielem GALERI została firma West Investment, spółka zależna Grupy Saller. Budowa wynajętego w ponad 70 proc. obiektu ruszy w kwietniu

O

twarcie zaplanowano na jesień przyszłego roku. Przy transakcji sprzedającemu doradzała firma Mallson. Galeria Ostrovia będzie jednokondygnacyjnym obiektem o powierzchni 37 tys. mkw. Na jej klientów będzie czekać m.in. hipermarket Tesco, market OBI, pierwszy w regionie salon H&M, Media Expert, Deichmann,

Rossmann, Martes Sport, Carry, Camaieu i Orsay. Wynajem prowadzi firma Cushman & Wakefield, a  nadzór inwestorski nad komercjalizacją sprawuje firma Mallson Polska. West Investment jest firmą wchodzącą w skład Grupy Przedsiębiorstw Saller, której główna siedziba znajduje się w Weimarze na terenie Republiki Federalnej Niemiec.

Wartość transakcji może przekroczyć 2 mld euro

PKP utworzy fundusz

S

W

artość transakcji na rynku nieruchomości komercyjnych w Polsce może przekroczyć 2  mld euro w 2010 roku – szacuje Cushman & Wakefield. W 2009 roku było to 698 mln euro. – W 2009 roku miało miejsce około 20 transakcji na rynku nieruchomości komercyjnych o wartości około 698 mln euro. Był to jeden z najgorszych okresów od wielu lat. Tymczasem w pierwszym kwartale 2010 roku aktywność inwestorów znacznie wzrosła. W styczniu i lutym wartość transakcji zbliżyła się do poziomu osiągniętego w całym 2009 roku. Jeśli ten trend się utrzyma, to 2010 rok może przynieść transakcje o łącznej wartości przekraczającej 2 mld euro (około 3  razy więcej niż w kryzysowym 2009 roku) – powiedział Aleksander Loster, senior surveyor w Cushman & Wakefield.

nK  raj – wyniki spółek

Intersport 2,9 proc.

Intersport Polska SA poinformował, że wielkość przychodów ze sprzedaży w lutym 2010 roku wyniosła 26,857 mln zł i była wyższa o 21,9 proc. w stosunku do analogicznego okresu 2009 roku. Narastająco, w okresie od stycznia do lutego 2010 roku przychody ze sprzedaży wyniosły 61,512 mln zł i były wyższe o 14,1 proc. od przychodów osiągniętych w analogicznym okresie ubiegłego roku.

Bomi

Prawie 41,2 mln zł zysku netto miała Grupa Bomi ma po

pecjalny fundusz ma w ramach PKP zarządzać komercyjnymi nieruchomościami należącymi do tej firmy – poinformowała Gazeta Wyborcza. PKP ma tysiąc km kwadratowych nieruchomości w całej Polsce. 15 proc. z nich to obiekty komercyjne. Jak powiedział prezes PKP Andrzej Wach, fundusz będzie budował na tych nieruchomościach i podnosił ich wartość. Jak podała Gazeta, funduszem miałaby zarządzać specjalistyczna firma. PKP w pierwszym okresie wniosłaby do niego nieruchomości warte 500 mln zł, później spółka chciałaby dojść do 1 mld zł. Miałyby tam trafić atrakcyjne działki, najczęściej położone w pobliżu torów kolejowych. Niewykluczone, że do funduszu trafią też całe dworce. Początkowo wszystkie udziały w  funduszu należałyby do PKP, ale w przyszłości każdy chętny miałby możliwość kupienia w nim udziałów. Fundusz ma powstać do końca tego roku.

czterech kwartałach 2009 roku. Zysk operacyjny wyniósł 59,9 mln zł, a EBITDA - 82,5 mln zł przy przychodach w wysokości 1,49 mld zł. W analogicznym okresie 2008 roku grupa miała 2,5 mln straty netto i 1,48 mld zł przychodów proforma. Prognoza na 2009 rok zakładała wypracowanie 43,8 mln zł zysku.

Próchnik 22,1 proc.

Za cztery kwartały 2009 roku przychody ze sprzedaży Próchnik SA wyniosły 28 488 tys. zł netto wobec 36 549 tys. zł w 2008 roku. Firma miała 3 169 tys. zł straty z działalności operacyjnej, w porównaniu do straty w wysokości 2 936 tys. zł rok wcześniej. Strata netto sięgnęła 3 230 tys. zł wobec 5 187 tys. zł w 2008 roku.

TH EC ITY36

półka rozpocznie w tym roku dwie inwestycje handlowe o łącznej powierzchni najmu 50 tys. mkw. – poinformował PAP. – W tej chwili prospekt emisyjny jest w KNF, w kwietniu powinien zostać zatwierdzony. Zapisy na akcje planujemy między 22 a 26 kwietnia. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem w maju zadebiutujemy na giełdzie – mówi Jan Mroczka, prezes spółki Rank Progress. – Chcemy pozyskać z rynku około 50 mln zł. Na dziś nie mamy potrzeby pozyskać więcej środków, dlatego mimo dużego zainteresowania ze strony inwestorów nie myślimy o zwiększeniu planowanej oferty – dodaje. Według prezesa nowa emisja stanowić będzie około 20 proc. podwyższonego kapitału Rank Progress, a  pozyskane z giełdy środki spółka zamierza przeznaczyć na zwiększenie wkładu własnego do kredytów na rozpoczęte inwestycje. – Jesteśmy w trakcie realizacji obiektów handlowych w Kaliszu, Jeleniej Górze i II etapu inwestycji w Kłodzku. Przygotowujemy też kolejne projekty – wyjaśnia Jan Mroczka. Spółka planuje w tym roku rozpocząć dwie kolejne inwestycje handlowe w Zamościu i Świdnicy. Rank Progress ma również kilka kolejnych działek, na których jest na różnych etapach prac planistycznych lub uzyskiwania niezbędnych pozwoleń. Obecnie w portfelu spółki znajdują się dwie zakończone inwestycje. W 2009 roku Rank Progress miał 73 mln zł zysku netto. Jak wynika ze słów prezesa „zadłużenie jest na bezpiecznym poziomie”.

Ponad 100 Camaieu w 2010 roku

F

irma odzieżowa Camaieu otworzyła 90. sklep w Polsce. Plany na ten rok zakładają powiększenie sieci sprzedaży o kolejne 14 salonów. Najnowsza placówka powstała w centrum handlowym Tesco w Jeleniej Górze. Polska, to drugi po Francji, kierunek ekspansji marki.

Ruch 6,12 proc.

Przychody Ruch SA w IV kw. 2009 roku wyniosły 967,40 mln zł wobec 1030,55 mln zł rok wcześniej. Strata operacyjna sięgnęla 37,80 mln zł wobec 17,31 mln zł straty rok wcześniej. Narastająco w I-IV kw. 2009 roku spółka miała 72,12 mln zł straty netto wobec 28,38 mln zł straty rok wcześniej, przy przychodach odpowiednio 3969,12 mln zł wobec 4169,60 mln zł.

Echo Investment 24,7 proc.

W ciągu czterech kwartałów 2009 roku spółka Echo Investment SA miała 255,9 mln zł przychodów z najmu powierzchni w centrach handlowych i han-

dlowo-rozrywkowych. W 2008 roku było to 205,6 mln zł. Przychody z tych usług stanowiły na koniec IV kwartału 2009 roku 59,6 proc. przychodów netto ze sprzedaży całej firmy. Po IV kwartałach ub.r. przychody netto wyniosły blisko 430 mln zł.

GTC 68,2 proc.

Skonsolidowane przychody działającej m.in. na rynku centrów handlowych firmy GTC wyniosły w 2009 roku 676,62 mln zł wobec 402,79 mln zł rok wcześniej. W  tym czasie spółka GTC miała 525,56 mln zł skonsolidowanej straty netto przypisanej akcjonariuszom jednostki dominującej wobec 611 mln zł zysku rok wcześniej.


NEWS Część prac na budowie Plazy wstrzymana

N

a początku marca Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Suwałkach wstrzymał prace budowlane w części centrum Plaza, gdzie ostatnio zginęło trzech robotników – poinformował PAP. O wstrzymanie prac budowlanych przez inspektorat budowlany wnioskowała suwalska prokuratura, która wszczęła śledztwo w sprawie śmiertelnego wypadku. – Ze względu na potrzebę dokonania ekspertyz przez biegłych, prace w części zachodniej centrum handlowego, gdzie doszło do tragicznego wypadku musiały być wstrzymane – powiedział rzecznik suwalskiej prokuratury Ryszard Tomkiewicz. Jak podał PAP, budowę wstrzymano na 30 dni. W tym czasie eksperci będą prowadzić niezbędne prace, by ustalić przyczyny wypadku. Potem budowa będzie mogła być kontynuowana. Rzecznik firmy UNIBEP SA, głównego wykonawcy, Paweł Miszczuk powiedział PAP, że ma nadzieję, że eksperci uporają się szybciej z ustaleniami i prace zostaną tam wznowione wcześniej.

Hochtief buduje Morski Park Handlowy

Echo Investment chce sprzedać trzy centra

Rozpoczęły się prace budowlane przy Morskim Parku Handlowym, pierwszym kompleksie na Pomorzu, który będzie łączyć formułę centrum wyprzedażowego oraz tradycyjnego parku handlowego

G

eneralnym wykonawcą inwestycji Liebrecht & wooD została firma Hochtief Polska. Morski Park Handlowy tworzyć będą trzy nowe niezależne obiekty, w których zostaną zlokalizowane wielkopowierzchniowe sklepy, galeria handlowa, lokale gastronomiczne i pomieszczenia biurowe. Częścią Parku będzie istniejące od 2005 roku centrum wyprzedażowe Fashion House Outlet Centre. Umowa z generalnym wykonawcą obejmuje realizację wszystkich prac związanych z powstaniem pierwszej, drugiej i trzeciej fazy Morskiego Parku Handlowego. Plac budowy

został przekazany wykonawcy 17 lutego 2010 r. Sześć miesięcy po rozpoczęciu pierwszego etapu inwestycji nastąpi realizacja drugiej i trzeciej fazy przedsięwzięcia. Zakończenie wszystkich prac przy Morskim Parku Handlowym planowane jest na drugi kwartał 2011 roku. Do dyspozycji najemców oddane zostanie 50 tys. mkw. powierzchni handlowej. Całkowita powierzchnia działki, na której znajdzie się kompleks, to 160 247 mkw. Pierwszymi najemcami obiektu są hipermarket Carrefour oraz market budowlany OBI. Za komercjalizację odpowiada CB Richard Ellis.

Wilanów z centrum handlowym Spółki Globe Trade Centre SA oraz Polnord SA uzgodniły kluczowe warunki umowy w sprawie utworzenia spółki joint venture, która wybuduje centrum handlowe na warszawskim Wilanowie

I

nwestycja powstanie na działce o powierzchni 7 hektarów, która jest częścią należącego do Polnordu Miasteczka Wilanów. W inwestycji szacowanej na 250 mln euro znajdzie się 60 tys. mkw. powierzchni najmu. – Lokalizacja planowanego centrum pozwoli najemcom na bezpośrednie dotarcie do klientów dysponujących najwyższą siłą nabywczą w Polsce – powiedział Eli Alroy, przewodniczący rady nadzorczej GTC. Rozpoczęcie inwestycji planowane jest na drugą połowę 2010 roku, zaraz po otrzymaniu pozwolenia na budo-

wę. Finalna umowa pomiędzy GTC i  Polnordem zostanie podpisana w ciągu najbliższych kilku tygodni, po zakończeniu procesu due diligence. Ryszard Krauze, przewodniczący rady nadzorczej spółki Polnord dodał, że realizacja tego projektu będzie ważna dla dzielnicy. – Jako firma tworząca Miasteczko Wilanów wiemy, jak bardzo potrzebne jest nowoczesne centrum handlowe w tej szybko rozrastającej się części miasta. Mam nadzieję, że projekt zrealizowany wspólnie z GTC będzie początkiem dalszej współpracy – dodał Krauze.

K

ielecki deweloper chce w sumie sprzedać pięć inwestycji komercyjnych, w tym trzy centra handlowe i dwa biurowce – poinformował Parkiet. Po spłacie zaciągniętych na ich budowę kredytów w kasie firmy ma zostać 60-70 mln euro. Władze spółki nie podają nazw obiektów, które wystawią na sprzedaż. Jak podała gazeta, pozyskane ze sprzedaży pieniądze zostaną wykorzystane przy finansowaniu planowanych przez Echo inwestycji. Jak zapowiada w Piotr Gromniak, prezes spółki Echo Investment, w tym roku jego firma chce ruszyć z ok. 20 inwestycjami. Wydatki inwestycyjne firmy w 2010 r. szacuje na kwotę ok. 600 mln zł. W tym roku Echo chce ruszyć z budową centrów handlowych w Słupsku, Łomży, Szczecinie i rozbuduje obiekt w Bełchatowie. W 2011 r. ruszy budowa galerii w Kaliszu i Poznaniu.

Dużo sportu w Galerii Victoria

S

półka Keen Property Partners Retail podpisała umowę najmu powierzchni handlowej z markami sportowymi Adidas, Nike i Reebok, które otworzą multibrandowy sklep sportowy o powierzchni 200 mkw. Salon zostanie zlokalizowany na pierwszym piętrze. Budowa Victorii rozpoczęła się w lutym 2009 roku, a jej otwarcie jest planowane na lato 2010 roku. Centrum zostanie wybudowane na 10-hektarowej działce położonej na skrzyżowaniu ulic 1 Maja oraz Skarżyskiej w centrum Wałbrzycha, przy drodze wojewódzkiej nr 367 do Jeleniej Góry oraz w sąsiedztwie drogi krajowej nr 35, wiodącej do przejścia granicznego z Czechami w Golińsku.

37 THECITY


NEWS Blue Park dla Przemyśla

17

kwietnia zostanie otwarte centrum handlowe Blue Park Przemyśl. Obiekt o powierzchni ponad 9 tys. mkw. jest wynajęty w 98 proc. Realizacja projektu rozpoczęła się w sierpniu 2009 roku. Inwestorem jest spółka 4Development. Przedsięwzięcie zostało sfinansowane z kredytu udzielonego przez Deutsche Bank PBC SA, zaś za koordynację prac najemców odpowiadał BOIG Tenants Coordination. Główni najemcy parku handlowego to: Media Markt, Jysk, Centrum Chińskie, Komfort, Abra oraz Rossmann.

Pure Platinum w Cuprum Arena

TUP wybuduje centrum w Bydgoszczy

15 lutego w Cuprum Arena w Lubinie został otwarty klub fitness Pure Platinum Health and Fitness. Jest to szósty w Polsce klub tej sieci i jednocześnie trzeci o najwyższym standardzie, typu Platinum

K

lub Pure Platinum w Cuprum Arena oferuje m.in. dwie sale treningowe do zajęć fitness, w tym salę do spinningu, sale do ćwiczeń siłowych wyłącznie dla kobiet, sprzęt do ćwiczeń cardio (ponad 50 urządzeń typu bieżnie, rowery, orbitreki), basen, sauny, łaźnię parową

n Kraj – wyniki najemców

Euromark Polska 36,3 proc.

W lutym 2010 roku skonsolidowane wyniki sprzedaży Grupy Kapitałowej Euromark Polska wyniosły 9,074 tys. zł netto i były niższe od osiągniętych w lutym ub.r. o 36,3 proc. W okresie marzec 2009 – luty 2010 roku firma miała sprzedaż na poziomie 112,645 tys. zł, czyli o 3,4 proc. mniejszą od tej w analogicznym okresie poprzedniego roku. Jak informuje spółka, wzrost ten został osiągnięty pomimo zamknięcia spółki zależnej Eurotech Leisue Ltd. w sierpniu 2009 roku.

i jacuzzi, a także solarium. Do tej pory kluby Pure powstały w Polsce w największych miastach – Warszawie i Krakowie. Obiekt w  Cuprum Arenie ma powierzchnię ponad 2  tys. mkw. Do dyspozycji klientów jest również klubowa kawiarenka.

Wojas 37,6 proc.

O 37,6 proc. poprawiła w lutym br., w porównaniu do lutego 2009 roku, przychody ze sprzedaży spółka Wojas S.A. Sięgnęły one 6,990 tys. zł. W okresie styczeń–luty 2010 wielkość skonsolidowanych przychodów ze sprzedaży tej firmy wyniosła 14 111 tys. zł i była wyższa o 45,8 proc. od przychodów osiągniętych w analogicznym okresie roku poprzedniego.

NFI EM&F 29 proc.

Zysk netto NFI Empik w IV kwartale 2009 roku spadł do 53,3 mln zł z 92,1 mln zł rok wcześniej. Wynik ten okazał

TH EC ITY38

G

iełdowa spółka TUP i miasto Bydgoszcz podpisały umowę, na mocy której zostanie powołana spółka, która zaprojektuje, sfinansuje i wybuduje centrum kulturalno-rozrywkowe z funkcjami usługowo-handlowo-biurowymi w dzielnicy Fordon w Bydgoszczy, u zbiegu ulic Orląt Lwowskich i Peplińskiej. Obie strony obejmą po 50 proc. udziałów w spółce. Wartość inwestycji jest szacowana na 76 mln zł. Obiekt o powierzchni około 12 tys. mkw. będzie pierwszym tego typu miejscem w dzielnicy Fordon, gdzie mieszkańcy Bydgoszczy będą mogli spędzić czas w kinie, restauracji czy na zakupach. Ponadto znajdzie się tam powierzchnia biurowa, która będzie własnością miasta.

się o 29 proc. procent niższy od oczekiwań analityków, którzy spodziewali się, że wyniesie on 75,6 mln zł.

NG2 19,5 proc.

Zarząd NG2 SA poinformował, że skonsolidowane przychody ze sprzedaży za luty 2010 roku wyniosły 47,7 mln zł i były wyższe od osiągniętych w analogicznym okresie roku ubiegłego o 19,5 proc. Narastająco, za okres styczeń – luty 2010, skonsolidowane przychody ze sprzedaży NG2 wyniosły 97,4 mln zł i były wyższe od osiągniętych w analogicznym okresie roku ubiegłego o 15 proc. Po czterech kwartałach 2009 roku spółka wypracowała przychody ze sprzedaży na poziomie ponad 922,7 mln zł

oraz zysk netto w wysokości blisko 86,6 mln zł. Wzrost sprzedaży na porównywalnych sklepach w 2009 roku wyniósł dla CCC – 5,1 proc., BOTI – 9,1 proc. oraz QUAZI – 10,1 proc.

LPP 6 proc.

Luty 2010 roku przyniósł GK LPP 121 mln zł przychodów ze sprzedaży. Były one niższe od sumy przychodów osiągniętych w lutym 2009 roku przez GK LPP SA i GK Artman SA o 6 proc. Szacunkowa wartość marży brutto na sprzedaży wyniosła 50 proc. i była wyższa o ok. 4 punkty procentowe od zrealizowanej w lutym roku poprzedniego. Z kolei wartość przycho-


NEWS

Mayland postawi kompleks handlowy w Toruniu Przed końcem 2013 roku w Toruniu zostanie otwarte nowe, regionalne centrum handlowe. Budowa obiektu to efekt umowy, jaką Mayland RE podpisał z firmą Nesta Bis Sp.J.

Nowe marki w Magnolia Park

S

ześciu nowych najemców otworzyło w lutym swoje sklepy we wrocławskim centrum Magnolia Park: Bergmann Kuchnie, Pretty One, Lolita, Hera, Badura i Heavy Duty. Już niedługo nastąpi otwarcie kolejnych sześciu salonów. W  marcu i kwietniu swoje placówki w obiekcie uruchomią: Boot Square, Taily Weijl, Tamaris, Swiss, Silit i Multimedia Center.

Ikea zainwestuje ok. 150 mln euro w Częstochowie

S

zwedzki koncern meblowy Ikea kupił ok. 30 hektarów gruntu w Częstochowie. Firma zamierza wybudować tam sklep meblowy oraz centrum handlowe. Na początku marca przedstawiciele częstochowskiego magistratu i firmy Inter Ikea Centre Polska poinformowali, że spółka potwierdziła fakt zakupu gruntu i plany inwestycyjne. „Ikea jest w trakcie opracowania harmonogramu całości działań inwestycyjnych w Częstochowie” – napisano w komunikacie. Władze miasta uzgodniły z inwestorem, że będzie on partycypował w kosztach budowy obwodnicy północnej, po uchwaleniu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Wartość całej inwestycji Ikei przedstawiciele częstochowskiego magistratu jesienią zeszłego roku szacowali na ok. 150 mln euro.

I

nwestycja zostanie zlokalizowana na działce o powierzchni 24 hektarów. W projekcie o łącznej powierzchni 70 tys. mkw. powstanie galeria handlowa (40 tys. mkw. powierzchni najmu) oraz park handlowy (30 tys. mkw. powierzchni najmu). – Będzie to największe w regionie wielofunkcyjne centrum handlowe i jedno z największych w kraju, znacznie przewyższające wielkością i rozma-

dów ze sprzedaży w okresie styczeń – luty 2010 roku wyniosła 283 mln zł. Przychody te były niższe o 10 proc. od osiągniętych w analogicznym okresie roku poprzedniego. Narastająco po czterech kwartałach 2008 roku LPP miało 1,62 mld zł przychodów, 214,8 mln zł zysku operacyjnego i 167,5 mln zł zysku netto.

Komputronik Biznes – 4,9 proc. Zysk brutto na sprzedaży wyniósł w 2009 roku 100,5 mln zł, co oznacza spadek o ponad 0,8 proc. Daje to średnią marżę na sprzedaży 12,4 proc. (spadek o 1 proc.). Grupa w 2009 roku wygenerowała stratę operacyjną w wysokości 1,2 mln zł w porównaniu do 9,95 mln zł zysku operacyjnego rok wcześniej.

Komputronik 7 proc.

Gino Rossi 3 proc.

W 2009 roku firma Komputronik wypracowała przychody w wysokości 811 mln zł, co oznacza wzrost o 7 proc. w stosunku do 2008 roku. Jak poinformowała spółka, największy udział w osiągnięciu przychodów miał Komputronik SA 84,1 proc., następnie Karen – 10,4 proc. i

Grupa Gino Rossi, zgodnie z podaną wcześniej prognozą, zakończyła 2009 rok ze stratą netto w wysokości 24 mln zł. Skonsolidowane przychody ze sprzedaży sięgnęły 179 mln zł, przekraczając zakładany w prognozie wynik o blisko 5 proc. W samym IV kwartale przychody grupy wzrosły o

chem istniejące i budowane galerie handlowe w Toruniu – mówi Anna Skrocka, PR Manager w  Mayland RE. W galerii handlowej klienci odnajdą ofertę handlową, usługową, rozrywkową oraz hipermarket. W parku handlowym znajdzie się centrum wyposażenia wnętrz – specjalistyczny market meblowy, market z wyposażeniem domu i ogrodu oraz sklep ze sprzętem elektronicznym.

ponad 3 proc. w stosunku do przychodów odnotowanych w analogicznym okresie roku poprzedniego.

Bytom 15,5 proc.

W 2009 roku skonsolidowane przychody grupy Bytom spadły do 99 mln zł ze 117,2 mln zł po czterech kwartałach 2008 roku. Strata operacyjna wyniosła w 2009 roku 12,85 mln zł wobec 2,14 mln zł zysku w 2008 roku, a strata netto prawie 16,4 mln zł, w porównaniu do 0,92 mln zł straty rok wcześniej. Strata netto akcjonariuszy większościowych wyniosła w 2009 roku 14,4 mln zł. W samym czwartym kwartale 2009 Bytom miał 2,1 mln zł straty akcjonariuszy większościowych przy przychodach

w wysokości 23,3 mln zł. Jednostkowo Bytom miał po czterech kwartałach 2009 roku prawie 7,1 mln zł straty netto przy przychodach na poziomie 67,3 mln zł.

Monnari 30,5 proc.

Narastająco w okresie I-IV kw. 2009 roku Monnari Trade miało 93,82 mln zł straty netto wobec 29,87 mln zł straty rok wcześniej, przy przychodach odpowiednio 162,74 mln zł wobec 234,17 mln zł. Tylko w IV kw. 2009 roku przychody tej firmy wyniosły 31,90 mln zł wobec 68,50 mln zł rok wcześniej. Firma miała w tym czasie 4,13 mln zł jednostkowej straty netto wobec 39,92 mln zł straty rok wcześniej.

39 THECITY


CONTENTS

Let’s talk about... The sin of omission On Government projects of Bills on the Construction Law and Spatial Development Law as well as on the ideas of the Left on the simplification of the Investment Law, we talk with Wiesław Szczepański, a Polish parliament deputy from the left wing, the Vice-Chairman of the Infrastructure Committee�����������������������������������40

Wiesław Szczepański: If the Government puts forward a sensible project, we will support it. If it is excellent, we will pass it in a month

The sin of omission On Government projects of Bills on the Construction Law and Spatial Development Law as well as on the ideas of the Left on the simplification of the Investment Law, we talk with Wiesław Szczepański, a Polish parliament deputy from the left wing, the Vice-Chairman of the Infrastructure Committee

Finances Conservatism of ECE opens a bank safe The Berlin Hyp Bank decided to spend 111 million euros on the ECE project in Szczecin – Galeria Kaskada. Is this a good sign for the whole industry?�����������������������������44 Investments Nibbling on a large piece of cake The economic crisis has chased some investors away from small and medium-sized towns and made them return to the larger conurbations such as Warsaw and Kraków, where there are still attractive locations available for shopping centres�������������46 NEWS �������������������������������������48

 Mr Szczepański, the Ministry of

Infrastructure announced the acceleration of work on the Construction Law. However, so far there were no effects... That’s true. The amendment of the Construction Law has been the subject of a heated debate for more than two years, that is since the current Government Coalition was created. Even over a dozen months ago, Minister Olgierd Dziekoński announced that the project prepared by the Ministry of Infrastructure was at the stage of interdepartmental arrangements. It was then, though, when the additional project by the Komisja Przyjazne Państwo (KPP – The Friendly State Committee), which is led by Janusz Palikot MP, appeared. Then, I had asked Mr. Minister quite straightforward: When shall we expect a Government amendment to the Construction Law? 18 months ago the answer was that it should be no longer than 2-3 months. It was the cause why the Left did not wanted to work on the project of the Bill proposed by the KPP. We preferred to keep the document and consider it together with the Government Bill. Unfortunately it turned out that Minister Dziekoński and the Ministry of Infrastructure were under influence of a certain lobby which actually created this Bill. The names of the people started to appear. These people suggested that it were them who worked on the solutions proposed in the Bill, who pointed to regulations that had to be changed. In effect we have the Bill which actually is a very strange creation. It can be said that it was prepared with the expectations of the certain group in mind. All because of the amendments that were accepted by the Senate – as far as I remem-

TH EC ITY40

ber, 30 out of 50 were repelled. Consequently, the Ministry of Infrastructure ceased work on its own project and agreed on the KPP’s project, which was a sort of a “legal monster”.

 „A monster”?

The proposals that went out of the Senate together with several dozens of Senate amendments, actually devastated the Bill from within. Even from the constructors circles we could hear the voices that the acceptation of these changes will result in a total chaos. Admittedly, most of the amendments were repelled but still, representatives of Platforma Obywatelska refused to give up some provisions. They argued that our interpretation is already simplified enough. As effect, the Bill that had already been passed, was referred to the Constitutional Court. When will it be considered? It’s hard to say. I’m afraid that it won’t enter into force by the end of this term.

 Was there any possibility to save the

project? It was a great mistake of the Minister of infrastructure who agreed to continue work on Mr. Palikot’s project. What’s important, the Bill had been referred to Constitutional Court several months ago and since that moment, the Government has done nothing. There was a possibility of choosing the least controversial provisions, like those concerned with the simplification of procedures or the liquidation of the construction permission in certain cases. It would allow to create the small amendment to help some investors. The Government did nothing. It’s a sin of omission.


LET’S TALK ABOUT...

 The problem affects not only

the Construction Law Bill? There is a similar situation with the Spatial Development Bill. Simultaneously with the project of the Construction Law Bill, the form 812 on the changes in the Spatial Development Bill sent by Mr. Palikot entered the Sejm. The project spent last 18 months in the Senate committee. It was suspended there at the request of the opposition, since the Government claimed that it will soon provide its own. Now we have March, 2010; there is still no Bill and the Chairwoman of the Infrastructure Subcommittee begins the work on the project of Mr. Palikot. The work on the project suspended year and a half ago has lasted for two weeks. This begs the question: Does the Government know….

ment Bill differ from the ones proposed by Mr. Palikot in the aforementioned project. I’m afraid that the MPs of PO and of coalition PSL themselves fear whether the Government can create a proper project. That’s why they start work on the document that soon also may find its way to the Constitutional Court. Let’s go back to another matter. You said that the project of Mr. Palikot was influenced by “certain groups” and that it was written under the influence of lobbyists. Who do you think of? We know about the pressure from developers who wanted to simplify investment procedures. There were provisions that said they could add a specific percentage of cubature to a building or rebuild it without design changes. The 5 percent derogation from the basic project was indicated.

…that there also won’t be

 What does it mean?

the Government’s project of the Spatial Development Bill? Exactly. Moreover, there also won’t be the Government’s project of the Construction Law Bill. Minister Dziekoński, in an interview for your magazine, talks about one Bill, one on the spatial development to be precise and about alteration of others including the Construction Law. So I ask: Is there any chance for the Government project? Especially since we have expertises which suggest that the solutions in the Govern-

It means that in case of a huge commercial object or a warehouse complex of e.g. 300 thousand sqm, the further 15 thousand sqm could be built on without a scheme. It enables the creation of a considerable office and administrative area. Another strange solution was enabling a developer to realise the investment in the so-called open-field, without reinforcing and ensuring the delivery of media. The developer wouldn’t have to apply for terms of media allowance. And that means that he would be able build a block of flats

We need the new Construction Law. Maybe it should be called the Construction Code. The one that we have now has been altered 40 times and is completely illegible

41 THECITY


LET’S TALK ABOUT...

on a chosen lot, sell the apartments to people and tell them: Now, go to the regional authorities and protest – let them deliver media – water, gas and electricity. Because it is up to community authorities to reinforce the area.

importance of simplified procedures of reporting investments in case of uncomplicated projects and maximal reduction of waiting time for the construction permission.

 You consider the spatial development

 So – in your opinion – this provisions

would allow the investors to ramp the local administration? Yes. These solutions would present the local governments with the fait accompli. Because it was most important for the investor to have the good plot, realise the investment and sell the apartments to the customer. Whether the land was reinforced or not – it’s not his problem. What happens with the investment would be the worry of the local government and the buyers of apartments.

 Which of the amendments in the Con-

struction Law Bill were the most bizarre? The first I’ve already mentioned – related to possible expansion of an investment by a certain percentage, without design changes. The second amendment, which generated a lot of excitement, is the right to legalise the lawlessness construction. One might legalize everything that has already been built, paying the appropriate “fine”. It would mean that a person who has enough money could legalize any illegally realised investment.

 How, from the Left point of view,

should the rules on the Construction Law and on the Spatial Development be regulated? Much has been done. We have three special bills: road, rail, and that for the realisation of investments for Euro 2012. They enable the fast realisation of specified investments and speed up procedures. Nowadays, the construction of roads is much more easy than in the time of e.g. Minister Marek Pol. However, it must be said that we need the new Construction Law. Maybe it should be called the Construction Code. The one that we have now has been altered 40 times and is completely illegible.

 You mean a project that would sim-

plify all administrative procedures? That’s right. The Polish law is overcomplicated and this must be changed. In the Western Europe, e.g. Belgium, the design documentation for a single family house is a plan of 1,5 sqm, where all necessary comments and drawn project are included. In Poland, this documentation is an enormous book full of permissions and arrangements. This should be changed as soon as possible, by the way shortening the procedures for permissions issuing. This law should be very simple. If the spatial development plan allows for the construction of specific buildings in the given area, only the application for construction should be mandatory. After the work is finished, the investment should be commissioned by a proper official. The greater pressure should be put on the build-

Wiesław Andrzej Szczepański (50 l.), the Vi-

ce-Chairman of the Infrastructure Committee MA in economics. Graduated at the Faculty of Organisation and Management at the University of Economics in Poznan. He was the MP of II, III, IV and V term; for the current one he was chosen from the list of Lewica and Demokraci in Kalisz. He is a renowned local government activist, the former Under-Secretary of State in the Ministry of Infrastructure, where he was responsible for the construction industry. From December 2004 to May 2008 he was a Vice-President of the National Council of SLD. From the 22nd of April 2008 he is the member of the Parliamentary Caucus of the Left. He is the member of SdRP and SLD.

ing control and building control inspectorates and designers should be charged with more responsibility.

 You said: In the area where the

spatial development plan allows for the construction of specified objects, the developer should only declare the start of construction. The problem is that the local governments are unable to cope with preparation of plans, currently only 30 percent of municipalities has them. They claim that they don‘t have money to purchase all land for investments they would have to include in plans. First of all, the Government that has proper tools, should use UE funds, thus supporting the municipalities so that they can finance designing the spatial development plans. Secondly, the

TH EC ITY42

plans very important. Whereas the Ministry assumes that since the local governments are unable to prepare them, maybe they should be omitted. I am the advocate of the spatial development plans. A development without plans will cause disruptions in the space – the concrete edifices will be built nearby the historical buildings, neighboured by modern glass constructions. Obviously, order cannot be kept everywhere, in many places chaos may prevail. The construction in accordance with the designed function of the spot is vital. The Spatial Development Law is there to be obeyed. I am surprised that the Government fails to do so. The last two years were the time to prepare the Bill and find the way to use the EU funds to support municipalities. Municipalities want to have plans to, among others, attract investors. To show them where they can localise their investments. When such documents don’t exist, many developers give up and look for other locations. Of course, until there are no plans, a replacement solution should be found. It must however fully protect the laws of those who live in the vicinity of a planned investment.

 Does the Left have its own propos-

als? Or maybe it considers that, as the opposition, it should rather criticise the actions of the Government? As the opposition we can only talk how we perceive certain matters or how we evaluate certain solutions. It is the Government that has the tools to improve the situation of investors and local governments, the Ministry of Infrastructure and suitable departments. Finally, it is the Government that has the possibility of cooperation with all circles and, what is more important, has the Bill tool. If any project of the Bill, by MPs or especially by the opposition, would be to appear today, we can be nearly 100 percent sure that it will be rejected by the parliamentary majority. The Construction Law Bill and the Spatial Development Bill are not in party-colours – red, green or blue. Because everyone builds, irrespective of political option. So this type of Bills has never been politically biased. If the Government will put forward a sensible project, we will support it. And If it is excellent, we can pass it in a month Unfortunately, there is no such a project. I declare, however, that we are able to work on any reasonable document, that will be put forward by the Government and that won’t be in favour of only single lobbyists group. The Construction Law Bill and the Spatial Development Bill are inseparable and should fulfil expectations of the designer and contractor on the one hand and of those who live in the vicinity of a planned investment on the other.  (LS) Thank you very much


TH EC I nr

01 /st ycz

R E TA I L

eń 20 10

ISS N 208 1-1

P R O P E R T Y

&

683

TY Ce na 40 PL N

(w tym 7% VAT )

T E N A N T S

/ 10 Eur o

G U I D E

UKRAINA

UtRACONY

RAJ?

PAWEŁ PONC

YLJUSZ

O KORUPC

PIEKIEYJŁNYKMU W POLSKICh

URZędACh

REPORtER

WA

L A dO OStAK tNIEJ thE qUAL It K Y R W I Of ARChIt E C t U R IN POLISh E Sh

MALLS IS L OPPINg

– PROfESS

OR StEfAN

OW

KURYŁOWIC

Już wkrót ce zapras zamy do serwiu branży nie 01-35.indd 1 ruchomo ści kom ercyjnych

Z

www.th ecity.co m.pl 2010-01-20

23:24:51

TH EC ITY


Finances The construction of Galeria Kaskada will be an impulse for the further expansion of ECE in Central and Eastern Europe

Conservatism of ECE opens a bank safe Once again this year, events on the Polish commercial real estates market proved that from the point of view of investors, Poland is a safe place to make business. The Berlin Hyp Bank decided to spend 111 million euros on the ECE project in Szczecin – Galeria Kaskada. Is this a good sign for the whole industry?

S

hopping Centre Poland 1 – that was the name of the first special purpose entity set up by ECE in Poland. Within 10 years after the event, the developer had started five commercial projects in Poland. During the realisation of another one, in Szczecin, when all formalities related to the offset for the city, purchase of land and obtaining necessary permissions were completed, the crisis came. The talks on the funding of the project began in the summer 2009; several banks, including a few from Poland were invited to the negotiations. Five qualified to the next stage, and three to the further one. Finally, on the 19th of December, at 3.30AM, the decision was made. Berlin Hyp decided to finance the investment, granting 111 million euros of credit, whereas the total value of the project is approx. 190 million euros. Waiting proved worthwhile.

The secret of success

Next, talks on specific terms and conditions began. – Berlin Hyp displayed truly professional approach, commitment and determination in fi-

nalising the transaction– stresses Rafał Twarowski, the Managing Director of ECE Projektmanagement Poland. The credit was granted for 12 years. – Taking into consideration the current situation on the financial market, the terms are very favourable. Moreover, we have the assurance of the European Investment Bank that it will refinance the loan – reveals Twarowski. What is the secret of success? ECE is a brand of commercial real estates well-known in the world. The project in Szczecin is well localised in the downtown, making it an ideal object of this type. Additionally, the saturation index for commercial area in the city doesn’t exceed 460 sqm/1000 residents. Even before the start of the construction, the company had been able to fulfil bank’s conditions on the commercialisation, amplified by the crisis . About 2 years before the opening, 55 percent of retail space were leased. Among planned stores and clothing brands we can find: Van Graaf, Intersport, C&A, Humanic, Max Mara Weekend, Camaieu, Promod, Tchibo, Coffee Heaven, Rossmann, Douglas, Sephora,L’Occitane, Apart, Yes, Adidas, Nike, Lee-Wrangler, Levi’s, Wittchen,

TH EC ITY44


Finances

The project in Szczecin is well localised in the downtown, making it an ideal object of this type Venezia, Ecco and many others. – The investment fulfils all of our conservative and strict requirements – stresses Radosław Popko, the head of the real estate financing in Poland department of Landesbank AG and Berlin Hyp. - The biggest challenge was not the assessment of the risk but the term of transaction’s realisation – he stresses.

The construction starts in full swing

– Now we can start the construction according to the plan, in full steam – enjoys Rafał Twarowski. The general contractor, Strabag, has already entered the construction site. The shopping centre should be commissioned in 2011. In Kaskada, within lease area of 42 thousand sqm, there will be 140 shops, restaurants, cafés and service points. The object has been designed as a central shopping point for the city. It will be situated by the Żołnierza Polskiego Plaza, between Niepodległośći Avenue and Obrońców Stalingradu street, where a popular in PRL times entertainment centre “Kaskada” had stood. The building burnt in 1981 and since then, the area gradually degraded. ECE will also partially fund the reconstruction of the road system around the centre. Previously, the company had built the new building of the Pleciuga Puppet Theatre.

The beginning of the thaw?

middle of last year. It shows how long and complicated the procedures of granting loans for commercial projects are. Some companies may be discouraged by the period of waiting for the decision – he stresses. He adds, that the high cost of obtaining financing is also important. Additionally, banks require a high own-contribution from developers. Before the crisis it was about 20 percents, while now it is twice as much, reaching 40 percent. - In effect, special purpose entities, which are set up to realise a given investment, must not only have land but also additional funding from the parent company. And in the current situation, many companies do not possess funds for own contribution. However, the commercial sector has an advantage over the housing sector which was strongly affected by the crisis. – Developers of commercial objects may show the list of tenants who decided to lease area in a planned object and prove that the rental-rate is e.g. 70 percent. It provides the lender with information about the expected cashflow – states Sztabler. – I doubt that granting the credit for ECE for the construction of Galeria Kaskada in Szczecin is a sign of loosening the lending politics by banks. The developers has been treated as high-risk borrowers for many months. Banks providing them with credits state conditions that are difficult to meet, almost prohibitive – he concludes.

Still much to do

The real estates brand in Poland stands fast. First, Echo gained 100 million euros of credit to expand the centre in Kielce. The German Euro Hypo bank decided to finance the project. Then, Mayland sold two objects with the put option of the third for the MPGA fund. Finally, the real estates portfolio of Simon Ivanhoe was taken over by Unibal-Rodamco. Rafał Twarowski stresses however, that the transaction of ECE and Berlin Hyp is extraordinary. – It is the first so high financing for the newly constructed commercial object in Poland since the crisis – he says. Radosław Popko adds, that banks are willing to finance this sector of the economy, especially in Poland - the country that had resisted the recession. – It will be a signal for the entire market that the situation is getting better, that one can again think about investing in commercial real estates – he convinces. Are these clear signs of the return of a high prosperity to Poland? Michał Sztabler, the analyst of Bank PKO BP cools the excessive optimism. –  ECE has been negotiating the credit since the

The start of the construction of Kaskada was an opportunity for ECE to announce further plans for investment in Poland. – Our cooperation with Landesbank Berlin AG and Berlin Hyp proves that the projects of the highest quality are able to overcame the crisis and that they steer the real estate market. The construction of Galeria Kaskada will be an impulse for the further expansion of ECE in Central and Easter Europe, with particular emphasis on Poland – says Alexander Otto, the President of the management of ECE. Rafał Twarowski revealed that the company has a few attractive locations in the Poland’s biggest cities and that it prepares for the realisation of further projects. – We have land in, i.a., Bydgoszcz, Katowice and Cracow, in the vicinity of Galeria Krakow. The size and the market position of the shopping centre in the capital of Malopolska is established and ECO doesn’t intend to extend the existing centre. The plans for this area are different. – In Cracow we intend to invest in office, residential and hotel spaces. The location is excellent – concludes Twarowski.  (PB)

45 THECITY


INVESTMENTS There is enough space for at least a few more new shopping centres in Warsaw

panies in this sector might have problems with obtaining financing for their investments,” explains Dariusz Winek, Chief Economist at BGŻ Bank, adding that there is a chance that this situation will improve within the next two years.

The capital’s getting its second wind

Nibbling on a large piece of cake The economic crisis has chased some investors away from small and medium-sized towns and made them return to the larger conurbations such as Warsaw and Kraków, where there are still attractive locations available for shopping centres. Now everyone seems to want a piece of this large cake for themselves

P

roblems with finding financing for commercial projects last year made many developers postpone, withdraw from or give up on implementation of over one third of the projects they had planned or already begun. “In the last quarter of 2008, we thought that in 2009 we would commission approximately 1.5 million square meters of new trading area; however, at the end of the fourth quarter of last year it turned out to be only approximately 850,000 square meters, which is 40% less than was forecast,” explains Karina Kreja, the senior trading space analyst of CB Richard Ellis Polska. This will certainly translate into a fall in the supply and availability of modern trading areas in 2010-2012, especially in small and medium-sized towns. “In the last few years, it was small towns that were at the centre of developers’ and investors’ interest. Now any undertakings in these localities are thought of as increased risk investments by financial institutions, due to the lower purchasing power of the local populations, lower demand on the part of retail stores, lower rents

and higher sensitivity to potential competition,” says Katarzyna Michnikowska, senior analyst in the Consulting Department of Cushman & Wakefield. Experts, and even more importantly banks, see large city locations as reliably tried and tested. “These markets are reliable; every district has been researched, the purchasing power of its residents is well known, as are potential clients. All this reduces investment risk and makes it easier to obtain financing for a project,” is the explanation provided by Joanna Mroczek of CB Richard Ellis Polska. What are the other reasons for the reluctance of banks to borrow for trading investments in smaller towns? Well, before the economic crisis, developers went to smaller towns and carried out their projects successfully. It turned out, however, that they cannot count on long-term success. “Whenever a second project appeared, the market turned out to be too small for both centres. And so developers are returning to larger markets to avoid competition-related risks,” says Karina Kreja. This state of affairs will not change easily. “Risk levels are still high for developers, so com-

TH EC ITY46

Developers who were forced to withdraw from locations that were evaluated as high risk by financial institutions began to study the largest cities more carefully, although until recently they seemed much less attractive places of investment than small towns. After all, it was easy to spot a shortage of modern trading areas in the latter. Warsaw is one of the best examples of this situation. According to official data, there are no fewer than 39 shopping centres in Warsaw. You might think that the market in the capital is well saturated but the figures tell a different tale. The total resources of sales areas in modern commercial premises in this city are 1.3 million square meters, which translates into an index of the saturation with trading areas at a level of 760 square meters for every thousand residents. Currently Warsaw has approximately 1.7 million residents. The index is, then, much lower than in most of the other European capitals. What ’s more, it falls to 430 square meters for every thousand residents when the entire area of greater Warsaw is taken into account. And so with the 300-500,000 people who live here but pay taxes somewhere else, we will have to consider approximately 3 million people. This at least is the number of people who use Warsaw City Transport Company services every day. “This shows us how much space for new development there still is in the capital,” says Joanna Mroczek, Associate Director in Research & Consultancy, CB Richard Ellis Polska. The opportunities for profitable commercial investments in the largest cities in our country are analysed with the demand figures for 2009. In spite of the difficult market situation, the number of empty premises in Warsaw was negligible. “Some of the spectacular renting transactions concluded in this city (M&S in Blue City and in DT Wars, Sawa, Junior) testify to the high potential of the market in the capital, the absence of free space and the need for new investment,” is the opinion expressed by the Cushman &Wakefield specialists.

Plenty of space for niche projects

Although the best locations in the largest cities are already taken by enormous shopping centres, there are niches and places on the commercial maps of urban agglomerations that can be potentially attractive to future clients. “The Warsaw market has certain geographic niches where there are practically no large shopping centres, such as Wawer, Ursynów, Białołęka or Wilanów. In Ursynów, one of the richest Warsaw districts, there are only hypermarkets. Local residents have to travel all the way to Galeria Mokotów or CH Sadyba Best Mall for their nearest shopping centre,” says Joanna Mroczek. She also emphasises that there are no chances for other places on the Arkadia or Złote Tarasy scale to appear in Warsaw. “Yet there is still space for smaller investments. There could be at least a few new convenience centres in Warsaw itself,” she adds.


INVESTMENTS According to Mroczek, good examples of geographic niches are Białołęka, the Choszczówka estate or the district of Wilanów, where a new trading centre is underway. “There is also no shopping centre in Wawra, although it is a huge district. A lot of new flats are being built there. Entire large-scale estates are propping up all the time, yet investors seem to be blind to this potential” she says, surprised. This situation is not going to change until the Warsaw ring road is built, which will make road access to such centres much easier. “This district is a conundrum of narrow internal roads and one transit road to Terespol, which is forever jammed. There is nowhere to build in this situation,” Mroczek continues. However, she also remarks that small shopping centres that are a combination of a supermarket and a shopping precinct (with a surface area of approximately 2,500 square meters) may, with time, fill in this trading gap in many districts, making it effectively impossible for real shopping centres to be built there in future. Warsaw’s Żoliborz is also an interesting example, with enough space for a few smaller convenience-type places. “CH Arkadia is visited by 21 million people annually. If the number of visitors was to be reduced to 18 million, the centre would still operate successfully, and the remaining 3 million people could transfer their daily shopping to 2 or 3 smaller shopping centres,” says Karina Kreja. The capital’s market has been shared by a few large centres. “This large piece of cake can be cut into even smaller slices,” adds Karina Kreja.

Time for a new format

Of course the rapid growth of the Warsaw shopping centre market is over, and it is now entering the diversification phase. According to the CBRE analysts, the times of hypermarkets with shopping precincts are finished in Warsaw, although projects of this type will still be undertaken. There is, however, still demand for good quality shopping centres which, as the CBRE analysts say, leaves the managers of existing centres with two possibilities. First, they can decide to expand existing projects and their commercial operations. Second, they can work on improving them. “You have to make clients want to return to the centre. Auchan in Białołęka, the only centre of its size in the neighbourhood, is a good example of what I am talking about. Everyone knows this centre but many have started avoiding it and instead driving to other shopping centres. This is because Auchan became too small for the market demand, and therefore more crowded,” asserts one CB Richard Ellis specialist. In the immediate future, investors will start expanding and rebuilding the oldest shopping centres – those that shoppers are bored with as they fail to meet their growing expectations. This is not only about replacing tenants, but also about creating a better space for shopping and passing the time. “The time has come for varying formats and the building of both neighbourhood type centres, outlets, and regional shopping centres. In addition, there is still space in the market for exclusive and discount stores,” says Karina Kreja from CB Richard Ellis Polska.

Analysts say that the Polish shopping centre market is unlikely to experience a post-crisis boom The existing niche makes it easier for the new shopping investments to be opened and stimulate the Warsaw market to further, qualitative development. The capitals’ potential for new shopping areas is under-realised. “It has perhaps still been hardly noticed on the market, but companies are beginning to talk of finding developers who can expand on their premises. Often, it is entertainment facilities that are planned as additions to existing centres. Some of these plans are already underway, although no official announcements have been made yet. I  think this is going to happen in 2011,” says Joanna Mroczek. Of course this idea might not work in every city. There are urban centres such as Poznań or Wrocław, where building another shopping centre, no matter how good, is very risky. “These cities are almost oversaturated with their commercial products. The problem is often not in the lack of clients but in the tenants who can’t see any reason for the opening of another shop in a given location,” says Karina Kreja. Another niche on the Warsaw market is luxury stores. “There is also a shortage of lifestyle centres, or so-called urban villages,” she adds. The point is to create spaces which attract clients, not only with the mix of tenants, but also with their atmosphere. Kreja thinks that the Nowe Powiśle project that is being implemented by Menolly Poland, which will combine several functions such as residential, office, commercial and entertainment spaces, is a good example of such an investment.

The metamorphosis of hypermarkets

When describing the return of investors to large cities, it is worth having a look at the activities of the owners of hypermarket networks, who usually enjoy the best locations in such conurbations.

Tesco, with its Hit hypermarkets, is a good example of being out of tune with current conditions on the market. “Tesco has free capital, and its management is beginning to think of the best ways to use it. Perhaps the British retailers will join forces with developers who can propose interesting projects. That is when these locations will be replaced with new shopping centres,” says Joanna Mroczek. “Tesco’s strategists realised that the shopping centres, or hypermarkets with a surrounding shopping precinct, are not the best solution. As the market is changing from quantitative to qualitative, the British operator will look for new competitive approaches,” Mroczek adds. Most of Tesco’s large format investments are hypermarkets with shopping precincts. “We have no plans for independently creating and managing a model that would combine hypermarkets with shopping centres of the so-called third generation type,” says Michał Sikora, Tesco spokesman. “We are, on the other hand, investing in the development and expansion of the shopping precincts adjacent to the hypermarkets”, he confirms. He quotes the example of Galeria Zabobrze in Jelenia Góra, where Tesco has just opened a shopping centre with 50 shops: “This type of investment is the result of the growing interest of tenants in new commercial premises. After the slowdown that the industry experienced in 2008, we observed a solid growth in occupancy rates in our centres for the last few months,” Sikora says. He is, however, evasive in his answer to the question of Tesco’s possible cooperation with external developers: “We are interested in the development of our chain of shops, and in raising the attractiveness of the precincts if there is interest on our clients’ part and an investment is economically viable.” The French network E.Leclerc is also investing in the expansion of its premises. Last year it not only opened Galeria Przymorze, but also the now expanded KEN office and commercial complex in Warsaw. One of their next projects, which will be an expansion to a shopping centre, is at the E.Leclerc hypermarket on ul. Mełgiewska in Lublin. The Pergranso company representing the chain has already bought a plot of land next to the French operator’s current premises.

Business as usual

Analysts say that the Polish shopping centre market is unlikely to experience a post-crisis boom. Investors are more careful and they hardly receive money to spend as they please, so every project is thoroughly analysed. Over the last two years they have thought carefully about their investment plans and have had time to find the best locations. The question is, what will they focus on? Could it be that after a mass exodus to small towns they will now return to the safe waters of the largest conurbations’ markets? “I think that, in the next few months, investors will focus on the Warsaw market. Most of the companies who left Warsaw to look for investment opportunities in smaller towns will either return here or look for openings in such places as Kraków,” says Joanna Mroczek from CB Richard Ellis Polska.  (LZ)

47 THECITY


NEWS Galeria Ostrovia sold by Budrem

Rank Progress at the Stock Exchange in May Rank Progress plans will enter the Warsaw Stock Exchange in May. It wants to raise 50 million zloty

T The new owner of the building is West Investment Company, a subsidiary of the Saller Group

C

onstruction of the complex, let out in more than 70 percent, will begin in April, scheduled to open in autumn next year. The seller was advised by Mallson. Galeria Ostrovia is a singlestorey building with an area of 37 thousand sqm, whose major lessees will include a Tesco hypermarket, OBI, a first in the region H&M, Media

Expert, Deichmann, Rossmann, Martes Sport, Carry, Camaieu and Orsay. Lease is exercised by Cushman & Wakefield, and investor’s supervision over the commercialisation by Mallson Poland. West Investment is part of the Saller Enterprise Group, whose head office is located in Weimar in the Federal Republic of Germany.

Transaction in the real PKP to set up estate market may exceed a commercial property 2 billion euros this year management fund

T

he value of transactions in the commercial property market of Poland may exceed 2 billion euros in 2010 – estimates Cushman & Wakefield. In 2009 it amounted to 698 million euros. – In 2009 there were about 20 transactions in the commercial property market, worth about 698 million euros. It had been one of the worst period for many years. However, in the first quarter of 2010 investors’ activity increased substantially. In January and February the value of transactions is comparable to levels reached in 2009. If this trend continues, 2010 may see transactions of total worth exceeding 2 billion euros (about 3  times more than in the crisis year of 2009) – said Aleksander Loster, senior surveyor of Cushman & Wakefield. 2009 beat all records in terms of introducing new commercial space to the market.

n Country – financial reports

Euromark Polska 36.3 percent

A

special fund within PKP is to manage commercial properties belonging to this company – announced Gazeta Wyborcza. PKP owns 1,000 sqkm of fixed properties in the whole Poland, of which 15 percent is commercial property. According to the president of PKP, Andrzej Wach, the fund will begin construction on these estates and raise their value. According to Gazeta Wyborcza, the fund is to be managed by a specialist firm. In the first period PKP is to contribute 500 million zloty worth of property. Later the company would like to reach 1 billion zloty. The fund will comprise attractive plots, located mostly near railway tracks. Possibly, the fund will also comprise whole railway stations. At first all the shares in the fund will belong to PKP, but in the future any buyer will be able purchase its shares. The fund is to be established by the end of the year.

ved despite the closure of the subsidiary Eurotech Leisue Ltd. in August 2009.

Komputronik 7 percent

In February 2010, consolidated sales of the Euromark Polska Capital Group amounted to 9.074 thousand zloty net and were lower than those achieved in February last year by 36.3 percent. Between March 2009 and February 2010 the company had sales of 112.645 thousand zloty, which is 3.4 percent less than in the corresponding period of 2009. As the company explained, this increase was achie-

In 2009 Komputronik developed revenues of 811 million zloty, representing an increase of 7 percent compared to the year 2008. As the company announced, the largest share in developing revenues was due to Komputronik SA at 84.1 percent, then Karen 10.4 percent and Komputronik Biznes - 4.9 percent. Gross profit in 2009 amounted to 100.5 million zloty, a decrease of more than 0.8 percent. This gives an average margin on sales of 12.4 percent (decre-

TH EC ITY48

he company will start two commercial investments this year, with an overall rental area of 50 thousand square meters, reports PAP. At this moment the issue prospectus is with the Polish Financial Supervision Authority (PFSA) and should be approved in April. Subscription for shares is planned between April 22 and 26. If everything goes according to plan, we will enter the stock exchange in May – said Jan Mroczka, president of Rank Progress. We want to raise ca 50 million zloty from the market. At the moment there’s no need to raise more resources, so in spite of investors’ increased interest we’re not considering extending the planned offer – he adds. According to Mroczka, the new issue will make up ca 20 percent of the increased capital of Rank Progress, and the means obtained from the stock exchange will be allocated to increasing their own contribution for loans for open investments. – We are realizing constructions of commercial complexes in Kalisz, Jelenia Góra, and the second stage of investment in Kłodzko. We are also working on next projects – explained Mroczka. The company plans to open two next commercial investments in Zamość and Świdnica. Rank Progress also has a few other plots at varying stages of planning or waiting for required permits. At present, the company portfolio features two completed investments. In 2009 Rank Progress had 73 million zloty of net profit. In the words of Jan Mroczek, “debts are on a safe level”.

Over 100 Camaieu in 2010

C

amaieu clothing company has opened its 90th shop in Poland. Plans for this year include the enlargement of its sales network by an additional 14 shops. The latest outlet was established in the Tesco complex in Jelenia Góra. The Polish market is a main anticipated direction of expansion for the brand, second only to France.

ase of 1 percent). In 2009, the group generated an operating loss of 1.2 million zloty compared to 9.95 million of operating profit a year earlier.

NG2 19.5 percent

The board of NG2 announced that consolidated sales revenues for February 2010 amounted to 47.7 million zloty and were higher than those achieved in the corresponding period for last year by 19.5 percent. Cumulatively for January - February 2010, NG2’s consolidated sales revenue amounted to 97.4 million zloty and were higher than those achieved in the corresponding period last year by 15 percent.

After the four quarters of 2009, the company developed sales revenue of more than 922.7 million zloty and a net profit of nearly 86.6 million zloty. The sales increase in comparable stores in 2009 amounted to 5.1 percent for CCC, 9.1 percent – BOTI and 10.1 percent - QUAZI.

NFI EM&F 29 percent

NFI Empik’s net profit in the fourth quarter of 2009 fell to 53.3 million from 92.1 million zloty a year earlier. This result turned out to be 29 percent lower than the forecast of analysts who had expected it to be 75.6 million zloty.


NEWS Part of works at Plaza complex construction site suspended

A

t the beginning of March, the Building Supervision Inspectorate in Suwałki suspended construction works in part of the Plaza complex where three workmen died recently due to the collapse of a platform – PAP informed. Suspension of construction works is the result of an injunction by the Suwałki prosecutor’s office, which is investigating the cause of the fatal accident. Ryszard Tomkiewicz, the Suwałki prosecutor’s office spokesman explained that due to the necessity of preparing an expert opinion, works in the western part of the shopping centre where the accident occurred, had to be suspended. According to PAP, construction has been suspended for 30 days. During that time, experts will carry out necessary works to establish the causes of the accident. After that the construction can proceed. Spokesman for the main contractor UNIBEP, Paweł Miszczuk, said to PAP on Monday that he hopes the experts will be able to conclude their investigation sooner, and the works restarted earlier. Plaza Center had previously announced that the building would be put into operation in mid-April, but this deadline would not now appear feasible.

Hochtief to build the Morski Park Handlowy

Echo Investment to sell three shopping centres

Construction has begun on the Morski Park Handlowy, the first such complex in Pomerania, which will link the outlet centre formula and the traditional commercial park

T

he general contractor for the Liebrecht & Wood investment is Hochtief Poland. Morski Park Handlowy will create three new independent facilities which will accommodate large-area shops, a shopping arcade, dining and office space. Part of the park will be House Outlet Center, existing since 2005. The agreement with the general contractor includes the implementation of all works related to the emergence of the first, second and third phases of the Morski Park Handlowy. The construction site was handed over to the contractor on February

17, 2010. Six months after the start of the first phase of investment, the second and third phases of the project will be implemented. Completion of all work at the Morski Park Handlowy is planned for the second quarter of 2011. At the Morski Park Handlowy, the lessees will be offered 50 thousand sqm of commercial space. The total area of land on which the complex will be built is 160,247 sqm. The first commercial tenants are Carrefour hypermarket and OBI DYI hypermarket. CB Richard Ellis is responsible for commercialisation.

Wilanów with a shopping centre The companies Globe Trade Center SA and Polnord SA have agreed on the key terms of an agreement for the establishment of a joint venture that will result in the construction of a shopping centre in the Warsaw district of Wilanów

T

he investment will be on an area of 7 hectares, which is part of the Miasteczko Wilanów owned by Polnord. An estimated investment of 250 million euros will comprise of a lease area of 60 thousand sqm. The location of this planned shopping centre will allow lessees to directly reach customers with the highest purchasing power in Poland – said Eli Alroy, chairman of GTC. Initiation of investment is planned for the second half of 2010, work beginning immediately upon receiving the building permit. The

final agreement between GTC and Polnord will be signed within the next few weeks after the due diligence process. Ryszard Krauze, chairman of Polnord, added that the implementation of this project would be important to the district. “As a company creating Miasteczko Wilanów, we know how much a modern shopping mall is needed in this rapidly growing part of the city. I hope that this project, carried out jointly with the GTC, will be the beginning of further cooperation”, said Krauze.

T

he Kielce property developer wants to sell five commercial investments, including three shopping centres and two office buildings – informed the Parkiet. After paying off loans taken out to build the developments, the company should be left with 60-70 million euros. The company’s management has not yet announced which properties will be put on sale. According to the newspaper, the capital raised will be used to finance Echo’s future investments. Piotr Gromniak, the president of Echo Investment, announced that his company wants to start about 20 investments. The company’s investment expenditure in 2010 is assessed at about 600 million zloty. This year, Echo wants to start construction of shopping centers in Słupsk, Łomza and Szczecin and will also extend its complex in Bełchatow. 2011 will see the start of construction of shopping arcades in Kalisz and Poznan.

A lot of sport in Galeria Victoria

K

een Property Partners Retail has signed a lease agreement for commercial space with brand names in sports including Adidas, Nike and Reebok, and will open a multi-brand sporting goods store with an area of 200 sqm. The store will be located on the first floor. Construction of Victoria began in February 2009, and its opening is planned for summer 2010. The complex will be built on the 10-hectare site located at the intersection of 1 Maja Street and Skarżyska Street in the centre of Wałbrzych, at the regional road No. 367 to Jelenia Góra and adjacent to national road No. 35, leading to the border crossing with the Czech Republic in Golińsk.

49 THECITY


NEWS Blue Park for Przemyśl

B

lue Park Przemyśl shopping centre will open on April 17. The complex with a total area of over 9 thousand sqm is rented at 98 per cent. This project began in August 2009. The investor is 4Development. The project was financed with a loan granted by Deutsche Bank PBC, and BOIG Tenants Coordination was responsible for coordinating the work of lessees. The leading commercial tenants of the shopping centre are: Media Markt, Jysk, Centrum Chińskie, Comfort, Abra, and Rossmann.

Pure Platinum in Cuprum Arena

TUP to build a shopping centre in Bydgoszcz

On 15 February a Pure Platinum Health and Fitness club opened in Cuprum Arena in Lubin. This is the sixth club in Poland for the fitness chain, and the third of the highest standard, the Platinum type

T

he Pure Platinum club in Cuprum Arena offers two training rooms for fitness classes, along with a spinning room, women only weightlifting training rooms, cardio-fitness equipment (more than 50 devices including treadmills, bikes and cross trainers),a swimming pool, saunas,

n Country – financial reports

Wojas 37.6 percent

In February 2010 Wojas improved its sales revenues by 37.6 percent, as compared to February 2009. They reached 6,990 thousand zloty   In January and February 2010, the volume of consolidated revenue from the sales amounted to 14,111 thousand zloty and was higher by 45.8 percent than revenues obtained in the same period last year.

steam room and Jacuzzi, and also solarium. To date, Pure clubs have been established in the largest cities in Poland - Warsaw and Kraków. The facility in Cuprum Arena has an area of over 2 thousand sqm. A club cafe is also available to customers.

LPP 6 percent

February 2010 year brought GK AEDs 121 million zloty in sales revenues. These were lower than the sum of income obtained in February 2009 by GK LPP and GK Artman by 6 percent. The estimated value of the gross margin on sales was 50 percent and was higher by about 4 percentage points from the one executed in February the previous year. On the other hand, the value of sales revenue in January - February 2010 year amounted to 283 million zloty. Revenues were lower by 10 percent than those achieved in the same period last year. Cumulatively, after four quarters of 2008 LPP had

TH EC ITY50

Q

uoted company TUP and the city of Bydgoszcz have signed an agreement giving rise to a partnership that will design, finance and build a cultural and entertainment complex with commercial, trade and office services in the district of Fordon in Bydgoszcz, at the junction of Orląt Lwowskich Street and Peplińska Street. Both parties will comprise 50 percent of the partnership shares. The investment is valued at 76 million zloty. The complex with area of ca 12 thousand sqm will be the first of its type in the Fordon district, where Bydgoszcz residents will be able to spend time in cinemas and restaurants or do shopping. There will also be an office area owned by the city.

1.62 billion zloty revenue, 214.8 million operating profit and 167.5 million net profit.

Gino Rossi 3 percent

Gino Rossi Group, according to the forecast given earlier, completed 2009 with a net loss of 24 million zloty. Consolidated sales revenue reached 179 million zloty, exceeding the expected outcome by nearly 5 percent. In the fourth quarter alone, group revenues rose by more than 3 percent compared to revenues recorded in the corresponding period the previous year.

Bytom 15.5 percent

In 2009, Bytom group’s consolidated revenues fell to 99 million from 117.2 million zloty after four quarters of 2008. Operating losses in 2009 totalled 2.85 million zloty compared to 2.14 million profit in 2008, and net loss totalled nearly 16.4 million, compared to 0.92 million loss a year earlier. Net loss of majority shareholders in 2009 totalled 14.4 million zloty. In the fourth quarter of 2009 Bytom had 2.1 million zloty loss of majority shareholders with an income of 23.3 million. Individually, after four quarters of 2009, Bytom had nearly 7.1 million zloty net losses, with a revenue of


NEWS

Yves Roche and Era on the list of Focus Mall The Yves Roche perfume chain store has rented 40 sqm, and Era mobile phone company 44 sqm in the Focus Mall in GliwiceStart of construction for the shopping centre is planned for mid 2010

New brands at Magnolia Park

I

n February, six new commercial tenants opened their shops in Wrocław Magnolia Park shopping centre: Bergmann Kuchnie, Pretty One, Lolita, Hera, Badura and Heavy Duty. Another six showrooms will open soon. In the coming two months, Boot Square, Tally Weijl, Tamaris, Swiss, Silit and Multimedia Center will begin running their establishments in this commercial complex.

Ikea to invest ca 150 million euros in Częstochowa

T

he Swedish furniture concern Ikea has bought ca 30 hectares of land in Częstochowa. A furniture store and shopping centre is planned for the area. At the beginning of March, representatives of the Częstochowa municipality and Inter Ikea Centre Polska announced that the company had confirmed the purchase of land and outlined its investments plans. “Ikea is setting up a timetable of investment activities in Częstochowa”, was stated in the announcement.Local authorities arranged with the investor that the latter would contribute to the costs of the construction of the northern ring road, after the adoption of a local zoning plan. In autumn last year representatives of the Częstochowa municipality estimated the value of the overall Ikea investment at ca 150 million euros. According to the plan, the complex will have a 120,000 sqm usage area.

T

he complex will be located in the city centre, close to bus and railway stations. Projections access that the complex will have a total surface area of 140 thousand sqm, with a commercial space of 65 thousand sqm. It will include 180 shops, restaurants, cafes and a multiscreen cinema. The car park will accommodate over 1.2 thousand cars. The main les-

67.3 million zloty. The results were biased by the establishment of reserve shares of 1.72 million zloty in the Dolwis company.

net loss of 39.92 million zloty loss a year earlier. The operating losses amounted to 2.31 million zloty compared to 3.99 million losses a year earlier.

Monnari 30.5 percent

Prima Moda 58.6 percent

Cumulatively during the 1st – 4th quarter of 2009 Monnari Trade had 93.82 million zloty net loss to 29.87 million loss a year earlier, with revenue respectively at 162.74 million to 234.17 million zloty. In the fourth quarter of 2009, revenues of the company amounted to 31.90 million zloty compared to 68.50 million a year earlier. The company had at that time 4.13 million zloty per unit compared to a

Prima Moda in 2009 reached 43.33 million zloty sales revenues, but over 27.37 million a year earlier. The net loss amounted to 2.06 million zloty, while in 2008, exceeded 2.5 million zloty. By contrast, sales revenue in the fourth quarter of 2009 reached 13.7 million zloty (6.9 million a year earlier). Net profit amounted to 677 thousand zloty, compared to 716 thousand loss in the fourth quarter of 2008.

sees are: Saturn, Intersport, Sephora, Douglas, Reserved, Cropp, Mouse, CCC Deichmann, Apart, Tatuum, Rossmann, and Duka. The anticipated opening is 24 months after start of construction work. According to the investor, Parkridge Retail Poland, if all goes according to plan, the arcade should be open in the second half of 2012.

Próchnik 22.1 percent

For the four quarters of 2009 years sales proceeds of Próchnik amounted to 28,488 thousand zloty net to 36, 549 thousand zloty in 2008. The company had a 3,169 thousand zloty loss from operations, compared to a loss of 2,936 thousand zloty a year earlier. The net loss amounted to 3,230 thousand zloty compared to 5,187 thousand zloty in 2008.

Bomi

Bomi Group had nearly 41.2 million net profit after four quarters of 2009. Operating profit amounted to 59.9 million zloty, and EBITDA - 82.5 million with revenue of

1.49 billion zloty. In the same period of 2008, the group had 2.5 million net losses and 1.48 billion of pro forma earnings.

Intersport 2.9 percent

Intersport Poland SA announced that the volume of revenues from sales in February 2010 amounted to 26.857 million zloty and was higher by 21.9 percent compared to the same period of 2009. Cumulatively, from January to February 2010 sales revenue amounted to 61.512 million zloty and were higher by 14.1 percent than revenues obtained from the same period last year.

51 THECITY


PROPERTY MEDIA GROUP s.c. ul. Artura Grottgera 12 A /60, 00-785 Warszawa tel.+48 (22) 412 12 53-54, faks +48 (22) 412 12 54 redakcja@thecity.com.pl

w w w . t h e c i t y . c o m . p l


The City 03-2010 - archiwum