Page 1

Teraz

Wilanów, Powsin, Zawady, Konstancin Jeziorna i okolice

Wilanów Maj 2011 / Gazeta bezpłatna ISSN 2082-3231 / Nakład: 10 000 egz.

„Piąty żywioł na Wilanowie”

Rozmowa ze śpiewaczką operową Izabelą Kopeć

Nasze miasto

- Program „Bezpieczne osiedle” - „Move and plant”

„Dzieci w barwach świata” Wielki piknik z okazji dnia dziecka

„Powab rokokowej mody”

- wystawa w Muzeum Pałacu w Wilanowie


Zarządca z ludzką twarzą

Zapraszamy na Wielki Piknik z okazji Dnia Dziecka w Wilanowie Szczegóły na stronach 16-17 www.lemmonhouse.pl Zarządzanie

Nieruchomościami

LemmonHouse sp. z o.o., ul. Sarmacka 18 lok.2, 02-972 Warszawa. (budynek AURA PARK-A) tel: +48 22 885-30-20, tel/fax: +48 22 258-13-92, e-mail: biuro@lemmonhouse.pl


Drodzy Czytelnicy, Maj to miesiąc ślubów, dlatego najnowszy numer naszego miesięcznika poświęciliśmy głównie poradom, zwyczajom i ciekawostkom związanym z tym najbardziej uroczystym sakramentem. Znajdziecie w nim ar tykuły o modnych ostatnio ślubach w stylu vintage, ślubnym makijażu i ciekawych sposo-

Teraz

Wilanów, Powsin, Zawady, Konstancin Jeziorna i okolice

Wilanów Maj 2011 / Gazeta bezpłatna ISSN 2082-3231 / Nakład: 10 000 egz.

„Dzieci w barwach świata” Wielki piknik z okazji dnia dziecka

kże do lektury tekstu „Kochanice królów”. Dowiecie się z niego wielu ciekawych rzeczy na temat rozterek sercowych dawnek, dla których romanse z królami stawały się często prze-

- Program „Bezpieczne osiedle” - „Move and plant”

Rozmowa śpiewaczką ze spiewaczką operową Izabelą Kopeć

bach na spędzenie wieczoru panieńskiego. Zapraszamy Was ta-

nych i współczesnych władców, a przede wszystkim ich kocha-

Nasze miasto

„Piąty żywioł na Wilanowie”

„Powab rokokowej mody”

- wystawa w Muzeum Pałacu w Wilanowie

pustką do bogactwa i przywilejów, ale mogły także wieść prosto na gilotynę. Nie zapomnieliśmy oczywiście i o tym, że wielkimi krokami zbliża się Dzień Dziecka. Z tej okazji zapraszamy Was serdecznie w niedzielę 29 maja na piknik „Dzieci w barwach świata”, który współorganizujemy razem z Urzędem Dzielnicy Wilanów, Centrum Kultury Wilanów i firmą Lemmonhouse.

Redaktor Naczelna: Magali Gutierrez Carrasco Redakcja: ul. Sarmacka 18 lok.2, tel. 22 885 30 20 fax: 22 258 13 92 redakcja@teraz-wilanow.pl

W numerze znajdziecie także wywiad z Izabelą Kopeć, mieszkającą w Wilanowie wokalistką, kompozytorką i producentką muzyczną, porady jak pomóc dziecku zaadaptować się w przedszkolu oraz relację z piątej już edycji akcji „Move and Plant”, w trakcie której mieszkańcy naszej dzielnicy, tym razem wspierani przez burmistrza Ludwika Rakowskiego, po raz kolejny upiększali okolicę drzewami.

Reklama i promocja: Wojciech Morzyszek a.morzyszek@teraz-wilanow.pl tel. 604 078 788 Angelika Michałczyk a.michalczyk@teraz-wilanow.pl tel. 602 430 475 reklama@teraz-wilanow.pl tel. 22 885 30 20

KONKURS

Dla pierwszych pięciu osób, które poprawnie odpowiedzą na poniższe pytania i wyślą odpowiedzi na adres mailowy redakcji (redakcja@terazwilanow.pl) przygotowaliśmy nagrodę: najnowszą płytę Izabeli Kopeć „Five”. 1. Ile żon miał Król Henryk VIII? 2. Jak nazywała się największa elegantka polskiego oświecenia, wielbicielka rokokowego stylu? 3. Jak nazywa się utwór, który Izabela Kopeć przygotowała specjalnie na beatyfikację papieża? Odpowiedzi znajdziecie w numerze. Powodzenia!

WYDaWCa: LemmoNHoUse sp. z o.o. 02-972 Warszawa, ul.sarmacka 18 lok.2, KRs: 0000340072, sąd Rejonowy dla m.st.Warszawy w Warszawie, Xiii Wydział Gospodarczy KRs, kapitał zakładowy 50.000zł, ReGoN: 142035681, NiP: 9512294400

Współpraca: Dorota Wójtowicz-Wielgopolan Tomasz Mackiewicz Barbara Antonowicz Magda Mosur Daniela Danielak Okładka: Izabela Kopeć

www.teraz-wilanow.pl


Nasze Miasto Wilanów na żywo online Program „Bezpieczne osiedle” 28 kwietnia na terenie Wilanowa odbyło się pierwsze spotkanie w ramach programu „Bezpieczne osiedle”. Celem akcji jest poprawa bezpieczeństwa na terenie warszawskich osiedli. ma ona zaktywizować mieszańców i pomóc im w poznaniu zasad rozpoznawania i unikania zagrożeń, w podejmowaniu działań służących ochronie mienia i zapewnianiu porządku w miejscu zamieszkania. Podczas kolejnych spotkań mieszkańcy Wilanowa będą mogli też zdobyć wiedzę na temat sposobów zapobiegania wykroczeniom i radzenia sobie w trudnych sytuacjach. efektem programu ma być powstanie grup osiedlowych, w skład których będą wchodzić policjanci, strażnicy miejscy, przedstawiciele rad osiedli i zainteresowani mieszkańcy. Do ich zadań należeć będzie przede wszystkim interweniowanie w sprawach zgłaszanych przez mieszkańców oraz ocena stanu bezpieczeństwa na terenie poszczególnych osiedli. W Wilanowie będą to: 1. osiedle „Wiktorii Wiedeńskiej” 2. osiedle „Wysoki Wilanów” 3. osiedle „iwonka” 4. osiedle „Wolica” 5. osiedle „marconich” 6. osiedle „miasteczko Wilanów” 7. osiedle „Królewicza Jakuba” spotkania grup osiedlowych będą odbywać się raz w miesiącu. Wszyscy zainteresowani wzięciem w nich udziału mogą zgłaszać się do Delegatury Biura Bezpieczeństwa i zarządzania Kryzysowego w Dzielnicy Wilanów. Delegatura mieści się przy ul. stanisława Kostki Potockiego 11, pok. 212. Więcej informacji można uzyskać telefonicznie pod numerem 22 858 75 12 lub drogą mailową: bezpieczenstwo@wilanow.pl

Wilanów jest pierwszą dzielnicą Warszawy, w której obrady samorządowców można oglądać na żywo w internecie. Pierwsza transmisja odbyła się 6 kwietnia. Rada naszej dzielnicy wyprzedziła więc Ursynów, który tuż przed Świętami Wielkanocnymi także udostępnił zapis obrad w internecie. Jak dotąd Wilanów i Ursynów to jedyne z osiemnastu dzielnic, które zdecydowały się na skorzystanie z tego rozwiązania. Kolejne sesje Rady można śledzić na oficjalnej stronie urzędu Wilanowa www.wilanow.pl.

„Dzieci w barwach świata”

WIELKI PIKNIK Z OKAZJI DNIA DZIECKA (29 maja 2011r.) Miesięcznik „Teraz Wilanów”, międzykulturowe przedszkole OURPRESCHOOL, firma LemmonHouse Sp. z o.o. oraz Urząd Dzielnicy Wilanów M.st. Warszawy i Centrum Kultury Wilanów, po raz kolejny zapraszają do udziału w organizacji Wielkiego Pikniku z okazji Dnia Dziecka, który odbędzie się w sercu Wilanowa, u zbiegu ul. Przyczółkowej i al. Wilanowskiej, 29 maja 2011r. w g. 12:00-17:30 pod hasłem

„DZIeCI W BARWACH śWIATA”.

impreza adresowana jest do rodzin z dziećmi w wieku przedszkolnym i szkolnym. Jej tematem przewodnim będzie szeroko pojęta etniczność i stąd tytuł pikniku. tegoroczny Piknik jest kolejną już imprezą organizowaną przez nas w tej sprawdzonej, bardzo atrakcyjnej formule. W ubiegłym roku wzięło w nim udział około 1500 osób. W tym roku, dzięki wsparciu sponsorów oraz Urzędu Dzielnicy i Centrum Kultury Wilanów, przygotowaliśmy dla najmłodszych mieszkańców Wilanowa jeszcze więcej atrakcji. Serdecznie zapraszamy do wspólnej zabawy! Więcej informacji na str. 16-17.

Kupon upoważniający do profesjonalnej sesji fotograficznej Twojego dziecka W stUDio foto-filmowym www.mosur.art.pl w WiLaNoWie Jedynie teraz, tylko do 30 czerwca 2011 roku cała sesja w cenie 100 złotych. Konieczna wcześniejsza rezerwacja tel. 22 6422002 lub 601 642200 e-mail: mosur@domeczek.pl

4 teraz Wilanów Maj


Nasze Miasto

otworzą ulicę orszady? Jedną z największych bolączek komunikacyjnych Wilanowa jest brak bezpośredniego połączenia z Ursynowem. Problem ten stał się jeszcze poważniejszy, gdy w zeszłym roku po osunięciu się skarpy trzeba było zamknąć ul. orszady. Ulica ta, mimo iż tak wąska, że ledwo mijały się na niej samochody, stanowiła bardzo wygodny skrót do Ursynowa. Dlatego sprawa jej ponownego otwarcia jest gorącym tematem na wilanowskich forach internetowych. Jeszcze niedawno burmistrz Ludwik Rakowski zapowiedział, że ul. orszady będzie można jeździć już od początku maja. Wszystko wskazuje więc na to, że niedługo zostanie ona otwarta. Niestety, stanie się drogą jednokierunkową, w stronę Ursynowa. Władze obu dzielnic zdają sobie sprawę, że jest to prowizoryczne rozwiązanie. Planowano już połączenie przez ul. Rosnowskiego i nową ul. Kabacką, powstał nawet projekt, ale na inwestycję zabrakło pieniędzy. ostatnio więc pojawiły się nowe plany – przedłużenia ul. Ciszewskiego, która obecnie kończy się na skarpie, do przecinającej miasteczko Wilanów osi Królewskiej. samorządowcy zakładają, że to rozwiązanie będzie o wiele tańsze. Jego koszt obliczono na 35 mln zł, a więc aż trzy razy mniej niż wyniosłyby koszty budowy i wykupu gruntów pod ul. Rosnowskiego i Nowokabacką. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, optymistyczna wersja zakłada otwarcie tego połączenia w 2014 roku. Jednak burmistrz Ludwik Rakowski w wywiadzie dla portalu Gazeta.pl ostrożnie wypowiadał się na temat kosztów i terminów. stwierdzał, że 35 mln to wstępna suma i dodawał, że ze względu na bliskie sąsiedztwo rezerwatu skarpa Ursynowska można spodziewać się protestów ekologów. Wszystko więc wskazuje na to, że jeszcze przez najbliższych kilka lat będziemy skazani na wąską, a do tego jednokierunkową ulicę orszady.

Maj teraz Wilanów 5

Zapraszamy na wyśmienitą kawę, domowe desery oraz niebanalne potrawy. Słodkie i słone wariacje smakowe, wygodne kanapy, doskonała obsługa oraz szeroki wybór whisky wniosą w codzienność odrobinę przyjemności…. Zapraszamy 7 dni w tygodniu od 10.00 do 22.00 ul. Klimczaka 5 lok. 86 tel: 22 403 50 77 www.malaczarnacafe.pl


17 kwietnia o godz. 12.00 mieszkańcy miasteczka Wilanów już po raz piąty zebrali się, by w ramach akcji move & Plant zadbać o wygląd okolicy. tym razem zasadzili wspólnie 380 krzewów irgi wzdłuż ul. Klimczaka oraz siedem ponad trzymetrowych klonów w osi Królewskiej. „ Chcieliśmy dokończyć to, co zaczęliśmy wcześniej, po to by w sposób spójny i przemyślany kontynuować prace nad tworzeniem naszego wspólnego kawałka zieleni. W ubiegłym roku zasadziliśmy razem z mieszkańcami także kilkadziesiąt drzew w osi Królewskiej i teraz dosadzaliśmy kolejne, by w jednej linii tworzyły aleję drzew. za kilka lat, jak podrosną, z przyjemnością będziemy mogli na nie popatrzeć. Nasze działania są przemyślane i zgodne z planem miejscowym. Na przykład żywopłot przy Klimczaka wrysowaliśmy w plan wiele lat temu, ale nikt go nie posadził. Poprzez nasze spotkania wypełniamy pewną lukę, troszcząc się o przestrzenie publiczne. Jest to problem nie tylko Wilanowa, czy Warszawy, ale wszystkich polskich miast” – mówi anna mirska-Perry, mieszkanka miasteczka i współorganizatorka akcji.

Nasze Miasto

Po raz piąty na tere

Tu wyrośnie nasze drzewo - mieszkańcy osiedla podczas sadzenia klonu w ramach 5 akcji Move & Plant

mieszkańcy przybyli bardzo licznie sadzić żywopłot i drzewa. Przyłączył się do nich także burmistrz Wilanowa Ludwik Rakowski. W tym roku wyjątkowo dopisała pogoda. Uczestnicy akcji mogli również liczyć na croissanty z pobliskiej piekarni. zapału do pracy nikomu więc nie brakowało.

6 teraz Wilanów Maj

Burmistrz Ludwik Rakowski,- akcja Move & Plant 5


Nasze Miasto

nie mia steczka Wilanów odbyła się akcja sadzenia drzew

Fot. Paweł Radzikowski

Podczas 5 akcji zazieleniania Miasteczka Wilanów mieszkańcy osiedla zasadzili żywopłot przy ul. Klimczaka i drzewa w Osi Królewskiej

Małych ochotników do pracy i ... zabawy nie brakowało

Guy Perry z synkiem sadzą żywopłot przy ul. Klimczaka

Maj teraz Wilanów 7


Wywiad

Izabela Kopeć, Piąty żywioł na 8 teraz Wilanów Maj


Wywiad

Wilanowie

Śpiewaczka operowa, absolwentka wrocławskiej Akademii Muzycznej. Ma na koncie kilka płyt utrzymanych w stylu classicalcrossover, na których łączy klasyczny, operowy śpiew i nowoczesną muzykę. Jest też kompozytorem i producentem muzycznym. Pochodzi ze Śląska Cieszyńskiego. Właśnie wprowadziła się do swojego nowego mieszkania w Miasteczku Wilanów… Maj teraz Wilanów 9


Wywiad Teraz Wilanów: Dlaczego zdecydowała się pani zamieszkać właśnie w Wilanowie? Izabela Kopeć: Kocham dobrą kawę, a w miasteczku jest coraz więcej kawiarni. Blisko jest las. Nie ma tutaj tego miejskiego zgiełku, jest spokojnie i ładnie. mieszkanie kupiłam niedawno i obecnie jeszcze jestem na etapie remontu. myślę, że do końca kwietnia się z nim uporam, chociaż mam teraz sporo pracy w związku z promocją płyty „Five”, która niedawno ukazała się na rynku, i innymi muzycznymi projektami. mam jednak wrażenie, że to nie tyle ja wybrałam to miejsce, ile ono mnie. miejsca same mnie znajdują. Kiedy jakieś mi się spodoba, to od razu wiem, że właśnie w nim zapuszczę korzenie. TW: Czy z muzyką jest tak samo? Dźwięki same panią odnajdują? IK: i tak i nie. W życiu zawodowym trzeba sobie na wszystko zapracować. muzyka jest od zawsze moją miłością i już od dziecka wiedziałam, że będę śpiewać. Predyspozycje i pasja to jednak nie wszystko, głos należy kształcić. Dlatego skończyłam studia na akademii muzycznej we Wrocławiu i ciągle staram się rozwijać muzycznie. mimo że mam klasyczne wykształcenie, od zawsze flirtuję z muzyką nowoczesną. Wiedziałam, że nie chcę tylko odtwarzać muzyki, ale ją tworzyć, a kariera operowa nie daje takiej możliwości. stąd pomysł na classical-crossover, czyli łączenie operowego głosu ze współczesnym, popowym, jazzo-

10 teraz Wilanów Maj

wym, house’owym, art-rockowym, podkładem. moja ostatnia płyta „Five” jest tego dobrym przykładem. Jestem autorką wielu zamieszczonych na niej utworów i jej producentką.

IK: tytuł nawiązuje do czterech żywiołów: ognia, wody, powietrza i ziemi, którymi są inspirowane piosenki na tej płycie. to w większości moje autorskie utwory. a piątym żywiołem jest tu głos, zawarta w nim energia, która spaja pozostałe żywioły. Cyfra pięć kojarzy się też ze znakiem „V”, czyli victory, zwycięstwo. miałam tu na myśli zwycięstwo nad problemami związanymi z kryzysem finansowym. od kilku lat prowadzę firmę producencką aRtmUs-iK. sama wydałam płytę, choć mogłabym zrobić to np. z sony music Polska. Pracowałam nad nią w bardzo trudnym okresie. to była oczywiście ryzykowna decyzja, bo całe ryzyko finansowe wzięłam na siebie. Na szczęście okazało się, że pasja i zaangażowanie wygrały z przeciwnościami losu.

use’ową. Publiczność reaguje genialnie. ostatnio, w Krakowie, atmosfera była tak cudowna, że przez pół wieczoru nie pozwolono mi zejść ze sceny. Polscy klubowicze są bardzo wymagający. Bardziej niż 10 lat temu, kiedy pierwszy raz zaflirtowałam z muzyką klubową. to było w klubie muza na Chmielnej, clubbing dopiero wchodził na polski rynek. DJ Bogusz zaproponował mi wspólny występ. Powiedział: słuchaj, ja tu będę robił swoje, a jak poczujesz klimat to wejdź na scenę i śpiewaj. i tak zrobiłam. Porównywano mnie wówczas do Divy Plavalaguny z „Piątego elementu” Luca Bessona. ale wszystko to zaledwie raczkowało, więc zajęłam się karierą klasyczną. teraz wróciłam do tamtych inspiracji. Lubię improwizować i „czuję” wiele gatunków: jazz, bluesa, tango, bossanovę. Cenię sobie współpracę z ludźmi, którzy nieustannie poszukują, bo sama ciągle szukam nowych środków wyrazu. Nawet jeżeli kiedyś przyjdzie moment, w którym będę mogła odcinać kupony od tego, co już udało mi się osiągnąć, to moja niespokojna dusza pewnie mi na to nie pozwoli.

TW: Płyta zebrała bardzo dobre recenzje… A jak odbierają ją ludzie na koncertach?

TW: Gdzie będzie można panią zobaczyć z projektem House Opera Diva?

IK: Dopiero przymierzam się do dłuższej trasy koncertowej. zamierzam promować płytę podczas wakacji. obecnie, w maju, będę zajęta wyjątkowym projektem: hymnem na beatyfikację Jana Pawła ii. Jestem też w trakcie trasy skierowanej do młodej publiczności: House opera Diva. zainaugurowałam ją w marcu w warszawskim klubie opera i jeżdżę z koncertami po całej Polsce. W czasie tych występów łączę znane fragmenty arii operowych z muzyką ho-

IK: ostatnio śpiewałam w Krakowie, Bielsku, Katowicach i Wrocławiu. Być może po świętach znowu pojawię się w Warszawie. mój management dopina umowy. tak jak mówiła, maj jest dla mnie wyjątkowy, bo podczas obchodów beatyfikacji Jana Pawła ii odbędzie się premiera teledysku (i utworu) wyjątkowego hymnu papieskiego, do którego zostałam zaproszona przez włoskiego kompozytora amedeo minghi. „Un uomo venuto

TW: Dlaczego „Five”?


Wywiad da lontano – Człowiek, który przyszedł z daleka” zostanie po raz pierwszy wyemitowany 30 kwietnia o godz. 22.20 na antenie tVP info. Będę, razem z amedeo, gościem studia beatyfikacyjnego tVP w Watykanie. to wyjątkowa pieśń, którą przez kolejne miesiące będzie można wysłuchać w radio lub na mojej stronie internetowej www.izabelakopec.pl . Polski tekst specjalnie dla mnie napisała na tę okazję małgorzata Kalicińska, autorka „Domu nad rozlewiskiem”. Utwór zaśpiewam też, na zaproszenie kardynała Nycza i archidiecezji Warszawskiej, 5 czerwca w Świątyni opatrzności Bożej w Wilanowie. Bardzo się cieszę, że dostałam tę propozycję, gdyż papież jest dla mnie autorytetem. Kiedy odszedł, czułam, że straciłam najbliższą mi osobę. TW: A czy ma pani jakieś muzyczne autorytety? IK: Na polskim rynku jestem prekursorem gatunku classical-crossover, nie mam się więc na kim wzorować. ta muzyka cieszy się wielką popularnością, a andrea Bocelli, sarah Brightman i sissel sprzedają miliony płyt. Dlatego uważam, że trzeba dać polskim słuchaczom możliwość wyboru, zamiast pozwalać, żeby słuchali tylko tego, co dyktują im media masowe. Wiem, że warto, bo po koncertach często przychodzą do mnie ludzie i pytają: dlaczego wcześniej nie słyszeliśmy pani w radio ani tV? moim największym wokalnym autorytetem jest Yma sumac, genialna peruwiańska wokalistka z lat 50., która miała przepiękny pięciooktawowy głos, a inspiracje czerpała z otaczających ją dźwięków przyrody. Polecam państwu na gorące wilanowskie wieczory przy winie.

TW: Czy uważa pani, że płyta „Five” lub koncerty House Opera Diva mogą zachęcić kogoś do pójścia do opery? IK: Jak najbardziej! Wiele razy zdarza mi się rozmawiać po koncercie z ludźmi, którzy gratulują mi pomysłu i jednocześnie żałują, że tak rzadko mają okazję słuchać operowego głosu. Cieszę się, że mogę popularyzować muzykę klasyczną, tak jak ostatnio na międzynarodowych festiwalach w międzyzdrojach i Cieszynie, gdzie śpiewałam utwory Chopina, szymanowskiego i Piazzolli. myślę, że nie jest ważne, czy śpiewa się Bacha, mojego ukochanego Debussy’ego czy jazz, o ile robi się to z sercem. i nie ma niczego złego w łączeniu popu z muzyką klasyczną. Wręcz przeciwnie – wierzę, że dzięki projektowi House opera Diva jestem w stanie dotrzeć do osób, które nigdy nie sięgnęłyby po nią. TW: Wróćmy na chwilę do Wilanowa. Jak się tu pani mieszka? IK: Wilanów to piękne i spokojne miejsce. Podoba mi się także architektura miasteczka. Jedynym mankamentem jak dla mnie jest tutejsza komunikacja. Przydałby się zwłaszcza przystanek autobusowy gdzieś blisko ulicy Klimczaka, który miałby połączenie z metrem. Wtedy nie musiałabym codziennie rano zawozić syna do gimnazjum. Poza tym nie narzekam. Uważam, że trzeba dać jeszcze czas deweloperem i administratorom na uporządkowanie pewnych spraw, ale to miejsce ma potencjał. TW: Słyszałem, że ćwiczy pani jogę. Czy to ona nastraja panią tak optymistycznie?

Maj teraz Wilanów 11


Wywiad IK: staram się ćwiczyć regularnie, chociaż teraz, kiedy mam trasę koncertową, a do tego przeprowadzkę na głowie, nie jest to łatwe. Lubię jogę i praktykuję zdrowy tryb życia, ale moją największą pasją jest oczywiście śpiew. Uważam, że może mieć on funkcję terapeutyczną. Głos wpływa na ludzki organizm, działa wyciszająco, relaksująco. tego uczę na warsztatach, które prowadzę wraz z mistrzem gry na gongach i misach tybetańskich, Leszkiem angolskim. TW: Śpiewa pani w kilku językach, czy myślała pani kiedyś, żeby spróbować swoich szans za granicą? IK: tak, dość często koncertuję zagranicą. Nie zdecydowałam się jednak na wyjazd na stałe, bo tu mam rodzinę, której nie chcę opuszczać. Nieskromnie powiem, że być może byłoby mi łatwiej poza Polską, gdyż classical-crossover jest muzyką uniwersalną. W Polsce to nadal nowość i nie ma na nią jeszcze takiego popytu jak na przykład w anglii czy stanach zjednoczonych. Często w sklepach muzycznych sprzedawcy nie wiedzą na której półce umieścić moje płyty – na tej z muzyką klasyczną, czy z popową. Poza tym śpiewam po angielsku, włosku i hiszpańsku, miałabym więc szansę dotrzeć do szerokiej publiczności. Uniwersalność classical-crossover nie wynika jednak z tego, że śpiewa się w takim czy innym języku, ale z tego, że w tym gatunku najważniejszy jest sam głos. moim wzorem są wokalistki takie jak Lisa Gerrard z Dead Can Dance, które obywają się zupełnie bez słów. mogłabym cała płytę „Five” zaśpiewać wokalizą, bo emocje, które chcę przekazać, są zawarte właśnie w głosie, a tekst jest tylko medium dźwięku. Pamiętam, że kiedy byłam mała i słuchałam Beatlesów nie rozumiałam nic, ale ich muzyka mimo to trafiała do mnie. TW: Gdzie szuka pani inspiracji? IK: inspiracje mogą przyjść z najmniej oczekiwanej strony i w najmniej oczekiwanym momencie. to tak samo jak ze szczęściem. Ludzie pytają się, co to jest szczęście i gdzie ono się znajduje. a wystarczy tylko umieć je dostrzec. Czuję się szczęśliwym człowiekiem, bo potrafię dostrzegać je w codzienności: pięknej muzyce, ciekawej książce, dobrym kinie, uśmiechu mojego dziecka. TW: A co jest według pani potrzebne do szczęścia? IK: Na pewno możliwość samorealizacji, świadomość, że można robić to, co się kocha i umiejętność doceniania tego, co się ma. a ja mam wiele: cudownych przyjaciół, miłość, ładne mieszkanie w Wilanowie. mam też oczywiście problemy, ale radzę sobie z nimi. Jestem optymistką i kocham życie. staram się nie załamywać niepowodzeniami i zawsze wyciągać lekcję z błędów, które popełniłam, w myśl zasady: nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Gdybym nie miała takiego podejścia, nigdy niczego bym nie osiągnęła jako artystka. Przy pierwszym niepowodzeniu poddałabym się. Uważam, że trzeba wierzyć w to, co się robi i mieć nadzieję, że uda się osiągnąć cel. Rozmawiał: Tomasz Mackiewicz

12 teraz Wilanów Maj


Felieton

za nami najbardziej uroczysty jak dotąd weekend tego stulecia. W piątek mogliśmy śledzić w telewizji ślub Williama i Kate, w niedzielę natomiast długo oczekiwaną beatyfikację Jana Pawła ii. oba wydarzenia już od dłuższego czasu dominowały na antenie. tVN24 codziennie w specjalnym programie relacjonował na żywo przygotowania do ślubu, a gazety rozpisywały się o kulisach beatyfikacji. Dyskusjom, komentarzom, wspomnieniom i analizom nie było końca. Dlaczego William nie założył obrączki? Dlaczego nie zaproszono tony’ego Blaira? Kto wyglądał szykownie, a kto zbyt ekstrawagancko? z kolei tuż przed samą uroczystością w Watykanie dużo szumu narobił felieton w „New York times” podważający zasadność wynoszenia naszego papieża na ołtarze. i znowu zawrzało.

się dziwią, jak bardzo są przywiązani do monarchii). W Watykanie – radość, łzy i wzruszenie setek tysięcy pielgrzymów, że ich ukochany papież wreszcie dostał się na ołtarze. i tu właśnie pojawia się pytanie, jak to się stało, że dwie tak wydawałoby się nieprzystające do naszych czasów uroczystości oglądał w sumie (nie ma w tym przesady!) co drugi człowiek na ziemi!? Kiedy piszę „nieprzystające” wcale nie mam na myśli tego, że religijność i związek małżeński są czymś przestarzałym, że i to i to stanowi w naszej kulturze relikt zabobonów. Bynajmniej. Chodzi mi o to, że w tych dniach byliśmy świadkami triumfu nieco staroświeckiej elegancji, Ktoś mógłby spytać, dlaczego piszę o powagi i stateczności. W końcu i ślub i tych dwóch uroczystościach w tym sabeatyfikację organizowały jedne z najmym felietonie. W końcu poza zbieżno- starszych instytucji na świecie – Kością dat pozornie nic ich nie łączy. tu ściół Katolicki i brytyjska monarchia. ślub w Londynie, tam beatyfikacja w Dostojny charakter obrzędów w WaWatykanie. Jednak po chwili zastanowie- tykanie nie budzi oczywiście zdziwienia można dojść do wniosku, że łączy je nia. ale nawet młodzi zakochani w wiele. Przede wszystkim były one meLondynie nie za bardzo mogli pozwodialnymi spektaklami na naprawdę wiel- lić sobie na spontaniczność i w pełni ką skalę. Jestem facetem, więc suknia podporządkowali się wymogom Kate nie wzbudzała we mnie zachwytu dworskiej etykiety. Wszystko było za(co innego sama panna młoda i jej rów- pięte na ostatni guzik, a plan dnia nie śliczna siostra wdzięcznie asystująca przewidziany co do minuty. oglądała nowej księżnej Cambridge). za mundu- te uroczystości co druga osoba na rami, które mieli na sobie William i świecie. może więc chodziło w tym Henry, też zresztą nie przepadam. moją wszystkim o coś więcej niż tylko o śleuwagę zwróciło coś zupełnie innego – dzenie medialnych wydarzeń? może entuzjazm tłumów. W Londynie – po prostu (choć na co dzień się nad gromkie wiwaty na cześć królowej i intym nie zastanawiamy) potrzebujemy nych członków rodziny królewskiej (an- wiedzieć, że jest na tym świecie coś, glicy w takich chwilach chyba sami sobie co się nie zmienia i nie ulega modom?

i że dzięki temu możemy poczuć się częścią większej wspólnoty? z drugiej strony (zawsze jest druga strona) przypomniało mi się, jak cyniczny dr House w jednym z odcinków serialu kąśliwie zwrócił się do swojego pacjenta, który bohatersko uratował w metrze kobietę: „Niedługo gdzieś na świecie jakaś panda urodzi trojaczki i wszyscy o tobie zapomną”. ten cytat przez cały weekend kołatał mi z tyłu głowy gdy oglądałem wymachujące flagami tłumy w Londynie i na placu św. Piotra. Żyjemy w świecie, w którym wydarzenie goni wydarzenie i o ile nie odetniemy się zupełnie od mediów, nic nie jest w stanie przykuć naszej uwagi na dłużej niż dzień-dwa. 2 maja „pandą House’a” okazała się śmierć osamy Bin Ladena. Nagle huknęła wiadomość, że terrorysta numer 1 wreszcie wpadł w ręce amerykańskich sił specjalnych. telewizja i prasa ponownie nabrały wiatru w żagle, studia tVP, tVN i Polsatu zaludniły się kolejnymi ekspertami, którzy znowu gratulowali, roztrząsali, dyskutowali, a na ulice (tym razem Nowego Jorku) jeszcze raz wyszli wiwatujący i wymachujący flagami ludzie… Tomasz Mackiewicz

Maj teraz Wilanów 13

Tomasz Mackiewicz

Królewski ślub, beatyfikacja i… osama


Wystawa

„Powab rokokowej mody”

w Muzeum Pałacu w Wilanowie

W dniach 1-26 czerwca w muzeum Pałacu w Wilanowie będzie można podziwiać wystawę „Powab rokokowej mody”. Prezentowane będą na niej prace młodych projektantów mody i mistrzów sztuki krawieckiej wyłonione w ogłoszonym przez muzeum konkursie na najlepszą rekonstrukcję rokokowego stroju. Uczestnicy konkursu wzorowali się nie tylko na polskich strojach z epoki, ale także na ówczesnej modzie francuskiej. inspirację czerpali z historycznych opisów, cennych informacji zamieszczonych na stronie internetowej muzeum, ale przede wszystkim z obrazów, w tym słynnych malowideł przedstawiających markizę de Pompadour i marię antoninę oraz dzieł stanowiących kolekcję Pałacu w Wilanowie. organizatorzy konkursu zachęcali szczególnie do przyjrzenia się portretom izabeli Lubomirskiej, jednej z najbogatszych i najznaczniejszych dam polskiego oświecenia, która wiodła prym wśród rokokowych elegantek prześcigających się w nadążaniu za paryskimi nowinkami. osoby, które zdecydowały się wziąć udział w konkursie, miały również możliwość uczestniczenia w specjalnie przygotowanych na tę okazję warsztatach kostiumologicznych. Poznawały na nich nie tylko modę rokokową, ale również ówczesną obyczajowość i etykietę. W konkursie można było startować w dwóch kategoriach: rekonstrukcje i inspiracje. W pierwszej z nich liczyło się jak najwierniejsze odtworzenie historycznej kreacji (kobiecej lub męskiej), w drugiej natomiast uczestnicy mogli sobie pozwolić na nieco inwencji. W konkursie mógł wziąć udział każdy, kto chciał zaprezentować swój talent i pomysłowość. Jury nagrodziło: • anetę Dobija, Klaudię Nikiel i Joannę Pojdę z Bielskiej szkoły Przemysłowej,

14 teraz Wilanów Maj

• Karolinę Roga ze szkoły artystycznego Projektowania Ubioru w Krakowie, • Natalię schulz z zespołu szkół odzieżowych w Poznaniu, • agnieszkę Kaszubę, aleksandrę Kucharczyk, sylwię Lewandowską, Larysę tkachenko, mateusza tomczyka i angelikę tynor z międzynarodowej szkoły Kostiumografii i Projektowania Ubioru w Warszawie, • Filipa Bala, izabelę Kanabus, Blankę Kozłowską, Justynę Lasotę, Patrycję Pagas, Natalię Pham i agatę Wieczorek z warszawskiego technikum odzieżowego, • izabelę Korcz z zespołu szkół nr 1 w Żorach. Nagrodzone prace zamieszczono pod adresem http://olegolga.viewbook.com/album/katalog. Na żywo będzie można je podziwiać już od 1 czerwca w muzeum Pałacu w Wilanowie. oprócz zrekonstruowanych strojów narodowych i francuskich na wystawie znajdą się także prace laureatów w kategorii „inspiracje”. Jak zapewniają organizatorzy, będzie to „istny zawrót głowy, fajerwerk młodości, świeżości pomysłów, kolorów i fantazji”. Podobne konkursy są nie tylko ciekawostką, ale także świetną szkołą dla młodych projektantów, gdyż jak napisali w ogłoszeniu konkursu maria zielińska, autorka projektu i Paweł Jaskanis, dyrektor muzeum Pałacu w Wilanowie: „Wielu uznanych projektantów mody czerpie wzory dla swoich kreacji ze zbiorów zgromadzonych w muzeach, a swoje kolekcje prezentuje na wystawach w największych muzeach świata”.


Wystawa

Natalia Schulz z Zespołu Szkół Odzieżowych w Poznaniu

Maj teraz Wilanów 15


„Dzieci w ba

MIeSIę POlSKO-AnGIelSKIe PRZeDSZK ORAZ URZąD DZIelnICy

mają przyj

Wielki piknik z

Niedziela 29 róg Al.Wilanowskiej

godz. 12 W progra

występy tanecznych i wokalnych zes występ zespołu pieśni i tańca „Kuźnia Arty występ zespołu tańca nowoczesnego „Super przedstawienie teatralne dla d pokazy akrobatyczne (klub AKRO-BAD), pokaz bęb pokaz tańca indonezyjskiego, występ młodych muzyków i konku warsztaty wielokulturowe, warsztaty bębniarski warsztaty przyrodnicze „Per ZOO” – opowieści weterynarza hodowcy, le Jak fotografować dziecko? - porady zawod minitenis – zabawa dla całej rodziny, pokaz sztuk walki namiot aktywności plastycznych Centrum Kultury Wilanów, st drewnianych i ręcznie robionych zabawek, gry i zabawy sportowe przejażdżki kucykami, pokazy A ponadto wspaniała kuchnia międzynarodowa, kolorowa wata cukrowa, Imprezę poprowadzą Organizatorzy:

Sponso

Teraz

Wilanów bezpłatny miesięcznik

Zarządzanie Nieruchomościami


arwach świata”

ęCZnIK „TeRAZ WIlAnóW”, KOle OURPReSCHOOl, leMMOnHOUSe SP. Z O. O. WIlAnóW I CenTRUM KUlTURy WIlAnóW emność zaprosić na

okazji Dnia Dziecka

maja 2011r. i ul.Przyczółkowej

:00 - 17:00

mie m.in.:

połów młodzieżowych i dziecięcych, ystyczna” przy Centrum Kultury Wilanów, rdwójka” (modern jazz, hip-hop, videoclip), dzieci na wolnym powietrzu, bniarski, występ duetu dla dzieci „Anka i Hanka”, rs muzyczny, zabawy z chustą animacyjną, zabawy integracyjne, ie, warsztaty malarskie, warsztaty garncarstwa, pienie z masy solnej, wykonywanie ozdób z papieru, malowanie twarzy, owych fotografów ze studia w Wilanowie, Aikido i kickboksingu, przysmaki regionalne z Powsina, toiska artystycznych wyrobów dla dzieci, ambitnych książek, e dla dzieci, zagroda żywych zwierząt (kozy, króliki, kury, kaczki), Państwowej Straży Pożarnej, pop-corn, konkursy i zabawy dla całych rodzin oraz wiele innych atrakcji. ą zawodowi aktorzy.

orzy:

Partnerzy:


Małżeństwo nie jest po to, by zapewnić szczęście, ale by spełnić określone zadania. To coś więcej niż związek dwojga ludzi. Właściwe dobranie się w parę, prawdziwa miłość ma małe znaczenie. Za to poza małżeństwem - wolno kochać dowolnie. Tak było kiedyś w rodach królewskich - czy tak jest i dziś? W tym roku mieliśmy okazję być świadkami kolejnych królewskich zaślubin. Książę William, drugi w kolejce po koronę angielską, stanął na ślubnym kobiercu z dziewczyną „z ludu” - Kate middleton. oboje są młodzi, piękni i zakochani. mają szczęście, gdyż tej miłości nikt się nie sprzeciwiał. Kate nie jest księżniczką, a jej rodzina nie ma wyraźnych powiązań z arystokracją. Wydaje się, że powoli przestaje się liczyć urodzenie, a stawia się na zaradność i walory indywidualne. Liczy się charakter, ale czy to wystarcza? Przez lata panowania królów, tuż obok ich żon zawsze występowały kochanki. ale niegdyś królewskie małżeństwo było sprawą tylko i wyłącznie polityczną. Dziś sytuacja nieco się zmieniła. Dziś wolno kochać kogo się chce – nawet królom i książętom – i wolno pobierać się z miłości. Członkowie rodziny królewskiej mają już prawo do życia prywatnego i uczuć, a nie załatwiania politycznych interesów poprzez mariaż. Żyjemy w czasach kierowania się sercem – czy to gwarantuje szczęście w małżeństwach monarchów? i gdzie podziały się metresy? seks, flirt i miłostki uprawiane na boku, to kwestie pomijalne i wybaczalne. Chociaż przez łóżko można było mieć znaczny wpływ na losy świata. Rola kochanek była bardzo ryzykowna – przeznaczona dla kobiet o mocnych nerwach, sprycie, inteligencji i wielkiej pewności siebie. można było mieć wszelkie przywileje lub skończyć na szafocie.

Zawód: królewska metresa

Często nazywane wulgarnie, zwykle znienawidzone przez dwór i otoczenie króla, ale dzięki przychylności monarchy często bardzo bogate i władcze – królewskie metresy. Bycie kochanką króla wcale nie było takie złe. Ponieważ w małżeństwie król nie miał prawa do wyboru partnerki zgodnej z jego uczuciami, miał prawo do innych kobiet. Do każdej, której zapragnął. Niewiele dam było w stanie odmówić swych wdzięków monarsze. Przywilej dzielenia łoża z władcą mógł się opłacić. Na przykład poprzez prezenty: piękne suknie, klejnoty, posiadłości, a nawet szlacheckie tytuły i pozycję. Przez łóżko można było się dorobić i „ustawić”. Posiadanie nieślubnych dzieci może nie było zbyt chwalebne, ale płynąca w nich krew królewska pozwalała na pobłażliwe traktowanie. metresy, nawet z królewskimi bękartami, przez swoją pozycję na dworze nadal były niezłą partią małżeńską. metresy były niezwykłymi kobietami. samo słowo wzięło się z języka francuskiego i oznacza „mistrzynię”, „panią”, „nauczycielkę”. zwykle były to kobiety pochodzące ze znaczących rodów, świetnie wykształcone, uzdolnione artystycznie, inteligentne. zadaniem metresy było zabawianie króla nie tylko w łóżku, chociaż musiały wykazywać się znajomością

Historia

Kochanice

sztuki ars amandi. Bycie metresą oznaczało Wkrótce monarcha zaczął się rozglądać za innymi kontakty seksualne z królem, ale mógł to być kobietami. Nie musiał szukać daleko, bo w świcie przelotny romans lub trwały, wieloletni otaczającej królową służyło wiele pięknych kozwiązek. metresy, nawet nie biet. miał kilka kochanek, z jedną nasypiając już z królem, powet syna. Król był wciąż młody zostawały zwykle jego i uwielbiał kobiety. Jedną z przyjaciółkami. Były jego nałożnic była mary – niejednokrotnie Boleyn, ale to nie w bardziej niż żony niej, a w jej siostrze – – partnerkami do annie – zakochał się rozmowy, dzielekról. Chciał, by anna nia zainteresotakże była jego kowań, spędzania chanką, ale ona – jak lewolnego czasu. Przy genda głosi – odmówiła, kochance można było przedstawiając otwarcie sobie pofolgować, przy swoje ambicje: „królowa albo Malarz: Francois-Boucher królowej niekoniecznie. nic”. Henryk poprosił papieża o unieza to metresie nie wolno było oczekiwać od ważnienie małżeństwa z Katarzyną. Papież odmawiał króla wierności. swoje uczucia musiała trzymać i przeciągał latami procedurę. anna kusiła obietnicami na wodzy, być pobłażliwa, zawsze w dobrym swych wdzięków i wiekiem, który pozwalał na urohumorze. mając ogromne szczęście, można dzenie syna. Pod koniec 1532 r. zaszła w ciążę. By było zostać przyjaciółką króla do końca życia. uniknąć wątpliwości co do oczekiwanego następcy mając pecha, można było skończyć w biedzie, tronu, Henryk zlekceważył Rzym i jeszcze w styczniu jako królowa na szafocie lub w jeszcze inny 1533 r., nie mając unieważnienia ślubu z Katarzyną, tragiczny sposób. ale były i takie metresy, któpotajemnie poślubił annę. re żądały czegoś więcej niż przywileju dzielenia anna urodziła córeczkę (elżbietę, późniejszą królową łoża z królem, bycia jedną z wielu… Chciały anglii), znając jednak temperament swojego męża, sięgnąć po władzę, bogactwo, uznanie i szacu- wiedziała, że uratować ją może tylko syn. W ciągu nek poddanych. następnych dwóch lat była dwa razy w ciąży, jednak dwa razy poroniła. W międzyczasie historia się powtórzyła, król znów wypatrzył sobie wśród dwórek Najsłynniejszym monarchą, który swymi podpiękną dziewczynę, a dla anny znalazł szybsze niż bojami sercowymi, a także traktowaniem żon, rozwód rozwiązanie – szafot. Powodów do ścięcia w „niechcący” zapisał się na kartach historii jest tamtych czasach nie brakowało. Wystarczyła plotka, angielski król Henryk Viii z tudorów, który pa- pomówienie, podejrzeniem, np. o zdradę, kilku tornował w latach 1509-1547. „Niechcący”, bo turowanych świadków, którzy - by ulżyć swym ciersam marzył o tym, by przejść do historii jako pieniom - mówili to, czego się od nich oczekiwało. wojownik, przywódca, zdobywca. tymczasem to właśnie jego podboje miłosne zostały zapamiętane bardziej niż polityczne sukcesy. oddaj- Nowa miłość króla kwitła już od kilku miesięcy – czy my mu pewną sprawiedliwość – swoją pierwz wzajemnością, trudno stwierdzić. Jane – do nieszą żonę - Katarzynę aragońską (sześć lat od dawna dwórka anny – doskonale wiedziała, jak końniego starszą, wdowę po jego bracie) młody czy się związek z Henrykiem, gdy wygasa jego pożąHenryk poślubił z miłości. Nim wyruszył na danie. ale królowi się nie odmawia. tydzień po egzepodbój świata, do jego podstawowych obokucji anny, została trzecią żoną Henryka, ale nie krówiązków jako króla anglii należało spłodzenie lową. Nigdy nie doczekała się koronacji. Rok później następcy tronu. Posiadanie upragnionego syna urodziła królowi upragnionego syna, jednak sama stało się późniejszą obsesją króla. krótko po porodzie zmarła. Ból Henryka był ogromzaraz po objęciu tronu i małżeństwie z Katany, bo Jane była jego wielką miłością. mówił o niej jarzyną para królewska zabrała się do wypełniako o jedynej „prawdziwej żonie”. nia swych obowiązków. W ciągu kolejnych Kolejne małżeństwo było zaaranżowane. mimo to dziewięciu lat Katarzyna była prawdopodobnie Henryk wysłał swojego nadwornego malarza, by siedem razy w ciąży, jednak tylko jedno z jej sportretował kandydatki, a potem na podstawie podzieci przeżyło i była to córka – maria (zwana dobizny wybrał sobie żonę. Padło na annę Cleves. później Krwawą marią). Problemy z pozyskaNiestety rzeczywistość nieco odbiegała od wizerunku niem następcy oddaliły małżonków od siebie. z portretu. anna nie spodobała się Henrykowi. Ponoć Katarzyna przekroczyła czterdziestkę i powoli nazywał ją „flamandzką klaczą”, za to w świcie królostawało się jasne, że nie da Henrykowi uprawej znów pojawiła się intrygująca dama – Katarzyna gnionego syna. Howard – która o wiele bardziej pociągała króla. an-

Śmiertelne ultimatum

Prawdziwa żona

18 teraz Wilanów Maj


ekrólów

Historia

Chętnie towarzyszyła mu w przejażdżkach na Cleves zauważyła, co się dzieje i nie chcąc skońkonnych, grała z nim w karty, organizowała baczyć jak jej poprzedniczka, sama podsunęła królowi le i zabawy – była animatorką życia rozrywkoargumenty do anulowania małżeństwa. Po siedmiu wego króla. De Pompadour nawiązała także miesiącach nastąpił rozwód. Dzięki temu anna przyjazną relację z królową, co było Cleves ocaliła życie, a także zyskała zamek dość nietypowe, ale pruderyjna i Hever, zaszczytny tytuł „siostry króla” i spobardzo religijna Katarzyna ponoć kojną starość z dala od dworskich intryg. kiedyś stwierdziła, że jeśli król już szesnaście dni po uwolnieniu się od musi mieć nałożnicę, to lepiej czwartej żony prawie pięćdziesięcioletni niech to będzie madame de Henryk poślubił zaledwie dziewiętnaPompadour niż jakakolwiek inna stoletnią Katarzynę Howard. Katarzyna kobieta. z takim błogosławieńprzywróciła nieco dawnego blasku życiu stwem markiza de Pompadour i na dworze. Była młoda i szukała rozrykról tworzyli dość szczęśliwy zwiąwek oraz towarzystwa osób w swoim Madame zek przez dziesięć lat, a przez kolejwieku. Niestety, było to niebezpieczne dla de Pompadur ne dziesięć byli dobrymi przyjaciółmi. kobiety o jej pozycji. Wkrótce zebrano do-

Pomimo tego, że często wyśmiewana wody na jej niewierność. Na początku król nie przez opinię publiczną, była cenioną postacią mógł w to uwierzyć, jednak później zapadł wyrok. na dworze. Wpływ markizy na króla był tak Katarzyna Howard, tak jak jej kuzynka anna Boleyn, ogromny, że wiele osób, chcąc załatwić swe została ścięta. miała dwadzieścia jeden lat. polityczne rozgrywki, zwracało się właśnie do Katarzyna Parr, ostatnia żona Henryka, gdy stawała madame de Pompadour z prośbą o zjednanie na ślubnym kobiercu z królem miała 31 lat, on miał im przychylności monarchy. Wstawien52. Był już otyłym, wyłysiałym, schorowanym nictwo markizy załatwiało wiele naczłowiekiem, ale nadal władczym, kaprywet trudnych spraw. śnym, porywczym. Katarzyna także, tak jak jej poprzedniczki, miała kłopoty, by utrzymać się na dworze, jednak dzięki swej inteligencji umiała pozostać w łaskach króla. W 1547 roku Katarzyna Na polskim dworze też było cieParr pochowała swojego trzeciego mękawie. august ii mocny oficjalża, króla anglii, który zapamiętany zonych metres miał dziesięć, a dzieci stał jako kobieciarz, chociaż igranie z jeponoć ponad trzysta. istnieje plotgo uczuciami było dla kobiet bardzo nieAnna ka, że dzięki królowi ilość mieszkańbezpieczne. Boleyn ców Warszawy za jego panowania znacznie się zwiększyła. stanisław august Poniatowski - w duchu ówczesnej europy - także kochał sztukę, rozrywki i kobiety. o tym, ile niewiast przetoczyło się tak ponoć zwykła mawiać madame de Pompadour, przez komnaty królewskie, krążą legendy. Król metresa Ludwika XV, króla Francji. Była ona klejnomiewał metresy i kochanki. Do najsłynniejtem z kolekcji jego kochanek i jako jedna z niewielu szych i najpotężniejszych należała camiała realny wpływ na politykę Francji. ani sioryca Rosji – Katarzyna ii. Choć w stry de mailly, ani madame du Barry, nie cietym przypadku trudno powieszyły się takim zaufaniem i szacunkiem króla dzieć, kto był czyją zabawką. jak de Pompadour. Jak jej się to udało? Ludwik miał około piętnastu metres, nie pogardzał kochankami i przelotnymi romansami, ale także nie stronił od łoża żony. z Katarzyną Leszczyńską (córką obaNiezwykłym romansem był też lonego króla Polski stanisława Leszczyńzwiązek Napoleona i marii Waskiego) miał dziesięcioro dzieci. ale był nieCamilla Parker lewskiej. Polka oczarowała go w poprawnym kobieciarzem. Kobiety były jego Bowles 1807 roku. Napoleon co prawda jedną z głównych pasji w życiu – tuż obok pokrólem Francji nie był, ale podążał za lowań, kuchni i zamiłowania do sztuki. zwyczajami królów. Walewska nie miała przymadame de Pompadour zasłynęła z tego, że wspierała artystów, budowała dworki i pałace (ponoć mia- jemności zamieszkać na dłużej na dworze francuskim, jak to bywało w przypadku metres poła świetne wyczucie artystyczne) i kulturalnie rozwiprzednich władców Francji. spotykała się z Najała Francję. Często towarzyszyła królowi w wyprapoleonem głównie w jego kwaterach, gdzie wach, oprowadzając go po swoich posiadłościach.

Przykład idzie z Paryża

„Żyjmy hucznie i wesoło, a po nas choćby potop!”

Kochanica Francuza

Maj teraz Wilanów 19

stacjonował wraz z wojskiem. trzy lata później maria urodziła Napoleonowi syna. to prawdopodobnie uświadomiło Bonapartemu, że problemem z bezpłodnością w jego małżeństwie ma żona - Józefina. Rozwiódł się z nią. Niestety, ku rozpaczy pani Walewskiej, nie po to, by poślubić brzemienną metresę. Na drugą żonę wybrał z politycznych względów marię-Luizę, ale swą polską kochankę otoczył opieką i zapewnił jej niezależność finansową. maria Walewska otrzymała zameczek pod Paryżem, a jej syn tytuł hrabiego oraz posiadłości ziemskie. maria nigdy nie miała wielkiego wpływu na decyzje podejmowane przez Napoleona. Dla niego sprawy wielkiej polityki były ważniejsze niż szczęście osobiste i jeśli mógł wykorzystać związek małżeński do spełnienia swoich ambicji politycznych, to robił to.

Małżeństwo z wyższych sfer

Problem z monarchami polega na tym, że nie wolno im było pozostać w stanie wolnym. Wiele im się wybaczało, ale nie życie w pojedynkę i bezdzietność. W rodzinie królewskiej niezwykle ważne było i nadal jest, by dorobić się dziedzica tronu. z takim problemem musiał się zmierzyć książę Karol – syn panującej elżbiety ii - królowej Wielkiej Brytanii. Kiedy miał trzydzieści lat i nadal nie był żonaty, rodzina zaczęła się poważnie martwić. owszem, Karol miał przyjaciółki, ale nie widział wśród nich kandydatki na żonę, a Camilla Parker Bowles była już mężatką. Wkrótce została sporządzona lista kandydatek. Przyszła księżna miała być wykształcona, pochodzić z arystokracji być wyznania anglikańskiego. W końcu miała to być kiedyś żona króla anglii. Wybór padł na Dianę spencer, spełniającą wszystkie te wymagania. Nawet Camilla sugerowała Karolowi, że to dobry wybór. Niestety, oficjalne wymogi nie brały pod uwagę zgodności charakterów i szans na prawdziwe uczucie między narzeczonymi. Ponoć od początku w ich małżeństwie nienajlepiej się działo i chociaż mieli dwóch synów, wkrótce małżonkowie zaczęli się od siebie oddalać. Karol ponownie nawiązał kontakt z Camillą, co denerwowało Dianę. o ile wcześniejsze księżne znosiły pobłażliwie wybryki mężów, o tyle pod koniec XX wieku nie musiały. Konflikt między małżonkami dotarł do opinii publicznej i zaognił się do tego stopnia, że na specjalnej audiencji sama królowa zasugerowała, by rozważyli rozwód. W 1996 roku otrzymali go. to jednak nie oznaczało, że Camilla zajmie od razu miejsce u boku Karola. Nie było to takie proste, szczególnie, że lud kochał Dianę, a Camilla stała się „czarną owcą”. Dopiero w 2005 roku zakochani pobrali się.

Normalni monarchowie

Powody zawierania związków małżeńskich w rodzinach królewskich przez ostatnie kilka wieków zmieniły się diametralnie. z dobrych interesów ekonomiczno-politycznych przeistoczyły się w związki pełne uczuć. metresy zniknęły z dworów królewskich, choć wciąż czasem pojawiają się kochanki… ale przecież w zwykłych, niekrólewskich związkach też zdarzają się zdrady. związki monarchów współcześnie są bardzo podobne do naszych. Jest w nich miłość, przyjaźń, pragnienie osobistego szczęścia i są problemy, z którymi trzeba sobie poradzić. Autor: Katarzyna Swiba Artykuł pochodzi z serwisu


Vintageświęcitryumfy—wszystkocomodnewtymsezoniejest właśniewtymstylu.Kropki,paski,okular ymuchy,peeptoe,sukienkiwdużegeometrycznewzory,torebkirodemzbabcinychszaf —tosztandaroweikonytegostylu,któr ydziśkrólujenanaszych ulicach.VintagetoMarilynMonroe,lata50-60ubiegłegowieku, tryumfkobiecościiseksapilu.

Moda ślubna

Ślub w stylu V

Fotografia współczesna stylizowana na retro – portfolio Wojciecha Dobruta modne jest także wypożyczanie samochodów retro, które wiozą młodą parę do kościoła a następnie na przyjęcie weselne.

Jacqueline Lee Bouvier i John Kennedy, 12 września 1953 r. Wracając do stylu lat 50 i 60 pragniemy przeżyć coś równie wyjątkowego, choćby na chwile poczuć atmosferę tamtych lat. Kreacje ślubne Charakterystyczną cechą sukien ślubnych w latach 50-60. były treny, ciągnące się z tyłu za panną młodą przepięknie haftowane lub zrobione z koronki długie ogony sukni. suknie były bogato zdobione koralikami, kryształkami i różnym aplikacjami dodającymi kreacji rozmachu, a pannie młodej wdzięku i urody.

Coraz bardziej popularne są śluby w stylu vintage, które u naszych zachodnich sąsiadów przyjęły się już na dobre wiele lat temu. są przygotowywane z niezwykłą starannością o szczegóły — stroje młodych oraz ich gości, wystrój wnętrza, muzyka, a nawet prezenty przygotowywane są w klimacie tamtych lat.

Samochody z lat 20-60 XXw. – aktualnie w ofercie firm organizujących śluby i wesela

Pary młode z lat 50-60 XX w.

Śluby w atmosferze vintage kojarzą się niemal bajkowo, to właśnie w latach 50 i 60 XX w. przysięgali sobie John and Jacky Kennedy oraz Grace Kelly i książę monako Rainier iii. ich śluby odbiły się szerokim echem na całym świecie, przepiękne kreacje panien młodych, huczne uczty weselne, setki zaproszonych gości — dzięki pośrednictwu mediów cały świat z zapartym tchem obserwował te wydarzenia.

organizacja takich imprez to olbrzymie wyzwanie dla firm zajmujących się przygotowywaniem przyjęć weselnych. W Polsce nie organizuje się tego typu przyjęć na tak wielką skalę, jednak jest to trend coraz lepiej przyjmujący się w naszym kraju. Panny młode chętnie wybierają suknie i dodatki, a także biżuterię inspirowaną tamtym okresem, uczestniczą w sesjach fotograficznych stylizowanych na lata 50-60. ubiegłego wieku.

Suknie ślubne z lat 50. i 60. ubiegłego wieku

Grace Kelly i książę Monako Rainier III, 19 kwietnia 1956 r.

20 teraz Wilanów Maj

tak ubrana panna młoda robiła olbrzymie wrażenie, choć suknia z trenem sama w sobie jest raczej mało praktyczna — ciężko się


Vintage

Moda ślubna

Ślubny makijaż

w niej poruszać, a co dopiero tańczyć. aktualnie projektuje się suknie z odczepianymi trenami, aby umożliwić pannie młodej dobrą zabawę na przyjęciu weselnym.

Każda panna młoda miała także torebkę — niewielką, do ręki, fantazyjnie wyszywaną, czasem z elementami złotej nitki oraz kamieni szlachetnych.

Współczesne suknie ślubne inspirowane stylem vintage z kolekcji sklepu houseofbrides.com Kolejną rzeczą, która charakteryzuje strój panny młodej jest welon — najczęściej długi, koronkowy lub z cieniutkiego woalu, okrywający dokładnie całą głowę i twarz. alternatywą dla welonu jest toczek, często wykończony koroną i białymi koralikami lub cekinami.

Bielizna panien młodych była dość pruderyjna — długie pantalony, rzadko uatrakcyjnione koronką do tego podkoszulek na ramiączkach. aktualne bielizna inspirowana okresem vintage jest znacznie bardziej dostosowana do potrzeb nowoczesnych panien młodych — figi są dużo bardziej zmysłowe i występują w parze z podwiązkami, pończochami, czasem gorsetem. Biżuteria ślubna w stylu vintage jest bardziej ozdobna, obrączki grawerowane, ozdabiane szlachetnymi kamieniami, przypominały bardziej pierścienie. Dziś znowu powracamy do tych idei, odchodząc od minimalistycznych złotych krążków. Naszyjniki oraz kolczyki ślubne były natomiast często zrobione z pereł lub złota i kamieni szlachetnych.

Panny młode biorące ślub w chłodniejszą porę roku narzucały na sukienkę pelerynę — często z białego miękkiego futerka wiązaną pod szyją.

Do kreacji nie mogło też zabraknąć dodatków, takich jak rękawiczki wyszywane perłami, białej i lekkiej parasolki z koronki lub wachlarza.

Vintage pozwala kobiecie czuć się seksownie i wyjątkowo bez konieczności pokazywania zbyt wiele. Warto poznać lepiej ten styl szczególnie teraz, gdy święci swoje tryumfy, poszukać w jego kanonach czegoś dla siebie, poprzeglądać stare magazyny z modą lub album ze zdjęciami mamy lub babci, zajrzeć do internetu, prześledzić garderobę mm i inspirować się, inspirować... Źródło: www.vintageshop.pl

Maj teraz Wilanów 21

Przygotowania do ślubu to niezapomniany czas wielkich emocji i wzruszeń, ale także czas ciężkiej pracy. Jednak kiedy zaproszenia są już rozdane, kreacje ślubne kupione, a menu weselne ustalone, nadchodzi wreszcie moment kiedy można zająć się sobą. W końcu to Ty będziesz Panną Młodą, która w dniu ślubu powinna błyszczeć i oszałamiać swoim wdziękiem oraz urodą. Warto więc te ostatnie chwile zarezerwować tylko dla siebie, aby odnaleźć swoje piękno i wewnętrzny spokój. W profesjonalnym salonie kosmetycznym znajdziesz zestaw zabiegów służący osiągnięciu głębokiego relaksu i intensywnej pielęgnacji urody. Pod okiem profesjonalistów z dziedziny kosmetyki pielęgnacyjnej twarzy, ciała, dłoni, stóp i paznokci oraz wizażystki, zadbasz o najdrobniejsze, a zarazem najistotniejsze elementy Twojego ślubnego wizerunku. Każda Panna Młoda marzy, aby właśnie w tym dniu makijaż był wprost idealny. Na jego końcowy efekt składa się wiele czynników, a jednym z najbardziej istotnych jest zapewne stan skóry. Zdrowa, gładka i promienna cera to sukces i gwarancja trwałości każdego makijażu. Na kondycję naszej skóry pracujemy przez całe życie, składa się na to, m.in. odpowiednia ilość snu, uwarunkowania genetyczne, styl życia i oczywiście pielęgnacja – i to o ten element trzeba wyjątkowo zatroszczyć się przed własnym ślubem i potraktować go jako fundament dla pracy wizażysty. Warto odpowiednio wcześnie sko-


Ślub

rzystać z propozycji zabiegów kosmetycznych oferowanych przez salony kosmetyczne lub SPA. Podczas konsultacji kosmetyczka pomoże opracować program pielęgnacji (profesjonalny i domowy) odpowiadający potrzebom skóry i wskaże drogę do uzyskania idealnej cery. Wykona również profesjonalną stylizację okolicy oka (henna brwi i rzęs połączona z regulacją), która jest podstawą efektownego i przejrzystego makijażu oka. Reszta pracy jest już w rękach wizażysty. Gwarantem trwałości i jakości makijażu ślubnego są na pewno najwyższej jakości kosmetyki. Różnorodność produktów, na których pracują kosmetolodzy i wizażyści, pozwala na dopasowanie makijażu do indywidualnych potrzeb i spełnienie nawet najbardziej wygórowanych oczekiwań. Bogata oferta baz, korektorów, podkładów, cieni pozwala wyczarować najpiękniejsze makijaże ślubne. Makijaż ślubny jest ekscytującym wyzwaniem dla każdego wizażysty, a jego kreatywność i talent mogą przyczynić się do stworzenia prawdziwego dzieła. Przy tego rodzaju makijażu niezbędne jest również doświadczenie i wiedza dotycząca zasad jego wykonania. Najważniejszy jest kontakt i rozmowa z przyszłą Panną Młodą, np. podczas makijażu próbnego. To Jej oczekiwania i marzenia są sprawą priorytetową. Dla wizażysty bardzo istotne są wszelkie informacje dotyczące kolorystyki sukni ślubnej i dodatków (biżuteria, wiązanka). To one będą decydowały o kolorystyce i tonacji makijażu ślubnego, pozwoli to uzyskać efekt spójności lub wręcz przeciwnie, przemyślanego kontrastu. Ważnym elementem jest również forma makijażu. Należy pamiętać, że jest to makijaż, który z jednej strony powinien być zwiewny, subtelny i

22 teraz Wilanów Maj

świetlisty, a z drugiej musi spełniać wymagania makijażu fotograficznego – każda Panna Młoda pragnie utrwalić na zdjęciu te piękne chwile. Profesjonalny wizażysta doskonale potrafi zbalansować te cechy i tym samym uzyskać efekt trwałego, dobrze korygującego defekty skórne, a zarazem delikatnego i podkreślającego atuty Panny Młodej makijażu. Wyglądające zarówno naturalnie jak i oszałamiająco kobieco są zagęszczone i przedłużone rzęsy. Metoda „rzęsa do rzęsy” pozwala na osiągnięcie pięknego, naturalnego wyglądu, optycznie powiększa oczy oraz zapewnia uwodzicielską moc pełnego blasku spojrzenia. Twoje nowe rzęsy będą długie, gęste i piękne! Aby się nimi cieszyć, nie musisz na nie specjalnie uważać, powstrzymywać się przed łzami szczęścia czy przetańczeniem całej nocy – są odporne na wodę, pot i łzy, można więc z nimi nawet pływać, kąpać się i ćwiczyć bez przeszkód. Doskonale prezentują się przy specjalnych okazjach oraz na co dzień. Warto zadbać także o ciało, by nadmiar niechcianych centymetrów nie zepsuł Ci tego najważniejszego dnia, byś czuła się pięknie oraz olśniewała rodzinę i przyjaciół tym, jak wyglądasz w tej najwspanialszej białej sukni. Jeśli pomyślisz o tym odpowiednio wcześniej, możesz dzięki zabiegom najnowocześniejszymi urządzeniami, np. VelaShape, LipoShock czy Body Mix pozbyć się nadmiaru tkanki tłuszczowej i cellulitu, ujędrnić ciało i stracić nawet do 7 cm w obwodzie. Smukłe ciało i kobiece kształty są w zasięgu Twojej ręki i stanowią znacznie lepsze rozwiązanie niż kolejna poprawka sukni. Efekty serii zabiegów utrzymują się miesiącami, pomogą Ci także po urodzeniu dziecka, gdy będziesz chciała odzyskać płaski brzuch, ujędrnić skórę pośladków czy piersi. salon@ambasadaurody.pl www.ambasadaurody.pl

Wieczór panieński nieco inaczej

Niejednej Pierwszej Druhnie przyjemność i dumę z bycia świadkową na weselu jej przyjaciółki zdecydowanie popsuł obowiązek, jaki na niej spoczywał z racji pełnienia tej zaszczytnej funkcji, zorganizowania wieczoru panieńskiego. trudno wymyślić coś nowego, atrakcyjnego i jeszcze żeby wszystkim się spodobało. Wpierw wydaje się to banalnie proste – pójdą razem do modnego klubu nocnego, ale zaraz potem rodzą się wątpliwości. Właściwie mogą tam pójść, kiedy tylko chcą, były tam już nawet kilka razy i doskonale się bawiły, ale wieczór panieński to zupełnie coś innego. ma być ten jeden jedyny, inny, wyjątkowy. zwykła wyprawa na clubbing nie rozwiązuje tu problemu. obecnie szalenie trendy są sesje buduarowe dla pań lansujące piękno kobiecego ciała. Pomysł, aby wybrać się razem na taką sesje właśnie w wieczór panieński może być właśnie tym, czego szukamy. Buduar, czyli damski pokój jest fantastycznym miejscem i tłem dla ekspozycji piękna kobiecego ciała. Nie chodzi tu wcale, choć nie jest wykluczone, o zdjęcia całkowicie rozebrane. Ubranie może wspaniale podkreślać urodę i powab, skrywając jednocześnie kuszącą tajemnicę… sesja jest jednocześnie dla wielu osób wspaniałym przeżyciem, relaksem i zabawą. Piękne, artystyczne zdjęcia wpływają pozytywnie na nastrój, zwiększają poczucie własnej wartości i poprawiają samoocenę portretowanych osób. Często pozwalają wydobyć ze skromnych pań niesamowite seksualne wibracje. Łatwiej zmierzymy się z codziennością zdając sobie sprawę ze swojej urody i często skrywanego seksapilu. Pozostanie wspaniała pamiątka w postaci profesjonalnych zdjęć każdej z uczestniczek. W czasie takiej zbiorowej sesji towarzyszyć nam będzie wizażystka, zadba o nasz makijaż, podkreśli urodę wszystkich pań tego wyjątkowego wieczoru. studio fotograficzne użyczy lokalu na cały wieczór. myślę, że jest to coś nowego i warto spróbować. Magda Mosur www.Mosur.Art.pl


Ślub

Rozterki narzeczonego czyli ja z nią jeszcze zatańczę!!!! No i stało się. oświadczyłem się mojej Patrycji. Wyznaczyliśmy datę ślubu i zaczęły się obłędne przygotowania. to tylko pięć miesięcy. Lista spraw do załatwienia jest wielka jak Pałac Kultury. Nie wiadomo, od czego zacząć. Wszystkie sprawy: od wzoru zaproszeń do wynajęcia sali ślubnej ważne. są rzeczy, które można załatwić od ręki, ale są i takie, których nie da się odfajkować. z przerażeniem stwierdzam, że ani ja, ani Patrycja nigdy nie byliśmy tancerzami, a z tańcem mamy tyle wspólnego, co szafa ze śpiewaniem. Pierwsza myśl to odpuścić sobie pierwszy taniec na weselu, ale impreza ma być według mojej ukochanej full i wypasiona i bez chodzenia na skróty. Co robić??? Wchodzimy w internet. setki filmików z pierwszym tańcem. Co za wybór: szalone układy taneczne, trwające po kilka minut, spokojne, posuwiste walce itp. Co wybrać, i jak się tego nauczyć? Wybieramy coś łatwego i zaczynamy sami wieczorami próby. Nic z tego nie wychodzi. Bez fachowej pomocy z zewnątrz nie mamy szans. znów poszukiwanie w sieci. Wybór ogromny. Nie sposób się zdecydować. W pracy kolega poleca mi

nauczycielkę tańca, która przygotowywała jego weselny taniec. Umawiamy się na spotkanie i oddycham z ulgą. sympatyczna instruktorka sonia (www.taNieC.us) szybko ocenia nasze możliwości i proponuje cykl indywidualnych lekcji, po których znika groźba kompletnej kompromitacji w czasie naszego występu. spotkań nie jest dużo, ale też nie aspirujemy do tańca z gwiazdami czy You Can Dance. Prawidłowe ustawienie sylwetki, wsłuchanie się w rytm muzyki, proste kroki walca angielskiego i dodatkowo samodzielne powtarzanie wyuczonych kroków tanecznych w domu zbliżają nas do zrozumienia, o co w tym tańcu naprawdę chodzi i trochę zaczyna nas to wciągać. zaczynamy żałować, że do tej pory taniec był dla nas terra in cognita. Jak się okazuje, przygotowania weselne mogą mieć również i pozytywną stronę. Nie budzi mnie już senny koszmar pierwszego tańca na weselu. Wierzcie lub nie, ale przestałem się bać. siedząc w pracy, moje nogi pod biurkiem tańczą w rytmie walca, a koledzy nawet się z tego nie śmieją. Ja z moją Patrycją to jeszcze nie raz zatańczę!!! Jacek Mosur www.Mosur.Art.pl

Maj teraz Wilanów 23


Zacznijmy od pytania, które każda para przyszłych nowożeńców zadaje sobie na początku: czy warto zatrudnić zawodowego fotografa skoro świadek (brat, przyjaciółka, szwagier…) ma zupełnie niezłą cyfrówkę? A jeśli już, to którą spośród wielu ofert wybrać? Nie mamy najmniejszych wątpliwości. Zaufajmy fachowcom, nie powierzajmy zapisu tego najpiękniejszego dnia w życiu amatorom. Co do wyboru, to najlepiej chyba działa bezpośrednia rekomendacja znajomych, ewentualnie portfolio dostępne w Internecie. Nasza jedyna rada: nie można liczyć na dobry efekt pracy fotografa, gdy oferta cenowa jest rażąco niska. Wykonanie reportażu ślubnego w pełnym zakresie to praca ponad 12 godzin bezpośrednio w trakcie ślubu (często dla dwóch osób) oraz co najważniejsze obróbka cyfrowa zdjęć, bardzo pracochłonna, zajmująca przeważnie ponad 100 godzin pracy przy komputerze na licencjonowanym (kosztownym) oprogramowaniu. Tego typu praca nie może kosztować tysiąc złotych. Tanie oferty często nie dorównują jakością nawet zdjęciom naszych kuzynów – amatorów. Obowiązujące obecnie tendencje w fotografii ślubnej są bardzo różnorodne. Generalnie liczy się talent i wyczucie artystyczne fotografa oraz wysokiej jakości aparat. Sam fotograf to często prawdziwy wirtuoz w operowaniu światłem i cieniem, potrafiący wyrzeźbić każdą twarz, wydobyć głębię, utrwalić to, co jest dla nas naprawdę ważne.

Ślub

Fotograf na ślubie A jak wygląda sesja ślubna? Rozróżniamy obecnie pięć podstawowych typów: 1. Klasyczna – obydwoje stoją, siedzą, patrzą sobie w oczy, ona piękna, on piękny, choć niewiele się dzieje, to wspaniale widać urodę panny młodej, krój sukni, zakochane spojrzenie pana młodego –klasyka zawsze się sprawdza i jest na topie. 2. Piękna architektura lub krajobraz – tak naprawdę młoda para jest tu tylko małym dodatkiem, ale zdjęcia są często przepiękne, artystyczne, nadają się na konkurs. 3. Zniszcz swoją sukienkę – zdjęcia w wodzie, szalone aranżacje, przekraczanie barier, czasami warto poświęcić ślubną kreację dla niesamowitych, niepowtarzalnych pamiątkowych zdjęć. 4. Sesje ze scenariuszem – kolejne ujęcia tworzą historię, opowiadają podobnie jak komiks, obrazem. Przypominają fotosy filmowe, a młoda para występuje w roli głównych aktorów. 5. Z poczuciem humoru – dystans do siebie i do samej uroczystości. Umiejętności aktorskie oraz mimiczne pary młodej dają znakomite efekty. Powstają zdjęcia najczęściej komentowane i rozsyłane przez internautów. Nie pozostaje nam nic innego jak tylko życzyć młodej parze, by rozterki, jakie mieli przy wyborze fotografa na swój ślub były jedynymi, jakie ich spotkają w ich wspólnym życiu. Wielu lat szczęścia i pogody życzy małżeństwo (z ponad 30letnim stażem) fotografów. Magda i Jacek Mosur

SPA Wilanów: ul. Marconich 3, 02-954 Warszawa, tel. 022 742 13 30, 501 08 04 02 salon@spawilanow.pl, www.spawilanow.pl

endermologia, mikrodermabrazja, ultradźwięki, aromaterapia, balneoterapia, pielęgnacja twarzy i ciała, masaże, manicure, pedicure, zabiegi laserowe, medycyna estetyczna UPOMINKI DLA URODY oraz PAKIeTY PIeLęGNACYJNe 24 teraz Wilanów Maj


Twoje dziecko

adaptacja przedszkolna

– dla kogo tak naprawdę trudna i jak ją ułatwić? Kiedyś było inaczej. Dziecko przywoziło się do przedszkola i zostawiało. Nie było komórek, maili, kamer. Pozostawał kontakt z panią przedszkolanką, która na pytanie, czy wszystko w porządku, odpowiadała niezmiennie: a co ma być nie w porządku? Część z nas co prawda do późnej starości nie spróbuje szpinaku, część zapamięta poczucie odosobnienia, kraciaste spodnie kolegi czy też smak zupy serowej, której nie potrafi odtworzyć absolutnie nikt. teraz jest inaczej. Podejmując decyzję o wyborze przedszkola rodzice biorą pod uwagę dosłownie wszystko: warunki lokalowe, program, język angielski, wielkość grup, ale również strategię adaptacyjną placówki. zdarza się bowiem, że pierwsze dni a nawet tygodnie w przedszkolu są trudne. W rodzinie stwarzamy dziecku pierwsze i niezastąpione środowisko, które w naturalny sposób zapewnia mu bezpieczeństwo, miłość i poczucie, że jest najważniejsze na świecie. z czasem nieuniknione i pożądane z punktu widzenia jego rozwoju są jednak nowe kontakty z rówieśnikami, inne niż te które zapewniają mama, tata i dziadkowie. Często przy próbie rozpoczęcia życia przedszkolnego okazuje się, że ani rodzic ani dziecko nie są na to gotowi i problem rozstania bywa dla malucha trudnym, nawet traumatycznym przeżyciem. tę sytuację należy zrozumieć. Przedszkole jest dla dziecka środowiskiem nowym, nieznanym, innym niż jego dom i rodzina. Dodatkowo w przedszkolu nic nie przypomina domu: ani sale, ani łazienki. a już na pewno nie przypomina go ilość dzieci! Panie, które opiekują się maluchami, nie są podobne do mamy czy babci.

także rytm dnia, normy i wymagania są często zupełnie odmienne. Wszyscy obawiamy się tego, co nowe i nieznane. Dziecko także. stąd naturalnym i oczywistym mechanizmem obronnym dziecka jest odrzucenie przedszkola, nowych dzieci oraz osób w nim pracujących. Bardzo pomocna może się okazać adaptacja przedszkolna oraz szereg działań rodziny dziecka, które mogą przygotować malucha na wydarzenie jakim jest próba rozpoczęcia życia przedszkolnego. Ważne jest, aby zmiana środowiska rodzinnego na przedszkolne odbywała się łagodnie i stopniowo, w tempie na jakie dziecko jest gotowe, z pozytywnym nastawieniem, ciekawością i dobrymi, naturalnie budzącymi się emocjami. Podczas zajęć adaptacyjnych, jakie mają miejsce w dobrych przedszkolach, dziecko jest otoczone opieką swoich rodziców oraz nowej pani „przedszkolanki”. mając przy boku swoją mamę maluch czuje się bezpieczniej i pewniej. Dzięki temu początkowe poczucie zagrożenia i lęk przed nieznanym obniżają się i dziecko bardziej się otwiera na nowe środowisko, bodźce i kontakty z rówieśnikami. taka sytuacja sprzyja temu co dzieci lubią najbardziej – zaBaWie, RaDoŚCi i CieKaWoŚCi:) stopniowe i wspólne poznawanie przedszkola sprzyja komfortowi odnalezienia się dziecka w nowym miejscu oraz komfortowi pozostawienia dziecka pod opieką personelu przedszkolnego. Jest to ewidentna korzyść dla dwojga: dziecka i rodzica. Nie bez znaczenia są także nowe kontakty z rodzinami rozpoczynającymi program adapta-

Maj teraz Wilanów 25

cyjny, razem zawsze jest łatwiej i raźniej. Możliwość wymiany doświadczeń może także sprzyjać łatwiejszej adaptacji przedszkolnej. Akceptacja dziecka do nowej rzeczywistości przedszkolnej zależy w dużym stopniu od akceptacji i pozytywnego nastawienia rodziców. Jeśli rodzice akceptują wychowawców, ich metody pracy i samo przedszkole, to zwiększa się akceptacja nowej sytuacji przez dzieci. PS. A oto kilka rad jak rodzic może ułatwić dziecku przekroczenie progu przedszkolnego: wytwarzać u dziecka pozytywne nastawienie do przedszkola stopniowo dostosowywać rytm dnia dziecka do tego, jaki panuje w przedszkolu (np. zbliżone pory posiłków, przesunięcie drzemki na godzinę odpowiadającą porze leżakowania) kształtować u dziecka umiejętności porozumiewania się z innymi dziećmi i dorosłymi (poprzez zachętę do prowadzenia rozmów, dzielenie się przeżyciami) włączyć dziecko w przygotowania do pójścia do przedszkola, kupując wspólnie piżamkę czy przytulankę, która będzie mu towarzyszyć przeprowadzić tzw. trening umiejętności społecznych, polegający na doświadczaniu przez dziecko przebywania z innymi dorosłymi i dziećmi a także rozstania z rodzicami wdrażać dziecko do samodzielnego jedzenia łyżką, mycia rąk, załatwiania potrzeb fizjologicznych, ubierania się) dostarczać dziecku materiały plastyczne, z którymi zetknie się w przedszkolu stopniowo oswajać dziecko z okolicą, budynkiem przedszkolnym, placem zabaw a także salą i personelem placówki racjonalnie podjąć decyzję i być konsekwentnym zaakceptować i rozumieć emocje dziecka mówić prawdę i dotrzymywać obietnic uczyć dzieci samodzielności, gdyż czują się wtedy pewniej i bezpieczniej okazywać spokój i dawać poczucie bezpieczeństwa podczas pożegnania nie przedłużać rozstań, nie wracać do dziecka po wyjściu z placówki Życzymy udanych adaptacji! Zespółniepublicznego przedszkoladwujęzycznegoOurPreschool www.ourpreschoolwilanow.pl


Barbara Antonowicz Choć Dzień Dziecka za dni kilka, Pomysł na prezent to nie chwilka. Zabawek w domu chyba tysiąc! W tym roku odmiana - mogę przysiąc :-) Dopiero co była Wielkanoc, szybko przyszedł długi weekend i okazuje się, że już lada chwila Dzień Dziecka! Hmmm... Jaki prezent dać w tym roku? może by tak ruszyć głową i wymyślić coś wyjątkowego? Coś, co dziecko zapamiętałoby na dłużej. Co wniosłoby nieco więcej niż kolejna zabawka. to nie lada wyzwanie dla rodziców!

Trenujemy kreatywność

Już w tym miesiącu czytać, starsze czasami nie lubią, niektóre nie chcą “bo to nuda”. to WiĘCeJ może stać się podstawą prezentu. Nie chodzi jedynie o stworzenie historyjki z ilustracjami do niej. można by zawrzeć przesłania ważne dla rodziny, włączyć elementy art-terapeutyczne, pozwalające dziecku oswoić lęki, elementy edukacyjne, rozwijające kreatywność i ciekawość świata, zagadki logiczne. tworząc postacie, z którymi dziecko może się utożsamić, historię, która je zafascynuje, zadania, które je zainspirują do działania, stworzycie niepowtarzalny prezent! Na przykład jeśli chcecie, aby dziecko nauczyło się wiązać sznurowadła, niech głównemu bohaterowi rozwiąże się but, który dziecko będzie musiało zawiązać. W tym celu do kartki umocować można sznurowadło. a jeśli dziecko boi się chodzić do fryzjera, niech przesympatyczny główny bohater odkryje, że jego pasją jest tworzenie fantazyjnych fryzur przyjaciołom. Dziecko może je dorysowywać do zdjęć swoich bliskich, które znajdą się w książeczce.

Na dworze już ciepło! Rozgrzejcie na wiosnę nie tylko ciała, ale i Wasze umysły. Postarajcie się wykorzystać pokłady kreatywności, które zostały uśpione. obudźcie z zimowego snu dziecko, które w Was tkwi. zróbcie to dla swoich dzieci lub dzieci bliskich osób. a może by tak pomyśleć również o dzieciach, które żyją bez rodziców? Równocześnie zrobicie coś dla siebie. możecie dobrze się bawić, uruchomić swoje twórcze myślenie i nauczyć się czegoś nowego. Przy okazji wczujecie się w potrzeby dzieci, a to może poszerzyć Wasze horyzonty, odkryć przed Wami “nowy ląd”. spiszcie swoje pomysły. Jeśli chcecie się nimi podzielić, możecie opublikować je na blogu Kreatywni aktywni. W tym celu napiszcie do mnie e-maila, a pomogę Wam to zrobić. Jednym z moich pomysłów jest stworzenie niepowtarzalnej książeczki, o ile można tak nazwać to o czym myślę. Razem z grupą osób chcemy zrobić takie prezenty swoim i nie swoim dzieciom. “Więcej niż książeczki” będą gotowe już na Dzień Dziecka. Pozostałe rzeczy powstawać będą podczas warsztatów przez najbliższe miesiące. Część z nich będzie można pozostawić do licytacji organizowanej przez magdę i Piotrka (właścicieli cafebistro Nasze miejsce na terenie miasteczka Wilanów). Dochód z niej oraz pozostałe prezenty zostaną przekazane do wybranego domu dziecka. to nasz wspólny pomysł, który powstał niedawno i stopniowo się krystalizuje. Jeśli ktoś chciałby dołączyć do akcji, to prosimy się z nami skontaktować. Wracając do Więcej Niż Książeczki... Chciałabym w tym miesiącu podzielić się z Wami wybranymi pomysłami na stworzenie takiego prezentu. Dlaczego WiĘCeJ niż książeczka? Żeby mieć pewność, że będzie to coś, co spodoba się dzieciom. młodsze nie potrafią

Mama po wizycie u Super Fryzjera Do kolejnej strony można przymocować wełniane włosy bohaterce, a zadaniem dziecka będzie zaplecenie warkoczy. Jeśli Waszym celem jest zainspirowanie pociechy do samodzielnego tworzenia historii lub nauczenie jej myślenia dedukcyjnego, stwórzcie komiks z pustymi “chmurkami” lub całymi polami, które dziecko samo będzie musiało dorysować lub dopisać.

1

26 teraz Wilanów Maj


Trenujemy kreatywność

pomyśl o swoim brzdącu Co wydarzyło się później? Jeśli ma pojawić się młodsze rodzeństwo, książeczka może okazać się pomocna w oswojeniu dziecka z tą nową sytuacją. małe dziecko może z pomocą rodziców przyczepiać do odpowiednich gałęzi drzewa genealogicznego zdjęcia lub rysunki przedstawiające członków rodziny, w tym nienarodzoną jeszcze siostrzyczkę lub braciszka. tworzenie takiego drzewa i rozmowa temu towarzysząca mogą pomóc także w pogodzeniu się ze śmiercią bliskich osób, w poznaniu historii rodziny i członków, których dziecko nie miało okazji spotkać. zależy Wam na wzbudzeniu w dziecku ciekawości świata? stwórzcie księgę zagadek. Niech znak zapytania będzie przewodnikiem. Niech zadaje pytania: Co by było, gdyby...? Jak to możliwe, że...? a gdyby tak...? tu odsyłam do kwietniowego artykułu “Co było pierwsze - jajko czy kura? Czyli o sztuce zadawania pytań”. Każda znaleziona lub wymyślona odpowiedź jest wysoko punktowana, a kto zbierze odpowiednią ilość punktów, ten wygrywa bilet do Centrum Nauki Kopernik, do kina, na przedstawienie teatralne itp.

a co dla najmłodszych? Pomóżcie im rozwijać zmysły. Niech obłoczek będzie mięciutki, liście szeleszczą, jeziorko odbija promienie słoneczne, a kwiatek pachnie. Listki i płatki można odczepić, żeby zmienić ich miejsce za pomocą rzepów. Pszczółka może usiąść na dowolnym kwiatku, jeśli tylko przyszyjemy wystarczającą ilość zatrzasków.

Chcecie rozwijać kreatywność dzieci? Ubierzcie w historię ćwiczenia. zadania mogą dotyczyć dowolnego tematu, na przykład wiosny. Kojarzenie: Narysuj z czym kojarzy Ci się wiosna? Wymyśl minimum 10 skojarzeń. Płynność (szybkość generowania dużej ilości pomysłów), giętkość (zróżnicowane podejście do problemu) i oryginalność myślenia: stwórz jak najwięcej rysunków, zawierających w sobie kształt litery W. metaforyzowanie i analogie: Dokończ zdania: Wiosna jest jak spaghetti, bo... Wiosna jest jak kot, bo... Wiosna jest jak ja, bo... i wymyśl 10 kolejnych. myślenie indukcyjne (analogie) (dla starszych dzieci): wiosna ma się do koloru zielonego tak, jak zima do koloru ….......... wiosna:marzec:…........:wrzesień wiosna:dzieciństwo: zima:............................... Wyobraźnia twórcza (dla starszych dzieci i młodzieży): Wymyśl nowe zakończenia historii tak, aby miały one charakter: 1. romansu; 2. science fiction lub fantasy, 3. kina akcji, 4. bajki dla małych dzieci, 5. reklamy. Wyobraźnia twórcza (dla młodszych dzieci): Dokończ historię (początek wymyślają rodzice), patrząc na obrazki:

Przy tym ćwiczeniu będziecie mieli okazję dużo nauczyć się od swoich pociech! :-)

Maj teraz Wilanów 27

inne pomysły na zadania kreatywne: Co wydarzyło się później?

Co wydarzyło się wcześniej? Co zrobił Ludek marudek, aby pozbyć się kuli u nogi? Na jaki pomysł wpadł po usłyszeniu bajki o 7 krasnoludkach i sierotce marysi?

Co było napisane w liście?

Jak wybrnął z opresji?

Co otwiera ten klucz?

stwórz piękny obrazek, posługując się tylko trójkątami i prostokątami. mam nadzieję, że udało mi się Was zainspirować do własnoręcznego stworzenia niepowtarzalnych prezentów dla dzieci, w formie Więcej Niż Książeczki, czy jakiejkolwiek innej. Jeśli będziecie chcieli podzielić się swoimi pomysłami, napiszcie do mnie. Najciekawsze propozycje umieścimy na blogu Kreatywni aktywni. Barbara Antonowicz AKTUALNOŚCI Zapraszam na warsztaty: 14 i 15 V - Efektywne techniki zapamiętywania 16 i 17 V - Więcej niż książeczka (cafe-bistro Nasze Miejsce, Miasteczko Wilanów) 19 V - Rozwój emocjonalny dzieci w wieku 0-4 lata 23 V - w SPAniała eko biżuteria 24 V - Kreatywna Kobieta 28 i 29 - Więcej niż książeczka (Kalimba Kofifi, Żoliborz) 30 V - wSPAniałe warsztaty relaksacyjne Szczegóły na: trejnjorbrejn.blogspot.com Zapisy: Barbara Antonowicz, 0-503 592 125, trejnjorbrejn@gmail.com


Ogłoszenia

GaleriaOdnowy Mobilny Gabinet Kosmetyczny

Szeroka oferta zabiegów pielęgnacyjnych i upiększających w zaciszu twojego domu. ty wybierasz dogodny dla ciebie termin i godzinę...

660 771 865

www.galeriaodnowy.com

Profesjonalny salon kosmetyczny

Jesteś piękna, zadbaj o to

oferujemy zabiegi wykonywane na znanych i cenionych, wysokiej klasy kosmetykach profesjonalnych MORPHO KOSMeTOLOGIA ul. Hlonda 10 lok 12U, tel. 780 54 00 69, 22 412 98 00 e-mail: salon@morpho.waw.pl www.morpho.waw.pl

Na sesje portretowe, narzeczeńskie, ślubne, buduarowe, korporacyjne zaprasza STUDIO

fOTO-fIlmOwe w wilanowie

rejestracja emocji i uczuć

Sarmackie Smakołyki

tel 22 6422002, 601642200, www.mosur.ART.pl ad 2010

Sklep oferuje: - tradycyjnie wytwarzane i wedzone wedliny , , - domowe dania obiadowe, pierogi, kluski, zupy, surówki - nabiał i produkty ekologiczne - zdrowe pieczywo na zakwasie

Miasteczko Wilanów ul. Sarmacka 10 Mail: sarmackie.smakolyki@gmail.com Tel/fax 22 414 1234, kom. 601 911 373 Zapraszamy pon-pia, 9 – 20, sob 8 – 15.

28 teraz Wilanów Maj


Sport

Maj teraz Wilan贸w 29


Zdrowie

Fitness nie po opuszc W osiągnięciu naszych fitneso Nawet najlepsze programy z codziennymi nawykami. jakie trenerzy Gold’s

Odżywiaj się prawidłowo w odchudzaniu dieta to 75% sukcesu! zdrowe produkty, częste posiłki, ograniczenie ich objętości – to podstawy właściwej diety. Śpij sen to czas kiedy nasz organizm może zregenerować się po wysiłku. Pamiętaj o tym, by zapewnić sobie przynajmniej 7 godzin snu jeśli nie chcesz, by twój wysiłek poszedł na marne! Nie przestawaj być aktywnym baw się z dziećmi, spaceruj z psem, chodź gdzie możesz na piechotę, korzystaj ze schodów, planuj aktywne wakacje – każda dodatkowo spalona kaloria przyczynia się do ostatecznego sukcesu! Ogranicz czas przed telewizorem i komputerem z treningowego punktu widzenia czas spędzony przed monitorem to czas zupełnie stracony. Postaraj się przynajmniej jego część przeznaczyć na bardziej aktywne formy wypoczynku lub po prostu na dobroczynny sen. Planuj swoje posiłki zaplanuj co będziesz jadł i trzymaj się tego. staraj się kupować tylko te produkty, które mieszczą się w twoim planie. 30 teraz Wilanów Maj


teKst sPoNsoRoWaNY

Zdrowie

kończy się czeniu siłowni wych celów często przeszkadza nam… życie. treningowe mogą nie dać rady w starciu Oto zestaw podstawowych rad, Gym dają swoim podopiecznym: Pij wodę woda to podstawa życia, a im więcej ćwiczysz, tym więcej jej potrzebujesz. miej zawsze ze sobą butelkę wody i staraj się pić przynajmniej 1,5 litra dziennie. Unikaj towarzyskich pułapek spotkania towarzyskie to zawsze okazja do rozluźnienia dyscypliny. Nie musisz żyć jak pustelnik, ale zachowaj szczególną ostrożność przy spotkaniach ze znajomymi;) Zaprzęgnij rodzinę i znajomych do pomocy wsparcie najbliższych bardzo się przyda. Poinformuj ich o tym co i dlaczego robisz i poproś o motywację i pomoc. Ogranicz stres koniecznie znajdź skuteczną metodę relaksacji. Kortyzol, hormon stresu, sprzyja odkładaniu się tkanki tłuszczowej a także niekorzystnym wahnięciom poziomu cukru we krwi. Nagradzaj się wybierz dzień, w którym będziesz mógł, w nagrodę po zdyscyplinowanym tygodniu, rozluźnić nieco rygor. Perspektywa takiej nagrody powinna pomóc Ci łatwiej znieść trudy dyscypliny treningowej i dietetycznej. Zespół Gold’s Gym Fitness & Wellness Rezydencja Królewska

Maj teraz Wilanów 31

BODY REVOLUTION W GOLD’S GYM REZYDENCJA KRÓLEWSKA Body Revolution to 12tygodniowa podróż zarówno dla ciała, jak i dla umysłu, w której sukces zależy głównie od osobistego poziomu zaangażowania. To wyzwanie, w którym celem jest spowodowanie jak największej, pozytywnej zmiany w swoim ciele. Uczestnicy Body Revolution przez 3 miesiące utrzymują reżim treningowy i dietę pod okiem trenerów Gold’sGym. Starają się sprawić, by po tym czasie czuć się lepiej i wyglądać lepiej niż kiedykolwiek w minionych latach! Na zwycięzców programu czekają cenne nagrody, ale najważniejsza nagroda to postępy, jakie uda Wam się w tym czasie poczynić i wypracowanie zdrowych nawyków.


Sylwia Lewandowska z Międzynarodowej Szkoły Kostiumografii i Projektowania Ubioru w Warszawie

Teraz

Wilanów Zaprasza

na wystawę w muzeum Pałacu w Wilanowie

„Powab rokokowej mody” 1 - 26 czerwca 2011

Teraz Wilanów Maj  

Teraz Wilanów maj

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you