Page 1

Teraz

Wilanów, Powsin, Zawady, Konstancin-Jeziorna i okolice

®

Kwiecień 2015 / Gazeta bezpłatna ISSN 2082-3231 / Nakład: 10 000 egz.

Wilanów Park klimczaka

– mniej znaczy więcej

zbudować Prawdziwe centrum miasteczka wilanów

ii mazowieCki przegląd dzieCięCyCh i młodzieżowyCh zespołów taneCznyCh

Czy będzie porządek w przestrzeni miejskiej?


Nasze miasto

Park klimczaka

– mniej znaczy więcej Dlaczego w tym miejscu należy skupić się na prostocie, spójności i wysokiej jakości proponowanych rozwiązań, a nie wielości realizacji niskiej jakości.

Park Klimczaka: 2010 r. By było pięknie, nie trzeba przekombinowanych konstrukcji, wystarczy zadbana zieleń, miejsca do odpoczynku i zrozumienie podstawowych założeń kompozycyjnych tego linearnego parku.


Nasze miasto

J

ednym z pomysłów zgłoszonych do realizacji w tym roku w ramach budżetu partycypacyjnego jest „Linearny Park Klimczaka” Mateusza Górnickiego. Urząd szuka projektanta. Na realizację pomysłu przeznaczono nieco ponad 220 tys. zł. W czerwcu ubiegłego roku autor pomysłu pisał o nim m.in.: „W ramach projektu zostaną posadzone drzewa, krzewy ozdobne, kwietniki, położony zostanie estetyczny trawnik, jak również zbudowana infrastruktura w postaci ławek i chodnika z kostki brukowej”. Na lokalnym forum e-wilanow.pl żonglowano pomysłami, co w parku przez duże „P” powinno się znaleźć. W pełni popieram ten entuzjazm. Też dość mam już klepiska zamiast trawy i czyszczenia obuwia z „min” po każdym wyjściu na spacer. Marzy mi się dobrze utrzymany teren zielony. Użytkownicy forum pisali o zmianie istniejącego płotu tramwajowego na elementy kute – „niekoniecznie na całej długości, bo tam, gdzie nasyp, udałoby się obniżyć... można z nich zrezygnować”. Proponowano zablokowanie wjazdu na dróżki do przepompowni poprzez ustawienie słupków czy realizację mostu – minimum jednego – pośrodku kanału Wolickiego. Miało to umożliwiać przejście przez środek parku. Pojawiły się postulaty umieszczenia placu zabaw dla dzieci etc., etc. Pomysły te są ciekawe i warte rozważenia, niektóre z pewnością także wdrożenia. Nie można jednak zapominać o dotychczasowej roli kompozycyjnej, jaką spełniają te zielone płuca Miasteczka Wilanów w kontekście historycznym i urbanistycznym dzielnicy, a także spełnianych przez nie aktualnie funkcjach. KOMPOZYCJA SZANUJE HISTORIĘ Spontaniczna realizacja mostów nad Kanałem Wolickim na przykład zaburzy dotychczasowy kształt tego parkowo-wodnego założenia urbanistycznego. Swą prostotą ma on podkreślać historyczną oś widokową Pałacu Wilanowskiego. Składa się z trzech części, o łącznej długości ok. 1,5 km, sięgając od ul. Kieślowskiego do ul. Urszuli Ledóchowskiej, skąd otwiera się widok na Skarpę Warszawską. Takie dziedzictwo należy chronić szczególnie, dlatego bardzo niechętnie podchodzę do możliwości „poszatkowania” dotychczasowego układu przez przypadkowe dzielenie go kładkami, które nie są przecież niezbędne. Mosty wstępnie proponowane przez różne podmioty, także z kręgów lokalnej administracji, znajdować się miały na odcinku między al. Rzeczypospolitej a ul. Sarmacką – na przedłużeniu ul. Teodorowicza oraz na odcinku między ul. Sarmacką a Kieślowskiego, na przedłużeniu ul. Herbu Leliwa. Nie wzięto chyba pod uwagę tego, że w tych miejscach odcinki parku mają zdecydowanie różne długości, co w przypadku wykonania dwóch mostów powodować będzie kompozycyjny zgrzyt. Krótszy fragment to teren bliżej nowego ratusza, a zdecydowanie dłuższy – bliżej Świątyni Opatrzności. Trzeba pamiętać jeszcze o trzecim odcinku tego samego parku między al. RP a ul. U. Ledóchowskiej. Cokolwiek miałoby być tu realizowane, musiałoby uwzględniać całość kompozycji, cały teren, a nie tylko dwa dowolnie wskazane miejsca. Realizacja wspomnianych przepraw spowoduje, iż lustro wody – teraz piękne w swej prostocie – zostanie poprzecznie podzielone i straci pierwotne walory. Historycznie takie wodne założenia przed pałacami/zamkami miały podkreślać ich wagę, dlatego kanały projektowane były jako proste linie (np. Kanał Piaseczyński). Podzielenie kanału zaburzy dotychczasową relację z Pałacem i jasną w odbiorze formę jego osi. Oczywiście kanał musi być odpowiednio utrzymany i zarządzany tak, by utrzymywał wodę i zdobił okolicę. Z naszych ustaleń wynika, że jest to wykonalne, tylko trzeba: a) współpracy z urzędem dzielnicy, b) nadzoru odpowiedniego branżysty. Do zapewnienia stałego poziomu i przepływu wody w kanale wystarczy praca jednej osoby, która zna sposób jego działania i będzie go stale doglądać.

Urokiem parku klimczaka jest jego linearność, a aktualnie zrealizowana ścieżka rekreacyjna powinna narzucać osobom uprawiającym jogging minimalny dystans do przebiegnięcia, jeśli faktycznie ma spełniać funkcję sportową. o park linearny wnioskowali mieszkańcy w budżecie partycypacyjnym. w wyniku kolejnych podziałów ta linearna kompozycja zostanie zaburzona. ZIELONE PŁUCA – OAZA SPOKOJU I BEZPIECZEŃSTWA Drugą sprawą jest kwestia funkcji rekreacyjnej, którą już dziś, nawet w stanie tak dużego zaniedbania, ten park linearny całkiem dobrze spełnia. To jedyna zielona przestrzeń w sercu Miasteczka Wilanów, odseparowana od ruchu samochodowego po stronie południowej kanałem i skarpą, a od strony północnej żywopłotem. Teraz jest to oaza spokoju i bezpieczna

Kwiecień Teraz Wilanów 3

Redaktor naczelna: Magali Gutierrez Carrasco Redakcja: ul. Pory 78, 02-757 Warszawa tel. 514 582 509 redakcja@teraz-wilanow.pl Reklama: Monika Szlachetko m.szlachetko@teraz-wilanow.pl reklama@teraz-wilanow.pl tel. 514 582 509 Współpraca: Anna Krokosz Anna Mirska-Perry Małgorzata Wróblewska Weronika Dettlaff Na okładce Teraz Wilanów: II Mazowiecki Przegląd Dziecięcych i Młodzieżowych Zespołów Tanecznych fot. Eliza Kuziemska

www.teraz-wilanow.pl WYDAWCA: CAAM Sp. z o.o., 02-757 Warszawa, ul. Pory 78, KRS: 0000490860, Sąd Rejonowy dla m.st.Warszawy w Warszawie, XIII Wydział Gospodarczy KRS, kapitał zakładowy 5000zł, REGON: 146997610, NIP: 5213662064

dołącz do nas! teraz wilanów-miesięcznik bezpłatny


Nasze miasto

Dorośli w Parku Klimczaka mogliby spędzać czas na huśtawkach integracyjnych (od dwóch osób w górę)

Restauratorzy Figueiry wykorzystali piękno drzewa - podświetlili je, na gałęziach zawiesili lampiony. Podobny zabieg można zastosować w Parku Klimczaka.

enklawa, wykorzystywana przez mieszkańców na kilka sposobów. Można tu zarówno pobawić się z dziećmi, wyjść na spacer z psem (czworonogi często wyprowadzane są przez dzieci!), jak i urządzić spontaniczny piknik na trawie czy grila z przyjaciółmi. Do tej pory mieszkańcom w tych czynnościach nie przeszkadzały ani komary nad wodą w okresie letnim, ani brak soczystej trawy, o psich odchodach nie wspominając. Są to bowiem rzeczy mniejszej wagi, które można doprowadzić do porządku, a wspaniały żabi koncert wieczorową porą i tak wynagradzał wszelkie niedogodności. Bezpośrednie połączenie tego zielonego terenu z południową nitką Klimczaka przez dodanie mostów uniemożliwi nam w dużym stopniu korzystanie z parku w dotychczasowy sposób. Matki będą drżały o swe małoletnie dzieci, które wyszły wyprowadzić psa. Nie posiedzimy spokojnie na kocu, bo będziemy się martwić, że dziecko może nagle znaleźć się na moście i wyjść na ulicę. Dodam, że południowa nitka Klimczaka staje się coraz bardziej ruchliwa, a co za tym idzie uciążliwa dla mieszkańców. Do dziś kanał i skarpa stanowią naturalną przeszkodę, która skutecznie oddziela nas od samochodów na wystarczająco długim odcinku, co zapewnia podstawową funkcję tego parku – funkcję wypoczynkowo-integracyjną. POD KORONĄ DRZEWA Jeśli przewiduje się środki na budowę branych pod uwagę mostów, być może lepiej spożytkować je na usunięcie istniejącego w Parku Klimczaka, nowo postawionego ogrodzenia tramwajowego i znalezienie alternatywnego, bardziej estetycznego rozwiązania. Jeśli do istniejącego ogrodzenia tramwajowego miałyby być dodane równie „atrakcyjne” pod względem wizualnym mosty (a mowa tu o czymś na wzór mostu na Potoku Służewieckim na przedłużeniu ul. Sarmackiej), to obawiam się, że tak duże nagromadzenie metalowych, chłodnych w wyrazie elementów będzie dominować nad zielenią i zbytnio oszpeci park. Teren rekreacji taki jak ten winien być miejscem przyjaznym,


Nasze miasto

Kanał Piaseczyński. Piękna, prosta kompozycja, odbicie Zamku Ujazdowskiego w lustrze wody kanału, brak ogrodzeń, a przecież skarpa jest tu wysoka. Krajobraz tworzy idealne dopełnienie znajdującego się na skarpie zabytku.

urokliwym, możliwie naturalnym. Jego krajobrazowy charakter w swoim pierwotnym założeniu miał kontrastować z podkreśloną formalnymi, alejowymi nasadzeniami Osią Królewską. Nie starajmy się więc brukować i grodzić kolejnych jego fragmentów, wypełniać przestrzeni żelastwem. Miejsce to cechować się powinno przede wszystkim zadbaną zielenią – trawnikiem, krzewami, drzewami i być wyposażone w elementy zrobione z możliwie naturalnych materiałów. Jeśli zabawki dla dzieci i młodzieży, to drewniane lub w kolorystyce nie wyróżniającej się z otoczenia (ciemna zieleń, brąz), może hamak, może huśtawki wieloosobowe – i tu myślę głównie o dorosłych (zakochane pary, osoby starsze), maluchy mają wszakże swoje oazy zabaw w prywatnych dziedzińcach poszczególnych kwartałów zabudowy Miasteczka. Warto by było podświetlić trzy najstarsze i najbardziej okazałe drzewa w takim duchu i z takim kunsztem, jak podświetlona jest kopuła Świątyni Opatrzności. Subtelne, ledowe światło z możliwością zmiany kolorów, usytuowane w podłożu sprawiłoby, że drzewa niczym żywe rzeźby widoczne by były z dalszej perspektywy także po zachodzie słońca, stanowiąc idealną scenerię na romantyczną randkę, organizację grila czy spotkania integracyjnego mieszkańców. Do tego krajobrazowego charakteru powinny też nawiązywać ronda projektowane w ulicy Klimczaka. W Sao Paulo, jedna z najsłynniejszych i moich ulubionych restauracji w mieście, Figueira, zorganizowana jest dookoła pnia, wśród korzeni oraz pod osłoną ogromnych rozmiarów drzewa. Przyciąga setki gości i stanowi wyjątkowych walorów atrakcję tej części miasta. W Parku Klimczaka warto też pomyśleć o przygotowaniu kilku ław, stołów i innych elementów małej architektury umożliwiających integrację mieszkańców. Ławki i kosze na śmieci powinny być spójne z już istniejącymi meblami miejskimi obecnymi przecież nie tylko w tym miejscu, ale także w Osi Królewskiej czy wzdłuż ul. Sarmackiej. Trawnik i rośliny powinny być latem podlewane przy wykorzystaniu letniego wodociągu, który wykonany został w czasie zakładania parku przez Prokom Investments. Wodociąg biegnie równolegle do ścieżki po północnej stronie parku. Istnieją tam studzienki, z których można czerpać wodę w sezonie wegetacyjnym i podłączać spryskiwacze.

Kanał Klimczaka 2010 r. Organizacja ULI umieściła to zdjęcie na swojej witrynie po przyznaniu Miasteczku nagrody Global Award of Excellence. Czy jeśli powstanie tu metalowy most, park będzie równie ładny?

PUŁAPKA PRZEPISÓW Wracając do ogrodzenia, które pojawiło się w Parku Klimczaka w grudniu ubiegłego roku, można upiększyć je na kilka sposobów: stawiając eleganckie słupki (syrenki) i łącząc je łańcuchami o podobnej estetyce w odpowiednim rozstawie, bądź wymieniając ogrodzenie na kute, jak to w przepompowniach czy na przepustach kanału. Jednak oba rozwiązania byłyby równie niebezpieczne dla użytkowników ścieżki rekreacyjnej, jak istniejący teraz płot. O takie bardzo wysokie ogrodzenie tramwajowe lub słupki można przecież rozbić sobie głowę i zranić się nie mniej dotkliwie jak podczas upadku do kanału. Dlatego nie rozumiem logiki postawienia tegoż płotu. W tym miejscu chyba najlepiej byłoby obsadzić tenże parkan wysokim żywopłotem, a po roku czy dwóch, jak żywopłot się zagęści, należałoby usunąć ogrodzenie. Zresztą, dla roślinności byłoby znacznie więcej miejsca, gdyby zdecydowano się wykonać wspólną ścieżkę pieszo-rekreacyjną o szerokości 2,5 m, zamiast dwóch osobnych ciągów podzielonych wąskim pasem, przeznaczonym pod nasadzenia. Dziś i tak obie ścieżki są używane zarówno przez spacerowiczów, rowerzystów, jak i biegaczy, więc widać, że wspólna ścieżka i pozostawienie szerszego pasa zieleni od strony kanału miałoby większy sens. Wtedy płot nie byłby wcale potrzebny „dla bezpieczeństwa”, a rośliny miałyby lepsze warunki wzrostu, niż w wąskim pasku między chodnikami. Przy projektowaniu miejskiej zieleni należy pamiętać, że przestrzenie dla roślin trzeba scalać, a nie dzielić infrastrukturą. Cóż, pozostaje mi mieć nadzieję, że park rozkwitnie i wypięknieje, zachowując swój swobodny, krajobrazowy charakter oraz czytelną oś widokową, zamiast stać się ofiarą bezrefleksyjnego podążania za regulacjami, które, jak się okazuje, mogą nam zagrażać w tym samym stopniu, co mają nas chronić. AnnaMirska-Perry CzłonekZarządu, FundacjaNaszeMiasteczko Napiszdoautora: amp@naszemiasteczko.org

Kwiecień Teraz Wilanów 5


Aktualności

czy będzie Porządek w Prze Mieszkańcy Miasteczka Wilanów wykazują szczególną wrażliwość w kwestiach estetyki w przestrzeniach publicznych, czemu wielokrotnie dawali już wyraz. Wszyscy pamiętamy np. akcje usuwania nielegalnych reklam. Dbamy też, chociażby w ramach działań Fundacji Nasze Miasteczko, o to, by szyldy informujące o działalności usługowej były jak najmniej krzykliwe i jak najbardziej dostosowane do architektury budynku, w którym są umieszczone oraz o to, by reklamy ustawiane w pasie drogowym były usuwane. Drażnią nas przyczepy z reklamami ustawiane na parkingach Wilanowa. Mieszkańcy często nawet bojkotują zakupy w sklepie, który reklamuje się w ten sposób, okazując tym samym brak szacunku dla zasad, którym hołdujemy. Mamy szczęście mieszkać w miejscu, gdzie żyje tak wiele osób o wysokiej świadomości związanej z zagospodarowaniem przestrzeni publicznej, dzięki temu Miasteczko Wilanów może się poszczycić niewielką ilością nośników reklamowych. 6 Teraz Wilanów Kwiecień

Od lipca 2013 r. z inicjatywy Prezydenta RP trwały w sejmie prace nad Ustawą o zmianie niektórych ustaw w związku ze wzmocnieniem narzędzi ochrony krajobrazu (zwana potocznie Ustawą krajobrazową). 20 marca 2015 r. sejm uchwalił tekst tej ustawy. W założeniu Ustawa krajobrazowa ma porządkować kwestie dotyczące umieszczania reklam w przestrzeni publicznej, bowiem problem zalewu nielegalnej, nieestetycznej, antyludzkiej wręcz często reklamy (zasłanianie całych elewacji budynków wraz z oknami przez reklamy wielkopowierzchniowe) dotyczy całej Polski. W Warszawie niestety mamy wiele niechlubnych przykładów takiego chaosu reklamowego, a wystarczy spojrzeć np. na wjazd do stolicy od strony południowej, tj. od Janek – istny koszmar. Przyjrzyjmy się zatem zapisom ustawy, sprawdzając czy ma ona szansę spełnić oczekiwania jej stawiane. Przede wszystkich Ustawa krajobrazowa stwarza możliwość uporania się przez rady gmin z bałaganem reklamowym. To jest potężny oręż i novum w naszym systemie prawnym. Rada gminy będzie bowiem mogła ustalić w formie uchwały zasady i warunki sytuowania tablic reklamowych i urządzeń


Aktualności

SZUKASZ DOBREJ SZKOŁY PODSTAWOWEJ DLA SWOJEGO DZIECKA? ZAPRASZAMY DO „KIDS’ ACADEMY - DWUJĘZYCZNEJ SZKOŁY PODSTAWOWEJ” Naszym nadrzędnym celem jest edukacja według programu brytyjskiego wraz z zachowaniem wysokiego standardu nauki w języku polskim.

estrzeni miejskiej? reklamowych, a także wprowadzić opłatę reklamową, którą będzie pobierało się od właścicieli / użytkowników wieczystych / posiadaczy nieruchomości, na której znajdują się takie urządzenia reklamowe. Opłata reklamowa ma składać się z dwóch części – stałej (max. 2,50 zł dziennie) i zmiennej, zależnej od wielkości reklamy (max. 0,20 zł od 1 mkw. powierzchni reklamowej). Opłaty reklamowej nie będzie pobierało się od szyldów. Ustawa wprowadza też definicje legalnej reklamy, tablicy reklamowej, urządzenia reklamowego oraz szyldu. To dosyć istotne rozróżnienie dla praktyki kwalifikowania konkretnego nośnika do jakiejś kategorii. Co ważne, rada gminy będzie mogła szczegółowo określić również standardy jakościowe oraz rodzaje materiałów budowlanych z jakich mają być wykonane reklamy, co często jest kluczowe dla utrzymania odpowiedniego poziomu estetycznego w danym terenie. Ciężko sobie na przykład wyobrazić, żeby można było dopuścić do tego, by w okolicy Pałacu w Wilanowie umieszczono reklamy z pulsującym, jaskrawym oświetleniem. Rada gminy w takiej uchwale, określającej reguły umieszczania reklam, może pójść jeszcze dalej, tj. może w ogóle zabronić takiego umieszczania reklam na części terytorium gminy bądź w całym jej obszarze. Nie wiem, czy rada Warszawy pokusiłaby się o takie radykalne rozwiązanie, tj. przyjęcie opcji zero. Warto wspomnieć przykład miasta Grenoble we Francji, gdzie miejscy włodarze postanowili usunąć kilkaset tablic reklamowych wzdłuż dróg, a w ich miejsce posadzić drzewa. Ustawa daje takie możliwości również w Polsce. Rady gmin zyskują także uprawnienie do kształtowania zasad i warunków sytuowania ogrodzeń, łącznie z tym, że mogą zakazać stosowania ogrodzeń bądź ustalić rodzaj ogrodzeń, który jest dopuszczalny. Temat ten jest bardzo żywy wśród mieszkańców Miasteczka Wilanów, które zostało zaprojektowane według idei braku płotów i ogrodzeń wokół poszczególnych wspólnot. Są oczywiście niechlubne przypadki łamania tych zasad i tworzenia sztucznie wyizolowanych przestrzeni za płotem z siatki, robiących wrażenie więziennego spacerniaka, jednak większość deweloperów uszanowała pierwotne założenia i nie zamknęła ludzi za ogrodzeniami. Przepisy ustawy wprowadzają również pojęcie tzw. audytu krajobrazowego, który ma być wykonywany przez organy samorządu województwa dla obszaru całego województwa. Mają one za zadanie identyfikować krajobrazy poprzez

Kwiecień Teraz Wilanów 7

Oferujemy: • małe klasy (max. 16 osobowe) • zajęcia języka angielskiego prowadzone przez native speakerów • możliwość zdawania egzaminów Cambridge • nowoczesne formy i metody kształcenia • atrakcyjne położenie – ul. Wiertnicza 75, Warszawa • szkołę czynną od 8:00 do 18:00

LOOKING FOR A GOOD PRIMARY SCHOOL FOR YOUR CHILD? COME TO KIDS’ ACADEMY PRIMARY SCHOOL Our main goal is to provide our children with the best education offered by both British and Polish education standards.

We offer: • small classes (max 16 students in one class) • lessons with native speaker • Cambridge Exams • innovative forms and methods of education • very attractive location (at 75 Wiertnicza Street in Warsaw) • school open from 8 am till 6 pm

www.kidsacademy.com.pl kamila.wilczynska@kidsacademy.com.pl

ul. Wiertnicza 75, 02-952 Warszawa +48 501 115 114


Aktualności określenie ich cech charakterystycznych i ocenę ich wartości. Z takiego audytu mają wynikać rekomendacje i wnioski dotyczące kształtowania i ochrony krajobrazu, przy czym muszą być one uwzględniane np. w planie zagospodarowania przestrzennego województwa. Sejmiki województw będą miały obowiązek uchwalenia audytów krajobrazowych w terminie 3 lat od wejścia w życie tej ustawy, a potem raz na 20 lat. Ustawa krajobrazowa przewiduje również sankcje za umieszczenie tablicy reklamowej z naruszeniem zasad i warunków jej sytuowania, ustalonych w ramach nowych kompetencji rady gminy, wprowadzając nowy typ wykroczenia do Kodeksu wykroczeń. Zgodnie z tym zapisem za takie naruszenie będzie groziła kara ograniczenia wolności bądź grzywna. Dodatkowo będzie możliwe orzeczenie przez sąd przepadku przedmiotów służących do popełnienia tego wykroczenia, tj. całej konstrukcji reklamy. Pojawiły się już głosy, że sankcje te nie będą bardzo dolegliwe dla firm zajmujących się np. reklamą outdoorową i że przydałyby się takie kary, jak te stosowane za nielegalne umieszczenie reklamy w pasie drogowym, które wynoszą dziesięciokrotność opłaty za zajęcie pasa drogowego. Ważne jest jednak to, że wprowadzono instrumenty umożliwiające karanie oraz przepadek mienia. Samorządy będą mogły zatem demontować nielegalne reklamy. Ustawa oczywiście zawiera jeszcze niedociągnięcia (choćby te dotyczące karania i egzekwowania kar), ale możliwe jest na tym etapie wprowadzenie do niej poprawek senatu, niwelujących je. Dobrze, że ustawa istnieje i wyposaża samorząd w narzędzia, dające możliwość uporządkowania wszechobecnego chaosu w tym zakresie. Przyjdzie nam tylko trzymać kciuki za rady gmin, by uchwalone przez nich zasady sytuowania reklam i ogrodzeń, stanowiące miejscowe prawo obowiązujące wszystkich na danym terenie, były przyjmowane odważnie i z dbałością o otaczającą nas przestrzeń. Adw.MałgorzataGabriel NocznickiiGabrielAdwokaci


Felieton

Urząd zobowiązUje? Piątek. Godz. 16:05. Cisza. Urząd Gminy opustoszał. Portierzy zmykają drzwi… Poniedziałek. Godz. 8:30. Na klatce schodowej, prowadzącej z parkingu na parter, ciemności. Wybieram numer w kolejce, 0 oczekujących. Czekam jednak dobre 15 minut, obserwując w międzyczasie panią w informacji, przyklejającą znaczki na stos kopert, niby wszystko w porządku, ale jednak… Uprzytamniam sobie, że pani siedzi chyba przy dziecinnym biurku. Męczy się okropnie. Kolana wystają jej ponad biurko, obudowa tegoż „stoiska” sięga kolan. Próbuję odgadnąć niecodzienny zamysł architektoniczny – dziecięce biurka w kontraście do wysokiego atrium sali głównej… Czekam dalej, oddając się obserwacjom życia naszej nowiutkiej jednostki administracyjnej. Kilkoro urzędników – panowie w sweterkach w kolorowe paski (cóż, wiosna…), panie także barwnie, w strojach dalece „dowolnych” – wesoło rozmawiają, popijając gromadnie kawę. Numerki wciąż się nie zmieniają, więc podchodzę do okienka „Dowody Osobiste, Meldunki”, siadam i czekam na urzędnika. Obserwuję wystawę tumanów kurzu od podstawy komputera oplątanej kablami, porozrzucane tu i ówdzie spinacze, dziurkacze, karteczki różnego rodzaju, kubek z wczorajszą – jak się domyślam – kawą, linijkę, kilka kwitków z numerkami – słowem istny biurkowy bajzel, rozpościerający się na nadzwyczaj głębokim stoliku, a raczej dwóch złączonych, dzielących mnie od urzędnika. Hmm… Myślę: miejsce publiczne, nowe, pieniądze na architekta wydane, z zewnątrz interesujący budynek, zapraszający interesantów. Upsss, zderzyłam się ze ścianą! Pytam jednego z urzędników, ale ledwo co otwieram usta, słyszę: „Awaria. Proszę czekać. Wszyscy tu czekamy. Proszę siąść i czekać. Nic nie możemy zrobić”. – Ja tylko chciałam dowód odebrać, czy też muszę czekać? – pytam. „A dowód… To systemu nie trzeba … Proszę”.

Wciąż nie mogę ochłonąć ze zdziwienia – dziwna to była wizyta. XXI wiek. Serce królewskiego Wilanowa. Nowiutki ratusz. Jedna z ważniejszych stołecznych dzielnic. Tylko ludzie jakby nie z tej epoki, ale młodzi… Czy ktoś to rozumie? Może wytłumaczyć? To, co uderza, to brak dostosowania personelu ratusza do nowej sytuacji – wytwornego budynku ratusza, eleganckiego osiedla i bogatej w historyczne dziedzictwo dzielnicy. To, czego z pewnością brakuje, to widok nobliwych mundurków, które sprawiłyby, że człowiek w urzędzie czuje się oczekiwany i ma pewność, że zostanie profesjonalnie obsłużony. Widok rozgardiaszu na biurkach, urzędników w polarach czy innych wielce dowolnych strojach w takim miejscu dalece rozczarowuje, a architektura wokół ten kontrast niezwykle podkreśla! Przecież lata, kiedy to załatwialiśmy sprawy w budynku Urzędu przy Kostki Potockiego, będącego niegdyś spichlerzem i częścią folwarku wilanowskiego, już za nami! Czas na zmianę! AgnieszkaWierzbicka-Baxter –odkilkunastulatmieszkankaWilanowa, mamatrzechcórek,przedsiębiorca. Rys.DamianDziubek

Kwiecień Teraz Wilanów 9


Aktualności

SPOTKANIE Z PROJEKTODAWCAMI

– BUDŻET PARTYCYPACYJNY 2016

W dniu 17 marca w Urzędzie Dzielnicy Wilanów odbyła się publiczna prezentacja projektów do Budżetu partycypacyjnego 2016. W spotkaniu wzięli udział autorzy projektów, dzielnicowy koordynator ds. budżetu partycypacyjnego oraz mieszkańcy Wilanowa, dla których była to dobra okazja do zapoznania się ze szczegółami projektów i dyskusji z ich autorami i innymi mieszkańcami. Każdy z projektodawców miał kilka minut na zaprezentowanie swojego pomysłu. Większość wystąpień była przygotowana bardzo profesjonalnie. Wystąpieniom towarzyszyła prezentacja w formie elektronicznej, dzięki której zebrani mieli okazję poznać szczegóły rozwiązań technicznych czy architektonicznych. W Wilanowie złożono 37 projektów, które dotyczą bardzo różnych dziedzin, takich jak: kultura, sport, rekreacja, zagospodarowanie przestrzeni miejskiej, infrastruktura drogowa, edukacja, zajęcia pozalekcyjne itp. Z autorami projektów będzie można porozmawiać osobiście także podczas spotkań promocyjnych, które odbędą się między 3 a 15 czerwca, czyli tuż przed ostatnim etapem procesu budżetu partycypacyjnego, jakim jest głosowanie. W ramach pierwszej edycji Budżetu partycypacyjnego Wilanów zrealizował projekt „Muzyka łagodzi obyczaje”, który przewidywał zakup pianina do świetlicy Szkoły Podstawowej nr 300 przy ul. Gubinowskiej 28/30. Pianino już stoi i będzie wykorzystywane do zajęć muzycznych, które na pewno uatrakcyjnią czas spędzony przez uczniów w świetlicy szkolnej. Celem projektu jest rozwój talentu muzycznego dzieci i możliwość edukacji muzycznej połączonej z pasją.

10 Teraz Wilanów Kwiecień


Aktualności

waŻne inwestycje droGowe w wilanowie Budowa ulicy Branickiego stała się faktem. Na sesji w dniu 12 marca Rada Warszawy, na wniosek Zarządu Dzielnicy Wilanów, wprowadziła zmiany w budżecie m.st Warszawy i przyznała pieniądze – 7 mln zł – na budowę ulicy Branickiego na odcinku od ul. Sarmackiej do al. Rzeczypospolitej. Inwestycja obejmie 400-metrowy odcinek ulicy, który po zakończeniu budowy otrzyma nową nawierzchnię – dwie jezdnie po dwa pasy każda, poszerzone w rejonie skrzyżowań do 3 lub 4 pasów, obustronne chodniki o szerokości 3 m i jednostronną ścieżkę rowerową (po stronie połu-

dniowej) o szerokości 2 m. Na wysokości ul. Sarmackiej powstanie rondo z sygnalizacją świetlną, zostanie zamontowana także sygnalizacja świetlna na skrzyżowaniu z al. Rzeczypospolitej. W ramach budowy będzie wykonane odwodnienie ulicy. Przetarg na wykonawcę inwestycji powinien zostać ogłoszony już wkrótce, zakończenie inwestycji planowane jest na jesień tego roku. Budowa ulicy Branickiego na odcinku od ul. Przyczółkowej do ul. Sarmackiej prawdopodobnie będzie realizowana we współpracy z prywatnym inwestorem.

W tym roku zostanie zrealizowany ostatni etap przebudowy ulicy Klimczaka. Zarząd Dzielnicy Wilanów podpisał umowę z prywatnym inwestorem, który będzie partycypował w kosztach ostatniego etapu przebudowy ul. Klimczaka – od ul. Kieślowskiego do ul. Przyczółkowej. Przebudowa będzie logiczną kontynuacją dotychczasowych prac przy tym układzie drogowym. Na skrzyżowaniu ulic Klimczaka i Kieślowskiego powstanie rondo, na odcinku do ul. Przyczółkowej zostanie wybudowana nowa jezdnia. Chodniki znajdą się po obu stronach jezdni, a ścieżka rowerowa – po stronie północnej. Rozpoczęcie budowy ronda zaplanowane jest na koniec kwietnia.

Na terenie Wilanowa Wysokiego pojawią się kolejne skrzyżowania wyniesione, które są elementem znacząco wpływającym na bezpieczeństwo w ruchu drogowym. Skrzyżowania pojawią się na ul. Lentza, na skrzyżowaniach z ulicami: Jabłonowskiego, Gubinowską i Kubickiego. W tych miejscach zostanie wykonane oznakowanie poziome wskazujące na fakt, iż są to skrzyżowania

równorzędne. Ponadto wytyczone zostaną dodatkowe przejścia dla pieszych na wschodnich wlotach wcześniej wymienionych skrzyżowań. W celu poprawy widoczności na przejściach dla pieszych przewiduje się montaż słupków, które wyeliminują niedozwolone parkowanie pojazdów.

Kwiecień Teraz Wilanów 11


artykuł sponsorowany

zbUdować Prawdziwe centrUm miasteczka wilanów

Aby Miasteczko Wilanów nie pozostało dobrze zaprojektowaną, ale mimo wszystko, sypialnią, powinno rozwijać się w zrównoważony sposób. Dzielnicy, w której dominuje funkcja mieszkaniowa, wciąż brakuje „środka ciężkości”. Jego naturalna lokalizacja to okolice ul. Przyczółkowej, Ratusza i biurowca Capital Park. By dopełnić to centrum, Galeria Wilanów powinna powstać jak najszybciej. Szymon Wojciechowski, APA Wojciechowski Architekci Z wielkim zainteresowaniem obserwuję losy inwestycji „Galeria Wilanów”, którą miałem zaszczyt zaprojektować. Przygotowanie projektu było jednym z najciekawszych wyzwań mojej zawodowej kariery. Jednakże ta inwestycja to nie tylko wyzwanie architektoniczne, ale także urbanistyczne. Począwszy od szczególnej lokalizacji, praktycznie wszystko, co związane z projektem, jest w dużym stopniu unikalne. Miasteczko Wilanów to założenie szczególne w skali całej Polski. Każda inwestycja, która wpływa na jego kształt i dynamikę, zawsze będzie przedmiotem zainteresowania fachowców i obudzi zróżnicowane opinie. Najbardziej jaskrawy przykład to choćby Świątynia Opatrzności Bożej, wokół której kontrowersje sięgają znacznie dalej niż zasięg oddziaływania samego Miasteczka czy dzielnicy Wilanów. To jednak inna historia, w której nie da się uniknąć polityki, zarówno miejskiej, jak i światopoglądowej. Jeszcze w rozwoju Wracając do Miasteczka Wilanów, to przy całym uporządkowaniu przestrzeni i ładzie, który cenią jego mieszkańcy (i nie tylko), trzeba powiedzieć jasno, że to założenie urbanistyczne nie jest jeszcze ukończone. Widać to gołym okiem. Starannie wykończone place, ulice i zieleńce często sąsiadują z rozwiązaniami prowizorycznymi czy drogami ułożonymi z płyt, jak np. ulica Adama Branickiego. Ilość terenów zielonych i jakościowych przestrzeni publicznych nie spełnia oczekiwań wielu mieszkańców. Liczba samochodów, które co rano jadą Alejami Rzeczypospolitej i Wilanowską w kierunku centrum wyraźnie pokazuje, że na razie Miasteczko Wilanów to dobrze zaprojektowana i zbudowana, ale mimo wszystko wciąż dzielnicasypialnia. 12 Teraz Wilanów Kwiecień

To nie zarzut. Dominacja funkcji mieszkaniowej w pierwszych etapach rozwoju to naturalny etap dojrzewania założeń takich jak Miasteczko Wilanów, które tworzone są praktycznie od zera. Trudno przecież oczekiwać, by budowa dzielnicy zaczynała się od sklepów, szkół czy miejsc rozrywki. Jest odwrotnie: najpierw pojawiają się mieszkańcy, a dopiero potem ich popyt na dobra i usługi zaczyna przyciągać biznes oraz powoduje „podciąganie” usług publicznych. Ten proces w przypadku Miasteczka Wilanów postępuje jednak zbyt wolno i daleko mu do końca. Świadczą o tym niepokojące dane, jakie na początku roku opublikowały serwisy Home Broker oraz Domiporta, na podstawie wyliczeń Głównego Urzędu Statystycznego. Wynika z nich, że w latach 2013–2014 blisko jedna czwarta (22,6%) mieszkań w Wilanowie była wystawiona na sprzedaż. To najwyższy taki wskaźnik w całej Warszawie. W drugim w kolejności Śródmieściu ten odsetek wyniósł 14,1%. Trzeba oczywiście wziąć pod uwagę, że wiele mieszkań w Miasteczku Wilanów było kupowanych w celach inwestycyjnych i trafia właśnie na rynek wtórny – to jasne. Niemniej, coś jest na rzeczy, bo mówimy przecież o żywej dzielnicy z mieszkańcami, a nie wehikule inwestycyjnym, do którego analizy należy używać ekonomii i matematyki. Brak środka ciężkości Miasteczka Wilanów W chwili obecnej Miasteczku Wilanów brakuje centrum, swoistego środka ciężkości. Próbą jego stworzenia jest m.in. Wilanów Office Park u zbiegu al. Rzeczypospolitej i ul. Branickiego. Korzyści dla mieszkańców z tej inwestycji są jednak


Punkt widzenia architekta ograniczone. Biurowce, choćby najpiękniej zakomponowane, to jednak zamknięte wyspy, oddzielone od otoczenia, żyjące w innym rytmie. W czasie np. weekendu trudno znaleźć powód, dla którego warto by było wybrać się na spacer w ich pobliżu.

dobre dyskusje i jaskółka zmian w procesach inwestycyjnych. Nie przypominam sobie bowiem podobnie otwartej, prowadzonej na równych prawach, rozmowy inwestora z mieszkańcami. W Polsce przyzwyczailiśmy się do hegemonii biznesu nad lokalnymi społecznościami i narzucanych rozwiązań.

Dlatego naturalną lokalizacją na stworzenie prawdziwego środka ciężkości Miasteczka Wilanów są okolice nowego wilanowskiego Ratusza. Sukces „Plaży Wilanów” potwierdził, że to miejsce bliskie okolicznym mieszkańcom. Także bliskość Pałacu w Wilanowie sprawia, że okolice ul. Przyczółkowej to serce tej dzielnicy.

Chciałem odnieść się także do urbanistycznego aspektu inwestycji, a konkretnie do jej wielkości. W warszawskich mediach pojawiły się nawet opinie, sformułowane na podstawie wizualizacji, że galeria jest zbyt duża. Te opinie nie biorą jednak pod uwagę kilku kluczowych czynników. Po pierwsze, inwestycja w tym kształcie stanie się naturalnym ekranem, chroniącym Miasteczko Wilanów przed wpływem ruchu na ul. Przyczółkowej. Po drugie i najważniejsze, tylko centrum handlowe odpowiedniej wielości, przekraczające „masę krytyczną”, może przyciągnąć ilość najemców i jakościową rozrywkę, która odpowiadać będzie potrzebom i aspiracjom mieszkańców Miasteczka.

Postawienie obiektu handlowo-usługowo-rozrywkowego w miejscu, gdzie zaplanowano Galerię Wilanów, ma głęboki sens. Potwierdza to Studium Rozwoju Miasta Stołecznego Warszawy z 2006 r., które przewiduje postawienie w tym miejscu obiektu handlowo-usługowego. Według założeń studium, zlokalizowana w tym miejscu inwestycja ma w naturalny sposób nawiązać funkcjonalny dialog z pobliskim biurowcem oraz wilanowskim Ratuszem. Z urbanistycznego punktu widzenia nie ma innej, sensownej alternatywy na funkcjonalne wypełnienie tej przestrzeni. Budowa kolejnych kwartałów zabudowy mieszkaniowej oczywiście jest teoretycznie możliwa. Jednak nie chcę nawet spekulować, jakie konsekwencje przyniesie dalsze zaniedbywanie funkcji komercyjnych, rozrywkowych i publicznych na tym obszarze. Mówimy o przestrzeni, w której w naturalny sposób załatwia się sprawy urzędowe (Ratusz), pracuje (biurowiec Capital Park) oraz robi zakupy i korzysta z rozrywki (Galeria Wilanów). Nie można także pominąć funkcji wypoczynkowej inwestycji – w ramach galerii Miasteczko wzbogaci się o ponad 2 ha terenów zielonych, co oznacza de facto podwojenie powierzchni tych terenów dziś dostępnych dla mieszkańców Miasteczka.

Pojawiły się także opinie o potrzebie podzielenia galerii na mniejsze budynki tak, by uliczki Miasteczka Wilanów swobodnie przechodziły przez teren inwestycji i prowadziły… no właśnie, dokąd? Wprost na ul. Przyczółkową. Podział Galerii i przegrodzenie jej ślepymi ulicami nie miałyby większego sensu. Zamiast tego w projekcie zaproponowaliśmy rozwiązanie kompromisowe, czyli ciągi piesze będące przedłużeniem siatki ulic Miasteczka, przykryte lekkimi, szklanymi dachami, które w sezonie jesienno-zimowym zapewnią schronienie przed wiatrem i deszczem. Jak wynika z moich doświadczeń, próba stworzenia tzw. street-malla podzielonego otwartymi, niezadaszonymi uliczkami, skazana jest w naszym klimacie na niepowodzenie. Taka galeria nie przyciągnie jakościowych najemców – galerie i butiki odnotowałyby znaczny spadek ruchu zimą czy w słotne dni. Galeria umożliwi wchodzenie do sklepów z zewnątrz – zaprojektowaliśmy fasady w taki sposób, że niemal każdy najemca zajmujący lokale przy ścianach szczyPo co nam ślepe uliczki? Dyskusje, które toczą się wokół projektu galerii, obserwuję towych będzie miał możliwość stworzenia wejścia bezpośreduważnie. Sporo uwagi poświęcono detalom projektu, ilości nio z ulicy. Jednak na miesiące jesienno-zimowe, musimy wejść, rozwiązaniom drogowym i wielu innym. To bardzo stworzyć odwiedzającym jakościową alternatywę. Szymon WojciechoWSki Generalny projektant, architekt, absolwent Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej oraz Wydziału Architektury University of Detroit (USA). Prezes zarządu Spółki APA Wojciechowski od roku 1989. członek mazowieckiej okręgowej izby Architektów RP, uprawnienia projektowe uzyskał w 1989 r. Szymon Wojciechowski jest laureatem wielu nagród, w tym nagrody zawodowej za zajęcie i miejsca w konkursie „Profesjonaliści Forbesa 2012 – zawody zaufania Publicznego” w kategorii „Architekt w województwie mazowieckim”. W 2013 r. zdobył wyróżnienie specjalne, przyznane przez miesięcznik Builder, za skuteczne zarządzanie firmą i jej sukcesy w kraju oraz za granicą. jednocześnie w tym samym roku pracownia APA Wojciechowski uzyskała tytuł „Pracowni Architektonicznej roku 2013” za dynamiczny rozwój firmy i osiągnięcia w Polsce, Rosji i na Ukrainie, przyznany przez miesięcznik Builder – ze szczególnym uwzględnieniem projektów: modernizacji elektrowni Powiśle oraz „White Square office center” i „White Garden office center”. od kilku lat angażuje się w różne formy prac charytatywnych, przykładem jest udział w projekcie remontu kilku oddziałów szpitala dziecięcego przy ulicy Działdowskiej w Warszawie, oraz w pomoc społeczną dla potrzebujących. ma ponad 20 lat doświadczenia jako generalny projektant i współautor zrealizowanych i realizowanych projektów, m.in: Galerii Północnej przy ul. Światowida (w realizacji), kompleksu biurowo-handlowo-mieszkaniowego „copernicus Square” przy ul. elektrycznej 2a (w realizacji), Galerii „centrum outlet Factory Annopol” przy ul. Toruńskiej 41 (2009), Biurowca „White Square office center” przy ul. Lesnaya w moskwie (2008), Biurowca „White Gardens office center” przy ul. Lesnaya w moskwie, Biurowca „The Park” przy ul. orzechowej/krakowiaków (2012), kompleksu biurowo-hotelowego „Arkońska Business Park” Gdańsk (2007) i wielu innych.

Kwiecień Teraz Wilanów 13


Fotorelacja

Roztańczone dziec

II Mazowiecki Przegląd Dziecięcych i M

28 marca w hali sportowej Zespołu Szkół nr 79 przy ul. Wiertniczej 26 miał miejsce II Mazowiecki Przegląd Dziecięcych i Młodzieżowych Zespołów Tanecznych – Wilanów po raz drugi stał się stolicą dziecięcego i młodzieżowego tańca. Na tej niezwykłej imprezie można było obejrzeć młodych i żywiołowych tancerzy w kolorowych strojach, tańczących w rytmie dynamicznej muzyki, a wszystko to odbywało się w fantastycznej i gorącej atmosferze. 14 Teraz Wilanów Kwiecień

Ogromny sukces ubiegłorocznego I Mazowieckiego Przeglądu Dziecięcych i Młodzieżowych Zespołów Tanecznych skłonił organizatorów do kontynuowania tego wyjątkowego projektu. W I edycji Turnieju wystąpiło ponad 48 zespołów z całego Mazowsza, w sumie ponad 700 zawodników, którzy swoją energią porwali licznie zgromadzoną i gorąco dopingującą publiczność wilanowską. W drugiej edycji Przeglądu


ciaki w Wilanowie!

Fotorelacja

Młodzieżowych Zespołów Tanecznych

fot.ElizaKuziemska

padł rekord frekwencyjny: zgłosiło się do niego ponad 1100 zawodników i 70 zespołów! Podczas turnieju zespoły rywalizowały ze sobą w pięciu kategoriach tanecznych (m.in.: hip-hop, disco) oraz w 3 kategoriach wiekowych: do lat 11, 12–15 lat i powyżej 15 roku życia. Występy oceniało profesjonalne jury, w którego składzie znaleźli się trenerzy i choreografowie.

Organizatorami turnieju byli: Dzielnica Wilanów m.st. Warszawy, Dyrektor Zespołu Szkół nr 79 im. St. Kostki Potockiego w Warszawie, Fundacja „Roztańczone Dzieciaki”, Centrum Kultury Wilanów i Centrum Sportu Wilanów. Wyniki dostępne są na stronie: www.przegladmazowiecki.pl.

Kwiecień Teraz Wilanów 15


Moim zdaniem

Królewski Festiwal Światła 2015 w Wilanowie – widok dzienny

dwa oblicza świetlneGo festiwalU

„(Wid)most” Tomasza Domańskiego, Narracje Festiwal 5 w 2013 roku Gdańsk

Atrakcja świetlna? Reklama z Festiwalu Światła w Wilanowie

GLOW Festival Eindhoven 2012: świetlne przekształcenie placu w salon miejski

Odbywające się na całym świecie festiwale światła są niepowtarzalną okazją do promocji miast. Ukazują kunszt artystów, wykorzystując możliwości dzisiejszej techniki. Największe festiwale światła i dźwięku przyciągają miłośników sztuki w przestrzeni publicznej. Stają się okazją do spojrzenia na świat z innej perspektywy. W czasie festiwali dzięki artystom przestrzeń miast przeobraża się, wydobywając niezauważane na co dzień walory istniejącej architektury i urbanistyki. O sukcesie niektórych festiwali stanowi fakt, że odwiedza je coraz większa liczba osób. Corocznie, dzięki odwiedzającym „GLOW Festival” w Holandii, liczba ludzi w mieście Eindhoven zostaje podwojona. Z reguły tego typu festiwale posiadają swoją myśl przewodnią, której podporządkowane są instalacje artystów. Przykładowo, tematem zeszłorocznych „Narracji 6” w Gdańsku był „Mędrzec i Duch”. Wszystkie instalacje prezentowane w dzielnicy Gdańsk Wrzeszcz opowiadały historie rozpięte pomiędzy dwoma pozornie wykluczającymi się światami – rozumem a duchem. Jako obszar festiwalu została wskazana część dzielnicy, rozpostarta między świątynią rozumu – Politechniką Gdańską, a miejscem refleksji religijnej, jakim jest Nowa Synagoga. Instalacje na tego rodzaju festiwale wybierane są najczęściej na zasadzie konkursu. Często animacje, filmy lub inne świetlne projekty łączone są z dźwiękiem i dodatkowymi środkami wyrazu. Wszystkie, zaaranżowane na danej przestrzeni, tworzą opowieść o wybranej tematyce. Artyści co roku prześcigają się w pomysłach. Niektórzy wyświetlają animacje na parze wodnej, inni tworzą nowe przestrzenie ograniczone tylko za pomocą laserów, jeszcze inni przekształcają place miejskie, nadając im na ten czas zupełnie nowe funkcje. Projekty zadziwiają przechodniów fantazją, pomysłowością i kunsztem realizacji. Czasem bawią lub edukują. Jednym z przykładów instalacji, które nawiązywały dialog z przestrzenią była instalacja „(Wid)most” Tomasza Domańskiego, prezentowana na „Festiwalu Narracje 5” w 2013 r. Dzięki prostemu zabiegowi artysta „połączył” na czas festiwalu brzegi Kanału na Stępce. Widmowy most był zbudowany jedynie ze świetlnych lin, zawieszonych w powietrzu. Zachęcał do refleksji nad potrzebą łączenia przestrzeni miejskich. Przeważnie podczas takich festiwali spaceruje się po mieście z przygotowaną festiwalową mapką w ręku. Każda instalacja posiada opis w kilku językach, a na miejscu jest osoba opowiadająca o idei przyświecającej artyście podczas jej tworzenia. Festiwale każdego roku posiadają swój własny system identyfikacji wizualnej, któremu podporządkowane są wszystkie materiały promocyjne, booklety festiwalowe, standy przy każdym stanowisku itd. Dzięki temu wszystkie rozsypane po mieście instalacje posiadają spójną grafikę. Miejsca prezentowanych instalacji też nie są przypadkowe. Każdy twórca, wybierając lokalizację, zwraca uwagę na różne ciekawe miejsca w mieście lub problemy w jego przestrzeni. Uczestnicy festiwali mają możliwość uczestniczyć w zwiedzaniu instalacji razem z kuratorem. Czasem przewidziane jest również osobne zwiedzanie dla dzieci. Na kilka nocy miasto zmienia się nie do poznania, a kiedy festiwale się kończą, zauważone podczas nich problemy często stają się zachętą do trwałego przekształcania przestrzeni publicznej. Miasta czerpią więc z takich festiwali nieopisane

16 Teraz Wilanów Kwiecień


Moim zdaniem korzyści. Każdy zapalony widz, który raz został urzeczony czarem festiwali światła, czeka na ich kolejne edycje. Z wyprzedzeniem planuje wycieczki (co można zaobserwować we wczesnym rezerwowaniu hoteli na ten okres) po najlepszych festiwalach, aby jeszcze raz przeżyć niesamowitą przygodę. W połowie lutego w Wilanowie odbył się po raz kolejny Królewski Festiwal Światła. Przyciągnął zarówno mieszkańców Warszawy i okolic, jak i turystów. Podczas zwiedzania opisywanego wydarzenia towarzyszyły mi przeciwstawne wrażenia estetyczne. Energooszczędna instalacja nazwana „Uliczką Braci Philips” po stronie Pałacu wprawiała w zachwyt wszystkich przechodniów, tworząc bardzo ciekawy efekt wizualny. Wraz z muzyką graną na żywo oraz rozpylanymi bańkami mydlanymi podświetlane parasolki stanowiły przestrzeń, w której przyjemnie było spacerować i przebywać. Dzięki zastosowaniu prostych zabiegów w tworzeniu instalacji można by było spojrzeć na otoczenie z innej perspektywy. Mapingi na budynkach (mimo, że niewielkie) dawały również interesujący efekt. Mniejsze skalą nawiązywały do znanych festiwali odbywających się za granicą, takich jak choćby ”GLOW festival” w Eindhoven, ”The Festival of Lights” w Lyon we Francji czy do ich polskich odpowiedników: ”Festiwalu Narracje” w Gdańsku lub łódzkiego ”Light Move Festival”. Przy wyżej wymienionych festiwalach główną zaletą jest to, że są dostępne nieodpłatnie. Mimo tych kilku instalacji wykonanych w estetyczny, a nawet artystyczny sposób, moją uwagę przykuł tzw. Park Rzeźb Świetlnych, usytuowany na Wilanowskiej Plaży. Przypadkowo dobrane, obwiedzione lampkami choinkowymi formy, rozmieszczone były na całym terenie tuż pod oknami nowego ratusza. Niczego nie zabrakło. Była świetlna pani z parasolką, serce, choinki, karoca, paw, niedźwiedź, magiczny kominek – wszystko otoczone płotem, który z kolei służył za miejsce na banery reklamowe. Światło dzienne uwypukliło chaos, który raczej zasmucał. Dmuchany cukier olbrzymich rozmiarów, flagi i banery zawładnęły przestrzenią plaży. Dzięki kilku motywom serc i wspomnianym świetlnym figurom festiwal do-

starczał nam takich doznań wizualnych, jakich można się spodziewac w każdym podrzędnym centrum handlowym, kiedy obchodzony jest dzień zakochanych. Miało się wrażenie, że mieszcząca się na przedpolach Pałacu Wilanowkiego plaża została przystrojona losowo dobranymi ozdobami w zupełnie przypadkowy sposób. Ta część festiwalu jakością atrakcji znacząco odstawała od aranżacji festiwalu po stronie Pałacu Wilanowskiego. Podczas zwiedzania tego wydarzenia zabrakło mi spójnej idei przyświecającej festiwalowi zarówno po stronie Pałacu, jak i Miasteczka Wilanów. Brakowało intelektualnego przekazu i walorów edukacyjnych wydarzenia koło ratusza. Festiwal, który posiada myśl przewodnią tworzy opowieść, która zostaje w pamięci widzów. Poprzez zaproszenie różnych artystów do współpracy festiwal staje się wydarzeniem pokazującym wybrany temat z rozmaitych punktów widzenia. W ten sposób możliwe jest wielostronne ukazanie go. Dzięki konkurencji, która wtedy ma miejsce, standard i jakość instalacji są znacznie podwyższone. Każde widowisko, nawet małe, zorganizowane spójnie i estetycznie, staje się wizytówką, którą dzielnica może się chwalić przez lata. WERoNiKADEttlAFF Architekt,urbanista,doktorantkazPolitechnikiGdańskiej,aktualniebadaMiasteczko Wilanówpodkątemumiastowianiasuburbióworazdziałańpartycypacyjnychna osiedlachpodmiejskich.Autorkalicznych publikacjibranżowych.

Podczas kolejnego festiwalu światła w Wilanowie zastosowałabym prosty zabieg z użyciem laserów – szperaczy. Uzmysławiałby on mieszkańcom obecność i umiejscowienie najważniejszych osi widokowych, pozwalał zrozumieć geometrię okolicy, w której mieszkają i tym samym celebrować i chronić ten wyjątkowy układ urbanistyczny. Pomysł powinien być stosunkowo tani i nieskomplikowany w wykonaniu. Jeden laser – silna, pozioma wiązka światła, umieszczony byłby na Pałacu w Wilanowie i zaznaczał oś ul. Klimczaka, aż do skarpy. Drugi laser wycelowany byłby również z Pałacu w stronę Osi Królewskiej (tu z uwagi na zakrzywienie osi należałoby w odpowiednim miejscu ustawić lustro, tak by odbijało światło lasera i właściwie zaznaczało oś) i wyznaczałby trasę do Pałacu Krasińskich na Ursynowie. Aleję Wilanowską i jej oś także można zaznaczyć w ten sam sposób jeśli tylko pozwoliłby na to ZDM. Zaś na Plaży Wilanów zrobiłabym ze światełek odbicie układu barokowego ogrodu pałacowego. To scalałoby pięknie Miasteczko z terenami Pałacu, umożliwiało spacer wśród tych barkowych form. Być może takie same świetlne formy mogłyby się pojawić w kilku miejscach Osi Królewskiej. Anna Mirska-Perry Fundacja Nasze Miasteczko

FESTIWAL ŚWIATŁA 2016

rekrutacja i selekcja pracowników praca tymczasowa outsourcing STAFF PARTNERS: ul. Finlandzka 5/5 03-903 Warszawa, tel. 22 617 42 62, info@staffpartners.pl nr certyfikatu 386

www.staffpartners.pl Kwiecień Teraz Wilanów 17


artykuł sponsorowany

Kulinaria

QUATTRO CANTI Restauracja „Quattro Canti, Syta 120” na stałe wpisała się w krajobraz Wilanowa i Zawad. Od niemal ośmiu lat miłośnicy dobrej kuchni włoskiej i śródziemnomorskiej odwiedzają to miejsce, które co miesiąc zaskakuje nowymi wkładkami, pozwalając zrelaksować się gościom, dzięki rodzinnej atmosferze i miłej obsłudze. Nasza redakcja postanowiła przybliżyć to miejsce mieszkańcom dzielnicy Wilanów, przeprowadzając wywiad z Martą Mach i Michałem Ferensem, właścicielami tej klimatycznej restauracji. Witajcie! W opisie Quattro Canti w menu napisaliście między innymi, że jesteście bliźniakami. Jak to jest razem prowadzić restaurację? Marta Mach: Witamy! Ja jestem 5 minut starsza, więc Michał musi się mnie słuchać. A tak na poważnie, to nie wyobrażamy sobie, by mogło być inaczej. Michał Ferens: A oprócz tego sprytnie dzielimy się obowiązkami i jak jedno czuje się w czymś lepiej, niż drugie, to zawsze sobie pomagamy. Marta jest bardzo dobrze zorganizowana, dlatego dba o finanse i promocje, a ja o całe zaplecze gastronomiczne, takie jak dostawy i wiele innych rzeczy. Marta: Do tego pomagają nam nasi najbliżsi. Żona Michała, Kasia, świetnie gotuje i ma głowę pełną pomysłów na najbardziej odjazdowe potrawy, a z kolei mój mąż, Łukasz, który na co dzień zajmuje się marketingiem, pomaga mi w promowaniu Quattro Canti. Z waszych słów wyłania się obraz restauracji bardzo rodzinnej. Michał: Mamy wielkie szczęście, ponieważ cała ekipa kucharzy, kelnerów i kierowców, to nasi wieloletni przyjaciele i znajomi. Wspólnie gramy w piłkę po godzinach, razem chodzimy na koncerty, a co jakiś czas zostajemy po zamknięciu dnia w restauracji na małą wewnętrzną imprezę. To są ludzie, którzy nie zawodzą nas ani w pracy, ani w życiu. Marta: Wisienką na tym torcie jest włoska część naszej rodziny, która mieszka w Bardolino nad jeziorem Garda. Często ich odwiedzamy, przy okazji próbując lokalnych specjałów, a najlepsze pomysły wykorzystujemy w naszych potrawach. Czy taka przyjaźń w zespole przekłada się jakoś na ogólną atmosferę w Quattro Canti? Marta: Bardzo! My się wszyscy ze sobą dobrze czujemy i to widać. Trzon naszych gości stanowią stali klienci, którzy wracają do nas od lat, bo wiedzą, że poza pyszną i urozmaiconą kuchnią, zawsze trafią tu na uśmiechniętych, miłych kelnerów. Janek i Marta, którzy obsługują gości, to przesympatyczni ludzie i to się po prostu od razu czuje. A do tego Michał, jako właściciel, bardzo często jest na sali i podaje dania, tak by być jak najbliżej gości. Michał: Lubię to robić, a poza tym jest to też taka praktyczna funkcja. Często właściciel, który tylko „kontroluje”, nie jest w stanie wszystkiego dopilnować na kuchni czy przy zamówieniach. Poza tym, mam bezpośredni kontakt z naszymi gośćmi, więc od razu dostaję od nich informacje z pierwszej ręki, co jest ok, a co może warto usprawnić w naszych działaniach i ofercie. Dlaczego zdecydowaliście się na kuchnię włoską i śródziemnomorską? Jak układacie swoje menu? Michał: Oboje kochamy podróże, poznawanie nowych kultur, miejsc i ludzi. Uwielbiamy

18 Teraz Wilanów Kwiecień

też próbować nowe smaki. Podróżując w tyle miejsc oboje, doszliśmy do kilku kulinarnych wniosków. Jest u nas kuchnia włoska, dlatego, że to potrawy, które uwielbiamy i bardzo dobrze znamy ze względu na częstotliwość bycia we Włoszech. Dodaliśmy też do naszego menu potrawy z kuchni śródziemnomorskiej, ponieważ pozwala ona na łączenie wielu smaków, nie tylko europejskich. Marta: Południowa kuchnia przepełniona jest też afrykańskimi naleciałościami. Michał i Kasia byli w Senegalu, Gambii i Gwinei Bissau, oboje byliśmy w Maroku i te smaki, które podróżując poznajemy, staramy się czasem dodawać w naszych daniach. Michał: Marta z Łukaszem przywieźli właśnie z Indii różne przyprawy, które wykorzystujemy. Zimą goście mogli napić się herbaty między innymi z prawdziwym anyżem. Marta: Staramy się oferować coś więcej niż tylko tradycyjne dania. Lubimy eksperymentować. Kasia i Michał wybierają się niebawem do Ameryki Południowej. Dlatego pewnie goście poznają kilka nowych smaków już na jesieni! Michał: Jeśli chodzi o same potrawy to tutaj niepodzielnie rządzi Łukasz Pruśniewski, nasz szef kuchni, który ma znakomite wyczucie kuchni włoskiej. Wszystkie nasze najlepsze klasyki, takie jak carpaccio z wołowiny, chrupiące kalmary, przepyszne i różnorodne makarony, czy delikatne, domowe tiramisu i wiele innych potraw, to jego zasługa. Marta: Oprócz wspaniałych kucharzy, mamy też świetnych pizzerów! Nie raz słyszeliśmy, że mamy pizzę lepszą niż we Włoszech. A poza tym są u nas takie kombinacje składników, których nie zje się nigdzie w Warszawie. Musimy się też pochwalić nagrodą Złotego Widelca! Czyli dużo się u Was dzieje! To może na koniec powiedzcie nam o swoich planach na przyszłość. Michał: Warto do nas wpaść, bo oprócz stałego menu, mamy też comiesięczne wkładki, w których zawsze jest kilka nowych dań. A od niedawna wyśmienite piwo Tucher, które przejeżdża do nas prosto z Bawarii. Poza tym goście często też do nas wpadają na oglądanie meczów w większej grupie, wtedy atmosfera jest naprawdę gorąca! Marta: Robimy również małe imprezy okolicznościowe, mamy catering i można u nas zamawiać na wynos! A co do najbliższych planów, chcemy rozbudować ogródek, dodać więcej kwiatów i ozdób. Michał: Generalnie cały czas coś robimy i czasem nie wiadomo w co ręce włożyć. Ale nasza praca jest też naszą pasją i lubimy to robić! Takim pozytywnym nastawieniem chcemy zarażać gości Quattro Canti na Sytej 120. Świetnie! Zatem powodzenia i dziękujemy za rozmowę! Marta i Michał: Dziękujemy!

zapraszamy na naszą stronę:

facebook.com/quattrosyta


apartamentpodróżny

Z tęsknoty za sielanką – czyli jak okiełznać czas…

apartamentfrancuski

Żyjemy coraz szybciej. Coraz częściej z tęsknotą spoglądamy na sielskie życie naszych znajomych i przyjaciół mieszkających w mniejszych miejscowościach lub na wsi. Wydaje nam się, że ich życie wygląda spokojniej a ich czas biegnie jakby wolniej. A gdyby tak stworzyć taką sielankę dla siebie i swoich znajomych?…

Oto historia pewnego miejsca na Mazurach… Magda i Marcin to para młodych, zapracowanych ludzi mieszkających w Warszawie. Oboje pełni energii, pasji i głodni nowych wyzwań. Przy tym pasjonaci podróży. Każdy mniej lub bardziej odległy zakątek świata był inspirujący, ale zawsze chętnie wracali też… na Mazury na hasło WILANÓ do Węgorzewa. Tu wraz z przyjaciółmi wpadli na pomysł, aby wyW budować miejsce gdzie chętnie spędzą każdą wolną chwilę. Tak oto narodził się pomysł na Villę Sielankę – czyli miejsca w którym budzi się wyobraźnia. Od pomysłu do realizacji zazwyczaj droga jest długa i kręta. Jednak Magda i Marcin podjęli wyzwanie z zaangażowaniem i radością. Stworzyli wyjątkowe miejsce, w którym każdy detal jest wyłącznie ich pomysłu. Zaczynając od mebli, które przywozili z podróży, nawet tych najdalszych – poprzez tapety i rodzaje podłóg, a kończąc na elementach dekoracyjnych, których jest tu moc. Wyjątkowe a zarazem komfortowe wnętrza siedmiu apartamentów łączą wygodę z oryginalnością. Każdy z apartamentów posiada swój własny styl i niepowtarzalny charakter. W uwielbianym przez pary Apartamencie Francuskim znajdziemy stylową wannę usytuowaną tuż obok łoża małżeńskiego. Dzięki tiulowej bieli zatopimy się w romantyczny klimat. Apartament Podróżny zdradza pasję właścicieli – stąd wkomponowany w wystrój wnętrza oryginalny fragment torów kolejowych czy też łoże w kształcie kadłubu łodzi. Największy z Apartamentów – Pastelowy jest idealny na rodzinne wakacje. Trzypokojowy niebywale kolorowy i przestrzenny z wygodnym, w pełni wyposażonym aneksem kuchennym. To krótki opis tylko trzech z siedmiu apartamentów. Wszystkie ogląda się z wielkim zachwytem i tak naprawdę w każdym chciałoby się choć na chwilę zamieszkać. Dla pełnego relaksu i sielanki właściciele zadbali także o otoczenie – czyli bajeczną roślinność w ogrodach z przodu i tyłu domu. Na uwagę zasługuje też szalenie wygodne i efektowne miejsce zwane wiatą – czyli zadaszone miejsce spotkań i relaksu z wygodnymi meblami do siedzenia i leżenia. Dzieci z radością skorzystają z placów zabaw i przestrzeni na terenie posesji, ogrodzonej i monitorowanej. Warto odwiedzić też strefę relax &wellness, na którą składa się: sauna, jacuzzi, sala fitness oraz sala kominkowa. Jest wiele powodów, by odwiedzić Villę Sielankę, wśród nich są takie, że jest to miejsce dla ciekawych świata i otwartych na nowe, nieoczywiste rozwiązania. Warto tu zajrzeć, by dowiedzieć się więcej o osobach, które wymyśliły to wszystko w tęsknocie za sielanką… Villa Sielanka znajduje się w Ruskiej Wsi – 2 km od Węgorzewa – 298 km od Warszawy.

apartamentroyal

rabat na poby t

artykuł sponsorowany

-10%

Kwiecień Teraz Wilanów 19

apartamentbalijski

apartamentpastelowy

miejscerelaksu

VILLA SIELANKA Ruska Wieś 5B 11-600 Węgorzewo Tel. +48 600 360 560 Tel. +48 730 686 866 mail. biuro@villasielanka.pl www.villasielanka.pl


Wakacje 2015

artykuł sponsorowany

Co można tam robić sportowego? - dołączyć się do ligi piłkarskiej i siatkarskiej dla firm (wystarczy zebrać drużynę firmową), - potrenować drużynowo pod okiem trenera (siatkówka, piłka nożna), - wynająć boisko piłkarskie na spotkanie z kolegami lub turniej, - pograć z rodziną lub znajomymi w siatkówkę plażową, - pobiegać na bieżni lekkoatletycznej.

nowy obiekt sPortowy niedaleko miasteczka wilanów! Wiosna w pełni – czas na sport! Tylko jak i gdzie można uprawiać go w Miasteczku? Są wprawdzie nowe fitness kluby, coraz więcej osób biega, a co ze sportami drużynowymi? Może warto pograć w piłkę nożną lub siatkówkę? Tylko gdzie i z kim, jeśli nie znamy sąsiadów, a przyjaciół mamy daleko?

Dlaczego warto zorganizować tam olimpiadę firmową lub piknik dla pracowników i rodzin? Arena Futbolu i Let’s Go Beach to doskonałe miejsce na sportowe i rekreacyjne wydarzenia firmowe. To bardzo dobra alternatywa na tegoroczny piknik pracowniczy. Dogodna lokalizacja (Ursynów, metro), ogromny teren (nawet na 2000 osób), możliwość zorganizowania ponad 15 dyscyplin sportowych i atrakcji, doświadczenie i prozdrowotny temat na imprezę – to atuty tego kompleksu.

Jakie atrakcje dodatkowe są tam organizowane? Z uwagi na duży teren można zorganizować wiele atrakcji zarówno dla dorosłych, jak i dzieci. Nowości to: Arena Futbolu i Let’s Go Beach hulajnogi Messiego, football na piasku, to nowy kompleks sportowy, który znajduje się 15 minut od Miasteczka Wilanów parkur, zumba na piasku, beach tenis, – na Ursynowie, przy Dolince Służewieckiej na ul. Koncertowej 4 (stacja metra freesbee, a także strefa chillout z leżaUrsynów). Składa się z: kami i inne. • 3 boisk do piłki nożnej z nową, najlepszą obecnie sztuczną trawą Dodatkowo zapewniamy zadaszenia, z certyfikatem FIFA (do kwietnia boiska zadaszone są ogrzewanym balonem), catering, oprawę muzyczno-sceniczną, • 6 profesjonalnych boisk do siatkówki plażowej, strefę dla najmłodszych. • bieżni lekkoatletycznej, • kompleksu szatniowo Serdecznie zapraszamy! -prysznicowego, Na hasło „Miasteczko Wilanów” • restauracji z tarasem udzielamy jednorazowego rabatu z widokiem na boiska 30% na wynajem boiska do siatsportowe. kówki plażowej - tylko do 3 maja. Obok kompleksu znajduje się basen, korty tenisowe, hala sportowa, boiska do koszykówki, zielony teren pod pikniki i spotkania firmowe. 20 Teraz Wilanów Kwiecień

MonikaiSławekBanacki –mieszkańcyMiasteczka telefon:(22)6490502, www.letsgo.com.pl


Sezon 2015 ZAPEWNIA SIĘ ATMOSFERĘ ŻYCZLIWOŚCI w Parku Zdrojowym przy Tężni. Z okazji otwarcia sezonu w sobotę 11 kwietnia o godz. 20.00 w Restauracji Konstancja odbędzie się recital piosenek Hanki Ordonówny i innych szlagierów z lat 20. ub. wieku. Będzie wesoło i sentymentalnie. Będą nagrody dla odważnych, którzy ubiorą się w stroje z epoki lub zechcą zatańczyć charlestona. Będzie smaczne ciasto czekoladowe lub prawdziwy jabłecznik lub sernik własnego wypieku i kawa lub herbata – wszystko w cenie biletu.

otwarcie sezonU w UzdrowiskU

RESTAURACJA KONSTANCJA oferuje dania kuchni polskiej, których przepisy oparte są na świeżych lokalnych produktach. W menu znaleźć można szeroki wybór dań, wśród których króluje tradycyjny schab z kostką z polskiej 11 kwietnia Uzdrowisko Konstancin-Zdrój zapra- świnki i pół kaczki z przydomowej hodowli, specjalną rekomendacją głównego szefa kuchni cieszą się również pierogi sza małych i dużych, młodych i starszych do z jagnięciny. Także dla dzieci przygotowane zostały zestawy Konstancina-Jeziorny na inaugurację otwarcia se- przysmaków i deserów. Karta będzie zmieniania stosownie zonu, w tym dniu wejście na Tężnię Solankową do występowania świeżych sezonowych produktów.

dla wszystkich Gości będzie bezpłatne.

KONSTANCIŃSKA TĘŻNIA SOLANKOWA jest obiektem leczniczym – inhalatorium na wolnym powietrzu. Działanie tężni polega na rozpylaniu solanki – wody leczniczej o temperaturze 29oC i stężeniu 6,7% z odwiertu o głębokości 1750 m. Minerały i mikroelementy znajdujące się w solance wchłaniane są przez błony śluzowe dróg oddechowych oraz skórę człowieka – są pomocne przy: • przewlekłych stanach zapalnych układu oddechowego, w tym o podłożu alergicznym • stanach nerwicowych • nadciśnieniu tętniczym • pracy w znacznym zapyleniu – dużej aglomeracji miejskiej • problemach związanych z paleniem tytoniu UZDROWISKO KONSTANCIN-ZDRóJ zaprasza również o godzinie 12.00 na wernisaż wystawy prac znanego na świecie fotografa Tomasza Tomaszewskiego pt.:

księgowość dla firm. rozliczenia podatkowe.

Ul. Adama Branickiego 18, lok UF 2.1 Tel: 22 400 49 20 biuro@countable.pl www.countable.pl 22 Teraz Wilanów Kwiecień

Nad konceptem gastronomicznym i technologicznym Uzdrowiska Konstancin-Zdrój pieczę objął Główny Szef Kuchni – Łukasz Konik, wybitny kucharz, znany ze swoich zamiłowań do kuchni molekularnej, polskiej i francuskiej. Jego zadaniem jest zmiana wizerunku żywienia w Uzdrowisku oraz w należących do niego szpitalach rehabilitacyjnych.


Uroda

WYMARZONE CIAŁO!!! Wymodelowana, szczupła figura. Gładkie ciało bez cellulitu. Tego właśnie pragniesz, by czuć się seksownie i kobieco. To marzenie jest w zasięgu ręki. Wystarczy, że zafundujesz sobie kurację opartą na trzech skutecznych zabiegach z wykorzystaniem nowoczesnych urządzeń. Pożegnanie z tłuszczykiem

– EXILIS

Martwią cię niechciane fałdki, zbędne kilogramy? Chciałabyś pozbyć się tłuszczyku z brzucha, ud czy bioder? Potrzebujesz zabiegu, który w szybkim tempie pozwoli ci cieszyć się nową figurą. Postaw na EXILIS. Dlaczego powinnaś spróbować właśnie tej metody? Już po 4–6 zabiegach obwód bioder czy talii powinien się zmniejszyć nawet o 10–15 cm! System EXILIS błyskawicznie i skutecznie pozwala rozbić całe skupiska tłuszczu, a co najważniejsze, usunąć ich zawartość. Jak działa? Urządzenie emituje jednocześnie prąd o wysokiej częstotliwości oraz ultradźwięki. Co z tego wynika? Ultradźwięki przerywają zwłóknienia tkanek, następnie prąd high frequency nagrzewa komórki tłuszczowe, co w efekcie prowadzi do ich zniszczenia. Rozbite komórki usuwane są następnie do układu limfatycznego, by w rezultacie przemian ustrojowych, zachodzących m.in. w wątrobie, zostały wydalone z organizmu. Ważne jest także to, iż zabieg jest nieinwazyjny, komfortowy i bezpieczny. Cena: ok. 650 zł/zabieg. W smukłym ciele

– DRENAŻ LIMFATYCZNY LYMPHASTIM. Każdej kuracji wyszczuplającej musi towarzyszyć drenaż limfatyczny. Dlaczego? Chodzi o prawidłowe funkcjonowanie układu limfatycznego. Drenaż przyspiesza też pozbycie się z organizmu zniszczonych wcześniej komórek tłuszczowych, np. za pomocą urządzenia EXILIS. Wybierz się na drenaż limfatyczny – LYMPHASTIM. Poczujesz się po nim lekka i smukła. Jak wygląda zabieg? Zakładasz specjalne spodnie, wyposażone w komory, które napompowuje się potem powietrzem. W jaki sposób to działa na układ limfatyczny? Uciskanie udrożnia przepływ krwi i limfy. Pomaga też usunąć i rozbić komórki tłuszczowe znajdujące się w limfie. Zaleca się wykonanie 10 zabiegów. Cena: 100 zł/zabieg. Cellulit się poddaje

artykuł sponsorowany

– EAT SKIN SHOCK Zrobisz wiele, by cieszyć się gładkim ciałem bez cellulitu? Na szczęście w zasięgu ręki masz silną broń – zabieg EAT SKIN SHOCK. To zabieg oparty na terapii falami akustycznymi. Jak działa? Urządzenie wyposażone jest w głowice ShockWave (fale akustyczne o wzrastającym ciśnieniu). Jak wygląda zabieg? Polega na „wystrzeliwaniu” z dużą częstotliwością fal akustycznych w miejsca objęte cellulitem. Fale powodują poprawę mikrokrążenia, remodeling kolagenu i eliminują złogi – uboczny produkt przemiany materii. Za pomocą tego urządzenia możesz pozbyć się skórki pomarańczowej z każdej partii ciała. Jakie są dodatkowe zalety zabiegu EAT SKIN SHOCK? Skóra jest po nim gładsza, bardziej jędrna i sprężysta. Efekty widać już po 6 zabiegach i utrzymują się przez ok. 6–8 miesięcy. Cena: ok. 300 zł/zabieg. RevivalClinic ul.Branickiego10lok118,02-972Warszawa www.revivalclinic.pl www.facebook.com/klinika.revival

Kwiecień Teraz Wilanów 23

• MEDyCyna EstEtyCZna • DErMatoLoGIa • CHIrurGIa EstEtyCZna • DErMatoCHIrurGIa • GInEkoLoGIa EstEtyCZna • LarynGoLoGIa nowość!!! LECZEnIE CHrapanIa • kosMEtoLoGIa • kosMEtyka • tryCHoLoGIa (LECZEnIE CHorób skóry Głowy) • proGraMy DLa kobIEt w okrEsIE CIĄZy I po CIĄŻy

Kupon promocyjny! Z kwietniowym wydaniem Teraz Wilanów otrzymasz

10% rabat na wszystkie zabiegi


świat na językach

na językach w kwietniu kwiecień pod znakiem wielkanocy obfituje na świecie w wydarzenia z nim związane, ale już od kolejnego tygodnia kwietnia można znaleźć w kalendarzu kilka wyjątkowo ważnych wydarzeń, na które widzowie i uczestnicy czekają cały rok. walentynki w katalonii, maraton w londynie, filmowy festiwal tribeca w nowym jorku – to tylko kilka z tych najważniejszych wydarzeń w kwietniu, o których warto wiedzieć. London Marathon Przebiegnięcie maratonu to dla wielu cel w życiu – bez względu na to, jak szybko dobiegną do mety. Bycie w centrum wydarzeń jest najlepszą nagrodą. Miliony widzów i miłośników sportu stoją wzdłuż ulic, dodatkowo wydarzenie przyciąga turystów i staje się cykliczną imprezą, której nie można przegapić. To jedna z najbardziej popularnych imprez biegowych na świecie. Maraton w Londynie przyzwyczaił kibiców do tego, że co roku na starcie staje niewiarygodna wręcz liczba mocnych zawodników. Pomaga w tym rozkwit maratonu w ostatnich latach – konkurencja jeszcze nigdy nie była tak mocna. W 2015 r. zapowiada się kolejny bieg, który jest wielokrotnie mocniejszy niż Igrzyska Olimpijskie, czy mistrzostwa świata. Na liście startowej znajdzie się m.in. dwóch ostatnich rekordzistów świata oraz sześciu najszybszych biegaczy minionego sezonu. Z pierwszej dziesiątki na świecie z zeszłego roku w Londynie pojawi się aż ośmiu biegaczy. Bardzo trudno jest otrzymać pakiet startowy, więc prawie wszyscy uczestnicy kupują udział od biur podróży. Trasa jest bardzo płaska i szybka, a na dodatek gwarantuje widok na Westmister Bridge, the Houses of Parliament i Big Ben. www.virginmoneylondonmarathon.com Bercelona Festa de Sant Jordi W kwietniu Katalonia świętuje na cześć swojego patrona – świętego Jerzego. W rocznicę jego śmierci Katalończycy tłumnie wychodzą na ulicę (chociaż nie jest to dzień wolny od pracy), gdzie odbywają się rozmaite imprezy i wydarzenia kulturowe. Na przykład na barcelońskim Placu św. Jakuba

24 Teraz Wilanów Kwiecień


świat na językach (Plaça de Sant Jaume) tancerze przeprowadzają pokazy Sardany – narodowego tańca Katalonii. Co ciekawe, La Diada de Sant Jordi to w Katalonii święto zakochanych. Osoby sobie bliskie obdarowują się prezentami, ale zawsze są one takie same. Mężczyźni wręczają swoim ukochanym róże, natomiast panie odwdzięczają się książką. La Rambla – najbardziej znana i tłumnie odwiedzana ulica w Barcelonie – pełna jest w tym dniu stoisk z kwiatami i książkami. Szacuje się, że co roku 23 kwietnia sprzedaje się około czterech milionów róż oraz prawie pół miliona książek. www.culturapopular.bcn.cat

Nowy Jork Tribeca Film Festival Festiwal Filmowy Tribeca odbywa się w Nowym Jorku, mieście różnorodności i kontrastów. Istnieje zaledwie od 2002 r., a swoim nazwiskiem firmuje go Robert De Niro, który wraz z przyjaciółmi chciał ożywić Dolny Manhattan po tragedii 11 września. Tribeca była dla mieszkańców Nowego Jorku nowością, ale bardzo szybko odniosła sukces. Są tu prezentowane zarówno niskobudżetowe filmy niezależnych artys-

tów, jak i wielkie superprodukcje. Miały tu premiery takie hity jak „Mission: Impossible 3”, „Spider Man 3”, ale też „Purple Violets” Edwarda Burnsa, „Transamerica” Duncana Tuckera z Felicity Huffman, „Otępienie” Harrisa Goldberga z Matthew Perrym czy „The killing of John Lenon” Andrew Piddingtona. www.tribecafilm.com/festival

Kwiecień Teraz Wilanów 25


Ogłoszenia

ADRESY SKLEPóW ZAM

YD

O

ul. sarmacka 20, Al. Wilanowska 9, ul. Lanciego 16, ul. chodkiewicza 8 lok. 8, ul. przejazd 6 lok. 7, ul. ponarska 1

Medycyna Estetyczna i Kosmetyka

%

Z

AS A PR

! IAłu uDZ

Dr. Dariusz Kołodziejczak

Wysoki sTAndArd, niskie ceny, promocje

Kupon rabatowy

20%

Al. Wilanowska 7, Tel 224010665, 665665078, www.bellisana.pl

28 Teraz Wilanów Kwiecień


Edukacja rzystują własną wyobraźnię. A i nauczyciele mogą się od nich sporo nauczyć.

Po trzecie – emocje

SZKOŁA POZA SChEMATEM – JAK TO ZROBIć Dzisiejsi sześciolatkowie pójdą na emeryturę w 2076 r. Trudno nam jest wyobrazić sobie, jak będzie wtedy wyglądała rzeczywistość. Dlatego też współczesna szkoła powinna pokazywać uczniom, jak się skutecznie uczyć, odnaleźć w natłoku informacji i ogromie bodźców. To dziecko musi iść pierwsze, szkoła ma za nim podążać, odpowiadając na jego potrzeby i oczekiwania. Koniec z narzucaniem schematów myślenia i ograniczaniem kreatywności. Żłobek, Przedszkole, Szkoła Podstawowa i Gimnazjum No Bell w Konstancinie-Jeziornie każdego dnia łamią te wszystkie schematy. Po pierwsze – metoda

artykuł sponsorowany

Nowoczesna edukacja to przede wszystkim zmiana metod dydaktycznych. W Konstancinie-Jeziornie trzon stanowią metody aktywizujące i stymulujące motywację wewnętrzną. No Bell korzysta z pedagogiki Montessori, metody FLOW i „wiedzy w ruchu” oraz niezwykle popularnego w tej szkole projektu badawczego. Zestaw metod i technik edukacyjnych nie jest zresztą zbiorem zamkniętym – tutaj cały czas szuka się nowych rozwiązań, inspiracji, sprawdza i testuje, co uczniom rzeczywiście pomaga, a co stanowi barierę edukacyjną, którą należy pokonać. Zmiana myślenia o sposobach nauczania pozwala na oddanie w ręce uczniów części odpowiedzialności za proces edukacyjny. Dzięki temu dzieci uczą się chętniej oraz bardziej efektywnie. No Bell stawia na uczenie nowoczesnych umiejętności, które pozwolą na sprawne funkcjonowanie w świecie przyszłości. Szkoła jest zdecydowanym liderem w zakresie nauczania programowania. Corocznie potwierdzają to pierwsze miejsca zajmowane przez uczniów w olimpiadzie informatycznej.

Po drugie – nauczyciele

We współczesnym świecie każdy z nas musi umieć pokierować własnym życiem. Już u najmłodszych należy więc kształtować umiejętność radzenia sobie z natłokiem różnorodnych emocji. W No Bell tego typu zajęcia sprawdzają się doskonale. Nauka przedmiotowa zostaje połączona z rozwojem duchowym, budowaniem właściwego systemu motywacyjnego, kształtowaniem umiejętności twórczego rozwiązywania problemów. No Bell jest zresztą jedną z dwóch szkół, które jako pierwsze wprowadziły do polskiej edukacji system motywacyjny S. Coveya.

Nie tylko ranking się liczy! Nowoczesna szkoła powinna przede wszystkim uczyć jak żyć i skutecznie funkcjonować w świecie, który nieustannie się zmienia. W No Bell nauka to tylko punkt wyjścia do odkrywania przez uczniów świata i samych siebie – swoich potrzeb, możliwości, pasji i marzeń. No Bell daje więc fundamenty do bycia człowiekiem kompetentnym, szczęśliwym i spełnionym. Dla szkoły rankingi wcale nie są najważniejsze, liczą się przede wszystkim uczniowie – ich rozwój i szczęście. Ostatecznie, to w efekcie takiego podejścia uzyskują oni doskonałe wyniki kolejnych egzaminów zewnętrznych, które lokują No Bell w czołówce warszawskich szkół oraz gronie 2% najlepszych placówek w Polsce. Szkoła wychowała laureatów i finalistów olimpiad i konkursów ze wszystkich przedmiotów. Żłobek, Przedszkole, Szkoła Podstawowa, Gimnazjum

W No Bell nauczyciele dążą do tego, aby uczniowie na każdym z przedmiotów mogli się No Bell Montessori wykazać własnymi pomysłami i koncepcjami rozwiązań, dlatego tak doskonale sprawdza Tel. 22 756 98 88, 601 747 372 się tutaj metoda projektu. Dzięki temu dzieci rozwijają swoją osobowość i twórczo wyko- sekretariat@aktywnaedukacja.pl

Kwiecień Teraz Wilanów 29


Uroda Piękne ciało jest marzeniem każdej z nas, ale wymaga dużo pracy, zaangażowania i samokontroli. Wiele czynników wpływa na jego wygląd. Coraz bardziej świadome kobiety czytają, doświadczają i testują wszelkie nowinki. Niestety, bardzo łatwo zagubić się w ogromnej ilości artykułów i pomysłów. Dlatego dziś podsumujemy informacje, jak zdrowo i rozsądnie zadbać o siebie. 5 ZłOTYCh ZASAD PIęKNEGO CIAłA 1. Ruch – tylko regularne ćwiczenia sprawią, że Twoje ciało będzie jędrne i zbite, spalisz nadmiar kalorii, uelastycznisz skórę i wzmocnisz mięśnie, które wyrysują Twoją sylwetkę. Ćwicz minimum 3 razy w tygodniu po 45 minut. 2. Woda – to nasz sprzymierzeniec w walce z kilogramami, usprawnia oczyszczanie organizmu z toksyn, przyspiesza trawienie, eliminuje cellulit. Pij minimum 2 litry wody dziennie. Polecamy również herbatę zieloną i czerwoną, a także zioła, tj. miętę, pokrzywę, rumianek, nagietek, macierzankę. 3. Dieta – to sposób odżywiania, który ma dostarczyć naszemu organizmowi wszystkich niezbędnych składników odżywczych w odpowiednich proporcjach i ilości. Dlatego wszelkie diety monoskładnikowe, eliminacyjne i głodówki zrobią więcej szkód niż pozytywnych efektów. 4. Pielęgnacja domowa – regularnie wykonywane peelingi ciała, wmasowywanie balsamów nawilżająco-ujędrniających, naprzemienne ciepło-chłodne prysznice, masowanie ciała rękawicą z silikonowymi kolcami lub z naturalnego włosia – to tylko niektóre z zabiegów, jakie idealnie wpływają na jakość naszego ciała. 5. Pielęgnacja specjalistyczna – świetna, gdy chcemy uzyskać szybkie efekty lub kiedy zależy nam na idealnym wymodelowaniu sylwetki i pozbyciu się tłuszczyku w określonych partiach ciała, a także kiedy nie chcemy utracić jędrności i jakości skóry.

piękne Ciało Zbliża się lato, a Twoje ciało nie jest idealne? Ruch i dieta to wciąż za mało? Chciałabyś pozbyć się kompleksów i spojrzeć w lustro z uśmiechem? Jeśli zaczniesz już dziś, Twoja piękna, smukła, jędrna i pozbawiona cellulitu sylwetka olśni wszystkich w wakacyjne miesiące. 30 Teraz Wilanów Kwiecień

Zabiegi w salonach Medical Spa są w dzisiejszych czasach bardzo wyspecjalizowane, łączą w sobie techniki manualne z najnowszymi technologiami i bodźcami fizykalnymi, takimi jak: fale radiowe, głęboka podczerwień, kriolipoliza, fale dźwiękowe, masaże endodermiczne itp. Dzięki nowoczesnym urządzeniom można wymodelować, wyszczuplić i ujędrnić ciało oraz pozbyć się cellulitu, obrzęków i miejscowych otłuszczeń w łatwy, szybki i przyjemny sposób. TKANKA TłuSZCZOWA Tkanka tłuszczowa najczęściej gromadzi się na brzuchu, biodrach, udach, ramionach, w okolicach kolan i odkłada


Uroda się często w sposób nierównomierny, tworząc nieestetyczne zgrubienia. Zabiegi odchudzające mają na celu rozbicie tkanki tłuszczowej w wyniku procesów lipolizy, wymodelowanie i wysmuklenie sylwetki, poprawę cyrkulacji krwi i limfy, wyeliminowanie toksyn i nadmiaru wody z organizmu, przyspieszenie metabolizmu komórkowego i rozpad adipocytów. W tej kategorii proponujemy zabiegi: Vela Shape, BodyMix, LipoShock, kriolipoliza, mezoterapia igłowa, a także holistyczną terapię Andre Zagozda. CELLuLIT Cellulit jest problemem typowo kobiecym, powstaje w wyniku nierównomiernego odkładania się tkanki tłuszczowej, wody i produktów przemiany materii, a także w wyniku wadliwego działania układu limfatycznego. W konsekwencji pojawiają się w tkance zagłębienia i grudki, tzw. pomarańczowa skórka. Zabiegi antycellulitowe przyspieszają metabolizm tkanki tłuszczowej, pobudzają mikrocyrkulację krwi i limfy, usuwają nadmiar wody podskórnej, drenują, ujędrniają i wzmacniają skórę. Najczęściej stosowane w walce z cellulitem są: Endermologia LPG, VelaShape, BodyMix, mezoterapia igłowa, masaże manualne bańką chińską, a także okłady i maski. uTRATA jęDRNOśCI Elastyczność, jędrność i sprężystość nadają skórze włókna białkowe: elastyna i kolagen. Z wiekiem nie tylko maleje zdolność do ich produkcji, ale zmienia się też ich jakość, stają się słabsze, cieńsze i bardziej kruche. Procesy te dotyczą głównie obszarów takich jak biust, ramiona, wewnętrzna strona ud. Celem zabiegów ujędrniających jest wzmocnienie włókien kolagenowych i elastylowych, przywrócenie sprężystości, wymodelowanie ciała, stymulacja procesów odnowy komórkowej. Do uelastycznienia skóry wykorzystywane są: Termolifting Zaffiro, laser DeepIr, Beauty Tek, Vela Shape i Venus.

artykuł sponsorowany

Należy pamiętać, że powyższy podział jest bardzo umowny i ogólny, gdyż wszystkie z wyżej wymienionych zabiegów działają na każdą komponentę „pięknego ciała”, tzn. równocześnie modelują, ujędrniają i rozbijają cellulit. Tylko w trakcie szczegółowej konsultacji i wywiadu z klientem nasi specjaliści dobiorą dla Państwa najodpowiedniejsze zabiegi i ułożą plan terapeutyczny w celu wyeliminowania kompleksów i osiągnięcia wymarzonej sylwetki. UrszulaKrawczyk MgrFizjoterapiiorazdyplomowanydietetyk AmbasadaUrodyMedicalSpa

Kwiecień Teraz Wilanów 31

Promocje kwiecieŃ ambasada urody medical sPa NowoczesNe odchudzaNie LIPOShOCK + MASAż bAńKą ChIńSKą 30’ GRATIS KRIOLIPOLIZA - 40% ENDERMOLOGIA LPG + ZAbIEG EKSPRESOWY GRATIS

iNtraceuticals DO KAżDEGO ZAbIEGu INTRACEuTICALS – PEELING KAWITACYjNY GRATIS

Mezoterapia kwaseM hialuroNowyM NEAuvIA ORGANIC 1 ML 600 PLN NEAuvIA ORGANIC 5 ML 1600 PLN

wypełNiaNie kwaseM hialuroNowyM NEAuvIA ORGANIC 1 ML 990 PLN

laseroterapia - 30 % uSuWANIE bLIZN I ROZSTęPóW RESuRfACING SKóRY fOTOODMłADZANIE ujęDRNIANIE

terMoliftiNg zaffiro DRuGI ZAbIEG 50 % TANIEj

fryzjer KOLORYZACjA + REGENERACjA GRATIS

Ambasada urody Medical SPA ul.hlonda 2, 02-972 Warszawa tel. 22 253 23 23, kom. 604 502 501 www.ambasadaurody.pl *Szczegółowe informacje w recepcji salonu


Nasze miasto

Wizjaprzebudowydziedzińcaautorstwaprof.ZbigniewaMyczkowskiego:likwidacjagazonuzfontannąiprzegrodzeniepłotem

co odrestaUrUje mUzeUm PałacU w wilanowie za blisko 16 mln dotacji? 11 marca br. została zwołana w Muzeum Pałacu w Wilanowie konferencja prasowa, podczas której dyrektor Muzeum Paweł Jaskanis poinformował zebranych gości i media, jakie remonty i konserwacje zostaną zrealizowane z prawie 16-milionowej dotacji z Unii Europejskiej, którą otrzymało muzeum. Trzy pałacowe wnętrza, stylizowany na średniowieczny zameczek budynek Pompowni nad jeziorem, przeciekający dach rezydencji – to najważniejsze inwestycje. Na liście nie znalazła się fontanna, która wzbudza wiele kontrowersji oraz dyskusji podważających jej historyczne istnienie.

– Wilanów jest jednym z przykładów tego, jak powinno się wykorzystywać fundusze europejskie – pochwaliła obecna na konferencji wiceminister kultury Monika Smoleń. Remonty i konserwacje w dawnej siedzibie Jana III Sobieskiego trwają od 2003 r. Przez ponad 10 lat prace te mogły kosztować nawet 170 mln zł, z czego prawie 80 mln zł to dotacje z Unii Europejskiej i Europejskiego Obszaru Gospodarczego (Islandii, Liechtensteinu i Norwegii), o które wilanowskie muzeum potrafi aplikować. Efekty wykorzystania funduszy są imponujące. Odrestaurowano część wnętrz w pałacu, przywrócono blask jego wszystkim elewacjom, przeprowadzono badania archeologiczne, w trakcie których odnaleziono np. grobowiec sprzed 2,5 tys. lat, urządzono na nowo cztery otaczające pałac ogrody, utworzono pracownię 3D i Wirtualne Muzeum, zbudowano przeszklony pawilon do ekspozycji zabytkowych rzeźb i detali architektonicznych – długo można wyliczać.

nego wynosi 85 proc. tej sumy, resztę dofinansowuje Ministerstwo Kultury. Projekt obejmuje 21 rozmaitych przedsięwzięć. Dawną świetność odzyskają trzy wnętrza w korpusie głównym pałacu: Gabinet o Trzech Oknach, Sala Uczt oraz Pokój Cichy, służący królowi Janowi III Sobieskiemu do tajnych narad. W części pomieszczeń przeprowadzone też zostaną badania mikrobiologiczne. Osobnym zadaniem jest remont, a właściwie całkowita wymiana zużytych konstrukcji dachów południowego skrzydła pałacu i budynku kordegardy – jak podał dyrektor Muzeum Paweł Jaskanis.

Wyremontowany zostanie również budynek Pompowni nad brzegiem Jeziora Wilanowskiego. Ten wzniesiony w połowie XIX w. pawilon projektu Henryka Marconiego przypomina średniowieczną warownię, tyle że w miniaturze. Ma cztery kondygnacje i ośmioboczną wieżę z tarasem widokowym. Już teraz stoi przy nim rusztowania. Ceglane ściany Pompowni będą osuszone i zaizolowane przed wilgocią, a stropy i instalacje wymienione na nowe. Po remoncie pawilon ma być udoNajnowszy projekt muzeum nosi nazwę: „Rewitalizacja i digitalizacja jedynej w Pol- stępniony publiczności jako miejsce dziasce barokowej rezydencji królewskiej w Wilanowie”. Jego całkowity koszt to 19 mln łań edukacyjnych. Konserwatorzy zajmą 615 tys. zł. Unijna dotacja ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regional- się także murem oporowym w fosie. 32 Teraz Wilanów Kwiecień


Nasze miasto Projekt obejmuje też inne działania. Elewacje pałacu są skanowane z użyciem bardzo precyzyjnej aparatury umieszczonej na podnośniku. – Powstanie niezwykle dokładna dokumentacja na wypadek jakiegoś kataklizmu. Dzięki niej w razie potrzeby każdy element pałacu można będzie odtworzyć. W ten sposób zdigitalizowane będą elewacje, niektóre wnętrza, np. Pokój Chiński, a także eksponaty – tłumaczył Maciej Bałaż, szef działu inwestycji wilanowskiego muzeum. Unijna dotacja pozwoli stworzyć nowe udogodnienia dla zwiedzających z niepełnosprawnością wzroku i słuchu, m.in. wprowadzić mapy i makiety dotykowe pałacu i ogrodów oraz wersje dotykowe wybranych obrazów, ścieżki tematyczne z autodeskrypcją czy wideoprzewodniki w języku migowym. W projekcie jest także plan rozbudowy Wirtualnego Muzeum, powiększenie internetowego kompendium wiedzy, zawierającego już blisko 3 tys. artykułów o kulturze i historii staropolskiej. Wiceminister Monika Smoleń zapowiedziała podczas konferencji kolejną pulę unijnych funduszy na kulturę w latach 2014–2020. Do rozdysponowania przez ministerstwo i inne instytucje będzie ok. miliarda euro. A zgodnie z dyrektywą Komisji Europejskiej przy przyznawaniu dotacji ochrona dziedzictwa to teraz priorytet. Na pytanie, ile jeszcze pieniędzy potrzebuje Wilanów, żeby odrestaurować najważniejsze obiekty muzeum, dyrektor Jaskanis odpowiada: – Drugie tyle, ile dostaliśmy do tej pory. Niestety lista potrzeb nie uwzględnia konserwacji fontanny przed pałacem, która straszy wystającą rurą i rzadko kiedy cieszy oko strumieniami wody. Paweł Jaskanis twierdzi, że fontanna nie pasuje do barokowego pałacu i planuje przegrodzenie dziedzińca płotem, tak jak to było do połowy XIX wieku. O budowę w tym miejscu fontanny z prawdziwego zdarzenia zabiega Joanna Szubińska-Piszczek, dzielnicowa radna PiS i szefowa lokalnego stowarzyszenia Wolny Wilanów i Okolice. Artykuł na temat dyskusji o historycznym istnieniu i nieistnieniu fontanny opublikowała warszawa.gazeta.pl. Nie będziemy cytować całej dyskusji, bo najważniejszy jest fakt, że pieniędzy na remont fontanny nie przewidziano. A to, czy w przyszłości będzie remontowana fontanna, czy też powstanie w jej miejscu inny godny króla pomysł rewitalizacji dziedzińca, np. nowe zagospodarowanie dziedzińca zgodnie z koncepcją rekonstrukcji dziedzińca autorstwa prof. Zbigniewa Myczkowskiego, to kwestia dodatkowych funduszy, czego aktualnie nie można planować.

LIDL W MIASTECZKU WILANóW? 7 marca br. wyborcza.pl opublikowała artykuł o możliwości pojawienia się w Miasteczku Wilanów supermarketu Lidl. Natychmiast zrobił się z tego gorący temat, ponieważ działka, na której może stanąć supermarket, mieści się w pobliżu al. Rzeczypospolitej, jednej z głównych arterii Miasteczka. Wiadomo nie od dzisiaj, że Miasteczko Wilanów jest pod specjalną ochroną jeśli chodzi o architekturę, zagospodarowanie i wygląd osiedla. Dbają o to lokalne stowarzyszenia, fundacje i sami mieszkańcy. Dlatego tak gorący stał się temat pojawienia się w Miasteczku Wilanów supermarketu Lidl, który może powstać na działce w pobliżu al. Rzeczypospolitej, sprzedanej przez Robyg, inwestora osiedla Królewski Park, postającego po wschodniej stronie tejże ulicy, w połowie drogi między al. Wilanowską a ul. Hlonda. Niestety, nie udało nam się pozyskać żadnych dodatkowych informacji na temat tego, jak potencjalnie może wyglądać sklep. Ani Robyg, ani Lidl Polska nie chcą udzielać żadnych informacji. Firma Lidl Polska potwierdziła jedynie, że rozważana jest możliwość zlokalizowania jej sklepu w obrębie dzielnicy. Z artykułu opublikowanego przez portal wyborcza.pl wiadomo, że osiedle Królewski Park, które miało zająć pięć hektarów i składać się z domów, w których byłoby ok. 750 mieszkań, zostanie pomniejszone i prawdopodobnie będzie składać się z 520 mieszkań. Powierzchnia sprzedanej działki wynosi nieco ponad 1,1 ha. Zarząd firmy Robyg skąpo udzielił informacji: – „Sprzedaliśmy działkę, tym samym Robyg nie jest podmiotem uprawnionym do przekazywania jakichkolwiek informacji dotyczących zagospodarowania i przeznaczenia tego terenu. Wierzymy, że nabywca będzie prowadził wszelkie inwestycje w zgodzie z uregulowaniami oraz standardami Miasteczka Wilanów oraz całej dzielnicy”. Jak wyglądają supermarkety Lidla w innych miejscach w Warszawie, każdy wie. Planowany supermarket może być zatem samodzielnym obiektem, a nie sklepem w parterach budynków mieszkalnych, tak jak inne, mniejsze sklepy. Nie będzie to jednak mogła być blaszana hala, bo plan zagospodarowania tego rejonu przy al. Rzeczypospolitej zawiera sformułowanie: „Nie dopuszcza się realizacji obiektów tymczasowych o charakterze trwałych obiektów budowlanych”. Nie wiadomo w związku z tym, czego się można spodziewać. Może to będzie kolejny biurowiec, na parterze którego pojawi się Lidl, dokładnie tak jak u zbiegu al. Rzeczypospolitej i Osi Królewskiej, gdzie powstał biurowiec, na parterze którego ok. 900 mkw. zajął supermarket Sezam. Z całą pewnością pojawienie się Lidla w Miasteczku Wilanów rozszerzy i tak już bogatą ofertę supermarketów – działa już przecież wspomniany Sezam, Biedronka, Simply Market oraz delikatesy Alma, a już wkrótce pojawi się także Piotr i Paweł. Będzie w czym wybierać.

Kwiecień Teraz Wilanów 33


Co nowego...

co noweGo w ckw Wystawa malarstwa pt. „Kwiaty, kwiaty, kwiaty…” Centrum Kultury Wilanów serdecznie zaprasza w okresie 16 marca–13 kwietnia 2015 r. do Domu Pracy Twórczej w Powsinie przy ul. Ptysiowej 3 do odwiedzania niecodziennej wystawy Mirosławy Słoniewskiej pt. „Kwiaty, kwiaty, kwiaty…”. Wstęp wolny. Serdecznie zapraszamy! Poranek teatralny pt. „Księżniczka Różyczka” Burmistrz Dzielnicy Wilanów m.st. Warszawy Ludwik Rakowski oraz Centrum Kultury Wilanów zapraszają w niedzielę 12 kwietnia 2015 r. o godz. 12.45 do Centrum Kultury Wilanów przy ul. Kolegiackiej 3 na poranek teatralny pt. „Księżniczka Różyczka". Zapraszamy na wyjątkowo piękną, ale i dowcipnie przedstawioną historię Królestwa Różowego oraz jego mieszkańców: zapominalskiej Wróżki, nieśmiałego Pazia, tytułowej bohaterki i Smoka jarosza… Serdecznie zapraszamy! Wstęp wolny. Spotkanie tematyczne pt. „O stroju wilanowskim, używanym na nadwiślańskim Urzeczu” Centrum Kultury Wilanów zaprasza w poniedziałek 13 kwietnia 2015 r. o godzinie 19.00 do Sali Kameralnej Centrum Kultury Wilanów przy ul. Kolegiackiej 3 na spotkanie pt. „O stroju wilanowskim, używanym na nadwiślańskim Urzeczu”. Spotkanie poprowadzą wybitni etnografowie: dr Łukasz Maurycy Stanaszek oraz Elżbieta Piskorz-Branekova. Spotkanie jest formą przygotowania do obchodów niecodziennego wydarzenia „Zielone Świątki na Urzeczu”, realizowanego przez Fundację Szerokie Wody, które ma się odbyć 24 i 25 maja 2015 r. W projekt zaangażowani są przedstawiciele nadwiślańskich gmin: Konstancina-Jeziorna, Góry Kalwarii, Karczewa oraz dzielnic m.st. Warszawy: Wilanowa i Wawra. Wstęp wolny! Zapraszamy!

Kwiecień Teraz Wilanów 34

akompaniamencie Tomasza Filipczaka, kierownika muzycznego popularnego proPoranek teatralny pt. gramu „Tuwim Julek – pararozrywkowego frazy” „Jaka To MeloBurmistrz Dzielnicy dia”… wystąpi Wilanów m.st. Wardla Państwa Kasia szawy Ludwik RakowŁaska oraz Jakub ski oraz Centrum Wocial. Kultury Wilanów zaTo wyjątkowy praszają w niedzielę koncert najpiękniejszych arii musicalowych wszech19 kwietnia 2015 r. o czasów, wśród których usłyszymy między innymi godz. 12.00 do Filii znany prawie wszystkim utwór pt. „Mam tę moc” z przy ul. Przyczółkowej 27A na poranek teatralny pt. filmu pt. „Kraina Lodu”. „Tuwim Julek – parafrazy”. Wstęp wolny. Ilość miejsc ograniczona. „Był raz sobie Julian Tuwim… To nazwisko Wam Serdecznie zapraszamy. coś mówi? Że poeta? Że literat? Jak dorośnie – tak! Lecz teraaaz? Teraz to jest mały Julek. Wisus, urwis Wernisaż wystawy pt. „Z natury i z wyobraźni” i w ogóle. Nic nie zapowiada jeszcze, że ma zostać Centrum Kultury Wilanów oraz Autorka zapraszają taaakim wieszczem! na wernisaż wystawy malarstwa Anny BuczkowMotywem przewodnim przedstawienia jest dzieciń- skiej pt. „Z natury i z wyobraźni", który odbędzie się stwo Tuwima Julka, który jako niesforny malec za- 19 kwietnia 2015 r. (niedziela) o godzinie 18.30 w bawia się w chemika, strażaka, magika, hodowcę Galerii Centrum Kuljaszczurek, rusza w podróż do Ameryki, a „leżąc na tury Wilanów (III łące marzy, że wierszyk o słoniu wysmaży”. piętro) przy ul. KoleWspólna podróż w świat dzieciństwa Tuwima Julka giackiej 3. i parafrazy jego wierszy sprawiają dużo frajdy oraz Wystawa będzie pobudzają wyobraźnię zarówno najmłodszych, jak i czynna w dniach starszych widzów. 19–30.04. 2015 r. Serdecznie zapraszamy! Wstęp wolny. w godzinach 9.00– 20.00. Cykl warsztatów „Wracasz do gry”. Wstęp wolny! SerFundacja StartGO! oraz Centrum Kultury Wilanów decznie zaprazapraszają na cykl 4 warsztatów dla poszukujących szamy! pracy „Wracasz do gry”. Podczas spotkań dowiesz się, jak odkryć i pracować nad: Spektakl edukacyjny – zawodowymi mocnymi stronami, – „W krainie bajek baletowych” – CV, listem motywacyjnym i rozmową Centrum Kultury Wilanów zaprasza dzieci w wieku kwalifikacyjną, 5–9 lat w niedzielę 26 kwietnia 2015 r. o godz. – wybranymi formami zatrudnienia, 12.45 do Centrum Kultury Wilanów przy ul. Kole– efektywnymi metodami szukania pracy, giackiej 3 na spektakl edukacyjny pt. „W krainie – spotkasz się z rekruterem i specjalistą prawa bajek baletowych”. pracy. Pierwsza część spotkania to prezentacja artystyczna Informacje i zapisy: fundacja@startgo.org, fragmentu „Dziadka do orzechów” wykonana przez tel. +48 721 639 074. solistów baletu. W drugiej części spotkania dzieci www.startgo.org wezmą udział w warsztatach baletowych. Terminy: 14, 17, 21, 24 kwietnia br., Podczas spotkania będzie możliwość nabycia ksiągodz. 10.00–12.00. żek baletowych z autografami wykonawców: Miejsce: Centrum Kultury Wilanów, Ana Kipshidze – soul. Przyczółkowa 27a. listka Polskiego BaCena: 30 PLN za spotkanie (możliwe zapisy tylko na letu Narodowego. cały cykl). Eduard Bablidze – artysta Polskiego Koncert musicalowy Baletu NarodoCentrum Kultury Wilanów zaprasza w niedzielę 19 wego. kwietnia 2015 r. o godzinie 17.00 do Sali KameralKatarzyna Gardzinanej przy ul. Kolegiackiej 3 na koncert musicalowy w Kubała – autorka wykonaniu najpiękniejszych głosów musicalowych książek. w Polsce. W utworach z musicali: KABARET, JESUS Serdecznie zapraCHRIST SUPERSTAR, EVITA, MISS SAIGON, UPIÓR szamy! Wstęp W OPERZE, IF/THEN, WICKED oraz z obsypanych wolny. Oscar'ami LES MISERABLE i KRAINA LODU przy


Razem moşemy więcej...

LemmonHouse sp. z o.o., ul. sarmacka 18 lok.143, 02-972 warszawa. (budynek aura park-a) tel: +48 22 885-30-20, tel/fax: +48 22 258-13-92, e-mail: biuro@lemmonhouse.pl

www.lemmonhouse.pl

Terazwilanowkwiecien2015  
Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you