Page 1

miesięcznik bezpłatny

Nr 59 • maj 2014 ISSN 2080-8429

15 tysięcy woltów wiary str. 14 Reklama


Prosto z mostu

ANDRZEJ PUDRZYŃSKI

Siła kompromisu

N

igdy nie przepadałem za skrajnościami. I dotyczy to wszystkich dziedzin życia, także światopoglądu. Najtrudniej chyba oprzeć się pokusie ulegania skrajnościom w sytuacjach, gdy mamy do czynienia z wiarą, bo ta, siłą rzeczy, wymyka się racjonalizmowi. A tam, gdzie górę biorą emocje i uczucia, gdzie wchodzimy w sferę sacrum, łatwo o pochopne ocenianie innych i ferowanie krzywdzących wyroków. To zresztą działa w obydwie strony, bo niekiedy ci, którzy zarzucają ludziom wierzącym brak tolerancji, sami nie są wyrozumiali wobec ich religii i poglądów. Dlatego cenię sobie taką postawę, jaką prezentują bohaterowie tekstu „15 tysięcy woltów

wiary”. Są ludźmi głęboko wierzącymi, niekiedy nawet z tego powodu „obrywa” im się w niektórych sytuacjach, ale nie ogłaszają zaraz krucjaty przeciw tym, którzy mają inne zdanie. Chyba jestem zbyt naiwnym zwolennikiem kompromisu, bo nie mogę zrozumieć, dlaczego niektórych do szału doprowadza, że ktoś może myśleć inaczej niż oni? Chciałbym, żeby w naszym kraju ateista mógł spokojnie porozmawiać i pożartować z wierzącym w kawiarni czy na spotkaniu rodzinnym, wypić z nim kawę, a potem żeby uścisnęli sobie dłonie i rozeszli się w zgodzie. Wiem, wiem, poniosło mnie… Ale zbliżają się święta, więc kto mi zabroni trochę sobie pomarzyć?

Wesołych Świąt Gdy nadejdą Święta niech nadzieja i radość zastukają do Państwa drzwi, a Wielkanoc przyniesie pomyślność, szczęście i promienny uśmiech na każdy dzień. Ośrodek Kultury, Sportu i Rekreacji oraz redakcja „Teraz Świecie”

Wydawca i redakcja: Ośrodek Kultury, Sportu i Rekreacji ul. Wojska Polskiego 139, 86-100 Świecie tel. 52 562 73 70, e-mail: terazswiecie@oksir.eu Redaktor naczelny: Andrzej Pudrzyński, e-mail: andrzej.pudrzynski@oksir.eu Reklama: tel. 661 504 850 Skład: Studio M&M GRAPHIC Druk: Express Media sp. z o.o. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść reklam i ogłoszeń.

www.oksir.eu

Główna nagroda zostaje u nas

Z

espół Ecce Homo wygrał drugą edycję SPAZM-u, czyli Systematycznego Przeglądu Amatorskich Zespołów Muzycznych. - Idea imprezy nie zmieniła się. Zespoły, które czują się na siłach, aby wystąpić przed publicznością, są zapraszane na SPAZM. Wszystko ocenia publiczność – podkreśla Adam Pawłowski, jeden z koordynatorów przeglądu, organizowanego przez ośrodek kultury w Świeciu. Tym razem z tej okazji skorzystało pięć zespołów: po dwa z Bydgoszczy i Grudziądza oraz jeden ze Świecia. - Dopiero zaczynamy swoją przygodę z muzyką, więc szukamy miejsc, w których moglibyśmy się pokazać – mówią członkowie formacji Provance. - Chcielibyśmy nagrać płytę, spełniać własne marzenia i projekty związane z muzyką – nie ukrywa Karol Aleksandrowicz, jeden z wokalistów zespołu Scream. Zasady SPAZM-u pozostały niezmienne: konkursowicze mieli pół godziny na to, aby przekonać do siebie słuchaczy. Pierwsza nagroda trafiła do rąk świecian, a konkretnie zespołu Ecce Homo. Organizatorzy dodatkowo wyróżnili Factor 8 z Bydgoszczy. (as)

Dobrze powiedziane…

Na początku kwietnia w świeckim ośrodku kultury odbyły się eliminacje powiatowe do Ogólnopolskiego Konkursu Recytatorskiego. W kategorii turniej recytatorski nagrodę otrzymał Patryk Rybus (I LO w Ś wieciu), a wyróżnienia Maciej Lewandowski (I LO w Ś wieciu) i Krzysztof Mirota (LO w ZSP w Nowem). W kategorii poezja śpiewana wyróżniono Martę Ledzińską (I LO w Ś wieciu), a w kategorii wywiedzione ze słowa nagrodzono Patryka Rybusa, który tym razem reprezentowałPoradnię Psychologiczno-Pedagogiczną w Ś wieciu. Wszyscy reprezentowali powiat na eliminacjach rejonowych w Bydgoszczy, gdzie Marta Ledzińska otrzymała wyróżnienie za poezję śpiewaną, a Patryk Rybus wyróżnienie za „wywiedzione ze słowa”. W eliminacjach powiatowych wzięło udział10 wykonawców. Oceniało ich jury w składzie Teresa Wądzińska, Barbara Sobotka i Anna Więckowska. (ap) FOT. ANDRZEJ BARTNIAK

ZDJĘCIA RAFAŁ SKOCZYLAS

kalejdoskop

maj 2014

FOT. SZYMON TUSIK

2


kalejdoskop

www.oksir.eu

Imprezowo w kawiarni

————

C

ZDJĘCIA RAFAŁ SKOCZYLAS

zasami dobrze jest wybrać się na koncert, z którym nie wiążemy większych nadziei. Bezcenne jest uczucie zaskoczenia, że oto trafiliśmy na zespół, który jest kapitalny. Na opinię takiego z pewnością zasługuje, grający w Cafe Kultura 29 marca, Fair Weather Friends. Początek był dość dziwny. Młodzi muzycy pojawili się na scenie z 50-minutowym poślizgiem. Bez zbędnego tłumaczenia zabrali się do roboty. Zresztą rozentuzjazmowane miny fanek wyraźnie świadczyły o tym, że widownia nie domaga się przeprosin. Niewątpliwie jednym z filarów FWF jest wokalista Michał Maślak, obdarzony sceniczną swobodą i starający się nawią-

zywać bliski kontakt z widownią. W dosłownym tego słowa znaczeniu. Kilkakrotnie zeskakiwał z sceny, by śpiewać i tańczyć między ludźmi. Co ciekawe, chociaż formacja nadal nie doczekała się debiutanckiej płyty, sporo osób znało teksty piosenek FWF. To zasługa stacji radiowych promujących grupę, która odkurzyła szlachetne, elektroniczne brzmienia lat 80. oraz Internetu, w którym można znaleźć kilka piosenek, w tym najbardziej znaną, singlowy numer „Fortune Player”. (bart) ————

H

ip-hop w Cafe Kultura zdarzył się chyba po raz pierwszy. Debiut jednak okazał się udany. 11 kwietnia na scenie pojawił się bydgoski raper Bisz wraz z formacją B.O.K. Jako zdecydowany sceptyk wobec takiej muzyki nie spodziewałem się, że koncert wbije mnie w ziemię. A tu spora niespodzianka. Przede wszystkim dlatego, że instrumentarium nie ograniczyło się tylko do komputerów i sampli. Muzycy operowali skrzypcami, gitarami i perkusją, a wszystko doskonale współgrało z wokalem Bisza, którego wspomagali Oer i Kay. Półtoragodzinny koncert był podzielony pomiędzy dobrze znane fanom utwory, jak i najświeższe piosenki, które mają niedługo pojawić się na nowej płycie formacji. Spora frekwencja i spontaniczne reakcje publiczności udowodniły, że tego typu muzyka na kawiarnianej scenie powinna pojawiać się częściej. (as)

ZDJĘCIA ANDRZEJ BARTNIAK

B

lues najlepiej czuje się w małych, nastrojowych lokalach. Dlatego Cafe Kultura idealnie wpasowuje się w gust chociażby takich muzyków jak Bartosz Łęczycki i Marek Tymkoff, którzy wystąpili w Świeciu 28 marca. Ci, którzy tego dnia pojawili się w kawiarni w większości wiedzieli, czego mogą się spodziewać i z pewnością artyści nie zawiedli tych nadziei. Niewielka przestrzeń sprzyja bliskiemu kontaktowi z występującymi. Zwłaszcza jeśli ci ostatni starają się o to, a Tymkoff bardzo szybko znalazł porozumienie ze świecką publicznością. Dodatkowym jego atrybutem jest świetna, dynamiczna gra na gitarze. Dzięki obu tym elementom kompozycje Claptona czy Allman Brothers brzmiały niezwykle świeżo. (bart)

maj 2014

3


4

kalejdoskop

maj 2014

www.oksir.eu

Coraz dojrzalsi

FOT. ANDRZEJ BARTNIAK

FOT. ARCHIWUM BLOGERKI

Patrzcie, taka jestem

S

zczerze mówiąc, szedłem na ten spektakl z ogromnym zaciekawieniem. Zwłaszcza, że w pierwotnej wersji „Związku otwartego” występuje dwoje aktorów, a w przypadku adaptacji autorstwa Sławka Jóźwiaka mieliśmy do czynienia aż z sześcioma postaciami...no, siedmioma, ale o tym za chwilę. Sztuka opowiada o mężczyźnie, który notorycznie zdradza swoją żonę, ostatecznie namawiając ją

do wstąpienia w „związek otwarty” z pozostałymi wybrankami. Kobieta oczywiście nie pozostaje mu dłużna... Młodzi aktorzy doskonale wczuli się w swoje role. Casanova Patryk Rybus musiał poradzić sobie z atakującą go małżonką, którą zagrało w sumie aż pięć dziewcząt! Na scenie zobaczyliśmy nawet kierownika ośrodka kultury Romualda Dworakowskiego, który wcielił się w postać kochanka znudzonej żony...

Krótko mówiąc, aktorzy Teatru Świecie w ciągu godziny dosłownie zaczarowali publiczność. Pokazali przede wszystkim, że grupa dojrzewa i nie boi się wcielać w coraz odważniejsze role. - Powiem szczerze, że jestem spełniony. Dla wielu aktorów ten występ był debiutem. Po tym co zobaczyłem wiem, że stać ich na dużo więcej – powiedział po spektaklu Sławomir Jóźwiak, opiekun Teatru Świecie. (as)

15-letnia Jessika Chińcza ze Świecia została uznana najlepszą blogerką 2013 roku w konkursie organizowanym przez portal Onet. W rozmowie z Arielem Stawskim opowiada, jak zaczęła się jej przygoda z blogowaniem, wrażeniach z gali i hejterach. Jak doszło do tego, że cicha dziewczyna założyła jeden z najbardziej poczytnych, polskich blogów? Przypadek. To było dokładnie trzy lata temu, 15 marca. Nudziłam się i zaczęłam przeglądać blogi innych użytkowników. Pomyślałam sobie, że do nich dołączę. Co pojawiło się w twojej pierwszej notce? Standardowo przywitałam się z czytelnikami. Tak naprawdę od początku wiedziałam, o czym chcę pisać. Chciałam przedstawiać, co ciekawego dzieje się w moim życiu. Dopiero później pojawiło się zainteresowanie modą, które trwa do dzisiaj. Pomyślałam sobie, że skoro przedstawiam życie, to pokażę również, jak się ubieram. Ilu internautów dziennie odwiedza twojego bloga? Średnio dziesięć tysięcy osób. Kiedy dodaję notkę, to po minucie czyta ją jednocześnie nawet sto osób. Z początku były to liczby przytłaczające, ale teraz już się do tego przyzwyczaiłam. Zawsze chciałam w życiu coś osiągnąć.

Na filmowym planie

No i twoje wysiłki zostały docenione przez portal Onet. Do organizowanego przez Onet konkursu na bloga roku mógł się zgłosić każdy. Drugim etapem było głosowanie SMS-owe. Z dziesięciu najlepszych jurorzy wybierali trzy, których autorzy dostali zaproszenia do Warszawy. Ale spodziewałaś się, że zostaniesz tą „naj”? Nie. Na galę jechałam po to, aby przeżyć przygodę, poznać innych blogerów. Trema pojawiła się w momencie, gdy ogłaszany był wynik. No i okazało się, że wygrałam…

FOT. KATARZYNA LASOTA

Światła, flesze, sława… Tak… (śmiech). Zaprosili mnie na scenę, no i trzeba było powiedzieć coś do mikrofonu. Oczywiście nie przygotowałam żadnej przemowy, więc pozostał mi jeden wielki spontan. Sebastian Rutkowski, który był jurorem w mojej kategorii, czyli nastolatek, powiedział, że potrzebował tylko chwili na dokonanie wyboru. Bardzo chciałam poznać Małgorzatę Rozenek, ale niestety nie dotarła na galę.

M

łodzież uczęszczająca na warsztaty kinematografii w świeckim ośrodku kultury wybrała się 2 kwietnia do Warszawy. Celem wyjazdu było studio Wytwórni Filmów Dokumentalnych i Fabularnych, a konkretniej wystawa scenografii użytej w najnowszym filmie Jana Komasy „Miasto 44”. Przed wejściem na plan, każda osoba musiała obowiązkowo pod-

dać się profesjonalnej charakteryzacji. Zwiedzanie planu w strojach powstańczych i z „raną” na twarzy dodatkowo potęgowało ogólne wrażenie. A było co oglądać. Począwszy od czterech pomieszczeń, które „zagrały w filmie”, przez dekoracje, kostiumy, profesjonalny sprzęt filmowy, a skończywszy na scenariuszach i szkicach stworzonych przez dekoratorów. Uczestniczki warsztatów niejednokrotnie przecierały

oczy ze zdumienia widząc, jakie techniki wykorzystują realizatorzy, aby z jednej strony ułatwić sobie pracę, a z drugiej oszukiwać widza. Przykład? Zielona plansza za oknem, która w fazie montażu zostaje wycięta, a na jej miejsce wstawiona kamienica rodem z czasów II wojny światowej. Niewątpliwym smaczkiem była też obecność pracowników studia, którzy z pasją opowiadali o pracy filmowca. (as)

Co tak naprawdę daje ci pisanie bloga? To moje hobby i jednocześnie codzienność… A co z tymi, którzy krytykują w Internecie innych w bezwzględny sposób, czyli hejterami? Nie boję się ich. Wszystkie otrzymane komentarze czytam i jeśli pojawi się jakakolwiek chamówa, to natychmiast to usuwam. Nie ukrywam, że na początku przejmowałam się tymi nieprzychylnymi komentarzami. A teraz…po prostu mam to gdzieś. ARIEL STAWSKI terazswiecie@oksir.eu

Adres bloga Jessiki Chińcza: pamietnik-jessiki.blogspot.com. Autopromocja

Szukasz skutecznej reklamy? Tel. 661 504 850, e-mail: terazswiecie@oksir.eu


www.oksir.eu

reklama

maj 2014

5


6

co jest grane?

maj 2014

www.oksir.eu

FOT. ARCHIWUM

Wielki piknik na rynku

sko-żółtych balonów, nawiązujących kolorystyką do unijnej flagi. Zespół Żuki zagra przeboje Beatlesów i nie tylko, a drużyna Urzędu Miejskiego w Świeciu zmierzy się z reprezentacją Starostwa Powiatowego w VIP-owskich potyczkach na wesoło. Uczestnicy pikniku będą mieli okazję do zrobienia sobie pamiątkowego, grupowego zdjęcia na tle flagi UE i Świecia, które później zawiśnie na budynku ośrodka kultury od strony parku. Nie zabraknie

również popisów tanecznych i wokalnych zespołów działających w OKSiR i Stokrotce, unijnego quizu, warsztatów plastycznych, konkursu kulinarnego na najlepszą potrawę Unii Europejskiej, dmuchanego placu zabaw, doskonałej piknikowej grochówki, a nawet zakładów bukmacherskich z nagrodami. (ap) „Piknik Europejski”, czwartek 1 maja, godz. 14.00-19.00, Duży Rynek w Świeciu.

Widziane przez matkę

N

a godzinę przed „Piknikiem Europejskim”, 1 maja o godz. 13.00, na zamku zaplanowano wernisaż wystawy fotograficznej „Oczami matki”. Kto nie zdąży na otwarcie, może na chwilę oderwać się od piknikowych atrakcji i przespacerować się na zamek później – a naprawdę warto! Ekspozycja będzie dostępna tego dnia przez całe popołudnie – aż do końca maja. - Zafascynowała mnie wizja artystycznej dokumentacji dzieciństwa mojej 7-letniej córki – opowiada Anna Ajtner, inicjatorka i kurator wystawy. - Obserwowanie, jak się ona rozwija, dostarcza mi wiele radości i wzruszeń. Postanowiłam, że zarejestruję te piękne chwile i będę się nimi dzielić. Anna Ajtner znalazła w Internecie ponad 20 fotografujących kobiet z kraju i zagranicy, które realizują się artystycznie w podobny sposób. Wystawa będzie się składać z 69 zdjęć dużych rozmiarów, opowiadających o dzieciach, ich świecie, emocjach oraz o najbardziej ulotnych chwilach widzianych okiem matki. Przy okazji jest to również historia grupy kobiet, które dzięki temu wyruszyły na niezwykłą przygodę – trzymając w ręku aparat rejestrują najważniejsze chwile w życiu swoich pociech. (ap) FOT. KAROLINA STUS

1

maja mija dziesięć lat, od kiedy Polska jest członkiem Unii Europejskiej. Z tej okazji na Dużym Rynku w Świeciu odbędzie się „Piknik Europejski”. Tego nie można przegapić, bo przygotowano całą masę atrakcji dla całej rodziny. Oficjalne rozpoczęcie zaplanowano na godz. 14.00. Świecka orkiestra dęta wykona „Odę do radości”, hymn Unii Europejskiej, a w niebo poszybuje 1000 niebie-

Wystawa zdjęć „Oczami matki”, wernisaż 1 maja, godz. 13.00, zamek w Świeciu. Wystawa będzie czynna do końca maja.

Reklama


co jest grane?

www.oksir.eu

maj 2014

Lalki w klatce

7

Kwiecień i maj w Cafe Kultura

FOT. MAT. PROMOCYJNE

26.04, godz. 20.00 - Folkultura w Cafe Kultura, bilety 10/15 zł 3.05, godz. 20.00 - spotkanie autorskie z Sebastianem Kwidzińskim i Marcinem Roszczyniałą 10.05, godz. 21.00 - „Potrąceni dźwiękiem”, wstęp wolny

17.05, godz. 20.00 - Mikrokolektyw, bilety 15/20 zł, od 5 maja 23.05, godz. 18.00 - otwarcie wystawy malarstwa Renaty Kendry 24.05, godz. 21.00 - - Kraków Street Band, uczestnicy 7 edycji „Must be the music” (park przy OKSiR) 30-31.05, ok. 23.00 - jam session w ramach festiwalu Blues na Świecie

S

cenarzysta i reżyser Sebastian Kwidziński oraz grafik Marcin Roszczyniała pochodzą z Osia. Artyści od lat zajmują się tworzeniem animacji w technice poklatkowej. Najprościej rzecz ujmując, animator do stworzenia każdej klatki przekształca nieznacznie „grające” obiekty. Co ciekawe, mogą one mieć kształty proste, linearne lub przestrzenne. Po odpowiednim połączeniu klatek, wszystko sprawia wrażenie wpraReklama

wionego w ruch. Wbrew pozorom stop motion nie służy tylko do tworzenia filmów animowanych. Kwidziński i Roszczyniała zrealizowali dzięki temu teledyski m.in. dla piosenkarki Ani Dąbrowskiej, rapera O.S.T.R. i zespołu Flapjack, a także autorskie etiudy „Kierownik swój człowiek” i premierową „Fabrykę”. 3 maja artyści zaprezentują efekty swojej pracy na dużym ekranie kina Wrzos. Pokazom towarzyszyć

będzie wystawa scenografii wykorzystywanej w projektach, a całość imprezy zwieńczy spotkanie autorskie w Cafe Kultura. (as)

Premiera „Fabryki” połączona z pokazem animacji, wystawą scenografii i spotkaniem autorskim, sobota 3 maja, godz. 19.00, kino Wrzos i Cafe Kultura w Świeciu. Wstęp wolny.

FOT. SONY MUSIC POLSKA/TOMASZ PASIEK

Na folkową nutę

26 kwietnia czeka nas folkowe szaleństwo w Cafe Kultura. Na scenie pojawią się Lilly Hates Roses, Bobby the Unicorn i Sonia Pisze Piosenki. Toruńsko-poznański duet Lilly Hates Roses gościł już w Cafe Kultura w marcu ubiegłego roku (na zdjęciu). Ich twórczość sięga głęboko zakorzenionego amerykańskiego folku. Zwrócili na siebie uwagę już za sprawą pierwszej piosenki „Youth”. Mają też na koncie debiutancki album „Something To Happen”. Bobby the Unicorn to solowy projekt urodzonego w Białymstoku Darka Dąbrowskiego. Muzyk celowo używa starych i niedoskonałych instrumentów z lat 50., 60.

czy 70., aby jak najlepiej oddać klimat tamtych lat. Efekt? Bobby brzmi jak rasowy folkowy songwriter z południa Ameryki. Pod nazwą Sonia Pisze Piosenki kryje się warszawianka Sonia Wąsowska. Jak sama mówi, w 2012 r. tupnęła nogą i postanowiła sama komponować. Artystka dysponuje świetnym wokalem i umiejętnościami improwizowania, czego przykładem jest jej piosenka „Friends to lovers”. (ap) Folkultura, sobota 26 kwietnia, godz. 20.00, kawiarnia Cafe Kultura w Świeciu. Bilety w cenie 10 zł w przedsprzedaży i 15 zł w dniu koncertu.

Makro muzyka Gratka dla miłośników jazzu. W maju w Cafe Kultura wystąpi Mikrokolektyw, wrocławski duet w składzie Kuba Suchar (perkusja) i Artur Majewski (trąbka). Grają świetny akustyczny jazz napędzany elementami elektroniki. Znani są ze swojej energii na scenie, która zaraża słuchaczy od dziesięciu lat, od kiedy istnieje zespół. Występują w całej Europie, w Stanach Zjednoczonych i Japonii. Jako jedyna polska formacja

nagrywają dla prestiżowej amerykańskiej wytwórni Delmark Records, która wydała w 2010 r. zarówno ich debiutancką płytę „Revisit”, jak i najnowszy album z 2013 r., „Absent Minded”. (ap) Mikrokolektyw, sobota 17 maja, godz. 20.00, Cafe Kultura. Bilety dostępne w przedsprzedaży od 5 maja w cenie 15 zł, w dniu koncertu – 20 zł.

MAMY BILETY! Na dwie pierwsze osoby, które skontaktują się z naszą redakcją, czekają podwójne wejściówki na Mikrokolektyw i koncerty w ramach Folkultury. Wystarczy przesłać e-mail, podając w treści imię i nazwisko oraz nazwę wydarzenia na terazswiecie@oksir.eu.


8

co jest grane?

maj 2014

Człowiek-pająk powraca

www.oksir.eu

Damski wieczór 23 kwietnia Wrzos zaprasza panie na kolejne spotkanie z „Kinem dla kobiet”. Od godz. 17.30 w ośrodku kultury w Świeciu będzie można zrelaksować się przed specjalnie wybranym na tę okazję filmem. Tradycyjnie będzie można skorzystać m.in. z porad stylisty, kosmetologa i masażystki, spróbować specjałów świeckiej pizzerii, skonsultować się z dietetykiem, zaznajomić się z odzieżą regionalnych

projektantów, a także poczęstować się lampką wina. Natomiast o godz. 19.00 rozpocznie się projekcja filmu „Pół na pół” o młodym mężczyźnie, którego świat wywraca się do góry nogami na skutek choroby. (ap) „Kino dla kobiet”, środa 23 kwietnia, godz. 17.30, kino Wrzos w Świeciu, film „Pół na pół” od godz. 19.00, cena biletu na film 10 zł.

FOT. MAT. PROMOCYJNE

Wyścig z czasem

MAMY BILETY! Prześlij e-mail na adres redakcyjny terazswiecie@oksir.eu, w treści podaj swoje imię i nazwisko oraz tytuł filmu, na który chcesz się wybrać. Na dwie pierwsze osoby czekają podwójne wejściówki na film!

o obietnicy złożonej ojcu dziewczyny, jednak nie potrafi jej dotrzymać. Wszystko zmienia się, gdy pojawia się nowy złoczyńca, Electro (Jamie Foxx)... (ap) „Niesamowity Spider-Man 2”, USA 2014, kino Wrzos w Świeciu, 25 kwietnia - 8 maja, wersja 2D i 3D z dubbingiem i napisami. Bilety: na filmy 2D 12 zł ulgowy i 14 zł normalny (w poniedziałki bilet kosztuje 10 zł), na filmy 3D 14 zł ulgowy i 16 zł normalny.

Reklama

TRWAJĄ ZAPISY NA MIESZKANIA W NASTĘPNYM BLOKU PRZY UL. JANA III SOBIESKIEGO W ŚWIECIU

FOT. MAT. PROMOCYJNE

(Andrew Garfield) ma ważniejsze sprawy na głowie. Jego życie utknęło pomiędzy ściganiem złych facetów jako Spider-Man, a spotkaniami z ukochaną Gwen (Emma Stone). Peter nie zapomniał

Gratka dla fanów Paula Walkera, znanego z „Szybkich i wściekłych”, który w ubiegłym roku zginął w wypadku samochodowym. 25 kwietnia kino Wrzos rozpoczyna wyświetlanie „Brick Mansions. Najlepszy z najlepszych”, jednego z ostatnich filmów z jego udziałem. Walker wciela się tu w postać tajnego agenta policji, który ma zaledwie 24 godziny, by odszukać skradziony pocisk z głowicą nukle-

arną i powstrzymać katastrofę. Wszelkie tropy wiodą do bezwzględnego handlarza narkotyków, rezydującego w odciętym od świata getcie, zwanym Brick Mansions. (ap) „Brick Mansions. Najlepszy z najlepszych”, kino Wrzos, 25 kwietnia – 1 maja. Bilety: 12 zł ulgowy i 14 zł normalny, w poniedziałki 10 zł.

Podróż poza ciałem

OSTATNIE MIESZKANIA !!! PLANOWANY TERMIN ZAKOŃCZENIA BUDOWY IV KWARTAŁ 2014 R.

FOT. MAT. PROMOCYJNE

P

ełen świetnych efektów specjalnych film „Niesamowity Spider-Man 2” będzie miał swoją polską premierę 25 kwietnia. Tego samego dnia zobaczymy go również na ekranie kina Wrzos w Świeciu. W dwa lata po pierwszej części przygód człowieka-pająka z nową obsadą i nową historią, widzowie doczekali się kontynuacji w reżyserii Marca Webba. Zbliża się zakończenie szkoły, ale pomimo tego Peter Parker

Film „Niebo istnieje... naprawdę” to prawdziwa historia 4-letniego Coltona Burpo, który podczas operacji znalazł się na granicy życia i śmierci. Colton oznajmił rodzicom, że opuścił swoje ciało podczas zabiegu, opisując, co oni robili, gdy leżał na stole operacyjnym. Mówił o wizycie w niebie i przekazywał historie ludzi, z któ-

rymi spotkał się w zaświatach, a których nigdy wcześniej nie widział. Wspominał nawet o zdarzeniach mających miejsce jeszcze przed jego narodzinami. (ap) „Niebo istnieje... naprawdę”, kino Wrzos, 2 - 8 maja. Bilety: 12 zł ulgowy i 14 zł normalny, w poniedziałki 10 zł.

MAMY BILETY! Prześlij e-mail na nasz adres terazswiecie@oksir.eu, w treści podaj swoje imię i nazwisko oraz tytuł filmu, na który chcesz się wybrać. Trzy pierwsze maile nagrodzimy podwójnymi wejściówkami!

Szczegółowy repertuar kina Wrzos oraz zapowiedzi filmów i wydarzeń na www.kino.oksir.eu.


reklama

www.oksir.eu

maj 2014

Lokalna Grupa Działania „Gminy Powiatu Świeckiego” 86-100 Świecie, ul. Chmielniki 2B, pok. nr 7, tel./fax (52) 33 01 832, email: lgdswiecie@op.pl www.lgdswiecie.pl

Promujemy się w kraju Promowaliśmy obszar LGD na VI Międzynarodowych Targach Turystyki Wiejskiej i Agroturystyki AGROTRAVEL, które odbyły się w Kielcach 11-13 kwietnia. Po raz pierwszy mieliśmy okazję brać udział w tak dużej imprezie, skupiającej 148 wystawców z całej Polski. Była to niebywała okazja do poznania różnorodności i bogatej oferty turystycznej naszego kraju. W programie były prezentacje wypoczynku na wsi, liczne warsztaty i szkolenia,

wymiana doświadczeń międzynarodowych, konkursy dla wystawców. Było miło, wesoło i kolorowo. Na naszym stoisku zwiedzający mogli otrzymać liczne materiały promocyjne i gadżety, ale też spróbować specjałów kuchni, w tym kociewskich drożdżowych racuchów Lokalna Grupa Działania „Gminy Powiatu Świeckiego” w składzie 6 osobowym reprezentowała nie tylko obszar naszej LGD, ale jako sieć wojewódzkich lokalnych grup działania, także walory całego województwa kujawskopomorskiego.

Z okazji Świąt Wielkanocnych najserdeczniejsze życzenia zdrowia, szczęścia oraz wszelkiej pomyślności w życiu zawodowym i prywatnym składa Zarząd Lokalnej Grupy Działania „Gminy Powiatu Świeckiego”

Rozlosowaliśmy już kolejne nagrody i… kontynuujemy nasz konkurs wiedzy o Lokalnej Grupie Działania. Na uczestników czekają kolejne trzy atrakcyjne nagrody rzeczowe o wartości 100 zł każda! Za nami już trzy edycje konkursu. Zapraszamy do dalszej zabawy. Co miesiąc będziemy zamieszczać kupon konkursowy z pytaniem dotyczącym Lokalnej Grupy Działania. Na odpowiedzi czekamy do 10 czerwca 2014 roku (decyduje data stempla pocztowego). Wyniki zostaną ogłoszone w czerwcowym wydaniu miesięcznika „Teraz Świecie”. Kupony należy nadsyłać na adres: Lokalna Grupa Działania „Gminy Powiatu Świeckiego”, ul. Chmielniki 2b, 86-100 Świecie z dopiskiem „Konkurs LGD”.

KUPON KONKURSOWY

Weź udział w konkursie i wygraj nagrody! Pytanie: Kto w LGD dokonuje oceny wniosków (projektów) o dofinasowanie? Odpowiedź:

Imię i nazwisko:

Telefon/e-mail:

Adres zamieszkania: Wiek:

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych dla celów konkursu.

Sfinansowano w ramach działania 4.31 „Funkcjonowanie lokalnej grupy działania, nabywanie umiejętności i aktywizacja” Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007-2013 i środków Unii Europejskiej oraz Budżetu Państwa

Europejski Fundusz Rolny na rzecz Rozwoju Obszarów Wiejskich: Europa inwestująca w obszary wiejskie

9


10

wydarzenia

maj 2014

www.oksir.eu

Szukam swojego miejsca - Najpierw siedziałam jak wryta, a potem wybiegłam z sali i najzwyczajniej w świecie się rozbeczałam – wspomina Paulina Walendziak w rozmowie z Arielem Stawskim. Świecianka otrzymała pod koniec marca nagrodę specjalną Stowarzyszenia Autorów ZAiKS na prestiżowym Przeglądzie Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu i 10 tys. zł. Masz 19 lat i zdobywasz drugą nagrodę Przeglądu Piosenki Aktorskiej... Straszne! Dlaczego? Bo to jest dla mnie absolutny kosmos. Zgłaszając się, moim celem było dotarcie do finału. Wiedziałam, że to pozwoli mi na udział w warsztatach, poznanie ważnych osobistości, spędzenie całego tygodnia we Wrocławiu. W ogóle nie spodziewałam się nagrody od ZAiKS-u, tym bardziej, że byłam tam najmłodsza. Byłam przekonana, że przez to się nie wybiję. A teraz... czuję, że moje horyzonty teraz się poszerzą, zresztą już to się dzieje. W końcu przyjdzie czas na podejmowanie najważniejszych decyzji w życiu. Cofnijmy się na chwilę do sierpnia. Mam wrażenie, że od momentu wygrania festiwalu piosenki filmowej otworzyła się dla ciebie swojego rodzaju puszka sukcesów? Z pewnością tak. Miałam przyjemność poznania świetnych muzyków, którzy wciągają mnie w różnego rodzaju projekty. Ostatnio na przykład światło dzienne ujrzała płyta z piosenkami Stachury, w nagraniu której wzięłam udział. Ale... nadal się rozwijam, szukam swojego miejsca, „pudełeczka”, w którym mogłabym zostać na stałe i wiedzieć, że jest mi tam dobrze.

sji”. Kobieta jest w stanie wyciągnąć swoim głosem sześć oktaw… Była doskonałą mentorką, swojego rodzaju psycholożką. Mimo swojego podeszłego wieku zachowywała się jak dwudziestolatka. Dzięki niej nabrałam pewności siebie, spokoju ducha. Potem przyszedł czas na wspomniane konsultacje z reżyserem. Poprosił mnie, abym w „Warszawie” nie pokazywała od razu, że potrafię śpiewać. Miałam zacząć delikatnie, a bombę odpalić przy improwizacji. Jednocześnie miałam zajęcia z Piotrem Dzióbkiem i jego zespołem. Miałam z nimi styczność już przy nagrywaniu projektu z piosenkami Stachury, więc znaliśmy się doskonale.

Paulina Walendziak tuż po odebraniu nagrody na Przeglądzie Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu

skupić. Dlatego też nie próbuję się rozweselić, potrzebuję samotności. A nie jest to takie proste zadanie – zwłaszcza, kiedy przeżywam potężny stres. Ale gdy już weszłam na scenę to miałam poczucie, że jestem... jakby to ująć... w maksymalnej zgodzie z samą sobą. Udało mi się doskonale wejść w klimat mojego utworu. A po reakcjach ludzi wiedziałam już, że rozumieją mój przekaz.

Jakiś czas temu deklarowałaś chęć śpiewania ciężkich, rockowych brzmień. Jakoś mi się to nie komponuje z liryczną Pauliną... Nadal chcę! Chociaż ostatnimi czasy zainteresowałam się muzyką bardziej nietuzinkową, alternatywną, offową, która niezwykle do mnie przemawia. Myślę, że chciałabym pójść właśnie w jej kierunku

Czyli obserwujesz reakcje publiczności w czasie koncertu... Z tym jest różnie, wszystko zależy od poziomu opanowania moich nerwów. We Wrocławiu na scenie panował półmrok, który uwielbiam, bo wtedy widzę doskonale twarze słuchaczy. Skorzystałam z takiej okazji śpiewając utwór „Kto tam u ciebie jest”. W pewnych momentach musiałam się oczywiście wyłączyć, bo tekst piosenki wymagał pełnego skupienia. Ale ogólnie uwielbiam patrzeć na ludzi, na ich reakcje. To cenne doświadczenie widzieć, w jaki sposób ktoś przyjmuje moje wykonanie.

Jesteś we Wrocławiu. Śpiewasz w czasie konkursu. O czym myślisz? Przed samym wyjściem na scenę 40 minut przesiedziałam w kącie. Piosenka „Warszawo ma” jest dla mnie tak bardzo emocjonalna, że muszę się na niej maksymalnie

Jak zatem reagowała publiczność we Wrocławiu? Nie ukrywam, że czułam się jak magnes ściągający od widowni masę dobrej energii. Przy „Warszawie” panowała hipnotyzująca cisza, która jeszcze bardziej wprowadziła mnie w klimat piosenki. Uważam,

że cisza jest oznaką zainteresowania publiczności tym, co robię na scenie. Oglądający koncert laureatów obawiali się, czy nie połamałaś sobie palców, tak mocno je ściskałaś… Powiem szczerze… Przed koncertem miałam wiele konsultacji z reżyserem. Mówił, że improwizacja, którą zaprezentowałam w czasie konkursu była niesamowita, ale jednocześnie miał dla mnie pewną radę. Stwierdził, że doskonałym sposobem na obudzenie w sobie dodatkowych pokładów energii jest ćwiczenie jednego z profesorów szkoły aktorskiej. Kiedy wraz ze studentami ćwiczył jakiś bardzo emocjonalny tekst, to kazał im zaciskać palce, jak tylko najmocniej potrafią, jednocześnie pozwalając na silne napięcie mięśni. Posłuchałam rady i… zadziałało. Zwłaszcza w momencie improwizacji, która jest dla mnie kulminacyjnym momentem całej piosenki. Zaciśnięte dłonie pozwoliły na pełną kontrolę ruchów i oddanie całkowitej władzy umysłowi. Kiedy dowiedziałaś się o kwalifikacji do koncertu laureatów? Nie wiedziałam, kiedy będą wyniki. Poszłam na jakiś koncert. Byłam cholernie zmęczona, więc chciałam się nieco wcześniej ulot-

FOT. ŁUKASZ GIZA /PPA

nić. Ale nagle na salę weszli jurorzy… Grupa olbrzymich mężczyzn stała z werdyktem. Dyrektor Teatru Capitol, pan Imiela powiedział, że znamy finalistki. Zdziwiłam się, bo było wielu chłopaków, którzy prezentowali genialny poziom. No i rozpoczęło się odczytywanie werdyktu. Moje nazwisko było trzecie albo czwarte. Reakcja? Najpierw siedziałam jak wryta, a potem wybiegłam z sali i najzwyczajniej w świecie się rozbeczałam. Potem zadzwoniłam do najbliższych. To był moment, w którym opadły wszystkie emocje. Dopiero później uświadomiłam sobie, że w koncercie laureatów będę musiała pokazać się z jeszcze lepszej strony. Jak wyglądały przygotowania przed koncertem? Zaczęliśmy je już dzień po ogłoszeniu wyników. Najpierw trzydniowe zajęcia z Olgą Szwajgier, która uczyła nas „magicznej emiOgłoszenie

No dobrze. Zaśpiewałaś, zeszłaś ze sceny i…? Przewróciłam się. Targały mną niesamowite emocje. Ale reżyser podszedł do mnie i pochwalił to, co zrobiłam. Nie ukrywam, że po raz pierwszy przeżyłam swoją piosenkę tak emocjonalnie. Kogo udało ci się poznać we Wrocławiu? Po pierwsze Piotra Roguckiego, którego uwielbiam. Komplementowała mnie Natalia Niemen, rozmawiałam długo z Mietkiem Szcześniakiem, tańczyłam z Leszkiem Możdżerem. Jejku, to były niesamowite chwile! Jak wspominasz sam przegląd? Cudownie! Ciężko się przyzwyczaić do tego, że nie ma już prób, spotkań, rozmów, nieustannego „dziania się”. Wrocław wywarł na mnie naprawdę ogromne wrażenie. Chcę tam wrócić. ARIEL STAWSKI

terazswiecie@oksir.eu


reklama

www.oksir.eu

Co słychać w „menedżerze”?

maj 2014

Zdrowych i wesołych Świąt Wielkanocnych, przepełnionych optymizmem i nadzieją, radosnego, wiosennego nastroju, serdecznych spotkań w gronie rodziny i przyjaciół oraz wesołego Alleluja życzy klientom i mieszkańcom powiatu świeckiego

Złożyli przysięgę 31 marca na Dużym Rynku w Świeciu odbyło się uroczyste zaprzysiężenie klasy I Liceum Ogólnokształcącego o profilu policyjnym Zespołu Szkół Menedżerskich. Musztrę kandydatów na kadetów poprowadził starszy aspirant Wojciech Gładyszew. Zebranych rodziców, społeczność szkolną oraz zaproszonych gości przywitał dyrektor Zespołu Szkół Menedżerskich, Przemysław Krzyżanowski. Podczas uroczystości młodzież usłyszała od burmistrza Świecia, Tadeusza Pogody, słowa uznania, a także nadziei na kształtowanie w nich wzorowej postawy obywatelskiej.

Bank Spółdzielczy w Chełmnie

Wizyta w sejmiku 9 kwietnia uczniowie klas I i II Zespołu Szkół Menedżerskich o profilu policyjnym udali się do Urzędu Marszałkowskiego w Toruniu na nietypową lekcję. W sali sesyjnej Sejmiku Województwa KujawskoPomorskiego radny województwa związany ze Świeciem, Paweł Knapik, opowiedział zebranym o działalności samorządu. Po części teoretycznej uczniowie mogli wziąć udział w inscenizacji głosowania, wcielając się w rolę radnych. W spotkaniu wziął również udział wiceprzewodniczący sejmiku, Adam Banaszak, który przybliżył zgromadzonym zagadnienia związane z Unią Europejską. Zainteresowanie wśród zgromadzonych w sali sesyjnej wzbudziło pojawienie się marszałka Piotra Całbeckiego w towarzystwie byłego wicepremiera i ministra finansów, kandydata w wyborach do Parlamentu Europejskiego z naszego regionu, Jacka Rostowskiego. Wycieczka odbyła się w ramach projektu „Bezpieczny Uczeń – Demokratyczny Kraj”, którego koordynatorem jest Beata Suchomska. W projekcie biorą udział szkoły posiadające certyfikat bezpiecznej szkoły, wśród nich ZSM. Po pamiątkowym zdjęciu młodzież zwiedziła toruńską starówkę.

86-105 Świecie ul. Chełmińska 2a tel./fax: 52 331 09 65 mobile: 501 744 830, 504 259 191 e-mail: raf-mix@raf-mix.pl

www.raf-mix.pl

HURT - DETAL

Zdrowych, pogodnych Świąt Wielkanocnych życzy Zespół Szkół Menedżerskich w Świeciu.

• • • • • •

SPRĘŻARKI • KOMPRESORY ZAWORY • ELEKTRODY • WĘŻE • SPAWARKI ODZIEŻ BHP • KAMIENIE SZLIFIERSKIE TARCZE • SZCZOTKI • PAPIERY ŚCIERNE WIERTARKI • OPALARKI • SZLIFIERKI • WKRĘTARKI ARTYKUŁY SPAWALNICZE

www.airpress.pl

RAFAŁ GÓRSKI

11


12

wydarzenia

maj 2014

www.oksir.eu

Szukają, burzą i budują… tym razem w Świeciu Najlepszy polski rockowy zespół 45-lecia. Trzech muzyków, którzy zrewolucjonizowali polski rock. Czołowi przedstawiciele progresywnego rocka …To najczęściej pojawiające się określenia w przypadku SBB na przestrzeni lat. 30 maja zespół wystąpi na festiwalu Blues na Świecie.

Po rozstaniu z Czesławem Niemenem zespół przekształcił się w SBB, czyli „Szukaj, burz, buduj”. - Pierwsza nazwa była bardzo piwniczna. Kojarzy mi się ze śląskimi wertepami. Druga została zaproponowana przez legendarnego Franciszka Walickiego. Spodobała się tym z zachodu, no i jest – tłumaczył niegdyś Józef Skrzek. Latem 1974 r. światło dzienne ujrzała pierwsza płyta formacji. Co ciekawe, krążka zabrakło w sklepach dosłownie w kilka dni po premierze. Zespół regularnie koncertował zarówno w Polsce, jak i za granicą. Nieustająca machina sukcesów toczyła się aż do 1980 r. - Szarpaliśmy się z pomysłami i szukaliśmy dobrych rozwiązań. Brakowało nam spełnienia i prawidłowej gradacji – choćby finansowej. Zaczęliśmy się frustrować do tego stopnia, że pamiętam jak przed wyjazdem na trasę do krajów Beneluksu, kierowcy ciężarówek

nie podejmowali się odpowiedzialności przewozu sprzętu, bo pękały opony na złych felgach – wspominał Józef Skrzek. Decyzja mogła być tylko jedna. SBB przestało istnieć. W latach dziewięćdziesiątych kapela pojawiała się na scenie okazyjnie. Głównym sprawcą koncertów był wspomniany wcześniej Franciszek Walicki, który zorganizował imprezę „Trzy dekady rocka”. W 1994 r. SBB wyjechało grać dla Polonii mieszkającej w Stanach Zjednoczonych. Efektem była kaseta „Live in America”. Wtedy też Jerzy Piotrowski podjął decyzję, że zostaje za oceanem. Na cztery lata nastąpiła przysłowiowa cisza w eterze...

FOT. MAT. PROMOCYJNE

W

szystko zaczęło się w 1971 r. Józef Skrzek, 17-letni Apostolis Anthimos i Jerzy Piotrowski rozpoczęli wówczas próby w ramach projektu Silesian Blues Band. Skrzek nie był artystą anonimowym – wcześniej udzielał się już w zespole Breakout. - Tam uczyłem się sceny, poznałem smak sławy – opowiadał. Muzycy bardzo szybko zaskarbili sobie przychylność zarówno słuchaczy, jak i radiowców. Ich potencjał docenił sam Czesław Niemen. Efekt? Ponad dwuletnia aktywność Skrzeka, Anthimosa i Piotrowskiego w „Grupie Niemen” obfitująca w liczne koncerty w Europie i możliwość grania m.in. z takimi sławami jak chociażby John McLaughin czy Jack Bruce. - Dla mnie współpraca z Niemenem była tak naprawdę niespodzianką. Najpierw poszedł do niego Józek, potem Jurek. Myślałem już, że mnie zostawili. Aż tu nagle telefon i głos mistrza mówiący „już czas, mały...” – wspominał w jednym z wywiadów Anthimos.

Reklama

Legendy umierają. Taka jest prawda. A my trwamy i gramy SBB ponownie pojawiło się na scenie w 1998 r. Miejsce Piotrowskiego zajął Mirosław Muzykant. W 2000 r. za perkusją zasiadł Paul Wertico. Machina zaczęła znów pracować. Pojawiły się kolejne płyty, trasy koncertowe i projekty muzyczne. SBB dwukrotnie – w 2006 i 2010 r. – grało razem z legendarnym Deep Purple. W sumie zespół ma na swoim koncie 15 albumów studyjnych, 26 koncertowych i 8 kompilacyjnych. Muzycy wypuścili na rynek również 6 płyt DVD. Fani określają formację jednym słowem – legenda. Skrzek, słysząc to słowo, tylko się uśmiecha. - Legendy umierają. Taka jest prawda. A my trwamy i gramy – powiedział w jednym z wywiadów. ARIEL STAWSKI

terazswiecie@oksir.eu

Program festiwalu Blues na Świecie piątek 30 maja, godz.20.00, sala widowiskowa OKSiR - Jan Gałach Band (Polska) - SBB (Polska) Bilety: w przedsprzedaży do 23 maja 40 zł, a od 24 maja - 50 zł sobota 31 maja, godz. 20.00, amfiteatr - Ryan McGarvey (USA) - Layla Zoe (Kanada) - Shakin Dudi (Polska) Bilety: w przedsprzedaży do 23 maja 30 zł, od 24 maja - 40 zł Gdzie po bilety? • w Internecie poprzez system zamawiania biletów Ticketpro, www.ticketpro.pl • w Punkcie Informacji OKSiR (ul. Wojska Polskiego 139, Świecie) • 30 maja – w kasach OKSiR, • 31 maja – przed wejściem do amfiteatru. Szczegółowe informacje, bilety pracownicze: Monika Gerke – tel. 608 457 836, e-mail: mgerke@oksir.eu. Dodatkowe informacje na www.bluesnaswiecie.com.

PROWADZIMY: • księgi rachunkowe • kpir • ewidencje VAT • rozliczenia z US, ZUS, GUS i PFRON • kadry i płace

Posiadamy certyfikat rzetelnego biura rachunkowego.

Y!

ZWROT PODATKU Z ZAGRANIC Kancelaria Rachunkowo Doradcza "ABAKS" Anna Wolicka-Arym ul. Chmielniki 2B, 86-100 Świecie Tel. 52 33 31 119 | Kom. 696 007 975 e-mail: biuro@arym-ksiegowosc.pl

www.arym-ksiegowosc.pl


reklama

www.oksir.eu

maj 2014

13

Tiffany Studio – z miłości do piękna

Liczne promocje, profesjonalne kosmetyki, które nie powodują alergii, kadra z wysokimi kwalifikacjami i nowoczesny sprzęt. Tak w skrócie można określić ofertę salonu urody Tiffany Studio w Świeciu. Rozmawiamy z jego właścicielką, Kingą Myler. Od 5 kwietnia przy ul. Mestwina 2 w Świeciu działa Tiffany Studio. Co wyróżnia Pani salon spośród innych w naszym regionie? Myślę, że zarówno studio Tiffany w Świeciu, jak i w Tucholi są miejscami wyjątkowymi. Podstawową cechą jest higiena oraz dezynfekcja narzędzi i całych pomieszczeń z uwagi na zdrowie naszych klientów. Kolejną cechą jest personel. Posiadam wykwalifikowaną kadrę zarówno w dziedzinie kosmetyki, jak i fryzjerstwa, dysponującą certyfikatami, dyplomami oraz wyróżnieniami z konkursów. Są to osoby młode, bardzo kreatywne i potrafiące spełnić wymagania nawet najbardziej wymagających klientów. Pracujemy na wysokiej jakości sprzęcie znanych firm. Podobnie jest ze stosowanymi przez nas kosmetykami. To w pełni profesjonalne produkty, które przede wszystkim nie uczulają i są dostosowywane indywidualnie do potrzeb klienta. Nasi klienci co miesiąc mogą liczyć na szeroką ofertę promocyjną. Obniżki wynoszą czasami nawet 50 procent! Organizujemy także wieczory panieńskie oraz imprezy zamknięte, tzw. „dzień piękności”. Oferujemy pakiety

dla firm i panien młodych, karty upominkowe na każdą okazję oraz karnety. Jesteśmy nowoczesnym salonem, dlatego wprowadzamy na bieżąco do oferty różne nowinki kosmetyczne i fryzjerskie. Ważną cechą jest również przestronne i przytulne wnętrze. Na jakiego rodzaju usługi mogą liczyć klienci? Czy są one przeznaczone tylko dla pań, czy również dla panów? Każdy, kto chciałby zmienić coś w swoim wyglądzie, zainwestować w siebie, powinien nas sprawdzić, także panowie. Nasza oferta jest bardzo szeroka. Oferujemy fryzjerstwo od każdej strony, czyli dobór strzyżenia i koloru do kształtu twarzy oraz typu karnacji, modelowanie oraz upięcia i pielęgnację łuski włosowej skutecznymi metodami. Dodatkowo oferujemy przedłużanie włosów i skup każdego

rodzaju włosa. Pedicure oraz manicure połączony ze stylizacją paznokci i pielęgnacją. Masaże relaksujące oraz silne masaże zapobiegające i redukujące tkankę tłuszczową. Zabiegi pielęgnacyjne na ciało, likwidujące blizny oraz zrogowaciały naskórek. Szeroki zakres zabiegów pielęgnacyjnych, oczyszczających i liftingujących na twarz. Przedłużanie rzęs różnymi metodami, makijaż na każdą okazję, solarium, piercing oraz tatuaż.

klientki oraz klienci powinni mieć poczucie, że są dla nas najważniejsi.

Weszła Pani przebojem na rynek usług piękności w naszym regionie. Nie obawia się Pani konkurencji? Szanuję konkurencję. Wydaje mi się jednak, że nasz region dojrzał do tego, aby mieszkańcy mieli dostęp do oferty tak kompleksowej i na takim poziomie jakości, jak nasza. Zachęcam każdego, aby sam się o tym przekonał Jest Pani piękną i zadbaną kobietą. Czy i odwiedził nas przy ul. Mestwina 2. klientki chętniej korzystają z usług Pani Tiffany Studio salonów, widząc jaki efekt osiągnęła ich Świecie, ul. Mestwina 2 (pod Pompolandią), właścicielka? tel. 530 008 900 Każdy pracownik, w tym i ja, jest wizyTuchola, ul. Pocztowa 6, tel. 881 333 322 tówką salonu. Tego nauczyłam się w Warszawww.tiffanystudio.pl wie i we Francji, przypatrując się, jak prowawww.facebook.com/tiffanystudio dzone są najlepsze salony piękności. Nasze

sieć salonów meblowych

STS SOMAR

SYNAK MEBLE Sp. z o.o. ul. Wojska Polskiego 72 86-100 Świecie tel.: 52 333 34 23

Kolekcja VERONA (nowa ekspozycja)

godziny otwarcia: pn-pt: 10.00-18.00 sob: 10.00-14.00

www.synak.com.pl

Narożnik ZOOM

Sypialnia NEBRASKA (łoże 140 w cenie 968 zł; dostępne 160, 180 również z pojemnikiem)


14

maj 2014

temat z okładki

www.oksir.eu

15 tysięcy woltów wiary „Tak, jestem praktykującym katolikiem. Co niedzielę chodzę do kościoła, a w Wielkim Poście nie piję alkoholu”. Ilu zdeklarowanych chrześcijan ma odwagę czynić podobne wyznania publicznie? Zwłaszcza w gronie, gdzie takie słowa mogą spotkać się z ironicznym uśmiechem?

W

Marek Sikorski głośno i otwarcie deklaruje swoją wiarę i przywiązanie do Kościoła katolickiego. W styczniu uczestniczyłw Orszaku Trzech Króli w Ś wieciu FOT. ANDRZEJ BARTNIAK

ydawać by się mogło, że w kraju, gdzie blisko 90 proc. obywateli deklaruje związek z Kociołem katolickim przyznanie się do podstawowych praktyk religijnych nie robi na nikim większego wrażenia. Nic bardziej mylnego. Na większe zrozumienie mogą liczyć ci „katolicy”, którzy otwarcie deklarują swoją niechęć do Kościoła jako instytucji, czy też podważają sens niektórych przykazań dekalogu, nie mówiąc już o przykazaniach kościelnych. W tym, że taka schizofreniczna postawa może być słuszna, utwierdzają ich medialne doniesienia o kolejnych księżach podejrzanych o pedofilię lub niewłaściwe gospodarowanie kościelnym majątkiem. - Gdy koledzy z pracy, znający moje przekonania, próbują mnie w ten sposób sprowokować do dyskusji, chcąc, abym przyznał im rację, zwykle rozmowę ucinam jednym zdaniem: „Każdy z nas odpowie za swoje czyny” – podkreśla Marek Sikorski ze Świecia. - Nieważne czy jest się biskupem, czy zwykłym robotnikiem. Na Sądzie Ostatecznym żaden ksiądz, który dopuścił się nieprawości nie będzie mógł liczyć na taryfę ulgową tylko z tego tytułu, że na Ziemi był du-

Reklama

Okna ENERGETIC

MAMY JEDEN CEL - UWOLNIĆ KREATYWNE MYŚLENIE! • Warsztaty twórcze dla dzieci • Zajęcia plastyczne dla dzieci i młodzieży • Szkolne warsztaty plastyczne • Zajęcia twórcze dla dorosłych www.jpkoncept.pl

•Antyw³amaniowe•Energooszczêdne •DŸwiêkoszczelne•Nowoczesne

W CENIE PROMOCYJNEJ!

Obowiązują zapisy - tel. 793 047 216

drzwi wewnętrzne i zewnętrzne

Zapraszamy na zajęcia do Pracowni Twórczej Ultramaryna, ul. Chmielniki 2b (Inkubator Przedsiębiorczości - wejście od strony parku) w Świeciu.

KRÓTKI TERMIN OCZEKIWANIA!

GRATIS 1. Ciepła ramka w kol. czarnym 2. Zaczepy antywłamaniowe 3. Szyba energooszczędna w pakiecie 3-szybowym

Autoryzowany Partner Handlowy

Œwiecie, ul. Bydgoska 2A tel. 52 333 02 10 | kom. 500 008 510 e-mail: roplast2@gmail.com


chownym. Szczerze w to wierzę. Oczywiście takie doniesienia mnie martwią, ale z drugiej strony wiem, że każdy incydent rozdmuchiwany jest na niewiarygodną skalę, żeby tylko upokorzyć Kościół. Nikt natomiast nie mówi o tysiącach księży i zakonnicach, którzy ciężko pracują i zasługują na pochwałę. Zło jest efektowne i dobrze się sprzedaje, dlatego jest go wokół nas coraz więcej – argumentuje.

Ręka opatrzności Marek Sikorski znany m.in. z działalności żeglarskiej i w Ochotniczej Straży Pożarnej Przechowo, nie ukrywa, że wpływ na jego postawę miało kilka doświadczeń życiowych. Ma wrażenie, że dostał drugą, a może nawet trzecią szansę na to, by żyć lepiej. - Zdarzyło mi się kiedyś, że płynąc żaglówką zahaczyłem masztem o linię wysokiego napięcia – wspomina jedno z najbardziej traumatycznych przeżyć. - Przepływałem w tym miejscu wiele razy, dlaReklama

temat z okładki

www.oksir.eu

tego uważałem je za bezpieczne. I było tak do momentu, gdy pewnego dnia wyjątkowo podniósł się stan wody, czego nie zauważyłem. Przez maszt i żaglówkę przepłynęło 15 tysięcy woltów. Powinienem zginąć, ale tak się nie stało. Jakimś cudem przeżyłem. Wiem, że inny żeglarz, który znalazł się w identycznej sytuacji, nie przeżył. Nie sądzę, aby moje ocalenie był tylko kwestią przypadku. To wydarzenie oraz kilka innych sprawiły, że znalazł odwagę, by otwarcie mówić o swoich poglądach. - Oczywiście nie ciągnę nikogo na siłę, żeby zaczął chodzić do kościoła, bo to może odmieć jego życie, ale gdy pojawi się taki temat, nie udaję, że nie słyszałem rozmowy – wyjaśnia. - W nabraniu takiej otwartości bardzo pomogli mi ludzie, których spotkałem oraz ich świadectwa uzdrowień. Z odwagą i szczerością mówili o tym, co daje im siłę i wewnętrzny spokój, którego każdy z nas tak pragnie. Sikorski od dziecka był blisko związany z Kościołem – przez wiele

Zło jest efektowne i dobrze się sprzedaje, dlatego jest go wokół nas coraz więcej lat był ministrantem – jednak dopiero w dorosłym życiu zrozumiał, jak mówi, czym jest prawdziwe chrześcijaństwo.

Powrót do korzeni Według Arkadiusza Klimczaka od słów zdecydowanie ważniejsze są uczynki. - Jeżeli swoim życiem i tym, jak spełniam się jako mąż, ojciec, syn czy pracownik danej firmy lub instytucji, nie będę każdego dnia potwierdzał, że poważnie traktuję naukę Jezusa, na nic zda się to, że będę rozprawiał o tym, jakie wspa-

maj 2014

niałe jest chrześcijaństwo i jego wyznawcy – podkreśla świecianin. - Trzeba żyć tak, aby być inspiracją dla innych. Może brzmi to trochę górnolotnie, ale właśnie tym pierwsi chrześcijanie zdobywali sobie sympatię. Podziwiano ich za to jak żyli i jak odnosili się do siebie i swoich sąsiadów. Klimczak przyznaje, że rzadko z własnej woli prowokuje dyskusje na temat religii. Nie stara się też przejmować inicjatywy, gdy taką rozmowę rozpoczynają inni. - Zwłaszcza, gdy są to osoby nastawione wyłącznie na atakowanie Kościoła – zdradza. - Nie wstydzę się mówić o tym, co jest dla mnie ważne, ale na pewno nie jestem mistrzem ciętej riposty – dodaje skromnie. - Nie potrafię jednym celnym stwierdzeniem zbić czyichś argumentów. Zresztą każda religia opiera się na wierze, czyli pewnym zaufaniu. Nie ma twardych dowodów, oprócz wewnętrznego przekonania, że idzie się słuszną drogą. Albo ktoś to przyjmuje, albo nie. To, że jakiś ksiądz zbłądził nie jest

15

żadnym dowodem na to, że nie warto chodzić do kościoła. Księża nie zstępują z nieba. To są zwykli ludzie, którzy mają takie same wady i słabości, jak każdy z nas. Proszę mi pokazać grupę zawodową, w której nie ma czarnych owiec? Bez trudu znajdziemy złych lekarzy, nauczycieli i policjantów, którym też stawiamy wysokie wymagania – przekonuje. W ocenie Arkadiusza Klimczaka tym, który może mieć ogromny wpływ na to, jak będzie postrzegany Kościół i sami katolicy jest papież Franciszek. Od początku swojego pontyfikatu zachęca do tego, aby wrócić do korzeni. Do tych wartości, które dały chrześcijaństwu taką siłę. Jednym z elementów tej przemiany miałoby być odrzucenie przepychu, którym przez ostatnie wieki otaczał się Kościół. Franciszek czyni bardzo wyraźne gesty i liczy na to, że znajdzie naśladowców wśród kardynałów, biskupów i proboszczów. ANDRZEJ BARTNIAK

terazswiecie@oksir.eu


16

tradycja

maj 2014

www.oksir.eu

Od umartwiania do przepychu Wielkanoc to typowo katolickie święto, jednak obrzędy z nim związane kultywowali już poganie. Zmartwychwstanie w Meksyku świętuje się zupełnie inaczej, choć pod względem ludności to największy katolicki kraj na świecie.

P

olskie święta obserwuje Meksykanin Sergio Omar Flores Mendez, współpracownik Towarzystwa Przyjaciół Dolnej Wisły i katolik, jak większość mieszkańców Ameryki Łacińskiej. - Tradycja buduje indywidualność każdego narodu – twierdzi Omar, który poznaje polskie obrzędy wielkanocne: robienie kraszanek, palemek czy baranków z masła. - Nigdy tego nie widziałem. Sztuki drapania jajek spróbował ostatnio podczas wielkanocnych warsztatów w Grucznie. Nauczycielką była Dorota Ścibut z Kcyni. Dla niej Wielkanoc zaczyna się już na początku roku, kiedy to przystępuje do pracy nad pisankami. - Co roku chodziłam do kościoła ze swoimi kraszankami. Dziesięć lat temu zobaczyły je moje sąsiadki i zamówiły kilka na następne święta. Potem opowiedziały o nich innym i tak od kilku lat przed Wielkanocą zbieram sporo zamówień. Wiosną mam dodatkowe obowiązki na dworze, dlatego kraszanki muszę przygotować wcześniej. Dorota Ścibut gotuje je przez pięć godzin w łupinach cebuli. - Odkryłam, że im dłużej się du-

szą, tym skorupki są ciemniejsze – zaznacza gospodyni. - Udoskonalam to, czego nauczyłam się od babci. Wtedy używałyśmy do drapania żyletki przeciętej na pół i owiniętej papierem, teraz tylko skalpela. Pani Dorota panuje nad nim niczym doświadczony chirurg. Na wielkich, strusich jajach tworzy nim wyjątkowe portrety, na przykład Matki Boskiej albo Jana Pawła II. Cieniuje je, poleruje. - Czasem ludzie pytają mnie, czemu nie maluję obrazów? A wtedy ja odpowiadam, że malowanie na jajku, to dla mnie większe wyzwanie. Mistrzem w wielkanocnej dziedzinie jest też Józef Kwaśniewski, który produkuje baranki z masła. - Niby jest teraz wiele form do baranków z masła, ale z innych nie wychodzą mi takie ładne, jak z tej od teściowej – chwali Kwaśniewski. - Przyglądałem się, jak ona z niej korzystała, a gdy jej zabrakło, sam się za to wziąłem. Trzymam się kilku zasad, np. że przed włożeniem masła do formy, warto ją wymoczyć w słonej wodzie, bo wtedy masło się do niej nie klei – tłumaczy fachowiec. Przyznaje on, że nie wyobraża sobie Wielkanocy bez baranka z masła.

Meksykanin Sergio Omar Flores Mendez prezentuje wielkanocną pinatę

FOT. AGNIESZKA ROMANOWICZ

Reklama

SKLEP ZOOLOGICZNY Piotr Machel

NOWA LOKALIZACJA Świecie, ul. Klasztorna 17

tel.: 52 332 42 61 kom. 603 510 701 GODZINY OTWARCIA: pn-pt: 9.00-17.00 sob: 9.00-13.00


tradycja

www.oksir.eu

Jajko rządzi - Jednak masło to jeden z kilku surowców na baranka obecnych na polskich stołach – przypomina Aleksandra Kleśta-Nawrocka, etnolog z Zespołu Parków Krajobrazowych Chełmińskiego i Nadwiślańskiego. - Są też baranki z cukru i czekolady, dawniej zarezerwowane dla magnatów, gdy cukier i czekolada kosztowały majątek. Biedniejsi piekli baranki z ciasta. Każdy dbał o to, żeby baranek stanął na wielkanocnym stole, jako symbol niewinności i łagodności, który w dwudziestoleciu międzywojennym – baranek z chorągiewką – zyskał dodatkowe znaczenie: odrodzenia Polski. Jednak to nie baranek, ale jajka są elementarnym symbolem Wielkanocy w Polsce. - Oznaką Zmartwychwstania, nowego życia, witalności – wyjaśnia etnolog. Kleśta-Nawrocka zwraca uwagę, że tradycja wielkanocna w Polsce narodziła się jeszcze przed chrześcijaństwem. - Jej źródłem są tradycje rolnicze, zbliżająca się wiosna i związane z nią obrzędy zaklinające przyrodę, żeby wydała jak najobfitsze ploReklama

S M ŚWIECIE 1 9 0 5

ny. Kiedyś tylko kobiety mogły malować jajka, obdarowywały nimi swoje sympatie. Powszechne były zabawy z jajkiem, rzucanie nim, chowanie po kątach. Nawet zakopywano jaja w ziemi, bo miało to wpływ na urodzajne plony – wyjaśnia. - Jajko w chrześcijaństwie pojawia się bardzo szybko, na przykład w historii o Marii Magdalenie, którą w dzień Zmartwychwstania zdziwiły w domu czerwone jajka. Apostołowie też widzieli jaja w Wielkanoc – zamieniły się w ptaki, które odleciały do nieba.

Obić grzech kijem W Meksyku nie ma ani baranków, ani jaj. Ale jest pinata. - To ważny element Wielkanocy – podkreśla Omar. - Żeby zrobić pinatę, trzeba mieć balon, klej, zrobiony z 1 kg mąki, 1 litr wody i 2 łyżek octu, a także gazetę, kolorowy papier i tekturę. Pinata składa się z siedmiu rogów, symbolizujących siedem grzechów głównych. Do środka pinaty wkłada się słodycze, najczęściej cukierki. - Albo brukiew, jeśli dzieci były niegrzeczne – dodaje Omar. - Pinatę trzeba rozbić kijem, to sym-

boliczna walka z grzechem - trudne wyzwanie, dlatego balon rozbija się z zawiązanymi oczami. Pinata wisi i jest potrząsana. Walka z nią odbywa się w grupie, wśród rodziny, przyjaciół. Każdy Meksykanin musi zrobić pinatę, a gdy z nią walczy, inni śpiewają znaną pieśń. Pinata jest najpowszechniejszym obyczajem wielkanocnym w ogromnym Meksyku, który łączy w sobie wiele kultur. - 130 języków i ponad 120 sposobów na Wielkanoc – precyzuje Omar. - W wielu częściach kraju odbywają się uliczne inscenizacje, dzieci i dorośli noszą krzyże. Nie może tego robić każdy, trzeba sobie zasłużyć. W niektórych regionach to sam biskup wybiera, kto będzie umartwiać się publicznie, dźwigając swój krzyż. Nie wykonuje się ich z byle czego i byle gdzie, tylko na przykościelnych cmentarzach i każdy krzyż musi poświęcić ksiądz.

Post na pustyni W północnej części Meksyku mężczyźni umartwiają się od Wielkiego Piątku. - Malują ciała na biało i idą

maj 2014

17

Baranki z masła wyrabiane przez Józefa Kwaśniewskiego FOT. AGNIESZKA ROMANOWICZ

pościć na pustynię, wracają dopiero w Wielką Niedzielę. To poświęcenie z ich strony, bo o tej porze panuje tam upał – zaznacza Omar. - Umartwianie jest żywym obrzędem w meksykańskiej Wielkanocy. Na przykład w stolicy Meksyku każda dzielnica ma swoją drogę krzyżową. Mężczyźni zakładają krzyż, idą z nim na pobliskie wzgórze około pięciu kilometrów, wykonują trzy upadki, kobiety – niczym św. Weronika – podają im wodę. Wszyscy są ubrani na biało i pokutują za grzechy. Czas świętowania w Meksyku,

podobnie jak w Polsce, odbywa się przy stole. Ale wbrew polskim obyczajom, nie z żurem i szynką, lecz z tortillą, rybą i owocami morza. - Za to nasz stół musi być nie tylko pełen kulinarnego przepychu, ale też sam w sobie powinien stanowić obraz, ze święconką na środku, wielkim bochnem chleba, bukszpanem, który symbolizuje wiosnę, chrzanem, kolorowym mazurkiem i puchatą babą po boku – objaśnia etnolog Aleksandra Kleśta-Nawrocka. AGNIESZKA ROMANOWICZ

terazswiecie@oksir.eu


18

echo gminy

maj 2014

www.swiecie.eu

materiały informacyjne gminy Świecie

Inwestycje za pon W tym roku mija 10 lat, odkąd Polska została członkiem Unii Europejskiej. Przedstawiamy największe inwestycje zrealizowane w tym czasie w gminie Świecie z wykorzystaniem środków unijnych. W sumie dofinansowanie tylko tych siedmiu wybranych projektów wyniosło blisko 43 mln zł. Pozostałe 59 mln zł Świecie wyłożyło z własnego budżetu. A to oczywiście tylko część wszystkich inicjatyw z unijnym wsparciem, przeprowadzonych w ciągu ostatnich 10 lat.

Kompleks odpadów 15,1 43,3

mln zł dofinansowanie z UE mln zł całkowity koszt

Powstanie Międzygminnego Kompleksu Unieszkodliwiania Odpadów Komunalnych w Sulnówku pozwoli gminie Świecie nie tylko na prowadzenie sprawnej „gospodarki śmieciowej”. Dzięki temu po-

wstanie również kilkadziesiąt nowych miejsc pracy, a inne zakłady przetwarzania odpadów nie będą Świeciu i jego mieszkańcom dyktować swoich cen.

Kanalizacja i oczyszczalnie 6,9 13,6

mln zł dofinansowanie z UE mln zł całkowity koszt

Nie zapomniano także o mieszkańcach wsi w gminie Świecie. Pobudowano kanalizację w Grucznie, Sulnówku, Chrystkowie, Kosowie, Dworzysku i Kozłowie oraz na trasie Ernestowo, Czaple i Wiąg. W kil-

kunastu wsiach powstają również przydomowe oczyszczalnie ścieków. W 2012 r. pobudowano ich 127, a w tym roku przybędą kolejne 124.

Rewitalizacja byłej jednostki 6,6 9,77

mln zł dofinansowanie z UE mln zł całkowity koszt

Dzięki inwestycjom podjętym przez gminę na terenie byłej jednostki wojskowej w Świeciu powstały m.in. nowe ulice, plac zabaw, boisko i kilkadziesiąt mieszkań w ramach budownictwa społecznego.

Dzięki temu dawna jednostka zaczęła tętnić życiem. Prywatni inwestorzy zbudowali około 200 kolejnych mieszkań, powstały też nowe firmy, a co za tym idzie – miejsca pracy.


echo gminy

www.swiecie.eu

materiały informacyjne gminy Świecie

maj 2014

19

ad 100 milionów Rewitalizacja starego miasta 5,35 15,6

mln zł dofinansowanie z UE mln zł całkowity koszt

Duży i Mały Rynek oraz okoliczne ulice zyskały na wyglądzie, dzięki nowej nawierzchni na jezdniach i chodnikach, stylowym lampom, ławkom, posadzeniu zieleni. Ale nie tylko. Z myślą o mieszkań-

cach tej części Świecia przeprowadzono również, zakrojone na ogromną skalę, prace związane z wymianą sieci wodociągowej, kanalizacji ściekowej i deszczowej oraz instalacji elektrycznej.

Tereny inwestycyjne Vistula Park II 4,4 7,45

mln zł dofinansowanie z UE mln zł całkowity koszt

W Strefie Rozwoju Gospodarczego Vistula Park II w Sulnowie uzbrojono 20 ha terenu. Pobudowano drogi, sieć wodociągową i kanalizację. To dla firm dogodny teren do inwestycji, dzięki położeniu

w pobliżu trasy krajowej i autostrady A1. Zalety tej lokalizacji doceniła już spółka Bart, producent tektury falistej i opakowań, która buduje w Sulnowie nowy zakład. Znajdzie tu pracę około 150 osób.

Budowa ulic 2,9 9,57

mln zł dofinansowanie z UE mln zł całkowity koszt

Dzięki zaangażowaniu funduszy gminnych i unijnych Aleja Jana Pawła II w Świeciu została przedłużona do ul. Sienkiewicza – oprócz jezdni, powstał też chodnik i ścieżka rowerowa. Zmodernizo-

Świetlice wiejskie 1,66 3

mln zł dofinansowanie z UE

mln zł całkowity koszt

Nowe świetlice wiejskie powstały w Terespolu, Czaplach i Sulnowie, a wszystkie świetlice w pozostałych miejscowościach gminy Świecie przeszły gruntowną mo-

dernizację. Dzięki temu mieszkańcy mają doskonałe warunki do organizowania zebrań, a także imprez okolicznościowych i zabaw.

wano także ul. Miodową na trasie MorskSulnowo, a na obydwu krańcach ulicy pojawiły się ronda. Pobudowano również ul. Świerkową w Sulnowie.


20

historia

maj 2014

www.oksir.eu

Tak Świecie świętowało

W

1966 r. posadę kierownika Powiatowego Domu Kultury w Świeciu powierzono Tomaszowi Lewandowskiemu, który zastąpił Marię Sieradzką, kierującą placówką od 1959 r. - Obejmując to stanowisko, które zaproponował mi inspektor odpowiedzialny za szkolnictwo w Świeciu, zastrzegłem, że mogę się podjąć kierowania domem kultury najwyżej przez dwa lata – wspomina Tomasz Lewandowski. - Nie chciałem rezygnować ze szkolnictwa. Pracując poza oświatą przez dłuższy okres straciłbym pewne uprawnienia nauczycielskie, a tego nie chciałem, bo czułem, że moim głównym powołaniem jest jednak szkoła. W gronie najbliższych współpracowników nowego kierownika znaleźli się m.in. Irena Kopaczewska, Teofil Ciesielski, Henryk Sarnecki, Roman Kaczmarek, Józef Dąbrowski. Kontynuowano działalność zapoczątkowaną wcześniej. Oprócz grup wokalnych, tanecznych i muzycznych szczególnie aktywni byli także szachiści i filateliści. Od października 1968 r. ster przejmuje, pochodzący z Bydgoszczy, Tadeusz SzczepańReklama

ski. Stanowisko utrzymał do 1973 r. - Niektórzy mieli nadzieję, że z racji jego kontaktów ze środowiskami twórczymi w Bydgoszczy dom kultury jakoś na tym zyska, ale efekty były poniżej oczekiwań – uważa Henryk Sarnecki. - Można nawet powiedzieć, że nastąpiła wyraźna stagnacja. Zresztą pewien wpływ miała na to telewizja, którą ludzie się zachwycili. Coraz trudniej było znaleźć chętnych do tego, żeby udzielać się w ośrodku kultury. Gwałtownie malało zainteresowanie kinem, bo nagle telewizja zaczęła oferować dobre filmy. Wydarzeniami, które w tamtym czasie odbiły się sporym echem były turniej szachowy (1973 r.) oraz imprezy z cyklu „Szukamy talentów”. W następnym roku kierownikiem PDK ponownie zostaje Maria Sieradzka. Zmiana przynosi wyraźne ożywienie. Okazją do mobilizacji są obchody XX-lecia Powiatowego Domu Kultury. W ramach jubileuszu zorganizowano m.in. wystawy ikebany oraz fotograficzną, na którą złożyły się zdjęcia dokumentujące dorobek domu kultury. Kronika z 1974 r. wspomina też spotkanie z matką chrzestną statku „Świecie” Aliną Janowską, akademię z okazji 29. rocznicy wyzwolenia Świecia i wystawę filateli-

ZDJĘCIA Z ARCH. H. SARNECKIEGO

Przed czterdziestoma laty po raz pierwszy mieszkańcy gminy świętowali Dni Świecia. To najstarsza cykliczna impreza w mieście, której od samego początku patronuje ośrodek kultury.

Dni Ś wiecia. Przekazanie kluczy miasta Towarzystwu Miłośników Ziemi Ś wieckiej. Insygnia władzy Henrykowi Czapiewskiemu wręcza tow. Pawlak

styczną, w której wzięli udział filateliści z klubów z całego powiatu. Jednak rok ten zapisał się w sposób szczególny w historii PDK z innego powodu. Stało się tak za sprawą, obchodzonych od 1 do 9 czerwca, pierwszych Dni Ziemi Świeckiej. W Dzień Dziecka, o godz. 12, po raz pierwszy z wieży ratusza zabrzmiał hejnał grany przez Anto-

niego Chudnickiego. Kompozytorką sygnału, oznajmiającego południe, była Irena Kopaczewska z Towarzystwa Miłośników Ziemi Świeckiej. To właśnie za sprawą towarzystwa mieszkańcy powiatu świeckiego zyskali okazję do dobrej zabawy. W zamyśle Henryka Czapiewskiego, prezesa TMZŚ i zarazem głównego pomysłodawcy, święto miało być okazją do prezentacji dorobku poszczególnych

sekcji działających w ramach TMZŚ. Każdego dnia imprezy odbywały się pod innym hasłem. Jednym z ciekawszych wydarzeń były obchody 200-lecia Cechu Stolarzy w Nowem oraz wystawa fotograficzna „Piękno i dorobek Ziemi Świeckiej w 30-leciu Polski Ludowej”. Wyrazem czasów był też zlot przodowników pracy i nauki. Sporo emocji dostarczyły pojedynki placówek kulturalnych ze Świecia


historia

www.oksir.eu

i Tucholi oraz turniej, w którym stanęli w szranki pracownicy Ośrodka Przemysłu Meblowego w Nowem oraz Zakładów Celulozy i Papieru w Świeciu. W 1975 r. sporo uwagi poświęcono przyjaźni polsko-radzieckiej. Takie przynajmniej można odnieść wrażenie analizując historyczne zapiski. Wśród najważniejszych imprez, oprócz zabawy karnawałowej klubu seniora i balu gałganiarskiego, wymienia się, odbywające się w kwietniu Dni Kultury Radzieckiej. W ramach zacieśniania więzi odbyły się m.in. konkurs „Co wiesz o ZSRR?”, „Spotkanie z książką” (poezja rosyjska i radziecka) oraz „Spotkanie przy samowarze”, w czasie którego popijano herbatkę z przedstawicielem wojsk radzieckich w Toruniu. Po raz drugi obchodzono też Dni Ziemi Świeckiej, które skrócono do pięciu dni. Podczas inauguracji odbył się chrzest drukarzy. Okazją do odnowienia tej tradycji było 150-lecie drukarstwa w Świeciu.

maj 2014

Turniej szachowy

Koncert zespołu muzycznego działającego przy Liceum Ogólnokształcącym w Ś wieciu. Ś piewa Ala Parylak

Zawody motocrossowe na boisku sportowym przy zamku

Uczestniczki jednego ze spotkań przy herbacie w domu kultury

ANDRZEJ BARTNIAK

terazswiecie@oksir.eu

Czekamy na państwa wspomnienia dotyczące świeckiego domu kultury pod adresem mailowym terazswiecie@oksir.eu lub pod nr tel. autora 608 520 445. Reklama

WYKAZ MIEJSC POSTOJU POJAZDU DO MOBILNEJ ZBIÓRKI ODPADÓW PROBLEMOWYCH W GMINIE ŚWIECIE

SZKŁO

PLASTIK

PAPIER

21


22

felietony

maj 2014

Kątem oka

Święcone MAŁGORZATA BRANDT

Z

ima tego roku nie dała nam się we znaki jakoś szczególnie, i całe szczęście. Lubię ciepło i słońce, piruety na łyżwach mam dawno za sobą, więc nie zależy mi na temperaturach poniżej zera, a już to opatulanie się przed każdym wyjściem z domu – mordęga! Zdecydowanie wybieram śpiew skowronka, nawet gdyby miał fałszować, niż utalentowanej wokalnie wrony. Zaoszczędziliśmy dzięki litosnej pani zimie na ogrzewaniu, co pewnie poprawia

humor wszystkim poza tymi, którzy na tym, że jest zimno zarabiają. Trudno, odrobią straty kiedy indziej. Ale dziś nie o tym chciałam się rozpisać. Kwiecień to czas przygotowań do Wielkanocy – trzepanie dywanów, mycie okien, ogólne zabieganie, bo to baby trzeba pulchne upiec, mazurki sprytnie udekorować, jaj jak najwięcej z kur wycisnąć, a potem je jeszcze z fantazją pomalować, dobrą szynkę i białą w sklepie upolować, żuru nagotować treściwego, chrzanu dorodne-

P

rzypomniała mi się właśnie anegdota, która swego czasu ubawiła mnie do łez, związana z przygotowaniami do Wielkanocy właśnie. Przydarzyło się to mojej przyjaciółce kilka lat temu, a rzecz działa się w Grudziądzu. Jak tradycja nakazuje, zanim podzielimy się jajkiem i zasiądziemy do śniadania świątecznego, w Wielką Sobotę gromadnie udajemy się z koszykami wypełnionymi jadłem należytym do kościoła w celu poświęcenia symbolicznych wiktuałów. Moja przyjaciółka poza swoim „domowym” koszykiem otrzymała „zlecenie” od swojej babci, by jej koszyk również zanieść do poświęcenia, w dodatku do kogę, nie lubię i nie planuję zaczynać, ale spacer zdecydowanie wolałbym na powietrzu niż na bieżni, więc zakładam, że z joggingiem pewnie sprawy miałyby się podobnie.

Pesel 85

Na bieżni SZYMON WACŁAWIK

N

o i przyszła! Nareszcie! Długo wyczekiwana i upragniona przez wszystkich wiosna. Ludzie, gdy tylko poczuli pierwsze promienie słońca, tłumnie wylegli na ulice. Spacerują, dosiadają rowerów, z głębi szaf wygrzebują rolki, wrotki i wszystko inne co może się przydać w wiosenne popołudnie. Biegacze jeszcze chętniej i jeszcze wcześniej wstają, aby pokonać kolejne kilometry. Coraz dłuższy dzień zwiastuje rychłe nadejście lata… eh… sielanka. Jednak istnieją pewne grupy ludzi, które jakoś nie zauważają i nie doceniają tego wszystkiego wokół, a nad przyjemny zefirek i rażące często słońce przedkładają klimatyzowane i sztucznie oświetlone wnętrza przestronnych sal. Nie, nie, wcale nie mówię tu o pracownikach korporacji. Miałem na myśli miłośników siłowni. Ok. Przyznaję, jestem trochę uszczypliwy, ale naprawdę nie potrafię zrozumieć, jak można przedkładać gapienie się w plecy spoconego sąsiada i truchtanie lub pedałowanie w miejscu w rytm jakiegoś „umpa umpa” w tle, nad świeże powietrze i zabawy w plenerze.

P

go natrzeć, a potem jeszcze to wszystko pochłonąć, więc roboty sporo. Później się pomyśli o diecie i pompkach – nie tylko rowerowych, żeby latem właściwą dla oka sylwetkę na plażach świata albo swojskim, długim wybrzeżu, tudzież w pobliskim Decznie zaprezentować bez wstydu.

arę dni temu mój dobry kolega zadzwonił do mnie z tzw. „propozycją nie do

odrzucenia”. Jego znajomy doznał kontuzji (wyrazy współczucia) i z tego powodu może odstąpić swój karnet na siłownię, przynajmniej na dwa miesiące. Fajnie, pomyślałem, tylko po co mi to? Zadałem zresztą to pytanie koledze. „No jak to po co?” Usłyszałem z nutą wyrzutu. „Super sprawa, bieżnie, wiosła, rowerki, przed latem dobrze o siebie zadbać i trochę się poruszać”. W to akurat nie wątpię, ale dlaczego miałbym wybrać tak drętwą formułę tych zajęć rekreacyjnych? Rower mam i korzystam z niego w sezonie dość regularnie, a to wyskoczyć do kina, na miasto, po zakupy, generalnie służy mi często jako środek lokomocji, niekiedy nawet bardziej efektywny niż samochód. Skoro mogę nim jeździć, a przy okazji coś załatwić, to nie tylko „się poruszam”, ale i zaoszczędzę trochę czasu, no może nawet nie zaoszczędzę, ale nie stracę go na siłowni. Wiosła, a proszę bardzo, uwielbiam! Choć tu przyznaję, że nie robię tego zbyt często, ale spływ kajakowy Wdą, która jest w całkiem niezłej kondycji, lub jakąkolwiek inną rzeką, jest znacznie przyjemniejszy, ponadto zwyczajowo (w moim przypadku) kończy się jakimś fajnym ogniskiem, dobrą imprezą i kilkoma piwami. W sprawie biegania wypowiedzieć się nie mo-

O

czywiście wiem, że zwolennicy mogliby w tej chwili przytoczyć multum argumentów przekonujących, że siłownia czy centrum fitness ma więcej przewag i w żadnym razie nie odbieram im racji. Rozumiem problem sezonowości pewnych dyscy-

www.oksir.eu

ścioła przez babcię wybranego. Jak to w życiu bywa, nie zawsze jest nam wszędzie po drodze i w tym przypadku przyjaciółka wbrew woli babci wybrała kościół, który akurat po drodze był. Ludzi oczekujących w ławkach sporo, koszyków ustawionych w jednym miejscu do poświęcenia mniej więcej tyle samo. Ksiądz odmówił z wiernymi modlitwę, poświęcił koszyki, tłum ruszył po nie, a że koleżanka nie z tych, co to muszą wszystko pierwsi, cierpliwie odczekała aż zrobi się pustawo. Podeszła po koszyki i wszystko byłoby świetnie gdyby nie fakt, że stan się nie zgadzał – babci koszyk się zdematerializował. Rekonesans po kościele – koszyka brak. Trudno, podzieli się święcone na dwie części i jakoś sprawę wytłumaczy. I kiedy tak szła do samochodu zrezygnowana, dostrzegła nieopodal obywatela, który na pierwszy rzut oka alkoholem się w życiu nie brzydził. Obywatel jak obywatel, ale dlaczego z koszykiem jej babci w ręce? Głód nim nie kierował, bo

zawartość nietknięta. Po krótkiej acz konkretnej wymianie myśli i wrażeń, oraz nieudanych próbach odbicia koszyka z rąk nieprzyjaciela stanęło na tym, że musiała wykupić koszyk za (o ile dobrze pamiętam) piątaka, czyli złotych 5. Ostatecznie lepsze to niż wrócić do domu z niczym. uż nawet nie pamiętam czy przyznała się babci do tego, że nie trafiła do wyznaczonego przez nią kościoła. Było z tego sporo śmiechu przy wielkanocnym stole. A tak swoją drogą, może to jakaś siła wyższa wykręciła przyjaciółce ten numer za to, że nie posłuchała starszyzny…? Z okazji nadchodzących Świąt Wielkanocnych życzę Państwu zdrowia, gwaru i śmiechu przy świątecznych stołach, rozsądku w czasie spożywania, no i zwiększonej czujności przy koszykach ze święconką, bo nigdy nie wiadomo, ile może kosztować wykupienie wielkanocnych „fantów”.

plin sportu i rekreacji, doskonale wiem, że niektórych zajęć nie da się robić lub są bardzo trudne do wykonania w plenerze (jak choćby podnoszenia ciężarów), jednak siedzenie pod dachem w słoneczny i ciepły dzień nie przekonuje mnie wcale. Dodatkowo nie mogę też jakoś pogodzić się z tym, że miałbym jeszcze płacić ekstra za coś, co mam dostępne od ręki. Nie chciałbym być zrozumiany jako przeciwnik takich miejsc. Nie próbuję nikogo przekonać, że

siłownia czy fitness to jakieś zło, przeciwnie, myślę, że dzięki nim wielu ludzi w ogóle zaczęło o siebie dbać i uprawiać jakiś sport. Jednak wydaje mi się, że – jak w każdym przypadku – należy zachować umiar, podejść do zagadnienia racjonalnie i unikać przesady. W przeciwnym razie rodzinne wycieczki rowerowe przeniosą się na rowerki stacjonarne, a miłośnicy psów odkryją, że swojego pupila też można wyprowadzać na bieżni… tylko gdzie on się wtedy załatwi?

J

Reklama

Masz problem z promocją?

STUDIO GRAFICZNE • DRUK CYFROWY • DRUK OFFSETOWY GADŻETY REKLAMOWE • GRAWEROWANIE LASEROWE STRONY INTERNETOWE • ODZIEŻ REKLAMOWA

Studio M&M GRAPHIC • 86-100 Świecie • ul. Klasztorna 16 • tel./fax 52 332 46 90 e-mail: biuro@mmgraphic.pl • www.mmgraphic.pl


recenzje

www.oksir.eu

ANDRZEJ BARTNIAK

maj 2014

MARIUSZ HEINRICH

Muzyka

TOMASZ KARPIŃSKI

Film

Książki

Funkowe perły

Wielkie żarcie

Skandynawski chłód

Show Band, „Punkt styku”, GAD Records 2014

„Hotel Splendide”, reż. Terence Gross, Francja/Wlk. Brytania 2000

Lars Gustaffson, „Dziwne drobne przedmioty”, Znak, Kraków 2012, s. 124

T

o płyta, która nie miała się nigdy ukazać. Jej premiera odbyła się dokładnie 40 lat od chwili zarejestrowania nagrań. Na temat warszawskiej formacji Show Band milczą zarówno leksykony muzyczne, jak i Internet. Jak to możliwe, zważywszy na to, że muzykę grupy, którą tworzyli Anatol Wojdyna, Maciej Głuszkiewicz (ex-Klan) i Jan Mazurek (ex Breakout) w latach 70. i 80. regularnie można było usłyszeć w telewizji? Muzycy w tym składzie, poszerzonym na potrzeby sesji nagraniowej o Jana Jarczyka i Aleksandra Bema, weszli do studia tylko raz, w lutym 1974 r. Zarejestrowali 10 utworów dla Wytwórni Filmów Dokumentalnych w Warszawie. Rozbujany funk w wykonaniu Show Band to prawdzie perły, po które niezliczoną ilość razy sięgali odpowiedzialni za podkłady muzyczne do Polskiej Kroniki Filmowej. Kompozycje „Jasiek Bała” i „Tygrysi skok” upodobano sobie zwłaszcza do ilustracji materiałów o prężnie rozwijającym się przemyśle epoki gierkowskiej. Ten ostatni utwór można usłyszeć również w pierwszym odcinku słynnego serialu „O7 zgłoś się”. W tym odcinku rozbrzmiewa też inna kompozycja, która znajdziemy na płycie „Eja nalej”.

Dziewczyna z fortepianem Carole King, „Tapestry”, Epic/Ode 1970

P

ochodząca z nowojorskiej, żydowskiej rodziny Carole Klein (King to pseudonim artystyczny), naukę gry na fortepianie rozpoczęła w wielu czterech lat. Jak to często bywa, po jakimś czasie okazało się, że świetnie radzi sobie także z komponowaniem i pisaniem tekstów. Wydany w listopadzie 1970 r. krążek „Tapestry” to jej szczytowe osiągnięcie i zarazem jedna z lepiej sprzedających się płyt w USA na początku lat 70., a konkurencja wtedy była naprawdę duża. Na krążku znalazło się 12 nastrojowych, kameralnych utworów. Grającej na fortepianie i śpiewającej ciepłym głosem artystce towarzyszy mały zespół, tworzący wspaniałą aurę. Płytę otwiera najbardziej chyba znana piosenka Carole King, którą śpiewało wielu innych wykonawców – „I Feel The Earth Move”. To najdynamiczniejszy, niemal taneczny numer w zestawie. Hitem, który długo królował na amerykańskich listach przebojów i przyczynił się do sukcesu tego wydawnictwa, okazał się też „You've Got A Friend”. Niewątpliwie na uwagę zasługują też „It's Too Late” i „Beautiful”.

TOP 3

HITY KWIETNIA

FILM 1. „Hardkor Disko”, reż. Krzysztof Skonieczny, Polska 2. „Syn Boży”, reż. Christopher Spencer, USA 3. „Kapitan Ameryka: Zimowy żołnierz”, reż. Anthony Russo, Joe Russo, USA Dane na podstawie kwietniowej sprzedaży biletów w kinie Wrzos w Świeciu.

A

bsurdalny film z Toni Colette i Danielem Craigiem. Groteskowy Hotel Splendide to miejsce gdzieś na tajemniczej wyspie. Miejsce, w którym pieczę nad wszystkim trzyma zmarła właścicielka. Wśród komentarzy internetowych znalazłem ten, znakomicie oddający istotę całości: „film o wydalaniu, kanalizacji i oślizgłym żarciu, który można nazwać jednak wyśmienitym”. Miłośnicy klimatów znanych choćby z francuskiego „Delicatessen” powinni być niemal wniebowzięci. Goście hotelu, którego ekipa to dzieci zmarłej właścicielki, znają surowe zasady zdrowego żywienia. Pomiędzy kolejnymi posiłkami – podczas których serwowane dania są niejako zaprzeczeniem dobrego smaku – korzystają z kąpieli błotnych czy lewatyw. Jednak wraz z pojawieniem się na wyspie energicznej kucharki, ustalony przez nieboszczkę porządek ulega „przewartościowaniu”. W tej upiornej scenerii pojawiają się także wątki romantyczne. Oczywiście każdy z nich posiada swoisty, mniej lub bardziej gastryczny wymiar. „Hotel Splendide” to pokaz surrealizmu i – jeżeli kogoś obrzydza sama tylko myśl o układzie trawiennym – lepiej niech po film Grossa nie sięga. Pozostałym życzę smacznego.

A

sceza, chłód, „kanciaste”, chropowate frazy, eteryczność i esencjonalność. Te słowa przychodzą mi do głowy, kiedy myślę o poezji skandynawskiej. Nie inaczej jest w przypadku tomiku „Dziwne drobne przedmioty” Larsa Gustaffsona, pierwszym wydanym po polsku. A wydał ich w Szwecji niemało. Jest bowiem uznawany za jednego z najpłodniejszych poetów. W pierwszym wierszu „Napis na kamieniu” pyta, jak ubrać w słowa odczucia metafizyczne, transcendentne? Wierzyć w nie a’priori? Czy – a’posteriori – nie szukać? Odpowiedź jest krótka i chłodna, jak to w poezji skandynawskiej – … Wszystko jest już napisane. Tym samym pismem. Mamy tu do czynienia z poetą – filozofem, który jest pokorny wobec świata. W tomiku nie uświadczymy rymów. Wiersze są krótkie i na pierwszy rzut oka wyalienowane. Jednak to tylko pozór. Po wczytaniu się dotrzemy do niebywałych pokładów emocji. Wyczucie detali, zjawisk, chwilowych zdarzeń, skupienie się na nich, rodzi wiersze – jaskinie, w które trzeba wejść, które trzeba zwiedzić. Minimum formy – maksimum treści. To jest to, co uwielbiam w poezji skandynawskiej. Jej chłód mnie uspokaja i pozytywnie nastraja. M., dziękuję ci za ten tomik!

Prawie dorośli

Śródziemnomorska wrażliwość

„Męska historia”, reż. Nicholas Hytner, Wlk. Brytania 2006

Konstandinos Kawafis, „Jeżeli do Itaki wybierasz się w podróż…”, Znak, Kraków 2011, s. 152

C

zym jest historia? To kobiety podążające za mężczyznami z miotłą i szufelką – można usłyszeć od charyzmatycznej nauczycielki, pani Lintott. Według jej ucznia historia to „jeden pieprzony fakt po drugim.” Ekranizacja nagradzanej sztuki Alana Bennetta oferuje widzowi naprawdę sporo. „Męska historia” to komediodramat o kilku zdolnych chłopakach. Opowieść o ich nieszablonowych nauczycielach. Rzecz dzieje się w latach 80. ubiegłego stulecia w Wielkiej Brytanii. Młodzi panowie postawieni przed życiowym wyborem – na jaką uczelnię startować? Przygotowania do egzaminów – tym pokrótce jest „Męska historia” – obfitują w skrzące się błyskotliwym dowcipem dialogi. Nie brakuje tutaj poezji i filozofii. Całość pięknie spuentowana, chociaż jak na komediodramat przystało, nieco smutna to puenta. Jednak nie tak, jak w przypadku „Stowarzyszenia umarłych poetów”, do którego, ze względu na tematykę, „Męska historia” jest porównywana. KSIĄŻKI 1. „Masa o kobietach polskiej mafii”, Artur Górski, Prószyński Media 2. „Jej wszystkie życia”, Kate Atkinson, Czarna Owca 3. „Dziennik cwaniaczka. Zezowate szczęście”, Jeff Kinney, Nasza Księgarnia Dane na podstawie kwietniowej sprzedaży w księgarni Matras w Świeciu.

23

O

to tomik najwybitniejszego, nowożytnego poety Grecji, syna Aleksandrii, którą ukochał i uwiecznił w swoich wierszach. Tytuł zbioru jest fragmentem wiersza „Itaka”. Jeżeli do Itaki wybierasz się w podróż,/ niech będzie to podróż długa,/ pełna przygód i nauk./ Lestrygonów, Cyklopów, gniewnego Posejdona,/ nie musisz się obawiać. Czym jest owa podróż? Czym – Itaka? To życie i jego finisz. Cały wiersz jest cudowną afirmacją tego, co nieuniknione, co dotyka każdego z nas, co jest przeznaczeniem każdego z nas. Proste, rytmiczne zdania, bez językowych „wygibasów” i nazw ze starożytnych słowników, są przejawem geniuszu aleksandryjczyka. W tomiku nie doświadczymy banałów, wyliczanek. Jest esencja śródziemnomorskiej tkliwości i wrażliwości. Kawafisowi nie są obce przemijanie i czas. W wierszu „Dawno temu” próbuje przypomnieć sobie kolor oczu pewnej osoby. I to błahe, na pozór, zadanie staje się przyczynkiem do stwierdzenia, że życie każdego z nas jest kruche, twa chwilę, a po nim następuje głucha i ciemna wieczność. Puenta smutna? Skądże znowu. Kawafis zaraz przypomni sobie pewien wieczór opisany w wierszu „Tamta noc”, kiedy to, jak pisze… posiadłem, co kochałem:/ ciało, upojne wargi, czerwone i zmysłowe,/ upojne do tego stopnia, że oto – po tylu latach,/ gdy piszę to w pustym mieszkaniu -/ wciąż się nim upajam.


24

reklama

maj 2014

www.oksir.eu

Obwody głosowania na terenie gminy Świecie Po raz pierwszy w tym roku już 25 maja będziemy oddawać głosy w nowych siedzibach obwodowych komisji wyborczych na terenie miasta i gminy Świecie. W tym dniu będziemy głosować na posłów do Parlamentu Europejskiego. Ważne jest, aby wszyscy mieszkańcy wiedzieli, gdzie będą mogli to zrobić, dlatego zapraszamy do zapoznania się nowymi lokalizacjami komisji. Nr obwodu głosowania

Granice obwodu głosowania

Siedziba obwodowej komisji wyborczej

1.

ŚWIECIE UL.: AGRESTOWA, ARONIOWA, BRZOSKWINIOWA, CISOWA, CZEREŚNIOWA, FLORIANA CEYNOWY, FRANCISZKA MIERNICKIEGO, GEN. WŁADYSŁAWA SIKORSKIEGO, GRABOWA, JABŁONIOWA, JAGODOWA, JAŁOWCOWA, JERZEGO I.KONOPACKIEGO, JESIONOWA, JEŻYNOWA, JÓZEFA BEDNARZA, KOCIEWSKA, KS. BERNARDA SYCHTY, LASKOWICKA, MIECZYSŁAWA PETELSKIEGO, MIECZYSŁAWA SŁABĘCKIEGO, MIODOWA, MORELOWA, NEKTAROWA, OWOCOWA, PORZECZKOWA, POZIOMKOWA, PSZCZELA, RZEPAKOWA, SOLIDARNOŚCI, STANISŁAWA JABŁONOWSKIEGO, ŚLIWKOWA, ŚW. WOJCIECHA, ŚWIĘTOPEŁKA, WIATRAKOWA, WIERZBOWA, WOJSKA POLSKIEGO od 126 do końca parzyste i od 155 do końca nieparzyste

Przedszkole Nr 4 ul. Kościuszki 16 Świecie

2.

ŚWIECIE UL.: CHMIELNIKI, GEN. JÓZEFA HALLERA, GEN. JÓZEFA BEMA, GEN. STANISŁAWA MACZKA, KOŚCIUSZKI, MAJORA HENRYKA SUCHARSKIEGO, WOJSK ŁĄCZNOŚCI, WOJSKA POLSKIEGO 141-153 nieparzyste

Gimnazjum Nr 1 ul. Chmielniki 5 Świecie **

3.

ŚWIECIE UL.: 10 LUTEGO 2-6 parzyste i 7-20, DUŻY RYNEK, KLASZTORNA 11-41, KOPERNIKA, KSIĘCIA GRZYMISŁAWA, MESTWINA, PODGÓRNA, STEFANA BATOREGO, ŚREDNIA, WOJSKA POLSKIEGO 114 -124 parzyste

Szkoła Podstawowa Nr 7 ul. Mickiewicza 6 Świecie

4.

ŚWIECIE UL.: 10 LUTEGO nieparzyste 1-5, BROWAROWA, FARNA, GIMNAZJALNA, KLASZTORNA 1-10, MAŁY RYNEK, MICKIEWICZA, MOSTOWA, NADBRZEŻNA, PAROWA, POCZTOWA, POLSKIEGO CZERWONEGO KRZYŻA, SĄDOWA, SZKOLNA, WOJSKA POLSKIEGO 100-112 parzyste i 131-139 nieparzyste, ZAMKOWA, ZIELONA

Szkoła Podstawowa Nr 7 ul. Mickiewicza 6 Świecie

5.

ŚWIECIE UL.: CUKROWNIKÓW, MARII KONOPNICKIEJ, MŁYŃSKA, OGRODOWA, PARKOWA, POLNA, POŁUDNIOWA, ŚW.WINCENTEGO, WODNA od 3K-30, WOJSKA POLSKIEGO 64-98 parzyste

6.

ŚWIECIE UL.: ALEJA JANA PAWŁA II nieparzyste od 11 do końca i parzyste od 16 do końca, CHOPINA, GABRIELI ZAPOLSKIEJ, JANA BRZECHWY, JANA KOCHANOWSKIEGO, JULIANA TUWIMA, KRASZEWSKIEGO, MARII DĄBROWSKIEJ, MIKOŁAJA REJA, OKRĘŻNA, SIENKIEWICZA, WŁADYSŁAWA REYMONTA, ZOFII NAŁKOWSKIEJ, ŻEROMSKIEGO

Ośrodek Kultury Sportu i Rekreacji ul. Wojska Polskiego 139 Świecie

7.

ŚWIECIE UL.: BOLESŁAWA PRUSA, ELIZY ORZESZKOWEJ, IGNACEGO KRASICKIEGO, K.I.GAŁCZYŃSKIEGO, SŁOWACKIEGO, WOJSKA POLSKIEGO 81-129 nieparzyste

Miejsko-Gminna Przychodnia ul. Wojska Polskiego 80 Świecie**

8.

ŚWIECIE UL.: CIEPŁA, FLISACKA, KS.STANISŁAWA KRAUSEGO 1-5 nieparzyste, PADEREWSKIEGO 2-4 parzyste, RZECZNA, RZEMIEŚLNICZA, SPŁAWNA, WINCENTEGO WITOSA, WILLOWA, WODNA od 1-3J, WOJSKA POLSKIEGO 38A-62C parzyste i 69- 71F nieparzyste

Towarzystwo Przyjaciół Dzieci ul. Wojska Polskiego Barak Nr 1 Świecie *

9.

ŚWIECIE UL.: ALEJA JANA PAWŁA II 5-10 i 12-14 parzyste, WOJSKA POLSKIEGO 73-79E nieparzyste, ŻWIRKI I WIGURY 1-3B nieparzyste

Szkoła Podstawowa Nr 8 Aleja Jana Pawła II 8 Świecie*

10.

ŚWIECIE UL.: ALEJA JANA PAWŁA II 2, 2A i 4, GEN. WŁADYSŁAWA ANDERSA, IGNACEGO ŁUKASIEWICZA, PADEREWSKIEGO 15A nieparzyste, SKŁODOWSKIEJ-CURIE, STANISŁAWA HADYNY, WITOLDA LUTOSŁAWSKIEGO, WOJSKA POLSKIEGO 67-67D

Przedszkole Nr 7 ul. Paderewskiego 4 Świecie

11.

ŚWIECIE UL.: ALEJA JANA PAWŁA II 1 i 3, KS.KARDYNAŁA STEFANA WYSZYŃSKIEGO 2-10A parzyste, ŻWIRKI I WIGURY 2 i od 4 do końca

Gimnazjum Nr 3 Aleja Jana Pawła II 8 Świecie

12.

ŚWIECIE UL.: KS.KARDYNAŁA STEFANA WYSZYŃSKIEGO od 1 do końca numery nieparzyste, KS.STANISŁAWA KRAUSEGO 2 i od 7 do 21, PADEREWSKIEGO 4A- 6C parzyste

13.

ŚWIECIE UL.: JANA III SOBIESKIEGO, KS.STANISŁAWA KRAUSEGO 4, 4A i 6, MARSZAŁKA JÓZEFA PIŁSUDSKIEGO, PADEREWSKIEGO od 8 do końca numery parzyste

14.

ŚWIECIE UL.: ALEKSANDRA GIERYMSKIEGO, FELIKSA DZIERŻANOWSKIEGO, HENRYKA WIENIAWSKIEGO, JACKA MALCZEWSKIEGO, JANA KIEPURY, JANA MATEJKI, JÓZEFA CHEŁMOŃSKIEGO, JÓZEFA WYBICKIEGO, KAROLA SZYMANOWSKIEGO, LEONA WYCZÓŁKOWSKIEGO, MIECZYSŁAWA KARŁOWICZA, OGIŃSKIEGO, PADEREWSKIEGO od 5B do końca nieparzyste, STANISŁAWA MONIUSZKI, STANISŁAWA WYSPIAŃSKIEGO, STROMA, SYGIETYŃSKIEGO, WITOLDA MAŁCUŻYŃSKIEGO, WOJCIECHA BOGUSŁAWSKIEGO, WOJCIECHA KOSSAKA

15.

ŚWIECIE UL.: AKACJOWA, BRONISŁAWA MALINOWSKIEGO, BZOWA, DĘBOWA, JANUSZA KUSOCIŃSKIEGO, JAŚMINOWA, KASZTANOWA, KAZIMIERZA GÓRSKIEGO, KLONOWA, KS.ALOJZEGO GÓRNOWICZA, KWIATOWA, LEONIDA TELIGI, MALINOWA, MODRAKOWA, MODRZEWIOWA, ORZECHOWA, RAJDOWA, RÓŻANA, SŁONECZNA, SPACEROWA, SPORTOWA, TADEUSZA ŚLUSARSKIEGO, TENISOWA, TOPOLOWA, WANDY RUTKIEWICZ, WIOŚLARSKA, WIŚNIOWA, WOJSKA POLSKIEGO 757 nieparzyste, WRZOSOWA

Ochotnicza Straż Pożarna w Przechowie ul. Sportowa 16 Świecie

16.

ŚWIECIE UL.: BYDGOSKA, CHEŁMIŃSKA, FABRYCZNA, KOLEJOWA, KRÓTKA, LEŚNA, ŁĄKOWA, PRZEMYSŁOWA, TUCHOLSKA, WOJSKA POLSKIEGO 1-6 i 8-38 parzyste

Szkoła Podstawowa Nr 5 ul. Wojska Polskiego 3 Świecie

17.

SOŁECTWO: GRUCZNO

18.

SOŁECTWA: CHRYSTKOWO, DWORZYSKO, GŁOGÓWKO KRÓLEWSKIE, KOSOWO, TOPOLINEK

19.

SOŁECTWA: POLSKI KONOPAT, KOZŁOWO

Szkoła Podstawowa ul. Szkolna 10 Terespol Pomorski

20.

SOŁECTWA: CZAPLE, SARTOWICE, WIĄG

Szkoła Podstawowa Wiąg Nr 86

21.

SOŁECTWA: SULNOWO, SULNÓWKO

22.

WOJEWÓDZKI SZPITAL DLA NERWOWO I PSYCHICZNIE CHORYCH W ŚWIECIU.

23.

NIEPUBLICZNY ZAKŁAD OPIEKI ZDROWOTNEJ ”NOWY SZPITAL” W ŚWIECIU.

24.

DOM POMOCY SPOŁECZNEJ PROWADZONY PRZEZ ZGROMADZENIE SIÓSTR MIŁOSIERDZIA ŚW. WINCENTEGO A`PAULO W SWIECIU.

25.

NIEPUBLICZNY ZAKŁAD OPIEKI ZDROWOTNEJ “FLORENCJA II” W ŚWIECIU.

* obwodowe komisje wyborcze przeznaczone do glosowania osób niepełnosprawnych.

Gimnazjum Nr 2 ul. Ogrodowa 1C Świecie

Przedszkole Nr 8 ul. Ks. Kardynała Stefana Wyszyńskiego 9 Świecie Spółdzielnia Mieszkaniowa “Pomóż Sam Sobie” ul. Piłsudskiego 15 Świecie* Zespół Szkół Specjalnych Nr 1 ul. Paderewskiego 5A Świecie*

Szkoła Podstawowa ul. Chełmińska 5 Gruczno Gimnazjum Nr 4 ul. Chełmińska 5 Gruczno *

Świetlica Wiejska Sulnowo Nr 51 A Wojewódzki Szpital dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Świeciu ul. Sądowa 18 Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej ”Nowy Szpital” w Świeciu, ul. Wojska Polskiego 126 Dom Pomocy Społecznej Prowadzony Przez Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia Św. Wincentego A`Paulo w Świeciu, ul. Wojska Polskiego 128 Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej “Florencja II” w Świeciu, ul. Św. Wincentego 1

Teraz Świecie - maj 2014  

Bezpłatny miesięcznik społeczno-kulturalny „Teraz Świecie”, wydawany przez Ośrodek Kultury, Sportu i Rekreacji w Świeciu, ukazuje się od lis...

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you