Page 1

Numer 7 (71) WRZESIE¡ 2012

Ciekawsza strona Maszy Szarapowej

Cena 12 zł

(w tym 8% vat)

www.tenisklub.pl

Nawet Federer nie gryzie – rozmowa z Jerzym Janowiczem

Londyn 2012

ISSN 1734-9850 Nr indeksu 205702

Konserwy Fibaka – kroniki kortowe

FARBOWANY WIMBLEDON Czarne te˝ pi´kne! – turnieje amatorskie


S∏owem naczelnego

IGRZYSKA, IGRZYSKA I PO IGRZYSKACH... Rzadko kiedy balon oczekiwaƒ p´ka z takim hukiem, jak podczas igrzysk olimpijskich i turnieju tenisowego na kortach wimbledoƒskich. Zamiast oczekiwanych medali skoƒczyło si´ zaledwie na dwóch wygranych meczach.

o był dziwny turniej. Niby korty te same, niby miejsce dobrze znane, a jednak to nie był drugi Wimbledon w tym samym roku. Jak twierdzili sami tenisiÊci, inna była trawa, inny kolor banerów i wreszcie zupełnie inna gra polskich zawodników. To był zupełnie inny turniej tak˝e dla widzów i osób, które znajà klub przy Church Road jak własnà kieszeƒ. Po tym, jak Agnieszka Radwaƒska dotarła do lipcowego finału Wimbledonu, media okrzykn´ły jà faworytkà do olimpijskiego medalu. Ba, nierzadko wspominajàc o sporych szansach na złoto. Tymczasem ka˝dy Êledzàcy uwa˝nie wydarzenia na Êwiatowych kortach wiedział, ˝e finał wimbledoƒski w ˝adnym wypadku nie gwarantował Polce miejsca na olimpijskim podium. Kandydatek do medali było bowiem znacznie wi´cej ni˝ miejsc na nim i spekulowaç, ˝e jeden z nich jest niejako „zarezerwowany” dla Radwaƒskiej, mógł tylko ktoÊ, kto nie znał albo nie doceniał siły gry sióstr Williams, Marii Szarapowej czy Wiktorii Azarenki. Ten balon zresztà wszyscy dmuchali zgodnie – atmosfer´ podgrzewali nie tylko dziennikarze. Wypadło jak wypadło, a na pora˝k´ zło˝yło si´ kilka przyczyn, choçby doskonała gra Julii Goerges, ale najgorsze miało przyjÊç dopiero póêniej. Zamieszanie z godłem i niebieskimi sukienkami sióstr Radwaƒskich, pora˝ki deblistów, deblistek i na koniec miksta, dopełniły fatalny obraz polskiego tenisa na londyƒskich igrzyskach.

T

Adam Romer adam@tenisklub.pl Obserwujàc te wydarzenia z perspektywy kilkudziesi´ciu dni, zastanawiam si´, gdzie w tym czasie byli przedstawiciele Polskiego Zwiàzku Tenisowego i jakie sà dziÊ ich przemyÊlenia na ten temat. Dlatego ch´tnie poczekam na wyczerpujàca interpretacj´ wydarzeƒ, które miały miejsce na igrzyskach, przedstawionà z perspektywy PZT. Ch´tnie przeczytam wyjaÊnienia dotyczàce oceny sportowej, organizacyjnej i wizerunkowej wydarzeƒ z poczàtku sierpnia. Wydaje mi si´, ˝e na to wielu kibiców tenisa w Polsce czeka do dziÊ.

Nie mo˝na jednak ˝yç tylko przeszłoÊcià. Dlatego w najnowszym wydaniu „Tenisklubu” wybiegamy troch´ w przyszłoÊç i dwoma ciekawymi rozmowami zapowiadamy niezwykle wa˝ne spotkanie w Pucharze Davisa mi´dzy Polskà a Białorusià. W imieniu naszych rywali opowiada nie tylko o tym meczu Maks Mirny, a o oczekiwaniach strony polskiej wspomina Jerzy Janowicz. Nomen omen urodzony łodzianin, który po raz pierwszy zaprezentuje si´ przy okazji takiego wydarzenia przed kibicami w swoim rodzinnym mieÊcie, i to jako tenisista z pierwszej setki rankingu ATP. Sporo piszemy o wynikach młodych tenisistów i ich perspektywach na sukcesy w rywalizacji z zagranicznymi rywalami. Pokazujemy radoÊç tenisistów-amatorów po bytomskich Czarnych Diamentach, Paweł Habrat przekonuje, ˝e „przegrana nie musi byç pora˝kà”, a Leszek Malinowski wyjaÊnia, jak to było z tym chorà˝ym w Londynie. Na koniec zostawiliÊmy coÊ dodatkowego z zamierzchłej przeszłoÊci: okiem Andrzeja Fàfary przypominamy poczàtki kariery Wojciecha Fibaka. Nic tylko czytaç, szczególnie, ˝e po wakacjach znów wszyscy spotkamy si´ na cotygodniowej partyjce tenisa ze starymi znajomymi i b´dzie o czym pogadaç. G

WRZESIE¡ 2012| TENISklub| 3


Spis treÊci

22

Ciekawsza strona Maszy – kariera Szarapowej

8

Farbowany Wimbledon

30

– igrzyska olimpijskie

– rozmowa z Maksem Mirnym

6

Czysty kadr Z kortów

18

Odpowiedê w nast´pnym numerze – turnieje WTA

Srebrne medale kiepskiej próby Jak w domu Posucha?

Przegrana nie musi byç pora˝kà Zawód: trener – szkoleniowcy Polskiego Zwiàzku Tenisowego

56

Tenisistka wagi piórkowej – rankingi PZT

66

Kołobrzeg razy 5 – turniej charytatywny

67

– mistrzostwa Europy w kategoriach młodzie˝owych

www.tenisklub.pl 4 | TENISklub| WRZESIE¡ 2012

Galeria tenisowa

– Siemens AGD Tennis Team Polska

54

– turnieje ITF m´˝czyzn w Bydgoszczy i Poznaniu

46

Pół na pół

– program Tenis 10

Gwardia szwajcarska

– rankingi ATP i WTA

42

51 52

– turnieje ATP

34

48

– turnieje TE i ITF

16

26

Nie taka „Bestia” straszna

Chorà˝y zawsze zdà˝y – felieton Leszka Malinowskiego

www.tenisklub.pl


44

Siła spokoju – mistrzostwa Polski młodzików

36

Nawet Federer nie gryzie – wywiad z Jerzym Janowiczem

68

58

Bajka o rzepce (3) – nie musi boleç

71

Rankingi amatorskie

72

Obok kortów

75

Medal w miseczce – felieton Krzysztofa Rawy

80

Wyniki turniejów WTA, ATP i ITF

82

W nast´pnym numerze

Czarne te˝ pi´kne! – turnieje amatorskie

76

Konserwy Fibaka – kroniki kortowe Andrzeja Fàfary

www.tenisklub.pl WRZESIE¡ 2012| TENISklub| 5


Czysty kadr

Î

Wimbledon na igrzyskach

Kto był tam na przełomie lipca i sierpnia, ten nie mógł si´ nadziwiç, co z okazji igrzysk olimpijskich zrobiono z najsłynniejszymi kortami Êwiata. Pół biedy maszt i flagi – medalistom to si´ nale˝y – ale te kolorki wokół trybun... Na szcz´Êcie za rok wszystko wróci do normy. Foto RIA Nowosti / East News

6 | TENISklub| WRZESIE¡ 2012


WRZESIEยก 2012| TENISklub| 7


Igrzyska olimpijskie

Farbowany

Wimbledon 8 | TENISklub| WRZESIEยก 2012


Trawa wcià˝ była zielona, a wÊród kobiet znów zabrakło mocnych na Seren´ Williams, ale na tym podobieƒstwa właÊciwie si´ koƒczà. Roger Federer przegrał z Andy’m Murrayem, w co nie do koƒca potrafili uwierzyç nawet Brytyjczycy. My przecieraliÊmy oczy ze zdumienia, oglàdajàc wyjàtkowo dotkliwà polskà kl´sk´. Tekst Jakub Ciastoƒ („Gazeta Wyborcza”), Londyn Foto AFP / East News i PZT

to choç raz w ˝yciu był na prawdziwym Wimbledonie, temu wszystko to, co Jacques Rogge ze swoimi kolegami z Mi´dzynarodowego Komitetu Olimpijskiego wyszykował na londyƒskich kortach przy Church Road, trudno nazwaç inaczej ni˝ profanacjà. Âwi´te wimbledoƒskie Êcie˝ki zostały oszpecone olimpijskimi płotkami, drogowskazami i innym ˝elastwem. NieÊmiertelnà ciemnà zieleƒ wokół kortów zastàpiła olimpijska purpura, upstrzona reklamami, czego te korty nigdy nie widziały. Wszystkowiedzàcych stewardów w galowych mundurach Royal Navy i RAF zastàpili nicniewiedzàcy wolontariusze w dresach. Z nieba spadły obrzydliwe budy z olimpijskim cateringiem, zamiast Pimmsa mo˝na było w nich kupiç piwo od jedynego słusznego olimpijskiego producenta, hamburgery, frytki i inne „specjały” od animatorów zdrowego ˝ywienia z MKOl. Truskawki ze Êmietanà były, ale – wierzcie lub nie – nawet one smakowały zupełnie inaczej... Ju˝ wysiadajàc z metra na Southfields czuç było tego innego wimbledoƒskiego ducha. Brakowało zielonego dywanu na stacji, a przy pierwszym skrzy˝owaniu nie stali jegomoÊcie sprzedajàcy bilety. Nie usłyszeliÊmy wi´c, wypowiadanej chropowatym jak papier Êcierny głosem, dobrze znanej sentencji: „Spare tickets, anyone?”. Kompletu kibiców nie było zresztà chyba ani razu. Mo˝e dlatego, ˝e wejÊcie na korty było wi´kszym wyzwaniem ni˝ ewakuacja Dunkierki. Ustawiono specjalne bramki, rentgeny i kontrole bardziej szczegółowe ni˝ na lotnisku w Tel Awiwie. A z głoÊników słychaç było dyskotekowe łubu-dubu, bo olimpijscy szefowie takà mieli wizj´ sportowej rozrywki. TenisiÊci nie musieli zakładaç białych strojów, co jednym si´ podobało, innym mniej. Na pewno widok Rogera Federera w czerwonej

K

koszulce czy Novaka D˝okovicia w niebieskiej robił wra˝enie. Zawodnicy narzekali jeszcze przed turniejem, ˝e jedzenie w stołówce woła o pomst´ do nieba – były tylko zimne kanapki. Ka˝dy ratował si´, jak mógł. Polacy mieli wynaj´ty niedaleko kortów dom, gdzie pyszne kotlety schabowe pichcił dla nich Wiktor Archutowski, słu˝bowo wiceprezes PZT, prywatnie przyjaciel rodziny Radwaƒskich. – Na kortach sà inni ludzie, inna atmosfera, coÊ innego wisi w powietrzu, choç trudno to wytłumaczyç – wzdychał trener Tomasz Wiktorowski. Specjalnà nagrod´ powinien dostaç tylko jeden człowiek – Eddie Seward, czyli tzw. groundsman, odpowiedzialny na kortach za traw´. Przy pomocy swoich magicznych sztuczek – specjalnego ziarna, nawozu, nawodnienia i koszenia – sprawił, ˝e w trzy tygodnie od zakoƒczenia Wimbledonu znów było zielono. Nic, tylko graç! Kapsuła czasu

A granie w tenisa na tych dziwnie skrojonych przez MKOl kortach zdecydowanie najlepiej wychodziło Serenie Williams. 30-letnia Amerykanka przyjechała do Londynu po brakujàcy złoty medal w singlu i parła do celu z siłà czołgu. Nie przeszkadzały jej ani kolory, ani atmosfera, a w najmniejszym stopniu rywalki. Jelena Jankoviç – 6:3, 6:1, Wiera Zwonariowa – 6:1, 6:0, Karolina Woêniacka – 6:0, 6:3, Viktoria Azarenka – 6:1, 6:2 i Maria Szarapowa w finale – 6:0, 6:1. Najwy˝sze zasieki postawiła przed nià niespodziewanie w drugiej rundzie Urszula Radwaƒska – 6:2, 6:3. Finał był egzekucjà Szarapowej. Rosjanka, po zwyci´stwie na Roland Garros, te˝ marzàca o olimpijskim złocie, przegrała z Amerykankà w godzin´, z trudem klecàc hono-

WRZESIE¡ 2012| TENISklub|

9

]


Igrzyska olimpijskie Szkocki lód

Serena i Venus Williams zapewniły Stanom Zjednoczonym zwyci´stwo w klasyfikacji medalowej

]

rowego gema. Przeszła do historii jako najdotkliwiej pobita w finale igrzysk tenisistka. – Nie dało si´ nic zrobiç. Z tak grajàcà Serenà ka˝da by przegrała – stwierdziła smutno srebrna medalistka, a zagraniczni dziennikarze zacz´li ju˝ nie na ˝arty si´ zastanawiaç, co by si´ stało z młodszà siostrà Williams, gdyby wrzuciç jà do kapsuły czasu i wysłaç na pojedynki ze Steffi Graf, Martinà Navratilovà i Chris Evert. Dominował poglàd, ˝e te˝ zmiotłaby je z kortu, choç mo˝e nie a˝ tak szybko jak Szarapowà. Serena skompletowała podwójny Złoty Szlem. W kolekcji ma ju˝ bowiem wszystkie tytuły wielkoszlemowe w singlu i deblu, a tak˝e złote medale olimpijskie w obu

10 | TENISklub| WRZESIE¡ 2012

konkurencjach. Na londyƒskich igrzyskach, po raz trzeci w karierze, razem z siostrà Venus, triumfowała tak˝e w deblu. Graf w 1988 r. zdobyła klasyczny Złoty Szlem, a wi´c wygrała cztery najwa˝niejsze turnieje i igrzyska w tym samym roku, ale wyłàcznie w singlu. – Zrobiłam coÊ, czego nikt wczeÊniej nie dokonał i czuj´ si´ superfajnie – mówiła w swoim stylu wesoło Serena. – Zastanawiam si´ tylko, co dalej, co jeszcze zostało w tenisie do zdobycia – dodała, budzàc podejrzenia, ˝e w najbli˝szym czasie znów pochłonie jà głównie karaoke, moda i przyj´cia. Przynajmniej na chwil´. A˝ nie znajdzie jakiegoÊ nowego tenisowego wyzwania.

Roger Federer wypraw´ po złoto w singlu, czyli jedyne – obok Pucharu Davisa – brakujàce w kolekcji wa˝ne trofeum rozpoczàł te˝ w swoim stylu, czyli od horroru w pierwszej rundzie. O mało nie przegrał z Kolumbijczykiem Alejandro Fallà (6:3, 5:7, 6:3), który ju˝ kiedyÊ naprzykrzał si´ Szwajcarowi na Wimbledonie. Potem – a˝ do półfinału – był wzgl´dy spokój, a˝ nadszedł niesamowity pojedynek z Juanem Martinem del Potro. Federer pokonał go dopiero 3:6, 7:6(5) i 19:17 w trzecim secie, a ich półfinał, trwajàcy 4 godziny i 26 minut, to najdłu˝szy trzysetowy pojedynek w historii tenisa – poprzedni rekord był krótszy o 23 minuty i nale˝ał do Rafaela Nadala i Novaka D˝okovicia. Ustanowili go podczas turnieju w Madrycie w 2009 r. Po drugiej stronie drabinki do finału efektownie wdrapał si´ Andy Murray, ale nawet jego wspaniałe zwyci´stwo nad D˝okoviciem (7:5, 7:5) nie zrobiło ze Szkota faworyta. Wi´kszoÊç kibiców, ekspertów i dziennikarzy oczekiwała raczej powtórki z Wimbledonu, w którym miesiàc wczeÊniej, po krótkiej szamotaninie, panowanie nad kortem przejàł stary mistrz. Dlatego w niedziel´ 5 sierpnia wi´kszoÊç fanów tenisa mocno przecierała oczy ze zdumienia, bo to, co zobaczyli, przeszło najÊmielsze brytyjskie sny. Murray zdmuchnàł Federera z kortu 6:2, 6:1, 6:4 w niezwykle jednostronnym meczu. Po ostatniej piłce w biurze prasowym usłyszeliÊmy głoÊne „Yeeeeees!”. To krzyczeli brytyjscy dziennikarze. W tej konkurencji złotego medalu spodziewali si´ – mimo wszystko – troch´ mniej ni˝ bràzowego w kobiecym hokeju na trawie. WłaÊciwie nie wiadomo, dlaczego Federer zagrał tak fatalnie. Mówił póêniej, ˝e zm´czenie maratonem z Del Potro nie miało znaczenia, chwalił Murraya, choç gołym okiem dało si´ zauwa˝yç, ˝e nie był sobà. Popełniał du˝o prostych bł´dów, nie pomagał mu serwis, nie umiał przebiç si´ przez obron´ Szkota. Murray zaimponował serwisem, Êwietnie si´ ruszał, ale głównà przyczynà jego zwyci´stwa było to, ˝e po raz pierwszy w wa˝nym meczu wytrzymał ciÊnienie, był zimny jak lód. – Szanse si´ wyrównujà, bo on wygrał 17 Szlemów, a ja ˝adnego, ale w olimpijskim finale singla nie wyst´pował dotàd ˝aden z nas – mówił przed meczem Murray, który przegrał cztery dotychczasowe finały wielkoszlemowe, w tym trzy z Federerem. W znalezieniu motywacji pomógł mu trener

]


WRZESIEยก 2012| TENISklub|

11


Igrzyska olimpijskie

Miało byç pi´knie

Zasieki, barykady, wojsko – to pierwsze olimpijskie wra˝enia. Po przejechaniu i zakwaterowaniu w przepi´knej wiosce olimpijskiej rozpocz´liÊmy ostatni, pi´ciodniowy cykl przygotowaƒ do startu. Nasza para deblowa miała przełamaç fatum pierwszej wimbledoƒskiej rundy, a i inni członkowie ekipy mieli nie tylko sobie coÊ do udowodnienia lub potwierdzenia. Od poniedziałku do piàtku sp´dzaliÊmy czas głównie na kortach treningowych, standardowych i korekcyjnych zabiegach fizjoterapeutycznych (drobne dolegliwoÊci Mariusza i Marcina) oraz na niezb´dnym relaksie i wypoczynku. OczywiÊcie, niezapomnianym spektaklem i prze˝yciem była ceremonia otwarcia igrzysk. Nazajutrz nasi (i nie tylko) faworyci, czyli „Frytka” i „Matka” rozegrali swój najlepszy w karierze mecz na trawie. U naszych – serwisy i woleje na Êwiatowym poziomie, przyzwoite returny, wzajemna komunikacja i zaanga˝owanie bez zarzutu, a jednak wynik 6:7, 7:6, 6:8. Dodam, ˝e super dyspozycja Davida Ferrera i Feliciano Lopeza. Póêniej Hiszpanie dotarli a˝ do półfinału, w którym po zaci´tym trzecim secie (16:18) ulegli Michaelowi Llodrze i Jo-Wilfriedowi Tsondze. No có˝, zatem zamiast analizy spodziewanych zwyci´stw pary F&M,

12 | TENISklub| WRZESIE¡ 2012

]

Ivan Lendl. – Po przegranym finale Wimbledonu powiedział, ˝e ju˝ nigdy nie b´dzie na mnie cià˝yç wi´ksza presja ni˝ wtedy. Miał racj´ – wyjaÊnił reprezentant Wielkiej Brytanii. Szwajcar powiedział, ˝e olimpijski turniej kosztował go za du˝o od strony emocjonalnej. W finale rzeczywiÊcie chyba nie wytrzymał napi´cia. Presja złotego medalu była ogromna, narastała powoli od czterech lat, od momentu, gdy sensacyjnie w Pekinie przegrał w çwierçfinale z Jamesem Blake’m. 30-letni Federer do igrzysk w Rio ju˝ raczej nie dociàgnie, to była jego ostatnia szansa. Startował jako murowany faworyt, jego głowa po prostu nie udêwign´ła tego wszystkiego. W jakiejÊ drobnej czàstce pozostanie byç mo˝e sportowcem nie do koƒca spełnionym. Dla Murraya ten sukces to nadzieja na wi´cej. – Przełamałem si´, teraz czas na Szlema. Wiem, ˝e potrafi´ – mówił szcz´Êliwy, choç do udowodnienia tego na korcie droga daleka.

Bràz zdobył Del Potro, który pokonał 7:5, 6:4 D˝okovicia. W połowie sezonu 2011 pewnie nikt nie postawiłby złamanego centa, ˝e Serb – wtedy na szczycie tenisowego Êwiata – wróci z Londynu bez medalu. Gdyby babcia miała wàsy...

Trójka singlistów, wÊrod nich rakieta numer dwa na Êwiecie, trzy pary deblowe, w tym finaliÊci US Open i Masters, oraz rozstawiona z czwórkà para w mikÊcie – tak mocarstwowo wyglàdał na papierze polski tenis na igrzyskach w Londynie. Skoƒczyło si´ wielkà klapà, na raptem dwóch wygranych meczach – singlowym Urszuli Radwaƒskiej z Monà Barthel (6:4, 6:3) i deblowym sióstr Radwaƒskich z Dominikà Cibulkovà i Danielà Hantuchovà (6:2, 6:1). Najbardziej zabolała pora˝ka Agnieszki w singlu. Starsza z sióstr przyjechała do Londynu jako finalistka Wimbledonu, druga na liÊcie WTA, na ceremonii otwarcia igrzysk niosła polskà flag´ – w naszej re-

Prasa spekulowała, ˝e zaraz po zwyciestwie w finale igrzysk Andy Murray oÊwiadczył si´ Kim Sears. Mistrz zaprzeczył


prezentacji nie było bardziej rozpoznawalnego i popularniejszego sportowca. I kto wie, byç mo˝e właÊnie dlatego – z powodu ogromnej presji i zamieszania wobec własnej osoby – „Isia” zagrała tak êle z Julià Goerges. Niemka po ponad dwóch godzinach pokonała Polk´ 7:5, 6:7(5), 6:4. – Ludzie, ja nigdy wczeÊniej nie grałam na korcie centralnym! To było coÊ wielkiego! – cieszyła si´ Julia, wówczas 24. rakieta Êwiata. Polscy kibice byli załamani. Na mecz naszej najwi´kszej obok siatkarzy gwiazdy na igrzyskach wybrał si´ pot´˝ny kontyngent działaczy i sportowców – stawili si´ nawet łucznicy i jedyny polski członek MKOl Irena Szewiƒska. Nic to jednak nie dało, bo Radwaƒska nie była sobà – nie wychodziły jej skróty, nie trafiała wzdłu˝ linii. Dla kogoÊ, kto opiera gr´ na ˝elaznej defensywie i regularnoÊci, 21 niewymuszonych bł´dów to fatalna statystyka. Radwaƒska zbyt cz´sto poddawała si´ mocnym, płaskim strzałom Goerges, która na-

cierała tego dnia niezwykle skutecznie, przede wszystkim Êwietnie serwowała – posłała a˝ 20 asów – i zadała 56 uderzeƒ koƒczàcych. – Mo˝e niewymuszonych bł´dów z mojej strony było troch´ za du˝o, ale tak czasem bywa, to nie był mój dzieƒ. Finał Wimbledonu? Nie gra si´ wspomnieniami, tylko rzeczywistoÊcià. To jest sport, nie zawsze si´ wygrywa i mam nadziej´, ˝e ka˝dy to rozumie – powiedziała po pora˝ce Radwaƒska, która w deblu odpadła w parze z Urszulà w drugiej, a w mikÊcie z Marcinem Matkowskim w pierwszej rundzie i szybko po˝egnała si´ z Londynem. Przefarbowanego Wimbledonu nie podbił te˝ Łukasz Kubot, który w pierwszej rundzie przegrał 3:6, 6:7(4) z Grigorem Dimitrowem, byłym mistrzem juniorskich Szlemów, od dawna uwa˝anym za wielki talent. W drugim secie Polak prowadził 5:2, miał dwie piłki setowe, ale... – Gdyby babcia miała wàsy, to by była dziadkiem – odparł póêniej na pytanie o zmarnowane szanse Polak. – Olimpijskie wspomnienia i tak zostanà do koƒca ˝ycia – dodał, bo ceremoni´ otwarcia igrzysk obejrzał na ˝ywo. Debla nie zawojowały te˝ Alicja Rosolska i Klaudia Jans-Ignacik, ale akurat one mogły wytłumaczyç si´ wyjàtkowo trudnym losowaniem – przegrały z póêniejszymi bràzowymi medalistkami Rosjankami Marià Kirilenko i Nadie˝dà Pietrowà 7:6(5), 3:6, 2:6. – Szkoda, nie zdà˝yłyÊmy nawet dobrze poczuç olimpijskiej atmosfery. Odpadamy pierwszego dnia, u nas repasa˝y niestety nie ma... – kwaÊno ˝artowała Jans-Ignacik.

kilka słów o całym turnieju m´skich debli w Londynie. Wystartowały 32 pary reprezentujàce 25 paƒstw. Perspektywa zdobycia medalu olimpijskiego skłoniła do gry nawet czołowych singlistów, którzy na co dzieƒ z deblem majà niewiele wspólnego. Roger Federer, Novak D˝okoviç, Andy Murray czy David Ferrer byli prawdziwà ozdobà drabinki. Dla pierwszych trzech była to tym razem próba kompletnie nieudana i zakoƒczyła si´ na pierwszej lub drugiej rundzie, za to ten czwarty sprawił nam psikusa... Pomijajàc takie rezultaty jak 24:22 w trzecim secie çwierçfinału Marcelo Melo i Bruno Soaresa z Tomaszem Berdychem i Radkiem Sztepankiem i wspomniane ju˝ 18:16 Llodry i Tsongi, Êmiem twierdziç, ˝e najbardziej dramatyczny i zaci´ty mecz turnieju deblowego rozegrali właÊnie Fyrstenberg i Matkowski z Ferrerem i Lopezem. Ta pora˝ka nie przyniosła Polakom chwały, ale te˝ i ujmy. JeÊli dodam i podkreÊl´, ˝e „Frytka” i „Matka” zagrali wybornie (jak na ich dotychczasowe trawiaste wyst´py), to zwrot „pech w losowaniu” jest jak najbardziej adekwatny. Na koniec mo˝na by wi´c gdybaç i filozofowaç, ˝e przy normalnej formule najwi´kszych (wielkoszlemowych i dotychczasowych olimpijskich) turniejów tenisowych do trzech wygranych setów mogłoby byç – z punktu widzenia naszych osiàgni´ç – zupełnie inaczej, ale regulamin był dla wszystkich znany i taki sam...

Blisko, coraz bli˝ej...

Najlepsza w polskiej ekipie była zdecydowanie Urszula Radwaƒska. Zresztà nic dziwnego – młodsza z sióstr rozgrywa najlepszy sezon w karierze: od stycznia do koƒca lipca wygrała 33 mecze w singlu, zarobiła ponad 247 tys. dolarów, czyli 25 proc. tego, co uzbierała przez szeÊç poprzednich lat. Skàd ta zmiana? – Wi´cej pewnoÊci siebie, wygrałam z Hantuchovà, Bartoli. Widz´, ˝e tenisistki z Top 20 sà w moim zasi´gu – wyjaÊniła krakowianka. - A porównaƒ z Agnieszkà nie lubi´. Idziemy innà drogà, ja troch´ wolniej, ale robi´ swoje, ci´˝ko pracuj´ i mam nadziej´, ˝e niedługo znajd´ si´ bli˝ej niej w rankingu – odparła pewnym głosem najlepsza polska tenisistka na igrzyskach w Londynie. G

Radosław Szymanik Londyn

USA – reszta Êwiata USA W. Brytania BiałoruÊ Francja Rosja Czechy Szwajcaria Argentyna

3 1 1 – – – – –

– 1 – 1 1 1 1 –

1 – 1 1 1 – – 1

W kolejnych rubrykach: kraj, liczba zdobytych medali złotych, srebrnych i bràzowych

WRZESIE¡ 2012| TENISklub|

13


Igrzyska olimpijskie

Urszula Radwaƒska przyło˝yła rakiet´ do obu polskich zwyci´stw

IGRZYSKA XXX OLIMPIADY LONDYN, 28.07-05.08 I runda singla kobiet: Urszula Radwaƒska (Polska) – Mona Barthel (Niemcy) 6:4, 6:3; Julia Goerges (Niemcy) – Agnieszka Radwaƒska (Polska, 2) 7:5, 6:7(5), 6:4. II runda: Serena Williams (USA, 4) – U. Radwaƒska 6:2, 6:3. åwierçfinały: Wiktoria Azarenka (BiałoruÊ, 1) – Angelique Kerber (Niemcy, 7) 6:4, 7:5; S. Williams – Caroline Wozniacki (Dania, 8) 6:0, 6:3; Maria Szarapowa (Rosja, 3) – Kim Clijsters (Belgia) 7:5, 6:2; Maria Kirilenko (Rosja, 14) – Petra Kvitova (Czechy, 6) 7:6(3), 6:3. Półfinały: S. Williams – Azarenka 6:1, 6:2; Szarapowa – Kirilenko 6:2, 6:3. Finał: S. Williams – Szarapowa 6:0, 6:1. Mecz o III miejsce: Azarenka – Kirilenko 6:3, 6:4. I runda singla m´˝czyzn: Grigor Dimitrow (Bułgaria) – Łukasz Kubot (Polska) 6:3, 7:6(4). åwierçfinały: Roger Federer (Szwajcaria, 1) – John Isner (USA, 10) 6:4, 7:6(5); Juan Martin Del Potro (Argentyna, 8) – Kei Nishikori (Japonia, 15) 6:4, 7:6(4); Andy Murray (W. Brytania, 3) – Nicolas Almagro (Hiszpania, 11) 6:4, 6:1; Novak D˝okoviç (Serbia, 2) – Jo-Wilfried Tsonga (Francja, 5) 6:1, 7:5. Półfinały: Federer – Del Potro 3:6, 7:6(5), 19:17; A. Murray – D˝okoviç 7:5, 7:5. Finał: A. Murray – Federer 6:2, 6:1, 6:4. Mecz o III miejsce: Del Potro – D˝okoviç 7:5, 6:4.

14 | TENISklub| WRZESIE¡ 2012

I runda debla kobiet: Agnieszka Radwaƒska, Urszula Radwaƒska (Polska) – Dominika Cibulkova, Daniela Hantuchova (Słowacja) 6:2, 6:1; Maria Kirilenko, Nadie˝da Pietrowa (Rosja, 3) – Klaudia Jans-Ignacik, Alicja Rosolska (Polska) 6:7(5), 6:3, 6:2. II runda: Liezel Huber, Lisa Raymond (USA, 1) – A. Radwaƒska, U. Radwaƒska 6:4, 7:6(3). Finał: Serena Williams, Venus Williams (USA) – Andrea Hlavaczkova, Lucie Hradecka (Czechy, 4) 6:4, 6:4. Mecz o III miejsce: Kirilenko, Pietrowa – Huber, Raymond 4:6, 6:4, 6:1. I runda debla m´˝czyzn: David Ferrer, Feliciano Lopez (Hiszpania) – Mariusz Fyrstenberg, Marcin Matkowski (Polska, 4) 7:6(7), 6:7(6), 8:6. Finał: Bob Bryan, Mike Bryan (USA, 1) – Michael Llodra, Jo-Wilfried Tsonga (Francja, 2) 6:4, 7:6(2). Mecz o III miejsce: Julien Benneteau, Richard Gasquet (Francja) – Ferrer, Lopez 7:6(4), 6:2. I runda miksta: Samantha Stosur, Lleyton Hewitt (Australia) – Agnieszka Radwaƒska, Marcin Matkowski (Polska, 4) 6:3, 6:3. Finał: Wiktoria Azarenka, Maks Mirny (BiałoruÊ, 1) – Laura Robson, Andy Murray (W. Brytania) 2:6, 6:3, 10-8. Mecz o III miejsce: Lisa Raymond, Mike Bryan (USA, 3) – Sabine Lisicki, Christopher Kas (Niemcy) 6:3, 4:6, 10-4.


Z kortów

MURRAY W KLASERZE Poczta Królewska uhonorowała brytyjskich mistrzów olimpijskich z Londynu pamiàtkowymi znaczkami. Mo˝na je naklejaç na przesyłki pierwszej klasy, czyli – w przybli˝eniu – polskie odpowiedniki listów priorytetowych. Do skrzynek pewnie nie trafià, raczej do klaserów. Z okazji wydania znaczka z ANDY’M MURRAYEM Royal Mail przemalowała wszystkie skrzynki pocztowe w Dunblane, rodzinnym mieÊcie tenisisty, z kolororu tradycyjnie czerwonego na złoty.

DRO˚SZE BILETY NA AUSTRALIAN OPEN

ILE ZŁOTA W ZŁOTYM? O co tenisiÊci grali w Londynie? Poza wiecznà sławà – głównie o srebro albo miedê, bowiem te metale były podstawowym składnikiem medali olimpijskich: – złote medale zostały wykonane ze srebra (92,5 proc.) oraz miedzi (6,16 proc.) i pokryte warstwà złota (1,34 proc.); – srebrne medale były srebrne w 92,5 proc., reszt´ stanowiła miedê; – skład medali bràzowych to miedê (97 proc.), cynk (2,5 proc.) i cyna (0,5 proc.). Metale szlachetne oraz miedê u˝yte do produkcji medali pochodziły z okolic Salt Lake City oraz z Mongolii. Cynk sprowadzono z Australii, natomiast cyn´ z Kornwalii.

16 | TENISklub| WRZESIE¡ 2012

Kto ma doÊç kasy, aby w Êrodku zimy nie zarywaç długich nocy i nie oglàdaç Australian Open w telewizji, ten powinien wiedzieç, ˝e organizatorzy – po raz pierwszy od 2007 roku – podnieÊli ceny biletów. Za samà wejÊciówk´ na teren Melbourne Park (tzw. ground pass) trzeba b´dzie teraz zapłaciç 34 dolary australijskie (prawie 120 złotych).

DR NESTOR DANIEL NESTOR został doktorem honoris causa Uniwersytetu York w Toronto. Tytuł otrzymał w dowód uznania za „poÊwi´cenie dla kanadyjskiego tenisa i osiàgni´cia na korcie”.

GIEŁDA PRACY CARLOS RODRIGUEZ, który przez niemal całà karier´ Justine Henin był trenerem byłej liderki rankingu WTA, rozpoczàł współprac´ z Na Li, ubiegłorocznà mistrzynià Roland Garros. Laura Robson, wicemistrzyni olimpijska w mikÊcie, zatrudniła ˚eljko Krajana, który w przeszłoÊci był szkoleniowcem m.in. Dinary Safiny, Jeleny Jankoviç i Dominiki Cibulkovej.

Foto AFP / East News i Agencja Pressaro


WI¢CEJ

CIEKAWOSTEK

CODZIENNIE

NA

WWW.TENISKLUB.PL

TROCH¢ WSPARCIA DLA SILNYCH I PI¢KNYCH WTA chce pomóc wszystkim, którzy jeszcze nie dali si´ przekonaç, ˝e „Strong is beautiful” i do kampanii promocyjnej pod tym hasłem zatrudniła kilkunaÊcioro celebrytów ró˝nych profesji. Sà wÊród nich Aretha Franklin – królowa soulu, Susan Sarandon – laureatka Oscara, Sir Richard Branson – magnat finansowy, Donald Trump – potentant na rynku nieruchomoÊci i Rory McIllroy – lider Êwiatowego rankingu golfistów, a prywatnie chłopak Karoliny Woêniackiej. Ze strony WTA w kampani´ najbardziej zaanga˝owane sà właÊnie Woêniacka, a tak˝e Maria Szarapowa, Serena Williams, Kim Clijsters, Na Li, Wiktoria Azarenka, Agnieszka Radwaƒska, Samantha Stosur, Petra Kvitova i Ana Ivanoviç.

MAURESMO ZA ESCUDE’A AMELIE MAURESMO zastàpiła Nicolasa Escudé’go na stanowisku kapitana reprezentacji Francji w Pucharze Federacji. – Jestem bardzo dumna, ˝e zostałam wybrana jednogłoÊnie przez tenisistki, a federacja pozytywnie zareagowała na ich ˝yczenie. Mauresmo wyst´powała w zespole „Trójkolorowych” od 1998 do 2009 roku. W singlu zwyci´˝yła w 30 pojedynkach i poniosła 9 pora˝ek, w deblu zagrała czterokrotnie z 50-procentowà skutecznoÊcià.

˚YCZENIA URODZINOWE OD „TENISKLUBU”

KLAUDIA JANS-IGNACIK Niewiele ponad rok temu składaliÊmy jej ˝yczenia z okazji zamà˝pójÊcia. Nie b´dziemy wi´c ich powtarzali, tylko z okazji 28. urodzin Klaudii Jans-Ignacik troch´ je skonkretyzujemy. Skoro ju˝ raz awansowała do finału turnieju Wielkiego Szlema, to dlaczego nie miałaby zrobiç tego po raz drugi, albo i trzeci? A poniewa˝ ten pierwszy finał przegrała, to nast´pnym razem niech go sobie wygra! W ˝yciu prywatnym jubilatce ˝yczymy – sam si´ o to prosił – „pociechy z m´˝a”. I licznej rodziny, poniewa˝ Klaudia chciałaby kiedyÊ sama wystawiç reprezentacj´ Polski w Pucharze Federacji lub Pucharze Davisa.

WRZESIE¡ 2012| TENISklub| 17


Tenis na Êwiecie

Odpowiedê w nast´pnym numerze Mi´dzy igrzyskami olimpijskimi a US Open najaktywniejsze były tenisistki, które na drugi tytuł wielkoszlemowy czekajà ju˝ od ponad roku – Na Li oraz Petra Kvitova. Tegoroczne mistrzynie – Wiktoria Azarenka, Maria Szarapowa i Serena Williams – raczej zbierały siły przed najwa˝niejszà próbà tego lata. Tekst Katarzyna Witwicka | Foto Getty Images / WTA i AFP / East News a potrzeby przygotowaƒ do US Open Na Li zatrudniła Carlosa Rodrigueza, który dwukrotnie doprowadził Justine Henin do zwyci´stwa w Nowym Jorku. Serena Williams rozbuchała do granic mo˝liwoÊci pewnoÊç siebie, wygrywajàc Wimbledon oraz zdobywajàc dwa złote medale olimpijskie. Maria Szarapowa w turniejach poprzedzajàcych US Open w ogóle nie wystàpiła, ale zapewniała, ˝e z jej doÊwiadczeniem mo˝e sobie na to pozwoliç. Zanim jeszcze sportowa publicznoÊç zacz´ła Êledziç olimpijskie poczynania tenisistów, panie rywalizowały dobre 4500 kilometrów od Londynu. W Baku wystàpiły mi´dzy innymi Marta Domachowska i Sandra Zaniewska. Obie jednak po˝egnały si´ z turniejem w drugiej rundzie. Tytuł, pierwszy w tym roku, pow´drował do Serbii, i to nie za sprawà Any Ivanoviç czy Jeleny Jankoviç, a 21-letniej Bojany Jovanovski, która pokonała w finale Amerykank´ Juli´ Cohen i awansowała dzi´ki temu z 98. na 67. miejsce na liÊcie WTA. Jako pierwsze na kontynent amerykaƒski ruszyły uczestniczki turnieju w Waszyngtonie. Najlepsza, jakby wbrew rankingowi, okazała si´ Magdalena Rybarikova. Słowaczka wygrała z trzema najwy˝ej rozstawionymi zawodniczkami, z finałowym

N

18 | TENISklub| WRZESIE¡ 2012

6:1, 6:1 z Anastazjà Pawluczenkowà (nr 1) włàcznie. Klaudia zwyci´ska

O turnieju w Montrealu (kategoria Premier 5) w polskich mediach mówiło si´ bardzo cz´sto. Wszyscy bowiem wielokrotnie, i do znudzenia, dowiadywali si´, jak bardzo po pora˝ce na igrzyskach spieszyła si´ tam Agnieszka Radwaƒska. Na starcie turnieju o przeszło 120-letniej tradycji stawiły si´ m.in. Êwie˝o upieczona bràzowa medalistka igrzysk i liderka rankingu WTA Wiktoria Azarenka, mistrzyni US Open Samantha Stosur, a tak˝e Petra Kvitova, Karolina Woêniacka i Na Li. Brakowało tylko Sereny Williams i Marii Szarapowej, którà zmogło zatrucie pokarmowe. Tym samym Rosjanka miała wi´cej czasu na przygotowania kampanii reklamujàcej cukierki „Sugarpova“ w 12 smakach i kształtach (m.in. piłek tenisowych czy butów na wysokim obcasie) do wyboru. Podobnie słodki jak cukierki Szarapowej był wyst´p w Montrealu Na Li, która do półfinału awansowała bez straty seta, pokonujàc w „çwiartce“ Agnieszk´ Radwaƒskà 6:2, 6:1. Obie zawodniczki tego samego dnia rozgrywały tak˝e pojedynki trzeciej rundy, a to ze wzgl´du na opóênienia

spowodowane deszczem. Jak widaç taki scenariusz Polce zupełnie nie odpowiadał, czego nie mo˝na powiedzieç o Chince. W kolejnym meczu Li spotkała si´ z Lucie Szafarzovà i dokonała jednego z najbardziej spektakularnych powrotów w meczu. W trzecim secie przegrywała bowiem 1:5 i wydawało si´, ˝e nic nie powstrzyma Czeszki przed postawieniem kropki nad „i“. Chinka wtedy jednak sprytnie zmieniła


Klaudia Jans-Ignacik (z lewej) do spółki z Kristinà Mladenovic odniosła najwi´kszy (jak dotàd) sukces deblowy

taktyk´ i wygrała szeÊç gemów z rz´du, co dało jej awans do finału i mo˝liwoÊç walki o pierwszy tytuł w tym sezonie. Szafarzovej na pocieszenie pozostał awans do czołowej „20“ rankingu. Ze wzgl´du na niezwykle deszczowà aur´ spotkanie finałowe Li z Kvitovà zostało rozegrane dopiero w poniedziałek. Warto było czekaç, bowiem trudno o lepsze zwieƒczenie turnieju. DoÊç powiedzieç,

˝e pierwszy set, na korzyÊç Czeszki, trwał ponad godzin´. Druga partia była za to popisem agresywnie grajàcej Chinki, a trzeciego seta rozstrzygn´ło jedno przełamanie na korzyÊç Kvitovej. Mecz trwał 2 godziny i 17 minut, a tenisistki na swoje kortowe ga˝e (360 tys. i 180 tys. dolarów) uczciwie zapracowały. Tegoroczny Rogers Cup miał te˝ polski akcent. Debla wygrała para polsko-fran-

cuska Klaudia Jans-Ignacik i Kristina Mladenovic. Szczególnie wartoÊciowe jest finałowe zwyci´stwo nad Nadie˝dà Pietrowà i Katarinà Srebotnik. Dzi´ki temu sukcesowi para polsko-francuska znalazła si´ wÊród rozstawionych na US Open. Serena przeÊladujàca

W Cincinnati z numerem 1 wystartowała Agnieszka Radwaƒska. To jak na razie

WRZESIE¡ 2012| TENISklub|

19

]


Tenis na Êwiecie musz´ graç z Serenà? Przecie˝ drabinka jest taka du˝a, a zawsze wypada na mnie... åwierçfinały przyniosły nie lada niespodziank´. Jak si´ bowiem okazało, mecz z Urszulà był dla Sereny ostatnim wygranym pojedynkiem w „Cincy“ i zakoƒczył jej seri´ 19 zwyci´stw z rz´du. Angelique Kerber „pomÊciła“ krakowskà przyjaciółk´, przerywajàc Êwietnà pass´ Williams, która wygrała 36 z 37 ostatnich meczów, w tym turnieje w Charleston, Madrycie, na Wimbledonie, w Stanford oraz igrzyska olimpijskie. Agnieszka Radwaƒska zupełnie nie mogła si´ odnaleêç w pojedynku çwierçfinałowym przeciwko Li, której uległa a˝ 1:6, 1:6. Chinka powtórzyła scenariusz z poprzedniego turnieju, gdy˝ mecz z Polkà był dla niej drugim spotkaniem tego samego dnia. – OczywiÊcie, ˝e byłam zm´czona, ale czułam si´ silna psychicznie. Wiedziałam, ˝e jestem w stanie wygraç oba mecze. Ale teraz to ju˝ naprawd´ chc´ iÊç spaç! – powiedziała na zakoƒczenie tego długiego dnia. I trudno si´ Li dziwiç, bo w półfinale miała spotkaç si´ z próbujàcà powrotu na szczyt Venus Williams, która tak daleko w turnieju zaszła po raz pierwszy w tym sezonie. Amerykanka narzekała na bóle pleców, co wybiło z rytmu Chink´ i spotkanie zakoƒczyło si´ dopiero w trzech setach. W finale, grajàca pierwszy turniej pod okiem nowego trenera Carlosa Rodrigueza, Li pokonała Kerber, zdobywajàc tym samym pierwszy tytuł od Roland Garros 2011.

Petra Kvitova wygrała w Montrealu i New Haven

Petra kwitujàca

US Open Series 2012 1. Petra Kvitova 2. Na Li 3. Dominika Cibulkova 4. Serena Williams 5. Marion Bartoli 6. Angelique Kerber Caroline Wozniacki 8. Lucie Szafarzova 9. Sara Errani 10. Agnieszka Radwaƒska

215 170 100 95 90 85 85 60 55 50

JeÊli Kvitova wygrałaby US Open, otrzymałaby milion dolarów bonusu; jeÊli Li – 500 tys.; Cibulkova – 250 tys.

20 | TENISklub| WRZESIE¡ 2012

]

najwy˝szy rangà turniej, w którym Polka była na czele rozstawionych. Mecz otwarcia Polka wygrała komfortowo mimo ucià˝liwego upału. Dopiero w kolejnej rundzie czekała jà trzysetowa, co prawda wygrana, przeprawa ze Sloane Sthephens (44 WTA). Tego samego dnia na korcie zmagała si´ tak˝e Urszula Radwaƒska, która po raz kolejny w ostatnich tygodniach grała przeciwko Serenie Williams. Polka dobrze rozpocz´ła obydwie partie, w drugiej prowadziła nawet 3:0, ale za ka˝dym razem doÊwiadczenie Amerykanki brało gór´. Młodsza z sióstr Radwaƒskich, pół ˝artem pół serio, nie kryła rozczarowania losowaniem. – Dlaczego akurat ja zawsze

Turniej w New Haven to ju˝ ostatni powa˝ny sprawdzian przed US Open. Niestety doÊç szybko po˝egnała si´ z nim Agnieszka Radwaƒska, przegrywajàc z kwalifikantkà Olgà Goworcowà. Polka musiała wycofaç si´ z meczu przy stanie 0:6, 1:2 z powodu kontuzji barku. – Sporo grałam w tym roku. Zmiana piłek i nawierzchni po igrzyskach olimpijskich te˝ pewnie miała na to wpływ – narzekała Polka przed wyjazdem do Nowego Jorku. Kolejny tytuł „pokwitowała“ Petra Kvitova, wygrywajàc w finale z Marià Kirilenko. Podczas US Open Series Czeszka si´gn´ła po najpowa˝niejsze argumenty, ale czy nie za wczeÊnie? Odpowiedê w nast´pnym numerze. G Wyniki na str. 80.


Tenis na Êwiecie

Ciekawsza strona Maszy Jej tenisowe ˝ycie dzieli ostro kontuzja sprzed czterech lat. Przed nià – zadziorna nastolatka nagle wygrywajàca Wimbledon. Po niej – młoda kobieta, która z determinacjà odbudowuje zagro˝onà karier´. Maria Szarapowa w drugiej wersji jest znacznie ciekawsza... Tekst Krzysztof Rawa | Foto AFP / East News

ydaje si´, ˝e to było dawno – Wimbledon 2004. UÊmiechni´ta 17-letnia dziewczyna minut´ po zwyci´stwie nad Serenà Williams dzwoni z kortu centralnego do mamy. MyÊleliÊmy nawet, ˝e to sprytna reklama telefonu, ale chyba nie, to była reakcja młodoÊci. Gwiazdà stała si´ niemal natychmiast. Numerem 1 na Êwiecie te˝, choç wtedy tylko na kilkanaÊcie tygodni. Potem, jak to w kobiecym tenisie, wygrywała, przegrywała, ale statusu gwiazdy nie traciła, wzmacniajàc sław´ wygranymi US Open (2006) i Australian Open (2008). Dopiero w paêdzierniku 2008 roku bolàcy bark zepchnàł jà na 129. miejsce na Êwiecie i kazał powa˝nie zastanowiç si´ nad przyszłoÊcià. Wybrała tenis. To oznaczało ból operacji i, przede wszystkim, niepewnoÊç. Dziesi´ç miesi´cy przerwy i długi czas powrotu. To nie była bezbolesna wspinaczka. DziÊ znów widzimy Mari´ Szarapowà jak z ˝urnala – zwyci´skà, bogatà i pewnà siebie. Trudno nie napisaç, ˝e cierpienie jej pomogło. Wróciła dama.

W

Dziennik powrotu

Kiedy na poczàtku czerwca 2012 roku wygrała turniej na kortach Rolanda Garrosa i została dziesiàtà tenisistkà, która zwyci´˝yła we wszystkich czterech turniejach Wielkiego Szlema, kiedy na krótko znów była liderkà rankingu WTA, nagle okazało si´, ˝e powtarzane przez nià od trzech lat niby banalne słowa o miłoÊci do tenisa, o poÊwi´ceniu i niegasnàcej

22 | TENISklub| WRZESIE¡ 2012

ch´ci wygrywania, okazały si´ zaskakujàco prawdziwe. W Pary˝u opowiedziała, ˝e miała przez te trzy wczeÊniejsze lata mnóstwo wàtpliwoÊci. ˚e pytała ka˝dego, kto miał podobnà kontuzj´ barku, co robiç. Nie było wiele pocieszenia w odpowiedziach. Lekarze sportowi umiejà dziÊ czyniç cuda, ale te˝ nie dadzà patentu na to, ˝e wyleczone rami´ b´dzie wygrywaç ka˝dy mecz. Szarapowa przyznała te˝, ˝e pisała wtedy dziennik powrotu. Pisała, co czuła ka˝dego dnia, zapisywała wskazówki lekarzy i fizjoterapeutów. Utrwaliła ka˝dà faz´. Operacj´, rehabilitacj´, nieudane poczàtki na korcie. Wizyty u dziwnych specjalistów, nawet takich od baseballu. NieÊmiałe próby powrotu w deblu w Indian Wells. Kolejne etapy leczenia. Kolejne pora˝ki z bólem. Obietnice: „Za dwa tygodnie przestanie boleç i b´dziesz mogła zaczàç serwowaç”. Wi´c wychodziła i serwowała, choç nadal musiała zaciskaç z´by. Słyszała czasem, ˝e nic ju˝ z jej tenisa nie b´dzie. Nie dopuszczała do siebie takich myÊli. Wiedziała, ˝e jej çwiczeƒ nikt nie oglàda, zadbała o dyskrecj´, wi´c mogła mówiç sobie, ˝e media zmyÊlajà. Powiedziała sobie – droga jest długa, nie od razu wygram w Wielkim Szlemie. B´dà bolesne pora˝ki, b´dà złe dni. Te˝ pomogło. Mo˝e ktoÊ pami´ta maj 2009 w Warszawie i deszczowe dni na kortach Legii? Przyjechała na turniej jako goÊç specjalny, wcià˝ niepewna swych mo˝liwoÊci. åwiczyła

codziennie, powiedziała kilka słów dziennikarzom. Przygaszona, cicha, z drabinki odpadła szybko. Kto wtedy brał powa˝nie jej odpowiedzi: – Kocham rywalizacj´. To daje mi adrenalin´, jakiej nie poczujesz w ˝adnym innym działaniu. Nic nie zastàpi mi tenisa. W sporcie kocham to, ˝e masz wszystko w swoich r´kach: i zwyci´stwa, i pora˝ki. Wierz´, ˝e b´d´ wygrywaç. Wiara trenera

Wbrew powszechnemu mniemaniu, nigdy nie kaprysiła wiele przy swych trenerach. Jak na współczesne normy kobiecego tenisa, to nawet była szkoleniowcom wierna. Pierwszym był, jak wszyscy wiedzà, ojciec Jurij, w zasadzie hobbysta. Miał jednak tyle rozsàdku, by po przeprowadzce do Ameryki wynajmowaç dla córki prawdziwych fachowców, takich jak Robert Landsdorp. I choç Szarapow nie budził entuzjazmu tenisowego Êwiata, w koƒcu i on potrafił pogodziç si´ z myÊlà, ˝e nadszedł czas odstàpiç od obecnoÊci przy córce na turniejach. Maria pracowała doÊç długo z Amerykaninem Michaelem Joyce’m, ale od stycznia 2011 roku, po krótkim okresie dwugłosu szkoleniowego, wybrała zwolnionego przez Na Li Szweda Thomasa Hogstedta. Wyglàda na to, ˝e wybrała dobrze. – Nie była to dla mnie łatwa zmiana. Przyzwyczaiłam si´ do jednego głosu. Długie lata z ojcem, który wcià˝ pomaga mi, gdy jestem w domu, potem siedem lat

]


Na czerwonym dywanie 23

WRZESIEยก 2012| TENISklub|


Tenis na Êwiecie ]

z Michaelem, mo˝na było przywyknàç. Jednak z czasem musisz usłyszeç coÊ nowego, coÊ co poruszy twój umysł i wywoła zmian´. To nie jest tak, ˝e Thomas wszedł i coÊ od razu zmienił w mojej grze. Nie zrobił ze mnie nagle wybitnej specjalistki od gry na kortach ziemnych czy coÊ w tym rodzaju. MyÊl´, ˝e jego rola polegała na czymÊ bardziej subtelnym. On przyszedł i uwierzył we mnie. I to dało mi nowà sił´ – mówiła w Pary˝u. Hogstedt te˝ twierdzi, ˝e najpierw zaraził Mari´ pewnoÊcià, ˝e wróci mi´dzy najlepsze na Êwiecie. To był pierwszy krok, by mógł pracowaç z nià wi´cej na treningach. – Poczułam, ˝e robimy coÊ nowego, wróciła Êwie˝oÊç i ochota na çwiczenia. OczywiÊcie nie od razu, oczywiÊcie nie

Z narzeczonym Saszà Vujacziciem

była to lekka robota. W koƒcu pami´tałam treningi z przeszłoÊci i czasem trudno mi było przezwyci´˝aç stare nawyki. Ale to był krok, który musiałam zrobiç – wspominała. Rosyjska dusza

Szwed robi jednak swoje i w kwestiach czysto tenisowych. Poprawił poruszanie si´ Marii po kortach, zwłaszcza ziemnych. Sławne słowa Szarapowej z 2003 roku z Pary˝a: „Czuj´ si´ na czerwonej màczce jak krowa na lodzie” zostały anegdotà. Troch´ przestawił serwis, tak by nie prowokowaç kolejnej kontuzji barku. Stara si´ uspokoiç ˝ywioł ciàgłych ataków z ka˝dego miejsca kortu. Efekty sà widoczne. Na wspólne konto dwojga poszedł nie

tylko sukces wielkoszlemowy w Pary˝u, ale i podwójne zwyci´stwo w Rzymie, triumfy w Cincinnati i Stuttgarcie plus oczywiÊcie finały Australian Open 2012, Wimbledonu 2011 i Wimbledonu olimpijskiego. Ten finał igrzysk nie był udany. Do połowy drugiego seta Maria Szarapowa nie stawiała Serenie Williams ˝adnego oporu. Zdobyła pierwszego (i ostatniego) gema w meczu za dziesiàtym podejÊciem, 45 minut po pierwszej odbitej piłce. Widownia była za przegrywajàcà, entuzjastycznie reagowała na jej ka˝dy zdobyty punkt, lecz Szarapowa wydawała si´ zb´dnà figurà na korcie. Nawet okrzyk kibica „Maria, wcià˝ chc´ si´ z tobà o˝eniç!” nie spowodował ˝adnej reakcji. Najbardziej bolesna pora˝ka w historii kobiecych finałów olimpijskich stała si´ faktem. A jednak dziÊ nikt nie powie, ˝e Rosjanka przegrała coÊ wi´cej ni˝ wa˝ny mecz. ˚e nie umie znosiç pora˝ek. Co wi´cej, nikt nie zaprzeczy, ˝e w rywalizacji o miejsce na szczycie Szarapowa to wcià˝ kandydatka z pierwszej trójki. W nadchodzàcej epoce po siostrach Williams to znaczy wiele. Maria ma tylko 25 lat. Podczas igrzysk postanowiła walczyç z jeszcze jednà etykietà – ˝e jest farbowanà Rosjankà. Pobyt od siódmego roku ˝ycia na Florydzie dał jej nie tylko amerykaƒski akcent, ale i sposób myÊlenia, którego nie zdob´dzie si´ w Moskwie. Jednak Szarapowa twardo zaprzecza, ˝e lata w USA zrobiły z niej Amerykank´. – Jestem dumna z moich korzeni, jestem całà duszà za mojà ojczyznà, tam mam rodzin´ i nawet przez sekund´ nie pomyÊlałam, ˝e mog´ reprezentowaç inny kraj – powtarzała. Na pewno kilka osób przekonała, bo niosła rosyjskà flag´ na uroczystoÊci otwarcia igrzysk w Londynie. Posàg do zdj´ç

KomuÊ takiemu jak Szarapowa trudno uciec przed aparatami fotograficznymi i kamerami, wi´c Maria nie ucieka. Wybrała zasad´ – polubiç wroga i go oswoiç. Dlatego uÊmiecha si´ do reporterów, pozuje i rzadko narzeka na popularnoÊç, a jeÊli ju˝, to dopiero wtedy, gdy plotki za bardzo wpływajà na wizerunek. W ˝yciu osobistym Szarapowej jest chyba mała stabilizacja. Po kilku głoÊnych zwiàzkach, od paêdziernika 2010 roku jest oficjalnie zar´czona z Saszà Vujacziciem, słoweƒskim koszykarzem, który doÊç długo grał w NBA (ponad 500 spotkaƒ w barwach Los An-

24 | TENISklub| WRZESIE¡ 2012


Z pucharem do kompletu Wielkiego Szlema

geles Lakers i New Jersy Nets), ale ostatnie miesiàce sp´dza w Stambule, gdy˝ zatrudnił go klub Anadolu Efes. Mo˝e dlatego ktoÊ napisał, ˝e para weêmie Êlub w Turcji, dokładnie 10 listopada, lecz w Londynie tenisistka stanowczo zaprzeczyła. – To jak zawsze tylko zgiełk medialny. Nie mam planów weselnych w Stambule – mówiła. Byç Szarapowà nie jest łatwo, nawet w gronie sportowych sław. Główne wspomnienie tenisistki z wioski olimpijskiej brzmiało tak: – Zwykle jestem doÊç naiwna w kwestii rozpoznawania mnie i moich osiàgni´ç przez ludzi. Sàdz´, ˝e nie wiedzà przesadnie du˝o. To chyba błàd. W Londynie poszłam Êmiało do wioskowej kafejki, nie chciałam nic zjeÊç, tylko wypiç sok. Skoƒczyło si´ zabawnie, nawet nie byłam proszona o autografy, tylko stałam jak posàg, a wszyscy robili mi zdj´cia.

Najbogatsza kobieta sportu

Magazyn „Forbes” nie zostawia wàtpliwoÊci, kto finansowo rzàdzi w Êwiecie kobiecego tenisa. Nr 26 na liÊcie najlepiej zarabiajàcych sportowców – Maria Szarapowa, 27,9 mln dolarów rocznych dochodów. Z premii tenisowych 5,9 mln, reszta to kontrakty specjalne. Portfolio sponsorów jest wcià˝ imponujàce: Nike, Head, Samsung, Tag Heuer i Evian. Âwiatowe koncerny wiedzà, co robià podpisujàc umowy z Rosjankà. Nale˝àca do Nike marka Cole Haan, której twarzà jest Maria, podwoiła w minionym roku wartoÊç sprzeda˝y. Najlepiej sprzedawanym obuwiem Cole Haan sà baletki noszone przez Szarapowà. Przy okazji „Forbes” podaje i inne zestawienia, z których wynika, ˝e tenisistk´ kocha prasa (20. miejsce pod wzgl´dem liczby artykułów i okładek), lubi radio i telewizja (59.), cenià kroniki towarzyskie

(33.), dostrzega internet (76.). W rankingu Êwiatowych celebrytów jest nr 71. W tle tych porównaƒ jest oczywista zasługa agencji IMG Worldwide i osobistego agenta Maksa Eisenbuda, tego samego od lat. Teraz dziennikarze pytajà, co zrobiç, by byç mocnà jak Masza? Jak osiàgnàç tyle co ona? Tenisistka ma rady po amerykaƒsku proste. – Bierz za swoje czyny odpowiedzialnoÊç. Ka˝dy ma oczywiÊcie jakieÊ problemy, ale liczy si´ to, jak z nich wychodzisz. Mo˝esz mieç obok siebie najlepszych na Êwiecie specjalistów do pomocy, lecz jeÊli nie powiesz sobie samemu, ˝e masz wstaç, myÊleç pozytywnie i byç silnym, to niczego nie osiàgniesz. Nie miej obsesji na punkcie przeszłoÊci i nie wyobra˝aj sobie, ˝e skuteczne jest to, co kiedyÊ działało. Patrz w przyszłoÊç i bàdê elastyczny. Ka˝da chwila w ˝yciu jest inna – mówi. G

WRZESIE¡ 2012| TENISklub|

25


Tenis na Êwiecie

Gwardia szwajcarska Roger Federer ju˝ wydawał si´ wypalony, wysyłano go do opieki nad córkami-bliêniaczkami i do pracy w swojej fundacji, ale to si´ nie sprawdziło. Mimo klapy w finale olimpijskim szwajcarski arcymistrz, siedemnastokrotny zwyci´zca turniejów wielkoszlemowych, ciàgle cieszy si´ grà w tenisa, snuje nowe plany, a przede wszystkim – zwyci´˝a. Tekst Sylwester Sikora | Foto AFP / East News

ovak D˝okoviç, niedawny lider rankingu ATP, po raz czwarty w pi´ciu ostatnich sezonach awansował do finału presti˝owego turnieju w Cincinnati (Mason). Serb miał szans´ zostaç czwartym tenisistà od 1990 roku, który wygrał mistrzostwo Kanady i potem „Cincy”. Nic z tego. Federer zdeklasował go w pierwszym secie finału 6:0 w 20 minut(!), w drugim zaÊ tylko pilnował podania i wygrał po tiebreaku. D˝okoviç przegrał seta do zera pierwszy raz w 28 pojedynkach i 82 partiach z Rogerem. – Ani razu nie straciłem tutaj swojego podania – Szwajcar był wyraênie zadowolony. – WłaÊnie takiej reakcji oczekiwałem po sobie po igrzyskach: ˝adnego zwàtpienia. W tym roku właÊciwie ju˝ osiàgnàłem wszystkie cele. Zdobyłem medal olimpijski, wygrałem Wimbledon i wróciłem na pozycj´ numer jeden w rankingu. B´d´ jednak parł do przodu. Federer poprawił bilans pojedynków z D˝okoviciem na 16-12. Poprzedni mecz, półfinał na Wimbledonie, Szwajcar wygrał w czterech setach. Trzy wczeÊniejsze pojedynki rozstrzygnàł na swoja korzyÊç Serb, w tym

N

26 | TENISklub| WRZESIE¡ 2012

finał US Open 2011, boleÊnie zapami´tany przez szwajcarskiego czarodzieja, poniewa˝ prowadził 2:0 w setach. Tenisista z Bazylei uzyskał coÊ jeszcze. W Cincinnati wygrał 21. turniej rangi ATP World Tour Masters 1000 i zrównał si´ pod tym wzgl´dem z Rafaelem Nadalem (nie wiadomo, kiedy kontuzjowany Hiszpan wróci do rywalizacji). W tym sezonie Szwajcar zdobył ju˝ szósty tytuł, a dwa finały przegrał, i to na trawie: w Halle oraz na igrzyskach olimpijskich. W całym poprzednim roku wygrał tylko cztery z szeÊciu finałów. Mieç 31 lat to nie grzech! W Mason zawiódł Andy Murray. Dopiero co koronowany mistrz olimpijski przegrał w trzeciej rundzie z Jeremy’m Chardy’m. Łukasz Kubot w pierwszej rundzie nie sprostał kwalifikantowi z Tajwanu YenHsu Lu. W deblu nie doszło do meczu Kubota z Mariuszem Fyrstenbergiem i Marcinem Matkowskim, poniewa˝ partner lubinianina Janko Tipsareviç zachorował. Szkoda, bo polsko-serbska para w pierwszym spotkaniu pokonała sensacyjnych mistrzów Wimbledonu Jonathana Marraya i Frederika Nielsena. „Frytka” z „Matkà”

w çwierçfinale nieznacznie przegrali w super tiebreaku z Maheshem Bhupathim i Rohanem Bopanà. LA w wersji light

Otwarte mistrzostwa Kanady to trzeci najstarszy turniej na Êwiecie po Wimbledonie i US Open. Jest rozgrywany od 131 lat. Roger Federer jeszcze odpoczywał po igrzyskach olimpijskich, lecz Novak D˝okoviç zjawił si´ w Toronto na Rogers Cup, aby broniç tytułu zdobytego przed rokiem. Belgradczyk wygrał ponownie bez wi´kszego wysiłku. W finale pokonał Richarda Gasqueta, a jedynego seta stracił z 34-letnim Tommy’m Haasem, prze˝ywajàcym drugà, o ile nie trzecià, młodoÊç. Nole zadał troch´ pracy statystykom. Wystàpił w 48. finale imprezy ATP World Tour, wygrał 31. To równie˝ było 12. zwyci´stwo w turnieju Masters 1000. Serb został trzecim tenisistà w historii – obok Ivana Lendla i Andre Agassiego – który triumfował co najmniej trzykrotnie w Rogers Cup.

US Open Series 2012 1. Novak D˝okovic 2. John Isner 3. Sam Querrey 4. Roger Federer 5. Aleksander Dołgopołow 6. Mardy Fish Tomasz Berdych 8. Richard Gasquet Tommy Haas Andy Roddick

170 140 135 100 85 75 75 70 70 70

JeÊli D˝okoviç wygrałby US Open, otrzymałby milion dolarów bonusu; jeÊli Isner – 500 tys.; Querrey – 250 tys.


Roger Federer – osiem finałów i szeÊç tytułów, a sezon jeszcze si´ nie skoƒczył

W Toronto zdumiało bardzo łatwe półfinałowe zwyci´stwo Gasqueta nad Johnem Isnerem. WczeÊniej Amerykanin pokonał równie mocno serwujàcego Milosa Raonica, lecz Francuz tak dobrze returnował, ˝e „Długi John” (206 cm wzrostu) był bezradny. Nasz eksportowy duet deblistów w Kanadzie tak˝e dotarł do çwierçfinału i znów przegrał po super tiebreaku, tym razem z parà Juergen Melzer, Leander Paes. Farmers Classic był drugà imprezà zaliczanà do Emirates Airline US Open Series. Turniej w Los Angeles to najdłu˝ej rozgrywane coroczne zawody sportowe w tym mieÊcie. Rzadko teraz zaglàdajà tam supermistrzowie,

lecz kiedyÊ wygrywali i Pete Sampras, i Andre Agassi, i Boris Becker. W tym roku zwyci´˝ył rozstawiony z dwójkà Sam Querrey, zresztà ju˝ po raz trzeci (poprzednio 2009 i 2010). Nigdy Paƒstwo by si´ nie domyÊlili, kto był turniejowà jedynkà? Ano Benoit Paire z Francji, wówczas nr 47 ATP. Obsada wi´c słabiutka... W finale Querrey pokonał 22-letniego Ricardasa Berankisa, który przebijał si´ przez kwalifikacje. Litwin to były numer 1 na Êwiecie wÊród juniorów, kiedy w 2007 roku zwyci´˝ył w US Open (w finale z Jerzym Janowiczem) i pierwszy przedstawiciel swego kraju w finale turnieju ATP. Ostatnio nie wyst´pował w tourze, poniewa˝ przez

blisko rok zmagał si´ z kontuzjà. Trzeba si´ mu przyglàdaç, bo talent chłopak ma. Jest niewysoki (1,75 m wzrostu), trenuje na Florydzie w Akademii Nicka Bollettieriego. W US Open przepadł jednak w drugiej rundzie kwalifikacji. Kurs na NY

Tommy Haas jest postacià niezwykłà w rozgrywkach zawodowych tenisistów. W maju 2002 został drugà rakietà Êwiata, po przegranym finale z Andre Agassim na Foro Italico. Miał wi´cej kontuzji ni˝ wygranych turniejów (zwyci´˝ył w 13). W dobrze zapisanym w historii tenisa turnieju w Waszyngtonie – popatrzmy na zwyci´zców:

WRZESIE¡ 2012| TENISklub|

27

]


Tenis na Êwiecie ] Novak D˝okoviç – set przegrany 0:6 musiał mocno zaboleç

Tommy Haas – w USA jak w domu

1971 Ken Rosewell, 1972 Tony Roche, 1973 Arthur Ashe – Niemiec doszedł do finału. W półfinale pokonał Mardy’ego Fisha i wydawało si´, ˝e Aleksander Dołgopołow jest do schrupania na zimno. Nieortodoksyjnie grajàcy Ukrainiec, prowadzony przez równie nieortodoksyjnego trenera Jacka Readera, pokonał jednak Haasa i doczekał si´ drugiego tytułu w karierze (po pierwszy si´gnàł w Umagu w 2011 roku). W tym sezonie grał jeszcze w finale w Brisbane. Haas 11-krotnie przegrywał w finałach zawodów ATP, lecz dopiero pierwszy raz na terenie Stanów Zjednoczonych. W latach 1999-2007 wygrał tam 8 turniejów. Najwa˝niejsze jednak, ˝e Niemcowi o austriackich korzeniach, a mieszkajàcemu w USA, zdrowie wreszcie pozwala na gr´ w tenisa. Turniej w Winston-Salem (Karolina Płn.) zakoƒczył cykl US Open Series, rozgrywany od roku 2004. Któ˝ mógł zwyci´˝yç na kortach Wake Forest University, jak nie urodzony w tym stanie (w Greensboro) John Isner? Amerykanin obronił tytuł w dramatycznych okolicznoÊciach. W finale trwajàcym 2 godziny i 26 minut Tomasz Berdych miał bowiem trzy piłki meczowe, wszystkie w długim tiebreaku do 9. Querrey poprawił bilans sezonu na 41-15, zdobył piàty tytuł w karierze, drugi raz dubeltowo: Newport i Winston-Salem w latach 2011 i 2012. Organizatorzy tego nowego turnieju w kalendarzu ATP (w tym roku odbył si´ po raz drugi) dbajà o tenisistów jak nale˝y. Na przykład Johnowi Isnerowi dali do dyspozycji mały prywatny samolot, ˝eby po finale mógł szybko i bezstresowo przemieÊciç si´ do Nowego Jorku na US Open. Czego si´ nie robi dla rakiety numer 1 w Stanach Zjednoczonych? W deblu Mariusz Fyrstenberg wystàpił w parze z Rohanem Bopannà. W trzecim kolejnym turnieju warszawianin osiàgnàł çwierçfinał. Polsko-hinduska para uległa duetowi Pablo Andujar, Leonardo Mayer znów po rozstrzygajàcym tiebreaku. G Wyniki na str. 80.

Triumfatorzy Masters 1000 21 – Rafael Nadal 21 – Roger Federer 17 – Andre Agassi 12 – Novak D˝okoviç 11 – Pete Sampras

28 | TENISklub| WRZESIE¡ 2012


www.germany.travel

Turystyka przygraniczna

Niemcy - cel podróży. Wysoka jakość za rozsądną cenę. Niemcy – cel podróży. Niemcy to bogactwo przeżyć oferujące dobrą jakość za rozsądną cenę. Wykorzystaj naszą wspaniałą infrastrukturę, by połączyć emocjonujące wycieczki do miast i relaksujący pobyt w niemieckich uzdrowiskach. Nowoczesna architektura, zabytkowe budowle, szlaki wędrowne i rowerowe czekają już na

www.germany.travel

© S. Wenzel

Ciebie. Niemcy bliskie i przyjazne! Więcej informacji.


Rozmowa „Tenisklubu”

Nie taka „Bestia”

30 | TENISklub| WRZESIE¡ 2012


straszna SzeÊç tytułów wielkoszlemowych w deblu (US Open 2000 i 02, Roland Garros 2005, 06, 11 i 12) oraz złoty medal olimpijski w mikÊcie zapewniły mu miejsce w historii, a styl gry dał mu przydomek „Bestia”. Gdy opowiada o pasji do tenisa, Maks Mirny cieszy si´ jak dziecko. Poza kortem jest bowiem pogodnym człowiekiem, kochajàcym m´˝em i ojcem. Z Maksem Mirnym rozmawia Krzysztof Straszak (SportoweFakty.pl), Foto AFP / East News

Pan jest na szczycie Êwiatowego rankingu deblistów, niedawno na pierwsze miejsce na singlowej liÊcie WTA wróciła Wiktoria Azarenka. Czy tenis to sport, który zachwyca Białorusinów? – Tak, jest bardzo popularny! Mamy odpowiednie programy dla zawodników, działajàce w ramach federacji i ministerstwa sportu. Tenis rozwija si´ poczàwszy od maluchów a˝ po amatorów. Poprawia si´ infrastruktura. Mamy coraz wi´cej klubów, ciàgle powstajà korty. Z pewnoÊcià b´dziemy mieli wi´cej mistrzów w przyszłoÊci. A dziÊ Wika reprezentuje BiałoruÊ w sposób najlepszy z mo˝liwych. Jej pozycja liderki rankingu to niewyobra˝alny sukces całego białoruskiego sportu. Jestem przekonany, ˝e to osiàgni´cie sprawi, ˝e doczekamy si´ jej godnych naÊladowców. Azarenka w Miƒsku nie ma pewnie ˝ycia prywatnego. A pana w kraju rodacy te˝ zaczepiajà? – Tak, ludzie mnie rozpoznajà. Chciałem jednak zwróciç uwag´ na jednà spraw´: nasz naród jest generalnie kulturalny i jak ktoÊ widzi celebryt´, to go szanuje, pozostawiajàc mu przestrzeƒ prywatnoÊci. Wi´c je˝eli ktoÊ prosi mnie uprzejmie o autograf lub wspólne zdj´cie, to nie odmawiam i poÊwi´cam mu chwil´. Z Azarenkà zdobył pan wielkoszlemowy tytuł w Nowym Jorku (2007). Jednak pierwsze paƒskie laury w mikÊcie przyszły w parze z Serenà Williams.

Dwie liderki kobiecego tenisa, dwa Êwiaty? – Zwyci´stwo z Wikà było wartoÊciowe w takim znaczeniu, ˝e jesteÊmy z tego samego kraju, a nawet z tego samego klubu; na Białorusi znaczyło to jeszcze coÊ wi´cej. A Serena? Jest wyjàtkowà dziewczynà, ale kontekst był inny, gdy wygrywaliÊmy razem Wimbledon i US Open. Grajàc z Wikà byłem ju˝ ukształtowanym zawodnikiem, natomiast z Serenà stanowiliÊmy par´ smarkaczy. Po raz pierwszy znajdujàc si´ na korcie centralnym Wimbledonu, nie zastanawiajàc si´ za wiele, po prostu uderzaliÊmy piłk´ i cieszyliÊmy si´. Ona zrobiła sobie odstrzałowe warkoczyki... To był bardziej czas zabawy, jakby doÊwiadczenie juniorskie, choç oboje ju˝ graliÊmy w zawodowym cyklu. Miksta grał pan tak˝e z Annà Kurnikowà. Utrzymujecie kontakt? – Tak, czasami rozmawiamy. Głównie w Stanach Zjednoczonych, bo czasem pojawi si´ tam na jakimÊ turnieju. JesteÊmy w przyjacielskich stosunkach. Oboje czujemy, ˝e byliÊmy pierwszymi tenisistami z byłego bloku wschodniego przecierajàcymi Êcie˝ki, uchylajàcymi furtk´ dla dziesiàtków innych graczy z tej cz´Êci Europy. Anna i ja jako pierwsi, po zniesieniu barier na poczàtku lat dziewi´çdziesiàtych, rozwijaliÊmy si´ tenisowo poza granicami naszych ojczyzn.

Historia paƒskiej kariery to tyle, co najnowsze dzieje tenisa. Grał pan debla z Rogerem Federerem, który mógł wtedy dopiero Êniç o wygraniu Wimbledonu. Dostrzegał pan w nim potencjał na prawdopodobnie najwybitniejszego tenisist´ wszech czasów? – Z pewnoÊcià miałem wra˝enie, ˝e jest w nim coÊ wyjàtkowego. Mo˝na było zobaczyç, ˝e gra Rogera ma w sobie coÊ szczególnego, zwracały uwag´ jego naturalne umiej´tnoÊci do bycia sportowcem. MyÊl´ jednak, ˝e nikt nie mógł si´ spodziewaç, ˝e uroÊnie do miana takiej legendy, ˝e wygra siedemnaÊcie turniejów wielkoszlemowych! Czuj´ si´ uprzywilejowany, ˝e mogłem go poznaç, dzieliç z nim chwile na korcie. Jest Êwietnym goÊciem. Wielki Szlem nie zawrócił mu w głowie i jeÊli nawet Roger wygra jeszcze pi´ç albo i dziesi´ç turniejów tej rangi, a mo˝e i ˝adnego, pozostanie tym samym człowiekiem, jakim był dziesi´ç lat temu. Jest bardzo autentyczny i szczery: po prostu zacny człowiek. Mog´ z dumà powiedzieç, ˝e jest moim przyjacielem. Dlaczego właÊciwie rzucił pan gr´ pojedynczà na rzecz debla? – W karierze ka˝dego przychodzi moment, w którym zdaje sobie spraw´, ˝e pewnych rzeczy nie wykonuje ju˝ tak efektywnie jak wczeÊniej. TenisiÊci te˝ tak majà. Przez lata utrzymywałem wysoki ranking, rywalizowałem na dobrym poziomie, pokonywałem dobrych singlistów, zachodziłem daleko w du-

WRZESIE¡ 2012| TENISklub|

31

]


Rozmowa „Tenisklubu”

]

˝ych turniejach. Uznałem jednak, ˝e coÊ si´ koƒczy, ˝e mój styl ju˝ nie odpowiada nowym warunkom i nie jest skuteczny. I to z wielu powodów. Tenis si´ zmienił: z szybkoÊcià kortów i piłek, z rakietami i naciàgami. Poza tym, a mo˝e i przede wszystkim, miałem ju˝ swoje lata. Przestałem graç singla w wieku 32 lat. Uwa˝am, ˝e to była dobra kariera, zrobiłem swoje, niczego nie ˝ałuj´. Nie miałem kontuzji, wi´c mogłem ci´˝ko pracowaç i cieszyç si´ ze zwyci´stw. No i przyszedł moment, kiedy powiedziałem sobie, ˝e wystarczy. Debel był naturalnym wyborem, bo ju˝ wtedy miałem dobry ranking i dzi´ki temu wcià˝ mog´ uprawiaç sport, który kocham. Tym samym zrezygnował pan z zainteresowania ze strony widzów i mediów, i zgodził si´ na gorsze warunki płacowe... – To zale˝y. Bo kiedy patrz´ na inne dyscypliny, na przykład na wioÊlarstwo, które jest bardziej fizycznie wymagajàce, ale znacznie mniej dochodowe, to jestem wdzi´czny za to, co otrzymuj´. OczywiÊcie tenis to sport globalny, medialny i popularny. Jednak te˝ bardzo wymagajàcy, bo termi-

32 | TENISklub| WRZESIE¡ 2012

narz startów jest napi´ty, a kariery relatywnie krótkie. Doceniajmy zatem turnieje, które podnoszà pule nagród. JeÊli porównam sytuacj´ finansowà z czasami, kiedy zaczynałem graç, to pieni´dzy mamy dziÊ w tenisie wi´cej. To znaczy, ˝e nasz sport jest w dobrej kondycji. A pan? Ile jeszcze lat widzi pan siebie na zawodowych kortach? – Trudno powiedzieç. Dzisiaj ciesz´ si´ grà i robi´ plany najwy˝ej na kilka miesi´cy. Po igrzyskach olimpijskich mam nadziej´ po raz kolejny polecieç do Londynu jesienià, na mojego kolejnego Mastersa. JeÊli to osiàgn´ i b´d´ zdrowy, to znów zrobi´ przeglàd swoich celów i oczekiwaƒ. Mi´dzy londyƒskimi igrzyskami a turniejem Masters b´dzie Puchar Davisa w Łodzi. Grał pan w obu dotychczasowych spotkaniach z Polskà. Jak je pan wspomina? – Z 1996 roku pami´tam zawodnika o nazwisku Dàbrowski. Był wtedy ograny w Tourze. Zdaje mi si´, ˝e doszedł do Top 100 (tu pami´ç zawiodła Maksa Mirnego; Bartłomiej Dàbrowski dotarł najwy˝ej do 211. pozycji w rankingu ATP – przyp. K.S.).

Tymczasem ˝aden z nas, Białorusinów, nie miał takiego doÊwiadczenia. Przez te wszystkie lata wyciàgn´liÊmy wnioski z tamtej lekcji. StaliÊmy si´ lepszymi tenisistami, bardziej doÊwiadczonymi. Mam nadziej´, ˝e w tym roku mo˝emy dokonaç czegoÊ wi´cej. JeÊli znów doszlibyÊmy nawet do Grupy Âwiatowej, to dałoby to kopa całemu naszemu tenisowi. Ju˝ raz pan kadr´ do elity poprowadził. W 2008 roku Polska nie jechała do Miƒska jako faworyt, ale znowu zwyci´˝yła. – OczywiÊcie to my byliÊmy faworytem. Bo i Wołczkow, i ja ciàgle graliÊmy, choç właÊciwie krótko potem Wołodia zakoƒczył karier´. Jednak przed meczem czuliÊmy, ˝e mamy szans´ na zwyci´stwo, ale troch´ nieszcz´Êliwie obaj wtedy zachorowaliÊmy. I nie zagrał pan debla... – Nie, choç miałem na to nadziej´. MyÊlałem, ˝e pierwszego dnia, czujàc si´ ju˝ troch´ lepiej, wyjd´ i powalcz´, ale to nie był dobry pomysł. Jerzy Janowicz zaprezentował si´ dobrze i wykorzystał szybki kort. Wieczorem wiedziałem, ˝e wirus ciàgle we mnie siedzi, a w sobot´ nawet nie pojawiłem si´ na meczu, bo musiałem pojechaç do szpitala. Wierz´, ˝e teraz b´dziemy mieli wi´cej szcz´Êcia. Wa˝ne, by wszyscy pozostali zdrowi, bo nie mamy tak długiej „ławki rezerwowych” jak Francuzi czy Hiszpanie. My te˝ nie... Ale mamy godnych dla pana rywali w deblu. Z Mariuszem Fyrstenbergiem i Marcinem Matkowskim znacie si´ od lat. – Nie brakuje nam okazji do spotkaƒ na turniejach, graliÊmy przeciwko sobie wiele razy. I ja ich pokonywałem, i oni mnie. Na korcie nie b´dzie niespodzianek. MyÊl´, ˝e to fantastyczna sprawa dla Polski, ˝e ma taki mocny debel, grajàcy na najwy˝szym Êwiatowym poziomie. Mo˝ecie to wykorzystaç w Pucharze Davisa. My natomiast mamy gotowy team, który mo˝emy obserwowaç regularnie przez cały rok, co nie znaczy, ˝e w takiej sytuacji łatwiej nam o zwyci´stwo. Co ceni pan najbardziej u polskich kolegów? – Dobrze si´ uzupełniajà. Matkowski gra mocniejszà piłkà, natomiast Fyrstenberg lepiej porusza si´ po korcie i ma wi´kszà palet´ uderzeƒ. Wa˝niejsze jednak jest dla mnie co innego: oni razem dorastali nie tylko jako tenisiÊci, ale jako ludzie. WłaÊnie fakt, ˝e potrafià doskonale si´ ze sobà porozumiewaç, sprawia, ˝e sà tak mocni. G


Promocja luênego kruszywa. Linie gry sà wykonane z włókna o wyjàtkowym splocie (w kształcie litery U). Połàczenie tego kształtu i włókna z polietylenu powoduje, ˝e linie sà bardzo wytrzymałe i dobrze widoczne w obr´bie całego pola gry. Górna powierzchnia pola gry powinna byç poni˝ej poziomu kraw´˝ników, aby zapobiec podnoszeniu kraw´dzi maty przez wiatr i aby utrzymaç wypełnienie na całej powierzchni kortu. Konserwacja

Zaletà nawierzchni RedCourt jest stosunkowo łatwiejsze utrzymanie ni˝ przy zwykłych kortach ceglastych. WłaÊciwa konserwacja jest jednak niezb´dna do uzyskania pełnych korzyÊci z gry na tej nawierzchni

Nie tylko na màczce Okazuje si´, ˝e technologia poszła ju˝ w dzisiejszych czasach tak daleko, ˝e mo˝na graç na kortach tylko przypominajàcych korty ziemne, ale z ziemià majàcych niewiele wspólnego. d niedawna na polskim rynku firma Activsport oferuje rozwiàzanie zwane Advantage RedCourt. Łàczàc w sobie cechy i wizerunek kortu ceglastego z korzyÊciami nawierzchni do gry w ka˝dych warunkach pogodowych, Advantage RedCourt to nowoczesna nawierzchnia instalowana na stabilnym, przepuszczajàcym wod´ podło˝u. Jej zaletà jest wyeliminowanie koniecznoÊci podlewania powierzchni. Unikamy wtedy wysokich kosztów instalacji nawadniajàcej. Dzi´ki temu system RedCourt mo˝na okreÊliç jako bezobsługowy system tenisowy. Ta nawierzchnia to Êrednio 15 mm warstwa piasku ceramicznego, ustabilizowana przez czerwonà mat´ z włókien polietylenu o wysokoÊci 13 mm uzupełniona o białe linie. Podobnie jak w przypadku tradycyjnych kortów, gra odbywa si´ na powierzchni z luênego kruszywa, co pozwala graczom na stosowanie poÊlizgów i zmniejsza nacisk na stawy i wi´zadła. Nawierzchni´ Edel Advantage RedCourt mo˝na wykorzystywaç niemal˝e cały rok. System zapewnia mo˝liwoÊç gry na tej

O

idealnej nawierzchni niezale˝nie od pory roku. System Advantage RedCourt posiada ceramiczne wypełnienia, które doskonale uzupełnia nawierzchni´ kortu, z ok. 2mm naddatkiem, powy˝ej górnego poziomu trawy, dla zapewnienia dodatkowej warstwy

i przedłu˝enia Êredniej czasu ˝ywotnoÊci nawierzchni. Regularne wyrównywanie kortu po grze poprzez przeciàgni´cie siatkà gwarantuje utrzymanie właÊciwego wyglàdu nawierzchni. Głównym wymogiem konserwacji jest cotygodniowe przeciàgni´cie kortu szczotkà celem utrzymania odpowiednio równomiernie rozło˝onego wypełnienia. Oprócz cotygodniowego zamiatania, wskazane jest, aby kort był konserwowany, raz do roku, przez profesjonalny serwis. Sprz´t specjalistyczny umo˝liwia gł´bsze wymiatanie i w razie potrzeby uzupełnienie i wymian´ wierzchniej warstwy Advantage RedCourt. Prawidłowa konserwacja ma równie˝ charakter prewencyjny i przedłu˝a ˝ywotnoÊç nawierzchni. Obok nawierzchni Advantage RedCourt drugà doskonałà alternatywà do tradycyjnych kortów ziemnych jest nawierzchnia Conipur Tennis Force, którà od dobrych kilku lat mo˝na ju˝ w Polsce zobaczyç na kilku du˝ych obiektach tenisowych. Syntetyczne korty ziemne mo˝na obejrzeç mi´dzy innymi w podpoznaƒskiej Sobocie czy w Mazaƒcowicach pod Bielskiem Białà. Nawierzchnia ta od roku jest oficjalnà nawierzchnià PZT. G Activ Sport – Hale i obiekty sportowe ul. Głogowska 216, 60-104 Poznaƒ www.activsport.pl • activsport@gmail.com

WRZESIE¡ 2012| TENISklub|

33


Rankingi ATP i WTA

Srebrne medale kiepskiej próby ATP Entry

hyba nikt nie powie, ˝e tytuły mistrzów olimpijskich trafiły w przypadkowe r´ce. Serena Williams i Andy Murray zasłu˝yli na złote medale, natomiast mo˝na si´ zastanowiç, czy srebrni medaliÊci z Londynu – MARIA SZARAPOWA i Roger Federer – sà najwy˝szej próby. Owszem, awansowali do finałów singla, ale wypadli w nich kiepÊciutko...

C

(z 27 sierpnia) 1. Roger Federer, SUI

12165

1

2. Novak D˝okoviç, SRB

11270

2

1

3. Rafael Nadal, ESP

8715

3

2

4. Andy Murray, GBR

7290

4

4

5. David Ferrer, ESP

5375

5

5

6. Jo-Wilfried Tsonga, FRA

4835

6

11

7. Tomasz Berdych, CZE

4200

7

9

8. Juan Martin del Potro, ARG

3620

9

18

9. Janko Tipsareviç, SRB

3285

8

20

2880

11

22

11. Juan Monaco, ARG

2735

10

36

12. Nicolas Almagro, ESP

2305

12

10

13. Marin Cziliç, CRO

2185

14

28

14. Richard Gasquet, FRA

2030

20

13

15. Oleksandr Dołgopołow, UKR

1905

25

23

Jelena Jankoviç

0

0,00

39,78

4

16. Milos Raonic, CAN

1900

23

29

Urszula Radwaƒska

3

33,33

41,18

5

73

17. Gilles Simon, FRA

1890

13

12

Wiera Zwonariowa

2

0,00

30,26

1

51

18. Kei Nishikori, JPN

1790

17

46

Caroline Wozniacki

0

0,00

38,10

3

77

19. Stanislas Wawrinka, SUI

1730

24

14

Wiktoria Azarenka

0

0,00

37,23

3

63

20. Philipp Kohlschreiber, GER

1685

16

47

Maria Szarapowa

2

0,00

30,86

1

63

21. Tommy Haas, GER

1633

36

475

22. Andy Roddick, USA

1600

21

21

W kolejnych rubrykach: nazwisko rywalki Sereny Williams, liczba breakpointów przy ser-

23. Florian Mayer, GER

1580

22

27

wisie Amerykanki, procent wykorzystanych breakpointów, procent wygranych punktów,

24. Marcel Granollers, ESP

1555

27

32

liczba wygranych gemów, czas trwania meczu (w minutach)

25. Mardy Fish, USA

1535

15

8

26. Fernando Verdasco, ESP

1525

18

19

27. Andreas Seppi, ITA

1390

28

51

28. Sam Querrey, USA

1350

38

87

29. Michaił Ju˝ny, RUS

1290

31

15

30. Viktor Troicki, SRB

1255

30

16

79. Łukasz Kubot

640

73

56

86. Jerzy Janowicz

602

84

141

10. John Isner, USA

3

281. Michał Przysi´˝ny

166

336

183

344. Marcin Gawron

128

332

286

475. Grzegorz Panfil

73

418

441

513. Andrzej KapaÊ

62

490

989

695. Adam Chadaj

28

728

637

747. Piotr Gadomski

23

630

656 918

818. Mateusz Kowalczyk

17

718

946. Tomasz Bednarek

10

937 1089

W kolejnych rubrykach: aktualne miejsce w rankingu, imi´ i nazwisko, liczba punktów, miejsce w rankingu 4 oraz 52 tygodnie temu

34 | TENISklub| WRZESIE¡ 2012

ArtyÊci lubià powtarzaç, ˝e dobrze albo êle wypada si´ na czyimÊ tle. W dalszych rozwa˝aniach tło przyjmiemy najlepsze z mo˝liwych, bo samych mistrzów. Popatrzymy, jak w pojedynkach z Amerykankà i Brytyjczykiem spisali si´ wszyscy ich rywale. Zacznijmy od singla kobiet, bo z łatwoÊcià mo˝emy udowodniç, ˝e srebrny, a w najgorszym wypadku bràzowy medal nale˝ał si´ Urszuli Radwaƒskiej. We wszystkich rubrykach statystycznych Polka znajduje si´ w czołówce, a w kilku wypada najlepiej.

Radwaƒska lub Woêniacka 61

Po kolei... Jelena Jankoviç, Karolina Woêniacka i Wiktoria Azarenka ani razu nie zagroziły serwisowi Sereny Williams (zero breakpointów!). Wiera Zwonariowa i Maria Szarapowa miały po dwie okazje, ale ˝adnej nie wykorzystały. Udało si´ to jedynie młodszej Radwaƒskiej, choç tylko raz na trzy szanse. Obie Rosjanki najgorzej wyglàdajà pod wzgl´dem wygranych punktów – niewiele powy˝ej 30 proc. To katastrofa. Jedynie Polka przekroczyła 40 proc., co Êwiadczy o tym, ˝e jej pojedynek z Amerykankà był najbardziej wyrównany. Na poparcie tej tezy mamy tak˝e pi´ç zdobytych przez nià gemów. Zwonariowa i Szarapowa ledwo uciekły przed „rowerkiem”. No i wreszcie czas stawiania oporu mistrzyni. Pod tym wzgl´dem krakowianka zaj´ła drugie miejsce, ust´pujàc jedynie – o cztery minuty – swej duƒskiej przyjaciółce. Umówmy si´ zatem, ˝e Urszula Radwaƒska tylko z powodu kiepskiego losowania nie znalazła si´ w strefie medalowej. Z tej samej przyczyny nie stanàł na podium Marcos Baghdatis. Cypryjczyk jako ostatni potrafił przełamaç podanie Andy’ego Murraya. Wprawdzie zrobił to tylko dwukrotnie, ale za to z 50-procentowà skutecznoÊcià. No i jako jedyny „urwał” seta mistrzowi olimpijskiemu.


WTA Entry (z 27 sierpnia) 1. Wiktoria Azarenka, BLR

9025

1

5

2. AGNIESZKA RADWA¡SKA

8115

2

13

3. Maria Szarapowa, RUS

7695

3

4

4. Serena Williams, USA

7300

4

27

5. Petra Kvitova, CZE

6415

6

7

6. Angelique Kerber, GER

5705

7

92

7. Samantha Stosur, AUS

5700

5

10

8. Na Li, CHN

4371

11

6

9. Caroline Wozniacki, DEN

4335

8

1

3860

9

38

10. Sara Errani, ITA 11. Marion Bartoli, FRA

3400

10

9

12. Maria Kirilenko, RUS

3055

15

29

13. Ana Ivanoviç, SRB

2980

12

19

14. Dominika Cibulkova, SVK

2945

14

15

15. Kaia Kanepi, EST

2514

16

34

16. Wiera Zwonariowa, RUS

2375

13

2

17. Lucie Szafarzova, CZE

2210

22

26

18. Flavia Pennetta, ITA

2190

19

25

19. Roberta Vinci, ITA

2085

27

20

20. Anastazja Pawluczenkowa, RUS

2075

28

16

21. Julia Goerges, GER

1970

24

21

22. Nadie˝da Pietrowa, RUS

1885

23

30

89

23. Sabine Lisicki, GER

1863

20

18

24. Christina McHale, USA

1780

26

55

25. Kim Clijsters, BEL

1765

36

3

26. Francesca Schiavone, ITA

1716

21

8

1681

18

12

Baghdatis lub D˝okoviç Stanislas Wawrinka

13

23,08

44,44

6

Jarkko Nieminen

8

37,50

40,78

6

61

Marcos Baghdatis*

4

50,00

44,51

11

118

Nicolas Almagro

0

0,00

32,97

5

59

Novak D˝okoviç

4

0,00

46,71

10

120

27. Jelena Jankoviç, SRB

Roger Federer**

9

0,00

41,21

7

116

28. Jie Zheng, CHN

1676

25

78

29. Yanina Wickmayer, BEL

1675

31

22

30. Klara Zakopalova, CZE

1670

30

45

W kolejnych rubrykach: nazwisko rywala Andy’ego Murraya, liczba breakpointów przy serwisie Brytyjczyka, procent wykorzystanych breakpointów, procent wygranych punktów, liczba wygranych gemów, czas trwania meczu (w minutach) * Baghdatis jako jedyny wygrał seta z Murrayem ** finał był rozgrywany w formule do trzech wygranych setów

Na polu statystycznym o drugie miejsce w turnieju z Baghdatisem mógłby rywalizowaç tylko Novak D˝okoviç. Serb wygrał z Brytyjczykiem najwi´cej punktów (prawie 47 proc.) i sp´dził z nim na korcie najwi´cej czasu (równe dwie godziny), choç to były tylko dwa sety. Gdyby spojrzeç na podium jedynie przez pryzmat pojedynku finałowego, to łatwo wpaÊç na pomysł, ˝e Roger Federer dostał srebrny medal tylko za zasługi. To oczywiÊcie uproszczenie, bo nikt nie wygrał za niego pi´ciu wczeÊniejszych meczów. Trudno jednak odeprzeç zarzut, ˝e spotkanie o tytuł mistrza olimpijskiego po prostu rozczarowało. Ale taki ju˝ był urok tych tenisowych igrzysk... G

Foto AFP / East News

2. Agnieszka Radwaƒska

8115

2

13

1440

45

114

142. Sandra Zaniewska

470

149

382

180. Marta Domachowska

343

182

227

249. Paula Kania

234

258

386

337. Magda Linette

138

303

218

357. Katarzyna Piter

125

349

360

371. Justyna Jegiołka

113

375

340

381. Patrycja Sanduska

105

380

509

67

430

552

43. Urszula Radwaƒska

477. Katarzyna Kawa

W kolejnych rubrykach: aktualne miejsce w rankingu, imi´ i nazwisko, liczba punktów, miejsce w rankingu 4 oraz 52 tygodnie temu

WRZESIE¡ 2012| TENISklub| 35


Rozmowa „Tenisklubu”

Nawet Federer nie gryzie Z Jerzym Janowiczem rozmawia Artur St. Rolak | Foto Maciej Kiełbowicz i AFP / East News Podczas konferencji prasowej w Poznaniu padło pytanie, czy wolałby pan wygraç turniej Wielkiego Szlema, czy zdobyç złoty medal olimpijski. Takich pytaƒ nie zadaje si´ tenisistom przypadkowym. Poczuł si´ pan nim doceniony? – Hm... Przez ostatnie dwa miesiàce coÊ tam osiàgnàłem... Prezentowałem naprawd´ doÊç wysoki poziom. Jako kwalifikant „zrobiłem” trzecià rund´ Wimbledonu i byłem o jednà piłk´ od czwartej, a potem wygrałem dwa challengery tydzieƒ po tygodniu. Jednak nie mnie to oceniaç. Na wszystko patrz´ z dystansem i chc´ tylko robiç swoje, czyli ci´˝ko pracowaç na sukces. Po prostu kocham to, co robi´. Jak wysoko si´gajà dziÊ pana marzenia? Pi´çdziesiàtki, dwudziestki, jeszcze wy˝ej? – Marzenia nie znajà ograniczeƒ; marzyç mo˝na nawet o czymÊ nieosiàgalnym. Ja marz´ o pierwszej dziesiàtce i nie wiem, czy to jest osiàgalne. DziÊ wydaje mi si´, ˝e tak. Przecie˝ w ciàgu dwóch-trzech miesi´cy z 240. miejsca w rankingu wskoczyłem do czołowej setki. Do koƒca roku mam do obrony niecałe pi´çdziesiàt punktów, a to daje mi du˝à szans´, aby wkrótce wskoczyç do siedemdziesiàtki, mo˝e nawet szeÊçdziesiàtki. Wimbledon pokazał, ˝e tenisiÊci nawet z drugiej czy trzeciej dziesiàtki nie sà wcale tacy straszni. Czy panu nigdy nie zdarzyło si´ trzàÊç portkami przed znacznie wy˝ej notowanymi przeciwnikami? – Nigdy nie bałem si´ ˝adnego rywala i ˝adnego meczu. Pami´tam swój pierwszy mecz w challengerze we Wrocławiu. Miałem wtedy zaledwie jeden punkt w rankingu i ktoÊ mi powiedział, ˝e mam graç

36 | TENISklub| WRZESIE¡ 2012

z Nicolasem Mahutem, wtedy numerem 45 na Êwiecie. „No i dobrze” – pomyÊlałem. Wyszedłem na kort i wygrałem. Znam wielu zawodników, którzy bojà si´ lepszych rywali. Ja tego strachu nie rozumiem. Przeciwnik ani mnie nie uderzy, ani nie pogryzie, wi´c czego tu si´ obawiaç? Coraz cz´Êciej b´dzie si´ pan ocierał o tenisistów znanych do tej pory tylko z telewizji. Nie speszy si´ pan spotykajàc w tej samej szatni Rogera Federera, Rafaela Nadala, Novaka D˝okovicia? – SzeÊç lat temu, kiedy jako junior po raz pierwszy pojawiłem si´ na Wimbledonie, latałem po wszystkich kortach i szatniach, aby z bliska zobaczyç najlepszych na Êwiecie. Przez dwa dni zrobiłem wtedy chyba wi´cej kilometrów ni˝ na treningach. To ju˝ jednak min´ło, dziÊ wszyscy rywale sà dla mnie takimi samymi tenisistami jak ja. Tyle tylko, ˝e niektórzy majà niewiarygodne osiàgni´cia. Jeszcze w tym roku nie było dla pana miejsca nawet w drugiej setce. Kiedy dziennikarze to wypominali, nie był pan zadowolony... – Podczas konferencji prasowej przed meczem z Madagaskarem padło pytanie, gdzie jest Bernard Tomic, a gdzie jestem ja, i czy mnie to nie dra˝ni. Odpowiedziałem: „Spokojnie! Jestem zadziornym typem i tak tego nie zostawi´”. Zaciàłem si´ i mam nadziej´, ˝e to zaci´cie teraz widaç. Co to znaczy byç „zadziornym typem”? – Ja to rozumiem tak, ˝e nigdy si´ nie poddaj´. Podczas meczu nie odpuszczam ˝adnej piłki. Je˝eli coÊ mi nie wychodzi, to czerpi´ z tego jeszcze wi´kszà motywacj´. Nie przejmuj´ si´ negatywnymi komentarzami i chyba w ogóle trudno mnie „ujarzmiç”.

Po kim pan to ma? Bardziej po mamie, czy po tacie? – Raczej po tacie, ale mama te˝ troch´ doło˝yła. Oboje lubià powtarzaç, ˝e z powodu takiego charakteru trudno byłoby si´ panu odnaleêç w sportach dru˝ynowych. – No tak, jestem indywidualistà. Lubi´ sporty dru˝ynowe, ale nie mógłbym uprawiaç ich zawodowo. Gdybym nie grał w tenisa, to i tak byłoby to coÊ rakietkà – badminton, tenis stołowy, mo˝e squash. W Poznaniu widaç było, ˝e Êwietnie nadaje si´ pan natomiast na idola dzieci uprawiajàcych tenis. – Widocznie doceniajà to, co osiàgnàłem. I trzeba si´ cieszyç, ˝e same te˝ chcà graç. Mo˝e kiedyÊ one te˝ b´dà rozdawały autografy? W Łodzi o nast´pców chyba nietrudno. Przez pana turniej – Jerzyk Cup – przewija si´ coraz wi´cej dzieci. Skàd pomysł na takà imprez´? – ZastanawialiÊmy si´ z rodzicami, jak najlepiej promowaç tenis wÊród najmłodszych. W tym turnieju z roku na rok bierze udział coraz wi´cej dzieci. Sam, kiedy tylko jestem w domu, zawsze wpadam na te zawody i gram z uczestnikami. Co by pan zasugerował rodzicom, którzy chcieliby, aby ich dzieci wyrosły na nowych Federerów, Szarapowe, Janowiczów, Radwaƒskie...? – Przede wszystkim, ˝eby nie nakładali na dziecko ˝adnej presji. Wyniki mi´dzy dziesiàtym a siedemnastym rokiem ˝ycia – zwłaszcza u chłopców – nie majà najmniejszego przeło˝enia na to, jakim kto b´dzie zawodnikiem w kategorii seniorskiej. Oczekiwanie ciàgłych zwyci´stw mo˝e tylko zniech´ciç dzieci do tenisa. Niech si´ bawià i po prostu grajà. Nacisk trzeba

]


WRZESIEยก 2012| TENISklub|

37


Rozmowa „Tenisklubu”

]

poło˝yç na rozwój ogólny, a nie wyniki za wszelkà cen´. Kiedy walczył pan awans do drugiej setki rankingu ATP, pana tata chciał si´ zakładaç z całym Êwiatem, ˝e ten sezon skoƒczy pan w pierwszej. Wiedział pan o tym? – Tak, wszyscy mi o tym mówili, a wielu si´ z tego podÊmiewywało. Tata zawsze we mnie wierzył i wie, na co mnie staç. Widocznie miał te˝ dobre przeczucie. A nie wywoływało to dodatkowej presji? – Szczerze? Nie. Ja si´ nie przejmuj´ opiniami, komentarzami czy krytykà nikogo, kto stoi z boku. Co mi to da, ˝e b´d´ si´ nimi martwił? Mam płakaç, gdy ktoÊ nazywa mnie amatorem? Robi´ to, co chc´ robiç, i robi´ to w taki sposób, jaki uwa˝am za słuszny. Krytykowaç mogà mnie tylko rodzice i trener. Jeszcze nikt nie awansował do czołowej setki tylko dlatego, ˝e miał du˝o talentu i troch´ szcz´Êcia. Jak zmienił si´ pana tenis w ciàgu dwóch, trzech lat? – W tym czasie bywało i z górki, i pod górk´. Zwłaszcza ostatni rok był jak rollercoaster – gdy tylko awansowałem na 140. miejsce, nagle przyplàtał si´ jakiÊ kryzys. Nie mogłem wygraç prawie ˝adnego meczu i spadłem na 240. Najwa˝niejszy jest jednak ten rok. Zmieniłem rakiet´ na takà, która mi wi´cej „wybacza”, 38 | TENISklub| WRZESIE¡ 2012

mam nowego trenera przygotowania fizycznego... Warto go doceniç: jak si´ nazywa? – Piotr Grabia. Nie wiedziałem jak te zmiany zadziałajà, ale musiałem coÊ zmieniç, bo coÊ si´ w mojej grze zaci´ło. Zadziałały i jestem w pierwszej setce. Wielka w tym zasługa Kima Tiilikainena, z którym współpracuj´ od ponad trzech lat. To ten trener sprawił, ˝e zaczàłem graç bardziej agresywnie. WłaÊnie. KiedyÊ rzadko wykorzystywał pan swoje warunki fizyczne, a dziÊ cz´sto chodzi pan do siatki i bawi si´ dropszotami. – Najzwyczajniej dojrzałem do takiej gry. Jestem ju˝ dorosłym tenisistà i nie gubi´

si´ na korcie. Gdy jedno uderzenie mi nie wychodzi, nie panikuj´ i szukam innego rozwiàzania. JeÊli widz´, ˝e przeciwnik wszedł w rytm returnu, to staram si´ ten rytm złamaç i troch´ go postraszyç pójÊciem na siatk´. Kiedy rywal biega kilka metrów za linià koƒcowà i przebija wszystkie piłki, to dobry skrót go zaskoczy. Nie jest to wi´c ju˝ proste bicie głowà w mur. Powiedział pan, ˝e woli zdobyç tytuł wielkoszlemowy ni˝ medal olimpijski. Igrzyska sà raz na cztery lata, natomiast Puchar Davisa kilka razy w roku. Czuje pan wtedy, ˝e nie sà to zwykłe mecze o punkty? – Na pewno. W Pucharze Davisa nie gram tylko dla siebie. Gram dla kolegów z dru-

Top 10 Jerzego Janowicza 45 55 77 78 80 87 87 102 103 105

Nicolas Mahut Gilles Mueller Steve Darcis Peter Luczak Ernests Gulbis Rui Machado Ernests Gulbis Ruben Ramirez-Hidalgo Bjoern Phau Marsel Ilhan

Wrocław (Ch) Rzym (Ch) Cincinnati (el.) Scheveningen (Ch) Rzym (Ch) Rzym (Ch) Wimbledon Poznaƒ (Ch) Salzburg (Ch) Wimbledon (el.)

W kolejnych rubrykach: ówczesny ranking i nazwisko oraz turniej; Ch – challenger, el. – eliminacje (stan z 27.08.2012)

2008 2012 2012 2010 2012 2012 2012 2009 2010 2011

]


Rozmowa „Tenisklubu”

82 Najwyższe

„2 00 Pi ” er ws zy ra zw

Pi er ws zy ra zw „5 00 ”

„1 00 0”

149

198 261

454

miejsce w karierze

176

Pi er ws zy ra zw

Pi er ws zy ra zw

w

ra nk ing uA TP

100

200

˝yny, dla trenera-kapitana siedzàcego na ławce, dla całego kraju. To sà zupełnie inne odczucia, inna atmosfera, inny stres. Mecz pucharowy wymaga całkiem innego nastawienia mentalnego ni˝ pojedynek o punkty ATP. Dla mnie to zawsze bardzo powa˝ne prze˝ycie. W ostatnich dwóch latach zagrałem we wszystkich spotkaniach poza tym z Finlandià w Sopocie. Powołanie do reprezentacji zawsze przyjmuj´ z radoÊcià. ˚aden turniej nie da jej tyle co tydzieƒ z Pucharem Davisa. A najbli˝szy mecz – z Białorusià – w pana rodzinnej Łodzi. Trudno sobie wyobraziç, aby nie dostał pan powołania do reprezentacji. Czy ju˝ uwzgl´dnił pan ten termin w kalendarzu startów? – OczywiÊcie! Teraz wszystko zale˝y tylko od kapitana Radosława Szymanika. Po tym wszystkim, co ju˝ pan powiedział, a˝ głupio pytaç o dodatkowà presj´ z powodu grania przed rodzinà, sàsiadami, kolegami... – Pytaç mo˝na, ale nie – dodatkowej presji raczej nie b´dzie. Pierwszy raz w Pucharze Davisa, zresztà przeciwko Białorusi, zagrałem majàc niecałe 18 lat. W debiucie pokonałem Maksa Mirnego, choç – teoretycznie – przed tym meczem przekreÊlano moje szanse. A ja si´ nie spaliłem, mimo ˝e miałem publicznoÊç przeciwko sobie. Wr´cz od poczàtku pobytu w Miƒsku a˝ nie mogłem si´ doczekaç, kiedy wreszcie wyjd´ na kort. Wydaje mi si´, ˝e i teraz nic złego si´ nie wydarzy i zagram najlepiej jak potrafi´. G

15 0”

50

De biu t

Miejsce w rankingu ATP

]

348

243

324

931 1506 1600 27.08.2007

04.02.2008

15.09.2008

02.02.2009

14.09.2009

01.02.2010

13.09.2010

07.02.2011

12.09.2011

06.02.2012

Kolejne granice w rankingu Jerzy Janowicz przekraczał najczęściej na początku lutego lub w połowie września, dlatego te daty uwzględniliśmy w wykresie.

40 | TENISklub| WRZESIE¡ 2012

23.07.2012

Data


Tenis w Polsce

Duszan Lojda – dwa tytuły w dwa tygodnie

Jak w domu Łàcznie 54 punkty do rankingu ATP oraz 3900 dolarów zarobił Duszan Lojda w ciàgu dwóch tygodni przepracowanych w Polsce. W finale Bydgoszcz Centrum Cup Czech pokonał Michała Przysi´˝nego, a tytuł mistrza Talex Open w Poznaniu zdobył po zwyci´stwie nad Grzegorzem Panfilem. Tekst Paweł Rzekanowski („Gazeta Wyborcza”), Bydgoszcz i Sławomir Lechna („Nasz Głos Wielkopolski”), Poznaƒ Foto Maciej Kiełbowicz

42 | TENISklub| WRZESIE¡ 2012

o Legnicy na ostatni w tym roku turniej ITF Men’s Circuit w Polsce Lojda ju˝ nie pojechał, chocia˝ otwierał list´ zgłoszeƒ i stamtàd miałby do domu najbli˝ej. Uznał widocznie, ˝e przyda mu si´ krótki odpoczynek przed startami w challengerach.

D

Pół drabinki

Przeglàd polskich kadr tenisowych na kortach w Bydgoszczy skłania do wniosku, ˝e iloÊç nie zawsze przechodzi w jakoÊç. Choç z eliminacji do turnieju głównego awansowało trzech Polaków, a w sumie było


rankingiem w turnieju głównym nale˝ał mu si´ numer 2. WczeÊniejszy start wyraênie rozgrzał Przysi´˝nego, który z meczu na mecz grał coraz pewniej i w drodze do finału nie stracił seta. Dopiero w najwa˝niejszym meczu tygodnia poszło mu gorzej, poniewa˝ nie radził sobie z siejàcymi spustoszenie serwisami Lojdy. Czech szybko zyskiwał nimi przewag´ na korcie. Inni Polacy zawiedli. W çwierçfinale, po pora˝ce z Belgiem Arthurem de Greefem, odpadł Marcin Gawron. W tej samej fazie z turniejem po˝egnał si´ Grzegorz Panfil, którego niezła forma okazała si´ jednak za słaba na Lojd´. Powody do zadowolenia miał natomiast Rafał Teurer. Choç ma ju˝ 25 lat, a wi´c jest starszy np. od Czecha, nigdy jeszcze nie miał okazji zdobyç choçby punktu zaliczanego do Êwiatowego rankingu. Udało mu si´ to osiàgnàç dopiero w Bydgoszczy dzi´ki temu, ˝e przebił si´ do drugiej rundy zawodów. Zadanie wykonane

W Poznaniu do powtórki pojedynku Duszana Lojdy z Michałem Przysi´˝nym nie dopuÊcił Mateusz Kowalczyk. Ten dobry deblista (dwa lata temu nr 82 w rankingu ATP) sprawił rodakowi przykrà niespodziank´. – Wyszedłem na kort mocno zmotywowany i skoncentrowany wiedzàc, ˝e czeka mnie trudny pojedynek. O moim zwyci´stwie zdecydował solidny serwis. Starałem si´ tak˝e zmieniaç rytm i sił´ uderzeƒ – wyjaÊnił Kowalczyk, który

w nim a˝ szesnastu – czyli połowa drabinki – ˝aden nie grał tak skutecznie jak Duszan Lojda. ˚aden, poza Michałem Przysi´˝nym, nie był w stanie dotrzymaç Czechowi kroku podczas długich wymian i nie miał sposobu na to, jak ograniczyç jego precyzj´. To jednak ˝adna niespodzianka – Lojda był przecie˝ najwy˝ej rozstawiony. Jeszcze przed rozpocz´ciem pierwszej rundy mo˝na było zakładaç, ˝e w finale powinien si´ spotkaç z Przysi´˝nym. Wprawdzie polski tenisista musiał najpierw przejÊç przez eliminacje, poniewa˝ zgłosił si´ do zawodów w ostatniej chwili, jednak z aktualnym

w pierwszej rundzie wyeliminował Przysi´˝nego, a sam odpadł ju˝ w nast´pnej. Tak przed szansà do rewan˝u za çwierçfinał z Bydgoszczy stanàł Grzegorz Panfil. Poczàtek finału był wyrównany, przełamanie nastàpiło dopiero przy stanie 4:3 dla Lojdy i Czech wygrał seta. W drugiej partii Polak zagrał bardziej agresywnie, przede wszystkim pewnie serwujàc. Trzecià zaczàł jednak od przegranego podania i nie tylko tej straty nie odrobił, lecz do koƒca zdobył ju˝ tylko jednego gema. – Mimo to jestem zadowolony ze startu w Poznaniu – powiedział Panfil. – Cieszy mnie gra, jakà zaprezentowałem w drugim secie finału. A Lojda, jak to zwyci´zca, uÊmiechał si´ od ucha do ucha. – Lubi´ przyje˝d˝aç do Polski. Z Grzegorzem znamy si´ doskonale. W ostatnich latach rywalizowałem z nim kilka razy i wygrywałem. Najbli˝sze plany? Chc´ dobrze si´ zaprezentowaç w turniejach challengerowych – podsumował Czech. Dyrektorem Talex Open był Jacek Muzolf, prezes Polskiego Zwiàzku Tenisowego. – Turniej stał na wysokim poziomie, a kilka spotkaƒ mogło zadowoliç bardzo licznà publicznoÊç. Lojda wygrał zasłu˝enie, w koƒcu był numerem jeden naszych zawodów – ocenił. – Polakom chyba mo˝na wystawiç dobrà not´ ogólnà. Co prawda zawiódł Przysi´˝ny, ale przecie˝ tydzieƒ wczeÊniej bardzo dobrze zagrał w Bydgoszczy. Najwa˝niejsze jednak, ˝e poczàtkujàcy zawodnicy mieli okazj´ zdobycia pierwszych punktów ATP i w tym sensie turniej spełnił wa˝nà rol´ dla polskich zawodników. G

BYDGOSZCZ CENTRUM CUP ITF MEN’S CIRCUIT, 15 000 USD BYDGOSZCZ, 13-19.08 åwierçfinały singla: Duszan Lojda (Czechy, 1) – Grzegorz Panfil (Polska, 6) 6:3, 7:6(2); Jirzi Vesely (Czechy, 4) – Adam Chadaj (Polska) 7:5, 4:0 krecz; Arthur de Greef (Belgia, 7) – Marcin Gawron (Polska, 3) 6:2, 6:1; Michał Przysi´˝ny (Polska, 2 Q) – Yannik Reuter (Belgia, 5) 6:2, 6:2. Półfinały: Lojda – Vesely 7:6(2), 6:4; Przysi´˝ny – De Greef 6:3, 6:2. Finał: Lojda – Przysi´˝ny 6:2, 3:6, 7:5. Finał debla: Artem Smirnow, Andriej Wasilewski (Ukraina, BiałoruÊ, 3) – Grzegorz Panfil, Michał Przysi´˝ny (Polska, 4) 7:6(6), 6:0. TALEX OPEN ITF MEN’S CIRCUIT, 15 000 USD POZNA¡, 20-26.08 åwierçfinały singla: Duszan Lojda (Czechy, 1) – Marc Sieber (Niemcy, 8) 7:6(5), 6:3; Yannik Reuter (Belgia, 4) – Roberto Carballes-Baena (Hiszpania, 5) 6:4, 6:2; Arthur de Greef (Belgia, 7) – Marcin Gawron (Polska, 3) 6:3, 3:6, 6:1; Grzegorz Panfil (Polska, 6) – Laslo Urrutia-Fuentes (Chile, Q) 6:2, 6:4. Półfinały: Lojda – Reuter 6:3, 6:1; Panfil – De Greef 6:4, 7:5. Finał: Lojda – Panfil 6:3, 2:6, 6:1. Finał debla: Marcin Gawron, Andrzej KapaÊ (Polska, 2) – Tomasz Bednarek, Mateusz Kowalczyk (Polska, 1) 6:7(3), 6:2, 10-7.

WRZESIE¡ 2012| TENISklub|

43


Mistrzostwa Polski

Siła spokoju Co łàczy Piotra Matuszewskiego i Aleksandr´ Buchl´? To, ˝e – mimo młodego wieku – na korcie emanujà spokojem i nienagannà technikà. I ˝e zdobyli złote medale letnich mistrzostw Polski młodzików, które zostały rozegrane w Szczecinie. Tekst Jarosław K. Kowal | Foto Andrzej Szkocki ego mo˝na si´ było spodziewaç, bo w kategorii wiekowej do lat 14 do niespodzianek dochodzi stosunkowo rzadko. Na kortach Promasters stawiła si´ bez wyjàtku cała czołówka młodzików oraz młodziczek i odnosiło si´ wra˝enie, ˝e wszystko toczy si´ według scenariusza napisanego na podstawie rankingów. Wygrywali głównie faworyci, ale to nie znaczy, ˝e nie było si´ czym emocjonowaç.

T

Finał z marszu

Przykład? Sporo nerwów było np. w finale singla chłopców, w którym zagrali – a jak˝eby inaczej! – dwaj najwy˝szej rozstawieni zawodnicy. Piotr Matuszewski (nr 1), który oficjalnie jest zawodnikiem Kozicy Piotrków Trybunalski, ale trenuje w oddalonym o ponad 100 km Kaliszu pod okiem ojca, zmierzył si´ z Kacprem ˚ukiem z Legii Warszawa.

Numer rozstawienia nie mówi prawdy o umiej´tnoÊciach Aleksandry Buchli

Obaj mogli przystàpiç do finału niemal z marszu, bo wczeÊniej stracili ledwie po 11 gemów. – Piotrek potrafi graç dynamicznie, ale jest raczej spokojnym typem, który szanuje piłk´. Kacper to jego przeciwieƒstwo; jest du˝o bardziej ˝ywiołowy – charakteryzuje Jarosław Krajowski-Kukiel, trener Polskiego Zwiàzku Tenisowego, który zajmuje si´ przygotowaniem 13- i 14-latków. W finale spokój górował nad polotem. Matuszewski zmierzał po pewne zwyci´stwo, choç była obawa, ˝e wypuÊci je z ràk. Wszystko przez lekkie bóle pleców. Poprosił o pomoc lekarza, dokoƒczył mecz i wygrał. Kłopot w tym, ˝e nie były to jego pierwsze problemy ze zdrowiem. WczeÊniej m.in. narzekał na uraz kolana. – To jednak niewielkie dolegliwoÊci, które nie sà powodem do niepokoju. Tego typu urazy w tym wieku si´ zdarzajà. A pojawiajà si´, bo zawodnicy po prostu szybko rosnà – uspokaja Krajowski-Kukiel. Na szcz´Êcie trener Matuszewskiego łàczy zawodowy profesjonalizm z ojcowskà czujnoÊcià. W przypadku nawet lekkich kontuzji dmucha na zimne i cz´sto nakazuje synowi przerwy w treningach. Sam w koƒcu wie najlepiej, ˝e Piotrek ma po prostu talent. – Jest ponadprzeci´tnie wyszkolony technicznie, potrafi panowaç nad stresem, ale musi jeszcze ci´˝ko pracowaç – zastrzega trener PZT. Dla porzàdku dodajmy: Matuszewski w Szczecinie zgodnie z przewidywaniami zdobył te˝ złoto w deblu (w parze z klubowym kolegà Piotrem Millerem). W finale równie˝ pokonał ˚uka (jego partnerem był Michał Sikorski z Legii). Fałszywa siódemka

U dziewczynek te˝ bez niespodzianki, przynajmniej w singlu. Według wszystkich przewidywaƒ najwi´kszà faworytkà była Aleksandra Buchla – miała wygraç i nie zawiodła. KogoÊ mógł zmyliç jedynie numer przed jej nazwiskiem. Była rozstawiona z siódemkà, ale tylko dlatego, ˝e od połowy ubiegłego roku rzadko pojawiała si´ na turniejach dajàcych punkty do rankingu PZT. Trudno si´ oprzeç wra˝eniu, ˝e gdyby nie to, byłaby w swojej kategorii na szczycie listy. Nad wi´kszoÊcià rywalek górowała nie tylko wzrostem (ostatnio sporo urosła, ma ponad 170 cm). Od pierwszego do ostatniego meczu nie straciła seta i sprawiała wra˝enie, jakby wygrywanie przychodziło jej z łatwoÊcià. – Ostatnio pod wzgl´dem

44 | TENISklub| WRZESIE¡ 2012


Piotr Matuszewski wyjechał ze Szczecina z dwoma złotymi medalami

fizycznym zmieniła si´ bardziej od pozostałych dziewczyn. Na szcz´Êcie jednak znakomicie wykorzystuje warunki. Na przykład nie boi si´ pójÊç do przodu i potrafi szybko zakoƒczyç akcj´ oraz kontrolowaç to, co dzieje si´ na korcie – ocenia Krajowski-Kukiel. I co wa˝ne: jak na ten wiek, ma niewielkie wahania formy. Wydaje si´, ˝e panuje nad stresem nieco lepiej od Alicji Sierzputowskiej, z którà zmierzyła si´ w finale. Najwy˝ej rozstawiona zawodniczka miała tym razem troch´ wi´cej szcz´Êcia ni˝ podczas zimowych mistrzostw Polski. Wtedy te˝ trafiła na Buchl´, ale ju˝ w çwierçfinale. Tym razem rozegrała o dwa mecze wi´cej, ale do Buchli nadal troch´ jej brakowało. – Od dłu˝szego czasu Ala jest w tej kategorii numerem dwa. To naprawd´ dobrze wyszkolona tenisistka. Fizycznie zresztà te˝ jest nieêle przygotowana. Jednak Ola jest przede wszystkim na korcie nieco spokojniejsza – tłumaczy trener PZT. Finalistki singla razem zgłosiły si´ te˝ do turnieju deblowego i liczyły, ˝e stworzà mieszank´ nie do pokonania. Jednak przynajmniej tu doszło do niespodzianki, choç

niewielkiej. Turniej gry podwójnej wygrały rozstawione z numerem 2 Oliwia Szymczuch i Ewa ˚yłka. W finale pokonały Soni´ Grzywocz i Katarzyn´ Kubicz.

Kto liczył na wi´ksze emocje, musi poczekaç do kolejnego roku, kiedy tegoroczni zwyci´zcy przeskoczà do kolejnej kategorii wiekowej. G

MISTRZOSTWA POLSKI DO LAT 14 SZCZECIN, 06-12.08 åwierçfinały singla młodziczek: Alicja Sierzputowska (Arka Gdynia, 1) – Sonia Grzywocz (Górnik Bytom, 6) 6:1, 6:2; Wiktoria Kulik (Jodłowa Olsztyn, 4) – Dorota Szczygielska (SKT Sopot, 8) 6:1, 7:5; Oliwia Szymczuch (Return Radom, 3) – Karolina Silwanowicz (Stanley Białystok, 5) 7:6(7), 3:6, 6:3; Alechsandra Buchla (Warszawianka, 7) – Agata Âwiàtek (Mera Warszawa, 2) 6:2, 6:2. Półfinały: Sierzputowska – Kulik 6:2, 2:6, 6:3; Buchla – Szymczuch 6:4, 6:1. Finał: Buchla – Sierzputowska 6:1, 7:5. åwierçfinały singla młodzików: Piotr Matuszewski (Kozica Piotrków Tryb., 1) – Michał Sikorski (Legia Warszawa, 12) 6:2, 6:0; Piotr Miller (Kozica Piotrków Tryb., 8) – Konrad Słowik (UKS Czarna, 4) 3:6, 6:4, 6:4; Piotr Âmietana (UKS Czarna, 3) – Marcin Morawski (ŁKT Łódê, 10) 6:3, 6:2; Kacper ˚uk (Legia Warszawa, 2) – Mieszko KwaÊniewski (AZS Poznaƒ, 6) 6:3, 6:1. Półfinały: Matuszewski – Miller 6:2, 6:1; ˚uk – Âmietana 6:1, 6:2. Finał: Matuszewski – ˚uk 6:4, 6:4. Finał debla młodziczek: Oliwia Szymczuch, Ewa ˚yłka (Return Radom, MKT Łódê, 2) – Katarzyna Kubicz, Sonia Grzywocz (nie stow., Górnik Bytom, 4) 7:6(3), 3:6, 10-7. Finał debla młodzików: Piotr Matuszewski, Piotr Miller (Kozica Piotrków Tryb., 2) – Michał Sikorski, Kacper ˚uk (Legia Warszawa, 4) 7:5, 3:6, 10-2.

WRZESIE¡ 2012| TENISklub|

45


Tenis młodzie˝owy

Posucha? Tylko dwa młodzie˝owe zespoły przebiły si´ do finałów dru˝ynowych mistrzostw Europy, ale do medali zabrakło im wiele. Indywidualnie wszyscy Polacy odpadli przed çwierçfinałami. Trenerzy przestrzegajà jednak przed pochopnymi wnioskami, zwracajàc uwag´ na przyczyny takich rezultatów. Tekst Mateusz Grabarczyk | Foto Agencja Pressaro

a najwi´ksze słowa uznania zasługujà najmłodsze zawodniczki. Dla Anny Hertel i Emmy Zakordoniec oraz Wiktorii Rutkowskiej (w deblu) wyst´p w DME był pierwszà okazjà do zetkni´cia si´ z tenisistkami ze Êwiatowej czołówki. W warszawskich eliminacjach Polki nie miały sobie równych. Najpierw wygrały trzy mecze grupowe, a potem w decydujàcym starciu pokonały Niemki. W nagrod´ pojechały na finały do Francji, gdzie jednak trafiły na du˝o trudniejsze przeszkody. W grupie przegrały wszystkie spotkania, a co bardziej bolesne, w ˝adnym nie zdobyły nawet punktu. Budujàce jest jednak to, ˝e tak młode zawodniczki potrafiły si´ pozbieraç po trzech ci´˝kich pora˝kach i w walce o siódme miejsce pokazały charakter, pokonujàc Wielkà Brytani´. – Udało si´ wygraç tylko jeden mecz, ale w ka˝dym dziewczyny nawiàzywały walk´. Wróciłem z Francji usatysfakcjonowany, bo nie widaç du˝ej ró˝nicy na tle najlepszych dru˝yn. Polkom brakuje jeszcze doÊwiadczenia, ale sà na właÊciwej drodze – ocenił wyst´p 12-latek trener Rafał Chrzanowski. Do turnieju finałowego awansowały tak˝e kadetki. Magdalena Fr´ch, Paulina Lewandowska i Marta Kowalska zacz´ły w imponujàcym stylu, bez straty punktu pokonujàc Dunki. Trudniejszà przepraw´ miały z Ukrainkami. Fr´ch znów wygrała, chocia˝ tym razem po trudnych dwóch setach. Pora˝ki doznała za to Lewandowska i o wszystkim decydowała gra podwójna, w której Magda i Marta zagrały znakomicie i zapewniły dru˝ynie wyjazd do Szwajcarii. W ostatnim meczu nie sprostały Niemkom, ale nie miało to ju˝ ˝adnego znaczenia. W Leysin polskie kadetki przegrały jednak wszystko. W pierwszej rundzie trafiły na Włoszki i ju˝ po singlach było jasne, ˝e nie awansujà do strefy medalowej. Nie poszło im tak˝e w rywalizacji o ni˝sze lokaty. Gładko przegrały z Czeszkami i Rumunkami, i zaj´ły ostatnie miejsce.

N

Eliminacje i koniec

Emma Zakordoniec...

46 | TENISklub| WRZESIE¡ 2012

Pozostali nie przebrn´li nawet eliminacji, choç trzeba przyznaç, ˝e kilku dru˝ynom do awansu zabrakło tylko jednego zwyci´stwa. Zespół skrzatów był bardzo blisko zaj´cia pierwszego miejsca w fazie grupowej. Przegrał je z Włochami, przez co trafili w drugiej rundzie na bardzo silnych


... i Anna Hertel wprowadziły reprezentacj´ Polski skrzatek do finałów DME

Holendrów. Daniel Michalski i Bartek Andrzejczak nie dali im rady. Dwa lata temu Philipp Gresk, Kamil Majchrzak i Oskar Michałek zdobyli srebrny medal w kategorii młodzików. W tym roku, ju˝ jako kadeci i z jednà zmianà w składzie, zaj´li w eliminacjach trzecie miejsce i do Francji nie pojechali. Ju˝ pierwszy mecz z Izraelem był bardzo trudny, ale zakoƒczył si´ szcz´Êliwie. Happy endu nie było w konfrontacji z Niemcami. Nasi zawodnicy gładko przegrali dwa single i o wyjeêdzie na finały musieli zapomnieç. Na pocieszenie w meczu o trzecie miejsce pokonali Łotyszów. WÊród juniorów startowała tylko m´ska ekipa. Polacy byli gospodarzami, ale wrocławskie Êciany nie pomogły im wywalczyç awansu. Przebieg rywalizacji był bliêniaczo podobny do tej, którà stoczyli kadeci. Zacz´ło si´ od trudnego, ale wygranego meczu z Grekami, a potem na drodze do finałów stan´li Niemcy. Wszystkie trzy mecze padły łupem rywali, którzy wywalczyli dzi´ki temu awans. Polakom na osłod´ pozostała zdecydowana wygrana ze Słowenià w meczu o trzecie miejsce. Miesiàc wczeÊniej w European Summer Cups walczyli równie˝ 14-latkowie. Niestety, tak˝e bez sukcesów – dziewczyny zaj´ły

w eliminacjach czwarte, a chłopcy piàte miejsce. Indywidualnie te˝ bez medali

Na indywidualnych mistrzostwach Europy młodzi tenisiÊci mogà si´ poczuç jak na Wielkim Szlemie, bowiem drabinki rozpisane sà na 128 zawodników. ˚eby zdobyç tytuł, trzeba zatem wygraç a˝ siedem pojedynków! SpoÊród Polaków najlepszy wynik osiàgnàł Kamil Majchrzak, który w rywalizacji 16-latków dotarł do czwartej rundy. Na trzeciej udział w mistrzostwach zakoƒczyli Kacper ˚uk, Piotr Matuszewski i Alicja Sierzputowska (wÊród 14-latków), Marta Kowalska (wÊród 16-latków) oraz Paweł CiaÊ (wÊród 18-latków). Reszta odpadła w pierwszej albo drugiej rundzie. W grze podwójnej trzy polskie duety dotarły do najlepszej szesnastki. Pozostali zaprezentowali si´ słabo. Chocia˝ na papierze sukcesów nie ma, trener młodzików Marcin KrzeÊniak widzi pozytywy: – Trzeba pochwaliç Kacpra, który jako trzynastolatek wygrał dwa pierwsze mecze, a w trzecim przegrał z Niemcem po bardzo zaci´tej grze. To bardzo utalentowany zawodnik. Dziewczyny tak˝e pokazały si´ z dobrej strony i przegrały po wyrównanej walce.

Fizyczna przepaÊç

Na pierwszy rzut oka tegoroczne wyniki nie zachwycajà. Trenerzy młodzie˝y przestrzegajà jednak przed tak prostà ocenà jej wyst´pów i szukajàc przyczyn takich rezultatów, zwracajà uwag´ na czynniki, które w młodzie˝owym tenisie odgrywajà bardzo wa˝nà rol´. – Ju˝ sama obecnoÊç w finałach jakiegokolwiek dru˝ynowego turnieju jest du˝ym sukcesem, poniewa˝ Polacy dojrzewajà troch´ póêniej, przez co rywalizacja z krajami południowymi z góry jest skazana na pora˝k´. Ró˝nice w warunkach fizycznych sà ogromne! Po prostu w jednym roczniku mamy dobrà grup´, a w drugim słabszà – wyjaÊnia trener Jarosław Krajowski-Kukiel. Podobnego zdania jest Marcin KrzeÊniak: – JeÊli chodzi o dziewczyny, to brakuje im przede wszystkim siły gry. Chorwatki, Rosjanki czy Białorusinki sà wy˝sze i mocniej rozwini´te fizycznie od Polek. Chłopcy, choç je˝d˝à cz´sto na europejskie turnieje, nie majà jeszcze tak du˝ej pewnoÊci siebie podczas imprez najwy˝szej rangi. W przypadku mistrzostw Europy dochodzi te˝ kwestia silnej obsady. Na ˝adnym innym turnieju nie ma tylu tak dobrych tenisistów. G

WRZESIE¡ 2012| TENISklub|

47


Tenis młodzie˝owy

Pół na pół Trzy turnieje (Zabrze, Szczecin, Poznaƒ), trzy kategorie wiekowe (młodzicy, skrzaty, juniorzy) i jeden wspólny mianownik – finałowe zwyci´stwa polskich tenisistów oraz zagranicznych tenisistek. Optymistyczne jest to, ˝e nasi, jeÊli wierzyç suchym wynikom, im młodsi, tym lepsi. Tekst Jarosław K. Kowal, Mariusz Rabenda, Szczecin i Sławomir Lechna, Poznaƒ Foto Wojciech Karpiƒski, Andrzej Szkocki i Maciej Kiełbowicz

Piotr Âmietana i Barbora Palcatova byli najlepsi w Zabrzu

awody Tennis Europe do lat 14 w Zabrzu zacz´ły si´ od pechowego losowania, bo wi´kszoÊç polskich faworytów wylàdowała po tej samej stronie drabinki i zachodziła obawa, ˝e sami wykruszà si´ przed decydujàcymi meczami. Gdyby nie to, mo˝e mielibyÊmy nawet dwóch naszych w spotkaniu o tytuł. A tak najpierw w jednym półfinale zagrali Białorusini, a w drugim Polacy.

Z

Zdarza si´

Rozstawiony z numerem 8 Piotr Âmietana nieoczekiwanie pokonał turniejowà „jedynk´”, czyli Kacpra ˚uka. To był zaci´ty pojedynek, choç skoƒczył si´ po dwóch setach. W pierwszej partii Piotrek miał a˝ dziewi´ç setboli. – Gdyby wtedy udało si´ Kacprowi doprowadziç do wyrównania, mecz mógłby zakoƒczyç si´ zupełnie inaczej – uwa˝a Jarosław Krajowski-Kukiel, trener PZT, który pracuje z młodzikami. Tego zwyci´stwa jednak Âmietana nie wypuÊcił. W finale z Jurijem Radionouem miał zdecydowanà przewag´ i wydawało si´, ˝e wygra bez zajàkni´cia. Nagle przy stanie 6:2, 5:0 Polak niepotrzebnie si´ rozluênił, a Białorusin wygrywał punkt za punktem i gem za gemem. Było goràco, ale skoƒczyło si´ zwyci´stwem Âmietany. – Cz´sto si´ tak zdarza. Za-

ZABRZE CUP TENNIS EUROPE JUNIOR TOUR ZABRZE, 30.07-04.08 Półfinały singla młodziczek: Aleksandra Kasatkina (Rosja, 3) – Karolina Szmit (Polska, WC) walkower; Barbora Palcatova (Słowacja, 2) – Wiktoria Kulik (Polska, 4) 2:6, 6:4, 6:2. Finał: Palcatova – Kasatkina 6:3, 6:3. Półfinały singla młodzików: Piotr Âmietana (Polska, 8) – Kacper ˚uk (Polska, 1) 6:4, 6:2; Jurij Rodionou (BiałoruÊ, 2) – Mikalaj Haliak (BiałoruÊ, 4) 7:6(6), 6:1. Finał: Âmietana – Rodionou 6:2, 6:4. Finał debla młodziczek: Oliwia Szymczuch, Ewa ˚yłka (Polska) – Barbora Palcatova, Alicja Sierzputowska (Słowacja, Polska, 1) 6:4, 6:2. Finał debla młodzików: Michał Sikorski, Kacper ˚uk (Polska, 1) – Pascal Ehrmann, Gregor Ramskogler (Niemcy, Austria) 6:3, 6:4.

48 | TENISklub| WRZESIE¡ 2012


Tomasz Dudek i Anna Hertel awansowali do finałów w Szczecinie – on wygrał, ona niestety nie

wodnicy, którzy wysoko prowadzà, za szybko zaczynajà myÊleç o zakoƒczeniu meczu. Spada aktywnoÊç, zaczyna si´ wyczekiwanie. Na szcz´Êcie w tym przypadku to była tylko chwilowa niemoc.

PROMASTTERS CUP TENNIS EUROPE JUNIOR TOUR SZCZECIN, 13-19.08 Półfinały singla skrzatek: Anna Hertel (Polska) – Emma Zakordoniec (Polska, WC) 7:6(7), 3:6, 6:4; Daria Sołowiowa (Rosja) – Franziska Sziedat (Niemcy) 6:0, 6:0. Finał: Sołowiowa – Hertel 6:3, 6:3. Półfinały singla skrzatów: Tomasz Dudek (Polska) – Aleksander Zgirowski (BiałoruÊ) 7:5, 7:6(4); Daniel Michalski (Polska) – Maarten Kremer (Niemcy) 6:1, 6:2. Finał: Dudek – Michalski 6:4, 6:0. Finał debla skrzatek: Julia Oczachowska, Emma Zakordoniec (Polska) – Anna Hertel, Wiktoria Rutkowska (Polska) 6:7(6), 6:4, 10-5. Finał debla skrzatów: Tomasz Dudek, Daniel Michalski (Polska) – Piotr Galus, Krzysztof Wetoszka 6:2, 6:1.

Mo˝na powiedzieç, ˝e wszystko było pod kontrolà – komentuje Krajowski-Kukiel. W turnieju dziewczynek mogło byç podobnie. W półfinale były dwie Polki, ale ju˝ ˝adnej nie udało si´ awansowaç. Najwi´kszà niespodziank´ sprawiła grajàca z „dzikà kartà” Karolina Szmit, która przez całà zim´ trenowała w Tajlandii i rzadko pojawia si´ na turniejach w Polsce. W Zabrzu nie była wi´c zaliczana do faworytek. Przed półfinałem, niestety, musiała zgłosiç walkower. Nasza druga półfinalistka, rozstawiona z czwórkà Wiktoria Kulik, była na dobrej drodze do pokonania Barbory Palcatovej (jak si´ okazało, póêniejszej zdobywczyni tytułu), ale... – Przy prowadzeniu w drugim secie zacz´ła walczyç bardziej ze sobà ni˝ z przeciwniczkà, a to nie mogło skoƒczyç si´ dobrze – kr´cił głowà Krajowski-Kukiel. I najwa˝niejszy puchar pojechał na Słowacj´. Jak Federer pokonał Nadala

Do pojedynku doszło w finale turnieju dwunastolatków Promasters Cup w Szczecinie. OczywiÊcie po dwóch stronach

siatki nie stan´li dwaj wielcy mistrzowie tenisa, lecz ich młodzi polscy fani. Obaj z Warszawy, obaj dzieƒ wczeÊniej wygrali turniej deblowy. Teraz mieli mi´dzy sobà wyłoniç zwyci´zc´ zawodów, z którymi wczeÊniej po˝egnała si´ wcale nie mała ekipa Niemców, a tak˝e Białorusini i jeden Łotysz. Półfinały były jeszcze w mi´dzynarodowej obsadzie. Tomasz Dudek – fan Federera – pokonał ze sporym trudem Aleksandra Zgirowskiego z Białorusi, a sympatyk talentu Nadala – Daniel Michalski – oddał ledwie trzy gemy Niemcowi Maartenowi Kremerowi. – Znamy si´ dobrze, cz´sto gramy przeciwko sobie i zwykle jest na „styk”. Raz wygrywam ja, innym razem Tomek – przyznał Daniel. Zacz´ło si´ jak w dorosłym tenisie: pierwsze trzy gemy padły łupem „Nadala” (czyli Michalskiego) i wtedy si´ coÊ w jego grze zaci´ło. Stracił cierpliwoÊç, ale przede wszystkim precyzj´. „Federer” Dudek najpierw odrobił straty, a potem do koƒca meczu oddał koledze ju˝ tylko jednego gema.

WRZESIE¡ 2012| TENISklub|

49

]


Tenis młodzie˝owy ]

– Nic nie pomogła zmiana butów, które si´ Êlizgały. Nie potrafi´ powiedzieç, co si´ stało – mówił łkajàc Daniel. Tomek z kolei spokojnie wytłumaczył, dlaczego mecz si´ nagle odmienił na jego korzyÊç. – Na poczàtku za mało biegałem i nie uginałem nóg. Piłka mi odskakiwała, nie potrafiłem jej dogoniç. Potem powiedziałem sobie, ˝e musz´ wi´cej biegaç. Poskutkowało. Finalistki singla skrzatek – Rosjanka Daria Sołowiowa i warszawianka Ania Hertel – inspiracji upatrujà w grze Marii Szarapowej. Było słychaç! Dziewczynki walczyły nie tylko o ka˝dà piłk´, ale tak˝e o to, która głoÊniej b´dzie wrzeszczała na korcie. Nawet lekkie plasy poprzedzone były głoÊnym „Łaaaa!” lub „Eeeech!”. Do tego na zmian´ to płakały po zepsutych piłkach, to rzucały rakietami o kort albo zaciskały drobne dłonie w piàstki wykrzykujàc słynne „Come on!”. Rosjanka do repertuaru dodawała jeszcze „Dawaj!”. Polka przyznała, ˝e ju˝ przed tym meczem była strasznie zm´czona. W çwierç- i półfinale stoczyła długie trzysetowe pojedynki, w których nie brakowało tiebreaków. – Rano ledwo wstałam z łó˝ka. Tego finału nie musiałam przegraç. Gdybym była wypocz´ta, miałabym wi´cej szans – powiedziała Ania. Plany minimum

Na kortach Parku Tenisowego Olimpia w Poznaniu rywalizowali juniorzy. W finale gry pojedynczej chłopców spotkali Kamil Majchrzak i Piotr Łomacki. Wygrał ten pierwszy, choç jest jeszcze kadetem. – Przyjechałem tu z planem minimum, aby awansowaç do półfinału, choç wczeÊniej ju˝ wygrywałem takie turnieje w Czarnogórze i tydzieƒ temu na Słowacji – powiedział Kamil. – W finale zagrałem dobrze, solidnie i rzetelnie. W najwa˝niejszych momentach to ja zdobywałem punkty, w efekcie po raz pierwszy w ˝yciu wygrałem z Piotrkiem. To mój wielki sukces. – Dla mnie minimum tutaj był finał, bo wczeÊniej w Gdyni te˝ grałem o tytuł. Tam przegrałem w trzech setach, a tu w dwóch z Kamilem, z którym zawsze wygrywałem. Jestem wi´c nieco rozczarowany. Zagrałem słabo, jestem ju˝ zm´czony sezonem. Musz´ jednak oddaç koledze, ˝e był w bardzo dobrej dyspozycji. Na potwierdzenie dobrego startu w Po-

50 | TENISklub| WRZESIE¡ 2012

Kamil Majchrzak zwyci´˝ył w Poznaniu, Magdalena Fr´ch odpadła w çwierçfinale

znaniu Polaków trzeba dodaç, ˝e do półfinału dotarł tak˝e Hubert Hurkacz, ale musiał uznaç wy˝szoÊç Łomackiego. Słabiej spisały si´ Polki. Na çwierçfinale udział w turnieju zakoƒczyły najlepsze z nich: Magdalena Fr´ch i Roksana Łukasiak. W finale singla dziewczàt zwyci´˝yła Białorusinka Iryna Szymanowicz, która pokonała Austriaczk´ Karoline Kurz. Gry podwójne równie˝ nie przyniosły zwyci´stw polskim parom. Najbli˝ej powodzenia byli Piotr Łomacki i Pascal Kłos, ale nie dali rady duetowi ukraiƒsko-austriackiemu Oleksy Kolesnyk, David Pichler. Debel dziewczàt wygrały Niemka Lisa Ponomar i najlepsza tak˝e w singlu Szymanowicz. G

ITF POZNA¡ ITF JUNIOR TOUR POZNA¡, 13-19.08 Półfinały singla juniorek: Iryna Szymanowicz (BiałotuÊ) – Lisa Ponomar (Niemcy, 8) 6:0, 6:2; Karoline Kurz (Austria, 4) – Ksenia Łaskutowa (Rosja, 2) 6:3, 2:6, 6:3. Finał: Szymanowicz – Kurz 6:4, 6:3. Półfinały singla juniorów: Kamil Majchrzak (Polska, 3) – David Pichler (Austria, Q) 6:3, 6:3; Piotr Łomacki (Polska, 2) – Hubert Hurkach (Polska, WC) 6:3, 7:6(6). Finał: Majchrzak – Łomacki 7:6(4), 6:3. Finał debla juniorek: Lisa Ponomar, Iryna Szymanowicz (Niemcy, BiałotuÊ) – Simona Heinova, Petra Melounova (Czechy, 3) 6:3, 6:1. Finał debla juniorów: Oleksij Kolisnyk, David Pichler (Ukraina, Austria) – Pascal Kłos, Piotr Łomacki (Polska, 1) 6:4, 6:1.


Tenis 10

PROGRAM DOFINANSOWANY ZE ÂRODKÓW MINISTERSTWA SPORTU I TURYSTYKI

ychowankowie gdaƒskiej Szkoły Tenisowej Don Balon wybrali si´ do Galerii Bałtyckiej wcale nie na zakupy – bo majà po 10 lat albo mniej, a swoich pieni´dzy w ogóle – ale ˝eby pokazaç przechodniom, czego si´ nauczyli w ramach programu Tenis 10 i zach´ciç rówieÊników do spróbowania swych sił na korcie. OczywiÊcie pod fachowym okiem trenera. W ciàgu całego dnia przez boiska do mini tenisa przewin´ła si´ setka dzieci. Były w ró˝nym wieku, ale wszystkie jednakowo bardzo zainteresowane tym sportem. Na najlepszych czekały medale, dyplomy, piłki autografowe „jumbo ball” oraz wiele innych gad˝etów. GST Don Balon planuje organizacj´ podobnych imprez w najró˝niejszych lokalizacjach całego Trójmiasta. G

W

Galeria tenisowa Konkurs Klub Roku 2012 (stan z 1 sierpnia) M

Klub

1.

UKS Sportteam Warszawa

2.

MMKT Ł´czyca

3.

KT Tennis Life Brwinów

4.

ST Tie Break Warszawa

5. 6.

PKT Tennis Team Tychy Park Tenisowy Olimpia Poznaƒ

7.

WTS DeSki Warszawa

8.

ZTT Złotoryja

9.

KT Legia Warszawa

10.

KT Break Warszawa

Trenerzy Tomasz Urbanek, Anna Jastrz´bska, Paweł Kur, Dominik Bła˝ewicz, Michał Gajc, Paweł Marciszewski Grzegorz Jasiƒski Jarosław Gogacz, Waldemar Cecuła, Sławomir Graczyk, Kamil Sankacki Jakub Karbownik, Krzysztof Kowalczyk, Ciril Kalis Bartłomiej Kuchta, Damian Reselski

LTT

T10

N

Cz

P

Z

Razem

30

204

10

14

12

9

279

10

73

20

20

30

30

183

30

124

8

8

9

3

182

30

119

4

4

6

3

166

20

102

0

2

3

3

130

Paweł idzikowski

10

83

10

10

12

3

128

30

86

0

0

0

3

119

30

28

4

6

9

6

83

20

58

0

0

0

0

78

30

34

2

2

3

0

71

Bartosz Bisiƒski, Piotr Michorowski, Marcin Szcz´sny, Sebastian Tomaszewski Jacek Kuczyƒski, Witold Kuczyƒski, Marcin Gagatek, Mariusz Czernatowicz Adam Mincberg, Anastazja Kaczmarek Michał Caruk, Bolesław Szmyd, Michał Guziƒski

M – miejsce w rankingu; Klub – nazwa klubu; Trenerzy – nazwiska licencjonowach trenerów; LTT – punkty za liczb´ trenerów z uprawnieniami LTT (10 pkt. za ka˝dego trenera; maks. 30); T10 – punkty za liczb´ dzieci uczestniczàcych w programie Tenis 10 (1 pkt. za ka˝de dziecko); N i Cz – punkty za organizacj´ turniejów na poziomie niebieskim i czerwonym (2 pkt. za ka˝dy turniej; maks. 20); P i Z – punkty za organizacj´ turniejów za poziomie pomaraƒczowym i zielonym (3 pkt. za ka˝dy turniej; maks. 30) W konkursie mogà braç udział wyłàcznie kluby z licencjà Polskiego Zwiàzku Tenisowego. WRZESIE¡ 2012| TENISklub|

51


• W W W. S I E M E N S A G D T E N N I S T E A M . P L • YO U T U B E . C O M / S I E M E N S A G D T E N N I S T E A M • W W W. S I E M E N S A G D T E N N I S T E A M . P L •

Przegrana nie musi

S I E M E N S A G D T E N N I S T E A M P O L |S K | A 52 STYCZE¡ – LUTY 2012

TENISklub

• W W W. S I E M E N S A G D T E N N I S T E A M . P L • F A C E B O O K . C O M / S I E M E N S A G D T E N N I S T E A M • W W W. S I E M E N S A G D T E N N I S T E A M . P L • F A C E B O O K . C O M / S I E M E N S A G D T E N N I S T E A M •


• W W W. S I E M E N S A G D T E N N I S T E A M . P L • YO U T U B E . C O M / S I E M E N S A G D T E N N I S T E A M • W W W. S I E M E N S A G D T E N N I S T E A M . P L •

byç pora˝kà Z Pawłem Habratem, psychologiem sportowym, rozmawia Aleksandra Depowska | Foto Archiwum prywatne Czym si´ zajmuje psycholog sportowy? – W pracy z zawodnikiem skupiamy si´ nie tylko na problemach, ale na osiàgni´ciu celu, czyli wyniku. Chodzi o to, ˝eby presja była jak najmniejsza, a emocje podlegały kontroli. Psycholog zajmuje si´ wykorzystaniem potencjału zawodnika w celu poprawy wyniku i skutecznoÊci gry. Lepiej byç skałà, czy czasem rzuciç rakietà? – Dobrze jest umieç kontrolowaç emocje, ale nie da si´ ich wyeliminowaç. Ka˝dy zawodnik ma inny charakter; jednemu pomaga wyładowanie si´, inny potrzebuje skontrolowaç emocje, przybraç „poker face”. Czołowi gracze majà swoje rutynowe czynnoÊci mi´dzy wymianami, jak na przykład przestawianie strun rakiety, poprawianie stroju. Starajà si´ raczej nie pokazywaç emocji. To pomaga im si´ opanowaç i skoncentrowaç na rozegraniu kolejnych punktów. Ka˝dy zawodnik stara si´ przez lata wypracowaç swoje sposoby radzenia sobie z emocjami. Pracował pan zarówno z graczami Siemens AGD Team, jak i najmłodszymi zawodnikami. Jakie sà ró˝nice w pracy z juniorami i seniorami? – U seniorów umiej´tnoÊci sà do siebie zbli˝one, a to, kto wygrywa, zale˝y w wi´kszoÊci przypadków od psychiki. U młodszych zawodników ÊwiadomoÊç psychiki nie jest tak du˝a. Dochodzi jeszcze rola rodziców, szczególnie w tak indywidualnej dyscyplinie jak tenis. Trzeba wi´c wypracowaç zasady skutecznej komunikacji mi´dzy zawodnikiem a rodzicem. Cz´sto rodzic jest zarazem trenerem, wtedy te˝ trzeba pomóc im stworzyç wyrazisty styl współpracy. Psycholog wskazuje elementy wa˝ne w komunikacji zarówno po przegranej, jak i po wygranej. Jak rozmawiaç po pora˝ce? – Ju˝ samo słowo „pora˝ka” kojarzy si´ z czymÊ bolesnym. Wol´ u˝ywaç terminów „wygrana” i „przegrana”. A rozmawiaç nale˝y konstruktywnie, przede wszystkim

pokazaç, co zawiodło. Sprawiç, by zawodnik wiedział, dlaczego przegrał mecz. Cz´sto na tak postawione pytanie tenisista odpowiada „Nie wiem”. Nikt nie daje mu konstruktywnej odpowiedzi, sam te˝ czasem nie potrafi jej skonstruowaç. To z kolei uniemo˝liwia jego popraw´, a co za tym idzie – dalszy rozwój. Co najwa˝niejsze jednak, warto si´ skupiç na własnym zachowaniu i myÊlach. Potrafimy uzasadniç wygranà przeciwnika, a jednoczeÊnie nie potrafimy wskazaç przyczyn własnej przegranej. Z kolei jeÊli wygramy mecz, rzadko myÊlimy o tym, dlaczego go wygraliÊmy. Pan gra w tenisa? – Tak, na poziomie amatorskim, ale jestem zdania, ˝e aby zrozumieç, jak bardzo mentalnym sportem jest tenis, dobrze go samemu posmakowaç. Trudno jest doradzaç innym, jeÊli samemu nie „czuje si´” danej materii. Widzi pan wi´c, czym na poziomie mentalnym ró˝ni si´ tenis amatorów od profesjonalistów? – Na pewno b´dzie to pewne uproszczenie, ale dla zawodowców wynik jest siłà nap´dowà. U amatorów motorem cz´sto bywa rozwój własny i satysfakcja z gry. To pi´kna cecha sportu. Tenis to gra długodystansowców? – Tak, ale o ile długodystansowiec zmaga si´ w biegu tylko ze sobà i własnym czasem, wynik w tenisie zale˝y ju˝ w du˝ym stopniu od przeciwnika. Sami bierzemy odpowiedzialnoÊç za siebie, ale trudno wziàç odpowiedzialnoÊç za przygotowanie rywala. Dlatego cz´sto w tej dyscyplinie mówi si´, ˝e nic nie trwa wiecznie. TrudnoÊci pojawiajà si´ do koƒca, tu nigdy nie ma „z górki”. Nawet w momencie piłki meczowej spotkanie nie jest jeszcze rozstrzygni´te. Kiedy w tenisie zaczyna byç potrzebny psycholog? – Praca nad psychikà powinna si´ zaczàç jak najwczeÊniej, i nie ma tu granicy wiekowej. Sfera mentalna jest dla zawodnika w ka˝dym wieku ogromnie wa˝na, wa˝-

niejsza ni˝ samo zatrudnienie psychologa. Sà tacy, którzy radzà sobie z tym sami. TenisiÊci codziennie sp´dzajà na korcie kilka godzin, du˝o czasu poÊwi´cajà na trening przygotowania fizycznego. Warto poÊwi´ciç chwil´, aby zastanowiç si´ nad tym, jak te umiej´tnoÊci wykorzystaç, kiedy pojawia si´ presja wyniku. Z jakimi trudnoÊciami przychodzà najcz´Êciej do pana zawodnicy? – Pojawia si´ kilka grup, które cz´sto sà tematem naszych rozmów. To problem radzenia sobie ze stresem, brak pewnoÊci siebie czy te˝ brak wiary we własne umiej´tnoÊci, kontroli emocji w kluczowych momentach gry. WÊród bardziej doÊwiadczonych graczy zdarza si´ te˝ kwestia wypalenia. Zawodnik zadaje sobie pytanie, dlaczego ten moment nastàpił, czy dalej inwestowaç w sport, czy daç sobie z tym spokój. Inna kwestia: formułowanie celów na mecz. Wielu naszych sportowców formułuje te cele w sposób, który powoduje, ˝e bardziej si´ stresujà i sà mniej efektywni w grze na punkty. Bardzo wielu z nich stawia sobie cele zwiàzane z wynikami, na przykład wygranie lub nieprzegranie meczu, zamiast celów zwiàzanych z zadaniami, które prowadza do jego osiàgni´cia, na przykład granie na bekhend czy „wchodzenie” na siatk´. Niektórzy mówià, ˝e kobiet w tenisie nikt nie odgadnie... – Te stereotypy majà podło˝e raczej w podejÊciu do treningu, a tak˝e sà zwiàzane z ró˝nicami w stylu gry. Ja staram si´ podchodziç do ka˝dego zawodnika indywidualnie, pracowaç nad konkretnymi trudnoÊciami lub wyzwaniami. Co zrobiç, ˝eby wygrywaç? – Gdyby to było takie proste, to psychologowie sportu sprzedawaliby takà formuł´ jako gotowce. Wa˝ne, by uÊwiadomiç sobie i wykorzystywaç swoje mocne strony, a pracowaç nad słaboÊciami. Przyglàdaç si´ małym zmianom, które zachodzà podczas ka˝dego treningu. Psycholog stara si´ obserwowaç, które zachowania nam pomagajà, a które przeszkadzajà w osiàgni´ciu wyniku. G

SIEMENS AGD TENNIS TEAM POLSKA • W W W. S I E M E N S A G D T E N N I S T E A M . P L • F A C E B O O K . C O M / S I E M E N S A G D T E N N I S T E A M • W W W. S I E M E N S A G D T E N N I S T E A M . P L • F A C E B O O K . C O M / S I E M E N S A G D T E N N I S T E A M •


Tenis w Polsce

Zawód: trener Jeden jak nikt zna si´ na samochodach, z drugim mo˝na porozmawiaç o filozofii, inny na bie˝ni radzi sobie równie dobrze jak na korcie, a kolejny poradziłby sobie nawet na wzburzonym morzu. Warto ich poznaç. Oto trenerzy Polskiego Zwiàzku Tenisowego. Tekst Jarosław K. Kowal | Foto Archiwa prywatne, Agencja Pressaro, Andrzej Szkocki, Michał Puchalski / Mediasport i Maciej Kiełbowicz

Tomasz Wiktorowski Tomasz Wiktorowski

Jeszcze w ubiegłym roku mo˝na go było spotkaç np. na turniejach kadetek, ale od tamtego czasu w jego ˝yciu wiele si´ zmieniło. Od lipca 2011 r. jeêdzi na turnieje jako trener Agnieszki Radwaƒskiej. Od 2009 r. jest te˝ kapitanem reprezentacji Polski w Pucharze Federacji. Statystyki ma niezłe – pod jego wodzà panie wygrały 10 z 15 meczów. Wywiad z Tomaszem Wiktorowskim opublikowaliÊmy w nr. 67 (maj 2012). Radosław Szymanik

Nie do koƒca wiadomo, co jest jego najwi´kszà pasjà – czytanie ksià˝ek sportowych, motoryzacja czy jednak tenis. Współpracuje z sopockim Centralnym OÊrodkiem Szkolenia oraz deblistami Marcinem Matkowskim i Mariuszem Fyrstenbergiem. Jednak przede wszystkim jest – od 2007 roku – kapitanem reprezentacji daviscupowej i marzy o wprowadzeniu dru˝yny

54 | TENISklub| WRZESIE¡ 2012

Radosław Szymanik

do Grupy Âwiatowej. Podobnie jak Wiktorowskiemu zdarza mu si´ te˝ współkomentowaç tenis w telewizji (Canal+, Eurosport). Jarosław Krajowski-Kukiel

Âmiejàc si´ przyznaje, ˝e ju˝ nie pami´ta, od kiedy szkoli młodych tenisistów. – Zostałem zaprogramowany na t´ dyscyplin´, choç b´dàc zawodnikiem nie miałem szans na zaistnienie. Zza „˝elaznej kurtyny” trudno było si´ wybiç – mówi. Jest jednym z trenerów z najdłu˝szym sta˝em w PZT – współpracował ze zwiàzkiem ju˝ w 1999 r. Jako trener koordynator KS Warszawianka prowadził m.in. Alicj´ Rosolskà, która wspólnie z Klaudià Jans (jeszcze wtedy nie Ignacik) była w finale deblowego turnieju WTA w 2004 r. w Sopocie. Od tamtej pory zajmuje si´ kompleksowym szkoleniem młodzików (kat. wiekowa do lat 14).

Jarosław Krajowski-Kukiel Marcin KrzeÊniak

Jego droga do PZT była podobna. Najpierw pracował w Warszawiance, a potem – za namowà Jarosława Krajowskiego-Kukiela – przeniósł si´ do zwiàzku. Równie˝ pracuje z młodzikami. Słu˝y radà na zgrupowaniach, konsultacjach i turniejach, które odbywajà si´ w Polsce, choç nie tylko. Na co dzieƒ prowadzi oÊrodek Tennis&Zdrowie w Kozienicach. MiłoÊç do tej dyscypliny zaszczepił w nim tata, nauczyciel wf, trener siatkówki i jednoczeÊnie pasjonat tenisa. Henryk Kornas

Co prawda nie ma co do tego pewnoÊci, ale z du˝à dozà prawdopodobieƒstwa mo˝na napisaç, ˝e w PZT nikt od niego nie zna lepiej... nauk staro˝ytnych myÊlicieli. Równolegle studiował na Akademii Wychowania Fizycznego i w Instytucie Filozofii na Uniwersytecie Jagielloƒskim. Na przełomie lat 70. i 80. XX wieku był młodzie˝owym reprezentantem kraju.


Marcin KrzeÊniak

Po studiach został trenerem koordynatorem niemieckiego klubu STV Hunxe. Po powrocie do Polski trenował zawodników w Krakowie, a nast´pnie w SKT Sopot i Arce Gdynia. W latach 2005-06 prowadził oÊrodek regionalny PZT w Sopocie. Od 2008 roku pracuje w tamtejszym COS. Oficjalna funkcja? Trener koordynator. Raczej nie chce, by nazywaç go szefem. Razem z trenerami Kolarczykiem i Garsztkà oraz fizjolog Ewà Ziemann zajmuje si´ kadrà chłopców w wieku od 15 do 18 lat. W zawodach rangi mistrzowskiej opiekuje si´ reprezentacjà juniorów. Michał Kolarczyk

Pracuje w PZT od ubiegłego roku i jest jedynym oficerem na pokładzie. Rang´ trenera II klasy uzyskał dopiero po ukoƒczeniu... Akademii Morskiej w Gdyni. Zamiast morskim wyprawom, poÊwi´cił si´ jednak tenisowi. Pracował mi´dzy innymi we wrocławskim klubie Redeco, a nast´pnie szlifował warsztat w Stanach Zjednoczonych – najpierw odwiedził akademi´ Nicka Bollettieriego na Florydzie, a póêniej pracował w Akademii Tenisowej Van Der Meera w Południowej Karolinie.

Henryk Kornas

Michał Kolarczyk

Od sierpnia 2011r. pracuje w COS w Sopocie z zawodnikami mi´dzy 15. a 18. rokiem ˝ycia. Jest najmłodszym trenerem w ekipie, co z dumà podkreÊla. W zawodach rangi mistrzowskiej opiekuje si´ reprezentacjà kadetów. Mikołaj Weymann

W trenerskim sztabie PZT jest najkrócej, bo oficjalnie od tego roku. Jako zawodnik trenował w AZS Poznaƒ. Kariera nie przeszkodziła mu w ukoƒczeniu studiów na Akademii Wychowania Fizycznego, a potem droga do szkolenia na korcie była otwarta. Jako akademicki trener wyje˝d˝ał m.in. na uniwersjady do Shenzhen, a wczeÊniej Bangkoku. Trafił do zwiàzku niejako w miejsce Tomasza Wiktorowskiego, który zaczàł jeêdziç na turnieje z siostrami Radwaƒskimi i nie mógł wypełniaç dotychczasowych obowiàzków. Mikołaj Weymann jest odpowiedzialny za kadr´ kadetek. Bolesław Szmyd

Ze zwiàzkiem i warszawskimi klubami zwiàzany jest od lat. W młodoÊci trenował lekkà atletyk´ (specjalnoÊç: biegi długo-

Mikołaj Weymann

Bolesław Szmyd

dystansowe), a w tenisa grywał amatorsko. Jednak po ukoƒczeniu AWF definitywnie przeniósł si´ z bie˝ni na kort. Niemały wpływ miała – jak mo˝emy si´ domyÊliç – mał˝onka, która te˝ uprawia t´ dyscyplin´. Z PZT współpracuje od 2006 r. Słu˝y radà głównie w zakresie przygotowania fizycznego skrzatów i młodzików. Od czasu do czasu komentuje te˝ wyst´py nieco starszych zawodników, głównie Agnieszki Radwaƒskiej, w TVP Info. Tomasz Garsztka

W Poznaniu ukoƒczył studia z fizjoterapii i od razu wiedział, co chce robiç. – Tenis nie spadł znikàd, bo od poczàtku byłem miłoÊnikiem tej dyscypliny – opowiada. Najpierw współpracował z zawodnikami AZS Poznaƒ, pomagał te˝ Marcinowi Matkowskiemu i Mariuszowi Fyrstenbergowi. Jest zwiàzany z oÊrodkiem w Sopocie, choç na co dzieƒ pracuje dla poznaƒskiej AWF. Mo˝na powiedzieç, ˝e kontynuuje prac´ trenera Szmyda, bo odpowiada za przygotowanie fizyczne grup wiekowych do 18 lat. G

Tomasz Garsztka

WRZESIE¡ 2012| TENISklub|

55


Rankingi PZT sp´dziła trzy tygodnie u Nicka Bollettieriego w Bradenton, gdzie miała okazj´ odbyç kilka treningów pod okiem Brada Gilberta. Jednak młoda zawodniczka najlepiej wspomina pobyt w Akademii ISP w pobli˝u Nicei, u Charlesa Auffraya: – Dzi´ki znajomym mojego trenera Lionela dwa razy miałam mo˝liwoÊç sp´dzenia wakacji w tej akademii. Kameralny charakter tego oÊrodka bardzo mi odpowiadał, a „ogólnorozwojówki” i zaj´cia z Regisem Lavergnem b´d´ jeszcze bardzo długo wspominała – opowiada. Tenis jest dla Oli bardzo wa˝nà cz´Êcià ˝ycia, jednak szkoła i edukacja nigdy nie zeszły na drugi plan. Jej ulubiony przedmiot to matematyka. Uczy si´ mi´dzy innymi w samochodzie, bo dojazdy na treningi czy do szkoły zajmujà w warszawskich korkach sporo czasu. W teÊcie na zakoƒczenie podstawówki zdobyła 38 punktów na 40 mo˝liwych.

Tenisistka wagi papierowej Aleksandra Buchla urodziła si´ i mieszka w stolicy. Reprezentuje barwy Warszawianki. Jej klub nie ma powodów do narzekaƒ na zawodniczk´, bo w kategoriach skrzatów i młodzików zdobyła kilkanaÊcie medali mistrzostw Polski, z czego wi´kszoÊç z najcenniejszego kruszcu. Jej najwi´kszym marzeniem jest... kilka kilogramów wi´cej. Tekst Anna Niemiec | foto Archiwum rodzinne la ju˝ od dziecka przewy˝szała rówieÊników zdolnoÊciami ruchowymi. Paweł i Katarzyna Buchla szybko zorientowali si´, ˝e ich córka ma smykałk´ do sportu i doszli do wniosku, ˝e najlepszym dla niej miejscem b´dzie kort tenisowy. W wieku szeÊciu lat Ola trafiła pod skrzydła Bolesława Szmyda, który zajàł si´ jej przygotowaniem ogólnym. Rok póêniej zacz´ła treningi tenisowe z Lionelem Kamejou, byłym reprezentantem Kamerunu w Pucharze Davisa, który sporo czasu sp´dził we Francji i grał w tamtejszej lidze. Obaj szkoleniowcy współpracujà z Buchlà do dziÊ. Niedawno sztab młodej tenisistki uzupełnili trener Artur Szostaczko i psycholog Paweł Habrat.

O

56 | TENISklub| WRZESIE¡ 2012

Rodzice Oli postanowili, ˝e jeÊli córka ma zrobiç mi´dzynarodowà karier´, to warto skorzystaç z wiedzy i doÊwiadczenia trenerów z zagranicznych akademii tenisowych. Dlatego ju˝ w wieku siedmiu lat wysłali jà do Barcelony, do Akademii SanchezCasal, gdzie Lorenzo Fargas (były trener Alberto Costy) stwierdził, ˝e Ola ma predyspozycje, aby w przyszłoÊci graç w tenisa zawodowo. Trzy lata póêniej ta sama akademia zaproponowała jej stałà współprac´. Rodzice dziewczynki odrzucili jednak t´ propozycj´ ze wzgl´du na – ich zdaniem – zbyt niski poziom nauczania oferowany przez właÊcicieli akademii. Dwa lata temu Ola po raz pierwszy pojechała na Floryd´, gdzie trenowała u Nicka Saviano w Fort Lauderdale. Z kolei w zeszłym roku

Ola uczy si´ w Gimnazjum Autorskim im. Emanuela Bułhaka w Starej Miłosnej. – Po raz pierwszy jestem w szkole, która idzie mi na r´k´ w uprawianiu tenisa. Gdy przez dłu˝szy czas nie ma mnie w domu, to drogà mailowà nauczyciele wysyłajà mi materiały do nauki, a po powrocie pomagajà nadrobiç zaległoÊci. Mam te˝ mo˝liwoÊç nauki hiszpaƒskiego, który, zaraz po angielskim, jest drugim najwa˝niejszym j´zykiem tenisowego Êwiata – mówi zawodniczka. Dla relaksu Ola lubi poczytaç ksià˝k´, obejrzeç dobry film, a tak˝e pojeêdziç na nartach lub desce. W Alpach przejechała ju˝ kilkanaÊcie tras narciarskiego Pucharu Âwiata. Uczy si´ równie˝ jeêdziç konno. Jej ulubionym tenisistà jest Novak D˝okoviç, bo nikt tak jak on nie potrafi łàczyç doskonałej gry z dobrà zabawà. – Nie mam szczególnych marzeƒ. No, mo˝e poza jednym... Przydałoby mi si´ kilka centymetrów i kilogramów wi´cej. Coraz trudniej toczyç mi wymiany w szybkim tempie z zawodniczkami o wiele wi´kszymi ode mnie. Aleksandra nie wybiega zbyt daleko w przyszłoÊç. Wie, ˝e tenis wymaga cierpliwoÊci i pokory, wi´c dobrze jest stosowaç zasad´ „małych kroczków”. Chciałaby wejÊç do pierwszej dziesiàtki swojego rocznika w Europie i zaczàç zbieraç punkty ITF, ˝eby za dwa-trzy lata wystartowaç w juniorskim Wielkim Szlemie. G


Lista nr 8/2012

KADECI

wa˝na do 14 wrzeÊnia SKRZATKI 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15

HERTEL Anna, KT Legia Warszawa ZAKORDONIEC Emma, WKT Mera Warszawa OCZACHOWSKA Julia, ITT Goplania Inowrocław RUTKOWSKA Wiktoria, AZS Poznaƒ JAÂKIEWICZ Marta, Eurotenis P. Âlusiewicz Łódê ALEKSANDROWICZ Karolina, KS Warszawianka PSUT Kinga, TUKS Smecz Tomaszów Maz. KOSTUJ Zuzanna, KS Warszawianka BEDNARCZYK Paulina, WTT Wejherowo PAWLAK Zofia, AZS Poznaƒ KUNAT Izabela, KTA Wrocław WIERZBOWSKA Aleksandra, WKS Wawel Kraków ÂWIÑTEK Iga, WKT Mera Warszawa MOLI¡SKA Wiktoria, TUKS Kozica Piotrków Tryb. WYGODA Jadwiga, ŁKT Łódê

995,0 934,0 689,0 680,0 572,0 530,0 476,0 458,0 449,0 397,0 394,0 381,0 370,0 332,0 316,0

SKRZATY 1 DUDEK Tomasz, TKKF Falenica Warszawa 2 MICHALSKI Daniel, ST Tiebreak Warszawa 3 KWIATKOWSKI Adam, ST Tiebreak Warszawa 4 MAREK Wojciech, KS Górnik Bytom 5 PIEKAREK Kacper, KTA Wrocław 6 PALUCH Karol, UKT Winner Kraków 7 ZIOMBER Maciej, ChTT Chorzów 8 SZYMA¡SKI Filip, ST Tiebreak Warszawa 9 WOJTKOWIAK Paweł, TK Toruƒ 10 KOLASI¡SKI Filip, KT Legia Warszawa 11 GALUS Piotr, KT Masters Szczecin 12 WETOSZKA Krzysztof, KT Masters Szczecin 13 SKUTELLA Mateusz, TK Toruƒ 14 CHRAPISI¡SKI Jan, KS Górnik Bytom 15 ÂLIWI¡SKI Dominik, PKT Pabianice

980,0 961,0 637,0 537,0 522,0 503,0 479,0 456,0 432,0 411,0 338,0 322,0 319,0 316,0 306,0

M¸ODZICZKI 1 SIERZPUTOWSKA Alicja, TKS Arka Gdynia 2 ÂWIÑTEK Agata, WKT Mera Warszawa 3 PINDELSKA Maja, TKS Arka Gdynia 4 SZYMCZUCH Oliwia, RKT Return Radom 5 KULIK Wiktoria, OKT Jodłowa Olsztyn 6 SILWANOWICZ Karolina, TT Stanley Białystok 7 BUCHLA Aleksandra, KS Warszawianka 8 GRZYWOCZ Sonia, KS Górnik Bytom 9 SZCZYGIELSKA Dorota, SKT Sopot 10 FORYÂ Weronika, KS Warszawianka 11 ˚YŁKA Ewa, MKT Łódê 12 ÂWITAJSKA Anna, SKT Sopot 13 KUBICZ Katarzyna, nie stwowarzyszona 14 KUCZER Daria, Promasters Szczecin 15 PODLI¡SKA Marcelina, OKT Jodłowa Olsztyn

1174,0 974,0 889,0 857,0 791,0 718,0 710,0 688,5 619,0 511,0 511,0 507,0 504,0 469,0 463,0

M¸ODZICY 1 MATUSZEWSKI Piotr, TUKS Kozica Piotrków Tryb. 2 WRZESI¡SKI Robert, UKS Ok´cie Sport Warszawa 3 ˚UK Kacper, KT Legia Warszawa 4 ÂMIETANA Piotr, UKS Czarna 5 MOL Marcin, KS Górnik Bytom 6 RADWAN Wiktor, KS Górnik Bytom 7 SŁOWIK Konrad, UKS Czarna 8 RAUPUK Maksymilian, SKT Sopot 9 KWAÂNIEWSKI Mieszko, AT Angie Puszczykowo 10 KOZIELSKI Łukasz, UKS Beskidy Ustroƒ 11 KLUKOWSKI Bartosz, UKS Ok´cie Sport Warszawa 12 MILLER Piotr, UKS Kozica Piotrków Tryb. 13 HAŁUBIEC Bartosz, KT Górnik Bytom 14 FRANKO Andrzej, KT Legia Warszawa 15 MORAWSKI Marcin, ŁKT Łódê

1285,0 1216,5 1153,0 851,0 827,0 806,5 776,0 623,5 615,5 603,0 563,0 555,0 531,0 498,0 454,0

KADETKI 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15

PYKA Katarzyna, KTT Pro-Ten Katowice LEWANDOWSKA Paulina, KT Górnik Bytom STANISZ Zofia, KT Jelenia Góra KOWALSKA Marta, KS Grzegórzecki Kraków POLA¡SKA Patrycja, RKT Return Radom IWANIUK El˝bieta, AZS Poznaƒ PRZYBYLSKA Julia, AZS Poznaƒ NOSEK Wiktoria, KS T´cza-Społem Kielce BUCZY¡SKA Aleksandra, RKT Return Radom WYSOCZA¡SKA Katarzyna, KTA Wrocław ZAWADZKA Joanna, UKS Czarna MAÂLANKA Patrycja, KS Mostostal Zabrze SIERZPUTOWSKA Alicja, TKS Arka Gdynia WILCZEWSKA Adrianna, KS Budowlani Olsztyn DURZY¡SKA Aleksandra, KS Warszawianka

106,0 (4. jun.) 60,0 (5. jun.) 445,0 (7. jun.) 985,0 744,5 561,0 501,0 495,0 442,0 428,0 380,5 374,0 359,5 348,5 345,5

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15

ZIELI¡SKI Jan, KS Warszawianka MAJCHRZAK Kamil, PKTZ Winner Piotrków Tryb. GRESK Phillip, KS Warszawianka ZAWISZA Paweł, KS Match Point Wrocław DEMBEK Michał, WKT Mera Warszawa KRÓLIK Patryk, KS Warszawianka SZABO Oliwier, TKS Arka Gdynia PRZÑDKA Remigiusz, KS Promieƒ Opalenica DUÂ Karol, PKTZ Winner Piotrków Tryb. NAZARUK Dominik, UNTS Warszawa HURKACZ Hubert, KKT Wrocław WALKUSZ Cezary, SKT Sopot KRAWCZY¡SKI Karol, KS Górnik Bytom TERCZY¡SKI Mateusz, KS Match Point Wrocław BEDRA Michał, UNTS Warszawa

428,0 (3. jun.) 845,0 (6. jun.) 472,0 (15. jun.) 610,5 (16. jun.) 910,5 795,5 673,0 609,0 561,0 497,0 484,5 476,0 464,0 443,5 431,0

Sklasyfikowani sà wy∏àcznie zawodnicy majàcy wa˝nà licencj´ PZT

JUNIORKI 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15

MACIEJEWSKA Zuzanna, AZS Poznaƒ PAJÑK Justyna, ŁKT Łódê STENCEL Magdalena, SKT Sopot PYKA Katarzyna, KTT Pro-Ten Katowice LEWANDOWSKA Paulina, KS Górnik Bytom ODRZYWOŁEK Iga, KS Górnik Bytom STANISZ Zofia, KT Jelenia Góra HALICKA Weronika, ŁKT Łódê KOZUB Kasandra, STT Fakro N. Sàcz ÂNITA Karolina, GKT Nafta Zielona Góra CZARNIK Paulina, Promasters Szczecin KOWALSKA Marta, KS Grzegórzecki Kraków ROSIK Adrianna, KT Masters Szczecin PRZYBYLSKA Julia, AZS Poznaƒ NOWICKA Bogna, AZS Poznaƒ

1828,8 786,8 712,5 684,5 583,6 539,5 529,5 485,0 435,5 430,0 405,0 402,8 400,0 397,5 333,0

JUNIORZY 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15

CIAÂ Paweł, SKT Sopot ŁOMACKI Piotr, KS Warszawianka ZIELI¡SKI Jan, KS Warszawianka WALKÓW Szymon, Stow. Redeco SiR Wrocław GAJEWSKI Kamil, SKT Sopot MAJCHRZAK Kamil, PKTZ Winner Piotrków Tryb. KŁOS Pascal, SKT Centrum Bydgoszcz TUROSIE¡SKI Julian, KS Warszawianka NISPO¡ Michał, WKS Grunwald Poznaƒ DRZEWIECKI Karol, WKS Grunwald Poznaƒ GRESK Phillip, KS Warszawianka OKRUTNY Damian, RKT Return Radom KALETA Filip, UKS Beskidy Ustroƒ CHMIELEWSKI Daniel, KS T´cza-Społem Kielce KINASTOWSKI Dominik, nie stowarzyszony

963,8 (7. sen.) 1010,3 973,3 887,5 811,5 787,3 781,8 698,3 591,5 452,5 441,0 427,8 422,0 398,0 372,0

SENIORKI 1 RADWA¡SKA Agnieszka, KS NadwiÊlan Kraków 2 RADWA¡SKA Urszula, KS NadwiÊlan Kraków 3 ZANIEWSKA Sandra, KS Górnik Bytom 4 KANIA Paula, ChTT Chorzów 5 LINETTE Magda, WKS Grunwald Poznaƒ 6 PITER Katarzyna, WKS Grunwald Poznaƒ 7 ZAGÓRSKA Sylwia, AZS Poznaƒ 8 KAWA Katarzyna, KKT MOFO Krynica Zdrój 9 SOBASZKIEWICZ Barbara, AZS Poznaƒ 10 MIKOŁAJCZUK Sylwia, AZS Poznaƒ 11 BORGMAN Agata, KS Górnik Bytom 12 ANUSIEWICZ Kinga, WKS Grunwald Poznaƒ 13 STENCEL Magdalena, SKT Sopot 14 SOBIECKA Angelika, KS Warszawianka 15 KOZEL Natalia, Promasters Szczecin

42650,0 6480,0 2350,0 1475,0 965,0 689.0 607,0 575,0 369,0 334,0 314,0 308,0 304,0 300,0 246,0

SENIORZY 1 KUBOT Łukasz, KKT Wrocław 2 JANOWICZ Jerzy Filip, MKT Łódê 3 GAWRON Marcin, STT Fakro N. Sàcz 4 PANFIL Grzegorz, KS Górnik Bytom 5 KAPAÂ Andrzej, MW Tenis SA Poznaƒ 6 GADOMSKI Piotr, AZS Poznaƒ 7 CIAÂ Paweł, SKT Sopot 8 LUTKOWSKI Wojciech, KT Legia Warszawa 9 KOCYŁA Arkadiusz, Promasters Szczecin 10 POKRYWKA Marek, KKT Wrocław 11 MULARCZYK Kacper, ZTT Złotoryja 12 SZMYRGAŁA Mikołaj, SKT Centrum Bydgoszcz 13 MAJCHROWICZ Adam, SKT Centrum Bydgoszcz 14 J¢DRUSZCZAK Mikołaj, KS Start-Wisła Toruƒ 15 WOJNAR Bartosz, Wola Sport Paradise Kraków

4550,0 4186,0 931,0 903,0 750,0 667,0 439,0 432,0 431,0 397,0 310,0 309,0 294,0 292,0 284,0

WRZESIE¡ 2012| TENISklub| 57


Tenis amatorski

W W W . A T P. O R G . P L

W W W . A T P. O R G . P L

W W W . A T P. O R G . P L

Czarne

te˝ pi´kne! Jak poszło naszym tenisistom na igrzyskach olimpijskich w Londynie, lepiej szybko zapomnieç – ni złota, ni srebra, nawet bràzu ˝adnego... Za to w Bytomiu, gdzie tradycyjnie w mi´dzynarodowej obsadzie amatorzy grali o Czarne Diamenty, sukces kompletny. To fakt, ˝e goÊci z zagranicy nie było wielu, ale polska liczebnoÊç poszła w parze z jakoÊcià. poÊród obcokrajowców na kortach Górnika najlepiej spisali si´ reprezentanci Luksemburga, zresztà jeden z nich jest z pochodzenia Polakiem. Adam Zdzisław Stoltmann dotarł a˝ do finału kat. +65. W pierwszej rundzie wyeliminował najwy˝ej rozstawionego Romana Mrozka 6:1, 6:2, natomiast w ostatniej nie dał rady Kazimierzowi Listkowi (nr 2) 4:6, 5:7. Jean Jacques Piantoni, to ten drugi pan z kodem LUX przy nazwisku, w çwierçfinale kat. +55 pokonał Krzysztofa Gładysa 6:3, 6:2, a nast´pnie uległ Romanowi W´drosze 2:6, 4:6. W finale triumfował Bogusław Rogowski – 2:6, 6:3, 6:2. Obaj Luksemburczycy wystàpili tak˝e w deblu (kat. +50) i awansowali do półfinału, choç nie kosztowało to ich ani kropli potu. Mo˝e najwy˝ej z powodu upału, bo dwie pary zeszły im z drogi oddajàc walkowera. Krzysztof Gładys i Adam Sakwerda nie puÊcili ich dalej, bo sami mieli ochot´ – spełnionà – na wygranie turnieju. Trzej zwyci´zcy konkurencji singlowych potrzebowali do zwyci´stwa a˝ trzech setów w pojedynkach finałowych. Aleksander Deƒca (+70) okazał si´ minimalnie lepszy od Zygmunta åwiàkały 3:6, 6:1, 6:4. Władysław Króliczak (+60) pokonał Andrzeja Gumiƒskiego 6:1, 4:6, 6:2. Radosław Dzieło (+40) sprawił niespo-

S

58 | TENISklub| WRZESIE¡ 2012

dziank´ wygrywajàc z Robertem Peszke 2:6, 7:5, 6:1. Konkurencji i kategorii wiekowych a˝ było 16, wi´c trudno opowiadaç o ka˝dej. Komplet wyników oczywiÊcie na www.atp.org.pl.

W W W . A T P. O R G . P L

W W W . A T P. O R G . P L

wicach najlepszy w kategorii otwartej. Izabela Gilewicz i Roman W´drocha startowali i razem, i osobno, a na mecie – czyli podczas wr´czania nagród – wyszli na remis. Wspólnie wystàpili w grze mieszanej, w której dotarli do finału. Ulegli w nim Litwinom (˝eby nie było, ˝e Polacy nie sà goÊcinni albo na puchary nało˝yli cło wywozowe...) Egle Jurkeviciene i Andriusowi Morkunasowi 0:6, 4:6. W singlu (pani Iza +45, Pan Roman +55) zgodnie zaj´li drugie lokaty, natomiast w deblu byli niepokonani. Ona zagrała w parze z Iwonà Wojsyk (zwyci´˝czyni singla +45), on z Dariuszem Kotuchnà. Po dwie konkurencje wygrali nie tylko Iwona Wojsyk, Aleksandra Domaƒska i Piotr Wicha. Danuta Burchard (w parze z Małgorzatà Poloczek stworzyła zwyci´ski debel w kat. +55) i Władysław Króliczak (mistrz singla +60) byli najlepsi w grze mieszanej w kat. +55. SpoÊród goÊci zagranicznych najwi´cej sukcesów odnieÊli wspomniani ju˝ Litwini, którzy wygrali miksta +35. Egle Jurkeviciene zaj´ła ponadto drugie miejsce w singlu +35, a Andrius Morkunas – równie˝ drugie w deblu +45 (ze Słowakiem Janem Szmeringaiem). Wyniki wszystkich 24 konkurencji na www.atp.org.pl. Âlad po turnieju

Na złoÊç mamie

W ludowym powiedzeniu na złoÊç mamie nale˝y odmroziç sobie uszy. Autor tej màdroÊci, zapewne zbiorowy, nie słyszał nigdy o tenisie, bo tenisa jeszcze wtedy nie było. DziÊ na złoÊç mamie mo˝na – na przykład – wygraç turniej. A mama, choç pokonana w meczu decydujàcym o pierwszym miejscu, na pewno si´ na syna za to nie pogniewa. Anna i Piotr Wicha wygrali nie jeden i nie dwa turnieje. W 23. Katowice Cup (w tym przypadku „zagraniczna” nazwa jest absolutnie uzasadniona, bo impreza była tradycyjnie mi´dzynarodowa) stan´li jednak po przeciwnej stronie siatki. W mikÊcie kategorii open obsada była wprawdzie nieliczna (tylko trzy pary), ale za to jaka jakoÊç! Pierwsze miejsce – Aleksandra Domaƒska i Piotr Wicha, czyli zwyci´˝czyni singla plus zwyci´zca debla, obydwoje w kat. open. Drugie miejsce – Anna Wicha i Marek Doniec. W singlu mama pana Piotra ustàpiła tylko pani Oli. Trzecie miejsce – Marta Âwiech i Paweł Pomierny, w Kato-

Nie ma co – trzeba było jechaç do Olecka. W poprzednich latach odbywały si´ tam turnieje atp, a w tym roku ˝adnego? Na miejscu okazało si´, ˝e turnieje sà, ale poza naszym programem. Ot, przypadek, w przyszłym roku wszystko wróci do normy. Dzieƒ przed lokalnymi zawodami korty wcale nie le˝ały odłogiem. Hasali po nich młodzi ludzie, którym najlepiej wychodziło na razie liczenie punktów. Samo granie jeszcze tak sobie, najwa˝niejsze jednak, ˝e polubili tenis. To niewàtpliwie zasługa turnieju ITF kobiet, który w latach 200110 był wielkà atrakcjà dla mieszkaƒców miasta. Imprezy ju˝ nie ma, ale Êlad po niej został. I to chyba nie przypadek, ˝e w kategoriach młodzie˝owych – jak np. podczas mistrzostw szkoły Smecz – lepiej od chłopców radzà sobie dziewczynki. Nawrócenie

Prawda, ˝e dawno nie zaglàdaliÊmy do Ryk? Wi´c zaglàdamy, bo okazja jest podwójna – podczas piàtego (to pierwszy powa˝ny jubileusz) turnieju o Puchar


W W W . A T P. O R G . P L

W W W . A T P. O R G . P L

W W W . A T P. O R G . P L

W W W . A T P. O R G . P L

W W W . A T P. O R G . P L

W W W . A T P. O R G . P L

W W W . A T P. O R G . P L

Turniej w Rykach doczekał si´ pierwszego powa˝nego jubileuszu

Anny w roli tenisisty oficjalnie, bo w rozgrywkach atp, zadebiutował Paweł BuÊkiewicz. Do tej pory był piłkarzem. Wychowanek Ruchu Ryki otarł si´ o ekstraklas´ (Polonia Warszawa, Górnik Zabrze, Korona Kielce), zdobył w niej nawet trzy gole, jednak przez wi´kszoÊç sezonów kopał piłk´ w pierwszej lidze. Ale ile mo˝na? Niedawno zakoƒczył karier´, wrócił w rodzinne strony i zajàł si´ porzàdnym sportem. Na kortach Smecza (prezesem tego klubu jest właÊnie Pani Anna od pucharu) pojawił si´ – tak zapewniajà tamtejsze êródła – zaledwie dwa miesiàce temu i własnym przykładem zaÊwiadczył, ˝e jak si´ bardzo chce, to mo˝na. Mo˝na na przykład wyjÊç z grupy eliminacyjnej i dojÊç a˝ do półfinału turnieju atp

mimo dwóch pora˝ek. Po pierwszej, 5:7, 3:6 z Maciejem Nowakiem (nr 11 w rankingu w kat. open), Paweł BuÊkiewicz mógł sobie zaÊpiewaç, ˝e „Nic si´ nie stało”, bo i tak awansował do czołowej ósemki. Po drugiej, 4:6, 3:6 z Piotrem Hordyjewskim (nr 9 w kat. +45), zakoƒczył udział w zawodach, ale miał powód do satysfakcji – przegrał z czołowymi polskimi amatorami. WłaÊnie oni spotkali si´ w finale singla – 6:2, 6:3 zwyci´˝ył Maciej Nowak. W szranki mikstowe stan´ło osiem par podzielonych na dwie grupy. Miano niepokonanych zachowali jedynie Aleksandra Romaniuk i Piotr Szyszkowski. Nasza fabryka

Cały tenis jest jak jedna fabryka. Wszyscy pracujemy nad jednym produktem, tylko

w ró˝nych działach – ktoÊ na taÊmie, ktoÊ w zaopatrzeniu, ktoÊ w sprzeda˝y, ktoÊ w promocji... Ostatnio nasze wyroby cieszà si´ uznaniem nie tylko na krajowym, ale i zagranicznym rynku. Agnieszka Radwaƒska awansuje do finału Wimbledonu jako pierwsza Polka od 75 lat, Jerzy Janowicz wygrywa challengera w Poznaniu jako pierwszy Polak w historii tego turnieju... Zostawmy Wimbledon, bo tam macki atp (jeszcze) nie si´gajà. Zajrzyjmy do Poznania. Janowicz zapełnił trybuny po brzegi i jeÊli kogoÊ na nich brakowało, to chyba tylko tych, którzy nie mogli byç na dwóch koƒcach miasta jednoczeÊnie. Nie mo˝na te˝ w tym samym czasie biç braw zawodowcom i graç amatorsko. Mamy tylko dwie r´ce, a wi´kszoÊci z nas obie sà potrzebne do bekhendu, a wszystkim do klaskania.

WRZESIE¡ 2012| TENISklub|

59

]


Tenis amatorski

W W W . A T P. O R G . P L

W W W . A T P. O R G . P L

W W W . A T P. O R G . P L

W W W . A T P. O R G . P L

W W W . A T P. O R G . P L

Podczas otwartych mistrzostw Bytomia nie zamykała si´ tak˝e migawka turniejowego aparatu fotograficznego

]

Turniej Kortowo Prince Open Êciàgnàł na pogranicze Poznania i Lubonia prawie setk´ uczestników. Najliczniejszà i najmocniejszà obsad´ miała kategoria open m´˝czyzn. Marcin Szemiot dwukrotnie musiał odrabiaç strat´ seta – w çwierçfinale z Mikko Puoskarim (4:6, 6:2, 6:4) i w pojedynku mistrzowskim z Remigiuszem Stamirowskim (3:6, 6:2, 6:2). Dwóm zawodnikom udało si´ wygraç po dwie konkurencje. W finale singla +35 Mariusz Mijalski dostał walkowera od Przemysława Âlusiewicza, natomiast w deblu open w parze z Piotrem Pawlickim pokonał m.in. rozstawionych z numerem 2 Wojciecha Górnego i Michała PodleÊnego. W tym meczu zwyci´ska para straciła jedynego seta, a na koniec pokonała Pawła Dymnickiego i Łukasza Judka 7:5, 6:3. W kat. +45 zarówno w singlu, jak i deblu najlepszy okazał si´ Janusz Wojsyk. W fi-

60 | TENISklub| WRZESIE¡ 2012

nale solowym poradził sobie z Dariuszem Kamiƒskim 6:4, 6:2, a w duecie z Markiem Frasem zwyci´˝ył Stefana Grzegorka i Andrzeja Konitzera 6:2, 6:2. Warto jeszcze zauwa˝yç wyjazdowy sukces delegacji z centrali. W finale miksta Justyna Richter i Michał PodleÊny pokonali Iwon´ i Janusza Wojsyków 6:4, 7:5. W pozostałych konkurencjach pierwsze miejsca zaj´li: kobiety – Małgorzata Bilska, m´˝czyêni open pro – Wojciech Górny, +55 – Marek Taratajcio, debel kobiet – Izabela Gilewicz i Iwona Wojsyk. PO wieczornych spotkaniach ju˝ bez rakiety w dłoniach nie ma co pisaç, bo kto ju˝ tam był, ten wie, a kto jeszcze nie miał okazji, powinien jak najszybciej spróbowaç. Pomi´dzy wizytami na korcie uczestnicy turnieju mogli wysłuchaç cennych rad na temat sprz´tu tenisowego i psychologii sportu. Był te˝ czas na sesj´ fotograficznà.

Bytom szeroko otwarty

Otwarte mistrzostwa Bytomia majà długà tradycj´ i liczne grono stałych bywalców. Wygraç je bardzo trudno, wi´c tym wi´ksza jest radoÊç z sukcesu. A jeÊli rodzina wygrywa dwa single i miksta, to jest co wspominaç jeszcze tego samego dnia przy kolacji lub nazajutrz przy obiedzie. Na otwartoÊci Âlàzaków najbardziej skorzystali goÊcie zza miedzy, czyli z Zagł´bia. W pi´ciu dwusetowych pojedynkach Anna Wicha oddała rywalkom zaledwie 10 gemów, odbierajàc w finale szans´ na rodzinny sukces paƒstwu Sakwerdom. Jej syn Piotr musiał natomiast mocno si´ natrudziç, aby w ostatnim meczu kategorii open pokonaç Szymona Turka 4:6, 7:6(8), 11-9. W mikÊcie para Wicha, Wicha nie straciła seta. W pozostałych konkurencjach m´skich zwyci´˝yli: +45 – Adam Sakwerda, +55


W W W . A T P. O R G . P L

W W W . A T P. O R G . P L

W W W . A T P. O R G . P L

W W W . A T P. O R G . P L

W W W . A T P. O R G . P L

W W W . A T P. O R G . P L

W W W . A T P. O R G . P L

– Władysław Króliczak, debel – Paweł Ciapa i Igor Pijanowski. Pierwszy wybór

Urlop w gospodarstwie agroturystycznym wcale nie musi byç wymuszony przez kryzys albo obaw´ przed bankructwem biura podró˝y. Mo˝e te˝ byç Êwiadomym wyborem. W oÊrodku „Marynka” w Wólce Cycowskiej na Pojezierzu Ł´czyƒsko-Włodawskim (nieco ponad 40 km na wschód od Lublina) majà pi´ç kortów (w tym jeden zadaszony) i ch´ç zrobienia czegoÊ fajnego. WłaÊnie zorganizowali turniej. Najbardziej zadowolonymi jego uczestnikami okazali si´ Bartosz Rewucki i Artur Gałach, którzy wygrali i singla, i debla – pierwszy w kat. open (w parze z Bartoszem Budzyƒskim), drugi w +45 (z Krzysztofem Rutkowskim). W singlu +60 pierwszà lokat´ wywalczył Marian Mocoƒ. Przewaga prezes

Kto jest najlepszym szefem, a kto tylko dobrym – nie nam oceniaç. Zresztà co to znaczy „dobry szef”? Taki, który nie goni do nadgodzin, tylko pozwala graç w tenisa, zły na pewno nie jest. Dobrze, jeÊli sam te˝ gra, bo wtedy lepiej zrozumie, ˝e serwis nie siedział, a rywal wygrał tylko dlatego, bo miał wi´cej szcz´Êcia. Dyrektorzy i szefowie firm z całej Polski spotkali si´ w ZamoÊciu na turnieju o Puchar Prezesa ZTT KT Return. FinaliÊci kategorii +45 przekonali si´, ˝e nie zawsze

]

Adres „Marynki” w Wólce Cycowskiej warto zapami´taç

WRZESIE¡ 2012| TENISklub|

61


Tenis amatorski

W W W . A T P. O R G . P L

W W W . A T P. O R G . P L

W W W . A T P. O R G . P L

]

W W W . A T P. O R G . P L

W W W . A T P. O R G . P L

czas pracy przekłada si´ wprost proporcjonalnie na jej efektywnoÊç. Jako to? – mo˝e zapytaç ksi´gowy albo kadrowiec. A tak to – Piotr Hordyjewski dostał walkowera, dzi´ki czemu w drodze do finału rozegrał tylko cztery partie, wszystkie zwyci´skie. Krzysztof Okuniewski spotkał si´ natomiast z kompletem rywali. Pierwszy problemów mu nie sprawił, drugi namówił do zwykłego tiebreaka przy stanie 6:6, a kolejny zmusił nawet do tiebreaka mistrzowskiego, bo w setach był remis. W finale mniej zm´czony Hordyjewski wygrał 6:2, 6:3. Podobny wynik padł tak˝e w pojedynku o tytuł najlepszego w kategorii open. Obaj gracze dà˝yli do tego spotkania bez ˝adnych strat liczonych w setach, wi´c w nogach i r´kach mieli mniej wi´cej tyle samo. Zwyci´˝ył Łukasz Puk, który pokonał Macieja Nowaka 6:3, 6:2. Panowie w wieku okołoemerytalnym, czyli +60, zagrali systemem ka˝dy z ka˝dym. Ze wszystkimi doÊç łatwo poradził sobie Aleksander Karwan i on zajàł pierwsze miejsce. Jednak najciekawsza była walka o trzecie. Zwyci´sko wyszedł z niej Krzysztof Michałowski – 13-11 w super tiebreaku z Jerzym Osobà. Tenis zdrój

Rymanowa Zdroju zachwalaç nie trzeba. Warto najwy˝ej przypomnieç, ˝e o dobre samopoczucie mo˝na tam zadbaç nie tylko pijàc wod´ mineralnà, ale te˝ grajàc w tenisa. Po turnieju Heifer Cup Open najwi´ksze pragnienie miał chyba Józef Krzysztyƒski, który wystartował w dwóch kategoriach i obie wygrał. W finale otwartej pokonał Konrada Kolbusza 6:2, 2:6, 6:3, natomiast w +40 triumfował bez straty seta (na koniec 6:3, 6:4 z Aleksandrem Torem). W kat. +60 rywalizowano syste-

Tenis w Rymanowie Zdroju dobrze wpisał si´ w tamtejszy krajobraz

62 | TENISklub| WRZESIE¡ 2012

]


W W W . A T P. O R G . P L

W W W . A T P. O R G . P L

W W W . A T P. O R G . P L

W W W . A T P. O R G . P L

W W W . A T P. O R G . P L

W W W . A T P. O R G . P L

W W W . A T P. O R G . P L

WRZESIEยก 2012| TENISklub|

63


Tenis amatorski

W W W . A T P. O R G . P L

W W W . A T P. O R G . P L

W W W . A T P. O R G . P L

W W W . A T P. O R G . P L

W W W . A T P. O R G . P L

przypadkach – łàcznie z finałem przeciwko Iwonie Wojsyk i Robertowi Zugowi – w dogrywce zwyci´˝yli 11-9. Tak˝e ˝aden z deblistów nie powie, ˝e przeszedł przez turniej bez straty choçby jednej partii. W finale kategorii open Dawid Szaƒca i Tomasz ˚uchowski pokonali Grzegorza Kota i Krzysztofa Pun´ 5:7, 7:6, 6:1. Markowi Frasowi i Rafałowi Kucharczakowi trzysetowy mecz zdarzył si´ ju˝ w çwierçfinale, za to póêniej było im ju˝ znacznie łatwiej (finał 6:2, 6:3 z Piotrem Piotrzkowskim i Grzegorzem Płaziƒskim). Mieszanym łatwiej

Nie tylko w Olsztynie gra si´ do ostatniej kropli potu

]

mem ligowym. Komplet zwyci´stw odniósł Włodzimierz Zdunek. Trzy pojedynki wygrał po 9:1, a tylko z Danielem Czerepaniakiem (czwarta pozycja) m´czył si´ dłu˝ej – 9:5. Na dwa zwyci´stwa w kolejnym turnieju w Rymanowie znów wielkà ochot´ miał Józef Krzysztyƒski. Zapisał si´ do obu kategorii i z ˝adnej nie dał si´ wyeliminowaç przed finałem. Z pojedynków o Heifer Cup wyszedł z bilansem pół na pół. W open uległ 2:6, 3:6 Konradowi Maciejewskiemu, natomiast w +40 zwyci´˝ył Roberta Teleg´ 6:1, 6:2. Coraz bardziej stromo

W Olsztynie przyszła kolej na Grand Prix Toyoty. Zwyci´˝ył Przemysław Sobiech, którego wyniki dobrze Êwiadczyły o skali trudnoÊci w kolejnych rundach. W pierwszej nie stracił gema, w çwierçfinale do zera wygrał ju˝ tylko jednego seta, a w „połówce” omal nie stracił partii, co stało si´ dopiero w pojedynku o tytuł – 6:3, 4:6, 6:3 z Konradem Pawlakiem. Na wczasy tylko z rakietà!

Wczasy nad morzem – fajna rzecz. Wczasy z rakietà – jeszcze fajniejsza! Bo wróciç z urlopu z opaleniznà, zwłaszcza tego lata,

64 | TENISklub| WRZESIE¡ 2012

to nie sztuka, ale z Pucharem Prezesa Klubu Tenis Park w Kołobrzegu – wielka. W programie turnieju była gra mieszana, ale Aleksandra Kasprzak chciała po prostu sobie pograç, wi´c ze swym partnerem Grzegorzem Komarowskim zgłosiła si´ tak˝e do debla open. Z grupy nie wyszli, ale wszystkim przeciwnikom odebrali po partii. Dla Grzegorza Kota i Dariusza Kujawy był to jedyny set stracony w turnieju. Za to w mikÊcie Kasprzak i Komarowski ju˝ nie mieli sobie równych. W finale pokonali Dagmar´ Klimaszewskà i Tomasza ˚uchowskiego 6:4, 7:6. Debla m´˝czyzn w kat. +45 wygrali Piotr Piotrzkowski i Grzegorz Płaziƒski (finał 6:3, 6:2 z Janem Topczewskim i Kazimierzem Trembowskim). W Kołobrzegu tenis jest na porzàdku nie tylko dziennym. O kolejny puchar prezesa rywalizowano nocà. ˚eby było raêniej – parami. Najbardziej zaci´tà walk´ stoczyły duety mieszane. W ka˝dej rundzie – od pierwszej po ostatnià – zdarzył si´ mecz zwieƒczony super tiebreakiem, którego mistrzami okazali si´ Barbara Płaziƒska i Krzysztof Mrozowski. Dwukrotnie wygrali pierwszego seta, oddali drugiego i potrafili puÊciç t´ przykroÊç w niepami´ç. W obu

Parom mieszanym łatwiej, bo niezmiernie rzadko partnerzy stajà po przeciwnych stronach siatki. M´˝czyêni zwykle grajà mi´dzy sobà, a panie tylko wyjàtkowo – gdy brak odpowiednio wielu ch´tnych – dołàczajà do panów. Co innego deble. W tym przypadku partnerzy cz´sto bywajà tak˝e rywalami. Taki „kłopot” zdarzył si´ ostatnio Maciejowi Baƒdo i Mikołajowi Mielcarzowi. Do turnieju o Puchar Szkoły Tenisa Woy i firmy Yard zgłosili si´ do dwóch konkurencji – singla open oraz debla. No i los zaproponował im dodatkowe spotkanie – w półfinale gry pojedynczej. Baƒdo pokonał koleg´ 6:4, 7:5, a potem tak˝e Michała Słok´ 6:3, 6:4. Pojedynku singlowego nie uznali za mistrzostwa pary. Pokonany Mielcarz nie obra˝ał si´ na partnera, zwyci´ski Baƒdo nie zadzierał nosa, wi´c razem si´gn´li tak˝e po puchar w deblu. W finale wygrali z Grzegorzem Piwnikiem i Arkadiuszem Wojtalà 6:4, 6:4. Piwnik i Wojtala te˝ mogli wystàpiç po przeciwnych stronach siatki, jednak do ich rywalizacji mogło dojÊç dopiero w finale kat. +45. Pierwszy z nich przegrał jednak ju˝ pierwszy mecz (2:6, 5:7 z Ranko Saczkiem), natomiast drugi planowo – był rozstawiony z numerem 1 – dotarł na miejsce spotkania. W pojedynku o tytuł uległ jednak Andrzejowi Moczkowi (nr 2) 4:6, 2:6. W konkurencji kobiet pierwsze miejsce zaj´ła Barbara Robaszek. Tenis ornitologiczny

Lepszy wróbel w garÊci ni˝ kanarek na dachu. Lepiej te˝ łapaç za ogon jednà srok´ a nie dwie. Piotr Jaros miał jednak nadziej´, ˝e poradzi sobie z tymi ornitologicznymi przysłowiami i wygra chocia˝ jednà z dwóch


W W W . A T P. O R G . P L

W W W . A T P. O R G . P L

W W W . A T P. O R G . P L

konkurencji Net Cup w Gołuchowie, do których si´ zgłosił. W obu został najwy˝ej rozstawiony, wi´c jego plany były raczej uzasadnione. W obu wygrał jednak tylko po jednym pojedynku. W półfinale kategorii open wpadł na Êwietnie dysponowanego rywala. W czterech pojedynkach Maciej Duda stracił zaledwie dziesi´ç gemów, łàcznie z finałowym 6:4, 6:2 z Marcinem Szemiotem. Równie˝ w półfinale – tym razem kat. +35 – Jaros nie dał rady Tomaszowi Pawłaczykowi, który wygrał z nim 7:5, 6:3, a nast´pnie z Maciejem Przewoênym 6:2, 6:3. Bardzo zaci´ta była rywalizacja w kat. +50, rozegranej systemem ligowym. Piotr Kaczmarczyk i Waldemar Szmalc odnieÊli po trzy zwyci´stwa, a Janusz Słomiƒski i Sławomir Dàbrowski – po dwa. Jako jedyny VI Otwarte Mistrzostwa Amatorów Południowej Wielkopolski w Gołuchowie bez wi´kszych kłopotów wygrał Maciej Duda (kat. open). W czterech meczach stracił tylko osiem gemów, z których połow´ oddał w finale Piotrowi Jarosowi (6:2, 6:2), który... zwyci´˝ył z kolei w kat. +35. Jego najtrudniejszym rywalem okazał si´ w półfinale Janusz Nowicki (6:1, 7:5), który... zajàł pierwsze miejsce w kat. +50. W eliminacjach grupowych m´czył si´ z Waldemarem Szmalcem (7:5, 7:6), za to w fazie pucharowej miał ju˝ z górki. Finał jak nale˝y

Równie˝ w finale Pucharu Prezydenta Stalowej Woli potrzebny był mistrzowski tiebreak. Paweł Kałdan, który w dwóch wczeÊniejszych spotkaniach oddał rywalom

W W W . A T P. O R G . P L

W W W . A T P. O R G . P L

W W W . A T P. O R G . P L

zaledwie trzy gemy, pokonał w nim Tomasza Adamowicza 6:3, 4:6, 10-6. Ctrl+C, Ctrl+V

Był ju˝ kiedyÊ taki tytuł? Nie szkodzi, bo gdy przyjdzie opisywaç turnieje w Suwałkach, zwyci´zca zawsze jest ten sam – Robert Usarek. W finale turnieju lipcowego pokonał Adama Càkał´ 9:3, a w sierpniu wygrał 9:1 z Bogdanem Frydrychem. Gem, set, hejnał

W sobot´ w Krakowie wypada pokazaç si´ nie tylko na Rynku z fili˝ankà kawy lub herbaty w dłoni, ale przede wszystkim na Błoniach z rakietà. W kolejnym turnieju pod szyldem Wilsona triumfowali Hubert Paszkowski (kat. open) oraz Krzysztof Siemieƒski (kat. +40). Amatorzy tiebreaków

W turnieju Grzegórzecki Forever Sport and Fashion Club wystàpiło osiemnastu tenisistów. Rozegrali łàcznie siedemnaÊcie meczów, z których cztery zakoƒczyły si´ super tiebreakami. W trzy z nich „zamieszani” byli Krzysztof Sieniawski i Mateusz Walasek – ka˝dy dwukrotnie. W drugiej rundzie Sieniawski pokonał Stanisława Obidowicza 4:6, 6:0, 10-7, natomiast w çwierçfinale nie dał rady Walaskowi – 3:6, 6:4, 0-10. Ten z kolei dotarł do finału, w którym uległ Mariuszowi Gosikowi 3:6, 6:0, 7-10. Troch´ pod górk´

W Bytomiu dobrodziejem turnieju deblowego był Prince. Faworyci mieli kłopoty

R

E

K

L

Wydawnictwo W STEPHEN TIGNOR

A

M

W W W . A T P. O R G . P L

na drodze do finału, ale rozwiàzali je w super tiebrekach. Do ostatniego meczu zawodów przystàpili ci, na których postawił komputer – Krzysztof Choj´ta i Piotr Wicha pokonali Marka Kuczk´ i Szymona Turka 6:4, 7:5. Ka˝dy z ka˝dym

W programie kolejnego turnieju o Grand Prix Piaseczna Lato 2012 były trzy konkurencje. Dwie zakoƒczyły si´ ju˝ po fazie „ka˝dy z ka˝dym”, natomiast w +70 zwyci´zcy grup spotkali si´ w pojedynku finałowym. Krzysztof Ludwicki pokonał w nim Jana Podobasa 3:6, 6:3, 6:0. W kat. +60 nie było nikogo, kto nie wygrałby chocia˝ jednego meczu. Zygmunt Szafraƒski, Piotr Maranda i Jerzy Urbankowski wygrali po jednym i nie wpłyn´li na kolejnoÊç czołowej dwójki. Przesàdziło o niej zwyci´stwo Zygmunta Kaniewskiego nad Wacławem Daszkiewiczem 7:5. W kat. +45 pierwsze miejsce zajàł Wojciech Jonczyk, który pokonał 6:1 drugiego w klasyfikacji Krzysztofa Ryƒskiego. Kliknij „lajka”

Gramy po amatorsku, to prawda i ˝aden powód do wstydu, ale atp nie mo˝e zabraknàç tam, gdzie ju˝ jest prawie cały Êwiat – czyli na Facebooku. JeÊli ktoÊ nie lubi, to nie ma obowiàzku tam bywaç; kto od czasu do czasu potrzebuje informacji, których nie mo˝e zdobyç inaczej, byç mo˝e właÊnie tam je znajdzie. Ten adres warto zapami´taç, jeszcze lepiej zapisaç do ulubionych, a na koniec kliknàç „lajka”: http://www.facebook.com/atporgpl. G

A

poleca CHRIS BOWERS

B BORG, McENROE zïota era tenisa i z

ROGER FEDERER Najwspanialszy

W 1968 r. do turniejów tenisowych dopuszczono zawodowców, co na zawsze zmienião oblicze gry. Barwna opowie±þ o tenisie lat 70., na które przypadã boom dyscypliny, i jego gwiazdach: Johnie McEnroe, Björnie Borgu, Jimmym Connorsie i Vitasie Gerulaitisie.

Roger Federer uwa¢any jest za najlepszego zawodnika w dziejach dyscypliny i jest jednñ z najbardziej znanych postaci w caãym szeroko pojrtym ±wiecie sportu. Peãna emocji biografia obejmuje caãñ dotychczasowñ karierr Federera, a tak¢e opowiada o ¢yciu prywatnym tenisisty.

Patronat

w w w. b u kow y l a s . p l

PREMIERA PA½DZIERNIK 2012 WRZESIE¡ 2012| TENISklub|

65


Tenis amatorski

Kołobrzeg razy 5 N

a zaproszenie komendanta wojewódzkiego policji odbył si´ V Charytatywny Turniej Tenisa Par Deblowych. Na reprezentacyjnym obiekcie przy ulicy Sikorskiego w sercu Kołobrzegu o puchary rywalizowało 10 paƒ i 44 panów. Wystàpili mi´dzy innymi znani z miłoÊci do tenisa Urszula Dudziak, Alosza Awdiejew, Tomasz Stockinger, Henryk Sawka i Tomasz G´sikowski. Nie zabrakło przedstawicieli samorzàdowców na czele z prezydentem miasta Januszem Gromkiem, oficerów policji i wojska oraz miejscowych przedsi´biorców. W grupie VIP zwyci´˝yli Janusz ˚murkiewicz, prezydent ÂwinoujÊcie, i Waldemar Ratajczak, którzy pokonali 6:3, 5:7, 10-8 par´ Sawka, G´sikowski. WÊród mundurowych najlepsi okazali si´ Stanisław Koczerski i Mariusz Cios; w grupie open Janusz KuÊ i Zbigniew Rzepka, a w turnieju mikstowym para Magdalena Rejniak-Romer, Adam Romer. Najwa˝niejsze wydarzenie miało miejsce jednak tu˝ obok kortów. W trakcie trwania turnieju, a tak˝e podczas sobotniej licytacji pamiàtek udało si´ zebraç ponad 15 tysi´cy złotych na wsparcie Fundacji Pomocy Wdowom i Sierotom po Poległych Policjantach. I to, w zgodnej opinii wszystkich uczestników, był najwi´kszy sukces kołobrzeskiej imprezy. G

66 | TENISklub| WRZESIE¡ 2012


CHORÑ˚Y ZAWSZE ZDÑ˚Y Zaczyna si´ poolimpijskie rozdzieranie szat. Szukanie winnych. Wnioski o ukaranie. Na czarnà list´ trafiła te˝ Agnieszka Radwaƒska. Dziennikarze i komentujàcy sportowcy rzucili si´ na nià z zarzutem, ˝e „olała” igrzyska, bo turnieje Wielkiego Szlema, jak si´ wyraziła, sà wa˝niejsze.

o ciekawe, ˝e dzi´ki jej sukcesowi na Wimbledonie tenisem zacz´li si´ interesowaç dziennikarze nagle oderwani od piłki no˝nej czy siatkówki. Z Woronicza słychaç, ˝e odzwyczaili si´ od komentowania tenisa, bo Telewizja Polska od lat nie transmituje tej dyscypliny sportu. Jej sprawozdawcy zacz´li odró˝niaç forhend o bekhendu po tym, jak Radwaƒskiej dano do niesienia biało-czerwonà flag´ podczas ceremonii otwarcia Igrzysk. Ka˝dy, kto choç troch´ zna si´ troch´ na tenisie, wie, ˝e Agnieszka nie odpuÊciła meczu z Julià Goerges, ale po prostu przegrała po ci´˝kiej walce, co zawsze zdarzyç si´ mo˝e. Taki jest tenis. O medale olimpijskie mo˝na walczyç raz na cztery lata, i to pewnie te˝ stanowiło dodatkowà presj´. Wypowiedê Polki nale˝y wi´c traktowaç raczej jako kolejnà mutacj´ piosenki „Nic si´ nie stało”. Czepianie si´, ˝e premia za złoty medal olimpijski (120 tys. zł) – Êmiesznie niska w porównaniu z gratyfikacjami za wygranà w Wielkim Szlemie – spowodowała, i˝ nasza najlepsza tenisistka nie grała tak jak potrzeba, jest nieprzyzwoite. Warto przy okazji zauwa˝yç, ˝e „babcia” Serena Williams w finale rozniosła Mari´ Szarapowà, natomiast Radwaƒska w finale Wimbledonu urwała Amerykance seta. Darcie szat po wielkich imprezach, gdy polscy sportowcy nie osiàgn´li planowanej liczby medali, jest typowe dla naszej szerokoÊci geograficznej i nale˝y si´ liczyç z tym, ˝e naszej chorà˝ej b´dà si´ czepiaç niezale˝nie od tego, czy b´dzie grała dobrze, czy êle. Polowanie na czarownice potrwa, dopóki ogieƒ olimpijski nie zgaÊnie na dobre i nie b´dzie ju˝ czym podpaliç stosu ofiarnego.

T

Felieton Leszka Malinowskiego Kiedy myÊliwi ochłonà, polecam im baczne zwrócenie uwagi na to, czego mimo woli Radwaƒska dokonała. Przemierzajàc Polsk´ wzdłu˝ i wszerz z racji uprawianego zawodu komedianta, spostrzegłem, ˝e na asfaltowych boiskach, uklepanych podwórkach, nie wspominajàc o wiejskich orlikach, dzieciarnia zacz´ła graç w tenisa. Pami´tam, kiedy po sukcesach Wojtka Fibaka rodzice spełnili moje marzenie i kupili mi

rakiet´ Polonez, która nigdy nie odbijała piłki dwa razy tak samo. Na asfaltowym boisku przeciàgn´liÊmy siatk´ od siatkówki i tak zacz´ła si´ moja przygoda z tenisem. Z pokolenia, które wtedy wzi´ło rakiet´ do r´ki, urodziły si´ dzieci, które dzisiaj odnoszà sukcesy. Nale˝y pami´taç, ˝e do pokolenia sióstr Radwaƒskich nale˝y cała grupa zawodniczek, które grajà w barwach innych krajów, ale ich rodzice uczyli si´ graç w Polsce. Nie wàtpi´, ˝e dzi´ki Agnieszce czy Uli rodzi si´ moda na tenis i sukcesów b´dzie coraz wi´cej. Nie warto drzeç szat, które mogà si´ jeszcze przydaç. A malkontentom dedykuj´ stare wojskowe powiedzenie w tytule felietonu. G

WRZESIE¡ 2008| TENISklub| 67


Nie musi boleç

W W W . A T P. O R G . P L

W W W . A T P. O R G . P L

W W W . A T P. O R G . P L

W W W . A T P. O R G . P L

W W W . A T P. O R G . P L

Bajka o rzepce

(3)

1a

1b

W numerze 68 omówiliÊmy budow´ kolana, w 69 dowiedzieliÊmy si´, jak nale˝y leczyç najcz´Êciej zdarzajàce si´ kontuzje tego najwi´kszego i najbardziej skomplikowanego stawu w organizmie człowieka. Wiemy ju˝, na co jest nara˝one, pora dowiedzieç si´, jak mo˝emy sobie pomóc i ograniczyç ryzyko podobnych kłopotów w przyszłoÊci. Tekst Krzysztof Guzowski * | Foto Agencja Pressaro łównym celem terapii stawu rzepkowo-udowego jest poprawa toru ruchu rzepki. Nale˝y unikaç długiego przebywania w pozycji siedzàcej ze zgi´tymi kolanami. Stosowanie chłodzenia po çwiczeniach i na koniec dnia pomaga zredukowaç ból i obrz´k. åwiczenia nie powinny wywoływaç bólu. W przeciwnym przypadku proces gojenia mo˝e byç spowolniony. Proces rehabilitacji składa si´ z trzech etapów – od delikatnego do wymagajàcego.

G

68 | TENISklub| WRZESIE¡ 2012

Poprawa normalnej funkcji

Jazda na rowerze. Małe obcià˝enie przez 15-30 minut dziennie; nale˝y unikaç jazdy pod wiatr i pod górk´. Koordynacja. Utrzymanie równowagi na jednej nodze wraz z imitacjà uderzeƒ tenisowych; kolano lekko zgi´te; pi´ç serii po minucie na ka˝dà nog´ (fot. 1). åwiczenia wzmacniajàce przeprowadzamy dwa razy dziennie. Napi´cie danej grupy mi´Êniowej utrzymujemy przez pi´ç sekund i wykonujemy trzy serie po 10 powtórzeƒ. Czworogłowy uda. Siad na podłodze z no-

gami prostymi i zwini´tym r´cznikiem pod kolanem; dociÊni´cie r´cznika do podłogi z utrzymaniem pi´ty na podło˝u (fot. 2). Czworogłowy uda z naciskiem na głow´ przyÊrodkowà. Siad na podłodze z nogami prostymi i zwini´tym r´cznikiem umieszczonym mi´dzy kolanami; uniesienie prostej koƒczyny 10 cm nad podło˝em i dociÊni´cie jednej nogi do drugiej (fot. 3). Odwodziciele i rotatory zewn´trzne stawu biodrowego. Le˝enie na boku; noga w jednej lini´ z tułowiem; uniesienie nogi z palcami skierowanymi w gór´ (fot. 4). Statyczne çwiczenia rozciàgajàce wykonujemy dwa razy dziennie bezpoÊrednio po çwiczeniach wzmacniajàcych. Pozycj´ koƒcowà utrzymujemy przez 10 sekund i powtarzamy trzy razy. Pasmo biodrowo-piszczelowe. Stanie z nogami skrzy˝owanymi; jedna r´ka oparta o Êcian´, druga na biodrze; wypchni´cie biodra w stron´ Êciany; rozciàganie powinno byç odczuwane z boku biodra (fot. 5). Czworogłowy uda. Stanie na jednej nodze; chwyt r´kà za staw skokowy; kolana utrzymane blisko siebie; dociàgni´cie pi´ty do poÊladka; rozciàganie powinno byç odczuwane z przodu uda (fot. 6). Grupa kulszowo-goleniowa. Pozycja stojàca; pi´ta podparta na stole; pochylenie tułowia w kierunku tej nogi z utrzymaniem prostych pleców; rozciàganie powinno byç odczuwane z tyłu uda (fot. 7). Brzuchaty łydki. Stanie ze zdrowà nogà wysuni´tà do przodu, kolanem nogi kontuzjowanej prostym i r´kami opartymi o Êcian´; przeniesienie ci´˝aru ciała na nog´ przednià; utrzymanie pi´ty nogi zakrocznej na podło˝u; rozciàganie powinno byç odczuwane w łydce (fot. 8). Zwi´kszanie obcià˝eƒ i powrót do gry

Półprzysiady obunó˝ z piłkà. Stanie ze stopami rozstawionymi na szerokoÊç barków; zginanie kolan nie wi´cej ni˝ 90 stopni; tułów pochylony do przodu, aby kolana nie wysun´ły si´ przed stopy; dodatkowo stały ucisk piłki siatkowej umieszczonej mi´dzy kolanami; kolana ustawione na szerokoÊç stóp; trzy serie po 10 powtórzeƒ (fot. 9).


W W W . A T P. O R G . P L

W W W . A T P. O R G . P L

W W W . A T P. O R G . P L

2

W W W . A T P. O R G . P L

W W W . A T P. O R G . P L

W W W . A T P. O R G . P L

3

4

5a

W W W . A T P. O R G . P L

5b

Półprzysiady na schodku. Stanie jednonó˝ na stopniu z drugà nogà zwisajàcà poza kraw´dê; powolne obni˝enie sylwetki i dotkni´cie pi´tà podło˝a; kolano nogi podporowej powinno jak najmniej przemieÊciç si´ ku przodowi i do Êrodka; trzy serie po 10 powtórzeƒ (fot. 10). Drobnienie w miejscu. Stanie z nogami rozstawionymi szeroko; szybkie przenoszenie ci´˝aru ciała na stron´ prawà i lewà; 3 minuty. Bieg. Trucht po mi´kkim, równym terenie; zwi´kszenie tempa jest dozwolone, kiedy zawodnik mo˝e biec bez dolegliwoÊci przez 20 minut; nast´pnie nale˝y dodaç zmiany kierunków i przyspieszenia. Skoki. Przeskoki do przodu, na boki, na jednej nodze i skipy. Gra w tenisa mo˝e byç kontynuowana w trakcie podejmowania procesu terapii pod warunkiem, ˝e nie powoduje ona bólu. Uprawiajmy tenis przede wszystkim na kortach ziemnych, poczàtkowo unikajàc nawierzchni twardych, gdzie wykonywanie Êlizgów nie jest mo˝liwe. Czasowo zmodyfikujmy sposób gry i odbijajmy piłki jedynie w rejonie dwóch metrów kwadratowych dookoła siebie, aby wdra˝aç delikatnà prac´ nóg bez nadmiernych obcià˝eƒ kolana. Nast´pnie wprowadzajmy coraz bardziej wymagajàce uderzenia i çwiczenia na korcie. Na koniec rekomendowane jest wykonywanie niskich wolejów, smeczów z wyskoku i rozgrywanie meczów treningowych. Po dwóch tygodniach sparingów, bez odczuwania dolegliwoÊci, tenisista jest gotowy do uczestnictwa w turniejach. W pierwszych zawodach po przerwie unikajmy jednoczesnych wyst´pów w rozgrywkach singlowych i deblowych.

WRZESIE¡ 2012| TENISklub|

69

]


Nie musi boleç

W W W . A T P. O R G . P L

W W W . A T P. O R G . P L

W W W . A T P. O R G . P L

]

6

7

8

9

W W W . A T P. O R G . P L

W W W . A T P. O R G . P L

I ˝eby to było ostatni raz!

Wi´kszoÊç urazów kolana wynika z jego przecià˝enia, dlatego tak wa˝ne jest wyeliminowanie wszelkich niedoskonałoÊci w technice zawodnika, bł´dów w metodyce treningu oraz zaniedbaƒ dotyczàcych sprz´tu i ubrania. Utrzymanie sprawnoÊci fizycznej na maksymalnie wysokim poziomie jest jednym w wa˝niejszych elementów prewencji urazów. Wykonujmy regularnie çwiczenia wzmacniajàce mi´Ênie ud. Stopniowo zwi´kszajmy obcià˝enia treningowe. Jest to szczególnie istotne w trakcie zmiany z sezonu letniego na zimowy, kiedy to cz´sto nawierzchnia ceglasta jest zast´powana twardà. Zm´czenie utrudnia utrzymanie koncentracji i obni˝a poziom precyzji ruchu. Sà to elementy zwi´kszajàce ryzyko wystàpienia kontuzji. Treningi biegowe nale˝y wykonywaç na mi´kkim podło˝u, a wydłu˝anie czasu lub pr´dkoÊci biegu nale˝y przeprowadzaç w sposób stopniowy, aby tkanki miały czas na zaadaptowanie si´ do obcià˝eƒ. Zawsze noÊmy obuwie z odpowiednià podeszwà do rodzaju kortu i cz´sto wymieniajmy na nowe buty biegowe – po ok. 800 km „przebiegu” tracà one wi´kszoÊç swoich amortyzacyjnych właÊciwoÊci. Przeprowadzanie zaplanowanej rozgrzewki i czynnoÊci przywracajàcych równowag´ w organizmie po grze jest nie mniej istotne. Stretching dynamiczny wykonujemy przed grà (wymachy, krà˝enia), a statyczny po meczu (utrzymanie pozycji rozciàgajàcej dany mi´sieƒ przez okreÊlony czas). Elementem profilaktyki jest tak˝e szybka reakcja na odczuwane dolegliwoÊci i podj´cie czynnoÊci majàcych na celu postawienie diagnozy oraz rozpocz´cie terapii. Warto poddaç si´ profesjonalnemu badaniu stóp i ewentualnemu wykonaniu indywidualnie dobranych wkładek do butów. Regularna jazda na rowerze na niskich przeło˝eniach i po płaskim terenie pomaga w utrzymaniu prawidłowego toru ruchu rzepki. Warto stosowaç taping lub stabilizatory, jeÊli czujemy, ˝e wpływajà one pozytywnie na nasze kolana, natomiast do tej pory nie ma jasnoÊci, w jakim mechanizmie wspomagajà one staw. G * autor jest fizjoterapeutà w Centrum Rehabilitacji Sportowej, licencjonowanym instruktorem PZT i PTR Professional oraz fizjoterapeutà reprezentacji Polski w tenisie (www.prosportsupport.com)

70 | TENISklub| WRZESIE¡ 2012

10a

10b


WWW.ATP.ORG.PL

WWW.ATP.ORG.PL

WWW.ATP.ORG.PL

WWW.ATP.ORG.PL

Rankingi atp

WWW.ATP.ORG.PL

Lista klasyfikacyjna 8/2012

tenis – gram bo lubię

(1 wrzeÊnia 2011 – 31 sierpnia 2012) KOBIETY OPEN 1. 2. 3. 4. 5.

Anna Wicha Agnieszka Luciƒska-Kozłowska Katarzyna Bieniec Aleksandra Domaƒska Katarzyna Chmielewska

M¢˚CZYèNI +35 1967 1971 1989 1992 1977

1265 1080 900 800 621

1974 1975 1974 1977 1976

ITF–20 ITF–94 591 511 402

1971 1967 1971 1969 1963

1120 750 341 241 180

1963 1963 1966 1963 1966

ITF–16 ITF–22 ITF–56 ITF–80 ITF–82

1961 1961 1958 1960 1958

ITF–50 ITF–69 681 280 195

1953 1955 1954 1957 1950

ITF–29 ITF–79 706 480 400

1950 1950 1951 1951 1947

ITF–36 ITF–39 ITF–52 670 199

1947 1943 1943 1947

ITF–33 343 80 50

1979 1979 1982 1987 1983

721 520 450 280 265

1987 1979 1977 1974 1982

1350 1305 1280 1230 1215

KOBIETY +35 1. 2. 3. 4. 5.

Monika Biernat Iwona Domaƒska Agata Wojciuk Katarzyna Chmielewska Monika ˚ywiecka

Agnieszka Luciƒska-Kozłowska Anna Wicha Anna Kawa Joanna Gałuszka-Garnuszek Iwona Wojsyk

Marzena Rowicka Iwona Wojsyk Beata Mnichowska Anna Stanisławska Iwona Kowalska-Arteniuk

Teresa Stochel Gra˝yna Sobczyk Małgorzata Poloczek Małgorzata Myszkowska Zofia Rumiƒska

Elvira Olbrich Zofia Rumiƒska Gabriela Sławik Jadwiga Gołda Wanda Narojek

KOBIETY +65 1. 2. 3. 4.

Wanda Narojek Agnieszka Dyderska Alicja Sowa Halina Marmurowska-Michałowska

M¢˚CZYèNI OPEN PRO 1. 2. 3. 4. 5.

Wojciech Nowak Roman Wyprzał Grzegorz Staschinski Kamil Kopycki Rafał Paliƒski

M¢˚CZYèNI OPEN 1. Paweł Pomierny 2. Konrad Kolbusz 3. Maciej Baƒdo 4. Krzysztof Karwaƒski 5. Grzegorz Staschinski

1968 1968 1968 1972 1954

ITF–53 ITF–56 ITF–66 910 830

1. Jarosław Kosek 2. Janusz Przybylski 3. Maciej Urys 4. Zbigniew Popieluch 5. Leszek Naskr´cki

1963 1966 1963 1964 1965

ITF–69 ITF–77 1345 1060 1050

1. Marek Lubas 2. Juliusz Madej 3. Jan Papierz 4. Jacek Patalas 5. Ireneusz Maciocha

1962 1958 1958 1960 1960

ITF–8 ITF–43 ITF–51 ITF–72 ITF–95

1. Bogusław Rogowski 2. Paweł Wojtyczka 3. Roman W´drocha 4. Michał Klimczak 5. Aleksander Tor

1957 1955 1957 1957 1954

ITF–81 ITF–89 1160 1150 1000

1950 1952

ITF–97 ITF–99

M¢˚CZYèNI +60

KOBIETY +60 1. 2. 3. 4. 5.

Robert Peszke Kamil Kaliƒski Ireneusz Górka Józef Krzysztyƒski Aleksander Tor

M¢˚CZYèNI +55

KOBIETY +55 1. 2. 3. 4. 5.

1. 2. 3. 4. 5.

M¢˚CZYèNI +50

KOBIETY +50 1. Izabela Gilewicz 2. Małgorzata Andrzejczuk 3. Ewa Karwowska 4. Bo˝ena Jasiƒska-KoÊcielny 5. El˝bieta Bauç

ITF–35 ITF–52 1420 1385 1140

M¢˚CZYèNI +45

KOBIETY +45 1. 2. 3. 4. 5.

1974 1974 1974 1977 1977

M¢˚CZYèNI +40

KOBIETY +40 1. 2. 3. 4. 5.

1. Klaudiusz Fojcik 2. Paweł Herman 3. Krzysztof Karwaƒski 4. Maciej Baƒdo 5. Robert Laskowski

1. Zdzisław Macias 2. Władysław Króliczak

3. Słàwomir Dràg 4. Zygmunt Kopczyƒski 5. Wiesław Bàk

1951 1952 1950

961 860 850

1944 1947 1945 1944 1945

ITF–22 ITF–29 ITF–69 ITF–97 870

1940 1941 1942 1939 1942

ITF–75 ITF–76 870 790 670

1936 1936 1935 1936 1932

ITF–29 ITF–36 645 445 80

1932 1932 1929 1926 1932

ITF–16 ITF–59 ITF–80 240 181

1926 1922 1921 1924 1924

ITF–9 ITF–18 ITF–25 ITF–38 114

M¢˚CZYèNI +65 1. 2. 3. 4. 5.

Roman Mrozek Kazimierz Listek Boles∏aw WiÊniewski Jan Gaw´da Andrzej Konitzer

M¢˚CZYèNI +70 1. 2. 3. 4. 5.

Zygmunt åwiàkała Bronisław Wileƒski Krzysztof Dłutek Zdzisław KoÊcielski Krzysztof Ludwicki

M¢˚CZYèNI +75 1. 2. 3. 4. 5.

Aleksander Deƒca Andrzej Adamek Jan Podobas Czesław Łyp Józef Bogdanowicz

M¢˚CZYèNI +80 1. 2. 3. 4. 5.

Józef Bogdanowicz George Jarmoc Mieczysław Rataszewski Henryk Kolankowski Stanisław Nowak

M¢˚CZYèNI +85 1. 2. 3. 4. 5.

Henryk Kolankowski Stanisław Krupa Eugeniusz Czerepaniak Mieczysław WiÊniowski Lucjan Pawłowski

Justyna Jackowska Niespokojny duch. Justyna Jackowska nie potrafi długo usiedzieç w jednym miejscu, dlatego te˝ sport nie mo˝e byç jej obcy. Rekreacyjnie jeêdzi na rowerze i snowboardzie. Na pierwszym miejscu stawia jednak tenis, przygod´ z którym rozpocz´ła w wieku oÊmiu lat. Pomimo przerwy w okresie licealnym ma na koncie wiele sukcesów, mi´dzy innymi dwukrotnie została amatorskà mistrzynià Polski. Mówi, ˝e nie ma jednego tenisowego wzoru, jednak uwielbia oglàdaç w akcji Kim Clijsters. W rankingu atp zajmuje szóste miejsce w kategorii open.

Foto Agencja Pressaro WRZESIE¡ 2012| TENISklub| 71


Obok kortów

PI¢å KÓŁEK I JESZCZE WI¢CEJ ZER Czasem mo˝na odnieÊç wra˝enie, ˝e magazyn „Forbes” ukazuje si´ tylko po to, aby opublikowaç jakiÊ ranking naj-naj-naj. Cykl wydawniczy zatoczył koło i znów przyszła kolej na najlepiej zarabiajàce sportsmenki Êwiata. Chyba po raz pierwszy znalazła si´ wÊród nich Polka, i to tenisistka, a konkretnie Agnieszka Radwaƒska. Ale po kolei... List´, to ju˝ norma, otwiera MARIA SZARAPOWA, której dochody w niedawno zakoƒczonym amerykaƒskim roku finansowym (lipiec 2011 – czerwiec 2012), magazyn oszacował na 27,1 mln dolarów. Na chleb Rosjanka zarabia machajàc rakietà (to niecałe 19 proc. tej kwoty), zaÊ masło zapewniajà jej kontrakty sponsorskie. Dzi´ki ubiegłorocznemu zwyci´stwu na Roland Garros na drugie miejsce awansowała Na Li. Nieco ponad pi´ç „baniek” podniosła z kortu, na reszt´ zapracowała w reklamie, co dało jej łàcznie 18 mln. Trzecie miejsce zajmuje Serena Williams, z dochodem wycenionym na 16,3 mln, a czwarte Karolina Woêniacka – 13,7 mln. Na piàtym sklasyfikowano pierwszà nie-tenisistk´ – Danic´ Patrick, która na torach wyÊcigowych samochodowej formuły Nascar oraz poza nimi zarobiła równe 13 mln. Szóstà lokat´ „Forbes” przyznał Wiktorii Azarence, która jeszcze nie wykorzystała potencjału reklamowego. Podpisy liderki rankingu WTA na pewno sà warte wi´cej ni˝ trzy miliony rocznie. Na razie Białorusinka zarabia głównie na korcie – 6,7 mln w ciàgu ostatnich 12 miesi´cy, czyli razem niecałe 10 mln. Siódma pozycja przypadła mistrzyni olimpijskiej w ły˝wiarstwie figurowym Kim Yuna z 9 mln dochodu. Z Anà Ivanoviç wracamy do tenisa, choç pod wzgl´dem zarobków na korcie Serbka plasuje si´ znacznie dalej ni˝ na ósmym miejscu. Sponsorzy doceniajà jednak jej urod´, wi´c – do spółki z WTA – płacà jej 7,2 mln rocznie. Zaledwie o 300 tys. dolarów mniej „pokwitowała” Agnieszka Radwaƒska. Amerykaƒski magazyn potrafił wymieniç tylko trzech sponsorów Polki, natomiast my mo˝emy dodaç, ˝e – podobnie jak Azarenka – „Isia” jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa ani na korcie, ani poza nim. Czołowà dziesiàtk´ rankingu zamyka golfistka Yani Tseng – 6,1 mln. Warto na koniec zauwa˝yç, ˝e a˝ siedem wymienionych sportsmenek – czyli wszystkie tenisistki – wystàpiło w ostatnich igrzyskach olimpijskich, co jeszcze 40 lat temu byłoby nie do pomyÊlenia.

72 | TENISklub| WRZESIE¡ 2012

„BA¡KA”, ALE Z VAT Polskie wydanie „Forbesa” – jak jabłko od jabłoni – nie mo˝e upadaç zbyt daleko od amerykaƒskiego, wi´c porównało potencjał reklamowy polskich gwiazd w 2011 i 2012 roku. Na pierwsze miejsce – z osiemnastego! – awansowała Agnieszka Radwaƒska. W opinii magazynu finalistka Wimbledonu mo˝e liczyç Êrednio na 882 tys. złotych za udział w kampanii rekla-mowej (wyłàcznie na polskim rynku). Drugà pozycj´ zajàł aktor Marek Kondrat (878 500), a kolejne cztery reprezentanci Polski w piłce no˝nej – Robert Lewandowski, Wojciech Szcz´sny, Jakub Błaszczykowski i Przemysław Tytoƒ (od 738 do 643 tys. zł). Na 19. miejscu znalazła si´ Karolina Woêniacka, która na wyst´pach goÊcinnych w kraju przodków mo˝e zarobiç 530 tys. złotych rocznie. W czołowej „20” – poza wspomnianymi tenisistkami i piłkarzami – znaleêli si´ tak˝e Marcin Gortat (dziewiàty) i Robert Kubica (dwunasty).

Foto AFP / East News


ZŁOTA ERA W ostatnim meczu US Open 1981 Bjoern Borg przegrał z Johnem McEnroe. Szwed podszedł do siatki, bez słowa uÊcisnàł dłoƒ Amerykanina i zniknàł z kortów po kilku latach dominacji. Ich 14 pojedynków to historia najbardziej zaciekłej rywalizacji w dziejach tenisa, a ksià˝ka „Borg, McEnroe i złota era tenisa” Stephena Tignora, byłego redaktora naczelnego magazynu „Tennis”, to opowieÊç inteligentna, zabawna, smutna, czasem pełna słodyczy. Jak tenis...

KAROLINA I MARCOS Na zdj´ciu pokazujemy pann´ młodà, bo o niej kibice ju˝ troch´ zapomnieli. KAROLINA SZPREM – 17. tenisistka Êwiata w sezonie 2004 – oficjalnie zakoƒczyła karier´ w zeszłym roku, ale ostatni mecz w turnieju głównym WTA wygrała ponad dwa lata temu. W paêdzierniku skoƒczy 28 lat, a w sierpniu została ˝onà Marcosa Baghdatisa. Trzeba przyznaç, ˝e Chorwatka i Cypryjczyk – w przeciwieƒstwie do wielu innych par – potrafili nie afiszowaç si´ ze swoim uczuciem. Gorzko!

TYLKO DLA ZŁOÂLIWYCH To oczywiÊcie przypadek, ale fakty sà takie: podczas igrzysk olimpijskich TVP pokazała wszystkie mecze polskich tenisistów z wyjàtkiem dwóch. Te dwa to oba zwyci´stwa Urszuli Radwaƒskiej. To jednak nie wina telewizji, ˝e pierwszà rund´ singla i debla młodsza z sióstr rozgrywała na kortach, na których nie było kamer. Tylko ludzie wyjàtkowo złoÊliwi mogà pomyÊleç, ˝e mo˝e jeden z komentatorów przyniósł tenisistom takiego pecha...

NIC DO UKRYCIA Daniela Hantuchova coraz cz´Êciej udziela si´ jako businesswoman, coraz mniej czasu poÊwi´cajàc tenisowi. ˚eby pokazaç, ˝e w interesach nie ma nic do ukrycia – dosłownie – wzi´ła udział w sesji dla magazynu ESPN. Sesja była jak najbardziej rozbierana. JeÊli komuÊ bardzo zale˝y na materiale zdj´ciowym, to na pewno sobie poradzi...

PRAWIE BEZDOMNY Jewgienij Kafielnikow b´dzie si´ procesował. Wyglàda na to, ˝e były mistrz olimpijski w tenisie, były lider rankingu ATP i zwyci´zca Roland Garros – by wymieniç tylko jego najwa˝niejsze osiàgni´cia – padł ofiarà nieuczciwego dewelopera. Firma Arcada Trust wybudowała w centrum Moskwy luksusowy apartamentowiec, w którym mieszkania kosztujà od 4 do 12 mln rubli (1 mln rubli =ok. 103 tys. złotych). Tenisista kupił kilka lokali wraz z miejscami parkingowymi w gara˝u, ale inwestor odmawia mu przekazania tytułu własnoÊci. Kafielnikow poszedł po sprawiedliwoÊç do sàdu, wyceniajàc swe roszczenia na 35,17 mln rubli (ok. 3,63 mln zł).

WRZESIE¡ 2012| TENISklub| 73


Promocja

Filharmonia na kółkach gnieszki Radwaƒskiej nie przera˝a pr´dkoÊç. Druga tenisistka Êwiata nie boi si´ ani przycisnàç pedału gazu, a ma w czym, ani szybkiego awansu w hierarchii WTA. O miejscu w rankingu mówi ch´tnie, zaÊ o wskazaniach licznika – raczej nie... Ale nie dlatego, ˝e nie zna si´ na samochodach. Przeciwnie – siedziała za kierownicà kilku luksusowych marek i ma niezłe porównanie. Pewnie dlatego potrafi doceniç walory swojego nowego auta – lexusa GS 450h. – Po raz pierszy mam szanse jeêdziç lexusem i jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Lexus GS w wersji hybrydowej ma super przyÊpieszenie, bardzo lekko si´ go prowadzi i czuje si´ w nim wyjàtkowo bezpiecznie. Ogromne wra˝enie zrobił na mnie

A

74 | TENISklub| WRZESIE¡ 2012

system audio. Mog´ słuchaç mojej ulubionej muzyki tak, jakbym była w filharmonii. I ten ogromny wyÊwietlacz! – na „ten ogromny wyÊwielacz” zwracajà uwag´ przede wszystkim kobiety... Sportsmenka tej klasy musi byç perfekcjonistkà. Inaczej przecie˝ nie osiagn´łaby tylu sukcesów. Nic wi´c dziwnego, ˝e zwraca uwag´ na ka˝dy detal i potrafi doceniç prawdziwà jakoÊç. – Wszystko, czego dotykam w Êrodku tego samochodu, jest bardzo miłe: Êwietna skóra, obicia, deska rozdzielcza... Uwielbiam dopasowaç sobie fotel tak, ˝e czuj´, jak mnie mocno trzyma. Lubi´ te˝ obserwowaç reakcje ludzi, kiedy widzà, ˝e samochód jedzie, a nie słychaç silnika. Jestem wtedy dumna, ˝e nie przyczyniam si´ do zwi´kszania smogu. G

Foto Lexus Polska


Podaje In˝ynier

MEDAL W MISECZCE Siedz´ i patrz´ nieco zaskoczony na dwa pieski rasy border terrier. Pieski sà ładne, zadbane, zdj´cie wyraêne, czepiaç si´ w zasadzie nie mo˝na. A jednak złoty medal olimpijski na szyi tego o imieniu Maggie May i srebrny zawieszony na wyczesanej sierÊci Rusty’ego troch´ mnie niepokojà.

iby czemu na psach nie wolno wieszaç medali igrzysk w Londynie? – pytam w koƒcu sam siebie. Rzecz dzieje si´ w Anglii, kraju o wielkiej psiej tradycji i pogody pod psem. Medale nie kradzione, uczciwie zdobyte na kortach Wimbledonu przez Andy’ego Murraya w singlu oraz z Laurà Robson w mikÊcie. Border terriery to wspólna własnoÊç tenisisty i jego narzeczonej Kim Sears. Wszystko w porzàdku. Jak si´ umieszcza takie zdj´cia na twitterowej stronie Maggie May (piesek ma od dawna własne konto zało˝one przez Andy’ego), to jest to na pewno komuÊ potrzebne. Stron´ Êledzi przecie˝ prawie 10 tysi´cy osób i codziennie czeka na fascynujàce informacje z pieskiego ˝ycia w wartej 5 mln funtów posiadłoÊci we wsi Oxshott w hrabstwie Surrey. Uspokojony myÊl´ sobie, ˝e Serena Williams te˝ na pewno właÊnie wià˝e fioletowe wstà˝ki na szyi swoich pupilków. Co za traf – ma akurat dwa pieski i dwa całkiem nowe medale. Ju˝ widz´, jak Jack Russell terrier o imieniu Jackie i maltaƒczyk Lorelei biegajà po posiadłoÊci w Palm Beach Gardens, podzwaniajàc po kafelkach złotem zdobytym przez tenisistk´ solo i z siostrà Venus w deblu. Jak moczà medale w porannym mleczku w miseczce, bo zdobycze pani sà raczej du˝e i ci´˝ko je odsunàç na boczek. Oglàdania psów wystarczy, czytam sobie o dumie, jaka rozpierała Murraya po olimpijskich sukcesach, jak w uniesieniu hymn podczas dekoracji zaÊpiewał, czego zwykle nie robi, z braku głosu i słuchu. Jak jest szcz´Êliwy z powodu najwi´kszego zwyci´stwa w ˝yciu. Czytam i oczywiÊcie zazdroszcz´ jemu i kibicom brytyjskim, ˝e majà co umieszczaç na psach i oglàdaç w Twitterze.

N

Felieton Krzysztofa Rawy U nas bieda. Agnieszka Radwaƒska nie ma psów, co bardziej ni˝ klàtwa chorà˝ego od razu wykluczało jà z olimpijskich sukcesów. Ma szczury Flipa i Flapa. Nawet nie chc´ sobie tego wyobra˝aç – Isia zdobywa i wiesza medal na szczurze?! Lincz internetowy pewny, poza tym jeszcze złamanie kilku ustaw, wi´c Êledcza komisja sejmowa plus ˝àdanie dymisji ministry Joanny Muchy – to byłby tylko poczàtek reakcji na wstà˝k´ i krà˝ek, nawet najmarniejszy, bràzowy, na Flipie lub Flapie. Co tam zresztà gdybaç, skoro nasza chorà˝a wszystko przegrała, i to na niej trzeba wieszaç psy, bo do pora˝ek dodała komentarz, który nie zostawił złudzeƒ – nie zaanga˝owała si´ jak nale˝y. Skrócenie sukienki w maki czerwone na okolicznoÊç defilady z flagà opinia publiczna uznała za zbyt małe osiàgni´cie. A miało byç tak pi´knie... Scenariusz był przecie˝ gotowy od lat. Sportowiec ze Êredniego, ale ambitnego kraju osiàga sukces w turniejach zawodowych, jedzie wi´c na igrzyska. Na poczàtek mo˝e nie zdobywa złota w singlu, ale bràz to na pewno. W deblu, gdzie rywalizacja mniejsza, niespodziewanie ma złoto, bo przecie˝ sensacje sà wpisane w kroniki olimpijskie. Cztery lata póêniej mo˝na takiemu sportowcowi daç Êmiało flag´ do r´ki, bo wcià˝ dziel-

nie wygrywa, sławi imi´ swoje i ojczyzny. On zaszczyt przyjmuje i wie, jak si´ narodowi odwdzi´czyç za zaufanie – po pi´knym finale ma srebro kolejnych igrzysk. Klàtwy nie ma, jest radoÊç i patriotyczna duma. Wszyscy widzà, ˝e wytrwałoÊcià i pracà osiàga si´ co najwa˝niejsze w sporcie. W kraju wita si´ go jako bohatera. Prezydent przyjmuje, rzecz jasna, w pałacu. Âniadajà, opowiadajà jak było, wychodzà nawet razem na balkon, by pomachaç do wiwatujàcego ludu. Potem sportowiec mo˝e ju˝ spokojnie zmierzaç do koƒca kariery, jeêdziç po Êwiecie jako uznana wielkoÊç, a gdy czas emerytury nadchodzi, odejÊç w sławie, stajàc si´ ambasadorem tenisa we wspomnianym wy˝ej skromnym, lecz nieoboj´tnym na sport kraju nad du˝à rzekà. Pi´knà kolekcj´ olimpijskich medali w ka˝dym kolorze mo˝e umieÊciç w szafie za szkłem, pokazywaç dziennikarzom, znajomym i wnukom (gdy si´ pojawià). Zarobił du˝o, wi´c od razu zakłada tak˝e fundacj´ wspierajàcà rozwój tenisa w ojczyênie, zwłaszcza dla tych ubogich dzieciaków, którym najtrudniej o dost´p do kortów. – Mamy talenty w piłce, to chyba mamy i w tenisie, pomo˝emy im – mówi do wszystkich z wiarà. No, tutaj ju˝ mnie chyba poniosło z tà fundacjà i wspieraniem, obrazek jest chyba za pi´kny, nikt w takie cuda nad Wisłà nie jest w stanie uwierzyç. Gdyby nie to, ˝e ten scenariusz to sama prawda. Zapewne niejedna osoba wie, ˝e jest taki sportowiec. Nazywa si´ Fernando Gonzalez. Był dobrym tenisistà. Zdobył złoto i bràz w Atenach, srebro w Pekinie. Tylko nie mieszka G niestety w Polsce, lecz w Chile. WRZESIE¡ 2012| TENISklub| 75


Kroniki kortowe

Konserwy Fibaka

Wojciecha Fibaka nap´dzały polskie konserwy i własna ambicja

Rok 1974 – chyba najlepszy w historii polskiego sportu. Najpierw, latem, trzecie miejsce piłkarzy Kazimierza Górskiego w mistrzostwach Êwiata w RFN. Potem, jesienià, złoty medal siatkarzy Huberta Wagnera w Êwiatowym czempionacie w Meksyku. Mi´dzy te dwa wa˝ne wydarzenia wcisnàł si´ Wojciech Fibak. Tekst Andrzej Fàfara| Foto AFP / East News

76 | TENISklub| WRZESIE¡ 2012

yprawa do Hiszpanii zapoczàtkowała jego zawodowà karier´. OczywiÊcie Fibak grał w profesjonalnych turniejach ju˝ wczeÊniej. Rzadko, bo rzadko, ale grywał. Cz´Êciej nie mógł, bo ka˝dy wyró˝niajàcy si´ tenisista w socjalistycznej Polsce musiał w owym czasie realizowaç plany PZT, czyli wyst´powaç w mistrzostwach kraju, w lidze, w reprezentacji. Fibak zdawał sobie doskonale spraw´ z tego, ˝e podporzàdkowanie si´ tym regułom oznacza rezygnacj´ z marzeƒ o podboju Êwiatowych kortów.

W


Miał ju˝ 22 lata i uznał, ˝e to ostatni moment, by zerwaç si´ ze smyczy. Wyrobił sobie prywatny paszport, wsadził do kieszeni odło˝one dolary (wbrew temu, co głosi legenda: własne, a nie po˝yczone od ojca) i w paêdzierniku odleciał do Hiszpanii. Na poczàtek miał w planach start w du˝ym turnieju w Madrycie. Musiał oszcz´dzaç przywiezionà z Polski walut´, wi´c zamieszkał w hostelu za miastem, w pokoju bez okien. Za towarzysza niedoli miał Greka Nikolaosa Kelaidisa, który do dziÊ, gdy si´ spotkajà, wspomina smak polskich konserw. To tam grajà w tenisa?

W Madrycie Fibak najpierw musiał przebrnàç przez eliminacje. W pierwszej rundzie turnieju głównego wygrał z Argentyƒczykiem Paolo Cano i w nast´pnej trafił na rozstawionego z numerem 2 Bjoerna Borga. Szwed, choç miał wtedy zaledwie 18 lat, ju˝ był jednà z głównych postaci Êwiatowego tenisa. Kilka miesi´cy wczeÊniej odniósł w Pary˝u pierwsze (z jedenastu) wielkoszlemowe zwyci´stwo. Polak stoczył z nim w Madrycie doÊç wyrównanà walk´,

przegrywajàc 3:6, 5:7. Tym niezłym meczem zwrócił na siebie uwag´, ale prawdziwe zainteresowanie mediów i znawców tenisa przybyszem z Polski miało si´ zaczàç w nast´pnym tygodniu. Wtedy to Borg i cała reszta mistrzów rakiety (Guillermo Vilas, Ilie Nastase, Jan Kodesz, Manuel Orantes, Tom Okker, Artur Ashe, Harold Solomon...) przeniosła si´ do Barcelony. Fibak ze swoimi konserwami równie˝. Turniej w Katalonii miał tak samo wysokà rang´ jak ten w Madrycie. By w nim wystàpiç, Polak musiał najpierw przebrnàç przez kwalifikacje. Udało si´. Na poczàtku turnieju głównego czekał go mecz z doÊwiadczonym Brazylijczykiem Jose Mandarino. Tym samym, który kilka lat wczeÊniej grał na Warszawiance w Pucharze Davisa i nie dał najmniejszych szans Wiesławowi Gàsiorkowi. W Barcelonie Fibak pokonał Brazylijczyka w dwóch setach. Wyglàdało na to, ˝e po drugiej rundzie skoƒczy si´ sen o zawojowaniu hiszpaƒskich kortów, bo Polak trafił na słynnego Artura Ashe’a. W tym momencie, czyli jesienià 1974 roku, Amerykanin miał na koncie

R

E

K

L

A

M

dwa wielkoszlemowe tytuły: US Open 1968 i Australian Open 1970. Ceglana màczka, na której rozgrywane były mecze w Barcelonie, nie nale˝ała do jego ulubionych nawierzchni, ale fakt ten nie umniejsza sensacji, jakà sprawił Fibak. Polak pami´ta rozmow´, którà odbył z Amerykaninem w szatni tu˝ przed pojedynkiem. „Skàd jesteÊ?” – zapytał Ashe. „Z Polski” – odparł Fibak. „To tam grajà w tenisa?” – rywal zdziwił si´ w amerykaƒskim, doÊç aroganckim stylu. Dwie godziny póêniej, gdy schodził z kortu pokonany 4:6, 9:7, 3:6, jego zdziwienie było zapewne jeszcze wi´ksze. Rozp´dzony Fibak wygrał jeszcze z Hiszpanem Juanem Gisbertem 2:6, 7:5, 6:4, po czym uległ w çwierçfinale Francuzowi Francoisowi Jauffretowi 1:6, 2:6. Wynik tego spotkania mógł Êwiadczyç o zm´czeniu solidnà dawkà tenisa, jakà zafundował sobie Polak w Hiszpanii. Prócz singla grał równie˝ w deblu: w Madrycie z Amerykaninem Rickiem Fisherem, a w Barcelonie z Czechem Frantiszkiem Palà. Bez sukcesów. Fibak – wielki deblista miał si´ narodziç kilka miesi´cy póêniej.

]

A

SPRZEDAM NOWE HALE TENISOWE

cena 150 000 PLN netto

tel.: 795 687 093

WRZESIE¡ 2012| TENISklub|

77

mail: tenishal78@wp.pl


Kroniki kortowe turnieju. Borg, Kodesz, Orantes, Fillol, Solomon, Nastase, Jauffret i Fibak. 22-letni Polak stawał si´ coraz bardziej rozpoznawalny. Tak˝e przez rywali. Ten fakt ju˝ w Barcelonie przyniósł mu całkiem wymierne korzyÊci. Jednak najpierw był wspomniany mecz z Battrickiem i poczucie bezsensownego trudu. Co z tego, ˝e po zwyci´stwie nad Brytyjczykiem mo˝na było graç w Teheranie? Przecie˝ do stolicy Iranu nale˝ało jakoÊ dojechaç. A w kieszeni pozostały ledwie resztki przywiezionych z Polski dolarów. Wtedy właÊnie wsparcia udzielił Fibakowi sam Bjoern Borg. Zafundował mu lot do Teheranu i przygarnàł do hotelowego pokoju w „Hiltonie”. Polak i Szwed sp´dzili w stolicy Iranu kilka sympatycznych dni. Fibak był porzàdnie zdziwiony, gdy Borg stwierdził w pewnym momencie, ˝e Szwecja zawsze była krajem neutralnym i stàd jej gospodarcza pot´ga. Okazało si´, ˝e wielki tenisista nie ma poj´cia o wojnach polskoszwedzkich w XVII wieku i o tym, ˝e w Polsce prawie przez sto lat panowała szwedzka dynastia Wazów. Nic zresztà dziwnego. Borg rzucił szkoł´ bardzo wczeÊnie i od 16. roku ˝ycia grał w zawodowych turniejach. Od strony sportowej pobyt w Teheranie nie był ju˝ dla Fibaka tak sympatyczny. Polak przegrał w pierwszej rundzie w reprezentantem RPA Johnem Yuillem 3:6, 6:4, 2:6. Wrócił do Europy, gdzie w 1974 roku wziàł jeszcze udział w trzech turniejach halowych. Gdy wyje˝d˝ał do Hiszpanii, był sklasyfikowany na 282. miejscu w rankingu ATP. Na poczàtku listopada znajdował si´ ju˝ na 128. pozycji.

Bjoern Borg te˝ troch´ pojadł – ups... pomógł polskiemu tenisiÊcie

Na złoÊç towarzyszom

]

Walet u Borga

To nie był jednak koniec hiszpaƒskiej przygody polskiego tenisisty. Turniej w Barcelonie koƒczył si´ w niedziel´ 20 paêdziernika, a tydzieƒ póêniej miała si´ rozpoczàç kolejna impreza z cyklu Grand Prix (tak wtedy nazywały si´ rozgrywki pod egidà ATP), w Teheranie. Iraƒczycy, chcàc zaoszcz´dziç niektórym tenisistom kosztów, postanowili zorganizowaç kwalifikacje w Barcelonie. Fibakowi zostało jeszcze troch´ konserw, wi´c postanowił spróbowaç szcz´Êcia. W decydujàcym pojedynku pokonał

78 | TENISklub| WRZESIE¡ 2012

Brytyjczyka Geralda Battricka, zdobywajàc tym samym prawo gry w Teheranie. Po wielu latach okazało si´, ˝e mecz Fibaka z Battrickiem oglàdała matka Andy’ego Murraya, wówczas poczàtkujàca tenisistka. Panna Judy Erskine uczestniczyła akurat w jakimÊ turnieju w Barcelonie i skorzystała z okazji, by wesprzeç rodaka w meczu z nieznanym polskim graczem. Czy rzeczywiÊcie nieznanym? Przed çwierçfinałami w Barcelonie jedna ze sportowych gazet hiszpaƒskich zamieÊciła zdj´cie oÊmiu tenisistów, którzy awansowali do tej fazy

Szefom polskiego sportu ta nowa droga tenisowego ˝ycia Wojciecha Fibaka zupełnie si´ nie podobała. Tym bardziej ˝e najlepszy polski gracz nie stawił si´ na mecz o Puchar Króla z Danià. Za niesubordynacj´ został zdyskwalifikowany na pół roku. Kar´ łaskawie zawieszono na kolejne szeÊç miesi´cy. To jednak nie zwi´kszyło w Fibaku ochoty do wyst´pów w lidze i innych wa˝nych krajowych rozgrywkach. Na poczàtku 1975 roku wyjechał do USA, gdzie wziàł udział w cyklu turniejów halowych. W Shreveport wystàpił w finale, w Hampton uległ w półfinale Jimmy’emu Connorsowi. Awansował do pierwszej setki Êwiatowego rankingu, szybko stał si´ cenionym deblistà. Tak wszedł na zupełnie inny kurs ni˝ cały ówczesny polski tenis. G


Wyniki BAKU CUP WTA INTERNATIONAL, 220 000 USD BAKU, 23-28.07 I runda singla: Marta Domachowska (Polska) – Caroline Garcia (Francja) 1:6, 7:5, 6:0; Sandra Zaniewska (Polska) – Elina Switolina (Ukraina) 6:1, 7:6(4). II runda: Mandy Minella (Luksemburg, 3) – Domachowska 6:4, 7:5; Aleksandra Panowa (Rosja, 2) – Zaniewska 4:6, 7:6(6), 6:3. åwierçfinały: Julia Cohen (USA) – Magdalena Rybarikova (Słowacja) 3:6, 6:3, 6:4; Olga Puczkowa (Rosja) – Minella 2:6, 6:1, 6:2; Bojana Jovanovski (Serbia, 5) – Aleksandra Kruniç (Serbia, Q) 5:7, 7:6(3), 6:3; Panowa – Nina Bratczikowa (Rosja, 6) 2:6, 7:6(5), 6:4. Półfinały: Cohen – Puczkowa 3:6, 6:0, 6:3; Jovanovski – Panowa 6:2, 6:2. Finał: Jovanovski – Cohen 6:3, 6:1. I runda debla: Nina Bratczikowa, Aleksandra Panowa (Rosja, 1) – Marta Domachowska, Mandy Minella (Polska, Luksemburg) 6:3, 6:4; Eva Birnerova, Alberta Brianti (Czechy, Włochy, 3) – Stephanie Bengson, Sandra Zaniewska (Australia, Polska) 6:2, 6:3. Finał: Iryna Buriaczok, Waleria Sołowiowa (Ukraina, Rosja, 4) – E. Birnerova, Brianti 6:3, 6:2.

Finał: Kvitova – Li 7:5, 2:6, 6:3. I runda debla: Klaudia Jans-Ignacik, Kristina Mladenovic (Polska, Francja) – Nuria Llagostera-Vives, Maria Jose Martinez-Sanchez (Hiszpania, 5) 7:6(8), 6:3; Jekaterina Makarowa, Olga Sawczuk (Rosja, Ukraina) – Liga Dekmeijere, Alicja Rosolska (Łotwa, Polska) 3:6, 6:1, 10-8. II runda: Jans-Ignacik, Mladenovic – Anastazja Pawluczenkowa, Lucie Szafarzova (Rosja, Czechy) 7:5, 6:7(8), 10-8. åwierçfinał: Jans-Ignacik, Mladenovic – Makarowa, Sawczuk 6:3, 6:7(3), 10-6. Półfinał: Jans-Ignacik, Mladenovic – Anastasia Rodionova, Galina Woskobojewa (Australia, Kazachstan) 6:3, 7:6(5). Finał: Jans-Ignacik, Mladenovic – Nadie˝da Pietrowa, Katarina Srebotnik (Rosja, Słowenia, 2) 7:5, 2:6, 10-7.

CITI OPEN WTA INTERNATIONAL, 220 000 USD WASZYNGTON, 29.07-05.08 åwierçfinały singla: Anastazja Pawluczenkowa (Rosja, 1) – Kai-Chen Chang (Tajwan) 6:4, 6:4; Vania King (USA, 4) – Coco Vandeweghe (USA, 7 WC) 6:1, 3:6, 6:4; Sloane Stephens (USA, 3) – Eugenie Bouchard (Kanada, WC) 6:4, 6:4; Magdalena Rybarikova (Słowacja) – Jana Czepelova (Słowacja, Q) 6:2, 6:4. Półfinały: Pawluczenkowa – King 4:6, 7:5, 6:4; Rybarikova – Stephens 6:3, 6:3. Finał: Rybarikova – Pawluczenkova 6:1, 6:1. Finał debla: Shuko Aoyama, Kai-Chen Chang (Japonia, Tajwan) – Irina Falconi, Chanelle Scheepers (USA, RPA) 7:5, 6:2.

WESTERN & SOUTHERN OPEN WTA PREMIER 5, 2 168 400 USD CINCINNATI, 13-19.08 I runda singla: Urszula Radwaƒska (Polska, Q) – Ksenia Pierwak (Kazachstan) 6:2, 6:4. II runda: Agnieszka Radwaƒska (Polska, 1) – Sofia Arvidsson (Szwecja) 6:4, 6:3; U. Radwaƒska – Jarosława Szwiedowa (Kazachstan, Q) 4:6, 4:1 krecz. III runda: A. Radwaƒska – Sloane Stephens (USA, WC) 6:1, 4:6, 6:4; Serena Williams (USA, 2) – U. Radwaƒska 6:4, 6:3. åwierçfinały: Na Li (Chiny, 9) – A. Radwaƒska 6:1, 6:1; Venus Williams (USA, WC) – Samantha Stosur (Australia, 3) 6:2, 6:7(2), 6:4; Petra Kvitova (Czechy, 4) – Anastazja Pawluczenkowa (Rosja, 17) 6:3, 7:6(4); Angelique Kerber (Niemcy, 5) – S. Williams 6:4, 6:4. Półfinały: Li – V. Williams 7:5, 3:6, 6:1; Kerber – Kvitova 6:1, 2:6, 6:4. Finał: Li – Kerber 1:6, 6:3, 6:1. I runda debla: Varvara Lepchenko, Sloane Stephens (USA, WC) – Klaudia Jans-Ignacik, Alicja Rosolska (Polska) 6:3, 6:4. Finał: Andrea Hlavaczkova, Lucie Hradecka (Czechy, 5) – Katarina Srebotnik, Jie Zheng (Słowenia, Chiny, 8) 6:1, 6:3.

COUPE ROGERS presentee par BANQUE NATIONALE WTA PREMIER 5, 2 168 4000 USD MONTREAL, 07-13.08 Alicja Rosolska odpadła w I rundzie eliminacji. I runda singla: Jekaterina Makarowa (Rosja) – Urszula Radwaƒska (Polska, LL) 6:4, 6:2. II runda: Agnieszka Radwaƒska (Polska, 2) – Mona Barthel (Niemcy) 4:6, 6:3, 7:6(5). III runda: A. Radwaƒska – Chanelle Scheepers (RPA) 6:2, 6:4. åwierçfinały: Petra Kvitova (Czechy, 5) – Tamira Paszek (Austria) 6:3, 6:2; Caroline Wozniacki (Dania, 7) – Aleksandra Wozniak (Kanada, WC) 6:4, 6:4; Lucie Szafarzova (Czechy, 16) – Roberta Vinci (Włochy) 6:2, 6:2; Na Li (Chiny, 10) – A. Radwaƒska 6:2, 6:1. Półfinały: Kvitova – Wozniacki 3:6, 6:2, 6:3; Li – Szafarzova 3:6, 6:3, 7:5.

NEW HAVEN OPEN at YALE presented by FIRST NIAGARA WTA PREMIER, 637 000 USD NEW HAVEN, 19-25.08 II runda singla: Olga Goworcowa (BiałoruÊ, Q) – Agnieszka Radwaƒska (Polska, 1) 6:0, 2:1 krecz. åwierçfinały: Maria Kirilenko (Rosja, 7) – Goworcowa 6:1, 6:2; Caroline Wozniacki (Dania, 3) – Dominika Cibulkova (Słowacja, 6) 6:2, 6:1; Sara Errani (Włochy, 4) – Marion Bartoli (Francja, 5) 6:4, 6:2; Petra Kvitova (Czechy, 2 WC) – Lucie Szafarzova (Czechy, 8) 6:3, 6:3. Półfinały: Kirilenko – Wozniacki 7:5, krecz; Kvitova – Errani 6:1, 6:3. Finał: Kvitova – Kirilenko 7:6(9), 7:5 I runda debla: Andreja Klepaç, Alicja Rosolska (Słowenia, Polska) – Silvia Soler-Espinoza, Carla Suarez-Navarro (Hiszpania, ALT) 6:1,

80 | TENISklub| WRZESIE¡ 2012

6:3; Nuria Llagostera-Vives, Maria Jose Martinez-Sanchez (Hiszpania, 4) – Hao-Ching Chan, Klaudia Jans-Ignacik (Tajwan, Polska) 6:2, 7:6(2). åwierçfinał: Katarina Srebotnik, Jie Zheng (Słowenia, Chiny, 3) – Klepaç, Rosolska 6:3, 7:5. Finał: Liezel Huber, Lisa Raymond (USA, 1) – Andrea Hlavaczkova, Lucie Hradecka (Czechy, 2) 4:6, 6:0, 10-4. TEXAS TENNIS OPEN WTA INTERNATIONAL, 220 000 USD DALLAS, 19-24.08 åwierçfinały singla: Bojana Jovanovski (Serbia, WC) – Shuai Peng (Chiny, 6) 6:4, 1:0 krecz; Roberta Vinci (Włochy, 3) – Chanelle Scheepers (RPA, 7) 7:6(1), 6:2; Casey Dellacqua (Australia, Q) – Aleksandra Wozniak (Kanada) 6:4, 6:4; Jelena Jankoviç (Serbia, 2) – Sorana Cirstea (Rumunia, 8) 6:2, 6:1. Półfinały: Vinci – Jovanovski 6:0, 6:0; Jankoviç – Dellacqua 7:5, 6:4. Finał: Vinci – Jankoviç 7:5, 6:3. Finał debla: Marina Erakovic, Heather Watson (N. Zelendia, W. Brytania, 4) – Liga Dekmeijere, Irina Falconi (Łotwa, USA) 6:3, 6:0.

BET-AT-HOME CUP KITZBUEHEL ATP WORLD TOUR 250, 358 425 EUR KITZBUEHEL, 23-29.07 Mateusz Kowalczyk odpadł w I rundzie eliminacji åwierçfinały singla: Philipp Kohlschreiber (Niemcy, 1) – Lukasz Rosol (Czechy) 6:4, 2:6, 6:4; Filippo Volandri (Włochy) – Rogerio Dutra Silva (Brazylia) 6:4, 6:4; Robin Haase (Holandia, 3) – Wayne Odesnik (RPA) 6:2, 6:4; Martin Kli˝an (Słowacja, 5) – Simone Bolelli (Włochy) 1:6, 7:5, 6:1. Półfinały: Kohlschreiber – Volandri 6:7(6), 6:2, 6:2; Haase – Kli˝an 6:3, 6:3. Finał: Haase – Kohlschreiber 6:7(2), 6:3, 6:2. I runda debla: Tomasz Bednarek, Mateusz Kowalczyk (Polska) – Michael Kohlmann, Florian Mayer (Niemcy, 3) 6:1, 6:2. åwierçfinał: Dick Norman, Alexander Waske (Belgia, Niemcy) – Bednarek, Kowalczyk 6:2, 7:5(5). Finał: Frantiszek Czermak, Julian Knowle (Czechy, Austria, 1) – Dustin Brown, Paul Hanley (Niemcy, Australia, 2) 7:6(4), 3:6, 12-10. FARMERS CLASSIC ATP WORLD TOUR 250, 557 550 USD LOS ANGELES, 23-29.07 åwierçfinały singla: Marinko Matosevic (Australia, 6) – Michael Russell (USA) 6:2, 6:3; Ricardas Berankis (Litwa, Q) – Nicolas Mahut (Francja, 4) 6:4, 6:4; Rajeev Ram (USA) – Leonardo Mayer (Argentyna, 3) 7:6(3), 6:3; Sam Querrey (USA, 2) – Xavier Malisse (Belgia, 5) 6:2, 3:1 krecz.


Półfinały: Berankis – Matosevic 7:5, 6:1; Querrey – R. Ram 6:3, 7:6(4). Finał: Querrey – Berankis 6:0, 6:2. Finał debla: Ruben Bemelmans, Xavier Malisse (Belgia) – Jamie Delgado, Ken Skupski (W. Brytania, 3) 7:6(5), 4:6, 10-7. CITI OPEN ATP WORLD TOUR 500, 1 049 760 USD WASZYNGTON, 29.07-05.08 åwierçfinały singla: Mardy Fish (USA, 1) – Xavier Malisse (Belgia) 6:3, 6:4; Tommy Haas (Niemcy, 4) – Thomas Kamke (Niemcy) 6:1, 6:2; Sam Querrey (USA, 8) – Kevin Anderson (RPA, 3) 6:4, 6:4; Oleksandr Dołgopołow (Ukraina, 2) – James Blake (USA) 7:6(3), 6:4. Półfinały: Haas – Fish 6:3, 7:5; Dołgopołow – Querrey 6:4, 6:4. Finał: Dołgopołow – Haas 6:7(7), 6:4, 6:1. Finał debla: Treat Conrad Huey, Dominic Inglot (Filipiny, W. Brytania) – Kevin Anderson, Sam Querrey (RPA, USA) 7:6(7), 6:7(9), 10-5. ROGERS CUP presented by NATIONAL BANK ATP WORLD TOUR MASTERS 1000, 2 648 700 USD TORONTO, 06-12.08 åwierçfinały singla: Novak D˝okoviç (Serbia, 1) – Tommy Haas (Niemiec) 6:3, 3:6, 6:3; Janko Tipsareviç (Serbia, 5) – Marcel Granollers (Hiszpania) 6:4, 6:4; Richard Gasquet (Francja, 14) – Mardy Fish (USA, 11) 5:7, 6:1, 6:2; John Isner (USA, 8) – Milos Raonic (Kanada, 16) 7:6(9), 6:4. Półfinały: D˝okoviç – Tipsareviç 6:4, 6:1; Gasquet – Isner 7:6(3), 6:3. Finał: D˝okoviç – Gasquet 6:3, 6:2. II runda debla: Mariusz Fyrstenberg, Marcin Matkowski (Polska, 3) – Santiago Gonzalez, Scott Lipsky (Meksyk, USA) 7:5, 7:5. åwierçfinał: Juergen Melzer, Leander Paes (Austria, Indie, 5) – Fyrstenberg, Matkowski 7:6(5), 4:6, 10-6. Finał: Bob Bryan, Mike Bryan (USA, 2) – Marcel Granollers, Marc Lopez (Hiszpania, 8) 6:1, 4:6, 12-10. WESTERN & SOUTHERN OPEN ATP WORLD TOUR 1000, 2 825 280 CINCINNATI, 13-19.08 Jerzy Janowicz odpadł w II (ostatniej) rundzie eliminacji. I runda singla: Yen-Hsun Lu (Tajwan, Q) – Łukasz Kubot (Polska) 6:3, 6:0. åwierçfinały: Roger Federer (Szwajcaria, 1) – Mardy Fish (USA, 10) 6:3, 7:6(4); Stanislas Wawrinka (Szwajcaria) – Milos Raonic (Kanada) 2:6, 7:6(5), 6:4; Juan Martin del Potro (Argentyna, 6) – Jeremy Chardy (Francja, LL) 6:1, 6:3; Novak D˝okoviç (Serbia, 2) – Marin Cziliç (Chorwacja, 12) 6:3, 6:2. Półfinały: Federer – Wawrinka 7:6(4), 6:3; D˝okoviç – Del Potro 6:3, 6:2. Finał: Federer – D˝okoviç 6:0, 7:6(7). I runda debla: Łukasz Kubot, Janko Tipsareviç (Polska, Serbia) – Jonathan Marray, Frede-

rik Nielsen (W. Brytania, Dania) 6:4, 7:6(1). II runda: Mariusz Fyrstenberg, Marcin Matkowski (Polska, 3) – Kubot, Tipsareviç walkower. åwierçfinał: Mahesh Bhupatti, Rohan Bopanna (Indie, 6) – Fyrstenberg, Matkowski 6:4, 3:6, 10-8. Finał: Robert Lindstedt, Horia Tecau (Szwecja, Rumunia, 4) – Bhupathi, Bopanna 6:4, 6:4.

ska, Sandra Klemenschits (Polska, Austria, 4) 7:6(20, 6:4.

WINSTON-SALEM OPEN ATP WORLD TOUR 250, 553 125 USD WINSTON-SALEM, 19-25.08 Jerzy Janowicz odpadł w III (ostatniej) rundzie eliminacji. I runda singla: Łukasz Kubot (Polska) – Tommy Robredo (Hiszpania) 6:1, 2:6, 6:2. II runda: Kubot – Julien Benneteau (Francja, 8) 2:6, 7:5, 6:3. III runda: David Goffin (Belgia) – Kubot 6:3, 1:6, 7:6(5). åwierçfinały: Jo-Wilfried Tsonga (Francja, 1) – Marcel Granollers (Hiszpania, 6) 6:1, 6:2; John Isner (USA, 3) – Goffin 7:6(5), 6:3; Sam Querrey (USA, 7) – Oleksandr Dołgopołow (Ukraina, 4) 7:5, 4:6, 7:6(3); Tomasz Berdych (Czechy, 2 WC) – Steve Darcis (Belgia) 4:6, 6:2, 6:0. Półfinały: Isner – Tsonga 6:4, 3:6, 7:6(3); Berdych – Querrey 6:4, 6:3. Finał: Isner – Berdych 3:6, 6:4, 7:6(9). I runda debla: Rohan Bopanna, Mariusz Fyrstenberg (Indie, Polska, 1) – Eric Butorac, Paul Hanley (USA, Australia) 6:4, 6:7(4), 10-3. åwierçfinał: Pablo Andujar, Leonardo Mayer (Hiszpania, Argentyna) – Bopanna, Fyrstenberg 6:7(6), 7:6(4), 10-4. Finał: Santiago Gonzalez, Scott Lipsky (Meksyk, USA) – Andujar, L. Mayer 6:3, 4:6, 10-2.

ITF WOMEN’S CIRCUIT, 25 000 USD HECHINGEN, Niemcy, 06-12.08 åwierçfinał singla: Paula Kania (Polska, 5) – Anastasia Sevastova (Łotwa, 2) walkower. Półfinał: Masza Zec-Peskiriç (Słowenia) – Kania 6:2, 6:1.

ITF WOMEN’S CIRCUIT, 10 000 USD SAVITAIPALE, Finlandia, 30.07-05.08 åwierçfinał singla: Piia Suomalainen (Finlandia, 1) – Olga Brózda (Polska) walkower. Finał debla: Karen Barbat, Evelina Virtanen (Dania, Szwecja, 1) – Olga Brózda, Nikola Horakova (Polska, Czechy, 3) walkower.

ITF WOMEN’S CIRCUIT, 10 000 USD RATINGEN, Niemcy, 13-19.08 åwierçfinał singla: Caitlin Whoriskey (USA) – Sylwia Zagórska (Polska) 6:4, 6:2. Finał debla: Jekaterina Gorgodze, Sofia Kwacabaja (Gruzja, 1) – Kim-Alice Grajdek, Sylwia Zagórska (Niemcy, Polska, 2) 6:3, 6:4. ITF WOMEN’S CIRCUIT, 25 000 USD PRAGA, Czechy, 20-26.08 åwierçfinały singla: Renata Voraczova (Czechy) – Paula Kania (Polska, 3) 6:4, 7:6(8); Katarzyna Kawa (Polska, Q) – Anna Karolina Schmiedlova (Czechy, 2) 3:6, 6:3, 7:6(4). Półfinał: Kawa – Tereza Smitkova (Czechy) 5:7, 6:3, 6:4. Finał: Kawa – Voraczova 6:4, 6:1. ITF WOMEN’S CIRCUIT, 10 000 USD BRUNSZWIK, Niemcy, 20-26.08 Finał debla: Jasmina Kajtazoviç, Anna Smolina (BoÊnia i Hercegowina, Rosja, 2) – KimAlice Grajdek, Sylwia Zagórska (Niemcy, Polska, 1) 6:1, 6:3.

GRAŁY POLKI ITF WOMEN’S CIRCUIT, 100 000 USD ASTANA, Kazachstan, 23-29.07 åwierçfinał singla: Paula Kania (Polska, LL) – Jekaterina Byczkowa (Rosja, 6) 6:3, 6:1. Półfinał: Maria-Joao Koehler (Portugalia, 7) – Kania 6:1, 6:2. ITF WOMEN’S CIRCUIT, 25 000 USD WREXHAM, W. Brytania, 23-29.07 åwierçfinał singla: Donna Vekiç (Chorwacja, 1) – Justyna Jegiołka (Polska) 6:4, 6:3. ITF WOMEN’S CIRCUIT, 10 000 USD TAMPERE, Finlandia, 23-29.07 Finał debla: Olga Brózda, Anouk Tigu (Polska, Holandia, 4) – Nikola Horakova, Julia Valetova (Czechy, 2) 6:4, 6:3. ITF WOMEN’S CIRCUIT, 50 000 USD TRNAVA, Słowacja, 30.07-05.08 Finał debla: Elena Bogdan, Renata Voraczova (Rumunia, Czechy, 1) – Marta Domachow-

GRALI POLACY ITF MEN’S CIRCUIT, 15 000 USD FANO, Włochy, 23-29.07 åwierçfinał singla: Michał Przysi´˝ny (Polska, 2) – Antonio Comporto (Włochy, 8) 6:4, 6:3. Półfinał: Przysi´˝ny – James Lemke (Australia, 7 Q) 5:7, 7:6(7), 6:4. Finał: Jose Checa-Calvo (Hiszpania, 5) – Przysi´˝ny 6:4, 6:2. ITF MEN’S CIRCUIT, 10 000 USD PIESZTANY, Słowacja, 30.07-05.08 åwierçfinał singla: Bla˝ Rola (Słowenia, 8) – Grzegorz Panfil (Polska, 4) 6:4, 6:3. ITF MEN’S CIRCUIT, 10 000 USD JURMALA, Łotwa, 06-12.08 åwierçfinał singla: Arthur de Greef (Belgia, 2) – Mikołaj J´druszczak (Polska, Q) 6:1, 6:4.

WRZESIE¡ 2012| TENISklub|

81


W nast´pnym numerze

TURNIEJ SZEROKO OTWARTY W Londynie wrócili starzy mistrzowie. Czy Serena Williams i Roger Federer (niedawno zepchnàł Novaka D˝okovicia z fotela lidera rankingu) potwierdzà wielkoszlemowe aspiracje tak˝e w Nowym Jorku? My na Roland Garros mieliÊmy finalistk´ miksta, a na Wimbledonie finalistk´ singla. Mo˝e tym razem Klaudia Jans i Agnieszka Radwaƒska pójdà o krok dalej? Albo ktoÊ nie b´dzie chciał byç od nich gorszy i te˝ sprawi nam przyjemnoÊç?

Porady fachowców

Felietony

Rankingi

Wyniki

WY DAWCA 4S MEDIA Sp. z o. o. REDAKTOR NACZELNY Adam Romer adam@tenisklub.pl SEKRETARZ REDAKCJI Artur St. Rolak artur@tenisklub.pl ZESPÓ¸ REDAKCYJNY

DRZWI DO PRZEDPOKOJU

M. Grzybowska, J. Luba, M. Rejniak-Romer, T. Wolfke

STALI WSPÓ¸PRACOWNICY P. Chomicki, J. Ciastoƒ, Al. Depowska, A. Fàfara, P. Figura, K. Guzowski, K. Jans-Ignacik, J. Kowal, L. Malinowski, M. Rabenda, K. Rawa, K. Rejniak, H. Sawka, L. Sidor, S. Sikora, K. Stefaƒska, M. Weso∏ek, T. Wiktorowski, K. Witwicka, H. Zdankiewicz

Z dwoma singlistami w czołowej setce rankingu ATP i z parà deblowà najwy˝szej klasy mamy prawo marzyç nawet o Grupie Âwiatowej Pucharu Davisa. Zanim jednak wkroczymy na salony, w Łodzi trzeba pokonaç BiałoruÊ, aby wejÊç do przedpokoju, czyli do Grupy I Strefy Euro-Afrykaƒskiej.

OPRACOWANIE GRAFICZNE Cezary Jasiƒski, Rados∏aw Watras (ok∏adka) ZDJ¢CIE NA OK¸ADCE East News

PO CICHU DO DRUGIEJ SETKI Kto uwa˝nie Êledzi cotygodniowe listy WTA – nie tylko miejsca sióstr Radwaƒskich – ten zauwa˝ył, ˝e wcale nie tak powoli, za to bardzo systematycznie do drugiej setki zbli˝a si´ Paula Kania. Ma niecałe 20 lat, a w całym rankingu sklasyfikowane sà tylko trzy Polki młodsze od niej. Spytamy, czemu zawdzi´cza skok o 250 miejsc w ciàgu minionych dziewi´ciu miesi´cy.

82 | TENISklub| WRZESIE¡ 2012

ADRES REDAKCJI ul. Koncertowa 8a, 02-787 Warszawa tel./ fax: 22 855 62 72 redakcja@tenisklub.pl www.tenisklub.pl BIURO REKLAMY Aneta Chrzanowska aneta@pepecommunications.com tel. kom.:+48 505 157 808 ul. Kochanowskiego 33A/ 51 01-864 Warszawa DRUK Drukarnia ArtDruk ul. Napoleona 4, 05-230 Kobyłka tel.: 22 786 08 30, fax: 22 786 89 04 www.artdruk.com

jest zarejestrowanym znakiem towarowym 4S MEDIA Sp. z o. o. REDAKCJA NIE PONOSI ODPOWIEDZIALNOÂCI ZA NADES¸ANE R¢KOPISY, ZDJ¢CIA I INNE ZA¸ÑCZNIKI ORAZ ZA TREÂå REKLAM I OG¸OSZE¡. ZASTRZEGA SOBIE PRAWO DO ADIUSTACJI TEKSTÓW.


Magazyn Tenisklub nr 71  

wydanie wrześniowe

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you