Page 34

ZOBACZ W SANTIAGO La Ibérica

HISZPANIE UWIELBIAJĄ ŻYCIE POZA DOMEM, SPOTKANIA Z PRZYJACIÓŁMI, KOLACJE Z RODZINĄ CZY IMPREZY DO RANA.

lończyk. Jego restauracja znajduje się w miejscu tak charakterystycznym, że podczas przechadzki po Avenida Italia w godzinach obiadowych podczas weekendu, nie sposób przegapić widoku paelli przygotowywanej niejako “na żywo”, w oknie knajpy. Choć sam zapach wabi przechodniów już zdecydowanie wcześniej... Paella Fernando to zdecydowanie nie ta sama paella, której spodziewamy się po spędzeniu wakacji w Walencji czy innym nadmorskim kurorcie. To nie jest jej charakterystyczna wersja, z której wyłaniają się muszle muli czy ogony krewetek. Fernando swoją sztandarową paelle przygotowuje na bazie warzyw i kurczaka. W mojej subiektywnej skali dostaje 10/10! W karcie oczywiście znajdziemy i inne rodzaje paelli – z czarnym ryżem, który swój kolor zawdzięcza atramentowi mątwy czy wersję klasyczną z owocami morza oraz wiele innych cha-

rakterystycznych przysmaków jak ser manchego czy dania mięsne. Fernando dodatkowo na zamówienie robi paelle podczas przyjęć, która cieszy się dużym powodzeniem. Już nie mogę doczekać się obchodów własnych urodzin... Choć restaurację Fernando odwiedzają w większości Hiszpanie, to przyznaje z zadowoleniem, że liczba chiliskich gości stale rośnie.

El Magdalena Przenieśmy się teraz do serca dzielnicy Providencia, na ulicę Las Urbinas. Tu znajduje się knajpa El Magdalena (Las Urbinas 27), której właścicielem jest przezabawny i sympatyczny Javi. Javi jest Chilijczykiem, ale na kuchni hiszpańskiej zna się naprawdę nieźle. Jego szef kuchni pochodzi z kraju Basków i razem tworzą bardzo zgrany duet. Miejsce to popularne jest szczególnie w czwartkowe wieczory, gdy liczba Hiszpanów przekracza prawdopodobnie

dozwoloną ilość na jeden metr kwadratowy. Wieczory to często niekończące się happy hour na hiszpańskie piwo. Do tego serwowane są typowe tapas i zabawa trwa tam czasem do samego rana. Co ciekawe, Javi musiał nieco zmodyfikować swoje menu ze względu na wybredny gust swoich chilijskich klientów. Typowy hiszpański ser manchego nie sprzedawał się w ogóle i praktycznie został wycofany z karty.

Pamiętajmy chwile I choć jak widać, nie brakuje w Santiago miejsc, w których można dobrze zjeść, to należy pamiętać też, że Hiszpanie przede wszystkim cenią sobie życie rodzinne. Ci którzy tutaj są sami lub tylko ze swoją drugą połową również lubią organizować wspólne obiady czy asado. Często z właśnie poznaną w Chile "rodziną" czy chociażby ze znajomymi czy współpracownikami. Tak jak to było w moim przypadku, kiedy jeden z ostatnich weekendów spędziłam w domu José Ignacio przy wielkiej paelli autorstwa Nicolasa. I to właśnie te chwile będę pamiętać z mojej przygody w Chile najmocniej.

34

Biuletyn Ambasada RP w Chile Nr 16  
Biuletyn Ambasada RP w Chile Nr 16  
Advertisement