Page 1

Noworoczna promocja OOO&KL9JO9Q&KR;R=;AF=C&HD

Nasza Paulina w finale Miss Polonia

Juş 2 lutego odbędzie się finał konkursu Miss Polonia 2012. Do walki o koronę i tytuł tej najpiękniejszej stanie dwadzieścia kandydatek. Nie zabrakło wśród nich równieş kandydatki ze Szczecinka. Będzie nią Paulina Stelmasińska, która jako jedyna spośród wielu uczestniczek z terenu naszego powiatu zakwalifikowała się do ogólnopolskiego etapu konkursu Miss Polonia 2012. Dwudziestoletnia Paulina na co dzień studiuje na Zachodniopomorskim Uniwersytecie Technologicznym w Szczecinie na kierunku Inşynieria Chemiczna i Procesowa. Wcześniej reprezentowała Szczecinek i Klub Tańca Towarzyskiego Aida oraz formację Styl - SAPiK w tańcach standardowych. Była członkiem formacji, która dostała się do półfinału Mistrzostw Świata Formacji Standardowych w 2009 roku. Jak przyznaje Paulina Stelmasińska, o finale jeszcze nie myśli i skupia się na nauce. - Muszę przyznać, şe na chwilę obecną mam trochę mieszane uczucia jeşeli chodzi o przygotowania jak i sam finał. Jeszcze tak bardzo tego nie czuję, chociaş zapewne, będąc juş w Warszawie, poczuję to tak na 100 proc. i wtedy najpewniej dopadnie mnie stres związany z konkursem. A póki co skupiam się na nauce, poniewaş mam mnóstwo zaliczeń na uczelni związanych z trwającą sesją egzaminacyjną, takşe na razie moje myśli jeszcze nie krąşą wokół głównego finału - zdradza nasza rozmówczyni. Jak twierdzi kandydatka ze Szczecinka, najtrudniejszą rzeczą, jeşeli chodzi o udział w ogólnopolskim konkursie piękności, jest radzenie sobie ze stresem,

SKĹ AD OPAĹ U

WĘGIEL PROMOCJA! JuĹź od 649zĹ‚

zachowanie zimnej krwi i to, aby nie dać się nikomu podpuścić czy zmanipulować. Ale oczywiście finał Miss Polonii posiada równieş przyjemne aspekty. - Na pewno jest to radość z tego, şe moşna się zaprezentować i nie mam na myśli jedynie wyglądu zewnętrznego, ale moşna teş pokazać jaką się jest osobą, jaki ma się charakter. Duşą korzyścią jest równieş moşliwość zdobycia pewnego doświadczenia. Podczas przygotowań uczymy się wielu rzeczy, co równieş jest bardzo rozwijające. I to jest chyba największy plus. A jaka atmosfera panuje wśród uczestniczek przed wielkim dniem? - Cały czas mam kontakt z pozostałymi dziewczynami i póki co nie było şadnych spięć, ani nieprzyjemnych sytuacji. Wśród kandydatek panuje miła, serdeczna atmosfera. Jak do tej pory nie było şadnych nieprzyjemnych sytuacji - zdradza nam Paulina Stelmasińska. Przypomnijmy, şe konkurs „Miss Polonia� jest jednym z najstarszych tego typu konkursów na świecie. Jego pierwsza edycja miała miejsce w 1929 roku, a wyboru najpiękniejszej Polki dokonano na podstawie nadesłanych fotografii. Warto wspomnieć, şe autorem nazwy „Miss Polonia� jest Tadeusz Boy-ŝeleński. Od tamtego czasu forma konkursu znacznie się zmieniła. Obecnie w organizowanym corocznie konkursie, bierze udział od tysiąca do kilku tysięcy uczestniczek. Czy Paulina zdobędzie koronę i tytuł Miss Polonia 2012? Szczerze jej tego şyczymy. (mg)

kostka . orzech . miał . groszek . ekogroszek węgiel brunatny . koks . drewno kominkowe drewno opałowe

transport gratis od I tony na terenie Szczecinka / nasz węgiel zabezpieczamy przed deszczem plandekami

KASACJA POJAZDĂ“W Zezwolenienie Wojewody Zachodniopomorskiego nr 4

@ > - : ? < ; > @  3 > -@ 5 ?  < ĹŁ - / 5 9 E  F -  < ; 6 - F 0 E

$OBINO  7AÄ&#x;CZ TEL KOM


Na wstępie

Wygląda na grypę nie do wyleczenia?

Bo takie są potrzeby W poniedziałek jeszcze ich nie było. Ale we wtorek, kiedy zaczęły obowiązywać nowe, rzecz jasna wyższe ceny, bilety autobusowe już się pojawiły. Brak większego niż do tej pory dotowania miejskiej komunikacji ma swoje zalety w postaci mniejszych wydatków z budżetu miasta. Ma też wady, bo bije bezpośrednio po kieszeni większości mieszkańców. To bowiem zdecydowana większość jeździłaby dalej autobusami, tak jak to drzewiej bywało, tyle że nie za tyle, co dziś. Ta większość albo korzysta ze swego samochodu, albo - głównie ci najubożsi z dwóch kółek. Część niedoszłych pasażerów, mając na uwadze wysokie ceny biletów, a także utrzymanie w dalszym ciągu swojej w miarę dobrej kondycji fizycznej, porusza się bardzo często per pedes. Trawestując słowa pewnej wysoko urodzonej damy, gdy powiedziano jej, że mieszkańcy nie mają chleba, miała odpowiedzieć, żeby jedli ciastka. Patrząc z takiej pozycji, można zastanowić się, czy w ogóle potrzebny nam miejski transport. Przecież wystarczą taksówki, no może w najlepszym razie mikrobusy i aby było taniej, najlepiej z metryką świadczącą o pełnoletności. Można i tak. Nasze miasto duże raczej nie jest. Ot, aby coś załatwić w jakim urzędzie bądź instytucji wypadnie czasem przejść zaledwie trzy, no góra cztery kilometry. Rzecz jasna w jedną stronę. A cóż to jest. Nieco bardziej wydłużoną drogę mogą mieć ci z Marcelina, Raciborek, Świątek czy Trzesieki. Ale za to jaka wspaniała i dogłębna inhalacja płuc, ileż po drodze można zobaczyć. A poza tym, kto im kazał mieszkać tak daleko od centrum? Gorzej ze sprawunkami. W tym przypadku bez pośrednictwa KM już się nie obejdzie. Chyba, że się ma do swojej dyspozycji dwukółkę, czyli taką samojezdną torbę. Ten przyrząd indywidualnego przewozu zakupionych produktów żywnościowych robi już prawdziwą furorę. Stać na niego prawie każdego seniora. Na razie ministerialni urzędnicy nie wpadli na pomysł, aby za tego typu pojazdy wprowadzić opłatę od środka transportowego lub, kiedy po zadyszce właściciela nagle się zatrzyma - opłatę za zajęcie pasa drogowego. Wcale nie żartuję, wszystko może się zdarzyć. Kto jeszcze kilkanaście lat temu wiedział o podatku od świeżego powietrza (uzdrowiska) czy wody opadowej? W tej mierze ilość pomysłów, aby wycisnąć jak najwięcej grosza, jest niczym morze - szerokie horyzonty, dalekie perspektywy, tylko się rzygać chce. A propos słowa „senior”. To taki eufemizm. U nas w ostatnim czasie stał się powszechny za sprawą 80. groszowych biletów autobusowych. Oznacza ono, znaczy senior, człowieka, jak się kiedyś mówiło, podeszłego w latach, by nie powiedzieć wprost - starca. Tak, wiem dobrze, że tego rodzaju określenie w dobie politpoprawności uważa się za nieprzyzwoite. Być może niedługo znajdzie się na indeksie, jak nie przymierzając słowo „Murzyn” czy też inne, ale nie będę ich wymieniał, bo zaraz powiedzą, żem faszysta, albo jakieś inne plugastwo. Skoro już jestem w tym temacie, to seniorzy już nie mieszkają (tak jak kiedyś) w domach starców, a raczej w domach „złotej”, lub „pogodnej jesieni”. Dlaczego na nazwę nie wybrano innej pory roku? Bo złota to ona może jest, jednak pogodna niezwykle rzadko. Pod naszą szerokością najczęściej dżdżysta, a zdarza się, że i śnieżna. Fakt, miało być nieco inaczej. Kiedyś obiecywano Wyspy Kanaryjskie za pieniądze zgromadzone w tzw. trzecim filarze. Dzisiaj tamte obietnice są już mocno nieaktualne. Wracając do jesieni, nie bójmy się tego słowa, zejść z tego świata, by nie powiedzieć umrzeć, możemy o każdej porze roku i akurat nie musi to być ani „pogodna, ani „złota”. Poprzez społeczną aklamację „podwyższono i wyrównano wiek emerytalny” i ci, którzy uważali się już prawie za emerytów, nagle poczuli się jak lis z wiersza Mickiewicza, co to... już był w ogródku, już witał się z gąską... Potraktowano ich niczym ozdrowieńców w „Przygodach dzielnego wojaka Szwejka”. Przypomnę, że tamci, po zaaplikowaniu lewatywy, od razu stawali się zdrowi i przydatni do służby na froncie. Niedoszli emeryci, w sposób niemalże cudowny, nagle stali się przydatni do pracy, której nie tylko dla nich, ale także dla młodych, sądząc po comiesięcznych danych o bezrobociu, pracy nie ma i raczej długo nie będzie. W Szczecinku seniorów - znaczy ludzi po 70. wreszcie doceniono i to dosłownie. Od teraz, by nie jeździć autobusem za darmo, płacą za bilet 80 groszy. Młodzi, znaczy przed 70-ką, płacą po 3 zł. Wyszło jak w socjalizmie - każdemu wg jego potrzeb. Jerzy Gasiul

To może być krztusiec

W ostatnich dniach niemal wszystkie ogólnopolskie media podniosły alarm dotyczący wzmożonej zachorowalności na krztusiec, znany również jako koklusz. Według napływających z całego kraju informacji, stwierdzonych zachorowań jest znacznie więcej, niż to było w latach ubiegłych. Co więcej, w wielu przypadkach ta podstępna choroba w dalszym ciągu nie została poprawnie zdiagnozowana. Powód? Objawy w jej początkowej fazie są bardzo podobne do tych, towarzyszących grypie czy przeziębieniu. - Krztusiec na naszym terenie występuje już od kilku lat. W jednym z poprzednich lat był niemal wysyp tej choroby. Natomiast w tej chwili zachorowań nie jest w Szczecinku więcej, niż na terenie całego kraju - uspokaja Barbara Szysz, dyrektor szczecineckiego Sanepidu. Jak wynika z danych Narodowego Instytutu Zdrowia, w ubiegłym roku na tę chorobę zachorowały 4683 osoby. Jest to niemal 3 tys. więcej niż przed rokiem. A jak statystyki przedstawiają się w na-

szym mieście? Okazuje się, że największy atak tej choroby wystąpił 4 lata temu. Od tego czasu krztusiec obchodzi się ze szczecinecczanami łagodnie. W 2008 roku zgłoszonych zachorowań było 29, rok później już - 79. W roku 2010 zdiagnozowano jedynie 7 przypadków, w 2011 r. na krztuśca zachorował jeden mieszkaniec, a w roku ubiegłym liczba chorych wyniosła 5. Natomiast w styczniu br. na terenie powiatu lekarze zgłosili już dwa przypadki zachorowania. Warto jednak pamiętać, że lekarzom nie zawsze udaje się postawić bezbłędną diagnozę, a objawy krztuśca często mylone są z grypą. - Moje dziecko zostało zaszczepione przeciw krztuścowi ok. rok temu, jednak jesienią zaczęło poważnie gorączkować i strasznie kaszleć - mówił nam niedawno jeden naszych Czytelników, tata 3-letniego Damiana. - Z miesiąc przyjmowało różne antybiotyki, które oczywiście nie działały. Nie było zbyt wesoło. Wysoka gorączka nie do zbicia prawie albo na krótko, nieprzespane noce... Dopiero po tym, jak zobaczyła je podczas pry-

watnej wizyty doświadczona, znana w Szczecinku pani doktor, sprawy potoczyły się inaczej. Wyszło, że to krztusiec. Otworzyły się nam oczy. Warto przy okazji zaznaczyć, że badanie w tym kierunku nie jest refundowane, i jednorazowo kosztuje ok. 100 zł... - Krztusiec jest chorobą zakaźną, która rozprzestrzenia się drogą kropelkową oraz drogą kontaktu bezpośredniego, czyli podobnie jak ospa wietrzna. Leczenie trochę trwa, ponieważ trzeba wyciszyć ten organizm i opanować sytuację. Oprócz izolacji, tak jak to ma miejsce w przypadku zachorowania na ospę, to przy krztuścu podczas leczenia koniecznym jest zastosowanie wybiórczych leków. Choroba może potrwać kilkanaście dni albo i dłużej. W tej chwili są stwierdzone zachorowania, ale są to jedynie pojedyncze przypadki. Choć może jest to początek jej rozwoju - dodaje szefowa Sanepidu. Nieleczony krztusiec może prowadzić do groźnych dla naszego zdrowia powikłań, a nawet do śmierci. (mg)

REKLAMA

REKLAMA REKLAMA

Maciej Gaca:


OBEJRZYJ YJ

PROJEKT W


Rodzice: - Zgwałcił nam dziecko. Podejrzany: - Nie wiedziałem, że nie ma 15 lat. Prokurator:

Tydzień straży miejskiej W minionym tygodniu szczecineccy strażnicy miejscy podjęli 99 interwencji wobec 129 osób. - Na 10 osób zostały nałożone mandaty karne, a wobec 7 zostaną sporządzone wnioski o ukaranie do Sądu Rejonowego w Szczecinku. Dwie osoby zostały doprowadzone do komendy i przekazane policji - mówi komendant SM Grzegorz Grondys. Strażnicy interweniowali przy dwóch zdarzeniach. - Czynności podjęli na wspólnych patrolach z policjantami. Przy ul. Koszalińskiej spłonął samochód, z kolei w mieszkaniu przy ul. Zielonej doszło do awantury z udziałem obywatelki Ukrainy. - Wyjaśnieniem okoliczności obu zdarzeń zajmuje się policja - dodaje G. Grondys. Patrol SM znalazł też bezdomnego, którego odwiózł do ośrodka dla bezdomnych w Przeradzi. Strażnicy podejmowali też interwencje z powodu zamarzniętych, pękających rur kanalizacyjnych i lejącej się z tego powodu wody. Powód? Pracownicy ZGM nie mogli sami dostać się do mieszkania i usunąć awarii. (sw)

Skomplikowane śledztwo

Strażacki tydzień W minionym tygodniu szczecineccy strażacy interweniowali przy 9 zdarzeniach. - Cztery z nich to pożary, reszta to tzw. zagrożenia miejscowe - mówi „Tematowi” zastępca Komendanta Powiatowego PSP w Szczecinku st. kpt. Jacek Dylewski. Strażacy gasili pożary sadzy w kominie. Do takich zdarzeń doszło w budynkach mieszkalnych w Szczecinku przy ul. Jeziornej oraz w Łubowie. Na szczęście w obu przypadkach ogień nie rozprzestrzenił się poza przewody kominowe. W Szczecinku doszło też do dwóch innych pożarów. Na ul. Koszalińskiej w ogniu stanął samochód osobowy, a przy ul. Wyszyńskiego spłonął śmietnik. Nasi strażacy interweniowali również przy innych zdarzeniach. Zabezpieczali i usuwali skutki wypadków komunikacyjnych na drodze krajowej nr 20 koło Marcelina (1 poszkodowany), w Gwdzie Małej (4 poszkodowanych) oraz na drodze krajowej nr 11 przy zjeździe na Turowo (1 poszkodowany). Likwidowali również zadymienie w budynku mieszkalnym przy ul. Jeziornej w Szczecinku oraz interweniowali przy popękanych przewodach wodociągowych w Białym Borze. (sw)

Policyjny raport tygodniowy W minionym tygodniu na drogach powiatu szczecineckiego doszło do 7 kolizji drogowych. Funkcjonariusze zatrzymali też dwóch kierujących pod wpływem alkoholu. W piątek (25.01) niebezpiecznie było na drodze krajowej nr 20 koło Marcelina. Kierująca renault megane, jadąc w kierunku Szczecinka, nie dostosowała prędkości do panujących warunków na drodze. - W następstwie tego na łuku drogi straciła panowanie nad pojazdem, który wpadł w poślizg, a następnie wjechał do rowu, wywracając się na bok. Pasażerowi znajdującemu się w pojeździe nic się nie stało. Z uwagi na fakt, że kierująca prawo jazdy posiada zalewie od kilku dni, sporządzono na nią wniosek do Sądu Rejonowego w Szczecinku o zatrzymanie uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi - mówi st. sierż. Anna Matys, rzecznik prasowa Komendanta Powiatowego Policji w Szczecinku.

Zdaniem pedagogów i psychologów, z roku na rok obniża się inicjacja seksualna młodych Polaków. Według badań przeprowadzonych przez seksuologa prof. Zbigniewa Izdebskiego (na zlecenie Krajowego Centrum ds. AIDS), przed 15 rokiem życia inicjację seksualną przeżyło 3 proc. dziewcząt i 10 proc. chłopców. Z kolei pośród 15 i 16-latków inicjację seksualną ma za sobą 19 proc. osób, a w grupie 17-19-latków inicjację seksualną przeżyło już 51 proc. badanych. Jak przekonują psycholodzy, nie ma w tym zjawisku nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że takie zbyt mało roztropne postępowanie nastolatków może doprowadzić do prawdziwej tragedii młodych ludzi. Powód? Otóż prawo karne przewiduje, że kto obcuje płciowo z małoletnim poniżej lat 15 lub dopuszcza się wobec takiej osoby innej czynności seksualnej lub doprowadza ją do poddania się takim czynnościom albo do ich wykonania podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12 (art. 200 § 1 KK). W następstwie podobnego czynu opisanego wyżej, poważne problemy ma pewien 18-letni mieszkaniec Szczecinka. Został oskarżony przez rodziców 14-letniej dziewczynki o dokonanie gwałtu na ich córce. Sprawą zajmuje się Prokuratura Rejonowa w Szczecinku. Młodemu mężczyźnie grożą poważne konsekwencje karne. Jak przyznał w rozmowie z nami zastępca Prokuratora Rejonowego Jerzy Sajchta, sprawa jest skomplikowana i wymaga od organów śledczych szczególnej wnikliwości i subtelności w jej ocenie.

Nieustalony jeszcze przez policję złodziej ograbił remontowany budynek w Szczecinku. Z pomieszczeń zabrał różnego rodzaju elektronarzędzia i rurki miedziane, wszystko o łącznej wartości ponad 5,1 tys. zł. Strażacy poinformowali policjantów, że w Szczecinku na ul. Koszalińskiej spłonął samochód osobowy audi 100. Z wstępnych ustaleń wynika, że nieznany sprawca dokonał wcześniej krótkotrwałego użycia pojazdu. Policja ustala okoliczności zdarzenia i przyczynę pożaru. Wła-

leżanki z klasy - mówi st. sierż. A. Matys. - Z uwagi na fakt, iż zaproszeni przez jubilatkę goście byli dobrze znani przez jej rodziców, impreza odbyła się pod ich nieobecność. W trakcie trwania przyjęcia do mieszkania weszła 5-osobowa grupa młodych ludzi. Pomimo nalegań dziewczyny nieproszeni goście nie chcieli opuścić mieszkania i szybko „wkręcili” się w trwającą na dobre imprezę. W trakcie jej trwania dwóch młodych mężczyzn wykorzystując nieuwagę małoletniej przejrzało mieszkanie w po-

FOTO: KPP w Szczecinku

W sobotę (26.01) w Gwdzie Małej doszło do czołowego zderzenia dwóch pojazdów: vw golf i ford mondeo. Kierujący golfem, jadąc od strony Czarnego, wjeżdżając na trasę DK 20 nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu jadącemu prawidłowo od strony Szczecinka fordowi. Wszyscy uczestnicy zdarzenia (cztery osoby) zostali przetransportowani do szpitala. Po udzieleniu pomocy medycznej zostali zwolnieni do domu.

W piątek (25.01) ok. godz. 13 na skrzyżowaniu DK 11 z drogą powiatową do Turowa doszło do zderzenia dwóch pojazdów. W jadącego od strony Okonka i skręcającego w lewo renault uderzył dostawczy volkswagen. Kierowca volkswagena tłumaczył się, że nie zauważył skręcającego przed nim w podporządkowaną drogę pojazdu. Wprawdzie nikomu nic się nie stało, ale oba auta ucierpiały dość znacznie. Kolizja spowodowała krótkotrwałe utrudnienia na DK11.

ściciel pojazdu wycenił straty na kwotę 1000 zł. Policjanci z Wydziału Kryminalnego zatrzymali dwóch młodych mężczyzn, którzy jako nieproszeni goście - z mieszkania, w którym odbywało się przyjęcie urodzinowe - dokonali kradzieży mienia o łącznej wartości ponad 7,3 tys. zł. Do zdarzenia doszło w sobotę (26.01) w godzinach nocnych w Szczecinku. Za zgodą rodziców 16-letnia dziewczyna zorganizowała imprezę urodzinową, na którą zostali zaproszeni koledzy i ko-

- Takie zdarzenie z końca wakacji 2012 roku jest przedmiotem postępowania prowadzonego przez tutejszą prokuraturę - potwierdza prokurator Jerzy Sajchta. - Postępowanie prowadzone jest w oparciu o zawiadomienie rodziców małoletniej pokrzywdzonej, a w konsekwencji o doprowadzenie do stosunków seksualnych z małoletnią, która nie ma ukończonych 15 lat. Zarzut popełnienia takiego przestępstwa przedstawiliśmy młodemu mężczyźnie, który w chwili popełnienia przestępstwa miał ukończone 17 lat. Zastosowano wobec niego środki nieizolacyjne w postaci dozoru policji, dodatkowo zakaz jakiegokolwiek kontaktowania się, czy to smsowego czy to mailowego z pokrzywdzoną i zbliżania się na określoną, dużą odległość do pokrzywdzonej. Prokurator J. Sajchta podkreśla, że przestępstwa o takim charakterze należą do jednych z najsurowszych w kodeksie karnym. Dlaczego zatem prokuratura nie zdecydowała się wystąpić do sądu o zastosowanie wobec podejrzanego środka zapobiegawczego w postaci aresztu tymczasowego? - Zebrany materiał dowodowy nie pozwala zakwestionować wyjaśnień podejrzanego, iż nie wiedział on, że pokrzywdzona nie ma ukończonych 15 lat - tłumaczy prokurator J. Sajchta. - I to jest ta podstawowa kwestia, która jest przedmiotem oceny i sprawia, że postępowanie tak długo trwa (od jesieni 2012 roku - dop. red.). - Musimy sobie również odpowiedzieć na pytanie, czy doszło do przemocy w celu wykonania

tej przemocy seksualnej, czy takiej przemocy nie było i do kontaktu seksualnego doszło za zgodą pokrzywdzonej, jak wskazuje podejrzany. Mamy, bowiem wiele wątpliwości, wiele różniących się ocen wyjaśnia prokurator i dodaje: - Problem proceduralny jest taki, że prawo wymaga, aby unikając jakichkolwiek stresów osoby pokrzywdzonej przy tego rodzaju czynach, osoby te były słuchane przez sąd jeden raz. Sąd czyni to w obecności prokuratora, rodzica i psychologa, który później wydaje opinię, co do rozwoju intelektualnego i osobowości dziecka. Taka czynność została przeprowadzona w szczecineckim sądzie tuż przed zatrzymaniem tego 17-letniego chłopca. Okazuje się jednak, że śledczy, ze względu na dalsze losy śledztwa, muszą powtórzyć tę czynność. - Jak się zakończy postępowanie, jakie będą podejmowane dalsze decyzje i jakie w finale sprawy zapadną, okaże się po ponownym przesłuchaniu małoletniej pokrzywdzonej - wyjaśnia prokurator J. Sajchta. - Czyli dojdzie do dopuszczalnej kodeksowo, ale wyjątkowej sytuacji, że osoba pokrzywdzona - małoletnia poniżej 15 lat, będzie ponownie przesłuchiwana przez sąd? W trakcie śledztwa pojawiło się, bowiem tyle nowych, nieznanych podczas pierwszego przesłuchania okoliczności, że wymagają one oświadczenia tej dziewczynki. Dopiero po tym przesłuchaniu prokuratora będzie podejmować ostateczne decyzje. Przypomnijmy, że o tej sprawie po raz pierwszy pisaliśmy 13 grudnia ubiegłego roku. (sw)

szukiwaniu cennych przedmiotów. Ich łupem padło mienie o wartości 7370 zł. Wśród skradzionych rzeczy znalazła się biżuteria, telefony, laptop, aparat cyfrowy i pieniądze. Dziewczyna, gdy tylko zorientowała się, że z mieszkania zostały skradzione przedmioty, poinformowała rodziców, a oni policję. Szybkie ustalenia i działania funkcjonariuszy pozwoliły na odzyskanie skradzionego mienia w całości. Wczoraj (poniedziałek 28.01) młodzi mężczyźni usłyszeli zarzuty. Za kradzież grozi im kara do 5 lat pozbawienia wolności - dodaje st. sierż. A. Matys. (sw) REKLAMA


Dodatkowym argumentem, który przemawiał za tym, by od pomysłu łączenia szkół jednak odstąpić, były wątpliwości prawne. radni zapoznają się z informacją dyrektorów szkół odnośnie tego, jakie dana szkoła podejmie kroki, aby poradzić sobie ze skutkami niżu - dodaje nasz rozmówca. - Odbę-

Na razie bez łączenia a inna będzie stała pusta. Do likwidacji także trzeba podejść racjonalnie. Może nastąpi za dwa, trzy lata, a może okaże się, że też nie będzie potrzebna. Może też być tak, że już po tegorocznym naborze będziemy musieli jakąś szkołę zamknąć. Wszystko zależy od tego, ile klas zostanie utworzonych we wrześniu w poszczególnych placówkach przekonuje M. Kotschy. Nasz rozmówca odpiera zarzuty, że sprawa jest tylko odwlekana w czasie, a powiat chowa głowę w piasek. - Według mnie, idziemy jak najbardziej demokratyczną drogą zmian - podkreśla. - Coraz większa liczba osób, w tym nauczycieli dostrzega problem niżu demograficznego. Zanim podejmiemy ostateczne kroki, chcemy jednak wspólnie spróbować różnych rozwiązań. Rozstrzygnięciem tego problemu mogłaby być reforma szkolnictwa zawodowego, która umożliwia szkołom otwarcie się na kształcenie dorosłych. Sęk w tym, że pracodawców ubywa, a przez to chętnych osób do takiego kształcenia jest coraz mniej. - Na najbliższej sesji Rady Powiatu, która odbędzie się 31 stycznia,

do

% 0 -7 Przecena

i butó odzieĂy

w Musta

ng

SPODNIE od 119 PLN KOSZULE od 49 PLN SWETRY od 29 PLN T-SHIRTY od 29 PLN KURTKI SKÓRZANE taniej o 200 PLN BUTY SKÓRZANE taniej o 100 PLN Obowi¦zuje do wyczerpania zapasów.

REKLAMA

REKLAMA

czterech szkół, a nie tylko dwóch, jak później zaproponowano. Aby zachować autonomiczność placówek, spotkaliśmy się z nimi jeszcze raz. Zgodnie ze słowami naszego rozmówcy, dodatkowym argumentem, który przemawiał za tym, by od pomysłu łączenia szkół jednak odstąpić, były wątpliwości prawne. - Ustawa o systemie oświaty pozwala na łączenie szkół, ale tylko tych o różnym typie - zaznacza wicestarosta. - W związku z tym zaczęły pojawiać się wątpliwości, że podjęta w tej sprawie uchwała Rady Powiatu mogłaby zostać przez wojewodę uchylona. Jak przypomniał Marek Kotschy, powiat, przystępując do wprowadzenia zmian w szkolnictwie, brał pod uwagę dwa rozwiązania, które pozwoliłyby rozwiązać kwestię niżu demograficznego. Pierwszym było wspomniane łączenie szkół. Drugim - likwidacja. - Skoro pierwsze rozwiązanie odpada, zostało drugie. Na chwilę obecną likwidacja którejkolwiek ze szkół wydaje się jednak niemożliwa. Nie może być bowiem tak, że jedna szkoła będzie przepełniona,

REKLAMA

REKLAMA

Oświata w powiecie szczecineckim coraz bardziej odczuwa negatywne skutki niżu demograficznego. Aby rozwiązać problem malejącej z roku na rok liczby młodzieży w szkołach ponadgimnazjalnych, zdecydowano się na przeprowadzenie reorganizacji sieci szkół. Miała ona doprowadzić do połączenia czterech placówek w dwa zespoły: Zespołu Szkół nr 2 oraz ZS nr 6, a także ZS nr 5 z ZS nr 3. Pomysł ten wywołał wiele wątpliwości. Przeciwko takiemu rozwiązaniu protestowali m.in. nauczyciele ZS nr 6. Kwestia łączenia szkół miała być rozpatrywana na sesji Rady Powiatu jeszcze w grudniu ubiegłego roku. Później sprawę tę odłożono w czasie - do stycznia. Wszystko wskazuje na to, że do wspomnianego połączenia szkół jednak w ogóle nie dojdzie. Z pomysłu zrezygnowano. Dlaczego? - Po protestach, które miały miejsce w ZS nr 6, postanowiliśmy tę koncepcję w szkołach jeszcze raz skonsultować - tłumaczy wicestarosta Marek Kotschy. - Przypomnę, że wszystkie placówki oprócz ZS nr 6 zgodziły się na połączenie szkół. Była to jednak zgoda na połączenie

dzie się też dyskusja o tym, jak odnaleźć się w rzeczywistości, w której liczba uczniów w szkołach znacząco spada. (sz)


Zenek ma głos

Zima i szperacze Maciej Gaca

Tak to już jest, że jak jednym radość, to drugim smutek. A wszystko za sprawą zimy. Radochę to mają te, co lubią białe szaleństwo. Bo to i narty, i sanki, i łyżwy, i lepienie bałwana, i kulik, i wojna na śnieżki, że o mroźnym zdrowym powietrzu to ja już nawet nie wspomnę. A takie właściciele aut garażujących pod chmurką? Oni przez zimę i szperaczy smutne są. Bo żeby jechać muszą pojazd swój łodśnierzyć, a i szyby z zamrozu oczyścić, co by dobrą widoczność mieć. Ze śniegiem sprawa prosta, miotełką parę ruchów odskuteczniasz i gotowe. Ale z szybami jest problem. Skrobiesz lód skrobaczkom od zewnątrz i od środka, skrobiesz i skrobiesz, wreszcie wsiadasz, parę metrów ujedziesz, a że zamróz na szyby wchodzi, widoczność ci utrudniając, to stajesz

i znowu skrobiesz. Na szczęście jesteś Polakiem. On, jak wiadomo - potrafi, i robi tak: silnik uruchamia, ciepłe powietrze na szybę kieruje i zanim miotełką śnieg z pojazdu usunie, to dla skrobaczki już niewiele do roboty na szybach zostaje i można bezpiecznie bo z widocznością dobrą jechać. Otóż nie, bo łokazuje się, że nie można, a to za sprawą szperaczy, którzy się doszperali przepisu zabraniającego uruchamiania silnika przy odśnieżaniu pojazdu i to pod groźbą całkiem sporego mandatu. Szperać musieli długo, bo doszperali się do czasów, gdy na parkingach królowały skarpety - czyli auto syrena, oraz auto cwaj cylinder, czyli trabant. Odpalenie ich silników, zwłaszcza zimą, skutkowało tym, że nie tylko parking, ale pół osiedla tonęło w smrodliwych spalinach. To i nie dziwota, że zakaz wymyślony został. Po tamtych pojazdach zostało ino mgliste wspomnienie. A że dzisiejsze auta nie dymią, to można by dać se spokój z tym przepisem i mandatami, wszak cho-

Moim zdaniem

Ideał sięga bruku Bogdan Urbanek

Bo, niestety, nie idzie ku dobremu, a i obyczajowy Rubikon także dawno już przekroczony - jak nie tak w końcu dawno wieszczył Jerzy Giedroyc, działacz emigracyjny, twórca i redaktor paryskiej „Kultury”, Sumieniem Narodu uznany, choć niekoniecznie słuchany. Sam był arbitrem elegancji w każdym calu i mocarzem intelektu, do którego Kisiel i Turowicz zwracali się per Mistrzu. Skąd zatem ta kasandryczna Norwidowska przepowiednia? Nie, nie pomyli się ten czy ów, kto tak właśnie skojarzy mocno dziś nadwątloną obyczajowość trzecim wszak Tysiącleciem już na-

znaczoną, której dość szeroka tolerancyjna linia dawno już przekroczona. Choćby nie wiem jak chcieć - czy można nie zauważyć obowiązkowej golizny i momentów w prawie każdym polskim obrazie filmowym? A gdyby na ów obraz dźwięk nałożyć, to i jakby mało tego było słowne wulgaryzmy stają się czymś tak pseudokrwistym czy soczystym, że niejedna stacja z wiadomym różowym kluczykiem by nie zdzierżyła. Mało tego, co niektórzy domorośli językoznawcy próbują przeforsować swój punkt widzenia i zapisać w semantyce, że znany powszechnie wyraz na „k” stał się tak uniwersalny na określenie wszystkiego co wokół, że można by go ewentualnie językowo tolerować. Coś takiego, jeżeli już tak bardzo te-

Z politycznego przedpokoju

Czekając na Godota Andrzej Bratkowski Kiedy słyszę polityków różnych opcji, jak to skutecznie walczyć będą z narastającą falą bezrobocia, przychodzi mi skojarzenie ze sztuką francuskiego dramaturga Samuela Becketta „Czekając na Godota”. Ta utrzymana w konwencji teatru absurdu sztuka, stała się nie tylko synonimem socjalnej degradacji człowieka we współczesnym świecie, ale też symbolem oczekiwania na coś, co nigdy nie nastąpi. Zbliżający się termin jakichkolwiek wyborów powoduje wśród liderów różnych ugrupowań politycznych prawdziwy wyścig w składaniu obietnic skutecznej walki z plagą bezrobocia. W świetle re-

flektorów i błysku fleszy podpisują umowy i zobowiązania, które rzekomo mają być świadectwem ich niesłychanej wrażliwości na los świata pracy. Ostatnio szczecinecki starosta K. Lis w obecności licznie zgromadzonych dziennikarzy, podpisał taki intencyjny list pełen kuszących obietnic, które mają uratować tonący w długach białoborski samorząd. Dla mnie to medialne przedstawienie nie tylko przypomniało podobne szczecineckie przedwyborcze praktyki, ale wywołało skojarzenie z faktem, że Biały Bór czekają wkrótce przyśpieszone wybory nowego burmistrza. Medialna zapowiedź wielomilionowych inwestycji jest jawną próbą wzmocnienia wyborczych szans kandydata szczecineckiego starosty na urząd burmistrza w Białym

dzi o to, co by szyby czyste były. Tak twierdzą kierowcy te, co skrobią. Póki co, to szperaczy jest na wierzchu, wiadomo przepis to je przepis i dyskutować nie ma co, a zwłaszcza z jego egzekutorami. A na tym nie koniec, bo ino patrzeć jak kierowcy znowu zaczną lamentować, zwłaszcza młodzi, choć nie tylko. Bo szperacze doszperali się do naklejek z zielonym liściem klonowym na białym tle. Były one wiele lat temu umieszczane na przedniej i tylnej szybie przez świeżo upieczonych kierowców. Dzięki temu weterani szos wiedzieli, że ten z liściem zielonym kierowcą jest i o jeździe autem blade pojęcie ma. A jakie miał mieć? Pamiętam jak było. Kilka godzin nauki jazdy rozklekotanym maluchem, egzamin na ulicach naszego miasta o godzinie dziewiętnastej, podczas którego jedynym wyprzedzanym przeze mnie pojazdem był rower. A po pół roku pierwsza jazda po ulicach naszego miasta i się udało - przeżyłem. Pierwsza wyprawa do Koszalina też się udała, też przeżyłem. Umiejętności miałem spore, bo już po przejechaniu trzydziestu kilometrów na pustej szosie, udało mi się wrzucić czwarty bieg. Gdy wróciłem, to na jednej nodze kopnąłem się do sklepu i zakupi-

łem dwie naklejki z liściem - największe jakie były i na szyby nakleiłem. A niebawem młodzi kierowcy będą łobowiązkowo takie listki na szyby swych pojazdów naklejać. No i będzie problem. Bo pół biedy, gdy młody kierowca będzie dzięki swym rodzicielom dysponował własnym pojazdem, bo naklei, pojeździ tak oznakowanym pojazdem dwa lata i listki łodklei. Cała bieda jak z braku wła-

snego pojazdu, wsiądzie do pojazdu swego rodziciela. Bo nakleić listki będzie też musiał, a rodziciel może się buntować i nie pozwolić, bo może pamiętać co kiedyś mówiono na widok listka na szybie. Z przodu liść z tyłu liść, a w środku głąb. A za głąba to żaden kierowca uchodzić przecie nie chce. No i przez szperaczy do konfliktów pokoleniowych dojść może.

go chcą, to niech sami pozostaną w tym swoim obłąkańczym widzie. Jednak coś, nomen omen, pozostaje na rzeczy, a szczecineckie ulice, park, stadion, autobusy, szkolne boiska czy korytarze, osiedlowe place zabaw, puby, handlowe centra są tego aż nadto wymownym przykładem, niestety. No i często gęsto do tego nieobyczajnego bluźnierczego słowotoku, jeszcze obowiązkowy dymek. Gdzie? Właściwie wszędzie, na przystankach, w parku nad Trzesieckiem, na jednym i drugim deptaku, latem znów na pewno w ogródkach piwnych itp. Ciekawe, gdyby tak jedni czy drudzy mundurowi zebrali w sobie tyle odwagi, by zrazu palaczom pogrozić a jak to nie pomoże - sięgnąć wreszcie po jaki to mandat? Ale by było lamentowanie, bo niby jakim prawem, że jak dawne ZOMO a może nawet i Gestapo, a gdzie poszanowanie naszych demokratycznie wywalczonych swobód i takie tam różne. Jak - nie przymierzając - z tymi fotoradarami, co to stały się ogólnonarodowym wręcz utrapieniem. Dla

kogo? No jak to, dla drogowych piratów, by nie powiedział recydywistów. Wstydu nie mają! Jerzy Giedroyc, znany z nienagannych manier i z tego, że koszulę zwykł zdobić fularem, specjalną chustą z miękkiego i delikatnego jedwabiu wiązaną wokół szyi, dostawał awersji na widok mężczyzny z ręką w kieszeni, niekoniecznie celebryty. Też tak uważam i nigdy mi się to nie zdarzyło czy to podczas ogólnopolskich naukowych dysput, dziesiątek lat pracy z dziećmi, młodzieżą czy studentami, a także podczas rodzinnych parkowych spacerów. No nijak mi to nie uchodzi i na pewno nie jestem w takim myśleniu czy zachowaniu osamotniony czy odosobniony. Dlatego nie mieści mi się w głowie - jak mógł sobie na to pozwolić znany i lubiany powszechnie dziennikarz, który nie tak dawno otwierał wielką ogólnopolską telewizyjną galę, w smokingu a jakże, w towarzystwie znanej i nienagannej w manierach kobiety, ale i z ręką w kieszeni. Niewiarygodne, gdybym nie widział, nie uwierzyłbym, a jednak!

Czyż nie jest prawdą, że wielcy poeci mają w sobie coś, co niby metafizyczne a jednak rzeczywiste, że przywołam ten tytułowy końcowy wers Fortepianu Szopena? Czy działa to także na naszych lokalnych celebrytów, ależ oczywiście. Ręka w kieszeni i tu u nas nad Niezdobną dawno już stała się sznytem dodającym splendoru, zwłaszcza przed lokalną telewizyjną kamerą, pardon pseudosplendoru, ot tak. Ale to nie wszystko, admiratorzy „nowego” obyczajowego savoir-vivreu jakby się zmówili, by zszargać wszystkie dotychczasowe świętości. Proszę bardzo - niby poważna telewizyjna debata a na głowach kapelusze czy mycki, gdzie indziej znany partyjny obieżyświat, dodający sobie w telewizyjnym okienku powagi(?) nieodłączną fajką - czemu nie, albo na nosie natrętne przeciwsłoneczne okulary choć w studiu kameralnie, że trudno onemu sięgnąć po stojącą przed nim szklankę z wodą - co tam, liczy się ów sznyt. Można co najwyżej te okulary przesunąć na czubek fryzury - to też maniera - ale muszą być, bo tak.

Borze. Nie można tego faktu przedstawić inaczej, jak sprytnej zagrywki przed zbliżającymi się wyborami. Można by sobie życzyć spełnienia składanych obietnic, ale mam w tej materii własne doświadczenie, które podpowiada mi, że to czysto propagandowe zagranie. Smutna rzeczywistość jest taka, że mamy w naszym powiecie 25 proc. bezrobocie, które lokuje nas w czołówce krajowej tej niechlubnej listy. Wszelkie obietnice składane przez rządzących miastem i powiatem liderów są mało wiarygodne. Burmistrz J. Hardie-Douglas, rozwijając przed społeczeństwem miraże aktywnej walki z bezrobociem, wiele obiecywał sobie po współpracy z Kronospanem, ale także po inwestycjach infrastrukturalnych, mających skłonić potencjalnych inwestorów do stworzenia nowych miejsc pracy. Z tych obietnic nic nie wyszło. Na przygotowanych pod inwestycje terenach hula wiatr, a oczekiwanie na kogoś, kto kupi działkę i zacznie budować nowe miejsca pracy, przypomina owe słynne „Czekanie na Godota.” Inwestorów jak nie było tak nie ma. Szumne zapo-

wiedzi, związane z nową umową z Kronospanem, wydają się równie mgliste jak obietnice wielomilionowych inwestycji w białoborskie fermy wiatrowe. Są one mniej więcej tyle samo warte, co zapowiedzi przy okazji chińskich peregrynacji naszego burmistrza. Jedynym realnym i namacalnym skutkiem, tej tak obiecująco zapowiadanej dalekowschodniej wycieczki, jest nowy rzecznik prasowy szczecineckiego burmistrza. Innych zapowiadanych fruktów ta słynna na całą Polskę wyprawa nie przyniosła. Trzeba sobie powiedzieć jasno, że dotychczasowe sposoby rozwiązania problemu strukturalnego bezrobocia nie przynoszą efektów. Dzisiaj wyraźnie widać, że wolnorynkowe sposoby na walkę z bezrobociem zawodzą nie tylko w naszym kraju. Polityka „dawania wędki” w wykonaniu naszych urzędów pracy jest nie tylko sposobem na gigantyczne marnotrawstwo pieniędzy, ale także ludzkiej energii. Tym sposobem nie zlikwiduje się bezrobocia. Jeżeli nie uda się go powstrzymać, czeka nas los ekonomicznych nomadów. Część przeno-

sić się będzie za szybko zmieniającym się rynkiem pracy, co już obserwujemy w młodym pokoleniu. Inni zostaną w swoistych rezerwatach bezrobocia, skazani na społeczną opiekę bez żadnej perspektywy na przyszłość i na powolną społeczną degenerację, tak charakterystyczną dla takich miejsc. Mam coraz silniejsze wrażenie, że moje miasto dryfuje właśnie w takim kierunku. Kurczący się szybko rynek pracy, odpływ młodzieży, starzenie się społeczeństwa, jest tego zjawiska zapowiedzią. Gdyby ogromne środki, które dzisiaj są marnotrawione lub zwyczajnie rozkradane przez różnorodnej maści nieudaczników i cwaniaków, PAŃSTWO umiało spożytkować na tworzenie nowych miejsc pracy, można by liczyć na powstrzymanie tego niekorzystnego zjawiska. Tu potrzebna jest jednak nie tylko wyobraźnia, ale wola polityczna, której dzisiejsze elity nie mają. Bez radykalnej zmiany w podejściu do walki z bezrobociem, oczekiwanie na nowe miejsca pracy będzie czekaniem na mitycznego Godota.


RJāRV]HQLH o przetargu na zbycie nieruchomości Burmistrz Miasta Szczecinek ogłasza: II przetarg ustny nieograniczony na sprzedaż nieruchomości zabudowanej położonej w Szczecinku przy ul. Bohaterów Warszawy 38, oznaczonej numerem działki 268 o pow. 1545 m2 obręb 13, wpisanej do księgi wieczystej Nr KO1I/00007678/4 w Sądzie Rejonowym w Szczecinku. Zbywana nieruchomość zabudowana jest następującymi budynkami: - budynek główny z oficyną o pow. użytkowej 932,22 m2, - budynek warsztatowo- produkcyjny o pow. użytkowej 306,36 m2, - budynek warsztatowo-produkcyjny o pow. użytkowej 185,34 m2. W miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego „PARKOWA” nieruchomość oznaczona jest symbolem 18U i przeznaczona jest pod zabudowę usługową. Nabywca nieruchomości zobowiązany będzie do ustanowienia nieodpłatnej służebności gruntowej polegającej na obciążeniu działki numer 268 w obrębie 13 prawem przejścia i przejazdu przez każdoczesnego użytkownika wieczystego lub właściciela działki numer 269 w obrębie 13 położonej w Szczecinku przy ul. Bohaterów Warszawy, wpisanej do księgi wieczystej nr KO1I/00022284/6. Pierwszy przetarg na sprzedaż w/w nieruchomości odbył się w dniu 22 listopada 2012r.

Cena wywoławcza - 1.200.000,00 zł Wadium - 120.000,00 zł Minimalne postąpienie - 12.000,00 zł Przetarg zostanie przeprowadzony w dniu 04 kwietnia 2013 r. o godz. 10-tej w siedzibie Urzędu Miasta Szczecinka przy Placu Wolności 13. Osoby zainteresowane winny dokonać wpłaty wadium na konto Miasta Szczecinek numer 71 8566 1042 0001 2250 2000 0002 w Bałtyckim Banku Spółdzielczym w Darłowie O/Szczecinek w taki sposób, aby na koncie Miasta wpłata znalazła się najpóźniej w dniu 29 marca 2013 r. Warunkiem udziału w przetargu jest przedłożenie komisji przetargowej dowodu wniesienia wadium. Osoby fizyczne zobowiązane są do osobistego stawiennictwa w dniu przetargu z dowodem tożsamości lub mogą być reprezentowane przez pełnomocnika na podstawie pełnomocnictwa sporządzonego notarialnie, w przypadku osób prawnych wymagane jest okazanie : pełnomocnictwa sporządzonego notarialnie uprawniającego do wzięcia udziału w przetargu, aktualnego wypisu z rejestru (aktualność wypisu z  rejestru powinna być potwierdzona w sądzie w okresie 3 miesięcy przed datą przetargu). Przystępujący do przetargu zobowiązani są do przedłożenia komisji potwierdzenia wpłaty wadium (w przypadku rozdzielności majątkowej, na wpłacie winny znajdować się imiona i nazwiska wszystkich osób nabywających nieruchomość). Przy wpłacie wadium, na dowodzie wpłaty należy określić nieruchomość poprzez podanie numeru działki i obrębu ewidencyjnego. Za datę wniesienia wadium uważa się datę wpływu środków pieniężnych na rachunek Miasta Szczecinek. Wniesione wadium przez uczestnika, który przetarg wygra zalicza się na poczet ceny nabycia nieruchomości. Cena nieruchomości osiągnięta w przetargu płatna jest jednorazowo przed zawarciem umowy notarialnej. Nabywca nieruchomości ponosi wszelkie koszty związane z nabyciem nieruchomości. Zawiadomienie o miejscu i terminie zawarcia umowy notarialnej nastąpi w ciągu 21 dni od dnia rozstrzygnięcia przetargu. Jeżeli osoba ustalona jako nabywca nieruchomości nie stawi się bez usprawiedliwienia do zawarcia umowy, wpłacone wadium nie podlega zwrotowi. Bliższych informacji udziela się w pok. nr 37 (II p.) lub telefonicznie pod numerem (0-94) 371-41-42(40).


5RN ZJPLQQ\FK LQZHVW\FMDFK 5RNSU]HV]HGรกGRKLVWRULL-HฤชHOLZVSRPQLHรผSHรกQHSHV\PL]PXIHOLH WRQ\LDUW\NXรก\SRMDZLDMฤ…FHVLฤŠZฤžURGNDFKPDVRZHJRSU]HND]XZNWyU\FKQD ZV]\VWNLHPRฤชOLZHVSRVRE\RGPLHQLDQRVรกRZRร„NU\]\VยดPLPRZROQLHQDVXZD VLฤŠS\WDQLH-DNLE\รกURNGOD*PLQ\6]F]HFLQHN"=DSUDV]DP\GR]DSR]QD QLDVLฤŠ]SRQLฤชV]\PSRGVXPRZDQLHP]GDMฤ…FVRELHVSUDZฤŠฤชHMHVWRQR]QDWXU\ U]HF]\Z\ELyUF]HLVXELHNW\ZQHEฤŠGฤ…FHIHNWHPRVRELVW\FKRGF]XรผSLV]ฤ…FHJR 2GF]HJR]DF]ฤ…รผ"%H]Zฤ…WSLHQLDMHGQฤ…]QDMZDฤชQLHMV]\FKU]HF]\ DZรกDฤžFL ZLHWRFK\EDQDMZDฤชQLHMV]ฤ… NWyUDPRฤชHGDรผZ\REUDฤชHQLHRW\PF]\URNZGDQHM MHGQRVWFHVDPRU]ฤ…GXWHU\WRULDOQHJRE\รกEDUG]LHMF]\PQLHMXGDQ\Vฤ…RGGDQHZ F]DVLHMHJRWUZDQLDLQZHVW\FMH,ZWHMG]LHG]LQLH*PLQD6]F]HFLQHNQLHPDVLฤŠ F]HJRZVW\G]Lรผ3U]\MDNE\QLHSDWU]HรผGRฤžรผVNURPQ\PEXGฤชHFLHZURNX W\FKLQZHVW\FMLRGGDQRQDMHMWHUHQLHFDรกNLHPVSRUR =SHZQRฤžFLฤ…LVWRWQHGODPLHV]NDฤ”FyZVฤ…SURMHNW\]ZLฤ…]DQH]JRVSRGDUNฤ… ZRGQRฤžFLHNRZฤ…2GGDQRGRXฤช\WNXGUXJLHWDSNDQDOL]DFMLZฤฉyรกWQLF\5R]SR F]ฤŠWREXGRZฤŠNROHMQ\FKZRGRFLฤ…JyZ PLQZ*RQQHP SRZVWDรกRNLONDSU]HSX VWyZZRGQ\FK]EXGRZDQ\FK]Xฤช\FLHPRGSRUQ\FKQD]QLV]F]HQLHUXUNDUERQR Z\FKRJรกRV]RQRSU]HWDUJLQDQRZHRGFLQNLNDQDOL]DFMLRGGDQRGRXฤช\WNXNR OHMQHSU]\รกฤ…F]DPLQZ0RVLQLH'DOฤŠFLQLH*ZG]LH:LHONLHML*ZG]LH0DรกHM WH RVWDWQLH]HZVSDUFLHPIXQGXV]\JPLQQ\FK 7U]HEDWHฤชZVSRPQLHรผRWUZDMฤ…FHM LQZHVW\FMLSU]\EXGRZLHNDQDOL]DFML:LHU]FKRZR7U]HELHFKRZR %H]Zฤ…WSLHQLDQDMEDUG]LHMVSHNWDNXODUQHRELHNW\SRZVWDรกHZJPLQLHZXELH Jรก\PURNXVฤ…]ZLฤ…]DQH]HVSRUWHP7XEH]SU]HVDG\PRฤชHP\PyZLรผRMHVLHQL LQZHVW\FML%RZLHPZSDฤจG]LHUQLNXLOLVWRSDG]LHRGGDQRGRXฤช\WNXVDOฤŠVSRUWR Zฤ…ZฤฉyรกWQLF\RUD]ERLVNRW\SX2UOLNZ:LHU]FKRZLH=DUyZQRVDODMDNL ERLVNRWRGUXJLHWHJRW\SXRELHNW\SRZVWDรกHZ*PLQLH6]F]HFLQHNZSU]HFLฤ…JX RVWDWQLFKODW-DNWRSRZLHG]LDรกSRGF]DVRWZDUFLDERLVNDZ:LHU]FKRZLHZyMW-D QXV]%DELฤ”VNLร„]DW\PSRZLQQ\SU]\MฤžรผVXNFHV\VSRUWRZHยด.RU]\VWDMฤ…F]RND ]MLWU]HEDZVSRPQLHรผฤชHZW\PURNXSU]HGQDPLRWZDUFLHQDVWฤŠSQHMSRGREQHM LQZHVW\FMLยฑ]HVSRรกXERLVNZ*ZG]LH:LHONLHM %XGRZDVDOLERLVNVSRUWRZ\FKVรกXฤช\รผPDFDรกHMVSRรกHF]QRฤžFLORNDOQHMDOH] QDWXU\U]HF]\NRU]\VWDรผ]QLFKEฤŠGฤ…JรกyZQLHG]LHFLLPรกRG]LHฤช'RQLFKUyZQLHฤช NLHURZDQHVฤ…SODFH]DEDZSRZVWDMฤ…FHMDNSU]\VรกRZLRZHJU]\E\SRGHV]F]X1LH PDMXฤชFK\EDZQDV]HMJPLQLHZLฤŠNV]HMPLHMVFRZRฤžFLZNWyUHMMHMQDMPรกRGVL PLHV]NDฤ”F\QLHPLHOLE\JG]LHSyMฤžรผVLฤŠSRKXฤžWDรผF]\]URELรผSU]\VรกRZLRZHMEDE NLZSLDVNRZQLF\:LHOHZF]HฤžQLHMSRZVWDรก\FKSODFyZ]RVWDรกRZ]ERJDFDQ\FK RNROHMQHXU]ฤ…G]HQLD :\UD]HPGEDรกRฤžFLRQDMPรกRGV]\FKV]F]HJyOQLHLFKZ\JRGฤŠLEH]SLHF]Hฤ” VWZRMHVWWUZDMฤ…F\RGNLONXODWSURFHVRGQRZ\WDERUXDXWRNDUyZGRZRฤชฤ…F\FK G]LHFLLPรกRG]LHฤชGRV]NyรกQDWHUHQLH*PLQ\6]F]HFLQHN:URNXNROHMQHJR JLPEXVDRWU]\PDOLXF]QLRZLH6]NRรก\3RGVWDZRZHMLSXEOLF]QHJR*LPQD]MXP Z:LHU]FKRZLH 0LHMVFHPJG]LHQDUyฤชQHJRURG]DMXLPSUH]DFKVSRW\NDMฤ…VLฤŠPรกRGVLLVWDUVL PLHV]NDฤ”F\SRV]F]HJyOQ\FKPLHMVFRZRฤžFLVฤ…ฤžZLHWOLFHZLHMVNLH5yZQLHฤชZWHM G]LHG]LQLH]URELRQRZQDV]HMJPLQLHFDรกNLHPVSRUR:-HOHQLQLHSRZVWDMHQRZ\ RELHNWNWyU\ZW\PURNXSU]HND]DQ\]RVWDQLHGRXฤช\WNX:LHOHฤžZLHWOLF]RVWD รกRRGQRZLRQ\FKQSEXG\QNLZ0RVLQLHL:LHU]FKRZLHZ]ERJDFLรก\VLฤŠRQRZH GDFK\5]HF]MDVQDSU]H]FDรก\URN]DNXS\ZDQHE\รก\HOHPHQW\Z\SRVDฤชHQLD NWyUHXDWUDNF\MQLDMฤ…RGE\ZDMฤ…FHVLฤŠZฤžZLHWOLFDFK]DMฤŠFLD 2VRE\MHฤชGฤชฤ…FHSRQDV]HMJPLQLHPXVLDรก\]DXZDฤช\รผฤชHZXELHJรก\PURNX SU]\E\รก\ZQLHMNROHMQHFKRGQLNLSRSUDZLDMฤ…FHHVWHW\NฤŠPLHMVFRZRฤžFLL]ZLฤŠN V]DMฤ…FHEH]SLHF]Hฤ”VWZRLFKPLHV]NDฤ”FyZ7DF]ฤŠฤžรผJPLQQ\FKLQZHVW\FMLPLD รกDVLฤŠZPLQLRQ\PURNXZ\Mฤ…WNRZRGREU]H1RZHRGFLQNLFKRGQLNyZFLHV]ฤ… RNRPLQZ0RVLQLH3DUVฤŠFNX6NRWQLNDFK7U]FLQQLHF]\:LOF]\FK/DVNDFK 7U]HEDWH]ZVSRPQLHรผRLQZHVW\FMDFKNWyU\FK]QDF]HQLHGRFHQLDP\V]F]H JyOQLHZWHG\NLHG\QDGZRU]HURELVLฤŠFLHPQR7UZDPRGHUQL]DFMDRฤžZLHWOHQLD Z*PLQLH6]F]HFLQHN:\PLHQLDQHVฤ…SU]HVWDU]DรกHOLQLHQDSRZLHWU]QHQDSRG ]LHPQHVWDZLDQHVฤ…QRZHODPS\SRZVWDMฤ…SURMHNW\ORNDOL]DFMLQRZRF]HVQHJR RฤžZLHWOHQLD]Xฤช\FLHPODPS/(' 2F]\ZLฤžFLHMDNQDSLVDQRWRZSLHUZV]\FKZLHUV]DFKDUW\NXรกXZWDNNUyWNLHM LQIRUPDFMLQLHGDVLฤŠXMฤ…รผZV]\VWNLHJR-HGQDNFK\ED]WHJRFRPLHOLSDฤ”VWZR RND]MฤŠSU]HF]\WDรผZ\QLNDฤชHZURNX*PLQLH6]F]HFLQHN]URELRQRVSRUR :DUWRSRGNUHฤžOLรผฤชHZSU]\SDGNXZLHOXLQZHVW\FMLQDLFKUHDOL]DFMฤŠXGDรกRVLฤŠ SR]\VNDรผฤžURGNL]HZQฤŠWU]QHPLQ]IXQGXV]\HXURSHMVNLFKRUD]8U]ฤŠGX0DU V]DรกNRZVNLHJR 

6DODZฤฉyรกWQLF\RGMHVLHQLVรกXฤช\PรกRG\PVSRUWRZFRP

%RLVNR2UOLNZ:LHU]FKRZLHWRGUXJDWHJRW\SXLQZHVW\FMDZ*PLQLH6]F]HFLQHN

&KRGQLNZ0RVLQLHWRMHGHQ]ZLHOXRGGDQ\FKZURNX


Jacek Baran za kierownicą miejskiego autobusu zasiada już 26 lat. Doświadczony kierowca Komunikacji Miejskiej opowiedział nam o swojej pracy, autobusach i... o pasażerach. Jak to się stało, że został pan kierowcą? - Jak to zazwyczaj bywa, był to czysty przypadek. W tamtym okresie czasu potrzebowano kierowców do Komunikacji Miejskiej, a ja byłem, że tak powiem, w potrzebie, ponieważ założyłem nową rodzinę i potrzebowałem stałej pracy. Szczerze mówiąc, przyciągnęły mnie pensje, jakie tam bywały. Skorzystałem z takiej możliwości i podjąłem pracę. Wtedy KM mieściła się jeszcze przy ul. Przemysłowej.

Trzeba cały czas uważać

Jeździł pan jeszcze na autosanach. To jest inna epoka - Zdecydowanie. Teraz mamy autobusy w pełni automatyczne, z niską podłogą, będące wygodnym autem dla poruszających się na wózkach czy inwalidów. Na niektórych liniach nawet wiemy, gdzie wsiadają pasażerowie niepełnosprawni, którzy często korzystają z usług KM. Są przy drzwiach przyciski, z których trzeba skorzystać i niektórzy to robią. Wtedy wiem, że jest to niepełnosprawna osoba, więc od razu mogę zrobić ten przyklęk. Czy ciężko było się przestawić na dużo większy pojazd niż samochód? - Wydaje mi się, że ten, kto jeździ osobowym autem, kiedy usiądzie za kierownicą większego pojazdu niż osobowy, to przestawienie się jest tylko kwestią zmiany myślenia o gabarytach pojazdu. Trzeba sobie uzmysłowić, że ja z tyłu za sobą mam jeszcze 10 metrów, a nie 2 czy 1,5 metra. Moim zdaniem, każdy jest to w stanie opanować. Autobus jest szerszy i dłuższy, dlatego manewry będą nieco opóźnione i o tym należy pamiętać. Ale nie jest to takie trudne, jakby się mogło wydawać. W pańskiej pracy zdarzają się jakieś niebezpieczne sytuacje? - Zdecydowanie tak. Z racji tego, że jest to praca głównie w mieście, zdarzają się często przypadki, kiedy nagle ktoś wkracza na jezdnię, przebiegając w miejscu niedozwolonym. Wiadomo, że przy przejściach dla pieszych trzeba zachować dużą ostrożność, ale w miejscach, gdzie przejazd powinien odbywać się bezproblemowo, osoba wkraczająca na jednię stwarza duże zagrożenie. Czasem problemem są też kierowcy osobówek, którzy np. szukając miejsca parkingowego, wykonują nagle jakiś niespodziewany manewr. A ja muszę pamiętać, że przewożę ludzi i nie zawsze mogę zareagować tak, jak to się robi autem osobowym, wciskając nagle hamulec. Ze strony pasażerów zdarzały się jakieś niebezpieczne sytuacje? - Bywały. I to też z reguły odbywa się w porach wieczornych albo wieczorno-nocnych, kiedy pasażerowie wracają z różnego rodzaju imprez. Czasami zdarza się niesforny pasażer, któremu po dość obficie zakrapianej imprezie wydaje się, że on jest w autobusie panem i władcą. Czasami takie osoby próbują nawiązywać z kierowcą kontakt, mówią, że się jedzie źle albo że on by chciał wysiąść w miejscu, gdzie nie ma przystanku. W takich sytuacjach zazwyczaj próbuję się odciąć, ale zerkam w lusterko, kontroluję sytuację i sprawdzam, czy wszystko jest w normie i ten ktoś nie próbuje zaczepiać pozostałych pasażerów. Jeżeli np. jest sam i jest bardzo natrętny możemy wezwać policję i czasami tak bywało, że trzeba było skorzystać z tego ostatecznego wyjścia. Chyba żaden z kierowców nie lubi tych nocnych kursów. - Na pewno nie są fajne. Chociaż,

szczerze mówiąc odkąd pojawiały się autobusy z przegrodą dla kierowcy, sytuacja się poprawiła. Jest to istotne dla naszego bezpieczeństwa. Sprzedajemy bilety i mamy kontakt z pieniędzmi. A pasażerowie są różni. Co może zrobić kierowca kiedy pasażer jest agresywny? - Mamy różne wyjścia. Ja z natury jestem spokojnym człowiekiem i raczej staram się spokojnie rozwiązywać takie sytuacje. Czasami wystarczy jedno pytanie „dlaczego pan się tak zachowuje?” i pasażer sam się uspokaja. A jeżeli ktoś nie reaguje w ogóle na jakiekolwiek słowa, to informuję go, że będę musiał zadzwonić po policję, jeżeli się nie uspokoi i to też pomaga. Częściej awanturują się panowie, panie należą do rzadkości, chociaż zdarzały się też i takie sytuacje. Osobiście nie byłem w takiej sytuacji, kiedy musiałbym się ewakuować z autobusu albo miałoby dojść do rękoczynów. Pasażerowie wtrącają się i zwracają panu uwagę, jak powinien pan kierować pojazdem? - O tak. Szczególnie są to ludzie pod wpływem alkoholu, którzy mówią gdzie mam skręcić lub jechać wolniej czy szybciej. Ale uwagę zwracają też pasażerowie czekający dłuższą chwilę na przystanku w sytuacji, kiedy autobus ma opóźnienie. Zdarza się, że pasażer podchodzi kupić bilet i daje dużo drobnych, które muszę przeliczyć. Wtedy też pasażerowie czasami zwracają uwagę „a szybciej to pan nie może?” albo „dlaczego tak długo stoimy na przystanku?” Często ludzie płacą za bilety wysokimi nominałami albo garścią drobnych? - Często to może nie. Pasażerowie zdają sobie sprawę z tego, że to będzie nie tylko irytowało kierowcę, ale również pozostałych pasażerów dlatego, że przy małych nominałach - wiadomo - ja muszę to przeliczyć i poukładać monety w odpowiednich przegródkach. Choć oczywiście zdarzają się takie przypadki. Czasami wydaje mi się, że jest to trochę przez złośliwość. Był taki przypadek, kiedy pasażer kupując bilet wysypał garść drobnych. Zacząłem przeliczać i wtedy pozostali pasażerowie

zaczęli zwracać mu uwagę. Niewątpliwie jest to utrudnienie. Przy tak dużej gęstości przystanków rozkład jazdy całkowicie się rozsypuje. Mieszkańcy Szczecinka często spożywają alkohol w autobusie? - Czasami zdarzało się, że na kursach nocnych ktoś tam próbował coś wypić w pojeździe. Nie zawsze też to widać, ponieważ zwykle tacy delikwenci uciekają gdzieś na koniec autobusu. Jeżeli widzę coś takiego, od razu mówię przez mikrofon kilka słów i zazwyczaj tacy osobnicy chowają alkohol albo wysiadają na najbliższym przystanku. Kierowcy mają prawo do kontroli biletów. Czy często pan z niego korzysta? - Szczecinek nie jest dużym miastem, więc znam wielu ludzi z widzenia. Wiem, że pewni pasażerowie jeżdżą notorycznie bez biletów. Czasami wystarczy tylko zwrócić uwagę i zapytać, czy kasują bilet - jeżeli nie, to proszę o opuszczenie pojazdu. Kojarzę grupę osób, które często jeżdżą pod wpływem alkoholu i traktują autobus jak obwoźną taryfę, podjeżdżając dwa przystanki do sklepu monopolowego. Ci ludzie nie reagują agresywnie czy wulgarnie i z reguły wychodzą, bo wiedzą, że nie mając biletu, są na przegranej pozycji. Kiedy wchodzi pijany i widzę, że nie kasuje biletu, a dodatkowo zagraża pasażerom bo się np. bardzo zatacza, wtedy też proszę o opuszczenie pojazdu. Kiedyś zazwyczaj autobusy jeździły przepełnione. Teraz często chyba zdarza się, że wozicie powietrze? - Nie jest to zupełnie prawda, ponieważ te kursy, pomiędzy godzinami szczytu, już zostały wycięte. Są takie martwe godziny, kiedy jest już po szczycie przewozów, czyli kiedy pasażerowie już dojechali lub wrócili z pracy czy ze szkoły. Kursy już są na tyle rzadkie, że jeżeli się już podjeżdża, to często na przystanku czeka o wiele więcej tych pasażerów, niż to było np. przed rokiem. Jakich linii, jako kierowca, pan nie lubi? - Są takie linie, które są bardziej obciążone. Jest to np. „dwójka” w dni targowe, kiedy młodzieży

przedwojennej jest sporo. Kiedyś pani zwróciła mi uwagę, że ona czeka już ponad 50 minut na przystanku przy ul. Lipowej w stronę dworca PKP. Wtedy pasażerka, która stała za nią, zapytała gdzie pani chciała jechać, że aż tyle czeka i żadnym innym autobusem nie mogła pojechać? Okazało się, że pani chciała jechać na rynek, czyli podjechać jeden przystanek. Czy często się zdarza, że kierowcy was nie przepuszczają i trudno wam się włączyć w ruch? - Dość dużo z nas jeździ na zachód, a tam ta kultura jazdy jest większa. Kierowcy są dla siebie bardziej uprzejmi, przyjaźniej nastawieni i puszczają, kiedy widzą, że sytuacja jest trudna i ciężko wyjechać z podporządkowanej ulicy. W dużej mierze teraz u nas jest podobnie, przez te kilka ostatnich lat ta kultura znacznie się poprawiła moim zdaniem. I to z obydwu stron. Czeka pan na spóźnialskich? - Nie udaję, że nie widzę, że mam klapki na oczach i nie zerkam w lusterko. Jeżeli w zarysie lusterka widzę, że pasażer biegnie, to czekam. Chociaż zdarzało mi się kilka razy, i nie tylko mi, że ktoś biegnie i... przebiega sobie obok autobusu. Ale zawsze czekam. Chyba, że ktoś biegnie z boku, to wtedy lusterko nie zawsze go obejmuje i zwyczajnie nieraz nie mogę go zobaczyć. Ma pan obowiązek czekania? - Nie mam. Mnie obliguje czas odjazdu i zgodnie z rozkładem jazdy wyjeżdżam z przystanku, żeby pozostali pasażerowie, którzy oczekują na następnych przystankach, nie czekali na mnie. Jak pan sobie radzi z rutyną w pracy? - Zdarza się, że np. jeździ się przez tydzień tą samą linią, a później nagle trzeba kogoś zastąpić albo po prostu z grafiku tak wypada, że muszę się przesiąść na inną linię. Wtedy przez kilka pierwszych kursów stresuję się, czy nie pomyli mi się trasa. A zdarzyło się tak? - Zdarzyło się. Ale reakcja pasażerów zwykle stawia kierowcę do pionu. Wtedy wyhamowuję i zastanawiam się, jaką ja linią jadę? Jesteśmy

tylko ludźmi i przy takiej sytuacji, kiedy jeżdżę przez 5 dni tą samą trasą i nagle następnego dnia mam np. skręcić w prawo zamiast jechać prosto, czasami człowiek zapomni, że to jest akurat ta linia. Nadrabia pan, kiedy ma pan opóźnienie? - Można nadrobić jakieś 2-3 minuty do następnych przystanków. Mogę nadrobić opóźnienie, kiedy dojeżdżam do końcowego przystanku. Tylko że wtedy moja przerwa będzie krótsza. Kosztem przerwy jestem w stanie punktualnie wyjechać. Czasami na przerwie w ogóle nie czekam, jeżeli jest takie natężenie ruchu w mieście, zwłaszcza w godzinach szczytu w sezonie letnim. Ilu jest kierowców w KM? - Około 30. Bywały lata, że było ponad 50, ale pasażerów ubywa i aut osobowych jest coraz więcej w mieście. Teraz w rodzinie często mają nawet po dwa i więcej aut. Ale i jest większa potrzeba szybkiego przemieszczania się, gdy ktoś np. pracuje poza miastem. Daje się we znaki niż demograficzny. Mniej niż kiedyś jest dojeżdżających autobusami uczniów. Czy ma pan obowiązek zatrzymania się na przystanku, na którym nikt nie czeka? - Mam taki obowiązek. Muszę zajechać, bo może ten jeden pasażer, który jedzie autobusem, w ostatnim momencie pomyśli „a może wysiądę tutaj”. Czasami się tak zdarza. Mnie to nic nie kosztuje, a poza tym, jeżeli jedzie się punktualnie, to ten czas akurat pozwoli na to, żeby nie być za wcześnie na następnym przystanku. Liczył pan, ile dziennie robi pan kilometrów w mieście? - Jest to ok. 150 km na jednej linii, czyli od nas gdzieś koło Poznania. Jest to dużo kilometrów, jeżeli chodzi o jazdę po mieście. Na trasie się tego tak nie odczuwa, na trasie są to 2-3 godz. jazdy, a w mieście 8 godz. Poza tym ruch w mieście też jest dużo większy. Z tego powodu człowiek jest bardziej zmęczony. Ciągle musi uważać, monitorować sytuację na ulicy i jeszcze zwracać uwagę na to, co się dzieje w autobusie. Rozmawiała: Marzena Góra


Są pieniądze, budowlańcy trzymają się terminów.

Komenda w budowie

Dosłownie w oczach rośnie budynek nowej Komendy Powiatowej Policji przy ul. Polnej. Mimo srogiej zimy, budowlańcy z firmy Skanska uwijają się jak w przysłowiowym ukropie. Roboty prowadzone są zarówno na zewnątrz (odbywa się m.in. montaż ocieplenia ścian), jak i wewnątrz obiektu. Nie ma się co dziwić pospiechowi budowlańców, wszak termin uroczystości otwarcia zbliża się dużymi krokami. Komenda ma zostać uroczyście przekazana szczecineckim policjantom 24 lipca br. - w Święto Policji. Z tej okazji w Szczecinku odbędą się wojewódzkie obchody policyjnego święta. Warto też dodać, że obiekt w Szczecinku będzie pierwszym na Pomorzu Zachodnim zbudowanym od podstaw po 1945 roku.

Budowlańcy zapewniają, że wyrobią się z terminami. Z kolei policjanci, że inwestycja przebiega bez zakłóceń. - Mamy bieżące finansowanie prac - mówi inspektor Józef Hatała, Komendant Powiatowy Policji w Szczecinku. - W tym zakresie nie powinno być więc żadnych niemiłych niespodzianek. Niebawem Komenda Wojewódzka Policji w Szczecinie ogłosi przetarg na zakup mebli i wyposażenia obiektu oraz kompletnego wyposażenia strzelnicy. Całkowity koszt inwestycji zamknie się kwotą ponad 13 milionów złotych brutto. Realizowany przez firmę Skanska obiekt już prezentuje się niezwykle okazale i doskonale wkomponowuje się w otaczające go osiedla

mieszkaniowe. Nowa komenda będzie czterokondygnacyjnym, podpiwniczonym budynkiem w kształcie litery C. Jego kubatura wyniesie blisko 11 tys. m3, a powierzchnia użytkowa 3 tys. m2. W piwnicy budynku zostaną zlokalizowane m.in. archiwum, strzelnica oraz magazyny i szatnie. Na parterze znajdą się pomieszczenia biurowe zespołu oficera dyżurnego, policyjna izba zatrzymań oraz zaplecze sanitarne i socjalne. Pierwsze piętro to pomieszczenia przeznaczone dla komendanta, sala konferencyjna oraz pokoje biurowe. Na drugim piętrze znajdą się m.in. powierzchnie biurowe sekcji do walki z przestępczością gospodarczą oraz zespołu ds. wykroczeń. Z kolei na ostatniej kondygnacji zlokalizowane będą pomieszczenia biurowe

Komenda policji będzie pierwszym tego typu obiektem na Pomorzu Zachodnim zbudowanym od podstaw po 1945 roku. sekcji kryminalnej, pokój techników kryminalistyki, pomieszczenie do suszenia dowodów, atelier fotograficzne oraz pokoje przesłuchań. Poza obiektem biurowym zlo-

kalizowany zostanie zespół garaży z wiatą i myjnią, budynek zaplecza socjalnego z kojcami i wybiegami dla psów oraz całą infrastrukturą zewnętrzną. (sw)

Strażnicy dozorowali jeziora Członkowie Społecznej Straży Rybackiej z Koła PZW nr 72 „Jesiotr” w Szczecinku, w miniony weekend dozorowali związkowe jeziora. Na tyle skutecznie, że skontrolowali 39 wędkarzy. Niestety służba strażników nie przebiegała łatwo i przyjemnie. Nie obyło się bowiem bez interwencji policji. - W piątek, 25 stycznia wybraliśmy się na jeziora: Trzesiecko, Radacz, Juchowo, Rybno, Lipnica i Ciemino mówi „Tematowi” Artur Pankanin, grupowy SSR szczecineckiego „Jesiotra”. - Wszystkie akweny, na których

gospodarujemy, są pokryte lodem. Nie ma zatem się co dziwić, że miłośników podlodowego wędkowania nie brakuje. W czasie służby skontrolowaliśmy 16 wędkarzy. Niestety, nie obyło się bez interwencji policji. Odnotowaliśmy dwa takie przypadki. Na jeziorze Trzesiecko spotkaliśmy wędkarza, który łowił bez wymaganego zezwolenia. Mało tego, nie miał przy sobie żadnych dokumentów. Do tego był bardzo agresywny, nie pozwolił na zarekwirowanie sprzętu kłusowniczego. Zmuszeni zostaliśmy do wezwania na pomoc patrolu policji. Kłusownik został za-

trzymany. Z kolei na jeziorze Radacz jeden z wędkarzy na nasz widok rzucił się do ucieczki. Dobiegł do brzegu, tam wsiadł do samochodu i odjechał. Wjechał jednak w polną drogę i utknął. Po zatrzymaniu delikwenta okazało się, że również nie posiada stosownego zezwolenia na połów ryb. Również w tym przypadku zmuszeni zostaliśmy poprosić o pomoc patrol policji. Kolejną rundę antykłusowniczej wyprawy szczecineccy strażnicy wędkarscy odbyli w niedzielę, 27 stycznia. - Dozorowaliśmy jeziora zarówno rano, jak i po południu. W su-

SzLOT zorganizuje mistrzostwa Europy? To naprawdę wyjątkowe, i do tej pory chyba najważniejsze, wyróżnienie w sześcioletniej już działalności Szczecineckiej Lokalnej Organizacji Turystycznej. 19 stycznia w Warszawie podczas Gali Sportów Wodnych prezes organizacji, Piotr Misztak odebrał nagrodę Polskiego Związku Motorowodnego i Narciarstwa Wodnego. PZMWiNW docenił SzLOT za doskonałą organizację Pucharu Europy w Narciarstwie Wodnym. Namacalnym dowodem, potwierdzającym to niecodzienne wyróżnienie, jest okolicznościowa statuetka oraz list gratulacyjny. Nagroda przyznana SzLOT-owi ma jednak jeszcze jeden pozytywny aspekt. Dzięki uznaniu PZMWiNW szczecinecka organizacja otrzymała propozycję organizacji Mistrzostw Europy w Narciarstwie Wodnym - jak podkreślają pracownicy SzLOT - największej imprezy 2013 roku na świecie. - Na dorocznej gali Polskiego Związku Motorowodnego i Narciarstwa Wodnego w Warszawie, podczas której docenia się sukcesy różnych organizacji, za profesjonalną organizację naszego Pucharu Europy w Narciarstwie Wodnym odebrałem nagrodę - opowiada „Tematowi” Piotr Misztak, prezes Szczecineckiej Lokalnej Organizacji Turystycznej. - Nagroda ta potwierdza, że Szczecinek jest już zauważalny, nie tylko w Polsce. Związek dostrzega w naszym mieście potencjał i szansę. Jesteśmy takim oknem na świat, ponieważ podczas Pucharu odwiedzają nas cenione telewizje, które na bieżąco relacjonują, co dzieje się w Szczecinku. - Oprócz wyróżnienia, otrzymaliśmy również propozycję zorganizowania największej wodniackiej im-

prezy na świecie, czyli Mistrzostw Europy w Narciarstwie Wodnym - dodaje Piotr Misztak. - To pewne. Taka impreza się odbędzie. Już rozpoczęliśmy jej planowanie. Chciałbym to wszystko zorganizować tak, żeby Szczecinek jak najbardziej skorzystał na tych zawodach. Żeby skorzystali i hotelarze, i restauracje. Żeby mogło tu przyjechać jak najwięcej turystów. Zgodnie ze słowami naszego rozmówcy, wspomniane Mistrzostwa Europy w Narciarstwie Wodnym odbędą się pod koniec sezonu letniego, a dokładniej podczas weekendu na przełomie sierpnia i września. Dlaczego wybrano taki termin?

- Jest to celowe działanie - odpowiada Piotr Misztak. - Nie chcemy, aby Mistrzostwa w jakikolwiek sposób kolidowały z planami turystów i osób wypoczywających w Szczecinku. Wiadomo, latem wyciąg do nart wodnych jest oblegany. Korzystają z niego zarówno pojedyncze osoby, jak i grupy zorganizowane. Są też liczne rezerwacje. Organizacja Pucharu na pewno pokrzyżowałaby czyjeś plany i sprawiłaby, że ktoś z wyciągu nie mógłby korzystać. Dodatkowym plusem takiego rozwiązania jest również to, że organizując Mistrzostwa pod koniec sierpnia, niejako przedłużymy w Szczecinku sezon letni. (sz)

mie skontrolowaliśmy 23 wędkarzy. Tym razem obyło się bez interwencji, wszyscy wędkarze łowili legalnie, mieli zezwolenie na połów ryb spod lodu - dodaje Artur Pankanin. - Zaskoczeniem dla nas był przebieg lustracji jeziora Radacz. I to nie z powodu ścigania kłusowników, ale dlatego, że miejscowi wędkarze bardzo chwalili jezioro. Mówili nam, że akwen pod jurysdykcją Polskiego Związku Wędkarskiego z roku na rok się odbudowuje i pływają w nim coraz okazalsze sztuki ryb. Rzeczywiście, wędkarze łowili tam piękne okonie. To bardzo nas cieszy i oznacza, że działania PZW na związkowych wodach przynoszą pożądane efekty. - Pragnę też podkreślić, że strażnicy nie będą „honorować” żadnych tłumaczeń ze strony wędkarzy, np. zapomniałem karty wędkarskiej, czy też innych dokumentów. Zero tolerancji, każdy łowiący bez stosownego zezwolenia jest dla nas po prostu

kłusownikiem - kończy A. Pankanin. Przypomnijmy: Koło PZW „Jesiotr” gospodaruje na tzw. Obwodzie Rybackim nr 1 jeziora Trzesiecko na rzece Nizicy. W skład tego obwodu wchodzą jeziora: Trzesiecko, Wilczkowo, Radacz Duży i Mały, Juchowo, Ciemino i Lipnica. Wędkarze - członkowie PZW nie muszą wykupywać dodatkowych zezwoleń na połów ryb spod lodu. Na związkowych jeziorach można łowić przez całą dobę (na akwenach będących w jurysdykcji spółek wędkarskich łowienie jest dozwolone od wschodu do zachodu słońca). Wolno łowić na 2 wędki. Wędkarzy obowiązują okresy i wymiary ochronne ryb oraz ich dobowy limit. Do 30 kwietnia nie wolno łowić szczupaka, a do 31 maja - sandacza. Na wodach szczecineckiego „Jesiotra” obowiązuje wymiar ochronny okonia - 15 cm. W ciągu doby wędkarz może złowić 5 kg ryb. (sw)

REKLAMA

REKLAMA

<GOQF9Bį;A9 DM:KHJR=<9ĨQ

`YdY)+((e*

rrYhd][r]ekg[bYdfqeaZamjgoqe

eY_Yrqf)*((e* Tesco

Intermarche dojazd od ul. Narutowicza (obwodnica) lub od ul. Wiatracznej

l]d&(1,+/*0)1) -()-+))+0

Przedsmak 2013. Tylko do 31.03.2013 r. promocyjne warunki sprzedaży maszyn zielonkowych CLAAS. Doskonałe finansowanie fabryczne np. kombajny od 2,78% rocznie (WIBOR 4,15%). 3 lata gwarancji na wybrane modele ciągników. AGRO-LAND Marek Różniak Śmielin, ul. Stawowa 1 89-110 Sadki Telefon: 52 386 00 00 Faks: 52 386 00 01 www.agro-land.eu.com


W pierwszej połowie tego roku powinna wreszcie ruszyć inwestycja budowy Szczecineckiego Klastra Meblowego. To nazwa własna grupy firm, które działać będą w branży meblarskiej.

Inwestor – firma Kronotex zapewnia, że pracę w nowym przedsiębiorstwie znajdzie początkowo kilkadziesiąt osób. Jednak docelowo firma ma zatrudniać nawet 250 osób. Dla Szczecinka, borykającego się z wysokim bezrobociem (ponad 3 tys. osób pozostających bez pracy), to rzecz niemal bezcenna. Droga do sfinalizowania inwestycji nie jest jednak prosta. Budowa klastra na dawnych terenach bazy paliw wojsk sowieckich przy ul. Waryńskiego, miała ruszyć jesienią 2012 roku. Gdy wszystkie formalności pozwalające na rozpoczęcie inwestycji zostały dopełnione, Stowarzyszenie Inicjatyw Społecznych „Terra” zaskarżyło decyzję burmistrza Szczecinka o braku potrzeby przeprowadzenia oceny oddziaływania inwestycji na środowisko. Chodziło o kotłownię opalaną biomasą. Ekolodzy twierdzili, że w kotłowni spalane będą odpady poprodukcyjne, zawierające niebezpieczne dla środowiska kleje. W październiku ub. roku wystosowali w tej sprawie protest do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Koszalinie. Zarzucili też burmistrzowi rażące naruszenie prawa i powiadomili o tym prokuraturę. Jeszcze przed świętami SKO odrzuciło protest ekologów, potwierdziło zasadność działań burmistrza i tym samym dało zielone światło dla rozpoczęcia inwestycji.

FOTO: Kronospan

Tak Klaster będzie wyglądał

Widok z lotu ptaka na Szczecinecki Klaster Meblowy. W międzyczasie jednak Kronotex nie mógł poczynić - mimo, że miał wszelkie zezwolenia – żadnych działań w kierunku rozpoczęcia inwestycji. Więc czekał na decyzję SKO. Zachodziła uzasadniona obawa, że Kronotex wycofa się z przed-

REKLAMA

RJāRV]HQLH Burmistrz Miasta Szczecinek informuje, że w siedzibie Urzędu Miasta Plac Wolności 13 został wywieszony wykaz nieruchomości przeznaczonych do wydzierżawienia:

sięwzięcia w Szczecinku. - Tak poważna inwestycja, jak fabryka mebli, wymaga długotrwałych przygotowań, negocjacji, planowania oraz zabezpieczenia jej finansowania – mówi Beata Rafalo, doradca PR firmy Kronospan. – Firma od początku poważnie podeszła do tego tematu. Poszukiwania inwestora trwały wiele miesięcy. Następnie były prowadzone trudne, wieloetapowe negocjacje. Kolejnymi działaniami były rozmowy w bankach, które miały kredytować inwestycję. Niestety, działania ekologów spowodowały, że już po wydaniu pozwolenia na budowę hal produkcyjno -magazynowych, SKO skierowało sprawę do ponownego

nospan. Płyty drewnopochodne, które produkuje, stanowią podstawowy materiał w konstrukcji mebli skrzyniowych, jak np. komody, szafy, witryny). Stąd idea zaproszenia producentów mebli do umiejscowienia swojej produkcji w pobliżu zakładu. Jak się dowiedzieliśmy, Szczecinecki Klaster Meblowy będzie miał swoje logo, formalną organizację oraz stronę internetową. Odbywać się w nim będzie pierwsza podstawowa część procesu produkcji mebli - formatowanie płyt drewnopochodnych, czyli rozkrój płyt w dużych rozmiarach na mniejsze elementy. Sformatowane płyty stanowić będą elementy składowe mebli. (sw)

REKLAMA

- działki nr 916/2 obręb 13 o pow.103 m² ul. Wybickiego – KW KO1I/000 48777/7 - część działki nr 284 obręb 20 o pow.4 m² ul. Szczecińska – KW KO1I/000 48548/3 - część działki nr 15/9 obręb 04 o pow.5 m² ul. Koszalińska – KW KO1I/000 24189/4

PUNKT SPRZEDAŻY

ul. Pilska 2a 78-400 Szczecinek tel. kom. +48 604 083 046 tel. kom. +48 795 413 422

Godziny otwarcia: poniedziałek – piątek 8.00 – 16.00

REKLAMA

Wykaz podano do publicznej wiadomości poprzez zamieszczenie go na tablicach ogłoszeń na okres 21 dni w siedzibie Urzędu Miasta Szczecinka tj.: od 31 stycznia 2013 do 20 lutego 2013r .

rozpatrzenia. Gdy wreszcie inwestor otrzymał pozytywną decyzję SKO, zima trwała w najlepsze. W tych warunkach rozpoczynanie prac ziemnych i budowlanych mijało się z celem. Pod dużym znakiem zapytania stanęło również finansowanie inwestycji. Co kryje się pod nieco tajemniczą nazwą „klaster meblowy”? - To wspólne przedsięwzięcie firm z jednego sektora. Kronospan jest inicjatorem i przyszłym koordynatorem powiązań kooperacyjnych w planowanym przedsięwzięciu – wyjaśnia B. Rafalo. - Ten typ projektu określany jest jako klaster zorganizowany wokół dostawcy. W tym przypadku dostawcą będzie Kro-

www.StrefaPlyt.pl

REKLAMA

pelet

PŁYTY MEBLOWE, BLATY ROBOCZE, PŁYTY WIÓROWE, MDF, HDF, OSB, AKCESORIA MEBLOWE

REKLAMA

Najlepsza jakość usług dzięki nowej pile panelowej i okleiniarce


Starosta Szczecinecki spotkał się z przedstawicielami branży budowlanej z terenu powiatu szczecineckiego.

Budowlańcy w Starostwie

Starosta Szczecinecki, osoba pełniąca funkcję Burmistrza Białego Boru oraz Prezes spółki Ankor w Gdyni podpisali list intencyjny w sprawie wsparcia działań zmierzających do utworzenia 40 nowych miejsc pracy na terenie Gminy Biały Bór.

Będą nowe miejsca pracy!

Krzysztof Lis Starosta Szczecinecki, Paweł Mikołajewski osoba pełniąca funkcję Burmistrza Białego Boru oraz Jacek Wałdoch, Prezes spółki Ankor w Gdyni, podpisali list intencyjny w sprawie wsparcia działań zmierzających do utworzenia 40 nowych miejsc pracy na terenie Gminy Biały Bór. -„Bardzo nam miło, że już na początku roku możemy podpisać list intencyjny w sprawie nowych miejsc pracy. Mam nadzieję, że jest to jedna z pierwszych tego typu deklaracji. Według danych na koniec listopada w Powiecie Szczecineckim mamy stopę bezrobocia 25,6%, co oznacza że bez pracy pozostaje 7390 osób. Tylko na terenie gminy Biały Bór jest 587 bezrobotnych. Zatem każde stanowisko, które u nas powstaje jest dla nas ogromną wartością. Ufam, że nowe miejsca pracy w nowej firmie w gminie wkrótce zostaną uruchomione” – powiedział Krzysztof Lis Starosta Szczecinecki. Zgodnie z paragrafem 1 podpisanego dokumentu Powiat Szczecinecki zobowiązuje się do wsparcia działań zmierzających do utworzenia 40 miejsc pracy na terenie Gminy Biały Bór poprzez udzielenie refundacji kosztów wyposażenia lub doposażenia stanowiska pracy dla skierowanego bezrobotnego zgodnie z ustawą o promocji zatrudnienia i instytucjach pracy. W praktyce oznacza to wsparcie ze środków Powiatowego Urzędu Pracy w Szczecinku w kwocie 800 tys zł, czyli po 20 tys zł na stanowisko pracy. Natomiast firma Ankor przygotowuje się do uruchomienia na terenie gminy Biały Bór zakładu, w którym będą produkowane łopaty do odśnieżania. Wsparcie, o którym mówi list intencyjny to nie jedyna pomoc ze strony samorządu powiatowego i miejskiego, na jaką może liczyć spółka Ankor. Przez pierwsze kilka lat firmie będzie przysługiwała ulga w płaceniu podatków. Kameralna uroczystość w Starostwie Powiatowym w Szczecinku to dobra wiadomość dla gminy, która dzięki zabiegom Krzysztofa Lisa i Pawła Mikołajewskiego pozyskała inwestora, ale przede wszystkim dla jej mieszkańców. Część z nich, która nie posiada kierunkowego wykształcenia znajdzie zatrudnienie przy produkcji łopat.

W siedzibie Starostwa Powiatowego w Szczecinku dość często spotykają się przedstawiciele jednostek, dla których organem prowadzącym jest Powiat Szczecinecki lub różnych grup zawodowych. 22 stycznia członkowie samorządu powiatowego i miejskiego spotkali się z przedstawicielami branży budowlanej - firm budowlanych o różnych profilach działalności, producentów i hurtowni materiałów budowlanych. Podczas spotkania Krzysztof Lis przedstawił inwestycje, które samorząd powiatowy planuje zrealizować w tym roku, Wiesław Kosmala dyrektor PUP w Szczecinku możliwości subsydiowanego wsparcia w ramach środków finansowych będących w dyspozycji Powiatowego Urzędu Pracy, a Adam Wyszomirski Prezes PKS Szczecinek przedsięwzięcia, do których przygotowuje się spółka. Uczestnicy spotkania zapoznali się też z planem budowy farmy wiatrowej o mocy około160MW o wartości 1mld zł na terenie gminy Biały Bór przez hiszpańską firmę Iberolica. Uczestnikiem spotkania był również Jerzy Hardie-Douglas Burmistrz Szczecinka, który przedstawił inwestycje miejskie i zachęcał firmy do udziału w procesie inwestycyjnym. Spotkanie cieszyło się dużym zainteresowaniem. W sumie obecnych było ponad 20 przedstawicieli środowiska budowlanego z terenu powiatu szczecineckiego. Uczestnicy nie tylko zapoznali się z informacjami przekazanymi przez prelegentów, ale również rozmawiali o obecnej sytuacji na rynku, swoich problemach. Warto przypomnieć, że w 2013 r. na inwestycje zostało przeznaczonych aż 22.116.493 zł. Samorząd planuje m.in. inwestycje drogowe - przebudowę drogi powiatowej w miejscowości Sępolno Małe gm. Biały Bór, przebudowę mostu w ciągu drogi powiatowej Porost – Drężno, przebudowę odcinka drogi powiatowej w miejscowości Starowice gm. Borne Sulinowo, przebudowę ulicy Konwaliowej na osiedlu Świątki w Szczecinku, remonty dróg powiatowych i ciągów komunikacyjnych, wsparcie finansowe przebudowy ul. Waryńskiego realizowanej przez Miasto Szczecinek; partycypację w kosztach rozbudowy szczecineckiego szpitala, budowy siedziby KPP Szczecinek, wsparcie finansowe zakupu autobusów dla PKS Szczecinek, likwidację barier architektonicznych w placówkach oświatowych Powiatu Szczecineckiego, likwidację barier transportowych poprzez zakup dla DPS w Bornem Sulinowie autobusu do przewozu osób niepełnosprawnych, modernizację systemu ogrzewania w obiektach Komendy PPSP w Szczecinku i SOSW w Szczecinku, termomodernizacja budynku głównego szczecineckiego szpitala z wykorzystaniem odnawialnych źródeł energii, zakup i montaż kolektorów słonecznych do podgrzania ciepłej wody w placówkach Powiatu Szczecineckiego, modernizację zaplecza kuchennego w internacie ZS Nr 1 im. KEN w Szczecinku.

10 uczniów szkół ponadgimnazjalnych, dla których organem prowadzącym jest Powiat Szczecinecki, otrzymało stypendia Prezesa Rady Ministrów.

Nasi uczniowie ze stypendium od Premiera

11 stycznia w Szczecinie i Koszalinie odbyły się uroczystości wręczenia dyplomów stypendystom Prezesa Rady Ministrów z województwa zachodniopomorskiego. Miło nam poinformować, że stypendia Prezesa Rady Ministrów w Powiecie Szczecineckim otrzymało 14 uczniów, z czego 10 ze szkół ponadgimnazjalnych, dla których organem prowadzącym jest Powiat Szczecinecki! Wśród uczniów, których osiągnięcia docenił Premier znaleźli się: Dominika Duda – Zespól Szkół Nr 1 im. KEN w Szczecinku Mateusz Bednarski - Zespól Szkół Nr 1 im. KEN w Szczecinku Anna Maria Dobrzańska - I LO w Białym Borze Ewelina Joanna Perlik – Zespół Szkół im. O. Langego w Białym Borze Krzysztof Woźny – Zespół Szkół im. Boh. Oflagu II D w Bornem Sulinowie Monika Renata Kurtys – Zespół Szkół Nr 6 im. St. Staszica w Szczecinku Weronika Figurska - Zespół Szkół Nr 6 im. St. Staszica w Szczecinku Aleksandra Michalina Karasińska - I LO im. ks. Elżbiety w Szczecinku Igor Mazur – Zespół Szkół Nr 5 w Szczecinku Agnieszka Marszał – Zespół Szkół Nr 5 w Szczecinku Łukasz Czyżewski – Zespół Szkół Nr 3 w Szczecinku Szymon Byczkiewicz – Zespół Szkół Nr 2 im. Ks. Warcisława IV w Szczecinku Tomasz Marek Januszewski - Prywatne LO w Szczecinku Elżbieta Śledź - LO przy ZS STO w Szczecinku Stypendium Prezesa Rady Ministrów przyznawane jest uczniowi szkoły maturalnej, który otrzymał promocję z wyróżnieniem, uzyskał najwyższą w szkole średnią ocen lub wykazuje szczególne uzdolnienia w co najmniej jednej dziedzinie wiedzy, uzyskując w niej najwyższe wyniki. Gratulujemy wyników w nauce i życzymy dalszych sukcesów!


Rozmowa z Adamem Bielickim Prezesem spółki „Szpitala w Szczecinku” na temat inwestycji realizowanych w szpitalu oraz obecnej sytuacji placówki.

Mamy powody do dumy Miniony rok był dla szczecineckiego szpitala czasem zmian, rozbudowy i rozwoju. Przede wszystkim w marcu 2012 r. na tyłach budynku głównego szpitala rozpoczęła się budowa nowego skrzydła. Dziś imponujący obiekt już stoi. Co w chwili obecnej dzieje się na placu budowy? Prace są realizowane zgodnie z harmonogramem. Nowy obiekt jest obecnie w tzw. stanie surowym zamkniętym. Teraz trwają prace wewnątrz budynku. Zakończono już stawianie ścianek działowych, rozprowadzania gazów medycznych, wykańczanie węzłów sanitarnych. Do końca 2013 r. planujemy zakończyć zadanie, wydzielamy tylko salę operacyjną, która powstanie na ortopedii, a która nie mieściła się w pierwotnym planie. Jeżeli uda się nam pozyskać środki to zostanie ona sfinansowana z Programu Norweskiego. Będziemy również zabiegać o środki na kosztowną wentylację, ale to w późniejszym okresie. Rozbudowa szczecineckiego szpitala to jedno z najbardziej spektakularnych i najdroższych przedsięwzięć w historii tej placówki. Czy jest to także inwestycja strategiczna dla szpitala i mieszkańców Powiatu Szczecineckiego? Na pewno tak. Wizerunek szpitala zmienia się, a po zakończeniu inwestycji, które zamkną się w kwocie około 20 mln zł, zmieni się jeszcze bardziej. Wówczas będziemy mogli skupić się tylko i wyłącznie na jakości usług i wprowadzać nowe, dotychczas niedostępne w powiecie. To jednak jest uzależnione od kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia. Rozbudowa szpitala to przede wszystkim podniesienie standardu pomieszczeń, w których świadczone są usługi medyczne. Pacjenci będą mieli do dyspozycji 1, 2 osobowe sale z własnymi węzłami sanitarnymi. Oczywiście spełniamy wszystkie wymogi wynikające z rozporządzenia Ministra Zdrowia dotyczące obiektów, w których jest wykonywana działalność medyczna. Po zakończeniu rozbudowy szpitala nieco zwiększy się ilość łóżek, ale to z kolei przełoży się na świadczenie nowych produktów dostępnych dla naszych pacjentów np. nowej diagnostyki kardiologicznej czy leczenia boreliozy, bardzo popularnej jednostki chorobowej, ale słabo rozpoznawalnej, leczonej tylko przez oddziały zakaźne, a która może być leczona na oddziale internistycznym. Inwestycja umożliwia również sprawne funkcjonowanie pediatrii i podniesienie jakości leczenia na tym oddziale. Do tej pory oddział ten zajmował połowę poddasza. Po jego przebudowie zyskamy dodatkową powierzchnię i możliwość wydzielenia pomieszczeń dla dzieci zakaźnie chorych, np. z rotawirusami, od pacjentów z innymi dolegliwościami. Po przeniesieniu oddziału internistycznego do nowego skrzydła uzyskamy wolna powierzchnię, która być może zostanie zaadaptowana na chirurgie jednego dnia. Co konkretnie będzie w tym miejscu jeszcze nie doprecyzowaliśmy, ale na pewno będziemy mogli rozbudo-

Podjęliśmy się tak wielu inwestycji w szpitalu, by móc sprawnie funkcjonować, spełniać wymagane standardy. Myślę, że po zakończeniu wszystkich przedsięwzięć mieszkańcy będą mieli powody do dumy. wać oddział intensywnej opieki medycznej. Powiększymy też Szpitalny Oddział Ratunkowy, który oczywiście spełnia normy, ale potrzebujemy więcej miejsca. Pamiętamy tez o wyposażeniu np. nowoczesnych łóżkach czy innym sprzęcie, który podniesie komfort pobytu w szpitalu. Mając na uwadze wielkość i znaczenie realizowanych i zaplanowanych inwestycji w szpitalu z pewnością na przełomie lat 2013/2014 jakość usług w szpitalu będzie jeszcze wyższa. W nowym budynku będą zlokalizowane oddziały szpitalne wyposażone w nowoczesny sprzęt, kuchnia, apteka szpitalna, a na jego dachu – lądowisko dla helikopterów Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Po zakończeniu inwestycji szczecinecki szpital będzie jednym z nowocześniejszych w regionie. Czy mieszkańcy powiatu będą mieli powody do dumy?

W ubiegłym roku zakończyliśmy generalny remont oddziału chirurgicznego, częściowy ginekologicznego, Izby Przyjęć i Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Wyremontowaliśmy także sterylizatornię. Jest to część szpitala, która nie zawsze jest doceniana, tymczasem jest ona bardzo ważna. Teraz spełnia wsz ystkie w ymogi. Podjęliśmy się tak wielu inwestycji w szpitalu, by móc sprawnie funkcjonować, spełniać wymagane standardy. Myślę, że po zakończeniu wszystkich przedsięwzięć mieszkańcy będą mieli powody do dumy. W ubiegłym roku w budynku głównym miały miejsce przebudowy i remonty poszczególnych oddziałów, dostosowywanie ich do wymaganych standardów. W tym roku zostanie przebudowane jego poddasze. To również duże wyzwanie i zmiany, oczywiście na korzyść pacjentów i personelu. Co konkretnie zmieni ta inwestycja? Rzeczywiście przebudowa poddasza szpitala będzie dużym wyzwaniem i finansowym i logistycznym. Przebudowa odbywać się będzie wieloetapowo. By nie zaburzyć funkcjonowania oddziału musimy opracować harmonogram wszystkich działań. Ustaliliśmy już z Powiatowym Inspektorem Sanitarnym sposób przeprowadzki oddziału, jego funkcjonowania w innym miejscu, tak by nie stwarzać żadnego zagrożenia dla pacjentów, ale również problemów dla ekipy budowlanej. Szpital zostanie również wyposażony w odnawialne źródła energii. Jaki efekt przyniesie ta inwestycja i dlaczego jest niezbędna? Jesteśmy w trakcie audy tu. Oc z y wiście spodziewamy się, że odnawialne źródła energii przyniosą oszczędności, ale przede wszystkim będziemy mieli swój wkład

Zaufanie do szczecineckiego szpitala rośnie, podobnie jak jakość świadczonych w nim usług. To zasługa m.in. działań jakie placówka podejmuje na rzecz pacjenta i jego rodziny, wprowadzania innowacyjnych rozwiązań, działań profilaktycznych.

w ochronę środowiska. Uważam, że jednostki zdrowia powinny być liderem, gdzie takie inwestycje się realizuje. Szpital powiększa się, ale my nie mamy dodatkowego kontraktu na utrzymanie nowych powierzchni. Dlatego by zapewnić naszym pacjentom komfort musimy szukać tańszych źródeł energii zmniejszając w ten sposób m.in. koszty. Szpital zmienia swój wizerunek i kadrę. W ubiegłym roku do zespołu dołączyli kolejni lekarze. Ilu mamy nowych medyków i co dzięki nim się zmieniło? Jeżeli szpital nie ma dobrej kadry na nic wszelkie inwestycje. Dlatego poszukujemy nowych lekarzy, którzy z chęcią podejmą pracę, przyniosą swoje doświadczenia, zauważą błędy, których my nie dostrzegamy. Nie jesteśmy ośrodkiem akademickim czy w pobliżu dużego miasta, stąd trudno nam pozyskać kadrę, ale radzimy sobie. Obecnie na oddziale internistycznym jest nowy ordynator, podobnie jak na chirurgicznym, pediatrycznym, w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym. Mamy zupełnie nową kadrę na ortopedii, nowego urologa i pulmunologa. Zaufanie do szczecineckiego szpitala rośnie, podobnie jak jakość świadczonych w nim usług. To zasługa m.in. działań jakie placówka podejmuje na rzecz pacjenta i jego rodziny, wprowadzania innowacyjnych rozwiązań, działań profilaktycznych. Na bieżąco analizujemy karty satysfakcji pacjenta, co pozwala nam dostrzec niedociągnięcia. Doprecyzowaliśmy również procedury medyczne, wprowadziliśmy system zarządzania jakością i wymogi Centrum Monitorowania Jakości, czyli standardy medyczne, które określają jak zachowywać się w poszczególnych sytuacjach medycznych. Standardy rozbudowują wiedzę personelu i wpływają na bezpieczeństwo pacjentów i zmniejszenie ilości błędów. Systemy te pozwoliły również na informatyzację szpitala, dzięki czemu łatwiej jest zarządzać placówką, dotrzeć do szczegółów czy historii cho-

roby. Jesteśmy jednym z nielicznych w Polsce szpitali, które prowadzą elektroniczną dokumentację sprawozdawczości, historii choroby, obsługi pacjenta, hurtowni danych. Jest to z naszej strony duży wysiłek, niemniej niezbędny. Prowadzimy również Kartę Zdrowia Pacjenta. Część naszych pacjentów już z niej korzysta. Jest to bardzo praktyczne rozwiązanie, bo daje informacje o ubezpieczeniu pacjenta, historii jego choroby, leków które zażywa. Prowadzimy też cykliczne akcje profilaktyczne. W tym roku stawiamy na walkę z nowotworami piersi, a w przyszłym stercza. Z roku na rok szczecinecki szpital ma coraz większe środki z Narodowego Funduszu Zdrowia na leczenie pacjentów. To chyba również wpływa na zaufanie do placówki, że właśnie tu pacjent znajdzie pomoc i opiekę, zarówno jeżeli chodzi o leczenie szpitalne jak i ambulatoryjne? W tym roku mamy większy kontrakt niż w 2012 kosztem zrezygnowania za część nadlimitów. Uważam, że jest to rozsądne rozwiązani by zrezygnować z jednorazowego zastrzyku pieniędzy i mieć wyższy kontrakt. Oczywiście kontrakt nie satysfakcjonuje mnie, gdyż nadal będziemy generować nadlimity, ale już mniejsze. Widzę, że Fundusz zmienia podejście do naszego szpitala, zauważa jego specyficzne położenie i widzi ile inwestycji realizuje placówka, jaki ponosi wysiłek na rzecz jakości. Warto przypomnieć, że w naszym szpitalu są wykonywane również świadczenia komercyjne. Np. można wykonać badania diagnostyczne oraz skorzystać z poradni np. neurologicznej. Tak w naszej placówce świadczone są również usługi komercyjne, a zatem odpłatne. Działają komercyjne poradnie, m.in. ortopedyczna, neurologiczna, neurochirurgiczna, diagnostyka tj. tomograf komputerowy, ultrasonografia, badania laboratoryjne, a nawet środek transportu dla chorych. Jeżeli pacjent chce jak najszybciej skorzystać z porady, a np. nie posiada ubezpieczenia lub chce uniknąć kolejki, ma taką możliwość.

Dziękuję za rozmowę

ADJUSTACJA TEKSTÓW - EDYTA WIELEBA - MATYŚNIAK / STAROSTWO POWIATOWE W SZCZECINKU.......................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................


Powiat Szczecinecki po raz kolejny znalazł się w czołówce Rankingu Powiatów organizowanego przez Związek Powiatów Polskich.

W czasie ferii zimowych na szczecineckim lodowisku będą odbywać się zajęcia dla dzieci i młodzieży.

Sukces Powiatu Ferie na lodowisku Szczecineckiego! Dla małych miłośników jazdy na łyżwach mamy dobrą wiadomość! Podczas ferii zimowych tj. od 28.01 do 10.02, na sztucznym lodowisku „Biały Orlik” przy Zespole szkół Nr 1 im. KEN w Szczecinku odbędą się zajęcia dla dzieci i młodzieży.

Przez 2 tygodnie od godz. 10.30 do 12.00 nauczyciele wychowania fizycznego oraz wolontariusze będą prowadzić zajęcia na lodowisku i sprawować opiekę nad małymi łyżwiarzami. Powiat Szczecinecki od lat utrzymuje się w czołówce najlepszych powiatów w Polsce! W Rankingu Powiatów organizowanym przez Związek Powiatów Polskich nasz samorząd powiatowy w kategorii „Powiaty do 120 tys. mieszkańców” zajął 4 miejsce.

Dzięki temu dzieci będą mogły nauczyć się prawidłowo jeździć na łyżwach i bezpiecznie, pod fachową opieką, spędzić wolny czas.

Samorządy, które brały udział w Rankingu były oceniane przez ekspertów ZPP według wielu kryteriów takich jak: działania proinwestycyjne i prorozwojowe; rozwiązania poprawiające jakość obsługi mieszkańca oraz funkcjonowania jednostki samorządu terytorialnego; rozwój społeczeństwa informacyjnego; rozwój społeczeństwa obywatelskiego; umacnianie systemów zarządzania bezpieczeństwem informacji; promocja rozwiązań z zakresu ochrony zdrowia i pomocy społecznej; wspieranie działań na rzecz gospodarki rynkowej; promocja rozwiązań ekoenergetycznych i proekologicznych; współpraca krajowa i międzynarodowa; działania promocyjne.

Do dyspozycji dzieci będzie wypożyczalnia łyżew i kasków ochronnych. Przypominamy, że zgodnie z regulaminem lodowiska, dzieci do lat 16 powinny jeździć na łyżwach w kasku ochronnym.

Warto dodać, że powiat szczecinecki zdobył maksymalną ilość punktów w kilku grupach tematycznych poszczególnych kryteriów, m.in. za ilość wydatkowanych środków finansowych pochodzących z funduszy krajowych, wielkość środków finansowych wydatkowanych na realizację zadań publicznych przez ngo, organizację powiatowego konkursu adresowanego do samorządów gminnych lub np. uczniów szkół podstawowych, gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych, oznakowane ścieżek rowerowych z nieutwardzonej nawierzchni, wykorzystywanie Odnawialnych Źródeł Energii.

Kwalifikacja Wojskowa 2013 r.

Powiat Szczecinecki jest również liderem w wykorzystywaniu energii odnawialnej. W Rankingu Energii Odnawialnej organizowanym przez Związek Powiatów Polskich nasz samorząd zajął 5 miejsce! W Powiecie Szczecineckim najbardziej popularnym źródłem energii odnawialnej jest biomasa. Samorządy sklasyfikowane w Rankingu są oceniane przez ekspertów ZPP w odniesieniu do promocji rozwiązań ekoenergetycznych i proekologicznych, w ramach których klasyfikowane są projekty związane z wykorzystywaniem energii słonecznej, geotermalnej, wodnej, ale także wiatru, otoczenia i biomasy. Uroczyste ogłoszenie wyników obu Rankingów połączone z wręczaniem dyplomów odbędzie się podczas Kongresu Regionów, który będzie miał miejsce w Świdnicy. Planowany termin to 11-13 czerwca 2013 roku. Ranking prowadzony jest w podziale na sześć kategorii jednostek samorządu terytorialnego: powiaty do 60 tys. mieszkańców; powiaty od 60 do 120 tys. mieszkańców; powiaty powyżej 120 tys. mieszkańców; miasta na prawach powiatu; gminy miejskie i miejsko-wiejskie oraz gminy wiejskie. Kolejność w Rankingu uzależniona jest od wyników osiąganych przez samorząd oraz zrealizowanych projektów. Warto wiedzieć, że również mieszkańcy mogą wnieść swój wkład w powodzenie swojej gminy lub powiatu, zgłaszając zrealizowane przez siebie prywatnie ekologiczne instalacje odnawialnych źródeł energii, np. słonecznej, geotermalnej, wodnej, ale także energii wiatru, otoczenia i biomasy. Po weryfikacji regulaminowej są one zgłaszane do oceny eksperckiej w ramach Rankingu ZPP. Dzięki temu to nie tylko jednostki samorządu terytorialnego, ale całe wspólnoty samorządowe i lokalne są rzeczywistymi uczestnikami tego Rankingu.. Honorowy Patronat nad Rankingiem sprawują Newsweek Polska, Dziennik Warto Wiedzieć oraz Magazyn Gospodarczy FAKTY.

Informujemy także, że w okresie ferii zimowych na szczecineckim lodowisku będzie obowiązywał harmonogram korzystania z obiektu. Harmonogram będzie zamieszczony m.in. na stronie internetowej powiatu www.powiat.szczecinek.pl i szkoły www.zs1ken.szczecinek.gawex.pl.

4 grudnia 2012 r. ukazało się rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Ministra Obrony Narodowej z dnia 21 listopada 2012 r. w sprawie przeprowadzenia kwalifikacji wojskowej w 2013 roku. Na mocy tego rozporządzenia w okresie od dnia 4 lutego do 30 kwietnia 2013 r. przeprowadzona zostanie na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej kwalifikacja wojskowa. W powiecie szczecineckim kwalifikacja wojskowa będzie trwać od 4 lutego do 7 marca. Przed Powiatową Komisją Lekarską stanie ponad 600 młodych mężczyzn urodzonych w roku 1994 oraz ponad 130 rocznika starszego urodzonych w latach 1989-1993. Tegoroczna kwalifikacja obejmuje: % mężczyzn urodzonych w 1994 roku; % mężczyzn urodzonych w latach 1989-1993, którzy nie mają określonej kategorii zdolności do czynnej służby wojskowej; % osoby urodzone w latach 1992 - 1993, którym: % została orzeczona czasowa niezdolność do czynnej służby wojskowej, a okres tej niezdolności upływa przed zakończeniem kwalifikacji wojskowej; % została orzeczona czasowa niezdolność do czynnej służby wojskowej, a okres tej niezdolność upływa po zakończeniu kwalifikacji wojskowej, jednak osoby te przed zakończeniem kwalifikacji złożyły wniosek o zmianę kategorii zdolności do czynnej służby wojskowej; % kobiety urodzone w latach 1989-1994, które posiadają kwalifikacje przydatne do czynnej służby wojskowej oraz kobiety, które w roku szkolnym lub akademickim 2012/2013 kończą naukę w szkołach lub uczelniach medycznych i weterynaryjnych oraz na kierunkach psychologicznych albo będące studentkami lub absolwentkami tych szkół lub kierunków; % osoby, które ukończyły 18 lat życia i ochotniczo zgłosiły się do pełnienia służby wojskowej, jeżeli nie posiadają określonej kategorii zdolności do czynnej służby wojskowej. Osoby, które po raz pierwszy zostały wezwane do kwalifikacji wojskowej, powinny zabrać ze sobą: - dowód osobisty lub inny dokument potwierdzający tożsamość, - dokumentację medyczną (jeżeli taką posiadają), - aktualną fotografię o wymiarach 3 x 4 cm bez nakrycia głowy, - dokumenty potwierdzające wykształcenie albo zaświadczenie o kontynuacji nauki oraz posiadane kwalifikacje zawodowe. Stawiający się do kwalifikacji po raz kolejny, zabierają ze sobą: - dowód osobisty lub inny dokument potwierdzający tożsamość, - dokumentację medyczną (w tym wyniki badań specjalistycznych przeprowadzonych w okresie ostatnich 12 miesięcy), - książeczkę wojskową.

ADJUSTACJA TEKSTÓW - STAROSTWO POWIATOWE W SZCZECINKU....................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................


Jan Nowicki odwiedził Szczecinek.

Czytanie to fruwanie W piątek, 25 stycznia w Miejskiej Bibliotece Publicznej odbyło się spotkanie z postacią nieprzeciętną. W Szczecinku gościł wybitny polski aktor - filmowy, teatralny i telewizyjny - Jan Nowicki. Gość opowiedział o swojej pracy oraz o najnowszej książce „Mężczyzna i one”. Z charakterystycznym dla siebie poczuciem humoru poruszał zagadnienia mniej poważne, jak i te - bardzo istotne, dotyczące współczesnej kultury i ludzkich wartości. Każdy, kto uczestniczył w tym wyjątkowym spotkaniu, nawet przez przypadek, w jednej chwili został zahipnotyzowany przez magiczną atmosferę, którą za sprawą przywoływanych refleksji i anegdot, wyczarował mówca. Autor sporo uwagi poświęcił temu, czym we współczesnej kulturze jest literatura piękna, pisarstwo i na czym polega warsztat pisarza. Przekonywał, że wielką stratą dla nas wszystkich byłoby całkowite odrzucenie książek na rzecz telewizji i filmu. Zdaniem Jana Nowickiego, telewizja

codziennie bombarduje nas nie zawsze potrzebnymi informacjami. Ponieważ jest ich tak wiele, powszednieją. Nikt już nie wzrusza się lub nie współczuje, kiedy popijając napoje wyskokowe, widzi relację z Afryki o głodujących dzieciach. Podobnie jest z filmem. To, według Jana Nowickiego, rozrywka dla mas. Według Jana Nowickiego, prawdziwą skarbnicą wartości jest literatura. Dzięki niej przeżywamy prawdziwe emocje. Dzięki niej żyjemy. - Czytanie to fruwanie - podkreślał Jan Nowicki. - Czytanie jest aktem tak niesłychanie twórczym, że w pewnym momencie człowiek zapomina, iż książkę napisał autor. On ją faktycznie napisał, ale potem jakby usunął się w cień. Dzięki temu czytelnik może ją kreować na nowo, wyobrażając sobie świat i bohaterów. - Po co oglądać „Quo vadis”, jakie za parę groszy zrobił Kawalerowicz? Przecież kiedy czytam Sienkiewicza, to sam sobie wszystko

wyobrażam. Wyobraźnia jest czymś absolutnie bezcennym i najważniejszym. - Człowiek, kiedy mija mu czas, kiedy się starzeje, nie powinien się martwić, bo to jest naturalna kolej rzeczy. Ale jak obumiera w nim nadzieja i wyobraźnia, to się powinien zaniepokoić. Dlatego, że właśnie zaczął przemijać. - Jak można zrezygnować z takiego daru Bożego, jak książka? To jest czyste szaleństwo. Teraz całe społeczeństwo, miliony ludzi odrzuciły książkę na rzecz czego - sms-ów? Jak jest ognisko, to kto śpiewa piosenki? Starzy. Kto skacze przez ognisko. Starzy. A kto siedzi na pieńku i wysyła te sms-y. Młodzi. I oni mówią, że są młodzi? - zastanawiał się Jan Nowicki. Spotkanie przebiegało w bardzo luźnej atmosferze. Widać było, że gość nawiązał bardzo dobry kontakt z publicznością. Po ożywionych i spontanicznych reakcjach można nawet było odnieść wrażenie, że słuchacze, nie tylko ci starsi, rozu-

Jan Nowicki: - Czytanie jest aktem tak niesłychanie twórczym, że w pewnym momencie człowiek zapomina, iż książkę napisał autor. mieją się z Janem Nowickim niemal bez słów. Wątki dotyczące różnic między współczesnym a dawniejszym wychowywaniu dzieci zostały podchwycone niemal natychmiast. Tak samo - zagadnienia związane z warsztatem twórczym. Podobnie - jeśli chodzi o kwestię relacji dam-

sko-męskich i tego, w jaki sposób mężczyźni postrzegają, i jak powinni postrzegać, kobiety. Warto nadmienić, że i tym razem szczecinecka publiczność nie zawiodła. W spotkaniu z Janem Nowickim uczestniczyła wypełniona po brzegi, biblioteczna sala. (sz)

W minionym roku mieszkańcy Szczecinka wypożyczyli 91 tys. 758 egzemplarzy książek.

W Szczecinku lubią czytać 35 czytelników. Przypomnijmy. W 2010 roku było ich 4105, natomiast pod koniec 2011 roku liczba ta zmalała do 3893 osób, które zapisały się do biblioteki. Natomiast na koniec ubiegłego roku liczba czytelników, zapisana do biblioteki im. B. Horodyskiego wynosiła zaledwie 3928 osób. - Jest to liczba ruchoma. W każdym roku sprawozdawczym rejestrujemy od początku, czyli nadajemy od początku numery każdemu czytelnikowi. I za rok to może być np. 5 tys. czytelników, a może też być zaledwie tysiąc. 3928 jest liczbą zarejestrowanych czytelników w 2012 roku - wyjaśnia jeden z pracowników biblioteki miejskiej.

Rubrykę redagują harcerze Masz wiadomość! - odnaleźć uśmiech w skrzynce na listy Każdy człowiek boryka się z wieloma trudnościami, mogą to być zwykłe problemy XXI wieku, np. czy czerwone szpilki będą pasowały do czarnej sukienki, albo czy w te wakacje wyjechać do barwnej Turcji, czy może wybrać słoneczną Hiszpanię. Całe nasze życie składa się z wyborów, które powodują konsekwencje, a to czy będą one pozytywne czy też nie, zależy od naszego nastawienia. Depresji i smutkom mówimy stanowcze - nie! I działamy, by zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby małym gestem pokazać ludziom, że ktoś o nich pamięta. Akcja nasza nosi raczej banalną nazwę: „Pozytywny projekt”, jednak pod tymi dwoma słowami kryją się ogromne czyny. Wraz z harcerzami

i harcerkami z 66 DSH „Czarny Eskulap” im. Krystyny Niżyńskiej zdecydowaliśmy się rozweselić Szczecinek i przekazać jego mieszkańcom pozytywną energię. Małymi rzeczami pragniemy dotrzeć do jak największej liczby ludzi oraz pokazać, że nic w życiu nie dzieje się przypadkowo, a otrzymanie takiego listu jest na to założenie potwierdzeniem. Pomysł na stworzenie projektu zrodził się pewnego słonecznego dnia nad jeziorem Trzesiecko. Dwie druhny zostawiły na piaszczystym brzegu list w butelce, który przeczytany przez znalazcę miał za zadanie go rozweselić. Dodatkowo do butelki został wepchnięty kawałek czekolady - symbolu słodyczy życia. Do tej pory nie wiadomo czy list do kogoś dotarł, jednak tak zrodziła się idea Pozytywnego Projektu, dziś już praktykowana w Eskulapie. Akcja

Pewnym jest jednak to, że ci, którzy w dalszym ciągu korzystają z usług miejskiej biblioteki, zdecydowanie lubią czytać. W minionym roku mieszkańcy Szczecinka wypożyczyli 91 tys. 758 egzemplarzy książek. Niestety trudno jednoznacznie stwierdzić, ile średnio jeden czytelnik wypożycza książek, ponieważ zaglądają tu zarówno starzy, książkowi wyjadacze, jak i osoby, które korzystają jedynie okazjonalnie z dobrodziejstw oferowanych przez bibliotekę. Jak zaznacza jeden z pracowników biblioteki, zawsze starają się śledzić nowości wydawnicze i od razu je nabywać, aby czytelnicy mieli jak najwięcej po-

zawiera trzy główne punkty: Misie pod ratuszem na Mikołajki - 6 grudnia grupka harcerek ustawiona pod namiotem SAPiK-u pomagała rozdawać misie dzieciom, które napisały list do Świętego Mikołaja. Radość na twarzach dzieci była nie do opisania, a satysfakcja wypełniała serca druhen. Skrzynka - opiera się na pisaniu listów do potencjalnego odbiorcy oraz wrzucanie ich do skrzynek. Drodzy mieszkańcy miasta nie przeraźcie się, jeżeli taki list znajdzie się w Waszej skrzynce - to tylko i wyłącznie powód do uśmiechu. Ostatnim z punktów jest tzw. operacja słupy. Polega ona na rozwieszeniu na słupach ogłoszeniowych karteczek typu: „Uśmiechnij się!”. Jeżeli ktoś spytałby: Po co robicie coś takiego? Odpowiedź byłaby jednogłośna: „Jedyną rzeczą lepszą od dostawania prezentów jest ich dawanie. A uśmiech drugiego człowieka jest cenniejszy od najdroższego podarunku”. HO Katarzyna Wziątek 66 DSH Czarny Eskulap im. Krystyny Niżyńskiej

wodów do zadowolenia. I właśnie do tych wszystkich książek zawsze ustawiają się spore kolejki, a dana pozycja jest w obiegu praktycznie non stop. Sytuacja jednak nie jest optymistyczna, jeżeli chodzi o przetrzymywanie przez nas książek. Okazuje się, że w ubiegłym roku nie zdążyliśmy zwrócić w terminie do biblioteki kilkuset książek, które

czekają na ich spóźnione oddanie. Warto wiec przejrzeć swoje domowe zbiory, bo może się okazać, że gdzieś pomiędzy naszymi książkami zaplątała się przypadkiem ta wypożyczona i należałoby było ją odnieść do biblioteki, aby i inni mieszkańcy mieli możliwość skorzystania z treści w niej zawartych. (mg)

REKLAMA

LIKWIDACJA OBUWIA ZIMOWEGO REKLAMA

Nie każdy uważa, że czytanie książek może być ciekawą przygodą. Coraz częściej ludzie, i to nie tylko młodsze pokolenia, ponad książkę przedkładają wizyty w kinie czy zasiadają na długie godziny przed monitorem, grając w przeróżne gry czy „surfując” w internecie. Według corocznych danych Głównego Urzędu Statystycznego, blisko ponad połowa Polaków w ogóle nie czyta książek. A jak jest w Szczecinku? Zapytaliśmy o to w Miejskiej Bibliotece Publicznej, która mieści się przy ul. Wyszyńskiego 34. Okazuje się, że w naszym mieście sytuacja wygląda nieco bardziej optymistycznie. W ciągu ostatniego roku przybyło nam


Cenna pamiątka

FOTO Jerzy Dudź

Kilka dni temu, 22 stycznia minęła 150 rocznica wybuchu powstania styczniowego. Jego wybuch przyśpieszyła tzw. branka - przymusowy pobór do carskiego wojska konspirującej młodzieży. Branka sprowokowała niekontrolowany wybuch nieprzygotowanego jeszcze powstania, w wybitnie niesprzyjających okolicznościach. W powstaniu o ile dość dobrze funkcjonowały cywilne struktury państwa podziemnego, skarb (opodatkowanie całego społeczeństwa), żandarmeria wojskowa fizycznie eliminująca szpiegów i donosicieli (tzw. nożownicy), wymiar sprawiedliwości, etc. o tyle piętą achillesową powstania były struktury wojskowe. Brak było dowódców wszystkich szczebli i przeszkolonych żołnierzy, broni, szczególnie palnej oraz zaopatrzenia

Austriacki, kapiszonowy pistolet kawaleryjski syst. Lorenz model 1859 r.

wojskowego. W Królestwie Polskim nie było zakładów produkujących broń. Po wprowadzeniu stanu wojennego jesienią 1861 roku, zarekwirowano resztki broni w zasobach prywatnych: 7 tys. strzelb, 221 pistoletów i około 100 tys. broni białej. Nie udało się zdobyć Cytadeli Warszawskiej, twierdzy w Modlinie i Dęblinie, gdzie w magazynach znajdowały się ogromne ilości broni. Duże sumy szły wprawdzie na zakup broni na zachodzie, niestety w czasie szmuglowania jej do kraju, wiele transportów wpadało w ręce bądź wojsk rosyjskich, bądź współpracujących z nimi Prusaków i Austriaków. Na zachodzie za karabin kapiszonowy płacono 20 rubli srebrem, za szablę 4-5 rubli, za cetnar (około 50 kg) czarnego prochu strzelniczego 50 - 60 rubli, za 1000 kapiszonów 5 rubli. Przerzut, który był bardzo ryzykowny podwajał te kwoty, a nawet potrajał. Trzeba przyznać, że najmniej szczelna była granica z Austrią. Wielu Polaków zza kordonu, szczególnie z niższych warstw, ciułała pieniądze ze skromnych dochodów, by potem za 40 talarów zakupić karabin i z bronią w ręku przedzierać się do powstańczych oddziałów. Wskutek prześladowań i konfiskat zachowało się w kraju stosunkowo niewiele zabytków z powstania. W zbiorach naszego muzeum znajduje się austriacki, kapiszonowy pistolet kawaleryjski syst. Lorenz model 1859 r. o parametrach: długość całkowita 43 cm, długość lufy 26 cm, kaliber 13 mm. Na grzbiecie lufy w części dennej przy zamku napis: ZEIL[UG] ER. W pobliżu nasady, z lewej strony wybite litery: „R” i „W”, na blasze zamkowej z lewej strony cyfry „86[4]”. Tego typu pistolety były w dość powszechnym użyciu partii powstańczych. Czy konkretnie ten egzemplarz brał udział w powstaniu, trudno powiedzieć. Takie pistolety i nie tylko takie, były na wyposażeniu dość nielicznych oddziałów powstańczej kawalerii. Broń ta już z chwilą wykonania była przestarzała technicznie, ale ciągle używana przez jazdę armii austriackiej. Dopiero w roku 1867 ce-

Szczecinek na starych zdjęciach (123)

FOTO: Archiwum

Ze zbiorów Muzeum Regionalnego

To jeden z najmłodszych placów w centrum miasta. Mowa o pl. Zesłańców Sybiru, do niedawna pl. Przyjaźni, a do 1945 roku pl. Poznańskim (Posener Platz). Plac przy skrzyżowaniu dz. ul. Piłsudskiego (przed wojną Brombergerstr, czyli Bydgoska, z czasem bodajże w latach 50. jej patronem został Janek Krasicki) z ul. 28 Lutego (Bahnhofstr. - krótko po wojnie Kolejowa) o takim kształcie, jak znamy go dzisiaj, powstał w latach dwudziestych XX wieku. Na początku lat 30. w Szczecinku kilku nowo powstałym ulicom nadano nazwy polskich miast. Wiązało się to ze wzrostem w Niemczech antypolskich nastrojów i terytorialnych roszczeń. Oprócz ul. Bydgoskiej i placu Poznańskiego, w tym czasie pojawiły się takie nazwy ulic, jak: Toruńska, Grudziądzka i Chełmińska. Dodajmy, nazwy przetrwały do dziś. Jedynym budynkiem na placu jest wybudowana w 1929 poczta. Właściwie to kompleks pocztowy z biurami na pierwszym piętrze, pocztą nr 2 (za polskich czasów pocztą nr 3), centralą telefoniczną, garażami, warsztatami i magazynami. Mniej więcej po roku w miejscu polnej drogi (dz. ul. Piłsudskiego), najpierw tylko do skrzyżowaniu z ul. Klasztorną, pojawiła się szeroka, wyłożona asfaltową kostką (tak, kostką) i chodnikiem, również z kostki, tyle że granitowej, nowa ulica. Interesujące jest to, że centrala telefoniczna działała nawet podczas walk o Szczecinek 27 lutego 1945 roku. Przestała działać kilka dni potem. Po prostu któregoś dnia wszystkie urządzenia wchodzące w skład centrali zostały... wyrzucone przez okna przez żołnierzy Armii Czerwonej. Polscy już pocztowcy musieli w jej miejsce zainstalować zdemontowaną w Nowym Worowie tamtejszą wiejską centralkę. W czasach powojennych, w gmachu mieścił się Powiatowy Zarząd Łączności i Rejonowy Urząd Telekomunikacyjny (obejmujący kilka powiatów). Od kilkunastu lat gmach jest w znacznej części nieużytkowany. Poczta nr 3 zajmuje jedynie część parteru, a centrala telefoniczna znajduje się w sąsiednim budynku - tym od strony ul. 28 Lutego. Do 1995 roku na środku placu (w miejscu parkingu) stał obelisk z czerwoną gwiazdą, upamiętniający 19 czerwonoarmistów zmarłych w wyniku odniesionych ran lub ofiar wypadków już po zakończeniu działań wojennych. Archiwalne zdjęcie pochodzi z lat 30. Jak widać, w tym czasie w jezdni, tuż przy krawężniku, rosły jeszcze stare drzewa. W ich miejsce (ale już pomiędzy chodnikiem a jezdnią) z czasem posadzono rosnące do dzisiaj szpalery orzecha tureckiego. W tych latach w Szczecinku sadzono bardzo dużo drzew. Tylko w 1936 roku na ulicach posadzono 804 drzewa.(jg)

=DNāDG*RVSRGDUNL0LHV]NDQLRZHM 7RZDU]\VWZR%XGRZQLFWZD6SRāHF]QHJR 6S´āND]RR XO&LHėODNDEZ6]F]HFLQNX

1. W dniu 20.02.2013 r. na garaż : a/ położony na działce gruntu nr 27/2, obręb 19 przy ul. Wiśniowej o pow. 18,00 m2.. b/ położony na działce gruntu nr 893, obręb 13 przy ul. Mickiewicza 19 o pow. 13,74 m2. c/ położony na działce gruntu nr 305/6, obręb 20 przy ul. Kanałowej 1 o pow. 14,40 m2. 2. W dniu 22.02.2013 r. na garaż : a/ położony w budynku przy ul. 28 Lutego 48 o pow. 14,30 m2 (działka gruntu nr 353/1, obręb 20), b/ położony w budynku przy ul. 28 Lutego 50 o pow. 16,45 m2 (działka gruntu nr 353/1, obręb 20). Szczegółowe informacje o przetargu zostały zawarte w ogłoszeniach zamieszczonych na stronie internetowej Spółki www.zgm-tbs.szczecinek.pl oraz na tablicach informacyjnych: Urzędu Miasta, Spółki oraz Zakładzie Eksploatacji Nieruchomościami (dawna AB i N) przy ul. Wyszyńskiego 72b w Szczecinku.

FOTO F. Jerzy Gasiul

ogłasza przetarg ustny nieograniczony na najem garaży:

sarz Franciszek Józef zadecydował o przerobieniu całej broni na ładowaną od tyłu. Oczywiście to musiało trochę potrwać. Starano się, aby dowódcy mieli nowoczesne rewolwery 5-8 strzałowe. Pierwsze rewolwery wielostrzałowe pojawiły się w Stanach Zjednoczonych w 1836 r. Dość popularne były rewolwery o nabojach szkilkowych systemu Lefaucheux, które pojawiły się w Belgii w 1850 roku. Powszechnie znany jest szwajcarski rewolwer 6 strzałowy Fr. Nullo. Umieszczono na nim dedykację, która w języku polskim brzmi: „Patrioci szwajcarscy podpułkownikowi Nullo”. Podpułkownik, walcząc po stronie powstańców, zginął bohaterską śmiercią w jednej w bitew. Generalnie stan ilościowy broni zaspakajał potrzeby powstańców w

50-60 proc. Chociaż zdarzały się partie powstańcze, np. w Lubelskiem, w pełni wyposażone w broń palną - były to jednak wyjątki. Trudności z bronią potęgował fakt, że była to bardzo różna broń, do której często trudno było dostać amunicję. Sięgnięto więc po broń białą. Między powstańcami a wojskami rosyjskimi istniała ogromna dysproporcja siły. Rosjanie początkowo dysponowali 100 tys. żołnierzy, później nawet 300 tys. Powstańcy jednorazowo w polu mieli co najwyżej 30 tys., chociaż przez oddziały powstańcze przeszło w sumie 200 tys. ludzi. Po aresztowaniu 11.04.1864 r. ostatniego dyktatora powstania Romualda Traugutta, powstanie upadło. W ciągu 15 miesięcy trwania insurekcji, stoczono około 1200 potyczek. Są-

dy specjalne wydały blisko 700 wyroków śmierci, na Sybir wywieziono 38 tys., z czego największy procent stanowiły osoby z Litwy i Białorusi. Trudno jest policzyć poległych w walce, ich mogiły rozrzucone są nie tylko na terenie Królestwa Polskiego, ale także w innych częściach Polski. Wreszcie skonfiskowano około 3500 majątków żołnierzy powstania. Przed wojną nieliczni, żyjący jeszcze weterani powstania, cieszyli się najwyższą estymą. Doświadczenia tego powstania, szczególnie w organizacji państwa podziemnego, zostały wykonane w czasie II wojny światowej. Jerzy Dudź Autor jest dyrektorem Muzeum Regionalnego w Szczecinku.


JERZY GASIUL

Majstersztyk sztuki budowlanej

RYSUNEK Jerzy Gasiul

CZĘŚĆ XLVIII

Balkon widziany z okna poddasza. Ta pięknie wykonana, drewniana konstrukcja znajduje się od strony korytarza na drugim piętrze. W najbliższej przyszłości w tym miejscu powstanie przeszklona z opalizującego szkła klatka schodowa. Balkon zostanie zachowany, stanowiąc element dekoracyjny wnętrza.

„Importowani” ze wschodu doradcy administracyjni sprawnie i szybko wprowadzali „autentyczną” władzę ludu pracującego miast i wsi. Przykładem na to niech będzie narada wójtów z 10 kwietnia 1945 - pośród nich było 3 Polaków, 1 Ukrainiec, a spośród sołtysów Polaków -11, 1 Ukrainiec i 31 Niemców. Podczas narady o głównych zadaniach administracji prawił nauki, jakby inaczej, przedstawiciel komendantury wojennej, towarzysz major Stakanow. W naradzie uczestniczył przedstawiciel PPR i PPS. Dzięki takim doradcom, a przede wszystkim, dzięki wytężonej pracy Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego oraz PPR, administracja w całym kraju rychło „okrzepła”. Bardzo szybko starostwo przekształcono w radę narodową (dyrektywa komitetu okręgowego PPR z 14 września 1945 r.), która nie miała już nic wspólnego z samorządnością. Od 1948 roku wraz z nasileniem się komunistycznego terroru, zmodyfikowano również zadania administracji. Od tej pory jej naczelnym zadaniem były, jak to wtedy określano, zagadnienia polityczne związane z zaostrzeniem się walki klasowej. Oznacza to, że w tym czasie (1950-1954) urząd zajmował się m.in. przymusową kolektywizacją wsi, zmuszając chłopów środkami administracyjnymi do organizowania się w spółdzielnie produkcyjne lub wstępowania do PGR-ów, a także obowiązkowymi dostawami płodów rolnych i należnościami podatkowymi.

Jednym z ważniejszych zadań administracji powiatowej było podjęcie uchwały w 1950 roku w sprawie, jak to określono, odbudowy szpitala powiatowego. Warto w tym miejscu przypomnieć, że szpital od zakończenia wojny aż do 1950 roku, znajdował się w rękach sowieckich. Polacy mieli „swój” szpital, ulokowany w zupełnie do tego nieprzystosowanym budynku, znajdującym się po drugiej stronie ul. Kościuszki, w którym był potem internat Państwowej Szkoły Pielęgniarskiej. W 1950 roku utworzono Powiatową Radę Narodową oraz Miejskie Rady Narodowe w Szczecinku, Barwicach, Czaplinku i Okonku oraz 10 gminnych rad narodowych. Na przełomie lat czterdziestych i pięćdziesiątych siedzibę powiatu przeniesiono na krótko na ul. 28 Lutego, a po wyprowadzce sztabu wojskowego, do zamku. Z czasem administracja rozrosła się do tego stopnia, że powiatowy urzędnicy zajmowali aż dwa zamkowe skrzydła. Opuszczone przez Urząd Powiatowy pomieszczenia przejęły różnego rodzaju firmy i organizacje. Było ich na tyle dużo, że gmach przy ul. 3 Maja zaczęto nazywać oenzetem. Starsi mieszkańcy używają tej nazwy do dzisiaj. W 1951 roku Szkołę Umuzykalniającą przemianowano na Państwowe Ognisko Muzyczne. Do 1952 szkoła mieściła się przy ul. Żukowa 23 (dz. Wyszyńskiego), mając do swojej dyspozycji zaledwie trzy pomieszczenia. W latach 1952 do 1961 szko-

łę przeniesiono na ul. Wielkiego Proletariatu 10 (dz. ul. J. Ordona), przydzielając jej 9 pomieszczeń. W 1953 roku kształciło się tu 72 uczniów, w 1956 r. - 105, a w 1960 r. -130. W 1961 roku szkołę przekształcono kolejny raz, tym razem na Państwową Szkołę Muzyczną. Jej dyrektorem został Henryk Łabęda. W 1963 roku, dzięki staraniom jego następcy, Jana Wiśniewskiego szkołę przeniesiono tam, gdzie jest teraz czyli do byłego budynku starostwa przy ul. 3 Maja 2. Kolejnymi dyrektorami szkoły byli: Władysław Prystupa, Leonard Osenkowski, Janusz Reszke, Antoni Czapiński, Joanna Heilig, Genowefa Gieczys, Małgorzata Nasindrowicz, Jacek Markanicz i Włodzimierz Piesiak. Warto nadmienić, że szkoła miała w latach 1973-1978 swoją filię w Lotyniu. Prowadziła ją Maria Kozakiewicz. Była to pierwsza tego typu wiejska placówka w Polsce. Uczyło się tam 34 dzieci. Z czasem w budynku przy ul. 3 Maja pozostała jedynie siedziba Koszalińskiego Przedsiębiorstwa Przemysłu Drzewnego, zajmując ok. 700 m kw. oraz na 1300 m kw. Szkoła Muzyczna im. Oskara Kolberga. W latach 90. ubiegłego wieku za fundusze KPPD odnowiono mocno już zniszczony dach, a za pieniądze z budżetu miasta przepiękne witraże w auli na pierwszym piętrze. Do naszych czasów bez uszczerbku zachowała się nie tylko elewacja budynku, ale także, w doskonałym stanie, wnę-

trza. Na szczególną uwagę zasługują klatki schodowe, kaflowe kominki, a przede wszystkim aula - dawna sala posiedzeń rady, rozświetlona kolorowymi, przepięknymi witrażami. Niestety, nic nie wiemy o ich twórcy. Witraże stylowo zbliżone nieco są do tych z pobliskiego kościoła Mariackiego. Wyjątkowo zaniedbane jest za to bezpośrednie otoczenie budynku - szczególnie od strony podwórza. W 2010 roku gmach, który do tej pory był własnością miasta, został przejęty przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego - właśnie jemu podlega szczecinecka Szkoła Muzyczna. W tym też roku ze szkolnego gmachu wyprowadziły się biura KPPD. W 2012 roku rozpoczął się remont budynku. W najbliższym czasie planowana jest dobudowa od strony północnej, przeszklonej klatki schodowej z windą. Jej czołowa ściana, cała z opalizującego szkła, w swojej górnej partii ma być obramowana metalowymi elementami, kształtem nawiązującymi do białych płycin w elewacji. Zachowany zostanie bardzo malowniczo prezentujący się drewniany balkon. Po przebudowie znajdzie się we wnętrzu nowej klatki schodowej. Aby uchronić wnętrze przed promieniami słonecznymi w okresie lata, nad biegami schodowymi będą rozwieszane, unieruchamiane elektrycznie, płócienne baldachimy. Na zakończenie wypada jeszcze dodać, że gmach przy ul. 3 Maja 2 już w 1985 roku wpisany został do rejestru zabytków.


WITAJCIE NA ŚWIECIE, MALUCHY!

Kubuś- ur. 24.01- 3460 g- 53 cm.

Maja- ur. 24.01- 2220 g- 48 cm.

Adam - ur 27.01 - 3650 g - 57 cm.

Miłosz- ur. 27.01- 3220 g- 54 cm.

Aleksandra - ur 28.01 - 2490 g - 52 cm.

Dominika - ur. 27.01- 2320 g- 50 cm.

Hania i Zuzia. Możesz pomóc jednym procentem Rodzice, którzy posiadają niepełnosprawne dziecko, codziennie na nowo muszą toczyć nierówną walkę z chorobą. Kosztuje ich to nie tylko wiele wysiłku fizycznego, ale też psychicznego. Często rezygnują ze swoich planów zawodowych, oddając się całkowicie rehabilitacji swoich pociech. Niestety, często główną barierą do odzyskania zdrowia i sprawności dziecka jest brak wystarczających funduszy, aby móc zapewnić mu odpowiednie leczenie i rehabilitację. Nie da się ukryć, że koszty te są olbrzymie, sięgające często kilku czy kilkunastu tysięcy miesięcznie! - Zuzia urodziła się jako zdrowe dziecko i tak było do 2007 roku. Z tym, że okazało się, że jeśli tylko zaczyna się jakaś infekcja, to występują u niej drgawki. Ale to nigdy nie powodowało żadnego spustoszenia w organizmie. Tak było aż do 13 września 2007 roku, kiedy zachorowała na anginę - wspomina Anna Pacałaty, mama siedmioletniej Zuzi. - Wieczorem dostała 40 stopni gorączki i drgawki. Tak trafiliśmy na izbę przyjęć do szpitala w Szczecinku, skąd przewieziono nas na OIOM do Koszalina. Zuzia była zaintubowana, i po odintubowaniu czekaliśmy aż się obudzi. Niestety, tego dnia Zuzia nie chciała się wybudzić. Lekarze nie mówili nam, co się dzieje, a okazało się, że córka zapadła w śpiączkę. Zuzia w różnych szpitalach w stanie wegetatywnym, w stanie śpiączki przebywała przez pół roku. Przez ten czas zatraciła wszystkie zmysły - wzrok, słuch, węch, była karmiona wyłącznie przez sondę. W styczniu 2008 roku wypisano nas i zostaliśmy pozostawieni sami sobie. Zuzia w dniu, kiedy zapadła w śpiączkę, miała zaledwie 2 latka i 2 miesiące. Dziś jest już dużą, 7-letnią dziewczynką. Niestety po pięciu latach walka z chorobą trwa nadal. - Nie zdawaliśmy sobie z mężem sprawy z tego, że dziecko niepełnosprawne to są tak olbrzymie koszty. Chociażby najzwyklejszy wózek, który był zakupiony przez NFZ, kosztował 4,5 tys. zł. Kiedy konieczna była wymiana wózka, NFZ niestety nie pokrywał takich kosztów - nowy wózek kosztował już 14 tys. zł - mówi mama dziewczynki. - Musieliśmy od nowa walczyć o życie Zuzi. Zaczęliśmy rehabilitację, odwiedzaliśmy różnych lekarzy. Okazało się, że niedaleko jest świetny ośrodek rehabilitacyjny, jednak turnusy są bardzo drogie. Dwutygodniowy pobyt kosztuje 5 tys. zł, a według opinii Zuzia wymaga 5-6 turnusów w ciągu roku. Jak wspomina nasza rozmówczyni, musiała ona zrezygnować z pracy i całkowicie poświęcić się córce. Jednak walka o zdrowie Zuzi powoli przynosi pierwsze efekty. - Po 4 latach wysiłków dzisiaj Zuzia pozbyła się sondy, zaczynamy z nią pracować nad mową, która niestety przychodzi trudno. Zuzia w tej chwili nie

SAMOOPIEKA ( self-care) - DBAM O SIEBIE

Żylaków ciąg dalszy... Żylaki kończyn dolnych można leczyć operacyjnie, poprzez chirurgiczne usunięcie uszkodzonych naczyń; skleroterapią, czyli ostrzykiwaniem lekami powodującymi ich zamykanie oraz zachowawczo. Metoda terapii zależy od zaawansowania zaburzeń oraz decyzji pacjenta. Na decyzję pacjenta powinien mieć oczywiście wpływ wynik konsultacji z lekarzem rodzinnym, lekarzem specjalistą, np. chirurg naczyniowy. Ważne jest podjęcie takiej decyzji, która uwzględnia następstwa podjętego leczenia i ich wpływ na prowadzony tryb życia, np. rodzaj wykonywanej pracy, schorzenia dodatkowe, otyłość, itp. Jedną z metod terapii zachowawczej, jest kompresjoterapii, czyli terapia uciskowa. Jest to metoda nieinwazyjna, może być stosowana u chorych z przewlekłymi zaburzeniami żylnymi; owrzodzeniami o podłożu żylnym; obrzękami limfatycznymi, powstrzymuje rozwój żylaków już istniejących. Terapia uciskowa jest dobrą metodą leczniczą

i wspomagającą oraz profilaktyczną u chorych po leczeniu chirurgicznym, po skleroterapii oraz u chorych zagrożonych, np.: kobiety ciężarne, pacjenci długotrwale unieruchomieni w łóżku (intensywna terapia, obłożnie chorzy), chorzy przygotowywani do długich zabiegów operacyjnych, osoby wykonujące pracę w pozycji stojącej, podnoszące i przenoszące ciężkie przedmioty. Kompresjoterapia działa poprzez poprawienie funkcji mięśni własnych, zmniejszenie zastoju żylnego w naczyniach kończyn dolnych, poprawienie odpływu żylnego. Należy pamiętać, że istnieją także przeciwwskazania do stosowania metody uciskowej: niewydolność serca z obrzękami, niewydolność wątroby, niewydolność nerek, rozległe stany zapalne tkanki podskórnej, zaburzenia przepływu tętniczego kończyn dolnych, choroby wysiękowe skóry, zmiany nowotworowe skóry kończyn dolnych, zakażenia skóry, świeża zakrzepica. Metody kompresjoterapii to stosowanie specja-

listycznych bandaży, aparatów do automatycznej terapii ciśnieniem (przykładem mogą być aparaty typu Flowtron firmy ArjoHuntleigh), rajstopy i pończochy różnej długości. Stosowanie bandaży powinno obejmować kończynę od podstawy palców do guzowatości piszczeli; ucisk powinien zmniejszać się w kierunku od kostki do kolana. Wielowartswowe (2 do 4) stosowanie bandażowania jest lepiej tolerowane przez osoby starsze i chorych z owrzodzeniami w porównaniu z rajstopami i pończochami. Osoby, które chcą stosować tą metodę powinny skorzystać z profesjonalnej pomocy lekarza lub pielęgniarki w poradni angiologicznej. Zabiegi pielęgnacyjne wspomagające leczenie i profilaktykę to przede wszystkim: chłodny natrysk na kończyny dolne, kąpiel w wodzie o temperaturze poniżej 35 stopni C, marsz w wodzie pod prąd, gimnastyka w wodzie - są to zabiegi poprawiające napięcie naczyń żylnych oraz ich obkurczenie, zmniejszające stan za-

chodzi. Ale tak jak to było przed śpiączką, tak i teraz jest dzieckiem pełnym energii - dodaje Anna Pacałaty. Z chorobą dziecka zmagają się również państwo Dymeccy, rodzice małej Hani. - O chorobie Hani dowiedzieliśmy się od razu przy porodzie. Córka została przewieziona do specjalistycznego szpitala w Szczecinie - wspomina Krzysztof Dymecki. Hania urodziła się w listopadzie 2009 r. Stwierdzono u niej Zespół Turnera, wzmożone napięcie mięśniowe, niedoczynność tarczycy i niekrzepliwość krwi. Zespół Turnera jest to, uwarunkowany genetycznie, zespół wad wrodzonych. Ta choroba dotyka wyłącznie dziewczynki. - W tej chwili, jeżeli tylko mamy taką możliwość finansową, to jeździmy na turnusy rehabilitacyjne do pobliskiego ośrodka. Za kilka dni Hania jedzie na kolejny, dwutygodniowy turnus - mówi tata Hani. Jak twierdzi pan Dymecki, córka na co dzień jest niezwykle wesołym, żywym i radosnym dzieckiem. Jednak do końca życia codziennie będzie musiała przyjmować specjalne leki na niedoczynność tarczycy. Ponadto, jeśli zostanie wydana zgoda, Hania ma szanse na przyjmowanie hormonu wzrostu. - Kiedy córka miała 2 latka, to poddaliśmy ją szeregowi badań w Szczecinie i wysyłaliśmy wyniki do Warszawy. Ale odrzucono możliwość podawania Hani hormonu wzrostu. Teraz, po dwóch latach, ponownie staramy się na przyznanie nam takiej zgody. Jeżeli tym razem decyzja będzie pozytywna, to Hania będzie przyjmowała go przez okres 10-12 lat w postaci zastrzyków - dodaje nasz rozmówca. Każdy kto chciałby wesprzeć rodziców w walce z chorobą dziecka, może to uczynić przekazując 1% swojego podatku, co niewątpliwie pomoże im w walce o zdrowie pociech. Pomoc dla Zuzi: Fundacja Pomocy Osobom Niepełnosprawnym Słoneczko, nr KRS 0000186434 - koniecznie z dopiskiem „Na leczenie i rehabilitację Zuzanny Pacałaty 92/P”. Wszelkie najdrobniejsze wpłaty można również przekazać na konto: Fundacja Osobom Niepełnosprawnym Słoneczko, Stawnica 33 77-400 Złotów, nr konta 89 8944 0003 0000 2088 2000 0010. Tytuł wpłaty: „Zuzanna Pacałaty 92/P” Pomoc dla Hani: Fundacja Pomocy Osobom Niepełnosprawnym Słoneczko, nr KRS 0000186434 koniecznie z dopiskiem „Na leczenie Hanny Dymeckiej, symbol - 58/D”. Wszelkie najdrobniejsze wpłaty można również przekazać na konto: Fundacja Osobom Niepełnosprawnym Słoneczko, Stawnica 33 77-400 Złotów, nr konta 89 8944 0003 0000 2088 2000 0010. Tytuł wpłaty: „Na leczenie Hanny Dymeckiej, symbol - 58/D” (mg)

palny w naczyniach żylnych żylakowato zmienionych. Kolejną metodą leczenia jest tzw. skleroterapią, inaczej zwana obliteracją. Polega na podawaniu bezpośrednio do naczynia żylakowatego środka chemicznego, który powoduje zamknięcie przepływu krwi. Są to zabiegi prowadzone w specjalistycznych gabinetach po rozważeniu względnych przeciwwskazań: unieruchomienie chorego, zapalenie zakrzepowe żył powierzchownych, przebyta choroba zakrzepowo - zatorowa, niedokrwienie kończyny, niedrożność żył głębokich, zakażenie skóry, nadkrzepliwość, ciąża, uczulenie na leki obliterujące. By uniknąć powikłań po skleroterapii należy przede wszystkim utrzymać aktywność ruchową i stosować kompresjoterapię. Skuteczność tej metody zależy od wielu czynników i waha się bardzo, od 5 do 75%. Leczenie operacyjne jest radykalną i skuteczną metodą, pod warunkiem właściwej diagnostyki, dobrego przygotowania chorego do zabiegu jak też właściwej edukacji pacjenta na temat zachowań zdrowotnych po zabiegu. Do bardzo ważnych elementów postępowania pooperacyjnego oraz profilaktycznego należą: aktywność ruchowa, zapobieganie nadwadze, unikanie ciepłych kąpieli wodnych i słonecz-

nych (temperatura wody nie powinna przekraczać 35 stopni Celsjusza), unikanie wysokich obcasów, unikanie podnoszenia ciężkich przedmiotów i długotrwałej pozycji stojącej, częsty odpoczynek z uniesionymi nogami, stosowanie kompresjoterapii (minimum 3 miesiące po zabiegu), stosowanie ćwiczeń przeciwzakrzepowych: ćwiczenia stopą, ruchy przygięcia i wyprostu, krążenia stóp, ruchy palcami stóp, zgięcia w stawach kolanowych i biodrowych. Tak więc wybór terapii jest dość szeroki, każda z nich będzie skuteczniejsza, jeżeli pacjent będzie stosował metody wspierania terapii i profilaktyki nawrotów. mgr pielęgniarstwa Anna Wruk-Złotowska Regionalne Centrum Nefrologii tel. 94 37 27 383 REKLAMA


Miasto w obiektywie

Na niefortunne usytuowanie przystanku autobusowego przy Urzędzie Gminy, przy ul. Pilskiej zwrócił uwagę nasz Czytelnik. - Wprawdzie bardzo rzadko jestem w tym rejonie miasta, ale moim zdaniem, przejście dla pieszych w takim miejscu, jest usytuowane niewłaściwe. Trudno naszemu rozmówcy nie przyznać racji. Wejście na pasy, przy stojącym na przystanku autobusie, jest niczym gra w ruską ruletkę. Mimo podwójnej ciągłej, zazwyczaj kierowcy omijają stojący na przystanku autobus.

Dodajmy, że na przystanku nie ma zatoczki, nie ma nawet chodnika. Zazwyczaj w tym miejscu są kałuże i błoto. Aby nie pochlapać pasażerów błotnistą mazią, kierowcy autobusów muszą zatrzymać się na jezdni. Jak się okazuje zima może być sprzymierzeńcem kierowców. Ponieważ o tej porze roku błoto jest zamarznięte, kierowcy autobusów wjeżdżają na pobocze. Robią to, mając na względzie bezpieczeństwo pieszych i pasażerów, a także po to, aby umożliwić bezproblemowe omijanie autobusu przez inne pojazdy.

Wbrew pozorom ten metalowy poler, albo jak kto woli pachołek, nie ma nic wspólnego z portowym nabrzeżem. Urządzenie to znajduje się na terenie byłych magazynów Hurtowni Artykułów Przemysłowych i Spożywczych Gminnej Spółdzielni Samopomocy Chłopskiej przy ul. Armii Krajowej. Magazyny położone są pomiędzy kompleksem koszarowym przy ul. Słowiańskiej a torami kolejowymi. W odległych już czasach magazyny miały swoją kolejową bocznicę. Na teren prowadziły dwa niezależne tory kolejowe. Jeden z nich przebiegał wzdłuż rampy wielkiego spichlerza i dalej, do położonego

w głębi terenu magazynu z towarami przemysłowymi, w tym m.in. tekstyliami i obuwiem. Metalowy pachołek służył do przeciągania wagonu kolejowego dokładnie w miejsce, z którego wyładowywano towar. Lina przewlekana była przez pachołek. Jeden jej koniec zaczepiano za hak na wagonie, drugi do samochodu lub ciągnika. Dziwnym zbiegiem okoliczności mocno przymocowany do żelbetowego postumentu poler pachołek zachował się do dzisiaj, co można niemalże uznać za niezwykłe zjawisko zważywszy, że tego rodzaju urządzenia zazwyczaj padają łupem złodziei - złomiarzy.

„Wiem, że różnie ludzie komentują wprowadzoną w Szczecinku od nowego roku Kartę Seniora, jednak mi się ten pomysł bardzo podoba” - twierdzi Irena J., która w minionym roku także nabyła prawo do jej posiadania. Wprawdzie nasza Czytelniczki dopowiada, że w tej nowej dla wielu starszych ludzi sytuacji najpierw trzeba się dobrze rozeznać, ale jej zdaniem warto, choćby dla tych kilku czy nawet kilkunastoprocentowych bonu-

sów, jakie oferuje wiele placówek handlowych i usługowych, zainteresowanych tą akcją. Właśnie, przypomnijmy, że seniorzy także i za„Temat” zapłacą o złotówkę mniej, pod warunkiem wszak, że kupią nasz tygodnik w siedzibie redakcji. „To dobry pomysł - uważa Marcin W., nawiązując do naszych niedawnych dokumentacyjnych wspomnień o współpracy Szczecinka i Neustrelitz (TS nr 649) na oficjalnych szczeblach. - Wydaje mi się, że ilustrując tekst dziennikarskimi materiałami sprzed 40 lat, bardziej się go uwiarygodnia”. Niewątpliwie, wszak pamięć ludzka także bywa zawodna, o czym nierzadko mogą świadczyć tzw. relacje z pierwszej ręki, nawet i uczestników takich czy innych wydarzeń. Bardzo Panu dziękuję za dołączone do listu wycinki artykułów w „Głosie Pomorza” z lat 1975-1976 mojego autorstwa, relacjonujące rewizyty spor-

Palenie w piecach i domowych kotłowniach byle czym jest dość nagminne. Zdarza się, że na ruszt trafiają plastikowe butelki, folia z opakowań, niepotrzebne meble, a nawet takie przedmioty, jak odzież czy niepotrzebne buty. Już nawet nie ma po co wspominać, że w ten sposób sami sobie szkodzimy, uwalniając do atmosfery toksyczne i niebezpieczne dla ludzkiego zdrowia związki. Bez tego nad Szczecinkiem mamy grubo ponad miarę benzoapirenu, formaldehydu oraz pyłu PM10, o czym świadczą uchwalone przez Sejmik programy, mające doprowadzić do zmniejszenia ich emisji. W tego rodzaju przypadkach powinniśmy skończyć z apelami, a raczej apelować do straży miejskiej o karanie „zadymiarzy”. Zgodnie z lokalnym prawem, strażnicy miejscy mogą za tego rodzaju „tanie palenie” wlepić

całkiem solidny mandat. Mogą, co nie znaczy, że ktokolwiek w Szczecinku za to właśnie został ukarany. Przypomnijmy, że na terenie miasta

obowiązuje powszechny zakaz spalania odpadów, zarówno w instalacjach grzewczych budynków, jak i tych przemysłowych.

Jak trudno znaleźć wolne miejsce, nie tylko na parkingach, ale także, a może przede wszystkim na jezdniach, szczególnie w godzinach „handlowych” wie każdy, kto choć raz chciał z nich skorzystać. Na próżno takich miejsc szukać wzdłuż ul. Wyszyńskiego, 28 Lutego, Kościuszki, Koszalińskiej. Bynajmniej nie dotyczy to tylko tych najważniejszych ulic. Taką zupełnie boczną uliczką, ale jakże ważną, choćby dla tych korzystających z tutejszej hali targowej, jest ul. Wiśniowa. Jednokierunkowa jezdnia od skrzyżowania z ul. 28 Lutego aż do

ul. Przemysłowej zazwyczaj jest zastawiona na swojej całej długości. Aby umożliwić zaparkowanie jak największej ilości pojazdów, część kierowców parkuje, stawiając swoje auta prostopadle do krawężnika. W takiej sytuacji niezrozumiałe jest tolerowanie, niczym świętą krowę,

wrośniętego w jezdnię wraku, który kiedyś był mercedesem. O tej porze roku stojący wrak jest skrzętnie omijany przez pługi odśnieżające. Najwłaściwszym miejscem byłoby złomowisko, a już na pewno nie jezdnia. I to na dodatek w tak uczęszczanym miejscu. (jg)

towców i przedstawicieli środowisk twórczych Koszalina i Szczecinka w Neubrandenburgu i Neustrelitz. To oczywiście przywołuje sentymentalne wspomnienia, ale i obrazuje czy dokumentuje wielostronność tej współpracy, już wtedy, prawie 40 lat temu. Zgadzam się też z pańskimi sugestiami, że po latach, gdy zacierają się wspomnienia, czasami li tylko osobiste interesy ludzi niewiele mają wspólnego z faktami sprzed lat. Stąd i niebagatelna dokumentacyjna wartość tych pożółkłych już dziennikarskich zapisków. Pozdrawiam serdecznie. Pozostańmy jeszcze na chwilę w obszarze współpracy Szczecinka z miastami partnerskimi. Byli tancerze młodzieżowego zespołu tańca ludowego MALWY, działającego głównie w latach 80. w Szczecineckiej Spółdzielni Mieszkaniowej i Szkole Podstawowej nr 1 pod kierunkiem Marii Marciniak - dziś

już czterdziestolatkowie - wracają wspomnieniami do swych pamiętnych artystycznych wojaży w Noyelles sous Lens w 1988 roku. Rzeczywiście, jak by nie liczyć - od pierwszego zagranicznego tournee „Malw” mija już ćwierć wieku. Godzi się zatem przypomnieć wojaże i dokonania Majki oraz jej barwnej roztańczonej gromadki, a także liczne sukcesy po jakie sięgali podczas tanecznych przeglądów i konfrontacji w skali województwa i kraju. Proszą o to także wasi bliscy i to wam obiecuję, już wkrótce! Nasza długoletnia Czytelniczka z branży nauczycielskiej, nawiązuje do artykułu stwierdzającego fakt, że w Szczecinku jest zbyt dużo nauczycieli, w stosunku choćby do unijnych proporcji (TS nr 650). W swoim dość długim, ale nie pozbawionym racji wywodzie wyraźnie polemizuje z redakcyjnym rozmówcą, prezesem ZNP, twierdząc,

że demografii się nie oszuka, a zatem i spodziewane cięcia nauczycielskich etatów są w Szczecinku konieczne. Oczywiście, nie powinno mieć to wpływu na jakość i efekty nauczania, więcej - można je nawet poprawić, choćby dzięki wolnemu wyborowi nauczycieli przez uczniów i rodziców co daje gwarancję, że w zawodzie pozostaną najlepsi. A jak jest? Czytelniczka daje odpowiedź nawiązując do umieszczonego tuż obok rankingu szkół z którego wynika, że żadna szczecinecka szkoła ponadgimnazjalna nie trafiła do pierwszej krajowej pięćsetki. Czy w związku z tym nauczyciele mogą odczuwać dyskomfort? Zważywszy, że ogólnopolski ranking układano na podstawie wyników matur czy udziału młodzieży w olimpiadach przedmiotowych, odpowiedź wydaje się oczywista. (ur)

Wnętrze wschodniego skrzydła Zamku Książąt Pomorskich, w której znajduje się siedziba Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych, w ostatnich miesiącach przeszło dość gruntowny remont. W jego wyniku m.in. wykonano nową klatkę schodową, bo dotychczasowa nie spełniała warunków wynikających z przepisów przeciwpożarowych, wzmocniono także część stropów, przeniesiono w inne miejsce węzły sanitarne i zejście do piwnicy. Teraz zamkowe wnętrze prezentuje się tak, jak przystało na nowoczesny biurowiec XXI wieku. Zyskała również elewacja, na której pojawiły się oprawy oświetleniowe. Włączane nocną porą, eksponują zarówno ukrytą za wysokimi drzewami zamkową architekturę, jak również tworzą niepowtarzalny nastrój w tej części parku.


Sprzedam DUŻĄ łódź wędkarską o wymiarach 3.74 m / 1.62 m, solidnej konstrukcji. Można zaczepić silnik do niej. Mało używana, 1500 zł. Tel. 664 712 595. DREWNO opałowe i kominkowe, odpady ze stolarni, suche, opony 900 x 20. Tel. 502 867 720. OKNA pcv z demontażu, tanio. Tel. 601 220 617. ROZDRABNIACZ WILK 160 mm, cena 1600 zł. Tel. 605 612 527 SIANO w kostkach, pierwszy pokos. Tel. 781 946 687. SKŁADANĄ ławeczkę do ćwiczeń siłowych, materac 2 os. Tel. 604 786 212. ZBOŻA, pszenżyto, owies, pszenica, jęczmień, dowód do klienta, do 1 t. Tel. 672 660 860. DREWNO opałowe mieszane workowane cena za worek 25 zł transport GRATIS. Tel. 603 914 048. GRZEJNIK gazowy wraz z butlą, stan dobry, 200 zł za całość. Tel. 94 372 56 85. MEBLE pokojowe, 430 zł, Tel. 666 856 770. Kupię ŁÓŻKO szpitalne rehabilitacyjne z materacem, najchętniej drewniane (obsługiwane na pilota). Tel. 695 808 681. ANTYKI, meble, monety, medale, radia lampowe, lampy, wagi, obrazy, porcelanę, zegary i inne starocie oraz poroża. Tel. 698 737 560. KAŻDE auto do 1400 zł z ważnymi opłatami i gazem może niemieć przeglądu. Oferty esemesem oddzwonię. Mile widziane auta tylnonapędowe.Tel. 880 326 340. GARAŻ blaszany na budowę. Tel. 508 297 598. KAŻDE zboże paszowe bądź eko: pszenica, żyto, pszenżyto, owies, jęczmień, kukurydza, łubin, rzepak, bobik itp.min 23t, płacę w dniu odbioru. Tel. 509 942 079. STARE zegary, radia, poroża, antyki, obrazy. Tel. 698 737 560. SPAWARKĘ wirową lub transformatorowĄ kupię również kable spawalnicze. Tel. 531 090 643. Nieruchomości DOM jednorodziny 170 m2, parterowy, szeregowy z garażem, działka 280 m2, os. Zachód. Tel. 693 401 158. DOM na wsi 120 m2, 5p, kuchnia, łazienka, piwnice, zab. gosp. działka 1300 m2, sad, ogród, Parsęcko. Tel. 604 897 703. DZIAŁKA budowlana, ul. Poświatowskiej, os. Marcelin, 500 m2. Tel. 796 057 172. DZIAŁKĘ 1,7 ha budowlano-usługową, graniczy z drogą nr 20, przy lesie, 25 km od Szczecinka w kier.

Szczecina. Tel. 693 401 158. GARAŻ z kanałem lub dwa złączone, dogodne położenie, energia, os. Zachód. Tel. 502 542 191. GARAŻ, ul. Wiśniowa. Tel. 693 527 486. HALA 300 m2 lub wynajmę. Tel. 603 898 267. HALĘ, sprzedam lub wynajmę, 300 m2. Tel. 603 898 267. KAWALERKĘ, 30 m2, na ul. Mierosławskiego, mieszkanie ciepłe i słoneczne, gotowe do zamieszkania, 99 000 zł. Tel. 601 269 969. MIESZKANIE 1p, 38 m2 w bloku, IIp, położone w atrakcyjnym miejscu, po kapitalnym remoncie, odst. 25000 zł. plus kredyt. Tel. 604 125 352. MIESZKANIE 2p, 44 m2, IVp. jasna kuchnia, po kapit. rem. (nowe tynki, inst. el., hydr., gazowa, terakota, panele, junkers, inne), Kopernika 15. Tel. 793 374 350. MIESZKANIE 34 m2, 2p, IIIp, co, ul. Spółdzielcza 99900 zł. Tel. 798 583 353. MIESZKANIE 36 m2, 2p, Ip, zabudowa w kuchni i przedpok., niski czynsz, zadbane. Tel. 790 408 160. MIESZKANIE 3p, 47m2, IIp, ciepłe, słoneczne z balkonem, os. Koszalińska. Tel. 508 431 756. MIESZKANIE 47m2, 2p, IIIp, po remoncie, os. Zachód, zabudowy w kuchni i przedpok. Tel. 882 469 099. MIESZKANIE 47m2, 2p, IIIp, po remoncie, os. Zachód. Tel. 882 469 099. MIESZKANIE 48 m2, 2p, parter z balkonem, okna pcv, terakota, piwnica, ul. Myśliwska 11, niska cena -141 000 zł. Tel. 663 509 786. MIESZKANIE 49 m2, 2p, parter, os. Wodociągowa. Tel. 698 404 101. MIESZKANIE 55 m2, 2p, Ip, słoneczne, wyremontowane, docieplona kamienica, nad jeziorem, ul. Ordona, c.o. MEC. Tel. 725 512 907. MIESZKANIE 56 m2 (budyn. 4-rodzinny), niski parter, 2p, ul. Armii Krajowej 69, niedrogo. Tel. 601 090 271. MIESZKANIE 79 m2 4p IIp ul. Wodociągowa 11 + garaż przy obwodnicy, lub zamienię na 2 p do IIp. Tel. 602 433 269. MIESZKANIE 83 m2, 2 duże, słoneczne pokoje + komórka, c.o., IIp, Limanowskiego 59 900 zł. Tel. 798 583 353. SIEDLISKO sprzedam, cena 90000 zł Tel. 798 198 683. KAWALERKĘ, os. Kopernika, I p., 26 m2, po kapitalnym remoncie, dobra cena. Tel. 602 158 429 ZIEMIĘ 6,5 ha w Śmiadowie, działkę siedliskową w Krągach 3060 m2, przy działce woda, gaz, prąd, tanio. Tel. 502 509 275 MIESZKANIE 4p, Radacz, IIp, w bloku. Tel. 722 399 511. PÓŁ bliźniaka w Drzonowie, 20 km od Szczecinka, pow. 65 m2, 2p,

KUPON WAŻNY DO 07 LUTEGO

kuchnia, łazienka, dom do remontu, 62 000 zł. Tel. 94 37 57 224. ŚLICZNE mieszkanie w centrum Szczecinka, IIp, 2p, 38 m2, po remoncie, cena najmu 800 zł + czynsz ok. 210 zł + opłaty bieżące kaucja 800 zł. Tel. 667 622 229. Do wynajęcia mam BUDYNEK 600 m2 z park., ul. Wodociągowa (przy skł. węgla) dobry na bazę noclegową, usł. medyczne, szkolnictwo, możliwość adaptacji do potrzeb. Tel. 693 722 779 DOMEK jednorodzinny, duży i działka w spokojnej dzielnicy Szczecinka, ul. Bukowa. Tel. 694 799 792, po 16.00. GABINET fryzjerski wraz z wyposażeniem (fotele, umywalka do mycia głowy, lada) przy ul. Wyszyńskiego 86. Tel. 94 374 20 02. KAWALERKA. Tel. 726 636 693. KAWALERKA mała, przytulna, centrum, idealna dla 1 os, umeblowana. Tel. 608 104 378. KAWALERKA nieumeblowana, IIp, Mierosławskiego, 500 zł + liczniki + kaucja zwrotna. Tel. 692 007 271. KAWALERKĘ 33 m2, po remoncie, umeblowana, ul. Toruńska, niski czynsz. Tel. 660 699 358. LOKAL użytkowy 40 m2, pl. Winniczny 12, od strony Netto. Tel. 698 783 494 lub 94 374 52 11. LOKAL za „Nowymi Delikatesami” (naprzeciw Netto) 40 m2, na biuro lub usługi. Tel.516 143 818. MIESZKANIE 2-pokojowe, IIp, słoneczne, po remoncie, kuchnia na wymiar, centrum. Tel. 695 987 536. MIESZKANIE 3p, po remoncie, umeblowane, parter, okolice szpitala. Tel. 660 699 358. MIESZKANIE 41m2, koło Netto, parter. Tel. 608 720 238. POKÓJ do wynajęcia z wnęką kuchenną i łazienką, ok. 20 m2. Tel. 692 526 663. WYNAJMĘ od 01.03.2013 roku atrakcyjnie położony lokal, 20 m2 na działalność gospodarczą w Szczecinku przy ul. Wyszyńskiego. Tel. 510 062 187. Zamienię MIESZKANIE 61m2 3p, Ip, ul. Lwowska na mniejsze w Czarnem lub Szczecinku, lub sprzedam Tel. 787 548 901. MIESZKANIE 61m2, Ip, 3p, ul. Lwowska na mniejsze w Czarnem lub w Szczecinku lub sprzedam. Tel. 787 548 901. MIESZKANIE 37 m2 2p Ip nowe instalacje gazowa i elektryczna, okna pcv, po remoncie, ul. Warszawska, lub sprzedam. Tel. 791 878 575. KAWALERKĘ 20 m2 na mieszkanie do 30 m2 do IIp, może być do remontu, zadłużone. Tel. 694 413 631. MIESZKANIE własnościowe w bloku, Wyszyńskiego 18, IIIp, 2p, po remoncie na 3-pokojowe do II piętra. Tel. 94 37 465 28.

ZAMIENIĘ mieszkanie 3p w spółdzielni przy ul. Koszalińskiej IVp, 46 m2 na mniejsze 2p, z balkonem do Ip. Tel. 662 048 441 Auto - moto AUDI a3 2000 r. sprowadzona z niemiec. diesel 1,9 auto.szyby, alufelgi, welurowa tapicerka, komplet dokumentów, wersja wzmocniona, 12000 zł. Tel.725 512 657. FIAT marea 1.9 TD kombi 1997 Diesel 1900 cm3 ekonomiczny i dynamiczny silnik 1.9d, wspomaganie, pod .pow, 4200 zł. Tel. 663 743 758. LAWETĘ i przyczepę do samochodu 2 os., na osiach knota. Tel. 606 879 739. LIKWIDACJA sklepu!!! Wyprzedaż części zamiennych do wszystkich marek smochodów. rabaty do - 50 %. Kościuszki 22 (teren Nadleśnictwa) Tel. 601 857 103. OPEL vectra-B, 1,8 kombi, 1998 r., z salonu, I właściciel. Tel. 693 401 158. OPONY zimowe pirelli 4 szt. 195x45x16 głęb. profilu 6,5 mm. Tel. 669 336 933. SKODA felicja 1996 r., benz, 1,3, garażowana, I wł., centr. zamek. Tel. 660 740 266. VW golf 1,6 turbo diesel, 1500 zł, przyczepka 1 oś, 2,2x1,1 m. Tel. 94 374 83 75 lub 604 121 540. Różne OSOBA niepełnosprawna zgubiła telefon LG E-400 w różowym futerale. Znalazcę prosi o zwrot. Tel. 94 374 04 81. ZGUBIONO legitymację szkolną na nazwisko Klaudia Rogozińska. Uczciwego znalazcę proszę o kontakt pod nr 605 241 122. Tel. 605 241 122 ZGUBIONO świadectwo ukończenia szkoły Technikum Mechaniczne (rok ukończenia szkoły 1982) na nazwisko Jerzy Borowski. Tel. 94 37 227 15 Usługi USŁUGI transportowe, przewóz mebli, przeprowadzki, złom wywiozę, bagażówka - plandeka. Tel. 608 809 335. AGD NAPRAWA pralek, lodówek, odkurzaczy oraz innego sprzętu gospodarstwa domowego. Tel. 94 372 06 13. BUD-GARDEN elewacje i ocieple-

nia, dachy, brukarstwo, ogrodzenia, wykończenia wnętrz, mini koparka, odwadnianie, usługi ogrodnicze. Tel. 600 983 316. CYKLINOWANIE, układanie podłóg, parkietów, paneli, lakierowanie, solidnie. Tel. 94 374 58 34 lub 880 165 586. CYKLINOWANIE, układanie, lakierowanie, parkiety, deski, renowacja podłóg malowanych farbą. Tel. 888 151 889. CYKLINOWNIE układanie, lakierownie podłóg, parkietów, paneli, renowacja podłóg malowanych. Tel. 604 718 788 lub 94 374 37 79. HYDRAULIKA kontrola szczelności instalacji gazowych, montaż, instalacje grzewcze, wodne, kanaliza, terakota, regipsy. Tel. 603 645 157. JĘZYK polski - prace domowe, sprawdziany, testy końcowe, ortografia, zaległości. Duża skuteczność nauczania. Tel. 516 321 059. KOMPLEKSOWE wykończenia wnętrz, wszystkie instalacje, uprawnienia, gładzie, malowanie, tapetowanie, glazura. Tel. 722 097 365. OFERUJEMY przewozy samochodami o 3,5 t, Nie ma dla nas znaczenia, czy to motor, materiały AGD/RTV czy budowlane, przeprowadzka ? Zadzwoń! Tel. 507 564 504. PRZEWOZY międzynarodowe i krajowe, z adresu pod adres, pow. 3 osób możliwość wyjazdu w każdej chwili, obsługa lotnisk, imprez. Usługi lawetowe. Tel.604 272 178. PRZEWOZY międzynarodowe i krajowe, z adresu pod adres, pow. 3 osób możliwość wyjazdu w każdej chwili, obsługa lotnisk, imprez. Usługi lawetowe. Tel. 725 118 000. REMONTY mieszkań, glazura, terakota, gładzie, malowanie, sufity podwieszane, panele, przeróbki elektryczne, hydrauliczne,montaż stolarki. Tel. 660 232 785. SUKNIE ślubne, nowe - wielka wyprzedaż, nietypowe rozmiary. www.suknie-slubne.com ul. Derdowskiego 6. Tel. 94 37 44 309, 604 897 703. TANIO naprawiam pilarki, kosy nożyce do żywopłotu, sprzedaż łańcuchów, pilników, prowadnic oraz części zamiennych do w/w sprzętu, ul. Kościuszki. Tel. 601 857 103.

REHABILTACJA W DOMU PACJENTA - rehabilitacja poudarowa i pourazowa - rehabilitacja metodą PNF - masaż klasyczny

602 715

Jarosław Kuchta, 068 fizjoterapeuta


TAPETOWANIE i malowanie mieszkaĹ&#x201E;, tanio. Tel. 501 260 563. USĹ UGI remontowo-budowlane, elektryczne, wykoĹ&#x201E;czeniowe, glazura, terakota. Tel. 784 022 195. USĹ UGI stolarskie - szafy, kuchnie, meble na wymiar. Tel. 508 135 269. USĹ UGI remontowo-budowlane: malowanie, tapetowanie, ukĹ&#x201A;adanie glazury, terakoty, wstawianie okien, drzwi, Ĺ&#x203A;cianki dziaĹ&#x201A;owe itp. szybko tanio i solidnie. Tel. 667 557 476. ZAOPIEKUJÄ&#x2DC; siÄ&#x2122; dzieckiem, osobÄ&#x2026; starszÄ&#x2026;, niepeĹ&#x201A;nosprawnÄ&#x2026;, posiadam doĹ&#x203A;wiadczenie i kwalifikacje (pielÄ&#x2122;gniarka), bdb. jÄ&#x2122;z. angielski. Tel. 785 633 738. DR MirosĹ&#x201A;aw Mrozkowiak, caĹ&#x201A;odobowe i tygodniowe usĹ&#x201A;ugi rehabilitacyjne, opieka paliatywna, magmar54@interia.pl, www.wadypostawy.republika. Tel. 602 529 652. Nauka KOREPETYCJE z matematyki i jÄ&#x2122;zyka angielskiego. Tel. 603 101 603. MATEMATYKA - udzielam korepetycji - tanio, skutecznie, w miĹ&#x201A;ej atmosferze. ProwadzÄ&#x2122; rĂłwnieĹź kursy maturalne w SAPiK-u. Tel. 666 980 507 KOREPETYCJE - matematyka, angielski, fizyka, chemia. Przygotowanie do matury, dojazd do ucznia. Tel. 880 287 877. KOREPETYCJE z jÄ&#x2122;zyka angielskiego z dojazdem do ucznia, jedynie 20 zĹ&#x201A;. Tel. 797 170 993. Praca NIEMCY - praca dla kobiet przy zbiorach truskawek i malin Tel. 606 675 028. OPIEKUNKA do dziecka podejmie pracÄ&#x2122;, referencje. Tel. 608 218 865; 94 37 243 22. POSZUKUJÄ&#x2DC; osobÄ&#x2122; do wspĂłĹ&#x201A;pracy z minimum wyksztaĹ&#x201A;ceniem Ĺ&#x203A;rednim, najlepiej bezrobotnÄ&#x2026;, atrakcyjne warunki finansowe. Tel. 692 551 862. PILNIE poszukujÄ&#x2122; opiekunki do dzieci i pomocy domowej na popoĹ&#x201A;udnia. Tel. 606 711 219. SZUKAM pracy jako sprzÄ&#x2026;taczka w biurach lub prywatnych mieszkaniach od zaraz zainteresowanych proszÄ&#x2122; o kontakt Tel. 726 732 426.

LEGALNA praca w Niemczech. Firma budowlana poszukuje fachowcĂłw w róşnych specjalnoĹ&#x203A;ciach. MĂłwimy po polsku! tel. 0049 170 405 14 71 wojcikbau@t-online.de

.RPRUQLN6Ä&#x2021;GRZ\SU]\6Ä&#x2021;G]LH5HMRQRZ\PZ6]F]HFLQNX .U]\V]WRI5REHUW:LVĂŁRFNL WHO  RJĂŁDV]DŧH dnia 21-02-2012r. o godz. 11:00 w budynku SÄ&#x2026;du Rejonowego w Szczecinku majÄ&#x2026;cego siedzibÄ&#x2122; przy ul. Jasna 3 odbÄ&#x2122;dzie siÄ&#x2122; pierwsza licytacja nieruchomoĹ&#x203A;ci stanowiÄ&#x2026;cej: zabudowanÄ&#x2026; dziaĹ&#x201A;kÄ&#x2122; nr 67/2 o pow. 0,0458 ha. DziaĹ&#x201A;ka zabudowana jest budynkiem mieszkalnym, jednorodzinnym w zabudowie bliĹşniaczej, murowanym, jednokondygnacyjnym z poddaszem uĹźytkowym, podpiwniczony. Powierzchnia uĹźytkowa budynku wynosi 106,59 m2. Powierzchnia piwnicy wynosi 17,11 m2. PoĹ&#x201A;oĹźonej: 78-449 Borne Sulinowo, nr KW KO1I/00020771/3. Suma oszacowania wynosi 188 000,00zĹ&#x201A;, zaĹ&#x203A; cena wywoĹ&#x201A;ania jest rĂłwna 3/4 sumy oszacowania i wynosi 141 000,00zĹ&#x201A;. Licytant przystÄ&#x2122;pujÄ&#x2026;cy do przetargu zobowiÄ&#x2026;zany jest zĹ&#x201A;oĹźyÄ&#x2021; rÄ&#x2122;kojmiÄ&#x2122; w wysokoĹ&#x203A;ci 1/10 sumy oszacowania, tj. 18 800,00zĹ&#x201A; w gotĂłwce. RÄ&#x2122;kojmiÄ&#x2122; moĹźna uiĹ&#x203A;ciÄ&#x2021; takĹźe na konto komornika: Bank Polska Kasa Opieki SA I O. w Szczecinku 09 12403679 1111 0010 3948 9895.

sygn. sprawy KM 1104/12

.RPRUQLN6Ä&#x2021;GRZ\SU]\6Ä&#x2021;G]LH5HMRQRZ\PZ6]F]HFLQNX .U]\V]WRI5REHUW:LVĂŁRFNL WHO  RJĂŁDV]DŧH dnia 21-02-2012r. o godz. 11:30 w budynku SÄ&#x2026;du Rejonowego w Szczecinku majÄ&#x2026;cego siedzibÄ&#x2122; przy ul. Jasna 3 odbÄ&#x2122;dzie siÄ&#x2122; pierwsza licytacja nieruchomoĹ&#x203A;ci stanowiÄ&#x2026;cej: lokal mieszkalny skĹ&#x201A;adajÄ&#x2026;cy siÄ&#x2122; z 3 pokoi, kuchni, Ĺ&#x201A;azienki, przedpokoju, o Ĺ&#x201A;Ä&#x2026;cznej pow. 50,3000 m2, poĹ&#x201A;oĹźonej: 78-425 BiaĹ&#x201A;y BĂłr, Dworcowa 29,30, nr KW KO1I/00023609/8. Suma oszacowania wynosi 94 100,00zĹ&#x201A;, zaĹ&#x203A; cena wywoĹ&#x201A;ania jest rĂłwna 3/4 sumy oszacowania i wynosi 70 575,00zĹ&#x201A;. Licytant przystÄ&#x2122;pujÄ&#x2026;cy do przetargu zobowiÄ&#x2026;zany jest zĹ&#x201A;oĹźyÄ&#x2021; rÄ&#x2122;kojmiÄ&#x2122; w wysokoĹ&#x203A;ci 1/10 sumy oszacowania, tj. 9 410,00zĹ&#x201A; w gotĂłwce. RÄ&#x2122;kojmiÄ&#x2122; moĹźna uiĹ&#x203A;ciÄ&#x2021; takĹźe na konto komornika: Bank Polska Kasa Opieki SA I O. w Szczecinku 09 12403679 1111 0010 3948 9895.

sygn. sprawy KM 3027/12

.RPRUQLN6Ä&#x2021;GRZ\SU]\6Ä&#x2021;G]LH5HMRQRZ\PZ6]F]HFLQNX .U]\V]WRI5REHUW:LVĂŁRFNL WHO  RJĂŁDV]DŧH dnia 21-02-2012r. o godz. 09:30 w budynku SÄ&#x2026;du Rejonowego w Szczecinku majÄ&#x2026;cego siedzibÄ&#x2122; przy ul. Jasna 3 odbÄ&#x2122;dzie siÄ&#x2122; druga licytacja lokalu mieszkalnego stanowiÄ&#x2026;cego: lokal mieszkalny skĹ&#x201A;adajÄ&#x2026;cy siÄ&#x2122; z 3 pokoi, kuchni, Ĺ&#x201A;azienki, wc i przedpokoju oraz piwnicy, Ĺ&#x201A;Ä&#x2026;czna pow. 81,8600 m2, poĹ&#x201A;oĹźonego: 78-449 Borne Sulinowo, Al. NiepodlegĹ&#x201A;oĹ&#x203A;ci 2D/5, nr KW KO1I/00038794/9.

.RPRUQLN6Ä&#x2021;GRZ\SU]\6Ä&#x2021;G]LH5HMRQRZ\PZ6]F]HFLQNX .U]\V]WRI5REHUW:LVĂŁRFNL WHO  RJĂŁDV]DŧH dnia 21-02-2013r. o godz. 12:00 w budynku SÄ&#x2026;du Rejonowego w Szczecinku majÄ&#x2026;cego siedzibÄ&#x2122; przy ul. Jasna 3 w sali nr 4, odbÄ&#x2122;dzie siÄ&#x2122; pierwsza licytacja lokalu mieszkalnego o powierzchni 87,45 m2, skĹ&#x201A;adajÄ&#x2026;cego siÄ&#x2122; z dwĂłch pokoi, kuchni, Ĺ&#x201A;azienki, korytarza na parterze oraz dwĂłch pokoi na poddaszu. Do lokalu przynaleĹźÄ&#x2026; dwa pomieszczenia piwnicy o powierzchni 33,26 m2, poĹ&#x201A;oĹźonego: 78-460 Barwice, Stary Chwalim 88/1, nr KW KO1/00041156/9.

Suma oszacowania wynosi 203000,00zĹ&#x201A;, zaĹ&#x203A; cena wywoĹ&#x201A;ania jest rĂłwna 2/3 sumy oszacowania i wynosi 135333,33zĹ&#x201A;.

Suma oszacowania wynosi 68700,00zĹ&#x201A;, zaĹ&#x203A; cena wywoĹ&#x201A;ania jest rĂłwna 3/4 sumy oszacowania i wynosi 51525,00zĹ&#x201A;.

Licytant przystÄ&#x2122;pujÄ&#x2026;cy do przetargu zobowiÄ&#x2026;zany jest zĹ&#x201A;oĹźyÄ&#x2021; rÄ&#x2122;kojmiÄ&#x2122; w wysokoĹ&#x203A;ci 1/10 sumy oszacowania, tj. 20300,00zĹ&#x201A; w gotĂłwce. RÄ&#x2122;kojmiÄ&#x2122; moĹźna uiĹ&#x203A;ciÄ&#x2021; takĹźe na konto komornika: Bank Polska Kasa Opieki SA I O. w Szczecinku 09 12403679 1111 0010 3948 9895.

Licytant przystÄ&#x2122;pujÄ&#x2026;cy do przetargu zobowiÄ&#x2026;zany jest zĹ&#x201A;oĹźyÄ&#x2021; rÄ&#x2122;kojmiÄ&#x2122; w wysokoĹ&#x203A;ci 1/10 sumy oszacowania, tj. 6870,00zĹ&#x201A; w gotĂłwce. RÄ&#x2122;kojmiÄ&#x2122; moĹźna uiĹ&#x203A;ciÄ&#x2021; takĹźe na konto komornika: Bank Polska Kasa Opieki SA I O. w Szczecinku 09 12403679 1111 0010 3948 9895.

sygn. sprawy KM 3782/12

sygn. sprawy KM 15732/11

PRACA

.RPRUQLN6Ä&#x2021;GRZ\SU]\6Ä&#x2021;G]LH5HMRQRZ\PZ6]F]HFLQNX .U]\V]WRI5REHUW:LVĂŁRFNL WHO  RJĂŁDV]DŧH dnia 19-02-2012r. o godz. 13:00 w budynku SÄ&#x2026;du Rejonowego w Szczecinku majÄ&#x2026;cego siedzibÄ&#x2122; przy ul. Jasna 3 odbÄ&#x2122;dzie siÄ&#x2122; pierwsza licytacja nieruchomoĹ&#x203A;ci stanowiÄ&#x2026;cej:

FIRMA zatrudni w Szczecinku osobÄ&#x2122; na stanowisko

lokal mieszkalny skĹ&#x201A;adajÄ&#x2026;cy siÄ&#x2122; z 3 pokoi, kuchni, Ĺ&#x201A;azienki, przedpokoju, Ĺ&#x201A;Ä&#x2026;czna pow. 63,10m2, poĹ&#x201A;oĹźonej: 78-449 Borne Sulinowo, NiepodlegĹ&#x201A;oĹ&#x203A;ci 46c/6, nr KW KO1I/00025174/3.

GĹ Ă&#x201C;WNEGO KSIÄ&#x2DC;GOWEGO

Suma oszacowania wynosi 141000,00zĹ&#x201A;, zaĹ&#x203A; cena wywoĹ&#x201A;ania jest rĂłwna 3/4 sumy oszacowania i wynosi 105750,00zĹ&#x201A;.

z bardzo dobrÄ&#x2026; znajomosciÄ&#x2026; peĹ&#x201A;nej ksiÄ&#x2122;gowoĹ&#x203A;ci.

Licytant przystÄ&#x2122;pujÄ&#x2026;cy do przetargu zobowiÄ&#x2026;zany jest zĹ&#x201A;oĹźyÄ&#x2021; rÄ&#x2122;kojmiÄ&#x2122; w wysokoĹ&#x203A;ci 1/10 sumy oszacowania, tj. 14100,00zĹ&#x201A; w gotĂłwce. RÄ&#x2122;kojmiÄ&#x2122; moĹźna uiĹ&#x203A;ciÄ&#x2021; takĹźe na konto komornika: Bank Polska Kasa Opieki SA I O. w Szczecinku 09 12403679 1111 0010 3948 9895.

Oferty ( CV) moĹźna skĹ&#x201A;adaÄ&#x2021; na adres e-mail: zatrudnienie@vp.pl

sygn. sprawy KM 14799/10 Uprzejmie informujÄ&#x2122;, Ĺźe z dn. 15 stycznia otworzyĹ&#x201A;a siÄ&#x2122;

ADWOKAT ANNY ĹťABSKIEJ pl. WolnoĹ&#x203A;ci 6, pok. nr 5 tel. 510 021 362

REKLAMA

Wynajem Mieszkanie ul. KoszaliĹ&#x201E;ska,4 pokojowe pow. 57m kw. I piÄ&#x2122;tro, umeblowane Cena za wynajem 1250zĹ&#x201A;.+ media SprzedaĹź Mieszkanie ul. SpĂłĹ&#x201A;dzielcza, 2 pokojowe pow.36m kw. Cena 103 000zĹ&#x201A;. Mieszkanie ul. 9 Maja, 2 pokojowe pow. 52m kw. III piÄ&#x2122;tro Cena 145 000zĹ&#x201A;. Mieszkanie ul. Budowlanych, 3 pokojowe pow. 60m kw. IV piÄ&#x2122;tro Cena 169 000zĹ&#x201A;. do negocjacji Mieszkanie ul.28 Lutego, 3 pokojowe pow.62m kw. Cena 170 000zĹ&#x201A;. Mieszkanie ul. KoszaliĹ&#x201E;ska, 4 pokojowe, pow.56,96m kw, I piÄ&#x2122;tro Cena 184 000zĹ&#x201A;. Dom w zabudowie bliĹşniaczej ul. Ar. Krajowej, 4 pokoje, garaĹź Cena 380 000zĹ&#x201A;. Dom w GrÄ&#x2026;bczynie, pow. ok. 180m kw, pow. dziaĹ&#x201A;ki 1490m kw. DziaĹ&#x201A;ki w Sitnie przy drodze krajowej nr 20 pow. od 3813m kw. do 4557m kw.garaĹź, Cena 349 000zĹ&#x201A;.

KREDYTY HIPOTECZNE WIELU BANKĂ&#x201C;W

NOWA KANCELARIA ADWOKACKA w Szczecinku

tel. 694 140 458

Cena promocyjna 1620zĹ&#x201A; szer. 250 cm wys. 210 cm zĹ&#x201A;oty dÄ&#x2026;b ocieplana

598 334 312

798 710 329

525 228 136

ObsĹ&#x201A;ugujemy caĹ&#x201A;y kraj


ALHPN: Runda zasadnicza zakoĹ&#x201E;czona.

Teraz play off

W sobotÄ&#x2122;, 26 stycznia trzema meczami IX kolejki zakoĹ&#x201E;czona zostaĹ&#x201A;a runda zasadnicza Amatorskiej Ligi Halowej PiĹ&#x201A;ki NoĹźnej. Mimo Ĺźe druĹźyny potraktowaĹ&#x201A;y tÄ&#x2122; kolejkÄ&#x2122; wyjÄ&#x2026;tkowo ulgowo, niespodzianek nie byĹ&#x201A;o. Wygrywali faworyci. Lider Plastrol do przerwy, kiedy prowadziĹ&#x201A; zaledwie 1:0, miaĹ&#x201A; maĹ&#x201A;e kĹ&#x201A;opoty z SokoĹ&#x201A;em. Po przerwie lider niepodzielnie panowaĹ&#x201A; juĹź na boisku i wygraĹ&#x201A; zdecydowanie. Wicelider Kronospan, grajÄ&#x2026;c momentami nonszalancko, ograĹ&#x201A; Pipi PizzÄ&#x2122;. Wreszcie Jantar nie daĹ&#x201A; Ĺźadnych szans Pogoni. PeĹ&#x201A;ny zestaw wynikĂłw i strzelcĂłw goli: PogoĹ&#x201E; - Jantar 1:12 Baltaziuk 1 Winnicki 6, Ĺ&#x161;wigoĹ&#x201E;ski 5, Grzywacz 1; Kronospan - Pipi Pizza 15:6 Gersztyn 7, Adamowicz 4, Bernatek 2, BrzeziĹ&#x201E;ski 2 - Kaszczyc 3, Drab 2, Borys 1; Plastrol - SokĂłĹ&#x201A; 8:2 JabĹ&#x201A;oĹ&#x201E;ski 4, KoĹ&#x203A;cian 4 - GĂłra 1, Ĺ ochowicz 1. Tabela po rundzie zasadniczej wyglÄ&#x2026;da nastÄ&#x2122;pujÄ&#x2026;co: 1. Plastrol 24 96-13, 2. Kronospan 21 79-25, 3. Pipi Pizza 15 55-39, 4. SokĂłĹ&#x201A; 13 27-28, 5. BĹ&#x201A;Ä&#x2122;kitni 10 34-51, 6. Husaria 9 38-49

7. Jantar 9 33-37, 8. Grene 4 13-59, 9. PogoĹ&#x201E; 1 16-90. WciÄ&#x2026;Ĺź trwa ciekawa i zaciÄ&#x2122;ta rywalizacja o miano krĂłla strzelcĂłw. Po rundzie zasadniczej prowadzi Ĺ . KoĹ&#x203A;cian (Plastrol) 32 gole przed W. Gersztynem (Kronospan) 30 goli. Trzeci jest Ĺ . Kaszczyc (Pipi Pizza) 17 goli, a czwarty M. Winnicki (Jantar) 16 goli. W klasyfikacji Fair Play na czele PogoĹ&#x201E; 27 p., przed HusariÄ&#x2026; 31 p. i Plastrolem 34 p. Wobec rezygnacji z udziaĹ&#x201A;u w fazie play off przez druĹźynÄ&#x2122; BĹ&#x201A;Ä&#x2122;kitnych organizatorzy postanowili dopuĹ&#x203A;ciÄ&#x2021; do tej rywaliza-

cji ostatni zespĂłĹ&#x201A; po rundzie zasadniczej PogoĹ&#x201E;. Zestaw par na piÄ&#x2026;tek, 1 lutego przedstawia siÄ&#x2122; nastÄ&#x2122;pujÄ&#x2026;co: 19.00 Plastrol - PogoĹ&#x201E;, 19.45 Kronospan - Grene, 20.30 Pipi Pizza - Jantar, 21.15 SokĂłĹ&#x201A; - Husaria. Mecze wyjÄ&#x2026;tkowo odbÄ&#x2122;dÄ&#x2026; siÄ&#x2122; w hali OSiR przy ul. Jasnej. Mecze pĂłĹ&#x201A;finaĹ&#x201A;owe i finaĹ&#x201A;owe rozpocznÄ&#x2026; siÄ&#x2122; juĹź 2 lutego w hali przy ul. Wiatracznej od godz. 15.00. BezpoĹ&#x203A;rednio po zakoĹ&#x201E;czeniu meczu o 1-2 miejsca odbÄ&#x2122;dzie siÄ&#x2122; uroczyste zakoĹ&#x201E;czenie i podsumowanie ligi, poĹ&#x201A;Ä&#x2026;czone z rozdaniem nagrĂłd. (zp)

.RPRUQLN6Ä&#x2021;GRZ\SU]\6Ä&#x2021;G]LH5HMRQRZ\PZ6]F]HFLQNX .U]\V]WRI5REHUW:LVĂŁRFNL WHO  RJĂŁDV]DŧH dnia 21-02-2013r. o godz. 10:00 w budynku SÄ&#x2026;du Rejonowego w Szczecinku majÄ&#x2026;cego siedzibÄ&#x2122; przy ul. Jasna 3, odbÄ&#x2122;dzie siÄ&#x2122; druga licytacja nieruchomoĹ&#x203A;ci stanowiÄ&#x2026;cej lokal mieszkalny skĹ&#x201A;adajÄ&#x2026;cy siÄ&#x2122; z 3 pokoi, kuchni, przedpokoju, Ĺ&#x201A;azienki z wc o pow. 64,30 m2, do lakalu przynaleĹźÄ&#x2026; dwie piwnice o pow. 23,10 m2, z lokalem zwiÄ&#x2026;zany jest udziaĹ&#x201A; 923/10000 we wĹ&#x201A;asnoĹ&#x203A;ci wspĂłlnych czÄ&#x2122;Ĺ&#x203A;ci budynku i dziaĹ&#x201A;ki gruntu nr 238 naleĹźÄ&#x2026;cej do dĹ&#x201A;uĹźnika: Sylwia Kowalska oraz Cezary Kowalski poĹ&#x201A;oĹźonej: 78-400 Szczecinek, KrÄ&#x2122;ta 3/3, nr KW KO1I/00043989/1. Suma oszacowania wynosi 161000,00zĹ&#x201A;, zaĹ&#x203A; cena wywoĹ&#x201A;ania jest rĂłwna 2/3 sumy oszacowania i wynosi 107333,33zĹ&#x201A;.

LEGALNA praca w Niemczech- opieka osĂłb starszych, darmowe kursy z j. niemieckiego dla kobiet 1865 lat, zaĹ&#x201A;atwiamy wszytkie formalnoĹ&#x203A;ci, dobre warunki pracy i wysokie zarobki. Tel. 94 3408045 lub 512 585 110, e-mail: poloniacare24@ op.pl

Licytant przystÄ&#x2122;pujÄ&#x2026;cy do przetargu powinien zĹ&#x201A;oĹźyÄ&#x2021; rÄ&#x2122;kojmiÄ&#x2122; w wysokoĹ&#x203A;ci jednej dziesiÄ&#x2026;tej sumy oszacowania, to jest 16100,00zĹ&#x201A; w gotĂłwce. RÄ&#x2122;kojmiÄ&#x2122; moĹźna uiĹ&#x203A;ciÄ&#x2021; takĹźe na konto komornika: Bank Polska Kasa Opieki SA I O. w Szczecinku 09 12403679 1111 0010 3948 9895.

sygn. sprawy KM 21710/10

ZagrajÄ&#x2026; dla Konrada JuĹź w najbliĹźszÄ&#x2026; niedzielÄ&#x2122;, 3 lutego w hali sportowej OSiR przy ul. Wiatrcznej odbÄ&#x2122;dzie siÄ&#x2122; charytatywny turniej dla Konrada RogoziĹ&#x201E;skiego, ciÄ&#x2122;Ĺźko chorego byĹ&#x201A;ego gracza szczecineckiego Darzboru. W turnieju wezmÄ&#x2026; udziaĹ&#x201A; szczecineckie druĹźyny amatorskie. W przerwach miÄ&#x2122;dzy meczami odbÄ&#x2122;dÄ&#x2026; siÄ&#x2122; licytacje gadĹźetĂłw sportowych m.in. koszulek, bluz, piĹ&#x201A;ek. Zebrane fundusze zostanÄ&#x2026; przekazane na rehabilitacjÄ&#x2122; i wsparcie dla Konrada, ktĂłry wraca do zdrowia po ciÄ&#x2122;Ĺźkiej operacji. Zapraszamy serdecznie. Pomagajmy razem! (zp)

.RPRUQLN6Ä&#x2021;GRZ\SU]\6Ä&#x2021;G]LH5HMRQRZ\PZ6]F]HFLQNX .U]\V]WRI5REHUW:LVĂŁRFNL WHO  RJĂŁDV]DŧH dnia 21-02-2013r. o godz. 10:30 w budynku SÄ&#x2026;du Rejonowego w Szczecinku majÄ&#x2026;cego siedzibÄ&#x2122; przy ul. Jasna 3 odbÄ&#x2122;dzie siÄ&#x2122; druga licytacja lokalu mieszkalnego w skĹ&#x201A;ad ktĂłrego wchodzÄ&#x2026; 2 pokoje, w tym jeden z aneksem kuchennym, Ĺ&#x201A;azienka i przedpokĂłj. Pow. 33,27 m2, poĹ&#x201A;oĹźonego: 78-460 Barwice, Chwalimki 17B/4, nr KW KO1I/00031439/4. Suma oszacowania wynosi 39400,00zĹ&#x201A;, zaĹ&#x203A; cena wywoĹ&#x201A;ania jest rĂłwna 2/3 sumy oszacowania i wynosi 26266,67zĹ&#x201A;. Licytant przystÄ&#x2122;pujÄ&#x2026;cy do przetargu zobowiÄ&#x2026;zany jest zĹ&#x201A;oĹźyÄ&#x2021; rÄ&#x2122;kojmiÄ&#x2122; w wysokoĹ&#x203A;ci 1/10 sumy oszacowania, tj. 3940,00zĹ&#x201A; w gotĂłwce. RÄ&#x2122;kojmiÄ&#x2122; moĹźna uiĹ&#x203A;ciÄ&#x2021; takĹźe na konto komornika: Bank Polska Kasa Opieki SA I O. w Szczecinku 09 12403679 1111 0010 3948 9895.

sygn. sprawy KM 1812/12

.RPRUQLN6Ä&#x2021;GRZ\SU]\6Ä&#x2021;G]LH5HMRQRZ\PZ6]F]HFLQNX .U]\V]WRI5REHUW:LVĂŁRFNL WHO  RJĂŁDV]DŧH

REKLAMA

dnia 19-02-2013r. o godz. 12:40 w budynku SÄ&#x2026;du Rejonowego w Szczecinku majÄ&#x2026;cego siedzibÄ&#x2122; przy ul. Jasna 3 odbÄ&#x2122;dzie siÄ&#x2122; pierwsza licytacja ograniczonego prawa rzeczowego stanowiÄ&#x2026;cego: lokal mieszkalny, skĹ&#x201A;adajÄ&#x2026;cy siÄ&#x2122; z 4 pokoi, kuchni, Ĺ&#x201A;azienki, wc i przedpokoju,o powierzchni uĹźytkowej 75,0 m2, poĹ&#x201A;oĹźonego: 78-400 Szczecinek, Budowlanych 5F/5, nr KW KO1I/00045570/5. Suma oszacowania wynosi 241000,00zĹ&#x201A;, zaĹ&#x203A; cena wywoĹ&#x201A;ania jest rĂłwna 3/4 sumy oszacowania i wynosi 180750,00zĹ&#x201A;. Licytant przystÄ&#x2122;pujÄ&#x2026;cy do przetargu zobowiÄ&#x2026;zany jest zĹ&#x201A;oĹźyÄ&#x2021; rÄ&#x2122;kojmiÄ&#x2122; w wysokoĹ&#x203A;ci 1/10 sumy oszacowania, tj. 24100,00zĹ&#x201A; w gotĂłwce. RÄ&#x2122;kojmiÄ&#x2122; moĹźna uiĹ&#x203A;ciÄ&#x2021; takĹźe na konto komornika: Bank Polska Kasa Opieki SA I O. w Szczecinku 09 12403679 1111 0010 3948 9895. , 605 288 141

REHABILITACJA w domu pacjenta dr MirosĹ&#x201A;aw Mrozkowiak usĹ&#x201A;ugi z zakresu rehabilitacji, szkoleĹ&#x201E; i opieki paliatywnej DOJAZD DO DOMU PACJENTA

602 529 652

sygn. sprawy KM 4607/12

ZGM TBS Sp. z o.o. informuje, Ĺźe prowadzi proces aktualizacji wnioskĂłw o przydziaĹ&#x201A; lokali komunalnych wchodzÄ&#x2026;cych w skĹ&#x201A;ad mieszkaniowego zasobu Miasta szczecinek. Aktualizacji podlegajÄ&#x2026; wnioski zĹ&#x201A;oĹźone przed 01.01.2012 r. Termin aktualizacji wnioskĂłw upĹ&#x201A;ywa dn. 30.06.2013 r. WiÄ&#x2122;cej informacjipod tel. 94 374 12 12 oraz na stronie www.zgm-tbs.szczecinek.pl.


Grand Prix Szczecinka w badmintonie

Stowarzyszenie Sportowe Badminton w Szczecinku powróciło do organizacji cyklu turniejów dla młodzieży o Grand Prix Miasta. W hali OSiR przy ul. Słowiańskiej rozegrany został pierwszy z turniejów tego cyklu. Na starcie stawiło się ponad 50 młodych zawodniczek i zawodników z Miastka, Polanowa, Gwdy Wlk. i Szczecinka. Rywalizacja toczyła się w trzech kategoriach wiekowych: 1994-97, 1998-2001, 2002-2004. Łącznie rozegrano 9 konkurencji, w tym 3 konkurencje deblowe. Zawody

zdominowali badmintoniści z Polanowa i Miastka, którzy zwyciężyli w 8 konkurencjach. Jedyną konkurencją, która nie padła ich łupem, była rywalizacja w kategorii wiekowej dziewcząt 1994-97. Wygrała ją Urszula Albrecht (SS Badminton Szczecinek), wyprzedzając dwie zawodniczki UKS Gwda Wielka - Natalię Tomaszewską i Martynę Bieniek. Medale dla Szczecinka i Gwdy zdobyli również: Bartłomiej Jakimiec (UKS Gwda) brązowy medal w singlu chłopców kat. 199497; Piotr Kozioł (UKS Gwda) brązo-

wy medal w singlu chłopców kat. 1998-2001; siostry Joanna i Patrycja Nita (UKS Gwda) srebrny medal w deblu dziewcząt kat. 1994-2001; Urszula Albrecht i Wiktoria Maziarz (Badminton) brązowy medal w deblu dziewcząt kat. 1994-2001; Bartłomiej Jakimiec i Michał Bieniek (UKS Gwda) srebrny medal w deblu chłopców kat. 1994-2001; Łukasz Szopa (Badminton) w parze z Maciejem Ratkowskim (Polanów) brązowy medal w deblu chłopców kat. 1994-2001. - Po długim namyśle postanowiliśmy reaktywować ten cykl, który

Najciekawsze pojedynki toczyli najmłodsi. jakiś czas temu zaniechaliśmy - mówi trener i organizator, Marcin Florencki. - Tym razem są to turnieje tylko dla młodzieży. Bez udziału se-

niorów. Już pierwszy turniej pokazał, że jest zapotrzebowanie na tego typu imprezy. (zp)

MKS Gryf

Porażki juniorek W hali OSiR przy ul. Wiatracznej rozegrany został dwudniowy turniej finałowy o tytuł Mistrza Województwa w siatkówce juniorek. Był to pierwszy z dwóch takich turniejów. Drugi rozegrany zostanie w Szczecinie. W turnieju szczecineckim w pierwszym dniu rozegrane zostały 4 mecze. Gospodynie - juniorki MKS Gryf, najpierw zagrały z faworytkami, zawodniczkami klubu Barnim Goleniów. Mecz zakończył się łatwym zwycięstwem goleniowianek 3:0 (25:10, 25:14, 25:20). Nasze siatkarki większy opór stawiły dopiero w trzecim secie. W drugim swoim spotkaniu gryfitki spotkały się z drużyną OPP Kołobrzeg i było to najciekawsze spotkanie pierwszego dnia turnieju. Po ciekawym, zaciętym i wyrównanym przebiegu szczecineckie siatkarki musiały przełknąć gorycz porażki, gdyż uległy kołobrzeżankom 1:3 (22:25, 27:29, 25:19, 19:25). W dwóch innych meczach nie było niespodzianek i zwyciężały faworytki. Osiemnastka Szczecin pokonała OPP Kołobrzeg 3:0, a Barnim Goleniów nie dał szans Osiemnastce, ogrywając ją gładko 3:0. - Szkoda naszego meczu z OPP, gdyż był do wygrania. Dziewczęta zagrały dziwnie spięte - twierdzi trener MKS Gryf Maciej Kaźmierski.

W drugim dniu rozegrane zostały dwa mecze. W pierwszym główny faworyt rywalizacji, drużyna Barnim Goleniów bez żadnych problemów ograła OPP Kołobrzeg 3:0 i prowadzi po pierwszym turnieju finałowym z kompletem 3 wygranych. Ważny dla układu tabeli całego turnieju okazał się mecz pomiędzy gospodyniami MKS Gryf Szczecinek i Osiemnastką Szczecin. Oba zespoły miały szansę na zajęcie drugiej lokaty. Lepiej spisały się szczecinianki, które pokonały siatkarki ze Szczecinka 3:1 i to one po pierwszym turnieju zajmują drugą lokatę z 2 wygranymi i 1 porażką. Na trzecim jest OPP Kołobrzeg 1 wygrana, 2 porażki, a na czwartym MKS Gryf z 3 porażkami. - Szanse na pokonanie Osiemnastki były, ale znów czegoś nam zabrakło. Dziewczyny zagrały wolno, być może dało o sobie znać zmęczenie wczorajszymi meczami - powiedział nam trener Maciej Kaźmierski. Prezes MKS Gryf Grzegorz Poczobut podsumował występ swojego zespołu: - Mogło być lepiej. Liczyliśmy na więcej, ale nie ma się co załamywać. Na drugi turniej nie pojedziemy jako absolutny outsider, gdyż dwa wygrane sety w Szczecinku dają nam jakieś nadzieje. (zp)

Zespół MKS Gryf po pierwszym meczu.

Memoriał Marcina Kowalewskiego Hala OSiR przy ul. Jasnej gościła uczestników III Memoriału Marcina Kowalewskiego w halowej piłce nożnej. Marcin, były zawodnik KS Wielim Szczecinek, zmarł tragicznie przed trzema laty. Tegoroczny turniej dla jego upamiętnie-

Pierwszy sparing Błękitnych Drużyna Błękitnych Szczecinek rozegrała pierwszy mecz kontrolny podczas zimowych przygotowań do rundy wiosennej sezonu 2012/2013 Okręgówki Regionalnej. Podopieczni trenera Janusza Bergera spotkali się w sobotę, 26 stycznia na Euroboisku w Złocieńcu z tamtejszym Olimpem i po niezłym meczu ulegli gospodarzom 3:4. - Mecz rozegraliśmy w systemie 3x30 minut. Uważam, że chłopaREKLAMA

ki zagrali nieźle, a co najważniejsze wykonywali to, co założył przed meczem trener, który powinien być z ich postawy zadowolony. Ważne jest też to, że Olimp to drużyna z wyższej klasy rozgrywkowej - powiedział prezes Błękitnych Krzysztof Kutrowski. Gole dla Błękitnych strzelili: Kowalik, Kaszubowski, Zieliński. W zespole Błękitnych zagrali: Sokołowski, Jakimiec, Włodarczyk, Droszcz, Szkiłądź, Leszczyński, Leśniak, Wo-

roń, Kaszubowski, Stasiak, Szałwiński, Majchrzak, Zieliński, Kowalik, Apanel, Kowalczyk. Zaplanowany na ten weekend sparingowy mecz pomiędzy szczecineckim Darzborem i Polonią Piła został odwołany. - Stało się tak na skutek dużej zachorowalności w zespole z Piły oraz przez kłopoty z przygotowaniem boiska w Wałczu, gdzie ten mecz miał się odbyć powiedział trener Darzboru, Krzysztof Bernatek. (zp)

nia zgromadził na starcie 8 drużyn: Akademia Piłkarska Szczecinek, Start Miastko, Czarni Czarne, Sparta Złotów, Drawa Drawsko, Pogoń Szczecin Młoda Ekstraklasa, Wielim Szczecinek (2 zespoły). Drużyny rywalizowały w dwóch grupach systemem każdy z każdym. W wyniku gier grupowych do walki o czołowe cztery lokaty przystąpiły: z grupy A Sparta i Drawa, a z grupy B Pogoń ME i Wielim I. W meczach półfinałowych Wielim I uległ Sparcie 0:2, a Pogoń pokonała Drawę 3:1. Przegrani zagrali o miejsca 3-4, gdzie lepszy okazał się Wielim I, ogrywając Drawę 3:0. W wielkim finale Pogoń ME Szczecin wyraźnie, bo 3:0, pokonała Spartę Złotów. Wśród młodych graczy ze Szczecina, co warto podkreślić, zagrało aż 4 graczy z drużyn szczecineckich: Sobolczyk, były gracz Darzboru oraz Kosacki, Bednarski i Okuszko (w rundzie jesiennej gracze AP Szczecinek). Zawodnicy nie pozostawili złudzeń, kto był najlepszy. Z pięciu rozegranych meczów

wygrali cztery, jeden tylko zremisowali (w grupie 0:0 z Wielimiem I), strzelając 13 goli, a tracąc tylko 3. Oprócz nagród drużynowych wyróżniono też najlepszego zawodnika turnieju, Sylwestra Kraczkowskiego z drużyny Sparty Złotów. W przerwie przed decydującymi meczami grupy kibiców Wielimia i Rodła rozegrały mecz, w którym lepsi okazali się kwidzynianie 16:6, ale w dodatkowych rzutach karnych wygrali już gospodarze. Turniej, oprócz rywalizacji sportowej, okazał się również dobrą zabawą. - Organizujemy turniej, aby pamięć o Marcinie była wiecznie żywa. Tak będzie jeszcze przez wiele lat. Organizacyjnie staramy się, aby wypadło to jak najlepiej i najciekawiej. Uważam turniej za bardzo udany. Chciałbym serdecznie podziękować wszystkim uczestniczącym drużynom - powiedział przedstawiciel organizatorów, Bogusław Łosek. (zp)


REKLAMA

652net