Page 1

Noworoczna promocja OOO&KL9JO9Q&KR;R=;AF=C&HD W minionym tygodniu przyrodnicy, leśnicy i myśliwi przeprowadzili akcję liczenia wilków w zachodniopomorskich lasach. Włączyli się w nią równieş szczecineccy leśnicy. Okazało się, şe na terenie Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Szczecinku naliczono aş 57 sztuk będących pod ścisłą ochroną gatunkową, drapieşników. Ponad połowa z nich bytuje w szczecineckich i podszczecineckich lasach! - Najwięcej wilków şyje w Nadleśnictwie Czarnobór, aş 13 sztuk, czyli prawdopodobnie dwie watahy - mówi Ferdynand Bejger, rzecznik prasowy dyrektora szczecineckiej RDLP. - Z kolei w Nadleśnictwie Borne Sulinowo bytuje 8 sztuk wilków. W lasach w Nadleśnictwie Czarne Człuchowskie şyją dwa wilki, a w Nadleśnictwie Niedźwiady aş 7. Wilki mają się nadzwyczaj dobrze, równieş w okolicy Poligonu Drawskiego, gdzie şyje 7-osobowa wilcza wataha. Leśnicy nie wykluczają, şe po świeşych opadach śniegu powtórzą akcję rachowania drapieşnika. - Przytoczone dane o liczebności drapieşnika są pewne, potwierdzone, ale nic nie będzie stało na przeszkodzie, by je powtórnie zweryfikować. Tym bardziej, şe obserwację wilków w naszych lasach prowadzimy przez cały rok. Zimą wilcze watahy składają się głównie z mamy i taty, czyli basiora i wadery, oraz z ich młodych. Młodzieş uczy się przy rodzicach polować

i samodzielnie wyşywić. Wiadomość o tym, şe w szczecineckich lasach wilki mają się wprost doskonale, nas - leśników bardzo cieszy. Znaczy to, şe dzikiej zwierzyny u nas moc, şe lasy mamy dzikie i piękne - dodaje F. Bejger. Czy Szczecinkowi grozi wilcza inwazja? O to zapytaliśmy doktora Roberta Mysłajka, wiceprezesa Stowarzyszenia dla Natury „Wilk�. - Badamy tamtejsze (szczecineckie - dop. red.) wilki od 2001 roku - mówi przyrodnik. - Monitorujemy rozwój populacji, rozmieszczenie poszczególnych grup rodzinnych, ich liczebność, a takşe prowadzimy analizy składu pokarmu. Dieta „szczecineckich� jest taka, jaka powinna być. Wilki polują głównie na sarny, jelenie i dziki. Konsumują takşe bobry i jenoty, co akurat powinno się lokalnej ludności i leśnikom podobać, poniewaş bobry wyrządzają ogromne szkody, powodując zalewanie obszarów leśnych i rolniczych, a takşe uszkadzając drzewa. Tymczasem jenot, to gatunek obcy dla Polski. Szczecineckie wilki zdąşyły sobie ostatnio u nas ostro „nagrabić�. Zimą 2011 roku w Gałowie wilki (czy oby na pewno?) rozszarpały stadko danieli. Podobnie krwawą ucztę poczyniły sobie w poblişu Bytowa. Nasi Czytelnicy donieśli nam równieş, şe widzieli wilki niedaleko obwodnicy, w okolicy działek przy torach kolejowych na Białogard. (sw)

SKĹ AD OPAĹ U

WĘGIEL PROMOCJA! JuĹź od 649zĹ‚

Wilki juĹź sÄ…

w Szczecinku

kostka . orzech . miał . groszek . ekogroszek węgiel brunatny . koks . drewno kominkowe drewno opałowe

transport gratis od I tony na terenie Szczecinka / nasz węgiel zabezpieczamy przed deszczem plandekami

KASACJA POJAZDĂ“W Zezwolenienie Wojewody Zachodniopomorskiego nr 4

@ > - : ? < ; > @  3 > -@ 5 ?  < ĹŁ - / 5 9 E  F -  < ; 6 - F 0 E

$OBINO  7AÄ&#x;CZ TEL KOM


Na wstępie

Bo się człowiek tylko wnerwia Od wielu tygodni medialnym hitem są fotoradary. Nie ma stacji radiowej, telewizyjnej bądź tytułu prasowego, aby o tym wcale nie nowym zjawisku, nie mówiono. Ponoć ma być ich teraz tyle na polskich drogach, że żaden kierowca nie będzie w stanie przejechać choćby z pracy do domu bez mandatu, bo na pewno po drodze go utrwalą na zdjęciu. Gorzej, może być także podstępnie upolowany przez „uzbrojony” w tego typu urządzenie nieoznakowany samochód Inspekcji Transportu Drogowego. Ponieważ znaczna część ludzi posiadających prawo jazdy, co nie jest tożsame z pojęciem „kierowca”, szacunek do prawa o ruchu drogowym wyssała niemal z mlekiem matki, a może nawet w życiu prenatalnym, stąd wielkie w tym względzie panuje oburzenie. Ci, co z sukcesami (jak sami o sobie mówią w różnych telewizjach) sprawują rządy w naszym kraju, w ostatnim czasie bardzo mocno przejęli się, rosnącym jak procenty w parabanku, deficytem budżetowym. I ja to rozumiem. Vat-u dalej, przynajmniej na razie, windować się nie da, a kasy brak i trzeba było coś wymyślić. Szkoda tylko, że o tym nie powiedzą głośno, całkiem niepotrzebne zasłaniając się jakimiś tam sloganami o bezpieczeństwie. To tak na wstępie. Przejdźmy jednak na nasze podwórko. U nas policyjnych, mówiąc inaczej, państwowych radarów nie ma. Nie mam na myśli ręcznych „suszarek”. Nie mamy więc praktycznie żadnej możliwości, aby przyczynić się do wzrostu dochodów państwa, chyba że przebywając czasowo na obcym terenie. U nas mamy za to fotoradary straży miejskiej. Jeden stacjonarny, to ten przy wylocie z miasta przy ul. Pilskiej i drugi, który najczęściej wystawiany jest na ul. Narutowicza. Oba pracują na rzecz miejskiej kasy. Już sam fakt ich istnienia wielu uważa za oznakę moralnej degrengolady. No bo jak tak może być? Nas? Bohaterów? Radarem?! I to za to tylko, że było prosto, jezdnia szeroka i sucha, a krowy pasły się kilkadziesiąt metrów od pobocza. Aby nie było wątpliwości wyjaśniam, że mam na myśli przedmieście Szczecinka - Trzesiekę. No przecież nie tak to miało być. Rzecz jasna reguła ta nie ma zastosowania za zachodnią granicą. Tam jedziemy posłusznie jak baranki. O przekroczeniu dozwolonej prędkości nawet o pięć km mowy nie ma. Co innego tutaj. Tutejsi strażnicy wg panów braci są nieludzcy. Otóż nastawili swoje urządzenia tak, że rejestrują delikwentów dopiero wtedy, kiedy na liczniku jest o dziesięć kilometrów więcej niż trzeba. Czyż nie mam racji, pisząc o oburzających cały postępowy świat szykanach? Mogli być bardziej wyrozumiali i przykładowo zwiększyć zapas o 30 km/h, bo szeroko, pusto i ładna pogoda. Ale nie. Najlepiej walnąć nas po kieszeniach. A że jechać można szybciej, udokumentował to swego czasu pewien motocyklista, robiąc sobie portrecik przy szybkości trzy razy większej od dozwolonej. A teraz na poważnie. Potencjalnych dawców nerek, serc i kilku jeszcze innych części ciała należy szanować, co nie oznacza tolerować ich wybryki. Gdyby nie fotoradar, o tego rodzaju wyczynach nigdy byśmy się nie dowiedzieli, a jak już to z suchego policyjnego komunikatu, że nie dostosował prędkości do warunków drogowych. Można odnieść wrażenie, że największymi wrogami fotoradarów są ci, którzy zostali już ukarani mandatami. A jeśli taką dość zawyżoną cenowo fotkę zrobią - być może nawet nie jeden raz - jakiemuś redaktorowi, a wtedy oburzenie spotęgowane wielkością nakładu lub odbiorców wzrasta niepomiernie. To głównie oni robią największy rwetes i lament. Z całą pewnością miejscowym kierowcom, ale tylko tym, którym przynajmniej nie zawsze się śpieszy, fotoradar nie jest i nie będzie żadną oznaką szykanowania, inwigilacji czy zniewolenia. Po pierwsze wiedzą gdzie fotoradary stoją. A po drugie „poszaleć” na wąskich i zapchanych uliczkach naszego miasta jest najczęściej niemożliwe. Przyczyna tego stanu jest prozaiczna. Nie ma w promieniu kilkuset kilometrów tej wielkości miasta z tyloma miniaturowymi rondami, wysepkami, zwężeniami jezdni, przejściami dla pieszych, a nawet światłami i jednokierunkowymi ulicami jak Szczecinek. Może to i dobrze, choć przyznajmy, tego rodzaju „niepotrzebne” utrudnienia mogą prowadzić do irytacji, a kto wie z czasem być może nawet do nerwicy. Jerzy Gasiul

Czy mieszkańcy bloków będą ponosić konsekwencje za to, że w osiedlowych pojemnikach, przypadkowo bądź nie, znajdą się zmieszane odpady?

Zadeklaruj i segreguj Już za sześć miesięcy wszystkich mieszkańców Szczecinka będą obowiązywać nowe stawki za odbiór odpadów. Według propozycji, którą zaakceptowała Rada Miasta, od lipca 2013kwota, którą zapłacimy za śmieci, będzie uzależniona od tego, czy segregujemy odpady, czy nie. Przypomnijmy, za selektywną zbiórkę każdy mieszkaniec Szczecinka już wkrótce będzie uiszczał opłatę rzędu 14 zł miesięcznie. Jeżeli ktoś nie będzie chciał segregować śmieci, wówczas zapłaci 21 zł na miesiąc. Wspomniane stawki mają być naliczane od jednego mieszkańca od ilości mieszkańców w danej nieruchomości. W tych dniach ruszyła procedura zbierania deklaracji opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi. W tym samym czasie wiele osób zaczęło mieć coraz więcej obaw i wątpliwości. Zwłaszcza jeśli chodzi o selektywną zbiórkę w wielorodzinnej zabudowie, wspólnotach bądź blokach. Lokatorzy martwią się, że aby nie płacić więcej, będą musieli pilnować, czy ktoś nie wrzuca do ich pojemników nieposegregowanych odpadów. Czy każdy będzie musiał złożyć w urzędzie wspomnianą deklarację? W jakim stopniu reformę śmieciową odczuje przeciętny mieszkaniec Szczecinka. I wreszcie, czy mieszkańcy bloków, rzeczywiście powinni obawiać się konsekwencji, za to, że ktoś inny korzysta z ich pojemnika, ale nie segreguje śmieci? Z informacji, jaką udzieliła „TS” Anna Mista, dyrektor Wydziału Komu-

nalnego Urzędu Miasta w Szczecinku, wynika, że o złożenie deklaracji dotyczącej opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi, nie będą musieli martwić się wszyscy. Na pewno nie muszą zaprzątać sobie tym głowy mieszkańcy bloków. - Taką deklarację będą musieli złożyć jedynie właściciele domów jednorodzinnych, właściciele mieszkań w małych wspólnotach, które nie mają zarządcy, oraz zarządcy nieruchomości - informuje nasza rozmówczyni. Na podstawie złożonych deklaracji Urząd Miasta uzyska informację, ile lokatorów zamieszkuje daną nieruchomość, jak również na jaki rodzaj zbiórki - selektywną bądź nieselektywną - zdecydowali się mieszkańcy. - Spodziewamy się tego, że wszędzie zbiórka będzie się odbywała w sposób selektywny. Argumentem jest niższa opłata - zaznacza Anna Mista. Zmiany, które od lipca wejdą w życie, nie powinny być znacząco odczuwalne dla przeciętnych mieszkańców Szczecinka. - Zasadniczych różnic nie będzie. Oczywiście poza ceną - dodaje dyrektor. A co z umiejętnością segregacji śmieci? W przypadku domów jednorodzinnych sprawa rozliczenia z selektywnej zbiórki odpadów wydaje się stosunkowo łatwa. Kwestia ta może być za to o wiele bardziej problematyczna w większych skupiskach mieszkalnych. Czy mieszkańcy bloków będą ponosić konsekwencje za to, że w osiedlowych pojemnikach, przypadkowo bądź nie, znajdą się

zmieszane odpady? - Selekcja odpadów w mieście jest na dobrym poziomie - podkreśla Anna Mista. - W domach jednorodzinnych mieszkańcy dostawali do tej pory darmowe worki. Od lipca niestety, będą musieli zapewnić je sobie sami. W pozostałych częściach miasta zbiórka ta odbywa się na zasadzie donoszenia odpadów do tzw. gniazd. Generalnie mamy dość duży poziom odzysku ze zbiórki selektywnej, nie jest źle. Zdaniem naszej rozmówczyni, mieszkańcy bloków nie powinni obawiać się zmian, jakie zaczną obowiązywać już za kilka miesięcy. - To nie jest tak, że od lipca w pojemniku na odpady zmieszane nie zajdzie się nic, co nie powinno się tam znaleźć. To jest nierealne. Zawsze może pojawić się ktoś, kto coś nieodpowiedniego tam wrzuci. Żadnej tragedii nie będzie, jeżeli do tego pojemnika trafią dwie butelki czy jakieś opakowanie. Anna Mista uspokaja, że ani zbiorowej odpowiedzialności za nieposegregowane odpady, ani selektywnej zbiórki, nie trzeba się obawiać: To nie jest tak, że my z dnia na dzień będziemy mieli sto procent posegregowanych odpadów. Do takiego poziomu będziemy dochodzić latami. Osobiście nie bałabym się tych zmian. Wiadomo, nie będzie już można wyrzucać do jednego pojemnika wszystkiego, co się chce. Trzeba się będzie przyzwyczaić, nauczyć, że opakowania plastikowe, makulaturę czy szkło należy wyrzucać oddzielne. (sz)

REKLAMA

REKLAMA REKLAMA

Maciej Gaca:


,1.079

CENA

UE40ES6100 - 3D LED 200 Hz - Smart TV i Wi-Fi - HDMI x 3

-

, 6.699

CENA

,2.479

CENA

LE32E420 - DVB-T - HD Ready - HDMI x 2

UE55ES7000 - 3D LED 800 Hz - Smart TV i Wi-Fi - sterowanie g達osem

,1.999

CENA

UE37ES5500

REKLAMA

- LED 100 Hz - Full HD - Smart TV*


Tydzień straży miejskiej W minionym tygodniu szczecineccy strażnicy miejscy podjęli 90 interwencji wobec 114 osób. - Na 15 osób zostały nałożone mandaty karne, a wobec 5 zostaną sporządzone wnioski o ukaranie. Dwie osoby zostały doprowadzone do miejsca zamieszkania, a jedna osoba przekazana policji - mówi „Tematowi” komendant SM Grzegorz Grondys. We wtorek (15.01) około godz. 17 patrol podejmujący interwencję na ulicy Koszalińskiej zauważył samochód, który poruszał się w miejscu, gdzie obowiązuje zakaz ruchu wszelkich pojazdów. Kierowca pojazdu nie zatrzymał się do kontroli. Po przejechaniu kilkudziesięciu metrów stanął, a kierujący nim usiłował przesiąść się na siedzenie pasażera. Jak się okazało w czasie czynności kontrolnych, od kierowcy czuć było ostrą woń alkoholu. Podczas interwencji mężczyzna awanturował się, był agresywny, strażnicy zostali zmuszeni do użycia środków przymusu bezpośredniego. Jak się okazało, kierowca znajdował się w stanie nietrzeźwości. Został przekazany patrolowi policji. W czwartek (17.01) około godz. 9.10 strażnicy zostali wezwani do nietypowej interwencji. Pospieszyli z pomocą psu, który tonął w przerębli wykutej w jeziorze Trzesiecko. Strażnicy użyli drabiny, wspólnie ze świadkami zdarzenia udało im się bezpiecznie dostać do przerębli i uratować zwierzaka. Pies został przewieziony do przychodni weterynaryjnej. To nie koniec przygód ze zwierzętami. W sobotę (19.01) patrol straży miejskiej został wezwany do potrąconej przez samochód sarny. Na miejsce zdarzenia przyjechał tez lekarz weterynarii, który podjął decyzję o uśpieniu dzikiego zwierzęcia. Tego samego dnia około godz. 15.40 patrol SM został wezwany na interwencję na pl. Wolności. Mieszkańcy zaalarmowali strażników, że trwa tam libacja alkoholowa i wszczynane są awantury. Na miejscu zdarzenia patrol wylegitymował cztery osoby - dwie dorosłe oraz dwie 14-letnie dziewczynki. Wszyscy znajdowali się pod wpływem alkoholu. - Na dorosłych zostaną sporządzone wnioski o ukaranie. Z kolei dziewczęta zostały przekazane opiekunom. Sporządzimy też informację o demoralizacji do Sądu Rejonowego w Szczecinku - dodaje G. Grondys. (sw)

Policyjny raport tygodniowy W minionym tygodniu szczecineccy policjanci odnotowali 4 kolizje drogowe, a funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego KPP w Szczecinku zatrzymali 4 kierujących pod wpływem alkoholu. Na terenie jednego z gimnazjów w Szczecinku doszło do kradzieży telefonu komórkowego marki Samsung Wave. - Właściciel wycenił stratę na kwotę 260 zł. Sprawcą kradzieży okazał się 16-letni chłopiec. Odpowie za to przed Sądem Rodzinnym i Nieletnich w Szczecinku, który zdecyduje o dalszych losach gimnazjalisty. Do podobnego zdarzenia doszło na terenie Bornego Sulinowa. Dwaj nieletni dokonali kradzieży telefonu komórkowego marki Sony Ericsson o wartości 300 zł. Podobnie jak ich kolega ze Szczecinka, również staną przed obliczem sędziów Sądu Rodzinnego i Nieletnich w Szczecinku. (sw)

Strażacki tydzień W minionym tygodniu szczecineccy strażacy brali udział w kilkunastu zdarzeniach. M.in. gasili pożary w przewodach kominowych, badali skład powietrza na ewentualną obecność tlenku węgla, torowali policjantom i ratownikom medycznym drogę do zamkniętych mieszkań oraz likwidowali wyciek oleju napędowego na drodze krajowej nr 20. Do pożarów sadzy w przewodzie kominowym doszło w Szczecinku przy ul. Kwiatowej oraz w Barwicach. - Na szczęście ogień nie wydostał się poza komin i nie spowodował, w obu przypadkach, większych zagrożeń - mówi „Tematowi” st. kpt. Jerzy Szeligowski, zastępca Komendanta Powiatowego PSP w Szczecinku. Do niebezpiecznych zdarzeń doszło w mieszkaniach przy ul. Kościuszki i Grudziądzkiej w Szczecinku. Tlenkiem węgla zatruli się tam lokatorzy. W mieszkaniu przy ul. Kościuszki trzeba było udzielić pomocy medycznej 16-latkowi, a w mieszkaniu przy ul. Grudziądzkiej - starszej kobiecie. Obie ofiary czadu zostały zabrane na obserwację do szczecineckiego szpitala. Strażacy pomagali też policjantom i ratownikom medycznym w otwarciu mieszkań. Do takich zdarzeń doszło w Szczecinku przy ul. Polnej, Drahimskiej i Winnicznej. Do nietypowego zdarzenia doszło z kolei na drodze krajowej nr 20 w Jeleniu. Z pojazdu ciężarowego wyciekł olej napędowy w ilości około 900 litrów. Jezdnia została zanieczyszczona na długości około 700 metrów. Strażacy usunęli plamę i przywrócili bezpieczeństwo ruchu na drodze. (sw)

Na razie bandyta jest na wolności.

Napadnięty... napadł z nożem w ręku Nie po raz pierwszy okazuje się, że życie potrafi napisać najbardziej wymyślny scenariusz. Nie inaczej było w przypadku 17-letniego mieszkańca Szczecinka, który został napadnięty i ciężko pobity, a później parał się kradzieżami w sklepie. Młodzieniec upatrzył sobie „Netto”, kradł w sklepie wielokrotnie. Ostatnia z kradzieży (30 grudnia 2012 roku) o mały włos nie zakończyła się tragicznie - złodziej, by wydostać się z pułapki, nożem ranił kasjera sklepu. Młody bandyta trafił do aresztu, ale... został z niego zwolniony. Powód? Czeka go skomplikowana operacja laryngologiczna. To następstwo poważnego urazu dokonanego podczas rozboju na jego osobie. Przypomnijmy. W niedzielę, 30 grudnia 2012 roku po godz. 15 młody mężczyzna ukradł w „Netto” pastę do zębów i płyn do płukania jamy ustnej. Zauważył to kasjer, który próbował zatrzymać złodzieja. Podczas szarpaniny młodzieniec wyjął nóż i uderzył nim w twarz interweniującego pracownika sklepu. Ten doznał rany twarzy. Został zabrany do szpitala. Napastnika zatrzymali policjanci i osadzili w policyjnej izbie zatrzymań. - Wcześniej ten młody mężczyzna kilkakrotnie grabił sklep. M.in. 17 listopada 2012 roku ukradł komplet maszynek do golenia gilette o wartości 18 zł - mówi „TS” prokurator Jerzy Sajchta, zastępca Prokuratora Rejonowego w Szczecinku.

- Zdarzenie to zauważyła kierowniczka sklepu. Gdy kobieta próbowała zatrzymać złodzieja, ten użył wobec niej przemocy. Zdarzenie miało dość dramatyczny przebieg, bo rabuś uciekał ciągnąc po ziemi trzymającą go kobietę, usiłującą odebrać skradziony towar. Jeszcze bardziej dramatyczny jest fakt, że nikt z osób przebywających w sklepie nie udzielił tej kobiecie pomocy. W efekcie sprawca uderzając jeszcze w twarz klienta, który stał w drzwiach wejściowych, zbiegł ze sklepu. Taki czyn to kradzież rozbójnicza zagrożona karą do 10 lat pozbawienia wolności. - Ten sam mężczyzna 30 grudnia udał się do tego samego sklepu. Tym razem ukradł płyn do płukania ust i pastę do zębów, wszystko o wartości 22 zł - kontynuuje prokurator J. Sajchta. - Ten fakt zauważył ochroniarz. Gdy próbował zatrzymać złodzieja, znowu doszło do szarpaniny. Pracownik ochrony nie mógł sobie poradzić z obezwładnieniem złodzieja i wsparcia udzielił mu kasjer. Złodziej dobył wtedy nóż gospodarczy i zranił nim kasjera powodując ranę w okolicy podżuchwowej. Również ten czyn zagrożony jest karą do 10 lat pozbawienia wolności. Napastnik został zatrzymany przez policję, śledczy powiązali opisywane wyżej dwa zdarzenia i 31 grudnia 2012 roku, po przedstawieniu bandycie zarzutów, prokurator wystąpił do sądu z wnioskiem o areszt tymczasowy.

Sąd się do tego wniosku przychylił i młodzieniec powędrował za kraty. Jednak 14 stycznia br. areszt wobec napastnika został uchylony z przyczyn humanitarnych. Powód? Sprawca przestępstwa dwa lata temu został ciężko pobity. W następstwie tego doznał wielu urazów. Najpoważniejszy, leczony do dziś, to uraz laryngologiczny prawego ucha. W najbliższych dniach ma zaplanowaną operację w szpitalu wojewódzkim w Koszalinie. Biorąc pod uwagę fakt, że czekał na nią około 9 miesięcy, sąd kierując się tymi przesłankami, zamienił środek zapobiegawczy w postaci aresztu tymczasowego na dozór policyjny oraz zakazał złodziejowi pojawiania się w sklepie „Netto”. Jak nam powiedział prokurator, mężczyzna wcześniej systematycznie kradł w tym sklepie. Przestępstwa zostały zarejestrowane na monitoringu wewnętrznym. - Sposób na ukrycie skradzionych towarów był dość nietypowy. Otóż złodziej miał rozciętą nogawkę spodni na wysokości uda i przez ten otwór wrzucał do nogawki drobne przedmioty, głównie artykuły służące do utrzymywania higieny osobistej. Prokurator J. Sajchta wyjaśnił też, że bandycki czyn, którego przed sylwestrem dopuścił się 17-latek, nie zostanie potraktowany, jako próba zabójstwa. - Jednak, o jaką karę będzie wnosił prokurator, na dziś nie chcę o tym mówić - kończy prokurator. (sw)

Czy zanieczyszczone wafelki trafiły do szczecineckich sklepów?

Trefne wafelki z trutką na szczury W minioną sobotę (19.01) na stronach Głównego Inspektora Sanitarnego pojawiło się ostrzeżenie przed spożyciem wafli i rurek waflowych, wyprodukowanych po 22 listopada 2012 roku przez firmę „Magnolia Sp. z o.o.” z Lubska. Kontrola wykazała, że podczas produkcji słodkości doszło do zanieczyszczenia mleka w proszku. Wskutek tego spożycie skażonych słodyczy może się okazać szkodliwe. Wśród produktów, na które wybierając się na zakupy, trzeba zwrócić szczególną uwagę, są: „Wafle z kremem waniliowym Vanilla wafers 175 g”, wafle mleczne „Poesia Milk Cream 70 g”, wafle mleczne „Słodka Nuta” 175 g, wafle MAX mleczne w czekoladzie mlecznej 35 g, wafle kakaowe w czekoladzie naturalnej 600 g, wafle z kremem Wiener Eiswaffel 2,6 kg, a także - rurki waflowe „Stilla Dolce Cocoa Rolls 2x50g” oblewane wewnątrz kremem czekoladowym z czekolady mlecznej, rurki waflowe suche 70 g oraz rurki waflowe suche cienkie 70 g. Według GIS, sześć z wymienionych produktów było dystrybuowanych na terenie całej Polski, a trzy były eksportowane za granicę. Czy słodycze trafiły także do szczecineckich sklepów? - Z tego, co mi wiadomo, na naszym terenie skażone słodycze się nie pojawiły - informuje Barba-

ra Szysz dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej. W chwili obecnej jesteśmy na etapie pozyskiwania dalszych informacji. W ramach powiadomienia Głównego Inspektora Sanitarnego na pewno będziemy podejmować należne kroki i sprawdzać, czy na naszym terenie nie ma żadnego za-

REKLAMA

grożenia. Jak się dowiedzieliśmy, zakupiony skażony produkt należy zwrócić w miejscu zakupu lub wyrzucić. - Jeśli ktoś podczas robienia zakupów natknie się na wspomniane słodycze, powinien ten fakt natychmiast do nas zgłosić - dodaje Barbara Szysz. (sz)


ogłoszenie

Do czego humaniście potrzebna jest matematyka? Matematyka – słynna i kontrowersyjna k rólowa nauk . Przez „ścisłowców” uwielbiana, gdyż nie straszne są im liczby, wzory, funkcje i różne definicje, natomiast szczególnie znienawidzona przez większość humanistów, obdarzających ten przedmiot wieloma nienadającymi się do powtórzenia słowami. Większość z nich twierdzi, że matma nigdy im się w dalszym życiu do niczego nie przyda i nie chcą mieć absolutnie nic wspólnego z tą dziedziną nauki. Niezależnie jednak od wykształcenia i piastowanych posad, każdy człowiek –a także i humanista – musi kiedyś przeliczyć procenty oferowanego przez bank kredytu na złotówki, wyliczyć nowy metraż mieszkania, gdy chce przestawić ściany czy umieć odmierzyć 3/4 litra mleka, żeby upiec ciasto. Matematyka pomaga rozwinąć umiejętności logicznego myślenia, wnioskowania i rozwiązywania problemów, które wykorzystać możemy w codziennym życiu. Oczywiście te umiejętności to nie wszystko, co może się przydać poza biurkiem matematyka. Bez matematyki nie byłoby powszechnie znanego nam cywilizowanego świata. Niemożliwe byłoby zbudowanie samolotu, wysłanie człowieka na księżyc czy skonstruowanie komputerów. Matematyka napędza rozwój ludzkości od naj-

dawniejszych czasów. Dobra znajomość matematyki w ogromnej mierze decyduje o przyszłym sukcesie zawodowym, gdyż jest kapitałem w który warto inwestować. Widać to znacząco na rynku pracy, gdzie absolwenci kierunków ścisłych są szczególnie cenni i nierzadko lepiej wynagradzani od kończących kierunki humanistyczne. Jednak w Polsce nadal, mimo specjalnych programów zachęcających do studiowania kierunków technicznych i ścisłych odsetek studiujących jest najniższy w Europie. Dlaczego? Jak to się dzieje, że tak mało mamy „ścisłowców” ? Trudność matematyki, polega na tym, że należy uczyć się jej niezwykle systematycznie. Jeśli nie zrozumiemy podstaw, nie mamy szans na pojęcie bardziej zaawansowanych kwestii. Cała nauka musi przebiegać w odpowiedniej kolejności tak, by każdy temat pasował do kolejnego. Niestety, wielu naszych uczniów ma braki z niższych poziomów nauczania i dlatego w następnych klasach radzą sobie z matematyką coraz gorzej. Program nauczania matematyki jest obszerny i nauczyciel musi go sprawnie realizować, lecz niejednokrotnie brakuje mu czasu na wnikliwe wytłumaczenie niezrozumiałych treści. Uczniowie denerwują się przed sprawdzianami z matematyki, ponieważ wiele zagadnień jest dla nich zbyt skomplikowanych. Pojawia się lęk, stres

przed pójściem na lekcję, bo chciałoby się otrzymać dobre oceny, a ich jak na lekarstwo. Wizja egzaminu szóstoklasisty, gimnazjalisty czy maturzysty powoduje tym większy strach. Każdy przecież chciałby zdać matematykę jak najlepiej, by potem móc wybrać dobrą szkołę. I dla uczniów, jak i dla rodziców jest to niewątpliwie istotny czynnik. Cóż zatem począć? Czy nie ma już szansy na rozwijanie ukrytego talentu matematycznego bądź zrozumienie przez humanistę tego co niezrozumiałe? Otóż taka szansa jest i to bardzo blisko! Wychodząc naprzeciw problemom, które niewątpliwie pojawiają się w edukacji Państwa pociech, w Szczecinku od drugiej połowy lutego otwiera się nietypowa szkoła, która pomoże zrozumieć matematykę uczniom słabszym, jak i rozwijać zdolności matematyczne uczniom zdolniejszym. Szczecinek będzie 24 oddziałem Ogólnopolskiej Szkoły Matematyki 2plus2 - największej w Polsce sieci szkół matematyki. Jakość pracy Szkoły 2plus2 została doceniona m.in. przez Ministerstwo Edukacji Narodowej w formie wydanej rekomendacji jako Miejsce Odkrywania Talentów. Szkoła ma ofertę praktycznie dla każdego – nie tylko przygotowanie do egzaminów maturalnych,

gimnazjalnych i 6-klasisty, ale także zajęcia dla dzieci chcących poprawić oceny, zwiększyć pewność siebie na lekcjach matematyki, czyli dla wszystkich uczniów podstawówek, gimnazjów i liceów, a także nawet dla przedszkolaków. Zajęcia zaczynają się obecnie w lutym i trwać będą do czerwca, następnie od września przez cały rok szkolny – z zajęć można korzystać regularnie przez kilka miesięcy lub doraźnie - według aktualnych potrzeb. Największym atutem SZKOŁY MATEMATYKI 2plus2 jest indywidualna praca z korepetytorem nad materiałem dokładnie takim, jakiego uczeń potrzebuje; dodatkowo, rodzice są dokładnie informowani o postępach w nauce –co miesiąc otrzymują szczegółowe raporty na temat swoich dzieci. Uczniowie na początku mają możliwość skor z ystania z dwóch darmowych lekcji próbnych. Drodz y Rodzice! Pomyślcie już dziś nad rozwojem edukacji matematycznej swojego dziecka.

Ta wiedza stanie się fundamentem, na którym budowana będzie jego przyszłość. Rozwój kreatywności i logicznego myślenia może zaowocować lepszą percepcją, umiejętnością kojarzenia i analitycznego myślenia, co ma niebagatelne znaczenie w nauce innych przedmiotów oraz późniejszym życiu. Im szybciej Twoje dziecko zaprzyjaźni się z matematyką, tym łatwiej przebrnie przez gąszcze matematycznych zadań, testów i egzaminów. Nie zwlekaj! Zadzwoń, napisz! Na zajęcia Szkoła zaprasza dzieci w wieku 6-19 lat. Za cenę 95 zł miesięcznie uczeń ma do wykorzystania 240 minut w miesiącu. Dla dysponujących czasem istnieje też abonament uprawniający do 8 i więcej spotkań w miesiącu. Jego cena wynosi 185zł. Przy rodzeństwie zapewniają dodatkowe zniżki 2plus2 Szkoła Matematyki w Szczecinku – dzięki niej polubisz matematykę! ul. Jasna 4 (Szkoła Podstawowa Nr 4) tel. 662 250 757 Godziny otwarcia: od 16 do 20 od poniedziałku do piątku. e-mail: szczecinek@2plus2.edu.pl www.2plus2.edu.pl www.facebook.com/2plus2szczecinek


Zenek ma głos

Moje spodnie są cool Maciej Gaca

No i dylemat mam. Bo w moich całkiem jeszcze nowych dżinsowych spodniach dziura się zrobiła i to w całkiem widocznym miejscu. No i co teraz, nowe kupić, czy łatę naszyć, a może z dziurą chodzić, ale czy to w moim wieku uchodzi? No i problem z tymi spodniami jest i to nie pierwszy w moim życiu. Bo zaczęło się w czasach, gdy piękny i młody byłem i do liceum w mieście dużym uczęszczać zacząłem. Moi koleżkowie nie szczędzili mi docinków w temacie moich workowatych spodni, które różniły się, i to w sposób istotny, od ich dopasowanych riflówek - tak zwano dżinsowe spodnie firmy Rifle Jeans. Postanowiłem to zmienić, ale

był problem. W handlu tzw. uspołecznionym, takich spodni nie było, a z tym, com w kieszeni miał, do Pewex-u nie było sensu iść, choć tam riflówki były. Uratował mnie pan Mietek, znany w Bydgoszczy mistrz krawiecki, co zrozumienie dla młodych miał i szyć na wzór i podobieństwo riflów spodnie potrafił. Kupiłem materiał w kolorze chaber mocny i po tygodniu, szyku i w szkole, i na chodnikach miasta zadawałem. Niestety, gatunek materiału łokazał się podły i po trzech miesiącach spodnie prześwitywać zaczęły w okolicach siedzenia, a na końcu nogawek zwisały smętnie farfocle. Czułem, że tracę nie tylko spodnie, ale i twarz. Powtórzenie akcji ’krawiec’ nie wchodziło w grę z braku kasy. Uratował mnie pan Mietek, nieodpłatnie naszywając dwie owalne łaty na siedzenie i obszywając końcówki nogawek sze-

rokimi mankietami z dermy, co od biedy skórę przypominała. Twarz odzyskałem, a po niedługim czasie zauważyłem, że poniektórzy koledzy też łaty z dermy i mankiety na swych spodniach mają naszyte i bynajmniej nie z powodu prześwitów, czy też wiszących farfocli, oni w tyle za modą zostać nie chcieli. W wojsku problemu ze spodniami nie było, bo wszyscy nosili jednakowe, a gdy się darły, to zawsze ratował szef kompani, co za ojca i matkę dla nas był, a mody wojskowej pilnował. Wreszcie pierwsza praca, pierwsza płaca i wreszcie wymarzone rifle i to nówki, za bony PKO zresztom. Ale w takich wyjść na miasto, to niestety poruta by była, czyli obciach. No i przez tydzień je moczyłem, na słońcu suszyłem delikatnie pumeksem pocierając tak, co by wyglądały na używane i to mocno, cóż moda to moda. I tak z tym dżinsem mi już zostało, no tyle, że pumeks wyrzuciłem przez co żywot spodni wydłużyłem, a modą panującą w dżinsie przejmować się przestałem. I to był błąd, bo gdy kilka lat temu odwiedził mnie Jaś, syn mego szwagra Mietka, to gafę łokrutnom w tema-

cie mody popełniłem. Bo miał ci on na sobie dżinsowe spodnie, a raczej to, co z nich zostało, bo podarte na nogawkach i na siedzeniu były bardzo, a farfocle wisiały też. Myśląc, że szwagra bieda przycisnęła, ofiarowałem się z pomocą w zakupie spodni nowych, no i się rypło, bo to nie z biedy było, tylko z mody wynikało, bo Jasiu musowo musiał być trendy i cool i jego dżinsy też! Tak z tymi spodniami było, a mój problem, o którym wspomniałem na początku przestał już proble-

mem być i to dzięki telewizji. Bo w jednym takim programie wystąpił guru mody czyli sam Tomasz Jacyków i nieważne o czym nawijał, ważne jak wyglądał, bo miał na sobie spodnie i to jakie! Dżinsowe były i co najważniejsze całe w dziurach i łatach, a i farfocle wisiały też. A przecie młodzieniaszek to łon już nie jest, a że żyjemy dłużej, to ja stary też nie jestem. No i kto powiedział, że telewizji oglądać nie warto. Mówię wam, że warto, bo dzięki niej dziury zaszywać nie muszę i jeszcze będę trendy i cool.

rzeć, to może się okazać, że nijak nam w tym temacie dogodzić nie da rady. Zimą, wiadomo, marudzimy, że zimno i z utęsknieniem oczekujemy wiosny. Niestety wiosna też nam humoru specjalnie nie poprawia, bo przecież mogłoby być jeszcze cieplej. Tylko że lato też nas nie ratuje, bo upał, bo pot, bo robale i mogłaby być jesień - chłodniej, romantyczniej i z kolorowymi listkami. A no niestety też nie! Bo jesienią jest przecież szaro, buro i morko, a zamiast tego deszczu to mógłby nam biały puch z nieba spadać... I chyba śmiało mogę wysnuć tezę, że przeciętnemu Polakowi jeszcze trudniej jest dogodzić niż najbardziej wymagającej babie. Ewentualnie problem tkwi gdzie

indziej i to nie aura zaokienna, a element zaskoczenia odgrywa tu kluczową rolę. Bo my może zwyczajnie bardzo lubimy niespodzianki i tak bardzo chcemy być zaskakiwani, że nawet oczywiste rzeczy podświadomie wypieramy, dzięki czemu te cykliczne zjawiska pogodowe robią na nas wrażenie. Ale był czas się przyzwyczaić! Ja sama przez lat dwadzieścia (ekhm) parę, istnienie i występowanie w przyrodzie zimy do wiadomości przyjęłam - najpewniej dlatego, że za niespodziankami nie przepadam. A poza tym, no nie oszukujmy się, taka zima to nie zima... O prawdziwej zimie to ja jedynie mogę od swoich rodziców czegoś się dowiedzieć, kiedy ze 30 lat temu zaspy sięgały im po pas, woda w rurach zamarzała, a w sklepach nie można było sobie w fasonach i modelach zimowych kurteczek czy bucików przebierać. I to była zima! Ale wiadomo, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia - starsze pokolenia z tej naszej „strasznej” zi-

my szydzą, a Anglicy, przy dwudziestu centymetrach śniegu, prawie że stan klęski żywiołowej ogłaszają. W tej naszej zimie to chyba jedynie młodsze dzieciaki jakichś plusów może się dopatrzą. Bo można się poślizgać, poprzewracać, w śniegu potarzać, a na dokładkę jeszcze rodzice ich na sankach wszędzie wożą. Oczywiście jak już niektórzy swoje pociechy w pięć kombinezonów wcisną (na dworze -7 to i nie ma co ryzykować), a że się dzieciak zapoci? No przecież minus siedem jest! I tak sobie myślę, jakie to szczęście, że niektórzy rodzice w czasach teraźniejszych żyją, bo te dwadzieścia lat temu to by im kombinezonów nie starczyło, żeby swoje dziecko przed mrozem ochronić. A żeby następnym razem marudzenia już nie słuchać, to muszę wszystkich uprzedzić, choć pewnie co niektórym niespodziankę zepsuję, że za rok znowu będzie zima i przez trzy kolejne pory roku mamy czas na to, żeby się z tym pogodzić.

zredukowała radykalnie źródła dotychczasowych dochodów budżetowych. Wobec tego trzeba poszukać ich gdzie indziej. Mieszkańcy miasta, którzy w nim nic nie posiadają, z łatwością unikną wypompowywania im z ich kieszeni pieniędzy, uciekając do „szarej strefy” lub przenosząc się do bardziej przyjaznego miejsca. Ten, który myśląc perspektywicznie, zabezpieczał swoją przyszłość, stając się właścicielem domu, mieszkania lub jakiejś innej nieruchomości, nie ma gdzie uciec i staje się łatwym łupem wiecznie nienasyconego fiskusa, który na swoje potrzeby jest w stanie wyciągnąć z kieszeni obywatela ostatni grosz. Teraz widać jak na dłoni, kto za czas „radosnej twórczości” w dziedzinie inwestycyjnej, zapłaci słony rachunek. Dążenie do zbilansowania budżetu owocować będzie kolejnymi

podwyżkami różnych opłat i podatków. Pamiętać musimy, że w podobnie szybkim tempie, jak skala podatkowa, nie rosną nasze dochody, w szczególności tych, którzy utrzymują się z emerytury, a których w naszym mieście jest coraz więcej. Wkrótce może się okazać, że emerycka kieszeń jest najbardziej pewnym źródłem wpływów do budżetu. Wielu z nas zaczyna sobie zdawać sprawę, że utrzymanie dotychczasowego stanu posiadania może znacznie przekraczać jego możliwości finansowe, a konieczność wywiązywania się z coraz to większych opłat na rzecz miasta, może pociągnąć za sobą widmo katastrofy finansowej, szczególnie tam, gdzie dochody są niskie. Udźwignięcie coraz to większych ciężarów podatkowych będzie wprost niemożliwe i albo zaczną wyzbywać się dotychczasowo zgromadzonych dóbr, albo zapuka do ich drzwi komornik. W obu tych przypadkach perspektywa jest mało zachęcająca. W bardzo trudnej sytuacji mogą znaleźć się użytkownicy działek pracowniczych. Jeżeli szybko nie

powstanie nowa ustawa, to działkowcy zostaną wydani na łaskę, nie zawsze im przychylnych, samorządów. W wielu przypadkach oznaczać to będzie utratę dotychczasowych ogrodów, bo gminy będą chciały owe, często bardzo atrakcyjne, grunty sprzedać albo, jak w przypadku nieruchomości położonych na gruntach gminnych, obciążyć dodatkowym podatkiem. Trudno sobie wyobrazić, żeby dotychczasowi użytkownicy działek, w dużej części emeryci i renciści, byli w stanie udźwignąć ten kolejny ciężar. Kiedy pomyśli się o skali tegorocznych obciążeń fiskalnych spadających na mieszkańców naszego miasta, musi paść pytanie o granice wytrzymałości. Jak dalece da się napinać strunę podatkową, by ta w końcu nie pękła społecznym buntem? Tak zadane pytanie wcale nie jest bezpodstawne. W przeszłości krótkowzroczna polityka w sferze podatkowej bywała źródłem pobudzania świadomości społecznej obywateli, która dla zwolenników nadmiernego fiskalizmu kończyła się zawsze fatalnie. Czy w takiej sytuacji mamy płakać i płacić czy...?

Dzień dobry, jest zimno Marzena Góra Zima podobno znów nas zaskoczyła. Kto jest zaskoczony ręka w górę! Bo ja osobiście, szczerze mówiąc, specjalnie zszokowana nie jestem. Zwłaszcza, że zimę oglądam co roku i ta tegoroczna też jakiegoś szczególnego wrażenia na mnie nie zrobiła. Mało tego, jeszcze nie tak dawno, kiedy „zaskoczyły” nas upały (no bo kto to widział, żeby latem było ciepło?!), po paru dniach każdy zimy wypatrywał. Wiadomo wszystko, byleby żar z nieba udaru nam nie zafundował. A może zwyczajnie musimy sobie ponarzekać,

bo taką mamy mentalność, a jak nie ma na co narzekać, to zawsze można pomarudzić na pogodę. Temat od wieków zawsze aktualny i nie raz ratujący mało pomysłowych rozmówców. I gdzie bym nie była, w sklepie, na ulicy czy w autobusie wszyscy zgodnie komunikują, że zimno. A przecież w tym kraju jest mnóstwo o wiele bardziej interesujących powodów do marudzenia. Bo to, że narzekać lubimy i mamy to niejako w genach zapisane, widać gołym okiem, więc nie ma się co wypierać. A że czasami na politykę czy religię w pewnym towarzystwie ujadać nie wypada, to nic innego, jak ta niewdzięczna pogoda jedynie nam zostaje. I jakby tak się bliżej temu przyj-

Z politycznego przedpokoju

Płacz i płać Andrzej Bratkowski Pod koniec ubiegłego roku mieszkańcy miasta zaczęli otrzymywać z ratusza wezwania do zapłaty z tytułu współużytkowania wieczystego nieruchomości. Dotychczasowa, dość umiarkowana opłata została podwojona wraz z zapowiedzią podniesienia jej o 500% w roku 2015 w stosunku do stawki z roku 2012. Nie przypominam sobie, by w tak krótkim czasie stawki podatków od czegokolwiek rosły w tak niebotycznym tempie. Dla bardzo wielu obywateli naszego miasta jest to prawdziwy szok. Szczególnie mocno muszą być zawiedzeni wszyscy ci, którzy stali się właścicielami nieruchomości położonych na gruntach dzierżawionych od miasta. Teraz okazuje się, jaką wykazali naiwność. Wcześniej kupując np. garaż sądzili, że

będąc jego właścicielem ponosić będą mniejsze koszty związane z jego posiadaniem i z eksploatacją. Okazuje się, że zgrzeszyli naiwnością i niczym nie uzasadnioną wiarą w trwałość rozwiązań prawnych w naszym państwie. Za tą naiwność zostali dotkliwie ukarani. Na takich właśnie naiwniaków przerzuca się dzisiaj koszty coraz to dramatyczniejszej sytuacji finansowej samorządów. Wobec załamania się źródeł dotychczasowych dochodów, ostatnim jego ratunkiem pozostała, jak zwykle niezbyt zamożna, kieszeń szarego obywatela. Dzisiaj widać wyraźnie, że samorządy, w tym i nasz, dały się złapać w pułapkę zadłużenia. Kilka lat radosnej polityki wydawania pożyczonych pieniędzy i naiwna wiara „dobrego wujka” z Unii, zaowocowało gigantycznym zadłużeniem samorządów. Narastająca fala postępującej recesji gospodarczej


W żłobku docelowo znajdą opiekę 32 maluchy. Czy będą potrzebne kolejne tego typu placówki? Trwają ostatnie przygotowania do uruchomienia szczecineckiego niepublicznego żłobka. Placówka, która będzie się znajdować na osiedlu Koszalińska, zostanie oficjalnie otwarta już w lutym tego roku. Tymczasem zapisy już ruszyły i żłobek czeka na maluchy. Na razie pierwszeństwo mają dzieci rodziców zameldowanych na terenie miasta.Przypomnijmy, aby móc uruchomić żłobek, miasto przystąpiło do rządowego programu „Maluch”. W ramach wsparcia opieki nad dziećmi w wieku do lat 3, szczecinecki samorząd otrzymał dofinansowanie w wysokości 237 706 zł. Dotacja została przeznaczona m.in. na przebudowę lokalu, w którym mieści się żłobek. Z pieniędzy uzyskanych w zostało też zakupione wyposażenie żłobka, jak również zagospodarowano plac zabaw dla maluchów. Zgodnie z przeprowadzoną przez ratusz procedurą konkursową, szczecinecki żłobek do 2017 roku będzie prowadzić Joanna Drążewska. Jak przebiegają przygotowania do uruchomienia żłobka? Czy wszystko już zostało dopięte na przysłowiowy - ostatni guzik? - Kończymy właśnie prace porządkowe, trwa końcowe dekorowanie ścian. Jesteśmy też w trakcie naboru. Dla wszystkich tych, którzy jeszcze nie zdecydowali się, czy zapisać swoje dziecko do żłobka, 26 stycznia w godzinach od 10.00 do 16.00 organizujemy dzień otwarty. Chcemy zachęcić rodziców do odwiedzenia nas. Chcielibyśmy, żeby rodzice przyszli ze swoimi pociechami, żeby zobaczyli jak wygląda żłobek, jak jest wyposażony; żeby

Żłobek ruszy

lada dzień

też porozmawiali z personelem i by przekonali się do tego, aby swoje dziecko tu zapisać - mówi „Tematowi” Joanna Drążewska. W szczecineckim żłobku opiekę znajdą maluchy od pierwszego do trzeciego roku życia: - Rekrutacja będzie prowadzona, zgodnie z zasadą powszechnej dostępności. Na razie jedynym warunkiem jest to, żeby rodzicie byli mieszkańcami Szczecinka. Rodzice już się do nas zgłaszają. Wszyscy, którzy przyszli i obejrzeli żłobek, zdecydowali się zapisać tu swoje dzieci. Mam deklarację od czwórki rodziców, którzy zdecydowali się zapisać swoje pociechy do żłobka, ale dopiero

od września. Zgłaszają się też rodzice jedno- czy dwumiesięcznych maleństw, którzy już chcieliby, aby ich dzieci za rok mogły chodzić do żłobka. Zainteresowanie żłobkiem jest spore. Docelowo możemy przyjąć 32 dzieci. Dopniemy wszystko na ostatni guzik, kiedy zapisany będzie komplet maluchów - zaznacza dyrektor żłobka. Według naszej rozmówczyni, w opiece nad tak małymi dziećmi ważne jest korzystanie ze wsparcia merytorycznego innych placówek oraz stosowanie sprawdzonych, dobrych praktyk. - Razem z pracownikami odwiedziłam żłobek miejski w Koszalinie, który funkcjonuje już

50 lat - podkreśla dyrektor żłobka. - Dyrekcja tamtejszej placówki chętnie służy nam pomocą. Podpatrywaliśmy, jak organizować opiekę nad dziećmi, a także jak rozwiązywać trudne problemy, np. umiejętność korzystania z nocniczka. Chcielibyśmy, aby każde dziecko, które opuści nasz żłobek i pójdzie do przedszkola, potrafiło już samodzielnie korzystać z nocnika. - Oprócz tego, korzystamy z pomocy Fundacji Rozwoju Dzieci im. Komeńskiego. W ramach wsparcia udzielonego przez fundację otrzymaliśmy wytyczne do pracy z dziećmi do lat trzech, jak również standardy jakości takiej opieki. Są one

bardzo istotne. Pokazują m.in., jak wpłynąć na adaptację dziecka do nowego otoczenia, jakie są zasady zdrowego żywienia, jakimi zabawkami powinno bawić się dziecko czy - na co zwrócić uwagę, by poprzez zabawę rozwijać kreatywność i indywidualizm dzieci. Bardzo dużą pomocą było także wsparcie, jakie uzyskaliśmy od dyrektor Niepublicznego Przedszkola „Miś”, pani Bożenie Kawczyńskiej, za które chciałabym bardzo podziękować. Czy fakt, że w Szczecinku po wielu latach znów będzie działać żłobek, to krok w dobrą stronę? Czy takich miejsc powinno być w naszym mieście więcej? Zdaniem naszej rozmówczyni - jak najbardziej. Mówi dyrektor żłobka Joanna Drążewska: -Zmiana zasad przejścia na emeryturę i praca do 67 roku życia niejako wymusi na rodzicach umieszczanie dzieci w żłobkach. Babcia nie będzie mogła zająć się wnukami, ponieważ będzie w pracy. Z kolei możliwość zatrudnienia niani bądź umieszczenia dziecka w klubie dziecięcym nie jest sprawą łatwą. Takie formy opieki wiążą się z wyższymi kosztami. Dlatego to, że miasto otwiera się na potrzeby mieszkańców, umożliwiając otwarcie żłobka, jest jak najbardziej pozytywne. Jest przejawem troski o los maluchów. Czy takich miejsc powinno być więcej? Czas pokaże, czy kolejne żłobki w Szczecinku będą potrzebne. Mam poczucie ogromnej odpowiedzialności: sposób, w jaki będę „przecierać szlaki”, wpłynie na to, jak w przyszłości rodzice będą odbierać taką instytucje, jaką jest żłobek. (sz)

Burmistrz: - Rynek jest plamą na naszym honorze. Tak jak informowaliśmy, w Szczecinku trwają przygotowania do modernizacji targowiska, znajdującego się przy ul. Cieślaka. Pod koniec ubiegłego roku Rada Miasta podjęła decyzję o użyczeniu targowiska od jego prawowitego właściciela - firmy Winkiel. Taka decyzja miała umożliwić miastu aplikowanie o środki finansowe w ramach działania „Podstawowe usługi dla gospodarki i ludności wiejskiej” w zakresie budowy, przebudowy, remontu lub wyposażenia targowiska stałego objętego Programem Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007-2013 współfinansowanego ze środków Unii Europejskiej, z Europejskiego Funduszu Rolnego na rzecz Rozwoju Obszarów Wiejskich. REKLAMA

Aby móc otrzymać dofinansowanie, wniosek należało złożyć do 28 grudnia. Na jakim etapie są przygotowania do inwestycji? Kiedy miasto stanie się właścicielem targowiska?- Są to decyzje, z których można się jeszcze wycofać. Nasze ostateczne odkupienie targowiska uzależniamy od otrzymania pieniędzy z PROW - mówi „TS” burmistrz Jerzy Hardie-Douglas. - Wszystko wskazuje na to, że pieniądze na modernizację rynku otrzymamy. W naszym regionie wpłynęły trzy wnioski. Wszystkie łącznie wyczerpują pulę środków, które są do wykorzystania. Jeśli nie będzie żadnych błędów w przygotowanym przez nas wniosku, które spowodują, że zostanie on odrzuco-

ny, prawdopodobieństwo na otrzymanie dofinansowania jest bardzo duże. Kiedy pieniędzy jest mniej niż ilość chętnych, to zawsze jest jakaś doza niepewności. Natomiast jeżeli wniosków jest tyle, co funduszy, to szanse, że powinniśmy te pieniądze dostać, są naprawdę spore. W myśl słów naszego rozmówcy, jeśli wniosek złożony przez miasto zostanie zaakceptowany, pod koniec pierwszego kwartału zapadnie decyzja strategiczna - czy odkupić targowisko od firmy Winkiel. - Taką decyzję trzeba będzie podjąć, ponieważ w tej chwili jesteśmy jedynie dysponentem tego terenu. Natomiast w momencie kiedy odkupimy targowisko, klamka zapadnie: będziemy musieli rzucić się na głę-

boką wodę - zaznacza burmistrz. Po czym dodaje: - Modernizacja targowiska jest szczególnie oczekiwana przez znaczną część mieszkańców Szczecinka. Musimy ją w końcu wykonać, ponieważ rynek, tak samo zresztą jak zamek, jest plamą na naszym honorze. Ale na tę sytuację przez wiele lat kompletnie nie mieliśmy wpływu. Był to obiekt prywatny, a właściciel nie nosił się z zamiarem oddania nam go; nie godził się również na zamianę. Fakt, że rynek zaczął powodować większe straty niż dochody, sprawił, że firma Winkiel zdecydowała się na obniżenie ceny i nawet na odroczenie zapłaty za odkupienie targowiska - jeśli targowisko kupimy, to zapłacimy za nie w latach 2014-2015, a w roku

2013, być może częściowo w roku 2014, je wyremontujemy. W ramach realizacji inwestycji targowisko powinno być: utwardzone, oświetlone, przyłączone do sieci wodociągowej, kanalizacyjnej i elektroenergetycznej, a także wyposażone w odpływ wody deszczowej, zadaszone stoiska oraz miejsca parkingowe i urządzenia sanitarno-higieniczne. Poza tym zostanie ono podzielone na sekcje, w których będą sprzedawane towary danego rodzaju. Targowisko będzie też zorganizowane tak, by umożliwić rolnikom dostęp do punktów sprzedaży w sposób określony w regulaminie. Po modernizacji targowisko przy ul. Cieślaka będzie nosić nazwę „Mój Rynek”. (sz)


Psy, koty i inne Pracownicy Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Szczecinku mówią, że wiele psów niemiłosiernie cierpi. Ze smutnymi oczami i nosem włożonym w metalowe kraty przez wiele godzin potrafią wypatrywać swojego przyszłego pana. Czekają cierpliwie i z wielką nadzieją. Nieco inaczej jest w przypadku kotów. Te chodzą własnymi ścieżkami i zdecydowanie bardziej doceniają otwartą przestrzeń i miskę pełną kocich smakołyków, niż dłuższy kontakt z człowiekiem. Jednak statystki miejskiego schroniska, jeżeli chodzi o psy, przedstawiają się optymistycznie. Na koniec 2012 roku w schronisku przebywało 81 psów, w tym 6 w domach tymczasowych. -Najgorzej radzą sobie psy, które są do schroniska oddawane przez właścicieli lub trafiają do nas po śmierci swojego pana. Kiedy taki pies trafia do nas prosto „z kanapy”, to jest to dla niego duży szok. A część psów trafia do nas w takim stanie, że schronisko jest dla nich wybawieniem i dopiero tutaj znajdują prawdziwy dom. To są oczywiście dwa skrajne przypadki - mówi Danuta Kadela, szefowa Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt PGK. - To, jak pies znosi przyjazd i pobyt w schronisku, zależy w dużej mierze od jego charakteru, bo są takie psy, którym wystarczy spacer, pełna miska, trochę kontaktu z człowiekiem i jest wszystko dobrze. Ale są

Tacy jesteśmy dla zwierząt też psy, które tego kontaktu potrzebują więcej, które mają kruchą psychikę, często wpadają w depresję i tym psom musimy poświęcać więcej czasu, żeby jakoś wyprowadzić je na prostą. Od dnia otwarcia schroniska, czyli od 3 lipca 2009 roku, schronienie znalazły tu 1122 psy. W 2009 r. na ul. Rybacką trafiły 221 psy, rok później 323, w 2011 r. schronisko przyjęło 275 psów, a w ubiegłym roku 303 zwierzaki. Ponadto przez cały ten okres nowy dom poprzez adopcję znalazły 663 czworonogi, a 288 psów zostało odebranych przez swoich właścicieli. - W naszym spo-

łeczeństwie rośnie świadomość tego, że nawet jeśli pies nie jest zaczipowany, szukając swojego pupila najpierw powinni sprawdzić w schronisku oraz w straży miejskiej. Dzięki temu, ze ludzie się do nas zgłaszają podczas takich poszukiwań, wielu psom udało się szczęśliwie wrócić do domu - dodaje nasza rozmówczyni. Niestety statystyki schroniska obejmują również te mniej przyjemne i smutne przypadki. Na przestrzeni ostatnich lat 34 psy zostały poddane eutanazji jako humanitarne skrócenie im cierpienia. Ponadto z przyczyn na-

turalnych zdechło 41 zwierzaków. W dwunastu przypadkach uśpiono czworonogi z wypadków, aby pomóc im w cierpieniu. Wspomnijmy, że przez 3,5 roku ze schroniska uciekły 3 psy. Ilość psów na dzień 31.12.2012 w schronisku wynosiła 81, w tym 6 z nich przebywa w domach tymczasowych. - Szczęśliwie mamy bardzo mało psów, na koniec roku było ich 81, z czego 6 w domu tymczasowym, czyli 75. A od tego czasu jeszcze kilka z nich zostało zaadoptowanych, więc aktualnie mamy w schronisku zaledwie 71 psów, z czego jestem bardzo zadowolona. W stycz-

niu wprawdzie sporo psów trafiło do schroniska, ale wszystkie zostały odebrane przez swoich właścicieli. W tym miesiącu przybył na stałe do schroniska jeden pies, także uważam, że wynik jest naprawdę bardzo dobry i oby tak dalej. Tym bardziej, że jesteśmy na etapie rozmów z gminami, żeby przyjmować od nich zwierzęta, ponieważ mamy bardzo dużo miejsca. Nasze schronisko jest chyba jedynym w Polsce, które nie jest przepełnione - mówi Danuta Kadela. Jednak psy to nie jedyne zwierzęta, które znalazły tu schronienie i namiastkę prawdziwego domu. Od dnia otwarcia schroniska bezpieczny azyl zyskały 654 koty. W 2009 roku przyjętych zostało ich 70, rok później dom znalazło tu 195 zwierzaków, w 2011 r. na ul. Rybackiej zadomowiło się 180 kotów, a w roku 2012 przybyło ich 209. Warto wspomnieć, że dzięki zaangażowaniu pracowników aż 263 koty trafiły do adopcji, a 8 zostało odebranych przez swoich właścicieli. Niestety od 3 lipca 2009 r. do końca 2012 r. zdechło 107 zwierzaków - 54 koty, aby skrócić ich cierpienia spowodowane chorobą czy wypadkami, zostały poddane eutanazji. Z przyczyn naturalnych odeszły 43 koty, a 10 kotów zostało uśpionych z wypadków. Na dzień 31 grudnia 2012 r. w schronisku przebywało 276 zwierzaków, w tym 123 koty wolno żyjące, 82 koty przebywają w wolierze, a 27 zamieszkało w tzw. „żółtym żłobku”. (mg)

Przekaż swój 1proc. podatku

Czas na rozliczenia podatkowe za miniony rok. Zeznania podatkowe za 2012 można już składać w Urzędzie Skarbowym. Podobnie do lat ubiegłych każdy, składając zeznanie podatkowe, może przekazać jeden procent swojego podatku na rzecz organizacji pożytku publicznego. Warto pamiętać o tym, że odpisy z tzw. jednego procenta to bardzo często najważniejsze źródło pozyskiwania funduszy przez osoby zajmujące się działalnością charytatywną. Nie wszystkie z nich są jednak do tego uprawnione. Przed dokonaniem odpisu warto sprawdzić, czy nasze pieniądze na pewno trafią tam, gdzie byśmy chcieli. Aby przekazać 1% swojego podatku dla wybranej organizacji pożytku publicznego należy wypełnić odpowiedni formularz PIT. Taki gest uczynić może podatnik podatku dochodowego od osób fizycznych, podatnik opodatkowany ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych, podatnik prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą i korzystający z liniowej, dziewiętnastoprocentowej stawki podatku. 1% mogą przekazać nawet emeryci, jeśli tylko samodzielnie wypełnią PIT-37 i zrezygnują z pomocy ZUS w tym zakresie. Podobna zasada dotyczy osób, które są rozliczane przez pracodawcę. Przekazanie 1% podatku na rzecz organizacji pożytku publicznego nie wymaga od podatnika wiedzy o prawie skarbowym, gdyż jest czynnością bardzo łatwą. Na początku należy wybrać organizację pożytku publicznego, którą chcemy obdarować.

Później należy wypełnić odpowiednią rubrykę w rocznym zeznaniu podatkowym (PIT-36, PIT-36L, PIT-37, PIT-28, PIT-38). Na jednym formularzu PIT podatnik może przekazać odpis 1% tylko dla jednej organizacji. Jeśli jednak podatnik rozlicza się na więcej niż jednym formularzu - w każdym z nich może wskazać inną organizację pożytku publicznego. Co więcej, podatnik ma prawo wskazać konkretny cel organizacji, na zrealizowanie którego przekazuje środki. Wszyscy, którzy chcą właśnie poprzez 1% wesprzeć organizacje pożytku publicznego swoje zeznania podatkowe muszą złożyć w nieprzekraczalnym terminie do 31 kwietnia 2013 r. Komu możemy przekazać 1% naszego podatku? 1. Związek Romów Polskich, Wyszyńskiego 32 78-400 Szczecinek. Numer KRS: 0000025929 2. Społeczne Towarzystwo Oświatowe Samodzielne Koło Terenowe nr 47, Słowiańska 2 78-400 Szczecinek. Numer KRS: 0000032859 3. Fundusz TRATWA Szczecinek, Wiejska 4 78-400 Szczecinek. Numer KRS: 0000114575 4. Stowarzyszenie Amazonek w Szczecinku, 9-go Maja 12 78-400 Szczecinek. Numer KRS: 0000129608 5. Szczecinecka Fundacja Na Rzecz Osób Poszkodowanych w Wypadkach Komunikacyjnych, 28 Lutego 16 78400 Szczecinek. Numer KRS: 0000182916 6. Stowarzyszenie „ATUT”, Połczyńska 2a 78-400 Szczecinek. Numer KRS: 0000183327

7. Stowarzyszenie „Onkologia Szczecinecka”, 9 Maja 12 lok. 8 78-400 Szczecinek. Numer KRS: 0000223023 8. Stowarzyszenie Inicjatyw Społecznych TERRA, 9 Maja 22-24 78-400 Szczecinek. Numer KRS: 0000337137 9. Hospicjum Domowe św. Franciszka z Asyżu, Bukowa 85 78-400 Szczecinek. Numer KRS: 0000270209 10. Fundacja Pewna Pomoc, 28 Lutego 3 78-400 Szczecinek. Numer KRS: 0000191829 11. Stowarzyszenie Turystyczno Sportowe Pomerania Szczecinek, Wodociągowa 2 C /1 78-400 Szczecinek. Numer KRS: 0000220686 12. 1% dla szczecineckiego schroniska można przekazać:Fundacja Azylu Koci Świat, Kątne 59 05-190 Nasielsk. Numer KRS: 0000208157. Koniecznie z dopiskiem - cel szczegółowy: „Szczecinek” 13. 1% dla MKKS darzbór Szczecinek sekcja piłki nożnej: Koszaliński Okręgowy Związek Piłki Nożnej. Numer KRS 0000111283. Cel szczegółowy: „Darzbór Szczecinek” 14. 1% dla szczecineckiej Komendy Hufca ZHP: Chorągiew Zachodniopomorska Związku Harcerstwa Polskiego. Numer KRS: 0000278582. Cel szczegółowy: „Komenda Hufca ZHP im. chor. Zdzisława Pilawy w Szczecinku” 15. 1% dla 13 Czarnego Szczepu: Chorągiew Zachodniopomorska Związku Harcerstwa Polskiego. Numer KRS: 0000278582. Cel szczegółowy „13 Czarny Szczep im. Zawiszy czarnego w Szczecinku”.(mg)

REKLAMA

Miejskie auto odporne na zimę Większe opady śniegu w styczniu niemalże sparaliżowały ruch drogowy w naszym województwie. Bezpiecznie mogły poruszać się tylko samochody z napędem 4x4. Czy warto kupić taki samochód? Oczywiście. Zwłaszcza, że wbrew stereotypom auto z napędem na wszystkie koła nie musi być drogie w zakupie i eksploatacji. Przykładem takiego pojazdu jest Suzuki SX4. W zimowych warunkach, kiedy drogi są często niezbyt dobrze odśnieżone i tym samym oblodzone, praktycznie każdy kierowca doceni opcjonalny napęd na cztery koła. – Dzięki temu rozwiązaniu znacznie zmniejszamy ryzyko utraty kontroli nad samochodem i wpadnięcia w poślizg. Napęd na wszystkie koła oraz dość duży prześwit w Suzuki SX4 ułatwia pokonywanie dróg gruntowych zasypanych przez śnieg – mówi Robert Hołodowski z Suzuki Auto Club ze Starych Bielic pod Koszalinem. Dodatkowo nad naszym bezpieczeństwem w czasie jazdy czuwa system ESP,

który w momencie poślizgu odpowiednio przyhamowuje wybrane koło oraz redukuje moc silnika, aby jak najszybciej kierowca odzyskał panowanie na autem. Mimo, że Suzuki SX4 można wybierać się w niezbyt przyjazny teren, to bez problemów będziemy mogli nim przemieszczać się także w mieście. Auto ma mały promień zawracania oraz niewielkie gabaryty, co znacznie ułatwia manewrowanie na parkingu przed sklepem czy urzędem. A co najważniejsze jest to model bardzo oszczędny. – SX4 z silnikiem benzynowym 1,6 VVT o mocy 120 KM średnio zużywa 6,5 l/ benzyny na 100 km, a podczas jazdy w mieście około 8 litrów paliwa na 100 km. Z kolei 2-litrowa dieslowska jednostka w cyklu mieszanym zużyje 5,3 l, a w mieście 6,6 litra oleju napędowego na 100 km – wyjaśnia Robert Hołodowski. Warto także dodać, że Suzuki SX4, jak przystało na auto stworzone przez japońskich inżynierów, jest niezawodne i nie wymaga zbyt częstych wizyt w serwisie.

Przestrzeń bagażowa w japońskim crossoverze wynosi 270 litrów, czyli podobnie jak w autach miejskich typu Suzuki Swift czy Ford Fiesta. Po złożeniu tylnych siedzeń powierzchnia ta powiększa się do 625 l. Co ważne, bagażnik jest zaprojektowany w taki sposób, aby można było bez problemu załadować w nim jak najwięcej rzeczy. – Na dodatek w SX4 bardzo łatwo można zamontować box dachowy, co daje nam do dyspozycji dodatkowych 380 litrów – mówi Robert Hołodowski. Na korzyść Suzuki SX4 przemawia także stosunkowo mała utrata wartości na rynku wtórnym. Oznacza to, że jeśli będziemy chcieli sprzedać ten samochód po kilku latach, to nie będziemy mieć problemu ze znalezieniem nabywcy i do tego otrzymamy rozsądną cenę za japońskie auto. Warto zatem pomyśleć o takim aucie jeszcze przed feriami zimowymi, aby ułatwić sobie podróż z dziećmi.


Nadzwyczajna sesja w mieście

Nowa przewodnicząca, nowa radna i nowe kredyty W piątek (18.01) na nadzwyczajnej sesji zebrała się Rada Miasta Szczecinka. Porządek obrad liczył osiem punktów. Sesję poprowadziła wiceprzewodnicząca rady Małgorzata Bała. Obrady rozpoczęły się od złożenia podziękowań byłemu przewodniczącego rady Mirosławowi Wacławskiemu. W dalszej części obrad radni podjęli uchwałę w sprawie wstąpienia kandydata z tej samej listy na miejsce radnego w związku z wygaśnięciem mandatu. Miejsce zajmowane dotąd przez radnego PO Mirosława Wacławskiego zajęła Jarmila Góra (wcześniej zrezygnował kolejny w wyborach samorządowych Mariusz Getka), która chwilę potem złożyła ślubowanie. - Jestem ogromnie zaszczycona, w radzie miasta poświęcę się przede wszystkim działalności na rzecz szczecineckiej kultury - powiedziała nam J. Góra. W dalszej części obrad, rada podjęła uchwałę w sprawie wyboru orzewodniczącego Rady Miasta. Kandydatem rządzącej Szczecinkiem PO na to stanowisko była radna Katarzyna Dudź. Pozostałe kluby radnych nie zgłosiły swoich kandydatów. K. Dudź oświadczyła, że nie weźmie udziału w głosowaniu. Komisja skrutacyjna pod przewodnictwem radnej Joanny PawREKLAMA

nasz klub radnych będzie głosował na „nie” - powiedział radny PiS Roman Matuszak. - Konsekwentnie jesteśmy przeciwni dalszemu zadłużaniu miasta, rolowaniu kredytów. Nowy szef Klubu Radnych Platformy Obywatelskiej Jerzy Kania (w miejsce Katarzyna Dudź) dodał, że radni PO rozumieją decyzję opozy-

cji, ale te kredyty są niezbędne po to by miasto sprawnie funkcjonowało. Za podjęciem uchwał (obu) głosowało 14 radnych, jeden się wstrzymał a 5 było przeciw. Przewodnicząca K. Dudź poinformowała radnych, że kolejna sesja Rady Miasta odbędzie się 4 lutego. (sw)

REKLAMA

Przewodniczącą RM została radna PO Katarzyna Dudź, nową radną Jarmila Góra. łowicz (członkowie komisji: Grażyna Kuszmar i Roman Miazga) zapisała w protokole, że za kandydaturą Katarzyny Dudź glosowało 17 radnych. Dwóch radnych było przeciw. Chwilę potem nowa przewodnicząca, urodzona w 1973 r. w Szczecinku, absolwentka I LO im. ks. Elżbiety i Akademii Medycznej w Poznaniu, przejęła przewodniczenie sesji. - Zrobię wszystko, by kierować pracami rady, podobnie jak mój znakomity poprzednik, to znaczy przede wszystkim bardzo sprawnie. Na co dzień mam mnóstwo pracy, ale tak sobie ułożę obowiązki zawodowe, by nie kolidowały one z pracami w samorządzie - zapewniła K. Dudź. Sesję zakończyło podjęcie dwóch

uchwał w sprawach zaciągnięcia przez miasto długoterminowych kredytów. Pierwszy opiewa na kwotę 3,6 mln zł i zostanie przeznaczony na częściowe sfinansowanie deficytu budżetowego zaplanowanego w budżecie miasta na 2013 rok, m.in. na przebudowę i zagospodarowanie targowiska miejskiego. Drugi z kolei na kwotę 3,86 mln zł - na spłatę wcześniej zaciągniętych kredytów i pożyczek. Łącznie dwa kredyty opiewają na kwotę 7,46 mln zł. Warto podkreślić, że zaciągniecie przez miasto obu kredytów zaplanowano w budżecie na 2013 rok. Przeciw podjęciu uchwał była opozycja. - Podobnie jak przy uchwale budżetowej na 2013 rok

Przedsmak 2013 JAGUAR. Promocyjne warunki sprzedaży sieczkarni CLAAS JAGUAR. Doskonałe finansowanie tylko do 15.03.2013. Interesujące opcje wyposażenia ze specjalnymi rabatami. AGRO-LAND Marek Różniak Śmielin, ul. Stawowa 1 89-110 Sadki Telefon: 52 386 00 00 Faks: 52 386 00 01 www.agro-land.eu.com


Tak już się przyjęło, że przy okazji różnych świąt czy spotkań rodzinnych życzymy sobie wzajemnie zdrowia i jak najdłuższego życia. Paradoksalnie, niewiele osób, marząc o doczekaniu późnej starości, zastanawia się, jak to jest być babcią albo dziadkiem. Dzień 21 stycznia, w którym świętujemy Dzień Babci i Dziadka, to doskonała okazja, by zastanowić się nad ważkimi nie tylko z punktu widzenia seniora, kwestiami. Z jakimi problemami borykają się współcześni seniorzy? Czy ich wolny czas całkowicie wypełnia pomoc przy wnukach? Jak babcie oraz dziadkowie wspominają lata, w których sami byli wnuczętami? I wreszcie: jakie życzenia najbardziej chcieliby usłyszeć w dniu swojego święta?

Cienie i blaski Wiek sędziwy przeważnie nie wywołuje najlepszych skojarzeń. Statystyki pokazują, że zaledwie cztery procent Polaków nie obawia się przysłowiowych „stu lat”. To zrozumiałe. Nikt przecież nie chce przeżywać pojawiających się z upływem czasu różnorodnych, niełatwych niedomagań. Przed czym odczuwa się największy strach? Choroby, zniedołężnienie, otępienie albo utrata pamięci. Ważna jest także kwestia utraty samodzielności prowadzącej do stania się ciężarem dla innych. Potem przychodzi myśl o problemach finansowych i godnej emeryturze. Samotność, cierpienie oraz niepewność przyszłości - kult młodości sprawia, iż wspomniane obawy stają się dla większości starszych osób samospełniającą się przepowiednią. Łatwo uwierzyć, że starość to brak celu, brak radości i bycie kulą u nogi. Znacznie trudniej zdać sobie sprawę, że może być zupełnie inaczej. Nasi rozmówcy: Maria, Władysława, Wanda, Halina, Kazimiera, Teresa i Adolf - to podopieczni Fundacji „Przystań”. Fundacja ta od lat prowadzi Dom Dziennego Pobytu „Złota Jesień”. Wszyscy rozmówcy mogą się pochwalić pokaźną liczbą wnucząt, a nawet i prawnucząt. Każdy jest przykładem tego, że pogoda ducha i poczucie wewnętrznej młodości, połączone z zaangażowaniem w opiekę nad wnukami, pozwalają zapomnieć o troskach oraz o problemach, by móc czerpać radość z przemijających dni.

rałam ją ze żłobka i z przedszkola. Podobnie było z wnuczkiem. Kiedy miał 3 lata, przeszłam już na emeryturę i mogłam się nim zająć do momentu, w którym zaczął chodzić do szkoły. Chociaż nawet wtedy się nim zajmowałam. Jego rodzice byli w pracy, a ktoś musiał go do szkoły zaprowadzić i odebrać. Jestem z moich wnuków bardzo dumna. To moje dwa słoneczka: i jedno, i drugie. Kiedy się pracuje, to nie ma się dla dzieci aż tyle czasu. Jak się jest babcią, to ma się tego czasu więcej. Jak wnuki są małe, można się z nimi pobawić. A ze starszymi? Kiedy już podrosną, to zawsze można z nimi przecież porozmawiać.

Razem można

Zdrowia zdrowia

żyć ze sto lat

Moment, w którym zostaje się babcią lub dziadkiem, zawsze jest wyjątkowy. Takich chwil się po prostu nie zapomina. - Ja byłam akurat w pracy, kiedy urodziła się wnuczka - wspomina pani Halina. - Zięć zadzwonił i powiedział: Mamo, zostałaś babcią. Pamiętam to, jakby było dzisiaj, choć od tamtego dnia minęło już 26 lat. Wnuk, który urodził się kilka lat później ma już 18 lat. - Ja jestem babcią i prababcią zaznacza pani Maria. - Mam już jednego prawnuczka i z tego bardzo się cieszę. - Ja miałam 34 lata, kiedy dowiedziałam się, że będę babcią dodaje nasza kolejna rozmówczyni. - Kiedy z wózkiem szłam ulicą, byłam bardzo dumna. Wszyscy myśleli, że to nie wnuczek, ale moje dziecko. Bardzo się tym szczyciłam. - Ja jestem chyba najstarszym dziadkiem - podkreśla pan Adolf. - Moja najstarsza wnuczka ma już 38 lat, a prawnuk - 16. Inny wnuk w ubiegłym roku w Poznaniu obronił pracę magisterską, a wnuczka w tym roku, również w Poznaniu, będzie kończyła studia. Jestem z nich bardzo dumny. - Jestem szczęśliwa - dodaje pani Halina. - Między mną a dziećmi jest dobra współpraca. Mamy ze so-

bą kontakt i spotykamy się z wnukami regularnie. Jakby tak dalej było, to można by żyć nawet ze sto lat.

Babcia wczoraj i dziś Dziś zwłaszcza młodym ludziom trudno jest sobie uświadomić, że ich babcie i dziadkowie przed wieloma lat sami byli wnukami. Nasi rozmówcy przekonują, że obecnie słowa „babcia” oraz „dziadek” oznaczają zupełnie coś innego niż kiedyś. Dawniej babcie i dziadkowie inaczej wyglądali, mieli inne zajęcia i co najważniejsze - ich opieka nad wnuczętami najczęściej też była zupełnie inna. - Dziś mam 88 lat, ale swoją babcię pamiętam bardzo dobrze - podkreśla pan Adolf. - Moja babcia miała 16 dzieci. Wszyscy mieszkali później razem na podzielonej ziemi, niemal cała wieś nosiła jedno nazwisko. Rodziny nie były takie, jak dzisiaj. Były bardziej liczne i żyło się w nich zupełnie inaczej. Nawet moja mama miała siedmioro dzieci. - Pamiętam twarz mojej babci - dodaje pan Adolf. - Była owinięta w chustkę. Pod nią jasne włosy zaplecione w warkocz i zawinięte z tyłu głowy. Dawniej babcie

raz

Co naszym rozmówcom daje fakt, że mogą o sobie mówić „babcia” lub „dziadek”? Dla nich to bez wątpliwości pewnego rodzaju nobilitacja, ale i sposób na samorealizację. Dodatkową możliwością ich indywidualnego rozwoju i zagospodarowania nieubłaganie upływających dni, jest również oferta zajęć „Złotej Jesieni”. Jak przyznają, gdyby nie wspólne spotkania, warsztaty, projekty - nie umieliby poradzić sobie z szarą codziennością: z wolnym czasem i przede wszystkim z samotnością. - Jak się żyje? Będąc tutaj, jesteśmy bardzo szczęśliwi - odpowiadają wspólnie nasi rozmówcy. - Tutaj organizujemy imieniny, urodziny, a trzeba dodać, że wszystko jest zawsze zorganizowane bardzo uroczyście. Jesteśmy bardzo otwarci i lubimy aktywnie spędzać czas. Malujemy, śpiewamy, ćwiczymy, mamy możliwość skorzystania z warsztatów komputerowych. I po prostu - spotykamy się ze sobą. Bez tego nie potrafimy już żyć. To nasz drugi dom. - Czego można nam życzyć? W naszym wieku to przede wszystkim zdrowia. Tylko zdrowia. Żebyśmy mieli jak najdłużej tyle sił, by móc tutaj przychodzić. - Marzenia? Dobrze by było, gdyby opieka zdrowotna się poprawiła i by już nie trzeba było do lekarza czekać w tak długich kolejkach. No i żeby państwo i nasze władze o nas lepiej dbały. Zamiast Karty Seniora lepiej by było, gdyby nam dali wyższe emerytury. (sz)

Podopieczni „Złotej Jesieni”

Wnuk to powód do dumy

i jeszcze

i dziadkowie mieli gorzej jak dziś, ale za to żyli dłużej. - Moja babcia też miała warkoczyk - zaznacza pani Halina. - Babcia tkała na krośnie, przebierała nici i przędła na kołowrotku. Pamiętam, że na śniadanie zawsze podawała zacierki na mleku. Jak ktoś chciał coś słodkiego, to robiła z cukru karmelki i krówki. Albo piekła ciasteczka. - Ja jedną z potraw mojej babci też pamiętam - wtrąca pan Adolf. To szynka domowej roboty. Kiedyś żadnych lodówek nie było. Chude mięso soliło się porządnie, a później wynosiło się je na strych. Tam przez wiele dni wisiało i schło. Było może trochę twarde, ale naprawdę było pyszne. Czy dziś opieka nad wnukami wygląda podobnie do tej sprzed lat? Zdaniem naszych rozmówców, niezależnie od czasów, jeśli trzeba, babcie zawsze były są i będą gotowe do tego, aby zająć się swoimi wnukami. - Mnie wychowała moja babcia - wyjawia pani Halina. - Mama bardzo chorowała. To babcia wszystkiego mnie nauczyła. To dobrze, kiedy babcie pomagają w wychowaniu swoich wnucząt. Ja na przykład swoim córkom pomagałam. Jak wnuczka była mała, odbieREKLAMA

Koszyk „Tematu”

Ceny wzrosły nawet o 60 zł pod uwagę, zbliżone cenowo, zamienniki. Na liście wśród podstawowych produktów znalazły się m.in. pieczywo, kawa, czekolada, masło i margaryna, 10 jaj, mleko, ser, jogurt, śmietana, cukier, makaron, mąka, kiełbasa, banany, pomarańcze czy filety śledziowe. Warto odnotować, że dysproporcje pomiędzy poszczególnymi sklepami są dość mocno zarysowane - różnica w kwocie, którą musimy zapłacić za te same produkty w poszczególnych punktach sięga blisko 56 zł. W kategorii dużych, ogólnopolskich sieci dyskontów spożywczych, na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy niewątpliwym liderem stały się sklepy Kaufland, które oferują koszyk pięćdziesięciu podstawowych najtańszych produktów spożywczych w cenie ok. 198,24 zł. Jest to kwota o ponad 35 zł wyższa w porównaniu z badaniami przeprowadzonymi w ubiegłym miesiącu. Jednak pomimo tego Kaufland w dalszym ciągu posiada aktualnie jedną z najtańszych ofert na rynku. Znacznie więcej, bo aż o ponad 46 zł, będziemy musieli zapłacić ro-

biąc zakupy w Intermarche. Za taki sam koszyk zapłacimy tu już 244,60 zł (w minionym miesiącu kwota ta była o ponad 53 zł niższa). Sytuacja podobnie wygląda w sklepach sieci Lidl, - tu za 50 podstawowych produktów paragon zamknie się kwotą 247,84 zł, czyli o 56,61 zł więcej niż w grudniu. O 1,64 zł więcej zapłacimy odwiedzając Biedronkę. Tu zakupy uszczuplą nasz portfel o 249,93 zł. Dla porównania robiąc tu zakupy cztery tygodnie wcześniej na taki sam zestaw zakupów wydalibyśmy ok. 191 zł. Największą podwyżkę cen przygotowała sieć sklepów Netto. 50 podstawowych produktów będzie nas tu kosztowało ponad 250 zł. W grudniu za te same produkty zapłacilibyśmy 58,50 zł mniej. Natomiast jedną z najdroższych ofert przygotowały sklepy Polo, które w dalszym ciągu znajduje się na ostatnim miejscu, utrzymując ceny na wysokim poziomie. Robiąc zakupy w jednym z punktów tej sieci za zestaw pięćdziesięciu produktów zapłacimy ponad 254 zł - jest to kwota o ok. 56 zł wyższa w porównaniu z ubiegłym miesiącem. (mg)

do

% 0 -7 Przecena

i butó odzieĂy

w Musta

ng

SPODNIE od 119 PLN KOSZULE od 49 PLN SWETRY od 29 PLN T-SHIRTY od 29 PLN KURTKI SKÓRZANE taniej o 200 PLN BUTY SKÓRZANE taniej o 100 PLN Obowi¦zuje do wyczerpania zapasów.

REKLAMA

Święta Bożego Narodzenia mamy już za sobą, a co za tym idzie, w wielu sklepach skończyły się również korzystne świąteczne promocje. W grudniu niemal wszystkie duże sieci marketów obniżyły swoje ceny, aby przyciągnąć jak największą liczbę klientów - wiadomo, że jest to najlepszy czas dla handlowców, a klienci szukają najkorzystniejszych dla nich ofert. Niestety wraz z nastaniem nowego miesiąca wszystkie sieci powróciły do cen, które widniały na sklepowych półkach przed świąteczną podwyżką, a niektóre z nich nawet wywindowały ceny znacznie w górę. Jak wynika z ostatnich badań, przeprowadzonych przez portal dlahandlu.pl, dotyczących cen żywności w poszczególnych sklepach, aktualnie najtańszą ofertę dla swoich klientów (podobnie jak w ubiegłym miesiacu) przygotowała sieć sklepów Kaufland. Podczas sporządzania raportu wzięto pod uwagę ceny popularnych ilości i gramatur 50 podstawowych najtańszych produktów. Natomiast w przypadku braku produktu w ofercie danego sklepu wzięto


RZGW udostępnia jeziora.

Można łowić spod lodu

nego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Szczecinie. Obecny gospodarz wody ustalił, że łowienie ryb spod lodu dozwolone jest wyłącznie przy użyciu jednej wędki, zabrania się stosować martwej i żywej ryby jako przynęty, łowiąc ryby spod lodu należy wykonać otwory o średnicy nie większej niż 20 cm, a między otworami należy za-

chować odległość nie mniejszą niż 1 m, wędkujący na lodzie powinni zachowywać pomiędzy sobą odległość nie mniejszą niż 10 m, zabrania się łowienia ryb spod lodu w porze nocnej, tj. od zmierzchu do świtu oraz że ryby złowione spod lodu, przeznaczone do zabrania, należy uśmiercić bezpośrednio po złowieniu. (sw)

REKLAMA

PUNKT SPRZEDAŻY

ul. Pilska 2a 78-400 Szczecinek tel. kom. +48 604 083 046 tel. kom. +48 795 413 422

Godziny otwarcia: poniedziałek – piątek 8.00 – 16.00

www.StrefaPlyt.pl

Spore, Damskie i Stępińskie. Właściciela - gospodarza rybackiego nie ma też obecnie na tzw. obwodzie rybackim jeziora Bielsko na rzecze Biała. Tym samym RZGW Poznań dopuścił jeziora Cieszęcino i Bielsko do uprawiania sportu wędkarskiego. Również do 28 lutego br. Jak nam powiedziano w poznańskim RZGW, po tym terminie, czyli od 1 marca br. powinien zostać wyłoniony właściciel - gospodarz w/w jezior. RZGW nie ogłosiło jeszcze konkursu na gospodarowanie jeziorem Leśne. Prawdopodobnie uczyni to wiosną br., gdy zakończona zostanie procedura przejęcia akwenu od dotychczasowego właściciela - Regional-

PŁYTY MEBLOWE, BLATY ROBOCZE, PŁYTY WIÓROWE, MDF, HDF, OSB, AKCESORIA MEBLOWE

Drugie Porozumienie Burmistrza Miasta Szczecinek z Kronospan podpisane

REKLAMA

Jeziora w okolicach Szczecinka, które dotąd nie mają wyłonionych właścicieli - tzw. użytkowników rybackich, znajdują się w jurysdykcji Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Poznaniu. Jako tymczasowy zarządca - RZGW dopuścił akweny do połowów wędkarskich spod lodu. Wędkarze mogą łowić na nich ryby w terminie do 28 lutego br. Gdzie? Na jeziorach: Wierzchowo, Studnica, Smoleńsko oraz Wielimie wraz z wodami rzeki Gwda na odcinku od miejsca wypływu rzeki z jeziora Wierzchowo do mostu na drodze gminnej w Gwdzie Wielkiej. Połowy spod lodu można też prowadzić na jeziorach: Wierzchówko, Łąkowe, Płociczno,

Najlepsza jakość usług dzięki nowej pile panelowej i okleiniarce

OGŁOSZENIE

Pozwolenie na połów możemy wykupić (opłata przelewem) w RZGW Poznań. Na stronie internetowej RZGW znajduje się wzór przelewu. Za 1 dzień połowów spod lodu zapłacimy 3 zł. Z kolei zezwolenie 3-dniowe kosztuje 5 zł, 14-dniowe 15 zł, a 30-dniowe 25 zł.

NOWE MIEJSCA PRACY I INWESTYCJE, POPRAWIAJĄCE STAN POWIETRZA Pierwsze porozumienie pomiędzy Burmistrzem Miasta Szczecinek a Kronospan, podpisane w 2010 roku, zostało zrealizowane w całości. Wykonano m.in. modernizację instalacji gazów odlotowych znad prasy MDF oraz przeprowadzono przegląd ekologiczny. Na początku stycznia b.r. zostało podpisane kolejne porozumienie, zobowiązujące strony do kolejnych działań dla dobra mieszkańców Szczecinka. Porozumienie zakłada współpracę miasta i zakładów Kronospan w pięciu kwestiach: 1. Budowa i rozwój klastra meblowego, zakładające wybudowanie obiektów produkcyjnych, magazynowych i ekspozycyjnych. 2. Poprawa stanu środowiska naturalnego na terenie Szczecinka i w strefie oddziaływania Kronospanu. 3. Nowy system odprowadzania wód deszczowych do Wilczego Kanału. 4. Likwidacja hałdy biomasy. 5. Przebudowa ulicy Waryńskiego. W porozumieniu czytamy: „Działając w duchu partnerstwa Strony deklarują zamiar kontynuacji, rozszerzenia i wzmocnienia istniejącej już współpracy, w celu osiągnięcia obopólnych korzyści. Chcąc promować rozwój gospodarczy miasta i powiatu szczecineckiego, działać na rzecz ochrony środowiska naturalnego oraz mając na uwadze obecne uwarunkowania społeczno-gospodarcze i ekonomiczne w regionie, Strony podejmują współpracę mającą na celu podwyższenie standardów w zakresie ochrony środowiska w mieście Szczecinek, a część podejmowanych w ramach współpracy działań będzie dotyczyła bezpośrednio zakładów Kronospan. Będąc świadomym konieczności stałego dą-

żenia do poprawy stanu powietrza atmosferycznego, czystości wód, obniżenia poziomu hałasu i innych czynników wpływających na poziom jakości życia i zdrowia mieszkańców zarówno Szczecinka, jak i całego regionu, Kronospan planuje kolejne inwestycje, które spełniać będą wymogi stawiane przez zmieniające się przepisy prawa, w szczególności w zakresie ochrony środowiska. Kolejne porozumienie stanowi wyraz współpracy i koordynacji działań zakładów Kronospan z władzami Miasta Szczecinek i ich partnerami, dla dobra środowiska i lokalnej społeczności.“ Kronospan nie poprzestanie na tych modernizacjach w przyszłości. Będzie dalej dążyć do zminilizowania wpływu na stan środowiska w Szczecinku. W przygotowaniu jest modernizacja suszarni MDF, polegająca na instalacji generatora gorącego powietrza wraz z wymiennikiem i elektrofiltrem. Ta kilkumilionowa inwestycja oznacza przede wszystkim zmniejszone pylenie do powietrza. Realizacja pierwszego Porozumienia: 1/ Modernizacja instalacji gazów odlotowych znad prasy MDF. Przeprowadzono modernizację układu odprowadzania gazów odlotowych znad prasy MDF w zakładach Kronospan w Szczecinku. 2/ Przełączenie cyklonów odpylania prasy Kalander do odpowiednich zasobników z granulatem. Cyklony odpylania prasy Kalander zostały przełączone do zasobników z granulatem. Inwestycja polegała na zhermetyzowaniu, czyli szczelnym zamknięciu procesu przesyłu granulatu do silosów magazynowych, dzięki czemu zostało ograniczone wtórne pylenie do powietrza. 3/ Sfinansowanie, wraz z Urzędem Miasta

Szczecinek, koncepcji budowy kolektora deszczowego, odprowadzającego wody opadowe do jeziora Wielimie. Kronospan Szczecinek współfinansował opracowanie koncepcji zmiany odprowadzania ścieków deszczowych poprzez budowę nowego kolektora deszczowego do jeziora Wielimie. Zakłady Kronospan współfinansują także wykonanie projektu kolektora ściekowego. 4/ Systematyczna likwidacja hałdy, składającej się z biomasy, zlokalizowanej przy ul. Waryńskiego w Szczecinku. Hałda jest stopniowo i systematycznie wywożona przez uprawnione do tego podmioty, które używają jej jako biopaliwa. 5/ Współpraca z PWiK w zakresie odprowadzania ścieków. Kronospan Szczecinek zawarł w dniu 21.12.2010 umowę na odprowadzenie ścieków zgodnie z obowiązującym prawem i wymaganiami miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Szczecinku. Umowa ta jest w ciągłej realizacji. Od 31.03.2011 do 20.05.2011 Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji przeprowadziło kompleksowy, ciągły monitoring wlotu wód deszczowych na teren zakładu oraz wylotu wód deszczowych z terenu zakładów. Z uwagi na zakres i okres prowadzonego, ciągłego monitoringu i badań przeprowadzonych przez akredytowane laboratorium PWiK, uzyskane wyniki stanowią kompleksowe, miarodajne i najlepsze źródło informacji o wpływie zakładu na jakość wód odprowadzanych do rowu melioracji szczegółowej. Na podstawie badań stwierdzono, że jakość wód opadowych odprowadzanych z terenu zakładów Kronospan spełnia standardy jakości środowiska.

6/ Poddanie się przeglądowi ekologicznemu. Przegląd ekologiczny został przeprowadzony prawidłowo. Podstawą do jego wykonania było Porozumienie z Burmistrzem Miasta Szczecinek oraz opinia Instytutu Technologii Drewna. W ramach przeglądu analizie poddane zostały te komponenty środowiska, jakie zostały wskazane w Porozumieniu. Przeprowadzono badania na emitorach zakładów. Prowadziło je niezależne, akredytowane laboratorium zgodnie z obowiązującą metodologią pomiarową. Do udziału w badaniach miasto powołało niezależnego biegłego, który wnikliwie obserwował proces pobierania materiałów do analizy. Badania modelowe, wykonane na podstawie uzyskanych wyników pomiarowych, będących podstawą przeglądu ekologicznego wskazują na relatywnie niskie narażenie na emisję formaldehydu, pyłu PM-10 czy benzo(a)pirenu ze strony Kronospan. Emisja substancji do powietrza z zakładów nie przekracza ustalonych norm emisyjnych oraz nie powoduje przekroczenia standardów jakości powietrza. Maksymalne stężenia pyłu zawieszonego PM10 i formaldehydu mieszczą się w poziomach dopuszczalnych, natomiast emisja benzo(a)pirenu w pyle PM-10 kształtuje się na minimalnym poziomie oznaczalności, czyli nie stanowi istotnego wpływu na jakość powietrza. Zakłady Kronospan kosztem wysokonakładowych inwestycji starają się poprawić stan środowiska, a wraz z nim jakość życia mieszkańców Szczecinka. Dobrowolnie zawarte dwa porozumienia z burmistrzem Szczecinka są tego namacalnym dowodem.


Czego najbardziej boją się przedsiębiorcy w Szczecinku? Wysokich podatków i... ekologów

Forum publiczne, czyli słowa, słowa... Wiesław Kosmala - dyrektor PUP Jerzy Hardie-Douglas - burmistrz Przedstawiciel hiszpańskiej firmy Ibereolica

z obecnych na sali przedsiębiorców. Zaznaczył, że warunki postawione przez organizatora przetargu, są nie do zrealizowania przez tutejsze firmy. - Dlaczego w innych miastach jesteśmy tańsi i wygrywamy przetargi, a tu zawsze jesteśmy najdrożsi? - dopytywał przedsiębiorca. Jednym z kolejnych mówców był starosta szczecinecki Krzysztof Lis. W charakterystycznym, bardzo skrupulatnym stylu, wymienił najistotniejsze inwestycje, ujęte w tegorocznym budżecie powiatu. Najważniejsze z nich to m. in. przebudowa drogi powiatowej w Sępolnie Małym, wsparcie finansowe przebudowy ul. Waryńskiego realizowanej przez miasto, przebudowa mostu w ciągu drogi powiatowej Porost - Drężno, przebudowa ul. Konwaliowej na Świątkach, remonty dróg powiatowych i ciągów komunikacyjnych, partycypacja w kosztach rozbudowy szpitala, budowy siedziby komendy powiatowej policji, termomodernizacja budynku głównego szczecineckiego szpitala z wykorzystaniem odnawialnych źródeł energii, zakup i montaż kolektorów słonecznych do pogrzania ciepłej wody w placówkach Powiatu Szczecineckiego. Po wystąpieniu starosty przyszła kolej na burmistrza Jerzego Hardie-Douglasa. Burmistrz nadmienił, że w obecnej chwili miasto musi nieco wyhamować realizację inwestycji, co jednak nie oznacza, że całkowicie z nich rezygnuje. Wśród wymienionych przez Jerzego Hardie-Douglasa znalazły się inwestycje miejskie, jak również te, w których mia-

Krzysztof LIs - strosta sto partycypuje - np. tzw. mała obwodnica 172. - W 2013 roku będziemy realizować dużo inwestycji przechodzących: Centrum Konferencyjno-Szkoleniowe, drogi na Sójczym Wzgórzu, rozbudowa ratusza, ul. Żeglarska - wyliczał burmistrz.. Wśród tych, które się rozpoczną, można wymienić tzw. schetynówkę, czyli ul Waryńskiego. W tej inwestycji partycypują również starostwo i Kronospan. Dalej - coś, co zupełnie nie było zaplanowane, czyli przebudowa targowiska. Mogę też powiedzieć o tym, że w firmie Kronospan szykują się dwie inwestycje. Pierwsza, która mimo protestów ekologów, dojdzie do skutku, to budowa hal formatek. Budowa ruszy, ale najprawdopodobniej dopiero, gdy skończą się mrozy. Następna, dużo większa inwestycja zależy od tego, jak będą się zachowywać ekolodzy. To przebudowa wytwornicy ciepła technologicznego na MDF z wykonaniem elektrofiltrów. Jest to bardzo duża inwestycja budowlana. Oprócz tego - rozpoczęcie budowy biogazowni w Jeziorkach; będzie też przebudowywany sprzedany przez miasto koszarowiec. Rusza również budowa sądu. Inwestycje, które nadal nie są pewne, dotyczą strefy ekonomicznej. Na ul. Waryńskiego i na Bugnie mamy zarezerwowane tereny pod farmy fotowoltaiczne. Zainteresowanie takim rodzajem inwestycji jest bardzo duże. Wciąż jednak nie mamy Ustawy o Odnawialnych Źródłach Energii. To sprawia, że trudno

powiedzieć, jaka inwestycja na tych terenach ostatecznie się pojawi. Inwestycją, która na pewno zmieniłaby sytuację na lokalnym rynku pracy przez kilka lat, jest budowa dużej obwodnicy. Po wystąpieniu burmistrza głos zabrali przedsiębiorcy. Ich uwagi dotyczyły - niewłaściwej, ich zdaniem, wyceny nieruchomości, zbyt wysokich podatków od nieruchomości oraz... wpływu ekologów na gospodarkę regionu. - Tyle się mówi, że szczecineccy ekolodzy odstraszają inwestorów. Czy jest to prawda? Jeżeli tak, dlaczego głośno nie mówi się o tym w mediach - dopytywał jeden z przedsiębiorców. - To prawda, ale jest to bardzo trudno udowodnić - odpowiedział burmistrz. - Działanie ekologów jest trudne do wytłumaczenia. W polityce jest taka grupa ludzi, która uważa, że im gorzej, tym lepiej. A są przecież rzeczy w których wszyscy powinniśmy się jednoczyć, jak np. inwestycje. Trzeba myśleć perspektywicznie. Dlaczego ekolodzy tego nie robią, nie wiem. Z retoryką opartą na kłamstwie trudno polemizować. - Ludzie, którzy chcą tu zainwestować robią tzw. research. Po wejściu na fora szczecineckie, wycofują się. Ale nie chodzi tu wyłącznie o inwestorów. W zeszłym roku dotknęło to grupy turystyczne, które po zorganizowaniu konferencji o nowotworach rezygnowały z wypoczynku w Szczecinku. Nie wiem, jak

Adam Wyszomirski -dyrektor PKS

z tym walczyć. Ja też państwa proszę o pomoc. - Ja słyszałem od ludzi, którzy do mnie dzwonią, że tutaj to jest prawdziwa epidemia - dodał kolejny przedsiębiorca. - Że tylko pomór i nic więcej. Może warto by zorganizować publiczną dyskusję z Terrą. Może trzeba zacząć o tym publicznie rozmawiać i zaprosić tych ludzi na spotkanie? - Gdyby przedsiębiorcy wykazali inicjatywę podjęcia dyskusji i wskazania, że przez działalność ekologów tracą konkretne pieniądze i miejsca pracy, bardziej by to przekonało opinię publiczną niż wystąpienia burmistrza - podkreślił Jerzy Hardie-Douglas. - Trudno mi wymyślić, co mogę jeszcze zrobić. - Forum publiczne i rozmowa na argumenty? - kontynuował przedsiębiorca. Jedna z pracujących tu firm swoich ludzi nie zostawiała w Szczecinku na noc, ponieważ gdzieś usłyszeli, że tu wszyscy umierają. Dojeżdżali do pracy z Czaplinka, ponieważ w Szczecinku bali się mieszkać... - Choć nie wiem jak, coś trzeba zrobić. Trzeba to jakoś przerwać spuentował burmistrz. (sz)

REKLAMA

W czwartek

Już w piątek

25 stycznia

31 stycznia

od godz. 13.30 w siedzibie

od godz. 16.00 do 17.00 w kancelarii przy pl. Wolności 6, pok. nr 5

Tematu Szczecineckiego

bezpłatnych porad prawnych udziela mec. Anna Żabska tel. 510 021 362

REKLAMA

pelet REKLAMA

We wtorek (22.01) w Starostwie Powiatowym w Szczecinku odbyło się spotkanie władz samorządowych miasta i powiatu z przedstawicielami szczecineckich firm związanych z branżą budowlaną. Spotkanie to miało charakter informacyjny. Jego uczestnicy mogli dowiedzieć się, jakie inwestycje będą realizowane przez wspomniane samorządy w latach 2013-2014. Zgodnie z założeniem organizatorów spotkania, informacje te mają pomóc lokalnym podmiotom gospodarczym w odpowiednim przygotowaniu się do wzięcia udziału w procedurach przetargowych, które w niedługim czasie zostaną rozpoczęte. - Wysłaliśmy zaproszenie do ponad stu podmiotów - powiedział na początku spotkania starosta Krzysztof Lis. - Chcemy zobrazować, jak będzie kształtować się rynek inwestycyjny miasta i powiatu. Od tego zależą miejsca pracy, a także funkcjonowanie i rozwój lokalnych firm. Spotkanie przybrało formę konferencji. Kolejnymi prelegentami byli: Adam Wyszomirski, prezes spółki PKS w Szczecinku, przedstawiciel hiszpańskiej firmy Ibereolica, która w porozumieniu ze starostwem planuje zrealizować na terenie powiatu potężną inwestycję - budowę farmy wiatrowej o mocy około160 MW - wartą 1 mld zł, starosta szczecinecki Krzysztof Lis, burmistrz Szczecinka Jerzy Hardie-Douglas oraz dyrektor PUP w Szczecinku Wiesław Kosmala. Mówcy pokrótce omówili najważniejsze inwestycje, które będą realizowane w najbliższych latach. Jako pierwszy głos zabrał Adam Wyszomirski: - Sztandarowymi inwestycjami spółki PKS w Szczecinku będą: budowa dworca PKS przy dworcu PKP, a także likwidacja stacji paliw przy ul. 28 Lutego. Przetarg na pierwsze zadanie zostanie ogłoszony na przełomie maja i czerwca tego roku. Inwestycja ta powinna kosztować ok. 700 tys. zł. Likwidacja warsztatów powinna natomiast ruszyć do końca kwietnia. Wartość tego zadania nie powinna przekroczyć 300 tys. zł. Wśród inwestycji, na które zdaniem prezesa, warto zwrócić uwagę, znajduje się także przeprowadzka siedziby PKS do dawnych pomieszczeń PWiK przy ul. Cieślaka oraz przebudowa obecnej siedziby PKS przez inwestora, który zdecyduje się nabyć tę nieruchomość. Według Adama Wyszomirskiego, na terenie obecnego dworca PKS powstanie nie market, ale budynek z mieszkaniami 2 i 3-pokojowymi. Przy okazji prezes nadmienił, że trend, w którym w ogłaszanych przetargach przeważają firmy spoza miasta, należałoby zmienić. Do tej kwestii odniósł się jeden


Na zlecenie Urzędu Marszałkowskiego opracowany został raport dotyczący turystyki w województwie. Wprawdzie przegrywamy z morzem, ale mamy wiele innych atrakcji, których u innych próżno by szukać.

Szczecinek turystyczny SSzczecinek i k mocno stawia t i na turyt stykę. W ostatnich latach samorząd, jak również prywatne podmioty gospodarcze, poczyniły wiele inwestycji w tym kierunku. Wszystko po to, by nad Trzesiecko ściągnąć ludzi pragnących wypoczynku na łonie natury. Czy to się nam udaje? Może jeszcze nie w takim stopniu, jakbyśmy sobie tego życzyli, ale na tle innych, niezwykle atrakcyjnych regionów Pomorza Zachodniego, wcale nie wypadamy dużo gorzej. To wnioski płynące z raportu pn. „Badanie struktury krajowego i zagranicznego ruchu turystycznego w województwie zachodniopomorskim w roku 2012”. Opracowanie jest bardzo solidne, liczy 371 stron i zostało wykonane na zlecenie Urzędu Marszałkowskiego Województwa Zachodniopomorskiego. Studiując raport można wyciągnąć wnioski, że najpoważniejszą „pracę” w zakresie atrakcyjności turystycznej Szczecinka robi nam wyciąg do nart wodnych, uroczy park nad jeziorem Trzesiecko, jak i sam akwen zwany przez wędkarzy Perłą Pojezierza Drawskiego. Nad Trzesiecko ściąga coraz więcej wędkarzy, nie tylko z Polski, ale też z zagranicy. Coraz częściej Szczecinek gości zawody wędkar-

skie wysokiej rangi. W 2012 roku Koło Wędkarskie PZW „Jesiotr” m.in. było organizatorem zawodów Grand Prix Polski w Wędkarstwie Podlodowym i Spinningowym. To zawody rangi Mistrzostw Polski. Przez kilka dni w Szczecinku bazowała ponad setka najznakomitszych polskich moczykijów i osób towarzyszących. Również członkowie kadry narodowej. Fama o tym, że szczecineckie jeziora zasobne są w taaaaką rybę, obiegła już całą Polskę. Ten fakt docenił również wędkarz - legenda Jerzy Biedrzycki, który na Trzesiecku nakręcił film z okoniowych połowów dla Telewizji „Taaaka Ryba”. Twórcy raportu wskazali, że w sezonie letnim z bazy noclegowej Szczecinka mogło skorzystać nawet ponad 15 tys. osób. Zdecydowana większość z nich - około 14 tys. stanowili turyści krajowi. W 2012 roku Szczecinek nie mógł też narzekać na tzw. obłożenie obozami sportowymi. Organizatorzy, m.in. Ośrodek Sportu i Rekreacji, musieli się sporo natrudzić, by przyjąć i zakwaterować chętnych z wszystkich regionów kraju. Niestety, niektórym grupom musieli nawet odmówić! Rzecz jasna, Szczecinek - co naturalne - przegrywa pod względem

popularności z pasem nadmorskim województwa, ale wyprzedza też zachodnią cześć województwa (okolice Cedyni), inne miasta Pojezierza Drawskiego, a nawet Koszalin. Niewiele też przegrywa z Darłowem, a nawet ze Świnoujściem. Turyści zaglądający do Szczecinka (wielu czyni to podczas krótszych lub dłuższych przystanków w drodze nad Bałtyk), najchętniej zaglądali w okolice wyciągu narciarskiego, ratusza oraz gościli w parku miejskim. W czasie lektury opasłego opracowania dowiedzieliśmy się również, że powiat szczecinecki w lipcu 2012 roku dysponował 20 obiektami noclegowymi, w których mogło jednorazowo przenocować 864 turystów. Turyści zaglądali do nas najchętniej w lipcu i sierpniu, ale też w czerwcu i wrześniu. Główny cel to wypoczynek, odwiedziny u rodziny i znajomych oraz uprawianie turystyki aktywnej, również podróże służbowe, konferencje i szkolenia. Największa ilość turystów przyjechała do Szczecinka indywidualnie, zamieszkała w pensjonacie oraz u rodziny i znajomych. Wielu też w odpowiedzi na pytania ankieterów wskazało, że odwiedziła Szcze-

Niezmiennie od kilku lat największą szczecinecką atrakcją turystyczną jest jezioro Trzesiecko, głównie okolice wyciągu narciarskiego. cinek przejazdem. Ciekawie przedstawiają się (to wnioski na przyszłość, jeżeli chodzi o promocję Szczecinka) badania dot. „preferowanego rodzaju wypoczynku”. Pomijając plażowanie, co przyciąga naszych gości najbardziej (morze), turyści preferują przede wszystkim wypoczynek aktywny, chętnie biorą udział w imprezach kulturalnych i sportowych organizowanych nad Trzesieckiem, poznają atrakcje przyrodnicze oraz lubią odwiedzać miejsca związane z historią i kulturą.

To tylko niewielka ilość bardzo pożytecznych wniosków nasuwających się podczas studiowania raportu. Reasumując: nie mamy się czego wstydzić. Mimo że mamy potężną konkurencję w postaci uroczego wybrzeża Bałtyku, nasze lasy, jeziora, ryby i grzyby wcale nie są mniejszą atrakcją. A może nawet przyszłością? Opracowanie w całości dostępne jest na stronie internetowej: http:// www.turystyka.wzp.pl/wtgp/turystyka/p-r-m-a-18265/badania_ruchu_turystycznego.htm (sw)

Kolejne zmiany w rozkładach jazdy autobusów

Blisko trzy miesiące temu wprowadzony został nowy, nieco zmodyfikowany rozkład jazdy autobusów miejskich. Zmiany objęły wszystkie linie, a dotyczyły głównie modyfikacji w godzinach odjazdów. Od 5 listopada wybrane linie autobusów w dni robocze wyruszyły w trasę nieco później, wiele z nich także nieco wcześniej kończy swoje kursy. Ponadto nastąpiło uszczuplenie w kursach autobusów w nie-

dziele i dni świąteczne. Największa zmiana dotyczyła linii 01, która została zlikwidowana. Modyfikacji uległa również trasa linii 07. To jednak jeszcze nie koniec zmian. Wszyscy, którzy korzystają z usług Komunikacji Miejskiej, powinni już w najbliższych dniach baczniej przyglądać się tabliczkom z rozkładem, ponieważ już wkrótce czekają nas kolejne modyfikacje. - Teraz chcemy wprowadzić ko-

lejne modyfikacje, choć oczywiście w dużo mniejszym zakresie niż w te, które pojawiły się w listopadzie - informuje Romuald Szkiładź, prezes Komunikacji Miejskiej. - Zmiany w rozkładzie jazdy zostaną wprowadzone podczas ferii zimowych (w naszym województwie rozpoczynają się one 28 stycznia - dop. red.), choć trudno mi jeszcze powiedzieć, czy będzie to początek, czy środek ferii. W tej chwi-

li dopracowujemy nowy rozkład, a zmiany będą dotyczyły przede wszystkim sobót i niedziel. Najpewniej ubędzie trochę kursów, ale nie dużo. W każdym razie na pewno nie będą to poważne i uciążliwe zmiany, a jedynie takie uzupełniające. Będziemy monitorowali sytuację po wprowadzeniu zmian i jeżeli okaże się, że jeszcze nie wszystko funkcjonuje tak jak byśmy chcieli, to ewentualne, finalne korekty bę-

dziemy przeprowadzać w okresie urlopowo-wakacyjnym, czyli w lipcu bądź w sierpniu. Jak zapewnił nasz rozmówca, zmiany dotyczą jedynie godzin kursowania autobusów. Nie ubędzie nam żadnej linii autobusowej. Również obowiązujące trasy przejazdu autobusów pozostaną bez zmian. Przypomnijmy również, że od 29 stycznia br. zacznie obowiązywać nowy cennik biletów. (mg)

REKLAMA

weź udział w projekcie

40 TYS. ZŁOTYCH

DOFINANSOWANIA

Młodzi przedsiębiorczy – TO MY! www.efs.pl/przedsiebiorczy

LIKWIDACJA OBUWIA ZIMOWEGO

Projekt dla osób bezrobotnych poniżej 25 roku życia zamieszkujących w jednym z powiatów: choszczeńskim, stargardzkim, pyrzyckim, gryfińskim, szczecineckim.

W projekcie zaplanowano: • Wsparcie szkoleniowo-doradcze • Wsparcie pomostowe - przedłużone – 1 300 zł/miesięcznie

• Wsparcie finansowe na otwarcie działalnosci gospodarczej – 40 000 zł

Rekrutacja trwa!

PROJEKT WSPӒFINANSOWANY ZE ¥RODKÓW UNII EUROPEJSKIEJ W RAMACH EUROPEJSKIEGO FUNDUSZU SPO’ECZNEGO

REKLAMA

REKLAMA

Więcej informacji: Wyższa Szkoła Bankowa w Szczecinie Al. Wojska Polskiego 128, 70-491 Szczecin, tel. 91 452 69 70, e-mail: m.przedsiebiorczy@wsb.szczecin.pl


W środku metalowej kapsuły wmurowanej w fundamenty gmachu sądowego znalazł się również egzemplarz „Tematu Szczecineckiego”.

Wmurowali kamień

Prezes Sądu Okręgowego w Koszalinie Ewa Dikolenko podpisała akt erekcyjny.

21 stycznia 2013 roku niewątpliwie na stałe zapisze się w kartach historii szczecineckiego sądu. To właśnie dziś miało miejsce uroczyste wmurowanie kamienia węgielnego pod nowy budynek. Za 100 lat, może krócej, a może jeszcze dłużej, gdy budynek Sądu Rejonowego w Szczecinku będzie modernizowany, budowniczowie trafią zapewne na mosiężną kapsułę zamurowaną w najniższej kondygnacji obiektu. Po jej otwarciu, na akcie erekcyjnym odczytają słowa „My, uczestniczący w dzisiejszych uroczystościach, podajemy do wiadomości współczesnych i ku wiecznej pamięci potomnych, że w dniu 21 stycznia 2013 roku, kiedy prezy-

„Jolka” na powtórnym przetargu Niezwykle atrakcyjnie położony teren nad jeziorem Trzesiecko po dawnej przystani leśników po raz wtóry idzie na sprzedaż. Działkę będzie można kupić po cenie wywoławczej 330 tys. zł. To o 10 tys. mniej, aniżeli w pierwszym przetargu, który odbył się 15 listopada 2012 roku. Wtedy nie było chętnego na wyłożenie pieniędzy żądanych przez miasto. REKLAMA

Czy tym razem znajdzie się kupiec na ten uroczy teren? - To nieruchomość niezabudowana o pow. 1.148 m2, położona nad jeziorem przy ul. Ordona - mówi Tomasz Piesik, kierownik Wydziału Nieruchomości Urzędu Miasta. - Działka jest przeznaczona w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego pod zabudowę usługową usługi turystyczne z wyłączeniem

moteli, kempingów i pól biwakowych. Ratusz określił też warunki jej przyszłej zabudowy. Obiekt nie może być wyższy niż 8 metrów, do dwóch kondygnacji nadziemnych, w tym poddasze. Drugi przetarg ustny nieograniczony na kupno włości po byłej „Jolce” odbędzie się 15 lutego br. (sw)

dentem Rzeczypospolitej Polskiej jest Bronisław Komorowski, premierem Rzeczypospolitej Donald Tusk (...) w obecności znakomitych gości podpisujemy uroczysty akt erekcyjny budowy budynku Sądu Rejonowego w Szczecinku. Niniejszym aktem rozpoczęto ważny etap w tworzeniu godnych warunków konstytucyjnego sprawowania wymiaru sprawiedliwości (...). Niech to rozpoczęte dzieło zostanie pomyślnie zakończone, a po oddaniu dobrze służy wszystkim pracownikom i uczestnikom postępowań sadowych”. W środku metalowej kapsuły znalazł się również egzemplarz „Tematu Szczecineckiego”. W uroczystości, na placu przyszłej budowy nowego sądu, wzięli udział m.in.: wiceminister sprawiedliwości Stanisław Chmielewski, starosta szczecinecki Krzysztof Lis, prezes szczecineckiego Sądu Rejonowego Ewa Zielińska oraz Komendant szczecineckiej policji inspektor Józef Hatała. Prace związane z rozbudową obiektu rozpoczną się już wkrótce. Koszt inwestycji to ok. 10 mln zł. Przypomnijmy. Chętnych na przebudowę szczecineckiego sądu było 14 firm, m.in. z: Koszalina, Kielc, Wrocławia, Gorzowa Wielkopolskiego, Skierniewic, Pruszcza Gdańskiego, Piły i Kołobrzegu. W kon-

kursie nie wzięła udziału żadna firma ze Szczecinka. Ostatecznie przetarg wygrała firma Przedsiębiorstwo Budownictwa Ogólnego i Usług Inwestycyjnych Piotr Flens z Koszalina. Nowy obiekt stanie obok na dotychczasowym parkingu (po lewej stronie patrząc od ulicy Bohaterów Warszawy) przed wjazdem do Zakładu Karnego. Zostanie scalony specjalnym łącznikiem z dotychczasowym budynkiem. Architektonicznie będzie utrzymany w formie macierzystego budynku. Zakres robót obejmuje m.in. rozbudowę budynku o czterech kondygnacjach naziemnych w tym poddasza użytkowego. Wysokość budynku mierzona od poziomu terenu do kalenicy wyniesie 19 metrów. Obiekt będzie kryty dachówką, dachem stromym o kącie nachylenia połaci do 37 stopni. Budynek na wysokości I piętra zostanie scalony łącznikiem z budynkiem istniejącym. Przed rozpoczęciem prac budowlanych z obecnego parkingu obok sądu i wjazdu do Zakładu Karnego usunięte zostały. Wspomnijmy, że wykonawca ma 36 miesięcy na sfinalizowanie prac - od wejścia na plac budowy. Można, więc założyć, że rozbudowa sądu zakończy się pod koniec 2015 roku. (mg)


XV parafialny „Przegląd kolęd i pastorałek”.

Grali i śpiewali Dni, które następują po Bożym Narodzeniu, to czas wspólnego kolędowania. Tradycją nierozerwalnie już związaną z tym czasem jest organizowany w parafii pw. Ducha św. w Szczecinku „Przegląd kolęd i pastorałek”. W tym roku wspomniany przegląd świętuje swój mały jubileusz. Przedsięwzięcie, w którym biorą udział soliści, zespoły, a nawet całe rodziny, odbył się już po raz piętnasty. Tegoroczny „Przegląd kolęd i pastorałek” miał miejsce w sobotę, 18 stycznia. Na kilka tygodni przed tym wydarzeniem, wszystkie niezbędne dla uczestników informacje zostały ogłoszone na stronie internetowej parafii pw. Ducha Świętego. Współorganizatorami imprezy od lat są Renata oraz Zdzisław Dawlewicz. Swoją charyzmą i zapałem potrafią zachęcić osoby w różnym wieku - od przedszkolaków po całe rozśpiewane rodziny, aby wzięły udział w tym wyjątkowym przedsięwzięciu. W tym roku, podobnie jak w latach ubiegłych, przegląd rozpoczął

się o godzinie 12.00 od wspólnej modlitwy organizatorów i uczestników. Następnie przyszedł czas na część konkursową. Jako pierwsi zaprezentowali się najmłodsi wykonawcy: przedszkolaki, uczniowie szkół podstawowych, a zaraz po nich uczniowie gimnazjów oraz szkół ponadgimnazjalnych. W przeglądzie wystąpiły również wspomniane wcześniej śpiewające rodziny oraz zespoły wokalno-instrumentalne. Dość nietypową - bo wyłącznie instrumentalną - prezentację przygotowały dzieci z klasy II d Szkoły Podstawowej nr 1 im. Adama Mickiewicza w Szczecinku. Pod okiem swojej wychowawczyni, Teresy Dybowskiej przedstawiły przegląd znanych polskich kolęd, zagranych na... dzwonkach chromatycznych. - Realizuję z uczniami własny program, jest to taka innowacja pedagogiczna - wyjawiła „Tematowi” Teresa Dybowska. - Na lekcjach szczególny nacisk kładziemy właśnie na muzykowanie. Bardzo dużo śpiewamy. Dzieci uwielbiają wystę-

Najnowsza powieść Piotra Prokopiaka

„Wzgórze Wisielców” Piotr Prokopiak to postać, której osobom obeznanym ze światem kulturalnym Szczecinka nie trzeba specjalnie przedstawiać. To autor niepokorny, jednak doceniony przez cenionych krytyków literackich. W jego dorobku literackim znalazły się m.in. cztery tomiki poezji - „Narodzeni z wiatru” (2007r.), „Przedcisze” (2008r.), „Pastwisko losu” (2009r.) oraz „Homo Hereticus” (2010r.), powieść - „Odsypiając przeszłość” (2011r.) oraz zbiór opowiadań - „Trzecia piętnaście i inne opowiadania” (2012r.). W tych dniach do rąk czytelników trafiła druga już powieść Piotra Prokopiaka - „Wzgórze Wisielców”. Powieść niewątpliwie wpisuje się w lokalny klimat, w którym utrzymana jest niemal cała twórczość autora. - Aby zrozumieć pisarza, trzeba się udać do jego ojczyzny - powiedział w rozmowie z „Tematem” tuż przed wydaniem powieści Piotr Prokopiak. - Każdy kto tworzy, jest w jakiś sposób związany ze swoją prywatną ojczyzną. Moją ojczyzną jest ulica Koszalińska w Szczecinku. W moich utworach często nazywana jest ulicą Koszałkową. W powieści nie brakuje opisów znanych w Szczecinku miejsc i odniesień do historii miasta. Choć autor chce, by czytelnik odbierał całość jako fikcję literacką, nie sposób

oprzeć się odniesieniom i porównaniom do współczesnej rzeczywistości. - Akcja powieści dzieje się w Szczecinku - wyjawił Piotr Prokopiak. - Jest w niej dużo wzmianek na temat historii miasta, ale nie tylko. Czytelnik z łatwością odkryje nawiązanie do XVI wieku, kiedy to na tytułowym Wzgórzu Wisielców palono czarownice. Jest to opowieść całkowicie fantastyczna. Myślę jednak, że szczecineckim czytelnikom na pewno spodoba się to, że akcja została umiejscowiona w znajomej scenerii. Książkę można już nabyć na stronie wydawnictwa Papierowy Motyl. (sz)

Rubrykę redagują harcerze Ferie są świetną okazją do odpoczynku po półrocznej pracy w szkole. To idealny czas do poznania nowych ludzi, zrobienia czegoś zupełnie odmiennego niż to, do czego ograniczała nas codzienność. Taką szansę daje nam SAPiK, który razem z 13 Czarnym Szczepem przygotowuje ciekawą niespodziankę dla wszystkich, którzy wezmą udział w zimowej zabawie. Oprócz tego

na uczestników czekają gry sportowe, m.in. paintball, zdobywanie różnych sprawności oraz okazja do spędzenia dnia na poligonie. Program przewiduję również wycieczki do teatrów w Gdyni i Słupsku. Kilka słów od Oli, która bierze udział w przygotowaniach : „ Jedną z atrakcji tegorocznych ferii będzie gra przygodowa o tematyce militarnej, przygotowana przez dwie harcerki ze szczepu.

Klasa II d zagrała najpiękniejsze polskie kolędy na dzwonkach chromatycznych. pować. Poznają nutki, grają na instrumentach perkusyjnych, w tym właśnie na dzwonkach. W przyszłym roku planujemy wprowadzić również naukę gry na flecie. Jak wpływa poznawanie dźwięków i świata muzyki na uczniów we wczesnym etapie szkolnym? Zdaniem naszej rozmówczyni, muzyka jest czymś, co sprawia, że dzieci są bardziej odważne i otwarte. Ale nie tylko: - Muzyka ogólnie wpływa na rozwój człowieka, zwłaszcza dziecka. Rozwija nie tylko poczucie rytmu i słuchu, ale także bardzo zna-

cząco wpływa na pamięć. To najlepsza szkoła pamięci. Muzykująca klasa lubi pokazywać się w różnych miejscach. W ubiegłym roku urozmaiciła program artystyczny Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. W „Przeglądzie kolęd i pastorałek” zorganizowanym przez parafię pw. Ducha Świętego młodzi muzycy wzięli udział po raz pierwszy. Niezwykle ciepła i rodzinna atmosfera przeglądu sprawiła, że być może - nie ostatni. Mówi Teresa Dybowska: To ich debiut, dzieci po raz pierw-

szy wzięły udział w przeglądzie. Nie mogły się doczekać kiedy będzie następne wejście uczestników i co za chwilę usłyszą. Są bardzo zaangażowane i zachwycone. Wrażenia związane z uczestnictwem w przeglądzie są jak najbardziej pozytywne. Podczas tegorocznego przeglądu wśród zwycięzców znaleźli się: Oliwia Karmańska, Aleksandra Fiks, Katarzyna Rucin, Weronika Andrzejewska i Małgorzata Duda. Sędziowie najwyżej ocenili zespoły: 5:2, Tonacja oraz zespół z SP7. (sz)

Koncert charytatywny

Karnawał z Zebrą w mieście 17 stycznia w Gimnazjum nr 1 im. Zjednoczonej Europy w Szczecinku odbył się charytatywny koncert pod nazwą „Karnawał z Zebrą w mieście” na rzecz dzieci chorych i niepełnosprawnych. To spotkanie było niejako nawiązaniem i kontynuacją trwającego w szkole projektu „Zebra w mieście”. Jest to projekt edukacyjny mający za zadanie przełamywanie barier i lęku przed kontaktem z osobami chorymi i będącymi w trudnej sytuacji życiowej. Pomysłodawcą i organizatorem jest pedagog szkolny Alicja Berć oraz nauczyciel j. polskiego i zarazem opiekunka Parlamentu Uczniowskiego Joanna Wróblewska z Gimnazjum Nr 1, natomiast sam projekt skierowany jest głównie do uczniów. W jego ramach gimnazjaliści m.in. odwiedzili małych pacjentów Kliniki Hematologii i Onkologii Dziecięcej w Gdańsku, gdzie podczas spotkania zaprezentowali im samodzielnie przygotowane przedstawienie pt. „Zebra i tęcza”. Przepustką na koncert były wszelkiego rodzaju maskotki, zabawki, gry i zabawki, które następnie zostaną przekazane potrzebu-

Uczestnicy będą mieli okazję zgłębić swoją wiedzę na temat życia żołnierza polskiego, jednocześnie świetnie się przy tym bawiąc. Mimo iż nie wszyscy odnajdują się w takim obszarze działania, jestem przekonana, że każdy chłopiec i dziewczynka znajdzie cos dla siebie, a do domu wróci z uśmiechem na twarzy i bagażem nowych doświadczeń”. Udział w zabawie może wziąć każdy, kto pragnie przeżyć niezapomnianą zimową przygodę. Siły Specjalne - kryptonim SAPiK ruszają już 28 stycznia o godzinie 10.00 w kinie. Zapisy już trwają, a więcej informacji dla zainteresowanych czeka w SAPiK-u . Serdecznie zapraszamy. Dh. Magdalena Bieniek 13 DW Czarna Trzynastka

jącym dzieciom. - Dzisiejszy koncert charytatywny jest kontynuacją projektu „Zebra w mieście”. Podczas jego realizacji odwiedziliśmy z naszym przedstawieniem małych pacjentów kliniki onkologicznej w Gdańsku, dzieci ze świetlic socjoterapeutycznych w Szczecinku, byliśmy również w jednym z przedszkoli. Teraz chcielibyśmy kontynuować nasz projekt i pojechać do chorych i niepełnosprawnych dzieci z jednego z ośrodków w Szczecinie. A przy okazji odwiedzin i przedstawienia chcielibyśmy obdarować ich upominkami. Stąd zrodził się pomysł na taki charytatywny koncert, na który biletem wstępu jest właśnie jakaś maskotka, gra czy książka, które później będziemy mogli przekazać chorym dzieciom - mówi Alicja Berć, pracownik Gimnazjum nr 1 i zarazem jedna z opiekunek grupy. - Ważne jest też to, że w naszym koncercie zgodziły się udział wziąć liczne zespoły ze Szczecinka - i tu również wielki ukłon w stronę SAPiKu, ponieważ na scenie pojawiła się m.in. „Rebelia”, „Aida” czy „Prokop Band”. Podczas koncertu wystąpiła również młodzież z naszej

szkoły - dodaje nasza rozmówczyni. - Zaprosiliśmy na dzisiejszy koncert również wszystkie samorządy szkół podstawowych, gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych. Dzięki temu być może uda nam się nawiązać jakąś współpracę między szkołami. Celem projektu jest zintegrowanie społeczności szkolnej, włączenie dzieci wykluczonych, sprawiających trudności do działalności na rzecz społeczności lokalnej, a w szczególności osób niepełnosprawnych, chorych i żyjących na marginesie społecznym. Jest to również jeden ze sposobów na kształtowanie pozytywnej postawy wobec osób niepełnosprawnych i chorych oraz motywowanie uczniów do przełamywania barier i lęku przed kontaktem z tymi osobami, które znajdują się w trudnej sytuacji życiowej. Podczas czwartkowego koncertu publiczność miała okazję obejrzeć przedstawienie pt. „Zebra w mieście” oraz występy zaproszonych gości. Natomiast po części artystycznej wszyscy uczniowie wspólnie bawili się na karnawałowym balu. (mg)


Ze zbiorów Muzeum Regionalnego

Pieczęć szczecineckich kowali

chów. Pieczęć była też przejawem pewnego prestiżu i dowodem na to, że dana korporacja cechowa jest poważna i znacząca w mieście, a nie, jak byśmy dziś powiedzieli, „firma krzak”. Oczywiście pieczęcie posiadały cechy, które zdążyły już okrzepnąć na tyle, że stać je było na nie. Początkowo bowiem wykonanie takich pieczęci nie było tanie. Dopiero później, gdy przybyło cechów i wzrosło zapotrzebowanie na pieczęcie, wykonanie ich staniało. Powstanie cechów poprzedziła kolonizacja niemiecka, w której znalazło się wielu rzemieślników różnych zawodów. Przynieśli oni ze sobą nie tylko znajomość rzemiosła, ale i organizacji cechowej. Najstarsze pieczęcie korporacyjne na terenie Polski pochodzą z 2 połowy XIV wieku z takich miast jak Kraków, Wrocław czy Szczecin. Bogatsze cechy używały jednocześnie po kilka stempli. Większą, reprezentacyjną sygnowano najważniejsze dokumenty cechowe, a mniejsza przeznaczona była dla mniej znaczących. Fundatorami tłoków pieczętnych

Był to jeden z najstarszych szczecineckich pomników. Został rozebrany najprawdopodobniej już w 1945 roku. Mowa o monumencie upamiętniającym poległych mieszkańców Szczecinka podczas wojen od 1870 do 1918 roku. Stał na terenie parku na osi ul. Parkowej, mniej więcej w połowie odległości pomiędzy nieistniejącą już dzisiaj przystanią a jezdnią ul. Ordona. Z czasem przy pomniku pojawiły się dwie zdobyczne francuskie armaty (armat nie ma na najstarszych pocztówkach). Po zburzeniu pomnika, jakiś czas potem kolubryny ustawiono przed główną bramą koszar przy ul. Kościuszki. Potem stały się łupem jednego z bydgoskich muzeów. Był to jeden z największych w okresie międzywojennym monumentów. Wykonany został w modnym w tym czasie stylu empirowym. Wybudowano go najprawdopodobniej z kamienia (cokół) i betonu. Miał formę graniastosłupa o oktagonalnej (ośmiobocznej) podstawie. Jego zwieńczenie stanowił przysadzisty betonowy(?) ostrosłup, zakończony wykutą w kamieniu(?) cesarską koroną (Wilhelma II) z krzyżem. Boki pomnika zdobiły kamienne tablice zawierające listy poległych mieszkańców. Tablice zdobione były wpisanymi w wieńce i girlandy z dębowych liści (symbol męstwa i odważnego żołnierza), Żelaznymi Krzyżami. Dzisiaj nie wiemy, ile było tam nazwisk. Musiało być całkiem sporo. Jak twierdzą znawcy przedmiotu, na tablicach mogło znajdować się nawet kilkaset nazwisk. Przykładowo w Słupsku lista obejmowała ok. tysiąca mieszkańców. Podczas I wojny światowej pomniki w wioskach parafialnych zwierały przeciętnie 10 do 30 nazwisk. Tego rodzaju pomniki poświęcone poległym mieszkańcom, pojawiły się w miastach a nawet wsiach w XIX w. po wojnach napoleońskich. W ten sposób zaczęto upamiętniać nie tylko oficerów z możnych rodów, ale także zwykłych żołnierzy pochodzenia plebejskiego. Tego rodzaju pomniki stawiano nie tylko w Niemczech, ale także w Danii, Francji, Austrii i Anglii. W pobliżu pomników często sadzono lipy (symbol kobiety, opiekunki domowego ogniska) i dęby (drzewo symbolizujące waleczność i bohaterstwo). Tak też było i w Szczecinku. Upamiętnienie poległych traktowano jako sprawę honoru mieszkańców, dlatego umieszczano je przy najbardziej uczęszczanych i eksponowanych miejscach. Lokalizacja szczecineckiego pomnika w parku, tuż przy wodnej przystani, nie była więc przypadkowa. Pomnik został upamiętniony na licznych pocztówkach. Na tablicach obok nazwisk umieszczono stopień wojskowy oraz datę i miejsce śmierci (pola bitew np. we Francji, Polsce, czy Rosji). Czy tak było na szczecineckim pomniku, tego już się nie dowiemy.(jg)

najcięższa zbrodnia. Niejaki Hans Schellendorf z Wrocławia, za dokonane liczne fałszerstwa, został w 1364 roku stracony. Znany nam skądinąd Wit Stwosz w 1503 roku został oskarżony w Norymberdze o podrobienie pieczęci do skryptu dłużnego na kwotę 1200 florenów, za co został skazany na śmierć. Wielkiej sławie i talentowi zawdzięczał rzeźbiarz wstawiennictwo biskupa Würtzburga, które uchroniło go przed śmiercią. Nie uniknął jednak napiętnowania „żelazem” na obu policzkach. Pieczęć Wielkiego Mistrza Konrada von Jungingen była zamknięta w skrzyni o trzech zamkach. Jeden klucz miał wielki mistrz, drugi komtur, a trzeci skarbnik Zakonu i tylko za ich wspólną zgodą pieczęć mogła być użyta. Cóż mówić o kradzieży, wystarczyło niedbalstwo, by dać głowę. Burmistrz czeskiej Pragi w 1386 roku został ścięty z wyroku rady miejskiej przed własnym domem za zgubienie pieczęci miejskiej. Kopia toku pieczęci ze Szczecinka wykonana jest ze stopu metalu, jest okrągła, o średnicy 33 mm.

FOTO F. Jerzy Gasiul

Dziewiętnastowieczna kopia pieczęci kowali ze Szczecinka z 1618 roku.

często byli starsi cechu i to na nich spoczywał obowiązek ich zabezpieczenia, aby nie wpadły w niepowołane ręce. Jak tu już kiedyś wspomniałem, wraz z innymi ważnymi dokumentami, tłoki pieczętne przechowywano w najważniejszej i najlepiej zabezpieczonej skrzyni cechowej. Posiadała ona najczęściej zamek i dwie kłódki. Przy czym wyznaczeni starsi cechu dysponowali po jednym kluczu. Użycie pieczęci wymagało więc zgody wszystkich trzech posiadaczy kluczy. Skrzynie cechowe były otwierane tylko w czasie zebrań i posiedzeń bractwa. W dużym stopniu gwarantowało to kontrolę nad dokumentami i pieczęciami, zapobiegając możliwym szalbierstwom. Nadużycie pieczęci lub jej podrobienie, a nawet zagubienie, traktowane było w średniowieczu jako

FOTO Jerzy Dudź

W zbiorach muzeum w Szczecinku znajduje się kilka interesujących pieczęci wykonanych pomiędzy XVII a pocz. XX wieku, pochodzących z Pomorza Zachodniego. Dla nas najcenniejszą jest XIX-wieczna kopia pieczęci szczecineckich kowali z 1618 roku. Działalność cechów niejednokrotnie wymagała wystawienia wszelkiego rodzaju dokumentów, które należało uwierzytelnić pieczęcią. Własnoręczne podpisy w średniowieczu nie były popularne i należną sobie rangę zaczęły zdobywać dopiero w ciągu XVI wieku. Początkowo więc jedynie pieczęcie potwierdzały autentyczność pism. Uwiarygodniały one dokumenty wysyłane do panującego, rady miasta, dostojników kościelnych czy też wystawione świadectwa nauki zawodu, pisma do innych ce-

FOTO: Archiwum

Szczecinek na starych zdjęciach (122)

W części centralnej, na stylizowanej tarczy umieszczono narzędzia pracy kowali: podkowę, młotek, trzy gwoździe i dość trudny do zidentyfikowania przedmiot, może skrzyżowane tarnika do czyszczenia końskich kopyt? W każdym razie pozostałe trzy przedmioty nie budzą wątpliwości, że są to typowe „godła” kowali. Ponadto na tarczy umieszczono trzy litery: H V G. Być może są to inicjały nieznanego fundatora pieczęci. W otoku, w polu oddzielonym od tarczy i od brzegu stempla owalnymi liniami z perełek umieszczono legendą, to jest napis następującej treści: „SIGEL DES WERCKS DER SCHMIED ZU N. STETHIN 1618”. Po-

twierdza on, że pieczęć należy do cechu szczecineckich kowali. Grawerujący tłoki pieczętne, często nie potrafili pisać, stąd dość liczne błędy w napisach na tłokach. Także i w naszym przypadku: Sigel zamiast Siegel, Wercks zamiast Werks i Stethin zamiast Stettin. Litera „N.” to skrót Neu, bowiem cała nazwa, jaką wówczas nosiło nasze miasto Neu Stettin nie zmieściła się. Skróty w sfragistyce - z braku miejsca - były bardzo powszechne. Data 1618 to zapewne rok sprawienia pieczęci. Czasami umieszczano na stemplach inne ważne daty np. powstania cechu, odnowienie jego statutu etc. W Szczecinku cech kowali powstał dość późno, bo w 1609 roku.

Statut cechu był kilkakrotnie zatwierdzany, najpierw przez magistrat w 1610 roku, następnie w 1614 r. przez ks. Annę, a rok później przez ks. Filipa II. Cech ten w tym okresie, być może skupiał kilkudziesięciu majstrów w Szczecinku. Z początku XVII wieku znamy z nazwiska kilku majstrów kowalskich, ale żadnego z nich, na obecnym stanie badań, nie można skojarzyć z inicjałami na pieczęci. W zbiorach Muzeum w Szczecinku nie zachował się żaden oryginalny stempel pieczętny cechu szczecineckiego. Z tego powodu omawiana kopia jest dla nas tak cenną pamiątką. Jerzy Dudź Autor jest dyrektorem Muzeum Regionalnego w Szczecinku.


JERZY GASIUL

Majstersztyk sztuki budowlanej

15 czerwca 1945 roku pełnomocnik rządu na obwód Szczecinek w swoim sprawozdaniu donosił, że tutejsze starostwo zostało zorganizowane 26 marca 1945 roku. Najprawdopodobniej w tamtym czasie starostwo mieściło się jeszcze przy ul. 1 Maja - późniejsza siedziba PKO. Na stanowisku starosty następowały bardzo częste zmiany. Tylko od 26 marca do czerwca 1945 roku było ich aż pięć. Rekordzista rządził powiatem tylko przez trzy dni. Początkowo starostwo składało się z działów: ogólnego, rolnego oraz inspektoratu samorządowego, który zajął się podziałem powiatu na dziesięć gmin wiejskich i 4 zarządy miejskie - już w maju w ich miejsce utworzono 7 referatów. W referacie kultury na stanowisku kierownika referatu został zatrudniony Andrzej Różański, pianista i zarazem dyrygent, który do Szczecinka przyjechał z Krakowa. Razem z innymi muzykami, w tym z Aleksandrą Umiastowską, Zofią Dorożyńską, Marią Filipowską, Ireną Żak-Goławską, Marią Kraską i Anną Krolewicz, utworzyli Towarzystwo Muzyczne. Pierwsze zebranie, na którym zadecydowano o powołaniu Szkoły Umuzykalniającej odbyło się 19 czerwca 1946 roku przy ul. Daszyńskiego 8 (dz. ul. Rzemieślnicza). Nauczanie rozpoczęto 1 września 1946 roku. Do szkoły przyjęto wówczas 43 uczniów, a zajęcia odbywały się w dwóch pomieszczeniach. Wróćmy jednak do starostwa. Do obowiązków pełnomocnika należały m.in.: odbudowa życia gospodarczego, zasiedlenie opuszczonych terenów i budynków polskimi przesiedleńcami a także - jak to ujęto - likwidacja niemczyzny. Jak wynika z narady, która odbyła się 10 kwietnia 1945 roku, na terenie powiatu szczecineckiego istniały 4 zarządy gminne, a na 140 wsi - 43 sołectwa. W naradzie wzięło udział 4 wójtów, z których jeden był Francuzem. Trudności ze strony urzędów polskich nie było żadnych. Trudności ze strony władz sowieckich napotykano na każdym kroku, bądź to ze strony poszczególnych komendantów wojennych miejscowych, jak i byłego komendanta powiatowego. Zdarzały się wypadki, że nawet komendant wojenny w Krosinie wyrzucił cały personel gminny wraz z wójtem z budynku gminnego. Po pewnym czasie z dotychczas nie stwierdzonych powodów został wysadzony w powietrze przy czym wypadki w ludziach były następujące: 4 śmiertelne i 3 osoby ranne... Ze strony władz sowieckich trudności były również te same co w miesiącu kwietniu, z tym że z powodu zabierania tak inwentarza żywego, jak i maszyn rolniczych oraz wywózki mebli, powodowały rozgoryczenie tutejszych osiedleńców. Akcje osiedleńcze zahamowało przesuwanie wojsk sowieckich, które w samym Szczecinku usunęły w dniu 7 czerwca Starostwo, Urząd Ziemski, Inspektorat Szkolny, Leśnictwo i Powiatowy Zarząd Drogowy z zajmowanych budynków co na okres tygodnia zatamowało

RYSUNEK Jerzy Gasiul

CZĘŚĆ XLVII

Rozeta w auli z witrażem przedstawiającym herb Szczecinka opasany dębowymi liśćmi, symbolizującymi męstwo i odwagę.

Ręcznie kuty, metalowych uchwyt na flagę i ceramiczna służka od strony głównego wejścia.

wszelkie prace administracyjne. Budynki wymienionych urzędów zostały zajęte na potrzeby sztabu. Od chwili przybycia do Szczecinka Wojska Polskiego (4 Pułk Gospodarczy - dop. mój) ...bezpieczeństwo obywateli polskich w miesiącu maju podniosło się, również na polepszenie tego stanu rzeczy wpłynęła zamiana komendanta wojennego. W dniu 13 czerwca zameldował mi wójt gminy Spore, że milicjant z posterunku jego przechodząc do sąsiedniej wsi drogą skróconą przez las, napotkał na dwa leżące trupy, w których rozpoznał byłego sekretarza gminnego oraz jednego z milicjantów, którzy przed sześciu tygodniami zaginęli. Jak wykazała będąca na miejscu komisja śledcza, sekretarz miał głowę odciętą brzytwą a milicjant otrzymał kilka postrzałów w piesi. Zachodzi podejrzenie, że mordu tego dokonały bandy niemieckie wałęsające się w lasach. Na terenie powiatu jest obsadzonych gospodarstw przez Polaków 1016, obsadzonych i częściowo uruchomianych warsztatów pracy jak piekarnie i rzeźnie 36, obsadzonych tartaków i młynów jest 15/20, gorzelni 27 jest zajęta na rzecz Armii Czerwonej i polskiej. Jak wynika z danych niemieckich, w maju 1939 roku na terenie powiatu szczecineckiego mieszkało 85,7 tys. osób, ale już we wrześniu 1945 roku tylko 56,7 tys. w tym 39,3 tys. Niemców. W 1939 roku ówczesny Neustettin liczył 18,7 tys. mieszkańców, a Szczecinek w lutym 1946 roku - 12,4 tys. w tym tylko 1,9 tys.

Niemców. Dwa lata potem (dane z grudnia 1948 roku) miasto liczyło 14,4 tys. mieszkańców pośród nich było 158 Niemców i 25 autochtonów. Ze spisu wynika, że osiedliło się w Szczecinku ponad 8 tys. repatriantów - wypędzonych ze wschodnich terenów Rzeczpospolitej oraz 3,6 tys. przesiedleńców z Polski centralnej. Proces polonizacji tych terenów postępował bardzo szybko i, jak wynika z urzędowych danych z lutego 1949 roku, na 58 tys. mieszkańców powiatu tylko 1352 przyznawało się do narodowości niemieckiej. Najwięcej Niemców zostało przesiedlonych na początku 1946 roku. W tym czasie repatriacją Niemców i ich osadnictwem zajmował się Państwowy Urząd Repatriacyjny (w Szczecinku powstał 15 maja 1945 roku). Ciekawym epizodem w dziejach szczecineckiej administracji publicznej było powołanie w maju 1946 roku w Szczecinku, przez ówczesną Radę Ministrów, ekspozytury urzędu wojewódzkiego województwa szczecińskiego. Głównym atutem było centralne położenie miasta i dobrze rozwinięta sieć drogowa i kolejowa. W tym czasie Stalin jeszcze nie zadecydował, czy Szczecin znajdzie się po polskiej stronie granicy. Jednak z powodu zastrzeżeń wojewody szczecińskiego Leonarda Borkowicza, kwestionującego tutejsze warunki do odpowiedniego zorganizowania ekspozytury, projekt bardzo szybko zarzucono. Cdn.


Blanka - ur 22.01 - 3170 g - 51 cm.

Jakub - ur 16.01 - 4230 g - 58 cm.

Nikodem - ur 21.01 - 4040 g - 58 cm.

Patryk - ur 18.01 - 3830 g - 58 cm.

Jan - ur 16.01 - 3940 g - 58 cm.

Zofia - ur 16.01 - 2870 g - 54 cm.

Jaś - ur 22.01 - 3970 g - 58 cm.

WITAJCIE NA ŚWIECIE, MALUCHY!

Zanim zachorujesz na cukrzycę Organizm człowieka żeby żyć musi w sposób ciągły realizować szereg procesów, które określamy jako podstawowe czynności życiowe. Są to: odżywianie, oddychanie, krążenie krwi, wydalanie, rozmnażanie, reakcja na bodźce i ruch, wzrost i rozwój. Dla realizacji tych czynności niezbędny jest stały dowóz energii, która jest dostarczona do organizmu z zewnątrz w postaci pokarmu. Wśród składników pokarmowych najważniejszymi źródłami energii są węglowodany (cukry proste i złożone) oraz tłuszcze. Po spożyciu ulegają one trawieniu w przewodzie pokarmowym do prostych składników m.in. glukozy i kwasów tłuszczowych. Związki te po wchłonięciu do krwi trafiają w pierwszej kolejności do wątroby a następnie do innych tkanek. Tutaj są wykorzystywane na bieżąco jako „paliwo” do podtrzymywania procesów życiowych, a ich nadmiar jest magazynowany. Wchłonięta glukoza w niewielkiej ilości jest magazynowana jako glikogen

głównie w wątrobie, mięśniach i mięśniu sercowym, zaś pozostała nadwyżka glukozy jest przekształcana w kwasy tłuszczowe. Wchłonięte w przewodzie pokarmowym kwasy tłuszczowe, jak i powstałe z nadwyżek glukozy, są magazynowane w postaci tłuszczu w tkance tłuszczowej i wątrobie. W okresach między posiłkami a szczególnie w okresach zwiększonego zapotrzebowania na energię np. intensywny wysiłek fizyczny czy umysłowy, wysoka gorączka czy stres, organizm ludzki mobilizuje rezerwy zmagazynowanej energii. W pierwszej kolejności rozkłada glikogen do glukozy, a gdy wyczerpie się jego skromny zapas, rozkładowi podlega tłuszcz w tkance tłuszczowej. Zmobilizowana glukoza i kwasy tłuszczowe wychwytywane są przez intensywnie „pracujące” komórki i tutaj są „spalane” uwalniając niezbędną energię. Opisane wyżej procesy podlegają bardzo precyzyjnej regulacji na zasadzie modelu sprzężeń zwrotnych.

Kluczową rolę w tym procesie odgrywa trzustka. Trzustka poza wydzielaniem do przewodu pokarmowego enzymów trawiennych rozkładających m.in. węglowodany i tłuszcze, produkuje również dwa ważne hormony, a mianowicie insulinę (produkowaną przez komórki ) oraz glukagon (produkowany praz komórki ). Zdrowy organizm ludzki dąży do utrzymywania glukozy we krwi na stałym poziomie (65 -100 mg/dl). Po spożyciu posiłku poziom glukozy we krwi zaczyna wzrastać, co pobudza komórki do wydzielania insuliny do krwi. Insulina warunkuje wychwytywanie glukozy (ale również kwasów tłuszczowych) przez komórki m.in. wątroby, mięśni, mięśnia sercowego i tkanki tłuszczowej, pobudza jej spalanie a nadwyżki magazynuje głównie w postaci tłuszczu w wątrobie i tkance tłuszczowej. Powoduje to spadek poziomu glukozy we krwi, co jest bodźcem hamującym dalsze uwalnianie insuliny. W okresie między posiłkami lub okre-

Michał - ur 23.01 - 3500g - 58 cm.

sach zwiększonego zapotrzebowania na energię trzustka wydziela glukagon a nadnercza adrenalinę. Oba hormony działają przeciwnie (antagonistycznie) do insuliny - mobilizują magazyny energii w wątrobie i tkance tłuszczowej powodując „przecukrzenie” krwi a przez to stwarzają ułatwiony wychwyt uwolnionych związków energetycznych przez potrzebujące energii tkanki. Opisana wyżej regulacja funkcjonuje sprawnie w pewnych granicach. U osób, które permanentnie spożywają nadmiar energii w stosunku do ich zapotrzebowania (przejadają się) lub prowadzą bardzo mało aktywny fizycznie tryb życia (zapotrzebowanie na energię niskie) występuje ciągle podwyższony poziom glukozy we krwi. To stymuluje trzustkę do ciągłego wydzielania insuliny. Insulina otwiera magazyny dla nadwyżek energii (w wątrobie i tkance tłuszczowej) która jest magazynowana w postaci tłuszczu. Jednak pojemność

tych magazynów jest ograniczona komórki uruchamiają mechanizmy obronne przed „przeładowaniem”. Skutkuje to narastaniem oporności tych tkanek na działanie insuliny. W rezultacie trzustka produkuje coraz większe ilości insuliny żeby przełamać oporność tkanki tłuszczowej, mięśni i wątroby oraz utrzymać poziom glukozy we krwi w granicach normy. Podobnie mało aktywne mięśnie u osób prowadzących tzw. siedzący tryb życia z racji małego zapotrzebowania na energię bronią się przed jej nadmierną podażą coraz większą opornością na działanie insuliny. W konsekwencji u osób tych trzustka musi produkować coraz więcej insuliny i w końcu wyczerpuje się co prowadzi do rozwoju cukrzycy. dr n. med. Waldemar Góralczyk specjalista chorób wewnętrznych ordynator Oddziału Chorób Wewnętrznych Szpital w Szczecinku

SAMOOPIEKA ( self-care) - DBAM O SIEBIE

Choroby naczyń kończyn dolnych Choroby naczyń kończyn dolnych to częste dolegliwości. Do podstawowych przyczyn należą: żylaki, zmiany miażdżycowe, tętniak aorty brzusznej i zwężenia tętnic szyjnych. Żylaki kończyn dolnych to trwałe, ograniczone, balonowate poszerzenia żył powierzchownych. Wyglądają jak wielokształtne guzy, zgrubienia, sznury widoczne i wyczuwalne pod skórą. Powstają z powodu osłabienia ścian naczyń krwionośnych lub uszkodzenia zastawek żylnych, co powoduje cofanie się krwi w naczyniach. W populacji osób dorosłych żylaki występują u około 30 do 50 proc. osób. Częściej chorują kobiety, ilość ciąż może zwiększać ryzyko, także osoby starsze to grupa ryzyka. Objawy to: widoczne czerwone naczyńka, gruzełkowate zmiany pod skórą, okresowa bolesność, u kobiet nasilona w czasie miesiączki, obrzęki, szczególnie w okolicy kostek, uczucie ociężałości nóg, zespół niespokojnych nóg, bóle kończyn dolnych. Nawet niewielkie uszkodzenia i urazy mogą prowadzić do roz-

ległych, długo gojących się ran oraz owrzodzeń. Metody leczenia zależą od rozpoznania przyczyn. Jednym z badań jest USG naczyń poddające ocenie przepływ krwi w naczyniach zmienionych żylakowato. Jeżeli przyczyną jest niewydolność zastawek naczyń, które powinny zapobiegać cofaniu się krwi płynącej w kierunku serca, to ryzyko nawrotów zmian żylakowatych jest duże. Leczenie polega na wspomagającej terapii przeciwzakrzepowej, stosowaniu opasek uciskowych, pończoch i rajstop, których zadaniem jest zmniejszenie napływu krwi do najniżej położonych części kończyny; podstawową metodą jest leczenie operacyjne polegające na usunięciu zmienionych chorobowo naczyń. Osoby z grup ryzyka, czyli osoby otyłe, osoby z potwierdzoną niewydolnością zastawek naczyń, ciężko pracujące fizycznie, długotrwała pozycja stojąca - powinny stosować metody zmniejszające obciążenie. Należą do nich: stosowanie opasek uciskowych lub rajstop przeciwżylakowych, częsty odpoczynek z unie-

sieniem nóg, tak by poprawić odpływ krwi; zmniejszenie wagi ciała, aktywność fizyczna, unikanie nadmiernego dźwigania (stosowanie rozwiązań wspomagających pracę fizyczną), unikanie długotrwałego bezruchu i pozycji siedzącej (loty samolotem w ciasnych przestrzeniach fotelowych), długotrwałego unieruchomienia kończyn, które może prowadzić do stanów zapalnych zmienionych żylakowato naczyń. Właściwe nawadnianie organizmu (woda), unikanie stanów odwodnienia, nadmiernych spadków ciśnienia krwi, utrzymanie parametrów morfologii krwi w normie, unikanie wysokiego hematokrytu. Zmienione żylakowato naczynia to ryzyko wystąpienia stanów zapalnych żył i związanych z tym powikłań, szczególnie zatorowości płucnej, owrzodzeń, zakażenia ran, upośledzenia wydolności fizycznej, konieczności unieruchomienia w okresie czynnego stanu zapalnego, dużej bolesności, u położnic ryzyko problemów z karmieniem dziecka piersią (stosowane w leczeniu stanu zapalnego leki).

Należy pamiętać, że żylaki to nie tylko problem estetyczny, ale głównie narażenie na ryzyko wielu powikłań i niedogodności. To również konieczność dodatkowych czynności np. w przypadku długotrwałego zabiegu operacyjnego u osób z żylakami kończyn dolnych należy zastosować bandażowanie nóg, celem zmniejszenie zastoju w naczyniach żylnych. W sytuacji ograniczonej możliwości poruszania, należy dbać o ruchy stóp, palców stóp, ćwiczeń w łóżku, przyjmowania odpowiedniej ilości napojów lub w porozumieniu z lekarzem stosowanie leków zmniejszających krzepliwość krwi. Zmiany żylakowate żył powierzchownych mogą także prowadzić do powstawania trudnych do leczenia owrzodzeń, szczególnie podudzi w sytuacji niewielkiego zranienia (np. usuwanie owłosienia poprzez gojenie lub środki chemiczne). Są to brzydkie, wrzodziejące, trudne do wyleczenia ze względu na niedokrwienie, rany. Często zmiana powiększa się zamiast zmniejszać, ponieważ rana ulega zakażeniu, zaniedbana może penetrować w głąb

do mięśni i kości. Zatem wczesna diagnostyka zmian żylakowatych, poznanie przyczyny oraz podjęcie terapii i stosowanie profilaktyki może znacznie zmniejszyć ryzyko powikłań i niesprawności w zaawansowanej chorobie. Wczesne zgłoszenie problemu lekarzowi rodzinnemu i współpraca w zakresie rozpoznania, terapii i profilaktyki powikłań to istotny element dbałości o swoje zdrowie. mgr pielęgniarstwa Anna Wruk-Złotowska Regionalne Centrum Nefrologii tel. 94 37 27 383 REKLAMA


Miasto w obiektywie

Z bliżej nie znanych powodów, chodniki na głównych ulicach obficie posypywane są mieszanką piasku i soli - pardon - chlorkiem sodu. Tego rodzaju proceder właściwie nie istnieje na osiedlach domków jednorodzinnych. Tam ci, którzy poczuwają się do obowiązku odśnieżania chodników, robią to zazwyczaj bardzo sumiennie. Nie tak wcale rzadkim widokiem jest chodnik oczyszczony „do żywego”. Dla poprawy bezpieczeństwa niektórzy sypią piasek lub popiół. Jakoś nikomu nie przyjdzie do głowy, aby wysypywać na chodniki sól. Dlatego zupełnie niezrozumiała jest, stosowana od niepamiętnych już czasów, praktyka obfitego posypywania solą śródmiejskich chodników,

deptaków i placów. Sól wyżera nie tylko buty, powoduje też korozję samochodowych karoserii, miejskiej infrastruktury latarni, znaków drogowych, słupków i balustrad, a także powoduje powstawanie ran na psich łapach. Z tego powodu, w niektórych krajach szanujących środowisko naturalne, nie tyle na papierze, co w praktyce, jej używanie jest zakazane. Sól działa także destrukcyjnie na zieleń. Co roku, już w porze wiosennej, widać spustoszenie, jakie sól czyni na trawnikach leżących wzdłuż jezdni lub chodników. Nie ma także uzasadnienia używania jej choćby z czysto użytkowego punktu widzenia. Znacznie lepiej i pewniej chodzi się po ubitym, ale posypanym piaskiem śniegu, niż po śliskiej brei, na której rozjeżdżają się nogi.

Zimową porą Winniczna Góra (znana bardziej jako Rynkowa Górka) zawsze cieszyła się sporym wzięciem wśród amatorów zjeżdżania na sankach, a nawet narciarzy i snowboardzistów. Jeszcze kilka lat temu, szczególnie w niedziele i zimowe ferie, na stoku roiło się od dzieciarni. Zjeżdżając z wierzchołka, można było bez problemu przejechać znacznie dalej niż w tej chwili. Kilka lat temu u podnóża pojawiły się pagórki zwiezionej właśnie w to miejsce ziemi i gruzu. Wyrosły też całkiem pokaźne drzewa i krzaki. Aby zjazd ze stromego zbocza nie zakończył się katastrofą, już w połowie góry trzeba ostro hamować. - Kilka lat temu mogliśmy zjeżdżać sankami aż na łąkę. Teraz już się nie da - potwierdza naszą opinię nastoletni saneczkarz i jego kolega - snowboardzista. Trzydzieści lat temu ratusz przymierzał się do tego,

„Chciałbym za waszym pośrednictwem poinformować opewnej, moim zdaniem, niestosowności” - pisze Andrzej G. W czym rzecz? Otóż nasz długoletni Czytelnik i - jak dumnie podkreśla - od 64 lat rodowity mieszkaniec Szczecinka, zwrócił uwagę na tablicę informacyjną na kościele ewangelicko-augsburskim przy ul. Wodociągowej. Oczywiście, nic nie ma do jej merytorycznej treści ale uważa, że niemieckojęzyczna wersja jest już niestosowna, wyrażona

Ustawione wzdłuż jezdni słupki są najskuteczniejszym sposobem wyegzekwowania zakazu zatrzymywania się lub postoju. Na takich miejscach, jak to przy ul. Jeziornej pomiędzy ul. Koszalińską a Kościuszki, można nawet zaoszczędzić na znakach drogowych. Słupki przy jezdni są w pełni wystarczającym argumentem, że tutaj parkować ani wzdłuż jezdni, ani na chodniku nie wolno. Żadnemu kierowcy do głowy nawet nie przyjdzie, aby zbagatelizować znaki zakazu. Wielka szkoda, że tego rodzaju, jakże skuteczne sposoby, nie są stosowane nie tylko przykładowo przy głównych ulicach, takich jak ul. Armii Krajowej (od skrzyżowania z Wyszyńskiego do Poniatowskiego) ul. Wyszyńskiego, czy Obrońców Stalingradu, ale także przy wąskich uliczkach, takich jak Drzymały, Skargi, Mariackiej, Ogrodowej i wielu, wielu innych. Trwają prace przy wyposażeniu sklepu. Lada dzień, w bezpośrednim sąsiedztwie osiedla Kopernika, zostanie otwarty trzeci już w Szczecinku wielkopowierzchniowy sklep sieci Polomarket. Sądząc po frekwencji, klienci wybierają raczej sklepy sieciowe niż te małe, osiedlowe, choć i tu nie ma reguły. Nie na wiele zdaje się reklama, że „dobre, bo polskie”. Ale czy jest taniej? W każdym markecie obowiązuje inna strategia cenowa. W Szczecinku

panuje dość powszechna opinia, że najtaniej można kupić w sklepach Biedronki. Czy tak jest? Nie ma żadnych reguł. Z pewnością zupełnie się nie opłaca jeżdżenie autobu-

sem, czy własnym samochodem na drugi koniec miasta. Oszczędności w tym względzie mogą być iluzoryczne.

aby błonia pomiędzy Rynkową Górką, a ul. Cieślaka i Kopernika zagospodarować jako teren sportowo-rekreacyjny. Sporządzono nawet projekt, który m.in. przewidywał urządzenie na stoku góry toru saneczkowego.

Już w 2009 roku, w momencie budowy parkingów przy ul. Jana Pawła II powstał pomysł, aby teren, początkowo zarezerwowany pod drugą jezdnię, przeznaczyć na budowę parkingów. Wydawał się bar-

dzo kontrowersyjny zważywszy, że średni koszt budowy jednego miejsca parkingowego wyniósł wtedy aż ok. 10 tys. zł. Parkingi powstały. Są potrzebne, o czym świadczą zwyczajowo zajęte wszystkie stanowiska i co chwilę korkujące się

obydwa wyjazdy na ul. Jana Pawła II. Czy choćby ze względu na położenie, a także niebagatelne koszty budowy, można tolerować stałe blokowanie miejsca postojowego przez stojącą tu od wielu miesięcy reklamę? (jg)

bowiem dawnymi niemieckimi nazwami - parafii Köslin filii Neustettin. Zdaniem Andrzeja G. nazwy takie mogą być przypominane co najwyżej w źródłowych przekazach historycznych.

czyk itp. Zachęcam, proszę powrócić na chwilę do wspomnianego przez Panią opracowania, bo jeżeli ów „pseudo Rom” jest tam rzeczywiście bez łącznika, to także błąd. Pozdrawiam serdecznie!

przekraczających dopuszczalna prędkość jazdy na Kołobrzeskiej, Narutowicza czy Ordona.

„W jednym z pańskich tekstów w „TS” przeczytałam pseudokibic pisze Ewelina J. - chyba błąd, bo niedawno w poważnym opracowaniu zauważyłam pseudo Rom. Co pan na to?”. Doprawdy, rzadka to dziś spostrzegawczość niemalże adiustacyjna, dziękuję, pozostanę jednak przy swoim. Przedrostki obcego pochodzenia: super-, hiper-, mega-, pseudo-, ekstra-, arcy-, łączymy zazwyczaj z rzeczownikami pospolitymi, wówczas piszemy je łącznie (razem) - hipermarket, megahit, pseudokibic, arcymistrz. Wyjątek stanowią rzeczowniki, będące nazwami własnymi, które czasami także łączymy z tymi przedrostkami, wówczas zapisujemy je z łącznikiem - pseudo-Polak, arcy-Europej-

Nasze dobre spacerkowe znajome, dzielnie i z podziwu godną systematycznościąuprawiające marsze nordic walking, poinformowały nas o zaśmieconych terenach, które przychodzi im oglądać w trakcie codziennych rekreacyjnych spacerów. Brudno jest m.in. na terenie przylegającym do stawów rybnych przy wewnątrzmiejskiej obwodnicy, ktoś dość regularnie wyrzuca śmieci przy rzeczce za supermarketem na Kołobrzeskiej, nie lepiej jest także w urokliwych skądinąd zagajnikach na osiedlu Generalskim. Co prawda od czasu do czasu śnieg przykryje ową zawstydzającą bezmyślność bałaganiarzy, ale żadna to pociecha i krótkotrwała.

„Napiszcie o żenującej i zawstydzającej, moim zdaniem, dyskusji, jakiej musimy ostatnio wysłuchiwać w sprawie fotoradarów” - prosi nasza kolejna długoletnia znajoma, Ewa D. W dość obszernej na ten temat korespondencji Czytelniczka zastanawia się, że skoro celem instalacji takich urządzeń jest nakładanie na kierowców nieprzestrzegających przepisów drogowych kar pieniężnych - skąd tyle w tym złości? Wszak dla zmotoryzowanych, którzy jeżdżą po drogach po prostu przepisowo, ich obecność powinna być obojętna, a tu okazuje się, że nie. Gdy chodzi o Szczecinek - dopowiada Ewa D. - i o ilość wypadków czy potrąceń ludzi, także na przejściach dla pieszych, nie powinno być na ten temat dyskusji w ogóle. Co by nie mówić, jest w tym wiele racji, a gdyby ktoś miał wątpliwości co do meritum - to już naszym zdaniem - wystarczy zaobserwować zachowanie wielu kierowców, notorycznie

Zdaniem naszych Czytelników, Joanny i Piotra S. czterokondygnacyjnybudynek mieszkalny przy ul. Księżnej Elżbiety 4-5 zasługuje w swojej kategorii na miano Mister Elegancji. Byliśmy, podpatrywaliśmy, no i wypadałoby potwierdzić - po niedawnym odnowieniu elewacji, budynek ów prezentuje się naprawdę bardzo okazale. Czytelnika, podpisanego Bibliofil - bardzo proszę o osobisty kontakt (tel. 94 374 20 62). Kwestie poruszane przez Pana wydają mi się oczywiście bardzo istotne, ale - zważywszy na wymogi Prawa prasowego - przed ewentualną publikacją, niektóre z nich powinienem uszczegółowić, uzyskując Pańską zgodę. Czekam zatem. (ur)


Sprzedam DREWNO opałowe i odpady ze stolarni, suche, opony 900 x 20. Tel. 502 867 720. GRZEJNIK akumulacyjny. Tel. 782 476 186. KARTE graficzną palit GeForce 9500GT 1024 MB DDR 2 szt. bdb., 60 zł Tel. 694 585 424. MATERAC na sprężynach, nowy, 80 x 200 cm. Tel. 692 172 074. OKNA pcv z demontażu, tanio. Tel. 601 220 617. PIEC węglowy używany do c.o. gazowy, dwufunkcyjny, grzejniki konwektorowe - używane, piec gazowy dwufunkcyjny. Tel. 508 458 806. SZTANGĘ z hantlami i ławeczką do ćwiczeń siłowych, prawie nowe, w idealnym stanie. Tel. 604 786 212. DRZEWO opałowe w klockach! Tel. 667 505 128. TANIO koks z powodu zmiany pieca. Tel. 602 456 128. Kupię STARE motocykle, meble, monety, poroże, wszelkie starocie. Tel. 888 366 124. STARE zegary, radia, poroża, antyki, obrazy. Tel. 698 737 560. Nieruchomości MIESZKANIE 2p, 45 m, Ip, balkon, piwnica, blok ocieplony, wymienione okna, w centrum Szczecinka w pobliżu jeziora,110000 zł Tel. 602 219 644. ATRAKCYJNĄ działkę k/Szczecinka, nad rzeczką, przy lesie, dojazd drogą asfaltową. Tel. 516 249 289. DOM jednorodziny 170 m2, parterowy, szeregowy z garażem, działka 280 m2, os. Zachód. Tel. 693 401 158. DOM na wsi 120 m2, 5p, kuchnia, łazienka, piwnice, zab. gosp. działka 1300 m2, sad, ogród, Parsęcko. Tel. 604 897 703. DZIAŁKA budowlana, ul. Poświatowskiej, os. Marcelin, 500m2. Tel. 796 057 172. DZIAŁKĘ 1,7 ha budowlano - usługową, graniczy z drogą nr 20, przy lesie, 25 km od Szczecinka w kier. Szczecina Tel. 693 401 158. DZIAŁKĘ budowlaną uzbrojoną ul. Baczyńskiego os. Marcelin, 652 m2, badanie geodezyjne, woda, prąd, kanalizacja, gaz 58000 zł. Tel. 787 156 948. DZIAŁKĘ budowlaną 0,22 ha w Barwicach oraz stare, przedwojenne meble Tel. 668 736 841. GARAŻ lub dwa złączone, dogodne położenie, energia, os. Zachód. Tel. 502 542 191. GARAŻ, ul. Wiśniowa. Tel. 693 527 486. GARAŻ w Szczecinku przy ul. Armii

Krajowej, powierzchnia użytkowa 16,5 m2. Tel. 601 434 940. HALA 300 m2 lub wynajmę. Tel. 603 898 267. LOKAL 33m2, na biuro, sklep, usługi, ścisłe centrum Szczecinka. Tel. 502 566 109. MIESZKANIE 36m2, 2p, Ip, zabudowa w kuchni i przedpokoju, niski czynsz, zadbane. Tel. 790 408 160. MIESZKANIE 47m2, 2p, IIIp, po remoncie, zabudowa w kuchni i przedpokoju, os. Zachód. Tel. 882 469 099. MIESZKANIE 48 m2, 2p, parter z balkonem, okna pcv, terakota, piwnica, ul. Myśliwska 11, niska cena, 141 000 zł. Tel. 663 509 786. MIESZKANIE 49 m2, 2p, parter, os. Wodociągowa. Tel. 788 661 142. MIESZKANIE 55m2, 2p, Ip, słoneczne, wyremontowane, docieplona kamienica, nad jeziorem, ul. Ordona, c.o. - MEC. Tel. 725 512 907. MIESZKANIE 56 m2 (budyn. 4-rodzinny), niski parter, 2p, ul. Armii Krajowej 69, niedrogo. Tel. 601 090 271. MIESZKANIE 64 m2, parter, 3 p, ul. Kołobrzeska, po częściowym remoncie, zabudowana kuchnia, plus garaż.. Tel. 607 287 608 MIESZKANIE 79 m2 4p IIp ul. Wodociągowa 11 + garaż przy obwodnicy lub zamienię na 2 p do IIp. Tel. 602 433 269. MIESZKANIE Kołobrzeska, 65 m2, środkowe, loggia, tanio lub zamienię do IIp z dopłatą. Tel. 664 802 306. MIESZKANIE 2p, 44 m2 w bloku, ul. Kopernika 15 po kap. remoncie (nowe tynki, inst. elektr, hydr, gaz, terak., panele podł. junkers, jasna kuchnia. Tel. 793 374 350. SPRZEDAM lub wynajmę kawalerkę 30m2, Ip, duża kuchnia, po remoncie, piwnica, Skotniki, tanio. Tel. 788 007 075. Sprzedam kawalerkę, os. Kopernika, I p., 26 m2, po kapitalnym remoncie, dobra cena. Tel. 602 158 429. ZIEMIĘ 6,5 ha w Śmiadowie, blisko jeziora Pile i drogi asfaltowej, tanio. Tel. 502 509 275. MIESZKANIE w Szczecinku, 2p, Ip, 45 m2, budynek ocieplony, wymienione okna, centrum, blisko jeziora, 105000 zł. Tel. 602 219 644. Do wynajęcia mam BUDYNEK 600 m2 z park., ul. Wodociągowa (przy skł. węgla) dobry na bazę noclegową, usł. medyczne, szkolnictwo, możliwość adaptacji do potrzeb. Tel. 693 722 779 DOMEK jednorodzinny, duży i działka w spokojnej dzielnicy Szczecinka, ul. Bukowa. Tel. 694 799 792, po 16.00. DUŻA ładna kawalerka (bez czynszowa) Skotniki 3 km od Szczecinka, 400 zł/m + kaucja i opłaty

KUPON WAŻNY DO 31 STYCZNIA

Tel. 796 660 498 lub 94 372 52 59. KAWALERKA nieumeblowana, IIp, Mierosławskiego, 500 zł + liczniki + kaucja zwrotna. Tel. 692 007 271. KAWALERKĘ z aneksem kuchennym, centrum miasta (ul. Powst. Wlkp.) od lutego. Tel. 513 444 930. LOKAL użytkowy 40 m2, pl. Winniczny 12, Szczecinek, od strony Netto. Tel. 698 783 494 lub 94 374 52 11 MIESZKANIE 2p, IIp, słoneczne, po remoncie, kuchnia na wymiar, centrum. Tel. 695 987 536. MIESZKANIE w centrum Szczecinka, IIp, 2p 38 m2, po remoncie, cena najmu 800 zł + czynsz ok. 210 zł + opłaty bieżące kaucja 800 zł. Tel. 667 622 229. MIESZKANIE 56 m2, 2p, nieumeblowane, po remoncie, centrum miasta, kaucja 2000 zł. Tel. 667 348 418 POKÓJ z kuchnią, Szczecinek, ul. Karlińska. Tel. 504 261 120 Do wynajęcia szukam RODZINA szuka mieszkania do wynajęcia 2p. umeblowane na dłuższy okres, najlepiej okolice SP-1 w rozsądnej cenie. mail: aniauglik@wp.pl SZUKAM garażu do wynajęcia w Szczecinku, lokalizacja obojętna. Tel. 793 934 974 Zamienię MIESZKANIE 61m2, Ip, 3p, ul. Lwowska na mniejsze w Czarnem lub w Szczecinku lub sprzedam. Tel. 787 548 901. MIESZKANIE 37 m2 2p Ip nowe instalacje gazowa i elektryczna, okna pcv, po remoncie, ul. Warszawska, lub sprzedam. Tel. 791 878 575. MIESZKANIE własn. 65m2 na mniejsze w Szczecinie, Stargardzie do IIp Tel. 664 802 306. MIESZKANIE w bloku, własność 4p, 57 m2, IIIp, na ul. Kopernika, zamienię na 2p w bloku do IIIp z dopłatą. Tel. 609 623 799. ZAMIENIĘ mieszkanie ZGM 2p, 64 m2 po remoncie ogrzewanie miejskie na większe spółdzielcze 3 lub 4 p, może być zadłużone. Tel. 604 365 044. Auto - moto HONDĘ odyysey 95r, van bordowy w automacie, pełne wyposażenie+ zmieniarka pionier na 10 CD, kpl. zapasowych alufelg, zarejestrowany, 4000 zł. Tel. 693 582 613. OPEL vectra-B, 1,8 kombi, 1998r, z salonu, I właściciel. Tel. 693 401 158. OPONY zimowe pirelli 4 szt. 195 x 45 x 16 głęb. profilu 6,5 mm. Tel. 669 336 933 . OPEL astra kombi, rok produkcji 1994, stan techniczny i wizualny dobry, 1100 zł. Tel. 502 470 926.

VW golf 2, 1,6 d-2000 zł, rower alu750 zł, opony letnie 14 cali / 4 szt. -50 zł. Tel. 94 374 83 75 lub 604 121 540. VW Golf III rok produkcji - 1994 r., poj. 1,6 (benzyna), wspomaganie kierownicy. Tel. 695 110 912 po godz. 16.00 SAMOCHÓD na części renault clio I 94 r.w całości lub kompletną skrzynię biegów i silnik. Tel. 694 438 676. SILNIK od nissana suny poj, 2l - pasuje do nissana primiery P10- używany przebieg 180000 km, 300 zł, 1993r. Tel. 791 997 794. Różne POTRZEBUJE pożyczki 1000 zł a oddam 2000 zł PILNE. Tel. 661 359 405. ZAGUBIONO legitymację na nazwisko Paweł Łukasik. Tel. 512 901 392. ZAGUBIONO legitymację szkolną na nazwisko Rogozińska Klaudia, nr legitymacji 22/11/12, uczciwego znalazcę proszę o kontakt. Tel. 605 241 122. Usługi USŁUGI transportowe, przewóz mebli, przeprowadzki, złom wywiozę, bagażówka - plandeka. Tel. 608 809 335. AGD NAPRAWA pralek, lodówek, odkurzaczy oraz innego sprzętu gospodarstwa domowego. Tel. 94 372 06 13. BUD-GARDEN elewacje i ocieplenia, dachy, brukarstwo, ogrodzenia, wykończenia wnętrz, mini koparka, odwadnianie, usługi ogrodnicze Tel. 600 983 316. CYKLINOWANIE, układanie podłóg, parkietów, paneli, lakierowanie, solidnie. Tel. 94 374 58 34 lub 880 165 586. CYKLINOWANIE, układanie, lakierowanie, parkiety, deski, renowacja podłóg malowanych farbą. Tel. 888 151 889. CYKLINOWNIE układanie, lakierownie podłóg, parkietów, paneli, renowacja podłóg malowanych. Tel. 604 718 788 lub 94 374 37 79. HYDRAULIKA kontrola szczelności instalacji gazowych, montaż, instalacje grzewcze, wodne, kanaliza, terakota, regipsy. Tel. 603 645 157. PRZEWOZY międzynarodowe i krajowe, z adresu pod adres, pow. 3 osób możliwość wyjazdu w każdej chwili, obsługa lotnisk, imprez. Usługi lawetowe. Tel. 604 272 178. PRZEWOZY międzynarodowe i krajowe, z adresu pod adres, pow. 3 osób możliwość wyjazdu w każdej chwili, obsługa lotnisk, imprez. Usługi lawetowe. Tel. 725 118 000. PŁYTKI, wykończenia. Tel. 608 533 934. REHABILITACJA w domu pacjenta, rehabilitacja po udarach, rehabilitacja po urazach, usprawnianie me-

todą PNF, masaż klasyczny, masaż relaksacyjny. Tel. 602 715 068. REMONTY mieszkań, glazura, terakota, gładzie, malowanie, sufity podwieszane, panele, przeróbki elektryczne, hydrauliczne,montaż stolarki. Tel. 660 232 785. SUKNIE ślubne, nowe - wielka wyprzedaż, nietypowe rozmiary. www.suknie-slubne.com ul. Derdowskiego 6. Tel. 94 37 44 309, 604 897 703. TANIO! baleyage, farby, czesania, strzyżenia, makijaże w domu dojazdy do klientek. Posiadam własny sprzęt oraz farby, e-mail: edi200602@o2.pl Tel. 516 472 447. USŁUGI stolarskie - szafy, kuchnie, meble na wymiar. Tel. 508 135 269. ZAOPIEKUJĘ się dzieckiem, osobą starszą, niepełnosprawną. Posiadam doświadczenie i kwalifikacje (pielęgniarka), bdb. jęz. angielski Tel. 785 633 738. Nauka JĘZYK polski - prace domowe, sprawdziany, testy końcowe, ortografia, zaległości. Duża skuteczność nauczania Tel. 516 321 059.

Wynajem Mieszkanie ul. Koszalińska,4 pokojowe pow. 57m kw. I piętro, umeblowane Cena za wynajem 1250zł.+ media Sprzedaż Mieszkanie ul. Spółdzielcza, 2 pokojowe pow.36m kw. Cena 103 000zł. Mieszkanie ul. 9 Maja, 2 pokojowe pow. 52m kw. III piętro Cena 145 000zł. Mieszkanie ul. Budowlanych, 3 pokojowe pow. 60m kw. IV piętro Cena 169 000zł. do negocjacji Mieszkanie ul.28 Lutego, 3 pokojowe pow.62m kw. Cena 170 000zł. Mieszkanie ul. Koszalińska, 4 pokojowe, pow.56,96m kw, I piętro Cena 184 000zł. Dom w zabudowie bliźniaczej ul. Ar. Krajowej, 4 pokoje, garaż Cena 380 000zł. Dom w Grąbczynie, pow. ok. 180m kw, pow. działki 1490m kw. Działki w Sitnie przy drodze krajowej nr 20 pow. od 3813m kw. do 4557m kw.garaż, Cena 349 000zł.

, 605 288 141


KOREPETYCJE z matematyki i jÄ&#x2122;zyka angielskiego. Tel. 603 101 603. MATEMATYKA - udzielam korepetycji - tanio, skutecznie w miĹ&#x201A;ej atmosferze. ProwadzÄ&#x2122; rĂłwnieĹź kursy maturalne w SAPiK-u. Tel. 666 980 507 2plus2 SZKOĹ A MATEMATYKI. Masz problem z matematykÄ&#x2026; - zadzwoĹ&#x201E;. Tel. 662 250 757. KOREPETYCJE - matematyka, angielski, fizyka, chemia, przygotowanie do matury. Dojazd do ucznia. Tel. 880 287 877. Praca NIEMCY - praca dla kobiet przy zbiorach truskawek i malin. Tel. 606 675 028. OPIEKUNKA do dziecka podejmie pracÄ&#x2122;, referencje. Tel. 608 218 865; 94 37 243 22. OPIEKUNKA osĂłb starszych, praca legalna, okolice Hamburg, Bremen, Bielefeld tel. Koszalin. Tel. 501 357 022. PILNIE poszukujÄ&#x2122; dwĂłch pracownikĂłw z doĹ&#x203A;wiadczeniem do pracy w warsztacie samochodowym. Tel. 666 285 633. POSZUKUJÄ&#x2DC; osobÄ&#x2122; do wspĂłĹ&#x201A;pracy z minimum wyksztaĹ&#x201A;ceniem Ĺ&#x203A;rednim, najlepiej bezrobotnÄ&#x2026;. Atrakcyjne warunki finansowe. Tel. 692 551 862. ZAOPIEKUJÄ&#x2DC; siÄ&#x2122; osobÄ&#x2026; starszÄ&#x2026;, posprzÄ&#x2026;tam, zrobiÄ&#x2122; zakupy. Tel. 504 108 460. ZAOPIEKUJÄ&#x2DC; siÄ&#x2122; dzieckiem, mam wieloletnie doĹ&#x203A;wiadczenie, osoba odpowiedzialna. Tel. 889 258 687.

REHABILITACJA w domu pacjenta dr MirosĹ&#x201A;aw Mrozkowiak usĹ&#x201A;ugi z zakresu rehabilitacji, szkoleĹ&#x201E; i opieki paliatywnej

.RPRUQLN6Ä&#x2021;GRZ\SU]\6Ä&#x2021;G]LH5HMRQRZ\PZ6]F]HFLQNX .U]\V]WRI5REHUW:LVĂŁRFNL WHO  RJĂŁDV]DŧH

.RPRUQLN6Ä&#x2021;GRZ\SU]\6Ä&#x2021;G]LH5HMRQRZ\PZ6]F]HFLQNX .U]\V]WRI5REHUW:LVĂŁRFNL WHO  RJĂŁDV]DŧH

dnia 18-02-2013r. o godz. 13:00 w budynku SÄ&#x2026;du Rejonowego w Szczecinku majÄ&#x2026;cego siedzibÄ&#x2122; przy ul. Jasna 3 odbÄ&#x2122;dzie siÄ&#x2122; druga licytacja 1/2 niewydzielonej czÄ&#x2122;Ĺ&#x203A;ci nieruchomoĹ&#x203A;ci stanowiÄ&#x2026;cej lokal niemieszkalny (zakĹ&#x201A;ad fryzjerski) o Ĺ&#x201A;Ä&#x2026;cznej pow.25,77 m2, lokal skĹ&#x201A;ada siÄ&#x2122; z 2 sal, poĹ&#x201A;oĹźonej: 78-400 Szczecinek, WyszyĹ&#x201E;skiego 69, nr KW KO1I/00028123/2. Suma oszacowania wynosi 57050,00zĹ&#x201A;, zaĹ&#x203A; cena wywoĹ&#x201A;ania jest rĂłwna 2/3 sumy oszacowania i wynosi 38033,33zĹ&#x201A;. Licytant przystÄ&#x2122;pujÄ&#x2026;cy do przetargu zobowiÄ&#x2026;zany jest zĹ&#x201A;oĹźyÄ&#x2021; rÄ&#x2122;kojmiÄ&#x2122; w wysokoĹ&#x203A;ci 1/10 sumy oszacowania, tj. 5705,00zĹ&#x201A; w gotĂłwce. RÄ&#x2122;kojmiÄ&#x2122; moĹźna uiĹ&#x203A;ciÄ&#x2021; takĹźe na konto komornika: Bank Polska Kasa Opieki SA I O. w Szczecinku 09 12403679 1111 0010 3948 9895

dnia 18-02-2013r. o godz. 14:00 w budynku SÄ&#x2026;du Rejonowego w Szczecinku majÄ&#x2026;cego siedzibÄ&#x2122; przy ul. Jasna 3 odbÄ&#x2122;dzie siÄ&#x2122; pierwsza licytacja lokalu mieszkalnego skĹ&#x201A;adajÄ&#x2026;cego siÄ&#x2122; z 3 pokoi, kuchni, wc, spiĹźarki, przedpokoju o Ĺ&#x201A;Ä&#x2026;cznej powierzchni 80,7100 m2, poĹ&#x201A;oĹźonego: 78-400 Szczecinek, Plac WolnoĹ&#x203A;ci 7/1, dla ktĂłrego SÄ&#x2026;d Rejonowy w Szczecinku WydziaĹ&#x201A; KsiÄ&#x2026;g Wieczystych prowadzi ksiÄ&#x2122;gÄ&#x2122; wieczystÄ&#x2026; nr KW KO1I/00027409/4. Suma oszacowania wynosi 241000,00zĹ&#x201A;, zaĹ&#x203A; cena wywoĹ&#x201A;ania jest rĂłwna 3/4 sumy oszacowania i wynosi 180750,00zĹ&#x201A;. Licytant przystÄ&#x2122;pujÄ&#x2026;cy do przetargu zobowiÄ&#x2026;zany jest zĹ&#x201A;oĹźyÄ&#x2021; rÄ&#x2122;kojmiÄ&#x2122; w wysokoĹ&#x203A;ci 1/10 sumy oszacowania, tj. 24100,00 zĹ&#x201A; w gotĂłwce. RÄ&#x2122;kojmiÄ&#x2122; moĹźna uiĹ&#x203A;ciÄ&#x2021; takĹźe na konto komornika: Bank Polska Kasa Opieki SA I O. w Szczecinku 09 12403679 1111 0010 3948 9895

sygn. sprawy KM 14614/9

sygn. sprawy KM 17125/10 .RPRUQLN6Ä&#x2021;GRZ\SU]\6Ä&#x2021;G]LH5HMRQRZ\PZ6]F]HFLQNX .U]\V]WRI5REHUW:LVĂŁRFNL WHO  RJĂŁDV]DŧH dnia 19-02-2013r. o godz. 11:30 w budynku SÄ&#x2026;du Rejonowego w Szczecinku majÄ&#x2026;cego siedzibÄ&#x2122; przy ul. Jasna 3, odbÄ&#x2122;dzie siÄ&#x2122; pierwsza licytacja nieruchomoĹ&#x203A;ci stanowiÄ&#x2026;cej: niezabudowanÄ&#x2026; dziaĹ&#x201A;kÄ&#x2122; nr 33/4 o powierzchni 0,2898 ha (RV) , poĹ&#x201A;oĹźonej: 78-445 Ĺ ubowo, Komorze, nr KW KO1I/00038877/5. Suma oszacowania wynosi 72800,00zĹ&#x201A;, zaĹ&#x203A; cena wywoĹ&#x201A;ania jest rĂłwna 3/4 sumy oszacowania i wynosi 54600,00zĹ&#x201A; netto. Licytant przystÄ&#x2122;pujÄ&#x2026;cy do przetargu powinien zĹ&#x201A;oĹźyÄ&#x2021; rÄ&#x2122;kojmiÄ&#x2122; w wysokoĹ&#x203A;ci jednej dziesiÄ&#x2026;tej sumy oszacowania, to jest 7280,00zĹ&#x201A; w gotĂłwce. RÄ&#x2122;kojmiÄ&#x2122; moĹźna uiĹ&#x203A;ciÄ&#x2021; takĹźe na konto komornika: Bank Polska Kasa Opieki SA I O. w Szczecinku 09 12403679 1111 0010 3948 9895

.RPRUQLN6Ä&#x2021;GRZ\SU]\6Ä&#x2021;G]LH5HMRQRZ\PZ6]F]HFLQNX .U]\V]WRI5REHUW:LVĂŁRFNL WHO  RJĂŁDV]DŧH dnia 19-02-2013r. o godz. 12:00 w budynku SÄ&#x2026;du Rejonowego w Szczecinku majÄ&#x2026;cego siedzibÄ&#x2122; przy ul. Jasna 3, odbÄ&#x2122;dzie siÄ&#x2122; pierwsza odbÄ&#x2122;dzie siÄ&#x2122; pierwsza licytacja 1/2 niewydzielonej czÄ&#x2122;Ĺ&#x203A;ci nieruchomoĹ&#x203A;ci stanowiÄ&#x2026;cej niezabudowane dziaĹ&#x201A;ki nr 26/1, 29, 30, o Ĺ&#x201A;Ä&#x2026;cznej powierzchni 9,0100 ha: - dziaĹ&#x201A;ka nr 26/1 o pow. 2,5900 ha (RIVb- 0,14 ha, RV- 1,51 ha, Ĺ V- 0,03ha, PsV- 0,05ha, N- 0,86ha); - dziaĹ&#x201A;ka nr 29 o pow. 3,9700 ha (RIVb- 1,53ha, RV- 1,69ha, RVI- 0,55ha, Ĺ IV- 0,13 ha, N- 0,07ha); - dziaĹ&#x201A;ka nr 30 o pow. 2,4500ha (RIVb- 0,55 ha, RV- 1,85ha, RVI- 0,02ha, PsV- 0,03ha). poĹ&#x201A;oĹźonej: 78-445 Ĺ ubowo, Komorze, nr KW KO1I/00016599/2 Suma oszacowania wynosi 53250,00zĹ&#x201A;, zaĹ&#x203A; cena wywoĹ&#x201A;ania jest rĂłwna 3/4 sumy oszacowania i wynosi 39937,50zĹ&#x201A; netto. Licytant przystÄ&#x2122;pujÄ&#x2026;cy do przetargu powinien zĹ&#x201A;oĹźyÄ&#x2021; rÄ&#x2122;kojmiÄ&#x2122; w wysokoĹ&#x203A;ci jednej dziesiÄ&#x2026;tej sumy oszacowania, to jest 5325,00zĹ&#x201A; w gotĂłwce. RÄ&#x2122;kojmiÄ&#x2122; moĹźna uiĹ&#x203A;ciÄ&#x2021; takĹźe na konto komornika: Bank Polska Kasa Opieki SA I O. w Szczecinku 09 12403679 1111 0010 3948 9895.

sygn. sprawy KM 9661/10

sygn. sprawy KM 9661/10

DOJAZD DO DOMU PACJENTA

602 529 652

REHABILTACJA W DOMU PACJENTA

LEGALNA praca w Niemczech. Firma budowlana poszukuje fachowcĂłw w róşnych specjalnoĹ&#x203A;ciach. MĂłwimy po polsku! tel. 0049 170 405 14 71 wojcikbau@t-online.de

REKLAMA

- rehabilitacja poudarowa i pourazowa - rehabilitacja metodÄ&#x2026; PNF - masaĹź klasyczny

PRACA

LEGALNA praca w Niemczech- opieka osĂłb starszych, darmowe kursy z j. niemieckiego dla kobiet 1865 lat, zaĹ&#x201A;atwiamy wszytkie formalnoĹ&#x203A;ci, dobre warunki pracy i wysokie zarobki. Tel. 94 3408045 lub 512 585 110, e-mail: poloniacare24@ op.pl

Cena promocyjna

JuĹź w piÄ&#x2026;tek

25 stycznia od godz. 13.30 w siedzibie

FIRMA zatrudni w Szczecinku osobÄ&#x2122; na stanowisko

szer. 250 cm wys. 210 cm zĹ&#x201A;oty dÄ&#x2026;b ocieplana

598 334 312

JarosĹ&#x201A;aw Kuchta, fizjoterapeuta

Tematu Szczecineckiego

1620zĹ&#x201A; 798 710 329

525 228 136

ObsĹ&#x201A;ugujemy caĹ&#x201A;y kraj

GĹ Ă&#x201C;WNEGO KSIÄ&#x2DC;GOWEGO

KREDYTY HIPOTECZNE WIELU BANKĂ&#x201C;W

z bardzo dobrÄ&#x2026; znajomosciÄ&#x2026; peĹ&#x201A;nej ksiÄ&#x2122;gowoĹ&#x203A;ci. Oferty ( CV) moĹźna skĹ&#x201A;adaÄ&#x2021; na adres e-mail: zatrudnienie@vp.pl

Uprzejmie informujÄ&#x2122;, Ĺźe z dn. 15 stycznia otworzyĹ&#x201A;a siÄ&#x2122;

eYl]eYlqcY

NOWA KANCELARIA ADWOKACKA w Szczecinku

udzielam korepetycji na poziomie gimnazjum i szkoĹ&#x201A;y Ĺ&#x203A;redniej - tanio, skutecznie, w miĹ&#x201A;ej atmosferze. ProwadzÄ&#x2122; rĂłwnieĹź kursy maturalne w SAPiKu. REKLAMA

ADWOKAT ANNY ĹťABSKIEJ

...10(-(/

REKLAMA

REKLAMA

tel. 694 140 458

pl. WolnoĹ&#x203A;ci 6, pok. nr 5 tel. 510 021 362

602 715 068


ZakoĹ&#x201E;czyli rywalizacjÄ&#x2122;

kasz Chelis. DrugÄ&#x2026; kwartÄ&#x2122; faworyci wygrali aĹź 12 punktami. W trzeciej trochÄ&#x2122; zwolnili, wiÄ&#x2122;c do przewagi dorzucili tylko 4 punkty, by w czwartej dobiÄ&#x2021; zmÄ&#x2122;czonego i zaĹ&#x201A;amanego rywala. Ostatecznie ekipa Siostro Tlenu pokonaĹ&#x201A;a Emet Basket 84:56 (12:14, 25:13, 23:19, 24:10) i z nawiÄ&#x2026;zkÄ&#x2026; odrobiĹ&#x201A;a stratÄ&#x2122; z pierwszego meczu. Triumfatorem pierwszej edycji Elecond Basket Ligi zostaĹ&#x201A;a druĹźyna Siostro Tlenu! grajÄ&#x2026;ca w skĹ&#x201A;adzie: Marcin Pietrzak, Ĺ ukasz Chelis, Tadeusz Pietrzak, MichaĹ&#x201A; Ponichtera, Artur Ĺ&#x161;wirski, PaweĹ&#x201A; Nocek, Marcin Gurtatowski, Wojtek Szyszka, Grzegorz StawiĹ&#x201E;ski. Drugie miejsce przypadĹ&#x201A;o Emet Basket, trzecie Fire Service i czwarte Gulki Bobolice. Najlepszym zawodnikiem caĹ&#x201A;ych

rozgrywek zostaĹ&#x201A; reprezentant Fire Service Krzysztof Rodziewicz, ktĂłry zwyciÄ&#x2122;ĹźyĹ&#x201A; zarĂłwno w klasyfikacji najskuteczniejszego strzelca, zdobywajÄ&#x2026;c Ĺ&#x201A;Ä&#x2026;cznie 201 punktĂłw, jak i w rzutach za 3 punkty, oddajÄ&#x2026;c 37 skutecznych takich rzutĂłw. - UwaĹźam, Ĺźe przez blisko 4 miesiÄ&#x2026;ce kilkudziesiÄ&#x2122;ciu miĹ&#x201A;oĹ&#x203A;nikĂłw koszykĂłwki miaĹ&#x201A;o fajnÄ&#x2026; zabawÄ&#x2122; i duĹźo emocji. Wydaje siÄ&#x2122;, Ĺźe liga speĹ&#x201A;niĹ&#x201A;a swoje zadanie i warto by jÄ&#x2026; kontynuowaÄ&#x2021; - powiedziaĹ&#x201A; wyróşniony Krzysztof Rodziewicz. - LigÄ&#x2122; zorganizowaliĹ&#x203A;my pierwszy raz i uwaĹźam, Ĺźe wypadĹ&#x201A;a dobrze, wobec tego zrobimy wszystko, aby jesieniÄ&#x2026; rozpoczÄ&#x2026;Ä&#x2021; drugÄ&#x2026; edycjÄ&#x2122; - podsumowaĹ&#x201A; prezes STLA RafaĹ&#x201A; Glanc. (zp)

6HQLRU]\SÄ DFĂ&#x2020;PQLHM z kartÄ&#x2026; 60+

Siostro Tlenu!- zwyciÄ&#x2122;zcy Elecond Basket Ligi. PoniedziaĹ&#x201A;ek, 21 stycznia byĹ&#x201A; ostatnim dniem rywalizacji w Elecond Basket Lidze w Szczecinku. W pierwszej edycji tych rozgrywek pod egidÄ&#x2026; Szczecineckiego Towarzystwa Lig Amatorskich udziaĹ&#x201A; wziÄ&#x2122;Ĺ&#x201A;y 4 druĹźyny. Ich zmagania toczyĹ&#x201A;y siÄ&#x2122; na przestrzeni 4 miesiÄ&#x2122;cy. Rozegrano w tym czasie 3-rundowÄ&#x2026; sesjÄ&#x2122; zasadniczÄ&#x2026; systemem kaĹźdy z kaĹźdym oraz decydujÄ&#x2026;ce boje play off. Po pĂłĹ&#x201A;finaĹ&#x201A;ach play off, do decydujÄ&#x2026;cych bojĂłw o miejsca przystÄ&#x2026;-

piĹ&#x201A;y ekipy: o miejsca 3-4 walczyĹ&#x201A;y w dwumeczu Gulki Bobolice i Fire Service, a mecze o miejsca 1-2 rozgrywaĹ&#x201A;y miÄ&#x2122;dzy sobÄ&#x2026; druĹźyny Emet Basket i Siostro Tlenu! W rozegranych 14 stycznia pierwszych spotkaniach triumfowaĹ&#x201A;y odpowiednio Fire Service oraz Emet Basket. DecydujÄ&#x2026;ce mecze rozegrane zostaĹ&#x201A;y 21 stycznia. Najpierw w drugim spotkaniu o miejsca 3-4 Fire Service powtĂłrzyĹ&#x201A; wygranÄ&#x2026; z przed tygodnia i ponownie pokonaĹ&#x201A; Gulki, tym razem 43:30. Po tym

spotkaniu do decydujÄ&#x2026;cej batalii o pierwsze miejsce stanÄ&#x2122;Ĺ&#x201A;y druĹźyny Emet Basket i Siostro Tlenu. Przed tygodniem Emet wygraĹ&#x201A; 6 punktami i wielu obserwatorĂłw wietrzyĹ&#x201A;o sporÄ&#x2026; sensacjÄ&#x2122;. Jednak srodze siÄ&#x2122; zawiedli, gdyĹź tylko pierwsza kwarta decydujÄ&#x2026;cego meczu byĹ&#x201A;a wyrĂłwnana. Emet Basket wygraĹ&#x201A; jÄ&#x2026; 2 punktami. PozostaĹ&#x201A;e trzy kwarty toczyĹ&#x201A;y siÄ&#x2122; juĹź pod dyktando ekipy Siostro Tlenu!, w ktĂłrej tym razem wystÄ&#x2026;piĹ&#x201A; najlepszy jej gracz i strzelec Ĺ u-

ZGM TBS Sp. z o.o. informuje, Ĺźe prowadzi proces aktualizacji wnioskĂłw o przydziaĹ&#x201A; lokali komunalnych wchodzÄ&#x2026;cych w skĹ&#x201A;ad mieszkaniowego zasobu Miasta szczecinek. Aktualizacji podlegajÄ&#x2026; wnioski zĹ&#x201A;oĹźone przed 01.01.2012 r. Termin aktualizacji wnioskĂłw upĹ&#x201A;ywa dn. 30.06.2013 r. WiÄ&#x2122;cej informacjipod tel. 94 374 12 12 oraz na stronie www.zgm-tbs.szczecinek.pl.

Temat ]D]Ä DO NABYCIA WYĹ Ä&#x201E;CZNIE W REDAKCJI

.RPRUQLN6Ä&#x2021;GRZ\SU]\6Ä&#x2021;G]LH5HMRQRZ\PZ6]F]HFLQNX .U]\V]WRI5REHUW:LVĂŁRFNL WHO  RJĂŁDV]DŧH dnia 19-02-2013r. o godz. 12:20 w budynku SÄ&#x2026;du Rejonowego w Szczecinku majÄ&#x2026;cego siedzibÄ&#x2122; przy ul. Jasna 3, odbÄ&#x2122;dzie siÄ&#x2122; pierwsza licytacja nieruchomoĹ&#x203A;ci stanowiÄ&#x2026;cej niezabudowane dziaĹ&#x201A;ki nr 47, 53/5, 49/1 o Ĺ&#x201A;Ä&#x2026;cznej powierzchni 4,5449 ha: - dziaĹ&#x201A;ka nr 47 o pow. 1,5600 ha (RV- 0,2484ha, RVI- 0,47770ha, Ĺ iV- 0,8346ha); - dziaĹ&#x201A;ka nr 49/1 o pow. 2,7000ha (Ĺ iV- 1,67ha, PsV- 0,94ha, w-Ĺ iV- 0.07ha, N- 0,02ha); - dziaĹ&#x201A;ka nr 53/5 o pow. 0,2849 ha (PsV). poĹ&#x201A;oĹźonej: 78-445 Ĺ ubowo, Komorze, nr KW KO1I/00023255/1 Suma oszacowania wynosi 347700,00zĹ&#x201A;, zaĹ&#x203A; cena wywoĹ&#x201A;ania jest rĂłwna 3/4 sumy oszacowania i wynosi 260775,00zĹ&#x201A; netto. Licytant przystÄ&#x2122;pujÄ&#x2026;cy do przetargu powinien zĹ&#x201A;oĹźyÄ&#x2021; rÄ&#x2122;kojmiÄ&#x2122; w wysokoĹ&#x203A;ci jednej dziesiÄ&#x2026;tej sumy oszacowania, to jest 34770,00zĹ&#x201A; w gotĂłwce. RÄ&#x2122;kojmiÄ&#x2122; moĹźna uiĹ&#x203A;ciÄ&#x2021; takĹźe na konto komornika: Bank Polska Kasa Opieki SA I O. w Szczecinku 09 12403679 1111 0010 3948 9895.

sygn. sprawy KM 9661/10


12 stycznia w Szczecinie rozegrane zostały Halowe Mistrzostwa Województwa w lekkiej atletyce. Wzięła w nich udział duża grupa zawodników STS Pomerania ze Szczecinka. W kilku konkurencjach należeli oni do czołówki tych zawodów. Powracający po kontuzji Jakub Juniewicz, już na najwyższych płotkach, w biegu na 60 m uzyskał doskonały wynik 8,25 sek. Jest to jego rekord życiowy i doskonały powrót po kontuzji. Doskonale wypadł także w biegu na 60 m Kamil Szumert, poprawiając rekord życiowy i uzyskując czas 7,10 s. W kategorii juniorów na tym

dystansie brązowy medal zdobył Patryk Józefów z wynikiem 7,17 s, a Michał Tomaszewski z wynikiem 7,28 s był czwarty. Renata Drętkiewicz zdobyła srebrny medal na 60 m, a Wiktor Santkiewicz wywalczył srebro w biegu na 60 m ppł młodzików. Złoto przypadło Łukaszowi Giżyckiemu w biegu na 60 m ppł. Zakończył bieg z wynikiem 8,63 s. Wszyscy zawodnicy pobili rekordy życiowe. Srebrny medal zdobył w skoku w dal juniorów Patryk Józefów, a Justyna Chałubińska uzyskała trzeci wynik w biegu na 60 m juniorek młodszych 8,19 s. Dosko-

Turniej koszykówki o Puchar Emetu

Młodzi zawodnicy ambitnie walczyli o każdą piłkę. Dwudniowy turniej koszykówki młodzików młodszych (urodzeni w 2000 i młodsi) rozegrany w hali OSiR przy ul. Jasnej zgromadził na starcie 4 zespoły. Pojawił się Żak Koszalin, MOS Stargard, Herkules Białogard oraz Emet Basket Szczecinek. Drużyny rywalizowały systemem każdy z każdym. Rozegranych zostało 6 REKLAMA

spotkań. Trzy zespoły prezentowały wyrównany poziom, odstawała zdecydowanie drużyna z Białogardu. Wyniki z pierwszego dnia zawodów przedstawiają się następująco: Szczecinek - Białogard 94:8 (najwięcej punktów dla zwycięzców zdobyli: Sebastian Kowalik 18, Jakub Romanów 12, Łukasz Ciesek 10,

nale zaprezentowały się siostry Rybińskie w kategorii dzieci rocznik 2002. Anna była bezkonkurencyjna, uzyskując wynik 9,51 s, a Alicja 9,96 s. - Zadowolony jestem z tych wyników, zwłaszcza że sezon halowy dopiero się rozkręca - powiedział prezes STS Pomerania Andrzej Juniewicz. - Chciałbym też dodać, że od września 2012 grupa płotkarzy w STS Pomerania Szczecinek prowadzona jest przez instruktora lekkiej atletyki Jakuba Juniewicza, a biegi sprinterskie prowadzi Dorota Juniewicz. Tydzień później dziewięciooso-

Kacper Gajewczyk 10, Cezary Giłka 8, Maciej Polichowski 8); Stargard Koszalin 32:31; Koszalin - Białogard 69:16, Szczecinek - Stargard 32:35. Najwięcej punktów dla pokonanych: C. Giłka 10, S. Kowalik 8, Ł. Ciesek 4. Po czterech spotkaniach dwie wygrane na koncie miała ekipa ze Stargardu. Szczecinek i Koszalin zanotowały po jednym zwycięstwie i jednej porażce, Białogard bez wygranej. W pierwszym meczu drugiego dnia Szczecinek po zaciętej walce pokonał Żak Koszalin 32:29. Najwięcej punktów dla zwycięzców: C. Giłka 13, S. Kowalik5, J. Jach 3.W ostatnim spotkaniu turnieju Stargard bez kłopotów ograł Białogard 70:4 i tym samym zespół MOS Stargard został zwycięzca turnieju. Drugie miejsce dla Emet Basket Szczecinek, trzecie dla Żaka Koszalin i czwarte dla Herkulesa Białogard. Oprócz klasyfikacji drużynowej wybrano najlepszą piątkę turnieju. Znaleźli się w niej: Cezary Giłka (Szczecinek), Dominik Obremski (Stargard), Konrad Stasiak (Stargard), Kacper Skrzycki (Białogard) i Kacper Bobiński (Koszalin). - Trzy drużyny prezentowały wyrównany, dość dobry poziom. Ja takie turnieje traktuję jako kolejne sprawdziany. Wynik jest sprawą mniej ważną. Chodzi głównie o możliwość konfrontacji z dobrymi zespołami. Jestem zadowolony z postawy chłopaków i uważam, że dobrze rokują na przyszłość - powiedział nam trener szczecineckiego zespołu Piotr Wujtiuk. Emet Basket podczas turnieju reprezentowali: Cezary Giłka, Sebastian Kowalik, Łukasz Ciesek, Kacper Gajewczyk, Jakub Romanów, Maciej Polichowski, Jakub Jach, Konrad Tośko, Michał Fałek, Igor Kowalik, Szymon Orlecki, Kacper Harasym, Łukasz Ostrowski. (zp)

foto:STS Pomerania

Udane starty lekkoatletów STS Pomerania

Łukasz Giżycki wyrasta na czołowego płotkarza w swojej kategorii wiekowej. bowa ekipa lekkoatletów STS Pomerania Szczecinek wystartowała w halowych zawodach w Grudziądzu. Bardzo wartościowy wynik w kategorii juniorki młodsze uzyskała JustynaChałubińska (uczennica Gimnazjum nr 1 w Szczecinku), która w biegu na 300 m uzyskała czas 44,78 sek. Wynik uzyskany przez Justynę, daje jej realną szansę na finał Halowych Mistrzostw Polski juniorów i juniorów młodszych, które rozegrane zostaną w Spale 25 - 27 stycznia br. Kolejnym kandydatem na finał w Spale jest Łukasz Giżycki, który w Grudziądzu przebiegł 60 m ppł w 8.77 i 8.79 sek. Bardzo dobrze zaprezentowała się także młodziczka Magdalena Drętkiewicz, poprawiają o blisko 4 sekundy rekord życio-

wy w biegu na 600 m i uzyskując czas 1:52,62. Kolejna młodziczka Sylwia Wolska w biegu na 300 m ustanowiła rekord życiowy wynikiem 47,32 sek. Wysoką formę prezentuje Kamil Szumert, który w biegu na 60 m uzyskał czas 7,11 sek. (jest wynik tylko o 0,01 sekundy gorszy od rekordu życiowego) oraz Wiktor Santkiewicz w biegu na 60 m ppł. Trener Andrzej Juniewicz: - Trzeba zaznaczyć, że w Grudziądzu są bardzo ostre wiraże, co sprawia, że na otwartym stadionie wyniki będą dużo lepsze. Dobre wyniki uzyskiwane przez szczecineckich lekkoatletów przed sezonem letnim napawają nas optymizmem. Z niecierpliwością będziemy czekać na stadion lekkoatletyczny w Szczecinku. (zp)

Pauza nie zaszkodziła Ósma kolejka Amatorskiej Ligi Halowej Piłki Nożnej w Szczecinku toczyła się z reguły pod dyktando faworytów. Mimo pauzy w rozgrywkach, pozycję lidera utrzymała drużyna Plastrolu. Najciekawszym spotkaniem był pojedynek pomiędzy wiceliderem Kronospanem i Sokołem. Po ciekawym przebiegu zwyciężył Kronospan, choć wygrana nie przyszła tak łatwo. Rozgrywki rundy zasadniczej zakończyły już zespoły Błękitnych i Husarii, a pojedynek między nimi zdecydowanie wygrał ten drugi zespół. Wciąż bez zwycięstwa pozostaje ekipa Pogoni, która tym razem uległa Husarii. Wysoką formę utrzymuje Pipi Pizza, która gładko ograła Błękitnych. Dobrą dyspozycją błysnął Jantar, który nie dał szans Grene. Pełne wyniki VIII kolejki i strzelcy goli: Sokół - Kronospan 6:8 Poczobut 4,Wróbel 1, samobójcze 2 - Adamowicz 3, Spryszyński 2, Brzeziński 1, Gersztyn 1, Socha 1; Błękitni - Pipi Pizza 2:12 Apanel 2 - T. Babiak 5, Kaszczyc 3, Borys 1, Kłos 1, Wieczorek 1, samobójczy 1; Pogoń - Husa-

ria 3:8 Baltaziuk 1, Piotrowicz 1, Jabłoński 1 - Orzeł 4, Bieguński 1, Pilich 1, Serafin 1, samobójczy 1; Jantar - Grene 8:2 Świgoński 4, Winnicki 2, Grzywacz 1, Struski 1 - Głuszak 2; Błękitni - Husaria 5:12 Apanel 2, Stasiek 2, Zieliński 1 - Orzeł 3, Pilich 3, Bieguński 2, Serafin 2, Pająk 1, samobójczy 1. W tabeli Plastrol ma 21 p., a dalej kolejno Kronospan 18 p., Pipi Pizza 15 p., Sokół 13 p., Błękitni 10 p., Husaria 9 p., Jantar 6 p., Grene 4 p., Pogoń 1 p. W tabeli najskuteczniejszych strzelców swojej szansy na dogonienie pauzującego lidera Ł. Kościana z Plastrolu (28 goli), nie wykorzystał W. Gersztyn (Kronospan), który zaliczył tylko jedno celne trafienie i ma do lidera 5 goli straty (23 gole). Do czołowej trójki wskoczył Ł. Kaszczyc (Pipi Pizza), który ma 14 goli. Ostatnia, dziewiąta kolejka rundy zasadniczej rozegrana zostanie 26 stycznia, a zagrają: 15.00 Pogoń - Jantar; 15.45 Kronospan - Pipi Pizza, 16.30 Plastrol - Sokół. Pauzuje Grene, a mecz Błękitni - Husaria rozegrano awansem. (zp)


REKLAMA


651net  
Advertisement
Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you