Issuu on Google+

Noworoczna promocja OOO&KL9JO9Q&KR;R=;AF=C&HD

RZECZPOSPOLITA BABSKA Coraz więcej pań w Radzie Miasta Szczecinka. Mało tego, panie przejmują całkowitą władzę w szczecineckim parlamencie. Jak tak dalej pójdzie, a do końca kadencji rady mamy jeszcze blisko dwa lata, w Szczecinku prawo stanowić będzie przysłowiowa „Rzeczpospolita babska�. Proces „ukobiecenia� rady rozpoczął się w lutym 2012 roku, gdy radny Paweł Szycko postanowił złoşyć mandat. Szefa „Podimedu� w Radzie Miasta zastąpiła Anna Szymecka. Teraz przyszedł czas na kolejną panią radną. Gdy Naczelny Sąd Administracyjny wygasił mandat radnego Mirosława Wacławskiego, a kolejny na liście KW Platforma Obywatelska znany wędkarz Mariusz Getka zrezygnował z naleşnego mu mandatu, ten przyjęła szefowa Zespołu Tańca Współczesnego „Rebelia� - Jarmila Góra. To juş 9 pani, która sprawować będzie mandat szczecineckiej radnej. Czynić to będzie w towarzystwie swoich 12 kolegów. Panie obejmują teş najwaşniej-

Katarzyna DudĹş kandydatem PO na stanowisko PrzewodniczÄ…cej Rady Miasta.

sze stanowiska w radzie. Na najblişszej sesji (prawdopodobnie w piątek 18 stycznia, o ile Państwowy Komisarz Wyborczy w Koszalinie zdąşy przygotować dokumenty niezbędne do zaprzysięşenia nowej radnej, schedę po przewodniczącym M. Wacławskim przejmie szefowa Klubu PO w RM Katarzyna Dudź. Zastępcą pani Katarzyny, tak jak dotąd, będzie Małgorzata Bała. Tym samym kobieca władza w Radzie Miasta stanie się faktem. W Radzie Miasta zasiadają obecnie: Małgorzata Bała - przewodnicząca szczecineckiego koła PO, Katarzyna Dudź (PO), Małgorzata Golińska (PiS), Graşyna Kuszmar (PO), Małgorzata Kuszmar (PO), Joanna Pawłowicz (SIS „Terra�), Anna Szymecka (PO) oraz Edyta Wojnicz (PO). Panie przewodniczą teş dwóm Komisjom Rady Miasta. Katarzyna Dudź jest Przewodniczącą Komisji Rozwoju Regionalnego i Samorządności, a Graşyna Kuszmar - Komisji Problemów Społecznych. (sw)

REKLAMA

Koszalin ul. Zwycięstwa 42.pok.214 4 swiderski.struktury@gmail.com tel.668 175 552

REKLAMA

SKĹ AD OPAĹ U

WĘGIEL

PROMOCJA! Juş od 649zł

kostka . orzech . miał . groszek . ekogroszek węgiel brunatny . koks . drewno kominkowe drewno opałowe

transport gratis od I tony na terenie Szczecinka / nasz węgiel zabezpieczamy przed deszczem plandekami

KASACJA POJAZDĂ“W Zezwolenienie Wojewody Zachodniopomorskiego nr 4

@ > - : ? < ; > @  3 > -@ 5 ?  < ĹŁ - / 5 9 E  F -  < ; 6 - F 0 E

$OBINO  7AÄ&#x;CZ TEL KOM


Na wstępie

Czasami człowiek musi No i stało się to, co nie powinno się zdarzyć. W tym tygodniu najważniejszym wydarzeniem nie był bynajmniej spacer licealistki podczas lekcyjnej przerwy po kruchym lodzie na jeziorze, ale decyzja Naczelnego Sądu Administracyjnego o wygaszeniu mandatu. Chodzi nie o mandat, czyli pieniężną karę za wykroczenie, a za upoważnienie udzielone przez wyborców do pełnienia funkcji radnego. Otóż, mandat został, mówiąc urzędowo, wygaszony. Uczynił to sam wojewoda do spółki z ministrem. Utracił go nie jakiś tam mało znaczący szeregowiec do podnoszenia ręki, a sam przewodniczący Rady Miasta. Zgodnie z prawem mandat może być wygaszony w przypadku łączenia go z wykonywaniem pewnych funkcji lub działalności. Mówiąc po ludzku, chodzi o pewne ograniczenia związane z wykonywaniem swojej pracy zawodowej. Radni nie mogą bowiem prowadzić działalności gospodarczej na własny rachunek z wykorzystaniem mienia „swojej” gminy, a także zarządzać taką działalnością lub być przedstawicielem w prowadzeniu takiej działalności. Kwestia wydaje się oczywista, ale najwyraźniej tylko dla amatorów. Profesjonaliści z zakresu prawa w tym względzie mieli inną - jak czas wykazał zupełnie bez racji - swoją rację. Ponieważ przewodniczący jest prawnikiem, radca prawny urzędu też jest prawnikiem, pewnie dlatego procedura odwoławcza ciągnęła się ponad rok. W tym czasie były odwołania do poszczególnych instancji, podjęto nawet stosowną uchwałę. Wszystko na nic. Najpierw niewzruszonym okazał się WSA, a w ostatni czwartek przed południem - jego zdanie podzielił NSA. Przewodniczący mandat utracił. Nie będę się wdawał w kwestie etyczne, ale dość oryginalny wydaje się taki sposób interpretowania prawa. Jeśli jeszcze kilka miesięcy temu można było dywagować, czy wojewoda, jakby nie było z legitymacją PO - miał rację, domagając się wygaśnięcia mandatu, ale już po decyzji WSA, raczej już nie wypadało. Takiego przypadku w historii miejscowego samorządu jeszcze nie było. No, ale zawsze może zdarzyć się coś po raz pierwszy. Jeszcze kilka dni temu wydawało się, że mandat radnego obejmie kolejna osoba na liście PO - Mariusz Getka. Zarówno burmistrz, jak i starosta zaproponowali mu bardziej przystające do jego wysokich kwalifikacji zajęcie, niż podpisywanie listy obecności na sesjach. Jeśli na to przystanie, będzie nieporównanie większy pożytek dla mieszkańców. W tej sytuacji ślubowanie na najbliższej sesji złoży Jarmila Góra. Zupełnie niespodziewanie kandydatką na fotel przewodniczącego została radna Katarzyna Dudź - lekarz chirurg z zawodu. Przyznać trzeba, że jesteśmy świadkami niezwykłego wydarzenia, kiedy to władza wykonawcza jak i ustawodawcza znalazła się w rękach chirurgów. Niespodzianki podczas głosowania na sesji nie będzie. Przy zdecydowanej większości radnych PO, wliczając w to opozycję wspierającą w postaci dwóch sprzymierzeńców z Forum Samorządowego, a także dwóch z SLD, opozycji milczącej i mocno skupionej na sobie, będzie to już tylko czysta formalność. A zdarzyło się już w przeszłości, kiedy przewodniczącego wybrano radnego z opozycji. Ale to już było tak dawno, że tylko najstarsi ludzie o tym pamiętają. Kto nie wierzy, niech zajrzy do naszych archiwalnych numerów. Na nic śnieżne zawieje i zamiecie - już wkrótce Tematowi stuknie ćwierć wieku. Dawniej - mowa o końcu XX wieku - słowo drukowane cieszyło się nieporównanie większym wzięciem niż obecnie. Nic dziwnego. Młodym, zarówno rodzinny dom jak i szkoła, skutecznie wybijają nawyk czytania, jak wszystko na to wskazuje, biorąc to być może nawet za rodzaj zaburzenia w rozwoju dziecka. W sukurs idzie internet. Tutaj wystarczy obrazek. Najlepiej jeśli będzie ruchomy. Jeśli nieruchomy, to tylko podpis. Ważne, aby był krótki. Długi tekst męczy i zniechęca. Szczególnie demobilizuje młody umysł. Redagować coś takiego każdy może - jak w piosence - trochę lepiej, lub trochę gorzej, ale nie oto chodzi, jak co komu wychodzi. Czasami człowiek musi, inaczej się udusi... Można zacząć od fejsbuka. Wystarczy wiedza, jak kopiować i wklejać. To wszystko. Wprawdzie nie wyjdzie z tego długo wyczekiwany „Neustettiner Beobachter”, ale powodzenie murowane, szczególnie u gimnazjalistów - tych spacerujących po kruchym lodzie. Wtedy można powiedzieć: my są pierwsi. Jerzy Gasiul

Od 29 stycznia

Bilety droższe

Przed nami ostatnie dwa tygodnie, gdy za jednorazowy bilet przejazdowy autobusami Komunikacji Miejskiej zapłacimy 2,80 zł. 14 stycznia w Dzienniku Urzędowym Województwa Zachodniopomorskiego ukazała się treść uchwały Rady Miasta Szczecinek z dn. 19 grudnia 2012 roku w sprawie zmiany cen za usługi przewozowe środkami miejskiej komunikacji zbiorowej. W uchwale zapisano akapit, że nabiera ona mocy prawnej 14 dni po ogłoszeniu w Dz. U. Od wtorku, 29 stycznia br. bilet będzie kosztować już 3,00 zł. Zapewne do tej daty, wzorem lat ubiegłych, nasz miejski przewoźnik „doda” też okres, w którym będziemy mogli wykorzystać wcześniej zakupione bilety o nominale 2,80 zł. Zgodnie z decyzją Rady Miasta, cena obowiązującego biletu zwykłego jednorazowego wzrośnie z 2,80 zł do 3,00 zł. Droższy będzie też bilet nocny - nowa cena to 3,60 zł. Przewoźnik wprowadzi również nową taryfę, tzw. bilet dla seniora za 80 gr. Chodzi o mieszkańców Szczecinka po ukończeniu 70 roku życia. Obecnie osoby te korzystają z darmowych przejazdów. Z kolei za bilet miesięczny imienny na jedną linię, ważny od poniedziałku do piątku, zapłacimy 66 zł. Znowelizowana taryfa przewiduje też ulgowe przejazdy z upustem 50 proc. Nowa cena biletu jednorazowego dziennego to 1,50 zł. Podobnie 50 proc. ulga będzie stoso-

wana przy zakupie biletu nocnego i miesięcznego. Do przejazdów za „połówkę” zostaną uprawnieni: kombatanci i osoby represjonowane, studenci publicznych i niepublicznych uczelni, młodzież dotknięta inwalidztwem i niepełnosprawna, dzieci powyżej 4 lat do ukończenia 7 lat, uczniowie dziennych szkół: podstawowych, gimnazjów, ponadgimnazjalnych oraz artystycznych-publicznych i niepublicznych do ukończenia 24 ro-

ku życia, emeryci i renciści przed ukończeniem 70. roku życia oraz inwalidzi narządu ruchu. Całkowitą nowością będzie wprowadzenie biletu jednorazowego w cenie 80 gr., tzw. ulgi „Seniora”. Do korzystania z tego typu biletu zostaną upoważnione osoby po ukończeniu 70. roku życia. Dotąd jeździły bezpłatnie. Za jazdę na gapę trzeba będzie zapłacić 50-krotność ceny najtańszego biletu normalnego, czyli 150 zł. (mg)

REKLAMA

Wójt Gminy Szczecinek ogłasza otwarty konkurs ofert dla organizacji pozarządowych i podmiotów, o których mowa w art. 3 ust. 3 ustawy z dnia 24 kwietnia 2003 r. o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie, na realizację zadań własnych Gminy Szczecinek w zakresie: Wspierania i upowszechniania kultury fizycznej wśród mieszkańców Gminy Szczecinek w 2013 r. Aktywizacji społecznej osób starszych w 2013 r. Szczegółowe informacje o konkursie wynikające z przepisów art. 11 ust. 2 i art. 13 ustawy z dnia 24 kwietnia 2003 r. o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie znajdują się na tablicy ogłoszeń Urzędu Gminy Szczecinek, na stronie internetowej Urzędu – bip.gminaszczecinek.pl oraz w pokoju nr 3, tel. 94 374 32 94 wew. 40.

REKLAMA

REKLAMA

Maciej Gaca:


REKLAMA


Policyjny raport tygodniowy W minionym tygodniu szczecineccy policjanci zatrzymali dwóch kierujących, znajdujących się w stanie nietrzeźwości. Na terenie powiatu odnotowano 6 kolizji drogowych. Policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn w wieku 21 i 28 lat, którzy ostatnio dokonali włamania do domku jednorodzinnego znajdującego się w budowie i pomieszczeń biurowych jednej z cukierni na terenie miasta - mówi st. sierż. Anna Matys, rzecznik prasowa Komendanta Powiatowego Policji w Szczecinku. - Łupem włamywaczy padło mienie o łącznej wartości około 2300 zł, m.in. komputery, elektronarzędzia, przewody elektryczne. Wszystkie utracone przedmioty wróciły do prawowitego właściciela z wyjątkiem kabli, które zostały opalone i sprzedane w punkcie skupu złomu. Mężczyźni usłyszeli zarzuty kradzieży z włamaniem. Taki czyn zagrożony jest karą do 10 lat pozbawienia wolności. Sąd zastosował wobec obu mężczyzn środek zapobiegawczy w postaci policyjnego dozoru. Nieustalony sprawca na terenie jednej z miejscowości gminy Borne Sulinowo dokonał włamania do domku letniskowego, skąd ukradł telewizor marki thomson oraz szlifierkę taśmową. Właściciel posesji, mieszkaniec Wrocławia wycenił stratę na kwotę 1600 zł. Kolejny nieustalony jeszcze sprawca wybił szybę w oknie wystawowym cukierni w Szczecinku. Właściciel poniósł stratę w wysokości 450 zł.

Fotoradary zarabiają spore pieniądze

Straż Miejska w Szczecinku posiada „na stanie” dwa fotoradary. Jeden pracuje w słupie przy ul. Pilskiej drugi mobilny - w różnych miejscach Szczecinka. - W zależności od uzgodnień z właścicielami dróg i szczecinecką policją - mówi komendant SM Grzegorz Grondys. Jak powiedział nam szef szczecineckich strażników, w 2012 roku fotoradary pstryknęły blisko 38 436 zdjęć (w 2011 roku - 15 tys.) rejestrując 26 264 (w 2011r.- 11 306) wykroczeń popełnionych przez kierowców. - Prawie 8,7 tys. zdjęć zostało odrzuconych z uwagi na ich nieczytelność, brak tablic rejestracyjnych lub błąd pomiaru - dodaje komendant. - Mandatami ukarano 17 tys. sprawców wykroczeń polegających na przekroczeniu dozwolonej prędkości oraz pouczono 1483 sprawców. Reasumując, fotoradary „wystawi-

ły” mandaty na kwotę 2 180 600 zł. Oczywiście, na chwilę obecną nie wszystko jeszcze udało się nam ściągnąć. Z 2012 roku posiadamy jeszcze do obróbki 3,5 tys. zdjęć. Finalne dane, jeżeli chodzi o dokładną kwotę z fotoradarowych mandatów, będą znane później. Jak podkreśla komendant, obsługą fotoradaru zajmuje się 4 strażników z 28 będących na stanie etatowym jednostki. - To nie jest tak, co niejednokrotnie zarzucają nam niektórzy mieszkańcy Szczecinka, że straż miejska biega tylko wokół fotoradarów. Podkreślam, tylko czterech funkcjonariuszy, ani jednego więcej. Do marca 2012 roku fotoradary pracowały głównie przy ul. Pilskiej, Narutowicza i Szczecińskiej. Później różnie bywało, bo zaczęły się perturbacje z właścicielami dróg i policją. Musieliśmy poczynić stosowne uzgodnienia i uzyskać

zezwolenia. Ten proces trwał aż do grudnia. Obecnie urządzenia mogą już pracować m.in. przy ul. Pilskiej, Szczecińskiej i Kościuszki. Warto dodać, że próg prędkości, na jaki ustawiane są fotoradar to 13 km/h więcej niż obowiązująca w danym miejscu prędkość. W minionym roku Straż Miejska w Szczecinku wzbogaciła budżet miasta kwotą 1 961 000 złotych. - To wpływ z wszystkich mandatów, za różnego rodzaju wykroczenia, wystawionych przez strażników - kończy G. Grondys. (sw)

Przebudowa ul. Waryńskiego

Do groźnego wypadku doszło w ubiegłą środę (9.01) przed godz. 15 na drodze krajowej nr 20 koło Gwdy Małej. Jadący volkswagenem polo mężczyzna „złapał” pobocze i wpadł do rowu. Z obrażeniami ciała, m.in. ze złamaną ręką trafił do szczecineckiego szpitala. Na szczęście pasażer wyszedł z wypadku bez obrażeń. W poniedziałek (14.01) przed godz. 11 do nieprzyjemnego zdarzenia doszło na jeziorze Trzesiecko w pobliżu I Liceum Ogólnokształcącego im. ks. Elżbiety. - 17-letnia licealistka wyszła ze szkoły i, chyba z ciekawości, weszła na zamarznięte z brzegu jezioro Trzesiecko mówi st. sierż. A. Matys. - Lód jest cienki, w tym miejscu ma zaledwie około 3-4 cm grubości. Kilka metrów od brzegu się załamał. Dziewczynie próbował pomóc mężczyzna uprawiający nieopodal nordic walking. Przybyli na miejsce zdarzenia strażacy pomogli dziewczynie wyjść na brzeg. Zmarzniętą i przestraszoną lodową spacerowiczkę zabrało pogotowie ratunkowe i przewiozło do szpitala.

Urząd Miasta ogłosił przetarg na wyłonienie wykonawcy przebudowy najbardziej dziurawej ulicy Szczecinka - Waryńskiego. Inwestycja będzie realizowana w ramach tzw. „schetynówek”. Miasto aplikuje w programie Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych Etap II Bezpieczeństwo - Dostępność - Rozwój 2013 r. właśnie arterią biegnącą pomiędzy torami a terenem dawnej sowieckiej bazy paliw. Planowany koszt dofinansowania inwestycji w ramach NPPDL to 50 proc. przy szacunkowym koszcie przebudowy ulicy nieco ponad 2 mln zł. Ulica Waryńskiego zostanie wyremontowana na długości 420 metrów. Planuje się (w „schetynówkach”), że wkład własny miasta (nasz�� inicjatywę wesprze finansowo szczecineckie

Strażacki tydzień

O krok od tragedii było w sobotę (12.01) przed godz. 15 przy ul. Żeglarskiej w Trzesiece. Opel jadący leśnym traktem od drogi Trzesieka - Mosina przy zjeździe do ulicy Żeglarskiej wpadł w poślizg, uderzył w barierę ochronną na moście nad Kanałem Radackim, przełamał ją i wpadł do wody. - Z samochodu wyczołgałem się przez tylną szybę, na szczęście była rozbita. Inaczej nie wiem, jak by się to skończyło - powiedział nam jedyny uczestnik zdarzenia, kierujący oplem mężczyzna. - Jechałem z górki, nawet nie było sensu hamować, bo staczałem się jak na lodowisku. (sw)

W ubiegłym tygodniu szczecineccy strażacy interweniowali przy 4 pożarach i 9 innych zdarzeniach. Jak powiedział nam zastępca Komendanta Powiatowego PSP w Szczecinku st. kpt. Jerzy Szeligowski, strażacy gasili pożary dwóch śmietników - przy ul. Reja i Wyszyńskiego w Szczecinku oraz dwa pożary przewodów kominowych w Piławie i Łęknicy. Na szczęście, ogień nie wydostał się na zewnątrz. Strażacy interweniowali również przy 9 zdarzeniach, w tym wypadkach drogowych. Doszło do nich na trasie Szczecinek - Barwice, koło Gwdy Małej i na ul. Żeglarskiej w Trzesiece. Z kolei, koło m. Bądki pomagali ratownikom medycznym w wydostaniu ich pojazdu z zaspy śnieżnej, na drodze wojewódzkiej nr 172 usuwali solidnej wielkości świerk tarasujący jezdnię, ratowali dziewczynę, pod którą załamał się lód na jeziorze Trzesiecko oraz monitorowali skład powietrza na obecność tlenku węgla. Do takich zdarzeń doszło w mieszkaniach w Barwicach i przy ul. Polnej w Szczecinku. (sw)

Starostwo Powiatowe i firma Kronospan) wyniesie 1 020 394,77 zł. Kwotę o takiej samej wysokości otrzymamy również z Programu. Może być ona jednak niższa, wszystko zależy od wyników przetargu. Przyszły wykonawca przebuduje nawierzchnię jezdni i chodników, zbuduje kanalizację deszczową oraz

wybuduje oświetlenie drogowe. Inwestycja ma zostać sfinalizowana do 15 października br. O wyłonieniu przyszłego wykonawcy zdecyduje najniższa cena. Ratusz wyznaczył termin składania ofert na 28 stycznia br. Z kolei termin związania ofertą wyznaczono na 26 lutego br. (sw)

Tydzień straży miejskiej W minionym tygodniu szczecineccy strażnicy miejscy podjęli 90 interwencji wobec 133 osób. - Na 12 osób łamiących prawo zostały nałożone mandaty karne, a wobec jednej sporządzono wniosek o ukaranie do Sądu Rejonowego w Szczecinku. Jedna osoba została doprowadzona do miejsca zamieszkania - mówi komendant SM Grzegorz Grondys. W niedzielę (13.01) strażnicy zabezpieczali kwestę i bezpieczeństwo osób kwestujących na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Dzień minął spokojnie, dopiero podczas koncertów w kinie patrol podjął dwie interwencje - dodaje G. Grondys. - W jednym przypadku młodzieńcy zachowywali się wulgarnie, a w drugim usiłowali spożyć alkohol tam przyniesiony. Na szczęście, nie doszło do żadnych poważniejszych incydentów. - Wróciła zima, w związku z tym przypominam o obowiązkach spoczywających na właścicielach oraz zarządcach nieruchomości w zakresie obowiązku odśnieżania i usuwania śliskości z chodników przyległych do posesji - kończy G. Grondys. (sw) REKLAMA


Kronospan planuje kolejną proekologiczną modernizację. To jedno z działań, zmierzających do zminimalizowania wpływu Kronospan na środowisko. Stanowi kontynuację przedsięwzięć, opartych na stałej, konsekwentnej współpracy z Burmistrzem Miasta Szczecinek. Modernizacja będzie dotyczyła systemu ogrzewania suszarni MDF I i MDF II Kronospan Szczecinek. Modernizacja przyniesie konkretny, korzystny wpływ na środowisko: - 41 ton mniej pyłu emitowanego do powietrza atmosferycznego, - zmniejszone wtórne pylenie, - zmniejszenie emisji dwutlenku siarki,

- zmniejszenie emisji dwutlenku węgla, pochodzącego z paliw kopalnych, - mniejszy ruch aut, transportujących biomasę przez uprawnionych odbiorców poza teren zakładów. Na terenie zakładów zostanie wybudowany nowoczesny, proekologiczny generator gorącego powietrza wraz z wymiennikiem i elektrofiltrem. Generator o mocy 45 MWt będzie zasilany biomasą. Realizacja generatora związana jest również z realizowaniem unijnej oraz krajowej polityki, propagującej produkcję zielonej energii. Wiąże się również z promowaniem przez Unię Europejską programu eliminowania emisji gazów cieplarnianych z paliw kopalnych. Po modernizacji głównym paliwem będzie biomasa. Gorące po-

wietrze, wytworzone w generatorze zostanie oczyszczone w wysokosprawnym elektrofiltrze, dzięki czemu zmniejszy się emisja pyłu do powietrza. Generator będzie wytwarzał gorące powietrze. Po oczyszczeniu w elektrofiltrze zostanie ono wprowadzone do suszarni włókna w dwóch liniach produkcyjnych MDF. Gorące powietrze, oczyszczone przez elektrofiltr zastąpi gazy spalinowe z palników suszarń MDF, które obecnie nie podlegają oczyszczaniu przed wprowadzeniem do komór suszenia. W instalacji zostanie użyty elektrofiltr o wysokiej skuteczności odpylania, wykorzystujący technikę jonizacji pyłów w wysokonapięciowym polu elektrycznym. Jego zadaniem będzie odseparowanie py-

=FDāÆSHZQRėFLÆ PRĶQDNXSRZDÈWDQLHM

łu z powietrza oraz dotrzymanie stężenia pyłu na maks. poziomie 20 mg/Nm3. Instalacja będzie posiadać wysokiej klasy zaawansowany system sterowania i zabezpieczeń. Instalacja będzie spełniać wszelkie wymagania, określone w przepisach, dotyczących ochrony środowiska; m.in. standardy emisyjne, określone w rozporządzeniu Ministra Środowiska. Generator będzie zasilany czystą biomasą, stanowiącą uboczny produkt procesu sortowania i korowania drewna. Produkt ten nie spełnia definicji odpadu. W nowym generatorze jako paliwo nie będą wykorzystywane od-

ogłoszenie

MODERNIZACJA SUSZARNI MDF W ZAKŁADACH KRONOSPAN W SZCZECINKU

pady w postaci kawałków płyt, produkowanych w zakładzie. Korzyści, płynące z modernizacji suszarni zostały opisane i wyliczone w szczegółowym raporcie środowiskowym, który dla planowanej inwestycji przygotowała niezależna, specjalistyczna firma. Kronospan sukcesywnie pracuje nad poprawą stanu środowiska w Szczecinku. Firma wypełniła wszystkie punkty Porozumienia z Burmistrzem Miasta Szczecinek i nadal pracuje nad realizacją nowych, proekologicznych inwestycji i modernizacji. Wszystko to w celu zmniejszenia uciążliwości dla mieszkańców.


Zenek ma głos

Nasze będzie na wierzchu Maciej Gaca Czasami łotrzymuję pismo z pieczątką, znaczy się urzędowe. Nie wiem jak was, ale mnie to takie coś zawsze przyprawia o dreszcze, ciśnienie mnie podskakuje i rośnie z każdą czytaną linijkom. Bo niby czytać potrafię, i to ze zrozumieniem, ale często wyznać się w tym cudzie sztuki epistolarnej nijak nie mogę. Czytam z góry do dołu i na odwyrtkę, główkuję i aby pojąć o co chodzi, konsultację z sąsiadem biegłym w urzędnicze hocki - klocki czasami odskuteczniam. A gdy już pojmę, to skrupulatnie polecenia lub żądania wypełniam, a pismo gdzieś wkładam, utykam albo i wyrzucam, wszak sprawę już załatwiłem, więc mam to już z głowy. A w środę łokazało się, że w mylnym błędzie sobie żyłem, a to za sprawą pana Sławomira, którego na spacerze spotkałem. Gdy usłyszał z jakim lekceważeniem do pism z pieczątką się od-

noszę, za głowę się chwycił i aby mi uświadomić, że guza szukam, swoją historię opowiedział. Bo u niego to było tak. Jego syn mając lat siedemnaście zakochał się i to od pierwszego emajla, w dzieweczce, z wzajemnością zresztą. Sęk był w tym, że częste randki, czyli spotkania twarzą w twarz możliwe nie były, jako że zakochanych dzieliło czterysta kilometrów i to z dużym hakiem. A że uczucie było płomienne, to Jasio wyznawał swą miłość w emejlach, tudzież w listach pisanych metodą tradycyjną. Korespondencja pełni uczucia nie oddawała, Jasio zapragnął usłyszeć głos swej ukochanej, więc sięgnął po słuchawkę telefoniczną. Uczucie tych dwojga rozkwitało coraz bardziej. Niestety po miesiącu przyszedł rachunek za telefon. Matka na widok kwoty na rachunku omdlała, a ojciec rozważał - czy z syna pasy drzeć czy na pal nabić. Skończyło się na poważnej męskiej rozmowie i Jasio obiecał poprawę. No i było po sprawie. Jasio faktycznie się po-

Moim zdaniem Bogdan Urbanek

Nie ma być słońca

Będę się znów czepiał. Tak jak czepiałbym się najbardziej nawet zaprzyjaźnionego lekarza, gdyby miast leczyć mnie na, powiedzmy, podagrę, doszukiwał się w moim zrzędzeniu - też powiedzmy - lumbago. Czy znajomej nauczycielki, która powinna, pardon - musi wiedzieć, że nie ma roku „dwutysięcznego trzynastego”, a widać nie wie i co gorsze, brnie w tej leniwej nieświadomości ze swoimi podopiecznymi, dla których (o zgrozo!) też nie ma to jakby znaczenia. Czy takoż znajomego dziennikarza, z którym lat temu już prawie czterdzieści siedziałem ramię w ramię w studenckiej ławie i z którym onegdaj coś że-

śmy sobie obiecywali, a dziś przekonuje mnie na swoich ogólnopolskich łamach, że jak większość Polaków ciągle mylę się przy urnie wyborczej, choć gdy raz kiedy się spotkamy, to zrazu zapracowany i nawet wzrokiem przede mną umyka. Pomyślisz - być może - mój zacny Czytelniku, skąd ta zadziwiająca kompilacja? Słusznie, zatem do rzeczy - róbmy po prostu swoje i bądźmy odpowiedzialni za to co robimy. W tym przypadku, za sztukaterię słowa, jedynie, a może i aż. Tytuł tego prawie noworocznego felietonu powinienem właściwie ująć w cudzysłów, wszak cudze to słowa, znanej skądinąd telewizyjnej prezenterki, która prowadząc program pozwoliła sobie na takiego słownego babola. I nic, ani odrobiny zmieszania czy skrępowania,

Z politycznego przedpokoju

Kij w szprychy Andrzej Bratkowski Na ostatnim spotkaniu z mediami z okazji podpisania umowy miedzy Panem Douglasem a firmą Kronospan, ten pierwszy użalał się na niewdzięczność części mieszkańców, którzy miast entuzjastycznie przyklaskiwać każdej inicjatywie burmistrza, złośliwie wtykają kij w szprychy. Zastanawia się za jakie grzechy, karą dla niego jest grupa mieszkańców, która głośno kontestuje poczynania samego dobrodzieja i jego politycznych przyjaciół i protegowanych. Nijak nie chce docenić dobrodziejstw, jakie na ich „zakute łby” spadają codzien-

nie za sprawą jaśnie oświeconych, wszystkowiedzących i przewidujących władz. W tej sytuacji należałoby zadać pytanie, czy to mieszkańcy nie pasują do władz, czy to władza nie pasuje do mieszkańców. Sądzę, że ten dylemat w naszym państwie rozstrzygnięto w 89 roku, ale o tym w ratuszu zapomniano lub nie chce się pamiętać. Nie dość, że część mieszkańców odpłaca się burmistrzowi „czarną niewdzięcznością”, to teraz do grona „wtykaczy” kija w szprychy dołączył Naczelny Sąd Administracyjny. Wsypał piach w tak dobrze naoliwioną maszynerię do głosowania, jaką stała się szczecinecka Rada Miasta. Sąd, nie licząc się z głosem burmistrza, basującemu mu radcy prawnemu Pa-

prawił, bo na następnym rachunku widniała bowiem taka kwota, że matka ujrzawszy ją omdlała, a gdy się ocknęła, przez tydzień z szoku wyjść nie mogła. Ojciec przeciwnik kar cielesnych, aby syna trwale nie okaleczyć rozwalił w drobny mak całkiem dobre krzesło o ścianę z całkiem nową tapetą. Jasio też był w szoku, wszak umowy dotrzymał. Pierwej wydzwonił na pięć tysięcy, a teraz z biedą na trzy i pół tysiąca, czyli o całe tysiąc pięćset złotych mniej. A że Jasio na świat się nie prosił, to rodzice rachunki zapłacili, a synek otrzymał CZKzT, czyli całkowity zakaz korzystania z telefonu. Po pięciu miesiącach pan Sławomir otrzymał pismo z firmy windykacyjnej X, wzywające go do zapłaty ośmiu i pół tysiąca złotych plus sześćdziesiąt złotych kosztów, bo jak nie zapłaci, to sąd i komornik. Nie ze mną takie numery - rzekł pan Sławomir i z odpowiedniego segregatora (a ma ich sześć) wyjął i skserował przekazy z wpłatami, pismo wyjaśniające, że rachunki zapła-

cił dołączył i do firmy windykacyjnej wysłał, a ksero pisma do inszego segregatora schował. Po trzech miesiącach przyszło pismo firmy windykacyjnej Y. Łokazało się, że firma Y przejęła sprawy firmy X, która od pana Sławomira nie ściągnęła należności za telefon, w związku z tym oni się teraz tego trudu podejmą. W razie oporu będzie sąd i komornik, że o prowizji dla firmy Y, to już nie wspomnę. Pan Sławomir z segregatora swoje pismo do firmy X wyjął, ksero wpłat podpiął i w piśmie sprawę wyjaśnił zaznaczając, że czuje się nękany i o ile nękanie

nie ustanie, to pozwie firmę Y do sądu o terroryzm psychiczny. - Od tego czasu (a upłynęły już trzy lata) w tej sprawie jest spokój i błoga cisza, i strach się bać, ile by mnie telefoniczna miłość Jasia kosztowała, gdybym nie miał segregatorów, w których przez pięć lat dokumenty i pisma wszelakie przechowuję - powiedział pan Sławomir i swą opowieść zakończył. A ja spieszę donieść, że mam już segregatory, w które pisma i kwity wszelakie powpinałem. Państwu też to polecam, bo jak by co - to nasze będzie wtedy zawsze na wierzchu.

jakby widzowie po drugiej stronie telewizyjnego ekranu niewiele znaczyli bądź ich odbiór tego co słyszą czy komentarz, psu na budę li tylko się zdawał. Zatem, pardon, musiałem o tym napisać z szacunku do licznej rzeszy swoich Uczniów i nie mniej licznych Czytelników, co może przede wszystkim. I nie dajcie się Państwo nabierać na ten nieudolny szyk, bo jeżeli już, to - słońca, co najwyżej, nie będzie. Jak wykrzesać z siebie dbałość a także odpowiedzialność za słowo? Odpowiedź wydaje się prosta - trzeba wiedzieć co się mówi, a nie mówić co się wie. Niby to samo, a jednak nie tak samo. Nasz czołowy Skamandryta, Julian Tuwim, twierdził, że błąd napisany łatwo naprawić, felernego słowa cofnąć się nie da, zwłaszcza - gdy powiemy coś pod wpływem egzaltacji, niewiedzy, a także i emocji. Grecy dodaliby - czasami słowo wylatuje wróblem, a powraca - wołem, co być może jeszcze pełniej oddaje istotę rzeczy. Tuwima przywołałem tu nieprzypadkowo, w grudniu ubiegłego roku nasi parlamentarzyści ustanowili rok 2013 Rokiem

Juliana Tuwima, upamiętniając tym samym 60. rocznicę śmierci autora „Kwiatów polskich” i stulecie jego „Prośby”, poetyckiego debiutu. No więc właśnie, ale może niechby jakieś konsekwencje z tego wynikały, w końcu ustawa sejmowa nie jest byle zachcianką, prawda? Z drugiej jednak strony - odpowiedzialności za estetykę słowa nie da się zadekretować, co sprawia, że w tym względzie zaczynamy się obracać w zaklętym kręgu niemocy, czyli jest jak jest. Ale czy to nie jest czasami pozorna, a może nawet ogólnie przyzwolona i akceptowana niemoc? Bo czym jest błąd językowy? To nieświadome bądź funkcjonalnie nieuzasadnione wykroczenie przeciwko społecznie obowiązującej normie, będące wynikiem niedostatecznej wiedzy o języku i efektem nieprzywiązywania uwagi do jego poprawności, a jednak. Skoro tak, to czy wykroczenie przeciwko normie językowej pociąga za sobą jakieś sankcje? Co grozi osobom popełniającym błędy językowe? W zasadzie nic oprócz śmieszności, jeżeli za taką uważać społeczne lek-

ceważenie. Zmierzam zatem do konkluzji - porzekadło „jak cię widzą, tak cię piszą” można by nieco zmodyfikować: „jak cię słyszą, tak cię piszą”. Albo - „powiedz do mnie parę słów, a powiem ci kim jesteś”. Sposób mówienia, umiejętność formułowania myśli, zasób słownictwa, zdolność do opisywania subtelności otaczającego nas świata świadczą wszak o poziomie intelektualnym człowieka i tak naprawdę - także jego pozycji społecznej, wrażliwości i kulturze. Ubogi czy niepoprawny język nie pozwala nie tyle widzieć, nawet reagować na bogactwa rzeczywistości, w której żyjemy. Nie uwierzę, że ktoś jest czy chciałby być na to obojętny. Bo gdybym miał dokonać swoistego katharsis, to zaczynem sprawczym tego jeszcze noworocznego felietonowego tekstu stał się także list dobrze mi znanej Czytelniczki, którą przywołuję na łamach od lat i która zadziwia mnie zarówno maestrią pisanego słowa jak i nieustanną troską o nasze miasto i życzliwą wokół nas codzienność. Może i po części stąd ten słoneczny dziwoląg w tytule.

na Podkowiaka oraz bezrefleksyjną większością w radzie orzekł i ogłosił wyrokiem, że burmistrzowski protegowany funkcję Przewodniczącego Rady w naszym mieście sprawuje bezprawnie. Wcześniej identyczne orzeczenie wyszło od ministra Boniego i Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Tych dwóch wyroków nie przyjęto w ratuszu do wiadomości, a ubezwłasnowolniona rada dała się w ten ośli upór wkręcić. Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w sprawie P. Wacławskiego nie tylko kompromituje jego samego, jako wytrawnego i wziętego adwokata, ale także radcę prawnego w ratuszu i oczywiście samego burmistrza, nie licząc bezkrytycznych radnych. Ci ostatni posiadali dość wiedzy, by przynajmniej bronić honoru rady jako niezależnego ciała uchwałodawczego. Wraz z tym wyrokiem wszyscy ci, którzy odwołują się do honoru, powinni podać się do dymisji lub złożyć mandaty. Zdaję sobie sprawę,

że oczekiwanie na takie honorowe gesty od obecnych mandatariuszy społeczeństwa to próżny trud. Czy wyciągną z tego zdarzenia jakieś wnioski? Bardzo wątpię. Wydaje się, że ten wyrok tworzy nową sytuację prawną i to bardzo poważną. Rada Miasta podejmowała je w stanie defektu prawnego, istotne uchwały np. podatkowe, mając świadomość, że w tym procesie legislacyjnym uczestniczy osoba, która z mocy prawa nie mogła w tym brać udziału. Uważam, że wszystkie uchwały podejmowane przez głosowanie, w których uczestniczył p. Wacławski i które zostały ogłoszone z jego podpisem, są w świetle prawa nieobowiązujące. To jest elementarz praworządności i mam nadzieję, że wszyscy ci, którzy stoją na jego straży, podzielą ten pogląd. W tej sytuacji wszystkie uchwały podatkowe, które w tym roku zwiększają obciążenia fiskalne mieszkańców miasta, są bezprawne. Domaganie się wyższych podatków na podstawie tak

podjętych uchwał, z jawnym naruszeniem obowiązującego prawa, jest bezprawiem. Wszyscy ci, którzy dostali nakazy płatnicze z powołaniem się na te bezprawne uchwały, powinni odesłać je burmistrzowi z dopiskiem: żądanie zapłaty jest bez należytej podstawy prawnej. Przypomnę jeszcze raz, że Pan Wacławski swój mandat sprawował wbrew od dawna obowiązującemu prawu, jego wybór na przewodniczącego w tej sytuacji był także bezprawny i sprawowanie przez niego tej funkcji było nielegalne. Wiadomość tego stanu prawnego miał burmistrz i mimo to, brnął dalej w „ślepą uliczkę”, z nadzieją na jakiś cud. Cudu nie było. Ciekawy jestem, jakiej teraz ekwilibrystyki dokona rada przy wyborze nowego przewodniczącego. Poprzednie wybory były mało budującym widowiskiem. We wspomnianym na wstępie spotkaniu z mediami Burmistrz zadał retoryczne pytanie: za jakie grzechy spotyka mnie taka kara? Teraz ma odpowiedź. Jest to kara za grzech pychy.


Make the most of your energy! Schneider Electric MHVWPLฤŠG]\QDURGRZ\PNRQFHUQHP OLGHUHPZG]LHG]LQLH]DU]ฤ…G]DQLDHQHUJLฤ… REHFQ\PZNUDMDFKL]DWUXGQLDMฤ…F\P SRQDGSUDFRZQLNyZ

$NWXDOQLHGRIDEU\NL(OGD(OWUD(OHNWURWHFKQLND6$Z6]F]HFLQNXEฤŠGฤ…FHMF]ฤŠฤžFLฤ… NRQFHUQX6FKQHLGHU(OHFWULFSRV]XNXMHP\NDQG\GDWyZQDVWDQRZLVNR

Specjalista ds. Zaopatrzenia Miejsce pracy: Szczecinek *รกyZQH]DGDQLD ย‡&\NOLF]QDDNWXDOL]DFMDSRUWIROLRPDWHULDรกyZ]DNXSRZ\FKRGSU]\G]LHORQ\FK GRVWDZFyZ ย‡2GSRZLHG]LDOQRฤžรผ]DDNWXDOL]DFMฤŠSDUDPHWUyZGODDNW\ZQ\FKUHIHUHQFML ย‡1HJRFMDFMH]GRVWDZFDPL ย‡=DU]ฤ…G]DQLHSR]LRPHP]DSDVyZ ย‡3U]\JRWRZ\ZDQLHFRG]LHQQ\FKUDSRUWyZGRW\F]ฤ…F\FKSR]LRPX]DSDVyZ WHUPLQRZRฤžFLGRVWDZLWS ย‡8G]LDรกZVSRU]ฤ…G]DQLXSURJQR]]DNXSRZ\FK ย‡8G]LDรกZHZGUDฤชDQLX]PLDQLXVSUDZQLHฤ”Z]DNUHVLHSU]HSรก\ZyZORJLVW\F]Q\FK ย‡2EVรกXJDSURFHVyZUHNODPDF\MQ\FK :\PDJDQLD ย‡:\NV]WDรกFHQLHZ\ฤชV]H SUHIHURZDQHNLHUXQNLORJLVW\F]QHHNRQRPLF]QHOXEWHFKQLF]QH

ย‡%DUG]RGREUD]QDMRPRฤžรผMฤŠ]\NDDQJLHOVNLHJR ย‡3RGVWDZRZD]QDMRPRฤžรผG]LDรกDQLDV\VWHPyZ(53 ย‡'REUD]QDMRPRฤžรผ062IILFH 2IHUXMHP\ ย‡,QWHUHVXMฤ…Fฤ…LVDPRG]LHOQฤ…SUDFฤŠ ย‡3UDFฤŠZG\QDPLF]Q\P]HVSROH ย‡5R]ZyMZILUPLHRVWDELOQHMSR]\FMLU\QNRZHMVWUDWHJLLUR]ZRMXLNXOWXU]HRSDUWHMRZDUWRฤžFL ย‡.RQNXUHQF\MQHZDUXQNLSUDF\ $SOLNDFMHSURVLP\SU]HV\รกDรผQDDGUHVUHNUXWDFMD#VFKQHLGHUHOHFWULFFRP


Zaadaptują były wojskowy magazyn na mieszkania, powstanie także kolejny nowy budynek mieszkalny.

Osiedle przy Polnej będzie większe

Bez wsparcia miasta przebudowa byłego magazynu wojskowego nie ma szans na realizację. Na osiedlu mieszkaniowym u zbiegu ulic Polnej i Kosińskiego, położonym na terenie byłych koszar 26 dywizjonu artylerii rakietowej, a później 107 dywizjonu ppanc i 2 batalionu dowodzenia, stoją już cztery budynki mieszkaniowe. Niebawem będzie ich sześć. Potwierdził to w rozmowie z „Tematem” prezes zarządu spółki ZGM-TBS Tomasz Wełk. Jak powiedział nam prezes, budowa piątego budynku (w systemie deweloperskim) rozpocznie się prawdopodobnie w 2014 roku. Niewykluczone, że jednocześnie spółka przystąpi do adaptacji na mieszkania komunalne byłego koszarowca (znajduje się tam obecnie punkt skupu złomu) stojącego w sąsiedz-

twie Wojskowej Specjalistycznej Przychodni Lekarskiej. Dodajmy, że ZGM-TBS jest już właścicielem obu działek. - W drugiej połowie stycznia, a więc za kilkanaście dni ogłosimy przetarg i zlecimy wykonanie projektu budowlanego na piąty budynek i jednocześnie na przebudowę koszarowca. Będą to dwa projekty w jednym zadaniu. Tak wyjdzie nam taniej, a i tak koszt tego przedsięwzięcia to wydatek kilkuset tysięcy złotych - mówi Tomasz Wełk. - Nowy budynek stanie przy ulicy pomiędzy osiedlem a przychodnią lekarską. Chcemy, by było w nim około 30 mieszkań. Oczywiście wraz z garażami i miejscami postojowymi. Z kolei drugi projekt bę-

dzie dotyczył przebudowy budynku koszarowego, w którym teraz funkcjonuje punkt skupu złomu, na budynek mieszkalny komunalny. Powstanie tam około 20 mieszkań. Oczywiście, ten budynek też będzie miał miejsca postojowe i garaże. Takie są wymagania. Prezes Wełk podkreślił, że budowa ruszy prawdopodobnie w 2014 roku: - To jest związane z montażem finansowym. Na dzień dzisiejszy jeszcze go nie mamy. Jeżeli chodzi o nowy budynek, to zostanie zrealizowany w systemie deweloperskim. Natomiast, jeżeli chodzi o koszarowiec, to zamierzamy tam zlokalizować około 20 mieszkań komunalnych. W tym przypadku będziemy chcieli razem z miastem skorzystać z dopłaty z Krajowego Funduszu Mieszkaniowego. On umożliwia finansowanie takich przedsięwzięć. Lokatorzy, którzy zasiedlą mieszkania komunalne przy ulicy Polnej, zwolnią mieszkania w innych punktach miasta. I te lokale będziemy mogli przekwalifikować na lokale socjalne. Taką samą ilość o takiej samej powierzchni. To umożliwi miastu zdobycie do 40 proc. dofinansowania na inwestycję. Jeżeli wszystko pójdzie po naszej myśli, będziemy mieli pół roku na przekwalifikowanie mieszkań.

Prezes Wełk nie wyklucza, że obie inwestycje będą prowadzone równocześnie. - Ale wcale nie muszą. Dlatego, że są pewne warunki do spełnienia - podkreśla T. Wełk. - Budowa mieszkań w systemie deweloperskim jest warunkowana sytuacją w mieszkalnictwie i popytem na mieszkania. Miejmy nadzieję, że ten popyt będzie. Skończył się już program „Rodzina na swoim”. Z kolei program „Mieszkanie dla młodych” ma wejść w życie w tym roku, ale nie musi. To program rządowy, ale szczegółów tego programu jeszcze nie znam. Wiadomo już, że bez wsparcia miasta przedsięwzięcie (przebudowa koszarowca) nie ma szans na realizację. - Pod koniec roku spotkam się z panem burmistrzem i będę rozmawiał, by miasto w budżecie na 2014 rok zabezpieczyło stosowną kwotę na adaptację koszarowca na lokale komunalne. Inwestorem w obu przypadkach będzie spółka ZGM-TBS. Sprawa działek i ich zamiany z miastem została już prawnie uregulowana, jesteśmy właścicielami tego terenu. Przy budynku deweloperskim budowę będziemy finansować z wpłat przyszłych właścicieli mieszkań, czyli będziemy zawierać umowy przedwstępne. Swoich pieniędzy nie mamy, stąd takie działania. Ale to zależy od po-

pytu na nowe mieszkania. Jeżeli nie będzie chętnych, nie ruszymy z budową. Z kolei w przypadku adaptacji koszarowca powodzenie inwestycji zależy od miasta, czy znajdzie fundusze w budżecie na 2014 rok. Jeżeli nie znajdzie, z tą inwestycją będziemy musieli poczekać. Czy nowy budynek będzie podobny do czterech stojących obok starszych obiektów? - Projektant będzie miał zadanie, by architekturę, wystrój czy kolorystykę przyszłego obiektu stosownie zaprojektować - mówi prezes Wełk. - Do tego dojdą pewne ustalenia z miejskim konserwatorem zabytków. To wszystko w jakiś sposób musi ze sobą korespondować. Nie znaczy jednak, że będzie musiało być takie samo. To wizja projektanta. Dwa stojące obok budynki mają inną kolorystykę niż sąsiednie. Niewykluczone też, że projektant będzie chciał zgrać ten budynek z koszarowcem. Tym bardziej, że po lewej stronie stoi również koszarowiec - wojskowa przychodnia lekarska. Opracowaliśmy już, tzw. program funkcjonalno - użytkowy i w nim przekazaliśmy nasze sugestie dla przyszłego projektanta. Reasumując, mamy ambitne plany na kilka najbliższych lat. Mam nadzieję, że uda się nam je zrealizować. (sw)

Efekt niżu demograficznego: albo zmniejszyć liczbę dzieci uczących się w klasach, albo zwalniać nauczycieli i likwidować szkoły.

Za dużo nauczycieli w Szczecinku? Od czasu, w którym do wszystkich typów szkół zawitał niż demograficzny, liczba uczniów spadła o ponad 1,5 mln. Co ciekawe, spadek ten nie miał przełożenia na liczbę zatrudnionych nauczycieli. Według danych GUS, liczba nauczycieli zmalała zaledwie o kilkanaście tysięcy. W efekcie tego, Polska znajduje się w czołówce krajów, w których na jednego nauczyciela przypada najmniej uczniów. Przykładowo, w szkole podstawowej na jednego nauczyciela przypada 11 uczniów. Dla porównania, w krajach OECD - średnia wynosi

16,4. Podobnie jest w gimnazjach. W Polsce wskaźnik ten wynosi 12,5, podczas gdy w innych krajach na jednego nauczyciela przypada średnio 13,7 gimnazjalistów.Jak na tym tle wypada Szczecinek? Czy w Szczecinku nauczycieli jest za dużo? A może spadek liczby uczniów to szansa na podniesienie jakości kształcenia? Zdaniem Ryszarda Malinowskiego, przewodniczącego ZNP w Szczecinku, moment, w którym z powodu niżu demograficznego do szkół zaczęło uczęszczać coraz mniej uczniów, postawił państwo

i samorządy przed wyborem: albo zmniejszyć liczbę dzieci uczących się w klasach, albo zwalniać nauczycieli i likwidować szkoły. W myśl słów naszego rozmówcy, zdecydowano się na drugie rozwiązanie. - Średnio w jednej klasie powinno się uczyć 26 uczniów - zaznacza Ryszard Malinowski. - Wynika to z przekazywanej szkołom subwencji. Kiedy uczniów jest mniej, gdy klasy są mniej liczne, wówczas do takich oddziałów samorządy muszą dopłacać. Tylko, że władzom lokalnym nie jest to na rękę.

Szczecineckie szkoły poza rankingiem Już po raz 15 „Perspektywy” i „Rzeczpospolita” przedstawiły wyniki Ogólnopolskiego Rankingu Szkół Ponadgimnazjalnych. Najlepsze szkoły w kraju wybrane zostały na podstawie udziału uczniów w różnego rodzaju olimpiadach przedmiotowych, a także na podstawie wynikó matur, obejmujących zarówno przedmioty obowiązkowe jak i dodatkowe; uwzględniono też ocenę szkoły przez kadrę akademicką. Niestety żadnej ze szczecineckich szkół nie udało się wejść do pierwszej 500. Tegoroczny wynik niewątpliwie rozczarowuje biorąc pod uwagę fakt, że w ubiegłorocznym zestawieniu aż trzy szczecineckie szkoły znalazły się w pierwszej 500. Jednak podobna do tegorocznej sytuacja miała miejsce w 2011 roku - wtedy też na liście próżno było szukać szkół ze Szczecinka. A jak nasze szkoły wypadają na tle województwa? Tu już możemy mieć większe powody do zadowolenia, ponieważ dwie ze szczecineckich szkół

ulokowały swoją pozycję w pierwszej 30. I Liceum Ogólnokształcące im. ks. Elżbiety znalazło się 23 pozycji (uzyskując 37,98 p. na 100 możliwych), natomiast II Liceum Ogólnokształcące zajęło 30 miejsce (z sumą 34,6 p.). Sytuacja niewiele lepiej wygląda jeżeli chodzi o Ogólnopolski Ranking Techników. W tym zestawieniu również żadna ze szczecineckich szkół nie została ujęta w tabeli i znalazła się poza pierwszą 250. Nieco optymistyczniej prezentują się nasze technika w rankingu wojewódzkim. Na 17 pozycji znalazło się Technikum Zawodowe nr 1 w ZS im. KEN, uzyskując 45,3 p. Nieco dalej, bo dopiero na 38 miejscu pojawiło się Technikum w ZS nr 2 im. ks. Warcisława IV (35,12 p.). Nie cieszą także wyniki zestawienia Podrankingu Maturalnego Liceów Ogólnokształcących 2013. W pierwszej 200 szkół na próżno szukać choć jednej ze Szczecinka. (mg)

Ilu uczniów i nauczycieli liczą szczecineckie szkoły? W roku szkolnym 2012/2013 w szkołach podstawowych i gimnazjach uczy się łącznie 3487 osób. We wspomnianych placówkach pracuje 295 nauczycieli. Do szkół ponadgimnazjalnych uczęszcza w sumie 3228 uczniów. Natomiast placówki podległe starostwu zatrudniają 359 nauczycieli. Łatwo wyliczyć, że w przypadku szkół miejskich na jednego nauczyciela przypada 11,7 uczniów. W przypadku szkół powiatowych, liczba ta wynosi 8,9. Czy to oznacza, że nauczycieli w Szczecinku jest za dużo? Według naszego rozmówcy, niekoniecznie: - Jest tak, że ze względów ekonomicznych nauczyciele często pracują na wielu etatach w różnych szkołach. Te etaty są łączone. Poza tym, prawdopodobnie już niedługo liczba nauczycieli w Szczecinku znów spadnie, bo kolejne zwolnienia znów będą nieuniknione. - Jeżeli w gimnazjach w roku szkolnym 2013/2014 będzie o ponad 100 uczniów mniej, a 100 uczniów to przecież 4 oddziały, wówczas przynajmniej 8 nauczycieli znów straci pracę - podkreśla Ryszard Malinowski. - A mówimy tylko o gimnazjach. Nie potrafię powiedzieć, jak będzie wyglądać przyszłość w szkołach ponadgimnazjalnych, gdzie niedługo rozpocznie się pierwszy etap reformy. Uczniowie po pierwszej klasie wybiorą przedmioty, które będą kontynuować do matury. Mogą się dziać różne przypadki. Bo co się stanie, kiedy np. nikt nie wybierze chemii lub fizyki?

Nauczycieli uczących tych przedmiotów będzie trzeba zwolnić? Nie wyobrażam sobie bałaganu, który nastąpi w wyniku tej reformy. Czy mniejsze klasy mogłyby być szansą zarówno dla uczniów, jak i dla nauczycieli? Nasz rozmówca uważa, że tak. - Co daje mniejsza klasa? Przede wszystkim komfort pracy dla samego nauczyciela. Znajomość dziecka i jego rodziny. W szkole, w której pracuję, jest 300 uczniów. Osobiście znam dzieciaki z klas od 4 do 6, znam też dzieci młodsze. Uczniowie nie są anonimowi. Wiem, jak w mniej licznej klasie wygląda przygotowanie do sprawdzianów, możliwość powtórek, sprawdzanie prac... W klasie 40-ososobowej, a w takich też uczyłem, możliwości są bardziej ograniczone. Mniejsza liczba dzieci i znajomość tych dzieci pozwala podejmować działania, które mogą służyć uczniom. W ocenie przewodniczącego ZNP w Szczecinku, kierunek, w jakim w obliczu niżu demograficznego zmierza oświata, nie jest zbyt optymistyczny. - Państwo polskie nie ma jasnej polityki oświatowej - mówi Ryszard Malinowski. - Jak będzie w przyszłości wyglądała oświata publiczna, kiedy teraz wiele szkół jest zamykanych lub oddawanych w ręce prywatne?Czy szkoły publiczne będą tymi najgorszymi? Tymi, które mają olbrzymie problemy wychowawcze i są przeładowane? Odpowiedź nasuwa się sama. Niestety, osobiście, nie widzę żadnych działań, które mogłyby ten kierunek zmienić. (sz)


RJāRV]HQLH o przetargu na zbycie nieruchomości Burmistrz Miasta Szczecinek ogłasza: 1.II przetarg ustny nieograniczony na sprzedaż nieruchomości niezabudowanej oznaczonej jako działka nr 489/3 o pow. 1.082 m2 w obrębie 13 przy ul. Winnicznej w Szczecinku, przeznaczonej w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego „WINNICZNA” pod zabudowę mieszkaniową jednorodzinną z dopuszczeniem lokalizacji budynków pomocniczych. Nieruchomość wpisana do księgi wieczystej KW nr KO1I/00049015/5 w Sądzie Rejonowym w Szczecinku. Pierwszy przetarg na sprzedaż w/w nieruchomości odbył się w dniu 15.11.2012r. Cena wywoławcza - 110.000,00 zł (w tym podatek VAT 23%) Wadium - 11.000,00 zł Minimalne postąpienie - 1.100,00 zł 2.II przetarg ustny nieograniczony na sprzedaż nieruchomości niezabudowanej oznaczonej jako działka numer 292 o pow. 658 m2, położonej w obrębie 15 przy ul. Kruczkowskiego 8 (Osiedle Marcelin) w Szczecinku, przeznaczonej w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego „MARCELIN – 1” pod zabudowę mieszkaniową jednorodzinną wolnostojącą z funkcją uzupełniającą – usługi nieuciążliwe. Nieruchomość wpisana do księgi wieczystej KW nr KO1I/00043472/4 w Sądzie Rejonowym w Szczecinku. Pierwszy przetarg na sprzedaż w/w nieruchomości odbył się w dniu 15.11.2012r. Cena wywoławcza - 52.000,00 zł (w tym podatek VAT 23%) Wadium - 5.200,00 zł Minimalne postąpienie - 520,00 zł 3.II przetarg ustny nieograniczony na sprzedaż nieruchomości niezabudowanej oznaczonej jako działka numer 308 o pow. 661 m2, położonej w obrębie 15 przy ul. Tuwima 9 (Osiedle Marcelin) w Szczecinku, przeznaczonej w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego „MARCELIN – 1” pod zabudowę mieszkaniową jednorodzinną wolnostojącą z funkcją uzupełniającą – usługi nieuciążliwe. Nieruchomość wpisana do księgi wieczystej KW nr KO1I/00043472/4 w Sądzie Rejonowym w Szczecinku. Pierwszy przetarg na sprzedaż w/w nieruchomości odbył się w dniu 15.11.2012r. Cena wywoławcza - 55.000,00 zł (w tym podatek VAT 23%) Wadium - 5.500,00 zł Minimalne postąpienie - 550,00 zł 4.II przetarg ustny nieograniczony na sprzedaż nieruchomości niezabudowanej oznaczonej jako działka numer 309 o pow. 661 m2, położonej w obrębie 15 przy ul. Tuwima 11 (Osiedle Marcelin) w Szczecinku, przeznaczonej w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego „MARCELIN – 1” pod zabudowę mieszkaniową jednorodzinną wolnostojącą z funkcją uzupełniającą – usługi nieuciążliwe. Nieruchomość wpisana do księgi wieczystej KW nr KO1I/00043472/4 w Sądzie Rejonowym w Szczecinku. Pierwszy przetarg na sprzedaż w/w nieruchomości odbył się w dniu 15.11.2012r. Cena wywoławcza - 55.000,00 zł (w tym podatek VAT 23%) Wadium - 5.500,00 zł Minimalne postąpienie - 550,00 zł 5.II przetarg ustny nieograniczony na sprzedaż nieruchomości niezabudowanej oznaczonej jako działka numer 318 o pow. 659 m2, położonej w obrębie 15 przy ul. Tuwima 22 (Osiedle Marcelin) w Szczecinku, przeznaczonej w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego „MARCELIN – 1” pod zabudowę mieszkaniową jednorodzinną wolnostojącą z funkcją uzupełniającą – usługi nieuciążliwe. Nieruchomość wpisana do księgi wieczystej KW nr KO1I/00043472/4 w Sądzie Rejonowym w Szczecinku. Pierwszy przetarg na sprzedaż w/w nieruchomości odbył się w dniu 15.11.2012r. Cena wywoławcza - 55.000,00 zł (w tym podatek VAT 23%) Wadium - 5.500,00 zł Minimalne postąpienie - 550,00 zł 6. II przetarg ustny nieograniczony na sprzedaż nieruchomości niezabudowanej oznaczonej jako działka numer 447/20 o pow. 429 m2, położonej w obrębie 13 przy ul.  Rzemieślniczej w Szczecinku, przeznaczonej w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego „Limanowskiego” pod zabudowę mieszkaniową wielorodzinną z dopuszczeniem lokalizacji usług w parterach i kondygnacjach podziemnych budynków. Nieruchomość wpisana do księgi wieczystej KW nr KO1I/00016943/9 w Sądzie Rejonowym w Szczecinku. Przez działkę przebiega podziemna sieć infrastruktury technicznej - światłowód telewizji kablowej. Jeżeli projektowana zabudowa będzie kolidowała z przebiegiem w/w sieci, wymagane jest jej przełożenie staraniem i na koszt nabywcy działki w porozumieniu i za zgodą właściciela sieci. Z lokalizacją światłowodu można zapoznać się w Wydziale Nieruchomości pok. 36. Pierwszy przetarg na sprzedaż w/w nieruchomości odbył się w dniu 15.11.2012r. Cena wywoławcza - 120.000,00 zł (w tym podatek VAT 23%) Wadium - 12.000,00 zł Minimalne postąpienie - 1.200,00 zł 7. II przetarg ustny nieograniczony na sprzedaż nieruchomości niezabudowanej oznaczonej jako działka nr 67/1 o pow. 1.148 m2, położonej nad jeziorem Trzesiecko w obrębie 12 przy ul. Ordona w Szczecinku, przeznaczonej w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego „ORDONA – MICKIEWICZA” pod zabudowę usługową – usługi turystyczne z wyłączeniem : moteli, kempingów i pól biwakowych. Wysokość zabudowy – do 8 m, do dwóch kondygnacji nadziemnych, w tym poddasze. Powierzchnia zabudowy – do 30% powierzchni działki ewidencyjnej. Powierzchnia biologicznie czynna – od 40% powierzchni działki ewidencyjnej. Działka położona na terenie obszaru chronionego krajobrazu Pojezierze Drawskie. Nieruchomość wpisana do księgi wieczystej KW nr KO1I/00037250/7 w Sądzie Rejonowym w Szczecinku. Przez działkę przebiega nieczynna sieć wodociągowa, z jej lokalizacją można zapoznać się w Wydziale Nieruchomości pok. 36. Pierwszy przetarg na sprzedaż w/w nieruchomości odbył się w dniu 15.11.2012r. Cena wywoławcza - 330.000,00 zł (w tym podatek VAT 23%) Wadium - 33.000,00 zł Minimalne postąpienie - 3.300,00 zł

http://ofertaszczecinek.emienie.pl/

ogłoszenie

Przetarg w/w nieruchomości zostanie przeprowadzony w dniu 15 lutego 2013 r. o godz. 10-tej w siedzibie Urzędu Miasta Szczecinka przy Placu Wolności 13. Osoby zainteresowane winny dokonać wpłaty wadium na konto Miasta Szczecinek numer 71 8566 1042 0001 2250 2000 0002 w Bałtyckim Banku Spółdzielczym w Darłowie O/Szczecinek w taki sposób, aby na koncie Miasta wpłata znalazła się najpóźniej w dniu 11 lutego 2013 r. Warunkiem udziału w przetargu jest przedłożenie komisji przetargowej dowodu wniesienia wadium. Osoby fizyczne zobowiązane są do osobistego stawiennictwa w dniu przetargu z  dowodem tożsamości lub mogą być reprezentowanie przez pełnomocnika na podstawie pełnomocnictwa sporządzonego notarialnie, w przypadku osób prawnych wymagane jest okazanie : pełnomocnictwa sporządzonego notarialnie uprawniającego do wzięcia udziału w przetargu, aktualnego wypisu z rejestru (aktualność wypisu z rejestru powinna być potwierdzona w sądzie w okresie 3 miesięcy przed datą przetargu). Przystępujący do przetargu zobowiązani są do przedłożenia komisji potwierdzenia wpłaty wadium (w przypadku rozdzielności majątkowej, na wpłacie winny znajdować się imiona i nazwiska wszystkich osób nabywających nieruchomość). Przy wpłacie wadium, na dowodzie wpłaty należy określić nieruchomość poprzez podanie numeru działki i obrębu ewidencyjnego. Za datę wniesienia wadium uważa się datę wpływu środków pieniężnych na rachunek Miasta Szczecinek. Wniesione wadium przez uczestnika, który przetarg wygra zalicza się na poczet ceny nabycia nieruchomości. Cena nieruchomości osiągnięta w przetargu płatna jest jednorazowo przed zawarciem umowy notarialnej. Nabywca nieruchomości ponosi wszelkie koszty związane z nabyciem nieruchomości. Zawiadomienie o miejscu i terminie zawarcia umowy notarialnej nastąpi w ciągu 21 dni od dnia rozstrzygnięcia przetargu. Jeżeli osoba ustalona jako nabywca nieruchomości nie stawi się bez usprawiedliwienia do zawarcia umowy, wpłacone wadium nie podlega zwrotowi. Działki licytowane będą w kolejności ujętej w ogłoszeniu. Bliższych informacji udziela się w pok. nr 36 (II p.) lub telefonicznie pod numerem (0-94) 371-41-40(41).


Polska ziemia dla polskich rolników.

Rolnicy protestowali na ulicach Szczecinka W dziesięć traktorów zjechali w ubiegły piątek do Szczecinka okoliczni rolnicy. Gospodarze protestowali w ten sposób przeciwko sprzedaży cudzoziemcom ziemi na Pomorzu Zachodnim. Ich zdaniem, bez należytej kontroli czyni to Agencja Nieruchomości Rolnych. - Ta ziemia powinna trafić w nasze ręce, ręce polskich rolników, którzy tu żyją, tu gospodarzą i dają Polakom chleb. Tymczasem za pośrednictwem podstawionych osób naszą ziemię kupują zagraniczne koncerny dysponujące potężnym kapitałem - przekonywali nas uczestnicy protestu. Protest, a raczej zorganizowany i uzgodniony ze szczecinecką policją przejazd traktorów ulicami Szczecinka, z przystankiem pod Urzędem Gminy, ruszył z Omulnej. Do miejscowych rolników dojechali ich koledzy z Żółtnicy. W sumie kolumna liczyła 10 traktorów. Maszyny pojechały krajową „jedenastką” aż pod Tesco i z powrotem. - Wspieramy naszych kolegów protestujących na ulicach Szczecina, Koszalina i drogach krajowych

w regionie. I nie chodzi nam tylko o sprzedaż ziemi cudzoziemcom. Także o inne sprawy, całą politykę rolną - mówi Roman Zimorodzki, jeden z przywódców protestu. - Niestety, mocno kuleje też operacja wypłacania rolnikom dopłat bezpośrednich. Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa rozpoczęła realizację przelewów na konta 1 grudnia ub. roku. My do tej pory nie zobaczyliśmy jeszcze przysłowiowej złotówki. Decyzję mamy dawno, a pieniędzy nie widać. A kredyty w banku trzeba płacić, banki nie czekają. Gdy rolnicy protestowali m.in. w Szczecinku ich koledzy prowadzili negocjacje w Ministerstwie Rolnictwa. W międzyczasie do dymisji poddał się dyrektor szczecińskiego oddziału Agencji Nieruchomości Rolnych Adam Poniewski. To był jeden z „rolniczych” warunków. Zdaniem gospodarzy, były już szef ANR przymykał oko na nieprawidłowości podczas przetargów na grunty rolne. Spotkanie w resorcie rolnictwa zakończyło się podpisaniem proto-

rym przetargom na sprzedaż ziemi z zasobów ANR w naszym regionie. Ze stosownym wnioskiem Stanisław Kalemba zwrócił się do ABW i CBA. Wynegocjowane zmiany w zasadach sprzedaży gruntów mają być wprowadzone w życie do najbliższego piątku. Rolnicy zawiesili protest. (sw)

W czwartek

31 stycznia od godz. 16.00 do 17.00 w kancelarii przy pl. Wolności 6, pok. nr 5 bezpłatnych porad prawnych udziela mec. Anna Żabska tel. 510 021 362

Uczestnicy protestu z Omulnej z prawej Roman Zimorodzki, który z synem gospodarzą na przeszło 500 ha ziemi po byłym PGR. kołu uzgodnień. Według zapisów, Izby Rolnicze będą mogły przerywać niektóre przetargi na grunty, jeżeli uznają, że może docho-

Posłowie zawiadamiają Prokuratora Okręgowego o możliwości popełnienia przestępstwa przez Ministerstwo Zdrowia

dzić w nich do nieprawidłowości. W przypadkach, gdy chodzi o powiększenie gospodarstwa rodzinnego - rolnicy będą mieć prawo pierwokupu. Dodatkowo może naliczać kary finansowe w wysokości 40 proc. ceny gruntu. Nabywca ziemi nie może jej sprzedać przez 10 lat. Minister Rolnictwa zwrócił się też do służb, aby te przyjrzały się niektó-

Poselska konferencja prasowa Poseł Czesław Hoc wraz z posłem Stefanem Strzałkowskim i europosłem Markiem Gróbarczykiem złożą do Prokuraty Okręgowej w Koszalinie zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, jak to określili, podawania nieprawdy przez Ministrostwo Zdrowia, dotyczącej stanu epidemiologicznego mieszkańców powiatu szczecineckiego. Właśnie tej sprawie poświęcona była (14 01) konferencja prasowa zorganizowana przez posła Cz. Hoca i europosła M. Gróbarczyka oraz SIS Terra. Zdaniem posłów, MZ podało im sprzeczne informacje dotyczące tego samego stanu rzeczy. Poseł Hoc w 2009 roku w listopadzie złożył zapytanie poselskie dotyczące stanu epidemiologicznego oraz zachorowań na różnego rodzaju choroby w tym choroby nowotworowe. - 21 grudnia 2009 r. otrzymaliśmy z MZ zatrważającą informację, że mieszkańcy powiatu szczecineckiego 2,5 razy częściej umierają na choroby nowotworowe tkanki limfatycznej. Była to dla nas informacja dramatyczna - mówił poseł Cz. Hoc. - Trzy miesiące po tym otrzymałem uzupełnienie do tej odpowiedzi. Stwierdzono, że to była pomyłka. 25 marca otrzymaliśmy ko-

lejne pismo tym razem od innego podsekretarza stanu MZ. Co ciekawe przed nami powiadomiono już prywatną firmę i pana burmistrza. - 11 maja 2010 znowu otrzymujemy uzupełnienie informacji, że nie jest prawdą o większej zachorowalności na choroby nowotworowe tkanki limfatycznej. Jest tylko większa zachorowalność mieszkańców powiatu z powodu rozwleklej białaczki limfatycznej - kontynuował swoją wypowiedź poseł Hoc. - Przeczekaliśmy ten okres... W 2012 znowu napisałem interpelację o dokonanie ponownej oceny epidemiologicznej. Tym razem otrzymałem odpowiedź z MZ o zachorowalność na raka oskrzeli i płuc, że wszystko jest w porządku. Po takich odpowiedziach wystąpiłem z wnioskiem, aby powołać zespół ds. oceny umieralności mieszkańców powiatu na choroby nowotworowe. Otrzymałem znowu odpowiedź z MZ, że praktycznie nic nie ma i nic się nie dzieje i dlatego zespołu nie będą powoływać. Wobec powyższego stwierdziliśmy, że coś jest nie tak. Są albo zaniedbania, albo zakłamania, albo manipulowanie informacjami. - Ktokolwiek widzi te dokumenty i wczyta się w nie, to z czystej przy-

zwoitości nasnuwa mu się wniosek, że coś jest nie tak. Zachodzi podejrzenie popełnienia przestępstwa w postaci fałszowania danych, podawania nieprawdy i mataczenia. Jak nazwać sytuację, kiedy oficjalnie poseł zwraca się do ministra, a minister odpowiada (najpierw) zarządowi prywatnej firmy, która przecież nie zwracała się z tym pytaniem. Jest w tym jakaś szyta grubymi nićmi nieprawidłowość. Mamy demokratyczne procedury, możemy zapytać prokuratury, czy przypadkiem nie zachodzi podejrzenie popełnienia przestępstwa. Zdaniem europosła, sprawa musi być wyjaśniona, tym bardziej, że mamy do czynienia z zaniedbaniami dotyczącymi zanieczyszczenia powietrza. Zanieczyszczenia te mogą się przyczynić do wzrostu zachorowalności mieszkańców. - Dlatego zdecydowaliśmy się o przygotowaniu wniosku do Prokuratury Okręgowej w Koszalinie. Nasze doświadczenie wskazuje nam, że zarówno instytucje państwowe szczebla lokalnego, regionalnego i krajowego jak organy samorządowe są nieskuteczne, albo czasami wykazują wyjątkową bierność, a nawet lekceważenie stwierdził poseł Cz. Hoc. (jg)

œ…œ‡…‹‡ŽǤ‘Ž‘ä…‹͞

do

% 0 -7 Przecena

ng

w Musta

i butó odzieĂy

SPODNIE od 119 PLN KOSZULE od 49 PLN SWETRY od 29 PLN T-SHIRTY od 29 PLN KURTKI SKÓRZANE taniej o 200 PLN BUTY SKÓRZANE taniej o 100 PLN Obowi¦zuje do wyczerpania zapasów.


XXI finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy

Zebrano ponad 29 tys. zł Wolontariuszy można było spotkać na terenie całego miasta (od lewej): Kamil Paczek, Kora Nowakowska i Piotr Szydlak.

spodziankę, którym okazała się bajka „Auta 2”. Po seansie w holu kina rozpoczęły się liczne zabawy interaktywne dla dzieci. Ponadto można było odwiedzić m.in. kiermasze gastronomiczne, kiermasz z gadżetami WOŚP czy warsztaty ceramiczne. Odbył się także pokaz ratownictwa przygotowany przez Maltańską Służbę Medyczną. To jednak jeszcze nie koniec. Działaniem towarzyszącym był, odbywający się na placu Kamińskiego, pokaz klubu SCS Szczecinek. Mieszkańcy mieli okazję obejrzeć prezentację bezpiecznej jazdy, a także przejechać się sportowym autem. Ponadto na placu pojawiła się również straż pożarna z wysięgnikiem, z którego również każdy chętny mógł skorzystać. - Tu na placu kamińskiego również zbieramy na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Motoorkiestra jest pomysłem klubu SCS Szczecinek i jest to działanie towarzyszące akcji Samorządowej Agencji Promocji i Kultury, która trwa w kinie „Wolność”, a my tutaj na placu dzisiaj zorganizowaliśmy spotkanie, podczas którego ludzie mogą przejechać się w poślizgu kontrolowanym autami sportowymi i zabytkowymi - informuje Maciej Wiórek, specjalista ds. promocji w SAPiK. Oczywiście jest też dzisiaj tu z nami Stowarzyszenie 4x4 oraz straż pożarna, która tutaj również udostępnia podnośnik i wozi ludzi. Jesteśmy tutaj od godz. 10.00, chętni nam tutaj dopisują i cieszymy się z tego. Ile wytrzymamy? Zobaczymy, ponieważ jest mroźno, ale jest też dobra dla nas powierzchnia do driftingu, do poślizgu kontrolowanego, tak więc oby tak dalej. Nie narzekamy na zainteresowanie, ważne, że są tutaj z nami wolontariusze i każdy, kto chce się przejechać takim autem, wrzuca symboliczna kwotę do skarbonki i dzięki temu wsiada na prawy fotel samochodu i, mam nadzieję, bawi się z nami dobrze. - Chciałbym złożyć wielkie podziękowania dla wszystkich samochodziarzy z klubu SCS i ich przyjaciół, którzy również od rana byli do Państwa dyspozycji na pl. Kamińskiego - podkreślił Andrzej Górka z Samorządowej Agencji Promocji i Kultury. - Około godziny 12.00 odbył się seans dla najmłodszych szczecinecczan. To była zabawa filmowa przygotowana specjalnie dla dzieci. No i zaraz później koncerty. Na scenie kina Wolność zaprezentowały się szczecineckie przedszkola oraz amatorskie zespoły działające w SAPiK-u. Ostatnim punktem programu były koncerty rockowe. Wystąpiły takie zespoły, jak „Over-

drive”, „Annonim”, „James Button Band”, „Random Rise” oraz gwiazda wieczoru - „Materia”. Ta część zamknęła dzisiejszy cykl imprez. Warto przypomnieć, że pomiędzy występami odbywały się licytacje przedmiotów przeznaczonych na aukcję WOŚP. Zgodnie z informacją naszego rozmówcy, wartość zlicytowanych na aukcjach gadżetów wyniosła ponad 3 tys. zł. - Jesteśmy z tego bardzo zadowoleni - zaznacza Andrzej Górka. - Mówi się, że mamy kryzys, ale jednak gorące serca mieszańców Szczecinka zagrały kolejny raz. Wszystkie licytacje były pełne emocji, ale jedna szczególnie rozgrzała szczecinecką publiczność. - Był to pobyt w sanatorium w Połczynie Zdroju dla dwóch osób. Zlicytowany został za ponad 600 zł. Oprócz tego było wiele licytacji, podczas których kilka osób rywalizowało ze sobą, aby móc zakupić jedną z wystawionych na aukcję rzeczy - podkreślił nasz rozmówca. O godzinie 20.00 tradycyjnie już nad miasto poszybowało symbo-

liczne „Światełko do Nieba”. Było ono skromne, bo jak zaznaczyli organizatorzy, każdy grosz podczas trwania WOŚP się liczy. Symboliczny „Tort Światełek”, wystrzelony został z terenu SAPiK-u przy ul. Wyszyńskiego 65. Zdaniem organizatorów, to symboliczny moment, integrujący zarówno młodszych, jak i starszych mieszkańców Szczecinka. Bezpośrednio po Światełku wszyscy mogli wysłuchać dalszej części koncertów rockowych. - Myślę, że Orkiestra przebiegała bardzo sympatycznie - podsumowała niedzielną imprezę Anna Kapelska z SAPiK. - Byliśmy z Państwem od wczesnych godzin porannych i przez cały czas kino było pełne. Zainteresowanie publiczności wiązało się ze zróżnicowaniem poszczególnych bloków, ale generalnie ludzie przewijali się non stop. Myślę, że kilka tysięcy osób na pewno uczestniczyło w naszej zabawie. Co ważne, żadnych incydentów nie było. Nic przykrego się nie stało. Na szczęście wszystko było w porządku. Wszyscy bezpiecznie zbiera-

li, każdy wolontariusz bezpiecznie dotarł do sztabu - podkreśliła nasza rozmówczyni. Okazało się, że mieszkańcy Szczecinka są hojni i chętnie pomagają, uczestnicząc w tego typu akcjach. Podczas tegorocznego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy zebrano 29 tys. 392 zł i 6 gr. - Teraz będzie trzeba jeszcze na spokojnie przeliczyć i zsumować zebrane podczas aukcji i zbiórek ulicznych pieniądze - dodał Andrzej Górka. - Niedługo będziemy wiedzieć na pewno, ile łącznie udało się zebrać w trakcie 21. finału. Ale już dziś można powiedzieć jedno: warto było grać w Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy w Szczecinku. Podczas XXI finału akcji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Szczecinku zebrano 29 tys. 392 zł i 6 gr., czyli niewiele mniej, niż zgromadzono w poprzednim roku. Przypomnijmy, że podczas ubiegłorocznej akcji kwota ta wyniosła 30 tysięcy 513 zł i 13 groszy. (mg/sz)

REKLAMA

PUNKT SPRZEDAŻY

ul. Pilska 2a 78-400 Szczecinek tel. kom. +48 604 083 046 tel. kom. +48 795 413 422

Godziny otwarcia: poniedziałek – piątek 8.00 – 16.00

www.StrefaPlyt.pl

Najlepsza jakość usług dzięki nowej pile panelowej i okleiniarce

PŁYTY MEBLOWE, BLATY ROBOCZE, PŁYTY WIÓROWE, MDF, HDF, OSB, AKCESORIA MEBLOWE

REKLAMA

13 stycznia już po raz dwudziesty pierwszy zagrała Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. W tegorocznej akcji, która przebiegała pod hasłem „Dla ratowania życia dzieci i godnej opieki medycznej seniorów”, w całym kraju wzięło udział ponad 120 tysięcy wolontariuszy. Specjalnie oznakowani kwestujący pojawili się od rana także na ulicach Szczecinka. Za każdy wrzucony do szczelnie zaplombowanej puszki grosz, rozdawali symboliczne naklejki w kształcie serduszek. - Mieliśmy zapisanych 65 wolontariuszy, dziś zgłosiło się do nas 55. Wszyscy wolontariusze mają wyznaczone rejony, w których będzie można ich spotkać. Przeważnie będą chodzić w grupach po 4 osoby na terenie całego Szczecinka łącznie z miejscowościami, które w ostatnim czasie zostały przyłączone do miasta. Czyli w Trzesiece i Świątkach również będzie można spotkać naszych wolontariuszy. Będą oni kwestować na terenie miasta od godz. 10.00 do godz. 17.00 - mówi Anna Kapelska, manager ds. kultury i zajęć pozalekcyjnych w SAPiK. Jak przyznali tegoroczni wolontariusze, reakcje mieszkańców na ich widok są różne, choć zdecydowana większość szczecinecczan chętnie wrzucała symboliczną kwotę do specjalnej puszki, aby wspomóc akcję. - Wolontariuszem podczas Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy jestem dopiero po raz pierwszy i muszę przyznać, że jest to pozytywne doświadczenie, panuje miła atmosfera, ludzie dobrze nas odbierają, choć zdarzają się przypadki, gdzie ludzie potrafią uciekać na nasz widok. Pomomo tego myślę, że w przyszłym roku również zgłoszę się do udziału w tej ogólnopolskiej akcji - mówi wolontariusz Piotr Szydlak. - Wzięłyśmy udział w tegorocznej akcji WOŚP, ponieważ chciałyśmy chociaż w niewielkim stopniu pomóc, bo to też się liczy, i uczestniczyć w tym przedsięwzięciu. Niestety na dworze jest dziś trochę zimno, ale cała akcja jest dobrze zorganizowana a wolontariusze zawsze mogą przyjść do sztabu, ogrzać się oraz wypić czy zjeść coś ciepłego zdradzają nam spotkane w sztabie wolontariuszki Aleksandra Podgórska i Klaudia Nowicka. Oprócz ulicznych zbiórek, od południa trwała wspólna zabawa w kinie Wolność, gdzie najmłodsi mieszkańcy naszego miasta za symboliczną kwotę wrzuconą do puszki mogli obejrzeć specjalnie przygotowany dla nich film nie-

Od lewej: Grzegorz Awtuch, Martyna Szczęsna, Krzysztof Sychla i Sylwia Staniewicz.


W siedzibie Stowarzyszenia Diabetyków

Noworoczne spotkanie

niestety nie mamy na miejscu diabetologa. Jest to o tyle ważne, że u nas w stowarzyszeniu zrzeszonych jest ponad 500 osób, ale przecież wiele osób ze swoją chorobą walczy samemu. Dwa lata temu, w porozumieniu z lekarzami, oszacowaliśmy, że liczba chorych w naszym mieście przekracza 2 tys. Jest bardzo duży wynik, a jednak ta choroba postępuje, bo w samej Polsce przekroczyliśmy już 3 mln ludzi dotkniętych tą chorobą. Jest to prawdziwa plaga XX i XXI wieku. Ponad-

to wszystkim życzę życzliwości, serdeczności i dobroci wobec innych ludzi. Ponadto chciałbym również wszystkim złożyć życzenia zdrowia, bo jest ono bardzo ważne, aby móc w pełni cieszyć się życiem. A osobom dotkniętym tą chorobą życzę dobrego lekarza, żeby się pilnowali, szanowali i nie przejmowali się cukrzycą i cieszyli się życiem. I przede wszystkim życzę tego, aby ten rok nie był gorszy od poprzedniego, a na pewno żeby był lepszy - dodaje nasz rozmówca. (mg)

W Lidze Kobiet Polskich

Bal w lidze

Wszyscy wspólnie bawili się przy występach lokalnego zespołu muzycznego i wraz z nimi śpiewali kolędy. miniony rok. - Przez ostatni rok realizowaliśmy różne zamierzenia, jakie przed sobą postawiliśmy i wszystkie udało nam się wykonać. W ubiegłym roku odbyło się również kilka ważnych dla naszego stowarzyszenia spotkań, nie licząc tych, które mają miejsce w każdą środę, podczas których odwiedza nas pielęgniarka i przeprowadza specjalistyczne badania. W 2012 roku wzięliśmy udział w Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy, ponadto nasza delegacja uczestniczyła w Ogólnopolskiej Pielgrzymce Diabetyków, która odbyła się w Częstochowie. Byliśmy również, jako przedstawiciele szczecineckiego Stowarzyszenia Diabetyków, w Świdwinie na wojewódzkich obchodach Światowego

Dnia Walki z Cukrzycą, a we wrześniu mieliśmy tutaj w Szczecinku nasze święto. Dodatkowo w maju odbyło się ważne dla nas spotkanie z seniorami. Myślę, że miniony rok nie był najgorszy choć wiadomo, że trochę nas ubyło, a trochę przybyło - mówi Tadeusz Błaszczak, prezes szczecineckiego koła PSD. Wśród wielu życzeń znalazły się również i te dla naszych Czytelników oraz mieszkańców Szczecinka, dotkniętych tą chorobą. - Wszystkim czytelnikom „Tematu Szczecineckiego”, mieszkańcom oraz sobie życzę przede wszystkim tego, aby Szczecinek nareszcie pozyskał lekarza diabetologa, którego w naszym mieście brakuje. Szczecinek jest dużym miastem, mamy taksówki wodne i inne atrakcje, ale

Studniówki wyszły poza szkolne mury

Bo to tylko raz

Czas tegorocznej matury zbliża się nieuchronnie. Zgodnie z tradycją, na sto dni przed egzaminem dojrzałości uczniowie klas maturalnych wraz ze swoimi nauczycielami bawią się na balach studniówkowych do białego rana. Nie może zabraknąć tańczonego przez wszystkich poloneza oraz przedmaturalnego hitu Czerwonych Gitar; obowiązkowe są również przygotowywane przez wiele miesięcy, bogate stroje wieczorowe. W Szczecinku sezon zabaw studniówkowych właśnie się rozpoczyna. Zainaugurowany został w sobotę (12 stycznia) przez Zespół Szkół nr 1 im. KEN. Kiedy i gdzie będą się bawić szczecineccy maturzyści? Czy studniówki na dobre już wyszły poza szkolne mury? O tym, że dzisiejsze studniówki znacznie różnią się od tych dawniejszych, chyba nie trzeba nikogo przekonywać. Zasadniczą różnicą między obecnymi zabawami, a tymi, które odbywały się przed laty jest to, że dziś bal studniówkowy to już nie tylko szkolna zabawa odbywająca się w budynku szkoły. Obecnie na potrzeby maturzystów wynajmowane są odrębne lokale, sale bankietowe bądź domy weselne, a koszt takiej imprezy często przekracza nawet kilkaset złotych na osobę. - Jeśli studniówka jest organizowana na zewnątrz, poza szkołą, ma wówczas charakter zupełnie inny niż kiedyś - podkreśla Aleksander Wasiuk, dyrektor Zespołu Szkół Społecznych STO w Szczecinku. - Czasem przypomina wesele lub jakieś spotkanie towarzyskie. Natomiast dawniej, kiedy studniówki odbywały się w szkole, wszystko

wyglądało zupełnie inaczej. Uczniowie i nauczyciele bawili się tylko w swoim gronie, zabawa odbywała się w miejscu, gdzie wspólnie spędzano wiele czasu. Cztery lata nauki w jednej klasie - to naprawdę było bardzo dużo. To była zupełnie inna forma balu. Wymiar studniówki był całkowicie inny. Co istotne, wielu uczniów nie wyobraża sobie powrotu do dawnych tradycji studniówkowych, w których wykwintne suknie wieczorowe i garnitury zostałyby zastąpione przez zwyczajne białe koszule, granatowe spodnie czy spódnice. - Choć możliwości są duże, uczniowie nie chcą, aby studniówka odbywała się w szkole - przekonuje Edyta Wojnicz, dyrektor ZS nr 1 im. KEN w Szczecinku. Zgodnie ze słowami naszej rozmówczyni, mimo że przy szkole działa internat, który znacznie obniżyłby koszty organizacji studniówki, młodzież woli bawić się na wynajętej sali. Ciekawostką jest fakt, że w tym roku popularny „ekonomik” zorganizuje aż trzy studniówki - 12, 19 i 26 stycznia. Uczniowie zatańczą poloneza m.in. w Domu Kultury Kolejarz. - Dlaczego aż trzy studniówki? Nie jesteśmy w stanie zmieścić się na jednej sali w Szczecinku - tłumaczy nasza rozmówczyni. - Podczas organizacji studniówki dopiero widać, jak dużą szkołą jest ZS nr 1. Zawsze potrzebowaliśmy przynajmniej dwóch sal. Raz udało nam się zorganizować studniówkę w hali sportowej przy ul. Jasnej dla wszystkich uczniów, ale było to naprawdę ogromne wyzwanie organizacyjne. Kiedy i gdzie będą się bawić pozostałe szkoły? 18 stycznia w „Kolejarzu” odbędzie się studniówka ZS

nr 5. Tego samego wieczoru w Leśnym Dworze bawić się będzie młodzież ZSS STO. Dzień później również w Domu Kultury Kolejarz będzie miała miejsce studniówka ZS nr 3. 25 stycznia w tym samym miejscu niezapomniany wieczór studniówkowy spędzą uczniowie ZS nr 2. Natomiast 26 stycznia w Hotelu Resiedence - ZS nr 6. Również 26 stycznia studniówka odbędzie się w I LO im. ks. Elżbiety. W przeciwieństwie do pozostałych szkół, uczniowie liceum tradycyjnie spędzą ten wyjątkowy wieczór na terenie szkoły, a konkretnie na sali gimnastycznej. Dlaczego? - U nas studniówka od zawsze odbywała się na terenie szkoły - zaznacza Jerzy Kania, dyrektor I LO im. ks. Elżbiety. - Chyba tylko raz zabawa studniówkowa odbyła się poza szkołą. Był to czas żałoby po śmierci dyrektora Feliksa Kuchniaka. Uważam, że studniówka powinna odbywać się w szkole. W ten sposób zachowuje się jedyną i niepowtarzalną atmosferę tego wydarzenia. Na wszelkiego rodzaju bale, rauty czy dancingi można sobie później pójść gdzie się chce i ile razy się chce. Ale na własnej studniówce trzeba być w szkole. Co jednak, kiedy powszechnie przyjętego kierunku nie da się już zatrzymać? Czy młodzież, która będzie przeżywać swoją studniówkę poza szkołą, ma czego żałować? Zdaniem Aleksandra Wasiuka, niekoniecznie. - Są uczniowie i są nauczyciele - i to jest najważniejsze - podsumowuje dyrektor. - A czy lokal taki, czy inny, czy jest to sala gimnastyczna, czy namiot - to jest bez znaczenia. Najważniejsze, że tego wieczoru jesteśmy wszyscy razem. (sz)

Podczas spotkania nie zabrakło wielu serdeczności i noworocznych życzeń. 11 stycznia w sali „Dom Kolejarza” członkinie Ligi Kobiet Polskich oraz sympatycy tej organizacji spotkali się na pierwszym w tym roku balu noworocznym. Miniony rok był dla organizacji bardzo pracowity, ale też równie owocny. Ubiegły rok minął członkiniom LKP pod hasłem „Kobiety dla Hospicjum”, które podczas całorocznej akcji zbierały fundusze na wspomożenie budowy szczecineckiego hospicjum. Ale 2012 był także wypełniony częstymi spotkaniami z najmłodszymi podopiecznymi świetlicy środowiskowej „Tratwa” oraz licznymi podróżami pań z LKP. Noworoczne spotkanie okazało się doskonałą okazją nie tylko do rozliczeń i podsumowań, ale także do snucia planów i pomysłów na to, czym wypełnić ten nowy rok. - Dzisiejszym spotkaniem niejako rozpoczynamy nasze obchody 100-lecia organizacji kobiecej w Polsce - mówi Danuta Ziętara, przewodnicząca Ligi Kobiet Polskich w Szczecinku. - W zasadzie jest to 100-lecie bytności Ligi Kobiet, choć na przestrzeni lat te nazwy w różny sposób się zmieniały. To również czas podsumowania

minionego roku i uważam, że ten 2012 był bardzo dobrym czasem dla naszej organizacji. Oczywiście mamy już wiele nowych planów na nadchodzące miesiące. Z okazji 100-lecia istnienia organizacji obiecałyśmy sobie realizację kilku założeń, m.in. przekazałyśmy mnóstwo gadżetów na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Na początku obiecałyśmy przekazanie 100 przedmiotów, ale liczba ta zwiększyła się do aż 245. W ubiegłym roku postanowiłyśmy zebrać 10 tys. zł. na rzecz hospicjum, na chwilę obecną brakuje nam ok. 400 zł., ale mamy na to czas do 14 marca, więc myślę, że i to zadanie zrealizujemy z powodzeniem. Ponadto zaplanowałyśmy sobie, że zwiedzimy sto ważniejszych polskich zabytków, kilka pozycji mamy już „odhaczonych”, ponieważ tak naprawdę zaczęłyśmy świętować już we wrześniu ubiegłego roku. Mogę śmiało powiedzieć, że mamy dużo planów na ten 2013 rok. Podczas spotkania nie zabrakło wielu serdeczności i noworocznych życzeń, które wszystkim przybyłym na bal gościom złożyła m.in. Danuta Ziętara oraz Grzegorz Poczobut. (mg)

REKLAMA

pelet REKLAMA

12 stycznia w sali kameralnej byłego ośrodka kultury przy ul. 9 Maja członkowie Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków w Szczecinku po raz kolejny wspólnie świętowali rozpoczęcie nowego roku. Noworoczno-oplatkowe spotkanie rozpoczęło się Mszą św. w kościele pw. NNMP, a następnie wszyscy zaproszeni udali się do sali kameralnej dawnego SZOK - u. Podczas uroczystości oczywiście nie zabrakło tradycyjnego dzielenia się opłatkiem, życzeń noworocznych i serdecznej atmosfery. Wszyscy goście wspólnie bawili się przy występach lokalnego zespołu muzycznego i wraz z nimi odśpiewali bożonarodzeniowe kolędy. Sobotnie, noworoczne spotkanie było także doskonałą okazją do tego, aby podsumować


Kolędowanie z chórem medyków Czas kolędowania jeszcze się nie skończył. Zgodnie z liturgią Kościoła, kolędy i pastorałki można śpiewać do dnia 2 lutego. Aby pomóc w podtrzymaniu tej pięknej polskiej tradycji, parafia Mariacka gościła dość nietypowych gości. Niedzielnego (13.01) wieczoru w największej szczecineckiej parafii wystąpił Chór Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu. Rozśpiewani medycy uświetnili wieczorną Mszę św. Zaraz po jej zakończeniu, wszyscy chętni mogli wysłuchać utrzymanego w atmosferze bożonarodzeniowej koncertu. Historia chóru liczy już ponad 50 lat. Od 1982 roku dyrygentem i kierownikiem artystycznym chóru jest prof. Przemysław Pałka. Warto zaznaczyć, że w chórze śpiewają nie tylko absolwenci i studenci Uniwersytetu Medycznego. Oczywiście, większość z chórzystów to przyszli bądź aktualni lekarze,

farmaceuci, stomatolodzy, pielęgniarki, położne czy fizjoterapeuci. Są jednak wśród nich także osoby z innych uczelni, m.in. z Akademii Muzycznej UAM. Co ciekawe, wraz z chórem koncertują również studenci innych narodowości. Podczas niedzielnego koncertu medycy zaprezentowali znane, tradycyjne polskie kolędy. Medycy ubrani nieco inaczej niż na chórzystów przystało - w lekarskie fartuchy i mikołajkowe czapeczki - zaśpiewali m.in. „Dzisiaj w Betlejem”, „Pójdźmy wszyscy do stajenki”, „Wśród nocnej ciszy” czy „Lulajże Jezuniu”. Oprócz tego, szczecinecczanie usłyszeli najpiękniejsze pastorałki, w tym, m.in. „Za gwiazdą” czy „Święta Panienka”. Nie zabrakło też egzotycznych akcentów. Chórzyści zaprezentowali również świąteczne piosenki w języku angielskim, flamandzkim, a nawet w afrykańskim języku zulu.

Medycy ubrani byli nieco inaczej niż na chórzystów przystało - w lekarskie fartuchy i mikołajkowe czapeczki. Dla tych, którzy w trwającym wciąż świątecznym czasie chcieliby ponownie wysłuchać przepięknych pieśni wykonanych przez chó-

rzystów, mamy dobrą wiadomość. W najbliższą sobotę (19.01) o godz. 18.30 w parafii wystąpi Białogardzki Chór Kameralny Bel Canto pod dy-

rekcją Pawła Mielcarka. Chór zaprezentuje się wraz z Orkiestrą Uczniów i Absolwentów Szkoły Muzycznej I Stopnia w Białogardzie. (sz)

Pomoc mają uzyskać osoby w wieku od 15 do 25 lat.

OHP pomoże młodym znaleźć pracę

Bezrobocie, zwłaszcza wśród młodych ludzi, to problem, który rozwiązać niełatwo. Widać to doskonale, patrząc na statystyki: wielu młodych mieszkańców Szczecinka decyduje się opuścić swoje rodzinne strony, aby móc znaleźć pracę. Co ważne, pojawiła się szansa, że już wkrótce, choć w części, sytuacja ta ulegnie zmianie. 15 stycznia w Szczecinku miało miejsce otwarcie Punktu Pośrednictwa Pracy oraz Ośrodka Szkolenia Zawodowego. Celem tych instytucji jest ułatwienie młodym ludziom odnalezienie się na lokalnym rynku pracy.Przedsięwzięcie realizowane będzie w ramach projektu „OHP jako realizator usług rynku pracy”, współfinansowanego ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego. Jak poin-

formował nas Roman Tranbowicz, specjalista ds. szkoleń w Ośrodku Szkolenia Zawodowego, projekt realizowany jest przez Ochotnicze Hufce Pracy już od 2009, a jego łączna wartość to niemal 100 mln zł. - Zgodnie z projektem, do czerwca 2014 roku na terenie całego kraju mają powstać instytucje, które będę pomagać, inspirować czy przekwalifikowywać młodych ludzi mówi „Tematowi” Roman Tranbowicz. - Wszystko po to, aby byli oni bardziej atrakcyjni na rynku pracy. W tej chwili sytuacja wśród młodych ludzi, poszukujących zatrudnienia, jest bardzo trudna. Przez trzydzieści lat pracowałem jako pedagog, więc wiem, że młodzież często wybiera to, co chce robić w przyszłości, przypadkiem. Potem życie te młodzieńcze wybory szyb-

ko weryfikuje. Poza tym, często bywa tak, że młody człowiek w ogóle nie jest do tego, co chce robić, odpowiednio przygotowany. Co więcej, nasz system kształci ludzi w taki sposób, że później nie mają oni żadnych praktycznych umiejętności zawodowych. Dlatego jesteśmy po to, żeby to zmienić - dodaje nasz rozmówca. - Chcemy, aby młodzi ludzie mogli zdobyć potrzebne im uprawnienia albo by mogli się łatwo przekwalifikować. Zależy nam szczególnie na osobach niepełnosprawnych bądź wykluczonych, które mają utrudniony dostęp do edukacji. Często sam fakt, że do szkoły trzeba dojechać, może być przecież istotną barierą. - Proponujemy bezpłatne kursy, m.in.: operator wózka jezdniowego, konserwator wózków jezdnio-

wych, operator koparko-ładowarki, kierowca kat. C, recepcjonistka z nauką j. obcego, operator urządzeń cieplnych, sekretarka, ratownik wodny, bukieciarz-florysta, spawacz, sprzedawca-kasjer. Naszym głównym celem jest to, aby nie tylko stwarzać możliwości do zdobycia konkretnych uprawnień. Chcemy przekazać potrzebną w danym zawodzie wiedzę. Poza tym, zanim zorganizujemy określony kurs, wcześniej zasięgamy informacji od miejscowych pracodawców. Jeśli mamy gwarancję, że po naszym kursie młode osoby będą mogły podjąć tu pracę, wówczas rozpoczynamy zajęcia. To jest podstawa: chcemy wiedzieć, że zorganizowany kurs będzie po prostu potrzebny. Zgodnie z założeniem projektu, w całym kraju ma powstać do-

celowo 124 Młodzieżowych Centrów Kariery, 120 Punktów Pośrednictwa Pracy i 78 Ośrodków Szkolenia Zawodowego. Dzięki tym instytucjom potrzebną pomoc mają uzyskać osoby w wieku od 15 do 25 lat. - Uczestnicy naszego projektu muszą spełniać przynajmniej jeden z trzech warunków: to projekt adresowany do osób bezrobotnych oraz zagrożonych wykluczeniem społecznym; w projekcie tym mogą również uczestniczyć osoby uczące się bądź przygotowujące się do wejścia na rynek pracy. - Oficjalne otwarcie ośrodka nastąpiło 15 stycznia. Co warto podkreślić, w przedsięwzięcie to bardzo zaangażowały się tutejsze władze samorządowe, PUP oraz Komenda Wojewódzka OHP - dodaje Roman Tranbowicz. (sz)

REKLAMA

weź udział w projekcie

40 TYS. ZŁOTYCH

DOFINANSOWANIA

Młodzi przedsiębiorczy – TO MY! www.efs.pl/przedsiebiorczy W projekcie zaplanowano: • Wsparcie szkoleniowo-doradcze • Wsparcie pomostowe - przedłużone – 1 300 zł/miesięcznie

• Wsparcie finansowe na otwarcie działalnosci gospodarczej – 40 000 zł

Rekrutacja trwa! Więcej informacji: Wyższa Szkoła Bankowa w Szczecinie Al. Wojska Polskiego 128, 70-491 Szczecin, tel. 91 452 69 70, e-mail: m.przedsiebiorczy@wsb.szczecin.pl

PROJEKT WSPӒFINANSOWANY ZE ¥RODKÓW UNII EUROPEJSKIEJ W RAMACH EUROPEJSKIEGO FUNDUSZU SPO’ECZNEGO

REKLAMA

LIKWIDACJA OBUWIA ZIMOWEGO

Projekt dla osób bezrobotnych poniżej 25 roku życia zamieszkujących w jednym z powiatów: choszczeńskim, stargardzkim, pyrzyckim, gryfińskim, szczecineckim.


Dożywocie dla mordercy

Foto: Facebook

księdza ze Szczecinka Jak poinformowała Polska Agencja Prasowa, sąd w Tunezji skazał na dożywocie zabójcę mieszkańca Szczecinka, misjonarza, salezjanina księdza Marka Rybińskiego, zamordowanego w lutym 2011 roku na terenie szkoły w mieście Manouba. Mordercą okazał się 45-letni stolarz, współpracownik szczecineckiego kapłana. Mężczyzna brutalnie zamordował polskiego duchownego, który domagał się zwrotu równowartości około 1000 euro, jakie dał mu na remont salezjańskiej szkoły. Stolarz wydał te pieniądze na inny cel. Zabójca został natychmiast aresztowany. PAP, powołując się na Radio Watykańskie, podkreśliła, że mimo ewidentnych dowodów winy proces przeciągał się, ponieważ oskarżony próbował zmienić zeznania. O tym tragicznym zdarzeniu pisaliśmy w lutym 2011 roku w artykule:

„Zakonnik ze Szczecinka zamordowany w Tunezji”. Przypomnijmy. Ciało ks. Marka Rybińskiego znaleziono w stolicy kraju Tunisie 18 lutego. Ksiądz Marek Rybiński miał 34 lata. W Tunezji pracował z dziećmi i młodzieKsięża Salezjanie Towarzystwo św. Franciszka Salezego zostało założone w 1859 roku przez ks. Jana Bosko (1815-1888) w Turynie we Włoszech. W 1898 roku bracia zakonni przybyli do Polski. Salezjanie pracują z młodzieżą w szkołach, świetlicach, domach poprawczych. Wyjeżdżają też na misje zagraniczne. żą. Mieszkał tam trzy lata, a kapłanem był od pięciu. Był mieszkańcem Szczecinka. Jego dom rodzinny mieści się przy ul. Derdowskiego. - Bardzo porządny człowiek

Salezjanin ks. Marek Rybiński został zamordowany w lutym 2011 roku na terenie szkoły w mieście Manouba w Tunezji.

z porządnej rodziny. Mama mówiła mu, by nie zostawał tam dłużej tylko wracał do kraju - mówił wówczas „Tematowi” jeden z sąsiadów rodziny księdza Marka. Nasz ksiądz przed wyjazdem do Tunezji pracował z młodzieżą w salezjańskim ośrodku misyjnym w Warszawie. Decyzję o wyjeździe na misję (w 2007 roku) podjął samodzielnie. Po trzech latach pracy w Tunezji planował zostać tam dłużej, by pomagać w katolickiej szkole, gdzie pracował, jako księgowy. Zabójstwo księdza ze Szczecinka poruszyło Tunezyjczyków. Na ulice miasta wyszło kilkanaście tysięcy osób, żeby zaprotestować przeciwko bezsensownej śmierci. Wypadkiem zainteresowały się najwyższe władze Tunezji, które zapowiedziały, że sprawcy mordu będą schwytani. 23 lutego 2011 roku ksiądz Rybiński został odznaczony pośmiertnie Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. (sw)

Najciekawsze zdarzenia kryminalne

Kryminalna top lista 2012

Rok 2012 był bardzo pracowity dla szczecineckich policjantów i strażników miejskich. Na terenie miasta często dochodziło do licznych kolizji i wypadków drogowych, włamań, napadów czy bójek. Jednak oprócz tych poważnych, w minionym roku odnotowano również kilka nieco mniej dramatycznych, a nawet często kuriozalnych przypadków. Specjalnie dla naszych Czytelników przygotowaliśmy pewnego rodzaju podsumowanie zdarzeń kryminalnych mających miejsce w ubiegłym roku, które zapewne u niejednego mieszkańca mogą wywołać pobłażliwy uśmiech. Jak przedstawia się nasz TOP 12 zdarzeń kryminalnych 2012 roku?

12. Hodował marihuanę... z ciekawości 13 lipca do mieszkania 32-letniego mieszkańca Szczecinka zapukali kryminalni. Jak się okazało w sypialni na parapecie okna mężczyzna hodował dwie roślinki marihuany. Przywiezione dawno temu nasionka z pobytu w Anglii „nabierały mocy” w torbie podróżnej swojego właściciela. O ich obecności mężczyzna przypomniał sobie, kiedy siostra zwróciła się do niego z prośbą o pożyczenie owej torby. Nasiona konopi indyjskich tak męczyły właściciela, że postanowił sprawdzić, co z nich wyrośnie i czy podoła wyzwaniu, wcielając się w rolę hodowcy. Jak twierdzi mężczyzna, ziarenka zasadził... z czystej ciekawości. 11. Po pijanemu w... radiowóz 19 września około godz. 20.50 na ul. Poniatowskiego pijany rowerzysta raptownie zjechał z chodnika na jezdnię. Niestety nie miał zbyt wiele szczęścia, ponieważ wjechał... wprost pod maskę radiowozu Straży Miejskiej. Na szczęście, pijany cyklista nie odniósł żadnych obrażeń. Oczywiście został przekazany policjantom.

10. Zdenerwował się i... poprzebijał opony 18 lutego wieczorem w jednej ze wsi na terenie gminy Szczecinek odbywała się zamknięta impreza z okazji Walentynek. Jeden z mieszkańców sąsiedniej wsi usilnie chciał się wprosić na zabawę, jednak ilość miejsc była ograniczona, a uczestnicy musieli już wcześniej uiścić opłatę za wstęp. 20-latkowi udało się wejść na salę, jednak po pewnym czasie wszczął awanturę i został wyproszony przez uczestników imprezy. W złości podszedł do stojących nieopodal samochodów i nożem poprzebijał w nich opony. Na odchodne rzucił jeszcze kamieniem w jeden z nich, przez co wybił przednią szybę. Wartość szkód, jakich dokonał przekroczyła dwa tysiące złotych. Kilka dni później 20-latek usłyszał zarzut zniszczenia mienia. Przyznał się do popełnionego czynu. Jak twierdził był wtedy pod wpływem alkoholu i chciał się po prostu zemścić, za to, że został wyrzucony. Niestety za taką zemstę grozi kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.

Taka wizyta uśpiła czujność młodego mężczyzny, który nawet nie pofatygował się, by posiadane przez siebie narkotyki schować. Na ławie w pokoju w przeźroczystych woreczkach leżały obok siebie marihuana i amfetamina. Po przebadaniu narkotesterem - z wynikiem pozytywnym - okazało się, że w woreczku znajduje się marihuana o wadze 5,8 gramów i 0,6 gramów amfetaminy.

9. Rozbój w sklepie przy pomocy szpadla Do kuriozalnego zdarzenia doszło w lutym w jednym ze sklepów przy ul. Koszalińskiej. W biały dzień, kilkanaście minut po godzinie 12 w południe, do sklepu weszła zdenerwowana kobieta. Była ona „uzbrojona” w... szpadel. Wyrżnęła narzędziem w szybę. Skutecznie. Właściciel sklepu wraz z pracownikiem obezwładnili nerwową klientkę. Interweniowali strażnicy. Kobieta została przekazana do dyspozycji policjantów. Niestety, nie wiemy, co było przyczyną niecodziennego załatwienia „sprawunków”. 8. Babcia „wsypała” wnuczka 18 lipca w godzinach popołudniowych szczecineccy kryminalni złożyli wizytę kolejnemu mieszkańcowi Szczecinka. Wizyta była o tyle niecodzienna, że do mieszkania policjanci weszli z babcią 17-latka.

6. Nie biegaj po torach z podrobioną legitymacją 21 czerwca szczecineccy policjanci zatrzymali nieletniego, który podczas legitymowania przez funkcjonariuszy Straży Ochrony Kolei na terenie dworca kolejowego w Szczecinku posłużył się przerobioną legitymacją szkolną. Młody mężczyzna zaraz po tym, jak wysiadł z pociągu zrobił sobie krótką „przebieżkę” z peronu na peron. Uczynił to po torowisku. Swoim zachowaniem zwrócił uwagę pełniących na terenie stacji osobowej funkcjonariuszy SOK. W trakcie legitymowania okazało się, że legitymacja, którą okazał nieletni ma widoczne ślady przerobienia. Uczeń jednego ze szczecineckich gimnazjów dodał sobie aż cztery lata. Jak się okazało cel, którym kierował się nieletni przerabiając swój dokument był prosty i oczywisty, miała

7. W szkole zamiast kanapek wymuszał papierosy 17-letni uczeń jednej ze szczecineckich szkół okazał się niezwykle „operatywny”. Ponieważ chciało mu się palić, a nie miał za co, wpadł na pomysł, że groźbami i stosowaniem przemocy fizycznej można przymusić kolegów, by ci przynosili mu papierosy do szkoły. Jak sobie obmyślił, tak też czynił. Skutecznie, bo niemal codziennie dostawał od wystraszonych kolegów tytoniowe prezenty. Teraz jednak przyszła pora na rzucanie palenia. I to pod bacznym okiem policjantów.

ona ułatwić mu dostęp do zakupu papierosów.

5. Pijani złomiarze zgubili łup Dwaj złomiarze 20 stycznia wieczorową porą poszli na akcję, zdobyli łup i z radości spożyli sporo alkoholu. Finał libacji był łatwy do przewidzenia - nie mieli już sił, żeby wszystko dźwigać. Zgubili żelastwo na ulicy Słowiańskiej. Nic dziwnego, że świadkowie tego kuriozalnego zdarzenia zaalarmowali Straż Miejską. - Na miejsce zdarzenia został skierowany patrol zmotoryzowany, który ujął dwóch mężczyzn - mówi „Tematowi” Grzegorz Grondys, Komendant SM. - Obok walał się łup. Strażnicy znaleźli metalowe elementy, m.in. wał do maszyny, osłony do maszyn, kawałki ogrodzenia oraz pokrywę studzienki kanalizacyjnej. 4. Trawka dla... królika 20 października około po godz. 20 patrol SM interweniował przy ul. Kopernika. 23-letni mężczyzna na widok strażników odrzucił od siebie niewielkie zawiniątko. Gdy strażacy zajrzeli do kawałka papieru zobaczyli w nim zielony susz. Mężczyzna tłumaczył się, że... zbiera trawę dla królika. Niestety po przybyciu patrolu policji trawa okazał się trawką w postaci marihuany. 3. Skradzione łupy schowała... w lodówce i w tosterze Obywatel Chin czasowo przebywający w Szczecinku został napadnięty, pobity i okradziony we własnym mieszkaniu. Napastnikami okazało się dwóch mężczyzn i kobieta, mieszkańcy Szczecinka. Do zdarzenia doszło 21 grudnia około godz. 16. Prawdopodobnie poszło o to, że inna kobieta nazwała uczestniczkę napadu... brzydką. Ta poszukała kompanów i wspólnie zaczęli szukać kobiety, która śmiała rzucać takie „obelgi”. Napastnicy wtargnęli do mieszkania obywatela Chin przebywającego w Szczecin-

ku, pobili go i ukradli dwa laptopy, odzież i telefon komórkowy. Chińczykowi udało się ujść z życiem i wezwać pomoc. Napastnicy zostali zatrzymani przez policję. Okazało się, że wcześniej szukając kobiety wtargnęli również do sąsiada Chińczyka, ale tam obyło się bez bicia. W czasie przeszukania mieszkania 25-letniej napastniczki, policjanci znaleźli skradzione laptopy w... lodówce, a telefon w... tosterze. 2. Rzucił się z nożem na kasjera, bo miał nieświeży oddech 30 grudnia przed godz. 16 w sklepie Netto przy ul. Wyszyńskiego 17-letni mieszkaniec Szczecinka uderzył nożem w twarz kasjera. Napastnik wcześniej ukradł pastę do zębów i płyn do płukania jamy ustnej. Zauważył to kasjer, który próbował zatrzymać złodzieja. Podczas szarpaniny młodzieniec wyjął nóź i uderzył nim w twarz interweniującego pracownika sklepu. Napastnik został zatrzymany przez policjantów i osadzony w policyjnej izbie zatrzymań. Niestety na odświeżenie swojego oddechu mężczyzna musiał poczekać w areszcie. 1. Nietrzeźwy mąż nie umie jednak parkować W pewien grudniowy dzień małżeństwo przyjechało pod swój dom samochodem. Kobieta poszła do domu i po pewnej chwili spojrzała przez okno. Z przerażeniem zauważyła, że na dole nie ma jej samochodu i... męża. Obawiając się, że mąż po zakrapianym przyjęciu gdzieś sobie pojechał, zadzwoniła na policję. Okazało się, że mężczyzna postanowił... przeparkować pojazd na drugą stronę domu. W trakcie wykonywania tego manewru uszkodził dwa zaparkowane pojazdy - forda i audi. Funkcjonariusze po przybyciu na miejsce zdarzenia zastali dwóch zdenerwowanych kierowców i skruszonego sprawcę zamieszania, który jak się okazało, znajdował się w stanie nietrzeźwym. (mg)


Mirosława Wacławskiego

pożegnanie z Radą

Historia jednego mandatu. Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie podtrzymał decyzję Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie i pozbawił Mirosława Wacławskiego mandatu radnego Rady Miasta Szczecinka. W ubiegły czwartek (10.01) Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie podtrzymał decyzję Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie i pozbawił Mirosława Wacławskiego mandatu radnego Rady Miasta Szczecinka. - Cóż, wyrok sądu jest dla mnie niekorzystny, muszę złożyć mandat radnego. Liczyłem się z taką możliwością, nawet pożegnałem się z radnymi na ostatniej sesji w ubiegłym roku. Oczywiście, oznacza to również, że nie jestem już przewodniczącym RM - powiedział w rozmowie z „Tematem” mecenas M. Wacławski. Historia z odwołaniem Mirosława Wacławskiego ciągnęła się od jesieni 2011 roku. Wówczas to jeden z mieszkańców Szczecinka zwrócił uwagę wojewodzie zachodniopomorskiemu, że przewodniczący rady łamie ustawowy zakaz łączenia stanowiska radnego z prowadzeniem działalności na mieniu gminy. Wojewoda wezwał szczecineckich radnych do wygaszenia mandatu przewodniczącego. Rada Miasta odmówiła. Wojewodzie postawili się nawet radni opozycji. Rajcowie powiedzieli „nie” na sesji 5 stycznia 2012 r. Za odmową o wygaszeniu mandatu głosowało 13 radnych. Sześciu wstrzymało się od głosu, nikt nie był przeciw. Zainteresowany nie wziął udziału w głosowaniu. Wówczas - 27 lutego 2012 roku wojewoda Marcin Zydorowicz wygasił mandat radnego, przewodniczącego RM Szczecinka Mirosława Wacławskiego. Wydał w tej sprawie zarządzenie zastępcze. - Zarządzenie może być zaskarżone zarówno przez radę, jak i radnego do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie. Skargę wnosi się w terminie 30 dni od dnia jego doręczenia za pośrednictwem wojewody - powiedziała nam wówczas Magdalena Walendowska z Centrum Prasowego Wojewody Zachodniopomorskiego. Wojewoda uzasadnił swoją decyzję tym, że jego zdaniem Mirosław Wacławski, będąc pełnomocnikiem procesowym ZGM TBS i reprezentując w/w spółkę w postępowaniach sądowych, naruszył ustawowy zakaz łączenia mandatu radnego z byciem pełnomocnikiem

w prowadzeniu działalności przez spółkę. Aby podjąć taką decyzję, wojewoda Zydorowicz musiał uzyskać aprobatę Ministra Administracji i Cyfryzacji Michała Boniego. Zgodę uzyskał, decyzję podjął. Radny odwołał się od tej decyzji do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie. Finalna rozprawa miała miejsce 8 sierpnia 2012 roku. Wyrok był niekorzystny dla szefa szczecineckich radnych. WSA podtrzymał decyzję wojewody nakazującą złożenie M. Wacławskiemu mandatu radnego. - Sąd oddalił skargę Mirosława Wacławskiego, czyli krótko mówiąc, podzielił argumenty wojewody. Sędziowie uważają bowiem, że one są trafne i w tym przypadku mandat musi być wygaszony. Wyrok nie jest prawomocny, od niego może zostać złożony wniosek o uzasadnienie i następnie może być wywiedziona skarga kasacyjna do Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Wtedy procedura będzie zakończona - powiedział wówczas „Tematowi” sędzia Grzegorz Jankowski, przewodniczący Wydziału, Rzecznik Prasowy WSA w Szczecinie. 21 września 2012 roku WSA uzasadnił swoją decyzję. Sędziowie wskazali w orzeczeniu, że przewodniczący Rady Miasta Szczecinka występuje, jako pełnomocnik procesowy spółki komunalnej. Do występowania przed sądem upoważniają go udzielane każdorazowo w danej sprawie pełnomocnictwa. Tak, zdaniem sądu, być nie może. Spółka, której przewodniczący jest pełnomocnikiem, prowadzi, bowiem działalność gospodarczą z wykorzystaniem miejskiego mienia. Wojewoda, na podstawie obowiązujących ustaw, zakazał radnym nie tylko prowadzenia działalności gospodarczej, czy zarządzania taką działalnością z wykorzystaniem mienia gminy, w której radny uzyskał mandat, ale wykluczył także możliwość bycia przedstawicielem czy pełnomocnikiem w prowadzeniu takiej działalności. Jeśli ktoś ten przepis narusza, musi się liczyć z oddaniem mandatu. Jak zauważył sąd, przepis ten ma

Rubrykę redagują harcerze Instruktorskie wyzwania Rozwój, samodoskonalenie, motywacja, wyzwania - o tych działaniach mówi się, że są ważne dla człowieka.W pewnym sensie czynności z nich wynikające sprawiły, że ludzkość znajduje się w konkretnym miejscu, ponieważ to one generują postęp. Ale jak to się ma w przełożeniu na grunt harcerski? Misją ZHP jest wychowanie mło-

dego człowieka, a każdy dobry wychowawca dba o to, by jego podopieczny się rozwijał. Jednym z wielu sposobów, aby taki rozwój zapewnić, są właśnie stopnie harcerskie i instruktorskie. Idea każdego stopnia jest dostosowana odpowiednio do wieku, w jakim jest zdobywany, tak, by zapewnić wyzwanie na odpowiednim poziomie. Każde stosownie dopasowane wy-

charakter antykorupcyjny. Ma uniemożliwić radnemu czerpanie korzyści majątkowych ze spółek, które prowadzą działalność gospodarczą z wykorzystaniem mienia komunalnego. Mirosław Wacławski wniósł skargę kasacyjną od tego wyroku do Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie. W rozmowie z „Tematem” powiedział m.in., że wierzy, iż prawo stoi po jego stronie. - Termin na złożenie odwołania do NSA mija 24 października. Nie czekałem na ostatni dzień, już je złożyłem, uczyniłem to przez mojego pełnomocnika. Jednym z nich jest profesor Krystian Ziemski (pracownik naukowy Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu - dop. red.). On jest autorem skargi do NSA. Gdybym nie liczył się z pozytywnym dla mnie rozstrzygnięciem, nie kierowałbym skargi do NSA. Skarga jest tak skonstruowana, że nawet występuje zapytanie do Trybunału Konstytucyjnego, oczywiście, gdyby NSA uznał, że pojawiło się zagadnienie prawne, które wymaga tego typu wyjaśnienia lub interpretacji. Problem jest złożony, trudny i nie jest wcale

Mirosław Wacławski tak jednoznaczny, jak niektórzy to twierdzą. Ja wierzę, że prawo da mi rację - mówił M. Wacławski. Na nasze pytanie, czy nadal będzie kierował pracami Rady Miasta, M. Wacławski odpowiedział: - Na razie nie ma żadnego przeciwwskazania, by mnie na sesjach zabrakło. Do czasu rozstrzygnięcia spornej kwestii ja nie widzę przeszkód prawnych, ani etycznych czy moralnych, by nadal pełnić swoją funkcję. Kwestię stawianych zarzutów mojej osobie przez niektóre osoby, dotyczące honoru, zbywam na razie milczeniem. Natomiast, gdy sprawa się zakończy, wtedy tą kwestię będę rozstrzygał we własnym sumieniu. Jak poinformowała nas Agnieszka Jendrzejewska, starszy asystent sę-

dziego Wydziału Informacji Sądowej Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie, NSA wyrokiem z dnia 10 stycznia br. oddalił skargę kasacyjną M. Wacławskiego. - Utrzymany został w ten sposób w mocy wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie z dnia 8 sierpnia 2012 r. oddalający skargę na zarządzenie zastępcze Wojewody Zachodniopomorskiego w przedmiocie wygaśnięcia mandatu. Sprawa jest prawomocnie zakończona. Motywy wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego przedstawione zostaną w jego pisemnym uzasadnieniu. Termin instrukcyjny na sporządzenie uzasadnienia wyroku NSA wynosi trzydzieści dni - powiedziała nam A. Jendrzejewska. (sw)

Złote Gody

Barbara i Adam Piastowscy

zwanie daje motywację do działania, a to sprawia, że się rozwijamy. Iść do przodu, nie powinien tylko harcerz, ale i jego wychowawca - w naszym wypadku instruktor. W tym wypadku, aby zdobyć kolejny stopień instruktorski nie wystarczy tylko próba, czyli zestaw zadań, które trzeba zrealizować. Wymagany jest również kurs, który ma przygotować do roli, jaką pełnić będzie posiadacz danego stopnia w organizacji. Obecnie wielu przyszłych podharcmistrzów uczestniczy w kursie „Między słowami” organizowanym przez hufiec Warszawa Mokotów. Ma on pomóc w radzeniu sobie z wyzwaniami, które czekają na

Uroczystość Złotych Godów zawsze jest wyjątkowa. Nie każdemu bowiem życie daje możliwość cieszenia się z chwil uroczystego odnowienia składanej przed laty przysięgi wzajemnej miłości i wiary we wspólne dzielenie losu na dobre i na złe. O tym, jak szybko wspólnie mija czas, przekonali się w sobotę (12.01) państwo Barbara i Adam Piastowscy. W Urzędzie Stanu Cywilnego o godzinie 14.00 obchodzili jubileusz 50-lecia zawarcia małżeństwa.Jubilaci w związek małżeński wstąpili w 1963 roku w Białym Borze. W piątek (11.01) w imieniu prezydenta Rzeczpospolitej Polski Bronisława Komorowskiego, burmistrz Jerzy Hardie-Douglas wręczył Barbarze i Adamowi Piastowskim pamiątkowe odznaczenia, a także odczytał list gratulacyjny. Dziś jubilaci w uroczystej atmosferze spotkali się ze swoją rodziną. Wzruszającej uroczystości towarzyszyły życzenia zdrowia i wielu dalszych radośnie spędzonych lat w rodzinnym gronie. Nie zabrakło także kwiatów oraz toastu wzniesionego przy symbolicznej lampce szampana. (sz)

instruktora ze stopniem podharcmistrza działającego na szczeblu szczepu i hufca. A jakie to wyzwania? Wszystkie, które wynikają z kierowania zespołem ludzi. Można to w pewnym stopniu przyrównać do funkcji managera. Trzeba m.in. odpowiednio zorganizować działanie, zapewnić narzędzia do pracy, stymulować rozwój podopiecznych, rozwiązywać problemy i konflikty. Dlatego na takim kursie nie powinna nikogo dziwić obecność szkoleniowców z zakresu HR, którzy na co dzień prowadzą właśnie kursy dla managerów. Ale to nie wszystko. Są również zajęcia przybliżające kursantom sposoby pracy z różnymi grupami wiekowymi oraz do-

tyczące bycia i wskazywania odpowiednich autorytetów. A to wszystko w bardzo atrakcyjnej formie. Pomysłowość prowadzących nie ma granic. Na zajęciach z planowania została użyta gra strategiczna, zaś zagadnienia dotyczące pracy hufca zostały nam zaproponowane w formie gry RPG. Treści są przekazywane metodą harcerską, panuje wspaniała atmosfera, wiele się uczymy, ale przy tym również dobrze bawimy, nie zapominając jednocześnie, że w przyszłości to my będziemy uczyć innych. pwd. Paweł Grzegorski HO 13 Czarny Szczep im. Zawiszy Czarnego


Ze zbiorów Muzeum Regionalnego

Cechowy

Szczecinek na starych zdjęciach (121)

W pierwszych latach po wojnie, zbiory dawnego Heimatsmuseum zostały niemal do cna rozszabrowane. Przepadły szczególnie dla nas cenne zabytki związane z regionem. Z dawnej kolekcji pozostały nędzne resztki. Dlatego każdy zabytek, który może być związany ze Szczecinkiem, jest dla nas ogromnie ważny. Tak też jest z jedyną, jaką mamy, XVII wieczną skrzynią cechową. Nie jest ona ani specjalnie piękna, ani stara czy oryginalna, ale związana jest z regionem. Najpewniej pochodzi ze Szczecinka i tu też być może, została wykonana. Już sam ten fakt w moich oczach bardzo ją nobilituje. Skrzynia cechowa, zwana też ladą albo „skrzynią bracką”, znana jest w całej Europie od czasów średniowiecza. Służyła do przechowywania „skarbu brackiego”. Były to więc pieniądze pochodzące z kar albo ze składek członków cechu, statuty

Nad tak ważnymi dokumentami i pieniędzmi pieczę mogli sprawować jedynie starsi cechu. Lady trzymano zwykle w domach starszych cechu lub w izbach cechowych. Starsi cechu po zakończeniu swojej rocznej lub dwuletniej kadencji, zdawali to wszystko komisyjnie nowym władzom cechu. Skrzynie cechowe wykonywano na zlecenie cechów starszych cechowych albo bractwa czeladników danego rzemiosła. Oni też, płacąc, decydowali o wyglądzie skrzyni. Dlatego na niektórych z nich umieszczano nazwiska fundatorów. Wykonywane były najczęściej przez miejscowe warsztaty stolarskie, czasem ciesielskie, bo ci ostatni także robili meble. Skrzynki początkowo były małe, dopiero później dość znacznie je powiększono. Niektóre lady były proste, bez specjalnych ozdób, inne przeciwnie, bardzo bogato zdobione. Może to świadczyć o zamożno-

FOTO: Archiwum

klejnot Archiwalne zdjęcie pochodzi z początku XX wieku. Przedstawia parkową alejkę łączącą ul. Zamkową z zamkiem, a dokładnie z jego północnym skrzydłem. Przed obniżeniem poziomu wód jeziora Trzesiecko (ostatni raz zrobiono to w latach 1866-1868), zamek znajdował się na wyspie. W najwęższym miejscu, właśnie u wylotu ul. Zamkowej, wyspa oddalona była od brzegu o ok. 80 metrów. Dokładnie na osi dzisiejszej parkowej alejki znajdował się niegdyś zamkowy most. Posadowiony był na drewnianych palach wbitych w dno zatoki. Jego ostatnie przęsło od strony zamkowej bramy było podnoszone. Zwodzony most był regularnie podnoszony na noc, chroniąc mieszkańców zamku przed napastnikami. W przypadku dużego zagrożenia, obrońcy zamku mogli nawet zniszczyć most na jego całej długości. Ponieważ poziom wody w tym miejscu nie był wysoki, zdarzało się, że o suchej porze roku w miejscu rozlewiska rozpościerały się jedynie podmokłe łąki. Na początku XX w. cały ten obszar zamieniono na tereny parkowe, urządzając w tym miejscu Roßgarden, moim zdaniem, mylnie tłumaczony na język polski jako Ogród Różany. Jego nazwę raczej należałoby tłumaczyć i byłoby to historycznie uzasadnione, jako Ogród Rumaków lub po prostu Koński Ogród. Nazwa nie była przypadkowa, ponieważ właśnie w tym miejscu wypasano niegdyś zamkowe konie. Po dawnym moście pozostało do dzisiaj jedynie lekkie terenowe wzniesienie. Jak widać na archiwalnym zdjęciu, w tamtym czasie alejka zabezpieczona była jeszcze drewnianą balustradą. Po lewej stronie, w miejscu Różanego Ogrodu (różany, bo od niemalże stu lat rosną tam róże) aż do Niezdobnej rozpościerały się tereny szkółki ogrodniczej. Po prawej stronie był już park naturalistyczny w angielskim stylu. W tle widać północne skrzydło zamkowe oraz dach z sygnaturką nad skrzydłem wschodnim. Ta część zamku została przebudowana w latach 1936-1937. Istniejące do dzisiaj na końcu alejki schody zostały wybudowane najprawdopodobniej w latach 20. W tym też czasie zagospodarowano również park pomiędzy zamkiem a dz. ul. Ordona. (jg)

cechu - inaczej wilkierze, przywileje, księgi cechowe z wpisami przyjętych uczniów czy wyzwoleń czeladników i mistrzów, tłoki pieczętne cechu, insygnia władzy, protokoły zgromadzeń ogólnych cechu, czy wreszcie wyroki sądu cechowego. Słowem - cała buchalteria cechowa.

Już w piątek

25 stycznia od godz. 13.30 w siedzibie

REKLAMA

Tematu Szczecineckiego

ści danego cechu, ale nie tylko. Cechy miały zwykle po kilka, czasem nawet kilkanaście skrzyń, ponieważ dokumentów do przechowywania było dość dużo. Bogato zdobione były najczęściej te najważniejsze, przechowujące insygnia władzy, pieczęcie i wilkierze. Z tego powodu zwano je także „klejnotami cechowymi”. Inne, w których składano mniej ważne dokumenty, bywały znacznie skromniejsze. Skrzynie cechowe musiały być solidne i mocne, ponieważ przechowywały cenne dla cechu przedmioty i można by je dzisiaj przyrównać do szaf metalowych we współczesnych firmach. Dlatego też były starannie wykonane z pełnego drewna, najczęściej dębu, wzmocnione wieloma żelaznymi pasami, zamykane na jeden zamek środkowy i dwie boczne kłódki. Zamki często były tak solidne, że np. w Muzeum Narodowym we Wrocławiu, które ma bodaj największą w kraju ich kolekcję, liczącą blisko 100 sztuk, aż 36 skrzynek do dziś nie udało się otworzyć! Nasza lada cechowa ma kształt prostopadłościennej skrzyni o typowych dla XVII w. wymiarach: 49,8 cm długości, 31,8 cm szerokości

FOTO F. Jerzy Gasiul

Lada cechowa z XVII w.

i 29,5 cm wysokości. Przykrywa tej lady jest uchylna, obwiedziona profilowanym gzymsem, wystającym nieco ponad lico ścian mebla, mocowana na dwóch masywnych zawiasach. W środku ścian bocznych, owalne antaby - uchwyty z blokadą ułatwiającą przenoszenie lady. Na ścianie czołowej w środku solidny zamek i dwa skoble po bokach z ruchomymi listwami metalowymi na kłódki. Wnętrze skrzyni jest jednoprzestrzenne z bocznym tzw. przyskrzynkiem - dodatkowym schowkiem przy krótszej, lewej ścianie. Lada nie posiada nóg, których być może nigdy nie było, ponieważ

nie były one regułą. Mebel został wykonany dość solidnie z bejcowanego drewna dębowego. Skrzynia ma konstrukcję wieńcową, ścianki łączone na wczep skośny (jaskółczy ogon), wzmocniona metalowymi listwami przy zawiasach, uchwytach i w dolnych narożach. Poza profilowanymi listwami i dość niską, także profilowaną, podłużną „ramką” w centralnej części przykrywy, brak jakichkolwiek innych ozdób. Brak też napisów czy daty, stąd wykonanie można określić tylko w przybliżeniu na XVII w. Być może na klapie w ramce, pierwotnie była data jej powstania i atrybuty cechu, które-

go była własnością, w każdym razie obecnie nie ma po nich śladu. Z tych samych powodów trudno określić do jakiego cechu należała. W literaturze wspomina się ogólnie, że w szczecineckim muzeum do 1945 roku były także skrzynie. Czy chodzi o skrzynie cechowe? Czy opisywana wyżej z naszych obecnych zbiorów należała do dawnego Heimatsmuseum? Nie wiadomo. Jerzy Dudź Autor jest dyrektorem Muzeum Regionalnego w Szczecinku.


JERZY GASIUL

Majstersztyk sztuki budowlanej

RYSUNEK Jerzy Gasiul

CZĘŚĆ XLVI

Jeszcze w pierwszych latach XX wieku zabudowa Szczecinka kończyła się na północnej stronie dzisiejszego placu Sowińskiego. Granicę tę wyznaczał dziewiętnastowieczny spichlerz nad Niezdobną i wybudowana w 1892 roku strażacka remiza, po której dzisiaj pozostała tylko wieża. Dalej rozciągały się podmokłe łąki i warzywne ogrody, znaczone gdzieniegdzie samotnymi, najczęściej gospodarczymi budynkami. Cały obszar rozciągający się pomiędzy dzisiejszą ul. Wyszyńskiego i Mickiewicza to podmokłe łąki - pozostałość po szeroko rozlanych w tym miejscu jeziornych wodach, a także nieuregulowanej i kapryśnej rzeki Niezdobnej. Krajobraz ówczesnego przedmieścia uległ radykalnej zmianie wraz z rozpoczęciem w 1905 roku budowy kościoła pw. św. Mikołaja (obecny NNMP). To właśnie wówczas, pomiędzy dawną, biegnącą półkolem groblą, łączącą zamek ze „stałym” lądem (dzisiejsza ul. Limanowskiego) a zwartą miejską zabudową zaczynającą się na wysokości ul. Młynarskiej, wytyczono kilka nowych ulic. Pośród nich znalazły się współczesna ul. 3. Maja, Mickiewicza, Rzemieślnicza, Powstańców Wlkp., E. Plater i Wojska Polskiego. Ciekawe pochodzenie ma ul. Limanowskiego. Przebiega półkoliście, dokładnie w miejscu dawnej grobli łączącej średniowieczny zamek z jeziornym brzegiem. Trzeba dodać, że przełom XIX

i XX wieku był najbardziej pomyślnym okresem w dziejach miasta. To w tym czasie powstała m. in. cementownia, fabryka maszyn rolniczych, wybudowano również kilka młynów, spichlerzy, powstała też na dalekich przedmieściach duża miejska rzeźnia (ul. Kaszubska), rozpoczęły się prace przy budowie miejskich wodociągów i kanalizacji. Na przestrzeni XIX stulecia ilość mieszkańców wzrosła z 1700 (w roku 1812) do 10 tys. w roku 1900. Do gospodarczego boomu miasta przyczyniła się budowa szlaków kolejowych i drogowych a także, a może przede wszystkim, zachęcające kredyty banku państwowego. To wtedy nastąpiła prawdziwa eksplozja budownictwa mieszkalnego. Z tego też okresu pochodzą najważniejsze obiekty użyteczności publicznej. Szczecinek miastem powiatowym został w 1724 roku. Stało się to w wyniku wprowadzenia w Monarchii Pruskiej reformy administracyjnej. Przez lata powiat nie ulegał poważniejszym zmianom terytorialnym. W 1816 roku jego powierzchnia wynosiła ok. 36 mil kwadratowych i był to jeden z największych powiatów w ówczesnej rejencji koszalińskiej. Warto przypomnieć, że jego powierzchnia w latach 1945-1975 wynosiła 2166 km kw. i w tym czasie należał do największych w Polsce. Dla porównania w tej chwili obszar powiatu wynosi 1765 km kw. Na czele powiatu stał landrat (to odpowiednik polskiego starosty), będący jednocześnie przedstawicielem króla, sprawującym

głównie funkcje finansowe i policyjne. W 1825 roku w skład powiatu szczecineckiego wchodziły gminy miejskie - Szczecinek, Czaplinek, Barwice i Okonek - a także gminy wiejskie, dobra szlacheckie i domeny państwowe - dwie ostatnie zniesiono dopiero w 1928 roku. Ciałem ustawodawczym był sejmik powiatowy i on też wybierał landrata (starostę). Wprawdzie wszyscy obywatele byli równi, jednak pośród nich byli też równiejsi. Do tej grupy należeli właściciele dóbr rycerskich i to właśnie starostę wybierano z ich grona. W 1885 roku w szczecineckim sejmiku zasiadały 34 osoby. Początkowo siedziba landrata (starosty) znajdowała się przy dzisiejszej ul. 1. Maja (Kietzstr. potem Fredrichstr.). Nowy, utrzymany w stylu eklektycznym gmach został wzniesiony przy polnej dróżce zwanej wtedy Niesedopstrasse w 1902 roku (potem zamienionej na M. Lutherstrasse a obecnie 3 Maja). Jego dostojny wygląd podnosił prestiż i powagę władzy powiatowej. Swym majestatem dorównywał nawet wybudowanemu pięćdziesiąt lat wcześniej ratuszowi. Przypomnę, że stało się to sześć lat przed zakończeniem budowy na sąsiedniej działce neogotyckiego kościoła pw. św. Mikołaja. Trzeba powiedzieć, że jest to jeden z najciekawszych pod względem architektonicznym i zarazem najbardziej okazały gmach użyteczności publicznej w mieście. Z pewnością podczas wznoszenia obu budowli musiano uporać się z niekorzystnymi warunkami gruntowymi, w tym

Nie ma w Szczecinku (oprócz kościoła Mariackiego) gmachu użyteczności publicznej o tak przepięknej i bogatej architekturze. z wysokim poziomem wód gruntowych. Z pewnością też wymagało to bardzo kosztownych i pracochłonnych robót fundamentowych a także melioracyjnych. Architektura gmachu utrzymana została w bardzo rozpowszechnionym w XIX i na początku XX wieku stylu eklektycznym. Był to kierunek w architekturze, który kopiował wzory z minionych epok. Lubowano się w stylach określanych jako romantyczne, do których zaliczano głównie gotyk i styl romański. Style te cieszyły się szczególnym upodobaniem przy wznoszeniu różnego rodzaju budynków administracji rządowej i samorządowej. Szczecinecka siedziba landrata została utrzymana właśnie w takiej konwencji. Wystarczy zresztą popatrzeć na liczne rozety (okrągłe okna), wykusze, balkony, loggie i tarasy. Wszystkie te architektoniczne elementy, którymi można by obdzielić niejeden zamek, mają jakieś bardzo tajemnicze przeznaczenie, znane z pewnością tylko architektowi. No bo do czego lub komu może służyć taras nad głównym wejściem (czyżby trybuna?), albo drewniany balkon godny ponurego gotyckiego zamczyska, z którego roztacza się widok... na podwórze? Wszystkie tego typu elementy miały sprawić, że gmach wydawał się bardziej tajemniczym, dostojnym, a jego architektura miała podkreślić znaczenie i wysoką rangę urzędu. W 1945 roku w siedzibie dotych-

czasowego niemieckiego landrata rozpoczął pracę polski starosta. Przez krótki okres starano się jeszcze o zachowanie pozorów samorządności mieszkańców. Początkowe nazewnictwo „pełnomocnik rządu” zastąpiono - starostą, a „obwód” - powiatem. Pierwszym polskim starostą został Antoni Murakowski. Jak czytamy w protokole sporządzonym 21 marca 1945 roku, o godz. 15 w gmachu Urzędu Miejskiego odbyło się zebranie polskiej ludności. Prowadził je komendant wojenny ppłk Iwanow, który oświadczył, że od dzisiaj zostanie powołany do życia polski urząd. Na stanowisko przewodniczącego Powiatowej Rady Narodowej towarzysz komendant zaproponował Antoniego Murakowskiego, naczelnika poczty Szczecinek 1. Jak głosi protokół z zebrania, ludność jednogłośnie zaakceptowała jego wybór. Następnie zaakceptowano powołanie na zastępcę przewodniczącego Ireneusza Chojnickiego. Sekretarzem został Kazimierz Gardzelczyk a biuralistami (tak to określono) sekretariatu - Jadwiga Kakietek, Klara Koszelowna, Ludwik Bojar. Na agronoma powołano Stefana Chrobińskiego, szefem referatu gospodarki wyżywienia został Stefan Bartczak, kierownikiem ośrodka zdrowia - Józef Bartczak a powiatowym komendantem milicji - Józef Gębka. Cdn.


Aleksander - 11.01- 3390 g- 56 cm.

Anna - ur. 15.01- 3920 g- 58 cm.

Antoni Karol - ur.11.01- 3420 g- 56 cm.

Daria - ur. 14.01- 3670 g-54 cm.

Igor - 14.01- 2490 g- 51 cm.

Kuba- ur. 13.01 - 2200- 50 cm.

Lena Klaudia- ur. 11.01- 3130 g- 54 cm.

Lena - ur.12.01- 3400 g- 57 cm.

Nina - ur. 15.01- 3170 g- 52 cm.

Paweł- ur. 12.01- 3005 g- 54 cm.

Wojtek - ur. 11.01 3110 g - 54 cm.

Zuzia (bliźniak) ur- 13.01- 2090 g- 46 cm.

Michalina (bliźniak) ur. 13.01- 2080 g- 48 cm.

WITAJCIE NA ŚWIECIE, MALUCHY!

SAMOOPIEKA ( self-care) - DBAM O SIEBIE

Otyłość Otyłość jest problemem społecznym, zaliczana do chorób przewlekłych. Najczęstsza przyczyna to nadmierne spożycie kalorii w stosunku do potrzeb organizmu. Duża dostępność wysokokalorycznych pokarmów i stałe ograniczanie aktywności ruchowej to specyfika społeczeństw dobrze rozwiniętych. Otyłość to przekroczenie należnej masy ciała o 20-25% w postaci tkanki tłuszczowej. Prawidłowa waga ciała określana jest wskaźnikiem Body Mass Index (BMI). Obliczamy go wg wzoru: waga w kg/wzrost w m2 (BMI = 70 kg/1,7 m2 = 70/ 2,89 = 24,22 ) Norma: BMI 19 - 25 Nadwaga: BMI 25 - 30 Otyłość: BMI powyżej - 30 Skrajna otyłość: BMI powyżej - 40 Zarówno nadwaga jak i otyłość zwiększa zagrożenie występowania: Cukrzyca - dziesięciokrotnie przy nadwadze i trzydziestokrotnie przy otyłości! Nadciśnienie tętnicze - czterokrotnie przy nadwadze i sześciokrotnie przy otyłości! Rak trzonu macicy - trzykrotnie przy nadwadze! Kamica żółciowa - siedmiokrotnie przy otyłości! Choroby zwyrodnieniowe - pięciokrotnie przy otyłości!

Rodzaje otyłości: Brzuszna „typ jabłka”: Obwód talii / Obwód w biodrach &gt;0,85 (K), &gt; 1,0 (M) Sprzyja występowaniu: cukrzycy, nadciśnienia tętniczego, kamicy pęcherzyka żółciowego, stłuszczenia wątroby, groźne zaburzenia gospodarki tłuszczowej, nadkrzepliwość krwi, rozwój miażdżycy, trudności w oddychaniu, bezdechy. Pośladkowo-udowa „typ gruszki”: Obwód w talii / Obwód w biodrach &lt;0,85 (K), &lt;1,0 (M) Sprzyja występowaniu: raka piersi, macicy, chorób układu kostno-stawowego, żylaków kończyn dolnych. Musimy pamiętać, że sami mamy wpływ na nasze zdrowie w 50 %, ochrona zdrowia tylko w 10 % a uwarunkowania genetyczne i środowiskowe po 20 %. W związku z powyższym najlepiej pomożemy sobie tylko wówczas, gdy podejmiemy decyzję o zmianie stylu życia na korzystniejszy dla zdrowia: dużo więcej ruchu, regularne ćwiczenia, bieganie, pływanie, całkowite odstawienie słodyczy ( tylko pierwsze dwa dni są trudne, później jest dużo łatwiej), unikanie kalorii w postaci alkoholi(!). Aby wytrwać w postanowieniu możemy stosować następujące

metody: kupować tylko niezbędne produkty, w małych ilościach, unikać gromadzenia w domu słodyczy, mieć zawsze pod ręką owoce typu jabłko czy mandarynka, lub warzywa (ogórek, kalarepka, rzodkiewka, marchewka). Drobno pokrojone zastąpią nam chipsy i batoniki podjadane podczas oglądania telewizji. Unikać słodzonych napojów, które nie gaszą pragnienia, a tylko oferują dodatkowe, niekontrolowane kalorie i cukier, który wzmaga pragnienie! Na opakowaniach produktów podane są ilości kalorii! Podobnie posiłki: nie podjadajmy w kuchni, jedzmy posiłki wspólnie, na talerz nakładajmy niewielkie porcje, posiłki podajemy w sposób urozmaicony, tak by na talerzu tworzyły kolorowy zestaw i smacznie wyglądały. Jedzmy powoli, dokładnie przeżuwajmy i smakujmy każdy kęs. Wówczas doceniamy ilość nałożoną na talerz. Kiedy zjadamy posiłki w pośpiechu, niechlujnie wówczas nie wiemy dokładnie ile zjadamy i nie doceniamy walorów smakowych. Spokojne jedzenie pozwala nam smakować danie oraz szybciej odczuć nasycenie. Zjadane posiłki powinny zawsze pozostawiać mały niedosyt a nigdy uczucie pełności i sytości. Znaczenie ma zarówno ilość kalorii jak i objętość jednorazowych porcji. Zbyt obfite dania, powodu-

jące uczucie nadmiernej sytości, prowadzą w efekcie do zwiększania pojemności żołądka. Mechanizmy fizjologiczne prowadzą do potrzeby dostarczania coraz większych objętości pokarmu do żołądka. W pewnym momencie nie możemy przestać jeść, ponieważ żołądek ciągle podaje nam sygnał, że jest pusty. Im wcześniej zwrócimy na to uwagę tym skuteczniej poradzimy sobie z otyłością. Ilość kalorii należnych w ciągu doby: Prawidłowe BMI, praca i codzienne aktywności umiarkowane - 30 kcal/kg wagi ciała (2100 kcal). Prawidłowe BMI, większy wysiłek fizyczny - 35 kcal/kg wagi ciała/ na dobę (2450 kcal). Prawidłowe BMI, ciężka praca fizyczna - 40 kcal/kg wagi ciała/ dobę (2800kcal). Obliczoną ilość kalorii dzielimy na ilość posiłków w ciągu dnia i rozkładamy wartość kaloryczną na każdy posiłek. Śniadanie powinno być najbardziej kalorycznym posiłkiem, by dać nam siły na cały aktywny dzień pracy i nie wywoływać potrzeby podjadania przed obiadem. Obiad zjadamy późnym popołudniem, popijamy kawą z ciastkiem a za chwilę czas na kolację. Nie mamy możliwości spożytkowania kalorii w czasie wieczornego leniuchowania i snu w nocy, nie-

spożytkowane kalorie zamieniają się w tłuszcz. Bardzo ważnym elementem jest dbałość o wypróżnienia: ułatwia to spożywanie pokarmów zawierających błonnik (warzywa, pełnoziarniste pieczywo) i duża ilość płynów (woda). Wypicie szklanki wody przed posiłkiem ułatwi nam zmniejszenie spożywanej porcji pokarmu, przyspieszy uczucie sytości. Przyjmowanie dużej ilości płynów niesłodzonych sprawia, że organizm łatwiej usuwa szkodliwe produkty przemiany materii, następuje regulacja wypróżnień i zapobiegamy wzdęciom. To poprawia samopoczucie, chętniej się poruszamy i częściej wychodzimy z domu. mgr pielęgniarstwa Anna Wruk-Złotowska Regionalne Centrum Nefrologii tel. 94 37 27 383 REKLAMA


Miasto w obiektywie

Drzew i krzewów już nie ma, teren ogrodzony, więc budowę można zacząć. Zgodnie z harmonogramem lada dzień na plac budowy ma wejść koszalińska firma, aby rozpocząć rozbudowę Sądu Rejonowego przy ul. Boh. Warszawy. Termin zakończenia inwestycji zaplanowano na koniec 2015 roku. W miejscu dzisiejszego parkingu stanie czterokondygnacyjny budynek mający ok. 1,5 tys. mkw. powierzchni użytkowej. Koszt rozbudowy wyniesie

ok. 9,5 mln zł. Tempo prac budowlanych będzie uzależnione od możliwości finansowych budżetu państwa, co w dobie kryzysu nie będzie łatwym zadaniem. Nowy obiekt połączony zostanie na poziomie pierwszego piętra z istniejącym gmachem sądu. Jego elewacja zostanie wykonana z cegły i szkła, doskonale wpisując się w kontekst historycznej zabudowy tej części ulicy. Przypomnijmy, że neogotycki gmach szczecineckiego sądu został wybudowany ok. 1897 roku.

Z jednej strony boisko ze sztuczną nawierzchnią oraz odnowiona hala sportowa STO, a z drugiej błoto i dziury, i ruiny. Tuż obok zdewastowany budynek, w którym najpierw mieściła się kotłownia węglowa ogrzewająca koszary przy ul. Słowiańskiej, a potem, ale już bardzo krótko - kotłownia gazowa. To właśnie tutaj pomiędzy byłą kotłownią a salą gimnastyczną od wielu lat wysypywane są śmieci. Część z nich nawet w plastikowych workach, co świadczy o popularności darmowego wysypiska. Dzikie wysypisko znajduje się kilkanaście metrów od placu zabaw i bloku mieszkalnego przy ul. Armii Krajowej 69. Z całą pewnością powinno przestać istnieć co najmniej kilkanaście lat temu. Stan nawierzchni szczecineckiej obwodnicy znajdującej się w ciągu krajowej „jedenastki”, jest po prostu katastrofalny. Tak złego stanu nawierzchni na odcinku od Piły do Kołobrzegu nie ma nigdzie indziej, tylko właśnie u nas. Wprawdzie w ostatnich dwóch latach położono nowy asfalt, ale tylko od ul. Kołobrzeskiej do mostu nad Niezdobną. Najgorzej jest pomiędzy ul. Wodociągową i na całej długości ul. Cieślaka - dziura na dziurze, a łatanie ubytków przynosi raczej mizerne efekty. Każdorazowo po deszczu na ul. Słowiańskiej, Cieślaka, a nawet na ul. Sikorskiego i Pilskiej koleiny zamieniają się w wodne zastoiska. Doszło do tego, że na wysokości cmentarza i targowiska kierowcy lawirują pomiędzy dziurami i kałużami. I po-

myśleć, że wszystko to dzieje się na bardzo ruchliwej drodze krajowej(!), na której w ciągu doby - jak wynika z obliczeń GDDKiA - przejeżdża 12,7 tys. pojazdów, w tym bardzo dużo samochodów ciężarowych. Na zdję-

ciu obrazek z ul. Słowiańskiej. Drogowcy przy łataniu dziur. Ponieważ naprawy nawierzchni odbywają się przy niskich temperaturach, już wkrótce w tym samym miejscu powstaną jeszcze większe dziury.

ażurowego ogrodzenia. Ogrodzenie w tym miejscu znikło wraz z budową podjazdu dla wózków dziecięcych. W kamienicy do połowy lat

70. mieściła się m.in. przychodnia dziecięca. Przychodni dawno już nie ma, za to betonowy podjazd szkaradzieństwo - pozostał. (jg)

py z pojemnikami. Rzeczywiście, co do zasadności akcji, na pewno nie ma wątpliwości, ale organizacyjnie, a właściwie informacyjnie - coś chyba nie tak „W lokalnych mediach dużo się ostatnio mówi i pisze o kolei, dostrzegam to także w waszym czasopiśmie, gdzie czytałem kolejny tekst o dworcu PKP, ale czy ktoś pamięta, że w latach 80-tych w Szczecinku była także zawodowa szkoła kolejowa?” - pyta nasz Czytelnik, Paweł P. Oczywiście, a nawet jeszcze w 90., Zasadnicza Szkoła Zawodowa i Średnie Studium Zawodowe PKP funkcjonowały w naszym mieście w latach 1972-1994 i ukończyło je 2400 absolwentów. O szkole kolejowej, która mieściła się w nieistniejącym dziś nadjeziornym budynku za stadionem „Darzboru”, tuż obok sztucznie usypanego w latach dwudziestych ubiegłego wieku wzgórza z belwederem, pisaliśmy w naszym wspomnieniowym cyklu uświetniającym niedawne obchody 700-lecia Szczecinka. Ale

skoro nasi czytelnicy wyrażają zainteresowanie, być może powrócimy do tych wspomnień. Role się jakby odwróciły, bo tym razem to zmotoryzowani skarżą się na pieszych - można by rzec, analizując sygnały przekazane przez Mariana G. Nasz długoletni Czytelnik twierdzi, że wielu pieszych w dalszym ciągu rzadko kiedy zważa na sygnalizację świetlną, przechodząc przez oznakowane nią przejścia przy Powstańców Wielkopolskich czy Bohaterów Stalingradu. Marian G. słusznie przypomina, że pisaliśmy o tym także w „Spacerkach”, dodajmy od siebie, niejednokrotnie. Dlaczego nikt na to nie reaguje, zastanawia się nasz rozmówca, choćby Straż Miejska? „Zważywszy jednak na częstotliwość pracy fotoradarów być może odpowiedź jest zbędna dodaje - w centrum zainteresowania municypalnych jesteśmy przede wszystkim my, kierowcy, a to nie jest sprawiedliwe”. (ur)

Dziwnym zbiegiem okoliczności w stosunkowo dobrym stanie do dzisiaj na ścianie budynku Szkoły Podstawowej nr 1 przy placu Wazów zachowała się, wykonana w cegle ceramicznej, płaskorzeźba. Jest to jedyny na terenie miasta tego rodzaju element architektoniczny. Naścienna płaskorzeźba była niegdyś częścią fontanny - zdroju. Po kamiennej cembrowinie pozostały już tylko ślady na ścianie. Płaskorzeźba jeszcze jest w miarę czytelna. Jej głównym motywem jest herb Szczecinka. Gryf trzyma w szponach wijącego się, dorodnego je-

siotra. Z jego pyska niegdyś tryskała woda. Po prawej brodzi żuraw i dwa łabędzie. Lewą stronę zamyka dąb, w którego gałęziach można dojrzeć sowę. W cieniu drzewa widać dwie kobiety (córka z matką?) i wyłaniającą się zza trzcin syrenę(?). Być może scenka ilustruje jakąś nieznaną nam, współczesnym mieszkańcom Szczecinka, starą legendę. Ta unikalna płaskorzeźba znajduje się na poziomie boiska i dlatego stale narażona jest na dewastację. Ze względu na swoje walory artystyczne z pewnością zasługuje na większy szacunek, niż uczynienie z niej miejsca do stawiania rowerów.

Bardzo dobrze świadczy o właścicielu tej posesji, że tak pieczołowicie zadbał o renowację ceglanego słupa, po nieistniejącym już od dawna ogrodzeniu. Słup stoi przy skrzyżowaniu ul. Ordona i Drzymały i z całą pewnością wyznacza granicę tej narożnej działki. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie pewien problem. Otóż pięknie odnowiony, ale dość masywny słup, nieco przesłania kierowcom widoczność. To samo należy powiedzieć o istniejącym w tym miejscu szerokim, mocno wychodzącym przed linię zabudowy ul. Ordona podjeździe. Bardzo dawno temu słup stanowił jeden z elementów bardzo dekoracyjnego, ale za to

Łukasz W. - nawiązując do niedawnego spacerkowego sygnału dot. Wzgórza Stodół (TS nr 648) - uważa, że zakaz wznoszenia drewnianej zabudowy gospodarczej w obrębie miejskich zabudowań był konsekwencją wielkiego pożaru miasta w 1710 roku, a nie jak podaliśmy, w roku 1583. Sprawdziliśmy i ponad wszelką wątpliwość pozostajemy przy swoim. W XVI wieku nasze miasto trawiły cztery wielkie pożary w latach - 1537, 1540, 1547 i 1583. I właśnie po tym ostatnim, który zniszczył znacz-

ną jego część wprowadzono ów zakaz, co spowodowało, jak pisaliśmy, masowe budowy stodół na Wzgórzu Świętego Jerzego. Natomiast konsekwencją także dużych pożarów w latach 1682, 1696 a zwłaszcza 1710 (o którym Pan wspomina) - było wydanie zakazu stawiania w miejskich budynkach drewnianych kominów, co de facto także było wtedy przyczyną wielu pożarów. Co do pozostałych uwag, niektóre wydają się polemiczne, ale wiele jest z pewnością istotnych i merytorycznych, dziękuję. Błędne jest m.in. stwierdzenie, że wielkie pożary trawiły średniowieczny Szczecinek, bo to już nie ten czas. Średniowiecze, czyli najdłuższa, trwająca aż tysiąc lat (V-XV wiek) epoka w dziejach światowej kultury rozpoczęła się wraz z upadkiem Cesarstwa Rzymskiego w roku 476, a zakończyła - odkryciem Ameryki przez Kolumba w 1492 roku. Natomiast słusznie Pan dopowiada, że pożary były plagą i utrapieniem mieszkańców Szczecinka także i w XIX wieku.

To fakt, te największe miały miejsce w latach 1835 i 1861, a o rozmiarach zniszczeń pisał znany szczecinecki kronikarz, nauczyciel Gimnazjum ks. Jadwigi, Karl Julius Tümpel (1855-1940). „Doskonale rozumiem, staram się stosować, a także wspieram akcje oraz apele o składowanie zużytych baterii w miejscach czy pojemnikach do tego przeznaczonych twierdzi Iwona Sz. - Tylko dlaczego nie ma tych pojemników tam, gdzie one przede wszystkim być powinny, przy osiedlowych kontenerach na śmieci?” Zdaniem naszej Czytelniczki to właśnie tam najczęściej wyrzucamy baterie zużyte w podręcznym sprzęcie domowym i gdy nie ma tam specjalnie do tego celu przystosowanych pojemników, trafiają one zwykle do tych kontenerów. Któż bowiem zechce się fatygować z jedną czy dwoma zużytymi bateriami do sklepów, gdzie takie pojemniki się znajdują, a poza tym - co też ważne - trzeba jeszcze wiedzieć, gdzie one są, te skle-


Sprzedam DREWNO opałowe i odpady ze stolarni, suche, opony 900 x 20. Tel. 502 867 720. GENERATOR prądowy, 650W, tv lcd, lub zamienię na kajak. Tel. 513 737 864. KONIKA na biegunach z głosem na baterię, stan bdb., 50 zł. Tel. 795 161 336, 664 802 306. MEBLE do pokoju dziennego, 250 zł, kanapa - narożnik, duża, 250 zł. Tel. 604 469 408. OKNA pcv z demontażu, tanio. Tel. 601 220 617. SZTANGĘ z hantlami i ławeczką do ćwiczeń siłowych, prawie nowe w idealnym stanie. Tel. 604 786 212. TV przenośny 100 zł, rower nowy alu 800 zł, przyczepka 220x110. Tel. 94 374 83 75 lub 604 121 540. ZBOŻE i owies, pszenżyto, pszenica, jęczmień. Tel. 672 660 860. FOTELIK samochodowy i chodak dla dziecka kwota łączna 80 zł. Tel. 785 600 798. KOŁYSKĘ z całym wyposażeniem i zmianą pościeli do kołyski za dopłatą mągę oddać karuzelę na pilota fisher-price więcej zdjęć na email. Tel. 728 168 752. Kupię STARE motocykle, meble, monety, wszelkie starocie. Tel. 888 366 124. STARE zegary, radia, poroża, antyki, obrazy. Tel. 698 737 560. Nieruchomości DOM jednorodziny 170 m2, parterowy, szeregowy z garażem, działka 280 m2, os. Zachód. Tel. 693 401 158. DOM na wsi 120 m2, 5p, kuchnia, łazienka, piwnice, zab. gosp. działka 1300 m2, sad, ogród, Parsęcko. Tel. 604 897 703. DOM w Marcelinie (przy DK 20) i pomieszczenia na działalność gospodarczą, działka 9000 m2. Tel. 792 202 557. DZIAŁKA budowlana, ul. Poświatowskiej, os. Marcelin, 500 m2. Tel. 796 057 172. DZIAŁKĘ 1,7 ha budowlano - usługową, graniczy z drogą nr 20 przy lesie, 25 km od Szczecinka w kier. Szczecina. Tel. 693 401 158. DZIAŁKĘ 19 arów, 16000 zł. Tel. 798 198 683. DZIAŁKĘ budowlaną 0,22 ha w Barwicach oraz stare, przedwojenne meble. Tel. 668 736 841. GARAŻ lub dwa złączone, dogodne położenie, energia, os. Zachód. Tel. 502 542 191. GARAŻ z kanałem przy ul. Koszalińskiej. Tel. 696 269 006. GARAŻ, ul. Wiśniowa. Tel. 693 527 486. HALA 300 m2 lub wynajmę. Tel. 603 898 267.

HALĘ, sprzedam lub wynajmę, 300 m2. Tel. 603 898 267. KAWALERKA, jasna kuchnia, balkon, Barwice. Tel. 691 555 857. LOKAL 33 m2, na biuro, sklep, usługi, ścisłe centrum Szczecinka. Tel. 502 566 109. LOKAL 33 m2, na biuro, sklep, usługi, ścisłe centrum Szczecinka. Tel. 502 566 109. MIESZKANIE 2p, słoneczne, 34 m2, IIIp, ul. Spółdzielcza, 99000 zł. Tel. 798 583 353. MIESZKANIE 47 m2, 2p, IIIp, po remoncie, os. Zachód, bez pośredników. Tel. 882 469 099. MIESZKANIE 48m2, 2p, parter z balkonem, okna pcv, terakota, piwnica, ul. Myśliwska 11, niska cena 141 000 zł. Tel. 663 509 786. MIESZKANIE 55 m2, 2p, Ip, słoneczne, wyremontowane, docieplona kamienica, nad jeziorem, ul. Ordona, c.o. MEC. Tel. 725 512 907. MIESZKANIE 56 m2 (bud. 4-rodzinny), niski parter, 2p, ul. Armii Krajowej 69, niedrogo. Tel. 601 090 271. MIESZKANIE 64 m2, parter, 3 pok. ul. Kołobrzeska, po częściowym remoncie, zabudowana kuchnia, plus garaż (do negocjacji). Tel. 607 287 608. MIESZKANIE Ip, 36 m2, zabudowa kuchni i przedpokoju do zamieszkania. Tel. 790 408 160. MIESZKANIE po remoncie, 2p, kuchnia, zabudowy, Ip, niski czynsz. Tel. 790 408 160. MIESZKANIE ul. Kołobrzeska, 65 m2, środkowe, loggia, tanio lub zamienię do IIp z dopłatą. Tel. 795 161 336. Mieszkanie 3p, 64 m2, ul. Kołobrzeska, Ip., środkowe, słoneczne, ciepłe, widok na las, duży balkon. Tel. 512 313 627. SPRZEDAM lub wynajmę kawalerkę 30 m2, Ip, duża kuchnia, po remoncie, piwnica, Skotniki, tanio. Tel. 788 007 075. Do wynajęcia mam BUDYNEK 600 m2 z park., ul. Wodociągowa (przy skł. węgla) dobry na bazę noclegową, usł. medyczne, szkolnictwo, możliwość adaptacji do potrzeb. Tel. 693 722 779 DOMEK jednorodzinny, duży i działka w spokojnej dzielnicy Szczecinka, ul. Bukowa. Tel. 694 799 792, po 16.00. KAWALERKA 34 m2, ul. Słowiańska, kajak 2 os. drewiany sprzedam. Tel 694 925 272. KAWALERKA w centrum miasta od 1 lutego mieszkanie po remoncie niski czynsz. Tel. 518 586 421. KAWALERKA nieumeblowana, IIp, Mierosławskiego, 500 zł + liczniki + kaucja zwrotna. Tel. 692 007 271. KAWALERKĘ 33 m2, po remoncie, umeblowana, ul. Toruńska, niski czynsz. Tel. 660 699 358. KOMFORTOWE mieszkanie po

KUPON WAŻNY DO 24 STYCZNIA

remoncie w centrum Szczecinka 2p, IIp, najem 800 zł plus opłaty bieżące (czynsz ok 210 zł, woda, gaz, prąd, tv) kaucja 800. Tel. 667 622 229. LOKAL użytkowy 40 m2, pl. Winniczny 12, Szczecinek, od strony Netto. Tel. 698 783 494 lub 94 374 52 11. MIESZKANIE 3p, po remoncie, umeblowane, parter, okolice szpitala Tel. 660 699 358. WYNAJMĘ lub sprzedam mieszkanie 3p, 68 m2 na ul. Wodociągowej Tel. 696 292 507. LOKAL handlowy / usługowy 20 m2, blisko kina w Szczecinku. Tel. 509 558 059. MAGAZYN 400 m2 z możliwością podziału na mniejsze, teren zamkniety, monitorowany z placem, 2200 NETTO. Tel. 608 324 459. MAGAZYNY 400 m2 z możliwością podziału na mniejsze, teren zamknięty, monitorowany, cena netto 2200 zł. Tel. 608 324 459. MIESZKANIE 2 p, centrum Szczecinka, opłata za wynajem 600 zł. Tel. 500 277 880. MIESZKANIE w Szczecinku ul. Akacjowa, umeblowane, Ip, wysoki standard, 4p, 92 m2, balkon, parking, podwórko, kaucja, czynsz + opłaty, od marca. Tel. 664 490 011. Zamienię MIESZKANIE 79 m2 4p IIp ul. Wodociągowa 11 + garaż przy obwodnicy, lub zamienię na 2 p do IIp. Tel. 602 433 269. LUB SPRZEDAM mieszkanie 4p Ip 76 m2, blok, garaż, 600 m2, ogrodzone. Tel. 790 715 029. MIESZKANIE 61m2, Ip, 3p, ul. Lwowska na mniejsze w Czarnem lub w Szczecinku lub sprzedam. Tel. 787 548 901. MIESZKANIE w bloku spółdz. własność 4p, 57 m2, IIIp, na ul. Kopernika, na 2p w bloku do 3p. z dopłatą, jeżeli nie posiada balkon dopłata. Tel. 609 623 799. MIESZKANIE ZGM, 2p, 64 m2 po remoncie ogrzewanie miejskie na większe spółdzielcze 3 lub 4 p, może być zadłużone. Tel. 609 365 044. MIESZKANIE 26 m2, 3p, ogrzewanie mec, nowa instalacja elektryczna, na kawalerkę. Tel. 500 284 183. Auto - moto OPEL vectra-B, 1,8 kombi, 1998 r., z salonu, I właściciel. Tel. 693 401 158. OPONY zimowe pirelli 4 szt. 195x45x16 głęb. profilu 6,5 mm. Tel. 669 336 933 . SEAT toledo 1992r., 1,8 benz + gaz, el. szyby i lusterka, radio CD, bez przeglądu, ubezpieczenie do 20.03.2013, sprawny, 1300 zł. Tel. 607 154 271.

VW golf 2, 1,6 D 2000 zł, rower alu750 zł, opony letnie 14 cali/ 4 szt-50 zł. Tel. 94 374 83 75 lub 604 121 540. Różne DNIA 12.01.13 zagubiono portfel (czarny) z dokumentami w okolicach kina Wolność lub ul. Armii Krajowej, kontakt na podany numer. Tel. 512 901 392. MAMY śnieg, z tej okazji w Parku Owadów OWADOGIGANT w Lubnicy organizowane są kuligi. Więcej informacji na stronie www.owadogigant.pl Tel. 600 839 908. ODDAM w dobre ręce , królika z wyposażeniem. Tel. 31 955 899. Usługi USŁUGI transportowe, przewóz mebli, przeprowadzki, złom wywiozę, bagażówka - plandeka. Tel. 608 809 335. AGD NAPRAWA pralek, lodówek, odkurzaczy oraz innego sprzętu gospodarstwa domowego. Tel. 94 372 06 13. BUD-GARDEN elewacje i ocieplenia, dachy, brukarstwo, ogrodzenia, wykończenia wnętrz, mini koparka, odwadnianie, usługi ogrodnicze Tel. 600 983 316. CYKLINOWANIE, układanie podłóg, parkietów, paneli, lakierowanie, solidnie. Tel. 94 374 58 34 lub 880 165 586. CYKLINOWANIE, układanie, lakierowanie, parkiety, deski, renowacja podłóg malowanych farbą. Tel. 888 151 889. CYKLINOWNIE układanie, lakierownie podłóg, parkietów, paneli, renowacja podłóg malowanych. Tel. 604 718 788 lub 94 374 37 79. GLAZURNIK,posadzkarz,płytkarz z ponad 20-letnim doświadczeniem wykona remont łazienki i inne. Uprawnienia, instalacje, inne prace budowlane. Tel. 794 448 745 HYDRAULIKA kontrola szczelności instalacji gazowych, montaż, instalacje grzewcze, wodne, kanaliza. Terakota, regipsy. Tel. 603 645 157. JĘZYK polski - prace domowe, sprawdziany, testy końcowe, ortografia, zaległości. Duża skuteczność nauczania. Tel. 516 321 059. KOMPLEKSOWE wykończenia wnętrz, wszystkie instalacje, uprawnienia. Gładzie, malowanie, tapetowanie, glazura. Tel. 722 097 365. KOREPETYCJE z matematyki i języka angielskiego. Tel. 603 101 603. PARKIET LUX-cyklinowanie, profesjonalny montaż oraz kompleksowa renowacja podłóg drewnianych, układanie parkietu, paneli, mozaik podłogowych. Tel. 886 488 361. PRZEWOZY międzynarodowe i krajowe, z adresu pod adres, pow. 3 osób możliwość wyjazdu w każdej chwili, obsługa lotnisk, imprez. Usługi lawetowe. Tel. 604 272 178.

PRZEWOZY międzynarodowe i krajowe, z adresu pod adres, pow. 3 osób możliwość wyjazdu w każdej chwili, obsługa lotnisk, imprez. Usługi lawetowe. Tel. 725 118 000. PŁYTKI, wykończenia. Tel. 608 533 934. REMONTY mieszkań, glazura, terakota, gładzie, malowanie, sufity podwieszane, panele, przeróbki elektryczne, hydrauliczne, montaż stolarki. Tel. 660 232 785. SUKNIE ślubne, nowe - wielka wyprzedaż, nietypowe rozmiary. www.suknie-slubne.com ul. Derdowskiego 6. Tel. 94 37 44 309, 604 897 703. USŁUGI stolarskie - szafy, kuchnie, meble na wymiar. Tel. 508 135 269. WYNAJMĘ autolawetę 24h. Tel. 665 960 978. ZAOPIEKUJĘ się dzieckiem, osobą starszą, niepełnosprawną, posiadam doświadczenie i kwalifikacje (pielęgniarka), bdb. jęz. angielski. Tel. 785 633 738. Nauka MATEMATYKA - udzielam korepetycji - tanio, skutecznie, w miłej atmosferze. Prowadzę również kursy maturalne w SAPiK-u. Tel. 666 980 507.

Sprzedaż Mieszkanie ul. Spółdzielcza, 2 pokojowe pow.36m kw. Cena 103 000zł. Mieszkanie ul.28 Lutego, 3 pokojowe Pow.62m kw. Cena 170 000zł. Mieszkanie ul. 9 Maja, 2 pokojowe pow. 52m kw. III piętro Cena 145 000zł. Mieszkanie ul. Wyszyńskiego, 2 pokojowe, pow. 79m kw. II piętro Cena 140 000zł. do negocjacji Mieszkanie ul. Budowlanych, 3 pokojowe pow. 60m kw. IV piętro Cena 169 000zł. do negocjacji Mieszkanie ul. Koszalińska, 4 pokojowe, Pow.56,96m kw, I piętro Cena 184 000zł. Dom w zabudowie bliźniaczej ul. Ar. Krajowej, 4 pokoje, garaż Cena 380 000zł. Dom w Grąbczynie, pow. ok. 180m kw, pow. działki 1490m kw., garaż, cena 349 000. zł Działki w Sitnie przy drodze krajowej nr 20 pow. od 3813m kw. do 4557m kw.

, 605 288 141


Cena promocyjna 1620zł szer. 250 cm wys. 210 cm złoty dąb ocieplana

REKLAMA

598 334 312

NOWA KANCELARIA ADWOKACKA w Szczecinku

pl. Wolności 6, pok. nr 5 tel. 510 021 362 wytnij i zachowaj..............................................................................

ZWALCZANIE OS I SZERSZENI USUWANIE GNIAZD 505 606 606 Maciej Zięba

REKLAMA

ADWOKAT ANNY ŻABSKIEJ

eYl]eYlqcY

798 710 329

525 228 136

Obsługujemy cały kraj

LEGALNA praca w Niemczech- opieka osób starszych, darmowe kursy z j. niemieckiego dla kobiet 1865 lat, załatwiamy wszytkie formalności, dobre warunki pracy i wysokie zarobki. Tel. 94 3408045 lub 512 585 110, e-mail: poloniacare24@ op.pl

PRACA FIRMA zatrudni w Szczecinku osobę na stanowisko

GŁÓWNEGO KSIĘGOWEGO z bardzo dobrą znajomoscią pełnej księgowości.

udzielam korepetycji na poziomie gimnazjum i szkoły średniej - tanio, skutecznie, w miłej atmosferze. Prowadzę również kursy maturalne w SAPiKu.

PUNKT KONSULTACYJNY DLA OFIAR PRZEMOCY DOMOWEJ w Szczecinku przy ul. 9-go Maja 12/7 (dawny SzOK) tel. (94) 374 40 28, 502 152 845 Punkt jest czynny: poniedziałek w godz. 13 – 17 od wtorku do piątku w godz. 8.30 – 12.30

Oferty ( CV) można składać na adres e-mail: zatrudnienie@vp.pl

REKLAMA

Uprzejmie informuję, że z dn. 15 stycznia otworzyła się

wytnij i zachowaj.............................................................................

Praca POSZUKUJĘ opiekunki dla córeczki dwuletniej od 1 lutego. Tel. 533 496 006, po godz. 19.00 FRYZJERKĘ, fryzjera zatrudnie. Tel. 94 347 67 07. NIEMCY - praca dla kobiet przy zbiorach truskawek i malin Tel. 606 675 028. PILNIE poszukuję dwóch pracowników z doświadczeniem do pracy w warsztacie samochodowym. Tel. 666 285 633. RCN Centrum Dializ Szczecinek zatrudni pielęgniarki - wymagania min. licencjat. Telefonicznie lub osobiście ul. Kilińskiego 7 (IIIp. Tel. 94 372 73 83 lub 516 130 872. RÓŻNE prace w domu dla każdego oferta na cały kraj po szczegóły proszę pisać na maila oraz zapraszamy nanasząstronęwww.gracja.entro.pl Tel. 713 604 569. ZAOPIEKUJĘ się dzieckiem, mam wieloletnie doświadczenie, osoba odpowiedzialna. Tel. 889 258 687. ZATRUDNIĘ mechanika samochodowego z doświadczeniem. Tel. 792 450 570.

LEGALNA praca w Niemczech. Firma budowlana poszukuje fachowców w różnych specjalnościach. Mówimy po polsku! tel. 0049 170 405 14 71 wojcikbau@t-online.de

REKLAMA

2plus2 SZKOŁA MATEMATYKI. Masz problem z matematyką - zadzwoń. Tel. 662 250 757. KOREPETYCJE - matematyka, angielski, fizyka, chemia. Przygotowanie do matury. Dojazd do ucznia. Tel. 880 287 877.

KREDYTY HIPOTECZNE WIELU BANKÓW tel. 694 140 458

...10(-(/

w Sieci szukaj lokalnie

KR;R=;AF=C&[ge zaufało nam już ponad 300 firm i usługodawców

REHABILTACJA W DOMU PACJENTA

PUNKT SPRZEDAŻY

ul. Pilska 2a 78-400 Szczecinek

- rehabilitacja poudarowa i pourazowa - rehabilitacja metodą PNF - masaż klasyczny

Godziny otwarcia: poniedziałek – piątek 8.00 – 16.00

Jarosław Kuchta, fizjoterapeuta

www.StrefaPlyt.pl

PŁYTY MEBLOWE, BLATY ROBOCZE, PŁYTY WIÓROWE, MDF, HDF, OSB, AKCESORIA MEBLOWE

REKLAMA

Najlepsza jakość usług dzięki nowej pile panelowej i okleiniarce

REKLAMA

602 715 068

tel. kom. +48 604 083 046 tel. kom. +48 795 413 422


Tenis ziemny

Polski Związek Tenisowy drugi rok z rzędu, oprócz programu szkoleniowego „Talentiada”, wdraża dla najmłodszych adeptów tenisa nowe przedsięwzięcie pod hasłem „Tenis 10”. Jest to rozpisany na 6 lat program skierowany do dzieci pięcioletnich. Przyszli tenisiści poprzez zabawę z licznymi przyborami, mini rakietami kształtują wszystkie cechy motoryczne niezbędne w dorosłym tenisie. Szkolenie podzielone jest na okresy oznakowane kolorami, gdzie zróżnicowane są wielkości boiska i piłki. Bardzo precyzyjnie opisane są zasady rywalizacji. Temu tematowi w głównej mierze poświęcona była grudnio-

wa konferencja trenerów tenisa ziemnego z całego kraju, jaka odbyła się na Torwarze w Warszawie. Udział w tym szkoleniu wzięła także grupa szczecineckich trenerów. Program „Tenis 10” jest także realizowany w Szczecineckim Towarzystwie Tenisowym. - Program jest nam znany od kilku lat. Trenerzy Rafał Pitra i Sławomir Gaca już drugi rok pracują z pięciolatkami. Z kolei trener Józef Szpakowski od września 2012 roku w podobny sposób pracuje z liczną grupą pierwszoklasistów w SP6 - powiedział nam jeden z uczestników szkolenia, Marek Bogdanowicz. Wdrażanie tego programu nie oznacza, że SzTT nastawia się wyłącz-

foto:SzTT Szczecinek

Program „Tenis 10”

Uczestnicy konferencji: Ronald Pothuizen (Holandia) wykładowca PZT, Magdalena Rejniak- członek zarządu PZT, Wojciech Andrzejewski- szef wyszkolenia PZT, a także trenerzy SzTT- J. Szpakowski, M. Bogdanowicz, M. Gaca. nie na pracę z najmłodszymi dziećmi. - Do naszego klubu przychodzą dzieci i młodzież w różnym wieku. Do poszczególnych grup dobieramy

odpowiednie programy szkoleniowe. Mamy też nadzieję, że program „Tenis 10” w wieloletniej perspektywie pozwoli nam wyłonić zawodni-

ków, którzy odniosą liczne sukcesy w turniejach Polskiego Związku Tenisowego na terenie całego kraju - dodaje M. Bogdanowicz. (zp)

Spore zainteresowanie kibiców, duże emocje VII kolejka Amatorskiej Ligi Halowej Piłki Nożnej w Szczecinku była bardzo ciekawa Została rozegrana w sobotę, 12 stycznia i cieszyła się sporym zainteresowaniem szczecineckich kibiców. Bez wątpienia na pierwszy plan wysunęło się spotkanie dwóch do tej pory niepokonanych zespołów Plastrolu i Kronospanu. Wygrał Plastrol i to raczej niespodziewanie wysoko, mimo że do przerwy prowadził Kronospan. Niespodziewanie większy opór w meczu zaległym, postawiła

Plastrolowi ekipa Błękitnych, która jeszcze w drugiej połowie prowadziła 3:2, ale ostatecznie uległa 3:5. W bardzo ważnym meczu Sokół zremisował z Błękitnymi. W dole tabeli pierwsze zwycięstwo zanotowało Grene, pokonując po wyrównanym pojedynku Husarię. Tylko jeden mecz tej serii zakończył się bardzo wysokim wynikiem, gdzie Pipi Pizza rozgromiła Pogoń. Oto pełny zestaw wyników i strzelcy goli VII kolejki: Pogoń - Pipi Pizza 1:15 P. Jabłoński

1 - Ł. Kaszczyc 7, Prokop 2, Babiak 2, Borys 2, Kłos 1, P. Spryszyński 1; Plastrol - Kronospan 5:1, Kościan 3, Fijołek 1, A. Jabłoński 1 - Ochocki 1; Błękitni - Sokół 2:2 Apanel 1, Droszcz 1 - Poczobut 1, Kozanecki 1; Grene - Husaria 4:3 Aleksandrzak 1, Barć 1, Kwiatkowski 1, Sobczak 1 - Pilich 1, Orzeł 1, Pieróg 1; mecz zaległy Błękitni - Plastrol 3:5 Kaszubowski 1, Apanel 1, Pańczyk 1 - A. Jabłoński 3, Malczyk 1, Fijołek 1. W tabeli Plastrol oderwał się od rywali i samotnie lideruje z dorob-

kiem 21 punktów. Kolejne miejsca zajmują Kronospan 15 p., Sokół 13 p., Pipi Pizza 12 p., Błękitni 10 p., Grene 4 p., Jantar 3 p., Husaria 3 p., Pogoń 1 p. W rywalizacji strzelców Łukasz Kościan z Plastrolu (28 goli) powiększył przewagę i już o 6 goli i wyprzedza W. Gersztyna z Kronospanu (22 gole). W czołówce znajdują się również: Paweł Ludwiczak (Plastrol) 12 goli, Wojciech Rubaszniak (Plastrol) i Ł. Kaszczyc (Pipi Pizza) po 11 goli, P. Spryszyński (Kro-

nospan) M. Pańczyk (Błękitni) po 10 goli. W klasyfikacji Fair Play czołówkę tworzą: Pogoń 20 p. oraz Kronospan i Husaria po 22 p. Kolejna, VIII już seria rozegrana zostanie w sobotę, 19 stycznia, a grać będą: 15.00 - SOKÓŁ - KRONOSPAN, 15.45 - BŁĘKITNI - PIPI PIZZA, 16.30 - POGOŃ - HUSARIA, 17.15 - JANTAR - GRENE, mecz awansem 18.00 - BŁĘKITNI - HUSARIA. Pauza PLASTROL. Mecze odbędą się jak zwykle w hali OSiR przy ulicy Wiatracznej. (zp)

REKLAMA

ZGM TBS Sp. z o.o. informuje, że prowadzi proces aktualizacji wniosków o przydział lokali komunalnych wchodzących w skład mieszkaniowego zasobu Miasta szczecinek. Aktualizacji podlegają wnioski złożone przed 01.01.2012 r. Termin aktualizacji wniosków upływa dn. 30.06.2013 r. Więcej informacjipod tel. 94 374 12 12 oraz na stronie www.zgm-tbs.szczecinek.pl.

węgiel orzech już od 649zł

Nie bój się deszczu-nasz towar jest przykryty plandekami

PORADNIA "K" ul. Szczecińska 32, tel. 94 374 37 05 codziennie od. 9, umowa z NFZ, wizyty bezpłatne. Szczepienia przeciwko rakowi szyjki macicy i badanie cytologiczne. Poradnię prowadzi lekarz specjalista Stanisław Kocaj.


Mistrzostwa Powiatu w Piłce Ręcznej

Początek roku w sporcie szkolnym to czas rozgrywek na szczeblu powiatowym. W pierwszej dekadzie stycznia odbyło się kilka takich imprez. W hali sportowej OSiR przy ul. Jasnej rozegrane zostały Mistrzostwa Powiatu w Piłce Ręcznej Dziewcząt Szkół Podstawowych. Do rywalizacji przystąpiły drużyny z 5 szkół. Były to reprezentacje SP1, SP4 i SP7 ze Szczecinka oraz szkoły z Barwic i Turowa. Drużyny grały systemem każdy z każdym. Zdecydowanym triumfatorem została drużyna SP1, która pokonała wszystkie rywalki i mogła się pochwalić znakomitym bilansem goli 27-1. Druga pozycja przypadła drużynie SP4, a trzecia SP7. Obie ekipy zanotowały po 2 zwycięstwa, po 1 remisie (między sobą) i po 1 porażce. O miejscu „czwórki” przesądził lepszy bilans bramek ze wszystkich spotkań. Miejsce czwarte przypadło SP Turowo, a piąte SP Barwice. - Mam grupę bardzo zawziętych i walecznych dziewcząt i co cie-

kawe, wszystkie są z jednej klasy. Uważam, że wygraliśmy zasłużenie - powiedział nam opiekun drużyny SP1, Marcin Pieńkowski. Przez dwa dni, 8 i 10 stycznia w hali OSiR przy ul. Jasnej rozgrywana była Licealiada w piłce ręcznej chłopców. Udział wzięły reprezentacje 6 szkół z powiatu szczecineckiego: ZS 1, ZS 3, ZS 5, ZS 6, I LO oraz LO z Bornego Sulinowa. Drużyny rywalizowały w dwóch trzyzespołowych grupach. Po dwa najlepsze zespoły awansowały do półfinałów. W półfinałach ZS 1 rozgromił I LO Szczecinek 30:3, a ZS 6 pokonał LO Borne Sulinowo 14:7. W pojedynku o III lokatę I LO po zaciętym i wyrównanym meczu pokonało LO Borne Sulinowo 11:10. Mecz o pierwsze miejsce w rozgrywkach przyniósł zdecydowane zwycięstwo ZS 1 nad ZS 6 27:8. Najlepszym zawodnikiem turnieju został zawodnik ZS 1, Jakub Okuszko. Drużyna ZS 1 będzie reprezentowała nasz powiat w zawodach regio-

nalnych. Warto dodać, że drużyna ZS 1 mistrzem powiatu została już 3 raz z rzędu. Przez dwa dni, 9 i 10 stycznia Gimnazjum im. ks. Jana Twardowskiego w Grzmiącej było organizatorem mistrzostw powiatu w unihokeju dziewcząt i chłopców szkół podstawowych i gimnazjów. W pierwszym dniu rywalizowali przedstawiciele szkół gimnazjalnych. Wśród dziewcząt w szranki stanęły tylko dwie szkoły Gimnazjum z Grzmiącej i Gimnazjum nr 2 ze Szczecinka. W bezpośrednim meczu lepsza okazała się drużyna szkoły z Grzmiącej. Jedna drużyna więcej wystąpiła w zmaganiach chłopców. Podobnie jak u dziewcząt, również tu najlepsza była ekipa Gimnazjum Grzmiąca (4 p.), przed Gimnazjum nr 2 (2 p.) i Gimnazjum przy Prywatnym LO. Drugiego dnia do zmagań przystąpiły drużyny ze szkół podstawowych. Wśród dziewcząt zmagały się cztery szkoły, a najlepsza okazała się SP Iwin - 6 p., wyprzedzając kolejno SP 6

foto:ZS nr 1.

Sport szkolny

Mistrzowie Powiatu: stoją od lewej- opiekun T. Datta oraz P. Szypulski, M. Ziółkowski, R. Kusiak, A. Aftyka, R. Szypulski, M. Kozłowski, M. Knajdrowski, J. Okuszko; w przysiadzie od lewej- R. Bieguński, B. Knajdrowski, E. Golczyk, A. Jaworski. Szczecinek - 3 p., SP 4 Szczecinek - 2 p. i SP 1 Szczecinek 1 p. W rywalizacji chłopców uczestniczyły reprezentacje 5 szkół. Najlepsza okazała się także SP Iwin - 8 p., przed SP 7 Szczecinek - 5 p., SP 1 Szczecinek - 4 p., SP

przy STO Szczecinek - 3 p. i SP Żółtnica - 0 p. Najlepsze drużyny (dziewcząt i chłopców) z obu kategorii szkół reprezentować będą powiat szczecinecki w zawodach rejonowych.(zp)

W Szczecinie rozegrany został tradycyjny, dziesiąty już turniej DON - BOSCO 2013. W gronie 15 startujących zespołów znalazła się też ekipa Akademii Piłkarskiej ze Szczecinka. Zespoły rywalizowały w dwóch grupach, a AP Szczecinek znalazła się w grupie popołudniowej i walczyła z takimi zespołami, jak: AP Kotwica Kołobrzeg - AP Szczecinek 1:2 (gole dla AP Szczecinek - K. Obłąkowski 2, Unia Swarzędz - AP Szczecinek 4:2 (Obłąkowski, Ożański), AP Szczecinek - Bałtyk Koszalin 1:0 (Obłąkowski), Salos 2002 Szczecin - AP Szczecinek 0:0, AP Szczecinek - Salos II 2:0 (Obłąkowski, samob.), Arkonia Szczecin AP Szczecinek 0:3 (Radej, Obłąkowski 2), AP Szczecinek - Energetyk Gryfino 5:0 (Obłąkowski 2, Radej, Pomadowski, Ożański).

Piłka nożna W poprzednim numerze pisaliśmy o kłopotach finansowych szczecineckich drużyn piłkarskich. Tymczasem, nie zważając na wszelkie przeszkody, trzy szczecineckie drużyny seniorskie rozpoczęły przygotowania do rundy wiosennej sezonu 2012/2013. Oto krótki raport z poszczególnych klubów: Wielim Szczecinek Drużyna lidera Koszalińskiej Klasy Okręgowej swoje przygotowania rozpoczęła 14 stycznia. Do końca tego miesiąca gracze będą ćwiczyć 3 razy w tygodniu, a zajęcia odbywać się będą w terenie. Od początku lutego zajęcia odbywać się będą 4 razy w tygodniu (siłownia, hala, dwa razy w terenie). KażREKLAMA

Po grach grupowych drużyna ze Szczecinka z pierwszego miejsca awansowała do tzw. Ligi Mistrzów, której mecze rozgrywano drugiego dnia turnieju. Tam nasz zespół grał z UKS Skórzewo - AP Szczecinek 0:1 (Ożański), Salos I - AP Szczecinek 3:0, Chemik Police - AP Szczecinek 0:2 (Radej, Obłąkowski), Czwórka Kostrzyn - AP Szczecinek 2:2 (Szerszeń, Obłąkowski). - Ostatecznie uplasowaliśmy się na bardzo dobrym piątym miejscu, ale pozostał mały niedosyt, ponieważ wygrana w ostatnim spotkaniu dawała nam drugie miejsce w całym turnieju. Cieszę się bardzo z zajętego miejsca, gdyż drużyn było 15 i były to zespoły, które w swoich województwach znajdują się w górnych częściach tabel rozgrywkowych i prezentują, jak na tą

kategorię wiekową, wysoki poziom - powiedział trener szczecineckiego zespołu, Bartłomiej Szwałek. - Ogólnie w całym turnieju strzeliliśmy 20 bramek, straciliśmy 11, zanotowaliśmy 7 zwycięstw, 2 remisy, 2 porażki, co daje nam dobry bilans. Szkoda tylko tych straconych goli, ale one też są potrzebne, bo motywują nas do jeszcze większej pracy na treningach. - Miłym akcentem na zakończenie był fakt, że nasz zawodnik Kacper Obłąkowski został najskuteczniejszym strzelcem całego turnieju. Przy okazji chciałbym serdecznie podziękować rodzicom: Państwu Radej, Obłąkowskim, Ożańskim, oraz Panu Rafałowi Szerszeniowi, którzy w całości pokryli koszt wyjazdu oraz dowieźli nas na turniej, odebrali i szczęśliwie odwieźli do

foto:AP Szczecinek.

Piąte miejsce AK w szczecińskim turnieju

Drużyna Akademii podczas dekoracji w Szczecinie. domu - powiedział B. Szwałek. AP Szczecinek w Szczecinie reprezentowali: Dominik Szerszeń, Jowin Radziński, Kacper Obłąkow-

ski, Krzysztof Radej, Jakub Struski, Bartosz Pomadowski, Karol Kowalczyk, Franciszek Włodarczyk, Michał Ożański, Michał Jaroszewicz. (zp)

Piłkarskie przygotowania dy tydzień zakończony będzie meczem sparingowym. Pierwszy taki mecz Wielim zagra 3 lutego w Drawsku z Drawą. Potem wśród rywali będą: Chojniczanka Chojnice, Czarni Czarne, Lech Czaplinek, Orzeł Wałcz, Sparta Złotów, AP Szczecinek - juniorzy starsi. Ponieważ nie mamy boiska ze sztuczną nawierzchnią, wszystkie spotkania, oprócz ostatniego, rozgrywane będą poza Szczecinkiem. Nie przewiduje się większych zmian w składzie Wielimia. - Do zespołu powracają byli gracze klubu: Łukasz Drab i Michał Boderek - powiedział nam trener Grzegorz Berger. - Na pół roku wypożyczony został bramkarz Sokoła Karli-

no - Jarosław Ławicki. Z Błękitnych Szczecinek przyszedł Łukasz Orzeł. Sprawy kilku graczy, których chcemy pozyskać są w toku m.in. dotyczy to Patryka Butkiewicza (AP Szczecinek), Michała Brzezińskiego (Orzeł Łubowo) i Mateusza Dudy (Pionier 95 Borne Sulinowo). Darzbór Szczecinek Wicelider KKO przygotowania do wiosny rozpoczął 10 stycznia. Treningi będą się odbywały 3-4 razy w tygodniu (boisko Orlik, teren, siłownia, hala) plus mecz kontrolny. Pierwszy mecz sparingowy Darzbór zagra już 19 stycznia z Iskrą Szydłowo, a potem spotka się jeszcze z Polonią Piła, Czarnymi Czarne, Mechanikiem Bobolice, Drawą Drawsko,

Lechem Czaplinek, Chojniczanką Chojnice i Błękitnymi Szczecinek. Podobnie jak w przypadku Wielimia, wszystkie mecze rozegrane zostaną poza Szczecinkiem. - Na tę chwilę nic mi nie wiadomo, aby ktoś przyszedł do zespołu ani by ktoś zamierzał odejść twierdzi trener Krzysztof Bernatek. - Chciałbym oczywiście, aby drużynę można było wzmocnić. Przydaliby się gracze na każdą pozycję, ale czy coś z tego będzie, czas pokaże. Błękitni Szczecinek Zajmująca 6 lokatę w Okręgówce Regionalnej drużyna rozpoczęła zajęcia już 2 stycznia. Gracze na razie ćwiczą trzy razy w tygodniu (2 x siłownia, 1 x hala). Pierwszy mecz

kontrolny Błękitni rozegrają 26 stycznia w Złocieńcu z Olimpem. Następnie grać będą jeszcze z Mechanikiem Bobolice, Włókniarzem Okonek, pogonią Wierzchowo, Orłem Łubowo, Światowidem Łobez, Darzborem Szczecinek. Oczywiście wszystkie spotkania były wyjazdowe, a większość z nich odbywała się w Złocieńcu. - Będziemy próbować Pawła Dąbrowskiego byłego gracza młodzieżowych zespołów Lechii Gdańsk (po długotrwałej kontuzji). Przyszedł do nas Arkadiusz Majchrzak z Wilczych Lasek i pozyskaliśmy też gracza z A-klasowego Sokoła Spore. Odszedł zaś Maciej Leśniak. Do początku rozgrywek być może uda się nam jeszcze kogoś pozyskać - poinformował trener Janusz Berger. (zp)


REKLAMA


650