Issuu on Google+

PERFEKCJA ZA GROSZE! OOO&KL9JO9Q&KR;R=;AF=C&HD

Czy inwestycja za prawie milion zł była potrzebna, skoro nie ma tam ani wody pitnej, ani toalet? Mysia Wyspa to trudny teren - odpowiada nam rzecznik ratusza. W minionym tygodniu otrzymaliśmy list od naszego Czytelnika (dane do wiadomości redakcji), który zwrócił uwagę na zasadność bardzo kosztownej inwestycji, niedawno zrealizowanej na Mysiej Wyspie. - Dwa lata temu miasto ogłosiło przetarg na wykonanie instalacji wodno-kanalizacyjnej na Mysiej Wyspie - pisze nasz Czytelnik. - Instalację tę wykonano, lecz wciąş nie ma tam wody pitnej. Zamiast toalet stawiane są kabiny toi-toi. Moşe trzeba było od razu załatwić sprawę w ten właśnie sposób, a nie wydawać pieniądze na inwestycję, z której do dnia dzisiejszego nikt nie korzysta? Na początek parę słów przypomnienia. W 2011 roku w ramach projektu Civitas Plus Renaissance od Trzesieki na Mysią Wyspę (ok. 2 km) miasto doprowadziło przyłącze wodno-kanalizacyjne. Termin realizacji tej inwestycji upłynął w maju ubiegłego roku. Koszt zadania to ok. 948 tysięcy złotych, z czego 50 procent pokryły środki unijne. Jak moşna się było spodziewać, główną przyczyną tego, şe sfinansowana w połowie z miejskiej kasy inwestycja dziś nikomu nie słuşy, są pieniądze. - Zgodnie z załoşeniami na Mysiej Wyspie zaprojektowano zdrój wodny - tłumaczy Tomasz Czuk, rzecznik prasowy Urzędu Miasta. - Z powodu ograniczonych moşliwości finansowych nie został on jednak ujęty w planach realizacyjnych na rok 2012. Sprawa oczywiście wróci przy okazji tworzenia budşetu na 2013 rok - zapewnia. - Podobnie przedstawia się rzecz z sanita-

riatami - dodaje rzecznik. Z odpowiedzi rzecznika wyłania się jednak jeszcze jeden powód, przez który na Mysiej Wyspie w najblişszym czasie niełatwo będzie wykorzystać doprowadzone przyłącze wodno-kanalizacyjne. - To, jeśli chodzi o warunki gruntowo-wodne, bardzo trudny teren zaznacza Tomasz Czuk. - Przy jakichkolwiek robotach wodno-kanalizacyjnych generuje on duşe koszty. Rzecznik Ameryki raczej nie odkrywa - mówi co mu kaşą. To, şe woda gruntowa na Mysiej Wyspie zalega niemalşe kilka centymetrów ponişej terenu, moşna było zobaczyć podczas prac związanych z montaşem ok. 6 metrowej wysokości(!) zbiornika przepompowni ścieków. Zbiornik włączony został do sieci kanalizacyjnej. Dodajmy, şe nieuşywana sieć i zbiornik z chwilą włączenia go do eksploatacji, będzie wymagał kosztownego remontu. Po prostu pieniądze zostały utopione w błocie. Na poniedziałkowej (21.05) sesji Rady Miasta burmistrz Jerzy Hardie-Douglas podkreślił, şe nie wyda wniosku o zmianę w budşecie w sprawie wsparcia budowy szczecineckiego hospicjum, dopóki nie będzie wizji jego funkcjonowania. Wobec takiego argumentu moşna zadać pytanie: Jaka wizja przyświecała wydawaniu publicznych pieniędzy na drogą inwestycję, z której nikt nie korzysta i nie wiadomo, czy ze względu na kryzys i zadłuşenie miasta - będzie korzystać? Odpowiedź nasuwa się sama. (zet)

Utopili milion

w błocie Jaka wizja przyświecała wydawaniu publicznych pieniędzy na drogą inwestycję, z której nikt nie korzysta?

KASACJA POJAZDĂ“W Zezwolenienie Wojewody Zachodniopomorskiego nr 4

$OBINO  7AÄ&#x;CZ TEL KOM

REKLAMA

@ > - : ? < ; > @  3 > -@ 5 ?  < ĹŁ - / 5 9 E  F -  < ; 6 - F 0 E

Nasi burmistrzowie biedy nie znają

Na wstępie

Na marginesie Zamurowali nas! Precyzuję ostatni numer „Tematu Szczecineckiego”. Stało się to podczas wmurowania i poświęcenia aktu erekcyjnego na budowie nowej komendy policji przy ul. Polnej. Przyznam, propozycja komendanta policji, aby dostarczyć mu aktualny numer naszej gazety nieco nas zaskoczyła. Zaskoczyła w sensie pozytywnym. Z jednej strony, nie ma sesji w ratuszu bez połajanek kierowanych w naszą stronę przez pochodzącego z miasta Łodzi burmistrza, a wystarczy jednak wyjść poza progi ratusza i ... normalność. Dzień dobry, co słychać, witam, dziękuję... A może dlatego, że komendant policji nie pochodzi z miasta Łodzi? Może dlatego zauważył obecność (od 20 lat) lokalnej gazety, która ma nie urojone, a rzeczywiste osiągnięcia i nikomu w jego karierze nie zagraża. Przekonują o tym liczne prace dyplomowe, magisterskie, licencjackie, a także zawarte w niej artykuły historyczno - dokumentalne, o czym już niejeden autor sięgający po szczecinecką tematykę sam się przekonał. A propos Łodzi. Ostatnio bardzo głośno o pewnym pośle, w cywilu specjaliście od owadów, mieszkańcu tego miasta. Ów poseł jest znany z obcesowego traktowania ludzi i częstego rozmijania się z prawdą. Przyznać trzeba, zjawisko ze względu na podobieństwa, nader rzadkie. Może dlatego, że miasto jest olbrzymie i zawsze trafi się na parę bliźniaków, ale niebliźniaków? Tak sobie myślę niepolitycznie, dlaczego to, ach dlaczego, nie zamurowano choćby fragmentu tzw. „audycji samorządowej”? Przecież taka audycja jest cenna nie tylko ze względu na roczny abonament sięgający coś ze 180 kawałków z kiesy miasta, ale mająca niezwykłe właściwości dokumentacyjne. Kto za kilkadziesiąt lat będzie kojarzył znane współczesnym takie hasła jak: „nasi i nie nasi”, „opluwanie”, „tolerancja”, „Kaliningrad”, „frustraci”, czy choćby „żołędne dupki”. No kto? Tyle dobra zmarnowano. To, że współczesne nośniki przekazu za lat kilkadziesiąt już nie będą istniały, jest mało przekonujące. Wiadomo, że i dzisiaj można odtworzyć płytę winylową, czy nawet pamięć twardego dysku sprzed 15 lat. Można pod warunkiem, że się tego chce. A tu takie dokumenty! Ty-

le informacji, pogadanek obraca się w niwecz. A przecież, w porze ich nadawania wyludniają się ulice nie tylko naszego miasta i okolicznych miasteczek. Wyludnia się nawet stutysięczna metropolia, bo tam sygnał też mają i tam też są fani, którzy żadnego odcinka nie odpuszczą. A mogło być dla potomnych, a tak po prostu kicha. Tymczasem względy uzyskał jedynie papier. Wracając do współczesnego hasła „nasi i nie nasi” zacytuję, bo papier się zachował, fragment wywiadu w „TS” sprzed dziesięciu lat: Jeśli zostanę burmistrzem, to doprowadzę do tego, aby przy obsadzaniu stanowisk, liczyły się wyłącznie cechy merytoryczne. Zapewniam wszystkich mieszkańców Szczecinka, że nie będzie mnie obchodzić, czy są czerwoni, zieloni, czy żółci. Chcemy doprowadzić do tego, aby w naszym mieście żyło się normalnie i uczciwie. Chcemy, aby nasze życie zostało odpolitycznione. To jest bardzo dobrze powiedziane! W każdym przemówieniu powinno być trochę humoru, bo nie masz nic nudniejszego, niż z grobową miną snuć opowieści godne dobranocki. Opowiadacz, najlepiej jakby stał trzymając jedną rękę w kieszeni, ubrany w luzacki sposób - tak jakby się wybrał na wmurowanie, poświęcenie, czy coś takiego mało istotnego, że w samej rzeczy wystarczyłby nawet rzecznik, ale czego się nie robi dla oczu. A propos odpolitycznienia. Całkiem, całkiem niedawno ogłoszono konkurs na dyrektorskie stanowisko - kamuflaż jest celowy, aby nie pogrążyć informatora, obawiającego się partyjnej dintojry ze strony stada oportunistów. Kandydat(ka) z papierami z należną pokorą pyta, czy i on(a) może zaproponować swoją osobę. I w tym miejscu pada - jakże istotne w omawianym aspekcie sprawy - pytanie: A czy jest pan(ni) członkiem... i tu pada nazwa. Nie? To proszę nawet nie składać podania. Proste? Morał z tego taki, że poglądy wraz z upływem lat ewoluują. Zmiany następują tym szybciej i bardziej radykalnie, im większą ma się władzę. Aha, na koniec powołam się również na łodzianina. Co ja z tą Łodzią... Otóż miał ci on powiedzieć, że prawdziwego mężczyznę poznaje się po tym jak kończy. Ale to tak na marginesie. Jerzy Gasiul

Zarobki godne premiera

Polak uwielbia zaglądać do kieszeni sąsiada. A gdy jeszcze przy okazji posiądzie wiedzę, ile to złotówek sąsiad zgromadził na koncie i za jaki „spadek” kupił nowy samochód, jego szczęście nie ma granic. Ot, taka narodowa przypadłość. My również lubimy zaglądać do kieszeni naszych samorządowców. Nic dziwnego, skoro opłacamy ich z naszych podatków. Po prostu wiedza o majątkach, kontach, czy też zarobkach burmistrzów, należy się mieszkańcom. Przyjrzeliśmy się zatem statusowi majątkowemu i dochodom uzyskanym w 2011 roku przez naszych burmistrzów: Jerzego Hardie-Douglasa i Daniela Tomasza Raka. Dane pochodzą z ich oświadczeń majątkowych opublikowanych na stronach internetowych BIP Urzędu Miasta Szczecinek. Zacznijmy od naszego burmistrza. Otóż Jerzy Hardie-Douglas wykazał, że zgromadził na koncie blisko 60 tys. zł i 8 USD (rok temu burmistrz miał 110 ty. zł i 308 USD). Nie posiada żadnych papierów wartościowych. Burmistrz ma dom o powierzchni 300 m2 (współwłasność) o wartości do 950 tys. zł (wycena własna), gospodarstwo rolne o pow. nieco ponad 6,5 ha o wartości 80 tys. zł oraz kilka innych nieruchomości, m.in. dom wolnostojący, działkę zabudowaną budynkiem usługowym oraz działkę rolną. Ile zarobił w 2011 roku? Otóż

w Urzędzie Miasta Szczecinek - 181 581 zł (w 2010 roku - blisko 160 tys. zł) oraz prawie 100 tys. zł w placówkach służby zdrowia (umowa zlecenie) - NZOZ „Doctor”, Przychodni Wojskowej przy ul. Polnej i w Szpitalu w Szczecinku. Jerzy Hardie-Douglas jest znanym wśród samorządowców miłośnikiem jednośladów. Posiada motocykl harley davidson o wartości ok. 30 tys. zł oraz samochód vw touareg 3,0 o wart. 75 tys. zł, a przy jego posesji na jeziorze Trzesiecko cumuje łódź motorowa „Star craft” o wart. ok. 15 tys. zł. Burmistrz posiada nie tylko dochody, ale też zobowiązania finansowe. Spłaca kredyt gotówkowy 77,5 tys. zł, kredyt pieniężny - 28,7 tys. zł oraz kredyt inwestycyjny 75,2 tys. zł. Zastępca burmistrza Szczecinka Daniel Tomasz Rak, zgromadził (współwłasność małżeńska) środ-

ki finansowe w wys. 43 tys. zł (rok wcześniej - prawie 90 tys. zł). Posiada też polisy ubezpieczeniowe o łącznej wartości ok. 37 tys. zł. Nie ma natomiast waluty obcej. Wiceburmistrz jest właścicielem (współwłasność małżeńska) dwóch mieszkań: o pow. 65 m2 i wartości 220 tys. zł oraz 71,3 m2 o wartości 240 tys. zł. Ma też garaż o pow. 16,5 m2 o wartości 20 tys. zł oraz działkę budowlaną o pow. ponad 1250 m2 i wartości 160 tys. zł. Dochód wiceburmistrza za 2011 rok z tytułu zajmowanego stanowiska w Urzędzie Miasta Szczecinek wyniósł prawie 140 tys. zł (rok wcześniej - blisko 137 tys. zł). Daniel Rak ma też dwa samochody (współwłasność małżeńska): mazdę CX-7 2008 rok i nissan micra 2003 oraz spłaca pożyczkę hipoteczną w wys. blisko 19 tys. CHF zaciągniętą na okres 15 lat w 2006 roku. (red)

Świątki będą oświetlone Jeszcze w tym roku część dróg w Świątkach zostanie oświetlonych. Inwestycję poprowadzi Urząd Miasta. Ratusz ogłosił już przetarg w tej sprawie. W pierwszej kolejności lampy staną na ulicy Różanej, Wrzosowej oraz części ulicy Konwa-

liowej. Łącznie 44 sodowe punkty świetlne. Sfinalizowanie inwestycji zaplanowano do dn. 31.07.2012 roku. Roboty powinny ruszyć po rozstrzygnięciu przetargu, najpóźniej na początku lipca br. (sw)

REKLAMA

Maciej Gaca:

REKLAMA

Strażacki tydzień

*** Trzy jednostki ratowniczo - gaśnicze wzięły udział w akcji gaszenia pożaru piwnicy w budynku przy ul. Szczecińskiej 4. Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 21 maja przed godz. 18. Na szczęście, strażacy zdążyli. Sprawna i szybka interwencja nie pozwoliła na rozprzestrzenienie się ognia. Mimo to, spłonęła stojąca w piwnicy wersalka. W minionym tygodniu szczecineccy strażacy podejmowali 10 interwencji. Gasili nie tylko pożary. W Szczecinku przy ul. Polnej wiatr „zabrał” sporych rozmiarów parasol ogrodowy i „zaczepił” na wysokości o rynnę. Ponieważ parasol zagrażał bezpieczeństwu przechodniów, strażacy korzystając z podnośnika, usunęli przeszkodę. *** Strażacy interweniowali też przy ul. Drahimskiej. Czynili to na wniosek policji. Trzeba było wyważyć drzwi i dostać się do mieszkania. Okazało się jednak, że interwencja była zbyteczna. Starszemu lokatorowi nic się nie stało. *** W Cieminie w kominie zapłonęła sadza. Na szczęście ogień nie wydostał się na zewnątrz. Z kolei przy ul. Kochanowskiego w Szczecinku w ogniu stanął budynek gospodarczy. Obiekt spłonął doszczętnie. Istniało przy tym zagrożenie dla sąsiedniego budynku mieszkalnego. *** Strażacy gasili płonące śmietniki przy placu Wolności, 1 Maja i przy ul. Mierosławskiego. Z kolei w Kłominie ogień strawił samochód osobowy. (sw)

Tydzień straży miejskiej W minionym tygodniu szczecineccy strażnicy miejscy podjęli 157 interwencji wobec 298 osób. Na 26 sprawców wykroczeń zostały nałożone mandaty karne, a wobec 8 zostaną sporządzone wnioski o ukaranie do Sądu Rejonowego w Szczecinku. Patrol zatrzymał również pijaną rowerzystkę. Jedna osoba została doprowadzona do miejsca zamieszkania, a jedna przekazana policji - mówi komendant SM Grzegorz Grondys. *** W środę, 16 maja strażnicy zabezpieczali miejsce pożaru pomieszczenia gospodarczego na posesji przy ul. Kochanowskiego. Z kolei w weekend czuwali nad zabezpieczeniem porządku podczas uroczystości święta szczecineckich Amazonek oraz w czasie Nocy Muzeów. *** Kto częściej, mężczyźni czy kobiety, jeździ rowerem po przysłowiowym kielichu? Nie zgadniecie. Otóż według tegorocznych raportów straży miejskiej, okazuje się, że podróże na rowerze na podwójnym gazie częściej preferują przedstawicielki... płci pięknej. Pijana nastolatka (1,1 promila alkoholu w wydychanym powietrzu) dosiadła jednośladu i w podróż zaprosiła koleżankę - na ramę roweru. Też nieletnią. Poruszające się zygzakiem panny zauważył patrol Straży Miejskiej. Do zdarzenia doszło w środę, 16 maja przed godz. 20 na ul. Wyszyńskiego. Po zatrzy-

maniu „podróżniczek” okazało się, że kierująca znajduje się w stanie nietrzeźwości. Obie panny mają po niespełna 18 lat. Obie są też doskonale znane strażnikom z wielu naszych wcześniejszych interwencji. Kierująca została przekazana patrolowi policji. *** Do nietypowej interwencji nocną porą zmuszony został patrol SM. W czwartek, 17 maja około godz. 22.45 zostaliśmy zaalarmowani o bobrze przechadzającym się przy ul. Trzesieckiej - mówi G. Grondys. - Strażnik za pomocą urządzenia, tzw. poskramiacza, pochwycił bobra. Zwierzak powędro-

wał do radiowozu i odbył podróż nad Kanał Radacki. Tam został wypuszczony na wolność. Jak powiedzieli nam strażnicy, do podobnych interwencji są zmuszani coraz częściej. - Szczecinek jest otoczony lasami i jeziorami, nic zatem dziwnego, że do takich spotkań może dochodzić coraz częściej. Istotne jest, aby dzikich zwierząt nie dotykać, nie łapać, najczęściej same uciekną. Jeśli nie uciekną albo będą stanowić zagrożenie, to wówczas należy powiadomić odpowiednie służby dodaje komendant. (sw)

Policyjny raport tygodniowy *** W Ostropolu na posesji parkowały trzy ciągniki rolnicze. Sęk w tym, że gospodarz ich nie zabezpieczył. To wystarczyło, by nocną porą złodzieje utoczyli z ich baków 210 litrów oleju napędowego. Przy okazji z garażu (był otwarty!) ukradli elektronarzędzia i 4 felgi. Straty to 8200 złotych. *** W minionym tygodniu policjanci zatrzymywali „miłośników” narkotyków. 23 letni mieszkaniec Szczecinka miał przy sobie 0,2 gram marihuany. Z kolei 22-letni szczecinecczanin - 2,5 grama. Z narkotykami wpadli też 16 i 17-letni miesz-

kańcy gminy Borne Sulinowo. Policjanci znaleźli przy nich 1,1 gramów marihuany. 22-letni mieszkaniec gminy Szczecinek hodował na swojej posesji 12 krzaków konopi indyjskiej. Teraz odpowie za posiadanie narkotyków. *** Policjanci i strażnicy rybaccy zatrzymali dwóch kłusowników. 20 i 41-letni mieszkańcy gminy Szczecinek nielegalnie poławiali ryby na jeziorze Wielimie. Nielegalni wędkarze skłusowali łącznie 12 kg szczupaków, okoni, leszczy, wzdręg i sandaczy. (sw)

Decyzja środowiskowa dotycząca projektu obwodnicy Szczecinka dopiero jesienią

Projekt obwodnicy tonie w procedurach

Przedłuża się procedura wydania decyzji środowiskowej na realizację zadania pod nazwą: „Budowa obwodnicy m. Szczecinek w ciągu drogi krajowej nr 11 wraz z obwodnicą w ciągu drogi krajowej nr 20”. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Szczecinie znów przedłużyła termin. Tym razem do 28 września br. Bez finalizacji tej decyzji Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad nie może rozpocząć inwestycji. - To nie nasza wina - zastrzega Agata Suchta, rzecznik prasowy RDOŚ w Szczecinie. - Na opóźnienie wydania decyzji wpływ ma przedłożona przez inwestora informacja dotycząca zamiaru wprowadzenia zmian do dokumentacji. To wymusza na nas kolejne procedury. Niejako od nowa trzeba to wszystko konsultować m.in. z sanepidem. Na nowo też

dokument musi zostać przedłożony pod konsultacje społeczne. Reasumując: to wszystko trwa, dlatego potrzebujemy więcej czasu. Przypomnijmy: Wniosek drogowców o wydanie decyzji środowiskowej dla wschodniego obejścia Szczecinka w ciągu drogi ekspresowej nr 11 został złożony 15 lipca 2010 roku. Pierwotnie decyzja środowiskowa miała być gotowa jesienią 2011 roku. Później jej termin wyznaczono na 30 kwietnia br. Teraz przedłużono o kolejnych 5 miesięcy. Jak zapewniali nas politycy różnych szczebli (przed kolejnymi wyborami samorządowymi i parlamentarnymi), budowa dużej obwodnicy Szczecinka powinna ruszyć w 2013 roku. Miejmy nadzieję, że tak się stanie. Przeszkodą może być jednak szczupłość państwowej

kasy, a co za tym idzie zasoby finansowe Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Dlatego wielce prawdopodobne, że rozpoczęcie inwestycji doczeka wyborów samorządowych w 2014 roku, a może i parlamentarnych oraz prezydenckich w 2015 roku. Planuje się, że arteria ominie miasto od wschodu. Koszt budowy „na dziś” to około 400-500 mln zł. Dwupasmowa obwodnica będzie miała około 13 km długości, zaś łącznik do DK 20 - około 4 km. Pobiegnie od Turowa, przetnie Las Miejski, ulicę Leśną, tory kolejowe, ulicę Słupską i dalej, aż do wylotu przy szosie koszalińskiej na północy. Na jej całej długości powstaną cztery zjazdy - węzły komunikacyjne. Budowa obejmie obszar miasta oraz częściowo realizowana będzie w granicach

gminy Szczecinek (sołectwa: Dalęcino, Sitno, Turowo). Podstawowe parametry techniczne: klasa - S, prędkość projektowa 100 km/h, szerokość pasa ruchu - 3,50 m, liczba pasów ruchu - 2 x 2 pasy, szerokość pasa awaryjnego - 2,5 m oraz szerokość pasa dzielącego - 12 m. Obwodnica to nie tylko sama jezdnia. W jej towarzystwie powstanie wiele innych obiektów, m.in.:dwupoziomowe bezkolizyjne przejazdy dla dróg poprzecznych, drogi wspomagające, wiadukty, mosty, przepusty, przejścia dla zwierząt, system kanalizacji deszczowej, urządzenia ochrony środowiska (zieleń ochronna, urządzenia podczyszczające wody opadowe, ekrany akustyczne) oraz urządzenia bezpieczeństwa ruchu (bariery ochronne, ogrodzenia i oznakowanie). Przebudowane

zostaną również obecnie istniejące urządzenia energetyczne, telekomunikacyjne, melioracyjne, sieć gazowa oraz instalacja sanitarna. (sw)

Ogłoszenie Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Szczecinku, Nadleśnictwo Czarnobór oraz Nadleśnictwo Polanów zapraszają na Dni Otwarte Lasów Państwowych, które odbędą się podczas Dnia Dziecka 1 czerwca w muszli koncertowej o godz. 16.00. W programie m. in.: ekspozycja zwierząt leśnych, mini konkursy przyrodnicze z nagrodami, pokaz gaszenia pożaru ze śmigłowca i inne atrakcje.

REKLAMA

REKLAMA

No to mam przerąbane... Zenek ma głos

Tak właśnie mnie powiedział Piotrmój koleżka, gasząc o glebę papierosa, którego ćmił po kryjomu (bo schowany za drzewem był) nad brzegiem naszego jeziora, w pobliżu nowej ścieżki rowerowej, którą przemierzałem dziarskim codziennym marszem, machając wytrwale kijkami. No to przystanąłem i po krótkim gadulcu zacząłem go pocieszać, że nie tylko on, bo ja też mam przerąbane, tak zresztom jak 30% mieszkańców naszego kraju, którzy też przerąbane majom. Bo i on i ja i te 30% swego czasu popadliśmy niestety zresztom, w paskudny, łobrzydliwy nałóg palenia tytoniu, co jak wiadomo nie tylko ma fatalny wpływ na nasze zdrowie (bo je rujnuje), ale na dodatek zatruwa znajdujące się w pobliżu łosoby niepalące poprzez tzw.

-palenie bierne. Ale w mylnym błędzie jest każden, który myśli, że będę bronił palaczy, papierosów i tego zgubnego nałogu! Otóż nie! Bo ja zrozumienie dla walki z tym uzależnieniem mam. Bo ja sam od lat z tym paskudztwem walczę. Ileż to razy zrywałem z paleniem, czego to nie próbowałem, ale charakter mam słaby czy coś i póki co, to choć wstyd się do tego przyznać- ale w tym boju przegrywam. Pewnikiem dlatego mój szacun dla tych co se z paleniem poradzili wzrasta i to bardzo. Ze zrozumieniem znoszę więc kolejne ograniczenia dla palaczy, było nie było wprowadzane są przecie dla ogólnego dobra. Szanuję to, bo niepalących jest więcej, a wiadomo, że większość ma rację i to w każdym temacie. To też gdy swego czasu zabroniono palenia tytoniu w szpitalach, szkołach, na przystankach i inszych pomieszczeniach użytku publicznego, to szat nie darłem i protestów palaczy w miejscach publicznych nie łorganizowałem, ino ćmić, tam gdzie nie wolno, przestałem. A gdy będąc w gościach pragnę sobie puścić dymka i muszę wyjść na balkon, to pretensji nie mam do gospodarzy domostwa żadnych,

a wprost przeciwnie, wdzięczny im jezdem i to bardzo, że zrozumienie dla mej słabości majom i tolerancyjne są. Do personelu sklepów w których tytoniu nie ma albo jest go tyle co kot napłakał pretensji też żadnych nie mam, bo jak walka to walka a nie jakieś tam fiu - bździu. Co prawda w jednym z nich zdziwko lekkie mnie chwyciło, że na regałach papierosy zastąpiono alkoholem, ale widocznie na tym etapie walki z nałogami, alkohol szkodliwy nie jest tak jak nikotyna i ja zrozumienie dla takiego działania mam i dlatego o szkodliwości picia gorzały i o jego zgubnych działaniach na organy wewnętrzne człeka, słowem nie wspomnę. Wspomnieć natomiast muszę o tym, że w ramach programu „Odświeżamy nasze miasta”, policjanty i strażnicy miejscy, a i gminni z trzech powiatów do miasta naszego zjechali, co by wiedzę o szkodliwości palenia wyrobów tytoniowych pogłębić. No i dzięki serii prelekcji ją pogłębili. I bardzo dobrze, bo teraz jak przydybią palacza na paleniu w miejscu publicznym to wlepiom mu mandat 500 zł i w zgodzie z prawem i w zgodzie z wiedzom. Jednego tylko nie

mogę zrozumieć jako przedstawiciel 30% mniejszości, która choć ma przerąbane i racji nie ma, to póki co pali i z tego co wiem praw łobywatelskich z tego tytułu pozbawiona nie jest. Po co układać taką długą i nie jasną listę miejsc, gdzie palić nie można? Bo czy nie łatwiej i prościej wskazać miejsca, gdzie palacze mogliby bezkarnie dyma sobie za swoje pieniądze (a tytoń to nie są tanie rzeczy) puścić? Bo jak rozumieć miejsce publiczne? Czy ulica, chodnik, park, to jest czy nie jest miejsce publiczne?

Mogę tam jeszcze sobie zapalić, czy już nie mogę? A jak zapalę to zapłacę pięć stówek, czy nie. A może przyszedł już czas co by palacze zeszli do podziemia? Ale tu jasności też nie ma, czy czasem podziemie to też nie jest miejsce publiczne, a wtedy to już będzie walka, bo w podziemiu przecie zawsze się walczy. PS A koleżka Piotr gasił kiepa o glebę nie z powodu braku kultury łosobistej, ino z braku kosza na śmieci, którego w promieniu 1000 metrów bieżących nie uświadczysz niestety zresztom.

maczę swojej szkolnej dzieciarni, kto jest autorem naszego szczecineckiego hejnału i czym zapisała się w ponad 700-letniej już historii Szczecinka księżna Jadwiga, a czym - królewska córa i synowa Warcisława IV, księżna Elżbieta? O tak, dziwny jest ten świat dorosłych, bo jak ich znam, tych moich bisurmanów, to mogliby wnet odpowiedzieć słowami Małego Księcia „Wszyscy dorośli byli kiedyś dziećmi, choć niewielu z nich o tym pamięta”. No więc właśnie. Bo obywatelskość to także pamięć, lecz nie o tym o czym warto czy opłaca się pamiętać, ale o tym, o czym trzeba. Jak o biało-czerwonej, której ta pamięć jest po wsze czasy przynależna. Czy to aż tak wiele? Skoro tak, obywatelskość powinna być także obowiązkiem i jest nim, to oczywiste. I poszanowaniem Rzeczypospolitej, i dumą z jej dokonań, tych wiel-

kich, ale i tych drobnych, małych, na tu i teraz. Są jednak ludzie, którym nie podoba się wszystko, i w zasadzie nie ma dla nich większego znaczenia co, wszystko, po prostu i dla jakiejś obłąkańczej zasady. Powie ktoś - to margines, no niekoniecznie. Gdyby jednak chcieć zbilansować wyznaczniki tak określonej obywatelskości, a zatem - pamięć, obowiązek, poszanowanie czy dumę, to jaką miarą mierzyć nader skromną gromadkę uczestników ostatniej trzeciomajowej Mszy św. na przyratuszowym placu? Wstydliwy to bilans, niestety. I znów przywołam Kisiela, który - niezmiennie - jest dla mnie felietonowym źródłem i natchnieniem. Naprawianie Rzeczypospolitej zacznijmy od siebie - mawiał (i pisał) - i czyńmy to po trosze dla siebie, ale nade wszystko dla potomności, tej nam najbliższej, na wychowanie której mamy wpływ. Jak Sokrates, który swojemu najzdolniejszemu uczniowi Platonowi potrafił czynić hołdy sobie jeno przynależne. Fakt, uczeń powinien szanować swego mistrza, ale i wiedzą go przerastać, dopiero wówczas do rzeczy wielkich i ponadczasowych można przykładać miarę postępu.

Współczesny patriotyzm powinien być także nośnikiem wartości, wielu wartości, bo sumą zarówno zbiorowych jak i indywidualnych odczuć, wspomnień, oczekiwań, planów, nadziei i marzeń. Pamiętajmy jednak, że nie ma wartości jedynie słusznych, to już było i odeszło w nicość, ale czy także w niepamięć? Nie, nie chciałbym być posądzonym o mentorstwo i nie będę używał wielkich patetycznych zwrotów o dziedzictwie czy naszej narodowej tożsamości. Nic to nie da, naprawdę. Przykład, owszem, ale też nie na pokaz, bo prędzej czy później każda, nawet najbardziej wyrafinowana mistyfikacja wyjdzie na jaw. Kiedyś, mój co najwyżej 15-letni uczeń, gimnazjalista, na pytanie co czynić i jak postępować, by postrzegano nas właśnie w patriotycznym wymiarze, odpowiedział - żyć normalnie, zwyczajnie, po prostu. I wtedy, i teraz gdy przywołuję wspomnienia, szczerze to brzmi, aż do bólu! No właśnie, może znalazłem odpowiedź na tytułową wątpliwość, patriotycznie czyli normalnie, zwyczajnie, po prostu. Bez nakazów, zadekretowania, fanfar i zadęcia. Wszak uczciwość, wiara, miłość czy patriotyzm, to rzeczowniki abstrakcyjne, których zmysłowo nie postrzegamy, ale są pośród nas i w nas, na pewno.

czona jest przez oszustów znaczonymi kartami. Drugi filar systemu emerytalnego był i jest gigantycznym oszustwem. Dzisiaj, po latach doświadczeń widać wyraźnie, że finansowe kłopoty systemu emerytalnego, połączone z rosnącym zadłużeniem ZUS i Skarbu Państwa, wynikają wprost z przyjętych wówczas decyzji. Ponad jedna trzecia długu publicznego pochodzi z rozwiązań przyjętych przez ten system. Problem zadłużenia systemu emerytalnego, wynikający z dojenia części składki emerytalnej przez świat wielkiego kapitału, zniknął z dyskusji nad reformą systemu emerytalnego. By nakarmić wiecznie chciwe rynki kapitałowe uderzono znowu w świat pracy. Platforma Obywatelska wspólnie z naszym szczecineckim posłem Wiesławem Suchowiejko, w rzadko spotykanym w demokratycznym

społeczeństwie stylu, przepchnęła przez Sejm tę anty pracowniczą ustawę. Mam nadzieję, że za tą bezczelną arogancję jaką wykazali posłowie PO, zapłacą wysoką polityczną cenę. Nie mogę nie zauważyć pewnych podobieństw w zachowaniu się Platformy w szczecineckim ratuszu i w Sejmie. W Szczecinku w bezczelny sposób przewodniczący komisji RM w przytomności burmistrza usuwa z sali przedstawiciela opiniotwórczego medium. W Sejmie pani marszałek nie wpuszcza na galerię przedstawicieli świata pracy, przy milczącej aprobacie premiera Tuska - lidera Platformy, chyba tylko dla zmyłki nazwanej obywatelską. To, co dzisiaj wyróżnia to ugrupowanie, to arogancja, połączona z przekonaniem o swojej wyjątkowości. Popatrzmy na naszą Radę Miasta. Zupełnie bezrefleksyjne głosowania pod dyktando jedynego „autorytetu”, przy jednoczesnej nieukrywanej pogardzie dla tych, co mają inne zdanie lub inaczej głosują. Dokładnie tak samo było w ostatni piątek w Sejmie. Na siłę, wyjątko-

wo arogancko, przepchnięto, bez uwzględnienia głosów opozycji, rodzącą wielki konflikt społeczny ustawę. To bardzo źle wróży na przyszłość dla ludzi świata pracy. Już dzisiaj wisi w powietrzu wielki konflikt społeczny świata pracy z zachłannym kapitałem nie tylko w wymiarze polskim, ale także europejskim. Solidarność w całej Polsce i również w naszym mieście rozkleiła plakaty z wizerunkami posłów, którzy głosowali za przyjęciem tej aspołecznej i anty pracowniczej ustawy. Przypominają one w swojej formie listy gończe. Przy braku dobrej woli ze strony posłów Platformy Obywatelskiej, taka forma społecznego dialogu wydaje się być na miejscu. Mam nadzieję, że kiedy przyjdzie do kolejnych wyborów parlamentarnych i kandydaci Platformy ruszą w „lud” z obietnicami, jakie pod ich „światłymi” rządami czeka szczęście i dobrobyt, takie plakaty pojawią się ponownie. Dzisiaj plakaty skrupulatnie zdarto ze słupów, ale my będziemy pamiętać zachowanie się naszego posła Wiesława Suchowiejko.

Moim zdaniem

Patriotycznie, czyli jak? Bogdan Urbanek

Sporo się ostatnio mówi na temat patriotyzmu. Majowe święta tu i tam znów podgrzały atmosferę. Euro 2012 też wyzwala nie zawsze kontrolowane emocje, jak choćby wybór „koko spoko” czy coś w tym rodzaju, znaczy niby naszą patriotyczną narodową zaśpiewkę. Hola, hola na pewno nie każdego, wiem, dla mnie to też obciach, ale cóż poradzić - tak teraz się mają wszelkie esemesowe głosowania. Jak? Ano tak - zdaniem głosujących kciukiem małolatów nie liczy się poziom wykonania, bo co też tam dla nich poziom. Ma być, pardon, zarąbiście, ot co! Czy jest, wątpię. Kisiel kiedyś przekonywał, że starych

to już na pewno się nie upatriotyczni, bo oni już na zawsze naznaczeni są tymi swoimi kombatanckimi racjami. Ale z młodymi warto by spróbować, zaszczepiając w nich obywatelskość, bo tak nazywał współczesny patriotyzm. I tak oto lat temu ze trzydzieści, przy warszawskim kawiarnianym stoliku podebrałem Stefanowi Kisielewskiemu coś, co wnet stało się moim belferskim znakiem firmowym, właśnie ową obywatelskość. Ale wiedzieć jak, to jeszcze mało. Potrzebny jest przykład właśnie nas, dorosłych. A z tym u nas różnie bywa. Patriotyzm, którym tak lubimy szermować, wstydliwie obnaża niemy łopot biało-czerwonej w naszych ponurych blokowiskach. Niemy, bo można je - w ko��cu niejedną krwią uświęcone symbole Rzeczypospolitej - policzyć na palcach jednej ręki, oby. I co z tego, że co roku tłu-

Z politycznego przedpokoju

Kapitał górą Andrzej Bratkowski Życzliwie zachęcony przez redakcję „Tematu Szczecineckiego”, chciałbym podzielić się z Czytelnikami swoimi przemyśleniami i uwagami jako obserwator i uczestnik życia politycznego i społecznego naszego miasta. Nie było w ostatnim czasie tak gorącego, a jednocześnie kontrowersyjnego zagadnienia społecznego, jak problem podniesienia wieku emerytalnego do 67 roku życia. Jesteśmy już po uchwale Sejmu i wydaje się, że sprawa jest już przesądzona, choć mnie się wydaje, że to jest dopiero początek prawdziwej batalii pomiędzy kapitałem

a pracą. Na razie w tej walce górę wzięły interesy świata kapitału, kosztem interesów świata pracy. Teza ta może brzmi trochę archaicznie, ale jest najlepszą ilustracją tego, co się wydarzyło ostatnio w Sejmie i jest ona niezwykle aktualna. By wymowa tej tezy była bardziej wyrazista przypomnę, że wprowadzona przez rząd Jerzego Buźka reforma emerytalna z tzw. drugim filarem emerytalnym, który miał każdemu emerytowi zapewnić „wakacje pod palmami” przy zachowaniu dotychczasowego wieku podchodzenia na emeryturę, zakończyła się katastrofą. W rzeczywistości zwabiono nic nie spodziewające się społeczeństwo, ale i chyba także część świata polityki do szulerni, gdzie gra to-

Burmistrz zieje nienawiścią do „Tematu”. Prawda boli?

Sesja, strażnicy, spór o jezioro i środowisko

przeciwnie, może ją pogorszyć. Swoje zastrzeżenia wyartykułowała też radna Joanna Pawłowicz. Szefowa SIS „Terra” podnosiła m.in., że „pomost w poprzek jeziora i wyciąg linowy na Mysią Wyspę nijak się ma do ambitnych planów rewitalizacji naszego akwenu”. - Jakakolwiek ingerencja w jezioro w obecnym stanie to dalsze pogarszanie jego kondycji - mówiła radna. Głos zabrał również radny Marek Ogrodziński. Jego zdaniem, perspektywy rozwoju miasta rodzą i budzą emocje. - To normalne. Każdy z nas inaczej widzi jego przyszłość, jego rozwój. Zawsze możemy plan zmodyfikować. Rozwój Szczecinka to rozwój turystyki - mówił radny. Dyskusję (jak zwykle, po swojemu) spuentował burmistrz. - Ten plan nie zmienia intensywności urbanizacji akwenu. Dlatego szef Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska nie miał do niego zastrzeżeń. To są zapisy na przyszłość. Ale one nie przesądzają, że takie budowle mogą powstać. Przykładowo, kładka to kompromis między wędkarzami a innymi użytkownikami wód Trzesiecka. Przez ostatnie lata prowadzimy rewitalizację jeziora. Chcemy, by Szczecinek stał się ogólnopolskim centrum takich działań. Nie ma żadnego konfliktu pomiędzy kolejką linową i kładką a czystością wody Trzesiecka. Nie róbcie ludziom wody z mózgu - mówił burmistrz. Dokończenie na str. następnej

REKLAMA

dzenie przejął Jan Mroziński. Od 1 grudnia 2003 roku strażnikami kieruje Grzegorz Grondys. Burmistrz Jerzy Hardie - Douglas wręczył strażnikom okolicznościowe podziękowania. Napisano w nich m.in.: „Składam serdeczne podziękowanie za codzienną, trudną służbę z poświęceniem pełnioną dla bezpieczeństwa mieszkańców Szczecinka. To zasługuje na najwyższe uznanie”. Podziękowania otrzymali strażnicy od 20 lat pełniący służbę w formacji: Jan Mroziński, Krzysztof Hendrysiak, Tomasz Glanc, Jarosław Dudek, Jolanta Wiesztort i Piotr Kowalczuk, a także komendant Grzegorz Grondys. Obecny na sesji pierwszy komendant SM w Szczecinku Andrzej Czyrniański otrzymał z rąk burmistrza i szefa SM Grzegorza Grondysa pamiątkowy ryngraf. W dalszej części obrad radni dokonali zmian w tegorocznym budżecie miasta oraz podjęli uchwałę w sprawie zmiany wieloletniej prognozy finansowej miasta na lata 2012-2025. Później przyszedł czas na zmiany w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego obszaru „Koszalińska-1” oraz planu zagospodarowania przestrzennego „Jezioro Trzesiecko”. Jak można było się spodziewać, „jezioro” wywołało ożywioną dyskusję na sali obrad. Radny Roman Matuszak zarzucił, że plan dopuszcza nadmierną urbanizację akwenu. Jego zdaniem taka operacja, prowadzona w tak znaczącym stopniu, nie poprawi jakości (czystości) wody, wręcz

REKLAMA

Największym wydarzeniem sesji Rady Miasta (poniedziałek, 21 maja) było uhonorowanie strażników miejskich za ich długoletnią służbę społeczeństwu miasta. Resztę sesji właściwie można by śmiało zbyć milczeniem. Jak zauważył jeden z bacznych obserwatorów wydarzenia, gdyby szczecineckie koło PO mogło na swoim posiedzeniu podejmować wiążące uchwały, zaoszczędzono by czas widzów, dziennikarzy i pieniądze podatników. Jak już wspomnieliśmy, sesja rozpoczęła się od miłego akcentu - wyróżnienia funkcjonariuszy Straży Miejskiej. Głos zabrał Komendant Grzegorz Grondys. Mówił m.in. o odpowiedzialnych zadaniach spoczywających na strażnikach w zakresie utrzymywania na terenie miasta bezpieczeństwa i porządku publicznego. Szczecinecka Straż Miejska została powołana do życia 20 lat temu - w 1992 roku. Taką decyzję podjęła nieco wcześniej Rada Miasta uchwałą z dnia 20 września 1991 roku. - Działalność służbową rozpoczęliśmy 1 lutego 1992 roku - mówił G. Grondys. - Pierwszy stan etatowy jednostki liczył 21 stanowisk. Obecnie funkcjonujemy w obsadzie 34 osobowej, tj. 27 strażników razem z komendantem oraz 7 osób zatrudnionych na etatach cywilnych. Pierwsza komenda funkcjonowała w Urzędzie Miasta, później przy ul. Wiejskiej, obecnie, od ponad roku, przy ul. Karlińskiej. Pierwszym komendantem szczecineckiej „czarnej policji” był Andrzej Czyrniański, później dowo-

REKLAMA

Podziękowania otrzymali strażnicy od 20 lat pełniący służbę w formacji: Jan Mroziński, Krzysztof Hendrysiak, Tomasz Glanc, Jarosław Dudek, Jolanta Wiesztort i Piotr Kowalczuk, a także komendant Grzegorz Grondys. Andrzej Czyrniański otrzymał z rąk burmistrza i szefa SM Grzegorza Grondysa pamiątkowy ryngraf.

„Temat Szczecinecki” zamurowany w kapsule

Na budowie nowej komendy. Poświęcenie i wmurowanie. Za sto lat, a może dłużej, gdy budynek Komendy Powiatowej Policji przy ul. Polnej 25 będzie przebudowywany, z pewnością budowniczowie trafią na mosiężną kapsułę zamurowaną w zewnętrznej ścianie podziemnej strzelnicy. Po otwarciu na akcie erekcyjnym odczytają m.in.: Na pamiątkę przyszłym pokoleniom, w przekonaniu, że będzie służył dobru społeczeństwa szczecineckiego i tym, których gościć będzie. (...) Działo się to dnia 17 maja 2012 roku. W środku kapsuły znajdą m.in. egzemplarz „Tematu Szczecineckiego”. Na trzech stronach opisaliśmy w nim historię inwestycji przy ul. Polnej. W ostatnim momencie do kapsuły włożono także aktualny numer „Głosu Koszalińskiego”. Uroczystość związana z wmurowaniem aktu erekcyjnego oraz poświęceniem odbyła się w ubiegły czwartek. - To wielka chwila dla szczecineckich policjantów. Za rok, w Święto Policji (24 lipca - dop. red.) dostaną w prezencie od społeczeństwa nową, piękną siedzibę. Wszystko po to, by w godnych warunkach pełnić służbę dla tegoż społeczeństwa, stać na straży jego bezpieczeństwa, prawa i porządku publicznego. Inwestycja w Szczecinku jest jedyną tego typu realizowaną na terenie województwa zachodniopomorskiego i jedną z nielicznych w kraju. Nowa siedziba zastąpi użytkowany aktualnie obiekt przy ul. 28 Lutego, wybudowany w latach 20. ubiegłego wieku, który już od wielu lat nie

odpowiada standardom i potrzebom policji. Cieszę się, że szczecinecka policja osiągająca bardzo dobre wyniki służbowe, posiadająca wysoko wykwalifikowaną kadrę, doczeka się niebawem nowoczesnej bazy - powiedział szef zachodniopomorskiej policji nadinspektor Wojciech Olbryś. Wzruszenia nie ukrywał komendant powiatowy policji w Szczecinku inspektor Józef Hatała. - Czekam na ten dzień - 24 lipca 2013 roku z wielkim utęsknieniem. Za mną szmat służby. Nowa komenda będzie dla mnie zwieńczeniem służbowej drogi w szeregach policji. Po prostu, spełni się jedno z moich największych życiowych marzeń - mówił insp. Hatała. Na uroczystość przyjechał m.in. poseł Wiesław Suchowiejko, wicemarszałek Andrzej Jakubowski, starosta Krzysztof Lis, przewodnicząca Rady Powiatu Dorota Chrzanowska, funkcjonariusze policji - także z innych komend powiatowych. Tylko do czasu wmurowania aktu erekcyjnego obecny był także burmistrz Szczecinka Jerzy Hadie-Douglas. Budowana w Szczecinku Komenda Powiatowa Policji stała się faktem - powiedział podczas swego wystąpienia starosta Krzysztof Lis. - Przyznam się, że miałem do czynienia z trzema generałami komendantami wojewódzkimi policji. Starosta zwracając się do komendanta wojewódzkiego, powiedział:

- Bardzo panu dziękuję, bo słowo generalskie jest ważne, ale słowo generała Olbrysia zostało potwierdzone faktem. 14 września 2006 r. podpisałem akt notarialny z ówczesnym szefem Agencji Mienia Wojskowego panem Andrzejem Jaworowskim na przejęcie tej nieruchomości. Od ponad 8 lat zabiegałem, aby w Szczecinku mogła powstać nowa komenda policji. W trakcie rozmów miałem do czynienia z przedstawicielami trzech rządów, wieloma ministrami. Nie ukrywam, że z wdzięcznością wspominam nieżyjącego już posła Sebastiana Karpiniuka, który zorganizował spotkanie w MSWiA z trzema ministrami. Mosiężna tuba, która za dziesiątki, a może dopiero setki lat stanie się bezcenną kartą historii Szczecinka, została zapełniona okolicznościowymi pamiątkami - m.in. aktem erekcyjnym, naszą gazetą datowaną na dzień 17 maja 2012 r., monetami NBP, prezentacją multimedialną z dokumentacją i specyfikacją inwestycji oraz listą aktualnie pełniących służbę funkcjonariuszy policji oraz pracowników cywilnych KPP Szczecinek. Tuba została zabetonowana w niszy ściany strzelnicy, umiejscowionej na najniższej kondygnacji przyszłej komendy. Uroczystość była też okazją do podpisania porozumienia pomiędzy Komendantem Wojewódzkim Policji w Szczecinie nadinsp. Olbrysiem i Starostą Szczecineckim K. Li-

Podpisanie porozumienia na dalsze finansowanie budowy komendy. „Autografy” składają: komendant wojewódzki policji nadinsp. Wojciech Olbryś i starosta Krzysztof Lis.

Wmurowanie kamienia węgielnego. Z kielnią - wicemarszałek województwa Andrzej Jakubowski. sem o przekazaniu przez samorząd powiatowy kwoty 1 mln zł na dalszą realizację inwestycji. Nowa komenda szczecineckich policjantów przy ul. Polnej 25 będzie czterokondygnacyjnym budynkiem wraz piwnicą i obiektami towarzyszącymi - kojcami dla psów, myjnią i garażami, wszystko o łącznej powierzchni ponad 3 tys. m2. Koszt budowy wyniesie ponad 13,2 mln zł brutto.

- Jak na to pozwoli sytuacja, dopilnuję, żeby za rok w lipcu na obchody związane z wojewódzkim świętem policji, komendę otworzyć. Radykalnie poprawią się warunki pracy wszystkim podległym mi funkcjonariuszom oraz pracownikom cywilnym. Powtórzę się za słowami pana generała: Największy wkład ma pan starosta Krzysztof Lis. (sw)

Sesja, strażnicy, spór o jezioro i środowisko Dokończenie ze strony poprzedniej Radni „klepnęli” jezioro - przy 2 głosach przeciwnych (radni: Pawłowicz i Matuszak) i 1 wstrzymujących się (radna Golińska). „Za” głosowało 17 radnych. Szerzej o przyszłym planie wobec Trzesiecka pisaliśmy w ubiegłotygodniowym wydaniu naszej gazety. W dalszej części obrad radni podjęli decyzję o przystąpieniu do sporządzenia zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego „Polna-3”. Uchwałę podjęto jednogłośnie. Następnie rada określiła wykaz kąpielisk na jeziorze Trzesiecko w zbliżającym się sezonie letnim i zajęła się aktualizacją „Programu ochrony środowiska”. Radna Pawłowicz stwierdziła, że „dokument nie przedstawia istotnych dla Szczecinka faktów”. - Nie mogę się zgodzić z zapisem, że największy udział w emisji pyłu PM10

i benzo(a)pirenu mają mieszkańcy. Autor tego programu sam sobie zaprzecza, twierdząc w innym miejscu, że wzrasta ilość gospodarstw domowych ogrzewanych gazem. Z kolei WIOŚ twierdzi, że za przekroczenia odpowiada przemysł. Tym bardziej, że ostatnio marszałek województwa zwiększył zezwolenia emisyjne dla Kronospanu o 35 procent. Kolejną kwestią są zakłady niebezpieczne. Nie zgodzę się też ze stwierdzeniem, że dokument powinien być ogólny. Skoro został opłacony z naszych pieniędzy to powinien być solidnie zrobiony mówiła radna. - Ja się z pewnymi zastrzeżeniami pani radnej zgadzam - wyartykułował burmistrz. - Ale jeżeli byśmy podchodzili do tego problemu, co w tym planie chcemy zawrzeć, to dopiero wtedy byśmy mieli niedoskonały dokument. Byliśmy w stałym kon-

takcie z autorem programu i na bieżąco go aktualizowaliśmy. Ten program jest bardzo ogólnikowy i większego znaczenia nie ma. On jest, bo zgodnie z prawem musi być. Jeżeli chodzi o rewitalizację jeziora Trzesiecko, to wokół tego problemu mamy skupionych najwybitniejszych naukowców, największe autorytety w tej dziedzinie i instytucje. Zmiany w środowisku zachodzą latami, poprawy z dnia na dzień nie osiągniemy. Proszę o trochę cierpliwości. Co do pana uwag (do radnego Matuszaka) kompletnie się nie zgadzam. Proponuję ten program przyjąć, mimo, że ma on niedoskonałości. Za przyjęciem programu głosowało 16 radnych, przeciw było 3 (opozycja). Już pod koniec obrad ożywienie na sali wzbudziła informacja radnego Matuszaka, który ujawnił wysokość opłat wnoszonym przez ratusz

lokalnym mediom za tzw. programy informacyjne. - Ratusz w 2011 roku przeznaczył z budżetowych pieniędzy na programy samorządowe dla: TV Gawex - 155 472 zł, TV Zachód 29 597 zł, Temat - 86 zł i Głos Koszaliński - 49 617 zł. Razem to ponad 250 tysięcy złotych wydanych z pieniędzy podatników. Nie będę tego komentował - mówił radny. Burmistrz odpowiedział, zupełnie przy tym myląc rzetelną informację o działaniach samorządu z propagandą i agitacją polityczną, którą uprawia na antenie TV Gawex. - To kompetencja burmistrza i wszystko na ten temat. Rola poszczególnych mediów nie jest równa w tej kwestii. Gawex ma największy zasięg. Jestem wielkim zwolennikiem programów samorządowych. Uważam, że lepiej wydać więcej pieniędzy na TV Gawex niż

na TV Zachód. Natomiast nie widzę potrzeby wydawania jakichkolwiek pieniędzy na „Temat”, który tydzień w tydzień nas z lubością opluwa. W przedstawionym radnemu zestawieniu, dane zostały zmanipulowane. Dlaczego? Celowo zsumowano wydatki za reklamę (propagandę) uprawianą przez burmistrza (tzw. audycje samorządowe) z opłatą za zwykłe ogłoszenia. Otóż podana przez niego kwota dotycząca naszej gazety (te 86 zł), to opłata za zamieszczenie ogłoszenia... sprzed dwóch lat. Potem swoim podwładnym wydał polecenie zakazujące zamieszczania na łamach „TS” jakichkolwiek ogłoszeń UM. Jak poinformował przewodniczący Rady Miasta Mirosław Wacławski, kolejna sesja odbędzie się w poniedziałek 11 czerwca br. (red)

Umieralność z powodu nowotworów złośliwych oskrzeli i płuc w naszym powiecie jest wyższa o 37,1 proc. niż przeciętna dla Polski, a o 32,1 proc. niż w całym województwie

Czy żyjemy na nowotworowej bombie? W poniedziałek, 21 maja odbyła się konferencja prasowa, w której udział wzięli posłowie Czesław Hoc i Marek Gróbarczyk oraz przedstawiciele Stowarzyszenia Inicjatyw Społecznych Terra Małgorzata Sobczyk oraz Jacek Pawłowicz. Celem spotkania było omówienie najnowszych wyników badań dotyczących umieralności mieszkańców Szczecinka na nowotwory. Wyniki przeprowadzonych przez Ministerstwo Zdrowia badań są zatrważające. - Nasze stowarzyszenie od samego początku podnosiło fakt, że na tym terenie jest zwiększona zachorowalność na nowotwory, jednak gdy mówiliśmy o tym, natychmiast nasze argumenty zostały ośmieszane i dementowane w mediach przez władzę lokalną. Nie boję się użyć tego słowa, jest to dramat mieszkańców Szczecinka, którzy są bezsilni i zmuszani są do życia w tak zanieczyszczonym środowisku - mówi Małgorzata Sobczyk. Co mówią te najnowsze statystyki? W analizowanym trzyletnim okresie 2008-2010 zmarło 2431 stałych mieszkańców powiatu szczecineckiego, z czego 620 osób, czyli 25,5 proc. właśnie z powodu chorób nowotworowych. Ponadto stwierdzono, że umieralność z powodu tych chorób w powiecie jest o 14,2 proc. wyższa od przeciętnej dla Polski, a o 7,7 proc. wyższa niż w całym województwie zachodniopomorskim. Decydujący udział w podwyższonej umieralności mężczyzn miało większe zagrożenie życia z powodu nowotworów złośliwych oskrzeli i płuc było ono o 37,1 proc. wyższe niż przeciętne dla Polski, a o 32,1 proc. wyższe niż w całym województwie. Trzeba podkreślić, że umieralność kobiet z powodu tych nowotworów również była wyraźnie wyższa od średnich poziomów w kraju - o 46,2 proc. i w województwie - o 20,2 proc.

- Mamy 40% zachorowalność na raka i tu trzeba bić na alarm, bo każdy dzień to jest ogromne zagrożenie, niewyobrażalne w Unii Europejskiej. Czy wyobrażacie sobie państwo, że w Hannoverze panuje 40% wzrost zachorowalności na raka płuc i wszyscy milczą? Okazuje się, że mamy tu ogromną bombę, która może być śmiertelna dla wszystkich - alarmuje Marek Gróbarczyk - Z tego miejsca chciałabym zaapelować do władz lokalnych, przede wszystkim do naszego burmistrza, żeby przestał opowiadać w telewizji nam bajki, że powietrze w Szczecinku jest na poziomie średnim. To jest po prostu kłamstwo. Apeluję do pana burmistrza o to, żeby przypomniał sobie swoją przysięgę Hipokratesa, którą kiedyś składał i może w końcu zaczął myśleć o zdrowiu i życiu mieszkańców, tak jak na lekarza i naszego burmistrza przystało apeluje członkini SIS Terra. Podczas poniedziałkowej konferencji Poseł Czesław Hoc zapowiedział, że podjętych zostanie szereg działań, aby mieszkańcy miasta i powiatu szczecineckiego mogli żyć w czystym i bezpiecznym środowisku. Między innymi wystosowane zostanie pismo do Ministerstwa Zdrowia oraz Ministerstwa Ochrony Środowiska z prośbą o przeprowadzenie przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego i Państwowy Zakład Higieny dodatkowych, szczegółowych i dokładnych badań, które potwierdzą te dramatyczne dane. Jeżeli okaże się, że faktycznie żyjemy na nowotworowej bombie, skierowany zostanie również wniosek do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa dotyczącego narażania życia i zdrowia mieszkańców Szczecinka. - Sytuacja jest poważna i oczekujemy szybkiej i odpowiedzialnej reakcji władz lokalnych, władz woje-

wódzkich i centralnych, a jeżeli chodzi o burmistrza Szczecinka to mam nadzieję, że tym razem zanim wypowie się w tej kwestii najpierw pomyśli, dlatego że zdrowie i życie ludzkie jest to rzecz, która dla nas wszystkich jest najbardziej cenna. Jako społeczeństwo mamy prawo żyć w zdrowym i czystym środowisku i podejmiemy wszelkie działania, żeby do tego doprowadzić. Mamy już dość obłudy i dość zamiatania problemów pod dywan - dodaje Jacek Pawłowicz. W dniu 23 maja poseł Czesław Hoc wystosował pismo do Ministra Zdrowia Bartosza Arłukowicza, w którym informuje, że istnieje pilna konieczność powołania specjalnego i odrębnego „Zespołu d/s oceny umieralności z powodu chorób nowotworowych mieszkańców pow. szczecineckiego” w celu wiarygodnej oceny epidemiologii umieralności na choroby nowotworowe, ustalenia ich ew. powiązań z zanieczyszczonym środowiskiem przyrodniczym i przedstawienia programu naprawczego. W dokumencie czytamy: zdumiewająca bierność i lekceważenie tego poważnego i dramatycznego problemu wobec powyższych faktów - instytucji, organów i odpowiednich służb tak administracji państwowych jak i samorządowych szczebla lokalnego, regionalnego i krajowego (w tym - niemożność oficjalnego spotkania posłów i przedstawicieli społeczności lokalnej z Ministrem Środowiska poprzedniej i obecnej kadencji) - co każe sądzić, że problem istnieje i jest „zamiatany pod dywan”. Tym bardziej należy ściśle zdiagnozować problem umieralności z powodu chorób nowotworowych i chociaż w tym zakresie podjąć zdecydowane i ostateczne działania. - Powyższa argumentacja jest na tyle poważna i dramatyczna oraz bardzo niepokojąca w aspekcie realnego zagrożenia wzrostem umieralno-

Konferencja prasowa z udziałem Małgorzaty Sobczyk z Terry, posła Czesława Hoca i europosła Marka Gróbarczyka. ści na choroby nowotworowe mieszkańców powiatu szczecineckiego, że wymaga natychmiastowych i zde-

cydowanych działań stosownych instytucji państwowych - apeluje w piśmie poseł Hoc. (mg)

Kolejowa atrakcja na Dzień Dziecka nie dla dzieci ze Szczecinka

Pociąg „Pirat” na szczecineckim dworcu kolejowym w 2010 roku jest w innych miejscowościach. Co na takie dictum Starostwo Powiatowe w Szczecinku? - Owszem, organizator przedstawił nam ofertę w sprawie tego przedsięwzięcia. Niestety, nie byliśmy w stanie jej spełnić, m.in. ze względu na zaproponowane zobowiązania finansowe - mówi Edyta Wieleba, rzecznik prasowy starosty szczecineckiego. Dodajmy, że „Pirat” przejedzie

przez Szczecinek w sobotę, 2 czerwca, w składzie - parowóz i osiem wagonów, w tym pierwszy to wagon imprezowy. Pociąg wyjedzie z Poznania o godz. 6. Do Okonka dojedzie (ma tam postój) o godz. 9.15 i po 15-minutowym postoju uda się w dalszą drogę w kierunku Szczecinka. W powrotną podróż do Poznania przez Szczecinek skład wyruszy znad morza o godz. 17.20. (sw)

REKLAMA

Od kilku lat jedną z wielkich atrakcji obchodów Międzynarodowego Dnia Dziecka w regionie jest pociąg „Pirat” ciągnięty przez zabytkowy parowóz „Piękna Helena” z 1937 roku. Skład wielokrotnie zatrzymywał się w Szczecinku i cieszył się olbrzymim zainteresowaniem nie tylko najmłodszych mieszkańców grodu nad Trzesieckiem. W tym roku „Pirat” też pojedzie. Jak zwykle z Poznania do Kołobrzegu i z powrotem. Jak zwykle przez Szczecinek. Niestety, na naszym dworcu kolejowym nie zatrzyma się nawet na minutę. Dlaczego? - Niestety, lokalne samorządy nie wyraziły zainteresowania dłuższym postojem pociągu „Pirat” w Szczecinku - poinformował nas organizator tego sympatycznego przedsięwzięcia - Instytut Rozwoju i Promocji Kolei w Poznaniu. W mailu otrzymanym od organizatora czytamy również, że: - Powoduje to, że musimy dbać o czas przejazdu i zatrzymania na innych stacjach. Gdyby szczecineckie samorządy uczestniczyły w projekcie, pociąg mógłby zatrzymać się nawet na kilkanaście minut. Możliwe byłoby też uzupełnienie wody w parowozie, co w obecnej chwili planowane

foto:sw

„Pirat” tylko przemknie

Wywiad z Radosławem Wąsem koordynatorem projektu „Termomodernizacja obiektów użyteczności publicznej na terenie powiatu białogardzkiego, drawskiego, kołobrzeskiego, koszalińskiego, szczecineckiego i świdwińskiego” na temat realizacji tego proekologicznego przedsięwzięcia.

Jest cieplej, taniej i ekologicznie Od 2009 r. realizowany jest projekt „Termomodernizacja obiektów użyteczności publicznej na terenie powiatów białogardzkiego, drawskiego, kołobrzeskiego, koszalińskiego, szczecineckiego i świdwińskiego”, którego powiat szczecinecki jest liderem. Na jakim etapie jest to przedsięwzięcie? W październiku 2009 r. podpisaliśmy umowę o dofinansowanie z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, instytucją wdrażającą działanie 9.3 Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko na terenie naszego kraju, który pozwala na przeprowadzenie termomodernizacji obiektów użyteczności publicznej, tj. budynków szkół, urzędów. W projekcie uczestniczy 25 partnerów, w tym samorządy powiatowe oraz gminy. Pierwotnie nasz samorząd przygotował projekt, w ramach którego, przy środkach pozyskanych z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, miała być przeprowadzona termomodernizacja budynku Starostwa Powiatowego w Szczecinku oraz naszych jednostek podległych. W efekcie końcowym został złożony projekt, który swoim zasięgiem geograficznym obejmuje połowę województwa zachodniopomorskiego. Zanim omówię realizację projektu warto przybliżyć termin termomodernizacji. Termomodernizacja to kompleksowa przebudowa obiektu z uwzględnieniem takich elementów jak ocieplenie ścian zewnętrznych, ścian przy gruncie, wymiana stolarki okiennej, drzwiowej, ocieplenie dachów, stropodachów oraz modernizacja instalacji centralnego ogrzewania i cieplej wody użytkowej. Jej realizacja ma na celu osiągnięcie określonego efektu ekologicznego, tak by obiekt był bardziej przyjazny dla środowiska. Nasz projekt zakłada osiągnięcie 3 wskaźników – zmniejszenie emisji CO2, zmniejszenie zapotrzebowania na energię cieplną oraz wskaźnik, który nie dotyczy wszystkich obiektów w projekcie - ilość wytworzonej energii z odnawialnych źródeł energii (np. z pomp ciepła, kolektorów słonecznych). W związku z faktem, iż okres kwalifikowania wydatków w ramach projektu może obejmować prace termomodernizacyjne przeprowadzone od 01.01.2007 r., pierwsze obiekty w jakich prace te rozpoczęto, już w 2008 r., to ZS 1 im. KEN, ZS 3 i I LO im. Ks. Elżbiety w Szczecinku oraz ZS im. Oskara Langego w Białym Borze. Największe nasilenie prac termomodernizacyjnych w ramach projektu przypadło na lata 2010-2011. Obecnie prace termomodernizacyjne zrealizowano w 98 obiektach. Projekt jest pod wieloma względami ciekawy i wyjątkowy. Jest realizowany przez wielu partnerów, obejmuje ponad 100 obiektów. Z tych powodów jest niewątpliwie trudny w realizacji. Z jakimi trudnościami i przeszkodami przyszło się zmierzyć zwłaszcza koordynatorowi projektu? Realizacja tak dużego i kosztownego przedsięwzięcia wiąże się z przeszkodami, ale nam udało się je ominąć. Oczywiście były drobne trudności, niemniej w żaden sposób nie zagroziły całości. Problem, jaki pojawił się w trakcie realizacji projektu, to wyłączenie z realizacji 2 obiektów z listy 106, które zostały zakwalifikowane do projektu. Ta sytuacja nie była wynikiem błędu lidera czy partnerów. Jeden z partnerów w 2011 r. poprosił o wykreślenie z listy jednego obiektu, gdyż przewidział, że w 2012 r. nie będzie posiadał odpowiedniego wkładu własnego, by go zmodernizować. Natomiast druga sytuacja jest bardziej skomplikowana. Jeden z partnerów

wszedł na drogą sądową z wykonawcą robót w jednym budynku. Nie wiadomo jaki będzie finał sporu. Poza tym zgodnie z prawem zamówień publicznych do momentu rozstrzygnięcia przez sąd, która ze stron ma rację inwestor nie może wyłonić nowego wykonawcy, który dokończy proces inwestycyjny. W związku z tym jeden z partnerów nie zdąży się również rozliczyć z zadania, a my w jego imieniu wystąpiliśmy do Funduszu o wykreślenie obiektu z projektu. Ze wstępnych informacji wynika, iż Fundusz wyrazi zgodę na naszą prośbę, więc możemy mówić o kompleksowej termomodernizacji 104, a nie jak pierwotnie zakładaliśmy 106 obiektów, co i tak uważam za sukces. Przeprowadzenie termomodernizacji w obiektach użyteczności publicznej przyczyni się do zmniejszenia kosztów z tytułu zaopatrzenia budynków w energie cieplną, do zmniejszenia emisji dwutlenku węgla. Czy obiekty, w których już zrealizowano projektowe prace osiągnięto zamierzony efekt? Co roku od momentu zakończenia projektu jesteśmy zobowiązani przed Funduszem do składania sprawozdań, jak osiągnęliśmy efekt ekologiczny, czy rzeczywiście po zrealizowaniu robót zmniejszyła się emisja dwutlenku węgla i zapotrzebowanie na energię cieplną. Obecnie, opierając się na audytach przeprowadzonych w obiektach, które zostały zmodernizowane przed ostatnim sezonem grzewczym, widać rezultaty. Możemy mówić aż o 50% zmniejszeniu zapotrzebowaniu na energię cieplną, a co za tym idzie o poważnych oszczędnościach samorządów, nawet przy uwzględnieniu podwyżki cen za ciepło, jakie miały miejsce na przestrzeni 3 lat. Dzięki przeprowadzonym inwestycjom ciepło nie „ucieka” przez nieszczelne okna, niedocieplone ściany, czy dachy. Poza tym jest możliwa regulacja ciepła. Do tej pory w niektórych obiektach nie było możliwości zmniejszenia temperatury, gdyż np. nie było termostatów. Znaczące korzyści ekologiczne i ekonomiczne są zauważalne wszędzie tam, gdzie zostały zainstalowane odnawialne źródła energii. Choć dbanie o środowisko nie jest tanie, to są odczuwalne znaczne oszczędności z tytułu użytkowania kolektorów cieplnych, pomp ciepła, czy innych tego typu źródeł. Warto zauważyć, że termomodernizacja wpłynęła również na estetykę obiektów, w których zostały zrealizowane prace. Rzeczywiście, to kolejny po ekologicznym pozytywny aspekt tych inwestycji. Wiele obiektów wyglądało bardzo źle. Nie boję się nawet powiedzieć, że niektóre z nich nie tylko wpływały niekorzystnie na estetykę danej miejscowości, ale wręcz straszyły swoim wyglądem. Dla przykładu, jeśli ktoś załatwiał sprawę w Starostwie Powiatowym, dwa lata temu widział w jakim fatalnym stanie znajdował się budynek, zwłaszcza jego elewacja, a jak wygląda obecnie. Jak się prezentują inne obiekty, mogą Czytelnicy zobaczyć na stronie internetowej Starostwa Powiatowego w Szczecinku – www.powiat.szczecinek,pl w zakładce „Termomodernizacja”. W galerii są zamieszczone fotografie wszystkich obiektów przed i po inwestycji, które najbardziej obrazują sytuację. 30 czerwca tego roku mija termin zakończenia wszelkich robót i rozliczenia się. Czy uda się zrealizować cały projekt na czas?

Przyjęty termin nie jest niczym zagrożony. Obecnie mamy zrealizowany praktycznie cały zakres rzeczowy projektu. Z informacji uzyskanych od partnerów ostatnie prace wykończeniowe są realizowane w 5-6 obiektach, a zatem na pewno zdążymy. „Termomodernizacja obiektów użyteczności publicznej na terenie powiatów białogardzkiego, drawskiego, kołobrzeskiego, koszalińskiego, szczecineckiego i świdwińskiego” jest projektem wzorcowym. Do tej pory na naszym terenie, poza projektem „Zintegrowana gospodarka w dorzeczu Parsęty”, nie były realizowane tego rodzaju inicjatywy. Jest to przykład partnerstwa, ale również przykład dla samorządów, jak zarządzać takim przedsięwzięciem. Niewątpliwie projekt, o którym rozmawiamy jest przykładem partnerstwa między samorządami, jak również doskonałą lekcją zarządzania. Wcześniej nie zdarzyło się nam koordynować projektu z tak dużą liczbą partnerów i tak kosztownego. Będąc koordynatorem od lutego 2011 r., wcześniej byłem zastępcą Pawła Mikołajewskiego, widzę w jaki sposób należy zarządzać takim przedsięwzięciem, rozmawiać i współpracować z partnerami, z Funduszem, który też ma swoje wymagania. Przez cały czas realizacji projektu wypracowaliśmy pewne standardy oraz stworzyliśmy zespół projektowy złożony z pracowników Starostwa Powiatowego w Szczecinku, dzięki czemu nie mieliśmy problemów, które by negatywnie wpłynęły na całość. Dziękuję za rozmowę

Tytuł projektu: „Termomodernizacja obiektów użyteczności publicznej na terenie powiatów: białogardzkiego, drawskiego, kołobrzeskiego, koszalińskiego, szczecineckiego i świdwińskiego”. Projekt jest współfinansowany ze środków Funduszu Spójności w ramach działania 9.3 Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko. Umowa o dofinansowanie projektu nr POIS.09.03.00-00-034/09-00 z dnia 20.10.2009 roku zawarta pomiędzy Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej a Powiatem Szczecineckim. Wartość projektu: 79 168 376 PLN Wartość dofinansowania: 37 796 839 PLN Lider projektu: Powiat Szczecinecki. Partnerzy projektu: Powiat Białogardzki, Miasto Białogard, Miasto Kołobrzeg, Miasto Szczecinek, Miasto i Gmina Barwice, Miasto i Gmina Biały Bór, Miasto i Gmina Bobolice, Miasto i Gmina Borne Sulinowo, Miasto i Gmina Czaplinek, Miasto i Gmina Karlino, Miasto i Gmina Połczyn – Zdrój, Miasto i Gmina Tychowo, Gmina Białogard, Gmina Biesiekierz Gmina Dygowo, Gmina Gościno, Gmina Grzmiąca, Gmina Kołobrzeg, Gmina Rąbino, Gmina Rymań, Gmina Siemyśl, Gmina Sławoborze, Gmina Szczecinek, Gmina Ustronie Morskie. Liczba obiektów poddanych termomodernizacji: 104

SERWIS POWIATOWY

Kamień wmurowany, porozumienie podpisane Symboliczne wydarzenia przypieczętowały budowę nowej siedziby dla policjantów.

Budowa nowej siedziby dla szczecineckich policjantów stała się faktem kilka miesięcy temu, ale 17 maja miały miejsce symboliczne wydarzenia, które przypieczętowały inwestycję. Zaproszeni na uroczystość wmurowania kamienia węgielnego i podpisania porozumienia - Poseł RP Wiesław Suchowiejko, Wicemarszałek Województwa Andrzej Jakubowski, Komendant KWP Szczecin nadinsp. Wojciech Olbryś, Przewodnicząca Rady Powiatu w Szczecinku Dorota Chrzanowska, Starosta Szczecinecki Krzysztof Lis, Komendant KPP Szczecinek insp. Józef Hatała i Burmistrz Szczecinka Jerzy Hardie Douglas złożyli mosiężną urnę pod budynek komendy. -„Dzień 17 maja 2012 r. na zawsze zapisze się w historii Policji Zachodniopomorskiej, a zwłaszcza Policji Szczecineckiej. Za moment dokona się symboliczne, uroczyste poświęcenie kamienia węgielnego pod budowę pierwszej w historii naszego województwa, nowej siedziby Komendy Powiatowej Policji w Szczecinku – choć jak Państwo wiecie – inwestycja została już rozpoczęta i prace budowlane prowadzone są w szybkim tempie. (...) Nowa siedziba zastąpi użytkowany aktualnie obiekt wybudowany w latach 20 ubiegłego wieku, który nie odpowiada standardom i potrzebom Policji. (...) Tu przy ul. Polnej 25 powstaje gmach, który bedzie miał ogromne znaczenie dla zapewnienia bezpieczeństwa i spokoju mieszkańców Szczecinka i całego powiatu szczecineckiego, ale także będzie trwałą wartością wkładu wniesionego przez lokalną społeczność w jego powstanie” – powiedział w Szczecinku nadisp. Wojciech Olbryś. W urnie, która spoczęła w niszy przyszłego budynku Komendy Powiatowej Policji zostały zamknięte – akt erekcyjny, listy aktualnie pełniących służbę funkcjonariuszy Policji oraz pracowników cywilnych KPP Szczecinek, dzisiejsze wydanie „Tematu Szczecinecliego”, „Głosu Koszalińskiego”, monety NBP, prezentacja multimedialna z dokumentację i specyfikacją inwestycji. Podczas uroczystości zostało również podpisane Porozumienie pomiędzy Komendantem Wojewódzkim Policji w Szczecinie a Starostą Szczecineckim o przekazaniu 1 mln zł, który przekazał powiat szczecinecki na realizację inwestycji. W świetle jupiterów podpisy pod porozumieniem złożyli nadinsp. Wojciech Olbryś i Krzysztof Lis. Według projektu nowa siedziba Komendy Powiatowej Policji ma być czterokondygnacyjnym budynkiem wraz piwnicą i obiektami towarzyszącymi. Na działce liczącej 0,8 ha ma zostać wybudowany budynek administracyjny o powierzchni ponad 3000 m², budynek socjalny, kojce dla psów, garaże i myjnia. Inwestycja będzie kosztowała 13.235.716,90 zł brutto. Obiekt zostanie oficjalnie przekazany funkcjonariuszom 24 lipca 2013 r. podczas wojewódzkich obchodów święta policji.

Poradnik gimnazjalisty Zespół Szkół nr 6 im. St. Staszica w Szczecinku

Szkoła powstała w 1946 roku. W swojej 66-letniej historii, szkoła zawsze szczyciła się tradycją, absolwentami i aktywnością na Ziemi Szczecineckiej. Proponujemy kształcenie w kierunkach: TECHNIKUM ZAWODOWE Technik weterynarii: Jedyna w regionie, Absolwent przygotowany jest do pracy w lecznicach weterynaryjnych, w zakładach hodowli zwierząt, w inspekcji sanitarnej. Zajęcia praktyczne i ćwiczenia laboratoryjne prowadzą lekarze weterynarii. Technik geodeta NOWOŚĆ: Atrakcyjny kierunek przygotowujący specjalistów m.in. w zakresie: pomiarów sytuacyjno-wysokościowych, opracowywania map, inwentaryzowania obiektów zagospodarowania terenu, geodezyjnej obsługi budowy budynków. Patronat naukowy sprawuje Politechnika Koszalińska. Technik żywienia i usług gastronomicznych: Uczniowie nabywają umiejętności z technologii gastronomicznej, zagadnień ekonomicznych, oceniania jakości żywności oraz jej przechowywania, sporządzania potraw i napojów, organizowania produkcji gastronomicznej. Technik agrobiznesu: Uczniowie przygotowywani są do prowadzenia działalności

Z myślą o absolwentach gimnazjów i dorosłych, którzy chcą uzupełnić wykształcenie, przedstawiamy informacje o szkołach, dla których organem prowadzącym jest Powiat Szczecinecki. Poznanie pełnej oferty poszczególnych szkół ułatwi Państwu podjęcie decyzji o wyborze jednej z nich. Poniżej informacje o Zespole Szkół nr 6 im. St. Staszica w Szczecinku, Zespole Szkół im. Oskara Langego w Białym Borze oraz I LO im. Ks. Elżbiety w Szczecinku. marketingowej i biznesowej. Uzyskują wiedzę w zakresie zarządzania firmą, bankowości, rachunkowości oraz obsługi rynku.

kandydatami do dalszej nauki w szkołach mundurowych.

Technik ochrony środowiska: Specjalista nabywa umiejętności w zakresie badania i oceny stanu środowiska, poznaje prawne aspekty ochrony środowiska, monitoringu, poziomu zanieczyszczeń oraz inżynierii środowiska.

Ucząc się w klasie o takiej specjalności można uzyskać uprawnienia: żeglarza jachtowego, sternika motorowodnego, ratownika WOPR, odbywać szkolenia nurkowania, jazdy na nartach wodnych i weakeboardingu.

Technik ogrodnik - specjalizacja: bukieciarstwo, szkółkarstwo Absolwent zdobywa wiedzę w zakresie: produkcji kwiatów, warzyw i owoców oraz zakładania i pielęgnacji terenów zieleni. Jest przygotowany do prowadzenia kwiaciarni, projektowania i wykonywania dekoracji florystycznych.

SZKOŁA POLICEALNA – 2 LETNIA Florystyka NOWOŚĆ

LICEUM OGÓLNOKSZTAŁCĄCE specjalność - ochrona przeciwpożarowa i ratownictwo (klasa strażacka) - Jedyna w regionie Klasa strażacka umożliwia zdobycie wiedzy i umiejętności w specjalności ochrona przeciwpożarowa i ratownictwo. Zajęcia prowadzi kadra Państwowej Straży Pożarnej w oparciu o pożarniczy i ratowniczy sprzęt wysokiej klasy. Uczniowie uzyskują kwalifikacje strażaków-ratowników i będą dobrymi

Specjalność - turystyka wodna NOWOŚĆ

Kierunek przygotowujący do pracy w kwiaciarni oraz w firmie organizującej wystrój wnętrz. Florystyka jest sztuką układania bukietów i wykonywania dekoracji z kwiatów. Administracja: Technik zostaje specjalistą w zakresie: wykonywania prac biurowych administracyjnych, obsługi nowoczesnego sprzętu multimedialnego oraz promocji i marketingu.

Więcej o nas dowiesz się na : www.zsswiatki.pl

ADJUSTACJA TEKSTÓW - EDYTA WIELEBA - MATYŚNIAK / STAROSTWO POWIATOWE W SZCZECINKU.......................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................

SERWIS POWIATOWY - wyjazdy studyjne do jednostek. 3. klasa taneczna ( z rozszerzonym prog. J. obcego, historii i WOS-u): Zapewnia: - przygotowanie do egzaminu maturalnego oraz podjęcia studiów wyższych m.in. na kierunkach humani stycznych, artystycznych, - szkolenie prowadzone przez trenerów tańca, korzystanie z dodatkowych zajęć: - teoretycznych z zakresu wiedzy o tańcu, historii i ewolucji tańca , - praktycznych obejmujących choreografię i warsztaty Zespół Szkół im. taneczne. 4. klasa humanistyczna z rozszerzonym prog. j. obcego, Oskara Langego j. polskiego, historii i WOS-u, w Białym Borze - przygotowuje do egzaminu maturalnego oraz podjęcia studiów wyższych w szczególności na kierunkach huma nistycznych, językowych. W roku szkolnym 2012/2013 szkoła oferuje naukę w: TECHNIKUM ZAWODOWE II LICEUM OGÓLNOKSZTAŁCĄCYM 1. technik ekonomista: Kierunek umożliwia: 1. klasa policyjna (z rozszerzonym prog. j. obcego, geografii i WOS-u): -prowadzenie ewidencji finansowo-księgowej Zapewnia: przedsiębiorstwa, rachunkowości - przygotowanie do studiów wyższych, i sprawozdawczości budżetowej, prac związanych - szkolenie prowadzone przez funkcjonariuszy policji, z planowaniem i badaniem budżetu. - zajęcia sportowe z techniki samoobrony, 2. technik ochrony środowiska: - zajęcia na strzelnicy sportowej, siłowni, Kierunek umożliwia : - wyjazdy na obozy letnie, -monitorowanie poziomu zanieczyszczeń w powietrzu, zajęcia w Szkole Policji w Słupsku. wodzie i glebie, 2.klasa wojskowa (z rozszerzonym prog. j. obcego, geografii i WOS-u): -klasyfikowanie i identyfikowanie różnego rodzaju Zapewnia: odpadów, - przygotowanie do studiów wyższych, -prowadzenie badań technologicznych w zakresie - szkolenie prowadzone przez zawodowych żołnierzy, ochrony środowiska - zajęcia na strzelnicy sportowej i siłowni, krav magi, TECHNIKUM HODOWLI KONI - wyjazdy na obozy letnie oraz szkolenia z wykorzystaniem bazy 1. technik hodowca koni: jednostek patronackich,

I Liceum Ogólnokształcące im. Księżnej Elżbiety w Szczecinku 3-LETNIE LICEUM OGÓLNOKSZTAŁCĄCE w następujących klasach: 1. klasa akademicka (z rozszerzonym programem matematyki, fizyki i chemii) – Patronat nad klasą objęła Politechnika Koszalińska; 2. klasa lingwistyczna (z rozszerzonym programem języka angielskiego lub niemieckiego, języka polskiego i historii) pod patronatem Politechniki Koszalińskiej 3. klasa humanistyczno-prawna (z rozszerzonym programem języka polskiego, historii, WOS i przedmiotem uzupełniającym – łacina w prawie) 4. klasa humanistyczno-filmowa (z rozszerzonym programem języka polskiego, historii, WOS i przedmiotem uzupełniającym – edukacja filmowa) 5. klasa medyczna (z rozszerzonym programem biologii, chemii i fizyki) 6. klasa biologiczna z ochroną środowiska (z rozszerzonym programem biologii, chemii i przedmiotem uzupełniającym – ochrona i kształtowanie środowiska) Szkoła zapewnia swoim uczniom: - zdobycie wiedzy przygotowującej do zdania egzaminu maturalnego (99,6%) i podjęcia studiów wyższych, współpracę z uczelniami wyższymi (ok.95%); - możliwość rozwijania własnych zainteresowań w szerokiej gamie zajęć pozalekcyjnych; - projekty współfinansowane ze środków Unii Europejskiej „Wespół w zespół z Matematyką bez Granic”, „Szkoła sukcesu”, „Matematyka innego wymiaru”; - efektywną naukę do wyboru z 6 języków obcych, w grupach o określonym stopniu zaawansowania: język angielski, francuski, niemiecki, rosyjski, włoski, hiszpański - dostęp do nowoczesnych technik informacyjnych w pracowniach wyposażonych - w komputery z oprogramowaniem edukacyjnym, Internet i środki audiowizualne; - kadrę pedagogiczną o wysokich kwalifikacjach; - atrakcje o charakterze kulturalnym. www.lo.szczecinek.pl

Kierunek umożliwa: -prowadzenie własnego gospodarstwa hodowlanego, jeździeckiego oraz działalności agroturystycznej, -zatrudnienie w jednostkach zajmujących się hodowlą i użytkowaniem koni typu: stadniny koni, kluby jeździeckie, ośrodki rekreacji na stanowi skach m.in. ujeżdżacza, instruktora, organizato ra rekreacji, specjalisty ds. hodowli i obrotu końmi. Szkoła zapewnia uczniom: - doskonałą bazę dydaktyczną, internet, - rzetelne przygotowanie uczniów do egzaminów maturalnych, - kadrę pedagogiczną o wysokich kwalifikacjach, - naukę języków obcych: j. angielski, j. niemiecki w grupach, - zajęcia pozalekcyjne i koła zainteresowań, - bazę sportowo - rekreacyjną. - internat i stołówkę, - szkoleniowe wyjazdy na imprezy targowe, - udział w wydarzeniach kulturalnych, - wymiany międzynarodowe młodzieży, - możliwość jazdy konnej dla uczniów z Technikum Hodowli Koni, - udział w konkursach przedmiotowych oraz zawodach sportowych i innych.

Więcej informacji na www.zsbialybor.eu Zapraszamy

Zbliżający się kolejny rok szkolny to moment ważnego wyboru przed którym stają absolwenci gimnazjów. Proponujemy podjęcie nauki w Zespole Szkół nr 5. To szkoła z tradycjami, bezpieczna i z klasą. Głównym celem szkoły jest stworzenie uczniom jak najlepszych warunków do rozwijania swoich zdolności i zainteresowań, dlatego realizujemy ciekawe projekty („As Kompetencji”, „Szkoła sukcesu”, „Zapobieganie Zespół Szkół nr 5 i zwalczanie przemocy”), innowacje w Szczecinku pedagogiczne. W nadchodzącym roku szkolnym planujemy uruchomienie w LO oddziału integracyjnego %z rozszerzonym językiem polskim, językiem angielskim i historią. ODDZIAŁ INTEGRACYJNY W LO daje możliwości zdobycia średniego wykształcenia młodzieży z orzeczeniami do kształcenia specjalnego. Dla nich zapewniamy naukę w przyjaznej atmosferze i zajęcia rewalidacyjne prowadzone przez przygotowanych nauczycieli. TECHNIKUM ZAWODOWE proponuje naukę w zawodach %technik elektronik NOWOŚĆ %technik pojazdów samochodowych; %technik teleinformatyk NOWOŚĆ %technik urządzeń i systemów energetyki odnawialnej NOWOŚĆ Nasza szkoła oferuje również możliwość uzyskania kwalifikacji zawodowych na poziomie szkoły zasadniczej. Poza znanymi już w lokalnym środowisku mechanikiem pojazdów samochodowych i elektromechanikiem pojazdów samochodowych chcielibyśmy zaproponować nowe zawody: %blacharz samochodowy; %lakiernik; %operator obrabiarek skrawających. Zajęcia praktyczne uczniowie odbywają w warsztatach szkolnych wyposażonych w nowoczesne urządzenia diagnostyczne oraz w zaprzyjaźnionych zakładach pracy. Uczniowie kierunków samochodowych uzyskują bezpłatnie w trakcie nauki prawo jazdy kategorii B. Posiadamy nowoczesną bazę dydaktyczną, bezpłatny dostęp do Internetu na terenie szkoły, tablice interaktywne i inne środki audiowizualne, nowoczesne boisko ze sztuczną nawierzchnią. Dla ciekawych przygód organizujemy atrakcyjne wycieczki zagraniczne i krajowe. Specyfika kształcenia i twórczy klimat decydują o osiągnięciu głównych celów naszej szkoły – przygotowania młodzieży do pracy zawodowej, uzyskania dobrych wyników na egzaminach maturalnych i zawodowych, aktywnego uczestnictwa w życiu społecznym. Nasza szkoła zaprasza wszystkich, którzy w przedstawionej ofercie znaleźli propozycję zgodną ze swoimi zainteresowaniami i oczekiwaniami. Jesteśmy przygotowani również na przyjęcie młodzieży niepełnosprawnej ruchowo, w tym na wózkach inwalidzkich. Uczniom spoza Szczecinka zapewniamy zakwaterowanie w internacie szkolnym, w pokojach 2 i 3-osobowych. www.zs5.szczecinek.net.pl Wydział Komunikacji, Transportu i Dróg informuje mieszkańców Powiatu Szczecineckiego o nowej, bezpłatnej usłudze jaką oferuje Starostwo Powiatowe w Szczecinku w celu usprawnienia odbioru praw jazdy oraz dowodów rejestracyjnych. Usługa polega na wysyłaniu do chętnych interesantów informacji w formie sms-a o terminie odbioru gotowych dokumentów takich jak prawa jazdy czy dowody rejestracyjne. Dzięki nowoczesnemu rozwiązaniu interesant nie będzie musiał fatygować się do urzędu lub dzwonić by dowiedzieć się o terminie odbioru dokumentu. Osoby chętne do otrzymywania powiadomień prosimy o czytelne wpisywanie na wniosku numerów telefonów komórkowych. Usługa nie obejmuje telefonów stacjonarnych.

ADJUSTACJA TEKSTÓW - STAROSTWO POWIATOWE W SZCZECINKU....................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................

REKLAMA

Dowiedz się więcej - 532 069 542; 532 069 543

IX Jarmark Twórczości Osób Niepełnosprawnych

Chcą, by pokazać im serce

Wiosenny Piknik Folk

W czwartek (10.05) o godzinie 12.00 przed ratuszem otwarto IX Jarmark Twórczości Osób Niepełnosprawnych. Głównym organizatorem tego corocznego wydarzenia jest Stowarzyszenie „Atut”. Przypomnijmy, jarmark odbywa się co roku w ramach obchodów Europejskiego Dnia Protestu Przeciwko Dyskryminacji Osób Niepełnosprawnych. To prosty sposób na prezentację i sprzedanie wykonanych przez osoby niepełnosprawne i upośledzone prac z drewna, gliny, płótna, włóczki czy szkła. Podopieczni warsztatów terapii zajęciowej lub zajęć rehabilitacji zawodowej mają niepowtarzalną okazję pokazać sprawnym mieszkańcom Szczecinka swoje umiejętności oraz zintegrować się z nimi. Podczas tegorocznego jarmarku swoje prace zaprezentowało kilkanaście ośrodków z terenu powiatu, ale i nie tylko. Były loterie

Na imprezie bawiło się 38 zespołów śpiewaczych i kapel W sobotę (19.05) w Jeleniu, odbył się II Przegląd Zespołów Śpiewaczych i Kapel „Wiosenny Piknik Folk”. Impreza ponownie zaskoczyła organizatorów, na festiwalu pojawiło się bowiem więcej uczestników niż w roku ubiegłym. Do Jelenia przyjechali też też goście specjalni - Kapela „Żytnica” z Białorusi. Przypomnijmy, okazją do zorganizowania pierwszego, ubiegłorocznego festiwalu było świętowanie piątych urodzin zespołu „Jarzębinki” z Jelenia. Jak przekonywał wówczas jej organizator, Wojtek Więckowski, to miała być skromna impreza. Jednak na zaproszenie organizatorów odpowiedziało aż 28 ze-

społów z całego województwa zachodniopomorskiego. Podobną, dużą frekwencją cieszył się tegoroczny przegląd. Wzięło w nim udział 38 zespołów. Wszystkie zaprezentowały się w ludowych, barwnych strojach, co wyraźnie podkreślało klimat imprezy. Słoneczna pogoda i biesiadna muzyka podczas trwania całego przeglądu sprzyjała dobrej atmosferze. Na końcu wyłoniono zwycięzców. Najlepszym okazał się zespół Swojacy z Sitna, który wyraźnie podbił serca licznie przybyłych na piknik mieszkańców z okolicznych miejscowości. Drugie miejsce zajęła Kapela z Postomina, zaś trzecie Ziemia Bo-

bolicka z Bobolic. W tym roku przyznano też wyróżnienia. Dostrzeżono barwny korowód, wyróżnienie otrzymał również Tomasz Nowacki z Bornego Sulinowa, który otrzymał wieczne pióro, ufundowane przez posła Wiesława Suchowiejkę. Z kolei nagroda publiczności przypadła grupie „Trzech” z Koszalina. - Impreza była udana - powiedział Wojtek Więckowski, organizator przeglądu. - Folkowy przegląd przyjął się znakomicie, dlatego już wiemy, że będzie to impreza cykliczna. Już dziś zapraszamy wszystkich na III Przegląd, który odbędzie się podczas trzeciego majowego weekendu. (sz)

Jak nie rezygnować z deserów i jednocześnie nie chorować?

Gorzka strona cukru W piątek, 18.05 o godzinie 17.00 odbyło się już trzecie spotkanie w ramach cyklu „Szkoła gotowania” według Carolin Muller-Pawlak, specjalistki zdrowego wegetariańskiego odżywiania. Organizatorem przedsięwzięcia jest Piotr Samulak, pastor Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego. Tym razem uczestnicy spotkania wysłuchali wykładu na temat białego cukru, a także mieli możliwość wypróbowania zdrowych deserów. Podczas spotkania Piotr Samulak zwrócił uwagę, że spożywanie cukru w dużych ilościach, jak również nieodpowiednio przyrządzone desery są przyczyną wielu problemów zdrowotnych. Cukier rafinowany obniża zdolność naszego organizmu do walki z chorobami i stanami zapalnymi. Narusza też równowagę systemu nerwowego. Co więcej, kombinacja cukru, mleka i jajek, jak udowodniono, jest największą przyczyną powstawania miażdżycy. A przecież te składniki spotykamy w lodach, plackach, naleśnikach, kremach i innych przysmakach. - Biały cukier krzepi, daje witalność, wigor, ale ważne jest również jego „gorzka strona” - zaznaczył podczas swojego wykładu Piotr Samulak. - Cukier jest niezbędny do funkcjonowania każdej komórki. Jest smaczny, ale przede wszystkim tani i dostępny. Nie zastanawiamy się, jaka ilość cukru jest w ciastku, pączku, batoniku czy naleśniku. Czy wiemy, że w ciastku z polewą znajduje się 6 łyżeczek cukru? W napoju chłodzącym od 8 do 10 łyżeczek? A w ciastku owocowym z polewą czekoladową nawet 15 łyżeczek cukru? Czysty cukier to puste kalorie, nie ma w nim nic odżywczego. Jest pozbawiony białka, minerałów i błonnika. A tego wszystkiego nasz organizm potrzebuje, by dobrze funkcjonować.

Mariola Samulak tym razem zaprezentowała, jak przygotować słodkie desery ze zdrowych składników.

Po wykładzie nastąpiła część praktyczna, którą poprowadziła Mariola Samulak. Uczestnicy spotkania dowiedzie-

li się, czym zastąpić cukier, by nie chorować i jednocześnie nie rezygnować ze słodkich, ale zdrowych deserów. (sz)

W imprezie wzięły udział osoby niepełnosprawne także z sąsiednich miast i powiatów. fantowe; nie zabrakło też stoisk ze smakołykami, afrykańskim czy tradycyjnym chlebem. Można też było nabyć afrykańską biżuterię, a także rozmaite ozdobne przedmioty z bibuły i z wikliny papierowej oraz poznać tajniki grawerki w metalu. W międzyczasie na scenie rozbrzmiewały piosenki w wykonaniu uczestników terapii zajęciowej, choć nie tylko. - W tym roku mamy występy wokalne, taneczne i teatralne - zaznaczyła Joanna Galińska, kierownik Warsztatu Terapii Zajęciowej. - Nowością jest występ WTZ ze Szczecinka, podczas którego przedstawimy twórczość osób niepełnosprawnych. Nasi podopieczni stworzyli wierszyki, bajki i opowiadania dla dzieci. Zebraliśmy to wszystko w tomik i stwierdziliśmy, że możemy tę twórczość zaprezentować na jarmarku. Chcieliśmy zachęcić dzieci klas przedszkolnych i szkół podstawowych do wzięcia udziału w konkursie plastycznym pt. „Obrazek do opowiadania”. Chcemy, żeby dzieci zapoznały się z tymi bajkami, opowiadaniami i wierszykami, a potem narysowały jakiś swój obrazek. Wszystkie prace zbierzemy i wyłonimy zwycięzców. Obrazki osób, które zwyciężą, zostaną umieszczone w naszym tomiku. Warto nadmienić, że Jarmark Twórczości Osób Niepełnosprawnych co roku pokazuje, że dla niepełnosprawnych wciąż niezwykle ważne są takie pojęcia, jak potrzeba integracji i tolerancja. Podobnie było i tym razem. Czego jeszcze na co dzień potrzebują osoby niepełnosprawne? - Przede wszystkim chcą tego, by traktować je w sposób naturalny - dodaje Joanna Galińska. - Jeżeli np. w urzędzie osoba niepełnosprawna poczuje się zagubiona i ktoś to widzi, to warto podejść i zaproponować pomoc, bo taka osoba chętnie z tej pomocy skorzysta. Jeśli jest onieśmielona, to często się wycofuje i nie załatwi ważnej sprawy. Chodzi przede wszystkim o zwykłą życzliwość, pokazanie serca, trochę cierpliwości, czasu i zainteresowania. (sz)

Za nami 35 Konkurs Młodego Muzyka W dniach 11-13 maja w Szkole Muzycznej odbył się XXXV Konkurs Młodego Muzyka. Przypomnijmy, w konkursie tym mogą wziąć udział zarówno uczniowie szkół muzycznych, jak i studenci pierwszego roku akademii muzycznej. To najstarszy tego typu konkurs w Polsce. Cieszy się dużą renomą, o czym świadczy coroczna duża liczba uczestników. Warto dodać, że udział w konkursie jest ważnym elementem na drodze kariery muzycznej. Jeden ze sławnych, nie tylko w Polsce, flecistów - Łukasz Długosz dwukrotnie był jego laureatem. - W tym roku Konkurs Młodego Muzyka miał wiele ciekawych odsłon - zaznacza Włodzimierz Piesiak, dyrektor Szkoły Muzycznej. - Mieliśmy bardzo szeroki skład jury - aż 22 juro-

rów. Zależało nam, by ocena uczniów była jak najbardziej obiektywna i by się ustrzec ewentualnych pomyłek. - Konkurs w tym roku w najstarszej grupie miał dwa etapy. To nowość, która miała podnieść prestiż imprezy.

Dodatkowym elementem było to, że w tym roku na konkurs został specjalnie skomponowany utwór, który wchodzi w literaturę szkół muzycznych. Warto dodać, że w tegorocznym konkursie uczestniczyło 160 mło-

dych muzyków z całej Polski. W tej licznej grupie uczniowie naszej szkoły otrzymali najwięcej nagród. - Uważam, że to sukces szkoły, uczniów i pedagogów - podkreślił nasz rozmówca. (sz)

Wielkie łowienie w Sitnie Wędkarze z Koła PZW „Jesiotr” zapraszają kolegów na zawody wędkarskie pod nazwą „Szczupak 2012” - Spinningowe Mistrzostwa Koła. Polowanie na szczupaki, okonie i sandacze odbędzie się w niedzielę, 27 maja br. na jeziorze Rybno koło Sitna. Zbiórka chętnych do udziału w zawo-

dach o godz. 7 na parkingu przed siedzibą koła przy ul. 9 Maja. Dojazd na zawody we własnym zakresie. - Rzecz jasna na zwycięzców czekają wielce atrakcyjne nagrody. Bedzie też gorący posiłek dla uczestników - mówi szef „Jesiotra” Mariusz Getka. Aby wziąć udział w zawodach, trzeba do

nich wcześniej zgłosić akces. Członkowie zarządu koła przyjmują zapisy do piątku, 25 maja (włącznie) w siedzibie „Jesiotra” lub pod nr tel. 94 374 06 55. Opłata startowa - 10 zł. Patronat medialny nad mistrzostwami objęła nasza gazeta. (sw)

Noc Muzeów zdominowała tematyka procesów o czary Tegoroczna Noc Muzeów, która miała miejsce w sobotni wieczór (19.05) w Muzeum Regionalnym, oprócz tego, że zachęcała mieszkańców Szczecinka do obejrzenia muzealnych zbiorów i do wspólnej zabawy, nawiązywała do jednej z najmroczniejszych kart historii wielu miast. Motywem wiodącym tegorocznej imprezy były oskarżenia o czary i sąd nad domniemanymi czarownicami. Szczecinek w późnym średniowieczu dzierżył niechlubną chwałę w oskarżeniach o czary - zaznaczył Jerzy Dudź, dyrektor muzeum. - Kiedy się przegląda archiwalne inwentarze, to widać, że zachowały się akta, które dotyczyły odwo-

kolwiek sprawa o czary nie jest kontrowersyjna. Tu oskarżano szlachcianki. Poza tym wiemy, że w Szczecinku w ciągu krótkiego czasu pod koniec XVI wieku spalono kilkadziesiąt osób. To jest bardzo dużo. Być może najwięcej na Pomorzu Zachodnim. Aby przypomnieć o tych strasznych kartach w historii Szczecinka, podczas Nocy Muzeów Grupa Rekonstrukcji Historycznej TUR z Chojnic pokazała wszystkim, jak wyglądał typowy proces o czary. Nikt na szczęście nie spłonął: na stosie znalazła się nie młoda dziewczyna, a słomiana kukła. Następnie odwiedzający muzeum mogli obejrzeć najnowszą wystawę, poświę-

Czarownice, tańce i kaci łań do sądu. To dowód, że procesy o czary mogły być prowadzone nawet w takim małym miasteczku, jak Szczecinek. Co więcej, nawet we wsiach. Pan, który był władcą swoich chłopów, mógł zorganizować proces o czary, łącznie z poprzedzającymi go torturami, a później - z wyrokami śmierci. Odwołania, które się zachowały, odzwierciedlają tylko niewielką część procesów. Aby się odwołać, trzeba było mieć pieniądze - nie każdy mógł sobie na to pozwolić. W Szczecinku było kilka takich spraw, bardzo kontrowersyjnych zresztą. Jeśli w ogóle jaka-

coną rzecz jasna czarownicom i narzędziom katowskim. Najmłodsi wzięli udział w konkursie plastycznym, w którym najlepsi okazali się Anna Mrozowska i Ziemowit Stach. Jadwiga Kowalczyk-Kontowska wygłosiła wykład, „Kat i jego rzemiosło”. Na koniec zaproszono wszystkich na projekcję filmową „Czarownice z Salem”. - Jako uzupełnienie imprezy pokazaliśmy wypożyczony m.in. miecz katowski z Bytowa, jak również specjalne siedzisko, w którym zamykano oskarżonego o czary na kilka dni - dodał Jerzy Dudź. - To i tak było ła-

godniejsze narzędzie tortur, bo kiedyś torturowano naprawdę w wymyślny sposób. Np. wyrywano paznokcie, polewano wodą, podpalano, ściskano i rozciągano kończyny, zakładano tzw. buty hiszpańskie. To przechodzi ludzkie pojęcie, jaką ludzie mieli inwencję, żeby drugiemu człowiekowi zadać ból. Chcieliśmy choć trochę o tym opowiedzieć. Impreza cieszyła się dużą popularnością. - W ubiegłym roku muzeum odwiedziło blisko 2 tys. osób - dodaje nasz rozmówca. - To dużo

jak na Szczecinek. Robi się z tego moda. A muzea stają na głowie, żeby ten czas uatrakcyjnić i pokazać

Nie tylko dzieci były zainteresowane, by dowiedzieć się, ile waży strój i broń rycerza.

Mistrzowie ekologii i ortografii W Szkole Podstawowej nr 1 im. Adama Mickiewicza odbyły się finały powiatowych konkursów przedmiotowych dla uczniów klas trzecich szkół podstawowych. Zwycięzcy eliminacji szkolnych tym razem popisywali się znajomością wiedzy przyrodniczo-ekologicznej oraz ortograficznej. W trzeciej dekadzie kwietnia w II Powiatowym Konkursie Ekologicznym rywalizowało 19 uczniów z terenu powiatu szczecineckiego. Najwyżej oceniono umie-

jętności Kacpra Grochowskiego ze Szkoły Podstawowej w Łubowie, drugiej miejsce zajął Hubert Dacio, SP Jelenino, trzecie, Karolina Kowalik (SP Parsęcko) a czwarte - Kacper Wróbel (SP Jelenino). Natomiast w połowie maja szkoła przy placu Wazów gościła 32 najlepszych polonistów spośród uczniów klas trzecich szkół podstawowych powiatu szczecineckiego. Zwycięzcą IX Powiatowego Konkursu Ortograficznego został uczeń kla-

Wyjdź w świat Pion wędrowniczy pojawił się już w początkowej fazie powstawiania ZHP, jednak z powodu wielu wydarzeń, które trwale zapisały się w historii naszego kraju, zmieniały się nazwy i system pracy z młodzieżą. Dzisiejszy ruch wędrowniczy jest owocem długoletnich poszukiwań jakie miały miejsce w naszej organizacji na przestrzeni ostatnich stu lat. Łączy on młodych ludzi w wieku 16 - 25 lat oraz kadrę instruktorską. Wiemy już czym charakteryzuje się ruch wędrowniczy, lecz warto zastanowić się nad tym kim jest sam wędrownik? W odpowiedzi na pytanie przydatna może okazać się (zawarta w tytule) dewiza wędrownicza. Słowa te oznaczają, że każ-

dy kto wyrażają chęć przynależności do ruchu wędrowniczego powinien budować dobro, zmieniać siebie i świat na lepszy, pracować nad sobą, szukać i odnaleźć swoje miejsce w społeczeństwie oraz pełnić czynną służbę. Symbolem ruchu to wędrownicza watra, czyli ognisko ułożone w sposób skautowy. Tworzą je trzy skrzyżowane polana oznaczające pracę na rzecz otoczenia, szukanie swojego miejsca w społeczeństwie i pracę nad sobą. Znajdujące się nad nimi trzy płomienie symbolizują dążenie do doskonałości fizycznej, rozumu i ducha, czyli dbałość o zdrowie, zdobywanie wiedzy oraz kształtowanie charakteru.

sy IIID SP1 - Jan Muraszow, kolejne miejsca zajęli - Michał Lasota z SP6 w Szczecinku, Izabella Pożoga (SP STO Szczecinek) oraz Monika Kozioł (SP w Gwdzie Wielkiej). Laureaci obu konkursów otrzymali dyplomy, nagrody książkowe oraz upominki ufundowane przez Nadleśnictwo Szczecinek oraz Firmę ELMILK Sp z o.o. Dodajmy też, że pomysłodawczynią i organizatorką obu konkursów była nauczycielka SP1 w Szczecinku, Dorota Charęza. (ur) Także w naszym Szczepie działa drużyna wędrownicza - 13 DW Czarna Trzynastka im. hm. Józefa Andrzeja Grzesiaka „Czarnego”. Jej członkowie podejmują wiele działań, dzięki którym pełnią służbę na rzecz otoczenia jak i sami się rozwijają. Aktualnie drużyna realizuje dwie próby mające na celu zdobycie znaku służby: dziecku i turystyce. W ramach tego wędrownicy mają zamiar, między innymi: zorganizować zawody sprawnościowe dla dzieci, opracować album miejsc zapomnianych Szczecinka i okolic, czy też wyjechać na Dolnośląski Zlot Wędrowników, aby wymienić się doświadczeniami z innymi środowiskami. ZHP wychowuje młodych ludzi, przekazuje im wiele wartości i kształtuje charaktery. Jest otwarte dla wszystkich, niezależnie od wieku, płci, wyznania oraz wielu innych czynników. Harcerstwo to styl życia, który prowadzi nas ku temu, abyśmy zostawili ten świat choć trochę lepszym niż go zastaliśmy. dh. Ola Koba

się z jak najlepszej strony. Kolejna Noc Muzeów - za rok. (sz)

Maciej Gaca:

Szczecinek na starych zdjęciach (89)

Ze zbiorów Muzeum Regionalnego

Szczecineckie czarownice foto:Archiwum

waniu się specjalnym balsamem siadały na miotły, widły, grabie lub deski do pieczenia chleba i wylatywały przez komin na sabat, który odbywał się na Blocksbergu. Na Pomorzu nie musiał to być szczyt, mogła być łąka, las, bagna. Takich miejsc było bardzo wiele. Szlachta i możni właściwie byli poza wszelkimi podejrzeniami. Jednak dla zdecydowanej większości wystarczył zwyczajny donos, aby proces mógł być rozpoczęty. W sytuacji, gdy powszechnie istniała psychoza strachu przed czarownicami, o taki donos było nietrudno. Procesy wykorzystywali też protestanci do walki z katolicyzmem na terenie krajów niemieckich. Zdarzały się też donosy wywoływane kłótnią sąsiedzką, czy chęcią zysku. Procesy zaczynały się zwy-

FOTO Jerzy Dudź

Procesy czarownic wyrosły z przekonania, że możliwe jest nawiązanie kontaktów osobistych ludzi z diabłem. Słynna bulla papieża Innocentego VIII z 1484 r. upoważniła inkwizycję do tropienia i skazywania na śmierć „czarownic”, mających rzekomo cielesne kontakty z diabłem. Opublikowany krótko po tym „Młot na czarownice” niemieckich teologów stał się normą w postępowaniu procesowym. Do uwięzienia i wszczęcia procesu wystarczył donos. W trakcie procesu stosowano tortury i tzw. sądy boże tj. próby wody, ognia i igieł. Największe nasilenie procesów w Europie przypadło na XVI i XVIII. Oblicza się, że w ciągu tego czasu w Europie spalono około 100 000 osób w zdecydowanej większości kobiet (mężczyzn około 10 proc.).

Nadjeziorna ul. Mickiewicza, zatoczka przy zamku, początek Niezdobnej - to jeden z charakterystycznych fragmentów naszego parku. Kilka lat temu po przebudowie tej części nieco się zmieniło. Wcześniej rosły tu stare, pochylone od wiatru, drzewa pogrążające w mocnym cieniu i brzeg, i alejkę. Archiwalne zdjęcie pochodzi najprawdopodobniej z połowy lat trzydziestych XX wieku. Przedstawia malowniczą kładkę, bliźniaczo podobną do tej, która jest do dzisiaj na wysokości kościoła Mariackiego. Mostek był dokładnie w miejscu wybudowanego kilka lat temu jazu. Jaz powstał po to, aby podczas suszy spiętrzać jeziorne wody, co pośrednio miało się przyczyniać do poprawy ich czystości. W tym miejscu też zaczynała się - nieistniejąca już od półwiecza, parkowa alejka. Przebiegała wzdłuż południowego skrzydła zamku, potem lekko skręcała na północ i kończyła się małym placykiem przed tzw. domem rybaka. Tak niemieccy mieszkańcy nazywali stojącą na pomoście (platformie) drewnianą chałupkę z dachem pokrytym trzciną. Po wojnie zamek przejęło wojsko i na kilka ładnych lat cały zamkowy półwysep odcięto od pozostałej części parku wysokim płotem. Najprawdopodobniej to właśnie wtedy zlikwidowano, również upamiętniony na zdjęciu, drewniany mostek. Jedyną pamiątką po nim przez długie lata był - wodowskaz wskazujący poziom Niezdobnej. Kilka lat temu ten „przedwojenny” został wymieniony na nowy. Wraz z jazem, pojawiała się także (ale na krótko - została zniszczona) tabliczka z napisem „rzeka Nizica”. Gdzieś tam w jakim wysokim urzędzie ktoś sobie ubzdurał, że taka nazwa jest najbardziej właściwa. Tymczasem polska nazwa „Niezdobna”, a przez Niemców nazywana jako „Niesedop”, swój źródłosłów zawdzięcza... Słowianom. Przyznają to nawet Niemcy, tłumacząc to jako: niezdobna, niedobra, nieładna. Trzeba być idiotą albo zaciekłym przeciwnikiem słowiańskiego rodowodu tych ziem, aby rugować słowiańskie nazewnictwo. (jg)

Polska nie była wprawdzie państwem bez stosów, ale było ich tu znacznie mniej niż gdzie indziej w Europie. W tej niechlubnej statystyce prym wiodły kraje protestanckie - w szczególności Niemcy. W roku 1533 cesarz Karol V wydał akt prawny tzw. „Carolinum”, w którym ustalił procedurę sądową w sprawach zagrożonych utratą życia, obowiązujący we wszystkich krajach podległych cesarzowi, a więc i na Pomorzu Zachodnim. Od tego czasu to zwykle sądy świeckie prowadziły sprawy z oskarżenia o czary. Procesy takie toczyły się przed sądami miejskimi, starościńskimi, ale także nawet przed patrymonialnymi. Wiara w czary i czarownice była na Pomorzu Zachodnim powszechna. Przy czym to kobiety były bardziej podatne na zakusy szatana, ponieważ - jak mniemano - były mściwe, przesądne, próżne, kłamliwe, a będąc słabszymi fizycznie od mężczyzn, szukały sprzymierzeńca w czarach. W powszechnym przekonaniu czarownice zapisywały duszę diabłu i dlatego mogły wszystko. Do swoich czarów używały wykonanych przez siebie mikstur, m.in. z ziół szaleju, lulku, sawiny, bylicy, ale też trupich kości, drewna z trumny, popiołu, sznurów od szubienicy etc. Na Pomorzu czarownicę lecącą na miotle na sabat, spotkać można było bardzo łatwo. W Noc Walpurgii (z 30 kwietnia na 1 maja) trzeba było tylko na wszystkich drzwiach wymalować czerwoną farbą trzy razy znak krzyża, a potem przed chatą przyglądać się w nocy niebu. Wiedźmy po wysmaro-

czajowo o godz. 8 wieczorem. W Polsce przesłuchanie podejrzanego rozpoczynało się od wezwania go do złożenia zeznań pod groźbą tortur. Jeśli nie potrafił udowodnić swojej niewinności i nie przyznawał się do winy, sędzia poddawał oskarżonego torturom. Wydanych na tortury golono w całości, ponieważ uznawano, że włosy są siedliskiem czarów. Tortury przeprowadzano zawsze w obecności osób urzędowych, które jednak siedziały tyłem do torturowanych, aby uniemożliwić im z nimi kontakt wzrokowy. Podobnie kat koniecznie musiał używać rękawiczek, aby nie stykać się bezpośrednio ze złem. Jak wiemy nie chroniło go to jednak przez społeczną izolacją, by nie powiedzieć pogardą. Tortury były straszne i z reguły ludzie niewinni przyznawali się do wszystkiego. Często ich nie przeżywali lub w trakcie procesu usiłowali popełnić samobójstwo. Milczenie w czasie tortur tłumaczono tym, że albo były one zbyt słabe, albo oskarżonemu pomaga diabeł. W każdym przypadku należy je wzmocnić. Zawsze wymagano od oskarżonego przyznania się do winy, co było warunkiem orzekania wyroku. Skazanemu przysługiwało pojednanie z Bogiem przez spowiedź. Od wyroku można się było odwołać do sądu w Szczecinie, którego wynik zawsze zatwierdzał książę. Odwołanie takie było jednak dość kosztowne i z reguły stać na nie było tylko nielicznych. Jeszcze więcej kosztowało zbadanie sprawy przez fakultet prawa na uniwersytecie w Greifswaldzie czy

foto:Jerzy Gasiul

Notgeld (pieniądz zastępczy) szczecinecki z lat dwudziestych XX w. Rysunek przedstawia palenie czarownic na Wisielczym Wzgórzu w Szczecinku.

w Rostoku, których ekspertyzy często były korzystne dla sądzonych. W archiwach zachowały się jedynie sprawy z odwołań od wyroków sądów niższej instancji. Wiemy z nich, że na Pomorzu zapadało wiele wyroków w sprawie o czary. Szczecinek pod tym względem niestety dzierżył palmę pierwszeństwa. Poniżej przytaczam w kolejności chronologicznej sprawy z oskarżenia o czary z terenu Szczecinka i okolic. Zdecydowana większość spraw zakończyła się wyrokami skazującymi. Jednakże takich spraw było znacznie więcej niż wynika z zachowanych akt. Buten Katarzyna, (matka) Szczecinek, spalona na stosie 1581, Buten Katarzyna, (córka) Szczecinek, spalona na stosie 1581, Beleken Okonek,

została spalona na stosie w 1582 r., Woicke Michał, Szczecinek, sądzony i uwolniony 1586, nieznana z imienia żona Michała, Szczecinek, spalona na stosie 1586, nieznana z imienia matka Michała, Szczecinek, spalona na stosie 1586, Schechte, Szczecinek, spalona na stosie 1588, Anna zwana „Czarna” , Podgaje, zmarła w więzieniu na ospę 1586 - 1591, nieznana z imienia żona Asmusa Strenge`go, Szczecinek, spalona na stosie 1590, nieznana z imienia żona Pawła Bemin`a, Szczecinek, sądzona w 1591, Burken Anna, żona Pawela Blennen, Szczecinek, spalona na stosie 1591, Karstebones Barbara, Szczecinek, spalona na stosie w 1591, KudischSzczecinek, sądzona 1591, Mauerr Hans Szczecinek, ścięty 1591, Rutze Szcze-

cinek, spalona na stosie 1591, nieznana z imienia żona Witisch`a, Szczecinek, spalona na stosie 1591, Strauss Else, żona Melchiora v. Dobbersitz, Szczecinek, ścięta i spalona 1592, nieznana z imienia teściowa Rogan`a, Szczecinek, sądzona, 1592, Kuker Płytnica, pow. Szczecinek, spalona na stosie 1592, Zivotten Agneta Szczecinek, wypędzona 1592. Na odnotowanych w źródłach 126 spraw dotyczących procesów o czary na Pomorzu Zachodnim aż 20 dotyczyło terenu Szczecinka lub powiatu.

Jerzy Dudź Autor jest dyrektorem Muzeum Regionalnego w Szczecinku .

JERZY GASIUL

Najpierw był wodny tramwaj

„Temat” z 29 lutego 1992 r.: Część mieszkańców Zachodu uważa, że autobus linii 1 powinien jeździć do końca ul. Kościuszki i kończyć swój bieg na parkingu przy ul. Karlińskiej. Należałoby też przeanalizować kursy niektórych linii. Czy trasą „ósemki” nie może jechać „siódemka”? - chodzi o dojazd do i z Czarnoboru, który jest położony w granicach administracyjnych miasta. Te i inne problemy mają być w ciągu miesiąca rozwiązane przez dyrekcję KM. W tym czasie realia ekonomiczne firmy nie były zachwycające. Deficyt środków finansowych sięgał 45 proc. kosztów. Autobusy były zupełnie wyeksploatowane, a sieć przystanków zdewastowana. W nowych uwarunkowaniach ekonomiczno - gospodarczych, burmistrz Marian Goliński zdecydował się powierzyć zakład Romualdowi Szkiłądziowi. „Temat” z 20 marca 1992 r.: Od marca zawieszone zostały kursy „dwójki” na odcinku od ul. Koszalińskiej do Polamu. Autobusy do Polamu jeździły drogą okrężną z powodu budowy wiaduktu przy PBR. W ciągu miesiąca z tego powodu pokonały dodatkowo 2 tys. km. (...) Czy jesteśmy uczciwi? Oto zestawienie sprzedaży biletów w poszczególnych miesiącach. We wrześniu 1991 - 19.200 szt., w październiku - 11.300 szt., w listopadzie 13.900 szt., w grudniu 8.400 szt. Po powołaniu w miejsce dotychczasowego WPKM - KM w styczniu 1992 roku sprzedano 13.700 szt. biletów, w lutym tylko do 20 - 13.700 szt. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy ukarano mandatami za jazdę bez biletu ok. 400 osób na kwotę 200 tys. zł. Nowy dyrektor nie miał łatwego zadania. Jednak z biegiem czasu stopniowo poprawiała się sytuacja finansowa spółki. Modernizowano ubogie zaplecze techniczne i socjalne. Wyremontowano kanały naprawcze, zmodernizowano diagnostykę na tyle, że w tej chwili KM stanowi przykład nowoczesnego, samowystarczalnego zakładu, świadczącego usługi również na zewnątrz, w postaci m. in. stacji diagnostycznej i autoryzowanego serwisu, sklepu motoryzacyjnego i stacji paliw. Zmodernizowano również przestarzały i niedostosowany do nowych realiów rozkład jazdy, jak i całą infrastrukturę przystanków. W mieście pojawiły się zadaszone przystanki z kioskami, popularnie zwane „żółtkami”. Zorganizowano od podstaw całą sieć sprzedaży biletów. We wszystkich autobusach wprowadzono elektroniczne kasowniki biletów. „Temat” z 4 grudnia 1992 r.: „Autobus czerwony drożeje” Na terenie zajezdni prowadzona jest sprzedaż paliwa. W przyszłym roku zamierzają uruchomić stację diagnostyczną oraz

RYSUNEK Jerzy Gasiul

CZĘŚĆ XV

W latach 1997 - 2000 zakupiono 10 nowych, niskopodłogowych autobusów marki MAN NL 222 i NL 223. Nowe autobusy zostały pomalowane w barwach miejskich: zieleń i biel. Niestety, miejskie barwy wkrótce znikły. W ich miejscu pojawiały się różnej wielkości reklamy. Część z nich wypełniła nawet okna. Na rysunku jeden z pierwszych zakupionych MAN-ów oznaczony numerem bocznym 104. Oryginalna kolorystyka została zachowana tylko na przodzie autobusu.

sklep z częściami motoryzacyjnymi. (...) Niewątpliwie na koszty związane z eksploatacją ma wpływ przebieg tras komunikacyjnych. Tak, na tym można sporo zaoszczędzić, gdyby miasto sfinansowało budowę ul. Kołobrzeskiej. Ulica ta połączyłaby ul. Koszalińską poprzez Małpi Gaj z Zachodem. Wtedy można by zmienić trasy niektórych linii przykładowo „Dwójki” i „Siódemki”. Jak się oblicza, oszczędności z tego tytułu sięgałyby rocznie ok. 0,5 mld zł rocznie. „Temat” z 10 stycznia 2003 r.:„Problemy z żółtkami”. - Na terenie miasta bilety rozprowadza 78 dystrybutorów. Bilety można kupić zarówno w kioskach, w niektórych sklepach, a nawet w urzędach pocztowych twierdzi Romuald Szkiładź, prezes KM. Ustawione dwa lata temu na niektórych przystankach żółte kioski, miały radykalnie przyczynić się do poprawy tej sytuacji. - W sumie postawiono 8 kiosków, przez ten czas funkcjonowały znakomicie. Zgodnie z podpisanym porozumieniem miały przede wszystkim sprzedawać bilety. Po raz pierwszy problem się pojawiał na przełomie kwietnia i maja ubiegłego roku. (...)Wszystkim kolporterom proponujemy marże w wysokości 6,5 proc., mimo że w miastach tej wielkości co Szczecinek, powinna wynosić 5 proc. Na większą marżę nas nie stać. Stopniowo do historii odeszły wysłużone Autosany H9-35 oraz Jelcze PR 110M i M-11. Z racji swoich dość skromnych możliwości finansowych, spółka nie miała szans na zakupienie nowego taboru. Problem rozwiązano, kupując w Danii w fabryce DAB, za stosunkowo małe pieniądze, używane autobusy marki DAB i Volvo. Ich konstrukcja umożliwia eksploatację pojazdu przez 25 lat. Wymianę na DAB-y rozpoczęto w 1993 r. W sumie w szczecineckiej zajezdni do 1996 r znalazło się 12 tych autobusów. Znako-

micie sprawdziły się w naszych niekorzystnych warunkach klimatycznych i katastrofalnym stanie dróg. „Temat” z 3 lutego 1995 r.: KM wzbogaciła się o kolejny - tym razem zakupiony w drodze leasingu - autobus typu Dab. Nowy nabytek ma 8 lat, ale jak twierdzą pracownicy KM, wygląda jak nasz roczny. Ponieważ Dab ma wąskie drzwi, będzie obsługiwał mało obciążone linie oraz trasy turystyczne. W Koszalinie przygotowywane są dla szczecineckiej komunikacji dwa następne Daby. W 1997 roku nawiązano kontakt z koreańską firmą Daewoo, uruchamiając autoryzowany serwis. W 1998 roku od strony ulicy do biurowca dobudowano parterowy pawilon, w którym uruchomiono salon samochodowy. Sprzedaż samochodów prowadzono do 2004 roku tj. do czasu załamania się koniunktury. Potem sklep wydzierżawiano niezależnej firmie. „Temat” z 5 lipca 2002 r.: Do Szczecinka z Kopenhagi przyjechał Kim Livenskiold członek tego stowarzyszenia (miłośników starych autobusów typu Dab - dop. mój) . Trafił do zajezdni KM. Tam zainteresowały go kupione od Duńczyków dziewięć lat temu, dwa stare Daby. - Autobusy te oznaczone numerami bocznymi 401 i 403 wyprodukowane zostały w 1979 r. i przez ostatnie 9 lat jeździły po ulicach Szczecinka - mówi prokurent ds. technicznych KM Roman Romanów. Nasz gość stwierdził, że jak na 23-latka autobus wygląda całkiem nieźle. Powiem tylko, że nasze Jelcze i Autosany eksploatowane były tylko przez 12 lat. Tak rozległa działalność stała się absolutnym ewenementem w skali kraju. Wszystko to sprawiło, że sytuacja ekonomiczna firmy znacznie się poprawiła. W zakresie rentowności i efektywności gospodarowania od 1993 roku spółka znajduje się w ścisłej krajowej czołówce firm zaj-

mujących się publicznymi przewozami w miastach do 100 tys. mieszkańców. W latach 1992 - 96 przewozy wynosiły 5,5 - 5,8 mln pasażerów a zatrudnienie wynosiło 105 osób. W latach 1997 - 2000 zakupiono 10 nowych, niskopodłogowych autobusów marki MAN NL 222 i NL 223. Wcześniej, w 1993 r., zakupiono autobus marki Jelcz z klimatyzacją i toaletą i z silnikiem Volvo. Autobus był wynajmowany do organizowania wyjazdów krajowych i zagranicznych. „Temat” z 31 sierpnia 1998 r. : Pasażerowie bardzo sobie chwalą zakupione w ubiegłym roku MAN-y. Jeżdżą niestety na razie tylko na linii nr 2. (...) - Jest to w tej chwili najdłuższa linia w Szczecinku i dlatego chcemy bez taryfy ulgowej ją przetestować - mówi zastępca dyrektora ds. technicznych Roman Romanów. - Ludzie bardzo chwalą nowe autobusy. Są bardzo ciche i wygodne. Poza tym nisko zawieszona podłoga sprawia, że bez trudu może wsiąść matka z dzieckiem w wózku, jak również osoba starsza. Już we wrześniu otrzymamy pomalowane w barwach miejskich zieleń i biel, następne dwa MAN-y. Od 1998 roku w całym kraju, w tym i w Szczecinku, datuje się spadek ilości przewożonych pasażerów. Powodem tego był wzrost ilości samochodów osobowych. Jak to oficjalnie określiła dyrekcja, wybitnie deficytowy charakter działalności podstawowej sprawił podjęcie pewnych przeciwdziałań, w tym m. in. wprowadzenia zmian w rozkładach jazdy poprzez łączenie linii i kursów. Ostatecznie zdecydowano się na utrzymanie ośmiu linii (cztery całodzienne i cztery szczytowe), obsługiwanych przez 15 autobusów. W 2000 roku KM przewiozła ok. 4,35 mln pasażerów, z czego 38.8 proc. to przejazdy na podstawie biletu normalnego, 49,3 proc. ulgo-

we i 11,9 proc. przejazdy bezpłatne. „Temat” z 28 września 1998 r.: Niezwykle hucznie zapowiada się prezentacja zakupionych w MAN-ie dwóch autobusów dla KM. - W ich mniemaniu byliśmy najsolidniejszymi kupcami - stwierdził Romuald Szkiłądź, dyrektor KM - Mimo że zakupiliśmy dotychczas u nich tylko 4 MAN-y, twierdzą, że najlepiej im się współpracuje właśnie z nami. To ma swoje przełożenie na cenę autobusów. Zamiast 600 tys. zł zapłaciliśmy - oczywiście za w pełni wyposażony autobus - tylko 544 tys. zł. Izba Gospodarcza Komunikacji Miejskiej przyznała dyrektorowi Komunikacji Miejskiej prestiżowe odznaczenie - pisał „Dwutygodnik Szczecinecki Temat” w październiku 2005 roku. -”Zasłużony dla komunikacji miejskiej” to prestiżowe odznaczenie w kształcie dużego srebrnego krążka nadaje Izba Gospodarcza Komunikacji Miejskiej w Warszawie. W prawie dwudziestoletniej historii Izby jest to 58. medal. Po raz pierwszy przyznano je firmie komunikacyjnej w mieście liczącym mniej niż pięćdziesiąt tysięcy mieszkańców. - Powiedziano nam, że jesteśmy modelową firmą, jeśli chodzi o organizację i zarządzanie. Niezwykłe jest to, że w dalekiej Warszawie dostrzeżono tak mały punkt, zagubiony gdzieś w pomorskich lasach. - To mnie bardzo cieszy. Mimo że dopłata z budżetu miasta należy do najniższych w kraju, nasza firma wypracowała przez ostatnich piętnaście lat taką pozycję, o której nie można było nawet kiedyś pomarzyć. Jej wyniki są teraz jednymi z najlepszych w Polsce twierdzi dyrektor Szkiłądź. Cdn.

WITAJCIE NA ŚWIECIE, MALUCHY!

Alex- ur. 18.05- 2680 g- 52 cm.

Dominik - ur 22.05 - 3660g - 57cm.

Oliwier - ur 16.05 - 3120 g - 55 cm.

Szymon - ur 22.05 - 3400 g - 53 cm.

Tomasz- ur. 19.05- 3630 g- 57 cm.

Amazonki dla zdrowia i piękna kobiet W sobotę, 19 maja Stowarzyszenie Amazonek w Szczecinku oraz Samorządowa Agencja Promocji i Kultury zaprosili wszystkich mieszkańców do wzięcia udziału w niecodziennym happeningu, któremu przyświecało hasło „Piękna i zdrowa”. - Poprzez dzisiejsze spotkanie przede wszystkim chcemy zwrócić uwagę na profilaktykę. Szczecineckie Amazonki mają cel - nie możemy dopuścić, aby nasze tak piękne kobiety w Polsce chorowały na raka piersi. My to już przeszłyśmy, my wiemy, jak dalej funkcjonować, ale musimy mówić głośno o badaniach, bo obecne staty-

styki są przerażające. Co druga kobieta w Polsce codziennie umiera z powodu raka piersi - mówi Grażyna Kuszmar, prezes Stowarzyszenia Amazonek w Szczecinku. Celem spotkania była przede wszystkim szeroko rozumiana promocja zdrowego stylu życia, dobrego wyglądu i samopoczucia. Podczas sobotniej imprezy nie zabrakło wielu wystąpień promujących zdrowy tryb życia, a mieszkańców do wspólnej zabawy zaprosili podopieczni z sekcji tanecznych i wokalnych SAPiK-u. Specjalnie dla wszystkich gości, którzy tego dnia odwiedzili plac przed Ratu-

szem, udostępnione zostały punkty informacyjno - promocyjne, punkty medyczne oraz ekspozycje gospodarstw ekologicznych. Można było bezpłatnie zmierzyć sobie ciśnienie czy poziom cukru we krwi oraz skosztować ekologicznych produktów, w które amatorzy zdrowego odżywiania mieli okazję zaopatrzyć się podczas kiermaszu. Niespodzianka czekała również na wszystkie panie, które są miłośniczkami mody - specjalnie z myślą o nich przygotowany został niepowtarzalny pokaz mody kobiecej, podczas którego zaprezentowane zostały nie tylko ciekawe kreacje, ale rów-

nież niebanalne fryzury. Nadarzyła się również okazja do skorzystania z bezpłatnych konsultacji wizażystki oraz usług fryzjerskich. Ogromnym powodzeniem cieszył się także wóz i sprzęt strażacki, a wszyscy uczestnicy spotkania mieli jedną z niewielu okazji podziwiania panoramy naszego miasta z podnośnika wozu strażackiego. Podczas spotkania wyeksponowana została również niecodzienna wystawa pt. „Nie jedna z jedną”. To plejada zdjęć przedstawiających 34-letnie Amazonki - kobiety, które zachorowały na raka piersi w tak młodym wieku. Fotografie miały

uświadomić nam to, że na raka piersi chorują nie tylko kobiety starsze, ale również i młode oraz to, że profilaktyka jest bardzo ważna niezależnie od wieku. Gościem specjalnym sobotniego happeningu był aktor filmowy, teatralny i estradowy - Jacek Borkowski, który uraczył publiczność zabawnym występem kabaretowym. - Jeżeli po dzisiejszym spotkaniu choć jedna kobieta pójdzie jutro do lekarza zrobić profilaktyczne zbadania, to dla nas ma to ogromne znaczenie i będzie oznaczało, ze dzisiejsza akcja miała sens. (mg)

Żywienie a choroby cywilizacyjne W piątek, 18 maja w auli ZS-2 przy ul. 1 Maja odbyło się kolejne spotkanie członków Szczecineckiego Stowarzyszenia Kardiologicznego „Moje serce”. Tym razem gościem specjalnym spotkania była Agnieszka Kin oraz Monika Nowak, dietetyczki z firmy Servier z Warszawy. Tematyka piątkowego spotkania krążyła głównie wokół żywienia w chorobach cywilizacyjnych oraz zagadnień z tym związanych. Die-

tetyczki przekonywały, że powinniśmy być świadomi tego, że znaczna większość chorób cywilizacyjnych, takich jak nowotwory, otyłość, cukrzyca typu 2, nadciśnienie tętnicze czy miażdżyca powstają najczęściej w wyniku nieświadomej lub niekontrolowanej nadmiernej konsumpcji żywności przetworzonej. Niektóre z chorób są również wynikiem zbyt małej aktywności fizycznej. Musimy pamiętać, że nasze zwyczaje żywie-

niowe odgrywają bardzo dużą rolę w zapobieganiu tego typu chorób cywilizacyjnych, których objawy obserwujemy dopiero w średnim wieku i później. - Wszystko jest w zasięgu naszej ręki, nie musimy sięgać po farmakoterapię. Możemy sami, zmieniając swój sposób odżywiania spowodować, że będziemy mieć lepszą prognozę na dłuższe życie. Mówi się, że każdy kilogram mniej to rok młodziej, także my-

ślę, że warto podjąć walkę o uzyskanie ujemnego bilansu energetycznego. Równie ważna jest aktywność fizyczna. Ograniczanie otyłości musi być całościowe, czyli nastawione na zmniejszenie masy ciała, ale równocześnie też na modyfikację tych towarzyszących nam chorób. Nie bójmy się też psychologa czy psychiatry, pewne rzeczy, które popychają nas do sięgnięcia do kolejną porcję pokarmu mogą wynikać z konwulsji i w

tym momencie takie wewnętrzne rozeznanie swoich emocji też jest ważne, jeżeli chodzi o leczenie otyłości mówi Agnieszka Kin. Podczas spotkania dietetyczki zapoznały przybyłą publiczność z zasadami zdrowego odżywiania. Ponadto słuchacze otrzymali również wiele porad praktycznych dotyczących tego, jak skutecznie się odchudzać, aby efekt był długotrwały i bezpieczny dla naszego zdrowia. (mg)

ruchu, regularne ćwiczenia, bieganie, pływanie, całkowite odstawienie słodyczy (tylko pierwsze dwa dni są trudne, później jest dużo łatwiej), unikanie kalorii w postaci alkoholi(!). Aby wytrwać w postanowieniu możemy stosować metody: kupować tylko niezbędne produkty, w małych ilościach, unikać gromadzenia w domu słodyczy, mieć zawsze pod ręką owoce typu jabłko czy mandarynka, lub warzywa (ogórek, kalarepka, rzodkiewka, marchewka). Drobno pokrojone zastąpią nam chipsy i batoniki podjadane podczas oglądania telewizji. Unikać słodzonych napojów, które nie gaszą pragnienia, a tylko oferują dodatkowe, niekontrolowane kalorie i cukier, który wzmaga pragnienie! Na opakowaniach produktów podane są ilości kalorii! Podobnie posiłki: nie podjadajmy w kuchni, jedzmy posiłki wspólnie, na talerz nakładajmy niewielkie porcje, posiłki podajemy w sposób urozmaicony, tak by na talerzu tworzyły kolorowy zestaw i smacznie wyglądały. Jedzmy powoli, dokładnie przeżuwajmy i smakujmy każdy kęs. Wówczas doceniamy ilość nałożoną na talerz. Kiedy zjadamy posiłki w pośpiechu, niechlujnie wówczas nie wiemy dokładnie ile zjadamy i nie doceniamy walorów

smakowych. Spokojne jedzenie pozwala nam smakować danie oraz szybciej odczuć nasycenie. Zjadane osiłki powinny zawsze pozostawiać mały niedosyt a nigdy uczucie pełności i sytości. Znaczenie ma zarówno ilość kalorii jak i objętość jednorazowych porcji. Zbyt obfite dania, powodujące uczucie nadmiernej sytości, prowadzą w efekcie do zwiększania pojemności żołądka. Mechanizmy fizjologiczne prowadzą do potrzeby dostarczania coraz większych objętości pokarmu do żołądka. W pewnym momencie nie możemy przestać jeść, ponieważ żołądek ciągle podaje nam sygnał, że jest pusty. Im wcześniej zwrócimy na to uwagę tym skuteczniej poradzimy sobie z otyłością. Ilość kalorii należnych w ciągu doby: Prawidłowe BMI, praca i codzienne aktywności umiarkowane - 30 kcal/kg wagi ciała (2100 kcal). Prawidłowe BMI, większy wysiłek fizyczny -35 kcal/kg wagi ciała/ na dobę (2450 kcal). Prawidłowe BMI, ciężka praca fizyczna - 40 kcal/kg wagi ciała/ dobę (2800 kcal). Obliczoną ilość kalorii dzielimy na ilość posiłków w ciągu dnia i rozkładamy wartość kaloryczną na każdy posiłek. Śniadanie powinno być najbardziej kalorycznym posiłkiem, by

dać nam siły na cały aktywny dzień pracy i nie wywoływać potrzeby podjadania przed obiadem. Obiad zjadamy późnym popołudniem, popijamy kawą z ciastkiem a za chwilę czas na kolację. Nie mamy możliwości spożytkowania kalorii w czasie wieczornego leniuchowania i snu w nocy, nie spożytkowane kalorie zamieniają się w tłuszcz. Bardzo ważnym elementem jest dbałość o wypróżnienia: ułatwia to spożywanie pokarmów zawierających błonnik (warzywa, pełnoziarniste pieczywo) i duża ilość płynów ( woda). Wypicie szklanki wody przed posiłkiem ułatwi nam zmniejszenie spożywanej porcji pokarmu, przyspieszy uczucie sytości. Przyjmowanie dużej ilości płynów niesłodzonych sprawia, że organizm łatwiej usuwa szkodliwe produkty przemiany materii, następuje regulacja wypróżnień i zapobiegamy wzdęciom. To poprawia samopoczucie, chętniej się poruszamy i częściej wychodzimy z domu.

SAMOOPIEKA ( self-care) - DBAM O SIEBIE

Otyłość Otyłość jest problemem społecznym, zaliczana do chorób przewlekłych. Najczęstsza przyczyna to nadmierne spożycie kalorii w stosunku do potrzeb organizmu. Duża dostępność wysokokalorycznych pokarmów i stałe ograniczanie aktywności ruchowej to specyfika społeczeństw dobrze rozwiniętych. Otyłość to przekroczenie należnej masy ciała o 20-25% w postaci tkanki tłuszczowej. Prawidłowa waga ciała określana jest wskaźnikiem Body Mass Index (BMI). Obliczamy go wg wzoru: Waga w kg / wzrost w m2 (BMI = 70 kg/ 1,7 m2 = 70/ 2,89 = 24,22). Norma: BMI 19 - 25. Nadwaga: BMI 25-30. Otyłość: BMI powyżej 30,00. Skrajna otyłość: BMI powyżej 40. Zarówno nadwaga jak i otyłość zwiększa zagrożenie występowania: Cukrzyca - dziesięciokrotnie przy nadwadze i trzydziestokrotnie przy otyłości! Nadciśnienie tętnicze - czterokrotnie przy nadwadze i sześciokrotnie przy otyłości! Rak trzonu macicy - trzykrotnie przy nadwadze! Kamica żółciowa -

siedmiokrotnie przy otyłości! Choroby zwyrodnieniowe - pięciokrotnie przy otyłości! Rodzaje otyłości: Brzuszna „typ jabłka”: Obwód talii /Obwód w biodrach; 0,85(K), 1,0(M) Sprzyja występowaniu: cukrzycy, nadciśnienia tętniczego, kamicy pęcherzyka żółciowego, stłuszczenia wątroby, groźne zaburzenia gospodarki tłuszczowej, nadkrzepliwość krwi, rozwój miażdżycy, trudności w oddychaniu, bezdechy. Pośladkowo-udowa „typ gruszki”: Obwód w talii / Obwód w biodrach: 0,85(K), 1,0(M) Sprzyja występowaniu: raka piersi, macicy, chorób układu kostno - stawowego, żylaków kończyn dolnych. Musimy pamiętać, że sami mamy wpływ na nasze zdrowie w 50 proc., ochrona zdrowia tylko w 10 proc. a uwarunkowania genetyczne i środowiskowe po 20 proc. W związku z powyższym najlepiej pomożemy sobie tylko wówczas, gdy podejmiemy decyzję o zmianie stylu życia na korzystniejszy dla zdrowia: dużo więcej

mgr pielęgniarstwa Anna Wruk - Złotowska Regionalne Centrum Nefrologii tel. 94 37 27 383

Miasto w obiektywie

„Obiekt wyłączony z eksploatacji, zakazuje się wstępu na teren oraz przebywania w jego pobliżu”. Tej treści napisy widnieją na tablicach przybitych(!) do drzew na wysokości kilku ładnych metrów. Z treści tablic trudno dociec o jakiż to niebezpieczny obiekt chodzi, jako że teren porasta wybujała zieleń, pośród której biegną szerokie ścieżki godne parkowych alejek. To tutaj mieszkańcy osiedla przy ul. Polnej

i Koszalińskiej wychodzą na spacery. Można się jedynie domyśleć, że chodzi o byłe wojskowe magazyny, które gdzieś tu były, ale śladu po nich, oprócz wspomnianych tablic, nie uświadczysz. Zatem jaki to „wyłączony z eksploatacji obiekt” tutaj się znajduje? - w domyśle niebezpieczny dla przechodniów, bo tak to przynajmniej wynika z treści tablic. Skoro niebezpieczny, to teren należałoby ogrodzić. W każdym razie trzeba coś z tym zrobić.

Najwyraźniej schody przy ul. Chełmińskiej są pechowe. To już ich kolejna przebudowa. Tym razem od początku, czyli od wyburzenia tego, co tylko z nazwy było schodami. Schody ostatni remont przeszły kilka lat temu. To właśnie wtedy położono tutaj lastrikowe płyty. Bez zmian pozostawiono bardzo stromy i wąski podjazd dla wózków dziecinnych. Z tego powodu, żadna mama nie odważyła się z takiego podjazdu korzystać. Schody wybudowano jeszcze w latach siedemdziesiątych, a więc wtedy, kiedy powstawało osiedle Warszawsko-Chełmińskie. W tym czasie zagospodarowaniem terenów przy blokach zajmowali się... więźniowie - a ci jak potrafili i jak ich przypilno-

Z wielowątkowego w swej treści listu Cezarego M. wybrałem dosyć obszerny fragment dotyczący byłej i z wielu względów bliskiej mi szkoły kolejowej. Istotnie, jak wspomina nasz Czytelnik, w tym roku minie 40 lat od jej założenia. Przypomnijmy zatem, Zasadnicza Szkoła Zawodowa, która później przekształciła się w Średnie Studium Zawodowe PKP, powstała w 1972 roku z inicjatywy szefów trzech największych jednostek służbowych na zatrudniającym wówczas ponad półtora tysiąca pracowników Węźle PKP, lokomotywowni, służby ruchu i drogowej - Mieczysława Kusiaka, Eugeniusza Urbanka i Jerzego Bauera. Szkoła miała swą siedzibę w nieistniejącym już budynku nad jeziorem i funkcjonowała do sierpnia 1994 roku. Wprawdzie kilka lat temu kolejówce poświęciłem jeden z na-

maga jeszcze wykonania (od środka) ocieplenia i podsufitki. Na razie wnętrze jest jeszcze surowe. W miejscu posadzki, w ubiegłym roku położone zostały płyty MDF - dar firmy Kronospan. Płyty docelowo posłużą jako ocieplenie posadzki. Wprawdzie kościół wraz z budynkiem parafialnym powstaje bardzo wolno, ale wynika to wyłącznie ze skromnych funduszy. Na jego budowę składają się wyłącznie przychodzący na niedzielne Msze św. parafianie oraz ci, któ-

rzy do tej wspólnoty się poczuwają. W tym celu prowadzona jest comiesięczna kolekta. Na budowę przeznacza się także fundusze pochodzące z corocznego festynu parafialnego. Mimo skromnych możliwości, dzięki zapałowi ks. proboszcza Bogusława Matusika, efekty widoczne są nieomal z miesiąca na miesiąc. To jeszcze jeden dowód na to, że nawet przy systematycznym zaangażowaniu niewielu, można zrobić bardzo dużo.

szych wspomnieniowych tekstów, ale uwzględniając prośbę Czytelnika - za jakiś czas chętnie do tego tematu powrócę. Obiecuję!

nej cenie, a to zestawy narzędziowe też śmiesznie tanie i w dodatku okazja, bo niby odrzut z eksportu. Są przy tym do tego stopnia natrętni, że ową nachalnością potrafią wprowadzić nas w niezłe zakłopotanie. Oczywiście, nie musimy ich wpuszczać do mieszkania, wystarczy jednak lekko uchylić drzwi i już problem, bo trudno się pozbyć intruza. W ciągu zaledwie tygodnia otrzymaliśmy dwa niemal identyczne, jak wyżej, sygnały - od Czytelników z ulicy Wodociągowej i Koszalińskiej.

Niecodzienna przygoda przytrafiła się Jadwidze G. w poniedziałek, 14 maja. Na przystanku autobusowym przy ulicy Jana Pawła II, niedaleko tamtejszego supermarketu, pozostawiła jedną z dwóch reklamówek z zakupami, a także portmonetką z niewielką sumą pieniędzy oraz dokumentami. Skutek tego niewątpliwego roztargnienie dotarł do naszej Czytelniczki dopiero w domu, gdy zaledwie około godziny po powrocie z owych niefortunnych zakupów usłyszała dzwonek u drzwi. Stał w nich młody człowiek, który wręczył nieco zaskoczonej kobiecie pozostawioną na przystanku reklamówkę. Zdarzenie to, naszym zdaniem, jest godne uwagi, a postawa młodego człowieka na tyle budująca, że zapisujemy je w spacerkowym Kąciku Wzajemnych Życzliwości, choć szkoda, że bezimiennie. Im cieplej, tym bardziej uaktywniają się domokrążcy i różnej maści amatorzy łatwego i podejrzanego zarobku, oferujący a to rewelacyjne noże kuchenne, a to markowe kosmetyki po okazyj-

wanych wysokościach. Dzięki SzSM trzydziestoletnia prowizorka ma się ku końcowi. uszkodzenie podwozia, przy polnej drodze biegnącej wzdłuż torów kolejowych. Co prawda głównymi interesantami wspominanego urzędu są bezrobotni, ale to nie oznacza, że wszyscy chodzą piechotą i parkingi są im niepotrzebne. Już bardzo dawno temu samochód przestał być synonimem dobrych zarobków. Urząd, podobnie jak sklepy i galerie handlowe, należy również do obiektów użyteczności publicznej. Zatem urządzanie miejsc postojowych nie jest przejawem rozrzutnego luksusu, a raczej obowiązkiem wobec interesantów.

Chyba coś z tym fantem należałoby zrobić. Mowa o parkingu lub parkingach przy Powiatowym Urzędzie Pracy. Aby poszerzyć sobie dojazd do wewnętrznego parkingu, z którego interesantom korzystać nie wolno, urząd nakazał ustawić znaki zakazu. Interesan-

Parafia pw. św. Krzysztofa liczy sobie 11 lat. Od 2006 roku, w miejscu dawnego placu zabaw i nieużytków, przy skrzyżowaniu ul. Słowiańskiej z Pomorską rozpoczęły się prace przy budowie kościoła. Mimo że do zakończenia jego budowy, ze względu na finansową mizerię, upłynie jeszcze sporo czasu, w tych dniach zakończono prace związane z położeniem dachówki. Teraz już nawet obfite opady nie będą groźne. Dach wy-

wano, tak wykonali. Dlatego też od początku betonowe stopnie były za wąskie, a na dodatek o zróżnico-

Na osiedlowych boiskach powinny się od czasu do czasu pokazywać patrole straży miejskiej - pisze Ewelina G. - Skoro na przekleństwa swoich dzieci nie reagują słyszący je rodzice, ktoś musi w końcu zrobić z tym porządek. Dalej nasza Czytelniczka podaje nam bardziej szczegółowe namiary i przykłady „sportowego” słownictwa, które co najwyżej moglibyśmy tylko... wykropkować. To fakt i problem stał się na tyle powszechny i oczywisty, że dalej nie ma sensu chować głowy w piasek, I wbrew pozorom nie jest to problem ich, małolatów, bardziej nas, dorosłych. Raczej na pewno. W kolejnym liście naszej najbardziej wytrwałej i reagującej na wszelkie

ci mają do wyboru albo postawić swój pojazd po drugiej stronie ulicy przy Tesco, albo narażając się na

Od razu wyjaśniamy. Nie jest to fragment chodnika wykonanego całkiem niedawno przy galerii na ul. miejskie niedogodności Czytelniczki, Czesławy P., zasygnalizowana jest kwestia stanu miejskich trawników. Zdaniem naszej długoletniej korespondentki trawa, owszem, bywa tam od czasu do czasu koszona, ale zazwyczaj pozostawiana jest na trawnikach, co może i praktyczne, ale na pewno na bakier z estetyką. Często tak jest na Armii Krajowej, przed marketem Netto na Wyszyńskiego, na Kopernika. Skoro o miejskich terenach zielonych - otrzymaliśmy kolejne sygnały o zastawianiu osiedlowych trawników prywatnymi autami. Pisaliśmy już o tym i to niedawno. Wprawdzie Czytelnicy podpowiadają, by spróbować - tak jak kiedyś - powrócić do metalowych ogrodzeń, ale nie wydaje nam się to najrozsądniejsze. Pozostaje jedynie apelować do właścicieli tych aut, by zachowali umiar w tym gdzie i jak parkują swoje auta. Po raz kolejny! ADAŚ - dobrze nam znane czasopismo Szkoły Podstawowej nr 1 kończy swą dziennikarską powinność. W tych dniach ukazał się bowiem ostatni już numer gazety, która towarzyszyła kilku uczniowskim pokoleniom szkoły przy placu Wazów. Przez blisko 20 lat swe reporterskie umiejętności doskonaliło 318 uczniów SP1, kilkoro z nich

ks. Elżbiety. Tak to prawda, że tamten jest w znacznie gorszym stanie. Ta kostka, choć położona została w latach dwudziestych XX wieku, trzyma się całkiem dobrze. Mowa o chodniku z kostki granitowej przy ul. Piłsudskiego, pomiędzy placem Wazów a pocztą. Chodnik na przestrzeni ostatniego półwiecza był wielokrotnie rozkopywany. Z tego też powodu, na dość znacznej długości, ale tylko miejscami, zalano go asfaltem. Nie dość na tym. W poprzek chodnika prowadzą wjazdy na posesje. Jeden z nich ma nawierzchnię brukową, inny z asfaltu, inny nawet z drobnych kamieni. Efektem tego są liczne kałuże w dni deszczowe, a zimą błoto. A może by tak coś zrobić? Albo wykonać całkiem nowy, albo kostkę zrekonstruować, boć to już zabytek. (jg) po ukończeniu studiów nadal kontynuuje zapoczątkowaną w jedynce dziennikarską przygodę. Szkolnym zespołem redakcyjnym kierowało 12 naczelnych redaktorów, pierwszą w latach 1993-1995 - była Beata Orłowska, ostatnią „Adasiową” szefową jest Weronika Matla, tegoroczna absolwentka, uczennica klasy VIa. Gazeta SP1 jest znana w kraju, zespół wielokrotnie nagradzano i wyróżniano w ogólnopolskich konkursach, opisywano w naukowych uniwersyteckich opracowaniach, ogólnopolskich, regionalnych i lokalnych mediach, także na łamach „Tematu”. Redaktorów „Adasia” dwukrotnie gościł Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, Aleksander Kwaśniewski, który jest jego Honorowym Czytelnikiem. Gazeta SP1 docierała m.in. do Muzeum Adama Mickiewicza w Wilnie, merostwa w Noyelles sous Lens, a także Zasłużonej Szczecinecczanki - Corry Elzakkers. Od 2001 roku„Adaś” współtworzył medialną obudowę innowacyjnego projektu edukacji regionalnej „Tu jest nasz dom”. Obecnie redaktorzy i programowi asystenci przygotowują uroczyste okolicznościowe spotkanie, wieńczące ów cykl programowy, które odbędzie się w połowie czerwca w SP1. (ur)

Sprzedam • CZARNOZIEM torfowy pod trawniki, 50 zł/ przyczepa + transport. Tel. 608 104 378. • DESKI dąb, gr. 5 cm, dł. 2,5 m, cena za m3 1800 zł. Tel. 722 310 252. • KIOSK w centrum Bornego Sulinowa. Tel. 94 373 32 12 po godz. 18.00 • LAPTOP HP, nowy, na gwarancji. Tel. 728 637 371. • MAŁO używany wózek paletowy. Tel. 502 249 421.

z wózkiem uniwersalnym, dł. 4,20 m; szer.1,63 m, wys. masztu-6,26 m. Tel. 604 786 212.

Nieruchomości • ATRAKCYJNA działka rolna 1 ha, 6 stawów, przy lesie, dwie altanki, Miękowo k/ Szczecinek. Tel. 696 033 095. • DOM parter, 130 m2, działka 450 m2, centrum, bezczynszowe, komfortowe, salon, kominek, piwnica. Tel. 501 545 845. • DOM w zabudowie szeregowej, 119 m2, ul. Orzechowa 17. Tel. 504 332 180 lub 604 639 082.

os. Kołobrzeska, balkon, możliwość dokupienia garażu, 280 000 zł. Tel. 515 189 525. • MIESZKANIE 52 m2, 3p, balkon, słoneczne, po remoncie, z wyposażeniem. Tel. 606 306 849. • MIESZKANIE 65 m2, 3p, parter, ul. Kołobrzeska, ładne, komfortowe, po remoncie. 240000 zł. Tel. 507 437 951. • MIESZKANIE 72 m2 w centrum sprzedam lub zamienię na dom na wsi do remontu. Tel. 782 575 120.

• DOM, st. surowy, 105 m2 + poddasze, Wilcze Laski, 155000 zł. Tel. 691 976 366.

• MIESZKANIE bezczynszowe, 78 m2, 3p, parter, oddzielne wejście, okna pcv, c.o. etażowe lub zamienię na mniejsze do IIp. Tel. 696 905 632.

• DOMEK letniskowy w Piławie nad samym jeziorem, ogrodzony, wszystkie media. Tel. 510 592 488.

• MIESZKANIE 61m2, Ip, 3p, aneks kuchenny, 2 piwnice, os. Zachód, ul. Lwowska. Tel. 668 409 131.

• SUKNIA ślubna LA SPOSA BERLIN wykonana z jedwabnej tafty, stan idealny, jasne écru, po profesjonalnym czyszczeniu. Tel. 608 356 538.

• DZIAŁKA 2540 m2, budynki gospodarcze, garaż, widok na jezioro, pod zabudowę jednorodzinną. Tel. 500 284 208.

• MIESZKANIE słoneczne, centrum Szczecinka (ul.Wyszyńsk.18a) ,2p , 45 m2, budynek ocieplony, atrakcyjna okolica. Tel. 721 717 495.

• WÓZEK głęboko - spacerowy plus inne akcesoria, po jednym dziecku, rozsądna cena. Tel. 783 422 140.

• DZIAŁKA budowlana, 2500 m2, 43000 zł, Wilcze Laski. Tel. 691 976 366.

• ZBIORNIK plastikowy, 1000 l, drewno kominkowe brzoza, olcha, sosna, odpady ze stolarni. Tel. 502 867 720.

• DZIAŁKA budowlana, 1004 m2, Radacz, nad jeziorem, 55000 zł. Tel. 606 818 827.

• MIESZKANIE ul. Szczecińska, 60m2, blok dwupiętrowy, IIp, 3p, balkon, piwnica, widok na jezioro, 230000 zł. Tel. 692 178 005 lub 692 168 364.

• PROSIAKI. Tel. 880 192 329. • ROWER aluminiowy, amortyzowany, srebrny, z koszykiem, stan bdb. Tel. 602 241 687 po godz. 15.

• MEBLE antyk z 1928 r. kredens i pomocnik w dobrym stanie, na pewno będą ozdobą salonu lub jadalni. Tel. 504 157 266. • STEMPLE budowlane świerkowe cena od 5-7 zł od sztuki, do 150 sztuk. Tel. 661 025 623. • SUKNIĘ ślubną szytą w salonie Agnes w Świdwinie, roz. 36, 1000 zł, gratis bolerko i welon, zdjęcia na maila. Tel. 502 190 998. • ŁÓDŹ wiosłową 2.40 x 110, dwupłaszczową, stan bdb., 700 zł. Tel. 503 170 659.

• DZIAŁKA uzbrojona, nad morzem k/ Jarosławca 600 m2. Tel. 668 034 887. • GARAŻ w Szczecinku, os. Zachód bezpiecznie położony. Tel. 502 542 191.

• MIESZKANIE, Borne Sulinowo, 105 m2, 4p, IIp (poddasze) 2 loggie, antresola, po remoncie. Tel. 606 818 827. • MIESZKANIE, 2p, 34 m2, Ip, ul. Koszalińska, tani czynsz, 110000 zł. Tel. 510 395 666.

• KAWALERKA 29 m2, IIp, 87000 zł. Tel. 666 963 377.

• MIESZKANIE, centrum Szczecinka, 46 m2, 3p, parter, 140000 zł. Tel. 500 442 358.

• MIESZKANIE.2 p,51m2, IIp, duże, przestronne, zadbane, do zamieszkania, ul. Karlińska,widok na os. Generalskie. Tel. 669 500 992

• POWIERZCHNIĘ biurową, możliwe inne adaptacje, całe piętro, 206 m2, 320000 zł. Tel. 603 874 667.

• MIESZKANIE 105m2, 3p, Ip, piec c.o. + gaz, po remoncie, ul. Armii Krajowej. Tel. 608 728 076.

• PÓŁ domu na wsi w Iwinie, wraz z zabudowaniami, 1,70 ha ziemi ornej lub zamienię na 2p. z kuchnią z balkonem do Ip w Szczecinku. Tel. 692 207 508.

• ŁÓDŹ żaglową w komplecie • MIESZKANIE 4p Ip 80 m2,

KUPON WAŻNY DO 31 MAJA

• TANIO, atrakcyjną działkę k/ Szczecinka z lasem nad rzeczką przy drodze asfaltowej. Tel. 516 249 289. • MIESZKANIE 2 p, 50 m2 ,II p, ul. Gdańska, kontakt po 18, polecam. Tel. 604 245 351. • MIESZKANIE 2p, 50 m2 z piękną dużą kuchnią. Tel. 604 245 351 po godz.18 • MIESZKANIE 57m2, 2p, IIIp, loggia, duża piwnica, ul Myśliwska 11, nowe okna, deska barlinecka, terakota. Tel. 606 425 839. • MIESZKANIE własnościowe w Czarnem, w centrum pl. Wolności, 2p., III p., 39 m, niski czynsz, ciepłe i słoneczne. Tel. 602 487 539 lub 660 772 374. • OKAZYJNIE ładne i przestronne mieszkanie w dobrej lokalizacji, 74 m2, IIIp, nowe okna, inst. elektryczna i piecyk gazowy. Tel. 509 161 448.

Do wynajęcia mam • GARAŻ na os. Zachód, tanio. Tel. 602 589 000 • DOM jednorodzinny z ogrodem w Brokęcinie (15 km od Szczecinka). Tel. 692 189 903. • DOMEK letniskowy w Piławie. Tel. 795 104 322.

• MIESZKANIE 2p, parter, os. Zachód, częściowo wyposażone, niski czynsz. Tel. 512 489 350. • MIESZKANIE 2p, ul. Koszalińska, parter. Tel. 505 859 267. • MIESZKANIE 3p, 64 m2, IVp, ul. Koszalińska. Tel. 606 407 821. • MIESZKANIE w domku, pokój, kuchnia, łazienka, umeblowane, ogród, internet, bez kaucji od 01.06. Tel. 500 785 142. • POKÓJ częściowo umeblowany z aneksem kuchennym, 400 zł + opł., dla samotnej kobiety lub pary, ul. Wypoczynkowa 1 (Trzesieka) Tel. 534 777 097. • TANIO wydzierżawię lokal użytkowy o pow. 30 m2 w Szczecinku przy ul. Koszalińskiej 64 Tel. 795 592 318. • KAWALERKA od czerwca w centrum, duża, jasna , kaucja do uzgodnienia. Tel. 517 012 179 po godz. 15.00. • MIESZKANIE 2p, IIIp,częściowo umeblowane, więcej info. przez telefon. Tel. 793 753 597. • MIESZKANIE ul. Koszalińska 12, 2p, słoneczne po remoncie na II piętrze, piwnica, domofon, 132000 zł. Tel. 602435128

• LOKAL użytkowy 20 m2, pl. Winniczny 12, od strony Netto, Szczecinek. Tel. 886 403 149.

• KAWALERKA w domku jednorodzinnym, centrum miasta, osobne wejście, 600 zł czynsz, opłaty, warunek osoby pracujące, emeryci. Tel. 724 995 274.

• LOKAL użytkowy 40 m2, pl. Winniczny 12 od strony Netto. Tel. 94 374 52 11 lub 886 403 149.

Zamienię

• LOKALE do wynajęcia, centrum, 10, 20, 30, 40 i 50 m2. możliwość negocjacji ceny. Tel. 784 378 533, 602 81 69 31. • MIESZKANIE 2p 46m2 od 1.06 Połczyńska 1c/8 Tel. 94 374 63 25 lub725 909 398. • MIESZKANIE 2p, częściowo umeblowane, centrum miasta. Tel. 94 374 04 58.

• ZAMIENIĘ kawalerkę 37m2 na parterze z balkonem na mieszkanie 2 p do IIIp. mile widziany balkon. Tel. 601 269 555 lub 609 50 9630. • MIESZKANIE w centrum, 2p, IIp, 46 m2, na mniejsze lub kawalerkę. Tel. 782 624 416.

Auto - moto • AUDI A3, 1.9 TDi, 110 KM, 1998 r, wersja wyposażenia: ambiente bardzo bogata. Tel. 787 679 903.

• HONDA civic, 1,4, 1996r. Tel. 510 174 610. • OPEL corsa, 1,2, tel. 602 241 687 po godz. 15. Tel. 602 241 687. • DO WYNAJĘCIA bus -mercedes sprinter chłodnia 311 max długi lub świadcze usługi trasportowe Tel. 691 355 233. • SKODA octavia TDI 2001r. 110 KM. Tel. 668 271 407. • SZYBERDACH, uniwersalny, ręczny, stan db. Tel. 604 786 212. • SKODA fabia 1,4 8V - części silnika , kolektor ssący z wtryskami, kolektor wydechowy, wał korbowy z tłokami, koło zamachowe Tel. 509 474 502. • VW polo 1.0 benzyna z gazem 95 rok, hatchback 3d, 3000 zł. Tel. 785 643 148. • NOWY na gwarancji grzejnik olejowy o mocy 1500W za 50 zł Tel. 511 938 437. • SKUTER firmy Piaggio, 1997 r., zarejestrowany i opłacony w Polsce, stan bdb. niska cena 1350 zł. Tel. 605 580 574.

Różne • DO adopcji śliczny mieszaniec z karbowanym włosem 8 lat uratowane przed mrozem. Tel. 608 331 237. • ODDAM ziemię po niwelacji terenu, os. Marcelin. Tel. 509 214 515. • POSIADAM owczarki niemieckie, krótkowłose, czarne, podpalane. Tel. 661 831 735. • PRZYJMĘ na świetlicę wiejską karnisze i zlew. Tel. 726 767 193. • SZUKAM dojazdu do pracy do Koszalina (godz. pracy od 8.00 do 16.00). Tel. 501 775 919.

Usługi • AGD-serwis, naprawa pralek, lodówek, odkurzaczy oraz innego sprzętu gospodarstwa domowego. Tel. 94 372 06 13 .

• NAUKA jazdy kat B, szkoła 4you zaprasza na kursy, www.4you-szczecinek.pl Tel. 889 990 865 lub 608 654 567.

• PROFESJONALNE usługi remontowo-budowlane, malowanie, tapetowanie, zabudowy z płyt g-k, glazura, panele, gładzie, instalacje elektryczne. Tel. 888 389 706.

• USŁUGI transportowe, przewóz mebli, przeprowadzki, złom wywiozę, bagażówka -plandeka. Tel. 608 809 335.

• RPRZEWOZY międzynarodowe i krajowe z adresu pod adres, pow. 3 osób możliwość wyjazdu w każdej chwili, obsługa lotnisk, imprez. Usługi lawetowe. Tel. 604 272 178.

• BEZPŁATNE pośrednictwokredyty hipoteczne, gotówkowe, ubezpieczenia komunikacyjne, majątkowe i życiowe, pl. Wolności 6/10 IIp Tel. 94 375 31 76 lub 694 140 458.

• SPRZEDAŻ części nowych i używanych, skup aut do 500 zł/każdy, naprawy samochodów os. i dost. wymiana opon,oponyużywane,ul. Pilska 39. Tel. 94 710 20 83 lub 502 981 570.

• BUD-GARDEN elewacje i ocieplenia, dachy, brukarstwo, ogrodzenia, wykończenia wnętrz, mini koparka, odwadnianie, usługi ogrodnicze Tel. 600 983 316.

• STANY surowe, elewacje, dachy. Tel. 665 613 799

• BUDOWA i remonty domów, remonty mieszkań, łazienek, cyklinowanie podłóg. Tel. 692 120 390.

• TAXI Grześ, umów się na kurs. Tel. 601 613 973. • USŁUGI koparko-ładowarką, równanie terenu, wykopy, dobre ceny. Tel. 665 613 799.

• CYKLINOWANIE, układanie podłóg, parkietów, paneli, lakierowanie, solidnie. Tel.94 374 58 34 lub 880 165 586.

• USŁUGI stolarskie-szafy, kuchnie, meble na wymiar. Tel. 508 135 269.

• CYKLINOWANIE, układanie, lakierowanie, parkiety, deski, renowacja podłóg malowanych farbą. Tel. 888 151 889.

• MALOWANIE wnętrz i fasad agregatem hydrodynamicznym. Tel. 665 613 799.

• ZWROT podatkuHolandia(dodatki), Niemcy, Anglia, Irlandia, Norwegia ,Dania, Belgia, Austria, Centrum Podatkowe Mieczysława Zając Złotów Tel. 67 265 1270, 502 846 635. • WIDEOFILMOWANIE śluby, chrzty, komunie, studniówki, profesjonalnie. Tel. 606 897 641.

• MASZ problem z wilgocią? Twój dom nie ma izolacji poziomej? Osuszanie domów metodą podcinania. Tel. 665 613 799.

Nauka • KOREPETYCJE - matematyka, angielski, fizyka, chemia. Przygotowanie do poprawek. Dojazd do ucznia. Tel.880 287 877.

• PRACOWNIA krawiecka „U Joli” została przeniesiona z ul. Wyszyńskiego 26 na ul. Wyszyńskiego 34 - wejście po schodach nad blibliotekę. Tel. 502 289 750.

• MATEMATYKA - korepetycje, szkoła podstawowa, gimanzjum. Tel. 889 272 610.

• PRANIE dywanów, tapicerki meblowej i samochodowej Tel. 503 421 966 lub 94 372 36 47.

• UDZIELAM korepetycji z matematyki na poziomie gimnazjum oraz szkoły średniej – tanio, skutecznie w miłej atmosferze, również kursy maturalne. Tel . 666 980 507.

Praca • DAM pracę doświadczonemu kierowcy posiadającemu kat. C,E. Wysokie zarobki. Tel. 664 424 908.

REKLAMA

• METLIFE Amplico - zadzwoń jeśli masz wykształcenie min.średnie i

Zakład Gospodarki Mieszkaniowej Towarzystwo Budownictwa Społecznego Spółka z o.o. ul. Cieślaka 6b w Szczecinku

REKLAMA

ZATRUDNI

www.zgm-tbs.szczecinek.pl

• POSIADAM ofertę pracy dla pracownika budowlanego. Tel. 664 424 908. • PRACA dla mechanika samochodowego, posiadającego doświadczenie w naprawie samochodów ciężarowych powyżej 3,5t. Tel. 664 424 908. • ZAOPIEKUJĘ się dzieckiem lub osobą starszą, mam doświadczenie. Tel. 662 153 613. • ZAOPIEKUJĘ się dzieckiem, mam wieloletnie doświadczenie, uczciwa. Tel. 889 258 687.

PRZYJMĘ DO PRACY W NIEMCZECH prace ziemno -budowlane

• ZAOPIEKUJĘ się dzieckiem, mam wieloletnie doświadczenie. Tel. 662 037 133. • POSZUKUJEMY pracowników do placówki bankowej, stan. doradca klienta - kasjer, wym. wykszt. średnie, doświadcznie w branży finansowo-ubezpieczen., obsługa pakietu office, windows. e-mail:vf_ iwonawp.pl, Tel. 501 059 005.

+49 163 528 7776

• WYKONAM oraz przerobię instalacje: elektryczne, c.o., gazowe wod-kanalizacyjne, wentylacyjne oraz wkłady kominowe Tel. 781 929 971.

• FOTOrolety, nowość - rolety z dowolnym nadrukiem, standardowe rolety, plisy, żaluzje. pomiar, montaż. www.roletygirls. pl Tel .884 790 177 lub 530 639 608.

technika budowlanego branży sanitarnej Wymagane uprawnienia budowlane do kierowania i nadzorowania robót w zakresie wewnętrznych instalacji sanitarnych, gazowych i centralnego ogrzewania. Szczegółowe informacje: tel. 943741212 wew. 120,

jesteś niekarany, uczciwy, szczery, kreatywny i szukasz dobrej pracy Tel. 535 065 433.

REKLAMA

• CITROEN jumper hdi, 2005r, 9 os, bogate wyposażenie. Tel. 604 160 769.

PORADNIA "K" ul. Szczecińska 32, tel. 94 374 37 05 codziennie od. 9, umowa z NFZ, wizyty bezpłatne. Szczepienia przeciwko rakowi szyjki macicy i badanie cytologiczne. Poradnię prowadzi lekarz specjalista Stanisław Kocaj.

REKLAMA

REKLAMA

ALE KURSY: paznokcie, fryzjerskie, przedłużenie włosów i rzęs, wizaż, kosmetyczne, piercing, masaż, dotacja na otworzenie salonu www.beutyvital.pl, 792 080 525.

REKLAMA

, 605 288 141

foto:(zp)

Turniej „UEFA Grassroots Day 2012”

W turnieju najbardziej liczyła się dobra zabawa. W środę, 16 maja na półtorej godziny płytą główną stadionu OSiR zawładnęli najmłodsi miłośnicy piłki nożnej i zabaw ruchowych, którzy wystartowali w turnieju zorganizowanym z okazji Międzynarodowego Dnia Piłki Amatorskiej UEFA Grassroots Day 2012. Imprezę przygotowały wspólnie PZPN, KOZPN, STLA, STS Pomerania i ZP

cja dla dzieci i rodziców. Równocześnie toczyły się zawody drużynowe, a konkretniej turniej piłkarski. Turniej przeprowadzono osobno dla dziewcząt i chłopców. Wzięło w nim udział łącznie 8 drużyn złożonych z podopiecznych 3 szczecineckich przedszkoli (Nutka, Miś, Krasnoludek) oraz 1 z Okonka (Jagódka).

LZS. Centralna impreza tego cyklu rozegrana zostanie w Łodzi. Tuż po oficjalnym otwarciu, ponad 200 dzieci, głównie przedszkolaków przystąpiło do wesołej i pożytecznej zabawy. Wśród konkurencji indywidualnych, jakie zaproponowali organizatorzy były m.in.: biegi z piłką, tor przeszkód, slalom z piłką, przenoszenie piłki, konkuren-

Miło było popatrzeć, jak dzieciaki dużymi stadami uganiały się za piłką, często miały problemy z jej celnym kopnięciem, często upadały, ale ambitnie dążyły do celu. Choć wyniki uzyskiwane w turnieju nie były najważniejsze, bo liczył się sam udział, to dla podkreślenia rangi imprezy było podium i były dekoracje za udział w poszczególnych konku-

rencjach. Wszystkim uczestnikom wręczone zostały medale i dyplomy, a uczestniczące przedszkola dostały pamiątkowe puchary oraz nagrody rzeczowe w postaci piłek. Cała impreza była szybko i sprawnie zorganizowana, za co należy złożyć dodatkowe podziękowania dla wolontariuszek z STS Pomerania. (zp)

Pierwszy Turniej Piłki Siatkowej Młodziczek cinek - MMKS Gdańsk 2 - 0 (25:19, 25:10), MKS Koszalin - LUKS „Piątka” Stargard Szczeciński 2 - 0 (25:15, 25:19), MKS „Volley” Szczecinek LUKS „Piątka” Stargard Szczeciński 2 - 0 (25:23, 25:16). Duży sukces odniosły młode podopieczne Marka Kosickiego siatkarki MKS Volley Szczecinek które pokonały wszystkie rywalki. Ostateczna kolejność drużyn przedstawia się następująco: 1. Międzyszkolny Klub Sportowy „Volley” Szczecinek 3 zw., 2. Międzyszkolny Młodzieżowy Klub Sportowy Gdańsk 2 zw., 3. Międzyszkolny Klub Sportowy Koszalin 1 zw., 4. Ludowy Uczniowski Klub Sportowy „PIĄTKA” Stargard Szczeciński 0 zw. Dodatkowo organizatorzy wyróżnili po jednej, najlepszej zawodniczce z każdego zespołu. Statuetki MVP Turnieju otrzymały: Martyna Styber - MKS „Volley” Szczeci-

foto:(zp)

W sobotę, 19 maja w hali sportowej ZS-2 przy ul. 1 Maja 22 rozegrano I turniej Piłki Siatkowej Młodziczek o Puchar Prezesa Firmy TERBUD. Turniej rozgrywany był w ramach programu „AKADEMIA PIŁKI SIATKOWEJ”, finansowanego ze środków Starostwa Powiatowego. Organizatorem Turnieju był Międzyszkolny Klub Sportowy „Volley” Szczecinek. Rozgrywki przeprowadzono systemem „każdy z każdym” do dwóch wygranych setów. W sumie rozegrano 6 spotkań z udziałem drużyn z Gdańska, Stargardu, Koszalina i Szczecinka. W kilkugodzinnej rywalizacji odnotowano następujące wyniki: MMKS Gdańsk - MKS Koszalin 2 - 0 (27:25, 25:20), MKS „Volley” Szczecinek - MKS Koszalin 2 - 1 (18:25, 25:20, 15:13), LUKS „Piątka” Stargard Szczeciński - MMKS Gdańsk 0 2 (15:25, 20:25), MKS „Volley” Szcze-

Drużyna MKS Volley nek, Weronika Deleżuch - MMKS Gdańsk, Oliwia Przybyszewska MKS Koszalin oraz Kinga Wilk - LUKS „Piątka” Stargard. (zp)

Piłkarskie ligi bramkarz z rzutu karnego. W końcówce spotkania wszystko koncentrowało się wokół 10 gola. Gospodarze chcieli go strzelić, przyjezdni za wszelka cenę nie chcieli dopuścić do jego straty. Swój cel osiągnęli goście, ale drużyna z Barwic zaprezentowała się jako całkowicie rozbita i zagubiona, przypadkowo zebrana grupa graczy. Rasel Dygowo - Wielim 4:1. Gol dla Wielimia - Kucharczyk. Pogoń Połczyn Zdrój - Hubertus Biały Bór 2:2. Gole dla Hubertusa - Mariusz Sztuba 2.

REKLAMA

KKO: Darzbór - Błonie Barwice 9:0 (3:0). Gole strzelili: Bednarczyk, Góra, Szydlak, Kaszczyc, Kaszubowski (karny), Jabłoński, Czeszczewik. Mecz czołowego zespołu tabeli z outsiderem był jednostronnym widowiskiem. Goście bez straty gola wytrzymali zaledwie 5 minut. Darzbór w 19 minucie prowadził już 3:0, ale w dalszej części pierwszej połowy gole już nie padły. Worek z bramkami rozwiązał się po przerwie. Gole dla gospodarzy strzeliło 7 graczy, w tym

OR: Orzeł Łubowo - Calisia Kalisz Pomorski 4:2. Gole dla Orła - Przymeński 2, Borowski, Krzysztofiak po 1. Spójnia Świdwin - Wiarus Żółtnica 3:0. Zawisza Grzmiąca Pionier 95 Borne Sulinowo 1:2. Gole dla Pioniera - Przysiwek i Pasewicz. A-klasa: Błękitni/Wektra Szczecinek - Wicher Rąbino 5:0 (2:0). Gole strzelali: Apanel 3 oraz Stasiak (karny) i Kaszubowski. LWJ: Akademia Piłkarska Szczecinek - Gwardia Koszalin j. starsi 3:1 (2:1). Gole dla zwycięzców - Patryk Bednarski, Jakub Okuszko, Adrian Jaworski. AP Szczecinek j. młodsi - Gwardia Koszalin 2:0. Gole - Mateusz Krajewski i Michał Merk. WLT: Akademia Piłkarska Szczecinek - Kotwica Kołobrzeg t. starsi 4:3 (2:1). Gole dla zwycięzców - Mateusz Góra 3, Krystian Szulski 1. AP Szczecinek - Kotwica Kołobrzeg t. młodsi 2:3 (0:2). Gole dla Akademii Karol Jabłoński 2. (zp)

REKLAMA


618net