Page 1

ĹšLEDĹš PROMOCJE OOO&KL9JO9Q&KR;R=;AF=C&HD

Koniec psiej wolności

Sara i Wojtuś juş w schronisku W nocy z wtorku na środę mieszkańcy osiedla Zachód poşegnali wilczycę Sarę i jej kompana, kundelka Wojtusia. Psiaki şyjące wolno i mieszkające w budzie przy ul. Karlińskiej zostały (razem z budą) przewiezione do Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt przy ul. Rybackiej. Sara mieszkała na osiedlu od blisko dwóch lat. Ostatnio było o niej głośno w całej Polsce. Wszystko za sprawą telewizyjnego reportaşu wyemitowanego w Kronice Pomorza Zachodniego i Teleekspresie. Jesienią ubiegłego roku do Sary dołączył sympatyczny kundelek Wojtuś. Ludzie, którzy opiekowali się psami, przekonywali: to wielka psia miłość, jedno bez drugiego şyć nie moşe. Jeşeli chcecie je zabrać do schroniska, to tylko razem. We wtorek przed północą dopełnił się los psów. Czy Sara nie spróbuje kolejnej ucieczki ze schroniska? Czas pokaşe.

- To, şe Sara, czyli nasza schroniskowa Klara, i jej przyjaciel Wojtuś będą musieli w końcu zamieszkać w schronisku, było wiadomo od dawna - mówi Danuta Maria Kadela, szefowa schroniska. - Poniewaş psy pokochały swój mały azyl, czyli budę ustawioną na osiedlu Zachód, postanowiliśmy zabrać „całość� do schroniska. Zaprzyjaźnione z nami panie, mieszkanki osiedla Zachód pilnowały psów i w nocy jednej z nich udało się zablokować wejście do budy, kiedy spały tam oba psy. Natychmiast nas o tym zawiadomiła. Największym problemem okazało się zawiezienie budy z psami do schroniska, która nie mieściła się ani w radiowozie policji, ani Straşy Miejskiej. Pomógł lek. wet. Franciszek Hryniewicz, na co dzień opiekujący się wychowankami schroniska. W nocy pojechał do Jelenina, by tam poşyczyć przyczepkę. Psy juş bez şadnych

przeszkód trafiły na ul. Rybacką. - Noc spędziły zamknięte w budzie, teraz są juş w swoim boksie połączonym z wybiegiem - dodaje D. Kadela. - Przez kilka dni zostawimy je w spokoju, niech się trochę się odstresują, a następnie zostaną zaszczepione, odrobaczone i odpchlone. Pani Danuta nie kryje wzruszenia. - Serdecznie dziękuję paniom, które pilnowały Sary i Wojtusia, równieş wszystkim mieszkańcom osiedla za dokarmianie, opiekę i troskę, a policjantom i straşnikom miejskim za udzieloną pomoc kończy D. Kadela i dodaje: - Zabraliśmy psy przede wszystkim dlatego, şe baliśmy się o ich bezpieczeństwo, szczególnie po akcji reportera jednego z ogólnopolskich tabloidów, który, aby zrobić „ciekawe zdjęcia�, wraz z miejscowymi pijaczkami straszyli psy. (sw)

KASACJA POJAZDĂ“W Zezwolenienie Wojewody Zachodniopomorskiego nr 4

$OBINO  7AÄ&#x;CZ TEL KOM

REKLAMA

@ > - : ? < ; > @  3 > -@ 5 ?  < ĹŁ - / 5 9 E  F -  < ; 6 - F 0 E


Na wstępie

Wiosna z plackami Miałem już zacząć od wiosennego ożywienia związanego ze sprzątaniem m.in. tego co po zimie na chodnikach i trawnikach zostało po psach, a tu masz babo (nomen omen) placek. Zupełnie niespodziewanie zostałem obsobaczony przez miejscowego redaktora publikującego swoje teksty w byłym organie KW PZPR. Rzecz dotyczy mojej oceny dokonań Civitasu, a w szczególności fatalnie ulokowanego i zupełnie nie przystającego do otoczenia hangaru przy miejskiej plaży. Tak sobie imaginuję, czymże ach czymże mogłem się narazić, skoro rzetelnie właśnie tutaj w Szczecinku, a nie w Koszalinie, nie w Warszawie, a nawet nie na Cyprze moja firma płaci podatki, sowicie łożąc na to zbożne dzieło. Do tej pory myślałem, że skoro płacę, mogę mieć w tej kwestii swoje zdanie. A może tego typu reakcję sprowokowało wiosenne przesilenie? Nic wszakże dziwnego, tyle teraz różnego rodzaju paskudztwa lata w powietrzu. Tymczasem wiosenna aura płata nie tylko takie figle. Nie dość, że trzeba chwycić za miotłę i łopatę, aby uprzątnąć (mówię o właścicielach domów jednorodzinnych, bo oni dozorców raczej nie zatrudniają) zimowe pobojowisko, to jeszcze przestawić zegar na czas letni. Pal diabli z uprzątnięciem pozimowego piasku na jezdni. Jak co roku o tej porze zarządcy dróg do tego raczej się nie kwapią. Z piaskiem można sobie jednak bez większych problemów poradzić. Trudniej z tym, co zostawiają psy. Dobrze, kiedy to to jest zasuszone i zdążyło się już jako tako odspoić od chodnikowych płytek. Zgarnąć łatwo, śladu nie ma, a jak zostanie, to zmyje go pierwszy lepszy deszcz. Znacznie gorzej, kiedy wiadoma rzecz pochodzi od pupila, przy którym cielę jawi się miniaturką. W takim przypadku nie dość, że trzeba ze względu na znaczną objętość zgarniać łopatą od śniegu, to na dodatek gdzieś ów produkt umieścić. Mam przy tym poważne wątpliwości, czy akurat do stojącego tuż obok pojemnika na śmieci. Znawcy zagadnienia obliczyli, że przeciętny psiak wydala tego dziennie ok. 100-200 gramów. Biorąc pod uwagę ilość czworonogów, dzień w dzień na szczecineckie chodniki, trawniki, ścieżki, jezdnie tudzież piaskownice, trafia ok. pół tony niemiło pachnącej substancji. Pocieszające jest to, że już od dawna PGK przezornie zaopatrzyło się w samojezdny odkurzacz, i że coraz więcej właścicieli poczuwa się do obowiązku uprzątnięcia. W tym roku wraz z wiosną przyszły nowe, rzecz jasna wyższe ceny biletów autobusowych - 2,8 zł za przejazd 2-3 kilometrów to całkiem sporo. Windowanie cen do niczego dobrego nie prowadzi, a już na pewno nie do wzrostu frekwencji. Już teraz przykładowo za przejazd dwóch osób taksówką z centrum na Zachód zapłacimy mniej, niż za skorzystanie z miejskiej komunikacji. To dość absurdalne posunięcie może doprowadzić nie tylko do zmniejszenia ilości pasażerów. Z pewnością nie przyczyni się także do zmniejszenia ruchu w centrum, a co za tym idzie poprawy jakości powietrza. Wszakże był to jeden z celów programu Civitas. Praktycznie we wszystkich miastach komunikacja jest deficytowa i dlatego do cen dokłada się z lokalnych budżetów. Tak jest wszędzie wokół, ale nie u nas. Na coś trzeba się jednak zdecydować. Albo dotacja, albo wożenie powietrza - i bez tego na tyle zanieczyszczonego, że zajmuje się nim komisja ds. ochrony środowiska Sejmu RP. I nie pomogą w tym żadne projekty, programy, a więc tony zapisanych papierzysk z intencjami w sprawie ochrony środowiska i rozwoju transportu publicznego. Aha. Byłbym zapomniał. Można się jeszcze przesiąść na rower, a już o rikszach nie wspomnę. Entuzjastów rowerowych dojazdów do pracy raczej nie przybędzie. No, może tylko przez kilka letnich miesięcy. Latem czynne są nawet trzy wypożyczalnie rowerów, choć zgodnie z programem Civitas miało być ich jednak nieco więcej. A wracając do organu i redaktora Wełnica Rajmunda, to nie zamierzam redaktorowi ani się tłumaczyć, ani polemizować, ani niczego udowadniać. Przyczyna jest prozaiczna. Inaczej niż redaktor - ignorant z dziedziny architektury, wiem o czym piszę. Powyższe wynika z mojego zawodu i liczonego w tej dziedzinie dziesiątkach lat doświadczenia. Jerzy Gasiul

Gwiazdy dla

żołnierzy Mieszkańcy Szczecinka, sierż. szt. rez. Aleksander Linkiewicz (po lewej) i st. szer. rez. Michał Bobryk, zostali odznaczeni Gwiazdami Iraku i Afganistanu. Pan Aleksander pełnił służbę w Polskim Kontyngencie Wojskowym w Iraku w piątej zmianie. Z kolei jego młodszy stopniem kolega pan Michał służył w PKW w Afganistanie w trzeciej zmianie. Uroczystość wręczenia odznaczeń nadanych przez Prezydenta Rzeczpospolitej Bronisława Komorowskiego odbyła się w piątek (16.03) w auli Zespołu Szkół im. Oskara Langego w Białym Borze.

W imieniu prezydenta uczynił to szef Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego w Szczecinie komandor Dariusz Bednarczyk. Uroczystość miała szczególny charakter, ponieważ odbyła się w obecności uczniów klas o profilu wojskowym i policyjnym. Do Białego Boru przyjechał też starosta Krzysztof Lis i szef szczecineckiej Wojskowej Komendy Uzupełnień ppłk Jacek Papiewski. Młodzież bia-

łoborskiej szkoły zaprezentowała gościom mini program artystyczny. Gwiazdy to odznaczenia bojowe. Na awersie czteroramiennej Gwiazdy Afganistanu obramowanej dwoma skrzyżowanymi mieczami i liśćmi wawrzynu widnieje napis RP i Afganistan, na rewersie zaś łacińskie słowa „Paci servio”, czyli „Służę pokojowi”. Podobnie wygląda Gwiazda Iraku. (sw)

Ruszyła rozbudowa szpitala Rozpoczęły się pierwsze roboty przy przebudowie obiektu szczecineckiego szpitala. Inwestycję prowadzi gorzowska firma PIB„Infra”. Wykonawca szczelnie ogrodził plac budowy i wziął się za roboty wstępne. - Po ich zakończeniu firma przystąpi do prac ziemnych związanych z posadowieniem słupów, które będą podtrzymywały całą konstrukcję budynku - mówi Edyta Wieleba-Matyśniak, rzecznik prasowy starosty szczecineckiego. Rozbudowa szpitala to jedna z największych w ostatnich latach inwestycji realizowanych w Szczecinku. Dzięki niej szpital powiększy się o dodatkowe skrzydło z oddziałami, powstanie lądowisko dla he-

Sądząc po szczelnym płocie, a nawet zamkniętej(!) w godzinach pracy bramie, postęp robót jest pilnie strzeżoną tajemnicą. likopterów, a pomieszczenia piwniczne zostaną zaadaptowane na kuchnię szpitalną. Ponadto zostanie zmodernizowana sieć kanalizacji deszczowej, sanitarnej i wodo-

ciągowej. Powstaną nowe parkingi i drogi wewnętrzne. Koszt inwestycji wyniesie ok. 14,6 mln zł. Roboty mają zostać sfinalizowane w grudniu 2013 roku. (sw)

REKLAMA

Maciej Gaca:


ul. Boh. Warszawy 18 78-400 Szczecinek


Policyjny raport tygodniowy ***Szczecineccy policjanci zatrzymali w piÄ&#x2026;tek (16.03) czterech 18-latkĂłw, ktĂłrzy w ostatnim tygodniu ukradli czterem kobietom torebki. - Policjanci otrzymali zgĹ&#x201A;oszenie, Ĺźe mĹ&#x201A;ody mÄ&#x2122;Ĺźczyzna wyrwaĹ&#x201A; kobiecie torebkÄ&#x2122; i wraz z kolegami uciekĹ&#x201A;. W torebce znajdowaĹ&#x201A;y siÄ&#x2122; dokumenty, pieniÄ&#x2026;dze, telefony komĂłrkowe. Pokrzywdzona straty wyceniĹ&#x201A;a na ponad 1400 zĹ&#x201A;otych - mĂłwi mĹ&#x201A;. asp. Monika Wojnowska, rzecznik prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Szczecinku. - W ciÄ&#x2026;gu dwĂłch dni napĹ&#x201A;ynÄ&#x2122;Ĺ&#x201A;y cztery zgĹ&#x201A;oszenia o tego typu kradzieĹźach. W jednym z przypadkĂłw w poĹ&#x203A;cig za sprawcÄ&#x2026; udaĹ&#x201A; siÄ&#x2122; mieszkaniec Szczecinka, ktĂłry zareagowaĹ&#x201A; na woĹ&#x201A;anie o pomoc okradanej kobiety. Sprawca w trakcie ucieczki odrzuciĹ&#x201A; zdobycz. Policjanci WydziaĹ&#x201A;u Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Szczecinku w wyniku czynnoĹ&#x203A;ci operacyjnych ustalili toĹźsamoĹ&#x203A;Ä&#x2021; sprawcĂłw kradzieĹźy, ktĂłrymi sÄ&#x2026; mieszkaĹ&#x201E;cy gminy GrzmiÄ&#x2026;ca i mieszkaniec Szczecinka. - W piÄ&#x2026;tek wieczorem zostali zatrzymani i osadzeni w policyjnym areszcie. Policjanci odzyskali czÄ&#x2122;Ĺ&#x203A;Ä&#x2021; skradzionego mienia, w tym dwa telefony komĂłrkowe. Sprawcy przyznali siÄ&#x2122; do popeĹ&#x201A;nionych czynĂłw. Uzyskane w wyniku kradzieĹźy pieniÄ&#x2026;dze wydali na alkohol i jedzenie. W sobotÄ&#x2122; (17.03) mĹ&#x201A;odzi mÄ&#x2122;ĹźczyĹşni usĹ&#x201A;yszeli zarzuty kradzieĹźy mienia, za co grozi kara pozbawienia wolnoĹ&#x203A;ci nawet do 5 lat - dodaje asp. Wojnowska. *** W czwartek (15.03) okoĹ&#x201A;o godz. 22.25 do sklepu monopolowego przy ul. Lipowej wtargnÄ&#x2122;Ĺ&#x201A;o dwĂłch mÄ&#x2122;Ĺźczyzn. Prawdopodobnie byli pod wpĹ&#x201A;ywem alkoholu. Napastnicy obezwĹ&#x201A;adnili ekspedientkÄ&#x2122; i ze sklepowej kasy ukradli pieniÄ&#x2026;dze w kwocie okoĹ&#x201A;o 11 tys. zĹ&#x201A;. Kobieta podniosĹ&#x201A;a alarm. Jej krzyk usĹ&#x201A;yszaĹ&#x201A; mieszkajÄ&#x2026;cy w pobliĹźu mÄ&#x2122;Ĺźczyzna. WbiegĹ&#x201A; do sklepu i wdaĹ&#x201A; siÄ&#x2122; z napastnikami w utarczkÄ&#x2122;. Rabusie uciekli ze sklepu porzucajÄ&#x2026;c zrabowane wczeĹ&#x203A;niej pieniÄ&#x2026;dze. Policja apeluje do mieszkaĹ&#x201E;cĂłw Szczecinka o pomoc w ujÄ&#x2122;ciu napastnikĂłw. KaĹźda informacja moĹźe siÄ&#x2122; okazaÄ&#x2021; pomocna w Ĺ&#x203A;ledztwie. - MoĹźe ktoĹ&#x203A; widziaĹ&#x201A; napad?, byĹ&#x201A; Ĺ&#x203A;wiadkiem zdarzenia? Prosimy o kontakt z oficerem dyĹźurnym Komendy Powiatowej Policji, tel. 94 37 535 11 lub alarmowy 112. OczywiĹ&#x203A;cie, zapewniamy peĹ&#x201A;nÄ&#x2026; anonimowoĹ&#x203A;Ä&#x2021; - mĂłwi asp. Wojnowska. *** MĹ&#x201A;ody mÄ&#x2122;Ĺźczyzna szukajÄ&#x2026;c zrzutĂłw poroĹźy jelenia w lesie koĹ&#x201A;o m. Przeradz natknÄ&#x2026;Ĺ&#x201A; siÄ&#x2122; na ludzkie zwĹ&#x201A;oki. Jak ustaliĹ&#x201A;o policyjne Ĺ&#x203A;ledztwo, to 51-letni mieszkaniec oĹ&#x203A;rodka dla bezdomnych w Przeradzi. MÄ&#x2122;Ĺźczyzna kilka miesiÄ&#x2122;cy temu zaginÄ&#x2026;Ĺ&#x201A;. *** Rabusie grabiÄ&#x2026; piwnice w Szczecinku. Przy ul. Drahimskiej po pokonaniu zabezpieczeĹ&#x201E; wynieĹ&#x203A;li z pomieszczenia wiertarkÄ&#x2122;, miernik prÄ&#x2026;du i prostownik. Wszystko na kwotÄ&#x2122; blisko 1000 zĹ&#x201A;otych. Z kolei przy ul. PiĹ&#x201A;sudskiego ograbiono dwie piwnice. Z jednej zginÄ&#x2122;Ĺ&#x201A;y elektronarzÄ&#x2122;dzia na kwotÄ&#x2122; ponad 4,2 tys. zĹ&#x201A;, a z drugiej m.in. sprzÄ&#x2122;t wÄ&#x2122;dkarski oraz elektronarzÄ&#x2122;dzia. W tym wypadku wĹ&#x201A;aĹ&#x203A;ciciel piwnicy wyceniĹ&#x201A; swojÄ&#x2026; stratÄ&#x2122; na 1,1 tys. zĹ&#x201A;. *** WĹ&#x201A;amywacze grabili teĹź zaparkowane samochody. Przy ul. 1 Maja z opla cadeta zginÄ&#x2026;Ĺ&#x201A; odtwarzacz kasetowy i radio z budzikiem. Rabusie zostali ujÄ&#x2122;ci. To dwaj 17-latkowie, mieszkaĹ&#x201E;cy Szczecinka. Jak siÄ&#x2122; okazaĹ&#x201A;o, do samochodu wĹ&#x201A;amali siÄ&#x2122; za pomocÄ&#x2026;... Ĺ&#x203A;rubokrÄ&#x2122;tu. Z kolei na parkingu przy ul. WyszyĹ&#x201E;skiego z samochodu zginÄ&#x2122;Ĺ&#x201A;o radio samochodowe i port USB. WartoĹ&#x203A;Ä&#x2021; skradzionego mienia to 500 zĹ&#x201A;. *** 19-letni mieszkaniec Szczecinka, wykorzystujÄ&#x2026;c nieuwagÄ&#x2122; sprzedawczyni jednego ze sklepĂłw, zabraĹ&#x201A; 36 kart telefonicznych, tzw. doĹ&#x201A;adowaĹ&#x201E;. WartoĹ&#x203A;Ä&#x2021; Ĺ&#x201A;upu to 650 zĹ&#x201A;. *** Policjanci zatrzymali 17-letniego mieszkaĹ&#x201E;ca Szczecinka, ktĂłry posiadaĹ&#x201A; przy sobie 10 woreczkĂłw z marihuanÄ&#x2026;. Ĺ Ä&#x2026;cznie 5,4 gram narkotyku. *** Rejon wiaduktu kolejowego przy ul. KoszaliĹ&#x201E;skiej jest ulubionym miejscem zabaw maĹ&#x201A;olatĂłw. Niestety, taka rozrywka do bezpiecznych zajÄ&#x2122;Ä&#x2021; nie naleĹźy. O krok od tragicznego wypadku byĹ&#x201A;o w sobotÄ&#x2122; 17 marca. OkoĹ&#x201A;o godz. 17.20 dyĹźurny zmiany z Posterunku StraĹźy Ochrony Kolei w Szczecinku zostaĹ&#x201A; powiadomiony przez dyĹźurnego stacji Szczecinek, Ĺźe mechanik pociÄ&#x2026;gu relacji KoĹ&#x201A;obrzeg - Szczecinek w trakcie wjazdu do Szczecinka pod wiaduktem przy ul. KoszaliĹ&#x201E;skiej zostaĹ&#x201A; zmuszony do natychmiastowego hamowania skĹ&#x201A;adu. PowĂłd? Dziewczyny... biegajÄ&#x2026;ce po torowisku. Na miejsce zdarzenia skierowano funkcjonariuszy SOK, ktĂłrzy ujÄ&#x2122;li tam trzy nieletnie. OkazaĹ&#x201A;o siÄ&#x2122;, Ĺźe jedna z panien znajduje siÄ&#x2122; w stanie po spoĹźyciu alkoholu. Pijana maĹ&#x201A;olata pojechaĹ&#x201A;a do szpitala (interwencjÄ&#x2122; podjÄ&#x2026;Ĺ&#x201A; zespĂłĹ&#x201A; pogotowia ratunkowego), a jej dwie koleĹźanki na komendÄ&#x2122; policji. Jak poinformowaĹ&#x201A;a StraĹź Ochrony Kolei, sprawczynie â&#x20AC;&#x17E;zamieszaniaâ&#x20AC;? na torach to: 15-letnia Anita S. oraz 16-letnie Agata K. i Katarzyna S., wszystkie mieszkanki Szczecinka. (sw)

Czy propozycja PWiK zyska akceptacjÄ&#x2122; radnych?

Woda tanieje, Ĺ&#x203A;cieki droĹźejÄ&#x2026; JuĹź w przyszĹ&#x201A;Ä&#x2026; Ĺ&#x203A;rodÄ&#x2122; (28 marca) odbÄ&#x2122;dzie siÄ&#x2122; kolejna sesja Rady Miasta, podczas ktĂłrej radni zadecydujÄ&#x2026; o ewentualnych zmianach w opĹ&#x201A;atach za zbiorowe zaopatrzenie w wodÄ&#x2122; i zbiorowe odprowadzanie Ĺ&#x203A;ciekĂłw. JeĹ&#x203A;li radni wyraĹźÄ&#x2026; zgodÄ&#x2122;, nowe taryfy zacznÄ&#x2026; obowiÄ&#x2026;zywaÄ&#x2021; od 1 maja 2012 do 30 kwietnia 2013 roku. Jak wyglÄ&#x2026;dajÄ&#x2026; propozycje na-

szych wodociÄ&#x2026;gowcĂłw? Otóş metr szeĹ&#x203A;cienny wody dla gospodarstw domowych ma byÄ&#x2021; taĹ&#x201E;szy o ponad 10 procent. Za wodÄ&#x2122; zapĹ&#x201A;acimy o 0,34 zĹ&#x201A; mniej niĹź dotychczas, czyli zamiast 3,32 zĹ&#x201A; metr bieĹźÄ&#x2026;cy bÄ&#x2122;dzie nas kosztowaĹ&#x201A; 2,96 zĹ&#x201A; (kwoty bez VAT). Nieco mniej optymistycznie wyglÄ&#x2026;dajÄ&#x2026; propozycje w zakresie usĹ&#x201A;ugi odprowadzania Ĺ&#x203A;ciekĂłw.

Wojewoda przekazaĹ&#x201A; pieniÄ&#x2026;dze na utrzymanie cmentarzy wojennych

Na wojenne nekropolie Wojewoda Zachodniopomorski Marcin Zydorowicz przekazaĹ&#x201A; UrzÄ&#x2122;dowi Miasta w Szczecinku 15 tys. zĹ&#x201A;. PieniÄ&#x2026;dze, zgodnie z porozumieniem z 28 lutego 2007 roku, zostanÄ&#x2026; spoĹźytkowane na realizacjÄ&#x2122; zadaĹ&#x201E; dotyczÄ&#x2026;cych utrzymania grobĂłw i cmentarzy wojennych na terenie Szczecinka. Na jakie konkretnie zadanie i jakie kwoty, miasto wydatkuje te-

gorocznÄ&#x2026; dotacjÄ&#x2122;? Otóş na utrzymanie bieĹźÄ&#x2026;ce trzech miejsc, czyli cmentarza wojennego ĹźoĹ&#x201A;nierzy Armii Czerwonej i Wojska Polskiego, mogiĹ&#x201A;y lotnikĂłw alianckich oraz miejsca upamiÄ&#x2122;tniajÄ&#x2026;cego ĹźoĹ&#x201A;nierzy napoleoĹ&#x201E;skich. â&#x20AC;&#x201C; Na te zadnia zostanie przeznaczona kwota 12,5 tys. zĹ&#x201A;, ktĂłrÄ&#x2026; miasto przekaĹźe wykonujÄ&#x2026;cemu to zadanie PrzedsiÄ&#x2122;biorstwu Gospodarki Komunalnej

TydzieĹ&#x201E; straĹźy miejskiej W ostatnim tygodniu szczecineccy straĹźnicy miejscy podjÄ&#x2122;li 157 interwencji w stosunku do 222 osĂłb. - 56 sprawcĂłw zostaĹ&#x201A;o ukaranych mandatami karnymi na kwotÄ&#x2122; 4950 zĹ&#x201A;, a na 32 osoby zostanÄ&#x2026; sporzÄ&#x2026;dzone wnioski o ukaranie do SÄ&#x2026;du Rejonowego w Szczecinku. Dwie osoby posiadajÄ&#x2026;ce przy sobie marihuanÄ&#x2122; zostaĹ&#x201A;y doprowadzone do komendy policji. RĂłwnieĹź dwie osoby doprowadzono do miejsca zamieszkania - mĂłwi komendant SM Grzegorz Grondys. *** W sobotÄ&#x2122; (17.03) okoĹ&#x201A;o godz. 17.50 straĹźnicy patrolujÄ&#x2026;c ulicÄ&#x2122; KoĹ&#x201A;obrzeskÄ&#x2026; zauwaĹźyli czterech mĹ&#x201A;odych mÄ&#x2122;Ĺźczyzn spoĹźywajÄ&#x2026;cych tam alkohol. Na widok radiowozu dwaj z tych mÄ&#x2122;Ĺźczyzn odrzucili od siebie zawiniÄ&#x2026;tka wyciÄ&#x2026;gniÄ&#x2122;te z kieszeni. Jak siÄ&#x2122; okazaĹ&#x201A;o, z zawartoĹ&#x203A;ciÄ&#x2026; suszu marihuany. Zatrzymani zostali przekazani policji. Jak powiedziaĹ&#x201A; nam komendant Grondys, coraz wiÄ&#x2122;cej podejmowanych interwencji, szczegĂłlnie w godzinach popoĹ&#x201A;udniowych, dotyczy spoĹźywania alkoholu w miejscach publicznych oraz róşnego rodzaju awantur wywoĹ&#x201A;ywanych pod wpĹ&#x201A;ywem alkoholu. StraĹźnicy przypominajÄ&#x2026; rĂłwnieĹź o obowiÄ&#x2026;zkach wĹ&#x201A;aĹ&#x203A;cicieli czy zarzÄ&#x2026;dcĂłw róşnego rodzaju nieruchomoĹ&#x203A;ci. - Zima siÄ&#x2122; skoĹ&#x201E;czyĹ&#x201A;a i czas robiÄ&#x2021; wiosenne porzÄ&#x2026;dki. Jak co roku najwiÄ&#x2122;ksze problemy stanowiÄ&#x2026; posesje na terenie miasta, gdzie wĹ&#x201A;aĹ&#x203A;cicielami sÄ&#x2026; róşnego rodzaju spĂłĹ&#x201A;ki z caĹ&#x201A;ej Polski. Dotarcie do wĹ&#x201A;aĹ&#x203A;cicieli terenĂłw stanowi problem i przeciÄ&#x2026;ga siÄ&#x2122; egzekwowanie ich obowiÄ&#x2026;zkĂłw. Tak jest z nieruchomoĹ&#x203A;ciami, z ktĂłrymi jest od lat problem z tyĹ&#x201A;u UrzÄ&#x2122;du Miasta, z dziaĹ&#x201A;kÄ&#x2026;, na ktĂłrej poĹ&#x201A;oĹźony jest obiekt po sklepie na ul. Ĺ Ăłdzkiej i wieloma innymi terenami. W koĹ&#x201E;cowym efekcie na wĹ&#x201A;aĹ&#x203A;cicieli dziaĹ&#x201A;ek zostanÄ&#x2026; skierowane kolejne wnioski o ukaranie, ale to niestety trwa - dodaje komendant. (sw)

StraĹźacki tydzieĹ&#x201E; :V]\VWNLPNWyU]\WDNOLF]QLHXF]HVWQLF]\OL ZRVWDWQLHMGURG]H

Ĺ&#x2039;S

-y]HID%HUJHUD

V]F]HUHSRG]LÄ&#x2022;NRZDQLDVNĂŁDGD 5RG]LQD

Obecnie za metr szeĹ&#x203A;cienny pĹ&#x201A;acimy 6,81 zĹ&#x201A; (bez VAT). PrzedsiÄ&#x2122;biorstwo WodociÄ&#x2026;gĂłw i Kanalizacji zaproponowaĹ&#x201A;o podniesienie tej stawki o 36 gr, czyli docelowo bÄ&#x2122;dziemy pĹ&#x201A;acili 7,15 zĹ&#x201A; (bez VAT). JeĹźeli radni przychylÄ&#x2026; siÄ&#x2122; do tej propozycji, za odprowadzanie Ĺ&#x203A;ciekĂłw z gospodarstw domowych zapĹ&#x201A;acimy blisko 5 procent wiÄ&#x2122;cej. (mg)

W minionym tygodniu szczecineccy straĹźacy gasili aĹź 25 poĹźarĂłw. - Wszystkie interwencje miaĹ&#x201A;y miejsce przy pĹ&#x201A;onÄ&#x2026;cych trawach i nieuĹźytkach. To jakaĹ&#x203A; plaga. PĹ&#x201A;onÄ&#x2026; trawy przy brzegach rzek, na nasypach kolejowych i co najgorsze w pobliĹźu. Tylko patrzeÄ&#x2021;, kiedy dojdzie do tragedii - ostrzega st. kpt. Jerzy Szeligowski, zastÄ&#x2122;pca Komendanta Powiatowego PSP w Szczecinku. W miejscowoĹ&#x203A;ci Gdaniec koĹ&#x201A;o GrzmiÄ&#x2026;cej straĹźacy niemal w ostatniej chwili uratowali przed ogniem mĹ&#x201A;ody sad. Z kolei w m. Polne poĹźar nieuĹźytkĂłw zagroziĹ&#x201A; pobliskim lasom. *** StraĹźacy udzielali teĹź pomocy policjantom. Przy ul. Polnej trzeba byĹ&#x201A;o dostaÄ&#x2021; siÄ&#x2122; do mieszkania, gdzie bez opieki przebywaĹ&#x201A;a dwĂłjka maĹ&#x201A;ych dzieci. Ratownicy interweniowali rĂłwnieĹź w budynku przy ul. BohaterĂłw Stalingradu, gdzie desperat groziĹ&#x201A; skokiem z wysokoĹ&#x203A;ci. *** W poniedziaĹ&#x201A;ek (19.03) straĹźacy wsparli pĹ&#x201A;etwonurkĂłw z 8 Flotylli Obrony WybrzeĹźa (Ĺ&#x161;winoujĹ&#x203A;cie), ktĂłrzy z jeziora Pile podejmowali poradzieckie beczki. OkazaĹ&#x201A;o siÄ&#x2122;, Ĺźe pojemniki wypeĹ&#x201A;nione sÄ&#x2026;... betonem. *** KoĹ&#x201A;o Ostropola na drogÄ&#x2122; padĹ&#x201A;o drzewo. ZawalidrogÄ&#x2122; trzeba byĹ&#x201A;o usunÄ&#x2026;Ä&#x2021;. Uczynili to druhowie z OSP Barwice. (sw)

â&#x20AC;&#x201C; mĂłwi â&#x20AC;&#x17E;TSâ&#x20AC;? Konrad Czaczyk, rzecznik prasowy UM w Szczecinku. - PozostaĹ&#x201A;e 2,5 tys. zĹ&#x201A; uzupeĹ&#x201A;nione niewielkÄ&#x2026; sumÄ&#x2026; z budĹźetu miasta, okoĹ&#x201A;o 1,5 tys. zĹ&#x201A; zostanie prawdopodobnie przeznaczone na wymianÄ&#x2122; dwĂłch masztĂłw flagowych na cmentarzu wojennym, bo istniejÄ&#x2026;ce sÄ&#x2026; juĹź mocno pordzewiaĹ&#x201A;e i nieestetyczne. (sw)

Na MiĹ&#x201A;ej niemiĹ&#x201A;o

ZwaĹ&#x201A;y Ĺ&#x203A;mieci przy ul. MiĹ&#x201A;ej List o takiej oto treĹ&#x203A;ci, opatrzony seriÄ&#x2026; zdjÄ&#x2122;Ä&#x2021;, otrzymaliĹ&#x203A;my od naszego Czytelnika: - Od wielu, wielu lat chodzÄ&#x2122; na spacery z moimi czworonoĹźnymi pupilami ulicÄ&#x2026; MiĹ&#x201A;Ä&#x2026; - pisze pan Jurek. - Za torami, gdzie jest rozjazd na Szczecin i PiĹ&#x201A;Ä&#x2122;, widzÄ&#x2122; ten sam widok - Ĺ&#x203A;mieci, do ktĂłrych nikt siÄ&#x2122; nie przyznaje. Nikt tych Ĺ&#x203A;mieci nie sprzÄ&#x2026;ta, wiÄ&#x2122;c systematycznie ich przybywa. ZrobiĹ&#x201A;em zdjÄ&#x2122;cia. ByÄ&#x2021; moĹźe redakcja, publikujÄ&#x2026;c je, zainteresuje odpowiednie sĹ&#x201A;uĹźby do uprzÄ&#x2026;tniÄ&#x2122;cia tego terenu. O interwencjÄ&#x2122; w przedstawionej przez naszego Czytelnika sprawie poprosiliĹ&#x203A;my Konrada Czaczyka, rzecznika prasowego UM. - Teren naleĹźÄ&#x2026;cy do miasta oczyĹ&#x203A;ciliĹ&#x203A;my. WĹ&#x201A;aĹ&#x203A;ciciele warsztatĂłw skĹ&#x201A;adujÄ&#x2026; na terenie miasta jakieĹ&#x203A; elementy samochodĂłw - daliĹ&#x203A;my im 7 dni na uregulowanie spraw wĹ&#x201A;asnoĹ&#x203A;ciowych poprzez zawarcie umowy dzierĹźawy z miastem lub opuszczenie tej dziaĹ&#x201A;ki. MajÄ&#x2026; teĹź posprzÄ&#x2026;taÄ&#x2021; ten teren. JeĹ&#x203A;li chodzi o porzucone wraki samochodĂłw, ktĂłre tam sÄ&#x2026;, to StraĹź Miejska bÄ&#x2122;dzie poszukiwaÄ&#x2021; ich wĹ&#x201A;aĹ&#x203A;cicieli i wzywaÄ&#x2021; do usuniÄ&#x2122;cia wrakĂłw. (sz)


REKLAMA


Zrzucam wagę Zenek ma głos

No i zrobiło się ciepełko. Precz ciepłe kurteczki, botki, precz szaliczki, czapeczki i wszelaka odzież zimowa. Czas wyciągnąć z szafy zestaw wiosenny. No to wyciągnąłem i zacząłem mierzyć. No i zdziwiłem się na wstępie, a zaraz potem mnie nerwy chwyciły. Kurtka przyciasna. Spodnie żeby zapiąć to trzy wdechy musiałem wziąć. Co je? No tak, tyle razy tłumaczyłem mojej ślubnej, co by jak pierze, na metkę patrzała! No i się porobiło. Temperaturą pewnikiem prania była za wysoka i ciuchy się zbiegły! I była by piękna awantura, i już ją zaczynałem, gdyby nie to, że ślubna mnie w lustro spojrzeć kazała a i z wagi skorzystać. No i się rypło, bo niestety osiem kilo przybyło, co widać było w lustrze zwłaszcza z profi-

lu, nad paskiem spodni zresztą. Toż to kompromitacja! Coś z tym trza zrobić. Co? Łoczywiście odchudzić się trzeba, co by kasiory na ciuchy nie wydawać. Ale jak? Może dietę łodpowiednią zastosować i przestać się łobżerać i podżerać między posiłkami. Ale gdy zajrzałem do lodówki, to zrezygnowałem z tej metody. No bo niby ja nie mam tknąć tej kiełbaski?, że o majonezie, boczku i innych smakowitościach to ja nawet już nie wspomnę. Co to, to nie i przegryzając małe co nieco, sięgnąłem po insze rozwiązanie. Ruch! To jest to co pozwoli mnie zrzucić z wagi! A że pogoda sprzyjająca była to za kijki chwyciłem i do parku ruszyłem. Dzielnie maszerowałem i do siłowni parkowej doszedłem. Kijki na bok iii raz, iii dwa iii trzy. Szło mi dobrze a nawet jeszcze lepiej, gdy w zasięgu mego wzroku pojawiły się przedstawicielki płci pięknej, aż się zadziwiłem, że moje mięśnie mogą aż tyle. No i wreszcie kijki w dłoń i do chaty goń Zenuś goń. Tak jest. Ruch to jest to! Ale to powiedziałem wieczorem. Bo rano

Moim zdaniem

Celebrytą być i basta! Bogdan Urbanek

Parcie na szkło ostatnio stało się w narodzie wręcz chorobliwe. Wiem coś o tym. Gdy jakiś czas temu w tematowych odcinkach zaczynałem pisać biograficzny szczecinecki słownik, który wnet stał się książką, ileż było podchodów, protekcjonalnych podpowiedzi, listów. Byli i tacy, którzy do dziś czują się obrażeni. Cóż, było, minęło. Wiem, że wielu liczy na drugie wydanie, nie podejmuję się jednak nikomu niczego obiecywać, na wszelki wypadek. Jednak celebra to jest to! Trudno przy tym nie zauważyć, że niektórych, to już nawet sama władza jakby mniej pociąga, ważne bowiem, by dostąpić, wejść w pewien zaklęty

krąg, układ, na dalszy plan schodzą wtedy pieniądze, pozycja, powodzenie. Stać się celebrytą czyli być znanym z tego, że jest się znanym, o to chodzi! Za wszelką cenę, ot, znaleźć się choćby na balu lionsów, co to właśnie wśród celebrytów wyznacza jakby towarzyski sznyt, ów panteon popularności, za wszelką cenę. A że na tanecznym parkiecie cieniutko albo i nijak, nic to, było się, obfotografowało wzdłuż i wszerz, i to jest ważne. Oczywiście, celebryta zważa na to co robi i obnosi się ze sobą zawsze w szczególny sposób, on na przykład nie idzie jak każdy normalny chłop do roboty, bo on nie pracuje, on otrzymuje engagement (czyt. ągażmą), taką - nazwijmy - umowę o pracę wyłącznie dla nich, celebrytów choć de facto dotyczy to li tylko środowisk twórczych, ale co mu tam. Jeżeli już ten i ów wybierze się do kina, to jasne, że co najmniej na Almodovara. Wynudzi się co prawda jak mops ale co tam, było

gdy zwlokłem swe obolałe ciało (taki ból to może wytrzymać tylko mężczyzna) z łoża, to już wiedziałem, że ta metoda jest całkowicie do bani i nie dla mnie, bo mi życie póki co jest miłe. I wtedy usłyszałem w radiu, że jest absolutnie sprawdzona, przynosząca rewelacyjne rezultaty i to szybko metoda odchudzania. A co ważne a może nawet ważniejsze, żadnego głodzenia i żadnego ganiania po terenie. Siedzisz sobie w domu i chudniesz! I to są proste rzeczy, które każdy potrafi. Bo się łokazało, że żeby schudnąć to wystarczy - sprzątać mieszkanie, prać i przepierać ręcznie, myć naczynia, prasować, gotować, itd., itp. Toż to proste jak budowa cepa powiedziałem do mej ślubnej i plan działania na papierze opracowałem. Skoro świt przystąpiłem do działania. Nie zdążyłem ugotować owsianki, bo moja druga połowa (przekraczając kompetencje już ją ugotowała), ale spożyłem i umyłem naczynia! Następnie wyjąłem odkurzacz z szafy, co by łodkurzyć mieszkanie, a że słabo ciągnął, postanowiłem w nim zmienić worek, straciłem przy tej czynności sporo kalorii, że o nerwach nie wspomnę. Zacząłem

prasować, ruchy posuwiste, jednostajne - nuda. Zmieniłem więc czynność, w sposób mistrzowski zawiązałem worek z śmieciami i udałem się w kierunku śmietnika. Po drodze spotkałem sąsiada, no i gadulca żeśmy odskutecznili, no bo się tego i owego nazbierało. Bo i fundusz kościelny i ta afera z solą i te emerytury, a jeszcze sytuacja w Syrii, a obowiązki domowe czekają. Worek do kontenera ciepłem i wracam co by zaplanowany obiad uwarzyć. Łokazało się, że ślubna po raz kolejny kompetencje przekroczyła i obiadek już zrobi-

ła. Ale kurczaczka z ryżem spożyłem, w końcu spożywanie to też zajęcie domowe. I szykując się do drzemki poobiedniej se pomyślałem, że ta metoda jest też do bani. No może w przypadku kobiet to i się sprawdza, ale mężczyzna musi jednak sięgać po metody bardziej radykalne. Po przebudzeniu się, energicznie wkroczyłem do łazienki chwyciłem wagę i udałem się na czwarte piętro mego bloku. Zadyszkę opanowałem, okno otworzyłem i wagę zrzuciłem, co dowodzi, że jak mężczyzna chce to potrafi.

się, wszyscy go widzieli, no więc właśnie. Oczywiście, że czyta „Temat” - jako i wszyscy - ale na pewno po kryjomu, bo pro publico co też tam taka lokalna gazeta. Nie ma to jak wystawić niby od niechcenia jakąś anglojęzyczną, niech wiedzą, choć w tej akurat konwencji lepiej wejść w Bałtroczykowy ton, zatem - niech wią. Nie ma jednak łatwego życia, bo od czasu do czasu musi się upublicznić, znaczy - medialnie pokazać. I to jest dla takiego samozwańczego celebryty nerwówka, czyli poważny, ba, najpoważniejszy problem. Nie każdy bowiem ma aż takie dojścia, by sobie wcześniej co nieco z wywiadującym go redaktorem ułożyć, a spod kapelusza, wiadomo. Na pewno znów wypsnie się rok „dwutysięczny dwunasty”, albo „cofnie się do tyłu”, albo w „miesiącu marcu” pojedzie w Alpy i wypoczęty wróci do „miasta Szczecinka”, jak to zazwyczaj u niego. Jak ich znam, to obruszą się za tych samozwańczych i coś tam na pewno pod nosem w moją stronę cisną. Ale jeżeli nawet, to cichutko i tylko dla siebie. Wbrew pozorom bardzo dbają o swoje emploi, a popularność chcą mierzyć li tylko

roztaczanymi wokół siebie umizgami i szczęśliwością. Byłbym jednak niesprawiedliwy, gdybym ich wszystkich jednaką mierzył miarką. Bowiem byli i są celebryci z klasą, co to im samym, a i najbliższym ani do głowy nie przychodzi, by tym mianem ich dowartościowywać. To nie ten poziom i nie ta klasa, ależ! Choćby Adam Giedrys, który jak nikt inny zasłużył na miano Szczecinecczanina XX wieku - takiego Celebryty co się zowie. Już za życia ludzie go znali, szanowali, podziwiali, dziś uczy się o nim szkolna dziatwa, a latem na drugim deptaku co rusz ktoś się do niego przysiądzie, by wywieźć na fotce taką oto pamiątkę ze Szczecinka, właśnie z nim. Na początku lat 90. przymierzałem się do książki o nim, takiej, w formie modnej naówczas „wywiadu-rzeki”. Namawiałem go, nalegał też wydawca, gdzie tam, a co się przy tym nakrzywił i nastękał, to tylko ja wiem. Bagatelizował, że niby co z niego za osobistość, żeby książki o nim pisać, chyba, że... kilka egzemplarzy dla niego, dla mnie, dla rodziny. W końcu stanęło na tym, że powrócimy do tego za jakiś czas,

jak obaj się zestarzejemy. Gdzieś już chyba o tym pisałem. Nie doczekał, ale dla mnie pozostanie wielkim i rad jestem, że choćby w kilku legendach go uwieczniłem. Celebrytą, którego popularność dawno już przekroczyła krajowe opłotki jest z pewnością Bogdan Trojanek, którego wprost uwielbiam za jego nieskrywaną miłość i sympatię do Szczecinka, okazywaną zawsze, wszem i wobec, i tak po prostu. Przyjaciel, każdemu bliski i wszystkim życzliwy. Ktoś już nawet wpadł na pomysł, wydając, na Dolnym Śląsku lokalny „Słownik celebrytów”. Miałem nawet okazję go przeglądać, niczym w zasadzie nie rożni się od popularnych tu i tam słowników typu who is who, jako i u nas. No, ale że trzeba iść z modą i zachować ten sznyt, stąd i ukłon w stronę celebrytów, tak mi to wtedy ichni zazdrośnicy tłumaczyli. Co może i tak. Ale gdyby co, słownika taśmowych celebrytów nie napiszę. Bo samo zaistnienie, czerwone dywany i jupitery to jeszcze mało. Chyba, że popularność idzie w parze z dokonaniami, o to tak, ale to już do innego słownika.

Telewizja „Zachód” skarży do sądu Radę Miasta Telewizja „Zachód” wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie na Radę Miasta Szczecinka. To pokłosie awantury, która miała miejsce pod koniec września 2011 roku, kiedy przewodniczący Komisji Ochrony Środowiska Rady Miasta radny Janusz Rautszko uniemożliwił pracę dziennikarzowi Telewizji „Zachód”. Konkretnie chodziło o nagrywanie przebiegu posiedzenia komisji. TVZ wniosła do Rady Miasta wezwanie do usunięcia naruszenia prawa. Pełnomocnik kablówki mecenas Filip Sztukiel napisał m.in.: Wzywam Radę Miasta Szczecinek do zaniechania działań naruszających prawo wnioskodawcy do uzyskiwania informacji z posiedzeń komisji Rady Miasta, poprzez zobowiązanie przewodniczących poszczególnych komisji oraz ich członków do niepodejmowania działań uniemożliwiających albo utrudniających rejestrowanie obrazu i dźwięku z posiedzeń komisji. Według dziennikarzy, każdy mieszkaniec Szczecinka ma prawo wiedzieć o obradach nie tylko Ra-

dy Miasta, ale też jej komisji. Komisja Rewizyjna Rady Miasta oddaliła wniosek, argumentując to tym, że komisje jakoby nie pochodzą z powszechnych wyborów, lecz są wybierane (ich składy) przez Radę Miasta. Na tym spór się nie skończył. TVZ złożyła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie skargę na Radę Miasta w związku z uniemożliwieniem Stowarzyszeniu rejestrowania obrazu i dźwięku z posiedzenia komisji rady. Czytamy w niej m.in.: W związku z powyższym zarzucam naruszenie przez Radę Miasta Szczecinek art. 61 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej polegające na uniemożliwianiu przedstawicielom prasy rejestrowania obrazu i dźwięku z posiedzeń komisji Rady Miasta, mimo że prawo do rejestrowania wynika z powołanych przepisów. Wskazując na powyższe uchybienia wnoszę o: stwierdzenie, że Stowarzyszenie Użytkowników TV Kablowej „Zachód” w Szczecinku jest uprawnio-

ne do rejestrowania obrazu i dźwięku z posiedzeń komisji Rady Miasta Szczecinek, wymierzenie grzywny Radzie Miasta Szczecinek. Jednocześnie wnoszę o zasądzenie od Rady Miasta Szczecinek na rzecz skarżącego kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego według norm przepisanych. W uzasadnieniu skargi pełnomocnik TVZ mec. Filip Sztukiel napisał m.in.: W dniu 27 września 2011 r. operator telewizji przybył na posiedzenie Komisji Ochrony Środowiska Rady Miasta Szczecinek w celu rejestracji obrazu i dźwięku. Po rozstawieniu i włączeniu kamery, przewodniczący komisji podszedł do niego i zakazał rejestracji obrad. Próba przekonywania przewodniczącego nie przyniosła rezultatu, w związku z czym operator, nie mogąc wykonać swojej pracy, opuścił posiedzenie. I dalej: Zakazanie rejestracji obrazu i dźwięku naruszyło prawo oraz jednocześnie interes prawny Stowarzyszenia. W pierwszej kolejności o wyjaśnienie sytuacji, skarżący zwrócił się do Komisji Rewizyjnej Rady Miasta Szczecinek powołując się

na wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi z dnia 9 lipca 2008 r., z którego wynika uprawnienie do rejestracji obrazu i dźwięku z obrad komisji. Komisja Rewizyjna w podjętej uchwale, przy jednym głosie przeciwnym, uznała skargę za niezasadną. Stwierdziła, że nie akceptuje poglądu przyjętego przez sąd. Stowarzyszenie postanowiło, więc skorzystać z uprawnienia przewidzianego w ustawie o samorządzie gminnym, dlatego w dniu 12 stycznia 2012 r. wezwało Radę Miasta Szczecinek do usunięcia naruszenia prawa. Pismem z dnia 7 lutego 2012 r. Przewodniczący Rady Miasta poinformował, że wezwanie zostanie rozpoznane na najbliższym posiedzeniu Rady. Posiedzenie takie miało miejsce w dniu 21 lutego 2012 r., rozpoznanie wezwania nie znalazło się jednak w porządku obrad. W dniu 12 marca 2012 r. upływa 60 dzień od dnia wezwania. W związku z treścią ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, niezbędne jest więc złożenie niniejszej skargi. W przekonaniu skarżącego uniemożliwianie rejestrowania obrazu

i dźwięku podczas posiedzeń komisji narusza prawo. Na najbliższej sesji w środę, 28 marca Rada Miasta podejmie uchwałę w sprawie odpowiedzi na skargę wniesioną przez Stowarzyszenie Użytkowników TV Kablowej „ZACHÓD” w Szczecinku do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie na Radę Miasta Szczecinek. RM wnosi w niej o oddalenie skargi jako bezzasadnej oraz o zasądzenie od skarżącego kosztów postępowania według obowiązujących przepisów prawa. W jej uzasadnieniu czytamy m.in.: W ocenie Rady Miasta, Przewodniczący Komisji Ochrony Środowiska, zakazując operatorowi rejestracji obrad Komisji nie naruszył przepisów prawa wskazywanych przez skarżącą, a w szczególności art.61 ust.2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Analiza treści przywołanych przepisów wskazuje, że prawo rejestracji dźwięku lub obrazu ustawodawca zagwarantował tylko w przypadku posiedzeń organów kolegialnych pochodzących z powszechnych wyborów, takim organem jest, w przypadku gminy - rada gminy. (sw)


REKLAMA

Sklep T-Mobile Szczecinek ul. 9 Maja 2 tel. 94 372 26 36

Podpisz u nas QRZąXPRZĊ i odbierz prezent!*

4GB

6]F]HJyá\RIHUW\ZUHJXODPLQLH SURPRFMLGRVWĊSQ\PZSXQNFLH VSU]HGDĪ\ 3URPRFMDGRW\F]\Z\PLHQLRQHJR SXQNWXLWUZDGRZ\F]HUSDQLD]DSDVyZ


Szukała milicja, szuka policja Okradli muzeum - trzydzieści lat temu To było w nocy z 30 listopada na 1 grudnia 1981 roku. Kilkanaście dni przed stanem wojennym. Złodziej lub złodzieje sforsowali patentowe zamki w drzwiach Muzeum Regionalnego, mieszczącego się wtedy w wieży św. Mikołaja, kradnąc kilka eksponatów. Do dziś policja szuka zarówno skarbów jak i złodziei, niestety bez skutku. - Pamiętam, że zginęło nam pięć eksponatów - wspomina dyrektor muzeum Jerzy Dudź. - Mo-

że nie były one aż tak bardzo cenne, ale niezwykle rzadkie i piękne. Straciliśmy wówczas srebrny zegarek kieszonkowy, fajkę i odznakę myśliwską, klamrę i bransoletę. Po tylu latach trudno z dużą dozą prawdopodobieństwa wyrokować, czy był to zwykły skok, czy też kradzież na zamówienie jakiegoś kolekcjonera z kraju, może za granicy. Czasy były wówczas burzliwe. Do dziś nasze eksponaty się nie odnalazły. Może kiedyś w przyszłości ktoś przypadkowo trafi na ich ślad, może pojawią się na

Grzegorz Poczobut nadal szefem

jakiejś aukcji? - Pamiętam, że po tym smutnym zdarzeniu postanowiłem zamontować alarm. Byliśmy pierwszym muzeum na Pomorzu Środkowym, które mogło się pochwalić elektronicznym alarmem. Od tego czasu mieliśmy już spokój - dodaje dyrektor Dudź. Jak już wspomnieliśmy, policja do dziś szuka szczecineckich skarbów. Ich zdjęcia i opisy zostały zaprezentowane w wydawnictwie autorstwa Marka Łuczaka pt.: „Policja w walce o zabytki. Zbiór zagadnień z przeciwdziałania przestępczości przeciwko zabytkom. Katalog zabytków i dzieł sztuki utraconych z województwa zachodniopomorskiego”. Książkę można pobrać (w pliku PDF) ze strony Portalu Miłośników Dawnego Szczecina - www.sedina.pl - Jest też dostępna w bibliotece naszego muzeum - mówi Jerzy Dudź. W policyjnej bazie figuruje pięć skradzionych eksponatów z Muzeum Regionalnego w Szczecinku (wszystkie). To: srebrny zegarek kieszonkowy z 1914 roku, fajka myśliwska pochodząca z początków

Zegarek Fajka

Odznaka

Klamra

XX stulecia, podobnie jak wiedeńska srebrna bransoleta oraz srebrna klamra z grandlami. Najcenniejszym eksponatem jest odznaka myśliwska. Odlano ją w la-

tach 1876-1877 w Galicji. Tarczę z herbem - ptakiem nad trzema koronami wieńczy napis: „Galicyjskie Towarzystwo Łowieckie”. (sw)

Przy ul. Mickiewicza oprócz kwiatów w tym roku pojawi się także bukszpanowy żywopłot

Nowe władze w SLD

Gościem zjazdu był poseł Stanisław Wziątek (drugi od prawej). W sobotę (17.03) członkowie szczecineckiego Sojuszu Lewicy Demokratycznej spotkali się na VII Powiatowym Zjeździe SLD. Obrady odbyły się w Hotelu „Pojezierze”. Uczestniczyło w nich 39 delegatów ze wszystkich kół SLD powiatu szczecineckiego. Gościem zjazdu był poseł p Stanisław Wziątek. - Do Szczecinka przyjechali delegaci ze wszystkich ośmiu kół działających w powiecie - informuje Wojciech Knapik, sekretarz Rady Powiatowej SLD. - Dziś dobiegła końca nasza czteroletnia kadencja. Ostatni zjazd odbył się 19 kwietnia 2008 roku, następny będzie w roku 2016. W czasie obrad podsumowaliśmy dokonania, również niedostatki minionej kadencji. Wytyczyliśmy kierunki działania na następne lata. Partia będzie realizować nowoczesny lewicowy program otwarty również, a może przede wszystkim, na ludzi młodych. Miniona kadencja, podobnie jak dla

Bransoleta

całego Sojuszu, tak i dla nas nie była łatwa. Ale nie narzekajmy, mamy swoich przedstawicieli zarówno w Sejmie jak i w Senacie RP. Również na każdym szczeblu samorządu - wojewódzkiego, powiatowego czy gminnego. „Na dziś” szczecinecki SLD liczy 101 członków. Jestem przekonany, że z roku na rok będzie nas coraz więcej. Szefem Rady Powiatowej SLD w Szczecinku na kadencję 20122016 ponownie został wybrany Grzegorz Poczobut, uzyskując 38 głosów na 39 oddanych. Zjazd wybrał też sekretarza Rady Powiatowej SLD. Ponownie został nim Wojciech Knapik. Wybrano także członków Rady Wojewódzkiej SLD. Szczecinek w Szczecinie reprezentować będą: Anna Pietrusewicz, Andrzej Bratkowski i Grzegorz Poczobut. Ponadto wybrano 13-osobową Radę Powiatową oraz 20 delegatów na Zjazd Wojewódzki SLD, który ma odbyć się 14 kwietnia w Szczecinie. (sw)

Porządki w parku Nasz szczecinecki park z roku na rok coraz bardziej się zmienia. Niedawno zakończyły się prace rewitalizacyjne, powstała tzw. „zielona sala gimnastyczna”, która cieszy się dużą popularnością, przybyło też około 18 km ścieżek rowerowych. Po rozwiązaniach praktycznych przyszedł czas na zmiany mające głównie cieszyć oko mieszkańców. Przy parkowej ścieżce, ciągnącej się wzdłuż ul. Mickiewicza, rozpoczęły się prace porządkowe i nasadzeniowe nowych roślin. Do tej pory trwało usuwanie starego, siedmioletniego żywopłotu, który zostanie przesadzony w okolicę placu zabaw przy ul. Armii Krajowej 71. Natomiast w tym miejscu kontynuowane będą prace, które rozpoczęły się 2 lata temu (z okazji obchodów 700-lecia miasta). - Dwa lata temu wykonaliśmy bukszpanowe obwódki, w pierwszej połowie br. chcemy dokończyć ten projekt. Jest to dosyć kosztowna inwestycja, ale jednocześnie bardzo piękna i mająca służyć mieszkańcom przez długie lata. Nie ukrywam, że bukszpan jest drogi. Teraz dokupujemy materiały, których koszt wyniesie około 5-6 tys. zł, a ty-

W tym miejscu prace porządkowe ruszyły na dobre. le samo zainwestowaliśmy w materiały już wcześniej - mówi Tadeusz Chruściel, wiceprezes spółki PGK w Szczecinku. Prace ruszą na dobre w drugiej połowie kwietnia. Wewnątrz klombu wprowadzone zostaną bukszpanowe obwódki spełniające funkcję żywopłotu. Jednak będzie on trochę niższy niż ten, który w tej chwili jest usuwany. Jak co roku w połowie maja pojawią się w tym miejscu również kwiaty. - Pierwotnie w tym miejscu poja-

wiała się begonia, która jest dosyć odporna. Być może wprowadzimy jeszcze jakieś inne kwiaty. Przede wszystkim jednak skupiamy się na bukszpanie, który będzie stanowił niejako „matrycę” całego projektu i będzie zdobił nasz park nie tylko latem, ale także w okresie jesiennym i zimowym. Planujemy, aby do weekendu majowego ukończyć prace związane z sadzeniem bukszpanu, a następnie przystąpimy do dosadzania kwiatów - dodaje Tadeusz Chruściel.(mg)

Helikopter zabierze chorego ze Świątek Niebawem helikoptery Lotniczego Pogotowia Ratunkowego będą mogły lądować w Szczecinku a konkretnie przy ul. Staszica na Świątkach. Powiat rozpoczął właśnie budowę lądowiska. Zostało ono zlokalizowane vis a vis obiektów Stacji Unasienniania Loch w pobliżu zabudowań byłego szkolnego gospodarstwa rolnego. - W każdym powiecie powinno być wyznaczone miejsce do lą-

dowania helikopterów, do którego dojazd transportem kołowym jest nie dłuższy niż 7 minut, ale nie jest ono urządzone na terenie obiektu publicznego. Dlatego w powiecie szczecineckim takie tymczasowe miejsce zostało wyznaczone na osiedlu Świątki - mówi Edyta Wieleba-Matyśniak, rzecznik prasowy starosty szczecineckiego. Na miejscu przyszłego lądowiska pracują robotnicy. Teren został zni-

welowany, wykonano drogę dojazdową. Lądowisko będzie miało wymiary 15 na 15 metrów. Zarówno plac jak i droga dojazdowa zostaną utwardzone. Tymczasowe lądowisko będzie służyło do momentu oddania profesjonalnego obiektu, który zostanie urządzony na dachu nowego skrzydła szczecineckiego szpitala. (sw)


Panie ćwiczyły już po raz piąty Będą uczyć Wiosenna

o konsekwencjach niszczenia fauny i flory

Gala Ruchu Marzec należy do kobiet. Zgodnie z tradycją, z okazji swojego marcowego święta i niejako na przywitanie rozpoczynającej się wiosny, panie wzięły udział w organizowanej już po raz piąty Gali Ruchu. W sobotniej (17.03) imprezie, która gwarantowała nie tylko dobrą zabawę, ale i wpływała na poprawienie samopoczucia i kondycji, uczestniczyło kilkaset mieszkanek Szczecinka i okolicznych miejscowości. Gala, którą poprowadziły znane w Szczecinku i nie tylko instruktorki fitness, rozpoczęła się już o godzinie 10.00. Wystąpiła grupa Zumba, program imprezy obejmował też pokaz ćwiczeń na rowerach stacjonarnych, wspólny step oraz dynamiczny i dodający energii aerobox. Dla odpoczynku i relaksu organizatorzy przewidzieli też ćwiczenia relaksacyjne. Na koniec do zabawy mogły przyłączyć się również wszystkie mamy razem ze swoimi najmłodszymi pociechami. Zajęcia fitness dla dzieci z rodzicami poprowadziła Jolanta Leśniewska.

Uczestniczki imprezy dopisały, choć wyraźnie było ich mniej niż w ubiegłym roku. Na uczestników gali czekały liczne niespodzianki i nagrody ufundowane przez sponsorów imprezy. Tradycyjnie też, wszystkie uczest-

niczki gali miały możliwość zakończenia zabawy na dyskotece w Hotelu Pojezierze. (sz)

Koncert godny mistrzów W niedzielę (18 marca) o godz. 18.00 na scenie szczecineckiego kina pojawił się legendarny już zespół Raz Dwa Trzy. Bilety na ten występ rozeszły się w mgnieniu oka, a podczas koncertu widownia pękała w szwach. I nic dziwnego. Twórczość zespołu, który dwa lata temu świętował swoje dwudziestolecie, przyciąga wszystkich fanów niekonwencjonalnego brzmienia, nieco poetyckiej i z pewnością bardzo alternatywnej muzyki, niezależne od wieku. Zespół Raz Dwa Trzy powstał w 1990 roku w Zielonej Górze z inicjatywy czterech studentów tamtejszej Wyższej Szkoły Pedagogicznej. Obecnie grupa występuje w składzie: Adam Nowak (gitara i śpiew), Grzegorz Szwałek (pianino el. i akordeon), Jacek Olejarz (perkusja), Jarek Treliński (gitara elektryczna) oraz Mirek Kowalik (gitara basowa). Rok później ukazał się ich pierwszy album „Jestem Polakiem”. W 1992 roku grupa pojawiła się na scenie w Jarocinie podczas Festiwalu Muzyków Rockowych. Ten występ okazał się być kluczowym dla rozwoju ich kariery. Panowie z zespołu Raz Dwa Trzy mają na swoim

Zespół Raz Dwa Trzy dał niesamowity, prawie dwugodzinny koncert.

W tych dniach Zarząd Powiatu Szczecineckiego rozstrzygnął otwarty konkurs ofert dla organizacji pozarządowych, na realizację zadań publicznych w 2012 roku. Na konkurs łącznie wpłynęło 68 ofert. Z zakresu promocji i ochrony zdrowia - 14, z zakresu działań zmierzających do ochrony, zachowania i rozwoju tożsamości kulturowej mniejszości narodowych - 5 ofert, z zakresu kultury fizycznej i turystyki - 33 oferty, z zakresu kultury - 5, z zakresu ochrony środowiska i przyrody - 8, pomocy społecznej - 2 oraz z zakresu przeciwdziałania zjawiskom patologii społecznej ze szczególnym uwzględnieniem złagodzenia skutków bezdomności i opieki nad osobami nadużywającymi alkohol - 1 oferta. Jedną z organizacji, dla której w konkursie wyasygnowano największą kwotę spośród wszystkich organizacji - 6 363,16 zł, jest SzLOT. Na co organizacja przeznaczy przyznane pieniądze? Na przeprowadzenie akcji edukacyjnej dotyczącej konsekwencji niszczenia siedlisk naturalnych fauny i flory. - „EKO-WARSZTATY” to kontynuacja akcji, którą rozpoczęliśmy w ubiegłym roku - tłumaczy Katarzyna Kucaba, kierownik działu marketingu SzLOT. - W ramach wcześniejszych zajęć, odbywających się w naszej świetlicy, udało nam się zakupić projektor, dzięki któremu mogliśmy pokazywać dzieciakom różne ciekawe filmy i prezentacje o tematyce ekologicznej, związanej szczególnie z wodą, bo Academia Nautica i SzLOT w dużej mierze związane są ze środowiskiem wodnym i z atrakacjami wodniackimi. - Warsztaty w swojej formie zakładają zabieranie dzieci w teren, czyli pokazywanie fauny i flory w ich naturalnym środowisku - dodaje nasza rozmówczyni. - Chcielibyśmy robić to na zasadzie dwóch paneli. Miałyby one pokazywać naturalne siedliska zwierząt i roślin oraz ich ekosystemy. Doskonałym miejscem, które należałoby odwiedzić, są bagna, ścieżki edukacji ekologicznej, torfowiska, żwirownie. Chcielibyśmy pokazać ekosystemy, które w jakiś sposób zostały zniszczone. Będziemy chcieli pokazywać dzieciakom to, co jest fajne i naturalne, a z drugiej - to, co można zrobić, czerpiąc korzyści z tych zasobów natury. W myśl słów naszej rozmówczyni, zajęcia będą terenowe. - W ramach projektu przewidziany jest zakup aparatu fotograficznego, którym dzieci będą dokumentować zaobserwowane przez siebie zjawiska ekologiczne - mówi Katarzyna Kucaba. - Na zakończenie projektu zdjęcia zostaną obrobione, wybrane pod względem merytorycznym i ułożone w ciekawe konspekty. Powstanie wystawa, która będzie do obejrzenia na terenie przystani żeglarskiej. Myślę, że to będzie ciekawe podsumowanie całego programu. - Przewidujemy, że w zajęciach weźmie udział setka dzieci, nie tylko tych, które stale uczestniczą w zajęciach akademii. Warsztaty rozpoczną się wraz z zakończeniem roku szkolnego.(sz)

koncie ponad 10 albumów (w tym kilka koncertowych). W niedzielny wieczór licznie zgromadzeni w sali kina fani zostali zaproszeni do odbycia niezwykle emocjonującej i sentymentalnej podróży przez ostatnie dwadzieścia lat twórczości zespołu. Wszyscy bawili się przy takich klasykach, jak chociażby „Amulet”, „W wielkim mieście”, „Jutro możemy być szczęśliwi”, „Oczy tej małej” czy „Trudno nie wierzyć w nic”. Nie obyło się

oczywiście bez bisu, gdzie szczecinecka publiczność gromkimi brawami wywołała członków zespołu zza kulis. Warto wspomnieć, że Adam Nowak wraz z pozostałymi członkami zespołu porwali widownię na prawie dwie godziny, podczas których prowadzili wszystkich w wyśmienity nastrój, a ten niedzielny koncert zespołu Raz Dwa Trzy z pewnością na długo zapadnie w pamięci wszystkim fanom. (mg)


Nietuzinkowy podarunek trafił do niepełnosprawnego chłopca

Maniek

„dar serca” ZK w Czarnem W przekazaniu Mańka wzięli udział: wójt Janusz Babiński, przedstawiciele GOPS w Szczecinku i ZK w Czarnem.

O tym, że pies jest najlepszym przyjacielem człowieka, wie chyba każdy. Ta stara prawda nabiera zupełnie nowego sensu, kiedy dotyczy niepełnosprawnych. Często to właśnie pies jest najwierniejszym kompanem i pomocnikiem osoby dotkniętej niepełnosprawnością. W przypadku niepełnosprawnych dzieci, to dopiero kontakt z czworonogiem pozwala przezwyciężyć walkę z chorobą

i nabrać sił w niełatwej rehabilitacji. W czwartek (15.03) do rodziny zamieszkałej w Dzikach trafił pies, asystent osoby niepełnosprawnej. Maniek, roczny, przeuroczy labrador czarnej maści, będzie zarówno nowym opiekunem, jak i terapeutą, kilkuletniego chłopca, który urodził się z rozszczepem kręgosłupa. To prawdziwy „dar serca” pracowników Zakładu Karnego w Czarnem. - Pomysłodawcą tej inicjatywy

jest Czarek Sierzputowski - powiedział dyrektor Zakładu Czarnego w Czarnem mjr Wojciech Brzozowski. - Chcieliśmy pomóc osobom, które borykają się z różnymi problemami oraz niepełnosprawnym dzieciom. Odpowiedzieliśmy na apel pana Czarka. To jest tego efekt. - To już kolejna nasza akcja - dodał Cezary Sierzputowki z ZK Czarne. - Pod swoją opieką mamy już dwie niepełnosprawne dziewczyn-

ki z miejscowości Krosino. Tę akcję rozpoczęliśmy dużo wcześniej. Cieszę się ze razem z nowym dyrektorem ZK możemy ją kontynuować. Cieszę się także, że możemy przynieść komuś choć trochę radości i uśmiechu oraz że możemy pomóc tym rodzinom, które naszej pomocy potrzebują. - Pomysł z zakupieniem i odpowiednim przeszkoleniem pieska pojawił się, kiedy dowiedzieliśmy się, że w gminie jest chłopiec z rozszczepem kręgosłupa, któremu najprawdopodobniej już wcześniej psa otruto - dodaje Cezary Sierzputowski. Przed przeprowadzką do swo-

jego nowego domu Maniek został odpowiednio przeszkolony; posiada też wszystkie niezbędne szczepienia. Zdaniem jego dotychczasowego opiekuna, Krzysztofa Przyguckiego, to doskonały towarzysz do zabawy. W oficjalnym przekazaniu Mańka nowym właścicielom wziął również udział wójt Gminy Szczecinek Janusz Babiński, a także przedstawiciele GOPS w Szczecinku, którzy także wspierają wspomnianą rodzinę. Z roku na rok w naszej gminie niepełnosprawnych dzieci przybywa. Tym bardziej każda pomoc jest niezwykle potrzebna - podkreślił wójt.(sz)

Czyżby właściciele czworonogów wreszcie zaczęli dbać o porządek?

Psich kup... ubywa

Ten temat powraca co roku. Wraz z końcem zimy na chodnikach, parkowych alejkach, podwórkach i trawnikach, słowem - niemal wszędzie można się natknąć na psie odchody. Im cieplej, tym chętniej właściciele czworonogów wybierają się ze swoimi pupilami na spacery. Co się z tym wiąże: łatwiej też niestety natrafić na beztrosko pozostawione psie nieczystości. Od lat miejskie służby porządkowe, odpowiedzialne za usuwanie ekskrementów, próbują walczyć z uciążliwym problemem psich kup. Jak się okazuje, jest to niestety przysłowiowa walka z wiatrakami. Obowiązek sprzątania po pupilach nie stanowi bowiem prawa lokalnego. Większość właścicieli nie poczuwa się więc do tego, aby po wyprowadzeniu na spacer swojego „Azora” lub „Pikusia” po prostu po nim posprzątać. Jakiś czas temu przedstawiliśmy szacunkowe statystyki, które mogłyby zobrazować, ile odchodów pozostawiają na ulicach

miasta wspomniane czworonogi. Zgodnie z informacją uzyskaną w ratuszu, w połowie ubiegłego roku w Szczecinku mieliśmy 3898 zaczipowanych psów. Jaka była liczba niezaczipowanych? Tego nie wie nikt. Jeszcze kilka lat temu w ratuszu utrzymywano, że psiaków żyjących sobie w mieście „poza rejestrem” może być około tysiąca. Zatem zgodnie z tym przelicznikiem, w Szczecinku może być ok. 4,8 tys. czworonogów. Założywszy, że przeciętny pies wydala ok. 100-200 g kału i ok. 0,251,25 litra moczu dziennie, można wyliczyć, że codziennie na szczecineckie zieleńce i chodniki trafia ok. 500 kg psich odchodów. Łatwo można wywnioskować, iż rocznie do uprzątnięcia miasto ma ponad 180 ton psich ekskrementów! - Cały czas sprzątamy: wiosną, latem, nawet teraz - zimą, gdyż warunki na to pozwalają - tłumaczy Tadeusz Chruściel wiceprezes spółki PGK w Szczecinku - Nasz quad ze specjalnym odkurzaczem wyjeżdża praktycznie codziennie. Obsługuje całe miasto, wszystkie, alejki, par-

kowe skwery i chodniki. - W ubiegłym roku przeprowadziliśmy dwie kampanie zachęcające do sprzątania po swoich pupilach. W akcjach tych brały udział przedszkolaki, uczniowie szkół podstawowych i młodzież. W tym roku, na przełomie maja i czerwca również planujemy podobne przedsięwzięcia. W tę kampanię bardzo mocno zaangażowało się miasto: na mieście pojawią się plakaty, w szkołach odpowiednie ulotki. Z tego, co mi wiadomo, również straż miejska nie jest obojętna. Strażnicy reagują, upominają właścicieli i nakładają mandaty. Czy to wszystko pomaga? Zgodnie ze słowami naszego rozmówcy... tak. Mówi Tadeusz Chruściel: Zauważamy postęp. Psich odchodów ubywa. To nieznaczny spadek, ale jest - podkreśla wiceprezes. - Cały czas jesteśy w trakcie realizacji działań, prowadzących do zmniejszenia tego problemu - dodaje. Każdy, wyprowadzając swojego pupila na spacer, może po nim posprzątać. Wystarczy mieć ze sobą papierową albo foliową torebkę,

Założywszy, że przeciętny pies wydala ok. 100-200 g kału i ok. 0,25-1,25 litra moczu dziennie, można wyliczyć, że codziennie na szczecineckie zieleńce i chodniki trafia ok. 500 kg psich odchodów. Łatwo można wywnioskować, iż rocznie do uprzątnięcia miasto ma ponad 180 ton psich ekskrementów! którą można wyrzucić do najbliższego pojemnika na śmieci. Nie ma przepisów, które by tego zabraniały. W najbliższym czasie nie planujemy zakupu kolejnego quada, za pomocą którego sprzątalibyśmy po

czworonogach, bo nie ma takiej potrzeby. Ludzie powoli uświadamiają sobie, że po swoim psie trzeba posprzątać, zwłaszcza w takich miejscach, jak część reprezentacyjna parku, deptak czy chodnik. (sz)

W tym roku utrzymanie droższe

Będą trzy kąpieliska Kemping zamiast działek Ratusz zamierza przekształcić leżące po stronie północnej wieży Bismarcka dzikie ogrody działkowe na pole kempingowe. - Umowy dzierżawy wygasają działkowcom, którzy mają swoje ogródki przy wieży Bismarcka, z końcem bieżącego roku - mó-

wi Konrad Czaczyk, rzecznik prasowy ratusza. - Miasto nie będzie ich przedłużać na kolejny rok, a dzierżawcy zostaną o tym powiadomieni pisemnie. Będzie konieczne opracowanie dokumentacji dróg dojazdowych i przyłączy energetycznych do zasilania kamperów

czy przyczep kempingowych, a potem wykonanie niezbędnej dla turystów infrastruktury. Niewątpliwym atutem tego miejsca jest lokalizacja przy drodze krajowej nr 20 i bezpośrednie sąsiedztwo jeziora, parku i obiektów sportowych. (sw)

Na najbliższej sesji Rada Miasta podejmie decyzję (w formie uchwały) w sprawie określenia wykazu kąpielisk na terenie miasta w 2012 roku. W tym sezonie na jeziorze Trzesiecko zlokalizowane zostaną trzy kąpieliska: plaża miejska przy ul. Mickiewicza, plaża wojskowa przy ul. Kilińskiego oraz kąpielisko Mysia Wyspa. Sezon kąpielowy, tak jak w zeszłym roku, potrwa od 25 czerwca do 31 sierpnia br. W tym roku na utrzymanie na-

szych kąpielisk, łącznie z prowadzeniem wypożyczalni sprzętu pływającego, miasto zaplanowało w budżecie kwotę 150 tys. zł. To o 50 tys. zł więcej niż rok temu. Dodajmy, że w 2008 roku utrzymanie szczecineckich kąpielisk kosztowało 89.723 zł. Od roku 2009 koszt ten wzrósł do sumy 100 tys. zł. Gospodarzem na naszych kąpieliskach w zbliżającym się sezonie letnim będzie Szczecinecka Lokalna Organizacja Turystyczna. (sw)


Śmieci opodatkowane

Będzie i czysto, i proekologicznie Od stycznia obowiązuje nowa ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Mówi się o rewolucyjnych zmianach. To prawda, ale na jej wdrożenia, a zwłaszcza efekty, musimy poczekać. Cały system na dobre powinien po przygotowaniach ruszyć od lipca przyszłego roku. O nowym systemie gospodarki odpadami komunalnymi, pisaliśmy na łamach „Tematu” kilkakrotnie. Dziś o szczegółach, przy czym posłużymy się przykładem Gminy Szczecinek, najbliższej miastu, mającej tereny rekreacyjne, lasy, jeziora, rzeki i... spory problem z zaśmiecaniem tych obszarów dzikimi wysypiskami, dziurawymi szambami, powszechnym brakiem umów ze szczecineckim PGK. Nierozwiązana pozostawała sprawa wywozu śmieci z posesji letniskowych, których właścicielami są mieszkańcy miast. - W oparciu o przepisy nowej ustawy, samorządy gminne przejmą całkowitą kontrolę nad gospodarką odpadami komunalnymi. Na wdrożenie nowych wymagań ustawy mamy 18 miesięcy - mówi Monika Chmiel, inspektor ds. ochrony środowiska naturalnego i gospodarki odpadami komunalnymi w Urzędzie Gminy Szczecinek. - To krótki termin podkreśla p. Monika. - Podstawowa zmiana: urzędy gminne będą organizowały i nadzorowały odbiór nieczystości i one będą egzekwować od właścicieli (także lokatorów) każdego gospodarstwa domowego i każdej firmy na terenie gminy opłaty za tę czynność. Zanim tak się stanie, rady gmin muszą podjąć odpowiednie uchwały. Mając przy tym pole manewru, na przykład, gdy chodzi o wybór firmy zajmującej się odbiorem i utylizacją. Do 30

czerwca 2013 r. mieszkańcy mogą zachować dotychczasowy system odbierania odpadów komunalnych i nie wnosić opłaty do kasy gminy. Urząd gminny musi jednak otrzymać informację o takiej decyzji oraz kopię umowy z dotychczasowym odbiorcą odpadów (np. PGK). W terminie najbliższych 12 miesięcy rady gmin muszą podjąć uchwały dotyczące kosztów odbioru odpadów, transportu, zbierania, recyklingu. Stawki opłat będą ustalane w czterech wariantach. Rada ma do wyboru: uchwalić opłatę zależnie od liczby mieszkańców lub powierzchni lokalu mieszkalnego, ilości zużytej wody w przypadku wywozu nieczystości płynnych lub zdecydować o opłacie ryczałtowej pobieranej od każdego gospodarstwa domowego. Przy egzekwowaniu płatności będą stosowane przepisy ustawy: Ordynacja podatkowa” z sierpnia 1997 r. To ważne: nowa ustawa wprowadza podatek od wywozu śmieci. Zapłaci go każdy, odpadki i nieczystości będą odbierane od każdego gospodarstwa domowego. Obowiązek płacenia tej podatkowej należności jest oczywisty. Tym samym wywózka śmieci „na dziko” byle gdzie, np. do lasu przestanie się opłacać. Tak czy inaczej trzeba będzie płacić, a kary za proceder wywózki na dziko mają być bardzo wysokie. Ale... ustawodawca nie jest w stanie przewidzieć przejawów wandalizmu i niereformowalnego chamstwa. Nawyk wrzucania odpadków na lasów, na pola, do akwenów zapewne będzie wymagał rygorystycznego przeciwdziałania. Śmieciowy podatek zapłacą gminom właściciele posesji letniskowych. W Gminie Szczecinek to bar-

Nowy system gospodarki odpadami preferuje recykling - selektywna zbiórka (osobne pojemniki lub worki na plastiki, szkło, makulaturę) daje dobre wyniki wmieście jak też w gminie Szczecinek.

dzo istotna sprawa, która dotąd nie została definitywnie rozwikłana. Tymczasem, liczne wsie mają coraz więcej domów wykorzystanych na letniska przez stałych mieszkańców Szczecinka, Koszalina, a także Poznania, Piły, a nawet stolicy. Nieruchomości niezamieszkałe, jak sklepy lub szkoły płacić będą za wywóz zależnie od ilości pojemników. Ostatnim ogniwem wdrażania nowego systemu będą przetargi (organizowane przez gminy) na odbiór odpadów, ich utylizację i recykling. Staną do nich obecnie działające firmy, jak np. PGK w gminie Szczecinek czy Remondis ze Szczecina i Poznania (działa w jednej z gmin powiatu), czy kilka innych, zupełnie nowych na naszym terenie. Zgodnie z terminami ustawy - przetargi w gminach odbędą się w przyszłym roku. Leszek Ogar, prezes zarządu szczecineckiego PGK jest spokojny o przyszłość firmy, kieruje miejską spółką i gdy o miasto chodzi zapewne zmieni się jedynie forma rozliczeń z miastem. - Gdy chodzi o gminy powiatu,

które dotąd obsługiwaliśmy, to staniemy do przetargów i przedstawimy korzystne dla obu stron oferty zapewnia. Jeszcze w tym roku rady gmin uchwalą nowe regulaminy utrzymania czystości i porządku na swym terenie. Dokumenty takie muszą być dostosowane do wojewódzkiego planu gospodarki odpadami. Sejmik Woj. Zachodniopomorskiego ma 6 miesięcy na przygotowanie takiego planu, trwają konsultacje. Nowy system gospodarki odpadami preferuje recykling - selektywna zbiórka (osobne pojemniki lub worki na plastiki, szkło, makulaturę) daje dobre wyniki w mieście, jak też w gminie Szczecinek. Sprawa niezwykle istotna dla obu stron - firm śmieciowych i gmin. Zmiany w gospodarce odpadami mają na celu ograniczenie składowania odpadków ulegających biodegradacji na wysypiskach. Istotny czynnik przy wyborze oferenta na przetar-

gu: kto wywiezie mniej na wysypisko, a więcej skieruje do recyklingu - ten będzie miał większe szanse na wygranie przetargu. Zgodnie z ustawą - do 16 lipca przyszłego roku gminy nie mogą przekroczyć 50 proc wszystkich odpadów komunalnych wywożonych do biodegradacji na wysypiskach. Do 16 lipca 2020 r. będzie to nie więcej niż 35 proc. Tak zakłada ustawa. Tym samym Polska spełni dyrektywę Wspólnoty Europejskiej dotyczącą utylizacji odpadów i recyklingu. Miejmy nadzieję, że nowy system uda się wdrożyć bez oporów i konfliktów, zwłaszcza na forum samorządów gminnych, gdy dojdzie do ustalania opłat, wyboru śmieciowych firm itp. Czy będzie czyściej i proekologicznie? Jak zawsze wszystko zależy od dobrej woli ludzi, a nie tylko od ustaw. (wj)

Co za ratuszem? Miasto konsultuje

Samorząd Szczecinka przystąpił do opracowania planu zagospodarowania przestrzennego „Centrum”. Chodzi m.in. o teren znajdujący się w sąsiedztwie ratusza od strony ul. Jana Pawła II. Obecnie miejsce to jest wątpliwą wizytówką miasta. Jak się dowiedzieliśmy, planuje się m.in. likwidację nieutwardzonego parkingu w miejscu po „Oberży u Kwaka”. Na tym terenie, w czasie

większych opadów deszczu gromadzi się woda, tworząc głębokie kałuże. Co zatem w niedalekiej przyszłości powstanie na „tyłach” ratusza? - Obecnie rozpoczęła się procedura opiniowania i uzgadniania z właściwymi instytucjami projektu planu zagospodarowania przestrzennego „Centrum” - potwierdza Konrad Czaczyk, rzecznik prasowy

Urzędu Miasta. - Po otrzymaniu od tych instytucji uzgodnień i opinii, do projektu będą wprowadzone ewentualne zmiany i projekt zostanie wyłożony do publicznego wglądu. Orientacyjnie nastąpi to w maju tego roku. Dopiero na etapie wyłożenia będzie znana ostateczna propozycja zapisów planu, stąd też trudno jeszcze mówić o konkretnych rozwiązaniach. (sw)

REKLAMA

Teren przy ul. Jana Pawła II za ratuszowym parkingiem jest wątpliwą wizytówką miasta.


Kamienny bożek zwany Belbukiem w tym tygodniu został ustawiony w rozświetlonym holu Muzeum Regionalnego przy ul. Szkolnej. Ostatnie trzy lata spędził w ciemnej wieży św. Mikołaja. Dzięki koszalińskiemu historykowi Ignacemu Skrzypkowi, dopiero teraz możemy poznać jego prawdziwą historię.

Belbuk został znaleziony ok. 1880 roku przez rybackiego mistrza F. Stantzela, ówczesnego dzierżawcy jez. Komorze.

Bożek z półwyspu O Belbuku stało się głośno w 1926 roku dzięki pracy nauczyciela historii W. Weyera z Łubowa poświęconej dziejom wsi. Na jej stronach autor zamieścił wzmiankę o tym, że w ogrodzie miejscowego karczmarza niejakiego E. Kratz-

kego, znajduje się kamienny bożek pogański. Według jego ustaleń, dość prymitywnie wykonany posąg o wymiarach 120 cm wysokości i średnicy dochodzącej do 60 cm, został znaleziony ok. 1880 roku przez rybackiego mistrza F. Stantzela, ówczesnego dzierżawcy jez. Komorze. Znalezisko zostało wydobyte przy północno-wschodnim brzegu jednego z najdłuższych na tym jeziorze półwyspów. Dodajmy, że jako pierwszy do tego miejsca dotarł mjr Kasiski. Dopiero późniejsze, profesjonalnie przeprowadzone badania (z lat sześćdziesiątych XX w.) wykazały istnienie w tym miejscu wczesnośredniowiecznego grodziska. To właśnie wówczas natrafiono oprócz grodziska także kilka osad pochodzących z IX do XIII wieku. W późniejszych latach, penetrujący jeziorne wody płetwonurkowie zlokalizowali na dnie resztki drewnianych pali, tworzących niegdyś most łączący półwysep z przeciwległym (północnym) brzegiem jeziora.

na nowo Ocena należy do historyków sztuki.

„Biały” i „Czarny” O wierzeniach dawnych Pomorzan, w swojej kronice pomorskiej z XVI wieku „Pomerania” wspomina dziejopis Tomasz Kantzow. Jego zdaniem, mieszkańcy Pomorza za bóstwa uważali nawet swoich władców szczególnie tych, którzy dobrze zapisali się w pamięci poddanych, sprawiedliwie sprawując swój urząd. Swoje modły zanosili do Słońca, Księżyca, gwiazd a przede wszystkim do dwóch bogów. Jednego z nich uważali za dobre bóstwo nazywając go Białobogiem (Bialbug - Belbuk?). Drugiego ze względu na jego diaboliczny charakter nazywano Czarnobogem (Zernebug - Czernebuk?). Cześć oddawano mu tylko dlatego, aby ludziom nie czynił krzywdy. W ramach przebłagań, „Czarnemu” składano nawet ofiary z ludzi. Ponoć najbardziej wartościową ofiarą mieli być chrześcijanie. Pomorzanie (Wendowie) czcią otaczali także swoich kapłanów. Kapłani pełnili również funkcję sędziów. Jeśli jakiegoś nieszczęśnika skazywano na śmierć, wówczas egzekucja odbywała się - jak to autor ujmuje - „pod chorągwiami bożków”, co miało unaocznić, że kara nie jest dziełem ludzi ale bogów.

Gaje i góry Ważniejszych bogów czczono, stawiając ich podobizny w tzw. świętych gajach lub budując dla nich drewniane gontyny. Najbardziej znana, będąca zarazem znaczącym ośrodkiem kultu dla tej części Pomorza, była znajdująca się w Arkonie na Wyspie Rugia, gontyna Świętowita (Swantewita). Z pewnością podobne miejsca były także i na naszych terenach. Przypuszczalnie, bo nie ma na to potwierdzonych danych, pogańskie świątynie znajdowały się na Górze

Chełmskiej w Koszalinie, Świętej Górze w Polanowie, Górze Rowokół k/Słupska i Górze Marientron w Szczecinku z niezrozumiałych powodów we współczesnych opracowaniach nazywanej „Wzgórzem Świątki”. Podczas chrystianizacji Pomorza pogańskie miejsca kultu, a w szczególności święte gaje, drzewa, posągi i kamienie zostały zniszczone. Najprawdopodobniej to właśnie wtedy, ukryty pośród mokradeł i bagien święty gaj przestał istnieć, a kamiennego Belbuka pozbyto się wyrzucając go do Komorza.

Belbukowe bajania Belbuk doczekał się także baśni. Jej autorem jest Gracjan Bojar-Fijałkowski. Problem w tym, choć być może w tym gatunku literackim nie ma to znaczenia, jest to, że oprócz nazwy głównego bohatera wszystko jest fikcją, ba nawet miejsce akcji. Według autorskiej wizji, Belbuk „królował na wysokim uroczysku w pobliżu jeziora Lubicko, gdzie dzisiaj wzbijają się pod niebo dymy wioski Łubowo”. Przyznajmy, że topografia tego miejsca została oddana dość wiernie. Problem w tym, że bożek „zamieszkiwał” nie nad jeziorem Lubicko, ale kilka kilometrów dalej, opodal wsi Rakowo leżącej (dzisiaj) o rzut kamieniem od nieskażonego (dosłownie) cywilizacją jeziora Komorze. Jedynym usprawiedliwieniem jest to, że autorska wizja była poparta ustaleniami historyka, pierwszego dyrektora Muzeum Regionalnego Aleksandra Stafińskiego. W swojej notatce z 1957 roku napisał: „Figura wydobyta w roku 1925 przez niemieckich rybaków z jeziora w Łubowie i przeniesiona na brzeg” i dalej „Figura została przez Niemców zlekceważona ze zrozumiałych dla nas względów”. Zdaniem dyrektora, niemieckim historykom nie zależało na tym, aby pi-

sać o słowiańskim rodowodzie tych ziem. Prawda jest też taka, że zapomniany posąg po wojnie został wyrzucony pod płot i właśnie tam pomiędzy krzakami odnalazł go współtwórca szczecineckiego muzeum.

Cenny eksponat Na tym jednak nie kończą się barwne dzieje Belbuka. Kamienny bożek stał się najważniejszym eksponatem archeologicznym naszego muzeum. Był na tyle znaczący, że na obchody związane z tysiącleciem państwa polskiego, trafił do Warszawy. Po zakończeniu ekspozycji, z bliżej nieznanych powodów został przywłaszczony przez muzeum koszalińskie. Dopiero w 1981 roku, wykorzystując zmiany na stanowisku dyrektora tamtejszego muzeum, przewodnicząca szczecineckiego oddziału Polskiego Towarzystwa Historycznego Joanna Powałka, „uzbrojona” z pismo od tutejszego szefa muzeum, sprowadziła Belbuka ciupasem do Szczecinka. Od tego też czasu, kamienne bóstwo „zamieszkało” na drugim piętrze mikołajowej wieży w dziale poświęconym archeologii. Ostatnie trzy lata, gdy do wieży dobudowano galerię handlową z operetkową architekturą, upłynęły mu w zupełnym zamknięciu. W miejscu drewnianych okien pojawiły się pancerne szyby. Od tego też czasu, zamiast światła dziennego, z pomieszczeń dawnego muzeum można co najwyżej dostrzec nogi klientów oraz regały z odzieżą. Jerzy Gasiul W artykule wykorzystałem następujące opracowania: Ignacy Skrzypek - Szczecineckie Zapiski Historyczne nr 5 - „Przedchrześcijański posąg kamienny tzw. „Belbuk”, Tomasz Kanzow „Pomerania”, „Dzieje Ziemi Szczecineckiej” pod redakcją Andrzeja Czarnika, Gracjan Bojar Fijałkowski - Podania i legendy „W krainie Gryfitów” - „Klęska Belbuka”.

Lokalne bóstwo Czy akurat tutaj znajdowało się miejsce pogańskiego kultu? Ignacy Skrzypek, koszaliński archeolog, który w ostatnim wydaniu „Szczecineckich zapisków historycznych” zajmuje się historią Belbuka twierdzi, że istnienie na tym terenie takiego miejsca nie zostało potwierdzone w żadnych źródłach pisanych. Badacz sądzi, że być może Belbuk „wyobrażał jakieś lokalne bóstwo”. Bardzo często, ze względu na trwałość materiału, kamienne pomniki nie były obrabiane pełniąc swoją sakralną rolę w postaci naturalnej. Na ile jego falliczna forma, będąca wg pogańskich wierzeń symbolem płodności i pomyślności, a także obfitości rolnych płodów, łownej zwierzyny, a także inwentarza, jest dziełem natury, a na ile prymitywną próbą nadania mu cech ludzkiej twarzy? REKLAMA

W tych dniach kamienny bożek słowiański, zwany Belbukiem, zamienił ciemnicę na drugim piętrze wieży św. Mikołaja na luksusowe miejsce w holu Muzeum Regionalnego przy ul. Szkolnej. Belbuk był atrakcją szczecineckiego muzeum od początku jego powstania, a dokładniej powtórnego otwarcia 28 lutego 1958 roku. Współtwórcami muzeum byli: Aleksander Stafiński, W. Ostrowski, J. Krawczyk, Józef Macichowski i P. Gołek-Narzęcki. Tak właściwie, to rodowód szczecineckiego muzeum sięga 1866 roku. To właśnie wtedy tutejszy dowódca Landwery mjr F. Wilhelm Kasiski, w zbrojowni przy dz. ul. Kościuszki zorganizował wystawę archeologiczną. Na wystawie znalazło się ok. 700 eksponatów. Wszystkie pochodziły z wykopalisk prowadzonych przez niego na terenie powiatu szczecineckiego i człuchowskiego. Na muzeum, w dzisiejszym pojęciu, trzeba było jednak poczekać do 1914 roku. To wtedy na siedzibę wybrano, uchowaną przed rozbiórką wieżę św. Mikołaja. Oczywiście w tym celu jej wnętrze podzielono drewnianymi stropami, a w przylegającej niegdyś do kościelnej nawy ścianie pojawiły się nigdy dotąd nieistniejące okna. W tym też czasie wybudowano zachowane do dzisiaj w doskonałym stanie kręcone, stalowe schody.

Historia odkryta


REKLAMA


Na ślub poczekasz dłużej Szykują się zmiany w sprawie ślubów kościelnych To ważna wiadomość dla wszystkich narzeczonych, którzy planują zawrzeć związek małżeński w kościele. Niedawno w Watykanie powstał projekt dokumentu, w którym znajdują się nowe zalecenia dotyczące przygotowania narzeczonych do sakramentu małżeństwa. Zgodnie z treścią tego dokumentu, kursy przedmałżeńskie mają być wydłużone z trzech do sześciu miesięcy. Ta wiadomość spowodowała, iż wśród par planujących w niedługim czasie ślub dosłownie zawrzało. Media straszą, że planowane zmiany to prawdziwa rewolucja. Pojawiają się głosy, że przed zawarciem sakramentu małżeństwa narzeczeni będą musieli przedłożyć w swojej parafii wyniki badań psychologicznych bądź psychiatrycznych, a kobietom w ciąży ślub nie będzie udzielany w ogóle. Czy rzeczywiście wspomniane zmiany będą „tak straszne, jak je malują”? Czym są spowodowane? Czego faktycznie będą dotyczyć i od kiedy zaczną obowiązywać?

Tak dalej być nie może Zmiana obyczajowości sprawiła, że decyzja o ślubie nie zapada już tak szybko jak przed kilkoma laty. Młodzi z różnych względów coraz częściej odkładają postanowienie o zmianie statusu cywilnego na potem. O odwlekaniu tej ważnej, życiowej decyzji często decydują finanse i sytuacja materialna narzeczonych. Przykładowo, tylko w ubiegłym roku w Urzędzie Stanu Cywilnego w Szczecinku zarejestrowano ponad 400 związków małżeńskich. Nieco ponad 300 to tzw. śluby konkordatowe. Liczba ta, przynajmniej tu, nad Trzesieckiem, utrzymuje się na stałym poziomie. Rośnie natomiast liczba rozwodów. Regularnie wzrasta także ilość unieważnionych ślubów kościelnych. - Nie da się ukryć: spraw wpływających do sądów biskupich, nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie, przybywa - tłumaczy ks. Dariusz Stachula, wikariusz pełniący posługę duszpasterską w parafii mariackiej. - Chodzi oczywiście o wnioski dotyczące stwierdzenia nieważności związku małżeńskiego. Papież Benedykt XVI stwierdził, że powinniśmy zwrócić większą uwagę na przygotowanie małżonków do zawarcia sakramentalnego związku małżeńskiego. Papież w 2011 roku w przemówieniu do Trybunału Roty Rzymskiej, czyli instancji, która w Watykanie zajmuje się wydawaniem orzeczenia o nieważności związku małżeńskiego, zauważył, że księża nie troszczą się o solidne przygotowanie

Wszyscy cieszą się, kiedy w dzisiejszych czasach młodzi decydują się na ślub kościelny. Ale wraz z tym, że tak chętnie błogosławi się związki małżeńskie, na plan dalszy schodzi odpowiednie przygotowanie narzeczonych. Papież zauważył, że tak być dalej nie może. kandydatów do małżeństwa. Najczęściej wychodzą oni z założenia, że każdy ma naturalne prawo do zawarcia ślubu. To sprawia, że wzrasta liczba wniosków o unieważnienia kościelnych ślubów. Nasz rozmówca jest zdania, że proponowane zmiany mogą pomóc w ograniczeniu liczby wydawanych orzeczeń. Jak zaznacza, reforma nie ma na celu przysporzenia trudności w zawieraniu związków małżeńskich. Wręcz przeciwnie. Mówi ks. Dariusz Stachula. - Zmiany, o których mówimy, wynikają z troski Kościoła nie tylko o sakrament małżeństwa, ale i o samych małżonków. To refleksja Kościoła. Kościół zachowuje się w tej chwili jak matka, która widzi, że coś jest z jej dziećmi nie tak. Dzieci zwykle nie popadają w tarapaty same z siebie. Dlatego kościół zastanawia się, gdzie popełnił błąd. Co się stało, że nie jest tak, jak powinno być. Według papieża, ze strony duchownych, kościoła zabrakło solidnego przygotowania kandydatów do małżeństwa. Narzeczeni pojawiali się w kościele i deklarowali, że chcą wstąpić w związek małżeński. Wiadomo, wszyscy cieszą się, kiedy w dzisiejszych czasach młodzi decydują się na ślub kościelny. Ale wraz z tym, że tak chętnie błogosławi się związki małżeńskie, na plan dalszy schodzi odpowiednie przygotowanie narzeczonych. Papież zauważył, że tak być dalej nie może.

Nie trzy, ale sześć miesięcy Najważniejsza zmiana ma dotyczyć czasu, w jakim narzeczeni będą musieli zgłosić w parafii chęć zawarcia związku małżeńskiego. Teraz

czas przygotowań do ślubu kościelnego trwa trzy miesiące. Wkrótce będzie to - pół roku. Zgodnie z oficjalnym stanowiskiem Przemysława Drąga, krajowego duszpasterza rodzin, chodzi o pogłębienie rozumienia sakramentu małżeństwa, jak również o pogłębienie wiary narzeczonych. Zrozumienie, że ślub to nie kwestia ładnego zdjęcia, ale zobowiązanie wobec Boga, drugiego człowieka i wspólnoty kościelnej. - Główna propozycja zmiany w przygotowaniu osób chcących zawrzeć związek małżeński polega na tym, aby to przygotowanie do małżeństwa wydłużyć do sześciu miesięcy - wyjaśnia nasz rozmówca. - Jeśli proponowane zmiany wejdą w życie, będzie dwa razy więcej czasu, a więc i dwa razy więcej spotkań przed ślubem. Spotkania te będą miały formę pogłębioną. Będą to wykłady plus coś na kształt zajęć warsztatowych. Dzięki nim narzeczeni będą mogli poznać w praktyce pewne mechanizmy zachowań; będą mogli sprawdzić się w przykładowych sytuacjach, które być może ich w przyszłości czekają. Tego typu warsztaty już się odbywają, np. w naszym Centrum Edukacyjno-Formacyjnym w Koszalinie. W czasie weekendów organizowane są spotkania dla narzeczonych. Są to spotkania w formie ćwiczeń. Zdaniem naszego rozmówcy, jeśli liczba spraw, w których pragnie się uzyskać stwierdzenie nieważności małżeństwa wzrasta, oznacza to, że małżonkowie nie znali siebie nawzajem albo że wystarczająco nie znali samych siebie. - W takim układzie trzeba się zatroszczyć o to, aby w sytuacjach kryzysowych przyszli małżonkowie potrafili sobie radzić - dodaje ks. Dariusz.

gdyby jeden z małżonków zataił przed drugą osobą coś bardzo ważnego. Coś, co sprawiłoby, że gdyby ta druga osoba o tym wiedziała, nie zawarłaby tego związku. Zdaniem naszego rozmówcy, wydłużony czas przygotowań sprzyja również zrozumieniu wiary i tego, na czym polega sakrament małżeństwa. - Młodzi dowiadują się m.in. czym różni się sakrament małżeństwa od zawarcia cywilnego związku małżeńskiego i co zmienia się z chwilą, kiedy składa się przysięgę małżeńską. Obecnie odbywają się trzy nauki z księdzem, trzy nauki ogólne z doradcami życia rodzinnego oraz trzy indywidualne, kiedy narzeczeni już bez innych par spotykają się z doradcami. Księża rozmawiają o teologii małżeństwa, omawiają też liturgię. Natomiast z doradcami życia rodzinnego porusza się pozostałe tematy, nawet kontrowersyjne, związane z antykoncepcją. Co ważne - to nie ksiądz prowadzi te, często intymne rozmowy. To też się nie zmieni.

Zrozumieć siebie i wiarę

Żeby małżeństwa były trwałe

- Jakie są to sytuacje? Małżonkowie dobrze wiedzą, kiedy mamy do czynienia z sytuacjami kryzysowymi - tłumaczy nasz rozmówca. - O kryzysie w małżeństwie mówimy wtedy, kiedy małżeństwo bądż rodzinę dotykają pewnego rodzaju czynniki wynikające z życia codziennego. Są one różne: to problemy finansowe, kłopoty jednego z małżonków, zdrada, niepowodzenia w pracy... To naprawdę rozmaite przyczyny, które mogą wpłynąć na to, że gdzieś ta więź między małżonkami zostaje zerwana. - Czy podczas wspomnianych warsztatów da się wszystko przewidzieć? Na pewno nie. Każdej sytuacji, która może wydarzyć się w małżeństwie nie można założyć, zaplanować. Tak samo: nie da się też napisać scenariusza małżeńskiego. Ale można głębiej poznać siebie samego. Czasem, kiedy spotykam się z małżonkami czy z narzeczonymi i rozmawiam z nimi, przyznają oni, że te spotkania są bardzo pomocne. Wiele ludzi zdaje sobie sprawę, jak mogą się w przykładowych sytuacjach zachować. Niekiedy mówią, że nie wiedzieli, iż są w stanie źle potraktować osobę, którą kochają. Jest im z tego powodu żal. Stwierdzają, że w pewnych sytuacjach nie potrafią sobie poradzić albo odpowiednio się zachować. To potem wychodzi w codziennym życiu i zaczynają się problemy. Niektórych nie daje się łatwo rozwiązać. - Z nieważnym związkiem mamy do czynienia w chwili, kiedy już w momencie jego zawarcia był on nieważny. - podkreśla nasz rozmówca. Miałoby to miejsce wtedy,

Kiedy wspomniane zmiany zaczną obowiązywać? Mówi ks. Dariusz Stachula: - Aby odpowiedzieć na to pytanie, chciałbym powołać się na księdza Przemysława Drąga. Powiedział on, że w maju, podczas spotkania rodzin w Mediolanie papież Benedykt XVI ma ogłosić specjalny dokument, w którym znajdą się nowe zalecenia dotyczące przygotowania narzeczonych do sakramentu małżeństwa. Zdaniem przedstawicieli kościoła, reforma nie spowoduje znaczącego spadku liczby ślubów kościelnych. Jak przekonuje nasz rozmówca, mimo iż pojawiają się krytyczne głosy, będzie ona pomocna nawet tym, którzy od lat żyją ze sobą na tzw. kocią łapę. - Osoby, które krytykują te zmiany wskazują, że Benedykt XVI opowiedział się przeciwko naturalnemu prawu do małżeństwa. Brzmi to tak, jakby chciał on utrudniać zawarcie tego sakramentu. Ale to nie tak. Papieżowi zależy, żeby małżeństwa były trwałe. Aby narzeczeni jeszcze przed ślubem zrozumieli, że miłość nie jest czymś, co się zmienia i przemija. Może właśnie dzięki tym zdwojonym spotkaniom narzeczeni zrozumieja siebie samych. Może też będzie im łatwiej zrozumieć siebie nawzajem. Wzajemne zrozumienie to przecież jedna z najważniejszych rzeczy w małżeństwie. (sz)


W Sejmie o szczecineckim powietrzu

W środę, 14 marca w sejmie odbyło się II czytanie ustawy o zmianie ustawy dotyczącej ochrony środowiska. Takie działania prawne wymusiła na nas Unia Europejska. Chodzi o to, że musimy wreszcie „zaadoptować” do polskiego prawa porządek prawny UE w zakresie oceny i zarządzania jakością powietrza. Z tymi działaniami jesteśmy już mocno spóźnieni. Dlatego Komisja Europejska pozwała Polskę przed Trybunał Sprawiedliwości UE. Pierwotnie na dokonanie zmian w naszym prawie mieliśmy czas do 11 czerwca 2010 roku. Za spóźnienie się grożą nam też wysokie kary finansowe. - Rządowy projekt ustawy wprowadza nowe mechanizmy dotyczące zarządzania jakością powietrza w celu, by uniknąć, zapobiec lub ograniczyć oddziaływanie na zdrowie ludzi i środowiska jako całości, by oceniać jakość powietrza we wszystkich państwach członkowskich na podstawie wspólnych metod i kryteriów oraz zapewnić, by informacja na temat jakości powietrza była udostępniona społeczeństwu - napisał do naszej re-

dakcji poseł Czesław Hoc. - Po swoim wystąpieniu wręczyłem ministrowi ochrony środowiska oficjalne pismo Stowarzyszenia Inicjatyw Społecznych TERRA ze Szczecinka. Również podobnych organizacji z Żar i Mielca z wnioskiem o pilne spotkanie w sprawach dotyczących ochrony środowiska i niemożności wyegzekwowania sprawnego i uczciwego zarządzania jakością powietrza na tych terenach. Dotychczasowe, wieloletnie działania na poziomie lokalnym, regionalnym i krajowym nie przyniosły, jak dotąd, widocznych i zadowalających efektów. Sprawa jest zarejestrowana w Komisji Europejskiej - dodaje parlamentarzysta. Jak poinformował nas poseł Hoc, w znowelizowanym prawie określono istotne wskaźniki i sposoby ich egzekwowania w celu ochrony zdrowia ludzi i ochrony roślin, m.in. rozporządzenie dotyczące dopuszczalnych stężeń siedmiu substancji - benzen, dwutlenek azotu, tlenek azotu, dwutlenek siarki, ołów, pył zawieszony PM 2,5, PM 10 oraz tlenek węgla.

Poseł PiS Czesław Hoc: Z wystąpienia posła podczas obrad Komisji Ochrony Środowiska: - Szanowny Panie Ministrze! Szanowna Pani Minister! Na pani ręce składam dzisiaj oficjalne pismo Stowarzyszenia Inicjatyw Społecznych ˝Terra˝ w Szczecinku, Stowarzy-

szenia Ekologicznego ˝Los˝ w Żarach oraz Stowarzyszenia Inicjatyw Społecznych Specjalnej Strefy Ekologicznej Euro-Park w Mielcu z wnioskiem o pilne spotkanie w sprawach dotyczących ochrony środowiska i niemożności wyegze-

kwowania sprawnego i uczciwego zarządzania jakością powietrza na tych terenach. Jednocześnie wyrażam nadzieję, że pani i pan minister też wprowadzą nowe standardy w kontaktach Ministerstwa Środowiska ze społeczeństwem.

Poseł PO Wiesław Suchowiejko Szczecinecki parlamentarzysta powiedział: Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Reprezentuję region zachodniopomorski, a bezpośrednio pochodzę z powiatu szczecineckiego i z miasta Szczecinek. To 40tys. miasto, a powiat liczy 80 tys. ludzi, a więc, o ile pamiętam zapisy projektu, nie są to liczby, które upoważniają do określenia samodzielnej strefy dla badań pyłu PM2,5. Ale nie wchodząc w szczegóły, chcę powiedzieć, że są to po-

wiat i okolice, dla których już dwa programy ochrony powietrza urząd marszałkowski uchwalił. Jeden dwa lata temu ze względu na przekraczanie norm benzoalfapirenu, drugi ze względu na przekraczanie norm pyłu PM10. Ostatnie odczyty z automatycznego monitoringu za okres od stycznia do marca wskazują, że były już 22 dni w Szczecinku z przekroczeniem normy, ponad 50 μg/m3PM10, a 35 takich dni w ogóle w roku może być. A więc pytam:

Czy projektowane dziś zmiany dają jakąś nadzieję, dają jakieś narzędzia nowe i istotne służbom odpowiedzialnym za badanie środowiska, za badanie powietrza, które pozwolą na realizację, co tu dużo mówić, po prostu prawa społeczności powiatu szczecineckiego do życia w czystym naturalnym środowisku? Chciałbym usłyszeć konkretną odpowiedź na to pytanie. Źródło: www.sejm.gov.pl

Żeglarskiej ciąg dalszy 4,5 m o dwóch pasach ruchu wraz z odwodnieniem powierzchniowym za pomocą rowów przydrożnych, przepustów rurowych i studni chłonnych. Roboty powinny ruszyć na początku maja tego roku. Cena inwestycji będzie znana po rozstrzygnięciu przetargu. W tegorocznym budżecie miasto zapisało na ten cel 800 tys. zł. Finalizację inwestycji zaplanowano do końca lipca br. (sw)

Laufer, dawniej i dziś

REKLAMA

Przyszła wiosna, ratusz rozpoczyna remont kolejnego odcinka ulicy Żeglarskiej. Takie działanie zostało zapowiedziane już jesienią ubiegłego roku, gdy uporano się z pierwszym odcinkiem ulicy na odcinku od skrzyżowania z ul. Trzesiecką do ul. Brzegowej. Ogłoszono już przetarg na roboty. Prace będą realizowane na długości blisko 2 km. Droga otrzyma twardą nawierzchnie, tzw. nieulepszoną z jezdnią o szerokości

Nie tak dawno, bo w 1997 roku, powstała 99 Drużna Harcerska Czarny Laufer. Jej pierwszą drużynową była Anna Bielatowicz. W październiku 2002 roku, drużyna zmieniła się w Żeńską Drużynę Harcerską oraz wywalczyła tytuł „Złotej Lilijki”, czyli najlepszej drużny w Chorągwi Zachodniopomorskiej. Rok później Laufer przyjął imię Olgi Drahonowskiej - Małkowskiej i zdobył tytuł „Srebrnej lilijki”. Barwy Laufra to jasnozielony, biały oraz czarny., symbolizują one nadzieję, czystość oraz przynależność do Czarnego Szczepu. Z okazji swoich 13 urodzin dziewczyny zorganizowały wystawę pt. „Kobiety spod znaku lilijki” w Muzeum Regionalnym. Dzisiaj drużyna liczy15 dziewcząt, w wieku 10-13 lat, które podzielone są na zastępy: Opal, Amonit oraz Tygrysie Oko (w Laufrze zastępom nadaje się imiona od nazw kamieni szlachetnych). Nad zastępami czuwa drużynowa, pwd. Justyna Cybowska z pomocą przybocznych: trop. Katarzyny Witkowskiej oraz sam. Aleksandry Koby. Drużna to nie tylko wzloty i upadki, to przede wszystkim atmosfera. Muszę powiedzieć, że klimat Laufra to coś naprawdę magicznego. To tajemnicza, bliżej niezidentyfikowana siła która daje nam energię i pozytywne myślenie. Nazywamy to „Laufer power”. Chcąc dowiedzieć się czegoś o przeszłości drużyny zapytałam pwd. Malwinę Siwczak jak to wglądało za jej czasów. „Na swoją pierwszą zbiórkę przyszłam zupełnie przypadkowo. Pamiętam, że w zimny, lutowy dzień, kiedy weszłam do środka (nieco przestraszona) przywitała mnie gromada wesołych ludzi. Ich serdeczność i uśmiechy na twarzach od razu rozgrzały nasze dziecięce buźki. W małej harcówce znajdowało się wtedy około 14 dziewczyn i, uwaga, uwaga, aż 2 chłopaków!!! Ponieważ jeszcze wtedy Laufer był drużyną koedukacyjną przez długi okres mieliśmy u nas kilku takich rodzynków. Zbiórka była prowadzona przez Anię Bielatowicz i Anię Kulicką. Pamiętam, że każda zbiórka była wtedy wyjątkowa i magiczna - pociągnęły mnie za sobą i to dzięki nim właśnie pokochałam sposób życia, jakim jest harcerstwo. Przydzielono mnie do zastępu o nazwie Aksynit (zastępowa Karolina Kwiecień) i to z nim pojechałam na wiosenny biwak Laufrowy, do Drężna”. Warto dodać że Malwina kilka lat później „odziedziczyła” sznur drużynowej i to dwukrotnie! Minęło 12 lat odkąd Malwina dołączyła do Laufra. Co prawda sporo się zmieniło, między innymi kadra,z zastępy czy miejsce spotkań, jednak te najważniejsze „składniki” dobrej drużyny pozostały niezmienione. dh. Ewa Stefanowicz 99 ŻDH Czarny Laufer


wiała odbudowę niepodległego Państwa Polskiego w latach 1945 i dalszych. Zajęcie ziem polskich przez Armię Czerwoną zapoczątkowało nowy okres martyrologii narodu polskiego zaznaczone setkami tysięcy zamordowanych więzionych i wysyłanych do obozów koncentracyjnych na terenie Polski i ZSRR, tych którzy nie akceptowali narzuconego systemu i nowego zniewolenia kraju. Represje i szczególne okrucieństwo prowadzono w stosunku do żołnierzy Armii Krajowej, inteligencji, duchowieństwa, właścicieli ziemskich i przemysłowych. Nazwa ulicy Stalingradu budzi kontrowersje. Bitwa ta była starciem dwóch totalitarnych systemów, które dokonały agresji na Polskę 1939 r. Zwycięstwo w bitwie stalingradzkiej wzmocniło pozycję Rosji sowieckiej w koalicji antyniemieckiej i dało początek do działań godzących w suwerenność Polski. Znalazły one wyraz w zerwaniu stosunków dyplomatycznych z legalnymi władzami Rzeczypospolitej 25 kwietnia 1943r. zrywając Układ Sikorski- Majski. Dało to możliwość władzom ZSRR budowania struktur politycznych, wojskowych, które miały sprawować władzę na terenie Polski po zajęciu kraju przez Armię Czerwoną. W okresie PRL propagowanie zwycięstwa pod Stalingradem było elementem propagandowym, Armię Czerwoną określono, jako „wyzwolicielską” wypełniającą misję wobec innych krajów- była to armia, która broniła imperium zła i przemocy narzucając totalitarny system okupowanym krajom Europy. Po odzyskaniu suwerenności przez państwo Polskie w latach 90-tych ubiegłego wieku, rozpadzie PRL i ZSRR pozostawienie nazwy ulicy Bohaterów Stalingradu jest wyrazem hołdowania i oddawania wymuszonej czci, na część byłych okupantów. Zgodnie z § 2 ustawy 2 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia. 30 listopada 2000r. nie pobiera się opłat za wydanie dowodu osobistego, od osób zobowiązanych do wymiany dowodu osobistego z powodów administracyjnych, zmiany nazwy miejscowości nazwy ulicy itp. Z wyrazami szacunku Tomasz Wójcik

foto:Archiwum

Szanowny Panie W odpowiedzi na Pański artykuł, który ukazał się w jednym z marcowych wydań tematu szczecineckiego, pragnę przekonać Pana tym skromnym tekstem do przeorientowania stanowiska w sprawie zmiany nazwy ulicy Bohaterów Stalingradu na inną, bardziej przystającą do realiów demokratycznej Polski. Opisana przez Pana redaktora ulica otrzymała swoją nieszczęsną nazwę o po t.z. wyzwoleniu Szczecinka przez Armię Czerwoną, na cześć armii, która 17 września 1939r. na podstawie zawartego Paktu Ribbentrop - Mołotow dokonała wspólnie z hitlerowską machiną wojenną agresji na Polskę, zagarniając wschodnie tereny II Rzeczypospolitej Polskiej. Działania Armii Czerwonej na okupowanych terenach Polski były skrupulatnie realizowane i koordynowane z ustaleniami wojsk niemieckich, które okupowały zachodnią część Polski. Armia Czerwona zaznaczyła swoją obecność na zajętych terenach polskich, rozlicznymi aktami likwidacji i unicestwienia narodu Polskiego. Obywatele państwa Polskiego byli masowo deportowani na Syberię, do Kazachstanu i innych miejsc na terenie Rosji, taki los podzieliło ponad 1,5 mln obywateli państwa Polskiego. Masowe rozstrzelania bez względu na wiek i płeć, gwałty. Rabunek mienia ofiar i dóbr narodowych, niewolnicza praca w łagrach i innych obozach pracy na terenach Rosji Sowieckiej. Ziemie polskie stały się przedmiotem rabunku i dewastacji, dokonywanych przez wyspecjalizowane oddziały Armii Czerwonej. W tej zbrodniczej zagładzie nie przestrzegano ustaleń Ligi Narodów - ponieważ ZSRR jako państwo totalitarne nie akceptował tych ustaleń. Po roku 1945 zakończeniu działań wojennych na terenie państwa Polskiego i Europy wbrew nadziejom wielu Polaków, oczekujących odbudowy wolnego kraju, sytuacja w Polsce zmieniła się z okupacji niemiecko-sowieckiej na okupację sowiecką. Armia Czerwona stała się siłą, która zapewniła ochronę dla realizacji polityki Stalina wobec naszego kraju, pełne podporządkowanie zależność polityczna i gospodarcza, uniemożli-

Gdyby nie wiekowa kamienica na rogu ul. Ordona i Zamkowej, dzisiaj niezwykle trudno byłoby ustalić miejsce, gdzie niegdyś znajdowała się parkowa muszla koncertowa. Najprawdopodobniej została wybudowana na początku XX wieku. Wprawdzie na planie miasta pochodzącym z przełomu XIX i XX wieku, w tym miejscu widnieje jakiś bliżej niesprecyzowany obiekt z nieregularnym placem, ale jego rzut bardzo mocno odbiega od tego, co widzimy na archiwalnym, pochodzącym z lat dwudziestych ubiegłego wieku zdjęciu. Wszystko na to wskazuje, że muszla stała pod kątem ok. 130 stopni do jezdni dzisiejszej ul. Ordona. Pod takim też kątem biegła, prowadząca aż do jeziornego brzegu, główna alejka (na zdjęciu). Dodać należy, że ówczesny układ parkowych alejek w niczym nie przypominał współczesnego. Na zdjęciu widać sporej wielkości prostokątny parkowy parter, obramowany kwiatami lub niskimi krzewami, ukształtowanymi w fantazyjny geometryczny motyw. Wzdłuż szerokich alejek widać też rzędy parkowych ławek. Za jedną z nich, tą od strony ulicy na tle wysokich drzew, można dostrzec gazową(?) latarnię z dekoracyjnym wysięgnikiem. Muszla o konstrukcji drewnianej była raczej niewielka. Od widowni scenę oddzielała niska balustrada z wiszącą roślinnością. Górą przebiegała pergola, wsparta na bocznych, ceglanych ścianach. Scena miała dość spore zaplecze, sięgające aż do alejki łączącej zamek z ul. Zamkową. Tak urządzony Mozartplatz przetrwał do 1939 roku. W marcu tegoż roku wydano pozwolenie na budowę nowej muszli koncertowej. Ponadto projekt zakładał wybudowanie od strony ul. Ordona (Stellterstrasse) 90. metrowej długości kolumnady. Z tamtego założenia zdołano wybudować jedynie istniejącą do dzisiaj muszlę i fontannę. Z tego też czasu pochodzi, będący teraz pod konserwatorską kuratelą, układ parkowych alejek. (jg)

foto:Jerzy Gasiul

W sprawie nazwy ul. Boh. Stalingradu

Szczecinek na starych zdjęciach (82)


JERZY GASIUL

Tajemnice Wzgórza Marientron

CZĘŚĆ VII Do upadku klasztoru Marientron przyczynił się kryzys w wewnątrzkościelny, którego następstwem była Reformacja i... tutejszy mnich Paweł Kloc (Klotz). Wszystko zaczęło się w dalekiej Wittemberdze. Tamże augustianin Marcin Luter, widząc rozszerzającą się w Kościele za przyczyną papieży, szczególnie Aleksandra VI a następnie Juliusza II i Leona X autodestrukcję, wystąpił z nową koncepcję teologiczną. Augustiański mnich był wstrząśnięty tym, co zobaczył w Rzymie, przebywając tam latem 1511 roku. Miał wówczas powiedzieć, że jeśli jest piekło, to Rzym zbudowany jest nad nim. Chodziło mu w szczególności o kontynuowanie bardzo kosztownej budowy Bazyliki św. Piotra. To właśnie za pontyfikatu Leona X kościelne prasy masowo drukowały zaświadczenia o odpustach. Handel nimi miał na celu zdobycie funduszy na budowę z tym, że ich znaczna część była po prostu marnotrawiona. W wigilię Wszystkich Świętych 31 października 1517 roku augustianin Marcin Luter przybił na drzwiach kościoła zamkowego w Wittemberdze swoje dziewięćdziesiąt pięć tez. Jego poglądy znalazły szeroki oddźwięk pośród duchownych, szlachty i prostego ludu. Paweł Kloc (Klotz) wybrał się do Wittemberdgii, aby studiować koncepcję swojego konfratra. Wrócił stamtąd już jako ewangelicki pastor i... zamieszkał w klasztorze próbując do nowej idei zachęcić swoich współbraci. Początkowo mnisi bronili się przed tego typu nowinkami. Kloc trafił nawet na krótki czas do „przykrego dla niego” więzienia w Szczecinie. Rychło więzienie opuścił, zostając pierwszym pastorem na Marientronie. Stało się to w momencie przyjęcia przez Sejm Pomorski w Trzebiatowie luteranizmu jako religii oficjalnej. Likwidacja klasztoru nastąpiła z chwilą, kiedy którejś nocy a może i dnia, mnisi potajemnie opuścili sanktuarium, wywożąc ze sobą do nieznanego augustiańskiego klasztoru gdzieś w Polsce dokumenty i kościelne klejnoty. W ślady Pawła Kloca poszli Jan Snike i Joachim Born. Ten ostatni zapisał się bardzo niechlubnie w ówczesnych kręgach towarzyskich miasta. Nie dość, że był człowiekiem porywczym, to na dodatek nie stronił od białogłów i alkoholu. Zasłynął z tego, że odmówił burmistrzowi Szczecinka trzymania do chrztu jego dziecka. Innym razem sprowokował bójkę z miejscowym nauczycielem. Mordobicie odbyło się na... cmentarzu. Ale nie dość na tym. Kiedy pewnego razu pojechał do Gwdy głosić kazanie i nie wiadomo z jakiej przyczyny, wrócił stamtąd mocno poobijany. Być może bójkę sprowokowali tamtejsi chłopi. A może kazanie było kiepskie i w ten to swoisty sposób wyrażono dezaprobatę, w każdym razie miarka się przebrała i w 1574 roku na mocy wyroku sądu starościńskiego, musiał z rezygnować z funkcji pastora. W 1558 roku poklasztorny majątek w postaci ziemi, wioski (wiosek?) oraz lasów, książę Barnim XI przekazał Klausowi Puttkamerowi. W 1559 roku klasztor był już opustoszały i na wpół zrujnowany. Toteż kiedy 22 lutego 1576 roku szczecineccy mieszczanie zwrócili się do księcia Jana Fryderyka z prośbą o przekazanie im klasztornego kościoła do rozbiórki, z którego materiał miał posłużyć do odbudowy kościoła św. Mikołaja, książę pan nie odmówił. Mieszczanie do roboty solidnie się przyłożyli i po klasztorze zostały jedynie okruchy cegieł i ślady po fundamentach. Z czasem luterańska propaganda przyprawiła zakonnikom gęby, pomawiając ich o różne niecne wybryki. Prawdopodobnie z tego okresu pochodzi ta legenda. Z biegiem czasu mnisi coraz bardziej zaniedbywali swoje obowiązki. Doszło do tego, że nie chciało im się nawet dzwonić na Anioł Pański. Aż wreszcie nadszedł kres ich próżniaczego żywota. Pewnej nocy wzburzone wody jeziora Trzesiecko wdarły się aż na szczyt klasztornej góry. Przeor, chcąc ratować kościelne dzwony, nakazał rybakom przewieźć je w bezpieczne miejsce. Niestety, kiedy dzwony były już załadowane na łodzie,

Stacja Marientron na Szczecineckiej Kalwarii przy ul. Kościuszki. Projekt stacji powstał w 2003 roku. Jego pomysłodawcą był ks. dr Andrzej Targosz, proboszcz kościoła pw. św. Rozalii z Palermo - twórca Szczecineckiej Kalwarii. Ksiądz proboszcz postanowił, że Kalwaria oprócz z Drogi Krzyżowej, Ścieżki Patronów, będzie również miała pięć stacji poświęconych najważniejszym postaciom lub budowlom związanym z historią Szczecinka - stąd pomysł, aby w tym miejscu upamiętnić XIV w. klasztor Marientron. Ks. A. Targosz zaproponował mi wykonanie projektu. Ponieważ klasztor Marientron powstał w epoce, kiedy na tych ziemiach upowszechniał się gotyk, dlatego też architektura stacji, przy zastosowaniu współczesnych materiałów budowlanych, nawiązuje właśnie do tego stylu. Do naszych czasów nie zachowała się żadna ikonografia dotycząca sanktuarium maryjnego na Świętej Górze. Prawdopodobne, kościół wybudowano w stylu gotyckim. Głównym elementem stacji jest, wsparty na dwóch kolumnach, ostrołukowy portal. Ceglany wiemperg (trójkąt) akcentują trzy sterczyny z umieszczonym na osi krucyfiksem z piaskowca. W zworniku umieszczony został herb zakonu augustianów, a w łuku cztery medaliony symbolizujące cztery tajemnice różańcowe. Boki budowli stanowią „ruiny” kamiennych murów z autentycznymi resztkami cegieł znalezionych na Marientronie. Całość ma 10 metrów szerokości a więc tyle i niegdyś miał klasztorny kościół. W centralnym miejscu na oryginalnym kamieniu pochodzącym z klasztornych murów ustawiona została (7 08 2004 r.) figura Matki Boskiej Zielnej. Jej autorem jest Władysław Fijałkowski. Stację poświęcił 14 sierpnia 2004 roku ówczesny ordynariusz koszalińsko-kołobrzeski a dzisiaj warszawski - ks. bp Kazimierz Nycz. zerwał się gwałtowny i nadspodziewanie silny wiatr od zachodu - każdy żeglarz w Szczecinku wie, że taki jest wyjątkowo zdradliwy. Obładowane łodzie zaczęły wówczas tonąć. Wkrótce na powierzchni jeziornej zatoczki nie było już ani jednej. Wraz z dzwonami, rzecz jasna potonęli rybacy, przedtem przeklinając w niecenzuralnych słowach swój

podły los. Od tego też czasu dwa razy w roku w Noc Świętojańską i Boże Narodzenie można o północy usłyszeć, wydobywające się gdzieś z wodnej toni, odgłosy zatopionych dzwonów. Od wieków trakt w kierunku Drawska i dalej Stargardu nazywano Klasztorną Drogą. (Klosterweg) Miasto rosło i z czasem trakt

przekształcił się w ulicę. Po wojnie nadano jej imię komunistycznego renegata Buczka, a po koniec lat osiemdziesiątych ulicę podzielono na dwie części - jedną nazwano Szczecińską a drugą Klasztorną. KONIEC ROZDZIAŁU


WITAJCIE NA ŚWIECIE, MALUCHY!

Dominik - ur. 18.03 - 3090 g - 55 cm.

Dorotka - ur 15.03 - 3320 g - 54 cm.

Filip - ur 15.03 - 3960 g - 58 cm.

Igor - ur 16.03 - 3800 g - 59 cm.

Joanna - ur 16.03 - 3940 g - 55 cm.

Karol - ur 15.03 - 3810 g - 57 cm.

Krystian - ur 15.03 - 4640 g 62 cm.

Nikola - ur 14.03 - 3600 g - 57 cm.

Zosia - ur 14.03 - 3530 g - 56 cm.

Lena - ur 17.03 - 3540 g - 57 cm.

Hania- ur. 21.03- 3800 g- 60 cm.

ALE KURSY: paznokcie, fryzjerskie, przedłużenie włosów i rzęs, wizaż, kosmetyczne, piercing, masaż, dotacja na otworzenie salonu www.beutyvital.pl, 792 080 525.

REKLAMA

REKLAMA

Adrian - ur 17.03 - 3520 g - 57cm.


Miasto w obiektywie Bardzo pomysłowo wyglądają drewniane stwory za tablicami na ścieżce ekologicznej w parku przy restauracji „Jolka”. Docelowo zainstalowanych zostanie tutaj 5 tablic edukacyjnych i osiem elementów do gier i zabaw. Wprawdzie na wygrodzonym siatką terenie trzeba będzie jeszcze nieco poczekać na zielony labirynt, do czasu aż wyrosną posadzone tu jesienią ubiegłego roku krzewy. Na razie wypada się cieszyć z tego, co już zostało wykonane.

Wprawdzie w ratuszu, przynajmniej oficjalnie, naszej gazety nie czytają, niemniej dziękujemy za reakcję na naszą styczniową notatkę, dotyczącą słupków zamontowanych na pasie dla rowerów przy ul. Żeglarskiej. Chodziło nam m.in. o to, że przy progach spowalniających od strony ścieżki zamontowano po dwa słupki. Część kierowców chcąc ominąć kłopotliwe dla nich progi, wjeżdżała na ścieżkę przy okazji rujnując pobocze. Miło nam donieść, że w tych dniach pojawił się trzeci słupek uniemożliwiający tego rodzaju slalom.

Na tle lasu, promienie zachodzącego słońca odbijają się od lustra wody. Taki uroczy obrazek można zobaczyć przy nowo zbudowanej jezdni w tzw. strefie ekonomicznej przy ul. Leśnej. Z poprowadzonej wzdłuż lasu asfaltowej, obramowanej krawężnikami jezdni, woda opadowa gromadzona jest w dwóch dość płytkich zbiornikach. Ponieważ podłoże jest gliniaste, woda miast wsiąkać tworzy uroczy stawek. Nie to, abyśmy się czepiali, ale uważamy, że względy bezpieczeństwa wymagają, aby tego rodzaju obiekty znalazły się albo za balustradą, albo za ogrodzeniem. Aha, przydałaby się jakaś ostrzegawcza tabliczka. Ot tak na wszelki wypadek, gdyby komuś ześlizgnęła się noga.

Do niekonwencjonalnej formy reklamy w różnych punktach miasta zdążyliśmy się już nieco przyzwyczaić. Okazuje się, że w Szczecinku podchodzą do tego zagadnienia niestereotypowo, a nawet z wyrafinowaniem godnym największych mistrzów sztuki użytkowej. Zawsze kojarzyło się nam, że reklama powinna być w odpowiednio dobranym miejscu, w estetycznej i uporządkowanej miejskiej przestrzeni, zgodnie z zasadą, że nawet niechodliwy towar (produkt) powinien być podany w ładnym opakowaniu. Okazuje się, że jest to teoria co najmniej błędna. W myśl jakże nowatorskiej teorii, reklama najlepiej „działa” na śmietniku. Przykładem jest ściana szczytowa byłego Hotelu „Pomorskiego” przy ul. Boh. Warszawy. I pomyśleć tylko, że jeszcze nikt nie wpadł na taki pomysł, aby reklamowy baner ustawić na wysypisku śmieci w Trzesiece. (jg)

Spróchniałe i poodrywane deski, wystające gwoździe i piasek przemieszany ze szkłem - tak prezentuje się piaskownica w parkowym ogródku jordanowskim przy ul. Jasnej. Dowodem jest to zdjęcie. Dziwne to tym bardziej, że w tym roku, właśnie w tym miejscu, pojawiały się stylowe ławeczki. Trudno też cokolwiek zarzucić innym urządzeniom. Dlaczego zatem pozostawiono rozlatującą się ze starości, zupełnie już bezużyteczną i niebezpieczną dla maluchów piaskownicę? Z pewnością przydałby się w tym miejscu ktoś z miotłą i łopatą, aby posprzątać i pozasypywać dziury przy urządzeniach zabawowych.

tem budzącej się do życia przyrody. Sądzę, że miejskie służby komunalne prędzej czy później zlikwidują te dzikie wysypiska, ale tak czy inaczej ci, co świadomie zaśmiecają tę urokliwą spacerową trasę wstydu nie mają za grosz - kończy nasza Czytelniczka i nic tu właściwie dodać.

W drugim marcowym tygodniu, korzystając z dość ciepłych a przede wszystkim słonecznych dni, wybrałam się z przyjaciółką na rowerową przejażdżkę dookoła jeziora - pisze Mariola S. - Można właściwie powiedzieć, że tej okazji żeśmy już od dawna wyczekiwały, bo nadjeziorna ścieżka rowerowa latem jest stałym i ulubionym miejscem naszych codziennych wypadów. Co prawda miejscami zima trochę ją nadwyrężyła, co rowerzyści od razu wyczują na własnej skórze, dosłownie, ale żeśmy się czym innym zawiodły. Po drugiej stronie jeziora w Lesie Klasztornym jest brudno, w niektórych miejscach walają się sterty różnych rupieci, a także reklamówek wypełnionych domowymi śmieciami. Widać, niejeden krajan zafundował sobie wiosenne porządki kosz-

Szkoda, że zupełnie bez echa minęła 85. rocznica odkąd „Mazurek Dąbrowskiego” stał się hymnem Rzeczypospolitej Polskiej - pisze Edward S. - nigdzie bowiem nie usłyszałem, ani nie przeczytałem najdrobniejszej nawet na ten temat wzmianki. My też nie, choć jeżeli już to być może pamiętali o tym nauczyciele humaniści. Być może, co oczywiście nie znaczy, że uogólniamy. Przypomnijmy zatem, „Mazurek Dąbrowskiego” powstał w lipcu 1797 roku jako „Pieśń Legionów Polskich we Włoszech”. Autorem słów tej najbardziej patriotycznej polskiej pieśni, która od początku towarzyszyła Polakom w czasach walk o niepodległość był Józef Wybicki. „Mazurek Dąbrowskiego” od 26 lutego 1927 roku jest oficjalnym hymnem Rzeczypospolitej Polskiej. Czytelniczki, które zabawnie choć i nieco dwuznacznie podpisały się „kombatantki”, najwyraźniej

Trwa wycinka drzew w parku w okolicy wieży Bismarcka. Pod mechanicznymi piłami padają małe i duże, a nawet te bardzo duże i bardzo już stare drzewa. Jak naliczyliśmy, w sumie zostanie wyciętych ok. 50 drzew. Większość z nich, to te rosnące wzdłuż jeziornego brzegu. Mimo że schorowane, drzew szkoda. W ich miejscu oprócz trawy nie ma szans na utrzymanie, w tej cieszącej się złą sławą okolicy, jakiejkolwiek innej zieleni.

zatęskniły do, jak same piszą, dawnych czasów, rzewnie wspominając gremialne wiosenne porządkowanie miasta, a nade wszystko tego sprzątania efekty. W marcu, kwietniu z grabiami, miotłami czy łopatami krzątał się w Szczecinku kto żyw, a już przed zakładami pracy taki bałagan jak dziś był wtedy nie do pomyślenia. Nagminnie porządkowano także tereny przylegające do prywatnych posesji, a opieszałym wlepiano mandaty i to niemałe. Choć czasy może i były nieciekawe, wspominają kombatantki, to jednak wiosną nie było takiej szarzyzny i bylejakości jaką teraz nietrudno zauważyć, zwłaszcza wokół rożnych firm. Czy rzeczywiście porządkowe czyny społeczne, często organizowane i hucznie fetowane w latach siedemdziesiątych, wywoływały euforię szczęśliwości, można by i wtedy, i dziś dyskutować. Ale były i zawsze coś po sobie pozostawiły, czego - jak widać - nie da się wymazać z ludzkiej pamięci, zresztą i nie ma takiej potrzeby. Spacerując rowerowo-pieszym chodnikiem przy Narutowicza byłem świadkiem kolizji młodocianego rowerzysty z niewiele starszym rolkarzem - mówi Szymon J. - Nawet groźnie to wyglądało, na szczę-

ście jeden i drugi lekko co prawda poturbowani, pospieszyli w swoim kierunku. Wcześniej jednak solidnie i wzajem sobie nawymyślali, operując słownictwem tak ordynarnym, że i osławiony przedwojenny furman by się tych wiązanek nie powstydził. Próbowałem wejść w ów spor z pozycji obserwatora, przekonując rowerzystę, który jechał bez tzw. trzymanki o jego bezspornej winie. Gdzie tam, jakby tylko na to czekał, bo co się przy okazji nasłuchałem, tego... nie powtórzę. Idzie wiosna i tylko patrzeć jak ulice, place, chodniki, nie mówiąc o ścieżkach rowerowych, zaroją się rowerzystami i rolkarzami. Niechby tylko pamiętali, że nie są ich wyłącznymi użytkownikami. Zapytaliśmy także zmotoryzowanych - co najbardziej przeszkadza im w bezpiecznym poruszaniu się szczecineckimi ulicami. I już na wstępie sprostowanie, trzeba było bowiem zapytać nie co, lecz - kto. Wszak okazuje się, że w naszym mieście największym utrapieniem dla kierowców są piesi, którzy zazwyczaj przechodzą przez ulice jak, gdzie i kiedy chcą. W tej kwestii zgodnie na ogół wypowiadają się taksówkarze, właściciele prywatnych aut, a także kierowcy komu-

nikacji miejskiej. Dodajmy, co sami możemy bez trudu zauważyć, że widok mundurowych wlepiających pieszemu mandat za nieprzestrzeganie przepisów ruchu drogowego należy w Szczecinku do rzadkości. Widać, przyzwyczaili się do tego, jedni i drudzy. Nie wypada mi się co prawda odnosić, ale wspomnę na koniec zabawny list, jaki otrzymałem w spacerkowej poczcie tuż po kobiecym święcie. Z grubsza rzecz ujmując - wyrażający rozczarowanie kilkorga zawiedzionych gimnazjalistów (podpisanych), że cyt. „... 8 Marca w ich szkole był dniem codziennej szkolnej nudy, a nauczyciele albo nie potrafili, albo nie chcieli zauważyć, że pisany dużą literą nie oznacza li tylko kartki z kalendarza (no proszę, jak poetycko - dop. mój), lecz nawiązuje do świątecznego dnia”. Co do zapisu, oczywiście, macie rację i nauczyciele też na pewno o tym wiedzą, zaś co do obchodów Dnia Kobiet, w zasadzie także przyznaję wam rację, bo raz kiedy dorośli mogliby się dać porwać małoletniej fantazji, czemu nie, choćby nawet stali za poważną nauczycielską katedrą. (ur)


Sprzedam • TANIE LAPTOPY po przeglądzie od 300 do 800 zł gwarancja E. Plater 25a Szczecinek. Tel. 695 666 646. • DREWNO - 80 zł/m3, pocięte, transport na terenie Szczecinka - gratis! Tel. 880 426 986. • KIOSK w centrum Bornego Sulinowa. Tel. 94 373 32 12 po godz. 18.00 • KAJAK dwuosobowy z tworzywa sztucznego, 700 zł. Tel. 664 712 595. • NOWE łóżeczko z szufladami, materac, pościel, ochraniacze, 300 zł. Tel. 531 638 254 • ŻÓŁWIA wodnego, wielkość ok. 15 cm, akwarium. Tel. 532 803 970. • MEBLOŚCIANKA szer. 3m, szafa, oszklona witryna, miejsce na tv, półki, 600 zł. Tel . 696 077 419. • OKNO w bardzo dobrym stanie. Tel. 606 551 147. • SUKNIA ślubna z salonu, tanio. Tel. 94 372 25 09.

Kupię • USZKODZONE laptopy / E.Plater 25a Szczecinek Tel. 695 666 646. • KAŻDE auto. Tel. 889 442 249.

Nieruchomości • DOM parter, 130 m2, działka 450 m2, centrum, bezczynszowe, komfortowe, salon, kominek, piwnica. Tel. 501 545 845.

• MIESZKANIE 3p, 63 m2, IIp. Tel. 502 191 207. • MIESZKANIE centrum, 58 m2, 3p, IVp po remoncie, 180 000 zł. Tel. 604 366 041. • MIESZKANIE w Złocieńcu, kamienica 110 m2, 3p, IIp, bezczynszowe, po rem., okna pcv, piwnica, ogrz. gazowe lub zamienię na Szczecinek. Tel. 728 821 760 lub 94 367 17 14. • PÓŁ domu na wsi w Iwinie, wraz z zabudowaniami, 1,70 ha ziemi ornej lub zamienię na 2p. z kuchnią z balkonem do Ip w Szczecinku Tel. 692 207 508. • MIESZKANIE 2 p, 50 m2, II p, ul.Gdańska, kontakt po 18, polecam. Tel. 604 245 351.

• MIESZKANIE 56 m2, IVp, 3p. sprzedam lub zamienię na mniejsze 2 p. Tel. 500 666 945. • MIESZKANIE 30 m2, kawalerka, słoneczna, Borne Sulinowo. Tel. 602 398 644.

• MIESZKANIE 2p 48 m2, parter, częściowo umeblowane, os. Zachód. Tel. 512 489 350.

• MIESZKANIE 3 p. Ip, 85 m2 w centrum Szczecinka z wyposażeniem Tel. 500 409 672.

• DZIAŁKA pod zabudowę jednorodzinną, bud. gospodarcze, widok na jezioro. Tel. 500 284 208.

• MIESZKANIE 45 m2, 2 pokoje, ul. Kościuszki, dobra cena. Tel. 662 048 441.

• MIESZKANIE 3p, balkon, 52 m2, IVp, słoneczne i ciepłe, 178000 zł. Tel. 606 306 849.

• DOM w Żółtnicy 200000 zł do negocjacji lub zamienię na mieszkanie. Tel. 516 274 201.

• PILNIE wynajmę od 1 kwietnia, mieszkanie 2p, IIIp, 34 m2, częściowo umeblowane, ul. Spółdzielcza. Tel. 798 583 353.

• MIESZKANIE ul. Kopernika, IIIp, 34m2, 2p, kuchnia z aneksem, po remoncie lub wynajmę kaucja 1000 zł + 700 zł + opłaty licznikowe. Tel. 665 450 551 lub 782 642 913.

• DZIAŁKĘ owocowo-warzywną Ogród „Kolejarz” o pow. 3 arów Tel. 698 209 252.

• MIESZKANIE 2p, Ip, po remoncie 600 zł + opłaty, ul. Kopernika 7. Tel. 606 713 145.

• GARAŻ w Szczecinku os. Zachód, własnościowy, bezpiecznie położony. Tel. 502-542-191.

• DWA lokale na dz. gospodarczą: 13 m2 i 23 m2, ul. Wyszyńskiego 25A ( wejście od E.Plater) kontakt od pn.-pt.-9-13. Tel. 94 374 38 44.

• MIESZKANIE w Szczecinku, 2p, IIp, 47 m2, ul. Warszawska. Tel. 534 500 323. • DZIAŁKI atrakcyjne, budowlane, k/Szczecinka. Tel. 668 366 966.

• LOKAL 33 m2, na biuro usługowe, sklep, centrum, pl. Wolności. Tel. 94 372 35 92.

• PILNIE 2p, 46m2, parter, balkon, ogródek, os. Zachód, ul. Białogardzka. Tel. 609 174 436.

• GARAŻ 20 m2, światło, kanał, ul. Narutowicza, 14000 zł. Tel. 510 599 401.

• MIESZKANIE spółdzielcze 65m2, 3p, łazienka i wc osobno, loggia, środkowe lub zamienię na kawalerkę do IIp. Tel. 795 161 336.

• DZIAŁKI budowlane, ul. GrotaRoweckiego 912 m2, ul. Orzechowa 318 m2. Tel. 505 455 303.

• MIESZKANIE 3 p, 54 m2,centrum, po remoncie ,130000 zł Tel. 606 199 559.

wkładu finansowego, najlepiej na biuro lub gabinet kosmetyczny. 600 zł bez opłat. Tel. 500 285 919.

• MIESZKANIE w BornymSulinowie, 93 m2, Ip, 4pok, cena 1720 zł/m2 bomak@gmx.de Tel. 0049 2104 73489

• MIESZKANIE 72 m2, 3p, parter, z możliwością adaptacji na lokal użytkowy. Tel. 661 732 085.

• DZIAŁKA w Trzesiece budowlana, uzbrojona, 1215 m2, cena 105 tys. zł. Tel. 600 032 850.

• POWIERZCHNIĘ biurową, możliwe inne adaptacje, całe piętro, 206 m2, 320000 zł. Tel. 603 874 667.

• DUŻY dom, stan surowy zamknięty, 13 km od Szczecinka, dwa niezależne mieszkania. Tel. 600 826 792. • MIESZKANIE w kamienicy, 3p, ul. Mierosławskiego. Tel. 889 176 855.

• DOM z zabudowaniami gospodarczymi, działką 70 arów w Brokęcinie koło Okonka Tel. 797 578 535.

Do wynajęcia mam

• LOKAL użytkowy 20 m2, pl. Winniczny 12, od strony Netto, Szczecinek. Tel. 886 403 149. • GARAŻ w Szczecinku os. Zachód, bezpiecznie położony, energia elektryczna. Tel. 502 542 191.

• LOKAL centrum 30 m2, ogrzewanie z sieci, klimatyzacja, wysoki standard. Tel. 608 686 406 lub 795 104 322.

• LOKAL usługowo-handlowy, centrum Szczecinka, 660m2, ul. E. Plater 5, od 1 kwietnia. Tel. 602 434 668.

• POWIERZCHNIA biurowa, możliwe inne adaptacje, całe piętro 206 m2, 320000 zł. Tel. 603 874 667.

• LOKAL użytkowy 35 m2, k/ Netto. Tel. 661 732 085.

• MIESZKANIE 2p, IIp, 45 m2, ul. Kościuszki. Tel. 500 666 945.

• POKÓJ do wynajęcia, tylko dla emeryta, parter, wszystkie media, 400 zł z opłatami. Tel. 507 437 951.

• MIESZKANIE 2p ul. Połczyńska 1e, 500 zł + liczniki + kaucja Tel. 94 374 63 25.

• LOKAL użytkowy 20 m2 w centrum miasta, nie wymaga

• LOKAL użytkowy o pow. 25 m2 przy ul. Kościuszki 15,

REKLAMA

• MIESZKANIE, ul. Spółdzielcza, IVp, 2p, 47m2, widna kuchnia, balkon, atrakcyjna cena. Tel. 693 443 161.

• MIESZKANIE bezczynszowe, 78m2, 3p, parter, oddzielne wejście, okna PCV, c.o. etażowe lub zamienię na mniejsze do IIp. Tel. 696 905 632.

KUPON WAŻNY DO 29 MARCA


• MIESZKANIE 2 po, ul. Mierosławskiego po remoncie odstępne 540 zł + opłaty. Tel. 601 809 188.

• PRANIE dywanów i wykładzin, tapicerki meblowej i samochodowej. Tel.94 37 236 47, 503 421 966.

• MIESZKANIE do wynajęcia 48 m, 2 pokoje 2 piętro nieumeblowane świetna lokalizacja. Tel. 604 863 501.

• DO adopcji- dwie śliczne, małe sunie, jamnik długowłosy w wieku 1,5 r., i śliczny mieszaniec z karbowanym włosem 8 lat, uratowane przed mrozem. Tel. 608 331 237.

• POKÓJ z konsolą, kuchnia, okolice sklepu sano, ul. Wiśniowa. Tel. 607 447 267 lub 607 447 251. • POKÓJ w domku, mężczyźnie. Tel. 94 374 51 29. • LOKAL użytkowy 30 m2. Tel. 886 741 677. • MIESZKANIE od 1 kwietnia, 2p, 34 m2, ul. Spółdzielcza. Tel. 798 583 353.

• RZUĆ PALENIE wystarczy 1 zabieg, gabinet BIONICA-nerwice, depresje, skutki stresu, alergie, testy, odczulanie, bez farmakologii, ul. 28 Lutego 3 Tel. 880 400 739. • ZAGUBIONO legitymację Szkoły Społecznej na nazwisko Sara Zimorodzka. • EGZAMIN SEP-URE 29.03.2012r godz. 10.00 w CKZ ul. Szkolna 2. Tel. 94 372 10 10.

• PROFESJONALNE usługi remontowo - adaptacyjne. malowanie, tapetowanie, zabud. z płyt g-k, glazura, ukł. paneli, gładzie, instalacje elektryczne. Tel. 888 389 706. • TŁUMACZ PRZYSIĘGŁY j.angielskiego, Leszek Arsoba, wykonuje wszelkie tłumaczenia pisemne i ustne, ul. Pomorska 7, Tel. 601 756 093 lub 94 71 02 153. • CYKLINOWANIE, układanie, lakierowanie, parkiety, deski, renowacja podłóg malowanych farbą. Tel. 888 151 889. • PRZEWOZY międzynarodowe i krajowe z adresu pod adres, pow. 3 osób możliwość wyjazdu w każdej chwili, obsługa lotnisk, imprez. Usługi lawetowe. Tel. 604 272 178.

Zamienię

• DZIEŃ DZIECKA W HEIDE PARKU Termin: 01-03.06.2012 140,00 zł + bilet wstęp Tel. 608 394 643.

• GŁADZIE, płyty k-g, panele, malowanie, tapety - kompleksowo i solidnie. Tel. 506 736 934.

• MIESZKANIE 2p, IIIp, 37 m2, na większe. Tel. 604 569 045.

Usługi

• MIESZKANIE własnościowe, 37m2, 2p, IIIp, ul. Armii Krajowej, na większe. Tel. 604 569 045.

• USŁUGI transportowe, przewóz mebli, przeprowadzki, złom wywiozę, bagażówkapalnedka. Tel. 608 809 335.

• WYKOPY pod fundamenty, kanalizację, prąd, szamba, oczka wodne itd. prace rozbiórkowe, niwelacja terenu, przygot. terenu pod budowy. Tel. 510 101 455 lub 504 828 446.

• MIESZKANIE w Połczynie Zdroju 36 m2, Ip, własność, na podobne w Szczecinku. Tel. 516 371 893.

• WIDEOFILMOWANIE śluby, chrzty, komunie, studniówki, profesjonalnie. Tel. 606 897 641.

Auto - moto • MOTOROWER romet, opłacone OC, tanio. Tel. 694 592 669. • CITROEN jumper hdi, 2005r, 9-osobowy, bogate wyposażenie. Tel. 604 160 669. • ALUFELGI z oponami, golf IV, 175/80 R14. Tel. 503 171 175. • FORD transit, 2,5d, 1996 r, podwyższony, ład. 1 t, silnik stan bdb. Tel. 513 819 377. • SKUTER lingben 50 cm3, 2007r, mało uzywany, przyczepkę jedno i dwuosiową. Tel. 606 657 640. • VW pasat combi, 1992 r, pojemność silnika 1,8, benz., 1500 zł Tel. 792 472 148. • SKODA octavia 1,9 TDI 1998 r. garfitowy metalik, klima, elektryka, 11500 zł. Tel. 600 958 912. • SKODA octavia 1,9 TDI 1999 r. zielony metalik, klima, elektryka, 12300 zł. Tel. 600 958 912. • SKODA fabia 1,4 TDI 2003 r. srebrny metalik, klima, elektryka. 13900 zł. Tel. 600 958 912. • DAEWOO nubira, kombi, 2000, silnik do częściowego remontu. Tel. 608 028 973.

Różne • INFORMACJA o świadczonej pomocy prawnej. Radca Tomasz Wilicki. Pomoc prawna w formie

• USŁUGI hydrauliczne c.o. wod-kan, gazowe montaż piecyków, wodomierzy. Tel. 606 897 641. • SPRZEDAŻ części nowych i używanych, skup aut do 500 zł/ każdy, naprawy samochodów os. i dost. wymiana opon, oponyużywane, ul.Pilska39. Tel. 94 710 20 83 lub 502 981 570. • OGRODZENIA, bramy, balustrady. Tel. 887 790 795. • NAPRAWA pralek, lodówek, kuchenek elektrycznych, sprzętu agd. Henryk Wiórek. Tel.94 374 36 63 lub 605 288 141. • NAUKA jazdy kat B, szkoła 4you zaprasza na kursy,już od 800zł, www.4you-szczecinek.pl Tel. 889 990 865 lub 608 654 567. • ZWROT podatkuHolandia(dodatki), Niemcy, Anglia, Irlandia, Norwegia, Dania, Belgia, Austria, Centrum Podatkowe Mieczysława Zając Złotów Tel.67 265 1270, 502 846 635.

• KOMPLEKSOWE usługi fotograficzne na telefon, wesela, pogrzeby, fotografia okolicznościowa. Tel. 604 869 346 lub 94 374 81 90.

• USŁUGI koparko ładowarką, równanie terenu, wykopy, dobre ceny. Tel. 665 613 799.

• DYSPOZYCYJNY 30-latek podejmie każdą pracę od zaraz. Tel. 505 790 402

• MASZ problem z wilgocią ?Twój dom nie ma izolacji poziomej? osuszanie domów metodą podcinania. Tel. 665 613 799.

• PRACA dla doradcy Aviva.Umowa agencyjna, wykszt. min. średnie. oferty: romtra@op.pl Tel. 604 875 434.

• SPRZEDAŻ części do aut po promocyjnych cenach ! ul. Kościuszki 22 (teren Nadleśnictwa). Tel. 601 857 103.

• ZAOPIEKUJĘ się dzieckiem, mam duże doświadczenie. Tel. 662 037 133.

Nauka

Nr cert katu: 6837

• ANGIELSKI - przygotowanie do matury, buisness english, FCE, korepetycje indywidulane i w parach, mgr filologii, tłumacz przysięgły. Tel. 601 756 093 lub 94 710 21 53.

Praca w Niemczech opiekunka osób starszych

Nowe wyższe stawki !

Praca • ZAOPIEKUJĘ się dzieckiem lub osobą starszą. Mam doświadczenie. Tel. 662 153 613.

Pewna praca Wysokie zarobki Bezpłatne kursy

Koszalin, ul. Zwycięstwa 37/22 tel. 94 711 20 07 e-mail: koszalin@promedica24.pl www.promedica24.pl

• POMOC domowa, posprzątam mieszkanie, zrobię zakupy, jeśli potrzeba ugotuję. Tel. 669 291 970.

tel. kom. 507 005 406 • DOŚWIADCZONA opiekunka zaopiekuje się dzieckiem lub starszą osobą. Tel.885 101 668. • EMERYT z paszportem niemieckim podejmie pracę. Tel. 661 220 989. • ZAOPIEKUJę się dzieckiem, posiadam długoletnie doświadczenie oraz dogodne warunki. Tel. 662 037 133.

• BUD-GARDEN elewacje i ocieplenia, dachy, brukarstwo, ogrodzenia, wykończenia wnętrz, mini koparka, odwadnianie, usługi ogrodnicze. Tel. 600 983 316. • BEZPŁATNE pośrednictwokredyty hipoteczne, gotówkowe, ubezpieczenia komunikacyjne, majątkowe i życiowe, pl. Wolności 6/10 IIp Tel.94 375 31 76 lub 694 140 458. • TANIO rozliczę PIT 15 ZŁ!!! Tel. 886 922 920. • DOMOWEJ roboty ciasta, torty oraz inne specjały na każdą okazję. Tel. 509 554 640 • NAPRAWA sprzętu leśnego o ogrodowego pilarki, kosiarki, wykaszarki postaw na doświadczenie! ul. Kościuszki 22 (teren Nadleśnictwa) Tel. 601 857 103.

• MATEMATYKA- korepetycje, szkoła podstawowa, gimanzjum. Tel.889 272 610. • SUKNIE ślubne nowe. Kolekcja Isabel de Mestre. www.slubnesuknie.net ul. Derdowskiego 6 Tel. 604 897 703. • WYWROTKA 3, 6 i 12t. usł. ziemne,

REKLAMA REKLAMA

• MIESZKANIE 53 m2, 2p, kuchnia, łazienka, ul. Wyszyńskiego, całkowicie umeblowane, 550 zł. Tel. 606 316 094.

sprzedaż ziemi, równanie terenu, bud. nawierzchni utwardzonych (polbruk, kamień). inst. sanit. deszczowe. Tel. 880 426 986.

REKLAMA

Kancelarii Radcy Prawnego przy ul. Szkolnej 2/1. Tel.604366041.

REKLAMA

czynsz do uzgodnienia. Tel . 696 242 086.


REKLAMA REKLAMA

REKLAMA REKLAMA

, 605 288 141

Tel. 603 788 888 AMALKER REKLAMA

PORADNIA "K" ul. Szczecińska 32, tel. 94 374 37 05 codziennie od. 9, umowa z NFZ, wizyty bezpłatne. Szczepienia przeciwko rakowi szyjki macicy i badanie cytologiczne. Poradnię prowadzi lekarz specjalista Stanisław Kocaj.

REKLAMA

Sprzedam mieszkanie w Szczecinku, ul. Wodociągowa, parter, 2 pokoje, 49 m2.


Trzech zawodników SzKKK w kadrze Polski

Ekonomik w finale

Drużyna ZS nr 1 im. KEN ze Szczecinka W Koszalinie rozegrany został Finał Regionu Licealiady w piłce ręcznej chłopców szkół ponadgimnazjalnych, w którym uczestniczyło 5 zespołów. Powiat szczecinecki reprezentowała drużyna Zespołu Szkół nr 1 im. KEN. Zespół szczecinecki zanotował na swoim koncie duży sukces, zajmując pierwsze miejsce w turnieju i tym samym awansując do finału wojewódzkiego. Drużyna ZS-1 od samego początku spisywała się bardzo dobrze. Najpierw pokonała ZS Sławno 19:7, a potem ZSRolniczych Świdwin 16:12. W finale drużyna ze Szczecinka stanęła przeciwko gospodarzom i ogólnym faworytom Zespołowi Szkół nr 1 z Koszalina. Po ciekawym i zaciętym pojedynku ograła faworytów 14:13. - Mecz finałowy był emocjonującym widowiskiem i stał na wysokim poziomie - powiedział nam opiekun ekipy ze Szczecinka Tadeusz Datta. - Lepiej prezentująca

się pod względem wyszkolenia taktycznego i technicznego drużyna gospodarzy oparta na zawodnikach występujących w drużynie juniorów Gwardii Koszalin, musiała uznać wyższość naszej ekipy, która zagrała niezwykle ambitnie i konsekwentnie w obronie oraz inicjowała szybkie ataki, które zaskoczyły miejscowych zawodników.Drużyna ZS-1 po raz drugi z rzędu awansowała do Finału Wojewódzkiego, gdzie naszym rywalem będą drużyny ze Szczecina, Gryfina, Nowogardu i Kołobrzegu. W Koszalinie ZS-1 reprezentowali: Dawid Idziak, Paweł Parkot, Paweł Boderek, Mateusz Bielecki, Adam Zdanowski, Jakub Bojanowski, Bartłomiej Knajdrowski, Maciej Knajdrowski, Jakub Okuszko, Marcin Tederko, Jarosław Kłys, Sebastian Koba, Mateusz Kozłowski. Opiekunem ekipy był Tadeusz Datta. Trzecie miejsce w turnieju zajęła drużyna ZS Sławno pokonując ZSO Białogard 15:12. (zp)

Trenerzy kadry Polski w karate kyokushin powołali na zgrupowanie przed Mistrzostwami Europy, trzech przedstawicieli Szczecineckiego Klubu Karate Kyokushin. Mistrzostwa rozegrane zostaną w maju br. w hiszpańskiej Saragossie. Ze Szczecinka na zgrupowanie pojadą: w kat. juniorów - Adam Marusiak w wadze do 60 kg (aktualny brązowy medalista Pucharu Polski), w kat. młodzieżowej - Wojciech Piesik w wadze do 75 kg (5 w MP w Lublinie, oraz medalista MPZach.), w kat. młodzieżowej - w wadze do 65 kg, Krzysztof Szymański (medalista MPZach.). - Są to wszystko młodzi zawodnicy, rokujący duże nadzieje na przyszłość. Powołanie na zgrupowanie stwarza przed nimi szanse na wyjazd na Mistrzostwa Europy. Już samo powołanie jest ich dużym sukcesem, a od nich samych, od ich formy zależeć będzie, czy wywalczą sobie udział w kadrze na mistrzostwa - powiedział nam trener szczecineckich zawodników Wojciech Hurka. - Są dobrze przygotowani fizycznie i mentalnie. Mają za sobą duży staż w treningu i startach. Jest to optymalny dla nich czas na zdobywanie sukcesów. Jakiekolwiek osiągnięcia w klubie zdobywają zawodnicy w przedziale wiekowym 15-17 lat, gdyż potem większość z trenujących w klubie wyjeżdża z miasta albo na studia, albo do

Od lewej: Wojciech Piesik, Adam Marusiak, Krzysztof Szymański pracy. Jedynym w ostatnich latach, który został jest Wojtek Piesik. Ma on w klubie stworzone dobre warunki do treningu. Najbliższe imprezy w jakich wystartują szczecineccy karatecy; 24 marze - Mistrzostwa Makroregionu Północno-Zachodniego w Gdańsku, 31 marzec - Zachodniopomor-

ska Spartakiada Dzieci i Młodzieży w Mielnie, 6 kwiecień - Mistrzostwa Szczecinka Dzieci, 22 maj- Mistrzostwa Europy Saragossa (Hiszpania), 18 sierpień - Letni Obóz w Zakopanem, 13 październik - Mistrzostwa Polski Młodzieżowców (do lat 21) w Szczecinku. (zp)

Trzy pytania do

Międzynarodowy Janusza Turniej Piłki Ręcznej Bergera rozespołowych, by w dalszej części turnieju rozgrywać pojedynki o poszczególne miejsca. Ostatecznie w pojedynku finałowym Pogoń Szczecin pokonała Handball Nowogard 9:7 i została triumfatorem zmagań panów. Gospodarze Handball Szczecinek zajęli ostatecznie dobre czwarte miejsce, przegrywając w decydującym meczu z Gwardią Koszalin. Piąte miejsce zajął Kaliningrad, szóste Dąbie Szczecin, a siódme Tęcza Kościan. Szczecinek w tym turnieju reprezentowali: Piotr Michniewicz, Robert Fabiszak, Marek Siebert, Mariusz Jaroszyński , Maciej Ślesicki, Marcin Seń, Jakub Pawenta, Grzegorz Kilian, Krzysztof Leśniewski, Bartek Dubrowski. (zp)

Trenera piłkarzy Błękitnych Szczecinek W rundzie jesiennej spisywaliście się znakomicie, kończąc ją na drugim miejscu w tabeli. Skąd taki dobry wynik? Przychodząc do Błękitnych, spotkałem grupę młodych ludzi, którzy chcieli grać w piłkę. Mimo to, początki były trudne. Odeszło kilku starszych zawodników. Postanowiłem postawić na młodzież, co okazało się dobrym pociągnięciem. Trening, ciężka praca oraz dobra organizacja w klubie dały wyniki. O awansie nie chciałbym mówić, bo w życiu, wiadomo, różnie bywa. Na pewno nie odpuścimy żadnego meczu. Trenujemy po to, aby podnosić swoje umiejętności i osiągnąć wyższy poziom sportowy. Przygotowania do wiosny traktowałeś bardzo poważnie, w pewnym momencie zakazałeś nawet swoim podopiecznym gry w lidze halowej.

REKLAMA

Szósty ogólnie, a od dwóch lat Międzynarodowy Turniej Piłki Ręcznej Oldbojów Kobiet i Mężczyzn rozegrany został 17 marca w hali OSiR przy ulicy Wiatracznej. Międzynarodową rangę rywalizacji zapewniał udział ekipy z Kaliningradu (Rosja). Oprócz Rosjan w zmaganiach panów wystąpiło 6 innych zespołów: Dąbie i Pogoń Szczecin, Handball Nowogard, Tęcza Kościan, Gwardia Koszalin i gospodarze Handball Szczecinek. Wśród pań rywalizowały 3 ekipy: AZS Koszalin, Pogoń Szczecin, Relaks Świdwin. Rywalizowały one każdy z każdym. Zwycięsko z tej rywalizacji wyszła drużyna AZS, przed Pogonią i Relaxem. Panowie rozpoczęli w dwóch grupach trzy i czte-

Zakazałem, bo ligę halową traktowałem jako okres roztrenowania. Czas zimowy przepracowaliśmy intensywnie i ciężko. Zajęcia w hali, siłowni i w terenie. Mecze kontrolne rozgrywaliśmy na boiskach ze sztuczną murawą w Wałczu i Drawsku. Wygraliśmy 3:2 z Sokołem Suliszewo (B-klasa), a przegraliśmy 0:4 z Wielimem (KKO), Orłem Łubo-

wo (KO) 0:2, Hubertusem Biały Bór (KKO) 5:7. Do tych spotkań nie przywiązywałem zbyt dużej wagi, bowiem testowałem różne warianty gry zespołu, chcąc wybrać optymalne ustawienie oraz sprawdzić zawodników na różnych pozycjach. Co się zmieniło w składzie drużyny? Skład do tej pory właściwie się nie zmienił. Nikt nie odszedł, a o wzmocnieniach nie chciałbym mówić do czasu, aż ewentualni nowi gracze nie zostaną potwierdzeni do drużyny. Mogę tylko powiedzieć, że o ile trafią do nas, to będą dużym wzmocnieniem zespołu. Chciałbym podziękować prezesowi Krzysztofowi Kutrowskiemu za zaangażowanie i determinację w prowadzeniu klubu. Jest on tym człowiekiem, na którym zawsze mogę polegać. Rozgrywki wiosenne w klasie A rozpoczynają się 25 marca. Drużyna Błękitnych w dwóch początkowych kolejkach grać będzie na wyjeździe. W okresie Świąt Wielkanocnych w rywalizacji będzie przerwa, a u siebie Błękitni pierwszy mecz zagrają dopiero 15 kwietnia. Terminarz meczów Błękitnych na swoim boisku; 15.04. Błękitni - Bricomarche Radacz, 29.04. Błękitni - Błękitni Gonne Małe, 6.05. Błękitni - Huragan Bierzwnica, 20.05 Błękitni - Wicher Rąbino. Wszystkie mecze rozpoczynać się będą o godz. 12.00. (zp)


REKLAMA

610net  

Koniec psiej wolnościKoniecpsiejwolności Sara i Wojtuś już w schroniskuSaraiWojtuśjużwschronisku ŚLEDŹ PROMOCJE Zezwolenienie Wojewody Zacho...

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you