Page 1

OOO&KL9JO9Q&KR;R=;AF=C&HD

REKLAMA

Lider jest tylko jeden

WIELKA MAJĂ“WKA REKLAMA

PIERWSZOMAJOWY POCHĂ“D W BORNEM SULINOWIE - STR. 12 20 LAT 13 CZARNEGO SZCZEPU IM. ZAWISZY CZARNEGO - STR. 17 TAAAKIE RYBY W TRZESIECKU - STR. 11

"%:0Ä&#x17E;!4.!+!3!#*!0/*!:$­7 @ > - : ? < ; > @  3 > -@ 5 ?  < ĹŁ - / 5 9 E  F -  < ; 6 - F 0 E $OBINO  7AÄ&#x;CZ TEL KOM

REKLAMA

Zezwolenienie Wojewody Zachodniopomorskiego nr 4


Maciej Gaca:

*** Do drugiego zdarzenia doszło ok. godz. 14 na skrzyżowaniu dróg krajowych we Gwdzie Małej. Seat alhambra zderzył się tam ze skodą fabią. - Wiem, że to moja wina - mówił w rozmowie z nami kierowca seata. - Jechałem z Gołdapi do siostry w Runowie Pomorskim. Nie zauważyłem znaku i nie ustąpiłem pierwszeństwa. A kilka minut wcześniej zdążyłem pomyśleć, że już tak niedaleko mam do końca podróży. Skoda poruszała się w kierunku Białego Boru, seat zaś w kierunku Szczecinka. Ten drugi wymusił pierwszeństwo na prawidłowo jadącej skodzie i doszło do czołowego zderzenia. Na miejsce wysłany został radiowóz szczecineckiej drogówki, wóz gaśniczy, wóz Ratownictwa Technicznego PSP Szczecinek oraz karetka pogotowia. Dwie osoby podróżujące pojazdami odniosły drobne rany głowy i ręki. *** Strażnicy miejscy interweniowali na Cmentarzu Komunalnym. - Przechodnie zatrzymali rabusia, który okradał z kwiatów świeże groby. Łup chował do reklamówki. Patrol wezwał policję i przekazał funkcjonariuszom cmentarną hienę - mówi Komendant Straży Miejskiej, Grzegorz Grondys. - Z kolei w czwartek, tuż po godzinie 12 strażnicy patrolujący park miejski na wysokości boiska piłkarskiego zauważyli pięć młodych osób, z których dwójka spożywała alkohol. Jedną ze spożywających okazała się 15-letnia dziewczyna. W trakcie wykonywania czynności przy kolejnej osobie znaleziono butelkę do palenia marihuany, a obok przy drzewie, na którym siedzieli młodzi ludzie, strażnik znalazł marihuanę zawiniętą w kartkę papieru. Wszyscy nastolatkowie zostali przekazani policji. Nie była to jedyna interwencja Strażników Miejskich na Cmentarzu Komunalnym. Tuż przed południem, 1 maja funkcjonariusze zatrzymali mężczyznę, który... opuścił spodnie do kolan i się masturbował. Czynił to na głównej alei! - Mężczyzna został ujęty i ukarany za nieobyczajny wybryk, którego się dopuścił - dodaje G. Grondys. *** Do kolejnego wypadku doszło na terenie jednego z marketów przy ul. Kołobrzeskiej. - Zdarzenie miało miejsce na drodze zaopatrzeniowej sklepu - mówi mł. asp. Monika Wojnowska, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Szczecinku. - Poszkodowanym jest 29-letni mieszkaniec Szczecinka. Jak udało się nam ustalić, podszedł on, nie zachowując należytej ostrożności, do rozładowywanej ciężarówki i w tym momencie został potrącony przez wózek widłowy. Cofający pojazd przejechał po nodze mężczyzny. Wskutek zdarzenia uszkodzone zostały mięśnie uda. Na miejscu pojawiła się karetka pogotowia, która przetransportowała mężczyznę do szczecineckiego szpitala. Była tam Powiatowa

foto:Jerzy Gasiul

W naszym dość prowincjonalnym mieście - ale tylko z racji jego położenia - powiało wielkim światem. Stało się to teraz, na placu Wolności 3 maja, a więc w dniu bardzo świątecznym. Za przyczyną historii, a mówiąc konkretniej, za przyczyną trzech niepokornych, którzy w zamierzchłej przeszłości - 3 maja 1946 roku postanowili sprzeciwić się obowiązującemu wówczas porządkowi publicznemu. Postanowili zaprotestować i tym samym zostali zakwalifikowani przez rządzących jako ci, którzy sprzeciwiają się - jak się to wtedy i dzisiaj mówi polskiej racji stanu. Owa trójka w ocenie władz swoim niewłaściwym zachowaniem, podburzyła „miejscową ludność”. W efekcie doszło do nienotowanej w polskich dziejach miasta, wielkiej, ulicznej demonstracji. Jej celem było sprzeciwienie się (prawowitej, bo zaakceptowanej przez zachodnich „sojuszników” i samego Stalina) władzy. Patrząc na wydarzenia z pozycji władzy lokalnej, czyli z pierwszego piętra siedziby PPR przy pl. Wolności, przemarsze przez miasto z wykrzykiwaniem wolnościowych haseł, można było przyjąć za wyczyny wręcz oburzające, ponieważ godziły w powojenny ład i porządek. Wprawdzie nie było mowy jeszcze o tzw. porządku konstytucyjnym - w tym czasie co najwyżej trwały jeszcze tajne partyjne ustalenia nad jej kształtem - ale z całą pewnością prawo zostało złamane. Dzięki Bogu, Janowi Pawłowi II i Solidarności, dzisiaj możemy już o tym mówić. Możemy też głównych bohaterów tamtych szczecineckich, mrocznych dni wspominać. Możemy również uczcić ich choćby wiązanką kwiatów złożoną pod tablicą. Szczycimy się takimi ludźmi. To jest nasza lokalna historia, która wprawdzie oprócz łam „Tematu” nigdzie nie została jak dotąd utrwalona, ale nie od dzisiaj wiadomo, że najbardziej lubimy bohaterów nie swoich, ale tych z „importu”. Bo, trawestując słowa Pisma, czy coś dobrego może pochodzić z tak małego miasteczka? Podczas trzeciomajowej Mszy św. na placu Wolności najpierw jej uczestnikom przypomniano o papieskim apelu o odrzuceniu kłótni i sporów, a chwilę potem z ust posła padło zdanie o kreowaniu polsko - polskiej wojny, atakowaniu i lżeniu organów naszego państwa i dzieleniu Polaków. Gdzie? Całe szczęście, nie w Szczecinku. Otóż tak się, zdaniem posła, sprawy mają w stolicy, znaczy w Warszawie, a konkretniej - na Krakowskim Przedmieściu. No i nie mówiłem, że tego dnia powiało wielkim światem? Dlaczego poseł wybrał akurat ten dzień i tę uroczystość, aby niczym w środku kampanii wyborczej strofować tych, którzy w kwestiach politycznych mają inne poglądy niż macierzysta partia pana posła? Adresatem są ci, którzy domagając się pełnego wyjaśnienia wszystkich okoliczności katastrofy w Smoleńsku, demonstrują i modlą się przed Pałacem Prezydenckim każdego dziesiątego dnia miesiąca. Gdzie Rzym, a gdzie Krym? Gwoli ścisłości, w Szczecinku również każdego 10. pod pomnikiem Piłsudskiego, pewnie wspólnicy tamtych z Warszawy, też składali wiązanki kwiatów. Być może byli również uczestnikami naszej szczecineckiej, trzeciomajowej uroczystości? Zapewne przez przeoczenie poseł zapomniał zapytać - no bo skoro podjął ten temat, to trzeba było go rzetelnie, bez niedomówień dokończyć - czy zabójstwo z przyczyn politycznych mieści się w porządku prawnym? A może lżenie (bo o tym była mowa) i szydzenie przed Pałacem z chrześcijan, jest zgodne z polską racją stanu? A obrzucanie wyzwiskami przeciwników politycznych przez bardzo ważnego posła z rządzącej partii jest również zgodne z polską racją stanu? Takiego rodzaju wątpliwości naszły mnie - przyznam po raz pierwszy od dwudziestu lat - podczas, jakby nie było, bardzo lokalnej i bardzo patriotycznej szczecineckiej uroczystości. Uroczystości takich, jak nigdzie indziej nie ma, bo ta historia sprzed 65. lat zdarzyła się tylko u nas. Sądzę, że szkoda było ją psuć w imię wielkiego świata i partyjnych, obcych nam sporów. Jerzy Gasiul PS. Naszych Czytelników odsyłam do relacji z trzeciomajowych obchodów w Szczecinku.

*** Niebezpiecznie było na drogach powiatu szczecineckiego w środę (27.04). Tego dnia doszło do dwóch zdarzeń drogowych. Pierwsze z nich miało miejsce na skrzyżowaniu ul. 28 Lutego z ul. Kanałową i Piłsudskiego. Z ul. Kanałowej wyjechał na „główną” kierowca citroena c4, na niemieckich tablicach rejestracyjnych. Uderzył w prawidłowo jadące audi. Zderzenie było na tyle mocne, że eksplodowały poduszki bezpieczeństwa. Na szczęście, nikt nie został ranny. Za to ucierpiały pojazdy.

foto: Marcin Tadzik

Lokalnie, czyli światowo

Pod paragrafem

Wypadek w Gwdzie Małej. Inspekcja Pracy, a także nasz technik, który dokonał oględzin miejsca oraz wykonał dokumentację fotograficzną. *** Tego samego dnia (29.04) szczecineccy funkcjonariusze zostali powiadomieni o włamaniu do domku letniskowego w Gałowie. Nieznany sprawca wyłamał kratę, zabezpieczającą okno i tą drogą dostał się do wnętrza. Z domku wyniesione zostały elementy armatury wodnej, tablica rozdzielcza, żyrandole, bezpieczniki oraz inne drobiazgi, warte ponad 5 tysięcy złotych. *** Jak co tydzień funkcjonariusze zatrzymywali młodych ludzi za posiadanie środków odurzających. Zatrzymani zostali dwaj mieszkańcy Szczecinka. Pierwszy z nich wpadł przy ulicy Kościuszki. 16-latek posiadał przy sobie 0,9 grama marihuany. Drugi został zatrzymany przy ulicy Szczecińskiej. 23-latek posiadał przy sobie 0,8 grama amfetaminy. *** Swoje działania w Szczecinku prowadzili także policjanci Sekcji Kryminalnej Komendy Wojewódzkiej Policji ze Szczecina. Zatrzymali oni 47-letnią mieszkankę Szczecinka. Kobieta wystawiła na aukcji internetowej falsyfikat obrazu znanego polskiego malarza Alfreda Wierusza-Kowalskiego ja-

ko oryginalny. Jak informuje KWP Szczecin: ceny obrazów tego artysty wahają się od kilkudziesięciu do około stu tysięcy złotych. Biegli od malarstwa wymienionego artysty nie mieli wątpliwości, że jest to jedynie nieudolna kopia z sygnaturą malarza budzącą spore wątpliwości. Policjanci udali się do miejsca, gdzie był przechowywany obraz. Biorąc pod uwagę rok śmierci malarza, obraz powinien mieć prawie 100 lat, jednak podobrazie i blejtram wskazywały, że akurat to „dzieło” jest najwyżej kilkuletnie. Takie detale dla osoby, która kolekcjonuje polskie malarstwo powinno być jednoznacznym sygnałem, wskazującym na podrobienie obrazu. Kobieta stwierdziła, że wiedziała, iż jest to falsyfikat, lecz stosując chwyt marketingowy chciała podbić jego cenę wystawiając go, jako oryginał. Mieszkance Szczecinka grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności. *** W minionym tygodniu policjanci podjęli 31 interwencji. Zatrzymali 3 poszukiwane osoby. 2 przestępców zostało osadzonych w Policyjnej Izbie Zatrzymań. Udało się schwytać 7 kierujących pojazdami na „podwójnym” gazie. Z kolei 13 sprawców przestępstw ujęto na gorącym uczynku lub w trakcie bezpośredniego pościgu. Funkcjonariusze wylegitymowali także 498 osób. (mt)

REKLAMA

Na wstępie


REKLAMA REKLAMA


Wieczorna majówka z Janem Pawłem II W niedzielę, 1 maja ponad półtora miliona ludzi ze wszystkich stron globu spotkało się na placu św. Piotra w Watykanie. Wszystko po to, by na żywo zobaczyć i usłyszeć, a potem na długo zapamiętać słowa Benedykta XVI, który ogłosił papieża Polaka, Karola Wojtyłę błogosławionym. W wielu miejscach w Polsce modlono się w podzięce za te niezwykłe chwile. W Szczecinku również. Przygotowania do beatyfikacji rozpoczęto już w kwietniu. W refleksji nad najważniejszymi kwestiami wiary i bytu ludzkiego pomagał szereg rozmaitych wydarzeń oraz nabożeństw. Mimo że większość z nich odbywa się w naszym mieście co roku, a inne, będące częścią odrębnych przedsięwzięć kulturalnych, znalazły się w harmonogramie beatyfikacyjnych przygotowań chyba tylko ze względu na swój religijny wymiar, nie zatraciły tego, co dla wiary najważniejsze. Jakby na przekór rzeczywistości pomagały zrozumieć prawdy nieodszyfrowanych tajemnic. Była Droga Krzyżowa ulicami miasta oraz adoracja w duchu wspólnoty Taize. Do beatyfikacji przygotowywała także Mała Filharmonia swoim Koncertem Pasyjnym. W oczekiwaniu pomagała tak-

W tej samej chwili do nieba poszybowało stado gołębi, symbolizujące nadzieję, radość i dobrą nowinę. Każdy, kto chciał spędzić wieczór na wspólnym świętowaniu beatyfikacji Jana Pawła II, mógł następnie wziąć udział w koncercie zaprzyjaźnionego z parafią Harcerskiego Zespołu Mandolinowego „Frygi” z Chorągwi Wielkopolskiej. Młodzi instrumentaliści przypomnieli znane polskie melodie. W tle, na telebimie prezentowane były zdjęcia Ojca Świętego, które choć na moment pozwalały powrócić do chwil, gdy Karol Wojtyła był wśród nas. - To radosny dzień dla wszystkich Polaków - powiedział ks. Marek Kowalewski. - Dlaczego więc mielibyśmy się nie cieszyć? Wszystko odbywa się zgodnie z planem. Za nami odsłonięcie tablicy, koncert. Do nieba poszybowały gołębie. To wyjątkowy symbol. Do tego, aby się pojawiły, zainspirowały te wypuszczane często w obecności Jana Pawła II. Po koncercie mandolinowym parafianie i zaproszeni goście zaśpiewali jeszcze Apel Jasnogórski. Zabiły kościelne dzwony. Odbyło się również pierwsze nabożeństwo majowe. Dzień zakończyło światełko pokoju, dedykowane błogosławionemu już Janowi Pawłowi II. (sz)

że inscenizacja Ostatniej Wieczerzy wystawiona w kinie Wolność przez parafian św. Franciszka z Asyżu, jak również - spektakl ks. Dariusza Stachuli, „Po drugiej stronie życia”, zagrany przez młodzież z I LO im. ks. Elżbiety. Wrażenie, że dzień beatyfikacji Jana Pawła II dla tych, którzy nie byli wówczas w Rzymie, przebiegał jak zwykła niedziela, miało charakter pozorny. Nie trzeba chyba wspominać o wyjątkowej atmosferze wszystkich odprawianych tego dnia Mszy św., które w natłoku różnych zorganizowanych wtedy w wielu miastach Polski majowych festynów, były niewątpliwie najważniejsze. W Szczecinku spokoju w przeżywaniu tego wyjątkowego wydarzenia w czasie Eucharystii nic „nie burzyło”. Jedynym akcentem wykraczającym poza niedzielny porządek okazała się wieczorna majówka, przygotowana przez proboszcza parafii pw. św. Franciszka z Asyżu, ks. Marka Kowalewskiego. Zaraz po zakończeniu Mszy św. ok. godziny 20 przed budynkiem kościoła nastąpiło odsłonięcie tablicy, upamiętniającej beatyfikację Ojca Świętego. Odsłonięcia dokonali uczestniczący w wieczornej Eucharystii starosta Krzysztof Lis oraz Andrzej Modrzejewski z małżonką.

Strażacki tydzień

- To był wyjątkowo ciężki i tragiczny tydzień w powiecie szczecineckim - mówi st. kpt. Jerzy Szeligowski, zastępca komendanta PSP Szczecinek. - Nasi strażacy wyjeżdżali do akcji niemal 30 razy. Dwie z akcji zakończyły się zgonami osób. Nie zabrakło także wyjazdów do płonących traw i nieużytków. *** - 30 kwietnia od dyżurnego KPP Szczecinek otrzymaliśmy informację, że w jednym z mieszkań przy ulicy Wodociągowej doszło prawdopodobnie do zatrucia czadem. Na miejsce udali się strażacy, którzy stwierdzili bardzo wysokie stężenie tego śmiercionośnego gazu. W mieszkaniu znaleziono zwłoki mężczyzny oraz jego psa. Lekarze nie mogli już nic zrobić. Jeszcze raz apeluję, nie żałujcie Państwo pieniędzy na sprawdzenie szczelności instalacji. Jeżeli są jakieś podejrzenia co do tego, czy może się ulatniać czad - należy bezwzględnie to sprawdzić. *** - W niedzielę, 1 maja o godzinie 4.34 nasz dyżurny otrzymał informację, że na jeziorze Rakowo topią się dwaj mężczyźni. Na miejsce został wysłany zastęp OSP Łubowo. Dodatkowo posłaliśmy na miejsce dwa wozy ze Szczecinka. Jeden z nich wyposażony był w łódź ratowniczą. Niestety, przybyli na miejsce strażacy nie zdołali uratować jednego mężczyzny. Jego zwłoki wyłowiliśmy tylko z wody. Uratowany został jednak drugi z kapiących się, udzieliliśmy mu pomocy przedmedycznej i prze-

kazaliśmy go ratownikom ze składu szczecineckiej karetki. *** - Pomagaliśmy także w neutralizowaniu wycieków płynów z samochodów po dwóch kolizjach, które miały miejsce w minioną środę. Pierwsza z nich miała miejsce na skrzyżowaniu ulicy Kanałowej z 28 Lutego. Druga z nich zdarzyła się na znanym wszystkim kierowcom rozjeździe we Gwdzie Małej. *** - Odnotowaliśmy także jeden pożar sadzy w kominie. Do tego zdarzenia doszło w Kłominie. Na całe szczęście ogień udało się szybko opanować i nie rozprzestrzenił się na pomieszczenia poddasza, czy też pomieszczenia mieszkalne. *** - Poważny pożar miał miejsce w poniedziałek, 2 maja w Boleszkowicach. Zapaliła się tam stodoła, w której zgromadzone były bele ubitego siana. Spaliło się ponad 200 z nich. Akcja trwała od godziny 20 do późnej nocy. *** - Odnieśliśmy spory sukces w walce z pożarem lasu, do jakiego doszło w minionym tygodniu w pobliżu Łubowa. Zanim ogień rozprzestrzenił się dalej, zwalczyliśmy go w zarodku. Przy tej wietrznej pogodzie, jaką mieliśmy w weekend mogło to być zdarzenie wyjątkowo poważne. Koledzy z tej samej jednostki przyjmowali także na swoim terenie śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który podejmował chorego. (mt)

Zaraz po odsłonięciu pamiątkowej tablicy do nieba poszybowało stado gołębi.

Kameralny koncert Fundacja „Lira” w Wierzchowie, wspierająca młode talenty muzyczno-wokalne, w sobotni wieczór uczciła wyniesienie na ołtarze papieża Polaka Jana Pawła II. W kościele pod wezwaniem Wniebowstąpienia Najświętszej Maryi Panny odbył się koncert kameralny muzyki religijnej w wykonaniu młodych talentów odkrytych i kształconych przez fundację. Duet sióstr Karoliny i Pauliny Karpińskich i ich nauczyciela, zarazem kompozytora i autora tekstów J. Kowalkowskiego zebrał gorące brawa publiczności. Kompozytor i nastoletnie wykonawczynie z Wierzchowa poświęciły Janowi Pawłowi II kilka oryginalnych utworów, zaśpiewały także „Barkę”, ulubioną melodię krakowskiego kardynała, a potem papieża Karola Wojtyły. Fundację Młodych Artystów „Li-

Duet sióstr Karoliny i Pauliny Karpińskich ra” Ludmiła Kowalkowska - lekarz rodzinny z Wierzchowa i jej mąż Janusz nauczyciel muzyki, zarejestrowali przed rokiem. Siostry Karpińskie koncertowały w rodzinnym Wierzchowie w przeddzień wyjazdu na doroczny Festiwal Muzyki Religijnej do Łodzi, gdzie po eliminacjach się zakwalifikowały i - jak zauważa J. Kowalkowski - mają duże szanse na zdobycie jednej z nagród. (wj)

Wyszkolą sterników

Szczecinecka Lokalna Organizacja Turystyczna poszukuje chętnych do wzięcia udziału w szkoleniach oraz zajęciach, przygotowujących do egzaminu na patent sternika motorowodnego i żaglarza jachtowego. - Osoba, która zdobędzie taki patent uzyskuje, zgodnie z prawem uprawnienia do prowadzenia jachtów motorowych z silnikiem do 60 KW - mówi Justyna Przybylska ze SzLOT. - Będziemy także przygotowywać do zdobycia patentu że-

glarza jachtowego, który upoważnia do prowadzenia jachtów żaglowych po wodach śródlądowych oraz morskich jednostek, o długości kadłuba do 8,5 metra. Jedynym warunkiem zdobycia patentu sternika jest ukończenie 12 roku życia. Wykładowcami będą instruktorzy Środkowopomorskiego Okręgowego Związku Motorowodnego i Narciarstwa Wodnego. Po szczegóły zapraszamy do siedziby SzLOT oraz na ich stronę internetową. (mt)

REKLA-

REKLAMA

REKLAMA

maciej


REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


Felietony

Prazdnik maja Tomasz Czuk I znowu nie było pochodu... Nawet o skromniutkiej manifie na 1 Maja nikt u nas nie pomyślał. Myślałem, że przynajmniej Liga Kobiet zorganizuje jakiś masz poparcia, a tu nic, kompletna posucha. Katofaszystowskie zadupie, jakby to finezyjnie ujął jeden z naszych lokalnych polityków. Co za czasy! Z drugiej jednak strony trudno się temu dziwić. „Żukowa” rozkopana jak Sarajewo po serbskim oblężeniu, plac Nowotki sprzedany kapitalistom, normalnie nie ma gdzie trybuny honorowej ustawić! A „prazdnik maja” bez trybuny honorowej, to

jak wiejskie wesele bez rytualnego mordobicia. Po prostu wiocha i obciach! Mój sąsiad Zenek twierdzi, że w dobie przejściowych trudności komunikacyjnych, jakie przeżywa obecnie nasze miasto, najlepsza byłaby Ślusarnia. I ma chłop rację! Tam czas właściwie się zatrzymał, a i nazwa taka swojska, żeby nie powiedzieć nawet robotnicza, że doprawdy aż się prosi, aby właśnie na Ślusarni zorganizowano kiedyś miejskie obchody święta pracy. Oczywiście w ramach edukacyjnego projektu pod nazwą „ I komu to k...a przeszkadzało!” Jeszcze by

Moim zdaniem

Bogdan Urbanek

Świąteczne kalorie pozostały na ścieżce

W Wielkanoc było jak zawsze rodzinnie, biesiadnie i suto na naszych świątecznych stołach. Wprawdzie nadmiar kalorii był z góry zaplanowany i co więcej - dość znacznie przekroczony, ale i z tym latoś można było sobie jakoś poradzić. Tak myślę, bo sam należę oto do tych szczęśliwców, co to ścieżkę rowerową mają już od podwórka i mogą nią całe miasto przemierzyć, zaliczając w sumie kilkunastokilometrową trasę, także wokół Trzesiecka. Siadam więc na rower tuż obok przydomowej Biedronki i naszą najnowszą, i bodaj najbardziej reprezentacyjną ścieżką pomykam wzdłuż całej Narutowicza w kierunku nowego holenderskiego ronda.

Rekreacyjnie, bezpiecznie i nader przyjemnie, co by nie mówić. Ale i coraz ciaśniej na tych okołomiejskich rowerowych szlakach, co chyba - myślę - raczej dobre świadectwo powinno nam wystawiać. Fakt, kwiecień nieco zaskoczył nas mieszczuchów iście letnimi temperaturami, to i jakby nieco wcześniej rozpoczął się sezon na jednoślady. No więc spod tego holenderskiego ronda można swobodnie i spokojnie dojechać Kołobrzeską, Karlińską i Kościuszki aż do Trzesieki, pardon - szczecineckiej Trzesieki, potem zjechać w Żeglarską, Brzegową i dalej niebieskim szlakiem hajda wokół jeziora. Gdyby co, pomocny w tej rowerowej

Fachowcy i fizyka... Zenek ma głos Sporo lat już upłynęło, jak mnie fachowiec i to nie byle jaki, bo hydraulik, zawiłości praw fizyki łobjaśnił. Zenuś chłopcze powiedział, jak jest rura, a w rurze jest woda i ta woda jest pod ciśnieniem, to łona, znaczy się ta woda napotykając na otwór w tej rurze z tego otworu leci! I musi lecieć! I nie bądź chłopcze głąb i nie wydziwiaj, bo tak mówi fizyka, a praw fizyki nie zmienisz! Od tej pory już nie wydziwiam jak cóś spostrzegam, ino staram się zrozumieć, a mój szacun do fachowców wzrósł, bo to one właśnie działajom w zgodzie z prawami fizyki, bo się na niej wyznajom. A nie da się tego powiedzieć o wielu mieszkańcach naszego miasta, wydziwiających i to bardzo niestety zresztom. Na ten przykład mieszkaniec nr 1, zwrócił mnie uwagie, że na ul. kard. St. Wyszyńskiego, trwają roboty

związane z wymianą nawierzchni ulicy, chodników, itd. itp. i że bardzo się kurzy, i że to jest dokuczliwe dla przechodniów, i mieszkańców, i właścicieli sklepów. No i proponował żeby polewać wodom, to się będzie mniej kurzyło! Mieszkaniec nr 2, zwrócił mnie uwagie, że w jeziorze na dnie wzdłuż brzegu, znajduje się materiał budowlany (kostka brukowa i nie tylko) i sugerował, że wrzucony tam został przez chuliganów młodocianych zresztom. Mieszkaniec nr 3, zwrócił mnie uwagie, że w mieście drzewa są pozbawiane koron i że to jest niszczenie przyrody, bo to już nie odrośnie. Był też u mnie mieszkaniec nr 4, wychwalając drogowców - fachowców za to, że w nocy z 29 na 30 kwietnia położyli asfalt na ulicy Jana Pawła II, przez co nie utrudniali życia kierowcom za dnia.

Związek Socjalistycznych Republik Europejskich kasę na ten cel dla nas wyasygnował ze swojego budżetu! Trzeba by tylko umiejętnie do tego podejść. Ale z tym nie powinno być żadnych problemów. Mamy wszak doświadczenie. Na pomosty z Civitasu dali, to i na walkę z wykluczeniem społecznym też dadzą, bo cel to szczytny, a przecież nie od dziś wiadomo, że u nas wykluczonych jest całe mnóstwo. Wystarczy rozglądnąć się po parlamencie, a tam aż roi się od wykluczonych. Normalnie dyskryminacja ludzkim głosem mówi. Jednych wykluczyli z PIS-u, drugich z PO, jeszcze innych z PJN. Z SLD też już niedługo kilku wykluczą, czekają tylko na ustalenie kolejności na listach wyborczych i, jak mawia Zenek, „Olej” popłynie rwącym strumieniem. Będzie w każdym razie z czego wybierać. Wracając jednak do genius loci naszej Ślusarni. Cóż, miejsce po prostu doskonałe, obdarzone wyrazistym charakterem i nostalgicznym sznytem proletariackiej arkadii, który gwarantuje, że weterani ruchu robotniczego znakomicie by

się tam odnaleźli. Wystarczyłoby kilka autokarów z emerytami, trochę czerwonych szturmówek, archiwalnych wydań nieodżałowanej Trybuny Ludu, transparentów z hasłami o budowie socjalistycznego jutra, kilkadziesiąt kilogramów grillowej kiełbasy, no i, ma się rozumieć, przynajmniej dwa kegi piwa, bez którego proletariacki duch klasowej jedności gaśnie niczym żagiew rzucona w przepastne odmęty ciemnogrodu. A wszystko oczywiście przy akompaniamencie „ Sag mir wo die blumen sind „ niezapomnianej Marleny Dietrich, choć równie dobrze mógłby to być „Czerwony autobus” lub „Międzynarodówka”, nie upieram się. Tak, tak drodzy Państwo, to wcale nie są jakieś moje fantasmagorie. Jeszcze parę lat temu takie wzruszające biesiady na Ślusarni były na porządku dziennym. Powiem nawet więcej, stanowiły żelazny repertuar kalendarza partyjnych imprez. Teraz wszystko ucichło, ale nie wiadomo czy na zawsze, czy tylko na chwilę? I stąd smutek mój wynika, bo tradycja rzecz święta i lu-

dzie powinni jej przestrzegać, a u nas z ludźmi ostatnio coraz gorzej. Pocieszam się jednak, że już Mickiewicz w Dziadach pisał, że: „ Nasz naród jak lawa, Z wierzchu zimna i twarda, sucha i plugawa Lecz wewnętrznego ognia sto lat nie wyziębi Plwajmy na tę skorupę i zstąpmy do głębi” Poeta nie miał co prawda na myśli aktywistów ruchu robotniczego, ale to nieistotne. Uniwersalizm mickiewiczowskiej frazy, mimo upływu lat, nie stracił nic na swej aktualności i równie dobrze może być interpretowany w zapomnianej już dzisiaj konwencji walki klas. Dlatego też proletariusze wszystkich krajów nie gaście ducha, bo nadejdą wreszcie czasy, w których Ślusarnia znowu zatętni życiem i gwarem pierwszomajowej biesiady. Wielka jest bowiem w Rzeczpospolitej siła tradycji, a i naród u nas coraz światlejszy, więc tylko patrzeć, jak i do Szczecinka powrócą radosne pochody, niestety.

eskapadzie może się okazać nasz ubiegłoroczny plan miasta. Napisałem nasz, bo wydany w Tematowej oficynie i w ramach naszych redakcyjnych obchodów 700-lecia Szczecinka. A może się przydać, bo zaznaczone są na nim między innymi wszystkie miejskie i okołomiejskie ścieżki rowerowe, co nie tylko lokalni globtroterzy przyjmują z uznaniem, wiem, bo nie raz słyszałem. No i na trasie co rusz jakiś znajomek na rowerze, gdzieniegdzie widać piknikowe towarzystwo, też zazwyczaj znajome, a i nierzadko VIP-a na rowerze można wypatrzyć, nie wyłączając tych dwóch w mieście najważniejszych. Chyba nie przesadzę, gdy dodam, że co drugi cyklista zatrzymuje się przy Mysiej Wyspie, uważnie sprawdzając (i komentując) co też tam się dzieje i czy wkrótce rzeczywiście będą pod chmurką serwować napoje i może nawet jakieś smakowitości. Dobrze by było. Co do mnie, zawsze byłem zwolennikiem i gorącym orędownikiem przyjaznego i szerokiego otwarcia Szczecinka na swoje miejskie jezioro, no i rad jestem, że tak też się od

jakiegoś czasu u nas dzieje. Ale, ale, skoro już, to reporterskie sumienie nakazuje też wytknąć walające się gdzieniegdzie na ścieżkowych poboczach plastykowe worki z ... domowymi śmieciami, może nawet i przedwielkanocnymi, piszę o tym niestety nie po raz pierwszy i boleje nad niefrasobliwością, by jakoś w miarę oględnie określić ten stan umysłowego przyćmienia co niektórych krajanów, powiedzmy. A w ogóle, że też się komu chce drałować z własnymi śmieciami te parę kilometrów, by w Lasku Klasztornym je pozostawić. I komu, sobie, bo przecie dobro to nasze wspólne, i nie banał to, ale najbardziej oczywista oczywistość, cytując klasyka. Co do tych śmieci, i to już na koniec, sam je niedawno widziałem, zaraz za cypelkiem naprzeciw Wyspy Sitowia. O ile na Mysiej Wyspie - co zrozumiałe - zatrzymują się ciekawscy nowych tam porządków, to drugim coraz bardziej ludnym postojem na naszej rowerowej niebieskiej trasie staje się piknikowy teren u podnóża 143 metrowego grodziska, zwieńczonego kamien-

ną wieżą Bismarcka. Ale i tu niebawem zacznie się ruch, wszak stanie tam nowy pomost, jakiego przyjezdni znów będą nam zazdrościć, choć sami też będziemy co rusz trwożnie spoglądać, czy tamtejsze żule swoich porządków wprowadzić nie zechcą, oby nie. Lubię Wieżę Bismarcka, tu w dzieciństwie było nam najbliżej na niedzielne opalanie, dziś często tu przychodzę ze swoją szkolną dzieciarnią podczas programowych edukacyjnych spacerów, wieży i samemu grodzisku poświęciłem niejedną ze swoich legend. Sam jestem ciekaw, jak też tu będzie za rok. Za niedługo minie druga godzina rowerowej eskapady, w którą oczywiście wliczone są wspomniane postoje. Czas mija szybko, przyjemnie i jak wyraziłaby się nasza redakcyjna dietetyczka - dla zdrowia przyjaźnie. To jeszcze gwoli ścisłości dopowiem, że owszem słyszałem, i to nie raz, dobitnie kierowane w adres stwierdzenia, że przydałoby się gdzieś zatrzymać i kupić choćby butelkę wody. Pewnie chcieli abym to napisał, więc niech i tak będzie, choć to dopiero przednówek sezonu, latoś na pewno niejeden parasol nad Trzesieckiem wykwitnie.

A że moi rozmówcy łoczekiwali ode mnie łodpowiedzi, to łodpowiadam! Jak trwajom roboty drogowe i robotnicy w pocie czoła kopiom, szlifujom i tną betonowe krawężniki, jak pracuje ciężki sprzęt, to musi się kurzyć! Każdy kto choć raz miał remont w mieszkaniu wie, że to jest dokuczliwe, a tu je cała ulica! Po prostu zęby trza zacisnąć i to przetrzymać, a pomysł z polewaniem wodom jest do bani, bo wtedy zrobi się błoto, nosić się na obuwiu będzie a i je niszczyć, co nie będzie znowu pasowało miłośnikom klimatów pustynnych. Jeśli chodzi o to co widać na dnie jeziora i młodocianych chuliganów. Zalecam łostrożność w łocenach tego zjawiska, bo ja myślę, że to nie chuligani tylko przyszli naukowcy, którzy postanowili sprawdzić doświadczalnie czy kostka brukowa wrzucona do cieczy utonie, czy też nie utonie. Po prostu chcieli wiedzieć i co ważne teraz już wiedzom! A materiał budowlany przecie nie zginoł, bo leży w wodzie i wystarczy go wyciągnąć z wody w ramach akcji - dbamy o środowisko naturalne, którą mieszkaniec nr 2 może zorganizować i ustanowić tym samym światowy dzień wyciągania kostki brukowej z wody, którego póki co jeszcze nie ma. A jeśli chodzi o pozbawianie

drzew koron. Ciął piłom z drabiny fachowiec od tak zwanych cięć higienicznych. To i nie dziwota, że łobcioł i że ostał się ino pień. Szanujma fachowców, trochę zaufania, nie wydziwiajmy. A jak nie łodrośnie, to znaczy, że dane drzewo sił do życia nie miało i jako słabowity łosobnik samo z przyrody się wyeliminowało. Natomiast jeśli chodzi o fachowców od asfaltu kładzionego nocom, to całkowicie nie rozumiem cielęcych zachwytów nad tem tematem mieszkańca nr 4.

Bo dlaczego nocom gdy gwiazdy migocom? Czyżby się wstydzili tego co robiom? A może mieli cóś do ukrycia? I bez przesadyzmu z tymi dziennymi robotami drogowymi, że niby tak utrudniajom życie kierowcom i przechodniom. Oni już przywykli. A jak se na fachowców tyrających w pocie czoła popatrzą, to przestaną wydziwiać nad świętem 1 maja - świętem ludzi pracy, bo tego póki co też zmienić nie można.


Szczecineckie obchody z okazji 220. rocznicy rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja

foto:Jerzy Gasiul

VIVAT MAJ, TRZECI MAJ!

W przenikliwie zimnym dniu, na placu Wolności w samo południe rozpoczęła się Msza św. w intencji dziękczynnej za beatyfikację Jana Pawła II, a także za Ojczyznę w rocznicę uchwalenia Trzeciomajowej Konstytucji. Właśnie z racji beatyfikacji naszego rodaka - JPII Msza św. miała szczególny charakter, o czym świadczyła choćby większa niż przed rokiem ilość uczestników w tym także księży reprezentujących wszystkie szczecineckie parafie. Nowością w tym roku było także i to, że tym razem liturgia odprawiana nie była na ratuszowych schodach, a na przenośnej scenie. Organizatorami uroczystości byli: burmistrz Jerzy Hardie-Douglas, starosta Krzysztof Lis i proboszcz parafii pw. NNMP ks. Piotr Jesionowski. Trzeciomajowe obchody w postaci Mszy św. po zakończeniu, której składane są wieńce pod tablicą upamiętniającą demonstrację z 1946 roku, sięgają lat dziewięćdziesiątych. Stało się już szczecinecką tradycją, że w święto Trzeciomajowej Konstytucji sięgamy pamięcią do naszej lokalnej historii. Właśnie tego dnia 1946 działacze PSL Bronisław Kopacz, Julian Chodoruk i Antoni Lewański stanęli na czele wielkiej i zakazanej przez komunistyczne władze manifestacji. Po jej zakończeniu organizatorów aresztowano. Był to pierwszy i zarazem ostatni tak wielki i spontaniczny odruch sprzeciwu przed totalitarnym systemem.

Odrzućcie kłótnie i spory

W tym roku Msza św. była sprawowana jako dziękczynienie, za beatyfikację Jana Pawła II. - Chcemy wyśpiewać Bogu dziękczynienie za błogosławionego JPII - powiedział na występie proboszcz kościoła pw. Bożego Miłosierdzia ks. Krzysztof Skrzyniarz. Podczas Mszy św. kazanie wygłosił proboszcz kościoła pw. św. Krzysztofa ks. Bogusław Matusik. W całości zostało poświęcone ostatnim wydarzeniom związanym z beatyfikacją naszego papieża. Zdaniem ks. proboszcza stała się rzecz niewiarygodna, której nikt nie przewidywał. Pamiętnego 16 października 1978 roku na papieża wybrano nieznanemu światu kardynała Karola Wojtyłę z Krakowa. Cały jego pontyfikat obfitował w niezliczone katechezy, dokumenty, książki, a także pielgrzymki. Dla nas szczególnego znaczenia nabrały te pielgrzymki, które prowadziły do naszego kraju. Papieskie słowa adresowane były do nas w szczególnym okresie, kiedy nasz kraj w okowach komunizmu. Jego słowa wypowiadane dodawały nam otuchy. Swoją osobą dawał też nam świadectwo. - Dziś w obliczu daru jaki otrzymaliśmy w postaci beatyfikacji, jesteśmy wdzięczni Bogu, że dał nam papieża - dziś błogosławionego, który zawsze bronił i jak wierzymy z nieba będzie czynił nadal, godności człowieka i jego wolności - mówił ks. B. Matusik. - Był jednym z nas.

osobom gromadzącym się 10. dnia każdego miesiąca na Karkowskim Przedmieściu w Warszawie, ale pragnę zapytać, czy atakowanie i lżenie konstytucyjnej i demokratycznie wyłonionych organów naszego państwa jest zgodne z polską

racją stanu? Czy jest zgodne z naszym polskim interesem? Czy może z interesem innego nie zawsze nam przyjaznego mocarstwa. Pragnę powiedzieć tym osobom, że nie macie prawa dzielić tych Polaków na prawdziwych i nieprawdziwych. (jg)

Nie macie prawa dzielić

Jeszcze przed złożeniem wieńców pod tablicą upamiętniającą trzeciomajową demonstrację, głos zabrał poseł RP Wiesław Suchowiejko: - Zgromadziliśmy się dzisiaj z tego samego powodu. Jest to potrzeba uczczenia państwowego i naszego szczecineckiego święta. To jest potrzeba zamanifestowania naszej patriotycznej postawy. Patriotyzm - kontynuował poseł - to wartość, o której w naszym kraju często się mówi, a za mało się go manifestuje chociaż właściwszym określeniem byłoby - okazuje w działaniu. Okazywać tę postawę można i trzeba na co dzień. Nie powinno to polegać tylko przy byle okazji wymachiwaniu biało-czerwoną flagą i wznoszeniu okrzyków, ale bardzo w swej istocie prostym i społecznie ważnym, na pracy na rzecz dobra wspólnego tej społecznej non profit. Na dokładaniu swojej małej i większej cegiełki do tego, co tworzy tzw. kapitał społeczny, społeczeństwo obywatelskie, co podnosi jakość życia naszej wspólnoty. Tak pojmuję współczesny kształt patriotyzmu w czasach pokoju. Służącemu budowaniu, nie burzeniu, łączeniu nie dzieleniu. Tworzeniu społecznego ładu nie zaś kreowaniu awantury i polsko-polskiej. Nie jest moją intencją odmawianie prawa do nazywania siebie patriotami

REKLAMA

Mszę św. konclebrowali księża ze wszystkich szczecineckich parafii.

Wychował się na naszej polskiej ziemi. Potwierdził to wielokrotnie wobec świata. Apelując za Janem Pawłem II, ks. Bogusław powtórzył: - Odrzućcie kłótnie i spory. Żyjcie uczciwie. Dbajcie o rodziny i zachowujcie wierność małżeńską. Dobrze wychowujcie dzieci. Chrońcie niewinne życie ludzkie, a swoje życie polecajcie w modlitwie Bożej opiece.

REKLAMA

foto:Jerzy Gasiul

Tym razem w uroczystościach wzięło udział nieco więcej mieszkańców niż przed rokiem.


foto:Jerzy Gasiul

Enklawa wolna od miotły

Wektra wybuduje brakujące ścieżki rowerowe nie tej ścieżki na 1.076.000 zł, czyli po przetargu mamy oszczędności - mówi Konrad Czaczyk, rzecznik prasowy Urzędu Miasta. Jakie odcinki „dróg” dla rowerzystów powstaną w najbliższym czasie w Szczecinku? Otóż odcinek ścieżki rowerowej od ulicy Kilińskiego do Trzesieki wraz z trzema odcinkami łączącymi projektowaną

ścieżkę z istniejącą ścieżką biegnącą wzdłuż ulicy Kościuszki, będącej odcinkiem drogi wojewódzkiej nr 172 Szczecinek - Połczyn Zdrój. W projekcie budowlanym inwestycja podzielona została na dwa etapy. Prace powinny ruszyć na przełomie maja i czerwca, a ich zakończenie przewidziano na o 15 października. (sw)

Od 1 maja droższa woda i ścieki

Sypią się kary za okaleczenie drzew

Złośliwi twierdzą, że tak jak w Szczecinku, nie potrafią „ogolić” nigdzie indziej na świecie. sokości 65 541,63 zł. Spłata kary odroczona została na okres trzech lat. Z kolei w przedmiocie drzew rosnących na posesji na terenie byłych koszar WP przy ul. Kościuszki, strona ma obecnie 7 dni na zapoznanie się z zebranym materiałem i ustosunkowaniem się do niego. Maksymalnie dwa tygodnie zostanie wydana decyzja. W tym przypadku, najprawdopodobniej także zostanie naliczona kara administracyjna, która będzie zdecydowanie wyższa, ponieważ przedmiotowe drzewo to lipy. Ponieważ zarówno nasi Czytelnicy jak i internauci dopytywali, co

też oznacza zwrot: „Spłata kary odroczona została na okres trzech lat”, o uściślenie swojej wypowiedzi poprosiliśmy rzecznika prasowego UM. - Zgodnie z ustawą o ochronie przyrody, jeżeli drzewa rokują możliwość zachowania żywotności, to odracza się spłatę kary na trzy lata. Jeśli okaże się, że drzewa nie zachowały jednak żywotności, to kara zostanie naliczona - wyjaśnia Konrad Czaczyk. Wniosek stąd płynie taki, że sprawca „ogolenia” drzew winien szczególnie teraz dbać o te kikuty. Jeśli nie puszczą nowych gałęzi, zapłaci sowitą karę. (sw)

foto:sw

Zielone cyprysiki stały się nieco brązowe Pod koniec września 2010 roku ratusz przeprowadził operację przesadzenia kilku drzew - cyprysików Lawsona rosnących na dziedzińcu Zamku Książąt Pomorskich. Drzewa zostały „wyjęte” z ziemi wraz z systemem korzeniowym, przetransportowane na teren Parku Leśników koło kościoła pw. Miłosierdzia Bożego przy ul. Kołobrzeskiej i tam posadzone. Cyprysiki przezimowały w nowym miejscu, ale ich obecny stan mocno zaniepokoił naszą Czytelniczkę. Kobieta zaalarmowała nas, że drzewka umierają. O wyjaśnienie sprawy zapytaliśmy w ratuszu. - Drzewa zostały przesadzone w zeszłym roku, jeszcze się aklimatyzują się do nowego środowiska, do

Za metr sześcienny wody płacimy teraz 3,59 zł (do 30 kwietnia br. 2,79 zł). Z kolei koszt odprowadzenia metra sześciennego ścieków uszczupli naszą kieszeń o 7,35 zł (do 30 kwietnia br. - 5,56 zł). Łącznie daje to kwotę 10,94 zł za metr tego, co pobierzemy i wypuścimy do kanalizacji (do 30 kwietnia br. - 8,35 zł). Podwyżka wynosi, więc 2,59 zł. (sw)

Na Świątkach będzie „leśna” wieża

foto:sw

O tej sprawie pisaliśmy już kilkakrotnie. Przypomnijmy: chodzi o „równe” przycięcie, a raczej okaleczenie drzew rosnących przy ul. Kościuszki, Wiśniowej i Sikorskiego. Proceder wywołał wśród naszych Czytelników zarówno oburzenie jak i mnóstwo kontrowersji. Większość z Państwa uznała, że tego rodzaju działanie to po prostu mord na przyrodzie. W każdej z tych spraw zwracaliśmy się z prośbą o interwencję do Urzędu Miasta. Wcześniej odpowiedziano nam, że drzewami przy ul. Wiśniowej zajęła się policja. - Stróże prawa wystąpili do nas o oszacowanie ściętej masy drzew, ponieważ zdarzenie policja potraktowała, jako kradzież. Jeżeli chodzi o drzewa przy ulicy Sikorskiego, rosną one na prywatnej działce. W tym wypadku wszczęliśmy postępowanie z urzędu. Prawdopodobnie właścicielowi nieruchomości zostaną naliczone odpowiednie kary. Z kolei przy ulicy Kościuszki koło WKU (drzewa również rosną tam na prywatnej działce) po powrocie właściciela do kraju, zostanie wszczęte postępowanie. - W sprawie „przycinki” drzew rosnących przy ul. Wiśniowej policja jeszcze nie przekazała nam żadnych materiałów, postępowanie jest w toku - wyjaśnia rzecznik UM Konard Czaczyk. - Jeżeli chodzi o drzewa rosnące przy ul. Sikorskiego, to postępowanie zakończone zostało wydaniem decyzji o nałożeniu kary administracyjnej w wy-

W święto robotnicze 1 maja weszły w życie nowe ceny za pobór wody i odprowadzanie ścieków. Znowelizowane taryfy opłat na terenie Szczecinka będą obowiązywać do 30 kwietnia 2012 roku. Rada Miasta (niejednogłośnie) zaakceptowała je (jako propozycję Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji) na sesji 28 marca br. Ile złotówek ubędzie nam z kieszeni?

Na terenie Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Szczecinku takich wysokich konstrukcji jest dokładnie pół setki. To wieże obserwacyjne do celów ppoż. - Zazwyczaj dyżur na szczycie obiektów trwa od godziny 9-10 przez cały dzień, do zmierzchu - mówi Wiesław Kostrzewa, główny specjalista ds. ochrony ppoż. szczecineckiej RDLP. Leśnicy planują budowę wieży obserwacyjnej w... Szczecinku. - Konkretnie w sąsiedztwie ścieżki edukacyjno - przyrodniczej na Świątkach. - Konstrukcja ma mieć 48 metrów wysokości. Budowę wieży rozpoczniemy jesienią tego roku, a zakończymy w czerwcu 2012 roku - mówi nadleśniczy Nadleśnictwa Szczecinek Janusz Rautszko. Gdy plany naszych leśników zostaną wprowadzone w życie, w bezpośrednim sąsiedztwie jeziora Trzesiecko będziemy mieli bardzo dobry punkt obserwacyjny na wysokości, przy którym widok z wieży Bismarcka to przysłowiowy mały pikuś. W okolicy Szczecinka leśnicy dyżurują na 45-metrowej wysokości wieży stojącej w Sporem. Widok ze szczytu konstrukcji jest niesamowity. Leśnicy mogą obserwować swoje włości w promieniu 20 km. Przy sprzyjającej aurze i dobrej widoczności możemy podziwiać również odległą panoramę Szczecinka. Doskonale widać nasze najwyższe konstrukcje, m.in. wieżę kościoła Mariackiego, wieżę wodociągową i kominy Kronospanu. (sw)

Wieża obserwacyjna leśników kolo Sporego. Podobna, ale o trzy metry wyższa, wzniesiona zostanie... w Szczecinku.

którego zostały przesadzone. Taki okres aklimatyzacji może potrwać nawet do 3 lat - mówi Konrad Czaczyk, rzecznik prasowy Urzędu Miasta. - Pracami pielęgnacyjnymi przy tych drzewach zajmuje się Przed-

siębiorstwo Gospodarki Komunalnej. Są odpowiednio utrzymywane, na wiosnę zostały zasilone nawozami, są obserwowane i na razie nie ma powodów do obaw. (sw)

foto:sw

Ratusz dokonał wyboru najkorzystniejszej oferty na inwestycję pn. „Uzupełnienie brakujących odcinków sieci ścieżek rowerowych - inicjatywa Civitas Plus”. Złożyła ją szczecinecka firma Wektra na kwotę 860.329 zł. - Oferentów było 4, najdroższa propozycja opiewała na kwotę 1 mln 98 tys. zł. Kosztorys inwestorski wyceniał wykona-

W tym miejscu już dwa lata temu miały być i pomosty, i tawerna, i kilka innych pomniejszych obiektów nawodnych i lądowych. Nie nam rozstrzygać, kto ma rację w trwającym już od lat konflikcie pomiędzy urzędami, a właścicielem terenu. Park jest i powinien być nadal wizytówką naszego miasta. W tej chwili trwa wprawdzie jego przebudowa, ale nawet na tle budowlanego rozgardiaszu to, co zostało po dawnej przystani LOK zbyt mocno kontrastuje z otoczeniem, aby tego nie zauważyć. Nawet z racji sąsiedztwa okazałego nowego pomostu przy ogólniaku, teren należałoby wreszcie uporządkować, no chyba, że mamy do czynienia z eksterytorialną enklawą, ale wtedy należałoby ją odpowiednio oznakować. (jg)

W ratuszu przekonują, że cyprysiki się aklimatyzują i nie ma powodu do obaw o ich dalszy żywot.


Kajakarze z Kaszub na Wierzchowie

Wiesław Suchowiejko, kandydat na kandydata

Pośród wielu imprez plenerowych w okolicy Szczecinka podczas tegorocznej majówki na odnotowanie zasługuje niezwykły, bo rodzinny zlot kajakarski na jez. Wierzchowo. Już w piątek wieczorem na plażę w Starym Wierzchowie zjechało samochodami kilkadziesiąt rodzin z Trójmiasta i Pomorskiego, a także Koszalina, Zielonej Gó-

ry i Warszawy. Wszyscy są entuzjastami kajakarstwa i w aktywnego wypoczynku w plenerze, w miejscach urokliwych. Rozbili namioty, by w sobotę rano wypłynąć na wodę. Tylu kajaków (dowieziono je specjalnym transportem) jezioro chyba nigdy nie „widziało”! Okazją do zlotu był jubileusz klubów kajakarskich „Moszkule” i „Pluskon”.

Ich nazwy wywodzą się z gwary kaszubskiej. Pogoda dopisała. Animatorem spotkania był koszalinianin Maciej Skarbek, mający domek letniskowy nad jez. Wierzchowo. Zlotowicze przyjechali na nasze pojezierze po raz pierwszy. Jezioro spodobało się wyjątkowo, miłośnicy kajakarstwa zapowiadają kolejne spotkania. (wj)

Nasz kandydat na kandydata do Sejmu RP w jesiennych wyborach AD 2011 Poseł ze Szczecinka Wiesław Suchowiejko jest kandydatem na kandydata z ramienia Platformy Obywatelskiej w jesiennych wyborach do Sejmu RP. Tak postanowił Zarząd Regionu Zachodniopomorskiego PO. Na razie są na niej 72 osoby, w tym 29 pań. Uchwałę w sprawie propozycji list wyborczych rada regionu zachodniopomorskiego PO ma podjąć nie później niż do 22 maja. Ostatecznie o jej kształcie zdecyduje zarząd krajowy partii. Na tzw. liście kandydackiej znaleźli się wszyscy obecni parlamentarzyści zachodniopomorscy, w tym Wiesław Suchowiejko. Szcze-

cinecki parlamentarzysta figuruje w doborowym towarzystwie, m.in.: Stanisława Gawłowskiego, Jana Kuriaty, Pawła Suskiego czy Grażyny Anny Sztark i Piotra Zientarskiego. Do sejmu chcą też samorządowcy, m.in.: wojewoda zachodniopomorski Marcin Zydorowicz, przewodniczący Rady Miasta w Koszalinie Władysław Husejko, burmistrz Karlina Waldemar Miśko czy burmistrz Łobza Ryszard Sola. W naszym regionie posłowie będą wybierani w dwóch okręgach: koszalińskim (nr 40) i szczecińskim (nr 41), a senatorowie w czterech okręgach. (sw)

Nafciarze straszą kolejnymi podwyżkami groszy na litrze. Na razie stacje paliw „jadą” na starych zapasach. Ostatnie notowania w Szczecinku: Pb 98 5,25 - 5,46 zł za litr. Z kolei Pb 95 kupimy za 5,09 zł - 5,19 zł, a olej napędowy za 4,99 zł - 5,09 zł. Gaz? Dużo tańszy – od 2,53 zł do 2,62 zł. (sw)

Śmigłowiec LPG nader często ląduje w Szczecinku. Dlatego powinniśmy zabiegać o to, by w pobliżu stacjonował przez cały rok. ku wojewoda wystąpił do minister zdrowia Ewy Kopacz z wnioskiem o zmianę statusu bazy HEMS w Zegrzu Pomorskim z sezonowej na całoroczną. Wojewoda planuje wesprzeć finansowo ten cel, jednak najpierw czekamy na odpowiedź ministerstwa w sprawie zmiany statusu bazy - mówi „TS” P. Pieleszek. Śmigłowiec w Zegrzu będzie drugim w województwie, obsługu-

jącym nasz region (pierwszy stacjonuje w Porcie Lotniczym Szczecin - Goleniów). W sezonie wykonuje około sto lotów ratunkowych, nie tylko by nieść pomoc ofiarom wypadków drogowych, ale też innych tragicznych zdarzeń. Ratownicy LPG często też dokonują transportu ciężko chorych ze szpitala w Szczecinku do lecznic w Szczecinie i Koszalinie. (sw)

OOO&KGCGD%?9DGOG&;GE&HD

REKLAMA

l]d'^Yp1,+/*++,) cge&.(*)/(-)/

REKLAMA

>AJE9KLGD9JKC9 ?9óGOG)(9 /0%,((Kr[r][af]c

REKLAMA

REKLAMA

Od 1 maja przestała obowiązywać ulga akcyzowa na biokomponenty dodawane do paliw płynnych. Zdaniem analityków rynku, konsekwencje tej operacji odczują kierowcy, bo podrożeje benzyna. O ile? ponoć o około 5-7

Latem szczecineckie odcinki dróg krajowych nr 11 i 20 - niestety - nie należą do najbezpieczniejszych. Często w okolicy Szczecinka dochodzi do wypadków drogowych, również tragicznych. Nic, zatem dziwnego, że nasz samorząd wsparł ideę utworzenia na byłym lotnisku wojskowym w Zegrzu Pomorskim stałej, całorocznej bazy Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, tzw. bazy HEMS. Ratusz wyłożył na ten cel 5 tys. zł. Podobne uchwały podejmują inne samorządy Pomorza Środkowego. Na lato obsługę medyczną Szczecinka i powiatu szczecineckiego przez śmigłowiec z wyspecjalizowanymi załogami medyków i ratowników medycznych mamy już zapewnioną. Jak poinformował „Temat” Piotr Pieleszek z Centrum Prasowego Wojewody Zachodniopomorskiego, śmigłowiec LPG będzie stacjonował na lądowisku w Zegrzu Pomorskim w terminie od 23 czerwca do 5 września. Ten fakt w piśmie do urzędu wojewody potwierdził dyrektor SPZOZ Lotnicze Pogotowie Ratunkowe Robert Gałązkowski. - W kwietniu tego ro-

foto:sw

foto:sw

Śmigłowiec (na razie) tylko na lato


Po spektaklu w wykonaniu uczniów z I Liceum Ogólnokształcącego

To tylko autorska wizja Spektakl „Po drugiej stronie życia” w wykonaniu uczniów I LO, wystawiony na scenie kina Wolność, może wzbudzać kontrowersje. Rzecz o życiu po życiu. Po prawdzie oprócz samego Chrystusa nikt jeszcze nie wie, jak wygląda życie po tamtej stronie. Ci, co wychodzą ze śmierci klinicznej, najczęściej twierdzą, że przechodzili przez tunel z jasnym światłem na końcu. Z kolei inni mówią, że niczego nie widzieli, ale za to czuli się bardzo dobrze. To tylko tyle. O sądzie Bożym można

wyczytać na kartach Ewangelii ale bardzo ogólnikowo. Szczegóły, które zostały zakorzenione w naszej wyobraźni, pochodzą najczęściej z dzieł wielkich malarzy. Pewnie dlatego, że malarstwo aż do XIX w. spełniało bardziej rolę dydaktyczną niż poznawczą. Jeżeli Boga ujmujemy jako bezwzględnego sędziego z całym anturażem założonym z aniołów i diabłów (bo tak przedstawiono w spektaklu), to tego rodzaju wizja nie ma nic wspólnego z Dobrym

Pasterzem, który dla zbawienia ludzi wysyła nawet swego Syna na śmierć. Nie wiedzieć też z jakich powodów przed widzami zaprezentowano sąd w wersji anglosaskiej (taki jest nam znany z filmów) kiedy obrońca, a także oskarżyciel (szatan) mają możliwość ujawnienia swych oratorskich talentów z całą gamą ciętych ripost, sprawiając, że nawet najnudniejsza rozprawa zamienia się w fascynujące widowisko. W polskim sądzie wygląda to

o wiele mniej widowiskowo jako, że najczęściej strony wygłaszają swój monolog, a rola sędziego polega na dyktowaniu do protokołu tego, co powiedzieli świadkowie, obrońcy czy oskarżyciel. Już po wejściu na widownię widz zostaje zaskoczony stojącą na środku sceny trumny z zapalonym paschałem. Dlaczego paschał, skoro polskim zwyczajem przy zmarłym pali się gromnicę? Napięcie wzrasta, kiedy wraz pojawieniem się żałobników oraz księdza, podnoszone jest wieko. Oczom widzów, wbrew przypuszczeniom, ukazuje się spoczywająca w trumnie miedzianowłosa dziewczyna. Po odprawieniu ceremonii pogrzebowej, trumna ponownie zostaje zamknięta i wyniesiona na ramionach żałobników. Następuje część druga. Na ciemną widownię wchodzi „nieboszczka” wołając ze zgrozą w głosie, czy jest tu kto? Na końcu ciemności wita ją osobisty anioł stróż, w którego, jak sama twierdzi, nawet nie wierzyła. Rozpoczyna się sąd. Trzeba powiedzieć, że spektakl autorstwa ks. Dariusza Stachuli w wykonaniu uczniów I LO przygotowano z dużym nakładem pracy. Młodzi pokazali, że nie brakuje pośród nich aktorskich talentów. Na szczególne wyróżnienie zasługuje

odtwórca roli oskarżyciela - szatana. Rola wymagała perfekcyjnego opanowania obszernego tekstu. W spektaklu wypadł bardzo dobrze w przeciwieństwie do obrońcy, który jako uczestnik procesu był raczej mało przekonujący, gubiąc się przy tym w zawiłościach swojej kwestii. Jak na uczestnika procesu sądowego był zbyt mało aktywny. W polskim sądzie na bank by przegrał. Nikt tego nie wie, nawet twórca scenariusza. Jedno wszakże jest pewne, ten prawdziwy Boski sąd nie będzie miał nic wspólnego ani z wersją anglosaską, ani polską, ani z jakąkolwiek inną. Milczący Bóg w imieniu, którego przemawia i udziela głosu stronom jakiś nieokreślony sądowy kancelista, to jakieś potworne nieporozumienie, by nie powiedzieć - horror. Umierania, a więc przejścia na drugą stronę, nie można w takich kategoriach traktować. W pojęciu ziemskim jest to naturalny cykl biologiczny, tak jak narodziny, a w transcendencji jest opowiedzeniem się za światłem lub ciemnością. Zasadniczą kwestią w owym sądzie będzie kwestia wiary, uczynków i najważniejsze - Miłosierdzia Bożego. Sądząc zarówno ze scenariusza i scenografii autor nie chciał, aby widz pozostał obojętny. (jg)

Po angielsku w STO Uczniowie szkół Społecznego Towarzystwa Oświatowego już po raz 14. przygotowali Festiwal Kultury Krajów Anglojęzycznych. Było skromnie, ale bardzo merytorycznie. - Faktycznie, w tym roku borykaliśmy się z problemami finansowymi, ale poradziliśmy sobie i z tym - powiedział Tematowi Rafał Romanowski, koordynator festiwalu. - Organizacją zajmujemy się każdego roku już od września, czyli od początku roku szkolnego. Tak było również w przypadku tegorocznego festiwalu. Przygotowanie takiej imprezy wymaga ogromu pracy wielu osób. Jednak doświadczenie, jakie zdobywamy każdego roku, zawsze nam pomaga. - W tym zdecydowaliśmy się na 3 dni festiwalowych imprez. To takie nasze małe, uczniowskie święto. Pomogli nam je przygotować uczniowie, ich rodzice, władze miasta i wiele zaprzyjaźnionych firm. Wszystkim serdecznie dziękuję. Festiwal AD 2011 to przede wszystkim Przegląd Małych Form Teatralnych oraz Piosenki Bajkowej. Nie mogło też zabraknąć musicalu. Wydarzenie to tradycyjnie jest najważniejszym i długo oczekiwanym elementem corocznych spotkań festiwalowych. - W tym roku zdecydowaliśmy się nie traktować naszego przeglądu, jako konkursu - mówi Rafał Romanowski. - Każdy, kto chciał mógł stanąć na deskach sceny kina Wolność i pokazać widzom, co dla nich przygotował. Uznaliśmy, że konkurs za bardzo ograniczałby kreatywność naszych uczniów. Dzięki temu, że nie było sztywnych reguł mogliśmy zobaczyć dużo, bardzo fajnych i przemyślanych spektakli. Ostatniego dnia odbył się minifestiwal piosenki z baśni i bajek. Tu już poziom był bardzo zróżnicowany, ale chodziło głównie o zabawę i pokazanie tych, którzy mają talent. Ciekawy był występ uczniów z Liceum Ogólnokształcącego, którzy przygotowali piosenkę z filmu „Madagaskar”. Wyszli na scenę, przebrani za zwierzęta i doskonale wykonali

Zatrute jabłko, sen i pocałunek ukochanego - w tej roli Andrzej Hardie Douglas, gitarzysta Elementu Dekoracyjnego Miasta.

Uśmiechy towarzyszyły nie tylko widzom. Niejednokrotnie sami aktorzy nie mogli powstrzymać się od śmiechu. utwór. Niezapomniany był też występ Kingi Adamowicz. To dziewczyna ze sporym talentem. Najważniejszym elementem festiwalu był musical. Tradycją już jest to, że przygotowują go uczniowie STO wraz z kolegami z I Liceum Ogólnokształcącego im. Księżnej Elżbiety. Tegoroczny - SNOW WHITE, czyli prawdziwa historia Śnieżki wyreżyserowała Marta Dziuba. - Jeśli nasze przedstawienie okaże się sukcesem, to będzie to sukces nas wszystkich, a nie tylko mój - mówiła M. Dziuba podczas przygotowań do występu. Proszę o wyrozumiałość, bo zaznaczam, że wszyscy jesteśmy amatorami. Jej słowa okazały się nazbyt skromne. Musical nagradzany był długimi brawami. Śnieżka obsadzo-

na została w realiach telewizyjnego show „Mam Talent”. Perypetie z rówieśnikami, kolegami z zespołu, chłopakiem i niedobrą macochą to główna fabuła. Był też pocałunek po zatrutym jabłku. Tegoroczna interpretacja Śnieżki to chyba najlepszy spektakl przygotowany dotychczas przez młodzież STO. Kto nie widział, niech żałuje! Jak podkreślają organizatorzy, są pomysły na następny spektakl. Kolejna impreza z cyklu Festiwal Kultury Krajów Anglojęzycznych już za rok. - Tym razem spotkamy się po raz piętnasty - mówił na zakończenie Rafał Romanowski. - To dobry powód, by zrobić coś wyjątkowego na nasz mały jubileusz. (mt)

KPPD SZCZECINEK S.A.


Chciałem uzyskać pomoc. Rozmowa w urzędzie nie trwała pięciu minut, kiedy zwyczajnie zaproponowano mi wzięcie rozwodu. I to jest pomoc?

Pokonać alkoholowe piekło wszystko na policję, tym żona więcej piła - dodaje nasze rozmówca. - Sprawę zgłaszałem w GOPS oraz w powiecie. Przyjechałem i powiedziałem, tak jak teraz, że żona pije i że raz to nawet pobiła dziecko. Wszystko opisałem. Podałem świadka. Na drugi dzień pojechała żona i broniąc się, powiedziała, że to ja ich wszystkich katuję. Sprawa trafiła do sądu rodzinnego. Dobrze, że tam się wszystko wyjaśniło. Przydzielono nam kuratora. Pomyślałem: dobrze, że tak się stało. Przynajmniej w ryzach się wszystko utrzyma. - Proszę sobie wyobrazić, jak ja się czułem, poświadczając przeciwko swojej żonie albo dzwoniąc po policję, żeby przyjechała i ją uspokoiła. Chciałem tylko otrzymać pomoc. Nasz Czytelnik przekonuje, że jedyną formą pomocy, jaką mu zaproponowano, było... wzięcie z uzależnioną od alkoholu żoną rozwodu. - Nie miałem wyjścia - tłumaczy. - Wszyscy dążyli do tego, żeby mi zabrać dzieci. Żadnej pomocy od nikogo nie uzyskałem. Usłyszałem tylko, że sprawa żony jest przegrana. Nikt jej nie chciał pomóc, tylko wszędzie straszyli, że dzieci zabiorą. Ktoś z pracowników socjalnych powiedział mi, że jak zabiorą dzieci, to nie jest wstyd. Szukali już nawet rodziny zastępczej. Byli u moich rodziców. Chcieli, żeby jakiś papier podpisali. Ale to przecież nie jest żadna pomoc, żeby mi dzieci zabrać. Pewnie nie jestem pierwszy ani ostatni w takiej sytuacji . Nie chciałem tego rozwodu - dodaje nasz rozmówca. Ale nie miałem innego wyjścia. Kiedy złożyłem wniosek o rozwód, automatycznie wszystko się uciszyło. Nikt już nie

pyta o dzieci. Nie wiem, co będzie. Nie wiem, do kogo pójdą dzieci. Utrzymuję się z renty. Z czworgiem dzieci jestem ugotowany. Jak z perspektywy Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Szczecinku wygląda pomoc rodzinom, które borykają się z problemem alkoholowym? Zgodnie ze słowami dyrektor instytucji, Małgorzaty Kubiak-Horniatko do zaoferowania są różne formy pomocy. Wszystko zależy od danej sytuacji i indywidualnych potrzeb osób, które się o to zwracają. Po wstępnej diagnozie sytuacji następuje pokierowanie szukających pomocy osób do różnych instytucji i organów. Składany jest też wniosek do komisji antyalkoholowej, kierującej osobę uzależnioną na leczenie odwykowe. Poza tym, opracowuje się i wdraża w życie odpowiedni program korekcyjny i terapię. Korzysta się również z pomocy kuratorów, a jeśli problem bezpośrednio dotyka dzieci, sprawa trafia do specjalistycznego ośrodka interwencji kryzysowej. - Odebranie dzieci zawsze jest ostatecznością - zaznacza Małgorzata Kubiak-Horniatko. - Jeżeli rodzice nie mogą sobie poradzić z problemem uzależnienia od alkoholu, podejmujemy kroki, które mają na celu rozpoczęcie przez nich terapii i leczenia. Robimy wszystko, żeby scalać rodzinę. Nie proponujemy nikomu rozwodu. Jeśli nawet dojdzie do sytuacji, w której dzieci trafiają do rodzin zastępczych, zawsze inicjujemy działania prowadzące do przywrócenia ich rodzicom. W ubiegłym roku sporą grupę takich rodzin udało nam się uratować. (sz)

foto:sxc.hu

W domu, w którym zaspokojenie nałogu bierze górę, nie ma miejsca na równowagę i normalność. Choć alkohol wciąż wyniszcza wiele rodzin, coraz więcej osób stara się stawić mu czoła. Bywa jednak, że walcząc z tym niełatwym do pokonania wrogiem, rodziny czują się pozostawione same sobie. Zwracając się o pomoc, tkwią w poczuciu niezrozumienia i bezradności. Tak było i w tym przypadku. Swoją historię postanowił opowiedzieć nam nasz Czytelnik. Sprawa jest o tyle poruszająca, że uzależnienie od alkoholu dotyczy bezpośrednio jego żony. W trudnej walce z nałogiem cierpią także dzieci. - Już nie mam siły - tak swoją opowieść rozpoczyna nasz Czytelnik. Chciałem uzyskać pomoc. Rozmowa w urzędzie nie trwała pięciu minut, kiedy zwyczajnie zaproponowano mi wzięcie rozwodu. I to jest pomoc? Z alkoholizmem żony nasz rozmówca stara się sobie poradzić od około dwóch lat. Jak sam przyznaje, nie jest to łatwe. - Mamy czwórkę dzieci. Żona pije z przerwami. Leczy się w „Patronce”. Kiedy po powrocie z detoksu znów zaczyna pić, wtedy mamy w domu piekło. Awantury, krzyki... Ostatnio prawie doszło do tragedii. Myśmy się już z żoną bili. Zgłaszałem to ze starszym synem na policję. W czasie jednej z awantur zadzwoniliśmy i powiedzieliśmy, jaka jest sytuacja. Usłyszeliśmy, że jak żona się nie uspokoi za pół godziny, wtedy ktoś do nas przyjedzie. Gdy zadzwoniłem już po raz trzeci, powiedziałem, że jak nie przyjadą, to ja załatwię to inaczej. Wówczas przyjechali. - Im częściej zgłaszałem to

Oko w oko z drapieżnikiem

Wędkarze po „zejściu” z wody zaprezentowali nam szczupaki złowione w Trzesiecku. Widok doprawdy imponujący.Łupem wędkarzy padło 7 okazałych szczupaków i ponad 30 ładnych okoni. „użyźniają” wodę. Mimo tych problemów, specjalistyczne badania niezbicie wskazują, że w Trzesiecku drapieżniki mają się nadzwyczaj dobrze i prawidłowo się rozwijają przekonywał nas Sławomir Połomski, ichtiolog Zarządu Okręgu PZW w Koszalinie. W kategorii „z łodzi” bezkonkurencyjni okazali się gospodarze zawodów - wędkarze ze Szczecinka. Triumfował Marcin Wołodkowicz,

łowca dwóch szczupaków przed Marcinem Góreckim i Wiesławem Warejko. - To dla nas - wędkarzy wielki dzień. Po roku zmagań dostaliśmy w gospodarowanie piękny obwód rybacki o powierzchni 900 hektarów. Będziemy o niego dbać, by wody nam zawsze darzyły piękną rybą - mówi prezes Zarządu Okręgu PZW w Koszalinie Janusz Nyk. Zawody oficjalnie otworzył po-

seł na Sejm RP Wiesław Suchowiejko. Wcześniej nasz parlamentarzysta przyjął z rąk szefa koszalińskich wędkarzy pamiątkową statuetkę. To honory za wspieranie dążeń wędkarzy to uzyskania prawa na gospodarowanie wodami jezior szczecineckich. - Cieszę się, że mogłem pomóc. Sam nie jestem wędkarzem, zawsze dziwiłem się, że koledzy zamieniają ciepły fotel na nie zawsze wygodny pobyt nad wodami. Teraz już się nie dziwię, wiem, że mają rację - mówił poseł Suchowiejko. Pamiątkowymi statuetkami wędkarze uhonorowali też profesora Tomasza Heese z Politechniki Koszalińskiej, szefa Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej Jacka Chrzanowskiego i burmistrza Szczecinka Jerzego Hardie - Douglasa. (sw)

REKLAMA

Siedem pięknych szczupaków i ponad 30 okazałych okoni padło łupem 60 wędkarzy (w tym dwóch pań), którzy stanęli w szranki sportowej rywalizacji z okazji otwarcia sezonu wędkarskiego na jeziorach szczecineckich. Spinningowe zawody pn. „Drapieżnik Trzesiecka 2011” rozegrano w Święto Konstytucji 3 Maja. Organizatorzy - wędkarze Koła PZW „Jesiotra” obrali sobie za bazę Mysią Wyspę. Rywalizacja trwała 5 godzin, z wody i z brzegu. Przewidywania największych nawet optymistów przeszły najśmielsze oczekiwania. Okazało się, że w Trzesiecku pływają taaakie zębacze. Mimo paskudnej aury (przeraźliwie zimno, silny północny wiatr) łupem wędkarzy padło 7 okazałych szczupaków i ponad 30 ładnych okoni. Największą rybę zawodów (z brzegu) złowił Włodzimierz Grzybicki z Koła PZW nr 17 w Kołobrzegu. Jego szczupak ważył 4,56 kg i mierzył 92,5 cm. - Szczupak połakomił się na dużą gumę z biało - czerwoną główką. Ot, taki patriota. Uderzenie nastąpiło tuż za pasem trzcin w pobliżu Mysiej Wyspy. Walczyłem z nim blisko kwadrans - mówi wędkarz znad Bałtyku. - Nie mamy co się wstydzić jeziora Trzesiecko. Nie ono jedno w regionie zmaga się z różnego rodzaju zanieczyszczeniami. Po prostu trzeba sukcesywnie odcinać od akwenu wszelkich trucicieli, którzy

foto:sw

W Trzesiecku żyją metrowe szczupaki!


Borne Sulinowo

Lenin na „gaziku” i przodownicy

W Bornem Sulinowie od 5 lat przywracana jest tradycja pochodów pierwszomajowych. Organizacja i oprawa ma nawiązywać do klimatu lat poprzedniego ustroju politycznego, ale z dużym przymrużeniem oka. Podobnie było i w tym roku, jednak z małą różnicą. - W tym roku ze względu na uroczystości religijne w Rzymie, organizatorzy nie chcieli urażać niczyich uczuć, dlatego impreza odbyła się 30 kwietnia - powiedział nam Dariusz Tederko z Wydziału Promocji Urzędu Miasta. - W imprezie ubiegłorocznej wzieło udział około 600 osób. Chcemy, aby pochód na stałe wpisał się w kalendarz imprez Bornego Sulinowa, dlatego w celu podtrzymania tradycji przemarsz będzie symboliczny. W sobotę przed 18. w asyście policji pochód ruszył ul. Chrobrego, a następnie chodnikiem al. Niepodległości na teren rekreacyjny przy ośrodku wypoczynkowym PRL. Tam uczestnicy pochodu wzięli udział w happeningu - majówce. Klimat tego miejsca sprzyjał wspo-

mnieniom. Na ścianach widniały portrety przywódców PRL: Bieruta, Gomułki, Gierka i Jaruzelskiego. Głównym celem imprezy jest promocja miasta, lokalnych produktów i walorów turystycznych Bornego Sulinowa. Na trasie pochodu można było zobaczyć jadącego na masce gazika Włodzimierza Lenina, którego sympatycy obdarowywali kwiatami, transparenty przodowników pracy i uśmiech na twarzach pozostałych uczestników. A byli nimi przedstawiciele branży turystycznej, kluby sportowe oraz stowarzyszenia z miasta i gminy Borne Sulinowo. Był też „ciężki sprzęt” w postaci niezniszczalnej dumy polskiej motoryzacji czyli syrenki, która dumnie pyrkała w towarzystwie malucha. Miejmy nadzieję, że w przyszłym roku pochód przemaszeruje główną ulicą miasta, a imprezę swoja obecnością zaszczycą również włodarze Bornego Sulinowa. Z pewnością takie wydarzenie jest atrakcją turystyczną i jedną z nielicznych tego typu w kraju. (mb)

foto:Marcin Bańka

Międzynarodowy Dzień Solidarności Ludzi Pracy popularnie zwany „1 Maja” większości obywateli naszego kraju negatywnie kojarzy się z ustrojem socjalistycznym. Niewielu zdaje sobie sprawę z tego, że jest to święto wszystkich ludzi pracy na całym świecie. W wielu krajach odbyły się pochody organizowane przez partie polityczne i związki zawodowe.

Lenin na gaziku . Tak naprawdę to Adam Kaczkowski lider zespołu „Lenin Band”, członek OSP Borne Sulinowo.

Ponad 160 turystów kajakarzy z całego kraju uczestniczyło w XVII. Ogólnopolskim Spływie Kajakowym „Piława 2011”, zorganizowanym przez Pomorski Wojskowy Oddział PTTW w Wałczu i Wojskowe Koło PTTK Wiarusy ze Szczecinka. W sobotę przepłynęliśmy z Sikor poprzez jezioro Komorze i Pile do Liszkowa - mówi wicekomandor spływu, Bogdan Bereszyński. - Dalszą trasę podzieliśmy jeszcze na trzy odcinki. - W porównaniu z pierwszym naszym spływem rzeką Piławą, w którym brało udział 20 - 30 osób, ta nasza impreza bije rekordy powodzenia i z roku na rok zwiększa grono uczestników. Śmiało mogę powiedzieć, że jest to impreza ogólnopolska. Na trasie spływu przygotowaliśmy wiele atrakcji, m.in. udział w pochodzie 1 maja w Bornem Sulinowie, którego 5 lat temu byliśmy pomysłodawcami.

Kajakarze przyjechali m.in. z Opola, Warszawy, Poznania, Gdańska, Torunia, Wałcza, Czarnego, Choszczna, Piły, Szczecina i Szczecinka. W spływie biorą udział całe rodziny i atmosfera jest tu typowo rodzinna. Najmłodszy uczestnik ma 1,5 roku i płynie razem ze swoją babcią i rodzicami, najstarsi uczestnicy przekroczyli już 70-tkę. Najmłodszy uczestnik chwalił się, że płynął okrętem! To jest nasz pierwszy spływ w tym roku - mówi Paweł ze Strzelc Opolskich. Jestem tu z córką, synem i żoną. W ciągu roku bierzemy udział w około trzech spływach. Płynęliśmy już min. Czarną Hańczą i Odrą. Tu jesteśmy pierwszy raz i bardzo nam się podoba, choć trasa jak do tej pory była ciężka ze względu na ilość jezior, które musieliśmy pokonać. - To mój 3 spływ w życiu. Brak mi

umiejętności w porównaniu do pozostałych uczestników spływu, ale nadrabiam zaległości - mówi pani Lucyna - Rzeka jest przepiękna i taka dzika w porównaniu do rzek z moich rodzinnych regionów! Pochodzę ze śląska opolskiego i tam brałam udział w spływach, jednak my nie mamy tego, co zobaczyłam tutaj. Tu są bobry, a u nas ich nie ma... Najliczniejszą grupą są kajakarze z Gdyni. - Przyjechało nas 29 osób - mówi komandor podporucznik Wiesław Ładniak, prezes Oddziału PTTK Marynarki Wojennej. - Są tu członkowie PTTK i zawodowi żołnierze III Flotylli Okrętów. Zawodowo pływamy na okrętach po morzu, a tu zwiedzamy Polskę z kajaka. Wszyscy członkowie naszego koła to nie tylko sympatycy wody, ale i też zagorzali turyści, którzy chętnie poznają piękno naszego kraju. Na Piławie jesteśmy już po raz szó-

foto:Marcin Bańka

Z okrętu do kajaka - Piława 2011

Kolejna grupa czeka na wodowanie.

sty. Piękna i dzika przyroda - to nas przyciąga. Nie ma tłumów na rzece i można nie tylko podziwiać, ale i odpocząć. W niedzielę kajakarze dotarli do

Nadarzyc, a potem do Szwecji. Spływ zakończył się w Krępsku. Do pokonania było 78 km przez jeziora, zalewy i rzekę Piławę. (mb)


sze wszystkie maszyny są zarejestrowane w Czechach, tam też się szkolimy i zdobywamy uprawnienia. Polskie Lotnictwo emigruje z kraju. Trzeba zaznaczyć, że tego typu hobby jest bardzo kosztowne. Zwykle jest tak, że jest kilku właścicieli maszyny - mówi Michał Byszkin, pilot ze Szczecinka. - To pozwala obniżyć koszty utrzymania. Nasze stowarzyszenie funkcjonuje tak, że wszystkie maszyny są w rękach prywatnych członków stowarzyszenia. Łączymy się w kilkuosobowe zespoły. Razem latamy, szkolimy się i dzielimy pasją latania. Samolot, który posiadamy, to utltra lekki Piper. To maszyna typowo turystyczna, jej osiągi to 140km/h prędkości maksymalnej, a przelotowej 120km/h. Zasięg - 4 godziny lotu. W kabinie są zamontowane podwójne stery, co daje możliwość prowadzenia szkoleń. Ci wszyscy, którzy nie mieli okazji zobaczyć podniebnych śmiałków i ich maszyn, będą mieli okazję to zrobić jeszcze dwa razy. W lipcu i sierpniu lotnicy znowu zagoszczą na borneńskim niebie. (mb)

foto:Marcin Bańka

Jak co roku, w pierwszych dniach maja w Bornem Sulinowie spotykają się miłośnicy podniebnych wrażeń na majówce, którą od 12 lat organizuje Stowarzyszenie Lotnicze z Bornego Sulinowa. Festyn trwał trzy dni. Na borneńskie lotnisko przyleciały super lekkie samoloty, tzw. ultralighty, motolotnie i paralotnie. tym roku przybyło tylko 17 maszyn latających. Mieszkańcy Bornego i turyści licznie korzystali z przygotowanych atrakcji. Pogoda również dopisała. W czasie pikniku można było pooglądać samoloty, usiąść za sterami, a nawet wznieść się w powietrze. Na to decydowali się jednak tylko ci najodważniejsi. W porównaniu do naszej pierwszej majówki, kiedy gościliśmy 47 maszyn, w tym roku jest skromnie - mówi Wiesław Filosek, Prezes Stowarzyszenia Lotniczego w Bornem Sulinowie - Ale jak każdego roku mamy gości z zagranicy, m.in. z Litwy i Niemiec. Zła sytuacja lotnictwa w Polsce wynika z trudnych i skomplikowanych przepisów. Na-

Podniebna majówka

Borne Sulinowo

Zainteresowanie samolotami był ogromne. Piloci chętnie odpowiadali o swoich maszynach.

zawarty, jednak wszystko popsuła organizacja Black Mirror. Zlikwidowali dowódców Sarii, bo zostali za to sowicie wynagrodzeni. Organizacja Black Mirror to mój specjalny oddział - dodaje Samanta - wysyłam ich zawsze tam, gdzie akcja zamiera i gdy ludzie są zmęczeni. Mają mieszać i zmuszać uczestników gry do większego wysiłku oraz do podejmowania działań. Ale - jak przystało na prawdziwych terrorystów - mają też swobodę działania. Biorą normalnie udział w grze. Akcja na polu walki szybko się zmienia i trudno nadążyć za nadchodzącymi wieściami z placu boju. Cywilne miasto Tibera opłaciło Black Mirror i wynajęło do ochrony, jednak oddziały Nerun zajęły miasto i uprowadziły panią burmistrz, a działający na terenie miasta sklepik został zamknięty. Były próby odbicia burmistrza, ale niestety nie powiodły się. Dlatego musiano panią burmistrz... zlikwidować, gdyż posiadała zbyt cenne informacje, które nie mogły wpaść w ręce wroga. Burmistrzem Tibery jest moja córka Irmina - mówi Samanta. Od kilku lat bierze aktywny udział naszej grze. Cieszę się, że możemy coś razem robić cała rodziną. Nie tylko Samanta Burkowska z córką i mężem, który również bierze udział w grze, ale i wszyscy zlotowicze to jedna wielka rodzina. Znają się w większości już od wielu lat i traktują z wielkim szacunkiem. W tym roku w Akcji Borneo wzięło udział 650 uczestników. To mniej niż w poprzednich latach, ponieważ kryzys gospodarczy dosięgnął również miłośników ASG. Z tego powodu wiele imprez ASG w tym roku już się nie odbyło. Borne Suli-

Samanta Burkowska, organizator Akcji Borneo 2011.

foto:Marcin Bańka

na specyfikę przedsięwzięcia, osobom postronnym trudno jest brać udział w widowisku, ponieważ akcja zwykle rozgrywa się w lesie lub w trudno dostępnych miejscach. Istnieje również ryzyko postrzelenia osoby postronnej specjalną amunicją, bo choć są to małe plastikowe kulki o średnicy 6mm, to trafienie nią naprawdę boli. Bronią są repliki prawdziwego wyposażenia wojska z całego świata, a umundurowanie przypomina autentyczne formacje militarne. Dodatkowo na wyposażeniu uczestników są specjalne gogle chroniące oczy przed urazami. Całość spina dobrze przemyślany scenariusz, którego autorką jest Samanta Burkowska, organizator Akcji Borneo 2011. Scenariusz jest tylko punktem wyjścia - mówi Samanta Burkowska. - Reszta zależy od uczestników. Zanim pojawią się tu, na polu, akcja rozgrywa się w Internecie. Działają zespoły wywiadowcze, zawierane są sojusze i pakty. Dodatkowo przewidzieliśmy zadania specjalne, które strony muszą wykonać. Majówka z ASG Borneo 2011 oficjalnie rozpoczęła się 29 kwietnia. Po odprawie w sztabie, dokładnie o godzinie 24.00, z piątku na sobotę rozpoczęły się działania wojenne. Wszystkie państwa biorące udział w rozgrywce rozlokowane są na terenie dawnego poligonu i w lesie. Saria zajęła tereny od strony rampy kolejowej, Eston i Kebur przy Małym Białym Domku, a Nerun za strażą pożarną. A organizacja terrorystyczna jak duchy pojawiała się w najmniej oczekiwanych miejscach i sytuacjach. Saria i Kebur prowadziły negocjacje - mówi Samanta. Sojusz został

Sztab Generalny Zlotu i Ładownia. Tu można było uzupełnić amunicję i... zapozować dla „TS”. nowo obroniło się i w tym roku mogliśmy znów zostać świadkami wojny „na niby”. Jest nadzieja, że ktoś to doceni, bo wizyta w mieście 650 go-

ści, nawet, jeśli mieszkają w lesie, jest przecież tego warta. (mb)

REKLAMA

REKLAMA

Już po raz szósty Borne Sulinowo jest świadkiem działań wojennych trzech zwaśnionych stron - między państwami Saria, działającymi w przymierzu Eston i Kebur, oraz Nerun. Dodatkowo na polu walki działa organizacja terrorystyczna o nazwie Black Mirror. Na terenie działań wojennych znajduje się miasteczko cywilne Tibera z burmistrzem i sklepem z zaopatrzeniem, w którym specjalną zlotową walutą można dokonać zakupów. Gry wojenne są bardzo popularne na całym świecie i od kilku lat również w Polsce. Na terenie naszego kraju rocznie odbywa się kilkanaście tego typu imprez. Akcja Borneo jest jedną z większych. Ze względu

foto:Marcin Bańka

Strzelanie na niby, zabawa naprawdę


Zawodowi olimpijczycy z Warcisława

Małgorzata Wiesztort - laureatka finału III Ogólnopolskiej Olimpiady Logistycznej

Kwiecień obfituje w sukcesy uczniów i nauczycieli Zespołu Szkół Nr 2 im. Ks. Warcisława IV w Szczecinku. Szkoła może poszczycić się aż trzema laureatami ogólnopolskich olimpiad i konkursów. Jako pierwsza sukces odniosła uczennica III klasy technikum (technik logistyk) – Małgorzata Wieszort (opiekun Joanna Pączek – nauczyciel przedmiotów zawodowych). Małgosia znalazła się w gronie laureatów finału III Ogólnopolskiej Olimpiady Logistycznej. Finał odbył się 18 marca 2011r. w siedzibie Wyższej Szkoły Logistyki w Poznaniu. Finaliści uzyskali zwolnienie z części pisemnej egzaminu zawodowego. Warto podkreślić, że zajmując 25 miejsce w finale, Gosia uzyskała najlepszy wynik w województwie zachodniopomorskim. O skali trudności olimpiady może świadczyć liczba uczestników konkursu - ponad 4,5 tysiąca uczniów ze 175 szkół z całej Polski. Patronat Honorowy nad konkursem objęło Ministerstwo Infrastruktury. Partnerami merytorycznymi olimpiady są: Instytut Logistyki i Magazynowania oraz Polskie Towarzystwo Logistyczne. Sponsorem Strategicznym została firma CHEP. Kolejnym sukcesem było zakwalifikowanie się do finału XVI Turnieju Wiedzy i Umiejętności Handlowo – Menedżerskich Emilii Harasym, uczennicy III klasy technikum (technik handlowiec, opiekun Alina Mazur – nauczyciel przedmiotów zawodowych). Emilia również uzyskała zwolnienie z części pisemnej egzaminu zawodowego. Finał Turnieju odbył się 15 i 16 kwietnia w Zespole Szkół Nr 2 im. Ks. Warcisława IV w Szczecinku. Organizatorem Turnieju jest Stowarzyszenie Dyrektorów i Nauczycieli Twórczych i Aktywnych Szkół Zawodowych oraz Fundacja Liceów Handlowo - Kupieckich. Patronat naukowy nad Turniejem sprawuje Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Koninie. Ogromny sukces odniósł również Przemysław Krawczyk, uczeń III klasy zasadniczej szkoły zawodowej o profilu piekarz (opiekun Łukasz Szymański – nauczyciel przedmiotów zawodowych). Przemek zajął V miejsce w XIV Ogólnopolskim Turnieju Piekarskim im. Anna Butki, który odbył się 14.04.2011r. w Zespole Szkół PrzePrzemysław Krawczyk zajął V miejsce mysłu Spożywczego w Poznaniu. w XIV Ogólnopolskim Turnieju Piekarskim W zmaganiach piekarskich brało udział 13 uczestników z całej Polski. Uczniowie musieli wykonać pieczywo drobne (bułki, rogale, drożdżówki, chałki, plecionki) z ciasta pszennego wyborowego i maślanego oraz wyrób artystyczny - nasz uczeń przygotował chleb w kształcie kraba. Po 5 godzinach zmagań, Przemek uzyskał ponad 231 pkt. (z 300 możliwych), zostając laureatem turnieju. Oprócz cennych nagród rzeczowych został zwolniony z części teoretycznej egzaminu potwierdzającego kwalifikacje zawodowe. Robert Jasek, Joanna Tomczek, Łukasz Szymański

Strażacki sztandar Mając na celu oddanie hołdu Strażakom za dotychczasową działalność na rzecz społeczeństwa i środowiska naturalnego, 11 marca 2011 r. ukonstytuował się Społeczny Komitet Organizacyjny Fundacji Sztandaru dla Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Szczecinku. Intencją Komitetu jest wspieranie działań dążących do ufundowania sztandaru – symbolu wdzięczności i dumy lokalnego społeczeństwa wobec strażaków. W skład komitetu weszli: Przewodnicząca Rady Powiatu w Szczecinku – Dorota Chrzanowska, która pełni również funkcję Przewodniczącej tego Komitetu, Wiceprezes Zarządu Wojewódzkiego OSP RP Krzysztof Zając, Zastępca Komendanta KP PSP st. kpt. inż. Jerzy Szeligowski, podinspektor Wydziału Funduszy Zewnętrznych, Współpracy i Rozwoju Małgorzata Kucharska Kazirod, Pełnomocnik ds. Zarządzania Kryzysowego Sebastian Korecki Aby podnieść rangę tego przedsięwzięcia, utworzono również Honorowy Komitet Fundacji Sztandaru dla KP PSP. Swój udział w nim potwierdzili m.in.: Prezes Zarządu Głównego ZOSP RP – Waldemar Pawlak, poseł i sekretarz stanu w Ministerstwie Środowiska Stanisław Gawłowski, Starosta Szczecinecki – Krzysztof Lis, były Komendant Główny PSP – Ryszard Korzeniewski, Prezes Zarządu Oddziału Wojewódzkiego ZOSP RP – Stanisław Dycha, Prezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska – Jacek Chrzanowski,. Uroczyste nadanie sztandaru odbędzie się 17 września b.r. w Szczecinku. Strażacki dorobek, tradycja, sztandar, mundur, dyscyplina, bezinteresowna humanitarna służba, poświęcenie w obliczu zagrożenia - to wartości będące źródłem uznania i społecznego szacunku. Nadanie sztandaru zaś, jest uhonorowaniem wieloletniej służby wielu pokoleń strażaków oraz rozwoju ochrony przeciwpożarowej na tutejszych ziemiach. Fakt ufundowania sztandaru jest przede wszystkim, wyrazem najwyższego społecznego uznania dla trudnej i ofiarnej służby strażaków, dlatego zwracamy się z serdeczną prośbą do wszystkich mieszkańców Powiatu Szczecineckiego zakładów pracy, instytucji i organizacji z prośbą o udzielenie poparcia dla tej inicjatywy i wsparcie jej finansowo.

Dobrowolne wpłaty można kierować na założone w tym celu konto Komitetu w Banku BGŻ S.A. Oddział Operacyjny Szczecinek nr 19 2030 0045 1110 0000 0032 5780 z dopiskiem „Wsparcie zakupu sztandaru dla KP PSP w Szczecinku”.

„Miejsce Odkrywania Talentów” Rok szkolny 2010/2011 ogłoszony został przez Ministra Edukacji Narodowej Rokiem Odkrywania Talentów. W związku z tym MEN stworzyło ogólnopolską mapę pozaszkolnych miejsc odkrywania talentów, promując instytucje i organizacje, wspierające uzdolnienia dzieci i młodzieży oraz mapę szkół odkrywania talentów. Nie kryjemy radości z powodu umieszczenia na niej Powiatu Szczecineckiego, a co za tym idzie otrzymaniem przez nas tytułu „Miejsce Odkrywania Talentów”. Tytuł przyznało nam po weryfikacji dotychczasowych dokonań Powiatu w popularyzowaniu aktywnego uczestnictwa w kulturze, edukacji oraz akcjach prezentujących osiągnięcia szczególnie uzdolnionej młodzieży. W ramach wyróżnienia otrzymaliśmy rekomendację Minister Katarzyny Hall i tablicę, którą zawiesiliśmy w budynku Starostwa. Wyróżnieni zostaliśmy za: 1. Powiatowy Konkurs Informatyczny, którego celem jest popularyzacja technologii informacyjnej i komunikacyjnej oraz rozwijanie logicznego myślenia w rozwiązywaniu problemów z zastosowaniem środków i metod informatycznych. 2. Dodatkową godzinę matematyki, która ma na celu doskonalenie umiejętności pokonywania trudności w nauce, usystematyzowanie wiadomości oraz lepsze przygotowanie do matury. 3. Wycieczkę do Warszawy ph: „Szlifujemy nasze diamenty” dla najlepszych uczniów naszych szkół, którzy uzyskali średnią ocen min.4,5. Jest to podróż naukowo – turystyczna, której celem jest nagrodzenie młodzieży za roczny trud pracy i umożliwienie udziału w Festiwalu Nauki organizowanym przez szereg renomowanych uczelni warszawskich.. Na mapie tej możemy znaleźć również: - Hufiec ZHP w Szczecinku, - Uczniowski Klub Sportowy VIGOR przy Zespole Szkół Nr 2 im. Ks. Warcisława IV w Szczecinku, - Samorządowa Agencja Promocji i Kultury w Szczecinku oraz 5 szkół, które otrzymały tytuł „Szkół Odkrywców Talentów”: - I Liceum Ogólnokształcące w Białym Borze, - I Liceum Ogólnokształcące im. Ks. Elżbiety w Szczecinku, - Zespół Szkół Nr 1 im. Komisji Edukacji Narodowej w Szczecinku, - Zespół Szkół Nr 6 im. St. Staszica w Szczecinku. Zdaniem Pani Minister ,,Rok Odkrywania Talentów nie tylko w pełni wpisuje się w priorytety edukacyjne Unii Europejskiej, gdzie edukacja jest jednym z fundamentalnych praw każdego człowieka, ale także wychodzi naprzeciw zaleceniu Rady Europy, w którym zwrócono uwagę na specjalne potrzeby edukacyjne dzieci i młodzieży o wyjątkowym potencjale oraz podkreślono, jak istotne jest zapewnienie im niezbędnej pomocy i wsparcia”. Joanna Tomczak

ADJUSTACJA TEKSTÓW - STAROSTWO POWIATOWE W SZCZECINKU........................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................


SERWIS POWIATOWY

Starosta Szczecinecki z Przewodniczącą Rady Powiatu Szczecineckiego zapraszają mieszkańców powiatu na

UROCZYSTE OBCHODY DNIA ZWYCIĘSTWA które odbędą się 6 maja br., o godzinie 12.00. pod Pomnikiem Poległym o Wyzwolenie Ziemi Szczecineckiej na Cmentarzu Komunalnym w Szczecinku. W programie przewidziano: - Okolicznościowe wystąpienie, - Modlitwę za tych co polegli oraz kombatantów II Wojny Światowej - Apel Poległych, - Salwę honorową, Złożenie kwiatów pod pomnikami: - Poległym o Wyzwolenie Ziemi Szczecineckiej, - Żołnierzy Armii Krajowej, - Lotników Wojsk Alianckich.

NOWA OFERTA EDUKACYJNA! Przypominamy o nowej ofercie edukacyjnej w szkołach ponadgimnazjalnych w roku szkolnym 2011/2012: Zespół Szkół Nr 1 im. Komisji Edukacji Narodowej w Szczecinku: W II Liceum Ogólnokształcącym uruchomiona zostanie klasa o profilu: ratownictwo medyczne (z rozszerzonymi przedmiotami: biologia, chemia, fizyka i przysposobienie obronne). Jej atutem będzie na pewno współpraca z instytucjami wspierającymi prowadzenie zajęć z ratownictwa i medycyny (m.in. z Maltańską Służbą Medyczną i Państwową Wyższą Szkołą Zawodową w Koszalinie) oraz, w ramach dodatkowych zajęć, możliwość ukończenia kursów z zakresu Pierwszej Pomocy i zdobycia dodatkowych kwalifikacji. Dodatkowo uruchomiona zostanie klasa sportowa: piłka nożna chłopców i piłka siatkowa dziewcząt.

Zespół Szkół Nr 5 w Szczecinku: - W IV Liceum Ogólnokształcącym z Oddziałami Integracyjnymi powstanie: integracyjna klasa o profilu teatralnym (z rozszerzonymi przedmiotami: język polski, język angielski). - W Technikum Zawodowym Nr 4 ponownie uruchomiony zostanie kierunek: technik mechanik (kierunek daje możliwość wykształcenia fachowców wszystkich gałęzi przemysłu: maszynowego, budownictwa, górnictwa, transportu i rolnictwa). Do wyboru są dwie specjalizacje: obróbka skrawaniem oraz programowanie obrabiarek sterowanych numerycznie. UWAGA !!! Uczniowie kształcący się w zawodzie: technik pojazdów samochodowych, mechanik pojazdów samochodowych i elektromechanik pojazdów samochodowych będą mieć możliwość ukończenia bezpłatnego kursu na prawo jazdy kat. B.

Zespół Szkół Nr 6 im. St. Staszica w Szczecinku: W Szkole Policealnej Nr 5 powstanie kierunek: florysta. Zajęcia prowadzone na tym kierunku mają za zadanie przygotować do pracy w kwiaciarni, firmie organizującej wystrój wnętrz materiałem roślinnym oraz prowadzenia własnej działalności.

Zespół Szkół im. Oskara Langego w Białym Borze: W II Liceum Ogólnokształcącym powstanie klasa o profilu tanecznym (z rozszerzonymi przedmiotami: język polski o historię tańca i wiedza o kulturze o elementy wiedzy o tańcu i jego historii). Dodatkową atrakcją będzie możliwość wzięcia udziału w wyjazdach na warsztaty taneczne. Więcej informacji o kierunkach kształcenia w szkołach ponadgimnazjalnych można znaleźć w Powiatowym Informatorze Edukacyjnym na rok szkolny 2011/2012, dostępnym w szkołach i Wydziale Edukacji Kultury i Sportu Starostwa Powiatowego w Szczecinku oraz stronie www.powiat.szczecinek.pl.

III Powiatowy Konkurs Informatyczny Tegoroczna edycja III Powiatowego Konkursu Informatycznego wystartowała 3 lutego br. Tego dnia równocześnie we wszystkich szkołach odbył się I etap konkursu, w którym udział wzięło 239 uczniów, spośród których tylko dwóch najlepszych z każdej szkoły mogło zawalczyć w finale o tytuł Najlepszego w Powiecie. W sumie do finału zakwalifikowało się 17 uczniów z 9 szkół ponadgimnazjalnych. Do ostatecznego konkursu przystąpili 14 kwietnia 2011 r. w Zespole Szkół im. Komisji Edukacji Narodowej w Szczecinku. W tym dniu finaliści zmagali się z rozwiązywaniem 20 pytań testowych, a następnie z wykonaniem dwóch zadań praktycznych. Po podsumowaniu punktacji komisja konkursowa w składzie Piotr Balon - przewodniczący, Mirosława Borowiecka – Kania i Bogusław Jamiński, podała ostateczną klasyfikację. Zwycięzcami III Powiatowego Konkursu Informatycznego zostali: I miejsce – Bednarski Mateusz – Zespół Szkół Nr 1 im. Komisji Edukacji Narodowej w Szczecinku,

II miejsce – Tchórzewski Daniel Zespół Szkół Nr 1 im. Komisji Edukacji Narodowej w Szczecinku, III miejsce – Myc Marek – I Liceum Ogólnokształcące im. Tarasa Szewczenki w Białym Borze. Tegoroczne nagrody były niezwykle atrakcyjne: za pierwsze miejsce zwycięzca otrzymał iPada, za drugie - dysk zewnętrzny o pojemności 1 TB, a trzecie - dysk przenośny o pojemności 500 GB z wyświetlaczem. Wszyscy finaliści otrzymali karnety do kina, pendrive’y, oprogramowania antywirusowe oraz słodkości. Atrakcją tego dnia była multimedialna prezentacja najnowszych produktów D-Link - międzynarodowej firmy branży teleinformatycznej, która oprócz prezentacji uatrakcyjniła konkurs niespodziankami rzeczowymi. Bardzo dziękujemy wszystkim, bez pomocy których ten konkurs nie mógłby się odbyć: 1. koordynatorom informatyki: p. Dariuszowi Nykowi, p. Januszowi Kuczyńskiemu, p. Robertowi Rabie-

jowi, p. Pawłowi Rybakowi, p. Mieczysławowi Kojtychowi, p. Stanisławowi Moroza, p. Wiktorii Myc; 2. firmom i osobom, które udzieliły wsparcia finansowego i rzeczowego: Gawex – Media, G DATA, SAPiK, TELZAS, Dwór Pomorski Luboradza, panu Jerzemu Imiołkowi (Cropp/Reserved); 3. członkom Komisji w ww. składzie; 4. Dyrektorowi i nauczycielom Zespołowi Szkół Nr 1 im. Komisji Edukacji Narodowej . Patronat medialny nad konkursem objęła firma Gawex – Media. Ta firma również aktywnie włączyła się w przygotowanie, promocję i przeprowadzenie konkursu, umożliwiła też udział młodzieży i nauczycieli w pokazie firmy D-Link. Mamy nadzieję, że przyszłoroczna edycja Konkursu okaże się równie interesującym przedsięwzięciem, w którym chętnie będą uczestniczyć zarówno nauczyciele jak i uczniowie nie tylko z Powiatu Szczecineckiego. Joanna Tomczak



Szkoły sukcesu Z przyjemnością informujemy, że Zespół Szkół Nr 5, Zespół Szkół Nr 6 im. St. Staszica oraz I Liceum Ogólnokształcące im. Ks. Elżbiety w Szczecinku zostały zakwalifikowane do II edycji projektu „Szkoła sukcesu – ponadregionalny program rozwijania umiejętności uczniów w zakresie kompetencji kluczowych, ze szczególnym uwzględnieniem przedsiębiorczości, języków obcych i ICT”. Szkoła ma możliwość wzięcia udziału w nowatorskim programie rozwijającym niezwykle ważne w Unii Europejskiej kompetencje kluczowe, takie jak przedsiębiorczość, znajomość języków obcych oraz ICT (technologie informacyjne i komunikacyjne). Projekt realizowany jest przez English Unlimited sp. z o.o. na mocy umowy z Ministerstwem Edukacji Narodowej i współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego. Umowa z MEN zakłada organizację zajęć pozalekcyjnych dla uczniów szkół ponadgimnazjalnych w 4 województwach, w tym zachodniopomorskim. Przedsięwzięcie zakłada trzyletni udział młodzieży w Szkolnych Kołach Naukowych (SKN) obejmujących zajęcia z języka obcego (300 godzin) oraz przedsiębiorczości z wykorzystaniem internetowej platformy e-learningowej, jak również udział w letnich obozach naukowych. Cykl zajęć pozalekcyjnych, które rozpoczną się we wrześniu 2011 r., jest bezpłatny, a ponadto ich uczestnicy otrzymują podręczniki oraz materiały szkoleniowe. Na platformie internetowej powstaną e-lekcje i zadania skierowane do uczniów oraz pomocnicze materiały dydaktyczne. Innowacyjny program edukacyjny zwiększa szansę na osiągnięcie przez uczniów lepszych wyników na egzaminie maturalnym z języka obcego. Daje możliwość wykorzystania nabytych i ukształtowanych kompetencji w dalszej nauce i życiu codziennym. Monika Ziętek-Wiśniewska

ADJUSTACJA TEKSTÓW - STAROSTWO POWIATOWE W SZCZECINKU....................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................


SERWIS POWIATOWY

III MARATON MATEMATYCZNY Kategoria â&#x20AC;&#x201C; szkoĹ&#x201A;a podstawowa: 1 miejsce - PaweĹ&#x201A; SKIERSKI - SP 1 2 miejsce - Patrycja MARKIEWICZ - SP 7 3 miejsce - Mateusz KSOK - SP 7 4 miejsce - Daniel DRAPAĹ A - SP 7 5 miejsce - Anna SĹ OWIĹ&#x192;SKA - SP STO

Kategoria â&#x20AC;&#x201C; gimnazjum:

W Zespole SzkĂłĹ&#x201A; Nr 6 im. St. Staszica w Szczecinku, w kwietniu, odbyĹ&#x201A; siÄ&#x2122; III Maraton Matematyczny. Konkurs skĹ&#x201A;adaĹ&#x201A; siÄ&#x2122; z siedmiu etapĂłw. Dzieci i mĹ&#x201A;odzieĹź ze szkĂłĹ&#x201A; Powiatu Szczecineckiego zmagaĹ&#x201A;y siÄ&#x2122; z róşnego typu zadaniami. Z roku na rok chÄ&#x2122;tnych przybywa, co jest dowodem na to, Ĺźe matematykÄ&#x2122; moĹźna lubiÄ&#x2021;. W tym roku do walki stanÄ&#x2122;Ĺ&#x201A;o 60 uczniĂłw ze szkĂłĹ&#x201A; podstawowych, 73 z gimnazjĂłw, 45 z liceĂłw oraz 34 z technikĂłw Konkurs jest trudny, poniewaĹź trwa prawie caĹ&#x201A;y dzieĹ&#x201E; i wymaga nie tylko wykazania siÄ&#x2122; wiedzÄ&#x2026; matematycznÄ&#x2026;, ale rĂłwnieĹź kondycjÄ&#x2026; fizycznÄ&#x2026;. Emocje podnosiĹ&#x201A;y siÄ&#x2122; z kaĹźdym etapem, poniewaĹź po kaĹźdej czÄ&#x2122;Ĺ&#x203A;ci najsĹ&#x201A;absi odpadali. Do ostatniego etapu przeszĹ&#x201A;o po 5 osĂłb z kaĹźdej kategorii ( z liceum 1 osoba wiÄ&#x2122;cej i dwie dodatkowe z gimnazjum, gdyĹź po 6 etapach uzyskali takÄ&#x2026; samÄ&#x2026; liczbÄ&#x2122; punktĂłw). Aby mĹ&#x201A;odzieĹź nie nudziĹ&#x201A;a siÄ&#x2122; w czasie przerw na korytarzach mogĹ&#x201A;a siÄ&#x2122; zmierzyÄ&#x2021; z roĹźnego typu labiryntami. OprĂłcz tego, w jednej z sal, zorganizowano warsztat otwarty â&#x20AC;?Origami Matematyczneâ&#x20AC;?, ktĂłry prowadziĹ&#x201A;a pani MaĹ&#x201A;gorzata Lesisz z Warszawy, nauczycielka matematyki z ZespoĹ&#x201A;u SzkĂłĹ&#x201A; Nr 106, czĹ&#x201A;onek Stowarzyszenia Nauczycieli Matematyki. Bardzo dziÄ&#x2122;kujemy wszystkim osobom, bez pomocy ktĂłrych ten konkurs nie mĂłgĹ&#x201A;by siÄ&#x2122; odbyÄ&#x2021;. Przede wszystkim nauczycielom, ktĂłrzy pomagali w sprawdzaniu prac i i organizacji Maratonu : pani Joannie SzczepaĹ&#x201E;skiej, Edycie Pomagier, Katarzynie Pach, Jolancie HumiÄ&#x2122;ckiej, Ewie Gieniusz, BoĹźennie Wysockiej, Marioli Kozub, Monice SzymaĹ&#x201E;skiej, Jolancie Kubelec, Joannie BuzaĹ&#x201A;a, Joannie Przyborowskiej, MaĹ&#x201A;gorzacie Bielickiej, Izabeli Biernackiej, Agnieszce JaÄ&#x2021;kowskiej, Katarzynie Bohdziewicz, Katarzynie Trakul, Sylwii Lamczyk-Sobolewskiej, Iwonie Dudaczyk-Mareczek, ElĹźbiecie Skierskiej, Oliwii Dwornickiej, panu Vladimirowi Shirkunov, Andrzejowi Turczynowi i Darkowi Balcerowi

1 miejsce - MichaĹ&#x201A; KUBELEC - Gimnazjum nr 2 2 miejsce - Kamil BARYĹ&#x161; - Gimnazjum nr 2 3 miejsce - Kamil SZCZUCZKO - Gimnazjum nr 1 4 miejsce - Aleksander KRUK - Gimnazjum 1 5 miejsce - Grzegorz GUZIK - Gimnazjum 2

Kategoria â&#x20AC;&#x201C; liceum: 1 miejsce - Mateusz SCIEBURAKO - I LO im. Ks. ElĹźbiety 2 miejsce - Tymon OZIEMBLEWSKI - I LO im. Ks. ElĹźbiety 3 miejsce - MichaĹ&#x201A; ZDANOWICZ - LO im. Ks. ElĹźbiety 4 miejsce - Sebastian UMIĹ&#x192;SKI - ZS NR 1 im. KEN 5 miejsce - Anna DRAPAĹ A - I LO im. Ks. ElĹźbiety

Kategoria â&#x20AC;&#x201C; technikum (wszyscy laureaci z ZS NR 1 im. KEN): 1 miejsce - Jurak Grzegorz 2 miejsce - Rakowski Ĺ ukasz 3 miejsce - Krzysztof GAWLIK 4 miejsce - JarosĹ&#x201A;aw KLIM 5 miejsce - Marcin JANICKI

â&#x20AC;&#x17E;W kaĹźdym dziecku tkwi olbrzymi potencjaĹ&#x201A; â&#x20AC;&#x201C; uczmy siÄ&#x2122; go odkrywaÄ&#x2021;â&#x20AC;? '=,$Ă $1,$325$'1,1$.$ÄŠ'<0(7$3,( ('8.$&<-1<00$-Ä&#x201E;1$&(/8:63,(5$1,( 35$:,'Ă 2:(*252=:2-88&=1,$ 25$=2''=,$Ă <:$Ä&#x201C;Ä?52'2:,6.$ ('8.$&<-12:<&+2:$:&=(*252'=,1< 3235=(=352)(6-21$/1Ä&#x201E;3202& 36<&+2/2*,&=123('$*2*,&=1Ä&#x201E; '=,$Ă $1,$325$'1,6.,(52:$1('2'=,(&, ,0Ă 2'=,(ÄŠ<XF]Ä&#x2026;FHMVLÄ&#x160;QDWHUHQLHPLDVWD L3RZLDWX6]F]HFLQHFNLHJR 'LDJQR]DLG]LDĂĄDQLDSRVWGLDJQRVW\F]QH GLDJQR]DWUXGQRÄ&#x17E;FLZ\FKRZDZF]\FKLHGXNDF\MQ\FK GLDJQR]DG\VOHNVMLUR]ZRMRZHMG\VNDONXOLL GLDJQR]DSUHIHUHQFML]DZRGRZ\FK GLDJQR]DG]LHFL]GROQ\FK

3RUDGQLFWZR 3V\FKRORJLF]QRSHGDJRJLF]QH /RJRSHG\F]QH =DZRGR]QDZF]H ,QWHUZHQFMHNU\]\VRZH :DUV]WDW\ Ă&#x201E;7UHQLQJNRQWUROL]ĂĄRÄ&#x17E;FL´$57 Ă&#x201E;(IHNW\ZQHWHFKQLNLXF]HQLDVLÄ&#x160;´ Ă&#x201E;-DNUDG]LĂźVRELH]HVWUHVHP"´ =DZRGR]QDZF]H Ă&#x201E;$VHUW\ZQRÄ&#x17E;ĂźQDFRG]LHÄ&#x201D;´ 7UHQLQJRUWRJUDÂżF]Q\Ă&#x201E;.RORURZHJU\´ Ă&#x201E;=DMÄ&#x160;FLDLQWHJUDF\MQRDGDSWDF\MQH´ Ă&#x201E;&KU]Ä&#x2026;V]F]EU]PLZWU]FLQLH´ Ă&#x201E;$VHUW\ZQRÄ&#x17E;ĂźQDFRG]LHÄ&#x201D;´ 2IHUXMHP\ZVSDUFLHLSRPRFUyZQLHÄŞURG]LFRPLQDXF]\FLHORP

7HUDSLD WHUDSLDG\VOHNVML SV\FKRWHUDSLD VRFMRWHUDSLD EDMNRWHUDSLD WHUDSLDPHWRGÄ&#x2026;UXFKXUR]ZLMDMÄ&#x2026;FHJR:HURQLNL6KHUERUQH WHUDSLDELRIHHGEDFN 3V\FKRHGXNDFMD  3RJDGDQNL Z NODVDFK  Z ]DNUHVLH HGXNDFML L ]GURZLD SV\FKLF]QHJR =DMÄ&#x160;FLD]SURÂżODNW\NLX]DOHÄŞQLHÄ&#x201D;

3RUDGQLDREHMPXMHSRPRFÄ&#x2026;G]LHFLSU]HGV]NROQH RUD]QDMPĂĄRGV]HG]LHFLQLHSHĂĄQRVSUDZQH 3RUDGQLDVWDOHUR]ZLMDVLÄ&#x160;LSRV]HU]D]DNUHVRIHURZDQ\FKXVĂĄXJ 3ODFyZNDG\VSRQXMHGREU]HZ\SRVDÄŞRQÄ&#x2026;ED]Ä&#x2026; GLDJQRVW\F]QRWHUDSHXW\F]QÄ&#x2026; .DGUDSRUDGQLVWDOHVLÄ&#x160;GRVNRQDOLLZ]ERJDFDZDUV]WDWSUDF\  

   

 

 

    'RURWD3DWNRZVNDG\UHNWRU3RUDGQL


W poniedziałek (02.05), przed szczecineckim ratuszem odbył się uroczysty apel harcerzy 13 Czarnego Szczepu im. Zawiszy Czarnego, którzy wraz z zaproszonymi gośćmi uczcili dwadzieścia lat istnienia swojej formacji. Do wspólnego świętowania zaprosili także motocyklistów z Ole Karter Klub, którzy oficjalnie otworzyli sezon motorowy.

Sztandar po raz pierwszy wystawiany był na wspólnej imprezie z motocyklistami.

Harcerze i motocykliści przed ratuszem Wśród zgromadzonych przed ratuszem osób znalazły się wszystkie drużyny Czarnych oraz goście z Wilna, Sopotu i Torunia. Odczytane zostały listy, m.in. naczelniczki ZHP Małgorzaty Sinicy. Głos zabrała także komendantka Hufca ZHP Zofia Gańska: - Jest mi bardzo miło świętować z wami tak doniosłą uroczystość. Wierzę, że nie poprzestaniecie na tym, co już osiągnęliście. Że ideały oraz zapał nigdy w was nie zgasną. Wszystkim harcerzom życzę kolejnych dwudziestu lat. - Nie chcę nikogo urazić, ale myślę, że nie minę się z prawdą, jak stwierdzę, że harcerze 13 Czarnego Szczepu to elita szczecineckiego harcerstwa - powiedział burmistrz Jerzy Hardie - Douglas. - Życzę wam wszystkiego najlepszego i mam nadzieję, że nadal będziecie działać z takim zapałem, jak dotychczas. Witam także moich kolegów motocyklistów na szczecineckiej ziemi. Mam nadzieję, że dzięki wam uda się zmienić stereotypy o motocyklistach. Burmistrz otrzymał z rąk członków Ole Karter ręcznie wykonaną płaskorzeźbę. To honory za zaufanie, jakim miasto obdarzyło klub. Nie była to jedyna forma podziękowań, wręczana na ratuszowym placu. Listy z podziękowaniami wręczyła „funkcyjnym” Zofia Gańska oraz komendant „Czarnych” Maciej Grunt. Jest nam tym bardziej miło wspomnieć o tym, ponieważ ważne, harcerskie wyróżnienie otrzymał redaktor naczelny Tematu - Jerzy Gasiul. Jednocześnie dołączył wraz z kolejnym wyróżnionym, wicestarostą Markiem Kotschym do wyjątkowego grona „Przyjaciół Szczepu”. Dodatkowymi podziękowaniami - listami dziękczynnymi naczelniczki ZHP uhonorowani zostali m.in.: Jerzy Gasiul, Marek Kotschy, dyrektor Muzeum Regionalnego w Szczecinku Jerzy Dudź, Jerzy Kania, Kamil Klimek z Samorządowej Agencji Promocji i Kultury oraz Marcin Tadzik z „Tematu Szczecineckiego”. - Urodziny, to czas świętowania,

czas wspomnień - mówił zgromadzonym komendant Szczepu Maciej Grunt. - Jednak chciałbym się skupić nie na tych minionych latach, a tym, co przed nami. Przyszłość i największy skarb naszego harcerskiego środowiska stoi tutaj, przed nami. To młodzi i odważni ludzie, którzy nie boją się wyzwań i mocno wierzą w to, co robią. Harcerstwo, to nie pójście na łatwiznę, harcerstwo, to pójście na całość. Okazało się, że spotkanie przed ratuszem było okazją do ogłoszenia nadchodzących zmian. - Od 13 lipca Szczepem pokieruje nowy komendant. Dziękuję wam Czarni, wszystkim razem i każdemu z osobna. Dziękuję za wasze uśmiechy i zapał, za biwaki, rajdy i niezapomniane chwile, które razem

Motocykliści odebrali harcerską uroczystość na swój - wesoły sposób. Na plac Wolności przyjechało ok. 80 motocyklistów (na zdjęciu obok). przeżyliśmy. Bycie komendantem 13 Czarnego Szczepu, to największy zaszczyt, jaki spotkał mnie w życiu. Czas najwyższy, aby następny instruktor dostał szansę przeżycia tej niesamowitej przygody i poczucia dumy, którą ja czułem - mówił Maciej Grunt. Dalsza część poniedziałkowych obchodów poswięcona została 20-letniej historii 13 Czarnego Szczepu. Jej otwarcie nastąpiło tuż po zakończeniu uroczystego apelu przed ratuszem. Można ją oglądać w salach Muzeum Regionalnego

do niedzieli, 8 maja. Zwieńczeniem uroczystości były dwa ogniska. Pierwsze - dla rodziców i gości, przygotowane przez harcerzy na „Polskim Wale” oraz drugie, obrzędowe, we własnym gronie. Wcześniejsze zakończyło uroczyste święto, a drugie - biwak, trwający od piątku. (z) Wystawa, to nie tylko nudne eksponaty. To historia, zaklęta we wspomnieniach. To także idealna okazja do rozmów i wspomnień.


Wraz ze zniknięciem, a właściwie - rozebraniem dawno opuszczonej rudery przy ulicy Lipowej 38, znika z naszych redakcyjnych zapasów spacerkowy sygnał z nielichą brodą. Patrz pan,zagadnąłprzypadkowy obserwator, tyle było zabiegów, tyle próżnej gadaniny - przypomnijmy, opuszczona chałupa na rogu Lipowej i Wodociągowej odstraszała swym wyglądem dobrze ponad rok - a wystarczyły zaledwie trzy kwietniowe dni i nie ma po ruderze ani śladu. Nie można było tego zrobić wcześniej? Może i tak, choć lepiej późno niż wcale. Jakby co, to na tejże Lipowej pozostało jeszcze co nieco dłużników, spacerkowych i nie tylko. Czekajmy zatem na kolejne wyburzenia tego, co dawno już domami być przestało.

Nie podobają mi się niemal nagminnie wprowadzane w dużych supermarketach przypadki podstawiania kartonów zamiast plastykowych koszyków na zakupy - twierdzi Czesława J. - Nie muszę chyba nikogo przekonywać, że to właśnie kosze do tego służą, a poza tym są poręczne, mają uchwyty i w ogóle zakupy z nimi wyglądają inaczej. Co prawda wszędzie tam można też korzystać z wózków, ale one z kolei bardziej pomocne są podczas czynienia nieco większych zakupów. Jako że Czytelniczka, za naszym pośrednictwem, zwraca się do handlowców, by nie zapominali o tradycyjnych koszach na zakupy, więc i my to czynimy Nasz stały i długoletni Czytelnik, Stefan G., nawiązując do redakcyjnego cyklu wspomnieniowego (Dyrektorzy w ofensywie, TS nr 562) przypomina fakty, które istotnie nie zachowały się w mej pamięci, a mogą być li tylko potwierdzeniem aktywności opisywanej w materiale szkolnej rady dyrektorów. Rzeczywiście tak było i rad jestem, że mamy w tej kwestii podobne zdanie. Jako, że wspomnień nigdy za wiele - obiecuję, że postaram się również spełnić Pańskie kolejne oczekiwania i być może już niedługo napiszę o kolejarzach drogowcach, także ongiś mi bliskich, a zwłaszcza dróżnikach kolejowych, którzy strzegli bezpieczeństwa na przejazdach, czyniąc to w małych budkach stojących przy skrzyżowaniach dróg z koleją i osobiście opuszczając uliczne szlabany na czas przejazdu pociągu. Tu u nas w Szczecinku, tak jak Pan wspomina, taka strażnica istotnie stała niedaleko cmentarza, obok skrzyżowania dzisiejszej Słupskiej z torami kolejowymi. Ale nie tylko. Pozdrawiam serdecznie! (ur)

foto:Archiwum

Zaimponowała mi postawa starszego pana, który w poświąteczną środę, 27 kwietnia, w autobusie komunikacji miejskiej stanowczo zareagował wobec wulgarnie zachowujących się młodych ludzi - mówi nasza Czytelniczka. - Stanowczo i skutecznie, bowiem chłopcy, którzy początkowo zachowywali się jeszcze dość nonszalancko, później wyraźnie spuścili z tonu. Tylko podziwiać i nagradzać takie zachowanie, dodaje Czytelniczka, myśląc oczywiście o reagującym mężczyźnie. My też tak uważamy i kwalifikujemy ten sygnał do naszego stałego spacerkowego Kącika Wzajemnych Życzliwości.

Szczecinek na starych zdjęciach zdjęciach (37)

Jeszcze w pierwszych latach XX wieku zabudowa Szczecinka kończyła się na północnej stronie dzisiejszego placu Sowińskiego. Granicę tę wyznaczał XIX w. spichlerz nad Niezdobną i wybudowana w 1892 roku strażacka remiza, po której dzisiaj pozostała tylko wieża. Dalej rozciągały się podmokłe łąki i warzywne ogrody znaczone gdzieniegdzie samotnymi, najczęściej gospodarczymi budynkami. Krajobraz ówczesnego przedmieścia uległ radykalnej zmianie wraz z rozpoczęciem w 1905 roku budowy kościoła pw. św. Mikołaja (obecny NNMP). Zdjęcie archiwalne przedstawiające siedzibę landrata (odpowiednik polskiego starosty) zostało wykonane jeszcze przed rozpoczęciem budowy na sąsiedniej działce kościoła. Dopiero co oddany do użytku gmach (1902 r.) został wzniesiony przy polnej dróżce zwanej wtedy Niesedopstrasse. Jego dostojny wygląd, podnosił prestiż i powagę władzy powiatowej. Swym majestatem dorównywał nawet wybudowanemu pięćdziesiąt lat wcześniej ratuszowi. Trzeba powiedzieć, że jest to jeden z najciekawszych pod względem architektonicznym i zarazem najbardziej okazały gmach użyteczności publicznej w Szczecinku do tej pory. Z pewnością podczas wznoszenia obu budowli musiano uporać się z niekorzystnymi warunkami gruntowymi, w tym - z wysokim poziomem wód gruntowych. Z pewnością wymagało to bardzo kosztownych i pracochłonnych robót fundamentowych, a także melioracyjnych. Architektura gmachu utrzymana została w bardzo rozpowszechnionym w XIX i początku XX wieku w stylu eklektycznym. Był to kierunek w architekturze, który kopiował wzory z minionych epok. Szczególnie lubowano się w stylach określanych jako romantyczne, do których zaliczano głównie gotyk i styl romański. W 1945 roku w tym budynku rozpoczął pracę polski starosta. Pierwszym polskim starostą był Antoni Murakowski. 15 czerwca 1945 roku pełnomocnik rządu na obwód Szczecinek w swoim sprawozdaniu donosił, że tutejsze starostwo zostało zorganizowane 26 marca 1945 roku. Tylko od 26 marca do czerwca 1945 roku na tym stanowisku zmieniło się aż pięciu starostów. Rekordzista rządził powiatem tylko trzy dni. Ciekawym epizodem w dziejach szczecineckiej administracji publicznej było powołanie w Szczecinku, w maju 1946 roku przez ówczesną Radę Ministrów ekspozytury urzędu wojewódzkiego województwa szczecińskiego. Głównym atutem było centralne położenie miasta i dobre rozwinięta sieć drogowa i kolejowa. W tym czasie Stalin jeszcze nie zadecydował, czy Szczecin znajdzie się po polskiej stronie granicy. Jednak z powodu zastrzeżeń wojewody szczecińskiego Leonarda Borkowicza, kwestionującego tutejsze Na przełomie lat czterdziestych i pięćdziesiątych siedzibę powiatu przeniesiono do pobliskiego zamku. Po przeniesieniu się urzędników do zamku, w gmachu zakwaterowały się różnego rodzaju firmy i organizacje. Było ich na tyle dużo, że gmach zaczęto nazywać oenzetem. Starsi mieszkańcy używają tej nazwy do dzisiaj. Dzisiaj, w budynku przy ul. 3. Maja pozostała jedynie siedziba Szkoła Muzyczna im. Oskara Kolberga (powstała w 1961 r.). (jg)

foto:Jerzy Gasiul

Pisaliśmy ostatnio o Winandzie Osińskim, patronie rozgrywanych u nas corocznie biegach ulicznych jego imienia. Teraz o Janie Ornochu, kolejnym szczecinecczaninie, który trafił do poważnego opracowania. W tych bowiem dniach ukazał się leksykon olimpijczyków polskich 1924 - 2010, autorstwa Bogdana Tuszyńskiego i Henryka Kurzyńskiego, dedykowany pamięci Piotra Nurowskiego, prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego, który zginął tragicznie w katastrofie pod Smoleńskiem. Biogram Jana Ornocha, lekkoatlety chodziarza, znalazł się wśród wielu polskich sportowców, reprezentujących dotąd nasz kraj na letnich i zimowych Igrzyskach Olimpijskich. Przypomnijmy, nasz krajan jest dwukrotnym olimpijczykiem (Monachium 1970 i Montreal 1976), złotym medalistą Mistrzostw Europy Juniorów w Paryżu w chodzie na 10 km (1970) i brązowym medalistą ME w Pradze w chodzie na 50 km (1978). Był pierwszym Polakiem, który dystans 20 km pokonał poniżej półtorej godziny, a 50 km na szosie - poniżej 4 godzin. W latach siedemdziesiątych Jan Ornoch absolutnie zdominował polski chód sportowy, ośmiokrotnie zdobywał tytuły Mistrza Polski. To dość rzadkie i niezwykle cenne opracowanie niemal wprost z taśmy drukarskiej trafiło do Kazimierza Margola wraz z medalem „Za Zasługi dla Polskiego Ruchu Olimpijskiego”, przyznanym mu przez kierownictwo PKOl. Ostatnio jakby mniej było gazu w gazie - mówi nasz Czytelnik z Kołobrzeskiej. - Obserwuję to choćby we własnym mieszkaniu, gdy na kuchence gazowej gotuję wodę na herbatę. Kiedyś zagotowanie w czajniku wody na, powiedzmy, dwie szklanki kawy trwało niewiele ponad minutę, dziś trzeba czekać, dwa, trzy razy tyle. Oczywiście, nie jestem drobiazgowy i do przesady oszczędny, i nie stoję przy wspomnianej kuchence ze stoperem, ale fakt jest faktem, napiszcie - dopowiada Czytelnik. Napisaliśmy, ale co by nie mówić, określenie „mniej gazu w gazie” jest tyle wyrafinowane co i wysmakowane. Może czas pomyśleć o spacerkowych złotych czcionkach...

Poczta po raz kolejny się popisała - stwierdza Maria D. - w środę 27 kwietnia otrzymałam list, nadany w Łowiczu ... 9 kwietnia. Pomijając życzenia, które oczywiście nadeszły po świętach Wielkiej Nocy, we wspomnianym liście była oczekiwana przeze mnie, dość istotna i terminowa wiadomość, która oczywiście stała się już nieaktualna. Do kogo wylewać swe żale i żądać ewentualnej satysfakcji? Nawet i to jest w tej firmie nieosiągalne - dodaje wyraźnie sfrustrowana Czytelniczka. Trudno się dziwić, pocztowa marszruta z Łowicza do Szczecinka, trwająca prawie 20 dni. No, no, do Księgi Guinnessa to może jeszcze za mało, choć kto wie...


Wasz Temat

Golenie kosztuje... Zwrot „golenie drzew” poczyniło u nas oszałamiającą karierę. Wszystko to dzięki rzadko spotykanej metodzie „przycinania” gałęzi dorodnych drzew rosnących tu i ówdzie, zazwyczaj na prywatnych posesjach i a także przy drogach. Złośliwi twierdzą nawet, że tak jak w Szczecinku, nie potrafią „ogolić” nigdzie indziej na świecie. Ale „golenie” kosztuje. Przekonał się o tym właściciel posesji przy ul. Sikorskiego. Teraz musi nadzwyczaj pieczołowicie opiekować się swoimi „kikutami”. Jeżeli drzewostan nie puści nowych gałęzi i na dobre nie odżyje, jego właściciel zapłaci ponad 65 tys. zł, a więc tyle, co porządnej klasy samochód, to kara za brak rozsądku. Co na to nasi Czytelnicy? Ano skomentowali sprawę (w mocnych słowach) na tematowym forum. „Mieszkaniec grodu”: A może ktoś zbiera już opał na zimę? Bo tylko głupek przycina (okalecza) w taki sposób drzewa. „JOAŚKA1984”: Głupota ludzka nie zna granic. Nie rozumiem, w jakim celu okaleczono te drzewa. Jeśli komuś przeszkadzały (np. utrudniały widoczność na drodze) to trzeba było je całkiem wyciąć, a nie w tak bezsensowny sposób je podciąć. Przecież te sterczące słupy jedynie szpecą nasze miasto. „Form Alina”: 65,5 tys. zł za okaleczenie kilku drzew? Wyobraźcie sobie, zatem, jaka mogłaby być kara za szkody wyrządzone Trzesiecku przez tych, którzy spuszczają do jego wód chemikalia i to na przemysłową skalę. „Zielony groszek”: A jaka powinna być kara za obecnie trwające wycinanie drzew w dawnej Trzesiece? W sposób rabunkowy wycina się las będący naturalną barierą między terenem miejskim a podmiejskim. Tyle pustych przestrzeni jest na dawnym poligonie, a akurat ten piękny las musiał zostać sprzedany. „Babcia”: 100-letni kasztan przy Hotelu Pojezierze pamiętam, zawsze tam był i znikł. Ciekawe, kto miał takie „wejścia”? „Mieszkaniec”: Przy rondzie u zbiegu ulic: Jana Pawła II i Wyszyńskiego stoi sobie przy chodniku prawie suche drzewo. Pewnie jak komuś przywali konar w łepetynę to nastąpi otrzeźwienie właściciela tego drzewa, czyli miasta. „Ziobi-antyPOwiec”:, Po co tyle krzyku o drzewa przydomowe i kary za ich „przystrzyżenie”? Gdy wycinano drzewo na deptaku, kolejne przy ul. Wyszyńskiego, pokrzyczano, popsioczono i sprawa ucichła. Nie było żadnych kar i ludzie się

z tym pogodzili. Podobnie będzie z tą sprawą, tym bardziej, że zbliżają się wybory. Dyskusję spuentował „Działkowiec”: A za trzy lata przed wyborami do samorządu, gdy nikt już nie będzie pamiętał, kara zostanie umorzona. Kto się ze mną założy? Dalej też będzie o drzewach. Pod koniec września 2010 roku na zlecenie ratusza przesadzono kilka cyprysików Lawsona rosnących na dziedzińcu Zamku Książąt Pomorskich. Drzewa zostały „wyjęte” z ziemi wraz z systemem korzeniowym, przetransportowane na teren Parku Leśników koło kościoła pw. Miłosierdzia Bożego przy ul. Kołobrzeskiej i tam posadzone. Cyprysiki przezimowały w nowym miejscu, ale ich obecny stan mocno zaniepokoił naszą Czytelniczkę. W ratuszu wyjaśnili nam, że drzewa przechodzą proces aklimatyzacji, są pod troskliwą opieką i nic złego się nie dzieje. „Kuka”: Niejeden raz widziałam „młodzież” traktującą te i inne drzewa, jako obiekt do pokonania. Robili tam coś w rodzaju tymczasowych gniazd. „Jery”: Ze zdjęć widać, że dwa cyprysiki przeżyją, trzeci raczej padnie. Cyprysiki nie wytwarzają nowych gałęzi w miejscu uschniętych, więc ich szanse są marne. Trzeba je stale podlewać przez najbliższe dwa lata przy suchej i gorącej pogodzie. Informuję, że posadzone brzozy na osiedlu Zachód nie przejawiają żadnego życia. Za kilka dni należałoby je zareklamować. „Julko”: Coś tu ich kolory się nie zgadzają, brązowe się zrobiły. Leśnicy planują budowę wieży obserwacyjnej na Świątkach w sąsiedztwie ścieżki edukacyjno przyrodniczej. Konstrukcja ma mieć 48 metrów wysokości. Budowa rozpocznie się jesienią tego roku, a zakończy w czerwcu przyszłego roku. Gdy plany naszych leśników zostaną wprowadzone w życie, w bezpośrednim sąsiedztwie jeziora Trzesiecko będziemy mieli niesamowity punkt obserwacyjny na wysokości, przy którym widok z wieży Bismarcka to przysłowiowy mały pikuś. „Mieszkaniec”: Szkoda zdrowia. Przy odpowiednich wiatrach jedna zmiana obserwatora może być ostatnią. „Nikt”: Czy to normalne? Ludzie mieszkać gdzie nie mają, ale wieża powstać musi. Wybory tuż, tuż trzeba się pokazać i rozsławiać, bo wieża da tę szansę. „Ene” dodał, że: Będzie okazja do poświęcenia, a „Sulpicjusz”: Nowa wieża na Świątkach wcale mi się nie

podoba. Nie wiem jak duża jest potrzeba prowadzenia obserwacji lasów akurat w tym miejscu i z takiej konstrukcji, która - co tu dużo mówić - po prostu zaśmieca naturalny krajobraz. Jeszcze trochę i zacznie się nam problem nowobogackiej zabudowy południowego brzegu jeziora. W dyskusji na tematowym forum nie mogło zabraknąć problemów związanych z ochroną środowiska. Do redakcji wpłynął komunikat z firmy Kronospan, że spotkali się tam przedstawiciele Instytutu Technologii Drewna z Poznania, Urzędu Marszałkowskiego, Kronospanu i nasz burmistrz. Zasiedli przy wspólnym stole i naradzili się w celu określenia zasad przeprowadzenia badań określających wpływ zakładów grupy Krono na środowisko. „Działkowiec”: Fałsz, obłuda i hipokryzja. Te informacje to medialna papka. Przecież firma z Gdańska już przebadała nasze miasto i za emisję BaP odpowiada grupa mieszkańców posiadająca piece opalane węglem i drzewem. Jest to grupa bogatych zmarzluchów. No i stacja przy ul. Przemysłowej „głupieje”. Tak, więc apeluję do Was ubierajcie się ciepło. Dzięki temu zaoszczędzicie parę groszy, a ja będę mógł oddychać świeżym powietrzem jak w Ciechocinku. „Zizi”: I pomyśleć, że w Rumunii mają lepsze rządy niż u nas. A więc ile lat jesteśmy za Rumunią? Dwadzieścia? Już niedługo miasto się wyludni, zostaną sami emeryci i renciści. No i gitara. „Tubylec”: To nasza polska norma - neokolonializm i niewolnictwo. Liczy się tylko doraźny zysk wąskich grup. A motłoch będzie znosił mobbing dla marnych srebrników. Swoją drogą, w Szczecinku mieszka chyba najgorszy element w kraju. Zimą palą w piecach byle czym, a latem tylko grillują. Pomijam islandzkie wulkany, które złośliwie zrzucają pyły akurat na Szczecinek. „Eko”: Ludzie otwórzcie oczy! Gdyby nie Krono, wielu z nas nie miałoby, co jeść. A paru nawiedzonych robi Wam wodę z mózgu. Czy ktoś z Was był w Świeciu, w cementowni na Kujawach lub w zakładach sodowych w Inowrocławiu lub Janikowie, przy hałdzie w Kłodawie, nie wspominam o Górnym Śląsku? Odpowiedział „Ekolog”: Chyba żartujesz. Pochodzę z Sosnowca. Górny Śląsk w tej chwili, w porównaniu z nami to Ciechocinek. Zero czynnych kopalni, huta Buczek

z elektrofiltrami, ogromne połacie parków. „Oko na miasto”: Smutne jest to, że smrodem, smogiem, który utrzymuje się w okolicach basenu i w innych częściach „turystycznego” miasta nikt się nie zajmuje. Telefony alarmowe - fikcja, media (poza Tematem) - nie ma tematu. Trują solidnie od tygodnia. „Adam”: To kolejna ściema. Ci naukowcy z Poznania nie są wiarygodni. Wykonywali setki ekspertyz i badań na zlecenie Krono, dostawali intratne zlecenia od spółek koncernu w całej Polsce. „Jarek”: To już są jaja i kompletne kpiny z mieszkańców. I tak dojdą do wniosku, że to nasza wina. Więc, po co ta cała farsa. Robią tak, aby dalej było tylko im dobrze i żeby układzik małomiasteczkowy się trzymał. „Adam” poczynił nam wykład: Następne bzdurne nieporozumienie, aby zamydlić oczy i zyskać następny rok smrodzenia. Na czas badań przełączą kurki na gaz i okaże się, że to nie oni tylko mieszkańcy grillowali przez święta. Wystarczy wyegzekwować obowiązek stosowania Najnowszych Dostępnych Technik BAT i zmusić fabrykę do zainstalowania elektrofiltru pod emitorem z suszarni. Tak zrobiono w Karlinie. Para leci tam 100 metrów i znika. Ponadto ze względu na emisję ponad 10 kg/godz. lotnych związków organicznych, muszą mieć monitoring ciągły. Czyżby w ratuszu o tym nie wiedzieli? Jak długo jeszcze będzie trwał ten cyrk? „Megi”: Kolejne przedstawienie, opera mydlana. Wystarczy wejść na stację on-line przy ul. Przemysłowej

Maciej Gaca:

i zobaczyć wyniki pyłu zawieszonego PM10, aby nie mieć złudzeń. Co tu badać? Całe święta dymiło. Trzeba zainwestować w elektrofiltry i po sprawie. Ale teraz będą badania i okaże się, że wszystko jest OK. Władza się wykazała i tyle. Według raportu WIOŚ u nas pyłu PM10 i B(a) P jest najwięcej w województwie, nawet przy temperaturze powietrza ponad 20 stopni. W piecach nie palimy. To już tylko na grilla można zwalić i pyły z wulkanów. „Lechu”: Wyniki badań zależą od tego... kto za badania płaci. Jakoś wcale się nie zdziwię, gdy okaże się, że w okolicy Szczecinka właśnie wybuchł wulkan. Dyskusję w tym wątku podsumował „Nie wierzę propagandzie”. Internauta napisał: Do zarządu Krono. Przestańcie mydlić oczy jakimiś porozumieniami i badaniami. Ja Wam nie ufam. Zaufanie traci się szybko, gorzej je ponownie odzyskać. Jeżeli chcecie być wiarygodni, to zamontujcie czujniki na wszystkich emitorach i dajcie ludziom dostęp do strony online tak jak jest to zrobione na stacji WIOŚ. Wszystko po to, bym zaniepokojony sytuacją mógł sprawdzić, czym oddycha moje dziecko. Czy to tak trudno, czy nie stać na to tak dużej i bogatej firmy? Choćby po to, aby wszyscy narzekający i zgłaszający skargi raz na zawsze się od was odczepili, a firma żeby oczyściła się z ciągłych oskarżeń. We wszystkie inne działania wam nie wierzę! M.in., dlatego, że mam świeżo w pamięci pismo Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi. (zebrał i opracował: sw)


Sprzedam ZBOŻE - pszenicę, pszenżyto, owies, jęczmień, łubin Tel.672 660 860 po 20.00. WÓZEK dziecięcy głęboki gondolę 13 kg, fotelik do karmienia, huśtawkę Tel.606 658 627. WC turystyczne do kempinguprzycz. turyst., nowe, wartość 350 zł za 200 zł . Tel.500 277 819. OKNO pcv złoty dąb 140 x 160 (nowe 700 zł) za 550 zł. Tel.512 924 205.

KAWALERKA 1p. 34 m2, kuchnia, łazienka, balkon, ul. Wodociągowa Tel. 94 374 49 58. MIESZKANIE własnościowe 3p, IVp, 82 m2, os. Piłsudskiego. Tel.697 603 496.

MIESZKANIE 4p, 58m2 IIp, ul. Spółdzielcza, 165000zł. Tel.693 684 253.

DZIAŁKĘ rekreacyjną w Poroście (nad jeziorem Chlewo Wielkie), 50 m od jeziora Tel.793 032 929.

DOM 1/2 Lotyń, 90m2, garaż, pomieszczenie gospodarcze, ogródek z drzewkami. Tel.787 649 846.

LOKAL użytkowo mieszkalny 72m2, ul. E. Plater 25 A, 2000zł/m2, Szczecinek. Tel.606 809 888, 602 134 307

PLAYStation3 160GB/GO nowe na gwarancji . Tel.606 782 371.

MIESZKANIE ul. Kołobrzeska, 60m2, 3p, nowy budynek, plinie, tanio Tel. 94 36 15 360 .

SUKNIA ślubna sznurowany gorset i spódnica w kolorze białym ozdobionym. Tel.600 426 824.

MIESZKANIE 55 m2, Ip, 2 p., kuchnia, łazienka, nowe, korzystna cena. Tel.506 173 412, 601 090 271.

ALBO-sukienkę komunijną z dodatkami za 60 zł. Tel.782 540 351.

DZIAŁKĘ 1,7 ha budowlano-usługową, graniczącą z drogą nr 20, przy lesie, 25 km od Szczecinka, kierunek Szczecin Tel.693 401 158.

ZBIORNIK na wodę-paliwo,poj.1500 litrów,w stalowym stelażu. Tel.606 34 12 56 ROGI. Tel.663 993 513.

MIESZKANIE 2p ,IIIp, 45 m2, pcv, duża kuchnia, Kościuszki 29 Tel.517 312 473.

MEBLOSCIANKA antyk 1300zł., zdjeci przesle na maila. Tel.511 274 950.

MIESZKANIE 3p, IVp, 63m2, os. Piłsudskiego lub zamienię na 4-p. Tel.604 566 432.

SUSZARKA bębnowa do bielizny indesit, 300zł. Tel.604 472 324.

MIESZKANIE w centrum 72 m2, IIp, 3,p . Tel.663 743 694.

Kupię RĘCZNY lub spalinowy opryskiwacz plecakowy, betoniarkę 50 - 100 l., spawarkę. Tel.500 277 819. ZBOŻE min. 23t zapewniam transport, płacę w dniu odbioru. Tel.501 459 374.

Nieruchomości DZIAŁKI budowlane, była Trzesieka, na wzgórzu, przy laskach, od 1600m2, 55zł/m2. Tel.723 505 004. DZIAŁKI budowlane na wsi 2500m2, 53000zł, 800m do lasu, asfaltowa droga dojazdowa. Tel. 691 976 366.

DOM jednorodzinny, parterowy, szeregowy z garażem, 200 m2, działka 280 m2, os. Zachód. Tel.693 401 158.

MIESZKANIE 2p, 33 m2, IIp., ul. Spółdzielcza, 115000 zł . Tel. 695 301 711. GARAŻ przy ul. Słowiańskiej - pow. użytkowa 17 m2 Tel.601 434 940. KAWALERKA 30 m2 95 000 zł, garaż na Zachodzie 13000 zł . Tel.692 172 074. MIESZKANIE 60 m2 + garaż, ul. Warszawska 2a, wysoki parter, duży balkon, po remoncie Tel.693 651 209. DOM bliźniak 75 m2, działka 639 m2, ul. Sienkiewicza Tel.605 160 065, 503 171 175.

KUPON WAŻNY DO 12 MAJA

DOM w Dyminku, w lesie, bliżniak, po remoncie, 100m2, działka 3412 m2,199 000 zł . Tel. 602189302 lub 327386518 . GARAŻ własnościowy jest kanał, doprowadzona energia, Sz-ek ul. Armii Krajowej. Tel.504 117 833. MIESZKANIE 3p, Ip, 86m2,centrum, Tel. 500 409 672. DOM w Szczecinku ul. Kwiatowa,68m2, działka 746m2, 180000 zł. Tel.696 671 783. MIESZKANIE w Bornym-Sul., 93m2, 4p, okna PCV, 1950zl/ m2, e-mail: bomak@gmx.de Tel.0049 2104 73489 MIESZKANIE 4p,107m2,IIp,loggia,nowe budown., komfortowe, po kapitalnym remoncie. Tel.607 032 027. LOKAL użytkowy, 58m2, ul.Lipowa, udział w działce 1000m2. Tel.609 693 029.

Do wynajęcia mam LOKAL ul. 28 lutego 31/1, parter, na dz. nieuciążliwą, 65-93m2. Tel.601 385 727. BUDYNEK gospodarczo-garażowy 18m2, blisko PKS. Tel.500 768 904. LOKAL 22m2, pl. Winniczny od strony Netto. Tel.608 720 238. LOKAL użytkowy 40m2, w ścisłym centrum Szczecinka, róg Boh. Warszawy/ Parkowa. Tel.602 284 428. GARAŻ przy ul. Chełmińskiej, od zaraz Tel.608 131 485, 94 374 87 90.

MIESZKANIE 2p , II p, od zaraz, kaucja 1000zł. Tel.668 798 621. MIESZKANIE 2p, aneks kuchenny, I p, ul.Polna (nowy blok)-od zaraz Tel.692 614 321. KAWALERKA w centrum miasta, 37 m2, parter. Tel. 502 688 252.

Zamienię MIESZKANIE 2-poziomowe 100 m2, 2 kuchnie, 2 łazienki 4 pok. na 2-pokojowe. Tel.512 924 205.

Auto - moto VW golf II 1991, 1.6 diesel, trzydrzwiowy, stan dobry, 2500 zł - do uzgodn. Tel.94 37 37 847 PEUGEOT Partner 1.9 2005 r. - bardzo korzystna cena, możliwość faktury Vat. Tel.506 173 412. DAEWOO matiz 2002 r, 80 tys. km przebiegu, I właściciel, serwisowany, garażowany, stan db. cena do uzg. Tel.609 693 043. FORD fiesta, 1994r., czarny, benz. gaz. Tel.500 277 819. OPEL vectra B 2.0 benz., 1996 r. , 4300 zł. Tel.512 747 426. VW Passat b3 kombi 1.8 GT , 1992r.+LPG3700zł Tel.698 952 158. HONDA NSR 50+cylinder tuning na80 , zarejestrowaną na motorower., 1500zł Tel.506 658 281 . BMW 316i 1.6+gaz,1992r.el.lusterka, abs, kmpl.opon zimowych, 4200zł. Tel.793 707 722. OPONY letnie yokohama 185x60xR14, 140 zł/ szt. Tel.785 633 729.

Usługi USŁUGI transportowe, przewóz mebli, przeprowadzki, złom wywiozę, bagażówka-palnedka. Tel.608 809 335. BUDOWA, domów, Tel.666 131 487.

remonty.

USŁUGI spawalnicze „Spawart”, stal, aluminium itp, MIG/ MAG, TIG, Lotyń, ul. Wiśniowa 11 Tel.696 411 254. Email: spawart@o2.pl CYKLINOWANIE, układanie, lakierowanie, parkiety, deski, Renowacja podłóg malowanych farbą. Tel.888 151 889. OGRODZENIA, bramy, balustrady. Tel. 887 790 795. ELEWACJE, ocieplenia, ogrodzenia, brukarstwo, wykończenia wnętrz od A do Z. Bud-Garden. Tel. 600 983 316. ZESPÓŁ muzyczny CARO, wesela, zabawy, skład3 os. Tel. 507 437 951. TRANSPORT do 3,5 t, kontener, 4,50x2,20x2,30 m, lawetowanie, przeprowadzki, AGD, budowlane. Tel. 503 353 483. PRZEWOZY międzynarodowe i krajowe, z adresu pod adres, powyżej 3 osób możliwość wyjazdu w każdej chwili, obsługa lotnisk i imprez. Tel.604 272 178.

Nauka MATEMATYKA sprawia Ci problemy? Zgłoś się na korepetycje. Udzielam korepetycji na poziomie szkoły podstawowej, gimnazjum i szkoły średniej. Tel.515 173 663. MATEMATYKA- korepetycje, szkoła podstawowa, gimanzjum. Tel.889 272 610.

Praca ZAKŁAD Mechanika i Urządzeń Pilska 5 zatrudni tokarza, ślusarz mechanik, kontakt osobisty. ZATRUDNIĘ miłą, uczciwą opiekunkę na trzy dni w tygodniu po trzy godziny. Zakupy, gotowanie, sprzątanie Tel.94 372 56 17.

Różne ZAGUBIONO legitymację o stopniu niepełnosprawności umiarkowanej, na nazwisko Janusz Kruk zam. w Szczecinku.


PROMOCJA 3 pary okularów w cenie jednej Pierwsze kupujesz Drugie dostajesz Trzecie rozdajesz

NIEMCY - HOLANDIA wyjazdy z Polski czwartek i niedziela, powroty piatek i niedziela

220 zł / osoba

-((.//(0(

PORADNIA "K" ul. Szczecińska 32, tel. 94 374 37 05 codziennie od. 9, umowa z NFZ, wizyty bezpłatne. Szczepienia przeciwko rakowi szyjki macicy i badanie cytologiczne. Poradnię prowadzi lekarz specjalista Stanisław Kocaj.

REKLAMA

PRZEWÓZ OSÓB

REKLAMA

ALE KURSY: paznokcie, fryzjerskie, przedłużenie włosów i rzęs, wizaż, kosmetyczne, piercing, masaż, dotacja na otworzenie salonu www.beutyvital.pl, 792 080 525.


do wynajÄ&#x2122;cia lokale handlowo-usĹ&#x201A;ugowe w obiekcie POLOmarket w Szczecinku przy ul. WyszyĹ&#x201E;skiego 73, atrakcyjne ceny najmu

tel. 518 015 177 e-mail: najempowierzchni@allea.pl

REKLAMA

K9DGFACHJ9KGOQ CGDHGJL=J MD&HGDF9-):A=<JGFC9 og^]j[a]2

&EGÄŚDAOGÄ&#x;Ä GHĂł9;=FA9J9;@MFCĂ O KRQ:CG$L9FAG%)$01rĂ´$:=RHA=;RFA= GJ9R2

&DGLLG &HJ9K9 &KHJGO9<RAEQLQLMĂłQF9ÄŚQ;R=FA= CDA=FL9

&H9HA=JGKQ%;9ĂłQ9KGJLQE=FL &<GĂł9<GO9FA9 &KĂłG<Q;R=$F9HGB= &HJG?J9E:GFMKGOQH9Q:9;C

REKLAMA

K=JOAKGHGF

ZarzÄ&#x2026;dca Cmentarza Komunalnego w Szczecinku przypomina o koniecznoĹ&#x203A;ci wnoszenia opĹ&#x201A;aty za miejsce grzebalne w celu zachowania prawa do grobu po upĹ&#x201A;ywie 20 lat. NastÄ&#x2122;pstwem braku opĹ&#x201A;aty za przedĹ&#x201A;uĹźenie waĹźnoĹ&#x203A;ci miejsca bÄ&#x2122;dzie likwidowanie grobĂłw nie ponowionych, dlatego prosimy zainteresowanych o regulowanie naleĹźnoĹ&#x203A;ci. Informujemy takĹźe o moĹźliwoĹ&#x203A;ci rozĹ&#x201A;oĹźenia na raty opĹ&#x201A;at za przedĹ&#x201A;uĹźenie prawa do grobu. Podstawa prawna: Ustawa z dnia 31.stycznia 1959 r. o cmentarzach i chowaniu zmarĹ&#x201A;ych (tekst jednolity: Dz. U. Nr 23 poz. 295 z 2000 r.)

REKLAMA

ZarzÄ&#x2026;dca Cmentarza Komunalnego

 

       

   


Sport

www.temat.net/sport

Zbigniew Ponichtera

Piłkarskie rozgrywki ligowe

Na boisku

Urzędnicy kontra Ormianie

zp@temat.net

Grzegorz Hałuszka (nr 16 w białych spodenkach) walczył jak zwykle ambitnie, ale na niewiele się to zdało. Kowalskiego. Udało im się to dopiero w 85 minucie, kiedy to ładny strzał Nagórskiego z około 25 m wpadł do siatki Darzboru. Był to najładniejszy moment całego, w gruncie rzeczy nudnego spotkania. XXII kolejka V ligi 30.04. Darłovia Darłowo - Wielim 1:1 (1:1). Gola dla Wielimia strzelił Bartosz Gersztyn. Było to niezbyt ciekawe widowisko, w którym oba zespoły nie stworzyły wielu okazji podbramkowych. Dwie z tych nielicznych zostały wykorzystane. Prowadzenie objęli przyjezdni po strzale Bartka Gersztyna. Gospodarze wyrównali w doliczonym czasie gry pierwszej połowy. Wcześniej bramkarz Wielimia Konrad Przybyłko obronił rzut karny wykonywany przez grającego w Darłovii byłego ligowca Wojciecha Polakowskiego. Wynik meczu nie krzywdzi żadnego z zespołów. XXII kolejka V ligi 30.04. Pomorzanin Sławoborze - Błonie Barwice 1:4 (0:1). Gole dla Barwic strzelali: Dziwirski dwa oraz Kreft i Adamowicz po jednym. O tym, jak dziwna jest piłka, świadczyć może to spotkanie. Jak na ironię losu wygrał zespół, który rozegrał swoje najsłabsze spotkanie w tej rundzie. Gospodarze atakowali, goście umiejętnie się bronili i wyprowadzali groźne kontrataki, z których większość wykorzystali, stąd też odnieśli pewne zwycięstwo. Piłka jest taką grą, że liczy się to, co wpadnie do siatki rywali, więc już wkrótce nikt nie będzie pamiętał w jakim stylu odniesione zostało to zwycięstwo, a liczyć się będą przecież tylko zdobyte punkty. Oprócz tego zwycięzców się nie sądzi. Le-

piej brzydko wygrywać, niż ładnie przegrywać.

XIX kolejka klasy okręgowej 30.04. Mirstal Mirosławiec - Wiarus Żółtnica 4:1. Gracze Wiarusa, jadąc do Mirosławca, stali raczej na straconej pozycji, gdyż przyszło im grać z jednym z czołowych zespołów tej ligi, a sami znajdują się w tej chwili w dołku sportowej formy. Zgodnie z oczekiwaniami, niespodzianki nie zanotowano, a wyraźne zwycięstwo, mimo ambitnej postawy Wiarusa odnieśli gracze z Mirosławca. Sytuacja Wiarusa w tabeli wciąż jest mało optymistyczna. XXII kolejka LW Juniorów 1.05. Drawa Drawsko - Kronospan Akademia Piłkarska j. starsi 2:2 (0:1). Gole dla Akademii: Łukasz Orzeł i Paweł Skawiński. Niezłe spotkanie w wykonaniu naszych graczy, ale zakończone połowicznym sukcesem. Nasi mecz ten powinni rozstrzygnąć jeszcze w pierwszej połowie, kiedy to nie wykorzystano przynajmniej trzech stuprocentowych okazji do strzelenia gola. Drawa Drawsko - Kronospan Akademia Piłkarska 0:12(0:6). Gole strzelali; Jakub Okuszko 7, Patryk Bednarski 4, Adrian Jaworski 1. Komentarzem za cały mecz niech będzie wynik tego spotkania. Przy lepiej nastawionych celownikach nasi tych goli mogli strzelić jeszcze więcej. XXIII kolejka V ligi 3.05. Victoria Sianów - Wielim 0:2 (0:1). Gole dla Wielimia: W. Gersztyn i K. Jabłoński. Dobre spotkanie w wykonaniu wielimowców. Mecz się bardzo dobrze ułożył dla naszych graczy, gdyż już w 9 minucie objęli prowadzenie. Podwyższyli je na początku drugiej części gry, a przez całe spotkanie byli stroną dyktującą warunki na boisku. Jak zwykle zabrakło skuteczności, bo przy lepiej nastawionych celownikach Wielim mógł odnieść wyższe zwycięstwo. Cieszą trzy punkty i umocnienie na 6 pozycji w tabeli z dorobkiem 38 punktów. XXIII kolejka V ligi 3.05. Błonie Barwice - Rasel Dygowo 3:1(0:0). Gole dla Barwic: J. Adamowicz dwa i B. Kreft jeden. Choć barwiczanie bali się tego spotkania z czołowym zespołem tej ligi, to rozgrywając najlepsze spotkanie w ostatnim czasie, a chyba nawet w całym sezonie, odnieśli wyraźne i zasłużone zwycięstwo. Był to dobry mecz, w którym walka na boisku trwała do samego końca. Wygrała ta drużyna, która lepiej wytrzymała to spotkanie kondycyjnie. W osłabionym zespole z Barwic bardzo dobrze spisali się młodzi rezerwowi. Wygrana ta praktycznie zadecydowała o utrzymaniu drużyny z Barwic na kolejny sezon w V lidze. (zp)

foto:Zbigniew Ponichtera

XIX kolejka klasy okręgowej 30.04. Pionier 95 Borne Sulinowo - Grom Giżyno 3:1(0:1). Gole dla Pioniera: Gąsiorowski 2 (oba z karnych) i Duda 1. Mimo, że prowadzenie w tym meczu objęli przyjezdni, to gospodarze dość szybko opanowali sytuację i choć nie zagrali jakiegoś oszałamiającego spotkania, to w efekcie odnieśli przekonywające zwycięstwo, które umocniło ich w górnej części tabeli.

Drużyna Ormian przed meczem z Urzędem Miasta. Spotkanie to nie było przypadkowe. Rozegrano je dla uczczenia rocznicy rozpoczęcia masowych mordów i deportacji ludności ormiańskiej w państwie otomańskim. Dlatego 24 kwietnia Ormianie na całym świecie czczą pamięć ofiar ludobójstwa popełnionego przez rząd młodoturecki w 1915 roku. Dzień ten ma przypominać całemu światu o wymordowaniu bezbronnych, spokojnych mieszkańców Turcji przez własny rząd. Jedyną winą pomordowanych i wypędzonych była różnica wyznania, nie byli bowiem muzułmanami, lecz chrześcijanami, wyznawcami Apostolskiego Kościoła. Szczecinecka mniejszość ormiańska przyłączyła się też do tych wyrazów pamięci ofiar tamtych wy-

darzeń i postanowiła uczcić tragiczne dzieje swojego narodu w formie sportowej. Stąd też pomysł na mecz, w którym drużyna Ormian (uzupełniona kilkoma Polakami) zmierzyła się z drużyną Urzędu Miasta. Przed rozpoczęciem meczu przedstawiciele obu zespołów odnieśli się w krótkich słowach do idei tego spotkania, a z ust przedstawiciela Ormian mogliśmy się dowiedzieć więcej o wydarzeniach z 1915 roku. Tuż przed pierwszym gwizdkiem sędziego jeszcze symboliczna minuta ciszy i rozpoczęło się granie. Mimo towarzyskiego charakteru meczu, oba zespoły potraktowały go bardzo serio, ale - co warto podkreślić - grały jednocześnie bardzo fair.

Pierwsi gola strzelili Ormianie, których dopingowała spora grupa rodaków uzbrojonych we flagi i transparenty, a jego zdobywcą był grający gościnnie w ich zespole trener Darzboru Leszek Pałka. W pierwszej części pojedynek był bardzo wyrównany. Żadna z ekip nie chciała ustąpić. W drugiej części niespodziewanie z sił opadli gracze Urzędu Miasta i gole do ich bramki posypały się jak z rogu obfitości. Ostatecznie wgrała drużyna szczecineckich Ormian aż 7:3 (2:1). Gole dla zwycięzców strzelili: Pałka 3, Grochowski 2 oraz Khurshudyan i Pogosyan po 1. Całość imprezy zakończyło okolicznościowe, integracyjne spotkanie na terenie przy hali „Ślusarnia”. (zp)

Najmłodsi bawili się na kortach

foto:Zbigniew Ponichtera

foto:Zbigniew Ponichtera

XXII kolejka IV ligi 30.04. Darzbór - Vineta Wolin 0:1(0:0). Było to spotkanie na bardzo słabym poziomie. Obie drużyny prześcigały się w niezliczonej ilości nieudanych zagrań i niecelnych podań. O pierwszej połowie można napisać tylko, że się odbyła, choć dwa gole powinni strzelić przyjezdni, ale nie zdołali wykorzystać nielicznych nadarzających się do tego okazji. W drugiej części niewiele zmieniło się w grze obu zespołów. Darzborowcy dążący do celu mnóstwem zagrań na małej przestrzeni nie stwarzali żadnego zagrożenia pod bramką przyjezdnych. Ci z kolei, grający odrobinę lepiej, też przez długi czas nie potrafili znaleźć drogi do bramki

Konkurencje sprawnościowe rozegrane zostały na otwartych kortach. Szczecineckie Towarzystwo Tenisowe na terenie Centrum Tenisowego zorganizowało dla najmłodszych turniej rekreacyjno-sportowy pod nazwą „Pierwszy Krok Tenisowy”. Mimo, że w nazwie mieliśmy „tenisowy”, to turniej nie był typową rywalizacją na kortach. Przyszli adepci tenisa ziemnego, a było ich łącznie 22 osoby, mieli okazję wystartować w kilku konkurencjach i zabawach rozegranych na otwartych kortach. Były to cztery konkurencje sprawnościowe: rzut piłeczką, bieg na 20 m, bieg wahadłowy oraz zbieranie piłeczek. Uczestnicy podzieleni na kilka grup zaliczali po kolei te właśnie konkurencje. W dalszej części zabawy startujący, podzieleni na kilka drużyn, w jednym z kortów kry-

tych rozgrywali turnieje unihokeja i piłki nożnej. Zakończeniem całej zabawy była rywalizacja w uproszczonych rozgrywkach tenisa ziemnego. Dla większości z tych młodziutkich uczestników był to pierwszy udział w sportowej rywalizacji. Starty swoich pociech obserwowała spora grupa rodziców i opiekunów, którzy często z wypiekami na

twarzy przeżywali te występy bardziej niż startujące dzieci. Sprawnie i szybko przeprowadzona impreza nie zajęła zbyt dużo czasu, a najlepsi po podsumowaniu wyników wszystkich konkurencji w nagrodę otrzymali dyplomy i puchary. Wszyscy uczestnicy dostali słodycze. Kolejna impreza z tego cyklu już wkrótce. (zp)

SPORT NA WEEKEND Sobota 7.05. godz. 11.00 i 13.30 - LWJ Kronospan Akademia Piłkarska - Błękitni Stargard. Sobota 7.05. godz. 17.00 - V liga Wielim - Sokół Karlino. Sobota, niedziela 7.05. i 8.05. godz. 9.00 - Wojewódzki Turniej Klasyfikacyjny młodziczek i młodzików w tenisie ziemnym.


EKLAMA


565net  

Lider jest tylko jeden PIERWSZOMAJOWY POCHÓD W BORNEM SULINOWIE - STR. 12 20 LAT 13 CZARNEGO SZCZEPU IM. ZAWISZY CZARNEGO - STR. 17 TAAAKIE...

Advertisement
Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you