Page 1

WWW.STARWAY.SZCZECINEK.PL

Brutalna napaść na policjanta w Szczecinku Do ataku na funkcjonariusza pionu operacyjnego szczecineckiej komendy doszło 3 lutego przy ulicy Polnej. Policjant nie był wówczas na służbie. Był po pracy, na spacerze ze swoim psem. Do scysji pomiędzy policjantem, a młodymi mężczyznami doszło po godzinie 19.00. W sumie w zdarzeniu brało udział czterech napastników. Na początku było to dwóch młodych mężczyzn, a później dołączyli jeszcze rodzice jednego z nich. Zaatakowany policjant usiłował wydostać się z potrzasku, ale został dogoniony. W pobiciu napastnicy posługiwali się drewnianą kantówką, którą zadawali ciosy w głowę. (...) funkcjonariusz miał na głowie bardzo głębokie rany rąbane, które wymagały szycia.

>> 2

Trzy kolejne zarzuty dla byłego szefa SzLOT

„Okaleczony”

Civitas

Trzy kolejne zarzuty, dwa dotyczące wyłudzenia mienia i jedno poświadczenia nieprawdy, usłyszał były szef Szczecineckiej Lokalnej Organizacji Turystycznej Bogusław Sobów. Wszystkie dotyczą zamierzeń realizowanych w ramach Programu „Civitas Plus Renaissance”. - Dokładnie 10 lutego skończył się zakaz kontaktu byłego prezesa z byłymi już podwładnymi w pracy. Uczyniliśmy to na wniosek obrońcy podejrzanego. Pozostawiliśmy jednakże inne obostrzenia typu poręczenie majątkowe i dozór policyjny. Pragnę podkreślić, że te środki niejako zabezpieczają postępowanie przygotowawcze - mówi „TS” zastępca Prokuratora Rejonowego w Szczecinku Jerzy Sajchta. - Postępowanie w tej sprawie już zakończyliśmy, obecnie prowadzimy analizę dokumentów. Na razie nie chcę się wypowiadać o terminie zakończenia postępowania, to dla dobra toczącego się śledztwa. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, nowe zarzuty dotyczą m.in. zakupu taksówek wodnych. Prokuratorskie zarzuty w toczącym się śledztwie mogą też usłyszeć (i zapewne usłyszą) kolejne osoby. Przypomnijmy, w sierpniu 2010 roku B. Sobowowi przedstawionych zostało 9 zarzutów. - Siedem z nich związanych jest z wyłudzeniem pieniędzy - powiedział nam wówczas prokurator Sajchta. - Najniższa kwota to 372 złotych, najwyższa 12,5 tysięcy złotych. Ponadto, przedstawiliśmy podejrzanemu dwa zarzuty związane z naruszeniem wolności seksualnej podległych pracownic. Podejrzany nie przyznał się do zarzucanych czynów, odmówił też składania wyjaśnień. (sw)

REKLAMA

Bili, bo jest policjantem

Prokuratura potwierdza: w Szczecinku doszło do brutalnej napaści na funkcjonariusza Sekcji Kryminalnej szczecineckiej Komendy Powiatowej Policji. Wskutek wieczornego pobicia policjant spędził noc na obserwacji w szpitalu. Lekarzy zaniepokoiły głębokie rany głowy. - Potwierdzam, takie zdarzenie miało miejsce - mówi Tematowi Jerzy Sajchta, zastępca prokuratora rejonowego w Szczecinku. - Do ataku na funkcjonariusza pionu operacyjnego szczecineckiej komendy doszło 3 lutego przy ulicy Polnej. Policjant nie był wówczas na służbie. Był po pracy, na spacerze ze swoim psem. - Do scysji pomiędzy policjantem, a młodymi mężczyznami doszło po godzinie 19-tej. W sumie w zdarzeniu brało udział czterech napastników. Na początku było to dwóch młodych mężczyzn, a  później dołączyli jeszcze rodzice jednego z nich. Zaatakowany policjant usiłował wydostać się z potrzasku, ale został dogoniony. W pobiciu napastnicy posługiwali się drewnianą „kantówką”, którą zadawali ciosy w głowę. - Już następnego dnia wspomniani napastnicy zgłosili się do Komendy Powiatowej Policji w Szczecinku z oświadczeniem, że do tych działań zostali sprowokowani przez wspomnianego policjanta. W związku z tym - dla „przejrzystości” prowadzonego dochodzenia wyjaśnianie sprawy wzięła na siebie prokuratura.

REKLAMA

tel.Ê94Ê372Ê15Ê78,Ê kom.Ê602Ê533Ê483

BEZPŁATNA KASACJA POJAZDÓW T R A N S P O R T G R AT I S ! P Ł A C I M Y Z A P O J A Z D Y Dobino 66, 78-600 Wałcz, tel. 67 258 73 79, kom. 500 170 290

REKLAMA

Zezwolenienie Wojewody Zachodniopomorskiego nr 4


Na wstępie

W imieniu społeczeństwa

Z moich obserwacji wynika, że społeczeństwo naoglądało się amerykańskich filmów, tendencyjnie przedstawiających sylwetki właścicieli harleyów-davidsonów i teraz nie życzy sobie klubu motocyklowego. Mówiąc dokładniej, chodzi o społeczeństwo peryferyjnie położonych Świątek, które okazało swoje niezadowolenie podpisując się pod petycją do państwa radnych, no może tak bardziej to do pana burmistrza, co zresztą i tak na jedno wychodzi. Wszakże wiadomo nie od dziś, że zdecydowana większość radnych ma takie samo zdanie jak pan burmistrz. Poniekąd ma to dobre strony, jako że listów i petycji nie trzeba wysyłać w dwóch egzemplarzach. W ten sposób można zaoszczędzić na papierze i tonerze (tym rzecz jasna do drukarki). List społeczeństwa odczytała tutejsza radna, za co zresztą została zbesztana przez burmistrza, ale jako szefowa ekologów zdążyła przywyknąć do widowiskowego stylu serwowania przez „ojca miasta” swoich poglądów. Czego zatem chciało społeczeństwo? No może problem w tym, że społeczeństwo nie chciało. Zatem powtórzę. Nie chciało, aby na Świątkach a konkretniej przy ul. Staszica, w miejscu gdzie do niedawna mieściła się stadnina koni a przedtem świetlica, uwili sobie gniazdko entuzjaści dwu, czy czterotaktowych jednośladów. Obaw społeczeństwa zdecydowana większość radnych nie podzieliła, co zresztą było do przewidzenia, jako że radni owe społeczeństwo reprezentują, a więc znacznie lepiej wiedzą, co jest dla społeczeństwa złe, a co dobre. Ostatecznie nie można mieć pretensji, że mamy pośród radnych aż tak tak wielu entuzjastów motocykli. Jeżdżenie na motocyklu jest trendy i świadczy o wysokim statusie społecznym jego właściciela. Co prawda takim harleyem, oprócz czteropaku piwa, nic większego nie można przewieźć, być może dlatego chłopaki lubią momenty, dlatego świetnie się bawią „paląc gumę” lub hucznie kibicując wijącej się na rurze dziewczynie. Ponieważ w Szczecinku nie ma przyzwoitego lokalu z rurą, może więc da się coś zrobić z tą budą przy Staszica. Tak po prawdzie to jest zwykła murowana obora, obsługująca przedwojenny majątek Marientron. W ostatnich czasach mieściła się tutaj świetlica, potem stadnina koni, czyli mówiąc trywialnie - stajnia. Klub motocyklowy jest ponoć bardzo charakterny, działa na polu charytatywnym, nie stroniąc także od organizowania spotkań z dziećmi w domach dziecka. No tak to przynajmniej wynika z tego, co mówiono na sesji. Ponieważ z natury nie jestem aż tak łatwowierny, zajrzałem na klubową stronę internetową. Owszem, są tam nawet wycinki z gazet o charytatywnych akcjach, ale są też - rzecz zupełnie naturalna - zdjęcia z klubowych spotkań. Jedno z nich przedstawia grupowe oddawanie moczu. Nie wiem, czy czteropak był już w całości wypity, czy tylko napoczęty, a może tylko podczas jazdy przewiało nerki, w każdym razie panowie gremialnie sikali. Wprawdzie fotograf uwiecznił ich od tyłu, ale i tak widok mało przyzwoity, ponieważ tyłki mieli rozlazłe jak motocyklowe siodła. Ten ponury obraz rzeczywistości ubarwiły jedynie zdjęcia z sesji gimnastycznej - czyli tańców na rurze w wykonaniu młodych, ładnych dziewczyn. Te same dziewczyny prezentowały się też równie sympatycznie uwolnione od ciasnych i wrzynających się w ciało tekstyliów. Nie wiedzieć z jakiego powodu część dość obfitej dokumentacji fotograficznej już znikła ze strony internetowej. Teraz już upewniłem się, że (tu posłużę się cytatem): klub promuje przyjazny wizerunek motocyklisty. Czy była obora - stajnia - zostanie zaadaptowana na klub, zobaczymy. Jeśli nawet motocykle zaburzą sielską atmosferę Świątek, to w imię „promocji miasta” społeczeństwo powinno się wyrzec swoich drobnomieszczańskich tęsknot. Cisza, spokój, rechot żab, wieczorny klangor żurawi, czy jakieś tam inne przyrodnicze dyrdymały w prężnie rozwijającym się mieście nastawionym na turystykę, to prawdziwy dyshonor, być nie powiedzieć wprost - obciach. Jak powiedział na sesji jeden z radnych, zresztą z zawodu leśnik: Obecność tego klubu w Świątkach jest dobrą lokalizacją pod warunkiem, że motocykliści nie będą szaleć na swych wehikułach po Lesie Klasztornym. Społeczeństwo już poczuło się dowartościowane. I właśnie o to chodzi. Jerzy Gasiul

Maciej Gaca:

Pod paragrafem *** Sceny, niemal żywcem wyjęte z kryminałów Roberta Ludluma, rozegrały się w minioną środę (09.02) w szczecineckim szpitalu. Przywieziony na badania więzień uciekł pilnującym go policjantom przez niewielkie okienko w toalecie. - Faktycznie, sytuacja taka miała miejsce - mówi „TS” mł. asp. Monika Wojnowska, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Szczecinku. - Kilkanaście minut przed zdarzeniem nasi funkcjonariusze zatrzymali na gorącym uczynku mężczyznę, który włamał się do samochodu ciężarowego, zaparkowanego na jednym z osiedli mieszkalnych. Usiłował on ukraść CB radio, warte ponad 600 złotych. Poinformował funkcjonariuszy o swoim złym samopoczuciu. Ci byli więc zmuszeni do odwiedzin w przychodni lekarskiej. - Mężczyzna podczas oczekiwania na swoją kolej przed pracownią rentgenowską, poinformował policjantów, że musi skorzystać z toalety. Wtedy zostały mu zdjęte kajdanki. Ponieważ w toalecie znajdowało się niewielkie okienko, wydostał się nim na zewnątrz. Niemal natychmiast ogłoszono poszukiwania. Wskutek działań operacyjnych już następnego dnia, przed godziną trzynastą ustaliliśmy miejsce pobytu podejrzanego. Został ujęty i doprowadzony do sądu, który zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci 3 miesięcy aresztu. Mężczyzna podejrzany jest o kradzież z włamaniem oraz rozbój. Komendant Powiatowy Policji prowadzi postępowanie wyjaśniające w sprawie ucieczki zatrzymanego. *** Przyczepka zmieniła właściciela. Mieszkaniec Bornego Sulinowa zgłosił tamtejszym funkcjonariuszom, że zaginęła jego przyczepka samochodowa, przyczepiona dzień wcześniej do pojazdu. Ciekawe, czy złodziej podczepił ją pod inny samochód, czy pchał ją przed sobą przez nikogo niezaczepiany? W każdym razie właściciel poszkodowany został o ponad 1500 złotych. *** Kolejna kradzież miała miejsce w Szczecinku 10 lutego. Wczesnym rankiem, właściciele mieszkania zauważyli, że ktoś dostał się do jego wnętrza. Po sprawdzeniu zawartości wszystkich pomieszczeń okazało się, że z mieszkania zginął laptop oraz kilka drobnych przedmiotów ze złota. Złodziej dostał się do wnętrza, wyłamując zamek. Właściciel mieszkania stwierdził, że poza komputerem zginęły pierścionki, łańcuszki i inne precjoza, o łącznej wartości niemal 5 tysięcy złotych. *** W ostatnich dniach moc pracy mieli także funkcjonariusze Straży Miejskiej. - W czwartek, 10 lutego około godz. 16.20 przy ulicy Rzemieślniczej trzej pijani mężczyźni „uprawiali” wolne sztuki walki. Nie szczędzili sobie przy tym razów. Zostali zatrzymani i ukarani mandatami - mówi „TS” komendant Straży Miejskiej, Grzegorz Grondys. Do podobnego zdarzenia doszło w piątek 11 lutego około godz. 16.30 przy ulicy Koszalińskiej. Tam z kolei awanturowało się siedmiu mężczyzn spożywających alkohol. Trzej z nich zostali zatrzymani, wobec kolejnego funkcjonariusze musieli użyć środków przymusu bezpośredniego. Delikwent trafił na komendę policji i dopiero tam się „przedstawił”. Tego samego dnia o godz. 20.05 patrol zatrzymał pijanego rowerzystę. Mężczyzna na jednośladzie pokonywał jezdnię zygzakiem i dmuchnął w balonik 2 promile alkoholu. Do zdarzenia doszło przy ul. Emilii Plater. W sobotę młodzież szkolna miała pierwszy dzień ferii zimowych. Dwaj młodzieńcy (15 i 16 lat) ucie-

szyli się tym faktem tak bardzo, że „przyjęli co nieco”. Przed godziną 19-tą zostali zatrzymani na ul. Wyszyńskiego. Dmuchnęli w alkomat. Wynik jak na ten wiek - zacny. Pierwszy osiągnął rezultat 1,5 promila, drugi - promil alkoholu w wydychanym powietrzu. *** O krok od tragedii było w niedzielę (13.02) w holu dworca PKP w Szczecinku. - O godz. 21:55 podczas obserwacji kamer monitoringu, dyżurny zmiany z  Posterunku Straży Ochrony Kolei zauważył w holu dworca osobowego dziwnie zachowującego się mężczyznę. Na miejsce skierowano funkcjonariuszy, którzy po przybyciu zastali przy kiosku „RUCH” mężczyznę z zaciśniętym na szyi paskiem od spodni, przywiązanym do kraty kiosku. - Mężczyzna usiłował popełnić samobójstwo. Po jego uniesieniu odwiązano pasek od kraty i zdjęto z szyi. Okazało się, że delikwent znajdował się pod wpływem alkoholu. Po przybyciu Pogotowia Ratunkowego oraz zbadaniu przez lekarza, 31-letniego Grzegorza K., mieszkańca Szczecinka przekazano funkcjonariuszom z Komendy Powiatowej Policji w  Szczecinku, którzy prowadzą dalsze czynności w sprawie - napisali w raporcie funkcjonariusze SOK. *** W poniedziałek (14.02), po godz. 6.00 szczecineccy strażacy zostali zaalarmowani o pożarze budynku mieszkalnego w Łęknicy, przy drodze nr 172 Szczecinek - Barwice. Alarm wszczął kierowca, który zauważył ogień i dym na dachu domu. Na szczęście, lokatorom, udało się w porę ewakuować i opuścić płonące pomieszczenia. Jak nam powiedział dyżurny operacyjny Powiatowego Stanowiska Kierowania

KP PSP w Szczecinku, pożar został błyskawicznie opanowany. *** Dwie 14-letnie dziewczynki, mieszkanki Szczecinka tak się przejęły szkolnym luzem, że postanowiły zabalować. Zrobiły to tak skutecznie, że w czasie interwencji funkcjonariuszy Straży Miejskiej nie były w stanie wykrztusić z siebie ani słowa. - Wyglądało to makabrycznie - przyznaje komendant SM Grzegorz Grondys. - Do zdarzenia doszło około godz. 14.00 w pobliżu Gimnazjum nr 1 przy ul. Armii Krajowej. Pijane dziewczynki przekazaliśmy patrolowi policji. *** Znów na zakazie. Jak, co tydzień zatrzymywani są także tacy, którym odebrano prawo prowadzenia pojazdów. Miniony tydzień był jednak wyjątkowy, ponieważ po raz pierwszy od wielu lat zatrzymana została także kobieta - 61-letnia mieszkanka Żółtnicy. Wpadła na ulicy Wyszyńskiego. Podczas kontroli okazało się, że posiada aktywny zakaz, ważny do 2013 roku. W sumie zatrzymano jeszcze pięciu rowerzystów. Wpadł także kierowca samochodu - opla kadetta, zatrzymanego w Białym Borze. Ten posiadał aktywny zakaz, ważny jeszcze przez ponad pół roku. Wszyscy ponownie staną przed sądem. *** W minionym tygodniu policjanci podjęli 37 interwencji. Zatrzymali 7 poszukiwane osoby, z  czego jedna poszukiwana była listem gończym. 15 osób zostało osadzonych w Policyjnej Izbie Zatrzymań. Udało się schwytać 6 kierujących swoimi pojazdami na „podwójnym” gazie. Aż 15 sprawców przestępstw ujęto na gorącym uczynku lub w trakcie pościgu. Funkcjonariusze wylegitymowali także 476 osób. (mt)

Dokończenie ze str. 1

Bili, bo jest policjantem - Co prawda, na chwilę obecną nikomu jeszcze nie przedstawiliśmy zarzutów, ale sprawcy są nam już znani. Zarzut z artykułu 158 Kodeksu Karnego usłyszą prawdopodobnie trzy osoby, które zachowywały się wyjątkowo agresywnie. Z dużym prawdopodobieństwem dojdzie do tego tzw. użycie niebezpiecznego narzędzia, bo funkcjonariusz miał na głowie bardzo głębokie rany rąbane, które wymagały szycia. Sprawa jest obecnie badana, a więc ostateczne decyzje podejmiemy w najbliższych dniach. - Istotne jest, że sprawcy od początku wiedzieli, gdzie pracuje pokrzywdzony. Osoba ta była im bardzo dobrze znana. Zgodnie z prawem, funkcjonariusz publiczny, w tym także policjant czy prokurator podlega szczególnej ochronie podczas i w związku z wykonywaniem obowiązków służbowych. Specyfika pracy funkcjonariuszy policji jest taka, ze bez względu na to, czy są na służbie, czy nie - mają obowiązek reagować na popełniane wykroczenia. I właśnie w związku z tym podlegają ochronie tak, jak każdy inny funkcjonariusz pu-

bliczny pomimo, że formalnie mogą nie być na służbie. - Wielokrotnie jesteśmy zaczepiani i wyzywani - mówią nam funkcjonariusze, chcący zachować anonimowość. - W tym przypadku doszło do pobicia. Kolega został zaatakowany przez to, że jest policjantem. Z tyloma przeciwnikami nie dał sobie rady, choć jest bardzo wysportowanym i doświadczonym funkcjonariuszem. Z tego, co wiemy, to napastnicy trzymali go za ręce i z premedytacją wymierzali kolejne razy w głowę. Niestety, nie odpowiedzą oni za napaść na policjanta, ale za zwykłe pobicie. 10.02 minął dokładnie rok od śmierci innego, bo warszawskiego funkcjonariusza, Andrzeja Struja, który poniósł śmierć w podobnym, brutalnym napadzie w  centrum miasta. Tam skończyło się śmiercią ojca, syna, brata i męża w jednej osobie. Szczecineckiemu funkcjonariuszowi udało się przeżyć, choć ciosy zadawane w głowę mogły okazać się bardzo groźne. Napastnikom grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności. (red)

REKLAMA

Aktualności


REKLAMA


W tym roku ma być wykonany projekt rozbudowy siedziby Sądu Rejonowego przy ul. Boh. Warszawy foto:Jerzy Gasiul

Odnowa pomnika

foto:Jerzy Gasiul

Deklarację o odnowieniu pomnika podpisują: poseł Wiesław Suchowiejko, Joanna Powałka, przewodniczący RM Mirosław Wacławski i Adam Wyszomirski.

Pomnikowy marszałek Józef Piłsudski widziny z profilu może być uznany za jego karykaturę. Być może o to chodziło autorowi tego dzieła?

Z inicjatywy posła na Sejm RP Wiesława Suchowiejko został powołany komitet honorowy na rzecz odnowienia pomnika marszałka Józefa Piłsudskiego w Szczecinku. 10 lutego w auli ratusza doszło do jego oficjalnego zawiązania. Swoje podpisy pod aktem powołania złożyli: inicjator powołania komitetu i zarazem jego przewodniczący - poseł na Sejm RP - Wiesław Suchowiejko, radny województwa zachodniopomorskiego - Adam Wyszomirski, przewodniczący Rady Miasta Szczecinka - Mirosław Wacławski, proboszcz parafii NNMP - ks. Piotr Jesionowski, prezes Polskiego Towarzystwa Historycznego w Szczecinku - Joanna Powałka i redaktor naczelny „Tematu Szczecineckiego” - Jerzy Gasiul. „ My niżej podpisani, powodowani wspólną chęcią kontynuacji idei podjętej przez Towarzystwo Miłośników Wilna i Byłych Kresów Wschodnich w  celu uczczenia Marszałka Józefa Piłsudskiego, a w szczególności Jego zasług dla Ojczyzny, chcąc idei owej nadać kształt najwłaściwszy, zwracamy się z prośbą do Burmistrza Szczecinka o  podjęcie niezbędnych i szybkich działań zmierzających do odnowienia obecnie istniejącego pomnika Marszałka.” - czytamy w akcie powołania i dalej: „Dla realizacji powyższego dziś tj. 10 lutego 2011 roku Komitet Honorowy (...) w składzie niżej wymienionym zawiązujemy.” Przypomnijmy, że autorem spiżowej postaci z nieproporcjonalną głową, mocarnymi barkami i mocno uwydatnioną... tylną częścią ciała jest Robert Sobociński z Poznania. Pomnik został odsłonięty 15 sierpnia 2002 roku. (jg)

Polsko-niemieckie centrum wciąż pod znakiem zapytania Cel był szczytny: już dwa lata temu w ramach projektu „ParaSol” władze Szczecinka wraz z partnerami z Neustrelitz, przy wykorzystaniu unijnych funduszy chciały utworzyć polsko-niemieckie centra. Funkcjonowałyby one w obu miastach jak ośrodki kultury, w których spotykałyby się międzynarodowe grupy. W myśl początkowych założeń, centrach tych organizowane byłyby rozmaite wystawy, konferencje czy też inne przedsięwzięcia, mające na celu integrację mieszkańców obu państw. Przypomnijmy, szczecineckie centrum miało powstać w miejscu chylącego się ku upadkowi budynku, od lat zajmowanego przez harcerzy, a także częściowo w pomieszczeniach należących dziś do SzLOT. W ubiegłym roku w ramach przygotowań do realizacji zadania, wyburzono leciwą harcówkę. Już wtedy pojawiły się jednak pewne trudności: strona niemiecka mia-

ła mieć pewne problemy w trakcie składania aplikacji do programu. Rozwiązanie tej sytuacji stanęło pod znakiem zapytania. Co więcej, od osób znających szczegóły projektu można było usłyszeć, że pomysł z  wybudowaniem centrum po prostu upadł. - My jesteśmy gotowi do realizacji tego pomysłu - zapewnia miejski rzecznik, Konrad Czaczyk. - Wciąż są problemy po stronie niemieckiej, mamy jednak nadzieję, że sytuacja wyjaśni się w najbliższym czasie. - Pod koniec lutego w Euroregionie Pomerania będzie oceniana kolejna transza wniosków składanych do programu i wówczas okaże się, czy projekt „ParaSol” otrzyma dofinansowanie - dodaje rzecznik. Szanse na to oceniamy na mniejsze niż w zeszłym roku, ale czy wniosek „przejdzie”, czy nie - ostatecznie okaże się po tej ocenie. (sz)

Rozbudują sąd - już wkrótce Prawdopodobnie jeszcze w tym roku rozpocznie się długo oczekiwana rozbudowa budynku Sądu Rejonowego w  Szczecinku. Stary budynek, mieszczący się w sąsiedztwie Zakładu Karnego już od wielu lat oczekuje na modernizację, a pracownicy sądu - na większą przestrzeń. Nie jest też tajemnicą, że potrzebne są unowocześnienia, zgodne z obecnymi standardami. - Naszą sytuację można określić jednym słowem - ciasnota. Potrzebujemy miejsca do pracy i to bardzo pilnie, bo warunki są naprawdę bardzo trudne. Budowa nowego obiektu pozwoli nie tylko rozładować ten problem, ale także na realizację kilku projektów, do których przymierzam się od pewnego czasu - mówi prezes Sądu Rejonowego w Szczecinku Ewa Zielińska. - Żeby rozpocząć procedurę, musimy najpierw ogłosić przetarg na projekt budynku. Wszystko to odbędzie się jeszcze w tym roku. Bez wątpienia

wykorzystamy do tego celu miejsce, pomiędzy budynkiem sądu a budynkami, w których mieści się poczta. Obecnie zlokalizowany jest tam parking. Mamy już także prawa własności do działki, na której powstanie nowy obiekt. Nowy obiekt będzie zgodny z obowiązującymi w tej chwili standardami. Znajdą się tam m. in. pomieszczenia dla stron występujących w sprawach, gdzie można będzie tak jak to się dzieje w dużych miastach, w spokoju przygotować do rozprawy. Powstanie także nowoczesne biuro obsługi interesantów oraz tzw. „błękitny pokój”, czyli pomieszczenie do przesłuchiwania dzieci. - Pomieszczenia do przesłuchiwania najmłodszych to dziś konieczność - twierdzi pani prezes. Często sytuacje, w jakich się znaleźli, dużo szybciej zostają wyjaśnione w miłych warunkach - nie chodzi o sędziego, a o przesłuchiwa-

ne dzieci. Zabawki, kolorowe ściany oraz miła atmosfera odgrywają w takich momentach kluczową rolę. Dziś, niestety bardzo nam tego brakuje. - Wszystkie moje sugestie przekazałam już do Sądu Okręgowego w Koszalinie i mam nadzieję, że zgodnie z nimi powstanie projekt. Później zabierzemy się za realizację pomysłu i mam nadzieję, że w przeciągu trzech lat będziemy mogli się już przenieść do wymarzonego obiektu. Budynek, który powstanie przy ulicy Bohaterów Warszawy będzie nawiązywał wyglądem elewacji do sąsiadujących z nim kamieniczek. Dodatkowo zostanie połączony korytarzem z budynkiem Zakładu Karnego, co pozwoli na sprawniejszą i bezpieczniejszą współpracę obu instytucji. W tej chwili trudno jeszcze mówić o kosztach rozbudowy, biorąc jednak pod uwagę podobne inwestycje w regionie, rozbudowa pochłonie od 4 do 6 mln zł. (mt)

Stacja kontroli na kółkach Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Szczecinie wzbogacił się o nową broń w walce o czyste powietrze. Jest nim nowoczesny samochód, na pokładzie którego mieści się mobilna stacja pomiaru zanieczyszczeń powietrza. - Faktycznie pojazd już do nas dotarł i pełni swoje zadania w terenie - mówi Andrzej Miluch, Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska. Kosztował 330 tysięcy złotych. Kupiony był w przetargu dwuetapowym, razem ze stacją monitorująca powietrze, postawioną kilka miesięcy temu w Szczecinku przy ulicy Przemysłowej. - Samochód wyposażony jest

w analizatory, mogące zmierzyć 3 wartości: ilość pyłu, dwutlenku siarki oraz tlenku azotu. W każdej jednak chwili możemy dołożyć kolejne, umożliwiające sprawdzanie interesujących nas wskaźników. Mamy w nim także stację meteorologiczną, dzięki której możemy sprawdzić siłę wiatru, ciśnienie oraz temperaturę, co jest bardzo ważne przy prowadzeniu badań powietrza. - Pojazd planujemy wykorzystywać głównie w miejscach o charakterze przemysłowym, gdzie mogą występować przekroczenia obowiązujących norm oraz wszędzie tam, gdzie notujemy nasilenie skarg od mieszkańców. Takimi re-

jonami są bezsprzecznie: Szczecin, Kołobrzeg oraz Szczecinek. Badania przeprowadzimy bez zapowiedzi, więc wyniki będą bardzo miarodajne. Samochód jest uzupełnieniem arsenału - sześciu stacji kontroli czystości powietrza, zainstalowanych w województwie. Wyniki pomiarów można sprawdzać na bieżąco w Internecie, na stronie WIOŚ. Jak powiedział nam inspektor Miluch: - Przez kilka najbliższych tygodni będą trwały testy samochodu oraz aparatury, głównie na terenie Szczecina. Już wkrótce pojazd pojawi się także w Szczecinku. (mt)

Możesz skorzystać z porady Jak nas poinformował prokurator rejonowy Ryszard Bugaj, od 21 do 25 lutego organizowany jest przez Prokuraturę Generalną „Tydzień pomocy ofiarom przestępstw”. Jedną z form niesienia pomocy osobom pokrzywdzonym przestępstwem jest udzielenie informacji o przysłu-

gujących im uprawnieniach. Dlatego też, podobnie jak w ubiegłym roku od 21 do 25 lutego w siedzibie Prokuratury Rejonowej w Szczecinku przy ul. Mickiewicza 16 w godzinach 8.30 -14.30 prokuratorzy udzielać będą informacji o uprawnieniach pokrzywdzonego.

W tej samej sprawie otrzymaliśmy informację również od prezes Sądu Rejonowego w Szczecinku Ewy Zielińskiej. Od 21 do 25 lutego w budynku Sądu Rejonowego przy ul. Boh. Warszawy 42 w pokoju nr 17 na I piętrze od 15 do 17 udzielane będą bezpłatne informacje osobom pokrzywdzonym przestępstwem.

REKLAMA

„Aby idei nadać kształt najwłaściwszy”


Aktualności Miasto podjęło decyzję o poręczniu kredytów na łączną sumę ponad 21 mln zł

wynikiem wcześniej podjętych decyzji. Od 2004 roku, mimo zmiany władzy, konsekwentnie je realizowaliśmy. Ja nie byłem entuzjastą tego projektu, ale sprawy już tak daleko zaszły, że wycofanie Szczecinka oznaczałoby przekreślenie wszystkiego. Burmistrz w kilku słowach przywołał historię przedsięwzięcia. Jego wypowiedź szczegółowo uzupełniła reprezentująca Związek Miast i  Gmin Dorzecza Parsęty, Barbara Rajkowska. Przypomnijmy, związek, przystępując do olbrzymiej inwestycji obejmującej 22 gminy, założył, że będzie ona kosztować o wiele mniej niż się potem okazało. Przyczyną wzrostu kosztów nawet o 30% był gwałtowny wzrost cen budowlanych oraz spadek kursu euro (dotacje przyznano w unijnej walucie - dop. autora). W efekcie tego związek wystąpił do Komisji Europejskiej z prośbą o tzw. fazowanie, czyli rozbicie inwestycji na dwie części. W pierwszej - w ramach Funduszu Spójności miały być realizowane inwestycje spółek z Kołobrzegu i Białogardu; w drugiej - częściowo z dotacji unijnej, którą Polska dostała na lata 2007-2013 - inwestycje realizowane przez PWiK Szczecinek. Zadania w obu fazach miała w 80% sfinan-

Radni mieli wiele pytań, ale ostatecznie uchwały przyjęto jednogłośnie. sować UE. Jak na razie istnieje jednak ryzyko, że wysokość tej dotacji może być niższa. Co więcej, Komisja Europejska wciąż nie podjęła jeszcze ostatecznych decyzji odnośnie fazowania. Wniosek dotyczący finansowania pierwszej części projektu wciąż jest rozpatrywany. Do momentu zakończenia tej procedury nie jest możliwa ocena wniosku dotyczącego finansowania inwestycji w Szczecinku. Jak przekonywał, prezes PWiK

Andrzej Wdowiak, mimo trudności finansowych w zakończeniu inwestycji, mieszkańcy Szczecinka nie muszą obawiać się znaczącego wzrostu cen za wodę i ścieki, tak jak dzieje się to w ościennych gminach. Poza tym, radna Pawłowicz usłyszała zapewnienia, że szczecinecka oczyszczalnia będzie mogła przyjmować także ścieki przemysłowe. Po zakończeniu dyskusji wobec braku możliwości wycofania się

z dobiegającego końca przedsięwzięcia, radni jednogłośnie przyjęli uchwały udzielające poręczeń. Jak zauważył radny Wiesław Drewnowski, ważniejsza od sfinansowania wielomilionowych inwestycji może się wkrótce okazać sprawa rozliczenia przed UE tzw. efektu ekologicznego, która w przypadku niepowodzenia grozi koniecznością zwrócenia całej dotacji. (sz)

REKLAMA

W środę (16.02) o godzinie 9.00 zebrała się Rada Miasta. Tym razem radni zadecydowali o poręczeniach wielomilionowych kredytów, które pozwoliłyby spółce PWiK w Szczecinku oraz Związkowi Miast i Gmin Dorzecza Parsęty dokończyć realizowane inwestycje. Sesja, w porównaniu do poprzednich, była wyjątkowo spokojna i... zgodna. Nie obyło się jednak bez pytań i krótkiej dyskusji. Ponieważ udzielenie poręczeń zarówno szczecineckiej spółce, jak i związkowi, wymagało zmiany wieloletniej prognozy finansowej Szczecinka na lata 2011-2025, jako pierwsza została podjęta uchwała dotycząca modyfikacji tego dokumentu. Po głosowaniu, w którym 4 radnych wstrzymało się od głosu, swoje uwagi co do dalszych uchwał wyraziła Joanna Pawłowicz. - Mam wiele wątpliwości - zaznaczyła radna. - W jakim stopniu inwestycja uzyska refundację z UE i jak to wygląda w pozostałych powiatach? Ile będziemy płacić za wodę i ile zapłacą gminy sąsiednie? Czy oczyszczalnia ścieków w Szczecinku będzie oczyszczała tylko ścieki komunalne, czy może też ścieki przemysłowe? - Dobrze by było zrozumieć istotę tej uchwały - głos zabrał burmistrz Jerzy Hardie-Douglas. - Jest ona

foto:Magdalena Szkudlarek

Innego wyjścia nie było


Felietony

Palenie głupa Tomasz Czuk Sądowa wokanda to nie tylko miejsce, w którym unosi się wszechobecny duch nieubłaganej Temidy. To również matecznik niespodziewanych objawień, wzruszających triumfów upragnionej sprawiedliwości, nieobyczajnych anegdot i, jak się ostatnio okazało, porodówka genialnych odkryć naukowych. Najnowsze z nich miało właśnie miejsce w szczecineckim sądzie podczas kolejnej rozprawy, jaka już od dłuższego czasu toczy się pomiędzy grupą mieszkańców naszego miasta, a firmą Kronospan. Otóż po wielu latach żmudnych poszukiwań, sądowych przepychanek i wylanej żółci, wyszło w końcu na jaw, kto tak naprawdę w Szczecin-

ku odpowiada za nadmierne zanieczyszczenie powietrza i unoszący się nad naszym miastem odór. Okazało się bowiem - i tu uwaga! - że fundamentalną przyczyną śmierdzącego zła jest koalicja niesprzyjających okoliczności przyrody, na którą solidarnie składają się ekologicznie nieoświeceni mieszkańcy Szczecinka, islandzki wulkan, dymiący spichlerz, no i oczywiście firma Opak - której pracowników autor tych sensacyjnych rewelacji osobiście przyłapał na paleniu kartonów! O Krono oczywiście ani słowa, no bo jak. Jednym słowem, wszystkiemu winne jest palenie! Kto by pomyślał? Czytając takie rewelacje, czło-

Moim zdaniem

Bogdan Urbanek

Jak w radiu Erewań

Pamiętają państwo niegdysiejsze dowcipy o niezbyt rozgarniętych manipulatorach wspomnianego w tytule radia, z których zaśmiewaliśmy się lat temu może już ze czterdzieści? Jeden z nich szczególnie zapamiętałem, ten o Placu Czerwonym i rowerach. Skąd akurat wzięło mnie na takie wspominki? Ano ostatnio niemal usiadłem z wrażenia, gdy ktoś życzliwy z branży nie omieszkał zapytać - czy to prawda jakobym pisał i drukował sobie poradniki do nauczania języka polskiego i uszczuplał nimi domowe budżety moich uczniów? Jako, że pytanie to zadano mi wręcz publicznie, to i na ła-

Zenek ma głos

mach odpowiadam. Aliści, news niczym z radia Erewań - bo nie poradniki lecz przewodniki, nie dla uczniów jeno dla nauczycieli, no i nie drukuję sobie lecz czyni to już od lat Wydawnictwo Edukacyjne WIKING, które bodaj jako jedyne skutecznie przełamało dotychczasowy monopol Wydawnictw Szkolnych i Pedagogicznych. Właśnie ukazał się kolejny przewodnik do I klasy gimnazjów, tym razem ze współautorstwem Beaty Siek z Legnicy, który, jak wiem, w tym roku wszedł do gimnazjalnych programów pilotażowo, ale już za rok będzie zalecany do metodycznego wykorzystania. Nie, nie jest to - na-

Chłop żywemu nie przepuści

Ostatnio, a było to w piątek po południu, przyszedł do mnie chłop. A mówiąc dokładnie kawał dużego chłopa. Barczysty był i słusznego wzrostu, a gdy witając się ze mną uścisnął moją prawicę, to siódme poty mnie oblały i aż dziw, że dłoń ocalała. A on, znaczy się ten chłop, mnie powiedział, że sprawę do mnie ma i czy ja mam czas dla niego, i czy może usiąść i se usiadł, a cały czas patrzył na mnie tak jakoś, że pospiesznie go zapewniłem, że czas mam, i że w słuch się zamieniam jak najbardziej zresztom. Panie Zenek jak pan wiesz w Marcelinie od lat mieszkam znaczy się na wsi i chcę powiedzieć jak było i jak jest, i co mnie się podoba, a co nie. A pan to ładnie w gazecie łopiszesz a może w sprawie pomożesz. Tylko ładnie ma być, bo ja tą gazetę czytam - ostrzegł mnie i w fotelu się

poprawił, i nawijkę zaczon. No i zaczon od tego jak było. A było siermiężnie i szaro, jakby do miasta szmat drogi był, a przecie Szczecinek o rzut beretem. Wieś nieoświetlona, gazu też nie było, że o chodniku to ja nawet nie wspomnę, bo go też zresztą nie było. A ludziska miejscowe za wygodami tęsknili, a w stronę miasta spoglądali z zazdrościom. No i kilka lat temu szczęście się do nich uśmiechnęło. Bo władza przyjechała i powiedziała, że jak chceta chłopy to wieś do miasta przyłączyć można. Ale chłop swój rozum ma. Wypytali władze jak to będzie z opłatami? Ano będą takie jak w mieście władza rzekła, czyli będzie drożej. No to dziękujema, ale my nie chcema rzekły chłopy. No i lata płynęły i weszliśma do Europy i mimo tego żeśma dalej

wiek od razu przypomina sobie wiekopomny dialog z filmu W. Pasikowskiego. Pamiętacie jeszcze Państwo „Psy”? W jednej z kluczowych scen tego filmu, odnoszącej się do palenia przez SB akt osobowych, pojawia się dialog, który ze względu na wyjątkową inteligencję i przewrotność pozwolę sobie przytoczyć w całości: „Co wy tam palicie Stopczyk? Ja? - Radomskie, ale jak pan major chce, to Franc ma Camele”. W  szczecineckim wydaniu wyglądałoby to zapewne nieco inaczej: „Co wy tam w tym Krono palicie? My, wysoki sądzie? Tylko drzewo z eterycznymi olejkami! - ale w Opaku, kartony w biały dzień jarają, a tubylcy obesranymi pampersami w piecach palą, to i śmierdzi w mieście!” Nie wiem co prawda czy „wysoki organ” dał wiarę tym błyskotliwym wyjaśnieniom, ale - z erystycznego punktu widzenia - spróbować przecież nie zaszkodzi, a nuż się uda... Nie zmienia to jednak w niczym faktu, że w Szczecinku rzeczywiście dużo się pali. Tyle tylko, że najczęściej głupa, bo trudno inaczej na-

zwać tego rodzaju konstatacje, nawet jeśli ich autorem jest bądź co bądź inteligentny i wykształcony człowiek. Mój sąsiad Zenek mówi, że to pewnie wina wokandy i stresu, jaki niesie ze sobą uczestnictwo w każdej rozprawie, ale ja swoje wiem i zdania raczej nie zmienię, choćby mnie nie wiem jak kuszono. Wracając jednak do palenia. Cokolwiek by nie mówić o kuriozalnej argumentacji sprawcy całego odkrycia, z jednym wypada się jednak zgodzić. Palimy u nas czym popadnie. Ilekroć wieczorem biegnę ulicą Kosińskiego czy Polną zawsze towarzyszy mi swojska woń dogasającego plastyku, zwłaszcza zimą. Nie żebym coś złośliwie sugerował, ale czasami naprawdę zachodzę w głowę, jakim cudem te poniemieckie piece wytrzymują takie obciążenia. Najgorsze jest jednak to, że śmierdzi w twej okolicy czasami jak z sandałów martwego Beduina. Nie tylko zresztą tam. Na działkach za Małpim Gajem jest podobnie. Z tą jednakowoż różnicą, że akurat w tej sympatycznej okolicy zdecydowanie dominuje charakterystyczna

nuta grillowanej kiełbasy, palonej gumy, sportowego obuwia oraz najróżniejszych śmieci. Tak w każdym razie twierdzi mój sąsiad Zenek, który wielokrotnie już zgłaszał ten fakt naszej straży miejskiej, uzasadniając swoją obywatelską postawę zrozumiałą skądinąd troską o konsekwencje termicznej utylizacji gumofilców i jej negatywny wpływ na jakość szczecineckiego powietrza. Na nic się to co prawda zdało, bo wielu działkowiczów, jak paliło tam śmieci, tak palić ich nie przestało, ale nikt mu przynajmniej nie zarzuci grzechu zaniechania i braku ekologicznej wrażliwości. Ja zresztą już od dawna powtarzałem drodzy Państwo, że żyjemy w mieście ekologicznego ciemnogrodu i że tak dalej być nie może, bo obuwiem sportowym i plastykiem w piecach palić nie można. Tak samo jak nie można cztery razy w tygodniu grillować na balkonie, choćby nasi sąsiedzi mówili nam, że im ty wcale nie przeszkadza. W przeciwnym razie zawsze znajdzie się jakiś „odkrywca”, który bez cienia najmniejszej wątpliwości powie, że smród w naszym mieście to wyłącznie wina jego mieszkańców.

wet przy okazji - autoreklama, broń Boże, jedynie możliwość nazwania rzeczy po imieniu, po prostu. Dalibóg, nikt tak nie potrafił rozprawiać się z plotkami na swój temat jak czynił to Kisiel. Pamiętam spotkanie z nim w stołecznym uniwersyteckim klubie, szły już nowe czasy, znaliśmy się, szepnął mi nawet przy powitaniu - popatrz gdzieniegdzie siedzi kilku „smutnych”, zaraz będą głupkowato pytać. I rzeczywiście, tuż po krótkim wprowadzeniu jeden z nich ni stąd ni zowąd zapytał Mistrza (cytuję dokładnie) - Czy nie czuje pan dyskomfortu, wchodząc do nowej Polski ze starą żoną? Fakt, już wówczas cienki i stary to był wic, ale i tak gniewny szmer przeszedł po szczelnie wypełnionej salce, zaś Stefan przyoblekł jedną ze swoich słynnych szelmowskich min i odparował - Niechże mi pan raczy przypomnieć co znaczy słowo „dyskomfort”? Jakże to, nie wie pan? Ano nie wiem, łaskawco, śmiało! Przednie to było, daję słowo, żaden z onych już się nie odezwał, zresztą wkrótce chyłkiem się ulotnili, cośmy zauważyli i oklaskali. W połowie lat 70. szefostwo na-

szej dawnej reprezentacyjnej restauracji „Pomorskiej” wydało uroczysty bankiet z okazji zdobycia najwyższego krajowego lauru gastronomicznego, „Srebrnej Patelni”, przyznawanej rokrocznie przez redakcję Światowida. Sproszono wojewódzkich i miejskich oficjeli, a także nas, żurnalistów. Urzędowaliśmy na pięterku, po zakończeniu dancingu najważniejszy gość kazał poprosić do naszego biesiadnego stołu klezmerów i występującego w programie magika oraz striptizerkę, oczywiście ubraną. Były grzecznościowe toasty, zaloty, a jakże, na koniec owa frywolna nie tak dawno na parkiecie dama dała nam wszystkim swoje... służbowe zdjęcia, znaczy prawie na golasa, z jednakowo brzmiącą dedykacja, bodajże - W podziękowaniu za miły wieczór. Jasne, że nie pochwaliłem się tym żonie, w końcu ja tam reportersko pracowałem, no, może niezupełnie, ale powiedzmy. Natomiast zdecydowanie mniej szczęścia miał znajomek, u którego żona ową fotkę zupełnie przypadkiem znalazła. Ile się biedak musiał tłumaczyć, zarzekać, przysięgać! Sam

go też w tym wspierałem, odczuwając zwyczajną męską solidarność, zwłaszcza, że i on, i ja - aniśmy słowa z tą Violą czy Jasminą nie zamienili, dalibóg, a że fotkę każdy brał, to i my, zresztą, który chłop by nie wziął? Na niewiele się to zdało, w końcu skwitowała te nasze tłumaczenia stwierdzeniem - gadacie jak w radiu Erewań. No więc właśnie! Ale co tam będę pozaprzeszłe lata przywoływał. Nie tak dawno w zaprzyjaźnionym gronie musiałem wspiąć się niemalże na wyżyny perswazji, by wytłumaczyć, w iście akademickim stylu, różnicę między prasą lokalną a regionalną. Jasne, że musiałem, a i chciałem, bo usłyszałem snadź, że oto w lokalnej prasie, znaczy niby my, zafundowaliśmy sobie plebiscyt na Szczecinecczanina 700-lecia. Wypisz, wymaluj jako przed chwilą. Niby się zgadza, ale, no właśnie - jak w radiu Erewań. Ale, ale, gdyby co, to wieści o moim podupadającym zdrowiu też są mocno przesadzone, jak..., wiem, powtarzam się, ale niech tam. Bogdan Urbanek

w wiosce mieszkali, to nastały ci i u nas zmiany. Bo i gaz do nas dotarł i wieś łoświetlona, a każdy o swoje obejście zadbał. A gdy nowy asfalt nam położyli to i piękne chodniki zrobili nam też, a i o barierkach i słupkach ochronnych pamiętali. I w temmomencie ośmieliłem się memu zwalistemu rozmówcy przerwać i wtrąciłem - no to nowoczesność przyszła do was i to bez pomocy miasta, i dalej tanio jest, czyli dobrze jest. Chłop zwalisty zresztom, na mnie tak spojrzał, aż mnie ciarki przeszły i rzekł: tanio jest, bo chłopy skołować się nie dały, ale dobrze nie jest i to przez ten chodnik, na który kasę pewnikiem Unia dała. Zimą jak śniegu napada, to odśnieżać nie ma kto, a po nieodśnieżonym chodzić się nie da. No to wychodzi na to, że ta cała Unia powinna jeszcze dać kasę na odśnieżanie, a jak nie dadzom to niech se ten chodnik zabierajom w cholere jasnom do siebie, a my będziem chodzić po jezdni, bo ta odśnieżana jest na łokrągło. I chłop wstał i mnie prawice zdusił, przypomniał, że gazetę czyta, spojrzał tak jakoś i se poszedł. A ja pot otarłem, kropelki na nerwy łykłem, papieroski dwa wypaliłem i do Urzędu Gminy zadzwoniłem, co by się dowiedzieć, kto ten chodnik powinien odśnieżać. Infor-

macji i to wyczerpującej i to uprzejmie udzielił mi wójt gminy. No i wyszło na to, że generalnie rzec biorąc, to zarządca drogi, a przed swoimi posesjami to właściciele posesji, a gdy mieszkańcy zgłoszą do urzędu, to gmina odśnieży. I tu pewnikiem pies jest pogrzebany, bo wiadomo gdzie kucharek sześć to nima co jeść. Bo łatwiej chodnik było wybudować niż uzgodnić jednego

sprzątającego. No to jak było i jak jest napisałem. No i teraz mam wiecie takie napady dreszczy i pot co jakiś czas mnie oblewa. No bo chłop przeczyta i  przyjdzie a wiadomo, że chłop żywemu nie przepuści. No to jak za tydzień mego tekstu nie będzie, to znaczyć będzie, że nie przepuścił. No chyba żeby unia kasę dała, albo chodnik zrolowała.


foto:Archiwum

Jeszcze w tym roku na Trzesiecku, przy wieży powstanie pomost

Będzie kolejny pomost

Szeroki drewniany pomost stanie w miejscu, gdzie kilka lat temu wycięto drzewa. Teraz jest tam biegnąca półkolem alejka, stoły z siedziskami oraz kamienne kręgi do rozpalania ogniska. Nowy pomost ma się wpisać w istniejące zago-

spodarowanie. Przybędzie siedzisk, a żużlowe nawierzchnie alejek zastąpi betonowa kostka. Do nowego pomostu będą mogły przybijać stateczki, dlatego wraz z jego budową w jeziorne dno zostaną wbite dwie stalowe dalby. Jak nam powiedział dyrektor Wydziału Inwestycyjnego UM Tomasz Kołosowski, dokumentacja projektowa wymaga jeszcze uzupełnienia m. in. o branżę elektryczną (pomost będzie oświetlony), a także o pozwolenie na budowę. Ratusz będzie zabiegał o to, aby dokumentacja została uzupełniona, łącznie z pozwoleniem na budowę, jeszcze do końca marca.

Zaskakujące, że negatywną opinię w sprawie prowadzenia sieci elektrycznej niezbędnej do oświetlenia pomostu i  przylegającego do niego placu wydał Wojewódzki Konserwator Zabytków w Koszalinie. Argumentuje to tym, że jest to teren byłego wczesnośredniowiecznego grodziska, na którym nie można prowadzić żadnych prac ziemnych nawet tych związanych z ułożeniem kabla energetycznego. Przyznać trzeba, że jego stanowisko jest dość dziwne, zwarzywszy, że w ubiegłym roku właśnie w tym miejscu wykonywano trasę rowerową wraz z oświetleniem. Wtedy żadnych obiekcji z budową

Nowy pomost stanie u podnóża wieży Bismarcka, w miejscu, gdzie kilka lat temu wycięto drzewa. nie było. Koszt budowy pomostu wyniesie ok. 400 tys. zł. Dokładne dane będą dopiero po przeprowadzeniu prze-

targu i wyłonieniu wykonawcy. 40 proc. kosztów zostanie pokrytych z programu Civitas Plus. (jg)

REKLAMA

Jeszcze w tym roku kolejny nowy pomost, tym razem w kształcie półkola zostanie wybudowany przy brzegu u podnóża wieży Bismarcka. Będzie to już trzeci tego typu pomost: po wyciągu narciarskim (2008 r.), pomście „Centrum” (2010 r.) oraz pomoście na Wyspie Mysiej (2010 r.), które powstały w ostatnich trzech latach.

foto:Sławomir Włodarczyk

Tak będzie się prezentował pomost widziany od strony jeziornego brzegu.


Przezwyciężyć autyzm

Fundacja Pomocy Dzieciom z Autyzmem Chęć założenia fundacji zgłosili Monika i Jarosław Pietrzyk, rodzice 6-letniego chłopca, u którego ponad rok temu zdiagnozowano autyzm. Syn państwa Pietrzyk od urodzenia zachowywał się dziwnie. Nie mówił, żył we własnym świecie. Rodzie, wielokrotnie zwracali się o pomoc do rozmaitych osób. Bezskutecznie. Jak sami przyznają, ponieważ w Szczecinku nie ma ośrodków zapewniających autystycznym dzieciom właściwą opiekę, postanowili wziąć sprawy w swoje ręce. „Fundacja Pomocy Dzieciom z Autyzmem”,

która powstaje z ich inicjatywy, ma na celu utworzenie i prowadzenie w naszym mieście punktu przedszkolnego dla dzieci z autyzmem, poradni diagnostyczno-konsultacyjnej, organizowanie rehabilitacji oraz szkolenie terapeutów przy współpracy z Instytutem Wspomagania Rozwoju Dziecka w Gdańsku. W ubiegłym tygodniu w kinie Wolność odbył się happening, dzięki któremu państwo Pietrzyk rozpoczęli promocję swojej idei wśród mieszkańców Szczecinka. Na zaproszenia założycieli fundacji odpowiedziało wiele osób. Na początku spotkania Jarosław Pietrzyk opowiedział krótko, czym jest autyzm, a następnie zaprosił wszystkich do obejrzenia oskarowej produkcji, „Rain Man”, która w doskonały sposób obrazuje problemy ludzi cierpiących na autyzm oraz ich bliskich. Podczas happeningu przeprowadzono też zbiórkę pieniędzy, która została przeznaczona na wkład do kapitału założycielskiego fundacji. Stowarzyszenie i świetlica Niemal równocześnie z koncepcją powołania fundacji pojawił się pomysł na utworzenie stowarzyszenia. Autorką tej inicjatywy jest mama 3-letniego chłopca, która niecały rok temu dowiedziała się o chorobie swojego syna. - Mój synek praktycznie od początku zachowywał się inaczej niż jego starszy o dwa lata brat - opowiada pomysłodawczyni, Liliana Prokopiak. - Nie gaworzył, kiedy trochę podrósł, nie reagował na to, co wokół niego się dzieje. Gdy usłyszałam diagnozę, z jednej strony ucieszyłam się, ponieważ wreszcie wiedziałam, z czym mam do czynienia. Z drugiej jednak - zdałam sobie sprawę, że nie mam pojęcia, co robić dalej i jak pomóc swojemu dziecku. Zgodnie ze słowami naszej rozmówczyni, stowarzyszenie miałoby na celu skupienie wszystkich osób, które do tej pory samotnie zmaga-

ły się z problemami leczenia autyzmu. - Dziś nie wiem, z kim mogę po prostu porozmawiać o swoich codziennych problemach. Chciałabym, aby powstała świetlica, która funkcjonowałaby codziennie. Rodzice mogliby się w niej spotkać w każdej chwili. Jak przyznaje Liliana Prokopiak, jej pomysł miałby mieć formę długoterminową. - Nie chciałabym wprowadzać podziału. Jestem otwarta na współpracę. Stowarzyszenie mogłoby być spoiwem dla dzieci przedszkolnych, szkolnych i osób dorosłych. Trzeba przecież

Bożena Kawczyńska: Pomoc potrzebna jest rodzicom zwłaszcza na początku - dodaje B. Kawczyńska. - Oni mają prawo być zdezorientowani lub czegoś po prostu nie wiedzieć. Zależy nam na tym, aby pokazać im, jak mają postępować, co robić w domu z dzieckiem. myśleć o przyszłości. Grupa Wsparcia w Przedszkolu Niepublicznym „Miś” Naprzeciw problemom rodziców chorych na autyzm dzieci postanowiło wyjść także Przedszkole Niepubliczne „Miś”. W ubiegłym tygodniu w tej właśnie placówce odbyło się pierwsze spotkanie grupy wsparcia. Już wiadomo, że rzeczonych spotkań będzie znacznie więcej. Następne już 1 marca. - Na spotkaniu obecni byli rodzice autystycznych dzieci, które uczęszczają do naszego przedszkola, ale nie tylko. Była osoba z Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej, a także jedna z pań pracujących w publicznym przedszkolu - informuje Bożena Kawczyńska, dyrektor przedszkola „Miś”. - Na początku przedstawiliśmy cel spotkania. Nie myślimy o stowarzyszeniu czy fun-

dacji, chcemy po prostu aktywnie działać pod patronatem przedszkola. Dzięki współpracującej z nami psycholog (?), pani Dorocie Bąk, nawiązaliśmy już kontakt z dwoma renomowanymi ośrodkami w Gdańsku i niedługo zamierzamy rozpocząć z nimi bliższą współpracę. Jak wyjaśnia Dorota Bąk, współpraca ta miałaby polegać przede wszystkim na organizowaniu szkoleń dla rodziców: - W Gdańsku takie szkolenia odbywają się da razy w roku. Ale można je również zorganizować tu, na miejscu. Wystarczy zebrać 25-osobową grupę, którą my właściwie już mamy. Chcemy też, aby rodzice jeździli na konsultacje do Gdańska i aby tam diagnozowane były ich dzieci. Gdańscy specjaliści będą także opracowywać dla nas programy pracy z dziećmi autystycznymi. - Pomoc potrzebna jest rodzicom zwłaszcza na początku - dodaje B. Kawczyńska. - Oni mają prawo być zdezorientowani lub czegoś po prostu nie wiedzieć. Zależy nam na tym, aby pokazać im, jak mają postępować, co robić w domu z dzieckiem. Chcielibyśmy przekazać im, że w każdej chwili mogą przyjść do nas i o każdą rzecz zapytać. Zajęcia w przedszkolu to przecież nie wszystko. Terapia musi być kontynuowana także w domu, a wiemy, że tak niestety nie jest. - Więcej osiągniemy, działając jako przedszkole - przekonuje nasza rozmówczyni. - Są dotacje na dzieci z orzeczeniami. Chcemy pomagać wszystkim rodzicom, a nie tylko jednemu dziecku. Podczas minionego spotkania były osoby, które chłonęły każde słowo. Wiadomość o  diagnozie zawsze jest trudna. Nagle rodzic dowiaduje się, że ich dziecko nigdy nie będzie jak inne, nie będzie się normalnie bawić, nie będzie się zachowywać jak wszyscy. Chcielibyśmy zwiększyć takim dzieciom szansę przebywania w normalnej grupie. Trzeba zacząć o to walczyć, póki jest czas. (sz)

Fundacja Pomocy Dzieciom z Autyzmem Monika i Jarosław Pietrzyk tel. 792 274 240 e-mail: jarekpi@poczta.fm Stowarzyszenie i świetlica Liliany tel. 530 121 644 Grupa Wsparcia w Przedszkolu Niepublicznym „Miś” tel. 094 37 432 31 e-mail: przedszkolemis.szczecinek@wp.pl

Już w piątek 18 lutego od godz. 13:30 w siedzibie Tematu Szczecineckiego porad bezpłatnych prawnych udziela mec. Tomasz Wilicki

ZAPR

ASZA

MY

REKLAMA

Tak naprawdę słowo „autyzm” w pierwszej chwili znaczy niewiele. Jakie są najczęstsze objawy, symptomy i jak bardo wpływają one na życie osoby chorej na autyzm oraz jej bliskich dowiadujemy się zazwyczaj, kiedy autyzm dotknie kogoś z najbliższego otoczenia. Brak wiedzy na temat tej choroby nadal jest przyczyną poczucia osamotnienia i niemocy. A przecież wcale nie musi tak być. W ostatnim czasie o autyzmie zaczęto mówić w Szczecinku coraz częściej, głośniej i pewniej. Wciąż powiększające się grono rodziców, u których dzieci zdiagnozowano autyzm, zwróciło uwagę na problem braku funkcjonującego w naszym mieście spójnego, kompleksowego systemu opieki nad osobami dotkniętymi tą chorobą. Zaczęły pojawiać się pierwsze pomysły, jak tej sytu-

foto:sxc.hu

Społeczeństwo


Jakie kino?

Cyfrowe kino już za dwa lata

Kto będzie tęsknił za filmową rolką? Minęło już kilka lat odkąd szczecineckie kino przeszło poważny lifting, stając się kulturalnym centrum z prawdziwego zdarzenia. Choć mit dawnej atmosfery obiektu wciąż jest obecny w pamięci szerokiego grona osób, wielu mieszkańców wybiega już myślami w przyszłość, oczekując kolejnych zmian, które wpisałyby kino „Wolność” w sieć tych, najlepszych pod względem technologicznym w Polsce. Szczecinecka świątynia X Muzy, może ze względu na brak konkurencji, cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem. Jak przekonują osoby analizujące lokalny rynek filmowy, liczba odwiedzin kina w Szczecinku jest odzwierciedleniem tendencji ogólnokrajowych. W ubiegłym roku nasze kino odwiedziło ponad 36 tys. widzów. Dla porównania - w 2009 roku od-

wiedzających było prawie 39,5 tysiąca. Jakie filmy szczecinecczanie oglądają najczęściej? Okazuje się, że w 2010 roku największym zainteresowaniem kinomanów cieszyły się: „Śluby panieńskie”, „Shrek Forever”, „Disco robaczki”, „Harry Potter” i „Ciacho”. Co przed nami? Czy widzowie mogą liczyć na to, że już wkrótce także w Szczecinku będzie można obejrzeć na dużym ekranie superprodukcje, zrealizowane w najnowszej technice, np. 3D? - Uważam, że cyfryzacja w przypadku naszego kina jest ważniejsza od wprowadzenia techniki 3D - przekonuje Adam Wyszomirski, dyrektor SAPiK. - Istnieje zasadnicza różnica pomiędzy kinowymi multipleksami w  wielkich miastach a kinami w miastach wielkości Szczecinka. Multipleksy nastawione są prawie wyłącznie na aspekt komercyjny wyświetlania fil-

mów - w tym kontekście naturalne jest stosowanie techniki 3D, w której powstają przede wszystkim filmy rozrywkowe. Pewnym pozytywnym wyjątkiem jest tutaj, co trzeba przyznać, „Avatar” życzliwie przyjęty przez krytyków. Wszystko wskazuje więc na to, że ta tendencja utrzyma się w najbliższej przyszłości. - Kino „Wolność” natomiast łączy w sobie funkcję komercyjną i kulturotwórczą, związaną z  szeroko rozumianym upowszechnianiem sztuki filmowej - dodaje nasz rozmówca. - A w tym przypadku trudno przecenić znaczenie cyfrowych wersji arcydzieł polskiego i światowego kina. Przy czym trzeba podkreślić, że proces cyfryzacji najważniejszych dzieł X Muzy nie tylko rozwija się znakomicie już teraz, ale i ma przed sobą dużą przyszłość. Zdaniem Adama Wyszomirskie-

Wprowadzenie kina cyfrowego - 3D to wydatek ok. 700 tys. zł. go, inwestycja wprowadzenia kina cyfrowego - 3D to wydatek ok. 700.000 zł. - Robimy wszystko co możliwe, że pozyskać z zewnątrz choć cześć tej kwoty - zapewnia dyrektor. Jak dalej przekonuje, kino „Wolność” jest na liście 300 kin, któ-

re będą objęte programem cyfryzacji Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, zaplanowanej na najbliższe 2 lata. W tej perspektywie czasowej możemy się spodziewać wprowadzenia cyfryzacji także w kinie w Szczecinku. (sz)

MEBLE NA WYMIAR AKCESORIA MEBLOWE JEDYNE DOBRE CENY W MIEŚCIE!

REKLAMA

REKLAMA

SKLEP MARAND UL. SŁUPSKA 23, TEL. 94 716 2003


Księżna Jadwiga przestanie straszyć

foto:Jerzy Gasiul

Aktualności - Wasz temat

Poddasze w południowym skrzydle szczecineckiego zamku. Czas pędzi do przodu i nijak nie znosi pustki. Mnogość zdarzeń skrupulatnie zapisywanych przez nas w internetowym wydaniu gazety jest nader chętnie komentowana przez internautów. Komentarze jak życie są różne, często skrajnie odmienne. Nie pozostawiają zarazem cienia wątpliwości - każdemu z jego autorów na sercu leży dobro naszego miasta. A że nie wszyscy chcą, czy potrafią to zrozumieć, ich sprawa. Jeszcze nie wiedzą, jak wiele tracą. Chcemy przebudować pomnik marszałka Józefa Piłsudskiego. Powstał nawet komitet honorowy, który wystosował petycję do burmistrza o „podjęcie niezbędnych i  szybkich działań zmierzających do odnowienia obecnie istniejącego pomnika Marszałka”. Co na to nasi Czytelnicy? „Jodyna53” napisał: Piłsudski powinien być w czapce maciejówce z szablą w dłoni. Konia można sobie darować. I koniecznie trzeba zadbać o głowę wodza, bo ptactwo jest apolityczne.

blą, a nie z mieczem. Kto dopuścił do takiej profanacji? Teraz trzeba powoływać jakiś komitet. Dlaczego mieszkańcy mają płacić za te zmiany? Jak długo jeszcze będziemy opłacać bzdurne pomysły władz?Dyskusję podsumował „Lechu”: Czy goście z komitetu nie mają większych problemów? Przypominam także, że, wbrew temu, co usiłuje się nam wmawiać od ponad 20 lat, Piłsudski wcale nie był postacią kryształowo czystą. Zauważono to już przed wojną, a tymi, którzy to zauważyli wcale nie byli komuniści. Przydałoby się trochę obiektywizmu w ocenie tej postaci. Nie twierdzę, że nie zasługuje na pomnik. Wydaje mi się jednak, że przebudowa raz postawionego pomnika, co 10 lat jest grubą przesadą i wyrzucaniem pieniędzy w błoto. Osoby, które tak bardzo angażują się w to przedsięwzięcie, mogłyby znaleźć sobie bardziej praktyczne ujście dla swoich talentów organizacyjnych. W Szczecinku jest do rozwiązania sporo ważniejszych spraw niż wypięte „siedzenie” Marszałka.

„Sulpicjusz”: My, Polacy uwielbiamy stawiać pomniki, potem je czcić, a gdy powieje wiatr historii - efektownie i z hukiem niszczyć. Opis prawdziwej historii dotyczącej „szczecineckiego Piłsudskiego” winien znaleźć trwałe miejsce w historii miasta, choćby po to, żeby w przyszłości władze nie dały się tak wyrolować „artystom”. A to, co stoi na placu Sowińskiego trzeba zmienić, bo chwały nam nie przynosi. Swoją opinię dorzucił też „Drabb”: Pomnik trzeba zmienić, bo się dziadek Piłsudski w grobie przewraca, gdy na to patrzy. „Gośka”: Brud, smród i bieda dookoła, a tu jak zwykle jakiś mało trafiony pomysł. Kogo obchodzi jakiś pomnik, a  że nieproporcjonalna głowa, a że szabelka, itp. O takich rzeczach myśli się, zanim wyda się na to pieniądze. Myślę, że w mieście jest o wiele więcej poważniejszych problemów. Ola”: Taki pomnik nigdy nie powinien stanąć. Małe dziecko wie, że jak Piłsudski to na Kasztance, z sza-

Jak to jest z dużą obwodnicą Szczecinka? Wydaje się, że w stolicy kombinują, jakby tu budowę podrzędnej drogi nad morze, zwaną szumnie S11, odłożyć na później. „Ola”: Jak fajnie było naobiecywać przed wyborami. A teraz wielka klapa. „Jak” odpowiedział: Mnie tam nie przeszkadza, że turyści jadą przez nasze miasto. Fakt, że jest często zakorkowane, ale teraz mamy ronda i mam nadzieję, że to się inaczej rozładuje. Wzdłuż DK11 powstały nowoczesne sklepy, stacje benzynowe, itd. Więc przyjezdni zostawiają u nas pieniądze, a ludzie mają pracę. No i miasto ma niezłe profity z fotoradarów. Nie potrzeba nic zmieniać. Należy tylko dać więcej informacji wzdłuż drogi i na parkingach o ofercie miasta i okolicy, tak aby zachęcić przejezdnych do zatrzymania się u nas na dłużej. Przynajmniej na jakiś czas nie staniemy się miastem widmo, które mija się z boku, nie wiedząc, że tu istnieje. „Gdynianin”: I  wszystko jasne,

czyli obiecanki cacanki, a głupiemu radość. Tyle są warte rzekome kontakty naszych władz. Wystarczy naobiecywać. Jak mówi J. Kurski „ciemny lud to kupi”. Mieszkańcy Szczecinka łykną każdy bajer, byle pochodził z właściwej opcji. „Miejscowy”: Panowie, pora na dymisję. Starczy ogłupiania ludzi i marnowania publicznych pieniędzy. Wskażę choćby Mysią Wyspę, gdzie za miliony wybuduje się linię energetyczną i kanalizację. Chyba dla lisów i jeleni, żeby przy świetle mogli kupkę w lesie zrobić. „NIE Turysta”: W przypadku powstania obwodnicy miasta byłaby szansa na rozwój gospodarczy regionu i planowanej strefy ekonomicznej. Pozostaje teraz zatrudnić bezrobotnych w  kwitnącej infrastrukturze kulturalno-turystycznej i jakoś to będzie. Dyskusję w tym temacie spuentował „Mieszkaniec”: Też mi nowina. Wiadomo było już od dawna, że obwodnicy nie będzie. Niby po co robią ulicę Pilską oraz trasę od Szczecinka do Lotynia i pompują w to pieniądze? Chyba nie po to, żeby zrobić obwodnicę. Bierzemy dwa kolejne kredyty. Musimy, bo trzeba za coś spłacać raty z poprzednich kredytów. Do sytuacji alarmowej jeszcze nam brakuje, ale nie dziwota, że totalnie zaczynamy martwić się o zadłużenie grodu nad Trzesieckiem. „Zatroskana”: Kredyt na spłatę kredytu? Drodzy mieszkańcy Szczecinka, brzmi to niebezpiecznie. Normalni gospodarze, troszczący się o powierzone im dobro wspólne, nie wystawiają majątku społecznego na próbę. W Szczecinku stopa bezrobocia (tego rejestrowanego, a nie rzeczywistego) w grudniu wyniosła 25,5%. Jest to jeden z najwyższych wskaźników w Polsce. W dodatku nic nie zapowiada zmian na lepsze. Z czego miasto będzie spłacać kolejne kredyty? „Mieszkaniec”: Bezpieczne zadłużenie? Nie mydlcie nam oczu. To kpina, na co idą te miliony? Na bzdury. Nic się nie polepsza. Prawdziwe bezrobocie u nas to 40%. Ko-

niec już bliski. Takich obrazków niebawem już nie zobaczymy. I nigdy więcej w przyszłości. Tak napisaliśmy, relacjonując wycieczkę do wnętrza południowego skrzydła Zamku Książąt Pomorskich. Jest ruina, ma być pięknie. I to niedługo. Inwestycja nie wszystkim się podoba. „Hes”: Przede wszystkim realia i potrzeby. Niestety, włodarze nie myślą realnie. Oni żyją daną chwilą i reszta ich nie interesuje, co i jak będzie za parę lat. A zamek nie jest żadną atrakcją. Ruiny zamku Drahim już są bardziej popularne. Remont zamku nie pomoże nam w rozwoju turystyki. Po prostu zabraknie pieniędzy na jego utrzymanie. To nie malkontenctwo, to realia. „Miejscowy”: Zamek trzeba wyremontować i oddać społeczności miasta, także przyszłym pokoleniom. Ważne tylko, co w nim będzie się działo? „Drabb”: Podziękujcie byłym władzom. Teraz za ich błędy musimy

Prawda o pomocy dla osób niepełnosprawnych, tj. niedowidzących oraz niewidomych w Szczecinku. Szczecinek jest miastem w regionie Pomorza Zachodniego. Liczba mieszkańców wynosi w granicach 42-45 tysięcy. Miasto w latach 1980 - 2010 zapewniało przez czterech lekarzy okulistów w miarę dobrą opiekę lekarską dla Polskiego Związku Niewidomych, jak też osób niezrzeszonych w tym związku, których jest ok. 2 tysięcy. Do 2010 r. zrzeszonych było ponad 460 osób, w tym 60 dzieci i młodzieży. Obecnie zarejestrowanych jest 365 osób, w tym 38 - 40 dzieci i młodzieży. Perspektywa działalności lekarzy okulistów była przedstawiana w roku 2010 jako 6 lekarzy na miasto, a jednak sytuacja została wypaczona bardzo dziwnym rozwiązaniem. Mianowicie w powstającym przy „Podimedzie” Centrum Okulistyki i Chirurgii Oka przy ul. Kościuszki 38-38B będą obecnie przyjmowały panie okulistki - dr. Filipiak ze Szczecina oraz pani doktor z Gdańska. Rejestracja osób odbywa

płacić krocie. Sprzedali za grosze zamek cwaniakowi a ten doprowadził do jego ruiny. „Jak”: 13 milionów na odrestaurowanie skrzydła, po co to miastu? Nie ma tam nic, co mogłoby stanowić jakąś wartość. Ten budynek nie przypomina zamku, z którym warto byłoby coś robić. Miasto powinno to wydzierżawić nawet na 50 lat prywatnemu inwestorowi. Nie ponieślibyśmy wtedy żadnych kosztów. „Ola”: Zamek powinien być wyremontowany kilkanaście lat temu, wtedy, kiedy nie był jeszcze tak zdewastowany. Remont w obecnej sytuacji finansowej bardzo nadszarpnie i tak kulawy budżet naszego miasta. Wkrótce może nam to się odbić czkawką. „Antek”: Dla malkontentów to najlepiej byłoby, gdyby to wszystko poszło w gruz. Zawali się, będzie radość. Wyremontuje się, też źle. Niczym niezaskakująca normalka w prymitywności myślenia. Brawo! (sw)

się przez pielęgniarki na miesiąc lipiec - wrzesień, a prywatnie od zaraz. Stawka za wizytę - 80 zł. Lekarz okulista - dr. Jurak - nie otrzymał zgody z Funduszu na działalność z ubezpieczenia, przyjmuje tylko prywatnie (...). Dr Grobelny oraz dr Wiśniewska mają zgodę na przyjmowanie z ubezpieczenia, ale tylko kilku osób dziennie, reszta prywatnie, po godzinach. W gronie osób potrzebujących opieki okulistów znajdują się także renciści i emeryci - średnia renta i emerytura mieści się w granicach od 800 do 1200 zł (...) Sytuacja materialna wielu rodzin (stałe podwyżki kosztów utrzymania w mieście i na wsi) zgromadzi dużą ilość inwalidów oczu, od dziecka. Czekamy zatem na podjęcie kroków przez władze miasta o właściwe zapewnienie pomocy dla osób, które będą jej rzeczywiście potrzebować. Członkowie PZN w Szczecinku oraz niezrzeszeni


a sk śli w My

APTEKA CENTRALNA

SZ

REKLAMA

PIT AL


Reportaż Tadeusz Błaszczak: - Ludzie nie chcą już pracować za darmo, a ja jestem już zmęczony. To tyle roboty, tyle lat i ta choroba...

Zimno i ciągnie wilgocią. Gospodarz nastawia skoczną muzyczkę z „wiekowej” radioli. Praktycznie całe pomieszczenie zastawione jest regałami. Ściany obwieszone różnego rodzaju obrazami. Całą przestrzeń, w której do niedawana prosperował sklepik zoologiczny, teraz zastawiona jest różnego rodzaju bibelotami. Nie ważne, czy zbiory są cenne. Z pewnością dla jego właściciela są najcenniejsze, ponieważ stanowią przede wszystkim wartość sentymentalną. Zbierał je przez długie lata, uczestnicząc we wszelkiego rodzaju wyprzedażach i plich targach. Centralne miejsce zajmują dwa portery. Ten z lewej, z podobizną marszałka Józefa Piłsudskiego sportretowanego jeszcze w kwiecie wieku. Z prawej towarzyszy mu gen. Józef Haller dowódca Błękitnej Armii. Pomiędzy portretami naturalnej wielkości wstęga orderu Orła Białego. W tle zbiór budzików z czasów Związku Sowieckiego, obok filiżanki różnej wielkości, kubki, kolorowa zastawa, drewniane maski, okazjonalne talerze, ryngrafy, plakietki. Jest też popiersie Piłsudskiego. Stoi tuż obok Buddy i... Lenina. Niżej, duża gablota z kolekcją medali i odznaczeń. Jest nawet biała broń. W tym też miejscu wzrok przykuwa czerwona tkanina pochodząca z okresu międzywojennego. Na niej napis: „zamek warszawski” z dużym piastowskim orłem. Tak prezentuje się „skarbiec” Tadeusza Błaszczaka zgromadzony w miniaturowym sklepiku przy ul. El. Plater. Pan Tadeusz w Szczecinku znany jest przede wszystkim z roli niestrudzonego społecznika. Mimo zaawansowanej cukrzycy - chorobie się nie poddaje. Od 1998 roku bez przerwy prezesuje miejscowemu kołu Stowarzyszenia Chorych na Cukrzycę. Jak sam twierdzi, jest już trochę tym zmęczony. Choroba go przecież nie oszczędza. Dwa razy dziennie przyjmuje insulinę. - Ludzie nie chcą za darmo pracować. My starzy powoli się wykruszamy. Pośród młodszych nie ma chętnych, aby nam pomóc. Chciałbym to wszystko już komuś przekazać, ale nie mam następcy... Wszystko zaczęło się w 1986 roku, tak to przyjemniej wynika z lektury kroniki. Kronika zaczyna na się wpisem z 14 stycznia 1986 roku. Z inicjatywy pana Adama Matwijowskiego odbyło się pierwsze zebranie wyborcze powołujące Stowarzyszenie Koła Chorych na Cukrzycę PRL. Na podstawie wyciągu stwierdza się, że na zebraniu było 31 osób. Został wybrany zarząd w składzie: prezesem została Danuta Jesiączak, sekretarzem Zofia Błaszko a skarbnikowskim Jan Bielewicz... Tymczasową siedzibą było mieszkanie Antoniego Bardabusza. Dalej czytamy: Zasługą prezesa było zorganizowanie poprzez Wydział Handlu (tego rodzaju wydział prosperował za czasów PRL w Urzędzie Miasta) w sklepie mięsnym stoiska dla ludzi chorych na cukrzycę. Drugi wpis pochodzi z 9 czerwca 1987 roku. Informuje, że pod przewodnictwem prezesa oddziału wojewódzkiego w Koszalinie Bogdana Jóźwiaka, odbyło się drugie walne zabranie chorych na cukrzycę. Prezesem została Franciszka Jakubska, zastępcą - Adam Matwijowski a se-

foto:Jerzy Gasiull

Człowiek, który się nie poddaje

Tadeusz Błaszczak w swoim muzealnym królestwie. kretarzem - Stanisław Gliniewski. W czerwcu chorzy na cukrzycę powinni być członkami stowarzyszenia. Jest to organizacja, która pomaga i ułatwia wiele życiowych spraw. Prezes złożyła wizytę w UM u kierownika Wydziału Administracyjnego, prosząc o wskazanie lokalu. Odpowiedź brzmiała - sami musicie sobie go poszukać. Po krótkiej naradzie skierowaliśmy się do Zakładu Tytoniowego do pana dyrektora Dębskiego, który był także prezesem Koła Towarzystwa Przyjaciół Dzieci. Nie zawiedliśmy się. Udzielił nam lokalu w świetlicy. Ucieszyliśmy się ogromnie. Rozwiesiliśmy plakaty informacyjne o założeniu koła i jego siedzibie. Kilka dni potem prezes koła złożył wizytę w oddziale wojewódzkim w Koszalinie. Tam szczecineckie koło obdarowano 200 strzykawkami insulinówkami oraz broszurkami o cukrzycy. Do ważnych zadań koła było jak najszybsze skontaktowanie się z Wydziałem Handlu WSS Społem w celu powiększenia asortymentu artykułów w sklepie ogólnospożywczym. W 1987 dokonano zmian w składzie zarządu. Na ścianie siedziby pojawiła się tablica - Stowarzyszanie Chorych na Cukrzycę PRL Koło nr 7 w Szczecinku. Koło liczyło 212 osób. W tym też czasie zorganizowano biblioteczkę. W kwietniu 1988 roku odszedł on nas na zawsze wiceprezes koła Adam Matwijowski. - Szefem zostałem w październiku 1998 roku - wspomina Tadeusz Błaszczak. - Wtedy też powstały oddziały powiatowe. Zostałem więc pierwszym prezesem zarządu powiatowego. W tym czasie nasza siedziba mieściła się w domu parafialnym redemptorystów. Pod dach przyjął nas proboszcz o. Eugeniusz Leśniak. - Co się będziecie poniewierać, chodźcie do mnie. I byliśmy tam do kwietnia 2007 roku. Mieliśmy tam jeden pokój razem z Radiem Maryja. Było ciasno ale za lokal nie płaciliśmy. Naszym

członkiem honorowym, patronem był wtedy o. Józef Roman, który potem zginął w wypadku drogowym. - Wtedy też ilość członków zaczęła spadać. Przyczyna? Zniesiono kartki na mięso. Jako chorzy otrzymywaliśmy na kartki większy przydział. W pewnym okresie koło liczyło ponad 500 osób. Oczywiście do koła mogli się zapisać jedynie chorzy na cukrzycę. Wystarczało przynieść zaświadczenie od lekarza. W tej chwili koło liczy 423 osoby - są to ci, którzy opłacają składki. Podstawą przyjęcia do stowarzyszenia jest zaświadczanie od lekarza, że choruje się na cukrzycę. Wpisowe wynosi dwa zł tyle samo składka miesięczna, a za legitymację trzeba zapłacić 1,50 zł. Opiekę duchową zapewnia nam proboszcz ks. Bogusław Matusik z kościoła pw. św. Krzysztofa. - Mamy teraz duży lokal w miejscu dawnej siedziby SzOK przy ul. 9. Maja. Jest też duża sala kameralna w której mogą się odbywać spotkania z lekarzami. Przeważnie na nasze spotkania przychodzi ok. 30 osób. Nazywam ich twardym elektoratem. Takie spotkania bardzo dużo dają. Najgorzej gdy człowiek zachoruje na cukrzycę i sam pozostaje w czterech ścianach. A tak można przyjść, porozmawiać. - W każdą środę od 9 do 15 w naszej siedzibie dyżuruje pielęgniarka. Za złotówkę, bo tyle wynosi odpłatność, można na miejscu zrobić sobie badania. Mamy też broszury na temat cukrzycy i leczenia. Każdemu potrzebującemu dajemy za darmo glukometry. Na początku w 1998 mieliśmy tylko jeden glukometr i to starego typu. Teraz przez ostatnie lata wydaliśmy ich ponad 200. - Jeśli chodzi o fundusze, to co roku występujemy do UM. Zawsze też pieniądze otrzymujemy. W ubiegłym roku było to ok. 3 tys. zł. Owszem, za lokal płacimy. Wychodzi 6 zł za metr kw. Od ubiegłego roku oprócz nas i „Amazonek” doszło

trzecie stowarzyszenie i zamiast 216 zł miesięcznie teraz płacimy po 144 zł. Nie musimy się o nic martwić. Jest ogrzewanie, oświetlenie, lokal jest sprzątany... W 2003 roku w szkołach przebadaliśmy ponad tysiąc osób. Byliśmy też w zakładach pracy. Byliśmy z lekarzem specjalistą na spotkaniach z mieszkańcami w Parsęcku, byliśmy w Wilczych Laskach. W 1998 roku odłączyłem się od Koszalina, ponieważ nie mieliśmy z nimi dobrych relacji. Przeszliśmy pod Szczecin. Od razu przyjęto mnie tam do prezydium zarządu wojewódzkiego. Od tego czasu w Szczecinku odbyły się dwa wyjazdowe spotkania zarządu wojewódzkiego. Duże znaczenie dla nas ma stałe szkolenie naszych członków. Zawsze się coś nowego dzieje w medycynie. Teraz strzykawki zostały zastąpione penami. - U nas tak się mówi, że im więcej kłucia tym dłużej życia. Lekarz diabetolog przyjeżdża do nas raz w miesiącu. W latach 2003- 2005 mieliśmy trzy punkty wczesnego wykrywania cukrzycy, jeden u redemptorystów, drugi przy pl. Wolności i w „Złotej jesieni” przy ul. Krakowskiej. - Zaraz będzie 13 lat od kiedy zostałem prezesem. W tym czasie sporo się zmieniło. W 2004 roku jako pierwsi w kraju wybudowaliśmy pomnik swego patrona św. Łukasza. Pomnik stanął na szczecineckiej Kalwarii przy ul. Kościuszki. Skąd pieniądze? Chodziłem po zakładach, urzędach. Wszędzie ktoś coś dawał. Dołożyli też nasi. W sumie pomnik kosztował nas 10 tys. zł. Początkowo sądziliśmy, że do pomnika patrona będą przyjeżdżać wycieczki - tak przyjemniej mówiono podczas jego osłonięcia. Jednak pomysł się nie przyjął. Ostatnio podczas uroczystości związanej z nadaniem naszemu kołu sztandaru pod pomnik przyjechała dwudziestoosobowa grupa. Było

to 23 października w ubiegłym roku . W Szczecinku odbyły się wtedy właśnie wojewódzkie obchody Dni Walki z Cukrzycą. Jesteśmy trzecim kołem w województwie po Szczecinie i Koszalinie, które ma swój sztandar. W tym miejscu muszę się pochwalić, nasz jest najładniejszy. - Dużo ludzi korzysta z darów unijnych. Obliczyłem, że przez ostanie cztery lata wydaliśmy w sumie 126 ton żywności! To bardzo dużo. Dary wydajemy w moim lokalu, w którym miałem sklepik. Oczywiście nie biorę za to żadnych pieniędzy. Wariat. Zaczniemy teraz w marcu i do grudnia znowu będziemy wydawać. Potem trzeba się będzie rozliczyć. Ludzie nie chcą już pracować za darmo. Jestem już zmęczony. To tyle roboty, tyle lat i ta choroba. Miałem już i zawał. Człowiek nie jest młodziutki. Trzeba jakoś ciągnąć ile się da. Mam 78 lat - czyli młody chłopak. Przyjechałem do Szczecinka w 1946 roku. Pochodzę z Kowla. Była jeszcze wojna i stamtąd nas przesiedlili. Najpierw trafiliśmy do Chełma Lubelskiego. Potem przyjechaliśmy tutaj. To za przyczyną stryja. Był w I Armii WP, zdobywał Berlin i znał te tereny. Zamieszkał na Drahimskiej. Napisał, żeby przyjeżdżać i tak też się stało. - Siedzimy tutaj tak do tej pory. Mam sześcioro wnuków 13 prawnuczków. A tak, jestem bogaty, tyle, że nie finansowo, ale to się teraz nie liczy. W 2006 roku otrzymałem Złotych Krzyż Zasługi, potem odznakę Zasłużonego dla Miasta Szczecinka, full resortowych dyplomów. W zeszłym roku przyznano mi odznakę Gryfa Szczecińskiego, a w Warszawie wyróżnienie w postaci Kryształowego Koliberka. Burmistrz też mnie uhonorował jako wolontariusza roku. Otrzymałem zegarek i statuetkę. I najważniejsze - uścisk dłoni burmistrza. Rozmawiał: Jerzy Gasiul


Ekologia

Sejmik znów będzie radzić nad naszym powietrzem. Stanowiska dwóch radnych: Rady Powiatu Szczecineckiego oraz Sejmiku Województwa Zachodniopomorskiego. W sprawie „Programu ochrony powietrza” na naszych łamach pisaliśmy już wielokrotnie. Wielokrotnie też prezentowaliśmy w tej sprawie stanowisko szczecineckich ekologów. Przypomnijmy, że SIS „Terra” wniosło szereg uwag do POP. Ich zdaniem w takiej formie program nie powinien ujrzeć nawet światła dziennego. Poniżej prezentujemy stanowisko radnego powiatowego Jerzego Dudzia, który w poprzedniej kadencji był radnym sejmiku. Urząd Marszałkowski w Szczecinie na swoich stronach internetowych ogłosił konsultacje społeczne dotyczące opracowanego dokumentu pt. „Program ochrony powietrza dla strefy powiat szczecinecki, w której został przekroczony poziom docelowy benzo(a)pirenu w powietrzu” (dalej POP). Dokument ten, po ewentualnych uwagach ma być procedowany na marcowej sesji Sejmiku Zachodniopomorskiego. Postanowiłem także i ja przedstawić szereg uwag i zastrzeżeń do tego dokumentu, mimo, że tak naprawdę to wcale nie jestem pewny czy zostaną one wysłuchane. Bowiem w oficjalnej informacji zaznaczono, że konsultacje prowadzone są z organizacjami pozarządowymi, których dziedzina statutowej działalności jest zgodna z charakterem aktu, czyli w tym wypadku ochroną środowiska. Jak z tego wynika mogą się w tej sprawie wypowiadać organizacje ekologiczne, natomiast czy radny powiatowy? Dlatego poprosiłem o  wsparcie moich kolegów radnych z powiatu p. dr Arkadiusza Szczepaniaka i  p. Grzegorza Poczobuta, którzy podzielili moje zastrzeżenia i zechcieli się pod nimi podpisać, za co im dziękuję. Przedłożony dokument jest trzecią z kolei redakcją POP dla Szczecinka. Przy czym nie różni się on zasadniczo od jego pierwszej wersji. Godzi się przypomnieć, że pierwsza wersja POP totalnie skrytykowana przez radnych, a także zaproszonych przedstawicieli ze Szczecinka, została przez marszałka wycofana już w trakcie bardzo burzliwej dyskusji na sesji Sejmiku. Po-

zwolę sobie przedstawić poniżej najważniejsze zastrzeżenia do POP: 1. Dane wykorzystane w POP w której został przekroczony poziom docelowy benzo(a)pirenu w powietrzu są nieaktualne. Bazują w szczególności na danych średniorocznych poziomu benzo(a)pirenu w Szczecinku w 2007 roku kiedy wynosił on 3,8 ng/m3. Pominięto natomiast dane z 2008 r. gdy jego poziom wynosił 4,8 ng/m3 i z 2009 8,2 ng/m3! Nawiasem mówiąc ostra zima w 2009 r. nie do końca tłumaczy blisko stuprocentowy wzrost benzo(a)pirenu w Szczecinku. Tak duże miasta jak Szczecin czy Koszalin wykazują stosunkowo niewielki wzrost benzo(a)pirenu z tego powodu. Takie traktowanie problemu przypomina leczenie raka na podstawie nieaktualnych wyników badań sprzed 3 lat, albo tzw. księgowość kreatywną, ostatnio dość popularną. 2. W POP udział procentowy poszczególnych emisji w  poziomie benzo(a)pirenu w Szczecinku jest co najmniej dyskusyjny. I tak emisja powierzchniowa ma odpowiadać aż 59,64% za przekroczenia dopuszczalnego stanu benzo(a)pirenu, emisja punktowa za 38,81%, wreszcie emisja liniowa za 1,55%. O ile można się zgodzić z szacunkiem dotyczącym emisji liniowej, to trudno zaakceptować tak wysokie wartości przypisywane dla emisji powierzchniowej i tak niskie dla emisji punktowej. Według danych GIOŚ przeciętny udział emisji powierzchniowej w stężeniu benzo(a)pirenu w  przeciętnym mieście w Polsce wynosi około 48%. Jednak Szczecinek pod tym względem jest miastem wyjątkowym, ponieważ najbardziej szkodliwych indywidualnych kotłowni na węgiel jest stosunkowo mało. Jeszcze w roku 2008 co najmniej 60% do 70% mieszkań podłączonych było do Miejskiej Energetyki Cieplnej. Dziś na początku 2011 roku te wartości są z pewnością wyższe. Ponad 2000 gospodarstw domowych w mieście posiada pozwolenie na opalanie mieszkania gazem i korzysta z ekologicznego ogrzewania. Zakładając, że 40-tysięczny Szczecinek posiada 9 000 - 10 000 gospodarstw domowych, tylko nie-

wielka ich część opala się w sposób najmniej ekologiczny emitując do atmosfery benzo(a)pirem. Autorzy POP obliczyli tę ilość na 860 gospodarstw domowych! Jak to jest możliwe, że tak niewielka ilość małych kotłowni domowych w tak znaczący sposób wpływa zdaniem autorów programu na tak wysoki poziom benzo(a)pirenu pozostaje ich tajemnicą. Zresztą jak rozumiem - oni sami wątpią w rzetelność przedstawionych danych - ponieważ na stronie 71 POP piszą: „W przypadku benzo(a)pirenu dopuszczalna niepewność modelowania definiowana jako maksymalne odchylenie mierzonych i obliczanych poziomów substancji dla wartości średniorocznych wynosi 60%”. Innymi słowy granica błędu wynosi aż 60% ! Czyż nie jest to pole dla tzw. księgowości kreatywnej? 3. Na rysunku 45 i powiązanej z nim tabeli 15 autorzy programu posunęli się niemal do absurdu. Obliczyli mianowicie, że w poszczególnych dzielnicach miasta - także tych w pobliżu największych zakładów w mieście - za wysokie stężenie benzo(a)pirenu w lwiej części bo aż od 86,62% do 93,14% odpowiada emisja powierzchniowa!!! Trudno nie zauważyć, że teza ta stoi w sprzeczności z wcześniej lansowaną, gdy obwiniano emisję powierzchniową za przekroczenia dopuszczalnego stanu benzo(a)pirenu w mieście „tylko” w 59,64%. 4. W wykazie emitorów punktowych benzo(a)pirenu z terenu miasta Szczecinka podano 11 pozycji. Nie pominięto niewielkiego budynku biurowego Urzędu Gminy, czy Spółdzielni Eksploatacji Mieszkań Parsęcko i MEC-u z 3 „kominami”. Spółkę Kronospan z 12 „kominami” umieszczono na końcu tabeli. Wystarczy spojrzeć na „dymiące” kominy tego ostatniego zakładu, aby wyrobić sobie właściwe proporcje szkodliwości emisji punktowej i powierzchniowej w mieście. Trudno pozbyć się wrażenia, że autorzy POP całą winę za przekroczenia benzo(a)pirenu w mieście usiłują przypisać zwykłym mieszkańcom Szczecinka, którzy mają „nieekologiczne” kotłownie. Z pewnością są też i takie kotłownie, ale jest ich zdecydowanie mniej niż

gdzie indziej. Jak wiadomo nośnikiem benzo(a)pirenu jest pył zawieszony PM10, a tu winowajcą jest z pewnością przemysł. Argument, że największe stężenie benzo(a)pirenu występuje w okresie sezonu grzewczego w związku z tym winę za jego emisję ponoszą sami mieszkańcy miasta, jest co najmniej dyskusyjny. Przecież każdy zakład przemysłowy w tym właśnie czasie może spalać swoje odpady, aby tym łatwiej uchodziło mu to bezkarnie. Sprawę definitywnie wyjaśniłyby urządzenia pomiarowe na emitorach przemysłowych, ale przed tym ten największy zakład skutecznie się broni. 6. Można by uznać spór o procentową wielkość emisji powierzchniowej i punktowej za mało istotny. Ważne jest, aby wprowadzić jakikolwiek program naprawczy. Jest to jednak błędne mniemanie. Trudno bowiem walczyć z chorobą nie znając dokładnie jej przyczyn. Oczywiście należy podnosić świadomość ekologiczną społeczeństwa i wprowadzać możliwe zachęty dla rozwiązań ekologicznych. Jednak tylko wskazanie faktycznego winowajcy i zmuszenie go do radykalnych posunięć, może doprowadzić do osiągnięcia w stosunkowo krótkim czasie stanu docelowego tj. 1ng/m3 benzo(a)pirenu w powietrzu.

Reasumując zaproponowałem wycofanie POP dla Szczecinka z porządku obrad sesji, i  opracowanie nowego rzetelnego programu z wykorzystaniem najnowszych badań. Przedstawiony program opiera się bowiem na nieaktualnych danych ( z 2007 r) całkowicie pomijając jeszcze bardziej niekorzystne dane z lat 2008 i 2009. Mało przekonywująca jest teza, że w największym stopniu za przekroczenia dopuszczalnego poziomu benzo(a) pirenu odpowiedzialna jest emisja powierzchniowa, a nie punktowa. Zagadnienie to jest kluczowe dla całej sprawy. Jeśliby bowiem okazało się że największą winę za emisję bebzo(a)pirenu ponosi przemysł, wnioski i zalecenie zawarte w najnowszym POP nie dość, że ogromnie kosztowne dla miasta nie spełniłyby pokładanych nadziei. Sami autorzy opracowania uznają program za nierealny i proponują wydłużyć program naprawczy aż do roku 2020! Dlatego też sądzę, że opracowanie POP należałoby powierzyć innej specjalistycznej firmie, której bezstronność nie będzie kwestionowana. Jerzy Dudź radny Powiatu Szczecineckiego

Zdaniem radnego Sejmiku Województwa Zachodniopomorskiego

Nie ma podstaw do kwestionowania POP Program Ochrony Powietrza powstaje na podstawie badań. Innych niż te, które omówiono w POP, w tej chwili nie ma. Nie ma więc podstaw do kwestionowania POP w zasadniczych kwestiach. W trakcie konsultacji Urząd Miasta wniósł do POP szereg istotnych poprawek. Większość została uwzględniona w dokumencie, o którym mówimy. Nieuchwalenie POP uniemożliwi ubieganie się o środki zewnętrzne, np. na likwidację lokalnych kotłowni. Jeśli chodzi o przemysł - POP zmusza do stosowania pewnego reżimu technologicznego. Zakazuje też spalania odpadów zawierających jakąkolwiek zawartość klejów. Moje wrażenie po zapoznaniu się z POP jest takie, że niedostatecznie uwzględniony został wpływ przemysłu na stan powietrza w Szczecinku. Mam nadzieję, że wyniki badań z nowej stacji pomiarowej skorygują ten obraz. Będzie to możliwe po okresie około dwóch lat. Adam Wyszomirski

foto:sxc.hu / temat

Powietrze w Szczecinku na cenzurowanym


Historia / Harcerze o sobie

Szczecinek na starych zdjęciach (26)

Po raz kolejny w 13 Czarnym Szczepie odbył się kurs szkoleniowy - Czarna Akademia. Miał on na celu przygotowanie młodych harcerzy do pracy z młodzieżą, kształcenie ich charakterów oraz umiejętności niezbędnych do prowadzenia zastępu. W dniach 14 -16.01 harcerze mogli uczestniczyć w zajęciach, prowadzonych przez funkcyjnych ze szczepu. Kandydatów na zastępowych szkolili ci, którzy są już zastępowymi i mają bardzo duże doświadczenie. To niezwykła okazja do wymienienia się własnymi obserwacjami i przekazania wiedzy zastępowym, swoim następcom. -Cieszę się że mogłam poprowadzić zajęcia na tym kursie. To niesamowite że parę lat temu nam koś przekazywał te informacje, a teraz my możemy się nimi dzielić - mówi Paulina Piasecka, zastępca komendanta kursu. Tematami zajęć była pierwsza pomoc, pisanie konspektów, zasady dobrej zbiórki, ideał zastępowego, współpraca z drużynowym, struktura ZHP, czyli wszystko to, co niezbędne, aby być dobrym liderem. Uczyliśmy nawet prasowania mundurów, bo wielu harcerzy ma

z tym problem. Jak się nie nauczyli w domu, to nauczyli się na kursie. Wszyscy kursanci byli bardzo zadowoleni i ze smutkiem żegnali schronisko „Cegiełka”, w którym nocowaliśmy. Jednak rozłąka nie potrwa długo, ponieważ kolejna część Czarnej Akademii już w marcu. Starsi harcerze również muszą się doskonalić, o co nasz szczep bardzo dba.W tym celu Maciej Grunt, komendant Czarnego Szczepu, poprowadził warsztaty dla Małej Roty, czyli zastępowych już prowadzących swoje zastępy. Poruszyliśmy temat prowadzenia interesujących zbiórek. Dzięki tym warsztatom większość z nas zdała sobie sprawę jak ważne są „szczegóły”. Uczyliśmy się jak myśleć kreatywnie, poza schematami oraz jak przyciągać i zatrzymywać harcerzy w naszych zastępach. Na zorganizowanie takiego kursu składa się praca wielu ludzi. Składamy im wielkie podziękowania za trud włożony w te szkolenia. Dzięki nim będzie nam łatwiej rozwiązywać problemy, które spotkamy na harcerskiej drodze. Ewa Stefanowicz 9 9 ŻDH Czarny Laufer

To wprost niewiarygodne jak od tego czasu pole, na którym dwadzieścia lat temu rosły rzędy truskawek i porzeczek, przeobraziło się w osiedle domów jednorodzinnych. Archiwalne zdjęcie pochodzi z listopada 1988 roku. Przedstawia fragment wtedy jeszcze niewielkiego zagajnika, rosnącego wzdłuż skarpy przy szosie słupskiej. Dzisiejsze sosny są nieporównanie większe, a od strony miasta gdzie jedynie rozciągały się pola, teraz porasta gęsty lasek. Byłem świadkiem narodzin osiedla Marcelin, a jego układ przestrzenny wyszedł spod mojej ręki. Projekt osiedla obejmującego 22,5 hektarów powstał w 1989 roku w tutejszym biurze projektowym „Budoprojekt”. Teren położony jest tuż przy granicy administracyjnej miasta, granicząc z zabudową wsi Marcelin. Pierwotnie zakładano, że na osiedlu będzie można postawić 203 domki jednorodzinne, sklep osiedlowy - przewidziano pod jego budowę sporej wielkości działkę oraz plac zabaw. Osiedle już od początku miało pecha. Narzekano - i słusznie, że jest zbyt daleko położone od centrum, a dojazd do niego jest mocno utrudniony. Ratusz osiedle traktował od zawsze po macoszemu. Wprawdzie szybko zrobiono kanalizację (najpierw tylko w części) sieć wodociągową, gazową i oświetlenie, ale o drogach już zupełnie zapomniano. Zawsze były w Szczecinku ważniejsze osiedla, w myśl zasady bliższa koszula ciału. Wprawdzie działki zostały bardzo szybko wydzielone, ale do ich kupna początkowo nie było chętnych. Ktoś ogrodził swoją działkę płytami wiórowymi i tak to stało przez ładnych kilka lat. Potem pojawiło się ogrodzenie na działce, na której do dzisiaj prowadzona jest hodowla wilczurów. Pierwsze dwa bliźniaki pojawiały się przy ul. Poświatowskiej. Potem, powoli zaczęto stawiać domy wolnostojące przy ul. Norwida. Dzisiaj na osiedlu jest już kilkadziesiąt domków, a mieszkańcy bardzo sobie chwalą to urokliwe miejsce, z którego rozpościera się widok na jez. Wielimie i okoliczne lasy. (jg)

foto:Jerzy Gasiul

foto:Czarny Szczep

foto:Jerzy Gasiul

Zimowa Czarna Akademia

ŚWIATOWE ROZWIĄZANIA DLA BIZNESU I DLA DOMU  INTERNET  KOMPUTERY, NOTEBOOKI, AKCESORIA  SIECI KOMPUTEROWE

 SERWIS SPRZĘTU IT  HELPDESK

REKLAMA

WWW.COMDREV.COM.PL SZCZECINEK ul. PLAC WINNICZNY 12 TEL 94 37 485 69


„Mocarz Gospodarczy Powiatu Szczecineckiego” Zarząd Powiatu Szczecineckiego ogłosił VII edycję konkursu gospodarczego „Mocarz Gospodarczy Powiatu Szczecineckiego”. Nowością tegorocznej edycji jest wprowadzenie nowej kategorii oraz możliwość zgłaszania kandydatur oraz wzięcia udziału w głosowaniu na stronach www.gawex.pl przez mieszkańców naszego powiatu, w 2 kategoriach.

. . ..

Celem tego konkursu jest: uhonorowanie firm osiągających najlepsze wyniki ekonomiczne i wyróżniających się zaangażowaniem w rozwój gospodarczy Ziemi Szczecineckiej w 2010 roku, uhonorowanie osoby, która w sposób ponadprzeciętny wpłynęła w 2010 roku na rozwój gospodarczy powiatu, promocja rozwoju gospodarczego powiatu szczecineckiego, uhonorowanie wydarzenia, osoby które w sferze pozagospodarczej sposób szczególny przyczyniły się do promocji powiatu szczecineckiego. Nagrody w konkursie „Mocarz Gospodarczy Powiatu Szczecineckiego” będą przyznane w następujących kategoriach: 1. Osobowość Gospodarcza Roku 2. Przedsięwzięcie Inwestycyjne Roku 3. Najlepszy Produkt Roku 4. Rolnicze Przedsięwzięcie Roku 5. Najlepszy Podmiot Działający w Usługach 6. Firma z Klasą 7. Pozagospodarcze Wydarzenie, Osobowość Roku Zwycięzców w kategoriach od 2 do 6 wyłoni Kapituła konkursu natomiast na wybór zwycięzców w kategoriach 1 i 7 mają wpływ mieszkańcy powiatu poprzez głosowanie na stronie www.gawex. pl. Swoje głosy będzie można oddać od 16.03. do 21.03. 20011 r. (szczegóły na stronie www.gawex.pl.) w powyższych kategoriach mogą zgłaszać: ..Kandydatury jednostki samorządu terytorialnego, zrzeszające podmioty gospodarcze, . organizacje organizacje działające w obszarach związanych z poszczególnymi . kategoriami, wszyscy chętni do wzięcia udziału w konkursie, w swoim imieniu.

gu ponadregionalnym, promujących powiat szczecinecki. Wydarzeń, które zapadły w pamięć ze względu na swój niecodzienny charakter. Wśród mieszkańców, którzy zgłoszą kandydata/ów w kategorii „Osobowość Gospodarcza Roku” i/lub „Pozagospodarcze Wydarzenie Osobowość Roku” bądź wezmą udział w głosowaniu na kandydatów w obu kategoriach, rozlosujemy atrakcyjne nagrody. Ogłoszenie wyników konkursu nastąpi 7 kwietnia br. podczas uroczystej Gali Konkursu. Nagroda „Mocarz Gospodarczy Powiatu Szczecineckiego” ma charakter honorowy i prestiżowy. Zwycięzcy konkursu w poszczególnych kategoriach nagradzani są statuetkami przyznawanymi przez Kapitułę Konkursu. Szczegółowe informacje, na temat poszczególnych kategorii konkursu dostępne są: na stronach: www. powiat.szczecinek.pl i www.gawex.pl w siedzibie Starostwa, w pokoju 16 i Biurze Obsługi Interesanta. Wnioski i ankiety zgłoszeniowe we wszystkich kategoriach, w tym wypełnione kupony, zamieszczone poniżej, należy dostarczać do 15 marca 2011 r. na adres: Starostwo Powiatowe w Szczecinku, ul. 28 Lutego 16, 78400 Szczecinek bądź dostarczyć osobiście do Biura Obsługi Interesanta. W przypadku kategorii: Osobowość Gospodarcza Roku” i „Pozagospodarcze Wydarzenie, Osobowość Roku” dodatkowo można dokonać zgłoszenia na stronie www.gawex.pl.

..

Katarzyna Oleś

W kategoriach Osobowość Gospodarcza Roku oraz Pozagospodarcze Wydarzenie, Osobowość Roku kandydatury mogą zgłaszać również mieszkańcy powiatu. W tym celu należy przesłać, w terminie do 15 marca 2011 r. zgłoszenie zawierające: imię i nazwisko zgłaszanej osoby lub imprezy, uzasadnienie (krótki opis działalności, uzyskane wyróżnienia, działalność społeczna itp.), imię i nazwisko osoby lub nazwa instytucji zgłaszającej wraz z adresem.

.. .

Kandydatury w tych dwóch kategoriach można zgłosić również na kuponie konkursowym zamieszczonym poniżej oraz na stronie www.gawex.pl. Zachęcając Państwa do zgłaszania kandydatur, przedstawiam cele konkursu w kategoriach „Osobowość Gospodarcza Roku” i „Pozagospodarcze Wydarzenie, Osobowość Roku”. Celem konkursu: „Osobowość Gospodarcza Roku” jest wyłonienie i promocja osób podejmujących działania szczególnie ważne dla rozwoju gospodarczego powiatu szczecineckiego oraz prezentacja autorytetów w tej dziedzinie. Osobowością Gospodarczą Roku może być osoba, działająca na terenie powiatu szczecineckiego, która w sposób istotny i ponadprzeciętny nie bacząc na trudy działania, swoją pracą, postawą i zaangażowaniem przyczyniła się do rozwoju gospodarczego powiatu szczecineckiego lub wywarła znaczący wpływ na zwiększenie inwestycji w powiecie. „Pozagospodarcze Wydarzenie, Osobowość Roku” jest wyłonienie i promocja: osób wyróżniających się profesjonalizmem i skutecznością, które w roku 2010 wykazały się aktywnością i zaangażowaniem w dziedzinach pozagospodarczych. Osób wyróżniających się w środowisku, pomagających innym, robiących coś nieprzeciętnego, które poprzez swoją działalność i postawę przyczyniły się do promocji powiatu szczecineckiego. wydarzeń pozagospodarczych - sportowych, kulturalnych, turystycznych, rekreacyjnych, społecznych, politycznych, oświatowych itp. o zasię-

. .

OGŁOSZENIE

PRZYGOTOWANIE I ADIUSTACJA TEKSTÓW - STROSTWO POWIATOWE W SZCZECINKU


Poradnik gimnazjalisty i nie tylko…

Reading - Out - Loud Competition – czyli trzecia edycja konkursu czytania na głos w języku angielskim W Zespole Szkół Nr 5 w Szczecinku miało miejsce ciekawe wydarzenie kulturalne - konkurs czytania na głos prozy anglojęzycznej. Współorganizatorem konkursu było Starostwo Powiatowe w Szczecinku. Udział w nim wzięło dziewięć szkół ponadgimnazjalnych Powiatu Szczecineckiego, z których dwudziestu uczniów zaprezentowało repertuar o tematyce „I Love My Hero”. W nastrojowej scenerii, przy świecach, stłumionym świetle i nostalgicznych dźwiękach, zebrani goście mieli okazję wysłuchać fragmentów powieści znanych i lubianych autorów tj. Stephen King, Nick Hornby, Winston Groom i Stephanie Meyer. Uczniom biorącym udział w konkursie kibicowali, przybyli z nimi, ich koledzy i koleżanki ze szkół oraz nauczyciele. Skromny poczęstunek w przerwie konkursu stanowił okazję poznania się lub też odświeżenia znajomości z tymi, którzy podzielają pasję czytania i takich przedsięwzięć (bowiem część konkursantów poznała się w trakcie pierwszej i drugiej edycji). Było to również doskonałe miejsce, aby młodzież, która zna się z różnych środowisk znalazła się w innej scenerii rozrywki - wydarzenia kulturalnego dla młodzieży na szczeblu powiatowym. Tegoroczne jury w składzie: Renata Małek (przewodnicząca), Carol Lynn i Craig Rucin wyłoniło zwycięzców: 1 miejsce – Jakub Staszewski – I LO im. Ks. Elżbiety w Szczecinku, 2 miejsce – Julia Pietruczuk – I LO im. Ks. Elżbiety w Szczecinku, 3 miejsce – Kinga Adamowicz – LO STO w Szczecinku, 4 miejsce – Katarzyna Szablewska – LO STO w Szczecinku, 5 miejsce – Jola Wasąg – ZS Nr 1 im. KEN w Szczecinku, 6 miejsce – Karolina Suszyńska – LO STO w Szczecinku. oraz wyróżniło: Elizę Gnaś – ZS Nr 5 w Szczecinku, Żanetę Wilczyńską – ZS w Bornem Sulinowie Laureat został nagrodzony semestralnym kursem językowym w szkole języków obcych Blue House w Szczecinku. Ponadto w puli nagród znalazły się książki, pen drive-y, słowniki, kubki i długopisy. Każdy uczestnik otrzymał nagrodę. Tegoroczny konkurs nie miałby miejsca gdyby nie pomoc życzliwych ludzi ze Starostwa Powiatowego w Szczecinku, SAPIK, szkoły językowej Blue House oraz przedstawicieli wydawnictw MM Publications Magdalena Dawcewicz nauczyciel języka angielskiego w ZS nr 5

POWIATOWY KONKURS INFORMATYCZNY I etap III Powiatowego Konkursu Informatycznego mamy już za sobą. Odbył się on 03 lutego 2011 r., w szkołach, które zadeklarowały w nim swój udział, tj.: 1. I Liceum Ogólnokształcące im. Ks. Elżbiety w Szczecinku, 2. Zespół Szkół Nr 1 im. Komisji Edukacji Narodowej w Szczecinku, 3. Zespół Szkół Nr 2 im. Ks. Warcisława IV w Szczecinku, 4. Zespół Szkół Nr 3 w Szczecinku, 5. Zespół Szkół Nr 5 w Szczecinku, 6. Zespół Szkół Nr 6 im. St. Staszica w Szczecinku, 7. Zespół Szkół im. Oskara Langego w Białym Borze, 8. I Liceum Ogólnokształcące im. Tarasa Szewczenki w Białym Borze, 9. Społeczne Liceum Ogólnokształcące w Szczecinku. W tym etapie udział wzięło 239 uczniów, z czego do finału zakwalifikowało się 17 uczniów. Zadowalającym jest fakt, iż ilość uczestników wzrasta z roku na rok. Dla porównania w roku ubiegłym udział wzięło w nim 209 uczniów, a w I edycji tylko 60. Finał odbędzie się już w kwietniu w Zespole Szkół Nr 1 im. Komisji Edukacji Narodowej w Szczecinku i będzie składał się z dwóch części. Pierwsza część jest sprawdzeniem wiedzy teoretycznej - rozwiązanie krótkiego testu, a druga część – praktyczna polega na wykonaniu określonego zadania. Kolejna edycja konkursu ma na celu popularyzację technologii informacyjnej oraz pogłębianie wiedzy komunikacyjnej wśród uczniów szkół ponadgimnazjalnych. To również okazja do zdobycia atrakcyjnych nagród, których fundatorami na tym etapie konkursu są GAWEX MEDIA i TELZAS Wszystkim finalistom życzymy POWODZENIA!

OGŁOSZENIE

Z myślą o absolwentach gimnazjów i dorosłych, którzy chcą uzupełnić wykształcenie, przedstawiamy informacje o szkołach, dla których organem prowadzącym jest Powiat Szczecinecki. Poznanie pełnej oferty poszczególnych szkół ułatwi Państwu podjęcie decyzji o wyborze jednej z nich. Poniżej informacje o I Liceum Ogólnokształcącym im. Ks. Elżbiety w Szczecinku i Zespole Szkół Nr 1 im. Komisji Edukacji Narodowej w Szczecinku. O ofertach kolejnych szkół przeczytacie Państwo w kolejnych wydaniach „Tematu”. Zespół Szkół nr 1 im. Komisji Edukacji Narodowej w Szczecinku Szkoła kształci od 1945 roku w zawodach ekonomicznych, a od 1990 roku także w ogólnokształcących. Kierując się tradycją i doświadczeniem w kształceniu ponadgimnazjalnym, a nade wszystko biorąc pod uwagę bazę dydaktyczną, proponuje absolwentom gimnazjów następującą ofertę edukacyjną: TECHNIKUM ZAWODOWE nr 1 (4 – letni cykl nauczania): technik ekonomista, technik informatyk. II LICEUM OGÓLNOKSZTAŁCĄCE (3 – letni cykl nauczania): klasa z rozszerzonym językiem polskim, historią i wiedzą o społeczeństwie - (tzw. prawna), klasa z rozszerzonym językiem angielski i językiem niemieckim - (tzw. lingwistyczna), klasa z rozszerzonym językiem niemieckim i językiem angielskim - (tzw. lingwistyczna), klasa z rozszerzoną matematyką, fizyką i informatyką - (tzw. politechniczna), klasa z rozszerzoną biologią, chemią i fizyką - (tzw. przyrodnicza), klasa z rozszerzoną biologią, chemią i przysposobieniem obronnym (tzw. medyczno-ratownicza), z możliwością ukończenia Kursu Podstawowej Pierwszej Pomocy oraz Kursu Elementarnej Pierwszej Pomocy. NOWOŚĆ!!! Uczniom naszej szkoły zapewniamy rzetelne przygotowanie do egzaminów zewnętrznych, udział w ciekawych zajęciach pozalekcyjnych – między innymi w Dyskusyjnym Klubie Filmowym, Kole Teatralnym, Kole Sympatyków Unii Europejskiej – „Eurokenik”. Szkoła ponadto uczestniczy w projektach unijnych, których celem jest współpraca z wyższymi uczelniami oraz innowacyjne kształcenie uczniów technikum i liceum. Do powyższych projektów należą: „As kompetencji”, „ Droga ku przyszłości” i „ Droga do kariery”. Dzięki temu uczniowie realizują dodatkowe zajęcia z matematyki, fizyki, informatyki i przedsiębiorczości, wyjeżdżają na wycieczki i konferencje naukowe. Wysoka zdawalność matury oraz egzaminów potwierdzających kwalifikacje zawodowe w roku szkolnym 2010/2011 przyczyniły się do zakwalifikowania szkoły do pierwszej dziesiątki techników w województwie zachodniopomorskim w rankingu szkół ponadgimnazjalnych. Ufamy, że zaprezentowana oferta edukacyjna pozwoli absolwentom gimnazjum na dokonanie wyboru właściwej szkoły. Edyta Wojnicz dyrektor szkoły

I Liceum Ogólnokształcące im. Księżnej Elżbiety w Szczecinku I LO jest publiczną szkołą ponadgimnazjalną dla tych uczniów, którzy pragną w pełni wykorzystać swoje możliwości we wszystkich wymiarach: intelektualnym, społecznym i zdrowotnym. Naszym celem jest wzbudzanie potrzeby poszukiwania prawdy i mądrości. Dążenie do tych wartości daje gwarancję samorealizacji człowieka i jego dobrego funkcjonowania w społeczeństwie. Zakładamy wysoki poziom nauczania, gwarantujący naszym absolwentom sukces na dalszym etapie kształcenia, rodzicom - zadowolenie, nauczycielom - satysfakcję. Ważna jest dla nas życzliwa, przyjazna atmosfera, partnerstwo we współpracy, wzajemny szacunek. Oprócz realizacji programu nauczania na wysokim poziomie, proponujemy naszym uczniom bogatą ofertę zajęć rozszerzających: klasy pod patronatem Politechniki Koszalińskiej, innowacje pedagogiczne i całą gamę zajęć pozalekcyjnych, fakultety dla klas III oraz dzięki nowoczesnej hali szeroki zakres zajęć sportowych. Nie boimy się wyzwań ani wysokich wymagań, jakie stawiają nam uczniowie i rodzice. Wyniki egzaminów maturalnych i wstępnych na uczelnie najlepiej świadczą o tym, że trzy lata nauki w naszym liceum to w pełni wykorzystana szansa. W rankingu liceów ogólnokształcących za rok 2010 jesteśmy na 406 miejscu w Polsce, wyprzedzając inne, lokalne publiczne szkoły o kilkaset miejsc. W rankingu „Olimpijskim” zajęliśmy najwyższe w historii 91 miejsce (!) wśród wszystkich szkół licealnych w Polsce, skutecznie rywalizując ze szkołami z wielkich aglomeracji i ośrodków akademickich. Każdego roku ponad 90% naszych absolwentów trafia na wyższe uczelnie, w tym na medycynę i inne równie atrakcyjne kierunki. Wyniki egzaminu maturalnego w naszej szkole są wyższe od średniej krajowej, wojewódzkiej czy powiatowej. Bardzo ważnym elementem naszej działalności jest Oświata Dorosłych. Nasze Liceum Zaoczne jako forma kształcenia w I LO jest w pełni funkcjonalnym sposobem kształcenia. Nasi Słuchacze spotykają się na zajęciach co dwa tygodnie z profesjonalną kadrą nauczycielską, która zapewnia wszelką pomoc w zdobywaniu wiedzy, fachowe przygotowanie i skuteczne zdanie egzaminu maturalnego. Nasi słuchacze, jako że jest to w pełni bezpłatna forma kształcenia, nie muszą płacić czesnego, wpisowego, za egzaminy czy za jakąkolwiek inną usługę edukacyjną. Pracę w Liceum Zaocznym opieramy na kilkudziesięcioletnim doświadczeniu pracy z dorosłymi. Przez większość bogatej 65 letniej historii Liceum Księżnej Elżbiety Oświata Dorosłych była obecna w naszej działalności, dlatego znamy potrzeby i wymagania Słuchacza, wychodzimy im naprzeciw. Najlepszym dowodem naszej skuteczności jest również wysoka zdawalność Słuchaczy na egzaminie maturalnym. W roku szkolnym 2011/2012 proponujemy młodzieży po gimnazjum następujące profile nauczania: akademicki z rozszerzoną matematyką i fizyką oraz profil lingwistyczny z rozszerzeniem j. polskiego i j. angielskiego lub j. niemieckiego pod patronatem Politechniki Koszalińskiej; profil humanistyczno-prawny z j. polskim, historią i WOSem, humanistyczny z j. polskim, historią i WOKiem, medyczny z rozszerzeniem biologii, chemii i fizyki, biologiczno-chemiczny z biologią i chemią i informatyczny z matematyką i informatyką. Serdecznie zapraszamy młodzież i dorosłych do skorzystania z naszej oferty edukacyjnej. Sprawdźcie nas! Do zobaczenia w czerwcu! Jerzy Kania dyrektor szkoły


Inwestycje powiatowe roku 2011 W przyjętym 17 stycznia b.r. budżecie Powiatu Szczecineckiego na rok 2011, z kwoty 106 365 718 zł zaplanowanych ogółem po stronie wydatków, kwota 32 682 922 zł została przeznaczona na inwestycje, co stanowi ponad 30% wszystkich wydatków. Wśród inwestycji, które będą realizowane w roku 2011 są inwestycje kontynuowane, rozpoczęte w roku 2010 ale również inwestycje nowe. Poniżej przedstawiamy te najbardziej znaczące z punktu widzenia zmian, jakie spowodują w infrastrukturze technicznej będącej w posiadaniu Powiatu Szczecineckiego. W grupie tych pierwszych można wymienić, znane już czytelnikom „Tematu” przedsięwzięcia takie jak Poprawa układu komunikacyjnego Miasta Szczecinek, w ramach którego powiat przeprowadza kompleksową przebudowę dwóch bardzo ważnych dla mieszkańców miasta ulic, a mianowicie ulicy Kard. Stefana Wyszyńskiego oraz ulicy Jana Pawła II. Prace budowlane na wyżej wymienionych ulicach zostały rozpoczęte w roku ubiegłym a ich zakończenie planowane jest na 30 czerwca b.r. Prace budowlane spowodują, że ulice te otrzymają nową nawierzchnię, chodniki, oświetlenie, miejsca parkingowe, zatoki autobusowe a skrzyżowanie ulic Wyszyńskiego/Armii Krajowej/ Boh. Stalingradu zostanie całkowicie przebudowane i pojawi się na nim sygnalizacja świetlna. Całkowity koszt przebudowy ulic opiewa na kwotę prawie 14 mln zł, z czego prawie 4,5 mln zł będzie sfinansowane przez Unię Europejską ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Zachodniopomorskiego na lata 2007-2013. Kolejną inwestycją kontynuowaną jest projekt Termomodernizacja obiektów użyteczności publicznej na terenie powiatów: białogardzkiego, drawskiego, kołobrzeskiego, koszalińskiego, szczecineckiego i świdwińskiego. Projekt zakłada kompleksową termomodernizację obiektów użyteczności publicznej na terenie 25 jednostek samorządu terytorialnego z sześciu powiatów, a którego liderem jest Powiat Szczecinecki, a jego celem jest zmniejszenie kosztów utrzymania tych obiektów oraz zmniejszenie emisji zanieczyszczeń do atmosfery. W ramach projektu powiat zakończył już prace termomodernizacyjne w następujących obiektach: I Liceum Ogólnokształcącym im. Ks. Elżbiety w Szczecinku, Zespole Szkół Nr 1 im. KEN w Szczecinku, Zespole Szkół Nr 3 w Szczecinku, Starostwie Powiatowym w Szczecinku. W roku 2011 zakończą się rozpoczęte w roku ubiegłym prace w budynku głównym Szpitala w Szczecinku oraz w Zespole Szkół im. O. Langego w Białym Borze oraz zostanie przeprowadzona termomodernizacja Zespołu Szkół Nr 6 im. St. Staszica. Całkowita wartość robót w obiektach powiatu to ok. 10 mln zł, z cze-

go 50 % współfinansuje Unia Europejska ze środków Funduszu Spójności w ramach Programu Operacyj-

habilitację pacjentów. Całkowity koszt projektu to 2,1 mln zł, z czego 75 % zostało sfinansowane przez

Poprawa układu komunikacyjnego Miasta Szczecinek - roboty na ulicy Jana Pawła II nego Infrastruktura i Środowisko na lata 2007-2013. W styczniu 2011 roku zakończone zostały również prace związane z projektem rozpoczętym w roku ubiegłym Rozbudowa i modernizacja Centrum Rehabilitacji Chorych na Stwardnienie Rozsiane – nowa

Unię Europejską ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Zachodniopomorskiego na lata 2007-2013. Wśród inwestycji, które rozpoczną się w roku 2011 i będą kontynu-

Rozbudowa i modernizacja Centrum Rehabilitacji Chorych na SM - holl główny po modernizacji powierzchnia – nowe możliwości, w wyniku którego Centrum Rehabilitacji zyskało dodatkowe pomieszczenia przeznaczone na pobyt i re-

owane w latach kolejnych należy wymienić kolejny projekt termomodernizacyjny dotyczący obiektów, które nie zmieściły się w pro-

jekcie POIiŚ, a mianowicie chodzi tu o: internat Zespołu Szkół Nr 1 im. KEN w Szczecinku, internat Zespołu Szkół Nr 3 w Szczecinku, internat Zespołu Szkół im. O. Langego w Białym Borze, Wielofunkcyjną Placówkę Pomocy Rodzinie w Szczecinku, Dom Pomocy Społecznej w Bornem Sulinowie oraz Zakład Obsługi Nieruchomości w Szczecinku. Projekt jest realizowany we współpracy z powiatami: drawskim, białogardzkim, wałeckim i gminą Biały Bór, w którym powiat szczecinecki jest liderem. Całkowity koszt projektu to ok. 14 mln zł, z czego prawie 6 mln to zadania naszego powiatu - 90 % tej kwoty to pożyczka i dotacja z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie. W roku 2011 planowana jest termomodernizacja internatu Zespołu Szkół Nr 1 im. KEN w Szczecinku, internatu Zespołu Szkół im. O. Langego w Białym Borze oraz Domu Pomocy Społecznej w Bornem Sulinowie. Wśród projektów zakładających zmniejszenie kosztów eksploatacji budynków użyteczności publicznej oraz zmniejszenia emisji zanieczyszczeń do atmosfery należy wymienić również przebudowę internatu Zespołu Szkół Nr 2 im. Ks. Warcisława IV w Szczecinku, który oprócz wymiany stolarki okiennej i drzwiowej, wymiany instalacji centralnego ogrzewania i ciepłej wody użytkowej oraz ocieplenia ścian i dachu otrzyma również pompę ciepła, która będzie służyła do jego ocieplenia. Całkowity koszt tych robót to ok. 4 mln zł, których część pochodzić będzie z pożyczki z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Szczecinie, a część ze Szwajcarskiego – Polskiego Programu Współpracy. Ze środków Szwajcarsko – Polskiego Programu Współpracy sfinansowane zostaną również prace związane z montażem pomp ciepła w Specjalnym Ośrodku Szkolno – Wychowawczym im. Jana Brzechwy w Szczecinku oraz w budynku Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Szczecinku. Po raz trzeci już, projekt Powiatu Szczecineckiego znalazł uznanie w oczach komisji konkursowej przy Wojewodzie Zachodniopomorskim przyznającej środki z Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych 2008-2011. Tym razem przebudowa obejmie ulicę Szcze-

cińską na odc. 400 m, od skrzyżowania z ulicami Piłsudskiego i Klasztorną do ulicy Gdańskiej. Umowa z wykonawcą na realizację zadania została podpisana 9 lutego b.r., a jego koszt to ok. 2,6 mln zł, z czego 1,3 mln zł to środki z NPPDL 2008-2011, a 0,2 mln zł dołoży miasto Szczecinek, natomiast inwestycja musi zostać zakończona do 30 listopada b.r. W ramach projektu skrzyżowanie ulicy Szczecińskiej z ulicami Piłsudskiego i Klasztorną zostanie przebudowane na skrzyżowanie z ruchem okrężnym, co zwiększy bezpieczeństwo użytkowników ruchu, w tym uczniów przechodzących w tym miejscu do Szkoły Podstawowej Nr 1, natomiast ostatni fragment ulicy Szczecińskiej zyska nową nawierzchnię, chodniki, ścieżkę rowerową, oświetlenie drogowe i odwodnienie. Przypomnijmy, że w dwóch poprzednich edycjach NPPDL 2008-2011 przebudowaliśmy Aleję Niepodległości w Bornem Sulinowie oraz drogę powiatową Drzonowo – Stepień. W tym roku planujemy również stworzenie kompleksu boisk ogólnodostępnych w ramach programu Moje Boisko ORLIK 2012. Kompleks ten powstanie przy Zespole Szkół Nr 1 im. KEN na ulicy Szczecińskiej w Szczecinku. Koszt inwestycji to ok. 1 mln zł, z czego w przypadku pozytywnej akceptacji naszego wniosku, 30% środków pochodzić będzie z Funduszu Rozwoju Kultury Fizycznej, 30% to środki Urzędu Marszałkowskiego w Szczecinie a pozostała część to wkład własny powiatu. Inwestycja powinna zostać zakończona do końca wakacji, tak aby 1 września kompleks boisk mógł służyć wszystkim zainteresowanym. Powyższe zestawienie pokazuje wybrane inwestycje, jakie będą kontynuowane lub zostaną rozpoczęte w roku 2011. Jak wynika z powyższego zestawienia większość prowadzonych lub planowanych inwestycji związana jest poprawą jakości infrastruktury edukacyjnej i drogowej będącej w posiadaniu naszego powiatu, a ich realizacja nie byłaby możliwa bez współfinansowania ze środków zewnętrznych, co świadczy o skuteczności starań Powiatu Szczecineckiego w ich pozyskaniu.

Radosław Wąs

OGŁOSZENIE


Porady Tematu / Spacerkiem

Znajoma Czytelniczka z nauczycielskiej branży najwyraźniej szuka dziury w całym twierdząc, że pierogarnia czy od niedawna fryzjernia, to pretensjonalne udziwnienia, czy wręcz niefortunne przykłady nazewniczej nowomowy. Jedynym argumentem jaki przytacza jest norma językowa, co prawda bliżej w liście niesprecyzowana, ale tak to odebrałem. Otóż nie, droga Pani! Norma językowa nie jest wymysłem ani nakazem językoznawców, ma bowiem swoje źródło w uzusie, czyli społecznym zwyczaju używania określonych środków językowych. Na szczęście, język bowiem żyje, rozwija się, modyfikuje, a więc - reaguje także na zmieniającą się rzeczywistość. Skoro od dawna mamy cukiernię, kawiarnię, ciastkarnię, pralnię - to dlaczego wybrzydzać na pierogarnię czy fryzjernię, prawda? To właśnie efekt kryterium uzualnego (rozpowszechniania), usprawniającego posługiwanie się językiem. Mówił o tym niedawno, także i u nas, profesor Bralczyk, jakby co. Doprawdy, nie wiem już jak to nazwać - zastanawia się nasza Czytelniczka, Halina Cz. - W niedzielę, 6 lutego, w południe przy temperaturze plus 6 stopni Celsjusza kilku wędkarzy niemal na środku jeziora najspokojniej dokonywało połowu. Jak można tak ryzykować? Ano widocznie można, a co do owej przypadłości, trzeba ją nazwać po imieniu - głupotą, po prostu. Ciekawy list nadesłał ostatnio Marcin J., który dość regularnie także i w spacerkowej korespondencji, powraca do tematyki wspomnieniowej. Tym razem nasz stały Czytelnik sugeruje, by kończyć naszą rubrykę tzw. personaliami, na wzór choćby niedawnego who`s who. Pragnę Pana uspokoić, za jakiś czas powrócę do II wydania Słownika, uzupełnionego i poszerzonego, będzie więc okazja, by wszystkie wymienione przez Pana osoby się tam znalazły. Mogę to nawet obiecać, o ile oczywiście zamierzenia wydawnicze się urealnią. Serdecznie odwzajemniam pańskie pozdrowienia. W reklamowym folderze dostrzegłam błędną nazwę naszego województwa, bo napisaną z łącznikiem, a przecież tak być nie powinno, chyba mam rację? - pyta nasza stała Czytelniczka Ewa D. Oczywiście, ma Pani rację, powinniśmy pisać województwo zachodniopomorskie. Tylko tak, ponieważ bez łącznika piszemy przymiotniki wchodzące w skład nazwy, jeżeli jest ona utworzona od wyrażenia składającego się z przymiotnika i rzeczownika. A zatem, zachodniopomorskie (od zachodnie Pomorze), czy dolnośląskie (od dolny Śląsk). Natomiast z łącznikiem napiszemy województwo kujawsko-pomorskie (bo Kujawy i Pomorze) lub warmińsko-mazurskie (Warmia i Mazury). Gimnazjalne nastolatki próżno szukające w mieście flagowych miniaturek bądź proporczyków z barwami Unii Europejskiej i takoż flag państwowych naszych miast partnerskich, trafiły w końcu do „Spacerków”. Okazało się, że pomysł był dobry, a i namiar właściwy, choć nie była to darowizna a jedynie pożyczka. Ale przy okazji, dobrze byłoby mieć na podorędziu jakiś punkt, gdzie można byłoby zaopatrzyć się w podobne akcesoria. Szkoły coraz śmielej wdrażają innowacyjne programy edukacji europejskiej, a także unijne programy, choćby Sokrates czy Arion. Chyba też warto i o tym pomyśleć. W piątkowe przedpołudnie, 10 lutego br, śródmiejska Wyszyńskiego nagle zaczęła rozbrzmiewa hałasem, jakby porozwieszano nań megafony przed pierwszomajowym pochodem - poinformował nas Michał F.Co takiego się stało? Ano majestatycznie sunęło naszą pryncypialną ulicą auto, serwując na dwie strony jezdni muzykę, ot, taka dyskoteka na kółkach na maksymalnej mocy. Za kierownicą, a także w samochodzie, towarzystwo i małoletnie, i szemrane, co także nietrudno było zauważyć. Gdyby jechał za nimi na sygnale jakiś uprzywilejowany pojazd, nie ma szans, by ów dyskotekowy kierowca cokolwiek dosłyszał. Resztę można sobie dopowiedzieć - dodaje nasz Czytelnik. Ba, gdyby oni choć raz chcieli się zmobilizować do myślenia. To przecie tak niewiele! (ur)

Rozliczamy się z fiskusem za 2010 r. Aby skorzystać z odliczenia wydatków na cele rehabilitacyjne warunkiem jest posiadanie -orzeczenia o niepełnosprawności wydanego przez organ orzekający o  zakwalifikowaniu do jednego z trzech stopni, - decyzję przyznającą rentę z tytułu całkowitej lub częściowej niezdolności do pracy , rentę socjalną lub szkoleniową. Osoba , która nie ukończyła 16 lat również musi posiadać orzeczenie o niepełnosprawności. W rozliczeniu za 2010 rok osoba niepełnosprawna spełniająca powyższe warunki może odliczyć od dochodu wydatki na rehabilitację takie jak przykładowo:. - zapłata za pobyt w sanatorium lub zakładzie opiekuńczo-leczniczym - zakup sprzętu rehabilitacyjnego ułatwiającego czynności - adaptację i wyposażenie mieszkania oraz budynków mieszkalnych stosownie do potrzeb wynikających z niepełnosprawności - leki - w wysokości stanowiącej nadwyżkę kwoty ponad 100 ,- . Warunkiem skorzystania z tej ulgi jest posiadanie zaświadczenia lekarskiego o stalym lub czasowym przyjmowaniu leków. - utrzymanie psa przewodnika osoby niewidome I lub II grupy inwalidów / limit wydatków 2280 / - wydatki na tłumacza migowego - opiekę pielęgniarską w domu nad osobą przewlekle chorą i usługi opiekuńcze świadczone dla osób niepełnosprawnych z I grupą - używanie samochodu osobowego który jest własnością / współwłasnością osoby niepełnosprawnej zaliczoną do grupy I i  II inwalidztwa albo dzieci niepełnosprawne do lat 16 , dla potrzeb tylko związanych z koniecznym przewozem na zabiegi leczniczo-rehabilitacyjne. Limit w 2010 roku 2280,00 zł. - odpłatne przejazdy środkami transport publicznego , ale związane tylko z pobytem na turnusie rehabilitacyjnym , w zakładzie lecznictwa uzdrowiskowego , rehabilitacyjnego itp. limit 2280,00 zł. Wydatki na cele rehabilitacyjne muszą być ustalone na podstawie dokumentów / rachunki , faktury,dowody wpłat / stwierdzających ich poniesienie . Nie wymagają udokumentowania wydatki na: - opłacenie przewodników osób

niewidomych I i  II grupy inwalidztwa oraz osób z niepełnosprawnością narządu ruchu z I gr. inwalidztwa - utrzymanie psa przewodnika przez osoby niewidome z I i II gr. inwalidztwa - używanie samochodu osobowego, który jest własnością osoby niepełnosprawnej zaliczonej do gr. I i II inwalidztwa lub osoby mającej na utrzymaniu taką osobę, albo dzieci niepełnosprawne do lat 16 wyłącznie dla potrzeb przewozu na niezbędne zabiegi leczniczo-rehabilitacyjne Jednakże organy skarbowe mogą żądać od podatnika dowodów w celu ustalenia prawa do odliczenia . Od stycznia 2011 zostały zmodyfikowane zasady odliczania w ramach ulgi rehabilitacyjnej przez osoby niewidome , niedowidzące z grupą I i II inwalidztwa oraz osoby z niepełnosprawnością narządu ruchu z I grupą inwalidztwa na utrzymanie psa towarzyszącego. W rozliczeniu za 2010 rok można odliczyć wydatki na każdego psa , który pełnił rolę przewodnika takiej osoby. Korzystając z  tego odliczenia w 2011 roku pies taki musi spełniać już kryteria tzw. psa asystującego , tzn. odliczeniu będą podlegały tylko wydatki na psa , który został specjalnie przeszkolony . Kwalifikacje psa muszą być potwierdzone specjalnym certyfikatem wydanym przez uprawnioną instytucję . Ulga na leki nie jest limitowana. Jednak to odliczenie należy udokumentować. Rozliczamy na podstawie poniesionych wydatków / faktura , rachunek inny dowód / w następujący sposób: Cała kwota wydatkowana w danym miesiącu minus 100 zł = kwota do odliczenia . W praktyce mamy kłopoty z prawidłową kwalifikacją wydatków,

foto:sxc.hu (muhanga)

We wtorek, 8 lutego br. w okienkach Urzędu Pocztowego przy ulicy Bohaterów Warszawy zaczęły się kolejno pojawiać wywieszki „Chwilowo nieczynne”. Wreszcie około godziny 13-tej zamknięto... wszystkie, doprowadzając do szewskiej pasji kilkunastu bezradnie miotających się od okienka do okienka interesantów. Na nic zdały się próby dochodzenia, w tym przypadku także i swoich konsumenckich racji, siedzące przy okienkach panie niewzruszenie wertowały stosy papierów. Trwało to jakiś czas i jak to zazwyczaj tu bywa, można było sobie co najwyżej ponarzekać. Nie ma co, pocztowcy są niereformowalni, dodajmy gdyby co - jest to sygnał z pierwszej ręki, bowiem traf chciał, że i „Spacerki” też tego doświadczyły.

Status osoby niepełnosprawnej a ulga rehabilitacyjna

które są objęte katalogiem podlegające odliczeniu w ramach ulgi rehabilitacyjnej. Z przepisów wynika ,że od dochodu możemy odliczyć również wydatki poniesione na zakup sprzętu , urządzeń indywidualnego przeznaczenia, niezbędnego w rehabilitacji oraz ułatwiającego wykonywanie czynności życiowych zgodnie z  potrzebą wynikającą z niepełnosprawności. Lekarz specjalista jest właściwym do stwierdzenia czy konkretne urządzenie jest niezbędne w rehabilitacji . Odliczeniu nie podlegają wydatki na zakup sprzętu gospodarstwa domowego , nawet jeśli faktycznie ułatwia to wykonywanie czynności życiowych . Poniesione wydatki podlegają odliczeniu jeśli nie zostały sfinansowane / dofinansowane / ze środków zakładowego funduszu rehabilitacji o/n , Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych oraz ze środków NFZ , zakładowego funduszu świadczeń socjalnych czy też nie były zwrócone w jakiejkolwiek formie , W razie otrzymania częściowego zwrotu, odliczeniu podlega różnica pomiędzy kwotą wydatku a kwotą otrzymanego zwrotu. Wydatki objęte ulgą rehabilitacyjną muszą być odpowiednio udokumentowane. Korzystając z odliczeń powinniśmy posiadać dowód ich poniesienia poza wyjątkami w granicach limitu. W przypadku gdy osobami są małżonkowie to każdemu z nich odrębnie przysługują odliczenia , również odliczenia w ramach limitu 2280,00 zł rocznie przysługują każdemu z nich. Należy pamiętać, że odliczenia wydatków na cele rehabilitacyjne można dokonać-, gdy są spełnione wszystkie warunki określone w przepisach przez ustawodawcę . Elżbieta Stecka Doradca Podatkowy wpis Min.Fin. nr 04027

Wyrazy głębokiego współczucia

dr Krzysztofowi Krzyżanowskiemu z powodu śmierci Ojca, składają Zarząd i Członkowie Stowarzyszenia Kardiologicznego w Szczecinku "Moje Serce"

ogłoszenie

Młodzi miłośnicy legend szczecineckich mają nie lada okazję spróbować swoich sił w Międzyszkolnym Konkursie Literackim „Moja legenda o Szczecinku”. Jego organizatorkami są nauczycielki języka polskiego ze Szkoły Podstawowej nr 7 im. Noblistów Polskich Alina Tarkowska i Maria Nowik. Konkurs adresowany jest do uczniów klas piątych wszystkich szczecineckich szkół podstawowych, a warunkiem uczestnictwa - napisanie legendy związanej ze Szczecinkiem. Tekst powinien być napisany w technice komputerowej, zaś jego forma zależy wyłącznie od pomysłowości autora. Konkursowe prace powinny być dostarczone do sekretariatu SP7 w nieprzekraczalnym terminie - do 15 marca br. Kryteria, według których prace będą oceniane, uwzględnią nade wszystko cechy legendy jako gatunku epiki, a także styl i poprawność językową oraz formę graficzną pracy. Organizatorzy obiecują atrakcyjne nagrody. Szczegóły - u nauczycieli polonistów, we wszystkich w mieście szkołach podstawowych.


REKLAMA


Łódka wędkarska.

Używana łódka wiosłowa płaskodenna o wymiarach 2,5m x 1,3m. Przyczepka z 2008 roku z miejscem na akumulator i kotwice (2 kotwice GRATIS). Silnik elektryczny MINN KOTA 30 z 2007 roku. Cały zestaw składa się z: łódki, przyczepki, silnika, kotwic i wioseł.

Kontakt: 507-166-190,

autorol@op.pl

CENA: 4499,00zł

SPRZEDAM

ZAMRAŻARKĘ otwieraną z góry tel. 790 518 497.

WÓZEK mutsy, la, spacerówka, tel. 608 418 849

gondofotelik

TAPCZAN jednoosobowy, stan idealny, tanio, tel. 512 014 434 lub 515 595 626. KOSIARKA spalinowa, pralka frania, piła krajzega, tanio, tel. 512 014 434 lub 515 595 626. SUSZARKA bębowa do bielizny indesit, 300 zł tel. 604 472 324. ZBOŻE, pszenżyto, owies, pszenicę. tel. 672 660 860 po godz. 20.00 GRILL kontaktowy, stemple metalowe 6 szt., łóżeczko tel. 696 333 803.

ZBOŻE min 23t zapewniam swój transport oraz 100% przedpłaty tel. 501 459 374.

NIERUCHOMOŚCI MIESZKANIE ul. Kołobrzeska, 61m2, IIp, 2p, słoneczne, spokojni sąsiedzi tel. 693 443 161 . MIESZKANIE os. Kołobrzeska 80m2, Ip, środkowe, 4p, balkon, piwnica, garaż, cena do uzg. tel. 515 189 525 GARAŻ na os. Zachód tel. 94 374 59 41 MIESZKANIE 48m2, 2p, IIIp, po remoncie, centrum tel. 506 093 158.

NOWY telefon na dotyk samsung avila GPS nieużywany tel. 695 894 277.

MIESZKANIE w Kołobrzegu, ul. Koszalińska, 47m2, 2p, IVp, lub zaminenię na mieszkanie w Szczecinku, 3p, z balkonem tel. 607 781 884.

TELEFON samsung corby (dotykowy), b. mało używany, 220 zł, sieć Era tel. 660 404 315.

DZIAŁKA siedliskowa k/ Szczecinka, 32000m2, woda, prąd, kanalizacja, 250000 zł tel. 692 815 171.

STÓŁ + 6 krzeseł (drewno), stan idealny niezniszczone, 1500 zł tel. 516 274 201.

DZIAŁKA 1,7 ha, z przeznaczeniem na bud. usługowe, graniczy z drogą nr 20, 25 km od Szczecinka. tel. 693 401 158

KUPIĘ ŻELIWNE nogi od maszyny i żeliwne lub stalowe okienka od stodoły tel. 695 662 970. ZDECYDOWANIE mieszkanie 4p, do IIp tel. 604 566 432. DZIAŁKĘ budowlaną ok. Trzesieki w rozsądnej cenie lub poszukuję 2 chętnych do kupienia większej działki tel. 505 422 240.

GARAŻ, ul. Kręta, własność, prąd, kanał, róg Myśliwskiej i Polnej tel. 609 847 116 DZIAŁKA 1,7ha na bud-usługi, graniczy z droga nr 20, 25 km od Szczecinka tel. 693 401 158. DZIAŁKĘ owocowo warzywną 540m2, altana murowana, ul. Wiatraczna tel. 608 870 700.

KUPON WAŻNY DO 24 LUTEGO

MIESZKANIE 57m2, 3p, okna PCV, duży balkon, środkowe os. Piłsudskiego tel. 506 980 405 DZIAŁKA budowlana ul. Trzesiecka, ok 1600 m2, pełne uzbrojenie, pięknie położona z widokiem na jezioro tel. 94 372 51 55; 608 019 738 LOKAL użytkowy 25m2, wszystkie media, wyposażenie, Boh. Warszawy 30 (manhattan). tel. 601 090 775; 691 074 830 DZIAŁKA rolno budowlana, 5300m2, Sitno k/Szczecinka, rozpoczęta procedura przekształcenia tel. 503 170 659. GARAŻ ul. Winniczna przy Diabetyku, prąd, własność, grunt wykupiony tel. 600 632 007. DOM parter, 130m2, bezczynszowy, działka 450m2, kominek, piwnica, centrum tel. 501 545 845. OKAZJA mieszkania: 83m2, 2p, 34m2, 2p, 24m2, 1 p. tel. 798 583 347. MIESZKANIE 63m2, IVp, 3p, garaż, os. Piłsudskiego lub zamienię na większe tel. 604 566 432. MIESZKANIE 122m2, 4p, IIp, centrum, lub zamienię na mniejsze do 50m2 tel. 663 778 923.

3p, 79m2, Ip, oraz lokal użytkowy 40m2 na parterze, ul. Lipowa lub zamienię na domek z dopłatą tel. 503 191 229 KAWALERKA 33m2, parter, 115000 zł, ul. Wodociągowa tel. 603 238 703. MIESZKANIE 50 m2, parter, okna pcv, niski czynsz, tanio tel. 695 607 461. MIESZKANIE 3p, 62m2, Ip w Szczecinku, os. Zachód tel. 508 618 598. MIESZKANIE ul. Wodociągowa 85m2, 4p, loggia tel. 503 789 639. MIESZKANIE 4p, IIp, 58m2 ul. Spółdzielcza 165000 zł, tel. 693 684 253. MIESZKANIE w Bornym-Sul 93m2, Ip, 4p, gaz. cena 1950 złm² tel. 0049 2104 73489 email: bomak7a@wp.pl MIESZKANIE 3p, 54m2, po remoncie.w centrum, niedrogo tel. 606 199 559. DZIAŁKI budowlane od 12001500 m2 w Sporem k/Szczecinka. Tel. 609 079 757. MIESZKANIE 4 p, Człuchów, 75m2, IIIp, po remoncie, warto, |tel. 509 093 728.

DO WYNAJĘCIA MAM

MIESZKANIE Ip, 2p, 47m2, wyposażone, nowy budynek, niski czynsz lub zamienię na Szczecin. tel. 609 693 043.

DOM częściowo umeblowany, 90m2, ogrzewanie gazowe, dostępny od zaraz w Szczecinku tel. 606 128 317.

MIESZKANIE 2p, IIp, 48m2, ul. Słowiańska, 145000zł tel. 602 255 930.

PARTER domku 100 m2, kuchnia, 3p, co gazowe i węglowe tel. 606 879 739

MIESZKANIE 2p, IIIp, loggia, 54m2, ul. 1 Maja tel. 668 375 094. MIESZKANIE 45m2, 2p, IIIp, okna PCV, ul. Kościuszki 29. tel. 691 867 812. KAWALERKA 25,6 m2, ul. Spółdzielcza, IVp. tel. 666 514 917. MIESZKANIE

bezczynszowe,

KAWALERKA 1 p, kuchnia, łazinka, centrum, tel. 783 233 685. MIESZKANIE 2p, 44m2, ul. Wyszyńskiego, od zaraz, nieumeblowane tel. 725 370 390. LOKAL użytkowy, 67m2, ul. Polna tel. 600 179 847.

MIESZKANIE 3p, 57m2, IIIp, duży balkon, od zaraz Tel. 794 193 866. KAWALERKA 600 zł + liczniki + kaucja 1000 zł tel. 666 963 377. MIESZKANIE 2p, centrum. tel. 600 946 870

USŁUGI GLAURA gładzie, malowanie, panele, tapety tel. 506 736 934. USŁUGI spawalnicze „Spawart”, stal, aluminium itp, MIG/ MAG TIG, Lotyń, ul. Wiśniowa 11. Tel. 696 411 254 email: spawart@o2.pl PU MP-TECH-profesjonalne usługi remontowo-adaptacyjne, malowanie, tapetowanie, zabudowy, układanie paneli, gładzie, instalacje el. tel. 888 389 706. PU MP-TECH usługi projektowe- instalacje wod-kan, dokumentacja z zakresu ochrony środowiska, wodnoprawne, gospodarka odpadami tel. 662 198 359. PRZEWOZY międzynarodowe i krajowe, z adresu pod adres, powyżej 3 osób wyjazd w każdy dzień tygodnia, obsługa lotnisk i imprez tel. 604 272 178. SALON fryzjerski Kameleon - promocje! w lutym- upominki, a w marcu , dla każdego klienta, regeneracyjna sauna do włosów gratis! tel. 94 372 12 89. PRANIE dywanów, kanap, foteli, tapicerki samochodowej, sprzątanie, mycie okien tel. 792 586 527 email: abccleanservice@wp.pl, abccleanservice.pl OGRODZENIA, bramy, balustrady tel. 887 790 795.


REKLAMA

HUDRAULIKA ogrzewanie, woda, kanaliza, gaz - uprawnienia. tel. 603 64 51 57.

POSPRZĄTAM klatkę schodową, umyję okna, zaopiekuję się grobem lub osoba starszą tel. 695 621 110.

USŁUGI ogólnobudowlane, tapetowanie, malowanie, szpachlowanie, regipsy, glazura, terakota, hydraulika, kompleksowo, tel. 513 179 871.

POTNĘ i połupię drewno, tanio tel. 722 310 252.

CYKLINOWANIE, układanie, lakierowanie, panele, deski tel. 888 151 889. USŁUGI budowlane, usługi transportowe, przeprowadzki, budowa domów, remonty mieszkań, dachy, elewacje, prace brukarskie, tel. 505 439 726.

POSZUKUJĘ pracy, 20l, na terenie szczecinka w sklepie jako sprzedawca tel. 724 130 552. ELEKTROMECHANIKA samochodowego zatrudnię tel. 792 011 233.

ALE KURSY: paznokcie, fryzjerskie, przedłużenie włosów i rzęs, wizaż, kosmetyczne, piercing, masaż, dotacja na otworzenie salonu www.beutyvital.pl, 792 080 525.

TYNKI Miejska Energetyka Cieplna Sp. z o.o w Szczecinku ul. Armii Krajowej 81 ogłasza przetarg ofertowy na dzierżawę obiektów:

DJ NA WESELE, POPRAWINY I IMPREZY OKOLICZNOŚCIOWE NAGŁAŚNIANIE IMPREZ

1. Budynek po byłej wymiennikowni, położony przy ul. Kopernika 4 w Szczecinku pow. użytkowa 126,0 m² cena wyjściowa 8,00 zł/m²

maszynowe

POSADZKI

mixokretem tel. 509 768 811 505 010 054

2. Lokal - pomieszczenia w wymiennikowni, położony przy ul. Budowlanej 5 w Szczecinku pow. użytkowea 38,0 m² cena wyjściowa 13,00 zł/m² Oferty wraz z proponowaną ceną należy składać w sekretariacie Spółki przy ul. Armii Krajowej 81 w Szczecinku do dnia 10.03.2011 Otwarcie ofert nastąpi w dniu 11.03.2011 roku o godzinie 8:00 w siedzibie Spółki. Wszelkich informacji można uzyskać pod nr telefonu:

094 37 266 90

REKLAMA

REMONTY mieszkań, glazura, terakota, malowanie, gładzie podwieszane sufity, kompleksowo. tel. 660 232 785.

POSPRZATAM mieszkanie, biuro tel. 788 903 581.

REKLAMA

USŁUGI remontowo-budowalne, szybko, tanio, profesjonalnie. tel. 728 796 606.

pracy.

REKLAMA

MURARZ poszukuje tel. 505 483 824.

REKLAMA

REMONTY mieszkań, glazura, terakota, gładzie, malowanie, sufity podwieszane, panele, przeróbki elektryczne, hydrauliczne tel. 660 232 785.

REKLAMA

WINDYKACJE Bezpośrednio. Wykup długów tel. 515-291-074

REKLAMA

CENTRUM kredytowe, ul. 1 Maja 9, tel. 94 717 38 95, 886 098 970-kredyty gotówkoe, konsolidacyjne, hipoteczne, pod zasaw, FM dla lekarzy, prawników, odszkodowani z OC sprawcy, pożyczki bez BIK.

NAUKA

NAUCZYCIEL j. niemieckiego udzieli korepetycji, przygotowanie do egzaminu gimnazjalnego i maturalnego tel. 693 895 556. KOREPETYCJE z tel. 726 926 591.

REKLAMA

JĘZYK polski. Pomoc w problemach z przedmiotem. Odrabianie prac domowych, przygotowanie do sprawdzianów, testów kl. 6. Terapia dysleksji tel. 791 740 205

matematyki

PRACA REKLAMA

ZAOPIEKUJĘ się starszą osobą tel. 604 685 838


PROJEKT PLUS ul. Szkolna 8/1 ekspertyzy, adaptacja projektów, kosztorysowanie tel. 695 292 559

ZAJAZD OSTOJA Sporysz, gm. Rzeczenica W Ostoi smaków zaplanuj biesiadę karnawałową z przyjaciółmi tel. 504231303, malgosialenio@o2.pl ostoja.szczecinek.com

SZCZECINEK.com

VINTAGE STUDIO DESIGN ul. Matejki 18/1 fotografia studyjna, reklamowa, plenerowa, projektowanie i aranżacja wnętrz tel. 664 495 120 , kontakt@v-sd.pl www.v-sd.pl

Anvil-Art Szczecińska 65 bramy, ogrodzenia, balustrady tel. 603 805 825 www.anvil-art.pl MERITON Michał Kursadowicz Szczecińska 20/3 Świadectwa energetyczne, kosztorysy budowlane, nadzory inwestorskie, projektowanie tel. 608 410 374 / 94 37 512 05 meriton.szczecinek.com AUTO SERWIS HAMULCOWY ul. Słowiańska 17 serwis i obsługa układów hamulcowych, naprawa zawieszeń, wymiana opon tel. 609093239 a.butowicz@wp.pl dobrehamulce.pl STUDIO KOSMETYKI PROFESJONALNEJ "PAOLA"

ul. Wyszyńskiego 34 doskonałej jakości zabiegi kosmetyczne zarówno na twarz jak i na ciało tel. 94 3746707 salonpaola.pl BUD-SERWIS ul. Połczyńska 5 kompleksowe remonty mieszkań, domów, biur, obiektów przemysłowych, usługi ogólnobudowlane tel. 600 636 156 www.bud-serwis.com.pl

REKLAMA

OBSŁUGA INWESTYCJI SZYMON ZMACZYŃSKI Chodkiewicza 4/2 projekty domów, remontów, inwenaryzacje obiektów, naprawa uszkodzonych konstrukcji tel. 698 677 945 www.szymon.szczecinek.com SKLEP EROTICA ul. Jeziorna 3 ekskluzywna bielizna, afrodyzjaki, stymulanty, feromony, gadżety tel. 500162899 edi1974-33@o2.pl www.erotica.szczecinek.com

SALONIKÊPRASOWY KOLPORTER UL.ÊPOLNAÊ51Ê"BIEDRONKA" wÊofercie:

PPHU “STYL” DARIUSZ PODGÓRSKI 1 Maja 9 Sprzedaż detaliczna tapet rolety - sprzedaż i montaż, art. dekoracyjne tel. 697 790 017 www.tapety-rolety.pl

.MOŻLIWOŚĆ OPŁACENIA RACHUNKÓW SZYBKO,TANIO-1,89 zł, BEZPIECZNIE ORAZ:

ALERT CCTV Wyszyńskiego 76/8 tv przemysłowa, instalacje alarmowe domy cyfrowe, zabezpiecznia tel. 500242185 www.alertcctv.pl

.LOTTO .PRASAÊ .SPROWADZIMY TYTUŁY NA ŻYCZENIE

VERTICAL Karlińska 9 rolety, żaluzje, markizy, moskitiery tel. (94)374 56 89 www.vertical-rolety.pl

ÊÊKLIENTA

INFOCOM S.C. 28 Lutego 2 komputery, notebooki, profesjonalne usługi teleinformatyczne, projektowanie stron internetowych tel. (94) 374 90 61 fax (94) 373 14 66 www.KomputerySzczecinek.pl

REKLAMA

.PAPIEROSY - CAŁY ASORTYMENT .DOŁADOWANIA .SŁODYCZE, NAPOJE .PROGRAM BONUSOWY PAYBACK

NEMO Autoserwis A. Krajowej 69 autoelektryka, diagnostyka komputerowa, alarmy tel. 601 932 699 www.autoserwis.nemo.pl

DDD Szczecinek Wiśniowa 10 specjalistyczny salon wyposażenia wnętrz tel. (094) 37 550 09 www.ddd.com.pl

REKLAMA

FHU NAVIBOCIAN Wyszyńskiego 45 nawigacje, radio kod, korekty liczników, chip tuning tel. 602686469 www.navibocian.pl M SOFTWARE Leszek Pawlewicz Mickiewicza 2 ochrona antywirusowa sieci komputerowych, komputerów w szkołach www.msoftware.pl/sklep +94 3743162, 94 3744049 i 508 388 459

czynne: pon-pt 10:00 - 18:00

www.vertical-rolety.pl

94

37 456 89

FIRMAÊSTOLARSKA GAŁOWO 10A 78-400 Szczecinek REKLAMA

SANTE CLUB zdrowie, relaks , uroda Ziemowita 12 mikrodermabrazja, bio-lifting, masaż czekoladą, wizaż tel. 697 108 045 / 094 37 250 75 www.santeclub.pl

tel/faxÊ94Ê372Ê33Ê41 kom.Ê602Ê17Ê05Ê17

REKLAMA

REKLAMA

ul. Karlińska 9L Szczecinek os. Zachód

WWW.SOKOL-GALOWO.COM.PL

REKLAMA

LIS Usługi Remontowo Budowlane ul. E.Plater 14 / 1 wszelkie prace budowlane i wykończeniowe www.lis.info.pl tel. 604079607


Sport

www.temat.net/sport

foto:Zbigniew Ponichtera

Raport z zimowych przygotowań drużyn piłkarskich cz. I

Turowianki walczyły, ale nie dały rady.

Zima to okres intensywnych przygotowań zespołów piłkarskich do wiosennych rozgrywek. Szczecineckie drużyny nie mają łatwego życia, gdyż ten czas przygotowań zimowych dostarcza im zawsze sporych problemów. Jednym z nich jest choćby brak pełnowymiarowego boiska ze sztuczną nawierzchnią, które w naszym klimacie okazuje się nieodzowne, a i o miejsca w hali łatwo nie jest. Prześledźmy, jak przygotowują się niektóre nasze drużyny. Darzbór IV liga: Mimo znanych problemów finansowych, organizacyjnych i kadrowych, gracze Darzboru kolejny już raz pokazują, że złamać ich nie jest łatwo. Na przekór tym problemom, ze zdwojoną energią przygotowują się do wiosennych gier, w  których ich głównym celem będzie obrona miejsca w IV lidze. O tym, że nie będzie to łatwe, zdają sobie wszyscy sprawę. Głównym miejscem treningów szczecineckich IV-ligowców jest boisko ORLIK 2012. Od czasu do czasu trenują też w hali oraz rozgrywają sparingi. Odbyli już dwa. Najpierw na Euroboisku w Złocieńcu darzborowcy rozgromili Głaz Tychowo 6:1, by potem w Koszalinie ulec Gwardii 5:6. Niestety, nie odbył się planowany wcześniej mecz z Sokołem Kleszew, liderem jednej z dwóch grup IV ligi wielkopolskiej. Na przeszkodzie stanęła w głównej mierze sesja egzaminacyjna na wyższych uczelniach, w której udział bierze kilku zawodników szczecineckie-

go zespołu. W składzie Darzboru nie ma większych zmian w porównaniu z jesienią. Jak przekazał nam trener Leszek Pałka, większość zawodników pojawia się na treningach i sparingach. Do zespołu powrócił z wypożyczenia do koszalińskiej Gwardii Grzegorz Hałuszka. Trenuje też Maciej Jaroszyński, który zakończył grę w Gryfie Wejherowo. Problem jest z bramkarzami, bo Adriana Kowalskiego dopadła choroba wykluczająca go przynajmniej na jakiś czas z treningów i gry, a Marcin Stelmaszyński bardziej koncentrował się na obronie pracy magisterskiej niż na treningach. Stąd też z zespołem trenuje młody, bliżej nieznany golkiper. Cel działaczy na najbliższy czas, to znalezienie pieniędzy na uregulowanie długów, które pozwolą na odwieszenie licencji na grę w IV lidze. Miejmy nadzieję, że wszystko dobrze się skończy. Akademia Piłkarska młodzicy rocznik 1998: Nie tylko starsi piłkarze, ale także młodzi adepci nie zapominają o treningach zimowych. Grupa trenująca pod okiem trenera Rafała Glanca liczy 20 młodych graczy. Trenują trzy razy w tygodniu w hali. W weekendy często wyjeżdżają na turnieje. Podczas ferii ekipa ta będzie brała udział w tradycyjnym turnieju dla dzieci im. Stanisława Figasa. Po rundzie jesiennej rozgrywek KOZPN zespół Akademii plasuje się na 3 miejscu, ale jak powiedział nam trener Glanc, nie ustaną w walce o lepszą pozycję, łącznie z wygraniem swojej grupy wiekowej. Do wyróżniają-

cych się zawodników tej grupy zaliczyć można Mateusza Bartolewskiego i Karola Jabłońskiego. Jak powiedział nam trener Glanc jest jeszcze dwóch, trzech młodych graczy, którzy w niedługim czasie mogą dorównać wcześniej wymienionym. Akademia Piłkarska trampkarze rocznik 1997: Grupa liczy 25 graczy. Podopieczni Michała Ponichtery mimo, że grają w grupie trampkarzy, to są o rok młodsi od większości swoich rywali, stąd też w rozgrywkach KOZPN trudno im o punkty w starciach ze starszymi i silniejszymi rywalami. Mimo to, chłopcy ostro przykładają się do treningów i obiecują, że wiosną sprawią jeszcze nie jedną niespodziankę. Opiekun grupy w porozumieniu z Eugeniuszem Szybistym (byłym trenerem lekkoatletyki) postanowili jeden z czterech treningów przeznaczyć na doskonalenie elementów wytrzymałościowych i wprowadzić elementy treningu lekkoatletycznego, które mają znacznie zwiększyć siłę i wytrzymałość tych młodych graczy. Trener nie chciał wyróżniać żadnego z nich, gdyż jak powiedział, poziom poszczególnych zawodników bardzo się wyrównuje. Wzorem innych zespołów młodzieżowych w okresie zimowym drużyna uczestniczyć będzie w turniejach halowych. Bliżej początków okresu rozgrywkowego treningi zostaną przeniesione z hal na powietrze. Część druga raportu za tydzień.

w skrócie.................................................................... ***Finały powiatowe Igrzysk Młodzieży Szkolnej w minisiatkówce chłopców szkół podstawowych zakończyły się sporą niespodzianką, gdyż zwyciężyła drużyna ze szkoły w Starym Chwalimiu, która w ścisłym finale wyprzedziła kolejno SP nr 7 Szczecinek oraz SP Borne Sulinowo. ***W siatkówkę w  gimnazjach powiatu najlepiej grają w Bornem Sulinowie. Do wcześniejszego tytułu dziewcząt, teraz tytuł Mistrza Powiatu, dorzucili chłopcy (opiekun Temur Bałakari), którzy w finale w Barwicach wyprzedzili kolejno Gim. Barwice, Gim. Grzmiąca i Gim. nr 2 Szczecinek. ***Drużyna chłopców z ZS nr 1 im. KEN (opiekun Tadeusz Datta) została bezkonku-

rencyjnym triumfatorem Mistrzostw Powiatu w piłce ręcznej. W finale rozgrywek popularny „Ekonomik” ograł wyraźnie 22:12 ZS nr 3. Brązowe medale zdobyła ekipa I Liceum Ogólnokształcącego po pokonaniu 13:12 ZS nr 6. Za najlepszego gracza mistrzostw uznano Bartosza Fiedurka z drużyny zwycięzców. ***Piłkarze Wielimia rozegrali kolejny mecz kontrolny. Tym razem zagrali oni w Człuchowie z tamtejszym V-ligowym Piastem. Mecz, rozegrany systemem 3x30 minut, zakończył się triumfem zespołu szczecineckiego 5:3, dla którego po dwa gole strzelili Paweł Jakimiec i Bartosz Gersztyn, a jednego dorzucił Krystian Grzelak.

Istniejący od 2009 roku Gminny Klub Sportowy Grom Turowo, to klub typowo młodzieżowy, prowadzący pracę w dwóch sekcjach siatkówki chłopców (trener Joanna Gurtatowska) oraz koszykówki dziewcząt (trenerzy Marcin Gurtatowski i Marcin Pietrzak). W obu sekcjach trenuje około 35 zawodniczek i zawodników z Turowa i okolicznych miejscowości. Siatkarze to sekcja dopiero raczkująca, natomiast koszykarki są już na etapie sporego zaawansowania, stąd też młodszy (kadetki) zespół występuje z powodzeniem w Międzywojewódzkiej Lidze Gimnazjalnej, a  zespół starszy(juniorki) walczy w Środkowopomorskiej Lidze Kobiet. Ta druga drużyna w ramach swoich rozgrywek w miniony weekend (12 lutego) podejmowała w szkolnej hali dziewczęta z Miastka i Kołobrzegu. Oba mecze, jakie rozegrały koszykarki z Turowa za-

kończyły się ich porażkami, gdyż w tej lidze stają z reguły naprzeciwko znacznie starszych dziewcząt, często już kobiet. Tak więc odstają od rywalek głównie warunkami fizycznymi i mimo ambitnej postawy trudno im nawiązać równorzędna walkę. W pierwszym sobotnim meczu Grom uległ Basketowi Miastko 32:53 (4:6, 7:14, 9:12, 12:21). Drugie spotkanie z teoretycznie silniejszym rywalem, jakim była drużyna MUKS Kotwica 50 Kołobrzeg zakończyła się lepszym wynikiem dla Gromu, bowiem turowianki przegrały 61:72 (16:20, 16:19, 13;15, 16:18). W obu spotkaniach dla Gromu najwięcej punktów rzuciły: Anna Porzezińska 34, Olga Jankowska 29, Karolina Goreńska 18, Agnieszka Grochala 10. W trzecim meczu turnieju w Turowie MUKS Kotwica 50 Kołobrzeg pokonała Basket Miastko 60:35.

Trzy pytania do...

Andrzeja Krawczyka

prezesa Szczecineckiego Stowarzyszenia Miłośników Tenisa Stołowego

Jedno z waszych sztandarowych przedsięwzięć, Szczecinecka Liga Tenisa Stołowego przekroczyło półmetek. Jaka jest sytuacja w tych rozgrywkach? Sytuacja jest bardzo ciekawa. W I lidze prowadzi ALFA PLUS, ale z minimalną przewagą nad trzema kolejnymi zespołami IRGĄ, TIMEXEM i DALBETEM. Te cztery drużyny do końca będą między sobą walczyć o czołowe lokaty. W II lidze zdecydowanie prowadzi IRGA II, która wyprzedza najmłodszy zespół rozgrywek ULKS ŻÓŁTNICA, gdzie grają min. dwie dziewczyny. To miejsce ULKS nie jest niespodzianką, bowiem Żółtnica znana jest z bardzo dobrej pracy z narybkiem pingpongowym. Głównie za sprawą Dariusza Żelaznego. Kolejne lokaty zajmują MATRIX i PZU. Dla przypomnienia w I lidze gra 6 drużyn, w II 8 zespołów. Gramy w każdy poniedziałek i środę, aż do 16 kwietnia. W ostatnim czasie sporo mówiono o  podziale pieniędzy z tzw. targowisk. Czy twój klub też będzie aplikował o te środki? Oczywiście. Gramy przecież w III lidze seniorów, wciąż z szansami na awans do II ligi i nasza dyscyplina

foto:Zbigniew Ponichtera

foto:Zbigniew Ponichtera

Środkowopomorska Liga Koszykówki Kobiet

jest chyba dostrzegana w Szczecinku, więc o te środki będziemy aplikować. Szkoda tylko, że Rada Miasta przesunęła podział tych pieniędzy dopiero od lipca, bo będzie ich znacznie mniej do podziału na pozostałe kluby. Tak ogólnie szkoda i źle się dzieje, że sport seniorski w naszym mieście nie jest w jakimś stopniu finansowany z  budżetu, choćby wzorem Koszalina czy Kołobrzegu, gdzie na sport kwalifikowany łoży się znaczące kwoty. Na młodzież pieniądze jednak dostaliście. Tak. Tutaj muszę zaznaczyć, że pod tym względem nasze miasto może służyć za wzór. Podział pieniędzy na sport dzieci i młodzieży jest bardzo dobry. Jest tyle sekcji i klubów, które je dostają. Daleko szukać drugiego takiego miasta. Oczywiście, podział jest zróżnicowany w zależności od potrzeb. Ja z tego, co dostałem, jestem zadowolony. Mamy na sprzęt, na wyjazdy, na turnieje, na zorganizowanie obozu i to jest to, co jest najważniejsze i bardzo mnie to cieszy. Dlatego też zapraszam wszystkich młodych ludzi do lat 18, na treningi sekcji młodzieżowej w każdy poniedziałek i środę od godz. 17.30 do hali Ślusarnia.


Prowadzimy dermokosmetyki Vichy, Bioderma, La Roche-Posay i wiodących marek polskich. W sprzedaży również leki homeopatyczne. Bezpłatna wymiana glukometrów i penów do insuliny. Apteka udziela informacji na temat tanich odpowiedników drogiego przypisanego leku.

Przed użyciem zapoznaj się z treścią ulotki dołączonej do opakowania, która zawiera wskazania, dane dotyczące działań niepożądanych i dawkowania oraz informacje dotyczące stosowania produktu leczniczego bądź skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą, gdyż każdy lek niewłaściwie stosowany zagraża Twojemu życiu lub zdrowiu.

REKLAMA

. . . .

Polecamy bogatą ofertę leków gotowych, suplementów diety, na zamówienie, leki recepturowe i import docelowy.

554 / 17 lutego 2011  

554 / 17 lutego 2011